Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

poprzednia następna
Strony: 1 ... 3926 3927 [3928] 3929 3930 ... 3932 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym  (Przeczytany 6364291 razy)
Libella
Skąd: warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #117810 : Wrzesień 09, 2019, 20:20:29 »
Odpowiedz cytując
Wiadb dzięki  kwiatek Nad imieniem zaczynamy myśleć i szczerze mówiąc myślałam, że będzie łatwiej wink Na razie chyba wygrywają Kalina, Anastazja, jeszcze trochę Amelia nam chodzi po głowie... Ale jak ktoś ma jakieś fajne dziewczyńskie w zanadrzu, to podrzucajcie hihi Na szczęście jeszcze trochę czasu jest na zastanawianie się wink

Tak czytam te Wasze przeboje ze spaniem, żłobkami i innymi atrakcjami, i myślę sobie, że do dobrze, że ciąża trwa te kilka miesięcy... człowiek ma czas, żeby się jakoś psychicznie nastawić  lol

#link
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #117811 : Wrzesień 09, 2019, 20:42:46 »
Odpowiedz cytując
rochnar, myślisz, że problemy ze spaniem to sprawa fizjologiczna (kwestia problemów z refluksem itd)? Bo jeśli nie tylko, to warto poszukać pomocy, samo się raczej nie naprawi.
#link
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #117812 : Wrzesień 09, 2019, 21:07:32 »
Odpowiedz cytując
Lotnaa, moja znajoma skorzystała ostatnio z porad dziewczyn zajmujących się pomocą z usypianiem dzieci i ma mega różnice. Mały zaczął przesypiać noce; a budził się 8 razy)!
Jeśli u nas nie będzie poprawy za jakiś czas to tez skorzystam. Nie wiem tylko ile trzeba mieć miesiącu minimum.
#link


Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #117813 : Wrzesień 09, 2019, 21:13:02 »
Odpowiedz cytując
ash, z takim maleństwem do końca 3 miesięcy to generalnie niewiele zrobisz. Nawet moja Dobranocka mówi, że trzeba to po prostu przetrwać. Ale warto sobie kupić webinar na ten temat, dużo jest na temat higieny snu itd. Taką regularną pracę można zacząć około 6 miesiąca, ale z Sarą udało mi się w ogóle uniknąć takiej typowej "nauki zasypiania", bo korzystałam z wiedzy po przejściach z Hanką i z webinarów właśnie. To coś koło 120 zł, myślę, że warto.
Ale na tym etapie pozostaje głównie wyluzować i dużo się przytulać. To naprawdę moment, trwa tylko chwilę i niedługo będzie tylko wspomnieniem  kwiatek
#link
krysiex213
Skąd: Lublin.



WWW
« #117814 : Wrzesień 09, 2019, 21:33:54 »
Odpowiedz cytując
ashmamy kocyk z dziurami i kapturem od MiBebe i jest boski. Polecam bardzo. Mamy wersje zimowa z bambusem i milutkim wnętrzem
https://mibebe.com.pl/pl/p/KOCYK-BAMBUS-do-fotelika-z-wypelnieniem-Rozgwiazdy-Vine-ivory/490

mundialowa popłakała może ze 2min, jak ktoś wchodził do sali. Potem już był spokój, ale ona się boi dzieci, a wszystkie dzieci się chciały z nią bawić wiec zwiewala do pani ma kolanka. Dopiero jak jej grupa poszła na spacer a ona została z panią i jedną dziewczynką to się otworzyła i zaczęła bawić. Jak przyszłam po nią to bawiły się w gotowanie, przyniosła „warzywka”, opowiedziała o pająku chodzącym po ścianie, poszła do szatni, ubrała się i powiedziała do dzieci wracających ze spaceru „papa dojutla” także chyba tragedii nie było. A ja...No cóż, koczowałam najpierw za krzakiem, potem w aucie, potem chodziłam milion pińcet razy dookoła osiedla...
#link
rochnar
Skąd: TST.




« #117815 : Wrzesień 10, 2019, 06:37:46 »
Odpowiedz cytując
rochnar, myślisz, że problemy ze spaniem to sprawa fizjologiczna (kwestia problemów z refluksem itd)? Bo jeśli nie tylko, to warto poszukać pomocy, samo się raczej nie naprawi.

Jestem tego pewna na 90%. Słyszę co się dzieje w jej brzuchu i słyszę jak jej się odbija, lekko cofa. Wlasnie mamy regres i jest gorzej, ale chyba zęby się na to nałożyły bo idą 4 górne jednocześnie i chyba ruszył jeden kieł bo się biała gulka zrobiła i nie blednie więc musi dziad być bliżej...
Rozmawiałam wstępnie z dziewczyna ze sleep concept i powiedziała żeby się zgłosić już po ostatecznych diagnozach jeśli nie będzie lepiej. Badania w przyszłym tygodniu robimy i zobaczymy...
#link
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #117816 : Wrzesień 10, 2019, 09:20:51 »
Odpowiedz cytując
Lotnaa, podeslesz mi jakiś link do tego webinaru, chętnie się zaopatrzę w niego
krysiex213, dziex! Wygląda fajnie

Totalnie już zapomniałam kiedy i co robi taki naleśnik, a młoda mnie dziś zaskoczyła bo piała w głos do zabawki zawieszonej w samochodzie pod lusterkiem do obserwacji dziecka  hurra!
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2019, 12:18:04 wysłane przez ash » #link


mimibell

Moje ogłoszenia
« #117817 : Wrzesień 10, 2019, 13:51:17 »
Odpowiedz cytując
My z centrum to Pałacyk Malucha przy Pułaskiego. Rozia hrst chyba zadowolona, kurcze dzisiaj pierwszy raz została na spanie-dziecko które nie śpi w dzień i co a jak spała
#link
Misiu



« #117818 : Wrzesień 10, 2019, 19:23:15 »
Odpowiedz cytując
Ja tu wyjadę jak Filip z konopii . Mam pytanie odnośnie jedynaków . Moja Olcia ma 3 lata , w głębi duszy czuje , ze powinna mieć rodzeństwo sama mam brata , bez którego nie wyobrażam sobie życia ale.. od zawsze chciałam jedno dziecko , nie wiem czy bym sprostała psychicznie z dwójka , trochę tez przemawia przeze mnie egoizm , ze już nie chce przestoju w jeździectwie i w ogóle w teraźniejszym życiu . Czy, któraś z was jest jedynaczka i czuła się samotna z tego powodu ? Jakoś cierpiała z tego powodu ? Eh , ciężka rozkmina . Ciagle czuje taki żal do siebie , ze mogę brakiem rodzeństwa jakoś Olcie skrzywdzić
#link
rtk
Skąd: Wrocław.




« #117819 : Wrzesień 10, 2019, 19:27:58 »
Odpowiedz cytując
Ja jestem jedynaczka i niczego mi nie brakowało :-)
#link
D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #117820 : Wrzesień 10, 2019, 19:34:51 »
Odpowiedz cytując
Ja również jestem jedynaczką i nigdy nie czułam się z tego powodu poszkodowana szczególnie, że wśród większości znanych mi rodzeństw jest tylko zazdrość, wypominanie kogo faworyzowali rodzice itd.
#link
zabeczka17
Skąd: ..daleko, tak daleko, daleko tak...


Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow



« #117821 : Wrzesień 10, 2019, 19:48:37 »
Odpowiedz cytując
Jak ja nie lubię tego schematyzowania względem jedynaków :P
Brakowało mi własnego wierzchowca, bo już od 3 roku życia marudziłam rodzicom że chcę na konie ! hihi

PS. A u nas dalej nic :P Zamknięte na cztery spusty tylko wody płodowe są na dolnej granicy 8.1 ( najniższa  norma to 5).
Łożysko pięknie pompuje uśmiech Można ? można zemdlal
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2019, 19:52:08 wysłane przez zabeczka17 » #link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
bazylka
Skąd: Kraków.




« #117822 : Wrzesień 10, 2019, 19:50:03 »
Odpowiedz cytując
Ja też jedynaczka, mama jedynaka lol zadowolona, spełniona jedynaczka
#link
maleństwo
Skąd: Olsztyn Kocham!.


I'll love you till the end of time...



« #117823 : Wrzesień 10, 2019, 20:09:31 »
Odpowiedz cytując
Również jedynaczka i mama jedynaczki. Ja z kolei chciałam mieć rodzeństwo i mam pewien żal do rodziców. Chciałabym też, aby moja córka miała. Ale jest jak jest. Niemniej jednak, źle mi nie było, mama dbała aby zawsze było pełno dzieci dookoła, wiecznie były u mnie koleżanki, i było cool.
Jeśli czujesz, że jedno to dla Ciebie akurat i wystarczy, to miej jedno i cieszcie się życiem wink
#link
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #117824 : Wrzesień 10, 2019, 21:23:54 »
Odpowiedz cytując
ash, tu znajdziesz. Niestety to od 5 miesiecy jest drozsze, ale wg mnie warto.
http://twojadobranocka.pl/#cennik
#link
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #117825 : Wrzesień 10, 2019, 21:35:00 »
Odpowiedz cytując
mimibell, a już myślałam, że jesteście szczęśliwcami, którzy załapali się do publicznego. duży uśmiech Czy nie próbowaliście nawet? Przypomnisz, ile Rózia ma? kwiatek

Misiu, mam te same rozkminy teraz. Najpierw byłam zdecydowana na dwójkę. Potem mówiłam, że ktoś by musiał za mnie przejść ciążę, a potem sobie poradzę. Teraz stwierdzam, że musieliby mi dać już takie uczęszczające do placówki. Najlepiej z internatem. wysmiewa A poważnie, to nie wiem, czy moje zdrowie psychiczne (i fizyczne w sumie też, bo posypałam się strasznie) udźwignie kiedyś drugie dziecko. smutek

I jako ta wyrodna matka zawiozłam dzisiaj syna na 8:30 do żłobka i pojechałam na zakupy, zrobiłam spokojnie obiad, zjadłam ciepły(!!) bez hodowania kolejnych wrzodów, ogarnęłam dom i o 14:30 stawiłam się po syna, który jak się okazało, smacznie spał. Kategorycznie zakazałam go budzić i pojechałam dalej ogarniać swoje sprawy. Przyjeżdżam po 30 minutach - gość nadal śpi! Pani mówi, że śpi już długo i można budzić. "NIE MOŻNA!" hihi Poszłam do kawiarni obok po kawę, usiadłam do słonka i napawałam się chwilą. kocham Tak to ja mogę mieć i pięcioro. emoty327
#link
kenna
Skąd: mi się wzięły te konie...Oo.



Moje ogłoszenia
« #117826 : Wrzesień 10, 2019, 21:39:03 »
Odpowiedz cytując
mundialowa, o wyrodna! I może jeszcze powiesz, że nie umiesz tak po prostu na luzie tego wszystkiego zrobić z pociechą u boku?! Phhhhhh.....  duży uśmiech wink

B R A V O  hurra!
#link
Kaarina
Skąd: Kraków.


Rudy Rolex


WWW
« #117827 : Wrzesień 11, 2019, 06:50:00 »
Odpowiedz cytując
Misiu nie jestem jedynaczką, ale jest duża różnica wieku pomiędzy mną a bratem, więc połowę dzieciństwa spędziłam jako jedynaczka. Pamiętam jednak że bardzo chciałam mieć rodzeństwo. Doczekałam się i niestety był to brat, rozpacz była straszna, bo prosiłam rodziców o siostrę  hihi
Ale teraz mimo że wciąż się co jakiś czas kłócimy to stwierdzam, że mam super brata i super się stało że on jest, bo,.co prawda od niedawna, ale zawsze mi pomoże, a ja jemu.
Jeśli jednak czujesz, że jedno dziecko jest dla ciebie wystarczające to tego nie zmieniaj.
#link

TRATATA
Skąd: Lötzen.


Chcesz zmienić świat? -zacznij od siebie!


Moje ogłoszenia
« #117828 : Wrzesień 11, 2019, 11:21:31 »
Odpowiedz cytując
mundialowa ty zła kobieto!  wysmiewa

Może uda mi się przenieść młodą do 6 osobowego klubiku dziecięcego. Zuzia jest grzecznym, cichym dzieckiem i przez to posadzą ją do bujaka i siedzi tam pewnie cały dzień bo panie zajmują się tymi, które płaczą. Nic nie chce jeść a tu już przyszła podwyżka za wyżywienie  zemdlal
#link
Konie to nie wszystko, można bez nich żyć! -ale po co się męczyć.

nerechta



« #117829 : Wrzesień 11, 2019, 14:33:35 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny, szukam termosu dla Igi na obiady. Chciałabym żeby był nie za duży i na 2 pojemniki, na zupę i 2 danie. Macie może czy widziałyście coś fajnego?

Misia z 2ka z taką różnica wieku jest bardzo fajnie jak dla mnie, dużo łatwiej i przyjemniej i dla mnie i dla dziewczyn, ale to TY musisz chcieć ☺
#link

Gienia-Pigwa
Skąd: z dupy maryni.


Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P



« #117830 : Wrzesień 11, 2019, 18:07:46 »
Odpowiedz cytując
jestem jedynaczka i jak bylam dzieckiem kompletnie mi to zwisalo. Za to teraz? bardzo to przezywam...przez to tez ciezko patrzec mi na to, ze sama mam jedynaka. decyzja o drugim dziecku to najciezsza decyzja mojego zycia...

nerechta
, Emsa takie robi
https://www.emsa.com/produkte/mobil-geniessen/speisegefaesse/
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 11, 2019, 18:12:18 wysłane przez Gienia-Pigwa » #link
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #117831 : Wrzesień 11, 2019, 18:26:17 »
Odpowiedz cytując
Jestem jedynaczką. Nie z wyboru rodziców, lecz z tego, co przyniósł los.
Podobnie jak Gienia-Pigwa jako dziecko tego nie odczuwałam negatywnie.
Co więcej, mam świadomość, że to dzięki byciu jedynaczką miałam możliwość rozwijać pasje.
Ale im jestem starsza tym bardziej to jedynactwo ciąży. Można powiedzieć, że z pobudek egoistycznych. Mnie los nie przyniósł ani dzieci, ani życiowego partnera. Jestem sama. A rodzice, z którymi mam bliski kontakt, są coraz starsi. Często myślę o tym, że gdyby moje rodzeństwo żyło to sprawy rodzinne rozkładałyby się na kilka osób. O pomoc w fizycznych sprawach prosiłabym brata, a nie Ojca. Nie czułabym wyrzutów sumienia gdyby nie mogę podwieźć Mamy do lekarza, bo pojechałaby z nią siostra.
Mam już też tę myśl w głowie, że za jakiś czas - oby było to za 20 lat! - zostanę na świecie sama, bez bliskiej rodziny. I to jest mało radosna perspektywa.
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
yegua


Moje ogłoszenia
« #117832 : Wrzesień 11, 2019, 19:23:29 »
Odpowiedz cytując
Ascaia, pocieszę Cię lub i nie, ale nie zawsze z rodzeństwem żyje się dobrze. Znam kilka przypadków, gdy są to obcy ludzie.
Sama mam cudownego brata, który mimo dzielącej nas od niedawna odległości jest wspaniałym wsparciem dla mnie i dla Mamy.
#link
zabeczka17
Skąd: ..daleko, tak daleko, daleko tak...


Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow



« #117833 : Wrzesień 11, 2019, 19:28:13 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny ,ale nikt nie wie jak to życie się ułoży bądź ułożyłoby się gdyby brat/siostra byliby na świecie.
Zakładanie, że wraz z rodzeństwem podzieliloby się obowiązkami to też na dwoje babka wróżyła, bo my swoje a życie swoje. Ja jestem takim przykładem, mając o 15 lat starszego przyrodniego brata, mieszkającego w innym kraju.

yegua dokładnie  kwiatek
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 11, 2019, 19:30:38 wysłane przez zabeczka17 » #link
Konie nie są dla nas.... To my jesteśmy dla Nich....
Szalona;)
Skąd: Śląskie/Łódzkie.




« #117834 : Wrzesień 11, 2019, 20:18:51 »
Odpowiedz cytując
Według mnie posiadanie jednego dziecka, na dłuższą metę nie jest dobre ani dla tego dziecka, ani dla rodziców. Oczywiście że są wyjątki, jak od każdej reguły, ale w moim bliższym i dalszym otoczeniu takich wyjątków nie zarejestrowałam. Sama mam brata, dzielą nas trzy lata, nigdy nie mieliśmy jakichś super relacji, rzadko gadamy, ale w razie problemów możemy na siebie liczyć, no i przede wszystkim rodzice mogą na niego liczyć. Kiedy mój kuzyn zmarł na raka, to chyba tylko dzięki pozostałemu rodzeństwu, rodzice szybko stanęli na nogi. Dzięki wspólnej pomocy dzieci w innej części rodziny wujek z ciocią mogli postawić dom. Już nie wspomnę jakim wsparciem jest brat mojego męża, bo można na niego liczyć w każdej sprawie.
Za to moi byli sąsiedzi stracili jedynego syna jak ten miał ok 30 lat. Zostali zupełnie sami i strasznie przykro się na nich patrzy. Chyba raz czy dwa razy do roku ich ktoś odwiedza, oni nie ruszają się nigdzie.
Takich przykładów mam mnóstwo i bardzo bym nie chciała mieć jednego dziecka, ale rozterki mam identyczne jak mundialowa wszystko było układane pod przynajmniej dwójkę (zanim się Adam pojawił), a teraz cały czas się boje że nie podołam...
#link
D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #117835 : Wrzesień 11, 2019, 21:18:38 »
Odpowiedz cytując
Bardzo dużo mam ma takie wątpliwości. Wszystkie mohe koleżanki, które miały mieć na pewno dwójkę dzieci po urodzeniu pierwszego jakoś tak oklapły- entuzjazm im opadł wink mówiły, że nie wiedzą kiedy drugie, czy w ogóle itd. Teraz jak ich dzieci sa 3-latkami to zaczynają wracać do tematu i rozważać drugie dziecko.

Ja to się boję, że przy drugim to życie mi się skończy. Z jednym to mogę gdzieś wyjść, zostawić komuś itd. a przy dwójce to samej gdzieś pójść to oczywiście da się, ale lekko nie jest. Dziadkom zostawić dwójkę maluchów też trudniej.
#link
nerechta



« #117836 : Wrzesień 11, 2019, 21:27:32 »
Odpowiedz cytując
oo, cos takiego Gienia, zaraz zobacze czy w Pl sa. Albo cos podobnego.

Ja juz nie raz pisalam, ze dla mnie wielodzietne rodziny to fenomen i bardzo "zazdroszcze" takim rodzinom ze maja siebie, i rodzice dzieci i dzieci siebie, szczegolnie w doroslym juz zyciu duzo rodzenstwa to jest cos wspanialego. Jestesmy z siostra we dwie, bylybysmy trzy - siostra miala kilka dni, a ja 2 lata wiec nic nie pamietam, ale bardzo przezywam i zaluje ze jej nie ma.
Gdybym byla mlodsza i gdybysmy mieli inna sytuacje finansowa to mysle ze chcialabym miec wiecej dzieci. Z dwojka jest super, szczegolnie z taka wlasnie mniej wiecej roznica wieku 3 lata, naprawde dziewczyny, tez mialam obawy ale absolutnie nie zaluje. Mialam juz inna swiadomosc, potrafie lepiej o siebie zadbac wiec i fizycznie i psychicznie teraz jest mi latwiej (!) niz z pierwszym. Naprawde do ogarniecia nie ma duzo wiecej, a patrzec na nie razem i w ogole na swoja rodzine - nie do opisania!  kocham Odwagi, jesli wasze serca chca to sie nie zastanawiajcie uśmiech

Zycie na pewno spowalnia przy dzieciach i czesto swoje potrzeby/pasje schodza na dalszy plan, ale to jest tylko pare lat. Dla mnie dalsza perspektywa jest warta tego "poswiecenia".
#link

D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #117837 : Wrzesień 12, 2019, 04:48:56 »
Odpowiedz cytując
Ja to się boję jeszcze wychowania dziecka- nawet jednego. Taki maluch to najprostsza sprawa, a jak to się mówi im dalej w las tym więcej drzew. Jak patrzę na niektóre dzieci i młodzież to serio ogarnia mnie przerażenie, że mój syn taki będzie.
#link
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #117838 : Wrzesień 12, 2019, 05:55:28 »
Odpowiedz cytując
Myślę, że nie jest tak źle. Jak się kocha, mądrze kocha i szanuje, uczy własną postawą tego, co dla nas ważne, to potwory nie rosną. Nas jest czwórka. Każdy inny. Blisko jestem z siostrą, 13 lat młodszą. W jej wychowanie już nawet dałam radę mieć jakiś wkład. Bracia, choć bliżsi mi wiekowo, są nieco dalej - ale możemy na siebie liczyć. Wszyscy są fajnymi ludźmi, choć różnymi. Bardzo żałuję, że moja córka jest jedynaczką, ale tak się los potoczył i raczej już za późno, by to się zmieniło. Staram się by była blisko z kuzynką, miała inne dzieci wokół.
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
Donia Aleksandra
Skąd: Śląsk.




« #117839 : Wrzesień 12, 2019, 18:32:22 »
Odpowiedz cytując
Ja odniosę się do tego co pisze nerechta. Kocham swoje córki nad życie, różnica wieku między nimi to 3 lata z groszami. Ale pierwszy rok życia Hani (młodszej) to jazda bez totalnej trzymanki. Mimo tego iż przy obu  bardzo szybko wprowadzałam stały  rytm dnia, drzemki , posiłki itp. To było strasznie ciężko. Teraz Hania ma rok i 3 miesiące  i też nie ma lekko , jest inaczej ale dalej mega absorbująco. Na koniec dania - 20.00 padam na gębę.
 Pewnie że można ambicje cisnąć w kąt na jakiś czas, tylko czy każdy tak potrafi? ja widzę z perspektywy tego roku, że nie podołałam. Chciałam się zawodowo  spełniać i rodzinnie no i nie daje rady,a  jeśli dodać do tego prowadzenie  domu i dbanie i ognisko rodzinne to totalna klapa. Także niekoniecznie  jest tak kolorowo. Co nie zmienia faktu że nie wyobrażam sobie mojego życia inaczej .
#link
Rude, rude
Strony: 1 ... 3926 3927 [3928] 3929 3930 ... 3932 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.082 sekund z 20 zapytaniami.