Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 270 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)  (Przeczytany 789508 razy)
Ktoś
Skąd: 3Miasto.


Dum pugnas, victor es...



« #60 : Kwiecień 20, 2009, 20:05:59 »
Odpowiedz cytując
a my w sobotę kupiliśmy Sang Yonga Musso i powiem szczerze - fajna fura. 3,2 silnik mercedesa w środku, automat. Limitowana edycja. Auto z duszą. Nie wymieniłabym się na coś plastikowego prosto z salonu.
Pali przyzwoicie - 14-16 litrów gazu z przyczepą. Wygląda naprawdę fajnie i oldskulowo wink A w środku skóra koloru butelkowej zieleni. duży uśmiech

Chcieliśmy mieć wreszcie jakieś porządne, dość silne auto do wożenia koni... i mamy hurra!

w naszym teamie takie autko jest i sprawdza się super - może piękny nie jest,ale nie o to chodzi  wink zimą,gdy nasz tylnonapędowy pierdzielot zawodził z przyczyn wiadomych,musso dzielnie go zastępowało.


ja jeżdżę Meganką II Combi z 2004 roku i może to kwestia egzemplarza,ale poza żarówkami,olejem i oponami (z zimowych na letnie i odwrotnie) - a mam go już rok - ni tfu tfu nie wymienialiśmy....z jednej strony da się nim przejechać trasę Gdańsk - Warszawa w 6 godzin spalając 3,5 litra oleju napędowego na 100 km(silnik 1,5dci) z drugiej strony pół tony wysłodków też dało radę przewieźć  hurra!

drugi mój samochód,z którym nie umiałam się rozstać i gdy kupowałam megankę sprezentowałam mamie -to zielona żaba,czyli Clio z 200roku, w benzynie 1,4 też jest niezawodny :-)

trzecie nasze auto - to robotnik - Kia Pregio z 99 roku z silnikiem 2,7 w dieslu - żadnej elektorniki,jeździ bez akumulatora praktycznie,bo potrzebuje go tylko do odpalenia...śmiało rusza z 2 bigu z końmi 2 w bukmanie, pali przyzwoicie 12 litrów na 100 z 2 końmi,ale za to tylko 7,5 bez koni....i mieści się w nim 25 kostek siana  oczy2


kiedyś kupię sobie forestera w nowej budzie hihi

a i jeszcze taka ciekawostka - land cruiser z 1 koniem, z włączonym non stop napędem na 4 koła (zima była) spali 11,5 litra ropy w trasie na 100 km....
#link

"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
Marzena
Skąd: Miasto absurdów.




« #61 : Kwiecień 20, 2009, 21:01:45 »
Odpowiedz cytując
Ja niestety własnego samochodu jako takiego niet, jezdze rodziców Astrą II w dieslu, 6 lat ma, ostatnio padł alternator ale do tego czasu praktycznie bezawaryjna. Wczesniej mielismy Nexie, którą dożyna mój brat- obecnie dwunastolatka.czysta masakra duży uśmiech

Natomiast sobie wymyslilam Fieste IV, znajduje sie w moich mozliwosciach finansowych wink
Widze dziewczyny zachwalają fieściny duży uśmiech
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #62 : Kwiecień 20, 2009, 21:54:00 »
Odpowiedz cytując
Mi osobiscie podoba sie strasznie nowy CItroen C3 Spacebox, ale noiestety jestem zielona co do opinni na temat Citroenów.

Znajomi mieli Citroena Xarę, nowiutkiego z salonu.
Powiedzieli, że nigdy więcej Citroena, nawet gdyby ktoś chciał dać w prezencie i jeszcze dopłacić.
Co chwilę coś się z nim działo, jedna rzecz naprawiona, druga się sypała, do tego naprawy kosztowne.

A ja mojego Citroena bardzo sobie chwaliłam. Nic się w nim "grubego" nie popsuło. W zasadzie tylko wymiany części, które się zużywają. Do tego "mój" mechanik na jego przykładzie polubił tą markę i jak powiedziałam, że sprzedaję to polecił autko  swojemu znajomemu.
#link


Gość

« #63 : Kwiecień 20, 2009, 21:56:45 »
Odpowiedz cytując
a ja chcę mieć Porsche Cayenne albo Jaguara  am
#link
wendetta
Skąd: to tu, to tam.



« #64 : Kwiecień 20, 2009, 22:01:16 »
Odpowiedz cytując
a ja w tym momencie nie pogardziłabym czymkolwiek co jeździ i mało pali... Ale marzeniem moim jest Honda Civic (ta najnowsza)
Powiem jeszcze tyle, że to bardzo przydatny wątek  kwiatek
#link
Tusia
Skąd: Kraków.


zośkowo - monologowo mi :)



« #65 : Kwiecień 21, 2009, 08:24:26 »
Odpowiedz cytując
A ja zaczynałam jak chyba wieksza częs polskich kierowców od Malucha, potem Renault Cllio I 1.2. Potem kupilismy drugie auto Oper Frontera 2.4 benz. Bardzo fajne autko, duże, świetne na dłuzsze wyjazdy wakacyjne. Ale w mieście raczej sie nie sprawdzało. Sprzedalismy i teraz mamy auto na ktore chorowałam długo. Jego wygląd jest dośc kontrowersyjny - jednym sie podoba innym nie - Renault Twingo I 1.2 . W mieście super, dla 2 dorosłych i dziecka ok, ale na dłuższe trasy komfort sredni.
Jak wpadnie nam wiecej pieniązków to chcemy kupić Scenica, Zafire albo Volvo V 40 kombi.
A marzeniem narazie nieosiagalnym jest Subaru Forester  uśmiech
#link
Be happy for this moment, this moment is your life.
gwash
Skąd: Rzeszów.




« #66 : Kwiecień 21, 2009, 09:25:57 »
Odpowiedz cytując
a my w sobotę kupiliśmy Sang Yonga Musso i powiem szczerze - fajna fura. 3,2 silnik mercedesa w środku, automat. Limitowana edycja. Auto z duszą. Nie wymieniłabym się na coś plastikowego prosto z salonu.
Pali przyzwoicie - 14-16 litrów gazu z przyczepą. Wygląda naprawdę fajnie i oldskulowo wink A w środku skóra koloru butelkowej zieleni. duży uśmiech

Chcieliśmy mieć wreszcie jakieś porządne, dość silne auto do wożenia koni... i mamy hurra!

w naszym teamie takie autko jest i sprawdza się super - może piękny nie jest,ale nie o to chodzi  wink zimą,gdy nasz tylnonapędowy pierdzielot zawodził z przyczyn wiadomych,musso dzielnie go zastępowało.


ja jeżdżę Meganką II Combi z 2004 roku i może to kwestia egzemplarza,ale poza żarówkami,olejem i oponami (z zimowych na letnie i odwrotnie) - a mam go już rok - ni tfu tfu nie wymienialiśmy....z jednej strony da się nim przejechać trasę Gdańsk - Warszawa w 6 godzin spalając 3,5 litra oleju napędowego na 100 km(silnik 1,5dci) z drugiej strony pół tony wysłodków też dało radę przewieźć  hurra!

drugi mój samochód,z którym nie umiałam się rozstać i gdy kupowałam megankę sprezentowałam mamie -to zielona żaba,czyli Clio z 200roku, w benzynie 1,4 też jest niezawodny :-)

trzecie nasze auto - to robotnik - Kia Pregio z 99 roku z silnikiem 2,7 w dieslu - żadnej elektorniki,jeździ bez akumulatora praktycznie,bo potrzebuje go tylko do odpalenia...śmiało rusza z 2 bigu z końmi 2 w bukmanie, pali przyzwoicie 12 litrów na 100 z 2 końmi,ale za to tylko 7,5 bez koni....i mieści się w nim 25 kostek siana  oczy2


kiedyś kupię sobie forestera w nowej budzie hihi

a i jeszcze taka ciekawostka - land cruiser z 1 koniem, z włączonym non stop napędem na 4 koła (zima była) spali 11,5 litra ropy w trasie na 100 km....


Co to za auto, możecie dać jakieś fotki?


Szepcik Porsche Cayenne to że tak powiem eee obciach
Porsche to Porsche a Cayenne to jakiś dziwny twór ni wiadomo do czego wink
#link
Ktoś
Skąd: 3Miasto.


Dum pugnas, victor es...



« #67 : Kwiecień 21, 2009, 14:42:10 »
Odpowiedz cytując
jeżeli chodzi o musso to wygląda tak:

#link

"Riding is not a sport, it is a passion. If you do not share the passion, you do not know the sport, and therefore are wasting your time"
Michelle



« #68 : Kwiecień 21, 2009, 15:02:03 »
Odpowiedz cytując
Co do Citroenów to mój kupiony dwu latek ja go mam ponad 0.5roku (pisałam strone wcześniej) i nic ale to nic się nie dzieje. Samochód zupełnie bez awaryjny. Na jaego prykładzie mój tata polubił pierwszą francuską marke uśmiech
A za to megane mojego brata, MASAKRA non stop coś ehh ma swoje zalety owszem, ale na lato szykuje się na zmiane.
#link
D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #69 : Kwiecień 21, 2009, 17:19:35 »
Odpowiedz cytując
Tak w skrócie to też polecam Citroeny:) O swoich autkach,ich wadach i zaletach napiszę później.
#link
sznurka
jedyna niekwestionowana księżniczka;]


WWW
« #70 : Kwiecień 21, 2009, 17:57:12 »
Odpowiedz cytując
u nas citroen tez dawał radę, raz go "utopilismy" po drzwi i wyciągalismy wyciągarką, sprzedalismy bo serce nas bolało jak auto kupione w salonie, nowiuskie jest uzywane do celów innych niz powinno
ale to kwestia drogi bo w tym roku raz rangera wyszarpywała wyciagara a raz traktor, utopiona tez została w tym roku tam frotka, ale mielismy koleiny 40 cm i w pewnym momencie sąsiad przestał juz nawet osobówką wyprawiac się z domu...
ja widziałam na testach musso ale to nowe, pickupa, na jezdzie testowej na zwirowni tez poległo

czasami jak oglądam testy w programach o autach w tv to mnie zal za d.. sciska jak pokazują jak testuja terenówki, mierny lasek, trochę nierównosci i mówią o dzielności w terenie i pieją ochy i achy
i az by się chciało by pokazali jakis wykrzyż hihi


#link
[/url]
G.


« #71 : Kwiecień 21, 2009, 18:43:46 »
Odpowiedz cytując
Jeżdżę Smartem Forfour. Jako samochód miastowy sprawdza się super, poza miastem już nie jest tak kolorowo... Jest niski co jest sporym problemem czasami (po mieście też jak są duże dziury w asfalcie, albo musze gdzieś wjechać/zaparkować i są wysokie krawężniki). Ma jednak jedną rzecz, którą w nim kocham strasznie - ma kopa  diabeł Jak wsiadam do jakiegoś innego samochodu to mam wrażenie, że zaraz zdechnie, a czas reakcji to jak stąd do wieczności zemdlal
Wbrew pozorom wcale nie jest taki mały. W środku jest sporo miejsca i jeździ się bardzo komfortowo.
Pali gdzieś od 6 do 8 litrów (benzyna).
Ma 4 lata i żadnych większych awarii nigdy nie było.
#link
aurelia
Skąd: Mordor.




« #72 : Kwiecień 21, 2009, 19:29:34 »
Odpowiedz cytując
Ktoś, nasz bardziej wypasiony, ma błotniki w kolorze nadwozia wink

Porobię zdjęcia, ale właśnie jest u mechanika, bo chcemy mieć pewność, że nas nie zawiedzie, więc wymieniamy oleje, filtry i inne pierdolety. Generalnie, strasznie mi się ta fura podoba i wcale nie uważam, że jest brzydki. Dla mnie to po prostu dobra, toporna, twarda terenówa, która da radę. Wolę taką kanciatą niż takie mydelniczki obłe... choć Porshe Cayenne kusi wink
#link
Sierra
Skąd: ja Cię mam? No skąd ja Cię tak dobrze znam? ;).




« #73 : Kwiecień 21, 2009, 22:07:19 »
Odpowiedz cytując
Od tygodnia dzięki uprzejmości koleżanki ( kwiatek) użytkuję Renault Megane II 1,4 DCi kombi, w automacie ->  8| ("mój pierwszy raz" z automatem w ogóle).

Pieszczotliwie mówię na nią krążownik  kocham

Choć jest w klasie (segmencie) C, czyli z Oplem Astrą to jak dla mnie bije na głowę naszą domową Astrę II chyba pod każdym względem, mimo (!) że ja generalnie nie przepadam za automatami. Wręcz zazwyczaj jestem na nie dla takowych.

Co mi się podoba:
-niesamowicie przestronne wnętrze
-wygodne fotele i szerokie pole widzenia przez przednią szybę
-dość miękkie zawieszenie (przyzwyczajona do takiego jestem po moim "miękkim" Fordzie i innym domowym francuzie Peugocie Partnerze)
-kultura pracy dieselka i jego niesamowita ekonomiczność, mimo że to ciężka i duża buda (kombi) w automacie, to pali przy mojej jeździe jedynie 5-5,5l ropy  8| 8| 8|
-estetyczne i staranne wykończenie środka

Jak dla mnie absolutny zaskok, mega pozytywny.  duży uśmiech

Będę ją mocno brać pod uwagę szukając auta, tyle że na własny użytek raczej będę poszukiwać hatchback'a  duży uśmiech I zdecydowanie nie w automacie wink
#link
Karma. Wierzę w nią i mam nadzieję, że ona wierzy we mnie wink
repka
Skąd: Lisowice/dolny śląsk.



WWW
« #74 : Kwiecień 22, 2009, 06:28:07 »
Odpowiedz cytując
A ja od 2 lat śmigam Audi A8 z silnikiem 2,5 Tdi. I już nie zamienię na nic innego. Miałam kupowac auto do wożenia koni, więc rozgladałam się za Jeepami. Już prawie kupiłam, ale mój wzrok padł na pięknę czarne Audi.... I to najlepszy wybór jakiego mogłam dokonać. Auto pali w mieście 10l, na trasie 7,5-8,0. Komfort jazdy nieziemski. Człowiek po 10godzinnej trasie wysiada rześki i zadowolony, jakby wogóle do auta nie wsiadał. Do tego pociagnie przyczepę z końmi. jest pakowne. I wogóle same ach i och duży uśmiech
Trochę drogie częsci. Ale jak do tej pory to głównie eksploatacyjne rzeczy trzeba było wymieniać więc jakoś ujdzie.
A no i moje jest trochę niskie, wobec czego wysokie krawężniki, zbyt duże koleiny to problem. No i parkowanie.... tylko szeroki i długie miejsca ehh

Kiedyś jeździłam Astrą i gorąco polecam. Poza tymi blachami rdzewiejącymi to autko rewelacja.
Acha w Audi nie grozi rdza, bo aluminiowe uśmiech

#link
Gillian
Skąd: Kołobrzeg.


four letter word


WWW
« #75 : Kwiecień 22, 2009, 11:39:02 »
Odpowiedz cytując
móje poprzednie auto - audi a3 niestey się skasowało na drzewie smutek
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #76 : Kwiecień 22, 2009, 22:04:42 »
Odpowiedz cytując
własnie moja pi.dolona RAVa ZDECHŁA!! zły zły zły
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
Wredny
po prostu; zły człowiek



« #77 : Kwiecień 22, 2009, 22:16:13 »
Odpowiedz cytując
własnie moja pi.dolona RAVa ZDECHŁA!! zły zły zły
To Cię Pambu pokarał za azjatę.
#link
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #78 : Kwiecień 22, 2009, 22:29:24 »
Odpowiedz cytując
własnie moja pi.dolona RAVa ZDECHŁA!! zły zły zły
To Cię Pambu pokarał za azjatę.

miałam niemce, miałam francuzy, miałam japońce... ba nawet włoskie miałam (jeśli 126p to italo-disco)
i ja mam qwa pecha... bo mi sie auta PSUJA...
nawet takie z salonu co odbieram  diabeł diabeł diabeł
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #79 : Kwiecień 22, 2009, 22:33:55 »
Odpowiedz cytując
Dodo Bo auta trzeba kupować takie z dobrym charakterem  love
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Pauli
Skąd: Gdynia.


Święty bałagan, błogosławiony zamęt...



« #80 : Kwiecień 22, 2009, 22:49:39 »
Odpowiedz cytując
Jakieś wskazówki jak poznać ten charakter? cool
#link
Jedyny na zawsze...
                       

Gość

« #81 : Kwiecień 22, 2009, 22:51:16 »
Odpowiedz cytując
Ja sie własnie szykuję do zakupu samochodu.

Mysle powaznie nad Smarcikiem,ale nie wiem czy to jets dobry pomysł. Jets mi potzrebny na uczelnie i do stajni.
Czy ktos cos o nich wie? jakie sa? Czy warto?
#link
Gillian
Skąd: Kołobrzeg.


four letter word


WWW
« #82 : Kwiecień 23, 2009, 11:12:53 »
Odpowiedz cytując
Jakieś wskazówki jak poznać ten charakter? cool

to trzeba poczuc duży uśmiech objeździłam cztery komisy, giełdy, oglądałam chyba z 5 aut prywatnych i żaden mnie nie przekonał. Byłam już nawet wstępnie zdecydowana od biedy na jedno z nich. I nagle ostatni z oglądanych już bardzo od niechcenia - jak tylko zobaczyłam to wiedziałam, że coś tu się właśnie wydarzyło uśmiech i to było TO auto, które na mnie mrugnęło mentalnie wink
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
Pauli
Skąd: Gdynia.


Święty bałagan, błogosławiony zamęt...



« #83 : Kwiecień 23, 2009, 15:32:59 »
Odpowiedz cytując
To trochę jak z facetem  hihi
#link
Jedyny na zawsze...
                       
pokemon
Skąd: podkarpackie.



WWW
« #84 : Kwiecień 23, 2009, 16:01:44 »
Odpowiedz cytując
O to trafiłaś! Na dokładkę z reguły bierzemy już używanych i wtedy to trzeba czasu i majątku na "dostosowanie go do swoich potrzeb"  hihi albo i na małe "naprawy" tu i ówdzie.
#link
sanna
Skąd: Ireland.




« #85 : Kwiecień 23, 2009, 17:01:24 »
Odpowiedz cytując
Ja mam mazdę 626, diesel. Dość duża, pojemna, wygodna, mimo iż diesel - dynamiczna. Fajne autko, można je polubić  wink
Ale moją miłością był opel astra.. To był taki dreptuś, ale kochałam go miłością czystą..
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2009, 17:06:22 wysłane przez sanna » #link
Good girls go to Heaven, bad girls follow their cats...
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #86 : Kwiecień 23, 2009, 18:13:35 »
Odpowiedz cytując
sanna, tylko kierownicę ma po złej stronie wink
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #87 : Kwiecień 23, 2009, 18:19:48 »
Odpowiedz cytując
Co do charakteru, to musi mu dobrze z reflektorów patrzeć!  hihi
A poważniej, to tych "wrednych" pozbywać się piorunem trzeba. A "wredny" to taki, co jak się rozkracza, to w tunelu (w godzinach szczytu)! a gdy nie odpala - to przed najważniejszym od kilku lat spotkaniem!
Porządny charakterem samochód, żeby nie wiem co - jak nie pod dom, to chociaż na benzstację się dotoczy  duży uśmiech I nigdy w złą pogodę gum nie łapie.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Nestor
Skąd: Gdańsk.



« #88 : Kwiecień 23, 2009, 18:25:37 »
Odpowiedz cytując
O to trafiłaś! Na dokładkę z reguły bierzemy już używanych i wtedy to trzeba czasu i majątku na "dostosowanie go do swoich potrzeb"  hihi albo i na małe "naprawy" tu i ówdzie.

Gdyby z używanymi samochodami było tak jak z mężczyznami, to typowy samiec miałby 16 lat, był po kilku operacjach plastycznych, przeszczepie serca i wątroby oraz po udanym związku z 70 letnią kobietą i mieszkał w luksusowej willi.

Znasz takich?
#link
Videtur et hoc mihi Carthaginem non debere esse  (δοκεῖ δέ μοι καὶ Καρχηδόνα μὴ εἶναι )
Marek Poncjusz K.
pokemon
Skąd: podkarpackie.



WWW
« #89 : Kwiecień 23, 2009, 18:28:25 »
Odpowiedz cytując
Zawsze można zastosować przelicznik wieku, jak u psów  oczy2
1 rok życia samochodu=7 lat mężczyzny.
Ale Twoje porównanie bardzo fajne  uśmiech
#link
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 270 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.065 sekund z 19 zapytaniami.