Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Króliki oraz gryzonie

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 155 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Króliki oraz gryzonie  (Przeczytany 420325 razy)
Makrejsza
Skąd: Chocianów.


POZYTYWNIE do przodu :)


WWW Moje ogłoszenia
« #30 : Grudzień 08, 2008, 16:44:59 »
Odpowiedz cytując
Makrejsza trzymaj sie dzielnie,wiem doskonale co czujesz,jestem na świezo po odejsciu Kromeczki...bardzo współczuję,bardzo smutny

Powiem szczerze, że do mnie to jeszcze nie dotarło - Mary od Wielkanocy była w domu moich rodziców - po podróży pociągiem dochodziła do siebie trzy dni i zadecydowaliśmy, że nie będę jej ciągać w tą i z powrotem. Do domu jadę na Święta i po prostu boję się swojej reakcji na pustą klatkę...
#link

kuki
Skąd: Olsztyn.


WWW
« #31 : Grudzień 08, 2008, 16:53:20 »
Odpowiedz cytując
gryzienie pretow o wiele czesciej widuje sie u chomikow niz u szczurów. mi oczywiscie trafila sie gryzaca szczurzyna  wink szczerze mowiac zupelnie mi to nie przeszkadzalo, bo od podstawowki zdarzylam przyzwyczaic sie do skrzypiacych kolowrotkow, kopania w zwriku i trotach, piszczenia i gryzienia tez. chyba tylko ja, bo rodzice (2 pokoje dalej) czesto narzekali ;P

Lib, jesli trafisz na szczury o zblizonym 'trybie dnia' nie powinno byc problemow. moja mala gryzla tylko wtedy, kiedy starsza spała - z nudów -  ale kiedy juz gryzla, to gryzla natretnie  diabeł

również polecam szczurowe forum. w dziale 'zwierzaki' mozesz przygarnac szczurze sierotki (;
#link
czarnapanda
Skąd: Kraków.


Złe Czarne Bobo



« #32 : Grudzień 08, 2008, 16:58:46 »
Odpowiedz cytując
Do mnie niestety dortarło...dlatego wyniosłam wszystkie betki po małej do piwnicy.Żeby nie patrzec m.in.własnie na pusta klatke smutek
Mysle nad kupnem 2 dziewczynek ale chyba jeszcze za wczesnie,juz prawie to zrobiłam w piątek bo takie 2 zawodniczki a nawet ze 4...stały na 2 łapkach i bezczelnie sie na mnie gapiły wink ale były zbyt podobne do Kromy.Nie mogłam. smutek
#link
Makrejsza
Skąd: Chocianów.


POZYTYWNIE do przodu :)


WWW Moje ogłoszenia
« #33 : Grudzień 08, 2008, 17:31:17 »
Odpowiedz cytując
Ja jak widzę szczury w sklepie to też mnie korci, żeby je kupić. na razie mam na stancji dwa koty i przez najbliższe paręnaście lat gryzoni już u mnie nie będzie...
#link

Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #34 : Grudzień 08, 2008, 21:04:49 »
Odpowiedz cytując
No i się zdecydowałam... Na 99% bedę miała uratowane, adoptowane albinoski uśmiech dwóch facetów. Teraz pozostaje mi tylko załatwić formalności, zorganizować klatkę i przyjąć nowych lokatorów wink
#link
Makrejsza
Skąd: Chocianów.


POZYTYWNIE do przodu :)


WWW Moje ogłoszenia
« #35 : Grudzień 08, 2008, 21:15:13 »
Odpowiedz cytując
gratuluję decyzji  duży uśmiech wstawisz tu facetów, prawda?
#link

amnestria

no excuses ;)


WWW
« #36 : Grudzień 08, 2008, 21:21:02 »
Odpowiedz cytując
Super duży uśmiech I do tego adoptowane.. kwiatek
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #37 : Grudzień 08, 2008, 21:44:45 »
Odpowiedz cytując
Pewnie, że wstawię:D Bedą u mnie pewnie w srodę lub w czwartek więc pewnie od razu tu wylądują wink
#link
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #38 : Grudzień 09, 2008, 15:47:38 »
Odpowiedz cytując
Eee.. i jednak nie poszło tak gladko jak miało smutek Nie wiem czy uda mi się adoptować Waciki, ponieważ chyba jednak będę musiała poszukać samiczek...
A nie ma ktoś moze jakiejs fajnej klatki na zbyciu ;>??
#link
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #39 : Grudzień 09, 2008, 17:24:48 »
Odpowiedz cytując
Libell, a jaki rozmiar? Ja się na szczurkosiach nie znam, więc nie wiem jakie powinny być minimalne wymiary. A mam koleżankę, która ma ze 3 klatki na zbyciu, nie jakieś wypasione, ale w dobrym stanie. Mogłabym spytać wink
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #40 : Grudzień 09, 2008, 17:54:49 »
Odpowiedz cytując
W zasadzie im większa tym lepsza wink Ważne, żeby miała dość wąskie szczeliny między pręcikami i żeby miała dużo miejsca do montowania zabawek uśmiech
zastanawiam się nad taką:
http://www.allegro.pl/item492413078_klatka_70_cm_dla_fretki_szynszyla_z_hamakiem.html
#link
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #41 : Grudzień 09, 2008, 18:20:09 »
Odpowiedz cytując
Ach racja... zapomniałam o tych szczelinach między pręcikami... Wydaje mi się, że koleżanka ma tylko takie świnkowe klatki, to się nie będą nadawały. Ale spytam, bo kiedyś coś wspominała o chomiku.
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
Seksta
Skąd: Poznań.


brumby drover !



« #42 : Grudzień 09, 2008, 21:30:02 »
Odpowiedz cytując
polecam szczurzych facetow uśmiech
moi skonczyli niedawno roczek, bo to braciszkowie takze swietowali uśmiech
aktualnie spia w hamaku a zaraz beda sie domagac kolacji (zawsze o stalej prze na noc zostawiam im jedzonko procz suchej karmy, ktora maja ciagle- gotowane warzywka, owoce, mleko z platkami, suszone owoce, kasze, ryz etc...uśmiech )
I nie wiem co zrobie jak ich zabraknie ;(
#link
kasska
Skąd: kielce/wawa.




« #43 : Grudzień 09, 2008, 22:50:26 »
Odpowiedz cytując
Libella,
gdybys potrzebowala na teraz juz klatki ,a nie miala innej to na zastepstwo tymczasowe moge Ci pozyczyc, mam tu jedna w Wawie na zbyciu, ale na stale dla kilku szczurkow doroslych bedzie za mala
#link
"Wow! This is fantastic. How are you gonna screw it up?"
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #44 : Grudzień 10, 2008, 10:08:10 »
Odpowiedz cytując
Kasska dzięki wink Tymczasową klatkę będę miała a w między czasie będę szukać docelowej wink
Mam pytanie.. nigdy nie miałam na raz dwóch samców (najpierw był jeden Maurycy- tak, wtedy jeszcze nie wiedziałam że szczur sam nie powinien być..., a potem miałam dwie samiczki). Czy dwa samce w jednej klatce nie będą ze sobą bardzo walczyć? Trochę się boję krwawych bójek...
#link
kasska
Skąd: kielce/wawa.




« #45 : Grudzień 10, 2008, 12:55:34 »
Odpowiedz cytując
nie beda, ustala porzadek w "stadzie" i beda sie go trzymac. jakies drobne bojki zdarzac sie beda na pewno,raz dla zabawy a raz bo"jak smiales mi zabrac moja chrupke!!", ale to bez wzgledu na plec, dziewuchy tez sie leją wink
#link
"Wow! This is fantastic. How are you gonna screw it up?"
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #46 : Grudzień 10, 2008, 15:30:32 »
Odpowiedz cytując
Kasska, dzięki uśmiech na 99% uda mi się jednak wziąć chłopców. Mam tylko jeszcze trochę wątpliwości...
1. Z racji tego, ze Libella jest ogromnie czasochłonnym stworzeniem, będę miała dla szczurków 1-2 godziny dziennie. Nie za mało?
2. Czy takie 4 miesięczne szczurasy będą w stanie sie do mnie przyzwyczaić? Zawsze myślałam nad wzięciem 7-8 tygodniowych maluchów, boje się ze ze starszymi szczurkami będzie problem z przyzwyczajeniem do miejsca i nowego właściciela..?
#link
kasska
Skąd: kielce/wawa.




« #47 : Grudzień 10, 2008, 15:55:06 »
Odpowiedz cytując
Pierwsza szczurzyca jaka w zyciu mialam miala w chwili kupna kolo 3-4 miesiecy. Juz po niewiadomo ilu ciazach i oczekiwala na kolejne kluski (o czym w chwili kupna oczywiscie nie wiedzialam..). Bez najmniejszego problemu szybko oswoila sie i godzinami spala mi na ramieniu gdy ja siedzialam przy komputerze:) Wszystko zalezy od charakteru czy trafi Ci sie 'przytulanka' czy taki maly wariat, ktory zamiast pieszczochania bedzie wolal wariowac po klatce, pokoju i gdzie jeszcze tylko mu pozwolisz
#link
"Wow! This is fantastic. How are you gonna screw it up?"
kuki
Skąd: Olsztyn.


WWW
« #48 : Grudzień 10, 2008, 16:14:16 »
Odpowiedz cytując
Lib, masz pw ode mnie, odpowiedz (;

ja miałam dwie dziewoje, tłukły się niemilosiernie ;P nie do krwi, bez gryzienia, przygniataly sie tylko do ziemi az ktoras odpuscila. ile przy tym było pisku ^^ chyba nie mogly ustalic 'kto tu rzadzi' wink raz jedna byla gora, raz druga. trwalo to do czasu, kiedy jedna zachorowala. wtedy mlodsza z buntowniczki zmienila sie w najwspanialsza opiekunke.

2godz dziennie przy jednym szczurze to malo. dwa potrafia zajac sie soba. wazne, zeby mialy mozliwosc wychodzenia takze wtedy, kiedy nie jestes w stanie sie nimi 'aktywnie' zajmowac. dobrze jest pozabezpieczac w pokoju kable (na tym sie przejechalam niestety ;/), zakamarki, w ktore nie chcesz by wchodzily, rzeczy, ktore nie powinny zostac doszczetnie zgryzione ;P radze uwazac na firanki, posciel, ubrania i klatke stawiac w bezpiecznej odleglosci od nich ;]

z przyzwyczajaniem jest tak jak pisze kasska. wszystko zalezy od charakteru. tylko jedna z moich trzech szczurzyn byla wzieta jako maluch. reszta miala po kilka m-cy. nie bylo problemow z oswojeniem, a oswajajac wyznawalam zasade 'nic na sile'. same zaczely do mnie wychodzic, obwachiwac, zasypiac w kapturze uśmiech, wtulac sie. masz ulatwiona sprawe, bo twoi panowie pochodza z 'jednego zrodla' (mam racje?). odpada ci wiec kwestia zapoznawania ich ze soba.
#link
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #49 : Grudzień 10, 2008, 16:22:20 »
Odpowiedz cytując
Kuki żadnego PW nie dostałam od Ciebie smutek
Niestety, zazwyczaj do domu ze stajni wracam około 20 (a wychodzę z domu koło 7..) więc szczury mogą mnie mieć tylko wieczorami, w ciągu dnia raczej nikt ich nie wypuści. Dlatego trochę się zastanawiam czy pakować się w kolejne zwierzaki, nie chcę żeby były pozamykane w klatce.
Szczury są z jednego źródła. Są też wstępnie oswojone więc nie powinno być problemu. Jedyne co mnie teraz martwi to własnie moja mała ilość czasu...
#link
kuki
Skąd: Olsztyn.


WWW
« #50 : Grudzień 10, 2008, 17:03:57 »
Odpowiedz cytując
wiem jak wspaniale jest obcowac ze szczurastymi, ile to daje radosci i .. ile kłopotów. sprzątanie, zabawa, niestety również weterynarz, bo szczury należą do chorowitych stworów, zwlaszcza sklepowe i te z laboratorium. w twoim wypadku nie decydowalabym sie na nie, zwlaszcza, ze brak czasu nie jest u ciebie chwilowy. sama zrezygnowałam z nastepnych pociech, choć w domu jestem dużo wczesniej niz ty. to prawdziwie czasopochłaniacze. zreszta tego zdarzylas juz doswiadczyc (; nie wiem w jakiej sytuacji sa albinoski, ktore planujesz przygarnac - czy sa na nie inni chetni, i czy nie jest to akcja 'ratowania albinosów z laboratorium' - te wyciagniete i tak zostana zastapione nastepnymi.
gdybys mimo tego zdecydowala sie na nowych lokatorow, daj mi znac na pw. mam sporą klatkę po moich, moze bedziesz zainteresowana (o klatce pisalam w pw, nie wiem, czemu nie doszla. moze sie zawiesilam po napisaniu i w koncu nie wyslalam ;P).
#link
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #51 : Grudzień 10, 2008, 17:18:29 »
Odpowiedz cytując
Jest to właśnie akcja wyciągania albinosów z laboratorium... Z tego co wiem to narazie nie ma na nie innych chętnych- szczury są w domu tymczasowym i czekają na docelowych włascicieli. Cały czas się waham... z jednej strony strasznie chce je wziąć i dać im fajny dom, z drugiej boje się, że nie będę miała tyle czasu ile potrzebują... Muszę to jeszcze przemyśleć...
#link
kuki
Skąd: Olsztyn.


WWW
« #52 : Grudzień 10, 2008, 18:20:52 »
Odpowiedz cytując
napewno beda mialy lepiej niz w lab. skoro sa juz wyciagniete to trzeba im znalesc domy, ale samo to 'ratowanie' jest dla mnie niebardzo zrozumiale.
no, juz jestem cichutko, nie znam tej konkretnej sytuacji ;]
#link
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #53 : Grudzień 10, 2008, 23:57:57 »
Odpowiedz cytując
Libell, a może dogadasz się z koordynatorami akcji (czy tam kim) żebys Ty wzięła szczurki na tymczas. Wtedy zobaczysz ile rzeczywiście czasu będziesz w stanie im poświęcać. Ja jak szukałam drugiego królika to taką opcję rozważałam, a skończyło się na spontanicznej wizycie w schronie i domku stałym uśmiech

Co do czasu, ja ostatnio notorycznie wychodziłam o 6 a wracałam na 22-23. Strasznie mi wtedy szkoda było moich króli. Niestety one się nie lubią, więc puszczane są razem tylko gdy ja jestem. Tak to "biegają" oddzielnie. W cudzysłowie, bo jak są same to głównie przesiadują na parepecie i wyglądają przez okno. Ale tak się spięłam, że jest im źle, że od niedawna poświęcam im tyle uwagi jak nigdy dotąd. hurra! Nie chodzę nawet na imprezy, czego moi znajomi nie są w stanie zrozumieć lol "Kończysz wcześniej i znowu nie możesz wyjść??!!" lol Jeżeli czujesz już teraz, że możesz mieć dla nich za mało czasu to rzeczywiście tak jak piszesz, przemyśl to. Ja osobiście jestem z tych co jak wezmą stwora to nie oddają. I po tym co piszesz, a bardzo to rozsądne, wydaje mi się, że Ty też taka jesteś.

No i przemyśl ten tymczas. To by było całkiem niegłupie. Powodzenia w podjęciu dobrej decyzji wink

Dziewczyny, a powiedzcie, jak wygląda puszczanie takiego szczurka? Przecież to takie małe, wciśnie się w każdą dziurkę.. Nie gubią się ogoniaste? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić emoty327
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
czarnapanda
Skąd: Kraków.


Złe Czarne Bobo



« #54 : Grudzień 11, 2008, 10:12:36 »
Odpowiedz cytując
amnestria moja Kroma nalezała do tych niespokojnych duchów,które przemieszczały się z niesłychana predkoscią,wszedzie jej było pełno po wypuszczeniu z klatki,wszedzie musiała zajrzec ale fakt faktem zawsze była na widoku,miałam pozabezpieczane wszelkie mozliwe do utknięcia miejsca jedyne czego nie miałam jak zabezpieczyć to były kable ale mała miała je w głebokim powazaniu i niegdy nawet do nich nie podeszła powąchac.Nigdy mi sie nie zgubiła chyba ze w pościeli jak wlazła pod poszewke poduszki co zreszta robiła notorycznie:)-bo fanie,miekko i ciepło,mozna komarka uciac i fajna zabawa bo pancia nie widzi.Jedno jest pewne,nie mozna ogonka spuszczac z oczu,niech sobie kica poza klatka jak najczesciej i zwiedza ale wszystko pod kontrola,moja lubiła tez ogladac świat z wysokosci mojego ramienia,asystowała np.przy gotowaniu wink.
#link
kuki
Skąd: Olsztyn.


WWW
« #55 : Grudzień 11, 2008, 17:49:07 »
Odpowiedz cytując
fakt, wcisnie sie wszedzie. i niech sie wciska  wink byle tylko bylo tam bezpiecznie. moje reagowaly na wolanie, a na potrząsanie karmą przylatywaly  pedem. posciel jest waznym punktem spacerku chyba dla wiekszosci szczurzastych. na poczatku bylo ok, ale jak male sie rozbestwily  marze  do dzis mam pamiatki w postaci artystycznie wygryzionych dziur  wink
#link
Seksta
Skąd: Poznań.


brumby drover !



« #56 : Styczeń 04, 2009, 19:59:43 »
Odpowiedz cytując
Proszę o pomoc!!
Nie wiem, gdzies w tym watku, ktos napisal,ze HODOWAŁ badz HODUJE chomiki Roborowskiego....zalezy mi na kontakcie do tej osoby poniewaz pilnie szukam takiego chomiczka.  hurra!
#link
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #57 : Styczeń 04, 2009, 21:35:29 »
Odpowiedz cytując
Libella masz już te szczuraski? uśmiech

Ja właśnie Janowi Heweliuszowi przycięłam ogon zamykając klatkę ehh sic! ;/

Ma ktoś kontakt do jakiejkolwiek hodowli szczurów w Polsce, hodującą hairless dumbo? Wymarzył mi się taki szczur uśmiech
#link


Kami
Skąd: Kraków.


kasztan z gwiazdką


WWW
« #58 : Styczeń 04, 2009, 21:44:37 »
Odpowiedz cytując
Mam do was pytanie - czy w Polsce można dostać szczury bezogonowe  oczy2 widziałam kiedyś takie w jakimś programie i jestem bardzo ciekawa czy są u nas dostępne, i w jakiej cenie  oczy2

Mój króliczasty właśnie skończył chorować - miał ostrą biegunkę  smutek najbardziej mnie martwi to, że nie wiem po czym...
#link

Seksta
Skąd: Poznań.


brumby drover !



« #59 : Styczeń 04, 2009, 21:47:31 »
Odpowiedz cytując
A oczywiscie chomiczka nie szukam dla siebie bo szczury by go zżarły, tak tylko uprzedzam pytania.

Scottie w necie jest troche stron hodowli, kumpela ma takiego szczura, dowiem sie skad i dam znac.
Chodzi Ci o lysego dumbo tak?
#link
Strony: 1 [2] 3 4 ... 155 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Króliki oraz gryzonie

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.072 sekund z 19 zapytaniami.