Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020

poprzednia następna
Strony: 1 ... 18 19 [20] 21 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020  (Przeczytany 66516 razy)
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #570 : Lipiec 09, 2020, 11:27:34 »
Odpowiedz cytując
anai dziękuję kwiatek mi już nawet nie jest smutno z tego powodu - tych małych problemików już było tyle, że zauważając kolejny zaczynam reagować histerycznym śmiechem cool no ale - nie miała baba problemu, kupiła sobie konia...
Muszę przyznać, że chwilę grozy przeżyłam przy wecie, bo po wstępnym macaniu była niemal pewna, że mamy poważnie uszkodzony międzykostny. Na USG okazało się, że to tylko wielki krwiak, który się wchłonął... w 3 dni. No ale trzymamy się zaleceń, ostrożnie tuptamy w oczekiwaniu na kontrolę.
#link
anai
Skąd: Gdynia.




« #571 : Lipiec 09, 2020, 11:39:59 »
Odpowiedz cytując
lillid, miałam raz tak samo! Koń na trzech nogach, przed usg mina weta - masakra, spodziewał się najgorszego. A w praktyce - krwiak. Dwóch wetów sprawdzało, bo miałam obawy wink
#link

kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #572 : Lipiec 09, 2020, 12:03:20 »
Odpowiedz cytując
lillid, jaka ona jest piekna love widac, ze kawal dobrej roboty. No i jezdziecko to w ogole profi na 100%!


Tez jestem team folia babelkowa... aaa, i kiedys naiwnie myslalam, ze konie dlugo padokowane sa spokojniejsze na padoku, no to otoz nie xd 24/7 na dworze, zero tresciwego, robota 6 dni w tygodniu i leci toto po kazdym treningu jeszcze walic barany i urzadzac radosne galopy, bo czemu nie. Tj. jest spokojniejsza niz jak stala w stajni i jadla tresciwe, ale powiedzmy, ze ona jest bardzo, bardzo wyjatkowa hihi

Moj czorny kuc z czornego jest rudy, i co zrobisz, jak nic nie zrobisz. A zdjecia mam tylko robione ziemniakiem.



Ale przynajmniej kondycje zmienila z ciazy spozywczej na wersje uzytkowa uśmiech

 W koncu po dlugich miesiacach roznorakich fakapow normalnie jezdzimy, skaczemy, trenujemy i - o ile moj durny kon w miedzyczasie nie urwie (znowu...) podkowy/nogi/glowy/niepotrzebne skreslic, nie polamie sie i nie umrze, tfu tfu, odpukac w nieheblowane i pokropic woda swiecona lol - to za niecale dwa tygodnie jedziemy na pierwsze wspolne zawody oczy2 a tydzien pozniej na trening krosowy. Nie ukrywam, ze wizja przejechania czworoboku przeraza mnie duzo bardziej niz rzeczony kros :P
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #573 : Lipiec 09, 2020, 12:37:57 »
Odpowiedz cytując
Twój kuc zapewne nie jest czarny ani rudy, tylko brązowy (brown). To taka maść, że grzywa i ogon czarne a na kłodzie i nogach mieszanka włosów
czarnych i brązowych. Ich proporcja zmienia się silnie zależnie od pory roku. Zimą wyglądają jak skare (jasne nozdrza i pachwiny) latem jak gniade.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
lillid
Skąd: mazowieckie.




« #574 : Lipiec 09, 2020, 12:41:11 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss kwiatek
A ta Twoja faktycznie ruda ke na pierwszy rzut oka byłam pewna, że to inny koń jest wink słoneczko przygrzało... Moja coraz ciemniejsza latem, z roku na rok. Zimą jest czarna zupełnie, tylko pysk i słabizny są jasne.
Ja tam wolę stan umysłu kobyły, jak jest padokowana, choć niestety po niej nigdy nic nie wiadomo - jednego dnia przeleży w najbardziej błotnistym błocie pół dnia, innego daje czadu i robi się jeden wielki kocioł na padokach.
Wczoraj też dała pokaz rozdwojenia jaźni - na sesji kawałeczek poza terenem stajni tak się podekscytowała, że o mało jej nie zgubiłam... do stajni wpadła w kuli ognia z dzikim kwikiem. Przynajmniej wiem, że mój koń ma potencjał do pasażu cool
15 minut później mogłam ją postawić na środku ścieżki i odejść od niej na 10 metrów, a ta stała jak pokornie cielę z rozmarzonym i nieskalanym myślą wzrokiem.
I jak tu nie kochać kobył wink
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #575 : Lipiec 09, 2020, 13:08:03 »
Odpowiedz cytując
Twój kuc zapewne nie jest czarny ani rudy, tylko brązowy (brown). To taka maść, że grzywa i ogon czarne a na kłodzie i nogach mieszanka włosów
czarnych i brązowych. Ich proporcja zmienia się silnie zależnie od pory roku. Zimą wyglądają jak skare (jasne nozdrza i pachwiny) latem jak gniade.

Opisana jest jako ciemnogniada. Zima jest "podpalana", z jadniejszym nosem.

Taki kameleonokon wink

polowa maja


polowa czerwca


Mam sporo starszych zdjec i filmikow, u poprzedniej wlascicelki tez tak zmieniala kolory uśmiech

Fly ma charakter jedyny w swoim rodzaju, srednio co drugi dzien ktos mi gratuluje opanowania i wytrwalosci i tyle w temacie wink pomaga nie rozkminianie, dlaczego dzisiaj rzecz x jest straszna, jak wczoraj byla spoko (i vice versa), bo oszalec mozna.
#link
feno
Skąd: BCN.


głos wolności



« #576 : Lipiec 09, 2020, 14:31:28 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss jaka fajna kuleczka, faktycznie troche sie wyciagnela  duży uśmiech Moje dziecki padokowane 24/7 i tez wieczna zabawa. Kary ktory ma ruda grzywke i w okresie zimowym wyglada jakby sie farbowal, wyrudzial tez na reszcie ciala takze teraz ma przynajmniej rowno ¨wypalone¨:

#link
dla uczciwych tutaj droga jest gorzka i ciężka
lecz gdy osiągasz coś z trudem, duma jest słodsza niż zemsta
azzawa
Skąd: z Novej Alexandrii.




« #577 : Lipiec 09, 2020, 16:22:40 »
Odpowiedz cytując
Moja też ciemnogniada: zimą gorzka czekolada, latem mleczna  kocham i z ombre na grzywce uśmiech 
#link
flygirl

Ciężkie słowa ciężko mówić.


WWW Moje ogłoszenia
« #578 : Lipiec 09, 2020, 17:38:08 »
Odpowiedz cytując
lilid szał ciał, no nie mogę się napatrzeć. emoty327
#link
Baza główna: Szczecin.
13.01.2019 - 29.02.2020: Stavanger/Norwegia

FotoFacebook
anil22
Skąd: a kto to wie...



WWW Moje ogłoszenia
« #579 : Lipiec 15, 2020, 20:45:38 »
Odpowiedz cytując
Przyszłam się pochwalić znalazłam dzierżawczynie hihi
Po kilku nietrafionych osobach w końcu  uśmiech dziewczyna mówi że miała problem ze względu na swój wzrost i wagę. Ale dla nas to żaden problem.  Jest konkretna. Moj koń od razu poczuł, że sobie nie da w kaszę dmuchać  wysmiewa  fajnie się dogadujemy i mam nadzieję,  że tak zostanie. Widać,  że się zaangażowała.  Dzisiaj pojechała kupić mu nowy popręg, za który nie chciała zwrotu pieniędzy. Cały czas go chwali i mówi że jest piękny  lol fajnie,  że ktoś zakochał się w moim koniu.
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #580 : Lipiec 20, 2020, 10:03:25 »
Odpowiedz cytując
A my zaliczylysmy w weekend wspolny debiut w zawodach, przy tym moje pierwsze oficjalne zawody w Holandii i bardzo jestem okropnie dumna z kucykonia uśmiech z siebie zdecydowanie mniej, ale bedziemy nad tym pracowac. Fly byla aniolem love starala sie, jak mogla i miala elegancko wylane na cale otoczenie.

W kazdym razie wszystkie 4 czworoboki powyzej 60% i mozemy startowac razem w skokach, tj. odznaka zdana :P

Fotografem byl moj chlop (czytaj: kompletny konski laik) wiec zdjecia mam z rozprezalni i to raczej takie w dziwnych fazach i od d... strony wink a z samych czworobokow tylko filmiki jakosci kartoflanej. Ale i tak jest zajebiscie emoty327







W ten weekend mamy znowu trening na krosie i jak dobrze pojdzie to moze zapisze sie na jakies LL w WKKW oczy2
#link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #581 : Lipiec 20, 2020, 10:09:48 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss gratulacje! super wynik na debiut uśmiech))) mega zazdraszczam startow i mozliwosci na wkkw, troche mi teskno do tego wink
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #582 : Lipiec 20, 2020, 14:25:57 »
Odpowiedz cytując
faith, dziekuje kwiatek  najlepszy czworobok chyba z 62,5%, jak na debiut jest ok uśmiech


Z tymi mozliwosciami bym nie przesadzala, finansowo to mi sie wszystko styka tak na sline i dobre checi powiedzmy lol zwlaszcza transport, nie mam prawka B+E, wiec jedyna opcja to wynajmowanie koniowozu (drogo, czasochlonnie i dosc meczaco, bo prowadzenie takiego klamota to nie moje hobby). Na ten moment stac mnie na jakiekolwiek wyjazdowe treningi i zawody tylko dlatego, ze konia mam u rolnika na DIY i codziennie sama zapitalam z widlami wink takze cos za cos.
#link
anai
Skąd: Gdynia.




« #583 : Lipiec 20, 2020, 20:04:10 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss, brawo! A  jak poziom takich zawodów w Holandii? i sędziowanie ujeżdżenia?
#link

faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #584 : Lipiec 20, 2020, 20:36:35 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss tym bardziej gratulacje i powodzenia! Oby dalej sie udawalo na spinacz/sline/gume do zucia albo lepiej oczywiscie  konik
#link
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #585 : Lipiec 20, 2020, 22:16:06 »
Odpowiedz cytując
ewelin_n, - hehe. brzmi jak opis stajni, w której kiedyś stałam. 3 lata jazdy cały czas na hali, do dziś mam uraz wysmiewa Na dworze się nie dało, znaczy niby ludzie jeździli, ale ja tam lubię swojego konia i jego nogi. My teraz u Janka Żmójdzina, w sumie przenieśliśmy się całe e... 500m? za tren ośrodka. Wykupiłam sobie abonament na wjazd na obiekty w Drzo i mam 2w1 - koń szczęśliwy i super warunki treningowe.
anil22, - Gratulacje! Miałam pisać, że nie poddawaj się, jak na swój mini czołg też dłuuuugo nie mogłam, aż się poddałam w sumie. I totalnie przypadkiem wyszła poprzednia dzierżawczyni, bo trenowała z moją trenerką, a nie mogła się dogadać z właścicielką poprzedniego konia i ktoś znajomy zasugerował, że w sumie szukałam. Świetnie nam się współpracowało przez 1,5 roku i było mi trochę szkoda, że kupiła swojego. Znaczy, gratulacje, dużo szczęścia i w ogóle, ale trochę było mi żal. Puściłam ogłoszenie i w dwa dni miałam z 6 chętnych osób  emoty327 Udało się bardzo fajną osobę, którą już znałam.
lillid, - po Tobie to aż wstyd wrzucić jakiekolwiek foty kocham Top po prostu!
kokosnuss, - gratulejszyn zawodów! Fajnie dziewczyna wygląda i jakie ona ma obłędnie długie nogi duży uśmiech

U nas ostatnio wszystko na spontanie - w sobotę były spontaniczne zawody lol Jakoś tydzień przed dowiedziałam się, że w Kliczkowie robią N i poszła decyzja jedziemy. Ogarnęłam koniowóz, który prowadził mój P. - pierwszy raz w życiu jechał z końmi, ale poradził sobie rewelacyjnie duży uśmiech Dwa dni przed wyjazdem okazało się, że zbieramy po drodze moją trenerkę, mialam jechać z kimś innym, ale koń zakulał niestety. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo mialam rozprężenie przy okazji hihi
Mój zwierz, ostatni raz jechał koniowozem ponad 10 lat temu, ale w domu spakował się za drugim podejściem, a w drodze powrotnej na luźnym uwiązie wtuptał love Ciesze się, bo po wypadnięciu z przyczepy kilka lat temu potrafił odstawić lekki cyrk, a tu normalnie jak stary zawodnik. Stary może jest, ale zawodowcem to średnio hihi W ogóle go wyjazd i nowe miejsce nie ruszyło, nawet się kimnął w boksie przed powrotem.
Zawody bardzo udane, uczciwe wyniki powyżej 60% w N4 i N6. Byłoby dużo lepiej, ale niestety okazało się, że hacele to nie tylko na crossy wink Na trawiaste czworoboki też. Na rozprężalni chodził top, niestety czworobok był już trochę rozjechany i się ślizgnął kilka razy przez co pozmieniał nogi w kontrgalopach, stracił rytm, przeszedł do stępa. W N6 zgubiłam pierwszy kłus pośredni, po czym go skopałam, bo wyleciałam z zakrętu zamiast go wyprostować, więc też podgalopował... tym bardziej cieszy wynik, bo było co nadganiać hihi To co było dobre bylo na prawdę dobre, dobrze mi się jechało, jakościowo też super. Nawet się zdziwiłam, że tak dobrze się na tej trawie odbija. Nie zgubiłam całkiem głowy i udało się dojechać wiele elementów, gdzie w czwartek na treningu głowa weszła w tryb zawody i był dramat wink Złapaliśmy całkiem sporo 7, za łopatki, zagalopowania, pośrednie, przejścia, koła, kontrgalopy, zwykłe zmiany. Ocena za te zmiany mnie mega dziwi i cieszy, bo też wszedł lekkim ślizgiem, na treningach robi dużo lepsze... więc jakby zrobił taką treningową to spokojnie 7,5-8 może złapać duży uśmiech
Wrzucam obiecane fotki z ostatniego treningu z fotografem, bo z zawodów mam tylko nagrania niestety.




#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #586 : Lipiec 21, 2020, 12:34:32 »
Odpowiedz cytując
kokosnuss, brawo! A  jak poziom takich zawodów w Holandii? i sędziowanie ujeżdżenia?

Trudno mi porownywac, bo w Polsce z ujezdzenia to kontakt mialam z odznakami, a potem startowalam tylko w skokach wink

Osobiscie bylam pod wrazeniem poziomu uśmiech zawody szly na 2 czworoboki rownoczesnie (L i P na jednym, N i C na drugim) i za grosz nie moglam rozroznic, ktore konie rozprezaja sie do L, a ktore do N... Jest ogromny nacisk na to, zeby kon od poziomu L juz mial dobrze zrobione podstawy, stabilny kontakt, ustawienie, wygiecie, impuls etc.  No i w niskich klasach tez jest mase koni zakladajacych nogi za uszy i z taaakim papierem, niesamowite cukiereczki jak na pierwsze lepsze regionalki za stodola.

Zuid Holland to zaglebie dresazowe ogolnie, w promieniu 30km od Rotterdamu w kazdy weekend jest po 10 roznych zawodow ujezdzeniowych, a skokowe sa gora ze 2 razy w miesiacu, no taki mamy klimat wink wiec czulam sie troche glupio jako jedyna osoba w skokowce i na koniu, ktory przy pierwszych galopach napalal sie jak durny na szranki :P

Do sedziowania nie mam zadnych zastrzezen, sporo konstruktywnej krytyki podanej w bardzo pozytywny sposob. Oceny za poszczegolne elementy pi razy oko takie, jak sie spodziewalysmy z trenerka.

Z rzeczy, ktore mnie wkurzaja, to w NL standardowo ktos stoi przy B albo E i czyta zawodnikowi program na glos icon_rolleyes jest to dozwolone bodajze do C wlacznie. IMO irytujace toto nieziemsko i osobiscie wole jezdzic z pamieci.
#link
flygirl

Ciężkie słowa ciężko mówić.


WWW Moje ogłoszenia
« #587 : Lipiec 21, 2020, 20:22:10 »
Odpowiedz cytując
keirashara gratulacje! hurra! Oba te Nkowe programy to mój przyszłosezonowy cel. cool I zdjęcia piękne, on to w ogóle jest czystym ślązakiem czy to jakiś miks? Bo aż ciężko uwierzyć, że tam w papierze nic szlachetniejszego się nie pojawia. duży uśmiech
#link
Baza główna: Szczecin.
13.01.2019 - 29.02.2020: Stavanger/Norwegia

FotoFacebook
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #588 : Lipiec 21, 2020, 21:31:41 »
Odpowiedz cytując
Cześć Rekreanty! Wróciłam tu z zaświatów normalnie, nie wiem po ilu latach wink Ale pytanko mam. Dzionek w stępie powłóczy jedną nogą, przednią. Od jakiegoś tygodnia. Do tego stopnia, że ma pięknie starte od przodu równiutko jedno kopyto. Akurat jest rozkuty na chwilę, bo tak zerwał podkowę, że czekamy az odrośnie, więc wyraźnie widać po kopytach, że bardzo nierówno je ściera. Nie kuleje, nic mu nie dolega poza tym, szaleje na padoku i pięknie pracuje na jazdach. Ale kuwa powłóczy. Na razie czekam na kowala i kucie i zobaczymy, ale może z czymś Wam sie to kojarzy? Jedyna rzecz, która się zmieniła to to rozkucie, pierwszy raz od chyba 10 lat, więc obstawiam kopyta, ale czy ja wiem?...

A teraz spóbuje tu wstawić foto, nie wiem czy pamietam jak to się robi duży uśmiech
#link
Moon
Skąd: Kurort.


We go exactly where we belong...


WWW Moje ogłoszenia
« #589 : Lipiec 21, 2020, 21:53:53 »
Odpowiedz cytując
Dzionka, o muj borzu! Dzionka! Ty (jeździecko) żyjesz!!! O.O duży uśmiech i pan Dzion też dalej Twój! <3 a chyba zatrzymałam się na etapie ze chciałaś go komuś dzierżawić/sprzedać wink co robicie, jak żyjecie? duży uśmiech co do startego kopyta, to nie bardzo umiem sobie wyobrazić ze powłóczy i nie kuleje przy tym? Tzn nie czuć nieregularności w chodzie? Dla świetego spokoju skonsultowałabym to z wetem no i poczekała na okucie.

kokosnuss, Gratulacje!!! <3 od zadka nie zadka strony ale fajny kawałek konia duży uśmiech

keirashara, Też gratulacje, ciotka! Koniu jak mylion ojrosów wygląda! Myśle ze nie jeden „pro papier” mógłby mu zazdrościć 8-)

A ja wpadam i wypadam z jednym Kulistym, którego wyglądem się jaram jak pochodnia <3



#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #590 : Lipiec 21, 2020, 22:12:08 »
Odpowiedz cytując
Moon, o wow, ale Ci spuchło konisko :O Nie poznaja tego pana! A ja żyję całkiem dobrze uśmiech Jeżdżę regularnie, ale tak na lajcie - trochę pracujemy, trochę się terenujemy, bo się przeniosłam do stajni z boskimi terenami i nic tylko jeździć. Dzionek jak to Dzionek, jest najpiękniejszy i najlepszy na świecie duży uśmiech Jest w fajnej formie, coraz grubszy, bo na trawie puchnie strasznie, odbija mu troszkę też i brykać zaczął jak się za bardzo ucieszy na długiej prostej wink No i wziął na siebie rolę konia rodzinnego, wozi moje dziewczyny albo "jeździ" z nami na wycieczki rowerowo-konne. A co u was? Widze, że dobrze :>
Aaa co do nogi, no on idzi szura czubkiem kopyta o podłoże. Nie powoduje to niereularności w tym stępie, tak leciutko szura, że na betonie to słyszę a na piasku zostawia ślad. W kłusie już normalnie idzie, nie znaczy ani nic. Nie mam pojęcia o co chodzi. To jest koń, który nie umie normalnie zakuleć, zostać zdiagnozowanym i wyleczonym. Albo przestaje kuleć w  dniu, w którym wezwę weta i płacę za "dzień dobry, koń jest zdrowy, poproszę 200zł" albo ma coś totalnie niespecyficznego.
#link
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #591 : Lipiec 21, 2020, 22:47:19 »
Odpowiedz cytując
Dzionka, Zdjęcia rtg zawsze możesz po prostu zlecić (zwłaszcza trzeszczki). Podkowy czasami maskują - albo inaczej, koń nauczony chodzenia w podkowach, musi się czasem "przyzwyczaić" spowrotem do chodzenia "na boso" (aczkolwiek przy ogarniętym kowalu, nie powinno być raczej takich sytuacji... ). Hmm.... No albo gdzieś wyżej coś nie gra... szuranie zadnią nogą czasami może sugerować problem z biodrem, więc może z przednią jest analogicznie... Może ogarnięty fizjoterapeuta-chiropraktyk? Ale taki ogarnięty, a nie masażyści/masażystki z przypadku... wink
Fajnie, że rodzinnie "spełniacie się" jeździecko uśmiech
#link
W tym szaleństwie jest metoda
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #592 : Lipiec 22, 2020, 07:17:03 »
Odpowiedz cytując
OMOJBORZESZUMIĄCY DZIONKA!!!

No siemson wam, super, ze jestescie uśmiech))))
Pozdro dla Dzioneczka i amazonek!
#link
Dzionka
Skąd: Warszawa.




« #593 : Lipiec 22, 2020, 07:42:51 »
Odpowiedz cytując
faith, o jak fajnie, ze tez tu jesteś duży uśmiech co u Ciebie? jeździecko i tak w ogole?
Sankaritarina, no pewnie jak po kuciu nic sie nie zmieni to bede dzialac, juz gadałam z wetem ale powiedział żebym najpierw tego kowala ogarnęła.
#link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #594 : Lipiec 22, 2020, 07:57:19 »
Odpowiedz cytując
Dzionka w telegraficznym skrócie mocno w kratke wink prywatnie-uczuciowo - zajebiscie, spokoj, szczescie, maliny! pracowo-pienieznie-czasowo - pandemiczna masakra... kryzys na calego, probuje sie cos wydostac z tego impasu, ale no, ciezko i padam na pysk troche. W zwiazku z tym kon w dzierzawie pelnej, a ja wsiadam ze 2 razy w miesiacu max, takze jezdziectwo kaputt. No ale co zrobic uśmiech
Aaaaaale mam super dzierzawce, kon jest zadowolony, gruby i dobrze sie czuje wink

Widze, że Dzioneczek też w kształcie idealnym duży uśmiech a ty sie nic nie zmienilas moja droga duży uśmiech
#link
Moon
Skąd: Kurort.


We go exactly where we belong...


WWW Moje ogłoszenia
« #595 : Lipiec 22, 2020, 09:58:06 »
Odpowiedz cytując
Dzionka, ee no to bajera!  kocham
Ja dobrze pamiętam że Dzion miał jakiegoś niewielkiego kozińca? Może to jakieś następstwo być? Co do podków to też fakt, jak Sankaritarina że jednak lepiej mu było w podkowach, albo analogicznie - coś z łopatką/łopatkami? Jakby po podkuciu dalej szurał to pokazałabym go jakiemuś dobremu fizjo. A póki co, chyba bez paniki wink (taa, łatwo się mówi :P)

A u nas, od kiedy Kulisty chodzi już tylko pode mną i raz w tygodniu pod trener, mam #turbokulka brykającego i "rozmawiającego" ze mną w stajni  emoty327 kocham Oczywiście jego rozmowność jest zależna od tego co trzymam w ręku (wiadro z meszem, marchew inne  lol ) ale ostatnio chrumkał jak tylko przyjechałam hihi
Zaraz po tym całym lockdownie mieliśmy spory regres, głównie przez moje mało inteligentne wizje, Kulisty powiedział "goń się" i zamknął się w sobie. Obecnie widzę światełko w tunelu, kosztuje mnie to wieeele, mózg mi paruje czy nie ciągać, nie wrzucać nie posyłać z łokcia...  zemdlal Z tego też powodu wyjazdy na zawody odwiesiłam na kołek, do czasu aż naprawdę nie będzie dobrze. Po pierwsze nie chcę się z nim ciągać i zabijać o złote kalesony. Po drugie, to ma być też dla niego fun. Po trzecie - za stara jestem i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się, po całym tygodniu zaiwaniania w robocie, zrywać się skoro świt i gnać na zawody. Nie muszę nikomu nic udowadniać, po jakiś 20 latach mam w końcu tego jednego konia, z którym nie mam żadnego pośpiechu, żadnej spiny, żadnych oczekiwań, presji etc. Co wyjdzie, to wyjdzie. wink

faith, foteczek Schabunia dawno nie było!  oczy2
#link
kokosnuss
Skąd: Rotterdam.




« #596 : Lipiec 22, 2020, 10:31:26 »
Odpowiedz cytując
Dzionka, na tej fotce wyglada jakby mial zamiar drobic i palcowac (?) takze tez zaczelabym od kopyt przed podejsciem do jakiejs powaznej diagnostyki uśmiech

Moon, jakiego masz napakowanego szporthorsa :O <3

Rozkminy o ciaganiu i posylaniu z lokcia to jakbym o sobie czytala, heh. Ostatnie pare lat mialam pod tylkiem glownie stopery wszelakie i inne dziwne przypadki do przepychania przez 50cm i to bardzo, bardzo widac icon_redface Tj. kon idzie na kazda jedna przeszkode jak kuna w agrest a ja mu tylko d.... zawracam gmeraniem w twarzy, dlubaniem lydka i innym namietnym wymierzaniem odskoku zły Mam nadzieje, ze kucykon jeszcze ma na tyle cierpliwosci zeby sie z moimi wizjami pouzerac zanim sie nie naucze po ludzku jezdzic.
#link
faith
Global Moderator
Skąd: Szczecin.



Moje ogłoszenia
« #597 : Lipiec 23, 2020, 08:22:52 »
Odpowiedz cytując
Moon bo rzadko bywam uśmiech oszczednosci na wszystkim, w tym paliwie wink w poniedzialek bede jechala to puszcze go luzem i cos pocykam wink
#link
keirashara
Skąd: pudełko od zapałków.



Moje ogłoszenia
« #598 : Lipiec 26, 2020, 20:31:26 »
Odpowiedz cytując
flygirl, - dziękuję! kwiatek On jest czystym, czyściutkim śląskim kluskiem i to w starym typie. To jest linia uzyskana ciężkim zapier... nie genami wink Generalnie on dużo zyskuje w ruchu, brzuszek wciągnie, plecy podniesie i od razu nogi dłuższe. Głowę ma zgrabną po ojcu, ogólnie ma całkiem niezły papier w swojej rasie. To jest typowy przykład tego, że konie w dobrym treningu pięknieją duży uśmiech Uwierz mi, jak przyjechał i był spasiony jak tucznik na rzeź, to wyglądał bardzo śląsko, gdzieś w galerii mam foto z zajazdki.
Trzymam kciuki za plany, te eneczki to takie najbardziej przyjazne są. Choć mój koń miał problem mentalny ze zwykłymi zmianami w N6, bo jak on ma na ścianie ze złej nogi galopować, no wtf matka, to x lat uczysz, że w lewo z lewej, a nagle coś Ci odbiło.... hihi
Dzionka, - miło widzieć! Pozdrawiam cieplutko uśmiech
Moon, - stoi w stajni z premium szport horsami, to się musiał dostosować hihi Ale Kulisty przypakował, osom wygląda! kocham
kokosnuss, - znam ból, mnie trenerka męczy, żebym w końcu przestała jeździć czworoboki za konia i dała mu chodzić samemu, bo ja go bym najchętniej przeniosła przez cały kukunamuniu Dziś mnie tak zeszmaciła na treningu, że już nie oddychałam w ramach terapii i "może go w końcu zaczniesz siedzieć zamiast go nosić". Na razie nie wiem czy działa, ale duży kawał torta wciągałam z czystym sumieniem wysmiewa
faith,  - no i gdzie ten Schabuń? oczy2

Mój koń dostał na padok koleżankę w celu uspokojenia delikwentki i jest taka miłość, że ojesu. Jak go dziś wpuszczałam po jeżdzie to prawie ogłuchłam, a on nie z tych gadatliwych. Czuje się przy niej jak 5 latek, odgania inne od sznurków i "moja Ci ona". Gdzie tydzień temu jak się przyszedł przywitać i został okwiczany to zrobił minę "no poje..., spadam stąd, nie będę się z durną babą użerał". Trzy dni tak chodziły w osobnych kątach padoku, a teraz jest tryb love lol A jak się popisuje gnojek! Brzuch wciąga, kłusuje, turla się, wygłupia, no nie poznaje konia. Bałam się zmiany stajni, a teraz się cieszę jak głupia, bo widzę, jaki on jest szczęśliwy, pierwszy raz autentycznie lubi wychodzenie na padoki i konie w około uśmiech I zrzucił bebecha trochę dzięki temu duży uśmiech

#link
ewelin_n
Skąd: Lubuskie.




« #599 : Lipiec 26, 2020, 21:24:03 »
Odpowiedz cytując
keirashara

Super Twój konik wygląda. Miło się patrzy uśmiech Tym bardziej, że więcej pracy trzeba włożyć w takiego konia, który na dzień dobry nie jest super sport maszyną.

Fajnie że wreszcie możesz go puścić z innym koniem z którym dobrze się dogaduje. Moja kobyła to taka dominująca menda jest, jak dostała wałacha do swojego mini stadka, to najpierw się pogryzły po szyjach, a po kilku dniach to był jedyny koń który w stadku był jej równy i którego nie ustawiała.
#link
Strony: 1 ... 18 19 [20] 21 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.047 sekund z 19 zapytaniami.