Aktualności: UWAGA! Niedługo zostanie uruchomiona nowa wersja forum, lepiej przystosowana do obecnych czasów wink
Nastąpi zmiana sposobu logowania, od teraz będzie trzeba używać adresu e-mail do logowania.
Proszę sprawdź swój adres w linku profil, aby uniknąć problemów z logowaniem!
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Koronawirus

poprzednia następna
Strony: 1 ... 110 111 [112] 113 114 ... 140 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Koronawirus  (Przeczytany 196586 razy)
Perlica
Skąd: WROCLOVE.


Wielki Brat patrzy :)



« #3330 : Październik 18, 2020, 07:33:14 »
Odpowiedz cytując
Jabberwocky, Dlaczego budowanie odporności stadnej nie ma sensu ?
#link
Jabberwocky


« #3331 : Październik 18, 2020, 07:41:17 »
Odpowiedz cytując
Perlica, nie do mnie pytanie tylko do premiera i do autorów listu do redakcji wink Bo jak widać jedynym pomysłem jest mityczna szczepionka i dotrwanie do jej cudownego zrzucenia z samolotów.

#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #3332 : Październik 18, 2020, 09:18:23 »
Odpowiedz cytując
Na razie nie wiemy czy osoby, które przeszły covid są na niego odporne. Z tego, co wiem.

Nasza służba zdrowia istnieje jeszcze tylko i wyłącznie dzięki osobom tam pracującym. Od dyrektorów szpitali, po panie sprzątające.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Jabberwocky


« #3333 : Październik 18, 2020, 09:49:29 »
Odpowiedz cytując
Oczywiście i dlatego strategia powinna zakładać różne plany w zależności od wiedzy którą zyskujemy. Co jeśli nabywamy odporność, co jeśli utrzymuje się średnio przez X dni/miesięcy/lat, co jeśli będzie szczepionka i co jeśli będzie miała skuteczność X% będzie się wiązała z ryzykiem Y% i będzie dawała odporność na Z dni. W jakim tempie w ogóle możemy efektywnie zaszczepić XY% populacji, jakie to będzie miało skutki. Przez jaki czas można oczekiwać, że społeczeństwo zabarykadujemy w domach, wmówimy im fetysz maseczek (naprawdę, czy przekaz nie powinien być: utrzymuj dystans x metrów, jeśli nie możesz, wtedy załóż przynajmniej maseczkę, jeśli nie możesz jednego i drugiego, wtedy w miarę możliwości zostań w domu) rozwalimy kontakty społeczne a starszych zostawimy samym sobie rzucając im zakupy pod drzwi, zjedzą to zjedzą, nie zjedzą to nie. Maseczka nie jest magiczną ochroną, która daje ci nieograniczone możliwości. Zamknięcie ludzi w mieszkaniach na dłuższy czas nie jest rozwiązaniem. Nie, to nie jest opad popromienny, to nie jest gaz trujący który magicznie zniknie za 2 miesiące. Jaki jest plan na najbliższe 5 lat? Tak sobie rzucam 5 lat, bo grypa nie zniknęła choćby, gruźlica wciąż krąży po świecie, jak i inne choroby zakaźne. System, który opisuje galopada nie wytrzyma 5 lat, on nie wytrzyma 2 miesięcy. I co wtedy?
#link
Zdrowykoń


« #3334 : Październik 18, 2020, 09:58:20 »
Odpowiedz cytując
A może wystarczy przestać straszyć ludzi wymysloną pandemią i zakończyć tą kreatywną księgowość.  wink
 Komentarz z teoriami zagrazajacymi zdrowiu.

Pierwsze ostrzezenie!
Za nastepne foliarskie teorie zagrazajace zdrowiu uzytkownikow
bede moderowala Twoje komentarze.
Viss
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2020, 08:30:16 wysłane przez vissenna » #link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #3335 : Październik 18, 2020, 10:25:03 »
Odpowiedz cytując
Zdrowykoń, weź przestań robić z siebie idiotę.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
infantil
Skąd: Warszawa.




« #3336 : Październik 18, 2020, 10:47:58 »
Odpowiedz cytując
A może wystarczy przestać straszyć ludzi wymysloną pandemią i zakończyć tą kreatywną księgowość.  wink

Stań twarzą w twarz z galopadą i powiedz jej to na głos prosto w oczy  wink
#link
Zdrowykoń


« #3337 : Październik 18, 2020, 11:17:52 »
Odpowiedz cytując
A może trzeba przestać słuchać telewizyjnego bełkotu. wink
Na podstawie testu pcr nagina się statystyki i straszy ludzi. Test nie nadaje się do tego do czego jest używany, nie do tego bało to zrobione. Kary Mullis dostał nagrodę Nobla za to zobaczcie co on sam o tym pisał. wink
"Także w Polsce metoda badania testem PCR jest uznawana za całkowicie wiarygodną oraz potwierdzającą lub wykluczającą obecność wirusa SARS Co-V2 w organizmie.

I tu jest problem, bo twórca tego testu (wynalezionego w 1984 roku) – Kary Mullis stwierdził, że nie nadaje się on absolutnie do diagnostyki klinicznej, bo nie jest testem specyficznym, tylko wskazuje na obecność pewnej sekwencji białek, która może pojawić się w organizmie w bardzo różnych okolicznościach, w zakażeniu chlamydiami, mykoplazmą, grypą lub innym wirusem. A również, może być obecna w tzw. egzosomach – pęcherzykach błonowych, wydzielanych przez różne typy komórek w momencie ich zakażenia."

Pomijam fak że test wykrywa srowid u papaii, wiewiórki i kozy. wink
Wypowiedz dr celebryty Grzesiowskiego.
https://www.facebook.com/1820969767998799/posts/3275398569222571/

https://www.facebook.com/100000712610321/posts/3774747832558933/

Bez chorób wspolistniejacych według ministerstwa zmarło jad dobrze pamiętam 370 osób od początku pandemii, dziennie w Polsce umiera przeszło 1000 osób.

Kreatywna księgowość, pytam gdzie się podziały zwykle zapalenia oskrzeli, płuc, gdzie się podziały zakażenia i zgony wywołane różnymi bakteriami szpitalnym itd.
Apeluje żeby oddać ludziom stare poczciwe zakażenia grypopodobne. lol


#link
busch
Skąd: zewsząd.


Mad god's blessing.


WWW
« #3338 : Październik 18, 2020, 11:19:17 »
Odpowiedz cytując
Jabberwocky, Dlaczego budowanie odporności stadnej nie ma sensu ?

Po pierwsze, jak Strzyga napisała, nie wiemy czy to jest realistyczny cel. Wiem, że były już doniesienia o ponownym zarażeniu osób już raz zakażonych covidem, czytałam też że nawet już była zarejestrowana osoba, która przy takim ponownym zarażeniu zmarła. Trudno jednak powiedzieć na podstawie pojedynczych doniesień, czy ogólnie to były wyjątki, a nie reguła.

Po drugie, nawet jeśli odporność stadna to realistyczny cel, to musimy uświadomić sobie, że do czegoś takiego naprawdę ogromna część populacji musiałaby przejść covida. R0 dla koronawirusa bez żadnych obostrzeń to 2-3, więc myślę że absolutne minimum odpornych ludzi w społeczeństwie to 50%. Już wiemy, że przynajmniej część ludzi nie będzie odporna po jednym zarażeniu, więc równie dobrze odporność 50% populacji może oznaczać np. że 80% populacji przeszło koronawirusa (a może "tylko" 53%? nikt tego nie wie). Tak czy owak to jest ogromna ilość osób, a wiemy, że statystycznie wcale niemało z nich będzie potrzebować opieki w szpitalu, a może na OIOM-ie. Źle to się komponuje z powszechnym marzeniem, że odporność stadna = brak ograniczeń. Uważam że uczciwe podejście do odporności stadnej nadal by wymagało solidnych ograniczeń, szczególnie w realiach polskich, w których opieka zdrowotna ledwo dycha.

PS. Dodam tylko że poniższe liczby to efekt mojej podstawowej wiedzy o epidemiologii, więc pewnie bardzo różnią się od "prawdy". Chodzi mi bardziej o zarysowanie idei, oczywiście nie wiem czy dla R0 = 2 wystarczy 50% odpornego społeczeństwa przy czymś takim jak covid.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2020, 11:23:44 wysłane przez busch » #link
FurryMouse



« #3339 : Październik 18, 2020, 12:22:10 »
Odpowiedz cytując
Zdrowykon, ja trochę nie kumam. Rozumiem, że cały problem w nazewnictwie? I o to tyle krzyku? Szpitale nie ogarniają ilości osób potrzebujących hospitalizacji - to jest fakt. Skoro tyle tych osób jest to względnie łatwo jest się zarazić - to jest mój wniosek bazujący na powyższym fakcie. Czyli jeśli będziemy żyli tak jak do tej pory, będziemy sobie chuchać na karki w kolejkach, macać wszystko po wszystkich to jest duże prawdopodobieństwo, że zarażonych będzie więcej i więcej. Czy coś takiego jest normalne? Czy normalny sezon grypowy przebiega tak, że w szpitalach nie ma miejsc? Już zostawiając te nieszczęsne zgony (czy od wirusa czy nie), czy to jest coroczny standard? Nie sądzę. To coś chyba, kurna, jest na rzeczy...
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #3340 : Październik 18, 2020, 12:41:43 »
Odpowiedz cytując
FurryMouse,  to jest spizeg i wszyscy udają. Moi chorzy znajomo udają, śmierci w rodzinach znajomych tez udawane. Dziewczyny wyżej tez zmyślają. Nawet nie pracują w służbie zdrowia. Tylko antymaseczkowczy dostąpili oświecenia. Właśnie dlatego staram się tych pierdół nie czytać, bo służba zdrowia pada, ludzie chorują i umierają, a przyjdzie taki i myśli, ze wie lepiej. Marsz do szpitala, jest wakat na sprzątaniu, jak wirusa nie ma, to czego się bać?
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Zdrowykoń


« #3341 : Październik 18, 2020, 12:47:12 »
Odpowiedz cytując
FurryMouse na podstawie testu który nic nie daje, zrobiono panikę, i stworzono szpitale jednoimienne na tego niebezpiecznego wirusa.  wink
Mamy około 8 tys hospitalizowanych i 460 pod respiratorem.

Na koniec 2016 r. w Polsce działało 957 stacjonarnych szpitali ogólnych (ze 186,6 tys. łóżek) oraz 194 szpitale dzienne (z 1,2 tys. miejsc opieki dziennej).
Myślę że te damę nie bardzo się zmieniły, jak by nie było sztucznej paniki to byłoby 8 osób na szpital  i jeszcze prawie100 może 50 tys wolnych łóżek.
 

#link
FurryMouse



« #3342 : Październik 18, 2020, 12:47:39 »
Odpowiedz cytując
Jak to ostatnio posłał w świat mój wspaniały profesor

Edit: to ludzie z paniki lądują pod respiratorami? Przecież w szpitalach nie leżą ci, którzy trochę kaszlą i smarkają.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2020, 12:56:28 wysłane przez FurryMouse » #link
Watrusia
Skąd: Wrocław.




« #3343 : Październik 18, 2020, 13:41:03 »
Odpowiedz cytując
Ludzie, dajcie spokój, do niego i tak nic nie dotrze, będzie pokazywał statystyki, udawał że wirusa nie ma. Cokolwiek napiszecie, to wymyśli swoją teorię, po co karmić trola.
#link
siwa300


« #3344 : Październik 18, 2020, 13:52:06 »
Odpowiedz cytując
Zwykła grypa jest w odwrocie lub jej nie ma , nie ma raka , udarów , zawałów i innych chorób , ale uwaga sklepy są bezpieczne
strefa wolna od wirusa , mądra bestia wie że  ludzie zakupy muszą robić.
Zastanawia mnie dlaczego wszędzie jest niebezpiecznie a w sklepach tak bezpiecznie
Pitolenie bo macie pleksy, maski to pic na wodę
#link
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #3345 : Październik 18, 2020, 14:02:20 »
Odpowiedz cytując
Siwa, ja naprawdę nie rozumiem, jak możesz takie głupoty pierdzielić. WSZYSCY wiedzą, że sklepy są niebezpieczne, ale ich NIE MOŻNA ZAMKNĄĆ. Czego nie rozumiesz? Bo to jest tak głupie pierd..., że aż brak mi słów. Nie, nie są bezpieczne, ale jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie kraju bez nich?

EDIT: To jest takie pierdzielenie płaskoziemców, myślą, że oni jako jedyni wiedzą coś, czego reszta nie wie. Spoiler alert - wszyscy wiedzą, że w sklepie mogą się zarazić, nie odkryliście wiedzy tajemnej, przeznaczonej dla wybrańców.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2020, 14:07:34 wysłane przez Sivrite » #link
Jabberwocky


« #3346 : Październik 18, 2020, 14:09:31 »
Odpowiedz cytując
Zdrowykoń, od Nobla Mullisa upłynęlo trochę czasu i tak, PCR jest stosowany w diagnostyce. Tak, PCR i (często jako drugi krok) sekwencjonowanie są stosowane do szybkiej diagnostyki trudnych zakażeń by szybko, szybciej niż przy antybiogramie wdrażać stosowanie antybiotyków celowanych. Nie wiem na ile w Polsce, ale w dużych szpitalach holenderskich jest to często stosowane. Nie, PCR nie wykrywa białek. Nie wiem co antycovidianie mają z tymi egzosomami, ale widzę, że to kolejny fetysz. PCR namnaża fragmenty kwasu nukleinowego ograniczone konkretnymi sekwencjami, jak pisałam, nie mamy innej metody na razie, o porównywalnej czułości i specyficzności, poruszamy się w obrębie tego, co mamy. Jeśli nie ma tego fragmentu to nie namnaża, bo nie ma matrycy, proste. Jeśli laboratorium jest kiepskie, ma kiepskich pracowników, sprzęt, odczynniki itp tak, może wykrywać w papai, oleju kokosowym czy gdzieś tam, niespecyficznie. Dlatego robi się w tym samym runie (a przynajmniej powinno się i tak robią dobre laboratoria) i próbę pozytywną i negatywną. Dlatego po skończonej reakcji powinno się zrobić dodatkowy krok - krzywą topnienia, która pokazuje czy produkt jest specyficzny, to jest dodatkowe 10 minut około, więc nie jest problemem. Jest kilka rzeczy,  które się robi by mieć pewność co do specyficzności.
Bush, i OK, ale co w takim razie? Jeśli naszym celem nie jest odporność stadna uzyskana bez wykończenia ochrony zdrowia, a szczepionki nie będzie to co?. Nauczanie zdalne przez następne kilkadziesiąt lat? Testowanie i wyłapywanie kontaktów tak naprawdę miało sens na poziomie Wuhan, albo na wyspach, przy założeniu, że nigdy takiej wyspy nie otworzysz. Bo jak otworzysz, to wchodzi jak w masło, jak w Czechy, które wygasiły na początku i teraz zaczynają zabawę od zera. Gdyby nie było odporności, to te, które wygasiły na początku nie powinny być w gorszej sytuacji niż inni. Pojedyncze doniesienia o powtórnym zakażeniu jako dowód braku odporności, jasne, można i tak interpretować. Z takiego punktu widzenia to rzeczywiście, zrobić dożywotni lockdown wszystkim, porady lekarskie on-line i wszystko on-line, wszyscy pracują zdalnie z wyjątkiem kurierów i pań w Żabkach. Robimy testy na wejściu i co 2 dni (bo to nie badanie poziomu cukru w krwi, można być zakażonym i zakaźnym, a próbka źle pobrana, pechowo akurat nie zawierająca zakażonych komórek, rozwijające się dopiero zakażenie) przez 2 miesiące, albo dłużej, ale wtedy na trzy-cztery na całym świecie, w Europie, Azji, Afryce, inaczej nie ma sensu. Każdy sobie pobiera próbkę sam, bo przecież panie w Żabkach nie wyrobią, a wszyscy na zdalnym, zamknięci w domach, każdy sobie kupuje termocykler i puszcza, ewentualnie kurierzy odbierają próbki, a skoszarowani diagności puszczają na okrągło 24/7. W tym momencie średnio Polskę dzienne testowanie kosztuje 7 mln w górę. I co, całą gospodarkę przestawimy na testy? Diagnostyka robi tylko testy? Żadnych innych badań się nie wykonuje? IMHO musi być jakiś plan długoterminowy, muszą być wskaźniki, które powiedzą, OK od tego momentu już nie testujemy. Bo testy mają sens, jeśli śledzimy i kwarantannujemy wszystkich. Jeśli nie, po co testować? Leczenie jest objawowe przecież, nie ma specyficznych leków dedykowanych. Można wydzielać szpitale i izolować zakażonych, ale przy dużej skali to nie będzie miało żadnego sensu. A w zasadzie, jeśli nie ma być odporności, to jesteśmy w ciemnej paszczy i ludzkość nie przetrwa. Na szczęście: część osób w ogóle się nie zarazi (inna budowa białka z którym wiąże się sars-cov2 żeby wejść do komórki, odporność nieswoista, krzyżowa, tysiąc innych powodów), większość nie rozwinie ciężkiej postaci choroby, a może będziemy mieli szczęście i pojawi się mutacja promująca szybkie rozprzestrzenianie się szczepu o niskiej zjadliwości. No nic, czekam kiedy szaleństwo testowania minie, albo zacznie mieć więcej sensu niż obecnie.

edit: 7 mln dziennie kosztuje obecnie. Koszt odczynników do jednego "testu" plus praca ludzi, MZ wycenia na około 270 PLN, przy założeniu, że testujemy cały naród, te 38 mln w zaokrągleniu, co 2-3 dni przez miesiąc wychodzi bardzo dużo zer, po prawej stronie od cyfry, po lewej byłyby mniejszym problemem. Osoby mieszkające samotnie można by testować mniej, bo nie ma niebezpieczeństwa, że ktoś pozytywny przekaże dalej i pójdzie dominem.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2020, 14:18:00 wysłane przez Jabberwocky » #link
siwa300


« #3347 : Październik 18, 2020, 14:10:28 »
Odpowiedz cytując
Więc bardziej rząd boi się zamknięcia sklepów wtedy na bank wyjdą ludzie na ulicę
Co by było gdyby większosć pracujących w handlu zesrała się i uciekła na wolne, zwolnienia
 jak urzędasy np zrobili
Zwykłej grypy już nie ma, sezon kużwa grypowy a słyszymy tylko covid covid covid
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #3348 : Październik 18, 2020, 14:16:23 »
Odpowiedz cytując
siwa300, to byś nie miała co żreć, ani czym się podetrzeć.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Zdrowykoń


« #3349 : Październik 18, 2020, 14:16:40 »
Odpowiedz cytując
Ludzie, dajcie spokój, do niego i tak nic nie dotrze, będzie pokazywał statystyki, udawał że wirusa nie ma. Cokolwiek napiszecie, to wymyśli swoją teorię, po co karmić trola.
Nikt nie mówi że nie ma coronavirusów, wiemy że są od lat 60 i nie jest to nic nowego.
Watrusia czy do sars cov2 zostały spełnione postulaty Kocha?


Edit: to ludzie z paniki lądują pod respiratorami? Przecież w szpitalach nie leżą ci, którzy trochę kaszlą i smarkają.
Trzeba się zapytać tych co podłączaja pod respiratory, bo chyba nie dlatego że dostają dużo więcej kasy za pacjenta pod respiratorem. Nie może być to prawdą.

Znam przypadek osoby w podeszłym wieku, została przyjęta do szpitala z objawami zapalenia płuc, test wykazał covid. W szpitalu został wprowadzony w spiaczke, podłączony pod respirator. Z informacji od doktora zostały podane leki antybiotyki i pavulon. Jeśli tak się leczy.
#link
Strzyga
Skąd: z defektu (taki sklep).


Życzliwościowy Przodownik Pracy


WWW
« #3350 : Październik 18, 2020, 14:18:38 »
Odpowiedz cytując
Zdrowykoń, pokaż mi dokumenty w których lekarze/ szpital dostają dużo więcej kasy. Albo odszczekaj.
#link
ZŁO Dobro Dobro Strzyga Forester

Nie ma mnie duży uśmiech

Cytat: JARA
Co złego to Strzyga.
Moje prywatne halucynacje

Senior Grafik End Pijar Dizjaner
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #3351 : Październik 18, 2020, 14:20:38 »
Odpowiedz cytując
Siwa, nie, NIKT nie mówi, że nie ma w tym roku grypy. NIKT. Nie, NIKT nie kłóci się z tym, że rząd nie może zamknąć sklepów, bo będą strajki. Bo to by była kompletna głupota, wymagająca strajków, bo ludzie muszą żyć.
Wy sami sobie wymyślacie kompletnie zmyślone argumenty, których nikt nie mówi, żeby się z nimi kłócić. xD Więc jeśli ktoś jest idiotą za wymyślanie, że grypy nie ma, wirusy nie atakują w sklepie, a urzędasy poszły na zwolnienia (u mnie WSZYSTKIE urzędy pracują, co według mnie akurat powinno się zmienić), to nikt inny, tylko Ty, bo to Ty to wymyślasz. duży uśmiech

Tak, DOSTAJĄ więcej kasy na pacjenta z Covid! CIEKAWE, CURWA, CZEMU? Może dlatego, że do takiego pacjenta lekarze zakładają mundurki po kilkaset złotych każdy, muszą się zmieniać, mają atestowane maski z filtrem? Nieeee, to na pewno nie dlatego, to SPISEK. xD
#link
Jabberwocky


« #3352 : Październik 18, 2020, 14:23:09 »
Odpowiedz cytując
O raju, respiratory, fetysz, fetysz widzę ci ja ogromny. Respirator to jest ostateczność. To nie jest milutki aparacik tlenowy. Prawdopodobieństwo przeżycia chyba kolo 50%, nie więcej. W normalnym kraju możesz podpisać DNR, w Polsce niestety nie. Nikt nie będzie podpinał pacjenta pod respirator dla kasy, to jest bzdurne wyjątkowo.

Zdrowykoń, a możesz napisać jakim cudem Koch miał wiedzę na temat wirusów? Sars cov2 to wirus. Nie, wirus nie jest bakterią.

edit2: a wiesz czemu został podany pavulon? wiesz co to jest pavulon, jak działa respirator i co trzeba zrobić żeby móc go podłączyć? wiesz czemu w większości krajów można podpisać DNR? jak doczytasz miły Zdrowykoniu wróć, możemy kontyunuowac jakże ożywczą rozmowę.

OK kolejny edit:

[Czy normalny sezon grypowy przebiega tak, że w szpitalach nie ma miejsc? Już zostawiając te nieszczęsne zgony (czy od wirusa czy nie), czy to jest coroczny standard? Nie sądzę. To coś chyba, kurna, jest na rzeczy...

i tak, z zastrzeżeniem, że nie będzie to woda na młyn szurów antycovidowych. Nie wiem czemu mamy porównywać z normalnym sezonem grypowym. Bodajże w sezonie grypowym 2018/2019 (albo 2017/2018, wiem, że "8" było uśmiech) w Niemczech był szczep grypy, który spowodował ilość zgonów/hospitalizacji porównywalny z tym, co działo się w tym roku marzec-kwiecień. Hiszpanka to też była grypa (akurat nieporównywalna z tym co obecnie, hiszpanka zabiła 1/3 ludności, przymniejszym zagęszczeniu i mniejszej ludzkiej mobilności), więc  lekceważenie grypy jest trochę nieuprawnione. Problemem jest, że mamy teraz sytuacje globalną. Że jeśli od wiosny nie było normalnego leczenia "chorób współistniejących", to przy nałożeniu jesiennym covid-grypa musi być większa umieralność. Jest gigantyczny system naczyń połączonych, nie można izolować jednego czynnika i tylko na nim się skupiać.
« Ostatnia zmiana: Październik 18, 2020, 14:42:18 wysłane przez Jabberwocky » #link
kittajka
Skąd: to się wzięło?!.


yellow power


WWW Moje ogłoszenia
« #3353 : Październik 18, 2020, 14:59:00 »
Odpowiedz cytując
Sivrite, ale inni ludzie też muszą żyć. Ja rozumiem lockdown na miesiąc. Ok, każdy jakoś to przeżyje. No, ale bez jaj nie można całkiem zamknąć świata, na rok, albo i jeszcze dłużej. Zwłaszcza, że statystyki wrażenia nie robią. Albo może jeszcze inaczej, niech Ci co się boją wirusa wezmą L4 od psychiatry i zabarykadują się w domu. Wolna wola, proszę bardzo, ale dajcie żyć innym.

Poza tym pytanie teraz do lekarzy, bez uszczypliwości, ot moja zwykła ciekawość. Jak to jest, że część lekarzy panikuje i ostrzega przed Covidem (galopade jestem w stanie zrozumieć, bo pracuje z chorymi)? A inna część puka się w czoło i otwarcie śmieje z paniki? Co, ci drudzy kończyli gorsze uczelnie, albo nie uważali na zajęciach? No bo skąd aż tak duże rozbieżności w jednym środowisku?
#link
Sivrite


Moje ogłoszenia
« #3354 : Październik 18, 2020, 15:11:50 »
Odpowiedz cytując
Sivrite, ale inni ludzie też muszą żyć. Ja rozumiem lockdown na miesiąc. Ok, każdy jakoś to przeżyje. No, ale bez jaj nie można całkiem zamknąć świata, na rok, albo i jeszcze dłużej.
Ale gdzie ja napisałam, że według mnie tak należy zrobić? Bo serio odechciewa mi się na forum odpowiadać na pytania zadane mi na podstawie czegoś, czego nie napisałam.
Urzędy bez żadnego problemu mogą działać zdalnie, nie pisałam o zamykaniu ich. Pisałam też o tym, że sklepów nie można i się nie zamknie, właśnie dlatego, że to sparaliżowałoby życie. Więc skąd ten zarzut wobec mnie?
Tak samo uważam, że kolejny wymyślony argument "idioci zamykają licea, a podstawówek nie, bo przecież w podstawówkach nie ma wirusa, NIE?!" (ten sam sposób argumentowania jak z brakiem wirusa w sklepach) to jest objaw po prostu niemyślenia. Liceum można zamknąć, bo licealistów nie muszą rodzice pilnować. A zamknięcie znów podstawówek czy przedszkoli skutkowałoby zwolnieniami na dzieci i kolejnym zastojem gospodarki.
Są działania, które można zrobić małym kosztem i są takie, na które już nie możemy sobie pozwolić po lockdownie w maju. I ja to jak najbardziej rozumiem. Np. uważam, że przychodnie powinny wrócić do normalności, bo da się racjonalnie ogarnąć spotkania 1 na 1. Ale przy mojej ostatniej wizycie w urzędzie w jednej sali siedziało 6 urzędasów i 5 interesantów, wszyscy urzędnicy bez masek, bo przecież mają pleksi. A dokumenty podawane z rąk do rąk pod tą pleksi...
#link
Jabberwocky


« #3355 : Październik 18, 2020, 15:34:02 »
Odpowiedz cytując
Nie, nie można zrobić urzędów zdalnie (nie w 100%) bo część osób starszych lub wykluczonych cyfrowo niczego wtedy nie załatwi. Nie, nie każdy licealista ma dostęp do internetu, laptopa, tabletu i telefonu, część mieszka w maleńkich mieszkaniach z ogromną rodziną. To rozwiązania bardzo krótkoterminowe bardzo mocno wykluczające i pogłębiające nierówności. Wiem Sivrite,  że piszesz o krótkoterminowych zamknięciach szkół, ale zamykanie podstawówek to też zamykanie dzieci w rodzinach niewydolnych, dla części dzieci jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia to był ten zjedzony w szkole. Znam sporo rodziców przerażonych wizją, że musieliby znowu siedzieć i uczyć się z dziećmi.

kittajka, bo tak wygląda życie, nie ma jednej odpowiedzi.
#link
Naboo



« #3356 : Październik 18, 2020, 15:42:59 »
Odpowiedz cytując
siwa300, wiosna w Norwegii ogłoszono wygaszenie sezonu grypy miesiąc wcześniej niz w latach wcześniejszych. Przyczyna sa restrykcje w związku z Covid-19, a grypa ma mniejsza zarazliwosc. Myslalam, ze to jest dosc logiczne dla wszystkich.
#link
"Ludzie inteligentni są zmuszani do alkoholizmu, by wytrzymać w towarzystwie idiotów"
safie



« #3357 : Październik 18, 2020, 15:48:25 »
Odpowiedz cytując
To był pierwszy sezon grypowy kiedy nic mnie nie rozłożyło - urząd był zamknięty, więc nikt chory nie przychodził, w sklepach były obowiązkowe maseczki i wszyscy wszystko odkażali. Co roku było tak, że przychodziła jedna chora osoba, nakaszlała i nakichała, a później wszyscy po kolei szli na l4 ehh
#link
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Constantia

Suum cuique placet



« #3358 : Październik 18, 2020, 17:52:07 »
Odpowiedz cytując
Mnie denerwuje, że mnóstwo ludzi uważa, że ich to nie dotyczy. "Moi znajomi i sąsiedzi nie chorują to nie ma żadnego wirusa". A to cholerstwo jest i nie da się udawać, iż jest inaczej. Mnie właśnie zawiesili leczenie, bo jeden z profesorów w przychodni przyszpitalnej jest chory i kaplica nie przyjmują pacjentów. Nie mam o to oczywiście pretensji, bo dla mnie jest to oczywiste, ale nie zdziwię się, że o kolejne pół roku przesunie mi się termin operacji a miałam nadzieję, że uda się do świąt być już po. Najwyżej będzie trzeba więcej wycinać. Jeszcze trochę to poza brakiem miejsc w szpitalach to nie będzie miał kto nas leczyć. Czy naprawdę musi dojść do takiej sytuacji, żeby te niedowiarki uwierzyły? Taniej i bezpieczniej jest po prostu uważać, na siebie i innych. Jesteśmy społeczeństwem egoistycznym, butnym i niestety głupim, dobro ogółu nie ma dla zbyt wielu znaczenia. Dla mnie obowiązek maseczek jest ok, nie jest to dla mnie żadna "napaść na moją wolność" jak wielu wykrzykuje. Środki ostrożności są potrzebne, żeby lekarze nie musieli podejmować decyzji kogo w ogóle będą ratować (chociaż już pomału tak się staje)
#link
Arimona
Skąd: Warszawa.




« #3359 : Październik 18, 2020, 18:06:04 »
Odpowiedz cytując
Jakie to jest smutne, ze człowiek ma pod nosem dwie osoby pracujące w szpitalu które piszą ze nie wyrabiają, ze nie ma jak leczyć, a ten dalej brnie w swoje brednie.  zemdlal 

Ja nie potrzebuje innych dowodów, w dupie mam czy to grypa czy to covid, czy grzybica, czy testy działają, ile osób ma prawdziwy pozytywny wynik. Nie mam w dupie ze już jest wystarczająco dużo hospitalizacji ze umierają ludzi (w POLSCE) z braku miejsca lub respiratora! Plus ludzie którzy przez to cale zajęte szpitale nie maja dostępu do normalnej opieki medycznej.

Poczytałam komentarze na fb pod dziennymi postami z Ministerstwa o ilości przypadków, i serio dziwi mnie ze pielęgniarki i lekarze jeszcze w ogóle do pracy chodzą - oni dopiero jak by zaczęli protestować jak mało wsparcia od rządu i od zwykłych obywateli maja żeby to opanować, to byśmy w końcu może ogarnęli i zaczęli ich prace szanować.

Ten obrazek mniej więcej podsumowuje co myślę na ten temat. Ostatnio musiałam pana opierdolić żeby stanął ode mnie na 1,5 metra, a nie siedział mi na karku w swoje brudnej mokrej maseczce, bo jak poprosiłam grzecznie to oczywiście zaczął mi robić wykład o nieistniejącym wirusie.

#link
Never miss a good chance to shut up.
-- Will Rogers
Strony: 1 ... 110 111 [112] 113 114 ... 140 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: Koronawirus

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.047 sekund z 20 zapytaniami.