Forum konie »

Szukam ośrodka na Ukrainie

Cześć, mam kobyłkę, która przez PZHK została uznana jako wynik dzikiego krycia. Jej mama to ukraińska klacz która przyjechała z Kijowa w momencie, gdy wybuchła wojna. W momencie przewozu koni do Polski, właścicielka mamy mojej kobyłki, nie wiedziała, że klacz była kryta. Jedyne co mamy, to papiery matki do wglądu i późniejszą informację, że była kryta trakeńskim kasztanowatym ogierem. Mama ma na imię Kamelia, 2017r. (o.Kahor 2008 po Godolphin; m. Abba 2001 po Babujin 1992) - a przynajmniej tak przetłumaczono bo ogiery znajduję nie jako Kahor, a Kagor, czy Babujin to Babuin.
Z papierów wynika, że ośrodek z którego pochodzi mama to Konno-Sportyvnyi Klub Praim PP. - udało mi się ustalić adres, idąc po kodzie identyfikacyjnym 35877569 - Ukraine. Kyiv. 34 Of. 1 Vul. Olenivska. Niestety adres mailowy i telefon są w rejestrze zamazane, a wchodząc na mapę Kijowa, adres przenosi do bloku mieszkalnego, ośrodek nie wyświetla się mi nigdzie na mapie, nie widzę żeby miał profil na tt, ig, fb. Może ktoś coś wie na temat tego ośrodka, albo wie gdzie mogę poszperać.
Badanie genetyczne i tak będę wykonywać, tylko co potem? Telefon do PZHK, żeby pomogli? Z tego co wiem krakowski oddział nie chciał pomóc właścicielce matki mojej młodej, tylko z góry uznał że to dzikie krycie, chociaż ta jak najbardziej chciała pokryć koszty badań. Boję się że jak przedzwonię do Malborka, będzie to samo.
Od czego by tu w sumie zacząć? Badania? Telefon do PZHK? Próby znalezenia ośrodka samodzielie?
Generalnie chciałabym po prostu wiedzieć z jakiej linii jest moja młoda. Trochę użytkowo, trochę z ciekawości. Też jeśli kiedyś ją zaźrebię, to chciałabym żeby źrebak miał wpisane coś więcej niż tylko NN od strony matki.
Młoda też ma ciekawą genetykę - to ciemny kasztan w siwiźnie, gdzie owa siwizna to rabicano z sabiano - mamy plamę na brzuchu, dość szeroką odmianę na głowie, która nachodzi na chrapy z jednej strony, z kolei siwizna układa się wyraźnie w prążki na żebrach, a do tego mamy skunksi ogon. Być może właśnie maść idzie z ojca. Jest ostatnio trochę ogierów, które dają takie malowania. Głównie są to KWPNy, holsztyny, zangershide, ale mignął mi też jakiś urh. Trakena nie widziałam, ale często te maści są ukryte kilka pokoleń ...


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się