Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: PSY

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1774 1775 [1776] 1777 1778 1779 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: PSY  (Przeczytany 3578707 razy)
tobaccovanille


« #53250 : Lipiec 25, 2020, 14:25:54 »
Odpowiedz cytując
Poleci ktoś jakąś fajną ,w miarę tanią matę węchową?
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #53251 : Lipiec 25, 2020, 14:45:49 »
Odpowiedz cytując
Poleci ktoś jakąś fajną ,w miarę tanią matę węchową?
Trawa najlepsza wink A z mat takich to spoko są takie chińczyki że skrytkami, ja swoją mam z bazarku, ale jest tego sporo. Na zooplusie też się pojawiła.
Tanich klasycznych nie polecam.
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #53252 : Lipiec 31, 2020, 07:37:20 »
Odpowiedz cytując
Czy mokra karma Brit Pate&Meat to dobra karma ?
https://www.krakvet.pl/product-chy-26643-BRIT-Pate-Meat-Beef-karma-mokra-dla-psa-z-wolowina-800g.html

albo ta:
https://www.krakvet.pl/product-chy-26647-BRIT-Fresh-Turkey-with-Peas-mokra-karma-dla-psa-400g.html
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #53253 : Lipiec 31, 2020, 07:40:45 »
Odpowiedz cytując
kolebka, trudno wyczuć, bo nie podają ilości miesa mięśniowego
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #53254 : Lipiec 31, 2020, 07:46:48 »
Odpowiedz cytując
Perlica no właśnie, dlatego też ciężko mi ocenić smutek Granata Pet średnio smakuje Jerremu, w ogóle on się zrobił strasznie wybredny, podrobów nie tyka... Ostatnio im kupiłam szyjki gęsie, to zakopał. Ciekawa jestem czy gdyby był na barfie w ogóle by coś żarł zemdlal

swoją drogą, karma wege dla psa zemdlal
https://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_dla_psa_mokra/greenwoods_mokra_pies/greenwoods_adult_mokra/934091
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #53255 : Lipiec 31, 2020, 08:17:40 »
Odpowiedz cytując
kolebka, to może Alpha Spirit spróbować?

Mój był kilka dni na puszkach to jadł Granate, ale jak wróciłam z zawodów i szykowałam mięso to zaczął śpiewać, tak się nie mógł doczekać surowizny.
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #53256 : Lipiec 31, 2020, 08:28:24 »
Odpowiedz cytując
Perlica zamówiłam na próbę, wzięłam też MAC's - może coś mu podpasuje. Jerzyk surowiznę lubi, ale np szponderek duży uśmiech albo takie kości ze szpikiem, nie wiem w sumie z czego to jest. Podroby jak widzi to wychodzi ostentacyjnie z domu  ukłon skrzydełka jeszcze czasem zje. Chyba to kwestia konsystencji, woli takie zwarte mięsa i kości niż miękkie podroby.

Dostał teraz wyższą dawkę Forthyronu, bo w badaniach wyszedł za niski poziom hormonów. Mam nadzieję, że to pozwoli trochę ruszyć tą wagę...  icon_rolleyes
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

maiiaF
Skąd: mam tyle szczęścia?....




« #53257 : Lipiec 31, 2020, 08:29:55 »
Odpowiedz cytując
kolebka, spróbuj wiejskiej zagrody, Churro świruje jak czuje puszkę i aż się trzęsie wink za Wolf of wilderness czy granatą aż tak nie szalał wink
#link
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #53258 : Lipiec 31, 2020, 08:42:56 »
Odpowiedz cytując
kolebka, Macs moje koty lubią bardzo, a Granata dla kotów to też szału nie ma.

Ja psa mam zawsze głodnego, bo nigdy nie karmię do syta, więc w zasadzie on zje wszystko ( prawie), bo nie lubi płuc. Jak dam płuca w misce to wybierze i schowa pod kocem swoim  lol
Z Aplhy ponoć wszystkie smaki mają dużo mięsa, prócz klopsików i smaku z jagnięciną. Wyczytałam w najnowszym opracowaniu, bo taka dziewczyna na grupie Barf prowadzi szczegółowe opisy puszek.
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #53259 : Lipiec 31, 2020, 09:10:37 »
Odpowiedz cytując
maiiaF  dzięki, w następnej kolejności zamówię  kwiatek

Perlica Granatę dla kotów ostatnio oddałam do fundacji, bo moje dwa kocury też się na nia wypięły. Nie wiem czy to kwestia partii jakieś czy składników, wcześniej im podchodziła.
Jerry jest głodny, ale wybiórczo  wysmiewa  np na smaczki z John Doga albo kość z szynki ta taka duża śmierdząca. Plus ofc cała masa rzeczy, których jeść nie powinien  emoty327
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #53260 : Lipiec 31, 2020, 11:12:24 »
Odpowiedz cytując
Kolebka, jak pozwolisz psu wybrzydzać, to będzie to robił. Przegłódź, nie dokarmiaj i od razu będzie inna rozmowa wink
A ten brit Fresh ma dziwny kolor. Mój pies trochę zjadł i było ok, ale po którejś puszce miał koszmarną biegunkę  icon_rolleyes WZ też mogę polecić. Teraz mam Petvitę Pure. Miesa co prawda nie ma podanego, ale kupy po posiłku mokrym są małe i zwarte, więc raczej nie są to podroby.
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #53261 : Lipiec 31, 2020, 11:20:06 »
Odpowiedz cytując
madmaddie ja mu nie daję wyboru, albo je to co jest albo nic nie je. Jeśli daję miskę i nie zjada jej od razu, to chowam ją do lodówki. Ale podrobów i tak nie tyka, nawet jak cały dzień nie je i jest głodny.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #53262 : Lipiec 31, 2020, 11:29:52 »
Odpowiedz cytując
Dołączę się do pochwał puszek z Wiejskiej Zagrody. U nas to numer jeden - psom smakuje, pachnie nawet ładnie, a z mojej perspektywy super jest to, że nie ma dziwnych twardek czy niezmielonych kawałków - idealna puszka do rozsmarowania na matę lickimat. Konsystencja taka sama jak Brit Pate & Meat (które też kiedyś dawałam i nie miałam zastrzeżeń, tylko zapach mi nie odpowiadał).

Z kolei zdecydowanie nie polecam Carnilove i Marp. Tutaj niestety są własnie wspomniane powyżej niezidentyfikowane twardki, zawartość śmierdzi, Peanut ma bardzo nie ładne kupy po nich. Ale nie mówię, że to reguła, bo Ruby dostaje to samo i dwójki ma normalne. Więc generalnie dla delikatnych psów nie polecam, Pchła skończy tego Marpa a z Pinim wracam do WZ.
#link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #53263 : Sierpień 01, 2020, 00:22:34 »
Odpowiedz cytując
Czy ktoś z Was ma psa chorującego na łuszczkę?
#link
ajstaf



« #53264 : Sierpień 01, 2020, 07:51:01 »
Odpowiedz cytując
Infanti, nie pomogę, bo nie miałam styczności z tą chorobą. Mogę jedynie polecić przychodnię okulistyczną przy ul. Grupy AK Północ 2 w Warszawie i wet Martę Warzechę.

Mam pytanie do osób zamawiających puszki wiejskiej zagrody, w którym sklepie zamawiacie ? Ja prawie zawsze korzystam z zooplusa, a chciałam spróbować tych puszek i mam dylemat skąd zamówić  kwiatek ?
#link

fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #53265 : Sierpień 01, 2020, 08:10:23 »
Odpowiedz cytując
ajstaf, polecam sklep Fera kwiatek
#link
maiiaF
Skąd: mam tyle szczęścia?....




« #53266 : Sierpień 01, 2020, 08:13:20 »
Odpowiedz cytując
ajstaf, z zooart zazwyczaj, kurier przynosi mi następnego dnia po zamówieniu, teraz wzięłam paczkomat to przyszło wczoraj a zamawiałam w środę wieczorem uśmiech teraz już suche dla psa i żwirek dla kota idzie z zooplusa, a mokre dla psa i suche dla kota z zooartu hihi
#link
ajstaf



« #53267 : Sierpień 01, 2020, 08:29:57 »
Odpowiedz cytując
Fin, maiiaF, dzięki  kwiatek.
#link

infantil
Skąd: Warszawa.




« #53268 : Sierpień 01, 2020, 08:49:24 »
Odpowiedz cytując
ajstaf my już jesteśmy po wizycie i diagnozie w przychodni okulistycznej właśnie u Garncarza. Pytałam o kogoś, kto ma psa z łuszczką już dłuższy czas, bo chciałam się dowiedzieć kilku rzeczy.

Swoją drogą, okazało się, że mój mały kundelek, który wygląda jak typowy pies rasy kundel, jest niski i długi i rudy... ma bardzo silne geny owczarka niemieckiego.  icon_rolleyes
#link
fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #53269 : Sierpień 01, 2020, 09:01:53 »
Odpowiedz cytując
Słuchajcie, mam szybkie pytanie. Dzisiaj jedziemy na ślub, pan młody nie zgodził się na zabranie psa do pokoju hotelowego (oczywiście rozumiem i nie kwestionuję). Czy mogę zostawić Pinata na noc w klatce w samochodzie? W tej chwili jest sam w domu u brata mojego D., ale nie wiem czy ufam temu bratu na tyle, żeby po powrocie z pracy został na noc z Pinim... Myślałam, żebym może skoczyła koło 21 go zabrać i zostawiła w samochodzie do rana. Czy lepiej żeby został z tym bratem w mieszkaniu?
#link
ajstaf



« #53270 : Sierpień 01, 2020, 09:57:56 »
Odpowiedz cytując
Infantil, rozumiem. To chyba nie jest częsta przypadłość. Życzę zdrowia dla pieska  kwiatek.

Fin, maiiaF, mam jeszcze jedno pytanie  kwiatek. Czy dawkujecie tą wiejską zagrodę  zgodnie z ich zaleceniami ? W tej rybnej dawkowanie jest sporo wyższe jak w pozostałych smakach.
#link

efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #53271 : Sierpień 01, 2020, 10:05:21 »
Odpowiedz cytując
fin ja bym chyba wolała pod czyjąś opieką niż samego w samochodzie zostawiać, w jakim sensie nie ufasz tej osobie ?
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #53272 : Sierpień 01, 2020, 11:41:50 »
Odpowiedz cytując
efeemeryda, w samochodzie by byl w klatce na tylnym siedzeniu, więc zarówno dla pojazdu, jak i dla niego raczej bezpiecznie (pod względem zniszczeń). Auto bym miała na parkingu pod hotelem, mogłabym go odwiedzać zanim pójdziemy spać.

Ciężko mi powiedzieć, czemu mu nie ufam, ale jest to taki typ człowieka, z którym na niczym nie można się domówić, bo w ostatniej chwili zmieni plany. Mam czarne myśli, bo jestem przewrażliwiona na punkcie pieseczka. Ten brat mówił, że wróci o 18, znając życie to będzie 22. Zapomni psu dać jeść albo nakarmi do chipsami, nie będzie mu się chciało z nim wyjść czy kto wie co jeszcze. Pewnie przesadzam wysmiewa
#link
chomcia
Skąd: Zg/Poznań.




« #53273 : Sierpień 01, 2020, 14:42:12 »
Odpowiedz cytując
fin ja bym nie zostawiła psa z taką osobą (ale ja też przewrażliwiona  hihi), jeśli nie będzie gorąco to myślę, że w samochodzie nic złego mu się nie stanie. Ew szukałabym psiolubnego noclegu w okolicy (ale ja z tych niepijących, więc mogłabym z imprezy wyjść i jechać nie angażując nikogo wink)
A co z Ruby i Tofinką?
#link
fin
Skąd: Hlavní město Praha.




« #53274 : Sierpień 01, 2020, 16:31:25 »
Odpowiedz cytując
Udało mi się jednak wziąć go do pokoju, bo okazało się, że śpimy w innym miejscu i tam podobno nikomu pies nie przeszkadza hurra!

chomcia, mamy ze sobą tylko Pina, bo prosto stąd jedziemy jutro do PL, a od poniedziałku zaczynam ten tygodniowy obóz treningowy, o którym niedawno tu pisałam. A jako że z całej trójki to Peanut potrzebuje najwięcej wychowania, to jedzie tylko on. Ruby jest u hodowczyni, a Tofa u mojej siostry.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #53275 : Sierpień 02, 2020, 19:32:23 »
Odpowiedz cytując
Swoją drogą, okazało się, że mój mały kundelek, który wygląda jak typowy pies rasy kundel, jest niski i długi i rudy... ma bardzo silne geny owczarka niemieckiego.  icon_rolleyes
Czym to się objawia?

Mi się mnożą wilki  lol
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #53276 : Sierpień 03, 2020, 08:49:09 »
Odpowiedz cytując
fin, zdaj relację z obozu później duży uśmiech

My wróciliśmy z urlopu, który zamknęliśmy Latającymi Psami. Uwielbiam zaangażowanie tego pieska. Więcej ludzi, więcej piesków niż na Dog Games, praca na polu bez zmian. W Throw and go zdobyliśmy 37 punktów, co dało nam 10 wynik i z tego 17 miejsce w 120 teamowej stawce <3 Był nawet aktywny sweet spot, wyrzuciłam dysk na 'Time' (na koniec 60 sekund jest odliczanie 5, 4, 3, 2, 1 Time, dysk wyrzucony przed końcem odliczania się liczy a złapany w strefie 3 i dalej daje dodatkowe 5 punktów). Był tylko jeden niezłapany dysk bo rzuciłam poza pole. Dzielne zwierzątko było!

4 foteczki pluszu



« Ostatnia zmiana: Sierpień 03, 2020, 09:01:31 wysłane przez smartini » #link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
Viridila
Skąd: Wrocław.




« #53277 : Sierpień 03, 2020, 10:30:19 »
Odpowiedz cytując
smartini, obserwuję Was na insta i powiem Ci, że uwielbiam relacje psio(-gastronomiczne) uśmiech Gratulacje!

U moich gałganów w sumie obecnie stabilnie było - pierwsze miesiące 2020 były ciężkie, bo problemy dermatologiczne (u Brendi nie wyjaśnione, u Basha alergia pokarmowa i kontaktowa).
Ale było to słowo klucz. Brendi (6 lat) czeka drugi zabieg operacji kolana (1. zabieg miała jakoś ponad 4 lata temu; ta sama łapa - a już raz tam "guzowatość" miała robioną, co trochę utrudnia) - dr Bocheńska ją prowadzi, więc uspokaja mnie, że psiak w dobrych rękach. Tylko jak sobie przypomnę te jej oczy przez x dni po zabiegu jak nie może za bardzo chodzić to mnie serce boli.. smutek

Powiedzcie mi proszę, czy jest jakiś sposób żeby psu w domu "pomóc" poradzić sobie z sytuacją tego typu? Brendi jest wrażliwcem emocjonalnym - lękliwa, i łatwo przeskakuje ze stanu ekscytacja/stres do "wyłączenia się" mózgu. Tutaj wiem, że ta operacja to dla niej będzie dużo - nie sam zabieg, a sytuacja w jakiej się znajdzie na najbliższe dni i tygodnie. Nie ma problemu, żeby grzecznie leżała na swoim miejscu, ale wiem, że ona się będzie "spalać" emocjonalnie. Maty czy kongi to za mało może być żeby jakoś jej pomóc ten stres "przetrawić" :S W normalnym trybie mamy tak, że po pracy idę z nią do parku i mamy "trening" (elementy Rally-O, węszenia i ruchu luzem - to jej super działa na mózg), a nie wiem czym to w domu zastąpić (poza matą węchową/kongiem - ale to może być za mało). Czy w ogóle próbować? Z dr Bocheńską też to skonsultuję, ale im więcej sugestii tym łatwiej mi o tym myśleć wink
#link
smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #53278 : Sierpień 03, 2020, 11:01:00 »
Odpowiedz cytując
Viridila, oooh, dzięki <3 ja uwielbiam je tworzyć ;D choć coraz częściej mi się obrywa, że ludzie przeze mnie głodni chodzą :P
Teraz, to chyba 'musztarda po obiedzie', ale - dobrze zrobiona klatka. Warto o tym myśleć przy każdym następnym psie, bo dobrze wprowadzona klatka to nie tylko kwestia zamknięcia pieska jak są goście czy hydraulik. Szczególnie pomaga właśnie w takich sytuacjach, gdzie trzeba psa na dłuższy czas skutecznie unieruchomić. Wtedy w klatce pies z automatu się wycisza i odpoczywa, dużo lepiej sobie radzi z nicnierobieniem.
Ciężko cokolwiek polecić bo nie wiadomo jak pies sobie radzi z frustrującymi zadaniami (typu szukanie jedzenia) no i jak bardzo unieruchomiona będzie.
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
Viridila
Skąd: Wrocław.




« #53279 : Sierpień 03, 2020, 12:17:13 »
Odpowiedz cytując
smartini, cóż... z tym głodem to prawda. Mimo wszystko bardzo lubię Twojego instagrama, nawet mimo ślinotoku jaki wywołujesz czasami hihi A Cho to taka "sól z pieprzem" - bez niego to nie było by to, jest niezbędny wink

Klatkę mamy zrobioną (oba psy), Brendi dobrze radzi sobie "w swoim miejscu" - tylko problemem będzie czas i jej stan emocjonalny. To jest taki mix jagdterrier-mudik wg kilku osób (m.in. behawiorysty, weterynarzy - wyglądem i zachowaniem, najlepszą to ma sierść - szostko-loczkowaną), wiec no... cudowny pies i rozkochuje w sobie ludzi bardzo łatwo, ale wymaga dużo żeby było "stabilnie" wink
Te kilka lat temu to wyglądało tak: pierwsze 3-5 dni to będzie "morze żalu w oczach" i ogólnie potrzeba siedzenia tuż obok - nie była w stanie zostawać sama w pomieszczeniu (kiedy normalnie nie ma z tym problemu żadnego, łatwo chilluje w mieszkaniu sama - czy luzem, czy w klatce), bo niesprawna łapa (+ ból pewnie) i sytuacja w jakiej ją "zostawiłam", ją przerasta... efekt był taki, że zostawiona w klatce zaczynała się kręcić i miotać (a normalnie wcześniej zostawała.. od szczeniaka nie było z klatką problemu - z zostawaniem "samemu" to mój młodszy Bash ma problem, bo np. potrafi jojczeć kilka min pod drzwiami jak z Brendi wyjdę na spacer-trening, a w drugą stronę Brendi ma po prostu wywalone), a zostawiona poza klatką olewała łapę i chciała koniecznie iść za człowiekiem... To przechodzi w miarę jak zaczyna jej świat wracać do normy - łapa się wygaja, spacery zaczynają wyglądać "po staremu" (choć krótsze i wolniej) itd. To co może pomóc to właśnie zajęcie jej "umysłowo" - kong jest ok i fajnie wycisza, ale nie powoduje u niej wystarczającego "zajęcia" (wiem z doświadczenia, że to nie jest ta skala "wysiłku" mózgowego jakiej ona potrzebuje). Mata węchowa (mamy taką wielkości wycieraczki) - jest ok, ale pytanie na ile jej to nie zanudzi jak będzie robione częściej. Myślałam żeby na 2. tydzień po zabiegu np. taką bardziej rozbudowaną matę jej dać czy coś, żeby mogła sobie "pracować" nieco dłużej nosem.

Unieruchomienie to najgorsze są pierwsze doby - a tak to będzie kuśtykać na 3 łapach pewnie i stopniowo wdrażać z rehabilitacją się też. Dowiem się od dr Bocheńskiej pewnie jak tutaj rehabilitacja będzie wyglądać, to jak już się zacznie to może będzie łatwiej. Plus taki, że pracujemy z chłopakiem z domu, więc no.. dyspozycyjność dla niej mamy 24h obecnie i wiem +/- czego się spodziewać. Minus, że drugie kolano też może czekać zabieg.. a kolejny minus u niej to spondyloza - więc żeby jeszcze plecom się nie oberwało przez te kilka tygodni emoty327 Mam ostrego triggera jak słyszę w parku "Kundelki to zdrowsze"...

Niczego nieświadoma jeszcze wink
#link
Strony: 1 ... 1774 1775 [1776] 1777 1778 1779 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: PSY

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.034 sekund z 19 zapytaniami.