Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Sprawy sercowe...

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 1500 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Sprawy sercowe...  (Przeczytany 4589176 razy)
mara


Moje ogłoszenia
« #30 : Listopad 25, 2008, 23:35:00 »
Odpowiedz cytując
Wiesz, chyba sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co teraz zrobić. Dobrze przemyśl sobie za i przeciw i to, co chciałabyś mu powiedzieć. Zastanów się czy chcesz mu powiedzieć wszystko, zupełnie szczerze i jak on wtedy może zareagować. Zastanów się czego od niego oczekujesz i jak to możesz uzyskać.
Bo, nie oszukujmy się, ty potem za to, co zrobisz będziesz musiała wziąć odpowiedzialność, nie żadna z nas.

Mi znajomi mojego gratulują, że usidliłam kobieciarza. Ale ja nie wiem czy powinni mi gratulować tego, że go usidliłam, czy tego, że z nim wytrzymałam...
#link

Gość

« #31 : Listopad 25, 2008, 23:49:00 »
Odpowiedz cytując
Jakoś z własnego doświadczenia-najfajniejsi faceci trafiają się jak się nie szuka,jak się odpuści to wtedy sam pojawia się jakiś warty uwagi:)

Ja już na tematy sercowe odzywać się nie będę,bo własnie rozpada się mój związek po prawie 2 latach i to z mojej winy.Czuje się z tym okropnie,rozum mówi co innego,ale nie mogę się opanować.Nie wiem skąd się u mnie wzięła się taka głupia zazdrość;(
#link

Gość

« #32 : Listopad 25, 2008, 23:58:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Querido napisał:

A czekanie na księcia na białym koniu jest raczej bezcelowe wiec staram się mniej myśleć.. ;P

biała maść jest rzadka, weź tego np. na gniadym, więcej ich
#link
Querido
Skąd: Poznań.




« #33 : Listopad 26, 2008, 00:05:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Dżygit napisał:
                 
Querido napisał:

A czekanie na księcia na białym koniu jest raczej bezcelowe wiec staram się mniej myśleć.. ;P

biała maść jest rzadka, weź tego np. na gniadym, więcej ich


Hehe.. Może być gniady Cool
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #34 : Listopad 26, 2008, 00:27:00 »
Odpowiedz cytując
Pauli- Teodora mądrze prawi- albo jest zajęty albo nie- nie można kogoś mieć tylko trochę uśmiech Ja bym sobie zupełnie, ale to zupełnie darowała, dopóki sytuacja z tą drugą dziewczyną nie będzie jasna. Dlaczego? Żeby uniknąć potem niemiłych komentarzy albo wręcz wyśmiania z jego i tej laski strony. Za dużo ryzykujesz moim zdaniem. Poza tym- kiepsko rozwalać komuś związek skoro nic poważnego z tego i tak nie chcesz... Tak jak mówię- ja bym sobie na razie darowała i czekała na rozwój wypadków- na pewno bym mu nic teraz nie pisała.

albido, trzymam kciuki- dasz radę! Skoro znacie się tak długo, to na pewno umiecie się dobrze dogadywać- może jakaś długa rozmowa od serca wam pomoże i dacie sobie drugą szansę?

A że najfajniejsi faceci przychodzą wtedy, gdy się ich najmniej oczekuje to prawda. Mój przyszedł jakiś czas temu i na razie stanowczo pozwalam mu zostać ^^
#link
Querido
Skąd: Poznań.




« #35 : Listopad 26, 2008, 00:29:00 »
Odpowiedz cytując
Pytanie tylko ile można "oczekiwać" wink
Mnie już się nudzi to czekanie..
#link

Gość

« #36 : Listopad 26, 2008, 00:30:00 »
Odpowiedz cytując
KS,rozmów było dużo,ale ciągle jest to samo...jak ię nie zmienię to nic z tego nie będzie.
#link
Pauli
Skąd: Gdynia.


Święty bałagan, błogosławiony zamęt...



« #37 : Listopad 26, 2008, 00:35:00 »
Odpowiedz cytując
Querido dokładnie...
Ja już mam dosyć czekania.


KS
Szczerze mówiąc z tego co wiem z opowieści to, co go łączy z tą dziewczyną to nie jest związek, a już na pewno nie poważny.
Ciężko mi to wytłumaczyć, bo nie znacie tego kolesia.

Co do narażenia się na śmieszność... chyba tylko to mnie powstrzymuje przed napisaniem do niego.
Na dzień dzisiejszy mój plan jest taki, że brat umówi się z nim na spotkanie i zobaczymy się przy okazji. Jeśli nadal będzie miał mi coś do powiedzenia, to ok, jeśli nic się nie ruszy, będę przynajmniej ostatecznie wiedziała na czym stoję.
#link
Jedyny na zawsze...
                       
mery
Skąd: z pakamery :].


:)



« #38 : Listopad 26, 2008, 00:53:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Querido napisał:
Sęk w tym,ze ja ZAWSZE za dużo myślę zamiast korzystać z życia.. ehh


kolejna voltowiczka, z ktora powinnam na piwo chodzic...
tez mysle za duzo.... i tym razem chyba mysle za duzo Rolling Eyes

sucks!
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #39 : Listopad 26, 2008, 02:23:00 »
Odpowiedz cytując
'ksiażeta na białych koniach wyginęli-zostały tylko białe konie,ewentualnie ich podroby na siwych'

to jak już mówimy o książętach.

Querido, dokładnie ile można czekać;]


ja od długiego czasu byłam anty związkowa, po 'czymś' co bardzo bolało nie chciałam się z nikim wiązać na poważnie, bo po co? żeby znów bolało jak coś nie wyjdzie. zaczełam traktować facetów tak jak oni nas, kreować się na (a z czasem być...) 'zimną sukę'. nikomu nie polecam, wyniszcza od środka. teraz mam problem (i pewnie przez jeszcze długi czas będę miała) żeby związać się z kimkolwiek. i po co mi to było?

miłość to niewola, płacz i zgrzytanie pochwy?
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Tania


« #40 : Listopad 26, 2008, 07:14:00 »
Odpowiedz cytując
Mnie nie szło o odgrywanie zimnej suki- to zła droga na pewno.
Przeciwnie -faceci garną się do miłych ciepłych kobiet.
Tylko radziłam taką dyplomację z pierwszym krokiem.
Tak,zeby zachować godność-na wypadek jakby koleś nie był zainteresowany.
Czyli-owszem próbować,szukać,starać się-tylko tak sprytnie.
I żeby się nie poranić.
Oczywiście nie twierdzę,że zawsze się udaje. Raczej tak w 50% Crying or Very sad
#link
Querido
Skąd: Poznań.




« #41 : Listopad 26, 2008, 10:07:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Tania napisał:

Przeciwnie -faceci garną się do miłych ciepłych kobiet.


Taa.. Już to kiedyś słyszałam.. Podobnie jak i to,że za bardzo mnie szanują żeby ze mną tak po prostu kręcić bez zobowiązań na imprezach (bo z reguły bawię się z ludźmi których już znam )
 Rolling Eyes
Każdy powie: Super !! Czego ona chce? Ale wierzcie mi.. To nie zawsze jest takie fajne bo takich co są zainteresowani czymś więcej niż tylko imprezowym flirtem jakoś nie widać.. ehh
Do tego dochodzi fakt,że znajomi faceci z reguły znają też mojego ojca i nie jeden już mówił, po trosze w żartach ale chyba jednak coś w tym jest, że bali by się mu córeczkę bałamucić Shocked wink
#link
opolanka

psychologiem przez przeszkody



« #42 : Listopad 26, 2008, 11:26:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Querido napisał:
Pytanie tylko ile można "oczekiwać" wink
Mnie już się nudzi to czekanie..


Widzę, że musze Wam opowiedzieć moją historię, żebypokazać, że czasem nie warto czekać.

Jeszcze w czasie studiów spodobał mi sie kolega z roku. Coś tam zaiskrzyło. Ja rozstałam się z facetem dla niego (a wlasciwie dzieki niemu, bo z tamtym mi sie nie układało od bardzo dawna i była to kwestia czasu). Kolega rzekomo byl z jakąś dziewczyną, ale twierdził, że chce z nią zerwać i być ze mną. Spotykalismy się "potajemnie", właściwie kilka razy. I pewnego dnia oznajmił mi, że panna wyjeżdża na wymianę za granice no i teraz to on sie z nią nie rozstanie, jak ona bedzie tam to przez tel też jej tego nie powie, a wraca za pół roku więc on nie wie, co bedzie.

Zranił mnie na maxa. Chciałam z nim być. Nasze relacje się ochłodziły. Starałam sie zapomnieć, ale nie było to łatwe, bo bylismy w jednej paczce znajomych. Powiem Wam, że podziwiam siebie z tamtego czasu, że nie robiłam mu przykrości, złośliwości, zachowywalismy sie jakby nic nie było.

W końcu poznałam wspaniałego faceta. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Było to ponad dwa lata temu, a za niecałe dwa następne się pobieramy.

Kolega w końcu rozstał się z panną, ale było juz za późno (twierdzi dziś, że załuje, że wcześniej tego nie zrobił). Ale ja NIE ŻAŁUJE. Gdybym cały czas czekala na niego, przeszłaby mi koło nosa miłośc życia.

Nie warto czasem czekać. Trzeba żyć. Ja wierze w przeznaczenie. Jeśli ten mężczyzna jest Ci przeznaczony (czy też chłopak), to jak pisała ewcia112 powyżej, przyjdzie. O ile nie będzie za późno.

Pauli żyj własnym życiem, nie oglądaj się za siebie. Czas pokaże. Czekanie nic Ci nie da.
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #43 : Listopad 26, 2008, 13:57:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Tania napisał:
Przeciwnie -faceci garną się do miłych ciepłych kobiet.

mogła bym polemizować.

a czy napewno warto czekać?
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..


Szefowa forever.


WWW
« #44 : Listopad 26, 2008, 23:29:00 »
Odpowiedz cytując
                 
nesta napisał:
                 
Tania napisał:
Przeciwnie -faceci garną się do miłych ciepłych kobiet.

mogła bym polemizować.

a czy napewno warto czekać?


Czekać zawsze można, tylko możemy się np. dowiedzieć iż kandydat na księcia z bajki,się ożenił ba a nawet że ze swoją nową żoną spodziewa się dziecka..
 a wtedy można naprawdę poczuć się jak w innym świecie,jakby to wszystko działo się obok nas,"za oknem",tylko gdy już się ochłonie po pierwszym szoku,i zrozumie.. to cholernie i dłuugo boli.


Ale Ja wychodzę z założenia,że jak nie mogę być pierwszą żoną to zawsze moge być drugą Cool Laughing
#link
"The only way to be the best - is to love your sport"
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #45 : Listopad 26, 2008, 23:50:00 »
Odpowiedz cytując
ja ostatnio usłyszałam od kolesia że czeka na mnie od 3 lat, a potem dozucił mi dropsa do drinka... nie chciał dłuzej czekać? i tak jego nikczemy plan nie wypalił;]
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..


Szefowa forever.


WWW
« #46 : Listopad 27, 2008, 00:02:00 »
Odpowiedz cytując
Wiesz,można czekać i ... czekać.
#link
"The only way to be the best - is to love your sport"
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #47 : Listopad 27, 2008, 00:04:00 »
Odpowiedz cytując
i się nie doczekać;P
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
margaritka
Skąd: Białystok - Mińce.


Cantair HBC, a Nerwina na emeryturze;)



« #48 : Listopad 27, 2008, 00:16:00 »
Odpowiedz cytując
stara milosc nie rdzewieje?
#link
Pauli
Skąd: Gdynia.


Święty bałagan, błogosławiony zamęt...



« #49 : Listopad 27, 2008, 00:27:00 »
Odpowiedz cytując
To zależy od wielu czynników... miłość może i rdzewieje, ale sentyment zostaje wink
#link
Jedyny na zawsze...
                       
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..


Szefowa forever.


WWW
« #50 : Listopad 27, 2008, 00:31:00 »
Odpowiedz cytując
                 
margaritka napisał:
stara milosc nie rdzewieje?

Wydaję mi się,że to zależy od tego czy to naprawdę była miłośc.

Pauli,sentyment nie tylko do osoby ale też do innych rzeczy Cool Mnie pozostał do Toyoty Land Cruiser Cool hihi
a czy miłość zardzewiała to się kiedyś może wyjaśni..
#link
"The only way to be the best - is to love your sport"
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #51 : Listopad 27, 2008, 00:51:00 »
Odpowiedz cytując
chyba nie rdzewieje, a co do sentymentów są też do miejsc;)
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Forkate
Skąd: śląsk.




« #52 : Listopad 27, 2008, 08:30:00 »
Odpowiedz cytując
Ja mam taki "sentyment" do byłego, że poważnie myślę o wyprowadzce, najlepiej na drugi koniec Polski (może Gdańsk? - mam tam brata). Po prostu nie umiem żyć bez niego, kiedy jest tuż obok (mieszkamy płot w płot) a jest z kimś innym. Mam budować stajnię, ale zastanawiam się, czy inwestować, skoro mogę długo tu nie pomieszkać.
Nie jestem szczęśliwa Rolling Eyes
Mogę nawet uznać, że jestem nieszczęśliwa.
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #53 : Listopad 27, 2008, 09:27:00 »
Odpowiedz cytując
ja też miałam do mojego ex sentyment, potrzeba czasu zeby minal
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Forkate
Skąd: śląsk.




« #54 : Listopad 27, 2008, 09:40:00 »
Odpowiedz cytując
Nesta, minęło 10 miesięcy. Wiem, że inni mają gorzej i męczą się dłużej, ale dla mnie to za długo. Za słaba jestem na takie życie Sad
#link
mara


Moje ogłoszenia
« #55 : Listopad 27, 2008, 10:40:00 »
Odpowiedz cytując
Ja ostatnio spotkałam byłego na jakiejś imprezie. Cud, naprawdę można się z kogoś wyleczyć, dla mnie to było niesamowite uczucie. Przytuliłam się do niego na dzień dobry, tak po przyjacielsku, i kompletnie nic nie poczułam duży uśmiech

Dziewczyny, trzymam kciuki żeby wam się też tak udało uśmiech
#link
Querido
Skąd: Poznań.




« #56 : Listopad 27, 2008, 11:33:00 »
Odpowiedz cytując
Jeśli o sentymentach mowa (bo chyba tak powinnam to nazwać ) to ja od mniej więcej 8 roku życia mam taki sentyment do jednego z dobrych kumpli.. Minęło tyle lat a mnie nadal do niego ciągnie niesamowicie wręcz.. A gdy słyszę jak śpiewa to miękną mi kolana i gotowam zrobić dla niego wszystko.. wink

Cóż.. Nie wiem czy to sentyment czy coś innego ale trwa już blisko 20 lat i nie słabnie.. To chyba po prostu taki mój ideał faceta, może dlatego..
Szkoda tylko,że zajety na dobre no.. smutek
#link
nesta
Skąd: Biała Podlaska/Warszawa.


by w przyszłość bezczelnie patrzeć...



« #57 : Listopad 27, 2008, 12:25:00 »
Odpowiedz cytując
Forkate, mi mineło po prawe 2 latach, do tej pory mam sentyment do pewnych piosenek, miejsc, rzeczy itp...
#link
'zyję dla takich chwil kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz chwilo proszę bądź wieczna'
Karutek
Skąd: Śląsk.



« #58 : Listopad 27, 2008, 14:33:00 »
Odpowiedz cytując
Forkat jeszcze raz napomkniesz coś o jakiejś przeprowadzce to zobaczysz ;> Dasz rade dziewczyno uśmiech
#link
Ponia
Skąd: kawałek za końcem świata..


Szefowa forever.


WWW
« #59 : Listopad 27, 2008, 20:47:00 »
Odpowiedz cytując
                 
Querido napisał:
Cóż.. Nie wiem czy to sentyment czy coś innego ale trwa już blisko 20 lat i nie słabnie.. To chyba po prostu taki mój ideał faceta, może dlatego..
Szkoda tylko,że zajety na dobre no.. smutek


Żonaty? Querido spokojnie, pamiętaj zawsze możessz być 2żoną Very Happy
Ja wychodze z takiego założenia Cool
#link
"The only way to be the best - is to love your sport"
Strony: 1 [2] 3 4 ... 1500 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Sprawy sercowe...

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.061 sekund z 19 zapytaniami.