Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Rosliny doniczkowe

poprzednia następna
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Rosliny doniczkowe  (Przeczytany 34490 razy)
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #240 : Marzec 15, 2019, 16:18:27 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss, dobra ziemia, na dnie drenaz, duzo wody, ale nie pozwolic mu stac w wodzie, jak przelejesz to oproznic podstawe, jasne stanowisko i nawoz. Jak schna końcówki to za malo wody, jak zolkna to za malo nawozu.
#link
Niebo nie jest limitem!
Karla.03


« #241 : Marzec 17, 2019, 14:25:08 »
Odpowiedz cytując
Ech, jedna z kaw jednak zdechła całkiem, resztę poprzycinałam, jeden badyl się trzyma nieźle. Ale wpadam z pytaniem o grubosza, bo nie wiem czy mam się bać  lol
To jest taki standardowy grubosz, jajowate szarawe liście. Został przestawiony w inne miejsce, bo remont mamy. Ogólnie słabo znosi zimę, zawsze mocno gubił liście, ale potem na wiosnę wypuszczał dużo nowych. Tylko że teraz te liście mu zaschły z jednej strony wszystkie i odpadły z gałązką 8|  .... akurat dziwnie przypadkiem od strony, gdzie stoi bryłka antozonitu.... i ogólnie z tej strony reszta bardziej oddalonych liści lekko pozasychała na brzegach...
Przeniosłam go w inne miejsce, będę obserwować, ale może ktoś ma jakiś pomysł co mu się stało?
#link
Cricetidae



« #242 : Marzec 17, 2019, 14:36:08 »
Odpowiedz cytując
Mój skrzydłokwiat puszcza kwiatka  kocham
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #243 : Marzec 18, 2019, 09:57:36 »
Odpowiedz cytując
Karla.03, skoro zrzuca Ci liście to znaczy, że ma za gorąco. Wszelkie sukulenty potrzebują zimowania, dla niektórych jest to niezbędne, aby zakwitnąć. Latem - owszem, słońce i gorąc, ale zimą musi temperatura utrzymywać się pomiędzy 10 a 15stopniami, w innym przypadku będzie podatny na choroby, szkodniki i będzie zrzucał liście.

Ja  sobotę dostałam od mojego Michała oplątwę modrą  kocham mam też dwie malutkie monstery  kocham
#link
Niebo nie jest limitem!
Cricetidae



« #244 : Marzec 18, 2019, 16:26:40 »
Odpowiedz cytując
JARA, pokaaa!
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #245 : Marzec 18, 2019, 20:24:09 »
Odpowiedz cytując
Aaa napisałam całego posta i mi się zamknął. Michał mi pozwolił zastawic całe swoje mieszkanie kwiatami, a wczoraj pojechaliśmy na targ staroci i kupil mi kwietnik za 40zl kocham


Oplątwa modra


Oplątwa brodaczkowata



Mam nadzieję, że kiedyś będzie wyglądać tak


Monstera dziurawa



I moje dwa nowe nabytki


Monstery beda w Lidlu od 21.03 za 15zl uśmiech
« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2019, 09:00:38 wysłane przez JARA » #link
Niebo nie jest limitem!
ashtray
Skąd: Warszawa & Kraków.




« #246 : Marzec 18, 2019, 20:42:03 »
Odpowiedz cytując
Jara kocham Cię za tego newsa o monsterach w Lidlu! kocham
#link
Cricetidae



« #247 : Marzec 18, 2019, 23:17:50 »
Odpowiedz cytując
JARA, oplątwa na tym drągu meeeega. Kurde, aż naprawdę mam ochotę na te oplątwy, u mnie by raczej wyglądały tak jak na załączonym obrazku.
« Ostatnia zmiana: Marzec 18, 2019, 23:20:05 wysłane przez Cricetidae » #link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #248 : Marzec 19, 2019, 07:41:34 »
Odpowiedz cytując
Monstery są w Biedronie za 13,99 zł uśmiech Całkiem odchowane wink
Ta oplątwa na zdjęciu z palmiarni czadowa! Bardzo jestem ciekawa, czy uda się ją tak wyhodować w mieszkaniu.
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #249 : Marzec 19, 2019, 09:18:49 »
Odpowiedz cytując
Myślę, że można ją wyhodować do takich rozmiarów, jest niewymagająca i łatwa w uprawie. Nie wymaga żadnych specjalnych zabiegów, tylko spryskiwać wodą maks 2 razy w tygodniu.
Oplątwa modra wymaga podlewania raz na jakiś czas plus codzienne zraszanie.

Bardzo podobają mi się oplątwy w tych szklanych naczyniach, ale u mnie się to chyba nie sprawdzi. Chciałam kupić takie łezki i podwiesić, ale rośliny generalnie nie lubią dotykania, a trzeba by było je wyciągać żeby spryskiwać. W innym przypadku zostaną ślady wody na szkle. Z resztą w necie można znależć sporo fajnych inspiracji na trzymanie oplątw.


Monstery były w Biedronce za 35zł, zapewne teraz są przecenione resztki, które się nie sprzedały. Do jutra są za 14,99zł maranty, paprocie drobne, asparagus, a za 8,99zł są draceny i grube paprocie. wink
Ja generalnie swoje małe monstery podkradłam wink Kupiłam koleżance na parapetówę monsterę, bo o takiej marzyła i podkradłam dwie szczepki, ale ja lubię sobie rośliny wyhodować od bejbika. emoty327 Małe rośliny są piękne, ale ta docelowa forma monstery mnie nie powala, fanką, aż takich pnączy nie jestem. Jako dorosła forma nie jest porywająca. Za to może kiedyś dorobię się monstera monkey mask lub monstera variegata kocham

Monstera Monkey Mask


Monstera Variegata - kosztuje niestety miliony monet
#link
Niebo nie jest limitem!
macbeth
Skąd: Poznań.



WWW
« #250 : Marzec 19, 2019, 09:52:13 »
Odpowiedz cytując
Oj tak, monstery sa cudowne, ale przeraża mnie trochę ich wielkość smutek Może kiedys jak z kawalerki przeniesiemy się do większego mieszkania uśmiech Chociaż ta Monkey Mask co wstawiłaś urocza (chyba ją wczoraj widziałam na grupie na fcb uśmiech ).

U nas niedługo będzie przesadzanko i już się nie mogę doczekać duży uśmiech
#link
Meise



« #251 : Marzec 19, 2019, 13:00:22 »
Odpowiedz cytując
Bardzo ciekawe te oplątwy, może bym je dała do jakichś makram, hmmm  wink

Ja dostałam storczyka, zobaczymy, czy będę umiała się nim zaopiekować uśmiech



To mój ukochany scindapsus:



Dracena sandera aka. lucky bamboo mojego tż:


Bluszcze w makramach:


Wilczomlecz... ale to jest brzydal...


I francowaty jaśmin, który mi usycha mimo, że psikam i podlewam co chwila ehh


Nie wiem już, jakieś modły mam nad nim odprawiać, czy co...

edit: mój tż dostał na urodziny przecudowny las w słoju! Jezu, jak tam pachnie w środku! Jaki niesamowity mikroklimat, jak tam włożyć rękę to ciepełko jak w tropikach!
« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2019, 13:04:36 wysłane przez Meise » #link
macbeth
Skąd: Poznań.



WWW
« #252 : Marzec 19, 2019, 13:08:22 »
Odpowiedz cytując
Meise, ten las wygląda cudownie  kocham Swoja drogą nie mam przekonania do takich hmm zwisających kwiatków, ale Twój scindapsus mi się podoba uśmiech
#link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #253 : Marzec 19, 2019, 13:13:55 »
Odpowiedz cytując
Te scindapsusy to są z tytanu, to niezniszczalne kwiatki normalnie!
#link
Meise



« #254 : Marzec 19, 2019, 13:21:36 »
Odpowiedz cytując
Tak, normalnie kwiat idealny, NIC go nie zabije  hihi
Dlatego go kocham!

Jeszcze rośnie jak poj*ion i ma piękne białe smugi, bo przy oknie  kocham
#link
kurczak_wtw
Skąd: warszawa.




« #255 : Marzec 19, 2019, 16:08:53 »
Odpowiedz cytując
Laski: temat rośliny owadożerne. Da się to utrzymać w mieszkaniu przy życiu dłużej niż kilka miesięcy?
Widziałam kilka u gościa co jest expem od storczyków. No i żyły pół roku temu a teraz bieda.
#link
Viridila
Skąd: Wrocław.




« #256 : Marzec 19, 2019, 16:52:47 »
Odpowiedz cytując
kurczak_wtw, da się. Swego czasu miałam małą kolekcję - dzbaneczników kilka, muchołówek (kilkanaście kultywarów - jedne lepiej, inne słabiej trzymały się na parapecie - nie doświetlałam niestety), kapturnic, tłustoszy (bardzo wdzięczne owadożery), rosiczek (najłatwiejsze są te z klimatu subtropikalnego-tropikalnego, pomijajac te z grupy petiolaris i pozostałe australijskie oraz bulwiaste - one są kapryśniejsze). Podstawą dla większości z nich jest dostęp do światła - parapet południowy mile widziany. Ciepło, niektóre można zraszać, w lecie część dobrze trzyma się np. na tarasie. Trzeba pilnować wilgotności gleby odpowiednio (tj. są takie co mogą praktycznie w wodzie stać, np. pływacze). No, i raczej dowa destylowana - w moim przypadku odpadała zupełnie woda z kranu, tylko destylka. No, i gleba też do dobrania. Na południowym parapecie sporo z nich będzie dobrze żyć, ale np. nie wybarwi się tak mocno jak przy dodatkowym świetle czy jakimś 'terra' wink
#link
Cricetidae



« #257 : Marzec 19, 2019, 16:56:46 »
Odpowiedz cytując
kurczak_wtw, moja rosiczka żyła kilka lat, ale niestety jej się w końcu umarło.

Meise, a jak Ci rosną bluszcze? Nie są one zbyt wdzięczne, zwłaszcza zimą. Ja moje trzymam tylko dlatego, ze ciągle puszczają nowe listki, ale duża ich część zimą marnieje i schnie smutek Wszystko przez sezon grzewczy. Swoje powiesiłam tez na suficie, żeby jak najdalej od kaloryfera i często je zraszam.
#link
Teodora


WWW
« #258 : Marzec 19, 2019, 20:53:44 »
Odpowiedz cytując
Ja mam dwa bluszcze (bluszczątka?). Lepiej rośnie mi kuchenny. Tzn. nie dynamicznie, ale lezie sobie po boku szafki. I nie gubi liści. Drugi mam w we wschodnim pokoju, chłodniejszym, ale na pewno suchszym niż kuchnia. Jakoś sobie żyje (nawet się ostatnio się ożywił), ale bez imponacji.

Przy okazji na zdjęciu drzewo szczęścia, którego nie obracałam, więc się położyło na oknie. I tak sobie żyjemy.
« Ostatnia zmiana: Marzec 19, 2019, 21:11:53 wysłane przez Teodora » #link
Meise



« #259 : Marzec 19, 2019, 23:04:18 »
Odpowiedz cytując
U mnie bluszcze póki co stoją w miejscu. Jeden bluszcz przez zimę zasechł na śmierć. Teraz mam trzy w sumie i powolutku się rozwijają uśmiech też bedę je zraszać, odkąd mam zraszacz psikam co się da  hihi

Uwaga, mam za to mega problem! Kawa mi zaczęła brązowieć, odkryłam, że w ziemi jest mnóstwo śmigających robaczków ehh ehh co to za cholerstwo i jak to wytępić???


Za to na plus, to.... moje znienawidzone, zapomniane, niepodlewane paprocie... odżyły! Wszystko dzięki mojemu partnerowi, który je tam podlewał co chwila (przejął tymczasowo moje biuro)  kocham
Skazałam je na smierć, a tu proszę, wstyd mi  wink zrobiłam im dzisiaj lifting, spsikałam wodą i przyniosłam na dół. Moja ściana w salonie coraz zieleńsza  kocham love


#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #260 : Marzec 20, 2019, 08:57:30 »
Odpowiedz cytując
kurczak_wtw, miałam kapturnicę, która latem była wielką, piękna i cudownie wybarwiona. Niestety po zimowaniu się już nie podniosła. Dwa lata mam dzbanecznika, który żyje i jest dosyć dużym okazem.


Zdjęcie jest z ubiegłego lata, teraz jest nieco większa. Niestety jest też zaniedbana, zapominam ją podlewać i zraszać, stoi w warunkach dla kaktusów. No, ale rośnie, puszcza nowe małe dzbaneczniki i pomimo złego traktowania to nie umarła.
Oba okazy były z marketów. Moja koleżanka kupiła sobie muchołówkę, ale jej bardzo szybko padła. Generalnie są specyficznymi roślinami i potrzebują szczególnych warunków. Nie wiem jak z okazami kupionymi od prywatnych hodowców, może lepiej się je prowadzi niż hurtowo hodowane marketówki.
Ja uważam, że wymagają szczególnej troski i chyba więcej sobie nie sprawię wink


Dziewczyny piękne okazy!
#link
Niebo nie jest limitem!
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #261 : Marzec 20, 2019, 10:49:02 »
Odpowiedz cytując
Jara, wiem, wiem, że nie na temat, już raz się powstrzymałam, ale jaki Ty masz widok 8| 8| kocham
(aczkolwiek prócz kwiatka, ciekawi mnie też co masz na balkonie od wewnątrz hihi bo wygląda jak klimaty vengaboys hihi)
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #262 : Marzec 20, 2019, 12:51:40 »
Odpowiedz cytując
To żenujące coś, co widać na zdjęciu to jest jakaś pleksa, z tego co pamiętam to reklama Fanty, czy coś (skąd to się tu wzięło to nie wiem), które jest przybite do drzwi. Bo z balustrady balkonowej mam zrobione szafki na słoiki wink Na początku drzwi były z jakiś płyt, ale przez lata nasiąkały deszczówką, więc były obite białą pleksą, która również się zużywała. Więc teraz ojciec zamontował coś takiego. zemdlal wysmiewa


Przechodząc do tematu widoków za oknem to nie wiem czego się tam dopatrzyłaś  hihi Dziękuję  kwiatek strasznie kocham to miejsce.
Jednak ciągnąc off top to mogę Ci powiedzieć, ze zamieszkuje wrocławskie osiedle Borek, jest tu mnóstwo pięknych, zabytkowych willi. Ja mieszkam w szpetnym bloku, a z okna mam widok na Kościół Św. Augustyna, druga fota, czerwone, niszczejące budynki z cegły należały do szpitala żydowskiego, a w tle można też zauważyć wieżę ciśnień lub były budynek dyrekcji poczty wink
#link
Niebo nie jest limitem!
Meise



« #263 : Marzec 20, 2019, 13:01:23 »
Odpowiedz cytując
Ej, już wiem co zaatakowało kawę.... Ziemiórki  ke :S

I wyczytałam już, że naprawdę ciężko się tego pozbyć ehh


Co do wrocławskich widoków, to to miasto jest naprawdę wspaniałe, jestem wielką fanką. Bardzo niemiecka zabudowa  uśmiech
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #264 : Marzec 20, 2019, 14:15:53 »
Odpowiedz cytując
Odpukać, tfu, tfu, tfu nigdy nie miałam żadnego robactwa w roślinach, ale trzymam kciuki i życzę powodzenia!


Ostatnio mocno stawiam na bardzo przepuszczalną ziemię. Dobra ziemia np Substral bardzo lubię + drobny keramzyt + ewentualnie perlit i gruby keramzyt na dno doniczki.
Ziemia w doniczce nie zbija się wtedy w grudę, nie trzyma wody (chociaż u mnie był odwrotny problem, bo zbijała się w bryłę i w ogóle do korzeni nie dopuszczała wody) przez co ziemia jest lekka, pulchna i mega przepuszczalna jeśli chodzi o wodę i powietrze. Przez co robi trudne warunki życia dla robactwa uśmiech
#link
Niebo nie jest limitem!
Cricetidae



« #265 : Marzec 20, 2019, 14:22:47 »
Odpowiedz cytując
Można tez mieszać ziemię do kwiatów zielonych czy uniwersalną z ziemią do storczyków, też rozluźnia. Albo do kaktusów i sukulentów uśmiech
#link
Meise



« #266 : Marzec 20, 2019, 14:24:58 »
Odpowiedz cytując
Jezu, brzmi to dla mnie mocno skomplikowanie  hihi

Ja daję tylko keramzyt i ziemię uniwersalną, ale zamierzać przesadzić paprocie i kupię im specjalną ziemię do paproci właśnie  wink skoro przeżyły, to znaczy, że jesteśmy sobie przeznaczone. Bardzo chciałam hodować paprocie i może w końcu się uda!

A ta kawa jest z Leroy, więc niedziwne, że zarobaczona ehh podobno częsty problem z roślinkami z hipów...
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #267 : Marzec 20, 2019, 14:38:29 »
Odpowiedz cytując
Nie, to nic skomplikowanego.  duży uśmiech Wiadomo, że każda z nas ma jakiś tam typ kwiatów jakie lubi. Ja staram się spośród tych, które mi się podobają wybierać te, które nie wymagają kosmicznych warunków do życia. No dobra, mam dzbanecznika, który ma jednak większe wymagania niż mogę zaoferować wink

Na razie mój wkręt w rośliny nie doprowadził mnie do sadzenia ich w ziemi kokosowej czy wulkanicznej, ale wybieram dobrą ziemię uniwersalną. Nie polecam noname ani tych z biedronki, posadziłam raz kwiaty w tej drugiej i więcej tam badyli niż ziemii, a do tego brzydko obsychała i według mnie nie było tam grama nawozu. Ziemia sama w sobie nie jest droga 20l kosztuje 13-15zł. Perlit to skała wulkaniczna i wygląda jak styropian, miesza się ja z ziemią, dzięki dużej porowatości zapewnia dużą ilość powietrza w korzeniach oraz nieco zatrzymuje wodę. Keramzyt za to jest gliną i działa tak samo jak perlit. Tylko według mnie do ziemii lepiej dawać drobny, a na dno doniczki jako drenaż jednak gruby, aby nie wypłynął przez dziurki wink Perlit i keramzy to również koszt kilku złotych (50l kermazytu z przesyłką na allegro to 25zł), koszt niewielki, mieszam na oko, tak, by ziemi było więcej niż dodatków. Rośliny mega rosną  kocham


edit:

Apropos waszych bluszczy, przytargałam dwie gałązki z parku do ukorzenienia, ale mama mówi, że nic z tego nie będzie. Te odmiany parkowe, generalnie te, które żyją na dworze nie nadają się do domu i będą zdychać smutek
#link
Niebo nie jest limitem!
Cricetidae



« #268 : Marzec 21, 2019, 15:24:04 »
Odpowiedz cytując
JARA, Mama ma racje. Takie zewnętrzne dadza rade tylko na zewnątrz. Ale próbuj, może coś tego będzie wink


Co do ziemi, to ja kupuję raczej lepszą ziemię. Kiedyś do kwiatów na balkonie kupiłam ziemię naprawdę drogą a dro reszty tanią. Tania zbijała się w kamień a ta droga trzymała wodę jak gąbka, nie zbijała się i była genialna!
Mam w domu ziemię do roślin zielonych, keramzyt, ziemię do cytrusów do cytryny, ziemię do ziół i ziemię do kwiatów balkonowych - kwitnących.

Z Leroy mam dużego skrzydłokwiata, bo mi go było szkoda, super rośnie, ale go przesadziłam szybko i porządnie obejrzałam przed wzięciem. W sumie wszędzie mogą być jacyś goście.

A ja zakupiłam stojaki na kwiaty uśmiech takie Moja palma stoi na stołeczku i zasługuje na coś więcej, a do tego niższego chce kupić owocujący cytrus w jakiejś promocji.
Ogólnie mam problem z tym, że te typowe kwietniki i stojaki mi się nie podobaja, wszystkie wyglądają tak jak tu i w większości mi się kojarzy z babciami uśmiech A z drugiej strony te fajne, metalowe stelaże, takie delikatne wymagają, żeby kwiat był w osłonce, a nie w normalnej doniczce...
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2019, 15:27:15 wysłane przez Cricetidae » #link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #269 : Marzec 21, 2019, 17:34:44 »
Odpowiedz cytując
Te z drewna stojaki są super piękne !  kocham


Ja do przedpokoju chciałam zwykły, prosty, czarny, metalowy kwietnik. Przeszukałam allegro, olx. Chciałam nawet stary do renowacji, ale nic nie ma. Generalnie znalazłam, ale w cenie 599zł lub 699zł wink


Koniec końców kupiłam na targu staroci za 40zł. Nie to co chciałam, ale w tej cenie szkoda było nie brać wink


Ma jeszcze 3 metalowe półeczki wink

Choruje jeszcze na taką lampkę, podobno jest z biedronki, ale w swojej nic nie widziałam podobnego, a nie wiem pod jakim hasłem szukać tego w necie smutek



No i te kwietniki z grupy pewnie widziałyście? Baardzo mi się podobają  kocham





Aaa i Michał mi obiecał zrobić kwietniki z palet na balkon  tanczacalinka




edit:

Kupiłam tą monsterę z Lidla za 15zł, nie wiem po co, ale kupiłam.  zemdlal Jadę wieczorem do Obi po doniczki i będą trzy kolejne  hihi
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2019, 17:41:22 wysłane przez JARA » #link
Niebo nie jest limitem!
Strony: 1 ... 7 8 [9] 10 11 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Rosliny doniczkowe

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.058 sekund z 19 zapytaniami.