Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić

poprzednia następna
Strony: 1 ... 365 366 [367] 368 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić  (Przeczytany 1430935 razy)
espana
Skąd: Wrocław.




« #10980 : Maj 19, 2020, 08:39:57 »
Odpowiedz cytując
To nie musi być RZS, większość chorób układowych objawia się bólami stawów, np. toczeń układowy, twardzina układowa, młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów, rumień guzowaty, zespół antyfosfolipidowy, zespół Sjögrena, mieszana choroba tkanki łącznej, różne zespoły nakładania, etc. Podstawą diagnostyki jest wykonanie badań ANA (przeciwciała przeciwjądrowe) a przy wyniku pozytywnym rozszerzenie badań w kierunku antygenów wchodzących w skład ANA.
#link
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #10981 : Maj 19, 2020, 09:29:18 »
Odpowiedz cytując
espana, to żeś ją pocieszyła  wink
Zapomniałaś o ZZSK  duży uśmiech
#link
espana
Skąd: Wrocław.




« #10982 : Maj 19, 2020, 09:51:31 »
Odpowiedz cytując
Perlica no niestety trochę znam z autopsji  hihi Myślę, że nie wymieniłam jeszcze kilku schorzeń, kolagenozy są stosunkowo młodymi chorobami, o niejasnej etiologii i właściwie bez skutecznego leczenia. Ciężko jest postawić diagnozę i wielu chorych ma niezróżnicowaną lub mieszaną chorobę tkanki łącznej.
#link
SzalonaBibi
Skąd: Wschodni Koniec Świata.




« #10983 : Maj 19, 2020, 10:43:30 »
Odpowiedz cytując
Spoko, fajna lista  zemdlal
A ja tylko dwie opcje rozważałam  hihi
Chyba się umówię na czat/telefon z internistą i niech kieruje dalej.
Ja raczej z tych co uważają, że jak człowieka wloką do lekarza a on ucieka to widocznie jeszcze pomocy nie potrzebuje... I zwykle uciekam. Ale to zrobiło się zbyt częste, upierdliwe i niepokojące. Starość, kurde i tyle.
#link
"Każdy z nas jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #10984 : Maj 19, 2020, 19:28:36 »
Odpowiedz cytując
espana, jeszcze ŁZS, nie zapomnij o ŁZS, mniej znanej siostrze łuszczycy duży uśmiech

Tak czy owak, polecam nie googlować za dużo, nawet przy diagnozie któregoś układowego schorzenia przebiegi mogą być diametralnie różne.
#link
SzalonaBibi
Skąd: Wschodni Koniec Świata.




« #10985 : Maj 19, 2020, 19:59:54 »
Odpowiedz cytując
Niczego nie szukam, dlatego tylko dwie myśli miałam... Znam wszystkie (no, tak po łebkach, ale wiem gdzie dzwoni). Tak mi się wydawało, że to jest mocno niespecyficzny objaw sam w sobie.
Na razie i tak chyba nigdzie się dostać nie da. Pozostaje chwilowo grzać (bo pomaga), nie przeciążać i starać się normalnie (w miarę) funkcjonować. Doraźnie p.bóle, ale ich nie lubię i staram się nie sięgać zbyt często.
#link
"Każdy z nas jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #10986 : Maj 19, 2020, 20:26:47 »
Odpowiedz cytując
SzalonaBibi, jeśli to jest faktycznie coś z autoagresji, to powinnaś chłodzić, a nie grzać. Wiem, że pierwszym odruchem jest grzać ale tak naprawdę wspomagasz przez to stan zapalny zamiast go łagodzić (może to mieć sens ale przy urazach kiedy chcesz wspomóc regenerację ogrzaniem). Może to być też taki mały test (wiadomo, reumatologa nie zastąpi) - zobacz, czy poczujesz ulgę jak wsadzisz ręce pod strumień chłodnej wody. Jeśli tak, to wskazuje to na coś autoimmunologicznego.
#link
mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #10987 : Maj 22, 2020, 12:18:24 »
Odpowiedz cytując
Dziewczyny, mam zagwozdkę. Łzawi mi tylko prawe oko. Czasem jak parę godzin posiedzę przed kompem. Jak idę gdzieś na zewnątrz i wieje troszkę to mi leci łza (albo dwie czy trzy, ale to raczej... wolno, nie jak przy płakaniu), czasem w bezwietrzny dzień też. Oko nie boli, nie swędzi, nie jest ani trochę opuchnięte czy zaczerwienione. Noszę soczewki, okulary zakładam przysłowiowo "raz na ruski rok". Z lewym okiem nie dzieje się absolutnie nic. Nie mam żadnej suchości oczu, płyn do soczewek mam fajnie dobrany, nic nie szczypie. Alergię chyba wykluczam, bo ona objawia się u mnie przede wszystkim katarem, spuchniętym podniebieniem i opuchlizną oczu ze swędzeniem. Ktoś miał coś podobnego? Oczywiście pójdę do okulisty, ale zastanawiam się jak bardzo jest to pilne - czy umawiać na "już, teraz, bo może się zrobić za chwilę syf" czy raczej spokojnie trochę poczekać na termin u mojego ulubionego okulisty.. kwiatek
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2020, 12:22:20 wysłane przez mils » #link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #10988 : Maj 22, 2020, 12:51:05 »
Odpowiedz cytując
mils  miałam kiedyś podobną sytuację, jedno oko było... dziwne. Łzawiło, trochę dyskomfort jak soczewkę ubierałam, ale przechodziło i ogólnie chyba kilka miesięcy tak chodziłam. Jak już trafiłam do okulisty, to się okazało, że mam coś wbite w gałkę oczną  ukłon  jakiś drobny paproch, który jako tako nie bolał ale jednak dawał te objawy.
Ewentualnie zmiana soczewek ? Może Ci nie leżą, nie wiem jaką masz firmę - mnie okulista polecał Cooper Vision.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #10989 : Maj 22, 2020, 12:55:06 »
Odpowiedz cytując
kolebka mam najzwyklejsze Acuvue Oasis. Słyszałam o Cooper Vision właśnie, zmiana chodzi za mną już dwa miesiące chyba, ale kupuję na szybko Acuvue jak sobie w Rossmannie przypomnę, że mam ostatnią parę na oczach. icon_redface Może być, że coś mi wpadło czy zakuło faktycznie. Zimą mi oczy łzawią, ale to od zawsze, a teraz tak znikąd się to wzięło. icon_rolleyes
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #10990 : Maj 22, 2020, 14:15:38 »
Odpowiedz cytując
mils  ja nosiłam te Cooper Vision chyba z pól roku, bo mi te zwykłe soczewki mega wysuszyły spojówki swego czasu. I powiem szczerze, że komfort petarda, naprawdę duuuużo lepiej oko się czuło. Minusem jest niestety cena... smutek ja też mam z Rossmanna za 20zł aktualnie  icon_redface  ale nie noszę na codzien, wiec jest ok.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

aaga84
Skąd: Warszawa.




« #10991 : Maj 22, 2020, 14:45:45 »
Odpowiedz cytując
kolebka a nosiłaś je tak jak w opisie całodobowo, czy normalnie na noc ściągane?

« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2020, 17:50:34 wysłane przez aaga84 » #link
mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #10992 : Maj 22, 2020, 15:01:43 »
Odpowiedz cytując
O, to dobre pytanie, jak te całodobowe, ale to tutaj OT. oczy2
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #10993 : Maj 25, 2020, 07:39:45 »
Odpowiedz cytując
Ja zawsze na noc ściągam soczewki, wydaje mi sie to dużo zdrowsze jednak.... uśmiech w sumie już wieczorem ściągam jak wrócę do domu, ubieram wtedy okulary.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

maiiaF
Skąd: mam tyle szczęścia?....




« #10994 : Maj 25, 2020, 16:56:31 »
Odpowiedz cytując
Ja noszę od prawie 3 lat cooper vision (też bym się chciała ratować Rossmannem, ale moich mocy i tak nie ma, torycznych też nigdzie od ręki nie sprzedają, więc i tak muszę pilnować zapasów wink ). Też zawsze na noc zdejmuję, chociaż często w nich przysypiam w ciągu dnia i absolutnie nic się nie dzieje. Wcześniej miałam Eyeoxy i one mi mega sklejały się do oka nawet po krótkiej drzemce, chociaż i tak komfort był zupełnie inny niż noszone kiedyś sporadycznie jakieś bardziej "komercyjne" firmy wink
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #10995 : Maj 27, 2020, 08:45:27 »
Odpowiedz cytując
Czy ktoś z Was boryka się z zaciskaniem zębów w nocy, a przez to z problemami ze stawami skroniowo-żuchwowymi ?

Trafiłam w końcu na dobrego fizjo, który znalazł przyczynę moich bólów w szyi... właśnie te stawy! Mega pospinane, trzeszczą, terapia tego była ma-sa-kry-czna... Nie pomaga im moje uzależnienie od żucia gumy  icon_redface  teraz się bardzo pilnuję. Zauważyłam, że po nocy często mnie boli szyja, więc pewnie zaciskam... Ponoć pomaga szyna relaksacyjna, stosuje ktoś ?
Wiem, że to i tak kwestia wizyty u stomatologa, ale jestem ciekawa czy ktoś się z tym boryka.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #10996 : Maj 27, 2020, 08:46:59 »
Odpowiedz cytując
kolebka moja koleżanka ma ten problem, śpi w specjalnej nakładce.
#link
aaga84
Skąd: Warszawa.




« #10997 : Maj 27, 2020, 09:45:07 »
Odpowiedz cytując
kolebka to się nazywa bruksizm i jest metoda jeszcze, żeby ostrzykać to botoksem i tez podobno pomaga.
Ja za 2 tygodnie ściągam aparats stały, zgrzytam zębami od dzieciaka przez co mam totalnie rozwalone stawy.
Po zdjęciu aparatu dostanę do noszenia na noc właśnie te nakładki i zobaczę jak działają. Aczkolwiek zastanawiam się trochę nad tym ostrzykiwaniem.
#link
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #10998 : Maj 27, 2020, 09:52:25 »
Odpowiedz cytując
Spytam koleżanki, bo ma ten problem. Na pewno miała nakładki, ale nie dopytałam o efekt.
#link
Teodora


WWW
« #10999 : Maj 27, 2020, 10:04:09 »
Odpowiedz cytując
Też mam taką szynę/nakładkę. Spałam w niej całkiem długo. Teraz od dłuższego czasu nie – bo chyba jakoś problem zaciskania się uspokoił. Nie wiem, czy pomogło noszenie szyny (tzn. doraźnie pomagało, ale nie wiem, czy rzeczywiście to to zmieniło nawyki nocne). Na bieżąco na pewno chroniło zęby. Plus rozciągało troszkę te stawy, dawało im luzu.

Dla przyzwyczajenia najpierw zakładałam na trochę na dzień, jak siedziałam sama w domu. I potem już tylko zwyczajnie w nocy. Mi toto nie przeszkadzało. A było na dolną szczękę i w wersji bardziej miękkiej, glutowatej (wiem, że są też twardsze – i podzielone zdania, co lepsze).
#link
amnestria

no excuses ;)


WWW
« #11000 : Maj 27, 2020, 10:43:55 »
Odpowiedz cytując
Da się jakoś złagodzić neuralgię nerwu trójdzielnego? Przedwczoraj chyba mnie lekko przewiało od otwartego okna, wczoraj miałam przeczulicę i jednocześnie odrętwienie połowy twarzy oraz „prądy” biegnące zgodnie z trójdzielnym, oprócz tego nje byłam w stanie nawet rozczesać włosów, tak bardzo mnie bolały po tej stronie cebulki. Myślałam, że to prodromalny objaw migreny, łyknęłam ketonal i faktycznie miałam światło- i dzwiekowstret oraz ból głowy, poszłam pod prysznic i po ciepłym objawy neuralgii niemal całkowicie ustały. Niestety wróciły po jakimś czasie. Mój M mnie wczoraj nastraszył, że opada mi kącik ust po tej stronie. Dzisiaj jest podobnie i zaczynam lekko panikować... w dodatku zaczął mnie bolec kark, jednak nie wiem czy to nie kwestia mięśniowa od złej pozycji przy pracy. Niepokojąco to dla mnie brzmi, ale w obecnej sytuacji nie wybieram się do lekarza.
Czy może to być spowodowane zaciskaniem zębów? Jeśli tak, można po domowemu coś zaradzić?
Hej, wiem, że już po czasie, ale też tak chciałam Cię na przyszłość uspokoić kwiatek Neuralgia nerwu trójdzielnego nie przechodzi od leków przeciwbólowych (to jedna z metod rozpoznawania, można zeżreć pół pakowania ketonalu i nic), jeśli coś zaczyna "opadać" to też nie ten nerw, tylko twarzowy. Raczej nie występuje światło i dźwiękowstręt. Natomiast bywają zapalenia nerwów trójdzielnych, zazwyczaj utrzymują się do około 2 tygodni i mijają samoistnie (i faktycznie mogą być od przewiania). Buźkę trzeba chronić przed wiatrem, trzymać w cieple. Przy neuralgii ciepło bywa tak samo szkodliwe jak zimno wink
#link
Szanse jedna na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #11001 : Maj 27, 2020, 10:45:28 »
Odpowiedz cytując
A czy taka szyna pomaga na jakość spania ? Bo ja się czasem wybudzam w środku nocy i nie mogę zasnąć, myślę że to może być powiązane z tym zgrzytaniem  kukunamuniu 
albo mnie głowa pobolewa dziwnie...
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #11002 : Maj 27, 2020, 10:52:45 »
Odpowiedz cytując
kolebka mojej koleżance pomaga i generalnie chwali tę nakładkę/szynę, że jednak jej się poprawił komfort życia - śpi lepiej, różne bóle (mówiła, ale nie pamiętam co konkretnie bolało) też przeszły.
#link
Teodora


WWW
« #11003 : Maj 27, 2020, 11:12:15 »
Odpowiedz cytując
Kolega, chwalił, że od kiedy śpi w szynie, przestały go męczyć bóle głowy.
#link
Facella
Skąd: zDolny Śląsk/ZS.


young&menace


WWW
« #11004 : Maj 27, 2020, 16:42:17 »
Odpowiedz cytując
Da się jakoś złagodzić neuralgię nerwu trójdzielnego? Przedwczoraj chyba mnie lekko przewiało od otwartego okna, wczoraj miałam przeczulicę i jednocześnie odrętwienie połowy twarzy oraz „prądy” biegnące zgodnie z trójdzielnym, oprócz tego nje byłam w stanie nawet rozczesać włosów, tak bardzo mnie bolały po tej stronie cebulki. Myślałam, że to prodromalny objaw migreny, łyknęłam ketonal i faktycznie miałam światło- i dzwiekowstret oraz ból głowy, poszłam pod prysznic i po ciepłym objawy neuralgii niemal całkowicie ustały. Niestety wróciły po jakimś czasie. Mój M mnie wczoraj nastraszył, że opada mi kącik ust po tej stronie. Dzisiaj jest podobnie i zaczynam lekko panikować... w dodatku zaczął mnie bolec kark, jednak nie wiem czy to nie kwestia mięśniowa od złej pozycji przy pracy. Niepokojąco to dla mnie brzmi, ale w obecnej sytuacji nie wybieram się do lekarza.
Czy może to być spowodowane zaciskaniem zębów? Jeśli tak, można po domowemu coś zaradzić?
Hej, wiem, że już po czasie, ale też tak chciałam Cię na przyszłość uspokoić kwiatek Neuralgia nerwu trójdzielnego nie przechodzi od leków przeciwbólowych (to jedna z metod rozpoznawania, można zeżreć pół pakowania ketonalu i nic), jeśli coś zaczyna "opadać" to też nie ten nerw, tylko twarzowy. Raczej nie występuje światło i dźwiękowstręt. Natomiast bywają zapalenia nerwów trójdzielnych, zazwyczaj utrzymują się do około 2 tygodni i mijają samoistnie (i faktycznie mogą być od przewiania). Buźkę trzeba chronić przed wiatrem, trzymać w cieple. Przy neuralgii ciepło bywa tak samo szkodliwe jak zimno wink

Dzięki, dwa dni po napisaniu posta samo przeszło, ciepłe prysznice chyba pomogły, a przynajmniej przynosiły sporą ulgę.
Wiem że przeciwbólowe nie pomogą, tabletkę wzięłam żeby uniknąć migrenowego bólu (jak wezmę odpowiednio wcześnie, to faktycznie mam co najwyżej lekki ból głowy). Nie znam swoich migren zbyt dobrze, zdarzają mi się bardzo rzadko i czasami ciężko mi odróżnić dolegliwości zapowiadające migrenę od innych przypadłości, wtedy byłam przekonana że to właśnie migrena nadchodzi. I rzeczywiście tak było, z tym ze ta neuralgia to chyba był zbieg okoliczności.
#link
fotki, fotki
"hey look Ma, I made it"
ekhem


Moje ogłoszenia
« #11005 : Czerwiec 30, 2020, 12:38:17 »
Odpowiedz cytując
Czy są na sali "posiadacze" alergii wziewnych?
Czy bierzecie leki antyhistaminowe (typu Zyrtec, Allegra, Claritine itd)? Jak się obecnie czujecie? Czy leki znoszą całkowicie objawy?

Ja rano jestem trup, zapuchnięte oczy, zatkany albo cieknący nos, pierwsze 20 minut po obudzeniu jestem nieprzytomna, mimo regularnego brania Zyrtecu. Zastanawiam się czy muszę jeszcze coś kombinować ze zmianą leków, czy szukać innej przyczyny mojego stanu.

#link
czasem nadużywam przecinków.
__
mils
Skąd: Oln/Lbl.



WWW Moje ogłoszenia
« #11006 : Czerwiec 30, 2020, 12:52:11 »
Odpowiedz cytując
ekhem melduję się. uśmiech Generalnie, co sezon staram się po prostu funkcjonować na Clatrze. Natomiast mam sezony, że jestem bez Clatry i wtedy tyłek ratuje mi tylko Cirrus, bo zawiera pseudoefedrynę i to, w moim przypadku, jest klucz do sukcesu na lekach bez recepty.
#link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #11007 : Czerwiec 30, 2020, 13:06:45 »
Odpowiedz cytując
Ja lecę na Lirze aktualnie - kiedyś była na receptę, teraz jest bez. Dobrze działa w kwestiach nosa, ale jest mocno usypiająca.
Z leków na receptę niezmiennie najlepiej sprawdza się u mnie Rupafin.
#link
Facella
Skąd: zDolny Śląsk/ZS.


young&menace


WWW
« #11008 : Czerwiec 30, 2020, 13:14:00 »
Odpowiedz cytując
Mój M. ma. W okresie letnim potrafił się dusić pomimo leków. Do tego ma krzyżowe alergie, latem musi unikać np. pomidorów, miodu i surowych/na miękko żółtek. Od zeszłego roku uspokoiła się wziewna, zaczął bardziej pilnować pokarmów. W tym roku bierze tylko steryd donosowo i czuje się wyjątkowo dobrze - poza katarem nic mu właściwie nie jest.
Ale jak nie było tak dobrze, to brał Claritine - Zyrtec kompletnie nie pomagał.
#link
fotki, fotki
"hey look Ma, I made it"
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #11009 : Czerwiec 30, 2020, 13:17:31 »
Odpowiedz cytując
ekhem, ja biorę przewlekle leki przeciwhist. Staram się zmieniać, zwłaszcza w sezonie, bo przestają działać po jakimś czasie. Lubię bardzo Clatrę i Telfexo z mocniejszych, na lżejsze mam Jovesto, bądź Allegrę, ew. cokolwiek z apteki, zależy czy mam receptę. Leki biorę na wieczór, żeby mnie nie przymulały, no i żeby mnie alergia w nocy nie budziła uśmiech

W pracy mieliśmy z kumplami bazarek lekowy i wymienialiśmy się w tym swoim alergicznym gronie  wysmiewa

Objawy mi całkowicie schodzą na dobrym leku, u mnie to były bóle głowy, katar i trudności z oddychaniem.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2020, 13:19:37 wysłane przez madmaddie » #link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
fanpage
Strony: 1 ... 365 366 [367] 368 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.104 sekund z 18 zapytaniami.