Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kto/co mnie wkurza na co dzień?

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 650 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kto/co mnie wkurza na co dzień?  (Przeczytany 1787793 razy)
Arimona
Skąd: Warszawa.




« #30 : Kwiecień 03, 2010, 10:21:07 »
Odpowiedz cytując
Ludzie, którzy w autobusie siadają po stronie wewnętrznej, gdy są 2 miejsca wolne. I są oburzeni, gdy ktoś chce usiąść pod oknem.

Ja tak robie, zwłaszcza kiedy jest jeszcze dużo wolnych miejsc w autobusie. (albo siadam obok okna i sobie kładę torbę na miejsce obok). Oczywiście jak wolnych miejsc nie ma, albo malo, to takich rzeczy nie robie.
Jak usiądę kolo okna, ktoś obowiązkowo musi usiąść obok mnie, kiedy niedaleko są dwa (para wolnych obok okna i zwykle, albo i więcej) wolne miejsca.  zemdlal
Odkąd jeżdżę samochodem to problem sie rozwiązał  lol, ale nie ukrywam ze mnie to irytowało zawsze, tak samo jak babki które jak juz usiada obok to polowe ich ciężaru miałam na sobie,  zemdlal kukunamuniu
Myślę ze nie jestem sama, jest sporo osób które nie lubią po prostu jak zupełnie obce ludzie wtrącają sie w ich przestrzeń niepotrzebnie, i starają sie uniknąć tego póki to jest możliwe.




#link
Never miss a good chance to shut up.
-- Will Rogers
Makrejsza
Skąd: Chocianów.


POZYTYWNIE do przodu :)


WWW Moje ogłoszenia
« #31 : Kwiecień 03, 2010, 14:58:03 »
Odpowiedz cytując
U mnie szczytem wszystkiego była sytuacja, gdy babka w tramwaju usiadła mi na kolanach, bo jej nie ustąpiłam miejsca. To była sobota, szósta rano, a w wagonie oprócz niej byłam ja i mój chłopak, który wcześniej wniósł jej  wózek do tego wagonu. Oboje zaniemówiliśmy.

Oprócz tego wkurzyły mnie babki w dziekanacie. Pojechałam na moją uczelnię (7 godzin pociągiem, nocka u _kate i z rana na uczelnię), żeby zaliczyć praktyki i odebrać zaświadczenie o ukończeniu studiów. Sęk w tym, że potrzebowałam indeksu do zaliczenia, a znajdował się on w dziekanacie. Dzwonię o dziewiątej do dziekanatu i grzecznie się pytam, czy mogłabym wcześniej odebrać indeks, bo chcę zdążyć na pociąg, na co babka zaczęła się na mnie drzeć. Bo dziekanat jest czynny od 10, bo one mają tyyyle pracy, że co ja sobie wyobrażam, że przecież one nie mają czasu się mną zajmować itp. Pomyślałam ok, na katedrze zaliczającej babka mi powiedziała, żebym doniosła indeks, jak otworzą i mi podpisała dziennik praktyk. Po 10. poszłam do dziekanatu, powiedziałam, że przyszłam po indeks, a babka nawet nie wstała i powiedziała, żebym sobie znalazła w szafie. Na katedrze była już kolejka, czekałam godzinę, pod dziekanatem była jeszcze większa i czekałam dwie godziny i tym sposobem, zamiast jechać do domu o godzinie 11, musiałam jechać po 15. I nawet nie wiem, czy jest mi bardziej przykro, czy jestem zła, bo przez pięć lat te babki były bardzo w porządku, a na koniec zachowały się co najmniej niefajnie.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 03, 2010, 18:30:12 wysłane przez Makrejsza » #link

trzynastka

In love with the ordinary



« #32 : Kwiecień 03, 2010, 15:28:54 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie ponad 38*C gorączki w święta, gdy za oknem ciepło jak latem.
#link
Nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.
Hija
Skąd: się biorą dzieci?.




« #33 : Kwiecień 03, 2010, 15:47:08 »
Odpowiedz cytując
Ludzie, którzy w autobusie siadają po stronie wewnętrznej, gdy są 2 miejsca wolne. I są oburzeni, gdy ktoś chce usiąść pod oknem.

Ja tak robie, zwłaszcza kiedy jest jeszcze dużo wolnych miejsc w autobusie. (albo siadam obok okna i sobie kładę torbę na miejsce obok). Oczywiście jak wolnych miejsc nie ma, albo malo, to takich rzeczy nie robie.

Ja tak zawsze siadam jak dalej ma wsiąść ktoś znajomy- w ten sposób zajmuję mu miejsce. Jak siedzę na tym zewnętrznym miejscu to mniejsze prawdopodobieństwo właśnie, że ktoś się tam będzie pchać. I u mnie to działa, bo chcą się do mnie dosiąść ludzie tylko kiedy nie ma za bardzo innych miejsc wolnych. I nie kładę torebki ani nic. Ot, ludzie się chyba wstydzą tak siadać uśmiech

Mnie wkurzają tacy strasznie flegmatyczni ludzie i ciapowaci co nic nie są w stanie sami zrobić.
I kobiety co wszystko zrobią dla swojego Misia Pysia.
#link
feno
Skąd: BCN.


głos wolności



« #34 : Kwiecień 03, 2010, 16:24:53 »
Odpowiedz cytując
Mn wkurza to, że od wczoraj nad miastem wiszą ciemne chmury, pada i nie widać ani jednego promienia słońca. Praktycznie 10 rano nie różni się niczym od 20 pod wieczór. A jak siedziałam w szkole, to słońce grzało jak głupie, że nie dało się wysiedzieć w tych dusznych salach  marze

Ponadto na codzień wkurza mnie strasznie mówienie ,,poszłem, wyszłem, zamietłem" ,,proszę paniom" i pisanie ,,my, nam, nas, nasze" z wielkiej litery.
#link
dla uczciwych tutaj droga jest gorzka i ciężka
lecz gdy osiągasz coś z trudem, duma jest słodsza niż zemsta
Lena



« #35 : Kwiecień 03, 2010, 16:42:02 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie moja sąsiadka z góry  marze A konkretnie dzisiaj mnie wkurzyła.

Piję poranną kawkę w kuchni, patrzę, a ktoś w moim ogródku wyrywa rośliny, a raczej gałązki rośliny. Otwieram okno, mówię grzecznie dzień dobry i pytam pani, dlaczego wyrywa rośliny. A ona na to z rozbrajającą szczerością, że potrzebuje do dekoracji. No comment.
#link
Gosia



« #36 : Kwiecień 03, 2010, 16:46:43 »
Odpowiedz cytując
Lena ke ke ke

zamietłem - poległam wysmiewa
#link
Scottie
Skąd: Warszawa/Otwock.


Cicha obserwatorka



« #37 : Kwiecień 03, 2010, 18:01:27 »
Odpowiedz cytując
Wkurza Cię osoba blokująca schody RUCHOME? Nie ścigając się z nikim i tak w kilka sekund dotrzesz piętro wyżej...  icon_rolleyes Rozumiem, że w metrze ma to znaczenie, no ale centrum handlowym? no c'mon

"No c'mon" to taki problem stawać zawsze po prawej stronie? Co za różnica, z której strony stoisz, a dla tych, którzy spieszą się na spotkanie w kawiarni w centrum handlowym to dość istotne ;] Zwłaszcza, jeśli stoi przede mną 5 osób blokujących przejście i do każdej trzeba powiedzieć "przepraszam, chciałabym przejść".
#link


JARA
Skąd: Festung Breslau.


Dumny posiadacz Nietzschego



« #38 : Kwiecień 03, 2010, 18:06:45 »
Odpowiedz cytując
 "dla mnie tego nie zrobisz?"
#link
Niebo nie jest limitem!

WrocLOVE dla Malawi
buyaka



« #39 : Kwiecień 03, 2010, 19:55:09 »
Odpowiedz cytując
Scottie, jasne, ale u nas, póki co, schody ruchome spotyka się jedynie w CH, na zmianę przyzwyczajeń nie ma co liczyć.
Ja dopiero w wielkim świecie zobaczyłam 'z czym to się je'. Długo żyłam w błogiej nieświadomości hihi Ruchliwe metro bardzo szybko uczy człowieka ogólnie przyjętych zachowań wink
#link
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #40 : Kwiecień 03, 2010, 20:16:22 »
Odpowiedz cytując
spóźnianie się! normalnie nienawidzę ludzi, którzy nie potrafią być na czas  smutek tzn rozumiem, że niekiedy każdemu zdarzy się spóźnić, ale niektórzy robią to notorycznie! i wkurzam się też na samą siebie, gdy z jakiegoś powodu (nawet jeśli jest on ode mnie niezależny) nie mogę zdążyć na czas.

a zaczęło się to chyba od mojego ojca, który ZAWSZE gdy prosiłam go o podwiezienie, schodził na parking po 20 minutach, chociaż wiedział, że bardzo mi się spieszy, i w dodatku sypał tekstami typu "ja nie zamierzam się spieszyć, przecież koleżanka/trener/nauczyciel/egzamin może poczekać!" ok, koleżanka może, ale gdy za chwilę ma odjechać ostatni autobus tego dnia, to nie sądzę, żeby kierowca był łaskaw czekać na mojego tatusia  icon_rolleyes
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.


Gość

« #41 : Kwiecień 03, 2010, 20:24:56 »
Odpowiedz cytując

Oprócz tego wkurzyły mnie babki w dziekanacie. Pojechałam na moją uczelnię (7 godzin pociągiem, nocka u _kate i z rana na uczelnię), żeby zaliczyć praktyki i odebrać zaświadczenie o ukończeniu studiów. Sęk w tym, że potrzebowałam indeksu do zaliczenia, a znajdował się on w dziekanacie. Dzwonię o dziewiątej do dziekanatu i grzecznie się pytam, czy mogłabym wcześniej odebrać indeks, bo chcę zdążyć na pociąg, na co babka zaczęła się na mnie drzeć. Bo dziekanat jest czynny od 10, bo one mają tyyyle pracy, że co ja sobie wyobrażam, że przecież one nie mają czasu się mną zajmować itp. Pomyślałam ok, na katedrze zaliczającej babka mi powiedziała, żebym doniosła indeks, jak otworzą i mi podpisała dziennik praktyk. Po 10. poszłam do dziekanatu, powiedziałam, że przyszłam po indeks, a babka nawet nie wstała i powiedziała, żebym sobie znalazła w szafie. Na katedrze była już kolejka, czekałam godzinę, pod dziekanatem była jeszcze większa i czekałam dwie godziny i tym sposobem, zamiast jechać do domu o godzinie 11, musiałam jechać po 15. I nawet nie wiem, czy jest mi bardziej przykro, czy jestem zła, bo przez pięć lat te babki były bardzo w porządku, a na koniec zachowały się co najmniej niefajnie.

Buahaha, kocham panie w dziekanacie i sekretariacie na uczelni.
31 marca moja ważność legitki i trzeba ją podbić. Jak wiadomo, masa ludzi robi to w ostatnim momencie, bo wcześniej jest sesja, poprawki.
W tym roku i ja robiłam to w ostatnim momencie, tzn legitkę zaniosłam już półtorej tygodnia temu, ale z racji szkolenia w nowej pracy, które miałam codziennie od 10 do 18 nie mogłam jej odebrać.
Poszłam w środę, 31. I co? Pod sekretariatem zastałam tłum wzburzonych osób, bo kochane panie postanowiły sobie już w środę zrobić wolne. Nie pomyślały o tym, że prawie wszyscy studenci wracają na święta do domów, i że skoro w sekretariacie leży jeszcze całe pudło legitymacji, to ludzie będą je chcieli odebrać....
#link
Mura



« #42 : Kwiecień 03, 2010, 22:33:44 »
Odpowiedz cytując
ja jak jeździłam to taki koleś cały czs jechał tak wolno że czołowy mnie doganiał bo jeżdziliśmy w kole w zastępie rozga
#link
Likier



« #43 : Kwiecień 04, 2010, 16:25:34 »
Odpowiedz cytując
Mnie osobiście wkurza jak maturzyści mówią "mam maturę i nie mogę teraz zrobić tego i tego..."

To jak się ma mature to już nie można nic innego robić...?  kukunamuniu Ja tak nie miałam, codziennie na konie i zdałam ją dość dobrze (bio, chem rozszerzone)
#link
hanoverka


Moje ogłoszenia
« #44 : Kwiecień 04, 2010, 16:46:23 »
Odpowiedz cytując
dziś wkurza mnie to, że: niechce widzieć nikogo na oczy (prócz M), a na głowę zwala mi się kupa gości i pitolą w kółko o tym samym diabeł Uciekłabym na koniec świata najchętniej wraz z moim M. Czy ludzie muszą byc tacy upierdliwi?
#link
Averis
Skąd: Warszawa.


Czarny charakter



« #45 : Kwiecień 04, 2010, 16:51:26 »
Odpowiedz cytując
hanoverka, zasmucę Cię- muszą hihi
#link
‎'Czarny mój rumak jak burzliwa chmura,
Gwiazda na czole jego jak jutrzenka błyska,
Na wolę wiatrów puścił strusiej grzywy pióra,
A nóg białych polotem błyskawice ciska.'


przesadnik.pl blog o podróżach z kobiecej perspektywy
hanoverka


Moje ogłoszenia
« #46 : Kwiecień 04, 2010, 16:59:06 »
Odpowiedz cytując
Averis no właśnie w tych ważnych  chwilach dla nas teraz mogliby, że tak powiem spadać na bambus hihi
#link
Olga


« #47 : Kwiecień 05, 2010, 11:54:47 »
Odpowiedz cytując
Mnie osobiście wkurza jak maturzyści mówią "mam maturę i nie mogę teraz zrobić tego i tego..."

To jak się ma mature to już nie można nic innego robić...?  kukunamuniu Ja tak nie miałam, codziennie na konie i zdałam ją dość dobrze (bio, chem rozszerzone)

A mnie wkurza że ludzie nie potrafią zrozumieć tych , którzy mają troche więcej ambicji niż zdać "dość dobrze". Sory, nie było mnie u konia często przed maturą ale jakoś ważniejsze było dla mnie żeby zdać BARDZO dobrze : ) Kwestia priorytetów.
#link

Gość

« #48 : Kwiecień 05, 2010, 18:39:19 »
Odpowiedz cytując
A mnie wkurza moja mama, która właśnie zrobiła mi awanturę, bo zapytałam, jak się kroi kapustę.
Zapytałam celowo, bo ostatnio jak źle pokroiłam pora to też była awantura
#link
karolinag4
Skąd: Warszawa.




« #49 : Kwiecień 06, 2010, 07:33:32 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie niesłowność ludzi.
Umówiłam się tydzień temu na transport konia. U osoby dość znanej i polecanej, a jeszcze lepiej, bo 'znajomy' właściciela stajni u którego trzymam konia.
Umówiliśmy się na 11 na miejscu. O 7 miałam wyjechać z domu, aby być na miejscu na czas i zdążyć jeszcze konia ogarnąć. Troszkę mi się wszystko opóźniło, więc wyszłyśmy z domu o 7.20. Już mamy wyjeżdżać i patrzę sms. Od własciciela stajni "X nie przewiezie dzisiaj konia, bo nie może, dopiero pod koniec tygodnia"  ke ke Nawet do mnie nie zadzwonił  zły To więc ja zadzwoniłam. I co? "No może w weekend, ale wątpie bo być może będę miał to i to do zrobienia" Na pytanie o piątek: "No nie wiem, bo jeżeli sobotę będę miał zajętą to nie, proszę zadzwonić pod koniec tygodnia i się dowiedzieć". No kurza twarz, mogłabym jeszcze zrozumieć, gdybyśmy umówili się wczoraj, przedwczoraj. Ale nie tydzień temu  zły
Jestem mega wściekła, bo przez to nie tylko sobie zdezorganizowałam dzień.
#link
"No farewell could be the last one, if you long to meet again" - Tobias Sammet "Farewell"
Jasnowata
Skąd: Puławy/Lublin.



Moje ogłoszenia
« #50 : Kwiecień 06, 2010, 09:35:21 »
Odpowiedz cytując
A mnie wkurza dziś pogoda. Leje jak z cebra! Ostatni dzień ferii świątecznych, trenerka na miejscu, a z treningu nici!!!!! marze  emot4  zły zły
#link
TeQuila ^^
Skąd: Świdnik Wschód, niezłe zadupie ....


To tylko ja... xD



« #51 : Kwiecień 06, 2010, 11:35:12 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie to, że nie mam czasu jedzić do Łęcznej (mieszkam koł. Lublina) do konia i przez to jest dziki...
Wkurza mnie TeDe, policja, fałszywość.
Ostatnio usłyszałam od koleżanki : "Julka mam u Ciebie wieczne pojary!"  zły Ciekawe z jakiego powodu...  :S
#link
Tania


« #52 : Kwiecień 06, 2010, 12:26:42 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie,że żyję w kraju,gdzie ludzie /nazywający się wykształconymi/ nie władają ojczystym językiem.
Właśnie zerknęłam na teleturniej,gdzie pani za nic nie wiedziała co znaczy słowo "swada" . icon_redface
Często muszę dostosowywać się do poziomu rozmówcy w celu komunikacji i czuję,że to pogarsza moje polskie mówienie.
A już odwołanie się w rozmowie-do jakiegoś cytatu z takiego kanonu literackiego budzi prawdziwy popłoch i niezrozumienie.
#link
arivle
Skąd: jestem?.


Rudy to nie kolor, to styl życia!


WWW
« #53 : Kwiecień 06, 2010, 12:31:15 »
Odpowiedz cytując
Wkurza mnie, że wszystkie smaczne rzeczy są mega tuczące i niezrowe.  am
Wkurza mnie też, że jak mam okres to pożeram te tuczące rzeczy w zastraszającym tempie.  zemdlal
#link
Smoka zabić trudno, acz starać się trzeba.

Bloguję włosowo-urodowo
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #54 : Kwiecień 06, 2010, 12:38:07 »
Odpowiedz cytując
Tania, ja wiecznie słyszę, że się wywyższam i jestem zarozumiała, bo używam "trudnych słów". Tyle, ze ja specjalnie inteligentna i oczytana nie jestem, więc zawsze byłam zdziwiona dlaczego ludzie mają takie pretensje. teraz wiem, że z niektórymi ludźmi muszę rozmawiać, jakby cofnęła się do 3 klasy szkoły podstawowej. Inaczej tylko tępo się na mnie patrzą.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
gopi
Skąd: Poznań.




« #55 : Kwiecień 06, 2010, 12:49:59 »
Odpowiedz cytując
Mnie wkurza moja praca, studenci i wykładowcy
#link
Tania


« #56 : Kwiecień 06, 2010, 13:01:39 »
Odpowiedz cytując
Tania, ja wiecznie słyszę, że się wywyższam i jestem zarozumiała, bo używam "trudnych słów". Tyle, ze ja specjalnie inteligentna i oczytana nie jestem, więc zawsze byłam zdziwiona dlaczego ludzie mają takie pretensje. teraz wiem, że z niektórymi ludźmi muszę rozmawiać, jakby cofnęła się do 3 klasy szkoły podstawowej. Inaczej tylko tępo się na mnie patrzą.
To jesteśmy dwie. Jeszcze moja Mama też.
Ja nie używam celowo jakichś skomplikowanych słów tylko takich zwyczajnych /dla mnie/ a i tak widzę tę dezorientację w oczach rozmówcy.
p.s
właśnie wyskoczyłam,że muszę pojechać kupić inexprimablewysmiewa
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2010, 13:28:56 wysłane przez Tania » #link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #57 : Kwiecień 06, 2010, 13:28:43 »
Odpowiedz cytując
Tania, u mnie w większości to nie są skomplikowane słowa, ale płakać mi się chce, jak muszę komuś tłumaczyć czym jest deprawacja na ten przykład. jakby za użycie słownika wyrazów obcych zamykali w więzieniu. Ja mam go zawsze pod ręką i jakoś nie czuje palącego wstydu.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Tania


« #58 : Kwiecień 06, 2010, 13:33:33 »
Odpowiedz cytując
Zawsze można deprywacja strzelić. Dopiero popłoch będzie.
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #59 : Kwiecień 06, 2010, 13:39:49 »
Odpowiedz cytując
Tania, trupem by padli. I nikt nigdy więcej by się do mnie nie odezwał.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Strony: 1 [2] 3 4 ... 650 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Kto/co mnie wkurza na co dzień?

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.032 sekund z 18 zapytaniami.