Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie

poprzednia następna
Strony: 1 ... 34 35 [36] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie  (Przeczytany 281783 razy)
Zdrowykoń


« #1050 : Listopad 18, 2019, 16:59:48 »
Odpowiedz cytując
Sam ruch to trochę za mało żeby "coś" zrobić z zwyrodnieniami.
Tego z nakostniakami "leczymy" na zwyrodnienia, nakostniak znikają to mam nadzieję    wink że zwyrodnienia w stawach też się zmniejszają. Niedługo zdjęcia cykniemy.
#link
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #1051 : Listopad 18, 2019, 17:37:19 »
Odpowiedz cytując
Ruch jako profilaktyka zwyrodnień bardzo fajnie działa. Moja Seniorka od dnia zakupu miała zwyrodnienia stawu skokowego ( z czasem dołączył drugi staw skokowy i na koniec kolano) i przy wymuszonym i bardzo regularnym ruchu poruszała się znacznie swobodniej, nogi dużo mniej bolały. Miałyśmy zalecony aktywny stęp (w miare możliwości) po prostych, miałyśmy unikać kłusa, rozgrzewka to zawsze z 35-40 minut stępa i spokojny, równy galop. Lonża tylko dwa razy w tygodniu na bardzo dużym kole (na całą lonże ale ja i tak dodatkowo za nią chodziłam, czasami nawet po całej ujeżdżalni). Unikałyśmy górek, nierówności. Skoki odpadły w dniu diagnozy. No i odpadało kopne podłoże.
Z tym że mój konik był typowo spacerowy, te spacery w ręku bardzo dobrze wpływały na nóżki.
Monetki stawy np nie lubiły grzania, smarowałam maściami przeciwzapalnymi sprawdzając wcześniej na sobie czy nie grzeją uśmiech
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
unity
Skąd: Małopolska.




« #1052 : Listopad 18, 2019, 19:48:35 »
Odpowiedz cytując
Robaczek, i był jakiś powód polecenia unikania kłusu?

Też dostałam polecenie uważania i nie przeciążania na kole - i to było w sumie pierwsze gdzie pojawiły się problemy - skracanie przy galopie na kole i uciekanie w chodach bocznych przy obciążaniu mocnym jednego tyłu. Ciekawe dlaczego kłus nie i równy galop tak?
Ogólnie na razie i tak czas od czasu próbuję obciążać tyły w chodach bocznych, ale patrzę, co mówi koń. Na lonży (też unikam małego koła) robię tylko stęp/kłus, jeżeli galop, to tylko do sprawdzenia, czy nie skraca wykrok. Pod siodłem galopować czas od czasu nie chce, ale często tylko włosy za nami wieją  uśmiech - nie mam pojęcia od czego to zależy, po prostu pytam konia, co chce robić. Zastanawiałam się, czy może są jakieś specjalne ćwiczenia, które można by było uprawiać, np. rozciąganie (w sensie inne niż standardowa praca) - bo jest problem np. z wyciąganiem nóżek do tyłu, tylko też nie chce te nogi bardziej "zepsuć" i na razie nie rozciągam. Przy czyszczeniu/struganiu tyły nie są mocno wyciągane. Przody koń lubi rozciągać sam, ale tyły sobie sam nie rozciąga.

Kiedyś też dostałam polecenie od jednej trenerki ujeżdżenia, którą bardzo szanuję, że ludzie często całkowicie zapominają o chodach roboczych i że na utrzymanie konia w zdrowiu do wysokiego wieku poprawna jazda w chodach roboczych całkowicie wystarcza i że u koni z problemami w tyłach nawet nie jest wskazane obciążanie tyłów poprzez zebranie. Ciekawa jestem waszych doświadczeń w tym temacie.
#link
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #1053 : Listopad 18, 2019, 20:46:39 »
Odpowiedz cytując
Wyszło mi mocno uogólnione, chodziło o unikanie kłusa na słabo rozgrzanym koniu. Miałyśmy zalecone stępowanie przez jakieś 35-40 minut i spokojny galop, dopiero później ewentualna praca w kłusie. Widać było po koniu wyraźnie, że wygodniejsze było dla niek rozruszanie się w galopie, w kłusie miała dużo sztywniejsze nogi, skracała i niedokraczała zadem. Po galopie kłus był przyjemny dla oka. Zresztą ona nawet na padoku zawsze galopowała przez nóżke, mało kiedy sama od siebie kłusowała.
Taka praca pomogła nam utrzymać nogi w względnym zdrowiu przez wiele lat, szczerze widząc efekty nie zgłębiłam tematu. Pod koniec było znaczenie gorzej, Monetka się nie kładła bo jie mogła wstać, nie podnosiła nóg do czyszczenia czy strugania, wszystko robiliśmy z opartym na czubku kopytkiem. Problem był nawet z przekroczeniem progu w stajni, musiałam go wyrywać bo koń nie mógł wyjść z boksu.
Nam pomogło utrzymanie jej w regularnym ruchu (z tym że to nie był od początku koń pod siodło), komórki macierzyste, suplementy (Monetce pod koniec podchodził tylko Mobility HCC) no i co jakiś czas kwas.
Skonsultuj się z dobrym ortopeda lub wetem, który popatrzy całościowo na konia, zaleci dodatkowe wsparcie (serdecznie polecam Panią doktor, która u nas ostatnio była- Marta Rykała)
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
Zdrowykoń


« #1054 : Grudzień 02, 2019, 13:43:54 »
Odpowiedz cytując
Lubię takie wiadomosci:
"Wow! Nie było mnie kilka dni,..... się padokowała. Dzisiaj moje małe siostry przyjechały, pierwszy kłus - spodziewam sie sztywnej i kulawej......., a ona fajnie podróżuje! uśmiech mega!"

Coś tam powoli idzie.
#link
Malachitowa
Skąd: Mazowieckie.




« #1055 : Grudzień 02, 2019, 19:42:39 »
Odpowiedz cytując
Mam pytanie, bo mam wałaszka z krzywymi bioderkami i zastanawiam się jak pracować co warto angażować w pracę, jakieś witaminy czy coś?
#link
angelika95
Skąd: Olsztyn.



Moje ogłoszenia
« #1056 : Grudzień 05, 2019, 16:47:35 »
Odpowiedz cytując
Witam wszystkich uśmiech.

Mam pytanko, w stajni w której pracuje mamy konia z problemem trzeszczek ( ocena 3). Jak pracować z takim koniem? na co uważać ? Coś najlepiej robić ?
#link
Grejsa<3
Strony: 1 ... 34 35 [36] Odpowiedz Drukuj 

Re-Volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.062 sekund z 18 zapytaniami.