Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: własna przydomowa stajnia

poprzednia następna
Strony: 1 ... 887 888 [889] 890 891 ... 893 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: własna przydomowa stajnia  (Przeczytany 3215546 razy)
Piotr_48
Skąd: Suszec.



« #26640 : Luty 26, 2019, 09:16:10 »
Odpowiedz cytując
BERA7 dzięki
#link
Megane
Skąd: Warszawa.


Moje ogłoszenia
« #26641 : Luty 26, 2019, 10:50:53 »
Odpowiedz cytując
U nas wiosennie wink ptactwo już się zlatuje, żurawie drą dzioby, konie linieją, najmocniej babcia wink bo ona też mega ofutrzona była. Lubię ten czas. Niestety zaraz pojawią się meszki, komary, muchy, gzy...
Czas odpalać konie, póki ładnie, podłoże miękkie i bezdeszczowo  konik może w tym roku powsiadam, bo na razie, odpukać, kręgosłup mnie nie boli wink
3 lata nie jeździłam wink może jeszcze coś pamiętam  cool
#link
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział, jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
tomia
Skąd: ..że znowu.




« #26642 : Luty 26, 2019, 15:01:23 »
Odpowiedz cytując
Megane trzymam kciuki  konik u mnie jeszcze większa przerwa, na razie czekam  lol

bera7 jeśli miał aż tak nawalone tego kurzaka, to sie dziwię, że urosło na tą kiszonke. U nas po miejscach składowania obornika na polach nic w ten rok nie wyrośnie. Na drugi rok jest za to wyjątkowo bujne. Ale to zaznaczam, że tylko w tych miejscach. Trzeba jednak mieć troche oleju w głowie. A Panu z Podlasia współczuje, nie ma nic bardziej paskudnego, jak błąd i pozostanie z niczym na gospodarstwie.
#link
Tusia2012



« #26643 : Luty 26, 2019, 15:59:08 »
Odpowiedz cytując
ten kurzak pewnie był z dużej fermy drobiu, nie dość, że sam z siebie zjadliwy to jeszcze wręcz przesycony tą chemią co się używa w wielkotowarowych kurnikach
#link
Na_biegunach
Skąd: zDolnyŚląsk.


"It's never the horse - it's always you!" R. Gore


Moje ogłoszenia
« #26644 : Luty 27, 2019, 18:44:41 »
Odpowiedz cytując
Czym tanio odrdzewić łańcuch?
Ile mogą stać namoczone trawo-kulki? Mam zwykłe z hurtowni - rozmakają 1-2 h, nie zawsze mam tyle czasu i chętnie być zalała na następny dzień. Nie skisną?

Reyline, jak sytuacja z młodym?
« Ostatnia zmiana: Luty 27, 2019, 18:47:00 wysłane przez Na_biegunach » #link
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26645 : Luty 27, 2019, 18:52:48 »
Odpowiedz cytując
Na_biegunach, ja nie trawokulki, ale wysłodki zalewam rano i zazwyczaj jest to porcja, która mi starcza do obiadu na następny dzień. W takich temperaturach jak teraz nic się nie dzieje (ale i tak obsesyjnie wącham parę razy za każdym podaniem  hihi )
Jak się robi ciepło to zalewam rano na obiad i kolację, a wieczorem na poranny posiłek.
W stajni w której pracowałam moczyliśmy wysłodki na 2 dni przy takiej pogodzie i nic się nie działo nigdy. Trawokulki podobnie.
#link
Wikusiowata
Skąd: Za wsią na Warmii :P.




« #26646 : Luty 28, 2019, 01:00:10 »
Odpowiedz cytując
Na_biegunach Coca-cola (tylko ta "oryginalna", nie pepsi, nie "z biedry") na odrdzewianie się nadaje wink Okucia od kantarów tak uratowałam. duży uśmiech
#link
nokia6002

Olinka!



« #26647 : Luty 28, 2019, 08:43:27 »
Odpowiedz cytując
Miał ktoś może takie słupki? Czy je trzeba wkopywać czy można je wbić np. młotkiem ?

https://zampol24.pl/glowna/215-slupek-do-siatki-lesnej-wysokosc-200cm-ocynk.html
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
Reyline
Skąd: Radom/Opole.




« #26648 : Luty 28, 2019, 11:19:42 »
Odpowiedz cytując
Czym tanio odrdzewić łańcuch?
Ile mogą stać namoczone trawo-kulki? Mam zwykłe z hurtowni - rozmakają 1-2 h, nie zawsze mam tyle czasu i chętnie być zalała na następny dzień. Nie skisną?

Reyline, jak sytuacja z młodym?

Decyzja podjęta, sprzedaje. Jest wiele zainteresowanych osób, ale jedna dziewczyna na prawdę wydaje się być w porządku. W tą sobotę młody będzie miał badania, jeśli je przejdzie to idzie do nowego domu uśmiech Przez ten czas już chyba zdążyłam oswoić się z myślą, że będzie miał nowy dom. Zdążyłam tez poznać tą dziewczynę, mieszka stosunkowo niedaleko, wydaje się być na prawdę uczciwa i w porządku. Miałam oczywiście po drodze jeszcze wiele kryzysów, ale chyba zdołałam już siebie samą przekonać, że to najrozsądniejsze wyjście.

A co do trawo-kulek, z nimi nie miałam do czynienia, jednak rozmaczam lucerno-kulki i wysłodki. Ogólnie stoją po około 12 godzin bo rozmaczam rano na wieczór i wieczorem na rano. Ale czasem zdarza się, że stoją takie rozmoczone dwa dni. Jeszcze nigdy mi nie skisły. Ale ja w paszarni mam dość chłodno latem, a zimą to wiadomo, że chłodno, ale nie schodzi na minus.
#link
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy"
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26649 : Marzec 09, 2019, 12:34:46 »
Odpowiedz cytując
Co tam u Was? Bo jakaś cisza  rozga

U nas dziś masakrycznie... urywa głowe, zaczęło wiać..  schowałam konie do stajni  smutny
Nie ma  to jak sobie wziąć 5 dni wolnego, żeby ogarnąć zimowy syf..
#link
Reyline
Skąd: Radom/Opole.




« #26650 : Marzec 09, 2019, 12:51:04 »
Odpowiedz cytując
Ehh, zimowy syf, na szczęście u mnie szybko wszystko wysycha i jest w miarę okej, nie ma błota, kupy co leżą też są suche. Jest dobrze, czekam na sąsiada z traktorem, żeby wybrał wszystko z padoków i porządnie zbronował przed wiosną.  Zapuściłam się z czyszczeniem wiaty, bo przez ostatnie 3 tygodnie nie miałam kiedy  rozga Aż się boję jechać tam z taczką, pewnie znowu dwa dni wywalania smutek
#link
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy"
nokia6002

Olinka!



« #26651 : Marzec 10, 2019, 06:29:59 »
Odpowiedz cytując
Właściwie nic ciekawego się nie dzieje. wink wieje, pada, konie sierść zrzucają mocno. Nawozy miały przyjechać w piątek, ale będą w poniedziałek, a ja mam możliwość rozsypania tylko w weekend.. I tak leci jak zawsze nie po mojej myśli. Postawiliśmy z mężem kolejne 200m ogrodzenia, tym razem slupki betonowe i siatka leśna i pastuch do wewnątrz, obliczylam i koszt 100m wychodzi jakies 500zl. Jak postawię całość to nawet i na tydzień będę mogła bez obaw wyjechać. Bo już tyle by latem ktoś wody wlał do beczki to się znajdzie wink
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
Vynth



« #26652 : Marzec 10, 2019, 07:06:16 »
Odpowiedz cytując
Przedwiośnie. Hucuły przypomniały o swoich ultra odpornych bieszczadzkich słupkowcach.
Zaszłoroczne siano ma zapach lasu (czasem tak pachnie w lesie grzybami), więc nie mam sumienia ich tym karmić. Jedzą za to jakiś 10 letni potraw co został jeszcze po dziadku. Aż im się uszy trzęsą.
#link
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26653 : Marzec 10, 2019, 09:51:34 »
Odpowiedz cytując
Też mieliście taki armagedon pogodowy?
Do 3 nie spałam, tylko biegałam od okna do okna czy wszystko stoi. Burza, grad, deszcz no i ten straszny wiatr. Jak patrzyłam na betonowy słup przez który idą kable, to aż mi się ciepło robiło... 

nokia6002 u mnie też nigdy nie po myśli..  Umówiłam się z kumpelą na sprzątanie padoków dzisiaj, to oczywiście po tym armagedonie mokro, ślisko, nadal wieje i znów idzie deszcz..
Mam do naprawy w tym roku ogrodzenie, jeszcze wykorzystamy te słupy, które są a później je systematycznie wymieniać na jakiś inny materiał niż drewno. Do zrobienia są całe kwatery w środku no i lonżownik do naprawy..
Sprzedam nerkę. Nie chce ktoś? hihi
#link
Ircia
Skąd: ja mam takie fajne konie?.


Olsztyn\ Różnowo



« #26654 : Marzec 10, 2019, 13:53:37 »
Odpowiedz cytując
Rox u mnie też leje, wieje i piź..., ale już coraz mniej. A co do planów, wczoraj miał być wyrównany lonżownik, nie nie przez konie, tylko dziki, buchty na około pół metra w dół i po 1.5-2.00 metry w boki, szt 4 zemdlal ale z planów nici, bo lało, wiało, więc czekamy do następnej soboty. A pastwiska do naprawy? ...nawet nie chce mi się pisać co tam zwierzaki, dzikie oczywiście, narobił  marze
Kiedyś była dyskusja o napowietrzaniu czy coś podobnego obornika...ja nie muszę nic napowietrzac, bo dziki zrobiły to za mnie  wysmiewa
#link
Uczciwy człowiek po to żyje aby mieć wrogów!
megi007
Skąd: Olsztyn/Osjaków.



Moje ogłoszenia
« #26655 : Marzec 10, 2019, 14:11:16 »
Odpowiedz cytując
Ircia na dziki polecam Hukinol. Mój przydomowy ogródek w mieście tylko dzięki temu śmierdziuchowi cokolwiek przeżył. Ogrodzenie z siatki miałam rwane non stop. Co chwila w innym miejscu. Nic nie pomagało, dopiero ten środek. I trudno, że śmierdzi. Przynajmniej nie boję się ze śmieciami wyjść z własnego domu coby się o dzika nie potknąć po drodze  icon_rolleyes
#link
bera7
Skąd: moja mała wieś.


WWW
« #26656 : Marzec 10, 2019, 18:09:17 »
Odpowiedz cytując
nokia6002, a co dajesz za nawóz? Ja właśnie się zastanawiam co dać. W zeszłym roku było na bogato, polifoska 6 poszła + jesienią Wapmag, nowe pastwisko było obornikiem zasilone i przyorane 1,5 roku temu + nawożone w ubiegłym roku zarówno azotem jak i wapnem.
#link

anyann
Skąd: Sudety.




« #26657 : Marzec 10, 2019, 18:57:50 »
Odpowiedz cytując
U nas też, leje wieje i rozpierducha. Wiata czeka na posprzątanie, no ale tam będą ze 2 rozrzutniki gnoju do wywiezienia, ogród w połowie przekopany, bo pogoda do niczego. Padok kuca ochwatowego w połowie wysprzątany - bo pogoda. Sprzątam między deszczem po trochu. Czekam na sucho, ciepło i wiosnę. A, i jeszcze ogrodzenie po zimie oczekują przeglądu, ale wiadomo, pogoda  zły
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26658 : Marzec 10, 2019, 19:30:16 »
Odpowiedz cytując
Ja zrobiłam najlepszą inwestycję życia jeśli chodzi o zimowy padok. Miałam takie błoto, że sąsiad ciągnik ciągnikiem wyciągał. Góra kaloszy się wlewało! Koparkowy zebrał ze 30 cm ziemi/gliny i wysypaliśmy kilka wywrotek morskiego piachu. Im więcej leje, tym jest twardziej, jak na brzegu morza.

https://www.youtube.com/watch?v=jb6kIdTs080&feature=youtu.be

zmniejszyłam pastwisko kosztem miejsca do lożowania.
#link
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26659 : Marzec 10, 2019, 19:32:56 »
Odpowiedz cytując
tajnaa, ile Cię to wykosztowało i jaka to powierzchnia? I co to znaczy kilka wywrotek? duży uśmiech
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26660 : Marzec 10, 2019, 19:38:40 »
Odpowiedz cytując
może ćwierć ha, może ciut mniej. 5 dużych wywrotek poszło.
Dużo mnie nie kosztowało, bo teraz coś robią na plaży i wywrotka morskiego piachu kosztowała mnie 250 zł z transportem.
#link
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26661 : Marzec 10, 2019, 20:11:04 »
Odpowiedz cytując
Szkoda, że nie mam plaży  hihi

Eh, jestem załamana... dzisiejsza wiatrowa noc była straszna. A teraz ma być jeszcze gorzej.  Jestem w pasie głównego uderzenia wiatru, na radarach pokazuje ponad 100km/h w mojej wsi. 3 stopień ostrzeżenia. Boję się strasznie  smutny
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26662 : Marzec 10, 2019, 20:33:06 »
Odpowiedz cytując
U nas od 3 dni wiało, jeszcze do dzisiejszego popołudnia. Teraz wreszcie cisza.
#link
Megane
Skąd: Warszawa.


Moje ogłoszenia
« #26663 : Marzec 10, 2019, 21:28:25 »
Odpowiedz cytując
Tajnaa, pochwal się padoczkiem, jak porządnie popada wink na razie wygląda fajnie.
Kurde, a u nas dziś spadł śnieg smutek
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2019, 06:16:17 wysłane przez Megane » #link
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział, jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #26664 : Marzec 11, 2019, 07:17:42 »
Odpowiedz cytując
U nas pogoda spoko, sobota była brzydka tylko, tak przelotnie padało cały dzień praktycznie, a tak to sucho jest. Ja za to już się nie mogę doczekać kiedy zacznę w ogródku szaleć tanczacalinka Mam już plany na kolejne nasadzenia więc potupuję nóżkami i czekam na ocieplenie uśmiech
Mieliśmy w weekend pierwsze treningi po zimie w końcu, normalnie mam takie zakwasy, że ledwo chodzę i dup... obitą od spodu hihi
#link
nokia6002

Olinka!



« #26665 : Marzec 11, 2019, 10:23:02 »
Odpowiedz cytując
bera7 Na jesień dałam amofoskę, a teraz wapno i zwykłą saletrę amonową. I po każdym koszeniu i zbieraniu siana sypię saletrę.

rox Strasza jest ta pogoda, ja też się bałam, ale konie jednak wolały spokojnie skubać siano i niczego się nie bały.

Tajnaa super wygląda ten piasek, a jak woda wsiąka pewnie do środka ? Ja do morza mam 70 km więc raczek niechętnie by mi ktoś wiózł wywrotki piachu uśmiech

Ja ogrodzenia oglądam na bieżąco. Najgorzej, że ja nie mam kiedy się ruszyć do stajni jak rano od 5-6 i po południu dopiero ok 17-do późnej nocy mogłabym siedzieć, ale cóż robić po nocy duży uśmiech
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
rox

ogony trzy


Moje ogłoszenia
« #26666 : Marzec 11, 2019, 10:33:01 »
Odpowiedz cytując
Ehhh stówkę wiało, druga noc nieprzespana, tylko widziałam jak za łąką po 1 w nocy walnęły kable przy transformatorze i stała się ciemność w większości wioch na około. U mnie na szczęście prąd był.. Mam cały czas na podglądzie tą moją kalekę w boksie, więc nie wyobrażam sobie jeszcze zostać bez kamerki w ten huragan  zemdlal
Trochę sztachet z płotu wyrwanych, połamane gałęzie, przewrócone ogrodzenie od koni..  No i dziura w dachu w opuszczonym budynku obok się "nieco" powiększyła. Poza tym chyba wszyscy zostali z dachem nad głową.
#link
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #26667 : Marzec 11, 2019, 10:57:59 »
Odpowiedz cytując
Megane, to jest po porządnych opadach. Lało ostatnio kilka dni. Na padoku tam, gdzie duże kobyły jest bagno.
#link
Megane
Skąd: Warszawa.


Moje ogłoszenia
« #26668 : Marzec 11, 2019, 11:03:42 »
Odpowiedz cytując
Megane, to jest po porządnych opadach. Lało ostatnio kilka dni. Na padoku tam, gdzie duże kobyły jest bagno.

Aaaa...  no to fajnie wink myslałam, że piasek zmiesza się z blotem i bedzie bardziej wciągający wink
#link
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział, jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
fabapi


Moje ogłoszenia
« #26669 : Marzec 11, 2019, 11:44:27 »
Odpowiedz cytując
Potrzebuję rady.
Zrobiliśmy wiato-stajnio-biegalnię dla czterech koni które chcę zostawić na padoku z możliwością swobodnego wchodzenia i wychodzenia do stajni.
Mają tam żłoby, poidła w środku i na zewnątrz. Siano jest w paśniku na zewnątrz na drugim końcu padoku. W czasie prac remontowych bardzo zainteresowane właziły do środka i zaglądały do żłobów. Wczoraj postanowiłam je tam nakarmić paszą treściwą. Godzinę przed "normalną" porą wsypałam żarcie ale one uznały że czas na pójście do stajni murowanej (tej w której stały poprzednio) i za cholerę nie mogły zrozumieć po co je wlokę w innym kierunku. Przywiązałam każdego koło żłobu z żarciem ale zamiast zabrać się za jedzenie to panikowały że chcą "do domu". Poddałam się i poszły do starej stajni. Wymyśliłam że może dziś dam im obiad, którego normalnie nie jedzą i nauczą się gdzie teraz będzie żarcie.

Ktoś miał taki problem ? Jakieś pomysły ?
#link
Strony: 1 ... 887 888 [889] 890 891 ... 893 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: własna przydomowa stajnia

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.061 sekund z 19 zapytaniami.