Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 262 263 [264] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik WEGE :-)  (Przeczytany 648353 razy)
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7890 : Kwiecień 15, 2020, 12:56:36 »
Odpowiedz cytując
kolebka, to curry z marchewką jest przeboskie. A to patelniowe coś, to zawsze robię jak nie mam czasu. Żelazny zapas w zamrażalce warzyw i cieciorki jest hihi
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
Akana_



« #7891 : Kwiecień 15, 2020, 17:58:57 »
Odpowiedz cytując
Cześć wszystkim! kwiatek

Od siebie mogę polecić wtrawne śniadania na ciepło. Odkryłam jakiś czas temu u jednej z moich ulubionych blogerek i pokochałam.

Ten zestaw śniadaniowy u mnie na tapecie niemal codziennie do znudzenia (w wersji zmodyfikowanej, czasami bez sosu sojowego, sezamu itp): http://blimsien.com/wytrawne-sniadanie-jajko-kuskus-marchewka/
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7892 : Kwiecień 29, 2020, 17:51:27 »
Odpowiedz cytując
To ja tylko dam znać, że zaczęłam domową produkcję mleka sojowego i jest bosko.
Niestety, wapń do fortyfikacji i bakterie jogurtowe nadal do mnie nie dotarły (pamiętajcie, żeby fortyfikować domowe mleka!).
Zdążyłam już zrobić trzy "partie". Robi się je bardzo szybko, ale trzeba być w kuchni, bo może podrabiane, ale nadal lubi pitnąć z garnka. Po przecedzeniu gotuję przynajmniej 5 min na małym ogniu i jest bardzo smaczne. Dodaję nieco soli pod koniec.
Nie mrożę. Wlewam do wyparzonych słoików i od razu zakręcam. Same się "wekują" i trzymane w lodówce są dobre przynajmniej tydzień.
Mleko nie warzy się w kawie, o ile nie wlewa się do bardzo gorącej/ wlewa się mleko lekko ciepłe.
Z okary robię kotleciki, więc nic się nie marnuje.

Weganizm na nowo. Świetne odkrycie, miałam niekoniecznie dobre wspomnienia związane z produkcją domowego mleka i z 5 lat mi zabrała ponowna próba.
Aaaa, no i najpiękniejsze jest to, że z 300g soi wyszło mi ok 6l mleka. Już kupiłam pakę 5kg za 20zł  hihi
Tak więc na nowo odkryłam kolejną wegańską Amerykę, polecam  lol
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7893 : Kwiecień 30, 2020, 19:49:13 »
Odpowiedz cytując
madmaddie, ciekawa sprawa, chociaż ja przyznam że mleko sojowe w kawie pokonuje mnie za każdym razem. Nie jestem w stanie wytrzymać tego posmaku. Na szczęście mleko migdałowe i owsiane wchodzą, więc pożegnałam się ze zwykłym krowim mlekiem duży uśmiech. Średnio mi wychodzi wegaństwo podczas kwarantanny z jakiegoś powodu, więc cieszę się że chociaż jest mleczne zwycięstwo duży uśmiech
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7894 : Maj 01, 2020, 10:04:34 »
Odpowiedz cytując
busch, pewnie kwestia tego, że ja już to sojowe piję ileś lat i przeżywałam razem z nim rozwój rynku wege  wysmiewa nawet prawilne latte na sojowym mi wchodzi. Inne mnie nie przekonują z dietetycznego punktu widzenia, bo ja sporo zużywam.
Pamiętam, że z sojowych najsmaczniejsze było w Leclerc, ale nie wiem, czy dalej tam jest, wieki nie byłam.
z mięsa całkiem zrezygnowałaś? Ja się przyznam, że czasem jem skyr z wielką przyjemnością, ale tylko czasem, bo mój układ pokarmowy nabiału nie lubi  hihi
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7895 : Maj 01, 2020, 12:02:33 »
Odpowiedz cytując
busch, no mnie też inne nie przekonywały z dietetycznego punktu widzenia i koniecznie chciałam sojowe, efektem czego nadal byłam na krowim bo od sojowego się konsekwentnie odbijałam niezależnie od marki, dosłodzenia bądź nie, czy dodatkowego smaku lol. Dopiero od niedawna się ogarnęłam i stwierdziłam że to kompletnie bez sensu i może czas po prostu spróbować inne, zamiast upierać się że muszę mieć te z dużą zawartością białka lol

Nie zrezygnowałam z mięsa  icon_rolleyes. Pewnie to zabrzmi idiotycznie dla wegetarianki, ale nadal mam jakąś totalną psychiczną/emocjonalną blokadę przed pożegnaniem się definitywnie z mięsem. Teraz kiedy ograniczam wychodzenie do sklepu jest trochę gorzej, bo druga połówka jest mięsożerna i kupuje tyle zapasów, że jem teraz więcej mięsa niż przed koroną "żeby się nie zmarnowało"  icon_rolleyes. Ja bardzo długo tylko z daleka obserwowałam wegetarianizm/weganizm właśnie dlatego, że kompletnie nie wyobrażam sobie wyeliminować tych wszystkich potraw ze swojej diety na zawsze. Ale stwierdziłam że nie zwalnia mnie to z prób ograniczenia produktów odzwierzęcych jak najbardziej się da, w związku z czym skupiam się bardziej na wypracowywaniu sobie solidnej bazy smacznych, pożywnych posiłków wegańskich i wypychania tych niewegańskich na zasadzie "prośbą, a nie groźbą"  emoty327. Wątpię że kiedyś stanę się 100% wegan ale, jak z tym mlekiem sojowym lol, uznałam że to idiotyczne się upierać że albo wszystko, albo nic.

W ogóle moje ostatnie odkrycie to boczniaki ostrygowate. Marynuję je tak pół godziny w oliwie, posiekanym czosnku i przyprawie do ziemniaków (edit: również w ziołach kuchni polskiej), a potem smażę w tej oliwie z cebulą i ziemniakami i dodatkową porcją przyprawy do ziemniaków  duży uśmiech. Są tak pysznie że mi mowę odejmuje  wysmiewa
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2020, 12:51:03 wysłane przez busch » #link
Jasmine
Skąd: Zagranica.




« #7896 : Maj 01, 2020, 12:53:15 »
Odpowiedz cytując
busch, no mnie też inne nie przekonywały z dietetycznego punktu widzenia i koniecznie chciałam sojowe, efektem czego nadal byłam na krowim bo od sojowego się konsekwentnie odbijałam niezależnie od marki, dosłodzenia bądź nie, czy dodatkowego smaku lol. Dopiero od niedawna się ogarnęłam i stwierdziłam że to kompletnie bez sensu i może czas po prostu spróbować inne, zamiast upierać się że muszę mieć te z dużą zawartością białka lol

Nie zrezygnowałam z mięsa  icon_rolleyes. Pewnie to zabrzmi idiotycznie dla wegetarianki, ale nadal mam jakąś totalną psychiczną/emocjonalną blokadę przed pożegnaniem się definitywnie z mięsem. Teraz kiedy ograniczam wychodzenie do sklepu jest trochę gorzej, bo druga połówka jest mięsożerna i kupuje tyle zapasów, że jem teraz więcej mięsa niż przed koroną "żeby się nie zmarnowało"  icon_rolleyes. Ja bardzo długo tylko z daleka obserwowałam wegetarianizm/weganizm właśnie dlatego, że kompletnie nie wyobrażam sobie wyeliminować tych wszystkich potraw ze swojej diety na zawsze. Ale stwierdziłam że nie zwalnia mnie to z prób ograniczenia produktów odzwierzęcych jak najbardziej się da, w związku z czym skupiam się bardziej na wypracowywaniu sobie solidnej bazy smacznych, pożywnych posiłków wegańskich i wypychania tych niewegańskich na zasadzie "prośbą, a nie groźbą"  emoty327. Wątpię że kiedyś stanę się 100% wegan ale, jak z tym mlekiem sojowym lol, uznałam że to idiotyczne się upierać że albo wszystko, albo nic.

W ogóle moje ostatnie odkrycie to boczniaki ostrygowate. Marynuję je tak pół godziny w oliwie, posiekanym czosnku i przyprawie do ziemniaków, a potem smażę w tej oliwie z cebulą i ziemniakami i dodatkową porcją przyprawy do ziemniaków  duży uśmiech. Są tak pysznie że mi mowę odejmuje  wysmiewa
[
« Ostatnia zmiana: Maj 07, 2020, 22:27:47 wysłane przez Jasmine » #link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7897 : Maj 01, 2020, 18:32:47 »
Odpowiedz cytując
busch, jasne, powoli do przodu. Może kiedyś. Ja też powoli wycofywałam mięso. Najpierw jadłam w weekendy, potem wcale. Lepiej się czułam bez niego. I mniej bólu głowy <3

Z boczniaków, to boskie są flaczki z jadłonomii! I wegańskie dim sum  emoty327 Ja też robiłam je na patelni, w sambal oelek, sosie sojowym, oleju sezamowym, dodawałam ryż jaśminowy, podsmażałam, zalewałam mlekiem kokosowym. Było to boskie i nawet moja matka, dla której jedzenie dzieli się na mięso i dodatki do mięsa uznała że bardzo dobre  hihi

PS. fajnie się gada z samym sobą?  lol
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
Cricetidae



« #7898 : Maj 02, 2020, 00:45:04 »
Odpowiedz cytując
Moim boczniakowym hitem jest przepis z kwestii smaku o prostej nazwie - boczniaki lol, ja podaje z rukola i słodkim vinegretem. Co jakiś czas robię też leczo z jadlonomii. A ostatnio obsmażyłam jak kotleta i zjedlismy z frytkami z batata i colesławem. Kocham boczniaki.

A z mięsem u mnie jest tak, że jem go okazyjnie. Dowiedziałam się, że nazywa się to fleksitarianizm duży uśmiech jem raz na 2 tyg mniej więcej. Mój mąż jak gotuję to raczej mięsnie (chociaż ostatnio się oduczył przeze mnie) i rzadko mi się chce coś innego robić. Plus jest kilka dań, które nadal lubię np burgery albo szynkę na pizzy, ale to raczej śladowe ilości. Ja po prostu nie lubię mięsa i jego tekstury, nie ma u mnie większej ideologii, oprócz tego że uważam że zdrowiej dla mnie i dla srodowiska będzie jak ograniczę spożycie.
Za to nigdy nie dałabym rady zrezygnować z nabiału i jajek. Nic nabiałopodobnego mi nie smakuje, jajka awet ciężko mi było czymś zastąpić, ale kupuję tylko z chowu eko.
« Ostatnia zmiana: Maj 02, 2020, 00:47:06 wysłane przez Cricetidae » #link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7899 : Maj 04, 2020, 08:07:18 »
Odpowiedz cytując
U mnie podobne podejście  konik  mięso jem raz na tydzień, raz na dwa tygodnie... Nie mam z tym problemu, jak u kogoś na obiad jest mięso. Ale po prostu nie lubię, nie mam ochoty go jeść i dodatkowo też mnie odrzuca konsystencja  zemdlal  i też tak uważam, ze to lepiej dla środowiska, żeby po prostu maksymalnie ograniczyć. Zdarza się, że zjem parę plasterków salami w tygodniu, tak samo dorzucę kurczaka do domowej pizzy itp póki co nie umiem całkowicie odstawić.

Mleka krowiego nie piję, bo mam mega rewolucje żołądkowe po nim, uwielbiam napoje migdałowe, owsiane i ryżowe, sojowe ciężko wchodzi; z nabiału też nie umiem zrezygnować  icon_redface  fanem jajek nie jestem, ale sery... serki... jogurty... twarożki  kocham

Narobiłyście smaka na boczniaki, da się je dostać świeże czy mrożonki ? Jeszcze nie robiłam nigdy,a  raz jadłam w restauracji i było petarda <3
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Cricetidae



« #7900 : Maj 04, 2020, 10:09:23 »
Odpowiedz cytując
kolebka, są w Lidlu pakowanie jak pieczarki, ja kupuje w warzywniaku moim, normalne świeże. W życiu nie widziałam mrożonych :P mogą trochę poleżeć w lodówce, moje ostatnio leżały 2 tyg i były cały czas dobre.
Ja też kocham sery... Serki, ser żółty, camembert, gorgonzola...
#link
Meise


WWW
« #7901 : Maj 04, 2020, 10:11:52 »
Odpowiedz cytując
Jeżeli chodzi o rozpoczęcie przygody z boczniakami to polecam:

https://www.jadlonomia.com/przepisy/boczniaki-po-tajsku/

Przepis ultra prosty i szybki, a bajecznie smaczny. Można nawet pominąć tajską bazylię, jak ktoś nie ma (ja kupuję w Auchan).
#link
Teodora


WWW
« #7902 : Maj 04, 2020, 11:52:34 »
Odpowiedz cytując
Ja z boczniakami zwykle jestem leń totalny: lekko pokroić, pooliwić, posolić, popieprzyć – i na blachę do pieca. Na czas nieokreślony, popatruję. Lubię, jak się trochę podpieką na chrupko na brzegach.
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7903 : Maj 04, 2020, 16:55:18 »
Odpowiedz cytując
kolebka, ja w Netto ostatnio kupowałam te ostrygowate, są w lodówce obok sałatek w torbach i kiełków. W moim Lidlu też były tam gdzie warzywa.

Teodora, muszę koniecznie sprawdzić boczniaki z piekarnika, czuję że będzie petarda  kocham

Cieszę się że nie jestem jedyna w swojej częściowo wegańsko/wegetariańskiej diecie, człowiek się naogląda youtube gdzie wszyscy na 100% albo 0% i zapomina że tak świat nie wygląda lol
#link
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #7904 : Maj 04, 2020, 20:26:07 »
Odpowiedz cytując
Jak się nazywa coś, w formie granulatu, który można robić na wiele sposobów, m.in. tak jak kotlety mielone, jest do kupienia w Lidlu chyba, pisaliście o tym wielokrotnie... Nie pamiętam nazwy ani z czego to konkretnie jest.
#link
Teodora


WWW
« #7905 : Maj 04, 2020, 20:29:27 »
Odpowiedz cytując
Granulat sojowy?
#link
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #7906 : Maj 04, 2020, 20:32:35 »
Odpowiedz cytując
Teodora, w sumie to wcześniej sama na to wpadłam, ale czy nie ma też jakiegos drugiego, podobnego produktu o innej specyficznej, indywidualnej nazwie?
#link
Windziakowa
Skąd: Słupsk.




« #7907 : Maj 04, 2020, 20:53:49 »
Odpowiedz cytując
"Mielone" z Dobrej Kalorii?
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7908 : Maj 04, 2020, 20:57:05 »
Odpowiedz cytując
A jakie potrawy polecacie z płatkami drożdżowymi nieaktywnymi? uśmiech
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7909 : Maj 04, 2020, 21:36:14 »
Odpowiedz cytując
Tofucznicę, cieciornicę, "ser" z ziemniaków, twarożek Wielkopolski z tofu, pulpety z tofu, omlet z mąki z ciecierzycy  love płatki są bosssskie
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
Teodora


WWW
« #7910 : Maj 05, 2020, 12:23:41 »
Odpowiedz cytując
busch, ja ostatnio w dwu potrawach:
--> do makaronu typu mniej więcej spaghetti (na etapie mieszania makaronu z sosem na patelni)
--> w jakimś dziwacznym wypieku z mąki cieciorkowej (myślę, że ponowię eksperymenty, tyko może zamiast fasolki szparagowej z mrożonki i ziół prowansalskich dodam coś bardziej wyrazistego? oliwki?) https://thehiddenveggies.com/chickpea-bread-made-5-ways/
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7911 : Maj 05, 2020, 22:12:52 »
Odpowiedz cytując
madmaddie, Teodora, dziękuję za sugestie kwiatek
#link
dobby
Skąd: Kraków.



« #7912 : Maj 16, 2020, 18:39:09 »
Odpowiedz cytując
Macie jakiś sprawdzony przepisy z wykorzystaniem jackfruita? Dzisiaj nam wrzucili do Aldiego, a jeszcze nigdy nie robiłam.
#link
ashtray
Skąd: Warszawa.




« #7913 : Maj 16, 2020, 19:17:09 »
Odpowiedz cytując
Burger? Kebab? Jackfruit jest określany jako idealny zamiennik miesa, wiec zrobiłabym cos na modłe wegańskiego junk fooda  emoty327
#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7914 : Maj 19, 2020, 19:36:22 »
Odpowiedz cytując
dobby, podobno można z tego zrobić wegańskie pulled pork, nie znam tylko żadnego sprawdzonego przepisu duży uśmiech
#link
Meise


WWW
« #7915 : Maj 19, 2020, 19:42:58 »
Odpowiedz cytując
Vegan pulled pork by Bosh: https://www.youtube.com/watch?v=eyEqC-37BTU

Wygląda kosmicznie.
Jackfruita jadłam tylko w Momenciku w Wawie. Doooobre!
#link
Strony: 1 ... 262 263 [264] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.021 sekund z 18 zapytaniami.