Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1004 1005 [1006] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy  (Przeczytany 2580619 razy)
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #30150 : Styczeń 06, 2019, 21:13:26 »
Odpowiedz cytując
Butelkowaną wypije? Można 5l kupić i sprawdzić czy o to chodzi. Moja kiedyś na wyjeździe zrobiła strajk i nie piła. Tyle że było łatwiej, bo miała 3 lata. Nie pamiętam niestety co zrobiłam, ale pamiętam, że miałam stracha.

Szłabym nie tyle w słodzenie, co w jakiś intensywny zapach. Może jakieś zioła zaparzyć?
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #30151 : Styczeń 07, 2019, 08:11:31 »
Odpowiedz cytując
Moja jest ogólnie bardzo mało pijąca (choć ostatnio pięknie pije) i największy problem był w lecie jak do tego miała jeszcz3 biegunkę. Wet nam polecił żeby solić jedzenie ale ona takiego nie ruszała. Tarłam więc marchewke (pewnie może być w większych kawałkach) i zalewałam w żłobie wodą. Żeby wyjeść wiórki chcąc nie chcąc sporo tej wody wysiorbała uśmiech
Raz naprawiali u nas coś z wodociągów i w całej miejscowości nie było wody. Po tym jak już włączyli to ani ona ani kucka nie chciały pić. Więc nosiłam im tą ze sklepu i piły bez problemu uśmiech później mama przywoziła kilka baniaków z pracy i też piły. Naszą zaczęły jakoś po dwóch tygodniach.
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
UnicornWitch
Skąd: Katowice.




« #30152 : Styczeń 16, 2019, 15:07:40 »
Odpowiedz cytując
Może dla kogoś to pytanie wyda się dziwne, ale czym się różni potnik od czapraka? Znalazłam gdzieś info, że potnik zakłada się pod czaprak, ale szukając nowego czapraka natknęłam się na taki, który jest podpisany jako potnik, a dla mnie wygląda jak czaprak i już nie wiem? coo?? coo??
#link
x.zkg.x
Skąd: Lębork.




« #30153 : Styczeń 16, 2019, 18:27:20 »
Odpowiedz cytując
A to po prostu nie jest inna nazwa? W niektórych sklepach jeździeckich, dział z czaprakami jest po prostu podpinany jako potniki.
#link
Fatalita


« #30154 : Styczeń 16, 2019, 18:34:10 »
Odpowiedz cytując
ja słyszałam kiedyś, że potnik jest "wycięty", a czaprak pełny, ale sama stosuję to wymiennie. W sumie też chętnie się dowiem, jeśli ktoś zna odpowiedź uśmiech
#link
zembria
Skąd: z dziury w lesie.



Moje ogłoszenia
« #30155 : Styczeń 16, 2019, 19:28:44 »
Odpowiedz cytując
O ile się orientuję, to czaprak i potnik to kiedyś faktycznie były dwa zupełnie inne sprzęty. Czapraki były skórzane lub filcowe, grube, coś jak takie które są nadal "na stałe" do kulbak doczepione. Taki czaprak ze skóry i/lub filcu był jak podkładka dopasowująca siodło, pod wpływem użytkowania dopasowywał się do kształtu grzbietu i siodła. Potniki to potniki, jak nazwa wskazuje, miały jedynie chronić siodło i czaprak przed nadmiernym wsiąkaniem potu, cienkie bawełniane. Teraz nazwa czaprak jest używana potocznie zamiennie z potnikiem, a w sumie to wyparła nazwę potnik już w większości wypadków.
edit. fotka
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2019, 19:30:29 wysłane przez zembria » #link
pestka



« #30156 : Styczeń 16, 2019, 19:45:26 »
Odpowiedz cytując
czy podając paszę granulowaną np tego typu: https://animalia.pl/energys-standard-25kg/szczegoly/39596/#opis
należy zalewać ją wodą, czy można podawać te granulki na sucho?
#link
Bessa ['] 20.08.2000-10.08.2013 - taki pies trafia się raz w życiu...
Hamburg ['] 10.01.1995-17.05.2018 - do końca wyjątkowy...
somebody


Moje ogłoszenia
« #30157 : Styczeń 16, 2019, 19:47:45 »
Odpowiedz cytując
pestka na sucho
Co do potników i czapraków to zgadzam się z zembrią.
Nazwę potnik już chyba mało kto używa.
#link
pestka



« #30158 : Styczeń 16, 2019, 20:34:58 »
Odpowiedz cytując
Nie pęcznieje to to jak wysłodki?
#link
Bessa ['] 20.08.2000-10.08.2013 - taki pies trafia się raz w życiu...
Hamburg ['] 10.01.1995-17.05.2018 - do końca wyjątkowy...
somebody


Moje ogłoszenia
« #30159 : Styczeń 16, 2019, 20:45:43 »
Odpowiedz cytując
Nie
#link
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #30160 : Styczeń 17, 2019, 06:44:22 »
Odpowiedz cytując
Niby nie trzeba moczyć ale pęcznieje dość konkretnie. Z 3/4 miarki granulatu robi się po zalaniu ciepłą wodą prawie cała taka duża miska. Może i taki granulat nie zatka konia tak jak suche wysłodki ale ja już bym się nie zdecydowała podawać na sucho uśmiech kucynka się bardzo cieszy, bo z jej połowy kubeczka paszy robi się dużo jedzonka uśmiech
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #30161 : Styczeń 17, 2019, 07:10:00 »
Odpowiedz cytując
Bez przesady - nie trzeba wszystkich granulatow namaczac, polowa pasz ma teraz w ofercie granulaty uśmiech tylko daje sie je zgodnie z dawkowaniem i podzielone na porcje a nie wiadro na raz uśmiech
#link
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #30162 : Styczeń 17, 2019, 08:17:30 »
Odpowiedz cytując
Nie no, pewnie że nie trzeba uśmiech ja daje rozmoczone głównie dlatego, że koń ma mało zębów i nie radzi sobie z granulatem (musli też namaczałam). Chodziło mi o to, że pasza w formie granulatu wcale nie pęcznieje dużo mniej niż wysłodki
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
UnicornWitch
Skąd: Katowice.




« #30163 : Styczeń 17, 2019, 10:00:44 »
Odpowiedz cytując
Dzięki za wszystkie odpowiedzi! duży uśmiech To już wiem, że mogę się nie przejmować i kupować też potniki, które nazywamy potocznie czaprakami a nimi nie są. uśmiech
#link
Fatalita


« #30164 : Styczeń 17, 2019, 13:49:19 »
Odpowiedz cytując
Co to znaczy, że popręg jest z "automatycznym zapięciem"? Czy to znaczy, że jak kupię ujeżdżeniowy popręg z właśnie takim zapięciem to będzie wygodnej go podciągnąć z siodła?
nie ważne, już wiem uśmiech
« Ostatnia zmiana: Styczeń 17, 2019, 15:56:58 wysłane przez Fatalita » #link
anetakajper
Skąd: tam gdzie asfalt się zwinął.


Dolata i spółka



« #30165 : Styczeń 17, 2019, 13:56:06 »
Odpowiedz cytując
czy podając paszę granulowaną np tego typu: https://animalia.pl/energys-standard-25kg/szczegoly/39596/#opis
należy zalewać ją wodą, czy można podawać te granulki na sucho?

Niby nie trzeba moczyć, ale nie zaryzykowałabym podanie na sucho 2 kg w jednym odpasie wink (koń ok 730kg) 
Ja karmiłam tą paszą ponad rok bo moja księżna tylko tą paszę tolerowała  icon_rolleyes 
Na sucho podawałam 1 litr, a wieczorem moczyłam 2litry to wychodziło mi 7litrów paszy (pasza w składzie ma wysłodki)
#link
...walczyć mogę tylko o coś, co miłuję. Miłuję tylko to, co szanuję, a szanuję jedynie to, co rozumiem!
marysia550

Moje ogłoszenia
« #30166 : Styczeń 17, 2019, 16:58:25 »
Odpowiedz cytując
Czy zaparzone zmielone siemie moze stac dobe przed podaniem (nie skisnie, bo chlodno jest).
#link
nokia6002

Olinka!



« #30167 : Styczeń 17, 2019, 19:32:14 »
Odpowiedz cytując
Marysia może,  tylko że takie zaparzone musi się dobrze zaparzyć, u mnie np. Mielone, świeżo zaparzone nie robilo się glutowate tylko takie lejące i ono jest nie dobre. Musi być ten glut.
#link
„Nieustający brak pieniędzy to tylko inna nazwa na posiadanie konia”
marysia550

Moje ogłoszenia
« #30168 : Styczeń 17, 2019, 19:48:38 »
Odpowiedz cytując
Z tym to nigdy nie mam problemu. Po prostu zaparzyłam, bo myślałam, że w drodze od lekarza do lekarza zdażę zobaczyć konia i nie zdążyłam.
#link
sardynka
Skąd: Lublin.



Moje ogłoszenia
« #30169 : Styczeń 18, 2019, 11:30:43 »
Odpowiedz cytując
czy można manusanem umyć żłób i poidło?
#link
somebody


Moje ogłoszenia
« #30170 : Styczeń 18, 2019, 20:30:14 »
Odpowiedz cytując
sardynka myślę że można, trzeba tylko bardzo dokładnie go zmyć
#link
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #30171 : Styczeń 18, 2019, 20:50:54 »
Odpowiedz cytując
Tylko pytanie po co. Ja bym końskie "naczynia" myła płynem do mycia naczyń i to w nie za dużej ilości. Umyje dobrze i wystarczająco, nie jest toksyczny jeśli coś tam zostanie. Przecież i tak nie wysterylizujesz tego, a nawet jeśli tego chcesz, to mija się to z celem. Wprowadzasz środek dezynfekujący do środowiska a zysk z tego żaden.
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
sardynka
Skąd: Lublin.



Moje ogłoszenia
« #30172 : Styczeń 20, 2019, 19:59:45 »
Odpowiedz cytując
Ok. Dzięki za odpowiedzi kwiatek
#link
Cookie



« #30173 : Styczeń 21, 2019, 10:05:23 »
Odpowiedz cytując
A ja z takim mocno żółtodziobim pytaniem. Słyszałam kiedyś, że wybierając się z koniem w nowe miejsce warto mieszać mu paszę treściwą z tego nowego miejsca z tą "domową". Zastanawiam się czy spotkaliście się z takim podejściem/sami je praktykujecie, a może wydaje Wam się to nadmierna ostrożność i bez sensu?
Wiem, że wprowadzając nowy element do jadłospisu należy to robić raczej stopniowo, ale czy jest tak, że owies owsowi nierówny i nagła zmiana może wiązać się z jakimiś konsekwencjami?
#link
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #30174 : Styczeń 21, 2019, 10:36:42 »
Odpowiedz cytując
Cookie Owies owsowi nie równy, tak samo siano. W obrębie jednego regionu bym się tym zbytnio nie przejmowała, wszak stajnie pensjonatowe rzadko kiedy nabywają owies i siano z jednego źródła - na ogół skupują od wielu rolników i pasze różnią się jakością i wartością pokarmową, mimo to konie dają sobie z tym radę.
Owszem, mogą być spore różnice, kiedy przenosisz konia z bardzo odległego miejsca, gdzie panuje inny mikroklimat niż w miejscu docelowym i pasze różnią się znacząco wartością pokarmową, przy czym dużo większe znaczenie ma to w przypadku pasz objętościowych niż treściwych, a siana raczej nikt ze sobą nie wozi  wink (poza tym do zjedzenia w czasie transportu).
Nie da się ukryć, że koński układ pokarmowy jest bardzo ułomny w swojej konstrukcji i im więcej ostrożności w tym temacie, tym lepiej  wink zwłaszcza w tak stresującej dla konia sytuacji, jak przeprowadzka.
#link
Wikusiowata
Skąd: Za wsią na Warmii :P.




« #30175 : Styczeń 21, 2019, 14:47:43 »
Odpowiedz cytując
Cookie Oprócz tego co napisała Lilid - w różnych rejonach masz też różne gleby, to też wpływa na rośliny (np. wartość odżywczą siana czy owsa - pierwiastki), tak samo jak mikroklimat, okres wegetacyjny, pora zbioru i muultum innych czynników. Ja przy przenoszeniu konia między województwami nie mieszałam owsa - bo owsa w ogóle nie skarmiam, aczkolwiek gdybym miała konia, który owies je - pewnie wzięłabym ze sobą trochę tego "domowego" do nowej stajni, właśnie, żeby mieszać i wprowadzać stopniowo. Siano zaś wzięłam ze sobą i faktycznie mieszałam, co prawda raptem kilka kostek (5-6 + to co miał w siatce na podróż), ale jakoś dla własnego spokoju ducha... Z resztą, właściciel stajni pensjonatowej, z której zabierałam wtedy konia, sam zaproponował "wyprawkę" w postaci tych kostek - "Żeby się prymityw (w sensie hucuł) nie zdziwił, że inne papu dostaje"  lol
#link
Dance Girl



« #30176 : Styczeń 21, 2019, 22:33:26 »
Odpowiedz cytując
Jak wyjeżdżam na 2-3 dni to zawsze biorę i objętościową i treściwą ze sobą. Jak na dłużej to biorę zapas na 2 dni i mieszam drugiego dnia. Bo pierwszego po transporcie wolę, żeby miały swoją.
#link
Nie miała baba kłopotu - kupiła sobie konia. W zasadzie dwa ... No dobra, trzy ...
Strony: 1 ... 1004 1005 [1006] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.053 sekund z 20 zapytaniami.