Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: KOTY

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1119 1120 [1121] 1122 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: KOTY  (Przeczytany 2656212 razy)
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #33600 : Wrzesień 28, 2020, 07:57:31 »
Odpowiedz cytując
magda, - akurat tabsy do odrobaczania może Ci ktoś załatwić i zostawić na progu mieszkania, on odchodzi, Ty zabierasz - tzw. dostawa bezkontaktowa. Gorzej z kotem, obserwuj, spróbuj poprosić kogoś o pomoc.
#link
magda



« #33601 : Wrzesień 28, 2020, 08:08:11 »
Odpowiedz cytując
Poobserwuję i zadzwonię do weta najwyżej. Może by się dało np bezkontaktowo podrzucić szkraba na próg lecznicy jeśli nie będę mieć kwarantanny oficjalnie.

Proszę o kciuki bo jest bardzo źle smutek poważne zapalenie płuc
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 28, 2020, 18:42:33 wysłane przez magda » #link
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #33602 : Wrzesień 28, 2020, 18:53:33 »
Odpowiedz cytując
Trzymam kciuki  kwiatek smutek
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33603 : Wrzesień 28, 2020, 20:36:28 »
Odpowiedz cytując
Miałam dokładnie ten sam problem. W piątek przyjechały kociaki zaadoptowane, w sobotę dostaliśmy kwarantannę, a w sobotę pierwsze objawy panleukopenii. Kociaki były wystawiane codziennie za drzwi w lekko spryskanym środkiem odkażającym transporterze - nie będę ledwie żywych skórek z kota psikać alkoholem - i jechały z kolegą do weta. Kwarantanna kwarantanną, nie zabiję z tej okazji dwóch kociaków. 4 dni jeździły z kolegą, wet był poinformowany, że koty z kwarantanny, że nie przyjeżdżają z właścicielem i ma dzwonić do mnie z informacjami i pytaniami.
#link
magda



« #33604 : Wrzesień 29, 2020, 06:46:12 »
Odpowiedz cytując
Sivrite, wykaraskały się? Ja kwarantanny nie mam, osoba pracująca przy badaniach koronkowych kazała mi żyć normalnie, tylko koniecznie zakładać maskę, więc sama sobie radzę.

Nocka częściowo zarwana, co 1,5 h sprawdzałam jak się maluch czuje. W sumie bez zmian... kupy nie było, oddycha ciężko. Za 3 h wet.
#link
Żeglarz
Skąd: Górny Śląsk.




« #33605 : Wrzesień 29, 2020, 10:28:05 »
Odpowiedz cytując
Na kociętach zupełnie się nie znam i w związku z tym mam kilka pytań. Jaką karmę wybrać - wartościową, ale w rozsądnej cenie? Z tego co wiem, aktualnie maluch je Smillę (nie podoba mi się skład). I czy będzie dla niego traumatycznym przeżyciem jeśli po 3 dobach w nowym domu zostanie sam na 9 godzin (nie mam opcji urlopu akurat wtedy)?
#link
espana
Skąd: Wrocław.




« #33606 : Wrzesień 29, 2020, 11:18:30 »
Odpowiedz cytując
Smilla nie jest złą karmą, jest bezzbożowa, polecana karmicielom, bo ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Jeśli chcesz coś lepszego a jednocześnie budżetowego to może Animonda Carny?
#link
Żeglarz
Skąd: Górny Śląsk.




« #33607 : Wrzesień 29, 2020, 11:39:28 »
Odpowiedz cytując
Dzięki za podpowiedź. Pierwszy raz od bardzo dawna mam czas przygotować się na przybycie nowego zwierzaka, to zaczynam wymyślać  wysmiewa
Z seniorką dałam radę, to młodego chyba też ogarnę i wszyscy przeżyją  wink
#link
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33608 : Wrzesień 29, 2020, 13:33:08 »
Odpowiedz cytując
Sivrite, wykaraskały się? Ja kwarantanny nie mam, osoba pracująca przy badaniach koronkowych kazała mi żyć normalnie, tylko koniecznie zakładać maskę, więc sama sobie radzę.

Nocka częściowo zarwana, co 1,5 h sprawdzałam jak się maluch czuje. W sumie bez zmian... kupy nie było, oddycha ciężko. Za 3 h wet.
Tak, bardzo szybko zareagowaliśmy. W poniedziałek jechali już razem (szmatką był pierwszy, zaczął gorączkować w niedzielę wieczorem i w poniedziałek był już mocno lewy) i pierwszy dostał antybiotyk, a we wtorek już oboje byli rozłożeni. 4 dni non stop spali na poduszce elektrycznej. Na szczęście jedli cały czas i pili, więc chociaż z tym nie było problemu, no ale obaj wyglądali już jak zwłoki z kota... Mam koty od 20 lat, ale to była moja pierwsza panleukopenia. Jak poczytałam o procencie zgonów, to mi się niedobrze zrobiło. -_- Ale na szczęście obaj odpowiedzieli na antybiotyki i jakoś szóstego dnia już obaj szaleli jak porąbani.
#link
magda



« #33609 : Wrzesień 29, 2020, 13:55:13 »
Odpowiedz cytując
To super, oby i mój dał radę... czekam na wyniki badań. Maluch widać że się męczy, ale czasem się przechadza - teraz poszedł na balkon poleżeć. Niestety nie chce jeść ani pić ;( więc karmiłam go convalescencem ze strzykawki. Serce mi się kraje jak na niego patrzę...
#link
Lanka_Cathar

Farewell to the King...


Moje ogłoszenia
« #33610 : Wrzesień 29, 2020, 14:08:36 »
Odpowiedz cytując
To super, oby i mój dał radę... czekam na wyniki badań. Maluch widać że się męczy, ale czasem się przechadza - teraz poszedł na balkon poleżeć. Niestety nie chce jeść ani pić ;( więc karmiłam go convalescencem ze strzykawki. Serce mi się kraje jak na niego patrzę...

Bardzo dobry ruch! To go wzmocni i pomoże walczyć. Próbowałaś podstawić mu to na spodeczku? Diabełka i Doris musieliśmy karmić strzykawką, ale Szarak wypijał Convalescenta ze spodeczka, jak dziki.
#link
Szukaj mnie,
Cierpliwie dzień po dniu,
Staraj się podążać moim śladem.
Szukaj mnie, bo sama nie wiem już...
Bo nie wiem, kiedy sama się odnajdę.

Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33611 : Wrzesień 29, 2020, 14:18:34 »
Odpowiedz cytując
Magda, trzymam kciuki. Akurat mam to uczucie bezsilności na świeżo, bo właśnie też miałam dwie skórki z kota przez kilka dni. ehh A w lany poniedziałek pożegnaliśmy ukochanego kota z białaczką, którego dokarmialiśmy ze strzykawki przez dwa miesiące regularnie... Do tamtego tygodnia nie wiedziałam, że z powodu płaczu można się odwodnić do poziomu bólów mięśniowych. Trzymam mocno. Jak łazi, to raczej nie jest tak źle.
#link
magda



« #33612 : Wrzesień 29, 2020, 14:22:15 »
Odpowiedz cytując
Próbowałam, nosek umoczyłam i nic. Smaczki też na nie. Także wkrótce drugą turę strzykawki odpalę. Póki co wyleguje się w moich truskawkach na balkonie. Bardzo szybko i płytko oddycha, niestety mam wrażenie że jest z tym coraz gorzej  smutny
#link
chomcia
Skąd: Zg/Poznań.




« #33613 : Wrzesień 29, 2020, 21:53:56 »
Odpowiedz cytując
magda trzyma mocno kciuki za małego  kwiatek
#link
magda



« #33614 : Wrzesień 30, 2020, 06:25:35 »
Odpowiedz cytując
Wieczorem i w nocy pojadł i to całkiem sporo. Niestety nie widziałam by cokolwiek pił. Teraz jakby odrobinę żwawszy - nie leży w jednym miejscu a przeszedł się nawet. Dziś w końcu wyniki dostanę. fiv felv (i fip chyba też) ujemne.
Ryży natomiast znowu nasikał mi na pościel  zemdlal Tylko drzwi od sypialni otworzyłam, wyszłam umyć zęby i siknął. Jakieś rady co z tym? Sika do kuwety, a jak ma dostęp to na łóżko  zemdlal Mają 14 tygodni, to chyba jeszcze nie znaczenie terenu?
#link
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #33615 : Wrzesień 30, 2020, 06:48:10 »
Odpowiedz cytując
magda, - to nie znaczenie raczej. Może być na złość, jeśli np. na łóżku śpi starszy (mój poprzedni tak robił, jak go stare kocice gnoiły - lał w ich ulubione miejsca), albo jeszcze nie do końca ogarnia kuwetę. Mój Toperz ponad miesiąc zaliczał wpadki, raz kanapę, kilka razy dywan... no myślałam, że zaraz z niego zrobię dywanik wink ale w końcu ogarnął. Trochę mu tylko trzeba było wyraźnie zaznaczyć, że tak to nie robimy.
#link
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33616 : Wrzesień 30, 2020, 10:11:50 »
Odpowiedz cytując
Magda, no to serio dużo nas łączy aktualnie, bo ja wzięłam dwa i jeden łaciaty, ale drugi też rudy. duży uśmiech I łaciaty sikał na łóżko 3 razy, z czego raz w nocy na moje nogi. Obrócenie się w nocy, wkładając nogi centralnie w coś mokrego i ciepłego? Nie. Po. Le. Cam.
Teraz sika wyłącznie na ręcznik w łazience. Z łóżka go zgarnęliśmy 2 razy, jak już się rozkraczał i wrzucaliśmy do kuwety i po problemie, od razu zaczaił. Z ręcznikiem w łazience nadal walczę, ale też mi się go udało już 2 razy zdybać, to może w końcu zajarzy też.
#link
magda



« #33617 : Wrzesień 30, 2020, 10:51:10 »
Odpowiedz cytując
A co powiesz na zakładanie t-shirta obsikanego? wink Nie zauważyłam...  wysmiewa zemdlal Wczoraj sobie siadł na łóżku a się okazało że kałuża pod tyłkiem  icon_rolleyes
Dobre wieści - wyniki badań czarnego Karolka dobre, nic w nich nie wyszło oprócz stanu zapalnego. Chłopaczek troszkę spaceruje, chętnie jadł, ale nadal nie chce pić.
Stary coraz bliżej podchodzi do kajtków, wyraźnie zaczyna je jako tako akceptować. Ale z kolei wymiotował dziś, bez kłaczka więc może leki w górę trzeba będzie podnieść. Marudzi niezmiennie i jest wieeeelkim grubym dziadem przy dzieciakach wink  love
#link
efeemeryda
Skąd: Dąbrowa Górnicza/Wrocław.


no fate but what we make.


Moje ogłoszenia
« #33618 : Wrzesień 30, 2020, 12:14:41 »
Odpowiedz cytując
magda jeśli dopajasz maluchy płynnym convalescencem to one mogą nie pić.
#link



„Prawdopodobnie nie ma Boga. Przestań się martwić i ciesz się życiem".
DeJotka
Skąd: Krańce Internetu.




« #33619 : Wrzesień 30, 2020, 16:01:29 »
Odpowiedz cytując
Magda, no to serio dużo nas łączy aktualnie, bo ja wzięłam dwa i jeden łaciaty, ale drugi też rudy. duży uśmiech I łaciaty sikał na łóżko 3 razy, z czego raz w nocy na moje nogi. Obrócenie się w nocy, wkładając nogi centralnie w coś mokrego i ciepłego? Nie. Po. Le. Cam.
Teraz sika wyłącznie na ręcznik w łazience. Z łóżka go zgarnęliśmy 2 razy, jak już się rozkraczał i wrzucaliśmy do kuwety i po problemie, od razu zaczaił. Z ręcznikiem w łazience nadal walczę, ale też mi się go udało już 2 razy zdybać, to może w końcu zajarzy też.

Przebiję to - co powiesz na pobudkę w postaci ciepłego strumienia moczu na brzuch? Kolorowa kiedyś w ten sposób dobitnie wyraziła swoje zdanie na temat naszego zaspania i kuwety nie wyczyszczonej na czas...
#link
To , że się do ciebie uśmiecham wcale nie oznacza że cię lubię.
Mogę np. wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33620 : Wrzesień 30, 2020, 18:31:27 »
Odpowiedz cytując
Przebiję to - co powiesz na pobudkę w postaci ciepłego strumienia moczu na brzuch? Kolorowa kiedyś w ten sposób dobitnie wyraziła swoje zdanie na temat naszego zaspania i kuwety nie wyczyszczonej na czas...
Może nie moczem, ale niestety MOGĘ to przebić. duży uśmiech
Drugie rajdowe zawody, 40 kilometrów w tyłku w sobotę, mam zamiar spać do południa i umierać w niedzielę. O 6 rano moja kocica przebiegła mi po twarzy. Zalałam się krwią, pytam swojego chłopaka "bardzo źle?", już przerażona trochę, jak się tylko podniosłam. On na to "tak", też przerażony. Efekt - szrama pod okiem, która zostawiła mi bliznę na resztę życia. Dokładnie w miejscu dosłownie najcieńszej skóry na całym moim ciele, 4 cm blizny dokładnie w dolinie łez pod okiem. Stanowczo najgorsza pobudka w moim życiu. duży uśmiech
#link
DeJotka
Skąd: Krańce Internetu.




« #33621 : Wrzesień 30, 2020, 18:35:03 »
Odpowiedz cytując
Ok, zdecydowanie wolę mocz w takim razie  8|
#link
To , że się do ciebie uśmiecham wcale nie oznacza że cię lubię.
Mogę np. wyobrażać sobie, że stoisz w płomieniach
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #33622 : Wrzesień 30, 2020, 18:38:29 »
Odpowiedz cytując
Ok, zdecydowanie wolę mocz w takim razie  8|
Ja też, tak przerażona to się w życiu nie obudziłam, bo inną łapą chyba wdepnęła mi w to oko i nic na nie chwilę nie widziałam. Oo A bolało i krew się lała, to już serio paniki dostałam.

Moje młode dziś poznały odkurzacz. Castiela nie mogłam znaleźć dwie godziny, wychynął dopiero na dźwięk saszetki. Potem w odkurzanym pokoju czaił się, jakby mordowali, ale już znowu się grzeje o komputer.
#link
magda



« #33623 : Październik 01, 2020, 08:04:46 »
Odpowiedz cytując
Kolejny kroczek do przodu. Była kupa. Z wielkimi, obrzydliwymi robalami... fuuuuj............. Brzdąc się nieco pobawił, je całkiem sporo i ogólnie wygląda lepiej. Oby tak dalej... Maluchy dziś spały ze mną, całkiem grzecznie, odpalając traktorki co jakiś czas. Stary nieco zbuntowany na ilość leków jaką dostaje, więc pastę na wzmocnienie mu odpuszczam.
#link
Kastorkowa
Skąd: Kraków.


Szałas na hałas



« #33624 : Październik 08, 2020, 21:52:11 »
Odpowiedz cytując
Jako, że też stałam się właścicielem kota to chciałam spytać również o kwestię żywienia.
Czym najlepiej? Warto się babrać w mięso? Czy jakieś fajne puchy? Co polecacie?
#link
Szałas na hałas

http://www.zpsitupem.pl/
magda



« #33625 : Październik 08, 2020, 22:07:44 »
Odpowiedz cytując
Maluch już szaleje i psoci, jedynie przyspieszony oddech został. Za to stary nie pozwala o sobie zapomnieć. Stracił głos i ewidentnie coś go w gardle drażni smutek osłuchowo czysto, macanie nic nie wykazało, temperatura ok. A gadać nie chce smutek no i z nadczynności wpadł w niedoczynność tarczycy mimo że ostatnio dostawał minimalną dawkę leku  zemdlal
#link
Watrusia
Skąd: Wrocław.




« #33626 : Październik 09, 2020, 16:16:36 »
Odpowiedz cytując
Pani i władczyni  duży uśmiech
#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).




« #33627 : Październik 09, 2020, 22:47:16 »
Odpowiedz cytując
Watrusia, o matko, jaka piękna!
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
Watrusia
Skąd: Wrocław.




« #33628 : Październik 09, 2020, 23:02:07 »
Odpowiedz cytując
epk, dziękuję  kwiatek Charakter też ma super.
#link
epk
Skąd: z równoległej czasoprzestrzeni ;).




« #33629 : Październik 10, 2020, 07:08:47 »
Odpowiedz cytując
Watrusia, a to twoja twoja?
#link
Pozwólcie, że zaleję Was blaskiem swej chwały!
KARUZELA - WSZYSTKIEMU WINNA JEST KARUZELA. ON JUŻ RZYGA TĄ KARUZELĄ I OD TEGO ZAPALIŁA MU SIĘ WĄTROBA...
Strony: 1 ... 1119 1120 [1121] 1122 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: KOTY

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.029 sekund z 18 zapytaniami.