To nie tak źle z moją pamięcią 😉 zatyka się nawet od dobrze rozmoczonych? Karina7 konie z Cushingiem lubią ponoć kolkować z niczego, więc chyba ciężko zakładać od czego tym razem. Lepiej nie podawać skoro wet tak stwierdził, może posmakuje jej jakaś pasza 🙂 co u Was?
jest fatalnie, położyła się i nie miała siły wstać🙁 obiła głowę🙁 Podali jej narkoze i przywieźli na wózku do boksu obitego gąbką i będą próbować podnosić na dźwigu... Nie wiem co robić,Ona tak walczyła, próbowała wstać 🙁
jestem bardzo zdenerwowana bo przyjechałam do szpitala a ona leżała, nikt jej nie pomagał, obiła się strasznie.jedzenie nie ruszone, siano też nie. Udało mi siè ściągnąć Dr. Samsela to on zadecydował ją przenieść ją do tego obitego boksu.Kazalali mi jechać do domu, nie długo tam jade...
Rany 🙁 To masakryczny widok, koń tak strasznie chce wstać a nie może. Człowiek też nie bardzo ma jak pomóc, nas było dziesięciu i nie daliśmy rady. Dobrze że mają tam dźwig ale przecież musicie wrócić do domu. Moneta nie może wstać tyłem, przodem tak walczy, że potrafiła nam się dość spory kawałek na wybiegu przeczołgać. Jak to u Was jest? Ogólnie nie daje rady się podnieść czy z tyłem ma problem? U nas jest też problem z położeniem się na mostku, musze ją podpierać. Ma jakieś problemy z nogami? Jak chodzi to kuleje albo porusza się inaczej niż zwykle? Masakra, będzie pewnie zmęczona bardzo tymi próbami podniesienia się 🙁 ciekawe czy jedzenia nie ruszyła bo coś znowu z brzuchem się dzieje czy położyła się i nie miała jak wstać. Tam nie ma dyżurów w święta, że nikt nie słyszał jak miota się po boksie? 🙁
oni podobno wiedzieli ale ludzi nie było, zadzwoniłam do dr.samsela i sam przyjechał i od razu poszło. Postawili ją , ledwo stoi. Ona przodem próbowała,zadem nie dawała rady. Ja myślę,że ona długo leżała,a jedzenie wstawili i tyle.
O matko, jakbym widziała swoją, która próbuje wstać🙁 Trzeba mieć wbite haki w suficie i grube taśmy. Może ten zad jej podtrzymywać na taśmie, wyłożyć czymś miękkim i szerokim, żeby nie uciskało. A nie ma anemii ? Dostaje probiotyki, żelazo?
O Jezu🙁 3 miesiące temu to przechodziłam. Może ona jeszcze powalczy...Może coś na wzmocnienie? Jeżeli , jeżeli , kurcze ciężko mi to pisać, juz nic nie da się zrobić, to bądź przy niej.
Ja właśnie dlatego nie wiozłam mojego niewstającego konia do kliniki. Byłam przekonana, że nikt jej nie pomoże i widzę, że miałam dobre obawy. Karina7, z niewstającym koniem da się pracować i prowadzić rehabilitację, żeby było lepiej. Nie wiem ile Twój koń ma lat, ale trzeba poszukać przyczyny i z tym powalczyć trochę, to się nie bierze znikąd. My walczymy już dziewiąty miesiąc, koń ma uszyte specjalne pasy w których stoi całą noc w boksie, mamy wybudowany cały system do podnoszenia. W uproszczonej wersji można takiego konia po prostu postawić, żeby się nie kładł. I diagnozować.
Gdybyś się zdecydowała postawić konia w pasach i miała jakieś pytania, to pisz śmiało. Niestety bardzo bliski mi temat, właściwie moja codzienność. Trzymaj się 🙁
U mnie koń po obrzęku/uszkodzeniu rdzenia kręgowego i uszkodzeniu nerwów na całej prawej stronie, przednia noga i zad, także stawianie tego konia to był dramat. Poobijana, poobdzierana, opuchnięta. Jak się nam kładła w boksie na początku, to podnoszenie jej zajmowało 4-5 godzin, a jak się udawało, to była tak wiotka, że w kilka osób trzymaliśmy ją przyciśniętą do ściany. Weci kazali usypiać. W trakcie wyszło, że nie potrafi wstawać z prawej strony, więc przewalaliśmy ją na drugą stronę. Aktualnie w boksie stoi w tych pasach, wyciągarka jest elektryczna, podpinamy ją na hak i w górę jedzie. Pracujemy ciągle nad tym zadem.
Robaczek M., u Was też już jakiś patent powstał?
-edit- co do walenia głową w ścianę - na około dawaliśmy big bagi ze słomą/trocinami/ czymkolwiek co było pod ręką, żeby zabezpieczyć teren..
Tylko to było 20cia lat temu i wciągarka miała udźwig do 1 tony. W stajni nad koniem była belka drewniana, przez to przerzucony łańcuch i wciągarką się go podnosiło. Pasy mielismy podobne do Rox. Potrzebne były 2 osoby bo trzeba było pilnować, żeby zad nie wyśliznął się do tyłu i żeby koń z uprzęży nie wyjechał. Ale nie szalała przy podnoszeniu, jak kopyta już załapały podłoże to próbowała stać, pas ją podtrzymywał zawsze. Było ciężko, 2 miesiące podwieszania. Podkładania kostek słomy z boku, żeby mogła się oprzeć przy leżeniu i żeby na mostku leżała. Ale jak mówiłam, to było 20 lat temu. Teraz to może i możliwości już inne.
Karina7, przepraszam, że to napiszę, może się to tu nikomu nie spodoba, ale jeśli lekarze mówią, że humanitarnie byłoby uśpić tego konia, to może jednak lepsza byłaby eutanazja. Ja byłam na Służewcu z moimi końmi parę razy, mam jednego po skręcie. Mimo różnych opinii mam duże zaufanie do Dr Samsela, który operował dwa z moich 4 koni. Gdyby mi tak powiedział, to bym jednak uśpiła.
Ja uważam że eutanazja to ostateczność, że już nic nie można zrobić, że zwierzę się poddało i cierpi, dopóki tak nie jest, warto walczyć. Musisz zapytać samą siebie, patrząc na Gandzie, jaką decyzję podjąć.
na razie została postawiona,zostaje na noc w uprzęży. Musimy czekać do rana co dalej. Ona walczy próbuje wstawać przodem ale nie ma siły. Słaba kondycja jej tego nie ułatwia. Jakiś pomysł by lepiej przyswajała pasze i zyskała siły?
na razie została postawiona,zostaje na noc w uprzęży. Musimy czekać do rana co dalej. Ona walczy próbuje wstawać przodem ale nie ma siły. Słaba kondycja jej tego nie ułatwia. Jakiś pomysł by lepiej przyswajała pasze i zyskała siły?
Ciepła, gruba derka. To na prawdę pomaga słabym chuderlakom.
ona ma siłę walczyć,widać to po niej. Jak leżała to próbowała przodem wstawać. Cały czas ma duży apetyt. Je bardzo chętnie. czekamy... Było tak dobrze już, chce dla niej jak najlepiej pomóc jak tylko mogę.. Myślałam,że po świętach wróci do domu a tu.. 🙁
Karina7, Trzymam kciuki, da radę, moja była starsza, pokonały ją że tak powiem, skutki uboczne leczenia, ale twoja da rade, dobrze że walczy, mojej wet kazała dodawać do posiłków olej, bo to czysta energia.