Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Choroby tarczycy - wszystko o :)

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 38 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Choroby tarczycy - wszystko o :)  (Przeczytany 107992 razy)
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




«Start : Lipiec 19, 2015, 17:42:06 »
Odpowiedz cytując
W wątku o odchudzaniu i rzeźbieniu ciała pojawił się pomysł utworzenia osobnego wątku na temat chorób tarczycy - myślę że temat przydatny, bo niestety wiele osób zmaga się z tego typu schorzeniami. Uważam że warto powymieniać się własnymi doświadczeniami wink.

Ja zacznę od siebie - cierpię na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Dlaczego w ogóle pomyślałam o przebadaniu hormonów? Byłam wiecznie zmęczona, senna, ospała, niechętna do zwiększonego wysiłku fizycznego. Ja akurat nie tyłam, przynajmniej na początku.
Zaczynałam leczenie od najmniejszej dawki Euthyroxu (25). Po ok. 2 latach hormony zaczęły żyć własnym życiem, ja zaczęłam 'puchnąć'. Po przebadaniu hormonów okazało się, że TSH znów poleciało i dawka leku została zwiększona do 50. Hormony się uregulowały, a 'opuchlizny' pozbyłam się nie zmieniając trybu życia i diety. W ten sposób przybrałam i zgubiłam kilka ładnych kilogramów. wink

#link
sumire


WWW
« #1 : Lipiec 19, 2015, 18:06:00 »
Odpowiedz cytując
O, to ja skorzystam z tego, że powstał temat wink Bo muszę się w końcu przebadać... Ciągła senność (momentami jak mnie dopadnie śpik w ciągu dnia, to oczy mi się same zamykają i trzymam się siłą woli - nawet, jak niby jestem wyspana), wiecznie mi zimno (latem odczuwam to mniej, ale bywa tak, że jak się trafi chłodniejszy dzień w sierpniu i spędzę parę godzin na zewnątrz, to potrafię włączyć piec w domu kukunamuniu a wszystkim dookoła ciepło). Włosy lecą, paznokcie się często łamią. Mama i babcia mają Hashimoto. Z wagą niby w normie, ale nie rusza się w dół niezależnie od mojej aktywności fizycznej - był czas, że intensywnie tańczyłam 3-5 h w tygodniu i niemal codziennie ruszałam konia, teraz mam pracę, w której bardzo dużo chodzę... i nic to nie zmienia. I chyba czas najwyższy sprawdzić, czy z hormonami w porządku...
W związku z tym pytanie: czy badanie w kierunku hormonów tarczycy może zlecić tak po prostu internista? Czy muszę uderzać z tym od razu do endokrynologa?
#link
Cytat: quantanamera
No właśnie - magicznie lecznicze futro ma właściwości tyle, co lecznicza naturalna wełna wink To i tak więcej niż magnesy diabeł
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #2 : Lipiec 19, 2015, 18:18:26 »
Odpowiedz cytując
Ja miałam dokładnie takie objawy, jakie Ty opisujesz wink. Zapomniałam dopisać właśnie o włosach, paznokciach i o tym, że było mi zawsze zimno, czasem aż nie do zniesienia  :S. Wagę miałam też zawsze w normie, dopiero później zaczęła mi lecieć, jak dawka leku okazała się już za słaba.
Również w rodzinie miałam choroby tarczycowe, tylko nieco inne. Mama miała nadczynność, jakieś naświetlania jodem i inne tym podobne historie (średnio pamiętam, bo byłam wtedy malutka). Później przeszło jej to w niedoczynność wink. Babcia znowu miała wycinaną tarczycę.
Mi badania hormonów zlecał endokrynolog, internista mógł wypisać tylko skierowanie do lekarza specjalisty. Ja najpierw badania robiłam prywatnie, dopiero po otrzymaniu wyników zgłosiłam się do endokrynologa, który zlecił ponowne badania, w konkretnym szpitalu (wolałam wydać parę groszy, bo koszt badania pod kątem hormonów nie jest jakiś szalenie duży, niż czekać godzinami w kolejkach do specjalisty... dopiero jak byłam pewna, że coś jest nie tak, to się do tej kolejki udałam  hihi).
edit: i nadal badam hormony prywatnie wink zwyczajnie raz na pół roku staram się kontrolować poziom TSH, fT3 i fT4 - u mnie koszt jednego hormonu to ok. 20zł, także do przeżycia wink
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2015, 18:21:15 wysłane przez breakawayy » #link
p.


« #3 : Lipiec 19, 2015, 18:26:54 »
Odpowiedz cytując
Mi bez problemu skierowanie na badania krwi zlecał internista. Może od chęci lekarza zależy. Tylko trzeba prosić, żeby dał na wszystkie (ft3, ft4) a nie samo TSH.

Do niedawna nawet jeśli miałam skierowanie musiałam płacić za FT3, FT4, coś mi świta, że się zmieniło i nie wszystkie są płatne.
#link
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #4 : Lipiec 19, 2015, 18:40:37 »
Odpowiedz cytując
Ja zawsze robiłam wszystko prywatnie, bo właśnie mimo skierowania i tak musiałabym płacić. Może coś faktycznie się zmieniło w międzyczasie, musiałabym podpytać mojego internistę wink
#link
Anaa


WWW
« #5 : Lipiec 19, 2015, 18:42:52 »
Odpowiedz cytując
w ogóle lekarze podobno mają tendencję do wyrokowania Hashi po samym TSH, a warto zrobić komplet badań + USG tarczycy - to bardzo istotne...
TSH, FT3, FT4, anty-Tg, anty-Tpo, prolaktyna, bodajże wit. B12, żelazo, ferrytyna, wit. D3... piszę z pamięci więc pewnie coś pominęłam...
#link
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #6 : Lipiec 19, 2015, 19:43:44 »
Odpowiedz cytując
Mi Hashimoto zdiagnozowano właśnie po badaniu anty-Tpo i Prolaktyny, około 2 lata temu. Dokładnie po podwyższonym TSH (norma 0,27 - 4,2, u mnie wynosiła 6,38) i AbTPO (norma 0 - 34, u mnie było 256,6), prolaktyna była w normie.

edit:
Dostałam również skierowanie na USG tarczycy, ale nie do zrobienia 'na już', tylko dodatkowo, 'jak będę miała czas'. No i ważność skierowania się skończyła, a USG do tej pory nie zrobione.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2015, 19:45:35 wysłane przez breakawayy » #link
Dementek
Skąd: z nikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #7 : Lipiec 19, 2015, 19:59:11 »
Odpowiedz cytując
Również mam hashimoto i niedoczynność tarczycy. Wydaje mi się, że zbadałam się w tym kierunku gdzieś 10 lat za późno. Po drugim miesiącu leczenia doszłam do dawki 75 euthyroxu, przez pewien czas brałam niższą dawkę, potem wróciłam do 75, teraz będę musiała zwiększyć, ale chcę poczekać z tym do wrześniowej wizyty u lekarza.
#link
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

<Unikat ,,Nienawidzę">
dreamer



« #8 : Lipiec 19, 2015, 21:12:48 »
Odpowiedz cytując
Wątek dla mnie  wink Zaczynałam od niedoczynności tarczycy z guzkiem. Pewnego dnia straciłam przytomność na lekcji w szkole i po tym incydencie lekarz rodzinny skierował mnie na różne badania krwi, dzięki którym trafiłam do endokrynologa. Moimi głównymi objawami wtedy były problemy z ciśnieniem krwi, senność, bóle głowy, utraty przytomności, problemy z koncentracją, sucha skóra, oraz marznięcie i depresja. Na początku brałam letrox 25. Okazało się przy okazji, że mam niedomykalność zastawek w sercu, stąd nietypowe objawy, leczyłam się też u neurologa - w związku z bólami głowy. Biopsja guzka tarczycy niczego nie wykazała.
Potem zdiagnozowano u mnie PCOS. I przez pewien czas leczyłam się u ginekologa-endokrynologa. Po dwóch latach z niego zrezygnowałam i leczyłam się u Pani endokrynolog, która zleciła mi bardziej szczegółowe badania tarczycy oraz usg i postawiła diagnozę Hashimoto.
W sumie minęło 9 lat odkąd zaczęłam leczenie. Od dwóch lat jestem pacjentką (czwartego już) endokrynologa, który zalecił mi zażywanie: euthyroxu N 100, witaminy D oraz witaminy K2. A, także całkowite odstawienie laktozy, unikanie produktów z jodem i ograniczenie glutenu. Jest to pierwszy lekarz, który stara się wziąć pod uwagę moje objawy, a nie tylko wyniki badań krwi i za to go lubię.

#link
"Zwierzęta są wielkimi pogromcami samotności.
Dają nam poczucie celu, odpowiedzialności, powód,  żeby wstać rankiem z łóżka i patrzeć z nadzieją w przyszłość..."
                   
                 Nick Trout
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #9 : Lipiec 19, 2015, 21:19:34 »
Odpowiedz cytując
Rany, wszystko na raz...  :S
Ja znowu na dokładkę bujam się z guzami w piersiach. Nie wiem czy to ma związek z tarczycą, ale podejrzewam że może mieć - w końcu to jednak hormony.
Dodatkowo napiszę, że od kiedy biorę Euthyrox mam regularnie okres. Cykle mam co prawda długie, ale wszystko jest w miarę regularne. No i dawniej miewałam bardzo bolesne okresy, prawie do omdlenia. U mnie jeszcze pomagało wzięcie 2-3 tabletek pyralginy, także niby źle nie było, ale od uregulowania hormonów różnica jest diametralna.
#link
Tania


« #10 : Lipiec 19, 2015, 21:27:07 »
Odpowiedz cytując
W zasadzie możemy zalożyć "Kącik Hashimoto", co? Albo Klub H.
 Też mam i wstępuję.  smutek Pozdrawiam pozostałych "wyróżnionych".
Link do strony mojego Pana Doktora
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2015, 21:34:11 wysłane przez Tania » #link
dreamer



« #11 : Lipiec 19, 2015, 21:38:46 »
Odpowiedz cytując
breakawayy może więc czas na kolejną wizytę, żeby sprawdzić co się dzieje? Usg by Ci się przydało, no i ewentualnie biopsja.

Tania, Klub H. brzmiałby intrygująco, gdybym nie miała Hashimoto, pomyślałabym patrząc na tytuł wątku o hazardzistach  lol

edit: ciekawa strona, zazdroszczę lekarza  uśmiech
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2015, 21:44:59 wysłane przez dreamer » #link
"Zwierzęta są wielkimi pogromcami samotności.
Dają nam poczucie celu, odpowiedzialności, powód,  żeby wstać rankiem z łóżka i patrzeć z nadzieją w przyszłość..."
                   
                 Nick Trout
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #12 : Lipiec 19, 2015, 21:46:37 »
Odpowiedz cytując
Zdecydowanie by się przydała. Zajmę się tym w sierpniu, jak tylko będę mieć upragnione wakacje i trochę czasu wink.
Brrr, aż mnie trzęsie na samą myśl o jakiejkolwiek biopsji. Tragiczne uczucie.
#link
ElMadziarra
Skąd: Ci to wezmę, skąd?.


Mam zaświadczenie!



« #13 : Lipiec 19, 2015, 21:50:19 »
Odpowiedz cytując
Wstępuję.
Ostatnio wyniki nad wyraz dobre, ale jeden "magik" mi wytłumaczył, że to trzeba badać razem TSH, FT3, FT4 i ... coś jeszcze tylko zapomniałam co i nie tylko patrzeć, czy są w normie, ale czy na wykresach normowych układają się w linię. Czyli wszystkie 4 parametry w górnej normie, lub wszystkie w dolnej, lub wszystkie w środku - dopiero wtedy jest równowaga i unormowana tarczyca.
Wykluczyłam z diety gluten, w miarę bezboleśnie, podobno powinnam wykluczyć nabiał, ale niestety, to mi nie idzie.

Aha i od ponad roku jestem bez endokrynologa prowadzącego duży uśmiech, za to łażę do immunologa.
#link
Koń jaki jest każdy widzi, a i tak darowanemu w zęby się nie zagląda.
Nazywa się Jeans, Blue Jeans.
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #14 : Lipiec 19, 2015, 23:30:11 »
Odpowiedz cytując
A ja nie mam Hashimoto, ale mam niedoczynność tarczycy powstałą w wyniku radioterapii ślinianki. Im większą dawkę Euthyroxu przyjmuję, tym bardziej TSH rośnie wink

Jeśli przedstawię lekarzowi rodzinnemu aktualne badania, to bez problemu wypisze mi receptę na Euthyrox? Wie, że walczę z tarczycą.
#link


Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #15 : Lipiec 20, 2015, 07:21:34 »
Odpowiedz cytując
U mnie również niedoczynność. Wynikająca z niedorozwoju tarczycy - mam ok. 50% wielkości typowego gruczołu.
Euthyrox przyjmuję w (chyba) sporej dawce. TSH niby w normie, chociaż lubi się "wahnąć".  Pomimo leczenia zostały mi niektóre objawy niedoczynności, większość na dość słabym poziomie, więc też niby wszystko ok - skłonność do nabierania wody, wypadanie włosów, itp. Ale te problemy mogą wynikać przecież też z innych spraw. Ogólnie mój układ hormonalny bywa niestabilny, jestem dość stresującą się osobą (badania kortyzolu), więc uznane jest, że niedoczynność tarczycy jest opanowana. 
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
sumire


WWW
« #16 : Lipiec 20, 2015, 09:07:35 »
Odpowiedz cytując
O, zapomniałam do listy dodać bóle głowy (był okres, że miałam częste migreny, teraz tfu tfu na szczęście jakoś rzadziej) i problemy z koncentracją - czasem ktoś mnie o coś prosi, a ja nawet nie pamiętam, że się zgodziłam... No i niby wiedziałam, że nieregularne cykle mogą być związane z tarczycą, ale o tym, że bolesny okres też może być jednym z objawów, to nie. Ja na szczęście tylko pierwszy dzień i zwykle nawet obywam się bez proszków przeciwbólowych (choć czasem muszę, bo umieram), ale regularnie też nie zawsze się pojawia...
Lipa, bo wychodzi na to, że jednak czeka mnie odstanie swojego w ogonku. ehh
#link
Cytat: quantanamera
No właśnie - magicznie lecznicze futro ma właściwości tyle, co lecznicza naturalna wełna wink To i tak więcej niż magnesy diabeł
baffinka



« #17 : Lipiec 20, 2015, 09:52:41 »
Odpowiedz cytując
Po przeczytaniu Waszych objawów chyba czas najwyższy się zgłosić do endo  icon_redface

Czy na badania prywatnie też potrzebuje skierowania od endo czy mogę sobie iść tak ooo do labu i mi zrobią?
Najzwyklejsze badanie krwi to wiem, że zrobię. Te wszystkie hormony też?
#link
Teodora


WWW
« #18 : Lipiec 20, 2015, 10:22:15 »
Odpowiedz cytując
Cóż, dołączam, dwie dekady z Hashi wink

Podrzucę:

Test online - oczywiście nie służy do diagnozowania problemów z niedoczynnością, przez internet się nie da, ale naprawdę warto go zrobić. Jest tam cała długa lista objawów, których mogło się nie łączyć z tarczycą. I tak sobie wstępnie oszacować, na ile drążenie tematu ma sens. Plus spisać sobie, co komu wyszło, przed wizytą u endo - zwłaszcza w niedoczynności łatwo o zapominalstwo wink

W zdrowotnym kąciku wrzucałam też link do audycji radia RDC o życiu z Hashimoto. Panie wspominały też o książce "Jak żyć z Hashimoto" (Leveke Brakebusch, Heufelde). Też polecam.

baffinka, nie musisz mieć skierowania.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2015, 10:44:47 wysłane przez Teodora » #link
baffinka



« #19 : Lipiec 20, 2015, 10:31:43 »
Odpowiedz cytując
Teodora  kwiatek

W teście wyszło mi: "istnieje duże podejrzenie że masz niedoczynność tarczycy; wykonaj badanie TSH; jeśli wynik będzie w normie, wykonaj dodatkowe badania: FT4 i FT3"

Wystarczy mi na początek jak zbadam te 3 rzeczy? Czy jeszcze coś?  oczy2
#link
maiiaF
Skąd: mam tyle szczęścia?....




« #20 : Lipiec 20, 2015, 11:00:13 »
Odpowiedz cytując
"prawdopodobnie masz niedoczynność tarczycy; powinieneś otrzymać terapię substytucyjną hormonem tarczycy, nawet, jeśli wyniki badań będą w normie" oj icon_redface mama, babcia leczą się już długo, ja kiedyś kilkakrotnie miałam TSH robione i zawsze wychodziło ok, ft3 i ft4 nigdy nikt nie zlecił, muszę się wybrać wreszcie do laboratorium i zrobić wszystko razem, bo ostatnio koszmarne zmęczenie materiału odczuwam...
#link
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #21 : Lipiec 20, 2015, 11:10:58 »
Odpowiedz cytując
I ja dołączam. Niedoczynność tarczycy z powodu dużo mniejszej niż powinna być tarczyca. Leczę się od 3,5 roku.
Niby jestem na Euthyrox 50 i hormony są zrównoważone, ale cholesterol(dieta bez laktozy i glutenu bo mam nietolerancjie, dieta niskotłuszczowa, dużo warzyw i owoców, chude pieczone lub duszone mięso) i kortyzol ponad normę sporo. Wit d3 bardzo niska(mimo że od 6 mcy suplementuje). Prolaktyna skacze jak chce. Miałam niedomykalność zastawek, częste zasłabnięcia. Po 2 latach leczenia niedoczynności miałam kontrolne echo i niedomykalność się cofnęła.
Wodę nabieram strasznie(2kg w ciągu doby nawet, przy normalnej wadze 50kg). Bez leczenia ważyłam 56 kg(w ciągu 3tyg utyłam) Jak zaczełam się leczyć to waga przestała rosnąć, ale do 50 kg schodziłam 3 lata. Mimo pilnowania diety, ruchu itp.
Teraz zastanawiam się nad zwiększeniem Euthyrox do 75.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2015, 11:12:33 wysłane przez Horsiaa » #link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
Teodora


WWW
« #22 : Lipiec 20, 2015, 11:13:00 »
Odpowiedz cytując
Horsiaa, a tę D3, to w jakiej dawce i formie przyjmujesz?

PS
Zasadniczo lepiej wchłania się, jak jest w towarzystwie tłuszczu (i w samym preparacie, i poza).
No i często zaleca się dawki, które może i mają sens przy podtrzymywaniu witaminy (typu 1000 iu), ale zanim podniosą poziom spod podłogi, minie stoooo laaaat...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2015, 11:45:19 wysłane przez Teodora » #link
zen


WWW
« #23 : Lipiec 20, 2015, 11:16:21 »
Odpowiedz cytując
Watek i dla mnie, chociaz pewnie nie bede sie specjalnie udzielac uśmiech W kazdym razie podejrzenia o problemy z tarczyca mialam juz od dziecka, ale wtedy lekarze jakos nie widzieli problemu w wynikach w gornej normie. Wiec sobie tak zylam, ale po rozpoczeciu hormonalnej antykoncepcji moj organizm zwariowal kukunamuniu Po odstawieniu hormonow juz niestety nie chcialo sie samo naprawic. Wiec tylam z powietrza, czulam sie jak snieta ryba, normalnie mialam uczucie w polowie dnia jakby mi ktos wlozyl glowe pod wode, jak przy nurkowaniu. Balam sie czasem samochod prowadzic. W koncu po wielu latach sie zawzielam i trafilam na dobrego lekarza. Po zrobieniu badan i wykluczeniu cukrzycy, przepisala mi leki, ktore, hmm, to w sumie zabawne, budza skrajne opinie wsrod lekarzy. Przyjmuje tylko novothyral 75, 1/4 tabletki mi pomaga, wyniki sie ustabilizowaly i ja czuje sie swietnie i wygladam ekstra uśmiech
#link
breakawayy
Skąd: Lubartów/Łódź.




« #24 : Lipiec 20, 2015, 13:30:30 »
Odpowiedz cytując
baffinka prywatnie możesz zrobić wszystko, czego dusza zapragnie i co jest w stanie wykonać laboratorium wink. Ja chodzę 'ot tak', właśnie prywatnie. Wcześniej już pisałam, że koszt pojedynczego hormonu to ok. 20zł, także nie majątek wink. Wydaje mi się, że zbadanie tych 3 rzeczy na początek w zupełności wystarczy wink. Ja badałam również inne cuda, z których wynikało, że jestem w 3 trymestrze ciąży  hihi. Potem okazało się, że to wszystko głupiało właśnie przez nieleczoną niedoczynność wink.

Ja cholesterol badałam sobie przy okazji odbywania praktyk właśnie w labie medycznym - ledwo ledwo się mieścił w zakresie, pod górną kreską. Z tym że ja akurat nie stosuję żadnych diet, nie ograniczam i nie eliminuję żadnych składników z pożywienia. Jem wszystko w rozsądnych ilościach (przynajmniej tak mi się wydaje).

Scottie mi lekarz rodzinny wypisywał bez problemu recepty na Euthyrox (znajomy, lekarz rodzinny od lat). Jak przeniosłam się na studia do innego miasta i zmieniłam lekarza rodzinnego, to tamten już bez zaświadczenia z poradni specjalistycznej leków wypisywać nie chciał  :S co dla mnie akurat jest głupotą, bo wiadomo, że takie leki musowo brać codziennie.
Podobno coś się teraz pozmieniało, że to zaświadczenie od specjalisty musi być. Wcześniej było tak, że bez zaświadczenia internista wypisywał mi receptę na 100%, a gdybym to zaświadczenie miała, to pisałby ze zniżką (mnie to i tak nie urządzało w żaden sposób, bo różnica w cenie wynosiła ok. 1zł, za opakowanie 50tabletek).
#link
Teodora


WWW
« #25 : Lipiec 20, 2015, 14:13:59 »
Odpowiedz cytując
Ja do swojej przychodni kiedyś zaniosłam świstek od endo - i wypisują bez szemrania. Nie wie, czy nie ma ograniczenia czasowego, ale póki co nikt nie protestował. Zresztą i tak najczęściej wypisuje mi Letrox moja neurolożka. Na 100%, ale że to i tak tanie leki, to różnicy nie robi.

Wysoki cholesterol przyczynił się do tego, że wcześnie straciłam babcię od strony mamy smutek Dziś jestem niemal pewna, że to było związane z nieleczoną (bo nierozpoznaną) niedoczynnością. Była szczupła, jadła "niecholestrolowo", ruszała się sporo - czyli niby styl życia bezpieczny. No i moja mama, i ja mam Hashi. Jak wam wyjdzie Hashi, popytajcie wasze mamy, czy nie mają podobnych problemów co wy.
#link
Dementek
Skąd: z nikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #26 : Lipiec 20, 2015, 14:17:21 »
Odpowiedz cytując
U mnie rodzinny nie chce już wypisywać, bo zaświadczenie od endokrynologa mam z przed 1,5 roku. Rodzinny mojego lekarza też nie chce mi już wypisywać recept i namawia na przepisanie się do niego.
#link
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

<Unikat ,,Nienawidzę">
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #27 : Lipiec 20, 2015, 16:15:37 »
Odpowiedz cytując
Ja Hashimoto nie mam i moja mama ma tarczyce zdrowa.
D3 2000 j.m w kapsułkach z posiłkiem. Będę w następnym miesiącu robiła kontrolne badania czy coś ruszyło.
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
Teodora


WWW
« #28 : Lipiec 20, 2015, 16:25:34 »
Odpowiedz cytując
Akurat u nas w rodzinie akurat Hashi, ale czy cholesterol nie jest od niedoczynności z dowolnej przyczyny?

Co do witaminy D, na podniesienie brałam 10 000 przez jakiś czas (to było zalecone przez lekarza, jakieś tam badania się pojawiły po drodze - dotyczyły gł. wapnia). Podniosłam poziom i zeszłam do połowy dawki. No, w lecie, jak jestem na słońcu, to biorę co drugi dzień. I sama widziałam, że różne preparaty wchłaniały się różnie - np. tabletki vigantoletten nie miały żadnego wpływu na mój poziom D3, a już devikap ładnie działał. Działają też u mnie kapsułki z Puritan's Pride. Czyli jak coś nie daje efektu, można szukać dalej.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2015, 16:47:51 wysłane przez Teodora » #link
powcy



« #29 : Lipiec 20, 2015, 17:00:55 »
Odpowiedz cytując
To ja też się zapisuję do tego wątku, niestety  wink
Zawsze miałam problemy z miesiączkowaniem i trądzikiem. Trafiłam na lekarkę, która kilka lat uparcie twierdziła, że to PCOS i przypisywała antykoncepcję bez żadnych badań hormonalnych, prób wątrobowych itp. Głupia i nieświadoma byłam, godziłam się na to (niewykluczone, że wtedy nie miałam jeszcze chorej tarczycy, ale lepiej chodzić do lekarza, który coś więcej zrobi, niż tylko wypisze receptę).

Niecały rok termu stwierdziłam, że jednak warto przebadać, czy wszystko na pewno jest dobrze i czy to PCOS.
Wszystkie wyniki oprócz TSH wyszły ok, tak trafiłam do endokrynologa, który zlecił mi szereg badań i zrobił usg - diagnoza: choroba Hashimoto faza nadczynności. I pewnie byłoby to jakoś, gdyby pojawiła się potem faza niedoczynności na dłużej niż kilka tygodni. Zrobiłam dodatkowe badania (TRAb) i tak dowiedziałam się, że jestem mixem choroby Gravesa-Basedowa i Hashimoto. Od 3 miesięcy cały czas duża nadczynność. W zasadzie przez ten niecały rok tylko raz wyszła mi niedoczynność tarczycy, a tak to cały czas nadczynność. Od jakiegoś czasu leczę nadczynność metizolem, wcześniej niepotrzebnie brałam euthyrox (przez ten epizod niedoczynności, który bardzo szybko minął).

Trochę sie rozpisałam, może niepotrzebnie, a może i potrzebnie - wszystkim życzę żeby trafiali na dobrych lekarzy, bo takich często ze świecą szukać. Nie wdaje się w szczegóły moich badań, bo widzę , że większość tu zmaga się z Hashimoto, ale gdyby ktoś miał jakieś pytania to może pisać pw uśmiech
#link
It's a dangerous business going out your door. You step onto the road, and if you don't keep your feet, there's no knowing where you might be swept off to.
Strony: [1] 2 3 ... 38 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Choroby tarczycy - wszystko o :)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.113 sekund z 19 zapytaniami.