Aktualności: UWAGA! Niedługo zostanie uruchomiona nowa wersja forum, lepiej przystosowana do obecnych czasów wink
Nastąpi zmiana sposobu logowania, od teraz będzie trzeba używać adresu e-mail do logowania.
Proszę sprawdź swój adres w linku profil, aby uniknąć problemów z logowaniem!
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik skoków

poprzednia następna
Strony: [1] 2 3 ... 643 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: kącik skoków  (Przeczytany 2687382 razy)
kleopatra66



«Start : Listopad 11, 2008, 00:11:00 »
Odpowiedz cytując
duży uśmiech
#link
trupka
Skąd: Trójmiasto.


Czterokopytne uzależnienie ;)



« #1 : Listopad 11, 2008, 09:42:00 »
Odpowiedz cytując
Skoro 'dresiaże' cieszą się z sukcesu Rapcewicza, to i my się możemy cieszyć :

Cytuj
W holenderskim Wierden udany start w konkursie potęgi skoku zaiczył polski jeździec, Mściwoj Kiecoń ze swoim najbardziej utytuowanym koniem, Euforia.Ta para okazała się najlepsza w konkursie potęgi skoku, pokonując mur o wysokości 215 cm.


uśmiech)
#link
kleopatra66



« #2 : Listopad 11, 2008, 12:12:00 »
Odpowiedz cytując
o super duży uśmiech ja przez te wszystkie choróbska nie jestem na bieżąco...
#link
margaritka
Skąd: Białystok - Mińce.


Cantair HBC, a Nerwina na emeryturze;)



« #3 : Listopad 11, 2008, 18:47:00 »
Odpowiedz cytując
no no duży uśmiech
#link
emade



« #4 : Listopad 11, 2008, 19:15:00 »
Odpowiedz cytując
braawo duży uśmiech
#link
I bear the wounds of all the battles I avoided

http://dillasaysgo.tumblr.com <-
opolanka

psychologiem przez przeszkody



« #5 : Listopad 11, 2008, 20:05:00 »
Odpowiedz cytując
widzę kontynuację mojego Voltowego wątku, to się chwali uśmiech

Wiadomo coś o targach w Poznaniu w styczniu przy okazji CSI? (mam nadzieje, ze czegoś nie mylę... Razz)
#link
aurelia
Skąd: Mordor.




« #6 : Listopad 12, 2008, 12:27:00 »
Odpowiedz cytując
wczorajszy trening

zrzuta:
http://i51.photobucket.com/albums/f396/slodzi/DSC00448.jpg

poprawka:
http://i51.photobucket.com/albums/f396/slodzi/DSC00452.jpg
#link

Gość

« #7 : Listopad 12, 2008, 13:10:00 »
Odpowiedz cytując
Opolanka chyba w lutym wink
#link
szafirowa
Skąd: Warszawa.


inaczej- może być równie dobrze


Moje ogłoszenia
« #8 : Listopad 12, 2008, 13:47:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia -kobylasta super szyja pracuje i ladnie podwozie sklada uśmiech tylko pozazdroscic duży uśmiech
#link


'Koniu krzywy,koniu siwy,
ozdobiony łachem grzywy,
kocham zawiew zmydlonych
twym potem rzemieni
opolanka

psychologiem przez przeszkody



« #9 : Listopad 12, 2008, 14:51:00 »
Odpowiedz cytując
Karo a znasz termin? Mam trochę zakupów do zrobienia hehehe
#link
kleopatra66



« #10 : Listopad 12, 2008, 14:55:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia elastyczne to twoje zwierzątko uśmiech
ja też szykuje się na małe zakupy na Targach jak zwykle, a termin w lutym byłby lepszy ze względu na nadwyrężony świętami budżet Laughing
#link

Gość

« #11 : Listopad 12, 2008, 14:58:00 »
Odpowiedz cytując
ależ oczywiście!od 8-10 lutego HZO 3* , a 13 - 15 lutego CSI 3*-W plus w woltyżerce - CVI 2*
#link
opolanka

psychologiem przez przeszkody



« #12 : Listopad 12, 2008, 15:00:00 »
Odpowiedz cytując
Karo bardzo dziękuje uśmiech
#link

Gość

« #13 : Listopad 12, 2008, 15:03:00 »
Odpowiedz cytując
no problem. uśmiech
Ponoć ma być o wiele ciekawiej niż co roku uśmiech Chociaż troszkę żałuję , że to jednak nie grudzień bo zawsze była taka fajna , świąteczna atmosfera wink
#link
aurelia
Skąd: Mordor.




« #14 : Listopad 12, 2008, 20:33:00 »
Odpowiedz cytując
szafirowa Dzięki wielkie Embarassed

Faktem jest, że kobył ma coraz lepszą technikę skoku. Problemem wciąż jest jej dość mała fula, która szczególnie jest uciążliwa w szeregach. Po zeskoku robi małą fulkę i wciąż na drugi człon szeregu jest daleko i płasko.
Na tych zdjęciach właśnie widać jak było. Pierwszy skok płaski i stąd zrzuta. Na poprawce pojechałam bliżej pierwszy człon, zeskok wyszedł dalej i mocniej pojechałam ją w środku. Efekt widać. Bardzo ambitnie, w górę i ładna praca szyi i grzbietu... a także zadu (mam fotkę zeskoku).

Ten drugi człon ma ok 125 i to też ćwiczenie dla mnie -oswajam się z wysokością i nabieram pewności, że chcę tę wysokość pokonać. Niestety po zeszłorocznej kontuzji wciąż mam mały psychiczny uraz i przestraszam się jak jest wyżej. Z resztą pisałam o tym kiedyś dlaczego się zaczęłam bać. Własna głupota :wink:

Wciąż jednak muszę mocno pracować nad dosiadem w skoku... a szczególnie na zeskoku. Mam niestety tendencję do zbyt szybkiego wracania w siodło... Czasem siedzę już na samym skoku Rolling Eyes

Ćwiczymy też dojazdy, żeby koniska nie wpychać tylko czekać, czekać, czekać z miękką ręką i luźną głową wink

Ale dzięki za miłe słowa. Wiele dla mnie znaczą
 duży uśmiech
#link
trupka
Skąd: Trójmiasto.


Czterokopytne uzależnienie ;)



« #15 : Listopad 12, 2008, 21:16:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia , Twój kobył ma super pracę uszu w skoku duży uśmiech
#link
szafirowa
Skąd: Warszawa.


inaczej- może być równie dobrze


Moje ogłoszenia
« #16 : Listopad 12, 2008, 21:48:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia slowa nie tyle mile,co stwierdzajace fakt Razz

a co do najazdu- ehhh,skad ja to znam. jak mawial moj eks trener 'wytrzymaj do konca' wink
#link


'Koniu krzywy,koniu siwy,
ozdobiony łachem grzywy,
kocham zawiew zmydlonych
twym potem rzemieni
aurelia
Skąd: Mordor.




« #17 : Listopad 12, 2008, 22:40:00 »
Odpowiedz cytując
trupka tak, aerodynamiczne usiska Razz Głównie wtedy gdy musi popracować bardziej niż by chciała i jak rypnie w drąg.

szafirowa fakt, nie-fakt... ale miły. wink
#link

Gość

« #18 : Listopad 15, 2008, 15:17:00 »
Odpowiedz cytując
hehe, a ja myslalam ze to tylko moj kobyl sie tak krzywi uszami, ale widze ze to częstsza przypadłość Rolling Eyes

aurelia
Cytuj
Wciąż jednak muszę mocno pracować nad dosiadem w skoku... a szczególnie na zeskoku. Mam niestety tendencję do zbyt szybkiego wracania w siodło... Czasem siedzę już na samym skoku Rolling Eyes


ja tam widze bardzo ladny dosiad skokowy. wiadomo, ze pracowac zawsze trzeba, ale dostrzegac swoje sukcesy też:)
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #19 : Listopad 15, 2008, 15:36:00 »
Odpowiedz cytując
A ja dzisiaj skakałam z zamkniętymi oczami i powiem wam, że wrażenia fajne i i koń podobno zupełnie inaczej skakał. Też mam właśnie problem z za szybkim wracaniem w siodło, tyle tylko że ja robię to na 60tkach i przy okazji daję koniowi po zębach ehh No ale ćwiczymy uśmiech

aurelia kobył naprawdę super, jaką ona ma agresywną sylwetkę w skoku ^^
#link
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..


Szefowa forever.


WWW
« #20 : Listopad 15, 2008, 22:13:00 »
Odpowiedz cytując
                 
aurelia napisał:
Ten drugi człon ma ok 125 i to też ćwiczenie dla mnie -oswajam się z wysokością i nabieram pewności, że chcę tę wysokość pokonać. Niestety po zeszłorocznej kontuzji wciąż mam mały psychiczny uraz i przestraszam się jak jest wyżej. Z resztą pisałam o tym kiedyś dlaczego się zaczęłam bać. Własna głupota :wink:

Przeczytałam sobie twoją wypowiedź i przypomniałam sobie jak to ze mną było po moim wypadku w środku sezonu 2006.
Zwykłe niby zatrzymanie, upadek. Zawieźli mnie do szpitala,okazało się ,że mam pękniety wyrostek w kręgosłupie lędźwiowym.Miał być m-c przerwy były 2 tyg ale mniejsza o to. To był do końca koszmarny sezon, nie mogłam ukończyć parkuru, miałam bardzo duży uraz, miałam takie wizje jak jechałam na przeszkode, malutką taką po 90-100cm i widziałam siebie zjeżdzającą po raz kolejny karetką z parkuru I tak też się działo kilka razy.
Jednak udało się, praca,praca praca i dużo skoków i udało mi się przełamać,stwierdzić ,że umiem i mogę wyżej też skakać i nic się nie dzieje.

Także 3maj się, dasz rade!

 i my jeszcze z MW:
http://i14.photobucket.com/albums/a326/ponia/CopyofDSC_3785.jpg

http://i14.photobucket.com/albums/a326/ponia/CopyofDSC_3782.jpg
#link
"The only way to be the best - is to love your sport"
szafirowa
Skąd: Warszawa.


inaczej- może być równie dobrze


Moje ogłoszenia
« #21 : Listopad 15, 2008, 22:58:00 »
Odpowiedz cytując
Ponius- grunt to z usmiechem (pierwsza fota) wink

ja kiedys za kazdym razem jak jechalam na wysoko-szeroki okser mialam wizje jak kon 'nie dolatuje',spada na dragi i rozbudowuje przeszkode. i co? oczywiscie sie sprawdzilo... efekt? lek przed okserami. stacjonaty,dubelbary-luzik, wyzsze oksery i jazda 'na wylamanie',zeby przypadkiem nie skakac...

mlodemu znowu zaproponowalam na koniec ktorejs z ostatnich jazd 60cm stacjonatke. a on mnie jak zwykle wysmial ze 'z czym do ludzi'. na najazdach nawet minimalnie swojego wolno-obszernego tempa nie zmienial, sprawial wrazenie jakby nie widzial przeszkody,pokonywal jak draga-ot,troszke wyzszego i dalej galopowal swoim 'patatataj'. inna rzecz,ze moglabym puscic wodze,a on by sobie najezdzal,skakal,jechal dalej,najezdzal...itd
#link


'Koniu krzywy,koniu siwy,
ozdobiony łachem grzywy,
kocham zawiew zmydlonych
twym potem rzemieni
aurelia
Skąd: Mordor.




« #22 : Listopad 16, 2008, 02:51:00 »
Odpowiedz cytując
Poniuś dzięki za wsparcie, ale histerii już nie ma.

Powiem Wam że dopiero teraz zaczynam odkrywać jak ogromną rolę gra dla konia podłoże i dobre żarcie. Od połowy września zmieniłyśmy stajnię, w której wreszcie ujeżdżalnia to nie klepisko, na hali miękko i komfortowo, a żarcia ile sobie zażyczę, zielony wybieg i siano do wiwatu. Dodatkowo doceniam też rolę roztrenowania po sezonie otwartym a przed halowym (miesiąc), zmianę sprzętu na dopasowany i dobry dopalacz w postaci Chevinala.

Konisko w życiu nie czuło się tak dobrze, nie miało takiej ochoty na skoki, nie pokazywało mi brykaniem i wariowaniem, że podoba jej się skakanie. Widok konia, któremu to co się robi sprawia tak ogromną radość, że te wszystkie lęki gdzieś odchodzą w cień.

W związku ze sprawami wymienionymi wyżej u konia daje się zauważyć generalny postęp w ujeżdżeniu, co bezpośrednio przekłada się na skoki. Koń daje się prowadzić w ręce, w miarę szybko daje się po skoku wyregulować i wraca do ręki. Myślę, że głównie za sprawą świetnego siodła i wędzidła (Sprenger auriganowy od Sierki ), które przypasowało jej od razu.

Tak więc od jakiegoś czasu skoki, a tym samym wysokość nie robi na mnie piorunującego wrażenia... przynajmniej gdy odległość pasuje i nie muszę prowadzić konia na oko, które, cóż, tylko czasami mnie nie zawodzi wink Dlatego na przełamanie jako drugi człon szeregu skaczemy wyżej - żeby mnie odblokować na wysokość, a parkury jeździmy (a raczej wracamy na nie) L,P i będziemy dążyć w nich do perfekcji zanim zdecyduję się na N.

Myślę, że jak na półtora roku treningów i tak efekty są zadowalające, bo mimo wszystkich tych chorób, kontuzji, lęków, moich ułomności i przeciwności losu, koń nadal progresuje... a teraz nawet bardziej niż kiedykolwiek, co cieszy mnie i trenera. duży uśmiech
#link
k_cian
Skąd: Białystok.



WWW
« #23 : Listopad 16, 2008, 09:00:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia i to widac uśmiech że i Tobie i jej to sprawia przyjamnośc a to już połowa sukcesu! liczę że w przyszłym sezonie zdobędziecie parkury także N uśmiech


poniuś mimo że nigdy nie śmigałam przeszkód tak jak Ty czy aurelia, ba, jak większośc z tego kącika wink to wiem co czułyście..mi po kilku miesiącach rehabilitacji i problemów z odcinkiem lędźwiowo-krzyżowym wlączyło się jedno wielkie NIE na wszystko co stoi między stojakami wink nawet jeśli miało to wysokośc 60cm i było krzyżakiem..
wielki pokłon dla proti że mnie z tego wyciąga
#link

Gość

« #24 : Listopad 16, 2008, 13:46:00 »
Odpowiedz cytując
aurelia - a pisalas tez o za krotkiej fouli twojej kobylki. jak to rozumiec? kon ma ogolnie za krotki krok galopu i standartowe odleglosci sa dla niej za szerokie, czy standartowe są ok, a ma problem z wyciąganiem na szersze?
#link

Gość

« #25 : Listopad 16, 2008, 16:24:00 »
Odpowiedz cytując
Aurelia bardzo fajne konisko a was poniuś to juz od dawna podziwiam...

Ale wam zazdroszcze tego gibania.... a ja ciągle szukam szukam i nie moge znaleźć konia do skoków.... nie wiedziałąm ze to bedzie takie trudne.. a jak sie juz cos znajduje to zawsze występuje jakieś "ale". No trudno moze kiedys sie uda...
#link
aurelia
Skąd: Mordor.




« #26 : Listopad 16, 2008, 18:41:00 »
Odpowiedz cytując
jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim za miłe słowa duży uśmiech będziemy się pokazywać, bo mamy nowy aparat wink

jeśli chodzi o krótką fulę to kłopot wynika z historii tego konia. Klacz do 6 roku życia (zanim ją zaczęłam dzierżawić, a potem kupiłam) była koniem terenowym. Lasek, rajdziki, eskapady. Sądzę, że trochę w dupę dostawała, ale była jeżdżona przez totalnego terenowego rekreanta. Efekt był taki, że jak znalazła się na ujeżdżalni to koń nie umiał zadem normalnie galopować. Na zakrętach skakała zadem jak królik... taka była sztywna. Dziś widzę, że kiedy jest lużna, potrafi galopować ładną, dużą fulą, taki prawdziwy pełny galop. Ale gdy tylko się usztywnia, skraca fulę. A że przeszkody ją podniecają, są kłopoty z dojazdem na miłym miękkim kontakcie. Usztywniając się nie pozwala mi się doprowadzić do przeszkody tak blisko jak bym chciała. Odskok wychodzi dalej, zeskok zaraz za przeszkodą i ta fula jest już za krótka, żeby dobrze pojechać (okrągło do góry) następszy człon szeregu.

Dlatego ciągle ćwiczymy przychodzenie do ręki i bycie w ręce na przeszkodach począwszy od zwykłych drągów leżących na ziemi. Celem tego jest przejazd przez przeszkodę jakby była tylko kolejnym krokiem, żadnymi wielkimi, podniecającymi mecyjami.

Dodania, skrócenia, po płaskim i między przeszkodami to główne nad czym pracujemy. Chcemy wypracować konia momentalnie odpowiadającegona pomoce popędzające i w strzymujące i bycie wciąż między ręką a łydką. Wciąż do osiągnięcia jest stan, kiedy koń traktuje bycie na pomocach jako nagrodę i miłą sytuację, która prowadzi do współpracy ze mną, czyli lekkich, lużnych, radosnych skoków.
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #27 : Listopad 22, 2008, 13:14:00 »
Odpowiedz cytując
http://www.cpm24.tv/ super, polecam!
#link
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #28 : Listopad 30, 2008, 00:47:00 »
Odpowiedz cytując
Zastanawiam się nad kwestią planu tygodniowego z uwzględnieniem jazdy skokowej. Do tej pory zawsze spotykałam się z zasadą, że koń dzień przed powinien chodzić i to nawet dość intenstywną jazdę po płaskim.
Ale teraz z Siwerem taki system się raczej nie sprawdza - co tu dużo mówić chłopak jest leniuszkiem, ulubiony ruch w czasie jazd to stój Wink
Jeśli skoki są dzień po jeździe to jest mało energentyczny, trzeba dużo wysiłku włożyć, żeby go przekonać, że znalezienie się po drugiej stronie przeszkody nie jest takie trudne. Natomiast po lekkiej lonży czy po wybiegu koń jest bardzo do rzeczy - żywy, chętny do wspólpracy i w "płaskiej" rozgrzewce, i w podskakiwaniu.
Czy to jest duża zbrodnia przeciwko zwierzowi gdyby kicando uskuteczniać po "luźnym" dniu w tygodniu?
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
m0niSka
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #29 : Grudzień 08, 2008, 18:21:38 »
Odpowiedz cytując
Macie jakieś rady na ogromny uraz do skoków po podwójnej glebie na zawodach?
#link
Strony: [1] 2 3 ... 643 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik skoków

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.031 sekund z 19 zapytaniami.