Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Aparacik - poprawa urody czy konieczość?

poprzednia następna
Strony: 1 ... 45 46 [47] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Aparacik - poprawa urody czy konieczość?  (Przeczytany 227985 razy)
Cricetidae



« #1380 : Sierpień 26, 2019, 20:41:14 »
Odpowiedz cytując
Ja też nic a nic.
#link
hanexxx



« #1381 : Sierpień 26, 2019, 22:40:15 »
Odpowiedz cytując
Ja tez ma ten drucik juz z 5 lat i w sumie nie wiem co sie pod nim dzieje  coo?? mojej koleżance zrobila sie próchnica pod aparatem i dlatego zastanawiam sie jak to moze byc z drucikiem po latach
#link
FurryMouse



« #1382 : Wrzesień 01, 2019, 11:30:35 »
Odpowiedz cytując
Ja mam retainer już eee...10 rok? Jakoś tak. I nigdy nic się pod nim nie działo. Nigdy żaden dentysta nie zwrócił uwagi że coś jest nie tak (a miewam problemy z kamieniem) uśmiech
#link
rybka
Skąd: z gwiazd.


Różowe okulary..


Moje ogłoszenia
« #1383 : Wrzesień 01, 2019, 18:17:42 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny czy któraś z was miała taki dziwny nakładkowy aparat (np.https://www.beyli.pl/test-aligners?gclid=Cj0KCQjw2K3rBRDiARIsAOFSW_7eLPAIn4z7mMoM8TlWA2qgq-KPM0zk3xa7-NaJ6nbhYW4UzV0UBB4aAuGnEALw_wcB ) Kiedyś nosiłam aparat, teraz po usunięciu 8 okazało się, że mi góra cofa się i zaczynam niszczyć sama sobie dolne zęby. Ortodontka, która była w tym samym punkcie co stomatolog podczas takiej dość szybkiej rozmowy powiedziała, że taki aparat jest dla mnie jak najbardziej rekomendowany. Ja mam watpliwości, co do skuteczności. Może ktoś ma jakieś doświadczenia?
#link
Julie:
Rybko my dear, moja rybeńko,
let's make a ryme, racz wierszem mówić,
It is not easy i nie ma letko.
Lecz niech się rymuje i sens się nie zgubił.


rodeo-dressage...
Dreamer113


« #1384 : Wrzesień 01, 2019, 18:39:57 »
Odpowiedz cytując
Miałam taki tuż po zdjęciu aparatu, nosiłam przez kilka miesięcy - najpierw cały dzień, 16 godzin dziennie, tylko na noc itd.
Na pewno trzymał te zęby w ryzach, pomagał je "osadzić" w miejscu. Jak nie nosiłam go trochę dłużej, to czułam, że wchodzi z większym oporem. Ale czy pomoże na uciekające zęby jakoś bardziej, to szczerze mówiąc ciężko mi powiedzieć. Zaszkodzić raczej nie zaszkodzi na pewno. wink
#link
Dementek
Skąd: z nikąd.


,,On zmienił mnie..."



« #1385 : Listopad 06, 2019, 19:35:19 »
Odpowiedz cytując
Znalazłam gabinet ortodontyczny niedaleko miejsca pracy. Wizytę wyznaczono tydzień od telefonu. A z poprzedniego miejsca zadzwonili jak już tu się umówiłam. Po prawie 8-iu miesiącach się odezwali  icon_rolleyes

Na pierwszej wizycie wszystko ogarnęli, na kolejnej (za miediąc) będzie plan leczenia. Zapowiadają się ok. 3 lata walki.
#link
,,Nienawidzę nienawidzić ludzi, których nienawidzę
Tych których na co dzień widzę, lecz których nie mogę widzieć."

<Unikat ,,Nienawidzę">
Dekster



« #1386 : Maj 19, 2020, 20:52:37 »
Odpowiedz cytując
Czy ktoś z Was zmieniał ortodontę w trakcie trwania leczenia?Ostatnia moja wizyta gdzie cokolwiek mi robiono była w listopadzie,później miałam wymienione tylko gumki bo Pani doktor się rozchorowała i do tej pory nie znalazła dla mnie czasu.Dziś zadzwoniłam to usłyszałam,że ona ma 3oo pacjentów,że koronawirus i co ja sobie wyobrażam,że zadzwoni z dnia na dzień.Ok,ale jakim cudem skoro zostałam sama mam ogarnąć kogoś do dziecka jak mi zadzwoni o 20?Moje leczenie nie jest jakieś skomplikowane,ale noszę już go 2 lata a efekty marne w porównaniu do mojego męża czy siostry,którzy mają bardzo skomplikowane wady gdzie konieczna jest też korekta szczęki a mają zęby proste nosząc aparat ponad rok krócej.Wiem,że każdemu prostują się inaczej,ale moje na prostowanie nie są oporne,gdyby cokolwiek przy nich robić.Notorycznie odwołuje mi wizyty z dnia na dzień,albo dzwoni,że mam być następnego dnia bo inaczej mi kolejka przepadnie,nie wspominając o niejednokrotnie 2 godzinnych poślizgach w przyjmowaniu pacjentów.Ominęłam tylko jedną wizytę,której nie zdążyłam odwołać bo wylądowałam na stole operacyjnym to nie dość,że usłyszałam wiązankę o mojej lekkomyślności i nieodpowiedzialności to czekałam potem 3 miesiące na wizytę,Nosz kurczę komuś pieniądze nie są chyba potrzebne.
#link
Cricetidae



« #1387 : Maj 19, 2020, 21:13:34 »
Odpowiedz cytując
Dekster, zmień koniecznie! Już dawno byś miała zdjęty pewnie gdyby nie te opóźnienia. Ja nosilam 2 lata, wizyty bardzo regularne, szybko zlecialo, efekt był widoczny z wizyty na wizytę.
#link
Dekster



« #1388 : Maj 19, 2020, 21:27:13 »
Odpowiedz cytując
Ja już jako dziecko przeszłam masakrę z ruchomym aparatem,którym byłam dręczona ze 3 lata a i tak guzik pomógł bo zwyczajnie,pomóc mi nie miał prawa,ale to już osobna i zapomniana historia.Pomijam też fakt,że założono mi łuk na podniebienie na maksymalnie pół roku a noszę go do tej pory.Mam wrażenie,że od samego początku jestem zbywana i naciągana na kasę bo czasem wizyty kończą się wymianą gumek i tyle.Najpierw poszła bym do kogoś innego na konsultację tylko czy w ogóle ktoś będzie się chciał podjąć leczenia i czy znowu jak ktoś się zgodzi to nie będzie powtórki?Czy mam prawo domagać się ksera swojej dokumentacji i wycisków?Czy np.zdjęcie RTG mogę odzyskać skoro ja za nie zapłaciłam?
#link
Cricetidae



« #1389 : Maj 20, 2020, 07:35:45 »
Odpowiedz cytując
Dekster, dokumentacją medyczna należy do Ciebie, jedyne czego bym się obawiała to zwlekania z jej wydaniem. Inny orto pewnie niechętnie ale powinien się zgodzić, możesz zmienić lekarza w trakcie leczenia.
#link
Strony: 1 ... 45 46 [47] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Aparacik - poprawa urody czy konieczość?

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.029 sekund z 18 zapytaniami.