Klacz wraca w tym tygodniu do domu. Podobno już się 10 razy podniosła. 😉 Jestem na etapie szukania jej towarzystwa,wraca do naszej przydomowej stajni. 😉
było tak dobrze 15 razy sie podniosła, miała jechać do domu 🙁 Towarzystwo załatwione.... a dzis w nocy znowu nie mogła się podnieść,musieli jej pomóc bo już nie miała siły 🙁 Jakieś pomysły co to może być?
O rany 🙁 Skoro jesteście w klinice to ja bym zapewne sprawdziła wszystko od strony ortopedycznej, nogi, grzbiet. Skoro wcześniej nie miała żadnych problemów z nogami i tak nagle pojawił się problem ze wstawaniem to możliwe że coś jej się poprzestawiało i uciska gdzie nie trzeba (mogła się uszkodzić np pry wstawaniu jak była osłabiona, zle się ułożyła i coś poszło). Może jakiś fizjo może na Was rzucić okiem?
Przepraszam, że będę brutalna, ale może to już wiekowa słabość. Raz lepiej, raz gorzej, ale generalnie równia pochyła, tak jak ze starszymi ludźmi? Pojadła lepszą paszę, leki działały, trzymało ją to wszystko w kupie i stąd poprawa. Nic konkretnego nie zostało zdiagnozowane, nikt nie ma pomysłu. Od razu mówię, że sytuację znam na tyle ile przeczytałam tu. Nie chce się mądrzyć, nie mówię, że moja opinia jest słuszna ale w całej swojej chęci walki o konia, proszę Cię, pamiętaj, że w pewnym momencie najlepszą decyzją jest przestać walczyć za wszelką cenę. To jest bardzo cienka i płynna granica, której ja niestety nie potrafiłam dostrzec, czego bardzo żałuję do dziś. Życzę wam jak najlepiej, trzymam kciuki za was i za to, żeby moje słowa w g***o się obróciły. :kwiatek: :kwiatek:
Ona jest naprawdę cudotwórcą i chociaż doradziła mi uśpienie Kasty to wiem, że miała racje i nie owijała w bawełnę, mówiła jak jest, naprawdę można na nią liczyć :kwiatek:
jestem u Gandi kilka godzin rozmawiałam z Panią dr. Stało się to rano,tarzała się i zaklinowała.próbowała kilkanaście razy się podnieść i już nie miała siły. Podnosili ją za ogon,czyli pomagali i wstała.
Nooo to skoro się zaklinowała i próbowała wstać to pewnie się zmęczyła i dlatego miała problemy. Pokaż koniecznie jaką konstrukcje zrobicie 🙂 jeśli nie masz pasów to polecam firme, która szyła szelki dla Melki rox. Zamówiłam w piątek na wymiar, jutro mają być u nas. Jeśli można wiedzieć, to co dr Biazik powiedziała na Wasz przypadek?
Zaklinowanie to całkiem inna broszka. Mi zaklinowała się kobyła o ścianę boksu, ani wstać, ani przekulać się na drugi bok. Przez godzinę próbowałam ją sama odciągać lub próbować obrócić jak sama podejmowała próby. Jak zrobiła się przyzwoita godzina, tj. 6 rano, zadzwoniłam do sąsiada po pomoc, obróciliśmy ją. Sama po chwili wstała, ale była cała zdrętwiała, prawie godzinę jeszcze powłóczyła nogami, a to był silny, niestary i zdrowy koń, a co dopiero mówić o osłabionej babci, że po takiej walce trzeba było jej pomóc.
Karina7 Jak to zaklinowanie to faktycznie nie ma co panikować. Kiedyś w dużym boksie zaklinował nam się kuc. Jak weszłam do boksu był mokry jak ściera i zdyszany,musiał właśnie wielokrotnie próbować wstać. Odciągnęłyśmy go z przyjaciółką trochę i bez problemu sam wstał. Zaklinował się w sposób wydawałoby się mało realny,bo po prostu przy ścianie jednej leżał, nie widział zupełnie nic i pewnie jego orientacja przestrzeni boksu w amoku nie zadziałała. A pani Ania Biazik to bardzo sympatyczna weterynarz, trzymam kciuki,może coś wymyśli 🙂
Według mnie nie jest tak słaba jak na początku,ma energii bo to widać. Przechodził koń obok boksu to podgryzała. 😉 cały czas by jadła,zastanawiam się czy z 3 posiłków nie zrobić 4-5 posiłków.
Jedna Pani ze szpitala zasugerowała mi,że już za dużo zainwestowałam w nią i za dużo jej dałam szans.Przykro się zrobiło. 🙁
Czekam nas trudny weekend w domu próby przerabiania boksu dostosowania w razie "w" do podnoszenia. 😉 trzymajcie kciuki dalej zqza Gandzie, bardzo Wam dziękujemy za każdą pomoc.
Wprowadzenie 4-5 posiłków zamiast 3 to bardzo dobry pomysł. Jeżeli tylko masz możliwość podzielenia dziennej dawki pasz treściwych w ten sposób to jest to najlepsza opcja. Im mniejsze porcje a częściej, tym lepiej.