Forum towarzyskie »

Zero waste - jak żyć bez śmieci

kolebka, też miałam te rozterki co Ty, w końcu kupiłam kubeczek z Rossmanna z firmy Facelle - bo tani (względem innych kubeczków) i nie żal by było, jakbyśmy się nie polubili 🙂 Jestem zadowolona! 😀
kolebka zmywasz tusz do rzęs żelem do twarzy? Ale jak?  👀

No i jak jest z kwestią higieny w przypadku takich wacików? Ja codziennie wieczorem zmywam makijaż dwoma wacikami - po jednym na oko. No ok, mogłabym je później umyć mydłem antybakteryjnym tak jak pędzle do makijażu, ale myślę że w procesie schnięcia i tak będą namnażać się bakterie  👀 jednak bałabym się o oczy. Wiem, że można je prać w 60 stopniach, ale takie pranie po każdym użyciu jest dla mnie nierealne 😉

smartini piękne!  😜 szkoda że od strony użytkowej zupełnie nie dla mnie  😁 ale spróbuję chyba z takimi kamyczkami w opakowaniu po odżywce, może się sprawdzi 🙂
smartini, właśnie umknęło mi. Bardzo fajnie to wygląda 🙂
smarcik ja jestem trochę YOLO, bo pędzle i gąbeczki myję zwykłym mydłem  😂  Nie mam skłonności do podrażnień ani skóry ani oczu, nawet teraz w trakcie kuracji Izotekiem.

A oczy myję żelem w trakcie mycia twarzy  😁 myję całą twarz, myje oczy, spłukuję, wycieram twarz, biorę wacik i płyn micelarny, domywam wszystko 🙂
Rany, ja nie byłabym w stanie zmyć tuszu w ten sposób  😁 żeby nie było - próbowałam w jakichś tam awaryjnych sytuacjach i nieeee, nie do życia, rano budzę się jak panda  🤔wirek:

Pędzle myję mydłem protex, sprawdza się i jest tanie  😁
Ja też muszę najpierw porządnie domyć twarz zanim sięgnę po wacik. Mam wrażenie, że żadnymi mleczkami i płynami nie domyję skóry, mimo że mocno się nie maluję. Podkład, puder, róż, maskara. Najchętniej myję twarz i oczy mydłem (aleppo, marsylskie) - wtedy mam dopiero wrażenie, że skóra jest domyta. Dopiero potem płyn micelarny. Po umyciu oczu mydłem nie mam śladów tuszu na waciku.
ja delikatnie zmywam mleczkiem fitomedu oczy, zostawiam je tak przetarte mleczkiem, biorę prysznic, a dopiero potem myję twarz żelem i wszystko schodzi. Wodoodporne i inne. Te żele fitomedowe zawsze mi wszystko domywają i nie ma nic na waciku, więc wacików używam tylko do oczu 😉 Ale to też chyba opcja nie dla mnie. Twarz wycieram ręcznikiem jednorazowym, bo ręcznik bym musiała prać codziennie :/
Ja przeważnie mam niewielką ilość makijażu więc dwufazowy płyn miceralny mi w zupełności wystarcza (potem myję twarz dodatkowo), jak mam więcej to zmywam olejem (przeważnie kokosowym). No i pytanie, spierał ktoś oleje z takich wacików? Bo przyznam że kiedyś próbowałam nie używać do tego wacika tylko mięciutkiego ręcznika i po kilku razach był strasznie tłusty a po praniu w pralce od tego oleju robił się turbo nieprzyjemny :/
smartini ja zmywam wszelkie oleje, kremy, maseczki gąbką (taką, co zasycha). Świetnie się dopiera zwykłym mydłem.
espana, ooo, dobry pomysł 😀
Ja przeważnie mam niewielką ilość makijażu więc dwufazowy płyn miceralny mi w zupełności wystarcza (potem myję twarz dodatkowo),


No właśnie! Najpierw płyn dwufazowy a dopiero potem mycie twarzy, prawda?  😉 Jakoś nie wyobrażam sobie robić tego w drugą stronę i po myciu twarzy paćkać ją jeszcze jakimiś dodatkowymi "zmywaczami" - przecież one zostają na skórze brrr. Po myciu używam kremu na czystą twarz 🙂

Swoją drogą dwufazowy płyn jest genialnym wynalazkiem, świetnie zmywa wodoodporne kosmetyki (moje ulubione to Mixa i Ziaja).


Po umyciu twarzy mydłem mój tusz pozostaje w stanie nienaruszonym - korzystam z tej opcji np na wyjazdach, kiedy w ogóle nie używam kosmetyków oprócz tuszu, a z racji upału, brudu itp twarz myję kilka razy dziennie  😀
smarcik, jakie bakterie miałby się namnażać? Zwłaszcza jak to normalnie wysuszysz, a nie będziesz trzymać wiecznie wilgotnej 🙂
smarcik, nie no, jak czasem zapomnę, to najpierw myję twarz jak się kąpię a potem domywam płynem :P nie jestem ortodoksem 😁 ten płyn co mam jest fajny, nie mam poczucia, że coś mi zostało na twarzy
smarcik hahaha ja mam dokładnie na odwrót 😀 aplikuje krem jak po przetarciu płynem skóra trochę obeschnie. W ogóle bez tego płynu mam taką ściągniętą skórę, nawet jak się wysmaruję masłem shea.
A czy któraś z Was zmywa olejkiem?
Ja używam już 3 buteleczkę oleju ze słodkich migdałów i nie ma nic lepszego do zmywania makijażu. Do tego zero wacików - zmywa się palcami/dłońmi. Potem umyć buzię żelem/pianką i gotowe. Zero śmieci 😉
Fokusowa, no ja, albo kokosowym albo z pestek awokado 🙂 i też 'myję' samym olejem, wszystko się pięknie rozpuszcza tylko potem czymś to muszę spłukać/zdjąć z twarzy
Trochę Wam zazdroszczę możliwości takiego dowolnego mycia twarzy, moja nie wybacza takich rzeczy  😡


Strzyga nie wiem jakie konkretnie bakterie, nie znam się na tym 😉 może te same, które sprawiają, że ręczniki śmierdzą po kilku użyciach choć wyciera się nimi czysty człowiek?
Te ręczniki to ja nie wiem od czego tak naprawdę śmierdzą, bo moje przestały śmierdzieć w ogóle jak zaczęłam suszyć w suszarce bębnowej.
Wcześniej nawet wysuszone w mega upale śmierdziały po paru użyciach.
smarcik, no, ale ręcznika nie pierzesz po każdym użyciu, a waciki tak.
busch myslę że spokojnie, to bardziej kwestia dobrego płynu 🙂 te waciki można prać, jest dołączony woreczek - a pranie bankowo Ci je doczyści. Ja myję wieczorem twarz żelem, wiec zmywam wstępnie wszystko - domywam potem oczy i twarz płynem micelarnym. Tyle że ja się maluję podkład+tusz+kredka, wiec nigdy nie miałam problemu ze zmyciem makijażu no i te waciki mogę wyprać w wannie, jak się kąpię.


Nie rozumiem za bardzo o jakim płynie piszesz? Micelarnym do twarzy czy jakimś płynem do mycia tych wacików?

Ja najpierw używam płynu micelarnego na waciku do zmycia makijażu, a dopiero potem myję twarz żelem do twarzy. Odwrotnie jakoś sobie tego nie wyobrażam, mam wrażenie że tusz do rzęs bym sobie tylko po twarzy rozprowadziła a la turbo panda gdybym próbowała odwrócić kolejność. I nie mam problemu z domyciem makijażu z twarzy ale widzę jak upierdzielony jest wacik jak zmyję nim tusz i cień do brwi. No i teraz próbuję sobie wyobrazić codzienne próby domycia go z powrotem do względnej białości - w zlewie chyba, bo nie kąpię się nigdy w wannie, wolę prysznic (zresztą też dramatycznie mniej wody się zużywa pod prysznicem niż w wannie, więc nie będę zmieniać przyzwyczajeń dla wacików 😀). Pranie robię raz na tydzień, więc co? Kupić siedem wacików na siedem dni tygodnia? 🤣 Liczyć że je dopiorę w zlewie od prawie czarności-brązowości? Wniknąć jak się zmywa olejem twarz? Dla mnie to ostatnie to czarna magia. Dziewczyny, jak zmywacie maskarę tym olejem bez wacika??? 😀
busch o, w końcu ktoś mnie rozumie, piąteczka  😁 do tego zastanawia mnie czy ktoś te waciki wrzuca takie brudne do pralki.. Bałabym się o ubrania 😉

Żeby nie było - wacików chętnie spróbuję, ale higiena jednak jest na pierwszym miejscu 😉
Fokusowa, no ja, albo kokosowym albo z pestek awokado 🙂 i też 'myję' samym olejem, wszystko się pięknie rozpuszcza tylko potem czymś to muszę spłukać/zdjąć z twarzy


Ja mam taką silikonową.. myjkę? Z wypustkami taka, za 5 ziko, nakładam na nią żel, myję twarz, spłukuje wodą i jeszcze raz żelem myje, spłukuje i pielęgnacja. Rewelacja pod względem braku wacików. Polecam wszystkim 😀
busch moze trochę nieskładnie napisałam  😁  chodzi mi ofc o płyn micelarny! Ja rano przecieram twarz tylko płynem micelarnym, wieczorem myję twarz żelem i później płyn micelarny; nie mam żadnych specjalnych płynów do czyszczenia wacików.

smarcik yyy a nie boisz się prać brudnych ubrań 😀 przecież to taka sama zasada, pranie to pranie. Do wacików jest dołączony woreczek, wrzucasz do woreczka i do pralki 🙂 przecież one nie są zabrudzone smarem czy nie wiem, olejem samochodowym żeby ubrudzić resztę - szczerze to ja wszystkie myję zwykłym  mydłem jak się kąpię, są jak nowe.

Zresztą laski, ja Was nie namawiam  :kwiatek: u mnie super opcja, sprawdza się, dlatego się podzieliłam. Nic na siłę  :kwiatek:
kolebka no nie, ubrań nie mam zabrudzonych czarnym tuszem. Więc owszem, to jednak bliżej smaru niż zwykłych ubrań 😉 jak mam ciuchy w których grzebię np przy motocyklu upaćkane smarem to nie piorę ich z ubraniami do pracy, to chyba jasne 🙂

Przecież pytamy dlatego, że nas to interesuje, a nie dlatego, że uważamy to za głupotę i chcemy udowadniać, że waciki są bez sensu  🤔wirek:  😁
smarcik  mój tusz do rzęs i kredkę domywa woda z żelem, jak wieczorem zmywam makijaż 😀 wiec nie ma opcji, żeby cokolwiek się zabrudziło w praniu 🙂
Fokusowa, też taką myjkę mam!  😲  Tylko, że ja jej używam do mycia żelem, już po demakijażu... Ale spróbuję używać jej jak ty, to odpadnie mi dylemat produkowania brudnych wacików czy kupowania wielorazowych  😅 😀
Strzyga nie wiem jakie konkretnie bakterie, nie znam się na tym 😉 może te same, które sprawiają, że ręczniki śmierdzą po kilku użyciach choć wyciera się nimi czysty człowiek?
Moje nie śmierdzą. Może masz wilgoć w łazience?

Ja mam taką silikonową.. myjkę? Z wypustkami taka, za 5 ziko, nakładam na nią żel, myję twarz, spłukuje wodą i jeszcze raz żelem myje, spłukuje i pielęgnacja. Rewelacja pod względem braku wacików. Polecam wszystkim 😀 
Możesz jakąś fotę wrzucić? Bo nie potrafię zgadnąć, o jakiej myjce mówisz.

Moje „kolebkowe” waciki już w drodze. Ta firma przy wysyłce ma opcję do wyboru "zero waste", czyli bez nadmiernego opakowywania. 
trusia coś takiego: (pierwsze lepsze z neta) klik

Moon tylko ja najpierw olejkiem łapkami zmywam makijaż i dopiero sam olejek już praktycznie zmywam myjką z żelem 😉
Jeśli nie macie pomysłu co zrobić ze starymi, nawet zniszczonymi ciuchami, to KappAhl proponuje ciekawą akcję:
klik
To samo Intimissini.

Nie tylko przyjmują stare tekstylia, ale bony dają, np za biustonosz bon o wartości 14 zł  - naturalnie do wykorzystania w sklepach Intimissini  🙂.  Bistonosz najwyzej został wyceniony, ciekawe dlaczego, bo sweter już tylko 8 zł.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się