Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Strony: [1] 2 3 ... 10

 1 
 : Dzisiaj o 11:45:15 
Zaczęty przez vill - Nowe: wysłane przez bera7
efeemeryda, wystarczy, że kilku okolicznych wetów po koleżeńsku ustali między sobą kto jest pod telefonem a kto wyłącza. Dziś w dobie internetu większość ma swoje www, na którym mogą dodać zakładkę z dyżurami.
Każdy z nich pracuje na własny rachunek, za wizyty w dni szczególe i nocne skasuje klienta wg swoich stawek. To ma nie tylko plus dla nas, właścicieli zwierząt, ale dla samych wetów wg mnie też.
- każdy z nich z czystym sumieniem mógłby wyłączyć telefon, bo ma wolne
- klienci nie dobijaliby się (przynajmniej mniej) i nie musieliby się tłumaczyć, że są na weselu/Majorce/kacu
- mieliby spokojną głowę, że ich pacjenci mają dostępne usługi.

Ja rozumiem, że to konkurencja, ale! czy to normalne, że ktoś każdego w swoim fachu traktuje jako wroga? Przecież można się dzielić wiedzą, konsultować trudne przypadki. Ja jestem klientem 2 wetów zwykle, wiedzą o tym i nie widzę, żeby mieli z tym problem. Ale bywa, że nie dysponują sprzętem czy czasem, albo trzeba specjalisty w danej dziedzinie i trzeba zawołać kogoś innego. Trudno, żeby o to strzelali fochy wink

 2 
 : Dzisiaj o 11:43:10 
Zaczęty przez Alvika - Nowe: wysłane przez Gillian
myślę, że chusta byłaby idealna! jednak najlepiej jest u mnie na głowie, wszystko widać i można się poprzymilać. Jak się kapię to siedzi na brzegu wanny, nieważne że woda na nią pryska, jak za bardzo to przenosi się na brzeg pralki i macha łapkami.
W sobotę jadę po koteczka dla niej. Kocham ją i tą jej mamozę ale uważam, że mimo wszystko to nie jest do końca normalne zachowanie dla kotka. Brakuje jej towarzystwa. Z Januszem zawijali się w precelka i miałam trochę więcej swobody wink Kotka mojej mamy nie pozwala jej się przytulać, bawią się i ganiają ale na czułości nie ma miejsca w tej relacji. Wiecie co, masakra jak kot może człowieka otumanić po prostu... zabiłabym za tą kulkę futra, wychodzę wcześniej z pracy, rezygnuję z nadgodzin, nawet do stajni nie chce mi się jeździć tak często. Całe dnie bym tylko siedziała i się gapiła jak pięknie śpi mój kot.

 3 
 : Dzisiaj o 11:41:15 
Zaczęty przez tunrida - Nowe: wysłane przez Teodora
tunrida, dobrze, że już po operacji, chociaż, jak rozumiem, napięcie przed informacjami "co i jak" jest nadal. Trzymam kciuki i ślę moce. Napuch wodny księżycowy się wysiusia, jak przyjdzie pora. Wysiusiwanie nalania idzie szybko, sprawdzałam swojego czasu – chyba z 10 kilo poszło bez żadnych zmian diety i trybu życia. Lata temu to było, więc szczegółów nie pamiętam, ale to poszło naprawdę migiem. A jeśli przypałęta Ci się i trochę tłuszczu przed ustawieniem organizmu na nowo, to potem się go pozbędziesz. Każdy kto tu zagląda, widział, jak to robisz. Tak jeszcze myślę o mojej koleżance pooperacyjnej – nie przyglądałam się jej jakoś szczegółowo i wnikliwie, ale jest normalnie szczupła. Nie wiem, jakie były fazy przejściowe, ale jest teraz normalną sobą.

 4 
 : Dzisiaj o 11:36:23 
Zaczęty przez trusia - Nowe: wysłane przez Megane
Ja do spędzania nic nie mam, aby tylko konie szły swoim rytmem, bez bata, patykow i kamieni.
Jesli nikt koni nie straszy, to ustawią się za przewodnikiem i spokojnie idą jego tempem.

Wigorrr... popracuj nad hierarchią w Waszym stadzie "Ty i koń" bo z opisu wynika, ze ma Cię głęboko w poważaniu, tzn jego przewodnik zostaje na padoku a Ty jestes tylko intruzem.

 U mnie konie ze stajni nie wybiegają, wychodzą spokojnie i dopóki nie przejdą przez bramkę, to jest spokój. Później to różnie, zazwyczaj wiosną/latem najpierw jest dziesięciominutowa rozgrzewka, galopy po łąkach i strzelanie barankow.

W jednej stajni, w ktorej stałam właściciel szedł korytarzem a za nim dopiero całe stado. Koni było około 25 w różnym wieku. Owies w żłobach już czekał, wszystkie szły do siebie nie gubiąc się... czasem coś zaparkowało w boksie obok ale to rzadko. Ale fakt, jesli ktorys koń dostawał coś więcej, typu jablka, marchewki to jakims cudem reszta koni to wyczuwała i był niepokój.

 5 
 : Dzisiaj o 11:34:37 
Zaczęty przez Cierp1enie - Nowe: wysłane przez titina
Tak halo dobrze zrozumiałaś mój post.
 Wyścigów dla półkrewków, to fajna sprawa, z tym ,że na dzień dzisiejszy chyba  nie realna. Przestudiowałam w nocy rejestr polskich koni sportowych, i wniosek jest jeden , bardzo często konie startujące u nas , były od matek biegających na torach ( wszystkie rasy), jak i  matki ojców koni sportowych często biegały. Nie piszę ,ze wszystkie, ale często . W ten sposób sprawdzano klacze i ogiery w trakenach,i  w podobny, wszystkie konie brały na jesieni i w zimie, udział w biegach par force itp. Tylko u nas nie ma prawie koni, po za tym wątpię, by ludzie jak kryją od 600- 2500 eu klacze oddawali swoje konie na tor wyścigowy, gdzie weryfikacja zdrowia, jest natychmiastowa, i osobnik zostaje odstawiony na bocznicę. Ludzie się na to nie zgodzą, a SK  półkrwi ,jak pisałam są w agonii. Dla SK być może będzie to sposób na przetrwanie o ile posadzą na stanowiskach hodowców, fachowców, a nie partyjnych kolesi, i wyselekcjonują to co jeszcze mają, i będą kryli dobrymi xx, to było by  też bardzo dużym pożytkiem dla hodowli prywatnej , zawsze było by skąd czerpać twarde ,zdrowe geny, w razie ,,W"  Tak zresztą było to do lat 90 z organizowane .

 6 
 : Dzisiaj o 11:32:55 
Zaczęty przez tunrida - Nowe: wysłane przez Dodofon
ależ Księżyc w Pełni  duży uśmiech

ale zejdzie niebawem! ważne zdrowie no i wypaśnie rzęsy

 7 
 : Dzisiaj o 11:31:58 
Zaczęty przez pawel_asola - Nowe: wysłane przez bera7
przemar, stawiasz po flaszce i jesteśmy kwita  diabeł

 8 
 : Dzisiaj o 11:31:57 
Zaczęty przez okwiat - Nowe: wysłane przez Teodora
Przetestuj sobie przed podróżą (no, przyznam za pierwszym razem miałam papierową wersję na wszelki wypadek). Jak już się odprawisz i będziesz miała w telefonie kartę pokładową, to otwierasz PassWallet i nakazujesz mu przeskanować telefon w poszukiwaniu wszystkich aktywnych kart. Wtedy włażą do tej aplikacji – i już można pokazywać, kiedy potrzeba.

 9 
 : Dzisiaj o 11:31:31 
Zaczęty przez Tania - Nowe: wysłane przez armara
Jest już komunikat Rady PZJ, wygląda na to, że była to zupełnie samodzielna decyzja. Ciężko to komentować, związek jest w fatalnej kondycji, nowy rok za pasem... smutek

 10 
 : Dzisiaj o 11:30:54 
Zaczęty przez trusia - Nowe: wysłane przez _Gaga
Wigorrr,a kto tu pisze o wpędzaniu? ke
Stoję w pensjonacie, w którym mieszka 40 koni, jest 1 stajenny i 5 pastwisk
Konie schodzą w pastwisk luzem (każda grupa osobno)
Jak zdarzy się jakiś pojedynczy wariat to go stajenny ściąga w ręku i tyle
Nikt koni nie wpędza , same idą, trafiają do siebie (czasem zwiedzą po drodze inne boksy, bo pensjonariusze też w żłobach marchew zostawiają - trudno.

Strony: [1] 2 3 ... 10


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.042 sekund z 16 zapytaniami.