Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 265 266 [267] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik WEGE :-)  (Przeczytany 661343 razy)
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7980 : Lipiec 28, 2020, 10:22:50 »
Odpowiedz cytując
w kontekście "ej, ale rola białka jest przeceniana" lub w kontekście "podobno proteiny nie są takie dobre". No więc, mozna to po prostu policzyć i wiadomo ile czego jeść. nie trzeba gdybać.
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7981 : Lipiec 28, 2020, 10:39:38 »
Odpowiedz cytując
Można to policzyć owszem, ale przecież sama wiesz, że np. dieta keto totalnie rozmija się z dziennym zalecanym zapotrzebowanie na białka, tłuszcze i węgle wink czy w ogóle low carb czy inne cuda typu raw.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7982 : Lipiec 28, 2020, 11:21:12 »
Odpowiedz cytując
nie będę pisać co sądzę o takich "cudach" bo znów zrobię shit storm :P
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #7983 : Lipiec 28, 2020, 11:34:40 »
Odpowiedz cytując
madmaddie, mowie o tym, co widziałam w serialu, badań nie czytałam, bo mnie to as tak bardzo nie interesuje. Ja ścierami jestem na bakier, po prostu staram się jeść kasze i warzywa, strączków nie mogę, bo moj super delikatny żołądek tego nie wytrzymuje. Chociaż hummus uwielbiam.


Ser i żółty i na zapiekankę. Kocham w każdej postaci smutek
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7984 : Lipiec 28, 2020, 11:51:59 »
Odpowiedz cytując
Strzyga z jakimi ścierami jesteś na bakier  wysmiewa

U mnie z kolei kasze nie przechodzą, żadna. Jedynie kuskus. Jabłek też nie mogę jeść  oczy2
Ser życiem, pleśniowy szczególnie albo wędzony  kocham
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #7985 : Lipiec 28, 2020, 12:16:21 »
Odpowiedz cytując
kolebka, rany, DIETAMI. dzięki korekto >__>
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.


głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika


WWW
« #7986 : Lipiec 28, 2020, 14:24:08 »
Odpowiedz cytując
madmaddie, mi nie chodzi o podejście do białka osób, które trenują czy pilnują diety i wyliczają sobie jakie maja zapotrzebowanie.. Mi chodzi o krok dalej, czyli skąd wiadomo, ile tego białka powinno być i kto stworzył ta teorie, ze akurat tyle. Wg książki, która czytałam, a która opiera sie o setki badań naukowych rola białka i zapotrzebowanie, które sie przyjmuje na świecie jako normę jest przeszacowane. Nie wiem czy tak jest, czy tak nie jest. Ale na pewno prawda jest, ze ludzie maja świra na punkcie białka plus teraz jest moda na białka w proszku i każdy ciut bardziej "fit" sie w nie zaopatruje. ale czy to ma jakiekolwiek podstawy? Uzasadnienie? Czy te normy są tylko powtarzanym dogmatem, którego nikt nie sprawdza? Oczywiście to tylko luźna dyskusja, nie oczekuje żadnych odpowiedzi na te pytania :P
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
www.podrozzycie.wordpress.com
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7987 : Lipiec 28, 2020, 14:39:11 »
Odpowiedz cytując
podlinkujesz te badania?
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
vanille
Skąd: zewsząd i znikąd.


głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika


WWW
« #7988 : Lipiec 28, 2020, 14:42:20 »
Odpowiedz cytując
madmaddie, postaram sie, choć bede musiała przewertować 400 stron książki żeby znaleźć fragment :P także może to trochę potrwać, ale jak znajdę wolna chwile w domu to poszukam:)
#link
Nigdy nie pozwól by strach przed przegraną wykluczył Cię z gry!
www.podrozzycie.wordpress.com
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7989 : Lipiec 28, 2020, 19:33:53 »
Odpowiedz cytując
vanille  super! A fakt, że ludzie jak słyszą że nie jesz czegoś, to mają większy problem niż Ty sama  wysmiewa
U mnie niestety rodzina mocno tradycyjna, w domu mięsa nie ma wiele, ale szyneczka czy pasztet zawsze się znajdą, sery obowiązkowo. Od strony ojca to ogólnie beton światopoglądowy w każdym zakresie wink  można się nasłuchać...
- nie jesz mięsa? to co ty jesz ? (ciekawe czy oni jedzą mięso na każdy posiłek?)
- uboga ta dieta (nie jestem na żadnej diecie  wysmiewa )
- to pewnie jesz sałatę (jem tylko ziemię, ziemia nie żyje)
- a skąd białko? (ooo najlepsze, mówią to ludzie którzy jedzą milion g prostych węgli dziennie! cukier cukier cukier)
- Ty to ok, ale K to musi jeść mięso (chłop bez mięsa usycha, zwija się jak wysuszony pająk i leży w kącie)

W ogóle sukcesem jest ograniczenie mięsa u mojego chopa, on ze Śląska, więc obiad bez mięsa to nie obiad. A teraz sam pyta, kiedy jemy kotlety z soczewicy albo tofu z warzywami  kocham  i w końcu je więcej warzyw, wcześniej to była kapusta zasmażana, ziemniaki i keczup wink

Betony pozostaną betonami, ale nic się nie martw, bo dogodzić ludziom się nie da. Pamiętam jak moja siostra, wegetarianka od bardzo dawna, wysłuchiwała od moich rodziców jak to niezdrowo jest żyć bez mięsa. Teraz to moi rodzice odlecieli na weganizm raw i znowu suszą jej głowę, tym razem że sobie szkodzi gotowaniem brokułów  hihi hihi hihi

Mój partner też sam podłapał ode mnie różne rzeczy, wspólnie jemy wege burgery  hihi

Super, ze udało Ci sie urozmaicić dietę dla chłopa. Wszyscy sie fiksuja na mięsie a niedobór warzyw i owoców zdaje sie być większym problemem. W ogóle czytałam teraz "nowoczesne metody odżywiania" campbella i z badań tam przedstawionych wynika, ze rola białka w naszej diecie jest bardzo przeceniana. A w kwestii chłopów i mięsa to wystarczy spojrzeć na hannolda, tego wspinacza z filmu/książki free solo. On jest wegan a jest chodzącym mięśniem i siły tez mu nie można odmówić


Hannolda nie znam ale mogę wypowiedzieć się ogólnie, bo troszkę interesowałam się tematem "chodzących mięśni" na diecie wegan i prawda jest taka, że wiele z nich polega na białku w proszku i ja nie widzę w tym nic złego. Unikanie tego typu pomagaczy dla samego unikania to wpadanie w pułapkę pt. "jak naturalne, to zdrowe", kiedy wąglik też jest naturalny  wysmiewa

madmaddie, mi nie chodzi o podejście do białka osób, które trenują czy pilnują diety i wyliczają sobie jakie maja zapotrzebowanie.. Mi chodzi o krok dalej, czyli skąd wiadomo, ile tego białka powinno być i kto stworzył ta teorie, ze akurat tyle. Wg książki, która czytałam, a która opiera sie o setki badań naukowych rola białka i zapotrzebowanie, które sie przyjmuje na świecie jako normę jest przeszacowane. Nie wiem czy tak jest, czy tak nie jest. Ale na pewno prawda jest, ze ludzie maja świra na punkcie białka plus teraz jest moda na białka w proszku i każdy ciut bardziej "fit" sie w nie zaopatruje. ale czy to ma jakiekolwiek podstawy? Uzasadnienie? Czy te normy są tylko powtarzanym dogmatem, którego nikt nie sprawdza? Oczywiście to tylko luźna dyskusja, nie oczekuje żadnych odpowiedzi na te pytania :P

Ja rozumiem drążenie tematu ale niedobór białka to realny medyczny problem, więc nie popadajmy w drugą skrajność, rola białka w organiźmie ludzkim jest dobrze znana i udokumentowana. Poza tym białko bardzo pomaga w uczuciu sytości po zjedzeniu posiłku (ostatnio Damian Parol na facebook wrzucił bardzo ciekawy post o dźwigni białkowej i o tym, że dużo wskazuje na to, coraz mniejszy % białka w diecie ma realny wpływ na pandemię otyłości). Oczywiście racja jest też taka że niektórzy przeginają w drugą stronę - co też jest niezdrowe. I często to taki głupi pretekst żeby krytykować weganizm, mimo że spokojnie można zbilansować dietę wegan.

Strzyga,  ja ostatnio jadłam toczony ser Dwóch Sióstr z czosnkiem niedźwiedzim i był obłędny, smakował całkiem jak te miękkie sery białe, nawet miał trochę białka (w przeciwieństwie do 99% tłuszczowych ulepów, tzn. tych żółtych w plastrach). Problem w tym że jest koszmarnie drogi  emoty327. Z innych sugestii mam spróbować drożdży nieaktywnych, autentycznie smakują mi jak żółty ser np. dodane do sosu pomidorowego.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2020, 19:43:27 wysłane przez busch » #link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7990 : Lipiec 28, 2020, 20:46:24 »
Odpowiedz cytując
Busch, Ty to zawsze umiesz tak ładnie napisać duży uśmiech

Ja też używam białka w proszku (wege z Allnutrion nie wali po kieszeni), często zwyczajnie z wygody - nie muszę się przejmować tak bardzo ogarnięciem tego makra. Teraz jakoś trudniej mi się zregenerować po treningu, więc to super opcja. Ale ja też np. Cole zero pije i uważam że to zbawienie ludzi na redukcji, wiec do naturalności mi daleko  hihi
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
kotbury



« #7991 : Lipiec 31, 2020, 23:38:03 »
Odpowiedz cytując


Strzyga,  ja ostatnio jadłam toczony ser Dwóch Sióstr z czosnkiem niedźwiedzim i był obłędny, smakował całkiem jak te miękkie sery białe, nawet miał trochę białka (w przeciwieństwie do 99% tłuszczowych ulepów, tzn. tych żółtych w plastrach). Problem w tym że jest koszmarnie drogi  emoty327.

To jest smak mojego życia!!! A ten z czarnuszką i drugi z papryką jakś tam nazwa figo fago nie pamietam jest esencją żarcia. Rozpływa się w ustach!!!
Jak są vege targi w Poznaniu to one mają promki i ja zbieram kase przez kwartał żeby przytargać siatkę do domu... a i tak znika przez weeknd wysmiewa

Ser (krowi) jest taki dobry (uzalezniający) bo ma najwięcej kazomrofiny. Każe mleko ssaka na świecie ma kazomorfimy- połączenie białek z opiatami - po to aby młode było uzależnione od cycka= czyli od matki i nie "odlazło" za daleko. Krowie mleko ma dawkę tego dla cielaka.. Przy produkcji sera akurat stężenia kazomorfin w produktach są spore... dlatego tak "łatwo"pożegnać mięso czy mleko a ten zasrany ser nie.

Ja powoli dorastam do tego, żeby sobie ułatwić życie odżywką białkową... ale nie wiem jaką..
Ostatnio tak tragicznie żrę, że powinnam tego białka dowalić bo samą kawą, redbulami, kromką chleba i vegan sushi to daleko nie zajadę. Dzieciom gotuję super duper zdrowo non stop mam takie dni, że nie mam czasu kurde nawet talerza zupy zjeść smutek (a pracuje z domu... great!)...

#link
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7992 : Sierpień 01, 2020, 22:13:51 »
Odpowiedz cytując
kotbury Uzywam bialka SunWarrior i Myprotein Soy waniliowe.Musze przyznac,ze odkad dowalilam sobie 2 czasem trzy razy w tyg.porzadne bialkowe posilki,to jakos sie lepiej czuje przy duzej ilosci wysilku,jaka teraz mam. Czesto robie blend w rodzaju omlet z dwoch jajek,porcja odzywki i na to skyr z owocami.


Ja sobie czysty weganizm wybam z glowy dawno temu.Jestem pro,ale najbardziej sluzy mi jednak bycie wege.

Ale,zeby nie bylo wlasnie ucze na warsztatach wyjazdowych i jestesmy w hotelu,w ktorym jest tylko raw weganskie zarcie. Jest tak pysznie,ze mozg bokiem staje.Na jakis czas moglabym zdecydowanie tak.jesc,ale czy na dluzej? Watpie...
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #7993 : Sierpień 01, 2020, 22:22:55 »
Odpowiedz cytując
Warto suplementów białko jak się je serek i nie ma się jakoś super dużo ruchu?
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Teodora


WWW
« #7994 : Sierpień 02, 2020, 11:33:26 »
Odpowiedz cytując
Pandurska, pewnie dochodzi pora roku – co innego pojeść raw w środku lata, co innego jesienią, zimą, przedwiośniem.
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7995 : Sierpień 02, 2020, 11:55:42 »
Odpowiedz cytując
kotbury, ja mam Plantforce Pure Vanilla, brałam specjalnie takie które w recenzjach jest opisywane jako smakowite, ponieważ potężnie się nacięłam na zwykłym bezsmakowym białku z ryżu, było totalnie niezjadliwe. Plantforce Pure Vanilla jestem w stanie spokojnie całe wypić, wiadomo ma lekko chemiczny posmak ale jest całkiem dobre. Używam białka głównie wtedy gdy jestem po treningu i akurat mam smaka na niskobiałkowy posiłek.

Strzyga, ja trenuję co drugi dzień siłowo, więc nie wiem na ile Ci pomoże moja perspektywa ale ja patrzę na to bardziej z perspektywy - czy mam dobre źródło białka w posiłku? Prześledziłabym w Twoim przypadku dla ilu posiłków możesz powiedzieć "tak" i wtedy bym się zaczęła zastanawiać co dalej. Wiadomo że nie trzeba w każdym posiłku mieć tofu czy szejka białkowego, raczej chodzi o to by wybadać czy nie masz całych dni bez żadnego posiłku z dobrym źródłem białka.
#link
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7996 : Sierpień 02, 2020, 16:06:00 »
Odpowiedz cytując
Strzyga To wszystko zalezy, jak sie czujesz z tym, co jesz. Ja odkad zadbalam o wieksza podaz bialka mam (logicznie) mniejsza ochote na glupie slodkosci i czuje zdecydowany przyplyw sil. Regeneruje sie tez duzo szybciej.


Wstawie wam kilka fotek zarcia  emoty327

Tadam 1 raw "jajka", czyli cieniutko pokrojona kalarepa,a pomiedzy mus z nerkowcow z przyprawami i tajemnymi skladnikami szefa kuchni. Nie smakowalo jajkami, ale bylo sztos!


Raw chlebki na bazie ziaren


A tu dosc standardowo salatka, ale z faszerowanymi pieczarkami. Podejrzewamy, ze byly podgrzewane do tych magicznych 38st. wraz z przyprawami:




Az mi szkoda bylo wyjezdzac  kocham

#link
Strony: 1 ... 265 266 [267] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.067 sekund z 19 zapytaniami.