Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020

poprzednia następna
Strony: 1 [2] 3 4 ... 21 Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020  (Przeczytany 65755 razy)
Meise


WWW
« #30 : Styczeń 13, 2020, 15:01:12 »
Odpowiedz cytując
 hihi hihi kwiatek

Wiecie, "najgorsze" jest to, że z każdym dniem to narasta i nasila się  wysmiewa

Co gorsza wyłączyło mnie to z życia prywatnego, zawodowego, towarzyskiego. Jest tylko koń i koń. Z każdym gadam tylko o koniu, czy tego chce, czy nie  wink Na pewno powoli zaczynam denerwować ludzi, staram się osaczać moimi opowieściami głównie koniarzy (i mamę, bo mi to wszystko wybaczy). Jak dobrze, że jest re-volta  oczy2

Nie potrafię się aktywować, dziś miałam ostro popracować, jechać do księgowego i co? Uczepiłam się prezesa jednej firmy, który mnie bardzo lubi i opowiadam mu od rana o.... koniu  rozga hihi emoty327

Dobra, weźcie mnie stąd wykurzcie  lol
#link
chomcia
Skąd: Zg/Poznań.




« #31 : Styczeń 13, 2020, 16:00:53 »
Odpowiedz cytując
Meise przykro mi, ale chyba nikt Cię nie wykurzy  emoty327
Ja się mało udzielam, ale czytam i śledzę. Bardzo mi to poprawia humor, tyle energii i radości bije z Twoich postów  kwiatek
Zdrówka dla Was!
#link
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #32 : Styczeń 13, 2020, 19:19:42 »
Odpowiedz cytując
budyń, Zamieńmy się na konie - obie skorzystamy hihi Fakt, Twój koń na wielkiego wygląda...
Złoty to teraz myszato-szary jest... duży uśmiech

Siwaa, Ciotka, Tyś jest dalej świeży właściciel konia! :> :P :P 
Chociaż... nie.... mi też nie przeszło. wysmiewa

Aczkolwiek dostaję białej gorączki jak mnie kto niekoński o konie pyta.... O koniach gadam na stajni. W towarzystwie niekońskim chcę rozmawiać o sprawach niekońskich... hihi
#link
W tym szaleństwie jest metoda
Obiś

Marzenia się spełniają-i nie mów mi,że nie:D



« #33 : Styczeń 13, 2020, 19:25:07 »
Odpowiedz cytując
Meise Ten wątek sobie tylko po cichutku śledzę ale Twoja radocha nakazuje mi udzielić się i z moją  konik. Otóż muszę Cię zmartwić, może być tak, że ten zaciesz faktycznie nigdy nie przejdzie. Mi w grudniu minęło 11 lat odkąd kupiłam swojego konia i ciesze się nim chyba z roku na rok coraz bardziej chociaż zawsze mi się wydaje, że już bardziej się nie da  hihi. No bo co ja mogę, że mój kucyczek jest TAKI uroczy  kocham  emoty327
Jedyne co, to polecam nauczyć się gdzie i z kim o tym koniu ciąglę gadać, żeby jednak zachować równowagę, głównie psychiczną własnych znajomych i rodziny  hihi
#link
Obiś
lilithhh


« #34 : Styczeń 13, 2020, 19:35:13 »
Odpowiedz cytując
Meise, ja też tylko podczytuję, ale wiesz co Ci powiem? Uwielbiam ten Twój zachwyt nad koniem i pisz więcej! Z Twoich postów tryska taka niesamowita radość, energia i szczęście, że buzia aż sama się cieszy  duży uśmiech
#link


budyń
Skąd: Zurich.



Moje ogłoszenia
« #35 : Styczeń 13, 2020, 20:15:52 »
Odpowiedz cytując
Ja tam dalej infantylnie lofciam swojego konisia, nawet jak jest wrednym chamem, ale mam jak Sankaritarina, 90% moich rozmów o koniku zostaje na terenie stajni :P Wyleczyłam się dość szybko z gadania o koniu po entej absolutnie niezainteresowanej osobie wysmiewa
#link
20.8.14
pati12318
Skąd: Łódź.




« #36 : Styczeń 13, 2020, 20:38:01 »
Odpowiedz cytując
U mnie w biurze ludzie się już przyzwyczaili, że do porannej kawy oglądamy zapis nocny monitoringu ze stajni  lol
Ile razy leżały, czy zjadły sianko i takie tam.
Swoje konie mam od jakiś 17 lat, także ten Meise chyba nie mija tak szybko  lol
#link
Meise


WWW
« #37 : Styczeń 13, 2020, 20:55:07 »
Odpowiedz cytując
Jejku, dziękuję, miło mi, że komuś się buzia uśmiecha na moje wypociny  hihi kocham

Cieszę się, że ten stan nie mija... ja tyle lat czekałam, ech, warto było!
Konie są magiczne.

W kawałku INXS "Mystify" jest taki fragment, który zawsze przypomina mi o koniach:
Eternally wild with the power
To make every moment come alive


Dawno nie byłam tak szczęśliwa... tak żywa.

Pozdrawiam ciepło wszystkich, którzy to czytają  kwiatek
#link
wistra
Skąd: Kraków.



WWW
« #38 : Styczeń 13, 2020, 21:10:01 »
Odpowiedz cytując
Meise, zazdroszczę Ci bardzo, ale tak pozytywnie!
Ja wróciłam do koni ze 4 miesiące temu i znów połknęłam bakcyla, ale szybko się ocknęłam, ze zostaje mi tylko jazda normalnie u kogoś (znalazłam trenera do lonży dosiadówki, na trenera koniu). Zdałam sobie sprawę, że marzenia o własnym koniu nigdy nie spełnię, że to jest własnie to, o czym mówiłam cały czas bycia nastolatką: jak "kiedyś będę miała swojego konia". Minęło lat 10, 20 a tu nadal "jak kiedyś będę miała". Ale wiem, ze w czasach nastoletnich chodziło mi własnie o to, że będę tego konia mieć mając tyle lat ile mam teraz. I trochę ciężko było przełknąć, że tego nie będzie. No ale co zrobić.
#link
Meise


WWW
« #39 : Styczeń 13, 2020, 21:17:44 »
Odpowiedz cytując
No ja mówiłam dokładnie tak samo odkąd jako nastolatka zrozumiałam, że to marzenie będę mogła spełnić tylko i wyłącznie własnymi nakładami finansowymi. I odwlekało się to w czasie, mimo, że już miałam na konia zarobione i odłożone od jakoś 25-26 roku życia. I tak mijały lata, uległam wypadkowi w trakcie prób powrotu do jeździectwa. Odwiesiłam na kołek na 3,5 roku..
I wróciłam w kwietniu 2019 i parę miesięcy później kupiłam niejako przypadkiem konia  hihi Przekraczał mój budżet znacznie, źle mi się na początku jeździło i tak dalej. Sprawa ciągnęła się wiele miesięcy. Miałam nie kupować. No ale z głowy mi też nie chciał wyjść.
Stwierdziłam: teraz albo nigdy.
Zaryzykowałam.
Póki co jest bosko  hihi

Także nigdy nie mów nigdy, bo nie masz pojęcia co Cię czeka za tydzień, miesiąc czy rok (-:
#link
Siwaa



« #40 : Styczeń 13, 2020, 23:08:23 »
Odpowiedz cytując
Siwaa, Ciotka, Tyś jest dalej świeży właściciel konia! :> :P :P 
Chociaż... nie.... mi też nie przeszło. wysmiewa

A widzisz! Ale owszem, ja to się ciągle czuję świeża  duży uśmiech chociaz jak pomyślę, że ten mój dinozaur za 3 miesiace osiągnie poważny wiek lat sześciu, to mam ochotę napisać odę do nadchodzącej starości...
#link
Euphorycznie
Skąd: Bydgoszcz.



WWW
« #41 : Styczeń 14, 2020, 09:14:27 »
Odpowiedz cytując
 hihi Ja się chyba robię już stara i marudna ale średnio lubię rozmawiać o koniach z ludźmi, którzy nie wiedzą o nich nic lub mało.
Zawsze zostaję z poczuciem niejako straconego czasu i tego, że temat i tak nie został w pełni zrozumiany.  zemdlal
Bardzo za to lubię rozmawiać ze swoim koniem!  lol
#link

charlieeee


WWW Moje ogłoszenia
« #42 : Styczeń 14, 2020, 09:54:31 »
Odpowiedz cytując
Siwaa  mój w marcu będzie miał 10 i naprawdę nie wiem kiedy to minęło, przecież dopiero kupiłam 3,5 latka  8|
Euphorycznie  też mnie to męczy  emoty327 ale zdjęcia lubię pokazywać co pewnie ich wszystkich nudzi  hihi
Meise naprawdę przeuroczy ten Twój konik  kocham oby ta radość nigdy Ci nie przeszła  hurra! również uważam, że bardzo miło się czyta Twoje wypowiedzi, wprowadzają w pozytywny nastrój  kwiatek

My się z chłopakami powoli wprowadzamy z powrotem do roboty, bo mnie "trochę" rozłożyło  oczy2 Karemu dobrze zrobiła ta tygodniowa przerwa muszę przyznać  uśmiech za to z Mańkiem mamy ostatnio jakiś kryzys egzystencjalny  icon_rolleyes liczę, że niedługo przejdzie oczy2

Załączam telefonowi mordki  lol
#link
Meise


WWW
« #43 : Styczeń 14, 2020, 10:53:18 »
Odpowiedz cytując
charlieee, dziękuję, mi on też się bardzo podoba  kocham kwiatek Naprawdę ten koń jest najlepszą terapią na moje skołatane nerwy  wink

A co to za kary? Myślałam, że Tyś madką tylko dla tego gniadego pakera  wink

edit. Ja męczę ludzi, ale bliscy znajomi już się pogodzili, że jak zacznie się ze mną temat królików lub koni to jest to przesrana sprawa (-: mimo to chyba mam dar to ciekawego opowiadania, bo słuchają mnie i jak użyję jakiegoś dziwnego słowa typu czaprak/wędzidło/lonża to dopytują co to i po co to (-:
« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2020, 10:54:50 wysłane przez Meise » #link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #44 : Styczeń 14, 2020, 11:00:48 »
Odpowiedz cytując
Meise ja też uwielbiam czytać Twoje posty o koniczku, widać że MEGA odżyłaś i masz radochę, tak trzymać  konik

A wistrę doskonale rozumiem, też zawsze myślałam "jak kupię sobie konia" - ale to raczej nigdy nie nastąpi. Nierealne jest dla mnie odłożenie X tysięcy na zakup plus przeznaczenie miesięcznie min. 2tys na utrzymanie (ceny krakowskie, porządna stajnia z warunkami do całorocznej jazdy to 1500zł/mies a gdzie trener, pasza, suple...). Ot, życie. Wiem, że w życiu może być nagle boom i będę zarabiała turbo dużo pieniędzy, ale nic się na to nie zanosi wink Pozostaje mi zazdraszczać Wam  kwiatek love
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Meise


WWW
« #45 : Styczeń 14, 2020, 11:05:09 »
Odpowiedz cytując
kolebkakwiatek

Możecie jeszcze liczyć na bogatego męża  hihi kwiatek

Chociaż ja uzbierałam niebotyczną dla mnie kwotę własnymi siłami i zwierzęta utrzymuję też absolutnie sama, króliki plus koń wychodzą nawet 2500/mc.... Natomiast partner zarabia bdb, ale on sobie odkłada pieniążki na swoje marzenie (czyt. nowe BMW..). Dlatego nie wpływam na niego, aby się dokładał do zwierząt. Kupuje tylko czasem królikom warzywa i pellet uśmiech
Natomiast wiem, że jakby się coś podziało, to zawsze i wszędzie mogę na niego liczyć.
#link
Moon
Skąd: Kurort.


We go exactly where we belong...


WWW Moje ogłoszenia
« #46 : Styczeń 14, 2020, 11:11:23 »
Odpowiedz cytując
Euphorycznie, piona! Ja nie lubię jak się mnie ktoś nie-koński pyta o to co u konia, bo e... nie wiem co odpowiedzieć. Przeważnie mówię, że dobrze, zdrowy to najważniejsze (tonem madki bombelka  lol ) gorzej jak się zaczynają pytać o jakieś takie rzeczy, gdzie musisz użyć slangu/zwrotów których i tak nie zrozumieją i znowu tłumaczyć... eh :P Dlatego staram się możliwie najkrócej i nie zaczynać nawet tematów :P

Meise, mam tylko jeden komentarz: kocham
I prawda, najlepiej smakuje spełnione marzenie, jak się samemu na nie zarobi. Wtedy każda jedna chwila z koniem to jest rzyganie tęczą  kocham

Zeszłoweekendowe zawody powinnam przemilczeć - w sobotę galopowałam w tył  zemdlal a w niedzielę dopadła mnie taka niemoc, pewność siebie poszła na urlop, a Kulek miał złą fazę księżyca i tryb prosiaka, wskutek czego pierwszy przejazd musiała odetkać trener. Nie pytajcie dlaczego - no w ogóle nie miał cugu, zakopywał się w zakrętach i do przeszkody w ogóle go "nie było" X.x Duża w tym zasługa mojej ciągnącej, wuj wie po co, łapy. zemdlal Może ostatnio trochę za dużo było wymagań i moich nerwów (wiecie ile "robi" głowa?! No właśnie... jakieś 80% wyniku. Na moim przykładzie książkowo widać! Plus Kuli mocno emocjonalny typ, który od razu się gotuje, bulgoce i potrafi po jednym błędzie się spocić, zeszmacić jakby co najmniej jakiś oprawca go godzinę katował  zemdlal ).
No ale co zrobię - kocham tego kulistego nochala, nawet jak jest prosiakiem.

Foteczka z zeszłorocznych ostatnich ZR. <3 Oby ten stan wrócił...



« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2020, 11:13:23 wysłane przez Moon » #link
azzawa
Skąd: z Novej Alexandrii.




« #47 : Styczeń 14, 2020, 11:41:18 »
Odpowiedz cytując
Euphorycznie, piona! Ja nie lubię jak się mnie ktoś nie-koński pyta o to co u konia, bo e... nie wiem co odpowiedzieć. Przeważnie mówię, że dobrze, zdrowy to najważniejsze (tonem madki bombelka  lol ) gorzej jak się zaczynają pytać o jakieś takie rzeczy, gdzie musisz użyć slangu/zwrotów których i tak nie zrozumieją i znowu tłumaczyć... eh :P Dlatego staram się możliwie najkrócej i nie zaczynać nawet tematów :P

dokładnie!, rozmawianie z laikami o koniach jest... niebywale męczącę, więc ja też staram szybko kończyć temat. Aczkolwiek mnie osobiście bulwersuje, kiedy pytam totalnie nie końskich znajomych czy chcieliby się ze mną przejechać do stajni poczyścić konika i pojeździć  (jakaś oprowadzanka czy mini lonża), a oni nie chcą..., wręcz się wykręcają  8| No, kompletnie nie ogarniam jak można nie skorzystać z takiej zajebistej okazji?? - przyjechać i  popdziwiać moją niapiękniejszą i najukochańszą kobyłę... ludzie to serio nie wiedzą, co w życiu najlepsze...  hihi

Moon raz na wozie raz pod wozem - byłoby nudna jakby tak cały czas wszystko wyychodziło  kwiatek nowy rok się dopiero zaczął, jeszcze pokażecie co potraficie!

#link
Euphorycznie
Skąd: Bydgoszcz.



WWW
« #48 : Styczeń 14, 2020, 11:53:50 »
Odpowiedz cytując
Uff jak to dobrze, że nie jestem sama  hihi
azzawa oj poruszyłaś kolejny temat który mię ciśnie mocno w odcisk ale to pewnie dlatego, że u mnie to w drugą stronę działa tzn "pchają się na mojego konia" a ja tego nie akceptuje bo to nie jest zabawka kurcze. Mój koń jest super do woltyżerki itp ale trzeba być jakkolwiek sprawnym a większość ludzi o takie przysłowiowe worki z pyrami i później mam wyrzuty sumienia i wyraźnie widzę, że mój koń tego nie lubi.  :S
#link

Moon
Skąd: Kurort.


We go exactly where we belong...


WWW Moje ogłoszenia
« #49 : Styczeń 14, 2020, 12:03:24 »
Odpowiedz cytując
azzawa,  kwiatek wiem doskonale, że nie można ciągle być "top", zwłaszcza jak się jeździ tych zawodów relatywnie mało i się nie ma psychicznej odporności  lol no i ja jeżdżę dla funu, dla siebie, a nie dla wyników i grubych hajsów  lol co nie zmienia faktu że sama przed sobą czuję się jak ostatnia pierdoła tysiąclecia, naprawdę nie mam pojęcia dlaczego mi tak mózg odłączyło, nie czułam jakiegoś wielkiego stresu czy tremy... Ehh. Nic to, za 2 tygodnie poprawka być musi!  konik
#link
azzawa
Skąd: z Novej Alexandrii.




« #50 : Styczeń 14, 2020, 12:05:36 »
Odpowiedz cytując
Euphorycznie nie, no jasne, jak ktoś liczy, że  będzie miał naukę jazdy za darmoszke bo po znajomości, i jeszcze sie obraża za odmowę to mega słabe.
Akurat z moich znajomych nikt nie jeździ i nie ma najmniejszych chęci zacząć, ba! większosć w życiu konia z bliska nie widziała. Myślałam więć, że okazja zobaczenia konia z bliska i poobcowania z nim (jakieś podstawowe info o koniach i zachowaniu w ich otoczeniu, czyszczenie, wygibasy w stępie w siodle) bedzie atrakcyjne jako coś nowego i ciekawego do spróbowania. Poza tym, mało skromnie, lubię słuchać jak ludzie sie rozpływają nad Sylwuchą - a szczerze: nie da sie tego nie robić  lol
Tymczasem do tej pory udało mi się zwabić tylko jedną koleżankę  lol

« Ostatnia zmiana: Styczeń 14, 2020, 12:08:51 wysłane przez azzawa » #link
kolebka
Skąd: Kraków.


Dream-maker



« #51 : Styczeń 14, 2020, 13:00:03 »
Odpowiedz cytując
kolebkakwiatek

Możecie jeszcze liczyć na bogatego męża  hihi kwiatek

Chociaż ja uzbierałam niebotyczną dla mnie kwotę własnymi siłami i zwierzęta utrzymuję też absolutnie sama, króliki plus koń wychodzą nawet 2500/mc.... Natomiast partner zarabia bdb, ale on sobie odkłada pieniążki na swoje marzenie (czyt. nowe BMW..). Dlatego nie wpływam na niego, aby się dokładał do zwierząt. Kupuje tylko czasem królikom warzywa i pellet uśmiech
Natomiast wiem, że jakby się coś podziało, to zawsze i wszędzie mogę na niego liczyć.

Niestety absolutnie się na to nie zanosi  wysmiewa  Poza tym też bym wolała kupić na swoje, a potem czesać grzywę i zaplatać warkoczyki  hihi  koń byłby mój i najmojszy! Na razie wydaję na psy i szynszylę, będąc w temacie zwierzaczków  kocham
#link
Jakby mnie ktoś poderwał na liścia albo kasztana to poszłabym jak dzik w żołędzie  lol

Nord
Skąd: Kraków.


-"Bryknąć Cię?"-zapytała Łoza



« #52 : Styczeń 14, 2020, 13:19:13 »
Odpowiedz cytując
azzawa,  sama przed sobą czuję się jak ostatnia pierdoła tysiąclecia
Ten tytuł na południową Polskę przypada dla mnie wink
#link

anil22
Skąd: a kto to wie...



WWW Moje ogłoszenia
« #53 : Styczeń 14, 2020, 15:38:29 »
Odpowiedz cytując
Ja Wam dziewczyny zazdroszczę takiego podejścia mi taki entyzjazm minął po miesiącu od kupna hihi chociaż nie ukrywam, że chciałabym żeby wrócił.  Może dlatego, że mnie mój własny koń trochę rozczarował, ale tak bywa.
#link
maluda


Moje ogłoszenia
« #54 : Styczeń 14, 2020, 19:27:16 »
Odpowiedz cytując
Pocieszę Cię. Myślę, że każdy/każda z nas miał/ma taki etap w życiu, że na widok konia pragnie wrócić do domu (w mniejszej bądź większej skali zjawiska). Też tak miałam. Pomogła mi osoba trenerki poprzez podniesienie moich umiejętności i świadomości jeździeckiej. Zaczęłam sobie radzić. Chociaż do dzisiaj grożę jej kabanosami jak mi podniesie ciśnienie.  lol
#link
flygirl

Ciężkie słowa ciężko mówić.


WWW Moje ogłoszenia
« #55 : Styczeń 14, 2020, 20:49:06 »
Odpowiedz cytując
Trenerce tak grozisz? duży uśmiech
#link
Baza główna: Szczecin.
13.01.2019 - 29.02.2020: Stavanger/Norwegia

FotoFacebook
Obiś

Marzenia się spełniają-i nie mów mi,że nie:D



« #56 : Styczeń 14, 2020, 21:29:37 »
Odpowiedz cytując
maluda Z łapą na serduchu, nigdy nie miałam takiego etapu, żebym nie chciała przebywać z własnym koniem. Raczej był etap, że nie mogłam z nim przebywać tyle ile chciałam  hihi

anil22 Czymś konkretnym rozczarował, czy raczej jakieś ogólne niezbyt dobre dopasowanie?
#link
Obiś
maluda


Moje ogłoszenia
« #57 : Styczeń 14, 2020, 21:31:08 »
Odpowiedz cytując
Trenerce tak grozisz? duży uśmiech
hihi  Kobyle.
Trenerce bym się nie odważyła.  lol
#link
anil22
Skąd: a kto to wie...



WWW Moje ogłoszenia
« #58 : Styczeń 15, 2020, 07:33:52 »
Odpowiedz cytując
Trenerce tak grozisz? duży uśmiech
juz widze jak macha tymi kabanosami i jej grozi hihi
maluda Dokładnie to teraz robię.  Konia jezdzi czasem trenerka i oczywiście ja mam też treningi.
obiś no inaczej wyobrażałam sobie pewne rzeczy, a okazało się że moj koń albo taki nie jest, albo tego jeszcze nie umie, albo nie chce sie przełamać. Dużo pracy z nim mam i to zabija najzwyklejszą radość po prostu.
#link
Siwaa



« #59 : Styczeń 15, 2020, 07:48:37 »
Odpowiedz cytując
 w głupi łeb
azzawa,  kwiatek wiem doskonale, że nie można ciągle być "top", zwłaszcza jak się jeździ tych zawodów relatywnie mało i się nie ma psychicznej odporności  lol no i ja jeżdżę dla funu, dla siebie, a nie dla wyników i grubych hajsów  lol co nie zmienia faktu że sama przed sobą czuję się jak ostatnia pierdoła tysiąclecia, naprawdę nie mam pojęcia dlaczego mi tak mózg odłączyło, nie czułam jakiegoś wielkiego stresu czy tremy... Ehh. Nic to, za 2 tygodnie poprawka być musi!  konik

My z Siwym jakoś od października byliśmy już 3 razy na zawodach, na pierwszych poszło super, na drugich kompletna tragedia i trzecie znowu super duży uśmiech Jak się w końcu zbiorę to przyjdę tu z pełną relacją bo duma mnie rozpiera w ogólnym rozrachunku duży uśmiech (Chociaż wczorajszy dzień to chciałabym usunąć z życia, mój koń to taka wredna, złośliwa małpa czasami, że ręce opadają ... a do tego ja dupa duży uśmiech)
Ostatnio też zaliczyłam z Księciunia pierwszą ever glebę na treningu, więc jest co świętować  duży uśmiech
Wyrosło mi znowu też dziecko z napierśnika,  myślicie, że szewc coś zadziała bez strat wizualnych?



#link
Strony: 1 [2] 3 4 ... 21 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Kącik Rekreanta (część XIII) 2020

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.039 sekund z 18 zapytaniami.