Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: nasze małe przeżuwacze :)

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 13 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: nasze małe przeżuwacze :)  (Przeczytany 47068 razy)
herbatka
Skąd: Wrocław.



« #30 : Czerwiec 09, 2012, 12:45:59 »
Odpowiedz cytując
ja drugą w swoim życiu owcę - Polly  uśmiech to wspaniałe zwierzaki, bardzo przyjacielskie - chodzą za człowiekiem jak pies, lubią się przytulać i jak się je głaska/czochra po głowie, a młode osobniki są mega słodkie  kocham


#link
Misskiedis
Skąd: Warszawa.


Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!


WWW
« #31 : Czerwiec 09, 2012, 12:49:47 »
Odpowiedz cytując
A ja dawno naszych nie pokazywałam. Więc mimo, że zdjęcia stare, to przypomnę wam Gibsona:


i Mel:

 wysmiewa
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku wink
-------
"Gdyż to, co koń czyni pod przymusem, czyni bez zrozumienia; i nie ma w tym piękna, tak jak nie ma piękna w bitym i zmuszanym do tańca tancerzu"

~Xenophon
herbatka
Skąd: Wrocław.



« #32 : Czerwiec 09, 2012, 12:50:32 »
Odpowiedz cytując
to pegaz nie koza  lol
#link
akselka


WWW Moje ogłoszenia
« #33 : Czerwiec 09, 2012, 16:40:28 »
Odpowiedz cytując
rtk [...] u mnie na uczelni w Katedrze Hodowli Owiec i Kóz mieszka sobie Stefan- skrzyżowanie lamy i alpaki i jest największym pieszczochem jakiego znam uśmiech
Hehe, ja też znam jedną lamę -Stefana. Może to ten sam? Tylko, że osobnik, o którym mówię mieszka sobie na safari w Okrągłym  wink
To ten w lewym górnym rogu uśmiech

Sama mam stadko kóz ( 7 szt., czasem nawet i więcej) i cieszę się, że je mam uśmiech. Dają nam pyyszne mleko, z którego robimy swojskie sery wink. W zeszłym roku padła nam "matka wszystkich matek" przy porodzie, a także jej super córka Balbina. Żaden z czterech wetów nie wiedział co im dolega i nie potrafił im pomóc smutek.
Czarna część naszego stada:
#link
uśmiech
W&P
Skąd: Drwalew.



WWW Moje ogłoszenia
« #34 : Czerwiec 18, 2012, 13:24:55 »
Odpowiedz cytując
A u nas stadko się powiększyło o 7 koźlątek :]
#link
omnia
Skąd: Uć :)/Ruda M..


żeby zobaczyć świat, trzeba przejść przez próg


WWW
« #35 : Czerwiec 18, 2012, 13:27:57 »
Odpowiedz cytując
jejku, jaki cudnie umaszczony ten ostatni!!
#link
jeśli nie nauczyłeś się szanować życia nie nauczyłeś się niczego.

W&P
Skąd: Drwalew.



WWW Moje ogłoszenia
« #36 : Czerwiec 18, 2012, 13:30:16 »
Odpowiedz cytując
jejku, jaki cudnie umaszczony ten ostatni!!

No właśnie zastanawiamy się czy ojcem oby na pewno jest Amor- nasz kozioł czy krowa sąsiada  hihi
#link
omnia
Skąd: Uć :)/Ruda M..


żeby zobaczyć świat, trzeba przejść przez próg


WWW
« #37 : Czerwiec 18, 2012, 14:10:56 »
Odpowiedz cytując
no fakt wink). strasznie krowi rysunek.
#link
jeśli nie nauczyłeś się szanować życia nie nauczyłeś się niczego.

planeta10
Skąd: opolskie.




« #38 : Czerwiec 20, 2012, 13:41:10 »
Odpowiedz cytując
O taką jeszcze jedną łaciatą jaką posiada W&Pto pokusiłabym się uśmiech
To mój nowy nabytek-3-mies. Megi
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 20, 2012, 13:53:16 wysłane przez planeta10 » #link
W&P
Skąd: Drwalew.



WWW Moje ogłoszenia
« #39 : Czerwiec 21, 2012, 08:23:25 »
Odpowiedz cytując
jak podrosną zapraszam, bo urodziły nam się jeszcze dwie w sumie mamy już 16kóz to trochę za dużo dla nas więc pewnie część będziemy chcieli sprzedać
#link
Cobrinha
Skąd: Kraków.



WWW Moje ogłoszenia
« #40 : Czerwiec 21, 2012, 08:34:49 »
Odpowiedz cytując
Przy okazji ostatniej imprezy polo, jako atrakcja były dwa alpaki... jakie one miały mięciutkie futerko to byłam w szoku  kocham


#link
betty


« #41 : Czerwiec 26, 2012, 17:13:48 »
Odpowiedz cytując
witam, czy ma ktoś sprawdzony sposób na zasuszenie kozy?  icon_rolleyes
#link
akselka


WWW Moje ogłoszenia
« #42 : Czerwiec 26, 2012, 21:33:38 »
Odpowiedz cytując
Cobrinha, haha! Ten czarny ma genialne uszy- patrzę na niego i buzia mi się sama cieszy duży uśmiech.
#link
uśmiech
Ircia
Skąd: ja mam takie fajne konie?.


Olsztyn\ Różnowo



« #43 : Czerwiec 27, 2012, 05:54:40 »
Odpowiedz cytując
betty musisz  zdajać ją coraz rzadziej  wink
Jak doiłaś ją dwa razy dziennie to przez parę dni zdajaj raz, potem co drugi dzień itd., czym mniej razy doisz tym mniej mleka przybywa  uśmiech
#link
Uczciwy człowiek po to żyje aby mieć wrogów!
betty


« #44 : Czerwiec 27, 2012, 15:42:08 »
Odpowiedz cytując
dziękuję za radę, próbowałam w ten sposób, ale jak nazbierało się więcej mleka to miała bardzo nabrzmiałe i jeszcze trudniej było doić. Czy powinnam zdajać do "ostatniej" kropli czy lepiej zostawiać mały zapas, żeby mniej produkowała?
#link
planeta10
Skąd: opolskie.




« #45 : Czerwiec 28, 2012, 08:52:56 »
Odpowiedz cytując
betty-zero zielonki i treściwych,samo siano i słoma i mało wody.Czas dojenia wydłużaj po parę godzin ,aż przejdziesz na jednodniowe dojenie ,które tez pomału  można wydłużać co 1,5 dnia .Wymię trzeba kontrolować codziennie.
Są kozy które bardzo szybko się zasuszają ,ale są i takie u których jest to prawie nie możliwe.

#link
olenka
Skąd: mazowieckie.



« #46 : Czerwiec 28, 2012, 11:18:35 »
Odpowiedz cytując
betty, a kiedy koza się wykociła? bo po prostu może jest jeszcze za wcześnie na zasuszenie. Moje obecnie są w szczycie mleczności, mimo że młode już nie ssą (wykoty były w marcu). A skuteczne rady już wyżej zostały wymienione.
#link
betty


« #47 : Czerwiec 28, 2012, 14:39:35 »
Odpowiedz cytując
problem w tym, że ona się nie kociła, rok temu po prostu dostała mleko, miała wtedy ok rok. Muszę rzeczywiście zacząć ją głodzić bo do tej pory trochę skubała trawy. dziękuję za rady  uśmiech
#link
duunia
Skąd: Kraków/Radziszów.


zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)


WWW
« #48 : Lipiec 08, 2012, 10:04:55 »
Odpowiedz cytując
czy ktoś wie czy kozie można założyć obrożę na kleszcze kiltix ? taką na  psa? ponoć nie wszystkie zwierzęta reaguja tak samo na te substancje w niej, dlatego pytam
#link
"...nie jest ważne co masz w sercu, ważne jest to co masz w dupie" kpt Tytus Bomba
duunia
Skąd: Kraków/Radziszów.


zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)


WWW
« #49 : Grudzień 03, 2012, 10:21:01 »
Odpowiedz cytując
podnoszę bo mam pytanie: jak wyglada sprawa utrzymania kozy zimą? jak znosi bardzo niskie temperatury? moja jest cały czas na polu, porosła jak baran prawie  wink oczywiscie ma stodołe, ale cóż ta stodoła jest jaka jest, w tej chwili uszczelniamy jej specjalny kacik kostkami słomy, karmie duzo więcej
Krystyna na razie jest zadowolona..ale troche sie martwie ze jej bedzie zimno  icon_rolleyes
#link
"...nie jest ważne co masz w sercu, ważne jest to co masz w dupie" kpt Tytus Bomba
szam
Skąd: z piekła rodem....




« #50 : Grudzień 03, 2012, 12:00:50 »
Odpowiedz cytując
duunia, zawsze możesz zaderkować, jakby super mrozy przyszły uśmiech
#link
"Dla mnie też niezbyt łaskawy był dzień, dla mnie też za długa zima i zła, dla mnie też los, cebula i krokodyle łzy..."
duunia
Skąd: Kraków/Radziszów.


zawiści nożyczki i dosrywam z doskoku :)


WWW
« #51 : Grudzień 03, 2012, 13:15:55 »
Odpowiedz cytując
a to swoja droga, tak cos czuje ze ivett bedzie miala specjalne zlecenie uśmiech
#link
"...nie jest ważne co masz w sercu, ważne jest to co masz w dupie" kpt Tytus Bomba
omnia
Skąd: Uć :)/Ruda M..


żeby zobaczyć świat, trzeba przejść przez próg


WWW
« #52 : Grudzień 13, 2012, 14:11:11 »
Odpowiedz cytując
sporo kóz nie przepada za zimnem - dużo lepiej znosza wysokie temperatury, ale w koncu z takich regionów pochodzą wink. Koza musi miec przede wszystkim grubo nascielone, bo sporo- jak to przezuwacz - lezy - a ja swoim wstawiłam dodatkowo drewniane skrzynki, na ktorych bardzo chętnie spią. Derka też jest fajnym pomysłem - jedna z moich kozulek juz własnie takowa ma, przerobioną z padu Ambicji. swoja droga - kolekcje dla kóz - oj, fajnie by było - bo narazie na konia się nie zanosi, a przynjamniej znow chciałoby mi się przeglądac kolekcje :PP
#link
jeśli nie nauczyłeś się szanować życia nie nauczyłeś się niczego.

Alaska
Skąd: Królewski Kraków.




« #53 : Grudzień 13, 2012, 17:12:04 »
Odpowiedz cytując
Ale wam zazdroszczę!!
Koza to moje marzenie  kocham
#link
Misskiedis
Skąd: Warszawa.


Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!


WWW
« #54 : Grudzień 13, 2012, 18:35:29 »
Odpowiedz cytując
Tak a' propos tego ze kozy nie lubią zimna- znów Pamela, tego chyba jeszcze nikt nie wstawiał:

cool
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku wink
-------
"Gdyż to, co koń czyni pod przymusem, czyni bez zrozumienia; i nie ma w tym piękna, tak jak nie ma piękna w bitym i zmuszanym do tańca tancerzu"

~Xenophon
omnia
Skąd: Uć :)/Ruda M..


żeby zobaczyć świat, trzeba przejść przez próg


WWW
« #55 : Grudzień 14, 2012, 08:24:16 »
Odpowiedz cytując
ale ma ubranko :P
Moje stadko mieszańców przy - 10 z łaski wytrzymuje 2 godziny na padoku (potem jest galop do stajni). Brytki wyściubią nos przy góra - 5 i po pół godziny juz drą japy, zeby je schować ( nie galopują, bo w wysokiej ciąży są). Dobrze, że nubijek nie mam, bo już by były zamowienia na dery.  hihi
Alaska - uważaj, ja koniarz od dziestu lat jak wpadłam w kozy, to huhu - już sie szykuję do sprowadzania kozła z Reichu  kukunamuniu
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2012, 08:28:49 wysłane przez omnia » #link
jeśli nie nauczyłeś się szanować życia nie nauczyłeś się niczego.

Misskiedis
Skąd: Warszawa.


Jeździj nocą, baw się i krzycz na całe gardło!


WWW
« #56 : Grudzień 14, 2012, 10:17:13 »
Odpowiedz cytując
Wasze kozy tez nie lubią deszczu? Pamela sie drze okropnie jak ma padać deszcz a ona na zewnątrz- po 5 minutach od rozpoczęcia "koncertu" zaczyna kropić lol
#link
Stajnia Fiord Ciopan na Facebooku wink
-------
"Gdyż to, co koń czyni pod przymusem, czyni bez zrozumienia; i nie ma w tym piękna, tak jak nie ma piękna w bitym i zmuszanym do tańca tancerzu"

~Xenophon
omnia
Skąd: Uć :)/Ruda M..


żeby zobaczyć świat, trzeba przejść przez próg


WWW
« #57 : Grudzień 14, 2012, 10:27:52 »
Odpowiedz cytując
moje na pewno sa doskonałymi synoptykami uśmiech. jak ma przyjśc deszcz lub wichura to sie dra z dziesiec minut przed. Deszczu nie lubią. ale mżawka , zwłaszcza jak jest duzo pędów do objedzenia, im nie przeszkadza.
#link
jeśli nie nauczyłeś się szanować życia nie nauczyłeś się niczego.

OBIBOK



« #58 : Luty 27, 2013, 13:27:36 »
Odpowiedz cytując

potrzebuję pilnie info od osób, które juz to przerabiały- moja "krowa", ma półtora roku i chciałabym pozbawić ją jednak rogów.
zagapilam sie jak była mala z wypalaniem, potem jakoś wciąż czasu brakło na wezwanie weta a teraz nie mam wyboru bo mi cholera jedna stwarza zagrożenie  dla koni i ludzi.
jak sie to odbywa? na żywca czy na leżąco? jak długo sie goi, jak długo potem antyb.? no wszelkie info potrzebne.
sen mi z powiek spędza, bo sie kurcze naoglądałam strasznych filmików na youtubie, ... nie mam poskromu, krowa chowana jak koń.
proszę o pomoc ;(
#link
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #59 : Luty 27, 2013, 13:36:04 »
Odpowiedz cytując
W znieczuleniu miejscowym , po założeniu opaski uciskowej na 24 h, rogi obcina się linką. Ranę zasypuje antybiotykiem.
Nie wiem czy da się bez poskromu...
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
Strony: 1 [2] 3 4 ... 13 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: nasze małe przeżuwacze :)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.074 sekund z 19 zapytaniami.