Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Wpływ odżywiania na wygląd. ZDJĘCIA :)

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 50 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Wpływ odżywiania na wygląd. ZDJĘCIA :)  (Przeczytany 339686 razy)
karolinag4
Skąd: Warszawa.




«Start : Grudzień 09, 2008, 11:47:17 »
Odpowiedz cytując
Jest wątek o wpływu treningu na wygląd konia, to taki też powinien być.
Wiem, że zainteresowanie takim wątkiem na starej volcie było, więc mam nadzieję, że tutaj też będzie  wink

To na początek mój:
Folblut, tuż po kupieniu - 06.2006,  wiek 5 lat, kontuzja nogi - naderwane ścięgno






Wakacje 2007,w wieku 6 lat, tylko padokowany, po wyleczeniu kontuzji, jazdy "od święta do święta" ( i tak do tej pory)




niestety brak aktualnych fotek  smutek
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2008, 11:50:23 wysłane przez karolinag4 » #link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
Kabbi
Skąd: Białystok.




« #1 : Grudzień 09, 2008, 11:51:21 »
Odpowiedz cytując
Fajnie się odpasł, szczerze to na pierwszych zdjęciach wyglądał na starszego konia szczególnie na drugim zdjęciu hihi a był po prostu chudy
a co on ma na na lewej pęcinie z przodu to taka brzydka blizna?
#link
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #2 : Grudzień 09, 2008, 11:54:21 »
Odpowiedz cytując
Fotka zrobiona przeed kupnem: (lepiej widać bliznę)


Tak to blizna naokoło pęciny... Już tak ma ponoć od źrebięcia - prawdopodobnie jakiś drut czy sznur 'zaplątał' mu się dookoła i miał ranę 'aż do mięsa'  smutek teraz jest już ok, nie ma z tym zadnych problemów  uśmiech
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
Kabbi
Skąd: Białystok.




« #3 : Grudzień 09, 2008, 12:00:32 »
Odpowiedz cytując
No ale ta cała noga wygląda na tym zdjęciu jakoś dziwnie (może tylko tak staną)
A jeździcie na nim normalnie, bo może ten uraz da o sobie dopiero znać podczas intensywnej pracy, czasami tak bywa
#link
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #4 : Grudzień 09, 2008, 12:56:59 »
Odpowiedz cytując
tak wyszło na zdjęciu wink
to zdjęcie jest podczas kontuzji, a właśnie ta noga była kontuzjowana wink w ogóle całe ścięgno było wtedy trzy razy większe (na całej długości), ale teraz jest już tylko troszkę większe.
Odkąd go kupiłam (czyli już mija 2,5 roku) jeździłam na nim sporadycznie, po niecałej godzinie (a bywałam u niego jedynie w weekendy i w wakacje ehh ). Jazda polegała na stępie i ok 2 - 3 kółek kłusa. Nie lonżujemy się wcale. Niestety z powodów rodzinnych będę u niego dopiero na wiosnę, ale nie planujemy nic ambitnego. Jesteśmy zwykłą rekreacją, w planach jedynie jazdy po placu, a w przyszlości tereny. Nic więcej uśmiech
A Filio szaleje jakby nigdy mu nic nie było wink (zdjęcia staaaare w głupi łeb )
http://b62.grono.net/24/26/gallery-53316283-500x500.jpg
http://b62.grono.net/243/88/gallery-45364752-500x500.jpg
http://b12.grono.net/210/223/gallery-45364758-500x500.jpg
http://images24.fotosik.pl/209/6d6ac3df4c6cd1f2med.jpg
http://images32.fotosik.pl/243/4beb14b199da2510med.jpg
http://images32.fotosik.pl/243/c36f2c9302dda137med.jpg
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
trzynastka

In love with the ordinary



« #5 : Grudzień 09, 2008, 13:41:56 »
Odpowiedz cytując
to co on robi jak Cie nie ma?
#link
Nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.

Gość

« #6 : Grudzień 09, 2008, 13:46:37 »
Odpowiedz cytując
ja mysle ze łazi po padok szaleje odpozcywa duma i ogolnie kon ma luzz po co go meczyc skoro jest po kontuzji i niema parcia na szkło
#link
trzynastka

In love with the ordinary



« #7 : Grudzień 09, 2008, 13:54:47 »
Odpowiedz cytując
*Emi* też jesteś jego właścicielką? uśmiech szczęściarz ;P

chodziło mi bardziej o to czy ktoś się nim zajmuje, podstawowe zabiegi typu czyszczenie i rozpieszczanie.
Podziwiam odwagę, nie zostawiłabym konia daleko od siebie na prawie pół roku .
#link
Nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.
Kabbi
Skąd: Białystok.




« #8 : Grudzień 09, 2008, 14:08:20 »
Odpowiedz cytując
Według mnie wygląda na zadbanego i szczęśliwego konia tak więc karolinag4  chyba trafiła do wymarzonego pensjonatu jak sądzę  wink
niezły z niego rozrabiaka na tych zdjęciach widać że lubi sobie pobrykać  hihi
#link
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #9 : Grudzień 09, 2008, 15:00:36 »
Odpowiedz cytując
Koń stoi w prywatnym "pensjonacie" - w "" ponieważ trzymam go u mojego sąsiada, który również ma swoje konie  uśmiech koń nic nie robi oprócz łażenia po padoku. Jest zadbany, czyszczony itd. Mam ogromne zaufanie do tego człowieka, ponieważ konie są dla niego wszystkim... I wiem, że zawsze mogę liczyć na jego pomoc... Jakieś pół roku po zakupie mój koń dostał kolki... Oczywiście znajomy zadzwonił do mnie, wezwał weta, niby wszystko ok, ale on postanowił 'spać z koniem' żeby mieć na niego oko przez całą noc  icon_razz

A koń stoi ponad 120 km ode mnie, nie ma możliwości przeniesienia go bliżej (wybieram mniejsze zło - wolę, aby on miał super warunki, ale ja go dużo rzadziej widuję, niż na odwrót  wink ). Poza tym kupiliśmy tam drugi dom, razem z kawałkiem ziemi, na wiosnę mam nadzieję, że cos ruszy z remontem, a za kilka lat mam nadzieję się tam przeprowadzić - razem z koniem  hurra!


No ale dość o mnie. Chwalcie się Waszymi końmi i ich metamorfozami  kocham
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"

Gość

« #10 : Grudzień 09, 2008, 15:19:31 »
Odpowiedz cytując
jaka jestes miła ninevet respect emoty327 ukłon
#link
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #11 : Grudzień 09, 2008, 15:26:59 »
Odpowiedz cytując
jaka jestes miła ninevet respect emoty327 ukłon
  kwiatek  wink

Powiem ogólnie (nie personalnie):
Mnie to zwisa co myślą o mnie i o moim koniu inni  wink Dla mnie najważniejsze jest, że mój koń ma się dobrze, czuje się szczęśliwy, ma wszelkie potrzeby zapewnione. A że ja sobie na nim  nie pojeżdżę? Trudno, dla mnie koń jest przyjemnością, a nie jedynie maszyną do wożenia mojego tyłka. Powiem nawet więcej - nie zawsze jak jestem u  niego to od razu wsiadam. Wolę sobie na niego popatrzeć, czyścić go przez 40 minut, a potem patrzeć jak leci się wytarzać.
A krzywda mu się nie dzieje, jak mnie nie widzi.
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
trzynastka

In love with the ordinary



« #12 : Grudzień 09, 2008, 17:20:06 »
Odpowiedz cytując
Ale ja wcale nie myślę źle [dobra - wiem odebrałam to personalnie :P ] pytałam z czystej ciekawości, w życiu niestety widziałam za wiele obrazków gdy właściciel nie miał czasu a osoba której koń został powierzony lekko mówiąc olała sprawę. Lub właściciel nie przyjeżdżał przez długi czas nie mówiąc nikomu co i dlaczego, jedynie przelewał kasę na pensjonat a koniem zajmowały się osoby którym go już było żal [konia, nie właściciela]. Fajnie, że znalazłaś zaufaną stajnie - o takie ciężko i bardzo podoba mi się, że przekładasz dobro konia ponad swoje. Tyle w ramach wyjaśnienia, z ciekawości zapytałam.
jaka jestes miła ninevet respect emoty327 ukłon
nie rozumiem i nie chce rozumieć o co Ci chodziło.
#link
Nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #13 : Grudzień 09, 2008, 18:11:35 »
Odpowiedz cytując
dobra - to troszkę wytłumaczę moją sytuację  wink
moja mama rozstała się z facetem, który jako jedeny miał prawo jazdy. Jak on był, to ja byłam u konia. No, ale jego juz nie ma, a ja się wzięłam za prawo jazdy  uśmiech Osoba u której jest koń o wszystkim wie i jest wyrozumiała dla mnie i dla tej sytuacji  uśmiech
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
czeggra1
Skąd: Sevenoaks.




« #14 : Grudzień 09, 2008, 19:12:32 »
Odpowiedz cytując
Mój folblut został znaleziony w pewnej wsi pod Legionowem zagłodzony, zabiedzony, odwodniony- istna nędza.
Tak wówczas wyglądał - wrzesień 2006, drugie zdjęcie kwiecień 2007 :
#link
czeggra1
Skąd: Sevenoaks.




« #15 : Grudzień 09, 2008, 19:17:58 »
Odpowiedz cytując
Dla lepszego zobrazowania sytuacji wyjściowej wstawiam jeszcze jedno zdjęcie z września 2006 :
#link
Azbuka


WWW
« #16 : Grudzień 09, 2008, 19:21:00 »
Odpowiedz cytując
To teraz ja , maj 2008, pensjonat blisko domu , wmawiano mi, że tego konia poprostu nie da się upaść kukunamuniu
URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
październik 2008 - 3 miesiące po przeprowadzce do nowego pensjonatu
#link
czeggra1
Skąd: Sevenoaks.




« #17 : Grudzień 09, 2008, 19:32:03 »
Odpowiedz cytując
Azbuka- okrąglutki się zrobił, żebra się zakryły, różnica ogromna- fajnie wygląda  uśmiech.
#link
Azbuka


WWW
« #18 : Grudzień 09, 2008, 21:05:17 »
Odpowiedz cytując
Tak, a wystarczyło zacząć go karmić jak dużego konia, a nie kuca am
#link

Gość

« #19 : Grudzień 09, 2008, 22:20:09 »
Odpowiedz cytując
sierpień 2007 i listopad 2008 (rok i 4miesiące)









#link
Azbuka


WWW
« #20 : Grudzień 10, 2008, 10:12:15 »
Odpowiedz cytując
Lukasowa, fajny koń się z niego zrobił. uśmiech
#link
Umbreed
Skąd: św.




« #21 : Grudzień 10, 2008, 10:23:16 »
Odpowiedz cytując
ależ Luk się ładnie zaokrąglił duży uśmiech
#link
Kabbi
Skąd: Białystok.




« #22 : Grudzień 10, 2008, 10:40:38 »
Odpowiedz cytując
Lukasow bardzo ładna zmiana , fajny konik się z niego zrobił  wink
#link
Dyra
Skąd: Wrocław.




« #23 : Grudzień 10, 2008, 11:25:42 »
Odpowiedz cytując
Azbuka ale się okrąglutki Twój kasztan zrobił , super wygląda uśmiech
#link
"Milczenie nabiera nowej jakości, gdy jedynym dźwiękiem, jest odgłos końskich kopyt..."

http://dyra.digart.pl/

kiri



« #24 : Grudzień 10, 2008, 12:09:04 »
Odpowiedz cytując
Przypadek mojego wałacha też się tu nadaje.
Pierwsze zdjęcie zostało zrobione niecałe 2 miesiące od przywiezienia go. Miał wtedy prawie 4 lata.



Drugie zdjęcie 7-miu miesiącach.



Długo zajęło nam dochodzenie do formy, tym bardziej, że nie mógł za wiele pracować pod siodłem. Wpływ na jego wcześniejszy wygląd miało nie tylko złe żywienie i zarobaczenie ale też bardzo duży stres zafundowany mu przez poprzednich właścicieli (o czym dowiedziałam się długo po zakupie).
#link

Gość

« #25 : Grudzień 10, 2008, 13:10:12 »
Odpowiedz cytując
Azbuka,  Rudy&Marian, Kabb dziękujemy bardzo  kwiatek Teraz chcielibyśmy zacząć się zmieniac pod wpływem treningu... icon_redface

Kiri widać, że mu dobrze u Ciebie uśmiech
#link
D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #26 : Grudzień 10, 2008, 19:57:44 »
Odpowiedz cytując

#link
Zuziasta
Skąd: 3miasto.


Zakupoholik na odwyku...


Moje ogłoszenia
« #27 : Grudzień 10, 2008, 20:23:10 »
Odpowiedz cytując
D&A  respect
Dawaj do Wplyw Treningu Na wygląd
Bo to nie jest tylko wpływ żywienia duży uśmiech
#link
D+A
Skąd: Warszawa.


D&A



« #28 : Grudzień 10, 2008, 20:49:28 »
Odpowiedz cytując
Dodam tylko,że to koń, "który nigdy nie przytyje" zły a ja głupia przez jakiś czas wierzyłam,że koń jedzący teoretycznie 8kg paszy treściwej wygląda jak szkielet.Wystarczyła zmiana stajni,mniejsza dawka żywieniowa i od tamtej pory nie ma problemów.
#link
dobby
Skąd: Kraków.



« #29 : Grudzień 11, 2008, 11:58:06 »
Odpowiedz cytując
Dodam tylko,że to koń, "który nigdy nie przytyje" zły a ja głupia przez jakiś czas wierzyłam,że koń jedzący teoretycznie 8kg paszy treściwej wygląda jak szkielet.Wystarczyła zmiana stajni,mniejsza dawka żywieniowa i od tamtej pory nie ma problemów.

Skąd ja to znam.  icon_rolleyes To wałach czy ogier? W każdym razie piękne konisko się zrobiło uśmiech
#link
Strony: [1] 2 3 ... 50 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Wpływ odżywiania na wygląd. ZDJĘCIA :)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.086 sekund z 18 zapytaniami.