Re-volta.pl

Forum główne => Towarzyskie => Wątek zaczęty przez: opolanka Lipiec 09, 2009, 09:28:16



Tytuł: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Lipiec 09, 2009, 09:28:16
Wiem, że mamy tu na forum prawników, radców prawnych czy studentów.
Myślę, że każdego z nas trapią jakieś pytania związane z zawiłym prawem.

W mojej pracy pojawiło się własnie pytanie o rozpoczęcie działalności gospodarczej przez osobę, która wyszła/wyjdzie z więzienia.
A konkretniej o otzrymanie dotacji na rozpoczęcie działalności  z PUP.

Sprawa wygląda tak. Działalnośc gospodarczą można prowadzić, jeśli przez ostatnie dwa lata nie było się karanym za przestępstwa popełnione umyślnie. Jak to wygląda w przypadku osadzonych? Czy momentem liczenia dwóch lat niekaralności jest dzień ustanowienia wyroku przez sąd? Czy dzień wyjścia z więzienia?
A co w przypadku osoby, która jest na zwolnieniu warunkowym i wyszła po roku, a do odbycia miała 3 lata i nadal jest pod opieką kuratora? Lub osoba skazana na rok w zawieszeniu na 3 lata?

Nie znam prawniczego języka, wiec moze coś napisałam nie tak, jak trzeba, ale moze pomożecie ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Lipiec 27, 2009, 17:34:57
Voltopiry i voltowicze znający się na prawie, błagam Was o pomoc! Zostałam oszukana. Umówiłam się z dziewczyną na transport konia. Wyznaczyłyśmy termin, wpłaciłam zaliczkę. kupiłam od niej siodło na Allegro. Zapłaciłam za nie, ale nie płaciłam za przesyłkę, poprosiłam, że jak będziemy jechać po konia, to ona weźmie to siodło ze sobą i je sobie odbiorę. W umówiony dzień godzinę przed wyjazdem napisała mi SMS, że transportu nie będzie. Nie odzyskałam pieniędzy, ani siodła. Złożyłam zawiadomienie na policję. po trzech miesiącach sprawę umorzono, ponieważ: "brak jest znamion czynu zabronionego".
Chciałabym złożyć odwołanie od tej decyzji, tylko nie wiem do kogo i w jaki sposób.
Proszę, pomóżcie :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Lipiec 28, 2009, 06:46:24
ktoś Cię okradł i brak jest znamion czynu zabronionego? Jestem w szoku.
Tym bardziej, że dane tej osoby można sprawdzić (o ile na allegro podała prawdziwe), a Ty masz za pewne potwierdzenie wpłaty ...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 28, 2009, 10:05:38
Teli złóż odwołanie od decyzji. To sprawa pewnie powyżej 250zł a więc możesz zakładać sprawę z powództwa cywilnego. Ujawnij też dane tej osoby (masz chyba?) Może sama się zgłosi, jak zaczniesz pisać ostrzeżenia przed oszustwem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Lipiec 28, 2009, 12:31:13
No właśnie nie wiem jak napisać to odwołanie i do kogo.

Dziewczynie nie popuszczę, bo jest oszustką. Ale do tej pory była ścigana z prawa karnego, dlatego chciałabym, żeby tak została osądzona, bo to jej zostanie w papierach. Jeżeli tak nie dam rady, to będę się sądzic z powództwa cywilnego, ale już nie o 1000zł, ale o pięć raz więcej, za długi, które mam z jej powodu. Ale cywilnie każdy może się sądzić i to jest sprawa prywatna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ekp Lipiec 28, 2009, 13:54:52
moim zdaniem, powinnas najpierw wezwac tą osobę do wydania siodła pod rygorem odstąpienia od umowy (493 kc) na pismie z potwierdzeniem odbioru, bo nadal istnieje umowa zawarta miedzy wami (na portalu allegro), dopiero wtedy można od umowy odstąpic i żądac zwrotu zapłaconych pieniązków albo złożyc pozew do sądu cywilnego o wydanie rzeczy, tj. siodła.  jesli wezwanie do zwrotu pieniązków (za potwierdzeniem odbioru) nie przyniesie rezulatów, można złożyc pozew do sadu cywilnego o zapłate. :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 28, 2009, 14:43:42
Teli przyszło Ci takie pisemko o umorzeniu sprawy? Na odwrocie tego pisemka powinny być wypisane Twoje prawa do odwołania. Pogadaj może z prowadzącym sprawę tak "po ludzku" ;) może Ci doradzi jakoś.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Lipiec 29, 2009, 07:17:45
Dzięki dziewczyny, już napisałam. Nie wiem czy dobrze, zobaczymy jak będzie. Szkoda, że firmowy prawnik na urlop poszedł. Allegro mi powiedziało, że mam sobie sprawę cywilną wytoczyć, bo oni nic nie mogą zrobić.

Wychodzi na to, że trzeba ludzi oszukiwać i w ogóle się tym nie przejmować, bo nawet ci, od których nam się pomoc należy, nie potrafią (nie chcą?) jej udzielić. Jak ktoś jest uczciwy, to musi mieć twady tyłek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Lipiec 29, 2009, 12:31:37
Allegro mi powiedziało, że mam sobie sprawę cywilną wytoczyć, bo oni nic nie mogą zrobić.

Jeżeli ktoś przyjął od Ciebie pieniądze i nie dostarczył siodła to nie jest sprawa cywilna, lecz karna. W cywilnej to Ty dowodzisz swoich racji - w karnej broni się oskarżony.
Spór cywilistyczny byłby, gdyby ktoś dostarczył inne siodło, później, żądał zmiany ceny - lub dostawa nie odbyła się z przyczyn obiektywnych, na które sprzedający miał wpływ ograniczony, lub nie miał wpływu etc.
Znajdź sobie kogoś, kto ma ostre zęby i napisze kilka pism - poczynając od maili do "sprzedawcy", by nie było wątpliwości, że wie, że nie dostarczył, a pieniądze otrzymał.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 26, 2009, 10:33:06
Mam problem. Spisałam z kimś umowę o dzieło. Umowa dotyczyła wykonania pewnych prac etapami. Za wykonanie 2 z 4 etapów pieniądze zostały wypłacone. Niestety po wczorajszej wypłacie dziś nie ma śladu po człowieku i jego "pomocnikach", nie odbiera telefonu.
Oczywiście najprościej byłoby poprostu gnojkowi obić to i owo.
Ale jak załatwić to zgodnie z prawem? Próbuję coś z prawa pracy wyciągnąć, ale same przepisy bez interpretacji ciężko mi dopasować do mojej sytuacji. Czy mogę go obarczyć np. karą finansową, jak w przypadku innych umów (np. obciążenie go za wykonanie reszty umowy przez inną osobę?). Chcę żeby nie uszło mu na sucho.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: In. Sierpień 26, 2009, 12:09:10
Można żądać zapłaty kary umownej tylko w wypadku kiedy taka kara została ustalona w umowie zawartej pomiędzy Wami. O ile się nie mylę to w przypadku umowy o dzieło wg przepisów nie ma możliwości zlecenia wykonania reszty dzieła na koszt niesolidnego fachowca. W zasadzie wszystko zależy od zapisów umowy, którą zawarłaś. Jeżeli odpowiednie ustalenia są w umowie to możesz egzekwować, jak ich nie ma niestety nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Sierpień 26, 2009, 12:22:11
bera7,
bo um o dzieło nie reguluje kodeks pracy tylko KC art. 627 i nast
umowa o dzieło to umowa rezultatu, na drugi plan schodzi sam proces wykonania, nie musi być nawet wykonywana osobiście przez wykonawcę
wg art. 635 kc od umowy możesz odstąpić jeżeli z okoliczności wynika, że nie jest prawdopodobne, że wykonawca ukończy dzieło w terminie.
Jeżeli wykonuje je wadliwie, to możesz też od umowy odstąpić i dokończyć dzieło za pomocą innego wykonawcy - na koszt i ryzyko tego pierwszego wykonawcy.
Natomiast dopóki jest możliwe wykonanie "w naturze" nie można stosować przepisów regulujących odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu niewykonania zobowiązania.

Kara umowna jak nazwa wskazuje musi wynikać z umowy, jesli takowego zapisu w niej nie ma - nie możesz dochodzic kary umownej. Tylko postępowanie o odszkodowanie na drodze sądowej.

Ja bym napisała pismo do wykonawcy ze wskazaniem podstaw prawnych i wezwała w konkretnym terminie do ukończenia dzieła.
W takim tonie jakby to było pismo do sprawy sądowej, czyli opisanie sytuacji szczegółowo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 28, 2009, 11:07:53
Edytka facet miał umowę, której nie zrealizował. To tak jak by Ci kto wybudował pół domu, wziął kasę na 3/4 i znikł. Nie mogę sobie pozwolić na wzywanie go do wykonania, bo termin już minął. Na szybko musiałam zorganizować inną osobę, zapłacić za dokończenie i poprawienie tego co koleś miał poprawić, bo spartolił. Gdybym natychmiast nie zareagowała i nie zastąpiła tej osoby inną musiałabym zapłacić kilkunastotysięczną karę.
Do tego doszły sms-y z jego strony, że nadpłaconej kwoty nie odda i że jeśli oddam sprawę do sądu, to on się wkurzy i pożałuję...
Wiem, że to groźby karalne i zachowałam jako ewentualny dowód.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: margaritka Sierpień 28, 2009, 18:56:08
co grozi za jazde bez prawa jazdy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Sierpień 28, 2009, 19:34:40
Ale bez dokumentu przy sobie w momencie kontroli, czy bez prawka w ogóle?

Bez dokumentu przy sobie to  zwykly mandacik ,do 200 zł chyba :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: margaritka Sierpień 28, 2009, 19:36:01
a w ogole?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Sierpień 28, 2009, 19:38:01
Na ogół to wychodzi dopieor przy wypadkach, albo gdy ktos szlaczkiem jedzie pod wpływem .... :lol: Ale za sam brak prawka to chyba do 500 zł? niech mnie ktos poprawi jesli sie myle.

Natomiast gorzej co z autem. bo nie pozwola Ci nim odjechac. Albo laweta albo kombinujesz kogos z prawkiem zeby Ci je odwiózł .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: margaritka Sierpień 28, 2009, 19:40:45
wlasnie doczytalam, ze mandat do 500zl a jesli jedzie osoba z prawkiem obok to tez moze dostac do 500zl bo pozwala osobie bez dokumentu prowadzic 8|


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 03, 2009, 11:47:26
co za bzdura...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Wrzesień 03, 2009, 11:51:02
co grozi za jazde bez prawa jazdy?

Jako, że wiem z doświadczenia to powiem :)

Przemiły pan policjant poinformował mnie, że 300 zł + odroczenie zdawania prawa jazdy na 5 lat (5 lat nie mogę podejść do egzaminu) a dla osoby udostępniającej pojazd 500 zł i jakiś punkcik chyba.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Wrzesień 03, 2009, 12:12:02
Wcale nie bzdura, jeśli dajesz swoj samochod osobie która nie ma prawa jazdy to wg mnie oczywiste jest ze powinienes ponieść konsekwencje. Osoba bez prawka czesto jest b. młoda, chce spróbować, pocwiczyc przed egzaminem - moze sie tłumaczyc wieloma argumentami. Ale ta druga? Jako rozsadniejsza(?) nie powinna sie zgadzac.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 03, 2009, 12:14:43
Moze i racja, jeśli to Twój samochód i świadomie dajesz go osobie bez prawka.

ja spojrzałam na to z perspektywy jakiegokolwiek pasazera w niekoniecznie własnym samochodzie, który bierze na siebie konsekwencje np. niewiedzy , że kierowca kierowcą nie jest.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Wrzesień 03, 2009, 12:17:38
Ale jesli to nie jest Twój samochód to przecież nie płacisz mandatu jako pasażer..?  Płaci właściciel auta udostepniajacy je.

Bo rozumiem ze przedstawiasz sytuacje ze np. sasiad Cie podwozi i okazuje sie ze on prawka nie ma, tak ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 03, 2009, 12:23:33
no cos w tym stylu. Ale spoko, rozumiem przepis i sie z nim zgadzam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wanda Wrzesień 08, 2009, 20:14:34
Jakie są konsekwencje za filmowanie kogos bez jego zgody i wstawienie filmiku na internet ogolniedostepny? Chodzi mi jak mam postąpić prawnie w obec takiej osoby?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Wrzesień 08, 2009, 21:22:27
Napewno najpierw skontaktuj sie  z tą osobą o usunięcie filmiku w internecie. Mozesz isc na droge sadowa ewent. chyba ze to jakas imprez masowa? Jestes jednym z wielu itp. ? bo wtedy to nie ma sensu


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wanda Wrzesień 09, 2009, 06:42:53
Aventia chodzi właśnie o to że poinformowałam tą osobę o konsekwencjach jak filmiku niewycofa. Lecz zero rezultatu. Ale moja cierpliwość się kończy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Wrzesień 09, 2009, 13:37:18
chodzi o umowę kupna konia

czy znacie taką wersję, że płaci sie za konia w ratach?
Jedna od razu - druga przy odbiorze.

Co jeśli koń padnie "w trakcie?"

chodzi mi o zapis - jak to ująć:

= Pierwsza rata w wysokości xx% wartości w wysokości yyy zostanie zapłacona przelewem bankowym na konto właściciela konia do dnia xxx
= druga rata w wysokości xx% wartości w wysokości yyy zostanie zapłacona w momencie odbioru konia, nie poźniej jednak niż do dnia zzz

W czasie od xxx do zzz (lub do dnia odbioru)  koń będzie przebywał u sprzedającego, który zapewni mu odpowiednie warunki bytowe.
Koszty weterynaryjne w przypadku zaistniałych w tym czasie ewentualnych uszczerbków na zdrowiu konia (choroba) podczas pobytu u sprzedającego pokryje w 50% sprzedający i kupujący.

W momencie padnięcia konia lub przymusu uśpienia konia u sprzedającego kupujący nie pokrywa II raty za zakup.


pomóżcie - jak to ująć??
a) płacę 1/2 - później przy odbiorze II ratę
b) nie chcę płacić II raty jak koń np. padnie - a będzie jeszcze u sprzedającego
c) jeśli sie rozchoruje - tak żeby pokryć koszty po połowie leczenia

plisssss



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Alvika Wrzesień 09, 2009, 14:04:14
Niewiele pomogę, chociaż sama kupowałam Kulesława na raty. Różnica w tym, że ja odebrałam konia już po pierwszej racie, w związku z czym brałam tez na siebie wszelkie koszty i konsekwencje związane z chorobą i leczeniem.

Zaznacz po prostu wyraźnie, że nabywasz wszelkie prawa i obowiązki dopiero z momentem pełnego spłacenia wartości oraz wydania konia.
Co do zapisu o padnięciu i drugiej racie - ja bym na to nie poszła jako sprzedający. Może zamiast tego coś w zasadzie zadatku (nie zaliczki) zamiast pierwszej raty + normalna wpłata na pozostającą kwotę przy odbiorze?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mery Wrzesień 09, 2009, 14:58:39
Aventia chodzi właśnie o to że poinformowałam tą osobę o konsekwencjach jak filmiku niewycofa. Lecz zero rezultatu. Ale moja cierpliwość się kończy.

a jestes sama na tym filmiku/zdjeciu czy wśród wielu na imprezie masowej??


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wanda Wrzesień 09, 2009, 16:05:41
Sama i własnie o to mi chodzi !! Ponaglenia a wręcz nakaz usuniecia filmiku nie poskutkował.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nagana Wrzesień 09, 2009, 20:51:35
A możesz bardziej szczegółowo opisać okoliczności powstania filmu? Od tego może wiele zależeć.

Cytuj
Art. 81. 1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
  1)  osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
  2)  osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Cytuj
Art. 83. Do roszczeń w przypadku rozpowszechniania wizerunku osoby na nim przedstawionej oraz rozpowszechniania korespondencji bez wymaganego zezwolenia osoby, do której została skierowana, stosuje się odpowiednio przepis art. 78 ust. 1 [...]

I tu jeszcze wspomniany art. 78 o roszczeniach:
Cytuj
Art. 78. 1. Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. W razie dokonanego naruszenia może także żądać, aby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności aby złożyła publiczne oświadczenie o odpowiedniej treści i formie. Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę albo - na żądanie twórcy - zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny. [...]

Jeśli osoba nie chce usunąć filmu, napisałabym jeszcze do włąściciela portalu, strony na której film się znajduje (o ile to możliwie). Jeśli nie poskutkuje, to wg. mnie pozostaje Ci pogodzić się z faktem albo wstąpić na drogę sądową (proces cywilny), co może kosztować Cię dużo zachodu, czasu i pieniędzy. To tak IMHO. Ale może jest tu ktoś bardziej obeznany w prawie.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Solina Wrzesień 10, 2009, 13:51:53
mam pytanie odnosnie reklamacji.
11 sierpnia zostawiłam swoj aparat fotograficzny na gwarancji, mial niecaly miesiac a cos sie w nim zepsulo. do tej pory nie wiadomo kiedy bedzie do odbioru bo podobno czekaja na czesci do niego.
i teraz moje pytanie czy mam prawo domagac sie o nowy aparat jesli mineło 14 dni roboczych od daty zostawienia aparatu w serwisie? czy musze pogodzic sie z tym ze mam czekac jeszcze nie wiadomo ile az go naprawia?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wanda Wrzesień 17, 2009, 09:42:09
solina miałam ostatnio taką samą sytuację i okazało się że w umowie gwarancujnej jest napisane : ze jak czekaja na części to ten czas naprawy moze nawet potrwać do 30 dni. Jak się dobrze informije to nic z tym nie zrobisz. Mój naprawiali 26 dni a był to Panasonic.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 17, 2009, 09:59:09
14 dnia radzę zadzwonić i zrobić awanturę.
Już dwukrotnie przy naprawianiu czegoś, okazywało się, że natychmiast na drugi dzień jest naprawione. Mikrofala i TV. Oni tam po prostu siedzą i mają to głęboko.
Może się przedłużyć, jeżeli część jest skądś sprowadzana, ale też możesz zażądać udowodnienia tego.
Grunt znać swoje prawa i głośno o nich mówić :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Solina Wrzesień 23, 2009, 13:11:17
byłam w tamtym tygodniu spytać sie o swój aparat.
dowiedziałam sie tylko tyle co przez telefon ze oni za firmę nikon nie odpowiadają oni tylko wysyłają i odbierają paczki z serwisu i ze cały ten serwis mieści sie w warszawie i tam trzeba dzwonić i oni na to nic nie poradzą ;/
w regulaminie napraw nikona nie ma ani słowa o terminie naprawy jaki przysługuje im. wręcz przeciwnie ze maja nieograniczony czas i ze ja nie mam prawa wnosić roszczeń z powodu długiego czasu oczekiwania.

jestem taka zła ze masakra, od półtora miesiąca nie mam aparatu i nawet nie wiem kiedy go dostane bo na stronie pisze ze zamówienie w realizacji, oczekiwanie na części. moge sie założyć ze jeszcze prędko go nie zobaczę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Wrzesień 23, 2009, 14:35:27
A moze zadzwon do serwisu Nikona ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Wrzesień 29, 2009, 11:38:08
Nie wiem czy to tak do końca porada prawna,ale spytam może ktoś wie:
PZU ubezpieczenie budynku-pękła nam w pracy rura i zalało od dachu do piwnic.
Wiadomo-tynki,farba,sufity podwieszane,panele -zniszczone.
Aparatura /bardzo droga/ ocalała ale ponieważ lało się z sufitu trzeba było ją ewakuować.
Czyli rozmontować i wynieść. Teraz po remoncie trzeba ponownie instalować i poddać sprawdzeniu.
To duży koszt. Pani z PZU nie bardzo chce to uznać za szkodę trwałą i pokryć koszty instalacji.
Można jakoś negocjować? Mamy kogoś z ubezpieczeń na forum?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dorotheah Październik 05, 2009, 02:34:44
mam pytanie odnosnie reklamacji.
11 sierpnia zostawiłam swoj aparat fotograficzny na gwarancji, mial niecaly miesiac a cos sie w nim zepsulo. do tej pory nie wiadomo kiedy bedzie do odbioru bo podobno czekaja na czesci do niego.
i teraz moje pytanie czy mam prawo domagac sie o nowy aparat jesli mineło 14 dni roboczych od daty zostawienia aparatu w serwisie? czy musze pogodzic sie z tym ze mam czekac jeszcze nie wiadomo ile az go naprawia?

Z tego co kojarzę to sprzedawca ma obowiązek w ciągu 14 dni nie naprawić, a jedynie odpowiedzieć czy reklamacja zostaje uznana (rozpatrzeć reklamacje i odpowiedzieć jak reklamacja będzie wyglądać wymiana czy naprawa itp, jaki  będzie spodziewany termin naprawy podany przez producenta itp.).
Szczegółowe info Dz.U. Nr.141,poz. 1176 z 27 lipca 2002 r.
Proszę o ew. poprawienie mnie i uzupełnienie. :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 30, 2009, 19:11:59
Przypominam się, bo znów potrzebuję Waszej pomocy.
Jak się zabrać za wytoczenie procesu cywilno- prawnego? Do kogo się zwrócić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2009, 19:53:26
Polecam zacząć od prawnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gavi Grudzień 06, 2009, 18:13:23
Edit: głupotę walnęłam!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 01, 2010, 12:42:16
Słuchajcie, czy ktoś mógłby pomóc? 
Nurtuje mnie taka sprawa. W wyniku śmierci wujka mojego narzeczonego, cały jego dobytek został sądownie podzielony na wszystkich braci mojego narzeczonego i babcię. Babcia oczywiście dostała największy udział przez największe pokrewieństwo. Ale to nie ważne. Działki nie zostały jeszcze przepisane u notoriusza. W związku z tym mam pytanie: czy przepisanie na babcie tych 5 czy 6 hektarów ziemi, które przyznał sąd będzie skutkowało odebraniem jej renty? Babcia na 80 lat. Logicznie myśląc uważam, że nie mogą jej zabrać ale wiadomo jakie jest prawo w Polsce, nigdy nic nie wiadomo. Ze znajomym prawnikiem będziemy gadac dopiero za tydzień, a ja już choć trochę bym chciał rozwiać swoje wątpliwości.
Oczywiście sprawa jest o tyle istotna, że jeden z braci mieszkających  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 01, 2010, 13:34:35
Agull jesli to była renta z KRUS, za przekazanie gospodarstwa to najprościej zadzwonić do źródła. Zawsze babcie może odrzucić spadek i po problemie :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 01, 2010, 14:22:22
Agull jesli to była renta z KRUS, za przekazanie gospodarstwa to najprościej zadzwonić do źródła. Zawsze babcie może odrzucić spadek i po problemie :)
Na pewno nie jest to renta za przekazanie gospodarstwa. To jest renta po mężu babci, tulko nie wiem jaki tytuł prawny tej renty. Nie chodzi o to, że babcia nie chce przyjąć spadku, chodzi o to, że jeden z wnuczów, jak podejrzewamy, chce podstępem wyłudzić od babci tą część która jej się należy, mówiąc, że straci tą ręcinę jak tylko przepisze u notariusza na siebie to co sąd jej przyznał.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 01, 2010, 14:46:34
Nie straci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 01, 2010, 18:00:44
bera7 dzięki wielkie  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 01, 2010, 19:11:03
agull, dowiedz się jeszcze konkretnie u notariusza, bo ja tu mam głosy że może stracić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 01, 2010, 19:28:06
Gillian na jakiej podstawie może stracić? Skoro renta nie była warunkiem wyzbycia się ziemi rolnej (czyt. nie była rentą strukturalną) to na jakiej podstawie mogą odebrać? W KC w dziale spadków nie widzę nigdzie takiego zapisu.

Edit. Agull  Dowiedz się z jakiego tytułu i od którego świadczeniodawcy babcia bierze rentę. KRUS ma inne przepisy, ZUS inne. Jeżeli nie może uzyskiwać dochodów z tego gospodarstwa to nie powinni jej odebrać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 01, 2010, 19:38:44
nie wiem, nie umiem nawet powtórzyć  :hihi: Po prostu warto się upewnić, żeby potem nie było
o właśnie, coś o zwiększeniu dochodu mówili.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: hanoverka Luty 01, 2010, 21:09:47
Czy jest ktoś taki komu mogłabym wysłać wzór umowy o udział w sesji zdjęciowej, chodzi o to, żeby sprawdzić czy nie ma w niej jakichś kruczków prawnych. Z góry dziękuję :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 02, 2010, 10:28:56
Gillian, bera7 na pewno się dowiem skąd i z jakiego tytułu ona tą rencinę ma. Chciałam tu chociaż trochę rozwiać swoje mieszane uczucia co do tej sprawy. Ach rodzinka, tylko patrzą jak biednej babci zabrać wszystko co jej się należy i mało tego jeszcze na głowie jej siedzą od tylu lat  :marze:, a babcia z pomocą do nas, żebyśmy się dowiedzieli bo chcialaby załatwić tą sprawę u notariusza a się boi, że pieniądze na życie jej odbiorą, a ptrzecież nie pójdzie w pole robić mając 80 lat.  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Luty 02, 2010, 14:14:08
jeśli masz dużo cierpliwości to do mnie - tylko zajmę się tym dopiero w przyszłym tyg, więc może jeszcze ktoś? Co dwie opinie to nie jedna  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Luty 11, 2010, 15:01:29
Znajomy został wezwany do sądu w charakterze świadka. Nie chce konfrontacji z zatrzymanym, gdyż obawia się o swoją osobę. Nie zna człowieka, a wyjaśnienia tego co widział już skaładał na komendzie. Co można w takiej sytuacji zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 02, 2010, 13:52:36
Mam problem dotyczący rozliczania się z US i w sumie nie wiem gdzie to umieścić.
Otóż rok temu (maj 2009) pracowałam przez 2 tygodnie w sklepie na umowę zlecenie. Przy odbiorze pieniędzy za pracę dostałam kartkę ile przez ten czas odciągnęli mi podatku itp ale kartki się pozbyłam. Na umowie jest, że zapłacili mi za ten okres 771zł brutto.
Problem w tym, że nie dostałam rozliczenia z firmy, a kadrowy do którego próbuję się dodzwonić nie odbiera lub wyłącza telefon.


edit:
Sklep znajduje się we Wrocławiu (filie w całej PL), a główna siedziba gdzieś pod Gliwicami.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Aventia Marzec 02, 2010, 19:34:50
Nie wiem czy to odpowiedni wątek, ale w sumie potrzebuje porady prawnej  :D

Wie ktoś skąd wziąć prawo kantonu Aargau i niektórych innych kantonów Szwajcarii ale w wersji PL ? W necie jest ten kodeks,ale tak jakby nic nie rozumiem a do pracy mgr potrzebuje bo w książce jakś niejasno napisali. Ma ktoś pomysł?  :D
W Lexie jest tylko polskie i UE.

Pewnie odp. jest banalna, tylko ja już nie myśle  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 20, 2010, 19:49:21
Powiedzcie mi co zrobic?
wspominalam kiedys ze mamy problem z wymeldowaniem brata. Ktory nie mieszka z nami od 3 lat, a widnieje tylko w dowodzie jako zameldowany. Zdarza mu sie przyjsc wszczynac awantury, kiedy wypije, badz pod pretekstem przesylek. W domu nie ma jego rzeczy, nie placi za nic, jest wymeldowany z wody i sciekow.
Zlozylismy wniosek do meldunkowego, wytlumaczylismy ze moja matke wyzywa i grozi jej. Niestety sama nie chciala tego zglosic...  :ukłon: Probowal sie ostatnio dobijac ale nie otwieram mu drzwi mial gdzies klucz od domu ale go zgubil. Nie wpuszczalismy go bo ja nie jestem od dorabiania, nie wpuszczam go wiec jasne ze nie mieszka.
Dzisiaj musialam sie wstawic za moja matke razem z bratem. Skladac wyjasneinia, pod przysiega powiedzialam jak jest. Bo wczoraj zadzwonil do mojego brata ,ktory siedzi w Anglii i powiedzial ze jak matka nie wycofa tego co zaczela to moze nie dozyc konca sprawy?  :ke:  :swirek: Niestety moj brat podpisac sie pod tym nie moze bo nie ma go w Pl, a wiadomo ze to tak ze grozby slowne, niczym nie podparte.

Powiedzialam ze nie mieszka, nie ma klucza od domu, swoich rzeczy a sie awanturuje i straszy. kobieta z urzedu powiedziala mi ze on zlozyl takie zeznanie: Mieszkam tam caly czas, dokladam sie do czynszu pieniadze daje matce, a pradu i gazu nie uzytkuje bo siedze z latarka...  :zemdlal: :hihi:  :ke: No dacie wiare? Pralka chyba tez na latarke o wodzie nie wspomne........ 
Ciagle nachodzi nasz dom czeka az ktos mu otworzy, ale niestety, kiedy przyjedzie policja powiem ze sprawa jest w toku. Przeciez to jest parodia kim jest sie wewlasnym domu? nie mozna decydowac z kim sie mieszka mimo ze osoba powoduje powaznie zagrozenie? Darmozjad nie pracuje pieniadze przysylal mu na zycie moj brat, a on ze sie doklada? Kim ze jestesmy we wlasnym domu? wlasciciel musi a darmozjad moze wszystko? kiedy powlacza wszystkie urzadzenia, to ja musze placic rachunek? albo dojdzie do bojki? pomozcie prosze bo ja wymiekam. Sporzadzilam liste swiadkow zobaczymy jak to bedzie, macie moze jeszcze jakies pomysly?    :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Kwiecień 24, 2010, 16:30:35
Witam
Chciałabym się dowiedzieć jakie mam szanse, jeśli kupiłam siodło na allegro, używane, w ogłoszeniu było napisane że uszkodzony jest przedni łęk , jednak okazało się że jest on pęknięty.I co teraz? Mogę domagać się zwrotu pieniędzy?nawet jeśli sprzedawca nie chce słyszeć o zwrocie pieniędzy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 16:31:54
A po kupnie tlumaczyl w jakim stopniu jest uszkodzony?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Kwiecień 24, 2010, 16:41:06
Mówił ze jest poluzowany przedni łęk.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 16:43:32
A odbieralas ta paczke przy kurierze albo kims kompetentnym kto spisal by protokul? W sensie czy przy kims ja otwieralas?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Kwiecień 24, 2010, 16:46:32
Nie, otwierałam ją sama.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 17:09:49
To mozesz tylko probowac pisac do allegro albo delikatnie sie porozumiec ze sprzedajacym.... On pewnei sie wyprze a bez dowodow nic nie zrobisz. Ja kupujac drogie rzeczy zawsze sprawdzam, zeby w razie czego nie miec problemu ze zwrotem. Raczej mozesz tylko probowac to delikatnie zalatwic, bez dowodow nic nie zrobisz, powiedza ze sama uszkodzilas neistety......  :zemdlal: A spytam z ciekawosci duo zaplacilas?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Kwiecień 24, 2010, 20:50:01
No właśnie niezbyt dużo 300zł.Na prawde nie ma żadnych szans??


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 21:36:03
No nie jesli nie ma swiadkow dowodow to nie ma. To walka z wiatrakami jego slowo przeciw Twojemu..... Mozesz sprobowac z Allegro ale to sa glomby zablokowali mi za darmo konto mimo ze to ja bylam poszkodowana nie odblokowali do dzis. I probuj ze sprzedajacym powiedz ze zglosilas sprawe na policje, bo to duza szkoda ponad 200 zl. Moze poskutkuje


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Kwiecień 24, 2010, 22:31:21
miałam kiedyś podobną sprawę z laptopem- zależało mi na sprawnej obudowie, więc kupiłam całego laptopa z awaria chyba dysku- obojetne. Na obudowie było "coś" -pytam rysa czy pęknięcie. Rysa. Okazało się pęknięte. Ja pisałam do baby, że to  peknięcie, a ona mi na to, że rysa, że miałam zdjęcie itp itd. wystwiłam negatywa i sprzedałam jako peknietą.

Inny przypadek miałam, jak kupiłam stół szklany- doszedł potłuczony. Mąż odmówił przyjęcia i się zaczęły hocki klocki z kurierem i sprzedawcą. Ja złożyłam reklamację, ale ponieważ to sprzedający płacił za przesyłkę, a więc niejako miał umowę z firmą kurierską, to on mógł się dowiadywac o postępowanie reklamacyjne. Ale to pikuś, bo w sumie co mnie to obchodzi, stołu nie mam, zarządałm zwrotu kasy. To sprzedający mi na to, że on mi kasy nie zwróci teraz, tylko jak dostanie kasę od firmy kurierskiej. Firma kurierska natomiast twierdziła (chamsko dzwoniłam i podawałm sie za sprzedającego) , ze stół był żle zabezpieczony do przesłania.Zadzwoniłam do Rzecznika Praw Konsumentów, kazał wystosować odpowiednie pismo do sprzedającego - nawet mi je podyktowano- i kasę miałąm po kilku dniach na koncie:)

adrianna- jest zameldowany, ma prawo mieszkać. Co do dawania kasy- ma to na papierze? Jak nie to może się w du..ę ugryźć.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 22:35:42
marysia to wlasnie nie jest takie proste, co do wymeldowania jezeli robi takie burdy mam prawo go wymeldowac. A teraz nie mam obowiazku go wpuszczac, bo sprawa jest w toku.

marysia co do przesylki to odebralas ja? Albo byl ktos swiadkiem? Bo ona odbierala sama, moga powiedziec ze uszkodzila sama... 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Kwiecień 24, 2010, 22:41:43
adrianna- nie da się wymeldować kogoś bez jego zgody. Musisz mu znaleźć lokum zastępcze.

Co do przesyłek- jest opcja- sprawdzenie przesyłki przy listonoszu, czy na poczcie. Kosztuje 5 zł, warto skorzystać. Można nie przyjąć, jak coś nie gra. Ja z tej opcji nie skorzystałam i kurier/listonosz nic tu nie pomoże. On może tylko poświadczyć, że opakowanie było naruszone i wtedy rekalamcja do Poczty


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Kwiecień 24, 2010, 22:51:49
marysia sprawa jest w toku nie jest jak mowisz. Jezeli ktos stwarza zagrozenie i ja mam swiadkow ze on tu nie mieszka. To zostanie wymeldowany be wzgledu na to co mowi, tym bardziej ze jest po slubie i mieszka u zony!!!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 05, 2010, 13:07:46
nie mieszka, bo go nie wpuszczacie, a może on biedaczek chce mieszkać? No i co mu wpiszą w dowodzie w rubryce adres? Jest opcja: bezdomny?

I to jeszcze Wy bedziecie mieli obowiązek znaleźć mu to mieszkanie. A spróbujcie tego nie zrobić  :rozga:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Maj 05, 2010, 22:18:47
marysia, nie wpuszczamy go bo nie mieszka u nas od 3 lat!!!!!!!!!!
Jest po slubie ma dziecko mieszka u zony, na 3 dobe powinien sie wymeldowac, nie zrobil tego po 3 latach. Co innego gdy by byl normalny, ale on nie jest normalny przychodzi wypity i sie awanturuje. Zgubil klucz nie musze go wpuszczac i nie musze dorabiac klucza. Wyprowadzil sie sam okradajac moja matke. Sprawa jest w toku, jest 10 swiadkow ze on tam nie mieszka. Nie bedziemy musieli znalesc mu innego lokum, mieszka u zony niech go zamelduje. Znam ta sprawe, mamy adwokata.  :marze:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Maj 06, 2010, 06:09:42
marysia 550, mylisz się. Można wymeldować osobę jeśli nie mieszka od 3 miesięcy w miejscu zameldowania. Żadnego innego lokum nie trzeba mu szukać, w dowodzie wpis: brak miejsca zameldowania. Wcześniej przyjdzie pan dzielnicowy, zrobi kilkukrotnie wywiad środowiskowy, nie zastanie delikwenta i można go spokojnie wymeldować. Chyba, że delikwent napisze jakieś sensowne odwołanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tomek_J Maj 06, 2010, 06:21:28
.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Maj 06, 2010, 07:31:53
Zaczal przychodzic kiedy dostal wezwanie o wymeldowanie!!! Nie mam obowiazku go wpuszczac zwlaszcza ze przychodzi wypity, policja go wyciaga. Nie musze go wpuszczac do czasu kiedy sprawa sie nie unormuje. Teraz sobie przypomnial o mieszkaniu.  :icon_rolleyes:
Tomek co Ty bys mi zrobil? W tym mieszkaniu nie ma nic co by bylo jego, przychodzi i sie awanturuje. Teraz ja mu zrobie kolo piora.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: armara Maj 19, 2010, 14:49:46
Odkopuję.
Otóż w miasteczku gdzie mieszkają moi rodzice, postanowiono wraz z modernizacją parku zrobić nowy przystanek autobusowy.
Sęk w tym, że jego lokalizacja jest dla nas wybitnie niekorzystna - pod samymi oknami domu. Droga w tym miejscu jest dość wąska, kilkanaście metrów dalej jest skrzyżowanie.
Tymczasem, za rogiem droga jest szeroka, a oprócz płotów jest "ściana" z bzu, niestety jak się dowiedzieliśmy tam jest brudno, więc tam pzrystanku być nie może  :zemdlal:

Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że taki przystanek zapewne będzie miejscem schadzek, już z parku dochodziły w nocy dziwne wrzaski, a teraz to aż strach pomyśleć.
Co gorsza w sezonie letnim, mój tata wraca z pracy w godzinach nocnych, a w naszym miasteczku po godz. 0.00 jest wyłączane oświetlenie  :swirek: Strach będzie do własnego domu wracać...

Dlatego zwracam się z pytaniem, jak można z takim planem walczyć ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 19, 2010, 20:50:19
U mnie był dogodny (dla mnie) przystanek i go przesunęłi, bo własnie skarżyli się ludzie, ze jest hałas. Czyli się da.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: armara Maj 20, 2010, 14:38:40
Aaa dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Laguna Czerwiec 17, 2010, 16:13:56
Czy można żądać zadośćuczynienia za odmowę sprzedaży dobra ogólnodostępnego w sprzedaży po cenie po której jest ta rzecz oferowana?
Czy nie jest to rodzaj dyskryminacji?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Manta Czerwiec 17, 2010, 16:59:15
czy jest jakis konkretny czas na wypelnienie VAT-24 i wplacenie tych 160zl czy po prostu trzeba to zrobic przed rejestracja pojazdu?
bo umowa kupna jest z bodajze 2008 i czy moga zrobic kupujacemu jakies problemy, ze dopiero teraz pojawil sie w Urzedzie Skarbowym?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deborah Sierpień 30, 2010, 10:32:17
odkopuje
jeden z importerów z branży jeździeckiej wykorzystał w swoim katalogu zdjęcie mojego autorstwa bez mojej zgody.
jakie mam prawa i jak ich dochodzić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 30, 2010, 10:34:29
Zacząć od pisemnego wezwania do natychmiastowego usunięcia zdjęcia z katalogu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deborah Sierpień 30, 2010, 10:37:08
katalog jest drukowany, dystrybuowany w całej Polsce więc usuniecie tego zdjęcia będzie niemożliwe...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 30, 2010, 11:45:18
odkopuje
jeden z importerów z branży jeździeckiej wykorzystał w swoim katalogu zdjęcie mojego autorstwa bez mojej zgody.
jakie mam prawa i jak ich dochodzić?

To zależy od tzw. całokształtu, tj. czy to przynosi Tobie szkodę, czy potencjalną korzyść, jak wielka ta szkoda/korzyść jest itd. Także to, czy zdjęcie to ma jakikolwiek związek z Tobą, Twoją firmą, produktami, które wytwarzasz/oferujesz.

Jeżeli tak, to wysłałbym via kancelaria prawna ładne pismo, że bardzo się cieszysz z nawiązanej współpracy, ale ze względu na braki formalne prosisz, by poinformował wszystkich, którym wręczył/wysłał ów katalog o zakresie Twojej oferty, jej unikalnych walorach itd. - a Tobie przesłał listę tych, których poinformował wraz z podaniem formy, w jakiej to uczynił :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 30, 2010, 11:56:28
katalog jest drukowany, dystrybuowany w całej Polsce więc usuniecie tego zdjęcia będzie niemożliwe...

Deborah ja bym mimo wszystko wezwała do usunięcia, jeśli już wydał kasę na nakład tego katalogu, to powinien Ci zapłacić za zdjęcie. Jak by nie było zawsze przed skierowaniem sprawy do sądu pisze się pisma przedprocesowe z propozycją ugody. Jeśli to nie działa, to droga sądowa.
Z ciekawości co to za firma? może być PW


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 30, 2010, 12:23:53
Nestor a dlaczego wg Ciebie to zależy od tego czy użycie zdjęcia przynosi Deb szkodę? jest to naruszenie praw autorskich i wystarczy, że zdjęcie jest Deb i że zostało wykorzystane bez jej zgody


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 30, 2010, 13:12:43
Nestor a dlaczego wg Ciebie to zależy od tego czy użycie zdjęcia przynosi Deb szkodę? jest to naruszenie praw autorskich i wystarczy, że zdjęcie jest Deb i że zostało wykorzystane bez jej zgody
Wynika to z faktu, że jak sądzę, samo usunięcie zdjęcia nie przysporzy jego Autorce wymiernych korzyści (oczywiście może być inaczej) - a ewentualne penalizacja tj. grzywna lub kara więzienia do lat trzech dla sprawcy też Autorce niewiele da. Chyba, że to wroga konkurencja, to faktycznie - 3 lata odsiadki byłyby pomocne. Sądzę jednak, że taki wymiar kary mógłby mieć miejsce, gdyby Autorka była profesjonalnym fotografem, a sam obiekt pochodził przynajmniej z nominacji do World Press Photo.

Istnieje też w ludzie pracującym miast i wsi (w sojuszu z inteligencją pracującą) błędne przekonanie, że jeżeli sąd ukarze sprawcę karą grzywny, więzienia lub inną - to pieniądze lub inna rekompensata zostaną przydzielone niejako "z automatu". Tak nie jest - i biorąc pod uwagę całokształt kosztów mogłoby się okazać, że szanowna Autorka uzyska spodziewany efekt usunięcia zdjęcia - ale w efekcie sama za to zapłaci, choć nie bezpośrednio.
Mnie bardziej podoba się wersja, gdy sprawca nie usuwa fotografii (co jest problematyczne w przypadku drukowanego katalogu, rozdawanego bez ewidencji konsumentom) - ale pokrzywdzony ma z tego korzyść materialną. Co więcej - przed poszkodowanym otwiera się droga do kariery politycznej - ponieważ właściwie interpretuje hasło "zgoda buduje" :)

Ponadto - wynika to z ogólnych norm prawa - wykroczeniem lub przestępstwem nie jest czyn obojętny - musi być szkodliwy co najmniej dla ogółu i/lub konkretnej osoby.
Jeżeli ów dystrybutor jest kuty na cztery nogi, to powie, że nasza miła koleżanka osobiście mu tę fotografię wręczyła, a on poniósł szkodę drukując ją i promując jej produkty, bo ona potem nie chciała współpracować, czym naraziła go na utratę zaufania klientów etc.
Dlatego ważny jest całokształt itd. Gdyby było inaczej, to nie byłoby sądów, prawników - tylko "bankomaty jurydyczne", gdzie po wniesieniu opłaty dostawałoby się wydruk z wyrokiem do wykonania.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 30, 2010, 13:35:42
ale nie mówimy tu o procesie karnym, tylko cywilnym. Sam fakt naruszenia prawa autorskiego powoduje, że moze się domagać odszkodowania oraz zaprzestania naruszeń - w tym usunięcia zdjęcia z już wydrukowanego katalogu


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 30, 2010, 14:04:29
ale nie mówimy tu o procesie karnym, tylko cywilnym. Sam fakt naruszenia prawa autorskiego powoduje, że może się domagać odszkodowania oraz zaprzestania naruszeń - w tym usunięcia zdjęcia z już wydrukowanego katalogu

To jeszcze gorzej - ponieważ racji w procesie cywilnym należy dowieść, a sąd ocenia racje stron, nie dochodzi do prawdy materialnej - ujmując kolokwialnie, wygrywa lepszy prawnik, a nie ten, kto ma rację.

Pytasz: ...a dlaczego wg Ciebie to zależy od tego czy użycie zdjęcia przynosi Deb szkodę? - bo o to właśnie zapyta sąd w sprawie cywilnej. Sam fakt naruszenia prawa autorskiego powoduje jedynie złamanie abstrakcyjnej normy, która nie musi przynosić szkody - np. wystawienie czyjejś pracy w galerii bez zgody tej osoby narusza te normę, ale jeżeli uczyni artystę sławnym i bogatym nie czyni mu szkody. Dlatego zadanie pytania w formie okrojonej bez podania okoliczności utrudnia lub uniemożliwia udzielenie jakiejkolwiek rozsądnej odpowiedzi.
Proces cywilny kosztuje - a wyegzekwowanie zwrotu kosztów od kogoś, kto podkrada zdjęcia do swojego katalogu może być problematyczne.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 30, 2010, 14:28:34
wszystko jest problematyczne, ale akurat tutaj okoliczności nie budzą większych wątpliwości, przynajmniej z tego co napisała Deb. Nie ma umowy na wykorzystanie zdjęcia -jest naruszenie praw. Wyroki w takich sprawach są raczej jednomyślne i przyznają rację Powodom np. firmie AGD Sąd przyznał 90 000 zł za wykorzystanie przez jakąś panią 3 zdjęć ich artykułów na allegro -jak widać wszystko się da. Poza tym z przepisów nie wynika, że autor musi wykazać, że została wyrządza mu szkoda, a jedynie, że osoba posługiwała się jej zdjęciami nie miała do tego prawa.

Nestor masz jakieś kiepskie doświadczenia z Sądami? Wg Ciebie lepiej nic nie robić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 30, 2010, 17:40:12
wszystko jest problematyczne, ale akurat tutaj okoliczności nie budzą większych wątpliwości, przynajmniej z tego co napisała Deb. Nie ma umowy na wykorzystanie zdjęcia -jest naruszenie praw. Wyroki w takich sprawach są raczej jednomyślne i przyznają rację Powodom np. firmie AGD Sąd przyznał 90 000 zł za wykorzystanie przez jakąś panią 3 zdjęć ich artykułów na allegro -jak widać wszystko się da. Poza tym z przepisów nie wynika, że autor musi wykazać, że została wyrządza mu szkoda, a jedynie, że osoba posługiwała się jej zdjęciami nie miała do tego prawa.

Nestor masz jakieś kiepskie doświadczenia z Sądami? Wg Ciebie lepiej nic nie robić?

Podejrzewam, że nie tylko ja (z tymi sądami) - ale to pikuś.

Cytuje inkryminowany post w całości:
odkopuje
jeden z importerów z branży jeździeckiej wykorzystał w swoim katalogu zdjęcie mojego autorstwa bez mojej zgody.
jakie mam prawa i jak ich dochodzić?


Innego wpisu nie znalazłem w tym wątku - zakładam, że go nie ma - ale może mam kłopoty ze wzrokiem.
Z tego wpisu wynika, że poza autorstwem zdjęcia i brakiem zgody nie wiadomo nic.

Jest różnica pomiędzy przypadkowym zdjęciem z portalu społecznościowego - a ściągniętym ze strony firmowej czy wręcz wyciętym z katalogu.
Przykład, który podajesz jest nieadekwatny - "firma AGD" ma siły i środki- i może kopać dla samego kopania - może przeznaczyć 100 tys. zł na załatwienie sprawy, a jak zechce to i milion. Rozumiem, że nie chodziło zdjęcia "ich produktów" lecz o "ich zdjęcia, ich produktów", za które zapewne zapłacili profesjonalnej firmie reklamowej.

Możesz sobie zrobić fotkę sokowyżymałki "Malinka" czy lodówki i wystawić je na Allegro z informacją, że je sprzedajesz - jako osoba prywatna albo firma. Nie piszę tego, by Tobie dokuczyć - lecz by nasza miła koleżanka wiedziała, że prawnik przeciwnika będzie rozbierał każde sformułowanie na czynniki pierwsze i doczepi się do wszystkiego.

Nie wiemy, czy przedmiot ewentualnej ochrony to dzieło, czy materiał reklamowy - jeżeli materiał reklamowy, to zachodzi domniemanie istnienia relacji i stosunku umownego - no bo po co ktoś korzysta z cudzego zdjęcia? Może da się reklamować importowane produkty wstawiając zdjęcie krajowych - nie będę się wypowiadał, bo to tema rzeka.
Jeżeli jest to zdjęcie prywatne, nie handlowe - to zapewne chodzi o dzieło. Jeżeli tak - to "dzieło podlega ochronie tylko w takim zakresie, w jakim jest twórcze" - a tego bez wiedzy, co to jest określić niepodobna.

Napisałem, żeby nic nie robić?
Można wystosować oficjalne pismo do producenta, którego reprezentuje importer, że posługuje się przywłaszczonymi zdjęciami w swoich katalogach - ale dobrze byłoby, żeby to było coś konkretnego, a nie byle fotka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deborah Sierpień 30, 2010, 18:46:30
nie chciałabym o szczegółach mówić na forum bo tu ściany maja uszy

po krótce sprawa wygląda tak
prywatne zdjęcie mojego autorstwa nie przedstawiająca żadnego z moich produktów nie związane w żaden sposób z prowadzoną przeze mnie działalnością zostało umieszczona w katalogu produktów rozdawanym bez ewidencji konsumentom i sklepom jeździeckim.

nakład musi być spory bo sama mam w domu kilkanaście egzemplarzy.
nie przekazałam tego zdjęcia importerowi, więc nie może się tłumaczyć że dostał je ode mnie. a nawet gdyby musiałabym chyba wyrazić zgodę na publikację?

nie jest to moja konkurencja, więc nie zależy mi żeby poszli do więzienia ;)

edit:literówki




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 31, 2010, 09:15:53
nie chciałabym o szczegółach mówić na forum bo tu ściany maja uszy
Domyślam się, że nie chodzi o zdjęcie fizyczne, "zajumane" z komody w Twoim domu, ale o skopiowanie z Internetu.
Link do przykładowej odpowiedzi na Twoje pytanie np.:
http://prawnikow.pl/forum/thread/88850,Kradziez-zdjec-w-internecie.htm

Możesz napisać miękko - tj wzywając do usunięcia i zaprzestania, możesz też "na twardo" czyli od razu prokurator.
Pamiętaj jednak, że musisz mieć twarde dowody, że jest to Twoje zdjęcie - ponieważ to byłoby kwestionowane.
Twoje przekonanie i posiadanie tego zdjęcia na stronie internetowej czy umieszczenie w sieci, to trochę mało.

Dla mnie ktoś, kto umieszcza w drukowanym katalogu cudze fotki jest żałosny i wykazuje się brakiem profesjonalizmu.

Miej jednak świadomość, że dochodzenie przed sądem swych praw to nie zawsze bułka z masłem - a prawnicy kosztują.
Łatwo też z ofiary stać się zwierzyną - nazwiesz w ferworze działań tego miłego obywatela złodziejem - i już Ty jesteś sprawcą, a nie on.
Powie, że nic nie wie i że dał do zrobienia katalog anonimowemu studentowi - a prokurator umorzy z powodu niewykrycia sprawcy i znikomej szkodliwości społecznej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Sierpień 31, 2010, 09:53:49
Powie, że nic nie wie i że dał do zrobienia katalog anonimowemu studentowi - a prokurator umorzy z powodu niewykrycia sprawcy i znikomej szkodliwości społecznej.
wyłuszczę tylko ten fragment
czy naprawdę przed sądem pozwany nie miał by obowiązku przedstawić faktury którą wystawiło mu studio graficzne lub umowy o dzieło podpisanej ze studentem? chyba niemożliwe by zeznał że "nie wie komu to zlecił, albo że nie pamięta?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Sierpień 31, 2010, 10:28:25
chyba niemożliwe by zeznał że "nie wie komu to zlecił, albo że nie pamięta?
W sprawie karnej to oskarżyciel ma dowieść winy - a sąd ocenia dowody i argumenty.
Oskarżony może odmówić składania zeznań, może kłamać (oskarżonemu to wolno) - a zeznać może, co chce, np. że kupił na rynku aparat z tymi zdjęciami, ale go zgubił.
Może też zeznać, że nasza miła koleżanka sama mu te zdjęcia przesłała do wykorzystania, a komputer, który to zawierał zepsuł się.
Może też zeznać, że zdjęcia dostarczyła mu studentka, w której się zakochał i dlatego jej ufał, ale z powodów osobistych nie ujawni jej personaliów, bo naraziłoby go to na hańbę.

Można wskazać sprawcę jako świadka - wtedy ma problem, bo nie może odmawiać składania zeznań i nie może kłamać. - ale tu kłania się znajomość procedur, patrz prawnik, patrz pieniądze.
Faktura, umowa - zgubił, nie zawarł - tego sprawa nie dotyczy - dopóki poszkodowany nie przedstawi wiarygodnych i nie budzących dowodów przeciwnych wszystko jest względne.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: domiwa Sierpień 31, 2010, 18:24:24
.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Manta Wrzesień 01, 2010, 14:51:22
nie wiem czy to sie tu nadaje -

mialam w nocy stluczke, z winy pijanego kierowcy
bylam na pogotowiu - stluczenie reki, nic wiecej
ale reka boli mnie dalej bardzo, nikt nie zauwazyl lekkich poparzen (zaczerwienienia skory) i zaczyna mnie bolec reka od spodu miedzy nadgarstkiem a lokciem, mam tam lekka gule pod spodem (jakis krwiak sie robi?) - czy moge pojechac dzis znow na pogotowie - dostac jakis opis i domagac sie chociaz czegokolwiek z NW?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 01, 2010, 17:45:01
Oczywiście, że tak.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Janna Wrzesień 01, 2010, 20:09:40
domiwa, myślę, że wpis (w sensie: koszty) trzeba będzie uiścić jeszcze raz (ale tego nie wiem na 100%). Co wiem, to  to, że wynosi 600 zł, wpłaca z reguły strona powodowa  (ale pozwana, jak się uprze, to chyba też może, najważniejsze, żeby sąd dostał kasę) przed złożeniem pozwu i załącza do niego dowód dokonania opłaty. Ewentualnie, jeżeli człowiek jest w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej, może starać się o zwolnienie od kosztów sądowych.
Co do liczby rozpraw, to jesli strony są zgodne co do rozwodu, nie ma awantur związanych z dziećmi, czy podziałem majątku, to powinno się skończyć na pierwszym terminie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Jolaa :) Wrzesień 01, 2010, 20:51:21
Rozprawa jest w danej sprawie zawsze tylko jedna, posiedzeń za to może być wiele. Szkoda, że nawet ustawodawca jest czasami niekonsekwentny. Czy się skończy na pierwszym posiedzeniu - to zależy, nie ma czegoś takiego jak rozwód za zgodą stron, sąd i tak bada czy rozkład pożycia jest zupełny i trwały.

edit: literówka


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: katija Wrzesień 04, 2010, 08:59:37
boje sie, ze sasiad otruje mi konie.... puszczal swoje konie na posesji przylegajacej do mojej. ja mam ogrodzony teren siatka, on ogrodzil linka od pastucha. pastuch za zwyczaj nie byl podpiety, te konie uciekaly. prosilam wiele razy zeby prad byl wlaczany, prosilam tez o odsuinecie tasmy od mojego ogrodzenia.  okazalo sie, ze od strony mojego plotu, jest sam sznurek od presy. przestawilam to ogrodzenie troche, zeby te konie nie podchodzily do moich, co nic nie pomoglo bo one ten sznurek po prostu naciagaly i i tak sie wahaly. ja nie wiem czy on wogole odrobacza konie, a napewno ich nie szczepi, wiec nie chce zeby sie niuchaly. poza tym moje konie sie kalecza o gore siatki. prosilam wiele razy inc nie pomoglo. dzis rano te konie znowu uciekly i przylecialay pod moja brame. ja juz tyle razy je prowadzala, ze mam to w dupie, przepedzilam je tylko. on zabral te konie, a potem majstrowal cos przy ogrodzeniu. pytam sie go, dalczego znowu podstawili te slupki pod moje ogrodzenie, on do mnie z ryjem ze sie czepiam ciagle o cos. ja mu, ze prosze zeby sie tak do mnie nie odnosil, bo jestem tak samo dorosla jak on i sie do niego tak nie odzywam. on ze sie przypierdalam i ze mam dac mu spokoj, ze jemu to nie przeszkadza, ze sie konie wahaja, i ze wcale sie ine pokopia jak bede jechac a one wybiegna i ze to ja mam sobie przestawiac ogordzeni jak mi sie nie podoba (siatke). i sie na mnie drze. przyszedl moj P. i powiedzial mu pare mocniejszych slow, a przede wszystkim ze ma sie na mnie nie drzec. nawyzywal P., nawyzywal mnie, zaczal w nasza strone machac mlotkiem i nam grozic. powiedzial, ze popamietamy, ze jeszcze zobaczymy itp ogolnie kazal mi sie wynosic, chociaz kolo wlasnego plotu stalam.  zadzwonilam do naszego dzielnicowego, ale kazal nam zlozyc doniesienie na policji normalnie. tylko ja nie wiem co mam robic, powiedzialam mu (sasiadowi) ze jesli cos sie koniom stanie to bedzie wiadomo kto to zrobil i prokurator od razu bedzie sie sprawa interesowal. on dobrze, dobrze zobaczymy. i co? mam konie w stajni zamknac???? nie wiem co mam zrobic, bardzo sie boje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Wrzesień 04, 2010, 09:42:26
A ja mam pytanie z dziedziny rozwodowej ;)

powiedzmy jest rodzina, zona A. i maz B.
A. zalozyla sprawe o rozwod. odbylo sie pare rozpraw i na ktorejs A. sprawe wycofala.
Czy jesli maz chcialby teraz zalozyc sprawe by sie rozwiesc jak to jest z kosztami sadowymi? kto ponosi, ile wynosza? slyszalam tez cos takiego ze rozwod odbywa sie wtedy juz na jednej rozprawie. prawda to?


Można w pozwie rozwodowym prosić o poniesienie kosztów przez państwo. Jeśli obie strony na rozwodzie będą pewne tego to może się to zakończyć po pierwszej sprawie. Ale jeśli np żona się rozpłacze, w zależności od sędziego mogą rozciągać w czasie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Manta Wrzesień 06, 2010, 09:09:43
zna sie ktos na wyciaganiu kasy z ubezpieczenia / za zadoscuczynienie czy cos takiego?

znajomi twierdza, ze po wypadku powinnam pisac podanie o kase z OC sprawcy - co mam w nim napisac?

to co mam w wypisie z pogotowia (potluczenia, skrecenie kregu szyjnego) co wiaze sie z ciaglym bolem teraz, plus uraz psychiczny? nie bardzo wiem jak to napisac, co mam zglosic a mowia mi, ze powinnam z tego cos dostac?
bardzo prosze o rade bo pierwszy raz mialam taki wypadek i juz nie wiem czy mam pisac podanie do OC sprawcy czy mam kombinowac cos ze swojego NW - nie znam sie na tym zupelnie, a skoro cos mi sie za to nalezy to chcialabym z tego skozystac.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: guli Wrzesień 06, 2010, 11:18:51
A ja mam pytanie z dziedziny rozwodowej ;)

 Czy jesli maz chcialby teraz zalozyc sprawe by sie rozwiesc jak to jest z kosztami sadowymi? kto ponosi, ile wynosza? slyszalam tez cos takiego ze rozwod odbywa sie wtedy juz na jednej rozprawie. prawda to?

Nigdy nie ma tylko jednego posiedzenia w sprawie , bo pierwsze jest zawsze badaniem możliwości zawarcie ugody przez strony.
Można oczywiście wnosić o pominięcie tego posiedzenia, ale przeważnie bezskutecznie.
Opłatę sądową wnosi zawsze składający pozew - teraz wynosi 600 zł- ale to tylko wpis początkowy nadający sprawie bieg.
Całkowite koszty są ustalane przez sąd za ostatnim posiedzeniu przy ogłaszaniu wyroku  i ponosi je przegrywający , w sensie ponoszący winę za rozkład związku.
Jeśli wina jest obopólna koszty rozkładane są po połowie .
Można przy pozwie złożyć wniosek o umorzenie ich , ale chyba tylko do wysokości 200 zł.
Po wyroku ( orzeczeniu) można pisać  o rozłożenie na raty- na to idzie sąd chyba w każdym przypadku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Wrzesień 06, 2010, 11:25:49
Domiwa:
Może być jedna rozprawa rozwodowa.
Jeśli nie ma dzieci, a rozwód jest bez orzekania winy i sąd uzna ,że strony chcą się rozstać. A strony to potwierdzą.
Koszt wtedy jedyne 150 zł dla każdej ze stron i jeśli nie bierze się adwokata -to jest jedyny koszt.
Całość trwa wtedy kwadrans i po krzyku. Tylko trzeba się umówić,że brudów publicznie się nie pierze.
W sprawie,którą opisujesz było już jakieś postęowanie i to chyba niełatwe-zatem pewnie cała zabawa zacznie się od nowa i na jednej rozprawie się nie skończy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 06, 2010, 14:10:39
katija, spróbuj sytuację załagodzić. Jesteście sąsiadami, żadne z was się raczej nie wyprowadzi.. Ten pan ma żone? Może z małżonką lepiej się porozmawia. Ja bym wzięła dobrą wódkę, wiecheć dla małżonki i poszła spokojnie 'po sąsiedzku' wyjaśnić. Przedstawić swoje racje, wysłuchać racji drugiej strony i spróbować dojść do kompromisu. Nie uwłaczam absolutnie ludziom ze wsi, ale czasem jak takiego podkurw*sz, to naprawdę na kij ci satysfakcja z prokuratury jak konie będziesz mieć martwe lub dom spalony :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: katija Wrzesień 06, 2010, 21:54:37
zen, problem polega na tym, ze z nimi nie da sie dogadac... to sa "krolowie wsi". im wszystko wolno, oni maja racje, a jesli ktokolwiek zwroci na cokolwiek uwage to sie przypie.dala. wnukowie tego pana, jezdza bez prawa jazdy i zadnego pomyslunku kolejno na motorach, samochodami, terenowka, busem i ogromna koparka, spychajac mnie- majaca prawo jazdy, placaca oc i podatki, z drogi. wzywaja mi ciagle toz i inne takie, poniewaz wypuszczam konie w zimie na padok. z maila do tary (scarlet byla u mnie na "kontroli"): "jestesmy swiadkami okrucienstwa wobiec koni, konie tej osobie powinny zostac odebrane w trybie natychmiastowym, kopyta przymarzaja im do sniegu, a z glodu zjadly wszystkie drzewa na posesji i ogrodzenie". nie, no za to zadnym okrucienstwem wobec koni nie jest nie wypuszczanie ich na dwor od listopada do marca...  nie licza sie z nikim, w sezonie czeresniowym napierdzielaja takimi strzelawkami, mozna oszalec. niby szpaki plosza... zaczyna to napierdalac nieraz przed 6 a konczy poznym wieczorem. nie da sie prosba, ani grosba. i wiesz co? ja sie chyba wyprowdze predzej czy pozniej z tej wsi...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Wrzesień 06, 2010, 22:01:54
Sluchajcie mam pytanie co z robic osoba ktora wypisuje do mnie i do mojego najblizszego otoczenia smsy, szantazuje mnie, grozi i wlasciwie probuje zniszczyc mi zycie. Natomiast ma duze znajomosci w prokuraturze i boje sie ze jak zglosze sprawe na policje to zrobi tak zeby wyszlona jego. A jak takie sprawy wygladaja  punktu prawnego nie mam pojecia...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: polonez Wrzesień 07, 2010, 07:28:43
guli
Cytuj
Nigdy nie ma tylko jednego posiedzenia w sprawie , bo pierwsze jest zawsze badaniem możliwości zawarcie ugody przez strony.

jest, moj rozwód zakończył się na jednej rozprawie - na szczeście  :cool:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: guli Wrzesień 07, 2010, 08:39:22
Masz rację- mój pierwszy też tak zakończył się  ;)

Ale to wyjątkowe sytuacje, kiedy strony są zgodne , nie ma orzekania winy i najważniejsze, gdy nie ma dzieci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Październik 25, 2010, 09:46:33
Pilnie potrzebuje porady jakiegos prawnika albo osoby kompetentnej w tych sprawach... :!:

Sytuacja wyglada tak:
Jakies dobre 14 lat temu moi rodzice zakupili dzialke, za pieniadze z ksiazeczki oszczednosciowej mojej mamy. Dzialka jest wspolwlasnoscia obojga. Po jakis 3 latach moj ojciec odszedl od nas i zamieszkal na tej, ze dzialce razem ze swoja nowa kobieta. Od tamtej pory my nie korzystalysmy z tej dzialki bo poprostu sie nie dalo. Odchodzac stwierdzil, ze zostawia nam mieszkanie w warszawie ale mieszkanie jest komunalne, czyli nie jest nasza wlasnoscia tylko wlasnoscia miasta. Ojciec dosc dlugo byl tam zameldowany, w koncu aby zmniejszyc koszty oplat wymeldowalysmy go stamtad. Nie wiem czy ona zameldowal sie na dzialce-dzialka ma status dzialki rekreacyjnej, czy nie bo dogadac sie z nim nie da. W miedzy czasie wystapilam o alimety ale to chyba juz po dwoch latach od jego odejscia, wczzesniej o kazdy grosz musialam sie prosic i tak nie zawsze dostalam, alimenty placil przez rok jak zalatwilam prace jego kobiecie potem znowu nic - tu wiem moja wina nie poszlam do sadu. Teraz on chce wystapic o rozwod, no ale to przeciez nie wszystko bo sprawa dzialki tez chyba musi byc jakos poruszona, co prawda wiem, ze teraz udzial mam mniejszy bo oprocz mnie on ma 3 dzieci z ta kobieta ale wszystko jedno chyba cos mi sie nalezy... Niestety obie z mama nie wiemy co mamy zrobic w takiej sytuacji moze ktos cos doradzi i powie czy sprawa jest z gory przegrana czy jest o co walczyc.

p.s. jeszcze jak wyglada sytuacja gdy moja mama nie mogla by sie stawic na rozprawie za tydzien ma operacje kregoslupa i podejrzewam, ze przez miesiac czy dwa nie bedzie mogla sie przemieszczac, ja tez nie bardzo bo akurat za dwa miesiace mam termin porodu, czy sad w przeniesieniu terminu rozprawy bierze pod wzglad takie okolicznosci. :?:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ekp Październik 25, 2010, 12:36:19
tak szybko tylko napisze, ze co do terminu rozprawy, to Sąd bierze pod uwagę takie okoliczności, jak operacja i rozprawę powinien odroczyć, po przedstawieniu zwolnienia lub zaświadczenia od lekarza.  :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Październik 25, 2010, 15:35:15
ekp  :kwiatek:

A gdzie najlepiej sprawdzic ceny ziemi i dzialek w danej okolicy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Październik 25, 2010, 15:58:34
Przybywam z pewnym pytaniem w imieniu kumpeli.Otóż niedługo kończy 18lat,chce podac swojego biologicznego ojca o alimenty,gdyż jej matka dotychczas tego nie zrobiła i tutaj nasunęło jej się pytanie czy mogłaby ubiegac się o jakieś wyrównanie za ubiegłe lata czy rekompensate?(sama nie wiem jak to określic)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Październik 25, 2010, 21:04:05
z tego co pamiętam roszczenie alimentacyjne działa wstecz,jutro zerknę do kodeksu i potwierdzę....
rozumiem,że ojcostwa nie trzeba dowodzić,jest uznanym przez niego dzieckiem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ekp Październik 25, 2010, 21:26:02
Pegasuska :)
ceny ziemi do postępowania sądowego może wycenić biegły sądowy, ale to już po rozwodzie.
ewentualnie tak dla siebie to najcenniejsze źródło informacji to internet, gmina lub przy działkach rolnych ANR. wtedy porównujemy powierzchnie, połozenie, przyłącza (uzbrojenie) i klasę gruntu i czy jest zabudowana.
Jeśli chodzi przyznanie własności działki Sąd nie robi tego w postępowaniu o rozwód, a już w innym ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Październik 26, 2010, 08:10:20
oki, ekp,  dzieki. Kurcze myslalam, ze unikniemy wloczenia sie po sadach, ale ojciec proponuje za malo pieniedzy za ta dzialke, wiec tak jak on chce zalatwic sprawe cicho, bez orzekania o winie widze, ze sie nie da...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Październik 26, 2010, 08:35:33
A gdzie najlepiej sprawdzic ceny ziemi i dzialek w danej okolicy.
Najszybciej na Allegro - ogłaszają się tam też biura nieruchomości.
Pamiętaj jednak, że cena jest bardzo orientacyjna - ponieważ o faktycznej wartości działki decyduje wiele czynników, ceny bywają z kosmosu, maja się nijak do cen transakcyjnych - i w tej branży dużo jest "przewalaczy", którzy mogliby chcieć zapłacić, gdyby mieli pieniądze, więc propozycje, że zapłacą, jak już dostaną kredyt pod zabezpieczenie działką są na porządku dziennym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Październik 26, 2010, 08:43:34
tak, przegrzebalam internet ale w tamtym rejonie jakos malo jest dzialek czy ziemi do sprzedania, zastanawialam sie czy cos dala by mi wycieczka do biura nieruchomosci moze oni maja jakies lepsze zrodla informacji co do cen ziemi i domow w tamtym rejonie...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Październik 26, 2010, 12:56:51
Ktoś problem jest chyba również w tym,że ojciec jej nie uznał,więc chyba będą konieczne jakieś badania...Dziękuje i czekam na dalszą pomoc :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Październik 26, 2010, 13:01:59
musi najpierw udowodnić,że jest jego córką.potem może dochodziś roszczeń.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ewabe Październik 26, 2010, 20:49:38
Czy jest tu ktoś, kto mógłby mi rozjaśnić pewną sytuację w sprawie prawa pracy? Zgodnie z ustawą jeżeli pracownik jest zatrudniony dłużej niż rok, a krócej niż 3 lata, okres wypowiedzenia wynosi miesiąc. Jezeli jednak podpisując umowe na czas nieokreślony po pierwszym przepracowanym roku pracownicy dostali umowy z wpisanym trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia, to czy umowa ma pierwszeństwo przed ustawą? Czyli po roku obowiązuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Borys. Październik 26, 2010, 22:18:46
tak, nic dodać nic ująć, trafił się miłościwy pracodawca


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: misia997 Październik 27, 2010, 11:15:12
Borys każdy kij ma dwa końce  :icon_rolleyes:. Okres wypowiedzenia obowiązuje tak samo pracownika jak i pracodawcę, więc czy zapis jest korzystny dla pracownika czy nie, zależy od tego kto umowę będzie chciał wypowiedzieć i w jakich okolicznościach. Nie raz wcale nie jest to zabezpieczenie dla pracownika a właśnie dla pracodawcy jeśli np pracownik znajdzie sobie lepszą pracę i chce jak najszybciej odejść.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ewabe Październik 27, 2010, 11:54:48
Borys., raczej na krakowskie warunki to nie miłościwy, a cwany ;-) Większość osób chcąc zmienić pracę ma problem, bo rzadko inne firmy szukają pracowników z takim wyprzedzeniem.

W każdym razie dziękuję :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: misia997 Październik 28, 2010, 13:35:34
ewabe właśnie to miałam na myśli.  :cool:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Październik 28, 2010, 13:50:34
zawsze zostaje "porzucenie pracy"...niektóre firmy jeżeli zalezy imna pracowniku - a nie mogą/nie chcą na niego czekać - proponują by pracownik porzucił pracę...w końcu to "tylko" zapis w świadectwie pracy...niektórzy pracodawcy zgadzają się na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron bez okresu wypowiedzenia ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Październik 28, 2010, 20:53:55
zawsze zostaje "porzucenie pracy"...
Jest jeszcze lepsza opcja - pracownik po złożeniu wypowiedzenia staje się persona non grata i żeby nie miał dostępu do informacji zwalnia się go z obowiązku świadczenia pracy, a wynagrodzenie płaci. Nie jest jednak tak miodnie w całym spectrum zagadnień - wynagrodzenie w takich pracach składa się zwykle z płacy zasadniczej i premii - na wypowiedzeniu jest tylko zasadnicza (czasem 20-30%).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Październik 28, 2010, 20:55:19
Nestor, wiem,wiem,ale zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy,to raczej mimo wszystko pozytywny gest ze strony ex-pracodwacy ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ewabe Październik 28, 2010, 21:53:09
Ktoś, aż tak pożądana nie jestem ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Listopad 06, 2010, 15:07:46
Dostałam jakiś czas temu od cioci gospodarstwo i kilka hektarów ziemi. Przyznam, że gospodarstwo sąsiaduje z "dziwnymi " ludźmi o bardzo dziwnych poglądach. Nie do końca mają jasność sytuacji co do granic naszego sąsiadującego pola przedzielonego wspólną drogą (udział mamy taki sam ale oni uważają , że droga jest ich własnością). Przyznam, że nie ma tam żadnych graniczników więc trudno ocenić mi sytuację gdzie kończy się moje pole , a gdzie zaczyna nasza droga. Dzisiaj sąsiedzi przeorali sobie (jak co roku) rowek wzdłuż drogi po stronie mojej działki  i zabrali z niego ziemię co mnie zdenerwowało. Zastanawiam się na ile to coroczne odnawianie rowka mogło wejść w moją działkę i czy mają prawo wywozić z niego ziemię na swoją posesję.
Gdybym chciała wyznaczyć a raczej odnowić granice mojej własności jaka jest procedura , do kogo powinnam się z tym zgłosić no i jaki to koszt ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Listopad 06, 2010, 18:32:19
To wystarczy geodetę zawołać. Granice Ci wyznacza i kropka. Sąsiadom mówisz, że to jest Twoje i tyle. Koszt geodety - nie wiem, ale chyba nie jest to jakaś kosmiczna kwota.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: udorka Listopad 10, 2010, 21:40:14
POMOCY!

Chcę kupić część działki z domem. Zależy mi na czasie ( wręcz musi być to  na wczoraj ), a na wydzielenie przez geodetę wybranej przeze mnie działki trzeba czekać 3-4 miesiące. Czy da się i jak to wygląda prawnie kupić wybraną część a całość potem podzielić? Jak to zrobić, by było zgodnie z prawem i by bank tego nie zakwestionował? Jeśli ktoś może pomóc - bardzo proszę !!!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martyna0112 Listopad 11, 2010, 16:20:48
Mam pytanie.

Wczoraj przydarzyła mi się taka sytuacja:

Pomagałam przy ubieraniu konia, stał on przywiązany na dwa uwiązy na korytarzu. Pewna dziewczyna wchodząc z hali (mamy wejście wprost ze stajni) musiała przejść obok "mojego" wałacha, ani przepraszam ani uwaga tylko stanęła przy moim koniu. Jej klacz zaczęła kwiczeć,  dziewczyna w tym czasie próbowała nadal odpiąć mojego wałacha. No i się stało jej klacz zaczęła bić przodami i za 2 razem trafiła mnie w brodę. Efekt jet taki że mam 4 szwy w brodzie i 2 ukruszone zęby.

Dziewczyna przyznała się dzisiaj że zrobiła to na złość (wcześniej się posprzeczałyśmy) - nie kopnięcie ale to że na siłę próbowała koło tego wałacha przejść

Najgorsze jest to że tego konia ubierałam dla 10 latki i nie chce myśleć co by było gdyby klacz ją kopnęła a nie mnie bo mała była w tym czasie w pobliży konia.



Nie chce tego tak zostawić, chce żeby miała nauczkę. Warto wtoczyć jej sprawę? Jest ktoś kto może ocenić tą sytuację?


Dodam że i ja i ona jesteśmy pełnoletnie, natomiast koń który mnie kopnął nie jest jej, był tylko na próbę u naszego trenera który jet właścicielem tego "mojego"  wałacha.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Listopad 15, 2010, 15:48:00
Czy jeżeli wytnę z działki ozn. LS  (fizycznie teren zakrzewiony i porośnięty chaszczami nie las) fragment "lasu" nie przekraczający 10a las przestanie  być lasem na tak małym obszarze i każdy klasyfikator zmieni rodzaj użytku gruntowego na Lz ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 18, 2010, 21:01:14
Wynajmuję mieszkanie, którego właścicielką jest pani X. Mieszka ona w Anglii na stałe. Pani Y jej mama sporządziła z córką panią X umowę użyczenia lokalu mieszkalnego na podstawie której ma prawo podnajmu lokalu. Następnie ja z panią Y podpisałam umowę podnajmu mieszkania. Okres wypowiedzenia mojej umowy wynosi miesiąc.

Pani Y zmarła. Pani X, jej córka, chce nadal wynajmować mieszkanie i ma przygotować nową umowę. Póki co jednak jeszcze umowy nie ma. Teraz trafia mi się lepsze mieszkanie i chciałabym się wyprowadzić. Od 1 grudnia. Czy w zaistniałej sytuacji obowiązuje mnie okres wypowiedzenia? Jak to wygląda z prawnego punktu widzenia?

Oczywiście będę próbowała się po prostu dogadać, jednak ona mieszka na stałe w Anglii, do końca listopada pozostało niewiele czasu i nie wiem czy nie będzie robić problemów. Kobita (w przeciwieństwie do jej matki) jest ciężka w negocjacjach - to jeden z powodów mojej wyprowadzki.

Może ktoś z was potrafi mi pomóc?



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 18, 2010, 21:48:09
Pani X wstępuje w prawa pani Y jako jej następca prawny. Wg mnie nadal obowiązuje Cię miesięczny termin wypowiedzenia


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Styczeń 16, 2011, 12:20:24
Co mogę zrobić, jeśli na pasach, przy świadkach zostałam prawie potrącona? Zatrzymałam się na masce, kobieta prowadząca samochód zwiała. Jej blachy mam zapisane. Zgłosić na policje? i co dalej? Jest jakiś sens?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 16, 2011, 12:49:05
Atutowa, raczej nic nie możesz zrobić. Mało tego, mój kolega na jesieni został potrącony na pasach. Przeleciał kilkanaście m. Efekt to wstrząśnienie mózgu, zbite mięśnie, poobijane narządy wewnętrzne, pokiereszowana twarz i skomplikowany uraz kolana. Spędził 6 dni w szpitalu i od tego czasu prawie nie pracuje, bo większość czasu spędza na rehabilitacjach. Czeka go jeszcze operacja i znów rehabilitacja. Facet ma swoją firmę, więc nie dość, że nawalił w wywiązaniu się z umów i stracił klientów, to nowych też nie ma jak pozyskać. To na co pracował kilka lat poszło się je...ć. Kasa, którą odkładał na studia na Oxfordzie poszła na leczenie. Trenowanie sportów poszło na spacer. Facetowi ten wypadek zniszczył życie. Poszedł do jednej z lepszych prawniczek od walki z ubezpieczycielami w W-wie. Powiedziała mu, że ma realną szansę na odszkodowanie rzędu kilkunastu- dwudziestu kilku tyś.
Nikt mu nie wypłaci za taxi, którymi jeździł do lekarzy (nie był w stanie poruszać się komunikacją miejską) ani za stracone i niezarobione pieniądze. W USA dostałby już taką kwotę, że mógłby jeszcze 2 lata się leczyć i nie być stratnym finansowo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Styczeń 16, 2011, 13:17:09
bera7, dokładnie. Biorąc pod uwagę,że nic mi się nie stało - nie mam nawet po co walczyć o jakiekolwiek odszkodowanie. Wygląda na to,że powinnam się cieszyć,ze tylko mnie drasnęło. Szczere współczucia dla kolegi. Ale to Polska, kary nigdy nie dostanie winny, tylko poszkodowany. Dzięki za odpowiedź  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 16, 2011, 15:50:08
Atutowa, nasz kraj pod tym względem jest parodią. Mam w domu prawomocny wyrok, wydany za spowodowanie wypadku, w którym śmierć poniosły 2 osoby, a 1 została inwalidą. Sprawca dostał rok w zawiasach na dwa, na rok zabrano mu prawo jazdy i zwolniono z kosztów sądowych. Żeby nie było, to gość pół roku wcześniej też spowodował wypadek, w wyniku którego 3 osoby trafiły do szpitala, a 2 jeszcze go nie opóściły gdy był kolejny wypadek! Dla mnie to recydywa, a wyrok to kpina.
Ciesz się, że tylko Cię musnęło. 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: aneta Styczeń 17, 2011, 14:07:37
Może ktoś podpowie, niby wujek google przemawia na moja korzyść ale za zapytanie na forum głowy mi nikt nie urwie( chyba:P) jezeli sprzedam część ziemi, zakwalifikowanej jako rolnicza( przynależna do gospodarstwa) to czy musze odprowadzic podatek od kwoty uzyskanej w ramach sprzedaży? ziemia zakupiona 3 lata temu od osoby prywatnej. pozdrawiam


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: katija Styczeń 28, 2011, 01:04:56
bardzo prosze o kontakt osobe, ktora orientuje sie w prawie pracy. mam male pytanie dotyczace zawierania umow, zusu i krusu. :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 28, 2011, 08:33:45
katija, prawnikiem nie jestem, ale na świeżo przerobiłam ten temat, więc może pomogę ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gniadoszka Styczeń 29, 2011, 23:33:36
Słuchajcie, mamy dość nietypową sytuację (albo w sumie typową dla tego rodzaju firm - jak już się zdążyłam zorientować w necie).

1. Mój mąż ma podpisaną umowę o pracę na ¼ etatu na czas określony na najniższą stawkę, mimo że pracuje dużo więcej, bo ponad normalny pełen etat (336h miesięcznie)

2. Praca polega na odbywaniu 24-godzinnych służb, natomiast system pracy jest 24h na 24h, co chyba nie jest zgodne z prawem, bo przy 24h pracy pracownik winien mieć 48h przerwy.

3. Pracownik, który jest chory i idzie na zwolnienie lekarskie nie ma wypłacanej żadnej pensji za te nieobecne w pracy dni.

4. Pracodawca jako urlop wypoczynkowy traktuje dni kalendarzowe, a nie dni pracy, w związku z tym, z przysługujących np. 5 dni urlopu, wychodzi jedynie 5 dni kalendarzowych, a nie tak, jak powinno być - 9 dni. Jeśli natomiast nie wyraża zgody na wykorzystanie przez pracownika urlopu wypoczynkowego, to wypłaca mu pieniądze, jednak tylko za połowę urlopu.

5. Pracodawca (mimo że nie ma takiego zapisu w umowie) żąda od swoich pracowników dokonywania i pokrywania wszelkich napraw samochodów służbowych (potrąca te koszta z pensji).

6. Pracownicy codziennie przewożą samochodami duże ilości gotówki (tzn. konwój ochroniarski), mimo że pracodawca nie ma na to zezwolenia i grozi, że jeżeli cokolwiek stałoby się z tymi pieniędzmi (np. kradzież, napad itp.), to pracownicy będą musieli wyłożyć je z własnej kieszeni.

Czy możecie wyjaśnić mi jak to wszystko powinno wyglądać wedle prawa? Interesują mnie przede wszystkim trzy kwestie:
a) jak to jest z tym 24-godzinnym systemem pracy? Jaka powinna być przerwa między służbami?
b) jak to jest z tymi urlopami przy pracy w systemie 24h na 24h (jeśli np. 5 dni urlopu, to ile faktycznie dni kalendarzowych)
c) czy jest określone jakieś maximum miesięcznego lub tygodniowego przepracowania godzin? W takim systemie, w jakim aktualnie pracuje mój mąż, to wychodzi raz 72h, a raz 96h tygodniowo.


Pomóżcie, bo ja mam już mętlik w głowie! I nie chodzi mi o to, jak faktycznie jest, bo z tego, co zdążyłam już zauważyć prawa pracownika łamane są wszędzie i na każdym kroku. Natomiast chodzi mi o to, jak być powinno, zgodnie z kodeksem pracy. Przewertowałam cały kodeks, ale niestety w odniesieniu do pracowników ochrony pracujących w systemie 24-godzinnym ciężko tam w ogóle cokolwiek wyłapać.

Aha ... i ostrzegam przed pseudoforum forumprawne.org ... Moje pytania zostały skrytykowane, a my posądzeni o oszustwo i wyzwani od przestępców :S Niczego się tam nie można dowiedzieć, o nic zapytać, ciągle moderatorzy zamykają tematy pod pretekstem, że jakieś tam zdanie jest niezgodne z regulaminem albo wręcz podlega karze, a następnie, jak człowiek próbuje jakoś po ludzku wytłumaczyć o co mu chodzi, to dostaje bana i tyle.

Ale do meritum ... Potraficie mi odpowiedzieć na powyższe pytania?
Pllllllllissssssss ... bo ja już nie mam do tego siły!

PS. może być nawet na PW, byle miało ręce i nogi ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 30, 2011, 01:10:38
Sprawdzaliscie ponizszy adres ?
Tam zapewne beda wam w stanie wskazac dokladnie paragrafy i podstawy prawne (ktore mozliwe, ze sa naruszane).

Okręgowy Inspektorat Pracy w Łodzi
90-441 Łódź, Al. Kościuszki 123
tel. (42) 636 23 13; fax (42) 636 85 13
http://www.lodz.oip.pl/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gniadoszka Styczeń 30, 2011, 01:46:36
Do PIPu to swoją drogą, ale żeby to zrobić, to najpierw musimy napisać odpowiednie pismo i powołać się na odpowiednie §.
Wczoraj zawaliłam nockę i pismo mam już w sumie napisane, tylko mam wątpliwości odnośnie tych powyższych trzech kwestii, bo nie chciałabym jakiegoś babola strzelić ;)
Więc jeśli ktoś się orientuje, to bardzo proszę o odpowiedzi.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 30, 2011, 02:51:34
Ja zanim napisalam pismo poszlam na dyzur do PIP i dowiedzialam sie o co moge walczyc, na jakiej podstawie i z jakiego wzoru skorzystac.
Stanowczo warto sie tam udac jeszcze przed zlozeniem pisma.
Tym bardziej, ze ich porada prawna jest bezplatna i anonimowa.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gniadoszka Styczeń 30, 2011, 03:19:52
Aaa ... no to super, nawet o tym nie wiedziałam :) W takim razie tak właśnie zrobimy :)

A jeszcze mam pytanie: umowa o pracę mojego męża wygląda tak, że są tam sklecone a ze 4 zdania, nie ma nic o okresie wypowiedzenia, żadnych paragrafów ... jest tylko kogo dotyczy, jaki system pracy, wysokość wynagrodzenia i dwa podpisy. W związku z tym jaki będzie okres wypowiedzenia takiej umowy? Podkreślę, że mąż pracuje tam od 1 stycznia 2011 roku, a umowę na 1/4 etatu ma podpisaną do 31 maja 2011 roku.
Wiecie może jaki będzie okres wypowiedzenia? Czy w ogóle jakiś obowiązuje, bo może można po prostu przyjść, rzucić wypowiedzeniem w twarz i opuścić miejsce pracy (ta wersja w obecnej sytuacji mojego hasbenda byłaby najlepsza), ewentualnie jakie konsekwencje może wyciągnąć pracodawca w stosunku do mojego męża za takie postąpienie?

Sorry, że tak gmatwam, ale jesteśmy normalnie przyparci do muru, bo to, co wyczynia ten debil pracodawca, to ludzkie pojęcie przechodzi.

Poradźcie!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wistra Luty 02, 2011, 22:16:07
Proszę o pomoc. Jutro dzwonię do Inspektoratu jeszcze.

Znalazłam producenta drapaków przez allegro.
Napisałam do niego maila, przez allegro, czy zrobią mi drapak na zamówienie.
Tak, zrobią.
Wysłali mi szkic, cenę.
Zgodziłam się.
Dostałam drapak, nie zapakowany, z połamaną częścią.
Ok, część mi doślą.

Ale drapak nie spełnia zupełnie moich oczekiwań, jest wykonany owszem, starannie, ale cały się kołysze, jest niedostosowany do 2 dużych kotów, ma przekręcone gwinty i generalnie zupełnie nie to, o czym myślałam. Ma np nie odpowiednią grubość kołków do drapaka takiej wysokości.

Napisałam do niego pismo poleconym za potwierdzeniem odbioru, że w związku z ustawą, do 10 dni mogę zwrócić towar bez podania przyczyny.
Zadzwonił, że nie przyjmie tego drapaka spowrotem, bo był robiony na zamówienie.
Na stronie www ma napisane, że nie przyjmuje zwrotów drapaków na zamówienie, ale ktoś zaufany powiedział mi, że ten zapis jest nie zgodny z prawem.

Co ja mam robić?
Drapak kosztował nie mało, 430zł



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 12, 2011, 22:41:07
Mam takie pytanie - trochę nietypowe.
Co zrobic, żeby się "zrzec" spadku po ojcu? Co prawda mój ojciec jeszcze żyje, ale boję się, że będzie chciał na mnie zrzucic swoje długi (jak to wygodnie miec córusię zarabiającą w funtach) :mad:
Druga sprawa - czy mogę zrobic cokolwiek, aby ojciec na starośc nie miał możliwości domagac się ode mnie "alimentów"?

Wiem, że moje pytania wyglądają okropnie, ale niestety, mój "tatuś" na nic ode mnie nie zasługuje. Od 2 lat nawet ze mną nie rozmawia, nie interesuje się, czy ja w ogóle żyję, a problem tkwi w tym, że on zawsze był pazerny i łasy na pieniądze. A że ja zarabiam w obcej walucie, to może mu się wydawac, że może ode mnie niewiadomo ile ściągac  :(

Z góry dziękuję za jakiekolwiek rady. :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 12, 2011, 22:57:30
ikarina, z spadkiem bardzo prosto. Sprawa w sądzie o podział spadku i odrzucasz go lub przyjmujesz.
Z alimentami gorzej. On może chcieć udowadniać, że był wspaniałym ojcem i "tyle" Ci dał  Ty musisz przekonać sąd, że tak nie było. Gdzieś czytałam przepisy na ten temat, ale nie mam przykładów wśród znajomych jak to wygląda w praktyce.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 12, 2011, 23:05:59
bera7, właśnie "tyle" mi nie dał, bo zawsze inne dzieci były ważniejsze... do tego stopnia, że zdarzało mu się wynosic z mojego pokoju MOJE PRYWATNE rzeczy, żeby nimi inne dzieci obdarowywac :/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 12, 2011, 23:11:09
ikarina, i właśnie to będziesz w razie czego musiała udowodnić. Ale trzebaby przetrzepać przepisy w tym temacie i doczytać kiedy i w jakich okolicznościach rodzic może ubiegać się alimentów od dziecka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 12, 2011, 23:16:37
Czyli musiałabym to załatwic sądownie? Mam kilka osób na potwierdzenie, że ojciec w ogóle się mną nie zajmuje (mama, ciocia, druga ciocia...)
A czy ułatwiłoby mi sprawę, że ojciec powodował przemoc w rodzinie? (Był z tego powodu nawet w areszcie, mama ciągle się zastanawia, czy go pozwac, żeby poszedł do więzienia, bo było bardzo nieciekawie)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 12, 2011, 23:19:08
ikarina, to on chcąc od Ciebie alimenty musiałby Cię pozwać do sądu. Jeśli masz świadków to w zasadzie nie masz się o co martwić. Raczej nie ma szans by zasądzono Ci alimenty na ojca.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 12, 2011, 23:20:59
uffff, dzięki, bera7, :kwiatek: mogę teraz spac spokojnie.
Po prostu bałam się, bo ojciec miewał bardzo często ciekawe "pomysły"


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Luty 12, 2011, 23:40:18
ikarina, spadek możesz też przyjąć "z dobrodziejstwem inwentarza" co oznacza, że odpowiadasz za zobowiązania tylko do wysokości pozostawionego majątku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 13, 2011, 03:09:43
halo, mogę, ale nie chcę. Po prostu nie chcę miec nic z tym człowiekiem wspólnego - do tego stopnia, że nie mogę się doczekac zmiany nazwiska ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Luty 13, 2011, 13:07:07
ikarina, czyli najprościej odrzucić spadek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 13:15:58
U notariusza można oświadczenie napisać, że zrzeka się spadku.
Dwa lata temu zmarł mój wujek i jak się później okazało miał długi, w najdalszej linii dług spłacałabym ja i był plan, że cała rodzina idzie do notariusza i spisujemy orzeczenie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Luty 13, 2011, 20:31:08
ikarina, a twoi rodzice są po rozwodzie? Jak tak, to czy ojciec został pozbawiony praw rodzicielskich?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cynamonowa_ Luty 28, 2011, 14:56:31
Słuchajcie, bo ja już powoli zaczynam rwać włosy z głowy, tyle sprzecznych informacji w internecie :icon_rolleyes:

Pracuje w pewnym sklepie na 3/4 etatu; okres rozliczeniowy wynosi 3 miesiące, grafik jest ustalany co miesiąc. W firmie tej praktykowane są dopełnienia. Chociaż na samym początku mojego zatrudnienia powiedziałam kierowniczce, że nie chce dopełnień, zawsze w grafiku miałam o ok.10h więcej niż powinnam. W marcu powinnam mieć 138 godzin,  a mam zaplanowane w grafiku 163h. Czy mogę się nie zgodzić na te nadgodziny? Czy pracodawca w ogóle może w taki sposób sam planować ilość nadgodzin na dany miesiąc?
Nie jest to żadna dla pracodawcy sytuacja wyjątkowa.
W sklepie pracujemy we cztery. Jest osoba zatrudniona na pełen etat, dwie na 3/4 i jedna na 1/2 etatu. Co miesiąc każda z nas ma zaplanowane w grafiku dopełnienia. Dziewczyna zatrudniona na 1/2 etatu w styczniu zrobiła ponad 150h.
Druga sprawa- czy kierowniczka może zmusić mnie do przyjścia na zebranie, które jest o godz. 7.30(pracę zaczynam od 9.00) strasząc przy tym, że jest to zebranie obowiązkowe i jeśli na nie nie przyjdę będę musiała się tłumaczyć przed kierownikiem regionalnym? Zaznaczam, że jest to zwykłe, pracownicze zebranie, w którym uczestniczy kilka osób-czyli pracownice sklepu i kierownik.
Trzecia sprawa-w grafiku jako godzinę rozpoczęcia pracy mamy podaną 9.00 rano, a kierowniczka każe przychodzić nam na 8.30, aby posprzątać sklep przed otwarciem. Dodatkowe pół godziny nie wlicza nam się do przepracowanych godzin. Czy to jest zgodne z prawem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deborah Marzec 04, 2011, 09:28:56
wistra, niestety sprzedający ma prawo odmowy przyjęcia towaru

ustawa mówi, że może nie przyjąć zwrotu jeśli
są to świadczenia "o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą"




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Marzec 09, 2011, 11:51:22
jezeli urodziło mi się dziecko w grudniu 2010r to odliczyć to od podatku mogę dopiero w 2012r ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Marzec 25, 2011, 14:08:51
jak sformułować w umowie przedwstępnej  kupna- sprzedaży nieruchomości punkt, który będzie mówił o braku możliwości wypowiedzenia czy rezygnacji z transakcji w stosunku do obydwu stron?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: udorka Marzec 25, 2011, 14:43:16
wydaje mi się, że możliwość jest zawsze, jednakże strona, która rezygnuje automatycznie traci pieniądze - zadatek czy zaliczkę, wiadomo o co chodzi :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 26, 2011, 13:34:26
Euforia_80, obawiam się, że taki zapis jest niezgodny z KC więc nieskuteczny. Mój sprzedający chciał zawrzeć w umowie zapis, że ja nie mogę przekształcić ziemi rolnej w "nierolną" przez jakiś czas, bo to uchroni go przed podatkiem. Notariusz się nie zgodziła, bo wg prawa po nabyciu mogę zrobić teoretycznie co chcę i taki zapis nie ma skutku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gavi Marzec 30, 2011, 13:37:57
Kochani, że po wypowiedzeniu umowy o pracę będę miała jakieś problemy z zarejestrowaniem się w Urzędzie Pracy jako bezrobotna? Wiadomo, zależy mi na ubezpieczeniu po rezygnacji ze stanowiska..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 02, 2011, 18:06:17
Gavi, nie będziesz miała.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 19, 2011, 15:48:17
Odkopuję, bo mi serwis nawalił trochę.

W lutym popsuł mi się laptop. W zgłoszeniu do serwisu zadałam pytanie czy możliwe byłoby odzyskanie danych z dysku w czasie naprawy (laptopa nie dalo się włączyć). Odpisali, że nie, ale mogę zrobić to na własną rękę - samodzielnie lub przez sklep albo serwis, który się tego podejmie. W związku z tym możliwe jest zerwanie plomby, ale tak, żeby nie uszkodzić dysku. Po długim namyśle doszłam do wniosku, że to nie ma sensu, bo jak przyjdzie co do czego, to usłyszę, że dysk został uszkodzony i nici z naprawy gwarancyjnej.

Laptop został wysłany sporo później - 23 marca (miesiąc z kawałeczkiem po tym, jak zostało zrobione zgłoszenie) - numer zgłoszenia itp. były na paczce w kilku miejscach. Zgodnie z ich zaleceniami. 24 marca dostałam maila potwierdzającego dostarczenie laptopa do serwisu. Od tego czasu cisza. Żadnego maila o decyzji z sprawie naprawy, nic. W czwartek mija miesiąc.

Jakie w związku z tym mam prawa? Z tego, co się dowiedziałam, to serwis już nie dopełnił warunków umowy gwarancyjnej, która gwarantuje mi odzew z ich strony w terminie 14 dni.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 20, 2011, 08:05:39
up!

Nikt się nie orientuje co tu się da zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Kwiecień 20, 2011, 08:07:40
a co w tej umowie gwarancyjnej masz?
moim zdaniem,możesz złożyć reklamację na usługe serwisową,a w zasadzie na brak jej wykonania...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 20, 2011, 08:13:07
Żadnych dat nie ma. Jest tylko to, co wchodzi w skład ewentualnych napraw gwarancyjnych itd. Laptop MSI...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Kwiecień 20, 2011, 08:24:14
czyli trzeba bazować na KC.
coś mi świta,że jeżeli serwis nie dotrzymuje umowy gwarancyjnej,masz prawo odstapic od umowy na zasadach ogółnych  i wystąpić o zwrot ceny zakupu.
szkoda,że nie skorzystałaś z rękojmi,bo daje dużo szersze pole manewru (wymieniasz u sprzedawcy na towar wolny od wad)
ale zgodnie z KC terminy reklamacyjne,powinny być okreslone w karcie gwarancyjnej.

edit:google wypluło mi coś takiego:
LINK (http://www.money.pl/forum/temat,43,625059,625059,15,0,ile;mozna;czekac;na;reklamacje.html)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 20, 2011, 09:20:16
Hmm... wnioskuję z tego, że są szanse na odzyskanie pieniędzy? W sumie to by mnie najbardziej ucieszyło w tej sytuacji...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Kwiecień 20, 2011, 09:43:02
myślę,że bardzo realne,tylko musisz twardo upierac się przy swoim.przejdź sie może do rzecznika praw konsumentów,na pewno pomoże Ci stworzyć odpowiednie pisemko.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 20, 2011, 09:44:09
Byłoby super, do rzecznika planuję iść. Dzięki za pomoc ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: udorka Kwiecień 21, 2011, 13:24:16
z tego co wiem - pracuję w serwisie - Kodeks Cywilny nie ma zastosowania, jeśli klient podpisze kartę gwarancyjną. podpisując kartę gwarancyjną klient odrzuca KC i godzi się na warunki gwarancji.

A nie dzwoniłaś do serwisu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 21, 2011, 14:05:03
Dodzwonienie się graniczy z cudem :[ Staram się od wtorku :| W najgorszym wypadku zrobię nalot na Wrocław :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Kwiecień 21, 2011, 20:18:25
Karta gwarancyjna jest zobowiązaniem dodatkowym,uszczegóławiającym,a nie wyłączającym spod KC.czyli działa ostrzej,ale nie może być wbrew KC.

i dodatkowo - owszem,klient podpisując kartę gwarancyjną zgadza się na warunki w niej zawarte,ale jeżeli serwis nie wywiązuje się z umowy jaką zawarł (karta gwarancyjna też jest formą umowy),wracamy do KC.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 21, 2011, 20:35:15
Ta karta gwarancyjna, to akurat nic nie zawiera :hihi:
Punkty o tym, co mi mogą naprawić, jakie rzeczy nie podlegają naprawom gwarancyjnym, co należy zrobić w razie wysyłki do naprawy. Taka raczej instrukcja. Dat nie ma. Cóż... grunt mi się pod nogami nie pali, chociaż stary laptop wysiadł tydzień temu i od poniedziałku kwitnę z pożyczonym sprzętem, co komfortowe nie jest. Będę próbować walczyć o jakąś wymianę sprzętu, o ile będzie to możliwe.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 02, 2011, 21:59:19
Odkopuję.

Do rzecznika nie udało mi się w ostatnim czasie dotelepać. Do serwisu dodzwoniłam się dziś i... wychodzi na to, że gdybym tego nie zrobiła, to laptop dalej kisilby się gdzieś w kącie serwisu nie budząc żadnego zainteresowania ;)
Okazało się, że jedna z trzech poważnych usterek, które zgłosiłam nie została uznana. Dlatego też nikt nic nie robił. Mieli mi wysłać wycenę naprawy tego elementu, ale jakos tak nie wyszło. Pan z infolinii przyznał nam rację, że dali ciała z tym czasem i w ramach rekompensaty zaproponował mi... uwaga, uwaga! Naprawę tego elementu gratis!  :zemdlal: Z tego, co mi wiadomo serwis mial 14 dni na ewentualne "ale" co do mojego zgłoszenia reklamacji i jeśli żadnego "ale" nie wyraził, to znaczy, że reklamację uznał. A zatem owa "rekompensata" jest mydleniem oczu i bzdurą. Co prawda moglabym mieć lapka w ciągu 3 dni u siebie, ale absolutnie nie jest to dla mnie satysfakcjonujące rozwiązanie sprawy.

Przechodząc do sedna. W związku z tym, że sprawa ciągnie się już ponad miesiąc, próbują mnie zrobić w balona z tą ich "rekompensatą" i gdybym sama się do nich nie dobijała, to nikt z ich strony by sie sprawą nie zajął, zwyczajnie mnie wkurzyli i tymbardziej nie podoba mi się opcja naprawy laptopa (wymiana płyty głównej, naprawa wejścia USB, naprawa zawiasu, który się po prostu rozlecial - wypadły śrubki, a sam zawias uszkodził obudowę, która zaczęła się "rozwarstwiać). Dla mnie ten sprzęt to w tej chwili złom i jego naprawa nie będzie dla mnie satysfakcjonująca, obawiam się, że za chwilę znowu coś nawali, a jak gwarancja się skończy to sprzęt nie będzie się nadawał już do niczego.

Zapytalam o mozliwość ubiegania się o zwrot pieniędzy lub wymianę sprzętu na nowy, inny. W odpowiedzi pan konsultant odradzał mi tę opcję uważając, że szanse są małe, a cała operacja wiąże się z dalszym przedłużaniem, bo trzeba to poprzeć odpowiednim pisemkiem itd. Nadal napierał na tę "rekompensatę". Umówiłam się z nim na telefon w środę, do tego czasu mam podjąć decyzję. Nie wiem czy zdąrzę dotrzeć do rzecznika do tego czasu, a chciałabym jak najlepiej przygotować się do tej rozmowy. Macie jakieś pomysły?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Abeba Maj 02, 2011, 22:18:21
ja kiedyś reklamowałam buty i walczyłam dlugo o zwrot kasy aż wpadlam na pomysł, znalazłam maila do rzecznika praw konsumenta, opisałam wszystko i załączyłam skany paragonu itp i wszystko zostało załatwione. z domu się nie ruszyłam a po jakimś czasie dostałam kopie pisma które otrzymał właściciel sklepu z butami, zjawiłam się u niego i oddał kase. może więc spróbuj się skontaktować mailowo?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Losia Maj 02, 2011, 22:21:10
podpisujac umowe o prace za granica na dluzszy okres, w jakim jezyku ma byc umowa?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 02, 2011, 22:39:12
Abeba, dziękuję za podpowiedź. Nie myślałam nawet o mailu, a to mooocno ułatwia sprawę :) Jutro wszystko ogarnę :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Maj 04, 2011, 11:20:59
Czy, kiedy i kto może odliczyć leki od podatku?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Maj 14, 2011, 16:28:34
Co może zrobić policja/ straż miejska znajdując osobe niepełnoletnią po godzinie 22 ? spisać i co dalej?  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Maj 16, 2011, 20:33:46
Atutowa, nic zupelnie nic. W dodatku zapytala bym sie na jakiej podstawie jestem wylegitymowana. Masz do tego prawo jesli zadaja od Ciebie dokumentow. Jesli nie chca powiedziec nie musisz sie legitymowac. Wtedy ew. zabiora Cie na komende, no i udziela info. acha powiadomia rodzicow o Twoim pobycie tam.  :D

Witam, mam klopot ze znalezieniem dobrego prawnika/adwokata od spraw rodzinnych wylacznie!
Wszystko jest pomieszane w necie, moze znacie jakis dobrych adwokatow? Albo wiecie gdzie znajduje sie lista najwyzej ocenianych?
Sprawa dosc pilna pozdrawiam.  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Thymos Maj 27, 2011, 14:08:37
Mam spory problem, nie jest to na Bóg wie jaką kwotę, bo 900PLN, no ale zawsze... :(
Czy orientujecie się może jak prawnie wygląda REZYGNACJA?
Zapisałam się parę tygodni temu na kurs i.r.r., wpłaciłam zaliczkę, zrobiłam teorię.
Praktyki zostały przeniesione do innej stajni, termin przesuięty. Mi nie pasował, akurat miałam auto w kasacji, więc ani kasy ani jak dojechać nie było. Poprosiłam o przeniesienie na następny kurs praktyczny. Babka się zgodziła, (mam wszystko w mailach) ale teraz żąda nowej wpłaty, bo twierdzi, że wtedy zrezygnowałam z kursu, a moja zaliczka przepadła na koszty organizacji tamtej edycji.

Czy mogę wystosować pismo o wyłudzenie (nie powiedzieli, że przy przeniesieniu pieniądze przepadają - w regulaminie była mowa tylko o rezygnacji),
o zwrot zaliczki, czy też pismo o nielegalne wzbogacenie się?
Bo usługa niewykonana=kasy nie ma.
W regulaminie mowa jest o przerwie w kursie, że z przyczyn niezależnych od uczestnika ( w moim wypadku udokumentowany wypadek samochodowy - jestem w kartotece w szpitala) kurs możne przerwać, oraz wznowić kontynuację, jednak nie później, niż rok pomiędzy kursem teoretycznym a praktycznym.
please help :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Maj 27, 2011, 18:39:30
napisz jej, że nie ty zrezygnowałaś z kursu, tylko oni zmienili miejsce i termin,a  więc najistotniejsze elementy i Tobie to nie odpowiada. I nie zrezygnowałabyś, gdyby oni nie zmienili daty, w związku z czym, to oni nie wywiązali się ze swojego zobowiązania. Proponuję nie straszyć ich narazie, tylko wysłać grzeczne pismo. Czy w regulaminie jest napisane jakiego kursu dotyczy (tzn konkretnie miejsce i data)? Kiedy płaciłaś i zapisywałaś się, podałaś na który konkretnie kurs? Musisz im udowodnić, ze to oni sie nie wywiązali, a nie Ty


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 27, 2011, 20:43:54
bobek- masz rację. Oni pierwsi nie wywiązali się z umowy. Walcz!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Thymos Maj 28, 2011, 07:24:41
W regulaminie jest napisane, że oni mają prawo zmienić termin, nie ma nic o miejscu.
Miejsce zmieniali, tydzień przed rozpoczęciem kursu.
Cały czas pisałam, ile wpłaciłam i ile mi zostało, babka nawet tego nie komentowała. W związku z powyższym daję czas do poniedziałku, potem, będę wysyłać pisma.

dzięki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 28, 2011, 08:31:21
bobek87, a z ciekawości - miejsce zmienili z jakiego na jakie? Bardzo różnią się warunkami, odległością?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Thymos Maj 29, 2011, 20:06:56
Początkowo miało być wszystko w granicach Poznania. Potem pod Jarocinem, obecnie pod Lesznem. Dałam jej czas do wtorku, jak nie po dobroci, to będą pisma, etc. Żenada po prostu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adrianna32 Maj 31, 2011, 00:01:06
Szukam wszelkich informacji na temat Antoniego Dykowskiego radcy prawnego, super by bylo gdy bymial ktos do niego jakis kontakt. Typu adres badz nr tel.
Z gory dziekuje...  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: karolina_ Czerwiec 02, 2011, 13:01:38
Pytanie do revoltowych prawnikow:

Jesli to sa wymagania, zeby zostac tlumaczem przysieglym:
Cytuj
Zgodnie z przepisami ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego, zawód ten może wykonywać osoba, która:

    * ma obywatelstwo polskie albo obywatelstwo jednego z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub, na zasadach wzajemności, obywatelstwo innego państwa;
    * zna język polski;
    * ma pełną zdolność do czynności prawnych;
    * nie była karana za przestępstwo umyślne, przestępstwo skarbowe lub za nieumyślne przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego;
    * ukończyła magisterskie studia wyższe na kierunku filologia lub ukończyła magisterskie studia wyższe na innym kierunku i studia podyplomowe w zakresie tłumaczenia, odpowiednie dla danego języka;
    * złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin z umiejętności tłumaczenia z języka polskiego na język obcy oraz z języka obcego na język polski.

a ja jestem po licencjacie, i teraz studiuje na jednolitych studiach doktoranckich, to jak sie ma moje wyksztalcenie do przedostatniego punktu? W czerwcu przyszlego roku mam upgrade, czyli oddaje prace magisterska i ja bronie, ale nie dostaje oficjalnego dyplomu magistra - moj status na uczelni zmienia sie po prostu z studenta MPhil na studenta PhD, bez zmiany kierunku, promotora, czy projektu doktoranckiego. Moge dostac papierek mowiacy, ze pomyslnie przetransferowalam sie na studia doktoranckie, ale dyplomu jako takiego mi nie dadza - czy w swietle tych przepisow jest to problem?

Drugie pytanie- jesli studiuje w UK, ale nie filologie angielska, to czy w swietle tego przedostatniego punktu sa to po prostu inne studia i bede musiala robic jakas glupia podyplomowke?

PS. Nie piszcie mi zebym napisala do ministerstwa sprawiedliwosci, ktore to prowadzi - juz to zrobilam i mnie olali.

Dzieki wielkie za pomoc! 



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Czerwiec 07, 2011, 10:49:02
Prawnikiem nie jestem, ale napisali wyraźnie, że po skończeniu innego niż filologia kierunku należy zrobić studia podyplomowe. Studia za granicą pewnie z tego nie zwalniają, bo samo operowanie językiem nie jest równoznaczne z opanowaniem materialu studiów filologicznych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Siwulka Czerwiec 10, 2011, 07:17:21
Ostatnio u mnie za płotem postawili supermarket przy budowie zniszczyli mi płot mało tego pomalowali go sobie ze swojej strony na biało bez  naszego pozwolenia . Dzwoniąc do firmy która budowała ten budynek dowiedziałam się że płot już tak wyglądał przed budową (niestety nie mam jego fotek przed rozpoczęciem budowy) z prezesem firmy nie mogę się wogóle skontaktować bo wiecznie go nie ma. W obecnej chwili płot jest zagrożeniem dla moich dzieci bo spadaja z niego "czapki" podobne do płyt chodnikowych. Sądownie raczej nic nie zdziałam bo mnie nie stać na to żeby walczyć z tak dużą firmą. Mam pytanie czy jak rozbiorę płot firma będzie musiała odgrodzić sklep od mojej posesji?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: aien Lipiec 02, 2011, 14:15:14
Z ciekawostek:

"Od dziś nękanie SMS-ami jest karalne

Możesz sprawić, by natręt trafił do więzienia. Także za głuche telefony, niechciane e-maile i prezenty.

Od 6 czerwca obowiązuje znowelizowany kodeks karny. Wprowadza on do polskiego prawa przestępstwo stalkingu.

Pojecie to oznacza przede wszystkim ciągłe i zamierzone nękanie za pomocą SMS-ów, telefonów czy e-maili. Zaliczyć można do niego również nieustanne przebywanie w pobliżu ofiary, śledzenie jej, niepożądane przesyłanie kwiatów, prezentów oraz wszelkie inne uporczywe próby nawiązania kontaktu.


Jeśli ofiara takiego działania poczuje się zagrożona lub uzna, że natręt narusza jej prywatność, to będzie mogła złożyć na policji wniosek o ściganie stalkera. Sprawca narazi się wówczas na karę do 3 lat pozbawienia wolności.

Tak samo karane będzie podszywanie się pod inną osobę przez wykorzystywanie jej wizerunku i danych. Przepis ten będzie można zastosować np. wtedy, gdy stalker stworzy fikcyjny profil na portalu społecznościowym i zacznie nas oczerniać lub będzie zamawiał na portalach aukcyjnych towary na nasze nazwisko.

O wiele większa kara – do 10 lat więzienia – ma grozić stalkerowi wtedy, gdy jego ofiara będzie próbowała popełnić samobójstwo. Wtedy przestępstwo ma być ścigane z urzędu, czyli niepotrzebne będą wnioski ofiary o ściganie natręta."



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 13, 2011, 07:58:55
Mam pytanie, może ktoś się orientuje:
Czy nie będąc w związku małżeńskim można gdzieś zgłosić wspólne gospodarstwo domowe i rozliczać się z partnerem? Gdzie to zgłosić, UG, US? Jakie są prawa i konsekwencje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: unicorna Lipiec 16, 2011, 21:15:28
Witam  :kwiatek: Mam małe pytanko, może ktoś się orientuje. pan M nie chce dobrowolnie przyznać, iż on jest ojcem naszego dziecka - nie chce płacić alimentów ani pomóc nam teraz. Co mogę w takiej sytuacji zrobić i gdzie się z tym udać? Co podać przy urodzeniu dziecka?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Lipiec 17, 2011, 01:42:36
unicorna, przy urodzeniu dziecka to możesz podać nawet Św. Antoniego :) To samo (prawie) dotyczy danych do Aktu Urodzenia - to kobieta podaje jakieś imię i nazwisko, jeśli (nie mąż) nie stawi się osobiście, żeby dokonać aktu uznania dziecka. Z tego imienia i nazwiska (np. Jan Kowalski) w Akcie - nic nie wynika. Trzeba wystąpić do sądu o ustalenie ojcostwa (jeśli biologiczny ojciec nie kwapi się do uznania dziecka), nie jestem pewna, czy o alimenty w tym samym pozwie, czy później - ale to w sądzie powiedzą. Po ustaleniu ojcostwa dane w Akcie Urodzenia zostaną skorygowane (na mocy wyroku sądu zapewne). To wszystko robi się po urodzeniu dziecka. Teoretycznie można i w ciąży, ale - kto by narażał dziecko na pobieranie materiału genetycznego? chyba, że w jakichś skrajnych przypadkach. Natomiast z pewnością warto i trzeba poinformować ojca dziecka, że w przypadku ustalenie ojcostwa (zgodnie ze stanem faktycznym) zostanie on zobowiązany do pokrycia kosztów sądowych i kosztów badań genetycznych! (a są one niemałe). Może być też tak, że sąd badania genetyczne "odpuści" - zazwyczaj wystarcza udowodnienie współżycia w odpowiednim czasie + zgodność grup krwi. Ogólnie, to przyjmuje się, że podany przez kobietę mężczyzna - JEST ojcem. To na nim ciąży wykazanie, że NIE JEST.
Jeśli wiesz, kto jest tatusiem  :cool:, o ustalenie ojcostwa nie masz się co martwić. Martwiłabym się raczej, żeby tatuś nagle nie stał się bezrobotnym bez żadnego majątku, bez ustalonego miejsca pobytu  :smutny: - nieosiągalnym  :smutny: Wtedy - uwaga! o alimenty można skarżyć wstępnych! (rodziców, a nawet dziadków) - a o tym, z kolei, nie warto chyba ich wcześniej informować  :diabeł:
Postaraj się zadbać po cichutku o ustalenie wcześniej wszelkich miejsc, gdzie twój "luby" mógłby się udać i ukrywać  :icon_rolleyes:, a jemu przypomnij, że takie pomysły są przez prawo karane. Chyba nie chciałby ukrywać się do końca życia? (no i po co?  :lol: skoro twierdzi, że nie jest ojcem  :icon_razz:)
Przepraszam, że do Ciebie, a nie - abstrakcyjnie  :icon_redface:, ale śledziłam odrobinę sytuację w "dzieciowym" etc. i chętnie zrobiłabym krzywdę "lubemu" i jego mamusi  :am:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: unicorna Lipiec 17, 2011, 09:47:18
Halo - dziękuje serdecznie :) narazie wiem, że mieszka gdzie mieszka :) bo mieszkamy na tym samym osiedlu.  Znajomi namawiali mnie, abym odrazu odebrała mu prawa rodzicielskie bo mam dowody, na to że bił mnie w ciąży, wyrzucał z mieszkania, poniżał i kazał usunąć dziecko a nawet przelał raz pieniądze pod groźbą, że się rozstaniemy jak nie usunę. Oni uważają, że tyle wystarczy, ale moim zdaniem póki nie będzie robił nic żeby utrudnić mi i dziecku życia nie zrobię tego. Niech przychodzi i odwiedza, po czym zobaczy jaką zajebistą rodzinę stracił  :cool:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Lipiec 17, 2011, 17:34:53
unicorna, najlepiej byłoby, żeby tatuś pofatygował się do Urzędu Ewidencji Ludności (czy jak to się nazywa) i dokonał aktu uznania dziecka - przy wyrabianiu Aktu Urodzenia (idzie się z zaświadczeniem ze szpitala). Na ew. zmianę decyzji i procesowanie się o zaprzeczenie! ojcostwu ma czas do 3 roku życia dziecka. Później to ew. samo dziecko może o to wystąpić po osiągnięciu pełnoletności.
Następnie trzeba ustalić wysokość alimentów (polubownie lub sądownie) i nie od rzeczy by było - ograniczyć prawa rodzicielskie. Ograniczyć - nie odebrać, bo gdy odbierzesz - to jakby ręce umył :(
Ograniczenie jest przydatne w przypadku wyjazdów, wyboru szkoły etc. Ludziska mówią, że złośliwy tatuś potrafi uprzykrzać matce życie na każdym kroku: że przedszkole za daleko od babci, że nie wyraża zgody na wyjazd na Słowację etc. Dobrze byłoby, żebyś samotnie wychowując dziecko, miała możliwość podejmowania wszystkich decyzji samodzielnie, ew. "tatuś" - w drugiej kolejności.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: udorka Lipiec 28, 2011, 12:32:20
Czy można zostać zwolnionym z podatku od zakupu nieruchomości płatnego przy podpisywaniu umowy kupna? Jeśli tak w jaki sposób się o to ubiegać?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 28, 2011, 19:57:08
udorka, można. Są na to wytyczne przy ziemi rolnej, w niektórych przypadkach. Najlepiej dopytać notariusza.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Wrzesień 04, 2011, 14:24:57
Kolega ma przyznaną grupę inwalidzką. W trakcie studiów zatrudnił się w firmie X. Jego pracodawca pobiera jakieś dotacje z PFRON. Niedawno kolega znalazł nowa pracę, próbował zwolnić się z poprzedniej, ale stanęlo na tym, że zostaje do czasu skończenia projektu, którym się zajmuje. Właściciel firmy X nie wiedział, że J. ma drugą pracę. Ostatnio się o tym dowiedział, twierdzi, że będzie miał przez to jakieś problemy (w związku z dotacjami).

Nowy pracodawca prawdopodobnie nie pobiera żadnych dotacji w związku z zatrudnieniem J. (aczkolwiek tego pewni nie jesteśmy). Czy pracodawca z firmy X faktycznie może mieć jakieś problemy? Czy J. mial obowiązek informowania swoich pracodawców o tym, że pracuje dodatkowo w innej firmie? Czy nie poinformowanie ich o tym fakcie może nieść za sobą jakieś konsekwencje dla J.?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mandi Wrzesień 04, 2011, 18:53:13
Jezuuuu... Poczytałam przed chwilą wątek dzieciowy,banan na twarzy,a teraz zaglądam tu i trafiam odrazu na post unicorny i odpowiedź halo.
Niby człowiek obeznany z życiem,a jak trafia na skrajności w ciągu kilku minut(skrajności dwóch wątków),to dostaje gęsiej skórki.
Prawda jest jedna,jakby nie było - kto by nie uznał/a uznał/płacił alimenty/nie płacił/przypomniał sobie o dziecku nagle/zapomniał totalnie... róznie wychodzi... - to matka jest matka.I to ona zostaje z dzieckiem i całym pakietem typu choroby,dojrzewanie etc. Nie powie dziecku: sorki,nie mam kasy na jogurt dla ciebie..raczej sama sobie od gęby odejmie.A tatusie potrafią mieć w tyle.
Sto razy sie zastanowię zanim zdecyduje sie na bobo,a szkoda.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: horseman Wrzesień 04, 2011, 20:13:35
Jeśli chcesz przyciagnąć kogoś,upewnij się,że Twoje mysli.słowa,czyny i otoczenie nie zaprzeczają Twoim pragnieniom.
By  zyskac miłość..wypełnij się nią,aż staniesz się magnesem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Wrzesień 04, 2011, 20:25:08
horseman co to ma być? złota myśl na dziś?  :ke:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 05, 2011, 02:43:07
Oj, mandi, to - to jeszcze małe pyffko :( - życie jest nieogarnialne, ludziska - też nie:(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Wrzesień 05, 2011, 07:13:23
Kolega ma przyznaną grupę inwalidzką. W trakcie studiów zatrudnił się w firmie X. Jego pracodawca pobiera jakieś dotacje z PFRON. Niedawno kolega znalazł nowa pracę, próbował zwolnić się z poprzedniej, ale stanęlo na tym, że zostaje do czasu skończenia projektu, którym się zajmuje. Właściciel firmy X nie wiedział, że J. ma drugą pracę. Ostatnio się o tym dowiedział, twierdzi, że będzie miał przez to jakieś problemy (w związku z dotacjami).

Nowy pracodawca prawdopodobnie nie pobiera żadnych dotacji w związku z zatrudnieniem J. (aczkolwiek tego pewni nie jesteśmy). Czy pracodawca z firmy X faktycznie może mieć jakieś problemy? Czy J. mial obowiązek informowania swoich pracodawców o tym, że pracuje dodatkowo w innej firmie? Czy nie poinformowanie ich o tym fakcie może nieść za sobą jakieś konsekwencje dla J.?
Pracodawca dostaje dofinansowanie "na etat" a nie na określoną "osobę". Jeśli Twój znajomy odejdzie z pracy, to jego pracodawca ma 30 dni na zatrudnienie innej osoby z grupa inwalidzką. Lub zgłoszenie zapotrzebowania w PUP.
Nie ma obowiązku, poza niektórymi zawodami ( policja, służba więzienna itp. ), informowania pracodawcy o podjęciu dodatkowej pracy, chyba że w umowie o pracę zostało to zastrzeżone.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Wrzesień 05, 2011, 07:56:40
strzeszynopitek, dziękuję, to tak, jak myśleliśmy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mandi Wrzesień 05, 2011, 15:07:15
Forta widać horseman pomylił wątki i wrzucił tu zamiast do cytatów.Ale on tak ma, na zasadzie nabić posta byle gdzie i byle jak i bezsensownie  :swirek:

halo ano rację masz,pifffko małe,wiem cos o tym  ;)
A rodzicielstwo to nie zabawa,ojcostwo również.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: horseman Wrzesień 08, 2011, 05:12:47
horseman co to ma być? złota myśl na dziś?  :ke:
Na całe życie!!
@Mandi Nie idę na ilość!!

wyglada na to, ze tak, skoro postow nie edytujesz.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mandi Wrzesień 08, 2011, 13:29:00
a jakże  :konik:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 01, 2011, 19:13:33
 :zemdlal:

Chyba jestem weteranem tego wątku...

Ale od początku.
Chodzi o odzyskanie kaucji z wynajmowanego w poprzednim roku akademickim mieszkania.
Rok temu musiałam w trybie pilnym zmienić mieszkanie. Szukalam nowego razem z koleżanką. Znalazłyśmy do wynajęcia dwuosobowy pokój w dwupokojowym mieszkaniu. Drugi pokój zajmowała wnuczka właścicielki (ta mieszka w innym mieście) i to z nią wszystko dogadałyśmy (ona wystawiała ogloszenia, z nią trzeba bylo się w tej sprawie kontaktować). Umówiłyśmy się na przewiezienie rzeczy na ostatni dzień października, wprowadzić miałyśmy się po weekendzie listopadowym.
No i tak było.

Na samym początku, jak się tylko wprowadziłyśmy zjawila się mama Izy (wnuczki właścicieli). Ona miała "zarządzać" całą sprawą (jest córką wlaścicielki). Umówiłyśmy się z nią, że do 10-go każdego miesiąca będziemy płacić za ten pokój po 350zl/os. Do tego dochodziły rachunki za prąd i gaz do podziału. I kaucja - 300zł/os. Umowę miałyśmy podpisać 10.11. Umowy jednak nie dostałyśmy do dnia dzisiejszego. Zawsze byłyśmy zwodzone - Iza zapomniała ją zabrać, drukarka się zepsuła, trzeba cos tam dogadac z babcią i masa innych wymówek. Wiem doskonale, że tu popelnilyśmy kolosalny błąd, bez dyskusji... Niestety zarówno kaucja jak i pierwsze 2 czy 3 płatności za pokój zapłacilyśmy Izie do ręki. Tak, bez pokwitowania  :głupi_łeb: Reszta szła na konto (poza jedną płatnością za rachunki).

Zgodnie z umową wyprowadziłyśmy się w czerwcu (opłacone do końca czerwca). Do teraz nie odzyskalyśmy kaucji. Początkowo dlatego, że czekają na rachunki, które miały obejmować okres, kiedy jeszcze tam mieszkałyśmy. Kiedy pojawiły się rachunki okazalo się, że powinnyśmy odzyskać zaledwie po kilka złotych! Bo niby mamy zapłacic po polowie, bo umowa byla taka, że Iza jest z rachunków zwolniona (nie bylo o tym wcześniej mowy, wcześniejsze rachunki były podzielone na 3). Poza tym były to tez rachunki, które miały termin płatności na maj.

Iza nie odbierała od nas telefonów, po 2 tygodniach zaczęła nas odsylać do swojej mamy. Koleżanka kontaktowała się z jej mamą, w ciągu lipca i sierpnia niestety nie udało nam się z nią spotkać, bo żaden termin nie pasował. W chwili obecnej koleżanka znowu jest na stałe w Toruniu, więc ponownie próbujemy się z nimi umówić. Kilka dni temu rozmawiałam z Izą, pisała, że jej mama będzie w piątek (wczorajszy) w Toruniu. Monika pisała do jej mamy, ta odpisala, żeby skontaktować się z nią w piątek po godzinie 15, wtedy bedzie mogła sie spotkać. Wczoraj po 15 wysłałyśmy smsa, o 16:50 dostałyśmy odpowiedź, że jest w trasie i zadzwoni za godzinę. 1,5 godziny później Monika napisała jeszcze 2 smsy, ale odpowiedzi nie było. Przez kilka minut próbowalyśmy sie dodzwonić do niej lub do Izy, w końcu mama Izy odebrała.

Uznała, że ona wcale nie miala być w Toruniu, jest w innym mieście (ok. 40km dalej, tam gdzie mieszka babcia Izy) i nie przyjedzie. Zaproponowała spotkanie w dniu dzisiejszym (ja niestety nie wiedzialam wtedy o której godzinie będę wolna, pracuję). Kłóciła sie ze mną, że nikt nie kontaktował się z nia przez całe wakacje, że nękamy jej córkę (na pytanie czy Iza nie odbierała ode mnie telefonu przez 2 tygodnie Iza odpowiedziała, że nie pamieta  :zemdlal: ). W sprawie kaucji uznala, że zapchalam ubikację (kiedy sie wyprowadzalam, jako pierwsza, była sprawna. Jednak wcześniej średnio co tydzień zapychala się calkowicie, nigdy nie doprosiłyśmy się wezwania hydraulika, radziłyśmy sobie same), kiedy zaprzeczyłam padło oskarżenie o zarwaniu łóżka (i moje i koleżanki miały polamane listewki stelażu już w dniu, kiedy się wprowadziłyśmy. Iza uznala, że są na gwarancji i w każdej chwili można je wysłać... tylko nie miałybyśmy na czym spać).

Dziś rano wysłałam do mamy Izy smsa, że po godzinie 13:30 możemy się spotkać i żeby podała odpowiadającą jej godzinę. Nie uzyskalam odpowiedzi.
Wiem, że sprawę poważnie utrudnia brak umowy, ale:
1. posiadamy klucze do tego mieszkania
2. conajmniej kilku sąsiadów jest w stanie potwierdzić, ze tam mieszkałyśmy
3. wiosną na parkingu pod blokiem sąsiad z bloku obok uszkodził mój samochód, co zgłaszałam do dzielnicowego (telefonicznie, zgodnie z poradą na komendzie)
4. na ten adres przychodziły do nas różne przesyłki, niektóre awizowane, na ten adres również dwukrotnie serwis wysylal  mi mojego laptopa
Ma to jakiekolwiek znaczenie? Może w czyms pomóc?

Jak możemy tę sprawe załatwić? To niby tylko po 300zł, ale dla nas to obecnie spora kwota ;)

Przykro nam, bo dobrze nam się mieszkało, dobrze dogadywalyśmy się przez ten czas z Izą. Nie przeszkadzaly niedogodności w stylu uszkodzonych łóżek (u mnie odpadala listewka podtrzymująca stelaż pod materacem, więc w bywalo, że w nocy połowa materaca nagle potrafiła się zarwać ;) - nie polecam drewnianych łóżek z IKEI  :wysmiewa: ), regularnie zapychającej się ubikacji (potrafiła być nieczynna... 2 dni zanim udało się ją udrożnić :ke: ), niewykończonej kuchni (zdatna do użytku, ale trzeba bylo się nagimnastykować, żeby wszystko miało swoje miejsce), braku szafy w pokoju (jedna dwudrzwiowa w przedpokoju, to za mało na 3 dziewczyny), co zmuszalo do trzymania wielu rzeczy w pudłach pod łóżkiem, czy wreszcie... termy, starej, nieco psującej się termy, która potrafiła zostawić nas bez ciepłej wody na kilka dni (jakiś majster był raz, ale nic nie naprawił).

PS. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale Iza zalega z płatnościami z tego okresu (na wszystkie rachunki dostała pieniądze, możliwe, że na te, które przyszły po naszej wyprowadzce musiałaby wziąć kilka-kilkanaście złotych z kaucji). Po raz 3 (a właściwie 4, bo raz byl też przed naszym wprowadzeniem się, co sugeruje, że to stala praktyka) odcięty został gaz w mieszkaniu (2 razy w trakcie naszej obecności tam, raz podłaczyli zaraz po telefonie, drugi raz musialam czekać 4 dni z powodu weekendu, byłam wtedy sama...), w trakcie wakacji nie było rownież prądu (koleżanka była jeszcze po jakieś swoje rzeczy). Koleżanka wychodząc z mieszkania w wakacje (w dniu bez prądu, była raz) spotkała pana z adnimistracji, który zostawiał listy o zadłużeniu, mieszkanie jest zadlużone na 4 tys. zł (brak płatności za czynsz).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 02, 2011, 11:11:44
Dworcika, wyślij wiadomość, że brak zwrotu kaucji będzie skutkował powiadomieniem o tej sytuacji skarbówki. Czasem skutkuje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 02, 2011, 20:19:38
bera7, Iza wystawiła w internecie kolejne ogłoszenia (nam pod koniec roku akademickiego powiedziała, że to mieszkanie będzie sprzedane), chcemy kogoś podstawić, żeby się z Nią umówił na oglądanie i tam pójść. Powiedzieć, że albo się roliczamy, spisujemy na kartce umowę, mówiącą o tym, że w ciągu np. 7 dni oddaje nam kaucje, którą wpłaciłyśmy wynajmując mieszkanie, albo wychodzimy - prosto do US.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 03, 2011, 06:15:59
Dworcika, skoro macie klucze, to ja bym poszła do mieszkani, usiadła i poczekała na nią. Z grożbą, że albo oddaje kasę teraz albo idę do US i na policję. Bo to zwykła kradzież.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 03, 2011, 21:15:16
bera7, czy w sytuacji, kiedy już się wyprowadzilyśmy, na miejscu nie ma naszych rzeczy, a tylko posiadamy klucze (przy czym umowa ustna określała czas naszego mieszkania tam na okres listopad-czerwiec) nic nam nie grozi? Za jakieś wtargnięcie, najście czy cos w ten deseń?
A gdybyśmy weszły tam jak Iza będzie w mieszkaniu, ale nas nie wpuści? Szanse na jej obecność są bardzo duże, bo zaczął się rok akad.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 04, 2011, 07:08:19
Skoro umowa była ustna, to słowo jest przeciw słowu.
Możecie się zorientować czy jest w domu. Jak nie ma to usiąść i czekać. Niech wzywa policję. Wtargnięcia nie ma. Policja może was wyprosić, skoro nie macie meldunku. Ale w takim przypadku zadbałabym, żeby sąsiedzi usłyszeli, że jest złodziejką.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Październik 04, 2011, 07:33:51
...umowa ustna była,że klucze oddajecie po całkowitym rozliczeniu - a takowe nie nastąpiło,prawda? umowa o wynajem mieszkania była ustna - i to ona nie dopełniła obowiązku meldunkowego i skarbowego - więc powyższej wersji trzymałabym się wzywając policję na miejsce - wam nic nie grozi.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 27, 2011, 20:30:26
Dzień dobry, to znowu ja :|

Moj chłopak oddał do naprawy gwarancyjnej netbooka. Naprawa przedłużyła się o kilka dni o czym został poinformowany. Dziś odebraliśmy sprzęt, naprawione zostało wszystko o czym informowaliśmy.
W domu okazało się jednak, że nie działa klawiatura :ke: (wcześniej bylo wszystko ok). W ramach gwarancji wymieniana była obudowa i taśma (ta od monitora).
Na karcie, którą dostarczył serwis napisane jest:
"Rozpatrywane będą wyłącznie reklamacje złożone w punkcie serwisowym RAM-SERWIS w formie pisemnej. Termin rozpatrywania reklamacji - 30 dni od dnia jej złożenia."
No i tu jest problem, bo absolutnie nie możemy sobie na to pozwolić. T. używa swojego netbooka do pracy i nie może sobie pozwolić na kolejne tygodnie bez niego.
Co zrobić? Podejrzewam ponowne reklamowanie go, ale ostatnio komputer był u nich prawie 3 tygodnie - stanowczo za długo, żeby to powtórzyć. Z drugiej strony usterka jest winą serwisantów, więc tymbardziej boli ponowne roztsanie ze sprzętem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: udorka Październik 28, 2011, 10:15:40
Usterka niekoniecznie jest winą serwisantów - przecież nie ruszali klawiatury, tylko naprawiali wyświetlacz ( monitor ) tak?
Ciężka sprawa, a jakby zgłosić się prosto do producenta?
Ja tak miałam z laptopem - serwis w Polsce mnie olewał, napisałam do producenta i reakcja była natychmiastowa ze strony Polskiej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 28, 2011, 10:29:15
Pójdę z nim dziś do sklepu, w którym był kupiony i z którego wczoraj go odebraliśmy. Zobaczymy co oni na to. Mam nadzieję, że jest tylko zasyfiony i wystarczy np. sprężone powietrze. Część klawiszy po jakimś czasie zaczęła działać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: siwaaa Październik 31, 2011, 16:28:52
Słuchajcie jakie są szanse na wygranie sprawy sądowej, jeżeli:
osoba X pracowała parę lat u osoby Y, bez umowy, i nagle okazuje się że osoba Y nie chce wypłacić wynagrodzenia za jakiś czas pracy?
Rozchodzi sie o duża sumę pieniędzy. Wiem najlepiej z tym najpierw pójść do kancelarii prawnej, no ale już dzisiaj czy jutro nie da się tego załatwić. A sprawa jest bardzo pilna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mandi Listopad 03, 2011, 17:26:01
Słuchajcie,jak zmusic kogoś do oddania pozyczonych pieniędzy?? Chodzi mi o to,ze pożyczyłam niezłą sumkę komuś(na przysłowiową gębę,o ja durna!!!! ale zaufanie miałam duuuże). Teraz osoba zwleka z oddaniem,przeciąga terminy,ściemnia coś...
Przedstawić mu weksel do podpisania? Kurcze,jak go postraszyć?... Nie pali sie bardzo z tym zwrotem,chodzi mi bardziej o to by miec pewność("zabezpieczenie") ze w końcu mi odda, bo bąka coś o wyjeździe poza kraj(na wiosnę),zmianę formy biznesu.
 :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: unicorna Listopad 09, 2011, 20:43:04
Czy zna się ktoś może na pisaniu pozwów? Chcę sformułować jedno zdanie ale nie wiem jak.
Chodzi mi o pokrycie wydatków związanych z ciążą i porodem.
Zakładam drugą sprawę bo dowiedziałam się, iż mogę odzyskać pieniądze za wyprawkę i to co wyżej napisałam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Listopad 09, 2011, 20:57:43
Czy zna się ktoś może na pisaniu pozwów? Chcę sformułować jedno zdanie ale nie wiem jak.
Chodzi mi o pokrycie wydatków związanych z ciążą i porodem.
Zakładam drugą sprawę bo dowiedziałam się, iż mogę odzyskać pieniądze za wyprawkę i to co wyżej napisałam.
Jeśli pierwsza jeszcze się nie skończyła, to wystarczy, a nawet powinno być, pismo o rozszerzeniu roszczenia.
Mogę coś sklecić, ale musiała byś wprowadzić mnie w okoliczności sprawy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Listopad 23, 2011, 19:34:33
chodzi o BIURO NIERUCHOMOŚCI czy taka umowa, jak poniżej zezwala mi na samodzielną sprzedaż mieszkania ( tzn rozwiązuję ją z dniem dzisiejszym, a sprzedaję mieszkanie sama)? Czy ewentualnie biuro może sporządzić jakąś umowę, która będzie korzystniejsza dla mnie? Bo dzwonią do mnie z biura , że mają kogoś, żeby zawrzec z nimi umowę. Ale ja nie chcę sobie związywać rąk, bo sama też szukam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 23, 2011, 20:51:20
Par 1 pkt 3. Umowa jest otwarta. Możesz sprzedać sama, możesz przez inne agencje. Mniej korzystne są umowy zamknięte, ale mało ludzi daje się na nie "nabrać".


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Idril Listopad 24, 2011, 20:10:47
Mam mały problem ze stancją, a właściwie z faktem jej opuszczenia. Wynajmuję pokój oczywiście bez umowy  :icon_rolleyes: (niewiarygodne jak mało wynajmujących podpisuje umowy), wpłaciłam kaucję wysokości miesięcznego czynszu. Teraz się wyprowadzam, poinformowałam o tym właścicielkę miesiąc wcześniej (czyli coś w rodzaju okresu wypowiedzenia było). Jak zdecydowałam się na wynajem, właścicielka powiedziała mi, że kaucja jest czynszem za miesiąc czerwiec, ale nie mówiła nic o tym, że kaucja przepada, gdy zrezygnuję wcześniej, z mojej strony również nie padła deklaracja, że będę mieszkać do czerwca. Zostałam też poinformowana, że kaucja jest ubezpieczeniem w razie zniszczeń, a nie w razie, jakbym zrezygnowała wcześniej. Oczywiście nic nie zniszczyłam. Właścicielka postawiła mi ultimatum, że jak znajdę kogoś na swoje miejsce, to mi pieniądze odda, jednak miesiąc się kończy i mimo, że wystawiam codziennie 10 ogłoszeń nikogo nie znalazłam...
Z góry mówię, że zdaję sobie sprawę że, drogą legalną nic nie wskóram, jedynym sposobem jest się dogadać, w mniej lub bardziej przyjemny sposób.. Tylko nie wiem jak rozmawiać na ,co się powołać, jakich użyć argumentów...
Naprawdę to nie jest tak, że zostawiam kobitkę w połowie sezonu z pustym pokojem z pełną premedytacją... Ciężko się tu mieszka i mam tej stancji wiele do zarzucenia, dużo osób już się stąd wyprowadziło, ale informowali właścicielkę dzień przed wyprowadzką, ja chciałam być w porządku... wyszło jak wyszło...
Niestety jestem w takiej sytuacji finansowej, że nie mogę sobie pozwolić na utratę tej kasy...
Z góry dzięki za wszystkie rady...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Listopad 25, 2011, 00:17:57
Zasada jest taka: nie ma pisemnej umowy to nie ma kaucji. Jeśli dałaś kaucje ( masz pokwitowanie na kaucję lub za opłaty miesięczne? ważna kwestia w tym przypadku), to błąd nie do naprawienia. Umowa ustna też obowiązuje, ale jak określić sposób rozliczenia kaucji, jeśli nie ma tego na piśmie? Poza tym: umowy najmu zawartej na czas określony nie można rozwiązać bez zgody obu stron, o ile strony wypełniają warunki umowy. Skoro nie ma umowy na piśmie, to każda ze stron może mówić co innego i nie ma jak tego zweryfikować. Jedyne wyjście, to postawienie babie ultimatum: jak nie dostaję zwrotu kaucji, to idę zgłosić do Skarbówki. Jeśli nie podpisała z Tobą umowy, to nie mogła zgłosić obowiązku podatkowego i wynajmuje na czarno. Powinno to zadziałać. Chyba że baba będzie wolała przez dwa lata wynajmować pokój tylko po to aby zapłacić karę za ukrywanie podlegających opodatkowaniu dochodów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Listopad 25, 2011, 09:39:24
Idril-nie miałaś świadka, na to, że dawałaś?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Idril Listopad 25, 2011, 11:27:43
kaucję wpłaciłam przelewem ze stosownym tytułem i mam dowód przelewu. Chodzi właśnie o to, jak napisał streszynopitek, że legalnie nic nie załatwię, więc szukam sposobu, żeby mniej lub bardziej spokojnie tą kaucję odzyskać. O postraszeniu skarbówka myślałam i zrobię to jak będzie to konieczne. Myślałam właśnie na odwołaniu się do tej zabawnej umowy ustnej... W naszej ,,umowie" nie deklarowałam, że będę mieszkała do czerwca, a Pani nie powiedziała nic o przepadaniu kaucji w razie wcześniejszej wyprowadzki... No nic będę próbować, jeszcze mam chwilę do 1, może ktoś się cudownie odnajdzie na moje miejsce.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zawodniczka123 Grudzień 13, 2011, 13:09:14
witam. poszukuje umowy pierwokupu między współwłaścicielami zwierzęcia. może ktoś takową posiada i mógł by sie podzielic.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 14, 2011, 11:43:36
Teraz ja mam problem. Z naprawą auta powypadkowego...

Odebrałam samochód, coś mi stukało przy skręcaniu więc poprosiłam innych mechaników, żeby się przyjrzeli dokładnie podwoziu. Okazało się, że z lewej strony mam uszkodzoną osłonę przekładni, leje się z niej olej (jakim cudem, skoro wcześniej powinna być sprawna uszczelka?) jak i mam uszkodzony wózek zawieszenia w miejscu mocowania wahacza.
Warsztat likwidujący szkodę, mówi że naprawa była na granicy szkody całkowitej, więc przekładni mi już nie naprawią, bo nie ma za co. Ponadto argumentują swoje stanowisko tym, że "przekładnia nie była opisana".
Ale przecież to ich wina, a nie moja, że jej nie naprawili. Samochód zagraża mojemu bezpieczeństwu. Co teraz? To już moment żeby się sądzić? Miał ktoś podobną sytuację?

Mam dość tego warsztatu, jestem poszkodowana w wypadku i mam wszystko pod górke, do tego dostałam auto z któego sika olej :/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Grudzień 14, 2011, 12:05:32
rtk-a, jeśli widzieli, ze jest nie tak, ich obowiązkiem było wezwać liwidatora na kolejne oględziny. I dopisanie tego - jeśli ubezpieczyciel uznałby, że szkoda całkowita, to by to tak rozliczył. Ale nie do nich należy decydowanie co można a co nie naprawić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 14, 2011, 12:14:26
wiem o tym, w końcu dostałam auto niesprawne do jazdy... Co za barany  :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 14, 2011, 16:04:41
rtk, nie dyskutuj z nimi tylko wyjślij pismo z roszczeniem, do którego muszą się pisemnie odnieść. To będzie podstawa do skierowania potem się do sądu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Styczeń 07, 2012, 18:01:35
znalazłam w sklepie internetowym piekarnik za np. 1499zł ale niedaleko mnie jest sklep stacjonarny gdzie ten sam piekarnik jest dostępny ale za 1560zł. Czy to jest zgodne z prawem, czy nie jest to wprowadzanie klienta w błąd?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 07, 2012, 20:07:05
Euforia_80, jest to zgodne z prawem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Styczeń 07, 2012, 21:23:22
No to jak zwykle nasze prawo jest bezsensu  :icon_mad: . Szukam, znajduję w cenie jaka mi odpowiada, sprawdzam na stronie dostępność w sklepie stacjonarnym, jadę kupić no i wielkie zdziwienie bo cena inna  niż podana na stronie :oczy2:  :mad:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 09, 2012, 10:30:15
Euforia_80, wystarczy powiedzieć o tym sprzedawcy, że na ich sklepie netowym jest cena, z której chciałaś skorzystać. na 99% kupisz za taką. Po to robi się takie zabiegi, żeby cena w necie była równa konkurencyjnym. Jak klient przyjdzie na miejscu i targuje się to właśnie do takiej ceny się schodzi. Przez net nikt się o rabaty nie wychyla ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 09, 2012, 14:06:48
Euforia_80, w sklepach internetowych czesto jest taniej niż w sklepie stacjonarnym (patrz: "RTV EURO AGD"), ale tylko wtedy, jeśli przez neta zamówisz.

Oczywiście zdarzaja sie i niescisłości i niespójności, ale to inna para kaloszy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Solina Styczeń 09, 2012, 16:52:45
Euforia_80, jeśli sklep internetowy ma możliwość odbioru osobistego, to najprościej zamówić w sklepie internetowym i umówić się na odbiór osobisty. ja tak często robiłam i nie było żadnego problemu.

ja mam dość skomplikowaną sytuacje z moim byłym pracodawcą.
zostałam zatrudniona na umowę zlecenie na okres 3 miesięcy z możliwością wypowiedzenia obu stron z dwutygodniowym wyprzedzeniem.
po miesiącu czasu dostałam wypowiedzenie bo firma ma trudną sytuację finansową, przepracowałam 1,5 miesiąca.
nie dostałam żadnego wynagrodzenia, nawet za miesiąc pracy.
firma ogłosiła upadłość większość osób zwolniła, a te co zostały siedzą na L4.

czy są jakieś realne szanse żebym dostała wypłatę za te 1,5 miesiąca?
właścicielka firmy dobrowolnie nie wypłaci mi tych pieniędzy, mimo kilku maili w tej sprawie nie odpisuje, telefonów nie odbiera.
firma nie płaciła od ponad roku składki do ZUS osobą zatrudnionym na ubezpieczenie ani też do funduszu gwarancyjnego który w razie kłopotów firmy miałby wypłacić zaległe wypłaty.

firma wniosła wniosek do sadu o ogłoszenie upadłości na początku grudnia, w chwili obecnej nie wiem jak sprawa się ma.
wiem że mogłabym wnieść sprawę do sadu o nie wypłacenie wynagrodzenia zgodnie z umową zlecenie, ale czy jak ja poniosę koszty sadowe i adwokata ( sprawę mam na 100% wygraną) to czy kiedykolwiek odzyskam włożone pieniądze i moją wypłatę bo teoretycznie firma już nie istnieje, a nie mam zielonego pojęcia czy bezpośrednio mogę sadzić właścicielkę która jednocześnie jest dyrektorką i członkiem zarządu? czy jednak mam poczekać do ogłoszenia upadłości przez sąd i czekać aż syndyk będzie rozdzielał majątek firmy? i czy są jakiekolwiek szanse na to żeby wypłacił cokolwiek jeśli firma ma kupę długów w skarbówce i ZUSie ( wiem że w pierwszej kolejności wypłaca tym instytucjom) no i dodatkowo firma jest podwójnie zadłużona niż jej kapitał zakładowy.
i czy są jakiekolwiek nadzieje że mimo nie płacenia składek na fundusz gwarancyjny oni cokolwiek wypłaca mi i innym pracownikom którym nie wypłaciła wypłat?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: paa Styczeń 13, 2012, 10:46:34
Potrzebuję fachowej porady w kwestii umowy użyczenia sprzętu. Nie jest precyzyjna, zawiera punkty IMO niekorzystne dla mnie, nie zawiera zaś np. tak kluczowej sprawy, jak wartość sprzętu. Nie chcę jej podpisać, nie chcę sprzętu, nie chcę też iść na udry. Potrzebna mi jest klarowna i merytoryczna opinia. Heeelp!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 13, 2012, 11:42:10
paa, podeślij. Umowa w myśl kodeksu musi być symetryczna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Styczeń 15, 2012, 20:48:32
jeżeli mój były pracodawca sądzi się z obecnym pracodawcą, to czy ja mam obowiązek być świadkiem? mogę odmówić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 15, 2012, 20:53:10
_kate, jak Cię podadzą na świadka to nie możesz chyba odmówić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Styczeń 15, 2012, 21:00:57
miałam nadzieję, że mogę. Bo wiem, że są takie sytuacje, że można odmówić, tylko nie do końca wiem jakie. Wydawało mi się, że jeśli to nie jest sprawa z Kodeksu Karnego, to że mogę odmówić. Jeśli nikt nie został zgwałcony ani zabity, ani nie ma uszczerbku na zdrowiu  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 15, 2012, 21:06:55
_kate, dostałam kiedyś wezwanie na sprawę cywilną jako świadek. W pouczeniu było napisane, że nieobecność bez L4 wiąże się z grzywną.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Styczeń 16, 2012, 17:23:47
Może się wiązać, ale nie musi. Ja byłam na sprawie karnej kiedyś i byłam sama- nie było ani sprawcy, ani poszkodowanego, ani innego świadka - mojej koleżanki, która nie została pouczona po fakcie nawet.

A zawsze chyba można odmówić zeznań?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 16, 2012, 17:34:35
marysia550, wywaliłam już tamto wezwanie, bo bym przytoczyła regułkę. Jeśli dostaniesz powiadomienie o sprawie, możesz na niej nie być. Jeśli dostajesz wezwanie do sądu, to może być zasądzona kara. W "naszej" sprawie nie stawił się pozwany ani pełnomocnik. Kara wyniosła 5000zł.
Obmówić zeznań można w sprawie karnej gdy jest spokrewnienie z oskarżonym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 16, 2012, 17:37:56
_kate musisz się stawić. Możesz mówić, że nie pamiętasz, ale przyjść musisz


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Styczeń 16, 2012, 22:32:44
kurczę, szkoda. Miałam nadzieję się z tego wyplątać  :(
a wszystko przez nadgorliwą babę, której mówiłam, że nie zamierzam brać w tym udziału na co ona ochoczo podała moje dane przy pierwszej okazji  :marze:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 18, 2012, 10:52:45
Mam umowe najmu mieszkania podpisana przez malzonke. Rachunki rowniez na nia wystawiam.
Obecnie nie mam z nia zadnego kontaktu, nie mam rozliczonego mieszkania i nie mam jak ogarnac kwestie wypowiedzenia.
W zamian, w mieszkaniu pozostal malzonek (podobno rzucony przez owa malzonke). Kontaktuje sie ze mna a i owszem. Jednak odbieram jego kontakt jako przeciaganie sprawy.
Wczoraj mieszkanie zamknelam, poinformowalam oboje sms'em i zostawilam w drzwiach kartke. Oczywiscie telefony obojga wlaczone. Przy okazji sprawdzilam, w mieszkaniu nikogo nie bylo, wiekszosc rzeczy zabrali.
Czy obecna sytuacje moge podciagnac  pod znamiona nielegalnego podnajmu ? Poniewaz osoba, ktora podpisala ze mna umowe tam nie mieszka. W zamian mieszka ktos inny (nie bylam w stanie stwierdzic czy maz, czy ktos inny) ?

Moze ktos mial podobna sytuacje i bylby w stanie cos doradzic ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 18, 2012, 12:09:55
baba_jaga, wypowiedzenie prześlij małżonce na adres podany w umowie, koniecznie poleconym. Załącz wezwanie do zapłaty za zaległości. Czekaj na odzew lub brak odzewu.

Kaucję masz?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 18, 2012, 12:31:50
Yegua
Kaucje oczywiscie mam. Ale i miesiac styczne nieoplacony, takze ponad polowa kaucji juz "poszla".
Jesli nie dostane zwrotu kluczy, czeka mnie wymiana wkladki - dodatkowe koszty.
Mam tylko nadzieje, ze mieszkanie (3 miesiace temu odmalowane) nie wymaga kolejnego odswiezenia ...
Wypowiedzenie wysylam, natomiast adres jest spoza woj. mazowieckiego i problem bedzie jesli nikt tam tego nie odbierze (np. rodzice).
Mam na szczescie w umowie zapis, ze na ich koszt moge wywiezc ich rzeczy, takze skorzystam pewnie z uslugi jakiegos city storage, co oczywiscie bedzie musialo - ponownie - isc z kaucji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zu Styczeń 18, 2012, 12:34:42
W sierpniu zapisałam się na kurs prawa jazdy. Zaliczyłam 2x zajęcia teoretyczne i zostałam wsadzona za kierownicę. Pominę brak wewnętrznego. Nie dostałam podręczników, nie miałam lekarza (a wszystko to w cenie). Instruktor na jazdach gadał przez telefon, robił zakupy, kazał się podwozić do domu. Nie zrobiłam w trakcie tych jazd nic poza jeżdżeniem po mieście (światła, parkowanie, przygotowanie do jazdy- nic nie przerobione). Potem mnie olał, a potem okazało się że ma tyle nowych osób że nie ma mnie gdzie wpisać. Poprosiłam o innego instruktora, dostałam, jednak instruktorowi przestano płacić i odszedł. Musiałabym wrócić do poprzedniego (a jednocześnie właściciela szkoły). Mam wyjeżdżone +/- 10 godz, nie mam wciąż ani teorii ani lekarza ani podręczników. Drugi instruktor- ten co odszedł mówi, że mam prawo ubiegać się o zwrot kosztów i że mam iść do vipu( cokolwiek by to nie było?) natomiast właściciel szkoły nie ma zamiaru nic zwracać... Dodam że umowa była podpisywana zanim dostałam dowód więc numeru dowodu w niej nie ma  :zemdlal: I co dalej...?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 18, 2012, 13:25:46
Zu, Złóż do tej "szkoły" pismo z prośbą o zwrot kosztów. Uzasadnij, tak jak to tutaj opisałaś, czyli niewywiązaniem się z umowy.

Z tego co wiem, to nadzór nad ośrodkami doskonalenia techniki jazdy sprawuje starosta wojewoda.. W przypadku miasta na prawach powiatu funkcję starosty pełni prezydent miasta.
Jak szanowny właściciel nie odda Ci kasy, to daj znać. Poszukam wtedy jednostki do której możesz się zwrócić o pomoc.

P.S. Z jakiego jesteś miasta, województwa? Może być na priv.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zu Styczeń 18, 2012, 14:08:19
Warszawa. Baaardzo dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 18, 2012, 14:51:07
Nie ma za co  :kwiatek:
Jak będziesz składała pismo, to weź kopię na której poproś o podpis, że zostało przyjęte. Z datą!
A i jeszcze radziłabym Ci pójść z kimś. Tatą, kolegą, bratem. Czasem świadek działa mobilizująco.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Styczeń 27, 2012, 11:12:21
Czy sądownictwo to mafia? Nawet na poziomie niewielkich spraw, nie grubych przekrętów?

Pierwszy raz w rodzinie mamy kontakt z sądem. Mama miała latem bardzo poważny wypadek -  omal nie zabił jej pijany idiota. W niedzielę o 12 w południe wjechał jej na czołowe, w wyniku czego dachowała i cudem, zupełnym cudem wyciągnięto ją z auta bez poważnych obrażeń. Auto do kasacji. Sprawca pijany uciekł w pole.
Wszystko doskonale udokumentowane przez policję - badania krwi, wszystkie szczegóły, rysunki, zdjęcia, tom dokumentacji dostarczone do sądu. Do tego policjant w cywilu przypadkiem przejeżdżał obok wypadku, zatrzymał się i osobiście dogonił uciekającego sprawcę. Facet miał 3 promile i był bez prawa jazdy, odebrano mu już wcześniej za jazdę po pijaku.

Jak myślicie, jaki był wyrok sądu na wczorajszej trwającej 5 minut rozprawie? Uniewinnienie. Ofiara wypadku spędziła w szpitalu mniej niż 7 dni, zatem dla sądu zdarzenie nie miało znamion przestępstwa, miało niską szkodliwość społeczną.
Sąd przychylił się do wniosku oskarżonego, który poprosił by go na nic nie skazywać, bo... stara się właśnie o pracę kierowcy w sklepie spożywczym!!!!!!
Szkoda że nie gimbusa!!!!  :diabeł: :diabeł: :diabeł: :zemdlal:
Typ nie ma żadnych pleców w sądzie. Jest zwykłym menelem przepijającym rentę rodziców.

Decyzja sądu jest dla mnie niepojęta. Dopóki nie znajdę racjonalnego wyjaśnienia, będę tkwić w przekonaniu że sądy to wielka bezkarna mafia.  Ale w zasadzie to mi tez nie pasuje - bo jaką korzyść owa mafia miałaby w wypuszczaniu tego idioty? Chyba że im więcej apelacji tym więcej kasy dla nich.

Za jazdę po pijaku na rowerze zamykają do pierdla  natychmiast. A za takie coś wypuszczają.
Niech mi to ktoś wyjaśni  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Styczeń 27, 2012, 11:52:37
dempsey, trudno udzielić wiążącej odpowiedzi tylko na podstawie Twojego wpisu (za mało danych), ale być może prokurator wnioskował o skazanie za spowodowanie wypadku w ruchu, bez żadnych dodatkowych czy alternatywnych wniosków, a Sąd jest tym zawsze związany. I prokuratorowi nie udało się akurat tego udowodnić, bo faktycznie do znamion należy spowodowanie rozstroju zdrowia na ponad 7 dni. Takie są przepisy, prokurator być może popełnił błąd w akcie oskarżenia, a Sąd nie mógł już tego naprawić. Twoja Mama zgłosiła wniosek o status oskarżyciela posiłkowego albo powoda cywilnego? Sądownictwo to nie mafia, tylko jeśli prokurator dał ciała w akcie, to Sąd wiele nie może. Na procedurze można niestety lub stety ogromnie dużo ugrać dlatego naprawdę najrozsądniej skonsultować się z adwokatem czy radcą.

Sąd cywilny nie jest związany wyrokiem karnego (poza jedną sytuacją, tzn. uznania za winnego - czyli w opisanym przypadku nie będzie wcale związany), więc możecie na drodze cywilnej dochodzić odszkodowania/zadośćuczynienia. Jednak rozumiem, że chodziło raczej o ukaranie. Jeśli Twoja Mama ma status strony, to może wnieść apelację. Tylko jeśli Wam zależy, to serio serio idźcie do fachowca. Jeśli ma tylko status pokrzywdzonego, to jest 444kpk - ale tu nie było warunkowego umorzenia poza rozprawą, więc nie macie prawa wnieść apelacji.

Odpowiadając na Twoje pytanie - sądownictwo to NIE mafia, tylko bardzo precyzyjna maszyneria, jak ktoś nie bardzo wie, jak się w tym poruszać (czyli 99,9% "normalnych" obywateli) + jeżeli trafi się na prokuratora czy pełnomocnika przeciwnika, który zrobi gdzieś błąd - to du** i faktycznie można odnieść wrażenie, że to mafia  ;). Dlatego trzeba korzystać z profesjonalnych zastępców. Niestety. Lub stety (dla zastępców stety).

Sędziowie są (wbrew wrażeniu, jakie "zwykły" obywatel może odnieść) zwykle bardzo mocno profesjonalni i zwykle rzadko ulegają wpływom, bardzo trudno dostać etat sędziego. To wrażenie "mafijności" powoduje chyba najczęściej nieznajomość procedury właśnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 27, 2012, 11:55:58
dempsey, nie chcę Cię martwić, ale znam gorszą sprawę z własnego podwórka. Kierowca cementowozu nie zatrzymał się na znaku STOP i wjechał na drogę krajową taranując auto osobowe jadące prawidłowo. 2 osoby poniosły śmierć na miejscu, 3-cia została kaleką. Kierowca TIR rok wcześniej w identyczny sposób posłał na kilka miesięcy 4 osoby do szpitala. Wyrok: na rok zabrano mu prawo jazdy, zero kosztów sądowych (zwolniony), zero kary finansowej. Wdowa po kierowcy otrzymała rentę na 2 dzieci po 150zł/miesiąc i 20 tyś złotych odszkodowania z polisy sprawcy za śmierć męża oraz matki.

Mój P rozmawiał wczoraj z biegłym lekarzem sądowym, który stwierdził, że wytyczne co do oceny zdrowia pacjentów są teraz takie, że nawet gdyby przyszedł na komisję kadłubek bez rąk i nóg to powinien orzec 50% uszczerbku na zdrowiu i zdolność do pracy- wszak głowa zdrowa.
Ów lekarz zalecił basen 3 x w tygodniu. Mój chłop mówi: to pan napisze. Niech płacą za basen i dojazdy 80km 3 x w tygodniu. Nie, bo nie można.
To, że ktoś ma uszkodzony kręgosłup i nie może wykonywać pracy siedzącej ani stojącej, wg logicznego rozumowania prawie nie ma szans na rentę. Ja rozumiem, że NFZ się broni, bo ma dziurę. Ale są polisy na życie, OC,NNW i nie sposób z tego wyegzekwować środków nawet na leczenie.

Magdalena nie zgodzę się z Tobą. Mamy sąsiadkę w 1 mieszkaniu, która celowo dewastuje nasze mienie. W tym zaryglowała nam 1 drzwi. Policja prowadziła już 3 sprawy w tym kierunku, a prokurator umorzył "mała szkodliwość społeczna". Rozgoryczeni mieliśmy pretensje do działań policji. Oni odpowiadają, że to norma. Wszystko idzie do umorzenia, bo są lepsze statystyki.

Po sprawie karnej mój P wystąpił na drogę cywilną o odszkodowanie. Sprawa ciągnie się ponad 4 lata. Byłam na tej sprawie jako świadek i wiesz co? Sędzina na wiadomość, że związaliśmy się ponad rok po jego wypadku próbowała udowodnić, że jest okazem zdrowia, skoro się za "d...mi " ugania. Przykre, że nawrzeszczała na mnie, kiedy próbowałam powiedzieć jak wygląda jego życie po wypadku.
Chciałabym zapytać taką sędzinę z czego człowiek ma żyć i leczyć się przez 4 lata toczących się spraw? Nawet oszczędności przy leczeniu bardzo szybko się kończą, rzeczy które można spieniężyć też. Skąd ma brać na leki? jedzenie? opłaty?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Styczeń 27, 2012, 12:07:07
Magdalena, nie podyskutuję merytorycznie, bo należę do tego 99,9 % ludzi nie znających na wylot przepisów kc i kk.
Ale skoro istnieją procedury umożliwiające wypuszczenie na wolność takiego kretyna, i to w dodatku po to by zarabiał na swoje życie jako kierowca (sic!), to sędzia, o ile jest człowiekiem przyzwoitym, powinien jakoś owe procedury zablokować, a przynajmniej nie przychylać się do bezczelnej prośby ewidentnego przestępcy!

Co do pełnomocnictwa - wiesz co? Jak mama cudem uszła z życiem z koszmarnego wypadku, to ostatnią rzeczą o jakiej myśleliśmy były jakieś zawiłości prawne. Myśleliśmy o mamie i o tym jakie to niesamowite że przeżyła, i martwiliśmy się o nią.  A jak ochłonęliśmy, to zajęliśmy się psem, i sprawami technicznymi zw. z autem.
Nikt nie myślał o żadnym prawniku! Po co? Skąd? Jak? Policja była wszędzie od samego początku, po co miałby być nam prawnik??
Prawo powinno być tak skonstruowane, by nie działało na szkodę niewinnych ludzi dopóki ci niewinni ludzie nie wykupią sobie usługi prawniczej w celu udowodnienia winy sprawcy!!
A z tego co piszesz, wyciągam wniosek, że sąd sądem, ale jak nie wykupię usługi, to będę wydymana - i sory gregory, takie życie.
Na to się nie zgadzam.

Co do kary -  gdzieś mamy jego karę. W zasadzie mama za każdym razem się zastanawia czy w ogóle jechać do tego sądu. Wolałaby żeby to się wszystko skończyło, a tak to tylko ona się stresuje, czuje się coraz bardziej upokorzona i bezradna, i ogląda zadowolonego faceta, który w zasadzie omal jej nie zamordował. Sama żałuję że ją namawiałam do jechania.

FU!!!

edit: gwoli ścisłości - znajoma prawniczka pojechała z mamą na rozprawę jako (chyba) pełnomocnik, nie wiem, ale ona przejęła na siebie te prawnicze formalności na tym etapie, wcześniej nikogo takiego nie było. w każdym razie ta znajoma została potraktowana z góry, nic nie mogła tam zdziałać i ma dopiero przemyśleć ewentualną strategię i dać nam znać. Tylko już nie wiem po co to wszystko.

Bera, trudno uwierzyć  :S


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 27, 2012, 12:17:32
dempsey, też bym nie uwierzyła, gdybym nie miała tego wyroku w domu i nie czytała go wielokrotnie.
Gdyby TFU, TFU, ktoś z Twoich znajomych miał wypadek tego typu daj szybko znać. My już trochę ścieżek przedeptaliśmy i kolega wg naszych wytycznych chociaż na sprawie karnej wywalczył 30tyś odszkodowania na rzecz ofiar wypadków od sprawcy wypadku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Styczeń 27, 2012, 12:44:39

Magdalena nie zgodzę się z Tobą. Mamy sąsiadkę w 1 mieszkaniu, która celowo dewastuje nasze mienie. W tym zaryglowała nam 1 drzwi. Policja prowadziła już 3 sprawy w tym kierunku, a prokurator umorzył "mała szkodliwość społeczna". Rozgoryczeni mieliśmy pretensje do działań policji. Oni odpowiadają, że to norma. Wszystko idzie do umorzenia, bo są lepsze statystyki.

Po sprawie karnej mój P wystąpił na drogę cywilną o odszkodowanie. Sprawa ciągnie się ponad 4 lata. Byłam na tej sprawie jako świadek i wiesz co? Sędzina na wiadomość, że związaliśmy się ponad rok po jego wypadku próbowała udowodnić, że jest okazem zdrowia, skoro się za "d...mi " ugania. Przykre, że nawrzeszczała na mnie, kiedy próbowałam powiedzieć jak wygląda jego życie po wypadku.
Chciałabym zapytać taką sędzinę z czego człowiek ma żyć i leczyć się przez 4 lata toczących się spraw? Nawet oszczędności przy leczeniu bardzo szybko się kończą, rzeczy które można spieniężyć też. Skąd ma brać na leki? jedzenie? opłaty?

bera, to wnieście zażalenie, a potem zawsze subsydiarny przecież zostaje. Do działań Policji i Prokuratury mam ogromnie dużo zastrzeżeń i zgadzam się z tym, co napisałaś. Natomiast mam niezmiennie dobrą opinię o większości sędziów. Nie wierzę, że sędzie powiedział "du**" na sali. Macie pełnomocnika w tej sprawie cywilnej, ew. masz praktykę prawniczą? (nie pytam o studia skończone, bo to niestety tylko teoria)


dempsey, ja się zgadzam, że nie powinno tak być, że jak nie wykupisz, to jest zwykle jak jest. Rozumiem to i też mam niesmak - tak zwyczajnie, jako człowiek. I współczuję Wam i Mamie - tylko co da moje współczucie? Jak napiszę merytorycznie - to a nuż pomoże Wam chociaż kasę wyciągnąć.

Ale z drugiej strony - idę do lekarza i ten mi stawia stempelek "do decyzji NFZ". Dostaję rachunek za komórkę i jest o 200% zawyżony, bo coś się operatorowi pomieszało. Żeby każdą z tych spraw wyjaśnić MUSZĘ mieć wiedzę, jak to zrobić. Z głupim rachunkiem zajęło mi ze 3 godziny, a to przecież tylko rachunek.
Prawo jest bardziej skomplikowane od rachunku, i teoretycznie, gdyby nikt (Sąd, prokurator, Policja, itp) nie popełniał błędu, to by działało i dawało ochronę słabszym. Ale ludzie są tylko ludźmi i błędy popełniają (albo Policja uwala, bo w statystykach lepiej wygląda) to niestety potrzebny jest ktoś, kto ma wiedzę, że powinno być inaczej - i użyje tej wiedzy dla naprawienia błędów Policji, prokuratora czy ew. Sądu.

Za moje 3h nad rachunkiem nikt mi kasy nie zwróci, poświęciłam dużo czasu i nieważne, że to nie moja wina, tylko błąd operatora. Jak idziesz do pełnomocnika i on prowadzi sprawę - jeśli wygracie (a o szansach on Cię informuje zanim zdecydujesz się działać) Sąd zasądzi zwrot kosztów postępowania (czyli też tego, co wydałaś na pełnomocnika) od strony przegranej. To jednak chyba lepiej, niż w innych sferach życia, w których dostajemy w tyłek z braku wiedzy - tam nikt kasy nie zwraca. A przecież nie można znać się na wszystkim...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Styczeń 27, 2012, 12:55:53
Magdalena, z tej strony jestem w stanie pojąć. I zgadzam się, że w pewnym sensie zapłaciliśmy frycowe.
Ale tej konkretnej decyzji tego konkretnego sędziego nie jestem w stanie sobie zracjonalizować. Może gdy dowiem się więcej, lub gdy coś się zmieni..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 27, 2012, 13:04:41
Magdalena, wnosiliśmy zażalenie. Ktoś nam podpowiedział jak to dalej prowadzić i trzymamy się tego.

Sędzia absolutnie nie użyła takich słów o dupie. Tak skwitowała to nasz prawniczka po sprawie. Ale całość 40min przesłuchania mnie można tak właśnie skwitować. Jej pytania dotyczyły tylko i wyłącznie "sceny zapoznania" i dociekała kto pierwszy do kogo podszedł. Tłumaczyłam sędzinie, że zostaliśmy sobie przedstawieni przez wspólnego znajomego, ale ona nie przyjmowała tego do wiadomości. Odpowiadając na pytanie prawniczki: jak wygląda teraz jego życie. Czy skarży się na bóle itd. moja wypowiedź została przerwana, bo wg niej nie jestem biegłym i nie mam prawa wiedzieć co może mojego chłopa boleć. I znów wróciliśmy do tematu poznania.
Z drugiego świadka, starszego człowieka sędzina zrobiła głupka. W taki sposób mu zadawała pytania o to samo na różne sposoby i tak go atakowała, że człowiek w stresie, starszy, prosty zapomniał czy w ogóle zna poszkodowanego.
Już druga kancelaria prowadzi tą sprawę. Ale ufamy tej prawniczce, bo kopie pism itp dostajemy na mail. Widzimy, że po przejęciu przez nią sprawy wyraźnie przyśpieszyły. O ile 2 lata to jest szybko. Ale tu widać jej pracę a na terminy urzędowe wpływu nie mamy.

Edit:

Może ma ktoś pomysł jak rozstrzygnąć taką sytuację?
Zmarł nasz znajomy. Bezdzietny wdowiec. Jego kolega, podał się za brata, poszedł do prokuratury wyłudził pozwolenie na odebranie kluczy od mieszkania z policji. Następnie poszedł na policję odebrał klucze i ogołocił mieszkanie. Nikogo nie powiadomił o śmierci. W mieszkaniu na lodówce wisiała instrukcja kogo powiadomić gdyby umarł z telefonami. Znajdował się tam telefon do siostry, do nas, do przyjaciółki. Nikt z nas nie został powiadomiony. Pochowała go opieka, bez udziału rodziny i znajomych :(.
Co gorsza ten człowiek zabrał nawet telefon komórkowy denata i ten telefon do dziś ma sygnał włączony. Ale nie odbierał, choć wiele osób próbowało się dodzwonić na święta. To było celowe działanie dla osiągnięcia korzyści w postaci rzeczy z mieszkania.
Pomijając, że prawnie te rzeczy należą się siostrze, jak można udawać przyjaciela i tak postąpić? Jak można oszukać prokuratora podając się za brata. Czy prokuratora i policji nie zastanowiło, że brat ma inne nazwisko?
Dodatkowo wyszło, że ów kolega nie chciał wezwać pogotowia na prośbę kolegi. Dopiero kiedy odwiedziła go znajoma zadzwoniła po karetkę. Niestety nie zdążyli.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Styczeń 30, 2012, 17:49:15
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001848248167#!/photo.php?fbid=249587678446172&set=a.237454206326186.55668.100001848248167&type=1&theater



czy ktoś może mi powiedzieć czy ww nosi znamiona naruszenia dóbr osobistych??


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 30, 2012, 18:15:34
Ja odzyskalam mieszkanie.
Dziewcze raczylo przyjsc ze swoim konkubentem, rzucony maz tez byl. Nie obylo sie bez malej szopki, prawie wzywalam policje.
Szczescie, ze w leb nie dostalam, bo ... 3 dni po odzyskaniu mieszkania zadzwonili z mojego ulubionego komisariatu z zapytaniem o (rzuconego) meza, jest poszukiwany ... ciekawe czy czeka mnie swiadkowanie w kolejnej sprawie karnej :emot4:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 30, 2012, 18:25:31
baba_jaga, masz przeboje.

PS. U mnie w US nie trzeba zgłaszać formy podatku jeśli nie ulega zmianie. Co urząd to inna interpretacja przepisów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Styczeń 30, 2012, 20:01:35
http://www.facebook.com/profile.php?id=100001848248167#!/photo.php?fbid=249587678446172&set=a.237454206326186.55668.100001848248167&type=1&theater



czy ktoś może mi powiedzieć czy ww nosi znamiona naruszenia dóbr osobistych??

jeśli to jest publicznie dostępne, to moim zdaniem jak najbardziej nosi. Można też podciągnąć pod pomówienie. Plus kwestia ewentualnej groźby bezprawnej za dreszczyk emocji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Styczeń 31, 2012, 07:56:05
pomówienie nie, bo to prawda
dreszczyk emocji jako groźba karalna to spoooore naciągnięcie

z tego tekstu wg prawnika najbardziej znamienne jest słowo złodziejka i w sumie jak nie ma się o co rozejść, to o to się rozeszło

nic, usunięte już


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 31, 2012, 08:56:25
Endurka, współczuję Ci sytuacji. Ale nie lepiej rozejść się z klasą? Ponieść głowę do góry i pokazać, że nie jest Ci potrzebny. Walką pokazujesz mu, że Ci zależy i tylko dajesz facetowi satysfakcję.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Styczeń 31, 2012, 10:15:28
co to znaczy z klasą?
wg Ciebie to znaczy zapomnieć mu jego winy i z satysfakcją przenieść się wraz z dzieckiem do przytułku, a jego zostawić z całym majątkiem, który próbował przede mną zabezpieczyć?
Po tych wszystkich latach upokorzeń i cierpień, które mi zgotował?
chyba bym w Tworkach skończyła

never


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 31, 2012, 10:37:12
Endurka, ja bym po prostu odwróciła się i odeszła.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Styczeń 31, 2012, 17:47:31
pomówienie nie, bo to prawda
dreszczyk emocji jako groźba karalna to spoooore naciągnięcie

nie karalna tylko bezprawna, to nie jest tożsame


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Luty 02, 2012, 12:07:09
dla mnie powiedzenie komuś, że czekają go wielkie emocje nie jest żadną groźbą


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Polski Pony Klub Luty 04, 2012, 17:37:27
Witam,

w związku ze zmianami w polskim prawie oraz likwidacją kursów instruktorskich PTTK mam pytanie. Czy obecnie według polskiego prawa jazdy konne (naukę jazdy) może prowadzić osoba bez żadnych uprawnień i wystarczy samo ubezpieczenie OC takiej osoby?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Luty 04, 2012, 20:13:02
zawsze tak było, pytanie tylko,czy istnieje firma,która będzie chciała podjąć się ubezpieczenia kogoś takiego (bez uprawnień).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: gllosia Luty 12, 2012, 09:04:17
Czy ojczym dziecka jest jego opiekunem faktycznym? I czy jego dochody wlicza się do dochodów rodziny? Z jednej strony znalazłam informacje, że ojczym nie jest opiekunem faktycznym [i w tedy nie wlicza się jego dochodów]:
Cytuj
A zatem opiekunem faktycznym studenta nie jest osoba, która faktycznie opiekuje się studentem np. mąż matki studenta niebędący jego ojcem, który go nie przysposobił gdy był małoletni
Z drugiej zaś, pytałam o to pewną osobę studiującą prawo i twierdziła, że ojczym jest opiekunem faktycznym i jego dochody są wliczane..
Jeśli się go nie wlicza do dochodów, to jest on brany pod uwagę jako mieszkaniec (przy dzieleniu kwoty na liczbę mieszkańców)?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Luty 18, 2012, 11:41:06
Mam problem z wynajmowanym lokalem. Od trzech tygodni nie mam wody. Nie mogę robić zabiegów, zdjęć RTG, itp, itd.
Właścicielka stwierdziła, że rura zamarzła i... to by było na tyle.
O usunięciu usterki w żaden sposób nie ma mowy z jej strony. Ma wszystko  w dupie.
Czy mogę np wyegzekwować obniżkę czynszu jaki zapłaciłam, gdy nie było wody? Albo w ogóle rekompensatę za straty? Bo jak policzyłam ile jestem stratna, no to się przeraziłam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Luty 18, 2012, 22:33:03
pokemon, pewna jestem tylko tego, że właścicielka ma obowiązek szkodę niezwłocznie usunąć, co wynika z Kodeksu Cywilnego. Masz prawo żądać obniżenia czynszu, jeżeli rzecz najęta ma wady, które ograniczają jej przydatność do umówionego użytku, a także w ostateczności wypowiedzieć umowę najmu bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Niestety moja wiedza się tutaj kończy i przydałby Ci się porada dobrego prawnika w tej dziedzinie, co do możliwości dochodzenia zwrotu strat.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Luty 18, 2012, 23:20:36
gllosia- zależy komu chcesz to przedstawić. Bo jeśli chodzi o pomoc społeczną np,. to liczy się gospodarstwo domowe- czyli jeśli mieszka matka z facetem ( mężem) i jej dziecko to jest to wspólne gospodarstwo i liczy się jego dochód.
Ale może być np taki przypadek, że w domu w jednym pokoju mieszka dziecko, a w drugim ojciec/ojczym/konkubent matki/ktośtam, a gospodarstwa wspólnego nie prowadzą , bo syn jest usamodzielniony, czy skłócony z ojcem to nie jest to wspólne gospodarstwo i dochody się nie liczą. Dla tej instytucji jest wszystko podawane wg oświadczenia, ale mogą chcieć sprawdzić i wtedy Twoja w tym głowa żeby udowodnić to co chcesz.

pokemon- powinnaś mieć coś takiego w umowie, jak nie masz podejrzewam, że może być ciężko. Jak mi kiedyś nie odśnieżyli płatnego miejsca postojowego poszłam do właścicielki i powiedziałam, ze zabieram samochód do końca miesiąca, a pieniądze prosze zaliczyć na następny. I wróciłam po miesiącu,a  ona była cała w skowronkach:) A w tym roku nawet pinda łopaty nie zostawiła, żeby sobie samemu odśniezyć. Stawiamy samochód w poprzek podwórka jej na złość.

bera- dziwna sytuacja mając na uwadze to, że za jazdę po pijanemu bez kolizji nawet zabierają prawko. I po zabraniu prawka dzwonią do pracy, jeśli wykonuje się zawód kierowcy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: gllosia Luty 18, 2012, 23:44:47
marysia550, no konkretnie to chodzi o liczenie dochodów przy składaniu wniosków o akademik i wszelkie stypendia studenckie..
No to jestem załamana :zemdlal:
Ale w takim razie kim jest ten opiekun faktyczny i w jakim celu powstało to pojęcie? Opiekuna faktycznego się wlicza do dochodów, ale z definicji wynika, że ojczym nim nie jest i nie bierze się go pod uwagę. Z kolei okazuje się, że jednak się go wlicza, bo tworzy z matką gospodarstwo.. Skomplikowane :P

Dzięki za odpowiedź :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Luty 18, 2012, 23:47:26
Zapytaj w dziekanacie czy domu studenckim, jak oni to widzą.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Luty 20, 2012, 14:02:39
Nie mam czwarty tydzień wody. Wynajmująca zrobiła mi w międzyczasie awanturę przy klientach o brudną elewację  :zemdlal: (nie będę nawt pisać, jak ludzie mieli pootwierane gęby patrząc na wariatkę). Nie jestem w stanie w żaden sposób wyegzekwować od niej nawet próby, czy zainteresowania w kierunku braku wody.
Co ja mam zrobić? Jedyne co mi pozostaje to zabrać manatki i wypowiedzieć umowę - ale, poniosłam spore koszty remontu gabinetu idące w dziesiątki tysięcy złotych, nie zdrapię farby i płytek ze ścian przecież. Sam projekt sali RTG kosztował mnie 3 koła.
Będę w plecy spore pienądze, jeżeli tak zrobię!
Usiłuję się do jakiegoś prawnika dodzwonić, ale wszyscy cholera na rozprawach siedzą.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Luty 20, 2012, 14:24:47
Pokemon, trzymam kciuki. Tymczasem, jak zwykle, polecam napisać pismo do właścicielki z grzecznym żądaniem naprawy usterki. Doręczyć osobiście lub przez kuriera. W razie czego będziesz miała dowód na zgłoszenie awarii.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agaEl Luty 22, 2012, 21:01:04
Potrzebuje Waszej porady. Pisałam o tym wcześniej, że w wyniku zaniedbania stajni mój koń stracił życie :( W trakcie rozmowy telefonicznej (spotkanie jutro) zarząd stajni poczuwa się do odpowiedzialności tj zwrot za pensjonat i zwrot kosztów weta i utylizacji oraz rozważa kwestię odszkodowania.
Nie wiem jeszcze jakie będą dokładnie ich propozycje ugodowego załatwienia sprawy ale chciałabym by to co zadeklarują nie było " na gębe".
Czy i w jaki sposób można zrobić jakieś pismo/oświadczenie, w którym stajnia zobowiązuje się do tego?
Czy coś takiego ma moc prawną?

Mam takie dokumenty jak umowa za pensjonat, fv itd.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Luty 24, 2012, 09:59:12
Jeśli się zgodzisz na ich warunki - spiszcie po prostu ugodę w dwóch egzemplarzach z terminami wypłaty odpowiednich kwot, nr konta i tak dalej.
W treści powinny się znaleźć stwierdzenia o śmierci konia (data), o wzieciu odpowiedzialności osób zarządzających stajnią. Jak najbardziej ma moc wiążącą i jeśli nie zapłąca w umówionych terminach można ich do sądu podac z tej ugody.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agaEl Luty 25, 2012, 19:15:13
edyta dzięki serdeczne. Właśnie coś takiego miałam ale na razie...zobaczymy jak z tą ugodą będzie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: hugolina009 Marzec 04, 2012, 10:03:14
piszę na szybko, nie wiem czy taki temat, albo pytanie już padło, ale nie mam czasu przeglądać w tym momencie wątku... proszę o pilną pomoc
gdzie można zgłosić weterynarza, który popełnił ewidentny błąd w leczeniu? sprawa co prawda tyczy się krowy, nie konia, ale to chyba nie ma znaczenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 04, 2012, 11:27:13
może do izby weterynaryjnej?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: tesorka Marzec 05, 2012, 16:20:08
Proszę o pomoc,sytuacja wygląda tak:
na schodach należących tylko i wyłącznie do sklepu ,który wynajmuję od wielu lat przewróciła się kobieta i złamała szyjkę kości ramiennej,gdyż jak sama podaje,mocno trzymała sie poręczy.Twierdzi ,że na schodach zalegał śnieg i były oblodzone.
Żąda ok.250 tysięcy odszkodowania.Pozwała mnie i najemcę.Wypadek miał miejsce jak podaje powódka 2 lata temu.
Ja dowiedziałam o tym fakcie z pozwu.Dodam ,że schody odśnieża i myje najemca,ale nie mam tego ujętego w umowie.
Mam szanse na oddalenie powództwa w stosunku do mnie?
Poszukuję również adwokata z Warszawy- specjalisty od odszkodowań.
Dziękuję za wszystkie rady.Każda myśl może być pomocna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: delta Marzec 06, 2012, 09:31:14
Mam takie dylemat:
Umowa cywilnoprawna na czas nieokreślony, z płatnością co miesiąc na podstawie faktury (termin płatności 7 dni). Czy jeśli termin płatności zostanie przekroczony to mogę w trybie natychmiastowym rozwiązać umowę? W umowie nie ma nic o przekroczeniu terminu płatności, o wypowiedzeniu jest tylko mowa, że miesiąc czasu z terminem na koniec miesiąc. Natomiast nie widzę nic na temat rozwiązania umowy w kodeksie cywilnym


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 06, 2012, 09:46:28
Nie mam czwarty tydzień wody. Wynajmująca zrobiła mi w międzyczasie awanturę przy klientach o brudną elewację  :zemdlal: (nie będę nawt pisać, jak ludzie mieli pootwierane gęby patrząc na wariatkę). Nie jestem w stanie w żaden sposób wyegzekwować od niej nawet próby, czy zainteresowania w kierunku braku wody.
Co ja mam zrobić? Jedyne co mi pozostaje to zabrać manatki i wypowiedzieć umowę - ale, poniosłam spore koszty remontu gabinetu idące w dziesiątki tysięcy złotych, nie zdrapię farby i płytek ze ścian przecież. Sam projekt sali RTG kosztował mnie 3 koła.
Będę w plecy spore pienądze, jeżeli tak zrobię!
Usiłuję się do jakiegoś prawnika dodzwonić, ale wszyscy cholera na rozprawach siedzą.


Jak rozwinęła się ta sprawa?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Thymos Marzec 08, 2012, 12:17:31
Czy zaliczkę się zwraca...??


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pestka Marzec 08, 2012, 12:52:36
Tak! Zadatek jest bezzwrotny


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Thymos Marzec 08, 2012, 12:55:05
mamy na to jakieś artykuły...?  :kwiatek:

Czy jeśli wpłaciłam zaliczkę na siodło, a potem z niego zrezygnowałam, to czy należy mi się zwrot zaliczki?
Znalazłam takie info w necie, nie wiem na ile jest ono prawdą:
W myśl art. 394. :
"Zadatek stanowi zabezpieczenie wykonania umowy jest rodzajem odszkodowania za ewentualne niewykonanie umowy."

Dalej:

Zaliczka jest kwotą wpłaconą na poczet przyszłych należności i nie stanowi, jak zadatek formy zabezpieczenia wykonania umowy, a jedynie część ceny.

W razie należytego wykonania umowy zaliczka podlega zaliczeniu na poczet należnego świadczenia, w przeciwnym wypadku konsument może domagać się jej zwrotu i naprawienia szkody. Do zaliczki nie stosuje się wskazanych w art. 394 k.c zasad dotyczących przepadku zadatku lub obowiązku jego zwrotu w podwójnej wysokości.

Stosowane w umowach przez kontrahentów konsumentów postanowienia dotyczące przepadku wpłaconej przez konsumenta zaliczki w wypadku odstąpienia przez niego od umowy należy uznać za klasyczny przykład "klauzul niedozwolonych".


i jeszcze jedno:
jeśli umowę rozwiąże strona dająca zaliczkę może ona domagać się jej zwrotu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: galopada_ Marzec 14, 2012, 11:20:21
Mam pytanie. W tamtym roku zostałam oszukana na 2 tys.zł. Oszust namierzony, rozprawa w sądzie ma być 21 marca. Na piśmie, ktore dostałam jest inf.: stawiennictwo nieobowiązkowe. Do miejsca rozprawy mam kilkset km. I teraz moje pytanie: czy powinnam/muszę tam jechać? Jesli nie pojadę to czy będzie mi trudniej odzyskac pieniadze?  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 14, 2012, 11:23:50
zależy jaka sprawa i o co? czy to sprawa cywilna w której jesteś powodem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: galopada_ Marzec 14, 2012, 11:27:02
kupiłam siodło, którego nigdy nie otrzymałam ( tak jak kilka innych osob). Sprawę zgłosiłam na policję zaraz po tym jak zrozumiałam ze w inny sposób ani siodła, ani kasy nie odzyskam. Namierzyli oszusta ( ktory juz ma na koncie kilka takich spraw) i jestem w kropce bo nie wiem co teraz  :oczy2:

link do tematu o tej sprawie

http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,51678.0.html


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 14, 2012, 11:49:32
powinnaś się zjawić, jeśli chcesz zgłosić wniosek o naprawienie szkody, czyli zwrot pieniędzy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: galopada_ Marzec 14, 2012, 11:53:56
czyli musze jeszcze składac jakis wniosek o zwrot pieniędzy, bo jesli zapadnie wyrok to bez takiego wniosku kasy nie odzyskam?  :swirek:  :zemdlal:
myslalam ze to bedzie juz wynikało z tego co zeznawałam na policji i ze zgłosiłam oszustwo....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: brzezinka Marzec 14, 2012, 12:01:21
Czy jest na forum jakaś dobra dusza która zna się na podatkach od sprzedaży nieruchomości....?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 14, 2012, 12:35:36
Galopada wydaje mi się, że taki wniosek musisz złożyć, z tym, że pewnie będziesz i tak wezwana na inny termin, żeby zeznawać jako pokrzywdzona.
Zgłosiłaś oszustwo czyli Sąd będzie badał, czy pan x oszukał i jaką mu za to wymierzyć karę, czyli np. więzienie, bo to jest istotą postępowania karnego


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 14, 2012, 15:46:58
brzezinka, trochę o tym czytałam, trochę kupowałam. Mogę spróbować pomóc.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wistra Marzec 14, 2012, 16:05:46
Ile kosztuje podział sądowy domu na częśći?
Piwnica, dych i ogród są wspólne.
Rodzina nei może się dogadać sama co do tego, która część jest czyja.
Czy może taki podział nadać sąd, nawet bez zgody jednej osoby? (nigdy nie będzie się zgadzać na podział, ze względu na swoje widzimisię i zrobienie koło pióra drugiej osobie)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 14, 2012, 20:05:18
galopada_, nie musisz się stawiać. Miałam taką samą sprawę.
Maile i wyciąg z mojego konta były wystarczające dla wyroku skazującego oszustkę. Byłam jedną z kilkunastu poszkodowanych.
Wyrok dostałam pocztą. Niestety kasy do tej pory nie, ale jeszcze nie miałam okazji dowiedzieć się jak ma być mi ona zwrócona.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: galopada_ Marzec 14, 2012, 20:56:04
yegua uuuf! dobrze ze nie muszę jechać. A ile czasu minęło od zakonczenia twojej sprawy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 14, 2012, 23:26:51
Yegua  a masz w wyroku, ze ma zwrócić kasę?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: brzezinka Marzec 15, 2012, 10:39:52
Bera poszło PW.... Dzięki za błyskawiczną pomoc :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 15, 2012, 11:58:10
brzezinka, nie ma problemu. Cieszę się, że pomogłam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 15, 2012, 18:35:45
galopada_, Forta,, zaraz poszukam wyroku i dam Wam znać.
EDIT:
Wyrok jest z 2010 r. rozpoznanie sprawy oskarżonej o to, że:
w dniu 01.06.2010 w Toruniu, działając z góry powziętym zamiarem osiągnięcia korzyści majątkowej, po uprzednim wystawieniu do sprzedaży na aukcji portalu internetowego gazeta.pl towaru w postaci kart Multisport, a następnie po otrzymaniu od ............. na konto bankowe o nr ............. pieniędzy z tytułu zakupu przez ww. karty wraz z abonamentem oraz omyłkowo drugiej identycznej wpłaty, nie wywiązała się z transakcji nie przesyłając zakupionego towaru, czym doprowadziła ........................ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 638zł, tj o przestępstwo z art. 286 § 1 kk (Art. 286. § 1.Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.)

Orzeczenie: 1,5 roku w zawieszeniu na 5 lat, 1000zł grzywny, dozór kuratora oraz na podstawie art. 72 § 2 kk zobowiązuje oskarżoną do naprawienia w całości szkód wyrządzonych przestępstwami poprzez wpłacenie na rzecz: (i tu lista 40! osób) oraz kwoty na jakie zostały oszukane.

Jedyne co zrobiłam, to złożenie doniesienia na policję odnośnie oszustwa (wraz z potwierdzeniem przelewu oraz mailami) oraz zgłoszenie do banku. Dane do wpłaty nie zgadzały się z danymi właściciela konta. Okazało się, że bank nie ma obowiązku weryfikowania zgodności danych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 15, 2012, 22:51:05
dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Marzec 15, 2012, 23:46:28
Ja mam takie pytanko- przez moją posesję - kupioną 4 lata temu biegną rury wodociągu oraz zawór (tak to się chyba nazywa  :oczy2: ) od naszego podłączenia wody. Z tego co mi wiadomo, za takie "użytkowanie" naszego terenu "komunalka" powinna nam płacić. Ostatnio jeden pan pracujący w owej komunalce, stwierdził, że ileś lat temu, jeden z poprzednich właścicieli podpisał im zgodę na nieodpłatne użytkowanie grunt- w sensie, że te rury i zawór mogą sobie być. I tu pytanie- czy zgoda kogoś kto od paru lat nie jest właścicielem jest na dziś-dzień wiążąca dla nas? Czy możemy wystąpić do "komunalki", że się nie zgadzamy żeby rury były na naszym polu uprawnym, bo w miejscu zaworu+ kawałek  nie można orać, więc na tym tracimy?  :oczy2: Orientuje się ktoś w takich kwestiach? Gdzie ewentualnie mogła bym o to zapytać?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: galopada_ Marzec 16, 2012, 07:34:54
Forta czyli nie muszę jechać?  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wistra Marzec 19, 2012, 20:51:59
Ile kosztuje podział sądowy domu na częśći?
Piwnica, dych i ogród są wspólne.
Rodzina nei może się dogadać sama co do tego, która część jest czyja.
Czy może taki podział nadać sąd, nawet bez zgody jednej osoby? (nigdy nie będzie się zgadzać na podział, ze względu na swoje widzimisię i zrobienie koło pióra drugiej osobie)

Zapytam jeszcze raz.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 19, 2012, 23:12:04
wistra, nie ma stałej opłaty chyba, z tego co się orientuję. Trzeba założyć sprawę, wnosząc sprawę cywilną do sądu są opłaty od wartości sporu. Do tego pewnie dojdą biegli, co też sporo kosztuje. Takie sprawy są kosztowne i najlepiej na nich wychodzą adwokaci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 20, 2012, 09:32:15
od wniosku o zniesienie współwłasności jest opłata stała 1000 zł. Potem dochodzi zawsze jeszcze koszt opinii biegłego.
Wnioskodawca może zaproponować sposób podziału domu, ale Sąd może zarządzić  albo fizyczny podział albo przyznać jednej osobie ze spłatami na rzecz pozostałych albo sprzedaż domu i podział uzyskanej kwoty


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 20, 2012, 09:45:51
Ale w przypadku podziału na części, każda część musi mieć jakby osobny byt. A do tego potrzeba jest inwentaryzacja budynku, a dalej wyodrębnienie lokali. Chyba, że cała nieruchomość zostanie zasądzona 1 osobie.
Taki spór trwał u moich dawnych sąsiadów przez kilkadziesiąt lat, aż zmarła osoba, która nie chciała się dogadać. Dopiero reszta rodziny zgodnie się podzieliła.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Kwiecień 04, 2012, 22:46:09
Słuchajcie, odwołuję, odszczekuję. System prawny w naszym kraju  jednak zachowuje pozory działania!
Okazało się, że pijak który omal nie zabił mi mamy, nie został uniewinniony. Tzn. został  :hihi: ale tylko z jednego paragrafu (bo nie udało mu się jej na szczęście uszkodzić). Natomiast z drugiego paragrafu - jazda po pijaku - była założona osobna sprawa. Jednak forma informowania nas o tym była tak zawikłana, że nawet znajoma prawniczka ledwo się połapała. :zemdlal:
No ale jest pismo, i wyrokiem sądu facet dostał 6 mcy w zawieszeniu na 3 lata, karę grzywny, koszty procesu i zakaz prowadzenia pojazdów (co ciekawe, za wyjątkiem tych, do których trzeba prawo jazdy kat. C...wtf?). Nie chodzi już o to ile i na ile -  chodzi o to, że jednak nie został puszczony wolno, jak nam się (niesłusznie) wydawało po otrzymaniu pierwszego pisma.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Kwiecień 05, 2012, 08:03:30
Kopyciak- zakładam, że w momencie kupowania działki wiedzieliście, że ta rura jest, więc odpada np oskarżenie byłego właściciela o zatajenie tej sprawy. On się zgodził na założenie wodociągu, więc zgoda była.  I niestety póki co nie można żądać żadnej kasy za to, że rury biegną działką. Możecie je sobie przełożyć, ale na własny koszt, o ile jest gdzie.
Ja mam działkę posiekaną rurami wodociągowymi i kanalizacyjnymi, bo mój teść właśnie tak ochoczo się zgadzał na wsztystko w zamian za podłączenie domu do sieci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Kwiecień 16, 2012, 18:46:12
ostatnio miałam dyskusję z moją siostrą na temat sytuacji, w której znalazła się kobietka od której niemalże kupiłam mieszkanie.

Facet dostał w darowiźnie mieszkanie, zaczął się spotykać z babeczką, zaręczyli się, zaczęli załatwiać papiery- ona jest zagraniczna, więc trochę papierologii trzeba odwalić. Niestety pan nagle zmarł- wada serca. Jego brat dowiedział sie o jego śmierci dopiero po roku (sic!) i teraz ma pretensje do mieszkania. Bracia sie do siebie długo nie odzywali, jakies wzajemne pretensje i niesnaski.

należy jej się coś po jego śmierci czy nie? mi się wydaje, że w radio słyszałam, że sprawa dziedziczenia została uregulowana na korzyść konkubinatu albo związków homoseksualnych. I nie pamiętam. Siostra twierdzi, że jej się nic nie należy i nic nie dostanie. Pan zmarł rok temu, wiec nic się nie przedawniło.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Kwiecień 18, 2012, 10:11:42
Pytanie do re-voltowych prawnikow, lub tych, ktorzy 'przerabiali' taka sytuacje:

Na koniec pazdziernika dostalam wypowiedzenie umowy o prace, termin wypowiedzenia 2 tyg. i zwolnienie ze swiadczenia pracy w tym czasie. Zebralam swoje manatki i tyle mnie bylo. Swiadectwo pracy po trudach i zmaganiach rowniez zostalo mi dostarczone. Ale- do tej pory nie otrzymalam wynagrodzenia za pazdziernik, za okres wypowiedzenia i naleznego ekwiwalentu urlopowego. Bylo duzo obiecanek, prosb o cierpliwosc, deklaracji, ze oczywioscie cala nalezna mi suma zostanie wyplacona, a ostatnio juz totalna cisza, ignorowanie moich telefonow, maili, smsow.
I teraz pytanie- co i w jakiej kolejnosci powinnam teraz przedsiewziac? Czy ktos bylby w stanie pomoc mi skonstruowac przedsadowe wezwanie do zaplaty? (czy ono musi miec pieczatke prawnika?), czy i w jakim wymiarze moge domagac sie odsetek?

Bo mi juz wszystko opadlo...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dempsey Kwiecień 18, 2012, 10:15:47
szafirowa, byłaś w Państwowej Inspekcji Pracy? Mi kiedyś pomogli w sprawie wynagrodzenia za pracę w soboty. Wystarczyło jedno pismo napisane z ich pomocą (i z dopiskiem "kopia do wiadomości PIP") i pieniądze pojawiły się w ciągu minut.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Kwiecień 18, 2012, 11:19:56
szafirowa, dokładnie,idź do PIP,pomogą na pewno i pamiętaj,żeby tak jak dempsey, radzi każde pismo robić z kopią właśnie dla PIP i wysyłaj dla pewności listem poleconym. aha - rozprawy w sądzie pracy są bezpłatne - jezeli są aż tak chamscy,załóz im sprawę,bo należą Ci się odsetki!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Maj 07, 2012, 13:18:58
ostatnio miałam dyskusję z moją siostrą na temat sytuacji, w której znalazła się kobietka od której niemalże kupiłam mieszkanie.

Facet dostał w darowiźnie mieszkanie, zaczął się spotykać z babeczką, zaręczyli się, zaczęli załatwiać papiery- ona jest zagraniczna, więc trochę papierologii trzeba odwalić. Niestety pan nagle zmarł- wada serca. Jego brat dowiedział sie o jego śmierci dopiero po roku (sic!) i teraz ma pretensje do mieszkania. Bracia sie do siebie długo nie odzywali, jakies wzajemne pretensje i niesnaski.

należy jej się coś po jego śmierci czy nie? mi się wydaje, że w radio słyszałam, że sprawa dziedziczenia została uregulowana na korzyść konkubinatu albo związków homoseksualnych. I nie pamiętam. Siostra twierdzi, że jej się nic nie należy i nic nie dostanie. Pan zmarł rok temu, wiec nic się nie przedawniło.

no i znalazłam się w niemałym kłopocie. Pan brat mi wypowiedział mieszkanie w ciągu miesiąca, a na umowie mam podpisane że przysługuje mi dwa miesiące wypowiedzenia. Ponoć umowa jest nieważna, bo osoba z którą zawierałam umowę nie żyje. Postępowanie spadkowe trwa, pan twierdzić że formalność, pani że to się przeciągnie. Co robić? gdzie ja będę mieszkała przez czerwiec?????  8| 8| 8|


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Maj 07, 2012, 13:27:28
_kate najem nie wygasa ze śmiercią wynajmującego, tylko przechodzi na jego spadkobierców. Pan może Ci wypowiedzieć umowę, ale z zachowaniem terminów zawartych w umowie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Maj 07, 2012, 15:48:55
a czy ochrona konsumenta też wchodzi w ten wątek??

zakupiłam w sklepie internetowym pewien produkt, przeszłam przez wszystkie formularze, zapłaciłam. Produkt był w aktywnej opcji promocji.

po kilku dniach dostałam maila, że niestety produktu jednak nie ma i mogę wybrać inny lub poczekać na dostawę. Chciałam poczekać - wtedy przeczytałam, że w tym czasie jużnie będzie promocji (jakby to był mój problem, a nie ich).

Później się z tego wycofali i napisali, że jednak dostawy w opakowaniach 12 kg nie będzie.

Zaproponowano mi to samo w innych opakowaniach, tylko nie zgadzała się finalna ilość. Zgodziłam się na inne opakowania, jeśli kilogramowo uzyskam ten sam efekt (była to psia karma i z dostępnych opakowań dało się uzyskać pakiet o wadze prawie identycznej co w moim zamówieniu).

Dostałam odpowiedź, że to niemożliwe, bo małe opakowania są za drogie (w domyśle nie opłaca im się tak zrobić).

Trafił mnie szlag. Zwodzą mnie już 2 tydzień. Niemałe pieniądze są zamrożone.
Czy słusznie wydaje mi się, że muszą wywiązać się ze swojej oferty wg zobowiązań wobec konsumenta?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 09, 2012, 19:02:11
Endurka- miałam kiedyś sytuację taką: kupiłam kuchenkę mikrofalową i zaraz sie zepsuła. Mieli wymienić, ale już takich nie było, chcieli mi dać w innym kolorze w takiej samej cenie, Ja się uparłam na srebrną i mimo, że była droższa to ją dostałam.
Podobną sytuację miałam z wersalką. Kupiłam- okazało się, że po dostawie kosztuje więcej i oczywiście mam dopłacić. Nie ma mowy. Dostałam po starej cenie.
Moim zdaniem kupiłas, więc zawarłaś umowę. Oni się muszą wywiązać. Ciebie nie obchodzi w jaki sposób.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _kate Maj 11, 2012, 18:25:14
Forta masz rację, umowa go obowiązuje, byłam u prawnika. Co nie zmienia faktu, że on nie zamierza jej się trzymać, twierdzi, że tak czy inaczej wejdzie do mieszkania. Długo się nad tym zastanawiałam, doszłam do wniosku, że jak mam żyć miesiąc w nerwach i stresie, ale zgodnie z prawem, to wolę się wynieść. Za dużo cennych rzeczy mam tu, żeby ryzykować.
Poza tym, cholernie to wszystko nieprzyjemne. Facet ma do mnie pretensje, że od roku nie wiedział, ze jego brat nie żyje, a ja bezczelnie nie wiedziałam, że on istnieje  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cintra Maj 17, 2012, 09:48:57
Na początku 2011r. w sklepie LEE Wrangler kupiłam jeansy. Po niespełna roku sporadycznego użytkowania, spodnie przetarły się po wewnętrznej stronie uda. Zareklamowałam, oczywiście odrzucono reklamację ze standardową śpiewką: uszkodzenie mechaniczne (to już 3cia para spodni tej firmy, która przetarła się w tak krótkim czasie). Śmiech na sali, że nazywają to uszkodzeniem mechanicznym, ale nie w tym rzecz. Otóż po ponad 2 tygodniach od złożenia reklamacji sama zadzwoniłam do sklepu z pytaniem o wynik rozpatrzenia reklamacji (przy. sklep ma 14 dni na ustosunkowanie się do złożonej reklamacji i powiadomienie mnie o tym, nikt w przeciągu 14 dni nie zadzwonił do mnie). Oczywiście dowiedziałam, że nie zwrócą mi pieniędzy. Pojechałam do sklepu, żeby zobaczyć odrzucenie reklamacji. Była tam jedynie informacja o tym, że jest to uszkodzenie mechaniczne i odrzucają reklamację. Żadnej daty. Żadnego poinformowania mnie o wyniku rozpatrzenia reklamacji. Rozumiem, że w tym przypadku nie muszę im udowadniać, że nie jest to uszkodzenie mechaniczne, ponieważ w przypadku, gdy w przeciągu 14 dni nie ustosunkują się do reklamacji, jest ona automatycznie zatwierdzana pozytywnie, prawda? Dodam, że zażądałam zwrotu pieniędzy, więc gdyby oddali mi nową parę spodni (co absolutnie nie satysfakcjonuje mnie w związku z żałosną jakością Wranglera), wytoczoną przeciwko nim sprawę o zwrot gotówki mam bankowo wygraną?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 17, 2012, 10:24:37
Cintra, u mnie w takiej sytuacji nie doszło do żadnej sprawy. Serwis, do którego trafił mój laptop też uznał uszkodzenie za mechaniczne (wyłamał się źle skręcony zawias), ale zapomnieli mnie o tym poinformować. Pismo napisane z rzecznikiem praw konsumenta wystarczyło. Zawias naprawiony.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Maj 17, 2012, 10:37:13
Czy jeśli wydzierżawiłam komuś konia za koszty utrzymania i wychodzę na 'zero' to muszę to uwzględnić w PIT-cie w przyszłym roku?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 17, 2012, 11:20:38
Cintra, jeśli chodzi o samo uszkodzenie, to jak najbardziej mechaniczne. Jasne, że gruby jeans będzie przecierał się dłużej, ale nawet normalny się przetrze- niektóre dziewczyny po prostu mają taką budowę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cintra Maj 17, 2012, 11:54:12
cieciorka czy uszkodzenie mechaniczne nie jest uszkodzeniem wynikającym z działania sił zewnętrznych?  :???: Np. rozdarcie materiału gwoździem/nożem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Maj 17, 2012, 12:44:32
cieciorka czy uszkodzenie mechaniczne nie jest uszkodzeniem wynikającym z działania sił zewnętrznych? 
Podstawą reklamacji jest nie charakter uszkodzenia, a jego istota - tj. czy do uszkodzenia doszło w wyniku intensywnej eksploatacji - co jest normalnym zużyciem (nie podlega reklamacji), czy też z powodu zastosowania materiału niskiej jakości - co jest ocenne. Chcąc dowieść zasadności reklamacji należałoby wykazać, że dany produkt rażąco odbiega jakością od innych porównywalnych produktów, co jest trudne - lub, że sprzedający zapewnił w sposób dający się udowodnić, że produkt posiada walory, których w istocie nie posiada. Innym, możliwym kierunkiem dowodzenia swoich racji jest wykazanie, że produkty danej firmy są w ogólności gorsze, niż twierdzi ich sprzedawca/producent - lub, że dany egzemplarz był słabszy, niż typowy.
Zagadnienia "odzieżowe" są mocno ocenne - więc możesz próbować pisać i reklamować, licząc na to, że się ugną dla świętego spokoju, czy "troski o markę" - zostaniesz nagrodzona za upierdliwość - jeżeli jednak pójdą w zaparte, to gra niewarta świeczki - lepiej głosować nogami i uprawiać propagandę szeptaną, że dana marka to totalne dziadostwo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cintra Maj 17, 2012, 12:58:23
Nestor a gdzie w tym wszystkim jest nasze święte prawo 2-letniej gwarancji, które rzekomo gwarantuje UE?  :???: Nie udowodnię sprzedawcy jak często użytkowałam spodnie, wychodzę z założenia, że nawet gdybym przez 2 lata nigdy ich nie zdejmowała to fizycznie muszą one wytrzymać lub w przypadku zniszczenia zostać naprawione lub powinna być wtedy zwrócona gotówka lub nowa para spodni. Widzę, że to temat rzeka, a w istocie mam nadzieję, że wszystko zakończy się jak u Dworciki z powodu zaniedbań ze strony sklepu na ich niekorzyść. Kiedyś miałam identyczny problem na Bemowie, po ponownej reklamacji w końcu udało mi się odzyskać nową parę, równie beznadziejnej jakości. Następnie w Arkadii gdzie od ręki wydali mi nową parę, a teraz takie cyrki w M1, myślałam, że może zmienili już politykę w każdym sklepie... Sprzedawczynie są nie przeszkolone, gadają takie bzdury, że ręce opadają, nie wspominając już o zwykłej kulturze. W każdym razie zaczynam, jak to ujęła Nestor, propagandę szeptaną, choć szeptem nie nazwałabym postu na forum z prawie 10-tysięczną liczbą użytkowników ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 17, 2012, 13:28:58
Nestor, dlatego nie odnoszę się do reklamacji, tylko zaistnienia samego przetarcia.

Cintra, nie pamiętam o jakim sklepie mówiły koleżanki, którym również spodnie przecierają się w tym miejscu, ale reklamacje były zawsze uwzględniane i po prostu co rok, czy ileś wymieniały sobie na nowe, lub dopłacały do innego modelu ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Maj 17, 2012, 13:58:42
gdzie w tym wszystkim jest nasze święte prawo 2-letniej gwarancji, które rzekomo gwarantuje UE? 
Możesz też pójść w formalizm - jeżeli nie ustosunkowują się do reklamacji - piszesz ładne pismo, że w związku z uznaniem reklamacji z dnia ... wzywamy do niezwłocznego usunięcia wady poprzez wymianę na egzemplarz wolny od wad lub zwrot pieniędzy na podane konto.
Gwarancja, jak to ujmują Amerykanie - jest zawsze ograniczona - ogranicza się do wad materiałowych, projektowych, wykonawczych - lub, co bardziej podpada pod rękojmię - niezgodności produktu z opisem.
Dla uznania gwarancji musi istnieć wada lub rozbieżność pomiędzy stanem deklarowanym, a faktycznym. Problem w tym, że rzeczy ulegają zużyciu - gdyby było inaczej, to spodnie można by mieć 20 lat - więc Twój przypadek to kwestia udowodnienia, że "krzywa zużycia" ma nachylenie większe niż normatywne czy deklarowane.

Obecnie producenci stają przed dylematem, czy wytwarzać produkty wysokiej jakości, drogie - i egzystować na relatywnie małym rynku - czy obniżyć jakość (a co za tym idzie i koszty) i zawojować rynek masowy za pomocą niższej ceny.
Działy marketingu wpadły jednak na ciekawy pomysł - że można obniżyć jakość i koszty, a zachować cenę produktu ekskluzywnego - przeznaczając cześć nadwyżki środków w ten sposób pozyskanych na pranie mózgu konsumentom i opłacanie prawników, którzy w razie czego pomogą.

Wracając do cytowanego pytania -  prawa gwarancyjne miały być lekarstwem na zmianę paradygmatu etycznego, jaki ma miejsce u producentów i nie tylko. Miały - ale nie są - ponieważ skuteczne egzekwowanie prawa wymaga istnienia instytucji odwoławczej np. sądu, który wyznaje paradygmat właściwy. Ujmując to inaczej - masz problem z wyegzekwowaniem gwarancji, bo większość tak chce - tj. większość decydująca chce, by wygrywał sprytniejszy i cwańszy - i jego premiuje. Możliwość wyegzekwowania gwarancji to nie tylko fakty materialne i kwestie uregulowań prawnych - ale obowiązujące obyczaje i normy, jakie obowiązują w danej społeczności. Jeżeli w Polsce ten zestaw norm i obyczajów jest inny, niż gdzie indziej - to zapis prawny nie zadziała. Wiem, że to przykre - ale tak jest - tj. Twoja bariera do pokonania oporu materii jest wyższa, niż np. w Norwegii, Niemczech, czy Holandii.

p.s. @cieciorka - to, co robi sprzedawca, to spycha spór na nieistotne tory - tj. czy uszkodzenie jest mechaniczne, czy nie. Stwierdzenie, że jest mechaniczne jest jedynie konstatacją faktu - a logika dowodzenia sprzedawcy jest taka, że nabywca zgodzi się z tym, że jest mechaniczne - bo jest to oczywiste - zaś sprzedawca konkludentnie, choć nieprawnie uzna, że skoro się zgadza, to nie ma sporu - więc i reklamacja jest niezasadna.
Zauważ proszę, że interlokutorka dała się wpuścić w ten kanał - bo dowodzi, że mechaniczne, to co innego - i spór przesuwa się na płaszczyznę mechaniczne/inne. To świadome przygotowanie do czynności procesowych - papuga producenta powie w sądzie, że strona twierdziła, że uszkodzenie nie jest mechaniczne, wniesie o powołanie biegłego, a ten stwierdzi, że mechaniczne i sprawa pójdzie się (...).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Maj 17, 2012, 16:09:38
ja tylko jeszcze dodam, że gwarancja jest dobrowolnym zobowiązaniem producenta, w zasadzie nie regulowanym przez przepisy - a to, o czym Cintra piszesz, to niezgodność towaru z umową (czasem nazywana rękojmią konsumencką).

Tak jak już napisano, nie ma sensu dowodzenie, czy towar był gorszej jakości i jaka była przyczyna przetarcia, nie ustosunkowali się w terminie 14-sto dniowym, więc reklamację uznali.

I jeszcze, 2-letni okres, w jakim można dochodzić reklamacji z tej "rękojmi konsumenckiej" nie chroni bezwzględnie, czyli nie każde uszkodzenie czy zużycie jest objęte ochroną. Wszystko to, co jest skutkiem normalnego zużycia jest wyłączone - tylko pojawia się właśnie kwestia definicji normalnego zużycia. Nie wiem, jak często spodnie były noszone - moim zdaniem spodnie, dość często używane, raczej nigdy nie wytrzymują 2 lat.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 17, 2012, 20:05:52
Nestor, niewątpliwie sposób w jakim doszło do uszkodzenia i jaki ma charakter, jeśli wystąpiło ono z winy producenta, nie jest powodem do uznania deklaracji za bezzasadną. Nie chodzi mi o to, by udowadniać, jak doszło do uszkodzenia, "czepłam" się tylko. Tego, czego i sprzedawca, czepił się swoją drogą :P.

cieciorka czy uszkodzenie mechaniczne nie jest uszkodzeniem wynikającym z działania sił zewnętrznych?
tak, na przykład tarcie :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cintra Maj 18, 2012, 07:47:11
cieciorka to jakie uszkodzenie NIE jest uszkodzeniem mechanicznym?  :lol:

Nestor wow  8| Dziękuję za bardzo wyczerpującą wypowiedź i podzielenie się swoją wiedzą  :kwiatek: Gdy zobaczyłam, że na odrzuceniu nie ma daty, napisałam w sklepie drugie odwołanie z powodu przekroczenia 14-dniowego terminu, a przy okazji w jednym zdaniu dodałam, że nie jest to uszkodzenie mechaniczne. Wiem, że mam budowę z tendencją do przecierania spodni w tym miejscu, ale jeśli płacę za spodnie 300zł, to nie godzę się na to, żeby wytrzymały tyle co bryczesy z Decathlonu za 50zł, z reklamacją których nie było żadnego problemu - dostałam pieniądze od ręki, żadnego wypełniania papierków, oczekiwania. To samo w Intersporcie, 2 razy tańsze Roxy, pieniądze dostałam z uśmiechem na twarzy, zamiast pretensji i kłamstw. W Van Graafie reklamowałam białą koszulę, na której pojawiły się żółte plamy pod pachami - także natychmiast zwrócono mi pieniądze... Także na razie tylko Wrangler odstawia takie cyrki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 18, 2012, 10:51:28
np. samoistne pęknięcie na udzie, odpadnięcie ni stąd ni zowąd kieszeni. choć oczywiście wszystko prawie da się pod to podciągnąć i również racjonalnie udowodnić. Dlatego tak ważne, żeby nie dać się zbić z tropu w trakcie reklamacji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nerechta Maj 18, 2012, 12:32:52
samoistnie to chyba tylko balon moze peknac...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 18, 2012, 21:54:53
Jak kiedyś w butach pękła mi podeszwa to usłyszałam, że źle chodzę.
Ale fakt, że 1 rok na jeansy to mało bardzo...Mam aktualnie 2 pary w których chodzę 1-3 lata i żadne z nich nie mają śladu przetarcia, a nie są WRANGLERAMI!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: roksis14 Maj 21, 2012, 05:57:46
Witam ! Piszę w imieniu znajomego , który ma spory problem i potrzebuje porady prawnej . Otóż pojechaliśmy wczoraj kawał drogi pod Katowice wymienić się końmi . Przy pierwszej rozmowie telefonicznej z panem , z którym mieliśmy się zamieniać zostało  ustalone , że wymiana ,,łeb za łeb " , pan się zgodził , wstępnie umówiliśmy się na dzień , w którym mieliśmy obejżeć konie . Znajomy zgodził się zapakować swoja kobyłkę , pojechać do tamtego pana i żeby każdy na miejscu obejżał sobie konia , jeśli wszystko pasuje to się zamieniamy , jeśli nie to wracamy . Jako iż mój znajomy miał 1000 pytań co do nowego konia , to dzwonił kilka razy dziennie . Nie wiem czy pan wyczuł , ze mu zależy czy poprostu miał taki kaprys , że zarządał dopłaty w wysokości 1000zł . Ze względu ,że znajomemu zalezało to zgodził się na dopłatę 500zł i , ze on pokryje koszty transportu . Po przyjechaniu na miejsce , obejżeniu wałaszka , doszło do zamiany . Co mnie zainteresowało to to , że pan od wałaszka , spojrzał tylko na ,,naszą" kobyłkę i wszystko mu pasowało , ani nie chciał zobaczyć jej pod siodem , ani nóg nie podniósł , nic , powiedział , że co to on hucuła nie widział . Konia wpakowaliśmy do przyczepy i wracamy szczęśliwi do domu . Za ok. godzine dzwoni pan , że kobyła ma krzywy zgryz i chce jakieś rekompensaty , bo dostał wadliwego konia . Najgorsze jest to , że znajomy to laik i nigdy koniu w zęby nie zaglądał i ja również , więc nie mamy pewności czy , aby na pewno ma ten zgryz krzywy , czy to próba naciagnięcia na kolejne pieniadze . Znajomy oczywiście się przejął , bo nie miał pojęcia , że coś takiego w ogóle u konia może wystąpić . Mówi do mnie , że przeleje mu 500zł i chyba będą kwita i tak miało być łeb za łeb , suma sumarum wyszło już 1500zł dopłaty . Gosciu dzwoni wieczorem , że chce 2000zł , albo odwozi klacz . Znajomy się wkurzył i mówi , że chyba zapłaci mu za tego wałaszka , a kobyłkę niech odwozi . Nie jestem za tym pomysłem , bo gosciu pozbędzie się konia i to za pieniądze , które by w życiu za niego nie wziął , bo koń pod siodłem nic nie potrafi . Dlatego też proszę o jakieś pomysły , co powinniśmy zrobić ?? Z góry dziękuje


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Maj 22, 2012, 21:47:27
Skoro chce zwrócić towar to niech zwraca, plus to 500 co mu znajomy dał, oddajecie mu wałacha i jesteście kwita. Chyba o to mu chodzi. Lepiej ustąpić niż przez debila sobie nerwy psuć. Krzywy zgryz nie jest wadą zwrotną, widziały gały co brały i może się skichać ze swoimi wymysłami.
Swoją drogą to szkoda, że nie trafiliście do nas na zamianę, jak szukaliśmy hucuła. W sumie to ja bym się dalej wymieniała...

Dobra, teraz ja chcę się czegoś dowiedzieć.  Mam nie lada problem.

Mieszkanie jest mojej mamy i jej męża, dom ma być mój i męża.
Znalazł się "klient" na mieszkanie. Wartość ustalamy na 170 tys. Klient da teraz 20 tys. i moja mama podpisze umowę przedwstępną ( ? chyba tak to trzeba zrobić) sprzedaży mieszkania. Mama wpłaci mi na konto te pieniążki jako darowiznę, ja je dam wykonawcy ( na podstawie umowy cywilno-prawnej o budowę domu, jako zaliczkę). Ja sobie mieszkam w mieszkaniu do września, wykonawca stawia mi do tego czasu dom w stanie deweloperskim, klient płaci mojej mamie we wrześniu 150 tys, mama daruje znów mi pieniążki, a ja wpłącam je wykonawcy.
Jak to zrobić by wszystkie strony były zabezpieczone? Aby nie płacić podatku? Da sie to wszystko zarzeć w akcie notarialnym? Może w dwóch aktach? A może jakoś inaczej?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Cintra Czerwiec 06, 2012, 10:26:14
Tym razem znów ja musiałam zadzwonić do Wranglera (znów po 14 dniach), ale zaprosili mnie po odbiór gotówki!  :D Dziękuję wszystkim za pomoc!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Czerwiec 20, 2012, 17:31:23
 Mam szczegółowe pytanie, na które odpowiedzi nie jestem w stanie jednoznacznie wygooglać:
-czy podmiot gospodarczy dokonujący darowizny pieniężnej na rzecz stowarzyszenia ( Uczniowski Sportowy Klub Jeździecki) może odliczyć całość darowizny od dochodu ( bądź przychodu)? Cz tez może odliczyć od przychodu ale płaci podatek jak za dochód? Niby proste ale nie do końca.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Janna Czerwiec 20, 2012, 19:00:49
Darowizny nie wrzuci się w koszty, ale można ją odliczyć od podstawy opodatkowania. Łączna wartość odliczanych darowizn nie może przekroczyć 10% tej podstawy (czyli dochodu, o którym mowa w art. 7 ust. 3 ustawy o CIT - tam jest opisane których przychodów i kosztów nie uwzględnia się ustalając dochód do opodatkowania). Tylko w przypadku darowizny na działalność charytatywno-opiekuńczą kościoła kat. można odliczyć 100 % (oczywiście przy dodatkowych obwarowaniach).

No i trzeba pamiętać, żeby darowizna była dokonana przelewem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Czerwiec 21, 2012, 15:31:50
Janna, wielkie dzięki. :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Czerwiec 29, 2012, 09:12:12
potrzebuję pomocy w napisaniu skargi na personel szpitala oddziału dziecięcego.
Chciałabym żeby ktoś mi pomógł stworzyć pismo "idące w pięty" i skuteczne.

edit
chodzi konkretnie sposób w jaki zostało potraktowane moje dziecko i wiele innych
wiecej tutaj:
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,88473.0.html


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Lipiec 15, 2012, 17:08:59
Hmm... Tak sobie dumam od czasu do czasu...
W grudniu ktoś mi dmuchnął torebkę w pubie. Sprawa zgłoszona na policji, spisany protokól, trele-morele, sprawa po 2 tygodniach poszła do szuflady. Policjant sugerował mi wtedy, żebym jeszcze nie blokowala numeru IMEI telefonu, który był w torebce, bo może ktoś tam go będzie używał i wpadnie. W niczym mi to nie szkodziło, więc nie blokowałam.
Jakoś tak w marcu chyba ponownie poczułam ukłucie zlości, że ktoś tam z tego telefonu pewnie korzysta, policja siedzi cicho, szanse na znalezienie nikłe, więc pal licho - blokuję. I tu "się zrobił problem".

A bylo to tak:
Telefon kupiłam w punkcie skupu i sprzedaży telefonów nowych i używanych. Mój telefon był nowy, nieużywany, nigdy nie miał w sobie karty SIM (ktoś go dostał w sieci Play przy przedłużaniu umowy i zaraz sprzedał dalej). Ponieważ fabrycznie nie posiadał blokady sim-lock, to zaraz po kupnie wpakowalam do niego swoją kartę z T-Mobile. Pobawiłam się 10 dni i tyle go widzieli, nie zdąrzyłam się pożegnać.
Po tych 3 miesiącach od zdarzenia poszłam do T-Mobile, żeby ogarnąć jak go zablokować. Tam dowiedziałam się, że jeśli telefon pierwotnie był w sieci Play, to na tę sieć jest zarejestrowany i to tam mogą go zablokować. Pozbierałam wszystkie dokumenty: dowód zakupu w Play, mój dowód zakupu w punkcie z telefonami, kartę gwarancyjną i protokół z policji, z tym wszystkim poszłam do salonu fioletowych. Tam najpierw był problem, bo nie jestem abonentem tej sieci. Później doszliśmy do tego, że mam tam internet, więc w sumie jestem. Zgłoszenie zostało zrobione, poszlam do domu.

Po dwóch tygodniach (tak mniej-więcej, może nawet mniej...) dostałam pismo z Play. Myślałam, że to potwierdzenie, a tu klops. Napisali, że nie mogą zablokować, bo internet to jedno, a telefon to co innego i jeśli nie był używany w ich sieci (a nie był), to zablokować nie mogą.
Trochę się wkurzyłam, ale w efekcie machnęłam ręką, telefonu mi to w końcu nie wróci, więc jakoś przeboleję.

Ostatnio jednak to znowu do mnie wróciło przy okazji wcześniejszego wymówienia umowy na internet w Play. Umowa wymówiona, wszystko zapłacone, a tu przychodzi rachunek za TELEFON. No i przypomniałam sobie, że przecież razem z internetem Play dał mi kartę do telefonu, taką, za którą płacilam 1zł/mies. Okazuje się, że to muszę wymówić osobno, W głowie wróciła zaraz sprawa telefonu.

Jak to załatwić? Oni opierają się na tym, że ten telefon nigdy w ich sieci nie był używany (nie wysyłał sygnału do Play). Są szanse na zablokowanie tego aparatu? Policja nic tu nie zdziała, T-Mobile też nie, Play też twierdzi, że nie. No ale przecież telefon miałam na legalu do diaska :[


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Konianka Sierpień 19, 2012, 12:08:11
Słuchajcie jak to jest z alimentami? są do 25 roku życia... jeśli w czerwcu się obroniłam ale od razu wiem,że w październiku rozpoczynam nowy kierunek to dalej mi przysługują (chociaż do tego 25rż) czy nie :icon_rolleyes:?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 19, 2012, 16:07:23
Słuchajcie jak to jest z alimentami? są do 25 roku życia... jeśli w czerwcu się obroniłam ale od razu wiem,że w październiku rozpoczynam nowy kierunek to dalej mi przysługują (chociaż do tego 25rż) czy nie :icon_rolleyes:?

To nie jest tak automatycznie. Twój rodzic ma obowiązek płacić alimenty dopóki nie będziesz mogła samodzielnie utrzymać się, ALE .... przed sądem bedzie mial teraz mocny argument aby zwolnić się od alimentów przez wykazanie, że Twój drugi kierunek to Twój kaprys, a sama jesteś już w stanie podjąć pracę i sama sie utrzymać.
I ma duże szanse wygrać sprawę.
Może spróbuj jakoś się z nim/ nią dogadać aby Ci nadal pomagał/ła finansowo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Sierpień 28, 2012, 19:40:04
Mam pytanko - dostałam wezwanie na rozprawę w roli obwinionego mimo że straż miejska wysłała do sądu wniosek o ukaranie bez rozprawy grzywną 100 zł (parkowanie na zakazie). O co może chodzić i czy mogę jeszcze złożyć wniosek o ukaranie bez rozprawy ze swojej strony? Na jakimś forum prawniczym wyczytałam, że mogę - prawda to? Boję się, że sąd poniesie mi tą grzywnę i jeszcze zabulę za koszty rozprawy. Będę dźwięczna za radę ogromnie! Rozprawę mam 5 października, więc jeszcze trochę czasu jest.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Wrzesień 02, 2012, 13:27:08
jeżeli miał miejsce wypadek i nie była wzywana policja a jedynie zostało podpisane oświadczenie że sprawca się przyznaje  i nr dowodów osobistych oraz polis bez ksera prawa jazdy sprawcy to czy osobie poszkodowanej wystarczy to aby zgłosić szkodę do ubezpieczalni?z góry dziękuje za pomoc sprawa jest pilna więc bd wdzięczna za szybką odpowiedź


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 02, 2012, 13:32:37
incognito, to zleży, czy była to kolizja, czy wypadek (czyli, czy ktoś ucierpiał fizycznie). Do wypadku wzywa się policję. Przy kolizji i tak ubezpieczalnia przysyła dokumenty do wypełnienia i odesłania, w tym ksero prawa jazdy kierowcy trzeba wysłać


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ushia Wrzesień 02, 2012, 14:13:02
jedyne co wysylalam, to skan oswiadczenia sprawcy, reszta zalatwiona telefonicznie, wlacznie z wycena szkody ;)

w drugim przypadku, musialam dostarczyc ksero dowodu, prawa jazdy i jeszcze dowodu rejestracyjnego

pierwsze w PZU, drugie w HDI w obydwu przypadkach ja bylam poszkodowana


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Wrzesień 02, 2012, 14:13:39
gajm-dzięki to była kolizja przy cofaniu mój chłopak uderzył w przód jakiemuś facetowi i zostało napisane to oświadczenie i nic poza tym a słownie umówiliśmy się że koles daje nam auto i my zrobimy na swój koszt ale kolesiów kręci że mimo to chce wszystkie dokumenty do ubezpieczalni bo według mnie chce dodatkowo kasę z ubezpieczalni ale jak tak zrobi to nie ma sensu żebyśmy mu pobili auto na swój koszt a do tego dostaniemy zwyżki ubezpieczenia


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Wrzesień 02, 2012, 15:29:31
incognito - trochę chaotycznie napisałaś, ale z tego, co zrozumiałam to:

Twój chłopak jest sprawcą kolizji, likwidacja szkody w tamtym uszkodzonym pojeździe nastąpi z ubezpieczenie OC Twojego chłopaka - jeśli tak, to:

do zgłoszenia szkody przez poszkodowanego wystarczające jest oświadczenie sprawcy (i xero dokumentów ALE zgłaszającego, nie sprawcy) - te dokumenty zgłaszający składa w zakładzie ubezpieczeniowym, w którym sprawca ma wykupioną polisę,
następnie zakład ten kontaktuje się ze sprawcą celem potwierdzenia jego odpowiedzialności (i wzywa do złożenia xero dokumentów sprawcy)
następnie ustala odpowiedzialność sprawcy i likwiduje szkodę.

Czyli to, czy ten pan poszkodowany to gdziekolwiek zgłosi nie zależy od uzyskania przez niego jakichkolwiek dokumentów od Was (chyba, że chce mieć dane z tych dokumentów, żeby wypełnić druczek do ubezpieczalni - ale to nie jest obowiązkowe, jedynie ułatwia potem ubezpieczalni pracę).
Może poczekajcie na rozwój wypadków, jeśli pan się jednak do Was zgłosi celem dokonania naprawy to z ostrożności poprosiłabym go o podpisanie jakiegoś papierka, że naprawa w takim a takim zakresie dokonana i że to wyczerpuje Waszą odpowiedzialność, oraz że zrzeka się wszelkich roszczeń i nie będzie ich dochodził w jakimkolwiek postępowaniu. Najlepiej, w obecności 1 lub 2 świadków  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Wrzesień 05, 2012, 10:05:28
Ma miejsce taka sytuacja...chce oddać konia siostrze, koń jest w pełni moją własnością, nie chcemy pisać umowy kupna-sprzedaży, ani darowizny, bo koń ma być dalej na mnie i nie chcemy podatków. Czy jest taka możliwość, aby napisać jedynie umowę bezterminowej dzierżawy i adnotacją, że od tej pory wszystkie kwestie dotyczące leczenia itp konia podejmuje ona?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Wrzesień 06, 2012, 10:31:42
pewnie można, w razie czego może po prostu zostać pełnomocnikiem


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Wrzesień 09, 2012, 08:08:16
ccieciorka- dzięki:) a to pełnomocnictwo można również wypisać samemu?są jakieś wzory do sformułowania takiego pełnomocnictwa? Sory jeśli zadaje głupie pytania, ale mam nikłe pojęcie o takich kwestiach, a chce żeby wszystko było dograne. Mam jeszcze pytanie czy w takim przypadku jeżeli jest również napisane, że całkowicie wyklucza się przez nią możliwość sprzedaży konia to czy takie pismo jest prawnie ważne?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 09, 2012, 14:53:16
incognito, dzierżawca nie jest właścicielem = nie może odstąpić praw własności. Pełnomocnictwo dajesz do czego uważasz, możesz wykluczyć sprzedaż, decyzję o eutanazji.
We wszelkich umowach ważne jest, że co nie jest prawnie zabronione - jest dozwolone.
Warto też zdać sobie sprawę, że sprzedaż nie oznacza tak naprawdę sprzedaży  ;) - jest to płatne odstąpienie Wszelkich praw dysponowania przedmiotem sprzedaży - praw własności. Dopóki nie odstąpisz praw własności (w tym prawa do zbycia tych praw :)) "rzecz" pozostaje twoją własnością. Każda ew. umowa sprzedaży zawiera oświadczenie, że "przedmiot zbycia" stanowi własność sprzedającego. Kto podpisze takie oświadczenie niezgodnie ze stanem faktycznym - łamie prawo. Ale - dysponując "rzeczą" fizycznie, i jej dokumentacją, może się zdarzyć, że skłamie - i sprzeda. Wtedy trzeba ścigać przestępcę, udowodnić własne prawo własności i "rzecz" próbować odzyskać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Floresta Wrzesień 20, 2012, 19:52:57
Witam. Mój Ojciec (60 lat) aktualnie posiada gospodarstwo rolne o wielkości około 15ha. W jaki najprostszy, i czy w ogóle można przepisać / oddać owe gospodarstwo na 18 letnią córkę, która nie posiada wykształcenia rolniczego. Skończyłam szkołę zawodową w zawodzie sprzedawca. W tej chwili od początku września robię kursy kwalifikacyjne rolnicze.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: armaquesse Październik 03, 2012, 10:17:46
Ludki potrzebuję pomocy-kontaktów w sprawie uzyskania odszkodowania za wypadek, najlepiej kogos z Poznania :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Październik 03, 2012, 21:11:33
Napisz jaki wypadek i jakich kontaktów poszukujesz, mogę pomóc znaleźć radcę, który się w danych odszkodowaniach specjalizuje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 28, 2012, 20:31:44
Czy ktoś miał problem "uciążliwego sąsiada"?
Mam problem z 2 sąsiadkami, które terroryzują mieszkańców całej ulicy, w tym moich lokatorów. Wzywają policję, straż miejską, pomoc społeczną i wszystkich świętych i to kilka razy dziennie. Podobno doszło do tego, że radiowóz jest 2 razy dziennie.
Do sklepu- bo % sprzedają (legalnie), do sąsiadów o gołębie, o dziecko płaczące. Do moich lokatorów o rzekome znęcanie się nad dziećmi. Co prawdą nie jest. To biedna rodzina i dwoje chorych dzieci, ale rodzice leczą je, dzieci są czyste ect.
Działają na moją szkodę, bo jeśli wyprowadzą się moi lokatorzy to stracę źródło dochodu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Październik 28, 2012, 22:38:08
bera7, a gdybyś się do nich przeszła (do sąsiadek), przedstawiła sprawę, poinformowała że zbierasz dowody nękania i wytoczysz sprawę o odszkodowanie ze względu na utracone dochody w razie wyprowadzki lokatorów?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 28, 2012, 22:58:17
halo, rozmowa nie działa. Ani prośba ani straszenie sądem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Faza Październik 29, 2012, 10:39:26
sorki ale na takie babska prosbą nic nie zdziałasz. Kiedys miałam podobny problem , prosilam, blagałam, straszylam sądem, wezwałam ja policję i ...nic. Dopiero jak moj brat sie wkurzył poszedł , nagadal... nastarszył odpowiednio to babsko zamilkło.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nerechta Październik 29, 2012, 11:05:14
Kochani, czy jest jakis sposob zeby dokopac sie do kont jakiejs osoby? Moi rodzice przechodza wlasnie przez podzial majatku, ojciec ukrywa konta, mama wie o kilku ale nie o wszystkich a ponoc sad wystepuje o ujawnienie kont tylko w bankach podanych przez mame. Mozna podac liste wszystkich bankow czy biur maklerskich w Polsce? Jak ten proces dziala i jakie sa mozliwosci sprawdzenia tych kont?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 29, 2012, 15:31:36
Faza, ehh brata nie mam, ale chyba bez radykalnych kroków nic nie zdziałam. Przez te babska całą noc nie spałam z nerw.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Październik 29, 2012, 15:43:39
bera7
A nie macie (wszyscy mieszkancy ulicy) zadnych "ale" w stosunku do kobiet, ktore moznaby (nalezaloby) zglosic ?
Zostaje jeszcze dopytanie dzielnicowego jak zglosic nekanie was przez kobiety.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 29, 2012, 16:38:39
baba_jaga, mamy masę "ale" tylko ja mieszkam 150km dalej, a pozostali też ciężko pracują i nikt nie ma czasu na użeranie się z głupia babą. I dlatego przez wiele lat dużo jej płazem uchodziło.
A dzielnicowa jak ostatnio zignorowała jej skargi to 2 dni później babsztyl był u komendanta z skargą. Te 2 głupie baby terroryzują nawet policję. Jednej ktoś ostatnio kosz po złości przewrócił. Wyobraźcie sobie, że sprawa oparła się o wydział kryminalny! To jakaś parodia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nat Październik 29, 2012, 18:35:10
nerechta poszedł prv


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Październik 30, 2012, 10:51:52
Chciałam się dowiedzieć jak mogę cofnąć umową z Radcom Prawnym ( reprezentuje mnie w ubezpieczalni o wypłatę odszkodowania ) Miałam wypadek w styczniu 2011 ,sprawy w sądzie odbyły się 2 ,ostatnia w lutym 2012 . Ostatnio zaczęłam się interesować sama ,dzwonić ,jeździć i co się okazało nie ma żadnej zgłoszonej szkody osobistej jest tylko majątkowa ale brakuje dokumentów. Dzwoniłam kilka set razy do radcy prawnego ,ona twierdzi że wysyła nonstop jakieś wezwania do zapłaty , tylko że w ubezpieczalni nic nie ma  :zemdlal:  (pismo z maja , czerwca , co ubezpieczalnia kazała dostarczyć jeszcze kilka dokumentów do dziś nie wpłynęły )
Nie wiem co mam robić , ubezpieczalnia poradziła mi żebym cofnęła upoważnienie i sama poskładała dokumenty , nie wiem czy mam szukać innego Radcy Prawnego ,czy załatwiać sama .

Będę bardzo wdzięczna za rady  :kwiatek: 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 30, 2012, 11:29:31
monia, pierwsze co bym zrobiła to zażądała pisemnie od radcy potwierdzeń nadania, bo takie dokumenty wysyła się za potwierdzeniem odbioru. Jeśli ich nie ma to wypowiedz umowę na piśmie z podaniem powodu.
Mój chłop walczył o odszkodowanie. Pierwszy prawnik prowadził sprawę 2 lata i dał ciała. Nie poinformował mojego P o wielu badaniach i orzeczeniach które powinien mieć. Na koniec współpracy nie poinformował, że pozwany się odwołał. My czekaliśmy na kasę na koncie, dopiero po oddaniu papierów do komornika wyszło, że było odwołanie.
Teraz 2 lata prowadzi inny prawnik i jest lepiej, duuużo lepiej. Choć też można się przyczepić i sami szukamy co jeszcze może mieć wpływ i trzymamy rękę na pulsie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Październik 30, 2012, 12:31:20
bera7 dzięki  :kwiatek:  myślałam że ja mam tylko takie problemy , dam znać jak pójdzie zerwanie umowy


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Październik 30, 2012, 14:32:30
Kochani, czy jest jakis sposob zeby dokopac sie do kont jakiejs osoby? Moi rodzice przechodza wlasnie przez podzial majatku, ojciec ukrywa konta, mama wie o kilku ale nie o wszystkich a ponoc sad wystepuje o ujawnienie kont tylko w bankach podanych przez mame. Mozna podac liste wszystkich bankow czy biur maklerskich w Polsce? Jak ten proces dziala i jakie sa mozliwosci sprawdzenia tych kont?

Na miejscu mamy bym złozyła do sądu wniosek o zwrócenie się do wszystkich banków ( załączyłabym listę wszystkich działalących na terenie RP banków) o ujawnienie informacji, czy na nazwisko takiego a takiego są prowadzone rachunki bankowe, jeżeli tak - to jakie. Jako że informacja ta jest nieodzowna do prawidłowego przeprowadzenia postępowania o podział majątku.

Banki są w obowiązku chronić informację o prowadzonych rachunkach jako tajemnicę bankową. Prawo ściśle określa kto może takie informacje otrzymać. Tym kimś jest np. sąd. A sąd działa w tym zakresie na podstawie wniosku strony. Dlatego wniosek z listą wszystkich banków jest uzasadniony.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 30, 2012, 14:56:47
monia, pozwole sobie zabrac głos. Przede wszystkim pod żadnym pozorem nie słuchaj ubezpieczyciela. Tylko w to im graj żebys zrezygnowała z profesjonalnego pełnomocnika, a oni wtedy mogli sobie pograc jak im sie podoba i wypłacic marne grosze, o ile w ogóle. Nigdy, przenigdy nie słuchaj w tym wzgledzie ubezpieczyciela.
Co do dokumentów, których domaga sie ubezpieczyciel to nierzadko jest tak, że ubezpieczyciel leci sobie zwyczajnie w kulki i domaga sie po sto razy tych samych dokumentów, które były juz przesyłane tudziez ma absurdalne żądania w kwestii dokumentacji, które jedyne co maja na celu to przewlekać całość postepowania likwidacyjnego. Tutaj rola pełnomocnika żeby nie pozwolił ubezpieczycielowi sobie pogrywać.
Natomiast w twojje konkretnej sprawie. Co to sprawy sie odbyły ?? Karne tyczące się przedmiotowego zdarzenia, czy cywilne tyczące się szkody majątkowej / osobowej ?? Karne nie maja tu nic do rzeczy poza tym, że ubezpieczyciel może czekać z ruszeniem postepowania likwidacyjnego do czasu zakończenia prawomocnego sprawy karnej.
Jeśli sądówka jest już co do sprawy cywilnej samej szkody majatkowej / osobowej to wcale nie idzie ta sprawa aż tak wolno. Bez szczegółów nic Ci więcej nie powiem, bo to nie jest takie proste ho papier, jeden drugi i bach gotowe i samo się toczy. Trochę nie rozumiem twojego opisu. Z jednej strny podajesz, że pełnomocnik wysyła dopiero wezwania do zapłaty, z drugiej, że nawet zgłoszenia szkody nie było ( a bez takowej nie wysyła się wezwań), potem, że ubezpieczyciel domaga się dokumentów (więc zgłoszenie szkody musiało być wysłane)... a na koniec, że już w ogóle były dwie sądówki ?? To się wszystko przysłowiowej kupy nie trzyma w twoim opisie. Nie potrafię na tej podstawie podpowiedzieć czy wszystko przebiega prawidłowo, czy nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Październik 30, 2012, 15:13:08
Dzwoniłam do mojej adwokatki (prowadzi mi inną sprawę ) kazała mi się skontaktować z radcą prawnym i mam skserować upoważnienie (nie dostałam kopi i tylko podpisałam ,teraz nie pamiętam co tam było ) jak będę miała ten dokument to wtedy ona mi doradzi co mam robić , jak na razie mam nie działać pochopnie bo mogę wpakować się w bagno . Wtedy będę dawała całą sprawę mojej adwokatce ( mogłam od razu ,ale chciałam żeby reprezentował mnie ktoś kto ma pojęcie o koniach (radca prawny jest sędzią jeździeckim )i tu był mój błąd )

W sądzie były 2 sprawy , najpierw moja sprawa , wina była obopólna , musiałam się wybronić bo policja oskarżyła mnie ,że jechałam bryczką a wtedy musiałam konia prowadzić w ręku ( ja jechałam w siodle  ;) )  następna sprawa była żeby ukarać sprawce wypadku i żeby on był tylko winny . Oczywiście sprawy wygrałam , teraz właśnie jest kwestia odszkodowania . Co mnie wkurza ,że musze do radcy prawnego dzwonić z różnych telefonów bo ona odemnie nie odbiera  :mad:  jak już się dodzwonię to ona tylko mnie ściemnia i dalej żadnych dokumentów nie wysyła .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 30, 2012, 15:24:59
Tak też myślałąm. Jeśli więc ostatnia sprawa karna miała miejsce w lutym tego roku to dopiero po uprawomocnieniu się jej ruszy postepowanie likwidacyjne.
Wtedy powinny pójść zgłoszenia szkody mąjątkowej i osobowej. Moga oczywiście wczesniej, ale ubezpieczyciej będzie zwlekał do czasu zakońćzenia postępowania karnego w przedmiotowej sprawie. Także wszystko rusza dopiero wtedy tak na prawdę. Jesli masz orzeczoną winę tamtego kogoś to będzie łatwiej w sprawie cywilnej. Do szkody majątkowej sa potrzebne w zasadzie bardzo podstawowe dokumenty wysyłane z automatu ze zgłszeniem szkody i jesli ubezpieczyciel domaga się czegoś więcej to leci sobie zwyczajnie w kulki. Powinien dostać wezwanie do zapłaty, ostateczne przedsądowe wezwanie i jesli się nie ogarnie to leci pozew do sądu.
W kwestii szkody osobowej potrzeban jest bogatsza dokumentacja. Przede wszystkim dokemnty lekarskie, oświadczenia poszkodowanego w kwestii wpływu zdarzenia na jego zycie itd. Z tym, że zgłoszenie idzie zazwyczaj jak najszybciej z podstawową dokumentacją a później w kolejnych wezwaniach do zapłaty dosyłą sie dalsze. Nie wysyłą się wezwań w nieskończoność. Tylko leci wtedy pozew, ale uwaga, dokumetacja do pozwu aby miał swój konkretny skutek musi byc na prawde bogata. Po drodze ubezpieczyciel wypłąci pewnie jakieś grosze w postaci tzw. zaliczek. 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 30, 2012, 15:38:12
Klami, skoro sprawa była w lutym to już się uprawomocniła, mamy listopad.
monia, o co składacie pozew? O straty materialne czy uszczerbek na zdrowiu? W drugim przypadku licz się z tym, że sprawa potrwa kilka lat nawet.
To że ubezpieczyciele lecą w kulki to jedno, ale brak zaangażowania prawnika, któremu ufamy to drugie i bardziej bolesne.
My dostajemy kopie dokumentów, które prawniczka wysyła. Często na mail zanim wyśle. Mamy możliwość konsultacji i swoich sugestii.

A hit sądowy: biegły sądowy, który zapomniał i nie stawił się na ostatniej rozprawie. Kolejna za 3 miesiące. Tylko granat wrzucić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 30, 2012, 15:45:07
Oczywiście, że sie uprawomocniła. Ja mówie tylko, że nie ma co odnosic się do czasu, który upłynął wcześniej, bo ubezpieczyciel mając informacje o toczącym sie postepowaniu karnym nie ruszy postepowania likwidacyjnego. Także aż tak wiele czasu nie minęło. A te rzeczy się ciągną.
Zaczynając od tego, że po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel ma 30 dni na ustosunkowanie się. Zazwyczaj czeka najdłużej ajk się da. Przesyła jakąś pierdołę, po czym sle mu sie wezwanie i znowu czeka. To nie dzieje sie hop siup. O tym trzeba pamiętać.
Z tym, że majątkowa zazwyczaj idzie szybko, szkoda na osobie to ta, którą ubezpieczyciel usiłuje przeciagnąć w nieskończoność. A trzeba tez pamietać, że tu są długie terminy, więc nie trzeba sie bać przedawnienia a kancelarie maja spraw od groma. Jedna osoba jest w stanie napisac maksymalnie dwa dobre pisma na dzień i tak licząc, że nie pracuje jak przysłowowy Kowalski od 8 do 15 tylko właścieiwe zawsze do 19-20, czasem dłużej. Po prostu nie jest tez fizycznie wykonalne żeby kancelaria w tempie ekspresowym przerabiałą jedna konkretna sprawę, bo ma dziesiatki innych, w których np. są krótsze terminy, czy wypadają rozprawy itd. więc to te załatwiane sa w pierwszej kolejności.
Nie ma czegoś takiego w kwestii uzyskiwania kasy z OC jak pozew o straty materialne czu uszczerbek na zdrowiu. Tak uścislając.
Są dwie szkody do likwidacji. Szkoda na mieniu / majątkowa. Szkoda osobowa, na która skłąda się wiele więcej niż "uszczerbek na zdrowiu". Przede wszystkim aby uzyskać coś konkretnego pozwem o wypłate zadośćuczycnienia (od razu napiszę żeby uniknąć wątpliwości, że zadośćuczynienie wystepuje przysz szkodzie osobowej a odszkodowanie przy majatkowej) to potrzeba pewnej bogatej dokumentacji medycznej , psychologicznej, dobrych swiadków, a pisanie dobrego pozwu zajmuje niejednokrotnie kilka dni.
A kwestia konsultacji i sugestii to ech.. pozwolę to sobie przemilczeć, bo z całym szacunkiem, ale jakiej konsultacji czy sugestii moze udzielic profesjonalnemu pełnomocnikowi laik. Jakby to było takie hop siup, że każdy wienajlepiej jak to zrobic to po kiego zlecać sprawę prawnikowi. :/ Ta.... możecie sobie mnie linczowac za to co napisałąm, no cóż. Sorry, ale taka jest prawda.
Nie twierdzę oczywiście, że w tej sprawie wszystko jest ok prowadzone, bo mam za mała wiedzę na jej temat. Musiałabym mieć konkrety, terminy, dokumenty, daty itd. no akta właściwie żeby móc sie konstruktywnie wypowiedzieć. Mówię tylko jak to jest tak w ogólności.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 30, 2012, 16:36:25
Klami, co do konsultacji nie zgodzę się z Tobą. Przy zadośćuczynieniu jest jak sama napisałaś bardzo dużo aspektów, a prawniczka ma takich spraw jak nasza wiele. Dlatego może o czymś zapomnieć, albo na coś "nie wpaść". Tak było u nas.
Poza tym sorry, ale my płacimy i chcemy mieć wgląd w to co robi w naszej sprawie. Już się przejechaliśmy na prawniku, który za ponad 20tyś spaprał sprawę i 2 lata uciekło. Co z tego, że sprawa się szybko nie przedawnia? Niech ten prawnik spróbuje żyć kilka lat bez kasy na jedzenie, leki i rachunki.  Oczywiście, że bez prawnika mamy mniejsze szanse, bo to on ma wiedzę. Ale człowiek który siedzi w tym kilka lat i szpera po kodeksach i forach też może podsunąć pomysł, z jakiego tytułu jeszcze mu się należy zadośćuczynienie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: aszhar Październik 30, 2012, 20:57:52
Moi drodzy
Czy jakaś dobra duszyczka może mi podpowiedzieć w jednej sprawie??
Mam wzor pełnomocnictwa dotyczącego sprzedaży nieruchomości.
Wydaje mi sie jednak że taki wzór przemawia na moja niekorzyść.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 30, 2012, 22:51:15
Kochani, czy jest jakis sposob zeby dokopac sie do kont jakiejs osoby? Moi rodzice przechodza wlasnie przez podzial majatku, ojciec ukrywa konta, mama wie o kilku ale nie o wszystkich a ponoc sad wystepuje o ujawnienie kont tylko w bankach podanych przez mame. Mozna podac liste wszystkich bankow czy biur maklerskich w Polsce? Jak ten proces dziala i jakie sa mozliwosci sprawdzenia tych kont?

Zawsze możecie skorzystać z usług detektywa, który pomaga w ustaleniu składników majątku. A tak naprawdę to do czego Wam się w sprawie przyda taka wiedza o posiadanych kontach? Dochody nie wychodzą w zeznaniach podatkowych..? Czy Twoja mama ma podejrzenia, że były (?) mąż ukrywa majątek również przed US?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Listopad 13, 2012, 11:03:56
Od paru dni za dużo myślę , byłam u mojego radcy prawnego żeby odebrać pełnomocnictwo które podpisałam . Analizowała je moja adwokatka i ja , nie ma tam nic o jakimś wynagrodzeniu dla radcy prawnego . Teraz mam wysłać cofnięcie pełnomocnictwa i mam wielki stres , niby nic nie muszę jej zapłacić ale z drugiej strony tak mi głupio . Jednak wysyłała jakieś tam dokumenty ,coś tam pisała , choć nic nie wskórała , potrafiła nie odbierać odemnie telefonów ,musiałam dzwonić z różnych innych numerów żeby się z nią skontaktować . Znowuż jak napiszę ,żeby mi wystawiła rachunek to boje się ,że to będzie kosmiczna suma , za dwie sprawy co mi prowadziła zapłaciłam prawie 5 tys  :S 

Ale na pocieszenie adwokatka skierowała mnie do firmy która zajmuje się ściąganiem odszkodowania , byłam u nich ,mam dostarczyć wszystkie dokumenty . Oni wyślą mnie na komisje lekarską i wtedy będą mogli ustalić kwotę odszkodowania dla mnie .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: figaro2046 Listopad 13, 2012, 21:17:51
 Pomocy !!!! Oddałam znajomemu do garażowania powóz (mam akt darowizny zgłoszony w  US) .Pod jego nieobecność facet z sąsiedniej wsi przyjechał , zabrał powóz z garażu ( na terenie gospodarstwa , garaż  był otwarty) użytkował i zniszczył ( dwóch świadków zdarzenia). Twierdzi iż powozu użyczyła mu córka gospodarza, nie ma na to żadnej umowy .  Zgłosiłam kradzież , postępowanie prokuratura umorzyła , podając jako powód brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu. Na tamten czas świadków policja prowadząca dochodzenie nie znalazła  , mimo iż powóz był użytkowany na festynie. W tej chwili (dwa lata od zdarzenia) znaleźli się świadkowie którzy zgodzili się zeznawać i widzieli jak zabierał z garażu powóz .Córka gospodarza (chora psychicznie , schizofremia) nie składała zeznań gdyż po całym zdarzeniu wyjechała i nie można ustalić miejsca jej pobytu .
  Co z tym zrobić??? jaka kwalifikacja czynu w tym wypadku ? Na pewno zniszczenie mienia . Przywłaszczenie ? Kradzież ?

 Powóz jest totalnie zniszczony w wyniku użytkowania i  niewłaściwego przechowywania ( u faceta który ją ,,przywłaszczył ") :smutny:.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szlachta Listopad 14, 2012, 15:02:58
Potrzebuję jakieś namiary na prawnika, który zna się na prawie lokalowym (chyba). Chodzi o umowę najmu (nie wykupionego mieszkania lokatorskiego) po śmierci głównego najemcy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Listopad 16, 2012, 09:17:52
Mam pytanko hipotetyczne.
Załóżmy, że moi rodzice chcieliby kupić mojemu synowi (4lata) kuca. Chcieliby, aby to on był jego właścicielem w papierach (paszport i umowa). Czy z racji jego wieku jest to możliwe?
Jeśli tak to co w sytuacji gdybym chciała tego kuca później sprzedać? Kto podpisuje umowę? Ja jako rodzic czy syn jako właściciel?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 16, 2012, 09:50:57
Horciakowa, jako prawny opiekun małoletniego możesz sprzedać konia. Tak samo jest z prawem dysponowania lokatami, akcjami, nieruchomościami.
Tylko nie wiem czy małoletni może być właścicielem konia. Na pewno nie może podpisać umowy kupna, bo nie jest pełnoletni. Dziadkowie mogą kupić i przekazać umową darowizny.
Nie wiem też co z kwestią odpowiedzialności za zwierzę. W końcu małoletni nie może odpowiadać prawnie za szkody wyrządzone przez zwierzę.

Nawet jeśli jest to prawnie możliwe, to zwyczajnie może być niewygodnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Listopad 16, 2012, 13:18:00
monia, nie rozumiem dlaczego twój prawnik odesłał Cię do firmy ściągającej odszkodowania zamiast sam się tym zająć. W ten sposób kasa przejdzie przez x rąk gdzie każdy weźwie sobie odpowiedni procent a Ty w efekcie zyskasz mniej. Poza tym zanim dasz sprawe takiej firmie to sie upewnij, że mają współprace z jakąś dobrą kancelarią, bo często jest tak, że te frmy to robią tyle co i Ty sama bys mogła zrobić bez ich "pomocy".
Co do pełnomocnictwa. Na pełnomocnictwie to raczej kwot wynagrodzenia nie ma. Pełnomocnictwa idą razem z dokumentacją do Towarzystw Ubezpieczneiowych, czy do Sądu. Nikt tam nie będzie się "chwalił" wysokością wynagrodzenia. Nie podpisywałas umowy jeszcze ?? Musisz miec gdzieś zapisane jak wygląda kwestia wynagrodzenia prawnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Evson Listopad 20, 2012, 18:17:33
Mam problem. Chodziłam chwile, a raczej w efekcie "przymierzałam" się do chodzenia na kurs w szkole językowej. W koncu odbyło się to tak ze byłam na 2 zajeciach w jednej grupie, po czym otworzyli nową grupe (rozpoczynajca sie od pozniejszego terminu) która bardziej mi paswoała godzinowo wiec przeniosłam sie do niej. Przeniesienie odbyło sie tak, ze zostalam przepisana do docelowej grupy i zwrocili mi roznice w cenie (bo ta nowa grupa miala mniej godzin w sem), pomniejszoną o kwote 2 zajec na ktorych byłam. Teraz niestety po 2 zajeciach w nowej grupie okazało sie ze dzieki mojej wspaniałej uczelni i wspaniałemu planowi zajec ktory sie zmienia jak w kalejdoskopie, w ogole nie dam rady chodzi na ten kurs.
Z nowej grupy odbyły sie rowniez dwa zajecia.
Pani przyjeła rezygnacje pisemna w sekretariacie po czym dzisiaj dostaje maila ze "zwrot rozpatrzono negatywnie" poniewaz byłam na 4 zajeciach w ich szkole a wg ICH regulaminu cokolwiek jest zwracane tylko wtedy gdy rezygnacja nastapi do 3 pierwszych kolejnych zajec.
I teraz A) ja jestem nienormalna
B) Oni nie mają prawa sobie czegos takiego zawrzec w regulaminie bo jest to niezgodne z prawem?? (tu odsyłam do art. 385.3 pkt 12 Kodeksu cywilnego, nie znam sie na prawie wiec prosze o interpretacje). Poza tym jak na mój rozum, to sprawa mojego uczesczania do oprzedniej grupy została zamknieta w momencie gdy sie nawzajem z tego 'rozliczylismy' (oni zrobili zwrot roznicy, ja zostalam pzrepisana do innej grupy) dlaczego te zajecia sa przez z nich w ogole jakos łączone?  :ke:
Ktos jest mi w stanie pomóc czy ja sie myle czy oni?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Sonkowa Listopad 20, 2012, 22:41:36
Prawdę mówiąc potrzebne tylko do szkoły, ale dla mnie ważne. Nigdzie nie mogę znaleźć więc Wy pomóżcie!  ;)


No więc sprawa wygląda tak. Jeśli ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich do pierwszego dziecka. Nie mam z nim kontaktu. Po czym z inną kobietą ma nowe dziecko i do niego ma pełne prawo. Mieszka i żyje z nim. Ojciec ma jakiś tam majątek. I tu jest pytanie, czy po jego śmierci prawo do wszystkiego ma tylko to drugie dziecko, czy pierwsze ma takie samo prawo do majątku jak to drugie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 20, 2012, 22:49:06
Pozbawienie praw rodzicielskich nie jest równoznaczne z pozbawieniem obowiązku (np. alimentacyjnego),  więc pewnie pierwsze dziecko prawo do spadku ma.
Głowy nie dam, prawnikiem nie jestem, tak mi się tylko bardzo mocno wydaje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Listopad 21, 2012, 00:21:22
Kwestia praw rodzicielskich nie ma wpływu na obowiązki alimentacyjne, czy tez na dziedziczenie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kajpo Listopad 21, 2012, 13:38:19
Pracuję w salonie jubilerskim. Firma ma to do siebie, że napierw przychodzi informacja "z gęby do gęby" później oficjalny mail o Miłościwego nam Pana Prezia a dopiero po miesiącu aneks do umowy... Ta sytuacja dotyczy systemu premiowania, także mnie to aż tak nie stresuje, bo mało co się zmienia.

Ale ostatnio przychodzę do pracy, a tam wydrukowany mail w imieniu Prezia, że zmienia się regulamin pracy. Od dziś przełożony ma prawo zrobić nam kontrolę osobistą kiedy sam uznaje to za słuszne. Oczywiście wszystko z zachowaniem opisanych zasad, tj. przeszukanie ma się odbyć w sposób nieuwłaczający godności osobistej (  :ke: ), ma prawo przeszukać mój samochód na parkingu, wymagać ode mnie ZDJĘCIA BUTÓW pod warunkiem, że jesteśmy na suchym podłożu i generalnie rozebrać do bielizny oraz przeszukać torbę lub inny bagaż.

Jak ja mam się do tego odnieść? Czy przełożony ma w ogóle takie prawo? Podpisaliśmy umowę odpowiedzialności materialnej i nie pamiętam zeby był jakikolwiek podpunkt informujący o możliwości przeszukania.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Listopad 21, 2012, 13:45:41
klami sprawę poprowadzi tylko ta firma , moja adwokatka prowadzi mi inną sprawę i sama stwierdziła ,że nie wyrobi się więc poleciła mi ich ,ona nic nie będzie brała .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 21, 2012, 15:12:39
Pracuję w salonie jubilerskim. Firma ma to do siebie, że napierw przychodzi informacja "z gęby do gęby" później oficjalny mail o Miłościwego nam Pana Prezia a dopiero po miesiącu aneks do umowy... Ta sytuacja dotyczy systemu premiowania, także mnie to aż tak nie stresuje, bo mało co się zmienia.

Ale ostatnio przychodzę do pracy, a tam wydrukowany mail w imieniu Prezia, że zmienia się regulamin pracy. Od dziś przełożony ma prawo zrobić nam kontrolę osobistą kiedy sam uznaje to za słuszne. Oczywiście wszystko z zachowaniem opisanych zasad, tj. przeszukanie ma się odbyć w sposób nieuwłaczający godności osobistej (  :ke: ), ma prawo przeszukać mój samochód na parkingu, wymagać ode mnie ZDJĘCIA BUTÓW pod warunkiem, że jesteśmy na suchym podłożu i generalnie rozebrać do bielizny oraz przeszukać torbę lub inny bagaż.

Jak ja mam się do tego odnieść? Czy przełożony ma w ogóle takie prawo? Podpisaliśmy umowę odpowiedzialności materialnej i nie pamiętam zeby był jakikolwiek podpunkt informujący o możliwości przeszukania.

kajpo, w KP nie ma uregulowanej kwestii kontroli osobistej. Napewno pracodawca musi przestrzegać art. 11.1 KP czyli szanować godnosć osobistą pracownika.
Każdy obywatel ma prawo do nietykalności osobistej, a ograniczenia tej wolności można dokonać tylko na podstawie ustawy (art. 41 Konstytucji RP). Ustawą, która dopuszcza ograniczenie nietykalności, jest Kodeks postępowania karnego, który w art. 217 zezwala na przeszukanie osoby lub pomieszczeń, ale tylko na żądanie sądu, prokuratora lub policji. W tym kontekscie legalność zachowania pracodawcy mogłaby być wątpliwa. Z drugiej strony ma on prawo do ochrony swojego mienia. W tym duchu wydano orzeczenie SN ale w 1972r. o sygn I PR 153/72 - w wyroku stwierdzono "stosowane szeroko w ramach przepisów regulaminów pracy lub ustalonych zwyczajów przeszukiwanie członków załogi w celu zapobiegania wynoszenia mienia zakładów pracy jest zgodne z prawem i nie narusza dóbr osobistych pracowników (...), wówczas gdy pracownicy zostali uprzedzeni o możliwości stosowania tego rodzaju kontroli w celu ochrony mienia i gdy kontrola ta jest wykonywana w porozumieniu z przedstawicielami załogi w sposób niepozostający w sprzeczności ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego". W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy podkreślił, że wykonywanie kontroli w celu zapobiegania wynoszeniu mienia wchodzi w zakres przestrzegania porządku oraz dyscypliny i podlega unormowaniu w regulaminie pracy.

Trzeba pamiętać że zasady takiej kontroli musza byc zapisane w regulaminie pracy i szczegółowow opisywać samą procedurą, jak i przypadki w jakich może być ona przeprowadzona - kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie przestępstwa! można odmówić i wtedy pracodawca moze zawiadomić policje, która także ma prawo do przeszukania osobistego tylko w przypadku zajścia podejrzenia popełnienia przestepstwa.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kajpo Listopad 21, 2012, 15:26:35
Edyta dziękuję za odpowiedź.
Jak widać wszystko jest kwestią odpowiedniej interpretacji :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 21, 2012, 15:30:17
Powinnas ustalić jakie faktycznie zapisy zawiera regulamin w tym zakresie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Listopad 21, 2012, 20:27:35
monia, z kasą przechodząca przez x rąk mnie nie zrozumiałaś. Nie ta Twoja pełnomicnik będzie brała tylko ta firma plus kancelaria, z którą współpracują (o ile współpracują, bo z tymi firmami to niestety często jest tak, że w ogóle sa samograjami i nie maja peofesjonalnych pełnomocników w efekcie g wychodzi z tego ściagania kasy). Jak prowadzi bezpośrednio twój prawnik to on bierze procent. Jak prowadzi Ci taka firma to najpierw procent bierze zatrudniony przez nich pełnomocnik, a potem kolejny procent biora oni. O ile w ogóle, jak już wspominałąm, mają współprace z kancelarią, która wie co robi i faktycznie ściągnie konkretne kwoty, a nie tylko "odznacza co z głowy".
Lepiej by było jakby Ci poleciła innego pełnomocnika (na pewno ma wielu znajomych, których ewentualnie może polecić), a nie taką firmę. Osobiście mam alergie na towarzystwa pomocy poszkodowanym / firmy ściągające odszkodowania powypadkowe itd. itp.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Sonkowa Listopad 21, 2012, 20:48:59
Dworcika, Klami dziękuję Wam bardzo. Tak też myślałam, ale wolałam się upewnić.  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 21, 2012, 20:56:03
kajpo, ja dodam jeszcze tyle, że kontrolę osobistą może przeprowadzić chyba tylko osoba tej samej płci. Nie wiem gdzie szukać zapisów w tej kwestii, ale ta sama zasada panuje chociażby na lotniskach i w firmach, w których wiem, że taki sposób kontrolowania pracowników jest dozwolony.

Druga sprawa, że zmiana bardzo niefajna. Niby jak się nie ma nic na sumieniu, to nie ma się co martwić, ale w sumie nigdy nie wiesz co komu może do łba strzelić, a oskarżyć czlowieka jest cholernie łatwo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 21, 2012, 21:19:07
Osobiście mam alergie na towarzystwa pomocy poszkodowanym / firmy ściągające odszkodowania powypadkowe itd. itp.

Klami jak wszędzie są chyba rzetelne firmy i naciągacze. My korzystaliśmy z pomocy www.alterego.org.pl , nie brali od nas kasy, skierowali do prawniczki, która się w tym specjalizuje. Ona zaś nie ograniczyła swojej roli do procesu o odszkodowanie, ale pomogła też uporządkować sprawę z ZUS itp. Przygotowała też i złożyła pozew o rentę, od której nie pobiera wynagrodzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Listopad 22, 2012, 09:18:30
co do kontroli osobistej:
1. Każda rewizja osobista musi być dokonana w porozumieniu z przedstawicielami pracowników
2.Nie należy jej również mylić ze szczegółowym przeszukiwaniem pracowników, do którego uprawniona jest wyłącznie policja lub inne organy ścigania.!!!!
3. powinna jej dokonywac osoba tej samej płci - powinna,ale niestety nie musi....




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Listopad 22, 2012, 22:40:47
bera7, dopiero teraz, bo zupełnie zapomniałam, że tutaj coś pisałam - dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: armaquesse Listopad 23, 2012, 10:03:34
Magdalena, dzięki za odzew, dopiero teraz przeczytałam ale już wszystko mam :)  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 27, 2012, 14:34:38
Mam problem. Chodziłam chwile, a raczej w efekcie "przymierzałam" się do chodzenia na kurs w szkole językowej. W koncu odbyło się to tak ze byłam na 2 zajeciach w jednej grupie, po czym otworzyli nową grupe (rozpoczynajca sie od pozniejszego terminu) która bardziej mi paswoała godzinowo wiec przeniosłam sie do niej. Przeniesienie odbyło sie tak, ze zostalam przepisana do docelowej grupy i zwrocili mi roznice w cenie (bo ta nowa grupa miala mniej godzin w sem), pomniejszoną o kwote 2 zajec na ktorych byłam. Teraz niestety po 2 zajeciach w nowej grupie okazało sie ze dzieki mojej wspaniałej uczelni i wspaniałemu planowi zajec ktory sie zmienia jak w kalejdoskopie, w ogole nie dam rady chodzi na ten kurs.
Z nowej grupy odbyły sie rowniez dwa zajecia.
Pani przyjeła rezygnacje pisemna w sekretariacie po czym dzisiaj dostaje maila ze "zwrot rozpatrzono negatywnie" poniewaz byłam na 4 zajeciach w ich szkole a wg ICH regulaminu cokolwiek jest zwracane tylko wtedy gdy rezygnacja nastapi do 3 pierwszych kolejnych zajec.
I teraz A) ja jestem nienormalna
B) Oni nie mają prawa sobie czegos takiego zawrzec w regulaminie bo jest to niezgodne z prawem?? (tu odsyłam do art. 385.3 pkt 12 Kodeksu cywilnego, nie znam sie na prawie wiec prosze o interpretacje). Poza tym jak na mój rozum, to sprawa mojego uczesczania do oprzedniej grupy została zamknieta w momencie gdy sie nawzajem z tego 'rozliczylismy' (oni zrobili zwrot roznicy, ja zostalam pzrepisana do innej grupy) dlaczego te zajecia sa przez z nich w ogole jakos łączone?  :ke:
Ktos jest mi w stanie pomóc czy ja sie myle czy oni?

Art. 385 (3) pkt. 12 kc przewiduje, że nidozwolonym postanowieniem umowy z konsumentem jest zastrzeżenie w umowie wyłączające zwrot konsumentowi uiszczonej opłaty za  swiadczenie nie spełnione w całości, jeżeli konsument zrezygnuje z wykonania umowy.
Zgodnie z art 385 (1) kc - niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta. W takim przypadku strony są związane umową w pozostałym zakresie (par. 2 art. 385 (1) kc).

Powyższe oznacza, że masz uzasadnione prawo żądać zwrotu opłaty za świadczenie nie spełnione. Jeżeli Szkoła się do Twojego żądania nie ustosunkuje pozytywnie - czeka Cię niestety droga sądowa.
Na Twoim miejscu bym wysmarowała do nich odpowiednie pismo (z wezwaniem do zwrotu określonej kwoty oraz powołaniem się na podstawę prawną). Może poskutkuje....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Listopad 27, 2012, 23:41:54
Mam pytanie.

Przez to że nasz wspaniały lokator wynajmujący od nas mieszkanie nie raczy przekazywać nam awizo i innych listów jest problem.
Otóż.

2.7.12 fotoradar zrobił zdjęcie jak wracaliśmy ze znajomymi z praktyk samochodem mojej mamy. Prowadził mój kolega. I przyszedł list (zwykły) w którym mam w ciągu 7 dni od odbioru podać osobę kierującą pojazdem.

pierwszy problem jest taki że przez to że lokator nie przekazał nam listu a przyszedł on jakoś we wrześniu/początek października. Jest w nim informacja że jeśli w ciągu 7 dni nie zostanie ujawniona osoba która prowadziła sprawa zostanie skierowana do sądu rejonowego (?). Czy jeśli tak się stało i nawet przyjdzie pismo z sądu mogę się odwołać od ewentualnej kary i wskazać osobę prowadzącą samochód (kolega powiedział że nie ma żadnego problemu i mandat zapłaci)? Czy będę mieć jakieś konsekwencje z tym związane?

druga sprawa jest taka że list od miejskich przyszedł na adres pod którym samochód NIE jest zarejestrowany (jest to adres tymczasowego meldunku mojej mamy, samochody są zarejestrowane zupełnie gdzie indziej). Nikt nas nie złapał w trakcie jazdy i nie sprawdzał prawa jazdy ani dowodu rejestracyjnego. Więc sprawa robi się dziwna bo jedyną osobą która wracała samochodem i znała ten adres to byłam ja i nikomu go nie podawałam.

Tak więc moje pytania:
-czy ja mogę oberwać po kieszeni nawet jeśli wskażę tę osobę (sprawa najprawdopodobniej już jest w sądzie)
- czy jeśli kolega który prowadził przyzna się do wszystkiego to tylko on zostanie obłożony kosztami (mandat + ew koszty sądowe)
- czy to pismo które przyszło jest ważne w związku z tym że przyszło na adres inny niż w dowodzie rejestracyjnym (wszystkie awizo które przychodzą do domu lub na adres zameldowania są odbierane i nic od miejskich nie dostaliśmy)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 28, 2012, 09:46:47

Tak więc moje pytania:
-czy ja mogę oberwać po kieszeni nawet jeśli wskażę tę osobę (sprawa najprawdopodobniej już jest w sądzie)
- czy jeśli kolega który prowadził przyzna się do wszystkiego to tylko on zostanie obłożony kosztami (mandat + ew koszty sądowe)
- czy to pismo które przyszło jest ważne w związku z tym że przyszło na adres inny niż w dowodzie rejestracyjnym (wszystkie awizo które przychodzą do domu lub na adres zameldowania są odbierane i nic od miejskich nie dostaliśmy)

Po kolei:

1) Ty (może lepiej - posiadacz samochodu) może oberwać za to że nie wskazał osoby, ktora kierowała pojazdem w terminie wskazanym w wezwaniu. Pytanie, od kiedy ten termin zaczął biec: jeżeli z przyczyn obiektywnych (lokator) pismo zostalo doreczone Tobie dopiero teraz - to termin zaczął biec od dnia doręczenia Tobie ( posiadaczowi pojazdu). Masz mocny argument przed sądem, że doręczenie nie zostało wykonane skutecznie w dacie pieczatki Poczty, ponieważ pismo nie trafiło wtedy do rąk adresata (lokator wynajmujący mieszkanie nie jest Twoim domownikiem). Doreczenie zostało skutecznie dokonene dopiero teraz.

2) kolega poniesie odpowiedzialność za wykroczenie (za przekroczenie prędkości?)

3) pismo jest ważne, ponieważ zostało skutecznie doręczone (masz je w ręku). Nie ma znaczenia tutaj adres zarejestrowania/ zameldowania itp. Moglo się zdarzyć, że wydział komunikacyjny ma również do dyspozycji inne Twoje adresy (np. gdzieś ktoś je oficjalnie podał i figurują w rejestrach). Ale to nie ma znaczenia bo liczy się fakt doręczenia pisma, co mialo miejsce.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Evson Listopad 28, 2012, 10:47:30
Damarina dzieki wielkie, tak własnie myslałam  :) Trwały zażarte boje z tą szkołą, co chwile odwoływali się do tego chorego regulaminu, ale nie chciałam dac za wygraną w efekcie czego zostały mi zwrocone pieniadze za niewykorzystane lekcje  :hurra:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 28, 2012, 11:14:24

Super! Czyli wykazałaś się cechą świadomego Konsumenta :-) Walczyłaś o swoje prawa.
A takie Regulaminy funkcjonują, ponieważ szkoły żerują m. in. na braku wiedzy studentów, jakie prawa im przysługują jako konsumentom. Nie tylko szkoły zresztą.

Prawa konsumenckie - to bardzo ciekawe i odkrywcze dla wielu zagadnienie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Evson Listopad 28, 2012, 11:39:31
Szczerze mówiąc, grałam tak, jak gdyby ta sprawa od początku była konsultowana z prawnikiem  ;) Całkiem nieźle mi to wyszło biorąc pod uwagę ze z prawem nie mam nic wspólnego. Choc nie ukrywam ze gdyby nie dali za wygraną to nie miałabm oporów przed puszczeniem tego na drogę sądową.
Wystarczająco mnie ta sytuacja zdenerwowała, a co gdy np ktos ma długi pobyt w szpitalu albo nagle zmienia miejsce zamieszkania? Bez sensu, ja rozumiem ze chcą sie jakos zabezpieczyc ale to jest troche żerowanie na ludziach, a rozne sytuacje przeciez w zyciu są.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Listopad 28, 2012, 11:57:40
A ja mam pytanie odnośnie pracy.
Mam umowę o pracę, czyli powinnam pracować ok 144 godzin w miesiącu. W systemie zmianowym wychodzi ok 12-14 dyżurów, zależnie od miesiąca.
Z powodu braków w personelu dostaję dużo nadgodzin, przez co łącznie pracuję 200-250 godzin w miesiącu. Nie chcę mieć dodatkowych dyżurów. Na moją prośbę o mniejszą ilość godzin, usłyszałam, że nie da się nic zrobić, bo jest za mało personelu.
Podpisałam umowę o pracę na etat, nie chcę nic więcej, mam dość. Czy mam obowiązek pracowania na dodatkowych dyżurach? Co mogę zrobić,żeby nie być tak obciążaną?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Listopad 28, 2012, 15:43:41
damarina, dziękuję :kwiatek: uspokoiło mnie to trochę ;)

Na razie dziś poszło pismo do straży miejskiej żeby udostępnili nam zdjęcie z fotoradaru jeśli nadal je mają lub napisali w którym sądzie się ono znajduje.

Co do listu. Przyszedł zwykły list bez potwierdzenia odbioru i został on nam dostarczony wczoraj. I będziemy mieć na to potwierdzenie lokatora więc jakby co on może potwierdzić że de facto list został dostarczony później niż wskazywałby na to stempel pocztowy.
damarina jeszcze raz dzięki wielkie za to co napisałaś o tym doręczeniu bo to zawsze jakiś argument  :kwiatek:

Najprawdopodobniej kolega przekroczył prędkość i na tym fotoradar go złapał. Wczoraj jeszcze mówił że do wszystkiego się przyzna dziś namawiał mnie żebym mówiła że nie wiem kto prowadził samochód tak żeby on uniknął punktów karnych. I że przyzna się tylko wtedy kiedy on będzie widoczny na zdjęciu. Ale tak nie zrobię, lojalność wobec znajomych to jedna sprawa a druga że właścicielem samochodu jest moja mama i ona mu nie odpuści.

EDIT:
czy jeśli uda nam się wydobyć zdjęcie z fotoradaru i byłoby zrobione ono "od tyłu" samochodu tak że kierowca nie będzie widoczny a ja jako osoba której został wtedy ten samochód pożyczony powiem że go nie prowadziłam bo prowadziła go osoba X i ona się do tego nie przyzna to będę mieć jakieś konsekwencje? Czy jeśli pozostali pasażerowie potwierdzą to co powiedziałam (jechaliśmy w 4 osoby, ja i 2koleżanki które były pasażerami) to czy tylko X poniesie konsekwencje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: laparotomia Listopad 28, 2012, 18:14:22
Pytanie moje brzmi tak:
Pracuję w firmie, która nie jest moją własnością. Jestem tylko szeregowym pracownikiem. Czasami do nas dzwonią przedstawiciele różnych firm z propozycjami kredytów (nie przypominam sobie, żeby dzwonili z banków). Są to kredyty dla pracowników. Ja ich oczywiście zbywam. Ale szef czasami daje się namówić na jakiś kredyt. Kiedyś mu się coś wymsknęło, że wziął jakiś kredyt, że niby ja coś miałem z tym wspólnego (ale ciągnięty za język nic nie dał z siebie wyciągnąć), no i że kasa pójdzie na sprzęt dla firmy.
I tu moje pytanie. Czy szef (dysponując moimi danymi z umowy o pracę) może w moim imieniu wziąć kredyt na firmę? I czy jeśli ją weźmie, a nie spłaci, to czy mogę z tego powodu ja mieć jakieś nieprzyjemności? Czy jeśli szef nie spłaci tego kredytu, to ja będę musiał to zrobić? Czy jest jakaś centralna baza kredytobiorców do której można się zwrócić z prośbą o sprawdzenie czy ktoś nie wziął na mnie kredytu?
Z góry dzięki za pomoc  :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 28, 2012, 18:18:21
laparotomia, jest BIK (biuro informacji kredytowej), tam możesz sprawdzić czy masz na siebie kredyt.
Teoretycznie nikt nie może brać za nikogo kredytu. W praktyce oszuści trafiają się wszędzie i nie ma dla niech rzeczy niemożliwych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 29, 2012, 11:09:08
Pytanie moje brzmi tak:
Pracuję w firmie, która nie jest moją własnością. Jestem tylko szeregowym pracownikiem. Czasami do nas dzwonią przedstawiciele różnych firm z propozycjami kredytów (nie przypominam sobie, żeby dzwonili z banków). Są to kredyty dla pracowników. Ja ich oczywiście zbywam. Ale szef czasami daje się namówić na jakiś kredyt. Kiedyś mu się coś wymsknęło, że wziął jakiś kredyt, że niby ja coś miałem z tym wspólnego (ale ciągnięty za język nic nie dał z siebie wyciągnąć), no i że kasa pójdzie na sprzęt dla firmy.
I tu moje pytanie. Czy szef (dysponując moimi danymi z umowy o pracę) może w moim imieniu wziąć kredyt na firmę? I czy jeśli ją weźmie, a nie spłaci, to czy mogę z tego powodu ja mieć jakieś nieprzyjemności? Czy jeśli szef nie spłaci tego kredytu, to ja będę musiał to zrobić? Czy jest jakaś centralna baza kredytobiorców do której można się zwrócić z prośbą o sprawdzenie czy ktoś nie wziął na mnie kredytu?
Z góry dzięki za pomoc  :)


Żeby szef wziął na Twoje nazwisko kredyt na firmę (?) musiałby przede wszystkim podrobić Twój podpis pod umową kredytową/ pożyczki. A to już jest przestępstwo (!). Masz prawo zawiadomić o takim zdarzeniu Policję, a szefowi grozi kryminał.
Jeżeli to by się stało (osobiście nie wyobrażam sobie tego, ale wiadomo - rzeczywistość zaskakuje) - masz prawo rozwiązać stosunek pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (masz prawo wtedy do odszkodowania).

Inna sytuacja:
Jeżeli zgodzisz się, aby szef wziął kredyt na Twoje nazwisko i przeznaczył pieniądze na swoją firmę - wtedy jeżeli w umowie kredytowej/ pożyczki będziesz figurować Ty, oczywiście to Ty będziesz odpowiedzialna za terminowe spłaty kredytu/ pożyczki. Szef będzie zwolniony od odpowiedzialności. Dlatego przenigdy i za żadne skarby nie zgadzaj się na taki układ (nawet za cenę wylania z pracy). Błagam!!!!!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 29, 2012, 11:14:05
czy jeśli uda nam się wydobyć zdjęcie z fotoradaru i byłoby zrobione ono "od tyłu" samochodu tak że kierowca nie będzie widoczny a ja jako osoba której został wtedy ten samochód pożyczony powiem że go nie prowadziłam bo prowadziła go osoba X i ona się do tego nie przyzna to będę mieć jakieś konsekwencje? Czy jeśli pozostali pasażerowie potwierdzą to co powiedziałam (jechaliśmy w 4 osoby, ja i 2koleżanki które były pasażerami) to czy tylko X poniesie konsekwencje?

Sprawa się komplikuje, zostaje skierowana do sądu. Sąd oceni (na podstawie wszelkich zgromadzonych dowodów, nie tylko zeznania Twojego, czy kolegi X) kto w takiej sytuacji poniesie odpowiedzialność. Nic na tą chwilę nie można stwierdzić, jak się wypowie sąd. Może dojść oczywiście do umorzenia postepowania, ale nie koniecznie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Listopad 29, 2012, 16:33:30
Mam takie pytanie: pomijając osobę która prowadzi jazdy na swoim koniu,  a jest niepełnoletnia i tym samym nie ma uprawnień, daje osobom ( też niepełnoletnie)  które uczy,  takie mniej więcej  oświadczenie " Ja niżej podpisana/ny, oświadczam że znane jest mi ryzyko związane z jeździectwem, jak również przepisy z zakresu ubezpieczeń nast. nieszczęśliwych wypadków. W  związku z powyższym, zrzekam się wszelkich roszczeń wobec, właściciela stajni, właściciela konia, oraz osoby go udostępniającej, jakie mogą powstać  z uprawianym przeze mnie  jeździectwem. Czy rzeczywiście jeżeli doszłoby do jakiegoś wypadku, dziewczyna byłaby bezkarna? 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Listopad 29, 2012, 18:19:29
Hm... sama nie wiem. Dostałam pocztą fakturę vat od operatora telefonii komórkowej. Na 4.10 gr+Vat.
Tylko ja nigdy nie byłam ich klientem. Zatem dzwonię , czekam , słucham muzyczek i komunikatów.
W końcu pracownica. Szuka szuka i mówi, że to jest zapłata za.... prefix na telefon stacjonarny z roku...2006.
Tylko ja nigdy nie miałam telefonu stacjonarnego i w roku 2006 miałam inne nazwisko.
Pani grzecznie spytała czego oczekuję i wklepała reklamację: korekta faktury + wyjasnienie skąd mają moje dane i dlaczego się nimi posługują. Bla bla bla.
I moje pytanie: wysłać im pismo? Czy zaufać pani z telefonu?
A może użyć adwokata?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 10:21:50
Mam takie pytanie: pomijając osobę która prowadzi jazdy na swoim koniu,  a jest niepełnoletnia i tym samym nie ma uprawnień, daje osobom ( też niepełnoletnie)  które uczy,  takie mniej więcej  oświadczenie " Ja niżej podpisana/ny, oświadczam że znane jest mi ryzyko związane z jeździectwem, jak również przepisy z zakresu ubezpieczeń nast. nieszczęśliwych wypadków. W  związku z powyższym, zrzekam się wszelkich roszczeń wobec, właściciela stajni, właściciela konia, oraz osoby go udostępniającej, jakie mogą powstać  z uprawianym przeze mnie  jeździectwem. Czy rzeczywiście jeżeli doszłoby do jakiegoś wypadku, dziewczyna byłaby bezkarna? 

Nie.
1) co innego oświadczenie, że nane jest mi ryzyko uprawiania jeździectwa (to jest OK), a co innego zrzeczenie sie roszczeń. To ostatnie jest bezsprzedmiotowe. Nie można zrzec sie tych roszczeń w oświadczeniu.

ale:
1) istnieje powazne pytanie, kto będzie odpowiadać w przypadku wypadku w trakcie jazdy prowadzonej przez osobę niepełnoletnią. Osobie niepełnoletniej nie można przypisać winy. Wtedy zapewne będą odpowiadać jej rodzice/ opiekunowie. Ale za co? Za niedochowanie nadzoru? Hmmm... przecież było oświadczenie. Tutaj widzę potencjalną komplikację.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 10:29:34
I moje pytanie: wysłać im pismo? Czy zaufać pani z telefonu?
A może użyć adwokata?

Pismo nie zaszkodzi. Zawsze poważniej wygląda.
Co do dalszego ciagu (gdy pismo nie pomoże) - radzę poczekać. Jeżeli firmie będzie sie chciało - wystapi do sądu o nakaz zapłaty. Sąd wyda nakaz zapłaty. Dostaniesz nakaz zapłaty i będziesz mieć 14 dni na ustosunkowanie się czy się z nim zgadzasz, czy nie. Wtedy w sprzeciwie do nakazu zapłaty napiszesz, że nie zgadzasz sie, ponieważ (1) nie zawierałaś z nimi umowy, (2) nie mają podstaw aby naliczyć tej kwoty bo nie jesteś ich klientem itp. Jeżeli faktycznie tak było, że nie jesteś ich klientem (faktycznie nie zawierałaś z nimi żadnej umowy) - sąd uchyli nakaz zapłaty i cofnie roszczenie firmy.

Jeżeli myslisz o wzięciu adwokata, to nie teraz. Poczekaj na nakaz zapłaty - wtedy ew. pomyśl o pomocy prawnej w formułowaniu sprzeciwu od nakazu zapłaty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Listopad 30, 2012, 10:44:44
Dziękuję.  :kwiatek:
Pismo napisałam.
Szanowni Państwo,
W dniu ...... otrzymałam od Państwa fakturę nr ....... na kwotę brutto 5,04 zł za „inne usługi”.
Przypisano mi numer Klienta................
W rozmowie telefonicznej z Państwa pracownikiem uzyskałam informację,
że należność dotyczy, rzekomo, prefixu dla mojego telefonu stacjonarnego za rok 2006.
Aby dokonać identyfikacji rozmówcy musiałam podać datę urodzenia i te dane znajdowały się w Państwa systemie.
Oświadczam, że – nigdy nie byłam Klientem Państwa firmy! Od lat korzystam z usług innego operatora.
Nigdy nie posiadałam też telefonu stacjonarnego!
Proszę o natychmiastowe anulowanie nadesłanej faktury i udzielenie mi wyjaśnień
 jakim sposobem są Państwo w posiadaniu moich danych osobowych.
 Domagam się też usunięcia moich danych z Państwa systemu oraz przeprosin za zaistniałą sytuację.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Listopad 30, 2012, 11:23:35
Taniu, dawno temu miałam podobną sytuację. Jeszcze wtedy była Idea. Chciałam wziąć telefon kom. w sieci Plus GSM, dostałam odmowę, ponieważ rzekomo zalegałam w sieci Idea z rachunkami. Nigdy nie miałam telefonu komórkowego w Idei, dlatego też udałam się do salonu w celu wyjaśnienia sprawy. Okazało się, że mają mój nr pesel, serię i nr dowodu os. ale z innym imieniem i nazwiskiem. Dodałam też, że nigdy dokumentów nie zgubiłam, nie pożyczałam, jedynie udostępniałam w instytucjach państwowych. Nie potrafili mi wytłumaczyć skąd mają moje dane i dlaczego przy nich jest inne imię i nazwisko - czyli burdel na maksa. Informację o moim rzekomym zaleganiu usunęli. Mam nadzieję, że nigdy nie dowiem się o wziętym kredycie na moją osobę bez mojej wiedzy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Listopad 30, 2012, 11:27:34
No właśnie ja się tego wystraszyłam. Pal licho 5 złotych.
Już raz moje dane mi skradli kiedyś i teraz się denerwuję.
W ogóle to spytam-fakturaz Plusa to jest kolorowa? Moja jakby kserokopią jest.
I jakiś prefix z 2006 ???? To same odsetki by kosztowały Bóg wie ile.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Listopad 30, 2012, 11:30:28
Obrót papierami, dokumentami w salonach sieci komórkowych to jest jakaś żenada. Ilekroć jestem w punkcie to widzę jak leży ksero dowodów osobistych różnych ludzi. Można złapać, zabrać i wykorzystać. Zresztą siedziałam kiedyś w takim salonie to wiem jak się cudownie archiwizuje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Listopad 30, 2012, 11:37:14
damarina, dzięki  :kwiatek:

wczoraj wysłałam pismo do straży miejskiej, zobaczymy co odpowiedzą...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2012, 11:45:15
damarina, może Ty mi coś podpowiesz :)

Zawarłam w 2009r umowę z bankiem na kredyt hipoteczny, zabezpieczony na dwóch nieruchomościach. Kredyt brałam przez doradcę z Open Finanse a nie bezpośrednio w placówce. Od początku były przeboje, ale teraz już mnie doprowadzają do szału.
1) zaproponowano mi kredyt z korzystną dla mnie opcją promocji, polegającej na płaceniu połowy raty przez pierwsze 2 lata. Niedopłacona suma rat miała być rozłożona równomiernie na pozostałe raty. Promocja obejmowała też możliwość spłaty części lub całości kredytu po 2 latach.
2) otrzymałam promesę, podpisałam warunkową umowę sprzedaży wpłacając zaliczkę.
3) podpisałam umowę z bankiem, która nie zawierała warunków o jakich rozmawialiśmy (błąd). Doradca twierdził, że po podpisaniu umowy  przeniesienia własności będzie sporządzony aneks do umowy na promocyjne warunki.
4) podpisałam umowę przeniesienia własności
5) przyszła mi 1 rata do płacenia podczas gdy sprzedający nie otrzymał jeszcze  od banku przelewu, za sprzedaż nieruchomości.
6) krążyłam z awanturami pomiędzy doradcą OF i centrala banku w Warszawie próbując sprawę wyjaśnić, doradca wyraźnie zaczął mnie unikać, nie odbierał moich telefonów, nie oddzwaniał. Dostałam od niego maila (mam go), że wpłaca na konto mojego kredytu 900zł. Wpłacił. To była rekompensata za popełnione błędy/oszukanie mnie, żeby uciszyć sprawę.
7) widząc, że niewiele wskóram z aneksem i nie uzyskam warunków na jakie przystałam dałam sobie spokój i grzecznie płaciłam raty.
8) na koniec sierpnia dostałam pismo, że nie dopełniłam formalności (brak oświadczeń uprawnionego do nieruchomości), za to powiadomienie bank życzy sobie 100zł prowizji. Szlag mnie trafił, bo podpisałam wszystko co dostałam do podpisania.
9) próba skontaktowania się z doradcą - nie odbiera telefonu
10) telefon na infolinię- twierdzą, że nie mogą mi wysłać stosownego wzoru do podpisania mailem ani listownie, kierując mnie do oddziału
11) pierwsza wizyta w oddziale banku- Pani twierdzi, że nie może mi pomóc, ponieważ nie ma dokumentów kredytu
12) druga wizyta w oddziale - nie są mi  w stanie przedłożyć do podpisu stosownego dokumentu, ale przyjmują reklamacje wraz z kopią oświadczenia do 1 z nieruchomości, która była podpisana w 2009r, a jeden z egzemplarzy był w moich dokumentach kredytowych
13) w odpowiedzi na moją reklamację odpowiadają, że mam się skontaktować z doradcą OF, czyli wracam do punktu 9. Piszą również, że wysłali mi maila z powiadomieniem, oraz, że dzwoniła do mnie w tej sprawie asystentka doradcy OF.
Prawda jest taka, że zalewają mnie mailami o treści reklamowej od 2009r minimum raz w tygodniu i te wiadomości wchodzą w SPAM. A Pani z OF owszem dzwoniła, żeby mi powiedzieć, że mam się skontaktować w doradcą. Ale.... pan doradca nie odbiera telefonu.
Ja mam do doradcy OF 170km, do najbliższego oddziału ich banku 40km w 1 stronę. Już dwa razy byłam w oddziale i nie poszła ta sprawa do przodu. Ani nie przyjmują do wiadomości, że 1 oświadczenie już jest podpisane i nie moja wina, że mają bałagan i je zgubili. Ani nie chcą mi dać tego papierka, żebym mogła go podpisać.

Ale za to regularnie wysyłają mi powiadomienia o niedopełnieniu warunków umowy obciążając mnie kwotą 100zł. Mam ich już 5szt na kwotę 500zł.

Oczywiście nie ma nikogo odpowiedzialnego kto się sprawą zajmuje. Na infolinii nie podadzą mi żadnych informacji, w oddziale też nie. Wysyłam więc pisma, a wczoraj wysłałam maila opisującego całą sytuację z z wnioskiem o odstąpienie od prowizji. Uzasadniłam, że nie jestem w stanie podpisać dokumentu, którego nie chcą mi udostępnić. Napisałam też, że systematycznie jedynie pilnują wysyłania do mnie kolejnych ponagleń do podpisania stosownych oświadczeń, naliczając za każde wysłane ponaglenie 100zł opłaty. Odnoszę wrażenie od sierpnia 2012r, że działanie banku jest celowe i ma zapewnić bankowi dodatkowe finansowanie z tytułu prowizji od wysyłanych ponagleń.

Kopię maila wysłałam do wiadomości Komisji Nadzoru Finansowego.

Czy mogę coś jeszcze zrobić, żeby pomyślnie zakończyć sprawę?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Listopad 30, 2012, 12:11:11
Czy jest wśród nas ktoś, kto jest prawnikiem / zajmuje się prawem pracy - ale praktycznie i wie sporo o orzecznictwie sądów - znaczy jakie zazwyczaj sądy wydają decyzje w określonych przypadkach.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Listopad 30, 2012, 12:17:37
w programach typu LEX jest orzecznictwo w konkretnych sprawach....
ale generalnie co region to inne wyroki, i zalezy jeszcze od tego,czy oskarzycielem jest PIP czy osoba praywatna(pracownik)....

na tyle tylko moge Ci pomóc...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 13:06:07
Z lexa można dużo wyciągnąć, ale trzeba wiedzieć czego się szuka np znać konkretny przepis KP podstawy powództwa. Przy każdym artykule kodeksu jest lista orzeczeń i sobie można przejrzeć.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Listopad 30, 2012, 13:08:34
już się wyjaśniło ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 13:14:30
Czy na podstawie aktu notarialnego, gdzie człowiek X kupuje wierzytelność od spółki Y (a spółce Y tę kase winna jest osoba Z), mozna pójść do sądu o nakaz zapłaty? Trochę mi się to dziwne wydaje, bo jeśli tak, to można sobie wszystko kupić od kogoś a potem ścigać ludzi, którzy powiedzmy nie wiedzieli w ogóle, że są dłużnikami.. Trochę tak mnie historia Tani natchnęła- powiedzmy, że teraz ta firma od telefonu sprzedaje wierzytelność komuś i ten ktoś ściga w tej chwili Tanię a Tania w sumie nic nikomu nie była winna- można tak..? Iść do sądu z takim aktem notarialnym, mieć klepnięty nakaz z klazulą i co? Taki komornik będzie ścigał w sumie niewinną osobę..? 8|


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 13:33:17
Akt notarialny pod warunkiem poddania sie w nim egzekucji nie wymaga nawet nakazu, od razu może trafić do komornika:
Art. 777 KPC. § 1. Tytułami egzekucyjnymi są:

1) orzeczenie sądu prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu, jak również ugoda zawarta przed sądem;

11) orzeczenie referendarza sądowego prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu,

2) 21) 3) inne orzeczenia, ugody i akty, które z mocy ustawy podlegają wykonaniu w drodze egzekucji sądowej;

4) akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej lub wydania rzeczy oznaczonych co do gatunku, ilościowo w akcie określonych, albo też wydania rzeczy indywidualnie oznaczonej, gdy w akcie wskazano termin wykonania obowiązku lub zdarzenie, od którego uzależnione jest wykonanie;

5) akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji i który obejmuje obowiązek zapłaty sumy pieniężnej do wysokości w akcie wprost określonej albo oznaczonej za pomocą klauzuli waloryzacyjnej, gdy w akcie wskazano zdarzenie, od którego uzależnione jest wykonanie obowiązku, jak również termin, do którego wierzyciel może wystąpić o nadanie temu aktowi klauzuli wykonalności;

6) akt notarialny określony w pkt 4 lub 5, w którym niebędąca dłużnikiem osobistym osoba, której rzecz, wierzytelność lub prawo obciążone jest hipoteką lub zastawem, poddała się egzekucji z obciążonego przedmiotu w celu zaspokojenia wierzytelności pieniężnej przysługującej zabezpieczonemu wierzycielowi.

§ 2. Oświadczenie dłużnika o poddaniu się egzekucji może być złożone także w odrębnym akcie notarialnym.

§ 3.

Ale Ty masz chyba na myśli cesję/przelew regulowany w KC
Art. 509. § 1. Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.

§ 2. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki.

Art. 513. § 1. Dłużnikowi przysługują przeciwko nabywcy wierzytelności wszelkie zarzuty, które miał przeciwko zbywcy w chwili powzięcia wiadomości o przelewie
czyli jeśli scedowano wierzytelność, która nie istnieje, dłużnikowi przysługuje ten zarzut takze wobec zbywcy "długu".


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2012, 13:38:10
zen, niestety tak działa prawo. Firmy windykacyjne tak działają. Nie wnikają czy słusznie tylko próbują ściągać.
Ja tak się nadziałam w przypadku reklamowanego rachunku z Orange. Sprawa miała tok, ale jak to bywa w przypadku reklamacji składanych ustnie na infolinii gdzieś przepadło, ja zapomniałam o tym. A po 2 latach od sprawy dostałam pismo od firmy windykacyjnej, że odkupili mój dług w wysokości.... uwaga 65zł. A ja nie dostałam od wierzyciela nic przez 2 lata. Nawet wezwania do zapłaty!.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 13:48:51
edyta, ale w tym przypadku dłużnik nie poddał się dobrowolnie, bo o niczym nie wie. Tak na zdrowy rozum ogarniam, że dług można sprzedać/kupić. Ale nie wydaje mi się, żeby pod każdym takim aktem sąd od razu miał prawo klepać nakaz zapłaty. Bo np. ja też mogę iść do notariusza i powiedzieć, że kupuje oto od pana X wierzytelność pana Y, z której wynika, że w chwili podpisania aktu staję się właścicielem wierzytelności na powiedzmy 3 mln złotych- i co? Sąd mi klepie takie coś? Idę do komornika i mogę dopominać się egzekucji tych 3 baniek? 8|


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2012, 13:54:28
zen, niezupełnie. Sprzedający dług musi mieć dokument z którego wynika zadłużenie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 13:58:47
Pokazać sfabrykowaną fakturę, to naprawdę nie problem. Wydawałoby się zasadne, żeby w razie odkupienia długu ruszył proces a nie od razu nakaz i  klauzula. I stąd moje pytanie właśnie :) Rozumiem, że do sądu ze sfałszowanymi dkumentami trochę lipa iść, ale papier cierpliwy jest, więc u notariusza można wszystko w sumie spisać. Ciekawi mnie po prostu czy rusza proces czy od razu nakaz zapłaty, najlepiej w postępowaniu nakazowym :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 14:07:04
Wydaje mi się, że wtym przypadku masz na myśli przelew wierzytelności, a nie poddanie sie egzekucji w akcie notarialnym w trybie art. 777kpc.

Tak jak wynika z art. 509 kc prawie każda wierzytelność może zostać przelana. Nawet już w zawieranej umowie może być takie postanowienie, że zgadzasz sie na sprzedaż.
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Outsoursing dochodzenia należności jest opłacalny dlatego jest to teraz dość czesta praktyka zwłaszcza w przypadku masówek typu rachunki za telefon. Jezeli ktos dostaje wezwanie do zapłaty należności nieistniejacej, przedawnionej może spokojnie ten zarzut podnieść wobec tego kto kupił.

Tu masz wyliczone kiedy można zastosować postepowanie nakazowe:
Art. 485. § 1 kpc. Sąd wydaje nakaz zapłaty, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonym do pozwu:

1) dokumentem urzędowym,

2) zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem,

3) wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu,

4) zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i nie zapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym.

§ 2. Sąd wydaje również nakaz zapłaty przeciwko zobowiązanemu z weksla, czeku, warrantu lub rewersu należycie wypełnionego, których prawdziwość i treść nie nasuwają wątpliwości. W razie przejścia na powoda praw z weksla, z czeku, z warrantu lub z rewersu, do wydania nakazu niezbędne jest przedstawienie dokumentów do uzasadnienia roszczenia, o ile przejście tych praw na powoda nie wynika bezpośrednio z weksla, z czeku, z warrantu lub z rewersu.

§ 2a. Sąd wydaje nakaz zapłaty na podstawie dołączonej do pozwu umowy, dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego oraz dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, jeżeli powód dochodzi należności zapłaty świadczenia pieniężnego lub odsetek w transakcjach handlowych określonych w ustawie z dnia 12 czerwca 2003 r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz. U. Nr 139, poz. 1323).

§ 3. Sąd może wydać nakaz zapłaty, jeżeli bank dochodzi roszczenia na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych podpisanego przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzonego pieczęcią banku oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty.

§ 4. Jeżeli nie dołączono oryginału weksla, czeku, warrantu lub rewersu albo dokumentów określonych w § 3, przewodniczący wzywa powoda do ich złożenia pod rygorem zwrotu pozwu na podstawie art. 130.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 14:12:20
edyta, rozumiem. Ale nadal nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytanie. Mogę dostać tonę pism, że ktoś kupił powiedzmy moje nieistniejące długi, ja im piszę, żeby mnie pocałowali w d*, a oni idą do sądu i co dalej. Sąd im klepie nakaz czy rusza proces?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 14:24:49


bera7

Po pierwsze, jeżeli bank ma z Tobą umowę - to jesteś klientem banku i to bank ma obowiązek Ciebie osobiście poinformować co i jak (w tym podać podstawę prawną/ w umowie/ w regulaminie, na jakiej bazuje obciążając Ciebie jakimiś dodatkowymi opłatami). Olej bank całkowicie, jeżeli odsyłają cie do OF. Bo to totalna bzdura.
Na Twoim miejscu przestałabym do nich jeździć osobiście (bo to naraża Cie na koszty), tylko prowadziła korespondencję na piśmie ( i tylko na piśmie). W bankach, jak w urzędach - to co na piśmie jest bardziej poważane i szanowane. Do tego nadzór bankowy ew. będzie przeglądał dokumenty i pisma w tej sprawie, jak będzie kontrolować bank (po Twojej skardze).

Następna sprawa, w kazdym pismie bym jasno i dobitnie powtarzała (po n-razy), że odmawiam zapłaty kwoty ---- zł z tytułu rzekomej prowizji, ponieważ nie zaistniała Twoja wina w tej sprawie, dlatego że .... ( i tutaj tłumaczysz, jak byłas oszukana itp). Wazne aby w każdym pismie to powtarzać - bo wtedy wykazujesz konsekwencje i nie można Ci będzie zarzucić, że do czegos sie przyznałaś.

Zeby od Ciebie wyegzekwowali kwoty naliczonej prowizji, najpierw musza uzyskać od sądu klauzulę wykonalności na bankowym tytule egzekucyjnym - a Ty masz prawo od postanowienia o nadaniu klauzuli sie odwołać (sąd rozstrzygnie ostatecznie, czy bank miał podstawy, aby ta opłatę Ci naliczyć). Ale to później.
Na teraz bym wnosiła obowiązkowo skargę n=do nadzoru bankowego, gdzie bym dokładnie i rzeczowo (bez zbednych emocji) opisała sytuacje i postępowania banku oraz sposób komunikacji z Tobą. Powinno podziałać na parę osób w tym banku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 14:26:39
zen, ale nie napisalaś co jest podstawą długu, czy "łapią" się pod post nakazowe. Jak uzyskają nakaz służą ci zarzuty.
czesto takie firmy liczą na zmęczenie materiału delikwenta czyli efekt - a niech tam, zapłace te 100 zł i bede miał spokój.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 14:36:48
Podstawą jest akt notarialny, gdzie jedna firma sprzedaje drugiej dług. A teoretyczny dłużnik nic o tym nie wie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 14:42:53
To sie poddaję :) ale zgodnie z przepisami sąd nie ma podstawy na wydanie nakazu w opisanym kazusie,
chyba że masz na myśli, że sama sprzedaż długu odbyla sie w formie aktu notarialnego
ale to i tak jest przelew regulowany art. 509 kc
i teraz kwestia z jakiego tytułu jest sam dług, który został przelany/scedowany


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 14:56:05
Sama sprzedaż długu jest w akcie notarialnym. I pytanie, czy ten dokument (akt notarialny) jest podstawą ku temu, żeby sąd wydal nakaz zapłaty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2012, 15:08:19
Pokazać sfabrykowaną fakturę, to naprawdę nie problem. Wydawałoby się zasadne, żeby w razie odkupienia długu ruszył proces a nie od razu nakaz i  klauzula. I stąd moje pytanie właśnie :) Rozumiem, że do sądu ze sfałszowanymi dkumentami trochę lipa iść, ale papier cierpliwy jest, więc u notariusza można wszystko w sumie spisać. Ciekawi mnie po prostu czy rusza proces czy od razu nakaz zapłaty, najlepiej w postępowaniu nakazowym :hihi:

Jeśli wiesz, że sprzedany sług jest na podstawie sfabrykowanej umowy to pierwsze co bym zdobiła to zgłosiła sprawę o fałszerstwo dokumentu.

damarina, dziękuję. Tak właśnie zrobię.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Listopad 30, 2012, 15:10:03
Mi się WYDAJE, że tak. Sądy bardzo łatwo i często bezpodstawnie wydają nakazy płatnicze i to TY masz udowodnić, ż jesteś niewinna.
Miało to ułatwić odzyskiwanie pieniędzy przez firmy, ale ułatwiło głównie krętaczom i kombinatorom.
(właśnie piszę do sądu o wydanie nakazu zapłaty, bo pani myślała, że jest cwana i se psa zagwoździuje za darmo  :hihi: )

Edit - Nie wiem Zen, czy pamiętasz, ale ja miałam jazdę parę lat temu. Tylko, że u mnie w grę wchodziła mała kwota, 2000. Poddałam się i zapłaciłam.
Miałam dość włóczenia się po sądach i udowadniania, że jednak jestem niewinna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:10:42
Sama sprzedaż długu jest w akcie notarialnym. I pytanie, czy ten dokument (akt notarialny) jest podstawą ku temu, żeby sąd wydal nakaz zapłaty.

nie jest. jest to tylko szczególna forma umowy sprzedaży wierzytelności, nie mająca wpływu na kwestie windykacji tej wierzytelności


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:12:01
Mi się WYDAJE, że tak. Sądy bardzo łatwo i często bezpodstawnie wydają nakazy płatnicze i to TY masz udowodnić, ż jesteś niewinna.
Miało to ułatwić odzyskiwanie pieniędzy przez firmy, ale ułatwiło głównie krętaczom i kombinatorom.
(właśnie piszę do sądu o wydanie nakazu zapłaty, bo pani myślała, że jest cwana i se psa zagwoździuje za darmo  :hihi: )

to wynika z przepisów i funkcji nakazu, który sąd może wydać jedynie w niektórych przypadkach (patrz wyżej). w poste nakazowym nie przeprowadza sie rozprawy, pozwanemu służa natomiast zarzuty od nakazu

a z tego co pisze zen, akt notarialne to jedynie forma umowy jaką wybrał sprzedający i kupujący dług


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Listopad 30, 2012, 15:15:32
U mnie było tak, że pan chciał, żeby mu drugi raz za faktury zapłacić. Razem z odsetkami.

I jesteś pewna, że na tej podstawie, o której pisze Zen sąd nie wyda nakazu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:20:28
U mnie było tak, że pan chciał, żeby mu drugi raz za faktury zapłacić. Razem z odsetkami.


takie rzeczy sie zdarzaja

jesli zen opisała sprawe jaką jest to uważam, ze nie

udzielanie porad prawnych by net jest wielce ... ryzykowne ;) "klient" może ze zwyczajnej niewiedzy opisać coś niewłaściwym pojęciem, pominac element, dokument istotny w sprawie, który mógłby rozstrzygniecie postawić w innym swietle ;)
takze raczej tego unikam
chyba, że ktoś faktycznie bardzo rzeczowo i szczegółowo opisuje stan faktyczny np jak pare stron temu była kwestia przeszukania, rewizji osobostej w wykonaniu pracodawcy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 15:29:02
Dziękuję edyta, tak też mi się wydawało, ale zdanie o naszych sądach mam podobne jak pokemon, więc wolałam się upewnić ;) Jest akt notarialny, w którym jedna firma jednemu panu sprzedaje wierzytelność. Ów pan teraz usiłuje odzyskać to, co kupił, czyli kasę. I stąd moje pytanie było, czy na podstawie tej umowy zawartej przed notariuszem, może uzyskać nakaz zapłaty, czy też będzie musiał się wdać z dłużnikiem w proces.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:35:00
Dziękuję edyta, tak też mi się wydawało, ale zdanie o naszych sądach mam podobne jak pokemon, więc wolałam się upewnić ;) Jest akt notarialny, w którym jedna firma jednemu panu sprzedaje wierzytelność. Ów pan teraz usiłuje odzyskać to, co kupił, czyli kasę. I stąd moje pytanie było, czy na podstawie tej umowy zawartej przed notariuszem, może uzyskać nakaz zapłaty, czy też będzie musiał się wdać z dłużnikiem w proces.

zen, juz odpowiedziałam :) akt notarialny jest w tym wypadku jedynie formą umowy sprzedaży wierzytelności
to normalne, że ten co dług kupił chce go odzyskać od dłużnika
może zrobic to na drodze polubownej, na drodze sadowej lub/i komorniczej
zalezy co jest przedmiotem tej sprzedaży tzn czy kupił np wierzytelność zabezpieczoną wekslem - wtedy spokojnie moze uzyskać nakaz zapłaty, ale podstawą bedzie weksel, a nie akt notarialny
a może kupił wierzytelność juz zasądzoną? wtedy moze od razu do komornika skierować itd itp


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 30, 2012, 15:37:52
To mam jeszcze jedno pytanie, nie dotyczące już mnie, a znajomej.
Znajoma od kilku lat boryka się z problemami finansowymi i zalegała z czynszem. Próbowała zawrzeć z spółdzielnią ugodę, ale ta odmówiła. Był proces sądowy, sąd przychylił się do prośby znajomej o rozłożył zadłużenie na raty. Z uwagi na jej sytuację materialną zwolnił ją również z kosztów sądowych. Stare zadłużenie spłaciła, ale narasta nowe, bo nie jest w stanie płacić całej kwoty czynszu. Spółdzielnia naliczając jej sumę długu do spłaty dolicza kwotę postępowania sądowego za przegraną sprawę. Czy to zgodne z prawem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:39:50
to zależy od postanowienia sądu
jesli faktycznie całkowicie zwolnił kobiete z kosztów to nie powinna płacić
ale czasem jest tak,ze sąd zwalnia tylko czesciowo, takze kwestia doprecyzwoania co jest w orzeczeniu

i uwaga! koszty sąowe a koszty procesu to dwa rózne pojęcia


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Listopad 30, 2012, 15:44:40
damarina,  dziękuję za odpisanie, zastanowiło mnie to, czy jak  rzeczywiście dojdzie do wypadku, kto będzie odpowiadał, a to całe oświadczenie zostało tak własnie sformułowane.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 15:45:27
Nie, nie było ani weksla ani postanowienia sądu ani nic. Zwyczajna umowa dwóch osób. Więc stąd byłam ciekawa, czy jak ja pójdę do notariusza z kims i powiem, że kupuję wierzytelność na kwotę milion złotych, to czy zaraz potem mogę sobie podreptać do sądu po nakaz zapłaty wydany na podstawie tegoż aktu notarialnego (przy czym "na ręku" poza aktem nie mam nic). Uff, dziekuję raz jeszcze i uciekam :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: edyta Listopad 30, 2012, 15:53:48
zen, może nie potrafie jasno wyrazić
weksel pojawił sie w mojej wypowiedzi a propo tego CO zostało kupione w akcie notarialnym
ten akt juz sobie zostawmy z boku ;)

moze byc tak, że ktoś mi wisi kase np pożyczyłam mu 10.000 zł i ten ktoś wystawił mi weksel na zabezpieczenie tej pożyczki
i pojawia sie nastepny ktos i proponuje żebym mu sprzedała te wierzytelność która mi przysługuje wobec tego mojego dłuznika
i zawieramy sobie umowe sprzedazy wierzytelności (w formie tego nieszczesnego aktu ...) na mocy której ten drugi ktoś ma prawo dochodzić tych 10.000 zł zabezpeczonych wekslem ...
juz nie wspomne, ze weksel jescze powinien byc indosowany itd ale to tylko hipotetyczna sytuacja :) i w tej sytuacji ten któremu sprzedałam wierzytelność zabezpieczoną wekselm może uzyskać nakaz zapłaty wobec dłuznika na podstawie tego weksla

podkreslam, ze weksel zabezpiecza tu samą wierzytelność, nie umowe sprzedaży tej wierzytelności (w formie aktu..)

o teraz sobie jeszcze przypomniałam, że chyba umowa sprzedaży wierzytelności zabezoieczonej hipoteką musi być przeniesiona w formie aktu notarialnego
ale ten co kupił dług bedzie zaspokajał sie z hipoteki, nie z aktu - rozumiesz? znaczenie ma Co sie kupuje, a nie Jak sie kupuje
ten akt notarialny ma znaczenie jedynie pomiedzy tym co dług sprzedaje a tym co kupuje, bo np kupujący moze sie poddac dobrowolnej egzekucji w trybie art. 777 kpc (o czym pisałam wyzej) w kwestii zapłaty ceny za wierzytelność,
forma umowy sprzedazy wierzytelności nie ma znaczenia dla dłużnika sprzedawanej wierzytelności, a jedynie dla kupującego i sprzedajacego te wierzytelność


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 18:06:21
Edyta, wszystko juz jasne :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 18:13:10
Nie, nie było ani weksla ani postanowienia sądu ani nic. Zwyczajna umowa dwóch osób. Więc stąd byłam ciekawa, czy jak ja pójdę do notariusza z kims i powiem, że kupuję wierzytelność na kwotę milion złotych, to czy zaraz potem mogę sobie podreptać do sądu po nakaz zapłaty wydany na podstawie tegoż aktu notarialnego (przy czym "na ręku" poza aktem nie mam nic). Uff, dziekuję raz jeszcze i uciekam :kwiatek:

Co do zasady - można przelać swoją wierzytelność na dowolną osobę (z małymi wyjątkami przewidzianymi w prawie), na podstawie umowy cesji (przelewu/ sprzedaży wierzytelności). Bez zgody dłużnika (co do zasady). Wystarczy zawrzeć taką umowę na piśmie (nie potrzeba aktu notarialnego). To, że piszesz że Twoja sprawa była oparta o akt notarialny, trochę mnie niepokoi. Wnioskuję, że mogło by to być związane z czymś szczególmym (np. umowa Twoja była również a formie aktu notarialnego?/ czy była klauzula o dobrowolnym poddaniu sie egzekucji w trybie art 777 kpc?, a może nie byl to akt notarialny, a np. notarialne poświadczenie podpisów pod umową>).

Wracając do tematu. Co do zasady sąd powinień rozpatrzeć wszelkie dokumenmty, z ktorych wynika że wierzytelność istnieje i Ty jesteś dłuznikiem (nie tylko samą umowę cesji). Dopiero później wydaje nakaz zapłaty. Ale jest takie kuriozum, jak Sąd Rejonowy w Lublinie, który jako jedyny w PL, prowadzi tzw. "elektroniczne postępowanie upominawcze", polagające na tym że wierzyciel wypełnia elektroniczny pozew (bez pokazywania dokumentów) i sąd na podstawie pozwu (jedynie) wydaje nakaz zapłaty. Bez wysłuchania dłuznika. Teraz dłużnik może sie bronić dopiero po wydaniu nakazu zapłaty (po jego doreczeniu), wysyłając sprzeciw. Ma na to 14 dni od dnia doreczenia. Po otrzymaniu sprzeciwu od nakazu zapłaty sąd uruchamia machinę i zaczyna badać sprawę (zaczyna sprawdzać dokumenty). Wczesniej dokumenty go nie interesują. Jeżeli dłużnik nie zdązy i nie wysle sprzeciwu w terminie 14 dni od dnia doreczenia nakazu zapłaty ( z podniesieniem wszystkich zarzutow, twierdzen i dokumentów) - klamka zapadla. Nakaz zapłaty sie uprawomacnia i sprawia trafia do komornika.
Tą ścieżkę wykorzystują wszelkiej maści firmy windykacyjne, które skupują stare wierzytelnosci (np. sprzed 5-6 lat, często przedawnione), wysyłaja pozwy do Sądu w Lublinie w trybie elektronicznego postępowania nakazowego i żerują na tym, że osoby zaskoczone, zanim połapią się z trescią odebranego pisma z sądu - nie zdążą z terminem 14 dni i nie wyślą ew. sprzeciwu. I koniec, muszą płacić...
Taki proceder w świetle prawa. Jak najbardziej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 18:21:18
To mam jeszcze jedno pytanie, nie dotyczące już mnie, a znajomej.
Znajoma od kilku lat boryka się z problemami finansowymi i zalegała z czynszem. Próbowała zawrzeć z spółdzielnią ugodę, ale ta odmówiła. Był proces sądowy, sąd przychylił się do prośby znajomej o rozłożył zadłużenie na raty. Z uwagi na jej sytuację materialną zwolnił ją również z kosztów sądowych. Stare zadłużenie spłaciła, ale narasta nowe, bo nie jest w stanie płacić całej kwoty czynszu. Spółdzielnia naliczając jej sumę długu do spłaty dolicza kwotę postępowania sądowego za przegraną sprawę. Czy to zgodne z prawem?


Tak, bo co innego zwolnienie z kosztów sadowych (znajoma nie musiała płacić np. za wpis, za biegłych itp) a co innego zwrot kosztów przeciwnikowi za przegraną (dla niego wygraną) sprawę. Wtedy zwolnienie z kosztów sądowych nie obejmuje tej kwoty. Spółdzielnia działa zgodnie z prawem, jeżeli ma w reku wyrok (orzeczenie) z którego wynika że sąd zasądził od Twojej znajomej na rzecz spółdzielni zwrot kosztów sadowych (w określonej kwocie).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 18:30:07
damarina, umowa nie była spisana w formie aktu. Mało tego, wierzytelność została zapłacona, ale facet, który kupił 'dług' nie przyjmuje tego do wiadomości. I ciekawi mnie teraz, co z tym sąd zrobi. Zastanawiam się czy w ogóle jest możliwość przeciwdziałania, ale chyba nie ma możliwości zrobienia kroku wyprzedzającego tego, który kupił kota w worku, trzeba pewnie czekać co facet dalej z tym zrobi.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 18:49:59


Jeżeli masz w reku dowód (przelew?, pokwitowanie?) że zapłaciłaś całą kwotę pieniedzy zgodnie z umową - to sobie spokojnie czekasz. Nie przejmujesz się żadnymi pismami, wezwaniami do zapłaty od tego faceta. Bo to już nie jest Twoj problem.
Co on może zrobic teraz? Wystąpi do sądu z pozwem o zapłatę okreslonej kwoty z Twojej umowy (siebie przedstawi jako wierzyciela, pokazując umowe cesji).
Co sąd zrobi? Wyda nakaz zapłaty (bez rozprawy, bez wzywania Ciebie na posiedzenia). Następnie sąd wyśle nakaz zapłaty do Ciebie (listem poleconym), w którym zostaniesz pouczona że masz 14 dni na wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty. I dopiero teraz możesz się zmobilizować do działania. W sprzeciwie wykazujesz (twierdzenia, dowody), że spłaciłas całą kwotę z umowy i że wierzytelność nie istnieje. Równocześnie wniesiesz o uchylenie nakazu zaplaty i oddalenie pozwu.
To zakończy Twoją sprawe.

Inaczej, niż na drodze sądowej, facet nie może skutecznie zmusić Ciebie do czegokolwiek. Pamiętaj.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 30, 2012, 19:21:33
Dzięki, oby nie było to postępowanie nakazowe. Już raz miałam taki cyrk- odkręcanie tego trwało lata :S


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Banitka Listopad 30, 2012, 19:40:05
Dlatego bezwglednie należy odbierać korespondencję z sądu. Jeśli nakaz sie uprawomocni, praktycznie jest po ptokach. Często wystarczy podnieść zarzut przedawnienia w sprzeciwie od nakazu zapłaty lub zarzutach.
zen zależy jak duży jest ten scedowany dług i czy facet będzie chciał go dochodzić na drodze sądowej. Jeśli jest powyżej 5000 zl,ją bym brała adwokata/radcę prawnego i zażądałabym zwrotu kosztow procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego (1200 zl wzwyż...). Niech facet płaci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 30, 2012, 19:53:09
Dlatego bezwglednie należy odbierać korespondencję z sądu.


Oooo..., to bardzo ważne. Bardzo.
Ostatnio moja znajoma dowiedziała się o wystawionym przeciwko niej nakazie zapłaty z zajęcia komorniczego (!). Otóż nakaz zapłaty został wystawiony z tytułu jej zadłużenia (?) sprzed 8 lat (wtedy mieszkała pod innym adresem). Dochodzonego przez firmę windykacyjną. Nie miała o tym zadłużeniu pojęcia. Ktoś (kto mieszka w jej dawnym mieszkaniu) widocznie musiał odebrać przesyłke poleconą z sądu (listonosze doręczają dorosłym "domownikom") i podpisac odbior w dokumentach poczty. I mleko sie rozlało. Minął termin 14 dni na zaskarżenie  (o czym znajoma nie wiedziała), nakaz sie uprawomocnił. Firma windykacyjna skierowała sprawe do komornika. Komornik odnalazł jej nowy adres zamieszkania i doręczył zajęcie rachunku bankowego. I dziewczyna dostała pasztet.
Na szczęście kwota długu siegała kilkaset złotych, więc machnęła ręką na opcję odkrecania sprawy na drodze sądowej. Ale gdyby to była kwota kilku tysiecy zł? Aż strach pomyśleć jaki problem przed nią, aby tą całą sprawę odkręcić ....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: laparotomia Listopad 30, 2012, 21:14:19
laparotomia, jest BIK (biuro informacji kredytowej), tam możesz sprawdzić czy masz na siebie kredyt.
Widziałem ich stronę. Ale z tego co wyczytałem, to trzeba wypełnić formularz, wysłać im pocztą (albo zostawić w odpowiednim biurze) i trzeba grzecznie czekać na odpowiedź. A czy jest możliwość sprawdzenia takich informacji on-line albo telefonicznie (bo czegoś takiego tam nie widziałem)?


Żeby szef wziął na Twoje nazwisko kredyt na firmę (?) musiałby przede wszystkim podrobić Twój podpis pod umową kredytową/ pożyczki. A to już jest przestępstwo (!). Masz prawo zawiadomić o takim zdarzeniu Policję, a szefowi grozi kryminał.
A dostanę w BIKu takie informacje jak:
-kto kiedy i ile wziął kredytu w moim imieniu?
-kopię umowy pożyczkowej?
No i jak mam udowodnić, że taki podpis jest podrobiony? W końcu przez moje ręce przewija się dużo papierów służbowych, część z nich podpisuję, pracodawca widzi jaki mam podpis. Ja zaś wiem, co podpisuję a czego nie podpisuję. Ale jak to potem udowodnić, skoro w sądzie będzie "słowo przeciw słowu"?


Inna sytuacja:
Jeżeli zgodzisz się, aby szef wziął kredyt na Twoje nazwisko i przeznaczył pieniądze na swoją firmę - wtedy jeżeli w umowie kredytowej/ pożyczki będziesz figurować Ty, oczywiście to Ty będziesz odpowiedzialna za terminowe spłaty kredytu/ pożyczki. Szef będzie zwolniony od odpowiedzialności. Dlatego przenigdy i za żadne skarby nie zgadzaj się na taki układ (nawet za cenę wylania z pracy). Błagam!!!!!
Nie bój się, aż taki głupi nie jestem  :D  Wiem, że jest ciężko, boję się o pracę chyba jak każdy. No ale z drugiej strony z moimi dochodami i problemami finansowymi nie mogę sobie pozwolić na żadne kredyty i ich spłatę, więc jestem mega-ostrożny.
Choć przeraża mnie wizja, że ktoś weźmie kredyt za mnie, a mnie się oberwie... finansowo  :smutny: 

Aha, no i a propos BIKu mam jeszcze jedno pytanie:
Po jakim czasie pożyczka pojawia się u nich w systemie?
Bo sprawa jest dość świeża, sprzed około miesiąca, no i żeby nie było tak że ja im napiszę, oni mi odpiszą że jest okey, a tak naprawdę nie jest, bo informacja o pożyczce do nich jeszcze nie dotarła.



EDIT:
Doczytałem, nie da się dokonywać zapytań drogą mail'ową lub telefoniczną  :( 
I przy okazji mam jeszcze taką jedną prośbę:
załóżmy że dostałem raport taki jak w podanym przykładzie
http://www.bik.pl/NR/rdonlyres/0FF4725D-7F48-4A03-8D83-C49420D22F28/0/raport_plus.pdf
Strasznie to dla mnie skomplikowane...  :(  Mógłby mi ktoś wytłumaczyć na co mam zwracać uwagę i która pozycja świadczy o tym, że ktoś wziął na mnie jakiś kredyt?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 01, 2012, 10:54:34
No i jak mam udowodnić, że taki podpis jest podrobiony? W końcu przez moje ręce przewija się dużo papierów służbowych, część z nich podpisuję, pracodawca widzi jaki mam podpis. Ja zaś wiem, co podpisuję a czego nie podpisuję. Ale jak to potem udowodnić, skoro w sądzie będzie "słowo przeciw słowu"?

Zapewniam Cie - to nie będzie "słowo za słowo". Powoływany jest w takim przypadku biegły z zakresu grafologii. Bada, czy podpis nie jest podrobiony. Dla grafologów to chleb powszedni.

Co do BIK - przyznam, że nie mam doświadczeń. Ten wzór, co podeslaleś - strasznie mało czytelny jest. Jest w nim mnostwo informacji, przez to jest zaciemniony. Widac w nim jakie zostaly udzielone kredyty i komu (czy jesteś kredytobiorcą czy poręczycielem) (rodzaj kredytu, splaty), czy zadłużenie jest spłacane terminowo, czy jest przeterminowane (na jaki okres)  i na jaką kwotę. Jak rozumiem, "historia z całego życia".
Też trudno mi sie połapać...

Co do ryzyka, że Twój szef podrobi Twoj podpis pod umową pożyczki i poda Twoje dane osobowe. Kiedy sie o tym dowiesz? Dowiesz sie, jak dostaniesz wezwanie do zapłaty z firmy (pożyczkowej/ windykacyjnej) za pierwszą ratę. Co powinieneś wtedy zrobić? Pomijając takie oczywistości, jak rozmowa z szefem itp., to smarujesz pismo do firmy pozyczkowej z informacją, że nie zawierałeś z nimi umowy pożyczki, a w związku z tym nie jestes ich dłużnikiem i odmawiasz spłaty. Zastrzegasz w pismie, że w sprawie najprawdopodobniej doszło do przestępstwa podszycia się osoby trzeciej pod Twoją tożsamość i masz zamiar powiadomic Policję i prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dalsze kroki - skladasz zawiadomienie na Policje/ prokuraturę, która wszyna postepowanie w sprawie i szuka sprawców.
Jeżeli  firma nadal domaga sie zapłaty od Ciebie raty pożyczki, czekasz na ich ruch. Firma musi uzyskać z sądu nakaz zapłaty. Gdy nakaz zapłaty zostanie wydany i doreczony Tobie, masz 14 dni na sprzeciw od nakazu zapłaty. W tym sprzeciwie zawierasz wszelkie fakty, twierdzenia i dowody na okoliczność, że nie Ty zaciagnąłeś pozyczkę, a ktoś podszył się pod Twoją tożsamość i podrobił Twój podpis. Wnioskujesz o powołanie przez sąd biegłego z zakresu grafologii na okoliczność podrobionego podpisu. Równoczesnie powołujesz się, że w tej sprawie zostało złożone zawiadomienie na Policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sąd cywilny jest związany wyrokiem co do sprawcy przestępstwa wydanym w sprawie karnej.
Czyli nie jesteś taki bezbronny.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 01, 2012, 12:06:57
laparotomia, jak będę w domu przy kompie to postaram się przejrzeć ten link. Generalnie procedury bankowe przewidują natychmiast wpisanie klinta do BIK i to ląduje w dokumentach kredytu. Ten system powstał po to by klient nie brał 10 kredytów jednocześnie w różnych bankach. powinno się wpisywać do niego nawet złożony wniosek. Jeśli nie jest kredyt udzieliny to informacja znika. 10 lat temu znikało po 30 dniach.
 Damarina a co z wekslem, który często jest zabezpieczeniem kredytu? też wymaga procedury sądowej?

Edit: Jeśli chodzi o ten dokument z BIK, to interesują Cię strona 2 i 3. Tam są wymienione kredyty i złożone wnioski o kredyt. Jeśli tam jest coś więcej niż Ty wiesz to kieruj się do banku, w którym rzekomo masz zadłużenie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 01, 2012, 23:38:21
Damarina a co z wekslem, który często jest zabezpieczeniem kredytu? też wymaga procedury sądowej?

Oczywiście że tak. Najczęściej wekslem (zabezpieczeniem kredytu) obecnie jest weksel "in blanco" (przyslowiowa pusta kartka z podpisem na dole ). Do weksla jest załaczona tzw. 'deklaracja wekslowa", która szczegółowo opisuje sytuacje, kiedy bank może weksel "in blanco" wypełnić. Gdy taka sytuacja się nadarzy (zazwyczaj przeterminowane rat i decyzja banku o wszęciu procedury windykacyjnej) - bank wypełnia weksel. Z wypełnionym wekslem (w oryginale) bank udaje się do sądu o wydanie nakazu zapłaty (w trybie post. nakazowego). Sąd wydaje nakaz zapłaty (bez rozprawy). Do dłużnika trafia odpis nakazu oraz pouczenie o terminie (14 dni) do zaskarżenia nakazu. I dalej jak pisałam poprzednio.

Co do sprawy laparotomii - sądzę że jego obawy nie lączą się z opcją wzięcia kredytu w banku. W banku taka machlojka (z posłużeniem się tożsamością innej osoby + podrobieniem podpisu) nie przejdzie (bardzo mala szanasa na sukces). Jeżeli już to chyba ryzyko istnieje w firmach oferujących pożyczki tzw. chwilówki. Tam odbywa się "wolna amerykanka" - wszystko jest możliwe. Oni nie zważają na BIK.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 02, 2012, 19:40:25
Czy mogę odmówić pracy w ramach nadgodzin?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Grudzień 03, 2012, 09:55:01
Nie wiem gdzie zapytać, może tu pomożecie.
W weekend widziałam się z koleżanką, która ma problem.
Kilka lat temu poręczyła kredyt na 90 000 swojej szefowej - w zamian za premię!
Kredyt jest spłacany regularnie, szefowa jest wypłacalna.
Znajoma chce odejść z firmy, ale chciałaby mieć zamkniętą sprawę tego poręczenia.
Czy jest możliwość rezygnacji z poręczenia tego kredytu? Podobno tak, ale wiecie na jakich zasadach?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Grudzień 03, 2012, 10:26:48
Mozna znalezc innego poreczyciela, wskazac zabezpieczenie kredytu w postaci hipoteki lub ubezpieczyc kredyt. Bank jednak musi wyrazic na to zgode. Najlepiej udac sie z szefowa do placowki banku i dogadac na jakich warunkach bank zgodzi sie na uwolnienie od poreczenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Grudzień 03, 2012, 10:30:52
Zen, dzięki!
Dla mnie to sprawa jak z kosmosu, że w ogole coś takiego poręczyła, no ale nic.
Mam nadzieje, że uda się to jakoś zakończyć.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 03, 2012, 10:41:12
Czy mogę odmówić pracy w ramach nadgodzin?

Czytałam wcześniej o Twoim problemie. Mam prośbę - napisz cos więcej o  Twojej sytuacji. Mogę sie domyśleć , że pracujesz w służbie zdrowia? Na kontrakcie czy na umowe o pracę?



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 03, 2012, 10:46:13
Zen, dzięki!
Dla mnie to sprawa jak z kosmosu, że w ogole coś takiego poręczyła, no ale nic.
Mam nadzieje, że uda się to jakoś zakończyć.
/quote]

Potwierdzam to co napisala Zen.
Nic bez zgody banku Koleżanka nie zdziała. Żadne argumenty, typu że chce odejść z pracy itp - nie podziałają. Z perspektywy banku - Koleżanka dala zabezpieczenie za spłatę całości kredytu szefowej (całym swoim majatkiem). Bank nie może tak po prostu odpuścić zabezpieczenie (wewnetrzne przepisy na to nie pozwalają). Bank może ew. zgodzić się na propozycję zamiany zabezpieczenia (propozycję misi najpierw Koleżanka z szefową ustalić). Dla Koleżanki nie jest to sytuacja komfortowa, bez wątpliwości.
czyli najpierw ustala z szefową, a później do banku o wyrażenie zgody.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kolebka Grudzień 03, 2012, 17:10:02
Słuchajcie, jakiś czas temu kupiłam od gościa na allegro (osoba fizyczna) kilka rzeczy - do tej pory towaru brak, gość nie odbiera telefonów ani maili itp. Kasy z powrotem of też nie mam.
Nie są to duże pieniądze, ale bardzo nie lubię takich akcji ;)

Mogę złożyć pozew cywilny w oparciu o ustawę o sprzedaży konsumenckiej?
Pod jakie artykuły mogę podpiąć wyłudzenie pieniędzy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 03, 2012, 17:52:03

Mogę złożyć pozew cywilny w oparciu o ustawę o sprzedaży konsumenckiej?
Pod jakie artykuły mogę podpiąć wyłudzenie pieniędzy?

A co Allegro na to? Zawiadomiłaś ich o tym? Oni powinni mieć procedury, co w takich sytuacjach robić z nierzetelnymi sprzedawcami. Koniecznie uderz do nich.

Ustawę o sprzedaży konsumenckiej stosuje się między przedsiębiorcą a osobą fizyczną (konsumentem).
Na Twoim miejscu raczej bym doniosła na Policję (według miejsca zamieszkania/ działalności delikwenta) o popełnieniu kradzieży. Możesz spróbowac do nich zadzwonić lub przesłać zawiadomienie pismem. Niech czuje Twój oddech na plecach. Policja o to zadba.

A swoją droga bym też wysłała do klienta wezwanie do natychmiastowego zrealizowania zamówienia lub zwrotu pieniędzy. W wezwaniu bym nie oszczędziła informacji, że w przeciwnym razie będzie odpowiadał karnie za przestępstwo kradzieży po Twoim doniesieniu na Policję.
Życzę siły i wytrwałości. Takich klientów trzeba gonić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kolebka Grudzień 03, 2012, 19:04:04
Allegro rozpoczyna procedurę, kiedy jest rozpoczęte dochodzenie o popełnieniu wykroczenia.
Czyli musi być otwarta sprawa karna na policji.
A policja baardzo niechętnie otwiera takie dochodzenia, z uwagi na niską szkodliwość czynu itp itd  ;)

Pisemko o wezwaniu do wydania przedmiotu napisałam, dzięki za podpowiedź  :kwiatek:
Jutro pójdzie. Otwarłam spór na Allegro plus wystawiłam soczystego negatywa.
Może cokolwiek trafi do gościa... Pewnie stwierdził, że kto się będzie o parę groszy pluł - źle trafił  :hihi:
Nie cierpię cwaniaczków.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 03, 2012, 20:01:10
Allegro rozpoczyna procedurę, kiedy jest rozpoczęte dochodzenie o popełnieniu wykroczenia.
Czyli musi być otwarta sprawa karna na policji.
A policja baardzo niechętnie otwiera takie dochodzenia, z uwagi na niską szkodliwość czynu itp itd  ;)

Pisemko o wezwaniu do wydania przedmiotu napisałam, dzięki za podpowiedź  :kwiatek:
Jutro pójdzie. Otwarłam spór na Allegro plus wystawiłam soczystego negatywa.
Może cokolwiek trafi do gościa... Pewnie stwierdził, że kto się będzie o parę groszy pluł - źle trafił  :hihi:
Nie cierpię cwaniaczków.

Popieram w 100 %.
Tak trzymać.
Oczywiście pozew cywilny też można wyskrobać, jak najbardziej. Ale sprawa może potrwać dłuższy czas. Lepiej drogą przez Policję (tym bardziej, że Allegro tego też wymaga). Policja musi przyjąć zawiadomienie i przynajmniej Ciebie wysłucha ( za pośrednictwem "Twojej" Policji) i wezwie cwaniaczka na komendę. To robi na wielu wrażenie. Takie sprawy (gdzie sprawca podany jest na talerzu) są mile widziane, bo mogą w Policji się "wykazać" w statystykach :-)
Działaj. Powodzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Grudzień 07, 2012, 14:37:58
Ile się składa kopii pozwów o wydanie nakazu zapłaty? Oryginał + 1 czy 2?
A - i załączniki w postaci rachunków to do każdego oczywiście?
 :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Banitka Grudzień 09, 2012, 22:08:07
Oryginał pozwu dla sądu + po 1 odpisie dla każdej ze stron (czyli jak mamy dwóch pozwanych to dwa odpisy pozwu). Załączniki dołączamy zarówno do oryginału, jak i do odpisów pozwu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: akzzi Grudzień 10, 2012, 07:44:13
Potrzebuję porady  :kwiatek:
Dostałam z zusu pismo, zawierające konkretne pytania, na które mam napisać wyjaśnienie. I pytanie brzmi: czy mam obszernie udzielać na nie odpowiedzi (wnikając co i jak) czy tylko konkretnie (np mieszkam w mieście  x, zameldowana jestem w y)? Bo już sama nie wiem jak będzie lepiej.
 :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 10, 2012, 14:15:28
Potrzebuję porady  :kwiatek:
Dostałam z zusu pismo, zawierające konkretne pytania, na które mam napisać wyjaśnienie. I pytanie brzmi: czy mam obszernie udzielać na nie odpowiedzi (wnikając co i jak) czy tylko konkretnie (np mieszkam w mieście  x, zameldowana jestem w y)? Bo już sama nie wiem jak będzie lepiej.
 :kwiatek:

Tylko konkretnie. Nic więcej ponad wymagane minimum :-) Z nimi trzeba bardzo ostrożnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Meise Grudzień 10, 2012, 17:28:52
Ja też prosiłabym o małą poradę.
Czy ktoś orientuje się, jak ma się sprawa z rękojmią w przypadku instalacji gazowej w samochodzie?
We wrześniu zamontowałam gaz w mojej astrze (ponoć super instalacja, sekwencyjna, holenderska i auto idealnie nadające się do zagazowania..). Objechaliśmy na niej Serbię i Czarnogórę. Po czym zaraz po powrocie wyjechaliśmy do Niemiec (1000 km od rodzinnego miasta). Już w czasie podróży na autostradzie gaz zaczął się wyłączać i przeskakiwać na benzynę. Burak z serwisu w niegrzecznych słowach poradził mi, żeby zatrzymać się i odpalić auto na gazie (w czasie jazdy nie da się przełączyć z powrotem na gaz, jak przeskoczy). Generalnie ostatnio objechaliśmy jakieś 400 km po DE, z czego większość na benzynie. Nie będę się przecież co chwila zatrzymywać i próbować znowu odpalać na gazie. Jestem strasznie wkurzona, bo nie po to wydałam tyle pieniędzy na niby porządną instalację, żeby teraz płacić grubą kasę za paliwo w Niemczech (w Polsce zresztą też). Teraz jedziemy na święta do PL i jak instalacja nie zadziała, to ładną sumkę zapłacimy za tą podróż  :S

czy mogę domagać się bezpłatnego usunięcia usterki? przecież musi to obejmować jakaś rękojmia.. baardzo proszę o poradę  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tania Grudzień 10, 2012, 19:16:00
To ja tylko kilka słów o mojej sprawie.
Dostałam korektę zerującą fakturę.
Ani słowa wyjaśnienia.
Odpuszczę, co?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 10, 2012, 22:01:26
Meise, masz kwity na to prawda? ja bym już smarowała maile czy listy z reklamacją i wezwaniem do usunięcia usterki.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 10, 2012, 22:17:20
Ja też prosiłabym o małą poradę.
Czy ktoś orientuje się, jak ma się sprawa z rękojmią w przypadku instalacji gazowej w samochodzie?
We wrześniu zamontowałam gaz w mojej astrze (ponoć super instalacja, sekwencyjna, holenderska i auto idealnie nadające się do zagazowania..). Objechaliśmy na niej Serbię i Czarnogórę. Po czym zaraz po powrocie wyjechaliśmy do Niemiec (1000 km od rodzinnego miasta). Już w czasie podróży na autostradzie gaz zaczął się wyłączać i przeskakiwać na benzynę. Burak z serwisu w niegrzecznych słowach poradził mi, żeby zatrzymać się i odpalić auto na gazie (w czasie jazdy nie da się przełączyć z powrotem na gaz, jak przeskoczy). Generalnie ostatnio objechaliśmy jakieś 400 km po DE, z czego większość na benzynie. Nie będę się przecież co chwila zatrzymywać i próbować znowu odpalać na gazie. Jestem strasznie wkurzona, bo nie po to wydałam tyle pieniędzy na niby porządną instalację, żeby teraz płacić grubą kasę za paliwo w Niemczech (w Polsce zresztą też). Teraz jedziemy na święta do PL i jak instalacja nie zadziała, to ładną sumkę zapłacimy za tą podróż  :S

czy mogę domagać się bezpłatnego usunięcia usterki? przecież musi to obejmować jakaś rękojmia.. baardzo proszę o poradę  :kwiatek:

Jeżeli kupowałaś instalację na siebie jako osobę fizyczną (nie na firmę) - to polecam skorzystać z uprawnień z ustawy o sprzedaży konsumenckiej: http://cropp.com/f/ustawa
zwłaszcza zwróć uwage na art. 4, art. 8 i nast.  Jeszcze nie minęło 6 mies od zakupu, jak rozumiem.
W korespondencji ze sprzedawcą powołuj się konkretne na konkretne przepisy ww. ustawy. Pilnuj terminów. W przypadku wątpliwości - pisz tutaj.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 10, 2012, 22:20:28
To ja tylko kilka słów o mojej sprawie.
Dostałam korektę zerującą fakturę.
Ani słowa wyjaśnienia.
Odpuszczę, co?

No GRATULACJE :-) Odniosłaś sukces, wymierny sukces.
Odpuszczaj.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Meise Grudzień 10, 2012, 23:56:16
Meise, masz kwity na to prawda? ja bym już smarowała maile czy listy z reklamacją i wezwaniem do usunięcia usterki.

tak, mam. tylko właśnie nie wiem, czy tam jest jakaś wzmianka nt. rękojmi, czy ew. gwarancji na tą instalację. Zajmę się tym zaraz po powrocie do PL, bo z tymi typami trzeba osobiście (cwaniaki jakich mało..)  :icon_rolleyes: dzięki za odzew  ;)

damarina, dziękuję bardzo za radę  :) Na pewno się na to powołam w razie "w". Póki co poprosiłam ojca, żeby tam pojechał i powiedział o zaistniałej sytuacji (przez telefon zleją cię ciepłym moczem), ale i tak pewnie stwierdzą: "nie wiemy, co to się mogło stać. instalacja dobra, montaż dobry. co złego, to nie my". Ależ mnie wkurzają takie fuszerki, a potem sobie płać za przeglądy, naprawy, itd. Jakby co, to będę się radzić jeszcze, dzięki z góry  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 11, 2012, 01:03:42
Meise, zapewne popsuł się przełącznik, ew. zatkał filtr - usterki wręcz eksploatacyjne, do naprawy od ręki, zazwyczaj bezpłatnie (przełącznik) lub za parę groszy (czyszczenie filtra). Ale na odległość setek kilometrów nie do zrealizowania. Niestety, trzeba wiedzieć gdzie tankować gaz, a gdzie nie. Wdech - wydech. Kiedyś miałam tak, że dość długo nie było stacji z gazem, więc zjechałam do pierwszej przypadkowej, zatankowałam do pełna - a tu gucio, nie przełącza się. Kasę wydałam na gaz, benzyny dokupiłam za pozostałe parę groszy i - stanę po ciemku w polach, czy dam radę dojechać? Samochód kochany - dojechał na oparach. "Naprawa" za free trwała nawet nie 5 minut. Czasem kilkukrotne odpalenie gazu "przepycha" coś tam i gaz dalej działa, czasem nie. Taka, upierdliwa, "natura" gazu.
Niektóre przełączniki (pewnie 1/10) są czułe np. na wilgotność we wnętrzu samochodu i siadają, chyba nikt się tym nie przejmuje, bo to grosze. Tylko kierowca wściekły, bo koszt podróży daleko różny od założonego.
Chyba, że dostałaś gwarancję na bezawaryjne działanie całości instalacji, niezależnie od jakości paliwa, ale nie sądzę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Meise Grudzień 11, 2012, 19:23:24
kurczę, bardzo pomocna odpowiedź halo! rzeczywiście mamy teraz okrutne problemy z wilgocią w aucie, paruje potwornie i w dodatku zamarza od środka, ale już przedsięwzięliśmy jakieś środki, by temu zaradzić. Co do tankowania na różnych stacjach, to owszem, tankowaliśmy tu i tam na Słowacji, Węgrzech, Serbii i Montenegro, ale takich problemów nie mieliśmy. Problemy zaczęły się jak jechaliśmy do De już na polskim gazie, a po zatankowaniu w Niemczech jeszcze się nasiliły. Nie chce mi się wierzyć, żeby gaz tu był takiej słabej jakości.. W każdym razie jestem bardzo wdzięczna za Twoje uwagi, postaram się załatwić sprawę polubownie i mam nadzieję, że to naprawią. (aczkolwiek to takie buraki, że już sama nie wiem. grr)  ;)
ps. gwarancji chyba takiej nie dostałam, albo nie doczytałam, ale wątpię.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: akzzi Grudzień 13, 2012, 18:32:23
Potrzebuję porady  :kwiatek:
Nie wiem jak odpowiedzieć na 2 krótkie pytania. Szczegóły napisze na pw. Może by się ktoś podjął mi pomóc?  :kwiatek:


Dziękuję za tak szybką pomoc  :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Rul Grudzień 17, 2012, 20:32:15
bardzo proszę o poradę w imieniu znajomego  :kwiatek:
 
"Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc w interpretacji Art. 153 § 1 Kodeksu Pracy.

Jestem zatrudniony na pełny etat od 5 listopada 2012. Jest to moja pierwsza praca. Jaki wymiar urlopu przysługuje mi w bieżącym roku?

Kodeks Pracy podaje, że „pracownik podejmujący pracę po raz pierwszy, w roku kalendarzowym, w którym podjął pracę, uzyskuje prawo do urlopu z upływem każdego miesiąca pracy, w wymiarze 1/12 wymiaru urlopu przysługującego mu po przepracowaniu roku.”

- Rozumiem, że za okres 5 listopada do 4 grudnia przysługuje mi 1/12 z 20 dni urlopu, a zatem 1,66 dnia. Czy to się zaokrągla w górę lub w dół, czy też trzeba ściśle przeliczyć na godziny?
-    Najważniejsze pytanie: czy za niepełny grudzień również przysługuje mi jakiś urlop? Jak to wyliczyć? Proszę o szczegółową odpowiedź.
-    Czy w 2013 roku będę miał pełne 20 dni urlopu już od stycznia?

Z góry dziękuję!"


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Grudzień 18, 2012, 10:15:10
mi 1/12 z 20 dni urlopu, a zatem 1,66 dnia. Czy to się zaokrągla w górę lub w dół, czy też trzeba ściśle przeliczyć na godziny?
tak, za jednej pełny przepracowany miesiąc, w pierwszym roku pracy dokładnie tyle przysługuje.
niestety,nie ma podstawy prawnej,która wprost mówi o tym,jak należy to zaokrągląć,co do zasady jest to kwestia interpretacji pracodawcy, który:
- zastosuje zaokrąglenie na korzyść pracownika (do pełnego dnia) - takie rozwiązanie jest korzystne dla pracownika, a zatem w braku przepisu wyraźnie go zakazującego można je stosować; (ale należy jednak przy tym pamiętać, że przy takim zaokrąglaniu łączny wymiar urlopu danego pracownika w ciągu roku nie może przekroczyć 20 - choc w tym przypadku nie ma takiego ryzyka)
- szczegółowe wyliczanie wymiaru urlopu z podziałem nie tylko na godziny, ale także na minuty  - jest ono na pewno trudniejsze w praktyce, gdyż wymaga więcej pracy, może ponadto stwarzać wiele problemów związanych z zaokrągleniami (nie wiadomo, jakie zaokrąglenie stosować - do pełnych minut, do pełnych dziesiątek minut) itp.; w takiej sytuacji urlop może zostać udzielony na część dnia pracy, gdyż pozostała do wykorzystania część urlopu w wielu przypadkach będzie niższa niż dobowy wymiar czasu pracy pracownika (chociaż inaczej może być np. w równoważnym czasie pracy).

Z praktyki,za okres pierwszego miesiąca przepracowanego,nalicza się 2 dni urlopu,tym bardziej,że w danym roku kalendarzowym,pracownik nie przepracuje pełnego drugiego miesiąca,więc nie nabędzie prawa do kolejnego 1,66 dnia urlopu za okres pracy po 5.12 do końca roku.
I tu nawiązując do drugiego pytania:
-    Najważniejsze pytanie: czy za niepełny grudzień również przysługuje mi jakiś urlop? Jak to wyliczyć? Proszę o szczegółową odpowiedź.
niestety nie przysługuje. nie będzie przepracowany pełny miesiąc,mimo,że w więszości dni,pracownik będzie pracował.
W sytuacji takiej nie znajdują zastosowania zasady zaokrąglania w górę niepełnego miesiąca pracy, gdyż stosujemy je tylko do ustalania wymiaru urlopu proporcjonalnego w odniesieniu do pracowników, którzy nabywają prawo do urlopu na ogólnych zasadach (czyli pracowników, dla których nie jest to pierwszy rok ich pracy).

Czy w 2013 roku będę miał pełne 20 dni urlopu już od stycznia?
tak,a nawet już od 1 stycznia ;)




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: koenicke Grudzień 18, 2012, 12:45:59
mam prblem :(
chodzi o bibliotekę.
Lata temu, w 2006 r. wyprowadziłam się z miasta A do miasta B na drugim końcu Polski.
Pod koniec roku 2005 wypożyczyłam książkę z biblioteki zmiasta A.
Oczywiście zapomniałam oddać.
Dwa lata temu biblioteka przysłała mi upomnienie o nieoddanej książce - bijąc sie w pierś, odesłałam
wypożyczoną książkę i jeszcze dwie gratis - w ramach przeprosin.
Niedawno moi rodzice - z miejsc mojego miejsca zameld. stałego - dostali wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej
za nieoddaną książkę.
Pomijając fakt, że książkę odesłałam, nie trzymałam przez dwa lata dowodu nadania. Zadzwoniłam do biblioteki, rzeczywiście,
książka wypożyczona, ale kiedy ? - w październiku 2010 r.  :ke:
Pytam - jakim cudem ? wypożyczałam w 2005 ... A to takim cudem, ze była zmiana systemu bibliotecznego na komputerowy.
I teraz jestem w kropce ... Nie wiem, w którą strone iść, do kogo sie zgłosić. No ewidentnie moja wina kończy się tylko na nieoddaniu książki w terminie.
Będę niezmiernie wdzieczna za jakiekolwiek porady.

edit: dodam, że wezwanie przyszło listem zwykłym - żadnym poleconym, czy za potwierdzeniem odbioru.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rudasek Grudzień 18, 2012, 15:02:16
To ja bym też o poradę poprosiła kogoś kto ma jakieś doświadczenie, albo wiedzę  :kwiatek:
Otóż, jutro jadę założyć sprawę o alimenty na dziecko. Syn lat 5 chodzi do szkolnej zerówki. Jestem bezrobotna, zarejestrowana w PUP. Ojciec dziecka nie ma żadnego realnego adresu, który mogłabym podać we wniosku. Kursuje gdzieś między Holandią a Ukrainą, u rodziny swojej się nie pojawia, a oni nie chcą za niego odbierać listów poleconych. Chciałam podać adres jego znajomego, u którego zatrzymuje się gdy jedzie na Ukrainę, ale znajomy bardzo niechętny na to. Jeśli nie będę mieć wyboru, to może go wybłagam. Ale to jest jeszcze do ogarnięcia, bo w razie czego szybko go namierzą, bo średnio 3 razy w miesiącu przekracza granice z Ukrainą.
Pytanie moje jest: o ile mogę wnioskować, realnie tak i jak to przedstawić przed sądem, jak to umotywować? Ojciec dziecka legalnie nie jest nigdzie zatrudniony, ale ja wiem, że jeździ busem i wozi towar z Holandii na Ukrainę, meble, samochody na lawecie itp. Od czerwca tego roku ( bo wtedy się wyprowadził) wysłał mi łącznie 1600 zł, choć umawialiśmy się, że będzie wysyłał 1000 zł miesięcznie (600 na dziecko i 400 na spłatę kredytów i zadłużeń, które wszystkie były na moje nazwisko a brane na "wspólne cele" z których nic nie wyszło )
Wiem, że w sądzie mogę wnioskować o 50% średnich kosztów jakie ponoszę na dziecko, jak to udowodnić, że tyle wydaję, jak w ogóle to policzyć i jak to przedstawić sądowi?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Rul Grudzień 20, 2012, 23:41:01
Ktoś dzięki :) !


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 25, 2012, 21:01:09
rudasek, nie jestem pewna, ale powinnaś przedstawić ile kosztuje utrzymanie dziecka, ile Ty ponosisz kosztów i ojciec powinien dokładać 50%.
Jeśli on będzie się uchylał od płacenia alimentów możesz wystąpić do funduszu alimentacyjnego i oni będą Ci płacić. Ale najlepiej udać się do prawnika, który poprowadzi Ci sprawę. Moja znajoma kilka miesięcy temu przez to przechodziła i sama raczej nie zgromadziłaby stosownych dokumentów i nie uzyskała tyle ile udało się z pomocą prawnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Grudzień 27, 2012, 15:34:19
Mam pytanie odnośnie tego jak wygląda sytuacji, gdy nie mam ubezpieczenia, a na pare godzin karetką trafiłam do szpitala i czy w można powołac się na ubezpieczenie mojego ojca, a jeśli tak to jakie wtedy dokumenty musze przedstawić w szpitalu, aby koszt tego pobytu był na jego ubezpieczenie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 27, 2012, 15:49:38
incognito, musisz być zgłoszona do ubezpieczenia zdrowotnego w ZUS (jest taki druk). Wtedy ten druk + dowód aktualnego ubezpieczenia taty. Jeśli nie byłaś zgłoszona, to kiepsko.
Wtedy chyba uczelnia może coś poradzić. Tylko instytucje rozliczne uprawiają "spychologię" i nawet jeśli zgodnie z ustawą masz prawo do opieki zdrowotnej, to zaczyna się przepychanka: uczelnia np. do pomocy społecznej etc. Uczelnie (studia dzienne) mają pulę (powinny mieć) na studentów, którzy nie mają dowodu ubezpieczenia z innego tytułu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Grudzień 27, 2012, 16:06:08
halo-a jeżeli nie jestem-i skąd mam wiedzieć czy jestem?, a zostanę zgłoszona to dostaje jakiś świstek, że jestem? sory za zapewne głupie pytania, ale w ogóle się nie orientuje


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 29, 2012, 11:03:16
Otóż, jutro jadę założyć sprawę o alimenty na dziecko. Syn lat 5 chodzi do szkolnej zerówki. Jestem bezrobotna, zarejestrowana w PUP. Ojciec dziecka nie ma żadnego realnego adresu, który mogłabym podać we wniosku. Kursuje gdzieś między Holandią a Ukrainą, u rodziny swojej się nie pojawia, a oni nie chcą za niego odbierać listów poleconych. Chciałam podać adres jego znajomego, u którego zatrzymuje się gdy jedzie na Ukrainę, ale znajomy bardzo niechętny na to. Jeśli nie będę mieć wyboru, to może go wybłagam. Ale to jest jeszcze do ogarnięcia, bo w razie czego szybko go namierzą, bo średnio 3 razy w miesiącu przekracza granice z Ukrainą.
Pytanie moje jest: o ile mogę wnioskować, realnie tak i jak to przedstawić przed sądem, jak to umotywować? Ojciec dziecka legalnie nie jest nigdzie zatrudniony, ale ja wiem, że jeździ busem i wozi towar z Holandii na Ukrainę, meble, samochody na lawecie itp. Od czerwca tego roku ( bo wtedy się wyprowadził) wysłał mi łącznie 1600 zł, choć umawialiśmy się, że będzie wysyłał 1000 zł miesięcznie (600 na dziecko i 400 na spłatę kredytów i zadłużeń, które wszystkie były na moje nazwisko a brane na "wspólne cele" z których nic nie wyszło )
Wiem, że w sądzie mogę wnioskować o 50% średnich kosztów jakie ponoszę na dziecko, jak to udowodnić, że tyle wydaję, jak w ogóle to policzyć i jak to przedstawić sądowi?

Rudasek,
Do Twojej wiadomości, obowiązuje art. 132 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który jest podstawą aby dochodzić alimentów od rodziców ojca Twojego dziecka, gdy od ojca uzyskanie alimentów jest niemożliwe lub nadmiernie utrudnione. W Twojej sytuacji bym szła tą drogą, bo okoliczności wskazują że uzyskanie (zasądzenie) alimentów od ojca bedzie bardzo utrudnione (chociażby dlatego np. że sąd nie bedzie mógł skutecznie doreczyć pozwu, że po zasądzeniu komornik nie będzie mógł wyegzekwować alimentów z uwagi na brak miejsca stałego pobytu i zatrudnienia ojca dziecka).
Występujesz do sądu z pozwem p-ko dziadkom dziecka o zasadzenie alimentów. W uzasadnieniu do pozwu piszesz o wszystkich okolicznościach, które dowodza że ojciec jest nieuchwytny, nie ma stałego zajęcia, pracuje nielegalnie, a tym samym uzyskanie od niego alimentów będzie co najmniej bardzo utrudnione.
Jakie plusy takiego rozwiazania? Pozew szybko zostanie doreczony (zapewne jego rodzice mają stałe miejsce zamieszkania, poczta będzie wysłana na ich nazwisko), rodzice mają zapewne stałe dochody (emerytura?)..... oraz (paradoksalnie) nie tylko Ty wtedy będziesz szukała ich syneczka aby go zmusić do płacenia :-).
Polecam Ci to rozwiązanie.

Co do wysokości alimentów. Nigdzie nie jest powiedziane, że występujesz o 50 % kosztów. Zgodnie z art. 129 par. 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wysokość alimentów określa się stosownie do "możliwości zarobkowych i majątkowych" osoby zobowiązanej. Sąd określi po przeprowadzeniu rozprawy kwotę alimentów. Jeżeli jesteś bezrobotna i nie masz innych dochodów - na Twoim miejscu występowałabym o zasądzenie pełnych kosztów utrzymania dziecka. Wszelkich kosztów miesiecznych, nie tylko opłaty np. za żłobek czy przedszkole, ale również kosztów utrzymania, ubrania itp. Wiadomo, że sąd obetnie Ci kwotę, ale dlaczego ma Ci obciąć od połowy?
jak je policzyć? Np. przez miesiąc - dwa miesiace zbieraj rachunki za zakupy, gdzie bedziesz miala wyszczególnione artykuły dla dziecka. Bez ekstrawagancji. Takie, które kupujesz na co dzień.  Pamiętaj, że alimenty są "na dziecko" - czyli mają pokrywać koszty utrzymania dziecka (nie Twoje). Spłata kredytów, zadłużenia - niestety nie wchodzą w skład alimentów i ich nie możesz sumować i podawać w pozwie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 29, 2012, 11:26:45
mam prblem :(
chodzi o bibliotekę.
Lata temu, w 2006 r. wyprowadziłam się z miasta A do miasta B na drugim końcu Polski.
Pod koniec roku 2005 wypożyczyłam książkę z biblioteki zmiasta A.
Oczywiście zapomniałam oddać.
Dwa lata temu biblioteka przysłała mi upomnienie o nieoddanej książce - bijąc sie w pierś, odesłałam
wypożyczoną książkę i jeszcze dwie gratis - w ramach przeprosin.
Niedawno moi rodzice - z miejsc mojego miejsca zameld. stałego - dostali wezwanie do zapłaty z firmy windykacyjnej
za nieoddaną książkę.
Pomijając fakt, że książkę odesłałam, nie trzymałam przez dwa lata dowodu nadania. Zadzwoniłam do biblioteki, rzeczywiście,
książka wypożyczona, ale kiedy ? - w październiku 2010 r.  :ke:
Pytam - jakim cudem ? wypożyczałam w 2005 ... A to takim cudem, ze była zmiana systemu bibliotecznego na komputerowy.
I teraz jestem w kropce ... Nie wiem, w którą strone iść, do kogo sie zgłosić. No ewidentnie moja wina kończy się tylko na nieoddaniu książki w terminie.
Będę niezmiernie wdzieczna za jakiekolwiek porady.

edit: dodam, że wezwanie przyszło listem zwykłym - żadnym poleconym, czy za potwierdzeniem odbioru.

Tak naprawdę do Twojej decyzji co rozbić dalej z wezwaniem windykacyjnym. Czy wystawiono je na wysoką kwotę?
Praktyka wskazuje, że firmy windykacyjne nie patyczkują się tylko - działając na pograniczu prawa, a nawet je przekraczając - wysyłają sprawę do sądu o nakaz zapłaty (najczęściej jest sprawa kierowana do SR w Lublinie do postępowania elektronicznego) bez żadnych dowodów na zasadność roszczenia. I tyle.
Za jakiś czas dostaniesz z sądu nakaz zaplaty (kwota dochodzona + koszty postępowania) i będziesz miała 14 dni na wysłanie sprzeciwu od nakazu zapłaty, w którym to TY będziesz udowadniać, że dopełniłaś wszystkich obowiązków, a dochodzona kwota im sie nie nalezy.
Ja na Twoim miejscu bym się z nimi trochę pobawiła i nie płaciła - bo nie lubię jak się ze mnie robi "głupka". Ale ja mam w tym jakieś doświadczenie.
Nie wiem, jak Ty. Jeżeli nie czujesz się na siłach wchodzić w spór i udowadniać że nie jesteś wielbłądem - to musisz przemyśleć i zdecydować co z tym dalej robić, czy nie lepiej zapłacić i mieć to z głowy. Tak od praktycznego punktu widzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 29, 2012, 16:44:50
incognito, jeśli w przeszłości(!) ojciec zgłosił cię do swojego ubezpieczenia jako członka rodziny, to zrobił to na formularzu, którego kopii potrzebujesz. To rodzinne ubezpieczenie (gdy jesteś pełnoletnia) obowiązuje (chyba do 25 lat) o ile oficjalnie mieszkasz z rodzicami (adres stałego zameldowania?) i się uczysz. Jeśli te warunki nie są spełnione a ty jesteś studentem dziennym - to powinnaś pytać na uczelni jak sprawę rozwiązać. Jeśli jesteś "zaoczna" to możliwe, że nie jesteś ubezpieczona w ogóle (jeśli sama się nie zgłosiłaś i nie opłacasz składki).
Podobno od 1.01 ma wejść system komputerowy sprawdzający prawa do ubezpieczenia.
Jeśli "wyskoczy" w nim, że nie jesteś/nie byłaś = masz problem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rudasek Grudzień 31, 2012, 16:52:53
bera7
na prawnika mnie nie stać :) takie życie :) Ale dziękuję za radę.
damarina
To bardzo cenne informacje. Szkoda, że złożyłam już pozew. Choć z drugiej strony nie wiem, czy zrobiłabym to ojcu ojca dziecka. To porządny, wrażliwy facet po 3 wylewach, a jego matka nie żyje już 13 lat. A ojciec dziecka i tak płacić nie będzie i będzie miał to w d... Za dobrze go znam by mieć złudzenia, że będzie inaczej :)
Pani w sądzie poradziła mi bym wnioskowała o ustalenie kuratora, który będzie reprezentował pozwanego (czyli ojca dziecka) w sądzie. Na zbieranie rachunków to już chyba za późno, ale zobaczę. Może chociaż ze szkoły uzyskam te za książki i obiady. Kupiłam mu ostatnio 2 kurtki zimowe ( jedną do szkoły, drugą do stajni ) buty, spodnie, bluzy i oczywiście nie wzięłam rachunków :) Mieszkanie wynajmuję "na czarno". Sąd będzie uwzględniał takie informacje i wierzył mi "na słowo"???


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 31, 2012, 17:08:48
damarina
To bardzo cenne informacje. Szkoda, że złożyłam już pozew. Choć z drugiej strony nie wiem, czy zrobiłabym to ojcu ojca dziecka. To porządny, wrażliwy facet po 3 wylewach, a jego matka nie żyje już 13 lat. A ojciec dziecka i tak płacić nie będzie i będzie miał to w d... Za dobrze go znam by mieć złudzenia, że będzie inaczej :)
Pani w sądzie poradziła mi bym wnioskowała o ustalenie kuratora, który będzie reprezentował pozwanego (czyli ojca dziecka) w sądzie. Na zbieranie rachunków to już chyba za późno, ale zobaczę. Może chociaż ze szkoły uzyskam te za książki i obiady. Kupiłam mu ostatnio 2 kurtki zimowe ( jedną do szkoły, drugą do stajni ) buty, spodnie, bluzy i oczywiście nie wzięłam rachunków :) Mieszkanie wynajmuję "na czarno". Sąd będzie uwzględniał takie informacje i wierzył mi "na słowo"???

Rudasek

Hmmm .... jeżeli masz opory "rodzinne" to pozostaw tak jak jest. Co do kosztów. Zlicz koszty, ktore średnio ponosisz na dziecko miesięcznie (koszty jedzenia, ubrania. ale także mieszkania, mediów  itp). Nim będziesz mieć wyznaczoną rozprawę - minie kilka tygodni/ miesiecy (?). Przez ten czas zgromadzisz potrzebne rachunki (to moga być np. wydruki z kasy fiskalnej, nie musza być f-ry) i dołączysz w późniejszym terminie na rozprawie. Jeżeli nie bedziesz mieć na wszystko rachunków, to też się nie przejmuj. Podasz do protokołu w sądzie oświadczenie, że takie a nie inne koszty ponosisz. I tyle (oczywiście lepiej mieć rachunki, ale to nie koniec świata). Ze szkoły weź zaświadczenie co do wydatków na książki i obiady itp.
Co do kuratora - jak najbardziej: wnioskujesz (na piśmie) o ustanowienie kuratora dla osoby nieobecnej (możesz się powołać na art. 601 kpc). we wniosku musisz uzasadnić, z jakich powodów sądzisz że ojciec Twojego dziecka jest "osobą nieobecną": nie mająca miejsca pobytu, kórej nie będzie mozna doręczyc pozwu, ani dalszych pism i zawiadomień z sądu. Po ustanowieniu kuratora jw. odpadnie problem doreczeń w trakcie sprawy sądowej. A to już dużo.
Nie wiem czy razem z pozwem wniosilaś o zwolnienie od kosztów sądowych oraz o ustanowienie pełnomocnika z urzędu? Jeżeli nie - to gorąco polecam. Jest to związane z wypełnieniem formularzy (w sekretariacie sądu powinny być dostępne). Zrób to jak najszybciej, a będzie Ci łatwiej na przyszłość.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 02, 2013, 07:50:42
Czy jest tu ktoś, kto zna się na przepisach związanych ze wspólnotami mieszkaniowymi?

Mam pytanie czy wspólnota mieszkaniowa może "straszyć" mieszkańców karą za niewpuszczenie do domu ludzi, którzy mierzą przepustowość wentylacji?

W połowie grudnia było mierzenie przepustowości wentylacji w moim bloku, ale nie było mnie w domu. Znalazłam kartkę w skrzynce, że w styczniu będzie kolejny pomiar, ale jeśli nie będzie mnie w domu (tzn nie wpuszcze panow), to następna wizyta bedzie na mój koszt.

Czy ja musze wpuszczać takich ludzi do domu? To nie jest wizyta kominiarza...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 02, 2013, 08:39:10
rudasek, biorąc pod uwagę, że idziesz walczyć o pieniądze na najbliższe kilkanaście lat. Moja przyjaciółka jest w bardzo złej sytuacji, ale znajomi zrzucili się na pożyczkę, aby opłacić prawnika. W takich sprawach dowiesz się jak ująć mieszkanie itp. W mieście wojewódzkim pomoc prawna  kosztowała ogółem 1500zł.

opolanka, ten pomiar jest dla bezpieczeństwa Twojego i innych mieszkańców. Macie piece gazowe?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 02, 2013, 09:31:02
bera7, nie, u nas ogrzewanie z ciepłowni.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 02, 2013, 10:16:23
opolanka, to nie pomogę. Wiem, że tam gdzie były piece gazowe to chodzili nawet 2 razy w sezonie grzewczym z pomiarami. Żeby chronić przed zaczadzeniem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 02, 2013, 10:20:47
bera7, tak tak, ja to rozumiem, ale u nas nie ma pieców gazowych i jest wentylacja, która jest teoretycznie sterowana elektronicznie. Ja nie kwestionuje potrzeby robienia takich pomiarów, ale czy wspólnota może mnie straszyć obciążeniem kosztami, jeśli kogoś nie wpuszczę do domu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 02, 2013, 11:56:44
Czy jest tu ktoś, kto zna się na przepisach związanych ze wspólnotami mieszkaniowymi?

Mam pytanie czy wspólnota mieszkaniowa może "straszyć" mieszkańców karą za niewpuszczenie do domu ludzi, którzy mierzą przepustowość wentylacji?

W połowie grudnia było mierzenie przepustowości wentylacji w moim bloku, ale nie było mnie w domu. Znalazłam kartkę w skrzynce, że w styczniu będzie kolejny pomiar, ale jeśli nie będzie mnie w domu (tzn nie wpuszcze panow), to następna wizyta bedzie na mój koszt.

Czy ja musze wpuszczać takich ludzi do domu? To nie jest wizyta kominiarza...

Wspólnoty mieszkaniowe dzialaja na podstawie uchwal podejmowanych przez mieszkańców. Każda wspólnota mieszkaniowa ma autonomię w tym temacie. Prawo tylko bardzo ogólnie reguluje temat wspólnot mieszkaniowych.  Polecam, abys zainteresowala się bliżej, jakie uchwały podjęła Twoja Wspólnota oraz jak działa Zarząd Wspólnoty (jakie regulacje przyjmuje). Uchwały wspólnoty/ decyzje zarządu obowiązują każdego mieszkańca (także Ciebie). Tutaj bym szukala odpowiedzi na Twoje wątpliwości.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 03, 2013, 10:17:48
damarina, na szczęście znam te uchwały, szczególnie tę o porządku domowym. Poczytam jeszcze dokładniej. Ja oczywiście panów wpuszczę do domu, tylko zastanawiam się jak w świetle prawa wygląda "straszenie" obciążeniem za taką wizytę.
W każdym razie dzięki!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dotka Styczeń 10, 2013, 09:48:45
Czy może mi ktoś wyjaśnić co oznacza status pokrzywdzonego?
Rok temu byłam świadkiem wypadku na drodze i potem na komendzie składałam zeznania. I nagle wczoraj otrzymałam pismo z prokuratury, że w związku ze sprawą otrzymałam status pokrzywdzonego..
Jakaś dobra dusza mogłaby mi wyjaśnić po ludzku co to oznacza?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 10, 2013, 10:25:06
A brałaś udział w wypadku czy tylko byłaś świadkiem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dotka Styczeń 10, 2013, 10:34:09
byłam tylko świadkiem jedyny mój udział to udzielanie pierwszej pomocy poszkodowanym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 10, 2013, 11:17:33
To nie powinaś być poszkodowanym. Żadnych konsekwencji to dla Ciebie nie będzie miało, bo jak rozumiem, nie jesteś zainteresowana czynnym udziałem w postępowaniu. Dostaniesz pewnie tylko wezwanie na rozprawę, żeby jeszcze raz złożyć zeznania


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 10, 2013, 11:24:22
Czy może mi ktoś wyjaśnić co oznacza status pokrzywdzonego?
Rok temu byłam świadkiem wypadku na drodze i potem na komendzie składałam zeznania. I nagle wczoraj otrzymałam pismo z prokuratury, że w związku ze sprawą otrzymałam status pokrzywdzonego..
Jakaś dobra dusza mogłaby mi wyjaśnić po ludzku co to oznacza?

Jeżeli toczy się postępowanie prokuratorskie o przestępstwo (najprawdopodobniej)- to zostałaś poinformowana, że zostałaś zakwalifikowana jako strona tego postępowania. Masz prawo przeglądać akta, wnosić o dopuszczenie do udziału w czynnościach w postępowaniu.  Jeżeli np. prokurator zdecyduje na umorzenie postępowania,  to wtedy będziesz mogła się żalić itp.
Gdy akt oskarżenia zostanie przesłany do sądu ( o czym również zostaniesz powiadomiona), będziesz mogła wnosić o przyznanie Ci statusu oskarżyciela posiłkowego.

Z praktycznego punktu widzenia, na Twoim miejscu bym ew. przejrzała akta prokuratorskie, zobaczyła dlaczego (na jakiej podstawie) uznano, że jesteś pokrzywdzoną. Może tam była stwierdzona jakaś Twoja szkoda?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dotka Styczeń 10, 2013, 12:19:04
Dzięki damarina :) Czyli tak po ludzku mówiąc będę musiała iść do sądu i powiedzieć jeszcze raz to co mówiłam na policji.
w aktach nie ma słowa o jakiejkolwiek mojej szkodzie, jedynie jakie mam prawa w związku z przyznanym statutem. Opisany jest wypadek, jak do niego doszło, kto ponosi winę i potem, że w związku z tym mam statut pokrzywdzonej
Podobnie jak Forta uważam, że nie powinnam być pokrzywdzoną - myślałam, że będę powołana ew. jako świadek...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 10, 2013, 18:58:50
Dzięki damarina :) Czyli tak po ludzku mówiąc będę musiała iść do sądu i powiedzieć jeszcze raz to co mówiłam na policji.
w aktach nie ma słowa o jakiejkolwiek mojej szkodzie, jedynie jakie mam prawa w związku z przyznanym statutem. Opisany jest wypadek, jak do niego doszło, kto ponosi winę i potem, że w związku z tym mam statut pokrzywdzonej
Podobnie jak Forta uważam, że nie powinnam być pokrzywdzoną - myślałam, że będę powołana ew. jako świadek...


Jeżeli dostaniesz Począ wezwanie do sądu na określony termin, aby złożyć zeznanie w charakterze ŚWIADKA (!), wtedy będziesz miała obowiązek stawić się w tym terminie na rozprawę i opowiedzieć o zdarzeniu. Sędzia, prokurator czy adwokat będa mogli Ci zadawać dodatkowe pytania odnośnie zdarzenia. Tak więc będzie trochę inaczej jak na Policji. Ale nic strasznego w sumie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Szaga Styczeń 15, 2013, 12:16:44
Mam mały problem. Ponad rok temu rozeszłam się z moim wieloletnim narzeczonym. Nie wziął on części swoich rzeczy i pomimo kilkukrotnych próśb nadal te rzeczy u mnie są. W międzyczasie sprzedałam mieszkanie i za góra miesiąc czeka mnie przeprowadzka. Nie wiem co zrobić z tymi rzeczami. Mogę je wyrzucić? Oddać? Uznać za swoje? On cały czas deklaruje chęć odebrania tych rzeczy, ale jakoś nie widać żeby na serio się zbierał, a aja nie będę miała miejsca na ich dalsze przechowywanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 15, 2013, 12:26:00
Napisz mu formalne wezwanie, ze do dnia...... Ma odebrać swoje rzeczy. W przeciwnym wypadku wystawisz je na śmietnik na ul......... Wyślij listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Nie będzie mógł wtedy Cię oskarżyć, że wyrzuciłaś jego rzeczy, a Ty będziesz w razie w miała dowód, że uprzedzałaś.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 15, 2013, 12:27:49
Mam mały problem. Ponad rok temu rozeszłam się z moim wieloletnim narzeczonym. Nie wziął on części swoich rzeczy i pomimo kilkukrotnych próśb nadal te rzeczy u mnie są. W międzyczasie sprzedałam mieszkanie i za góra miesiąc czeka mnie przeprowadzka. Nie wiem co zrobić z tymi rzeczami. Mogę je wyrzucić? Oddać? Uznać za swoje? On cały czas deklaruje chęć odebrania tych rzeczy, ale jakoś nie widać żeby na serio się zbierał, a aja nie będę miała miejsca na ich dalsze przechowywanie.

Ja bym napisała do niego maila, że jeżeli do tego a nie innego dnia nie odbierze swoich rzeczy, oddasz je na płatne przechowanie (są takie miejsca, gdzie za pieniądze można je przechować) na jego koszt.
Albo napisz, że od dnia następnego będziesz go obciążać kosztami (np. 5 zł za dzień) przechowania jego rzeczy. Usługa składowania/ przechowania jest przecież płatna :-). I wzywaj go do zapłaty co jakiś czas. Coś takiego ....

Jeżeli to nie poskutkuje, może spróbuj namierzyć jego rodziców/ rodzeństwo/ przyjaciół? I tam spróbuj oddać te rzeczy.
Raczej bym jego rzeczy nie wyrzucała na śmietnik, bo widać że chłopak się jakoś nimi interesuje - bo co mu dawać pretekst, żeby Cię ciagał po zarzutem zniszczenia jego cennego mienia?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 15, 2013, 12:31:26
Damarina i co z tego, że Szaga będzie go obciążała kosztami? Jak to potem wyegzekwuje? Będzie się sądzić? Jak wykaże, że przechowanie wynosi 5zł dziennie? Wg mnie za dużo komplikacji.
I Szaga wysyłaj wszystko poleconym, a nie mailem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 15, 2013, 12:44:43
Damarina i co z tego, że Szaga będzie go obciążała kosztami? Jak to potem wyegzekwuje? Będzie się sądzić? Jak wykaże, że przechowanie wynosi 5zł dziennie? Wg mnie za dużo komplikacji.
I Szaga wysyłaj wszystko poleconym, a nie mailem.

Taka moja propozycja "na gorąco".
Tak, aby wywołać presję na koledze i go mocniej zmotywować do działania.
Jakoś na wizję pozostawienia rzeczy na śmietniku reaguję - a gdyby on był złośliwy i chciał mnie wkurzyć, to od razu by mi wypalił z zarzutem zniszczenia jego własnego, bardzo cennego mienia. Taka obrona przez atak.

A tak w ogóle masz rację. W praktyce chyba najlepiej by było spróbować odesłać jego rzeczy rodzinie, jeżeli nie głosi się do określonego dnia po nie.... tak myślę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 15, 2013, 12:51:31
Masz rację, odesłanie mu rzeczy, po wezwaniu go do odbioru, byłoby najlepszym rozwiązaniem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Styczeń 15, 2013, 12:56:01
oczywiście wysyłka na jego koszt:P


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Szaga Styczeń 15, 2013, 14:38:04
Pomysł jest niezły, ale nie wiem czy wykonalny. Czy jakaś firma transportowa podjęła by się przewiezienia rzeczy nie będąc pewna, że ktoś to odbierze i zapłaci? Bo tego jest sporo i duże gabarytowo (np. zmywarka). Najbardziej mnie korci to wszystko po prostu rozdać i niech on się martwi :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 15, 2013, 16:07:05
Szaga, przyjmę zmywarkę, bo P coraz częściej mi wypomina, że zmywa ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Styczeń 15, 2013, 16:33:56
szlag mnie trafia.
Bodaj 7 października wzięłam z PLUSa internet z modemem. Z końcem listopada modem już się zepsuł- oddałam do serwisu, polutowali, oddali. Działał dwa dni bez zarzutu. 19 grudnia znów go oddałam z prośbą o ekspertyzę i wymianę na nowy. Nie miałam go ponad dwa tygodnie. Mało tego zostawiłam w nim kartę- oddali bez, musiałam dokupić duplikat za 60 zł. Pół miesiąca nie korzystałam też z internetu- a abonament płaciłam.Oczywiscie modem ten sam naprawiony. Teraz mam modem od czwartku wieczór i już zaczyna się psuć. Co z tym zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Szaga Styczeń 15, 2013, 20:26:41
Szaga, przyjmę zmywarkę, bo P coraz częściej mi wypomina, że zmywa ;)
Jak się nie zmieści do mojej kawalerki to jak najbardziej rezerwuje ją dla Ciebie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: dotka Styczeń 15, 2013, 20:35:06
marysia550 ja w podobnej sytuacji napisałam do operatora, że od tego i tego dnia nie mogłam korzystać z wykupionego abonamentu z powodu naprwa gwarancyjnych i poprosiłam o zmniejszenie kwoty rachunku proporcjonalnie do okresu, w którym nie mogłam korzytać z modemu. Fakt, że długo trwało rozpatrywanie mojego wniosku, ale zmniejszyli mi rachunek o kilka złotych. :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Styczeń 15, 2013, 20:41:20
Jeśli pożyczyłam pewnej osobie mój telefon rok temu, w maju powiedziałam że chcę go spowrotem i nadal go jeszcze nie dostałam co mogę zrobić ? Też wysłać wezwanie do oddania telefonu do dnia np. 31.01.2013 i jeśli go nadal nie dostanę iść z tym na policje zgłosić kradzież ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 16, 2013, 12:01:02
Jeśli pożyczyłam pewnej osobie mój telefon rok temu, w maju powiedziałam że chcę go spowrotem i nadal go jeszcze nie dostałam co mogę zrobić ? Też wysłać wezwanie do oddania telefonu do dnia np. 31.01.2013 i jeśli go nadal nie dostanę iść z tym na policje zgłosić kradzież ?

Zdecydowanie TAK. Dobrze myslisz.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Styczeń 16, 2013, 12:05:57
poleconym za potwierdzeniem odbioru napisz.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Styczeń 16, 2013, 16:03:24
Dzięki wielkie  :kwiatek: !


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: montanna Styczeń 20, 2013, 15:41:46
Pisaliście o dofinansowaniu na rozpoczęcie działalności z PUP. Pierwsza sprawa dla bezrobotnych którzy chcą walczyć o te pieniążki to po pierwsze świadomość że trzeba mieć dwu żyrantów zarabiających co najmniej 3 000 zł i zatrudnionych na bezterminową umowę o pracę. Druga sprawa a może i pierwsza to dowolność woli urzędniczej, co w tłumaczeniu bezpośrednim oznacza że jak masz znajomego to dostaniesz, jak nie masz to przemów do jego kieszeni. Trzecia sprawa to ilość czasu ile musisz biegać by to uzyskać i że tylko jak udowodnisz ze wydajesz trzy razy tyle to może dostaniesz te pieniądze. Oczywiście nie na samochód, leasing, nabywanie czegokolwiek w kredycie itp. PUP jest po to "żeby ci nie dać" ! Nie dać pracy, nie dać pieniędzy na otworzenie działalności, nie dać stażu który umożliwi ci otworzenie własnej firmy. Oni się od zniechęcania byś do nich przychodził. No i od kursów dla bezrobotnych na których zarabiają znajomi króliczka i które nic nie dają. jeżeli skończyłeś studia wyższe z finansów i księgowość bądź pewien że wyślą cie na naukę księgowania gdzie kurs będzie prowadził twój jakiś kolega którego wyrzucili z uczelni na pierwszym roku bo był zbyt tępy by zdać jakikolwiek egzamin. Jak będziesz chciał otworzyć firmę to samo ustalenie PKD i PKWiU dla tego co chcesz robić zmusi ciebie byś płacił za pierwszy konsulting (http://www.pwc.pl/pl/konsulting/index.jhtml) i to nie po to byś poznał strategię branży i metody optymalizacji zysków, ale wybrał taką stawkę ryczałtu by za pięć lat jakiś urzędas nie okradał ciebie za że dziś wprowadzi ciebie świadomie w błąd.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: esef Styczeń 21, 2013, 12:55:23
dlaczego nie ma takiego wątku w dziale KONIE? Czyli porad dotyczących koni i stajni? Może by założyć (ja się boję moderatorów :P)
Ja mam pytanie w związku z końmi - czy od umowy kupna sprzedaży konia trzeba odprowadzić podatek PCC?  Koń jest kupiony, że tak powiem, na firmę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: TRATATA Styczeń 21, 2013, 16:12:18
esef - gdzieś ta sprawa była poruszana tylko nie pamiętam w którym wątku, pamiętam, ktoś pisał, że to zależy od interpretacji US (dla jednych koń jest "rzeczą" więc podlega opodatkowaniu a dla innych nie jest "rzeczą" więc nie podlega)


Ja mam pytania
1. Czy pracodawca ma prawo sprawdzać stan trzeźwości? Czy może to robić tylko Policja?
2. Jeśli pracownik przyznał się do picia w pracy ale nie został przebadany alkomatem to czy można w notatce służbowej do Dyrektora napisać że "był pod wpływem alkoholu" czy lepiej "prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu"?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Styczeń 21, 2013, 17:21:42
Sprawa dość pilna , mam problem i to dość spory , dzierżawie pewien obiekt i teraz właściciel dostał pismo o licytacji tego obiektu , tylko że ja mam to w dzierżawie a komornik nie wie o tym . Dzierżawa jest na okres 10 lat a minęło dopiero 8 lat , czy to może zatrzymać licytacje komorniczą .
Najgorsze ,że niedawno wzięłam dość duży kredyt na ziemię i nie chce brać następnego żeby to kupić . Pomocy  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 21, 2013, 20:03:50
Ja mam pytania
1. Czy pracodawca ma prawo sprawdzać stan trzeźwości? Czy może to robić tylko Policja?
2. Jeśli pracownik przyznał się do picia w pracy ale nie został przebadany alkomatem to czy można w notatce służbowej do Dyrektora napisać że "był pod wpływem alkoholu" czy lepiej "prawdopodobnie był pod wpływem alkoholu"?

Pracodawca może sprawdzić stan trzeźwości, ale pracownik może sie na to badanie nie zgodzić. Zazwyczaj i tak jedzie sie na Policję.

Jeżeli nie macie wyniku badania alkomatem, nie mozna wpisać, że pracownik był pod wpływem alkoholu. Bo o tym nie wiecie, ani pracownik też nie wie. W notatce zawsze piszcie to co widzicie/ słyszycie. Stan stężenia alkoholu okresla się alkomatem Wydruk z alkomatu stanowi dowód. Uwaga: zawsze poproście ksero legalizacji alkomatu (czy jak to się nazywa), żeby później pracownik nie podważył rzetelności badan niesprawnym alkomatem. Bo i tak się często zdarza.

Jeżeli nie macie badania alkomatu, to nie radzę stosować dyscyplinarki względem pracownika (bo sąd to podwazy). Jeżeli już, to karę porządkową.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 21, 2013, 20:08:44
Sprawa dość pilna , mam problem i to dość spory , dzierżawie pewien obiekt i teraz właściciel dostał pismo o licytacji tego obiektu , tylko że ja mam to w dzierżawie a komornik nie wie o tym . Dzierżawa jest na okres 10 lat a minęło dopiero 8 lat , czy to może zatrzymać licytacje komorniczą .
Najgorsze ,że niedawno wzięłam dość duży kredyt na ziemię i nie chce brać następnego żeby to kupić . Pomocy  :kwiatek:

A dzierżawa została wpisana do ksiegi wieczystej nieruchomości?
Czy nieruchomość jest obciążona hipoteką? Na jakiej podstawie jest prowadzona licytacja?

Co do zasady - jeżeli komornik prowadzi licytacje co do nieruchomości, to niezależnie kto jest wlaścicielem (czy dłużnik, czy osoba trzecia) licytacja jest ważna i prowadzi do skutecznej sprzedaży nieruchomości (ale nie musi przecież znaleźć się kupiec).
Pytanie, co się dzieje wtedy z Twoją dzierżawą?
Ale na to pytanie odpowiedź uzalezniona jest m. in. od tego, czy Twoja dzierżawa jest wpisana do KW nieruchomości....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Styczeń 21, 2013, 20:19:17
damarina dzięki  :kwiatek:  dzierżawę mam spisaną u wójta gminy , mam pieczątki i podpis wójta gminy , chcieliśmy notarialnie ale notariusz powiedział że to wystarczy i teraz nie wiem ,czy mam lecieć z tym do komornika ?

Nieruchomość jest obciążona hipoteką ale my o tym nie wiedzieliśmy ,została wpisana w roku 2009 , my mamy dzierżawę od 2005 .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 21, 2013, 20:38:25
damarina dzięki  :kwiatek:  dzierżawę mam spisaną u wójta gminy , mam pieczątki i podpis wójta gminy , chcieliśmy notarialnie ale notariusz powiedział że to wystarczy i teraz nie wiem ,czy mam lecieć z tym do komornika ?

Nieruchomość jest obciążona hipoteką ale my o tym nie wiedzieliśmy ,została wpisana w roku 2009 , my mamy dzierżawę od 2005 .


Monia, spójrz na art. 1002 kpc; art. 678 kc; art. 694 kc; art. 704 kc.
Znajdziesz w Internecie.
Jak będziesz mieć dalsze pytania, prześlij mi na PW.
To zbyt skomplikowana sprawa na Forum.

Ps. Umowa dzierżawy nie zatrzyma licytacji komornika. Twoja szansa w tym, że pozostało Ci tylko dwa lata do końca umowy. Postępowanie komornicze może się w tym terminie nie zakończyć ....

jeszcze jedno - widziałaś operat szacunkowy? Czy umowa dzierżawy jest ujawniona w operacie szacunkowym? Powinna być, przecież przynosi dochody i ma wpływ na wartość nieruchomości. Powinnaś to spradzić, bo może chociaż by było zaskarżyc operat szacunkowy jako nierzetelny????? Hmmmm .... to zawsze odwleka w czasie postępowanie. Ale nie wiem jak terminy bo nie znam sprawy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: TRATATA Styczeń 22, 2013, 15:52:11

Jeżeli nie macie wyniku badania alkomatem, nie mozna wpisać, że pracownik był pod wpływem alkoholu. Bo o tym nie wiecie, ani pracownik też nie wie. W notatce zawsze piszcie to co widzicie/ słyszycie. Stan stężenia alkoholu okresla się alkomatem (...)

Napisałam w notatce "pracownik przebywał na terenie zakładu prawdopodobnie pod wpływem alkoholu"  Wg. przełożonego powinnam napisać, że pracownik był pod wpływem bo przecież się przyznał, próbowałam mu wytłumaczyć, że nie mam dowodu na to, że był pijany bo mógł być np. na silnych lekach ale Szef nie przyjmuje żadnych argumentów więc przeprawiłam tą notatkę dla świętego spokoju. Za to, że wcześniej napisałam prawdopodobnie zostanę pozbawiona premii (chciał mi dać upomnienie) bo uważa, że utrudniam postępowanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Styczeń 22, 2013, 22:47:22
esef, gdy zakup na firmę to nie podatek od czynności cywilno-prawnych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: esef Styczeń 23, 2013, 07:42:08
esef, gdy zakup na firmę to nie podatek od czynności cywilno-prawnych.

dlaczego? Sprzedawca był osoba fizyczną, a na dodatek ja nie jestem vatowcem.


Jeszcze jedna sprawa: Czy ktoś ma doświadczenie w prowadzeniu szkółki jazdy konnej legalnie :) Chodzi mi o klasyfikację pkwiu oraz kwestię kasy fiskalnej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 23, 2013, 09:59:07
Napisałam w notatce "pracownik przebywał na terenie zakładu prawdopodobnie pod wpływem alkoholu"  Wg. przełożonego powinnam napisać, że pracownik był pod wpływem bo przecież się przyznał, próbowałam mu wytłumaczyć, że nie mam dowodu na to, że był pijany bo mógł być np. na silnych lekach ale Szef nie przyjmuje żadnych argumentów więc przeprawiłam tą notatkę dla świętego spokoju. Za to, że wcześniej napisałam prawdopodobnie zostanę pozbawiona premii (chciał mi dać upomnienie) bo uważa, że utrudniam postępowanie.

Jest takie powiedzenie: "Pan każe, sługa musi ....", oraz "Nie kop się z koniem......", a także "Punkt pierwszy: szef ma zawsze rację, jak nie ma - odwolaj sie do punktu pierwszego."
jeżeli szef kazał Ci poprawić, to oczywiście dobrze zrobiłaś. Najwyżej notatka będzie nic niewarta, ale to się okaże później - w sądzie.

Ps: piszesz o sytuacji w Niemczech, czy w Polsce?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Styczeń 23, 2013, 11:34:56
TRATATA- skoro się przyznał, że jest pod wpływem alkoholu, nie mogłaś wyegzekwować jego podpisu pod notatką?


Mam taką zagwozdkę, cytat z umowy kredytowej zawartej 25.09.2012 r. " Pierwsza zmiana stawki indeksu (WIBOR 6M) nastąpi w szóstym miesiącu od podpisania niniejszej umowy, w dniu określonym w niej jako dzień spłaty raty kapitałowo-odsetkowej tj dnia 10-tego".

Moje pytanie, czy ta pierwsza zmiana będzie 10 marca czy 10 kwietnia.?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 26, 2013, 16:23:39
Czy ktoś z Was pisał zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzętami?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 29, 2013, 10:28:53

Mam taką zagwozdkę, cytat z umowy kredytowej zawartej 25.09.2012 r. " Pierwsza zmiana stawki indeksu (WIBOR 6M) nastąpi w szóstym miesiącu od podpisania niniejszej umowy, w dniu określonym w niej jako dzień spłaty raty kapitałowo-odsetkowej tj dnia 10-tego".

Moje pytanie, czy ta pierwsza zmiana będzie 10 marca czy 10 kwietnia.?

Obstawiam 10 marca (w szóstym miesiącu). Bo 10 kwietnia będzie już po szóstym miesiącu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kami Styczeń 29, 2013, 20:01:04
Mam pytanie spadkowe  :) Mój ojciec prowadzi rozliczne interesy, w grę wchodzą duże sumy pieniędzy. Czy jest możliwość jakiegoś zabezpieczenia się (w razie odpukać gdyby mu się coś stało) przed spłatą jego długów/kredytów/wierzytelności  :oczy2: Chociażby teraz musi spłacić komandytariuszy w spółce, sprzedaje mieszkanie i działkę ale wiem że to mało. Gdyby teraz zmarł nie chciałabym być tą, która musiałaby wyłożyć pieniądze, bo ich po prostu nie mam. Można się zabezpieczyć jakąś umową czy zrzeczeniem spadku  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Styczeń 29, 2013, 20:13:23
Albo zrzekasz się całego spadku (masz na to 6mc od śmierci z tego co pamiętam), albo przyjmujesz spadek z dobrodziejstwem inwentarza - czyli spłacasz długi tylko z tego co dostałaś w spadku, nie umniejszają one Twojego majątku. Nie jestem pewna, ale dopytaj notariusza, czy nie trzeba będzie tego samego zrobić w imieniu Twoich dzieci (jeśli się pojawią).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kami Styczeń 29, 2013, 21:09:12
Bardzo Ci dziękuję  :kwiatek: trochę mi ulżyło szczerze mówiąc  :pije:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 30, 2013, 12:11:57
Mam pytanie spadkowe  :) Mój ojciec prowadzi rozliczne interesy, w grę wchodzą duże sumy pieniędzy. Czy jest możliwość jakiegoś zabezpieczenia się (w razie odpukać gdyby mu się coś stało) przed spłatą jego długów/kredytów/wierzytelności  :oczy2: Chociażby teraz musi spłacić komandytariuszy w spółce, sprzedaje mieszkanie i działkę ale wiem że to mało. Gdyby teraz zmarł nie chciałabym być tą, która musiałaby wyłożyć pieniądze, bo ich po prostu nie mam. Można się zabezpieczyć jakąś umową czy zrzeczeniem spadku  :oczy2:

Spokojnie, wystarczy że po śmierci Taty w ter. 6 mies od dnia dowiedzenia sie o śmierci - złożysz oświadczenie o przyjęciu/ odrzuceniu spadku (przed notariuszem albo sądem spadku). Jeżeli sprawdzisz i okaże się, że tata miał długi, które zbliżają się lub przewyższały wartość majątku, polecam oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza (a nie oświadczenie o odrzuceniu spadku). Przy oświadczeniu o odrzuceniu spadku wierzyciele (najczęściej bank/ US/ ZUS) będą mogli podważyć takie oświadczenie (jako złożone z pokrzywdzeniem wierzycieli). Do oświadczenia o przyjeciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza - wierzyciele nie mają takiej prawnej możliwości.
Gdy złożysz oświadczenie o przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza komornik (na żądanie sądu) sporządzi tzw. spis inwentarza, w którym wykaże cały majatek i długi.
Ty będziesz wtedy odpowiadać do wysokości aktywów (pomniejszonych o długi), czyli do wysokosci tzw' "czystego spadku". Przy wysokich długach (w stosunku do majątku) to się bardzo opłaca. Odpowiadasz oczywiście swoim majątkiem ale tylko do wysokości "czystego spadku" (wartości majątku po odjęciu długów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 07, 2013, 17:23:54
Pytanie mam. Otóż ubiegaliśmy w USC o zgodę na udzielenie nam ślubu poza tym USC (w plenerze). No ale żeby złożyć podanie (koszt rozpatrzenia podania 40zł) kierowniczka kazała nam przyjechać i złożyć te wszystkie oświadczenia, razem z odpisani aktów urodzenia (20 zł za każdy), bo inaczej nie przyjmie podania. Łącznie wyszło nam za wszystko ze 160zł. Podanie rozpatrzono negatywnie. Pojechaliśmy do innego urzędu i za free rozpatrzyli nam podanie bez konieczności składania oświadczeń i płacenia za nie. Czy w pierwszym USC złamali prawo? Chciałabym odzyskać te pieniądze, bo ogólnie skończyliśmy w mało przyjaznych, delikatnie mówiąc, stosunkach. Czy to w ogóle możliwe? Może ktoś mógłby mnie odesłać chociaż do jakieś ustawy? Dzięki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: chesnut Luty 11, 2013, 15:39:14
Mam pewien dylemat, a mianowicie niosę się z zamiarem przeniesienia mojego konia do innej stajni. Z obecnym właścicielem stadniny nie jestem związana żadną umową pensjonatową i rozliczamy się poprzez przelew bankowy do 15 każdego miesiąca. Pech chciał, że akurat w tym miesiącu zostałam poproszona o szybszą wpłatę należności za boks po czym dowiedziałam się, że mogę przenieść swojego konia. Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy za bieżący miesiąc?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Luty 11, 2013, 16:44:27
chesnut, moim zdaniem tak. Umowa "na gębę" też jest umową, a Ty dodatkowo oficjalnie przelewasz pieniądze.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Luty 12, 2013, 22:08:05
wysyłałam jakiś czas temu list i pismem w sprawie oddania teleonu, prawdopodobnie nie doszedł a nie mam jak sprawdzić (moj facet zgubił nr nadania), i niestety problem jest z adresem bo w tej wiosce poczty chyba nie ma i to idzie na poczte w gminie? powiecie? i prawdopodobnie list doszedł na ten sam adres ale w innej wiosce. w każdym razie, czy mogę wysłać to pismo mu na maila i też to będzie jako dowód kiedy będę musiała pójść ze sprawą na policje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Luty 13, 2013, 07:47:52
Mam pytanie, czy jest jakiś przepis mówiący po jakim czasie budynek tymczasowy staje się budynkiem stałym i czy sa na to jakieś adekwatne przepisy?
 :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Luty 18, 2013, 21:51:47
Może ktoś mi pomoże , czy ja jako właściciel posesji ( 80 % ) mogę narzucić czynsz na właścicieli tych 20 % którzy nie płacą za nic oprócz wody i prądu .

Dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Luty 18, 2013, 22:13:11
jak to narzucić czynsz? możesz się domagać, żeby płacili swoje 20 %,  więc teoretycznie możesz płacić tylko swoje 80 %, ale gminy nie będzie interesowało kto i dlaczego nie płaci pozostałych 20 % ( o ile dobrze zrozumiałam o co chodzi)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Luty 18, 2013, 22:15:23
monia- ale kto jest właścicielem tych 20% posesji- Ty czy oni?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Luty 18, 2013, 22:46:29
Te 20 procent domu jest ze spadku dla męża siostry , my mamy te 80 % . Oni mieszkają na jednym pokoju (wiem, wredna jestem bo pozwalam na takie warunki dla 4 osobowej rodziny  :diabeł: ) mają osobne wejście i część podwórka . Wkurza mnie ,że ja za wszystko płacę a oni nie , chce żeby płacili jakąś część pieniędzy na utrzymanie domu (remont ,ubezpieczenie domu ) myślałam o kwocie 100 zł miesięcznie .
A tak naprawdę chciała bym ich spłacić tylko nie wiem jak , bo oni się nie zgadzają . Problem jest taki ,że ich stać na to żeby sobie kupić dom , on pracuje w Hucie ona w CCC , córka dorabia jako kelnerka a siedzą ponad 10 lat na tym jednym pokoju i twierdzą ,że im więcej nie potrzeba .

Robią mi bardzo wielki syf koło posesji , aż mi wstyd bo kto nie przejeżdża koło domu to widzi wilekie śmietnisko  :zemdlal:  Oczywiści robią to na części którą im wydzieliliśmy .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Luty 18, 2013, 22:52:25
no niestety ubezpieczenie nie jest obowiązkowe... w sprawie remontów możecie pertraktować. Myślę, że patrząc obiektywnie nie masz niestety podstaw, choć wiem, jak uciążliwe może być ich sąsiedztwo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Luty 19, 2013, 10:26:18
monia załóż sprawę o dział spadku


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 19, 2013, 11:02:25
Może ktoś mi pomoże , czy ja jako właściciel posesji ( 80 % ) mogę narzucić czynsz na właścicieli tych 20 % którzy nie płacą za nic oprócz wody i prądu .

Dzięki  :kwiatek:

Nie możesz im narzucić czynszu. Są tak samo właścicielami, jak Wy.
Natomiast mają obowiązek partycypować w kosztach utrzymania posesji. W 20 % tych kosztów. Czyli np. jeżeli byś np. zamówiła firmę do oczyszczenia podwórka - to wtedy płacą koszty 20 % tej firmy itp.
Wiem, że to nie rozwiązuje Twoich problemów.
Rozwiązaniem Twoich problemów byłoby przeprowadzenie podziału majątku (notarialnie lub sądownie), skutkiem czego byłoby wiadomo kto co ma i kto dokładnie odpowiada za co, a kto i w jakim zakresie pokrywa koszty.
Bez podziału majatku cały czas jesteście "zawieszeni" i nikt nic nie wie co i jak.
Zawsze pozostaje na końcu sąd (przy takich "akcjach") - ale przecież nie o to chodzi, aby włóczyć się po sądach z sąsiadami ....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Luty 19, 2013, 12:42:49
Dzięki  :kwiatek:  jestem umówiona z moim Radcą Prawnym za kilka dni , muszę coś zrobić bo mam dosyć takich opłat . Normalnie mam głęboko w d... że oni sobie tam mieszkają , wściekam się ,że mam tak duży podatek . Sąsiad ma ponad 30 ha i płaci za gospodarstwo 400 zł a ja płacę prawie 2 tys bo współwłaściciele budynków nie są rolnikami .

Jeszcze jedno pytanko , wiem że muszę udostępnić im wejście do domu ,jaki to jest metraż ?, czy muszę zapewnić im miejsce na samochód (3 sztuki ), drzewo itd. Akurat w ich własności nie ma wystarczającej ilości ziemi i korzystają z mojej własności ( innej działki ) wtedy mogę im wysłać pismo o płatną dzierżawę ?.
Zawsze na wszystko machałam ręką ,ale jak ostatnio zaczęli mi się śmiać w twarz, że ja muszę a oni nie będą za nic płacić to się wkurzyłam . Jeżeli szwagra męża stać na 2-3 paczki fajek i ponad 10 piw dziennie to niech zacznie też za coś płacić .


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Luty 19, 2013, 15:39:31
to i ja znowu z pytaniem :(


mój ex-mąż nie mieszka z nami, ale nasz dom wciąż jeszcze jest wspólny. Nie podzieliliśmy jeszcze majątku.

Wcześniej umawialiśmy się, że onbędzie partycypował w kosztach utrzymania domu i płacił całą ratę kredytową (oczywiście się z tego wycofał) do czasu jego sprzedaży.
Nie zostało to nigdzie ujęte (nie wiem dlaczego, bo wyrok prawomocny zajął 1 stronę, a samo porozumienie miało z 5  :mad:). Podobno to zaniedbanie moje (nie miałam o tym pojęcia), żeby wnioskować o wpisanie porozumienia do wyroku (a w porozumieniu zawarte były kluczowe dla mnie kwestie, aby dać mu rozwód).

On wynajął sobie mieszkanie (ma dobrze prosperującą firmę), ja ledwo wiążę koniec z końcem (pół etatu) i nie daję rady utrzymać sama dużego domu.
Nie stać mnie też na wynajęcie sobie czegoś innego, bo w sumie pewnie będzie to podobna kwota jak utrzymanie tego obecnego.

W tej chwili ex-mąż zażądał bym przejęła połowę kredytu (kosztów napraw i eksploatacji nie ponosi od wyroku).

Pytam czy mam podstawy prawne, żeby żądać od niego partycypowania w kosztach utrzymania domu, niezależnych od mojego w nim zamieszkania - tj. opłat za opał, bo dom nawet pusty, zniszczeje nie będąc ogrzewanym. Szans na to, by dokładał się do wody czy prądu pewnie nie ma, ale opał?? podatek gruntowy?? naprawy??



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Luty 19, 2013, 16:15:59
Endurka sprawa podobna do mojej , jako właściciel nie musi płacić za swoją część . Radzę sprzedać dom lub niech mąż Cię spłaci , wszystko co robisz w tym domu , podnosisz jego wartość swoją i męża .
Myśl bardzo szybko żeby sprawę załatwić , u nas brat męża narobił długów i komornik siadł na jego część , nie wzięli pod uwagę naszych faktur i że ten nie mieszka od kilkunastu lat w tym domu . Podnieśliśmy wartość domu 8 -krotnie ,teraz musimy dalej za to płacić , jak mieliśmy 3 tys do jego spłaty to teraz mamy prawie 30 tys  :zemdlal:  Oczywiście jak się dowiedział ,że jego udział jest tyle wart to teraz już się zgodził na spłatę . Trzymam kciuki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Luty 19, 2013, 17:43:31
cały czas szukamy kupca, ale teraz w nieruchomościach nie ma ruchu

mnie kiedyś prawnik jakiś mówił, że póki jest współwłaścicielem, to koszty niezależne musi bezwględnie ponosić, albo do sądu i będzie musiał oddać połowę


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kasiulkaa25 Luty 22, 2013, 11:23:10
Potrzebuję w trybie pilnym... załatwić zakaz zbliżania się ojca dziecka do dziecka (i do mnie).
Nie jesteśmy małżeństwem, dziecko nie ma jego nazwiska, nie mieszkamy razem, sądownie jeszcze nie ma ograniczonej władzy rodzicielskiej.

Co mam zrobić? po raz kolejny mi grozi, zastrasza, szantażuje (przez telefon).
Jestem tak wykończona psychicznie, że trzęsę się jak galaretka (do tego stopnia, że mam problem wcelować dziecku do buźki łyżeczkę z kaszką :icon_rolleyes:).

Chce aby ten człowiek zniknął z naszego życia. Chce zacząć żyć w spokoju i tak aby nie zagrażało mi to, że wejdzie do domu i zabierze dziecko  :icon_rolleyes:

Help  :( gdzie się zgłosić? od czego zacząć?
człowiek ten jest już notowany na policji, był kilka razy zatrzymany na komendzie - nie przeze mnie, bo osobiście nigdy nic nie zgłaszałam - boję się go


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Luty 22, 2013, 12:20:59
kasiulkaa25, może czas zadzwonić na policję i zgłosić, że facet ci grozi, szantazuje itp.
Będziesz miała podkładkę do późniejszego zakazu zbliżania się.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kasiulkaa25 Luty 22, 2013, 12:44:15
Ale czy zgłoszenie telefoniczne na policję wystarczy? czy trzeba jechać osobiście? czy smsy mogą być dowodem? i co w sytuacji jeśli on więcej mówi niż pisze(niepotrzebnie odebrałam telefon  :icon_rolleyes:)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Luty 22, 2013, 12:50:06
Musisz złożyć zeznania na policji a później oni zajmują się sprawą, przez telefon raczej tego nie załatwisz. Trochę się dziwię dlaczego jeszcze nie złożyłaś sprawy o odebranie praw rodzicielskich, w tej sytuacji czas działa na twoją niekorzyść.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 22, 2013, 13:49:17
Ale czy zgłoszenie telefoniczne na policję wystarczy? czy trzeba jechać osobiście? czy smsy mogą być dowodem? i co w sytuacji jeśli on więcej mówi niż pisze(niepotrzebnie odebrałam telefon  :icon_rolleyes:)

Spróbuj zacząć od zgłoszenia telefonicznego. To zawsze lepiej niż nic - na poczatek.
Policja później Cię dalej pokieruje. Masz prawo zażądać od Policji ochrony, jako ofiara gróźb i szantazu.
Do dzieła!
I nie daj się dziadowi....

Gdyby coś dlaej się działo nie tak, pisz - pomożemy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 22, 2013, 14:00:37
to i ja znowu z pytaniem :(



W tej chwili ex-mąż zażądał bym przejęła połowę kredytu (kosztów napraw i eksploatacji nie ponosi od wyroku).

Pytam czy mam podstawy prawne, żeby żądać od niego partycypowania w kosztach utrzymania domu, niezależnych od mojego w nim zamieszkania - tj. opłat za opał, bo dom nawet pusty, zniszczeje nie będąc ogrzewanym. Szans na to, by dokładał się do wody czy prądu pewnie nie ma, ale opał?? podatek gruntowy?? naprawy??



Endurka
Dopóki nie zrobiliscie podziału majatku: Ty i ex- jesteście włascicielami nieruchomości, każde po 1/2 części. Dla wszelkich urzędów (US, gmina) z tytułu podatków - jesteście dłużnikami (solidarnymi), tzn urząd może według własnego uznania ściagać tak samo podatek w całości od ciebie jak i od ex ---. Inne koszty (np. utrzymania nieruchmomości, koniecznych remontów drobnych itp) dzielą sie po połowie. Tówj ex- ma obowiązek zapłacić połowę.
Sytuacja zmieni się, gdy podzielicie majatek: w umowie/ orzeczeniu o podział majatku będzie rozpisane kto i za co odpowiada oraz kto co dostaje z majatku.

Kredyty "małżeńskie" - po rozwodzie - nie ulegają podziałowi. Tzn. dla banku sytuacja jest taka sama, jakbyście byli nadal małżeństwem. Bank może ściagnąć ratę w całości/ lub częsci zarówno od Ciebie jak i od ex---. Zmienić to może tylko umowa z bankiem, w której obydwoje godzicie się, że całość raty np. przejmuje ex - (lub Ty). Ostateczna akceptacja zalezy tutaj i tak od banku (który bada zdolnośc kredytową i sprawdza czy to mu się opłaca).
Na Twoim miejscu bym wystosowała do banku pismo, w którym bym wskazała że ze względu na porównanie warunków majatkowych/ finansowych/ dochodów itp większa szansa na ściągnięcie raty istnieje od Twojego ex --- i poprosiłabym bank, aby w pierwszej mierze do niego się udawał po spłatę. A co! Może się uda ....

Co do "zgody na przejęcie połowy raty" - potraktuj to jako kartę przetargową w rozmowach z ex-. Najpierw wywalcz od niego konkretne zobowiązania co do przejęcia kosztów utrzymania nieruchomości, następnie wywalcz aby przeprowadził na swój koszt podział majatku... a na końcu możesz ew. zgodzić sie na przejęcie połowy raty.
Cos w tym kształcie.

Ja bym tak zrobiła.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Marzec 11, 2013, 16:20:19
Potrzebuje pomocy ,ostatnio zbyt często mam problemy . A więc do rzeczy , wczoraj byłam w terenie ,zaatakował mnie ogier konika polskiego , na szczęście obyło się na wielki strachu a wałach ma lekkie obrażenia .Oczywiście zadzwoniłam i poinformowałam że koniki polskie biegają samopas ,właściciel olał sprawę (ja myślałam ,że je pozamykał )

 Dziś rano jechałam do sklepu ,więc wypuściłam ogiera na padok żeby sobie pobiegał ,napił się . Z nim biegała moja roczna klaczka .
Byłam w domu i jadłam śniadanie ,wtedy dostałam telefon od sąsiada że mam szybko biec ,bo koniki polskie zaatakowały moje konie , mała od razu przybiegła do mnie a ogier kopał się przez ogrodzenie z siatki . Koniki polskie biegały w koło ogrodzeń i w końcu je przerwały i wpadły na moje łąki ,oczywiście ogier nonstop atakował mojego ogiera i go przeganiał . Złapaliśmy naszego ogiera 3 razy ale musieliśmy go puścić bo ogier dalej nas atakował (mało nie poturbował mojego syna i mnie ) stado zaczęło się przemieszczać i tak ganiałam za nimi przez rowy ,wody i najgorsze bagna . Dzwoniłam do właściciela żeby w tej chwili przyjechał i mi pomógł bo ja nie daje rady ,dostałam odpowiedz że po co wypuszczałam ogiera . Oczywiście właściciel mi nie pomógł a nam się udało w końcu zabrać naszego ogiera, w domu okazało się że moja klacz jest do szycie a ogier ma na cały ciele rany. Była policja ,pokazałam ślady że koniki polskie przyszły pod moją stajnie ,pokazałam konie a oni stwierdzili że mam założyć sprawę w sądzie . Teraz nie wiem co mam robić , jak w ogóle się zakłada takie sprawy ?  Wet kazał złożyć pismo w prokuraturze ,nie mam zielonego pojęcia co mam napisać .Będę bardzo wdzięczna za każdą radę  :kwiatek: 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 11, 2013, 20:28:37
Potrzebuje pomocy ,ostatnio zbyt często mam problemy Była policja ,pokazałam ślady że koniki polskie przyszły pod moją stajnie ,pokazałam konie a oni stwierdzili że mam założyć sprawę w sądzie . 

To Cię "zlali" a nie powinni. Zgłoś na Policję lub do prokuratury - złóż oficjalne, pisemne  zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia(w formie podobnej do tej w ktorej piszesz pismo do urzędu) przez właściciela koników, tj czynu art. 77 kodeksu wykroczeń (odpowiada ten, kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środkow ostrożnosci przy trzymaniu zwierząt). Grozi za to grzywna 250 zł.
Opisz w zawiadomieniu całe zdarzenie (od poczatku do konca oraz to, że zachowanie się powtarza i stwarza realne zagrożenie na przyszlość).
Wraz z zawiadomieniem zgłoś oficjalnie poniesioną szkodę (wyliczoną w pieniądzu) oraz zawnioskuj o nałożenie na wlasciciela stada obowiązku naprawienia szkody.
Nie pozwól się zlewać Policji. Oni maja obowiązek wszcząć postępowanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Marzec 11, 2013, 21:18:13
damarina dziękuję bardzo ,jutro jadę do nich i mają przyjąć moje zgłoszenie jak nie to złoże pismo do prokuratury .Dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 12, 2013, 10:41:31
Mam pytanie do osób, które znają się na prawie.
Czy we wszelakich regulaminach (typu regulamin rekrutacji w projekcie) lub umowach (jak. np. umowa kupna - sprzedaży samochodu czy umowa szkoleniowa) trzeba ujmować zapis typu: "W sprawach nieuregulawanych w Regulaminie/umowie stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego" - czy to nie jest rozumiane samo przez się, że w takiej syt. się te właśnie przepisy stosuje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 12, 2013, 16:46:14
Mam pytanie do osób, które znają się na prawie.
Czy we wszelakich regulaminach (typu regulamin rekrutacji w projekcie) lub umowach (jak. np. umowa kupna - sprzedaży samochodu czy umowa szkoleniowa) trzeba ujmować zapis typu: "W sprawach nieuregulawanych w Regulaminie/umowie stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego" - czy to nie jest rozumiane samo przez się, że w takiej syt. się te właśnie przepisy stosuje?

To jest rozumiane samo przez się, że do umowy/regulaminu maja zastosowanie przepisy prawa (niezaleznie od tego, czy taki zapis powołamy). Zwyczajowo podaje sie w umowie/ regulaminie, gdzie takich przepisów szukać.
Zwyczajowo takie klauzule sie stosuje (powszechny zwyczaj) w umowach/ regulaminach. Od strony prawnej - brak takiej klauzuli nie rodzi negatywnych konsekwencji prawnych. I tak te przepisy maja zastosowanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rewir Marzec 17, 2013, 17:15:26
Ktoś ma u mnie dług, mam potwierdzające to odpowiednie dokumenty (komornicze na przykład). Osoba ta jest poszukiwana, ukrywa się, a ja nie mogę długo czekać, bo bardzo potrzebuję tych pieniędzy. Czy mogę sprzedać ten dług firmie skupującej wierzytelności/ na giełdzie wierzytelności? Jak to wygląda formalnie, kto się tym zajmuje, na jakich zasadach to działa? Bardzo proszę o pomoc, niestety gubię się na stronach wypluwanych przez google i nie wiele z tego rozumiem.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 18, 2013, 09:00:33
Ktoś ma u mnie dług, mam potwierdzające to odpowiednie dokumenty (komornicze na przykład). Osoba ta jest poszukiwana, ukrywa się, a ja nie mogę długo czekać, bo bardzo potrzebuję tych pieniędzy. Czy mogę sprzedać ten dług firmie skupującej wierzytelności/ na giełdzie wierzytelności? Jak to wygląda formalnie, kto się tym zajmuje, na jakich zasadach to działa? Bardzo proszę o pomoc, niestety gubię się na stronach wypluwanych przez google i nie wiele z tego rozumiem.  :kwiatek:

Jak najbardziej możesz sprzedać dług. Musisz się liczyć z tym, że dostaniesz za niego kwotę niższą niż nominalna kwota długu. To jest prowizja dla firmy windykacyjnej. Możesz sprzedać dług firmie windykacyjnej lub na giełdzie długów.
Firmy windykacyjne mają przetrenowane procedury formalne załatwiania takich spraw. Poprowadzą Cię za rączkę.
Dzialaj!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Marzec 18, 2013, 14:37:20
damarina, dzięki!

dlaczego ja to dopiero teraz przeczytałam no :/

a już mnie zaszantażował i jedną ratę zapłaciłam, ale teraz znowu mam podatek i musiałam sama kupić opał i nie mam znów na ratę :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 18, 2013, 14:42:21
damarina, dziękuje za wyjaśnienie :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 18, 2013, 14:43:16
damarina
Czy w takiej sytuacji jaka ma Endurka mozna spisac badz w jakis sposob - w trakcie podzialu majatku - z czesci drugiej strony pobrac zaleglosci w mediach itp. kosztach ? (to oczywiscie nie ratuje w sytuacji, gdy nie starcza na biezace koszty)

Endurka
Sprawdzalas w banku czy nie mozna okresowo zmniejszyc raty ?
Ja tak swego czasu zrobilam przez rok. Faktem jest jednak, ze nie byl to kredyt hipoteczny.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 18, 2013, 19:31:46
damarina
Czy w takiej sytuacji jaka ma Endurka mozna spisac badz w jakis sposob - w trakcie podzialu majatku - z czesci drugiej strony pobrac zaleglosci w mediach itp. kosztach ? (to oczywiscie nie ratuje w sytuacji, gdy nie starcza na biezace koszty)

Zasada jest taka, że przy podziale majatku każda strona zgłasza swoje "nakłady" (czyli koszty, które poniosła płacąc całość, również część za ex--- itp). Przed podziałem majatku małżeńskiego wszystko jest "wspólne", czyli wspólna jest nieruchomość, wspólne są koszty, wspólny jest kredyt, wspólny jest majatek itd. Nie ma części. Oczywiście ludzie mogą między sobą umówić się, że będą w określonej części ponosic koszty utrzymania np. nieruchomości. Ale to są takie "nieformalne" umowy, tzn. jeżeli każda strona jest lojalna i chce dotrzymac takiej umowy - wtedy jest OK, ale jeżeli nie chce - wtedy nie ma jak takiej umowy wyegzekwować.
Dlatego na dłuższą metę podział majątku jest konieczny. Im szybciej tym lepiej.




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Hermes Marzec 18, 2013, 22:07:33
Mam takie małe pytanko. Czy jako osoba nieletnia mogę wytoczyć pismo gdzieś na męża mamy z powodu, że mnie uderzył?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Marzec 19, 2013, 09:36:08
no tak, ale jak już podzielimy i zapiszemy, że ja mieszkam-ja płacę, to nie ma zmiłuj, on nie partycypuje w kosztach utrzymania domu.

dopóki podziału nie ma, to z tego co zrozumiałam, on musi oddać za swoją część.

tylko jak rozliczyć media, kiedy on powie, że nie ma w nich jego części, bo on się wyprowadził i nie używa prądu, wody czy opału

z drugiej strony jak ja się wyprowadzę i zostawię dom samopas, odłączając media, to on spleśnieje i zniszczeje - w tym także jego połowa domu...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Marzec 19, 2013, 11:19:07
Hermes, nie pismo, tylko osobiscie mozesz zlozyc zawiadomienie o popelnieniu wykroczenia (?) z tytulu naruszenia nietykalnosci osobistej. Ale- wydaje mi sie, ze gucio to da. Chyba, ze masz obrazenia nadajace sie do obdukcji, ale wtedy tez fajerwerkow nie wroze :/ Sytuacja podla, wspolczuje i trzymaj sie!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bobek Marzec 19, 2013, 18:01:22
Hermes, omg, straszne. Ja bym mimo wszystko zglosila, zeby slad gdzies zostal...

A ja mam takie pytanie. Znajomy wezwal policje, poniewaz budowlancy z sasiednej budowy urzadzili na miejskiej drodze osiedlowej plac budowy (chcial straz miejska ale mu powiedzieli ze tylko policja moze sprawdzac papiery, w sensie czy jest pozowlenie na prowadzenie plac na ulicy). Policja przyjechala i wlepila mu mandat za niepotrzebne wezwanie. Dyspozytorka wyslala patrol mimo tego ze znajomy objasnil o co chodzi. W ogole poszli z nim najpierw sprawdzic papiery na tej budowie (w sensie czy to pozwolenie jest) ale budowlancy powiedzieli ze nie maja przy sobie, co strozow prawa nie wzruszylo... On sie jakos dal wkrecic i mandat przyjal.

Abstrahujac od tego ze zlali brak papierow na budowie, rozumiem, ze sprawa dla nich byla blaha ale z drugiej strony po zrobieniu researchu w necie wychodzi na to, ze w KW pisze tylko o "zlosliwosci", "falszywych alarmach" itp czyli ogolnie zlej woli i w przypadku wprowadzenia w blad, a znajomy powiedzial szczera prawde, zarowno dyspozytorce, jak i panom policjantom. Czy ci policjanci dzialali zgodnie z prawem wystawiajac mandat?

cytat z KW "art. 66 § 1 Kodeksu wykroczeń zachodzi w stosunku do tego, kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia."


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Banitka Marzec 19, 2013, 18:41:17
Hermes, nie tylko możesz zawiadomić odpowiednie organy/instytucje o tym fakcie, ale nawet musisz to zrobić (dla własnego dobra). Najlepiej bezpośrednio na Policji i nie ważne, że jestes osobą małoletnią. Wiąże się to jednak z tym, że w całą "aferę" zostanie zaangażowany najprawdopodobniej sąd rodzinny, MOPS itd. W pierwszej kolejności z mężem matki, jak również z Twoją mamą porozmawia dzielnicowy.
Powodzenia!
Bobek, mandat przyjął, jest po ptokach (a rzeczywiście, w mojej ocenie, nie było podstaw do wystawienia mandatu).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Hermes Marzec 19, 2013, 20:51:50
szafirowa, bobek, Banitka, dzięki wielkie za odpowiedz i chęć pomocy ;) Byłam dzisiaj w szkole najpierw z tym u wychowawczyni, potem poszłyśmy do pedagoga gdzie ona mi powiedziała co w tej sytuacji może i mogę ja zrobić. Tylko właśnie nie chcę też żeby mojej mamie odebrali prawa rodzicielskie przez to, że ja to zgłoszę i pedagog wyśle pismo o tą niebieską kartę i do sądu rodzinnego o wgląd do rodziny czy coś takiego. Sprawa jest na tyle kijowa, że po rozwodzie mojej mamy i ojca, tata z jego rodzicami założyli mamie sprawę o pozbawienie praw do mnie (gdzie mama zawsze o mnie dbała). I tu pytanie, czy może być z tego powodu, że przez tego męża mamy pójdzie coś do sądu to ona może mieć z tego jakieś problemy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Marzec 19, 2013, 20:57:42
Hermes, nie wiem czego oczekujesz po zgloszeniu, jakiego dzialania i jakich konsekwencji. ?Bo niestety moze sie okazac, ze tylko mama bedzie miala z tego tytulu nieprzyjemnosci, a Ty nic nie zyskasz. Bo to slowo przeciw slowu. Nie masz moziwosci np przeprowadzic sie do ojca? Zeby taka sytuacja nie mogla miec wiecej miejsca?
No i przede wszystkim - co na to mama? Jak sie ustosunkowala do tematu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Hermes Marzec 19, 2013, 22:14:26
szafirowa, właśnie nie wytrzymałam i była rozmowa we trójkę. Oczywiście Arek zrzucił na mnie winę, że to JA go uderzyłam a on się tylko biedny bronił.. Ogólnie przemyślałam kwestię składania czegoś na niego, bo tak jak to ładnie ujęłaś, moja mama może mieć z tego tytułu nieprzyjemności, a ja nic nie wskóram, a i jemu nic nie zrobię z tym. Do taty się nie wyprowadzę, bo ma mnie troszkę w dupie, niekoniecznie jest zainteresowany moją osobą..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Marzec 20, 2013, 14:27:33
moi rodzice się rozwodzą, a jako że ja jestem już pełnoletnia więc wniosek o alimenty muszę składać osobno. moja matka jako mój pełnomocnik złożyła w moim imieniu jakies 2 tygodnie temu wniosek do sądu o alimenty od ojca, czego wcale nie chciałam ale wywierała na mnie taką presję że pozwoliłam jej żeby odczepiła się ode mnie. Dziś spotkałam się z ojcem, i powiedział mi że on chce się ze mną dogadać, że możemy usiąść i uzgodnić jakie alimenty będzie mi płacił, że nawet jak będę chciała to może mi to zobowiązanie na piśmie dać i podpisać ale żeby wycofać wniosek o alimenty z sądu. i potrzebuje takiej obiektywnej opini na ten temat, czy warto wycofać wniosek z sądu i umówić się o ojcem na alimenty, czy kosztem naszych relacji (które przez całe zycie były beznadziejne, dopiero od początku rozwodu sie poprawiły) iść do sądu o wyznaczenie alimentów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 20, 2013, 15:30:34
casines, wszystko zależy od tego czy ufasz, że ojciec będzie Ci płacił całą sumę i na czas.

Dopóki nie ma alimentów orzeczonych sądownie to:
1) może Ci dać, ale nie musi
2) może grać na Twoich uczuciach i dawać Ci mniej niż obiecał tłumacząc się, że ma np gorszy miesiąc
3) może Cię szantażować
4) nie masz gwarancji, że kasa będzie w kwocie X w dniu Y na koncie

Złożenie pozwu, nie oznacza wojny przed sądem. Możecie się umówić na kwotę i Ty złożysz o taką wysokość, on wyrazi zgodę i tyle. Nie musi oznaczać to pogorszenia relacji. Raczej zastanawia mnie czy polepszenie relacji nie jest sztuczne i wywołane właśnie chęcią ucieczki przed zobowiązaniem
Dla Ciebie alimenty będą stałym dochodem. Na ich podstawie możesz nawet ubiegać się o kredyt (przynajmniej w teorii). Natomiast dla Twojego taty będą obciążeniem i np chcąc wziąć kredyt powinien je wpisać jako stałe obciążenie co obniża mu zdolność kredytową.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 20, 2013, 15:35:03
casines, zgadzam się z berą. Ustalcie między sobą wysokość alimentów, ale i tak w sądzie złóż wniosek o taką sumę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Marzec 20, 2013, 15:57:07
Zapowiedział mi że jesli sprawa będzie w sądzie o alimenty to będzie między nami taka wojna jak między nim a matką. Też zaproponowałam żeby uzgodnić razem kwote pójść z tym do sądu i sąd tylko zaakceptuje, potwierdzi czy jak to tam się odbywa, zbywał mnie jakimś tematem zabezpieczenia które kazał sąd mu zapłacić na sprawie rozwodowej. Wrócił wczoraj cudowny tatuś po 5 miesiącach z pracy, wszystko fajnie ale jak mu powiedziałam że matka złozyła sprawe o alimenty to już widziałam że zaraz wielka awantura będzie. Nie chce mi się tłuc po sądach, ale ciężko mi powiedzieć czy będzie sie wywiązywał z tego co uzgodnimy, kasy to on ma pełno więc nie zabraknie mu. Nie mam pojęcia co mam zrobić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 20, 2013, 16:02:45
casines, ja bym nie ryzykowała. Skoro do tej pory mieliście relacje raczej takie sobie, to nie wiesz czy za 2-3 miesiące mu się nie odwidzi i ci płacić nie będzie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 20, 2013, 16:20:28
casines, czyli już Cię szantażuje. Ja bym się nie zastanawiała. Dobre relacje to wspólne staranie a nie Twoje naginanie się do tego co powie tata.
Jeśli zostało Ci jeszcze kilka lat pobierania świadczenia to się nie zastanawiaj. Składając pozew o alimenty pamiętaj o zabezpieczeniu roszczeń. Twój tata się właśnie tego obawia, a to świadczy o tym, że kombinuje jak dać Ci jak najmniej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Marzec 20, 2013, 16:26:29
czyli tak jak myślałam że tatusiem nie kierowała chęć poprawienia relacji z dzieckiem tylko żeby mieć co w sądzie powiedzieć jaki to wspaniały tatuś jest. najbardziej mnie boli to że to moi rodzice sie rozwodzą, a najbardzej na tym cierpie ja. dziękuję Wam dziewczyny, potrzebowałam takiego spojrzenia na sprawę przez kogoś neutralnego  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 20, 2013, 16:34:15
casines, głowa do góry! Wasze relacje niestety nigdy nie były super-extra, więc nie spodziewałabym się nagłego zwrotu akcji.
Bądź twarda i się zabezpiecz dobrze w sądzie.
A ojciec jak będzie chciał nadrobić wasze relacje to zasądzone alimenty mu nie przeszkodzą!
Powodzenia i trzymaj sie!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 20, 2013, 16:43:43
Dokładnie. Gdyby zależało mu na Tobie nie miałby nic przeciw abyś złożyła dokumenty w sądzie. W zasadzie można by uznać, że to byłoby tylko sformalizowanie waszej umowy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Diakonka Marzec 21, 2013, 14:20:02
Nie złożyłam PIT 28 za rok 2012 (wynajem mieszkania). Zapłaciłam za to składki za pierwszy i drugi kwartał. Co powinnam zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 21, 2013, 14:27:13
wyslac jak najszybciej
i dolaczyc czynny zal


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Diakonka Marzec 21, 2013, 14:42:07
ale za cały 2012? czy tylko za pierwszy i drugi kwartał? czy Urzad Skarbowy moze sprawdzic, do kiedy bylo wynajmowane mieszkanie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 21, 2013, 15:01:11
Formularz pit28, z tego co pamietam pierwsza strone, skladasz za rok (a nie kwartal czy miesiac). Edit: sprawdzilam, za rok. Natomiast na 4 stronie w czesci "L" przypisujesz kwoty do odpowiednich miesiecy. W przypadku przestojow w wynajmie, ja wpisuje 0.
Natomiast w zalaczniku zaznaczasz kwotowo miesiace wynajete, a przy reszcie wpisujesz 0.
Edit: pomylilam z dzialalnoscia, za duzo tego  ;) Zalacznik to PIT-28/A (jesli wynajmujesz na wlasne nazwisko, a nie w formie spolki), gdzie wskazujesz jedynie stawke.

Edit: W kwestii kontroli, przedstawiasz umowe na okres spojny z rozliczeniem. Ja dodatkowo co miesiac wystawiam druk KP, w ktorym rozbijam pelna kwote na: czynsz, media (pobieram ryczaltem) i wynajem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Diakonka Marzec 21, 2013, 15:40:25
Dzięki:) A jeszcze jedno pytanie - jak policzyć odsetki? Tzn za dany kwartał do kiedy trzeba płacić? Np za II kwartał ryczałt muszę zapłacić przed jego rozpoczęciem, tzn do końca I kwartału?

edit: skladalam za to Pit 28 za rok 2011. czy w zwiazku z tym musze za 2012 tez, skoro nadal chce, zeby byl to ryczalt?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pestka Marzec 21, 2013, 17:39:26
Podatek płaci się do 20 dnia miesiąca następującego po danym okresie tzn za I kw do 20 kwietnia,  za II kwartał do 20 lipca, za III kw do 20 października, przy ryczałcie wyjątkiem jest IV kwartał kiedy wpłacasz kwotę wynikającą z PIT-28 i wtedy termin jest do 31 stycznia roku następnego
W Twoim przypadku odsetki od zaległości podatkowych( inna stawka niż ustawowe) liczysz od 21 lipca do dnia zapłaty


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: jestemzlasu Marzec 22, 2013, 14:06:44
Od około 2 tygodni nieznana mi osoba wysyła mi obraźliwe smsy i uporczywie wydzwania (telefonów nie odbieram). Ostatnio pojawiły się też wypowiedzi, które wg mnie można zakwalifikować jako groźby karalne.
Czy według was jest sens składać doniesienie o nękaniu i groźbach? Ma to szansę przynieść jakikolwiek skutek? Jeśli telefon jest na abonament, to zidentyfikują właściciela, ale co wtedy?
Jeśli to telefon na kartę, to chyba bez szans. Co prawda poczytałam trochę i są możliwości techniczne identyfikacji właściciela telefonu, ale dość skomplikowane i przy tak błahej sprawie nikt się w to nie będzie bawił.
Może ktoś się zetknął z podobną sprawą?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 22, 2013, 14:40:45
jestemzlasu, masz podejrzenia kto to może być?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Marzec 22, 2013, 15:37:55
Nie ma sensu. Ja miałam ze 3 lata chyba stalkera, który wydzwaniał i twierdził, że - cytuję - mnie wyrucha, tudzież przerżnie.
Zgłaszałam sprawę na policję, nic to nie da.
Jeżeli gość ma telefon na kartę, są w stanie tylko sprawdzić, skąd sygnał.
Albo, jak to u nas w Polsce bywa, musisz się dać zabić, żeby ktoś się tym zajął.
Najlepsze wjście z sytuacji - nie reagować.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: jestemzlasu Marzec 22, 2013, 16:33:25
Cóż, tak podejrzewałam.
ash - właśnie kompletnie nie mam pojęcia. Jest to kobieta, która ubzdurała sobie, że spotykam się z jej facetem :ke: Jestem praktycznie pewna, że nie znam jej osobiście, ani ona mnie na oczy nie widziała. Dziwne jest to, że chyba faktycznie musiałam poznać kiedyś tego gościa, ale nie potrafię go nijak zidentyfikować. Znam jej imię, przybliżony wiek i prawdopodobne miejsce zamieszkania.
Nie jest to coś, co spędza mi sen z powiek, obraźliwe teksty po mnie spływają, a pogróżkami jakoś się (na razie) nie przejmuję. Pytam trochę zapobiegawczo, poza tym wolałabym sprawę wyjaśnić, bo źle się czuję z tym, że kobieta ma do mnie autentyczne pretensje, a ten jej facet pewnie zdradza ją z kimś innym. I nie chciałabym, żeby w końcu znalazła mój adres, bo pewnie przyjedzie się awanturować.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Karla:) Marzec 22, 2013, 17:17:02
jestemzlasu - nagraj, zapisz na płytę i idź na policję.
Pewien revoltowicz nękał mnie tak przez kilka miesięcy wydzwaniając pijanym, do mnie, do moich rodziców, zaczął mi grozić, straszyć. Policja bardzo szybko się tym zajęła. Do dziś mam spokój.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 24, 2013, 11:37:48

Jestemzlasu
Na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiała i doniosła na Policę. Stalking jest przestepstwem. Policja ma obowiązek przeprowadzić dochodzenie. Zbadać kto to jest.
Będzie miała na oku stalkera.

A jeżeli stalker przejdzie od słów do czynów?
Tak już będziesz mieć na POlicji sprawę rozpoczętą - nie będziesz musiała im tłumaczyc wszystkiego od początku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: marysia550 Marzec 25, 2013, 20:26:34
Chcę zarezerwować wczasy przez pośrednika. I tak w jego OWU stoi:

2. Zawarcie umowy z pośrednikiem turystycznym X następuje z chwilą łącznego spełnienia się następujących warunków: podpisania przez klienta „Umowy – zgłoszenia”, wpłacenia przez niego zaliczki oraz przyjęcia zamówienia przez X.

A na maila pośrednik pisze:

Jesli sa Panstwo zdecydowani, prosimy o dokonanie w ciagu 5 dni przedplaty w wysokosci 50% , gdy pieniadze dotra na nasze konto (mozna przeslac nam rzut z ekranu), dokonujemy rezerwacji. W tym momencie zaczyna obowiazywac umowa, o wplacenie reszty tj. 50%  prosimy najpozniej na 21 dni przed planowanym wyjazdem, czyli do 20.07.2013 r. Wowczas otrzymaja Panstwo voucher i dokladny adres noclegu. Dowodem jest nasza korespondecja mailowa, przelew, ktory Panstwo wykonaja, ktore to w przypadku wszelkich umow zawieranych przez internet uznawane sa za wiazacy dokument.

No to halo? Jak jest?

 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: vynter Kwiecień 04, 2013, 22:57:58
jeśli rysuję na podstawie zdjęcia, ale przerabiam to trochę po swojemu np. nieco zmieniam oświetlenie, kolorystykę, dodaję jakąś postać (na podstawie innego zdjęcia), to mogę potem taki rysunek sprzedać do gazety jako własną pracę czy jest to złamanie praw autorskich i powinnam mieć zgodę autora?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 05, 2013, 09:22:11
W tym momencie zaczyna obowiazywac umowa, o wplacenie reszty tj. 50%  prosimy najpozniej na 21 dni przed planowanym wyjazdem....

Dobre :-)
Czytając Twój post mozna dojśc do wniosku, że zaliczkę masz wpłacić bez umowy, czyli tak po prostu - najlepiej ją podarować Firmie. Bez żadnych zobowiązań z jej strony w stosunku do Ciebie. To jakiś absurd.

Nie - to jest bardzo niepoważne. Najlepiej szanowne towarzystwo omijaj z daleka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 05, 2013, 09:24:14
jeśli rysuję na podstawie zdjęcia, ale przerabiam to trochę po swojemu np. nieco zmieniam oświetlenie, kolorystykę, dodaję jakąś postać (na podstawie innego zdjęcia), to mogę potem taki rysunek sprzedać do gazety jako własną pracę czy jest to złamanie praw autorskich i powinnam mieć zgodę autora?

To jest bardzo ocenne i ryzykowne.
Na Twoim miejscu, dla własnego bezpieczeństwa, tym bardziej że to przekazujesz dalej (puszczasz w obieg) w celach komercyjnych - bym się zabezpieczyła i poprosiła o zgodę autora zdjęcia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Livia Kwiecień 05, 2013, 10:25:03
Mam wielką prośbę do zorientowanych w temacie.

Ktoś wyłudził ode mnie sporą sumę pieniędzy, wysłałam wezwanie do zapłaty, ale na 99% ono nie pomoże. Bardzo prawdopodobnie będę zmuszona założyć sprawę w sądzie. Tylko nie wiem, jak się do tego zabrać. Najpierw iść na policję? Czy od razu do sądu z papierami (jakimi?)? :icon_redface: Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 05, 2013, 10:53:48
Najpierw chyba powinnaś zgłosić na policji wyłudzenie

Cytuj
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Powinnaś mieć jakieś dowody tego wyłudzenia.

Jest to przestępstwo, wynikające z Kodeksu Karnego więc, nie musisz wszystkie sama załatwiać, sprawa zostanie przekazana prokuraturze.
I nic za to nie płacisz.
 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Livia Kwiecień 05, 2013, 17:52:35
opolanka, pięknie dziękuję :kwiatek: Sprawa jest lekko skomplikowana, ale mam nadzieję, że to co mam nada się przy moich zeznaniach na policji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 05, 2013, 18:56:43
opolanka, pięknie dziękuję :kwiatek: Sprawa jest lekko skomplikowana, ale mam nadzieję, że to co mam nada się przy moich zeznaniach na policji.

Livia - pytanie, czy to bylo wyłudzenie (przestępstwo), czy np. odmowa zapłaty długu?
Jeżeli masz umowę, z której jasno wynika że ktoś był zobowiązany (konkretnie) do czegoś i tego zobowiązania nie wykonał w terminie - to bedzie sprawa cywilna. Wysyłasz wtedy wezwnie do zapłaty (za poświadczeniem odbioru), po upływie terminu do zapłaty (z wezwania do zapłaty) wysyłasz pozew do sądu cywilnego.

Jeżeli jednak uważasz, że ktoś celowo działał aby wyłudzić od Ciebie pieniądze - to wtedy zawiadamiasz Policję (sprawa karna).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Livia Kwiecień 05, 2013, 19:13:26
damarina, to niestety ta sprawa, o którą pozwoliłam sobie Ciebie spytać wcześniej na pw - nie udało mi się jej rozwiązać polubownie. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy kwalifikuje się ona na sprawę karną, czy cywilną...

(przepraszam za takie lakoniczne odpowiedzi, nie bardzo chcę opisywać na forum całą rzecz :kwiatek:)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nat Kwiecień 08, 2013, 06:57:42
Mam pytanie. Czy ktos korzystal z posrednikow przy kupnie mieszkania?
chodzi mi o umowe posrednictwa,tj.ta podpisywana na ogledziny konkretnego mieszkania. czy mozna ja wypowiedziec jak sie nie jest zainteresowanym? Albo czy jak by sprzedaz mieszkania przez wlasciciela zostala wznowiona po 3 msc to dalej sie jest nia zwiazanym?
 jeszcze slyszalam o przypadkach gdzie potencjalny nabywca podpisal umowe ale wlasciciel nie ma umowy z agencja...co wtedy? Nie musi placic prowizji? ja juz nie moge kupic mieszkania nawet prywatnie?
bede wdziczna za info :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: vynter Kwiecień 09, 2013, 15:18:36
damarina dziękuje! :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 11, 2013, 09:21:59
Mam pytanie. Czy ktos korzystal z posrednikow przy kupnie mieszkania?
chodzi mi o umowe posrednictwa,tj.ta podpisywana na ogledziny konkretnego mieszkania. czy mozna ja wypowiedziec jak sie nie jest zainteresowanym? Albo czy jak by sprzedaz mieszkania przez wlasciciela zostala wznowiona po 3 msc to dalej sie jest nia zwiazanym?
 jeszcze slyszalam o przypadkach gdzie potencjalny nabywca podpisal umowe ale wlasciciel nie ma umowy z agencja...co wtedy? Nie musi placic prowizji? ja juz nie moge kupic mieszkania nawet prywatnie?
bede wdziczna za info :kwiatek:

Nat, musisz przeczytać dokładnie umowę. Od deski do deski. Przed podpisaniem. Te wszystkie sprawy są w niej opisane.
Nie ma ogólnych wzorów umów pośrednictwa w zakupie mieszkania.
Bez konkretnej umowy - nie otrzymasz odpowiedzi.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nat Kwiecień 12, 2013, 07:42:46
damarina tak tez pomyślałam wiec poprosiłam o umowe dw przed podpisaniem inaczej niech sie wypchają :D

dziekuje :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zelmutek Kwiecień 13, 2013, 17:24:41
Jak to jest z firmami ściągającymi odszkodowania? Przewertowałam kilkanaście stron takich firm i wersje dotyczące przedawnienia takich spraw różnią się między sobą. Jeśli chodzi o wypadek, dokładniej wypadek w czasie jazdy konnej, w którym poszkodowany doznał kilku złamań, po jakim czasie dojdzie do przedawnienia ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 14, 2013, 08:43:36
Nie jestem w tym temacie biegła, ale znalazłam taki oto artykuł, może pomoże:

Przedawnienie roszczeń z umowy ubezpieczenia, czyli jak długo mogę się ubiegać o odszkodowanie od ubezpieczyciela

Poniżej przedstawiamy Państwu podstawowe regulacje dotyczące przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia. Ze względu na skomplikowany charakter zagadnienia przedawnienia roszczeń zalecamy, aby w każdej indywidualnej sprawie zasięgnąć porady prawnika, gdyż szczególne przepisy mogą określać inne terminy przedawnienia roszczeń, w szczególności krótsze.

Należy także pamiętać, że nawet gdy upłynął termin przedawnienia nie oznacza to, iż roszczenie przestało istnieć. Roszczenie nadal istnieje i można go dochodzić od dłużnika. Dłużnik w takim przypadku może jednak bronić się, podnosząc zarzut przedawnienia roszczenia. Jeśli jednak dłużnik nie podniesie zarzutu przedawnienia i spełni świadczenie mimo upływu terminu przedawnienia, nawet nie mając świadomości, iż termin ten upłynął i mógłby skutecznie bronić się zarzutem przedawnienia, to nie może następnie żądać zwrotu spełnionego świadczenia.

Co do zasady roszczenie z umowy ubezpieczenia przedawnia się z upływem lat trzech (art. 819§1 kodeksu cywilnego). Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne (art. 120 kodeksu cywilnego). Jednakże w przypadku ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej roszczenie poszkodowanego do ubezpieczyciela o odszkodowanie lub zadośćuczynienie przedawnia się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym lub wynikłą z niewykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania (art. 819§3 kodeksu cywilnego).

Większość roszczeń wynikłych z wypadków samochodowych, wypadków w rolnictwie, wypadków przy pracy etc. wynika z czynów niedozwolonych (deliktów), a tym samym najbardziej doniosłe znaczenie mają terminy przedawnienia roszczeń uregulowane w art. 442? kodeksu cywilnego.

Zgodnie z art. 442?§1 roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym wystąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się dopiero od dnia, w którym poszkodowany nie tylko dowiedzieliśmy się o szkodzie, ale także i o osobie obowiązanej do jej naprawienia – tym samym termin przedawnienia nie rozpoczyna biegu jeśli poszkodowany dowiedział się o szkodzie, ale nie wie kto jest sprawcą szkody, przy czym zgodnie ze zdaniem drugim 442?§1 termin nie może być dłuższy niż dziesięć lat od zdarzenia wywołującego szkodę.

Jeśli jednak szkoda wynikła z przestępstwa, to roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (442?§2 kodeksu cywilnego).

W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może upłynąć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawy (442?§3 kodeksu cywilnego).

Przedawnienie roszczeń osoby małoletniej o naprawienie szkody na osobie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem lat dwóch od uzyskania przez nią pełnoletniości (442?§4 kodeksu cywilnego).

Wcześniejsza regulacja, obowiązująca do 09.08.2007 r. przewidywała krótszy termin przedawnienia roszczenia za szkodę wynikłą z przestępstwa – tylko dziesięć lat od dnia popełnienia przestępstwa (art. 442§2 kodesku cywilnego). Nie przewidywała także specjalnego terminu przedawnienia roszczeń za szkody na osobie i roszczeń małoletniego za szkody na osobie. Nowa regulacja przewidująca nowe dłuższe terminy przedawnienia roszczeń weszła w życie w dniu 10.08.2007 r. Jeśli roszczenia z czynu niedozwolonego powstały przed dniem 10.08.2007 r. i według obowiązującego wówczas art. 442 kodeksu cywilnego roszczenia te nie uległy jeszcze wówczas (tj. do dnia 10.08.2007 r.) przedawnieniu, to mają do nich zastosowanie już nowe, dłuższe terminy przedawnienia z art. 442? kodeksu cywilnego (art. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, Dz.U. 2007 nr 80 poz. 538).

Bieg terminu przedawnienia roszczenia można przerwać poprzez podjęcie czynności wskazanych w art. 123 kodeksu cywilnego, ale zgodnie z art. 819§3 kodeksu cywilnego bieg przedawnienia roszczenia do ubezpieczyciela przerywa się także przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie lub zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie wypłaty odszkodowania.

http://www.eventum.com.pl/centrum-pomocy/wypadek-co-robic/przedawnienie-roszczen-o-odszkodowanie/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zelmutek Kwiecień 14, 2013, 20:21:55
W razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może upłynąć się wcześniej niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawy (442?§3 kodeksu cywilnego).

Rozumiem, że ten fragment dotyczy takiego wypadku. Trzy lata minęły niestety już w sierpniu. Jednak z tego co przeczytałam w całości tekstu , nie jest powiedziane, że po upływie tych trzech lat nie ma szansy na odszkodowanie :)

Dziękuję za odpowiedź  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Kwiecień 14, 2013, 22:54:17
Jeśli nie było czynu sprawcy kwalifikującego sie jako przestępstwo to roszczenie przedawnia sie z upływem 3 lat właśnie. Szansę masz ewentualnie w tym, że ktoś sie nie zorientuje i odszkodowanie wypłaci, ponieważ już wypłącone nie podlega zwrotowi. Jednak jak sie domyślam dochodzić odszkodowania chcesz od ubezpieczalni, nie liczyłabym więc na to, że sie nie zorientują, że już "po roszczeniu".


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 15, 2013, 11:22:51
Trzy lata minęły niestety już w sierpniu. Jednak z tego co przeczytałam w całości tekstu , nie jest powiedziane, że po upływie tych trzech lat nie ma szansy na odszkodowanie :)


Z terminami ubezpieczenia nie jest tak prosto (na szczęscie). To nie tak, że minęły trzy lata od wypadku i termin się przedawnił. Dużo zależy co się działo w trakcie tych trzech lat. Czy szkoda została zgłoszona ubezpieczycielowi? Czy ustalono (z imienia i nazwiska) sprawcę wypadku? Czy może w tym czasie zapomniałaś o zgłoszeniu szkody, a przypomniałaś sobie dopiero teraz?
To wszystko ma wpływ na bieg przedawnienia. Trzeba analizowac dokładnie dany przypadek, co się w nim zadziało i kiedy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zelmutek Kwiecień 15, 2013, 11:59:20
Dziękuję bardzo dziewczyny za informacje :kwiatek:
Tak, od wypadku minęły już trzy lata. Jakiś czas temu ktoś z dalszych znajomych (radca prawny chyba, nie mam z nim już kontaktu) po opowiedzeniu dosyć pokrętnej historii tego wypadku, poradził mi zgłoszenie się do firmy zajmującej się odzyskiwaniem odszkodowań. Prędzej w ogóle nie przyszło mi to do głowy a jestem całkiem zielona w tym temacie.

opolanka, Klami, lub damarina, czy mogę podesłać trochę rozjaśniony zarys sytuacji na pm? Nie chcę tutaj OT robić :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 15, 2013, 12:16:01
Zelmutek, możesz, aczkolwiek nie wiem, czy pomogę, bo nie jestem specem od tych spraw...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mery Kwiecień 17, 2013, 11:48:25
no to i ja potrzebuję rady!

dostałam rok temu samochód od dziadka. dziadek jeździć już nie może, więc oddał wnusi.
właśnie się skończyło miejsce w dowodzie rej na przeglądy, więc jest to dobra okazja do zrobienia ze mnie współwłaściciela samochodu (żeby raz wyrabiać dowód, a nie dwa razy). i teraz pytanie do obytych w darowiznach. czy umowę, którą musimy spisać z dziadkiem, żeby ten samochód był darowizną musi być sporządzona u notariusza, czy wystarczy że taką umowę sporządzimy i zaniesiemy do urzędu komunikacji? google różnie podpowiada i już się w tym pogubiłam...   :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 17, 2013, 11:54:31
mery, ja 10 lat temu miałam darowane 1/2 auta przez babcie, żadnego notariusza, zwykła umowa. Zgłosiłam to w wydziale komunikacji i już.
Ale nie wiem, czy to nadal tak jest.
Polecam zadzwonić do wydziału komunikacji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mery Kwiecień 17, 2013, 12:05:53
no u mnie tez ma być pół auta, zeby znizki zostały itd, itp... no dobra, to zadzwonie, albo sie tam przejde, jak bede obok.
dzieki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 17, 2013, 12:38:24
Ja tez zrobiłam to dla zniżek hehe
powodzenia :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Kwiecień 17, 2013, 12:40:54
mery, normalna umowa. Nic więcej. Jak nie chcesz starszego pana do urzędu ciągać to tylko niech napisze upoważnienie dla Ciebie do przerejestrowania auta i wyrobienia nowego DR. I dodatkowe 21zł chyba na znaczek skarbowy ponad normalną opłatę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Kwiecień 17, 2013, 19:08:52
Czy jeżeli uczennica drugiej szkoły próbuje uprzykrzyć mi życie (były groźby przez telefon, chodzenie z koleżankami za mną spod mojej szkoły pod mój dom itd) to mogę to zgłosić dyrekcji jej szkoły?  Olałabym to, gdyby nie fakt,że laska gra bardzo nie fair nie tylko wobec mnie (chociaż sprawa dotyczy tylko mnie i jej),ale także moich znajomych. Mogę wyciągnąć z tego jakiekolwiek konsekwencje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Kwiecień 17, 2013, 19:57:32
Idź do pedagoga albo do wychowawczyni one napewno poradzą Ci co zrobić, a jeśli laska faktycznie może być niebezpieczna ja bym szła na policje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Kwiecień 17, 2013, 21:31:04
W takim razie wybiorę się do jej pedagoga, myślę,że przez taką informacje wpływającą 'z zewnątrz' będą wiedzieli już co z nią zrobić. Jakie te nastolatki potrafią być puste.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mery Kwiecień 18, 2013, 23:33:38
sprawa załatwiona. wystarczyła umowa o darowiźnie +10zł za znaczek skarbowy! i już jestem wpisana w dowód! :D


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kinia16322 Kwiecień 19, 2013, 01:13:56
Hej, ostatnio dostalam pismo z kancelarii " wezwanie do zaplaty " za zalegly mandat. Po jakim czasie mandat ulega przedawnieniu, na pewno dostalam go ok 4-5 lat temu. Moga po takim czasie rzadac zaplaty, jest to zgodne z prawem ? :/ czytalam troche i doczytalam, ze takie sprawy ulegaja przedawnieniu po roku, ale nie wiem ile w tym prawdy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 19, 2013, 05:22:09
Z tego, co wiem, musi minac 5 lat, żeby sprawa się przedawnila.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 19, 2013, 06:24:37
Zależy jaki to mandat. Jeżeli mandat za parkowanie, a upomnienie przyszło z Urzędu Miasta to 5 lat (przedawnia się na koniec roku).
Jeśli mandat za przekroczenie prędkości, picie w miejscu publicznym wystawiony np przez Urząd Wojewódzki to 3 lata.

edit:
Pewnie ten pierwszy, bo UW nie wysyłają upomnień.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kinia16322 Kwiecień 19, 2013, 07:28:29
Mandat za jazde bez biletu komunikacja miejską :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 19, 2013, 10:37:25
Kinia16322, aaa no to nie pomogę, bo te sprawy trafiają do windykacji, a nie do skarbówki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Kwiecień 19, 2013, 10:47:54
Mam pytanie, czy ważne jest zrzeczenie się spadku  na piśmie z 2008?Na korzyść drugiego spadkobiercy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 19, 2013, 10:53:48
Mam pytanie, czy ważne jest zrzeczenie się spadku  na piśmie z 2008?Na korzyść drugiego spadkobiercy.

Umowa o zrzeczenie się spadku ( zawarta między żyjącym przyszłym spadkodawcą a jego przyszłym spadkobiercą ustawowym) musi być zawarta w formie aktu notarialnego. Umowa na piśmie jest nieważna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 19, 2013, 10:56:10

Cytuj
Aby skutecznie zrzec się spadku należy złożyć oświadczenie o zrzeczeniu się spadku, przed sądem albo notariuszem ustnie lub z podpisem poświadczonym urzędowo. Oświadczenie trzeba złożyć w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym osoba otrzymała informacje o tym, że został jej przyznany spadek. W przypadku, gdy złożenie osobiście oświadczenia o zrzeczeniu się spadku jest niemożliwe, można to uczynić za pośrednictwem pełnomocnika. Osobie takiej należy udzielić pełnomocnictwa w formie pisemnej z podpisem poświadczonym urzędowo. Oświadczenie o zrzeczeniu się spadku jest nieodwołalne.

Jeśli już za życia spadkodawcy jest się pewnym, że nie przyjmie się spadku, można zrzec się dziedziczenia. Zrzeczenie się dziedziczenia następuje na podstawie umowy z przyszłym spadkodawcą sporządzonej w formie aktu notarialnego. W dokumencie można zastrzec także, że zrzeczenie się dziedziczenia nie obejmuje zstępnych osoby zrzekającej się, czyli jej dzieci, wnuków czy prawnuków. Spadkobierca nie może zrzec się spadku na rzecz innej osoby. Może natomiast zbyć spadek, czyli przenieść odziedziczony majątek na rzecz innej osoby. Zbycie spadku jest dokonywane na podstawie umów cywilnoprawnych, między innymi umowy sprzedaży, darowizny, czy zamiany.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Kwiecień 19, 2013, 11:33:44
Dziękuje  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: revoltowiczka. Maj 07, 2013, 16:59:57
Witam wszystkich. W styczniu zalogowałam się na portalu plikostrada.pl, jednak nie udało mi się pobrać stamtąd żadnego pliku. Niedawno dostałam dwa pisma na e-maila, w których była mowa o zawarciu umowy i miesięcznym zobowiązaniu.  NIE wyrażałam zgody na podpisanie umowy, NIE dostałam żadnego potwierdzenia jej zawarcia, a w ostatnim czasie na maila dostaję takie pisma:

Szanowna Pani,

Pomimo otrzymania dwóch wezwań do zapłaty do dnia dzisiejszego nie uiściła Pani zaległej opłaty abonamentowej za udostępniony Pakiet Podstawowy usługi Plikostrada, którą zamówiła Pani w dniu 11.01.2013 przy użyciu adresu email xxxxxxxxxxx@xx.pl

W związku z powyższym informujemy o konieczności przekazania sprawy Pani zadłużenia na drogę postępowania sądowego. Reprezentująca spółkę Smart Tech Connect Ltd. kancelaria prawna specjalizująca się w dochodzeniu roszczeń z konsumenckich umów elektronicznych, przygotuje i wniesie przeciwko Pani pozew w przedmiocie wydania sądowego nakazu zapłaty.

W przypadku podania w trakcie zamawiania usługi fałszywych danych osobowych, kancelaria prawna złoży oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oszustwa z art. 286 kodeksu karnego, zagrożonego karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Organy ścigania prowadzące dochodzenie ustalą dane osobowe abonenta adresu email xxxxxxxxxxx@xx.pl na podstawie informacji uzyskanych od dostawcy usługi poczty elektronicznej oraz dostawcy Internetu ISP dla zabezpieczonych adresów IP. Przypominamy, iż w takim wypadku oprócz konsekwencji karnych, zgodnie z § 5. ust. 5. zaakceptowanego przez Panią regulaminu usługi, będzie Pani dodatkowo zobowiązana do uiszczenia kary umownej w wysokości 200 zł oraz powstałych kosztów sądowych i windykacyjnych.

Niniejszym wyznaczamy Pani ostateczny termin na dobrowolną spłatę zadłużenia wynoszący 3 dni robocze od dnia otrzymania tej wiadomości. W przypadku bezskutecznego upływu wyznaczonego terminu sprawa zostanie procedowana w trybie natychmiastowym, a jej polubowne załatwienie nie będzie już dłużej możliwe.

Zaległą opłatę abonamentową należy uiścić przelewem bankowym lub dokonując wpłaty na poczcie, używając poniższych danych:

Nazwa odbiorcy: Smart Tech Connect Ltd.
Adres odbiorcy: P.O. Box 450676, Dubaj, ZEA
Rachunek bankowy odbiorcy w Polsce: 59 1750 1312 6860 1000 0000 8153
Tytuł płatności: Opłata za abonament 12 miesięcy - 0000 8153
Kwota: 96 PLN

Gotowy blankiet wpłaty można wygenerować pod adresem http://www.plikostrada.pl/wplata.php?wtd=v40mrhJD05hXbK2xZac4wokRwBfxPDHkynk%3D

W przypadku pytań prosimy o kontakt poprzez wysłanie wiadomości na adres e-mail pomoc@plikostrada.pl

Z wyrazami szacunku,
Biuro Opłat Abonamentowych
serwisu Plikostrada.pl


Co robić w takiej sytuacji?
Z tego co czytałam w internecie na forach to zwykli naciągacze, jednak jakaś wątpliwość jest.
Proszę o pomoc.
Z góry bardzo dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 07, 2013, 17:13:16
revoltowiczka., wygląda to jak pobieraczek. Pobieraczek ma na rv swój wątek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: revoltowiczka. Maj 07, 2013, 17:25:05
bardzo dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Maj 08, 2013, 14:09:07
Co robić w takiej sytuacji?
Nie obraź się, ale podawanie swoich danych osobowych firmie, która nie ujawnia żadnej osoby reprezentanta, ma konto w polskim banku a jest (?) zarejestrowana w Dubaju, gdzie podaje tylko adres do korespondencji nie świadczy o nadmiarze rozsądku.

Możesz wytestować na sobie, czy biorą pieniądze tylko od tych co się boją, czy mają opracowany mechanizm uzyskania nakazu zapłaty.
Jeżeli dostaniesz nakaz zapłaty, to musisz (koniecznie w terminie) wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty i musi on zawierać sformułowanie "zaskarżam w całości nakaz zapłaty".
W innym przypadku nakaz uprawomocni się i będziesz mieć problem - chyba, że zapłacisz.
Musisz wiedzieć, że sprytny prawnik (a za tym stoi prawnik) potrafi uzyskać nakaz nawet, gdy nic nikomu nie jesteś dłużna - nawet jak będziesz mieć to w wyroku sądowym - bo nakaz żyje własnym życiem.

Na już to bym wysłał wypowiedzenie do Dubaju, poleconym ZPO i podobnie pod ten poznański adres:

Smart Tech Connect Ltd.
61-706 Poznań
ul. Karola Libelta 1a/2

- a najlepiej wskazać na wadę oświadczenia woli, że nie zawarłaś żadnej umowy - i ktoś powinien Tobie to dobrze napisać. Wtedy, o ile otrzymasz nakaz zapłaty, to go zaskarżysz i będziesz miała podkładkę z jakiego powodu.

Ja jestem ponadprzeciętnie inteligentny - więc z lektury regulaminu wynika mi, że oferowana usługa polega na zapewnieniu anonimowości w jumaniu treści objętych prawami autorskimi (pomimo, że "Usługodawca" całe akapity poświęca wyjaśnieniu, że tak nie jest) - więc ja bym napisał ładny list do prokuratury, potem od UKS - a na końcu do premiera, że taki liberalizm mi się nie podoba i że on ma coś z tym zrobić. Po wszystkim, jakbym odpoczął, to znalazłbym papugę, co w tym bierze udział, zawnioskował o dyscyplinarkę i dążył do pozbawienia prawa wykonywania zawodu.

Możesz iść do jakiegoś prawnika, co ma dyżur społeczny - bo normalny będzie więcej kosztował, niż te miśki chcą.

p.s.
Abonentem domeny jest firma z USA (stan Delaware), a rejestracja i obsługa - firma cypryjska. Firma w Dubaju, Emiraty Arabskie. I żadnych nazwisk.
Any comments.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 08, 2013, 17:01:03
Nestor jak zwykle jestem pełna podziwu  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 09, 2013, 16:52:27
Czy wpisujac na mojej nieruchomosci sluzebnosc, celem dodatkowego zabezpieczenia takiej osoby musze/ powinnam/ warto rozwazyc spisanie testamentu ? (I dodatkowo umotywowac dlaczego decyduje sie wylaczyc te nieruchomosc z ewentualnej masy spadkowej (najchetniej to rowniez do zachowku, co w naszym prawie jeszcze nie jest mozliwe).)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Maj 10, 2013, 09:08:56
Czy wpisujac na mojej nieruchomosci sluzebnosc, celem dodatkowego zabezpieczenia takiej osoby musze/ powinnam/ warto rozwazyc spisanie testamentu ? (I dodatkowo umotywowac dlaczego decyduje sie wylaczyc te nieruchomosc z ewentualnej masy spadkowej (najchetniej to rowniez do zachowku, co w naszym prawie jeszcze nie jest mozliwe).)


Poruszyłaś kilka spraw z "różnych bajek". Napisz, jaki jest ogólny cel takich posunięć. Jeżeli chcesz wyłączyć nieruchomosć z masy spadkowej (ogólnej) i zabezpieczyć nieruchomość na rzecz określonej osoby po Twojej śmierci - to udajesz się do notariusza i spisujesz testament, w którym czynisz tzw. "zapis windykacyjny" określający że dana nieruchomość po Twojej śmierci przechodzi w ręce określonej osoby.
Zachowek - to jest inna sprawa. Zachowek zawsze nalezy się najbliższym z rodziny i płacony jest w pieniądzu przez spadkobiorcę, który otrzymał testament (można z zachowku wyłączyć osoby z rodziny, ale tylko jeżeli zostaną spełnione określone w prawie przesłanki).
Co do służebności - ona jest ustanowiona i trwa na rzecz oznaczonej osoby, ale nie gwarantuje że własność nieruchomości przejdzie na tę osobę, na rzecz której służebność została ustanowiona.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 10, 2013, 09:26:02
damarina
Moim zyczeniem jest, by - jesli cos mi sie stanie (nie jestem w formalnym zwiazku i nie mam dzieci) - nieruchomosc stala sie wlasnoscia osob, ktore maja obecnie ustanowiona sluzebnosc.
Testament powinien byc w calosci napisany odrecznie, jesli dobrze pamietam ?
Co do dziedziczenia. W mojej sytuacji, czy rodzenstwo dziedziczy na rowni z rodzicami, czy tylko rodzice ?
Czy kojarzysz jakakolwiek sprawe, w ktorej udalo sie podwazyc zachowek ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Maj 10, 2013, 12:11:22
damarina
Moim zyczeniem jest, by - jesli cos mi sie stanie (nie jestem w formalnym zwiazku i nie mam dzieci) - nieruchomosc stala sie wlasnoscia osob, ktore maja obecnie ustanowiona sluzebnosc.
Testament powinien byc w calosci napisany odrecznie, jesli dobrze pamietam ?
Co do dziedziczenia. W mojej sytuacji, czy rodzenstwo dziedziczy na rowni z rodzicami, czy tylko rodzice ?
Czy kojarzysz jakakolwiek sprawe, w ktorej udalo sie podwazyc zachowek ?

Jeżeli chcesz, aby po Twojej śmierci nieruchomośc przeszła na własność określonej osoby - wtedy idziesz do notariusza i aktem notarialnym ustanawiasz testament ("zapis windykacyjny" - wskazujący dokładnie kto dziedziczy nieruchomość po Tobie - może być zapisany notarialnie).
Co do dziedziczenia - jeżeli spisujesz testament, to możesz dowolnie wskazać kto dziedziczy (czy rodzice, czy rodzeństwo czy inne osoby). Jeżeli nie ma testamentu - wtedy zasadą jest że po Tobie (gdy nie masz męża i dzieci ) dziedziczą rodzice (w częściach rownych). Gdy jedno z rodziców zmarło przed Tobą - wtedy jego część przypadać będzie Twojemu rodzeństwu.

Prawo do zachowku najbliższej rodziny wynika z przepisów prawa (można pozbawić kogoś prawa do zachowku przez jego wydziedziczenie (zapisujesz oświadczenie o wydziedziczeniu określonej osoby w testamencie, ale tylko wtedy gdy są spełnione przez nią odpowiednie przesłanki - nie wystarczy, że masz ochotę kogoś pozbawić zachowku).
Kojarzę sprawy, w których udało się podważyć rodzinie wydziedziczenie i wywalczyć należny im z ustawy zachowek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Maj 12, 2013, 15:59:19
Hm... nie wiem czy to moje pytanie nadaje się do tego wątku, ale nie jestem w stanie znaleźć takiego który by się nadawał. Czy jest jakiś sposób na zlokalizowanie adresu, gdy zna się tylko imię, nazwisko i nr. tel. kom. na kartę? Wiem że mogę zrobić to drogą urzędową przez policję, ale ostatnia wizyta w tym przybytku i zgłoszenie problemu, skutecznie zniechęciło mnie do następnej wizyty. Jest to dla mnie bardzo ważne, wiec jak ktoś może mi jakoś pomóc, to bardzo proszę :kwiatek:    


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 12, 2013, 18:51:29
Z telefonem na kartę to w ogóle lipa, bo nie jest rejestrowany właściciel. Chyba można namierzyć, gdzie loguje się dany telefon, ale nie wiem czy to rutynowe działanie naszych policjantów.

Raczej nie da się zlokalizować tylko po nazwisku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Maj 12, 2013, 19:13:54
opolanka,  no to mnie zasmuciłaś, wszystko idzie mi jak po grudzie, myślałam że jest jakiś sposób :S


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 12, 2013, 19:16:06
Specjalistą od ochrony danych osobowych nie jestem, ale wydaje mi się, że niestety nie da się takiej osoby namierzyć.
Możesz poszukać w książce telefonicznej, ale to nie będzie łatwe.
Co do karty telefonicznej jestem pewna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Maj 12, 2013, 19:29:44
Eh... czyli lipa, bo ci dranie co mnie okradli, wynajmują bodajże pokój i są zameldowani tymczasowo. Strzelę sobie chyba w łeb, bo na nic lepszego nie zasługuję za moją naiwność i chęć pomocy. Stara baba ze mnie a naiwna jak dziecko we mgle.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 12, 2013, 19:30:13
Watrusia, a policja? Rozumiem, że "działają".


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 12, 2013, 19:51:30
damarina
dziekuje za informacje  :kwiatek:

Wiatrusia
Przeszukaj internet po nazwisku i po telefonie.
Moze maja w necie jakies ogloszenia.

Moze z rozmow masz jakis slad czym sie zajmuja, gdzie pracuja, cokolwiek ?
Np. ja moich ostatnich lokatorow bede namierzac przez pomoc socjalna, jesli faktycznie beda unikac spotkania.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Maj 12, 2013, 19:59:00
E tam działają, ja się nie dziwię że ludzie nie chcą cokolwiek zgłaszać na policji, dla mnie to jest totalna paranoja. Opisywać tego tutaj nie będę, ale w zasadzie nic nie mogę zrobić, bo nie znam dokładnego adresu tych mend. 


 baba_jaga, ja wszędzie szukam śladu, ale mam tylko imię , nazwisko i numer tel. kom.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tristia Maj 13, 2013, 16:22:38
Może ktoś się orientuje co w takim przypadku, ponieważ pani radca prawny z PIPu nie wytłumaczyła mi wszystkiego.

Od 12ego października 2012 roku jestem zatrudniona na umowę o pracę na 3/4 etatu (były aneksy na miesiąc na pół etatu oraz miesiąc na cały etat ale obecnie jest 3/4).
Od 13.03.2013 z powodu ciąży jestem na zwolnieniu lekarskim (100% płatne), które z każdą wizytą u lekarza jest przedłużane.
Firma 19ego kwietnia zlikwidowała moje miejsce pracy i teraz ogłasza upadłość (zgłoszona do sądu, przyznano nadzorcę na tydzień, potem ma się zająć wszystkim syndyk).
Ostatnia wypłatę dostałam miesiąc temu (wypłaty do 10ego każdego miesiąca).
W tym miesiącu brak pensji-w kadrach powiedziano mi, że nie będzie wypłat z powodu upadłości (należy mi się również odprawa w wysokości jednomiesięcznej pensji oraz ekwiwalent za zaległy urlop).
Ponieważ firma zatrudnia powyżej 20 osób, chorobowego nie wypłaca mi ZUS a powinien pracodawca- czego nie robi.
Jestem bez środków do życia. Co mogę zrobić?
Czy czekać na syndyka (wypowiedzenie itd.), czy można wcześniej zgłosić się do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych?
Z tego co wyczytałam w internecie, to można składać wniosek do FGŚP nie wcześniej niż 1 miesiąc i 2 tygodnie od daty ogłoszenia niewypłacalności firmy.
Czy to prawda?
Podobno kobiety w ciąży są pod specjalną ochroną prawną. Jak to się ma w rzeczywistości?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 14, 2013, 07:28:10
Tristia, ja się dokładnie nie znam na tym, ale nawet w sytuacji, gdy kobiecie kończy się umowa na czas określony i jest w tym czasie w ciąży / na macierzyński, wypłat dokonuje ZUS.
Zadzwoń do FGŚP (teraz są zlokalizowane przy WUP) może coś Ci doradzą.
Możesz spróbować też zadzwonić do ZUSu, teraz mają jakąś dziwna infolinię, uzbrój się w cierpliwość.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tristia Maj 14, 2013, 11:06:12
opolanka- Dzięki  :kwiatek:
W ZUSie byłam wczoraj osobiście ale nic mi nie powiedzieli w zasadzie, tylko tyle, że oni póki co nic nie mają do wypłat mojego chorobowego :P
Będę próbować z FGŚP. Ehh masakra.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 14, 2013, 11:08:00
Tristia, myślę, że Cie na lodzie nie zostawią, bo aktualne przepisy chronią kobiety w ciąży. Nie wiem tylko jak to jest w przypadku upadłości firmy, ale w FGŚP powinni wiedzieć.
powodzenia :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tristia Maj 14, 2013, 11:17:05
opolanka- Mam nadzieję. W sumie to mam w życiu fuksa i zawsze spadam na cztery łapy, więc może i teraz tak się stanie ;)
Dam znać jak sprawy się wyklarują.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 15, 2013, 08:34:11
Czy przechodzil ktos przez sadowa procedure uzyskania widzen z maloletnimi z najblizszej rodziny (nie ma nalozonego zakazu widzen).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Maj 15, 2013, 09:26:19
baba_jaga chodzi Ci o wniosek o ustalenie kontaktów?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Maj 15, 2013, 09:28:28
baba_jaga, jestem na bieżąco :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 15, 2013, 11:02:09
Forta
Hmmm, chyba tak ? Ogolnie, od wniosku (jakas szczegolna argumentacja jest konieczna ?) po ogolna procedure (b. kosztowne, dlugotrwale, przez sad i/ lub mediatorow).
Obecnie widywanie, rozmowy telefoniczne sa niemozliwe ze wzgledu na rodzicow dzieci. Po 7 latach nastapil kontakt, mielismy okazje poznac dzieci a dzieci nas, obie strony szczesliwe (poza rodzicami dzieci i tesciowa  ;) ). Niestety, powrocila sytuacja roszczeniowa i szantazowanie (oczywiscie tylko i wylacznie w jedynym mozliwym zakresie, czyli widywania dzieci). Kontakt ponownie zostal przerwany. A dzieciom najprawdopodobniej powiedziano, ze nie chcemy sie z nimi widywac ...
Zakazu sadowego widywania dzieci oczywiscie nie mamy.

Zen
Ale u Ciebie to moze byc w druga strone ?
Jako mama dziecka chcesz ograniczyc lub w ogole zaprzestac mozliwosci kontaktu ze swoim dzieckiem innym osobom tak ?
Czyli cos, do czego mam nadzieje, ze nie dojdzie w naszym przypadku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Maea Maj 27, 2013, 14:02:40
Wkopałam się w umowę najmu okazjonalnego, gdzie wg naszej umowy tylko właściciel może wypowiedzieć umowę w określonych wypadkach. Czy kodeks cywilny mówi coś w takiej sytuacji i my, jako osoby wynajmujące mieszkanie możemy wypowiedzieć umowę z miesięcznym wypowiedzeniem? Wynajmowaliśmy mieszkanie na 5-tkę i wyszło jak wyszło. Niby tyle ludzi, a... :zemdlal:

edit.: Poczytałam i wychodzi, że raczej nie.
Dla potomnych: czytajcie uważnie swoje umowy!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Maj 28, 2013, 11:09:02
Właściwie nie jestem do końca przekonana czy to dobry temat, ale spróbować mogę ;)

Podobno istnieje zapis w polskim prawie, że sportowcy nie mogą reklamować mocnego alkoholu. Czy jeżeli tak faktycznie jest, to czy ktoś z naszych forumowych prawników (  :kwiatek: ) może podać mi ten konkretny przepis?

Będę BARDZO zobowiązana  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Maj 28, 2013, 12:24:01
ja nei prawnik,ale pewnie chodzi o ten zapis:
Cytuj
Art. 131. 1. Zabrania się reklamy i promocji na obszarze kraju napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa, którego reklama i promocja jest dozwolona, pod warunkiem iż nie jest kierowana do małoletnich lub prowadzona poprzez budowanie skojarzeń z:
1) atrakcyjnością seksualną,
2) relaksem lub wypoczynkiem,
3) sportem,
4) nauką, pracą lub sukcesem zawodowym,
5) zdrowiem lub sukcesem życiowym.
2. Reklama i promocja piwa, o której mowa w ust. 1, nie może być prowadzona:
1) w telewizji, radiu, kinie i teatrze między godziną 6°° a 23°°,
2) na kasetach wideo i innych nośnikach,
3) w prasie młodzieżowej i dziecięcej,
4) na okładkach dzienników i czasopism,
5) na słupach, tablicach oraz innych stałych i ruchomych powierzchniach wykorzystywanych do reklamy,
6) przy udziale małoletnich.
3. Zabrania się reklamy, promocji produktów i usług, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo lub jest tożsame z oznaczeniem napoju alkoholowego lub innym symbolem obiektywnie odnoszącym się do napoju alkoholowego.
4. Zabrania się reklamy i promocji przedsiębiorców oraz innych podmiotów, które w swoim wizerunku reklamowym wykorzystują nazwę, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie związane z napojem alkoholowym, jego producentem lub dystrybutorem.
5. Zabrania się informowania o sponsorowaniu przez producentów i dystrybutorów napojów zawierających do 18% alkoholu imprez sportowych, koncertów muzycznych oraz innym imprez masowych w jakikolwiek inny sposób niż poprzez umieszczanie na zaproszeniu, bilecie, plakacie lub tablicy informacyjnej związanej z określoną imprezą nazwy lub znaku towarowego producenta lub dystrybutora, z zastrzeżeniem ust. 6.
6. Informowanie, o którym mowa w ust. 5, może być prowadzone w radiu i telewizji pod warunkiem, iż będzie ograniczone wyłącznie do podania nazwy producenta lub dystrybutora napojów zawierających do 18% alkoholu, a informacja ta nie będzie prezentowana w telewizji przez osobę fizyczną lub z wykorzystaniem wizerunku postaci ludzkiej.
7. Zabrania się informowania o, innym niż określone w ust. 5, sponsorowaniu przez producentów i dystrybutorów napojów zawierających do 18% alkoholu oraz informowania o sponsorowaniu przez producentów i dystrybutorów napojów zawierających powyżej 18% alkoholu.
8. Zakaz określony w ust. 1 dotyczy również wydawnictw promocyjno-reklamowych przekazywanych przez producentów, dystrybutorów lub handlowców napojów alkoholowych klientom detalicznym.
9. Zakazy określone w ust. 1-8 nie obejmują reklamy i promocji napojów alkoholowych prowadzonej wewnątrz pomieszczeń hurtowni lub punktów prowadzących wyłącznie sprzedaż napojów alkoholowych oraz wewnątrz punktów prowadzących sprzedaż napojów alkoholowych do spożycia w miejscu sprzedaży.
10. Zakazy określone w ust. 1-8 dotyczą osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, które uczestniczą w prowadzeniu reklamy w charakterze zleceniodawcy, zleceniobiorcy i realizatora niezależnie od sposobu i formy jej prezentacji.

USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
(tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 147 poz. 1231)
(tekst ujednolicony)






Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Maj 28, 2013, 12:48:35
BARDZO dziękuję!  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: karolina_ Czerwiec 14, 2013, 14:34:31
jest jakas prawnicza dobra dusza, ktora moglaby podpowiedziec na pw? sprawa jest skomplikowana


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Bischa Czerwiec 17, 2013, 13:18:12
Słuchajcie, przeżyłam lekki szok 8|
Listonosz przyniósł mi list z Komisariatu policji, na moje nazwisko, wezwanie do stawiennictwa się na komisariacie 27 czerwca w charakterze...podejrzanej 8| Wykroczenie z artykułu takiego, a takiego, sprawdziłam w necie o jaki artykuł chodzi: http://prawo.money.pl/kodeks/wykroczen/czesc-szczegolna/rozdzial-xiv-wykroczenia-przeciwko-mieniu/art-121, chodzi o artykuł 121.

Może mi ktoś to wyjaśnić? W życiu czegoś takiego nie dostałam, od 2 lat nie zdarzyło mi się jeździć na gapę, od takiego samego czasu nie dostałam żadnego wezwania że nie zapłacony jakiś mandat i nagle to 8| Z tymże, w lutym miałam pewną sytuację wracając z Bydgoszczy, z koncertu. Kupiłam bilet na dworcu normalnie, nie miałam jedynie na miejscówkę (nie wiedziałam, że jej wykupienie jest obowiązkowe) i panowie w pociągu bilet mi sprawdzili, rozmawiałam z nimi odnośnie braku miejscówki (nie miałam ze sobą więcej kasy, niż na bilet bez miejscówki w tamtej chwili, jechałam do domu, do Warszawy), mieli zdecydować, co zrobią, do Warszawy się nie pojawili, danych chyba nie spisywali (nie pamiętam już, ale raczej nie), możliwe, że to o to może chodzić? Możliwe, że jakiś mandat przeoczyłam sprzed 2 lat i teraz dopiero mnie wzywają? Co mi grozi, w życiu na komisariacie nie byłam w jakiejkolwiek sprawie, nigdy nie dostałam wezwania w roli świadka/podejrzanej i nie wiem czego się mogę spodziewać :ke:

E: spod punktu 2 nic nie dotyczy mnie samej.
Możliwe, że ktoś podał moje dane? (koleżanka jedna, która u mnie czasem pomieszkuje, jak wyjeżdżam lubi jeździć bez biletów i nie raz jest łapana), co w takiej sytuacji, jest szansa, że udowodnię swoją niewinność?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Czerwiec 17, 2013, 17:27:10
Słuchajcie, przeżyłam lekki szok 8|
Listonosz przyniósł mi list z Komisariatu policji, na moje nazwisko, wezwanie do stawiennictwa się na komisariacie 27 czerwca w charakterze...podejrzanej 8| Wykroczenie z artykułu takiego, a takiego, sprawdziłam w necie o jaki artykuł chodzi: http://prawo.money.pl/kodeks/wykroczen/czesc-szczegolna/rozdzial-xiv-wykroczenia-przeciwko-mieniu/art-121, chodzi o artykuł 121.

Może mi ktoś to wyjaśnić? W życiu czegoś takiego nie dostałam, od 2 lat nie zdarzyło mi się jeździć na gapę, od takiego samego czasu nie dostałam żadnego wezwania że nie zapłacony jakiś mandat i nagle to 8| Z tymże, w lutym miałam pewną sytuację wracając z Bydgoszczy, z koncertu. Kupiłam bilet na dworcu normalnie, nie miałam jedynie na miejscówkę (nie wiedziałam, że jej wykupienie jest obowiązkowe) i panowie w pociągu bilet mi sprawdzili, rozmawiałam z nimi odnośnie braku miejscówki (nie miałam ze sobą więcej kasy, niż na bilet bez miejscówki w tamtej chwili, jechałam do domu, do Warszawy), mieli zdecydować, co zrobią, do Warszawy się nie pojawili, danych chyba nie spisywali (nie pamiętam już, ale raczej nie), możliwe, że to o to może chodzić? Możliwe, że jakiś mandat przeoczyłam sprzed 2 lat i teraz dopiero mnie wzywają? Co mi grozi, w życiu na komisariacie nie byłam w jakiejkolwiek sprawie, nigdy nie dostałam wezwania w roli świadka/podejrzanej i nie wiem czego się mogę spodziewać :ke:

E: spod punktu 2 nic nie dotyczy mnie samej.
Możliwe, że ktoś podał moje dane? (koleżanka jedna, która u mnie czasem pomieszkuje, jak wyjeżdżam lubi jeździć bez biletów i nie raz jest łapana), co w takiej sytuacji, jest szansa, że udowodnię swoją niewinność?

Spokojnie!
Tam też pracują ludzie, nie potwory. Nie zjedzą Cię w Komisariacie.
Najpierw muszą Ci wyjaśnić, o co dokladnie chodzi.
Masz prawo zadawac pytania. Dużo pytań.
Masz prawo przejrzeć dokumenty, która zebrała POlicja - poproś o nie.
Jeżeli nie bedziesz pewna - to nie mów. Nie przyznawaj się do niczego, do czego nie jesteś pewna.
Podpisuj tylko to, czego jesteś pewna. Przeczytaj uważnie protokół z przesłuchania, zanim go podpiszesz.

Jeżeli będziesz miała jeszcze jakieś pytania i watpliwości 0 to pisz na pw.
Jakby co - dalej pomożemy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Bischa Czerwiec 17, 2013, 22:49:04
Nie no spokojnie, chyba za dużo kryminałów, W-11, CSI itp się naoglądałam :wysmiewa:
Na różnych ludzi też można trafić.
Ale minę miałam bezcenną, jak mi listonosz wręczył list na moje imię i nazwisko (zawsze muszę sprawdzać, na kogo, bo listonosz mówi "Monika", a współlokatorka też ma na imię Monika), przez głowę przeleciały mi ostatnie dni, tygdonie i miesiące, że może świadkiem czegoś byłam, może gdzieś podawałam w związku z tym swoje dane, może spisywali mnie, może do jakiegoś bandyty jestem podobna (:hihi) czy coś, zanim sprawdziłam o jaki artykuł chodzi.
Dzięki za rady, jeszcze 9 dni do przesłuchania, więc jak coś mi się nasunie na myśl, to zapytam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 04, 2013, 07:26:40
Pytanie o dowod osobisty.
W przypadku wymeldowania istnieje obowiazek wymiany dowodu.
Jakie sa konsekwencje, gdy dowod nie zostanie wymieniony (a adres zameld. jest nieaktualny).
Czy i gdzie ewentualnie mozna zglosic taka osobe ? (jest szansa, ze bedzie wowczas miala problemy w urzedach, bankach, inne).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tristia Lipiec 08, 2013, 14:55:13
W mojej sprawie nic się nie ruszyło a dokładniej upadłość firmy nie została jeszcze ogłoszona, choć podobno sąd ma na wydanie decyzji 2 miesiące a ten termin minął około dwóch tygodni temu.
Czy orientujecie się jaki jest termin ostateczny na decyzję sądu, skoro te dwa miesiące minęły?
Ile jeszcze można czekać? Pół roku, rok, a może dłużej?

Wiem, że po ogłoszeniu upadłości dostałabym wypowiedzenie od syndyka i po minięciu okresu wypowiedzenia, przejąłby mnie ZUS i wypłacałby mi pieniądze (zasiłek?). A czy pieniądze za zaległe zwolnienia mi nie przepadną i po ogłoszeniu upadłości (o ile to kiedyś nastanie  :zemdlal:), zwrócą mi zaległe należności? (ZUS?).
 Jutro idę do komornika bo mam tytuł wykonawczy z sądu (bo znajoma poradziła mi napisać pozew o nakaz zapłaty (na razie za kwiecień)- nie nadmieniałam że jestem na zwolnieniu lekarskim itd. bo tak mi doradziła), ale przypuszczam, że komornik nic nie wskura jak się okaże, że konto firmy puste- a tak jest zapewne ehh
 Nie wiem co mam robić. Nikt nic nie wie, nikt nie poradzi. Mi już brak sił.
Sprawa nadaje się do telewizji.
 Jeśli wiecie co można zrobić lub chociaż ile można czekać, napiszcie proszę  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: amnestria Lipiec 08, 2013, 15:10:44
Ma być może absurdalnie głupie pytanie, ale strasznie mnie to dręczy :hihi:

Czy da się ustanowić (nie wiem czy to dobre słowo) pełnomocnictwo dla pełnomocnictwa?
Czy jako osoba, która dostaje pełnomocnictwo od zarządu do określonych czynności czy mogę sama ze sobą podpisać kolejne pełnomocnictwo?

Innymi słowy, idąc do urzędu, gdzie wymaga się obecności mocodawcy do podpisania pełnomocnictwa dla mnie (odbiór dokumentów, straszna bzdura), czy mogę przyjść z podpisanym pełnomocnictwem od mocodawcy do reprezentowania tego mocodawcy i wystawić sobie pełnomocnictwo do innych czynności?
Czy to jest czynność prawna samego ze sobą? Zgodnie z art.109 KC jest to zakazane, chyba że nie narusza to interesów mocodawcy.

Czy pełnomocnictwo jest czynnością prawną? Czy tak można zrobić czy to już przeginanie?
Chodzenie z prezesem zarządu do urzędu jest po prostu kretyńskie :icon_rolleyes: Tylko po to, by podpisać jakieś durne pełnomocnictwo.

Będę wdzięczna za pomoc :kwiatek: I proszę się nie śmiać z mojego pomysłu :hihi:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Lipiec 08, 2013, 19:21:12
dostałam wezwanie do sądu jako świadek na grudzień w sprawie rozwodu moich rodziców, mogę zeznawać bez obecności rodziców? ewentualnie tylko przy ich adwokatach ? jak tak, to powiedzieć o tym na sprawie czy coś wcześniej musze załatwiać ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Tristia Lipiec 11, 2013, 10:13:01
Byłam u komornika ale on kazał wysłać tytuł wykonawczy do komornika w Wawie.
Jednak to już chyba nieaktualne bo wczoraj dowiedziałam się, że dniem 08.07.2013 została na reszcie ogłoszona upadłość firmy  :hurra:

Teraz pojawił się inny dylemat a mianowicie sposób rozwiązania umowy.
Ponieważ kadrowa namawia na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, tłumacząc to tym, że obecnie firma już zatrudnia tylko 12 pracowników a zwolnienia grupowe są możliwe tylko powyżej 20 i tylko wtedy jest prawo do odpraw (i może coś tam jeszcze- tak mi namotała, że już nic nie wiem).
Poza tym, jak twierdzi, jeśli dostałabym wypowiedzenie, to zanim minie jego okres to już będzie sierpień, a wtedy przepadnie wypłata za kwiecień (bo FGŚP wypłaca za ostatnie trzy miesiące ponoć).
Z drugiej strony, nie wiem czy jeśli bym podpisała porozumienie stron, to nie przepadnie mi zasiłek macierzyński oraz prawo do odprawy.
Jak myślicie, może poczekam aż mi przyślą to rozwiązanie umowy za porozumieniem stron i zobaczę jak to jest sformułowane (przede wszystkim czy jest tam zaznaczone że powodem jest upadłość firmy)?
Przecież nie muszę podpisać porozumienia skoro się z nim nie zgadzam i wtedy najwyżej wyślą wypowiedzenie.

Byłam dziś w PIPie ale jakiś pan na zastępstwie niewiele wiedział  :icon_rolleyes:
Czytam w internecie ale im więcej czytam, tym mniej wiem.

A, i jeszcze jedno- kto wypłaci mi pieniądze za dotychczasowe zwolnienia? ZUS, FGŚP czy syndyk?
Gdzie i kiedy się ubiegać o nie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Lipiec 11, 2013, 13:04:57
casines, o ile dobrze wiem, Ty jako osoba bliska stronom możesz odmówić składnia zeznań. Ale głowy nie dam.
I chyba możesz też prosić o to, żeby ewentualnie zeznawać bez obecności rodziców, ale jak sie to załatwia - nie wiem...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 13, 2013, 09:23:46
 
EPU to taki E-sąd przez internet. Zakładasz konto, co jest dość łatwe i zakładasz sprawę jeśli ktoś wisi Ci pieniądze. Wpisujesz stronę powodową - siebie i stronę pozwaną - warto mieć numer pesel , choć ja właśnie testuję bez peselu, nie sądzę bowiem żeby księżna oszustka mi go podała ;)
w dalszej części opisuje się dowody. Warto pamiętać, że umowa sprzedaży nie musi być podpisaną umową na piśmie - z wiadomości na rv może wynikać że strony działały z zamiarem zawarcia takiej umowy, szczególnie jeśli nastąpiła zapłata ceny. I dalej - odstąpienie od umowy z uwagi na niewysłanie rzeczy lub jej niezgodność z opisem. Jeśli, tak jak w moim przypadku, czaprak miał być prawie nowy i taki był na zdjęciu, a w paczce przyszedł śmieć który odesłałam wzywając jednocześnie do zwrotu kasy/ zapłaty przy wymianie to podstawą mojego roszczenia jest bezpodstawne wzbogacenie drugiej strony - ma moją rzecz/pieniądze które powinna mi zwrócić zgodnie z ustawą, bowiem odstąpienie od umowy = zwrot świadczeń wzajemnych. Zakończenie wniosku to podpis elektroniczny, ale nie ten bezpieczny płatny, tylko nadawany certyfikatem. Następnie opłata - % od wartości, min. 30 zł. Sąd na tej podstawie wydaje wyrok z którym, jeśli pozwany się nie odwoła, wnosi się o nadanie elektronicznie klauzuli wykonalności i następnie komornik. Jeśli wygrasz, koszty sądowe i komornicze ponosi oczywiście pozwany. To tak w skrócie :)

Cytat z wątku o nieuczciwych.

Ja mam problem z odzyskaniem kasy po najmie mieszkania z tytułu:
1) zaległości w mediach - fałszywe dowody opłat zgłoszone na policji
2) zdewastowane mieszkanie - mam kosztorys od firmy budowlanej na robociznę, wycenione materiały. Jak udowodnić, że zdewastowali mieszkanie? Zdjęcia z przed i po wystarczą? Czy mogę dochodzić tej kwoty mimo, że szkody jeszcze nie są naprawione, bo mnie na to nie stać?
3) kwota za skradzione meble - sprawa w toku na policji.
Czy mogę to złożyć do EPU? Czy może to być jedna sprawa czy 3 różne? Mam oczywiście umowę najmu, płaciłam grzecznie podatek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: buyaka Lipiec 20, 2013, 15:57:38
Czym/kim straszyć niepokornego i groteskowo niesolidnego "fachowca"?

Do tej pory nie wywiązał się z umowy, w której deadline upłyną 10. maja. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje na maile, nie daje znaku życia. Wziął niemałą sumkę, 8500zł i cisza. Choć wieści o nim są, że pracuje i u innych z umów się wywiązuje i pracuje.

wciągnąć w to NIK, skarbówkę? Mam nadzieję, że bez szarpania się po sądach się obędzie, choć wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią inaczej...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: 777 Lipiec 25, 2013, 08:43:19
Teraz ja potrzebuję podpowiedzi
w jaki sposób powinno się dokonywać uzupełnienia protokołu z rozprawy ?
Czy urlop planowany jest podstawą do przełożenia terminu rozprawy

sytuacja hipotetyczna - wyznaczono rozprawę na dzień x a pan adwokat nie może wziąć w niej udziału i tym samym bronić obwinionego ponieważ ma w tym dniu planowany urlop. Ów adwokat wnosi o przełożenie terminu rozprawy - ma prawo to zrobić czy nie ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Lipiec 25, 2013, 15:16:46
777 pełnomocnik może wnosić o odroczenie rozprawy i zazwyczaj Sąd się zgadza. Adwokat też człowiek, kiedyś urlop mieć musi.
Co znaczy uzupełnienie protokołu rozprawy? możesz napisać załącznik do protokołu


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: 777 Lipiec 26, 2013, 12:25:32
Dzięki. Protokół uzupełniono miej więcej tak jak napisałaś, a rozprawa odroczona


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Atutowa Lipiec 31, 2013, 18:20:15
Ile przed egzaminem poprawkowym powinno się otrzymać od nauczyciela zagadnienia na owy egzamin?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Czarnaroza Sierpień 05, 2013, 20:25:28
Witam,
Mam pytanie. Chciałabym przetestować siodło co wiąże się z wcześniejszym przelaniem pieniędzy na konto osoby, która miałaby mi to siodło wysłać. Jest to dla mnie spora kwota. Czy istnieje jakaś umowa, którą mogłabym podpisać z tą osobą, aby mieć pewność, że po przelaniu pieniędzy dostanę siodło, a przy ewentualnym jego zwrocie, pieniądze z powrotem na konto? Bardzo proszę o pomoc


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: abrakadabraś Sierpień 24, 2013, 08:29:27
Hej, piszę właśnie pozew i mam wątpliwości w jednej kwestii. Kiedy chcę wypisać świadków, to piszę:  Iks Iksiński zamieszkały tam i tam, lub Iks Iksiński seria i numer dowodu osobistego. Od czego zależy kiedy piszę adres, a kiedy nr. dowodu? Czy mogę w jednym pozwie napisać raz tak, a raz tak? To ma znaczenie jakieś większe niż tylko estetyczne? Chodzi mi o coś takiego:

Osoby które mogą poświadczyć bla bla bla:
- Sobieraj Sobierajski, zam. Wielgowo Wielkie 5
-Obierak Obierajski, ATW65473

Może to tak wyglądać?  :?:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 24, 2013, 10:43:30
abrakadabraś, chyba trochę nie rozumiem pytania. Co to jest za powództwo ?
Generalnie jak chcesz powołać świadków to w jednym z  punktów petitum pozwu wnosisz o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka x zamieszkałęgo w y. W treści uzasadnienia natomiast przywołujesz tam gdzie Ci to potrzebne dowód z zeznań wnioskowanych świadków, ewentualnie konkretnego świadka. Zależnie od potrzeby.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Sierpień 29, 2013, 11:55:55
Kilka pytań, może ktoś się orientuje.
1. Odpowiedzialność zbiorowa pracowników (majątkowa). Czy ma podstawę prawną ?
2. Ciągła druga zmiana. Jak ma się ona do pracy zmianowej przy pracy na umowie z zapisem o pracy zmianowej. Czy pracodawca może mimo tego zapisu wprowadzić ciągłość zmiany (a jeśli tak, to na jak długo) ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 12:51:50
abrakadabraś, chyba trochę nie rozumiem pytania. Co to jest za powództwo ?
Generalnie jak chcesz powołać świadków to w jednym z  punktów petitum pozwu wnosisz o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka x zamieszkałęgo w y. W treści uzasadnienia natomiast przywołujesz tam gdzie Ci to potrzebne dowód z zeznań wnioskowanych świadków, ewentualnie konkretnego świadka. Zależnie od potrzeby.

Ważne - jak powołujesz świadków to pisz na jaką okoliczność/sci maja zeznawać (tzn. co chcesz aby oni udowodnili przed sądem).
Ja pisze zazwyczaj tak w petitum pozwu:
- wnioskuję o dopuszczenie dowodu w postaci zeznania świadka XY zamieszkalego w _____ ul. _______, na okoliczność że w dniu ---- zostala zawarta umowa dzierżawy konia pomiędzy Powodem a Pozwanym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 12:56:33
Kilka pytań, może ktoś się orientuje.
1. Odpowiedzialność zbiorowa pracowników (majątkowa). Czy ma podstawę prawną ?
2. Ciągła druga zmiana. Jak ma się ona do pracy zmianowej przy pracy na umowie z zapisem o pracy zmianowej. Czy pracodawca może mimo tego zapisu wprowadzić ciągłość zmiany (a jeśli tak, to na jak długo) ?

1) odpowiedzialność majatkowa pracowników - pracownicy podpisują umowę o współodpowiedzialności materialnej za mienie powierzone przez pracodawcę. Spójrz art. 124 i nast. Kodeksu pracy. Czy chodziło Ci o taką sytuację?

2) ciągła druga zmiana - kompletnie nie rozumiem pytania. Nawet nie czuję kontekstu. Czy możesz bardziej szczegółowo opisać problem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Sierpień 29, 2013, 12:59:19
damarina
Odnośnie drugiej zmiany.
Pracownik ma podpisaną umowę o pracę na czas nieokreślony, w której jest m.in. zapis o pracy zmianowej.
Natomiast od jakiegoś czasu pracodawca stale daje pracownikowi drugą zmianę (nie trafia się już pierwsza zmiana).
Czy pracodawca może w ten sposób postępować ? Ewentualnie czy ma prawo przyporządkować pracownika do jednej zmiany (np. tej drugiej) na określony czas np. miesiąc-dwa ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 13:01:16
Kiedy chcę wypisać świadków, to piszę:  Iks Iksiński zamieszkały tam i tam, lub Iks Iksiński seria i numer dowodu osobistego. Od czego zależy kiedy piszę adres, a kiedy nr. dowodu? Czy mogę w jednym pozwie napisać raz tak, a raz tak? To ma znaczenie jakieś większe niż tylko estetyczne? Chodzi mi o coś takiego:

W pozwie powinnaś oznaczyć dane świadka tak, aby sąd mu mógł skutecznie doreczyć korespondencję o terminie zlożenia zeznań. Czyli najwazniejszy jest aktualny adres do doreczeń, który podajesz przy imieniu i nazwisku świadka.

Resztę (nr dowodu osobistego np) - mozesz pominąć.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 13:06:35

baba_jaga

Umowa o pracę nie ma nic do tego. Jest zbyt ogólna.
Tutaj będzie wchodził w grę Regulamin pracy oraz inne regulacje wewnętrzne dotyczące organizacji pracy na stanowisku danego pracownika.

Czy nie ma tutaj naruszonych norm dotyczących obowiązkowego czasu wolnego/ godzin odpoczynku?
Czy tylko to dotyczy jednego pracownika, czy całej grupy?

Mozna ew. zgłosić to wyżej do dyrektora? Czy jest sens w praktyce?
Ostatecznie - PIP.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Sierpień 29, 2013, 15:42:28
Hej, mam pytanie dotyczące ubezpieczeń.
Mój koń naderwał ścięgno, jutro odbieram go z kliniki, zwierzak jest ubezpieczony w PZU i jak teraz postępować, żeby uzyskać pieniądze ? Zdarzenie miało miejsce 09.08 2 dni później był wet, który źle zdiagnozował konia 24.08 był drugi wet, ale konia ostatecznie wstawiłam do kliniki pod Wrocławiem 28.08 i jutro go odbieram. Co może być mi potrzebne, jakie druki, kto przychodzi jako "rzeczoznawca", czego się spodziewać, za co mogę odebrać pieniądze ? Miał ktoś kiedyś taką sytuację ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 15:49:44
Hej, mam pytanie dotyczące ubezpieczeń.
Mój koń naderwał ścięgno, jutro odbieram go z kliniki, zwierzak jest ubezpieczony w PZU i jak teraz postępować, żeby uzyskać pieniądze ? Zdarzenie miało miejsce 09.08 2 dni później był wet, który źle zdiagnozował konia 24.08 był drugi wet, ale konia ostatecznie wstawiłam do kliniki pod Wrocławiem 28.08 i jutro go odbieram. Co może być mi potrzebne, jakie druki, kto przychodzi jako "rzeczoznawca", czego się spodziewać, za co mogę odebrać pieniądze ? Miał ktoś kiedyś taką sytuację ?

Przede wszystkim jaj najszybciej skontaktuj się z ubezpieczycielem (kontakt nasz na Polisie) i zgloś im natychmiast szkodę (każdy ubezpieczyciel ma wewnętrzne procedury/ druki zgłaszania szkody).
Jak się skontaktujesz z ubezpieczycielem, on Cię poprowadzi "za rączkę" i wskaże jakie dowody. dokumenty, zaświadczenia masz im dostarczyć.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Sierpień 29, 2013, 16:11:07
sprawa jest zgłoszona przed chwilą i właśnie mój weterynarz prowadzący mówił, że podobno mają dać mi druk, jednak oni nic nie wspominali o druku..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 16:23:52
sprawa jest zgłoszona przed chwilą i właśnie mój weterynarz prowadzący mówił, że podobno mają dać mi druk, jednak oni nic nie wspominali o druku..

Ale to Ty zgłaszałaś?
To Ty masz Polisę?




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Sierpień 29, 2013, 16:27:29
tak, telefonicznie zgłosiłam szkodę


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 29, 2013, 16:35:16
tak, telefonicznie zgłosiłam szkodę

To zadzwon jeszcze raz i dopytaj się co masz robić dalej, jakie papiery masz im dostarczyć.
Pytaj - oni laski Ci nie robią!
Pytaj po kolei o wszystko.  To w Twoim interesie jest załatwienie wypłaty ubezpieczenia (nie w ich). Pamiętaj.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Sierpień 29, 2013, 16:53:48
powiedzieli, że w poniedziałek ma do nas przyjechać "rzeczoznawca" i ocenić szkodę.. Ciekawi mnie to kim będzie ta osoba.. Znalazłam na stronie PZU taki druk dotyczący zwierząt hodowlanych, może to też mi wet wypełni..
Dzięki za pomoc  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Wrzesień 03, 2013, 08:47:50
W drodze do pracy dostałam w tramwaju mandat za brak biletu. Bilet miesięczny skończył mi się w sobotę. Dziś po wejściu do tramwaju na moment przysiadłam (obok kasownika), żeby poszukać portfela z biletem. Momentalnie obok stanął kontroler (tramwaj dopiero co ruszył). Nie pozwolił już skasować biletu. Mandat przyjęłam :/ Mogę się odwołać? Tzn. jest w ogóle jakaś szansa, że coś ugram? Kontroler w zasadzie nie dał szansy na skasowwnie biletu, jeśli nie miało się go w dłoni już na przystanku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 03, 2013, 08:57:01
W drodze do pracy dostałam w tramwaju mandat za brak biletu. Bilet miesięczny skończył mi się w sobotę. Dziś po wejściu do tramwaju na moment przysiadłam (obok kasownika), żeby poszukać portfela z biletem. Momentalnie obok stanął kontroler (tramwaj dopiero co ruszył). Nie pozwolił już skasować biletu. Mandat przyjęłam :/ Mogę się odwołać? Tzn. jest w ogóle jakaś szansa, że coś ugram? Kontroler w zasadzie nie dał szansy na skasowwnie biletu, jeśli nie miało się go w dłoni już na przystanku.

Wyciagnij Regulamin przejazdów (pewnie jest na stronie zakładu miejskiego, do którego należał tramwaj). Tam będzie określony czas, w którym należy skasować bilet po wejściu do tramwaju.
Przeczytaj, jak to zostało uragulowane w przepisach Regulaminu. Powołaj się na ten przepis, gdy będziesz zgłaszać odwołanie/ reklamację od nałożonego mandatu.
Uważaj - tam jest termin na złożenie odwołania.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Wrzesień 03, 2013, 20:59:59
Terminu nie podali.
Nic to, dziś nie miałam możliwości, jutro z samego rana do nich podjadę i zapłacę ten mandat.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Wrzesień 04, 2013, 12:48:14
Dworcika po co zawracasz dup*** i pytasz o radę,skoro potem stwierdzasz:
Terminu nie podali.
Nic to, dziś nie miałam możliwości, jutro z samego rana do nich podjadę i zapłacę ten mandat.

terminu nie podali, ale damarina chyba wskazała Ci,gdzie można szukać takiego terminu.
i poza terminem odwołania na pewno jest coś takiego,jak czas na zapłatę mandatu i nie wierzę w to,że jest to tylko 1 dzień roboczy. :swirek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 05, 2013, 08:45:06
terminu nie podali...

A mieli taki obowiązek! To tez bym podniosła w odwołaniu.
Wszystko jest w Regulaminie.
Jestem pewna. Tylko trzeba do niego siegnąć i przeczytać ...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 05, 2013, 11:19:38
Mam pytanie.
Mam dłużniczkę upartą, na którą się zawzięłam. Komornik mi właśnie odpisał, że mam wskazać przedmioty, w stosunku do których mają wszcząć dalsze postępowanie.
Jeżeli wskażę kilka, to zajmą wszystkie, czy jeden tylko odpowiadający wartości sporu?
Bo tak w sumie to nie zależy mi na tym, żeby babkę wypieprzyli z domu dla kilku stówek długu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 05, 2013, 21:40:13
Mam pytanie.
Mam dłużniczkę upartą, na którą się zawzięłam. Komornik mi właśnie odpisał, że mam wskazać przedmioty, w stosunku do których mają wszcząć dalsze postępowanie.
Jeżeli wskażę kilka, to zajmą wszystkie, czy jeden tylko odpowiadający wartości sporu?
Bo tak w sumie to nie zależy mi na tym, żeby babkę wypieprzyli z domu dla kilku stówek długu.

Podawaj wszystkie które znasz.
Masz może info o jej rachunku bankowym? Bo z tego najlatwiej się ściąga...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Wrzesień 05, 2013, 21:56:55
damarina, nie znalazłam takiej informacji na stronie internetowej. Byłam w ich siedzibie, dopytałam o wszystko, dostałam druczek do wypełnienia. Mandat zapłaciłam. Trudno, nie mam chęci dla tych 90zł się później z nimi miesiącami szarpać.
Na zapłacenie mandatu w kwocie 90,60zł miałam dzień, w którym mandat dostałam i kolejny. W dalszych kwota rośnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 06, 2013, 06:48:39
Damarina dzięki  :kwiatek: . Komornik w swoim piśmie mi sam napisał co rzeczona pani ma na własność - dwa auta, dwie działki. Konta nie ma.
Czyli wskazać wszystko?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 06, 2013, 07:31:21
Pewnie, ze wszystko. Niech jeszcze do zusu i us pisze, moze jest gdzies zatrudniona i mozna wejsc na pensje ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 06, 2013, 07:44:20
Oni już jej wszystko pozajmowali co mogli. Tylko wiecie, pani jest teoretycznie bezrobotna. Więc komornik się mnie zapytał - co z jej majątku sobie życzę zająć na poczet długu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 06, 2013, 07:45:22
Niech zajmuje wszystko i jak najszybciej licytuje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 06, 2013, 07:49:53
Baba mnie tak bezczelnie naciągnęła na usługę, mnie i znajomych, że jej nie popuszczę.
DZiękuję za podpowiedzi  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ktoś Wrzesień 06, 2013, 09:59:09
terminu nie podali...

A mieli taki obowiązek! To tez bym podniosła w odwołaniu.
Wszystko jest w Regulaminie.
Jestem pewna. Tylko trzeba do niego siegnąć i przeczytać ...

poza tym zawsze można domagać się zwrotu kwoty uiszczonego mandatu pomniejszonej o koszt wystawienia mandatu....lepiej za te 90 zł iśc do kina ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Wrzesień 12, 2013, 11:44:21
Mam pytanie, czy poszczucie kogoś psem, i to takim że może wystąpić zagrożenie zdrowia a nawet życia, podlega pod jakiś paragraf? Opiszę  sytuację. W moim bloku mieszkają dziewczyny mające psa mieszankę amstafa z argentyńczykiem (chyba), ja mam małego kundelka 33 cm w kłębie. Psy nie pałają do siebie miłością, dlatego zawsze uważam jak idę ze swoim na spacer, nie spuszczam ze smyczy jak schodzę ze schodów, coby nie natknąć się na tamtego. Całe zdarzenie miało miejsce 2 dni temu. Wyszłam ze swoim na taki szybki spacer, bo miałam coś do załatwienia, zobaczyłam że na podwórku nie ma psów z którymi mój się nie lubi, spuściłam swojego. Mój zrobił co miał zrobić, już miałam go wołać, ale pobiegł za róg domu, a tam stała sobie jedna z tych dziewczyn z tym swoim. Niestety mój już mnie nie posłuchał,  doszło do awantury między psami, ja przerażona dobiegłam do nich, złapałam mojego za ogon i szybko wzięłam na smycz. Żaden pies nie ucierpiał. Doszło do ostrej wymiany zdań, no fakt moja wina. Odwróciłam się żeby iść do domu, zrobiłam dosłownie kilka kroków, a przy nas pojawił się ten pies dziewczyn bez smyczy, i rozpętało się piekło. próbowałam ratować swojego psa. Niestety tamten złapał mojego za udo i widok był taki jak np pies łapie jakąś ścierkę i próbuje ją wyrwać z rąk ludzkich miotając. Mój się darł, ja się darłam.  Dziewczyna dopiero do nas dotarła, a mogła dotrzeć w trzy sekundy. Tłumaczyła się że obroża puściła, bo NIE MA TAKIEJ OBROŻY która by utrzymała jej psa :ke:, wolne żarty.  Mój pogryziony, ja zahaczona przez nie wiadomo którego. Dziewczyna nie przewidziała jednego, że monitoring podwórkowy działa na 100% (osoby siedzące w oknach) Na drugi dzień  dotarły do mnie pytania czy z moim psem wszystko w porządku? Bo wiele osób widziało to całe zdarzenie i tu najważniejsze: PIES SIĘ NIE ZERWAŁ, TYLKO ZOSTAŁ SPUSZCZONY I POSZCZUTY NA MOJEGO. Trzeba mieć chyba coś nie tak z głową żeby szczuć takiego psa na innych, przecież mogło dojść do naprawdę niebezpiecznej sytuacji, mojego mógł zamiast na tyłek złapać za kark i ukatrupić, a ja w tym ferworze mogłabym być nieźle  pogryziona. Niby załatwiłyśmy to z sobą, ale sytuacja się zmieniła, bo to było szczucie a nie zerwanie  się. Nie wiem jak się to wszystko potoczy, czy zgłaszać na policję i zakładać sprawę, czy na na razie poinformować ją że wiem że to było szczucie i coś jej za to może grozić. No własnie, czy jest jakiś paragraf na takie coś?  


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 12, 2013, 11:56:31
Watrusia, sprawdziłaś ten monitoring? Poproś o kopię nagrania. To pierwsze. Dalej zależy od Ciebie, czy pójdziesz do dziewczyn czy na policję.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 12, 2013, 11:59:46
Jest. Mój kolega musiał swojego psa uśpić- miał dobermana, którego 'użył' w obronie własnej (został zaczepiony przez dwóch chłopaków zbierających na piwo :cool: ), niestety pies jednego z tych chłopaków zagryzł (nie chcę się wdawać w szczegóły, ale ten jego pies był psychiczny). Został mu postawiony zarzut użycia psa jako broni, czy jakoś tak.
Na pewno zgłoś sytuację na policję. Nie trzeba mieć pozwolenia na takiego psa? Poza tym wiesz, pies psem, ale niech się na człowieka rzuci..? I idź do lekarza z tymi ugryzieniami a od laski weź zaświadczenie, że pies jest szczepiony (wyślij jej pismo).

bera7, nie udostępnią kopii nagrania, tylko na prośbę sądu, czasem nawet policji nie chcą udostępnić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Wrzesień 12, 2013, 12:00:30
jak najbardziej podchodzi pod paragraf. najpierw załatw monitoring, później się zastanawiaj co z tym fantem zrobić


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 12, 2013, 12:18:06
Najpierw to policja i lekarz. Ochrona na prośby mieszkańców nie udostępnia nagrań z monitoringu, przynajmniej na naszym osiedlu ;) Dla policji jak najbardziej, ja tylko dzwoniłam do nich z pytaniem ile trzymają nagranie, żeby się nie okazało, że tydzień ;) Pan mi pwoiedział, że bez problemu zachowają nagranie z datą, o którą mi chodziło, ale udostępni nagranie dopiero na wezwanie policji lub sądu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Watrusia Wrzesień 12, 2013, 12:18:16
Monitoring to osoby siedzące w oknach i widzące tą całą sytuację  :) myślę że skontaktowanie się z nimi, to nie problem. Po tym wszystkim, byłam tak wściekła że  zadzwoniłam na policję, opisałam całe zdarzenie, no ale i ja nie jestem bez winy, bo spuściłam tego swojego na początku, ale jak opisałam, nie doszło do jakiegoś rozlewu krwi, psa szybko złapałam.  Na razie chcę ją poinformować że wiem o poszczuciu. A wie ktoś może jaki to paragraf?    :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 12, 2013, 12:37:24
Watrusia, ale jest różnica pomiędzy niedopilnowaniem psa a szczuciem. Niedopilnowanie to rodzaj głupiego zachowania, a szczucie - nawet nie wiem jak to nazwać.
zen, jedni udostępnią nagranie, inni nie. Zależy od tego czy mają dobrą wolę, bo faktycznie obowiązek mają tylko policji z nakazem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wistra Wrzesień 12, 2013, 12:51:12
I ja mam pytanie.

Mojemu chłopakowi umarł tata. Dokładnie nie wiadomo na co, ponieważ znaleziono go po prostu w domu, nie było sekcji
Prawdopodobnie był to wylew i być może to wpisano w akt zgodnu.

Tata brał kredyty, z resztą jakoś udało się pozałatwiać zrzeczenie spadku, natomiast PKO robi problem, bo kredyt niby jest ubezpieczony ale tylko wtedy, gdy osoba biorąca kredyt nie umrze na to, na co się leczyła. Tata leczył się na nadciśnienie w ciągu ostatniego roku.
Trzeba spłacac kredyt, czy można się go zrzec?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 12, 2013, 12:59:26
wistra, z tego, co mi wiadomo, jeśli jest zrzeczenie spadku, to dotyczy wszystkich zobowiązań zmarłego.
Ale czy w przypadku takiego kredytu? Może zależy, co było kredytowane i czy to stanowi część masy spadkowej?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Wrzesień 12, 2013, 14:38:25
Trzeba spłacac kredyt, czy można się go zrzec?
Idź do prawnika i weź ze sobą umowy kredytowe.
Jeżeli ktoś wziął kredyt na dom, to zrzeczenie się spadku zwolni z kredytu - ale i z domu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: wistra Wrzesień 12, 2013, 14:45:48
Nie mam pojecia, czy to był kredyt na dom. Dowiem się.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Wrzesień 12, 2013, 15:27:32
Można się też zrzec spadku, ale do kwoty długu, jakoś tak. Ale to musi się wypowiedzieć fachowo ktoś, kto wie, jakto dokładnie wygląda.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Wrzesień 12, 2013, 15:52:47
Pokemon masz pewnie na myśli przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Wistra napisz dokładnie jak jest z tym spadkiem


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 12, 2013, 19:09:20
Pokemon masz pewnie na myśli przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Wistra napisz dokładnie jak jest z tym spadkiem

Pytanie,czy to raczej nie "odrzucenie spadku"?
Faktycznie.... nic bez informacji szczegołowych o tym, czy spadek zostal przyjety z dobrodziejstwem inwentarza, czy odrzucony - nie poradzimy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 17, 2013, 10:56:25
Czy ktoś może mi wytłumaczyć na czym polega kontrakt między pracodawcą a pracownikiem? Pracownik ma założoną dział. gosp. i podpisany kontrakt na wykonywanie konkretnych usług. W kontrakcie jest zapis o wysokości wynagrodzenia. Wynagrodzenie jest stałe co miesiąc. Również widnieje zapis o urlopie (płatny). Przypomina mi to bardzo umowę o pracę, z tą różnicą, że pracownik ma założoną działalność. Co w przypadku kiedy pójdzie się na zwolnienie L4 lub np. na urlop macierzyński?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 17, 2013, 11:52:25
CuLuLa, nie przysługuje ani L4 ani macierzyński. Tzn. od pracodawcy. Obowiązują przepisy zgodnie z tymi jakie obowiązują przedsiębiorcę. Dlatego kontrakty są zazwyczaj lepiej płatne, bo rezygnujesz z przywilejów na rzecz kasy.
Ja miałam zapis o 30 dniach wolnych w roku. Te dni musiały my wystarczyć na urlop i na chorobę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 17, 2013, 12:39:42
Trzeba też spojrzeć jaki jest okres wymówienia kontraktu, bo może też być np. z dnia na dzień :cool:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 17, 2013, 21:08:49
Jest miesięczny okres wypowiedzenia. Czy na pewno L4 i urlop macierzyński nie przysługuje choć z ZUS-u?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 18, 2013, 02:17:52
Przysługuje z ZUSu. Przelicz sobie ile :hihi: I odlicz składkę zdrowotną, która nadal będziesz musiała płacić. Chorobowe na standardowych składkach to ok 800+ PLN (minus 250+ na NFZ).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 18, 2013, 08:54:51
CuLuLa, przysługuje, ale to się co chwila zmienia. I jest kilka pułapek, na które trzeba uważać. Np:
"Przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego nie oznacza, że przedsiębiorca od razu ma prawo do zasiłku za czas choroby. Prawo do otrzymania zasiłku nabywa się dopiero po 90 dniach nieprzerwanego podlegania ubezpieczeniu. Przez „nieprzerwane podleganie ubezpieczeniu” rozumiemy terminowe opłacanie składki. Składka na ubezpieczenie chorobowe musi być zawsze opłacana w terminie określonym dla danego płatnika, czyli do 10-go lub 15-go dnia następnego miesiąca. Nieopłacenie składki w wymaganym terminie oznacza przerwanie podlegania ubezpieczeniu od pierwszego dnia miesiąca kalendarzowego, za który nie opłacono w terminie składki. Zasiłek chorobowy przysługuje przez okres trwania niezdolności do pracy z powodu choroby, nie dłużej jednak niż przez 182 dni. "

Może napisz do Isabell, ona prowadzi DG i ostatnio została mamą to Ci opisze jak wyglądają teraz płatności. To się zmienia co 2-3 lata więc nie chcę bzdur pisać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 18, 2013, 09:01:00
Dziękuję serdecznie za wasze odpowiedzi. Zapytam Isabell (choć ona z tego co pamiętam spóźniła się ze składką i ma dupę bladą).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 18, 2013, 09:07:43
CuLuLa, nie wiem jak teraz ale kiedyś nie płacili za pierwsze 30 dni choroby tylko później.  Musisz pogrzebać dokładnie w przepisach.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 18, 2013, 09:42:47
Dla mnie to to wszystko czarna magia. Mam rozumieć, że nie ma znaczenia dla ZUS-u jakie jest wynagrodzenie na kontrakcie. Liczy mi się cokolwiek tylko i wyłącznie z opłacanej składki?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 18, 2013, 09:50:43
CuLuLa, z tego, co kiedyś mi mówila koleżanka, liczy się wysokość składki.
Nawet można było do niedawna ( a może nadal można?) opłacić raz najwyższą składkę w wysokości coś ok. 4000zł i miało się bardzo wysokie macierzyńskie, wyższe nawet od tej składki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 18, 2013, 10:03:23
Właśnie czytam o tym:

http://www.bankier.pl/firma/swieto-kobiet-biznesu/wiadomosc/Interwencja-Bankier-pl-czy-po-zalozeniu-firmy-dostane-wyzszy-macierzynski-2826372.html

opolanka, jeszcze można tak zrobić jak Twoja koleżanka. Rozmawiałam z księgową.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Wrzesień 18, 2013, 10:05:45
opolanka, tak było do czasu, aż sporo nadużyć wychodziło. Kobiety w ciąży zakładały działalność by opłacić 1 składkę i szły na L4. I posypały się procesy.
Moja koleżanka zatrudniła się w czasie ciąży. Jak poszła na L4 ZUS odmówił jej wypłaty świadczenia chorobowego i macierzyńskiego. Sprawa trwała 3 lata i wygrała w końcu, ale ile to kosztowało nerw, i oczywiście kasy i tak nie dostawała wtedy kiedy była najbardziej potrzebna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 18, 2013, 10:26:04
bera7, no dokładnie tak było, bo można było otrzymywać zasiłek w wysokości coś ok 6 tyś zł.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Wrzesień 18, 2013, 10:43:31
i tak nadal jest. Odgrażają się, że od stycznia mają zmienić przepisy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 18, 2013, 11:12:16
Czy ktoś może mi wytłumaczyć na czym polega kontrakt między pracodawcą a pracownikiem? Pracownik ma założoną dział. gosp. i podpisany kontrakt na wykonywanie konkretnych usług. W kontrakcie jest zapis o wysokości wynagrodzenia. Wynagrodzenie jest stałe co miesiąc. Również widnieje zapis o urlopie (płatny). Przypomina mi to bardzo umowę o pracę, z tą różnicą, że pracownik ma założoną działalność. Co w przypadku kiedy pójdzie się na zwolnienie L4 lub np. na urlop macierzyński?

Kontrakt taki jest formą umowy cywilno prawnej (taką jak umowa zlecenia/ o dzieło). Jeżeli pracownik ma założoną działalnośc gospodarczą (samozatrudnienie) to jest traktowany jak każda firma i nie stosuje się do niego przepisów Kodeksu pracy a ogóle przepisy kodeksu cywilnego (o to chodzi, bo takie kontrakty są furtką i ucieczka przed Kodeksem pracy, który przewiduje liczne zabezpieczenia i obostrzenia co do norm związanych z wykonywaniem pracy).

Często takie kontrakty (chociaż mają nazwę "Kontrakt"/ "umowa zlecenia"/ "umowa o dzieło" itp) są faktycznie umowami o pracę (regulują ten sam zakres relacji pracownik-pracodawca, co umowa o pracę). Ponieważ rynek pracy jest jaki jest i każdy się cieszy, jak ma jakąkolwiek prace - więc powszechnie panuje zgoda na tego typu umowy-kontrakty zamiast umów o pracę.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Wrzesień 18, 2013, 12:38:18
Mam problem - sąsiad zalewa mi łazienkę. Starszy pan, mówi że nie ma pieniędzy na wymianę uszczelki czy co to tam jest. Wierzę mu. I tu pytanie - czy mogę jakoś spółdzielnię zmusić do pomocy? Zlokalizowali źródło przecieku - czy jest jakikolwiek sposób żeby rzeczywiście pomogli?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Wrzesień 19, 2013, 09:51:00
Mam problem - sąsiad zalewa mi łazienkę. Starszy pan, mówi że nie ma pieniędzy na wymianę uszczelki czy co to tam jest. Wierzę mu. I tu pytanie - czy mogę jakoś spółdzielnię zmusić do pomocy? Zlokalizowali źródło przecieku - czy jest jakikolwiek sposób żeby rzeczywiście pomogli?

A mieszkanie sąsiada jest własnościowe czy lokatorskie?

Zawsze możesz poprosić spółdzielnię o próbę pośredniczenia w rozmowach z Panem sąsiadem.

Od strony formalnej (bez uwagi że to sąsiad):
- wezwać sąsiada do natychmiastowej naprawy z sankcją, że jeżeli nie naprawi w okreslonym terminie, obiążysz go kosztami remontu swojej łazienki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 19, 2013, 10:47:23
Ale jak pan nie ma z czego? Może PonPon zaproponuj, że tę uszczelke mu zasponsorujesz, a niech tylko hydraulika wezwie? Zawsze to taniej, niż zagrzybiona łazienka, którą to Ty bedziesz musiała remontować.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Wrzesień 19, 2013, 11:27:57
Jakoś się udało - dzisiaj przyszedł powiedzieć, że kuzyn przyjechał i wymienił, mam obserwować czy nic nie cieknie. Dzięki dziewczyny za pomoc :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: maxowa Wrzesień 27, 2013, 18:35:56
czy jest jakaś specjalistka od zusów ? mogę na priva prosić ? :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forkate Październik 02, 2013, 20:35:52
Mam problem - dziś odezwał się mój eks, po 1,5 roku, zadzwonił że chce się spotkać i porozmawiać. Odmówiłam, zaczął wypisywać smsy z dużą dozą fantastyki, niestety dałam się wciągnąć w wymianę kilku. Odpowiadałam grzecznie, potem już z negatywną nutką, ale bez większych emocji. Poprosiłam o to, żeby więcej się nie odzywał, na tym chyba skończył się mój udział w pisaniu. Niestety on kontynuuje, z przerwami, a w dwóch wiadomościach napisał rzeczy, które mnie bardzo zaniepokoiły, ponieważ zalatują groźbami. Jako że łajza życiowa ze mnie, mam wątpliwości - zgłosić to policji? Dzwonił też kilka razy, ale odrzucam jego połączenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 02, 2013, 20:50:56
Zgłoś, co Ci szkodzi. Poza straconym czasem, poczuciem, że robisz z siebie idiotkę i policjantami, którzy przez jakiś czas będą chcieli Cię spławić nie chcąc przyjąć zgłoszenia- nic nie tracisz- i nic nie zyskujesz.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forkate Październik 02, 2013, 20:59:41
zen, aż tak źle z takimi zgłoszeniami? Wiesz z doświadczenia?
No właśnie, zastanawiam się, co mogę zyskać. Poczuciem robienia z siebie idiotki się nie przejmuję, mamy fajnego dzielnicowego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 02, 2013, 21:09:27
Zglaszalam pobicie w maju, wiec nieco wiekszy kaliber. Wiec skoro mialam lekki problem w oddzialywaniu na policjantow i po moim stanowczym zdaniu, ze w takim razie prosze o pisemne uzasadnienie odmowy przyjecia pobicia, zlazla jakas dziunia i zgloszenie przyjela, to moge tylko sobie wyobrazic co powiedza Tobie..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forkate Październik 02, 2013, 21:13:48
Nie mam do czynienia z takimi służbami, więc szczerze przyznam, że jestem w szoku po tym, co napisałaś. No nic, jutro jednak chyba zdecyduję się na zgłoszenie, bo ciągle nęka mnie dziwnymi sms-ami.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Październik 02, 2013, 21:30:49
Nigdy nie miałam problemu z jakimkolwiek zgłoszeniem na policji. Nikt mnie nigdy nie próbował zbywać, a zgłaszałam dużo bardziej pierdołowate rzeczy.
Takie nękanie zgłaszała bliska mi osoba. Również potraktowano ją jak najbardziej poważnie.

Zgłoś, zawsze to jakaś podkładka, gdyby próbował się rozkręcić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Październik 12, 2013, 15:25:00
 W jaki sposób i gdzie zgłosić posiadanie lokatorów? Ile tak pi razy drzwi może wynosić podatek za nich w momencie, gdy miesięczny czynsz wynosi mniej niż 500zł? Czy wymagane jest założenie osobnego licznika? Jak to w ogóle wygląda? Będę wdzięczna za wszelkie informacje :kwiatek:

 P.s. Gdzieś zauważyłam informację, że jeśli najem jest krótszy niż rok, to umowa nie musi być spisywana- czy to prawda?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 13, 2013, 13:59:15
CzarownicaSa, umowa teoretycznie nie musi być spisana, ale spisz dla swojego dobra. Zgłaszasz do US, wybierasz formę opodatkowania (najkorzystniej w naszych przypadkach ryczałt) i wpłacasz co miesiąc na konto US 8,5% od kwoty czynszu.
Liczniki to osobna kwestia Twojego wyboru i potrzeb. Dla mnie zbędne koszty, ale jeśli są osobne mieszkania w 1 budynku to warto.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Październik 13, 2013, 15:28:21
 Dzięki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 22, 2013, 18:37:29
U nas w bloku akcja prawie jak z W 11 :hihi: Właśnie zgarniają sąsiada, policja chciała wejść do niego przez mój balkon 8| Ale się okazało, że nie da rady, ale w szoku byłam, siedzę sobie jak cywilizowany człowiek w domu, nagle ktoś puka, patrzę- policjantka, weszła, wylegitymowała się, za nią po chwili weszło czterech zamaskowanych policjantów 8| Moje dziecko miało największy ubaw, siedział zachwycony :hihi: Obejrzeli balkon, grzecznie podziękowali i wyszli pukać do sąsiada.

I tak sobie myślę, czy ja w ogóle mam obowiązek im udostępniać mieszkanie na okoliczność wejścia do czyjegoś mieszkania? Pewnie mam, żeby nie być posądzonym o utrudnianie czynności czy czegoś tam..?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Październik 22, 2013, 18:39:26
zen, bez nakazu nie musisz NIC. Natomiast większość ludzi jest tak zszokowanych, że wpuszcza. Albo właśnie w obawie, że ktoś pomyśli, że sami mają coś na sumieniu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 23, 2013, 17:44:53
Mam pytanie - czy ktoś jest mocno obeznany w prawie pracy?
Mam problem z wypowiedzeniem, źle napisałam, a nowego pracownik nie chce przyjąć strasząc mnie sądem pracy oczywiście.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Październik 23, 2013, 19:45:36
Ale że jak nie chce przyjąć? I co źle napisałaś w tamtym? Czy to pierwsze przez błąd stało się nieskuteczne? Wtedy to drugie po prostu zaczyna swój bieg w dniu wręczenia i tyle. Masz dłużej starego pracownika.
Napisz więcej szczegółów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 24, 2013, 05:42:09
Po pierwsze napisałam od 15 - czyli już źle, bo liczy się pełen miesiąc. Potem napisałam też, że 3 miesiące okres wypowiedzenia, ale okazało się, że ma tylko miesiąc.
Więc usiłowałam zamienić te wypowiedzenia i stwierdziła, że ona tego nie przyjmuje, że to tamto jest ważne, że ma chodzić 3 miesiące  8| (oczywiście nie chodzi, bo ma zwolnienie lekarskie 3 miesiąc).
Jak to skutecznie doręczyć.
Bo to jakaś parpanoja jest.
Z góry dzięki.  :kwiatek:
Poprzedniego pracodawcę też pozywała do sądu pracy za dyscyplinarkę. Niestety dowiedziałam się o tym mając już strupa na umowie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 24, 2013, 09:37:00
Poleconym za potwierdzeniem odbioru (to żółte coś przyklejone do koperty). Najlepiej na wszystkie jej adresy jakie znasz (zamieszkania i zameldowania).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Październik 24, 2013, 10:14:06
Ale chyba wtedy, gdy pracownik jest na L4 nie można go zwolnić poleconym?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Październik 24, 2013, 10:28:44
Wypowiedzenie jest aktem jednostronnym. Wypowiedzenie podpisuje jedna strona (wypowiadająca) i bez zgody drugiej strony nie ma chyba prawnej możliwości jej anulowania.
Czy to wypowiedzenie w ogóle jest prawomocne ? W końcu prymat ma tutaj kodeks pracy, w którym w poszczególnych artykułach terminy są jasno wskazane np.
Art. 36.
§ 1. Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nie określony jest uza-leżniony od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy i wynosi:
1) 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy,
2) 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy,
3) 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata.

Nie możesz się powołać na sprostowanie terminu wypowiedzenia zgodnie z zapisami kodeksu, na omyłkę pisarską albo coś w tym stylu ?
Nie wiem jak jest z L4 i doręczeniem.
Najprościej zadzwonić do PIP.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Październik 24, 2013, 10:44:35
Z tego, co ja wiem, to nie można wypowiedzieć umowy o pracę (na czas nieokreślony, próbny i określony), gdy pracownik przebywa na L4. Umowa może wygasnąć, ale zwolnić delikwenta nie można. Dlatego ludzie uciekają na L4, gdy czują pismo nosem.
Chyba jest coś takiego, że jak L4 trwa długo, to wtedy można jakoś sie pozbyć takiej osoby.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 24, 2013, 11:07:07
Ona dostała wypowiedzenie w momencie jak wróciła do pracy, natychmiast wzięła urlop na żądanie i w momencie, gdy miała wrócić do pracy przyniosła kolejne zwolnienie lekarskie.
Czyli nie dostała wypowiedzenia na L4.
I teraz jak zmienić to wypowiedzenie na to z miesięcznym terminem. Czy jeżeli wyślę to teraz poleconym, a ona jest na zwolnieniu lekarskim to będzie prawomocne? Musiałabym jakoś nawiązać do poprzedniego wypowiedzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Październik 24, 2013, 11:08:25
pokemon, radzę zadzwonić do PIP, oni Ci odpowiedzą.
Bo nie wiem, jak to jest, jak wypowiedzenie jest napisane z błędem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 24, 2013, 11:14:28
Dzwonię intensywnie w międzyczasie, ale jakoś tak tracę nadzieję...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Październik 24, 2013, 11:17:15
Pokemon
A jak jej wreczylas to bledne wypowiedzenie ? Jesli miala cokolwiek wowczas podpisac, to jak sadze tylko i wylacznie, ze przyjela papier. Natomiast nie, ze wyrazila zgode, bo w przypadku wypowiedzenia nie potrzebujesz zgody drugiej stron. I jeszcze w niektorych przypadkach na wypowiedzeniu powinien sie znalezc powod wypowiedzenia (was to dotyczy?).
I czy w wypowiedzeniu byl ten zapis o mozliwosci odwolania w ciagu 7 dni (chyba do sadu pracy) ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 24, 2013, 11:18:47
Błędne do ręki zanim wyszła, podpisała. Była możliwość o odwołaniu, podałam powód ekonomiczny  :hihi:  wzór z netu ściągnęłam, tylko nie doczytałam o tych terminach.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Październik 24, 2013, 11:25:32
Skoro wie, że jest błąd, to znaczy że się zapoznała. Podobno błędne też jest wiążące.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Październik 24, 2013, 11:29:01
Jesli by to oznaczalo, ze wypowiedzenie jest wadliwe, ale skuteczne, to moze jest sposob na jego korekte.
Jak to juz raczej pytanie do PIP.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Październik 24, 2013, 11:33:17
baba_jaga, no właśnie nie wiem, czy jest możliwa korekta, czy otwarta furtka dla zwalnianego pracownika na odwołania itede, itepe... Tu już też bym raczej się konsultowała z PIP.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Październik 24, 2013, 18:04:26
Pokemon moim zdaniem nie wyjdzie Ci taka podmiana. Podane w kodeksie terminy wypowiedzenia nie mogą uleć skróceniu, ale można je wydłużyć. Poza tym, jeśli wpisałaś 15 dzień miesiąca, to liczy się od końca miesiąca, czyli znowu na Twoją niekorzyść, ale nie powoduje to nieważności wypowiedzenia. Wg mnie, zgodnie z prawem, niewiele już zdziałasz


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 28, 2013, 14:53:30
Więc - dowiedziałam się, nie w PIPie, ale u prawnika biegłego.
Mogę, jak najbardziej zmienić to wypowiedzenie i "skrócić" okres wypowiedzenia (Forta nie doczytałaś całości chyba).
Wystarczy, że do nowego wypowiedzenia dołączę pismo przewodnie i wyślę za żółtą zwrotką. Ba! Ona nawet nie musi tego odebrać! Dwukrotne awizo jest traktowane jako doręczone i ewentualnie ona będzie musiała udowadniać dlaczego nie odebrała. I jako, że jest to JEDNOSTRONNE ogłoszenie woli (czy jak to tam się zwie), ona nie musi się zgadzać na to wypowiedzenie, może odmówić przyjęcia, wtedy wysyłam pocztą i niech se robi co chce.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Październik 31, 2013, 18:09:53
Więc - dowiedziałam się, nie w PIPie, ale u prawnika biegłego.
Mogę, jak najbardziej zmienić to wypowiedzenie i "skrócić" okres wypowiedzenia (Forta nie doczytałaś całości chyba).
Wystarczy, że do nowego wypowiedzenia dołączę pismo przewodnie i wyślę za żółtą zwrotką. Ba! Ona nawet nie musi tego odebrać! Dwukrotne awizo jest traktowane jako doręczone i ewentualnie ona będzie musiała udowadniać dlaczego nie odebrała. I jako, że jest to JEDNOSTRONNE ogłoszenie woli (czy jak to tam się zwie), ona nie musi się zgadzać na to wypowiedzenie, może odmówić przyjęcia, wtedy wysyłam pocztą i niech se robi co chce.

Pokemon.
To nie jest pytanie, co możesz zrobic - ale co się "obroni" w sądzie pracy.
Po pierwsze: pytanie, czy doręczysz jej wypowiedzenie gdy jest na L4. Pracownika na L4 nie mozna zwolnić, chyba że upłynął okres przewidziany w art. 53 kp (długi okres czasu, w zależności od stazu pracy). Pracownik będzie teraz uciekał na L4 do skutku.

Po drugie: doreczyłaś jej już wypowiedzenie (to fakt). Czyli umowa o prace została skutecznie wypowiedziana.
Problemem jest błąd w okresie wypowiedzenia.
Ty - jako pracodawca- oznajmilas , że jej umowa o pracę rozwiąże się po 3 mies. ( a nie po 1-mies). Czyli zaproponowałaś korzystniejsze warunki niż kodeksowe dla pracownika. Pracownik oczywiście je przyjął (dorozumiale) i tak będzie argumentował przed sądem ( w końcu wypłata za 2 dodatkowe mies. piechotą nie chodzi). Aby skrócić 3-mies okres wypowiedzenia do 1-mies i aby to sie obroniło przed sądem pracy - musiałabyś otrzymać zgodę pracownika na takie skrócenie.

I teraz uwaga: z praktyki wiadomo, że co do zasady sądy pracy są pro-pracownicze, czyli: to pracodawca musi udowodnić że nie jest wielbłądem. Każdą niejasność sądy pracy mają tendencję tłumaczyć na korzyść pracownika. I tutaj widzę pułapkę.
Bo cokolwiek teraz zrobisz (wyslesz jeszcze raz wypowiedzenie/ sprostowanie/ cofniesz wypowiedzenie itp)- zagmatwasz bardziej swoją sprawę. Miej to na uwadze, że przed sądem pracy się to nie obroni.

Może spójrz na to pod innym katem: sukces - wypowiedziałam umowę! (teraz pracownik może siedzieć na L4 ile chce... to nie zmienia faktu, że umowa zostala wypowiedziana). Nie mącić teraz z drugim wypowiedzeniem, bo jeszcze sąd uzna że skutecznie cofnęłaś poprzednie.... i nawet nie będziesz mogła pożegnac sie z pracownikiem (bo nie bedzie wypowiedzenia).
Nieraz trzeba się cieszyć z tego co sie ma już w garści!



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 31, 2013, 18:42:31
Problemem jest to, że nadinterpretujecie słowo "skrócić".
Tutaj nie ma mowy o żadnym skrócić, był błąd, do którego miałam prawo (wg orzecznictwa sądowego), po prostu został źle obliczony czas i termin wypowiedzenia.
Mój prawnik, któremu ufam + biegła kadrowa (czy jak to zwał) obydwoje wskazali mi, jak mam SKUTECZNIE poprawić swój błąd.
Ponadto, jeżeli ona pójdzie z tym do sądu pracy, to ja natychmiast udowodnię, że podczas przebywania na L4 prowadzi drugą działalność zarobkową. Bo mam świadków sztuk dwa, którzy mi się podpisali.
Więc niech idzie na zdrowie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Październik 31, 2013, 21:21:48
Pokemon my po prostu wiemy, jak wygląda sądowa rzeczywistość  ;) ja się na prawie pracy nie znam i nie zamierzam się nim zajmować, ale niestety kilka spraw prowadzę i wydaje mi się, że Sąd nawet nie powinien dopuścić Twojego dowodu na okoliczność prowadzenia przez nią pracy zarobkowej w czasie L4 w sytuacji gdyby wystąpiła o wypłatę zaległego wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.
Choć oczywiście życzę, żeby było tak, jak mówi Twój prawnik.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Listopad 01, 2013, 18:40:02
Mylicie pojęcia.
I szczerze, akurat u prawników mnie to nie dziwi.

Jeszcze raz napiszę - tutaj nie chodzi o żadne SKRÓCENIE, tylko o błędne wyliczenie terminu/okresu/czasu, do którego, jak okazuje się MIAŁAM PRAWO.
W gabinecie mam dwa artykuły na ten temat, podam Wam konkretnie podstawy prawne i KONKRETNE ROZPRAWY NA TEN TEMAT.

Na dokładkę okazało się, że w ZUS-ie już na nią ostrzą zęby, ale to już całkiem inna historia...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kosteczka Listopad 02, 2013, 10:28:33
Szkoda, że wątek dotyczący sprzedaży konia na raty został zamknięty, bo chciałam tam wtrącić swoje trzy grosze, a przy okazji zapytać o poradę. Ale widzę, że jest stosowny do tego wątek.

Otóż moja sprawa wygląda następująco. 2 lata temu sprzedałam na raty klacz. O ile dobrze pamiętam, to był październik, a w umowie było zaznaczone, że zakończenie spłaty rat ma nastąpić w lutym/marcu, po nowym roku. Do tej pory nie mogę się doczekać pieniędzy, baba nic sobie nie robi z upomnień telefonicznych. Kiedy zadzwonił do niej mój mąż, stwierdziła, że ostatnio wysłała część kwoty na moje konto, ale niestety nie doczekałam się tych pieniędzy. Twierdziła, że na dowód prześle mi potwierdzenie przelewu, którego też się nie doczekałam. Kiedy powiedziałam, że jeżeli nie doczekam się spłaty reszty zaległości w terminie siedmiu dni, będę musiała podjąć odpowiednie kroki prawne, usłyszałam tylko "proszę robić co pani uważa za stosowne". Odległość jest dość duża, żeby pofatygować się tam osobiście i złożyć jej wizytę, a kwota do ściągnięcia taka, że podejrzewam, że koszty sądowe ją przerosną. Zostało do zapłaty 1400 zł. Komuś może się wydawać niewiele, ale dla mnie to na prawdę dużo.  Jak z taką bezczelną babą walczyć? I w jaki sposób skutecznie wyciągnąć od niej te pieniądze.

Z góry dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: alient Listopad 02, 2013, 11:02:07
Szkoda, że wątek dotyczący sprzedaży konia na raty został zamknięty, bo chciałam tam wtrącić swoje trzy grosze, a przy okazji zapytać o poradę. Ale widzę, że jest stosowny do tego wątek.

Otóż moja sprawa wygląda następująco. 2 lata temu sprzedałam na raty klacz. O ile dobrze pamiętam, to był październik, a w umowie było zaznaczone, że zakończenie spłaty rat ma nastąpić w lutym/marcu, po nowym roku. Do tej pory nie mogę się doczekać pieniędzy, baba nic sobie nie robi z upomnień telefonicznych. Kiedy zadzwonił do niej mój mąż, stwierdziła, że ostatnio wysłała część kwoty na moje konto, ale niestety nie doczekałam się tych pieniędzy. Twierdziła, że na dowód prześle mi potwierdzenie przelewu, którego też się nie doczekałam. Kiedy powiedziałam, że jeżeli nie doczekam się spłaty reszty zaległości w terminie siedmiu dni, będę musiała podjąć odpowiednie kroki prawne, usłyszałam tylko "proszę robić co pani uważa za stosowne". Odległość jest dość duża, żeby pofatygować się tam osobiście i złożyć jej wizytę, a kwota do ściągnięcia taka, że podejrzewam, że koszty sądowe ją przerosną. Zostało do zapłaty 1400 zł. Komuś może się wydawać niewiele, ale dla mnie to na prawdę dużo.  Jak z taką bezczelną babą walczyć? I w jaki sposób skutecznie wyciągnąć od niej te pieniądze.

Z góry dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi.  :kwiatek:

Prawnie , zakładasz cywilną sprawę. Jeśli masz umowę to masz jej dane , ona będzie musiała przed sądem okazać dowody wpłaty. Jeśli ich nie okaże sprawę masz już wygraną , mało tego możesz wystąpić o odszkodowanie lub oprocentowanie każdego dnia zwłoki. Niemniej bądź gotowa że sprawa taka toczy się około roku minimum i to Ty musisz wyłożyć kaskę na tę sprawę która jest potem Ci zwrócona i opłacona przez przegraną stronę.

Generalnie czeka Cię trochę ganiania po sądach , ale jeśli wygrasz , a na to wszystko wskazuje to zadowolona będziesz.

Osobiście nie masz co do niej jechać bo co najwyżej pocałujesz klamkę lub zobaczysz bezczelny uśmiech na Twarzy :P Na co Ci to ? Tylko prawnie...

Sprawę zakładasz , potem czekasz około miesiąc na 1 rozprawę , przeważnie na niej się nie kończy.

Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Listopad 02, 2013, 11:22:53
przed założeniem sprawy warto wysłać wezwanie do zapłaty (za odpowiednim potwierdzeniem)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kosteczka Listopad 02, 2013, 11:43:17
Dziękuję. Orientujecie się może jakie są koszty założenia takiej sprawy? Trzeba wynająć prawnika? Ile on może wziąć? Rozumiem, że spokojnie mogę babkę obciążyć wszystkimi kosztami sądowymi i jeszcze dodatkowymi kosztami z tytułu przestoju za zapłatę? Na pewno nie zostawię tego tak, bo nie po to tyle przy koniu chodziłam, żeby oddać go jakiejś babie prawie za darmo.
Czy jest ryzyko, że sprawa się w jakiś sposób przedawni? Bo jak by nie patrzeć, transakcja została zawarta ponad dwa lata temu (teraz na jesieni będzie już trzy). Żeby ruszyć ze sprawą o pieniądze, muszę najpierw mieć pieniądze i tak w kółko.

Edit: Myślałam wcześniej nad wyciągnięciem od niej jakichś konsekwencji ze strony jej związku hodowców, bo pobiera na tą klacz dopłaty (dotacyjna klacz wielkopolska), ale niestety po zasięgnięciu rady w związku, z tej strony nic nie mogę zrobić.

Czy może warto jednak bezczelnością odpowiedzieć na bezczelność i do sprawy dołożyć jeszcze informację o bezprawnym pobieraniu dopłat? Bo w zasadzie koń nie jest jeszcze do końca jej. Wprawdzie paszport ma, ale paszport nie jest dowodem własności konia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Listopad 03, 2013, 14:54:32
mogę w sądzie na sprawie o alimenty zeznawać z kartką na której mniej więcej mam napisane jakie koszty miesięcznie ponoszę ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Listopad 03, 2013, 19:04:51
kosteczka, zainteresuj się e-sądem. :). W normalnym sądzie sprawę będziesz musiała założyć w sądzie właściwym dla JEJ miejsca zamieszkania, co się często nie opłaca.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 03, 2013, 21:21:15
mogę w sądzie na sprawie o alimenty zeznawać z kartką na której mniej więcej mam napisane jakie koszty miesięcznie ponoszę ?

Tak


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 03, 2013, 21:23:18
kosteczka, zainteresuj się e-sądem. :). W normalnym sądzie sprawę będziesz musiała założyć w sądzie właściwym dla JEJ miejsca zamieszkania, co się często nie opłaca.

Nie do końca z sądem właściwym - zależy jak brzmi umowa w tej kwestii.

Co do e-sądu: to też nie takie proste przy sprawach spornych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 03, 2013, 21:36:45
kosteczka, napiszę Ci jak to wygląda u mnie: radca prawny bierze ode mnie 80 zł za wysłanie przedsądownego wezwania do zapłaty. Jeśli wezwanie nie pomoże, 160zł kosztuje napisanie pozwu. Opłatę, jaką należy wnieść do sądu wylicza kancelaria, zależy od wysokości należności, na jaką był napisany pozew. W moim przypadku pozew był złożony do sądu właściwego mnie. Jeżeli kobieta, z którą się chcesz sądzić nie wniesie zażalenia, to nawet się w sądzie nie spotkacie. Sąd wyda nakaz zapłaty wraz z odsetkani oraz kosztami procesu i kosztami zastępstwa procesowego dla radcy/ prawnika. Jeśli pani nie zapłaci tego, co sąd zasądził, nakaz dostanie klauzulę wykonalności, czyli komornik wejdzie pani na konto, albo poszuka jej majątku. Uwaga! Jest jedno utrudnienie od 1-07-2013r. W każdej spraie przeciwko osobie sąd wymaga nr PESEL pozwanego!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kosteczka Listopad 03, 2013, 22:41:18
Teli, muszę zerknąć, ale jej PESEL chyba mam w umowie.

epk, a e-sąd nie jest od transakcji zawieranych przez internet? Nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia, więc nie wiem jak to działa.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 04, 2013, 00:03:13
trzeba podać PESEL powoda, czyli swój


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 04, 2013, 09:30:58
Nie Forta,, pozwanego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 04, 2013, 11:24:49
Nie Forta,, pozwanego.

:) pozwanego i powoda.

Przy firmach: nr KRS, NIP zamiast PESELU


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 04, 2013, 11:50:42
pisząc pozew jako powód trzeba podać swój pesel, a sąd zobowiązuje pozwanego do podania swojego. Nie wiem skąd powód miałby wziąć pesel pozwanego przy postępowaniach innych niż z umów? Teli? Damarina? c innego numer KRS, czy CEiDG, bo to jest ogólnie dostępne. Ode mnie Sąd jeszcze ani razu nie wymagał podania Peselu pozwanego

edit:

art 126§ 2 kpc
 Gdy pismo procesowe jest pierwszym pismem w sprawie, powinno ponadto zawierać oznaczenie przedmiotu sporu oraz:
1) oznaczenie miejsca zamieszkania lub siedziby i adresy stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników,
2) numer Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności (PESEL) lub numer identyfikacji podatkowej (NIP) powoda będącego osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go nie mając takiego obowiązku lub
3) numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze, ewidencji lub NIP powoda niebędącego osobą fizyczną, który nie ma obowiązku wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania.”,


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 04, 2013, 12:39:05
Może jakiekolwiek sprawy składałaś przed 1-07-2013r.? Z mojej kancelarii prawnej wiem, że przepis ten miał dotyczyć e-sądów, niestety zapisali go tak, że dotyczy również "zwykłych". o, mam: USTAWA z dnia 10 maja 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnegoOczywiście dotyczy to osób fizycznych i spółek cywilnych, nie dotycy osób prawnych, art. 208 1.
damarina, haha, mój pesel ma kancelaria, nie musi go ustalać :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 04, 2013, 12:45:27
Teli zacytowałam ten przepis powyżej i tam jest mowa tylko o powodzie


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 04, 2013, 13:22:33
po art. 208 dodaje się art. 2081 w brzmieniu:
„Art. 2081. Sąd z urzędu ustala numer PESEL pozwanego będącego osobą fizyczną,
jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go nie mając
takiego obowiązku, lub numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w
przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze, ewidencji
lub NIP pozwanego niebędącego osobą fizyczną, który nie ma obowiązku
wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest on obowiązany
do jego posiadania.”;


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 04, 2013, 13:33:23
no właśnie, czyli powód nie musi podawać PESELu pozwanego


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 04, 2013, 13:55:07
Teoretycznie sąd sam może sobie ustalić, ale jeśli nie podasz Peselu, to sąd wzywa do wskazania danych pozwalających na ustalenie nr PESEL, w szczegółności adresu zameldowania na pobyt stały, oraz drugiego imienia, imion rodziców oraz nazwiska rodowego matki pozwanego. 

Edit: powyższe zacytowałam z wniosku, jaki dostałam z sądu.

Edit 2: Może "Twój" sąd jakiś przyjemniejszy jest, niż nasz poznański :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 04, 2013, 19:20:47
no właśnie, czyli powód nie musi podawać PESELu pozwanego

Niby nie musi - ale dla losów sprawy lepiej (czytaj: szybciej) jeżeli powód w pozwie poda PESEL pozwanego. To oszczędza czas.
Forta: przez Internet przetoczyła się niedawno burzliwa dyskusja na temat podawania PESELu pozwanego. Można odszukać. Polecam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Listopad 05, 2013, 08:35:18
Proszę żeby ktoś kto ogarnia temat wytłumaczył mi jakie kroki nalezy podjąć i jakie dokumenty trzeba posiadac i jak to w ogóle ma po kolei wyglądać z rejestracją sprowadzonego samochodu, bo przeszukuje google, ale dalej albo nic nie rozumiem albo jest to zagmatwane w wyniku czego dalej są pewne kwestie dla mnie niejasne.
Otóż znajomy przyjechał swoim z niemiec samochodem i nam go sprzedał zabrał tablicę i stary dowód bodajże również-ale tu nie jestem pewna, bo nie ja mam te dokumenty, samochód został całkiem wyrejestrowany mamy umowe kupna sprzedaży i reszte dokumentów auta teraz chcielibyśmy je zarejestrować, ale nie rozumiem toku postępowania, bo czytam, że auto sprowadzone z zagranicy ma być ubezpieczone i ma mieć przegląd, ale z drugiej strony żeby auto ubezpieczyć musi być zarejestrowane, więc nie wiem jak to zrobić czy źle zrozumiałam tok postępowania w takiej sytuacji?Przegląd do rejestracji-jak zrobić przegląd jak auto jest nie zarejestrowane i nie ubezpieczone, więc nie można legalnie wyjechać nim za teren posesji...?To dwie główne kwestie, które mnie nurtują to ubezpieczenie i przegląd-zamierzamy skompletowane dokumenty zanieść do firmy, która zajmuje się rejestracją samochodów jednak przed chciałabym rozjaśnić sobie sytuacje.
Z góry dziękuje za pomoc


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 05, 2013, 09:06:11
incognito, mieliśmy kilka lat temu podobny problem. Zarejestrować się nie dało, bo nie było ubezpieczenia, ubezpieczyć się nie dało, bo nie był zarejestrowany. Po drodze przegląd. Ten ostatni udało się zrobić, ale cała papierologia wszystkich zagięła. Stanęło na tym, że pani z wydziału komunikacji udostępniła nam dowód, który na ten samochód już czekał, żebyśmy mogli go ubezpieczyć. W zasadzie ona nagięła zasady, ale bez tej pomocy by się najwyraźniej nie dało. Do teraz nie wiem jak taką sprawę załatwić. My dostaliśmy od niej 2 godziny.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Listopad 05, 2013, 09:51:20
DworcikaTo nieciekawie...może zapytam u tego pośrednika rejestrującego samochody może jakoś się z tym uporają, ktoś coś jeszcze wie w tym temacie miał podobnie i jakoś inaczej zostało to rozwiązane niż u Dworciki?
Bo chyba zdanie się na łaske urzędników nie jest jedyną drogą żeby to załatwić


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 05, 2013, 10:39:04
Musi być inne wyjście. Niemożliwe, żeby jedyną drogą rejestracji takiego samochodu była tylko łaska urzędnika. My mieliśmy widać sporo szczęścia, że to tak poszło. Z drugiej strony nikt nam nie potrafił wskazać jak po kolei mamy to załatwić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 05, 2013, 11:02:42
incognito, auto nie musi być ubezpieczone...ale nie masz prawa wyjechać nim na drogę. Żeby je zarejestrować musisz pojechać na lawecie na stację diagnostyczną w celu zrobienia przeglądu rejestracyjnego.
Z dokumentów niemieckich musisz mieć dokument świadczący i wyrejestrowaniu tam auta + umowę lub fakturę zakupu. Dokumenty niemieckie muszą być oczywiście przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego.
Z resztą opłat i kwitków pokierują Cię w wydziale komunikacji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Listopad 05, 2013, 11:17:19
W wydziale komunikacji można pobrać czerone tablice( tymczasowe) właśnie na doprowadzenie auta ( do warsztatu, na przegląd itp.) Auto na tymczasowych numerach można tez ubezpieczyć ( czasowo na 14 dni lub od razu na rok i przepisac polisę na stałe numery, juz po ich uzyskaniu). To żadna łaska urzędnika, tylko standardowa procedura. A znajomy przyjechał na stałych niemieckich numerach? Czy na takich z żółtym polem z data ważności? Jak na stałych to nie zostawił Wam ( bo nie mógł mieć ) niemieckiego dokumentu wyrejestrowania, wówczas kicha - nie zarejestrujesz nawet na czasówkę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 05, 2013, 11:22:26
incognito, ogólnie masz polską umowę kupna-sprzedaży?
Wszystko, co niemieckie, musisz przetłumaczyć.

NIE JEST CI POTRZEBNY DOKUMENT POTWIERDZAJĄCY WYREJESTROWANIE AUTA W NIEMCZECH! Musisz mieć umowę i dokumenty auta.
Edit: dokument nie, ale pieczatka w briefie tak.

Jeśli auto sprowadzone, nierejestrowane w Polsce musisz opłacić akcyzę w urzędzie skarbowym, opłatę recyklingową (500zł) i jeśli nie jestes Vatowcem 160zł w ratuszu, żeby dostać papier, że nie jesteś VAtowcem (porażka).

Jak masz te wszystkie opłaty i tłumaczenia dokumentow (przysięgłe), udajesz się do wydziału komunikacji.

Dostajesz za 60zł czerwone tablice, na których jedziesz zrobić przegląd. ALE jeśli nie chcesz dwa razy ubezpieczać auta, umów się do wydziału komunikacji dwa razy na ten sam dzień - rano pobierz tablice, zrób przegląd i wróć po tablice stałe.

Nie ma sensu angażować żadnej firmy do rejestracji, wyrzucisz pieniądze w błoto.

Jeśli masz pytania, wal na PW, jestem zorientowana w temacie.

bera7,  już się na lawecie na przegląd nie jeździ, musisz mieć czerwone tablice za 60zł.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Listopad 05, 2013, 11:42:53
opolanka, fakt, że ja sprowadzałam auta kilka lat temu, ale już wtedy były 2 wersje:
1) masz dokumenty i auto nie jest wyrejestrowane
2) nie masz dokumentów, ale masz zaświadczenie o wyrejestrowaniu auta.

No tak czy siak jakieś papiery muszą być.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Balbina Listopad 05, 2013, 13:22:44
Rejestrowałam sprowadzony pojazd w 2010 roku i po kolei było tak:
-z dokumentacją pojazdu (przetłumaczoną przez tłumacza przysięgłego-brief, duży brief, umowa kupna-sprzedaży, potwierdzenie wyrejestrowania pojazdu-u mnie była to pieczątka w brief'ie, ważne badanie techniczne-może być zagraniczne jeśli jest ważne) zgłaszałam się do urzędu celnego, UC miał 7 dni na wydanie decyzji o mozlwiości opłaceniu akcyzy (załatwiłam to tego samego dnia)
-następnie urząd skarbowy z potwierdzeniem opłacenia akcyzy opłacić jakiś Vat chyba Vat24 a dostajemy Vat25 (też mają chyba 7 dni na wydanie Vat 25 mi się udało tego samego dnia)
-następnie wydzial komunikacji z całą dokumentacją i po opłaceniu wszystkiego (tablice nowe, opłata recyklingowa, nalepki itd) otrzymujemy tablice oraz dowód rej. tymczasowy 30dniowy o ile dobrze pamiętam a przy odebraniu stałego dowodu po 30stu dniach urzędnik sprawdził czy zawarłam umowę ubezpieczenia (zgodnie z ustawą w dniu rejestracji jest obowiązek zawarcia umowy OC pojazdu mechanicznego).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 05, 2013, 13:56:43
A okazuje sie, ze nie mam racji - auto ma być wymeldowane w Niemczech. Wbijaja to w brief. Reszta się zgadza.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mac Listopad 05, 2013, 21:59:04
Wprawdzie moje auto było z Polski ale musiałam je ubezpieczyć, przed zarejestrowaniem i wyglądało to tak: pojechałam do ubezpieczyciela z dowodem rej starym i umową kupna- sprzedaży, podpisałam umowę ubezp gdzie auto miało stare numery, ale już ja byłam właścicielem. Po zarejestrowaniu i nadaniu nowych numerów pojechałam jeszcze raz i po prostu przepisano mi umowę już na właściwe numery- nic nie dopłacałam, to był jakby aneks do umowy, załatwiono od ręki. Natomiast przy rejestrowaniu w wydziale komunikacji nikt się nawet o ubezpieczenie nie zająknął, sprawdzono tylko przegląd- jeśli jest ważny od razu dostaje się stałe tablice, nie trzeba tych czerwonych kupować wtedy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teli Listopad 13, 2013, 14:19:40
Czy przy zakupie konia powinnam zapłacić jakiś podatek, jak przy zakupie samochodu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Listopad 13, 2013, 20:57:31
Jako uczciwa podatniczka powinnaś. Różnica taka, że przy rejestracji zakupionego samochodu żądają zaświadczenia z US, a przy zmianie wpisu o własności konia - nie. Oraz - skuteczne kupno konia nie wymaga umowy pisemnej. Czyli - ktoś musiałby uprzejmie poinformować US, że dokonałaś transakcji i nie opłaciłaś podatku oraz wykazać faktyczną sumę (bo do x podatek nie obowiązuje). Nawet gdyby, to możesz uzasadniać, że nie w złej wierze, bo byłaś przekonana, że zwierzę nie jest rzeczą (sam US potrafi wydać odmienne opinie).
Ale jeśli ktoś jest legalistą i/lub dba o stan budżetu Najjaśniejszej RP - powinien podatek zapłacić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 13, 2013, 21:06:46
A to ponoć zależy.
Bo z jednej strony koń nie jest rzeczą, więc nie podlega opodatkowaniu.
Z drugiej strony inna ustawa tego nie reguluje - ustawa o ochronie zwierząt.
Jeśli sprzedający jest VATowcem lub koń kosztował mniej, niż 1000zł, podatku się nie płaci.
Podobno również są osoby, które wypełniają deklarację PCC1, płacą jakieś śmieszne pieniądze jako podatek od czynności cywilnoprawnych.

Ale ja tu specjalistą nie jestem, więc nie muszę mieć racji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Listopad 14, 2013, 09:40:44
Dostalam niedawno pismo komornicze o egzekucji z tytulu niezaplaconego mandatu za jazde bez waznej legitymacji sprzed jakis 4 lat. Podobno wysylali dawno temu wezwanie. Nie mieszkam tam, gdzie jestem zameldowana, wiec zapewni gdzies 'w obiegu' je wcielo- nie pamietam go. Ale do rzecz- kilka dni pozniej, zanim zdazylam sie ustosunkowac (zapewne tez 'wina' obiegu- moi rodzice niepotrzebnie odebrali pismo) to komornik wszedl mi na konto i je zablokowal. Trwa to juz kilka dni. Jestem bez srodkow kompletnie.  Oczywiscie na koncie bylo duzo wiecej niz wynosi dlug z tytulu tego mandatu.
I teraz pytanie- ile moze potrwac blokowanie konta i czy mozna to jakos przyspieszyc?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 14, 2013, 12:28:04
Dostalam niedawno pismo komornicze o egzekucji z tytulu niezaplaconego mandatu za jazde bez waznej legitymacji sprzed jakis 4 lat. Podobno wysylali dawno temu wezwanie. Nie mieszkam tam, gdzie jestem zameldowana, wiec zapewni gdzies 'w obiegu' je wcielo- nie pamietam go. Ale do rzecz- kilka dni pozniej, zanim zdazylam sie ustosunkowac (zapewne tez 'wina' obiegu- moi rodzice niepotrzebnie odebrali pismo) to komornik wszedl mi na konto i je zablokowal. Trwa to juz kilka dni. Jestem bez srodkow kompletnie.  Oczywiscie na koncie bylo duzo wiecej niz wynosi dlug z tytulu tego mandatu.
I teraz pytanie- ile moze potrwac blokowanie konta i czy mozna to jakos przyspieszyc?

Jeżeli komornik zajął i ściagnął kasę - powinien natychmiast je odblokować.
Interweniuj!
Masz prawo.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Endurka Listopad 14, 2013, 14:31:23
mam 2 pytanka  :kwiatek:

Pierwsze:

jeśli ojciec mojego dziecka spóźnia się z alimentami, to po jakim czasie owego spóźnienia, ja mogę udać się do komornika??

Drugie:

pracuję nad logiem i nazwą hodowli psów. Chciałabym nawiązać do amerykańskiej branży motoryzacyjnej. Czy mogę użyć w nazwie i logo ich zastrzeżonego dla czegoś innego znaku towarowego czy nie? W sumie nazwa jak każda inna...

Czytam te przepisy i nie ogarniam. Zupełnie inna branża, nie jest to żadna konkurencja. Czy powinnam kupić jakąś licencję czy coś? Czy dopisać ew. na stronie, że to czyjś tam zastrzeżony znak towarowy? Czy wymyślić sobie inną nazwę?



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 14, 2013, 15:23:32

Endurka
Jeżeli ojciec nie płaci, chociaż termin płatności już minął - możesz w kazdej chwili udac sie do komornika. Druga droga - możesz udac się do pracodawcy męża z tytułem wykonawczym (jest taki myk w Kp, ale chyba o tym wiesz).

Co do "logo i nazwy" zastrzeżonej za Oceanem - na Twoim miejscu nie ryzykowałabym, bo Amerykanie mają prawdziwego fiola nt. ochrony znaków towarowych. To jest ich "konik" i rządzi się ichnimi prawami. Oni potrafią skutecznie dochodzić praw do znaku zastrzeżonego, nawet prewencyjnie.
Za duże ryzyko, nie polecam zabawy w tym temacie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Listopad 14, 2013, 15:30:21
damarina, a mam takie pytanie (nie dotyczy mnie ale tez wiąże się z tematem alimentowym). Czy jeśli ojciec płaci alimenty w terminie, ma na to kwity a jego ex żona woła komornika i on ściąga kasę.
Facet pokazał komornikowi wszystkie dowody wpłat, że terminowo, że przelewy na tyle kasy co trzeba. Komornik ma to w gdzieś, nawet nie patrzy na kwity i mówi że jedynie ex żona może go odwołać. Czy to jest normalne? Czy ktoś tu mąci?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Julita Listopad 14, 2013, 15:48:07
Hej ma ktoś "doświadczenie" z firmami windykacyjnymi? Jakieś 8lat temu zamówiłam jakieś cudowne karty o koniach za które zaplacilam. Pózniej co jakiś czas wysyłali mi ich coraz więcej mimo ze juz ich nie chciałam... Zrezygnowalam i od tamtej pory co jakiś czas dostaje pismo niemalże z pogróżkami od prywatnej firmy windykacyjnej. Wcześniej mnie straszyli sprawa sądowa, teraz ze wystawia moj dług na sprzedaż;) co sądzicie na temat tych firm? Maja prawo ściągać dług, którego w ogóle nie powinnam miec bo za to co chciałam miec zapłaciłam a ze pózniej sami wysyłali mi rzeczy których nie chce to nie moja wina:/ i po ilu latach to sie przedawnia?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 14, 2013, 16:03:34
Julita, masz rezygnacje na piśmie? Ja się nauczyłam juz wyciągać z takich firm typu Reader's Digest potwierdzenie,ze now chce juz nic od nich i ze kasa uregulowana.

Podobno jest tak, ze za kazda sprzedażą takiego długu idzie jego odnowienie, czyli się nie przedawnia. Możesz starac sie uzyskac potwierzenua od tej firmy windykacyjnej, ze taka zaległość istnieje.

jeśli to niewydoka suma, ja bym zapłacił dla świętego spokoju, chociaż wiem, ze te firmy też naciągają.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Julita Listopad 14, 2013, 16:46:14
Nie mam nic:/ jak to zamówiłam to miałam jakieś 13/14 lat i nie wpadlam na to żeby zbierać wszystkie dokumenty:/
Właśnie zastanawiałam sie czy nie zapłacić żeby miec z głowy bo niby to "tylko" 300zl ale z drugiej strony czuje sie właśnie naciągana i z jakiej racji mam dawać komuś 300zl za cos z czego zrezygnowałam:/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 14, 2013, 17:37:50
Julita, a mogłaś być strona w transakcji jako niepelnoletnia?
Ja nie znam się tych przepisach, ale zdarzyło mi się miec kilka razy "przyjemność" wiec z doświadczenia wiem ze lepiej zapłacić...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 14, 2013, 18:03:45
damarina, a mam takie pytanie (nie dotyczy mnie ale tez wiąże się z tematem alimentowym). Czy jeśli ojciec płaci alimenty w terminie, ma na to kwity a jego ex żona woła komornika i on ściąga kasę.
Facet pokazał komornikowi wszystkie dowody wpłat, że terminowo, że przelewy na tyle kasy co trzeba. Komornik ma to w gdzieś, nawet nie patrzy na kwity i mówi że jedynie ex żona może go odwołać. Czy to jest normalne? Czy ktoś tu mąci?

Oczywiście że jest nienormalne. Trzeba takie działania skarzyć - skarga na czynnosci komornika.
Komornik powinien uwzględnic wpłaty, jeżeli dowody wpłaty na alimenty są bez zarzutu i nie budzą watpliwosci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 14, 2013, 18:07:10
Nie mam nic:/ jak to zamówiłam to miałam jakieś 13/14 lat i nie wpadlam na to żeby zbierać wszystkie dokumenty:/
Właśnie zastanawiałam sie czy nie zapłacić żeby miec z głowy bo niby to "tylko" 300zl ale z drugiej strony czuje sie właśnie naciągana i z jakiej raci mam dawać komuś 300zl za cos z czego zrezygnowałem:/

Nie mogłas zawrzeć skutecznie takiej umowy bez zgody rodzicow. Ale to ew. argument przy sprawie sadowej.
Pytanie co było w treści tej umowy (czy czasami np. małym druczkiem nie było, że prenumerata się automatycznie przedłuża na nowe karty). Często takie "dziwolągi" bywają przemycane do umów. A ludzie umów nie czytają.... i podpisują w ciemno. Błąd.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 14, 2013, 21:00:25
A co jest w tytule tych wpłat i czy te wpłaty są realizowane z konta ojca dziecka? Jak nie, to jest to podstawa dla tego, żeby komornik sobie dalej ściągał co chce. Komornik w tym kraju dzikusów ma tyle przywilejów, że szok. Jeśli eks żona nie potwierdzi, że te kwoty, które mogą wzbudzać wątpliwość, zalicza na poczet alimentów, to taki komornik sobie ciągnie kasę dalej. Chore, nie? :zemdlal: Jasne, że skarżyć trzeba takiego dziada :mad:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Listopad 14, 2013, 21:39:01
zen, z konta nie szły bo mają jeszcze "wspólne" (ex sobie to konto przywłaszczyła po rozstaniu i ona z niego korzysta) z tego co wiem ex żona nie jest jeszcze do końca ex w świetle prawa - rozprawa jakoś na dniach jest.

Co do tytułu to jak mi mówił to było zawsze wpisane w tytule "alimenty za miesiąc x", przelewy były puszczane przez pocztę i są na to wszystkie kwity zebrane...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 16, 2013, 11:41:17
zen, z konta nie szły bo mają jeszcze "wspólne" (ex sobie to konto przywłaszczyła po rozstaniu i ona z niego korzysta) z tego co wiem ex żona nie jest jeszcze do końca ex w świetle prawa - rozprawa jakoś na dniach jest.

Co do tytułu to jak mi mówił to było zawsze wpisane w tytule "alimenty za miesiąc x", przelewy były puszczane przez pocztę i są na to wszystkie kwity zebrane...


To przekaż, żeby koniecznie skarżył takie działania komornika!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ava Listopad 20, 2013, 11:55:49
Dziewczyny potrzebuję porady. Może ktoś pomoże?

Jest firma X, która została bezpodstawnie zaskarżona do sądu i to na dodatek nie do tego co trzeba.
Na pierwszej rozprawie sędzia uświadomił osobę pozywającą, że złożyła wniosek nie do tego sądu. Osoba ta cofnęła pozew a sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania. Przy czym osoba ta utrzymuje, że jest uboga fałszując zeznania majątkowe (dostała prawnika z urzędu) - więc nie poniosła żadnych kosztów. Natomiast pozwana firma musiała zapłacić za pisma procesowe prawnikowi.
Ta osoba zakłada milion spraw bo za żadną jeszcze nie zapłaciła - wszystkie zostają oddalone lub je przegrywa, robi to tylko po to żeby uprzykrzyć życie.

I teraz pytanie:
Czy można złożyć zażalenie na postanowienie tak, aby ta osoba zapłaciła koszty sądowe oraz adwokackie. Oraz czy można domagać się zwrotu za to co firma poniosła za pisma procesowe?
Czy jest sens kolejny raz płacić prawnikowi czy to raczej z góry nie przejdzie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Karina7 Listopad 20, 2013, 19:01:38
Dziewczyny w sobote jade kupić maszyne do Radomia,bo tam tylko moge spisać umowę ze sklepe i kupic na raty.
jak taka umowa powinna wyglądać bym sie nie nacięła ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 21, 2013, 13:20:16
Karina7, a o jaką umowę chodzi?

A ja z pytaniem:czy wynajmując komuś mieszkanie - legalnie:
- spisuje się umowę, można zastrzec, że za szkody wyrządzone przez najemcję to on odpowiada?
- I czy płaci się jakiś podatek za ten wynajem?
- Gdzieś się to zgłasza?
- Czy osoba ta musi się zameldować czasowo (czego wolałabym uniknąć)?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 21, 2013, 15:21:33
My nie meldowaliśmy nikogo czasowo, koszt wynajmu zgłaszasz do rozliczenia rocznego jako dochód.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Karina7 Listopad 21, 2013, 21:12:33
 a żebym wiedziała jak taka umowa się nazywa :( umowa zakupu masyzny do szycia ,bezposrednio ze sklepem na raty bez banku.:)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 21, 2013, 21:24:07

I teraz pytanie:
Czy można złożyć zażalenie na postanowienie tak, aby ta osoba zapłaciła koszty sądowe oraz adwokackie. Oraz czy można domagać się zwrotu za to co firma poniosła za pisma procesowe?
Czy jest sens kolejny raz płacić prawnikowi czy to raczej z góry nie przejdzie?


Uważam, że jest sens - zlecić prawnikowi kompleksowe zajęcie się tą "sprawą". Bo to dość skomplikowane na odpowiedź na forum.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 21, 2013, 21:27:35
Dziewczyny w sobote jade kupić maszyne do Radomia,bo tam tylko moge spisać umowę ze sklepe i kupic na raty.
jak taka umowa powinna wyglądać bym sie nie nacięła ?

Umowa sprzedaży maszyny na raty.
A tak na poważnie - nie ma odgórnie przyjętych wzorów takich umów. Za każdym razem jest inna. Musisz na miejscu dokładnie ją przeczytać (całą) i ew. dopytać się sprzedawcę o znaczenie zapisów. A na koniec zdecydować czy ja podpisac czy nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 21, 2013, 21:31:27
Karina7, a o jaką umowę chodzi?

A ja z pytaniem:czy wynajmując komuś mieszkanie - legalnie:
- spisuje się umowę, można zastrzec, że za szkody wyrządzone przez najemcję to on odpowiada?
- I czy płaci się jakiś podatek za ten wynajem?
- Gdzieś się to zgłasza?
- Czy osoba ta musi się zameldować czasowo (czego wolałabym uniknąć)?

1) można zastrzec, że za szkody odpowiedzialność ponosi najemca (można np. wpisać że kaucja bedzie w pierwszym rzędzie zabezpieczać pokrycie szkód),
2) podatek dochodowy od najmu,
3) do US,
4) formalnie obowiązek meldunkowy nadal istnieje. Praktycznie mało kto o nim pamięta. Sam meldunek nie ma jednak obecnie istotnego znaczenia i nie "wzmacnia" pozycji najemcy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zabeczka17 Listopad 23, 2013, 11:57:36
Sluchajcie takie pytanko mam.
Ostatnio był u mnie kumpel mieszkająca ze dwie wiochy dalej. Z roku widzą jak ci sami ludzie  kradną drzewo z lasu.
W tym zrobili im w koncu zdjęcia.
Powinni iść z tym na policje czy bezpośrednio do Służby leśnej?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Listopad 23, 2013, 19:31:27
Sluchajcie takie pytanko mam.
Ostatnio był u mnie kumpel mieszkająca ze dwie wiochy dalej. Z roku widzą jak ci sami ludzie  kradną drzewo z lasu.
W tym zrobili im w koncu zdjęcia.
Powinni iść z tym na policje czy bezpośrednio do Służby leśnej?


Na Policję.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zabeczka17 Listopad 23, 2013, 19:44:07
Tak myślałam. Dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Listopad 23, 2013, 22:36:14
damarina, zen - dziękuje :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ovca Grudzień 01, 2013, 12:56:02
Jestem zatrudniona na umowie zlecenie na czas nieokreślony. W umowie mam określony tygodniowy okres wypowiedzenia, jednak chciałbym odstąpić od tego punktu i zwolnić się natychmiast z dna na dzień (wg kpc można rozwiązać umowę w każdej chwilii).


czy w moim wypowiedzeniu mogę napisać że odstępuję od punktu mówiącego o jego okresie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Toffi Grudzień 01, 2013, 14:24:53
Możesz odstąpić, ale zazwyczaj na umowie zapisana jest stosowna kara za zerwanie takiej umowy. Jeżeli chcesz ją ponieść to nie powinno być żadnych problemów z tytułu wypowiedzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ovca Grudzień 01, 2013, 14:32:53
Możesz odstąpić, ale zazwyczaj na umowie zapisana jest stosowna kara za zerwanie takiej umowy. Jeżeli chcesz ją ponieść to nie powinno być żadnych problemów z tytułu wypowiedzenia.

właśnie nie ma mowy o żadnej karze, dlatego mnie to zastanowiło. Dzięki :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Grudzień 01, 2013, 15:08:08
Toffi, umowa o pracę zlecenie na czas nieokreślony nie zawiera zapisów o żadnej karze!

EDIT: pisałam o nie tej umowie.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 01, 2013, 18:11:13

właśnie nie ma mowy o żadnej karze, dlatego mnie to zastanowiło. Dzięki :)

Nie tyle odstępujesz od umowy, co zrywasz umowę bez zachowania okresu wypowiedzenia.
A to cos innego.
Nie wiem, co robiłaś i czy takie "zerwanie" może drugą stronę narazić na jakieś szkody.

Umowę zlecenie zgodnie z kc można rozwiazać w każdym czasie, ale musisz się liczyć z ew. żądaniem pokrycia szkody, którą Twój pracodawca poniósł przez to że zerwałaś umowe w trybie natychmiastowym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Grudzień 06, 2013, 22:45:22
Czy sa tu osoby, ktore przeszly w praktyce przez proces mediacji , od A do Z.
Najchetniej w kwestii problemow rodzinnych i bez wnoszenia sprawy do sadu.
Jak dlugo to trwalo ? Jaki byl koszt ? Czy rezultat/ -y byly zaledwie zadowalajace, satysfakcjonujace, zadne ?
Czy to jest cykl spotkan (najpierw osobno ze stronami, a pozniej wspolne proby dojscia do porozumienia) i z jaka czestotliwoscia ?
Czy dzieki posrednictwu da sie ten proces przeprowadzic po ludzku czy trzeba sie nastawic na gehenne ?
Czy rezultat jest spisywany w postaci jakiejs umowy, slowny, czy sa uzgadniane kontrole mediatora ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nada Grudzień 06, 2013, 23:43:51
Czy sa tu osoby, ktore przeszly w praktyce przez proces mediacji , od A do Z.
Najchetniej w kwestii problemow rodzinnych i bez wnoszenia sprawy do sadu.
Jak dlugo to trwalo ? Jaki byl koszt ? Czy rezultat/ -y byly zaledwie zadowalajace, satysfakcjonujace, zadne ?
Czy to jest cykl spotkan (najpierw osobno ze stronami, a pozniej wspolne proby dojscia do porozumienia) i z jaka czestotliwoscia ?
Czy dzieki posrednictwu da sie ten proces przeprowadzic po ludzku czy trzeba sie nastawic na gehenne ?
Czy rezultat jest spisywany w postaci jakiejs umowy, slowny, czy sa uzgadniane kontrole mediatora ?
Przeszłam proces mediacji (dwóch mediatorów po sobie, baba beznadziejna, facet lepszy, ale ogólnie miałam wrażenie, że traktuje on całą sprawę z gry i wg. swojego widzi mi sie). Pierwsza mediacja była po rocznym procesie karnym, druga po chyba 16 miesiącach. Co ciekawe z inicjatywą mediacji wyszła strona skarżąca. Mediacje były darmowe, najpierw jakieś telefoniczne ustalenia (pytania typu: czy godzi się pani na propozycję strony XYZ? jeśli, nie to na jakie ustępstwa może pani pójść? kiedy może dojść do spotkania twarzą w twarz?), później już realne spotkanie - obecność dwóch stron + adwokaci + mediator. Pierwsza mediacja to fiasko, a druga w sumie też, ale dla św. spokoju ugoda i wycofanie oskarżenia. Mediator zapisał postanowienia, obie strony podpisały i do domu ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Grudzień 07, 2013, 09:23:18
Mediacja o ustalenie kontaktow. Dwa spotkania, terminy bliskie. Sąd skierowal nas na mediacje, przy zgodzie mojej i ojce Tycjana. Umowa spisana u mediatora ma moc prawna, zostaje jej wersja przeslana do akt sprawy. W kazdym razie ustalenia mediacyjne maja moc prawna. W praktyce policja i tak nic nie zrobi ;) koszt dzielony na pol. Chyba 150 zl za spotkanie, czyli po 75 zl. A czy da sie po ludzku, to zalezy tylko od nastawienia osob poddanych mediacji. Jakbysmy chcieli mediowac nad kazda pierdola, to bysmy pewnie spedzili pol roku u mediatora.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kasiulkaa25 Grudzień 14, 2013, 15:44:06
Przy rozwiązaniu umowy zlecenie z winy pracownika... przysługuje okres ochronny? Chodzi o moją ciocię, która ukończyła 57 lat.
Umowa jest podpisana do 2015 roku, jeszcze nie wypowiedziana ale raczej zostanie stosunek pracy rozwiązany przez pracodawcę.
Czy należy się zasiłek dla bezrobotnych? można starać się o świadczenie przedemerytalne?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: emptyline Grudzień 19, 2013, 09:22:28
Dziewczny, czy umowa dzierżawy na czas określony z 4-miesięcznym okresem wypowiedzenia, z zaznaczeniem, że może być rozwiązana w trybie natychmiastowym przy zaleganiu z opłatą przez 2 m-ce, może też zostać wypowiedziana w trybie natychmiastowym z jakiegoś innego powodu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mundialowa Grudzień 27, 2013, 15:26:49
Widzę, że tu same pytania, ale może ktoś znający się na rzeczy zajrzy i odpowie  :kwiatek:

Dostałam dziś mailowo umowę od pracodawcy, u którego rozpoczynam pracę po nowym roku. Miałam się z nią zapoznać i nanieść swoje poprawki, jeśli coś mi się nie spodoba. No i jeden punkt z chęcią bym zmieniła, tylko nie wiem, czy tak się da, a drugi chcę dopisać.

Otóż w trakcie omawiania warunków współpracy ustaliliśmy, że przez okres próbny (3 miesiące) będę pracować na umowie o dzieło. Miała ona obejmować wynagrodzenie płatne gotówką tygodniowo oraz 4 dni urlopu płatnego (co do ilości tych dni szef nie był pewien, jak naliczane są dni urlopu płatnego przy umowie o pracę, ale chciał wprowadzić taką samą zasadę w moją umowę), niestety w przesłanej do mnie umowie o urlopie nie ma ani słowa, a w kwestię wynagrodzenia rozwiązał w ten sposób: "Wynagrodzenie Wykonawcy płatne będzie w terminie 1 dnia od dnia przyjęcia Dzieła przez Zamawiającego bez zastrzeżeń. Wynagrodzenie płatne będzie na podstawie prawidłowo wystawionego i dostarczonego Zamawiającemu rachunku, gotówką do ręki."

Jak zatem sformułować paragraf dotyczący wypłaty ratalnej tygodniowo, a jak ten dotyczący płatnego urlopu? Bardzo proszę o pomoc  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 27, 2013, 17:30:38
Widzę, że tu same pytania, ale może ktoś znający się na rzeczy zajrzy i odpowie  :kwiatek:

Dostałam dziś mailowo umowę od pracodawcy, u którego rozpoczynam pracę po nowym roku. Miałam się z nią zapoznać i nanieść swoje poprawki, jeśli coś mi się nie spodoba. No i jeden punkt z chęcią bym zmieniła, tylko nie wiem, czy tak się da, a drugi chcę dopisać.

Otóż w trakcie omawiania warunków współpracy ustaliliśmy, że przez okres próbny (3 miesiące) będę pracować na umowie o dzieło. Miała ona obejmować wynagrodzenie płatne gotówką tygodniowo oraz 4 dni urlopu płatnego (co do ilości tych dni szef nie był pewien, jak naliczane są dni urlopu płatnego przy umowie o pracę, ale chciał wprowadzić taką samą zasadę w moją umowę), niestety w przesłanej do mnie umowie o urlopie nie ma ani słowa, a w kwestię wynagrodzenia rozwiązał w ten sposób: "Wynagrodzenie Wykonawcy płatne będzie w terminie 1 dnia od dnia przyjęcia Dzieła przez Zamawiającego bez zastrzeżeń. Wynagrodzenie płatne będzie na podstawie prawidłowo wystawionego i dostarczonego Zamawiającemu rachunku, gotówką do ręki."

Jak zatem sformułować paragraf dotyczący wypłaty ratalnej tygodniowo, a jak ten dotyczący płatnego urlopu? Bardzo proszę o pomoc  :kwiatek:


Powiem szczerze - uważaj.
Zaproponowany zapis jest bardzo niekorzystny dla Ciebie (a bardzo korzystny dla pracodawcy).
Przez pierwsze 3 miesiące nie masz umowy o prace (nie podlegasz pod ovhonę Kodeksu pracy), a umowe o dzielo. Co więcej - nie masz gwarancji że otrzymasz w ogóle jakiekolwiek wynagrodzenie za pracę. Wystarczy , że pracodawca bedzie mial jakiekolwiek zastrzeżenia (nawet drobne) do efeku pracy .... i to wystarczy aby Ci nic (słownie ZERO) zapłacić!
Mowiąc szczerze: taki zapis rodzi podejrzenie, że chodzi pracodawcy tak naprawdę o to, abys przez 3 miesiące pracowała ZA DARMO. Czy naprawde tego chcesz?
Przemysl to.

Żeby to mialo ręce i nogi, to zapis w umowie o dzieło powinien mieć kształt np:
" za wykonane Dzieło wykonawca ma prawo do wynagrodzenia w kwocie łącznej brutto .... zl (słownie:...), płatnego w formie zaliczek na koniec każdego tygodnia kalendarzowego, w kwocie brutto ... zł (słownie: ....) za każdą z zaliczek osobno. Zapłata zaliczek nastapi nie później niż w poniedziałek następujący po zakończeniu każdego tygodnia obowiązywania umowy, gotówka do ręki wykonawcy.
W czasie obowiązywania umowy wykonawca ma prawo do 4 dni urlopu wypoczynkowego, udzielonego na zasadach przewidzianych w Kodeksie pracy."


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 27, 2013, 17:40:31
Przy rozwiązaniu umowy zlecenie z winy pracownika... przysługuje okres ochronny? Chodzi o moją ciocię, która ukończyła 57 lat.
Umowa jest podpisana do 2015 roku, jeszcze nie wypowiedziana ale raczej zostanie stosunek pracy rozwiązany przez pracodawcę.
Czy należy się zasiłek dla bezrobotnych? można starać się o świadczenie przedemerytalne?

Umowa zlecenie nie podlega pod przepisy Kodeksu pracy, tylko Kodeksu cywilnego.
Nie ma czegos takiego jak "okres ochronny". I nie ma czegos takiego jak stosunek pracy (w ogole).

Na miejscu Cioci, przy jej sytuacji osobistej, BARDZO POWAŻNIE bym się zastanowiła nad pozwem do sądu pracy o ustalenie że stosunek prawny łączacy ja z pracodawcą to umowa o prace a nie umowa zlecenie. Jeżeli sąd pracy stwierdzi, że jest/ była to umowa o pracę (chociaż w tytule miała umowę zlecenie) - to wtedy trzeba by było także wnioskowac o stwierdzenie, że pracodawca nie mial podstaw do wypowiedzenia tej umowy z winy pracownika (bo w Kodeksie pracy sa bardzo rygorystyczne warunki, kiedy mozna pracownikowi wreczyć oświadczenie o rozwiązaniu umowy z winy pracownika).
I na końcu miałaby Ciocia otwarta drogę do zaliczenia tego okresu pracy do wszelkich świadczeń z ubezpieczenia społecznego....

Zdecydowanie pozew do Sadu pracy - radze!



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: te.gry Grudzień 28, 2013, 10:12:23
Czy istnieje coś takiego jak rekompensata za postawione słupy do przepływu energii? Działka budowlana a przez istniejące słupy nie może być w pełni wykorzystana. Dodam, że zostały one postawione kilkanaście lat temu, nigdy nikt się o to nie upominał ale ostatnio słyszałam, że można uzyskać z tego powodu rekompensatę. Czy to prawda? Z góry dziękuje za odpowiedź  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Grudzień 28, 2013, 10:22:35
pożyczyłam pewnej osobie pieniądze, i nie chce mi ich oddać, nie odbiera telefonów, nie odpisuje, nie czyta moich wiadomości. mam jedynie, że przelew wyszedł z mojego konta na zakup radia samochodowego (kupiłam tej osobie i miała mi oddać pieniądze) i zapłaciłam kartą na stacji benzynowej (w banku tej osoby były problemy, przelew nie chciał pójść więc zapłaciłam ze swojego konta, też miał mi oddać pieniądze), pożyczyłam mu jeszcze więcej ale na to nie mam żadnych dowodów. co mogę zrobić w tej sytuacji ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 28, 2013, 10:56:44
pożyczyłam pewnej osobie pieniądze, i nie chce mi ich oddać, nie odbiera telefonów, nie odpisuje, nie czyta moich wiadomości. mam jedynie, że przelew wyszedł z mojego konta na zakup radia samochodowego (kupiłam tej osobie i miała mi oddać pieniądze) i zapłaciłam kartą na stacji benzynowej (w banku tej osoby były problemy, przelew nie chciał pójść więc zapłaciłam ze swojego konta, też miał mi oddać pieniądze), pożyczyłam mu jeszcze więcej ale na to nie mam żadnych dowodów. co mogę zrobić w tej sytuacji ?

Szczerze - przekichane ...  :smutny:
Jeżeli to jest duża suma - to zastanów się nad ew. sprawą sądową.
Jeżeli mała - to koszty sprawy sądowej przekroczą dług.. i chyba nie warto.

Z formalnego pkt. widzenia to wyglada raczej jako darowizna radia, a nie pożyczka pieniędzy.
Kupując za swoje pieniądze radio - zrobiłaś darowiznę na rzecz tej osoby, a nie pozyczyłas jej pieniądze.
To, że ona miała Ci zwrócić pieniądze- bedzie trudno (bardzo trudno) udowodnić, jeżlei nie macie spisanej umowy lub np. korespondencji mailowej z takim stwierdzeniem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Grudzień 28, 2013, 22:46:46
damarina, kopalnio wiedzy :kwiatek: czy prawdą jest, że od 2014r. pracodawcy znow będą pracownikom oddawać dni wolne za te święta, które wypadają w sobotę? Czy pracodawca może wskazać dni, które będą za to wolne?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 28, 2013, 22:53:03


Hmmm .... nie zarejestrowałam tego.
Muszę poszperać ....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Grudzień 28, 2013, 23:04:47
moja lokalna gazeta o tym donosi klik (http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/w-2014-r-zadziala-wyrok-tk-ws-dni-wolnych)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 29, 2013, 10:09:24
moja lokalna gazeta o tym donosi klik (http://www.regiopraca.pl/portal/rynek-pracy/wiadomosci/w-2014-r-zadziala-wyrok-tk-ws-dni-wolnych)

Dzieki za sygnał.
Wychodzi na to że wracamy do tego, że było wcześniej.... te same zasady, co wczesniej obowiązywały.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Grudzień 29, 2013, 11:10:37
Tak, dokładnie. Ta sprawa z zaskarżeniem do TK już się ciągnie ze 2 lata, ale się udalo (ja z tej zmiany się cieszę). Tylko nie pamiętam, jak to było  - wydaje mi sie, że pracodawca wskazywał dni, które będą wolne.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Grudzień 29, 2013, 11:59:28
Tak, dokładnie. Ta sprawa z zaskarżeniem do TK już się ciągnie ze 2 lata, ale się udalo (ja z tej zmiany się cieszę). Tylko nie pamiętam, jak to było  - wydaje mi sie, że pracodawca wskazywał dni, które będą wolne.

O ile pamietam - tak właśnie robiono.
Chodziło o zachowanie ilosci dni wolnych od pracy w danym okresie rozliczeniowym (sprawa kadrowa). Tych dni powinna byc okreslona liczba (w przepisach).
Pracodawca ma obowiązek wskazać dodatkowy wolny dzień w zamian za każde przypadające w sobotę święto państwowe.
Ten "dodatkowy" wolny dzięn jest ustalany odgórnie przez pracodawcę z wyprzedzeniem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Antoś Grudzień 29, 2013, 15:26:53
Potrzebuję porady - w kancelarii już byłam, ale niewiele się dowiedziałam. Sytuacja jest ciężka, nie wiem czy jest sens to w ogóle ruszać. Moja babcia (76 lat) miała kawałek działki, który sprzedała pewnemu panu. Wszyscy sądziliśmy, że ten "kawałek działki" to po prostu kilka metrów do płota - niewiele warte i nikomu niepotrzebne. Okazało się (już po fakcie), że jednak działka jest "ciut" większa. Babcia nieświadomie sprzedała coś wartego kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tys. za grosze (około 2 tys. ), jednocześnie przyznając, że nie bardzo wiedziała co podpisuje. Facet zawiózł ją do kancelarii, w obecności jednej osoby wcisnął papiery, krzyczał na nią żeby szybko podpisała, wspomniała coś o kwocie - podobno facet się wściekł i nawrzeszczał na nią, że przecież się zgodziła. Chcę się tylko dowiedzieć, czy warto inwestować w dobrego prawnika, czy sprawa jest z miejsca przegrana? Nie chodzi nawet o odzyskanie realnej kwoty za działkę, a raczej za sam fakt jak facet starszą osobę potraktował.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 30, 2013, 12:53:59
Czy jeśli kupiłam przedmiot w sklepie internetowym i go reklamuję (towar zupełnie niezgodny z zamówieniem i do tego uszkodzony) to muszę reklamację wysyłać listem? Nie wystarcza kontakt mailowy tak jak składałam zamówienie?

Pracownik firmy chyba chce ze mnie debila zrobić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 05, 2014, 23:22:42
bera7, ja wczoraj chciałam szalu dostać w Media Expert - kupiłam czajnik, z ekspozycji, okazało się, ze nie działa (nie wyłącza się). Poszłam jak w dym, ze wymienia na nowy albo zwroca kasę (zależało mi, bo to był prezent, dlatego się skusilam na ten z ekspo). I co? Zwrotów nie przyjmują, mogę złożyć reklamacje, a oni odesla do producenta, który zdecyduje, czy naprawiać, czy dać mi nowy. Jestem niewyobrażalnie wkurzona, zapłaciłam 150zl za NOWY czajnik Boscha, żeby go oddać do naprawy właściwie w dniu zakupu. To chore. Napisalam do rzecznika praw konsumenta, ciekawa jestem, czy im tak wolno. Rozumiem, gdybym zepsuła czajnik. Ale on był uszkodzony!

Tego samego dnia w Smyku mój tato bez problemu wymienił kupiona tam nianie elektroniczną, w której bateria się nie ładowała na nowa, bez wad.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Styczeń 06, 2014, 11:13:17
opolanka, w takiej sytuacji zdaje się, że tylko dobrą wolą sklepu jest wymiana lub zwrot kasy. Przy urządzeniach tego typu powinna być możliwość (i zwykle w sklepach typu RTV Euro AGD, Media Markt, Media Expert jest) sprawdzenia na miejscu czy wszystko działa. Normalną procedurą, w momencie, kiedy sprawdzasz wszystko dopiero w domu, jest reklamowanie wadliwego towaru.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 06, 2014, 11:28:01
Dworcika, no właśnie pewności nie mam. Czekam na opinie rzecznika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 07, 2014, 06:59:42
Potrzebuję porady - w kancelarii już byłam, ale niewiele się dowiedziałam. Sytuacja jest ciężka, nie wiem czy jest sens to w ogóle ruszać. Moja babcia (76 lat) miała kawałek działki, który sprzedała pewnemu panu. Wszyscy sądziliśmy, że ten "kawałek działki" to po prostu kilka metrów do płota - niewiele warte i nikomu niepotrzebne. Okazało się (już po fakcie), że jednak działka jest "ciut" większa. Babcia nieświadomie sprzedała coś wartego kilkanaście a nawet kilkadziesiąt tys. za grosze (około 2 tys. ), jednocześnie przyznając, że nie bardzo wiedziała co podpisuje. Facet zawiózł ją do kancelarii, w obecności jednej osoby wcisnął papiery, krzyczał na nią żeby szybko podpisała, wspomniała coś o kwocie - podobno facet się wściekł i nawrzeszczał na nią, że przecież się zgodziła. Chcę się tylko dowiedzieć, czy warto inwestować w dobrego prawnika, czy sprawa jest z miejsca przegrana? Nie chodzi nawet o odzyskanie realnej kwoty za działkę, a raczej za sam fakt jak facet starszą osobę potraktował.

Dlaczego przegrana?
Uważam, że wartośc działki jest znaczna - i dlatego pomyśl o jej zawalczenie.
Sprawa jest skomplikowana - to fakt.
Poszukaj dobrego parwnika - nich on się wypowie (na bazie dokumentów) co do ew. wyniku
Przez Internet nie pomożemy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Solvi Styczeń 07, 2014, 08:16:57
Edit: Sprawa przekazania lokaty rozwiązana.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Styczeń 07, 2014, 08:36:55
Antoś, będzie bardzo ciężko. W przypadku bliskich mi osób nie pomogł nawet fakt, że osoba, która sprzedała mieszkanie w Warszawie za 20 tyś zł, ma zaświadczenie o częściowej ubezwłasnowolności, od lat się leczy psychiatrycznie, ciągle jest w szpitalach :swirek: taka prawda, sądy mają to w poważaniu. Prokurator też.

Solvi, nie odzyskasz tych pieniędzy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Styczeń 07, 2014, 10:07:57
opolanka - w pierwszej kolejności mogą próbować naprawiać, dopiero później jest możliwość domagania się wymiany/zwrotu. Rzecznik Ci na razie nie pomoże


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 07, 2014, 11:34:13
Czy jeśli na umowie cywilno-prawnej nie ma wskazanego właściwego sądu do rozstrzygania sporów to mogę założyć sprawę w miejscu mojego zameldowania czasowego?
Czy jeśli prokurator umorzył sprawę kradzieży to mogę również wnieść pozew o to do sądu cywilnego?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Styczeń 07, 2014, 17:02:03
bera7 powinnaś złożyć pozew w miejscu zamieszkania pozwanego i możesz złożyć pozew cywilny mimo umorzenia postępowania karnego


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 07, 2014, 17:37:57
Forta, a nie mogę jakoś uzasadnić i złożyć w miejscu mojego? Oni pewnie oleją i nawet się nie stawią a ja mam się tułać w zaawansowanej ciąży po 400km na rozprawę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Styczeń 07, 2014, 18:35:12
bera, możesz wnosić o przesłuchanie w drodze pomocy sądowej, czyli w miejscu Twojego zamieszkania. Zaryzykować możesz i złożyć pozew u siebie, ale pierwsze co pozwany zrobi, to złoży sprzeciw zapewne. Chyba, że jak piszesz, ma w de, to może nawet się nie zorientuje? Sądy to w ogóle zazwyczaj nie patrzą skąd i dokąd wpływa pozew, serio. Mnie ostatnio pozywała babka z Gdańska u siebie i sąd jej radośnie przyklasnął, nie bacząc na to, że jest niewłaściwym sądem do rozstrzygania sporu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 07, 2014, 18:51:53
zen, to chyba zaryzykuję. Mam adres zameldowania ale to ruina i tam nikt nie mieszka i raczej korespondencji nie odbiera. Adresu aktualnego przebywania nie mam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: maracuja Styczeń 07, 2014, 19:15:38
Kupiłam wczoraj przez internet buty, przecenione, ostatnie w danym rozmiarze, wybrałam odbiór osobisty. Dzisiaj otrzymuję telefon, że niestety nie są one już dostępne, wszystkie zostały wyprzedane, jednak nie uaktualnili swojej strony.

Sklep czeka na dostawę, w następnych tygodniach powinni je znów wrzucić na stronę, jednak jeśli byłoby już po przecenie - mam prawo zażądać od nich sprzedaży jednej pary w niższej cenie, w której, de facto, je zakupiłam?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 07, 2014, 20:05:47
Sądy to w ogóle zazwyczaj nie patrzą skąd i dokąd wpływa pozew, serio. Mnie ostatnio pozywała babka z Gdańska u siebie i sąd jej radośnie przyklasnął, nie bacząc na to, że jest niewłaściwym sądem do rozstrzygania sporu.

Ale wtedy masz bardzo wygodny i łatwy argument do podważenia orzeczenia :) W sprzeciwie/ apelacji/ zażaleniu.... kazdy prawnik o takiej sytuacji przed sądem marzy, ech..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 07, 2014, 21:03:50
damarina, a znasz się na tych przepisach konsumenckich? Czy sklep ma obowiązek wymienić sprzęt zepsuty od dnia zakupu wymienić na nowy lub zwrócić pieniądze?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Styczeń 07, 2014, 21:07:44
damarina, a znasz się na tych przepisach konsumenckich? Czy sklep ma obowiązek wymienić sprzęt zepsuty od dnia zakupu wymienić na nowy lub zwrócić pieniądze?

Sprawdzę jutro w ustawie ....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Styczeń 07, 2014, 21:41:15
damarina, dzięki ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Evson Styczeń 15, 2014, 20:46:39
Jakimi dokumentami (zdjeciami, oświadczeniami itp ??) warto wesprzec/zabezpieczyć się przy wpłacie (niemałej) kaucjii za obiekt?? Tak by te pieniądze z powrotem odzyskac, a nawet jesli będą one pomniejszone o jakies koszty wynikłe z użytkowania to chciałabym móc sprawnie te koszty określić i nie dać się okraść.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Alladynka Styczeń 15, 2014, 21:04:03
Mam pytanie w sprawie dość... hm, skomplikowanej sytuacji.
Mój trener ma stajnię rekreacyjną. Do niedawna pracowało u niego sporo instruktorek, które prowadziły jazdy dzieciom, zajmowały się stajnią, jeździły, normalna praca. Tyle, że wszystkie pracowały na czarno, nie było żadnych umów, podatków, niczego, a cała kasa szła do nich, on nie miał z tego ani grosza, w dodatku wynosiły ze stajni jego rzeczy. Ogółem facet dowiedział się o tym dopiero pod koniec zeszłego roku (przypadkowo znalazł jakieś dokumenty, zresztą nadal je trzyma) i zwolnił wszystkie instruktorki, sam się zajął stajnią i treningami (pieniędzy oczywiście nie odzyskał). Teraz te kobiety oczerniają stajnię publicznie, nie chcą podać danych do konta stajni (które de facto nigdy nie miało prawidłowej nazwy i nigdy nie było na nim podanego kontaktu do rzeczywistego właściciela, tzn. mojego trenera), ogółem utrudniają życie. Czy jest sens pójścia z tym na policję (co właśnie mój trener zamierza)? Teoretycznie on też może mieć problemy, w końcu zatrudnił te instruktorki na czarno. Jak to przedstawia się z kwestii prawnej?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Styczeń 15, 2014, 21:12:21
Evson, wg mnie zapis ile kaucji, co ma zabezpieczyć i w jakim terminie ma być rozliczona. Ja jako wynajmujący mieszkanie mam zapis, że zwracam kaucje w ciągu X dni roboczych od rozliczenia rachunków za media. Czyli ja lub wynajmujący podajemy stan liczników, dostaję rachunek za media i wg ustaleń z najemcą pewnie potrącę z kaucji sumę rachunków a resztę oddam.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Styczeń 20, 2014, 09:13:07
Jeśli babcia będąca w Irlandii poprosiła mnie o zmianę zamków w jej mieszkaniu mogę to spokojnie zrobić? Jest rodzina bardzo temu nieprzychylna, która może chcieć wzywać policje- co wtedy? Wystarczy telefon do babci i słowna informacja? Czy trzeba mieć zgodę pisemną? już nie ważne, wiem wszystko :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Styczeń 20, 2014, 09:37:18
Jeżeli podpisałam z kimś umowę i nie otrzymałam swojego egzemplarza umowy, więc do końca nie wiem co ona zawiera-wiadomo nie uczyłam się na pamięć umowy-i owa osoba nie chce mi udostępnić umowy, a ma roszczenia w związku z ta umową to czy w ogóle ma do tego prawo jeżeli nie chce mi umowy udostępnić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: abrakadabraś Luty 05, 2014, 11:36:19
Nie wiem czy to odpowiedni wątek, ale lepiej pasującego nie znalazłam.
Słuchajcie, już nie wiem co mam robić. Chciałabym wydzierżawić działki leżące po sąsiedzku, natomiast, nie wiem od kogo  :zemdlal:
Działki zostały sprzedane ( poprzedniego właściciela znam) kilka lat temu, do tej pory nie można ich odrolnić, więc zarastają krzakami, nikt się tutaj nie pojawia, nikt nie przyjeżdża. Od 3 lat widziałam właściciela raz, ale wtedy nie byłam zainteresowana. Posiadam jedynie imię i nazwisko oraz numer działki ( od poprzednich właścicieli). Gmina i Starostwo nic mi nie pomogą, bo jest ochrona danych osobowych, nikt tu tych ludzi nie zna i nie widział ich nigdy na oczy. Byli właściciele mają jedynie takie dane jakie mi podali, bo było to sprzedawane przez pośrednika.  Co się robi w takich sytuacjach? Przecież chyba nie tylko ja próbuję w tym kraju coś wydzierżawić nie znając właściciela... Myślałam, że ratunkiem jest gmina, ale okazuje się, że nie.  Jak mam zdobyć jakiekolwiek dane do korespondencji, albo numer telefonu?  :???:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: monia Luty 06, 2014, 12:55:43
Dziękuję za poradę  :kwiatek: 


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 06, 2014, 13:00:53
Jeżeli podpisałam z kimś umowę i nie otrzymałam swojego egzemplarza umowy, więc do końca nie wiem co ona zawiera-wiadomo nie uczyłam się na pamięć umowy-i owa osoba nie chce mi udostępnić umowy, a ma roszczenia w związku z ta umową to czy w ogóle ma do tego prawo jeżeli nie chce mi umowy udostępnić?


Jeszcze raz bardzo prosze o odpowiedź jeżeli ktoś się orientuje w temacie...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 06, 2014, 14:06:22
Jeżeli podpisałam z kimś umowę i nie otrzymałam swojego egzemplarza umowy, więc do końca nie wiem co ona zawiera-wiadomo nie uczyłam się na pamięć umowy-i owa osoba nie chce mi udostępnić umowy, a ma roszczenia w związku z ta umową to czy w ogóle ma do tego prawo jeżeli nie chce mi umowy udostępnić?


Jeszcze raz bardzo prosze o odpowiedź jeżeli ktoś się orientuje w temacie...

Jezeli podpisałaś z kim umowę (na umowie są podpisy dwóch stron) - to ta umowa jest zawarta i obowiązuje, niezależnie od tego czy egzemplarz jest u Ciebie. Powinnaś przy podpisie umowy dostać własny egzemplarz (taki jest ugruntowany zwyczaj).
Teraz masz problem, bo druga strona ma jakies roszczenie a Ty nie wiesz (nie pamietasz) czy ma prawo tego żądać czy nie ma prawa.
Druga strona powinna Ci udostępnić drugi egzemplarz.
Ale przyznam, że jeżeli nie chce - to trudno będzie od niej ją wyciagnąć .... Nie ma punktu zaczepienia. Może dopiero ew, gdyby sprawa trafiła do sadu - to będziesz miała egzemplarz dla siebie (przyjdzie z sądu)


Monia
Zgłoś sprawę na do lokalnej Komendy Policji. Przynajmniej porozmawiaj z nimi. Ostatnio głośno było w mediach o molestowaniu uczniów przez uczniów. I chyba maja w Policji jakieś programy/ procedury jak z tym postępowac. A zawsze Policja rodzi respekt i inaczej Dyrektor bedzie odpowiadał, jak w sprawie pojawi sie Policja.
Polecam Ci ten kierunek.

Jeszcze alternatywnie możesz wnieść do Kuratorium pismo ze skarga na Dyrektora, w którym opiszesz całą sytuację Twojego syna oraz bierność ze strony szkoły i poinformujesz Kuratorium o tym, że boisz się o bezpieczeństwo i zdrowie psychiczne swojego dziecka na skutek braku reakcji szkoły na pojawiajace sie molestowanie wśród uczniów.
Powinno podziałać.





Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 06, 2014, 14:19:50
damarina, a w prawie pracy jest podobnie? Pracownik zatrudniony na czas nieokreślony, przez przeprowadzkę zagubił umowę. Dział kadr nie chce mu udostępnić swojej w celu wykonania kopii. Zgodnie z prawem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 06, 2014, 18:20:50
damarina, a w prawie pracy jest podobnie? Pracownik zatrudniony na czas nieokreślony, przez przeprowadzkę zagubił umowę. Dział kadr nie chce mu udostępnić swojej w celu wykonania kopii. Zgodnie z prawem?

Podobnie.
Umowa obowiązuje, a jakże.
Pracodawca powinien pracownikowi udostępnić. Jak najbardziej.
Jeżeli odmawia - trudno będzie wymusić od pracodawcy.
Chyba że sprawa trafi do sadu, wtedy sąd może wymusić wydanie egzemplarza umowy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Luty 06, 2014, 19:05:44
A dlaczego pracodawca miałby robić problem z udostępnieniem umowy?  Co miałby zyskac?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Luty 07, 2014, 08:48:36
Dziewczyny mam ogromną prośbę. Zanim złożę pozew, a w sumie to skargę (bo do WSA) chciałabym się upewnić czy aby na pewno mam rację - tzn. czy instytucja, która skargę chcę złożyć nie wykorzystała w tej sprawie jakiegoś kruczka, o którym nie wiem np.?
Może jakaś dobra dusza zerknie w papiery (wszystko dokładnie opiszę i prześlę) i pomoże? :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 07, 2014, 08:51:34
A dlaczego pracodawca miałby robić problem z udostępnieniem umowy?  Co miałby zyskac?
Generalnie sprawa szkody spowodowanej przez pracownika, którą w całości pokrywa ubezpieczalna. Ubezpieczyciel wymaga ksero umowy o pracę. A panie w kadrach mówi "Trzeba było pilnować swojej, ja panu przynosić umowy nie będę". I dupy zza biurka nie ruszyła. wrrrrr


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lussi Luty 11, 2014, 17:18:11
Mam takie pytanko ;). Nic nie zakładam na pewno, ale opisałam moją sytuację w wątku o nieuczciwych re-voltowiczach niedawno, jako sytuację, w której zostałam oszukana przez sprzedającą. Jednak co jeśli mnie nie oszukała, a poczta jest problemem? Pani wysłała mi paczkę priorytetową 31 stycznia około godziny 14 i nie dostała potwierdzenia nadania (którą powinna dostać, bo to przesyłka rejestrowana), wobec czego nie mam nr nadania paczki, ani nie możemy sprawdzić czy wpisała dobry adres (tylko wtedy by jej ją odesłali). W zeszłą środę pytałam na poczcie - nic nie mają na adres, ani na nazwisko, a babka sprawdzała całą bazę, nie tylko priorytety. Sprzedająca również była (niestety jestem w kropce, bo nie mogę jej mimo wszystko wierzyć) pytać - paczki nie mają, zapytała dlaczego nie dostała potwierdzenia - bo to bez zadeklarowanej wartości i koniec kropka. Czekam dalej, przesyłki na ten adres normalnie listonosz przynosi, na nazwiska moich rodziców. Z kolei przed świętami schronisko dla psów wysłało mi kalendarz - nie przyszedł, podałam adres trzy razy, cały czas ten sam, nic nie pomyliłam, wysłali drugi raz po świętach kolejny kalendarz - jak się można domyślić, jego też nie mam. Zbieg okoliczności? Zaczyna mnie to wkurzać, bo boję się teraz cokolwiek zamówić. Wracając do sytuacji ze sprzedającą - co teraz? Wiem, że jako adresat nic nie mogę zrobić, ale podobno nadawca może napisać reklamację dot. braku potwierdzenia, słyszałam, że kilka paczek w ten sposób się szczęśliwie znalazło, ale niestety nie znam się na tym, toteż pytam Was :kwiatek:. Nie chodzi mi nawet o zwrot pieniędzy za hacka, tylko o wyjaśnienie - zakładając, że sprzedająca wysłała paczkę. Mam nadzieję, że nie pogmatwałam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Luty 11, 2014, 21:09:51
Uważam, że o potwierdzenie powinna poprosić w momencie , kiedy nadawała paczkę. Zresztą nawet nie musiałaby prosić bo powinna je dostać po prostu. Chyba,że towar wysłany listem priorytetowym a nie paczką. Nie jestem prawnikiem, ale kilka razy w tygodniu jestem na poczcie jako odbierająca i jako nadająca, więc pewne procedury znam. Ja bym uznała, że paczka nie została nadana, jeśli nie ma nadawca potwierdzenia i tyle... osoba wysyłająca powinna udać się do okienka, i poprosić o przeszukanie bazy danych, a jeśli nie chcą przeszukać, poprosić o rozmowę z kierownikiem i nie wyjść, dopóki nie przeszukają bazy. MAJĄ wszystko zapisane, kiedy jaka paczka nadana, kiedy dostarczona, adresy, numery. Więc jeśli tego w bazie nie ma, to paczka nie została wysłana. Chyba ze listem bez potwierdzenia.  Tak uważam.
Dlatego w sumie w takim wypadku najlepiej jest poprosić o wystawienie przedmiotu na np. allegro, opłata za to to są jakieś grosze, które możesz dopłacić, ale w razie nie dojścia paczki, możesz jakoś dochodzić swoich praw prawda? i pamiętać na 2 raz , żeby poprosić o wysłanie z potwierdzeniem i od razu tego dnia skan potwierdzenia na mejla albo chociaż nr nadania przesyłki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: revoltowiczka. Luty 11, 2014, 21:23:15
Czy zwrot towaru to dobra wola sklepu czy jedno z praw konsumenckich?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lussi Luty 11, 2014, 22:09:16
Uważam, że o potwierdzenie powinna poprosić w momencie , kiedy nadawała paczkę. (...) MAJĄ wszystko zapisane, kiedy jaka paczka nadana, kiedy dostarczona, adresy, numery. Więc jeśli tego w bazie nie ma, to paczka nie została wysłana. Chyba ze listem bez potwierdzenia.  Tak uważam.

Podobno zapytała o to potwierdzenie, ale uzyskała tą odpowiedź, co pisałam. Listy polecone są rejestrowane (sama wysyłam zazwyczaj tą drogą wszystkie przedmioty) i karteczkę z nr nadania się dostaje. Pani sprawdzała mi na poczcie u mnie, nie było nic. Zapytam jutro. Dziewczyna wysłała mi na maila wzór reklamacji, jaką zaniesie jutro na pocztę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Luty 12, 2014, 00:24:12
lussi, jezeli nadajesz paczke (zaznacam-paczke, a nie zmykly, nierejestrowany list) to bez wzgledu na rodzaj tej paczki dostajesz potwierdxenie nadania (sam blankiet ma kalke 'w sobie' i jeden egzemplarz odruchowo i bez proszenia pani w okienku Ci wydaje (kopie). Nie da sie nadac nierejestrowanej paczki (a wiec nie dostawszy jakiegokolwiek potwierdzenia nadania), natomiast da sie nadac taki list, chocby byl naprawde duzy ( i wtedy dupa, bo nic nie ma jako potwiedzenie, ze fakt nadania w ogole mial miejsce).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Luty 12, 2014, 09:09:48
Dokładnie. Więc moim zdaniem, ale MOIM, paczka została po prostu nie nadana i tyle.. :( tak ja bym to traktowała.. bo reklamacja bez posiadania potwierdzenia nic nie da.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lussi Luty 12, 2014, 10:20:58
Okej, dzięki za pomoc, zobaczę jak się to dalej potoczy  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: famka Luty 13, 2014, 14:51:26
Czy ktoś może pomóc podpowiedzieć , jak się ma art. 117 118 kc. przedawnień do pożyczek z firm typu provident a przejętych wierzytelności przez ich następców prawnych "kupujących długi" za lata 2000 - 2005 ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pati12318 Luty 13, 2014, 15:48:58
Witam, nie wiem czy moje pytanie jest takie typowo " prawne", ale mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi pomóc.
Chodzi mi o podatek od zakupu nieruchomości, a konkretnie domu.
Podatek wynosi teoretycznie 2% od wartości nieruchomości- i teraz się pojawia pytanie, czy wartość nieruchomości na umowie kupna jest dla US wystarczającym potwierdzeniem jej wartości?
Czy US ma jakiś swój własny przelicznik?
Czy może się zdarzyć taka sytuacja, że zapłaci się podatek od zakupu nieruchomości od wartości z umowy kupna, a po jakimś czasie US uzna, że wartość była zaniżona i zażąda dopłaty?
Będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Edytka Luty 13, 2014, 15:58:45
pati12318, zgodnie z ustawą o podatku od czynności cywilnoprawnych przy umowie sprzedaży podstawę opodatkowania stanowi wartość rynkowa. Co do zasady przyjmuje się, że umowa sprzedaży odzwierciedla wartość rynkową. Jeśli jednak wartość określona przed podatnika (według organu podatkowego) odbiega od wartości rynkowej, to organ na prawo wezwać podatnika do skorygowania tej wartości (podwyższenia lub obniżenia).
Jeśli podatnik zignoruje takie wezwanie lub poda wartość odbiegającą od wartości rynkowej (jaką sobie wydumał organ), to organ podatkowy weryfikuje wartość na podstawie opinii biegłego lub wyceny przedstawionej przez podatnika.
Jeśli organ powołał biegłego, a biegły inaczej ocenił wartość rynkową i różnica pomiędzy wyceną podatnika, a wyceną biegłego wynosi więcej niż 33% to 1) następuje zmiana podstawy opodatkowania, a tym samym wielkość należnego podatku i 2) podatnik pokrywa koszt przygotowania opinii biegłego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pati12318 Luty 13, 2014, 16:10:46
Bardzo Ci dziękuje Edytka za odpowiedź  :kwiatek:
Znalazłam w internecie informacje, że w przypadku kiedy nieruchomość "jest w gorszym stanie" więc jej wartość odbiega od cen uśrednionych na danym obszarze, to warto dokonać dokumentacji fotograficznej i adnotacji (potwierdzonych fakturami) na temat wszelkich prac włożonych w nieruchomość.
I rozumiem, że wtedy ewentualnie jeśli US wezwie nas na kontrole (gdy uzna, że zaniżyliśmy wartość nieruchomości) to wtedy możemy przedstawić tę całą dokumentację?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Edytka Luty 13, 2014, 16:16:39
pati12318 tak, jak najbardziej. W trakcie ewentualnych kontroli możesz bronić się wszystkim co masz  ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Luty 13, 2014, 16:22:06
Jasne, warto wszystko trzymać, ale na własnej skórze wiem, że walka z US to walka z wiatrakami. Niestety musieliśmy dopłacić różnicę, urzędasów nic nie obchodziło, że rynek trudny, a nam kasa była potrzebna na moje leczenie na już. Trafił się klient, to sprzedaliśmy, a trafił się, bo cena atrakcyjna. US ssie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Edytka Luty 13, 2014, 16:59:38
US ssie, bo taka ich rola (sorry Jara  :kwiatek:).

My mamy masę postępowań w US, większość kończy się negatywnie dla nas i dopiero na poziomie Izby lub WSA udaje się wygrać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Luty 13, 2014, 20:47:19
No niestety, US dobiera się tylko do tych, co uczciwie składają do nich kwity. Taki chociażby Plichta nic nie składał.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Luty 18, 2014, 20:29:44
Co można zrobić jeśli ktoś w poprzednim miejscu zamieszkania złośliwie odbiera korespondencje i ją sobie czyta? Adresat nie jest tam zameldowany i nie mieszka od 6 lat. Po wyprowadzce złożył informacje na poczcie o zmianie adresu i wszelka korespondencja przychodziła na aktualny adres. Czy można zgłosić na policję kradzież korespondencji? albo kierownika poczty zapytać o to co tajemnicą korespondencji i dlaczego wręczają listy postronnym osobom?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 19, 2014, 10:04:11
Orientuje się ktoś może jak wygląda sprawa od strony prawnej w sytuacji, gdy osoba wprawdzie pełnoletnia, ale ucząca się w szkole średniej i niepracująca, nie mająca żadnych dochodów, ani żadnego majątku ma zaległe płatności z tytułu mandatów za np przekroczenia prędkości itp i komornik wymaga zapłaty zadłużenia to czy ma prawo zarekwirować jakieś rzeczy z domu takiej osoby jeżeli jest w nim wyłącznie zameldowana?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 19, 2014, 21:18:13
Komornik Sadowy czy Skarbowy?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 20, 2014, 08:21:43
Skarbowy


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 21, 2014, 06:58:07
Czyli to urzad skarbowy wszczal postepowani egzekucyjne (komornik skarbowy to kierownik dzialu egzekucji w us) i zapewne do domu niedługo zawita poborca skarbowy skasować pieniazki za mandaty :)
Urzad nie bawi sie w zajmowanie mienia w domu, zajma konto bankowe, wynagrodzenie, zwrot podatku itp.
Jesli zobowiazany nie ma zadnego majatku to umorza postepowanie ze względu na nieskuteczna egzekucje. No chyba ze mandatow jest na 100 tys to zajma auto i opchna ;)

Edit
Chociaz biorą pod uwage, ze chodzi to bo o Twojego chlopaka albo brata to znaczy, ze podlegacie pod PUS to moze sie wydarzyc wszystko :hihi:

Edit2
Poza tym mandaty przedawniaja sie po 3 latach od dnia wystawienia mandatu a mandaty za  nieoplacone parkowanie po 5 latach (na koniec roku)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 21, 2014, 09:05:38
O mojego chłopaka, auto jest na ojca, zwrotu podatku nie ma, bo pracuje "na czarno" u ojca albo jego znajomego, więc generalnie nie mają z czego wziąć, konta bankowego nawet nie ma :hihi: tyle, że ten komornik powiedział mu właśnie coś takiego, że przyjdzie do domu i zabierze mu telewizor albo rodzicom samochody-które stricte nie są ich, a firm leasingowych, bo oba są nowe w leasingu.  I K się zastanawia nad tą płatnościa, bo jednak nie chce robić rodzicom problemów.
Tych mandatów nie jest dużo tzn nie są nawet łącznie na dużą kwotę i K powiedział mu, że zapłaci mu w ratach adekwatnych do posiadanej na dany moment gotówki i z tego co się zorientowałam to jeżeli płaci na poczet mandatów nawet minimalne kwoty to nie powinno się nic więcej dziać w tym kierunku, ale od nie do końca kompetentnej osoby mam takie info, więc nie wiem na ile przekłada się to na realia.

I chyba prawo wszędzie obowiązuje takie samo w naszym kraju-mam na myśli PUS czy jest coś co warto mieć na uwadze:D?





Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Luty 21, 2014, 09:10:21
incognito, ja płaciłam w ratach ;) A mogli mnie straszyć, co to nie zabiorą, a ja niczego na siebie nie miałam.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 21, 2014, 09:21:43
opolanka-  a powiedz mi wpłacałaś pieniądze do kasy w US czy podali Ci jakiś nr konta, na który wpłacałaś kaske na poczet mandatów czy na poczet każdego z osobna? Bo K ten komornik powiedział, że nr konta nie da i że pieniądze ma mu do ręki dawać i oczywiście prócz kwot na poczet mandatów to jeszcze kasa dla niego. :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Luty 21, 2014, 11:31:31
Mandaty się przedawniają po 3 latach, pod warunkiem, że do końca upływu 3 roku nie zostało to "ruszone" czyli żadnego wezwania do zapłaty, skierowania sprawy do sądu, komornika itp. Bieg przedawnienia przerywa się, jeśli coś takiego miało miejsce.

Tak, kasa na niego - a co myślałaś, że będzie za darmo pracował żeby ściągnąć należne pieniądze? Koszty komornicze, sądowe, odsetek karnych są podane ustawowo. Wystarczy płacić mandaty w terminie - problemu nie będzie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 21, 2014, 21:04:00
Bieg przedawnienia przerwany jest tylko w przypadku skutecznego zajecia np rachunku bankowego. Wezwanie do zaplaty tego nie przerywa.

Poborca skarbowy (bo komornik skarbowy nie rusza sie poza urzad) nie moze zajac majatku nie nalezacego do zobowiazanego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Luty 21, 2014, 21:38:11
epk Ty masz swoje zdanie ja/on mamy swoje i jeżeli masz jakiś problem to nie odpowiadaj, ja prosiłam o odpowiedź na konkretne pytanie i je uzyskałam, a to czy uważasz, że ktoś powinien płacić w terminie to mnie jednak średnio obchodzi ;)

JARA,opolanka dzięki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Luty 21, 2014, 21:39:02
Okej, dzięki za pomoc, zobaczę jak się to dalej potoczy  :kwiatek:

LUSSI, jak sprawa tej paczki?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Luty 22, 2014, 10:26:06
Bieg przedawnienia przerwany jest tylko w przypadku skutecznego zajecia np rachunku bankowego. Wezwanie do zaplaty tego nie przerywa.

Wezwanie do zapłaty nie przerywa biegu przedawnienia, ale juz skierowanie do sądu TAK.
Trzeba uważać, ponieważ tu mogą być duże roznice czasowe pomiedzy skierowaniem do sądu a zajęciem rachunku bankowego. O sierowaniu do sadu możemy nawet nie wiedzieć....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Luty 22, 2014, 10:58:42
JARA, Fakt, rozpędziłam się z tym wezwaniem do zapłaty ;) - skróciłam sobie tok myślenia, ale chodziło mi o wezwanie do zapłaty, w wyniku którego dłużnik przyzna się do długu - bo to skutkuje uznaniem długu i już przerywa bieg, ale fakt, że z racji formy uznania długu a nie samego wezwania ;).
 :kwiatek: za uwagę Twoją



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 01, 2014, 19:28:56
Pytanie nr 1: do sprawy spadkowej potrzebny jest odpis aktu urodzenia. W USC w mieście zameldowania podano nam nr aktu i właściwy urząd (związany z miejscem urodzenia), do którego należy się kierować w mieście B. Niestety, urząd w mieście B oświadczył, że nie posiada w zbiorach archiwalnych księgi urodzeń z danego roku.
Gdzie pisać w takim wypadku?

I pytanie nr 2, ta sama sprawa spadkowa, niestety :/  Czy będąc pełnomocnikiem jednego ze spadkobierców, ale nie będąc stroną składającą w sądzie wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, mogę podczas pierwszej rozprawy wnioskować o jednoczesny dział spadku? Wiem, że można wyjść z procedurą odwrotną, czyli sprawa o dział spadku i wtedy jednoczesne stwierdzenie nabycia spadku (jeżeli nie było wcześniej zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia), ale tutaj to nie przejdzie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Lubuszanka Marzec 01, 2014, 20:28:36
Co można zrobić jeśli ktoś w poprzednim miejscu zamieszkania złośliwie odbiera korespondencje i ją sobie czyta? Adresat nie jest tam zameldowany i nie mieszka od 6 lat. Po wyprowadzce złożył informacje na poczcie o zmianie adresu i wszelka korespondencja przychodziła na aktualny adres. Czy można zgłosić na policję kradzież korespondencji? albo kierownika poczty zapytać o to co tajemnicą korespondencji i dlaczego wręczają listy postronnym osobom?

A ja bym chciała wiedzieć co zrobić żeby nie przychodziła do mnie poczta kierowana na poprzedniego lokatora ???


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 02, 2014, 08:18:00
Lubuszanka, na kopercie przekreślić imię, nazwisko i adres. Napisać "zwrot do nadawcy" a na odwrocie napisać, że nie mieszka/nie żyje od jakiegoś tam czasu itp. I wrzucić do skrzynki zwrotnej lub do skrzynki nadawczej (czerwona skrzynka).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 03, 2014, 13:00:11
Pytanie nr 1 już nieaktualne, Urzędy załatwiły sprawę między sobą i odpis już się robi.
Zostaje tylko drugie:
Czy będąc pełnomocnikiem jednego ze spadkobierców, ale nie będąc stroną składającą w sądzie wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, mogę podczas pierwszej rozprawy wnioskować o jednoczesny dział spadku? Wiem, że można wyjść z procedurą odwrotną, czyli sprawa o dział spadku i wtedy jednoczesne stwierdzenie nabycia spadku (jeżeli nie było wcześniej zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia), ale tutaj to nie przejdzie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 03, 2014, 13:06:01
 Gdzie mogę znaleźć przepisy jasno mówiące, jakie są prawa konsumenta w sklepach stacjonarnych  dotyczące wymian i zwrotów?  :kwiatek: Chodzi mi konkretnie o przepisy wyjaśniające, że sklep sam ustala czy chce zwrócić gotówkę czy nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Marzec 03, 2014, 21:32:13
CzarownicaSa, tu masz to dosc ladnie wytlumaczone:
http://www.infor.pl/prawo/prawa-konsumenta/zwrot-i-wymiana/84067,Zwrot-towaru.html


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 04, 2014, 10:26:30
 Szafirowa dzięki, to znam, tylko potrzebuję konkretnych przepisów, żeby można było je wydrukować :( Aczkolwiek spróbuję z tym, bo w sumie podają ustawy :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Huzar Marzec 07, 2014, 13:00:13
Pracownik od 30.09.2012r. choruje. Dostał jednak zdolność do pracy. Zakład pracy nie zgadza się z decyzją lekarza i odwołał się do Wojewódzkiego Orzecznika czy jakoś tak. Nie mam pojęcia, czy do momentu otrzymania decyzji z Wojewódzkiego powinniśmy wypłacić Mu wynagrodzenie. Z jednej strony pracownik jest gotowy do świadczenia pracy, to według firmy jest niezdolny do pracy. Z drugiej jednak strony, co mamy zrobić, przy założeniu, że do okresu decyzji będziemy Mu wypłacać wynagrodzenie, jak decyzja ta będzie negatywna.
Bardzo proszę Was o pomoc. Nie dość, że sprawa trudna to jeszcze pilna.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 07, 2014, 17:55:57


Napisz jaśniej.
Czy pracownik stawił się do pracy?
Czy nadal choruje?

Co zrobił pracownik?

Zgaduję, że pracownik wrócił z chorobowego i został skierowany na badania, czy może dalej wykonywac pracę....
Jeżeli zostało wydane zaświadczenie lekarskie o zdolności do pracy po stawieniu się pracownika po chorobie - to znaczy że pracownik jest zdolny do pracy i jeżeli sie zgłosił do pracy u pracodawcy i nie został dopuszczony - to oznacza że pracownik był gotowy do świadczenia pracy, a z winy pracodawcy pracy nie świadczył.
Czyli -uważam-że wynagrodzenie nalezy mu sie od dnia zgłoszenia się do pracy.

To, że pracodawca zaskarzył zaswiadczenie lekarskie - samo przez się nie uchyla ważności zaswiadczenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ashtray Marzec 07, 2014, 22:33:16
CzarownicaSa ustaw poszukaj sobie w Monitorze Polskim (www.monitorpolski.gov.pl). W artykule masz podane numery i tytuły ustaw i uchwał.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Huzar Marzec 10, 2014, 08:35:41
damarina, ja też uważam, że pracownikowi należy się wynagrodzenie. On jest gotowy do świadczenia pracy, to my kwestionujemy orzeczenie lekarza dopuszczające Go do pracy. Niestety nie mogę nic na ten znaleźć (artykuł, podstawa prawna). W firmie zastanawiają się, co zrobić, gdy my Mu zapłacimy a Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy orzeknie, że jednak pracownik był nie zdolny do wykonywania pracy.
Ślicznie dziękuję Ci za zainteresowanie tematem  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 13, 2014, 12:56:42
 Byłam bardzo, bardzo głupia i podpisałam umowę na karnet półroczny w siłowni Pure Jatomi :icon_rolleyes:
 Chciałabym z niego teraz zrezygnować. Wiem, że będę musiała zapłacić za zaległy miesiąc(ok.200zł) plus 40% tego, co mi zostało- czyli ko. 500zł. Nie stać mnie na zapłacenie na raz takiej kwoty- czy mogę w związku z tym domagać się rozłożenia tego na raty?
 I czy mogę w banku zablokować pobieranie mi tych opłat z konta?

edit: Znalazłam regulamin członkostwa. Linkuję: http://jatomifitness.pl/pl/o-nas/warunki-cz%C5%82onkostwa
 Niewiele z tego bełkotu rozumiem. Czyli co- mogę normalnie zrezygnować i opłacić tylko ten jeden miesiąc zawieszenia? Czy mam czekać, aż oni zerwą umowę i nałożą mi te 40% kary? Nic z tego nie rozumiem... :(
 I załóżmy, że nie zapłacę. Bo dajmy na to nie mam z czego. I dostanę komornika. Ściąga mi daną kwotę od razu z konta czy można się najpierw z nim dogadać? :???:
 Jezu, a jakie ja się bagno wplątałam... :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 13, 2014, 13:56:17

Wdepnełaś to fakt.

Współczuję.

Według Regulaminu jest coś takiego jak minimalny okres członkostwa (w Twoim przypadku pewnie te pół roku).
I teraz, jeżeli chcesz przed upłuwem tego minimalnego okresu rozwiązać umowe, wtedy płacisz 40 % składki za okres do dnia upływu minimalnego okresu włącznie (taka swoista kara).

Jest przewidziana możliwość wypowiedzenia umowy (za 1 mies. wypowiedzeniem), ale dopiero po upływie minimalnego okresu. Wcześniej - nie.

Spróbuj dokładnie prześledzić "niedozowlone klauzule" w umowach z konsumentami (na stronie UOKiK) - może takie klauzule jak powyższe już zostały wczesniej uznane za niedozwolone. Wtedy ew. byłaby jakaś furtka do wyjścia z tej umowy.

W swoim banku możesz zablokowac pobieranie opłat z konta. Jak najbardziej.
Możesz zawsze wnosić o rozłożenie długu na raty (ale nie mają obowiązku Ci rozłożyć).
Jak sprawa dotrze do komornika (kilka mies.) - możesz próbować dogadać się z komornikiem.

Jeszcze, jeżeli karnet nabywałaś via Internet to możesz skorzystać z prawa do odstapienia od umowy 10 dni od dnia jej zawarcia. Jeżlei nabywałaś w biurze siłowni, to niestety nie masz tego prawa ...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Marzec 13, 2014, 14:05:39
Zanim sprawa trafi do komornika, to najpierw idzie do sądu o nakaz zapłaty. A Ty możesz się od takiego nakazu odwołać w ciągu 14 dni od jego odebrania. Z komornikiem to się nie dogadasz, bo on żyje z dłużników. Możesz go prosić o raty, ale lepiej prosić o raty klub fitness, bo nie wezmą sobie 15% (tyle bierze komornik dla siebie plus inne koszty egzekucyjne, np.200 zł za wizytę u ciebie w domu, kolejne złocisze za koszty korespondencji etc. Pierwsze co robi komornik, to wsiada na konto, jak stamąd ma co zdjąć, to zdejmuje. A Ty masz zablokowane konto i nie możesz robić wypłat).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 13, 2014, 14:17:01
Jestem tak na siebie wściekła, ze szok... ale co zrobić :/ pozostaje następnym razem nie być debilem :/
Umowę podpisałam na pół roku 15 stycznia, od 15 lutego już nie chodziłam, więc nie wiem jaki jest ten czas minimalny. Dziś tam idę, będę gadać z managerem. zobaczymy co z tego wyjdzie... znajomy ma komornika z ZTM i spokojnie się z nim dogaduje, więc to jakaś nadzieja. W ogóle komornikowi opłaca się brać sprawy na 500zł? :???:
Dzięki za rady!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 13, 2014, 14:27:13
CzarownicaSa, a nie możesz zawiesić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 13, 2014, 14:27:47
JARa no dziś przeczytałam, że jest coś takiego jak zawieszenie. Ale co mi to da? Ja chcę ogólnie zrezygnować, nie zawieszać na nie wiadomo ile :/


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 13, 2014, 14:29:21
CzarownicaSa, jak zawiesisz na 2 miesiace np to nie płacisz, a od umowy już 2 misiace mniej ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Marzec 13, 2014, 14:30:02
W ogóle komornikowi opłaca się brać sprawy na 500zł? :???:
opłaca. Ja ścigam babkę na 150 zł (czysto złośliwie)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 13, 2014, 14:30:59
CzarownicaSa, a przepisać karnet na kogoś innego się nie da?
I po co wykupiłaś karnet w takiej dużej sieci klubu fitness? Przecież to jasne, że oni mają takie klauzule :!:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Marzec 13, 2014, 14:34:04
 Próbowałam, ale nikt-kompletnie nikt!- nie chce. A szukałam przez miesiąc... :/ Zdecydowanie wolałabym przepisać komuś, kto będzie chodził. Bo to open, na 4 bodajże siłownie w Warszawie(nie tylko jedno miejsce), korzystasz ze wszystkiego ile i kiedy chcesz. Ale niestety klapa...
 Pierwszy raz podpisałam jakąkolwiek umowę na dłużej(nie licząc telefonu), nie miałam pojęcia że tam takie zasady są. No głupia byłam i tyle, ale czasu nie cofnę.
 Pójdę, zobaczę, najwyżej zawieszę, a potem spróbuję zrezygnować.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Averis Marzec 13, 2014, 14:38:26
CzarownicaSa, dlatego umowy trzeba czytać. Firmy nie są głupie i ostatnie o co im chodzi, to być stratnym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: noraka Marzec 13, 2014, 14:53:47
A czy ktoś ma ''wzór'' listu przewodniego którego celem jest załączenie i odesłanie bezzasadnie wystawionej faktury VAT na osobę fizyczną i mógłby mnie poratować?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 13, 2014, 18:06:40
Czarownica
Przeszukaj koniecznie internet, jest BARDZO duzo informacji o szwindlach i niedozwolonych klauzulach tej wlasnie sieci.
Ludzie walcza, ale jest ciezko.
Nawet wypis ze szpitala nie zawsze ratuje sytuacje.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 13, 2014, 19:17:31
A czy ktoś ma ''wzór'' listu przewodniego którego celem jest załączenie i odesłanie bezzasadnie wystawionej faktury VAT na osobę fizyczną i mógłby mnie poratować?

Piszesz po prostu, że "W załączeniu zwracam Państwu niezasadnie wystawioną fakturę nr [--] z dnia [---] i żądam niezwłocznie anulowania jakichkolwiek zapisów w dokumentach księgowych, świadczących o istnieniu rzekomego długu w stosunku do Państwa."

Wysylasz listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: rtk Marzec 14, 2014, 18:58:57
W sklepie internetowym kupilam polar. Okazalo sie ze jest za duzy. Czy po stronie sprzedawcy lezy obowiazek wymiany na mniejszy? Kto pokrywa koszty przesylek?

edit- doczytalam o prawie odstapienia od umowy, wtedy koszt przesylki jest na sprzedajacym, ale to nie jest calkowite odstapienie...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 14, 2014, 23:58:53
W sklepie internetowym kupilam polar. Okazalo sie ze jest za duzy. Czy po stronie sprzedawcy lezy obowiazek wymiany na mniejszy? Kto pokrywa koszty przesylek?

edit- doczytalam o prawie odstapienia od umowy, wtedy koszt przesylki jest na sprzedajacym, ale to nie jest calkowite odstapienie...

Tak, to jest odstąpienie. Masz na to 10 dni od zawarcia umowy. Wysyłasz pismo, w którym informujesz, że odstepujesz od umowy. Zwracasz polar.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Marzec 15, 2014, 09:48:21
damarina, ale ona chce go wymienić na inny rozmiar.
rtk, jeśli tylko sklep ma lub może zamówić taki jak chcesz, to nie powinno być problemu z wymianą. Koszty wysyłki pokrywasz Ty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kotlet Marzec 15, 2014, 12:40:48
Moje pytanie jest bardziej z ciekawości (sprawę załatwiłam) - czy takie działanie pubu jest zgodne z prawem? Sytuacja opisana poniżej:

Chciałam zarezerwować stolik w kawiarnio-pubie, usłyszałam że żeby zarezerwować trzeba wpłacić stówkę kaucji (ok, rozumiem chcą się zabezpieczyć przed ludźmi którzy rezerwują i nie przychodzą = straty dla miejsca) i że zwrot jest po przyjściu. Rezerwacja w toku, daję im stówkę "kaucji" i pani menager była bardzo zdziwiona że proszę o jakieś pokwitowanie tego że kasa wpłacona. Tu mi się zapaliła czerwona lampka bo wydaje mi się że chyba wszelkie firmy po wzięciu kasy od klienta mają obowiązek wystawić jakiekolwiek pokwitowanie.
Wczoraj po przyjściu i odebraniu rezerwacji proszę kelnera o zwrot kaucji (dla mnie kaucja jest czymś co się zwraca jeśli wszystko jest ok) a on mówi że według szefostwa ta wpłata idzie "na przepicie" i zwrotów nie ma ale może porozmawiać z menagerką. Menagerka (inna niż była dzień wcześniej) była bardzo zdziwiona tym że chcę zwrot ("no bo przecież to przepijecie"). Po moim pytaniu czy jeśli nie uda nam się "przepić" kaucji dostanę resztę - usłyszałam że nie (tu mi trochę ciśnienie skoczyło bo nie lubię płacić za coś czego po prostu nie ma). Koniec końców po małej awanturze załatwiłam sprawę i udało mi się odzyskać całą kaucję. Niesmak jednak pozostał. :S

edit:
dokładnie chodzi mi o dwa punkty z tej historii:
-czy pobieranie kaucji bez pokwitowania jest ok?
-czy taka kaucja powinna zostać zwrócona bez słowa jeśli dotrzymało się warunków na jakich udzielają rezerwacji?
-czy jeśli klient wyrazi zgodę na wykorzystanie kaucji na "przepicie/przejedzenie" i nie wykorzysta całej to powinien otrzymać resztę bez gadania?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: anyann Marzec 15, 2014, 17:52:57
mam takie pytanie, jak zrobić małżonka współwłaścicielem nieruchomości i gruntu? i jakie to są koszta? Można u notariusza?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 15, 2014, 19:54:27
anyann, kazda zmiana właściciela nieruchomości musi być dokonana notarialnie. W przeciwnym razie jest nieważna. W Twoim przypadku może mieć formę darowizny części nieruchomości czyli budynku i gruntu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 15, 2014, 21:13:58
-czy pobieranie kaucji bez pokwitowania jest ok?
-czy taka kaucja powinna zostać zwrócona bez słowa jeśli dotrzymało się warunków na jakich udzielają rezerwacji?
-czy jeśli klient wyrazi zgodę na wykorzystanie kaucji na "przepicie/przejedzenie" i nie wykorzysta całej to powinien otrzymać resztę bez gadania?

1) Oczywiście powinnaś otrzymac pokwitowanie wpłaconej kaucji. Zasada jest taka, że każda forma wpłaty powinna zostać pokwitowana przez otrzymującego. Na żądanie wpłacającego. Pub zapewne nie chciał Ci dac pokwitowania, bo takie "kaucje" to dla nich lewa kasa - bez opodatkowania. Dlatego lepiej jak najmniej śladów w dokumentach.

2) zalezy jak na poczatku sie umówiliście. Jeżeli wyraźnie się umówiliście, że kaucja do zwrotu - to powinna zostać zwrócona. Jeżeli sie umówiliscie, że na poczet kaucji będziecie mogli pić/ jeść - to wtedy macie "otworzony" rachunek w barze. Ale to musi być wyraźnie domowione juz na poczatku.

3) tak, oczywiście powinnaś dostać resztę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mimibell Marzec 16, 2014, 16:29:24
witam, mam takie pytanie pracuję w państwowej służbie zdrowia na cały etat , nasze wynagrodzenie to oczywiście najniższa krajowa (1680), ale zaszeregowana jestem w grupie 1500zł, na odcinku który dostaję po wypłacie jest po prostu zaznaczone wyrównanie do najniższej. I tu pojawia się pytanie czy prawnie jest dozwolone nie wyrównanie pensji w przypadku ''premi'' ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 16, 2014, 17:25:21
witam, mam takie pytanie pracuję w państwowej służbie zdrowia na cały etat , nasze wynagrodzenie to oczywiście najniższa krajowa (1680), ale zaszeregowana jestem w grupie 1500zł, na odcinku który dostaję po wypłacie jest po prostu zaznaczone wyrównanie do najniższej. I tu pojawia się pytanie czy prawnie jest dozwolone nie wyrównanie pensji w przypadku ''premi'' ?


Twoja pensja (podstawowa) powinna wynosić min. 1680 zł brutto.
Nie może wynosić 1500 zł brutto - musi być wyrównana do najnizszej.

Premia to coś EXTRA. Czyli coś ponad 1680 zl brutto.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martuha Marzec 18, 2014, 17:23:10
czy mógłby ktoś kto się zna na prawie zerknąć do tego wątku > http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,43405.msg2038729.html#msg2038729
 (najważniejsze info na str 3 i 7) da się coś z tą sprawą zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 20, 2014, 13:20:45
czy mógłby ktoś kto się zna na prawie zerknąć do tego wątku > http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,43405.msg2038729.html#msg2038729
 (najważniejsze info na str 3 i 7) da się coś z tą sprawą zrobić?

Może jakieś masz konkretne pytania?
Aby mozna bylo konkretnie odpowiedzieć....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martuha Marzec 20, 2014, 13:30:24
wysłałam pw


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Marzec 21, 2014, 17:16:06
Witam, mój problem polega na tym, iż zamówiłam nowe ogłowie z sklepie jeździeckim, które przyszło uszkodzone ("wgniecione" podszycie nachrapnika tzn skóra w tamtym miejscu była pomarszczona i wklęsła, nie dało się tego w żaden sposób wyprostować). Odesłałam przedmiot w tym samym dniu. Sprzedający nie chce mi zwrócić kosztów przesyłki i zapłacić za przesyłkę nowego ogłowia gdyż twierdzi, że "Wystarczy że ogłowie gdzieś poleżało tydzień i takie "uszkodzenie" może powstać." i jest to normalne przy wyrobach skórzanych.. Dla mnie to nie do pomyślenia, gdyż kupuje nowy przedmiot, który ma być zrobiony ze świetnej jakości skóry.. Co mogę zrobić ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 22, 2014, 10:33:01


1) jeżeli nie upłynął termin 10 dni od dnia otrzymania oglowia, masz prawo odstapić od umowy (jeżeli zamawiałaś przez Internet).
albo
2) możesz złożyć OFICJALNĄ (pisemną) reklamację (na adres sklepu)z żądaniem naprawy ogłowia lub wymiany na nowe. To wynika z uprawnień z ustawy o sprzedaży konsumenckiej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: sivson Marzec 22, 2014, 16:11:11
Ogłowie odesłałam w tym samym dniu z formularzem wymiany towaru. Sklep miał tylko obejrzeć uszkodzenie, jednak przed wczoraj dostałam e-mail, że "to normalny proces", bo "wystarczy, że ogłowie gdzieś tydzień poleży i takie uszkodzenia mogą powstać", więc szanowny sprzedający chyba nie do końca rozumie co to znaczy sprzedawać nowy towar bdb jakości.. i jeżeli chodzi o wymianę to ok, tylko ja pokrywam koszty przesyłki i mogę się spodziewać, że "nowe ogłowie nie będzie się niczym różnić" co jest dla mnie irracjonalne... W przypadku odstąpienia od umowy tracę 24zł, za przesyłkę..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: AleksandraAlicja Marzec 27, 2014, 16:30:40
Kochani, prowadzę własną działalność w formie spółki- mogę wziąć urlop wychowawczy???


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: halo Marzec 27, 2014, 18:26:25
Nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: AleksandraAlicja Marzec 27, 2014, 21:23:43
Już doczytałam, że od 1 września 2013 roku mogę, ale oboje wspólnicy muszą zawiesić działalność, więc d..a blada  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Marzec 30, 2014, 17:48:53
Czy umowa kupna-sprzedaży rzeczy ruchomej (akurat ciągnika rolniczego) musi zawierać numer pesel i nr dowodu osobistego? Czy wystarczą tylko dane: imię, nazwisko i adres?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: littleem Marzec 31, 2014, 16:55:19
zielona_stajnia, wydaje mi się, że tak, w końcu to pojazd, ale nie jestem pewna.


Mam pytanie: w lutym pracowałam niecałe 3 tygodnie na umowie zlecenie, takiej dorywczej. W umowie mam zapisane, że aby otrzymać wypłatę muszę przekazać przełożonemu wykaz godzin pracy, wtedy wyśle mi wypłatę. Zrobiłam to dopiero w tamtym tygodniu (mailowo) i dostałam odpowiedź, że mam się pojawić w firmie, aby podpisać rachunek to dopiero dostanę kasę. Muszę tam jechać? Za bardzo nie mam jak i kiedy i wolałabym pominąć tę kwestię, bo jest mi wybitnie nie rękę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: aszhar Marzec 31, 2014, 17:05:47
Drodzy revoltowicze mam pytanie.

Jak to jest ze spadkami i podatkami?
Chodzi o ziemie.
Osoba po której dziedziczy rodzina zmarła w 1995 roku.
Natomiast cala sprawa spadkowa została przeprowadzona i uprawomocniona w 2011 r.
Ziemia sprzedała się w roku 2013.

I teraz pytanie czy trzeba płacić podatek od sprzedaży??
Czy liczy się czas od momentu przeprowadzonej sprawy spadkowej czyli mniej niż te 5 lat
Czy od momentu śmierci osoby posiadającej ziemię czyli dużo więcej niż te 5 lat

Z gory dziękuje za odp


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 31, 2014, 17:47:22
Drodzy revoltowicze mam pytanie.

Jak to jest ze spadkami i podatkami?
Chodzi o ziemie.
Osoba po której dziedziczy rodzina zmarła w 1995 roku.
Natomiast cala sprawa spadkowa została przeprowadzona i uprawomocniona w 2011 r.
Ziemia sprzedała się w roku 2013.

I teraz pytanie czy trzeba płacić podatek od sprzedaży??
Czy liczy się czas od momentu przeprowadzonej sprawy spadkowej czyli mniej niż te 5 lat
Czy od momentu śmierci osoby posiadającej ziemię czyli dużo więcej niż te 5 lat

Z gory dziękuje za odp


Od momentu śmierci.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Marzec 31, 2014, 17:49:27
zielona_stajnia, wydaje mi się, że tak, w końcu to pojazd, ale nie jestem pewna.


Mam pytanie: w lutym pracowałam niecałe 3 tygodnie na umowie zlecenie, takiej dorywczej. W umowie mam zapisane, że aby otrzymać wypłatę muszę przekazać przełożonemu wykaz godzin pracy, wtedy wyśle mi wypłatę. Zrobiłam to dopiero w tamtym tygodniu (mailowo) i dostałam odpowiedź, że mam się pojawić w firmie, aby podpisać rachunek to dopiero dostanę kasę. Muszę tam jechać? Za bardzo nie mam jak i kiedy i wolałabym pominąć tę kwestię, bo jest mi wybitnie nie rękę.

Oni potrzebuja rachunku.
Powiem tak: jeżeli tam pojedziesz - bedziesz miała szybciej pieniądze na koncie.
Inna możliwość: wystaw sama rachunek (u siebie) i wyslij im pocztą. Tez tak możesz. Ale wtedy pieniadze dostaniesz po tym, jak poczta zawita do nich.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: aszhar Marzec 31, 2014, 18:04:04
damarina, bardzo dziękuje za odpowiedź


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 04, 2014, 09:30:15
Wpakowałam się w nieciekawą sytuację z biurem doradztwa kredytowego.
W skrócie - trafiłam do konkretnego doradcy z polecenia biura nieruchomości, w którym chcę kupić mieszkanie. Wszystko szło pięknie do czasu... złożyliśmy dokumenty do 4 banków (tzn. złożyliśmy u doradcy, który miał je złożyć w bankach), brakuje tylko jednego oświadczenia do jednego z banków (z którego zrezygnowaliśmy). Sprawa ruszyła 17 lutego... przedwczoraj dowiedziałam się (po osobistej wizycie w banku, który mnie najbardziej interesuje), że jakieś dokumenty do banku nie dotarły (chociaż od 2 tygodni są u doradcy, który stwierdził, że ich nie otrzymał... dostarczył je dopiero po naszej interwencji). Ponieważ przy okazji okazało się, że doradca wprowadził nas w błąd obliczając zdolność kredytową (ten błąd kosztuje nas pieniądze, które miały być przeznaczone na wykończenie mieszkania) postanowiliśmy natychmiast zrezygnować z jego usług i odebrać wszystkie dokumenty.

I tu problem:
Nie wiem dokładnie co złożyliśmy. Tzn. w teorii tak, ale nie pamiętam każdego oświadczenia, zaświadczenia itd. Jak to zrobić, żeby zablokować im możliwość jakichkolwiek działań w moim imieniu? Doradca ma od nas pełnomocnictwa...
Planuję pójść i zabrać to, co jeszcze mają i nie zanieśli do banków razem z ich pisemnym oświadczeniem, że wszystkie dokumenty mi oddali. Dodatkowo chcę, żeby podpisali mi "papier", że od tej chwili nie mają już pełnomocnictwa (jak to skonstruować???).
W tej sytuacji powinnam chyba udać się do wszystkich placówek, w których złożyli dokumenty i również tam dotrzeć do osób zajmujących się moim kredytem i poinformować o tym, że od tej chwili mają się kontaktować bezpośrednio ze mną?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: littleem Kwiecień 04, 2014, 12:53:52
Czy mogę wystawić rachunek do umowy zlecenia mojego zleceniodawcy i wysłać skanem podpisany?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 04, 2014, 17:55:36
Nie wiem dokładnie co złożyliśmy. Tzn. w teorii tak, ale nie pamiętam każdego oświadczenia, zaświadczenia itd. Jak to zrobić, żeby zablokować im możliwość jakichkolwiek działań w moim imieniu? Doradca ma od nas pełnomocnictwa...
Planuję pójść i zabrać to, co jeszcze mają i nie zanieśli do banków razem z ich pisemnym oświadczeniem, że wszystkie dokumenty mi oddali. Dodatkowo chcę, żeby podpisali mi "papier", że od tej chwili nie mają już pełnomocnictwa (jak to skonstruować???).
W tej sytuacji powinnam chyba udać się do wszystkich placówek, w których złożyli dokumenty i również tam dotrzeć do osób zajmujących się moim kredytem i poinformować o tym, że od tej chwili mają się kontaktować bezpośrednio ze mną?

1) wystawiasz oświadczenie że z dniem [-----] 2014 r. cofasz wszystkie pełnomocnictwa udzielone Panu [----] w sprawie [----] ze skutkiem natychmiastowym.
2) ww, oświadczenie podpisujesz i adresujesz na tego doradcę (na jego adres służbowy)
3) na ww. oświadczeniu uzyskujesz prezentatę (stempel z datą wpływu) firmy, gdzie ten doradca pracuje.
4) robisz kopie oświadczenia jw Ikilka) i osobnym pismem informujesz wszystkie banki, w których starasz sie o kredyt - o tym, że w dniu [---] cofnełaś Panu [---] wszystkie pełnomocnictwa i prosisz, aby od tego dnia kontaktowali się wyłącznie z Tobą, a wszelkie ustalenia poczynione po tym dniu z Panem [---] są dla Ciebie niewiążące.

Powodzenia.

Ps, p[roponuję, abys od tego momentu z doradcą/ biurem kontaktowała się pisemnie, z żądaniem zwrotu dokumentów i wyznaczonym terminem do zwrotu. Łatwiej będzie Ci później ew. dochodzić odszkodowania od nich.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 04, 2014, 17:57:37
Czy mogę wystawić rachunek do umowy zlecenia mojego zleceniodawcy i wysłać skanem podpisany?

TAK. Pod warunkiem, że dla zleceniodawcy scan będzie wystarczający. Dla pewności wyslij jeszcze listem poleconym.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 05, 2014, 07:49:33
damarina, dziękuję za wskazówki. Czy zamiast wysyłania pocztą mogę po prostu załatwiać to osobiście i przy wszystkim po prostu podsuwać do podpisania papier, że złożyłam/odebrałam cokolwiek? Mam ich oddział pod nosem, stąd pytanie.
Czy to będzie tak samo solidną podstawą, jak przesyłanie takich rzeczy pocztą?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 05, 2014, 08:23:59
damarina, dziękuję za wskazówki. Czy zamiast wysyłania pocztą mogę po prostu załatwiać to osobiście i przy wszystkim po prostu podsuwać do podpisania papier, że złożyłam/odebrałam cokolwiek? Mam ich oddział pod nosem, stąd pytanie.
Czy to będzie tak samo solidną podstawą, jak przesyłanie takich rzeczy pocztą?

Oczywiście. Osobiscie jak najbardziej. Będzie sprawniej i szybciej.
Na wszystkie oświadczenia (papiery) bierz potwierdzenie odbioru z data i podpisem. To ważne.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 05, 2014, 15:52:40
Tak zrobię. Dzięki za pomoc :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nikki3333 Kwiecień 09, 2014, 08:56:40
Pomóżcie  :smutny:

Opowiem Wam moją historię.
Trzy lata temu kupiliśmy z moim chłopakiem klacz małopolską. Ze względu na brak środków na utrzymanie z mojej strony,
koń był zapisany na moją drugą połówkę..
Rok temu zdecydowaliśmy się ją zaźrebić. Wszystko się udało , potwierdziliśmy badanie USG - jest w ciąży! uśmiech
Zadzwoniłam do Pana który jest właścicielem ogiera rozpłodowego , że może przysłać nam ŚWIADECTWO KRYCIA klaczy.
Napisał je na mnie. W grudniu rozstaliśmy się z moim facetem. On zabrał mi wszystko!! W żaden sposób nie potrafię się z nim dogadać.
powiedzcie mi, czy jest możliwość żeby źrebak był mój, ze względu na to, że świadectwo jest napisane na mnie?
poradźcie co robić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 09, 2014, 10:11:05
Pomóżcie  :smutny:

Opowiem Wam moją historię.
Trzy lata temu kupiliśmy z moim chłopakiem klacz małopolską. Ze względu na brak środków na utrzymanie z mojej strony,
koń był zapisany na moją drugą połówkę..
Rok temu zdecydowaliśmy się ją zaźrebić. Wszystko się udało , potwierdziliśmy badanie USG - jest w ciąży! uśmiech
Zadzwoniłam do Pana który jest właścicielem ogiera rozpłodowego , że może przysłać nam ŚWIADECTWO KRYCIA klaczy.
Napisał je na mnie. W grudniu rozstaliśmy się z moim facetem. On zabrał mi wszystko!! W żaden sposób nie potrafię się z nim dogadać.
powiedzcie mi, czy jest możliwość żeby źrebak był mój, ze względu na to, że świadectwo jest napisane na mnie?
poradźcie co robić?

Odpowiedzialam w innym wątku w dziale "Konie" w tej sprawie.

Niestety, jeżeli chciałabyś wszystko odkręcić to musisz zastanowić sie nad założeniem sprawy sadowej p-ko ex o stwierdzenie prawa własności (współwłasnosci?) do klaczy dla Ciebie. Kosztuje to czas, bardzo duzo czasu.... niestety.

Co do sytuacji chłopaka. Jest w komfortowym położeniu. Ponieważ zabrał klacz i jest w jej posiadaniu (jako właściciel), chroni go domniemanie że posiadanie klaczy jest zgodne ze stanem prawnym (patrz: art. 341 kc). Więc chłopak nie musi udowadniać że jest włascicielem klaczy, a Ty musisz ew. przedstawić wszystkie dowody, że on tym właścicielem nie jest.
Czyli przy ew. sprawie sadowej to Ty musisz gromadzić i pokazać wszystkie dowody aby przekonać sąd, że chłopak nie jest wlascicielem klaczy.

Tylko ta drogą byś mogla podwazyć prawo ex do wlasności klaczy, a co za tym idzie sprawić że własność źrebaka po wyźrebieniu nie bedzie należała do ex-chłopaka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Kwiecień 09, 2014, 10:41:12
(...) Kosztuje to czas, bardzo duzo czasu.... niestety.
(  ) Tylko ta drogą byś mogla podwazyć prawo ex do wlasności klaczy, a co za tym idzie sprawić że własność źrebaka po wyźrebieniu nie bedzie należała do ex-chłopaka.
Czasu i pieniędzy - pozew cywilny nie jest darmowy, pisanie pism procesowych i udział w sprawie prawnika też nie.
Znając praktykę sądów oprą się na dokumencie własności - dowód materialny, a dowody ze świadka oddalą, albo nie uznają za przekonywujące.
Chyba - że jest coś jeszcze np. że papier ma "on" - ale jest dowód, że za klacz zapłacił kto inny.

Ja bym próbował podziałać z roszczeniem za materiał zarodowy - posiadanie świadectwa krycia na własne nazwisko jest przesłanką, że poniosło się koszty - i o zwrot tych kosztów można by się dopominać - pod warunkiem, że druga strona nie ma dowodu, że to ona zapłaciła.
Można powołać się na umowę - że jedna strona daje klacz, a druga załatwia ogiera, zaś źrebię wedle tej umowy jest własnością dwóch stron;  można próbować podeprzeć to obyczajem czy praktyką itd.
Trzeba też przejść proces edukacji mentalnej (jak zeznawać w sądzie, by było dobrze i nie narazić się na zarzut składania fałszywych zeznań) - jak powód powie w sądzie, że klacz "zapisana" na "niego" bo powód nie miał pieniędzy na utrzymanie- to pozwany od razu podejmie ten wątek celem wykazania, że na zakup klaczy też - i pozamiatane.

Prawo własności klaczy daje status hodowcy i właściciela źrebaka - w praktyce jest sporo "hodowców" którzy kupili klacz na czas ciąży i wyźrebienia, faktycznym hodowcą była stadnina (albo inny hodowca), a "hodowca" z papierów nie zajmował się nią ani dnia - to tak przy okazji.

Jak znam życie, to jedynym wygranym w tej sprawie będzie prawnik - on dostanie pieniądze, będące równowartością źrebaka albo i więcej - a stan faktyczny pozostanie bez zmian.
Jest to jeden z powodów dla których preferowałbym sądy religijne nad świeckimi - taki sąd uznałby, że mężczyzna nie może odbierać prezentów kobiecie przy rozstaniu - i liczy się sprawiedliwość, a nie kartka papieru.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Kwiecień 09, 2014, 10:52:41
nikki, w moim odczuciu nie masz szans. Facet utrzymuje klacz, w umowie kupna sprzedaży jest on wpisany? Z czym Ty chcesz dyskutowć w sądzie? Masz jakiekolwiek przelewy za pensjonat? Co w ogóle masz na ręku?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nikki3333 Kwiecień 10, 2014, 08:32:11
No właśnie nie posiadam nic takiego, co by
to mogło potwierdzić :(
Muszę pogodzić się z tym, że konie są już jego.
Dziękuję wszystkim za informacje..
Pozdrawiam , Nicole


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Kwiecień 10, 2014, 12:39:16
Mam pytanie.

19 lutego skreśliłam się z listy studentów. Tego samego dnia odebrałam wszelkie dokumenty z uczelni, decyzja, która przyszła do mnie pocztą również jest datowana na 19 lutego. 7 marca, uczelnia przez swoja pomyłkę wypłaciła mi stypendium naukowe (270zł za miesiąc marzec). Oczywiście jak dla mnie niesłusznie,  10 marca zadzwoniłam do odpowiedniego działu, przedstawiłam o co mi chodzi, pan stwierdził, że on nie wie, że u nich jestem dalej jako studentka i generalnie on mi nie pomoże. Dzwoniłam po to, by powiedzieć, że niesłusznie dostałam to stypendium, ponieważ w lutym zakończyłam moją "współpracę" z Uniwersytetem.

W zeszły piątek dostałam pismo, które na dobrą sprawę nawet nie było zatytułowane, gdzie pani nakazuje mi zwrócić w ciągu 14 dni nieprawnie pobraną kwotę. Treść pisma zrobiła ze mnie złodziejkę, wymuszaczkę i wszystko co najgorsze. Dodatkowo zostałam postraszona, że jeżeli nie oddam im pieniędzy to "zwrócą się do odpowiednich instytucji" - jakich już nie napisała.

Oczywiście chciałam zwrócić te pieniądze, ale.. moja przekorna natura i treść pisma obudziły we mnie bunt. No bo jak to tak: nie wymusiłam tych pieniędzy, bo ja wszelkie formalności załatwiłam 19 lutego. Nie prosiłam ich o wpłatę, sami mi zrobili przelew - bo mają nazwijmy to delikatnie... bałagan.

I teraz moje pytanie: CO DALEJ? Nie pytam się o kwestie moralne pn. "oddać czy nie oddać", ale o to jak to wygląda od strony prawnej.

Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi!  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Kwiecień 10, 2014, 13:13:07
I teraz moje pytanie: CO DALEJ? Nie pytam się o kwestie moralne pn. "oddać czy nie oddać", ale o to jak to wygląda od strony prawnej.
Urzędnik popełnił błąd  w związku z burdelem, jaki ma jego instytucja, a teraz usiłuje sprokurować ewentualny zarzut bezpodstawnego wzbogacenia, a następnie przekształcić go w przywłaszczenie.

- poinfomowali Cię - skutecznie, więc wiesz, jak jest
- nadal postępujesz z mieniem, jak jego właściciel - Art. 284 kk

Zwrócić i napisać pismo, że pieniądze otrzymałaś w wyniku ich działania. Co innego, gdybyś jest sama odebrała z kasy - to masz przerąbane, tzn. siedzieć nie pójdziesz, ale się nachodzisz i coś tam będzie Cię kosztować.

Pilnować wszystkich dowodów zwrotu i nadania pisma.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Kwiecień 10, 2014, 13:15:49
Ale oni generalnie mają prawo wymagać tego zwrotu? Przecież jakbym ja komuś wysłała pieniądze, z powodu MOJEGO błędu, to tylko dobrą wolą tej osoby byłoby to, że ewentualnie by mi je zwróciła.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 10, 2014, 14:36:34
Ale oni generalnie mają prawo wymagać tego zwrotu? Przecież jakbym ja komuś wysłała pieniądze, z powodu MOJEGO błędu, to tylko dobrą wolą tej osoby byłoby to, że ewentualnie by mi je zwróciła.

Oni domagaja sie zwrotu. Ty wiesz, że pieniądze Ci sie nie należą. Co więcej, sama dzwoniłaś na uczelnie i rozmawiałaś z kimś od nich (?) o tych pieniadzach. Czyli oni wiedzą, że Ty wiesz.
Patrząc od strony praktycznej - nie masz argumentów w reku, aby skutecznie z nimi walczyć.
Tzn. możesz im nie zwrócić, oni udadzą się do sądu o nakaz zapłaty. To troche potrwa.
Wprawdzie wyjdzie na jaw ich własny bałagan, ale to nie uchroni Ciebie (bo wiedzialaś i byłaś świadoma, że pieniądze Ci sie nie należą) od zwrotu kwoty z odsetkami.

Nie ma sie o co bić.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Kwiecień 10, 2014, 15:30:43
Ale oni generalnie mają prawo wymagać tego zwrotu? Przecież jakbym ja komuś wysłała pieniądze, z powodu MOJEGO błędu, to tylko dobrą wolą tej osoby byłoby to, że ewentualnie by mi je zwróciła.
Tak, świadczenie nienależne, http://pl.wikipedia.org/wiki/Bezpodstawne_wzbogacenie , Art. 405 kodeksu cywilnego i następne, w szczególności Art. 410 par.2

Przegrasz w sądzie - a łączna kwota, jaką może Cię to kosztować to 2 i więcej tysięcy.
Musiałabyś wykazać, że (Art. 411, 1 kc) że wiedzieli, że świadczenie jest nienależne. Udowodnienie tego wymagałoby wykazania, że ten, co naciskał na klawisze komputera wiedział - bo wykazanie, że instytucja wiedziała to za mało.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 10, 2014, 19:07:28
Tak, świadczenie nienależne, http://pl.wikipedia.org/wiki/Bezpodstawne_wzbogacenie , Art. 405 kodeksu cywilnego i następne, w szczególności Art. 410 par.2


Raczej bym spojrzała w tym przypadku na art. 409 kc (przepis dot. obowiązku zwrotu korzyści uzyskanych bez podstawy prawnej). Jeżeli osoba powinna byla liczyc się z obowiązkiem zwrotu takiej korzyści, wtedy musi ją zwrócić i nie może zaslaniac sie że z pieniędzy juz skorzystala (wydała je i ich nie posiada) i nie jest już wzbogacona.

Tutaj w omawianym przypadku byłby DUŻY problem z udowodnieniem przed sądem, że martva nie musiała liczyc się ze zwrotem kasy za stypendium, jeżeli już wczesniej wiedziala że została z listy studentów skreslona, a pieniadze wyraźnie doszły do niej z uczelni z tytułu stypendium.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Kwiecień 10, 2014, 20:26:11
A czy w zwiazku z ym, ze nie jestem osoba pracujaca, moge zwrocic sie do nich z zapytaniem o rozlozenie tego na raty?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Kwiecień 11, 2014, 11:22:59
Mam problem z silownia.
Zerwalam z nimi umowe 14 marca. Zaplacilam gotowka zaleglosc, a potem karta za miesiac wypowiedznia i 40% tego co mi zostalo. Ws ystko uregulowane w recepcji silowni przy pani manager.
Po czym wchodze na stron swojego banku jakos w okolicach 28 marca i co widze? Pobrane 162zl. Przez silownie.
Poszlam wyjasniac. Najpierw pani manager probowala mi wmowic, ze to jest platnosc za miesiac wypowiedzenia. Moje tlumaczenie, ze wszystko oplacilam i wyjasnienie, ze sama mowila mi iz NIE MOGE zlozyc wypowiedzenia nie oplacajac wszystkiego do niej nie docieralo- caly czas jedyna jej odlowiedzia bylo to, ze maja platnosci tygodniowe :ke:
Zazadalm znalezienia rolki z kasy fiskalnej czy potwierdzen wplywu pieniedzy. Nastepnego dnia dziwnym trafem lotwiwrdzenia sie zlalazly, mialam dostac zwrot gotowki w ciagu dwoch tygodni. To bylo w poprzedni wtorek(ten tydzien temu). Czekam. A dzis dzis dzwoni do mnie dziewczyna z recepcji i pyta.... kiedy bed na treningu, bo mam nieuregulowane 90zl!!! Wscieklam sie. Wyjasnilam, ze czekam na zwrot pieniedzy i zetwalam z nimi umowe. Poszla pogadac z pania manager. Oddzwonila, ze wszyatko sie zgadza i dostane kase... do konca przyszlego tygodnia :ke:
Czy w razie ich pomylki-bo to ewidentnie wina ich burdelu w systemie- mogo sobie oddac te kase kiedy chca? Czy maja jakis konkretny termin na splate?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 11, 2014, 16:56:04
Mam problem z silownia.
Zerwalam z nimi umowe 14 marca. Zaplacilam gotowka zaleglosc, a potem karta za miesiac wypowiedznia i 40% tego co mi zostalo. Ws ystko uregulowane w recepcji silowni przy pani manager.
Po czym wchodze na stron swojego banku jakos w okolicach 28 marca i co widze? Pobrane 162zl. Przez silownie.
Poszlam wyjasniac. Najpierw pani manager probowala mi wmowic, ze to jest platnosc za miesiac wypowiedzenia. Moje tlumaczenie, ze wszystko oplacilam i wyjasnienie, ze sama mowila mi iz NIE MOGE zlozyc wypowiedzenia nie oplacajac wszystkiego do niej nie docieralo- caly czas jedyna jej odlowiedzia bylo to, ze maja platnosci tygodniowe :ke:
Zazadalm znalezienia rolki z kasy fiskalnej czy potwierdzen wplywu pieniedzy. Nastepnego dnia dziwnym trafem lotwiwrdzenia sie zlalazly, mialam dostac zwrot gotowki w ciagu dwoch tygodni. To bylo w poprzedni wtorek(ten tydzien temu). Czekam. A dzis dzis dzwoni do mnie dziewczyna z recepcji i pyta.... kiedy bed na treningu, bo mam nieuregulowane 90zl!!! Wscieklam sie. Wyjasnilam, ze czekam na zwrot pieniedzy i zetwalam z nimi umowe. Poszla pogadac z pania manager. Oddzwonila, ze wszyatko sie zgadza i dostane kase... do konca przyszlego tygodnia :ke:
Czy w razie ich pomylki-bo to ewidentnie wina ich burdelu w systemie- mogo sobie oddac te kase kiedy chca? Czy maja jakis konkretny termin na splate?

Wezwij ich do oddania kasy na pismie. W wezwaniu wskaż dokładny termin do kiedy maja oddać.
Wezwanie możesz zawieźc osobiście (pamiętaj, aby zażądać potwierdzenia otrzymania pisma z data wpływu wezwania) lub wyslać listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.
W wezwaniu napisz, że jeżeli nie uregulują zwrotu w terminie zaczniesz im naliczać odsetki ustawowe od kwoty oraz podejmiesz kroki prawne w celu egzekucji zwrotu kwoty, co ich narazi na dalsze koszty.

Możesz rozważyć także ew. doniesienie do Urzędu Skarbowego na nierzetelne prowadzenie rachunkowości w firmie.

Marva - zawsze możesz prosić (wnosić) o rozłożenie na raty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kadyksowa Kwiecień 13, 2014, 12:05:21
Mój sąsiad zniszczył mi właśnie betonowe ogrodzenie ( 4 przęsła ). Przywiózł drzewo z lasu i zrzucił je opierając na  moim płocie. Płot popękał w kilku miejscach i się przechylił. Sąsiad jest człowiekiem, z którym nie dojdzie się do porozumienia - mieszkamy obok siebie 12 lat i pisze to z doświadczenia... Zrobiłam zdjęcia uszkodzonego płotu i drzewa opierającego się o płot ( nie umiem tu wrzucić  :icon_redface: ).  Mam w związku z tym pytanie - czy wzywać w takiej sytuacji policję czy może podjąć jakieś inne czynności ?

Proszę o pomoc w tej sprawie. Z góry pięknie dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: blucha Kwiecień 13, 2014, 15:20:13
czy mogę umieścić na forum film który ktoś wstawił na swojego fejsa ? nie mam tej osoby w znajomych więc w zasadzie każdy może go obejżeć. tylko ze tam są widoczne twarze osób postronnych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 15, 2014, 05:33:02
Mój sąsiad zniszczył mi właśnie betonowe ogrodzenie ( 4 przęsła ). Przywiózł drzewo z lasu i zrzucił je opierając na  moim płocie. Płot popękał w kilku miejscach i się przechylił. Sąsiad jest człowiekiem, z którym nie dojdzie się do porozumienia - mieszkamy obok siebie 12 lat i pisze to z doświadczenia... Zrobiłam zdjęcia uszkodzonego płotu i drzewa opierającego się o płot ( nie umiem tu wrzucić  :icon_redface: ).  Mam w związku z tym pytanie - czy wzywać w takiej sytuacji policję czy może podjąć jakieś inne czynności ?

Proszę o pomoc w tej sprawie. Z góry pięknie dziękuję  :kwiatek:

Zalezy, jak widzisz dalszą "wspólprace" z sąsiadem. Wiadomo, każde podjęcie kroków prawnych skutkuje zaognieniem stosunków.

Poniosłaś szkode, masz prawo do odszkodowania. Pytanie, w jaki sposób udowodnisz że to właśnie sasiad spowodował szkody? Masz dowody?

Możesz donieśc na Policję. Możesz założyć cywilna sprawę sadową o odszkodowanie.

blucha
Co do publikacji filmiku - co do zasady osoby na nim widoczne przed publikacją powinny wyrazic zgode na udostępnienie wizerunku publicznie. Pytanie czy wyraziły pierwszemu "publikatorowi" filmiku? Pewnie nie wiesz...
Pytanie tak naprawde o ryzyko (czy jest duże czy małe dla Ciebie) związane z ew. pretensjami osob, że uczestniczysz w czyms , na co one nie zezwoliły.... hmmmm. Twoja decyzja....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kadyksowa Kwiecień 15, 2014, 20:03:29
Dziękuję za odpowiedż  ;)

Dowody mam - zdjęcia, świadkowie.  Bliższe relacje z sąsiadami nie wchodzą w grę - ci ludzie mają w d...e wszystko i wszystkich  :swirek:



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Julina Kwiecień 17, 2014, 17:07:30
mam pytanie dot. samowoli budowlanej
na czyj wniosek wszczynane jest postępowanie? czy ustna informacja w wydziale budownictwa w starostwie o fakcie budowy bez zezwolenia skutkuje tym, że urzędnik musi to zgłosić do nadzoru?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 17, 2014, 18:12:47
mam pytanie dot. samowoli budowlanej
na czyj wniosek wszczynane jest postępowanie? czy ustna informacja w wydziale budownictwa w starostwie o fakcie budowy bez zezwolenia skutkuje tym, że urzędnik musi to zgłosić do nadzoru?

Jeżeli myslisz o anonimowym donosie ustnym - to nie zadziala.
Najpewniejsze będzie pisemne zgłoszenie do starostwa (z Twoim imieniem i nazwiskiem i adresem!).
Ryzykowne?
Tak .... ale inaczej się tym nie zajmą.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: agnesix Kwiecień 20, 2014, 13:43:55
Nie do końca ten wątek, ale może akurat ktoś coś będzie wiedział.  :oczy2:

Sprawa jest dosyć ciężka, chodzi o własność ziemi. Mój dziadek kilkadziesiąt lat temu miał kilkanaście hektarów terenu na naszej dzielnicy.
Z jednej strony teren był ograniczony ulicą, z drugiej rzeką. Kilka działek przy ulicy wydzielił i sprzedał w dawnych już latach. Resztę terenu podzielił między swoje dzieci, wnuki. Nam trafiła się ziemia przy rzece, gdzie kiedyś stał dom dziadka. Od rzeki do ulicy jest jakieś 200 metrów, więc żeby nie jeździć po ziemi, dziadek zrobił sobie drogę dojazdową do domu z płyt betonowych (było to jakoś po wojnie, gdy wybudował dom). W ramach sąsiedzkiej znajomości udostępnił (nie na papierach, po prostu im pozwolił) drogę do codziennych przejazdów naszym sąsiadom (oni oczywiście mają z drugiej strony dojazd, jednak ten jest wygodniejszy). I oczywiście nam to absolutnie nie przeszkadza, w razie powodzi czy pożaru trzcin udostępniamy ją wraz z przejazdem przez nasze podwórko do rzeki. Jakiś czas po położeniu płyt geodeci nanieśli dróżkę na mapy.  I pojawił się problem. Sąsiad (nie ten, który z niej korzysta na co dzień) zaczął nawozić ciężarówkami ziemię na pole, naszą drogą. Chcieliśmy mu zabronić, nic nie dało. Straż miejska też ręce umywa. Wydział zieleni napisał, że droga nie podlega nikomu, jednak wszyscy mogą z niej korzystać. Według nas, naszych dziadków, droga jest nasza. Na ziemi dziadka, kładziona przez niego samodzielnie.
Babcia powiedziała, że na mapach z lat 60 wszystko jest, jednak takie mapy znajdują się w archiwum. Czy ktoś wie, jak dostać się do takiego archiwum, i w ogóle gdzie szukać?? Czy można tam z zewnątrz wejść i poprosić o pokazanie map? Chodzi mi o Gdańsk.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Kwiecień 20, 2014, 14:03:20
Damarina dzięki :kwiatek: Czekałam do piątku, kasa nie wpłynęła, poszłam rano do siłowni. Pani manager oczywiście jeszcze nie było, więc kazałam tylko zostawić informację, że pieniądze nie wpłynęły i jeśli nie wpłyną do wieczora to sprawę przekazuję do rzecznika praw konsumenta i mojego prawnika.  Po południu zadzwoniła managerka, że niby przelew poszedł we wtorek i nie rozumie, dlaczego jeszcze go nie mam :cool: Stwierdziła, że zadzwoni w środę dowiedzieć się, czy wpłynął. S**aja ptaszki będzie wiosna :cool: Jeszcze ani razu nie oddzwoniła tak jak obiecywała. W środę idę do rzecznika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Neila Kwiecień 24, 2014, 18:57:23
Czy jest tutaj ktoś, kto zna sie na prawie pracy ? Chcę tylko zapytać czy mam już iść z moją sprawą do PIP , czy jeszcze gdzieś indziej zgłosić... Bardzo proszę o kontakt na pw


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 24, 2014, 19:09:33
CzarownicaSa, i jak tam?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Kwiecień 24, 2014, 20:38:57
Dworcika edit: a jednak dobrze, kasa dzis wplynela :cool:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Kwiecień 24, 2014, 21:24:56
Może czytają RV? :hihi:

Całe szczęście. Oby ta historia była już definitywnie za Tobą :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Carunia Kwiecień 25, 2014, 14:19:33
A ja mam pytanie odnośnie płatnego drugiego kierunku studiów...
Teraz kończę licencjat na pierwszym kierunku, nie będę robiła magistra, tylko chcę zacząć od nowa inne studia- wojskowe, w szkole oficerskiej. I tu moje pytanie- czy za te studia będę płacić? Za całe trzy lata, czy dopiero od trzeciego roku czy w ogóle, bo wojskowe... Nie mam pojęcia jak działa ten system :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Kwiecień 25, 2014, 17:27:11
A ja mam pytanie odnośnie płatnego drugiego kierunku studiów...
Teraz kończę licencjat na pierwszym kierunku, nie będę robiła magistra, tylko chcę zacząć od nowa inne studia- wojskowe, w szkole oficerskiej. I tu moje pytanie- czy za te studia będę płacić? Za całe trzy lata, czy dopiero od trzeciego roku czy w ogóle, bo wojskowe... Nie mam pojęcia jak działa ten system :(

Musisz dopytać w dziekanacie tych drugich studiów (wojskowych). Najprostrze i najbardziej wiarygodne rozwiązanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pestka Maj 05, 2014, 09:03:11
czy mamy na sali speca od prawa budowlanego?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Abeba Maj 06, 2014, 19:50:29
Mój wujek (brat mojej mamy) chce przepisać na mnie działkę. Wiem, że jest obowiązek płacenia podatku od darowizny. Podatek ten zależy od wartości działki. Kto decyduje o jej wartości i czy można jej wartość kwestionować? Z drugiej strony ponoć najbliższa rodzina jest zwolniona z takiego podatku. Czy byłoby podejrzane gdyby wujek przepisał działkę na moją mamę, a ta z kolei na mnie? Czy należałoby wtedy odczekać jakiś czas, żeby nie było to podejrzane czy spokojnie można dzień po dniu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Maj 06, 2014, 19:55:49
Abeba wujek może zrobić darowiznę działki na mamę, a mama na Ciebie. Obie darowizny trzeba zgłosić w ciągu pół roku do urzędu skarbowego, jest to warunek zwolnienia od podatku


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Abeba Maj 06, 2014, 20:02:54
Forta dziękuję  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Maj 09, 2014, 19:34:58
Mam dość spory problem. Mianowicie jestem właścicielem ostatniej szeregówki. Na ścianie mojego domu zamontowano skrzynki elektryczne dla całego szeregu. Teren na którym stoją owe skrzynki jest prywatny (należy do mnie) i jest ogrodzony. Chciałabym aby energetyka przestawiła skrzynki poza mój teren, gdyż nie chcę aby ktokolwiek wchodził na posesję (sąsiedzi jak wywalą im korki, pracownicy energetyki). Nikt nie zapytał się mnie czy zgadzam się na zamontowanie ich w tym miejscu (poprzednio stały oddzielnie dla każdego sąsiada przed domem, następnie zostały przeniesione w dotychczasowe miejsce - w trakcie budowy szeregówek). Czy mam jakiekolwiek szanse na załatwienie tego problemu? Co będzie jak będę miała np. psa, który swobodnie będzie biegał pod moją nieobecność a ktoś będzie chciał dostać się do skrzynek? Czy ktoś się orientuje i mógłby mi pomóc napisać mądre pismo do energetyki? Jak ugryźć ten temat?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Maj 10, 2014, 11:16:47
Mam dość spory problem. Mianowicie jestem właścicielem ostatniej szeregówki. Na ścianie mojego domu zamontowano skrzynki elektryczne dla całego szeregu. Teren na którym stoją owe skrzynki jest prywatny (należy do mnie) i jest ogrodzony. Chciałabym aby energetyka przestawiła skrzynki poza mój teren, gdyż nie chcę aby ktokolwiek wchodził na posesję (sąsiedzi jak wywalą im korki, pracownicy energetyki). Nikt nie zapytał się mnie czy zgadzam się na zamontowanie ich w tym miejscu (poprzednio stały oddzielnie dla każdego sąsiada przed domem, następnie zostały przeniesione w dotychczasowe miejsce - w trakcie budowy szeregówek). Czy mam jakiekolwiek szanse na załatwienie tego problemu? Co będzie jak będę miała np. psa, który swobodnie będzie biegał pod moją nieobecność a ktoś będzie chciał dostać się do skrzynek? Czy ktoś się orientuje i mógłby mi pomóc napisać mądre pismo do energetyki? Jak ugryźć ten temat?

Nim wejdziesz na drogę oficjalną wymiany pism, proponuję spróbuj ugodowo załatwić tę sprawę z lokalnym zakładem energetycznym. Może wystarczy jedna wizyta osobiście w ich biurze i spokojna rozmowa.
Zawsze tak będzie szybciej i może nawet łatwiej.
Polecam ...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Maj 10, 2014, 15:55:10
damarina, dziękuję za odpowiedź. Nie chcę żadnych walk o to. Jednak coś już się dowiedziałam i nie będzie tak łatwo :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Smok10 Maj 10, 2014, 20:04:06
Czy jest tu jakiś prawnik który jest w stanie zakończyć prosty temat i jasno poinformować co i jak wygląda względem tych uprawnień oraz zgodności przepisów PZJ oraz ich możliwości w stosunku do ustawy deregulacyjnej ????  :icon_rolleyes:
http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,71.msg2089628.html#new




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 18, 2014, 09:37:27
Kurka wodna. Jestem w czarnej dupie chyba.
Do połowy maja miałam czas na wymianę dowodu osobistego. Zwlekałam z tym, bo w trakcie toczyła się sprawa zakupu mieszkania, kredytu itd. Sprawa toczy się dalej, a tymczasem minęły te przeklęte 3 miesiące od ślubu. Dowód mam nadal stary. I... nie wiem co teraz zrobić. Wyrobienie nowego trwa chyba do miesiąca (?), a ja muszę mieć dowód... no szybko, bo prawdopodobnie w przyszłym (nie tym teraz, tylko kolejnym) tygodniu będę podpisywać umowę kredytową i umowę zakupu mieszkania. U notariusza.
Da się to jeszcze jakoś zrobić na starym dowodzie? Albo wyrobić nowy w tak krótkim czasie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Maj 19, 2014, 06:56:59
Ponawiam powyższe pytanie.
I stawiam jeszcze jedno - czy składając wniosek o nowy dowód, muszę oddać stary, czy to dopiero przy odbiorze tego nowego?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Maj 19, 2014, 10:53:04
I stawiam jeszcze jedno - czy składając wniosek o nowy dowód, muszę oddać stary, czy to dopiero przy odbiorze tego nowego?
Przy odbiorze nowego okazujesz stary i zwracają go z odciętym lewym górnym rogiem. Przynajmniej u mnie na wsi ten róg odcinają.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nigna Maj 20, 2014, 12:03:29
A ja mam pytanie bo się na mnie wszyscy rzucili na facebooku, a ja nawet pojęcia nie miałam że to nie jest zgodne z prawem. Tzn  teraz po przemyśleniu to mi się wydaje logiczne ale muszę spytać : Zakupiłam na aukcji zestaw książek. Były w nim oryginalne książki niektóre i ksera innych, tych bardziej niedostępnych. Część kser już przeczytałam i są mi zwyczajnie nie potrzebne. A,że jednak za jakąś tam kwotę je kupiłam + oryginały książek chodzą za na prawdę duże kwoty to postanowiłam że może je sprzedam , nawet nie za konkretną kwotę , tylko " do zaproponowania" bo nie mam pojęcia ile to może być wartę. Ile kto by dał to bym sprzedała. No i wszyscy się rzucili że to przestępstwo i żebym post usunęła.
Pomyślałam chwilę i fakt, kserowanie książek to jest jakaś kradzież praw autorskich i jak ktoś się uprze to może kupę kasy na tym zbić, więc jest to logiczne że nie jest to zgodne z prawem. Tyle że po 1: książki których ksera mam to książki nie młodsze niż z 1987 roku więc nikt ich już nie sprzedaje, wyszedł bardzo mały nakład więc obracanie kserami takich książek nie szkodzi samemu autorowi bo on na tym kasy nie traci gdyż wszystkie zostały sprzedane. No ale pomijając to wszystko mogłabym być oskarżona o przestępstwo jeśli: w domu nie posiadam oryginałów tych książek,ani innych kopii a dodatkowo mam dowód w postaci aukcji allegro że to nie ja kserowałam te książki tylko zostały one w tej formie zakupione od kogoś innego :D ? Pomijam to że przestępstwo o łamaniu praw autorskich nie powinien zgłosić sam autor :D ?
Oczywiście jak to faktycznie nie zgodne z prawem to ksera zostaną u mnie ale szkoda żeby tak fajne tytuły się marnowały na półce. Bo domyślam się że bezgotówkowa wymiana też byłaby niezgodna z prawem skoro nawet oddać takie ksero można tylko najbliższym znajomym i rodzinie


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ramires Maj 24, 2014, 15:38:03
POMOCY
Sprawa wygląda tak. Wynajmuję kawalerkę w budynku, w którym wszystkie mieszkania należą do jednego właściciela. Ściany są cienkie więc od momentu kiedy wprowadziliśmy się kilka miesięcy temu, dawali nam się we znaki jedni sąsiedzi,ale z czasem się w miarę uspokoili. Jednak teraz po drugiej stronie wprowadziły się ich koleżanki ukrainki,które codziennie słuchają głośno muzyki, śpiewają, drą mordy po korytarzach i generalnie są strasznie uciążliwe (a ja z reguły jestem cierpliwa). Siada mi psychika i dawno by nas tu nie było, gdyby nie 2miesięczne wypowiedzenie, które w tym momencie nic nie zmienia bo sesja się zaczyna i muszę tu jakoś przetrwać. W umowie najmu nie ma nic na ten temat, więc nie wiem, czy mogę cokolwiek zrobić?
Jeżeli zakłócają ciszę nocną, to dzwonimy do właściciela i ich ucisza, jednak za dnia nie mogę im nic zarzucić bo są głośno, ale w sumie to im wolno.
 :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Maj 24, 2014, 16:46:43
A ja mam pytanie bo się na mnie wszyscy rzucili na facebooku, a ja nawet pojęcia nie miałam że to nie jest zgodne z prawem. Tzn  teraz po przemyśleniu to mi się wydaje logiczne ale muszę spytać : Zakupiłam na aukcji zestaw książek. Były w nim oryginalne książki niektóre i ksera innych, tych bardziej niedostępnych. Część kser już przeczytałam i są mi zwyczajnie nie potrzebne. A,że jednak za jakąś tam kwotę je kupiłam + oryginały książek chodzą za na prawdę duże kwoty to postanowiłam że może je sprzedam , nawet nie za konkretną kwotę , tylko " do zaproponowania" bo nie mam pojęcia ile to może być wartę. Ile kto by dał to bym sprzedała. No i wszyscy się rzucili że to przestępstwo i żebym post usunęła.
Pomyślałam chwilę i fakt, kserowanie książek to jest jakaś kradzież praw autorskich i jak ktoś się uprze to może kupę kasy na tym zbić, więc jest to logiczne że nie jest to zgodne z prawem. Tyle że po 1: książki których ksera mam to książki nie młodsze niż z 1987 roku więc nikt ich już nie sprzedaje, wyszedł bardzo mały nakład więc obracanie kserami takich książek nie szkodzi samemu autorowi bo on na tym kasy nie traci gdyż wszystkie zostały sprzedane. No ale pomijając to wszystko mogłabym być oskarżona o przestępstwo jeśli: w domu nie posiadam oryginałów tych książek,ani innych kopii a dodatkowo mam dowód w postaci aukcji allegro że to nie ja kserowałam te książki tylko zostały one w tej formie zakupione od kogoś innego :D ? Pomijam to że przestępstwo o łamaniu praw autorskich nie powinien zgłosić sam autor :D ?
Oczywiście jak to faktycznie nie zgodne z prawem to ksera zostaną u mnie ale szkoda żeby tak fajne tytuły się marnowały na półce. Bo domyślam się że bezgotówkowa wymiana też byłaby niezgodna z prawem skoro nawet oddać takie ksero można tylko najbliższym znajomym i rodzinie


I mieli rację.
Uprawiasz PASERSTWO. Co wiecej, jeżeli chcesz z tego czerpać korzysci - tym bardziej okoliczność obciążająca Ciebie.
Nie polecam tego w żadnej formie.
Nabyłaś ksero książek - a wiec ułatwiłaś złodziejowi własności intelektualnej (prawa autorskie sie kłaniają) skorzystać na tym, że bez zgody autora skserował je i puścił w obieg. Jesteś w łańcuchu czynów niezgodnych z prawem.
Nie ma nic, co by Ciebie usprawiedliwiało.
Uważaj.

Ramires
To nie jest tak, że przed 22.00 Ty nie masz żadnych praw jako najemca lokalu. Zdecydowanie masz prawo żądac od Wynajmujacego aby doprowadzil warunki Twojego korzystania z lokalu do stanu w którym wynajełaś mieszkanie. Przecież gdy wynajmowałaś nie było mowy o tym, że przez ścianę będziesz miała głośnych, nie dających się okiełznać sąsiadów. Jest to okolicznośc znacząca i mająca wpływ na umowę.
Na Twoim miejscu bym się zdecydowanie zwróciła do wynajmujacego z pisemnym żądaniem zapanowania nad hałasem wydawanym przez sąsiadów zza sciany. Mozesz zagrozić, że w przeciwnym razie rozwiązujesz umowe w trybie natychmistowym z uwagi na niezależną od Ciebie zmiane okoliczności, uniemozliwiająca Ci swobodne korzystanie z wynajętego lokalu.





Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Ramires Maj 24, 2014, 16:57:21
Mozesz zagrozić, że w przeciwnym razie rozwiązujesz umowe w trybie natychmistowym z uwagi na niezależną od Ciebie zmiane okoliczności, uniemozliwiająca Ci swobodne korzystanie z wynajętego lokalu.


Mogę coś takiego zrobić, jeżeli nie ma o tym ani słowa w umowie? Jest jedynie wzmianka o tym, że oni mogą mnie wywalić w trybie natychmistowym, jeżeli nie płacę... nie ma nic w drugą stronę. Jest jakaś regulacja prawna, która o tym stanowi? Czym mogę się podeprzeć? Jeżeli tak, to jestem skłonna się jutro wyprowadzić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Maj 24, 2014, 21:07:29
Mogę coś takiego zrobić, jeżeli nie ma o tym ani słowa w umowie? Jest jedynie wzmianka o tym, że oni mogą mnie wywalić w trybie natychmistowym, jeżeli nie płacę... nie ma nic w drugą stronę. Jest jakaś regulacja prawna, która o tym stanowi? Czym mogę się podeprzeć? Jeżeli tak, to jestem skłonna się jutro wyprowadzić.

Wprost przepisu na to nie ma.
Ale na Twoim miejscu bym chyba zaryzykowała. Pośrednio oparłabym sie na art. 685 kc (ten przepis wprawdzie nie dotyczy wynajmującego, a zachowania najemcy, ale dotyczy właśnie takiej sytuacji). Trochę to naciągane, ale w świetle tego, że prosiłas wielokrotnie wlaściciela o ingeręcję u sąsiadów (bezskuteczną, na co Ty nie miałaś wpływu) oraz o umożliwienie Tobie spokojne korzystanie z lokalu, mając na uwadze że musisz przygotowywać sie do egzaminu ..... chyba bym zaryzykowała :)

Ale oczywiście decyzja nalezy do Ciebie. Nie namawiam...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nigna Maj 24, 2014, 21:20:32
Ok dzięki za informacje ,chciałam się upewnić ;) W takim wypadku książki oczywiście zostają u mnie, ewentualnie popytam wśród znajomych czy ktoś nie chce ich  ;) Jeszcze raz dzięki za odpowiedź


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Mistral Czerwiec 05, 2014, 17:34:47
Jak to jest z poradami notarialnymi - czy faktycznie notariusze udzielają bezpłatnych porad? Czy jak pójdę do danego notariusza poradzić się w sprawie spadku, to czy ten fakt zobowiązuje mnie do tego, aby prowadzić sprawę u tego konkretnego notariusza?
Nigdy nie wcześniej nie znalazłam się w podobnej sytuacji...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: jagoda1966 Czerwiec 06, 2014, 13:37:28
Nie zobowiazuje Cię do niczego, natomiast wtedy bezpłatna porada jest zależna od jego woli. Inna rozmowa jest gdy idziesz i mówisz, że chcesz przeprowadzić taką, a taką sprawę u niego i zapytujesz jak do tego podejść. Ja tak robiłam gdy przeprowadzałam sprawę darowizny. Najpierw notariusz wszystko mi wytłumaczył, a potem zgłosiłam się do niego z dokumentami :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nerechta Czerwiec 06, 2014, 13:58:23
mam problem ze specem od gazu - montowal mi ponad rok temu kuchenke, nie dzialaja 2 palniki. Dzwonilismy do niego x razy, mowil ze przyjedzie, po czym zawsze nas olewal, ostatnim razem przez telefon zachowal sie w stylu "o jezu...". Czy jest mozliwosc zamowienia innego specjalisty i wystawienie rachunku na tego pierwszego? Jak to zrobic?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: horse_art Czerwiec 06, 2014, 16:38:36
nerechta, znajomi mieli podobny problem. firma zrobiła bramę przesywaną (taką na pilota) - ciągle się psuła. po którymś razie gdy facet odmowił przyjazdu, naprawę wykonała inna firma, a on został obarczony kosztami. ale sprawa była sądowa (raz, ze oszukał na tej bramie, dwa nie rozliczył się za pensjonat konia itd - oni mu czesci nie zaplacili, bo wisiał im itd.... sa zdecydował ile kto ma placic - generalnie wyszlo na rzecz poszkodowanych znajomych)
ale to jeśli montaż był oficjalnie - masz rachunek, umowę itp. bo inaczej trudno udowodnić. tzn sie da- bo masz swiadków, moze go wtedy skarbowy dorwać. ale to juz pewnei trudniejsze i niewiadomo czy dostaniesz swoje, czy tylko on kare.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: nerechta Czerwiec 07, 2014, 21:35:32
Dzieki! Dranie czasem z tych fachowcow.. :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Czerwiec 07, 2014, 21:46:30
nerechta, czasem dobrze działa zwykłe ostateczne wezwanie do usunięcia usterek ze zdaniem, że w razie nie wykonania poprawki w terminie iks dni od daty otrzymania pisma (polecony za potwierdzeniem odbioru), robisz wykonanie zastępcze, a jego obciążysz kosztami. Jeśli się nie umówi z Wami, to bierzesz drugą ekipę, bierzesz od nich rachunek, piszesz panu pierwszemu wezwanie do zapłaty (zgodnie z pismem z dnia tego i tego, które otrzymał pan tego i tego, blablabla), jak nie zapłaci, to do sądu. Generalnie się da :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lussi Czerwiec 08, 2014, 17:25:10
Mam pytanie, a nie mam czasu lecieć do prawniczki, pomożecie? Proszę :kwiatek:
Zaniosłam osobiście pismo do KWP z zapytaniem o możliwość pierwokupu, czy w ogóle wykupu mieszkania funkcyjnego po dziadku, w którym mieszkam. Dostałam na drugim egzemplarzu - kopii, potwierdzenie odbioru z datą, podpisem i pieczątką od sekretarki komendanta. Od tego dnia minęło ponad 2 tygodnie. Nie jest tak, że brak odpowiedzi w ciągu 14 dni może być traktowane jako zgoda? Jak to dokładnie jest. W ustawie o policji ani nigdzie nie umiem nic znaleźć. Czy mogę im teraz zanieść/wysłać pismo, że proponuję X tys. ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Czerwiec 08, 2014, 20:15:11
lussi, a nie jest to miesiąc na odpowiedź?





Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lussi Czerwiec 09, 2014, 09:06:29
Kurczę, nie wiem. Pogubiłam się w tym już. Każdy twierdzi co innego. Będę musiała znaleźć chwilę i faktycznie podpytać prawnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Abeba Czerwiec 09, 2014, 11:32:20
Mam pytanie odnośnie planów zagospodarowania terenu obowiązujących w gminie. Miałam działkę rolną, złożony został wniosek o przekształcenie na budowlaną. Działka została odrolniona, odbyło się studium i wniosek został przyjęty. Wszyscy się cieszyliśmy, że już z górki bo to studium jest raz na kilka lat i że można będzie się budować ale trzeba nanieść zmiany na plan zagospodarowania terenu w tej miejscowości i tu zaczynają się schody bo gmina nie ma w planach tego robić. Znalazłam w internecie firmę, która zajmuje się robieniem takich planów i na ich stronie jest napisane, że jeśli gmina nie zleca tego sama to można osobiście zlecić takie coś odpłatnie, z tym, że daje się darowiznę gminie a za tą kwotę oni zlecają to tej firmie. Była wycieczka do gminy i niestety uzyskaliśmy informacje, że tak nie można i że musi pani wójt się zgodzić. Czy naprawdę nie ma opcji, żeby przyspieszyć te wszystkie procedury? Bylibyśmy gotowi sami zapłacić za nowe plany chociaż wiemy, że to spory koszt.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: incognito Czerwiec 11, 2014, 18:53:50
Czy w ogóle funkcjonuje cos takiego-tak słyszałam, ale nie jestem w stanie tego nigdzie potwierdzić na tę chwilę-że po podpisaniu umowy np abonament na telefon można według praw konsumenckich zrezygnować w ciągu dwóch tyg bez podania przyczyny i bez konsekwencji?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Naciau Czerwiec 13, 2014, 11:05:27
dzisiaj zapukał do mnie urząd skarbowy i oskarżył mnie ,ze na allegro handluje ciuchami i butami używanymi i nie odprowadzam podatku

naprawdę jest tak ,ze jestem maniaczka ciuchową i butową i nie tylko ja (cała moja kobieca familia) i sprzedaje SWOJE używane ciuchy , nie robię tego w sposób zarobkowy , tylko po to aby się pozbyć nadmiaru mojej garderoby..


straszą mnie karą itp , kazali przedstawić dokumenty z allegro itp .

co robic ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Czerwiec 13, 2014, 11:08:04
Naciau, zadaj sobie pytanie: kto na Ciebie doniósł :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Naciau Czerwiec 13, 2014, 11:26:26
pewnie komuś się nie spodobałam  :lol:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Norbilla Czerwiec 26, 2014, 17:03:02
Mam pytanie z zakresu prawa pracy - jestem na umowie o zastępstwo, zastępuję kobietę, która jest na macierzyńskim. Za 2 miesiące osoba, którą zastępuję wraca, a ja wracam na bezrobocie. Niestety, jestem w 3 miesiącu ciąży i trochę mnie to martwi, bo podczas zastępstwa nie uzbierałam odpowiednich funduszy, abym mogła korzystać z prywatnej służby zdrowia. Jakie będę miała prawa jako osoba bezrobotna w ciąży? Czy będę mogła korzystać z publicznej służby zdrowia? Czy powinnam poinformować obecnego pracodawcę o tym, że jestem w ciąży? Proszę o pomoc, bo sama nie wiem, jak mam sie zachować.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Maea Czerwiec 26, 2014, 17:16:19
Ostatni raz wynajmuję mieszkanie... :mad: Podpisałam umowę na rok od września. W maju, z powodu rozstania się pary, która z nami wynajmowała, umówiłam się z właścicielką ustnie, że skraca nam okres wynajmu do końca czerwca (w 3 nie damy rady go utrzymywać), a my w tym czasie udostępniamy mieszkanie i ona kogoś szuka - takie było nasze rozwiązanie i się na nie ZGODZIŁA. Nie było żadnego "ale", że jak nie znajdzie, to coś tam. I 4 dni przed końcem miesiąca babka do mnie dzwoni i wymaga ode mnie dopełnienia poprzedniej umowy, grożąc konsekwencjami prawnymi.  :am: Co robić?

Nieaktualne, rozwiązane po mojej myśli ;) - warto obstawać przy swoim!!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Lipiec 02, 2014, 22:13:02
Norbilla, bezpłatna opieka medyczna przysługuje Ci w czasie ciąży i 6 tyg połogu. Mąż (jesli jestes mężatka), moze dopisac Cie dp swojego ubezpieczenia jako członka rodziny i to jest najlepsza opcja. Mozesz tez próbowac zarejestrowac sie w PUP. Wtedy możesz spokojnie korzystać z publicznej służby zdrowia.
Moim zdaniem powinnać obecnego pracodawcę poinformować o ciąży, bo kobieta w ciązy jest chroniona (nie mogą np. wysłać Cię w delegację, nie możesz pracować w nocy etc).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nestor Lipiec 03, 2014, 01:54:59
co robic ?
Przygotować się na wykazanie, że celem sprzedaży nie jest osiąganie przychodu podlegającego opodatkowaniu - tj. że to, co sprzedajesz kupiłaś za cenę wyższą, niż ta, za jaką sprzedajesz.
Jeżeli sprzedawane rzeczy mają cenę większą niż 1000 zł, to od takich transakcji powinien być płacony podatek PCC.
Możesz próbować dowieść, że rzeczy nie były nowe.

Jest mało prawdopodobne, że doniósł ktoś, kogo nie znasz, więc wskazane staranniej dobierać znajomych - a jeżeli skala tych operacji była taka, że spowodowała rutynowe zainteresowanie organu - to wskazana wizyta u psychologa.
W ramach prewencji - mniej TVNu i nie głosować na złodziei - bo to oni ustalają prawa, które pozwalają zaglądać nawet pod kołdrę w poszukiwaniu pieniędzy. To życzliwa rada, nie taktuj tego jako przytyku :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Norbilla Lipiec 05, 2014, 20:31:57
Opolanka, bardzo dziękuję za odpowiedź.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: 777 Lipiec 07, 2014, 18:38:11
edit:
Sprawa już nie aktualna


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Sonkowa Lipiec 07, 2014, 19:42:37
Nie wiedziałam gdzie o to zapytać, ale uznałam ze ten wątek będzie najbardziej odpowiedni.
Jeśli dostaje sie alimenty od państwa (bo ojciec ma cie gdzieś) to jeśli po skończeniu liceum zrobi sie rok przerwy od nauki to te alimenty wrócą od następnego roku jak znów zacznie sie studiować czy przepadną na dobre?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 07, 2014, 21:58:51
Sonkowa jeżeli nie bedziesz podejmować nauki to musisz zgłosić bo jak będziesz pobierać alimenty po skonczeniu nauki i jej nie kontynuowaniu bedziesz musiała to zwracać bo to państwo płaci. Nie zostaną zawieszone tylko odebrane sadownie ale bez żadnego problemu będziesz mogła je wznowić jak zaczniesz się ponownie uczyć. Tylko wiadomo składanie pozwu, sprawy papierowe itp od początku się zaczną.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Lipiec 08, 2014, 09:17:59
Sonkowa można zapisać się do jakiejś szkoły policealnej, za którą się płaci albo i nie płaci, jest papier, że się uczysz, a po roku iść tam, gdzie się naprawdę chce. Wiem, ze to kombinatorstwo, ale znam ludzi, którzy tak robia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Lipiec 08, 2014, 10:06:54
Znowu przychodzę z pytaniem, tym razem dotyczącym publikacji zdjęć ;)

Kiedyś publikowałam zdjęcia na łamach jednej redakcji internetowej (należącej do bliskiej mi osoby). W międzyczasie w redakcji powstał konflikt, zmieniła się polityka redakcyjna, osoby decyzyjne itd. Portal został odsprzedany.

Aktualnie nie zgadzam się z nową polityką redakcyjną i nie chciałabym aby moje zdjęcia były wykorzystywane na stronie.

Czy mam prawo do tego, by zakazać im używania moich zdjęć, które publikowałam na łamach portalu wcześniej?

Jak to wszystko wygląda od strony prawnej?

Z góry BARDZO dziękuję za odpowiedź.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 08, 2014, 11:24:56
deksterowa ale po co kombinować ? Żeby jeszcze obarczyli ją sprawą za wyłudzenie pieniędzy od państwa ? Wystarczy, ze sprawdzą obecności, popytaja czy jest taka osoba itp.

Myślę, że Sonkowa wolałaby spać spokojnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Lipiec 08, 2014, 11:46:35
Nikt nikogo nie oskarży, jeśli figuruje na liście uczniów i się w szkle pojawi, a są szkoły policealne roczne. Koszt niewielki, nie wymagają nie wiem jakiej nauki, a zawsze po tym roku byłby "papier" że ukończone- a nóż się przyda, i alimenty nie zawieszone. Moja znajoma dostała pracę tylko i wyłącznie dzięki temu, ze do takiej szkoły była zapisana I nie traci się alimentów, a w sumie nawet już nie o to chodzi, tylko nie ma potem biegania i papierologii.

Nie uważam tego za wyłudzanie pieniędzy od państwa absolutnie.
Ale to moje zdanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Sonkowa Lipiec 09, 2014, 19:00:39
U mnie w mieście szkoły policealne to jakiś żart wiec chyba nie będę kombinowala. Zawsze z liceum brałam we wrześniu zaświadczenie, że sie uczę i dalej nie wynikali wiec myśle ze to by przeszło ale obejde sie bez tej kasy przez ten rok, Tymbardziej, ze będę pracowała. Tylko jak pójdę na studia to zawsze te dodatkowe stówki sie przydadzą, chociażby zeby do pensjonatu dla konia dorzucić.

Dzięki dziewczyny za pomoc.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 12, 2014, 09:31:12
Mam pytanie - czy osoba na kierowniczym stanowisku mająca sprawę o popełnienie przestępstwa będzie mogła dalej pracować, czy dopiero po wyroku przestanie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zabeczka17 Lipiec 12, 2014, 09:34:55
Moja znajomą dopiero po wyroku wywalili z roboty. I to po podwójnym odwoływaniu ( rok czasu trwały same sprawy).
Ale tam był potrzebny papier o niekaralności co jakiś czas


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 12, 2014, 12:30:49
pokemon, zależy od woli pracodawcy. Jeśli to nie jest zawód wymagający niekaralności to pracodawca może nawet na warunkowym zatrudniać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 12, 2014, 17:56:56
Zakład gospodarki komunalnej, budżetówka podlegająca pod Gminę Miejską/burmistrza.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Lipiec 12, 2014, 18:09:46
Jeśli nie ma wyroku to pracodawca nie może z tego powodu zwolnić. Po wyroku też nie chyba że przestępstwo dotyczy wykonywanej pracy np. Pedofil nie może pracować z dziećmi  ale w sklepie sprzedawać może.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 12, 2014, 18:14:14
Proszę czytać ze zrozumieniem - dotyczy stanowiska kierowniczego, gdzie jest formułka "nie był nigdy karany...".
Ale w sumie już się dowiedziałam, że dopiero po wyroku, ewentualnie go tylko zawieszą, jak się burmistrz wkurzy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zelmutek Lipiec 14, 2014, 14:05:29
Mam pytanie odnośnie aktu urodzenia. Dokładniej, chciałabym się dowiedzieć w jakich sytuacjach jest potrzebny? W moim bliskim otoczeniu mam kobietę z dzieckiem z poprzedniego związku (obecnie ma męża). Ojciec ma pełne prawa do dziecka, płaci alimenty, ma widzenia sądownie ustalone. Z dzieckiem widział się 4 razy od stycznia zeszłego roku. Nie kontaktuje się, nie wysyła życzeń na urodziny. Kilka dni temu kobieta dowiedziała się, że ojciec przyjeżdża po odpis aktu urodzenia dziecka. Stąd pytanie. Czy jest się czym przejmować? Do czego może być mu potrzebny? Będę wdzięczna za każdą informację  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 14, 2014, 15:32:01
Do spraw sądowych, urzędowych, wydanie paszportu. Opcji jest pełno i tak na prawdę nie wiadomo do czego potrzebuje tego aktu. Najlepiej niech matka dziecka się zapyta o to swojego byłego męża.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Lipiec 14, 2014, 16:56:52
Dzieki! Dranie czasem z tych fachowcow.. :)

Najlepiej dziala, gdy na samym poczatku podpiszesz umowe na piśmie i w niej zawrzesz postanowienie, że jeżeli w takim a nie innym terminie fachowiec nie dokona naprawy usterek, ty masz prawo zlecić naprawę usterek na koszt fachowca firmie zewnetrznej, a kosztami obarczysz fachowca.
Wtedy od razu masz prawo automatycznie obarczyć fachowca za naprawę usterek przez kogoś innego.

W innym przypadku, niestety sąd. Na pewno nie możesz brać f-r/ rachunków na fachowca.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Lipiec 14, 2014, 16:59:15
Czy w ogóle funkcjonuje cos takiego-tak słyszałam, ale nie jestem w stanie tego nigdzie potwierdzić na tę chwilę-że po podpisaniu umowy np abonament na telefon można według praw konsumenckich zrezygnować w ciągu dwóch tyg bez podania przyczyny i bez konsekwencji?

Jeżeli podpisujesz umowę abonamentową zdalnie, np. przez kuriera - wtedy masz 10 dni na odstapienie od umowy bez podania przyczyny i konsekwencji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Milla Lipiec 14, 2014, 18:55:06
Wyjaśni mi ktoś jak to jest z zapewnieniem transportu pracownikom z/do pracy w godzinach 22-6?
Kiedyś widziałam, że jest taki zapis w kodeksie pracy. Teraz nie za bardzo mogę go znaleźć.
Czy już on nie obowiązuje?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 14, 2014, 19:44:44
Przepisy kodeksu pracy nie określają obowiązku pracodawcy do zapewnienia i pokrywania kosztów dojazdu i powrotu z pracy pracowników.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 14, 2014, 21:18:21
Zelmutek, akt może być potrzebny jeśli on bierze jakieś środki społeczne i jest wyliczanie dochodów na członka rodziny. Skoro płaci alimenty to dziecko wlicza się do podziału dochodów.
Może być do ubezpieczenia itp. Generalnie zawracają tyłek wszędzie tym świadectwem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Zelmutek Lipiec 15, 2014, 08:24:38
flosia, bera7, dzięki dziewczyny  :kwiatek: Kontakt z ojcem jest bardzo utrudniony, stąd tak wiele wątpliwości i stresu co do jego zamiarów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 15, 2014, 10:03:05
Do wszelkich spraw sądowych - alimenty, widzenia z dzieckiem etc. jest potrzebny akt urodzenia dziecka. Więc może być tak, że jest się czego obawiać ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 15, 2014, 11:03:41
zen on już ma zasadzone alimenty i widzenie sądownie więc akt urodzenia był brany pierwszorzędnie. A jak są sprawy o to samo to już nie biorą go drugi raz bo mają z wcześniejszych spraw ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Lipiec 15, 2014, 11:04:50
Znowu przychodzę z pytaniem, tym razem dotyczącym publikacji zdjęć ;)

Kiedyś publikowałam zdjęcia na łamach jednej redakcji internetowej (należącej do bliskiej mi osoby). W międzyczasie w redakcji powstał konflikt, zmieniła się polityka redakcyjna, osoby decyzyjne itd. Portal został odsprzedany.

Aktualnie nie zgadzam się z nową polityką redakcyjną i nie chciałabym aby moje zdjęcia były wykorzystywane na stronie.

Czy mam prawo do tego, by zakazać im używania moich zdjęć, które publikowałam na łamach portalu wcześniej?

Jak to wszystko wygląda od strony prawnej?

Z góry BARDZO dziękuję za odpowiedź.

Przypomnę się z moim pytaniem  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 15, 2014, 11:18:23
Na publikację, umieszczenie zdjęcia na danej stronie internetowej należy uzyskać licencję od twórcy fotografii, czyli właściciela praw autorskich. Najczęściej przybiera ono formę wynagrodzenia (także mozesz się domagać np zapłaty za te zdjęcia).

Czy zdjęcia na tej stronie są podpisane kto jest autorem ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Lipiec 15, 2014, 11:28:57
Całość fotorelacji jest podpisana.

Tylko to nie chodzi o to, że wzięli zdjęcia bez pozwolenia. Chodzi o zdjęcia, które ja już opublikowałam na ich łamach i o ile kiedyś zgadzałam się na ich wykorzystanie, teraz wolałabym aby teraz już tego nie robili.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 15, 2014, 11:32:03
Jedyna opcja to poprosić ich o usunięcie. Bo jak już raz zgodę wyraziłaś to już kiepsko..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: martva Lipiec 15, 2014, 12:12:54
Czyli zmiana "władz" w redakcji, zmiana polityki redakcyjnej etc. nie ma nic do rzeczy? :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 15, 2014, 13:34:59
martva, a masz jakąś umowę z danym podmiotem? Może jak się zmienił podmiot, to Twoja umowa z pierwszym podmiotem nie ma już mocy prawnej? Jak firma, w której byłam zatrudniona, zmieniała nazwę, to od nowa musialam podpisywać umowę o pracę, bo się właśnie podmiot zmieniał. Może w tym przypadku da się coś takiego zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 15, 2014, 14:21:52
mam pytanie do osób wynajmujących swoje mieszkania  - czy płacicie podatki grzecznie do fiskusa..? zaczynam sobie przeliczac ile ewentualnie musiałabym odprowadzić podatku (czy to ryczałtem, czy to ze skali podatkowej) od wynajęcia mieszkania i troche mi sie to nie podoba... czy spotkaliście się z tym, czy raczej wszyscy "na gębę" wynajmują...?

i jak to wygląda ze strony US? kontrole sie zdarzają? czy ludzie życzliwi donoszą, że sąsiad wynajmuje mieszkanie i czerpie korzyści bez płacenia podatku?

JARA - pomożesz?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Lipiec 15, 2014, 14:26:20
carmina, płacimy ;). Boli, ale płacimy. Stawka 8% - ryczałt. Ja to sobie wkalkulowałam przy wynajęciu. Powiem Ci, że lepiej tak płacić, niż to zostawić. Jak Cię ktoś podkabluje to niestety będziesz musiała zapłacić wg normalnej stawki (nie ryczałtu) z odsetkami itp.

Najczęściej to ludzie donoszą życzliwi albo niezadowolony z wynajmu lokator ;). Bywa też tak, że ktoś to odlicza (nie wiem, z MOPSu dostaje dofinansowanie albo inny cud) i sobie US sprawdzi. Znam taką sprawę. Skończyła się średnio fajnie - sporą kwotą do zapłaty.

Edit: oczywiście podatek płacisz tylko od kwoty, która w umowie jest "za najem". Nie wchodzą w to koszty pozostałe - czyli ujęte w umowie jako dodatkowe koszty np. prądu, wody itp. Tylko muszą być zaznaczone, że to jest koszt dodatkowy związany z kosztami eksploatacji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 15, 2014, 14:52:45
dzięki epk  :kwiatek: miałam do Ciebie też uderzyć z tematem, bo kojarzyłam, że coś tam miałaś w ruchu  :) czy więc umowa najmu plus wyciag z konta, gdzie najemca mi przelewa kasę to wystarczające dokumenty na obliczenie ryczałtu? czy tylko umowa...? a jesli masz 3 miesiące w roku puste, to tylko od faktycznego wynajmu płacisz zaliczki i podatek..?

kurcze, tak naprawdę to się boję o mieszkanie, albo że mi się lokator nie będzie chciał wyprowadzić z lokum jakby co.. chyba cenę zaporową ustawię  :???:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 15, 2014, 14:55:16
Ja też płacę ale wg skali bo mi się opłaca to bardziej (amortyzacja, odsetki od kredytu, jakieś koszty napraw itp) i mam spokój. Polecam też przepisać wszystkie liczniki na wynajmującego.

Edit: Carmina zrób sobie najem okazjonalny jak nie masz pewności co do lokatorów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 15, 2014, 15:05:40
adrien - czytam, że wiele roboty z tym wynajmem okazjonalnym, poza tym nie widzę, żeby najemca ze mną latał po notariuszach etc, aż takich pałaców to ja nie mam na wynajem  ;) sama byłam najemcą i jakby mi kazali jeszcze po notariuszach biegać, to bym rezygnowała...

liczniki na wynajmującego przepisać? ale jak? ma miec osobną umowę zawartą z energetyką, wodociągami etc? jakoś sie tego boję i wolę, żeby mi wszystko płaciłwg odczytów a ja pchnę dalej - boję sie jakiś zaległości koszmarnych do zapłaty


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: pari01 Lipiec 15, 2014, 15:30:27
Moja 9 letnia córka dostala od dziadka w darowiźnie auto, użytkownikiem auta jestem ja, ale wlascicielem corka. Auto chcę sprzedac, bo nie stać mnie na jego utrzymanie, poza tym jest na tyle rozwalające sie juz, ze mam dosyc inwestycji.
czy auto mogę sprzedać, bo jestem prawnym opiekunem dziecka - rodzicem, czy musze zakładać sprawę w sądzie, złożyć wniosek itp? Ktoś mial podobną sytuację?!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Lipiec 15, 2014, 15:37:02
carmina, umowa niepotrzebna, ryczałt to twoje oświadczenie - zgłaszasz to do US i zgłaszasz formę (że ryczałt) na jaką się decydujesz i placisz co miesiac lub co kwartał. Na koniec rozliczenie w styczniu - składa się oddzielny pit do tego właśnie do 20-tego stycznia

A po co liczniki na wynajmującego? A jak mi wypowie to będę latać po energetykach? Bez sensu. Zobacz sobie jakie zużycie prądu, wody, ogrzewania macie teraz - zrób średnią. W umowie zawrzyj że na opłaty licznikowe mają ci co miesiąc przelewać tyle i tyle, i że rozliczenie będziesz robić raz na pół roku.
No i oczywiście kaucja.
A w umowie zapis, że jak się opóźnia z płaceniem np. 10 dni to umowa ulega rozwiązaniu. Muszę podesłać swoją - zrobioną przez prawnika - właśnie z tego powodu, że miałam z jednymi lokatorami stracha, że mi się nie wyprowadzą a mieli dziecko. Wyprowadzili się, ale umowa została zmieniona pod kątem takich cudaków.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 15, 2014, 15:50:33
carmina
Placa, placa. W zamian spokoj, ze nikt nie doniesie i lokator (przynajmniej w tej kwestii) nie bedzie wykorzystywal na swoje.
Niczego na lokatora nie przepisuje.
Mam podpisana umowe najmu + protokol zdawczo-odbiorczy (warto szczegolowo, zwlaszcza wpisac wszelkie "skazy" mieszkania).
W umowie wyszczegolnione oddzielnie najem, czynsz i media (i zaznaczone, ze po pobraniu srodkow od najemcy, ja oplacam czynsz i media).
Na media mam kwote ryczaltowa dzieki czemu nie musze sie juz bawic w rozliczanie.
Kaucja warto wyraznie zaznaczyc w umowie i przypomniec lokatorom, ze jest NIE jest platnoscia za ostatni miesiac i jest zwracana PO zdaniu mieszkania (protokolem zdawczo-odbiorczym).
Lokator majac podpisana ze mna umowe moze sobie sam zawrzec umowe na net/ tel.
Warto miec dwa zamki w drzwiach wejsciowych, klucz lokatorzy dostaja tylko do jednych.
Zastanawiam sie ostatnio czy od kolejnych lokatorow nie wymagac OC (slysze po znajomych, ze coraz czestsza praktyka). Swoje oczywiscie mam, ale jesli lokator spowoduje problem, to dlaczego ja mam tracic znizki.
Biznes z ludzmi, wiec trzeba go mocno pilnowac (zwlaszcza, ze jako wlasciciel nieruchomosci w przeciwienstwie do lokatora dysponuje sie nielicznymi prawami).
Nie akceptuje dzieci i zwierzat (wieksze zniszczenia w przypadku dzieci).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 15, 2014, 18:22:03
Nic Wam nie da rozwiązanie umowy jak nieuczciwi lokatorzy nie zapłacą za jeden, drugi, trzeci miesiąc. Jak nie będą chcieli opuścić mieszkania i nie płacić najmu i mediów to co zrobicie, będziecie wykładać z własnej kieszeni za wszystko? Do momentu legalnego pozbycia się niechcianych lokatorów Przynajmiej nie będziecie sponsorować mediów.
Przepisanie liczników jest banalnie proste i wymaga tylko zjawienia się w stosownych firmach z umową najmu i protokołem jaki jest stan liczników. Liczniki i dług przypisane są do ludzi, nie do mieszkania. Jak gazownia/eneretyka stwierdzi że ma dług to przychodzi i odcina gaz/prąd i nie ma dramatu że mamy za kogoś płacić. Nie rozumiem czemu ludzie boją się przepisywać liczniki, jakby to miało cokolwiek wspólnego z ich mieszkaniem...
A potem płacz że rachunek za gaz/wodę to 1500 do dopłacenia w rozliczeniu rocznym..

edit:
baba_jaga a po co Ci drugi klucz, jak i tak nie wolno Ci wejść bez zgody najemców do mieszkania? No chyba że masz tam, u nich pokój do dyspozycji..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 15, 2014, 18:44:21
adriena mój brat się miał wprowadzić kiedyś do jednego mieszkania to babka mu powiedziała, ze za ostatni miesiąc tylko trzeba zaplacic... i to właśnie za poprzedni miesiąc użytkowania kogoś innego. Oczywiście skończyło się na tym, że babeczka tak z ludźmi robiła. Miala ich za takich jeleni co płacili. Sprawa trafiła do sądu itp.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 15, 2014, 19:20:58
adriena mój brat się miał wprowadzić kiedyś do jednego mieszkania to babka mu powiedziała, ze za ostatni miesiąc tylko trzeba zaplacic... i to właśnie za poprzedni miesiąc użytkowania kogoś innego. Oczywiście skończyło się na tym, że babeczka tak z ludźmi robiła. Miala ich za takich jeleni co płacili. Sprawa trafiła do sądu itp.
no i na takie sytuacje spisuje się protokół zdawczo-odbiorczy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 15, 2014, 20:31:32
Nic Wam nie da rozwiązanie umowy jak nieuczciwi lokatorzy nie zapłacą za jeden, drugi, trzeci miesiąc. Jak nie będą chcieli opuścić mieszkania i nie płacić najmu i mediów to co zrobicie, będziecie wykładać z własnej kieszeni za wszystko?

ja zamierzam spisywać liczniki co miesiąc, więc w razie opóźnień będę interweniować na bieżąco i zakręcać prąd, wodę etc

epk - byłabym wdzięczna gdybyś mi podesłała wzór swojej umowy  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 15, 2014, 20:41:51
adriena
Drugi zamek, a nie klucz.
Nie potrzebuje wchodzic, zamykam mieszkanie na oba zamki, zostawiam kartke i wysylam sms'a.
A w jakiej sprawie, to juz lokatorzy - w trakcie oszukiwania - doskonale wiedza.
W ten sposob udalo mi sie m.in. wychwycic nielegalny podnajem.

carmina
Spisywanie licznikow tak czy siak sie przydaje.
Ja zglaszam biezacy stan np. energii do RWE i w ten sposob monitoruje sytuacje (dla mnie o tyle istotne, ze placa ryczaltem).
Z zakrecaniem mediow sprawdz lepiej czy to taka latwa sprawa.


Jesli lokatorzy nie placa za jeden miesiac, to obecnie (od 3-4 lat) ich usuwam od razu. Z dotychczasowych doswiadczen wynika, ze problemy beda sie powtarzac.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Lipiec 15, 2014, 20:58:04
Proszę czytać ze zrozumieniem - dotyczy stanowiska kierowniczego, gdzie jest formułka "nie był nigdy karany...".
Ale w sumie już się dowiedziałam, że dopiero po wyroku, ewentualnie go tylko zawieszą, jak się burmistrz wkurzy.

U mnie w robocie zatrudnili panna, nie jako kierownika, ale zwykłego pracownika i jak przyszło pismo, że karana za kradzież z miejsca została pozbawiona pracy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 15, 2014, 20:59:03
adriena
Drugi zamek, a nie klucz.
Nie potrzebuje wchodzic, zamykam mieszkanie na oba zamki, zostawiam kartke i wysylam sms'a.
A w jakiej sprawie, to juz lokatorzy - w trakcie oszukiwania - doskonale wiedza.
W ten sposob udalo mi sie m.in. wychwycic nielegalny podnajem.


dobry patent, zapamiętam  :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 16, 2014, 14:31:16
Nic Wam nie da rozwiązanie umowy jak nieuczciwi lokatorzy nie zapłacą za jeden, drugi, trzeci miesiąc. Jak nie będą chcieli opuścić mieszkania i nie płacić najmu i mediów to co zrobicie, będziecie wykładać z własnej kieszeni za wszystko?

ja zamierzam spisywać liczniki co miesiąc, więc w razie opóźnień będę interweniować na bieżąco i zakręcać prąd, wodę etc
Nie możesz zakręcać niczego, stąd lepiej przepisać liczniki a nie nabijać sobie rachunek. Sytuacja wynajmującego który chce odciąć media przykład: odcięcie wody (http://www.experto24.pl/prawo-prywatne/prawo-cywilne/grunty-budynki-lokale/czy-wynajmujacy-moze-odciac-dostawe-wody-najemcy.html)
Nie możesz też naruszać "stanu posiadania" więc prawdopodobnie drugi zamek też się na to łapie, ale to jest do wyjaśnienia z prawnikami. Jak trafisz na cwanych lokatorów i biegłych w prawie, jesteś "umoczona" na długie miesiące i lata, więc sugeruję jak największą ostrożność (ale nie odradzam wynajmu bynajmniej).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Lipiec 16, 2014, 14:54:12
adriena, dlatego przydaje się taki zapis w umowie:
2.   Wynajmującemu przysługuje prawo rozwiązania niniejszej umowy ze skutkiem natychmiastowym w przypadku zalegania przez Najemcę z zapłatą czynszu lub opłat eksploatacyjnych przez okres dłuższy niż ... dni, lub w przypadku wykorzystywania lokalu niezgodnie z przeznaczeniem, lub w przypadku rażącego naruszania innych obowiązków wynikających z umowy.
I dodatkowo:
5.   Za bezumowne posiadanie mieszkania Wynajmującemu należy się kara umowna w       
wysokości 200 % czynszu oraz opłat eksploatacyjnych za każdy miesiąc bezumownego  
korzystania z lokalu.

Warto też umowy mieć na czas określony.

Jak wygaśnie umowa / ulega rozwiązaniu to dużo łatwiej wyegzekwować różne rzeczy i wejść do mieszkania. Choć i tak w pzypadku rodzin z dziećmi problem jest kosmiczny.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 16, 2014, 15:03:01
adrien - trudno, niech mnie pozywają za "bezprawne" odcięcie wody, będziemy się pozywac nawzajem i zobaczymy jak to sie w sądach pokończy...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teodora Lipiec 16, 2014, 15:07:44
Mam taką zagadkę. Chodzi o uzyskanie warunków zabudowy.

Poprawiajcie mnie, jeśli się mylę. Jednym z warunków jest brak sprzeciwu sąsiadów, a sąsiad może go wnieść w ciągu 7 dni od dostarczenia pisma z gminy.

Jak to wygląda w przypadku, jeśli jeden z sąsiadów jest za granicą i nie ma ustanowionego pełnomocnika w Polsce? Czy jego też obowiązuje siedmiodniowy termin, czy może zwlekać?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 16, 2014, 15:26:03
Teodora uzyskanie warunków zabudowy nie ma nic wspólnego z sąsiadami, ten dokument wydaje Ci Urząd Miejski/Gminy.

epk to co napiszesz w umowie to jedno, a to co możesz tak faktycznie zrobić (oczywiście legalnie) to drugie. Niestety w Pl prawo jest jakie jest prosto pozbyć się świadomego, upierdliwego i pasożytującego lokatora.

Carminajako wynajmujący jesteś w gorszej sytuacji (sic!) i nie lekceważ sobie tego, bo nic Ci nie da pozywanie lokatorów, jak dostaniesz prikaz z sądu że masz im przywrócić "stan posiadania", szlag Cię wtedy trafi, a Twoje kontr pozwy albo raczej apelacje nic Ci nie dadzą, tylko stracisz pieniądze. Wiem że człowiek się buntuje jak czyta takie rzeczy, ale tak to działa w PL i obojętnie co sobie napiszesz w umowie, to i tak musisz iść z literą prawa (o ile tak chcesz "wyprowadzać" lokatorów). Oczywiście czego Ci nie życzę i obyś trafiła na normalnych i uczciwych ludzi. Jednak pomyśl przynajmniej z tymi licznikami, bo termin płatności będziesz miała sztywny, a jak nie wydusisz pieniędzy od lokatorów, to wyłożysz z własnej kieszeni..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Teodora Lipiec 16, 2014, 15:47:04
Urząd gminy miał obowiązek rozesłać warunki zabudowy (które wydał) do właścicieli nieruchomości graniczących z naszą działką (bo są stronami). I właściciele mają 7 dni na wniesienie protestu. Pytanie: czy ten sam termin obowiązuje zainteresowanych, którzy przebywają za granicą.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 16, 2014, 16:03:26
Teodora Niekoniecznie, jeśli w miejscu zamieszkania sąsiada przebywa inna osoba ( np. członek rodziny), która jest uprawniona do odbioru korepsondencji i odbioru takiego dokonuje, nieobecność sąsiada nie ma wpywu na postępowanie administracyjne. Jeśli natomiast nieruchomość sąsiada pozostaje niezamieszkana i nie wskszał on innego adresu doręczeń korespondencji, urząd wydający decyzję o warunkach zabudowy musi dokonać dwukrotnego listownego zawiadomienia. Zgodnie z obowiązujacym prawem korespondencja dwukrotnie nieodebrana przez adersata wraca do nadawcy i uważa się ją za skutecznie doreczoną. W tej sytuacji opóźnienie w wydaniu decyzji jest równoznaczne z czasem powtórnego zawiadamiania adresata przez pocztę i spływu do urzędu poświadczenia pocztowego o nieodebranej przez adresata korespondencji ( tzw. zwrotki). Trwa to zazwyczaj nie dłużej niż 3-4 tygodnie.

Pamietać należy, że w praktyce postępowania o wydanie warunków zabudowy do stron postępowania wysyłanych jest kilka zawiadomień ( zależnie od stopnia skomplikowania postępowania) co oznacza ryzyko przedłużenia postępowania o kilka miesięcy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mitula2311 Lipiec 16, 2014, 20:40:33
Witam,
Dzisiejszego popołudnia mój koń miał 'mały' wypadek. Chciałam zapytać jak mogę obciążyć osobę winną za koszty leczenia itp.

Mam ogiera 2,5 letniego młp. Trzymam go w pensjonacie, gdzie odbywa się również hipoterapia. Codziennie mój kon jest wypuszczany na wybieg od godz 13 do 18 sam oczywiście. Do tej pory zwracał uwagę jedynie na 1 klacz wlkp  a na kuce które znajdują się w stajni nie(chodził z ogierkami i wałachami kucami jak był młodszy i nie wie ze kucyki to też dziewczynki;P). Wybieg-ogrodzenie stałe wys. na jakies 130-140 cm, z którego nigdy nie próbował wyskakiwać nawet gdy przechodziły kobyły z pastwiska do stajni, lub gdy stały na wybiegu odległego o całe 1,5 metra(pomiędzy wybiegami ścieżka) i niuchali się przez ogrodzenie.
Związek niepełnosprawnych na jakiejś zasadzie płaci gospodarstwu za pożyczanie kucy na hipoterapie< ale nie jest to żadnego rodzaju współdzierżawa >.
Dzisiejszego dnia odbywała się hipoterapia. Pani prowadząca zwykle pojawia się z dziećmi z okolicy aby jej pomagały, asekurowały lub prowadzały konie na zajęciach(dziewczynki ok 13-14 lat). Biorąc jednego konia na zajęcia, resztę klaczy chodzących tego dnia lub dla towarzystwa puszcza luzem przy stajni i wybiegach, żeby podgryzały trawe Wielokrotnie byla upominana, że nie ma prawa wypuszczać koni które nie biorą udziału w oprowadzankach.
Jak pisałam mój koń dzisiaj był na wybiegu. Pani hipoterapeutka wzięła 1 klacz na hipo, natomiast resztę wypusciła jak zwykle przy stajni pod opieką dziewczynki(żeby się kucyki nie rozbiegły).
Jedna z kobył podeszła do wybiegu na kt stał mój ogier(miała ruje) i się mu nadstawiła. Ogier chcąc na nią skoczyć zawiesił się na ogrodzeniu tylnymi kończynami. Stajenny z koleżanką dopiero po 10 minutach potrafili go zsunąć (ja bylam w pracy).
Koń kuleje, ma opuchniętą okolice kolana(jak trzyma się rekę jak idzie to czuje się jak coś przeskakuje). Koń kuleje i stawia nogę dziwnie pod siebie.

.Na prześwietlenie trzeba czekać, dostał przeciwzapalne. Więzadła prawdopodobnie nie poszły. Jednak weterynarz stwierdził, że nawet jeśli to przejdzie to może wrócić przy zajeżdżaniu lub za kilka lat użytkowania wierzchowego.

Chciałam zapytać czy moge obciążyć panią od hipoterapii kosztami leczenia i zniszczenia przyszłego prawdopodobnie ogiera (miał iść na zakład w przyszłym roku)??


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Lipiec 16, 2014, 20:49:23
mitula2311, wg mnie za bezpieczeństwo twojego konia odpowiada właściciel pensjonatu. To on powinien dbać o to by osoby postronne zachowywały ostrożność. przy ogierze. Zwrocilabym się do prawnika.
A jak zachowała się ta babka po tym zdarzeniu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 16, 2014, 21:14:56

Carminajako wynajmujący jesteś w gorszej sytuacji (sic!) i nie lekceważ sobie tego, bo nic Ci nie da pozywanie lokatorów, jak dostaniesz prikaz z sądu że masz im przywrócić "stan posiadania", szlag Cię wtedy trafi, a Twoje kontr pozwy albo raczej apelacje nic Ci nie dadzą, tylko stracisz pieniądze.

ale jak mam przywrócić stan posiadania, skoro umowa między nami wygasnie, właśnie na drodze niezapłacenia mediów... z tego co czytam, to podstawą wszelkich roszczeń sądowych i działań komorniczych, jest właśnie wygaśniecię/rozwiązanie umowy... no więc ja to rozumiem tak:
krok1 - najemca nie płaci mi za media/czynsz
krok2 - wg zapisów umowy, jeśli nie płaci na czas wygasa między nami umowa
krok3 - odcinam media (jakkolwiek już tam mi się to uda..)
krok4  -pozew sądowy

więc dlaczego miałabym im przywrócić stan posiadania (nawet wyrokiem sądu) skoro media odcięłam już po wygaśnieciu umowy, czyli nie miałam względem najemców żadnych zobowiązań...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 16, 2014, 21:31:40
Carmina
Jak sie czyta i slucha jak wygladaja takie sprawy, to serio wyglada na to, ze wlasciciel nieruchomosci - z momentem jej wynajmu - traci do niej niemalze jakiekolwiek prawa  :icon_rolleyes:

Z tego co sie orientowalam, w przypadku, gdy konieczne jest zapewnienie lokatorom innego lokum, a gmina uchyla sie argumentujac brakiem lokali, czesc osob zaczyna wystepowac o odszkodowanie do gminy w sprawie utraconych przychodow. Ale to tez droga dluga i przez meke.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Lipiec 16, 2014, 21:41:17
baba_jaga, jak gmina nie zapewni zastępczego to musi płacić - znam jeden taki przypadek. Płaciła. Tylko dopiero po wyroku sądu. Ale płacili.

Dlatego ważne jest, żeby umowa wygasła - za takich czy innych przyczyn. Najlepiej ze skutkiem natychmiastowym. Łatwiej sporo spraw załatwiać. Nawet zgłosić zajęcie lokalu bez prawa - no bo umowy nie ma. A wtedy łatwiej odciąć liczniki. A jak nie ma umowy to i nie założą sobie sami - bo podstawą wszędzie jest umowa najmu lokalu.
Nie jest to dalej zupełnie łatwe, jak się lokator uprze, ale łatwiejsze.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 16, 2014, 22:55:18
mitula2311 oczywiście, że pierwszorzędnie w kolejce do naprawy szkód jest ta babka. Nie odpuszczaj tej sprawy. Ja sie rozeznam co można zrobić w tej sprawie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: mitula2311 Lipiec 17, 2014, 05:58:18
Hipoterapeutka stwierdzila, ze byl to wypadek losowy. Nie argumentowala tego, ze wypuscila konie, czego nie powinna robic(moze brac 1 kuca na zajecia, kiedy reszta powinna stac w boksie I czekac na swoja kolej). Klacz kt podeszla do ogiera nie bierze udzialu w hipoterapii. Zostala wypuszczona "bo jest stara I chcialam zeby pojadla trawy) mimo, ze kuce byly na koniczynie do poludnia I nic I'm nie brakuje). To nie pierwszy taki wypadek. Kilka lat temu inny hipoterapeuta w ten sam sposob narazil ogiera kuca na taki wypadek, jednak jak grochem o sciane.
Nie stac mnie na leczenie konia, ktore weterynarz oszacowal na min 2 tys, a w przypadku uszkodzenia trwalego wyklucza konia z uzytku lub ratuje go klinika na Sluzewcu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 17, 2014, 08:12:01

ale jak mam przywrócić stan posiadania, skoro umowa między nami wygasnie, właśnie na drodze niezapłacenia mediów... z tego co czytam, to podstawą wszelkich roszczeń sądowych i działań komorniczych, jest właśnie wygaśniecię/rozwiązanie umowy... no więc ja to rozumiem tak:
krok1 - najemca nie płaci mi za media/czynsz
krok2 - wg zapisów umowy, jeśli nie płaci na czas wygasa między nami umowa
krok3 - odcinam media (jakkolwiek już tam mi się to uda..)
krok4  -pozew sądowy

więc dlaczego miałabym im przywrócić stan posiadania (nawet wyrokiem sądu) skoro media odcięłam już po wygaśnieciu umowy, czyli nie miałam względem najemców żadnych zobowiązań...
Carmina tylko do czasu rozstrzygnięcia sądowego musisz takich pasożytów "utrzymywać" i stąd problem, a trwa to niekiedy i ze 2 lata. Fajnie byłoby aby potem nie trafił Ci się okres zimy i próba wywalenia z mieszkania np. matki z dzieckiem... Co do mediów, może się okazać że taki pasożyt uzyska dla siebie wyrok w sprawie o przywrócenie dostępu do wody/energii w dużo szybszy sposób, bo w jakimś trybie uproszczonym i będziesz musiała mu to włączyć/założyć liczniki itd. i szlag Cię trafi na tą okoliczność. To że uzyskasz dostęp do liczników to nie wątpię, ale nie możesz im tego odciąć w legalny sposób (wiem że to brzmi idiotycznie, ale tak to wygląda w praktyce). Poczytaj sobie w necie jak to wygląda na życiowych przypadkach, dlatego ja cały czas optuję za licznikami na wynajmujących bo sami sobie utrudnią życie jak nie będą sobie płacić za wodę/gaz/prąd.
Osobiście wynajmuję b.duże mieszkanie gdzie jest ogrzewanie gazowe, już parę razy dzwoniła do mnie gazownia że jakieś rachunki są niezapłacone, ale zawsze przekierowuję na najemcę, a dzwonią do mnie tylko dlatego że "wiszę" w systemie jako właściciel ale umowa jest z najemcą. Nie miałam żadnych problemów z gazownią, jednak przypadkowo wiem że coś czasem jest nie tak, jednak nie jest to mój problem. W moim przypadku to b.komfortowa sytuacja bo gdybym miała na siebie liczniki to musiałabym wyskoczyć nie raz z tysiąca bądź więcej za niezapłacony w terminie rachunek..
Wg mnie to jest nieprawdopodobne, jak ułożone są w Pl relacje właściciel-najemca, gdzie właściciel w wielu przypadkach staje się sponsorem i niewolnikiem pasożytujących lokatorów. Dla mnie oczywiste jest że jak nie mam pieniędzy na wynajem to muszę opuścić dany lokal i nie mogę obciążać właścicieli mieszkania moimi prywatnymi problemami, ale ludzie tak nie myślą, takie egzemplarze tylko szukają naiwnego najemcę któremu wpakują się do mieszkania/domu a potem to już zabawa w ciuciubabkę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Huzar Lipiec 17, 2014, 09:20:00
Uważam, że najskuteczniejszą formą ochrony własności wynajmującego jest podpisanie umowy najmu okazjonalnego. I nie bardzo rozumiem, dlaczego umowa taka nie cieszy się dużą popularnością. Ci z Was, którzy mają problemy z najemcami może powinni spróbować podpisać właśnie taką umowę. Nie twierdzę, że jest ona idealna, ale na pewno lepsza od tradycyjnej umowy najmu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 17, 2014, 11:03:43
Ja mam zapis w umowie, ze najemca zobowiązuje się do uiszczania opłat (rozdzielam czynsz i media) co miesiac z gory do n-dnia kazdego miesiaca, a ja (wynajmujacy) bede dokonywala wplaty na wlasciwe konto (administracja, wspolnota, inne).
Lokator nie placi, ja nie przelewam, energetyka lub inne zakrecaja kurek. Co do zasady zmuszenie mnie do przywrocenia mediow nie powinno byc mozliwe bez uiszczenia zaleglosci.
A w zyciu, to wolalabym sie (tfu tfu) nie przekonywac jak bedzie.
Na razie, dzieki bezwzglednej asertywnosci, udawalo sie usuwac wszystkich problematycznych lokatorow w ciagu 3 dni (lacznie z rodzinami z dziecmi), straty oczywiscie do dzis niepokryte - mimo zobowiazania pisemnego najemcow ...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 17, 2014, 12:35:29
Huzar - ale jaki odsetek najemców zechce z Toba chodzic po notariuszach..? ja nie raz wynajmowałam mieszkania i gdyby mnie ciągano po prawnikach to bym rezygnowała i szukała dalej... na rynku jest wiele mieszkań na wynajem gdzie nie żądają takich zobowiązań...

adrien - takie latanie z najemcą po energetyce, wodomierzach, to też nie wiem czy znajdę na to chetnych  :S a biorąc pod uwagę, że mieszkać będę w innym mieście niż lokum na wynajem, to nie dam rady tak przyjeżdzać i przepisywać liczniki... szczerze - znalazłaś najemców, którzy sie na to zgodzili...?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Lipiec 17, 2014, 12:41:26
Cytuj
gdyby mnie ciągano po prawnikach to bym rezygnowała i szukała dalej...

Ja przy oglądaniu mieszkania zostałam poproszona o to aby wynajmujący mógł przyjechać do mnie do domu i zobaczyć jak mieszkam  :wysmiewa: oraz o podpis rodzica  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Huzar Lipiec 17, 2014, 12:50:07
carmina, wiem, że jest to upierdliwe. Napisałam tylko, że według mnie taka umowa najlepiej zabezpieczy interesy wynajmującego. Czytając niektóre wypowiedzi może warto by było pokusić się o podpisanie takiej umowy jednak.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 17, 2014, 13:41:33
adrien - takie latanie z najemcą po energetyce, wodomierzach, to też nie wiem czy znajdę na to chetnych  :S a biorąc pod uwagę, że mieszkać będę w innym mieście niż lokum na wynajem, to nie dam rady tak przyjeżdzać i przepisywać liczniki... szczerze - znalazłaś najemców, którzy sie na to zgodzili...?
Carmina to bardzo proste, przy przekazaniu mieszkania spisujesz protokół zdawczo-odbiorczy (1 egzemplarz dla Ciebie, drugi dla najemców) na formularzu z wodociągów/energetyki/gazowni, na tej podstawie i na podstawie umowy najmu, najemcy idą do tych przedsiębiorstw i przepisują liczniki na siebie. Ty nawet nie musisz tam iść z nimi, tylko sprawdzasz czy to zrobili i po sprawie. Praktycznie zero zaangażowania, liczników nie zdejmujecie, tylko od danego stanu przepisujecie na lokatorów.
Tak jak pisałam, ja już to przerabiałam bo wynajmuję mieszkanie lokatorom, oraz sama też przepisywałam liczniki bo wynajmowałam mieszkania na siebie, gdzie takie coś było praktykowane, mnie to nie zdziwiło jako lokatora, a potem sama skorzystałam z takiego rozwiązania.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Lipiec 17, 2014, 13:53:36
carmina, ja żeby nie mieć problemów z licznikami ostatnią umowę spisałam, że to ja płacę media a najemca mi zwraca kasę na konto. Rachunki przychodzą na mój adres, robię scan wysyłam maila z informacją ile jest do zapłaty i czekam na kasę na koncie. Zwykle 2-3 dni i ją mam.
Wcześniej mieli płacić najemcy a ja rachunki opłacone dostawać. W efekcie miałam 6tyś zaległości na mediach a prokurator umorzył dochodzenie ws fałszowania dowodów opłaty na poczcie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 17, 2014, 15:13:37
bera - pamiętam jak opisywałaś gdzieś swoją sytuację z wynajmem.. i na tym umorzeniu koniec, czy jeszcze coś walczysz..?

adrien - a jak sprawdzałaś czy faktycznie najemcy przepisali liczniki, telefonicznie energetyka potwierdza takie rzeczy..?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 17, 2014, 15:41:09
bera - pamiętam jak opisywałaś gdzieś swoją sytuację z wynajmem.. i na tym umorzeniu koniec, czy jeszcze coś walczysz..?

adrien - a jak sprawdzałaś czy faktycznie najemcy przepisali liczniki, telefonicznie energetyka potwierdza takie rzeczy..?
Już nie pamiętam, ale chyba dzwoniłam, albo byłam osobiście bo załatwiałam jakieś inne sprawy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: carmina Lipiec 17, 2014, 20:07:09
adriena - przepraszam, cały czas pisałam do Ciebie per adrien, sorki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Lipiec 17, 2014, 20:54:27
adriena - przepraszam, cały czas pisałam do Ciebie per adrien, sorki  :kwiatek:
nie ma problemu ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martita Lipiec 23, 2014, 18:42:51
Voltopiry proszę o poradę.
Kilka dni temu w wyniku wypadku starsza Pani przewróciła się o mojego psa. Mnie przy całym zajściu nie było tylko moi rodzice. Oczywiście zaproponowali, że zawiozą ją do szpitala jeśli coś ją boli jednak Pani odmówiła. Moja mama wzięła od Pani numer telefonu w celu poźniejszego kontaktu. Następnego dnia przy rozmowie telefonicznej okazało się jednak, że Pani ma złamany obojczyk ale nie składa żadnych roszczeń. Wczoraj natomiast zgłosił się do mojej mamy mąż poszkodowanej żądając 1000 zł odszkodowania przy polubownym załatwieniu sprawy lub sprawy w sądzie. Teraz moje pytanie: oczywiście rozumiemy, że Pani należy się odszkodowanie jednak w jakiej kwocie? Nie ukrywam, że jest to dla mnie dość duża kwota. Czy jest szansa aby  to jakoś wyliczyć?
Bardzo dziękuję za pomoc :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Lipiec 23, 2014, 19:13:31
Sprawa dziwna.. A ten obojczyk to napewno złamany ? Nigdy nie miałam z czymś takim do czynienia. Kobieta czuła się dobrze. Obojczyk mogła złamać w domu. Ten 1000 to jakiś kosmos. Za złamany obojczyk to nawet od ubezpieczyciela tyle by nie dostała. Zadzwoń do jakieś agenta i zapytaj ile wynosi odszkodowanie za złamany obojczyk.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Lipiec 23, 2014, 19:24:45
Majowa, przecież to zależy od uznanego procentu uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia :ke:

Martita, ale jak doszło do tego wypadku? Moim zdaniem, to ta kobieta ma dość marne szanse na zwojowanie czegokolwiek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Lipiec 23, 2014, 19:27:48
Majowa, przecież to zależy od uznanego procentu uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia :ke:

dlatego nikt nie poda dokładnej sumy tylko orientacyjnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martita Lipiec 23, 2014, 19:44:20
 Majowa,Dworcika Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Pytam orientacyjnie oczywiście, czy ktoś miał taki przypadek i jak to wtedy wyglądało. Rozumiem, że kwota zawsze jest ustalana indywidualnie jednak orientacyjne widełki przyznawane w podobnych przypadkach przez sąd mnie interesują.
Pani ma zaświadczenie ze szpitala (ja go nie widziałam tylko moja mama) i jest w gipsie. Zaczęłam się jednak zastanawiać czy Pani np. później nie spadła ze schodów a ja mam za to płacić.
Mój pies przebiegł tej Pani przed nogami i się przez to przewróciła, nie było między nimi kontaktu fizycznego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 23, 2014, 19:51:00
Martita, weź to olej. Nie ma świadków, ludzie to jakieś naciągacze jak widać. Jak coś zapłacisz, to koniec, uznasz swoją winę. Będziesz bulić później za rehabilitację, leczenie etc. Niech idą do sądu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: anyann Lipiec 23, 2014, 20:31:07
nie miałam do czynienia z takim czymś, ale tak jak pisze Zen, niech idą do sądu,chyba ich polubownej propozycji bym nie przyjęła, bo to moż e być dopiero początek


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Lipiec 23, 2014, 20:51:07
A nie jest tak, że właściciel zwierzaka powinien mieć OC właśnie na takie okoliczności? Myślę sobie zen, że szybko ferujesz wyroki - ja w tej historii widzę starszą kobietę z połamanym obojczykiem, zagipsowaną w największe upały. Ze zwykłej ludzkiej uczciwości chyba warto jej to jakoś wynagrodzić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: anyann Lipiec 23, 2014, 20:56:46
no nie wiem czy aż tacy uczciwi są, bo na początku wszystko ok a potem nagle odszkodowanie, nie wiem nie wiem


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Lipiec 23, 2014, 21:00:28
Nie mówię, że są uczciwi - nie mówię też, ze nie są, bo zwyczajnie nie wiem. Nie znamy ani tych ludzi ani nawet nie wiemy jak wyglądała sytuacja.
Natomiast nie mogło być tak: starsza kobieta upada, jest wystraszona i obolała - skąd ma wiedzieć, że się połamała? Może dopiero potem emocje ją puściły i pojechali z mężem do lekarza? Hmm?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: anyann Lipiec 23, 2014, 21:02:53
mogło tak być, ale to jest słowo przeciwko słowu, a jeżeli np potem się przewróciła w domu?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 23, 2014, 21:03:50
DoSia, oczywiście, że ja też to widzę. Ale naprawdę skąd wiesz, że obojczyka nie złamała później? I że teraz będzie sobie rodzinka ciągnąć kasę? 1000zł? Z jakiej racji? Rodzina zaproponowała pomoc- szpital. Nie skorzystano. Zatroszczyli się o kobietę i co ich spotyka? Wyciąganie kasy. To jest właśnie cwaniactwo w pełnej krasie, którego szczerze nienawidzę. Inaczej bym popatrzyła na sprawę, jakbym sama zawiozła panią do szpitala lub wezwała karetkę i wiedziałabym, że przez moje zaniedbanie kobieta cierpi. Wtedy bym się próbowała dogadać. A tak? Skąd mogę wiedzieć, że kobieta w ogóle ma gips? Widzieliście opis lekarza? Złamany obojczyk boli jak cholera, mnie bolał nie do końca zwichnięty, nie mogłam ręką ruszać, a co dopiero jakby się złamał. Ja widzę ściemę.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martita Lipiec 23, 2014, 21:08:54
Dzięki dziewczyny, uspokoiłyście mnie. Wolę aby jednak szło to sądownie jeśli już będzie.
Dosia Tylko przy pierwszym kontakcie z poszkodowaną nie miała żadnych roszczeń a nagle tydzień po jej mąż ma? Do tego wydaje mi się, że kwota jest duża więc jeśli mam taką przekazać to wolę sądownie żeby nie było niejasności. Do tego Pani nie chciała wzywania karetki ani pojechać do szpitala co moi rodzice jej proponowali tylko wstała i poszła dalej mówiąc, że wszystko w porządku. Moja koleżanka o wiele młodsza i moim zdaniem bardziej odporna na ból przy złamaniu obojczyka nie mogła ruszać ręką od razu. Nie mówię, że jesteśmy niewinni ale wolę aby sąd o tym zadecydował jakie odszkodowanie się należy.
Zen  :kwiatek: cieszę się, że masz podobne zdanie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Lipiec 23, 2014, 21:18:58
Pewnie, wróciła do domu, powiedziała mężowi że wyrżnęła o psa to kazał jej ze schodów skakać bo jest okazja. Albo nie - miała złamany wcześniej i tylko czyhała na nieostrożnego psa!

Że ma złamany obojczyk w gipsie Martita pisała (wypis ze szpitala)

Szczerze - jakbym wywinęła orła o cudzego psa, co to leci niepilnowany i się połamała to za przeproszeniem w d... bym miała taką pomoc - "zadzwonię Pani po karetkę".

Martita ale czemu to Cię aż tak dziwi, ze po jakimś czasie przyszli? To starsi ludzie? Może to dla nich na tyle duże przeżycie, że zwyczajnie nie myśleli o takich rzeczach wcześniej? Albo ktoś im tak doradził - skąd inąd moim zdaniem słusznie - upadła przez Twojego psa? Tak. Masz OC? Nie? To sory, ale rekompensata im się należy. Nie wiem czy 1000 zł to dużo na sierpień w gipsie (i kto wie co dalej). Dla jednego dużo, dla drugiego mało - popatrz na to tak: miesiąc w gipsie, miesiąc bez pracy (najniższa pensja 1680 zł bodajże).
Ja nie mówię, że trzeba wyjąć kasę z kieszeni i lecieć do nich z pieniędzmi w zębach, ale zwyczajnie dogadać się na rekompensatę i załatwić to formalnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martita Lipiec 23, 2014, 21:38:29
Dosia Nie dziwi mnie, że się zgłosili ale to, że Pani wstała i poszła dalej oraz to że żądają wysokiej kwoty. Ty również szybko osądzasz, gdzie napisałam, że pies był nie pilnowany i nie na smyczy? Mój pies ani smycz jej nie dotknęła. W ramach ludzkiej przyzwoitości napisałam tutaj z pytaniem z jakimi przypadkami się spotkano a nie powiedziałam idź na drzewo. Dla mnie jest nie wiarygodna skoro odmówiła wezwania pomocy w postaci karetki. Rozumiem, że odszkodowanie może jej się należeć ale dla mnie ta kwota była zastanawiająca, nie przyjęto żadnych negocjacji z naszej strony wobec tego wolę aby rozstrzygnął to sąd bo ja nie mam pewności, że kwota jest adekwatna a moja wina taka oczywista bo nie mam 100% pewności, że po danym upadku doszło do takiego złamania. Mąż tej Pani był przy całej sytuacji, i następnego dnia nie mieli roszczeń. Ich szok trwał tydzień? Skoro mam wątpliwości wolę aby sąd to rozstrzygł i jeśli będzie wyrok w postaci odszkodowania zamierzam go uregulować.

Edit: Dopisek i literówki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 23, 2014, 21:50:12
Sąd może również orzec większą sumę bądź pokrycie wszystkich kosztów leczenia i rekompensate pieniężną. Ale na 'gębe' lepiej nic  nie robić. Zgłosić, że zaistniała taka sytuacja i czekać na kolejne kroki. Może wszystko skończy się pomyślnie i trzeba na przyszłość pamiętać o ubezpieczeniu zwierzaka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 23, 2014, 21:58:16
Ciekawe na jakiej podstawie sąd uzna winę. Dowodów to tu nie ma żadnych.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 23, 2014, 22:25:27
Generalnie jeśli chodzi o wysokość zadośćuczynienia, to tysiąc w takim przypadku to malutka kwota. Inna sprawa, że wykazanie winy w opisywanych okolicznościach będzie trudne.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 23, 2014, 23:15:18
zen dowód bedzie jeśli osoby od 'psa' strony, ze tak to ujme sami się przyznają, że tego feralnego dnia zdarzyła się taka czy siaka sprawa. A poza tym wszystko jest do sprawdzenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Lipiec 24, 2014, 07:29:32
Pewnie, wróciła do domu, powiedziała mężowi że wyrżnęła o psa to kazał jej ze schodów skakać bo jest okazja. Albo nie - miała złamany wcześniej i tylko czyhała na nieostrożnego psa!

Że ma złamany obojczyk w gipsie Martita pisała (wypis ze szpitala)

Szczerze - jakbym wywinęła orła o cudzego psa, co to leci niepilnowany i się połamała to za przeproszeniem w d... bym miała taką pomoc - "zadzwonię Pani po karetkę".

Martita ale czemu to Cię aż tak dziwi, ze po jakimś czasie przyszli? To starsi ludzie? Może to dla nich na tyle duże przeżycie, że zwyczajnie nie myśleli o takich rzeczach wcześniej? Albo ktoś im tak doradził - skąd inąd moim zdaniem słusznie - upadła przez Twojego psa? Tak. Masz OC? Nie? To sory, ale rekompensata im się należy. Nie wiem czy 1000 zł to dużo na sierpień w gipsie (i kto wie co dalej). Dla jednego dużo, dla drugiego mało - popatrz na to tak: miesiąc w gipsie, miesiąc bez pracy (najniższa pensja 1680 zł bodajże).
Ja nie mówię, że trzeba wyjąć kasę z kieszeni i lecieć do nich z pieniędzmi w zębach, ale zwyczajnie dogadać się na rekompensatę i załatwić to formalnie.

Czytaj uważnie. Była propozycja pojechania z tą kobietą do szpitala. To różnica, bo znaczy, że proponowano, że się nią w tej sytuacji osoba odpowiedzialna zaopiekuje, upewni, że wszystko jest dobrze. A nie wezwanie karetki i pozbycie się problemu bez wyrzutów sumienia.
Dzień po zdarzeniu dzwoniono do niej, okazało się, że jest złamany obojczyk, ale ona nie ma żadnych roszczeń. I po tygodniu jebs! Na moje cwaniactwo i naciągactwo jednak. Bez względu na okoliczności.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Lipiec 24, 2014, 08:08:50
Dworcinka pogrubiony fragment był do zen, która pisała, ze gdyby to Ona wezwała karetkę to by uwierzyła w złamanie, a tak to oszuści. Jasne to łagdy gest, że zaproponowano pomoc. Tylko fakt, że Pani od razu tej pomocy nie przyjęła nie świadczy, że jest oszustką.
Martita ja tez nigdzie nie napisałam, że Twój pies był bez smyczy:) Odezwałam się w tej kwestii tylko dlatego, że zdziwiło mnie Twoje zdziwienie - tysiąc to dużo za obojczyk? Tak jak pisze Klami - to bardzo skromna kwota. Dziwi Cie, że Pani wstała i poszła? Czemu? Że cyborg i ból złamanego obojczyka nie pozwoliłby jej wstać? Złamanie złamaniu nie równe, dodatkowo adrenalina. Ja chodziłam - chodziłam - z połamanym śródstopiem (w 6 miejscach).
Nie potrzebnie się obruszasz - chciałam tylko pokazać, że druga strona może też wyglądać zgoła inaczej.
Ja doradzilabym spotkanie u prawnika - chcecie się dogadać i zadośćuczynić Pani, która zrobiła sobie krzywdę z powodu waszego psa. Spraw sądowych nie polecam - koszty w razie czego mogą drastycznie wzrosnąć i w ich perspektywie ten 1000 to będzie pikuś.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Lipiec 24, 2014, 08:18:31
Krótko
Dzierżawca zrywa umowę bez zachowania 2 miesięcznego okresu wypowiedzenia, w dodatku przez FB (dorosła osoba) Nie chce mi się po sądach dla kilku złotych latać - odpuszczam...
Ale od miesiąca nie mogę odzyskać kluczy od szaf, pak itp. koszt wymiany wszystkiego to ładne kilkset zł... Były już dzierżawca nie odbiera telefonu, nie odpowiada na wiadomości - generalnie w d..uszy ma
Co robić? Wymieniać wszystko za własne pieniądze? Obciązyć byłego dzierżawcę kosztem wymiany (jak)?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Lipiec 24, 2014, 09:09:50
_Gaga, jeśli masz adres zamieszkania, to ja bym zrobiła tak:
Listem poleconym (za potwierdzeniem odbioru) wezwała do bezzwłocznego oddania wszystkich kluczy. Z zaznaczeniem, że jeśli kluczy w terminie np. 7 dni roboczych nie odda, to wymieniasz zamki i obciążasz tą osobę kosztem wymiany.

Kopię tego samego pisma wysłałabym również mailem oraz powiadomiła krótkim smsem.
W razie późniejszego nie oddania kasy za wymianę, masz podstawę do odzyskania swoich należności na drodze prawnej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Lipiec 24, 2014, 09:19:30
yegua, byłego dzierżawcy nie ma w miejscu zamieszkania. Adres mam w umowie...
Koszty sprawy wyniosą więcej, niż wydatki na kilka kłódek i zamków


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Lipiec 24, 2014, 09:38:46
_Gaga, ale to są jedyne Twoje możliwości.
1. Wyślesz pismo na adres który posiadasz (plus mail, facebook, sms)
2. Nie odda, to wymienisz zamki.
3. Rachunek za wymianę wyślesz pocztą z wezwaniem do zapłaty.
4. Nie zapłaci, to wtedy możesz myśleć dalej.

Nie zmusisz nikogo do niczego bez wyroku sądu :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Lipiec 24, 2014, 10:05:58
Pytanko. Koleżanka ma małą sprzeczkę z dziewczyną w stajni. albo juz nie mała. ta wywiesza jej na pace jakieś kartki ze ma nie ruszać jej sprzętu etc. (sprzęt jest stajenny). przy znajomych mówi, że najchętniej by ją zabiła, czyli groźby karalne i moja koleżanka na prawdę boi sie sama jeździć do stajni. ostatnio weszla jej na jazdę z dziećmi i zrobiła wojnę i zaczęła moją koleżankę szarpać przez co złamała jej mały palec u ręki. koleżanka nie mogła miesiąc jeździć (a za konia płacić trzeba) oraz palec ma krzywy do złożenia tylko przez operacje (na nfz to tak moze za 2 lata jej naprawia :p). czy moze założyć jej sprawę o zwrot środków za okres gdy koń musial stac oraz koszt operacji?

przepraszam za brak niektórych polskich znaków, pisze z telefonu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Lipiec 24, 2014, 10:23:52
yegua, bardzo dziękuję  :kwiatek:
Poczekam jeszcze kilka dni i tak zrobię :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 24, 2014, 10:40:39
_Gaga, jeśli z adresu z umowy nie będzie odbierać korespondencji, to jest cień nadziei, że i nakazu zapłaty z sądu nie odbierze, wtedy masz wygrane pieniądze- i oprócz kosztu wymiany możesz naliczyć koszt utrzymania konia przez te 2 miesiące. Nakaz, komornik i kasa z odsetkami idzie do Ciebie. Trzymam kciuki, żeby jednak klucze zwrócili :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Lipiec 24, 2014, 11:03:15
zen, wiem, że generalnie sprawa byłaby wygrana - bo ani umowa nie dotrzymana co do terminu wypowiedzenia, ani forma wypowiedzenia nie zachowana - chyba, że zdawkową wiadomość na FB uznamy za formę pisemną ;) Tylko szkoda mi czasu, nerwów i kasy którą trzeba by było położyć na początek na sprawę sądową i prawnika...
Dostałam sms że klucze wrócą w przeciągu 2-3 tygodni. Czekam zatem... potem będę działać.
Nauczyłam się jednego - nie ma dzierżawców idealnych. Ta osoba się takim dzierżawcą wydawała  :smutny:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: epk Lipiec 24, 2014, 11:45:22
_Gaga, jest e-sąd ;). polecam w takich przypadkach. Tylko faktycznie warto by było przesłać pisemko do zainteresowanego na adres w wskazany do korespondencji w umowie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 24, 2014, 11:50:17
Poza tym nie musisz brać prawnika, wzór pozwu z nakazem zapłaty jest w sieci, sprawa jest rozpatrywana zaocznie, bez Twojego udziału- sąd dostaje Twój pozew, wysyła jego kopię do pozwanego, pozwany ma 14 dni od doręczenia pisma na wniesienie sprzeciwu, jak nie podejmie korespondencji, sąd uznaje ją za doręczoną, wydaje Tobie nakaz zapłaty, Ty idziesz do komornika, wypełniasz papier u niego i właściwie na tym kończy się Twoja inicjatywa :)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Lipiec 24, 2014, 11:57:40
jakby ktoś mógł mi odpowiedzieć na post ostatni na poprzedniej stronie :kwiatek:
przypominam bo zwykle te ostatnie są pomijane :p


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Lipiec 24, 2014, 12:04:21
arlyn, na moje oko to ciężka sprawa. Można iść na policję i złożyć sprawę o groźby i pobicie. Potem można złożyć pozew o pobicie w sądzie. Jak zwykle rozbija się o dowody, co macie na ręku, jakich świadków etc.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Lipiec 24, 2014, 12:31:33
Policja juz u niej była. Ale ogólnie to nic nie wyszlo z tego .. Obdukcja była z tym palcem. A świadków ma 5, niestety brak filmów.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Lipiec 24, 2014, 12:46:30
arlyn, a ile obie mają lat?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 24, 2014, 13:04:06
arlyn do skutku chodzić na policje. Jak nie pomoże to sprawe cywilną z własnej ręki robisz. I będzie miała sprawę za groźby i uszkodzenia ciała któregoś tam stopnia. W sumie ja bym to podciągnęła jako stały uszczerbek zdrowia ale wiadomo sąd to sąd.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Lipiec 24, 2014, 13:05:20
Powyżej 20. Niestety ta jedna zachowuje się jakby miała mniej.... Gdyby nie to, że palec musi być naprawiany operacyjnie by sie nie chciało latać po sądach ale tak to ... :/.

Czyli szanse na wygranie w sądzie kasy za palec ma? ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 24, 2014, 13:10:36
No pewnie. Ale nie odpuszczać. Z resztą wszystko jak jest udokumentowane (operacja, leki, opieka itp) także zapewne albo sami wycenią albo zliczą koszta. I wtedy albo całość płaci albo ratalnie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Lipiec 24, 2014, 13:11:44
Dziękuję za pomoc !! :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 24, 2014, 13:26:06
arlyn daj znać jak cos zdziałacie już ;) i powodzenia!


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: abre Lipiec 24, 2014, 13:46:49
Czy mamy na forum kogoś, kto zajmuje się podatkami, działalnością gospodarczą i będzie umiał doradzić lub może taką osobę polecić? Najchętniej Warszawa lub Poznań.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Lipiec 24, 2014, 19:18:01
Poza tym nie musisz brać prawnika, wzór pozwu z nakazem zapłaty jest w sieci, sprawa jest rozpatrywana zaocznie, bez Twojego udziału- sąd dostaje Twój pozew, wysyła jego kopię do pozwanego, pozwany ma 14 dni od doręczenia pisma na wniesienie sprzeciwu, jak nie podejmie korespondencji, sąd uznaje ją za doręczoną, wydaje Tobie nakaz zapłaty, Ty idziesz do komornika, wypełniasz papier u niego i właściwie na tym kończy się Twoja inicjatywa :)


Niestety to nie jest takie proste.
Sprawa _Gagi to nie sprawa "z faktury", gdzie sąd wszystkiego dowie się z dokumentu i wystawi nakaz zapłaty. Sąd wydaje nakaz zapłaty wtedy gdy nie ma wątpliwości, że należność się należy w określonej kwocie i jest na to dokument. A tutaj nawet nie wiadomo czy _Gaga wystawiała rachunki za dzierżawę konia i jakie były "okoliczności" zerwania umowy dzierżawy.
Raczej nie widzę podstaw prawnych do wystawienia zaocznie nakazu zapłaty. Trzeba by iść normalną drogą sprawy sądowej.

Na miejscu _Gagi na pewno bym wysmarowała jednoznaczne wezwanie do zwrotu kluczy do szafek w określonym terminie. Z zastrzeżeniem że w przeciwnym razie sprawa zostanie zgłoszona na Policję jako podejrzenie popełnienia przestępstwa przywłaszczenia cudzych rzeczy przez b. dzierżawcę. O wezwaniu bym powiadomiła SMSem/ fb/ e-mailem, tak aby przeczytał. Oczywiście bym wysłała listem poleconym za potwierdzeniem odbioru na ostatni znany adres zamieszkania.
Po terminie, gdy klucze nie zostaną zwrócone, udałabym się na Policję ...




Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Lipiec 24, 2014, 19:26:41
Powyżej 20. Niestety ta jedna zachowuje się jakby miała mniej.... Gdyby nie to, że palec musi być naprawiany operacyjnie by sie nie chciało latać po sądach ale tak to ... :/.

Czyli szanse na wygranie w sądzie kasy za palec ma? ;)


Nie ma czegoś takiego, że zgłaszasz na Policję fakt nękania z groźbami, gdzie pokrzywdzona boi sie o własne zdrowie .... i Policja nic nie robi!!! To jest ich prawny obowiązek! Jeżeli Policja nic nie robi, to ślesz zażalenia do wyższej instancji, żądasz kontaktu z komendantem, wszystko na piśmie złożone przez ich biuro podawcze. Oni wtedy nabierają znacznego przyspieszenia i nagle przypominają sobie o swoich powinnościach służbowych.
Nie można popuszczać Policji. Oni po to są, aby w takich sytuacjach interweniować.

Wszelkie szkody (koszty leczenia, koszty pensjonatu konia itp) możesz zgłosić do protokołu na Policji w toku postępowania karnego. O tym poszkodowany musi zostać pouczony. W toku sprawy karnej zostanie orzeczone naprawienie szkody od sprawcy na rzecz poszkodowanej. Nie trzeba zakładać osobnej sprawy cywilnej.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Lipiec 24, 2014, 20:49:42
damarina i kolejny, nudny proces dla poszkodowanej.. Znając to od strony wewnętrznej Pan komendant dostaje pisemko, dzwoni bądź przyjeżdża do danej jednostki i mówi 'Weź Panie/Pani X zajmijcie się tą sprawą żeby żadne papierki mi nie przychodziły.' I Pan/Pani x udając robiąc swoje zawodowe obowiązki śleńczy nad sprawą pół roku. Bo wiadomo oni są wtedy kiedy w ogóle ich nie powinno być i robią z siebie pośmiewisko ;) za zapalenie papierosa nawet i pobić potrafią a jakiegoś pedofila przez 3 lata złapać nie mogą.

Swoją sprawę z byłym chłopakiem jak miałam bo jest to trwały uszczerbek na zdrowiu to policja niby przyjęła wszystko a ze sprawą nic nie do czasu gdy się nie upomniałam (czas 4 miesiace). Osobiście wniosłam pozew o założeniu sprawy cywilnej i po 5 miesiącach było po wyroku już. Moja sprawa była utrudniona bo świadków miałam tylko jednego i to przy fakcie tego co się działo nie bylo go obecnego a moj były miał 7 osób za sobą ktorych nie było również a stworzyli sobie jedną wersje. A w tej sprawie arlyn dziewczyna świadków ma, w bialy normalny dzień się to stało więc sprawa rozpatrzona od razu by była. Fakt trzeba płacić za założenie takiej sprawy ale lepsze to niż czekanie, domaganie się, doponinanie przez x czasu. A zapewne pokrzywdzonej zależy na czasie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: szemrana Lipiec 25, 2014, 01:28:06
Marita
znalazłam artykuł, który powinien Cię zainteresować.
Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia dotyczące tej sprawy.

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/809224,pies-przestraszyl-emerytke-szczekaniem-wlasciciele-wyplaca-odszkodowanie.html


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Martita Lipiec 25, 2014, 05:32:03
szemrana Ooo dziękuję  :kwiatek:
Ja również miałam mieszane uczucia dlatego sprawą zajmuje się już prawnik :)
Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: deksterowa Lipiec 25, 2014, 06:05:06
damarina i kolejny, nudny proces dla poszkodowanej.. Znając to od strony wewnętrznej Pan komendant dostaje pisemko, dzwoni bądź przyjeżdża do danej jednostki i mówi 'Weź Panie/Pani X zajmijcie się tą sprawą żeby żadne papierki mi nie przychodziły.' I Pan/Pani x udając robiąc swoje zawodowe obowiązki śleńczy nad sprawą pół roku. Bo wiadomo oni są wtedy kiedy w ogóle ich nie powinno być i robią z siebie pośmiewisko ;) za zapalenie papierosa nawet i pobić potrafią a jakiegoś pedofila przez 3 lata złapać nie mogą.

Swoją sprawę z byłym chłopakiem jak miałam bo jest to trwały uszczerbek na zdrowiu to policja niby przyjęła wszystko a ze sprawą nic nie do czasu gdy się nie upomniałam (czas 4 miesiace).

....na drugi raz... telefon do Komendy Wojewódzkiej, powiedz kiedy złożyłaś pisemko i nazwisko do kogo i kto przyjął.. przyspieszy.... a jeśli skłądasz do wojewódzkiej i nie reagują, uderzasz do Głównej.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Sierpień 04, 2014, 12:22:37
Czy jest ktoś w stanie mi pomóc w sprawie ubezwłasnowolnienia osoby z rodziny? Chodzi o osobę z zaburzeniami psychicznymi, alkoholika, który staje się ostatnimi czasy agresywny. Wniosek napisać żaden problem, tylko skąd mam wziąć zaświadczenie od psychiatry o stanie zdrowia, jeśli dana osoba dobrowolnie badaniu się nie podda? Czy jeśli ta osoba była wcześniej leczona psychiatrycznie (ponad 20 lat temu) i uczestniczyła w odwyku alkoholowym, a mimo wszystko nie współpracowała z lekarzami i nie przyznawała się do uzależnienia, takie dokumenty medyczne mają jakiekolwiek znaczenie? Osoba ta ma również inne problemy ze zdrowiem, nie kontynuuje leczenia i nie zgadza się na hospitalizację. Co zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kassaja Sierpień 04, 2014, 14:24:20
Abre , odezwij sie na Pw. Moze bede mogla pomoc.

Shagyaaa, a gminna komosja rozwiazywania problemow alkoholowych?
Oni moga kogos takiego przymusowo wyslac na leczenie i tam badaja stan psychiczny. Wtedy masz dokumeny i na czas leczenia delikwenta z glowy


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Sierpień 04, 2014, 15:21:44
Kassaja, dzięki za pomysł. Muszę porozmawiać z bliskimi na ten temat. Czy wiesz może czy to wygląda w ten sposób, że składa się wniosek o przymusowe leczenie odwykowe i dana osoba dostaje obowiązkowe wezwanie na komisję? Znając sytuację mogę się założyć, że wezwana osoba stwierdzi, że jej to nie dotyczy, bo miewała już urojenia, że jest kim innym i po prostu sobie nie pójdzie ;) Z resztą teraz praktycznie nie wychodzi z domu, bo ma problemy z oddychaniem i schody są problemem. Przecież jej nie zwiążemy i siłą nie zaciągniemy. A wezwanie psychiatry do domu wchodzi w grę, czy taka osoba może się po prostu nie zgodzić na jakąkolwiek współpracę i nic się nie da zrobić? To już tyle lat i jest coraz gorzej, moja mama, która mieszka z tą osobą jest wykończona, ja nie mam pomysłu jak pomóc.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kassaja Sierpień 04, 2014, 15:47:16
Shagyaaa, najlepiej isc do wlasciwego dla miejsca zamieszkania tej osoby urzedu gminy. Poprosic o wniosek na przymusowe leczenie,  do wypelnienia wniosku konieczni sa swiadkowie ktorzy opisza sytuacje, nie musza btc z rodziny.
 Co jakis czas zbiera sie  komisja rozwiazywania problemow alkoholowych, oni wzywaja taka osobe i swiadkow. Jezeli ona sie nie stawi, to albo UG kogos do niej wysyla, albo podejmuje decyzje bez jej obecnosci. Jezeli zostanie skierowana na przymusowe leczenie a sie nie stawi, to doprowadza ja policja.
Mam nadzieje, ze choc troche pomoglam :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Sierpień 04, 2014, 15:55:54
Tak, bardzo pomogłaś. Dziękuję bardzo  :kwiatek:
Wniosek przykładowy przeglądałam, myślę, że jest jakaś nadzieja, ale nie wiem jak wyglądają słowa świadków przeciwko samej zainteresowanej, bo ta akurat ma zdolności wypierania się wszystkiego, mimo złapania na gorącym uczynku, Oscar by się należał za to :D


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 04, 2014, 17:36:53
shagyaaa wezwać karetkę gdy osoba jest pod wpływem silnych zaburzeń, zobaczą na własne oczy, wydadzą papier o 'dziwnej przypadłości', pisemko do na policje, do sądu i po sprawie. Krótka piłka ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kassaja Sierpień 04, 2014, 17:50:48
Flosia, ale szpital nie moze wydac policji dokumentacji, bo to zlamanie tajemnicy lekarskiej... Wydaje sie na wniosek sadu, etc, ale do tego potrzeba miec przeslanki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Sierpień 04, 2014, 19:30:05
Były dwa takie przypadki, nawet mój ojciec ratował pijaną, podtopioną w wannie, szpital psychiatryczny zaliczony, ale współpracy nie było z lekarzem, ponadto osoba ta jak już mówiłam chyba nie przyznawała się do problemu z alkoholem. Tylko, że to było ponad 20 lat temu, nie wiem czy taka dokumentacja ma jeszcze jakieś znaczenie, bo moja mama coś tam jeszcze posiada.
A jakieś nagrania typu film z telefonu jest przydatny jeśli chodzi o poparcie zeznań świadków? Bo ostatnio się trochę na moją mamę rzucała z łapami...
Wybaczcie, że tak prywatnie, ale chyba nie powinnam się nawet wstydzić tego, albo się już przyzwyczaiłam i mi to zwisa.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 05, 2014, 06:50:30
Opinie wystawia ratownik, lekarz z karetki osobie która wzywa bądź która potrzebuje pomocy. Jak przyjeżdża lekarz do osoby z nadciśnieniem to papiery zamyka pod kłódkę ? Nie. Bo potem taka osoba musi mieć potwierdzenie w razie gdy pójdzie do lekarza po leki itp. Tak zwana podkładka.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: kassaja Sierpień 05, 2014, 08:08:39
Ale policja nie moze zażądać wydania dokumentow, a lekarz nie ma prawa ich wydac. Nikt nie pisze o sytuacji gdzie dokumentacja jest potrzebna do leczenia, lekarz nie ma prawa udzielic inf nt stanu zdrowia osobie niewskazanej przez pacjenta. Na to sa paragrafy...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Sierpień 05, 2014, 10:48:30
shagyaaa wezwać karetkę gdy osoba jest pod wpływem silnych zaburzeń, zobaczą na własne oczy, wydadzą papier o 'dziwnej przypadłości', pisemko do na policje, do sądu i po sprawie. Krótka piłka ;)
z całym szacunkiem do tematu ale mam nadzieję że taka sprawa to nie jest "krótka piłka"..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 05, 2014, 16:52:16
Ja już się nie odzywam  bo nie wierzę jak to można sobie utrudniać jeszcze bardziej. No ale... życie. Powodzenia w rozwiązaniu sprawy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Sierpień 05, 2014, 18:36:51
W stajni w której mam konia zniknął stajenny wraz z moim elektolizatorem. Wiem że drugiej osobie której wyprowadzał konie też przepadł. Nie wiem na chwilę obecną czy jeszcze komuś czegoś brakuje. Czy warto zgłaszać to na policję czy szkoda czasu i nerwów ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 05, 2014, 19:20:14
Policja uzna to za małą szkodliwość czynu i oleja tą sprawę. Także szkoda czasu i nerwów ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Sierpień 05, 2014, 19:46:56
Tylko że ja czuję ogromne obrzydzenie.. Złodziej to coś co budzi moje wewnętrzne Fujjjjjjj. Wiem, że nie odzyskam co mi ukradziono ale czy złodziej ma być bezkarny ? Gdybym miała pewność że chociaż bedą go przesłuchwiwać i trochę nieprzyjemności go spotka to chyba warto...?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 05, 2014, 21:03:06
Z któregoś wątku są nawet osoby które próbowały pieniądze odzyskać i się nie udało. A tutaj policja pogada i z jedną i z drugą stroną. Stajenny się wyprze i dalej sprawy prowadzić nie będą. No chyba, że macie ewidentne dowody albo za rękę złodzieja zlapaliscie chociaż i w tym przypadku tez nie ma co liczyć na cuda.

Polski kodeks jest tak śmieszny, ze głowa mała a dzisiejsze sądy i policja stokroć bardziej ;)



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Majowa Sierpień 06, 2014, 12:14:12
flosia sprawa nie jest wielkiej wagi i wiem że policja ma wżniejsze ale..... Chodzi mi o szerszy kontekst. Młody człowiek kradnie i nikt nie reaguje. Taka postawa wręcz zachęca do dalszych kradzieży i oby tylko. W całej stajni wiedzą co zaszło - brak reakcji może zachęcić innych. Z drugiej strony nie jestem pewna czy mi sie chce. Jak nam ukradli samochód to policja średnio sie interesowała a jak sie znalazł oj to było pisania jednym palcem ponad dwie godziny  :ukłon: cóż ten dylemat muszę sama " pokonać ".


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Norbilla Sierpień 06, 2014, 16:10:24
Kupiłam samochód za 1000 zł, rocznik 1990. Czy musze złożyć deklarację PCC-3 czy nie?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 06, 2014, 17:17:15
Jesli nie jestes jednostką samorzadu terytorialnego, fundacja lub inna jednoska pozytku publicznego albo samochod nie jest forma "rehabilitacji" lub nie sluzy do zatrudnienia osob niepełnosprawnych to MUSISZ zlozyc Pcc3 ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 06, 2014, 18:19:44
Jeśli wartość przedmiotu nie przekracza 1000zł, to nie odprowadzasz podatku PCC-3.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 06, 2014, 19:53:16
Racja ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Norbilla Sierpień 06, 2014, 19:53:33
Dziękuję za odpowiedź Jara i Zen. Mam tylko jedno wątpliwość - bo właś nie w ustawie o pcc jest ten zapis, ze do 1000 zł trzeba - czyli gdyby mój samochód kosztował 999,99 zł to nie muszę, ale jak osiąga cenę 1000 to już jest konieczność złożenia? Nie jestem dobra w interpretacji prawa, dzwoniłam dziś do US i pani, z którą rozmawiałam poradziła, by złożyć pcc i odprowadzić podatek.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 06, 2014, 20:17:51
Izba Skarbowa o tym mówi/pisze, że ruchomość, której cena nie przekracza 1000zł nie jest opodatkowana. A IS ma więcej do powiedzenia niż pani z urzędu.
Czyli jak zapłacisz za auto 1000,01 już składasz PCC3.


edit:
Panie z urzędu to same nie wiedzą co mówią  :hihi: w Rzeszowie mówią "nie, nie trzeba!", a we Wrocławiu mówią "trzeba, to konieczne". Po czym Pani w Rzeszowie mówi "jak to przecież mówiłam, że trzeba, spóźniła się pani, karne odsetki!"  :wysmiewa:

edit2:
Pozdrawiam, pani z urzędu  :wysmiewa:

edit3:
Na potwierdzenie załączam dokument Ministra Finansów dot. Czynności cywilnoprawnych. Strona 8, podpunkt 2.
KLIK (http://www.mf.gov.pl/documents/766655/7103126/Broszura-podatek_od_czyn_cywprw_20013+i+2014.pdf)



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: lenalena Sierpień 09, 2014, 09:00:18
Czy ktoś orientuje się może czy istnieje jakiś przepis mówiący, że ziemie dzierżawioną od gminy trzeba uprawiać? W sensie nie można zrobić łąki/ pastwiska/ wybiegu? Czy to może zależy od gminy?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Sierpień 11, 2014, 20:38:00
Czy zlecal ktos windykacje naleznosci ?
Chodzi mi o roszczenia miedzy osobami indywidualnymi.
Czy proces zakonczyl sie odzyskaniem naleznosci ? Jak dlugo trwal ? Ile pobrala firma ?
Moze ktos bylby w stanie polecic rzetelna firme w Warszawie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: damarina Sierpień 12, 2014, 10:08:37
Czy zlecal ktos windykacje naleznosci ?
Chodzi mi o roszczenia miedzy osobami indywidualnymi.
Czy proces zakonczyl sie odzyskaniem naleznosci ? Jak dlugo trwal ? Ile pobrala firma ?
Moze ktos bylby w stanie polecic rzetelna firme w Warszawie.


Chyba najłatwiej jest uzyskać nakaz zapłaty w sądzie (jeżeli masz dokumenty potwierdzające zadłużenie), inaczej sprawa sądowa może potrwać nawet parę miesięcy - do roku.
Później zaczynają się schody.
Najlatwiej egzekwować przez komornika, gdy osoba posiada środki na rachunku bankowym. Komornik wysyla zajęcie do banku.. i już. Przelew idzie.
Gdy nie ma pieniędzy na koncie - wtedy jest znacznie trudniej.
Najczęściej nie jesteś jedynym wierzycielem takiej osoby (chyba że tylko ty jesteś jedna - wtedy masz naprawdę duzo szczęścia). Osoby indywidualne (zadłużone) umieją uciekac z majątkiem, przepisując go na małżonków/ córki/ wnuki itp...
Wszystko trzeba powoli odkręcać.
A to kosztuje czas i pieniądze.

Z własnego doświadczenia polecam próbować negocjować z dłużnikiem, rozkładając spłatę na raty, wydłużając termin zapłaty itp. Zawsze jest szansa na otrzymanie spłaty, bez inwestowania w komornika i zaliczki na poczet postępowania egzekucyjnego z własnej kieszeni.

Sprzedając wierzytelność do firmy windykacyjnej musisz liczyć się z dużą stratą na wartości. Sięgającą kilkudziesięciu procent. Duzo zależy jakie masz w ręku dokumenty potwierdzające Twoją wierzytelność i jak trudno bdzie firmie windykacyjnej wejść z egzekucja na majatek twojego dłużnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Sierpień 14, 2014, 09:54:02
To tak w temacie windykacji.
Dzis przyszlo do nas pismo od komornika, ze pod koniec miesiaca przyjdzie zajac ruchomosci na rzecz dlugow mojego szwagra.
Maz siostry chyba jest tu zameldowany(musze mamy dopytac), ale nie mieszka tu od dobrych 5 lat- jest za granica.
Bede dzwonic dzic do komornika, ale chce jeszcze dopytac- co w takiej sytuacji zrobic? Czy komornik moze zajac nasze rzeczy? Czy moze zadac przedstawienia dowodow, ze rzeczy sa nasze a nie meza siostry? Jestem totalnie zielona w tej kwestii :icon_redface: :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 09:59:19
Czarownica, nie chcę Cię straszyć, ale macie przerąbane. Powinniście jak najszybciej (przed kontaktem z komornikiem), wymeldować dłużnika.

Komornik wejdzie i może zająć co mu się podoba. To na Tobie będzie spoczywać ciężar udowodnienia, poprzez wytoczenie procesu przeciwegzekucyjnego, że rzeczy są Twoje.

Wymeldujcie dziada i piszecie, że tu nie mieszka, nie ma zadnych jego rzeczy i nara.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Sierpień 14, 2014, 10:03:40
Super... nie wymeldujemy, bo nie jestesmy wlascicielami. Mama przylatuje w polowie wrzesnia...
Czyli pozostaje wyniesc co wartosciowsze rzeczy.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 14, 2014, 10:04:49
CzarownicaSa, komornik sądowy rozumiem? ;)
1) W zwiazku z tym, że nie mieszka od 5 lat możesz ubiegać się o jego wymeldowanie.
2) Jeśli przychodzi korespondencja na szwagra to jej nie odbierajcie, jeśli to polecone prosicie listonosza aby zwrócił to z adnotacją, że adresat tu nie mieszka. Jeśli są to listy zwykłe tj wrzucane do skrzynki to na kopercie napiszcie, że "Pan Nowak nie mieszka od 5 lat", przekreślcie adresata na kopercie i dopisz "zwrot do nadawcy".
3) Komornik przyjdzie i zapewne napisze relacje o niemożności dokonania czynności egzekucyjnych w lokalu ;)

edit:
Zgłoście jak najszybciej wymeldowanie, aby móc przedstawić komornikowi papier, ze staracie się o wymeldowanie szwagra. I poinformujcie komornika, że pomimo zameldowania szwagier nie mieszka i nie pozostawił żadnego majątku.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 10:07:42
Czaro, nie wpuszczać komornika. On nic nie zrobi, serio ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Sierpień 14, 2014, 10:08:04
Chyba, ze tak. Musze sie od mamy dowiedziec co z tym zameldowaniem. Dzieki :kwiatek:
Nie wiem teraz czy dzwonic i wyjasniac telefonicznie czy po prostu czekac :???:

Zen w liscie jest napisane, ze jak go nie wpuscimy moze wejsc z policja. Czyli moze? Czy to bull shit?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 10:13:32
Nie może bez nakazu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 14, 2014, 10:24:36
Kodeks postępowania cywilnego art. 765 mówi, ze w razie stawianego oporu komornik może wezwać policję i wkroczyć do mieszkania w jej asyście.
A ustawa o komornikach mówi, ze za wezwanie policji również zostanie zobowiązany obciążony bodajże 25% ;)

Komornik nie musi mieć nakazu, ponieważ wystarczy mu tylko tytuł wykonawczy, który w tym przypadku jest wyrokiem sądu, nakazem zapłaty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 10:29:05
To mi komornik mówił, że bez nakazu nie może wejść. Generalnie ludzie nie wpuszczają, policja nie chce za bardzo interweniować. Lepiej szybko odkręcić, a jak komornik jest ogarnięty, to nie będzie robił burdelu, zrobi notatkę, że dłużnik nie mieszka i tyle, bo w jego interesie nie jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy ma sprzeciw przeciwegzekucyjny.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: DoSia Sierpień 14, 2014, 10:30:59
Jara mnie uprzedziła.

Niestety tytuł wykonawczy jest nakazem - zgodnie z art. 814 § 1 k.p.c. komornik może otworzyć lokal i wszystkie jego pomieszczenia (pod nieobecność dłużnika w asyscie policji).

Tak więc utrudnianie komornikowi, tylko Wam utrudni.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 10:38:27
Czarownica, jak przyjdzie, to się będziesz martwić ;) Tymczasem możesz napisać, że adres zameldowania nie jest tożsamy z miejscem zamieszkania i skąd komornik wywodzi taką tezę ;) Chyba, że na to też jest jakiś przepis :)

Z innej beczki- czy ktoś z Was sądził się z US? Ja dzisiaj zrobiłam gigantyczną awanturę babie, która zajęła mi wszystkie konta firmowe, bo brakowało jej kwoty 989 zł. Dodam, że zajęła za CAŁOŚĆ należnego podatku, czyli grube 'dzieści' tysięcy. To było pod koniec czerwca. Do dzisiaj to durne kurwi* nie zwolniło kont, chociaż CAŁOŚĆ ma urząd u siebie od 5 tygodni. Mnie krew zalewa..

Złożyłam na pindę skargę z nadzieją, że ją wypierniczą, w co wątpię. Ja tego po prostu nie rozumiem....


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 14, 2014, 10:48:22
Jeśli ludzie, dłużnicy są w porządku to i komornik jest w porządku. Serio. Komornik zaczyna być upierdliwy, dla ludzi kręcących, kłamiących, utrudniających egzekucję.
Jak widzą, że ludzie są biedni, starają się jak mogą żeby spłacać zadłużenie to naklejki z zajętych ruchomości naklejają tak aby np dłużnicy mogli dalej oglądać tv ;)

edit:

Zen najpierw możesz złożyć zarzut skargę lub zażalenie do Izby Skarbowej za pośrednictwem US. Jak IS wyda postanowienie to dopiero na nie możesz zażalić się do Sądu Administracyjnego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Sierpień 14, 2014, 11:22:22
Z innej beczki- czy ktoś z Was sądził się z US? Ja dzisiaj zrobiłam gigantyczną awanturę babie, która zajęła mi wszystkie konta firmowe, bo brakowało jej kwoty 989 zł. Dodam, że zajęła za CAŁOŚĆ należnego podatku, czyli grube 'dzieści' tysięcy. To było pod koniec czerwca. Do dzisiaj to durne kurwi* nie zwolniło kont, chociaż CAŁOŚĆ ma urząd u siebie od 5 tygodni. Mnie krew zalewa..

Złożyłam na pindę skargę z nadzieją, że ją wypierniczą, w co wątpię. Ja tego po prostu nie rozumiem....
zen walka z US to walka z wiatrakami, no ale skarga nie zaszkodzi.
Na pocieszenie to już próbują coś z tym zrobić, zobaczymy jak to się skończy, bo w obecnym kształcie to jakaś paranoja:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/723594,banki-blokuja-wszystkie-konta-zadluzonemu-rpo-alarmuje-przepisy-sa-wadliwe.html


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: LatentPony Sierpień 14, 2014, 16:29:14
Mam pewien problem... Sytuacja wygląda tak:

Nie dostałam się na studia na kierunek weterynaria. W związku z tym miałam plan, aby na rok pójść do szkoły policealnej, w tym czasie jednocześnie poprawić maturę i spróbować znowu dostać się na studia.
W związku z tym wczoraj (tj. 13.08) poszłam do siedziby szkoły policealnej i zawarłam umowę odnośnie nauki na kierunku technik weterynarii. W umowie mam zapis odnośnie trzy miesięcznego okresu wypowiedzenia umowy. Jednocześnie dostałam też skierowanie na badania m.in. na testy alergiczne.
Jednak po przemyśleniu swojej decyzji (całą noc nie dało mi to spać) doszłam do wniosku, że chciałabym się bardziej rozwijać. Do tej szkoły policealnej przyjmują też osoby bez matury, poziom jest dość niski... Doszłam do wniosku że będzie to tylko zmarnowany rok. Podjęłam decyzję o pójściu jednak na studia, na kierunek psychologia zwierząt.
Dzisiaj (tj. 14.08) poszłam na uczelnię i zostałam przyjęta na studia. W związku z tym chciałabym rozwiązać (dzień po zawarciu) umowę odnośnie nauki w szkole policealnej.

Skontaktowałam się już ze szkołą, zostałam poinformowana, że obowiązuje mnie trzy miesięczny okres wypowiedzenia. Zastanawia mnie, czy jest jakiś sposób, aby rozwiązać umowę wcześniej?

Jak to wygląda w świetle rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 11 sierpnia 2010 w sprawie badań lekarskich? Nie zrobiłam badań, umowę podpisałam bez oświadczenia o braku przeciwwskazań. Czy w takim wypadku umowa jest nieważna?
Co gdybym zrobiła badania i okazałoby się, że np. mam alergię która uniemożliwia mi naukę na tym kierunku? Co w przypadku kiedy w ogóle nie zrobię badań?

A może jest inny sposób? Rok szkolny/akademicki jeszcze się nie zaczął, w związku z czym nie zaczęłam jeszcze edukacji.

Bardzo liczę na rzeczową odpowiedź i pomoc :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 14, 2014, 18:54:27
bez  jakiego nakazu nie może wejść niby komornik?  to nie amerykański film  ;)

Czarownica który to komornik?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 14, 2014, 19:31:33
Nakaz sądowy dostaje komornik bo sprawa może się odbyć nawet bez wiedzy dłużnika. Można zawsze się dogadać jakoś z komornikiem jak nie jest jakimś chamem.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 14, 2014, 19:34:34
oczywiście, komornik musi mieć albo wyrok, żeby wszcząć egzekucję. Nie ma czegoś takiego jak nakaz do zajęcia ruchomości dłużnika.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Sierpień 14, 2014, 19:37:30
 Forta przy sadzie rejonowym dla Mokotowa.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 14, 2014, 20:04:15
Czarownica imie i nazwisko, bo komornikow dla danej dzielnicy jest kilku ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Misiek69 Sierpień 14, 2014, 20:28:20
Moi Drodzy! Mam takie pytanie. Czy przy podpisaniu przedwstępnej umowy kupna-sprzedaży nieruchomości, można wpisać mnie do księgi wieczystej, jako mającego prawo pierwokupu? Szkopuł w całej sprawie, to to, że prawo pierwokupu przez okres najbliższych trzech lat ma ARiMR, my mamy kupić tą nieruchomość dopiero po upływie tych trzech lat. Jako zabezpieczenie przedwstępnej umowy, chciałbym żeby wpisano mnie jako tego, który po upływie tego czasu, prawo pierwokupu uzyska. Czy jest to możliwe?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: CzarownicaSa Sierpień 14, 2014, 20:38:11
Nie wiem czy moge tak publicznie, idzie pw.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 14, 2014, 20:58:17
Zalatwcie wymeldowanie, moze mozecie to zalatwic poprzez upowaznienie od mamy? I z glowy, a tak sie mozna dlugo ganiac z komornikiem. Chociaz z moich doswiadczen wynika, ze oni guzik robia, najlepiej jak moga sciagnac kase z konta lub zajac samochody. Jak dluznik nie ma na siebie nic, to nic z tego nie ma. Przykre.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 14, 2014, 21:19:08
  'Właściciel mieszkania jako strona w postępowaniu o wymeldowanie ma prawo złożyć wniosek do właściwego urzędu miasta bądź gminy o wymeldowanie osoby, która opuściła miejsce stałego lub czasowego pobytu. Nie potrzebuje ani zgody osoby, którą chce wymeldować ani jej pełnomocnictwa. Gdy wniosek zostanie złożony, urzędnicy rozpoczynają działania wyjaśniające. Ustalają czy rzeczywiście dana osoba ma prawa do lokalu i zawiadamiają wszystkie strony o wszczęciu działań administracyjnych. Jeśli okaże się, że dana osoba w mieszkaniu nie przebywa (czasem do weryfikacji tego faktu proszona jest również policja) urząd zwraca się do sądu o wszczęcie postępowania. W przypadku braku możliwości ustalenia miejsca pobytu osoby, w stosunku do której prowadzone jest postępowanie o wymeldowanie, na drodze sądowej ustalany jest przedstawiciel dla osoby nieobecnej, celem reprezentowania tej osoby w postępowaniu. Często tę rolę pełni pracownik miejscowego sądu. Postępowanie może trwać trzy miesiące, a nawet do pół roku. Wówczas przeprowadzane są rozprawy administracyjne z udziałem stron i świadków. Gdy jednoznacznie będzie wiadomo, że dana osoba całkowicie zerwała więzi z lokalem, a więc nie mieszka tam, nie spożywa posiłków, nie śpi, nie ma swoich rzeczy i nie łoży na utrzymanie - sąd może wydać decyzję o jej wymeldowaniu.'

JaD.



Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Matuzaalem Sierpień 15, 2014, 18:23:07
Jeśli nie w tym wątku to przepraszam i proszę o przekierowanie  :kwiatek: Czy fundusz alimentacyjny należy się jeśli dziecko podejmuje pracę i uczy się?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 15, 2014, 20:41:49
Już wtedy nie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Sierpień 15, 2014, 22:35:56
Odnośnie długów w US. Na zajęciach doradca podatkowy opowiadał nam taką historię:
Dłużnik Urzędu Skarbowego pojechał do US w sprawie długu. Do domu wracał już na piechotę
i na nic nie pomogły tłumaczenia, że samochód nie był jego. Bardzo trudno to było
odkręcić.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 16, 2014, 13:15:25
Raczej niemożliwe ;)


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Sierpień 16, 2014, 13:23:56
JARA, autentyczne. Przykład był przytoczony przez wrocławskiego doradcę podatkowego z Wrocławia. Wtedy z ciekawosci go sprawdzałam i jest wiarygodny. Niestety takie absurdy się zdarzają.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Piotrek Sierpień 16, 2014, 13:25:32
I niby jak zabrali mu ten samochód?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: yegua Sierpień 16, 2014, 13:34:07
Piotrek,  podpytam przy okazji.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 16, 2014, 15:25:01
Dla mnie to jakaś bzdura, albo kierowca pojazdu to jakaś maksymalna pipka życiowa i sam grzecznie i potulnie oddał auto. W życiu żadnemu skur* poborcy czy innemu komornikowi nie dałabym kluczyków. I nie chce mi się wierzyć, że trudno jest odkręcić własność, to nie koń, że wszystko płynne. Samochód ma właściciela wpisanego w kartę pojazdu, w dowód rejestracyjny, jest umowa kupna sprzedaży, faktura vat. Moim zdaniem urban legend. Lub kierowca samochodu współwłaściciel pojazdu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 16, 2014, 18:44:48
zen, z US szkoda gadać. Mi zajęli konto za mandat, który był zapłacony 1,5 roku wcześniej. Bank pobrał prowizję 50zł za obsługę windykacji. Po zgłoszeniu tego faktu i do US dostałam zwrot niesłusznie pobranej kwoty (kwota mandatu + koszty komornicze) ale prowizji bankowej nikt mi nie oddał. Naczelnik US odpisała mi, że "nie praktykują zwrotu kosztów".

Do sądu o te 50zł nie pójdę przecież, ale kur...ca bierze.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 16, 2014, 18:50:58
Zanim US uda sie na zajecie ruchomości jaka jest auto (a takie rzeczy to juz robia przy duzych dlugach)  to wystepuja do Ewidencji Pojazdow i Kierowcow. Dostają wykaz aut, przyczep, które sa zapisane na danego dluznika. US nie moze zajac auta, ktorego dluznik nie jest wlascicielem.

Bera pretensje nie do urzedu a do wierzyciela.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: bera7 Sierpień 16, 2014, 18:54:32
JARA, a kto jest wierzycielem mandatu z policji? Skarb Państwa a nie Józek z Koziej Wólki.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: JARA Sierpień 16, 2014, 18:58:30
bera7, wojewoda odpowiedni dla Twojego wojewodztwa. I to wojewoda wystawia tytuł wykonawczy, ktory przesyła do skarbowki. Skarbowka wszczyna postepowanie i nie ma wglądu w Twoje wpłaty. "Wierzy na słowo" wierzycielowi, ze nie zaplacilas.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: littleem Sierpień 18, 2014, 22:33:56
Mam ważny pilny problem. Ostatniego dnia lipca pracodawca powiedział, że wszyscy idziemy na urlop 2 tyg, bo są wakacje, bo straty, ludzie nie kupują. Umowa była do ostatniego dnia lipca właśnie. Data wypłaty 15 sierpnia. Powiedziane było, że wypłaty będą 18 sierpnia. 14 sierpnia zadzwoniono do mnie, że jednak zamykają mój cały dział, więc nie ma roboty, a kasa będzie POD KONIEC MIESIĄCA. Zadzwoniłam od razu do właścicielki z ifnormacją, że 19 sierpnia pojawię się w firmie po pieniądze i mnie to nie interesuje, że nie ma kasy, a powiedziała, że nie ma i mi nie wypłaci. Więc jutro tam jadę - co mam powiedzieć, czym straszyć, co zrobić?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Sierpień 19, 2014, 08:23:16
No cóż od tego jest PIP - kontrola wielu aspektów BHP i prawa pracy i Sądy Pracy. Poza tym jeśli wynagrodzenia nie są wypłacane zgodnie z ustaleniami/regulaminem to należą Ci się odsetki od opóźnionej wypłaty.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: casines Sierpień 19, 2014, 12:22:16
Jeśli nie w tym wątku to przepraszam i proszę o przekierowanie  :kwiatek: Czy fundusz alimentacyjny należy się jeśli dziecko podejmuje pracę i uczy się?
TAK! jeżeli nie jest w stanie samo się utrzymać.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Quendi Sierpień 20, 2014, 16:30:03
Czy przy sporządzaniu upoważnienia u notariusza musza być fizycznie obie strony?
Potrzebuję upoważnienie do firmy ojca, czy on sam jest w stanie to załatwić, czy muszę iść razem z nim?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Gillian Sierpień 20, 2014, 17:03:39
musi być osoba upoważniająca.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Quendi Sierpień 20, 2014, 17:16:53
To świetnie, bo nie mam aktualnie czasu jechać do rodzinnej miejscowości a potrzebuję szybko zmienić umowę w przewspaniałym orange która jest na firmę taty  :S


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nigna Sierpień 24, 2014, 13:19:27
Hmmm wie ktoś czy mogę pozwać lekarza za nieudany zabieg ? Chodzi o laserowe usuwanie rozstępów. Laser może i owszem ukrył rozstępy ... pod warstwą blizn po zabiegu które od 3 miesięcy nie chcą zniknąć. Gość gdy to zobaczył stwierdził że to normalne i że do 3 miesięcy może tak skóra wyglądać ( miałam robione takie zabiegi nigdy tak się nie zdażyło, a facet o tym mnie wcześniej nie poinformował. Wyraźnie powiedział że skóra powinna do 2-3 tygodni wrócić do normy i wtedy można robić kolejny zabieg). Minęły prawie 3 miesiące a ja mam pełno blizn. Nie zostawię tak tego, tylko nie wiem czy mogę straszyć go pozwem ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 24, 2014, 21:45:54
możesz żądać odszkodowania i zadośćuczynienia


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Sierpień 24, 2014, 22:51:42
Nigna, moja koleżanka miala dość pidobna sytuacje - została poparzona podczas zabiegu zamykania naczynek. Żabie zistawil jej prostokątne ślady. Wlasciciel salonu pokryl koszty leczenia, w tym maści. Trwalo to ponad rok. Ale nie pozywala go, dogadalu sie, chociaż z niechęcią winnego.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Nigna Sierpień 25, 2014, 06:46:11
Ja też nie chce pozywać , wole się dogadać tylko w razie " w" zastanawiałam się czy wgl mam do tego prawo. Dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Sierpień 25, 2014, 11:00:22
Można gdzieś znaleźć wzór z prośbą o to, żeby wezwany przez sąd świadek, mógł złożyć zeznania w najbliższym mu sądzie, gdyż nie ma możliwości dojazdu do placówki sądu, który go wzywa?
Czy jest jakiś określony czas od otrzymania wezwania, żeby taką prośbę wysłać? Sąd opowie pisemnie czy się zgodził?
 :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Konianka Sierpień 27, 2014, 15:36:57
Co moze zyskac ojciec ktory konczy sadowo obowiazek alimentacyjny wobec mnie a chce zlozyc prawne zobowiazanie z moim i swoim podpisem, ze bedzie mnie jeszcze przez okres X czasu wspieral finansowo :???: ???? Bo smierdzi mi to niestety jakas podpucha :S


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 27, 2014, 15:58:30
Wtedy może wnieść pozew do sądu żeby od Ciebie on dostawał alimenty. Może i nawet do końca życia jak nie bedzie zdolny do pracy. Także nic najlepiej nie podpisuj. No chyba, że te pieniądze będą Ci w stanie jakoś pomóc ale trzeba uważać żeby się nie odwróciło to przeciwko Tobie.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 27, 2014, 16:17:17
Czy wezmiesz te ekstra kase czy nie, i tak masz obowiazek utrzymywac swoich rodzicow.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Matuzaalem Sierpień 30, 2014, 09:59:03
Chyba że się zabezpieczy prawnie że w razie czego ojciec nie może żądać od niej pieniędzy/ przyjść i mieszkać w jej mieszkaniu..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Sierpień 30, 2014, 10:08:27
Jeśli rodzic popadnie kiedyś w ubóstwo to dziecko ma obowiązek wspomagać rodzica, szczególnie że rodzic płacił alimenty na dziecko czyli nie uchylał się od obowiązku łożenia na potomka. To oczywiście zawsze jest do rozstrzygnięcia przez sąd i tylko sąd może znieść lub zasądzić taki obowiązek.
Konianka może ojciec ma jakieś inne sprawy do których potrzebuje takiego oficjalnego potwierdzenia że ma Ciebie jeszcze na utrzymaniu i takie porozumienie obniży tamte zobowiązania?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Konianka Sierpień 30, 2014, 10:41:43
Dziekuje za odpowiedzi :kwiatek: niestety sprawa cuchnie na kilometr :S to nie jest czlowiek ktory chcialby zrobic cos dla dziecka bo go w zyciu tego dziecka nigdy nie bylo :S plus sprawa przybrala obrot " albo podpiszesz i dam kase albo nie podpiszesz i kasy nie ma" wiec tego...  :icon_rolleyes: generalnie pewne jest ze nie podpisze tego oswiadczenia. Ale mam jeszcze w zwiazku z tym takie przemyslenie- jak mozna sie odciac od takiego czlowieka prawnie? Zeby nie zostac w sytuacji gdzie czlowiek ktory cale zycie mial mnie w d*pie nie zarzadal alimentow ode mnie? Cos jak wypisanie sie z rodziny, odstapienie od prawa do ew spadkow itp  :???: ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: arlyn Sierpień 30, 2014, 10:45:40
Chyba rozwód rodziców z oświadczeniem o winie ojca i udowodnieniem tam, że matka utrzymuje dzieci takie coś powoduje.
Przynajmniej jeśli chcesz to mogę sie dokładnie dowiedzieć, bo po rozwodzie rodziców mój ojciec nie może ode mnie żądać takich świadczeń..


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Konianka Sierpień 30, 2014, 10:50:18
O, bylabym Ci niezmiernie wdzieczna :kwiatek: rodzice po rozwodzie ponad 20lat, ale teraz dziad cos zaczyna mieszac za bardzo :(


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: Mistral Sierpień 30, 2014, 10:53:36
Kochani, wie ktoś z Was, jak wygląda w sądzie sprawa o nabycie spadku, jeżeli spadkobiercy są zgodni? Czy podział między sobą i przepisanie nieruchomości na spadkobierców można załatwić od ręki, przy okazji sprawy o nabycie spadku, czy to temat na osobną rozprawę?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: adriena Sierpień 30, 2014, 13:25:58
Chyba rozwód rodziców z oświadczeniem o winie ojca i udowodnieniem tam, że matka utrzymuje dzieci takie coś powoduje.
Przynajmniej jeśli chcesz to mogę sie dokładnie dowiedzieć, bo po rozwodzie rodziców mój ojciec nie może ode mnie żądać takich świadczeń..
z tego co zrozumiałam w Twoim przypadku ojciec wogóle nie łożył na dzieci, więc w przyszłości jest to argument do obrony w sądzie, przeciwko ewentualnym alimentom na ojca.
W przypadku Konianki jest inaczej, bo ona otrzymywała alimenty od ojca. Natomiast to czy poza płaceniem alimentów ojciec interesował się życiem dziecka czy nie, to już trochę inna bajka, z tego względu teoretycznie i praktycznie jest szansa że gdyby popadł w ubóstwo, to sąd przysądził by mu alimenty od dzieci na które kiedyś płacił. Nie spotkałam się z czymś takim, że jakimś glejtem, oświadczeniem, papierem można się odciąć od rodzica. Rozstrzygnięcia w takich kwestiach zawsze leżą w gestii sądu.
Jedynie czego bym sobie pilnowała to ewentualnie nabycia/odrzucenia spadku po takim rodzicu.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 30, 2014, 15:40:23
Chyba że się zabezpieczy prawnie że w razie czego ojciec nie może żądać od niej pieniędzy/ przyjść i mieszkać w jej mieszkaniu..

Ale jak sobie wyobrazasz takie zabezpieczenie prawne? Ja sie dowiadywalam, czy moge notarialnie zmusic ojca do oswiadczenia, ze cale moje zycie mial mnie gdzies i nie dal na mnie ani zlotowki. I nie moge. I malo tego, to, ze na mnie nie lozyl, wcale nie oznacza, ze ja na niego nie bede musiala.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Sierpień 30, 2014, 17:13:32
A jak to jest w drugą stronę? Gdy córka przychodziła do ojca tylko po kasę (i zawsze ją dostawała), a teraz jako dorosła kobieta ojca ma gdzieś, nie zaprosiła go na własny ślub czy nie wysyła życzeń na dzień ojca? Istotne może być to, że ta córka jest z pierwszego małżeństwa, nigdy nie było żadnych antagonizmów, rozstanie było w zgodzie gdy miala 5 lat (jej matka odeszła do innego).


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 30, 2014, 17:23:28
opolanka, a jakie jest Twoje pytanie? :) W sensie, czy ojciec moze ubiegac sie o alimenty od swojego dziecka? Tak, moze. Czy pytasz o sytuacje, kiedy ojciec nie jest biologicznym ojcem?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: flosia Sierpień 30, 2014, 18:43:25
Nie zawsze też udaje się rodzicom pozyskać alimenty od dzieci ze względu na niegodność alimentacji.

I równiez można pozbawić pełnej władzy rodzicielskiej ojca o czym mowi kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz kodeks postępowania cywilnego. Tylko tego typu sprawy ciągną się latami...


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: PonPon Sierpień 30, 2014, 18:53:54
opolanka - brak kontaktu nie jest samodzielną podstawą wydziedziczenia jeśli o to chodzi, córce zawsze będzie przysługiwał minimum zachowek. tutaj link z (http://www.infor.pl/prawo/spadki/testament/78826,Jak-kogos-wydziedziczyc.html) przesłankami wydziedziczenia.


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: subaru2009 Wrzesień 04, 2014, 13:46:35
Mam pytanie. Skończyłam technikum (szkołę policealną), jednocześnie robiąc studia. Po policealnej mam 2-letni staż, płatny dla mnie. Po studiach mam 6 miesięcy bezpłatnego stażu. Jeżeli zatrudnię się u pracodawcy jako technik - stażysta (trwa 2 lata), w między czasie kończę studia, bronię się to czy ten sam pracodawca może przyjąć mnie jednocześnie na bezpłatny staż ? Czy muszę zatrudnić się w 2ch różnych miejscach lub z jednego zrezygnować ?


Tytuł: Odp: kącik porad prawnych
Wiadomość wysłana przez: opolanka Wrzesień 04, 2014, 16:48:03
zen, nie, pytam o to, czy można ja wydziedziczyć i jak to zrobić. PonPon, dzieki, poczytam. Ona juz swoje dostala, w tym mieszkanie. To aż nadto wg mnie.