Aktualności: UWAGA! Niedługo zostanie uruchomiona nowa wersja forum, lepiej przystosowana do obecnych czasów wink
Nastąpi zmiana sposobu logowania, od teraz będzie trzeba używać adresu e-mail do logowania.
Proszę sprawdź swój adres w linku profil, aby uniknąć problemów z logowaniem!

Rejestracja chwilowo wyłączona. Prosimy rejestrować się po weekendzie!
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

poprzednia następna
Strony: 1 ... 2120 2121 [2122] 2123 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania  (Przeczytany 2785788 razy)
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63630 : Luty 14, 2021, 14:24:38 »
Odpowiedz cytując
A co, jak nie mam fejsa a przyłączyć bym się chciała?
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63631 : Luty 14, 2021, 14:27:58 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, musisz mieć konto na fb. Jeśli nie masz i nie chcesz mieć ze swoim imieniem i nazwiskiem to może opcją jest stworzenie fikcyjnego konta, tzn podając jakieś wymyślone imię i nazwisko? Tak żeby tylko wchodzić na grupę
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #63632 : Luty 14, 2021, 16:41:36 »
Odpowiedz cytując
Tunrida, ja dziś jestem po mobility i kawałku lekkiego treningu, a przed resztą (wyciągnęli mnie w poszukiwaniu babci z dziećmi na sankach, bo "zaginęła").

Wiem, że część osób ciśnie normalne treningi w czasie choroby, ale ja ostatnio bez przerwy czuje się słabo i na granicy przeziębienia, np. idę biegać 7km i na drugi dzień łapią mnie dreszcze, osłabienie, kaszel suchy, po czym wysypiam się i jest ok. Robię trening w domu, na drugi dzień idę pobiegać i znów to samo. I tak w koło Macieju całą zimę... Przedwczoraj byłam pobiegać tylko 5km, to czułam się jak po maratonie, zrobiłam dzień przerwy, wczoraj mial być trening z hantlami, to dostałam okres z takimi bólami i w takim nasileniu, jak jeszcze nigdy w życiu (porównywalny do połogu chyba), brzuch mnie nadal boli (a ja nie jestem w tej kwestii wrażliwa, zawsze czy to wfy, czy jazda konna, czy bieganie - okresy nie miały dla mnie znaczenia). Ale jednak wczoraj musiałam dać za wygraną. Spałam dobre 9h i dziś zaczęłam od rozruszania i rozciagań. Ten sezon jest dla mnie zdecydowanie gorszy, niż zeszłoroczny, który był dla mnie pierwszą bieganą zimą! Może jednak któreś z przeziębień to byl koronawirus i teraz ciągnie się za mną jego długi ogon?...
Jak Wy sobie dajecie radę zazwyczaj w okresie osłabienia??
#link
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #63633 : Luty 14, 2021, 17:25:14 »
Odpowiedz cytując
Odkąd łykam wielki kompleks witamin i mikroelementów przestałam chorować. I nie mam żadnych okresów osłabień.
Podejrzewam że będąc ciągle na dietach mógł mieć niedobory jakiegoś selenu, cynku czy Wit B czy cholera wie czego.

Teraz od wielu miesięcy naprawdę naginam ostro jeśli chodzi o aktywność i nic mi nie dolega.
Może też masz jakieś niedobory?
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63634 : Luty 14, 2021, 17:42:39 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, musisz mieć konto na fb. Jeśli nie masz i nie chcesz mieć ze swoim imieniem i nazwiskiem to może opcją jest stworzenie fikcyjnego konta, tzn podając jakieś wymyślone imię i nazwisko? Tak żeby tylko wchodzić na grupę
No właśnie chodzi o to, że nie chcę mieć konta w ogóle...
Nic to, może będę tutaj się meldować.

Ja podobnie jak tunrida, drugą zimę jem rzetelnie witaminy i odpukać,
jakieś drobiazgi się tylko przyplątują i sobie zaraz idą.
A, i w lato robiłam doświaczenie: nie łykałam witamin przez jakiś czas
i rzeczywiście spadała mi moc, taka się robiłam sflaczała ( w sensie żywotności)
i niechętna do aktywności.
A już w ogóle super fajnie na mnie podziałał żeńszeń, polecam uśmiech
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63635 : Luty 14, 2021, 18:51:08 »
Odpowiedz cytując
Polecam wam dziewczyny przynajmniej przez jakiś czas wpisywać swoje posiłki w kalkulator typu cronometer.com. . Ja ogólnie nie lubię fitatu ani żadnych innych aplikacji liczących kalorie. Ogólnie nie lubię liczyc kalorii i wole jeść "na oko" - nie mam jakichś tendencji do tycia wiec nie mam potrzeby odmierzać wszystkiego co do kcal. Ale zaczęłam tam wpisywac swoje posiłki bo jestem weganka i chciałam sprawdzić mikroelementy i witaminy. I jak tak wpisuje to sie okazuje, ze wcale nie mam szans na niedobory pewnych składników a je np suplementuje, a innych, które by mi nie przyszły do głowy mam regularnie za mało względem dziennego zapotrzebowania. I odkąd staram sie jeść tak, żeby te słupki sie robiły zielone to zauważyłam pewne zmiany, np względem energii, nastroju, ale tez np mniej mi lecą włosy.
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #63636 : Luty 14, 2021, 19:08:58 »
Odpowiedz cytując
Od 3,5 tygodnia jestem na diecie low fodmap i zaczynam myśleć o reintrodukcji. Waga raczej nie spadła, ale spadł poziom dolegliwości żołądkowych itp. Dieta mega restrykcyjna, więc cieszę się że się udaje ją trzymać. Zniknęło uczucie wielkiego brzucha, czuję się jakby był totalnie płaski i dopiero lustro rozwiewa mylne odczucia, bo bebzon nadal jest ;)Do tego od paru miesięcy treningi regularnie. W sumie u mnie największy problem jest z koncepcjami co robić. Teraz mam rozpisane, ale np rozgrzewki bardzo ogólnikowo i mam z nimi problem. Niby wiem co robić, a zapominam o wielu ćwiczeniach, nie mogę się do nich zmobilizować (bo nie mam ich wyraźnie wylistowanych), olewam... Także podziwiam tych co potrafią ot tak wstać i coś porobić, bo to kmpletnie nie moja bajka. Jak mam zajęcia prowadzone, albo chociaż rozpisane co robić to jest mi duuużo łatwiej. Tak sobie rozmyślam, że ten sezon zimowy poświęciłam na treningi (finansowo), to może przyszły spróbuję poświęcić na dietetyka.

Ciesz się że nie masz rozgrzewki dokładnie rozpisanej, moja rozpisana mi zajmuje 30 min pomimo że nagminnie 'zapominam' któregoś ćwiczenia zrobić hihi. Rolowanie, rozciąganie ćwiczenia na stopy, na mobilność obręczy barkowej, na mobilność tylnej taśmy, rozgrzewający mięśnie przy miednicy, mobilizacja mięśni brzucha.... duży uśmiech Z każdym rokiem coś dochodzi, jeszcze pamiętam te czasy 5-minutowej rozgrzewki hihi

Ciekawa ta dieta FODMAP, właśnie zawsze się zastanawiałam czy jest restrykcyjna, czy też da się z nią żyć. Dla mnie to jest totalnie nieintuicyjne, co może być wysokim, a co niskim fodmapem.

Tunrida, ja dziś jestem po mobility i kawałku lekkiego treningu, a przed resztą (wyciągnęli mnie w poszukiwaniu babci z dziećmi na sankach, bo "zaginęła").

Wiem, że część osób ciśnie normalne treningi w czasie choroby, ale ja ostatnio bez przerwy czuje się słabo i na granicy przeziębienia, np. idę biegać 7km i na drugi dzień łapią mnie dreszcze, osłabienie, kaszel suchy, po czym wysypiam się i jest ok. Robię trening w domu, na drugi dzień idę pobiegać i znów to samo. I tak w koło Macieju całą zimę... Przedwczoraj byłam pobiegać tylko 5km, to czułam się jak po maratonie, zrobiłam dzień przerwy, wczoraj mial być trening z hantlami, to dostałam okres z takimi bólami i w takim nasileniu, jak jeszcze nigdy w życiu (porównywalny do połogu chyba), brzuch mnie nadal boli (a ja nie jestem w tej kwestii wrażliwa, zawsze czy to wfy, czy jazda konna, czy bieganie - okresy nie miały dla mnie znaczenia). Ale jednak wczoraj musiałam dać za wygraną. Spałam dobre 9h i dziś zaczęłam od rozruszania i rozciagań. Ten sezon jest dla mnie zdecydowanie gorszy, niż zeszłoroczny, który był dla mnie pierwszą bieganą zimą! Może jednak któreś z przeziębień to byl koronawirus i teraz ciągnie się za mną jego długi ogon?...
Jak Wy sobie dajecie radę zazwyczaj w okresie osłabienia??

Ciekawe to, co piszesz. Może faktycznie coś jest nie tak, że nie umiesz dojść do siebie. Może anemia? Ja ogólnie też nie ćwiczę jak jestem przeziębiona, nie ma to żadnego sensu bo tylko dłużej bym zdrowiała i niewiele urobiła. Za to przy kontuzjach wracam do ćwiczenia jak tylko jestem w stanie się ruszać lol, tylko odpowiednio modyfikuję ćwiczenia.

Polecam wam dziewczyny przynajmniej przez jakiś czas wpisywać swoje posiłki w kalkulator typu cronometer.com. . Ja ogólnie nie lubię fitatu ani żadnych innych aplikacji liczących kalorie. Ogólnie nie lubię liczyc kalorii i wole jeść "na oko" - nie mam jakichś tendencji do tycia wiec nie mam potrzeby odmierzać wszystkiego co do kcal. Ale zaczęłam tam wpisywac swoje posiłki bo jestem weganka i chciałam sprawdzić mikroelementy i witaminy. I jak tak wpisuje to sie okazuje, ze wcale nie mam szans na niedobory pewnych składników a je np suplementuje, a innych, które by mi nie przyszły do głowy mam regularnie za mało względem dziennego zapotrzebowania. I odkąd staram sie jeść tak, żeby te słupki sie robiły zielone to zauważyłam pewne zmiany, np względem energii, nastroju, ale tez np mniej mi lecą włosy.

Ja jestem zbyt leniwa, żeby liczyć kalorie, ale chyba się przełamię dla tych powodów, co podajesz, zwłaszcza że jem w większości wegańsko...
#link
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63637 : Luty 14, 2021, 19:21:12 »
Odpowiedz cytując
busch, ja naprawdę nienawidzę liczenia kalorii. I podziwiam osoby, które wszystko odważają i wpisują, zliczają, liczą makra etc. Ja tego po prostu nie lubię robić, nudzi mnie to, denerwuje, zabiera za dużo czasu. A jak mam liczyć na oko na zasadzie jabłko to ma mniej więcej tyle, a brokuł to mniej więcej tyle to wolę wcale tego nie robić. Tylko po prostu jeść, a nie wpier.... I to się u mnie sprawdza. Ale przełamałam się i przez jakiś czas (z wpadkami, bo bywały dni, że mi się mega nie chciało) serio odważałam każdego pomidora, bułkę, kaszę, wszystko co do grama. I np. suplementuję między innymi b12 (wiadomo), ale też biorę MagneB6 - i okazuje się, że jeśli spożywam płatki drożdżowe to obie witaminy B(12 też) mam załatwione (choć i tak suplementuję, bo wydaje mi się, że jednak dla wegan nigdy dość i nie wiadomo ile z tego się przyswaja), Mg też spoko, a np. brakuje mi witaminy B5 i najwięcej ile mi się udało osiągnąć to 70%. A często zatrzymuję się na 50... i jakby to był pojedynczy dzień to spoko, ale jednak widzę tendencje, że zawsze mi gdzieś tej witaminy mniej lub bardziej brakuje. Co na dłuższą metę tak czy inaczej skończy się niedoborem. Tak samo zauważyłam, że np. pewne składniki mega ułatwiają osiągnięcie tych widełek w pewnych problematycznych witaminach. Np. dodanie nawet 50g szpinaku do jakiejś potrawy załatwia mi chociażby witaminę A i K. Płatki drożdżowe (nawet mała łyżeczka) załatwiają mi większość witamin B. To są naprawdę małe rzeczy ale ja po ponad miesiącu takiego jedzenia widzę efekty jak wspomniałam wyżej. Był moment, że włosy już mi dość mocno leciały a teraz wyraźnie przystopowało. Obecnie robię sobie takie checki, tzn raz na jakiś czas np. 3 dni z rzędu wpisuję swoje posiłki żeby sprawdzić czy dobrze się trzymam, czy jednak gdzieś coś powinnam jeszcze poprawić. Także polecam, choć wiem, że jest to mega wkurzające.
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
magda



« #63638 : Luty 15, 2021, 07:55:34 »
Odpowiedz cytując
busch, bez dokładnie rozpisanej rozgrzewki też schodzi mi 30 minut. Wprawdzie treningi na ściance zwykle zajmują mi 2-2,5 h (na linie to jeszcze dłużej), ale te 30 minut dałoby się skrócić gdybym wiedziała co dokładnie robić. A tak to cośtam popodskakuję, potem często przysiady i dalej się zastanawiam czy już mogę planki uskuteczniać czy co. Plus przerwy na zastanawianie się co dalej... bo ciepło mi nie jest, a pomysłów brak. Będę mieć teraz trening kontrolny z autorką moich rozpisek to pewnie mnie wymęczy rozgrzewką. Nie będzie przerw na zastanawianie się, nie będzie taryfy ulugowej bo danego ćwiczenia nie lubię albo nie umiem upilnować by prawidłowo robić. Dieta FODMAP jest mocno eliminacyjna i nie można jej stosować na zawsze. Maksymalnie 6 tygodni, potem reintrodukcja. Żadna mocno eliminacyjna dieta nie jest zdrowa, chyba że mamy problem np z glutenem, to wiadomo że się go eliminuje.
#link
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63639 : Luty 15, 2021, 11:19:32 »
Odpowiedz cytując
Co do rozgrzewki, to ja się trochę motałam w niej ale
trafiłam na coś co mi odpowiada w 100% :
https://www.youtube.com/watch?v=rmXMQ-rsRoE
Może też Wam podpasuje...

Na tym kanale jest też kapitalny streczing (fire stretch)

Polecam wam dziewczyny przynajmniej przez jakiś czas wpisywać swoje posiłki w kalkulator typu cronometer.com.
No ciekawa jestem, jak to u mnie wyjdzie, więc chyba się zmuszę  uśmiechuśmiechuśmiech , pewnie
kilka dni wytrwam, powinno wystarczyć wink

Edit:
się melduję tutaj, że pojechałam na BBSa i byłam w szoku,
bo po 1,5 miecha nicnierobienia, nawet nie poczułąm tego treningu.
Fakt faktem był nieco lżejszy niż standardowy.
W ogóle to uwielbiam te zajęcia, najpierw jest takie żwawe rozgrzewko-cardio w formie układu,
potem właściwe katowanie brzucha i pośladów (zawsze jestem w szoku, że można wykończyć te partie mięśniowe
w tak krótkim czasie), na koniec stretching.
Jutro joga  konik

« Ostatnia zmiana: Luty 15, 2021, 21:57:09 wysłane przez ms_konik » #link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #63640 : Luty 16, 2021, 19:55:44 »
Odpowiedz cytując
kenna  ja jak jestem osłabiona to zwyczajnie odpuszczam wszelka aktywność - ewentualnie ćwiczę w domu na macie uśmiech
Organizm sam daje znać, że potrzebuje odpoczynku. Herbatka, witaminki i duuużo snu uśmiech
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63641 : Luty 16, 2021, 20:28:58 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, no to super! Oby tak dalej duży uśmiech
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #63642 : Luty 16, 2021, 21:25:50 »
Odpowiedz cytując
Mogę dołączyć do motywacyjnej grupy? Dzisiaj pierwszy dzień rozpiski jedzeniowej, w lutym nie biegałam ani razu, sprzedałam domowe żelastwo i jakoś mi smutno, potrzebuję motywacyjnego kopa w dupsko. Jak Was znaleźć na fb?
#link
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63643 : Luty 16, 2021, 21:33:23 »
Odpowiedz cytując
mundialowa, wyślij tunridzie link do swojego profilu to Ci wyśle zapro
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
magda



« #63644 : Luty 17, 2021, 08:07:56 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, rozgrzewki przed wspinaniem są jednak specyficzne, bo oprócz rozruszania się ogólnego, muszę mocno aktywizować łopatki i barki. Plus praca nad moimi słabościami i ćwiczonka od fizjoterapeuty. Wczoraj miałam trening personalny i mam nowe/przypomniane ćwiczonka. Powinno być nieco łatwiej.
#link
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #63645 : Luty 17, 2021, 09:35:53 »
Odpowiedz cytując
vanille, dzięki, poszedł link. uśmiech

Dzień drugi jedzenia według rozpiski - na razie jest spoko, nie chodzę głodna i wściekła, jak przy pierwszym podejściu do tej diety. hihi
#link
fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #63646 : Luty 17, 2021, 09:37:04 »
Odpowiedz cytując
mundialowa, jaka to dieta?
#link
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #63647 : Luty 17, 2021, 09:40:28 »
Odpowiedz cytując
fin, mam rozpiskę z fabryki siły. Po ciąży dzięki niej mega schudłam i to bez gigantycznych wyrzeczeń i kosmicznych dań, więc i teraz pokładam w niej duże nadzieje. hihi
#link
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #63648 : Luty 17, 2021, 10:43:40 »
Odpowiedz cytując
mundialowa Wysle ci PW. Zobacz sobie!
#link
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #63649 : Luty 17, 2021, 11:30:27 »
Odpowiedz cytując
Pandurska, poszła odpowiedź uśmiech
#link
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63650 : Luty 17, 2021, 15:37:50 »
Odpowiedz cytując
magda, aha, rozumiem uśmiech

Melduję się z wczorajszym dniem: plan wykonany (znaczy na jodze byłam  kocham love)

Dzisiaj chyba reścik, bo mam upierdliwe zadania stajenne. Zobaczę
ile mi siły zostanie, coś może krótkiego udłubie.
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63651 : Luty 17, 2021, 18:39:22 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, a na jaka jogę chodzisz?
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63652 : Luty 17, 2021, 21:47:36 »
Odpowiedz cytując
vanille,
na jogę dla kręgosłupa uśmiech ale w kość daje uśmiech.
Jak się zlikwidował mój ukochany stretching (było mało chętnych wink )
to postanowiłam spróbować i się wkręciłam uśmiech.

Pamiętam, że Ty sobie ćwiczysz w domu... z czego korzystasz?
#link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63653 : Luty 17, 2021, 22:10:10 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, no to super, ja też swego czasu chodziłam do studia na sesje kręgosłupowe i bardzo dobrze je wspominam. Ja ogólnie korzystam głównie z portalyogi, ale też od czasu do czasu robię coś z Gosi Mostowskiej lub takiej niemieckiej dziewczyny Mady Morrison. Ja mam różne fazy i w różnych momentach mam różne preferencje. Np. teraz głównie robię ashtangę, odświeżam sobie pamięć bo już kiedyś uczyłam się tych sekwencji. Przyznam, że przede wszystkim ja lubię jogę ćwiczyć sama. Filmiki narzucają jakieś tempo i ogólnie przy ćwiczeniach to jest spoko, ale przy jodze ja wole iść własnym rytmem i wkurza mnie, kiedy ja jeszcze oddycham a prowadząca już idzie dalej. Albo mi już brakuje oddechu a prowadząca tkwi w asanie i przez to brakuje mi tego spokoju bo jestem napięta i czekam kiedy to się skończy. Dlatego zwykle wyszukuję sobie kilka filmików i robię je naprzemiennie, tak że już je ogarniam mniej więcej na pamięć i nie muszę dokładnie podążać za prowadzącym. Wtedy dopiero mam z tego prawdziwą przyjemność i ten spokój. To też daje ashtanga dlatego póki co głównie ją ćwiczę
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
ms_konik
Skąd: z Archiwum X... bezczelnego ofc..


Две вечности сошлись в один короткий день...


Moje ogłoszenia
« #63654 : Luty 18, 2021, 14:05:18 »
Odpowiedz cytując
Przyznam, że przede wszystkim ja lubię jogę ćwiczyć sama. 
Hehe, ciekawe jest to zróżnicowanie zapotrzebowań uśmiech .
Ja właśnie wolę, jak ktoś prowadzi uśmiech, odmóżdżam się i skupiam w 100%
na samych ćwiczeniach...
A tak a propos, to dzisiaj się wybieram, już mi się ryjek cieszy.

Edit: apdejtuję, że wykonano...

Mam takie marzonko, żeby się wybrać na zorganizowany wyjazd jogowy
połączony z kuchnią wege, był może ktoś i może coś polecić?
(chyba do jogowego wątku powinnam z tym pytaniem...)
« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2021, 22:32:13 wysłane przez ms_konik » #link
Jachcy-Drachcy-Jachcy-Droni z Cypką-Drypką-Lampamponi, Szacha-Szaracha-Szaragoni wink

vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.




« #63655 : Luty 18, 2021, 14:20:40 »
Odpowiedz cytując
ms_konik, trochę inaczej jest W studio. Tam mi to nie przeszkadza, jak jest dobry prowadzący to tak dopasuje wszystko - asany, tempo etc ze każdy czuje sie komfortowo. Albo przynajmniej ja sie zawsze czułam. Z komputera to jednak jest inaczej - sztywno, bez interakcji. To mnie denerwuje
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #63656 : Luty 18, 2021, 15:42:16 »
Odpowiedz cytując
 Byłam u dietetyczki. Powiedziała w sumie, to o czym wiem.
Za mało kalorii zjadam. Głodzę się. I nawet jeśli zrzucę jeszcze z kilogram to będzie to koniec.
Poza tym zarzynam się- jej zdaniem. Ja to lubię. Ona twierdzi że ok. Ale przy takim zarzynaniu MUSZĘ jeść więcej, bo organizm już mi się zabetonowuje i NIC nie odda.
I najfajniejsze jest to, że ja to wiem. Ale blokada przed jedzeniem zbyt dużo jest na tyle silna, że wiedziałam że sama jej nie przełamie.
Tak więc teraz zawalę odpowiedzialność na nią i już.

Fajną laskę znalazłam. Bardzo elastyczna w podejściu. Szybko łapie i co mi chodzi i dobrze mi się z nią gada. Zobaczymy jak efekty.
Chcę zejść z 1-2 kg tłuszczu i rozbudować niektóre mięśnie ciut bardziej.





 



Odkopałam stare fotki. Tak jakoś wyglądałam.

 


« Ostatnia zmiana: Luty 18, 2021, 15:49:48 wysłane przez tunrida » #link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #63657 : Luty 18, 2021, 15:52:47 »
Odpowiedz cytując
tunrida wow! wyglądasz wprost spektakularnie! Piękne ręce, plecy  kocham i fajne gatki Nessi  hihi


Co to za grupę wsparcia macie? Można dołączyć? Ja co prawda się nie odchudzam, ale z marnym skutkiem usiłuję zmienić niezdrowe nawyki żywieniowe  icon_redface
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #63658 : Luty 18, 2021, 15:56:11 »
Odpowiedz cytując
Jasne że można. Każdy tam sobie o nieco inne rzeczy dba. Jedna o treningi, druga o minus energetyczny, ktoś o zdrowe posiłki.
Ważne żeby się przyłożyć i starać trzymać swoich założeń. A nie odpuścić po 2 dniach.
Czy mam to pomoże, zobaczymy.
Nic do stracenia nie ma.
Zapraszamy. Muszę mieć ciebie w znajomych na Fejsie, żeby móc cię dodać.
#link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
DeJotka
Skąd: Krańce Internetu.




« #63659 : Luty 18, 2021, 16:03:31 »
Odpowiedz cytując
Można dołączyć? Robię podejście nr 2587340597...
#link
To , że się do ciebie uśmiecham wcale nie oznacza że cię lubię.
Mogę np. wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach
Strony: 1 ... 2120 2121 [2122] 2123 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.028 sekund z 19 zapytaniami.