Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Depresja.

poprzednia następna
Strony: 1 ... 64 65 [66] 67 68 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Depresja.  (Przeczytany 287615 razy)
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #1950 : Styczeń 30, 2020, 18:35:36 »
Odpowiedz cytując
tunrida, Czy mogę się odezwać do Ciebie z paroma pytaniami o osobę z podejrzeniem depresji? Osoba ta mieszka daleko ode mnie, sama. O ewentualne namiary na psychiatrów jeśli udałoby się przekonać żeby poszedł. Bo póki co chodzi do psychologa, ale wg mnie i relacji osób które rozmawiają na żywo tam jest konieczna farmakologia.
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #1951 : Styczeń 30, 2020, 19:58:32 »
Odpowiedz cytując
Możesz się odezwać, ale nie wiem czy sama już sobie nie odpowiedziałaś. Jeśli osoby znające ją w realu i mające z nią kontakt uważają że przydałaby się farmakoterapia, to znaczy, że na pewno warto taką osobę skonsultować psychiatrycznie.
Natomiast nie znam psychiatrów w innych częściach kraju poza miejscowościami najbliżej mnie.
A lekarze są różni. Lepsi i gorsi. Warto sobie zrobić wywiad wśród znajomych mieszkających w danej okolicy.
Jeśli masz jakieś inne pytania, to pisz śmiało. 
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
Meise


WWW
« #1952 : Styczeń 30, 2020, 20:02:09 »
Odpowiedz cytując
Ja melduję, że u mnie znaczna poprawa. Biorę seronil i doraźnie pramolan i ból pleców ustępuje, naprawdę rzadko mam już takie napady albo permanentny ból utrzymujący się całymi dniami  uśmiech

Niestety straciłam zainteresowanie normalnym jedzeniem, wchodzi mi tylko słodkie i jakieś gotowe dziadostwo. Potrafię nie jeść nic cały dzień, pojechać do stajni i obeżreć się ciastek. Jem głównie na noc i są to napady...

Libido - nadal minus 1000......
#link
Szaaman
Skąd: Kraina Jezior.



Moje ogłoszenia
« #1953 : Luty 13, 2020, 13:40:10 »
Odpowiedz cytując
Znowu umówiłam się do psychiatry i z każdym dniem coraz bardziej się rozmyślam. Chcę wrócić na leki.

Boję się iść, bo na ostatniej wizycie po prostu się nie zjawiłam. Miałam wtedy za dużo na głowie i po prostu się nie wyrobiłam. Wiem, że to głupota, ale teraz boję się co powie lekarz.

Nie radze sobie ze sobą, przez co nie daje rady w pracy. Codziennie rano ostatkiem sił wstaje z łóżka i staram się nie zatonąć.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że chcę iść na terapię, ale nawet nie bardzo mam jak. Najbliższy psycholog oddalony o 30 km, a bez samochodu nie mam się tam jak dostać. Finansowo też nie jestem w stanie widzieć się z psychologiem więcej niż raz w miesiącu.
Może wy macie jakiś inny pomysł na terapię?
#link
tereska


Moje ogłoszenia
« #1954 : Luty 13, 2020, 19:17:54 »
Odpowiedz cytując
Psycholog jest na NFZ. U mnie długo się czeka na pierwszą wizytę, ale jak się już zacznie, to psycholog zapisuje na kolejne spotkania tak często jak to jest potrzebne.

Nie rozmyślaj, co powie lekarz, tylko po prostu to zalicz. Jak wizytę u dentysty - nawet jeśli nie jest przyjemnie w trakcie, to potem zwykle jest lepiej...

Mi pomagają też:
- treningi na siłowni (dostarczają endorfiny - hormony szczęścia),
- suplementacja witaminą D,
- książki i fb Beaty Pawlikowskiej (konkretne ćwiczenia do wykonania i przemyślenia),
- fb Ewy Chodakowskiej (dużo tam motywacji do zmian na lepsze),
- jazda konna,
- wysypianie się.
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #1955 : Luty 13, 2020, 21:11:34 »
Odpowiedz cytując
Szaaman, nic nie powie. Nie będzie krzyczał i beształ.
tereska, Beata Pawlikowska to rak smutek nie ma wiedzy, ani przygotowania, żeby wypowiadać się na tematy zdrowia psychicznego. W dodatku to, co mówi, jest czasem tylko głupie, ale częściej szkodliwe smutek 
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
tereska


Moje ogłoszenia
« #1956 : Luty 13, 2020, 21:27:47 »
Odpowiedz cytując
Strzyga wiem, że nie ma... Ale ja korzystam z jej tekstów jako punkt wyjścia do zastanowienia się nad sobą i tym jak widzę świat. I lubię jej pozytywne podejście.
#link
Viridila
Skąd: Wrocław.




« #1957 : Luty 25, 2020, 15:34:27 »
Odpowiedz cytując
Czy ktoś z Wrocławia ma do polecenia dobrego terapeutę? Po ponad 3 latach bez leków wróciłam w październiku na seronil i.. "dojrzałam" chyba do pójścia na terapię w końcu. Mam za dużą potrzebę rozmyślania o pewnych rzeczach, analizowania itd. Psychiatra mnie wczoraj ponownie zachęciła do rozpoczęcia terapii, poza lekami - i chyba chcę spróbować. Choć boję się tego bardziej niż wizyty u psychiatry, nie wiem czemu... icon_redface
#link
IskraADHD
Skąd: PodPoznań ;).




« #1958 : Luty 26, 2020, 09:03:19 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny piszę tu pierwszy raz, bo jakoś wcześniej nie miałam odwagi.
Dzisiaj mam wizytę u lekarza.

Od ponad 2 lat biorę Asertin w dawce 75 mg.
Wszystko było dobrze, ale 2 tygodnie temu jakiś głupi artykuł wpadł mi w ręce o tym, że niby przy SSRI jest zwiększone ryzyko zgonu o 1/3.
A także, że stężenie jest największe po 4 godzinach od wzięcia.
Byłam u kardiologa i wyjaśniła mi, że przez cały długi staż nie spotkała się z tym, żeby te leki zaszkodziły poważnie komukolwiek.

Przyjęłam do wiadomości, bo bardzo jej ufam, tydzień było ok, ale od paru dni mam masakre.
Biorę tabletkę np o 20.00, o 23 zasypiam, a po 24.00 budzę się z atakiem paniki. Serce spokojne bo kardiolog uspokoiła, ale straszne zawroty głowy, mdłości i suchość w ustach. Ciśnienie idealne 120/80  zemdlal

Czy jest możliwe, że to od leków po takim czasie brania? Czuje się jak bym zaczynała i mam jakieś wkręty, że lek nie działa, albo działa za mocno, organizm przestał tolerować i głowa mi zaraz wybuchnie  smutek
#link
BASZNIA
Skąd: ok.Poznania.


mleczna i deserowa


WWW
« #1959 : Marzec 04, 2020, 23:04:40 »
Odpowiedz cytując
IskraADHD, a ten lek nie ma przypadkiem działania aktywizującego? Nie powinnaś go brać rano?
#link


vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.


głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika


WWW
« #1960 : Marzec 05, 2020, 08:07:30 »
Odpowiedz cytując
Moja mama bierze ten lek zawsze od razu po wstaniu rano.
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
www.podrozzycie.wordpress.com
magda



« #1961 : Marzec 05, 2020, 08:53:36 »
Odpowiedz cytując
O, też mnie interesuje czy można brać wieczorem Asertin, czy raczej rano?
#link
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #1962 : Marzec 05, 2020, 09:41:08 »
Odpowiedz cytując
Powinno się rano. Bo tak jak pisze Basznia, jest to lek który ma działanie aktywizujące.
Ale już się nauczyłam "nie kłócić" z pacjentami. Bo organizmy mamy naprawdę różne i bywały osoby które upierały się, że lek je wyraźnie przymula i biorą go na noc, bo dobrze po nim zasypiają.
Więc...ten teges.. .  wink

Ale zalecenie jest takie że przyjmujmy 1 tabletkę rano. Jeśli zaś ktoś ma przyjmować dwie, to albo bierze całą dawkę rano, albo dzieli na dwie porcje i przyjmuje rano i po południu (13;00- 14:00)
« Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2020, 09:42:56 wysłane przez tunrida » #link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
magda



« #1963 : Marzec 05, 2020, 18:20:52 »
Odpowiedz cytując
Nie odczuwam by mnie ten lek aktywizował. Rano zapominałam brać, wieczorem nigdy nie zapomniałam. Tunrida, a na pusty żołądek można? Bo starałam się do śniadania łykać ale właśnie wtedy zapominałam.
#link
IskraADHD
Skąd: PodPoznań ;).




« #1964 : Marzec 09, 2020, 14:18:30 »
Odpowiedz cytując
Powinno się brać rano z tego co wiem, chociaż lekarz prowadzący powiedział, że u mnie większego znaczenia to nie ma, albo że mogę brać połowę dawki rano, a połowę wieczorem.
Ogólnie dzień po napisaniu posta, umówiłam się na wizytę do innego lekarza który miał termin i wszystko z nim obgadałam, uspokoił, wyjaśnił i jest dużo lepiej  uśmiech
Zwiększył mi też dawkę do 100 mg, bo te moje 75 to podobno nawet minimalna dawka nie była   zemdlal

Tunrida u mnie nawet ciężko powiedzieć czy aktywizuje czy zamula bo ogólnie przez nerwy jestem prawie cały czas zmęczona, ale postanowiłam spróbować brać rano i zobaczymy, może będzie lepiej  oczy2
« Ostatnia zmiana: Marzec 09, 2020, 14:22:26 wysłane przez IskraADHD » #link
Sonkowa
Skąd: Warszawa/Kołobrzeg.




« #1965 : Kwiecień 07, 2020, 17:02:27 »
Odpowiedz cytując
Hej, jak sobie radzicie? Ze mną przez to wszystko jest źle, nie radzę sobie i nawet nie mam pomysłu co dalej. Wszystko było na super drodze , na uczelni świetne zajęcia, w pracy szło mi jak nigdy, przeniosłam konia do super stajni, zaczęłam trenować z trenerem. Powygrywałam wiele przetargów, zdobyłam nowych klientów. Moja sytuacja finansowa zrobiła się naprawdę dobra a na wiosnę miałam zarobić naprawdę sporo (zarabiam przez prowizje). A teraz siedzę w domu, wszyscy pozrywali umowy, dobrze, że udało mi się coś zaoszczędzić to mam przynajmniej za co żyć (na razie). Od siedzenia w domu wariuje , cały czas płacze , mój chłopak już nie udaje, że mnie znosi. Nie mam leków, dzwoniłam do lekarza ale terminy za jakiś mega długi czas, nie mam z kim poważnie porozmawiać. Naprawdę , czuję się jak w jakimś innym wymiarze. Wszystko mi się zawaliło, tak jak zresztą pewnie większości ludzi w tym momencie ...
#link
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #1966 : Kwiecień 07, 2020, 17:35:53 »
Odpowiedz cytując
Sonkowa a może pójdziesz do lekarza prywatnie? Wiem, że dodatkowy koszt to w obecnej sytuacji duże wyzwanie, ale skoro byłaś na lekach, które się skończyły, to takie nagłe odstawienie może potęgować złe samopoczucie. Dużo lekarzy przyjmuje w ramach teleporady, wystawiają też e-recepty, także nawet nie trzeba wychodzić z domu.
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Sonkowa
Skąd: Warszawa/Kołobrzeg.




« #1967 : Kwiecień 07, 2020, 19:28:00 »
Odpowiedz cytując
Nie, nie odstawiłam ich. Odstawiłam już dawno. Miałam zimą iść na wizytę ale jedna mi przepadła a później było na tyle dobrze, że sprawę olałam
#link
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #1968 : Kwiecień 10, 2020, 10:37:09 »
Odpowiedz cytując
chciałam tylko powiedzieć ze wczoraj miałam wizytę przez SKYPA.
Gadałyśmy z panią psychiatra z 30 minut. Po czym wysłała mi receptę on line - a ja jej przelew.
Żadna różnica czy on face czy tak on line
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
yegua


Moje ogłoszenia
« #1969 : Kwiecień 10, 2020, 14:23:40 »
Odpowiedz cytując
Dodofon, dobrze mówi, mam wrażenie że teraz łatwiej o terminy online u różnych specjalistów niż przed epidemią.
Psychiatrzy przyjmują przez skype, psychoterapeuci również.
Ja miałam konsultację telefoniczną z endokrynologiem w ciągu 2 dni, a normalnie czeka się 4-6 tyg.
#link
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #1970 : Kwiecień 18, 2020, 20:08:00 »
Odpowiedz cytując
Czy może ktoś mnie poratować informacją czy są jakieś kryzysowe konsultacje, ale darmowe? Albo w hmm.. bardzo korzystnych cenach? Będę bardzo zobowiązana za każde pw kwiatek
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
infantil
Skąd: Warszawa.




« #1971 : Kwiecień 18, 2020, 21:37:01 »
Odpowiedz cytując
Czy może ktoś mnie poratować informacją czy są jakieś kryzysowe konsultacje, ale darmowe? Albo w hmm.. bardzo korzystnych cenach? Będę bardzo zobowiązana za każde pw kwiatek

Na FB na grupach typu "widzialna ręka" ogłasza się wielu psychologów i terapeutów i oferują darmowe konsultacje w kryzysie.
#link
ajstaf



« #1972 : Kwiecień 18, 2020, 21:39:23 »
Odpowiedz cytując
Amnestria, może coś takiego:
klik 
klik 
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2020, 21:42:07 wysłane przez ajstaf » #link

amnestria

no excuses ;)


WWW
« #1973 : Kwiecień 18, 2020, 21:56:19 »
Odpowiedz cytując
Infantil, chyba źle ujęłam. Nie chodzi mi o Covid, niefortunnie użyłam słowa kryzys. Raczej po prostu wsparcie dla osób, które zwyczajnie nie mogą sobie pozwolić na terapię, bo nie mają funduszy  kwiatek

Ajstaf, dziękuję kwiatek
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #1974 : Kwiecień 20, 2020, 10:15:57 »
Odpowiedz cytując
amnestria u mnie w Urzędzie Dzielnicy w określone dni jest wsparcie psychologiczne dla osób w kryzysie (za darmo, trzeba się wcześniej umówić). Ale właśnie - jest to wsparcie psychologiczne, rozmowa z psychologiem, a nie psychoterapia.

Nie wiem jakiej jakości jest to wsparcie, ale korzystałam kiedyś ze wsparcia prawnego na tych samych zasadach (przy zakupie mieszkania) i byłam zadowolona.
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Viridila
Skąd: Wrocław.




« #1975 : Kwiecień 20, 2020, 10:33:30 »
Odpowiedz cytując
Sonkowa, jak tam u Ciebie?

Raczej się wywnętrzam, ale mam lekki mindfuck. Z jednej strony czuję się fatalnie i siadłam z możliwościami, lecę na oparach. Z drugiej zaczynam na poważniej terapię (po latach się przekonałam do tego) i mimo, że jest mi ciężko, to.. czuje się gdzieś tam nieco "lżejsza" w środku. Straszny ten dysonans, męczący... zaczęłam mieć znowu natręctwa, problemy ze spaniem, poczucie paniki/pustki itd. Siedzę w domu (z przerwami) od 4.03 i na mózg już siada. W środę jadę do konia, w końcu - wg terapeutki kobyła jest moim barometrem, ale pomaga mi się ustabilizować szybciej i wzmaga motywacje.
#link
Sonkowa
Skąd: Warszawa/Kołobrzeg.




« #1976 : Kwiecień 20, 2020, 19:27:35 »
Odpowiedz cytując
Prawdę mówiąc dobrze, leki pewnie nie zaczęły jeszcze działać ale efekt placebo zauważam już na pewno.  icon_razz
Mam tylko ogromny problem. I właśnie weszłam tu bo może Wy wiecie a w internecie nic nie mogę znaleźć. Przeszłam szczerą rozmowę z rodziną (doszły im nowe problemy z moim przyrodnim bratem, on musi iść na solidną terapie ale to raczej nie depresja tylko chłopak ma spory problem sam ze sobą). Przy okazji ja zaczęłam mówić o swoich problemach i dawno nie zaliczyłam tak przyjemnego pobytu w domu rodzinnym (tak wiem, nie przestrzegam kwarantanny). Z chłopakiem wyjaśniłam sobie tez sporo i naprawdę uwierzyłam, że może da się to jakoś scalić. Po moim powrocie było super, w sumie jest.. w piątek miał urodziny, byli jacyś znajomi i alkohol, w sobotę piwo na kaca chociaż prosiłam go żeby już nie pił. Wczoraj jak poszłam się zdrzemnąć to się upił. Rano rozmawialiśmy, przyznał, że to bez sensu, że głupio zrobił, że wszystkie awantury ostatnio są przez jego picie. Było przez cały dzień turbo miło. Później pojechałam do stajni i jak wróciłam była opróżniona butelka alkoholu.. i tutaj pytanie. Jak teraz szukać jakieś pomocy dla niego? Gdzie? Jakieś spotkania aa się nie odbywają, zresztą chyba aż tak z grubej rury nie chcemy. On wie, że ma problem. Jak jesteśmy razem i nie ma okazji to przez dwa tygodnie łyka piwa nie weźmie. A wystarczy, że zacznie i nie widzi umiaru. Nie wiem czy uciekać czy próbować to jakoś ratować.
#link
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.


głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika


WWW
« #1977 : Kwiecień 20, 2020, 19:49:38 »
Odpowiedz cytując
Sonkowa, może wyjdę na jakaś zimna sucz ale za dużo widziałam w życiu jeśli idzie o alko. Dla mnie od takich ludzi sie ucieka. Oczywiście zawsze można sie poświęcać, próbować pomoc etc ale trzeba liczyć sie z tym, ze juz zawsze będziesz czyimś strażnikiem. O ile komuś sie uda a) zauważyć problem b) zacząć coś z tym robić c) trwać w tym. Wiele osób nie dochodzi nawet do punktu a) , zwłaszcza jeśli to picie nie jest skrajnie patologiczne i wciąż można je jakoś tłumaczyć i udawać, ze to nic takiego i wszyscy tak robią.  Dla mnie koszmar ale może moje spojrzenie jest wypaczone przez życie.
Teraz oczywiście bede bardzo generalizować bo znam Twoja sytuacje tyle, co z internetu wiec wiem tak naprawdę prawie nic. Ale biorąc por uwagę Twoje osobiste problemy to serio dokładanie sobie ratowania kogokolwiek nie może sie udać. Komuś nie pomożesz a jeszcze sama będziesz na prostej drodze żeby sie pogrążyć. Dla mnie żeby komukolwiek pomoc trzeba samemu silnie stać nogami na ziemi.
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
www.podrozzycie.wordpress.com
Teodora


WWW
« #1978 : Kwiecień 20, 2020, 19:57:01 »
Odpowiedz cytując
Sonkowa, ale dlaczego to Ty masz ratować? Szukać porady? Kierować? To dziecko jest?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 20, 2020, 21:05:07 wysłane przez Teodora » #link
dempsey
Skąd: Frankonia.

fiat voluntas Tua


WWW
« #1979 : Kwiecień 20, 2020, 20:27:24 »
Odpowiedz cytując
Sonkowa, poczytaj w internecie o takim zjawisku jak współuzależnieniem, jak to się rozwija. I wtedy zadaj sobie pytanie, czy Ty chciałabyś - kiedyś?być może wkrótce? - stać się kimś współuzależnionym.
#link
"Incitatus był pełen zalet
nie przemawiał nigdy
natura stoicka
myślę że nocą w stajni czytał filozofów"
____________________________
http://bylsobiefolblut.blogspot.com
Strony: 1 ... 64 65 [66] 67 68 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Depresja.

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.031 sekund z 19 zapytaniami.