Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Rosliny doniczkowe

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 9 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Rosliny doniczkowe  (Przeczytany 33101 razy)
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
«Start : Styczeń 17, 2011, 15:59:58 »
Odpowiedz cytując
Szukalam, nie znalazlam.


Pomocy  ukłon
Paprotka mi zdycha, co robic?  smutek kwiatek
#link
Alabamka
Skąd: Stolica.




« #1 : Styczeń 17, 2011, 16:06:59 »
Odpowiedz cytując
Haha  coraz częściej ostatnio słyszę to pytanie  hihi
Polecam raz w miesiącu wsypać jej do doniczki łyżeczkę cukru a potem podlać wodą  wink
#link
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #2 : Styczeń 17, 2011, 16:11:54 »
Odpowiedz cytując
 kwiatek dzieki
zaraz sprobuje  diabeł
#link
Hija
Skąd: się biorą dzieci?.




« #3 : Styczeń 17, 2011, 16:24:45 »
Odpowiedz cytując
A. - zmieniałaś miejsce paprotki?
#link
ciri
Skąd: z miłości.




« #4 : Styczeń 17, 2011, 17:46:06 »
Odpowiedz cytując
A.-ja swoja morduje juz od jakiegos roku, najpierw ususzam a pozniej ratuje, jakos nie mam reki do kwiatow icon_redface przy ktoryms podupadnieciu paprotki znajoma polecila wyciac oczywiscie wszystko uschniete i podlewac codziennie szklanka wody, po 2 tygodniach z paprotki zrobila sie wielka paproc. teraz co prawda znowu ja troche skrzywidzilam, ale znow stosuje sie do tamtej porady i juz widac efekty uśmiech
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #5 : Styczeń 17, 2011, 18:29:51 »
Odpowiedz cytując
Może czas na przesadzanie, może ziemia już na maksa wyjałowiała ?
#link
Niebo nie jest limitem!
aien
Skąd: Lublin.


wędrowiec


WWW
« #6 : Styczeń 17, 2011, 18:48:38 »
Odpowiedz cytując
paprotki bardzo szybko "zużywają" ziemię, polecam albo przesadzić albo podkarmiać uniwersalną odżywką do roślin doniczkowych. Może też na coś choruje? obejrzyj dokładnie paproć, czy nie ma niczego podejrzanego, jak misecznik czy pleśń.
#link
Zabawa zaczyna się tam, gdzie kończy się ustalona droga...
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #7 : Styczeń 17, 2011, 19:44:52 »
Odpowiedz cytując
Miejsce zmienilam
podlewam odzywka

jutro poobcinam suche liscie, a cukrem juz podlalam  hihi

 kwiatek
#link
JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #8 : Styczeń 17, 2011, 19:48:20 »
Odpowiedz cytując
A co daje ten cukier? W czym tkwi sekret?
#link
Niebo nie jest limitem!
Alabamka
Skąd: Stolica.




« #9 : Styczeń 17, 2011, 19:49:58 »
Odpowiedz cytując
Szczerze to nie mam pojęcia. Mam babcię, która kocha kwiaty i ma chyba wszystkie jakie możliwe (kiedyś liczyłam to miała ok. 180 kwiatów a kolekcja się ciągle powiększa) i gdy mi schła paproć to kazała podlewać cukrem
#link
Hija
Skąd: się biorą dzieci?.




« #10 : Styczeń 17, 2011, 19:55:54 »
Odpowiedz cytując
Miejsce zmienilam
Pewnie jest teraz nad ciekiem wodnym. Jeśli tak to nic jej nie pomoże. Spróbuj może przenieść w inne miejsce.
#link
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #11 : Styczeń 17, 2011, 19:59:08 »
Odpowiedz cytując
Hmmm... a wszystkie inne kwiatki rosna jak wsciekle, w salonie mam ich chyba 15  coo??
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #12 : Styczeń 17, 2011, 20:41:52 »
Odpowiedz cytując
Paprotki nie lubią zmian miejsca, nie lubią też być często trącane - np. jak się przechodzi obok nich wink

I czy aby nie podlałaś za dużo tę odżywką, może być przenawożona ?
Jakieś przebarwienia liści masz ?
Może to też być kwestia jałowego podłoża w doniczce.

A podlewanie cukrem - rośliny i tak nie wykorzystają sacharozy wink
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #13 : Styczeń 17, 2011, 20:45:20 »
Odpowiedz cytując
nic nie ma, tak sobie po prostu schnie  coo?? ziemie ma dobra i jest nie tracana  hihi
#link
Hija
Skąd: się biorą dzieci?.




« #14 : Styczeń 17, 2011, 21:30:11 »
Odpowiedz cytując
U mnie przez duży pokój ciek wodny przechodzi przez duży pokój i ma może 1 m szerokości. W sumie to nie wiem czy sam ciek tyle ma, ale jak jest lato to widać, taki pas bujnej trawy na podwórku, a reszta schnie. Także ciek nie musi zajmować powierzchni całego pokoju. Może to być właśnie kwestia metra, czy dwóch.
#link
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #15 : Styczeń 17, 2011, 21:31:36 »
Odpowiedz cytując
Wywal,
Daj zarobic ogrodnikowi i centrum ogrodniczemu
Paprotka skonczyla karencje i zdycha
Kup nowa,
Jej przydatnosc sie skonczyla
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #16 : Styczeń 17, 2011, 21:32:05 »
Odpowiedz cytując
watpie zeby to byla kwestia cieku, stal tam inny kwiatek przed paprotka, stoi jeszcze inny teraz, i maja sie swietnie...


Wywal,
Daj zarobic ogrodnikowi i centrum ogrodniczemu
Paprotka skonczyla karencje i zdycha
Kup nowa,
Jej przydatnosc sie skonczyla


a tu masz najprawdopodobniej absolutna racje
#link
udorka
Skąd: Jura.




« #17 : Styczeń 18, 2011, 10:40:48 »
Odpowiedz cytując
Ja przyniosłam sobie kiedyś od mamy paprotkę - nigdy ich nie lubiłam ale ta mnie zachwyciła, mocno zielona, gęsta, cud natury! U mnie w domu powoli zaczęła się sypać... jak już było jej mniej o połowę przeniosłam do kuchni ale i to nie pomogło. Jak zostało jej 1/4 wycięłam brutalnie nożem kawałek korzeni, gdzie jeszcze była żywa, resztę wywaliłam, wsadziłam do mniejszej doniczki. Teraz to co było żywe wcześniej pozdychało, ale wyrastają W KOŃCU ( po roku uśmiech) nowe pędy więc może odżyje.
Mam natomiast problem z innym: z sansevierą ( czy jak to się tam nazywa wink)
uwielbiam ją ale kot za młodu ją podrapał - od tej pory liście podrapane żółkną i schną
Jak mam je wyrwać, skoro wszystkie wyrastają jakby z jednego korzenia? Czy jej nie zepsuję doszczętnie?
#link
You're only livin' once so tell me what are you waiting for?
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #18 : Styczeń 18, 2011, 12:34:37 »
Odpowiedz cytując
Poobcinalam dzis co bylo zdechle i wyglada tak:




#link
udorka
Skąd: Jura.




« #19 : Styczeń 18, 2011, 13:00:23 »
Odpowiedz cytując
całkiem niezła, wstawiłabym zdjęcia mojej to byście wyśmiali wink
#link
You're only livin' once so tell me what are you waiting for?
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #20 : Styczeń 18, 2011, 13:21:21 »
Odpowiedz cytując
dzieki, ale 3/4 wzielo i zdechlo  zemdlal
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT/CB.


Fantasmagoria



« #21 : Styczeń 18, 2011, 15:42:10 »
Odpowiedz cytując
Wg wujka Google mam w pokoju dracenę marginatę.
Konkretnie takie coś:



Niestety stoi bydle w miejscu odkąd je kupiłam dwa lata temu. Nie rośnie, nie gęstnieje. Czasem podsycha. Szkoda mi jej, bo sentyment do badylka mam i chciałabym, żeby coś z niego było. Stoi w nasłonecznionym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu. Kiedyś go trochę podsuszyłam przypadkiem i lipa.
Podejrzewam, że będę musiała przesadzić, ale co poza tym mogę zrobić? I kiedy najlepiej przesadzać?
#link

Cytat: Sankaritarina
Trochę jak z Michaliną - Michasia to mi się kojarzy z dziewczynką w burzy kręconych włosów uprapraną lodami, a nie z dorosłą panią, za to Michalina brzmi świetnie!
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #22 : Styczeń 18, 2011, 15:47:11 »
Odpowiedz cytując
Wszystko najlepiej przesadzac wiosna i przy nowiu ksiezyca.
Nie jestem pewna czy takie bardzo jasne miejsce dobrze jej robi, ja mialam kiedys w Polsce na polnocnym oknie i ladnie sie rozwijala.
A doniczka rzeczywiscie wieksza by jej sie przydala, bo jesli korzonki sa scisniete to guzik ze wzastania.
#link
Szaga
Skąd: mam 6 nóg?!.




« #23 : Styczeń 18, 2011, 16:01:17 »
Odpowiedz cytując
Może ktoś coś wymyśli bo mi się już pomysły skończyły. KAŻDY, ale dosłownie każdy kwiatek usycha mi po ok. 2 tygodniach od zakupu. Jak zaczyna usychac to już nie ma przebacz, uschnie do końca i nie da się go odratować. Kombinowałam już ze wszystkim: próbowałam rózną wodę, nawet przywoziłam od rodziny; z ziemią to samo ( była już z ogródka, kupna i mieszanka kupnej i ogródkowej) ; odżywki w płynie i w granulacie;  spryskiwanie liści;  ustawiałam je w pomieszczeniu w którym się nie pali; NAWET  z nimi rozmawiałam, a one niewdzięczne umierają śmiercią szybką i tragiczną smutek
Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że mam bardzo ciemne mieszkanie, ale zawsze podkreślam u sprzedawcy, że chce gatunek któremu to nie przeszkadza. Poza tym chyba nie umierały by tak prędko.
No i tym sposobem na parapecie stoją ostatnie dogorywające bratki ;(
#link
Owca w wilczej skórze...
A.
Skąd: ze wsi zabitej dechami gdzie wrony zawracają.


master of sarcasm :]


WWW Moje ogłoszenia
« #24 : Styczeń 18, 2011, 16:32:32 »
Odpowiedz cytując
ja nie probowalam, ale moja matka uzywa fusow herbacianych jako nawozu...
#link
Dworcika
Kierowca Bombowca
Skąd: CG/CT/CB.


Fantasmagoria



« #25 : Styczeń 18, 2011, 16:34:11 »
Odpowiedz cytując
A., ta ze zdjęcia nie jest moja, ale przestawię krzaka, a na wiosnę przesadzę uśmiech
#link

Cytat: Sankaritarina
Trochę jak z Michaliną - Michasia to mi się kojarzy z dziewczynką w burzy kręconych włosów uprapraną lodami, a nie z dorosłą panią, za to Michalina brzmi świetnie!
Alten
Skąd: Mysłowice.




« #26 : Marzec 26, 2011, 18:53:26 »
Odpowiedz cytując
Kocham rośliny! Mam ich mnóstwo, dużo wyhodowanych przez siebie  duży uśmiech Ale jakiś specjalnych nawozów nie stosuję. Ja tam chętnie podpowiem co do ich hodowli, podlewaniu itp.  wink wink
#link
Kami
Skąd: Kraków.


kasztan z gwiazdką


WWW
« #27 : Marzec 26, 2011, 19:10:22 »
Odpowiedz cytując
U mnie w mieszkaniu też niestety wszystko co zielone usycha w tempie spektakularnym... mam mieszkanie z oknami na południowy zachód. Dbam o roślinki, nawożę, a i tak nic nie pomaga  smutek jedyne na czym mi w tej chwili zależy to świeże zioła. Postawiłam sobie na parapecie w kuchni bazylię, pietruszkę i miętę. Przyniosłam ze sklepu jak zwykle piękne i zielone... co zrobić żeby w trakcie użytkowania roślinki (często dodaję świeże zioła do jedzenia) odrastały jej listki  oczy2 no i żeby nie usychała  zemdlal
#link

Nalle
Skąd: Poznań.


Klapiasty & Mała Cholera



« #28 : Marzec 26, 2011, 19:17:13 »
Odpowiedz cytując
One w większości potrzebują naprawdę regularnego podlewania. A żeby listki przyrastały, tempo konsumpcji nie może przekraczać tempa przyrostu, co w przypadku często używanych ziół nie jest łatwe.
#link


Już wiem, jak daleką trzeba odbyć podróż, by wrócić do domu...
ChingisChan
Skąd: Gdańsk.


Always a step ahead! :)



« #29 : Marzec 26, 2011, 19:22:30 »
Odpowiedz cytując
Czy ktoś kiedyś próbował zasiać marchewki w doniczce duży uśmiech?
#link
Strony: [1] 2 3 ... 9 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Rosliny doniczkowe

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.065 sekund z 19 zapytaniami.