Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 260 261 [262] 263 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)  (Przeczytany 745565 razy)
Klami


Moje ogłoszenia
« #7830 : Luty 02, 2019, 16:53:52 »
Odpowiedz cytując
Z tym co się psuje a co nie, to hmmm... nie wiem kiedy i jak się sprawdza. Miałam Alfę Giuliettę. Nabijali się ze mnie, że będę tylko po serwisach jeździć. I co ? Sprzedawałam jak miała 4,5 roku i prawie 100 tys na liczniku. Bezawaryjnie.
Za to Peugeota 206 lata temu puszczałam w świat bardzo szybko. Nówka z salonu, a co chwila coś.... więcej w serwisie stało niz jeździło.
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2019, 16:57:06 wysłane przez Klami » #link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7831 : Luty 02, 2019, 20:04:03 »
Odpowiedz cytując
Ja tam mam yarise i bardzo sobie cenie decyzje o przesiadce do kartonu z mlekiem wink Co prawda ja mam mocniejsza od Bush bo 1.3 ale zdecydowanie zalezy do czego sie uzytkuje. Przesiadlam sie z 1.6 diesela i tu racja on sprawdzal sie o niebo lepiej na trasach miedzymiastowych bo palil ok. 6l na autostradzie, jednak jazde mleczkiem po miescie bardzo sobie cenie odkad ja mam i choc tata mechanik cisnie bym wymienila chociaz na corolle bo wstyd to woze sie z duma bo wcisne sie w kazde miejsce parkingowe. Pamietam jakim dramatem bylo szukanie miejsca min. 30 minut na wiekszy samochod...
Moc to jedno, ale zwyczajnie mniejsze samochody potrzebuja mniejszych silnikow.
Mimo wszystko Bush podziwiam jazde autostrada, ja przy 130 mysle, ze eksplodujemy i mimo wszystko w trasy samochod pozyczam  hihi

No Yariska nie była stworzona z myślą o długich trasach autostradą. Jest zaskakująco dużo miejsca w środku, mówią mi to nawet moi znajomi przesiadający się pełnowymiarowych kombiaków, ale przy dużej prędkości jest głośno. Wg mnie to przede wszystkim kwestia niespecjalnej aerodynamiki Yariski i słabego wyciszenia, a nie silnika. Chociaż oczywiście niepełnowymiarowy karton mleka też cichy nie jest przy prędkości 140km/h. No i do 140 km/h trzeba się takim autem rozpędzać przez jakiś czas, to też nie jest optymalne  lol

Szczerze mówiąc nigdy nie myślałam nad tym, żeby nie jeździć Yariską takich tras, przede wszystkim dlatego że nie mam innych opcji za bardzo  lol
#link
Facella
Skąd: zDolny Śląsk/ZS.


young&menace


WWW
« #7832 : Luty 02, 2019, 22:39:49 »
Odpowiedz cytując
W służbowej Ibizie mam 1.0, ale przy prędkości 140 jest porównywalnie głośno co w moim golfie z 1.6. Jednak Ibiza pali porównywalnie a nawet więcej  wysmiewa miałam tez przez jeden dzień Yarisa 1.0 i faktycznie jest najgłośniejszy.
#link
fotki, fotki
"hey look Ma, I made it"
Kaarina
Skąd: Kraków.


Rudy Rolex



« #7833 : Luty 03, 2019, 23:01:05 »
Odpowiedz cytując
Picanto l z silnikiem 1.0 to ma dopiero huk w środku już przy 120km. Jeszcze cała plastikowa wewnątrz. Yaris przy niej to jest idealnie wygłuszona. Jechałam nią pół Polski i wyszłam tak zmęczona jakbym tone węgla przerzuciła. Za to w mieście samochód idealny. Zrywny, zwrotny i wszędzie się wciśnie.
#link

kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7834 : Luty 09, 2019, 19:32:33 »
Odpowiedz cytując
Seicento 0.9 - prędkość 100km/h i w środku huk porównywalny do startu promu kosmicznego  wysmiewa

W marcu zmieniam auto, wrócę z Norwegii i będę na poważnie szukać uśmiech dzięki za polecenia!
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

drabcio
Skąd: Poznań.



WWW Moje ogłoszenia
« #7835 : Luty 16, 2019, 15:56:15 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny z ciemnoniebieskimi autami - macie białe czy srebrne naklejki? :oczy:
#link
Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie. Póki jeszcze czas. Niech szczęście błyśnie. Chwycić szczęście co masz sił. Kochać żyć na jawie śnić.
Kaarina
Skąd: Kraków.


Rudy Rolex



« #7836 : Luty 16, 2019, 19:22:01 »
Odpowiedz cytując
Auto mam co prawda czarne, a naklejkę białą, ale też się wahałam duży uśmiech Jednak biała się mocniej wyróżnia, bo mam dużo srebrnego na klapie samochodu.
« Ostatnia zmiana: Luty 16, 2019, 19:23:36 wysłane przez Kaarina » #link

bajaderka-zorro
Skąd: Wrocław.


But who to fuck am I to dare to accept?



« #7837 : Luty 17, 2019, 08:56:49 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny z ciemnoniebieskimi autami - macie białe czy srebrne naklejki? :oczy:

Ja miałam srebrną, biała za bardzo mi się rzucała w oczy i wydawało mi się, że szybciej na niej będzie widać zniszczenia.
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7838 : Luty 19, 2019, 18:06:19 »
Odpowiedz cytując
Rejestrował ktoś ostatnio auto ściągane z DE? Nadal wymagają tłumaczenia dokumentów ?
#link
Niebo nie jest limitem!
marlin1990
Skąd: Ełk.



Moje ogłoszenia
« #7839 : Luty 19, 2019, 19:10:00 »
Odpowiedz cytując
Ja jakieś 5 lat temu, wymagali w dodatku od tłumacza przysięgłego  icon_rolleyes
#link
celsijs
Skąd: Wrocław.



Moje ogłoszenia
« #7840 : Luty 19, 2019, 20:28:55 »
Odpowiedz cytując
Ja idę jutro rejestrować, tłumaczenia są wymagane.
Swoją drogą, po raz drugi zrezygnowałam z leasingu przed zakończeniem umowy na rzecz konia (dość słono oczywiście zaplaciwszy za to), i kupiłam pełnoletniego Peugeot 106 uśmiech
#link
Najważniejsze rzeczy w życiu nie są rzeczami
espana
Skąd: Wrocław.




« #7841 : Luty 19, 2019, 21:00:35 »
Odpowiedz cytując
Ja, w listopadzie. Tłumaczenia od tłumacza przysięgłego.
#link
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #7842 : Luty 19, 2019, 21:23:34 »
Odpowiedz cytując
JARA, my właśnie sprzedaliśmy szwagrowi nasz samochód z DE i nic nie tłumaczył. Ponoć dokumenty w UE są w jakiś sposób ujednolicone. Jak widać, może to też zależeć od upierdliwości urzędnika.
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7843 : Luty 19, 2019, 21:35:29 »
Odpowiedz cytując
Ja w październiku jak kupowałam auto to mialam tłumaczenia. Wczoraj kupilismy kolejne auto i sprzedajacy twierdzil, ze nie trzeba juz od dawna tlumaczen.  Chyba zadzwonię jutro na infolinie UM i sie dowiem czy chca czy nie. Inny UM niz moj z października.
#link
Niebo nie jest limitem!
Blondek
Skąd: Podbeskidzie.




« #7844 : Luty 20, 2019, 09:06:22 »
Odpowiedz cytując
Mi to jeden handlarz tłumaczył w taki sposób, że jeśli na brief nie ma żadnych uwag/adnotacji to nie trzeba tłumaczyć bo oznaczenia na dowodzie rej są ujednolicone dla UE i Szwajcarii. W praktyce jednak jest tak, że zawsze mogą sobie wymyślić, że coś jest niejasne i zażądają tłumaczenia.

U nas w Bielsku w styczniu musieliśmy tłumaczyć wszystkie dokumenty.
#link
Meise



« #7845 : Marzec 15, 2019, 12:03:00 »
Odpowiedz cytując
Potrzeba mi wziąć furkę w leasing...

Możecie coś poradzić w racie 1500-max 2000 / mc? Żeby było ładne  oczy2

Drugie pytanie - bardziej się opłaca leasing czy wynajem długoterminowy przy działalności?  kwiatek

To będzie mój pierwszy leasing i jestem trochę zielona...
#link
espana
Skąd: Wrocław.




« #7846 : Marzec 15, 2019, 12:16:44 »
Odpowiedz cytując
My na firmę mamy wynajem długoterminowy, Fordy Focusy poniżej 1000 zł netto, 1700 zł netto za VW Passata 2.0 - podobno nie są to dobre warunki. Firma siostrzana ma super furki Mercedesa za 1400 zł, koleżanka jeździ wypasionym Peugeotem 308 też dużo poniżej 2000.
#link
Meise



« #7847 : Marzec 15, 2019, 12:27:30 »
Odpowiedz cytując
Właśnie patrzyłam na ofertę Mercedesa i jest naprawdę ciekawa. Na 24 mce.

Przy wynajmie długoterminowym też masz kwotę wstępną? (zależy mi, żeby była)
#link
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #7848 : Marzec 15, 2019, 12:44:59 »
Odpowiedz cytując
pamiętajcie, że przy wynajmie długoterminowym trzeba BARDZO dokładnie przeczytać umowę...
przy oddawaniu auta patrzą na każdą ryskę, czy obicie felg i inne eksploatacyjne wady wizualne (wiadomo że one sa w codziennym użytkowaniu) =  dokładnie na wszytko (ryska moze być od listka z krzaka) i DOLICZAJĄ kasę
więc ostrożnie z tym
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
espana
Skąd: Wrocław.




« #7849 : Marzec 15, 2019, 12:47:37 »
Odpowiedz cytując
Właśnie patrzyłam na ofertę Mercedesa i jest naprawdę ciekawa. Na 24 mce.

Przy wynajmie długoterminowym też masz kwotę wstępną? (zależy mi, żeby była)

Mam tylko kaucję wysokości jednego czynszu. Pewnie można to dowolnie zmieniać jak w leasingu - coś jak wpłata własna.
#link
Meise



« #7850 : Marzec 15, 2019, 14:38:41 »
Odpowiedz cytując
No, właśnie muszę sobie z kimś pogadać, kto jest biegły w temacie, żeby mnie nie nabili w butelkę uśmiech

Czytam sobie te oferty, fury fajne, wszystko fajnie, ale te strony mnie jakoś odstraszają. Wszędzie okazja, wszędzie najtaniej. Chyba się muszę więcej dowiedzieć pocztą pantoflową.
#link
Cricetidae



« #7851 : Marzec 15, 2019, 14:49:43 »
Odpowiedz cytując
Właśnie ze względu na to co napisała Dodo nie wzięłam wynajmu. Potem się okazało że i tak będziemy chcieli samochód wykupić, a w wynajmie się zupełnie nie opłaca. Był też limit kilometrów.
Mam bardzo korzystny leasing wyszedł w Volkswagenie, wzięliśmy Skode akurat. Dobre warunki, przez 4 lata przeglądy i wymiany oleju gratis, leasing 101% więc najbardziej korzystny. Przejść się trzeba po salonach, chociaż najlepiej pod koniec roku wink
#link
ogurek
Skąd: Słupca.



WWW
« #7852 : Marzec 15, 2019, 18:23:43 »
Odpowiedz cytując
Idż do salonu, jednego, drugiego i pytaj. Znajomy właśnie czeka za samochodem zamówionym w salonie odległym o ponad 300km, bo zrobili mu ofertę na leasing na tyle lepszą niż  na miejscu, że opłacało się pojechać
#link
Zamiast klnąć podziwiaj piękno problemu uśmiech...
Lena



« #7853 : Marzec 15, 2019, 18:32:37 »
Odpowiedz cytując
pamiętajcie, że przy wynajmie długoterminowym trzeba BARDZO dokładnie przeczytać umowę...
przy oddawaniu auta patrzą na każdą ryskę, czy obicie felg i inne eksploatacyjne wady wizualne (wiadomo że one sa w codziennym użytkowaniu) =  dokładnie na wszytko (ryska moze być od listka z krzaka) i DOLICZAJĄ kasę
więc ostrożnie z tym


To fakt. W jednej z firm zdawaliśmy przed terminem auto prezesa. Było nieskazitelne, a i tak się czegoś dopatrzyli, choć za jedyne sto kilkadziesiąt złotych.
#link
Meise



« #7854 : Marzec 15, 2019, 18:52:46 »
Odpowiedz cytując
Idż do salonu, jednego, drugiego i pytaj. Znajomy właśnie czeka za samochodem zamówionym w salonie odległym o ponad 300km, bo zrobili mu ofertę na leasing na tyle lepszą niż  na miejscu, że opłacało się pojechać

Czyli lepiej bezpośrednio w salonie ogarniać, aniżeli przez firmy leasingowe?
#link
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #7855 : Marzec 15, 2019, 19:21:29 »
Odpowiedz cytując
Meise, zdecydowanie. Salony często maja bardzo korzystne oferty leasingowe a przy okazji możesz trochę ponegocjować rabat na auto
#link


Klami


Moje ogłoszenia
« #7856 : Marzec 15, 2019, 20:24:42 »
Odpowiedz cytując
Meise, żadne firmy leasingowe. Zdecydowanie. Wybierz markę i ogarniaj w salonie. Oferty lepsze, większy wybór i jeszcze ponegocjujesz. A jak uprawiasz któryś z wybranych przez nich zawodów preferowanych to w ogóle proponują fajne warunki. Przy czym różne marki maja na prawdę przeróżne branże preferowane.
Z najmem musisz uważać na warunki. Po pierwsze obostrzenia przy zwrocie auta a drugie to kilometrowka której przekroczenie tez kosztuje. Dla mnie np. to totalnie mija się z czymkolwiek jak limity roczne są koło 25 tys a ja 3 miesiące robię na luzie kilkanaście. Ten najem ogólnie fajnie brzmi, bo za grosze możesz jeździć fajnym autem, ale czy to się opłaca w ogólnym rozrachunku to mam wątpliwości.
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2019, 20:27:01 wysłane przez Klami » #link
Meise



« #7857 : Marzec 15, 2019, 21:21:27 »
Odpowiedz cytując
Dzięki dziewczyny za bardzo cenne rady  kwiatek

Bardzo, bardzo mi się przydadzą uśmiech
#link
Cricetidae



« #7858 : Marzec 15, 2019, 21:50:08 »
Odpowiedz cytując
Meise, ja bez leasingu teraz sobie nie wyobrażam posiadania samochodu duży uśmiech Masz jakieś autko na oku?
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2019, 21:54:24 wysłane przez Cricetidae » #link
infantil
Skąd: Warszawa/Rzym.




« #7859 : Marzec 21, 2019, 12:40:51 »
Odpowiedz cytując
Nie wiem, czy odpowiedni wątek, ale...
mam możliwość kupić bardzo okazyjnie Vespę. Nad skuterem myślałam już od dłuższego czasu, żeby mieć na poruszanie się po mieście i omijania korków (oraz parkometrów). Spalanie i koszty ubezpieczenia są niskie, więc kusi. I teraz pytanie, czy ktoś z Was jeździ skuterem po dużym mieście? Jak w praktyce Wam się to sprawdza? Bardziej jako zabawka, czy faktycznie środek codziennego transportu?
I co robicie z nim zimą, jak z przechowywaniem, gdy nie ma się garażu?
#link
do kogo biegłam nie pamiętam a ty do kogo - nie chcę wiedzieć
Strony: 1 ... 260 261 [262] 263 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.053 sekund z 20 zapytaniami.