Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kąpanie koni

poprzednia następna
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kąpanie koni  (Przeczytany 76039 razy)
Frosska
Skąd: Lublin...(prawie).


samozwańczy starszy oborowy



« #420 : Kwiecień 24, 2014, 21:40:25 »
Odpowiedz cytując
Dziękuje bardzo  kwiatek
#link
Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko nieopłacalne.
Lusiowata
Skąd: Oława.




« #421 : Kwiecień 24, 2014, 22:52:00 »
Odpowiedz cytując
Przepraszam za  offtopic Ale muszę, bo ważne!
sumire Dobrze zrozumiałam? Można posmarować sudocremem okolice wymion u klaczy, aby meszki jej tam nie gryzły? duży uśmiech Jak tak, to super, bo szukam na to skutecznego środka, bo strasznie zaczynaj już gryźć...
#link
Frairla



« #422 : Maj 08, 2014, 12:44:04 »
Odpowiedz cytując
Hej,

Macie może jakieś cudowne sposoby na dosuszenie konia? Trochę jest jeszcze chłodno dziś w okolicy Warszawy, muszę kobyłkę wykąpać i obawiam się, że może się przeziębić. Optymalne byłoby oczywiście solarium, ale nie ma. Może macie jakieś awaryjne sposoby? Poza dereczką oczywiście wink
#link
equi.dream
Skąd: Śląsk.



WWW Moje ogłoszenia
« #423 : Maj 08, 2014, 12:46:07 »
Odpowiedz cytując
Wytarcie ręcznikiem duży uśmiech W kwestii polarka powiem jedynie, że jego jakość ma ogromne znaczenie dla tempa schnięcia konia.
#link
Haffek


WWW Moje ogłoszenia
« #424 : Maj 08, 2014, 14:47:01 »
Odpowiedz cytując
A ja mam pytanko jak przyzwyczaić konia do wody? Nie przepada on za nią, ucieka. Jak pokazac mu że woda nie zjada i nie połyka w całości?
#link
strzemionko
Skąd: Częstochowa.


w poszukiwaniu szczęścia przemierzamy cały LAS ;)



« #425 : Maj 08, 2014, 15:51:38 »
Odpowiedz cytując
Haffek stopniowo od kopyt w górę  wink zaczynając od możliwie najmniejszego strumienia.
#link


Haffek


WWW Moje ogłoszenia
« #426 : Maj 08, 2014, 16:02:11 »
Odpowiedz cytując
Aktualnie niestety szlaucha nie mam, jedynie gąbka. Ale może gąbką łatwiej by go było przyzwyczaić niż wężem?
#link
jagoda1966
Skąd: Łódź/Krzewent.



WWW
« #427 : Maj 09, 2014, 07:17:02 »
Odpowiedz cytując
Poradźcie mi, jedna z moich kobyłek ma bardzo, ale to bardzo brudne uszy w środku, ewidentne składowisko kurzu i piachu, wszystko doklejone do ścianek uszu. Robi się ciepło, przy sprzyjającej pogodzie mam zamiar ją wykapać i chciałabym jakoś te uszyska też wymyć. Jak to robicie gąbka lekko zwilżona wodą ? Wiadomo z uszami trzeba ostrożnie, ale może macie jakieś patenty ? Czy w ogóle nie powinnam tego ruszać ? Nie miałam jeszcze takiego przypadku, ale prawdopodobnie ma tu wpływ jej zamiłowanie do tarzania się w błocku, istna świnka wink Drugi koń ma uszy czyściutkie.
#link
(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #428 : Maj 09, 2014, 07:38:57 »
Odpowiedz cytując
jagoda1966, ja systematycznie przecieram uszy wilgotnymi chusteczkami i po kłopocie.
#link


strzemionko
Skąd: Częstochowa.


w poszukiwaniu szczęścia przemierzamy cały LAS ;)



« #429 : Maj 09, 2014, 09:04:02 »
Odpowiedz cytując
Aktualnie niestety szlaucha nie mam, jedynie gąbka. Ale może gąbką łatwiej by go było przyzwyczaić niż wężem?

no ok ale namydlisz gąbką i czym spłukasz?
Czy chodzi o samo przyzwyczajanie, tj. sama woda w gąbce?
#link


jagoda1966
Skąd: Łódź/Krzewent.



WWW
« #430 : Maj 09, 2014, 09:13:48 »
Odpowiedz cytując
ash dziekuję. Spróbuję w sobotę jej te uszyska trochę przeczyścić. Mamy ją od niedawna, nie wiem czy wcześniej ktoś się tymi uszami zajmował, ja sama zauważyłam to niedawno.
#link
(...) Nigdy nie odpuszczamy - mówił Nocny Wędrowiec. Do końca. Dopóki żyjesz, walczysz. Dopóki możesz myśleć, walczysz. To umysł jest bronią. Reszta to narzędzia. Nie mają znaczenia. Można je zrobić, zdobyć, albo zastąpić" ( "Pan Lodowego Ogrodu" J.Grzędowicz)
Haffek


WWW Moje ogłoszenia
« #431 : Maj 09, 2014, 16:05:52 »
Odpowiedz cytując
Aktualnie niestety szlaucha nie mam, jedynie gąbka. Ale może gąbką łatwiej by go było przyzwyczaić niż wężem?

no ok ale namydlisz gąbką i czym spłukasz?
Czy chodzi o samo przyzwyczajanie, tj. sama woda w gąbce?


Nawet i samą wodą w gąbce.
#link
sumire


WWW
« #432 : Maj 09, 2014, 17:32:00 »
Odpowiedz cytując
Przepraszam za  offtopic Ale muszę, bo ważne!
sumire Dobrze zrozumiałam? Można posmarować sudocremem okolice wymion u klaczy, aby meszki jej tam nie gryzły? duży uśmiech Jak tak, to super, bo szukam na to skutecznego środka, bo strasznie zaczynaj już gryźć...
Myślę, że też można. Tylko chyba jednak Pudroderm jest łatwiejszy w nakładaniu i bardziej wydajny. I ma prostszy skład. Ale jeden i drugi można stosować u dzieci i oba we wskazaniach mają wymienione działanie przeciwświądowe (również po ugryzieniach owadów).
Tzn. ja smaruję puzdro i jajka ogierowi (jako dodatkowa warstwa ochronna, bo skóra tam jest delikatniejsza, no i nie chroni jej sierść...). Na początku smarowałam po to, żeby przyspieszyć gojenie (Chitoderm mi się średnio sprawdził w tej roli ze względu na swoją konsystencję), ale zauważyłam, że mniej jest też nowych ugryzień. Dodatkowo psikam bardzo dokładnie sprayem na owady. No i generalnie dbam o higienę tych okolic (na tyle, na ile koń pozwoli icon_razz). Teraz zdarza się, że mnie u niego nie ma 2 dni z rzędu i jak przyjeżdżam, to jakoś masakrycznie pogryziony tam nie jest (a wszędzie indziej praktycznie wcale) - tylko trochę (a nie zjedzony tak, że spływa krwią), więc chyba się ta metoda sprawdza. icon_razz A Chitoderm stosuję raz na jakiś czas, głównie z obawy, że tlenek cynku nadmiernie przesuszy skórę.
#link
Cytat: quantanamera
No właśnie - magicznie lecznicze futro ma właściwości tyle, co lecznicza naturalna wełna wink To i tak więcej niż magnesy diabeł
Lusiowata
Skąd: Oława.




« #433 : Maj 14, 2014, 11:36:31 »
Odpowiedz cytując
sumire Bo u nas właśnie najbardziej gryzą w okolicy wymion u klaczy i na brzuchu, na brzuchu zawsze wzdłuż jedna za drugą siedzą re paskudztwa! Więc pomyślałam, że dobry patent duży uśmiech Trzeba wypróbować!  Dzięki  kwiatek
#link
kaszmirowa2302
Skąd: wiadomo, że mi się nie uda?.



WWW
« #434 : Czerwiec 24, 2014, 16:43:59 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny, potrzebuję pomocy ukłon Mam siwego konia i do niedzieli rano muszę go domyć całkowicie z żółtych plam. Niestety na brzuchu ma plamę 10x10 cm, której niczym nie mogę doczyścić. Macie może pomysł czym mogę jeszcze próbować myć albo polecacie niezawodny szampon?
#link
equi.dream
Skąd: Śląsk.



WWW Moje ogłoszenia
« #435 : Czerwiec 24, 2014, 17:38:15 »
Odpowiedz cytując
Niebieski szampon z CDM albo szampon dla siwków Gold Label uśmiech
#link
ladydill


« #436 : Czerwiec 24, 2014, 18:08:15 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny, potrzebuję pomocy ukłon Mam siwego konia i do niedzieli rano muszę go domyć całkowicie z żółtych plam. Niestety na brzuchu ma plamę 10x10 cm, której niczym nie mogę doczyścić. Macie może pomysł czym mogę jeszcze próbować myć albo polecacie niezawodny szampon?

również polecam CDM uśmiech
#link
Haffek


WWW Moje ogłoszenia
« #437 : Czerwiec 24, 2014, 19:41:27 »
Odpowiedz cytując
Ja sie pochwalę, że jakis czas temu wykąpałam w końcu kuca. Strasznie bał sie ściekającej wody, ogólnie jej dźwięku. Skorzystałam z tego, że bardzo lubi deszcz i po prostu szlałch ustawiłam tak by woda leciała do góry. Po pewnym czasie mogłam spokojnie wykąpać konia uśmiech
#link
Rewizja
Skąd: Tychy.


WWW
« #438 : Luty 02, 2015, 11:26:13 »
Odpowiedz cytując
Jeżdżę na koniu, który ma swoje lata, a nie był przyzwyczajony od młodości do kąpania. Z racji tego, że jest maści siwej chciałabym doprowadzić ją do porządnego wyglądu. Kąpiele w lecie z użyciem węża spotykają się z buntem więc zaczęłam delikatnie przecierać ją gąbką zmoczoną w wodzie z szamponem , a potem gąbką z czystą wodą. Niestety i to nie jest akceptowane. Co więcej kobyła mnie straszy unosząc wysoko do góry tylnią nogę po stronie po której ją myję. Wiem, że potrafi kopnąć kiedy jest mocno zdenerwowana. Nie boję się jej ale mycie konia do połowy bez podchodzenia do zadu to też nie rozwiązanie. Z racji zimy kupiłam szampon w sprayu( wodnym - nie syczy ), którym ją psikam i potem przecieram gąbką. Parę ruchów tą gąbką i zadnia noga w górze... Na przemiennie z tylnią dokłada do repertuaru grzebanie nogą przednią , a nawet uderzanie nią w ziemię. Mam pomysł aby odczulić ją na samą suchą gąbkę (ten spray pachnie i to pewnie wzbudza jej niepokój) używając jej jak szczotki i jeżdżąc po całym ciele. Dodam, że przy normalnym czyszczeniu typu szczotka , kopystka , gumka nie ma mowy o takich zachowaniach. Przejrzałam wątek - piszecie o początkowym polewaniu samych kopyt ciepłą wodą. Wprowadzę to w życie, ale na pewno nie na tylnich. Wiem, że konie potrzebują czasu, ale może ktoś ma jakieś doświadczenia z podobnym zachowaniem, a mianowicie straszeniem ? Ona w zasadzie nie ucieka - tylko straszy. Mnie przychodzi jeszcze do głowy podwiązanie przedniej nogi. Oczywiście nie mam zamiaru polewać ją z węża przy takim spętaniu ale chciałabym bezpiecznie pojeżdzić po tylniej nodze chociażby suchą gąbką.
#link
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #439 : Luty 02, 2015, 11:37:35 »
Odpowiedz cytując
Rewizja, złapanie przez pomocnika za przednią nogę - jak najbardzie. Podwiązania bym nie ryzykowała raczej
Poza tym koń którego opisujesz jest niewychowany. Jak wyglądają pozostałe zabiegi pielęgnacyne? Nie ma problemu z podawaniem przednich i zadnich nóg, czyszczeniem głowy, etc? Grzecznie chodzi na uwiązia? Nie wyprzedza, nie zostaje?
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
Rewizja
Skąd: Tychy.


WWW
« #440 : Luty 02, 2015, 11:47:57 »
Odpowiedz cytując
Pozostałe zabiegi nie sprawiają kłopotów. Kowal jest akceptowany (nie straszy , nie kopie), na uwiązie nie mam problemów, przejechać głowę i resztę ciała wilgotną szmatką mogę bez problemu. Przy kąpieli robi się problem jak woda zaczyna spływać z sierści czyli np po przejechaniu dwukrotnym mocno mokrą gąbką tego samego miejsca. Jak nabieram śniegu na szczotkę i pocieram plamy to to jej nie rusza.
#link
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #441 : Luty 02, 2015, 11:50:09 »
Odpowiedz cytując
Czyli koń ewidentnie ma awersję do wody
Próbowałabym latem w upały lać letnią wodą zaczynajac od nóg... przyjemny chód może pomóc w nauce.
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
Murat-Gazon
Skąd: Kraków.


szczęście jest tak bardzo blisko :)


Moje ogłoszenia
« #442 : Luty 02, 2015, 11:59:48 »
Odpowiedz cytując
Właśnie, poeksperymentowałabym też z temperaturą wody.
Moja klacz nienawidzi zimnej wody. Zimną to jej mogę umyć nogi i kopyta. Jak próbuję cokolwiek więcej - chodzi w miejscu, kuli zad, ugina grzbiet, robi jakieś dziwne grymasy i miny, w ogóle manifestuje całą sobą, że jej to żadnej przyjemności nie sprawia. Za to pod letnią albo nawet cieplejszą wodę sama się nadstawia z rozanieloną miną.
#link
When you rise I will follow
I won't force I will lead
I want you to believe in me
Rewizja
Skąd: Tychy.


WWW
« #443 : Luty 02, 2015, 12:06:35 »
Odpowiedz cytując
tak też zrobię. Ciekawe, że deszcz nie jest podgrzewany, a nie wzbudza takiej złości....
#link
Murat-Gazon
Skąd: Kraków.


szczęście jest tak bardzo blisko :)


Moje ogłoszenia
« #444 : Luty 02, 2015, 12:09:39 »
Odpowiedz cytując
Deszcz jednak "zachowuje się" trochę inaczej niż woda z węża  wink
#link
When you rise I will follow
I won't force I will lead
I want you to believe in me
Tania


« #445 : Luty 02, 2015, 12:14:34 »
Odpowiedz cytując
Bardzo pomaga końcówka prysznicowa na wąż. Można stopniować pryskanie. Kosztuje grosze. Taka ogrodnicza.
No i trzeba uważać na ruch samego węża pod nogami, bo często to jest właśnie straszne. Jak najmniej szurać wężem po ziemi.
#link
Fokusowa
Skąd: Warszawa.




« #446 : Luty 02, 2015, 12:58:14 »
Odpowiedz cytując
Mamy z moim koniem problem w postaci kąpania - ale nie boi się węża, mogę nim oplatać nogi, nie boi się wody, boi się DOTYKU WODY. Po prostu boi się jak ona po nim spływa. Na to macie jakieś pomysły?
#link
Są tacy ludzie, którzy lepiej bawią się na oktanach niż na promilach.
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #447 : Luty 02, 2015, 13:00:39 »
Odpowiedz cytując
Fokusowa, a gdyby tak przeczytać te kilka postów z dziś...? może by pomogły?
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
Liściu
Skąd: nie tak daleko do centrum.




« #448 : Luty 02, 2015, 13:16:40 »
Odpowiedz cytując
Też mam problem z klaczą panikarą. Próbowałam już wszystkiego. Nie pomaga nic. Panika jest tylko w tedy kiedy woda spływa po zadzie/zadnich nogach do stawów skokowych/wymionach/podbrzuszu. Różnicy nie robi temperatura powietrza, temperatura wody, strumień wody zawsze jest tak samo.
Po myciu muszę odczekać, aż nadmiar wody spłynie i dopiero można podejść do okolic zadu, np. umyć ogon, bo inaczej ryzykownie. Przeczekuję akcje "PrimaBalerina" zadu w bezpiecznej odległości  hihi. Tyle, że w mojej sytuacji w czasie pracy nad paniką wyeliminowałam już strach przy szyi/głowie/przednich kończynach/okolicach kłębu i nie było czegoś takiego jak wpychanie się czy straszenie/tulenie uszu. Tu działał tylko czas i po około 2 myciach doszło do normy, ale za cholerę zadu opanować się nie da. Już się z tym pogodziłam przez tyle lat  wink
#link
Wysłuchaj co ma do powiedzenia głupiec. Być może masz do powiedzenia to samo.
Rewizja
Skąd: Tychy.


WWW
« #449 : Luty 02, 2015, 13:29:58 »
Odpowiedz cytując
A może ktoś próbował patentu z mopem ? Tzn nie tradycyjnym ale takim do mycia okien - z gąbką na kiju ?
#link
Strony: 1 ... 13 14 [15] 16 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kąpanie koni

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.076 sekund z 19 zapytaniami.