Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 257 258 [259] 260 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik WEGE :-)  (Przeczytany 613505 razy)
Gienia-Pigwa
Skąd: z dupy maryni.


Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P



« #7740 : Listopad 19, 2019, 23:07:47 »
Odpowiedz cytując
Kupowałam alsan bio w biosklepie albo deli reform w hit czy edeka. ale to był ciężki okres ( dieta młodego ) bo nie lubimy margaryn  wink jemy zawsze masło, ale my nie weganie uśmiech
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7741 : Listopad 20, 2019, 08:32:02 »
Odpowiedz cytując
Dzięki dziewczyny  kwiatek owsianka na wodzie na bank u mnie nie przejdzie, ale wypróbuję te mleka wszystkie. Dodatek mleka kokosowego też brzmi zacnie  love
Zamówiłam sobie już tahini i granulat sojowy (zachciało mi sie sosu bolońskiego duży uśmiech ), może dzisiaj do Lidla dotrę to obczaję ofertę.

Jutro na obiad wędzone tofu z makaronem noodle i warzywkami - uwielbiam  emoty327
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7742 : Listopad 20, 2019, 08:41:37 »
Odpowiedz cytując
polecam profil vegeziomki na instagramie. W relacjach wrzucają aktualne promocje i oferty z różnych marketów.
https://www.instagram.com/vegeziomki/
Lidl jest cudownym miejscem ostatnio, naprawdę jest wybór i można sobie podogadzać kocham no ja wciąż pamiętam czasy drogiego, niedobrego mleka sojowego i tekturek sojowych, więc zawsze jestem lekko w szoku, że mogę sobie wejść i kupić roślinne gotowce na obiad, śniadanie i kolację duży uśmiech
A! I z Lidla jeszcze polecam dania babci zosi, staram się mieć żelazny zapas, więc jak nie mam czasu wystarczy wrzucić do garnka i jest tanczacalinka
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #7743 : Listopad 20, 2019, 08:51:22 »
Odpowiedz cytując
A te dania babci Zosi to takie z lodówki, mrożone czy suche? Nigdy ich nie widziałam  oczy2
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7744 : Listopad 20, 2019, 08:56:42 »
Odpowiedz cytując
to są suche mieszanki do przygotowania najczęściej z wodą. Trzeba je ugotować uśmiech Moim zdaniem, najsmaczniejsze jakie próbowałam:
https://sklep-sys.pl
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
ekhem


Moje ogłoszenia
« #7745 : Listopad 20, 2019, 09:42:55 »
Odpowiedz cytując
kolebka, do sosu bolońskiego zamiast granulatu polecam tofu - chyba ciut zdrowsze, ciut mniej przetworzone..? a rozdrobnione, doprawione wędzoną papryką i sosem sojowym i podsmażone na złoto jest super-mega pycha i dość mięsne w smaku.
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7746 : Listopad 20, 2019, 09:44:59 »
Odpowiedz cytując
ekhem  jadłam też, spróbuję teraz z granulatem  kwiatek
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7747 : Listopad 20, 2019, 10:04:49 »
Odpowiedz cytując
Macie szczescie z tym polskim Lidlem, serio! W niemieckim zawiewa starym Niemcem i kielbasa  wysmiewa Jak wchodze do polskiego Lidla, to jest to doswiadczenie niczym z innej planety i faktycznie mozna sie obkupic po kokarde dobrym jedzeniem. Kiedys w niemieckim Lidlu zapytalam o make z cieciorki, to pani popatrzyla na mnie, jakbym sie z choinki urwala  wysmiewa

Co do sosu bolognese, to jestem absulutna fanka wersji z czerwona soczewica (plus sos pomidorowy i inne charakterystyczne dodatki). Totalnie uwielbiam i nigdy bym nie podejrzewala takiej kombinacji o smakowitosc. Poza ciut ciapkowata tekstura jest meha hiper dobre. Jak ktos lubi miec cos pod zebami do przezucia, to mozna dodac krojone pomidory, zamiast sosu.

Rzuce wam jeszcze ciekawostka, bo z mezem i znajomymi smiejemy sie do tej pory. Czy wiecie, ze o wege-kateringu dla mojej corki w przedszkolu musiala debatowac 2 tyg. temu rada gminy z burmistrzem na czele podczas posiedzenia  wysmiewa wysmiewa duży uśmiech Na szczescie mielismy solidne argumenty w postaci zapisow w konstytucji niemieckiej dot. wolnosci wyznania, w tym dot. wyboru tego, co jemy (powolalismy sie wlasnie na ten punkt konsultujac sie z organizacja PETA) i przeszlo. Za nami juz ustawia sie kolejka rodzicow, ktorzy sie obudzili, ze wlasciwie to tez chcieli, ale nie mieli odwagi sie przeciwstawic wladzom  kukunamuniu
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7748 : Listopad 20, 2019, 10:19:29 »
Odpowiedz cytując
Moja koleżanka teraz wyjechała do DE i ponoć faktycznie padaka w temacie. Bardzo się cieszę, że u nas tak wyszło.
PS. Dziś vegan workout przez cały dzień na instatories wrzuca porady dotyczące przejścia na weganizm. Polecam! I ja też sobie usiądę i przyswoję, bo muszę w końcu ogarnąć dietę
https://www.instagram.com/vegan_workout_/
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
Gienia-Pigwa
Skąd: z dupy maryni.


Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P



« #7749 : Listopad 20, 2019, 10:37:09 »
Odpowiedz cytując
Padaka w temacie? Przeciez w Niemczech sa takie wypasione sklepy bio, ze mozna wszystko vegan kupic  uśmiech aldi czy Lidl to sa dyskonty, to jest inna filozofia uśmiech nie oczekiwałabym a Aldim maki z cieciorki wink

Tylko problem jest na zadupiu. Ja teraz mam daleko do duzych bio sklepów i serio to mam troche problem. Obojętnie czy w Niemczech czy Szwajcarii, musze kawał jechać. We wsi mamy sklep z bio jedzeniem ale zaopatrzenie malutkie. Jeszcze mozna zamawiać online, No. Alnatura ma swój online sklep.

Aaaaa i najlepsze sa Bio Kiste. Jak mieszkaliśmy w DE to taz na tydzień miałam świezonke od regionalnego bio rolnika prosto do domu. Oni maja najcześciej małe sklepiki przy gospodarstwie, wiec podstawowe wegańskie rzeczy tez maja. U nas mieli jeszcze własne mięso, jaja i nabia od drugiego rolnika Bio  Demeter. Boszzzzz jak ja tęsknie za tym smutek
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2019, 10:40:50 wysłane przez Gienia-Pigwa » #link
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7750 : Listopad 20, 2019, 11:14:42 »
Odpowiedz cytując
Gienia-Pigwa Tutaj totalnie sie zgadzam. Tak, jak w Polsce jest slabo rozbudowana siec typowych bio- sklepow, tak w DE nie ma z tym wiekszego problemu. Oferty sa rozne i przynajmniej u nas w Nordhessen nawet male miejscowosci maja swoje sklepiki. W Polsce asortyment bio jest za to dostepny w duzych marketach, ktore raz go maja wiecej, a raz mniej. Np. w tym roku podczas pobytu nad polskim morzem w lokalnej Biedronce, czy innym Lidlu wybor byl raczej sredni. Bardzo cieszylam sie, ze w jednej miejscowce bylo tofu naturalne, a tak pozy tym, to juz nic.

madmaddie Chyba pisalas o kwestii przedszkoli, co? No faktycznie jest roznie i z tego, co czytam, to bardzo zalezy od regionu. Berlin, Monacium i co. sa oczywiscie bardziej otwarte. U mnie w samym miescie bez problemu zabookujesz weganskie jedzenie w publicznym przedszkolu, a juz w mojej liczacej 25tys. mieszkancow wiosce oddalonej od centrum o kilka km jest juz zonk. Swiadomosc rodzicow dot.  chocby zdrowego odzywiania jest zadna lub mala. Nikt nie buntuje sie na gotowe nuggetsy z kurczaka z frytkami podawane dzieciom w przedszkolach jako pelnowartosciowy posilek  kukunamuniu Dwa lata temu grupka rodzicow probowala cos zmienic, ale burmistrz znowu ucial temat. Ta sama grupka rodzicow sie poddala, bo nie mieli sily przebicia  (Dodam, ze w naszej gminie wszystkie przedszkola zarzadzane sa "z gory" i w kazdym jednym jest ten sam katering.) . Tym bardziej sie ciesze, ze udalo nam sie wywalczyc jakiekolwiek wege jedzenie dla Pauliny. Nie jest ono szczytem marzen, ale na dzien dzisiejszy w ogole jest. Balismy sie, jak bedzie, gdyz kategorycznie zabraniano nam przynosic swoje posilki i nawet kanapka na sniadanie, ktora mogla byc zjedzona do godz. 10 rano nagle okazalaby sie byc problemem dwie godziny pozniej. Cyrk na kolkach i czysta biurokracja!
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7751 : Listopad 20, 2019, 11:31:11 »
Odpowiedz cytując
a właściwie czemu tak jest? W sensie, nie można dziecka samemu żywić jak się go pośle do przedszkola?
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
Gienia-Pigwa
Skąd: z dupy maryni.


Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P



« #7752 : Listopad 20, 2019, 11:40:26 »
Odpowiedz cytując
No ale to sa chyba jakies regulacje, chodzi chyba tez o to, ze jakby kazdy sam dawał obiad to by była niezła zawierucha. Wystarczy jak maja alergikow.

Ja w prywatnym żłobku byłam mega zadowolona. Mega jedzenie, na miejscu robione, wege, bio i tylko raz bio mięso. O i ryba była. Dzieci jadły duzo surowizny, wcinamy nawet  purpernikel, pomagały piec ciasto marchewkowe, No szał! No i dieta młodego bie była problemem, robili albo wszystko tak zeby mógł zjeść albo specjalne dla niego. Cudowne czasy!

A drugie przedszkole masakra. Znaczy samo przedszkole fajne ale żarcie przynoszone z domu starców, bo należały pod jednego zarządcę, to były placówki katolickie. Jak zobaczyłam nagetsy to ciarki mnie przeszły smutek chcieliśmy troche powalczyć, maz był głównym przedstawicielem rodzicow, no ale nie zdarzylismy, bo wyprowadziliśmy sie z Niemiec.
#link
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7753 : Listopad 20, 2019, 13:29:56 »
Odpowiedz cytując
madmaddie Argumentowali kwestiami higieny, ze niby jakby sie P. zatrula takim jedzeniem, to oni byliby odpowiedzialni. Z doswiadczen innych rodzicow wynika, ze oczywiscie mozna podpisac jakis papier i zwolnic ich z tego, no ale to jest juz kwestia dobrej woli...

Gienia-Pigwa Jestem przerazona tym, jak zywi sie mniej swiadomych Niemcow- tych malych i tych duzych. Znam menu domu starcow i oferte popularnych firm kateringowych i brrrr! Jest na prawde przerazajaco! To samo w kantynach pracowniczych. KOlega pracowal w VW i standardowym posilkiem byl CurryWurst z cebula i frytkami. Nosz zdrowe menu, jak nie wiem! Szczerze mowiac, to polski standard schabowy, ziemniaki i surowka to wg moich spostrzezen szczyt zdrowotnosci tutaj  icon_rolleyes
#link
fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #7754 : Listopad 20, 2019, 13:38:30 »
Odpowiedz cytując
Pandurska, w VW są stołówki, gdzie w menu jest kilka dań i samemu można wybrać co się zje. To, że kolega jadł kiełbasy z logo VW i frytki to już jego sprawa. Codziennie są tez sałatki, dania wege, jakieś makarony, mięso z ryżem itp.

Edit: Mam kawałek menu z dzisiaj.
- wieprzowina duszona z cebulką, domowe knedliki
- pierś z indyka z sosem limonkowym, gotowane ziemniaki
- ziemniaczane rolki wypełnione szpinakiem
- pieczona karkówka z jałowcem, smażone plastry ziemniaków
- pad thai kai
- sandacz pieczony z kminkiem

Dodatki można wymianiać (frytki, ziemniaki, warzywa z patelni, ryż). Plus bar sałatkowy.
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2019, 13:55:14 wysłane przez fin » #link
 
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7755 : Listopad 20, 2019, 14:45:51 »
Odpowiedz cytując
fin Dalas wycinek menu z Czech,czy z Niemiec? Nie bede sie spierac,ale moga byc jednak regionalne roznice. W naszej okolicy niemal wszystkie wieksze firmy obslugiwane sa przez firme Eurest. Coz,mialam okazje wyprobowac ich w kilku miejscowkach i jakosc pozostawia wiele do zyczenia. U mojego meza w duzym koncernie medycznym tez sa wlasnie oni i zdrowe posilki sa dwa razy w tyg.reklamowane jako jakas hiper mega akcja pro fit. Niestety menu z VW Baunatal nie ma w sieci,wiec moje info jest faktycznie dosc obiektywne.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7756 : Listopad 22, 2019, 11:52:25 »
Odpowiedz cytując
mam paczkę grochu i nie wiem jak ją zużyć. Przejrzałam przepisy, ale jakoś nic mnie nie urzeka. Pewnie zrobię kotleciki, ale może ktoś ma lepszy pomysł?  kwiatek
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #7757 : Listopad 22, 2019, 12:36:07 »
Odpowiedz cytując
Pandurska, piateczka, w NL 95% menu kantyny w przecietnym korpo pochodzi z frytury (olej czesciowo utwardzany, mniam) a reszta to tosty z serem wink
#link
Zdrowykoń


« #7758 : Listopad 22, 2019, 16:30:51 »
Odpowiedz cytując
Aż 40 proc. sprzedawanych kasz gryczanych zawiera glifosat, kontrowersyjny herbicyd, który może być używany do suszenia zbóż. Jego spożywanie zwiększa ryzyko wielu chorób, m.in. nowotworowych - ostrzega portalspozywczy.pl. GIS przekazał sprawę wojewódzkim inspektorom. Sieć Lidl w odpowiedzi na niepokojące wyniki raportu wycofała produkt ze sprzedaży.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7759 : Listopad 27, 2019, 20:37:56 »
Odpowiedz cytując
wiem, że część ludzi chyba robiła zamówienia z badapak. Jak z jakością? Ja lubię Pliczko, ale nie mają w asortymencie wszystkiego, czego potrzebuję. Zamawiałam z Jawo i było ze wszech miar średnie ehh Mówię o tych standardowych produktach, nie bio.  kwiatek
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
nerechta



« #7760 : Listopad 28, 2019, 09:34:23 »
Odpowiedz cytując
swego czasu czesto kupowalam w Badapaku, teraz rzadziej bo juz nie chce takich ilosci (5kg kaszy np) - dobre maja produkty, spokojnie mozesz kupowac. Bralam od nich kasze jaglana, gryczana, soczewice, przyprawy, orzechy, wszystko bdb. No i fajnie ze maja opcje duzych opakowan bo to bardzo atrakcyjnie wychodzi.

Dziewczyny z wiekszych miast - czy u was w Biedrze sa dostepne kasze czy mleka GoBio/GoVege od reki czy rzutami jak u mnie?
#link

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7761 : Listopad 28, 2019, 09:48:25 »
Odpowiedz cytując
Dzięki, to biorę! Btw. teraz spokojnie można kupować kasze, mąki, po 1kg, rzeczy typu bakalie po 0,2 czy nawet 0,1kg uśmiech
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
nerechta



« #7762 : Listopad 28, 2019, 10:15:43 »
Odpowiedz cytując
noo, ale takie ilosci biore lokalnie, zeby nie robic zakupow "a moze jeszcze to sie przyda" i potem mam pol kuchni zawalonej niepotrzebnie duży uśmiech
#link

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7763 : Listopad 28, 2019, 10:20:59 »
Odpowiedz cytując
a no chyba że tak uśmiech mnie też się kuchnia zagraca, zwłaszcza, że nie mieszkam sama, ale jak sobie wyobrażę szukanie po sklepach tego co mi potrzeba, odkąd nie ma tesco, to dzięki.
(kurde, czy tylko mi nie działa wstawianie emotek?)
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
Pandurska
Skąd: Kassel.




« #7764 : Listopad 28, 2019, 10:29:03 »
Odpowiedz cytując
Ja niestety zrezygnowalam z uslug Badapaka, bo juz dwa razy przytargalismy mole spozywcze w orzechach od nich ;( A szkoda, bo kupowalismy duze torby nerkowcow i orzechow wloskich. Nie mam ochoty wiecej na takie zabawy. Odkad tam nie zamawiamy, czyli od 2 lat i po totalnych czystkach zwiazanych z przeprowadzka jest totalna cisza w temacie na szczescie.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7765 : Listopad 28, 2019, 10:49:21 »
Odpowiedz cytując
o nieeee, jak mam znów przeżywać mole to no, thanks smutek
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
andzia1



« #7766 : Listopad 28, 2019, 17:05:48 »
Odpowiedz cytując
Z moich obserwacji mole sa chyba w większości sklepów gdzie istnieje opcja kupowania na wagę,  typu bazarki,giełdy rolne,większe markety (ja miałam niechcianych gości po zakupach w auchan).Zwróciłam uwagę kobietce,która tam sprzedawała na dziale,że w kaszy sa te pajeczynki larw (kto miał do czynienia wie o co chodzi ).Powiedziała,że to cykliczna sprawa i nie da się nic z tym zrobic...także tego no.W biedronce na bułce tartej też widzialam na wieczku:).Trochę się brzydze ale kupuję dalej bo innej opcji niż papierowe torby i na wage nie znam (robie kwarantanne).W sklepie kasze sa w tych cholernych torebeczkach, bakalie tez w plastikowych ehhh.Już wole robaki niz bisfenol w jedzeniu..
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #7767 : Listopad 29, 2019, 11:46:18 »
Odpowiedz cytując
ja jak sobie przypomnę tę walkę ostatnią z molami, to masakra. Nie pomogło wyrzucenie wszystkiego, trzymanie pustej szafki przez dłuższy czas, wielokrotne mycie. Koszmar.
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
katq


« #7768 : Listopad 29, 2019, 13:52:36 »
Odpowiedz cytując
Kochane, może poratowałybyście mnie przepisem na wegesernik na zimno, taki z agarem zamiast żelatyny? Córka mojego faceta jest wegetarianką i chciałam jej sprawić przyjemność wink
#link
lazuryt00
Skąd: Bydgoszcz.




« #7769 : Listopad 29, 2019, 22:47:57 »
Odpowiedz cytując
Kobietki, jestem w kropce. Ja wegetarianka, druga połówka nie da sobie wyciąć mięsa z menu, nie przepada za wege knajpkami. Jesteście w stanie polecić miejsce gdzie jest smacznie w Warszawie, nie zostawię pół wypłaty, a propozycje dla wegetarian są bardziej ambitne niż półmisek warzyw?
#link
Strony: 1 ... 257 258 [259] 260 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kącik WEGE :-)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.068 sekund z 18 zapytaniami.