Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: FOODPORN

poprzednia następna
Strony: 1 ... 18 19 [20] 21 22 Odpowiedz Drukuj
Ankieta
Pytanie: Sprawdźmy jakie są najbardziej słuszne.
Mięso z ryżem w kapuście, sos pomidorowy, obok ziemniaki.   -33 (36.7%)
Mięso bez ryżu w kapuście, sos pomidorowy, obok chleb.   -1 (1.1%)
Mięso z ryżem w kapuście, sos pomidorowy.   -39 (43.3%)
Mięso bez ryżu w kapuście, sos pomidorowy.   -3 (3.3%)
Inna kombinacja.   -8 (8.9%)
Mięso z ryżem w kapuście, sos pomidorowy, obok chleb.   -6 (6.7%)
Głosów w sumie: 90

Autor Wątek: FOODPORN  (Przeczytany 49204 razy)
Cricetidae



« #570 : Lipiec 23, 2019, 18:36:27 »
Odpowiedz cytując
infantil, napiszesz proszę co to tam jest na tym ostatnim zdjęciu? Widze tofu? Wygląda super. Jesz takie moje smaki, dlatego zadaje tyle pytań hihi A teraz jeszcze w momencie kiedy jemy mięso 1x (max 2) w tygodniu szukam nowych dań.

Cri, flaczki z boczniaków z jadłonomi wymiatają. Można jeszcze zrobić tak: podsmażyć na patelni (na mocnym ogniu), dodać sos sojowy, sos sambal oelek, trochę octu ryżowego, podsmażyć jeszcze, potem dodać ugotowany ryż i mleko kokosowe. Doprawić sosami do smaku.
To też mam zamiar spróbować! Uwielbiam boczniaki i wszelkie grzybki.

Co do liści to szpinak mrożę, roszponke zazwyczaj zużywam. Z rukolą kiedyś udało mi się dorwać w sadzonce i rosła sobie a ja brałam ile chciałam, ale umarła bo jakieś mszyce mi ja zaatakowały smutek Teraz w lokalnym warzywniaku kupuję rukolę w pęczkach. Boczniaki też kupuję na wagę i zużywam całe, zresztą boczniaki łatwo zagospodarować, wystarczy je obsmażyć i już są dobre.
Slodycze staram się nosic do pracy, ale strasznie mnie wkurzają te wszystkie pierniki, które zostają po świętach ;/ My tego nie jemy...

Ja też bym nie wstała o 5 zrobić sobie śniadanie, ale ja śniadania jem bardzo niewielkie, ostatnio ciągle jem jogurt naturalny z malinami albo borówkami + odrobina ksylitolu.
#link
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #571 : Lipiec 23, 2019, 18:41:47 »
Odpowiedz cytując
Rukola w pęczkach brzmi fajnie! Boczniaki na wagę również.
Nigdy nie widziałam takiej formy sprzedaży.

Infantil, to Ty coraz wcześniej wstajesz. Zazdraszczam. Zdarza mi się obudzić przed 5 rano, ale wtedy padam w ciągu dnia, bo 4-5 godzin snu to dla mnie zdecydowanie za mało.

A ogólnie zazdraszczam wszystkim regularnie gotującym. wink
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
Cricetidae



« #572 : Lipiec 23, 2019, 18:46:59 »
Odpowiedz cytując
Ascaia, ja też nie! Dopiero mój cudowny warzywniak mnie olśnił wink
#link
maiiaF
Skąd: mam tyle szczęścia?....




« #573 : Lipiec 23, 2019, 19:01:50 »
Odpowiedz cytując
To wyjaśnia, dlaczego moje śniadania na co dzień jeśli w ogóle istnieją, to wyglądają jak wyglądają... Myślałam, że rano się strasznie grzebię i dlatego mam mało czasu żeby cokolwiek zrobić do jedzenia, ale chyba praca na 5:45 wiele wyjaśnia lol

Nie mniej jednak przynajmniej po pracy zdarza mi się mieć chwilę i dziś popełniłam ultra szybką i pyszną sałatkę - rukola, mozzarella, zielona papryka, makaron penne, wszystko wymieszane z sosem ultra odkrywczym czyli pesto bez oliwy a z majonezem hihi na wierzch pomidory, świeża bazylia, orzechy nerkowca, sos balsamiczny i było tak pyszne, że ledwo mogłam przestać duży uśmiech
#link
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #574 : Lipiec 24, 2019, 08:29:52 »
Odpowiedz cytując
keirashara ooo dziękuję, poszukam przepisu na taką szarlotkę  duży uśmiech

Ja nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez porządnego śniadania, a też myję włosy codziennie rano. Ale mam bardzo długie, więc nie muszę ich układać - myję, suszę, czeszę, wiążę w ogon i wsio. W tym czasie gotują się jajka, które jem praktycznie codziennie, do tego kroję warzywa i śniadanie gotowe. Jak mawia jeden z bohaterów mojej ulubionej książki: "śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, a przynajmniej jego części - do obiadu" wink
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #575 : Lipiec 24, 2019, 08:52:09 »
Odpowiedz cytując
Ja śniadania jem w pracy przy biurku duży uśmiech nie lubię jeść od razu po obudzeniu, potrzebuję tak dobrą godzinę żeby móc normalnie zjeść. W tym czasie się szybko ogarniam, wysikuję psa i dojeżdżam do roboty hihi także przeważnie wjeżdża nocna owsianka, jogurt z płatkami i owocami czy twaróg z pomidorkami. Bez śniadania to sobie też dnia nie wyobrażam tylko odpowiednio późno :P
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #576 : Lipiec 24, 2019, 08:57:27 »
Odpowiedz cytując
W tym czasie to ja jem już drugie śniadanie  wink ale od obudzenia do czasu aż dotrę do pracy mijają co najmniej 3 godziny, za dużo żeby funkcjonować bez jedzenia. Za to w pracy patrzą na mnie jak na dziwaka, większość osób nie je śniadań. Tzn jedzą - ciasteczka belvita albo jogurt w pracy. Ja też patrzę na nich jak na dziwaków  hihi
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #577 : Lipiec 24, 2019, 09:07:11 »
Odpowiedz cytując
Wieloskładnikowe śniadanie to podstawa dnia! duży uśmiech
Ale na tygodniu niekoniecznie na ciepło. wink U mnie to musi być coś co szybko się robi, więc albo to kanapki na pieczywie razowym, albo twory owsianko-podobne. Chociaż już wiem, że lepiej się najadam jeśli to będzie kanapka - mój mózg, żeby uspokoić ośrodek głodu musi odebrać sygnał z gryzienia wink Przełykanie półpłynnej masy go nie satysfakcjonuje.

Podziwiam infantil za robienie śniadań, które dla mnie są już w kategorii "skomplikowane" czyli wiążą się z obieraniem, opiekaniem, zapiekaniem, itd. wink
Ranki to u mnie często "walka o przetrwanie" i tylko schemat działań daje mi komfort.
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #578 : Lipiec 24, 2019, 09:22:38 »
Odpowiedz cytując
Ja celebruję śniadania  love do każdego (na ciepło) muszę mieć miętę, sok i kawę. Wolę wstać wcześniej niż pozbawiać się tej przyjemności, która daje energię na cały dzień  love najchętniej dorzuciłabym do tego 15 minut z książką ale boję się, że wtedy w ogóle nie wyjdę do pracy  wysmiewa
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #579 : Lipiec 24, 2019, 09:24:47 »
Odpowiedz cytując
ja lubię celebrować weekendowe śniadania i faktycznie to robię wink mam spokój, jest P (w tygodniu wychodzi przede mną więc jak wstaję to już go nie ma), mogę na spokojnie zrobić kawkę, herbatkę, estetycznie wszystko podać. Bardzo to lubię ale 2 razy w tygodniu mi wystarcza ^_^
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
infantil
Skąd: Warszawa.




« #580 : Lipiec 24, 2019, 09:56:53 »
Odpowiedz cytując
infantil, napiszesz proszę co to tam jest na tym ostatnim zdjęciu? Widze tofu? Wygląda super. Jesz takie moje smaki, dlatego zadaje tyle pytań hihi A teraz jeszcze w momencie kiedy jemy mięso 1x (max 2) w tygodniu szukam nowych dań.
to jest omlet z mąki z ciecierzycy i jarmużu. A dodatki to: pieczone warzywa - cukinia i bakłażan w ulubionych przyprawach, pieczone tofu w tych samych przyprawach, awokado, suszone pomidory. Posypane płatkami drożdżowymi (płatki są też w omlecie) i całość polana tahini.


Ej, stop stop. Ja nie wstaję po to, by gotować. Ja gotuję, bo wstaję rano. Naturalnie budzę się o 5. W sumie latem to o 4:30, ale z rozsądku dosypiam te 30 minut. Mi taki tryb życia bardzo odpowiada, bo wieczorami nie mam czasu dla siebie, więc maksymalnie wykorzystuję ten czas rano. Wstaję, piję wodę z cytryną, idę z psem na jakiś 3kilometrowy spacer, wracam o 6:00, zabieram się za śniadanie. Niektóre są bardziej pracochłonne a inne mniej, ale często zawierają pieczenie podczas którego mogę robić inne rzeczy  uśmiech Np. dziś śniadanie robiłam 40 minut z czego 30 to mi się jabłko piekło w piekarniku a ja zajmowałam się sobą. Najwięcej zajmuje zrobienie zdjęcia  hihi ale to już opanowałam. Zazwyczaj jeść zaczynam ok. 7:00 i do 8:00 celebruję sobie poranek po swojemu - z jedzonkiem, yerbą lub innymi ziołami, z książką lub prasą. O 8:00 już zbieram się do wyjścia-wyjścia i 8:30-40 wychodzę z domu do pracy. Mam masę energii, lepsze samopoczucie i nie czuję się, jakbym szła do pracy 'na rano'.  
I dla mnie śniadanie jest najważniejsze, bo to jedyny posiłek, który mam okazję zjeść w takich miłych i spokojnych okolicznościach. Musi być ciekawy, codziennie inny, pożywny bardzo - bo jestem już po 3km marszu a przede mną 10 km na rowerze do pracy.
No, domyślam się, że to nie jest tryb życia dla każdego, ale ja się tak odnajduję najlepiej i chyba o to chodzi, żeby każdy znalazł to, co mu najlepiej siedzi  uśmiech

Żeby nie było offtopu, wrzucam dzisiejszy śniadaniowy foodporn. Jak spamuję za dużo, to dajcie znać, przestanę  oczy2
« Ostatnia zmiana: Lipiec 24, 2019, 10:01:43 wysłane przez infantil » #link
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #581 : Lipiec 24, 2019, 09:56:58 »
Odpowiedz cytując
U mnie to raczej "celebrowanie" - chodzi nie tyle o cieszenie się i przyjemność (chociaż ogólnie czerpię przyjemność ze smaków, sposobów podania, itd), co o konieczności. Uwarunkowania zdrowotne plus do tego czworonożne obowiązki wink
Więc chociaż nie dla przyjemności to poranek, w tym śniadanie, musi przebiegać w konkretnym schemacie, mieć zachowany swoisty rytuał.  ?


infantil proszę spamuj!!! I smartini czy inni gotujący też by mogli pospamować więcej zdjęciami!
Uwielbiam patrzeć na takie estetyczne fotografie jedzonka. wink
No i nie "stopuj" nas wink Rozmowa o zwyczajach jest super! Brakuje pomiędzy ludźmi takich spokojnych wymian doświadczeń, więc to fantastyczne, że znalazł się temat gdzie można pogadać, poopowiadać.
A poza tym nawet gdybyś wstawała wcześniej by gotować to byłoby to równie pozytywne jak każda inna forma. Każdemu według potrzeb. Świat jest piękniejszy jeśli się od siebie różnimy i jeszcze piękniejszy jeśli umiemy o tych różnicach z zainteresowaniem rozmawiać.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 24, 2019, 10:03:08 wysłane przez Ascaia » #link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #582 : Lipiec 24, 2019, 10:06:22 »
Odpowiedz cytując
infantil, aż się ogarnę. Też kiedyś robiłam takie śniadania, potem jakoś wszystko mi zdechło. Tylko ja jestem z tych ludzi, co prasują rano, bo po co wyprasować w weekend na cały tydzień  hihi ja wstaję 5:30, wychodzę 6:35, gdzieś pomiędzy muszę jeszcze ogarnąć spalanie psiej miski (jak dama wstanie), bo rano na spacery nie chodzimy, jedynie toaleta wink
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #583 : Lipiec 24, 2019, 10:43:16 »
Odpowiedz cytując
madmaddie ależ to jest bardzo rozsądne podejście! Prasowanie na cały tydzień nie ma sensu, bo i tak rzeczy zdążą się pognieść, a poza tym nie przewidzisz pogody, która ostatnio lubi zmieniać się w ostatniej chwili  hihi

Ja mam mocne postanowienie, żeby prasować wieczorem rzeczy na następny dzień. Średnio mi wychodzi  wysmiewa
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Cricetidae



« #584 : Lipiec 24, 2019, 11:34:10 »
Odpowiedz cytując
infantil, spamuj, tylko jak możesz to podpisuj co jest w środku, żebym ciągle nie pytała hihi

Ja prasuję raz na tydzień lub nawet czasem raz na dwa tyg i nic mi się w szafie nie gnie, ale ja pracowałam w H&M kiedyś i tam nauczono mnie ładnie wszystko składać uśmiech

Wstawać rano o 5 nigdy nie dam rady, bo jestem typową sową, chodzę spać najczęściej między północą a 1, ale my gotujemy wieczorami, wczorajsze leczo powstało właśnie koło północy
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2020, 22:59:00 wysłane przez Cricetidae » #link
infantil
Skąd: Warszawa.




« #585 : Lipiec 24, 2019, 11:38:11 »
Odpowiedz cytując
Ok, to będę spamować. Postaram się nie codziennie, bo to pewnie byłabym przesada już  hihi ale jakieś ciekawsze rzeczy będę wrzucać. Tak się w to wciągnęłam, że to silniejsze ode mnie  icon_redface


Cri ah, ależ proszę  bardzo! love Dzisiejsze śniadanie to: pieczone jabłko z morelą, daktylami, suszonymi śliwkami i cynamonem zatopione w owsiance z cynamonem, kurkumą i kardamonem. Do tego tofu naturalne w syropie daktylowym, karobie i wiórkach kokosowych. I orzeszki arachidowe, jagody goji, rodzynki oraz masło orzechowego (ja używam w proszku).
#link
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #586 : Lipiec 24, 2019, 11:41:55 »
Odpowiedz cytując
Cricetidae ale nawet od samego złożenia masz przecież zagniecenia  hihi trzeba by wszystko wieszać w pustej szafie. Choć podejrzewam, że z racji swojej pracy możesz mieć po prostu większą tolerancję na takie rzeczy, w końcu pewnie nie musisz nosić wykrochmalonych koszul wink
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Cricetidae



« #587 : Lipiec 24, 2019, 11:47:02 »
Odpowiedz cytując
smarcik, koszule to zawsze prasuje tuż przed założeniem, bo wiadomo, że jak wisi to się gniecie - ale u nas koszule od wielkiego dzwonu, żadne z nas w nich nie pracuje wink. Koszulki najczęściej się na ciele rozprostują z tych poskładaniownych zagnieceń uśmiech Ja mam dużo ubrań, które są z takiego lejącego, luźnego materiału i na nich nic nie widać wink A te z trudniejszego materiału wieszam w szafie i tez dają radę.
A fartuchy zawsze prasuję! Ale wiem też, że jak założę świeży fartuch to za chwile będzie brudny...
Wiesz, u mnie w domu to tata zawsze prasował wszystko, łącznie z ręcznikami i majtami :P i mam trochę spaczenie wink
#link
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #588 : Lipiec 24, 2019, 11:48:16 »
Odpowiedz cytując
Wow, fajny tata! Podziwiam  hihi przyznam że osobiście nigdy nie kumałam sensu prasowania pościeli, ręczników czy jeansów  icon_redface
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Cricetidae



« #589 : Lipiec 24, 2019, 11:49:17 »
Odpowiedz cytując
.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2020, 22:58:11 wysłane przez Cricetidae » #link
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #590 : Lipiec 24, 2019, 11:50:37 »
Odpowiedz cytując
U mnie w domu to samo - wszystko było prasowane. I teraz mam wyrzuty sumienia, że nie kontynuuję tej tradycji.
Co do prasowania bielizny, pościeli i ręczników to uzasadnienia znam dwa - po pierwsze dobicie wszelkich bakterii i innych drobnoustrojów, po drugie pościel i ręczniki łatwiej ułożyć w szafkach po prasowaniu, robią się "cieńsze" (i to jest fakt).
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #591 : Lipiec 24, 2019, 14:04:36 »
Odpowiedz cytując
smarcik, argument pogodowy odpada, ja mam stały zestaw t-shirt (tutaj jedynie wybór czy szary, granatowy czy czarny  wysmiewa ) i jeansy.  lol jak mieszkałam w Kato to wydawało mi się to normalne, ale odkąd wróciłam do domu, moja matka patrzy z niesmakiem. I też nie kumam prasowania jeansów, plus kupuję tylko te rzeczy co się łatwo prasują  hihi Koszulę zakładam tylko jak idę focić ślub, więc prasuję ją wieczorem, w razie gdybym spaliła, żeby rano nie było katastrofy  hihi
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
szemrana
Skąd: BalumBalum.


MTWD



« #592 : Lipiec 24, 2019, 14:23:30 »
Odpowiedz cytując
Pościel prasuję choć prasowania nie znoszę serdecznie.
Kocham bawełnę a ta jednak się gniecie a ja lubię sypiać w luksusie uśmiech
Miałam pościele różniste ze sztucznymi  domieszkami i tej prasować nie musiałam ale ich nie lubię.
Gorąco mi pod nimi i pocę się jak czort.
Lubię zrobić się na mumię otulając kordłą a rano okazuje się, że mumia pływa we własnym pocie  zemdlal

Nie jadam gotowców, nie jadam śmieciowego żarcia. Odkąd pamiętam pitraszę, gotuję.
Śniadania jadam na ubogo. Nie włazi mi nic do gardła więc najczęściej jem banana albo musli z kefirem.
Musli robię sama z dostępnych w sklepach i na targach otrębów, płatków, rodzynek, śliwek suszonych, orzechów.

#link
Nie rań osoby, której nie możesz zabić
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #593 : Lipiec 24, 2019, 14:39:16 »
Odpowiedz cytując
madmaddie i w takim zestawie spotykałaś się z kandydatami w korpo? Kurcze, zazdro, u nas by nie przeszło  hihi

szemrana nie wiem czy uprasowana pościel jest bardziej luksusowa.. U mnie ma to może znacznie podczas pierwszej nocy, ale podczas kolejnych i tak jest już przykryta dywanem z kociego futra  wysmiewa więc to prasowanie na niewiele by się zdało  icon_redface
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

smartini
Skąd: Kraków/Toruń.



WWW
« #594 : Lipiec 24, 2019, 15:01:53 »
Odpowiedz cytując
wiem, że ciągnę offtop ale ja z założenia kupuję rzeczy w miarę nie gniotące się bo nienawidzę prasować :P mam kilka koszul i chyba dwie sukienki, które faktycznie koniecznie muszę wyprasować, czasem jakiś tshirt się pogniecie w szafie. Reszta praktycznie nie widzi żelazka hihi
Szlag by mnie trafił, jakbym miała prasować pościel :P w domu duże prania 'bieliźniane" (pościele, prześcieradła, obrusy) dawałyśmy z mamą do magla. Tu jak się ogarnę i jakiś magiel znajdę to może zacznę lol
#link
Koń to nic innego jak ekskluzywna, drogia w utrzymaniu eko-niszczarka do banknotów o wysokim odsetku usterek i z kosztownym serwisem
facebook photos
Chorizo BorderCollie
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #595 : Lipiec 24, 2019, 16:54:23 »
Odpowiedz cytując
Wrócę do jedzenia.
Tak właściwie jak piszecie "warzywa grillowane" to co macie na myśli? Domyślam się, że raczej nie grill-grill na węgiel, taki do pikników w terenie. wink Grill elektryczny? Patelnia grillowa? Czy funkcja piekarnika? (Jak piekarnik to czym się to różni od "pieczonych warzyw" )


A znowu odbijając w temat stylu życia to te wczesne pory stawania czyli przed 6 kojarzą mi się jednak z permanentnym niewyspaniem. Bardzo trudno mi namówić organizm do solidnego nocnego zaśnięcia przed północą. Jeśli nawet uda się przez jakiś czas zasypiać wcześniej to jedna wpadka wybija mnie znowu z rytmu.
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
smarcik

dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.



« #596 : Lipiec 24, 2019, 17:13:36 »
Odpowiedz cytując
Ja grillowane warzywa robię na grillu a balkonie wink

A co do "wczesnego" wstawania - dla mnie 6 jest porą bardzo przeciętną, wcześnie to przed 5. I nie jestem niewyspana, ba, w wolne dni nigdy nie wstaję później niż o 7 (to w przypadku, kiedy np długo oglądałam film). Ale dla mnie z kolei chodzenie spać o 12 nie jest zdrowe. Jeśli mogę to idę spać o 22. Jeśli nie mogę to oczywiście znacznie później, ale to przez pisanie, nie z własnej woli. Także różni ludzie chyba mają różne zegary wink
#link
Domeną ludzi głupich jest utożsamianie krytyki swoich poglądów z krytyką własnej osoby.

Cricetidae



« #597 : Lipiec 24, 2019, 17:47:37 »
Odpowiedz cytując
Od dawna wiadomo, że każdy ma swój preferowany rytm dnia, więc mnie nie dziwi, że jedni wstają o 5 a inni o 8 nadal jak mogą to śpią. Ważne, żeby tego snu było te min 7 godzin, ja staram się o tym pamiętać i się nie spinam tym kto kiedy wstaje wink jeden jest sową, drugi skowronkiem. Jak ktod jest sowa i chce żyć jak skowronek to raczej wtedy jest niezdrowo, i odwrotnie uśmiech

Warzywa grilluje na specjalnej patelni, można na niej smażyć bez żadnego tłuszczu.
#link
madmaddie

Życie to jednak strata jest


WWW
« #598 : Lipiec 24, 2019, 19:17:58 »
Odpowiedz cytując
Cri, jaką dokładnie masz tę patelnię? uśmiech

smarcik, u nas proces był taki, że pierwszym etapem była długa rozmowa telefoniczna z rekruterem - taka dokładna, a nie 5 pytań wink . Po niej musiał powstać obszerny feedback, dopiero wtedy manager decydował o spotkaniu, które było stricte techniczne, okraszone jakimś tam wstępem. A tak to twardo konkretne pytania o kod i inne takie. Czasem na nie chodziłam, ale to nie miało sensu. Jak były jakieś projekty czy inksze rzeczy, że trzeba było być, to się ubierałam jakoś ładniej.
Ale u nas generalnie, mimo, że jakiś dress code był, to w praktyce było tak, że każdy chodził jak chciał, tj. jedni luźno, inny wyprasowani i w koszuli. Jeno przed wizytami ważnych ludzi z regionu wysyłali komunikację, że będzie wizyta i że halo, mamy takie i takie zasady ubioru  wysmiewa Ja zawsze nosiłam gładkie t-shirty, ważne, żeby nie było nadruków i raczej nie pomykać w bluzie sportowej. Jak się na to narzuci marynarkę, to już jest całkiem w porządku. Różnie bywa generalnie, jak chcesz spotkać managera w koszulce z minionkiem, to właśnie tu  hihi
a w obecnej firmie to w ogóle luz blues i japonki  cool o taką karierę walczyłam  zdrówko

dobra, kończe  offtopic
#link
„Nie, wolności nie chciałem.
Tylko wyjścia: na prawo, na lewo, dokądkolwiek”

Psi blog
Ascaia
Skąd: Lublin - miasto siedmiu wzgórz.




« #599 : Lipiec 24, 2019, 19:30:02 »
Odpowiedz cytując
smarcik, chciałabym zasypiać przez północą, ale nie wychodzi.
Grill masz taki typowy, opałowy (czy jak to się tam mówi)? Sąsiedzi się nie burzą? Ej! Fajnie tak! wink

infantil w temacie foodporn - czym robisz zdjęcia? wink

PS.
madmaddie, jakby mi ktoś kazał telefonicznie odpowiadać na więcej niż 5 pytań to bym się chyba zastrzeliła. wink
#link
TAJEMNICA KRÓLOWEJ TAJLANDII
Strony: 1 ... 18 19 [20] 21 22 Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Towarzyskie  |  Wątek: FOODPORN

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 1.105 sekund z 20 zapytaniami.