Forum konie »

Laicy o koniach

Muszę  😁

instruktor: jak nazywa się ten 'pasek' ?
młoda adeptka: ee.. y ... nie wiem.
ja (z sąsiedniego boksu) : PUŚLISKO!!
instruktor: więc jak się nazywa??
adeptka: ŚCIERNISKO!!!
🙇 🙇
zwijałam się ze śmiechu  🤣
Ja jakiś czas temu patrzyłam na jazdę rekreanta, po czym usłyszałam wiejący paniką krzyk "spadło mi sprzęgło!"  👀
Okazało się, że koleś zgubił strzemię  😎
My w stajni w zeszłym roku mieliśmy bardzo sympatycznego kolege (nazwijmy Go X)- laikiem nie był, raczej gawędziarzem jeździeckim ze znikomą wiedzą o koniach natomiast z przekonanym, ze jest alfą i omegą w tym temacie. Nigdy nie dał się przekonać, że nie ma racji. Jego teksty stały się legendą w naszej stajni 🙂 bardzo często go wspominamy, "niestety" przeprowadził się ze swoja kobyłą do stajni "naturalsowej"...

A oto kilka z jego pomysłów:

Jego koń zmienia nogi w kłusie
Koń po jeździe moze rozstępować się w boksie
W terenie jak koń za szybko galopuje to zawsze można pojechac kontrgalopem.
Jak na jego konia założy się siodło ujeżdzeniowe to sam podstawia zad (ot taki cudowny wpływ ujeżdżeniówki)
Koniom nie zakłada się ochraniaczy ani derek - bo konie na stepie nie miały ( na co moja odpowiedź brzmiała: A czy Jaskier wygląda jak koń ze stepu??)
Konie trzeba karmić o regularnych porach - jeżeli spóźniesz się o 10 minut to od razu zalewają je kwasy i dostają wrzodów.
Jak koń nie daje się złapać na pastwisku to znaczy, ze potrzebuje intymności i trzeba go tam zostawić w spokoju.


Na dodatek czytał instrukcje smaru do kopyt z opakowania i nie wiedział gdzie są koronki (skojarzyło mu się z głową)

Scała stajnia bardzo za nim tęskni 🙂
Jaskierkowa bardzo bym chciała poznać tego pana, bo po prostu zniszczyłaś mnie tekstem o ujeżdżeniówce ^^. Mamy u siebie podobnego - hmmm... no może nie podobnego, ale mi się skojarzył. Chodzi o to, że facet ma pojęcie o koniach, srebrna odznaka - można by pomyśleć - nic do zarzucenia? A jednak... Pan, jak sam twierdzi, potrzebuje posłusznego konia, bo nie ma cierpliwości się pieprzyć, jak koń się czegoś boi i dlatego czasem szarpie... Hm... Nie wnikam. Ostatnio nawet próbował nieproszony prowadzić jazdę mojemu trenerowi!  😁 Pozazdrościć  😁 😁 Np planował zakup pewnego konia, ale chciał poczekać, aż sprzedawca spuści trochę z ceny. Kiedy moja koleżanka zdecydowała się na zakup owego konia, on wsiadł w auto i pojechał po niego dla siebie. Przed wyjazdem zaszedł do mojej koleżanki i zaczął jej tłumaczyć, że kupuje go bo ona go nigdy nie widziała i się do niego nie przywiązała - a on NA NIM SKAKAŁ. A ona NIE! I dlatego nie może kupić tego konia! xD  🙇 🙇 🙇 Ehh w sumie zrobiłam  🚫 także przepraszam...
Konie trzeba karmić o regularnych porach - jeżeli spóźniesz się o 10 minut to od razu zalewają je kwasy i dostają wrzodów.

A nie trzeba karmić koni o regularnych porach?
[quote author=jaskierkowa link=topic=1046.msg680657#msg680657 date=1282219355]
Konie trzeba karmić o regularnych porach - jeżeli spóźniesz się o 10 minut to od razu zalewają je kwasy i dostają wrzodów.


A nie trzeba karmić koni o regularnych porach?
[/quote]
trzeba ale nie z taką dokładnością, są przypadki koni które nauczone jeść o jednej godzinie, potrafią z jeźdźcem z terenu wrócić na obiad.
na zawodach to też kłopot. kwasy nie zalewają. wrzody tworzą się podczas dużego wysiłku bo żołądek zmienia jakoś kształt i podchodzą do wrażliwszych części. w każdym razie coś w ten deseń, dość dawno o tym czytałam.
Tłumaczyłam ostatnio różnicę między ogierem a wałachem dziewczynkom z sąsiedztwa, ale chyba nie za dobrze mi poszło ; Dziewczynki dzień później zadały mi bowiem pytanie: "A pani koń też był ogierem, a później wychowała go pani na wała, tak?".
ostatnio dziewczyna miszkająca obok naszej stajni przyszla popatrzec na nasze konie jak sie pasły i mówi: to są konice prawda? a jak sie nazywa facet konia? Rumak?  Leżałam i kwiczałam  😵
Obóz jeździecki, jazda pierwszej grupy, jadę sobie stępem na padok, za mną na kucach, które jeszcze niedawno śmigały L-ki, ale z powodu wyrośnięcia zawodniczki trafiły do szkółki, jadą sobie wesoło dwie posiadaczki brązowych odznak, startujące już regularnie w zawodach (nie wiedziały, jakiej grupy są ich kuce i co to foula) i dyskutują z trzecią koleżanką idącą koło nich. Przyjmijmy, że te na koniach to Zosia i Basia, a ta obok - Kasia.
Kasia: Ejj, a wy umiecie już zbierać konie? (z nabożną czcią w głosie)
Zosia i Basia: No pewnie, że tak!
Kasia: A jak to się robi?
Zosia: Jedziesz i musisz ciągnąć za wewnętrzną wodzę, a zewnętrzną mieć luźną, to się zbierze.
Basia: No co ty, głupia jesteś?! To nie tak!
Zosia: A jak?
Basia: Musisz na przemian ciągnąć za prawą i za lewą, taką tarkę robić.
😵
Powiedziałam wtedy do kobyły, że powinna się cieszyć ze mnie na grzbiecie. A więc z Bogiem, moje drogie, lećcie zbierać swoje konie. I pamiętajcie! Zero łydki, zero dosiadu, tylko tarka, a już za tydzień możecie spokojnie wbijać na GP. Anka ze swoim Salinero będzie wam bić pokłony.  🏇
Mama przegląda pytania na srebrną odznakę:

M: Opisz najczęśniej spotykane wady nadgarstka.
J: No to nadgarstek z kozińcem i cofnięty.
M:  🤔?
J : no...
M: A jak to wygląda?
J: (niewiele myśląc wyciągnęłam rękę i próbowałam na łokciu to pokazać, ale średnio mi wychodziło  :wysmiewa🙂
M: Ale to jest łokieć, nie nadgarstek.
J: no ale u konia nadgarstek jest drugim stawe od dołu, to tak trochę jak u nas łokieć...
M: A!! to o konia nadgarstki chodzi??
J:  😵


I jeszcze było pytanie, nie pamiętam jakie, bądź co bądź odpowiedź brzmiała m.in. nie zawracać z koniem w miejscu.

M: ale....ale jak to? Że z przeczepą nie zawracać w miejscu? 🤔

😂

Obóz jeździecki, jazda pierwszej grupy, jadę sobie stępem na padok, za mną na kucach, które jeszcze niedawno śmigały L-ki, ale z powodu wyrośnięcia zawodniczki trafiły do szkółki, jadą sobie wesoło dwie posiadaczki brązowych odznak, startujące już regularnie w zawodach (nie wiedziały, jakiej grupy są ich kuce i co to foula) i dyskutują z trzecią koleżanką idącą koło nich. Przyjmijmy, że te na koniach to Zosia i Basia, a ta obok - Kasia.
Kasia: Ejj, a wy umiecie już zbierać konie? (z nabożną czcią w głosie)
Zosia i Basia: No pewnie, że tak!
Kasia: A jak to się robi?
Zosia: Jedziesz i musisz ciągnąć za wewnętrzną wodzę, a zewnętrzną mieć luźną, to się zbierze.
Basia: No co ty, głupia jesteś?! To nie tak!
Zosia: A jak?
Basia: Musisz na przemian ciągnąć za prawą i za lewą, taką tarkę robić.
😵
Powiedziałam wtedy do kobyły, że powinna się cieszyć ze mnie na grzbiecie. A więc z Bogiem, moje drogie, lećcie zbierać swoje konie. I pamiętajcie! Zero łydki, zero dosiadu, tylko tarka, a już za tydzień możecie spokojnie wbijać na GP. Anka ze swoim Salinero będzie wam bić pokłony.  🏇


Miałam coś podobnego.... Byłam w terenie z instruktorką, kumpelą i właścicelem stajni. Kupmela laik  krótko jeździła ale podstawy galopu ma. Teren stępo-kłus. Jade z instruktorką z tyłu gadamy coś o nowej klaczy. Ostatni stęp, na długiej wody. Kumpela z właścicielem przed nami. Facet zaczą jej tłumaczyć, ( startuje w zawodach skokowych) Jak rozluźnić i zebrać konia"na tarkę". Gdy z intruktorką zaczęłyśmy jego i przy okazji kumpelę uświadamiać , że po pierwsze to ganasz po drugie to inaczej "troszkę" się robi.... Facet doznał lekkiego szoku 😲 😲. Oj a nie zapomnę jeszcze jak chciał swojego8 letniego syna nauczyć jeździć kłusem wysiadywanym. Wziął sznury i chciał go do siodła przywiązać.  👍 Chociaż to już mogło być niebezpieczne a nie śmieszne....
Ale wiecie Stara ruska szkołła ;p
Szalonakobyła to z sznurem to by było dobre dla mnie żebym nie uciekła z siodła 😁
Szalonakobyła to z sznurem to by było dobre dla mnie żebym nie uciekła z siodła 😁

No jemu to to chodziło chyba... Żeby się dzieciak trzymał hahhaha  😁
A jak sznurki były by różowe i błyszczące to już pełen lans.  😍 😍 😍
To mój były obstruktor przywiązał dziewczynę sznurkami do siodła i wsadził jej kij od miotły za lecy, żeby siedziała prosto 🤔zok:
To mój były obstruktor przywiązał dziewczynę sznurkami do siodła i wsadził jej kij od miotły za lecy, żeby siedziała prosto 🤔zok:

Ja jak zaczynałam to też miałam kij za plecami i słome między kolanem a siodłem, żeby kolanami się siodła trzymać.
A kij po to żeby mieś ręce zgięte w łokciach 🙂
[quote author=szalonakobyła link=topic=1046.msg681694#msg681694 date=1282312115]


słome między kolanem a siodłem, żeby kolanami się siodła trzymać.

[/quote]

Jak ja coś takiego czytam to mi się serce kraja  🙄
[quote author=szalonakobyła link=topic=1046.msg681694#msg681694 date=1282312115]


słome między kolanem a siodłem, żeby kolanami się siodła trzymać.



Jak ja coś takiego czytam to mi się serce kraja  🙄
[/quote]

Dlaczego?????

U nas jak zaczynałam w perwszej stajni hoho czasu temu to wszycy tak musieli mieć. Wiesz każdy instruktor ma swój sposób.
szalonakobyła, bo generalnei zasada jest taka, żeby się kolanami NIE trzymać...
Przepraszam a to między kolanem a siodłem może być przerwa na włożenie ręki tak? no ciekawe, bardzo ciekawe. Tyle lat nauki poszło na marne bo uwaga. Trzeba jeździć z kolanami odstawionym io konia jak skrzydełka.
Dzięki za oświecenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak zaczynałam jeździć dobre 15 lat temu mój pierwszy instruktor kazał wkladać banknoty miedzy kolano a siodło. Działało, nie powiem... 🙄
Jezeli "tyle lat" jezdzilas z kolanami zacisnietymi na koniu, to nie mialo co pojsc na marne, bo to lipa a nie nauka była.
szalonakobyła chodzi o to żeby trzymać się w siodle, kolana mają przylegać, ale nie ściskać kurczowo siodła kolanami 😀iabeł: chyba o to chodzi
Nie zaciśniętym ale trzeba , przykłądać kolana.
Ale sie usmiałam, naprawdę.
szalonakobyła, kolano ok ma byc przy siodle, absolutnie nie odstawać. ale to czy kolano jest przy siodle czy nie zalezy od ułożenia CAŁEJ nogi. przyciskając kurczowo kolana tylko sie usztywniasz, a nie o to chodzi...

Nie zaciśniętym ale trzeba , przykłądać kolana.


Jak nie zacisniesz to ci chyba słoma wypadnie spod tego kolana? 🤣


znaków interpunkcyjnych tyle naraz wciskac nie musisz, bo ci sie klawiatura zepsuje, jeden wystarczy 😉
Ale przeciesz nie robi się tego jakby się chciało coś kolanami zgnieść ale dołożenie. Naprawdę, żeby słoma nie wypadła, wystarczy przyłożyć.
Sęk w tyk, że sztuka przyłożenia kolana do siodła leży w ułożeniu całej nogi, która powinna być wygięta w stronę siodła i w tedy kolano przylega do poduszek, a  palce automatycznie ustawiają się do konia.
Nie jest to takie łatwe jakby się mogło wydawać, ja dopiero to opanowuję, a przynajmniej w galopie i ćwiczebnym ;D
ushia, ja tylko napisałąm o 'genialnym' pomyśle instruktora, jeden kazał jeździć ze słoma, inny z banknotami...  nie musisz być od razu uszczypliwa.
CO? Słowem się do ciebie nie odezwałam  🤔
przepraszam Panie, nie chcem przeszkadzać w twórczej dyskusji ale robicie big  🚫  🤬 🤬
To wstaw jakas historyjke, zeby go zakonczyc  😎
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się