To takie tłumaczenie jak z licencją Trenera . Czy jest potrzebna . NIE !!! Czy komuś przez to przybyło klientów NIE !!! 😁 Ale jak ktoś chce to nikt mu nie zabrania . To samo jest z Licencją konwojenta na przewóz koni. Chcesz to masz , tyle że nikomu kto prowadzi transport własny nie jest to potrzebne . !!! I nie dotyczy to 50 km tylko terytorium całej Unii Europejskiej i dalej . 😉
Cytat : Nadal osoba, która na własny użytek przewozi psa, kota czy konia, nie będzie musiała kończyć kursu kwalifikacyjnego czy dostosowywać prywatnego auta do potrzeb zwierzęcia.
Prezes będzie mógł przewieźć kota , pan z ITD psa a ty czy ja konia . Bez obawy że ktoś się przyczepi. 😉
P.S Konie które jadą z tobą nie muszą mieć wpisanego ciebie jako właściciela jeżeli oświadczysz że to są twoje konie . W dzierżawie ,użyczeniu etc. 😉 Nasze prawo w takich przypadkach nie przewiduje zawierania umów tylko w formie pisemnej . Ustna jest dokładnie tak samo ważna .
Licencje będą od jutra niezbędne przy wszystkich transportach wykonywanych zarobkowo. Transport własnym pojazdem na zawody , treningi , do kliniki czy na rekreacyjny rajd po lasach to nie jest transport zarobkowy 😉 I do tego żaden kurs nie jest potrzebny .
Jeżeli zmieniły się przepisy to proszę podać , chętnie się zapoznam !!!! Ale nie wmawiać ludziom że ten kurs jest niezbędny . 😉
Smok, do tych 50 km tak. Nawet sam takie info zamieściłeś na poprzedniej stronie, cyt. Nie obejdą się bez nich także rolnicy, którzy wożą zwierzęta na dłuższych trasach (pomijając niektóre przewozy na trasach do 50 lub 65 km tak więc chcąc pojechać nad morze, moge sobie dojechać bez kursu do Płońska 😉 Przypomnę, że krowa, koń, świnia, koza to nadal zwierze gospodarcze podlegające ministerstwu rolnictwa 😉 z tego co wiem, pies i kot jest zwierzęciem towarzyszącym 😉 Aleks, dziś poprzeglądałam trochę artykułów i zrozumiałam, że podczas przewozu prywatnego pow. tych 50 km kierowca nie musi mieć uprawnień a może to być pasażer. (Ta kwalifikacja bezterminowa) Przewoźnik zawodowy ma mieć licencję, którą musi odnawiać co kilka lat.
Jeżeli ja nie jestem rolnikiem i nie posiadam gospodarstwa a posiadam konie , sportowe czy rekreacyjne to mnie to nie dotyczy. Rolnicy prowadzą działalność gospodarczą a ich zwierzęta wchodzą w zakres tej działalności ( gospodarstwa rolnego ) . Mylisz pojęcia . 😉
Przeczytałaś ,tłustym drukiem ??? Nie dotyczy prywatnego przewozu , kotów , psów czy koni
Ale koń to koń, czemu ma mieć inne warunki? 😉 Ale ok. Jestem rolnikiem. Moi znajomi prowadzący pensjonaty i posiadający przyczepy (choć zawodowo koni nie wożą, tylko właśnie treningi, zawody, kupno, sprzedaż) też sobie uprawnienia porobili. Mamy i już. Zapytałam zawodnika. Uprawnienia ma, robili całą ekipą. Jedni robią inni nie. Miało się w przyszłości przydać. I koty i psy mogą jechać w aucie, koń nie może. Nie upraszczaj 😉
Nikt nikomu nie broni robić kursów , nawet kroju i szycia ,ale rozpatrujemy teraz sprawę czy kurs konwojenta zwierząt jest niezbędny do prywatnego przewozu koni . Więc nie jest niezbędny i nikomu nie potrzebny jeżeli transportuje prywatnym autem , osobowym czy ciężarowym swoje , użyczone czy wydzierżawione prywatne konie , na zawody czy na przykład na wypady w teren do lasu w drugim końcu Polski . 😉
Teraz w ogóle modne i reklamowane jest tysiące kursów określanych jako niezbędne zwłaszcza że prowadzą je prywatne firmy , np. Saddle Fitterów , werkowania . masażu sretchingu , konwojentów , instruktorów , trenerów , żywienia i tak na dobrą sprawę to zamiast jeździć konno można cały czas spędzić na kursach wydając na nie krocie a na dodatek po nich wszystkich być tak samo albo nawet bardziej głupim jak przed nimi i jeszcze na dodatek ogolonym z kasy , bo często i gęsto te kursy prowadzą oszołomy a nie fachowcy dla których tylko liczy się kasa 😁 😁 😁 Oczywiście jak to w życiu , nie wszyscy !!! 😉
To dałam Ci przykład kontroli, gdzie gdyby nie kłamstwo to by sprawę drążyli. Niestety nie znam żadnego mądrego policjanta aby podpytać. A do PIWu teraz dzwonić nie będe. Okaże sie wszystko w praniu 😉
No i jasne, że kursów nie trzeba robić, tylko znajdz bez nich prace w danej branży, np instruktor jazdy konnej, opiekun kolonijny, hipoterapeuta czy inny... nie trzeba, jasne 😉
No fakt , jak się nie ma ani wiedzy , ani umiejętności , ani doświadczenia , to fajnie jest mieć chociaż papierek , może wtedy ktoś się złapie i da pracę !!! 😉
Zwłaszcza że w naszym społeczeństwie panuje postkomunistyczna wiara w papierki a nie w realne umiejętności. 🙄 Ale ostatnimi czasy to się bardzo zmienia bo niejeden się naciął 😉 Zwłaszcza na kogoś kto potrzebuje uwiarygodnić swoje kompetencje za pomocą papierka 🤣
Sam dobrze wiesz, że IR doświadczenia w sporcie może nie mieć a potrafi i jeździć i wiedzę przekazać, a sportowiec na rekreacje czasu nie ma lub po prostu nie potrafi tej wiedzy przekazać (lub co najgorsze technike ma marną sam a jednak jest skuteczny w sporcie 😉 więc niech lepiej nie uczy... to na szczęscie juź sporadyczne przypadki) tak więc jeśli pracodawcy wymagają kursu, to trzeba taki mieć lub bujać się po ośrodkach kolonijnych jako ten "od siodlania" i oprowadzanek 😉 to pracodawca narzuca warunki, ew może się później podśmiewać z pracownika, kto mu dał papiery i albo samemu podszkolić albo wymienić. Znam grono ludzi, którzy bardzo fajnie jeżdżą, zrobili sobie BOJ aby się ruszyć gdzieś dalej poza stajnie na jakieś chocby zawody L i jeżdżą sobie dla przyjemnosci i się doszkalają, i... o zgrozo bardzo fajnie uczą 😉 ale jak koleżanka chciała sobie zrobić wakacje i wyjechać z kolonistami na obozy do opieki i prowadzenia jazd, to zderzyła się z rzeczywistością, bo brak jej choćby jednego papierka 🙂 (opiekun lub instruktor) no i pojechala sobie do Belgii jako technik weterynarii do pomocy do szpitala 😉
Do opieki trzeba mieć licencję wychowawcy kolonijnego i nic w tej materii się nie zmieniło , do prowadzenia jazd i szkolenia nie potrzeba żadnych uprawnień ani licencji i w tej materii też nic się nie zmieniło. Pracodawca ma prawo żądać czego mu się podoba i to jest fakt . Ale znając rynek wiem że wymaganie kursów IRR w zderzeniu z realną wiedzą i kompetencjami instruktora to wygrywa to drugie . 😉 Co do sportowców , to ci poważni nie uczą rekreacji z prostego względu , po pierwsze to nie ma sensu bo oni są od etapu końcowego a nie początkowego po drugie to się zwyczajnie nie opłaca , nie te stawki nie te kompetencje . Mówię tu o sportowcach a nie rekreacyjnie jeżdżących zawodnikach np : do N klasy 😉 Takie są relację 😉
No więc żeby nie było dalszych spekulacji . Dzwoniłem do ITD w Radomiu bo dzisiaj mają dyżur . ale strajkują więc połączono mnie z działem prawnym Inspekcji Transportu Drogowego.
I tam uzyskałem następujące informacje ..
Nic w przepisach dotyczących transportu prywatnego się nie mieniło . Wszelkie zaświadczenia dotyczące przewozu rzeczy czy zwierząt dotyczą działalności gospodarczej i żadne zaświadczenia ani licencje nie obejmują ani nie zostaną wydane osobie prywatnej. Do przewozu prywatnego , bez względu na to czy samochodem ciężarowym czy osobowym nie jest wymagane żadne zaświadczenie ani żaden kurs na przewóz zwierząt , konwojenta etc. , czyli tak jak to było do tej pory i obowiązują tu przytoczone przeze mnie przepisy . 😉
To jest oficjalne stanowisko działu prawnego Inspekcji Transportu Drogowego z godz 11 dnia 08 - 10 -2018 r
tel . 22 220 43 11 , wew 6 wew 3
Cytat : Nie dotyczą one natomiast prywatnego przewozu zwierząt. Nadal osoba, która na własny użytek przewozi psa, kota czy konia, nie będzie musiała kończyć kursu kwalifikacyjnego czy dostosowywać prywatnego auta do potrzeb zwierzęcia. Jeżeli jednak ktoś zleci przewiezienie konia firmie prowadzącej takie usługi, to jego podróż będzie się musiała odbyć pod nadzorem osoby z kwalifikacjami.
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 08 października 2018 14:02
Smok - " żadne zaświadczenia ani licencje nie obejmują ani nie zostaną wydane osobie prywatnej. "
Nie jest to prawdą. Licencja bez względu czy jesteś pracownikiem w firmie transportującej zwierzęta czy osobą prywatną tak jak np. ja, jest własnością pracownika, a w moim przypadku moją. Wtedy kiedy robiłam licencje wydawana była bezterminowo i było bardzo mocno podkreślane, że pracodawca czyli osoba prowadząca działalność gospodarczą nie ma prawa odebrać swojemu pracownikowi tej licencji. Ona nie jest wydawana bowiem na firmę tylko na osobę. Także, oki przepisy nie uległy zmianie, ale licencja państwowa jest wydawana także osobom prywatnym nie prowadzącym działalności gospodarczej jeśli chcą takową posiadać, oraz jest własnością tejże osoby bądź danego pracownika, którego firma ma obowiązek na taki kurs wysłać jeśli chce przewozić zwierzęta komercyjnie.
To nie są moje gdybania tylko oficjalne stanowisko działu prawnego ITD. Po to podałem telefon żeby każdy mógł sobie zadzwonić i potwierdzić . 😉
Sprawa dotyczyła prywatnego transportu , prywatną ciężarówką i prywatnych koni oraz ich transportu na zawody jeździeckie . Taką informację dostałem , jest ona nagrana , mam konkretny czas i konkretną osobę . Tyle w temacie 😉
Kurs oczywiście możesz sobie skończyć nikt ci nie zabroni i dostaniesz zaświadczenie że ukończyłeś kurs konwojenta całkowicie niepotrzebny w przypadku transportu własnego ale licencji na transport zwierząt nie dostaniesz bo jest przypisana do firmy . 😉 Może takie były zmiany , nie wiem i szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi. Mnie tylko interesował transport prywatny bo z tego co wiem żaden organizator kursu nikomu nie powie że jest on nie potrzebny osobie transportującej własne prywatne konie . Po prostu walka o klienta i konflikt interesów. Lepiej opowiadać że musi być bo zawsze parę groszy wpadnie . 😉
AleksNever underestimate the possibility for things to improve in ways you cannot yet imagine - Karen Rohlf 08 października 2018 15:19
Sorry Smok ale, to nie jest tak jak piszesz w temacie możności przystępowania do kursu i dostawania zaświadczenia. Nie ma czegoś takiego jak zaświadczenie ukończenia kursu kierowcy/konwojenta zwierząt, jedyne dokumenty jakie dostajesz po takim kursie i zdanym egzaminie państwowym to decyzja wydania licencji kierowcy/konwojenta i sama licencja. I tu się nic nie zmieniło, tak było i tak jest. Nie ma żadnych dokumentów dla firmy, które firma dostaje po wysłaniu pracownika na taki kurs. To jest chyba logiczne, że licencja jest wydawana na osobę, to konkretny człowiek prowadzi konwuj, a nie jakaś firma. Do firmy może należeć flota, ale licencja należy do osoby fizycznej i na taką jest wystawiana.
Dla mnie EOT bo widzę, że najmniej zainteresowany najwięcej szczeka.
Widocznie dział prawny w ITD się nie zna za to ty się znasz więc moja sugestia zatrudnij się w ITD. Mnie to nie interesuje jakie dokumenty potrzebne są firmie transportowej , bo ja jeżdżę dla siebie i tylko te przepisy mnie interesują. Widzę jednak że lobby kursowe działa i myśli jak tu wyciągnąć jeszcze pieniądze od jeleni. To samo było z kursami dla instruktorów , że bez tego się nie ubezpieczysz że nie wypłacą ubezpieczenia że nikt cie nie zatrudni że wydadzą cie uprawnienia. itd. A to wszystko kłamstwo. Ja nikomu nie bronię robić kursów ale jestem przeciwko wprowadzaniu ludzi w błąd i oszukiwaniu.
Dla mnie EOT bo widzę, że najmniej zainteresowany najwięcej szczeka.
Szczeka ??? NIEee ! . Tylko demaskuję próbę wprowadzenia w błąd celem uzyskania korzyści materialnej 🙄 art 286 Kk § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
hej, czy ktoś sie orientuje w tym temacie? podobno dzis o 7 rano weszla nowa ustawa i nie wolno przewozić zwierząt bez dokumentów o dezynfekcji przyczepy, bez własciciela w samochodzie i KAŻDY kierowca ma miec kurs konwojenta? KTOS COŚ? 🤔
Tzn ... kiedy 3 lata temu robiłam licencje konwojenta to prowadzący wspominał, że się przymierzają do zmiany przepisów, zgodnie z tym o czym OBIBOK napisała. edit: Zmiany te miały dotyczyć przewozów komercyjnych, aczkolwiek o prywatnym transporcie też była mowa, że właściciel konia, który sam go przewozi ma być zobowiązany do posiadania licencji. Wspomniane było też, że wszystkie osoby uczestniczące w transporcie ( pomagające przy załadunku/rozładunku ) mają posiadać licencje.
Właśnie ja i mnie podobni jesteśmy tym zainteresowani nie żadne firmy transportowe . Temat dotyczy transportu prywatnego a nie firmowego , więc miarkuj się troszeczkę !
Ostatnio na grupach na FB sporo było ogłoszeń o kursach konwojenta. Ale ich ilość i to gdzie były wrzucane bardziej sugerowały, że to jakiś przekręt.
[quote author=karolina_]Rollnick, viatoll na przyczepe (na B+E) musisz miec nawet jak nie prowadzisz dzialanosci transportowej. Ale to sa grosze w sumie.[/quote] Po poprzedniej swojej wypowiedzi nie śledziłem tego wątku, ale muszę sprostować, choć z opóźnieniem: prowadząc pojazd/zespół pojazdów powyżej 3,5 tony NIE muszę (powtarzam: NIE muszę) mieć viatolla tak długo, jak długo nie poruszam się po drogach płatnych. Informację tę osobiście swego czasu weryfikowałem w firmie Kapsch.
Co w tym nie zrozumiałego ??? 😲 😲 😲 Viatoll działa tylko na tych drogach gdzie są bramki . Drogi są oznaczone i w internecie podane . Po co komu byłby Viatoll na drogach gdzie system nie działa ??? 😲 😲 😲
Po poprzedniej swojej wypowiedzi nie śledziłem tego wątku, ale muszę sprostować, choć z opóźnieniem: prowadząc pojazd/zespół pojazdów powyżej 3,5 tony NIE muszę (powtarzam: NIE muszę) mieć viatolla tak długo, jak długo nie poruszam się po drogach płatnych. Informację tę osobiście swego czasu weryfikowałem w firmie Kapsch.
Bardzo cenna uwaga. Tam, gdzie nie ma obowiązku płacenia, nie musisz mieć narzędzia, żeby płacić to, czego nie musisz płacić. 😂
Nic się nie pokomplikowały. Są takie same od 15 lat . Wystarczy uważnie !!! przeczytać pierwsze zdanie z twojego linku i następne kogo nie dotyczy !!!
Transport zwierząt Szczegółowe przepisy dotyczące komercyjnego transportu zwierząt kręgowych
Przed wejściem Polski do UE musiałem na każdy transport brać wyjazdówkę od weterynarza, potem już nic nie było potrzebne do transportu koni na zawody etc.
To są przepisy które tyczą się Transportu Zarobkowego. ( Transportowej działalności gospodarczej ) 😉
Zezwolenie dla przewoźnika nie jest wymagane, gdy:
przewóz zwierząt nie jest związany z prowadzoną działalnością, np.: przewóz własnego konia, własnym środkiem transportu
"Zezwolenie dla przewoźnika nie jest wymagane, gdy:
przewóz zwierząt nie jest związany z prowadzoną działalnością, np.: przewóz własnego konia, własnym środkiem transportu w celach rekreacyjnych; przewóz w celach niehandlowych zwierząt domowych towarzyszących podróżnym; transport zwierząt odbywa się z polecenia lekarza weterynarii bezpośrednio do lub z gabinetów lub klinik weterynaryjnych; przewóz jest dokonywany na maksymalną odległość 65 km, liczoną od miejsca wyjazdu do miejsca przeznaczenia; transport zwierząt dokonywany jest przez rolników wykorzystujących pojazdy rolnicze lub należące do nich środki transportu, w przypadku, gdy warunki geograficzne wymagają transportu niektórych gatunków zwierząt w celu sezonowego wypasu; transport zwierząt dokonywany jest przez rolników wykorzystujących pojazdy rolnicze lub należące do nich środki transportu na odległość mniejszą niż 50 km od ich gospodarstwa."
"Transport w celach komercyjnych obejmuje w szczególności transport, który bezpośrednio lub pośrednio ma na celu osiągniecie korzyści finansowych. Przykładem takiego transportu jest:
przewóz do rzeźni, na targi, do miejsc gromadzenia zwierząt, gospodarstw, punktów skupu i punktów kopulacyjnych, z wyjątkiem sytuacji opisanych poniżej w 3 i 4 tiret przewóz na wystawy, pokazy i konkursy, przewóz zwierząt wyłapywanych na podstawie art. 11 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106 poz. 1002, z późn. zm.) do schronisk dla zwierząt bezdomnych, przewóz zwierząt do ogrodów zoologicznych, przeznaczonych do doświadczeń." Według mojej oceny przewóz do kliniki ze skierowaniem od weta, wyjazd na szlak konny, wywóz na pastwisko - to wszystko co można zrobić bez zezwolenia na przewóz, reszta (w tyn przewóz do punktu kopulacyjnego) tylko za pomocą przewoźnika z pozwoleniem. Oczywiście w życiu sprawy maja się trochę prościej, przynajmniej do czasu zaostrzenia się kontroli. Myślę, że jeszcze przez kilkanaście lat w praktyce każdy będzie woził konie jak dotychczas. Unia albo zmądrzeje, albo jej przepisy będą fikcją. To podobnie jak z podatkiem dochodowym: kto prowadzi działania do zmniejszenia wysokości płaconego podatku dochodowego podlega sankcji karnej.
"Zezwolenie dla przewoźnika nie jest wymagane, gdy:
przewóz zwierząt nie jest związany z prowadzoną działalnością, np.: przewóz własnego konia, własnym środkiem transportu w celach rekreacyjnych; przewóz w celach niehandlowych zwierząt domowych towarzyszących podróżnym;
I to jest kluczowe 😉
Przepisy nie są jasno sprecyzowane i przewóz świń do rzeźni traktują tak samo jak wyjazd koni na zawody sportowe. Dlatego kluczowym jest ten zapis.
P.S Jak dla mnie jakiekolwiek zaostrzone przepisy dotyczące przewozu koni sportowych są idiotyzmem 😉 Taki transport to najbezpieczniejszy transport na świecie a o jakichkolwiek przypadkach mieprawidłowości praktycznie nie słychać 😉
Wiezisz konie koniowozem wartym setki tysięcy czasem milion i więcej a każdy koń często kosztuje więcej od koniowozu a wizeisz ich kilka. Na koniec każdego musisz dowieźć w idealnej kondycji i wypoczętego . Jadąc myślisz za wszystkich na drodze i przeidujesz każdy scenariusz. Ten co woził panią Dasy przy transporcie koni sp[ortowych to był piratem drogowym 😁 😁 😁