Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Ujeżdżenia

poprzednia następna
Strony: 1 ... 60 61 [62] 63 64 ... 464 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik Ujeżdżenia  (Przeczytany 2496672 razy)
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #1830 : Październik 21, 2009, 09:22:56 »
Odpowiedz cytując
Tak, zmiana na tryb warunkowy (bardzo warunkowy  wink jest tu na miejscu.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
donka
Skąd: Warszawa.




« #1831 : Październik 21, 2009, 16:18:31 »
Odpowiedz cytując
Witam

Nie bardzo wiem jak można zaufać osobom, które w większości przypadków widzi się pierwszy raz w życiu 8| - przecież na takie konsultacje przyjeżdżają rożni ludzie, z rożnych miejsc i nie konieczne są to znajomi pani MM. Z tego co wiem to na przyjaźń i zaufanie trzeba sobie zapracować uśmiech
Mam nadzieję, że nikt z uczestników konsultacji nie poczuje sie urażony (zresztą też zaliczam się do tej grupy), bo absolutnie nie miałam zamiaru nikogo obrażać kwiatek Widać osoby, które są znane mają jakieś podstawy do tego, żeby wprowadzać takie, a nie inne zasady - patrz - wcześniejsza wypowiedź zen.

pozdrawiam kwiatek
#link
lostak
Skąd: Wwa.


raagaguję tylko na Domi


WWW
« #1832 : Październik 22, 2009, 18:39:11 »
Odpowiedz cytując
uwaga dresiaże, w ogloszeniach info o konsultacjach z Zagersem.  jest juz potwierdzone 5 koni... wiec ilosc miejsc sie kurczy...
#link
"Nie idź za tłumem.  Bo nigdzie nie dojdziesz... " - Margaret Thatcher
Jeanne



« #1833 : Październik 22, 2009, 20:37:42 »
Odpowiedz cytując
Kochani,
chciałabym pożyczyć od kogoś cylinder na przyszły weekend, a właściwie na 30min przyszłego weekendu. Może być jakiś stary, już nieużywany...cokolwiek co będzie się w miarę 'cylindrowo' prezentować. Pisałam w wątku o pożyczkach, ale myślę, że akurat w takiej kwestii mogę bardziej liczyć na pomoc zadeklarowanych ujeżdżeniowców.
Będę mega-mega-wdzięczna
#link
rewir



« #1834 : Październik 22, 2009, 20:49:38 »
Odpowiedz cytując
jaki rejon kraju?
#link
Jeanne



« #1835 : Październik 23, 2009, 11:05:16 »
Odpowiedz cytując
Mieszkam we wroclawiu,ale na ten nieszczesny weekend jade w rejony wawy-plocka.
moge gdzies po drodze odebrac albo cuś uśmiech
#link
carmina
Skąd: Wrocław.




« #1836 : Październik 23, 2009, 11:33:38 »
Odpowiedz cytując
jeden z uzytkownikow youtube z USA pod filmikiem z Wilcox wpisal:

"The best american rider in my opinion ... but she cheated and trained in Germany for 12 years because we all know that there is no hope in the US .... only mediocrity and tractor dressage riding with jumping hands and zero seat ..... why is that , why such mediocrity and no talent in the US ?? why ?? can someone explain "

i odpowiedz z DE

"i`m a dressage rider, and i live in germany. i have never lived in the usa and i cant say alot about it, but i can say that we have a "riders paradise" over here. we have a lot of gorgeos trainers and very very very good horses! thats one point why many riders are training here. and you dont need that much talent to ride good. you need a lot of patience, traing and the most important thing is a experienced trainer. "

mysle ze to sie wpisuje w ogolny kanon swiadomosci poziomu ujezdzenie DE kontra reszta swiata...
#link
abstrakcyjna



« #1837 : Październik 25, 2009, 09:17:08 »
Odpowiedz cytując
Dzięki...! Ja tak właśnie się domyślałam że już były i właśnie interesował mnie rok przyszły...so, wielkie dzięki. Napewno zagościmy w kwietniu 2010r z aparatami... lol
A co do Mistrzostw Pol Południowej lub Śląska to istnieje w ogóle coś takiego?
Mistrzostwa Śląska Amatorów są rozgrywane co roku w Zbrosławicach pod koniec listopada/ na początku grudnia.

A gdzie znajdę informacje na ten temat? bo na stronie Zbrosów nie nie pisze...i nie wiem gdzie szukać, no chyba że jeszcze za wcześnie? wink
#link
Kaprioleczka
Skąd: Lublin/Los Angeles.


Apocaloptimist.


WWW
« #1838 : Październik 25, 2009, 13:14:28 »
Odpowiedz cytując
Ela, niestety nie masz racji, odpad zawsze będzie odpadem a wybitne jednostki nie rodzą się za każdym razem nawet przy założeniu sensownego i przemyślanego krycia.

Dokladnie. Gdyby tak bylo, to w teorii Kaprikorn, ktory ma Grosso Z w rodowodzie powinien byc supersportowym koniem. Tylko jakos nie jest wink

troche spoznione, ale OGROMNE gratulacje, Lostak  kwiatek bardzo fajnie sie prezentujecie na zdjeciach, na zywo niestety nie mialam okazji zobaczyc... studia zawezwaly  marze

a tak z innej beczki, to jak juz pewnego pieknego dnia nie bede miala problemow z rozluznieniem w momencie, w ktorym przyjezdzamy w nowe miejsce  hihi to chetnie zabiore sie do Ciebie na taka klinike  hurra! a to kiedys nastapi  hurra!
#link
Rzucano już w nas kamieniami, teraz samemu czas porzucać nimi trochę!



And I know that it's a wonderful world, but I can't feel it right now...
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1839 : Październik 28, 2009, 13:30:56 »
Odpowiedz cytując
Nie wiedziałam gdzie zapytac więc zapytam tutaj...
Mam mały problem... i nie za bardzo wiem, i nikt nie wie i nie umie mi pomóc go rozwiązać...
Ano jak jeżdżę na swoim koniku, to najpierw rozgrzewka na luzie, stęp, koła duże, wolty, potem kłus, koła wężyki, zatrzymania, przejścia stęp kłus...
No i jak zaczyna się poważniejsza praca, ustawianie na pomoce itp konik idzie super w stępie i kłusie, ładnie angażuje zadek, potylice ma w najwyższym punkcie, nosek w pionie... ale w galopie już buba... postawa konia zostaje fajna, zad zaangażowany, głowa i szyja ok... z jednym nie fajnym mankamentem smutek konik wywala jęzor i macha nim jak zziajany pies. Nie mam pojęcia od czego to może być... Żeby wyprzedzić kilka pytań jakie możecie zadać żeby próbować mi pomóc to 'zdiagnozować':

+ siodełko mamy ujeżdżeniowe, idealnie dopasowane do konika
+ ogłowie z nachrapnikiem kombinowanym
+ wędzidło jakie mamy to podwójnie łamana pusta oliwka z jednego rodzaju tworzywa
+ konik jest zdrowy, nie kuleje, ma dobra kondycję
#link
Raven
Skąd: Minas Morgul koło Warszawy.


Dragon Heart & Shadow Hunter


WWW
« #1840 : Październik 28, 2009, 16:48:46 »
Odpowiedz cytując
A nie działasz podczas galopu silniej ręką? Może jest to forma obrony przed zbyt mocnym kontaktem?
#link
Dragon Heartus Dwulicus Melepetus IX
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #1841 : Październik 28, 2009, 17:15:48 »
Odpowiedz cytując
Złośliwie: co się przejmujesz?
http://swiatkoni.pl/news-display/1416.html
link dzięki uprzejmości zen (patrz Rollkur)
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1842 : Październik 28, 2009, 17:24:11 »
Odpowiedz cytując
Ten rollkurcośtam to do mnie? Nie, tak nie robię uśmiech. Nie widziałaś nas, więc nie porównuj i to w taki sposób. Nie roluję konia. I w życiu nie zrobiłabym mu takiej krzywdy jak na tych zdjęciach, bo rolowanie, uważam za coś złego. No i język mojego konia nie zwisa bezwładnie jak na filmiku (jakaś masakra to Oo). Koń nim powywija przez kilka foule i tyle. Nos dalej wtedy jest w pionie, potylica najwyżej.
Jeśli to jednak nie do mnie, to przepraszam.

Raven - wydaje mi się, że to kwestia usztywnienia całej góry i co za tym idzie - też ręki uśmiech. Także pewnie masz i też troszkę racji uśmiech. Dziękuję ... Już mi ktoś doradził na innym forum jak się rozluźnić i jakie ćwiczenia robić także nie ma dyskusji już uśmiech.

Myślałam, że tutaj też znajdę jakąś cenną poradę itp... No ale niestety uśmiech.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2009, 17:32:19 wysłane przez Gagulec » #link
kare_szczescie
Skąd: Warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #1843 : Październik 28, 2009, 18:22:32 »
Odpowiedz cytując
Gagulec, znałam takiego konia, tylko, że robił to chyba też w kłusie, zdrowy ładny, dziewczynie b. fajnie jezdząca (nie mająca silnej łapy) , pamiętam, że probowała różnych rzeczy, wędzideł nachrapników itd i koń machał dalej, z uszami do przodu, szedł radośnie z językiem na wierzchu, na zawodach ujeżdżeniowych zawsze w uwagach miała napisane \język\.
#link
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1844 : Październik 28, 2009, 18:33:22 »
Odpowiedz cytując
Nie, w kłusie właśnie nam się to nie zdarza...
Będę pracowała nad rozluźnieniem rąk i ciała w galopie...
Jak to nie pomoże to sama nie wiem smutek
#link
xxagaxx
Skąd: 3miasto.




« #1845 : Październik 28, 2009, 18:36:09 »
Odpowiedz cytując
a jak jest na lonży??
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #1846 : Październik 28, 2009, 20:51:44 »
Odpowiedz cytując
Gagulec To było tylko baaardzo pośrednio do Ciebie - w sensie, że nawet topowi zawodnicy, zwijający konia w kłębuszek  marze - nie są w stanie nic poradzić, jeżeli koń chce jęzor wywalić  smutny
Bo czasem to kwestia... rodowodu. Znałam pewnego ogiera, jego syna i wnuka - wszystkie wywalały jęzor i szlus - pod każdym jeźdźcem, w różnych okolicznościach. Fakt - z upodobaniem wywalały go także w boksie.
Ludzie mówią, że jedynym skutecznym sposobem, jeśli chodzi o rząd, jest taka nakładka na oddzielnym rzemieniu, jakby "łyżka" ale dopasowywana oddzielnie. Podobno tylko to jest w stanie "wyleczyć" - w sensie,  że nie wraca po usunięciu patentu.
Jak jest naprawdę, nie wiem, bo zawsze jeździłam w takich warunkach, że koń wywalający język - po prostu do ujeżdżenia nie szedł.
Możliwe też, że po prostu w tym galopie konik jest za luźny, prawie usypiający, bo wtedy też dziwne rzeczy z językiem mogą się dziać. Jeżeli wtedy energicznie dodasz - to nadal język wisi?
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1847 : Październik 28, 2009, 22:55:32 »
Odpowiedz cytując
On nie jest broń boże rozmemłany w tym galopie uśmiech.
Idzie chętnie do przodu, energicznie. Początkowe galopy są na lżejszym kontakcie, jak konika zaczynam nabierać to kawałek idzie ok, staram się nie działać mocno ręką, broń boże nie majzlować w mordce. Konik się podstawia, potylice ma wysoko, nosek pionowo i nagle czuje na wodzach pelny luz, zupełnie nie czuję na nich kontaktu z koniem i wtedy on wywala jęzor, zamacha kilka razy i schowa. To nie jest tak, że on leci z tym językiem bezwładnie wiszącym. Energicznie nim zamacha na boki i schowa.... Nie mam pojęcia co robić smutek. Staram się jak najdelikatniej ręką... W stępie i kłusie tego nie ma smutek.
#link
kare_szczescie
Skąd: Warszawa.



WWW Moje ogłoszenia
« #1848 : Październik 28, 2009, 23:20:05 »
Odpowiedz cytując
Spróbuj go dojechać wtedy bardziej...
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #1849 : Październik 28, 2009, 23:24:31 »
Odpowiedz cytując
Najpierw skupiłabym się na tym, żeby ten "kompletny luz" nie występował. Możliwe, że nos mija pion, koń gubi kontakt i zaczyna go szukać. Dopiero potem można kombinować ze "smakami" w pysku. Troszkę to imo, dziwne - dość wysokie zebranie a trener nie jest w stanie poradzić?  diabeł Żart - nieżart  zły Zazwyczaj dziwne "objawy pyskowe" oznaczają, że z procesem treningu jest coś nie tak. A tego by net się nie da.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #1850 : Październik 29, 2009, 06:46:52 »
Odpowiedz cytując
Cytat: Gagulec
Nie widziałaś nas, więc nie porównuj i to w taki sposób. Nie roluję konia. I w życiu nie zrobiłabym mu takiej krzywdy jak na tych zdjęciach, bo rolowanie, uważam za coś złego.
No to może się pokaż? wink Na zdjęciach, filmikach, można zobaczyć o wiele więcej niż wynika z opisu, który serwuje zainteresowany.
Zgadzam się z Halo, "objawy pyskowe" oznaczają, że z procesem treningu coś nie tak. A co to może być? Zupełnie inna kwestia.... Jeździec może mieć "silniejszą, dużo za mocną rękę" w galopie, która wynika z jakichś usztywnień w którejś partii ciała, koń może być mało wygimnastykowany i nie ma co się oburzać, że ktoś przytoczył filmik kogoś innego..
Swoją drogą:
Cytuj
Energicznie nim zamacha na boki i schowa
I całą jazdę jest schowany? Tylko wywala jęzor, ale go nie przekłada? Skoro wywala i Twoim zdaniem wszystko z dosiadem i rękami ok - to ja bym się nie przejmowała...
#link
W tym szaleństwie jest metoda
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1851 : Październik 29, 2009, 09:59:59 »
Odpowiedz cytując
I całą jazdę jest schowany? Tylko wywala jęzor, ale go nie przekłada? Skoro wywala i Twoim zdaniem wszystko z dosiadem i rękami ok - to ja bym się nie przejmowała...

No własnie wydaje mi się, że z ręka nie do końca - usztywniam sie chyba troszkę....
Nie przekłada właśnie jęzora, reszte jazdy w innych chodach jest schowany...

Co do pokazania to własnie nie za bardzo mam fotki albo zdjęcia z tej sytuacji...
przy następnej okazji poproszę kogoś, żeby to może nakręcił...

Co do trenera... to nie do końca można to tak nazwać... Dwa razy w tygodniu znajoma która zajmuje sie ujeżdżeniem
prowadzi mi jazdy. Na prawde jest świetna. Ale na ten jęzor nie wiele może poradzić/zbadać, bo nie może teraz wsiadać na konia smutek
więc nie bardzo może się na nim przejechać i zobaczyć z czego to wynika... Za 9 miesięcy dopiero wsiąść będzie mogła uśmiech.
Ale też stwierdziła że to pewnie od usztywnienia mojej góry, a co za tym idzie - ręki i twardego kontaktu...
Mówiła, że u Sałacińskiego też były przypadki takiego jęzora... Pomagała albo zmiana nachrapnika, albo rozluźnienie ręki - zależy od czego
jęzor był wywalany... Zamówiłam meksykański (teraz mamy kombinowany). Sama już nie wiem co robić... nie planujemy jakiejś wielkiej
kariery sportowej, czasem sobie amatorki albo jakieś towarzyskie pojeździmy... Ale zawsze to lepiej z koniem pracować w 3 chodach, cos robić
niz tylko gnać galopem w koło ujeżdżalni na luźnej wodzy....
Postaram sie poszukac w domu jakiś fotek z pracy w galopie... Z tego co pamiętam z fot, to jak jeżdże sama i nikt mnie nie koryguje na bieżąco to mam zbyt nisko chyba rękę i tuz nad łękiem siodła.
Wydaje mi się, że powinna być wyżej...
« Ostatnia zmiana: Październik 29, 2009, 10:01:32 wysłane przez Gagulec » #link
zen


WWW
« #1852 : Październik 29, 2009, 10:32:00 »
Odpowiedz cytując
rozumiem, ze jak nachrapnik kombinowany to zapinasz skosnik? a jak go wyjmiesz to tez wywala jezyk? moze cos z dopasowaniem nachrapnika nie pasuje?
#link
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1853 : Październik 29, 2009, 10:51:16 »
Odpowiedz cytując
Też wywala.
Nachrapnik jest dobrze dopasowany. Nie jest też za nisko zapięty. Nawet go też oglądałam z każdej strony czy nie ma gdzieś zgrubień, które mogłyby uciskać konia. jak zapinam skośnik to nigdy tak, że sprzączka czy szlufki wypadają na wargach konika.
#link
ElaPe
Skąd: Warszawa / Nowy Jork.


Radosne Galopy Sp. z o.o.


WWW
« #1854 : Październik 29, 2009, 11:11:39 »
Odpowiedz cytując
w książce Podhajskiego "Moje  konie moi nauczyciele" zdaje się jest opisany przypadek konia co jęzor wywalał - z tym że cały czas.  O ile sobie dobrze przypominam Podhajski go jeździł zupełnie na rzuconej wodzy najpierw potem zaczynał od krótkich nawrotów kontaktu lekkiego, potem coraz dłuższych.
#link

Brylant Dyskusji Wszelakiej
Aga_Leming
Skąd: Szczecin/Smogolice.




« #1855 : Październik 29, 2009, 11:12:06 »
Odpowiedz cytując
Tak z ciekawosci - co WATERMILL SCANDIC ma na nogach przednich na tym filmiku? Jakoś nie mogę się dopatrzeć, czy to jakaś kolejna warstwa owijek, czy ochraniacze.
#link


Kaprioleczka
Skąd: Lublin/Los Angeles.


Apocaloptimist.


WWW
« #1856 : Październik 29, 2009, 11:13:04 »
Odpowiedz cytując
ja to zamiast meksykanskiego zamowilabym raczej hanowerski....
#link
Rzucano już w nas kamieniami, teraz samemu czas porzucać nimi trochę!



And I know that it's a wonderful world, but I can't feel it right now...
Gagulec
Skąd: Kraków/Stowmarket.


Mistrz lokalny



« #1857 : Październik 29, 2009, 11:18:37 »
Odpowiedz cytując
No ale problem nie tkwi o tyle w koniu co raczej we mnie... Tak mi sie zdaje uśmiech.
Wiec zamykanie na sile paszczy konikowi nie ma sensu, nie o to tu chodzi uśmiech.
#link
Kaprioleczka
Skąd: Lublin/Los Angeles.


Apocaloptimist.


WWW
« #1858 : Październik 29, 2009, 12:16:52 »
Odpowiedz cytując
nachrapnik hanowerski nie zamyka pyska na sile.
#link
Rzucano już w nas kamieniami, teraz samemu czas porzucać nimi trochę!



And I know that it's a wonderful world, but I can't feel it right now...
Koniczka
Skąd: Warszawa.


Latam, gadam, pełny serwis! :D


Moje ogłoszenia
« #1859 : Październik 29, 2009, 14:23:50 »
Odpowiedz cytując
Niezwykle mnie bawią te wszystkie toerie na temat morderczych skłonności nachrapnika hanowerskiego wysmiewa A królująca od dawna teoria, że od poddusza konia to już w ogóle  zemdlal A prawda jest taka, że wiele koni pracuje z takim nachrapnikiem o niebo lepiej (masochiści? hihi)
#link
“Choose a job you love and you will never have to work a day in your life.”
- Confucius.
Strony: 1 ... 60 61 [62] 63 64 ... 464 Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Ujeżdżenia

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.055 sekund z 20 zapytaniami.