Buraki pastewne;)

<< < (6/12) > >>

iwona9208:
Pędzidełko ale na serio z tymi cukrowymi?  :ke: A ja mam właśnie zamiar kupić worek buraków cukrowych, koń żre aż miło  ;)

Pędzidełko:
Buraki cukrowe to sama woda i cukier. Pierwsze złe wyjdzie na kopytach. Wytłoki buraczane nie melasowane jak najbardziej. Na prawdę chcesz mieć zdrowego konia to karm go jego naturalnym pokarmem. Siano jest paszą odpowiednią.Witaminy można sypnąć ,garść zboża ,polać olejem.Otręby pszenne ,plewy,jakaś sieczka,słonecznik z łuską. Koniom nie trzeba urozmaicać żarcia jak ludziom. Wszelkie okopowe i niektóre ziarna zawierają cukry i białka nieprzyswajalne dla koni. Bardzo dużo chorób koni bierze się właśnie z takiego przedobrzenia.

Sankaritarina:
Ok.
A buraki niecukrowe? Pastewne, półcukrowe albo "jeszcze mniej" cukrowe? Burak pastewny dzieli się na 3 "typy" z czego dwa mają mniej cukru, ale nie wiem jak wychodzi uprawa w praktyce. Mówi się, że dobre w zimie kiedy nie ma zielonki. Podobnie jak marchew, bo też zawierają witaminę A. W lecie nie potrzeba.
Mamy półcukrowe i koń tego nie je, bo... mu to nie smakuje. W zimie dostanie trochę, może zmieni zdanie.

Pędzidełko:
Buraki cukrowe,pól cukrowe i pastewne są paszą węglowodanową stosowaną przy opasie bydła na ubój. Ich produkcja jest kosztowna,skarmianie też(mycie z ziemi,siekanie). Łatwo fermentuje w przewodzie pokarmowym.Koń się poci po tym.Składniki są ciężko przyswajalne przez konia.Nie jest substytutem zielonki ani dobrym zródłem witamin. Więc po co karmić konia burakami???

kiara:
Nie zgodzę się z Pędzidełkiem (oczywiście każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, więc nie będę krytykować)
Moje dostają od początku października buraki półcukrowe do obiadu+ siano i wyglądają bardzo dobrze, przedwczoraj był kowal i absolutnie NIC niepokojącego nie zauważył! (może dlatego, że kopyta są robione regularnie?)
Konie chodzą regularnie codziennie pod siodłem i nie pocą się mocniej niż wcześniej.Cytat: Pędzidełko Listopad 20, 2011, 14:22:32

Ich produkcja jest kosztowna,skarmianie też(mycie z ziemi,siekanie). Łatwo fermentuje w przewodzie pokarmowym.Koń się poci po tym.Składniki są ciężko przyswajalne przez konia.Nie jest substytutem zielonki ani dobrym zródłem witamin.

Ich produkcja jest kosztowna? ja zapłaciłam 360zł za 2 tony :D
A skąd pogląd, że nie są dobrym źródłem witamin?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona