Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Runnersi- czyli biegaj z nami :)

poprzednia następna
Strony: 1 ... 92 93 [94] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Runnersi- czyli biegaj z nami :)  (Przeczytany 354465 razy)
Averis
Skąd: Warszawa.


Czarny charakter



« #2790 : Wrzesień 07, 2019, 07:56:29 »
Odpowiedz cytując
Horsiaa, dzięki wielkie, ale nie startuję smutek Kontuzja mnie dopadła.
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'


przesadnik.pl blog o podróżach z kobiecej perspektywy
Horsiaa
Skąd: Lublin.




« #2791 : Wrzesień 07, 2019, 09:13:28 »
Odpowiedz cytując
Szkoda. Poważna kontuzja? Kuruj się;) liczyłam na opis trasy hihi bo zastanawiam się nad Spiska Pętlą, Tatra Fest Bieg i 64 w Krynicy na następny rok. Wszystko w podobnym terminie i coś muszę wybrać;)
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
Averis
Skąd: Warszawa.


Czarny charakter



« #2792 : Wrzesień 07, 2019, 20:05:48 »
Odpowiedz cytując
Horsiaa, ja Krynicę uwielbiam, niezależnie od dystansu. Moja ukochana impreza.
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'


przesadnik.pl blog o podróżach z kobiecej perspektywy
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2793 : Wrzesień 09, 2019, 10:52:59 »
Odpowiedz cytując
Kto z biegaczy ma konkretną wiedzę na temat bólów biegunowych brzucha i rozwolnienia po bieganiu i chce mnie wspomóc (jak uważacie temat za nietaktowny, to na priv)? Przeczytałam kilka artykułów na ten temat i wychodzi na to, że należy się odżywiać w sposób kompletnie przeciwny do zdrowego odżywiania sprzyjającego utracie wagi, a i tak mogą odgrywać rolę kwestie indywidualne, zwłaszcza u kobiet i ... no nic nie poradzisz. U mnie temat dotyczy zupełnie rekreacyjnego biegania powyżej 5-6 km.
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2794 : Wrzesień 11, 2019, 18:58:59 »
Odpowiedz cytując
kenna  może nie mam wiedzy, ale temat dotyczył mojej siostry - po 1km truchtania musiała lecieć NA CITO do kibelka  ukłon  za każdym razem, niezależnie czy biegała na czczo, godzinę czy dwie po jedzeniu. Właściwie to nie wiedziała skąd to, rozmawiała z trenerami itp ale żaden nie polecił jej nic konkretnego. Finalnie i tak dała sobie spokój z bieganiem na rzecz treningu siłowego plus jakieś obwody, jest ok i nic się nie dzieje.

Niedzielny sukces  hurra!  II miejsce w kategorii open kobiety w II charytatywnym biegu przełajowym uśmiech  Bieg kameralny, ja leciałam na 2.5km, było koło 50 startujących; trasa krótka, ale do sponiewierania  wysmiewa góra-dół, góra-dół, TRAWA... najgorzej.



Tutaj wyprzedzam laskę, z którą cały czas biegłam duży uśmiech a serio miałam już zawał max, bo to było ze 100m do mety... i pod górkę trawiastą  ukłon
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2795 : Wrzesień 11, 2019, 20:57:54 »
Odpowiedz cytując
kolebka, no własnie tego najbardziej się boje, że będzie taka moja natura. Chociaż dziś pobiegłam 6,7km w zupełnie innej porze dnia, gdzieś 1-1,5h po posiłku i nic się z brzuchem nie działo. Może dopiero pod 8-9 km zaczyna się coś dziać? Nie wiem, zaobserwuje jeszcze.
Gratulacje! Zupełnie nie wyglądasz na tym podium na sponiewieraną. A czy do takiego trawiastego podłoża zakłada się jakieś kolce? I w ogóle, jak się biega po trawie? Mieszkam w parku krajobrazowym, a tutaj albo leśne drogi i ścieżki typu piasek-szyszki-dziury i korzenie, albo droga gruntowa ujezdzona przez auta tudzież asfalt. Jak zboczyć ze ścieżki to chaszcze po pas, więc nie bardzo jest gdzie szukać innego podłoża.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #2796 : Wrzesień 12, 2019, 05:32:45 »
Odpowiedz cytując
U mnie to kwestia pory dnia. Ograniczam błonnik i zboża które mi nie służą. Pomaga też dieta FODMAP (choć nie wiem jaki to ma związek)
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2797 : Wrzesień 16, 2019, 10:10:30 »
Odpowiedz cytując
kenna dziękuję  kwiatek

Po trawie biega się... źle  hihi  no nie masz praktycznie odbicia , bo trawa pochłania całą energię... Jeszcze jakby była nisko koszona to ok, ale ona miała tak z 5cm  ukłon strasznie się tam zmęczyłam.
Ja biegłam normalnie w butach asfaltowych, bo trailowe mam za twarde, nadają się w góry i na kamienie wink kolce są, ale to takie nakładki które ubiera się na buty jak jest lód.

Ogólnie na przełaj typu las, park, łąka to asfaltówki spokojnie dają radę uśmiech chyba że jest błoto, to trailowe z bieżnikiem są bezpieczniejsze bo się nie ślizga człowiek.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #2798 : Październik 20, 2019, 20:32:02 »
Odpowiedz cytując
Biegacze! Na stronie Brooksa są spore przeceny na niektóre modele i ja właśnie kupiłam drugą parę Adrenaline za 229zł (trochę ból, bo ta sierpniowa po obniżce wyszła 400zł :P ). Mam też kody rabatowe i mogę się podzielić na priv uśmiech
https://brooks-running.pl/
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2799 : Październik 30, 2019, 12:56:48 »
Odpowiedz cytując
Hej, czy jak jest kilka stopni na plusie lub zero, to trzeba nosić coś na buzię? W sensie, komin na nos i twarz lub jakąś specjalną maskę zaciągnięta? Czy normalnie przy takich temperaturach się biega bez niczego... Nie wiem, czy taka maseczka to must have, czy fanaberia. Ja jestem od miesiąca podziębiona i biegam tak, czy owak, ale jednak nie chciałabym się doprawiać. A to moja pierwsza jesień i zima z bieganiem (generalnie pierwsze 4 miesiące, ale już schodzę poniżej 7min/km przez całą trasę 8km na przykład, więc "powoli do przodu żółwiku”) jogin
#link
Averis
Skąd: Warszawa.


Czarny charakter



« #2800 : Październik 30, 2019, 13:01:44 »
Odpowiedz cytując
Ja zawsze noszę. Wdychanie zimnego powietrza przez usta podczas treningu u mnie kończyło się problemami z gardłem.
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'


przesadnik.pl blog o podróżach z kobiecej perspektywy
tunrida
Skąd: z puszczy kurpiowskiej.


Passat


WWW
« #2801 : Październik 30, 2019, 13:04:26 »
Odpowiedz cytując
Nigdy nic nie nosiłam przy takich temperaturach.
Dopiero przy minus kilkanaście stopni miałam komin polarowy zaciągnięty od dołu na usta. Ale nei oddychałam przez ten polar, bo bym się udusiła z braku powietrza. Oddychałam jedynie powietrzem powiedzmy, że nieco ogrzanym własnym oddechem. Bo wydychałam w przestrzeń między ustami a kominem i tam była taka przestrzeń powietrzna, w której powietrze było cieplejsze niż te całkiem na zewnątrz.
Ale myślę, że to sprawa dość indywidualna i każdy sam musi sobie znaleźć sposób dobry dla niego.

Za to chora byłam jeśli jakakolwiek strużka powietrza wpadała mi w okolice ucha, skroni, czy nie daj Boże szyi. Więc na uszach miałam słuchawki plus 2 szczelne warstwy materiału
« Ostatnia zmiana: Październik 30, 2019, 13:06:47 wysłane przez tunrida » #link
Muminki cię widzą, Muminki cię śledzą
Muminki cię znajdą, zabiją i zjedzą! uśmiech
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2802 : Październik 30, 2019, 13:08:13 »
Odpowiedz cytując
Dzieki uśmiech
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2803 : Październik 30, 2019, 13:18:12 »
Odpowiedz cytując
Ja sie duszę, jak mam twarz przykrytą  hihi także mam komin, ale na szyi. Także trzeba potestować uśmiech
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Averis
Skąd: Warszawa.


Czarny charakter



« #2804 : Październik 30, 2019, 13:20:28 »
Odpowiedz cytując
Ja mam jakiś komin BUFFA i on jest mega cienki i jest superowy duży uśmiech
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'


przesadnik.pl blog o podróżach z kobiecej perspektywy
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2805 : Październik 30, 2019, 18:21:53 »
Odpowiedz cytując
Dobra, będę miała BUFF w razie czego. A w koszulkach merino albo tych wełnianych firmy Janus itp. się biega? Czy pływa raczej  wysmiewa
#link
BASZNIA
Skąd: ok.Poznania.


mleczna i deserowa


WWW
« #2806 : Listopad 03, 2019, 14:03:47 »
Odpowiedz cytując
Tylko się nie bić duży uśmiech

https://www.facebook.com/groups/684977098677503/permalink/696013584240521/
#link


Horsiaa
Skąd: Lublin.




« #2807 : Listopad 26, 2019, 22:40:16 »
Odpowiedz cytując
Zapisałam się na Chyżą Durbaszkę  kocham teraz to już trzeba coś zacząć biegać konkretniej  wysmiewa
#link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2808 : Listopad 27, 2019, 08:12:58 »
Odpowiedz cytując
Horsiaa superrr  konik  ja chyba się skuszę na Hardego Rollinga na tym festiwalu, jak uda mi się zapisać  hihi  chcę w przyszłym roku klepnąć jakąś połówkę górską, co prawda docelowo chcę się skupić na 5 i 10km, ale siła biegowa się zawsze przyda no i ile można klepać asfalt  wysmiewa
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #2809 : Listopad 27, 2019, 08:23:05 »
Odpowiedz cytując
Dziewczynki...
Świeża jestem w temacie uśmiech
Zaczelam biegac na biezni 2 miesiace temu, jakoś idzie do przodu, mam z tego calkiem sporo funu uśmiech
Ale chcaialabym wypelznac na dwor tez uśmiech
czy teraz to jest dobry moment czy umre od razu na zapalenie pluc? wink

Jak to sie ubrac w ogole? pi razy drzwi jak na konie?
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2810 : Listopad 27, 2019, 08:28:37 »
Odpowiedz cytując
faith w sumie ciężko stwierdzić, bo to zależy od indywidualnych preferencji. tunrida biega opakowana tak szczelnie, że pocę się jak czytam jej warstwy  wysmiewa

Mogę Ci powiedzieć w czym ja biegam teraz, tyle że ja nie znoszę się przegrzewać:
- długie legginsy cienkie i na to krótkie spodenki (mam wrażliwy pęcherz i mnie przewiewa tam)
- bluza z długim rękawem, taka średnia pod kątem grubości
- kurtka pseudosofthell (jest paskudna wilgoć, ona fajnie chroni)
- czapka, komin, rękawiczki

Na Twoim miejscu spróbowałabym ubrać koszulkę z krótkim rękawem, bluzę i coś na wierzch cienkiego. No i najlepiej oddychające, bo w bawełnie idzie się ugotować.
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2811 : Listopad 27, 2019, 08:45:47 »
Odpowiedz cytując
faith, wszystko trzeba raczej wypróbować na sobie. Ja biegam ubrana podobnie jak kolebka, z tym że ciagle nie umiem rozwiązać kwestii wokół ust i szyi, bo jak się szczelnie przykryję (nie daj Boże zakryć usta, jak niektórzy biegają), to po chwili mi gorąco, więc uchylam komin, za chwile mi podwiewa i tak w kółko odkrywam i zakrywam. Mam komin Buff u dołu polarowy, a na górze długi i cienki, więc mogę go zwijać i nakładać go różnych konfiguracjach, ale i tak mam z tym zawsze problem. Nie ma tak, że jak się ubiorę, tak biegam i wracam - zawsze muszę coś zdjąć, rozpiąć, zapiąć i tak w koło Macieju. Rękawiczki też zakładam i często w połowie drogi ściągam, bo się gotuję. Rzeczy mam oddychające (nie jakich top marek, ale nie bawełna).
#link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #2812 : Listopad 27, 2019, 09:18:06 »
Odpowiedz cytując
Ooook, bardzoo dziekuje za podpowiedzi!

Zielona jestem jak szczypior na wiosne, ale trzeba cisnac poki sie chce i jest radocha duży uśmiech
#link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #2813 : Listopad 27, 2019, 09:24:20 »
Odpowiedz cytując
pewnie  hurra!  na zewnątrz biega się gorzej, wiec bądź przygotowana bardziej na marszobieg, nie ciśnij do porzygu - lepiej wolniej, a spokojniej. Jak już będziesz miała solidną zadyszkę, to 5min marszu  love
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #2814 : Listopad 27, 2019, 09:29:55 »
Odpowiedz cytując
Dooooobrze uśmiech))) jeszcze raz dzieki, bede sie meldowac  kwiatek
#link
Horsiaa
Skąd: Lublin.




« #2815 : Listopad 27, 2019, 12:24:39 »
Odpowiedz cytując
faith, przy 0 do -5 mam na sobie zwykłe leginsy, koszulkę termo z krótkim rękawem i bluzę, komin i opaskę. Jak piździ wiatr to na to wiatrówka i zamiast opaski czapka. -5 do -10 termo z dlugim rekawem przy niższych zakładam kamizelkę i pod leginsy zwykłe leginsy termo i czapka wink

kolebka to się widzimy w Szczawnicy  tanczacalinka

Jak tylko moje dziecko przesiadzie się z gondoli w spacerowke to zaczynam klepać kilometry z nim  emoty327 A jak mu się spodoba to inwestuje w wózek biegowy  hihi

Tu było -20 i bez kamizelki bylo mi fajnie, ale to w lesie
« Ostatnia zmiana: Listopad 27, 2019, 12:27:16 wysłane przez Horsiaa » #link


Mam cynamon na powiekach, pod paznokciem i na plecach. Mam!
Koniec Świata
kenna
Skąd: Nowa Górka.



Moje ogłoszenia
« #2816 : Listopad 27, 2019, 14:15:46 »
Odpowiedz cytując
U mnie dziś 5st., wiatr i założyłam zwykłe legginsy, koszulkę z długim termiczną (z takimi kropeczkami z meszku), na to bluzę na zamek (z tyłu ma polar, z przodu śliski materiał, chyba jest jakiejś biegowej odnogi Decathlonu), komin, czapka z cienkiej wełny (DIY) i rękawiczki. I było mi za gorąco. Rękawiczki ściągnęłam w połowie, zamiast czapki mogłam wziąć opaskę. Ale biegałam z małym, więc to jednak bardziej siłowo, niż saute.
Horsiaa, gorąco życzę Ci, żeby Twój synek, podobnie jak mój, polubił bieganie w wózku, bo mój wręcz uwielbia, wpada w letarg zachwytu, ale nie zaśnie nawet po 2h w porze drzemki (a on ogólnie jest na granicy diagnozy ADHD ) i jedyne miejsca, w których spokojnie usiedzi zadowolony, to w wózku podczas biegania i w aucie. Ja cały czas biegałam ze zwykłą spacerówka na pompowanych kołach, ale właśnie do mnie leci paczką używka biegowa (taka zwykła, prawie najtańsza, ale i tak pewnie będzie to wielka różnica w porównaniu z obecnym). Fajne to jest, bo odfajkowujesz dotlenienie potomka i jakiś tam swój trening (wiadomo, że nie jest to stricte trening biegowy, ale umachac się można, a jak ktoś ma takie górki jak ja, to i siłę robi, kalorie lecą), a wieczór zamiast ćwiczyć, może a przeznaczyć na coś innego (albo poćwiczyć drugi raz, jak ktoś ma wene).
#link
Strony: 1 ... 92 93 [94] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Runnersi- czyli biegaj z nami :)

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.056 sekund z 19 zapytaniami.