Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Sprawy sercowe...

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1525 1526 [1527] 1528 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Sprawy sercowe...  (Przeczytany 4859664 razy)
marszylka
Skąd: Warszawa.




« #45780 : Kwiecień 05, 2020, 08:28:54 »
Odpowiedz cytując
kolebka -  ceny nieruchomości pójdą w dół, więc jeśli macie pracę w branżach stabilniejszych, a sytuacja się unormuje to może nie wyjdzie tak źle?

My również 2 razy w tygodniu zamawiamy jedzenie na wynos, a wczoraj nawet zamawialiśmy wino na wynos od znanego nam Baru/Sklepu z Winami, który nie może pracować. Staramy się jak możemy wspierać małe biznesy, przez co robimy rzeczy jakich wcześniej nie robiliśmy razem - np sadzimy bratki i stokrotki wink
Oprócz oczywiście oglądania Netflixa uśmiech

halo Dlaczego nokia6002 ma nie brać rozwodu? Jeśli nie czuje się dobrze w związku, to jej decyzja.
A dla kogo psychiatria? Dla niej czy dla niego?
#link
safiraa
Skąd: Bydgoszcz.



« #45781 : Kwiecień 05, 2020, 19:56:21 »
Odpowiedz cytując
Ogólnie nie myślałam,  że tu zawitam, ale...
Sprawa wygląda tak: Z (nazwijmy go X) znamy się ponad rok, i jest to dość miła znajomość. Do mniej więcej lutego byłam na etapie "nie wiem co chcę w życiu". Od końca grudnia ciagniemy naszą znajomość, która weszła na wyższy poziom. Nie jesteśmy razem oficjalnie, ale zachowujemy się jakbyśmy byli. Tylko ja chciałabym wiedzieć na czym stoję... Tylko nie wiem kompletnie co zrobić  coo??
#link
FurryMouse



« #45782 : Kwiecień 05, 2020, 20:02:45 »
Odpowiedz cytując
safiraa, zapytać?  wink
#link
safiraa
Skąd: Bydgoszcz.



« #45783 : Kwiecień 05, 2020, 20:17:30 »
Odpowiedz cytując
Tak, tylko nie chcę robić tego przez telefon albo Internet  smutek A w obecnej sytuacji póki sytuacja z  wirusem się nie poprawi to nie ma jak się spotkać...
#link
FurryMouse



« #45784 : Kwiecień 05, 2020, 20:50:01 »
Odpowiedz cytując
Hm, tylko że jeszcze długo możesz mnie mieć okazji w takim razie. Nie znam Was i nie wiem jakie macie charaktery czy podejście ale ja, jeśli już bardzo chciałabym wiedzieć, pociągnęła bym rozmowę tak żeby pół żartem pół serio zadać pytanie w stylu "ej, ale to my w ogóle jesteśmy razem czy nie?"
#link
smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #45785 : Kwiecień 05, 2020, 20:51:54 »
Odpowiedz cytując
wirtualne rozmowy to taka trochę nowa rzeczywistość wink zawsze można się umówić na winko, włączyć kamerki i gadać uśmiech tak z mojego doświadczenia, to jednak większość ludzi lubi wiedzieć na czym stoi i lubi otwartość - takie rozmowy bywają krępujące ale to nie oświadczyny, nie spotykacie się też od dwóch tygodni więc nie masz go czym płoszyć uśmiech odwagi duży uśmiech może on też się teraz zastanawia? wink
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
safiraa
Skąd: Bydgoszcz.



« #45786 : Kwiecień 05, 2020, 21:12:01 »
Odpowiedz cytując
No nie wiem, Dziewczyny. Z jednej strony chciałabym wiedzieć już na czym stoję, ale z drugiej strony boję się,  ze może się coś zepsuć jak teraz z tym wyskoczę. Ale też nie wiadomo kiedy będzie okazja się spotkać  8|
#link
smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #45787 : Kwiecień 05, 2020, 21:23:49 »
Odpowiedz cytując
safiraa, strach strachem, ale tu zasada jest prosta:
 jeśli po takim czasie chłop się wystraszy i wycofa z powodu dość oczywistego pytania - to pewnie się wycofa za pół roku, czy warto jest się stresować i angażować emocjonalnie?
A jeżeli się nie wystraszy i zrobicie krok w przód - to czy warto się stresować i czekać aż do końca pandemii żeby zapytać? wink
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
FurryMouse



« #45788 : Kwiecień 05, 2020, 21:49:29 »
Odpowiedz cytując
safiraa, podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisała smartini. I dodam tylko, że piszesz, że boisz się, że coś się popsuje "jak teraz z tym wyskoczysz".. . A jaka to różnica - teraz czy potem uśmiech "wyskok" będzie ten sam. I nie przesadzajmy z tym internetem uśmiech zerwać przez neta to wstyd. Ale rozwijać obiecującą znajomość...  lol
#link
safiraa
Skąd: Bydgoszcz.



« #45789 : Kwiecień 06, 2020, 15:27:14 »
Odpowiedz cytując
Dobra Dziewczyny, przekonałyście mnie!  hurra! Spróbuję  duży uśmiech
#link
smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #45790 : Kwiecień 06, 2020, 15:37:46 »
Odpowiedz cytując
no to trzymamy kciuki wink
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #45791 : Kwiecień 07, 2020, 00:10:50 »
Odpowiedz cytując
marszylka, bo napisała, że go kocha?

I dlatego, że w ogóle nie brzmi jakby rozwód miał ja uszczęśliwić, jakby o niczym innym nie marzyła?
Dlatego, że, najwyraźniej, nadal chciałaby mieć tego samego męża, tylko żeby nie zachowywał się dziwnie (dziwnie biernie)?

Psychiatra dla męża, bo jego bierność jest mocno niepokojąca.
Wcześniej zwykły lekarz, żeby wykluczyć, że jest "zwyczajnie" chory.
A jeszcze wcześniej zmierzyłabym ciśnienie krwi, czy nie jest dziwnie niskie.
Dla obojga - to terapia relacji.
Chyba, że oboje zgodnie dojdą do wniosku, że to bycie razem jest powodem nieszczęśliwości,
a bez siebie nawzajem każde odżyje i będzie im łatwiej.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
nokia6002


« #45792 : Kwiecień 07, 2020, 05:12:47 »
Odpowiedz cytując
No więc jestem po rozmowie z mężem. Wstrzymalam się od wysłania wniosku. Przyjaciółką poradziła, żebym najpierw z nim pogadała.
No i chyba pomogło, no doszliśmy do wniosku, że się nie rozwodzimy bo nadal się kochamy. Ale przyznał i rację, że mi nie pomaga w domu.
I to musi się zmienić, bo widzi po mnie że nie daje rady. A nie napiszę brudu. Często jestem u różnych gospodarzy i jak widzę brudna umywalkę czy lustro, brrr... Ja rozumiem że nie mają czasu, bo na prawdę to nie ma. Ale kurczę no.
I ma zamiar zacząć mi więcej  pomagać. Ciekawe o z tego wyjdzie.
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
SzalonaBibi
Skąd: Wschodni Koniec Świata.




« #45793 : Kwiecień 07, 2020, 08:12:56 »
Odpowiedz cytując
nokia6002 jak chcesz pogadać to pisz śmiało.
Jeśli mogę coś podpowiedzieć, to nie zakładaj "pomaga w domu" tylko "dbamy RAZEM o WSPÓLNY dom". Mieszkacie tam oboje i oboje powinniście jakoś to ogarniać. I nieważne kto jest właścicielem "na papierze", dopóki razem mieszkamy to razem robimy. I dzieci też mają oboje rodziców, którzy się nimi zajmują. I nie chodzi, żeby było po równo, wszystko jest do ustalenia, dogadania. Tak, jedna strona zwykle ma mniejszą, druga większą potrzebę ładu i porządku. Tu trzeba iść na kompromisy, często duże. I mówię to z perspektywy tej "mniej porządnej połówki". Wbrew pozorom wcale nie jest wtedy łatwiej, pewne rzeczy są nieistotne/niezauważalne a to drugie ględzi i marudzi   icon_rolleyes "No o co mu/jej chodzi, przecież nie jest źle"  hihi
#link
"Każdy z nas jest łodzią w której
Może się z potopem mierzyć
Cało wyjść z burzowej chmury
Musi tylko w to uwierzyć!"
Dodofon
Global Moderator
Skąd: jestę modęm.




« #45794 : Kwiecień 07, 2020, 18:03:00 »
Odpowiedz cytując
No więc jestem po rozmowie z mężem. Wstrzymalam się od wysłania wniosku. Przyjaciółką poradziła, żebym najpierw z nim pogadała.
No i chyba pomogło, no doszliśmy do wniosku, że się nie rozwodzimy bo nadal się kochamy. Ale przyznał i rację, że mi nie pomaga w domu.
I to musi się zmienić, bo widzi po mnie że nie daje rady. A nie napiszę brudu. Często jestem u różnych gospodarzy i jak widzę brudna umywalkę czy lustro, brrr... Ja rozumiem że nie mają czasu, bo na prawdę to nie ma. Ale kurczę no.
I ma zamiar zacząć mi więcej  pomagać. Ciekawe o z tego wyjdzie.

faceci potrzebują KONKRETÓW... usiądzcie i ustalcie - najlepiej na KARTCE jakie ma obowiązki
Ja tak zrobiłam z synem (13 lat) - ma obowiazek segregować i wynosić śmieci, sprzątać kupy po psach w ogrodzie, opróżniać i ładować zmywarkę, ogarniać swój pokój, nosić i rozładowywać zakupy. I on to bez focha robi. Bo raz dostał KONKRETNE zadania i ma się tego trzymać.
Czasami przypominam...

dlatego napiszcie konkretne, że on np pomaga przy węglu, myje podłogi, myje wanne jak sie kąpie itd. itp. Facet jak beton - raczej sam nie wpadnie.
Możesz zaznaczyć też że np raz w tygodniu on robi obiad czy kolację (jak umie)
#link
guru jeździectwa rzekł: ...natomiast west to zupełnie nie jest sport jeździecki, a tylko efekciarski show...taki cyrk, jarmarczne kuglarstwo w scenografii rewii Bronco Billiego...
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #45795 : Kwiecień 07, 2020, 18:53:36 »
Odpowiedz cytując
Dodofon, - przykre jest to, co piszesz o mężczyznach. Ja mam chyba inne wzorce. Zarówno mój ojciec, mój partner i wielu moich znajomych samemu mówi, że oni nie pomagają w domu, oni robią rzeczy, bo w nim mieszkają. I nie trzeba im palcem pokazywać icon_rolleyes Ba! Znam facetów, co i pracują i dom ogarniają, a ich kobiety to lenie i brudasy. Beton to beton, nie każdy facet to beton. Okropnie nie lubię takich stwierdzeń, bo to jest na poziomie baby do garów i nie umiesz prowadzić auta, bo masz cycki.

nokia6002, - rozmowa jest bardzo ważna w związku. Zobacz jeszcze na ile tego zapału starczy. Mój eks jak nim potrząsnęłam i powiedziałam, że rusza tyłek albo odchodzę to poszedł do pracy na... 3 miesiące. Potem uciekł z niej na studia i dalej był nierobem. No i cóż, jest eks. Jednym z powodów było to, że mi się znudziło co jakiś czas robić awanturę, żeby odkleił się od kompa i coś zrobił.
#link
nokia6002


« #45796 : Kwiecień 08, 2020, 04:43:25 »
Odpowiedz cytując
Dodofon Myślę, ze zrozumiał aluzję, bo wczoraj już było ogarnięte. uśmiech
Przyznał rację, że musi mi zacząć pomagać.  I niby od  wczoraj już zaczął, bo było posprzątane po obiedzie, jak wróciłam z ogarniania zwierzaków. Mam nadzieję, że to nie potrwa miesiąc. Ja mu dokładnie wytłumaczyłam czego oczekuję, więc chyba zrozumiał, bo i kolację dzieciom zrobił  uśmiech
No zobaczymy co dalej.
Szalona Bibi Dziękuję za dobre chęci uśmiech  kwiatek
Keirashara Masz rację facet aż tak prosty jak robot nie jest, mojemu zdarzało się  posprzątać, ale nie często, może raz w miesiącu. On pochodzi z miasta. I dla niego wychodzenie ot tak sobie na dwór jest dziwne. On musi się dobrze ubrać i wgl. (nie pomyśli, że zaraz go pies wybrudzi  hihi  ) Ale mieszkamy razem juz 7 lat. uśmiech  :Więc już czas najwyższy ..
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
Dekster



« #45797 : Kwiecień 08, 2020, 06:34:16 »
Odpowiedz cytując
Serio chciałaś się rozwieść tylko dlatego,że mąż Ci w domu nie pomaga?Chyba,że coś jeszcze mi umknęło.Moj mąż to syfiarz do kwadratu.Czasem kubek za sobą umyje.Do jego samochodu nawet nie siadam bo się brzydze i swojego tykać mu nie pozwalam.Gdyby nie ja chodził by tydzień w tych samych gaciach i nie przeszkadza mu plama na dupie.Taki typ.Wyobraź sobie teraz mnie,padania do kwadratu co podłogę w domu 2x dziennie zmywa i życie z takim osobnikiem. Nie ma lekko,ale ma wiele innych zalet a syfiarstwo to wada na którą muszę przymykać oko inaczej były by wojny codziennie.
#link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #45798 : Kwiecień 08, 2020, 07:09:05 »
Odpowiedz cytując
Z tego co wiem, nie ma takiego przymusu zeby znosić czyjeś wady mimo licznych zalet pozostałych wink
Kwestia jakie ma kto granice i co jest w stanie tolerować - bardzo osobnicza.
#link
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #45799 : Kwiecień 08, 2020, 07:47:10 »
Odpowiedz cytując
I tu pojawia się pytanie.... Czy warto ratować? W sensie - czy w dzisiejszym świecie jeszcze ratuje się małżeństwa, związki? Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, więc nie wiem... ale gdy tak słyszę wokół, że ten się rozstał, tamta się rozstała, ten się rozwodzi, tamten ma kochankę/tamta ma kochanka, tamten odszedł do innej, tamci się rozstali po 20 latach... to mi się robi po prostu jakoś tak smutno. Skąd to się bierze?

(PS: oczywiście nikogo nie chcę oceniać i nie uważam, że rozwod = ZŁO, tylko... raczej jest to trudne przeżycie, jak każde rozstanie, dlatego się tak zastanawiam czemu tych przeżyć tak wiele... )
#link
W tym szaleństwie jest metoda
nokia6002


« #45800 : Kwiecień 08, 2020, 08:44:46 »
Odpowiedz cytując
Dekster Wiesz co, jeśli się razem coś tworzy to razem, a nie że on będzie leżał a ja mam zapier... Może ja też wezmę książkę i będę leżeć.
Z takim brudasem to bym się nawet nie chajtnęła. ..
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #45801 : Kwiecień 08, 2020, 09:46:52 »
Odpowiedz cytując
nokia6002,  dlaczego on ma Tobie pomagać? Ty potrzebujesz pomocy czy partnera, której będzie dzielił z Tobą obowiązki domowe? Wiesz, że jak mówisz, że Ci pomaga, to oznacza, że obowiązki są Twoje, a on tylko z dobrego serca może Ci trochę ulżyć w TWOICH OBOWIĄZKACH.
Słowa kształtują rzeczywistość.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Cricetidae



« #45802 : Kwiecień 08, 2020, 13:10:05 »
Odpowiedz cytując
Syfiarstwo to po prostu zwykle lenistwo a nie typ. Ja bym nie dała rady z kimś takim mieszkać, komu trzeba palcem pokazać co jest do zrobienia. Owszem czasem się sprzeczamy o drobnostki sprzątaniowe i też mnie wkurza czasem ale jak jest załadowana zmywarka albo brudna podłoga to chyba nie trzeba pokazywać palcem bo to po prostu widać...
I dla mnie brak wsparcia w codzienych czynnosciach też jest powodem do rozstania, bo jak ktoś nie jest w stanie zrobić takich prostych czynności jak posprzątanie to i przy dziecku też nie będzie się kwapił do opieki.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2020, 13:12:52 wysłane przez Cricetidae » #link
Szalona;)
Skąd: Śląskie/Łódzkie.




« #45803 : Kwiecień 08, 2020, 18:47:27 »
Odpowiedz cytując
Dekster to, że ty na syfiarza przymykasz oko, nie oznacza że ktokolwiek inny ma to robić wink
Ja też bym z kimś takim żyć nie umiała i nie wyobrażam sobie że miałabym wiecznie po kimś sprzątać...
#link
Dekster



« #45804 : Kwiecień 08, 2020, 20:12:14 »
Odpowiedz cytując
Nadal twierdzę,że balaganiastwo nie jest powodem do rozwodu jeśli to tylko taką wadę posiada.Jest też inna kwestia.Kto,jak i ile pracuje.Bo jak ludzie wracają z pracy równocześnie ,mąż się kładzie na kanapie a żona zapiernicza na szmacie do wieczora to  nie jest to ok.Jezeli prosisz,żeby Ci pomógł a on ma gdzieś to też nie jest ok,ale bardzo mało znam facetów,którzy z własnej woli posprzataja sobie sami w szafie czy umyją okna.W większości trzeba palcem pokazać  wink
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #45805 : Kwiecień 08, 2020, 23:33:27 »
Odpowiedz cytując
Zaryzykuję uogólnienie, że główną przyczyną rozwodów jest dotkliwe odczucie bycia wystawionym/wystawioną do wiatru.
Przez najbliższego człowieka.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #45806 : Kwiecień 09, 2020, 08:20:39 »
Odpowiedz cytując
Zgadzam sie w calej rozciaglosci.
#link
Lov
Skąd: Poznań.


all my life is changin' every day.



« #45807 : Kwiecień 11, 2020, 17:38:33 »
Odpowiedz cytując
halo, a ja myślę, że ile rozwodów, tyle powodów. Znam już tyle historii rozwodowych od znajomych, również sporo przypadków rodziców innych znajomych, a żaden nie mieści się w takim standardowym "kanonie" powodów wink

#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #45808 : Kwiecień 12, 2020, 00:08:12 »
Odpowiedz cytując
Tylko większość sprowadza się do jednego: on/ona woli/wybiera coś/kogoś innego, moje potrzeby są nieistotne/na dalszym planie.
Innego partnera/miejsce/kraj/partię/płeć/styl życia/inny seks. Wódkę/piwo/kumpli/hazard/pracę/zakupy/leki/pasję/kasę/teściową/samochód/dzieci/brak dzieci/autodestrukcję...
W każdym razie innej przyczyn na re-volcie nie było.
Owszem, uczucie głębokiego zawodu może dotyczyć obu stron.
Jedyne co przychodzi mi do głowy innego to rozpad związku z powodu ujawnionego kazirodztwa czy bigamii.
No i ci, którzy od razu wiedzieli że to pic na wodę, nie małżeństwo - zatem niczego nie oczekiwali.
Jednak 99,9% z małżeństwem wiąże oczekiwania, nadzieje. Nadchodzi kres nadziei - nadchodzi kres związku.
Nasze oczekiwania są plus minus spełnione = związek satysfakcjonuje.
A gdybym miała obstawiać jakie zdanie pada najczęściej: "Ja sobie inaczej to wyobrażałam/em".
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Lov
Skąd: Poznań.


all my life is changin' every day.



« #45809 : Maj 17, 2020, 18:49:33 »
Odpowiedz cytując
Wracając do mojego tematu sprzed hoho, kilku miesięcy... Chyba się przeprowadzam do tego Gdańska hihi
#link
Strony: 1 ... 1525 1526 [1527] 1528 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Sprawy sercowe...

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.116 sekund z 18 zapytaniami.