Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

poprzednia następna
Strony: 1 ... 3999 4000 [4001] 4002 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym  (Przeczytany 6778960 razy)
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #120000 : Wrzesień 30, 2020, 08:40:33 »
Odpowiedz cytując
Młody w nocy dziś budził się kilka razy z krzykiem i płaczem "mama brum bam bam".
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
FurryMouse



« #120001 : Wrzesień 30, 2020, 10:33:26 »
Odpowiedz cytując
Horsiaa, ciary mam na samą myśl... Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i da się ponownie wsadzić do samochodu. I że Tobie też trauma nie zostanie  kwiatek w ogóle, wszystko w porządku z Wami? Nic się nie zmieniło?
#link
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #120002 : Wrzesień 30, 2020, 12:15:27 »
Odpowiedz cytując
Do samochodu wsiadł, bo mąż po nas przyjechał samochodem teściowej. Ja raczej traumy mieć nie będę. Na konia po poważnych upadkach wsiadałam zawsze bez problemu.
Mnie trochę nogi bolą, bo przy uderzeniu z tyłu miałam sprzęgło i hamulec na maksa wcisniete. Młody zachowuje się normalnie, biega, wscieka się i na nic nie uskarza się. Na szczęście.
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
Gienia-Pigwa
Skąd: z dupy maryni.


Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P



« #120003 : Wrzesień 30, 2020, 13:24:01 »
Odpowiedz cytując
Ufff dobrze, ze wyszliście cali i zdrowi z tego! Ale trauma pewnie jest smutek

Jak to teraz? Po takiej stłuczce fotelik juz do wymiany? Gdzieś sa jakies wytyczne od jakiej silnej stłuczki sie wymienia?
#link
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #120004 : Wrzesień 30, 2020, 14:33:11 »
Odpowiedz cytując
Horsia, współczuję przeżyć ehh ja dwa razy miałam kolizję i za każdym razem uderzenie było na tyle lekkie, że szkód w samochodzie nie było żadnych. Ale w głowie do tej pory mi to siedzi ehh

Genia Pigwa, fotelik na bank do wymiany. Nawet po kolizji, gdzie uszkodzeń w samochodzie czy foteliku nie widać gołym okiem.
#link


D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #120005 : Wrzesień 30, 2020, 16:43:11 »
Odpowiedz cytując
Fotelik podobno powinno się wymieniać nawet po upuszczeniu, spadnięciu z regału itd.
#link
Horsiaa
Skąd: Lublin.



« #120006 : Wrzesień 30, 2020, 17:12:07 »
Odpowiedz cytując
Tak, fotelik do wymiany. Ale kuzwa znowu pod górkę. Sklep skąd mam fotelik ogłosił upadłość.  zemdlal A procedura wymiany z maxi cosi wymaga zdjęć fotelika z miejsca wypadku w samochodzie. A tego nie mam. O dupe potłuc dożywotnia gwarancja. Jaka matka myśli na miejscu wypadku o robieniu zdjęć fotelika. marze do serwisu nie mogę się dodzwonić. Jutro będę próbowała znowu.
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #120007 : Wrzesień 30, 2020, 20:30:21 »
Odpowiedz cytując
Gwarancja na fotelik obejmuje wymianę po wypadku? Nawet bym na to nie wpadła...
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
Szalona;)
Skąd: Śląskie/Łódzkie.




« #120008 : Wrzesień 30, 2020, 20:57:35 »
Odpowiedz cytując
dea nie we wszystkich firmach, na pewno maxi Cosi i be safe oferują wymianę powypadkową. No ale w sumie nigdy nie zagłębiałam się w procedury wymiany.
Horsiaa współczuję przeżyć i utrudnienia życia, oby mały szybko zapomniał.
#link
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #120009 : Październik 03, 2020, 19:16:06 »
Odpowiedz cytując
Przyszłam się wyzalic.
Byłam dziś z Młodym (już zaraz 4 miesiące) u gastrologa. Mamy problemy z samodzielnym wyproznianiem, pediatra i położna nic nie zaradzily, dostałam skierowanie do gastro. W kryzysach bezkupowych (czyli po 4 dniach i w widocznym bólu brzucha) miałam ratować czopkiem lub kateterem.

Chciałam być dobra i powiedziałam narzeczonemu, że pojadę sama, a on niech ogarnia budowę (stawiamy stajnie).
Młody zrobił mi tak potworny cyrk w gabinecie... Ani na chwilę nie udało mi się go uspokoić, w zwiazku z tym moja rozmowa z lekarzem była o kant pupy potluc.
Dostałam opiernicz za to, że przyszłam sama i nie da się porozmawiać, za to że sama prowokowalam wyproznianie, za to że pediatra stwierdził u dziecka alergie na bialko i kazał dawać bebilon ha, a to powinien stwierdzić alergolog i dać prawdziwe hipoalergiczne mleko.
Popłakałam się w gabinecie (jeszcze gastro zaczęła wypytywac o moją depresję).
Wyszłam zazenowana, zaplakana (i ja i Młody...), weszlam sobie do przebieralni, dałam małemu jeść, a sama płakałam i trzeslam się z nerwów. W nerwach napisałam do narzeczonego, że g mnie obchodzi budowa i jego praca i następnym razem ma że mną być. Napisał, że ok, ale po powrocie do domu byłam w tak podlym nastroju, że generalnie nie odzywamy się do siebie.

Ja czuję niechęć do Małego co jeszcze bardziej mnie doluje, że w ogóle tak myślę...

No i mija czwarta doba bez kupy.
Głowa mi pęka.
#link
rtk
Skąd: Wrocław.




« #120010 : Październik 03, 2020, 22:16:59 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata, a kateter pomaga? My używaliśmy rurek windi jak było widać ze cierpi. Kupa ponawiała się od razu, a z wiekiem dolegliwości przeszły.
#link
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #120011 : Październik 04, 2020, 00:53:53 »
Odpowiedz cytując
Rtk, tak, pomaga, kilka razy użyłam, ale gastro zabroniła i teraz nie wiem. A widzę, że ewidentnie chce już zrobic, a nie może i okropnie marudzi
Tyle że on nie ma takich typowych zaparć, bo jak już się załatwi, to ta kupa jest normalnej, luźnej konsystencji
#link
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #120012 : Październik 04, 2020, 08:00:53 »
Odpowiedz cytując
espérer, moja ma 14 msc i spanie nocne poprawiło się po przeniesieniu jej do osobnego pokoju i odstawieniu piersi w nocy.
Z 8/9 pobudek nocnych mam 1 lub zero wink
a mogłabys mi napisac jak tego dokonałaś?  Bardzo chciałabym odstawić ale w nocy bez cyca jest mega ryk. 

Chyba nie pomogę, bo moja w dzien praktycznie już była bez kp i ciumkala tylko nocą. Którejś nocy zwyczajnie przy pobudkach nie dałam piersi ani razu, nosiłam, lulałam, zaproponowałam wodę ale nie chciała. Ze 2/3 takie noce i koniec tematu.
#link


rtk
Skąd: Wrocław.




« #120013 : Październik 04, 2020, 08:14:37 »
Odpowiedz cytując
Rtk, tak, pomaga, kilka razy użyłam, ale gastro zabroniła i teraz nie wiem. A widzę, że ewidentnie chce już zrobic, a nie może i okropnie marudzi
Tyle że on nie ma takich typowych zaparć, bo jak już się załatwi, to ta kupa jest normalnej, luźnej konsystencji

Bo może go gazy blokują? Mój tak miał. Wiesz, lekarze są różni, nie wszyscy mówią prawdę, ja trafiłam na wielu z mongolskimi teoriami...
Szczerze, to przykro mi ze masz tak ogromny problem w sprawie która można tak łatwo rozwiązać. Może nie warto za dużo myśleć ttlko co drugi dzień użyć rurkę i żyć normalnie? One z tego wyrastają.
#link
lenalena


Moje ogłoszenia
« #120014 : Październik 04, 2020, 11:30:18 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata, z rzeczy które często pomagają, a nie są szkodliwe  (bardzo możliwe że już próbowałaś): masaże brzuszka, termofor na brzuch, rowerek nogami dziecka, noszenie w chuście (wszystko to często, regularnie). Jeśli brzuch nie jest twardy, dziecko nie cierpi, to może nie wypróżniać się tydzień na luzie, a nawet dłużej. Nauka wypróżniania u niektórych dzieci trwa dość długo, a wszelkie rzeczy "do wkładania" ten naturalny proces trochę psują..
#link
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #120015 : Październik 04, 2020, 12:50:35 »
Odpowiedz cytując
Ano próbowałam już wszystkiego co wyczytałam w internecie i co radziła położna, a nawet mój osobisty fizjoterapeuta.
Rtj, daje Espumisan, gazy mamy niekiedy koncertowe.
Dzisiaj rano załatwił się sam. Może faktycznie musimy przeczekać i przebolec
#link
pati12318
Skąd: Łódź.




« #120016 : Październik 04, 2020, 15:49:45 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata A jak Ty się psychicznie czujesz? Konsultowałaś swój stan z lekarzem (w kierunku depresji poporodowej)?
#link
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #120017 : Październik 04, 2020, 17:11:22 »
Odpowiedz cytując
pati12318, czuje się źle. Jestem świadoma, że mam problem i udaje, że daje rade. W szpitalu z Młodym leżałam relatywnie dlugo i to był krótko mówiąc koszmar.
Rodzina momentami nieświadomie dowalala, aż któregoś dnia wyrzucilam mamie co myślę i ona mnie zaczęła trochę bronić, np. przed babcia wink

Powinnam się bujnac do specjalisty. No właśnie, tylko z tym bujnieciem najgorzej, bo za dużo obowiązków, bo musiałabym znaleźć nowego terapeute i od nowa opowiadać i po prostu mi się nie chce. I wymagałoby to wyczarowania kolejnych godzin w ciągu dnia.
#link
pati12318
Skąd: Łódź.




« #120018 : Październik 04, 2020, 17:26:41 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata znany lekarz.pl I konsultacja on-line. Umawiasz w pasującym dla siebie terminie, łączysz się z domu. Poszukaj po opiniach kogoś dobrego.
Może wystarczy sama rozmowa, może trzeba będzie włączyć jakieś leki.
Czekanie aż samo przejdzie niestety zazwyczaj nie przynosi efektu.
Depresja poporodowa to naprawdę częsta przypadłość i mam wrażenie, że w Polsce to jeszcze temat tabu, coś wstydliwe albo w opini otoczenia- efekt zmęczenia opieką nad dzieckiem, ewentualnie wymysł kobiety.
#link
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #120019 : Październik 04, 2020, 19:24:07 »
Odpowiedz cytując
Przepraszam, ale zżera mi 3/4 posta, nie wiem dlaczego
#link
espérer
Skąd: śląsk.



« #120020 : Październik 05, 2020, 07:12:02 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata najbardziej co mnie zaskoczyło w macierzyństwie to właśnie ilość momentów w których mam dość mojego dziecka, a potem siebie za te odczucia.

Kiedy  mija dziecęca niechęc do jazdy samochodem?  Zmieniliśmy łupine. Myślałam że kupuje cud a nie fotelik. W internecie wszyscy się nad nim rozpływali - bo bezpieczny rwf pozycja dla dziecka mniej spionizowana. No i kupiłam..minikid Ryk jest taki że ja po 30min drogi mam też ochote ryczeć. Daje jej w akcie desperacji telefon z piosenkami.
#link
FurryMouse



« #120021 : Październik 05, 2020, 08:16:35 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata, ściskam ogromnie! Spróbuj wyszukać jakoś tą wolną godzinę w ciągu tygodnia. Tak jak pati12318 pisała, teraz te konsultacje są online, to logistycznie trochę łatwiej. Im szybciej zaczniesz tym szybciej ogarniesz. Rozumiem, że się nie chce (szczególnie jak masz świadomość jaki to proces) ale spróbuj na to popatrzeć właśnie z tej strony: każdy kolejny dzień to kolejny dzień męczenia się. Można to przerwać  kwiatek
Ja się czasem zastanawiam po cholerę mi to wszystko było. Można zagryźć zęby i próbować walczyć samemu. Tylko po co  wink
#link
szd51


« #120022 : Październik 05, 2020, 08:40:44 »
Odpowiedz cytując
Jasnowata najbardziej co mnie zaskoczyło w macierzyństwie to właśnie ilość momentów w których mam dość mojego dziecka, a potem siebie za te odczucia.

Kiedy  mija dziecęca niechęc do jazdy samochodem?  Zmieniliśmy łupine. Myślałam że kupuje cud a nie fotelik. W internecie wszyscy się nad nim rozpływali - bo bezpieczny rwf pozycja dla dziecka mniej spionizowana. No i kupiłam..minikid Ryk jest taki że ja po 30min drogi mam też ochote ryczeć. Daje jej w akcie desperacji telefon z piosenkami.


Napisze teraz coś za co pewnie spłonę tutaj na stosie ale... rozważ przesadzenie przodem.

U nas było to samo. Od urodzenia był problem z jazdą samochodem. W czasie pierwszej podróży w wieku sześciu tygodni zasnął raz na 20 minut. Trasę, którą normalnie jedzie się trzy godziny jechaliśmy prawie siedem... A potem nie było lepiej.

Jak miał koło roku byliśmy za granicą i do dyspozycji mieliśmy fotelik przodem i jak ręką odjął. Siedział grzecznie, jadł, spał. Cały tydzień jeździliśmy bez problemu. Po powrocie obróciliśmy nasz fotelik (miał taką możliwość) i problem się skończył.

Żeby nie było, wyrzuty sumienia mam do dziś, bo uważam RWF za absolutne złoto. Tylko czasem "na układy nie ma rady" wink

I jeszcze co do bezpieczeństwa. Zestresowany kierowca też nie jedzie bezpiecznie...
#link
Kasmer


« #120023 : Październik 08, 2020, 12:07:33 »
Odpowiedz cytując
Z moją chrześnicą było podobnie, przesadzenie przodem okazało się zbawieniem, problemy raz dwa odeszły uśmiech
#link
mundialowa
Skąd: Rzeszów.



WWW
« #120024 : Październik 08, 2020, 13:47:58 »
Odpowiedz cytując
Najlepsze życzenia dla naszego Teamu Październik 2018! kwiatek Co u Was? Jak Wasze dwulatki? Wieki mnie tu nie było, ale często myślę o Waszych dzieciach, jak sie rozwijają, co już potrafią. kwiatek
#link
rtk
Skąd: Wrocław.




« #120025 : Październik 08, 2020, 20:19:50 »
Odpowiedz cytując
Z moją chrześnicą było podobnie, przesadzenie przodem okazało się zbawieniem, problemy raz dwa odeszły uśmiech

Ja od kilku dni wożę w nowym foteliku. Co prawda tyłem, ale już bardziej mogę go posadzić, nie musi leżeć pod katem 45 stopni wiec patrzy sobie przez okno i podróż wydaje się być ciekawsza :-)
#link
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #120026 : Październik 08, 2020, 22:06:41 »
Odpowiedz cytując
mundialowa, chociaż Kinga z września, to ciągle czuję się team październik wink Ty lepiej pisz co u Was, bo o nas to można poczytać kilka stron wstecz uśmiech

rtk, A tak z ciekawości, jaki w końcu fotelik wybrałaś?
#link


rtk
Skąd: Wrocław.




« #120027 : Październik 08, 2020, 22:35:53 »
Odpowiedz cytując
scottie, cybex vaya II i size. Budowa syna szybko zweryfikowała moje poglądy. W grę wchodziły tylko foteliki do 18kg, i i tak w większości miał brzydka pozycje. Także rada dla kupujących - trzeba mierzyć i wkładać dzieci w foteliki...
#link
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #120028 : Październik 09, 2020, 00:02:35 »
Odpowiedz cytując
rtk, oj tak- zgadzam się, że trzeba mierzyć, bo wcześniej wydawało mi się, że wszystkie foteliki 9-18 kg dla dziecka w tej kategorii wagowej będą dobre. Liczy się bardziej dopasowanie fotelika do auta- jak tu pasuje, to i dziecku musi pasować. Guzik prawda wink ale akurat my z Cybexem trafiliśmy.
Teraz kupowaliśmy fotelik 9-36 kg do drugiego auta, żeby „za chwile” nie kupować kolejnych fotelików i dopiero w czwartym Kinga siedziała poprawnie.

Swoją drogą byliśmy w fotelik.info (konkurencja ośmiu gwiazdek) i nie jestem zadowolona z wizyty tam...
#link


rtk
Skąd: Wrocław.




« #120029 : Październik 09, 2020, 02:08:36 »
Odpowiedz cytując
A ja nie jestem zadowolona z wizyty w 8 gwiazdkach. Naprawdę było mega słabo.
Fotelik kupiłam na targach, gdzie było kilku przedstawicieli różnych marek i razem dopasowali go do dziecka. Dobrze ze akurat były targi w tym czasie :-) Btw dowiedziałam się ze axkid to marka 8 gwiazdek i oni ja promują na sile, bo to dla nich czysta kasa. Z drugiej strony cybexem w ogóle nie dysponują dlatego krytykują je. Biznes, wszędzie biznes
#link
Strony: 1 ... 3999 4000 [4001] 4002 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.046 sekund z 18 zapytaniami.