Aktualności: UWAGA! Niedługo zostanie uruchomiona nowa wersja forum, lepiej przystosowana do obecnych czasów wink
Nastąpi zmiana sposobu logowania, od teraz będzie trzeba używać adresu e-mail do logowania.
Proszę sprawdź swój adres w linku profil, aby uniknąć problemów z logowaniem!

Rejestracja chwilowo wyłączona. Prosimy rejestrować się po weekendzie!
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Depresja.

poprzednia następna
Strony: 1 ... 68 69 [70] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Depresja.  (Przeczytany 322307 razy)
martrix
Skąd: Konin/Poznań/Kraków.




« #2070 : Luty 28, 2021, 21:54:30 »
Odpowiedz cytując
Czy są może na rynku dostępne jakieś książki - poradniki na temat depresji, jakaś konkretna literatura fachowa? Macie może coś godnego polecenia, z czym warto się zapoznać?
Edit: Nikt, nic?

A tak z innej beczki. Czy u was tez jest taka schiza, ze nawet prywatnie psychiatrzy przyjmują tylko w ramach teleporad? Czy to tylko moje miasto takie zacofane?
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2021, 20:40:17 wysłane przez martrix » #link
SzalonaBibi
Skąd: Wschodni Koniec Świata.




« #2071 : Marzec 09, 2021, 21:02:45 »
Odpowiedz cytując
Mam jakieś przesilenie i niemoc. Dzisiaj przez 40 minut zbierałam się, żeby może jednak wstać i na terapię pojechać... w końcu dałam radę... no i wróciłam mając w głowie, że to jest bez sensu, niczego nie wnosi i niepotrzebnie się odsłaniam i rozsypuję po kawałku jak i tak nie będzie jak tego poskładać potem...
Do tej pory (czyli trzeci tydzień stacjonarnie, wcześniej ponad tydzień on-line) wierzyłam i czułam, że to ma sens i do czegoś prowadzi. Jest strasznie ciężko i nie wiem czy dam radę dźwigać takie napięcie bez odpoczynku w domu. Ja nawet fizycznie czuję się jakbym tonę gnoju przewalała codziennie. Mam ochotę zakopać się w stertę kocy, poskładać w kostkę i zniknąć... i żeby mi wszyscy dali święty spokój.
#link
"Każdy z nas jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"
infantil
Skąd: Warszawa.




« #2072 : Marzec 09, 2021, 21:23:53 »
Odpowiedz cytując
SzalonaBibi terapia wcale nie musi być przyjemna, no i na początku jest raczej trudno, bo grzebie się w niefajnych rzeczach. Kilka tygodni to jednak dopiero początek. To co czujesz i przeżywasz, to element procesu. Daj sobie jeszcze szansę, jeżeli za kolejne tygodnie nadal nie będzie poprawy, to faktycznie warto zastanowić się nad zmianą terapeuty/tki.
Ale to jak z dietą wink Od jednej sałatki nie schudniesz - od jednej sesji terapeutycznej nie poukładasz sobie życia.
Powodzenia  kwiatek
#link
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #2073 : Marzec 10, 2021, 06:17:40 »
Odpowiedz cytując
martrix- to zależy od tego kto jest szefem poradni. I to szef poradni decyduje jak wyglądają porady. Psychiatra szefem jest tylko wtedy kiedy sam prowadzi daną poradnię. Jeśli przyjmuje prywatnie ale wynajmuje gabinet w większej przychodni, to nie zawsze może decydować o zasadach i musi się dostosować do szefa lokalu.
- poradnia w szpitalu- mam teleporady+ część osób w realu. Mieszana opcja, pół na pół.
- poradnia na fundusz u rodzinnego (rodzinny jest szefem, psychiatrzy tylko wykonawcami umowy)- teleporady i dosłownie 2-3 osoby w realu.
- poradnia odwykowa na fundusz- tylko real. Decyzja szefa. Przez cały czas trwania pandemii.
- prywatnie - przyjmujemy w sposób mieszany. Każdy z moich znajomych ma zarówno porady w realu jak i teleporady.
..........
Natomiast psychiatria to taka dziedzina gdzie właśnie teleporady się całkiem dobrze sprawdzają. W 80 % przypadków nie potrzebuję widzieć pacjenta. Mimo że oczywiście lepiej się pracuje kiedy się go widzi, to jednak nie jest to niezbędne. I myślę że część lekarzy, kiedy odkryło jak wygodnie, szybko, sprawnie robi się teleporady, to pewno ciężko wrócić do reala. Może część lekarzy naprawdę boi się wirusa (np żeby nie zarazić bliskich) ale podejrzewam że część po prostu poczuła jak przyjemnie pracować nie kiblując po poradniach, nie oglądając chorych. Szybciej i łatwiej robi się teleporadę. I myślę że jedni patrzą na drugich. Gdyby wszyscy pracowali normalnie, a tylko 1 miał teleporady, to mniej zarobi.  Bo klient woli kontakt. Ale jeśli wszyscy robią teleporady, zarobią podobnie.
W mojej okolicy jest miasto gdzie jest 3 lekarzy i wszyscy tylko teleporady. W moim mieście przyjmujemy w sposób mieszany.
« Ostatnia zmiana: Marzec 10, 2021, 06:29:35 wysłane przez tunrida » #link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
martrix
Skąd: Konin/Poznań/Kraków.




« #2074 : Marzec 10, 2021, 11:52:24 »
Odpowiedz cytując
Jakoś średnio widzę siebie w takiej konfrontacji, bo nie cierpię czegokolwiek załatwiać na telefon. Zwłaszcza wtedy, kiedy nie mam komfortu 100%, że będę mieć zupełny spokój i nikogo obok, kto mógłby przeszkodzić w takiej rozmowie. No cóż... jutro się przekonam, co z tego wyjdzie, bo mam pierwszą "wizytę" umówioną na 13:30 (akurat w godzinie o ktrórej jestem w pracy). Nie znam człowieka, nie czytałam opinii i nie wiem czego się spodziewać. Zadzwoniłam do przychodni i mi podali jakieś nazwisko, ale było mi wszystko jedno, bo czuję, że gorzej to już chyba być nie może.
#link
SzalonaBibi
Skąd: Wschodni Koniec Świata.




« #2075 : Marzec 10, 2021, 22:21:56 »
Odpowiedz cytując
SzalonaBibi terapia wcale nie musi być przyjemna, no i na początku jest raczej trudno, bo grzebie się w niefajnych rzeczach. Kilka tygodni to jednak dopiero początek. To co czujesz i przeżywasz, to element procesu. Daj sobie jeszcze szansę, jeżeli za kolejne tygodnie nadal nie będzie poprawy, to faktycznie warto zastanowić się nad zmianą terapeuty/tki.
Ale to jak z dietą wink Od jednej sałatki nie schudniesz - od jednej sesji terapeutycznej nie poukładasz sobie życia.
Powodzenia  kwiatek

Nie oczekuję, że będzie szybko, łatwo i przyjemnie. Po prostu boję się, że w trakcie tzw "turnusu" tylko sobie bałaganu w głowie narobię i poczuję się jeszcze gorzej. Psychiatra wspominała ostatnio na rozmowie, że możliwa dłuuuuga droga przede mną. A ja nie wiem czy będę sobie mogła życiowo, organizacyjnie i finansowo na dłuższe leczenie pozwolić. Raczej nie, niestety.
Wszystko co tam się dzieje wydaje mi się bardzo spójne, sensowne i konkretne. Mam wrażenie, że to bardzo dobrze zorganizowany oddział... tylko kawał dojazdu mam.

P.S. martrix, od początku pandemii jestem pod opieką psychiatry (prywatnie) i ani razu nie miałam zdalnej wizyty, choć miałam taką możliwość.
« Ostatnia zmiana: Marzec 10, 2021, 22:24:38 wysłane przez SzalonaBibi » #link
"Każdy z nas jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"
martrix
Skąd: Konin/Poznań/Kraków.




« #2076 : Marzec 11, 2021, 21:35:35 »
Odpowiedz cytując
Ja tez terapie po pierwszych dwóch wizytach bardzo źle zniosłam. Przepłakałam całe popołudnie po powrocie i pół kolejnego dnia. A w głowie mi się kręciło kilka godzin jeszcze po wizycie.

No dobrze...a teraz proszę o jakiś przepis, „jak to przełknąć”.
Dostałam tabletki Setaloft 50 mg. Wg lekarza mam brać jedną codziennie do śniadania. „Na początku może powodować nudności i wymioty”.
Trochę mnie to przeraża, bo jednak nie jest to nic przyjemnego. Jak to „przejść”?
#link
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #2077 : Marzec 12, 2021, 06:30:28 »
Odpowiedz cytując
Zacznij od 1/4 przez kilka dni. Potem 1/2 przez kilka dni. Jest szansa że ominą cię nudności. Poza tym, tylko część osób je odczuwa.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
martrix
Skąd: Konin/Poznań/Kraków.




« #2078 : Marzec 12, 2021, 11:50:58 »
Odpowiedz cytując
A jak się po tym funkcjonuje? W miarę normalnie? Bo jak przeczytałam ulotkę i w ulotce m.in. zaburzenia koncentracji itp., to tak trochę zwątpiłam. Nie wiem czego się spodziewać. Lekarz na pytanie "jak długo mam to brać" stwierdził "do oporu, powinno zacząć działać po miesiącu-dwóch".  zemdlal 
#link
magda



« #2079 : Marzec 12, 2021, 13:43:19 »
Odpowiedz cytując
martrix, może będziesz mieć jakieś skutki uboczne, a może nic a nic. Nie spróbujesz to się nie dowiesz. Ja miałam suchość w gardle i kaszel (po innych tabletkach), a tak to chyba nic szczególnego. Nie panikuj, tylko próbuj.
#link
rentje


« #2080 : Marzec 12, 2021, 16:31:58 »
Odpowiedz cytując
matrix nie martw się na zapas. Ja również brałam sertralinę, taką samą dawkę i skutków ubocznych nie miałam żadnych. Pierwsze efekty subiektywnie czułam po 3 tygodniach. Pracowałam normalnie, samochód też mogłam prowadzić. Trzymaj się i nie bój się leków,  jakby co - można zmienić.
#link
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #2081 : Marzec 12, 2021, 17:16:46 »
Odpowiedz cytując
martrix, moja mama bierze tą samą substancję tylko inny preparat. Skutków ubocznych nie ma żadnych. Może na początku coś odczuwała ale mega krótko i bardzo słabo. Bardzo dobrze ten lek się wprowadzał i bardzo dobrze obecnie na nim funkcjonuje (a ogólnie z innymi lekami miewała problem, z niektórymi duży). Na początku była przerażona, że w ogóle ma coś zażywać i mega przeżywała co będzie, jak ona już zostanie z tym lekiem NA ZAWSZE. Strasznie ją to dołowało. Obecnie jest na nim chyba ze 2 lata, czuje sie dobrze, mimo już starszego wieku odnalazła się w zupełnie nowej pracy (biuro, komputer, programy etc, a wcześniej była pielęgniarką więc zupełnie inna branża) więc żadnych problemów z koncentracją nie zauważyłam. Przede wszystkim nie myśl, nie analizuj, nie układaj scenariuszy. Po prostu zacznij brać i zobaczysz, że za jakiś czas Ci ulży. ściskam :*
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
KaNie
Skąd: DE.




« #2082 : Marzec 20, 2021, 08:29:38 »
Odpowiedz cytując
Hej,
Chcialabym po raz 2 zaczac terapie. 1 przerwałam , ponieważ terapeuta był nietrafiony. Rozmowy były dla mnie mocno bez sensu. Coś tam udalo sie przerobić, ale ogolnie bardziej mnie to wszystko denerwowało niż pomagało.

Nie wiem jak mam poszukać terapeuty ( koniecznie z terapią przez internet ). Czy na coś powinnam zwrocić uwagę?
Moze mozecie mnie jakś pokierować.
#link
"Do lasu idę
bo przytomnie pragnę żyć
Smakować życia sok
wysysać z kości szpik
Co nie jest życiem
wykorzeniam
by kiedyś martwym
nie umierać"
— Thoreau- Walden
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #2083 : Marzec 20, 2021, 10:32:48 »
Odpowiedz cytując
KaNie, to zależy od problemu, Twojego charakteru, długości jaka chciałabyś, żeby terapia miała.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
KaNie
Skąd: DE.




« #2084 : Marzec 20, 2021, 10:56:02 »
Odpowiedz cytując
Strzyga
Domyslam sie, ale to co piszesz i tak mi niewiele pomaga., a nie chce się tutaj wyflaczać z tego co mi dolega.
#link
"Do lasu idę
bo przytomnie pragnę żyć
Smakować życia sok
wysysać z kości szpik
Co nie jest życiem
wykorzeniam
by kiedyś martwym
nie umierać"
— Thoreau- Walden
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #2085 : Marzec 20, 2021, 11:10:08 »
Odpowiedz cytując
KaNie, możesz na priv.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
infantil
Skąd: Warszawa.




« #2086 : Marzec 20, 2021, 11:25:32 »
Odpowiedz cytując
KaNie odezwij się na priv, mam blisko osobę, która bardzo mocno siedzi w środowisku. Może uda się jakoś pomóc i polecić kogoś konkretnego  wink
#link
martrix
Skąd: Konin/Poznań/Kraków.




« #2087 : Marzec 24, 2021, 14:10:57 »
Odpowiedz cytując
martrix, może będziesz mieć jakieś skutki uboczne, a może nic a nic. Nie spróbujesz to się nie dowiesz. Ja miałam suchość w gardle i kaszel (po innych tabletkach), a tak to chyba nic szczególnego. Nie panikuj, tylko próbuj.
A po jakim czasie w ogóle mogą pojawić się jakieś efekty uboczne? Lekarz mi powiedział, że "na początku" -ale to jest ileś dni/tygodni czy jak?
#link
Teodora


WWW
« #2088 : Kwiecień 06, 2021, 13:11:20 »
Odpowiedz cytując
W zasadzie nie depresja, a bezsenność. Okresami przychodzi i odchodzi. Czasem nie daje zasnąć, czasem budzi (zwykle koło trzeciej nad ranem), czasem "na spokojnie", czasem wtedy z lękami, niepokojami. Temat zupełnie nienowy, niestety. To chyba dobry plan, żeby "wysłać" do psychiatry (bo nie o siebie pytam)? Jak sądzicie? Żeby jakoś rozpoznać, co się dzieje, jak można dać odpocząć przynamniej (bo bezsenność to niezła tortura). Teraz w epidemii to się powinno dać w pełni on-line, bez pierwszej wizyty na żywo? Macie jakieś namiary/osoby do polecenia?
#link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #2089 : Kwiecień 06, 2021, 13:19:02 »
Odpowiedz cytując
Polecam psychiatrę na zaburzenia snu. Ja się bujałam wiele lat z problemami ze snem (albo bezsenność, albo szarpany sen, koszmary, lęk przed snem i tak dalej) i ulgę znalazłam dopiero u psychiatry, przy okazji diagnozowania depresji. Dostałam lek (ketrel), który rewelacyjnie uregulował mi sen.
#link
Teodora


WWW
« #2090 : Kwiecień 06, 2021, 13:23:38 »
Odpowiedz cytując
Dzięki, infantil. A masz jakiś konkretny namiar do polecenia? (Jeśli miałaś doświadczenia z wizytami on-line.)
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2021, 13:52:52 wysłane przez Teodora » #link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #2091 : Kwiecień 06, 2021, 13:51:25 »
Odpowiedz cytując
dr Magdalena Konieczna, ona mi najlepiej ustawiła leki, właśnie włącznie z tymi na sen. To było z 5 lat temu, wiem, że teraz ciężko się do niej dostać, ale warto spróbować.
#link
Teodora


WWW
« #2092 : Kwiecień 06, 2021, 13:53:26 »
Odpowiedz cytując
Dzięki! Jeśli ktoś ma inne namiary, to też przyjmiemy uśmiech

A może macie ogólną opinię dotyczącą wizyt online? Widzę, że w niektórych miejscach pierwsze spotkanie musi być na żywo, a w niektórych nie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2021, 14:24:50 wysłane przez Teodora » #link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #2093 : Kwiecień 06, 2021, 23:16:48 »
Odpowiedz cytując
Teodora, online jest spoko, tylko, żeby mieć komfort, dobre połączenie, spokój, najlepiej bez rodziny za ścianą, żeby można było swobodnie porozmawiać.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Strony: 1 ... 68 69 [70] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Depresja.

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.147 sekund z 19 zapytaniami.