Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 259 260 [261] 262 263 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)  (Przeczytany 746380 razy)
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #7800 : Styczeń 31, 2019, 13:18:05 »
Odpowiedz cytując
Aktualnie 12l ehh

O f.ck! To nam avensis pali 8l w mieście 8| No to ciekawe, jak to będzie z fordzikiem, pewnie będziemy przeklinać  ke
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7801 : Styczeń 31, 2019, 14:48:47 »
Odpowiedz cytując
kolebka, jak masz 30 koła to bierz Toyotę Yaris wink


Cytuj
My właśnie kupiliśmy S-Maxa, ale w dieslu. Chcieliśmy benzynę, ale przy spokojnej jeździe próbnej w galaxy z tym silnikiem komputer pokazał nam 11 l  icon_rolleyes Fakt, że zimno było, ale to jednak przesada.

Mój 2l diesel pali zimą 8l kiedy w środku mam Hiszpanię wink i depcze mocno gaz w podłogę wink
#link
Niebo nie jest limitem!
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #7802 : Styczeń 31, 2019, 18:14:09 »
Odpowiedz cytując
Focus w benzynie może tyle palić. Niestety. cool ja chyba nigdy nie zeszłam poniżej 8l/100 (mk1, 1.6). Fiesta powinna być bardziej ekonomiczna - ale mam porównanie tylko z VII, nie wiem jak VIII.

kolebka ja tam polecam Kię Picanto... uśmiech Choć Yaris też powinien być spoko.
#link
W tym szaleństwie jest metoda
Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #7803 : Styczeń 31, 2019, 20:29:52 »
Odpowiedz cytując
JARA, a czym Ty jeździsz?
#link
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #7804 : Styczeń 31, 2019, 20:50:48 »
Odpowiedz cytując
Lotnaa, mój tata ma SMaxa 2.2 200KM w dieslu i po mieście pali mu 10-11 l
Uwielbiam to auto i serio mogłabym takim jeździć  love
#link


Kaarina
Skąd: Kraków.


Rudy Rolex



« #7805 : Styczeń 31, 2019, 21:23:33 »
Odpowiedz cytując
kolebka zależy czy chcesz takie mini coś typu Yaris czy Picanto czy coś większego? Budżet masz dość spory więc jest w czym wybierać, pytanie który segment?
#link

Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #7806 : Styczeń 31, 2019, 22:11:30 »
Odpowiedz cytując
ash, U nas jest 2.0 i 150 KM, więc mam nadzieję, że będzie mniej żarłoczny. Cieszę się jak dziecko na trzy osobne siedzenia z tyłu, bo to był główny powód zmiany auta.
 
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7807 : Luty 01, 2019, 00:24:10 »
Odpowiedz cytując
JARA, a czym Ty jeździsz?


BMW e87, 2l, 122km. Na wiosne chyba czipowac bede na 150km, ale to Nie jest auto rodzinne wink tak akurat dzisiaj rozmawialam z moim mechanikiem o tych malych silnikach co pala jak smoki, mowi, ze to kasztany. Wnetrze auta super, ale takie moendo w silniku 1.5 nie schodzi w trasie z 13l/100.
#link
Niebo nie jest limitem!
Cricetidae



« #7808 : Luty 01, 2019, 00:38:42 »
Odpowiedz cytując
Ale jak to możliwe, że one tyle palą...? Ja mam wielką, ciężką Octavię kombi i jadąc w trasie 120-130 km spala mi 7 litrów. Potem wiadomo, rośnie, ale przy 160 na autostradzie to nadal jest 9 litrów a nie 13. Jadąc bardzo ekonomicznie umiem nią zejść do 4,5 (mój mąż nie umie cool), chociaż to już wyczyn. A silnik to benzyna 150 koni, 1,5l.
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #7809 : Luty 01, 2019, 00:52:17 »
Odpowiedz cytując
Wlasnie mialam pisac, ze IMO moj Zlomus  jest okrutny zarlok bo zre 7.8-8.3/100 w mieszanym wink
#link
ewuś


Moje ogłoszenia
« #7810 : Luty 01, 2019, 08:27:35 »
Odpowiedz cytując
Ale jak to możliwe, że one tyle palą...? Ja mam wielką, ciężką Octavię kombi i jadąc w trasie 120-130 km spala mi 7 litrów. Potem wiadomo, rośnie, ale przy 160 na autostradzie to nadal jest 9 litrów a nie 13. Jadąc bardzo ekonomicznie umiem nią zejść do 4,5 (mój mąż nie umie cool), chociaż to już wyczyn. A silnik to benzyna 150 koni, 1,5l.

Mi tyle (lub ciut mniej) pali Golf kombi 1,4 125KM. Ale drugi nasz Golf (3 drzwiowy) 2,0 315 KM pali w mieście przy spokojnej jeździe min. 11 litrów wink W trasie przy emeryckiej jeździe 110 km/h spalił 8,5-9 l. Do tego jeździ na 98, nie 95.

Za to RAV4 moich rodziców (2,0 150 KM) pali w trasie 15 litrów przy prędkościach 130-140 km/h. To jest dopiero żarłok  hihi
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2019, 08:29:28 wysłane przez ewuś » #link
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno...
marysia550

Moje ogłoszenia
« #7811 : Luty 01, 2019, 08:51:52 »
Odpowiedz cytując
Moj sharan 1997rok, 1,9 na trasie pali mniej niz 8l . Niestety zimą w trybie trasa-miasto jest kiepsko.
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7812 : Luty 01, 2019, 09:08:26 »
Odpowiedz cytując
Cytuj
Ale jak to możliwe, że one tyle palą...?

Ponieważ jest teraz moda na downsizing silników. Bo ekologia teraz jest bardzo na czasie wink
Wszystkie firmy, które produkują samochody dla masowego odbiorcy ścigają się w tym kto zrobi mniejszy silnik. Dla porównania w moim 2l aucie jest tylko 122KM , a w innym aucie przy silniku 1,5l jest ich 150. Generalnie chcą zrobić mały silnik, o dużej mocy, który w związku z tym, że z małej pojemności musi wykrzesać dużo kucków jest dużo bardziej obciążony. Reklamują je jako eco (chociażby ecoboost), że mniejsze spalanie, mniejsza emisja spalin, dłuższa żywotność, większa dynamika. Jak widać po spalaniu i po tym, że jednak są nieco bardziej awaryjne niż jednostki z "normalnymi" silnikami jeszcze troszkę pracy przed producentami. wink
#link
Niebo nie jest limitem!
nerechta



« #7813 : Luty 01, 2019, 09:17:33 »
Odpowiedz cytując
mysle ze duzo zalezy od samochodu ale przede wszystkim jednak od stylu jazdy, moje auto ma kompletnie inne spalanie kiedy prowadze ja a kiedy maz, dodam ze nie jezdze wolno. Fiesta mojej mamy spala 5-6 l przy normalnej jezdzie, auto z 2012 poki co niezawodne. 
#link

Lotnaa
Skąd: Bayern München.


I'm lovin it! :)



« #7814 : Luty 01, 2019, 09:44:57 »
Odpowiedz cytując
JARA, no gdzieś to wszystko się gdzieś pogubiło. Nasza avensis (kawał auta, jakby nie było) ma tylko 147 koni przy 1.8, więc przesilona na pewno nie jest. I i tak to 8 litrów wydawało mi się sporo. Pewnie dlatego, że ja zawsze jeździłam dieslami, gdzie spokojnie schodziłam do 5-6 litrów.
#link
Fokusowa
Skąd: Gdańsk.




« #7815 : Luty 01, 2019, 10:22:26 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny trochę logiki. Jak ciężki samochód ma silnik 1.2 czy 1.5 wsadzony to musi dużo palić, żeby tą masą ruszyć. Ja mam 1.6 125KM, ale w Swifcie Sport, który waży tonę. Nie wyobrażam sobie kupowania 1,5 czy 2 tonowego samochodu z silnikiem 1,5  kukunamuniu

Zresztą, jest takie powiedzonko, że 1,5 litrowe to jest mleko w kartonie, a nie silnik. O niebo lepiej mieć większy, ale mniej „przykoksowany” silnik niż małe gowno, które pracuje sporo ponad siły. Ja Swifta zostawiam na zabawkę, bo przy takiej masie to on fruwa, ale przy następnym samochodzie wracam do tego co lubię - 2 l minimum. Benzyna oczywiście.
#link
Są tacy ludzie, którzy lepiej bawią się na oktanach niż na promilach.
Cricetidae



« #7816 : Luty 01, 2019, 10:30:32 »
Odpowiedz cytując
JARA, ciekawa jest różnica między naszą Skoda a Corsa. Jeżdżę tyle samo i jednym i drugim, więc styl jazdy podobny. Corsa ma silnik 1.4 i 100 KM, Skoda jak już pisałam 150 KM przy silniku 1,5 i Skoda pali mniej niż Corsa. Już pomińmy fakt, że Skoda jest jakąś tonę cięższa.
Ale masz rację, to samo jest z hybrydami, w trasie pali to 13l benzyny, tylko w mieście fajnie.

Fokusowa, no to właśnie piszę, że mój waży 1700 kg i ma taki właśnie silnik i pali dużo mniej od tego, co piszą dziewczyny o Fordach...
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2019, 10:34:05 wysłane przez Cricetidae » #link
ewuś


Moje ogłoszenia
« #7817 : Luty 01, 2019, 10:34:51 »
Odpowiedz cytując
To zupełnym zaprzeczeniem Waszych teorii jest wspomniana przeze mnie RAV4 moich rodziców. Prosty silnik bez turbiny o pojemności 2 litry, 150 KM. Pali jak smok wink
Do tego naprawdę większość silników dostępnych na rynku wcale nie jest tak bardzo wysilona. Honda potrafiła już dawno robić silniki bez doładowania osiągające bez problemu 100 KM z litra pojemności, przy silniku turbodoładowanym taki wynik nie jest żadnym wyczynem. Wysilony silnik to jest w naszym GTI - ponad 150 KM z litra (chociaż akurat te silniki spokojnie wytrzymują jeszcze większe moce).

A do ruszenia samochodu wcale nie jest potrzebna pojemność silnika, tylko moment obrotowy. A akurat silnik turbodoładowany wygeneruje większy moment niż silnik wolnossący o analogicznej pojemności.
#link
Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno...
bajaderka-zorro
Skąd: Wrocław.


But who to fuck am I to dare to accept?



« #7818 : Luty 01, 2019, 10:56:26 »
Odpowiedz cytując
Audi A8 z silnikiem 3.0 w dieslu "teścia" spala w mieście 8l, a VW Phaeton mojego chłopa z tą samą pojemnością silnika najmniej paliło 14l duży uśmiech (waga samochodu, ilość KM zbliżona do siebie).
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2019, 10:58:12 wysłane przez bajaderka-zorro » #link
Melanie
Skąd: Śląsk.



Moje ogłoszenia
« #7819 : Luty 01, 2019, 12:22:22 »
Odpowiedz cytując
No to ja obecnie posiadam Freelandera II, silnik 2.2 160 KM, to taki diesel przy 2 tonach w trasie jest w okolicach 8,2-8,8, no ale w mieście to potrafi skoczyć na 11-12. Choć raczej pozytywnie mnie zaskoczył, bałam się, że jednak będzie brał więcej, a porównanie miałam do wcześniejszego Freelandera I z mniejszym silnikiem w benzynie.
I w sumie jako, ze minął rok to tfu tfu, jestem mega zadowolona z kupna tego samochodu - choć swoje się najeździłam by znaleźć coś sensownego, bo to co się naoglądałam w tych samochodach i co próbowali sprzedać to moje, no, ale to raczej nie kwestia modelu, a jednak byłych właścicieli i "oszukiwania" w trakcie sprzedaży samochodu.
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #7820 : Luty 01, 2019, 17:41:00 »
Odpowiedz cytując
Kaarina napisałam - małe i miejskie uśmiech czyli właśnie Clio i tego typu samochody. Renówki mnie mega urzekają wyglądem, ale z kolei nie wiem czy ufać francuskim markom... Dużo się nasłuchałam, że są awaryjne na naszych polskich drogach.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #7821 : Luty 01, 2019, 19:21:35 »
Odpowiedz cytując
Z jakiegoś powodu mawia się, że nie kupuje się samochodów na 'f': fiatów, fordów i francuzów hihi
#link
Niebo nie jest limitem!
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #7822 : Luty 01, 2019, 20:31:28 »
Odpowiedz cytując
Aaach, urban legends. Miałam Focusa przez 3 lata - niezawodny, bezawaryjny. Nadal jeździ, widuję go na mieście wink 4-5 lat temu go sprzedałam. W rodzinie mieliśmy kilka Fiest - niezawodne, żadnych historii. Teraz został jeszcze Escort - to jest niczym "allroad", nasz mały bolid... "Goły" jak święty turecki, niezawodny, całkiem wygodny jak na swoje lata, mega niskie spalanie... Były pomysły sprzedaży tudzież zezłomowania, ale sentyment trzyma.... No i gdy Mercedes zdobił obejścia mechaników wysmiewa to przynajmniej miałam czym jeździć...
Ja tam uważam, że większość "historii świata" bierze się z zaniedbania poprzednich właścicieli & oszukistów... No i z historii - kiedy Mercedes-Benz wyprodukował np. niezniszczalne W124, francuskie samochody ponoć zjadała rdza zanim wyjechały na jazdę próbną. Jak tu potem nie generalizować?
Ja tam się nie znam, ale o ile wiem, to hmmm, kwestie problematyczne we francuskich samochodach to czasem pokrętna wyobraźnia inżynierów + słaba znajomość tych aut przez "prostych", lokalnych mechaników (a przynajmniej mogła taka być jakiś czas temu). No - choć chyba wszyscy narzekają na słabą instalację elektryczną.... ale.... to już będzie w każdej marce...
#link
W tym szaleństwie jest metoda
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).




« #7823 : Luty 01, 2019, 20:36:42 »
Odpowiedz cytując
Jeśli chodzi o Renault to sypały się bo ludzie po prostu kompletnie ich nie serwisowali. Traktowali jak golfy z lat 80-tych a tak się nie da - delikatna elektronika, delikatny osprzęt silnika. Nie da się lać syfiastego paliwa, olewać przeglądów instalacji elektrycznej, olewać komunikatów komputera. Bo to się mści. Jasne, że miały swoje przypadłości - ale auta ludzi, którzy dbali bardzo rzadko sprawiały problemy. A już rozbrajające było narzekanie na wtryski jak się lało do baku olej opałowy i inne podobne wynalazki. O fordach koledzy z zaprzyjaźnionych serwisów mówili podobnie.
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
ash
Skąd: Warszawa.


Sukces jest koloru blond....


Moje ogłoszenia
« #7824 : Luty 02, 2019, 08:47:55 »
Odpowiedz cytując
Od 9 lat jeżdżę tylko Francuzami, a w rodzinie również same nowe Fordy.
Z żadnymi nie ma problemów, gdy się regularnie odwiedza serwis na przegląd
#link


Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #7825 : Luty 02, 2019, 09:20:02 »
Odpowiedz cytując
W mojej rodzinie od początku były Fordy (Orion, Escort), dużo podróżowałam Focusem. Psuły się okropnie i kiedy wymieniliśmy samochody na VW i Kie powiedziałam- NIGDY więcej Forda! „Ford ch*** wort” wink
Dopóki nie zaczęłam szukać kolejnego auta dla siebie wink W przedziale cenowym do 25 tysięcy zdecydowanie wygrywał Ford- wyglądem z zewnątrz, w środku, wyposażeniem. Razem z mężem jesteśmy zakochani w naszej małej Fiestce, powoli rozglądamy się za drugim autem- pewnie padnie na Kugę uśmiech
#link


Lena



« #7826 : Luty 02, 2019, 09:47:33 »
Odpowiedz cytując
Ale jak to możliwe, że one tyle palą...? Ja mam wielką, ciężką Octavię kombi i jadąc w trasie 120-130 km spala mi 7 litrów. Potem wiadomo, rośnie, ale przy 160 na autostradzie to nadal jest 9 litrów a nie 13. Jadąc bardzo ekonomicznie umiem nią zejść do 4,5 (mój mąż nie umie cool), chociaż to już wyczyn. A silnik to benzyna 150 koni, 1,5l.

Mi tyle (lub ciut mniej) pali Golf kombi 1,4 125KM. Ale drugi nasz Golf (3 drzwiowy) 2,0 315 KM pali w mieście przy spokojnej jeździe min. 11 litrów wink W trasie przy emeryckiej jeździe 110 km/h spalił 8,5-9 l. Do tego jeździ na 98, nie 95.

Za to RAV4 moich rodziców (2,0 150 KM) pali w trasie 15 litrów przy prędkościach 130-140 km/h. To jest dopiero żarłok  hihi

Moja uturbiona beznzyna 2,5 w aucie ważącym ponad 1700 kg i w automacie na trasie przy wesołej jeździe pali lekko ponad 8l. Nie ma dramatu. W mieście trochę gorzej, bo 11-12, ale przy takiej ilości korków/świateł jakoś mnie to nie dziwi.
Drugie smoczysko ma wolnossące 3,2, waga i skrzynia ta sama. TŻ jeździ głównie w cyklu mieszanym, bo pracuje na obrzeżach. Około 10-11 mu wychodzi, ale on ma zdecydowanie cięższą nogę ode mnie. Ekonomiczne to nasze łosie nie są, ale to stare, dobre, sprawdzone silniki. Już takich nie robią wink
#link
Kaarina
Skąd: Kraków.


Rudy Rolex



« #7827 : Luty 02, 2019, 14:12:14 »
Odpowiedz cytując
Też nie lubię francuskich samochodów. Wszystkie jakie mieliśmy psuły się na potęgę. Z wyjątkiem jednego Renault który był jakimś wyjątkiem. Patrząc po rodzinie to chwalone są fordy, kijany i wszystkie japońskie. Sama kupując samochód patrzyłam na kraj pochodzenia :P Mam awers do renówek, więc choćby nie wiem jak piękna była, to bym się nie zdecydowała. Z takich mniejszych rozwazylabym Kia Picanto lub któryś ciut większy (moja wciaz jeździ u brata i ani myśli się rozpaść, a dobija do 300 tys), Fiestę i Toyotę Yaris. Znajoma ma też nissana Micrę, z tych młodszych i bardzo sobie chwali.
#link

busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #7828 : Luty 02, 2019, 15:32:44 »
Odpowiedz cytując
Zresztą, jest takie powiedzonko, że 1,5 litrowe to jest mleko w kartonie, a nie silnik. O niebo lepiej mieć większy, ale mniej „przykoksowany” silnik niż małe gowno, które pracuje sporo ponad siły. Ja Swifta zostawiam na zabawkę, bo przy takiej masie to on fruwa, ale przy następnym samochodzie wracam do tego co lubię - 2 l minimum. Benzyna oczywiście.

Ja i mleko, i auto mam po 1 litrze, więc pozdrawiam lol. Moja Toyota Yaris II jest z tym mniejszym silnikiem do wyboru, 998 cm3 tak dokładniej lol. W mieście pali około 5 litrów, na autostradzie w prędkości przelotowej 130-140 km/h około 7 litrów (7 z hakiem jeśli trzeba zwalniać i przyspieszać, bo to auto nie ma mocy do takich manewrów), przy prędkościach 80-110 czuje się dużo lepiej i jest ekonomiczniejsza o co najmniej litr.

Przeszkadza mi trochę czasami ten brak mocy, bo np. wyprzedzanie trzeba sobie zawsze dobrze przemyśleć i przekalkulować ale z drugiej strony nigdy nie byłam dynamicznym kierowcą... wink
« Ostatnia zmiana: Luty 02, 2019, 15:37:55 wysłane przez busch » #link
Alabamka
Skąd: Stolica.




« #7829 : Luty 02, 2019, 16:26:57 »
Odpowiedz cytując
Ja tam mam yarise i bardzo sobie cenie decyzje o przesiadce do kartonu z mlekiem wink Co prawda ja mam mocniejsza od Bush bo 1.3 ale zdecydowanie zalezy do czego sie uzytkuje. Przesiadlam sie z 1.6 diesela i tu racja on sprawdzal sie o niebo lepiej na trasach miedzymiastowych bo palil ok. 6l na autostradzie, jednak jazde mleczkiem po miescie bardzo sobie cenie odkad ja mam i choc tata mechanik cisnie bym wymienila chociaz na corolle bo wstyd to woze sie z duma bo wcisne sie w kazde miejsce parkingowe. Pamietam jakim dramatem bylo szukanie miejsca min. 30 minut na wiekszy samochod...
Moc to jedno, ale zwyczajnie mniejsze samochody potrzebuja mniejszych silnikow.
Mimo wszystko Bush podziwiam jazde autostrada, ja przy 130 mysle, ze eksplodujemy i mimo wszystko w trasy samochod pozyczam  hihi
#link
Strony: 1 ... 259 260 [261] 262 263 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.065 sekund z 19 zapytaniami.