Re-volta.pl

Forum główne => Towarzyskie => Wątek zaczęty przez: szepcik Luty 17, 2009, 18:42:38



Tytuł: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Luty 17, 2009, 18:42:38
myślę, że ten temat będzie pomocny, bo na volcie mnóstwo wszelakiej maści specjalistów  :hihi:
czasem coś się dzieje, a zanim trafi się do lekarza, upłynie dużo czasu, czasem wystarczą domowe sposoby, czasem ktoś ma jakiś cudowny sposób na wszystko ;)

otóż... coś mnie dziwnie kłuje/boli - trudno sprecyzować, w okolicach serca. zauważyłam to w piątek, byłam na imprezie, duuużo tańczyłam, i w pewnym momencie poczułam takie kłucie - momentami dość uciążliwe, aż się krzywiłam... teraz spokojnie siedzę, i znowu - trzyma już z pół godziny... czy to normalne?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Luty 17, 2009, 18:44:52
normalne nie jest na pewno, ale zauwazyłam, że kilka osób spośród moich znajomych się skarży na podobne bóle. Nikt z  nich nie był z tym u lekarza, zrzucaja to na karby stresó i pogody (czyli tzw. nerwobóle).

Ale ja lekarzem nie jestem. Jednak nie badatelizowałabym tego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Luty 17, 2009, 19:03:07
EKG nie zaszkodzi :) To tylko 5 min - robiłam wczoraj!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 17, 2009, 19:08:41
Mnie też od czasu do czasu kuje coś w okolicach serca, teraz np. miałam taką sytuacje że byłam w stajnie coś robiłam zaczęło mnie kuć aż sie skrzywiłam, a wczesniej taki ''atak'' że tak powiem miałam chyba ze 3 miesiące temu.. robie EKG co 4 miesiące, i wyniki mam dobre  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Luty 17, 2009, 19:15:53
Miałam 2 lata temu coś takiego, lekarze połączyli to z problemami z cisnieniem, a mojemu dziadkowi, który miał również podobne objawy powiedzieli, że to bóle na tle nerwowym (fakt, dziadek się wszystkim bardzo przejmuje). Jednak tez bym radziła to lepiej sprawdzić.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 17, 2009, 19:18:29
Tzw. nerwobóle nie zawsze są związane ze stresem czy pogodą. Przyczyną takiego kłucia może być np. skrzywienie kręgosłupa, siedzenie w niewygodnej pozycji, wcześniejszy wysiłek fizyczny itd.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Luty 17, 2009, 19:21:20
Zdecydowanie tak, miałam taki kłopot - że przez tydzien bolało mnie pod lewą łopatką. Ale przesżło. Było wynikiem zmęczenia mięśni od pracy siedzącej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 17, 2009, 19:22:29
z innej beczki.. po ilu dniach stosowania antybiotyku powinna byc poprawa? a po ilu jesli nie ma zadnych zmian nalezy sie wybrac do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Sigma Luty 17, 2009, 19:22:49
tez mam wlasnie nerwobol :/
jak sie tego pozbyc?
kiedys trzymalo mnie 3 dni. w wyniki ekg dobre


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 17, 2009, 19:35:21
Miałam 2 lata temu coś takiego, lekarze połączyli to z problemami z cisnieniem, a mojemu dziadkowi, który miał również podobne objawy powiedzieli, że to bóle na tle nerwowym (fakt, dziadek się wszystkim bardzo przejmuje). Jednak tez bym radziła to lepiej sprawdzić.

czyli jak siedziemy w niewygodnej pozycji i się zerwiemy, wstaniemy z miejsca, idziemy i nas łapie to ma to jakieś znaczenie? u mnie to raczej odpada bo mam problemy z kręgosłupem i jak siedze gdzieś, musze wygodnie usiąść bo po 10 min. mam juz bóle które są nie do wytrzymania, tak samo jak po treningu. Btw zdarzało mi się, że jak siedziałam przed komputerem w dzień złapał mnie ból serca ze dwa razy, moment- i mi przechodziło


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 17, 2009, 20:19:07
Z tego co pamiętam dotyczy to głównie odcinka piersiowego. Pochylanie się, przekręcanie, krzywienie podczas siedzenia skutkuje właśnie kłującym  bólem "pod żebrami". Chyba jedyny sposób na pozbycie się tego to ćwiczenia wzmacniające plecy i siedzenie prosto.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Luty 17, 2009, 20:39:28
z innej beczki.. po ilu dniach stosowania antybiotyku powinna byc poprawa? a po ilu jesli nie ma zadnych zmian nalezy sie wybrac do lekarza?
Zależy o antybiotyku z jakiej grupy mówimy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chatonne Luty 18, 2009, 14:39:52
I oczywiście antybiotyk wybiera się do końca, nawet jak jest poprawa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Luty 18, 2009, 16:13:19
Mam nieznośny ból głowy po prawej stronie...Byłam u lekarza . Powiedziano mi : "To napewno przez dojrzewanie. Powinno minąć" Nic więcej. Ten ból nie pozwala mi normalnie funkcjonować, leki nie działają... Mam zamiar wybrać się do lekarza, tym razem prywatnego.. Ale czy do tego czasu możecie mi doradzić jakieś sposoby żeby ten ból załagodzić? Dodam jeszcze, że zwykle trwał do kilku godzin. Teraz mam go od ponad 48h ... i trwa nadal.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 18, 2009, 16:16:37
amoxicilinum, na 10 dni. dzis trzecią dobe dopiero zaczynam..
w poniedzialek mam duza impreze firmowa, na ktora czekam od roku i.. po prostu chcialabym isc.. a sie zaczynam obawiac o stan zdrowia


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 18, 2009, 16:35:17
Ambrozja, jesteś ostatnio zdenerwowana, zestresowana, śpisz niespokojnie?

magda bywa tak, że organizm po braniu antybiotyku jest osłabiony jeszcze przez kilka dni. Czyli może się okazać, że dopiero po dwóch tygodniach od rozpoczęcia kuracji będziesz się czuła naprawdę dobrze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Luty 18, 2009, 18:22:14
abre , właśnie nie . Wszystko jest na porządku dziennym. Boję się że to migrena..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Luty 18, 2009, 19:04:27
apropos pomocy medycznej...
każdy myślący kierowca powinien WYRZUCIĆ apteczkę "kupną" i sam sobie skompletować zestaw pierwszej pomocy do auta!

naprawdę warto! bo tym co jest w apteczce mozna sobie d. wypchać


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 18, 2009, 19:09:17
Ambrozja, na pewno nie można tego zlekceważyć. A ten lekarz to ... konował.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 18, 2009, 19:12:01
 :/ i tyle. mam nadzieje ze przynajmniej dotre na ta impreze. rok czekania..
i sie bede smiac jak nie bedzie za fajnie  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 18, 2009, 20:12:00
Strzyga, niekoniecznie. Głowa może boleć z wielu różnych powodów a jednym z nich są hormony. Ja z uporczywym bólem dostałam skierowanie na rtg kręgosłupa... po tygodniu bólu. Bo dopiero po takim czasie udało się wykluczyć wpływ pogody. A i tak okazało się, że to bóle na tle napięciowym.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 18, 2009, 20:14:12
abre, ale jeśli to migrena, to nie ma co czekać. Syn sąsiadów miał takie bóle głowy, lekarz zbagatelizował i cóż, chłopak ma uszkodzony mózg, zatrzymał się w rozwoju, nie życzyłabym tego nikomu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 18, 2009, 21:22:47
Strzyga, nie strasz dziewczyny, bo jeszcze bardziej ją rozboli głowa ;)
Ambrozja, połóż się w ciemnym pokoju, wyłącz wszystko (w tym komputer - ciągły dźwięk taki jak szum może również wywołać ból głowy, tak jak i wpatrywanie się w monitor, zwłaszcza wówczas, gdy ma się np. wadę wzroku), połóż sobie na głowie zimny kompres i odpoczywaj. Widzę, że jesteś w wieku szkolnym. Jeśli masz jutro zajęcia spróbuj na nie nie iść tylko odpoczywać. Jeśli ból nie minie do wieczora umów się na kolejną wizytę. Zastanów się, czy nie siedzisz przy komputerze krzywo, czy boli Cię coś jeszcze (np. szczęka, mięśnie twarzy, mięśnie pleców itp.). Nawet jeśli to tylko nieznaczne uczucie warto o tym wspomnieć lekarzowi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Luty 18, 2009, 21:46:31

otóż... coś mnie dziwnie kłuje/boli - trudno sprecyzować, w okolicach serca. zauważyłam to w piątek, byłam na imprezie, duuużo tańczyłam, i w pewnym momencie poczułam takie kłucie - momentami dość uciążliwe, aż się krzywiłam... teraz spokojnie siedzę, i znowu - trzyma już z pół godziny... czy to normalne?

u mnie najpierw twierdzili ze takie napady kłucia w serduchu to wina złej postawy i garbienia się. jednak gdy zaczęło się nasilać dopiero dostalam skierownaie na EKG. a koneic koncow wyladowalam na Echu serca i okazalo sie ze to sa objawy wypadnia płatka zastawki z falą zwrotną. generalnie dopoki fala nie jest za duza profilaktycznie co 2 lata trzeba powtarzac echo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 19, 2009, 01:59:42
Dziś poszłam pierwszy raz do stajni po przerwie z powodu choroby trwającej półtora tygodnia. Trochę wymarzłam, zgrabiały mi dłonie, a potem pod gorącą wodę je włożyłam.
Po chwili tak spuchły mi palce, że myślałam że mi skóra pęknie- zwłaszcza na kciukach. Nie bolały, raczej mrowiły i właśnie czułam takie śmieszne wrażenie jakbym miała za ciasną skórę  :emoty327: .Wydarzyło się to gdzieś koło 18:00, a do teraz mam trochę opuszki kciuków opuchnięte- reszta palcy w porządku. Zwykle mam chłodne albo zimne dłonie, teraz są ciepłe, a kciuki gorące. Mam tendencje do trochę zbyt niskiego ciśnienia ale ogólnie serce mam zdrowe. Powinnam się przejmować?



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: gwash Luty 19, 2009, 10:49:00
apropos pomocy medycznej...
każdy myślący kierowca powinien WYRZUCIĆ apteczkę "kupną" i sam sobie skompletować zestaw pierwszej pomocy do auta!

naprawdę warto! bo tym co jest w apteczce mozna sobie d. wypchać

A co taka apteczka powinna zawierać? Bo już nie pierwszy raz słyszę taka radę, ale nie wiem co tam powinnam włożyć.
Może ktoś z obecnych tu przedstawicieli ratownictwa medycznego pomoże?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Luty 19, 2009, 13:44:50
apropos pomocy medycznej...
każdy myślący kierowca powinien WYRZUCIĆ apteczkę "kupną" i sam sobie skompletować zestaw pierwszej pomocy do auta!

naprawdę warto! bo tym co jest w apteczce mozna sobie d. wypchać

A co taka apteczka powinna zawierać? Bo już nie pierwszy raz słyszę taka radę, ale nie wiem co tam powinnam włożyć.
Może ktoś z obecnych tu przedstawicieli ratownictwa medycznego pomoże?  :kwiatek:

wyobraź sobie wypadek!

3 osoby poszkodowane, ranne...
a w apteczce masz: jeden bandaż, nozyczki, plaster i prezerwatywę... a i rekawiczki gumowe... i tabletki z krzyżykiem

więc...
bierzesz z tego tabletke z Krzyżykiem bo cie od tego łeb boli... bo nikomu nie możesz pomóc  :diabeł: :diabeł:

proponuję:
koc "metalowy", 5 bandaży zwykłych, 5 bandaży elastycznych, 2-3 chusty, gaza sterylna - kilka opakowań

ogólnie wsystko co na zdrowy rozum... się przyda

pisze to z doświadczenia - wypadkowego-gdzie poszkodowanych były 3 osoby (2 dzieci+dorosła) bardzo poważnie...
krew sie leje, a nic nie mozna zrobić  :diabeł: :diabeł:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 19, 2009, 14:47:36
nożyczki albo nóż
dużo więcej bandaży!! w tym bandaży kombinowanych z opatrunkiem uciskowym, wojskowi takie mają - zajmuje tylke samo miejsca co zwykła rolka a bywa przydatna
kodofix na głowę
rękawiczki wiadomo
jakikolwiek nawet najprostszy kołnierz!
folia srebrna/złota
maseczka do oddychania

może jeszcze mi się coś przypomni. Ja mam ze sobą plecak zamiast apteczki, no ale to zboczenie. Tak samo jak noszenie w torebce kilku par rękawiczek i maseczek fioliowych do oddychania :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Luty 20, 2009, 09:57:31
Dzięki wam dziewczyny za rady i pomoc :kwiatek: Jutro wybieram się do lekarza, mam nadzieję że tym razem powie co innego niż poprzednik.  Wczoraj byłam w Warszawie z klasą, co 2-3 godziny musiałam brać profilaktycznie leki z paracetamolem i ibuprofenem, a wieczorem (18-19) bóle były tak mocne, że poszłam do apteki i kupiłam plastry migrenowe , działają kilka (4-5) godzin, polecam, chociaż cena nie jest tak mała.. (2 plastry 11 zł)
Nawet gdy nie czuję bólu , głowa jest o wieele cieplejsza niż reszta ciała.. No nie wiem, jutro albo pojutrze napiszę co i jak  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 20, 2009, 10:10:59
A dla mnie nikt nie ma jakiejś fajnej rady?  ;) Następnym razem odciąć od razu palce?  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Luty 20, 2009, 10:36:56
busch, poczytaj trochę o odmrożeniach ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 20, 2009, 10:43:17
Przeczytałam sobie na wikipedii i stwierdzam, że raczej to nie to- pierwszy stopień to też ból, mnie nic nie bolało ani jak były takie zgrabiałe (tylko jakby w stawach były źle naoliwione), potem po kontakcie z gorącą wodą też nie bolały, tylko spuchły.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Luty 20, 2009, 13:10:25
Następnym razem odciąć od razu palce?  :hihi:
Następnym razem broń Boże nie wkładać do gorącej wody :!: :!: :!:
Najpierw się wkłada do zimnej, potem stopniowo do lekko letniej, letniej i dość ciepłej. I ma to trwać nawet kilkanaście minut jeśli mocno zmarznięte.

Nie poparzyłaś sobie tych palców? Poparzenia nie zawsze bolą, a opuchlizna może być.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 20, 2009, 13:21:28
Nie wyglądają na poparzone.
A tak gwoli ścisłości- włożenie łapek do gorącej wody nie miało spowodować ich rozmrożenia, po prostu miałam umyć kubki i trochę za ciepłą wodę sobie puściłam  ;)
Najbardziej mnie zaciekawiło, że opuchlizna aż tak długo się utrzymała- dopiero jak następnego dnia rano się obudziłam, to wszystkie palce były normalnej wielkości  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 24, 2009, 21:38:56
czy ktos sie moze orientuje, co z badan nalezy zrobic jak sie ma co chwile chore zatoki? bo wiecznie sluchac 'osluchowo czysto, gardlo czyste, temperatura-lekki stan podgoraczkowy' to mam dosc..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Luty 24, 2009, 21:40:44
mi robili rtg i niby nic nie wykazalo ale wiem, ze mam je chore


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Luty 24, 2009, 21:53:37
może poproś o skierowanie do laryngologa?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Luty 25, 2009, 11:38:23
magda laryngolog, RTG i najlepiej tomograf. moj tato mial zawalone zatoki przez wieczne ich "leczenie" i dwa tygodnie temu mial operacje, wszystko wyczyscili endoskopowo i miejmy nadzieje, ze bedzie lepiej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Luty 26, 2009, 14:12:55
Heh, ja z moją migreną byłam u lekarza, mam na jutro skierowanie na badanie krwi, a potem wypiszą mi skierowanie do neurologa, już się boję .. 8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Luty 26, 2009, 20:29:03
Heh, ja z moją migreną byłam u lekarza, mam na jutro skierowanie na badanie krwi, a potem wypiszą mi skierowanie do neurologa, już się boję .. 8|

hehe i bedzie jak u mnie sytuacja ból głowy ...skirowanie na krew(wynik NIC), skierowanie do neurologa, neurolog wypytywal sie mnie czy nie mam problemow rodzinnych i wysylal do psychologa, w koncu skierowanie do laryngologa i koniec koncow okazalo sie ze to alergia byla...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 28, 2009, 20:21:42
ręce mi opadły... dwa dni łażenia od lekarza do lekarza, wreszcie jeden konkretny pulmunolog i diagnoza... :/ mam astmę oskrzelową, postac kaszlowa :/ wyjaśniło się skąd u mnie dziwne objawy - zawroty głowy mam normalnie z niedotlenienia (dwa głębsze oddechy i mam mroczki przed oczami), to że mnie nagle zatyka i się duszę to od skurczy oskrzelików...  :zemdlal:

nie no po prostu...  :swirek:  :zemdlal:

jak patrzę na te leki i inhalator to mnie aż ciska :/ jak ja mam z tym życ? :/  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Luty 28, 2009, 20:48:31
Gillian Koleżanka to ma- bierze leki, nie może wykonywać niektórych ćwiczeń na wf-ie, palić ani przebywać w zadymionym pomieszczeniu, ale poza tym jej życie wygląda normalnie. Wiadomo, astma to pewne ograniczenia- ale to nie wyrok. Daj sobie trochę czasu  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 28, 2009, 21:01:42
no właśnie, ograniczenia... samo to słowo powoduje u mnie gwałtowny mentalny sprzeciw :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wiorek Luty 28, 2009, 21:05:29
Ambrozja koniecznie napisz jak było :)

bush mam coś podobnego. Jak wchodze z dworu do domu to mi też palce puchną, tylko, ze za chwile opuchlizna znika


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Luty 28, 2009, 21:49:35
ja mam ostatnio (niestety coraz częściej) okropny ból lewego oka. Tak jakby ktoś wkładał  mi łyżkę do oczodołu i chciał mi wydłubać oko  :ke: Bóle pojawiają się nieregularnie. Może być tydzień, dwa spokoju, a potem dwa dni pod rząd. Długość trwania różna - wczoraj coś ok godziny - półtorej, dzisiaj niecałe 2 minuty  :icon_rolleyes: Dodam, że noszę okulary (mam minusy). Ktoś sie spotkał z czymś takim...?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: vill_18 Luty 28, 2009, 22:00:08
A zauważyłaś kiedy ból się pojawia?
Np wysiłek, stres?
Jakieś dodatkowe objawy, typu nudności wymioty, zawroty głowy, sztywności karku?
Czy oboje oczu jest równomiernie osadzonych w oczodołach?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Luty 28, 2009, 22:13:07
Nie ma jakiegoś konkretnego powodu ani innych objawów które pojawiałyby się razem z bólem oka. Wczoraj byłam zmęczona jak się ból pojawił, ale dzisiaj wszystko było ok (na spacerze z psami mnie 'dorwał', był dużo bardziej intensywny, ale i duzo krócej trwał). Co do ostatniego pytania to... nie wiem  :icon_redface: Ból pojawił się może z 4 miesiące temu.
W ogóle moje oczy to porazka. W gimnazjum miałam okropne problemy - ale nigdy nie powiedziałam o tym nikomu  :icon_redface: Zwykłe jarzeniówki powodowały u mnie coś takiego, że 'nic nie widziałam'. W lewym oku widziałam białą plamkę, a z patrzeniem i czytaniem był koszmar - cały tekst mi się rozmazywał - musiałam czytać po literce (wszystko wokół było rozmazane). Takie coś miałam moze z 4 razy. Ale jarzeniówki (tego typu co są w centrach handlowych) nieraz powodują u mnie bóle oczu...  :icon_rolleyes:
A... i chyba mam cos w stylu 'kurzej ślepoty'. Wieczorami (jak zaczyna się ściemniać) kiepsko widzę  :icon_rolleyes:, czasem zdarzają się dni, że ogólnie dużo gorzej widzę, a czasem jest tak, ze obraz jak brzytwa  :cool:

Edit: dopisuję: i niestety dużo czasu spędzam przed kompem, ale nie mam do niego specjalnych soczewek... okulary ściagam tylko do czytania, czasem jak jem (i talerz mam blisko  :cool:)...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Marzec 01, 2009, 22:47:20
Leć sprawdzić ciśnienie w oczach! I to szybko!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 02, 2009, 01:24:37
od czwartku cierpie na permanentny ból glowy (czyli to juz 4 dzien z rzedu). chodze spac i budze sie z bolem. bralam mase roznych proszkow i nic nie pomaga. co jakis czas bol sie nasila do tego stopnia, ze nie jestem w stanie sie ruszyc. wietrze pokoj, od czwartku nie zapalilam ani jednego papierosa, spie duzo, skrocialam czas spedzony przed komputerem i nic. wieczorami jest najgorzej- robie sie strasznie wrazliwa na dzwieki, zapachy, mam mdłości. nie jestem w stanie nic zrobic, ani pobiegac, ani pocwiczyc. nigdy nie mialam takiej sytuacji  :smutny: w Polsce bede za 18 dni, wybiore sie wtedy do neurologa. a co moge zrobic do tego czasu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 02, 2009, 17:59:53
Edytko , przykro mi to mówić, ale wszystko się zgadza. Migrena . Łączę się z Tobą w bólu, mam to samo. Jutro idę zapisać się do neurologa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Marzec 02, 2009, 18:19:57
Kiedy budzę się rano, czuję, że mam w ustach taką gorzką ślinę. Wypluwam - mniej lub bardziej żółta, czasem w odcieniach pomarańczu. Rzadko bo rzadko, ale czasami uda się wykaszleć takie małe oderwane kawałki no powiedzmy ropy. Poza tym gardłu (jak dla mnie przynajmniej) nic nie jest, tzn. nie boli, nie mam chrypki, nie kaszlę.

Ciągnie się to jakiś czas, dawniej też tak miewałam, co jakiś czas się powtarza.

Pojawia się też po chorobie, tzn. jak już teoretycznie jestem zdrowa. Nic innego mi nie jest, a i w czasie tego problemu nie ma, no i nagle pojawia się nad ranem taka gorzka ślina.


W sumie by mnie to nie martwiło, gdyby nie to, że mam trądzik. Kłopoty z migdałkami (tzn. ropa w nich) mogą utrudniać lub uniemożliwiać wyleczenie go.

No i tu pytanie - czym to może być spowodowane i czy powinnam iść z tym do laryngologa?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 02, 2009, 22:34:25
Edytko , przykro mi to mówić, ale wszystko się zgadza. Migrena . Łączę się z Tobą w bólu, mam to samo. Jutro idę zapisać się do neurologa.
wydawalo mi sie, ze przy migrenach wystepuja omdlenia i osoba jest wylaczona z zycia. u mnie nie jest tak zle, tylko ten ciagly bol zaczyna mnie osłabiać  :S
jutro widze sie z moim tutorem, przez ten bol nie jestem w stanie chodzic na wyklady, nie ma opcji zebym wysiedziala w sali.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 02, 2009, 23:09:10
Niee Edytko, przy migrenach nie występują omdlenia, chociaż się zdarza. W każdym razie jest to bardzo silny ból, któremu towarzyszą mdłości, lekkie osłabienie, światłowstręt lub dźwiękowstręt (opcjonalnie) , zwykłe proszki nie działają (oprócz aspiryny na migrenę) , ataki mi trwały czasem do 5-6 dni ... Bez przerwy. Jak najszybciej idź do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 03, 2009, 14:20:10
pogdalam z tutorem, jutro ide sie zarejstrowac do lekarza, moze uda mi sie umowic wizyte na czwartek. a poprawy dalej nie ma  :S
ech, tutor polecil mi, ze jezeli bol sie bedzie utrzymywac i bede miala problemy z nauka (a juz mam), to mam wypelnic mitigations form, dolaczyc liscik od lekarza i na egzaminach lagodniej mnie potraktuja.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: vill_18 Marzec 03, 2009, 14:53:42
(http://Moona)

Coś mi sie z tą śliną kojarzy wątroba.Ale słabo uważam na zajęciach wiec tylko kojarzy ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Solina Marzec 03, 2009, 21:29:46
mam pytanie od rana strasznie boli mnie ucho, nie dam rady przelykac sliny i drazni mnie glosny dzwiek, szczegolnie piszczenie, dzwonek. wczoraj wieczorem bylam na piwie i troche poszwedalam sie po miescie.
mozliwe zeby mi ucho przywialo i dostalam zapalenia? czy moze boli od czegos innego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 23:34:16
Gillian, kup sobie taki duży inhalator, nawilżacz powietrza, przyjmuj regularnie leki, jeśli palisz- bezwzględnie rzuć, nie pakuj się do dusznych i zadymionych pomieszczeń, a będzie dobrze. Znam osobę od wieeeelu lat chorą na astmę oskrzelową, w dodatku cały czas pracującą w bardzo niekorzystnych warunkach i nie jest tak źle.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gavi Marzec 04, 2009, 09:39:02
ktoś ma jakiś pomysł na zdiagnozowanie braku węchu? ;]

Precyzując, może nie jest to całkowity zanik, ale nie rozróżniam zapachów.
Żadnych.
Nie wyczuwam ulatniającego się gazu, zapachu pomarańczy...

Za to pokarana jestem tragicznie wrażliwym słuchem...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 06, 2009, 22:50:54
(http://i221.photobucket.com/albums/dd135/ritusia5/stopa.jpg)
co to za miesien(?) zaznaczony i jak to podleczyc?  :hihi: nie mam czasu isc do lekarza, ledwo czlapie ciezko mi ruszac stopa, szczegolnie jak zostane dluzej w jednej pozycji. stalo sie to podczas nie lekkiego brykania :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 07, 2009, 14:02:06
A jesteś pewna że to mięsień a nie uszkodzone ścięgno lub kości śródstopia? Radziłabym raczej znaleźć trochę czasu na lekarza ;)

Doraźnie przez pierwsze trzy dni chłodzić, potem grzać (chyba że opuchlizna się pojawi...). Możesz smarować maścią lub żelem o właściwościach przeciwzapalnych (np. ketoprofen). Gdy ból się zmniejszy a Ty będziesz musiała już chodzić - opaska do kupienia w aptece za 20 zł.
I przede wszystkim oszczędzać nogę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Marzec 07, 2009, 17:05:49
Mnie po skręceniu kostki bardzo ta część stopy bolała jak sobie ją nadwyrężyłam chodząc tyle, co przed skręceniem (debilizm, no ale cóż... człowiek się uczy na błędach).

Czy ból ślinianek podszczękowych coś oznacza?
Ze trzy miesiące temu bolała mnie lewa przez kilka dni, przeszło.
Teraz lekko boli mnie prawa. Dodatkowo od środka, mniej więcej na wysokości tej ślinianki, boli mnie hm taki podłużny pas poniżej linii dziąseł. Boli tak jakby był spuchnięty na skutek jakiegoś mechanicznego urazu (ale nic takiego nie miało miejsca). Jest lekko wyczuwalny jako powiększony.
Mam się przejmować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 07, 2009, 20:02:15
byłam wczoraj u lekarza zeby skonsultowac ten moj bol glowy. lekarz zawołal kolege po fachu i obaj stwierdzili, ze wysylaja mnie do szpitala na dalsze badania  :zemdlal:
w szpitalu spedziałam pół dnia, zrobili mi mase badań, generalnie było podejrzenie krwotoku (nie jestem pewna jak to przetłumaczyc na polski, mowili o krwi w mozgu). po godzinach badan i konsultacjach z jeszcze jednym lekarzem okazało sie, ze to nic powaznego.
mam pecha, cierpie na zwykly ból glowy, ktory trwa i trwa. a w razie gdyby cos sie pogorszylo to mam wrocic do szpitala.

teraz mam tylko wypoczywac, pamietac o plynach, zazywac leki przeciwbolowe, ktore dostałam i za kilka dni wszystko powinno wrocic do normy.

mialam wczoraj dzien pelen wrazen: zajeło sie mna 4 (!!) lekarzy, mialam robione badania o jakich mi nawet do glowy nie przyszlo, zwiedziłam sobie angielski szpital i zjadłam rewelacyjny obiad (kurcze, w porownaniu z polskim jedzeniem to to byl normalnie sheraton)  :hihi:

Moona jeżeli czujesz, ze slinianki sa powiekszone to wybierz sie do lekarza. lepiej zeby obejrzal to jakis specjalista ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 07, 2009, 20:30:52
Edytka, a sie tak zapytam, jakie ci to dokladnie badania robili? Bo jak mialam te swoje bółe glowy niegdyś (jak jeszcze nie wiedzieli, ze to od nadciśnienia i źle dobranych leków), to problem robili ze skierowaniem do neurologa czy innego specjalisty nawet, a pani doktor z poradni leczenia bólu potraktowała mnie jak królika doświadczalnego i przetestowała na mnie caly arsenał leków(bez żadnych badań praktycznie) na wszelakie bóle głowy, skonczywszy na przeciwpadaczkowych w za dużej dawce  :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 07, 2009, 20:45:28
Edytka, może krwiak?
Ja straciłam definitywnie wiarę w publiczną służbę zdrowia i mimo iż na lekarzy prywatnych wydaje fortunę ( a raczej moja mama) ,to jednak jest straszne, że idąc do lekarza, on opowiada mi co mi jest, dlaczego tak się dzieję, co mi pomoże, a co zaszkodzi, co powinnam robić, żeby było lepiej.  I że biorąc leki od publicznego "specjalisty" przez 9 miesięcy nie widzę poprawy, a idąc prywatnie, dostaję lek, który pomaga mi w 3 dni. To jest na prawdę bardzo przykre.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Marzec 07, 2009, 20:55:19
Moona jeżeli czujesz, ze slinianki sa powiekszone to wybierz sie do lekarza. lepiej zeby obejrzal to jakis specjalista ;)

To to w środku pod dziąsłem też jest ślinianką? Ta zewnętrzna powiększona nie jest, tylko to w środku lekko. Spróbuję się udać do lekarza we wtorek w takim razie, jeśli do tego czasu mi samo nie przejdzie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 07, 2009, 20:57:23
Zarówno ja jak i moja rodzina tez raczej straciliśmy wiarę- tyle że my mieszkamy w małej miejscowości,na totalnym zadupiu i dostęp do specjalistów i prywatnej służby zdrowia jest cienki, więc musimy się zadowolić tym co mamy - nikt z nas nie ma czasu dojeżdżać do Opola czy Wrocławia do lekarzy, a to są najbliższe (?) (po ok.90 km do jednego i drugiego miasta) miejsca, gdzie można liczyć na coś więcej...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 07, 2009, 22:00:04
mialam m.in skan glowy. mysleli jeszcze nad pobraniem plynu mozgowo-rdzeniowego, ale wstrzymali sie i w sumie dobrze, bo okazał sie niepotrzebny. a ja sama mam juz bardzo zle wspomnienia z pobieraniem owego plynu i chciałam uniknac tego badania jak najbardziej sie da.
sprawdzili tez takie podstawy jak krew, hormony, cisnienie. poza tym duza czesc czasu skupili sie na nerwach.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 09, 2009, 17:57:36
Ja dzisiaj przeżyłam coś strasznego.. Ni stąd, ni zowąd złapał mnie okropny ból głowy, upadłam na ziemię, i nie potrafiłam się podnieść. 5 minut później przyszedł tato po coś , zobaczył mnie, i szybko zawiózł do szpitala.. Dali mi jakiś zastrzyk przeciwbólowy, i kazali jutro wrócić na badania . No zobaczymy co to będzie. Jak na razie mam przed sobą 5 kubków herbaty i pije je po kolei, bo to jakoś koi ten ból. Jak siedzę to mniej mnie boli, a jak leżę, to ledwo żyję.. Jutro napewno napiszę co tam mi powiedzieli.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 09, 2009, 22:49:00
byłam wczoraj u lekarza zeby skonsultowac ten moj bol glowy.

A tomografię robili Tobie? Bo Tomografia to najbardziej podstawowe badanie w takich przypadkach o ile mi wiadomo...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 10, 2009, 00:31:41
nie wiem co to tomografia  :icon_redface: robili mi skan glowy, moze to to samo. w kazdym razie skan byl obowiazkowy, zeby wykluczyc krwawienie i obrzek mozgu

Ambrozja trzymaj sie  :przytul: daj znac jak juz bedziesz po


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 10, 2009, 00:45:14
Tomografia to to samo co rezonans magnetyczny ;)
Leżysz na leżance i za tobą taki wielki 'rulon' magnesowy jest


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Marzec 10, 2009, 00:49:36
a, no to mowimy o tym samym. tylko lekarze nazywali to skanem, zeby bylo bardziej zrozumiale ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: mac Marzec 10, 2009, 10:26:42
Tomografia to nie jest to samo co rezonans magnetyczny...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Marzec 10, 2009, 10:30:54
Notarialna, no nie do końca tro samo, istota działania podobna ale wykorzystują różne promieniowanie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 10, 2009, 10:38:56
Dzięki za sprostowanie ;-)
Nie siedzę w tym więc mogłam coś pomieszać ;-)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 10, 2009, 16:33:17
Jestem po neurologu i laryngologu ... To tak , nie jest dobrze. Migrena, Przewlekłe zapalenie zatok, Przewlekłe zapalenie uszu, uszy zatkane jakąś substancją (coś mówił, ale nie pamiętam) trzeci migdał, te pierwsze migdały powiększone. Laryngolog powiedział że mam upośledzony słuch, i tylko dzięki temu że jestem młoda to słyszę, ale że to może uda się uratować, bo nie mam tych 20 lat tylko 14.
I że gdyby zrobić dziurkę w moich migdałach to wycisnęłoby się kieliszek ropy.. oraz to, iż nie wiadomo , czy będą mi wycinać ten 3 migdałek, bo nie wiadomo jaki on jest, ale że leczenie wszystkiego co mam będzie ciężkie, będzie wymagać dużo dyscypliny i samozaparcia ehh.. No cóż, za 3 tygodnie do neurologa na kontrolę, bo przepisał mi na migrenę Divascan, a za 10 dni do laryngologa na leczenie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 10, 2009, 16:50:19
Ambrozja  :grupa: a wiadomo od czego to wszystko się zrobiło?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 10, 2009, 16:56:30
Nie wiadomo, nic nie wiem , i strasznie się boję  :smutny:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wiorek Marzec 14, 2009, 19:06:36
Ambrozja trzymaj sie :przytul:, będzie ok :)


czy robienie przewrotów w przód i w tył(tzw. fikołków :hihi:) jest bezpieczne? Słyszałam że kiedyś cos sie komuś zrobiło podczas robienia przywrotu i zaczął sie dusić :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 14, 2009, 19:12:31
Co do fikołków, to mojej koleżance podczas przewrotu w tył coś strzeliło w kręgosłupie i nie mogla się ruszyć, więc musiała mieć potem coś nastawiane u lekarza, chodziła też na zabiegi do rehabilitanta.
Ambrozja, wiem, niestety co przeżywasz, życze więc zdrówka i wytrwałości  :przytul:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 14, 2009, 19:28:29
Kiedyś w podstawówce mieliśmy sprawdzian  na wf ze stania na rękach. nigdy więcej. Babka wuefistka źle mnie przytrzymała i głowa mi źle się ułożyła. przez tydzień ruszać nią nie mogłam...

I zamiast pomóc to jeszcze pretensje miała, że tylko użalam się nad sobą :mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Marzec 14, 2009, 21:03:50
wiorek, jak się źle zrobi to można sobie napytac biedy odnośnie kręgosłupa i nadgarstków - w ten sposób zresztą ja się okaleczyłam :/  żeby się dusic to nie słyszałam ale kto wie, pewnie możliwe... ogólnie fikołki to ZUO :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 14, 2009, 21:08:36
te do tyłu to już szczególne ZUO


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 14, 2009, 21:10:49
Szczególnie jak ktoś jest nierozciągnięty/słabo rozciągliwy  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Marzec 14, 2009, 21:31:23
albo jak ktoś ma nadgarstek po złamaniu a chce byc fajny i sobie kicnąc przewrót w przód...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Marzec 14, 2009, 22:06:05
dlatego ja zawsze mówiłam, że tego robić nie będę  :hihi: (i dlatego dostawałam jedynki  :swirek:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 14, 2009, 23:52:15
karolinag4, Też wolałam dostać pałę niż ćwiczyć. :hihi:
Całe gim i LO na zwolnieniu lekarskim, a 'sportowiłam się' we własnym zakresie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Marzec 15, 2009, 00:10:48
ja ogólnie ćwiczyłam i ćwiczę, ale wszelkie gimnastyczne sprawy odpuszczałam. Wolę dostać 1, niż miec uraz (np. kregosłupa) do końca życia. Szkoda tylko, że nie wszyscy nauczyciele to rozumieją.  :marze: I taki mały off: zawsze mnie zastanawiało (i wnerwiało), że każdy wfista taki mądry, a sam nie zaprezentuje żadnej 'figury' (fikołki, stawanie na rękach, etc).  :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 15, 2009, 00:17:11
co sie moze dziac jesli codziennie z rana nie moge otworzyc do konca buzi bo mam jakas blokade na szczece?  8| dopiero po sniadaniu mi sie odblokowuje? 8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ushia Marzec 15, 2009, 01:16:19
zapalenie stawu skroniowo-zuchwowego?
masz w porzadku zeby? zwlaszcza trzonowce? uszy?
ewentualnie jeszcze jest opcja, ze za duzo gumy zujesz ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 15, 2009, 10:53:59
no dawno u detysty bylam.. uszy chyba wpozadku ale mam chroniczne zapalenie zatok czy cos moze byc wspolnego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ushia Marzec 15, 2009, 11:35:16
czolowej? czy sitowej?
ale generalnie tak, moze to byc powiazane


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 15, 2009, 11:38:31
czolowej


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ushia Marzec 15, 2009, 11:40:55
pomecz lekarza, bo moze sie skonczyc, ze otworzysz paszcze i juz nie zamkniesz - glupio sie jedzie z zastrzalem na pogotowie  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 17, 2009, 15:10:58
Hey  :kwiatek: Byłam w szpitalu, właśnie wróciłam. I okazało się - migrena  :icon_rolleyes: Mam leki , będę brać, i może będzie ok  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Marzec 18, 2009, 10:59:50
ORYSZCZKA! HELP!
czy te plasterki reklamowane w TV działają?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 12:17:28
Tania, Działają. Mam je w domu i stosuje w razie potrzeby.
Strup nie jest taki duży, z pęcherzyka nie sączy się, a po 3 dniach praktycznie śladu nie ma po 'zimnie'


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Marzec 18, 2009, 12:24:02
Kupiłam te Compeed.
Zobaczymy.Na noc też zostawiać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wiorek Marzec 18, 2009, 16:36:21
Dlaczego gdy robię przysiady(najwiecej wtedy) strzelaja mi kości(jeśli to nie kości to co?)w kolanach? Mam to juz tak długo ze nie pamietam czy od zawsze tak mam czy od jakiegos czasu


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 16:46:10
Tania, Możesz, ja zostawiałam i nic się nie działo złego :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 18, 2009, 17:55:32
Nie wiem czy jest sens otwierać nowy temat, może to troszkę off top, ale jednak medyczny - robiła któraś z was dziewuchy szczepionkę przeciw wirusowi HPV? Czyli temu co powoduje raka szyjki macicy. Wiecie w jakimś odstępie są dawki? Bo ja chce się zaszczepić, ale po drodze jest lato... Kolejne dawki są po 3 i 3 miesiącach?

Co do strzykania  w kolanach - dwie koleżanki to mają, obie sportowcy, one piją żelatynę. Chodzi o to, że maź stawowa nie wytwarza się odpowiedio szybko i kości się o siebie ocierają. Żelatyna czy wszelkie galaretki, kisiele powinny pomóc. Ale możesz pójść do lekarza i on cię skieruje chyba do ortopedy, on się zajmuje takimi rzeczami. Kolan nie należy bagatelizować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Marzec 19, 2009, 13:08:28
Cytuj
wiorek
Dlaczego gdy robię przysiady(najwiecej wtedy) strzelaja mi kości(jeśli to nie kości to co?)w kolanach? Mam to juz tak długo ze nie pamietam czy od zawsze tak mam czy od jakiegos czasu

Na strzelanie w kościach pomaga glukozamina. Aczkolwiek bez porady lekarza nie polecam brać na własną rekę.
Poza tym jesli nie powoduje to bólu i nie czujesz wyraźnego ocierania sie kosci o kość, to zapewne jest wszystko w porzadku.
Na studiach zawsze mi mówili ze jesli pacjentowi strzela w kosciach a z ilością płynu okołostawowego jest w porzadku to jest to najzwyklejsze pekanie pecherzyków CO2.
Ile w tym prawdy nie wiem, ale na pewno w kosciach stzrela wszystkim :) I każdy z nas może np strzelic palcami :) A kolano jest dosysc skomplikowanie zbudowane, wiec to normalne ze strzela, bo jest tam masa połoczen stawowych, tak samo jak w stawie skokowym który u udzi tez bardzo czesto "strzela".
Nie wiem czy zauwazyłas ale strzelaja zazwyczaj tylko te miejsca gdzie mamy duzo połaczen stawowych... nadgarstki, palce, staw skokowy, szyja, kolana...
Czy komus kiedys sie udało strzelić barkiem? Albo biodrem? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: saisissante Marzec 19, 2009, 13:34:45
Nie wiem czy jest sens otwierać nowy temat, może to troszkę off top, ale jednak medyczny - robiła któraś z was dziewuchy szczepionkę przeciw wirusowi HPV? Czyli temu co powoduje raka szyjki macicy. Wiecie w jakimś odstępie są dawki? Bo ja chce się zaszczepić, ale po drodze jest lato... Kolejne dawki są po 3 i 3 miesiącach?

Ja się ostatnio nad tym zastanawiałam. Nie pamiętam niestety w jakich odstępach są kolejne szczepienia ^^' ale znajomy lekarz generalnie mnie nie zachęcał - to szczepienie (na które musisz wydać paręset złotych) obejmuje jakieś tam 3 rodzaje tego wirusa (bo jak wiadomo - wirusy ciągle mutują) a tak naprawdę jest ich duużo duużo więcej, więc pomimo tego szczepienia nie jesteś zabezpieczona.. z drugiej strony - przezornie można by się zaszczepić, zawsze to o te 3 typy wirusa mniej. Ja się na razie wstrzymałam.

P.S. Hypnotize mnie strzelają biodra ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 19, 2009, 13:47:31
A ja z kim nie rozmawiam to mówią, ze warto. Szczepionka obejmuje już chyba 5 szczepów, najczęstrzych. PRzy szczepieniu młodych kobiet przebadana skuteczność to podobno 100%, u starszych miejsza. Ale i tak trzeba robić cytologię co rok pomimo szczepionki. zresztą przy szczepioce ewentualne zachorowanie spowodowane innych szczepem wirusa powinno sie przechodzić lżej - jak z grypą - moja mam się szczepiła, zachorowała na inny szczep, ale nie miała powikłań itp. lekarz twierdził, że tak jakos to jest.
Zresztą - tak dla świętejgo spokoju wole się zaszczepić. Pieniądze mam, bo co roku sporo odkładam, czasem sobię coś do konia kupię, czasem coś do ubrania droższego co mi się podoba(jak buty:P), to czemu by nie wydać na zdrowie:) Fakt, że szczepionka jest dość droga, no ale trudno - będę się przynajmniej komfortowo czuć. A psychika ma duże zaczenie przy zachorowalności na raka - badania o których ostatnio czytałam mnie zdumiały, jak sposób myślenia wpływa na to czy się zachoruje albo wyjdzie z choroby(oczywiście zależy to też od jej stadium). Także przynajmniej będę spać spokojnie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 19, 2009, 13:50:30
Branka ja robiłam. Tzn jestem po pierwszej dawce. 2 dawka jest po 2 miesiącach, a trzecia po 6 miesiącach od pierwszej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: saisissante Marzec 19, 2009, 13:53:11
O, to o tym lżejszym przechodzeniu innych szczepów wirusa jakoś nie wspomniał - ciekawe czemu jest taki anty.
Jak będę miała kasę to pewnie też się skuszę :)

A odnośnie naszego nastawienia - to rzeczywiście ma ogromne znaczenie. Jak mi się bardzo nie chce iść do szkoły to od razu wszystko mnie boli i mam gorączkę :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 19, 2009, 13:57:55
mój lekarz był za szczepeniem. Mówił, że warto bo to zawsze jest jakaś ochrona. A te szczepy przeciwko, którym jest szczepionka są najpopularniejsze. Poza tym ja jestem spokojniejsza bo niestety w mojej rodzinie kilkakrotnie zdarzały się zachorowania na raka.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 19, 2009, 14:00:05
O to super, jak pójdę w kwietniu to mi się jakoś to wszytsko zgra z wakacjami. Muszę się w takim razie umówić na  to szczepienie, dopóki jestem świeżo po badaniach na to czy moge się zaszczepić, w których wyszło że mogę :)
Swoją drogą to moja pamięć świetna nie jest bo dopiero co lekarza pytałam w jakich to odstępach te szczepienia.

Ja też tak mam, że potrafię się nastawić, ze gdzieś nie ide i nagle mnie wszytsko boli 8|Albo byłam przed mistrzostwami akademickimi w zeszłym roku uszkodzona(kręgosłup szyjny) i lekarz twierdził, że nie pojadę bo nie zdążę się wyleczyć, a już na 2 tyg przed zawodami wszytsko mi przeszło i normalnie skakałam - a bardzo chciałam by przeszło ;) I od tego czasu więcej nic mi się z szyją nie działo powaznego.
Choć z drugeij strony czasem bardzo chce nie zachorowac a choruję, więc nie wiem jak to jest do końca :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 19, 2009, 14:14:58
pewnie nie we wszystki sytuacjach to działa :) Ale ja też słyszałam, że przy raku baaaardzo ważne jest myślenie, z resztą  widziałam to po mojej babci. Ona niestety nigdy naprawdę nie uwierzyła, że może z tego wyjść :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Marzec 19, 2009, 15:37:55
Tania, Możesz, ja zostawiałam i nic się nie działo złego :)
Rozmawiamy nadal o plasterku przeciwko opryszczce.
No to zostawiłam na noc. Przez noc mi wezbrało (FUJ!) -jak to pod folią.
I rano pomyślałam-zmienię.I ....CIACH! oderwałam.Auu..!!! Może to o to idzie?
Cały zakaźny pakiet poszedł do kosza.
Teraz się goi-chyba 8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 19, 2009, 15:59:59
Tania, Też tak miałam na początku. po prostu potok płynu surowiczego. odrywałam delikatnie, jakoś specjalnie nie bolało.
Potem znowu jeszcze raz założyłam i po 4 dniach ani śladu po zimnie.

Głównie o to chodzi, żeby nie utworzył się strup, a płyn surowiczy jak się zbiera razem ze strupem to zimno jest jeszcze bardziej bolesne. Niekiedy tak boli, że człowiek po ścianach mógłby łazić z tego wszystkiego

Ja niestety należę do tych co zimno mają bardzo często. Ostatnio miałam jakiś miesiąc temu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Marzec 19, 2009, 19:53:39
Czy komus kiedys sie udało strzelić barkiem? Albo biodrem? ;)
Owszem, odkąd się rozciągam w stawach biodrowych zrobiła mi się większa ruchomość i mi dość często coś w nich przeskakuje. Nie lubię ja tam przeskakuje, bo przywrócenie prawidłowego ułożenia jest dość bolesne, o ile nie zrobi się tego szybkim, okrężnym ruchem całej nogi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Marzec 19, 2009, 21:16:06
Hypnotize, ja strzelam biodrem i prawym i lewym, barkiem też jak się przedźwigam.
"Najzabawniej" jest rano jak się próbuję przeciągnąc...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kejsa Marzec 19, 2009, 21:46:40
Tania ja zawsze stosuje te plasterki, wg mnie są świetne. Jak uda się wyczuć bardzo wcześnie moment- to mrowienie przed zimnem to naklejam na noc i rano już mogę zapomnieć że coś tam się rodziło. Jeśli jednak już coś wyłazi powoli to, tak jak w ulotce trzymam je non- stop na ustach, zmieniając jak się zniszczą (od jedzenia, mówienia lub wydzieliny). Goi się szybciutko i bez strupów  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Szaga Marzec 19, 2009, 23:12:30
To może ja zapytam o swoje dolegliwości :icon_rolleyes: Czasem boli mnie żołądek, ale tak jakby mi ktoś wbijał wielką igłę przez żołądek do kręgosłupa. Trwa to zazwyczaj dzień do max 4 dni i przestaje po czym długo długo jest dobrze, aż znowu po paru tygodniach czasem miesiącach mnie boli. Miałam kiedyś nerwicę żołądka jak byłam dzieckiem, bardzo podobnie bolało ale wtedy trwały bardzo długo i non stop a teraz nie, poza tym wtedy to było przez trudna sytuację życiową (rozwód rodziców), a teraz mam dość spokojne życie i te bóle nie zbiegają się z sytuacjami stresującymi. Iść do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: buyaka Marzec 20, 2009, 15:19:10
Szaga, jasne, że iść! Ja tam zawsze biegam, jak mam z czymś problem. Czasem mnie wyśmieją, ale raz dzięki mojej szybkiej reakcji uniknęłam pobytu w szpitalu...

Sama wczoraj wróciłam od lekarza z mieszanymi uczuciami. Parę dni temu nie mogłam praktycznie ruszać nogą. A wszystko przez jakiś mięsień po wewn. stronie uda. Robiłam, co mogłam - smarowałam fastumem, rozgrzewałam przeróżnymi maściami i nic. Żadnej poprawy. Dostałam się w końcu do lekarza. Powiedział, że albo to zwykłe zapalenia, albo naderwany lub oderwany mięsień. I teraz moje pytanie, czym to się wszystko od siebie różni i jak długo to to się goi?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 20, 2009, 17:47:11
Naderwany to chyba krótko - ze 2 tyg, oderwany dłużej. Zapalenie najkrócej. Maści mało dają bo nie wnikają głęboko, lepsze już okłady np z altacetu jeśli to zapalenie. Ale co lekarz nie potrafił stwierdzić? To od czego ci lekarze są? :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: buyaka Marzec 20, 2009, 19:12:51
Co do lekarza to właśnie nie bardzo mu wychodziła diagnoza, bo na początku brał pod uwagę zwyrodnienie stawu... Po pierwsze trochę za młoda na to jestem, a po drugie, z tego co mi wiadomo, zwyrodnienie nie pojawia się z dnia na dzień, ot tak po prostu.

W takim razie do kuracji dorzucam jeszcze altacet ;)

dzięki Branka!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 20, 2009, 23:44:22
Tak jeszcze dodam jedną rzecz(może trochę bez związku, ale jako ciekawostkę :P) dla tych, których np po treningu czy wysiłku bolą nogi, rano są sztywni, itp.
Jak wracacie zmęczeni i obolali to porozciągajcie się lekko przez 10 min i weźcie kąpiel lub prysznic zaraz po tym - ciepły, wygrzejcie sie dobrze. Ale na koniec kąpieli zlejcie ciało(chociaz nogi) zimną wodą. Będzie was potem wszytsko miej boleć następnego dnia. Nie wiem jak to działa, ale jak byłam mała i byłam w klasie sportowej i dużo trenowaliśmy to tak nam zalecano i pomagało. Jak zasuwałam jako luzak od rana do nocy też to stosowałam i nigdy nie miałam rano problemów ze wstaniem bo mnie cos bolało. Przy lekkich naciągnięciach taki system kąpieli też jest dobry.

No i altacet jest dobry na wszytsko:P - hehe przesadzam może troszkę, ale naprawde warto robić nim okłady - także koniom - to dużo skuteczniejsze niż maści i żele!( i przy stanie zapalnym dobrze też zlewać chore miejsce przez ok 10 min zimną wodą - potem osuszyc i dodatkowo właśnie zrobić okład. Dopóki jest opuchliza, widoczy bolący krwiak, miejsce gdzie boli grzeje, mozna to stosować. Jak przestaje grzać i być opuchniete, a robi się twarde zgrubienie można rozrzewać wtedy to - tak samo się robi zresztą u koni ;) Gorzej jak nie ma widocznych zmian na zewnątrz, a coś sie dzieje w środku  - wtedy jeśli sprawa jest świeża to się chłodzi, ale jak stara i trwa jakiś czas to rozgrzewa. Wtedy maści mają jeszcze jakis sens jeśli chodzi o rozgrzewanie. Fastum jest chyba najlepsze, choć jest jeszcze taki świetny spray, którego teraz nie chce mi się szukać, ale rano sprawdze nazwę - potrafi w noc zdziałać cuda! I chyba to lek homeopatyczny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 21, 2009, 00:51:58
Co powiecie na taką "dolegliwość"?
Odkąd pamiętam, przez niemal cały rok mam wodnisty katar przy wysiłku fizycznym na dworze. Strasznie mnie to wnerwia bo od chusteczek i nieustannego pociągania nosem jestem uwolniona jedynie przez 3-4 najcieplejsze miesiące  :am:



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Marzec 21, 2009, 08:21:05
Ja mam podobnie, ale nie potrzebuję do tego specjalnego wysiłku fizycznego - jak na polu chłodno, to robi mi się taki wodnisty katar. Wracam do ciepłego i znika. Przy ruchu katar bardziej nasilony oczywiście.
Może nie tyle co mi to przeszkadza, ale ciekawi  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 21, 2009, 13:56:51
Łiii, jestem chora, więc wylegiwałam się trochę w łóżku, leżałam sobie na wznak i obróciłam głowę w prawo. Usłyszałam "Pyk" i po herbacie. Nie ruszam głową, resztą średnio, średnio. To raczej mięsień, ale i tak boli jak jasna....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: buyaka Marzec 21, 2009, 14:23:47
Strzygs, ja przed moją 'kontuzją' też usłyszałam takie 'pyk' i najprawdopodobniej mam oderwany mięsień...
Nie mogłam przez 3 dni chodzić, po paru dniach, okładach i lekach przeciwbólowych jest trochę lepiej.
Poproś lekarza, żeby Ci coś wypisał. Ja dostałam jakieś zawiesiny do picia na regenerację tego mięśnia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 21, 2009, 14:48:31
Moona- bez wysiłku fizycznego też jest ten katar ale taki malutki że nawet nie wspominałam o takich drobnostkach  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 21, 2009, 15:49:35
buyaka, ja chyba nie. Ale chamsko kot mi jeszcze po szyi przeszedł i myślałam, że umrę. Po przeciwbólowych mogłam już się podnieść z łóżka, bo jak przestają działać, to tylko ruszam rękami i oczami...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 21, 2009, 20:48:39
busch na taki katarek polecam  przejscie sie do laryngologa i oczysczenie noska psikadlami i lekami antyalergicznymi na roztocza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Marzec 21, 2009, 23:20:22
Co do moich oczu - mam nadzieję, że jakoś niedługo uda mi się dotrzeć do optyka  :icon_rolleyes: Tym bardziej, że ból odczuwałam też już w prawym oku  :(

A teraz mam inne 'pytanie' - czasem po przebudzeniu, jak zrobię coś 'aktywnego' (np. energiczne zejście po schodach, czasem nawet przy ubieraniu się  :ke:) dostaję... zadyszki. Ciężko mi się oddycha,ale sytuacja poprawia się po ok 10 głębszych wdechach. Co to może być? Bać się czy nie?  :hihi:


A i jeszcze mi się przypomniało a'propos głowy/szyi i jej urazów. Lata temu, przewróciłam się na desce snowboardowej i zrobiłam fikołka do przodu (deskę miałam prostopadle do stoku) - na szczęście miałam kask. Normalnie wróciłam do domku, ale potem to był koszmar. Co prawda nic mnie nie bolało, ale nie mogłam utrzymać głowy w pionie  8| Leciała mi albo do przodu albo do tyłu. Musiałam ją podtrzymywać.  :hihi: Nie byłam z tym u lekarza  :swirek: :ke:, wszystko minęło po ok 6 dniach  :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 21, 2009, 23:37:09
Ja miałam tak z kolei z szyją, że nie mogłam obrócić jej w żadnna stronę i rąk podnieść, ale po 2 dniach poszłam do lekarza bo mnie bolała nie do zniesienia. Chodziłam długo w kołnierzu i teraz średnio raz w roku mi się to odnawia. W zeszłym miałam taki przykurcz z jednej strony, że miałam taki napięty bark strszliwie, a drugi mi prawie bezwładnie wisiał 8| Koleżanki mi mówiły, żebym nosiła kilo cukru w tej z przukurczem to mi się wyrówna :lol: Kołnierz miałam 5 tyg i przeszło, ale boję się odnowienia. zawsze dzieje sie to na wiosnę, jak zaczynam dużo robić - jestem dużo aktywniejsza fizycznie, zaczynam skakac po zimie na koniu, więcej stresu mam na uczelni bo jakoś w 2 semestrze zawsze dużo nauki itp.  Nie wiem co zrobić by w tym roku tego nie było...zawsze chodzę w szaliku, chronię te szyję i barki, wygrzewam mięśnie w kąpieli, ale pewnie mnie znowu prędzej czy później jak zawsze uziemii :S Co ciekawe jak w wakacje pracuję ciężko fizycznie przy koniach zawsze, łącznie z dzwiganiem wody czy wywalaniem obornika to nic mi sie nie dzieje - dramat jest dopiero jak wróce i przestaje się ruszac i potem po przerwie zaczynam cos robic znowu... ech może trzeba było byc aktywnym całą zimę...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 23, 2009, 17:18:48
od parunastu dnia mam cos z prawa reka: najpierw dziwny bol w malym palcu potem zaczela mi sie trzesc ze ledwo myszka operowalam teraz cos w dloni pobolewa, chyba nic waznego ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 20:21:04
Margaritka- a nie choruje u Ciebie nikt w rodzinie na zakrzepicę? Zażywasz antykoncepcję hormonalną?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 23, 2009, 20:26:32
O właśnie apropos antykoncepcji - mam straszne bóle głowy od kilku dni i senność w środku dnia. Biorę drugie opakowanie Diany. Zastanawiam się czy iść do lekarza na konsultację jak najszybciej czy jeszcze poczekać, chociaz kilka dni... Ale dzisiaj w nocy nie zmruzyłam oka, to był lekko koszmar, więc się zaniepokoiłam :(

A właśnie, gdzie można zbadać sobie krzepliwość krwi? W przychodni zwykłej jak pójdę do lekarza rodzinnego to mi tam zbadają krew i krzepliwość? Nigdy w życiu krwi nie badałam poza badaniami sportowymi(ale tam to badanie to takie jest, że chyba tylko dla picu) i teraz nie wiem gdzie mam się udać :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 20:34:38
Branka- zależy jakiej specjalizacji jest Twój doktor itp, ale raczej jeśli uzna to za potrzebne wypisze Ci skierowanie do przychodni na badanie krwi. Można tez coś takiego zrobić prywatnie.

A co do bólów głowy to drastycznie spada ciśnienie, poza tym silny wiatr. Masz prawo czuć się fatalnie, bo biometr jest bardzo niekorzystny


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 23, 2009, 20:49:53
Mam nadzieję, że to pogoda. W sumie zawsze byłam homeopatą, teraz tez boli mnie kręgosłup :( Tylko koń się ucieszył bo zamiast jazdy go popasłam(jakbym dzisiaj wsiadła to by mi ta głowa chyba odpadła ;) ).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Marzec 23, 2009, 21:38:53
laguna a moze byc to tym spowodowane?

mozliwe w tym wieku?

od lokcia w dol mrowki mam  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Marzec 24, 2009, 00:20:04
margaritka tak, antykoncepcja hormonalna zwiększa ryzyko zakrzepów. u osób, u których jest to rodzinne, nie powinno się jej stosować  :rozga:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 25, 2009, 15:28:49
słuchajcie, dzisiaj polazłam na usg ze skierowaniem od gina i wykryto u mnie pęcherzyki na powiększonych jajnikach - na lewy liczne, na prawym już nie tak bardzo. co to może byc?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 25, 2009, 15:53:16
Torbiele?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 25, 2009, 15:53:31
Może torbiele? Niestety, miałam z tym też przygodę, moja koleżanka również (ona na to brała pigułki hormonalne) dość czeste u dziewczyn w okresie dojrzewania.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 25, 2009, 16:37:43
Mam pytanie, jakie są "szanse", że z niedoleczonego przeziebienia rozwinie się zapalenie oskrzeli czy płuc?? czy coś innego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Marzec 25, 2009, 18:17:39
Ewuś, to zależy czy o siebie zadbasz. Ja miałam lekkie przeziębienie, potem kaszel, zapalenie oskrzeli i płuc ( na raz!) a przy tym bardzo ostre duszności. :icon_mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 25, 2009, 21:20:58
Ja jednego przeziębienia już nie doleczyłam, dorobiłam się na Torwarze i teraz kaszel mnie męczy i mam lekki katar. Byłam u lekarza, niby mam zostać w domu, ale nie mam po prostu na to czasu. Biore leki, które mi zapisała. Zasugerowała, że może się z tego zapalenie oskrzeli rozwinąć. I się własnie zastanawiam czy jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie rozwinie się z tego zapalenie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 26, 2009, 17:15:59
Ewuś
Z niewyleczonych (a jedynie podleczonych) przeziebien to mozna trafic na liste czekajacych na przeszczep serca.

Ewentualnie, jesli wda sie zakazenie a temperatura nie bedzie odpuszczac przez spory czas, to jest 'szansa' na strate nerki ...
Tak mi mrocznie wyszlo po niedawnym pobycie w szpitalnym 'spa'  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 26, 2009, 22:15:28
Słuchajcie, dzieje się ze mną coś dziwnego... Czuje jakieś takie omdlenie czasem, kręci mi się w głowie na chwilę przestaje za parę sekund, czuję jakby zapadanie się... Jak o tym myślę, to jest jeszcze gorzej... Co to może być i do kogo z tym iść?...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 26, 2009, 22:19:08
A ciśnienie mierzyłaś? :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 26, 2009, 22:45:19
Mam bardzo niskie... A to coś zmienia? Piłam dzisiaj kawę, ile można  :D

Edit: zmierzyłąm ciśnienie i mam 112 na 73 a puls 77. To dobrze czy źle :D?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 26, 2009, 23:06:16
no to mnie postraszyłyście! Ale chyba mi już przechodzi, czuję się zupełnie zdrowa, tylko kaszlu troszkę zostało ;) Więc mam nadzieje, że jednak na przeziębienu się skończy.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Marzec 26, 2009, 23:50:45
Dzionka a nie masz moze anemii ? Albo malej ilosci plytek? Bo ja to mam i podobne objawy, zaleczam :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Marzec 27, 2009, 00:23:09
Dzionka - a ciąża nie wchodzi w rachubę?  :lol:
Ciśnienie masz w normie, ale nie wiadomo, czy Ci w owych momentach nie spada akurat. Wyczuwasz wtedy u siebie puls? Normalny, szybki, wolny? - to cenna wskazówka dla lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Arka Marzec 27, 2009, 10:21:28
Dzionka, Kochanie, masz niskie cisnienie, ale nie martw sie, ja mam zazwyczaj 80/50 i 80/55 (max 90/60) - moze przesilenie wiosenne tak na Ciebie dziala :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 27, 2009, 12:12:24
halo, weź mnie nie strasz tak nawet!!!!!
Rzuciłam piguły miesiąc temu, więc możesz sobie wyobrazić jakiego mam stresa na ten temat, nawet bez żadnych objawów  :icon_rolleyes:

Aventia, w czwartek idę na USG brzucha (z racji jeszcze innych problemów, po prostu się posypałam po całości  :( ) więc poproszę o skierowanie na badanie krwi...

halo, puls mam szybki, czuję coś takiego... Damn it, naprawdę nie umiem tego opisać, takie uczucie jakby coś się miało za chwilę stać, jak bym miała zemdleć. Wiecie o co chodzi? Nie? Ech.

Arka, ja mam od zawsze niskie ciśnienie, nic mi się nigdy nie działo... Zastanawiam się czy to nie jest jakieś nerwowe, bo wszystkie te objawy zaczęły mi się jak zaczęłam 2 tygodnie siedzenia w domu (grypa). Może tzn. nerwica niedzielna? Dzisiaj już poszłam na zajęcia i to nawet na wykład o 8:30 na którym było 6 osób, po prostu muszę zacząć coś robić... Buuuu :(

Dzięki za rady, jak ktoś zidentyfikuje i wie co to jest to dajcie znać...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Marzec 27, 2009, 12:23:40
Dzionka mysle ze bez badan to nikt Ci nie powie co to jest, bo przyczyn moze byc wiele. Ja mam takie objawy jak Ty, mam tez calkowite zemdlenia i mimo badan dokladnie nie wiem ktore od czego jest. Powodów moze byc kilka, mysle ze po badaniu krwi i usg to powinno sie wyjasnic ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 27, 2009, 15:50:40
Dzionka - moja mama ma podobnie. Niskie ciśnienie i bardzo szybki puls - ale ona puls ma koło 90 nawet jak nic  nie robi i niższego nie ma właściwie nigdy, a ciśnienie ma ok 90/50 czy 60(ja też mam takie, może troszkę wyższe, ale puls mam z reguły ok 50 - kiedyś jak trenowałam biegi to miałam jeszcze niższy, hehe, teraz z wiekiem coraz wyższy). Była z tym u wielu lekarzy, specjalistów różnych, bo nieraz czuje sie jakby miała zemdlec lub faktycznie mdleje, ale żaden lekarz nie stwierdził co to i żaden nie pomógł i tak ma całe zycie i zyje, choć jak są zmiany pogody, to to silnie odczuwa. Ale ty piszesz, że masz to od jakiegos czasu dopiero więc lepiej rzeczywiście pójdź do lekarza, ale nie niepokoj się za bardzo zawczasu.
często właśnie stres powoduje jakieś określone zaburzenia somatycze, które mijają. Ja miałam kiedyś ze stresu przykurcz mięśni przez kilka tygodni - lekarz nie był w stanie określić żadnej innej możliwej przyczyny, a to było przed maturą i miałam wtedy sporo problemów i naukę, więc było to bardzo prawdopodobne, że tylko stres spowodował problemy zdrowotne.

Aha co do zapalenia oskrzeli - ja mam bardzo często je jako powikłanie po różnych przeziębieniach, ale dlatego że wielu leków nie toleruję i obecnie się nie moge leczyc antybiotykami, więc jak lekarz stwierdza, ze zaczyna się coś dziać w płucach czy oskrzelach to ma trochę związane ręce co mi przepisać i właśnie te powikłania mi się robią :( No ale jak się to wyleży to mija. Zreszta obecnie zapalenie oskrzeli zdarza mi się może raz do roku - jak byłam mała chorowałam non stop. Ale długie godziny spędzane w stajni mnie uodporniły. 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 27, 2009, 20:33:48
od dłuższego czasu bolą mnie kolana i mięśnie nad kolanami od tylnej strony.
ktos sie z tym spotkał? jeden lekarz powiedział ze tak objawia sie ucisk kregosłupa w odcinku lęźdzwiowym- fakt mam krzywy.
boli mnie najczesciej w nocy, jesli dlugo siedze, zwlaszcza w zimnie i podczas gwaltownych obciazen.
może to jakies niedobory? badania krwi sa na tip top, ale moze powinnam zrobic dodatkowe, z uzględnieniem innych elementow?
dopóki był tylko ucisk w nocy na miesnie myslalam, ze to stresowe, ale w tej chwili boli mnie w kolanie
poradźcie coś proszę...
*od dwoch dni... nie boli (tfu tfu!)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Marzec 27, 2009, 20:47:11
Rzuciłam piguły miesiąc temu
Jeśli nie :hihi:, to (z opisu) obstawiam lekkie napady paniki na tle hormonalnym.
Sprawdzisz zdrowie, to będziesz wiedziała. A objaw np. mnie (niskociśnieniowej), owszem - znany.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Arka Marzec 28, 2009, 09:56:49
Dzionka - idz na EKG do kardiologa. Ja tez tak mam przy swoim niskim cisnieniu, czesto mdleje i wyszlo ze mam lekka arytmie, kazal mi pic zawsze szklanke wody przed wstaniem z lozka, dostalam krople na podniesienie cisnienia i jest ok, tez mam czasem takie napady, taki "wewnetrzny niepokoj" ale hmm... kwestia przyzwyczajenia  ;) a do kardiologa wyslala mnie pani doktor na badaniach na prawo jazdy, jak zemdlalam wychodzac jej z sali.. pod grozba - jak nie doniose ekg, zaswiadczenia od kardiologa, badan krwi i holtera - nie dostane pokwitowania, ze jestem zdolna do prowadzenia autka ;)
Bedzie dobrze, Babolu jeden, ale idz odwiedzic lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ciri Kwiecień 04, 2009, 11:04:30
od kilku dni nie moge pic ani jesc nic zimnego, zwlaszcza rano po pierwyszm lyku/kesie doslownie mnie skreca, pozniej z pol godz chodze zgieta w pol, jak mnie zlapalo na spacerze z psem to na drzewach hamowalam, bo nie moglam ustac, dzisiaj jest lepiej, ale sniadanie jadlam chyba ze 40min, zeby wszystko dokladnie pogryzc i ogrzac zanim polkne

w ogole spozywanie posilkow to jedna wielka polka-samych owocow jesc nie moge, jedyne co trawie bez problemu to pomarancza, na ktora jestem uczulona :icon_rolleyes: jogurtow bez zboz-czyli tez tylko owocowych rowniez nie moge, ew naturalny, bulek, serow zwyklych ani smazonych i od czasu do czasu mam "mlekowstret", nic tlustego, smazonego, pieczonego, o chipsach, paluszkach itp moge zapomniec normalnie masakra jakas

kolezanka miala bardzo podobne objawy, okazalo sie, ze ma przepukline zoladkowa(?), ale mnie boli rowniez watroba (nie jestem pewna, ale tak z prawej strony, troche ponizej zeber), moze ktos spotkal sie z czyms podobnym? do lekarza ide w przyszlym tygodniu, ale mozecie mnie pocieszyc, ze to na pewno nic powaznego ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Kwiecień 05, 2009, 18:55:08
Na co mogą wskazywać zakwasy niewiadomego pochodzenia?
Ruchu mam codziennie prawie tyle samo: od niecałej godzinki do dwóch godzin w siodle, trochę spacerowania, sprzątania- tyle. Odżywiam się cały czas w podobny sposób. Żyję bardzo intensywnie (np. od poniedziałku do piątku raczej mi się nie zdarza spać więcej niż 3 godziny na dobę) ale niespecjalnie się stresuję, właściwie prawie wcale.
Od trzech dni mam zakwasy po lewej stronie pleców, jeszcze wczoraj podniesienie lewego ramienia łączyło się z bólem do pasa praktycznie, teraz zostało tylko przy podnoszeniu lewej ręki.
Kilka dni temu miałam za to zakwasy na rękach, też bez przyczyny i też stopniowo przeszły  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Krokus Kwiecień 05, 2009, 19:13:40
może organizm domaga się odpoczynku i więcej snu?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Kwiecień 05, 2009, 19:16:27
Krokus- nie pasuje mi to bo żyję tak już ponad pół roku, myślę że wcześniej by żebrał o odpoczynek  ;) . Tym bardziej, że poza zakwasami wszystko jest w porządku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 05, 2009, 19:18:39
Przesilenie wiosenne?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Kwiecień 06, 2009, 17:49:40
Dużo witaminy C, B i magnezu.
edit: i elektrolity


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trupka Kwiecień 09, 2009, 19:58:43
Co to może być:
Zawsze , jak jade w obce miejsce i zostaje na dłużej(tzn.powyżej 12 godzin) to mam objawy alergii - kicham , puchna mi oczy, robie sie czerwona, swędzi mnie gardło i broda. jutro mam jechac do domu na wsi, w lesie i już(!) mam objawy,bo tam zawsze jest najgorzej.Co to może być?Mam alergie na roztocza i sierść kota ale nic poza tym :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Krokus Kwiecień 09, 2009, 20:04:35
robiłaś testy i nie wyszło nic poza tym co wymieniłaś? to trochę dziwne może jednak jesteś uczulona na pyłki, kurz? albo nie zrobili Ci wszystkich szczegółowych testów?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trupka Kwiecień 09, 2009, 20:20:30
Jestem umówiona do alergologa niebawem ale to o tyle dziwne, że tą alergie mam nawet jak jadę samochodem gdzieś,i przez np.4 godziny jestem w samochodzie,i jeśli jeżdżę nie dalej niż 100 km od domu to nic nie jest - ale jak dalej to automatycznie kicham.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Kwiecień 15, 2009, 19:02:48
Wiem, że to raczej pytanie specjalistyczne, ale dopiero jutro idę do lekarza, ale martwię się strasznie i muszę się Was mądrych poradzić :oczy2: Otóż dzisiaj na badaniach na prawko, wszystko pięknie ładnie, ale na koniec lekarka dodała, że mam sobie zbadać tarczycę. Powiedziałam, że miałam niedawno robione badania i że wyszło wszystko w porządku (moja mama ma niedoczynność, więc z obawy, że to może być dziedziczne sama z siebie zrobiłam sobie TSH), a ona na to, że mam zmienić lekarza, bo tarczyca nie jest duża, ale spoista. Co to może znaczyć?? I czy możliwe, żeby w niecały rok nastąpiła jakaś zmiana w funkcjonowaniu tarczycy (latem zeszłego roku miałam TSH 2,83)? Może ktoś z Was ma coś podobnego? :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Kwiecień 15, 2009, 23:32:27
sposita tarczyca oznacza to, że zmieniła się "konsystencja" na bardziej zbitą i zwłóknioną. Poszukaj hasła "wole riedel'a".


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Kwiecień 16, 2009, 01:04:27
wendetta- profesor google wyplił mi kilka wyników ale co jeden, to bardziej dramatyczny i przerażający; myślę, że jednak lepiej poczekać na wizytę u lekarza i nie stresować się tymi wszystkimi rzadkimi chorobami, podczas których robi się spoista tarczyca  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Kwiecień 16, 2009, 19:35:22
wendetta, a jak sie czujesz? masz jakies objawy niedoczynnosci? bo twoje tsh mimo ze w "normie" to jest dosc wysokie. nowe normy sa do maks. 2,5 ale malo kto o tym wie i sie przejmuje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Kwiecień 16, 2009, 20:13:17
Właśnie sęk w tym, że czuje się bardzo dobrze. Zresztą zawsze byłam okazem zdrowia, mówiąc nieskromnie. W życiu nie podejrzewałabym u siebie żadnych problemów zdrowotnych- na podstawie samopoczucia. W zeszłym roku zrobiłam sobie właśnie to TSH, dla własnego spokoju, bo u mnie w prawie wszystkie kobiety miały problemy z tarczycą. Lekarka obejrzała wyniki, powiedziała, że wszystko ok, więc do wczoraj żyłam sobie w tym spokoju. Dzisiaj poszłam do innej lekarki pierwszego kontaktu, pomacała mnie, pomacała i... praktycznie wszystko ja musiałam z niej wydusić :/ Skierowała mnie na USG, bo faktycznie, "tarczyca jest lekko powiększona, ale wyniki nie wskazują na żadne nieprawidłowości". W ogóle jak widziałam jej podejście do mnie i łaskę z jaką odpowiadała mi na pytania to obiecałam sobie, że ostatni raz przyszłam do publicznej przychodni :icon_rolleyes: W nocy nie spałam z nerwów, dzisiaj cały dzień płakać mi się chciało, zaczęłam sobie wmawiać różne duszności albo,że jak mi zimno to pewnie przez tarczycę itd. A ona nawet nie chciała mi odpowiedzieć na trzy razy zadane przeze mnie pytanie 'co to MOŻE być' i 'czy to MOŻE być niebezpieczne'? Mam nadzieję, że okaże się, że się tylko niepotrzebnie strachu najadłam...

EDYCJA: pigwa, jeśli mogę spytać to im większa liczba tym większa niedoczynność? Sorry za głupie pytanie. A co do objawów to jedynie co bym mogła podejrzewać to problemy ze schudnięciem, ale jestem raczej przeciętnej budowy i zawsze taka byłam. Po prostu nawet jak chcę to nie chudnę- ale też nie tyję. No i to, że jest mi raczej zawsze za zimno, niż za gorąco. Ale może już sobie po prostu wmawiam :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Querido Kwiecień 16, 2009, 22:32:53
Ja tez mam pewien problem.. Ciekawa jestem czy ktoś z Was boryka się z tym co ja i czy może macie jakies rady..
Chodzi o afty. Pojawiają sie u mnie co jakiś czas, okresowo (choć nie potrafię powiedzieć kiedy-tzn nie zaobserwowałam żadnej prawidłowości tutaj). Z reguły jest ich wtedy sporo, zdarza się,ze są bardzo duże. Atakują dziąsła, język, wewnętrzne strony policzków a ostatnio nawet tuż okolice po wyciętym migdałku podniebiennym.. Mówiłam o tym lekarzowi ale powiedział,ze to wirus i jak z opryszczką, mam i nic z tym nie zrobie.. Dostałam różne specyfiki do smarowania typu Dentosept ale ich skuteczność jest niewielka a poza tym nie likwidują przyczyny a jedynie odrobine uśmierzają ból, który nota bene potrafi byc paskudny. Niby taka pierdółka malutka a potrafi nieźle dać w kość..
Macie jakies rady? Sprawdzone specyfiki? Wszelkie uwagi mile widziane bo mam już tego paskudztwa dość..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Kwiecień 17, 2009, 00:44:33
Querido Dobrze byłoby jednak sprawdzić, czy to nie grzybiczne jest, bo te ilości to dosyć przerażające. Tylko weź tu znajdź lekarza, któremu chciałoby się w mikroskop spojrzeć :hihi:
Z domowych sposobów to świetnie robił mi sok z cytryny (czy choćby plasterek pożuć)- bolało jak cholera, ale działało.
No i to się jeszcze z brakiem którejś vit B wiąże, ale nie z tych "popularnych", naprawdę nie pamiętam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Querido Kwiecień 17, 2009, 05:00:57
Z tą ilością to bez przesady.. Czasem jest 1 a czasem np 3-4 naraz. Wtedy potrafią być upierdliwe, zwłaszcza jeśi znajdują się w różnych miejscach.. :/
Po cichu liczę,że może jak wszystko sie unormuje po wycięciu migdalków, które siały od lat po organizmie to problem jeśli nie ustapi to przynajmniej zmaleje, ale teraz jedną taką paskudę już od jakiegoś tygodnia mam więc nie wiem jak to będzie..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sienka Kwiecień 17, 2009, 10:37:24
Querido,  ja sie kiedys zarazilam, najprawdopodobniej u dentysty, aftoza. Mialam afty doslownie wszedzie - jezyk, gardlo, spuchniete czerwone dzasla, przez to ruchliwosc zebow...(pech chcial ze mialam wtedy 8 lat i akurat komunie, nic na niej nie zjadlam a bylo tyle pysznosci :zemdlal: ). Piłam wkladajac rurke do gardla, a i tak bolalo to jak cholera.
Pamietam ze jak juz zaczelo mi sie cofac po jakichs mocnych lekach, to smarowalam afty (czyli cala paszcze...) Solcoserylem, czy jakos tak. Zostawial taka blone jakby na afcie. Wszystko trwalo pare tygodni ale na szczescie od tamtej pory nie wrocilo...
Na Twoim miejscu zainteresowalabym sie problemem, bo skoro robi Ci sie po kilka, to moze masz jakies sklonnosci? A to co wtedy z tym mialam to byla naprawde masakra, pamietam jak mdlalam z glodu ale nie bylam w stanie przelknac nawet papki...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: fin Kwiecień 20, 2009, 18:29:07
Potrzebuję jakiegoś leku uspokajającego, takiego na podwojony (lub nawet potrojony) stres. Najlepiej taki, który do końca mnie nie otumani (ewentualnie lekko uśpi) no i bezpieczny. Polecicie cuś?  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Kwiecień 25, 2009, 21:27:11
co zrobic z bolaca noga? dopiero teraz zaczela mnie bolec ( spadlam z jakichs 3-4 metrow na beton wlasnie na ta jedna noge kolo godz. 17)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Kwiecień 25, 2009, 23:16:18
Sprawdzić rtg? u ortopedy?
Wyznaję taką życiową zasadę w przypadku kontuzji - jeżeli po trzech dniach boli znacznie mniej, to OK  :lol:, ale jeśli bardziej... to uuu...  :smutny: (pewnie gips albo szyna). Nie to, żebym polecała  :cool:, najlepiej do lekarza od razu. Mam nadzieję, że o chłodzeniu bezpośrednio po urazie nie zapomniałaś? (bo teraz czy grzać, czy chłodzić i co konkretnie jest grane - to już tylko lekarz może doradzić).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Kwiecień 26, 2009, 21:19:33
nic z tym nie zrobilam ogolem olewamk takie rzeczy;) ostatanio z gipsowni ucieklam bo mi cala noge chcieli zapakowac... boli mnie okolica kostki i cos obok tej kosci nad kostka (od zewn strony) i cos przy kolanie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Kwiecień 26, 2009, 21:58:26
margaritka,  nic nie rób, samo odpadnie  :hurra:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Kwiecień 27, 2009, 07:02:19
Querido- jako dzieciak męczyłam się z aftami a jedyne co pomagało to lek, który robiła mi moja dentystka. Może spytaj swojej, napewno cos poradzi. Ale nie zazdroszcze- ja wspominam strasznie nieprzyjemnie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 27, 2009, 22:17:56
A mój zespół cieśni nadgarstka znów się bardzo odzywa, co w dużej mierze zawdzięczam pewnemu uroczemu kasztanowi. W nocy dłonie cierpną jak cholera, ale wtedy je mogę unieruchomić i nie jest źle. A czy macie jakieś pomysły na odciążenie nadgarstków w czasie jazdy? Nie bardzo chcę robić przedstawienie z zawijaniem je w jakieś bandaże, zresztą to pewnie nie pomoże. Dzisiaj trzymałam wodze w czterech palcach (tzn małym też) ale różnicy dużej to nie robi  :( Wiem wiem, absurdalnie brzmi to moje pytanie.
Ale ja bardzo nie chcę się dać pociąć. Nie mam kiedy  :smutny:

margaritka, nie lepiej ją jednak w gips zapakować? A przynajmniej prześwietlić? Ja tak przechodziłam (chyba) złamanie czegoś tam w śródstopiu (bo czasu nie było żeby iść do lekarza  :icon_rolleyes: ) i choć minęło 1,5 roku, wciąż tą stopę czuję. Wg. mnie nie warto takich rzeczy po prostu olewać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Olga Kwiecień 28, 2009, 08:01:07
na afciory polecam DENTOSEPT A mi bardzo bardzo pomogl


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 29, 2009, 09:13:03
Dobrze, pytanie do tych, co się często kaleczą ;)

Mam założonych 5 szwów pod kolanem. Wszystko to mocno pracuje - rana dość kiepsko umiejscowiona + lekki ubytek ciała odnotowany przez chirurga (szeroki uśmiech i "jakbym nie pozszywał to i tak będzie spora blizna, hehe"  :icon_rolleyes: ).
Moje pytanie brzmi: co pomoże przytrzymać wszystkie kawałki do kupy na tyle, żeby móc ciut aktywniej funkcjonować? Posklejanie tego cuda dodatkowo stripami? Jakimi plastrami to potem zabezpieczać?
Jakoś nie wierzę w dobroczynne , czy jakiekolwiek działanie działanie bariery dla kurzu w postaci bryczesów i założonych pod nimi opatrunków z gazy. Ostatni haft krzyżykowy zakładali na mnie dobrych kilkanaście lat temu, prawie nic nie pamiętam z obsługi takich kwiatków. Oprócz tego, że wszystkie szwy się zawsze rozłaziły.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: fin Kwiecień 29, 2009, 14:23:58
Jak kiedyś rozcięłam rękę, to nie dałam się zawieść do szpitala na szycie i mama mi dała takie plastry specjalne. One mają w sobie takie coś, że rana po pierwsze goi się szybciej, a po drugie jest zabezpieczona. Ręką mogłam ruszać i nie było problemu. Jak chcesz, mogę zapytać dokładnie o ich nazwę ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 29, 2009, 14:26:08
Będę wdzięczna  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 04, 2009, 10:30:26
Muszę do góry podbić - HELP!
Zdjęli mi szwy - i rana się pięknie otworzyła i rozlazła  :mad:

Wysłałam męża po stripy - mogę nimi dość gęsto całą szramę zakleić?




Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Maj 04, 2009, 10:34:06
Muszę do góry podbić - HELP!
Zdjęli mi szwy - i rana się pięknie otworzyła i rozlazła  :mad:

Wysłałam męża po stripy - mogę nimi dość gęsto całą szramę zakleić?



:(
To zależy jak brzegi rany wyglądają. Raczej będzie się pewnie goić przez ziarninowanie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 04, 2009, 10:35:01
a mi pazur schodzi. Jest to obrzydliwe... Przycięłam sobie palca z miesiąc temu samochodem... Pazur czarny i prawie zlazł. Mam nadzieje, ze nie musze z nim wedrowac do lekarza i sam narośnie nowy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 04, 2009, 10:56:18
To zależy jak brzegi rany wyglądają. Raczej będzie się pewnie goić przez ziarninowanie.
Zszyte wyglądały ładnie, może pół mm rozwarcia. Teraz prawie pół centymetra. Szanowne ciało ma mnie w d... i nie chce współpracować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 05, 2009, 06:43:17
Podbijam - czy komuś schodził paznokieć...?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 05, 2009, 10:36:27
Schodził wielokrotnie - doświadczona życiowo jestem ;)
Na ogół wymiana pazurka jest bezproblemowa - jedyna upierdliwość to dość długi czas oczekiwania, nawet przy odpowiednim dokarmianiu pierwiastkami.
Widać już nowa płytkę? Przy okazji uszkodziłaś (nie daj Boże) komórki twórcze?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 05, 2009, 13:01:06
Moim zdaniem płytke nowa widać, już około 5 mm. Mam nadzieje, ze to nie jest dziwnie uformowane ciało pod paznokciem, ale jednak nowy pazur. Twardy jest, jak paznokiec, ale czy ja wiem...

komórek twórczych chyba nie uszkodziłam, mam nadzieje. Palec sobie przytyrzasnęłam drzwiami od auta, ale że najmniejszy, to obyło się bez złamania. Kikla dni bolał, był spuchniety, ale teraz to juz mnie tylko wkurza ten wiszący paznokieć. Właściwie to trzyma się tylko na kilku milimetrach z boku. Ale raczej go nie zrywac, co?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Maj 05, 2009, 13:38:40
Ja to zawsze czekam az ten stary odpadnie  :lol: Zeby mi sie nie zarywał, plastrem zaklejam czasem. Ewentualnie przycinam go codzien troche. Mnie kon stanal na palec hmm, w sierpniu chyba, a dopiero teraz mam normalny nowy paznokieć. Nie jest jakis piekny ale coz  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Poncioch Maj 05, 2009, 15:18:20
Mi koń stanął na palucha na początku czerwca a dopiero w lutym paznokieć był normalny, tzn mocny, gładki i bez przebarwień.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 06, 2009, 07:01:16
no to dobrze, że mi się to stało przed weselem znajomych, a nie własnym. Oszczędzę na tipsach :hihi: bo chciałam zrobić...
Dzięki za odpowiedzi, zawsze to raźniej ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: gwash Maj 07, 2009, 07:39:11
Mojemu synkowi schodzi. Długo miał taki poczerniały i zmatowiały który odstawał ale nie chciał do końca odpaść, w końcu obcięłam mu to co odstawało i został na dole taki kawałeczek z 3 mm i teraz to odrasta..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 07, 2009, 07:40:04
tez mysle, zeby obciac ...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Maj 10, 2009, 07:49:21
Czy jeśli przy usuwaniu kleszcza ten kleszcz się urwał i została tylko jego malutka część (sam kleszcze tez był mały) w skórze i nie udało się jej wstępnie usunąć igłą, to stanie się coś, jeśli on już tam zostanie?

Nie bardzo chcę mieć wielką dziurę na mostku, a właściwie to już na piersi...  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: jur Maj 10, 2009, 08:24:52
Może nie powinienem się wypowiadać, bo moje doświadczenie kleszczowe to tylko psowe. Ale jak zostanie w psie to po pewnym czasie nie ma śladu. Niestety z mojej wiedzy wynika ze ów kleszcz mógł cie zarazić jakimś świnstwem(borelioza, zapelenie opon itd.) wiec musisz to obserwowac to ukaszenie (teraz je zdezynfekowac) i badać krew a najlepiej udaćsię do lekarza po profesjonalna porade.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Maj 10, 2009, 08:40:26
Moona ja parę lat temu miałam kleszcza w nodze- malutkiego, i pojechałam na pogotowie tam mi go wydłubali igłą od strzykawki, zdezynfekowali, dali zastrzyk ( chyba przeciw tężcowi  :???: nie pamiętam  :icon_redface: ) i w parę dni śladu nie było. Jakoś nie czułam się dobrze wiedząc, że kleszcz tam siedzi..

Ostatnio reklamują taką stronę: kleszczeinfo.pl może tam coś piszą na temat pozostawienia resztek kleszcza....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Maj 10, 2009, 08:55:18
opolanka, ja sobie przycielam paznokiec samochodem i to wsiadajac do auta wyjezdzajac z austrii. oprocz tego, ze wylam z bolu cala droge, srodki przeciwbolowe NIC nie dawaly, a przez tydzien chodzilam z reka w gorze i nie moglam nia nawet gwaltowniejszych ruchow robic (a mimo to nawet skokowa jazde z jedna sprawna reka mialam) to poza tym wszystko ok bylo. paznokiec zszedl, nie pomagalam mu bo nawet palca dotknac nie moglam.. dluuugo jeszcze nawet i nowy paznokiec wygladal be, ale teraz juz nie ma absolutnie zadnego sladu :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sienka Maj 10, 2009, 09:31:23
nic sie nie stalo jak zostal kawalek, wyjdzie tak jak drzazga, czyli troche sie ropy zbierze i sie 'samousunie' ;)
nie musisz od razu leciec na badania, tylko obserwuj, czy nie robi sie rumien, czy sie dobrze czujesz itd.
co do wyrywania kleszcza, zawsze lapcie go jak najblizej skory, zeby nie wcisnac tego co w nim jest z powrotem pod skore, bo to juz jest pomieszane z tymi kleszczowymi plynami. Tak mi wet ostatnio mowil jak sie wypytywalam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Maj 10, 2009, 11:53:35
Wiem, że mógł mnie zarazić, ale tak mi się wydaje, że zaraża obojętnie czy się go wyjmie czy jakaś jego malutka resztka pozostanie. Chyba, że się mylę i zarażenie następuje dopiero po kilku dniach jego obecności w ciele?

Mama próbowała go wyciskać  - siedział niewzruszony i wyciągać - urwał się.
Dopiero po fakcie doczytała, że należy go wykręcać delikatnym ruchem lewoskrętnym ;)
Doczytała też, że jak kleszcz się czuje zagrożony, to może "zwymiotować" do ciała to, co ma w sobie... Ekstra ;)

Póki co zaczerwienia żadnego nie ma, tylko strupek na ugryzieniu, bo przy wydłubywaniu go igłą polała się moja krew ;)


Była wczoraj wieczorem opcja, że go na noc zostawię i pójdę z nim dziś na pogotowie, ale nie wiem czy bym zasnęła wiedząc, że coś sobie na mnie żeruje  :icon_mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 11, 2009, 09:20:17
wiesz co a moze lepiej się udac do lekarza, podadzą Ci antybiotyk profilaktycznie, bo borelioza to syf :/ a czasem wcale nie ma wędrującego rumienia i innych objawów. Ja sie tam kleszczy boję.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Maj 11, 2009, 17:42:03
Mama wczoraj go jednak wydłubała (przykleił się do strupka), a ja nie jestem z tych, co to się dobrowolnie dają kłuć, także pożyjemy, zobaczymy, a póki co to się cieszę, że nic już we mnie nie siedzi ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 12, 2009, 21:21:25
Ale się zdziwiłam! Aż się podzielić muszę.

Dopadło mnie przeziębienie jakieś. Takie tam, gardło, mętnie w głowie. Bywa. Przejdzie. Do tego, tak dość typowo, katar. Najpierw ledwie trochę wody, a poteeeeem... Wczoraj już nic tylko smarkanie ciągłe, ilości techniczne, nos zatkany. Brrr, nie lubię. Zawsze się godziłam z prawdą: nie leczony tydzień, leczony 7 dni, bo się niestety sprawdzała. Ale wieczorem postanowiłam się zawziąć. Ze dwa razy przepłukałam nos letnią wodą z odrobiną soli. I zaczęłam dusić punkt akupunkturowy, który mi chiński lekarz pokazał. Z boku nosa. Dusiłam, bolało, dusiłam. Kilka minut, może kwadrans. Potem znowu, jak sobie przypomniałam to parę minut. I jakby było lepiej... A dziś obudziłam się zupełnie bez kataru. I bez spuchniętych śluzówek.  :emoty327: Niech żyje chińska medycyna! Jeszcze raz przepłukanie nosa, kilka razy ponaciskałam punkcik. I nie ma zarazy. No, to rozumiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Maj 12, 2009, 21:24:48
Teo, podziel się z nami informacją, w którym miejscu ten punkt się znajduje :)
Mój katar niestety czasem i dwa tygodnie trzyma... :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 12, 2009, 21:45:24
To łatwiej pokazać bezpośrednio, ale mogę spróbować opisać...
Na tym obrazku: http://www.acupuncturist.co.uk/ChartHead%20001.jpg to będzie punkt 20 na linii LI.
To jest tak, że nad nozdrzem, pod oczodołem, w bok odchodzi taki "wałek" z kości (zatoki tam są? przynosowe?) i to na nim jest ten punkt. Ten punkt jest wrażliwszy od skóry tuż obok - zwłaszcza jak się ma katar. Wrażliwszy, to znaczy boli jak się naciska, bardziej niż inne miejsca. Trzeba poszukać w tej okolicy, powinno się udać :) I jak boli, to naciskać. Jak mi lekarz wbijał kiedyś sam igiełkę na katar (też pomogło, ale to nie było spektakularne, bo wtedy to ledwie początek nieśmiały kataru był), to wbijał tylko po lewej stronie nosa. Ale nie wiem, czy to miało znaczenie.
W sieci można sobie poszukać, o tym punkcie LI 20. W opisach widzę, że różnych problemów z nosem dotyczy (między innymi).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Maj 13, 2009, 13:53:16
Wspomagałam akupunkturą leczenie nadciśnienia i nerek -faktycznie była znaczna poprawa- odbyłam 10 zabiegów, choć to troszkę nieprzyjemne, ale skuteczne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Maj 13, 2009, 22:54:40
Co do kleszczy- baardzpo polecam taki 'długopis ' na kleszcze- du kupienia w aptece po około 25 złotych. Na końcu ma taka pętelkę- daje się ją jak najbliżej skóry, zaciska, przekręca i kleszcze jest tylko wspomnieniem. Na konie i psy też działa ;)

http://www.krakvet.pl/trixie-penseta-petla-uchwytem-usuwania-kleszcz-2427-p-3521.html (http://www.krakvet.pl/trixie-penseta-petla-uchwytem-usuwania-kleszcz-2427-p-3521.html)

Coś takiego (teraz widzę, że w aptece zdrowo przepłaciłam)  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Bischa Maj 14, 2009, 10:02:52
Apropo kleszczy . Leżę sobie w łóżku wczoraj w nocy ( było gdzieś koło 1 ) , przekręciłam się na drugi bok i coś mnie poniżej biodra boli i po części już na prawym pośladku . Myślałam , że mi się jakiś ropniak zrobił , bo takie rzeczy czasem mi w tych miejscach wyskakiwały , ale coś mnie tknęło i się pomacałam po tym bolącym miejscu - a to wystaje i daje się przekładać na boki , więc se myślę "Ki diabeł?" . Zapaliłam światło , wygięłam śmiało ciało ja patrze , a z mojego pośladka wystaje okrąglutka szara dupka  :ke: Wszyscy śpią , nie będę z powodu kleszcza ich budzić . Złapałam w dwa palce i zaczęłam obracać chcąc wykręcić . Trzymał się mocno cholernik , bolało jak wykręcić próbowałam i mi się w dodatku wyślizgiwał . Ale się udało wyciągnąć darmozjada - sprawdziłam , wszystko miał na swoim miejscu , jeszcze zaczął gryźć mnie w palce - zaniosłam do łazienki i zgniotłam butelką z perfumami . Rankę odkaziłam i położyłam się spać . Teraz już mniej boli i nie jest takie twarde i nie ma gulki . No i czerwona skóra jest , ale na rumień nie wygląda . Nie swędzi , nie piecze . Powinnam iść do lekarza ? Jak się obudziłam nikogo w domu nie było już , a rodzice medyczni .


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 14, 2009, 10:10:14
Rety, jakbym miała kleszcza to bym chyba całe miasto na nogi postawiła w stan gotowości - strasznie się ich boję, odkąd znajoma ma rozpoznaną boreliozę :/
Nigdy w życiu nie dotykać ich gołą ręką! Przez rękawiczki!
W ogóle we wtorek byłam w lesie z kumplem, i chwilę siedzieliśmy na jakimś powalonym drzewie, dopóki z góry nie spadł mu na rękaw bluzy kleszcz, brr  :icon_rolleyes:



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Bischa Maj 14, 2009, 12:26:27
Mama powiedziała , że mam obserwować , czy nie rośnie czerwony obszar - jak będzie rósł , to antybiotyk trzeba wsiąść .


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 16, 2009, 21:47:14
a ja mam znowu bóle w nogach- w pachwinach, okolicach kolan. przed jeden dzien mialam tez w lewej dloni. zapisana jestem do lekarza, ale to jeszcze troche czasu, nie podoba mi sie to  :oczy2:
ktos moze mial z czyms podobnym do czynienia? :icon_redface: :smutny:

edit. dodam, ze ostatnio mam zimne rece, ale nie mam anemii.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Maj 21, 2009, 05:53:45
czy bol w odcinku miedzy biodrami z tylu i czesto oddawanie mocznu ( nie bolesne) moze cos zlego swiadczyc?

EDIT: badania krwi mialam robione jAKis miesiac temu ( moczu nie mialam robionego bo mialam okres)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 21, 2009, 06:03:03
margaritka- Zbyt mało danych.
Może to być kilka spraw:
- bóle kręgosłupa, a towarzyszące częste oddawanie moczu może być związane z tym, że sporo pijesz ( ciepło jest)
- bóle spowodowane piaskiem/ kamieniami w nerkach (typowo przy takim schorzeniu ból jest raczej silny, boli także z przodu w pachwinach co jest bardzo charakterysytczne. Częste oddawanie moczu. Mocz może mieć czerwone zabarwienie.)
- infekcje w układzie moczowym ( wtedy jest częstomocz ale towarzyszy mu ból przy oddawaniu moczu. I bóle nie są zlokalizowane w plecach, ale w podbrzuszu)
- jakaś forma zapalenia nerek ( nie ostra, bo przy ostrej miałabyś gorączkę. Może to być jakaś postać przewlekłego zapalenia nerek, zwłaszcza jeśli kłopoty z układem moczowym bywały wcześniej)
- i wiele różnych innych schorzeń, niekoniecznie związanych z układem moczowym czy kręgosłupem. Np ginekologiczne.
Myślę więc, że bez wizyty u lekarza, który wypyta Cię o wszystko co jest ważne się nie obejdzie. A swoją drogą badanie moczu ogólne można sobie zrobić przed wizytą. Lekarzowi będzie łatwiej postawić diagnozę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: margaritka Maj 21, 2009, 17:54:53
dzieki , do lekarza sie wybiore jak juz bede zle sie czuc


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: asds Maj 23, 2009, 21:50:17
Ile mniej wiecej odrasta zerwana skóra z opuszków palców? Sleroza zapomniałam założyc rekawiczek do lonzowania młodego konia i sobie dwa paluchy załatwiłam. Czyms to smarowac?

 wydezynfekowałąm jakims preparatem  w stajni (jakis płyn do dezynfekcji ran u koni, krów, kóz i sam jeszcze nie wiem czego....to chyba jodyna była tylko pod wyuzdana nazwa).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Maj 23, 2009, 23:45:20
asds, najwazniejsze chronic przed brudem i utrzymywac czyste. Głęboko zerwane?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: asds Maj 24, 2009, 00:07:47
Nie no miesa nie ma jest tylko taka świeza skóra z głębszych warst.  Patrzyłam pod plastrem na mniej oberwany opuszek na małym palcu u prawej dłoni i wyglada nawet jakby się oderwana wczesniej skóa zaczeła zrastac? W  sensie od razu tłumacze ze oderwana skóra nie odpała całkiem . Na jednaym końcu się trzyma. Obydwa palce po zdezynfekowaniu oplastrowałam po wyczyszczeniu dodatkowo wacikiem z jodyną.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Maj 24, 2009, 11:54:30
Haha, wiedziałam, że w końcu tu trafię :hihi: Zastanawiam się, czy to, że często robi mi się na jakiś czas słabo, boli mnie głowa, mam okropne nudności i nie mogę spać może być wynikiem stresu? Złożyłoby się na to kilka czynników stresowych, ale czy może być to coś innego? Dorzuciłabym jeszcze bóle mięśni, a może raczej ciągłe ich napięcie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Maj 24, 2009, 16:47:20
mial ktos operowana przegrode nosowa? w srode czeka mnie to cos, na sama mysl o tamponach w nosie i 2 tygodniach jakies szyny w srodku slabo mi sie robi :S o narkozie nie wspomne :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Maj 24, 2009, 17:12:33
pigwa- ja miałam. Dali mi głupiego jasia, posadzili na krzesełku i dłubali mi w nosie. Byłam dostatecznie ogłuszona, by nie bolało i by mi to zwisało, ale jeszcze dość przytomna, by słyszeć i czuć jak 'rozkruszają', czy raczej odłupują kawałek kości. Pomijając już fakt, że pani chirurg nosolog kazała mi trzymać głowę prosto (opadała mi, co ją niezmiernie wkurzało  :hihi: ), a krew sobie majestatycznie spływała po gardle- co również czułam.
Przez pierwszy dzień po operacji nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Drugiego dnia byłam przytomna, bolało, brałam tabletki przeciwbólowe i szłam spać. Trzeciego dnia już mi się w szpitalu nudziło, a czwartego wypisali mnie do domu. Później już nie miałam żadnych dolegliwości z nosem związanych. Szwy mi się same wchłonęły, nie trzeba było ich wyciągać.
Najbardziej bolesne i obrzydliwe było wyciąganie tamponów z nosa (to chyba był trzeci dzień), cała reszta do przeżycia nawet dla takiego panikarza, jakim jestem.  ;)
Od razu po ustąpieniu opuchlizny oddychało mi się zdecydowanie lepiej. I ciekawostka- zmienił mi się nieco kształt nosa (obecny nos mi się bardziej podoba  ;) ).
Pigwa- nie ma się czego bać, a korzyści są znaczne  :)

Ale twoja operacja chyba jakaś inna będzie- ja nie miałam żadnej szyny, narkozy też nie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ushia Maj 24, 2009, 17:13:54
Lov - moze byc to oznaka ogolnego przemeczenia
oznaka np ciazy tez
albo anemii
albo miliona innych rzeczy ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Maj 24, 2009, 20:19:47
Ciąża raczej odpada :hihi: anemia też, niedawno robiłam badania krwi, wszystko w normie. Zapomniałam jeszcze o częstych krwotokach z nosa- czasem nawet dwa razy dziennie.
A jak mi lekarz wymyśli, że nie mogę jeździć czy coś? :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Maj 24, 2009, 20:22:57
Lov- jeśli tak wymyśli, to znaczy, że wcześniej też miałaś nie jeździć. A jeździłaś- widocznie do zakazu można się nie stosować i żyć dalej  :icon_razz:
A przynajmniej będziesz wiedziała, co ci grozi


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Maj 24, 2009, 20:24:48
Błagam ! polećcie mi coś na zajady. Oszaleje zaraz.
Smarowałam pastą cynkową - tak jak całe życie - ale to zamiast znikać się powiększa !  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Diakonka Maj 24, 2009, 20:45:05
babciny sposob - zmywakiem je. bynajmniej nie świerzym ;)
ekhmmmm... działa... :lol:

edit: aha i witamina B2. doustnie i bezpośrednio na zajady jak zmywak zbyt hardcorowy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Maj 24, 2009, 20:46:41
czym?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Maj 24, 2009, 21:15:49
ninevet, z tym jestem na bieżąco  :mad: Szlag mnie trafia, bo w ogóle nie chcę się to goić (tygodniami!!!), a jak się zagoi, to znów wraca, np. po drugiej stronie. Poszłam do apteki, ale farmaceuta wysłał mnie do lekarza, bo wg niego to nie są zwykłe zajady/zimno. Lekarz wysłał mnie na badania krwi (pierwsze pytanie - czy jestem wegetarianką (a jestem), bo może to być spowodowane małą ilością żelaza i/lub wit. B2). Ale najbardziej prawdopodobny jest grzyb  :zemdlal:
Przepisał mi daktarin (miconazole 2%), wcieram od 5 dni i jest znacznie lepiej.
A wyniki morfologii będę mieć kiedyś tam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Maj 24, 2009, 21:28:04
zmywak? a co to? zmywacz do paznokci ( mam nadzieje, ze to tylko moja wyobraznia :P )?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Maj 24, 2009, 22:22:15
zmywak? a co to? zmywacz do paznokci ( mam nadzieje, ze to tylko moja wyobraznia :P )?

To tez moje skojarzenie dlatego wole dopytać  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kejsa Maj 24, 2009, 23:46:04
zmywak do naczyń, taki już mocno używany :)mi też mama zawsze tak mówiła,ale nigdy zajadów nie miałam więc nie wiem


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: asds Maj 25, 2009, 11:42:00
Albo Amolem można zjady potraktowac....A ja podziwiam mojezrastajace sie palce , przy czym na jednym mam niezłego krwiaka, ale to od uderzenia karabińczyka w niego


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Maj 25, 2009, 14:27:05
Na zajady  - te spowodowany brakiem witaminy B - polecam stary babciny sposób, a mianowicie najesc sie kaszy gryczanej. Dziala!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 26, 2009, 14:54:53
Macie jakiś pomysł, czego przyczyna może być ciągłe zmęczenie? Sypiam po 6-8 godzin, a ciągle chce mi się spać. Odkąd zrobiło się cieplej, prawie codzienne boli mnie głowa i czuje się osłabiona.
Wyniki mam idealne, nie mam ani cukrzycy, ani problemów z tarczycą - hormony idealne. W ciąży nie jestem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 26, 2009, 15:07:02
asds, Ja kiedyś 'spaliłam' sobie całą rękę lonżą, bo też nie założyłam rękawiczek... Goiło się przez jakieś 3 tygodnie, nie było zbyt miłe...

Bydlak wyrwał mi się i ręka załatwiona.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Maj 26, 2009, 15:13:47
szepcik Depresja/przygnębienie? Łagodna postać alergii?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Maj 26, 2009, 15:18:32
Macie jakiś pomysł, czego przyczyna może być ciągłe zmęczenie? Sypiam po 6-8 godzin, a ciągle chce mi się spać. Odkąd zrobiło się cieplej, prawie codzienne boli mnie głowa i czuje się osłabiona.
Wyniki mam idealne, nie mam ani cukrzycy, ani problemów z tarczycą - hormony idealne. W ciąży nie jestem.
Szepcik , moja bliska koleżanka ma podobne objawy (bez bólów głowy), tylko jest strasznie blada (zawsze była, ale nie aż tak), schudła, bo mało je i ma sińce pod oczami. Zauważyłam też że wypadają jej włosy częściej niż normalnie (bo podobno każdy człowiek gubi ileś tam włosow dziennie). U niej też ciąża raczej odpada, a ostatnio robiła badania, ale jeszcze nie odebrała wyników. Kurczę, martwię się o nią...Tak się zastanawiam, co to może być-jej mama zasugerowała jej, że może być zarobaczona też...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 26, 2009, 15:55:43
Miałam taką fazę niedawno - nie wystarczała mi standardowa dawka snu. Spałam osiem godzin (zwykle to dla mnie optimum) i nie mogłam się zwlec z łóżka. Potem też jakoś nie bardzo wchodziłam na wysokie obroty. Tarczyca pod kontrolą (bo mam niedoczynność, ale wyregulowaną). Głowa też mnie częściej bolała. I w sumie nie wiem, co to było.
Przeszło "przy okazji" moich antymigrenowych wizyt u chińskiego lekarza. To była jedna z pierwszych zauważalnych rzeczy - zaczęłam się budzić wyspana. To znaczy wiadomo, jak spałam tyle, co trzeba. Ale budziłam się - i myk! byłam obudzona. A nie takie wygrzebywanie się ze snu mozolne. Żałuję, że nie dopytałam, co było nie tak i co zostało naprawione. Bo by może z tego jakaś nauka na przyszłość była. Albo dla innych...
Fakt, że to się działo w czasie, kiedy byłam mocniej obciążona psychicznie. Więc nie wykluczam, że dużo z tym miał wspólnego stan emocjonalny.

Za to nie wiem, czy teraz mi te "emocje" nie wylazły inaczej ;) Zaczął mi się problem z bielejącymi i drętwiejącymi końcami palców. Zespół Raynauda znaczy. Pierwsze pytanie lekarza - czy mam teraz jakiś bardziej emocjonalnie wymagający czas? Hm, no tak. Może powinnam się nauczyć lepiej wyrzucać emocje na zewnątrz...? A nie, że ciągle sobie sama robię kuku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 26, 2009, 16:13:24
Szepcik mam dokładnie to samo.Badania w normie.Pokonałam wrodzona nienawiśc do lekarzy i umówiłam się na wizytę.Diagnoza:przemęczenie no i bardzo stresująca pierwsza połowa roku,teraz wyłazi ze mnie to wszystko pomału.Łykam jakies świnstwa mikroelementy,nawet makro makro  mogłabym wcinac byle tylko nabrac mocy a tu czarna dupa.Ciągle bym spała,mam kołatania serca (to to chyba od hektolitrów kawy...)  :oczy2: help help help
A teraz mam taki w kosmos wywalony okres zaś przed soba...boje sie ,że pewnego dnia usnę na zakręcie  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 26, 2009, 16:16:41
Moja mama twierdzi, że to lenistwo  :S
A ja zaczęłam nawet podczas jogi ziewać, a wcześniej wychodziłam z zajęć z energią i lekkością
Może mi świeżego powietrza brakuje? Wyszłam z psem na chwilę na spacer i trochę mniej głowa boli - w weekend zabiorę książki i pójdę do parku....
No i jeszcze jedna sprawa... ostatni raz na wakacjach byłam 4 lata temu. Już nawet nie chodzi mi o wyjazd, ale o to, żeby nawet w mieście zostać i odpoczywać. A ja cały rok na zajęciach, czasem do tego dochodzi praca, a w lecie tylko praca...



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 26, 2009, 16:24:47
Kochanie ja ostatni raz na wakacjach byłam 8 lat temu  :mad: więc ja juz chyba powinnam nie żyć.A ziewanie często jest skutkiem niedotlenienia.
Spacer dobra rzecz i prawidłowe oddychanie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 26, 2009, 16:36:17
I to jest życie :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 26, 2009, 16:54:27
Spacer i powietrze na pewno dobre. Tylko czy wystarczą?

Ostatnio napatoczyłam się na radę dotyczącą organizowania sobie życia: nie zaczynać od planowania obowiązków, tylko od planowania odpoczynku. Obowiązki i tak się same u siebie upomną  :diabeł: Natomiast zaplanowany czas wolny upakuje je w jakąś ramę. I to efektywniej może? Bo jak się coś robi z wizją, że trzeba, powiedzmy, do 18 zdążyć, bo wtedy to ja idę na spacer / na lody / ... to i praca się mniej rozłazi. I częściej udaje się z nią zdążyć. A potem odpocząć. Brzmi rozsądnie IMHO - powinno działać i w mniejszej skali, z perspektywą jednego dnia, i w większej chyba też.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 27, 2009, 07:46:56
Święte słowa. :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Maj 27, 2009, 15:57:54
ninevet, wracając do zajadów - dostałam wyniki morfologii i okazało się, że mam o wiele za niski poziom żelaza - czyli możliwe, że to jest powodem.
Ale mięsa jeść znów nie zamierzam :S Jakieś tabletki mam łykać i po 6 tyg powtórzyć wyniki. Póki co Daktarin działa, ale bez fajerwerków.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Czerwiec 01, 2009, 13:11:36
Muszę zrobić sobie badanie krwi, a konkretnie badanie przeciwciał tzn. żeby potwierdzić lub wykluczyć zapalenie tarczycy. Wczoraj jednak złapałam jakieś przeziębienie (pogoda :S), niewielkie, ale zawsze: kręci mnie w nosie i czuję się osłabiona. Powiedzcie mi więc proszę czy z tego powodu powinnam odłożyć to badanie? Bo domyślam się, że może wyjść przekłamane... Czy nie jest to konieczne, bo przeziębienie jest na tyle słabe, że nie zdążyło jeszcze mocno "zachwiać" układem immunologicznym... Mogę się wstrzymać z wizytą u endokrynologa dwa tygodnie, więc powinnam? Jak długo po infekcji należy czekać, żeby badanie przeciwciał wyszło wiarygodne? (Mam nadzieje, że zrozumiale to napisałam ;))


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Czerwiec 01, 2009, 16:54:01
ninevet, wracając do zajadów - dostałam wyniki morfologii i okazało się, że mam o wiele za niski poziom żelaza - czyli możliwe, że to jest powodem.
Ale mięsa jeść znów nie zamierzam :S Jakieś tabletki mam łykać i po 6 tyg powtórzyć wyniki. Póki co Daktarin działa, ale bez fajerwerków.

ja z moim zajadem walczę - lekarz przypisał mi maść z witaminą A i tabletki z witaminą B.
Zajad jak był tak jest, ba ! Dostał nawet imię - Tomek  :lol:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Czerwiec 01, 2009, 17:32:37
Mój w końcu się zmył. Zabiłam go tym Daktarinem, bo żelaza jeszcze nie łykam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 01, 2009, 18:13:19
Alergicy!!
Czy ktoś z was jest uczulony na konie/kurz/siano? Jak sobie radzicie?

Bo mnie od paru dni kaszel meczy coraz bardziej, do tego katar i kichanie nie do wytrzymania. Po wyjściu ze stajni mam wrazenie jakby mi ktoś usiadł na klatce piersiowej jeszcze przez pare godzin.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: małaMi Czerwiec 07, 2009, 07:45:29
Dziewczyny błagam Was pomozcie, bo umieram  :smutny:
Nie wiem juz co zrobic, zdaje mi sie, ze zaraz na syfit wejde z tego wszystkiego. Byłam na weselu, przetanczylam do białego rana. Bez przerwy w obcasach, bardzo wysokich. Wygodne france, ale sek w tym, ze ja W OGOLE nie chodze w obcasach. Bolaly mnie stopy, ale dzielnie tanczylam. Na pewno niejedna z Was miala podobny problem, zwlaszcza tancerki czy modelki i prosze Was o rade. Co ja mam teraz zrobic  :zemdlal: Nie moge zmruzyc oka z bolu kolan, a jakikolwiek ruch ( nie mowiac o chodzeniu, bo to ograniczam jak moge i leze w lozku) powoduje straszny bol. Na stopach mam 10 wielkich zdymek, z czego jedna pekla i jest na pol stopy rana.
Mozecie mi polecic jakies sposoby na to? Blagam, ja dzisiaj mam poprawiny a na razie to sie ruszac nie moge!!!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Czerwiec 07, 2009, 18:52:18
Alergicy!!
Czy ktoś z was jest uczulony na konie/kurz/siano? Jak sobie radzicie?

Bo mnie od paru dni kaszel meczy coraz bardziej, do tego katar i kichanie nie do wytrzymania. Po wyjściu ze stajni mam wrazenie jakby mi ktoś usiadł na klatce piersiowej jeszcze przez pare godzin.

ja biore Loratadyne i daje rade. alergia na trawy, pyłki koszone świeże sianko to dla mnie zabójstwo.
tylko nie wolno jej brac razem z jedzeniem bo slabiej dziala.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Czerwiec 08, 2009, 00:04:58
Hej dziewczyny ponownie. Przejdę od razu do rzeczy - znacie jakiś domowy sposób na silny ból zęba ? Tak żeby wytrzymać z bólem do jutrzejszego popołudnia, bo już nie wytrzymuję..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Czerwiec 08, 2009, 00:11:58
Ambrozja, witaj w klubie... ja wlasnie po 2 rozpuszczalnych polopirynach i tfu tfu przeszlo chyba


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 08, 2009, 09:55:53
Już za późno na radę - ale na ewentualności zębowe i nie tylko zawsze warto mieć ketofen.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 08, 2009, 11:07:57

ja biore Loratadyne i daje rade. alergia na trawy, pyłki koszone świeże sianko to dla mnie zabójstwo.
tylko nie wolno jej brac razem z jedzeniem bo slabiej dziala.
kurcze, na mnie loratadyna nie działa :( jest coraz gorzej, a nie chce przez to zrezygnowac z koni


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 08, 2009, 11:22:24
rtk Daaawno temu mój kolega z kłopotami alergicznymi (siano, kurz, sierść) na pograniczu? astmy miał środki wziewne - działały. Może warto wybrać się do kompetentnego lekarza, żeby odpowiedni spray przepisał? (zaprzyjaźniona pani pulmonolog powiedziała kiedyś, że jeśli w dzisiejszych czasach na kłopoty z drogami oddechowymi ktoś zapisuje coś innego niż środki wziewne - to nie jest kompetentny).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 08, 2009, 11:32:32
zapisali mi mocne sterydy wziewne... i pani lekarz powiedziala ze mam zupelnie ograniczyc kontakt z alergenem... Moze zmienie lekarza


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 08, 2009, 11:38:03
Wiem, że istnieją też ziołowe spraye - ja np. dostałam kiedyś taki na efekty związane z paleniem  :(
I warto pewnie homeopatię rozważyć.
A ów kolega po latach... przyzwyczaił się? W każdym razie mu przeszło  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Czerwiec 08, 2009, 13:07:00
kurcze, na mnie loratadyna nie działa :( jest coraz gorzej, a nie chce przez to zrezygnowac z koni
w takim ukladzie ja bym radzila zrobic odczulanie. mialam to w planach jak wpierali mi ze mam alergie na naskórek koński.
na szczęście to była bzdura.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 08, 2009, 15:11:14
rtk, a masz dokładnie rozpoznane, co Cię przy koniach uczula? Sierść konia czy inne rzeczy? Bo może da się ograniczyć kontakt z tym, co wywołuje uczulenie? Choćby to miało oznaczać minimalizowanie pobytu wewnątrz stajni, nie karmienie osobiście, czyszczenie odkurzaczem/w maseczce itd.?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 08, 2009, 20:19:08
Teodora, niestety na testach uczulenie wyszło na kurz, siano, sierść końską i jakieśtam pleśnie i grzyby. Także ograniczenie kontaktu graniczy z cudem.
Pójdę do innego lekarza, może mi zapiszę coś innego wziewnego i uczulenie odpuści ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: guli Czerwiec 12, 2009, 08:32:25
Podczas rozdzielania walczących własnych psic zarobiłam lekkie zadrapania naskórka na łydce.
Przerwany naskórek, trochę krwi poleciało, ale boli mocno.
Zdezynfekowałam jodyną, potem dobry jamnik wylizał , ale nadal boli, nie mogę dotknąć.

Psice nie są wściekłe w sensie choroby, tylko z natury  :diabeł:

Znacie domowy sposób na tego rodzaju rany?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 12, 2009, 09:18:07
Guli jeśli głębiej w rance jest już stan zapalny, to mnie zawsze pomagało wymoczenie w gorącej wodzie z szarym mydłem lub posmarowanie maścią ichtiolową  - jedno i drugie wyciąga "syf" za środka i zapobiega rozwojowi infekcji.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 12, 2009, 11:59:18
Smaruję różowym kremikiem "Oriflame" - już tutaj było, lub lekką atybiotykową maścią do oczu np. neomycyna.
Jeśli stan zapalny to polecam rivanol w żelu "Rivel". Jest też taki żel na oparzenia - dobrze znosi ból i pomaga też przy zadrapaniach i otarciach. No i woda utleniona w żelu.
Bez dostępu do leków dobrze sprawdzało się kurze białko - sposób kontrowersyjny, ale skuteczny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kukulka Czerwiec 12, 2009, 12:13:52
Też jestem alergikiem(wszelkie rodzaje sierści, pleśnie, roztocza i.t.d. tylko pyłki mnie ominęły), oczywiście astma w pełni szaleje, przed wizytą w stajni zażywam loratadynę - choć są i inne leki antyalergiczne, ona mi najbardziej pasuje, do tego codziennie flixotide i serewent, w kieszeni zawsze ventolin - w razie napadu duszności, a zdarzają się zawsze jak czyszczę konia. Owszem te leki łagodzą objawy, ale na całkowitą  na poprawę nie ma szans, trzeba się przyzwyczaić. W grę wchodzi oczywiście odczulanie, ale odczula się wtedy gdy chory nie ma kontaktu z najbardziej dla niego szkodliwym alergenem, więc raz, trzeba by było oddać komuś psa, ale ma swoje lata więc czekam :(, no i po drugie - ograniczyć wizyty u koni - nawet nie pytałam na jak długo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: incognito Czerwiec 12, 2009, 12:35:38
Szukałam juz jakis czasem temu w googlach informacji nt krwiaków wśródmózgowych i przymózgowych,ale nie znalazłam praktycznie nic,wiec jesli ktos z Was zna jakies strony gdzie jest cos o tym to bylabym wdzieczna za podlinkowanie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Czerwiec 12, 2009, 13:19:22
incognito, pytaj co chcesz wiedziec, w miarę możliwości odpowiem :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 12, 2009, 16:29:48
Pier***ona jednorazówka do golenia zerwała mi wczoraj z łydki kawałek naskórka  :icon_rolleyes:
Mam teraz szramę długości ok 3 centymetrów centralnie z przodu łydki  :S
Zalepiłam ja wczoraj plastrem, dziś odrywam, a ona jest krwisto czerwona - jestem przerażona, robi się coraz cieplej i jak tu się pokazać w sukience z ogromnym plastrem albo blizną  :S
Czy podpowie mi ktoś, jak to pielęgnować, żeby zagoiło się jak najszybciej i bez śladu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: incognito Czerwiec 12, 2009, 19:27:35
Gillian-generalnie to wszystko co wiesz...bo w tym szpitalu to mi nic kompletnie nie powiedzieli,ale tak najbardziej jestem ciekawa tego czy po odessaniu/usunieciu krwiaka przymózgowego,może byc jakis nawrót?tzn czy on moze sie zrobic z powrotem chociaz go usuneli?i dlaczego bo tym dostalam zakaz wysilku fizycznego na pół roku?wysiłek może źle wpływac na gojenie sie tego czy jak?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 12, 2009, 19:47:46
Ja mam uczulenie na siano, kurz, pyłki, kiedyś na sierść koni itp - biorę zawsze Zyrtec i pije masowo wapno - to działa najlepiej tak naprawdę na mnie. Lekarz chciał mi jakies mocniejsze środki zapisać, nie wiem czy to jakies sterydy czy co, ale ja nie chcę, bo ja się boję leków i z zasady nie biorę(jak umieram z bólu to wezmę ibuprom, ale tak ogólnie to nie biorę tego typu rzeczy..). Wiosna to zawsze dla mnie okres męczarni, tej już drugi miesiąc mam katar, ale kaszel mi przeszedł w końcu, więc może i katar pójdzie won :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 12, 2009, 19:57:30
Po zyrtecu spałam jak suseł i byłam głupia jak prawdziwy matołek (czytanie jednej strony po kilka razy, rozkojarzenie...). Brrr. Ale wiem, to indywidualna sprawa. Mam uczulenie na kurz siana, słomy, pleśnie. Na konia na szczęście nie. Muszę w stajni uważać, siana nie nosić, jak nie muszę, słomy, szczególną ostrożność zachowywać wilgotnym latem/jesienią jak pleśnie i grzyby szaleją, zamiatać tylko na mokro, czyścić bydełko raczej na dworze. Ale u mnie i tak to nie są silne reakcje (katar, stan podgorączkowy), więc mogę sobie być luzak w porównaniu z wami. Ewentualnie maseczkę w stajni zakładałam i do czyszczenia konia bardziej upanierowanego/liniejącego.

A, dawno, dawno temu zrobiłam sobie ze strachu przed rozpanoszeniem się uczuleń (i namową lekarza) prawie roczną przerwę od koni. Zmian to żadnych nie przyniosło. Za to ostatnio zrobiłam się w ogóle mniej wrażliwa uczuleniowo. Przynajmniej te pokarmowe coraz mniej mi na łapy wyłażą. Nie wiem czemu. Tzn. trochę to zmiana wody z warszawskiej (znowu: brrrr) na czystszą. I może trochę akupunktura? I nie wiem, co jeszcze. Ale nie wnikam, dobrze mi z tym.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 12, 2009, 20:02:02
Zyrtec jest koszmarny, ale jak sie go bierze na noc to jest ok, ja mam problem z zasypianiem, to przynajmniej śpię. Ale jak pare razy brałam Zyrtec rano to zasypiałam na zajęciach tak dosłownie, była to wielka męczarnia ;) Ale moja koleżanka bierze Zyrtec i twierdzi że nie czuje sie po nim ospała, więc nie wiem może nie na każdego tak źle działa.. W kazdym razie alergia po jego wzięciu przybiera bardzo łagodna formę jeśli sie go zażywa regularnie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Czerwiec 12, 2009, 20:06:21
incognito, masz pod ręką dokładne wyniki badań? lokalizacja, rozmiar, charakter?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: incognito Czerwiec 12, 2009, 20:11:59
hmm właśnie nie,wiem,że to sie pomniejszało od antybiotyku,miałam dwa jeden całkiem zszedł od antybiotyków drugi został,ale sie nie powiekszał,ustabilizowało sie i wtedy miałam operacje.Dokładny opis dam jutro,bo dzis nie mam tego pod reka,ojciec gdzies schował...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Czerwiec 12, 2009, 21:05:28
Zyrtec jest koszmarny bo zawiera cetyryzynę, a to to usypia. dlatego jak chce sie cokolwiek brac na dzien i nie zasnąc to szukac czegos z loratadyną jak Loratadyna albo Claritine.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: KuCuNiO Czerwiec 13, 2009, 18:58:01
Znacie może jakiś skuteczny sposób na regenerację ponaciąganych mięśni?
Jakieś 2 tyg. temu naciągnęłam sobie coś nad kolanem, dolna część uda no i nie widać wogóle poprawy. Bardzo nie boli, ale przy codziennym ćwiczeniu i rozciąganiu to trochę upierdliwe, bo nie mogę mocniej rozciagać tej nogi żeby nic się nie posypało.
Żadne altacety i inne tego typu maści nie pomagają...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 13, 2009, 21:06:35
Doktor czas + arnica. Albo fachowa rehabilitacja  :( Trzeba dobrze chłodzić po urazie + mocne przeciwzapalne. Teraz to mleko się wylało  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 14, 2009, 12:50:08
POMOCY!

Sama nie wiem juz, co mam o tym myslec i sadzic, ale nie wiem czemu, spodziewam sie najgorszego....

W srodedostalam goraczke - 38,5 stopnia. Pare dni wczesniej bolalo mnie gardlo, brak
kataru, ale takie dolegliwosci mam dosc czesto i ustepuja po paru dniach. Teraz, oprocz goraczki dochodzacej do 39,5 i powiekszonego wezla chlonnego
na szyji, nie mam innych objawow. Bylam wczoraj na Izbie Przyjec w szpitalu,
dostalam antybiotyk na zatoki, pomimo tego, ze na zdjeciu RTG nie ma
wlasciwie sie do czego przyczepic. Zrobiono mi tez morfologie i badanie moczu:
Leukocyty: 5,8
Erytrocyty: 4,71
Odsetek netrocytow: 74,7 % (podczas gdy rok temu bylo ich 0,591%)
Zelazo (duzy niedobor): 2,2

Mocz badanie ogólne
Wszystko negatywne lub w normie.
Leukocyty w moczu: 75 WBCs/uL

Mam zrobic USG nerek, ale terminy rozpoczynaja sie od dwoch miesiescy. Nic
mnie nie boli w okolicach nerek czy ukladu moczowego. Jednak lekarz na sam
koniec wydal najdrastyczniejsza diagnoze: bialaczka albo nowotwor nerek. Co
mam zrobic? Czy to mozliwe? Mam dopiero 18 lat (od parunastu dni). W rodzinie
prababcia umarla na nowotwor piersi. Babcia ma torbiel na nerce, a mama jako
dziecko miala olbrzymie kamienie.

Bardzo prosze o pomoc!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 14, 2009, 13:04:55
A skąd mu ta białaczka przyszła do głowy? Ciekawe  jaki specjalista miał dyżur na tej Izbie Przyjęć.
Jeśli się martwisz, to zrób sobie jutro:
-morfologię z rozmazem RĘCZNYM (pokaże czy są we krwi komórki białaczkowe)
-CRP - to takie badanie z krwi, które pokaże, czy infekcja którą masz ( gorączkujesz) ma charakter wirusowy czy bakteryjny. Nie zawsze przy infekcji bakteryjnej ogólny poziom leukocytów we krwi jest podwyższony.

Najdziwniejsze te leukocyty w moczu. Skoro pozostałe parametry badania były ok i nie było bakterii w moczu to skąd te leukocyty? Ja bym a twoim miejscu zrobiła sobie to USG brzucha nawet prywatnie. Koszt z 50 zł a nie będziesz się zamartwiać czekając w kolejce 2 miesiące.

Ano i pytanie. Czemu tak niski poziom żelaza? Zawsze taki miałaś? Norma tak jak w moim laboratorium-50-150? Jeśli tak, to faktycznie dramatycznie niski !

Zanim zaczniesz żegnać się z życiem idź do rodzinnego i zrób pozostałe badania. Bez nich gdybanie nie ma sensu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Czerwiec 14, 2009, 13:10:37
Karolass, przede wszystkim trzaśnij w łeb tego lekarza za nieuzasadnione straszenie!!! tego się nie robi!!!!
Leukocytów w moczy jest za dużo. Tzn że za duzo się ich wydala. A tego są przyczyna bardzo różne - np zakażenie dróg moczowych bakterią, zwykłe zapalenie nerek (albo jako powikłanie po lekach), zatrucie, długotrwała gorączka, duże odwodnienie. Brałaś niedawno jakieś leki, antybiotyki, sterydy? jaki jest kolor moczu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 14, 2009, 14:18:58
lekarka mowi mi, ze moge miec owsiki, gliste ludzka no i prawdopodbnie trzeba przebadac szpik kostny...

Narazie nie wiem jakie wyniki moge robic, gdy przyjmuje antybiotyk. Stresuje sie podwyzszona liczba granulocytow.

co do zelaza. Przechodzilam juz anemie i zawsze mialam problem z zelazem. Prawdopodobnie moj organizm nie przyswaja zelaza. Lekarze mowia, ze trzeba by pic tylko wode, zeby miec tak niski poziom zelaza.

A nowotwor niby dlatego, ze nerki mnie nie bola. a przy wszystkich zapaleniach itp. kazdy ruch jest odczuwalny :( A pomysl z bialaczka pewnie dlatego, ze ja bardzo czesto choruje i mam slaba odpornosc, szczegolnie od stycznia tego roku.

Antybiotyk biore teraz, sterdy i inne leki - nie. Tak bardzo sie boje:(((


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 14, 2009, 14:59:35
Karolas będzie dobrze! to jest tylko jakiś bzdet, łatwy do opanowania. Na izbach przyjęć cżęsto siedzą niedouczeni debile, którzy rzucają diagnozy bez zastanowienia. Tez takich kretynów spoptkałam w zyciu. Gołymi rekami udusiłabym palanta, który rzucił taka diagnoza bez żadnych podstaw!. Chyba nie ma rodziny, aby któryś z dziadków nie odszedł na raka, tym się nie sugeruj! Bierzesz antybiotyk, wiec wygaszasz jakiś stan zapalny - wyniki to odzwierciedlają. Zrób koniecznieto USG jak sugerowały Dziewczyny  wówczas wyeliminujesz najgorsze strachy,  będziesz mogła odetchnąć z ulgą i zabrać się za "podregulowanie" organizmu. Jesteśmy z Tobą! I uwierz, WSZYSTKO jest ok, to tylko coś, co spokojnie można opanować !


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 14, 2009, 15:19:12
Ja tylko jeszcze stanę w obronie takiego "debila z IP". Czasami straszy się pacjentów, że objawy MOGĄ sugerować poważną chorobę, żeby skłonić ich do podjęcia dalszej diagnostyki, jeśli objawy nie są jednoznaczne.
Bywa, że ludzie bagatelizują zalecenia dokładniejszego zbadania się, a potem płacz, że za późno na leczenie.
Czasami jest tak, że objawy nie układają się w jednoznaczną całość i mogą świadczyć zarówno o chorobie bardzo poważnej, jak i jakiejś pierdole. Uczula się więc chorych, by nie lekceważyli objawów i przebadali się dokładniej.
Może to miał na myśli lekarz z IP. Cholerka go wie. Tylko źle się wyraził i niepotrzebnie nastraszył. Mógł to powiedzieć jakoś inaczej.

Karolas- zrób USG brzucha z oceną nerek (wykluczenie raka nerki)  i morfologię z rozmazem ręcznym (wykluczenie białaczki). Przy tych badaniach nie przeszkadza, że przyjmujesz antybiotyk. CRP faktycznie nie będzie już miarodajne, skoro łykasz leki. Trudno.
I powtórz badanie moczu- dla pewności.
Poza tym zaufaj rodzinnemu i nie martw się na zapas, bo moim zdaniem nie masz powodu.
Trzymaj się :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 14, 2009, 15:20:21
jutro ide do doktora rodzinnego, z wynikami i prosba o skierowanie na usg. Jesli termin bedzie bardzo odlegly, sprobuje znalezc prywatnie, ale na tej dziurze zabitej dechami nie wiem czy bedzie latwo.

Tak bardzo chcialabym, zeby to byly tylko glupie domysly i wszystko bylo dobrze. Wtedy naprawde docenie zdrowie.

Rozmawialam z... weterynarzem. Mysle, ze swoja wiedza wyprzedza polowe lekarzy. W koncu biologia to biologia. Sugerowal stan zapalny pecherza w najgorszym razie... Nerki raczej nie, bo byloby tez bialko w moczu... A co do nowotworu to powiedzial, ze juz nawet pierwsze syndromy przeziebienia mozna pod to podciagnac ;) Jednak niepokojaca jest goraczka, stale sie utrzymujaca. Od wczoraj mam nowy antybiotyk, wiec moze organizm jest oslabiony po wczesniejszym i juz sie nie broni....

A do szpitala tak czy siak chca mnie polozyc, przez owa anemie. Chca w koncu zbadac, dlaczego moj organizm nie przyswaja zelaza. Oby to wszystko sie w jakis sposob nie laczylo.

Jakos latwiej mi do tego podchodzic, po przeczytaniu waszych odpowiedzi  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Czerwiec 14, 2009, 15:46:37
Karolass tez mam podwyzszone granulocyty a odsetek leukocytow za mały ( w krwi) czy jakos tak. Ale lekarka to generalnie mowiac olała, dala skierowanie na badania tarczycy,serca,krew z rozmazem i cus tam. Ale te skierowanie to dała ze wzg. na to że źle sie czuje niz z powodu samych wynikow badan. Czyli chyba te granulocyty to nic strasznego :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Czerwiec 14, 2009, 20:20:06
Karolass, łepek do góry :) i informuj nas co wyszło :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Czerwiec 14, 2009, 20:43:19
mam od hmm tygodnia, moze dwoch coz z barkiem. zaczelam prace gdzie czasem cos ciezkiego przerzucic musze i mysle ze sie naciagnelam tam. niby blahostka, bo zwykle nie boli, ale czasem takie prozaiczne sytuacje jak dzis (zakladanie stanika ;) ) przyprawiaja o klucie nie do wytrzymania.. reki za bardzo do tylu nie moge brac i ciezkich rzeczy przerzucac za duzo. no i nosic na tym ramieniu nie moge nic. to jest takie malutkie wybrzuszenie gdzie kosci ramienia i obreczy barkowej sie lacza.. (nie znam nazw..) smarowalam silna mascia o nazwie neo capsiderm (capsaisinum, camphora, olejek terpentynowy i eukaliptusowy) ale o dziwo nawet mi ona tego miejsca nie rozgrzala.. a zwykle po tej masci spac nie moge tak pali i piecze az.. kiedy zaczac sie martwic tym? w sumie daje rade ze wszystkim i nawet w pracy mi to nie przeszkadza mocno, ale jednak cos jest nie tak..

no i mam obity dol plecow.. wydaje mi sie ze to okolice lewej nerki. zwykle nie boli, mysle ze miesien ok, ale obawiam sie ze takie obicie moze cos w srodku zlego zrobic - na cos szczegolnego zwrocic uwage? (zlecialam z konia na plecy prosto, nie turlajac sie nie koziolkujac, tylko niemal plasko na plecy)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 14, 2009, 21:04:37
dziekuje dziewczyny, jakos lzej bedzie mi sie spalo, mimo wszystko  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Czerwiec 14, 2009, 21:19:12
Karolass Trzymam kciuki za Twoje zdrowie.
Ja z kolei mam problem z głową i oczami. Od dłuższego czasu mam dość silne bóle oczu powiązane z bólami głowy. Wystarczy, że zbytnio popatrzę do góry, lub poczuję jakiś ostrzejszy zapach. Wtedy zaczyna się taki napad bólowy, podczas którego oko boli przy dotyku w jednym konkretnym miejscy (na górze, przy zewnętrznym kąciku oka). Dzisiaj znów mnie to dopadło, doszło nawet do tego, że gdy się schyliłam i dość gwałtownie podniosłam, to lewe oko (to, które z reguły boli) przez kilak sekund miało zamazany obraz. Ktoś spotkał się z czymś takim? Ciśnienie oka w normie, to nic ze spraw okulistycznych- to przebadałam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 14, 2009, 21:48:29
Karolass "Wykorzystaj okazję" (śmiać się czy płakać) i kładź się do szpitala! W szpitalu będą musieli! Cię zdiagnozować, a ambulatoryjnie robić diagnostykę to można kota dostać!
Averis Może migrenowe? Bywają takie objawy,
magda Na stłuczenia, nadwyrężenia -  arnica (np. Arcalen) do wcierania. Zrób sobie badanie moczu na wszelki wypadek.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 15, 2009, 06:16:19
Averis- Halo dobrze mówi. Jest coś takiego co nazywa się migreną oczną. Objawy bardzo podobne do tych, które opisujesz. Proponuję przejść się do neurologa, który wyjaśni sprawę. Jeśli to to, to nic strasznego, tyle, że dokuczliwe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 15, 2009, 10:16:08
boje sie szpitala na mej wsi... Musialabym polozyc sie w duzym miescie, a podjecie takiej decyzji zawsze jest trudniejsze :( Dzieki jeszcze raz!  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 15, 2009, 10:42:28
Karolas kładź się, Kochana, tam, gdzie masz najlepszych specjalistów. Czy powierzyłabyś swojego konia przypadkowemu wetowi z marnym doświadczeniem lub nie najlepszą opinią? Z pewnością NIE. Więc zadbaj również o siebie, bo tak samo potrzebujesz bardzo dobrego lekarza, który bezbłędnie postawi diagnozę i podejmie  najskuteczniejsze i najlepsze dla Ciebie leczenie!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: lhp Czerwiec 15, 2009, 13:15:27
Karolass a jaki poziom hemoglobiny wyszedl w badaniach? poziom zelaza rzeczywiscie bardzo niski... jak wczesniej leczylas anemie (i ile razy)? tabletkami? jak efekty kuracji i jak dlugo sie utrzymywaly? mialas oznaczana TIBC (to byloby istotne) i transferyne?
moznaby zrobic jeszcze OB, +to o czym wyzej juz bylo  ;)
jak na zakazenie bakteryjne ilosc leukocytow we krwi dosc niska, dziwne ze nikt nie zlecil crp przed podaniem antybiotyku.
 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 15, 2009, 14:05:37
Dziewczyny, czy któraś z was brała Meridię?
Czy po odstawieniu miałyście czasem wrażenie że dalej ją bierzecie? Jestem parę miesięcy po odstawieniu a zaczęłam sie czuć jakby znowu zaczeła brać


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Czerwiec 17, 2009, 20:16:40
co do mojego powyzszego..
zaczynam sie niepokoic bo niby ok, ale czasem kluje cos.. zdecydowanie nie od kregoslupa, a z bokow bardziej.. mialam kiedys w miednicy conieco polamane ( o czym nie wiedzialam nawet  :wysmiewa:) i podobnie bolalo.. biegac nie moge, chybaze MEGA amortyzujac we wszystkich stawach..
jak nie przejdzie szybko to chyba po jakies skierowanie pojde tylko do kogo nie wiem nawet :/ ortopedia czy neurolog :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Czerwiec 17, 2009, 23:01:00
magda W zasadzie powtórzę - albo nefrolog! (nerki) Zrobiłaś to badanie moczu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 17, 2009, 23:09:48
Ja mam wiecznie niskie cisnienie ( 70/50 ),czasem takie ze nie da sie go zmierzyc...ciagle zle sie czuje,w sumie sie juz do tego przyzwyczailam i lekarz powiedzial mi, ze na to nie ma leku i ze kiedys mi to przejdzie. Problem w tym, ze mam to od 12 lat? eeeee.
Jesli chodzi o lekarzy to ja bardzo niechetna, nigdy badan krwi ani moczu robionych nie mialam, moze przydalyby sie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 17, 2009, 23:20:54
Moja mama tez tak ma, ale ona ma ciągle anemie. DO tego ma bardzo duż etętno, była u wielu specjalistów i nic konkretnego jej nie powiedzieli.
Ja też mam niskie ciśnienie - rzadko powyżej 90/60, no ale to jeszcze tak  w miarę, 70/50 to juz bardzo niskie..
Ja się nie znam na ciśnieniach, ale na pewno żadne badania nie zaszkodzą...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 17, 2009, 23:30:10
hm nie wiem co mi w tych badaniach wyjdzie. Mecze sie i mecze a podobno nic mi pomoc nie moze ( procz wypicia kawy- ktorej nienawidze a cisnienie podniesie mi tylko na chwile wiec po co mi to? ). Dobra jutro sie zapisuje do lekarza i po skierowanie na badania wszelkie. Dzieki Branka  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 17, 2009, 23:32:52
Ja też niecierpie kawy i jak mam takie niskie ciśnienie i jeszcze jest deszczowa pogoda, to nie za dobrze funkcjonuje :/ Nie mówiąc już o mojej mamie, która w takiej dni po pracy od razu idzie spać. Ale ona lubi kawe chociaż i ma jakieś tam tabletki z jakąs guaraną czy czyms tam, to ja trochę ratuje.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 17, 2009, 23:33:57
własnie...ja tez bym ciągle spała i spała...Czuje sie wiecznie zmeczona choc aktualnie na nadmiar obowiazkow nie cierpie. Uciazliwe to jest.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Czerwiec 17, 2009, 23:52:18
Własnie mogłabym spać cały czas. Dzisiaj w nocy spałam 10 godzin, a w dzień jeszcze 2 i szczerze mówiąc gdybym sie nie musiała uczyc to mogłabym iśc spać znowu :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 17, 2009, 23:57:21
Seksta, to aż dziwne, jeśli lekarz określa, że  "ten typ tak ma", tylko na oko, bez żadnych badań... Przecież ciągłe zmęczenie może mieć i konkretne przyczyny, choćby tę anemię czy niedoczynność tarczycy. Albo coś  innego. Podstawowe badania zrób, ale myślę, że jakbyś dalej miała wątpliwości, to może kardiolog byłby na temat?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Czerwiec 18, 2009, 11:34:24
Ja mam odwrotny problem z ciśnieniem, zasadniczo jest za wysokie (przez jakiś czas brałam leki na nadciśnienie, teraz mi nie po drodze do lekarza) i też bym cały czas spała, spała i spała. Nic z tego nie rozumiem. Badania kiedyś tam miałam robione, ale jak zwykle praktycznie wszystko w normie.

Pytanie: do jakiego specjalisty z nawracającymi problemami ze ścięgnem achillesa? Kilkanaście lat temu solidnie nadwyrężone, czasem pobolewało. Jednak w tym roku to juz przesada, czasem mam kłopot z chodzeniem  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 18, 2009, 14:22:10
Teo właśnie tak, beż żadnych badań.. a mówilam tysiąc razy ze mam takie ciśnienie, bylo mierzone,mówiłam też, że ciągle jestem zmęczona, mam mroczki przed oczyma raz dziennie przynajmniej, głowa to mi pęka codziennie...
No nic, zapisałam sie do internisty na przyszly tydz ( wczesniej sie nie da niestety ), biore skierowanie na wszelkie mozliwe badania a potem kardiolog- juz sie wybieram od dluzszego czasu. Nie zaszkodzi skonsultowac tego z nim.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 18, 2009, 15:13:18
Ja mam teraz 85/55 i dziwie się, że chce mi się spać :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Czerwiec 18, 2009, 18:04:59
halo, nie zrobilam. i raczej nie zamierzam, bo czuje ze to nic z nerkami..
raczej cos albo w okolicach kregoslupa albo miednicy znow (kiedys mialam 2 kosci w miednicy zlamane i troche w sumie podobnie to promienowalo w udo). choc dziwi mnie ze spadlam na lewa strone plecow i lewa strona obita jest a promieniuje w prawa noge.. np wsiadam na rower to nie moge na tej prawej nodze stac i lewa zarzucac tylko od lewej strony musze i prawa ostroznie przerzucac.. dziwne i niby nie dokusza jakos mocno ale jednak cos jest nie tak.. a ze w pracy i chodzic duzo musze i filmy przerzucac to nie odpoczne na bank


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 18, 2009, 19:14:33
halo dziewczyny,
ja jestem po kolejnych morfologiach i innych cudach i takze po USG jamy brzusznej, ktore nic nie wykazalo :( Po cichu mialam nadzieje, ze okaze sie to zapalenie nerek i na tym stanie. Jednak wciaz szukamy... Jutro mam dwie wizyty, jedna na 8, druga na 12, a jeszcze na 7 odebranie wynikow... Zobaczymy...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 18, 2009, 20:21:47
Ja też mam niskie ciśnienie - kiedyś nawet zrobiłam eksperyment - po dwóch godzinach fitnessu przyszłam bardzo szybko do domu na nogach, wbiegłam po schodach, od razu zmierzyłam ciśnienie - i miałam 120/80 ;)
Normalnie to tak 90/60 mam.
Ale to może mieć podłoże psychologiczne - jestem ekstrawertykiem, w związku z tym potrzebuję naprawdę silnego bodźca żeby mnie pobudził ;)
Też bym prawie ciągle spała - a nie mam ani anemii, ani cukrzycy, ani niedoczynności tarczycy. Wyniki krwi i moczu idealne, sceptyczna lekarka się mocno zdziwiła, że aż tak dobre jak na wegetariankę  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 18, 2009, 20:29:08
Ja moczu nie badałam hoho lat, może zbadam szczególnie że ostatnio mam jakieś bóle  w okolicy nerek - ale zwalam to a to, że mało się ruszam - no ale zawsze lepiej się zbadać.

A widzisz ja mam niskie ciśnienie a ekstrawertykiem nie jestem - chyba, bo nigdy nie robiłam sobie testów na osobowość.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 18, 2009, 20:43:01
Heh, ja to wiem i bez testów - akurat wymiary Eysencka łatwo dopasować ;)
btw właśnie mi się przypomniało, że gdzieś mam kwestionariusz do poszukiwania doznań ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 18, 2009, 21:27:47
Ja nie lubię psych osobowosci to nie wnikałam jakoś bardzo :P
Ale wydaje mi się, że na na skali ekstrawersji to byłabym jakos po środku - ani niski, ani wysoki on u mnie tak na oko :P Ale na oko to sobie można duzo rzeczy mówić, przydałoby się zrobić test.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Czerwiec 22, 2009, 11:03:01
Czy ktos uzywal preparatu wybielajacego zeby Nite White z ACP?

Wczoraj zalozylam szyny z pierwsza dawka, dzisiaj zeby przeokrutnie mnie "swedza" i  bola :( Czy to normalne? Mam nadzieje, ze przejdzie, a nie, ze nabawilam sie nadwrazliwosci na cale zycie :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Czerwiec 24, 2009, 22:37:09
Czy któraś z Was brała (bierze) Euthyrox? Interesują mnie głównie skutki uboczne, jeśli takowe istnieją, samopoczucie itd. Wiem, że to sprawa indywidualna, no ale... Mam zapisaną dawkę 25 mikrogramów.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 24, 2009, 23:02:11
Biorę podobny lek, też syntetyczną lewotyroksynę: Letrox (levothyroxinum natricum) i życie jest piękniejsze :) Bez skutków ubocznych. Od lat dawka 25 mcg - badam się regularnie, cały czas tyle jest ok dla mnie. Jak zdarzyło mi się kilka dni nie brać L., bleeee, od razu czuję różnicę. Na minus.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Czerwiec 24, 2009, 23:15:37
Karolass
Przy neiktorych problemach z nerkami moze byc tak, ze nic Cie nie boli.
Mnie zabolalo dopiero jak juz kamica mnie zupelnie zablokowala. A stan zapalny trwajacy od ponad poltora miesiaca nie dawal zadnych objawow bolowych.

Jesli masz stan zapalny, to koniecznie zrob posiew !

I faktycznie kladz sie do szpitala, posiedzisz 3 dni (bo tyle oplaca NFZ).
A wiekszosc badan (w tym rowniez tych z kilkumiesiecznymi terminami !!!) bedziesz miala od reki :) Tak samo jak i konsultacje z lekarzami roznych specjalnosci !


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: smarcik Czerwiec 25, 2009, 09:24:25
29 maja robiłam badania krwi (podstawowe, tarczyca i żelazo) wszystko wyszło prawidłowo- żelazo 118 µg/dL przy normie 70 -150 µg/dL. W mojej diecie żelaza nie brakuje (jem dużo jajek), dodatkowo piłam Plusz multiwitamina+żelazo. W poniedziałek 22 czerwca znowu zrobiłam badania, i okazało się że poziom żelaza wynosi 54,7 µg/dL  :ke: To możliwe żeby poziom żelaza spadł mi tak bardzo w niecały miesiąc? A może ktoś pomylił wyniki? help!  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: lhp Czerwiec 25, 2009, 15:39:32
generalnie mozliwe
a jak inne parametry krwi?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 25, 2009, 17:59:25
u mnie troche lepiej, bo goraczka dochodzi tylko do 38 stopni.

W poniedzialek ide na morfologie zobaczyc, jak tam sie miewa zelazo po tygodniowej kuracji, czyli czy moj organizm wchlania zelazo. Przy okazji tez poziom leukocytow i wszelako podobnych.

Lekarze zalamuje rece. Laryngolog mowi, ze to na pewno nie zatoki. Na USG jamy brzusznej nic, a nic... Mam skierowanie na zrobienie wynikow na wszystkie zwierzece wirusy.

Ja juz nie wiem o co chodzi  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: smarcik Czerwiec 25, 2009, 20:13:26
generalnie mozliwe
a jak inne parametry krwi?

zostawiłam badania u lekarza więc niestety nie powiem dokładnie, ale wszystko było w normie. Pani dermatolog powiedziała że to niemożliwe. Powtórzę badania jak wrócę z wyjazdu za jakieś 2 tygodnie, nie wiem czy jest sens znowu kłuć się jutro rano..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Czerwiec 26, 2009, 09:47:38
Biorę podobny lek, też syntetyczną lewotyroksynę: Letrox (levothyroxinum natricum) i życie jest piękniejsze :) Bez skutków ubocznych. Od lat dawka 25 mcg - badam się regularnie, cały czas tyle jest ok dla mnie. Jak zdarzyło mi się kilka dni nie brać L., bleeee, od razu czuję różnicę. Na minus.
Rozumiem, że bierzesz go z racji niedoczynności? Cieszę się, że skutków ubocznych raczej brak. Z jednej strony lekarz mi powiedział, że to bardzo mała dawka, a tym bardziej, że organizm i tak produkuje ten hormon więc ma on na niego mały wpływ. Z drugiej zaś wiadomo, że zawsze to jakaś ingerencja w organizm. A powiedz mi proszę, jeśli możesz, co się zmienia kiedy odstawiasz lek?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Czerwiec 26, 2009, 11:55:54
Karolass, jesli nic nie ma na usg to w sumie nienajgorzej- znaczy gozkow czy innych zmian patologicznych tez nie ma. podobnie jak dziewczyny radzilabym przemyslec spedzenie tych 3 dni w szpitalu (dobrym!)- najlepiej wycieczke do Wawy i adekwatnie- instytut onkologii (jesli wciaz sa podejrzenia w tym kierunku) lub tuz obok instytut hematologii (jesli problem 'zamyka sie' w parametrach krwi itp.) polecam, bo aktualnie jestem po 'maratonie' badan w i.o. (i spie spokojniej) i koniec koncow w i.h. (gdzie dzis sie okazalo,ze da sie w godzine zrobic i wszystko co sie da z krwi i rtg i ekg ;) w godzine- a nie kilka tygodni!



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Czerwiec 26, 2009, 13:33:50
To ze na usg nic nie wyszlo, to niby fajnie.
Ale warto poglebic badanie.

Z wlasnego doswiadczenia, na usg prawie niczego nie bylo widac, dopiero inne badania pokazaly, ze faktycznie jest problem, jaki i gdzie.


Karolass
Kladz sie na badania do szpitala.
Bedizesz miala wiele badan i wyniki od reki.
A majac w planach roczny wyjazd za granice, warto wyjechac z czysta karta zdrowotna  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 26, 2009, 14:44:14
wendetta, tak, biorę Letrox na niedoczynność tarczycy. Dawka jak dawka, mojemu organizmowi wystarczy, żebym przeszła z niedoczynności do normalnych wartości. Ale to oczywiście indywidualna sprawa. Najlepiej zacząć od minimum i obserwować. I podnosić dawkę dopiero, jak (jeśli) okaże się, że potrzeba. Przy przerwie w letroxie po paru dniach po prostu zaczynam się czuć jak kiedyś - senna, smętniejsza, apatyczniejsza, rano trudniej mi się dobudzić.
Jak te już naście lat temu zaczęłam łykać letrox, odżyłam. Okazało się, że nie jestem wcale taką senną osobą, że nie przysypiam, gdzie usiądę, żywotność w normie. Szybko też straciłam 10 kg, bo się organizm lepiej rozpędził. Ręce i stopy nadal łatwo mi marzną, ale też nie tak, jak kiedyś. Nic strasznego bez uzupełniania mi się nie dzieje, ale komfort życia jest nieporównywalny. U mnie niedoczynność to rodzaj autoimmunologii, przewlekłe zapalenie tarczycy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Czerwiec 26, 2009, 15:56:48
dziewczyny, chyba macie racje...

Na 6 lipca mam zamowiona wizyte w jakims normalnym i cywilizowanym miescie, czytaj w Gdansku. Tam tez zrobie te badania na wirusy. Jesli znow nic nie wyjdzie to wroce i skorzystam z uslug szpitala w Jeleniej Gorze, bo mam taka mozliwosc.

Dzisiaj zauwazylam nowa rzecz: smarkalam krwia  :swirek:

a w poniedzialek zobaczymy, jak tam sie miewa moja anemia... Cierpie na nia srednio raz w roku, jednak teraz wyniki osiagnely stan krytyczny, sa przypuszczenia, ze moj organizm przestal przyswajac zelazo....  8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Czerwiec 26, 2009, 21:16:25
Jak te już naście lat temu zaczęłam łykać letrox, odżyłam. Okazało się, że nie jestem wcale taką senną osobą, że nie przysypiam, gdzie usiądę, żywotność w normie. Szybko też straciłam 10 kg, bo się organizm lepiej rozpędził. Ręce i stopy nadal łatwo mi marzną, ale też nie tak, jak kiedyś. Nic strasznego bez uzupełniania mi się nie dzieje, ale komfort życia jest nieporównywalny. U mnie niedoczynność to rodzaj autoimmunologii, przewlekłe zapalenie tarczycy.
u mnie też było podejrzenie przewlekłego zapalenia tarczycy, ale TPO wyszło w normie. Niby niedoczynności też nie mam- TSH 1,9, obniżyło się samoczynnie od zeszłego roku, ale lekarz stwierdził, że mogło by być nieco niższe. Na pewno mam guzka koloidowego na tarczycy, jedna biopsja była, druga za miesiąc. Właściwie to cały czas jestem na etapie diagnozowania- z tego co zrozumiałam na razie stwierdzono samoistny przerost tarczycy, Eythyrox mam brać na prób przez miesiąc do kolejnych badań. Ogólnie martwi mnie ta kwestia strasznie, to mój pierwszy problem ze zdrowiem... Jak już kiedyś pisałam w tym wątku, przypadkiem na tarczycę zwróciła mi uwagę lekarka na badaniach na prawo jazdy... A gdybym tak do niej nie trafiła? . Może rozwinęło by mi się to w Hashimoto (moja mama ma) lub inną poważniejszą chorobę... A chodziłam i prosiłam o skierowania na badania do lekarza rodzinnego... I nic. Ogólnie polska służba zdrowia to dla mnie porażka. Na termin w państwowej przychodni musiałabym czekać pół roku. Wszyscy lekarze przerzucali mnie od jednego do drugiego, nikt nie mógł mi powiedzieć co się ze mną dzieje, a ja umierałam ze strachu. W końcu trafiłam do prywatnego, świetnego lekarza. Wszystkie badania robię prywatnie. Wizyta 80 zł, biopsja 130, jedno badanie 30, drugie 50... W ciągu miesiąca uzbierała się ładna sumka, a jestem dopiero na początku drogi do wyleczenia. No, ale zbaczam trochę z tematu...
Z tego co piszesz Teodora to u mnie wszystkie objawy wskazują na niedoczynność (senność, wieczne uczucie zimna, problemy ze schudnięciem) i po tych wszystkich przejściach bardzo bym chciała żeby tak właśnie było... Ale są guzki. I wiem, że w to już sprawa do końca życia, jak wszystko co związane z tarczycą...  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 28, 2009, 10:14:23
Jak wygląda zapalenie mieszków włosowych? Po pierwszym użyciu depilatora na jednej łydce (tylko i wyłącznie) robiły mi się krostki, jakby pryszcze z ropą na czubku... Nie wiem co z tym zrobić, czymś smarować? Ale czym, tribiotikiem, spirytusem?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Czerwiec 28, 2009, 14:23:10
szepcik, stały problem przy używaniu depilatora. Ja nigdy tego cholerstwa nie odważyłam się użyć, ale moja siostra korzysta z dep od lat i często ma takie kropki.
Niestety, niektórzy żeby mieć piękne nogi muszą korzystać z innych metod.
Ale możliwe, że po którymś razie Twoja skóra się przyzwyczai i będzie ok.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Czerwiec 29, 2009, 02:07:06
Lotnaa nie uwierzysz  ! Ja dalej mam ten zajad !  :marze:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: slojma Czerwiec 29, 2009, 07:54:45
Jaki środek polecacie na pogryzienie przez mrówki? Mam ogromne bąble na udzie i bardzo bolą :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 29, 2009, 08:21:41
Może to jakieś uczulenie? Chyba nie zaszkodzi pić wapno...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Czerwiec 29, 2009, 19:28:53
ninevet, współczuję! A czym go atakowałaś?
Ja póki co, odpukać, mam spokój. Zabiłam go daktarinam, do tego 3 razy dziennie łykam żelazo i jest cisza już dość długo. A przedtem wyskakiwał co chwilę. Robiłaś sobie morfologię?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Czerwiec 29, 2009, 19:41:16
Smaruje witaminą A i zjadałam witaminę B. Nic nie robiłam, bo u lekarza z nim nie byłam.. chyba się jednak muszę przejść...  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 02, 2009, 15:32:11
Kup sobie w aptece Dicortineff maśc do uszu i oczu. Powiedz, że dla psa, powinni sprzedać. Po kilku razach powinno zejść, smaruj zawsze po umyciu zębów.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Lipiec 02, 2009, 16:06:16
Czy Wam też po dłuższym przebywaniu na słońcu (celowe opalanie) robią się takie dziwne pęcherze/bąble na ustach? Tzn. dziwne, bo są bezbolesne, nie swędzą, nie szczypią, są tego koloru co warga i mają zupełnie gładką powierzchnię. Ot, taka 1 duża lub 2 wypukłości. Uczulenie na słońce? Poparzenie? (chociaż smaruję co chwilę grubą warstwą kremu z wysokim filtrem). Jak to w miarę szybko zlikwidować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Lipiec 03, 2009, 10:16:14
ja po morfologii na zelazo. Zaczelo sie wchlaniac  :tanczacalinka:

Ale diagnoza nie jest generalnie fajna. O tyle dobrze, ze na razie lekarka wykluczyla sprawy onkologiczne. Sugruje zapalenie watroby i wlasnie jakiegos wirusa odzwierzecego, ktory siedzi caly czas we mnie.

Katastrofa  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Lipiec 05, 2009, 13:56:54
Wczoraj mialam maly wypadek: pastuch przecial mi skore w miejscu kolana, ale z drugiej strony-tam gdzie sie zgina( w 2 nogach).Cholernie trudne miejsce do zagojenia sie, bo noge trzeba zginac.Jakies kremy, masci mozecie polecic?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Calathea Lipiec 05, 2009, 14:10:39
Donia Aleksandra moja rada:
codziennie rano przemywaj to octeniseptem (dostępne w aptece bez recepty) potem na dzień kiedy rany są podatne na różne czynniki zewnętrzne rób sobie opatrunki z oxykortu w maści (nakładasz oxykort, nie rozsmarowujesz, na to nakładasz gazik i lekko bandażujesz, tak, żebyś mogła swobodnie chodzić), na noc mocno nasączasz gazik octeniseptem i przyklejasz go plasterkiem tak, żeby nie spadł...

Miałam kiedyś podobną ranę ciętą, tylko pod jednym kolanem - to co napisałam powyżej - pomogło


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Lipiec 05, 2009, 15:45:08
Jakiś czas temu w którymś wątku było o chronicznym zmęczeniu, nawet sama pisałam.
Jestem dalej ciągle zmęczona, mogłabym spać cały dzień, a w dodatku zaczynam źle znosić wysokie temperatury - bo to przecież jeszcze nawet nie upały... Po prostu robi mi się słabo  :smutny:
Co jeszcze powinnam zbadać? Tarczyca, cukier, wyniki krwi w normie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Lipiec 05, 2009, 20:21:20
Moze serce?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Lipiec 05, 2009, 20:25:59
A ja mam takie pytanie od strony technicznej w zasadzie: jak to zrobić, żeby niezbyt dobrze wyglądająca rana, zaklejona czymś na czas konieczny, nie rozpaprywała się przy ściąganiu opatrunku (czy do mycia, czy na noc, żeby dać skórze pooddychać)?

Albo ja miałam pecha albo to było źle robione, ale zaklejona rana, nawet posypana dermatolem, zawsze bardzo źle znosiła "odbezpieczanie" - to, co się tam zdążyło wygoić, było zrywane. Po kilku dniach w końcu się zagoiło, ale nieraz to faktycznie było niszczenie tego, co się tam zdążyło nadbudować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 05, 2009, 20:36:32
Moona- to zrywanie jest konieczne. Na pogotowiu też tak robią- zrywają bez litości bo tak powinno się robić. W ten sposób stymuluje się ranę do szybszego gojenia, usuwa wszystkie syfy typu ropa, zanieczyszczenia, drobnoustroje itd.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Lipiec 05, 2009, 20:39:07
szepcik, mam bardzo podobnie. A raczej miałam. Zima, wiosna, lato, jesień, uczelnia, praca czy całkowite wolne- ja byłam ciągle zmęczona, mogłam spać o każdej porze, tylko nie w nocy, było mi wciąż zimno, nawet gdy na dworze było gorąco. U mnie to (podejrzewam) kwestia tarczycy i silnej anemii- od dwóch tygodni biorę hormon tarczycy, od miesiąca żelazo na receptę i przeszło jak ręką odjął (dodatkowo zmieniłam dietę i staram się uregulować tryb dnia). Sypiam tylko w nocy, sama z siebie wstaję z samego rana, praktycznie od razu poprawiła mi się gospodarka cieplna organizmu.  Ale skoro mówisz, że wyniki w normie... Kiedy robiłaś badania? Masz tak przez cały rok czy tylko ostatnio, w upały? Może to po prostu kwestia nieregularnego lub zbyt intensywnego trybu życia, diety..?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Lipiec 05, 2009, 20:45:46
Badania robiłam w tym roku, jakoś w lutym krew i mocz, hormony tarczycy w maju chyba. Anemia nie wchodzi w rachubę, żelazo mam dobre, dieta bardzo zdrowa, bo jestem wegetarianką ;)
Ogólnie powinnam tryskać zdrowiem, ale i tak w "groźnych" okresach łatwo się przeziębiam, ostatnio - pod koniec maja.
Nawet po cerze widać, że jestem zmęczona - jest taka zszarzała. Ech, wybiorę się do lekarza, sama jestem ciekawa, co powie. Jak coś, to nawet do psychologa...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 05, 2009, 20:48:32
szepcik- tak z ciekawości, jaką masz grupę krwi?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Lipiec 05, 2009, 20:49:54
Badania robiłam w tym roku, jakoś w lutym krew i mocz, hormony tarczycy w maju chyba. Anemia nie wchodzi w rachubę, żelazo mam dobre, dieta bardzo zdrowa, bo jestem wegetarianką ;)
Ogólnie powinnam tryskać zdrowiem, ale i tak w "groźnych" okresach łatwo się przeziębiam, ostatnio - pod koniec maja.
Nawet po cerze widać, że jestem zmęczona - jest taka zszarzała. Ech, wybiorę się do lekarza, sama jestem ciekawa, co powie. Jak coś, to nawet do psychologa...
Może to Kraków tak daje w kość?
Ja mam dokładnie tak samo,przebadałam się gruntownie i wyniki mam wśrodku normy.
W związku z tym lekarz już uznał mnie za zdrową jak byk histeryczkę. I skończył rozmowy.
Mam wprawdzie niemało lat,ale odżywiam się zdrowo,mam dużo ruchu i sportu na powietrzu a czuję się jak g... .Oczy wpadnięte,sine kręgi.Senność i calutki czas zmęczenie.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Lipiec 05, 2009, 20:50:34
Dzięki busch.
Mnie się zawsze wydawało, że tej ranie jednak powinno się umożliwić gojenie się, tzn. już jej nie dokuczać odrywaniem czegoś od niej :P
Ale skoro mówisz, że to się nie wyklucza, to chyba mogę spać spokojnie  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Lipiec 05, 2009, 20:53:12
O rh+, a co?

Tania niemożliwe, Kraków kocham z wzajemnością ;) ale coś jest na rzeczy z wyglądem, oczy też mam podkrążone, zmarszczki pod...

Moona nie wiem co to za ranę masz, ale kupiłam w aptece dobrą maść na blizny, już po paru zastosowaniach widać efekty, moge sprawdzić jak się nazywa


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 05, 2009, 20:57:48
szepcik- kurczę, zapytałabym "jesteś pewna?" ale to brzmi głupio nawet w mojej głowie.  :icon_razz:
No właśnie dużo, ale to temat chyba na oddzielny wątek- zaraz go utworzę  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Lipiec 05, 2009, 21:00:02
Moona nie wiem co to za ranę masz
Chwilowo szczęśliwie żadnej, tak tylko na przyszłość pytam  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wendetta Lipiec 05, 2009, 21:00:43
szepcik, też jestem wegetarianką (no dobra, taką oszukana trochę, bo wcinam ryby i owoce morza;)) i mimo, że jem dużo produktów zastępczych, anemia i tak mnie dopadła. Nie twierdzę jednak, że to reguła, skoro masz dobrą krew to świetnie, u mnie przyczyną wiecznej anemii jest po prostu skłonność genetyczna. Ale dieta to tylko jedna z opcji. A jesz śniadania? ;)
Może brakuje Ci innych pierwiastków w organizmie, ale tak jak pisałam żyjesz zbyt intensywnie, nieregularnie, nie wysypiasz się w nocy, stresujesz się...? Takie drobnostki mają ogromny wpływ na samopoczucie. Najlepiej będzie jak właśnie wybierzesz się do lekarza, ale jakiegoś, który się Tobą przejmie i zainteresuje (jestem na tym punkcie ostatnio przeczulona;)).

edit: szepcik, i też mam 0 Rh+, skłonności do infekcji, o worach pod oczami i poszarzałej cerze nie wspomnę- podobne jesteśmy w tych kwestiach- może ten typ tak ma? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Lipiec 05, 2009, 21:04:24
A już chyba wiem o co Co Bush chodzi ;)

Wendetta, trochę ciężko mi prowadzić intensywny tryb życia, bo... jestem zbyt zmęczona ;) fizycznie nie dam rady zarwać nocy - nawet na najciekawszej imprezie, w pewnym momencie po prostu MUSZĘ iść spać, bo jak nie, to padnę ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Lipiec 05, 2009, 21:45:56
dziewczyny mam to samo- wiecznie zmeczona. A teraz jest jeszcze gorzej przez te upały ( w Pń mega upały :/)- nic nie jem bo mnie od jedzenia odrzuca i wiecznie jestem senna... meczy mnie to juz od ponad tygodnia i niezapowiada sie zeby sie w najblizszym czasie skonczylo :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Lipiec 08, 2009, 08:24:39
Calathea :strzałka:  a ile goily Ci sie te rany?Wydaje mi sie ze ta rana nie moze byc zabandazowana, bo gazik przyklei sie do niej i pozniej trzeba bedzie zrywac?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Lipiec 08, 2009, 15:04:42
Mnie się dziś zrobiło OFF. Wstałam rano,połaziłam chwilkę ,położyłam się i była nagle godzina 12:00!!!
Spałam prawie ciurkiem 16 godzin. Przynajmniej mi sińce zbladły pod oczami. Przypomniało mi to,że w zeszłym roku, też latem ,spałam dwie doby prawie bez przerw. Czyli organizm mówi NIE i wchodzi w "tryb awaryjny".  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Lipiec 14, 2009, 16:07:37
Tania, moj w maju chcial mi tak robic. Ale nie moglam poswiecic wiecej niz 4 godziny snu na dzien.

I potem wlasnie przyszla ta choroba, o ktorej pisalam pare stron wczesniej. Ciagle probujemy ja zdiagnozowac.

Dzisiaj mialam robione wyniki. Lekara podejrzewa mononukleoze.

Kto mial z tym do czynienia?  8|

EDIT:
wlasnie sie dowiedzialam, ze bialaczka we wczesnym stadium jest zawsze podciagana pod mononukleoze... Czy mieliscie z tym do czynienia?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Lipiec 14, 2009, 18:44:37
Pogadamy jak się zobaczymy. Nie żyj tak szybko. Martwię się zawsze o Ciebie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Lipiec 14, 2009, 19:28:13
Mam wrażenie, że ostatnio mononukleoza stała się bardzo hm "popularną" chorobą. Nawet mój brat miał jej podejrzenie, kiedy przez prawie 3 miesiące nie mógł się wygrzebać z choroby. W końcu okazało się, że to jakiś wirus, a lekarze dzielnie mu przepisywali antybiotyki...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szafirowa Lipiec 15, 2009, 12:51:14
Pozwole sobie na mala reklame i rade jednoczesnie- jak ktos ma jakas planowana operacje, szczegolnie polegajaca na wycieciu czegos (od kaszaka po sledzione ;) ) to koniecznie probujcie sie dostac do Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Placowka publiczna, jak najbardziej NFZ-owska, a ja czulam sie jak w luksusowej prywatnej klinice- pielegniarki po prostu 'do rany przyloz',lekaze konkretni, standard sal (kazda z z bardzo przyzwoita lazienka) bardzo wysoki.Odwiedzajaca mnie siostra stwierdzila, ze moglaby w sumie polezec tak ze 2 dni wypoczac bo 'fajnie tu' :) a przy zabiegu operacyjnym w znieczuleniu miejscowym asystowaly 3 pielegniarki-  z czego jedna wlasciwie byla tylko od 'trzymania za raczke' i okrywania przescieradelkami ;) 3 dni polezalam- czuje sie wypoczeta i pelna energii :) gdyby nie kolekcja szwow , to juz zupelnie byloby 'jak po wakacjach' :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Lipiec 25, 2009, 19:50:35
Pomocy! Mam mały problem, a raczej...moja mama. otóż zrobiło jej się na plecach znamię/pieprzyk wielkości hmm...1 cm (takie podłużne). Z tego, co kojarze, to od dawna ma juz to znamię, ale od kilku? kilkunastu? dni narzeka, że ją swędzi i żebym zobaczyła co to jest. Jak jej mówię, że to znamię swędzi, urywa temat. Dodam,że mama się nie opala, wręcz unika słońca. Trochę się niepokoję, szczególnie,że mama 10 lat temu leczyła się onkologicznie. Czy mam faktycznie powód do niepokoju?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Lipiec 26, 2009, 07:14:52
Niewykluczone, że to drobnostka. Może mamę coś ugryzło, podrażnienie, otarcie.

Jednak jeżeli Twoja mama leczyła się onkologicznie wcześniej, radziłabym obserwować. Swędzenie z w/w przyczyn powinno po kilku dniach ustąpić. Jeśli nie ustępuje, znamię zmienia kształt, kolor, powiększa się, wyślij mamę do dermatologa. Już samo swędzenie znamienia może być objawem tego, że zaczyna się coś dziać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Lipiec 26, 2009, 09:01:56
Ja bym wolala isc sprawdzic i nawet uslyszec od dermatologa ze to drobnostka niz czekac czy sie ewentualnie nie rozwinie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Lipiec 26, 2009, 19:44:06
Dzisiaj nie narzekała, że ją swędzi, albo poprostu nie chce się przyznać. Chyba ją faktycznie namówię na wizytę u lekarza, bo lepiej chuchać na zimne oraz zdaję sobie sprawę, że znamiona mogą stać się niebezpieczne...Moja koleżanka miała usuwane pieprzyki (u niej w rodzinie był przypadek czerniaka i wolała na wszelki wypadek pozbyć się tych, co potencjalnie mogły się rozwinąć) i z tego co wiem, zabiegi zbyt kłopotliwe nie były, więc faktycznie przekonam mamę, choć przyznam, mam lekkiego stracha.  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: lhp Lipiec 27, 2009, 20:00:03
jesli znamie jest obecnie nieduze i nie lezy w jakims szczegolnie klopotliwym miejscu, radzilabym usunac, po co sie stresowac czy sie rozwinie czy nie. w przypadku takiego znamienia nie wolno pobierac wycinkow do badan, trzeba usunac od razu w calosci.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Lipiec 28, 2009, 21:10:51
Od kilku dni po porannym sikaniu, dostaję takich skurczy podbrzusza, że leżę zwinięta w kłębek i jęczę z bólu  :icon_rolleyes: Byłam dziś na USG i wypatrzono mi torbiel jajnika ok 4 cm.  :zemdlal:  Wie ktoś co to i czy groźne?  :oczy2:  na poniedziałek jestem umówiona na wizytę u dobrego ginekologa, ale to jeszcze kilka dni a ja się denerwuję ....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szczurołapka Lipiec 28, 2009, 21:52:02
Pytanie z serii jak temu zaradzić :) Dzisiaj do moich sztybletów ubrałam typowo jeździeckie skarpetki, takie z grubszego materiału. No i niestety nabawiłam się odcisku na pięcie, z tyłu. Skóra jest częściowo oderwana. I teraz pytania. Oderwać skórę z odcisku (przecież i tak jest już z 1 strony oderwana)? Co zrobić, żeby szybko się zagoiło?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Lipiec 29, 2009, 07:51:10
Byłam dziś na USG i wypatrzono mi torbiel jajnika ok 4 cm.  :zemdlal:  Wie ktoś co to i czy groźne?

Nie martw się na zapas. Torbiele są stosunkowo częste u kobiet i większość z nich nie daje żadnych objawów. Sama przez to przechodziłam. Tylko ja miałam prawie 9 cm średnicy  8|. U mnie skończyło się laparoskopią, którą zresztą całkiem miło wspominam  :) Tak naprawdę wszystko zależy jaka to torbiel i czym wypełniona, gdzie się znajduje i jaki ma rozmiar, czy i jakie daje objawy. Jeżeli jest co najbardziej "popularna"  cienkościenna torbiel wypełniona płynem surowiczym gin pewnie na początek zaproponuje Ci czekanie aż sama się wchłonie lub leczenie hormonami. Potem ewentualnie wycięcie. Póki co możesz spać spokojnie, gin obejrzy i wszystko Ci wyjaśni  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Lipiec 29, 2009, 10:10:09
Dzięki za dobre słowo  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Sierpień 11, 2009, 12:03:51
Macie jakieś skuteczne sposoby na stres? Jestem teraz w niefajnej sytuacji życiowej, że tak powiem. Od niedawne, ale już czuję, że będzie ze mną źle - chudnę, żołądek mi zaraz eksploduje, ręce mi się trzęsą. Prochy, czy coś naturalnego najpierw? Od razu mówię, że relaksacja na mnie nie działa, jeszcze bardziej mi się nasilają te objawy jak próbuję o tym nie myśleć. Działa tylko opcja "dużo do roboty", ale że są wakacje...  :icon_rolleyes: Poradźcie coś! 3 lata temu jak rozstałam się z facetem schudłam 4 kg w miesiąc (co przy mojej wadze dało efekt szkieletu), nie chciałabym tego powtórzyć.. .


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Sierpień 11, 2009, 17:18:39
dzionka.

Moje sposoby
 tabletka uspakajająca "Labofarm" (fajna, ziołowa, na mnie działa ale ostrzegam śmierdzi jak najgorsze gó... )  i coś odciągającego myśli. Polep z modeliny (nawet jak nie masz żadnych zdolności manualnych ), oglądaj telewizje lub najlepszy ze wszystkich - idź spać. Wymyśl coś bzdurnego : z typowo moich "zawsze chciałam mieć forda mustanga " i sprawdzam jakie są modele, szukam po necie ofert na sprzedaż, w stanach, w uk, w polsce, francji i każdym innym znamym mi języku, czytam sobie o nich, potem czytam jak sprowadzić itd. parę godzin z głowy na kompletną bzdurę której pewnie nigdy nie kupie  ;)



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Sierpień 11, 2009, 20:55:02
ninevet ale mnie rozbawiłaś tym mustangiem, cudowna sprawa  :D :D N razie mama wyciągnęła mnie na zakupy, a w piątek na spontanie ruszamy ze znajomymi w góry na 4 dni, więc mam czym żyć. Potem jakoś to będzie, oby jak najwięcej roboty się zrobiło... Dzięki za pomysły  :kwiatek: Hmm, zawsze chciałam obejrzeć Grease, chyba czas ruszyć tyłek do wypożyczalni  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: xyz Sierpień 12, 2009, 09:52:57
czy ktoś z forumowiczów ma gangliona? Na czym dokładnie polega zabieg usunięcia operacyjnego i jak długo się to wszystko goi?  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Sierpień 12, 2009, 10:58:06
Byłam dziś na USG i wypatrzono mi torbiel jajnika ok 4 cm.  :zemdlal:  Wie ktoś co to i czy groźne?

Nie martw się na zapas. Torbiele są stosunkowo częste u kobiet i większość z nich nie daje żadnych objawów. Sama przez to przechodziłam. Tylko ja miałam prawie 9 cm średnicy  8|. U mnie skończyło się laparoskopią, którą zresztą całkiem miło wspominam  :) Tak naprawdę wszystko zależy jaka to torbiel i czym wypełniona, gdzie się znajduje i jaki ma rozmiar, czy i jakie daje objawy. Jeżeli jest co najbardziej "popularna"  cienkościenna torbiel wypełniona płynem surowiczym gin pewnie na początek zaproponuje Ci czekanie aż sama się wchłonie lub leczenie hormonami. Potem ewentualnie wycięcie. Póki co możesz spać spokojnie, gin obejrzy i wszystko Ci wyjaśni  :)

Zależy, czy to torbiel czy cysta, bo to 2 różne rzeczy.
O torbiel martwiłabym się jak najbardziej, o cystę już nie.
W wątku o antykoncepcji tłumaczyłam różnicę - torbiel jest wypełniona płynem i jeśli boli, to znaczy, że się podkręca pod jajnik, może pęknąć i płyn, który się z niej wylewa robi zapalenie otrzewnej i uratowanie kobiety jest trudne (mi lekarz powiedział, że 10 min później i nie mieliby już kogo operować  :( )
Cysta jest pusta i nie robi zagrożenia dla życia.
Choruję na torbiele już ponad 3 lata, i tylko przez ostatnie 4mce nie miałam żadnej, bo trafiłam na super lekarza.
Ale tak, to lądowałam na ostrym praktycznie co miesiąc z kolejną i kolejną, dostawałam leki rozkurczowe i miałam siedzieć w domu, a jeśli była powyżej 3cm zostawiali mnie na oddziale na ewentualną operację.
Na szczęście operowali mnie tylko raz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Sierpień 26, 2009, 19:50:46
Muszę odkopać temat.
Co na odparzenia/obtarcia?
Wszystkie buty, jakie mam, obcierają/odparzają mi małe palce u stóp.
Dziś chodziłam b. dużo, teraz mam zaczerwienione palce, ale już powoli wychodzą wielkie, booolące pęcherze.
Co mogę z tym począć?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: KuCuNiO Sierpień 27, 2009, 07:49:54
Hehe to jest mój codzienny problem:-))
Można to smarować jakąś specjalną maścią, ale szczerze mówiąc niewiele pomaga.
Ja po prostu czekam, aż się zagoi i chodzę sobie w butach emu:P
Najlepiej tego niczym nie zaklejać, bo szybciej goi się na powietrzu, ale jeśli wkładasz buty to lepiej założyć jakiś plaster czy coś.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Sierpień 27, 2009, 09:08:34
wistra, zmienić buty na takie, które noski mają szersze ;) Może Ci teraz od duchoty i upałów  nogi puchną? (Chociaż nie wiem, czy to by się objawiało otarciami tylko przy małych palcach.)
Na otarcia niezła jest maść alantanowa. Jak się wierzy w homeopatię - maść traumeel. Nagietek też chyba gojący, można czegoś z nim poszukać.
A buty można na własną rękę rozciągać w  strategicznych miejscach (od środka: zwilżyć i wypychać rączką  noża, młotka, ręką choćby; tak gładzić i  wypychać).

A ja się dziś rano trochę zdziwiłam odbiciem w lustrze: spuchła mi połowa górnej  wargi. Nic mnie chyba nie użarło (śladu nie ma), spuchnięcie jest miejscowe. Taka ćwierć-Jolie. I nie wiem, co to, czemu, co z tym robić. Żadnych nowych kosmetyków.
Lyknąć aleric? Martwić się? Olać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Sierpień 27, 2009, 09:17:42
Wstrzyknąć botoks w drugą wargę ;)
A na serio, nie wyskoczyła Ci jakaś krosta (pryszcz) nad wargą, albo się na to nie zanosi?
Może przygryzłaś przez noc?

Wistra pęcherzy, takich wypełnionych płynem, nie przebijaj.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Sierpień 27, 2009, 09:27:55
No ba, fajnie bym z pełną opuchlizną wyglądała ;)
Co do krosty to na razie się nie zanosi, opryszczki dotąd nie miałam, przygryzienia nie odnotowałam. Zobaczymy... Zrobiłam sobie zdjęcie, żeby mieć porównanie, łykam aleric i czekam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Sierpień 27, 2009, 10:08:54
powiem wam ze tez mam problem z obtarciami malutkich palcow u stop.. i to w KAZDYCH butach..  :zemdlal: nie wazne jak szerokie sa.. jedyne co nie obciera to sandaly i klapki jesli sie zaczynaja wyzej.. no ale taki urok moich stop i da sie przywyknac ;) same szerokie i miekkie buty staram sie nosic i daje rade ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Sierpień 27, 2009, 11:35:12
Chwilę nosiłam plasterki compleed na małe palce i było fajnie, ale cena tych plasterków jest... powalająca (w stosunku, do ich ilości)
Dziś obtarłam sobie uda od wewnątrz (przetarły mi się rajstopy...  :icon_mad:) i poduszka pod dużym palcem w lewej stopie.
Chyba upały mi nie służą.

Aha, no i mnie też każde buty obcierają małe palce


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Sierpień 27, 2009, 12:17:30
Jeśli chodzi o uda, moja mama ma podobny problem. W lecie pod sukienki nosi więc szorty, takie delikatne, bezszwowe. I używa talku.

Ja też mam zawsze problemy z małymi palcami  :D są grubiutkie jak kluseczki i koślawe, z sandałów wyłażą przez paski, a w innych butach też z reguły się odznaczają. No i stopa też szeroka... szkoda, że nie życiowa  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dekster Sierpień 27, 2009, 18:37:16
Co mam zażywać,żeby mnie gardło od gadania 8 h nie bolało?
Holinex na chwilę pomaga,tantum verde też ;inne typu septolete strepsils również.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Sierpień 28, 2009, 06:13:07
Nawilżaj gardło często popijając mleko, siemię lniane. Jeśli możesz zrób inhalacje- ale ze zwykłej soli fizjologicznej, bez "żrących" olejków. Possać coś od gardła też możesz, bo może podczas tego gadania wirusa złapałaś.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Sierpień 28, 2009, 09:27:04
są jeszcze specjalne tabletki do ssania z porostem islandzkim. przeznaczone tez do takich rzeczy jak zbyt dlugie gadanie, spiewaie itp. nazywaja sie Isla


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Sierpień 28, 2009, 10:15:58
Co mam zażywać,żeby mnie gardło od gadania 8 h nie bolało?
Holinex na chwilę pomaga,tantum verde też ;inne typu septolete strepsils również.
Gadaj mniej. ;) Naucz się być oszczędną w słowach i buduj wypowiedzi synetyczne .  ;)
To trudna sztuka ,ale można ją posiąść. Proste zdania po trzy cztery słowa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Sierpień 28, 2009, 10:27:19
Pić często, po trochu (butelka wody zawsze pod ręką). Można rozgryzać  a+e.
Sensownie jest nauczyć się mówić prawidłowo, z przepony ustawić  głos - wtedy się mniej męczy.
Tak na szybko fajne jest to ćwiczenie: http://www.flowingbody.com/low17.htm


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Wrzesień 01, 2009, 08:44:51
Mam dziwne problemy z kostką. Może ktoś miał podobne i pomoże? :)

W ciągu dnia nic mnie nie boli, zaczyna się po ok 10 minutach kłusa ze strzemionami. Boli lewa kostka, najpierw to lekki dyskomfort a potem ból się nasila, jest umiejscowiony w jednym miejscu i narasta do momentu aż nie jestem w stanie go wytrzymać, wyjmuję nogę ze strzemienia puszczając stopę w dół i ból znika. Potem po kolejnym 3-4 minutach kłusa ze strzemieniem wszystko od nowa narasta.

Nigdy nie spotkaląm sie z takim bólem, nie wiem jak to interpretować, a niestety nie mam czasu żeby wybrać sie do lekarza, potem isc na przeswietlenie, potem znowu do lekarza.... Najgorsze jest to, że nie mogę jeździć, bo już trzeci trening z rzędu musiałam przerwać. To ból z serii tych "niedowytrzymania". Może ktoś miał podobne uczucie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Wrzesień 01, 2009, 11:05:02
Teodora z ta warga to jak u mojej mamy! ale ona ma najprawdopodobniej od lekow na cisnienia i betablokerow. juz prawie wszyskie mozliwosc przerobila, narazie spokoj, ale lekarz kaze jej zawsze nosic przy sobie prdnisolon jakby zaczela nagle opuchlizna schodzic na dol.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Wrzesień 01, 2009, 13:29:33
Czy któraś z Was miała złamany mały palec u nogi? Ewentualnie pęknięta kość? Czy taki uraz pakują w gips czy zostawiają niech sobie będzie?
Wczoraj jakoś tak dziwnie stanęłam wychodząc z balkonu, że albo dość mocno walnęłam małym palcem w ścianę albo jakoś zawinął mi się pod spód, sama nie wiem  :icon_redface: i zrobił się do połowy fioletowy i trochę spuchł. Boli też przy chodzeniu. Zrobiłam sobie okład z altacetu w żelu i opuchlizna zeszła, ale boli nadal i zwiększyła się ilość fioletu. No i nie wiem czy jest sens iść do chirurga i czekać pół dnia na przyjęcie, potem kolejne pół dnia na rtg i znów na chirurga.

I drugie pytanko - co polecacie na ból żołądka? Od soboty cały czas daje mi się we znaki  :marze: Herbatka miętowa nie pomaga, spadłam już 3kg, bo praktycznie nic nie jem, kropli żołądkowych nie mogę, bo karmię Młodego. Ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby :?:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: zen Wrzesień 01, 2009, 13:40:26
moze jakis cieply oklad na zoladek? termos? faktycznie, ze jak karmisz to niewiele mozesz..chyba, ze w aptece cos poradza?

a z palcem- moja kolezanka wlasnie cos zwichnela(?) czy stlukla czy cos tam zrobila tez z malym palcem u nogi- w gips nie wsadzili, ale w taka szyne specjalna plus opatrunek.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Wrzesień 01, 2009, 14:43:18
Ja mialam zlamany duzy palec u nogi. W nic mi nie wsadzili, i tydzien potem na nartach smigalam  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Wrzesień 01, 2009, 21:27:52
Dzięki laski za pomoc.
Palec jest jeszcze fioletowy i pewnie jeszcze trochę będzie miał taki kolor, ale przestaje boleć, wiec do lekarza nie idę.
Natomiast jeśli chodzi o żołądek to tak jakby też troszkę mniej, ale wracając do domu pociągiem myślałam, że umrę, tak mnie skręcało. Wpadłam do domu i od razu położyłam się do łóżka.
A w aptece miła pani poradziła mi, żebym odstawiła Młodego na 3-4dni, dawała mu wtedy sztuczne, wyleczyła się kropelkami i wróciła do karmienia  :ke: Niby to możliwe, ale wolę jednak nie sprawdzać jak by nam to wyszło. A nóż widelec wybrałby sztuczne?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Wrzesień 02, 2009, 06:26:22
Horciakowa- jeśli karmisz, to niestety ale za bardzo niczego nie możesz. Zostaje ci doraźnie Paracetamol.(jeśli po leku nasili się ból, to możesz spróbować w czopkach)
I DIETA !!
Żadnych owoców, warzyw, soków owocowych ( mają w sobie kwas, który drażni śluzówkę żołądka), smażonego, tłustego. Jedz ryż i kukurydzę na wodzie lub mleku (o ile po mleku nie będzie bolało), bułka z szynką, kartofle bez sosu. Powoli wprowadzaj mięso gotowane, np z kurczaka.
Możesz pić siemię lniane parzone.
I tyle.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lena Wrzesień 05, 2009, 17:13:19
Mam pytanie do właścicieli pokontuzjowych stawów barkowych. Da się coś zaradzić na niekontrolowane opadanie jednej ręki? Właśnie mi zaczęło cholernie przeszkadzać w jeździe, mój koń po 6 latach nagle to zauważył  :marze:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Wrzesień 05, 2009, 19:36:05
Lena, popracowac nad żelaznym zestawem mięśni obręczy barkowej. Neurologicznie wszystko ok?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lena Wrzesień 05, 2009, 19:43:49
Chyba tak. Mam tylko obojczyk przesunięty o jakieś 6-7 mm i wbity w mostek i łopatkę wyrwaną z jej miejsca i przesuwającą się od czasu do czasu. Generalnie jest lepiej niż kiedyś, mam więcej siły w dłoni, niestety wodze trzymam mocno, ale cała ręka mi opada bez kontroli :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Wrzesień 05, 2009, 19:54:56
warto byłoby zapytac jakiegoś doświadczonego rehabilitanta o radę na to, żeby dobrał Ci odpowiednie cwiczenia ktore nie pogłębią problemu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Wrzesień 12, 2009, 10:36:13
Mam problem. Od jakiegoś czasu puchną i pierzchną mi usta, swędzą też porządnie. Po paru dniach zażywania Virlix'u i Calcium jest ok. Ostatnio skończył mi się Virlix, nie zażywałam go przez 2 dni i znowu się zaczęło... Mam ochotę odgryść sobie wargi, swędzą i są spuchnięte.
Jestem uczulona na laktozę, w dziedziństwie jej nadmiar objawiał się czerwonymi plamami na nogach. Już od paru ładnych lat nic się nie działo, a tu nagle takie coś. Nie mam pewności, że to wszystko przyczyna uczulenia, mogę się tylko domyślać. Ale nie mam zamiaru do końca życia codziennie zażywać Virlix'u i Calcium. Ktoś miał podobne doświadczenia? Chyba przejdę się do dermatologa, bo to robi się bardzo nieznośne i swędzi jak cholera! :marze:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Wrzesień 12, 2009, 11:11:11
Co można zrobić z naciągniętym (prawdopodobnie) ścięgnem?
Smarowałam Naproxenem, nie widziałam różnicy.
Przez miesiąc nie używałam nogi w sposób, który powodowałby ból (głównie schodzenie w dół), ostatnio kilka razy w ciągu dnia zeszłam po kilkudziesięciu schodach i okazało się, że nodze nie przeszło, mimo że 3 tygodnie miała totalny spokój.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 12, 2009, 17:07:51
Poradziłabym lekarza i rehabilitację. Już - bo pewnie w niejednym miejscu długo się czeka w kolejce, a ścięgna to długotrwałe sprawy. Niektóre zabiegi rehabilitacyjne naprawdę pomagają. Przypominam, że przeciętny okres rekonstrukcji tkanek to 6 tyg. Ze ścięgnem chyba dłużej. Co ty? Z końmi nie masz do czynienia? że gotowa jesteś zlekceważyć ścięgno? "Nic nierobienie" też jest sposobem, ale czas długi i nie wiadomo jaki efekt ostateczny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Wrzesień 12, 2009, 19:35:37
Do lekarza pewnie bym się wybrała wcześniej, gdyby nie to, że uraz nie był wynikiem żadnego gwałtownego ruchu ani ścięgno nie dało o sobie znać w trakcie wzmożonego wysiłku.
Ot, wracając z Tatr do pensjonatu poczułam, że coś mnie pobolewa z boku nogi, na wysokości kolana.
Następnego dnia bolało i na płaskim i pod górkę, ale się rozchodziło i nie bolało wcale. Tylko przy ruchu w dół powiedziało stanowczo nie. I potem już na płaskim też miało dość.

Myślałam, że samo przejdzie, bo dwie poprzednie, raczej delikatne sprawy ścięgnowe (za każdym razem inne ścięgno), przeszły. I tak się zastanawiałam, co mi lekarz na to poradzi. O rehabilitacji nie pomyślałam  :icon_redface:

No dobrze, to do jakiego lekarza ze ścięgnem? Chirurg?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Wrzesień 13, 2009, 01:16:21
Są dwa wyjścia (jakieś inne pewnie też  :hihi:): ortopeda z USG (prywatnie pewno i pewnie będzie "poczekamy zobaczymy" za 60+ PLN), albo rodzinny i skierowanie na rehabilitację. Rodzinny pewnie będzie chciał, żeby ktoś zdiagnozował... To wszystko trwa i trwa. Dlatego piszę, żeby zacząć teraz, a gdy się wygoi to może już rehabilitacja będzie?
 A w ogóle, z tym układem kostno-stawowo-ścięgnowo-kręgosłupowo-mięśniowym  :diabeł: to chyba jakaś magia potrzebna, bo nowoczesna diagnostyka diagnostyką (może scyntygrafia  :D), a co pomoże - to się okaże  :lol:
Teraz troszku żartuję, ale to nie do Ciebie, tylko z jakiejś bezsilności, jeżeli chodzi o takie niby-drobne a up(orczywiedokucz)liwe urazy, ciągnące się latami, u ludzi i u koni.
W sumie: jak to nie pomoże, to coś innego, a nie to to coś jeszcze innego... ale coś w końcu pomoże - i warto.
"A bo to w sumie bardzo indywidualna sprawa jest".
 :icon_redface: Oj, chyba muszę już iść spać  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Wrzesień 13, 2009, 07:47:15
Dobra halo, dzięki, będę myśleć i szukać  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Wrzesień 15, 2009, 19:13:02
Co sugerowac lekarzowi (jesli ten nie wykaze sam checi pomocy) ?! Tzn. jakiego typu badania mozna zrobic (np. rtg kregoslupa).
Chodzi o problemy z kregoslupem (odcinek - krzyz, ledzwie).
Rano po obudzeniu czuje sie jak polamana (nauczylam sie wstawac metoda Feldenkreisa - jesli dobrze pamietam nazwisko ; powoli i partiami), od wielu kilkunastu lat spie bez poduszek, od ponad roku niemal na ziemi (mam podlozony koc i gabke z lozka polowego).
Jazda autem po ok 40 minutach zaczyna byc bolesna.
Siedzenie w tramwajach (zwlaszcza tych starszego typu, profilowanych z dziura posrodku) to katorga.
Ponadto zauwazylam, ze musze miec jakies zaburzenie rownowagi (albo inny problem ?), bo scieram obcasy butow nierownomiernie (tylko z jednej strony ; noszenie torebki chyba nie daloby az takiego skrzywienia ?).
Duuuzo siedze, ale przy pracy staram sie siedziec prosto.

Help !


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: patataj Wrzesień 16, 2009, 13:45:24
Co polecacie na rany? Mam sporawe rany spowodowane wczorajszym przejechaniem się kolanami po szorstkim asfalcie, z które są ciągle 'mokre' i nie chcą się zastrupić, a jeśli wchodzi strupek,to rozrywa się przy chodzeniu. Bardzo utrudnia mi to chodzenie i ciągle boli.
Co polecacie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: zduśka Wrzesień 16, 2009, 14:03:19
patataj ja po bliskim spotkaniu z poboczem jezdni - żwir i piach, miałam pocharatane kolana i dłonie ( upadek ze skutera ) , najpierw pożądnie przemyłam rany rivanolem, a później robiłam sobie okłady z cebuli ( rozgotowana )  - miała za zadanie wyciagnąc ten cały syf, później jakoś pozostawiłam tak bez niczego i ładnie zarosło wszystko strupkami .. w ciagu dnia zaklejałam ranki szerokim plasterkiem... aby się od ubrania nie obcierało  ;)




Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Wrzesień 17, 2009, 07:26:31
Co polecacie na rany? Mam sporawe rany spowodowane wczorajszym przejechaniem się kolanami po szorstkim asfalcie, z które są ciągle 'mokre' i nie chcą się zastrupić, a jeśli wchodzi strupek,to rozrywa się przy chodzeniu. Bardzo utrudnia mi to chodzenie i ciągle boli.
Co polecacie?


aluspray :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: palinkaa Wrzesień 17, 2009, 08:11:19
Co sugerowac lekarzowi (jesli ten nie wykaze sam checi pomocy) ?! Tzn. jakiego typu badania mozna zrobic (np. rtg kregoslupa).
Chodzi o problemy z kregoslupem (odcinek - krzyz, ledzwie).
Rano po obudzeniu czuje sie jak polamana (nauczylam sie wstawac metoda Feldenkreisa - jesli dobrze pamietam nazwisko ; powoli i partiami), od wielu kilkunastu lat spie bez poduszek, od ponad roku niemal na ziemi (mam podlozony koc i gabke z lozka polowego).
Jazda autem po ok 40 minutach zaczyna byc bolesna.
Siedzenie w tramwajach (zwlaszcza tych starszego typu, profilowanych z dziura posrodku) to katorga.
Ponadto zauwazylam, ze musze miec jakies zaburzenie rownowagi (albo inny problem ?), bo scieram obcasy butow nierownomiernie (tylko z jednej strony ; noszenie torebki chyba nie daloby az takiego skrzywienia ?).
Duuuzo siedze, ale przy pracy staram sie siedziec prosto.

Help !

Witaj,
masz typowe objawy jak wiele osób jeżdżących konno - ja to mam od lat, więc wnioskuję niestety z własnego doświadczenia - rotuje ci się talerz biodrowy i stąd ten ból  oraz wrażenie skrzywienia jednostronnego... ja przed diagnozą robiłam w Centrum Medycznym LIM (Warszawa, Mariott) rtg 3D całego kręgosłupa - tylko potrzebne jest skierowanie nawet jeżeli robisz prywatnie. Wychodzi wszystko jak na dłoni - nawet ubytki w gęstości kości...
Ja niestety mniej wiecej raz na rok mam tak, że z łóżka wstać nie mogę i wtedy pozostaje mi tylko p. Zbyszek, który sprawia cuda i stawia mnie szybko na nogi...polecam, bo gość w temacie jeździeckim jest - często "naprawia" dżokejów ze Służewca:
www.daring.pl

Pozdrawiam

Palinkaa


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chess Wrzesień 17, 2009, 15:13:35
Dziś odebrałam wyniki rtg kolana
Do lekarza jestem zapisana na poniedziałek, ale czy do tego czasu mógłby mi ktoś przetłumaczyć, z polskiego na nasze diagnozę  ;) ?
Torbielkowate, owalne ognisko rozrzedzenia struktury kostnej za sklarowaną obwódką w przynasadzie bliżej prawej piszczeli


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: patataj Wrzesień 17, 2009, 18:10:07
thaya, serio ten koński?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Wrzesień 20, 2009, 23:00:10
hehe wiesz ja uzywalam na rany nawet niewielkie i super bylo :)
ostatnio w pracy mamy dyżurny aluspray dla pierdółek co się poharatają w czasie dostaw albo przebudów


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Wrzesień 21, 2009, 07:40:33
tak alusprey raj dla bakteri beztlenowych
Niewolno ran zalkejac alusprayem brak dostepu powietrza=brak gojenia


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Nikitaa Wrzesień 21, 2009, 19:40:36
A moją koleżankę pod stajnią (stajnia otoczona z 2 stron lasem) ukąsiła żmija...
Tyle że nie przypuszczałyśmy że to żmija, i dopiero po 15mminutach kiedy cała zbladła migiem na pogotowie, a po drodze wysypka, wymioty, zawroty głowy, cierpnięcie poszczególnych  części ciała.. skończyło się na tygodniowym pobycie w szpitalu, okazało sie że była uczulona na jad żmiji


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: gwash Wrzesień 22, 2009, 10:01:35
różne zwykłe ranki i otarcia psikam Octeniseptem tylko i nie zaklejam niczym. Jest dobry bo nie piecze, nie barwi, można go stosować na śluzówki też.

Nikitaa jak to nie przypuszczałyście?? nie widziałyście jej? :o


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chess Wrzesień 22, 2009, 21:12:03
Zmiję ludzie często sobie zupełnie inaczej wyobrażają
Jako długaśnego węża z wyraźnym zygzakiem
A że na prawdę są one nieduże i mogą mieć różne odcienie i zygzak nie tak widoczny to sporo ludzi myśli że to zaskroniec, który tak na prawdę może być niezłym gigantem i często jest za żmije brany  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Październik 22, 2009, 08:07:56
Co oznacza obnizony poziom mocznika we krwi ? (przeszukuje net, ale wszedzie rozpisuja sie o podwyzszonych normach)

I - to pytanie glownie do osob z kamica nerkowa - czy zdarza Wam sie ze kamienie dajmy na to ze szczawianowo-wapniowych w ciagu kilku miesiecy zmieniaja sie na zupelnie innego typu chocby fosforanowe  :?:


p.s. co do mojego kregoslupa, rtg wyszedl super - skrzywien brak, zmian brak, szkoda tylko, ze efektu placebo tez brak - bo jak bolalo tak boli  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Październik 22, 2009, 08:37:47
A obniżony cukier we krwi?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: plejadowa Październik 22, 2009, 10:34:28
szepcik - chyba cukrzyca ..
baba_jaga - a tu? - http://mediweb.pl/medicaltest/wyswietl_bl.php?id=75 i http://kobieta.interia.pl/szukaj/news/badanie-krwi,10614 ?

edit : dodałam linka, nie chciałam post pod postem ; )


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Październik 22, 2009, 10:49:34
Pierwszy raz w życiu wyszedł mi nieprawidłowy cukier, norma jest 3,90 - 5,83 a ja mam 3,78
Nie jest to hipoglikemia (jak wyczytałam) ale nie wiem czy się tym martwić, czy iść do lekarza? Tam gdzie chodzę do lekarza jest taka procedura, że jak coś jest nie tak z wynikami to od razu dzwonią, a nie zadzwonili, wyniki odebrała mi przy okazji mama. No ale jednak jest ta glukoza oznaczona jako niski poziom


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: plejadowa Październik 22, 2009, 10:59:04
szepcik - może idź do lekarza dla świętego spokoju i pewności, że nic się nie dzieje :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 22, 2009, 12:35:51
Odebrałam dziś wyniki morfologii, ale chyba nie są za da dobre. Pomoże ktoś?
MCV 80,9 (85-100)
MPV 12,4 (8-12)
P-LCR 43,1 (13-43)

Wynik sprzed miesiąca
MCV 82 (80-97)
MPV 9,7 (6,5-11)
P-LCR brak wyniku (?) lub inne oznaczenie

Rozmaz
LYM  4,1 (1,5-3,5)
LYM% 53,3 (20-45)
NEUT% 38,4 (45-70)

Wynik sprzed miesiąca
LYM 5,8 (1,2-3,2)
LYM% 56,7 (17-48)
GRA% 35,8 (43-76)

NEUT i GRA nie wiem czy to jest to samo, ale w różnych laboratoriach pojawiły się inne nazwy i skala norm jest troszkę inna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Październik 22, 2009, 13:34:35
Szepcik te normy są płynne i różnią się osobniczo. Mogłaś mieć gorszy dzień i wyszło Ci lekko poniżej normy. Nie ma powodów do niepokoju.

JARA MCV i MPV raczej w normie. Limfocyty lekko ponad, granulocytów trochę mało. Może to być spowodowane infekcją albo zwykłym przeziębieniem. Jak dla mnie nie wcale nie są złe te wyniki, ale lekarzem nie jestem, tyle co ze studiów pamiętam. No i trudno wnioskować na podstawie wyrywkowych wyników, a nie całości morfologii.

A jeśli chodzi o GRA i NEUT. GRA to granulocyty. Dzielą się na obojętnochłonne (neutrofile - NEUT), kwasochłonne (eozynofile - EOS) i zasadochłonne (bazofile - BASO). EOS i BASO stanowią tylko niewielki odstetek granulocytów. Dlatego można przyjąć, że GRA i NEUT to praktycznie to samo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 22, 2009, 15:33:37
szepcik, zdaje się, że cukier to dość "niestabilny" składnik?Wiem, że jak mamie wyszedł poza normą, to lekarz na początek zalecił powtórzenie badania.

A ja mam wreszcie diagnozę moich bielejących palców (chyba tu o tym pisałam) - pierwotna choroba Raynaud. Poszłam na kapilaroskopię, dałam sobie kapilary obejrzeć, wykluczyłam obecność przeciwciał przeciwjądrowych. No i wszystko na Pana R. wskazuje. Chyba to lepsza wersja, bo lista chorób, które mają ten sam objaw w pakiecie była bardzo niezachęcająca. Ma ktoś może Raynaud? Bierze leki (lub nie)? Jakaś szczególna ochrona dłoni?

Jak ktoś ciekawy, mogę się pochwalić zdjęciami moich biednych kapilarek  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Październik 22, 2009, 15:42:22
Ja chętnie zobaczę zdjęcie  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 22, 2009, 15:47:42
A proszę. Prawa ręka, palec czwarty:

(A jakbyś była bardzo ciekawa, to mogę na pw całe wyniki kapilaroskopii podesłać.)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Październik 22, 2009, 15:52:07
Teodora jeśli to sam Raynaud to rzeczywiście jedna z najlepszych możliwych opcji. Chętnie zobaczę wyniki kapilaroskopii  :).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 22, 2009, 16:49:10
Cytuj
No i trudno wnioskować na podstawie wyrywkowych wyników, a nie całości morfologii.

9 września
(http://zapodaj.net/images/8215b567a00a.jpg)

21 października
(http://zapodaj.net/images/f3273702d658.jpg)

Rozmaz granulocytów:
Podzielone 39%
Kwasochłonne 3%
Zasadochłonne 2%

Limfocyty 54%

Monocyty 1%
Limfocyty pobudzone 1%


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Październik 23, 2009, 19:24:03
Powiedzcie mi, ile tak mniej więcej moze trwać leczone zapalenie oskrzeli? Biorę już drugie opakowanie antybiotyku (po 14 tabletek) + leki wziewne i wykrztuśne- było parę dni, gdzie praktycznie mało co kaszlałam, od wczoraj znów paskudny, suchy kaszel (od czasu do czasu sie 'oderwie') i do tego łupie mnie w klatce piersiowej (tak jak przed początkiem leczenia). Czy to normalna kolej rzeczy jest? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Październik 23, 2009, 20:27:43
JARA niestety ja swoim niezwykle "fachowym" i "wprawnym" okiem niz złego w tych winikach nie widzę. A mogę wiedzieć czemu robiłaś dwie morfologie w tak krótkim odstępie czasowym? Podejrzenie anemii? infekcji? czy po prostu banadnia kontrolne?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 24, 2009, 01:17:10
1 morfologia, rozmaz, cukier, ob i CRP zrobiłam ponieważ zaczęła mnie boleć pacha. Może nie tyle sama pacha co trochę poniżej i bliżej piersi, trochę opuchło. Potrwało 2-3 dni i przeszło. Po 2 tygodniach znów to samo tyle, że już wyczułam jakąś kulkę, która bolała (niby węzeł, ale tak jak pisałam wyżej nie był on centralnie pod pachą). Też trwało 2-3 dni i przeszło. Za trzecim razem (też po 2-3 tygodniach) znów to samo tylko poszłam do lekarza zanim pacha zaczęła boleć, bo na początku było uczucie dyskomfortu, jakby jedna pacha była opuchnięta, niesymetryczna. Lekarz jednak  niczego nie znalazł i wysłał na badaniach. Po wynikach stwierdził, że niby coś jest, ale nic co miało by alarmować o poważnej chorobie ?!

2 morfologia była robiona z powodu laparoskopii, którą przejdę w przyszłym tygodniu, czyli w zestawie z podstawowymi badaniami do narkozy ;) Niby badania przed zabiegiem muszą mieć "ważność" 15 dni.



Ja się kompletnie nie znam i mi się wydawało, że jak zawsze jest czegoś za mało czy za dużo to jest źle.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 24, 2009, 07:05:25
Jara- z tej morfologi może wynikać, że jest jakaś niewielka infekcja wirusowa. Albo była i układ białokrwinkowy jeszcze nie doszedł do siebie. Z tego co wiem guzki pod pachą u kobiet, wyczuwalne przez laika ( pacjenta) to bywają przytkane gruczoły potowe na skutek używanie środków p/potowych. Boli wtedy, czuje się dyskomfort i można wyczuć małego guzka. Przechodzi samo.

Magwis- zapalenie oskrzeli może być bakteryjne ( bierzemy antybiotyk) lub wirusowe ( antybiotyk nie zadziała). Jeśli było to zapalenie wirusowe, lekarz dał antybiotyk ( który nie działał) a Ty np. nie wyleżałaś tego w domu, nie stosowałaś domowych sposobów ( bo po co? Skoro masz antybiotyk) to może się to tak przewlekać. I najlepszym sposobem jest wzięcie się w garść i konkretne przeleczenie domowe.
Albo- ODSTAW WYKRZTUŚNE. Czasami jest tak, że nie ma już flegmy w oskrzelach i nie ma skąd się brać to odksztuszanie. Człowiek zaś bierze leki wykrztuśne i niejako zmusza organizm do kaszlu ! I skutek jest taki, że kaszle, kaszle i kaszle. A gdyby odstawił wykrztuśne, już dawno by nie kaszlał.
Albo- po konkretnym zapaleniu oskrzeli bywa coś takiego jak nadreaktywność oskrzeli, Wtedy nawet przez 2 -3 tyg mogą się utrzymywac ataki suchego kaszlu, zwłaszcza przy zmianie powietrza na suche, cieplejsze itd.
Albo- przeszłaś jedno zapalenie oskrzeli, a teraz coś się zaczyna od nowa.
Nie da się ustalić takich rzeczy przez net. :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Październik 24, 2009, 07:35:40
voltuchy, miał ktoś zdejmowany paznokiec? Boli? Dostaje sie jakies znieczulenie czy tak na żywca? Jak to w ogole wygląda?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Październik 24, 2009, 10:04:10
Dzięki Tunrida ;) Stosowałam domowe sposoby cały czas (zapomniałam dodać)- czyli oklepywania, mleko z miodem, łyżka miodu kilka razy dziennie, przez 1,5 tygodnia nie chodziłam do szkoły- lekarka stwierdziła, ze to ostra infekcja i zalecila pozostanie w domu. Dzisiaj w nocy był koszmar- obudziłam się z bolącym gardłem i dla odmiany mokrym kaszlem, przy kazdym odkaszlnięciu myślałam, że 'odlecę'. :S Jak się zaostrzy- najwyżej podejdę do lekarki.
Wiem, że przez net się nie da leczyć, ale Twoja wypowiedź wiele mi rozjaśniła i teraz wiem, czego mam się ewentualnie trzymać ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Listopad 06, 2009, 14:15:43
Tak się zastanawiam... od 3 dni mam stan podgorączkowy 37,6. Biorę aspirynę i rutinoskorbiny, nic więcej. Nie mam ani kataru, ani kaszlu. Tylko gorączkę, ból głowy i ogólną słabość. Macie tak czasem czy to nie jest normalne? Bo ja tak jeszcze chyba nie miałam, nie wiem co z tym robić :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Huzar Listopad 06, 2009, 14:20:50
Jeśli od 3 dni bierzesz lekarstwa i nic nie pomaga to może lepiej zgłoś sie do lekarza. Może choroba dopiero się rozwija... Teraz chyba lepiej być ostrożnym.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Listopad 06, 2009, 15:27:26
No właśnie :/ Poczekam do poniedziałku, jak nic się nie zmieni to pójdę do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Listopad 16, 2009, 01:08:11
Miał ktoś może tomografię komputerową głowy? Jak wygląda takie badanie? Wyniki są od razu? Mam w tym tygodniu  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Listopad 16, 2009, 01:11:27
Leżysz sobie na łóżeczku i głowa Twoja wjeżdża w obręcz.
Na wysokości oczu masz wnętrze tej obręczy, gdzie latają czerwone lampki.
Bardzo usypiające badanie. :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kopyciak Listopad 16, 2009, 01:47:08
Uff! Pocieszyłaś mnie  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Listopad 24, 2009, 09:54:41
Czy ktoś z Was ma problem z rosnącymi ostrogami na piętach?
Czy jest jakiś inny sposób na pozbycie się ich poza zabiegiem wycięcia?
Czy ktoś z Was miał je usuwane? Jak taki zabieg wygląda i po jakim czasie można normalnie chodzić?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 24, 2009, 12:57:22
Horciakowa można je rozbijać też ultradźwiękami. Zależy jak bardzo zaawansowany proces choroby. Mogę wieczorem napisać coś więcej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Listopad 24, 2009, 13:10:16
nagana - będę wdzięczna za wszelkie info.

W sumie to jeszcze nie mam diagnozy, bo oczywiście do lekarza wybrać się nie mogę - jakoś brak czasu, ale wszystkie objawy wskazują, że to właśnie to mnie tak cholernie boli w piętach.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: guli Listopad 25, 2009, 09:17:06
Pilnie potrzebuję informacji :)

Mam zaklejone zupełnie oskrzela i duszności z tym związane.
Mam nawet inhalator, ale nie mam pojęcia czego roztwór stosować, bez wyjazdu do apteki , czy lekarza.
 Zioła które mam  to szałwia, rumianek , głóg , oregano, tymianek,mięta, bazylia, melisa i sosny.

Czy coś z tego wykazu nadaje się do inhalacji? :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 25, 2009, 09:24:47
Moim zdaniem najbezpieczniej stosować sam roztwór soli fizjologicznej. Czasami wyciągi z ziół mogą podrażnić drogi oddechowe. Starczy sama sol fizjologiczna, którą powinna rozrzedzić wydzielinę w oskrzelach.  :) Z tych, które wymieniłaś to szałwia działa odkażająco i ściągająco. Stosuje się ją do płukanek gardła. Ale czy można do oskrzeli? Nie wiem. Ja bym użyła samej soli fizj.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Listopad 25, 2009, 09:26:11
Kwiat sosny mógłby pomóc - ale to chyba poważna sprawa i lekarz by się przydał, może możesz wezwać do domu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: guli Listopad 25, 2009, 09:30:23
Dzięki serdeczne :kwiatek:

Niestety będę musiała zwlec się   jechać do banku i do pracy :smutny:
Na lekarza już chyba nie znajdę siły, ale coś pomyslę :)

Jeszcze pytania.
Czy płyn do rozcienczania zastrzyków to sól fizjologiczna?

Napis na buteleczce : Inj.Natr Chlor.Isoton


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 25, 2009, 09:36:57
Jeśli nie masz naprawdę nasilonej duszności, to kup sobie jeszcze Flegaminę i bierz 1 rano i 1 około 15:00. Pół godziny po tabletce zrób inhalację z soli fizjologicznej i każ się dokładnie oklepać.  (poza tym inhalacje możesz robić częściej)

Jeśli zaś duszność jest mocna, to lepiej podjechać do lekarza, bo dostaniesz leki które można dodać do inhalatora, które rozszerzą oskrzela ( jeśli lekarz osłuchując uzna , że są zwężone) lub sterydy, które również poprawią komfort oddychania. Jeśli masz skłonności do alergii, to warto łyknąć coś p/alergicznego.

A jeśli gorączkujesz ponad 2-3 doby, albo odkrztuszasz wydzielinę ropną ( żółto-zieloną) to jedź po antybiotyk.

EDIT- TAK Guli- to właśnie to. :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: bianca Listopad 25, 2009, 16:58:13
Od dobrego miesiąca kicham i mam katar nieziemski. Wiadomo, jednego dnia jest silniejszy, drugiego słabszy, ale zastanawiam się, czy to może być alergia? Tylko na co, skoro kicham wszędzie, a gdy spojrzę na słońce, to automatycznie. Dodatkowo nigdy nie miałam żadnych problemów i silnie odporna byłam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Listopad 25, 2009, 17:37:09
Powiedzcie mi, co się robi z kolką jelitową i ludzi dorosłych?
W necie wszystko mówi mi o kolce jelitowej niemowląt  :marze:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 25, 2009, 18:33:05
Bianca- może być alergia.
Wistra- a co to ma być kolka jelitowa u dorosłych? Kolka- to ból brzucha typu kolkowego, czyli taki który się nasila i puszcza.
Przyczyn bólu brzucha u dorosłych jest wiele. Chorób jelitowych jest wiele. Od zwykłej niestrawności czy błędu dietetycznego, które mogą dawać bóle kolkowe, poprzez przewlekłe choroby jelit (jelito nadwrażliwe) po nowotwór jelita, który również może dać bóle kolkowe.
(U niemowląt kolka jest spowodowana niedojrzałym jeszcze do końca układem pokarmowym, który nie radzi sobie z niektórym pożywieniem. )
Do lekarza po diagnozę.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 25, 2009, 19:37:32
bianca, możesz kupić w aptece jakiś aleric czy coś w tym rodzaju (mała ilość, taka na tydzień chyba, jest bez recepty). Jeśli po zażyciu poczujesz się lepiej, to kierunek alergolog. A przedtem próba dojścia - czy coś się zmieniło miesiąc temu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Listopad 25, 2009, 19:45:37
Od pewnego czasu(kilka miesięcy) strasznie trzęsą mi się ręce, i nogi  :swirek: nogi-> np. jak złącze kolana to ciężko mi je utrzymać w takiej pozycji bo autmatycznie trzęsą mi się obie nogi, jak kucam to nie moge dlugo wytrzymać w takiej pozycji bo zaczynają mnie nogi boleć i zaczynam się chwiać. Ręce-> dzisiaj oglądałam gazete, i tak strasznie mi się ręce zaczył trząść(?) że szok! aż się wstydziłam bo byłam wtedy w solarium, a obok mnie siedzieli ludzie...  :oczy2:
jak pisze teraz na klawiaturze, zrobie sobie przerwe to mam straaaasznie cięzkie ręce i nie utrzymam ich w pozycji takiej że palce są w powietrzy i środek dłoni, a oparta jest na nadgarstku(mam nadzieje że zrozumiale to napisałam). Cięzko mi narysować kreske od ręki, wychodzi jakas krzywa linia i w ogóle nie wiadomo co!  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Listopad 25, 2009, 20:10:06
czestpo sie to zdarza czy nagle teraz cie dopadlo?? jak nagle to do lekarza
 jak rzadko to moze dlatego,ze zaczeas intensywniej pracowac ,ćwiczyc i miesnie sa przeciazone
J nie pamietam kiedy mi sie członki nie trzesły smieja sie ze jak starej babci


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Listopad 25, 2009, 20:20:24
kot, ja tak mam ciągle, cały czas mi się trzęsą ręce, nie mogę nic utrzymać tzn. że reka mi się tak trzęsie
To raczej nie z przemęczenia bo jeźdze 2 razy w tygodniu. Ostatnio to sie nasiliło.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: bianca Listopad 25, 2009, 20:28:36
Teodora dziękuję  :kwiatek: wypróbuję


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Listopad 25, 2009, 21:31:14
emade może brak magnezu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 25, 2009, 21:57:57
Horcakowa ostrogi piętowe można zdiagnozować na podstawie zdjęcia rtg. Więc marsz do lekarza. Ogolnie jest to doleglowość związana z przeciążeniami guza piętowego. Czyli powstaje u osób chodzących w złym obuwiu, sportoców albo osób, które mają zły wzorzec chodu albo złą biomechanikę stopy.

Pierwszy etap leczenia to zwykle fizykoterapia - laser i ultradźwięki oraz wkładki odciążające.
Kolejnym etapem może być terapia uderzeniową falą akustyczną tzw. shockwave. Jest to krótki impuls fali akustycznej o bardzo dużej energii. Ta fala jest w stanie "rozbić" złogi wapniowe. Jest to już zabieg trochę bolesny. Zależy to jeszcze od metodyki wykonania tzn. czy robione są inne zabiegi wcześniej np. krioterapia (zimno) i czy podawane są leki znieczulające. Shockwave ma bardzo dużą skuteczność i praktycznie nie ma skutków ubocznych.
Operacja to ostatni etap leczenia.

EDIT:
Emade do lekarza  :rozga: Mogą to być niegobowy magezu, wapnia (odgrywa ważną rolę w przekaźnictwie nerwowo-mięśniowym), zaburzenia wodno-elektrolitowe, jakiś zespół lub choroba neurologiczna i wiele wiele innch. Może być nic groźnego ale może być coś poważnego. Zwłaszcza jeżeli zaczęło się kilka miesięcy temu i nie mija i jeżeli objawy są tak nasilone jak piszesz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Listopad 26, 2009, 10:01:35
emade -  też bym pomyślała o brakach magnezu, więc może na początek zrób sobie jakieś badania krwi?

nagana - dzięki za info. Wychodzi na to, że najpierw muszę przejść się do rodzinnego po skierowanie na rtg, potem ze zdjęciem do chirurga i on stwierdzi co dalej. Trzeba będzie się w końcu uzbroić w cierpliwość i wybrać się na wycieczkę od jednego lekarza do następnego.
Czy do złego wzorca chodu zaliczać będzie się to, ze chodzę tak jakby za bardzo na piętach?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 26, 2009, 13:05:34
Horciakowa tak jeśli chodzisz za bardzo od pięty to może dochodzić do przciążeń w tej okolicy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: guli Listopad 26, 2009, 18:03:24
kup sobie jeszcze Flegaminę i bierz 1 rano i 1 około 15:00. Pół godziny po tabletce zrób inhalację z soli fizjologicznej i każ się dokładnie oklepać.  (poza tym inhalacje możesz robić częściej)



Jeszcze raz dzięki, bo obyło sie bez lekarza :kwiatek:

Nawet nie myślałam, że inhalacje, oklepywania mogą byc tak skuteczne :)
Jeszcze wczoraj myślałam, ze wypluję płuca, a dzisiaj bardzo duża poprawa.
Do soli dołozyłam sobie sosnę , o flegaminie pamiętałam syrop tez piłam - nawet zatoki mam drożne :D

Ja mam tzw zespół zatokowo-oskrzelowy, więc wszystko co złapię ,szybciutko idzie na oskrzela.
A klienci przychodza kichający kaszlący- niestesty.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 26, 2009, 18:12:08
Mi się prawie każde głupie przeziębienie kończyło zapaleniem oskrzeli dopóki paliłam papierosy. ( zrypana od dymu śluzówka dróg oddechowych nie stanowi bariery dla drobnoustrojów) Od kiedy rzuciłam fajki, praktycznie nie choruję. Różnica w mojej podatności na zachorowania jest tak olbrzymia, że chwilami zakrawa mi wręcz na jakiś cud !
Gorąco namawiam wszystkich do rzucenia papierosów !  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: guli Listopad 26, 2009, 18:19:43
Dlatego ja już pale niewiele :)
Z 30 dziennie zeszłam na 7, dzięki e-papierosom.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Listopad 27, 2009, 23:37:47
Potrzebuję pilnej porady medycznej.
Skręciłam sobie kostkę - spuchła, nieco grzeje ale to nic poważnego bo potrafię się normalnie przemieszczać niemal bez bólu (ale wszelkie ruchy na boki powodują zdecydowany ból).
Posmarowałam naproxenem, zawinęłam i zastanawiam się, czy tak iść spać, czy też na noc sobie to wszystko odwinąć?
Warto z tym iść do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Listopad 28, 2009, 01:39:30
A wpadłaś na pomysł, żeby schłodzić na początku?
Iść spać. Doświadczenie uczy, że gdy na trzeci dzień będzie gorzej, nie lepiej - to piorunem do łapiduchów. Jeśli będzie lepiej to maści/żele z arniką, jakieś zabezpieczenie/wzmocnienie i oszczędzanie kostki.
Kiedyś była taka opcja, że szło się od razu na RTG za 5-15 PLN i było wiadomo, teraz zdaje się nawet płacąc trzeba skierowanie. Może warto w nocy przejechać się na pogotowie? (największe prawdopodobieństwo szybkiej diagnozy).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 28, 2009, 01:51:57
Wszystko jak u konia... Nawet chłodzić można glinką końską (sprawdzone, b. skuteczne).
Jak najbardziej zimne kompresy (np. te żelowe, które można włożyć do lodówki). Mi do głowy kładli: kontuzję 3 dni chłodzić, potem grzać.
Ja bym na noc zostawiła nogę dobrze obandażowaną, tylko upewniła się, że to nie jest za ścisłe i krew do nogi płynie.
Ogólnie: trzymać nogę w górze, nie używać w miarę możliwości. A, jeszcze można smarować Altacetem.

P.S. Jak ktoś uznaje homeopatię: smarować traumeelem (maść) i łykać dopaszczowo (tabletki lub kropelki), tuż po skręceniu kilka razy co pół godziny (to tak na przyszłość), potem 3 razy dziennie przez kilka dni.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 28, 2009, 10:59:33
Przy każdym tego typu urazie zawsze stosujemy zasadę RICE (rest, ice, compression, elevation).

Czyli maksymalne ograniczenie używania stawu, zimne okłady, lód, chłodzenie, ucisk poprzez opaskę lub bandarz elastyczny i uniesienie kończyny. Wszystkie te działania ograniczają wysięk w stawie, zmniejszając uszkodzenie, obrzęk i tym samym ból.

Na świeży uraz, stan zapalny NIGDY nie należy stosować ciepła. Rozszerza naczynia krwionośne, pogłębia wysięk, obrzęk, powoduje rozprzestrzenianie się stanu zapalnego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: monia Listopad 28, 2009, 12:29:48
busch najlepsze na skręcenie jest okład ze słoniny ,kroisz taki cienki plaster ,okładasz kostkę zawijasz bandażem i najlepiej zmieniać rano i wieczorem .
Sposób może mało znany ale pomaga w 100%  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 28, 2009, 12:41:21
A ja tylko dodam, że bym jednak prześwietliła. Zwłaszcza, jeśli ból się utrzymuje. Sama miałam kiedyś taki durny uraz i byłam pewna, że to zwykłe skręcenie. Namówiona mnie na rtg i okazało się, że jednak pęknięcie kostki. I gips.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Listopad 28, 2009, 17:48:51
Powiedzcie mi, co się robi z kolką jelitową i ludzi dorosłych?
W necie wszystko mówi mi o kolce jelitowej niemowląt  :marze:

Ja Ci mogę jedynie powiedzieć, że podobno miałam niedawno.
Podobno dlatego, że lekarz do którego trafiłam wydawał się nie wiedzieć co to jest ale zdiagnozował to tak.

Objawy moje - ból całego brzucha, z każdej strony, niemożliwe było wyprostowanie się, ogólnie jak się położyłam to ni mogłam wstać, wszystko robiłam skulona.

Lekarz dał mi 3 zastrzyki ( po jednym tyłek bolał mnie 3 dni ! ) ale nie mam pojęcia co w nich było.


____________________________________________

Wiecie może jak się ma astma do palenia?
Mam jakieś grypsko, poszłam do lekarza i dowiedziałam się, że mam pojedyncze zmiany  w oskrzelach. Potem lekarka wypytywała o astmę, przypadki w rodzinie a na końcu o palenie. Oprócz lasu antybiotyków dostałam wziewny lek na astmę i zakaz palenia (z tego co zrozumiałam podczas zażywania tego leku).
Ale niestety wszystko wczoraj było dla mnie zlepkiem słów i myśli, bo gorączkę miałam koło 39 *C.
Mógłby ktoś mi rozszyfrować to co pamiętam?

Ogólnie nie wiem czy mam umierać ze strachu i te zmiany w oskrzelach to od palenia papierosów, czy od jakiejś astmy, czy mam rzucić palenie całkiem czy tylko ograniczać podczas przyjmowania tego leku ?  :S
Ogólnie pytanie brzmi umieram już czy jutro?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 28, 2009, 20:06:07
Jeśli lekarka zaobserwowała zmiany w oskrzelach mogła podejrzewać astmę, która polega na napadowym skurczu oskrzeli co powoduje, że powietrze jest uwięzione w płucach i nie można zrobić wydechu. Odczuwa się to jako duszność. Człowiek wtedy odruchowo musi się oprzeć o coś żeby złapać oddech (uruchamia pomocnicze mięśnie oddechowe). Równie dobrze zmiany w oskrzelach mogły powstać w wyniku palenia.

Astma do palenia ma się tak, że może nasilać obawy choroby i wywoływać napady duszności.

Najlepiej rzucić palenie całkowicie :)

A jeśli chodzi o pytanie czy umrzesz dzisiaj czy jutro to raczej pojutrze, ale za to w męczarniach. Zwłaszcza jeśli rzeczywiście masz astmę, którą będziesz zaostrzać paleniem albo paleniem zafundujesz sobie POCHP.

To tyle medycznie-umoralniająco ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Listopad 28, 2009, 20:29:22
Najlepiej rzucić palenie całkowicie :)

To się domyślam, żeby to takie łatwe w praktyce było  :S

Edit:
Po jakim czasie powinnam się poczuć chociaż ciut lepiej zażywając antybiotyk, syrop, jakieś leki osłonowe, jakieś uczuleniowe, jakieś astmowe, jakieś zbijające temperaturę ?

Doszło do mnie, że minęło ponad 24 h a ja czuje się tylko gorzej, temperatura dalej taka sama a leki wywołały jedynie rozwolnienie i gorsze samopoczucie (a myślałam, że to nie możliwe).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Listopad 28, 2009, 22:24:15
Mnie po wziewnych zwykle dość szybko robiło się ciut lepiej. Doba to trochę mało na pełny efekt działania leków. Jeśli jutro wieczorem tez się będziesz czuć tak paskudnie, to w poniedziałek rano marsz do lekarza.
(moim zdaniem ninevet ma zapalenie oskrzeli, a palenie zaostrza objawy)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Listopad 28, 2009, 23:48:56
Z tą kolką jelitową bujam się 5 lat.
Dokładnie 5 lat temu zaczęło mnie pobolewać TYLKO pod żebrem po lewej stronie.
Tak sakramencki ból, że sobie nie wyobrażacie. I teraz uwaga - w momencie położenia się, ból przechodzi. W momencie wstania momentalnie wraca.
Myśleli, że to nerki - 3 tyg na oddziale - nie pomogło.
No to do gastrologa - wszystkie badania - nic nie ma, czysto.
No i wylądowałam u ginekologa i wyszła mi torbiel na jajniku.
Torbielki udało się zaleczyć teraz, a kolka jelitowa jak była, tak jest.
Idę do lekarza, mówię, że boli i słyszę albo, żeby się przyzwyczaić i kłaść, jak boli (tak, na uczelni na pewno!  :respect:), albo dostaję ranigast na trawienie  :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Listopad 29, 2009, 00:00:58
Najlepiej rzucić palenie całkowicie :)

To się domyślam, żeby to takie łatwe w praktyce było  :S

Jako były palacz coś tym wiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Listopad 29, 2009, 02:41:40
Dzięki za rady  :)
Byłam na pogotowiu, zdjęcie zrobione - ja tam nie widzę niczego, co mogłoby leżeć obok pęknięcia kości ale pani z pogotowia nie była pewna i mam iść w poniedziałek do chirurga  :icon_rolleyes: . Poza tym lodowate okłady z mrożonek, odpoczynek i trzymanie nogi w górze zadziałały, opuchlizna nawet trochę zeszła i lepiej się chodzi  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Listopad 29, 2009, 08:47:23
A ja leże w łozku chora. Mąż mi laptopa przytargał do pokoju, bo juz nie moge wytrzymać. A nie pozwolili mi wstawać z łożka. W nocy byłam na pogotowiu. 40 stopni goraczki. Ja to teraz w dobie epidemii grypy mam ogolną panike i jak tylko mam katar to boje sie z domu wychodzić :/ 
Wczoraj była taka piekna pogoda to cały dzien w rozpietej kurteczce mimo wiatru jeździłam... i mam :/

Znacie jakies dobre sposoby na zatkany nos? Poza tabletkami na katar po których mam tachykardie i nie moge brac.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Listopad 30, 2009, 23:39:18
Okej, miałam dziś rezonans przysadki mózgowej. Lekarz podczas miał nieciekawą minę, a na skierowaniu było hasło "gruczolak"

mam się bać?  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Listopad 30, 2009, 23:44:23
wistra, raczej nie.
Masz jakieś hormonalne wariacje?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Listopad 30, 2009, 23:58:44
Ojezu, żeby jedne. Jestem już po operacji nawet  :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Grudzień 04, 2009, 22:12:12
Jakoś od ok tygodnia mam 'przytkane' prawe ucho. Jest czyste, więc nie wiem co to może być... Zaraz po przebudzeniu jest ok, ale wystarczy kilka sekund i się 'przytyka'. Ciut gorzej słyszę na to ucho, nic mnie nie boli. Jak przycisnę tę chrząstkę która jest tak jakby 'przed uchem' to sie odtyka na dosłownie pare sekund  :zemdlal: Nie powiem, bardzo uciążliwe jest to  :S Co to może być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Grudzień 04, 2009, 22:18:24
Zapalenie ucha.
Lekarz i leki, niestety.
Cierpię na to aktualnie też.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 04, 2009, 22:57:57
Albo nagromadziła się woskowina (co nie ma nic do tego, że ucho na zewnątrz czyste; częste czyszczenie wacikami może swoją drogą przyczyniać się do problemu). Tak czy inaczej najlepiej iść do laryngologa. Są krople do uszu, które rozpuszczają woskowinę, tylko trzeba by wiedzieć, czy to będzie na temat, czy nie. To już lepiej skonsultować sprawę z lekarzem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Grudzień 04, 2009, 23:39:37
karolinag4 - to, ze w tej chwili wygląda na czyste, jeszcze o niczym nie świadczy. Mnie przy zapaleniu ucha całe obrzydliwości (w ilościach... obrzydliwych) zaczęły wypływać dopiero po kilku dniach zakrapiania ucha :icon_mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Grudzień 05, 2009, 10:59:31
Nie pocieszyłyście mnie, bo prawdopodobieństwo, że pójdę do lekarza jest... hmmm...  :icon_rolleyes:
Może najpierw spróbuję z tymi kroplami, a jak nie pomoże to wtedy nię będzie wyjścia i lekarz obowiązkowo  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 05, 2009, 11:57:33
karolina Sama nie jestem wyrywna do lekarzy  :icon_redface: ale są objawy - gdzie nie ma innej opcji - tylko szybko do lekarza marsz. Nie chcesz chyba być głucha?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Grudzień 05, 2009, 14:28:27
Przy każdym tego typu urazie zawsze stosujemy zasadę RICE (rest, ice, compression, elevation).

Czyli maksymalne ograniczenie używania stawu, zimne okłady, lód, chłodzenie, ucisk poprzez opaskę lub bandarz elastyczny i uniesienie kończyny.
Ktoś mi wytłumaczy co daje uniesienie kończyny?
Mi przy skręceniu kostki coś się mocno z krążeniem porobiło, w sensie po paru godzinach stopa była cała sina, a potem jeszcze tak ze 3 miesiące miałam spore problemy - but za kostkę musiał być maksymalnie luźno zawiązany, bo inaczej albo mi stopa drętwiała, albo mi było w nią zimno (przełom koniec zimy/początek wiosny), musiałam uważać na leżąco jak stopę trzymam, bo drętwiała.
W każdym razie też słyszałam, że mam trzymać nogę w górze, ale nawet minimalne uniesienie powodowało dotkliwe drętwienie, więc szybko zaprzestałam.
No to po co w ogóle tak robić, skoro jak widać może znacznie bardziej szkodzić niż pomagać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Grudzień 05, 2009, 14:49:01
Uniesienie kończyny generalnie powoduje, że odpływa z niej krew, i jest to jeden z najprostszych sposobów na opanowanie krwotoku, ale co to ma do zwichnięcia/skręcenia to nie mam pomysłu... może chodzi o zlikwidowanie obrzęku?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 05, 2009, 17:49:13
dokładnie chodzi o zmniejszenie obrzęku. Nie trzeba zadzierac nogi pod sufit, wystarczy lekkie uniesienie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Grudzień 06, 2009, 10:12:47
karolina Sama nie jestem wyrywna do lekarzy  :icon_redface: ale są objawy - gdzie nie ma innej opcji - tylko szybko do lekarza marsz. Nie chcesz chyba być głucha?

No i jednak sie zapisuję  :icon_rolleyes: Dzisiaj słyszę w tym uchu jeden wielki (całkiem głośny) szum.  :ke: :S Najgorsze jest to, ze jedyny termin kiedy mogę to... piątek  :zemdlal: Może się ewentualnie uda na środę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Grudzień 10, 2009, 12:48:37
Ja nie wiem czy napewno na temat... ale muszę coś wymyślić :icon_rolleyes:
Od 2 dni jestem przeziębiona (tzn. stawiam na to, że to przeziębienie). Główny objaw to potworny kaszel. Kataru praktycznie nie mam, glowa boli, ogólnie rozbita jestem. Geleralnie bym sprawę olała, problem w tym, że pracuję w call center, przez 8 godzin muszę MÓWIĆ. A ja już po 3-4 rozmowach zaczynam się dusić od kaszlu, wysycha mi całe gardło i nie bardzo jestem w stanie rozmawiać. Macie może jakieś dobre sposoby na kaszel? Od razu mówię, że wszelkie streplilsy, cholinexy itp nie działają :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tristia Grudzień 10, 2009, 13:26:06
Libella- Mi na suchy kaszel świetnie pomaga Thiocodine, ale jest chyba na receptę.
Jest też dobry syrop na suchy uporczywy kaszel, ale zapomniałam nazwy (też z kodeiną).
Na chrypkę Homeovox- bez recepty, ale nie działa tak od razu.
Idź lepiej do lekarza- na pewno przepisze Ci coś skutecznego i szybkiego.

Ja natomiast mam problem z zatokami (tak sądzę).
Byłam u lekarza, przepisał antybiotyk- wzięłam i niby jest ciut lepiej- katar nie jest ropny i głowa już nie boli, ale nadal nos mega zatkany i między gardłem a nosem coś mi stoi. Nie mogę się wysmarkać. Krople do nosa działają tylko chwilowo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Grudzień 10, 2009, 13:42:01
Tristia dzięki spróbuje może Homeovox. Choć i tak czuje że nie obejdzie się bez lekarza.... już mam 38 stopni i zaczyna mi się robić niedobrze.... :zemdlal: jakiś obłęd


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Olusq Grudzień 10, 2009, 19:30:05
Bardzo dobry przy takim bolącym od suchego kaszlu gardle jest syrop z dziewanny. Ułatwia odkrztuszanie i daje takie wrażenie nawilżenia gardła, przynajmniej w moim przypadku  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 10, 2009, 19:39:37
Libella, na suchy kaszel bardzo pomagają sole emskie - można rozpuścić tabletkę w szklance gorącej wody, przytknąć do paszczy i się inhalować. Sole można też pić, w wodzie lub w mleku, ale są średnie w smaku (choć nie wstrętne). W aptece, bez recepty, za grosze. To tak poza tym, co Ci lekarz zaleci, jak się wybierzesz ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Grudzień 12, 2009, 17:52:53
Wistra - to widzę, że ze swoim bólem przechodzącym po położeniu się nie jestem sama! Wreszcie :) Często boli mnie w lewym boku, tuż pod żebrem, często po jedzeniu (albo przejedzeniu) i przechodzi po chwili jak tylko położę się na tym boku, najlepiej na czymś twardym (no więc hmm... najczęściej kładę się na podłodze w kuchni ;) ) Dosłownie kilka sekund po położeniu się czuję, jak coś "przechodzi" jakby przez jelita (gazy etc.?) i ból z reguły mija albo w dużym stopniu maleje. Jedna lekarka kiedyś powiedziała mi, że jest to zwężenie okrężnicy (w miejscu gdzie poprzecznica przechodzi w zstępnicę ;) ) - tzw. zagięcie śledzionowe (bo pod śledzioną) i że najczęściej dolegliwości dotykają osoby szczupłe w talii (ja ogólnie szczupła jestem, ale nie mam jakiejś wyjątkowej osiej talii).  Ale nie poddałam się nigdy w tym kierunku żadnej diagnostyce.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Grudzień 12, 2009, 23:32:10
Ja mam pewien problem... Na nogach, po zewnętrznej stronie uda pojawiają mi się siniaki wielkości dłoni. Rok temu miałam to samo. Najpierw miałam wielkie fioletowe limo, potem robiły się z tego rany, a potem pojawiały mi się mniejsze sińce wokoło. Poszłam do lekarza, dostałam krem i zrobili mi badania na krew, ale niczego znaczącego nie wykryli (na pewno nie anemia, ani uczulenie na konie, siano itp). Podejrzewam, że to z zimna, bo pojawiło mi się to ustrojstwo zaraz po tym, jak przyszły pierwsze mrozy, ale dziwi mnie to, bo zawsze noszę rajtuzy (i to giga-grube), skarpetki itp. Sama nie wiem, co z tym fantem zrobic :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 13, 2009, 01:25:37
To brzmi nieciekawie  :( jak martwica tkanki. A gdyby tak... strzemiona mocno w dół? Bo może być tak (próbuję sobie wyobrazić), że mocny kąt między udem a biodrem daje ucisk tętnicy, a mały przepływ krwi + zimno wywołuja martwicę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Grudzień 13, 2009, 04:23:23
halo, możliwe... chociaż dośc często jeżdżę w siodle dresażowym i wyciągam te nogi w dół. Ale następnym razem, rozmawiając z lekarzem uwzględnię tą kwestię. Dzięki :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 13, 2009, 15:31:13
Znajoma, która od lat pracuje przy koniach mówiła mi, że miała podobny problem z udami w zimie. Nie wiem czy aż tak poważny, czy z ranami. O ile wiem, to teraz bardzo uważa, żeby bryczesy były ciepłe. Dostała też maść do zrobienia w aptece, do dziś smaruje nią zimą nogi. To była taka b. prosta maść, z cholesterolem, witaminą A, E. Gdzieś sobie jej skład zapisywałam (sama używałam, jako ochronę paszczy i rąk w duże mrozy). A jak zgubiłam, to mogę dopytać (tylko to nie od razu). I w ogóle podpytać dokładniej, co jej lekarz o tym powiedział.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 13, 2009, 20:03:04
Libella- Mi na suchy kaszel świetnie pomaga Thiocodine, ale jest chyba na receptę.
nie jest na receptę. Też łykałam i pomagał


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 13, 2009, 20:16:43
Owszem nie na receptę ale farmaceuci bardzo nie chętnie sprzedaja ten lek szczególnie młodym osobom ponieważ nie jest tajemnicą, że jest bardzo popularny jako środek odurzający użyty w dużej dawce z alkoholem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tristia Grudzień 13, 2009, 21:29:33
I z tego co się orientuję, likwiduje tylko objawy, więc jeśli jest brany bez leczenia przyczyn innymi lekami, można się tylko do gorszego stanu doprowadzać ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 13, 2009, 21:49:55
Dokładnie tak bo jest na bazie kodeiny ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tristia Grudzień 13, 2009, 22:03:09
Co polecicie na zatkany nos i zatoki?
Jak już pisałam, po antybiotyku głowa nie boli i katar nie jest ropny, ale nos nadal zatkany a krople pomagają chwilowo.
podobno wygrzewanie wskazane. Jak? Czym?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 14, 2009, 00:11:36
Na zawalony nos zawsze mi pomaga inhalacja. Taki garnuszek który zalewa się wrzątkiem do niego wkrapla mentol a na wszystko nakłada plastkową nakładkę z miejscem do przylozenia nosa i ust. Wdych się ten parujący wrzatek pare minut i nos momentalnie się odblokowuje. Osobiscie nie nawidze tego bo rycze wtedy jak bóbr, chusteczek idzie jakies 6 opakowań tak się z nosa leje ale potem....aaahhh te błogie uczucie odetkanego nosa  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 14, 2009, 01:42:53
podobno wygrzewanie wskazane. Jak? Czym?
Sypiesz sól na patelnię (dużo, nie "szczyptę"), podgrzewasz (ale bez przesady), wsypujesz do wełnianej skarpetki, nagrzewasz zatoki (uważając, żeby się nie oparzyć). A z mniej szamańskich metod to na przykład żelowe kompresy podgrzane w gorącej wodzie. Zatoki na czole łatwiej trzymać w cieple (czapka, opaska), z tymi przy nosie i pod oczami więcej zachodu. Ale bardzo warto. Daje ulgę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Grudzień 14, 2009, 19:33:42
Odebrałam wynik rezonansu.
Co oznacza wyboldowane zdanie?

Cytuj
Badanie wykonano w sekwencjach SE T1 przeglądowe oraz SE T1 po dożylnym podaniu kontrastu, w płaszczyznach strzałkowych i czołowych, w warstwach o grubości 2 mm. Przysadka mózgowa o wymiarach 10mm x 10mm x 8mm(  wysokość) o wklęsłym obrysie górnym. Niewielki ucisk przez zbiornijk nadsiodłowy. Sygnał tylnego płata prawidłowy. Sygnał płata przedniego  jednorodny, z jednorodnym wzmocnieniem kontrastowym, bez typowego obrazu mikrogruczolaka. Szypuła  z lejkiem przysadki o szer. 2mm bez istotnego zbaczania w stosunku do linii pośrodkowej.Skrzyżowanie wzrokowe, pasma wzrokowe, struktury podwzgórza  oraz zatoki jamiste zmian nie wykazują.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Grudzień 14, 2009, 19:37:34
wistra idz z tym do neurologa, on Tobie wszystko wytlumaczy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Grudzień 14, 2009, 19:50:58
na wizytę muzę jednak chwilę poczekać, a jestem ciekawa  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Grudzień 14, 2009, 19:58:05
Ja z tego rozumiem, że ten zbiornik (nie wiem co to jest, tak dokładnie się nie uczyłam, ale to chyba po prostu struktura anatomiczna mózgu) lekko uciska na przysadkę


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 16, 2009, 18:31:24
Ja z przeziębieniem. Męcyz mnie paskudne uczucie spuchnietego i ściśnietego gardła, przełyka się bardzo nie sympatycznie a do tego zatkany nos  :icon_rolleyes: Jakie leki bez recepty moga pomc na to obrzękniete gardło czy jak to nazwać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Grudzień 17, 2009, 18:02:42
Na chłopski rozum na ściśnięte, obrzęknięte gardło pomoże nawilżanie - nawilżacz powietrza na grzejnik (pojemnik w wodą) albo mokry ręcznik. Oprócz tabletek do ssania na gardło popijanie mleka z miodem i masłem. Oczywiście trzeba dać czas lekowi zawartemu w tabletce na zadziałanie, bo to miejscowe zazwyczaj, a nie zaraz przepłukiwać płynem. W ogóle w przypadku jakichkolwiek infekcji dobrze jest dużo pić, popijać małymi łykami a często. Daje to miejscowe nawilżenie (w przypadku gardła), a zarazem sprawia, że organizm szybciej wypłukuje toksyny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 17, 2009, 18:08:38
Daniela- na zatkany nos ja stosuję Otrivin. ALe trzeba z nim uważać, bo przy długim stosowaniu powoduje wtórny obrzęk śluzówki.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dynamo Grudzień 17, 2009, 22:09:32
Daniela, ja wlasnie dzisiaj bylam z identycznymi objawami u lekarza. Na gardło coś przeciw zapalnego, Orofar na przykład. No i jeśli masz no to Claritine, nie ma nic lepszego na zatkany nos ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 17, 2009, 22:17:50
Dzięki dziewczyny za porady, biegnę jutro do apteki w takim razie  :kwiatek:

kenna - kurcze masz rację z tym nawilżaniem powietrza, u mnie w domu jest bardzo suche i z pewnością mi to traz nie pomaga :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 17, 2009, 23:36:20
Daniela, mocno nawilżają gardło tabletki Strepsils.

Ja mam pytanie do osób, które przeszły stłuczenie małego palca u nogi. Taaa, wiem że drobnostka. Byłam tydzień temu na ostrym, na RTG, ze zdjęcia niewiele wynika. Lekarz stwierdził, że nie widzi widocznego złamania, ale jakoś tak ładnie nacisk na "widocznego", że zasiał we mnie ziarno niepokoju.
Na jego polecenie zespalam plastrem dwa ostatnie palce (cytuję lekarza: złamanie też się tak leczy). Zasinienie prawie zeszło ale palec nadal jest mocno opuchnięty, mogę go zginać bezboleśnie a nie mogę go dotykać (nawet nacisk kołdry nie pozwala mi spać).
Co z tym dalej? Altacet? Arnika? Niepokoić się i jechać na kontrolę czy olać bo samo przejdzie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 18, 2009, 10:00:41
jakie badania warto zrobic jesli chodzi o krew? tak kontrolnie.. bo ide na morfologie i przy okazji bym moze cos jeszcze zrobila..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Grudzień 18, 2009, 10:17:52
Ja robię zawsze próby wątrobowe, cukier, cholesterol, oraz zawartość we krwi potasu, żelaza, magnezu itd. I przynajmniej raz w roku hormony tarczycy.

Mam pytanie - czy zespół jelita drażliwego się jakoś leczy? Czy tylko dostaje się zestaw przykazań do przestrzegania, typu: nie jeść tego i tamtego, nie stresować się...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 18, 2009, 13:37:54
Ja mam pytanie do osób, które przeszły stłuczenie małego palca u nogi. Taaa, wiem że drobnostka. Byłam tydzień temu na ostrym, na RTG, ze zdjęcia niewiele wynika. Lekarz stwierdził, że nie widzi widocznego złamania, ale jakoś tak ładnie nacisk na "widocznego", że zasiał we mnie ziarno niepokoju.
Na jego polecenie zespalam plastrem dwa ostatnie palce (cytuję lekarza: złamanie też się tak leczy). Zasinienie prawie zeszło ale palec nadal jest mocno opuchnięty, mogę go zginać bezboleśnie a nie mogę go dotykać (nawet nacisk kołdry nie pozwala mi spać).
Co z tym dalej? Altacet? Arnika? Niepokoić się i jechać na kontrolę czy olać bo samo przejdzie?

O moim małym palcu mogłabym prace doktorancką pisać  :zemdlal:

Zaczęło się od tego, że pewnego dnia po prostu nie zmieściłam nogi do buta. Zdjęłam skarpetki zakładane w pośpiechu i ukazał mi się wielki, zielono brązowy mały palec, napuchnięty do tego stopnia, że skóra popękała i porobiły się rozstępy.

Pojechałam do lekarza, na prześwietlenie. Okazał się być złamany. (do dziś mam zagadkę jak można złamać coś i nie zauważyć ).
Za parę dni wyjeżdżałam na snowboard wiec nie bardzo miałam jak za bardzo z tym walczyć. Tak jak Ty Abre był spuchnięty i bezbolesny. Z tym, że bezbolesność polegała na tym, że w ogóle nie bolał, ani pod naciskiem ani gdy ruszałam. Postanowiłam nie wracać do lekarza z wynikiem prześwietlenia, (tutaj tekst z którego z matką się ciągle śmiejemy : Ja: On jest złamany, co robimy? Matka: Boli? Ja: nie. Matka: to idziemy się pakować na wyjazd), bo jeszcze lekarz wymyśli jakieś usztywnienie i będę w du*** , nigdzie nie pojadę. Postawiłam właśnie na okłady z altacetu, ile razy mogłam to robiłam papeć z waty i bandaża. Opuchlizna ładnie zeszła.
Palec wyglądał normalnie. Po powrocie okazało się, że zrósł się krzywo... i tu zaczęły się jaja z prostowaniem go, łataniem popękanej skóry etc. Ale to już moje prywatne dramaty :) Nawet raz mi bydlak odmarzł  ;)

Abre wydaje mi się, że jeśli on tak dziwnie boli powinnaś pójść zapytać o co chodzi, bo skoro ruchomość nie boli a boli dotyk piórka to masz coś ze skórą i z palcem to może mieć nie wiele wspólnego. Może któryś z leków zastosowanych na opuchliznę Cie uczula/podrażnia?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 18, 2009, 19:13:37
Sprawa pilna! Znów z problemem i też 'nie moim'' a bliskiej osoby. Co robić z podejrzeniem zapalenia/zakrzepu żył (ma typowe objawy: opuchlizna na udzie, ''wystapienie" żył w tym miejscu, opuchniete miejsce grzeje i bardzo boli-twierdzi, że promieniuje aż do kolana, kostki)?
Czy można poradzić sobie domowymi sposobami, aby uniknać dalszych powikłań? 
Czy mozna poczekać do jutra z pójściem do lekarza czy jeszcze dzisiaj organizowac jakąś pomoc lekarską?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Grudzień 18, 2009, 19:35:31
Magwis ja sie nie znam, co prawda biore heparyne przeciwzakrzepową ale tylko chwilowo prewencyjnie. Natomiast jesli nikt Ci nie doradzi co robić, to może zadzwoń do szpitala i spytaj? Ja tak raz zadzwoniłam w sprawie mamy, bo nie byłam pewna co robić i od razu powiedzieli zeby jechać. Może spróbuj ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 18, 2009, 19:59:08
Aventia moja ciocia jest pielęgniarką, pracuje w szpitalu i już do niej dzwoniliśmy...Poradziła nasmarowanie nogi maścią, wzięcie przeciwbólowych i czekanie...jak nie przejdzie do do lekarza...a do lekarza (do przychodni) może iść dopiero jutro, wiadomo...teraz twierdzi, że ją trochę puściło po lekach.
Mieszkamy na takim zadupiu, że szpital jest 25 km stąd, na miejscu nie mamy praktycznie zapewnionej nocnej opieki medycznej, a obecnie warunki atmosferyczne nienajlepsze-jak  (odpukać) zacznie się coś dziać powazniejszego, to najwyżej będziemy cos kombinować...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Grudzień 18, 2009, 20:44:12
Jak walczyć z anemią oprócz leków?
Mam bardzo dużą  :mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 18, 2009, 20:48:02
odżywiac się lepiej :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Grudzień 18, 2009, 21:11:25
No ale jadam normalnie  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 18, 2009, 21:13:30
do tego normalnie dorzuc ekstra porcję czegoś, co ma dużo witamin i żelaza :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 18, 2009, 21:30:07
wistra, pierwsze lepsze wyguglowane:

Cytuj
Najlepiej przyswajane jest żelazo z czerwonego mięsa, wątroby, nerek, jajek, orzechów, daktyli, fig. Gorzej wchłaniane jest żelazo pochodzące z produktów roślinnych - warzyw, owoców, suchych roślin strączkowych i zbożowych. Witamina C oraz żołądkowy kwas solny ułatwiają przyswajanie żelaza, natomiast garbniki zawarte w herbacie, żółtko jajka oraz produkty mleczne utrudniają ten proces. Niektóre leki mogą również osłabiać wchłanianie żelaza np. środki zobojętniające na zgagę, antybiotyki tetracyklinowe i neomycyna, cholestyramina, magnez, wyciągi enzymatyczne z trzustki.
http://www.grabieniec.pl/pokaz_artykul.php?id_artykulu=154

i jeszcze np.:

Cytuj
» Właściwa dieta w niedokrwistości z niedoboru żelaza.

Żelazo z produktów pochodzenia roślinnego wchłania się dużo gorzej niż z produktów pochodzenia zwierzęcego, stąd ściśle wegetariańska dieta sprzyja niedoborowi żelaza. Dlaczego tak się dzieje? W produktach pochodzenia zwierzęcego jest żelazo dwuwartościowe, a w produktach roślinnych zawarte jest żelazo trójwartościowe.

Ze względu na zawartość żelaza artykuły spożywcze można ogólnie podzielić na:

    * produkty o niskiej zawartości żelaza np. mleko, ziemniaki, owoce,
    * produkty o średniej zawartości żelaza np. drób, mięso, kasze, warzywa,
    * produkty o wysokiej zawartości żelaza np. podroby, warzywa strączkowe.

Należy jeść więcej chudego mięsa, wątroby, chudych gatunków wędlin. Jest to źródło żelaza dobrze przyswajanego przez organizm. W każdym posiłku należy uwzględnić warzywa i owoce o dużej zawartości witaminy C. Zwiększa ona znacznie wchłanianie żelaza (nawet 2 - 3-krotnie). Bogate w witaminę C są papryka czerwona, natka pietruszki, brokuły, pomidory, truskawki, czarne porzeczki i cytrusy.

Należy ograniczyć picie kawy i herbaty w czasie posiłków. Zawierają one związki hamujące wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego. Można je pić w czasie między posiłkami.
http://zdrowie.flink.pl/niedokrwistosc.php

Na tej stronie jest też informacja o tym, że można zbadać, jak ktoś wchłania żelazo. Bo jak wchłania źle, to dieta sobie, a krew sobie...

BTW zdarzają się też ludzie, którzy lepiej wchłaniają żelazo z zielska (ja najwyraźniej tak mam).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 18, 2009, 21:38:16
Apropos jeszcze ''mojego'' problemu to wyczytałam, że mając problemy żylne należy przyjąć pozycję leżącą z nogami położonymi powyżej poziomu serca...No i mam wątpliwości: czy taka pozycja, nie zaszkodzi jeszcze bardziej w przypadku ewent. skrzepu i czy na noc (podczas snu) też można ją stosować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Grudzień 18, 2009, 21:45:25
Mnie na anemie pomogły bardzo granaty. Jadłam 2 dziennie :D + Ferroplex.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 18, 2009, 21:54:20
Magwis, nie przewidzisz. Ze skrzepu coś może się oderwac, popłynąc do serca, zatkac tętnicę płucną i nie będzie wesoło. Może też nic się nie wydarzyc.
Ja bym położyła trochę wyżej licząc na to, że się nic nie pokiełbasi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 18, 2009, 21:58:55
Kurczę, wlasnie zdaję sobie sprawę, że zator tętnicy płucnej to lipa i w dodatku zagrozenie zycia, tak więc próbuję pomóc na wszelkie sposoby, ale nie mam pomysłu, co zrobić aby do jutra sie nie pogorszyło...
Nie wiem, czy na 100% jest zakrzep, ale poczytałam sobie trochę w necie, i wynika, ze moze być to (sądzac po objawach)...
Moze tylko panikujemy, a to nic groźnego może sie okazać...
Nie wiem, ale przezornie chyba trzeba coś ''domowego''zaradzić, aby sie dziadostwo jakieś nie porobiło...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: bera7 Grudzień 18, 2009, 22:13:07
Nie czytałam całego wątku, może już było...
Mam od kilku miesięcy problemy z pulsem. Ostatnio nasiliło się. W nocy spać nie mogę, bo mi serducho nawala. Ciśnienie normalne jak na mnie 90/60 a puls 130 i więcej...
Ktoś miał takie objawy? Do lekarza mi jakoś nie po drodze :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 23:11:18
Szepcik - co do jelita drażliwego napisz PW do Laguny, z tego co kojarze to ma tę dolegliwość


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Grudzień 19, 2009, 02:59:35
bera7 To mogą być objawy przedłużonego dystresu (czyli stresu, z którym nic nie idzie zrobić  :() = jakis rodzaj nerwicy.
wistra A jaka przyczyna anemii wiesz? Poleciłabym: a)zastanowić się jak wyglądają miesiączki (i ew. coś z tym zrobić) b) przyjrzeć się, ile pijesz i ile wypiłaś przed badaniami krwi - bo wiele młodych osób miewa anemię "względną" związaną z większym nawodnieniem organizmu, niż przewidują normy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 19, 2009, 11:04:26
czy temperatura 36,1 to zle? od paru dni mam 36,2-36,3, wczesniej dwa czy trzy dni goraczka..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moona Grudzień 19, 2009, 14:43:04
Lekkie osłabienie, zapewne zaraz temperatura wróci do normy. Będziesz żyła ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 19, 2009, 20:23:47
A u nas na szczescie tylko na strachu sie skończyło...uff...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 20, 2009, 00:42:16
Mam pytanie - czy zespół jelita drażliwego się jakoś leczy? Czy tylko dostaje się zestaw przykazań do przestrzegania, typu: nie jeść tego i tamtego, nie stresować się...

Zdianozowano mi zespół jelita drażliwego z liceum (jakieś 12 lat temu) i temat jest dość cięzki. Tzn w sumie leczenie w większości przypadków polega na profilaktyce i leczeniu objawowym.
Jeśli choroba ma podłoże nerwicowe (a najczęściej tak jest) można się posilić psychoterapią (u mnie skutków nie przyniosła).
Miałam krótki okres "wolny" od objawów- po rocznym leczeniu farmakologicznym depresji- ale gdy wróciły stresy- wróciły tez "sensacje"

Tak więc ja leczę się typowo objawowo.
Nie rozstaję się z laremidem (lub stoperanem), manti (lub maloxem), czasami lekami rozkurczowymi (stwierdzono u mnie poorzez gastroskopię spastyczność oddźwiernika).

ale i tak choroba jest u mnie widoczna- zawsze miałam sporą niedowagę. Bez względu na to ile jadłam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 20, 2009, 01:00:36
Poza tym, jak przy każdych dolegliwościach w obrębie przewodu pokarmowego zalecana jest dieta złożona z łagodnych, łatwo przyswajalnych produktów. Przy czym co należy jeść a czego unikać powie lekarz - nie wszyscy tak sama przechorowują.

U mnie z palcem lepiej, więc zawracać głowy lekarzom przed świętami nie będę. Co prawda nadal wyję, gdy zakładam but, ale przejście 200 m w tym bucie jest już niewielkim problemem. Niestety za długo w nim nie wytrzymuję, bo stopa nadal puchnie pod wpływem ucisku.
Swoją drogą to już tradycja - trzeci rok z rzędu mamy z mężem święta i sylwestra pod znakiem nogi. Wymieniamy się co roku, w przyszłym (jeśli się pech utrzyma tfu tfu) męża kolej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 20, 2009, 01:19:27
Jeśli ZJD jest na podłożu psychicznym to dieta nie ma wpływu. U mnie (a jest to u mnie choroba na tle nerwicowym) nie ma żadnych konkretnych produktów, które nasilałyby objawy.
W "gorsze dni" nawet suchy chleb wywołuje u mnie ataki, a w "lepsze" nawet pół kilo kwaszonej kapusty czy też ostro przyprawione potrawy nie jest w stanie mnie "ruszyć".

Tak więc najważniejsze jest najpierw ustalenie podłoża zespołu jelita drażliwego (czy na tle zaburzeń funkcjonowania, czy psychicznym, czy wad budowy, czy też metabilicznych), potem ustalenie czy w danym wypadku jest możliwość leczenia przyczyny (a nie tylko objawów) i przede wszystkim obserwacja samego siebie- po czym nam się objawy nasilają, po czym nie, czy w ogóle dieta ma na nas wpływ itd

I polecam zrobienie sobie gastroskopii. Ponieważ jednym z najczęstszych "powikłań" tego schorzenia jest choroba wrzodowa



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 20, 2009, 01:28:00
Po co układowi pokarmowemu dostarczać dodatkowych problemów ciężkostrawną dietą? Czy w przypadku ZDJ połączonego z nadkwasotą czy wrzodami (co, jak sama wspomniałaś, do rzadkich nie należy) powinno się jeść produkty drażniące? Ja bym się jednak opierała na informacjach od lekarzy i poprosiła o wskazanie odpowiedniej diety.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 20, 2009, 01:43:55
A Ty myślisz, że na czym ja isę opieram jak nie inf od lekarzy którzy pomagają mi z tym walczyć już od 12 lat. Do tego zgadza się to co od nich usłyszałam z własnymi obserwacjami.

I powtórzę to co już napisałam, bo jakoś to chyba za słabo zaakcentowałam
Jeśli ZJD jest TYLKO na tle nerwowym- czyli układ nerwowy pobudza jelita do nadmiernych skurczy, pobudza nadmiernie perystaltykę i może powodować spastyczność oddźwiernika to bez względu na to co będziesz jeść nie będzie to mieć wpływu na nasilanie lub łagodzenie objawów.
Kiedyś w sytuacjach stresowych (np okres sesji egzaminacyjnej) "bawiłam" się w lekko strawną dietę, kleiki i inne cuda. I nie było żadnej poprawy! Tak więc przestałam się tym przejmować i po prostu jem to na co mam ochotę. I nie ma u mnie żadnej różnicy przy przy takim "wszystkojedzeniu" w stosunku do diety lekkostrawnej. A przynajmniej jedząc to na co mam ochotę przestałam chudnąć :icon_rolleyes: Bo jadac na gotowanych, nieprzyprawionych, lekkich potrawach, kleikach, warzywkach, gotowanym mięsku itp ważyłam 36 kg przy wzroście 160 cm. Dopiero po powrocie do jedzenia wszystkiego na co mam ochotę waga skoczyła mi do 47 kg i +- na tym poziomie się cały czas utrzymywała (teraz wiadomo- z racji ciąży ważę więcej)

I jeśli gastroskopia nie wykaze zmian w obrębie przewodu pokarmowego to nie widzę żadnego powodu dlaczego należałoby unikać "cięższych" dań skoro anatomicznie i funkcjonalnie jesteśmy zdrowi, a problem lezy w psychice.

Dlatego nalezy najpierw ustalić podłoże ZJD, a dopiero potem uprzykrzać sobie życie "dietami cud" :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pokemon Grudzień 22, 2009, 10:24:25
Ludki drogie poradźcie mi proszę - co brać  ;) Jestem chora średnio raz na miesiąc, w listopadzie byłam chora dwa razy, w grudniu na razie raz. Mam zerową odporność chyba. Do grypy, przeziębień dołącza się opryszczka.
Łyknęłabym coś na poprawę odporności, ale nie wiem co. W aptece to mi wcinsną co tam im do głowy przyjdzie.
Do lekarza nie pójdę  :oczy2: denerwują mnie babcie w kolejce.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 22, 2009, 10:30:56
pokemon, to idź prywatnie, po godzinach babć :)
a nie lepiej zrobic wczesniej badania krwi? Może to jakieś awitaminowzy np?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Grudzień 22, 2009, 10:54:48
Pokemon - mniej stresu, więcej odpoczynku, zdrowsza dieta, więcej ruchu na świeżym powietrzu... ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 22, 2009, 11:26:02
pokemon, tak trochę z ciekawości zapytam. Jak się mają Twoje włosy i paznokcie? Na ich podstawie można w sumie dość łatwo zauważyć niedobory witamin i mikroelementów.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Grudzień 22, 2009, 12:07:29
To sie dołacze
Mam problem gdy popracuje ,porruszam sie moje place od rak,dłonie i palce od stóp i stopy,niemilosiernie,pieka,swedza,bolą.
Potrafi mnie palec u reki bolec,np 3 dni po czym robi sie wylew pod plytka paznokcia.
Ciekawe co to moze byc,nigdy nic sie takego nie działo,a teraz jakas masakra


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pokemon Grudzień 22, 2009, 12:22:54
Z awitaminozą to się pewnie zgodzę. Nienawidzę owoców.  :icon_redface: naprawdę. Tak jak uwielbiam warzywa, tak nie cierpię owoców, żadnych. Zero stresu i więcej odpoczynku - tu jest problem, stresowa i długa praca, często w nocy. Ruch na świeżym powietrzu - czy 5-6 jazd w tygodniu to mało  :hihi: do tego jeszcze dwa razy aerobik. I co zauważyłam ostatnio jeszcze - to akurat dobrze, bo mam za dużo kg, ale chudnę. I mam nieposkromiony apetyt na czekoladę  :hihi: słodkiego kiedyś tak nie lubiłam bardzo, a teraz, zamiast śniadania potrafię zeżreć czekoladę.
A włosy i paznokcie w sumie ok, nie łamią się, włosów zawsze mam za dużo na głowie.
Może mam robaki?  :cool: wyślę męża ze mną do konkurencji, żeby mnie odrobaczyli.
pokemon, to idź prywatnie, po godzinach babć :)
a nie lepiej zrobic wczesniej badania krwi? Może to jakieś awitaminowzy np?

no dobra, te babcie to tylko wymówka  :hihi: nie cierpię w ogóle chodzić do lekarzy


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Grudzień 22, 2009, 15:17:17
ja jak jadę dłużej ćwiczebnym to mnie strasznie lewy bark boli . nie wiem jak opisać ten ból takie uciskanie i wylatywanie, . Od czego to może być , co z tym zrobić.,  ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Grudzień 22, 2009, 23:42:09
pokemon, jezeli jesz warzywa to nie musisz sie owocami przejmowac. a zreszta jestes wetem, nie umiesz sie sama leczyc?? :lol: :lol:  moje ex szefowa sama leczyla cala rodzine  :hihi: :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 23, 2009, 00:06:57
Florcik, to może być związane z usztywnieniem. Ale informacji podałaś tak mało, że można jedynie zgadywać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 23, 2009, 06:40:54
Pokemon- obawiam się, że oprócz szczepionek poprawiających odporność, to raczej nic innego konkretnego w aptekach nie znajdziesz.
Możesz sobie kupić preparat jeżówki purpurowej, aloesu, czy bakterie kwasu mlekowego ( niektórzy twierdzą, że zwiększają odporność całego organizmu a nie tylko wypełniają florą jelitową jelito).
Możesz pić herbatę z cytryną, jeść sporo cebuli, czosnku (smażonego np)
Ale jak ktoś słusznie wyżej zauważył, jeśli będziesz niewyspana, do tego głodna, do tego zestresowana i Cię zawieje raz i drugi, to i tak złapiesz infekcję.
A weź się cieplej ubieraj, co? Powinno pomóc.  ;)
Przynajmniej mi pomogło!! Jak zaczęłam ubierać się do stajni tak, że nie szczękam zębami i nie przewiewa mi szyi od razu lepiej !!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewabe Grudzień 28, 2009, 14:18:36
Pokemon: Przechorowałam pół roku, co 2 tygodnie infekcja, raz w miesiącu antybiotyk i było coraz gorzej. Pomógł mi... czosnek :D Serio. Jak tylko czułam, że jakieś choróbsko ma ochote się przyplątać, serwowałam sobie wieczorem zestaw sos czosnkowy + coś do nabierania ;) typu paluszki albo talarki z Lajkonika :D (tradysyjnie w domu leczono mnie chlebem z masłem i krojonym czosnkiem, ale moja wersja bardziej mi podchodzi smakowo). Dzień - dwa i nawet śladu nie było. Wyleczyłam się nawet z chrypki, która miałam od kilku miesięcy i opryszczka też przestała się pojawiać. No i jeszcze za namową lekarza piłam Actimel lub odpowiedniki, bo po antybiotykach miałam wyjałowiony organizm. Jak na razie meoda się sprawdza (tfu tfu!)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 28, 2009, 14:53:12
ja sie juz trzeci tydzien lecze i doleczyc nie moge.. w zasadzie odkad zachorowalam przez 3 dni mialam coraz mniejsza temperature i zmeczenie, a potem to juz bez zmian.. teraz tylko dwa dni temu mi bol w jednym niefajnym mijescu wyskoczyl ale juz jest lepiej.. tak wiec wybralam sie dzis ponownie do lekarza i babka mi polecila lykanie oleju z watroby rekina na wzmocnienie.. probowal ktos?
no i zalecenia mi sie podobaja: spacerki, nie przemeczac sie i wyjechac w gory na urlop. szkoda tylko ze tego nie refunduja ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Grudzień 30, 2009, 10:14:36
Czy jest na sali lekarz? ;) Tzn. ktoś, kto na pw mi wytłumaczy kwestie ciśnienia, tętna i ich właściwych wartości. Będę bardzo wdzięczna :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Grudzień 30, 2009, 10:32:30
Czy jest na sali lekarz? ;) Tzn. ktoś, kto na pw mi wytłumaczy kwestie ciśnienia, tętna i ich właściwych wartości. Będę bardzo wdzięczna :)
Parametry to masz w necie-na pewno patrzyłaś.
Ja mam dziwne bo miewam 90/60 a tętno zawsze blisko 100.
Nie czuję się z tym specjalnie źle-przywykłam. Tylko lekarz zawsze miny robi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 02, 2010, 02:45:57
Ostatnio żyć mi nie daje dolny odcinek kręgosłupa, boli mnie od samego tyłka gdzieś pod klatkę piersiową. Codziennie wieczorem już siedzieć nie mogę, rano po śnie czyli po tym jak ileś tam godzin leżę jest spoko ale jedynie przez kilka pierwszych godzin. Potem ból zaczyna narastać a wieczorem jest już nie do wytrzymania. Gdy leżę boli mnie cała dolna część ciała. Właśnie od stóp aż po klatkę piersiową. Powiedzcie mi do jakiego lekarza mam się udać? Który specjalista mi pomoże?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 02, 2010, 10:41:40
Najpierw do rodzinnego po skierowanie na RTG kręgosłupa. Potem, w zależności od tego jakie tam będą zmiany, albo zostać u rodzinnego, albo do ortopedy, albo do neurologa. Rodzinny sam skieruje, jeśli uzna to za stosowne. Jeśli trafisz do neurologa i ten uzna, że rtg jest niewystarczające, skieruje na rezonans lub tomografię- ale w tym wieku zwykle nie jest to niezbędne.

Wszelkie zmiany czy to zwyrodnieniowe, czy dyskopatie, czy zwykłe przeciążenia leczy się lekami p/bólowymi p/zapalnymi. Lżejsze stany bólowe tabletkami, silniejsze- zastrzykami. Ponadto : specjalne ćwiczenia, masaże, lampy, nauczyć się zapobiegać bólom.
Czasami zdarza się, że trzeba coś zoperować w kręgosłupie, ale w waszym wieku to raczej rzadkość.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Styczeń 02, 2010, 10:55:28
ja sie juz trzeci tydzien lecze i doleczyc nie moge.. w zasadzie odkad zachorowalam przez 3 dni mialam coraz mniejsza temperature i zmeczenie, a potem to juz bez zmian.. teraz tylko dwa dni temu mi bol w jednym niefajnym mijescu wyskoczyl ale juz jest lepiej.. tak wiec wybralam sie dzis ponownie do lekarza i babka mi polecila lykanie oleju z watroby rekina na wzmocnienie.. probowal ktos?
no i zalecenia mi sie podobaja: spacerki, nie przemeczac sie i wyjechac w gory na urlop. szkoda tylko ze tego nie refunduja ;)

pracuje w aptece i chyba bym nie przeżyła sezonu grypowego bez oleju z watroby rekina ( polecam Iskial bo Ecomer sporo droższy a w sumie to samo )
juz drugi sezon zażywam i naprawde polecam - wcześniej byłam przeziębiona mniej wiecej od listopada do marca niemal non stop- poczatki pracy i kiepska odporność teraz co najwyżej katar mam w sezonie raz lub dwa


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: De Pietro Styczeń 02, 2010, 11:56:39
Ponieważ na co dzień pracuje głosem i nie mogę sobie pozwolić na przeziębienie, tym bardziej chorobę, jak koleżanka wyżej, ecomer oraz witaminę c odpornościowo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 02, 2010, 14:24:58
Najpierw do rodzinnego po skierowanie na RTG kręgosłupa. Potem, w zależności od tego jakie tam będą zmiany, albo zostać u rodzinnego, albo do ortopedy, albo do neurologa. Rodzinny sam skieruje, jeśli uzna to za stosowne. Jeśli trafisz do neurologa i ten uzna, że rtg jest niewystarczające, skieruje na rezonans lub tomografię- ale w tym wieku zwykle nie jest to niezbędne.

Własnie zastanawiałam sie jak to zrobić krócej, oczywiście prywatnie, bo wiadomo nie od dziś, że umówię się do rodzinnego na środę najwcześniej, poten to rtg potem umówić sie dalej to dramat a ja do tego czasu chyba bede musiała rozpocząć życie na leżąco :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dada Styczeń 02, 2010, 15:00:16
złapało mnie wczoraj w pracy, trzyma do dziś. Ból w klatce piersiowej z lewej strony. Wiem, wiem, że to marna okolica....Nic nie promienuje, nic więcej się nie dzieje. Ból podobny jak przy kolce, kłucie, ale umiejscowienie dziwne. Ktos ma jakieś rady? Serducho?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 02, 2010, 15:00:58
Moze nerwoból?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dada Styczeń 02, 2010, 15:02:39
Od wczoraj biorę leki przeciwbólowe Excedrin, nic nie pomaga. Czy w przypadku nerwobólu powinno przejść po proszkach przeciwbólowych?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Styczeń 02, 2010, 15:13:48
Hej, ja miewam coś podobnego! A ciężko Ci wziąć głęboki wdech? Nasila się ten ból, kiedy głęboko oddychasz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 02, 2010, 15:17:04
Dada...to zależy chyba, bo mój dziadek (już o tym wcześniej w tym watku pisałam- gdzieś na poczatku) też miał takie kłujące bóle, najpierw podejrzewali serce, lecz zrobił badania i wyszło, na to, że są to nerwobóle na tle nerwowym. Brał nawet zastrzyki (nie pomogło zbytnio), dopiero po akupunkturze i innych takich naturalnych metodach przeszło :)
Ale nie zaszkodzi porobić badania :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: srokata09 Styczeń 02, 2010, 15:17:52
Mialam takie same bóle. Co jakiś czas czulam takie mocne kłucie w okolicy serca. Miałam EKG i echo serca. Nic nie wyszło. Pani doktor przepisala mi magnez i potas. Można to znaleźć m. in w pomidorach i czekoladzie. Staralam sie jeść wiecej pomidorow, do tego brałam magnez w tabletkach i po jakimś czasie przeszło.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Styczeń 02, 2010, 15:21:16
Ja miewałam takie bóle, gdyż miałam szmery przygodne. Podobno wraz z dojrzewaniem mijają. Tyle, że mając 23 lata jeszcze czułam to kłucie w klatce piersiowej :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 02, 2010, 15:21:16
ja sie juz trzeci tydzien lecze i doleczyc nie moge.. w zasadzie odkad zachorowalam przez 3 dni mialam coraz mniejsza temperature i zmeczenie, a potem to juz bez zmian.. teraz tylko dwa dni temu mi bol w jednym niefajnym mijescu wyskoczyl ale juz jest lepiej.. tak wiec wybralam sie dzis ponownie do lekarza i babka mi polecila lykanie oleju z watroby rekina na wzmocnienie.. probowal ktos?
no i zalecenia mi sie podobaja: spacerki, nie przemeczac sie i wyjechac w gory na urlop. szkoda tylko ze tego nie refunduja ;)

pracuje w aptece i chyba bym nie przeżyła sezonu grypowego bez oleju z watroby rekina ( polecam Iskial bo Ecomer sporo droższy a w sumie to samo )
juz drugi sezon zażywam i naprawde polecam - wcześniej byłam przeziębiona mniej wiecej od listopada do marca niemal non stop- poczatki pracy i kiepska odporność teraz co najwyżej katar mam w sezonie raz lub dwa



wlasnie iskial mam, ile kapsulek bierzesz? napisane 2-4, lekarka mowila ze mam brac 2, ale jak jem w domu wszystkie posilki to biore 3..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: De Pietro Styczeń 02, 2010, 15:23:45
Myślę, że po każdym większym posiłku optymalnie.
Trzeba pamiętać, że przede wszystkim lekach tego typu ważna jest systematyka. Jeśli masz brać czasami 3 czasami 1, to lepiej systematycznie rano i wieczorem (2 dziennie).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 02, 2010, 15:28:46
w ulotce jest napisane ze przed posilkami :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dada Styczeń 02, 2010, 15:32:47
Dziękuję girls za rady. Zaraz idę łyknąc magnez. Może jest to faktycznie na tle nerwowym, bo mam mayday niezły teraz, ale i szmery w serduchu są niestety. Tylko, że okres dojrzewania dawno za mną ;) czeka mnie wizyta u lekarza tak czy siak.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: srokata09 Styczeń 02, 2010, 15:33:59
Mam mały problem. Chodzi o lewe kolano. Ale moze zacznę od początku.
Jakoś we wrześniu wstając z krzesła poczułam mocny ból w kolanie. Nasilał się przy wstawaniu i przy wchodzeniu po schodach. Nigdzie się nie wywróciłam, ani nie uderzyłam. Także nie obciążałam zbytnio tego kolana. Po trzech dniach ból był taki mocny, że poszłam do lekarza. Pani doktor popukała, pozginała i powiedziała, że to stłuczenie. Hmm... ciekawe od czego jak żadnego upadku nie zaliczyłam... :/ Smarowałam maścią. Ale ból nie przechodził. Poszłam do innego lekarza, który dał mi skierowanie na RTG. Na zdjęciu nic nie było widać. Wyglądało na zdrowe, ale ból nadal był... lekarz też powiedział "przejdzie z czasem". Przyzwyczaiłam się do tego, że noga boli. Chociaż czasami zdarza się, że dopadnie mnie taki ból, że muszę stanąć i przeczekać. Pod koniec października ból lekko ustąpił. Już mi kolano nie doskwierało. I wtedy pojawił się kolejny, dziwny problem. Jakiś 3 - 4 cm pod rzepką. Przy klękaniu na to kolano pojawia się ogromny ból. Trwa on aż do teraz. Grając w siatkówkę, wystarczy, że lekko klękne i dotknę kolanem ziemi pojawia sie taki ból, ze aż wstać nie mogę. Ostatnio chciałam poczytać gazete. Szybko wskoczyłam na krzesło i oparłam się kolanami. Tak zabolało, że aż spadłam. Klękając na tej nodze w ogóle nie mogę utrzymać równowagi... Nie mam pojęcia co to... Miał ktoś kiedyś podobny problem ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Styczeń 02, 2010, 15:46:35
ja miałam, ale w obu kolanach.
proponuję, żebyś poprosiła lekarza o skierowanie na badanie krwi - takie, które wykaże, czy w Twoim organizmie jest stan zapalny. Jeśli jest, to wydaje mi się, że USG może pokazać w którym miejscu. Nie wiem, skąd jesteś - w Wawie jest poradnia sportowa na Skrze, mają bardzo dobrych specjalistów od kolan.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Styczeń 02, 2010, 17:12:19
ja biore 3 kapsułki rano

nie ma znaczenia czy bierzesz 3xdziennie 1 czy wszystko naraz ( przynajmniej w tym przypadku )


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 02, 2010, 17:55:03
o, dobrze wiedziec :) dzieki!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Styczeń 02, 2010, 18:25:58
A wiecie może, jak przeciwdziałać żylakom? Na mojej nodze widać maleńką żyłkę pod skórą i mimo, że jeszcze na to za wcześnie, ale już zaczynam się martwić. Lepiej zapobiegać niż leczyć, więc się zastanawiam, czy jest jakiś sposób, żeby pomóc moim nóżkom. :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Styczeń 02, 2010, 18:43:37
Przede wszystkim nie zakładać nogi na nogę, dużo się ruszać, spacerować. Unikać gorących, długich kąpieli, robić ciepło-zimne sesje z wody nogom ;) Więcej nie przychodzi mi w tej chwili do głowy ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Styczeń 02, 2010, 18:46:05
Ból serca nigdy nie jest kłujący. Raczej o stałym nasileniu, duszący, gniotący. Nie jest związany z ruchami klatki piersiowej, oddychaniem, a raczej związany z poruszaniem się i wysiłkiem. Ukłucia, które nadchodzą przy głębokim nabieraniu powietrza, które przechodzą kiedy uciśniemy żebra (położymy się na podłodze na płasko lub na boku), kiedy czymś się zajmiemy, które związane są z ułożeniem klatki piersiowej, pozycją ciała i ramion - będą spowodowane zaklinowaniem (lub z powodu przewlekłości ww. - zapaleniem) nerwów międzyżebrowych lub promieniować od kręgosłupa. Bóle odsercowe zazwyczaj nie są bardzo silne i długotrwałe. Jeśli takie są, oznacza to zawał etc., o czym przekonalibyśmy się bardzo wkrótce ;) (czego nikomu nie życzę)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Styczeń 02, 2010, 18:59:07
dzięki, kenna, teraz już wszystko wiem :)

Averis, problem w tym, że ja BARDZO dużo się ruszam, dużo chodzę i spędzam przynajmniej 7 godzin na koniu dziennie. Jedynym problemem są kąpiele... ja tak bardzo je kocham ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 02, 2010, 19:25:05
Ból serca może być kłujący.  ;) Przy zapaleniu mięśnia sercowego, czy zapaleniu osierdzia.

Natomiast tak jak piszesz, jeśli ból nasila się przy oddychaniu czy poruszaniu, to najprawdopodobniej jest to nerwoból. Nerwobóle pojawiają się nie tylko przy zmianach zwyrodnieniowych kręgosłupa, czy przesileniu , czy z powodu przebywania w niewygodnej pozycji, ale także przy przewianiu, przy infekcjach, a czasami spowodowane są zwykłymi nerwami/stresem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Styczeń 02, 2010, 19:30:30
ja miewałam nerwobóle, kiedy jeździłam na koniu  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 05, 2010, 21:57:15
Czy może ktoś miał do czynienia z uczuleniem na mróz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Epikea Styczeń 08, 2010, 21:16:28
co radzicie na zajady?? :(
męczę sie z dooobre 2tygodnie

łykam wit B complex
myje mydełkiem ozonowym, smaruje alantanem i kicha  :smutny:

WYglądam jak z uśmiechem Jokera...

ja mam tak w kołko, jak nie opryszczka to teraz zajady :/

Do lekarza ide w poniedzialek - taki miala termin, a  krew do badania u nas pobierają w piątki, czyli dopiero przyszły...

Moze macie jakis domowy sposób bo ja już mam dosyc


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Styczeń 08, 2010, 21:28:45
Zapewne zajęłabym się podniesieniem układu odpornościowego, bo coś Ci szwankuje i dlatego masz te zajady itd.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Styczeń 14, 2010, 16:28:03
Nigdy mnie nie przewiało, a teraz chyba nadszedł ten pierwszy raz... starsznie mnie głowa boli od wczoraj ale nie jest to taki zwykły ból, taki jakby w środku głowy, bolą mnie uszy strasznie, gardło głowy nie mogę obrócić ani w prawno ani w lewo, zgiąć jej też nie mogę bo boli  8| zostala mi wizyta u lekarza czy czymś mogę sama zacząć się leczyc?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Styczeń 14, 2010, 17:12:55
Ja mam kolezanke uczulona na mroz ,łapy jak raki (nie rtakie jak przy zwyklym przemrozeniu ),chrosty,swedzenie,i szorstkosc dloni chocby miala tone kremu,ma jakies masci ale to i tak pstro daje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Styczeń 14, 2010, 18:32:43
co radzicie na zajady?? :(
męczę sie z dooobre 2tygodnie

łykam wit B complex
myje mydełkiem ozonowym, smaruje alantanem i kicha  :smutny:

WYglądam jak z uśmiechem Jokera...

ja mam tak w kołko, jak nie opryszczka to teraz zajady :/

Do lekarza ide w poniedzialek - taki miala termin, a  krew do badania u nas pobierają w piątki, czyli dopiero przyszły...

Moze macie jakis domowy sposób bo ja już mam dosyc

skuteczna, i szybka jest taka maść Tribiotic, smarowałam na zajady i po 3-4 dnia już nie było. To jest taka malutka saszetka.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Styczeń 14, 2010, 19:21:54
Tribiotic to maść z antybiotykiem, nie jestem pewna, czy to najlepsze na zajady...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Styczeń 14, 2010, 19:29:24
tak to jest z antybiotykiem, nigdy nie smarowałam więcej niż 4 dni zazwyczaj wcześniej znikała. W aptece mi to Pani polecała, i za każdym razem to stosowałam na zajady.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 22, 2010, 20:39:45
Na co moze wskazywac staly i tepy bol glowy, a dokladniej w czesci: gorna polowa policzka-oczodol-skron, przy czym wszystko tylko z jednej strony i gleboko (w sensie nie przy skorze). ? Boli rowniez przy nacisku (zwlaszcza lezenie w lozku na boku).
W weekend minie 10 dni jak to trwa, wstaje rano, klade sie spac, w ciagu dnia jesli nie jestem mocno skoncentrowana - stale boli. Moja irytacja zaczyna siegac granic.

Wizyta u dentysty wyeliminowala zeby jako powod.
Poczytalam troche w necie o zatokach i nie do konca mi objawy pasuja:
- nie boli w typowych miejscach (chyba ?)
- nie boli przy schylaniu, podnoszeniu, kaszlu
- ostatnie przeziebienie zaliczone w pazdzierniku (wiec powiklanie nie wchodzi w gre).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Styczeń 22, 2010, 23:44:04
Na co moze wskazywac staly i tepy bol glowy,
To może wskazywać na kilka przyczyn. Ale tę właściwą wykaże z pewnością sekcja.
A nie lepiej do jakiegoś łapiducha pójść?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 07, 2010, 06:55:41
Nie wiedziałam, gdzie się z tym zwrócic, postanowiłam napisac tutaj.

Pytanie do kobitek, które sporo jeżdżą: Czy spora aktywnośc fizyczna ma wpływ na wasze zdrowie w "te dni"? Pytam, gdyż z miesiąca na miesiąc jest u mnie coraz gorzej, bóle mam takie, że czasami kładę się na ziemi zwinięta w kłębek i nie jestem w stanie się ruszyc.
W piątek było jednak apogeum. Znowu nawiedziły mnie bóle, ale było tak źle, że najpierw miałam odruchy wymiotne (które jakimś cudem powstrzymałam) a zaraz potem zemdlałam. Zaraz po ocknięciu bolało mnie tak, że nie wiedziałam, jak się nazywam. Najgorsze jest to, że właśnie byłam na zakupach i musiałam przejśc na piechtę całkiem spory kawałek. Co prawda przestało mnie bolec, ale byłam strasznie słaba, dobrze, że co ileś tam metrów były ławki, bo musiałam na każdej usiąśc, żeby odpocząc - dostawałam zadyszki, serce waliło mi jak młot.

W poniedziałek jadę po skierowanie do lekarza. Zobaczymy, co to będzie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 07, 2010, 08:19:03
Ikarina- nie, nie mają. A już na pewno nie powinny mieć takiego wpływu jaki opisujesz.
W te pędy do ginekologa ! I zrób sobie koniecznie podstawowe badania typu morfologia, OB itd.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Luty 07, 2010, 12:33:22
Cytuj
Na co moze wskazywac staly i tepy bol glowy, a dokladniej w czesci: gorna polowa policzka-oczodol-skron, przy czym wszystko tylko z jednej strony i gleboko

baba_jaga - masz migrenę moim zdaniem - objawy prawie klasyczne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 07, 2010, 15:36:34
Migrena raczej nie trwa 10 dni  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ikarina Luty 07, 2010, 21:29:51
tunrida, dzięki za odpowiedź :kwiatek:

W takim razie co się dzieje? Wszyscy mówią "niedobór żelaza", ale staram się miec zróżnicowaną dietę, pożeram warzywka, owoce, rybki, mięsko, makarony... Poza tym, reakcja jest na prawdę dramatyczna, nie wierzę, żeby było aż tak źle, gdyż mam trochę mniej jakiegoś minerału


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Luty 07, 2010, 22:09:23
Powiedzcie mi proszę, czy są jakieś sposoby na zmniejszenie bólu przy lordozie?
Lekarz to oczywiście, będzie - ten lub przyszły tydzień, ale do tego czasu chciałabym się jakoś znieczulić trochę


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Luty 07, 2010, 22:14:50
Cytuj
Migrena raczej nie trwa 10 dni  smutek

Niestety może...
Mam migrenę od ponad 12 lat  :smutny: - wszystkie możliwe badania wykluczyły inne przyczyny. Uważam się za specjalistę niestety.

Moje najdłuższe migreny trwały max 3 doby (jeśli nie były wcześniej przerwane lekami). Od 5 miesięcy nie mogę nic przyjmować bo jestem w ciąży - 22 grudnia dostałam migreny, która przeszła mi w sylwestra - 9 dni. Przed tym atakiem tez mi się wydawało, że max. to trzy, tak zresztą jest opisywana w literaturze medycznej  :(

Proponuję odwiedzić neurologa, stawianie diagnoz przez net jest głupie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 03, 2010, 21:48:07
baba_jaga, to witaj w klubie. Mnie już to trzyma kolejny raz, od 2 tygodni chodzę po ścianach, nie mogę spać, niedługo wizyta u neurologa. Jeśli chcesz, mogę potem napisać czy coś znalazł. Pierwsze podejrzenie padło na ból na tle nerwicowym. Tylko, że ja ostatnio jakoś specjalnie się nie denerwuję... Chyba że to już u mnie stan chroniczny.

Ale zajrzałam do wątku z innego nieco powodu.

Jak sobie radzić z wielkimi sińcami po pobraniu krwi? Jak nie dopuścić do powstania i przyspieszyć ich gojenie?
Ostatnie wkłucie robiono mi 5 dni temu. Siniak ma już tylko 6 cm długości  :emot4: Ręka boli, prostowanie powoduje duży dyskomfort. Wyglądam, jakby mnie ktoś pobił.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Marzec 03, 2010, 21:53:52
abre kup w aptece Lioton 1000 albo Lipohep. Są bez recepty. Smaruj kilka razy dziennie krwiaki. Oba smarowidła pomogą na pewno.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: bera7 Marzec 03, 2010, 22:47:12
tunrida, dzięki za odpowiedź :kwiatek:

W takim razie co się dzieje? Wszyscy mówią "niedobór żelaza", ale staram się miec zróżnicowaną dietę, pożeram warzywka, owoce, rybki, mięsko, makarony... Poza tym, reakcja jest na prawdę dramatyczna, nie wierzę, żeby było aż tak źle, gdyż mam trochę mniej jakiegoś minerału


Ikarina ja się tak męczyłam całe LO, regularnie. Doszło do tego, że po 3 razie jak wynieśli mnie z lekcji przestałam chodzić do szkoły 1 dzień w miesiącu. Leki przeciwbólowe nie działały, bo zwracałam. Jedyne co pomagało to termofor.
Gin dała mi wtedy tabsy. Dopiero 3 rodzaj dał efekty. Pocieszano mnie, że po 1 ciąży powinno przejść. Tabsy odstawiłam już kilka lat temu, chociaż pomagały. Teraz co kilka miesięcy mam takie objawy. Zupełnie jak przy zatruciu. Mam dreszcze, robię się zielona. Staram się tego dnia zostac w łóżku jeśli to możliwe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 04, 2010, 15:49:21
Żeglarz, kupiłam Lioton. Dziękuję za rady :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 04, 2010, 16:03:31
Cytuj
Na co moze wskazywac staly i tepy bol glowy, a dokladniej w czesci: gorna polowa policzka-oczodol-skron, przy czym wszystko tylko z jednej strony i gleboko

baba_jaga - masz migrenę moim zdaniem - objawy prawie klasyczne.

Magdalena
O migrenie w ogole wtedy nie pomyslala, bo migrena kojarzyla mi sie zawsze m.in. ze swiatlowstretem. A tego typu problemow w ogole nie mialam (sprawdzalam swiecac sobie po oczach latarka).

Dobilam sie wtedy po tygodniu do lekarza.
O migrenie akurat nie wspomniala. Natomiast najprawdopodobniej to kwestia cisnienia.
Moge miec sklonnosci rodzinne. A dodatkowo majac problemy z nerkami, okazuje sie, ze od nich tez moga przyjsc problemy z cisnieniem.

Podczas badania, lekarz sprawdzila mi cisnienie (podwyzszone). Dostalam tabletke - obrzydliwa w smaku (niestety trzeba bylo ssaa, a nie polknac), po ktorej bol glowy przeszedl jak reka odjal !
Pozniej wrocil, ale jakos tak sie rozeszlo.


(...)
Jak sobie radzić z wielkimi sińcami po pobraniu krwi? Jak nie dopuścić do powstania i przyspieszyć ich gojenie?

Jak najdluzej trzymac przycisnieta watke, ktora daja po wkluciu!
Kiedys wyrzucalam praktycznie od razu po wyjsciu z gabinetu.
Ale pozniej nauczylam sie, ze warto posiedziec kilka minut, bo siniak mniejszy  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Marzec 04, 2010, 16:07:29
abre nie ma za co  ;)

baba_jaga niestety czasem długie trzymanie watki nie pomaga. Zwłaszcza jak się trafi tak, że osoba pobierająca krew ma akurat zły dzień, albo tych wkłuć jest wiele (pobyt w szpitalu na przykład).

Ogólnie polecam tego typu środki na walkę z siniakami różnego pochodzenia. Z tym, że nie powinno się ich stosować na uszkodzoną skórę.

edit: dopisek


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 04, 2010, 16:15:11
baba_jaga, ja trzymałam 15-20 minut ten wacik ;)

Chwilowo wylądowałam na leku przeciwmigrenowym. Ból nasila się po przeżytym stresie - wczoraj prawie po ścianach chodziłam. Do tego pojawił się duży problem z zasypianiem. Czasem chciałabym wyłączyć sobie ten ból magicznym przyciskiem. Jak ma boleć to niech boli ale może dałoby się uzyskać tak ze 2 godziny ulgi, żeby odpocząć ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maxowa Marzec 04, 2010, 18:08:46
Ikarina - ja mam tak co miesiąc - byłam u lekarza - też słyszałam że ponoć po pierwszej ciąży powinno przejść- mi pomaga ibuprofen (na receptę +no-spa) lub nawet ibuprom + nospa, niedobrze mi, czuję się tak słabo, że wstać nie mogę, mam straszliwe kurcze brzucha, że aż krzyczę, ból promienuje mi do nóg oraz całe plecy - najczęściej biorę urlop w ten jeden dzień co miesiąc - nie mam innego wyjścia

a dzisiaj już myślałam, że skonam, nie dość że leżę na ból kręgosłupa, zastrzyki dostaję to jeszcze takie bóle od rana no szok już wydawało mi się, że zejdę

ja już się wycwaniłam (oprócz dzisiaj) :S biorę tabletki już na noc jak czuję że się zbliża - np. mam duży apetyt i z wyliczeń,  potem rano nastawiam budzik godzinę przed wstawaniem - mam naszykowane tabletki przy łóżku i biorę - zasypiam na godzinę, jak się budzę to już jest ok, potem co 6 h biorę - tak do 2 dni - inaczej bym nie przeżyła :hihi:
jak wstanę rano bez tabletek to mi się już słabo robi i mdleję


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: sienka Marzec 04, 2010, 18:12:07
abre - nie zginac reki po pobraniu krwi, tylko uniesc wyprostowana lekko w gore, tak prawie poziomo ale jednak troche wyzej ;) no i nie przyciskac mocno waty, tylko lekko przytrzymac. Wiele zalezy tez od tego jak ktos ta krew pobiera, ja mam do tej pory blizne po ty, jak mi babka przejechala po skorze wyciagajac igle... :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Marzec 04, 2010, 18:33:59
Ikarina niektóre kobiety przechodzą "te dni" bez problemu, inne przez lata skazane są na cierpienie i walkę z bólem raz w miesiącu. Jeśli jednak do tej pory u Ciebie było wszystko w normie i nagle zaczęłaś mieć bóle w czasie miesiączkowania, powinnaś udać się jak najszybciej do ginekologa. Przede wszystkim OB, morfologia, wymaz (dziewczyny już Ci to radziły), oraz USG narządów rodnych. Na moje oko z Twojego opisu może wynikać, że jest to zapalenie przydatków. Objawy to silny ból i skurcze, bóle krzyżowe,  podwyższona temperatura ciała, nudności, wymioty, omdlenia. Nabawić się tego można poprzez przebyte stany zapalne w organizmie (zatoki, migdałki, zęby) oraz jeśli "przewieje" nam okolice miednicowe. Skoro często jeździsz konno, ewentualność taka może być.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 08, 2010, 13:30:06
Zna się ktoś? ;>
(http://images35.fotosik.pl/124/1ffb87ce8eecaa12med.jpg)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 13:37:24
Troszeczkę mała objętość krwinki czerwonej (MCV) spotykana przy niedoborze żelaza, ale ogólnie innych cech anemii nie widać, bo i ilość czerwonych krwinek i sama hemoglobina w normie. Więc może kiedyś tam, przy okazji można by sprawdzić poziom żelaza, ale jeśli nie masz objawów niedokrwistości- to nawet niekoniecznie.

MPV- to wielkość płytki-eee...można uznać, że w normie.

I masz lekkie przesunięcie białych krwinek w kierunku nadmiaru limfocytów- to tak jakbyś miała niewielkiego stopnia infekcję wirusową.Nie bakteryjną, lecz wirusową. Ale ogólna liczba białych krwinek w normie, więc infekcja niewielka.

Ogólnie- jeśli nie masz żadnych chorób, ani podejrzeń choroby a badanie zostało zrobione tak sobie, to można powiedzieć, że jesteś "na badanie" zdrowa. ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 08, 2010, 13:46:12
tunrida, dzięki wielkie, moja ostatnią morfologię też komentowałaś i prawie była identyczna jak ta powyżej: KLIK (http://images47.fotosik.pl/269/b86f7fdb7e791be2med.jpg) - październik

Co do infekcji to wiem, że mam w pochwie, tylko nie wiem czy powodują ją grzyby, wirusy czy bakterie. Do tego zapalenie gruczołu Bartholina (które powodują głównie bakterie) i nadżerka :)


edit:
Morfologię i ob (10) zrobiłam przy okazji oddawania krwi do badania na markery nowotworowe. Jutro idę jednak do lekarza medycyny pracy i zastanawiam się czy zrobią mi nową morfologię czy zaliczą tą z zeszłęgo tygodnia.

edit2:
Rozmaz (?)
(http://images38.fotosik.pl/266/7e42e7f9fa0877e7med.jpg)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 13:54:15
Cały czas masz to przesunięcie w stronę limfocytów.  :S A to już kawał czasu przecież. Nie mają one raczej nic wspólnego ani z nadżerką, ani z Bartolinem, ani z infekcją w drogach rodnych.
Nie wiem czemu tak masz. Ale ponieważ się skubańce utrzymują długo (niby niedużo ich, ale długo), to idź pogadaj z lekarzem rodzinnym, bo taki ich podwyższony poziom mógłby o czymś tam świadczyć. Może, ale nie musi. To już wymaga dłuższego zastanowienia się nad Tobą i internetowo się raczej nie da tego rozwikłać. Tak myślę.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 13:57:35
tunrido, czy mogę przesłać swoje wyniki abyś je zinterpretowała?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 14:01:47
Jeśli tylko będę umiała to pomogę. Ja coraz bardziej odsuwam się od medycyny ogólnej w stronę swojej wąskiej dość specjalizacji, więc niestety nie wszystko pamiętam i nie wszystko potrafię już zinterpretować i wziąć pod uwagę. Ale jeśli oczywiście będę umiała, to postaram się pomóc.  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 14:26:47
Walczę ze skanerem. Jak wygram bitwę to wrzucę.
Edit. Paluszki mam od tego aby pisać na klawiaturze. Jeśli to wystarczy to wypiszę to co nie mieści się w normach.

Hematologia:
Morfologia
hematokryt: 35,4% (37,0-47,0)

Płytki krwi:
% pozostałych WBC: 17,4% (3,0-12,0)
% neurocytów: 43,8% (45,0-70,0)

Badanie moczu:
białko - ślad

Osad:
Nabłonki płaskie: pojedyncze wpw
Leukocyty: 10-15 wpw
Erytrocyty świeże: 8-10 wpw
Pasma śluzu: dość liczne wpw
Bakterie: nieliczne wpw


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 14:43:29
Walcz, walcz.
Ja tylko z góry uprzedzę, że nie zawsze się da coś mądrego powiedzieć bez wywiadu odnośnie pacjenta, nie znając objawów, podejrzeń chorobowych, nie mogąc dopytać o pewne rzeczy ( czasami nawet wykonanie badań nie będąc na czczo wpływa dość mocno na wyniki)

Podwyższenie danego wskaźnika czy obniżenie może nie świadczyć albo o niczym, albo o jakichś 4 schorzeniach mało poważnych, albo 4 poważniejszych, albo 4 bardzo poważnych lub wręcz wydumanych i bardzo rzadkich.
Nie znając objawów i innych danych z życia pacjenta, nie zbadawszy go fizykalnie=ręcznie czy też przy pomocy innych badań dodatkowych pozostaje wypisać z książki wszystkie te schorzenia, nie?
Ale jeśli chcecie, to czemu nie? Można popróbować.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 15:02:02
Od siebie to mogę powiedzieć, że walczyłam z krwiomoczem, co jakiś czas mam zapalenie pęcherza, było podejrzenie o niedoczynność nerek, piasek, kamienie.
Poza tym pisałam już gdzieś na forum, że co jakiś czas łapie mnie mega głód, nagle, trzęsą mi się ręce i zalewają poty. Lekarz wytłumaczył mi, że jeśli badania wyjdą ok to znaczy, że mam jeść regularnie, robić sobie przekąski (zjeść choćby jabłko) żeby nie doprowadzać do takiego uczucia głodu. Odżywiam się nieregularnie. Więcej grzechów nie pamiętam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 15:35:15
Po kolei:
Co to jest:
Płytki krwi:
% pozostałych WBC: 17,4% (3,0-12,0)
To się przecież płytek nie tyczy? napisz dokładniej o jaki % pozostałych WBC chodzi, bo to niejasne dla mnie, a jest odchylenie wyraźne.

W pozostałej morfologii odchyleń nie masz takich, które by mogły moim zdaniem tłumaczyć Twoje objawy czy problemy z pęcherzem.

Mocz:
- jeśli masz nawracające infekcje układu moczowego i jest to mocz z okresu takiej infekcji, no to widać w tym badaniu, że infekcja jest.
-jeśli to badanie z okresu gdy infekcji rzekomo nie było, to widać, że badanie NIE jest prawidłowe. Jeśli tak, to dlaczego?
a) albo masz jakąś cholerę w sobie, która się uaktywnia podczas spadku odporności a na co dzień nie odczuwasz jej obecności. Może by się przydało badanie posiewu moczu? Może to coś jest odporne na antybiotyki, które do tej pory przyjmowałaś? Pytanie jakie przyjmowałaś?
a2) jeśli to nie jest jedna wredna cholera, lecz za każdym razem inna bakteria to pytanie CZEMU tak często nawracają zakażenia? Może masz wadę anatomiczna układu moczowego, która sprzyja częstym infekcjom?
b) albo mogłabyś mieć cały pęcherz w naczyniach i to one mogą krwawić i dawać krwinki świeże. Ale wtedy nie miałabyś raczej podwyższonych leukocytów, choć niekoniecznie. Nie jest ich dużo, więc taka ilość mogłaby być w krwotocznym zapaleniu pęcherza
Krwinki świeże za poważną chorobą nerek NIE przemawiają.
Piasek? No ..mógłby od biedy być, ale z tego co mi mówił znajomy nefrolog nie ma czegoś takiego jak piasek, tak naprawdę. Albo jest kamica nerek albo jej nie ma. Miałaś robione USG? Ok?

Zostawiwszy już ten mocz....
Objawy które opisujesz mogłyby świadczyć o nagłych spadkach cukru we krwi. Fajnie by było podczas takiego momentu zrobić sobie poziom cukru we krwi. Byłaby w 100 % pewność, że to o spadek cukru chodzi i nie trzeba by się zastanawiać nad innymi przyczynami. Jeśli wyszedłby dramatycznie niski, pytanie dlaczego? Twój lekarz każąc Ci jeść często też to widzi. Tylko pytanie dlaczego tak masz? Bo że żeby zapobiec trzeba często jeść, to jasne, ale czemu tak masz?
Przyczyn hipoglikemii jest cała masa. Od takich że "ten typ tak ma" (bo np wydzielasz przeciwciała przeciw insulinie co jakiś czas) poprzez przewlekłe choroby nerek, początki cukrzycy, po poważne nowotwory.
Czyli wiemy, ze nic nie wiemy i bez lekarza w realu nic to nie da.  ;)
Tak podejrzewałam.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 16:24:24
Dziękuję Ci bardzo, USG nerek miałam robione podczas ostatniego krwiomoczu. Byłam pusta, bez żadnych płynów. Lekarz zapomniał o tym, że można by to zrobić na pogotowiu i pozwolił mi normalnie chodzić do toalety. W tamtym dniu kamieni nie widział. Zdarza mi się ból nerki i wydalanie "piasku". Żyję w domu z osobą, która ma kamicę nerkową i wiem doskonale jak to się objawia, ale to jest mistrz w wielkości wysikiwanych kamieni. Ja aż takich grzmotów nie mam.
Jeszcze raz zamieszczam spis, oprócz moczu. Ciekawa jestem jak można zrobić pobranie krwi w trakcie tego mojego napadu głodu.

Chyba źle zrozumiałam ten zapis. Wygląda to tak:
Krwinki białe (WBC)          4,30 G/I      [3,50-10,0]
Krwinki czerwone (RBC)    3,70 T/I        [3,50-5,0]
Hemoglobina                  12,20 g/dl      [11,0-16,0]
Hematokryt                      35,4%          [37,0-47,0]
MCH                                33,0 pg        [28,0-34,0]
MCHC                              34,5 g/dl      [31,0-35,0]
MCV                                  95,7 fl          [83,0-103,0]
Płytki krwi                      178 G/I          [125-400]
%limfocytów                    38,8%            [20,0-45,0]
%pozostałych WBC          17,4%          [3,0-12,0]
%neurocytów                  43,8%            [45,0-70,0]
Liczba limfocytów              1,7 G/I          [1-5]
Liczba pozostałych WBC  0,7 G/I          [tu nie mam wartości podanej]
Liczba neurocytów            1,9 G/I          [1,8-7,7]
RDW-CV                          13,3%            [11,5-14,5]

OB po 1h 7mm [<20]


Biochemia podstawowa:
Gluzkoza                          78,6 mg/dl    [74,0-110,0]
Kreatynina                          0,7 mg/dl    [0,5-0,9]
ALT                                    13 U/I            [<31]


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 16:38:28
No to odchyleń nie masz. Ten % pozostałych białych krwinek to pewno takie białe krwinki, których aparat nie umie prawidłowo zliczyć i jeśli jest podwyższony, a są objawy mogące sugerować schorzenia układu krwinkowego, to robi się rozmaz ręczny ( czyli laborantka ogląda pod mikroskopem i zlicza ile czego i czy nie ma wśród tych białych krwinek komórek białaczkowych) Ale skoro Twój lekarz nie widział powodu wykonywania rozmazu ręcznego to widać nie ma potrzeby.

Jeśli miewasz bóle podczas oddawania moczu okresowo i w tych momentach masz takie badania moczu jak pokazałaś, to owszem, może to wskazywać na kamienie.

Badanie podczas napadu głodu? Znajdź sąsiada który ma cukrzycę i glukometr w domu. Albo leć do najbliższej poradni i ubłagaj pielęgniarkę niech Ci zrobi szybko badanie ( nawet płatne- z 5 zł góra stracisz) albo do swojej poradni leć, bo zwykle glukometry są na wyposażeniu gabinetu rodzinnych, albo na pogotowie i tam uproś albo do prywatnego laboratorium. Innych pomysłów nie mam. Starczy ukłuć palec i krew dać na pasek i do aparaciku i masz odczyt po kilku sekundach.

Bo jak dla mnie to opisujesz 2 problemy- pierwszy to możliwą kamicę ( a może i nawrotowe infekcje- jeśli masz brzydki mocz nie tylko podczas ataków bólowych. A kamica sprzyja występowaniu nawrotowych infekcji- tak mi się zdaje) i drugi problem z tymi atakami głodu.

Więcej nic nie wymyślę, choćbym tu uświerkła. Spytaj o coś z mojej działki, to Ci odpowiem, ale tak?  :zemdlal: Walnę jaką głupotę i się tylko wstydu najem.  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 16:41:46
hihi. dziękuję.  Jesteś wielka.
A w czym się specjalizujesz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 16:46:33
Robię psychiatrię.
I bardzo proszę do moich wypocin na tematy medyczne ogólne podchodzić z pewną dozą nieufności, ze tak powiem. Poczytać można, bo czemu nie, ale przy podejrzeniu poważniejszych schorzeń to nie ma jak lekarz w realu. Dobry, poczciwy rodzinny a nie diagnozy szalonego psychiatry by net.  ;) ;)

W sumie to jestem przeciwna takim próbom diagnoz przez internet.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Marzec 08, 2010, 16:52:54
pytanie
Moj achilles strasznie skrzypi,tyl nogi jest opucniety,smaruje mascia nie pomga ,nie moge stnac na palcach,
a o opuszeniu piety nie ma mowy,naderwal sie dziad czy co??
Odrazu mowie,nic nie robilam takiego,by mogl zaprotestowac.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 16:54:51
Oczywiście, że ja nie biorę sobie do serca porad via net. Jakichkolwiek.
Oj, psychiatria, też ciekawe. Mam niestwierdzoną nerwicę i hiperwentylację (tak to się określa, jak człowiek zapowietrza się w stresie?), no i na koniec to mam meeeeeega wielki lęk wysokości i nijak nie mogę sobie z tym poradzić.  Lęk, czy strach? Jak to się fachowo określa? Rozumiem, że leczyć będziesz farmakologicznie pacjentów z zaburzeniami układu nerwowego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 17:00:48
Lęk wysokości to agorafobia- należy do zaburzeń lekowych typu fobii. Leczenie to tylko terapia tzw behawioralno-poznawcza, ale to ma sens tylko wtedy jeśli komuś naprawdę przeszkadza. Jeśli nie przeszkadza w życiu, to się tego nie leczy.
Napady drżenia, trzęsienie rąk, pocenia może być napadem lęku przy tzw nerwicy. I o tym też myślałam, ale tak mocno zaakcentowałaś te napady głodu, ze od razu się nasuwa ta hipoglikemia. Na nerwy zwalamy dopiero PO wykluczeniu całej somatyki. Czyli najpierw dopadnij ten aparacik do mierzenia cukru.

Na zapowietrzanie w stresie dobrze wpływa oddychanie przez foliową torebkę, naprawdę. Świetnie przerywa atak hiperwentylacji.

ps. aha a leczyć to leczę już od dawna, tylko specjalizację robi się dłuugo, bo większość obowiązkowych staży jest wyjazdowych. Czyli mówiąc wprost muszę jechać, zamieszkać w innym mieście i tam pracować. Z tego względu odwleka się to w nieskończoność. Co nie przeszkadza pracować, bo praca i robienie specjalizacji lecą niezależnie od siebie.

Kot- niekoniecznie zaraz naderwał, możesz mieć zwykłe zapalenie. Leki doustne od lekarza skoro maści nie pomagają i nie chodzić. Doczłap się do rodzinnego po tabletki a potem leżenie i czekanie na efekty.

 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 17:08:23
Dzięki Ci dobra kobieto. Aparacik znajdę,a jak coś to pogadam z koleżanką pielęgniarką, wsiądę w auto i pojadę do szpitala. Z workiem spróbuję, bo zdarza mi się, że mogę odpłynąć po takim oddychaniu. A z tą wysokością to jest tak, że pierwsze piętro jest dla mnie zabójcze. Najbardziej przeszkadza mi kiedy jestem w "galeriach" na zakupach, schody ruchome są dla mnie nie do przejścia w pozycji pionowej. Zwijam się do dołu i wciskam w osobę, z którą jestem na zakupach, zamykam oczy i czekam aż minie "przejazd mojego życia". Jakiś czas temu byłam w kopalni Wieliczka. To była masakra. Chciałam wracać. Na szczęście przewodnik sam był po takim lęku i objął mnie dodatkową opieką. Dzięki niemu dałam radę przejść. Po tym doświadczeniu było troszkę lepiej na kilka miesięcy. Potem wróciło i trwa do teraz.
Oprócz tego jestem normalną, otwartą i wesołą osobą.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 17:14:31
Skoro nawet wjazd na piętro w galerii jest problemem, to problem masz jednak chyba spory. Jeśli mieszkasz w mieście w którym są terapeuci zajmujący się leczeniem tego typu fobii możesz spróbować. Wizyt nie jest dużo.
Nie jest to terapia zmieniająca coś w Twojej osobowości ( czyli taka terapia jaka nam się kojarzy z filmów- typu leży pacjent na kozetce i gada o swoich problemach) ale terapia skoncentrowana na tym jak pozbyć się danego objawu. Terapeuta uczy Cię relaksacji, podczas sesji odczula Cię niejako na tę wysokość. Zadaje Ci zadania o stopniowej trudności, tak, by niejako odczulić Cię na tę wysokość. Często nawet jeśli nie znika fobia, to na pewno zmniejszają się objawy i może będziesz mogła wjechać na piętro bez tych dodatkowych atrakcji.

Jak Ci się kiedyś będzie nudziło w życiu, to warto się przejść i spróbować. Bo to w sumie jednak chyba męczące, skoro przeszkadza Ci łazić po sklepach.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 08, 2010, 17:23:30
Trafić na dobrego specjalistę jest bardzo trudno, nawet mieszkając w mieście wojewódzkim. Najlepiej z polecenia, choć jednej osobie taki specjalista może pomóc, a innej nie.
Dziękuję Ci jeszcze raz za wyczerpujące odpowiedzi  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Marzec 08, 2010, 18:46:50
Takie objawy jakie opisała kot daje zapalenie pochewki ścięgnistej. Opuchlizna, ból i skrzypienie przy próbach ruchu. Lekarz przy takiej przypadłości zalecił chłodzenie, potem dostałam jakąś maść (nie pamiętam jaką). Niestety leczenie tego czegoś trochę trwa (w moim przypadku przeszło po ok.3 tygodniach) ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 08, 2010, 19:02:34
Bolący ganglion
Tydzień temu nadwyrężyłam sobie nadgarstek chodząc o kulach. Dzisiaj ortopeda powiedział, że to ganglion. Jest malutki i nie widać go, ale ręka strasznie boli przy próbach zginania. Lekarz kazał ją odciążyć, założyć stabilizator na nadgarstek i zażywać ibuprom. Jeśli sam nie zniknie to trzeba będzie zrobić odbarczenie.
I teraz moje pytania - co to jest odbarczenie  :oczy2: i co jeszcze mogę zażyć żeby przestało boleć (apap i żel Ketonal nie pomogły...)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Marzec 08, 2010, 19:09:35
Kami ganglion to torbiel wypełniona galaretowatym płynem. Poprzez odbarczenie lekarz pewnie miał na myśli odessanie igłą tego płynu ze środka, żeby zmienjszyć jego rozmiary i tym samym ucisk na okoliczne struktury. Ten właśnie ucisk jest przyczyną bólu i ograniczenia ruchomości.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 08, 2010, 19:13:38
Tylko, że on narazie kazał poczekać a nuż samo przejdzie, a ja z tego bólu dłonią nie mogę ruszać... co chwilkę mi coś tam przeskakuje, ból promieniuje w stronę łokcia  :( apap i Ketonal nie pomogły, a ja sobie kubka z herbatą nie mogę przynieść  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 19:27:36
Nie masz nic mocniejszego przeciwbólowego w domu? Nikt w domu nie leczył się "na kręgosłup" ogólnie mówiąc? Zobacz jakie masz leki przeciwbólowe na receptę w domu. Od biedy jak będzie tak strasznie bolało, możesz się przejechać na pogotowie na zastrzyk p/bólowy. Tyle, ze jeśli masz jechać to lepiej teraz a nie w środku nocy.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 08, 2010, 19:29:52
No niestety mieszkam sama z narzeczonym i z reguły okazy zdrowia z nas i apap starcza  :) cóż, muszę jakoś przeboleć tydzień do następnej wizyty, ale dzięki za szybką odpowiedź  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 19:31:17
To jeszcze powiedz ile ważysz, bo może Ci przysługują 2 apapy na dawkę?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 08, 2010, 19:31:58
65kg  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 19:35:41
Możesz wziąć 10-15 mg na kilogram masy ciała na dawkę. czyli jeśli ważysz 65 kilo to weźmy razy 10= 650 mg. Zwykły Apap ma 500 mg, czyli 1 tabletka to dla Ciebie mało. Jesli zaś policzymy 65 x15 to mamy prawie 1000 mg, czyli akurat 2 Apapy. I tyle możesz wziąć na raz.
Powtórzyć Apap możesz do 4 razy dziennie, czyli co 6 godzin.
Podsumowując- dobierz szybko drugi Apap i następną dawkę weź np o 1 w nocy.  ;) Tylko wtedy ostrożnie z tym Ketonalem w żelu żebyś nie przesadziła. Troszkę możesz posmarować, ale bez przesady.
powodzenia


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 08, 2010, 19:41:38
Dziękuję  :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 19:44:23
sprawdź tylko najpierw jaki masz w domu Apap ! Bo jak masz jakiś Max, to może on już ma w sobie te 1000 mg !!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 08, 2010, 21:53:45
Cytuj
Robię psychiatrię.
O, proszę! Ja właśnie wracam z psychiatryka.
Powiem Ci, że temat ciekawy :)
Może to nie jest normalne zachowanie z mojej strony, ale chciałabym tam wejść (do szpitala) na to 3 piętro (najwyższy level, najcięższe przypadki) tylko sama nie wiem co by mi to dało. Zaspokoiło ciekawość czy jakoś przeraziło?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 08, 2010, 22:09:53
Ciekawa jesteś i tyle. To normalne.  ;)
Ludzie są albo ciekawi, albo się boją i unikają chorych jak ognia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Marzec 08, 2010, 22:30:42
A mi wyskoczyła jakaś gulka w kolanie. Tuż pod rzepką po prawej stronie, w takim dołku, który jest między tym dużym ścięgnem (?), ,które łączy piszczel z rzepką, a bokiem kolana. Czuję ciągły ucisk w kolanie, nie mogę go do końca zgiąć, ani przykucnąć, przy chodzeniu czuję, jakby w środku brakowało "smarowania", ogólnie jakoś tak niestabilnie, niepewnie, no i przy schodzeniu ze schodów strzyka, często chrupie w ciągu dnia. Nic w nie nie zrobiłam, żadnego urazu, nadwyrężenia nie zaobserwowałam. Obudziłam się rano i już tak było (2 dni temu). Co to może być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Marzec 08, 2010, 23:30:42
kenna do ortopedy marsz.

Gulka, ucisk, ograniczenie ruchomości mogą wskazywać obrzęk, uczucie niestabilności może wskazywać na uszkodzenie któregoś z więzadeł. Gdyby był uraz to z tych objawów na 90% zerwanie, naderwanie któregoś z więzadeł. Trzebaby testy więzadłowe zrobić i jakieś badanie obrazowe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 09, 2010, 00:01:18
poradzcie prosze czy jakies kropelki sa - mam podbite oko, troche piecze.. czasem lzawi jeszcze.. swieza sprawa.. jest cos lagodzacego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 09, 2010, 22:30:00
A mi się zrobił jęczmień pod okiem, co moge z tym zrobić by zeszło :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 09, 2010, 22:33:16
Na jęczmień to może rumianek?

A co poradzicie na giga-odparzenia od butów między piętą a podbiciem? Miałam ogromne bąble wypełnione płynem, ale się tego płynu pozbyłam za pomocą igły. W jednej nodze chyba wdało mi się zakażenie, bo boli jak cholera,  a w drugiej bąbel znów wypełnił się płynem, ale mniej boli. Bąble są szerokości stopy, nie da rady chodzić. HELP!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 09, 2010, 22:37:28
Cholera, nie mam rumianku, boje się że rano będę mieć mega banię :S

Jak ci się zdało zakażenie, to może idź do lekarza, przepisze ci coś z antybiotykiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 09, 2010, 22:39:27
Nie mam jutro (ani pojutrze :/) jak iść do lekarza... Może jakieś domowe sposoby :)?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 09, 2010, 22:57:03
możecie polecieć jakieś tabletki na uspokojenie? nie chodzi o stres tylko o nerwy, ogólnie jestem nerową i wybuchową osobą a teraz co rusz jakaś depresja mnie dopada do tego cały czas mnie coś denerwuje, mam ochote na wszystkich krzyczeć ciężko mi uspokoić nerwy i się skoncentrować na jednej rzeczy. Tylko oby nie takie żebym była senna bo bez tego jestem aż za bardzo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 09, 2010, 23:04:28
W razie potrzeby polecam te, bo nie powodują senności:
http://www.lekiznatury.pl/img/p/2570-1382-thickbox.jpg

A systematycznie warto brać Deprim - fajnie przywraca równowagę na dłużej :) Jeśli to będzie długo trwało to może skonsultuj się z lekarzem, nie powinnaś się tak długo czuć...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 09, 2010, 23:20:27
Dzionka, a można Deprim równoczenie przyjmować z tym lekiem na uspokojenie z linku ? Tzn czy to jest tak że albo lek na depresje albo na uspokojenie czy mozna oby dwa?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 09, 2010, 23:23:05
Myślę, że spokojnie możesz brać codziennie Deprim a doraźnie, czyli w chwilach jakiegoś mega stresu te drugie. One są ziołowe i b. naturalne, na pewno nic złego ci po nich nie będzie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Marzec 09, 2010, 23:24:07
Dzionka, ja polecam plastry Compeed- takie żelowe. rewelacja, mnie pomagały.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 09, 2010, 23:31:56
Myślę, że spokojnie możesz brać codziennie Deprim a doraźnie, czyli w chwilach jakiegoś mega stresu te drugie. One są ziołowe i b. naturalne, na pewno nic złego ci po nich nie będzie :)
właśnie chodzi o to że się nie stresuje tylko denerwuje mnie wszystko-dosłownie, wszystko do okoła także nie wie musiałabym je codziennie brać żeby jakoś się uspokoić sama nie wiem. Zaczne od tego Deprimu


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 09, 2010, 23:44:19
emade, a takie "nudy" jak wystarczająca ilość snu, ruchu, świeżego powietrza, sensowna dieta, witaminy i minerały, dostatek magnezu na przykład, B, C, kwas foliowy, potas itd.?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 09, 2010, 23:59:32
Więc tak odwieczny problem to nie wysypianie się obojętnie o której godzinie pójde spac, często dosypiam po szkole, brak chęci na cokolwiek(chyba wpływ zimy) świeże powietrze dość często wychodze, ale mam dni że caly weekend siedze w domu bo zwyczajnie nie mam ochoty nawet isc sie wyszykowac, witamin i minerałów żadnych nie przyjmowałam ale obawiam się że potrzebowałabym czegoś silniejszego i typowo uspokajającego. Do tego mam ciężką sytuacje w domu zwyczajnie sobie nie radzę. Dobiła mnie też dodatkowo monotonia bo przestałalam chwilowo jeździć, ide do szkoły-wracam-buszuje po necie-ucze się i ogólnie nigdzie nie wychodze chyba że korki, może to wszystko do tego się sprowadza ale nawet ze spacerami/siłownią juz próbowałam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 10:30:16
Dzionka, ja polecam plastry Compeed- takie żelowe. rewelacja, mnie pomagały.

A mnie takie plastry załatwiły obydwie nogi na amen. Nie polecam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 10, 2010, 10:42:57
Tylko z Deprimem ostrożnie przy pigułkach antykoncepcyjnych - Deprim zawiera dziurawiec, który powoduje, że antykoncepcja zawodzi.

branka, na jęczmień tylko okulista bo może być jeszcze gorzej.

Żeglarz, to tak do uzupełnienia :) Naproxen albo Ketonal, u mnie stosowany 6 - 8 razy dziennie, 3 miesiące leczenia, ścięgno zachowało sztywność przez kolejne pół roku, teraz wymaga dłuższego przygotowania przed wysiłkiem.



--
Dziękuję wszystkim za rady odnośnie bólu głowy  :kwiatek:  Również te na pw zarówno ostatnio, jak i wcześniej udzielone. We wtorek mam rezonans. Trzymajcie kciuki, aby okazało się, że to nic poważnego :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 10:45:27
Czy ktoś z Was spotkał się z magicznym płynem Alveo?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 10, 2010, 10:46:38
Na jęczmień najlepsza jest .. butelka z gorącą wodą :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Marzec 10, 2010, 11:02:13
abre, trzymamy.

Napisz jaki lek na migrenę bierzesz, może będę Ci mogła coś podpowiedzieć ze swojego arsenału.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 11:09:25
Słyszałam też, że na pozbycie się jęczmienia pomaga potarcie złotem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 11:56:03
Z moim odparzeniem jest coraz gorzej, dostałam od niego gorączki i spuchły mi całe stopy. Chyba bez lekarza się nie obejdzie. Kurde, już nie mam siły od tego bólu, czuję się zmęczona jak bym 2 noce nie spała :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 12:05:11
Dzionko, ja z moimi nogami poszłam na pogotowie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 10, 2010, 12:09:05
Mój jęczmień mnie wkurza musze wyjść na zajęcia i wyglądam nieciekawie, no ale trudno... potarłam go złotym pierścionkiem, butelki z gorącą wodą się trochę boję. Moż ezejdzie jak nie to wieczorem zajrzę do okulisty bo i tak musze iśc tam kupić soczewki.

Dzionka w sumie na takie otwarte bąble to dobrze zapewne działają wszelkie zasypki, które wysuszają. Ale jak masz opuchliznę to idź do lekarza, cholera wie co to. Chyba że... odmrożenie? Kolezanka sobie odmroziła stopy niby chodząc w normalnych nutach i ciepłych skarpetach, też jej spuchły nogi, nie mogła nic na stopy włożyć.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 10, 2010, 12:55:05
Moja mama na jęczmień stosowała maść dooczną Oxycort.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Marzec 10, 2010, 13:10:04
Magdalena, teraz Flunarizinum. Przy silnych bólach Eferalgan z kodeiną. Sam paracetamol nie działa.
Migrena to diagnoza wstępna. To raczej nietypowe, żeby trwała 3 tygodnie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 14:16:54
Dzionko, ja z moimi nogami poszłam na pogotowie.

I co ci zaradzili? Też miałam odparzone?

Branka, idę do lekarza na 19 dopiero, ale ból mi promieniuje coraz wyżej na nogę - masakra, nikomu nie polecam :/
Nie mam otwartych bąbli tylko zamkniętego twardego bąbla plus krwiak i opuchlizna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 14:32:10
Dzionko, najpierw pojechałam do lekarza "ostatniego kontaktu", zbył mnie mówiąc, że takie rzeczy to na pogotowiu, kiedy powiedziałam, że mam stan podgorączkowy to usłyszałam, że gorączka to gorączka. Z bólem, ze łzami w oczach odwróciłam się i wyszłam z gabinetu. Pojechałam na ostry dyżur, przedstawiłam sprawę i:
(postępowanie lekarskie zalecenia)
Rp. Dalacin C in tabl. 0,3 3x1
okłady z Rivanolu, zmiana opatrunków jałowych

Podano ATX

Babrało mi się to bardzo długo, musiałam jakoś prowadzić jazdy, a tam pełno piasku i pyłu - okres wakacyjny.
Wszystko zaczęło się od małych dziurek spowodowanych przez buty do wody, które mnie obtarły.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 14:47:21
Kurcze, współczuję... Mam nadzieję, że mi lekarz coś poradzi a nie odeśle gdzieś indziej, bo już dzisiaj musiałam się wymigać od pracy, nie mogę jutro znów nie iść :/ Czuję się beznadziejnie cały czas, boli nawet jak mam nogę w górze tak jak teraz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 10, 2010, 14:59:07
Butelki nie ma się co bać, byle była szklana i przykładana do oka przez szmatkę/ręcznik by nie poparzyć się. A jest to najszybszy sposób, jęczmień szybko dojrzeje i pęknie. Po bólu :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 10, 2010, 19:47:42
W razie potrzeby polecam te, bo nie powodują senności:
http://www.lekiznatury.pl/img/p/2570-1382-thickbox.jpg

A systematycznie warto brać Deprim - fajnie przywraca równowagę na dłużej :) Jeśli to będzie długo trwało to może skonsultuj się z lekarzem, nie powinnaś się tak długo czuć...

kupilam te tabletki, jak je przyjmować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 19:59:11
Tak jak jest podane na etykietce - ta naklejka się odkleja i od jej spodu są informacje. Ja brałam jak czułam, że "wk*rw" albo stres się zbliża :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Marzec 10, 2010, 20:01:51
Magdalena, teraz Flunarizinum. Przy silnych bólach Eferalgan z kodeiną. Sam paracetamol nie działa.
Migrena to diagnoza wstępna. To raczej nietypowe, żeby trwała 3 tygodnie...

badanie ok?

Wstrzymam się na razie z info o lekach, lepiej, żeby lekarz ustalił co to jest. Jeśli migrena (nie życzę) - wtedy dam Ci listę tego, co mi pomaga.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 10, 2010, 20:04:06
Tak jak jest podane na etykietce - ta naklejka się odkleja i od jej spodu są informacje. Ja brałam jak czułam, że "wk*rw" albo stres się zbliża :)
tam niby jest napisane 2 tabletki 3 razy dziennie, jeśli ja mam wku*wa codziennie to mam brać 6 tabletek dziennie?  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 10, 2010, 20:12:13
Emade spróbuj zacząć od jednej dziennie - a nuż pomoże  :) jeśli nie to zwiększaj dawkę stopniowo. Nie ma sensu odrazu brać maksymalnej, bo może mniejsza przyniesie ulgę, a wątroba będzie Ci wdzięczna  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 10, 2010, 20:15:37
dzionka, przepraszam, ale JAK sie dorobilas TAKICH babli?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 10, 2010, 20:16:03
Butelki nie ma się co bać, byle była szklana i przykładana do oka przez szmatkę/ręcznik by nie poparzyć się. A jest to najszybszy sposób, jęczmień szybko dojrzeje i pęknie. Po bólu :)

Ale ja nie chcę by mi pękał, mógłby po prostu zleść. Właściwie to jest już mniejszy, także jestem dobrej myśli.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kami Marzec 10, 2010, 20:28:18
Branka ja zawsze pocierałam złotą obrączką mojej mamy i schodziło  :) coprawda nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działało, ale ważne że działało  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 10, 2010, 20:36:28
Branka ja zawsze pocierałam złotą obrączką mojej mamy i schodziło  :) coprawda nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działało, ale ważne że działało  :)
babcia też mi zawsze pocierała jak byłam mała, a teraz jak mi wyskakuje to rumianek i ładnie schodzi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 21:20:15
magda bardzo prosto - założyłam nowe buty na obcasie i przebiegłam w nich z 1,5 km po betonie, bo spóźniałam się do pracy :D Potem, z racji tego że spóźniłam się do pierwszej pracy, musiałam w niej zostać dłużej, a więc znów musiałam po niej biec do drugiej pracy, bo też już byłam spóźniona - kolejny kilometr, już ze łzami w oczach stałam w tramwaju.
No ale już wróciłam od lekarza i leżę sobie z opatrunku z lapkiem na kolanach - aachh, mniej boli  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 10, 2010, 21:24:40
No i jak u lekarza Dzionko? Co powiedział?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 21:35:40
Lekarz powiedział, że w życiu czegoś takiego nie widział  :hihi: Bo mam dosyć spektakularnego krwiaka plus giga bąbla  :zemdlal: Dostałam ketaprofen (?), rywanol i altacet i mam moczyć w wodzie z solą. Już z tym opatrunkiem mi lepiej, ufff... W piątek jadę na koncert Rammsteina, nie wiem jak ja wystoję na tym koncercie, a jak mnie ktoś nadepnie, to zabiję na miejscu  :diabeł:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 10, 2010, 21:43:50
jak nie zalozysz tamtych butow to moze dasz rade :P
no i masz nauczke ze obcasy a tymbardziej nowe sa be :P
trampki rulez  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 10, 2010, 21:51:50
Hihi, przede mną co najmniej 2 tygodnie w martensach i emu - niczego innego nie zakładam!!

A co do trampków, to się zgadzam - akurat spałam u kumpeli po tym tragicznym dniu i rzecz jasna nie włożyłam obcasów na drugi dzień, tylko kumpela pożyczyła mi swoje zielone trampki w kwiatki - super wyglądałam, do czarnego płaszcza pasowały jak ulał  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Marzec 11, 2010, 18:51:47
Branka ja zawsze pocierałam złotą obrączką mojej mamy i schodziło  :) coprawda nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działało, ale ważne że działało  :)

złoto przewodzi ciepło- pocierajac obrączke o coś nagrzewasz ją a potem przykladasz do oka- wszystko fajnie byle nie zakazić dodatkowo jęczmnienia bo może byc nie ciekawie

ciepłe oklady są wskazane byle wszystko w miare możliwości starylnie

najlepiej jednak i najszybciej maść z antybiotykiem Maxitrol, Tobrex lub podobne ale to juz lekarz na recepte musi skrobnąć  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 11, 2010, 18:59:05
Dzionka, wiesz moze czy można pić alkohol w czasie brania tych tabletek uspokokajających ? Na ulotce nic nie jest napisane na ten temat.  :swirek: i jeszcze takie pytanie po jakim czasie +- zaczynają dzialać? Rano wzięłam jedną później zaobserowalam że jakos tak się wyciszyła, nic mnie nie irytowało...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Marzec 11, 2010, 19:15:22
a ja mam pytanie jakie badanie zrobić żeby stwierdzić tężyczkę? Nie chce iść do rodzinnego tylko prywatnie. Po tylu latach diagnozowania(coś ok 10 lat) co mi jest nie odkryto przyczyny a tu nagle ja się pojawię bo coś usłyszałam na wykładzie z patologii to wątpię, żeby dał. Bo jak bym, mogą być mądrzejsza od niego


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2010, 19:32:47
Tężyczka to niedobór wapnia we krwi i taki wynik powinnaś mieć w tzw tężyczce jawnej.(obniżony poziom wapnia)  Jeśli zaś miałabyś mieć tężyczkę utajoną, to bez wizyty u lekarza się jednak nie obejdzie, bo sama sobie tego raczej nie zdiagnozujesz. Może jednak spróbuj pogadać z lekarzem. Wypisz sobie w punktach swoje objawy, wypisz w punktach objawy tężyczki utajonej i spróbuj pogadać. Przecież Cię nie zabije, najwyżej wyśmieje. :)

Emade- Deprim to ziółko dziurawca. Dziurawiec ma mieć niewielkie właściwości przeciwdepresyjne. Alkoholu troszkę wypić możesz, ale troszkę. Jeśli nie jest napisane na ulotce, że nie wolno, to znaczy, że nie umrzesz jak się napijesz piwa. Uważaj za to na słońce bo możesz dostać przebarwień skóry podczas przyjmowania dziurawca i opalania się. Jeśli dziurawiec na Ciebie działa, to dobrze.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Marzec 11, 2010, 19:36:40
mam obniżony poziom wapnia żelaza magnezu. Mam objawy typu: drętwienie kończyn, języka, drażliwość na dźwięki, migrenę. Tężyczka jest też chorobą związaną z niedoczynnością nadtarczycy


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2010, 19:41:57
Chuda- poczytaj. http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:sIU2SliXqb4J:www.emg-neurolog.pl/tezyczka2.pdf+t%C4%99%C5%BCyczka+diagnostyka&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESji1MW4iVh1F-pmF1Fd6Moulqk5zaZRa3Z8Pq1OEEiUEU416CJzOKea9boSDqRLbj4tBnH65djiAcp14vx3Mjgz0ilPAyasG0ijGdCA9BMlrGQvDgQKWPzyWBh4k66DJo3pSK-c&sig=AHIEtbR-umlLX6UyXBkKJFVopdX8eSZYtg (http://docs.google.com/viewer?a=v&q=cache:sIU2SliXqb4J:www.emg-neurolog.pl/tezyczka2.pdf+t%C4%99%C5%BCyczka+diagnostyka&hl=pl&gl=pl&pid=bl&srcid=ADGEESji1MW4iVh1F-pmF1Fd6Moulqk5zaZRa3Z8Pq1OEEiUEU416CJzOKea9boSDqRLbj4tBnH65djiAcp14vx3Mjgz0ilPAyasG0ijGdCA9BMlrGQvDgQKWPzyWBh4k66DJo3pSK-c&sig=AHIEtbR-umlLX6UyXBkKJFVopdX8eSZYtg)
Jeśli objawy masz podobne, to nie rozumiem dlaczego miałabyś nie pogadać o tym z lekarzem. Nie wszyscy są nadętymi dupkami, którzy nie słuchają tego co pacjent do nich mówi.  ;) Sama możesz nie zrozumieć wszystkiego, dlatego m.in. potrzebny Ci do tego lekarz. Ja wierzę, że wszystko zależy od tego w jaki sposób się z człowiekiem rozmawia. Jeśli spokojnie, logicznie wytłumaczysz o co Ci chodzi, to wierzę, że lekarz Cię wysłucha.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Marzec 11, 2010, 19:58:45
może i nie zabije ale wiesz... klinika neruologiczna w poznaniu nic, na miejscu też nie, setki badań też nic a ja nagle wiesz sama na to wpadłam. A jestem przekonana na 80 % ze mam tężyczkę. Tylko teraz z tego materiału co mi przesłałaś jest badanie, że wprowadza się elektrodę igłową brrr. Nie lubie elektrodiagnostyki ale bedzie trzeba to przeżyć. Jutro pójdę do rodzinnego może nie będzie tak źle.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2010, 20:07:18
Mnie tam nie dziwi, że ludzi sami "wpadają" coraz częściej na to co im dolega.
Dostęp do wiedzy w obecnych czasach (internet) + zaangażowanie pacjenta ( w końcu to JEGO zdrowie)+ inteligencja= możliwość trafnej diagnozy.
Wiadomo, że czasami bez lekarza ani rusz, bo jednak by dopasować do siebie te klocki układanki czasami potrzeba wiedzy rozległej, obszernej, obejmującej więcej niż tylko to jedno zagadnienie, ale....czasami się udaje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Marzec 11, 2010, 21:32:33

Emade- Deprim to ziółko dziurawca. Dziurawiec ma mieć niewielkie właściwości przeciwdepresyjne. Alkoholu troszkę wypić możesz, ale troszkę. Jeśli nie jest napisane na ulotce, że nie wolno, to znaczy, że nie umrzesz jak się napijesz piwa. Uważaj za to na słońce bo możesz dostać przebarwień skóry podczas przyjmowania dziurawca i opalania się. Jeśli dziurawiec na Ciebie działa, to dobrze.  ;)
tylko nie chodziło mi o Deprim tylko o tabletki uspokajające Labofarm


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2010, 22:14:11
To przepraszam. Widać dość tych porad na dziś  (i jutro, idę pogadać o czaprakach) skoro nawet nie wiem już co czytam.  ;)
Alkohol może troszkę nasilać działanie leku, więc jeśli czujesz, że lek na Ciebie działa, to lepiej nie mieszaj z alkoholem. Ale opalać się możesz.
A cieszyć że działa możesz również, tak jak w przypadku Deprimu. ( w obu przypadkach mam na myśli to, że to bardzo słabe leki. Jeśli działają to dobrze.)
Sorki jeszcze raz.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Marzec 18, 2010, 12:20:45
od dłuższego czasu (ponad 2 lata) mam problem z zatokami, ciągle zatkany nos, ból głowy i takie tam (leczyłam, robiłam testy itd...).
 Od podobnie długiego czasu codziennie do śniadania zjadałam kilka plasterków serka żółtego , ok. 3 tyg. temu kumpela podpowiedziała mi aby przerwać zajadanie sie żółym serkiem i chyba sytuacja sie poprawiła z moimi zatokami. Robiła test  polegający na odstawieniu zupełnie sera po ok. tygodniu zjadłam kilka plasterków. Zaraz na drugi dzień dolegliwości wracały. Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy to uczulenie na ser.
Co może być uczulającego w serku?
W czym jeszcze może być to cos co mnie uczula?
 Czym sie odczulić, jak oczyścić z tego syfu organizm?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 18, 2010, 22:40:07
Białko mleka, karoten. W serze żółtym jest też  tyramina, ale czy uczula, nie wiem, na pewno moze migrenę wywoływać. Nie wiem, co poza tym.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Euforia_80 Marzec 18, 2010, 22:47:41
Czy można zrobić jakieś testy alergiczne na żywność?
szkoda, że lekarze zostawili mnie z tym samą twierdząc , że już nic się z tym nie da zrobić i tak będę mieć do końca  życia  :zemdlal: nie wiedząc co jest przyczyną.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: crazy Marzec 18, 2010, 22:57:56
Oczyewiscie ze mozna.
Sa to normalne testy alergiczne, czasami tylko, w przypadku bardzo dziwnych alergenow , trzeba dac klinice chwile czasu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Marzec 22, 2010, 18:25:01
Help!

Zdejmowałam dziś okiennice w lufcikach boksu mojego konia i niestety gdy wdrapałam się już na sama górą zapomniałam, że nie mam nic czym mogłabym przepchnąc gwoździe... Postanowiłam więc zrobić to własnym kciukiem wynikiem czego jest spory, wypukły krwiak na opuszku. Co z nim zrobić? Wiem, że pęcherzy po odciskach z jasnym płynem nie wolno przebijać ale w internecie wyczytałam, że z krwią powinno się to jednak zrobić... Przebić więc i załozyc plaster czy czekać? Choć w sumie nie wiem gdzie by się ta krew miała z powrotem wchłonąć... takie malutkie krwiaczki zawsze przebijałam ale tego troche się boje  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Marzec 22, 2010, 19:31:51
Daniela - ja coś takiego najpierw porządnie odkażam, potem przekłuwam sterylną igłą. Następnie jeszcze raz odkażam i smaruję maścią Tribiotic (z antybiotykiem). Potem pacynka na palca z gazy, żeby było przewiewnie i żeby się nie brudziło. U mnie to działa i się nie paprze.
Jak kiedyś zostawiłam takiego krwiaczka do wchłonięcia, to tylko limfa się wchłonęła a krew zastygła i stwardniała - w efekcie musiałam usunąć naskórek z zakrzepłą krwią.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Marzec 22, 2010, 20:04:11
Przebiłam gorąca igłą, wszystko wypłyneło, nawet pozostałości po bąblu nie ma - jedynie dziurka bo wypaleniu :) Założyłam plasterek bo gaze trudno na opuszek i juz nic nie boli :) dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 31, 2010, 21:35:41
Nie stosuje się maści z antybiotykiem na miejsca nie zakażone. To tak jak brać antybiotyk na grypę kiedy jest się zdrowym.


Zaczęło mnie swędzieć ucho, prawe. Jak próbowała je podrapać (a polegało to na zatkaniu ucha i potrząsaniu :D )  to swędziało w gardle. Teraz dodatkowo swędzi mnie lewe ucho. W gardle coś podrapywało. Zakrapiam uszy Antotalginem, ale działa na krótko. Jakiś pomysł na ulgę? Czy do rodzinnego się wybrać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 01, 2010, 03:56:43
Odebrałam wyniki z rezonansu, głowa ok. ale nadal boli (to już ponad miesiąc). Zaczynam nowe leki (na poprzednie źle zareagowałam) i na przełomie kwietnia/maja wizyta kontrolna. Tym samym ładnie proszę o obiecane wcześniej Wasze sposoby na walkę z migrenami  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Kwiecień 01, 2010, 08:34:35
mam angine a do tego jestem jeszcze przeziebiona. Chyba ze jedno wynika z drugiego. Tak czy owak, czuje sie strasznie i to juz piaty dzien. Happy Easter! :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Kwiecień 01, 2010, 09:09:22
czyli to jednak migrena?

Jedyne, co pomaga mnie - to tryptany. Zaczynałam od MAXALT - taka fajna "puchata" tabletka, nie wymagała połykania bo rozpuszczała się przy kontakcie ze śliną. Były 2 dawki, w takiej samej cenie - więc prosiłam o receptę na silniejszą - i przecinałam na pół. Niestety po ok. 3 latach stosowania przestało działać.

Teraz jadę na RELPAX - też ma 2 dawki w prawie identycznej cenie - tylko przecina się trudniej. Jest fantastyczny, zawsze działa. Niestety czasem nie mogę wziąć, bo natychmiast wymiotuję - wtedy działa IMIGRAN - biorę czopki, mają jedną dawkę.

Jeśli tylko mam szansę po zapakowaniu procha kładę się w ciemnym, zimnym pokoju. Zazwyczaj po 2h jest już ok.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 01, 2010, 09:40:49
Potwierdzam - tryptany. Ja znów na Cinie. Zapraszam do wątku migrenowego: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,2961.0.html


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 01, 2010, 10:52:44
Na tym forum są chyba wątki o wszystkim. Dziękuję za link  :kwiatek: Zabieram się za czytanie.

Jeszcze nie ma pewności co do tych migren. Na razie zauważyłyśmy z lekarkami, że jest jakiś związek między nimi a moim ogólnym samopoczuciem i nastrojem. Tylko jeszcze nie wiadomo w którą stronę ;)
Gdy jestem senna, niechętna do działania i taka ogólnie zmęczona to głowa ćmi, gdy się zdenerwuję - mam dzień wyjęty z życia. Po czymś takim jestem zmęczona i w złym nastroju a głowa wciąż boli...
Dostałam Nootropil, może uda się znaleźć "początek" błędnego koła.

Zaczynam w przyszłym tygodniu bo teraz jestem na antybiotyku. Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty... ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Kwiecień 01, 2010, 11:32:43
abre, mogę Ci dać namiary do lekarza med. chińskiej, który mi pomógł przy migrenach - powstrzymał je na długi czas (niestety nie na stałe).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 01, 2010, 11:45:25
Teodora, dawaj :) to nie może być gorsze od rezonansu (jeszcze nigdy w życiu głowa mnie tak nie bolała jak w tej upiornej maszynie! po skończonym badaniu myślałam, że spadnę z łóżka zamiast wstać).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Kwiecień 01, 2010, 11:56:06
Ja też bym chciała namiary na lekarza.
Czy wiesz, na czym zabiegi polegają? Mnie kiedyś okładano takim wąskim, płaskim kamieniem - pomogło trochę, ataki były słabsze przez ok. 3 miesiące. Czy ten lekarz też stosuje taką metodę?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Kwiecień 01, 2010, 15:45:42
Chodziłam do dr Yuana (ul.Dzielna 9 m. 3,Warszawa, tel. (022) 838 19 05, 0601 801 389). Miałam kilka razy robioną akupunkturę + bańki (nie za każdym razem). Kamieni u niego nie widziałam. Używa na pewno jeszcze moksy (nagrzewanie określonego punktu przez trzymanie obok niego ziołowego "cygara") i chyba też zioła czasem przepisuje.

Akupunktura czasem trochę lub trochę bardziej boli, czasem "prąd" przejdzie, zależy jaki punkt się nakłuwa i po co. Ale nie jest to jakieś okropne przeżycie ;) Samo ukłucie igłą jest niemal niewyczuwalne, bo to igiełki bardzo cienkie (i jakby co, oczywiście zawsze nowe i sterylne). Z mojego doświadczenia wynika, że warto spróbować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 01, 2010, 15:59:01
Teodora, a akupresurę też robi?

Hiacynta,
Ja się ostro rozłożyłam ostatnio i oprócz klasycznych leków ratuję się imbirem. Ma działanie antyseptyczne, rozgrzewające, przeciwwymiotne (nudności spowodowane bólem gardła). Może spróbuj? Ja w tym momencie sypię sobie do herbaty ok. 1/3 łyżeczki, piję taką kilka razy dziennie (dopiero 3 dzień) więc dużych efektów jeszcze brak poza zmniejszonymi mdłościami.
Takie właściwości znalazłam:

1. Pobudza układ odpornościowy
2. Niszczy wirusy (jest bardzo korzystny przy przeziębieniach i bólach gardła)
3. Posiada działanie rozgrzewające (zaleca się jego stosowanie jesienią i zimą)
4. Działa przeciwzapalnie (pomaga przy zapaleniu stawów)
5. Reguluje pracę woreczka żółciowego
6. Przeciwdziała nadmiarowi gazów w jelitach
7. Zmniejsza wydzielanie kwasów żołądkowych
8. Niweluje poranne nudności (zalecany dla kobiet w ciąży)
9. Działa napotnie (pomaga usuwać toksyny)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Kwiecień 01, 2010, 16:04:04
Nie wiem, czy robi, trzeba by spytać.
Imbir polecam w postaci korzenia - kawałek obrać, pokroić i albo wrzucić do gotującej się wody, albo chociaż wrzątkiem zalać.

Edit. Znalazłam wizytówkę dr Yuana, wrzucam fotkę:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Kwiecień 01, 2010, 17:49:21
Chodziłam do dr Yuana (ul.Dzielna 9 m. 3,Warszawa, tel. (022) 838 19 05, 0601 801 389). Miałam kilka razy robioną akupunkturę + bańki (nie za każdym razem). Kamieni u niego nie widziałam. Używa na pewno jeszcze moksy (nagrzewanie określonego punktu przez trzymanie obok niego ziołowego "cygara") i chyba też zioła czasem przepisuje.

Akupunktura czasem trochę lub trochę bardziej boli, czasem "prąd" przejdzie, zależy jaki punkt się nakłuwa i po co. Ale nie jest to jakieś okropne przeżycie ;) Samo ukłucie igłą jest niemal niewyczuwalne, bo to igiełki bardzo cienkie (i jakby co, oczywiście zawsze nowe i sterylne). Z mojego doświadczenia wynika, że warto spróbować.

Wielkie dzięki  :kwiatek:

Akupunkturę przerabiałam (dwa razy ciągi po chyba 10 zabiegów) i przyniosło chwilową ulgę  :( Może spróbuję ziółek - w każdym razie wybiorę się tam (jak tylko skończę ciążę, bo teraz raczej nie powinnam) i może coś fajnego dobierze.

Te moje zabiegi z kamieniem polegały (z tego, co zrozumiałam, bo lekarz nie mówił po angielsku, więc było tłumaczenie z chińskiego na ang przez osobę średnio mówiącą po angielsku) na odblokowywaniu jakichś złogów, które powstały w ciele - na plecach, szyi i głowie - lekarz "rozbijał" złogi -  uderzał w te punkty płaską dłonią, w której leżał sobie taki płaski duży kamień. Sesja trwała 1,5 h i była dość bolesna. Robiły mi się od tego takie krwiakowate ślady i później siniaki, więc jak mnie mąż po powrocie zobaczył, to był mocno przerażony - a ja przez jakiś czas nie mogłam spać na plecach.
Pomagało zawsze wtedy, gdy zgłaszałam się do niego w trakcie migreny (a mam zazwyczaj 3 razy w tygodniu, więc nietrudno było trafić) - natomiast po całej "kuracji" migreny stały się słabsze i minimalnie rzadsze - ale wróciły "do normy" po ok. 2-3 miesiącach.  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Kwiecień 07, 2010, 20:22:23
Od 3 dni męczy mnie kłujący ból w klatce piersiowej z lewej strony. Początkowo zdawało mi się, że idzie on z serca ale łączy się to z jednoczesnym trudem czy nawet niemożnością wzięcia oddechu :S  Jednak z dniem dzisiejszym gdy ból pojawia się już średnio co 2h i jest jakby w serii takich skurczy po 3-4 zastanawiam się czy nie chodzi tu o płuca? Cały dzień oddycham raczej płytko, raz na jakiś czas biorę glęboki wdech... Szukałam czegoś w internecie ale wyskakuja bardzo ogólne informacje. Jak np przeciążenie fizyczne (w ostatnich dniach nie podejmowałam rzadnych aktywności ruchowych), stres (brak sytuacji stresowych), przeziębienie (nie czuje sie oslabiona jak przy normalnej chorobie)...więc o co chodzi :( ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Kwiecień 07, 2010, 20:25:13
Podobne uczucie miałam kiedy złapał mnie refluks żołądkowy. Chociaż nie, ból był w klatce piersiowej, lecz co kilkanaście sekund, tak, że skręcało mnie w paragraf, miałam trudności z wzięciem głębokiego oddechu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Kwiecień 07, 2010, 21:04:23
Daniela, ja miałam coś takiego i wykryli mi poważniejsze wypadanie płatka zastawki które niestety czasami związane jest z bólem.

Pytanie: Jakie są objawy niedoboru wapnia, oprócz stanów nerwicowych i skakania powieki. No i jak leczyć niedobór włąsnymi srodkami, jeśli samo branie MG plus wit.B6 nie zdaje egzaminu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Kwiecień 07, 2010, 21:07:26
Kurcze...ja takie kłucia mam od jakiegoś już czasu ale sporaadyczne i jednorazowe. Dopiero od paru dni się tak mocno nasiliło. Robili mi 2 lata temu ekg gdy mówiłam o tym bólu i mdlałam systematycznie i wszystko było w normie... No cóż, widzę, że taki objaw zwykle nie jest bez powodu więc jak nie przejdzie to pójdę do lekarza :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Kwiecień 07, 2010, 22:04:12
na ekg mi to nie wyszło, dopiero wysłali mnie na echo serca i tam wszystko pięknie w kolorze się pojawiło, takie łądne fale zwrotne i wogole.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 07, 2010, 22:06:16
Daniela, poczytaj o nerwobólach.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Kwiecień 08, 2010, 12:00:21
Faktycznie brzmi jakby to było to...tylko tak czytam opinie ludzi i nie bardzo można coś na to zaradzić  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 08, 2010, 12:21:58
Daniela, to zależy od tego, co jest przyczyną.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Kwiecień 08, 2010, 13:07:16
Tak myslę do jakiego lekarza się wybrać, internisty i on da mi skierowanie dalej?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: espana Kwiecień 08, 2010, 13:20:29
Daniela ja mam takie bóle właśnie od dwóch tygodni. Bez przerwy - dzień i noc. Nie mogę wyczyścić konia, nie mówiąc już o wsiadaniu, jechać na rowerze, ba, nawet położyć się czy podnieść z łóżka. Czuję taki ból mięśniowy, jakby mi ktoś ścisnął serce i cały czas trzymał, lub próbował je przepchnąć przez mniejszy otwór  :hihi:
Od trzech dni mam kłopoty z oddychaniem - ile można jechać na półdechu, serce też mi wali jak szalone (słyszę je i czuję).
W sobotę przed świętami byłam na pogotowiu - ekg w normie, ciśnienie za wysokie.
Wczoraj dotarłam do lekarza I-go kontaktu, który sam postawił diagnozę i stwierdził, że to nie serce tylko neuralgia. Nie wiadomo skąd to przychodzi, ani kiedy minie.
Ale dał mi tak silne leki (ja nie biorę żadnych, więc każdy na mnie mocno działa), że po wczorajszej dawce "kolacyjnej" ocknęłam się dopiero dzisiaj o 7 rano (padłam w ciuchach na łóżko pełne rzeczy nienadających się do spania, np. pilot od tv, przy czym 2 dzwoniące telefony, również śpiące ze mną w łóżku, mnie nie obudziły), a po "śniadaniowej" zataczam się, mam zawroty głowy i nie wiem jak wytrzymam 25 dni brania tego shitu.
Mam tylko nadzieję, że trafił z diagnozą.
Tyle, że mnie się neuralgia kojarzy z kłuciem i to nie ciągłym, a ja mam stały ból, tak że ani ręką ruszyć ani miotłą  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Kwiecień 08, 2010, 13:23:39
Nie wiem, mnie olali ;) Powiedzieli, że nie przejdzie, że ten typ tak ma. A przeszło - zmieniłam krzesło przy biurku i na jakiś czas sposób siedzenia. Przyczyną, potwierdzoną przez ortopedę przy udziale "hmmm" i "prawdopodobnie" było lekkie skrzywienie kręgosłupa i zła postawa podczas siedzenia. Objawy nasilały się zwłaszcza w samochodzie, zmieniłam więc też ustawienie fotela. Od tamtego czasu (2 lata) ból pojawił się raz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: annn Kwiecień 08, 2010, 15:00:54
od pewnego czasu co miesiaczkę pojawia się u mnie zaraz po krwawieniu (!) opuchlizna i lekki ból piersi, obrzmiałe są zwlaszcza sutki i brodawki... Co to moze oznaczac? Dodam, że mam 17 lat- czy to może być objaw tego, że one poprostu rosną? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Epikea Kwiecień 14, 2010, 14:04:08
ma ktoś pomysł dlaczego z dnia na dzień zaczęły mi strzelać stawy?  :ke:
od dobrego tygodnia
głównie nadgarski i kostki
ale tez czasem kolana łokcie
momentami takie strzelanie aż boli :/
Nie wiem skąd to, nie nadwyrężyłam przeciez jednoczesnie tylu stawów, a one strzelają jak wściekłe po N razy dziennie


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Maj 01, 2010, 16:01:35
Wczoraj pojechałam z moim chłopakiem do Carrefoura, weszliśmy na sklep i po 5 minutach zaczęła mnie lewa dłoń swędzieć. Po czym zaczęła puchnąć, głównie palec środkowy i serdeczny. Dłoń (od spodu) zrobiła się czerwona. Do tego dołączyła prawa ręka. Po wyjściu ze sklepu, po 20 minutach ustąpiło.
Co to było ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 01, 2010, 16:18:33
Krótka reakcja alergiczna na coś co dotknęłaś rękoma?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Maj 03, 2010, 19:03:54
mam problem, ale do lekarza wybiorę się nie wcześniej niż 19 maja. najpierw muszę napisać wszystkie egzaminy.

od 2 czy 3 tygodni męczą mnie ciągłe bóle brzucha. boli mnie jakby przednia ściana, ponieżej żeber do troszkę poniżej pępka. ból jest taki jednostajni, pojawia się zarówno kiedy jestem bardzo głodna jak i po posiłku. do tego dochodzą zgagi, które męczącą mnie rano i wieczorem, plus uczucie 'balona'. piję dużo wody, mięty i rumianku, ale nic nie przechodzi  :( nie jem nic smażonego czy ciężkostrawnego, zresztą w ogóle nie mam czasu na gotowanie, więc jem płatki lub jogurt na śniadanie i kolację i jabłko lub suszone śliwki w ciągu dnia.

czym mogą być spowodowane te bóle? jak sobie z nimi radzic przez najbaliższe 2-3 tygodnie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 03, 2010, 19:20:32
Wygląda na to, że boli Cię w okolicy żołądka, dwunastnicy. Jeśli oprócz bólów masz zgagę i wzdęcia to dodatkowo wskazuje to na układ pokarmowy.
Do czasu wizyty u lekarza ogranicz surowe owoce i warzywa, ogranicz soki owocowe. Smażone, ciężkostrawne odpada ( ale i tak nie jesz) Unikaj kawy na czczo. Z tymi mlecznymi też musisz uważać.
Jeśli masz w domu jakieś leki hamujące wydzielanie kwasu solnego w żołądku to możesz brać 1 tabletkę rano ( Gasec, Polprazol, IPP) Od biedy możesz brac Ranigast- ale to 2 razy dziennie.
Możesz popijać zaparzone siemię lniane.

Jeśli to okres sesji, to stres może sprzyjać takim zaburzeniom. Koniecznie przejdź się do doktora jak tylko będziesz mogła.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Maj 03, 2010, 21:31:39
mam manti w tabletkach, chyba też działa ochronnie i neuralizuje kwasy :)

owoce odstawię, soków nie pije, bo tylko gorzej się po nich czułam. postaram się też jakoś zamienić nabiał. mam nadzieję, ze jakoś do 19 dotrwam  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 03, 2010, 21:40:50
Manti działa słabo, ale może być. Te moje leki są na receptę i działają silnie hamująco na wydzielanie kwasu. A manti jest słabiuśkie i działa neutralizująco. Ale możesz brać. Może coś pomoże. Głównie jednak dieta lekkostrawna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: palinkaa Maj 05, 2010, 06:58:43
Witam,
potrzebuję namiary do sprawdzonego i godnego polecenia specjalisty (chirurg/ortopeda) od bolących kolan oraz do gastrologa w Warszawie.
Może ktoś z Szanownych Forumowiczów mógłby pomóc?
Z góry dziękuję i pozdrawiam

Palinkaa


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Maj 05, 2010, 17:22:17
na kolana polecam lecznicę na Skrze - jak zadzwonisz na recepcję to Ci powiedzą, który lekarz jest specjalistą od kolan.
Przyszłam na Skrę z zaleceniem artroskopii (od "zwykłego" lekarza) i tylko tam podjęli się doprowadzenia do używalności bez metod inwazyjnych. Niestety kosztowało to trochę czasu i bólu, ale nie udało mi się znaleźć innego lekarza, który wierzył, że uda się bez krojenia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Maj 05, 2010, 17:27:56
Edyta odstaw wszysto co ma z mlekiem doczynienia, chodzi mi o laktoze. masz typowe objawy nietolerancji.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Blue Maj 05, 2010, 18:44:34
Zeskakiwałam z konia i niefortunnie wylądowałam. Kostka mnie rwie i boli przy dotyku, ale nie boli przy chodzeniu i nie spuchło...to może to nic poważnego? Ale ciągle czuje rwący bół więc się martwie, a doświadczenia nie mam z takimi rzeczami...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Maj 05, 2010, 22:09:14
tunrida manti to niestety jedyna rzecz jaką mam w domu. ale poki co trochę mi pomaga

Gienia-Pigwa odstawię zatem wszystko co mleczne (co pewno wiąże się z głodówką, bo nic niemlecznego co nie wymaga przygotowania nie przychodzi mi do głowy :() zobacze na ile mi to pomoże, chociaż ta nietolerancja ma sens, bo ostatnio 'jadę' na produktach mlecznych


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Averis Maj 05, 2010, 22:58:41
Edytka, mam podobne objawy, a po mleku mam zawsze rewolucje żołądkowe. To taki trochę zamknięty krąg, bo mleko pomaga na zgagi, któe mnie bardzo ostatnio męczą,a z drugiej strony szkodzi mi. Eh.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 05, 2010, 23:02:51
Nietolerancja laktozy znienacka raptem od 2 tygodni?  ;)  A do tej pory nic? Zero nietolerancji?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Maj 06, 2010, 19:36:42
może to dlatego, że nie jadłam tak dużych ilości produktów mlecznych? sama znam osoby, które jedzą produkty mleczne, ale wystarczy że przekroczą swój limit o np szklankę mleka i zaczynają się problemy.
wcześniej nie jadłam tak dużych ilości produktów mleko-pochodnych i łączyłam je z czymś innym. teraz takie produkty to w sumie jedyne moje posiłki. dzisiaj wprowadziłam zmiany (nakombinowałam się przy tym niesmowicie) i zobaczę czy to coś pomoże :)

Averis na zgage dobre są jeszcze migdały, moze po nich bedziesz sie czuc lepiej niz po mleku ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Maj 06, 2010, 19:49:59
Czym znieczulić gardło?
Ssam już wszystko, co możliwe - strepsils intesive, orofar max, nawet płukałam całą jamę ustną hasco septem i NIC nie pomaga, nie znieczula nawet na chwilkę.

ratunku :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 10, 2010, 08:44:57
A nie lepiej się skupić na zwalczeniu infekcji, a nie na znieczulaniu?

Mam problem. Od wczoraj mam dziwny ból okolicy żeber, brzucha, i pleców na wysokości żeber. Tak jakby mi ktoś mocno przyłożył albo jakbym z czegoś spadła - a nic takiego nie miało miejsca od kilku tygodni. Zaczęło się wczoraj po wstaniu z łóżka. Jak próbuję ruszać brzuchem - wciągać, napinać mięśnie to łapie, przy głębszym oddechu też.
 :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ElMadziarra Maj 10, 2010, 10:55:38
szepcik, to może być od kręgosłupa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: asds Maj 10, 2010, 11:19:06
Mam pytanko

Czy ktos może pił preparaty Orlinga na wzmocnienie aparatu ruchu ? Ewentualnie czy brał wersje w kapsułkach.

Powiem ze widząc po preparatach dla psów i konia i efektach na moich zwierzakach wyglada na warte spróbowania


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Maj 11, 2010, 20:42:29
wygladalo to tak. Bylam troche zla i zestresowana. W ciagu dnia wypilam okolo 4 kaw, mimo to bylam zmeczona. Zjadlam kolacje, wypilam dwa kieliszki wina. Po jedzeniu zeszlam jeszcze do stajni, nie zdarza mi sie to czesto, ale po calym dniu nie odpoczywa sie lepiej, jak wsrod koni. Kiedy wszystko jest zrobione, pojezdzone, nakarmione. I wtedy sie zaczelo. Zaczelam troche szybciej oddychac, krecilo mi sie w glowie. Jak doszlam (troche to trwalo) do domu, poszlam do kogos, bo czulam, ze powinnam przy kims zostac. Od tej pory bylo tylko gorzej. Absolutnie nie moglam zlapac powietrza i po paru chwilach samoczynnie zacisnely mi sie piesci, a w dalszej kolejnosci lydki i twarz. Nie moglam otworzyc reki! Stan ten trwal okolo 15 minut, w tym czasie podali mi do wypicia magnez. Bylam mocno spocona, po "ataku" bylo mi bardzo zimno. Nie moglam spac cala noc. Z rana mialam troche drgawki, potem juz wszystko ok. Jestem aktualnie mega zdrowa, koplet wynikow krwi zrobiony pare dni temu. Zdrowo sie odzywiam.

Co to bylo? Czy np. hiperwentylacja przebiega wraz ze skurczem miesni? Nie bolaly mnie one, nie moglam po prostu otworzyc rak. Strach sie bac  8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: asds Maj 12, 2010, 09:59:00
Hiperwentylacja to to raczje nie była....

Mi to przypomina bardziej ajkis  stan podobny do zawału czy udaru


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Maj 12, 2010, 10:42:39
przy hiperwentylacji chodza mrowki, ale moga tez byc takie stany zacisku.

trzeba wtedy spokojnie oddychac, pomalu, a jak nie umiesz  to pooddychac w woreczek foliowy. najwazniejszy jest spokoj karolass :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maliniak Maj 12, 2010, 10:44:48
typowe objawy nerwicy. porada: worek papierowy lub foliowy przyłożyć do ust i nosa i pooddychać tym powietrzem na pewno pomorze :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 12, 2010, 11:59:17
Coś podobnego to tego zaciskania dłoni miałam kiedyś - ze stresów (praca, która mi nie służyła). Tzn. one się i zaciskały i "wiły", wykręcały. Przyczyn czysto medycznych raczej nie było. Dla mnie radą była zmiana pracy. Czyli wyjście ze stresowej sytuacji. Przeszło, jak ręką odjął. Nomen omen ;)

Takie napady zdarzyły mi się kilka razy, za każdym razem się nimi denerwowałam, co na pewno nie poprawiało sprawy. Ale to głupie uczucie, tracić kontrolę nad własnym ciałem, być bezradnym. Teraz już wiem, że w takich sytuacjach lepiej stwierdzić, że to nie koniec świata, minie, wystarczy poczekać, usiąść, zająć czymś głowę, pożartować z własnych dziwacznych dolegliwości, żeby nabrać dystansu. No ale żeby nabrać dystansu, trzeba wykluczyć problemy zdrowotne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 12, 2010, 12:29:24
A mój problem to chyba efekt uczulenia na lek Furaginum, który dostałam na zapalenie pęcherza, bo oprócz bólu w klatce piersiowej pojawiła się i wysypka. Odstawiłam, bo objawy minęły, ale idę dziś do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ElMadziarra Maj 12, 2010, 12:38:29
Skutki uboczne po Furaginie, skąd ja to znam. :icon_rolleyes:

Furagina jest bardzo skuteczna, więc jest najczęściej przepisywanym lekiem na stany zapalne dróg moczowych, ale niestety ma ten urok oprócz skuteczności, że nasila skurcze. Ja musiałam się z Furaginy przerzucić na Palin, bo miałam takie skurcze pęcherza, tak cholernie bolesne, że łaziłam po ścianach.

Cieszę się szepcik, że sprawa się wyjaśniła i nie są to problemy z kręgosłupem ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Maj 12, 2010, 21:07:10
Pomocy! Tracę głos, mam mega chrypę, gardło mnie nie boli. Co mam zrobić? (oprócz pójścia do lekarza)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2010, 21:16:06
Na razie inhalacje z soli fizjologicznej, nawilżanie pomieszczenia w którym śpisz ( mokry ręcznik obok łóżka) i oszczędzaj głos. Więcej raczej nic nie wymyślisz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Maj 12, 2010, 21:24:32
tunrido, dzięki Ci.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Maj 12, 2010, 22:30:30
Skutki uboczne po Furaginie, skąd ja to znam. :icon_rolleyes:

Furagina jest bardzo skuteczna, więc jest najczęściej przepisywanym lekiem na stany zapalne dróg moczowych, ale niestety ma ten urok oprócz skuteczności, że nasila skurcze. Ja musiałam się z Furaginy przerzucić na Palin, bo miałam takie skurcze pęcherza, tak cholernie bolesne, że łaziłam po ścianach.

Cieszę się szepcik, że sprawa się wyjaśniła i nie są to problemy z kręgosłupem ;)

Lekarka powiedziała, że zawroty i bóle głowy to bardzo częsta dolegliwość, na którą się skarżą pacjenci po furaginie - no tego to już nie skojarzyłam, ale fakt, dziś już było mi o wiele lepiej
Teraz biorę jakieś kapsułki na żołądek, bo ten ból to najprawdopodobniej od niego, i idę jeszcze na usg i badanie krwi


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Maj 13, 2010, 09:45:08
Karolass, objawy opisane przez Ciebie przypominają niedobór wapnia, który powoduje tężyczkę http://pl.wikipedia.org/wiki/T%C4%99%C5%BCyczka . Podobne objawy może też powodować bardzo niski poziom magnezu. Hiperwentylacja może powodować zaburzenie gospodarki elektrolitowej, ale nie jestem pewna, czy u osoby z prawidłowymi poziomami wszystkich elektrolitów sama hiperwentylacja (plus stres) może doprowadzić do skurczy mięśni, czy też jest to możliwe jedynie u kogoś, kto ma już braki w elektrolitach po prostu i do tego się zhiperwentyluje. Wiem jedynie, że ilekroć w swojej pracy spotykałam się z (zazwyczaj) młodymi kobietami, które zwykle przywożone na ostry dyżur przez swoich chłopaków lub mężów miały objawy hiperwentylacji ze sztywniejącymi dłońmi (ręka położnika), tylekroć po wykonaniu badań okazywało się, że poziom wapnia lub potasu jest dużo za niski (magnezu niestety za moich czasów nie było można na cito sprawdzić, nie wiem czemu). Kawa podobno "wypłukuje" magnez (inne pierwiastki też), tak więc to że niedawno robiłaś badania i wszystko było ok nie oznacza, że w ciągu nawet kilku dni nie mogłaś ich potracić (stres, wysiłek=duża utrata z potem, nieadekwatne do wysiłku odżywianie).
Ja mam różne dziwne czasami objawy powodowane przez lekką nierówność pod sufitem ;) I wiem, że nic tak dobrze nie robi na dekiel jak pobranie przez jakiś czas jakichśtam tabletek, najlepiej kompleks potas plus magnez albo Bodymax etc. W zasadzie wszystko jedno, raczej to na psychikę działa, nie na ciało ;) Ja jak się denerwowałam na koniu (plus wysiłek) zaciskała mi się krtań (tak jakby ktoś mnie dusił tuż pod brodą), oddychałam wolno i z trudem, mrowiły mi ręce i nogi, a z oczu (i z nosa) zaczynała samoistnie lecieć woda (to nie był płacz, raczej takie płakanie tylko oczami). Po przejściu do stępa (inaczej mówiąc po odjęciu presji w postaci niewydolności fizycznej plus wymagający trener) mijało w ciągu kilku minut. Po dużym wysiłku fizycznym (nawet już bez presji psychicznej) miewam też wyczuwalne nieregularności w pracy serca, ale staram się to olewać, dokąd nie będą powodować złego fizycznego samopoczucia (tzn. do kiedy oprócz tego, że mnie to jedynie niepokoi, bo to czuję, nie będę się jakoś źle, słabo czuć).
Najważniejsze to zdawać sobie sprawę ze swojego dekla  :lol: A ja wychodzę z założenia, że wszystko co dziwnego odczuwam a nie powoduje słabości, ograniczenia wydolności etc. jest powodowane jedynie przez nadwrażliwą psychikę i nie powinnam sobie na dłużej zaprzątać tym głowy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Maj 13, 2010, 15:58:04
Moze ktoś wie czy tężyczka (w sensie mrowienie i sztywnienie kończyn, zawroty głowy) mogą wystąpić też po badaniu błędnika (wlewaniu wody do uszu) jako "efekt uboczny"? Pytam się z ciekawości, bo spotkałam sie z czymś takim ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Maj 13, 2010, 18:30:47
dzieki, rozjasniliscie mi wiele spraw i tez pomogliscie. Mam nadzieje, ze to sie nie powtorzy juz nigdy wiecej. Chociaz doswiadczenie otarcia sie o smierc (oczywiscie w moim mniemaniu) bylo interesujacym dosiwadczeniem....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 03, 2010, 18:32:41
Jakieś domowe sposoby na coś w stylu zapalenia krtani?
Gardło mnie drapie, ledwo mówię, chrypkę mam, kaszlę. Akurat wyjeżdżam na weekend, a w poniedziałek w pracy wolałabym już mówić normalnie


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Czerwiec 04, 2010, 07:47:50
Z tego co wiem to na zapalenie krtani nic domowego nie pomoże, niedawno to przechodziłam. Mówiłam męskim, zachrypniętym głosem ok. 2 tygodni. Trzeba się wybrać do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aien Czerwiec 04, 2010, 10:32:55
CuLuLa ma rację, ja cierpię na przewlekłe zapalenie krtani od dzieciństwa, jedne co można zrobić to pójść do lekarza, żeby zapalenie nie poszła do tchwicy i dalej.. powie Ci, czy to jest bakteryjne, wirusowe etc


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Czerwiec 12, 2010, 22:35:48
mam taki problem. Coś (nawet nie wiem za bardzo co) mnie ugryzło w rękę. Spuchło toto okropnie, w tej chwili mam przedramię 2 razy grubsze, niż normalnie. Piję wapno, smaruję altacetem i dostałam zastrzyk antyhistaminowy, ale niestety nie dało to wszystko efektów zbyt dużych. Co mogę jeszcze z tym zrobić?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tristia Czerwiec 17, 2010, 14:48:13
Śpię po kilkanaście godzin dziennie (nocnie) (ostatnio 14 h np) bez względu na to o której godzinie się położę.
Teraz jestem na urlopie, to mogę sobie na to pozwolić, ale w czasie kiedy pracuję, jestem nie do życia, bo 7-8 godzin snu, to dla mnie mało!
Czuję się przez to zamroczona, ospała, brakuje mi energii, mimo iż piję kawę (zwykle dwie mocne dziennie).
Zawsze lubiłam i potrzebowałam więcej snu niż moi znajomi, ale ostatnio co raz bardziej mnie to martwi.
Przyjmuję doustnie magnez. Czytałam w necie, że nadmierna senność może być powodem chorób tarczycy, cukrzycy, anemii.
Cukier miałam badany jakiś czas temu i był w normie, anemię w sumie mogę mieć, bo jestem wegetarianką właściwie od zawsze (zrobię badania na dniach), a może to po prostu przemęczenie? Wiecie coś na ten temat?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 17, 2010, 22:06:45
Zbadaj krew pod kątem tarczycy (TSH, Ft4, Ft3, A-TG, A-TPO). Badanie proste, a jeśli to niedoczynność tarczycy, to może być bardzo proste do zaradzenia (syntetyczny hormon łykasz i odżywasz). A, możesz sobie zrobić test: http://hashimoto.pl/test Nie przeceniając jego znaczenia, oczywiscie. A jak już będziesz krew badała, to i żelazo możesz sprawdzić, i morfologię zrobić.



edit: dopisałam Ft3, bo mi wcześniej gdzieś uciekło.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tristia Czerwiec 18, 2010, 07:28:30
Teodora-dzięki. Tak też zrobię. w teście wyszło mi, że istnieje podejrzenie, że mam niedoczynność tarczycy.
Zobaczymy. Po niedzieli idę do lekarza ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kaktus Czerwiec 18, 2010, 12:24:28
depilowałam ostatnio ręce plastrami (veeta), i wyskoczyły mi na rękach jakieś plamy.. myślałam, że to standardowe podrażnienie, posmarowałam oliwką, ale dziś mija tydzień i one dalej są...
Łuszczą się bardzo, ale nie pieką. Dodam, że nigdy wcześniej nie wyskoczyło mi od tego żadne uczulenie (a robiłam zawsze Joanną).

Czeka mnie dermatolog?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dżastka Czerwiec 19, 2010, 09:27:13
ewuś może to była meszka? Mnie kiedyś taka jedna ugryzła w okolicach kostki i miałam stope jak słoń 8| i nie mogłam zmieścić jej do żadnego buta :icon_rolleyes: nie pozostaje Ci nic innego, jak wybrać się do lekarza. Ja dostałam na to antybiotyki i maści, i za jakiś czas mi przeszło :)

Też mam mały problem... Otóż jakiś tydzień temu, podczas konnej przejażdżki ;) wyjeżdżając z rzeczki - spłoszyła mi się kobyła i odskoczyła w bok z dużą siłą, a że obok było drzewo.... Uderzyłam w nie centralnie kolanem jego zewnętrzną stroną. Mam kilka siniaków i tam gdzie się uderzyłam nic mnie nie boli, jednak niepokoi mnie troche ból od środka kolana i od jego wewnętrznej strony. Boli przy zginaniu, gdy kucam, gdy śpie na prawym boku (prawe kolano). Nie ma opuchlizny i żadnego siniaka w tym miejscu, jedynie silnie kłujący ból 8| nie mam pojęcia co to może być :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Czerwiec 22, 2010, 21:59:36
Sluchajcie, co moze oznaczac pocenie sie podczas snu? Przy czym nie chodzi mi o zlewne poty, kiedy czlowiek sie musi pare razy w nocy przebierac bo jest caly mokry, ale o pocenie sie wylacznie na szyi, dekolcie, karku i glowie? Na pewno nie ma to nic wspólnego z temperatura w pokoju, posciela ani przewiewem, bo nic sie w tej kwestii nie zmienilo od lat, a od jakiegos czasu wlasnie mam takie dolegliwosci - nie co noc, ale czesto.
Trzy miesiace temu mialam angine, wyleczono mnie Amoclavem, dwa tygodnie temu mialam kolejna infekcje (tym razem podobno nie angina, tylko "jeszcze nie zapalenie oskrzeli") i dostalam konska dawke Augmentinu. 10 dni temu skonczylam brac antybiotyk i cos czuje, ze chyba znowu angina idzie. Perspektywa faszerowania sie antybiotykami po raz kolejny mnie przeraza  :smutny:
Czyzby siedzialo cos we mnie, czego tak latwo sie nie da wypedzic i stad te nawroty choroby oraz pocenie sie? Do lekarza oczywiscie pojde (po raz kolejny...), ale chcialabym wiedziec, czy ktos mial juz podobne objawy, a przede wszystkim to sie wyzalic :(
(btw - przed chwila zdrzemnelam sie doslownie na kilka minut przed tv i zdazylam juz sie lekko spocic, teraz siedzie i czuje, ze ciagle promienuje...)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 23, 2010, 06:45:48
Nie wiem skąd takie pocenie, ale wiem, że po antybiotykach bardzo łatwo łapie się kolejne infekcje.
Po antybiotyku odporność organizmu jest osłabiona i łatwo złapać zwykłą wirusówkę.
Jeśli gorączkujesz ponad 3 doby i leczenie domowe nie przynosi poprawy do lekarza trzeba iść. Ale powiedz, że właśnie brałaś 2 antybiotyki pod rząd i boisz się brać kolejnego. Wtedy doktor też się zastanowi, czy faktycznie TRZEBA walić kolejny, czy jednak nie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Czerwiec 23, 2010, 08:55:53
Spotkał sie ktoś z was ze spadkiem ciśnienia tętniczego?
Osoba która miała zawsze 130/70 lub 120/80 teraz ma 100/50. Przy kilku pomiarach o roznych porach dnia. Co to moze oznaczac?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Czerwiec 23, 2010, 09:14:43
Ktoś moze wie czy przed pobraniem krwi można zapalić papierosa?

Nie jeść, nie pić nic - logiczne. A jak z fajkiem ? Nigdy się nie spotkałam zeby zakazywano, ale w internecie różnie piszą i sama już nie wiem. Ktoś posiada wiedzę ?  :) Zastanawiam sie czy taki papieros np. pol godziny przed pobraniem ma jakis wplyw na wyniki.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Czerwiec 23, 2010, 09:16:29
Ktoś moze wie czy przed pobraniem krwi można zapalić papierosa?

Nie jeść, nie pić nic - logiczne. A jak z fajkiem ? Nigdy się nie spotkałam zeby zakazywano, ale w internecie różnie piszą i sama już nie wiem. Ktoś posiada wiedzę ?  :) Zastanawiam sie czy taki papieros np. pol godziny przed pobraniem ma jakis wplyw na wyniki.
Nie ma.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Czerwiec 23, 2010, 09:20:44
Dzieki Tania  :kwiatek:
A już uwierzyłam to co w necie napisali, o naiwności moja  :zemdlal:
Wydało mi się w sumie logiczne ze zapalam papierosa i do krwioobiegu dostaje sie to - bodajze po 6 sekundach (nie pamietam dokladnie). I wtedy jak jest w krwi,to przy pobraniu będą gorsze wyniki  :icon_redface:
Dobrze ze się upewniłam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 23, 2010, 09:22:50
Oszaleje.
Nigdy nie wychodzily mi afty, nigdy.
A teraz buduje mi sie chyba juz 6 z kolei w ciagu 1,5 miesiaca.....
od czego to moze byc?
Biore zestaw witamin codziennie, wiec niczego brakowac mi nie powinno.
A i do aft dochodza ciagle infekcje gardla, nie bylo od 2 miesiecy dnia, w ktorym nie bolaloby mnie gardlo.
Mam dość.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Czerwiec 23, 2010, 09:30:54
Seksta, powodów może być tysiac, ale ja napiszę o tym, który mi pierwszy przychodzi do głowy:
afty -> drożdżyca -> zaburzenie homeostazy w jelicie grubym -> za dużo cukru i rafinowanych produktów w diecie


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Czerwiec 23, 2010, 09:37:25
A piasek w nerkach? Macie sposób na ewakuowanie ?
Pani doktor niefrasobliwie poleciła "urodzić" co większe.
Atak kolki nerkowej nasuwa myśl o przebiciu pleców rozgrzaną do czerwoności dzidą.
I po nim każde ukłucie wywołuje panikę.
Piję wodę jak jakiś spragniony słoń ale nie wiem czy to pomaga.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Czerwiec 23, 2010, 09:44:27
Ponoć piwo lepsze od wody ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 23, 2010, 09:48:03
dempsey Dziękuję. I jaka na to rada?
Czytalam, ze nie powinno sie cukrow przyjmowac jak afty wychodza, wiec ograniczam.
Cos jeszcze odstawic?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Czerwiec 23, 2010, 09:54:08
Ponoć piwo lepsze od wody ;)
też słyszałam,ale piwa nie lubię , tuczy i jest to alkohol -zatem przy moim trybie życia /auto/ odpada w tygodniu.
Słyszałam o jakichś tabletkach niebieskich -zapomniałam nazwy. ( nie,nie jest to Viagra!  ;))
(http://www.i-apteka.pl/data/gfx/pictures/medium/9/7/979_1.jpg)
znalazłam.
Brał ktoś? Pomaga?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Czerwiec 23, 2010, 10:37:13
niebieskie tabletki to chodzi chyba o Urosept, Taniu bardzo dobra na rozkruszanie kamieni jest żórawina. Możesz sobie jeść i pić. W tym temacie jestem obcykana, bo sama mam problemy i moja druga połowa ma kamice nerkową bardzo zaawansowaną.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Czerwiec 23, 2010, 10:39:48
Mam Żurawit i sok z żurawiny prawdziwy/jak ocet kwaśny/ .
Czyli sprawy kolki nerkowej nie są Ci obce? Niezła jazda -taki atak,co?
Zaletą jest odjazd po Dolarganie. Darmowy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Czerwiec 23, 2010, 10:46:41
ja osobiście atak miałam tylko raz, moja połowa ataki ma na bieżąco, jest stałym "klientem" ostrego dyżuru, bądź korzysta z usług przyjezdnych (czyt. karetka). Ból niesamowity, przechodziliśmy już wodonercze, rozbijanie kamieni....teraz proponują operację. Szukamy innego rozwiązania niż krojenie. Żórawina jest rewelacyjna, choć nie jest specyfikiem, który uleczy do końca.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Czerwiec 23, 2010, 10:50:20
Seksta, ja nie lekarz.. może zapisz się na wizytę do internisty, niech Cię skieruje na badanie do laboratorium, wymaz z błony śluzowej pokaże obecność drożdżaków. Może to coś zupełnie innego.
A kandydoza (inna nazwa choroby) to niełatwy temat. Ciągnie się to miesiącami u niektórych.
Ogolnie: odtruć wątrobę, odbudować homeostazę (probiotyki) i nie dawać pożywki drożdżakom (dieta).

Co prawda ww zalecenia nie mogą zaszkodzić, nawet gdybyś stosując je była zupełnie zdrowa ;) ale jednak idź do jakiegoś sensownego lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 24, 2010, 16:13:20
jutro ide do internisty- zobaczymy co powie. Na pewno dostane skierowanie gdzies.
A i czeka mnie wycinanie migdalkow w niedalekiej przyszlosci i juz trzese portkami.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 24, 2010, 16:24:28
A i czeka mnie wycinanie migdalkow w niedalekiej przyszlosci i juz trzese portkami.
Miałam jako dziecko.
1. Straszno nie było. Narkoza, jeden dzień w szpitalu, jakichś bolesności w ogóle nie pamiętam.
2. Nic nie dało, jeśli chodzi o to, czemu mi je wycinano (nawracające choroby gardła).
A Tobie czemu mają ciąć?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 24, 2010, 16:53:15
Z tego samego powodu co Tobie- nawracajace infekcje gardla- najczesciej ropne anginy...
Aktualnie od 2 miesiecy nie bylo dnia zeby mnie gardlo nie bolalo. Jestem po kuracji antybiotykiem i nadal mam problemy z gardlem.
Plus afta, ktora mi w gardle sie pojawila.
Cierpie jak cholera.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Czerwiec 24, 2010, 18:05:29
Teodora
Mi pomoglo ale najpierw musialam swoje wycierpiec- cos poszlo nie tak i dostalam krwotoku a poza tym jak sie obudzilam gardlo bolalo niemilosiernie...
Bylo to jak chodzilam do 2 klasy SP.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 24, 2010, 18:20:05
Ok, można przyjąć, że ból wyparłam - to jednak okrutnie dawno było. Ale na pewno nie był niemiłosierny, bo pamiętam ze szpitala, że fajnie było i dali zupę mleczną z wkruszonymi herbatnikami  :hihi: Rozpusta (a serio to pewnie miało być gładko). I pamiętam zdziwienie, jak "zwymiotowałam" miseczkę krwi, dziwne wrażenie. Ale to było raz i goiło się ładnie.

Mi przeziębienia, grypki i anginy (tych na szczęście doświadczyłam najmniej) nie przeszły po zabiegu. Jeszcze przez kilka lat miałam epizody gardłowe nawet raz w miesiącu. Trzy tygodnie szkoły, tydzień laby to była norma. Przeszło mi nagle, koło dwudziestki chyba. Albo bez powodu, albo przez homeopatię. Niby zbieżność się sama narzuca, ale mój mózg się nieco buntuje przed przyznaniem tego ;) Może po prostu wyrosłam z tematu? Bo od tej pory miewałam jakieś lekkie gardłowe wirusówki może raz, dwa razy do roku. (A odkąd przeszłam pierwszą "przeciwmigrenową" sesję akupunkturową, to w ogóle mam naprawdę super odporność - wirusy zwalczam zwykle w kilka godzin, nawet te, co otoczenie rozkładają mocno i na długo; już od jakichś dwu lat nie spotkało mnie nic gorszego niż jeden dzień ze stanem podgorączkowym.)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Czerwiec 25, 2010, 11:50:42
Widziałam, że chwilę temu poruszany był temat nerek....
Od kilku dni chodzę do toalety średnio 4 razy na godzinę, generalnie trudności z oddawaniem moczu. Trochę to bagatelizowałam, ale dziś obudziłam się z meeega bólem pleców, po prawej stronie, na dole. Czy mi się wydaje, czy to może być coś związanego właśnie z nerkami? I czy mogę to "przeczekać" czy raczej wypadałoby pokazać się u lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: onirisme Czerwiec 25, 2010, 12:30:19
Miałam tak jak byłam mała. Babcia dała mi wiadro z wrzątkiem i kazała siedzieć. Musisz uważać żeby Ci pupy nie poparzyło :) Poczekja najlepiej chwilkę aż zrobi się chłodniejsza woda... I próbuj kiedy dasz rade usiąść i czekac :) Mi pomogło.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 25, 2010, 12:35:01
Libella- pewno miałaś infekcję układu moczowego, a najpewniej łagodne zapalenie pęcharza. Zamiast bagatelizować trzeba było zdobyć Furaginum 3x2 tabletki i do tego Vit. C 3x1.
Dodatkowo możesz jeść żurawinę.
Bez recepty jest chyba Urosept, ale nie wiem czy zadziała , jeśli masz już ból w okolicy nerki.

Nadmienię, ze zapalenie układu moczowego może się przydarzyć albo po przewianiu, albo samo z siebie, albo może być objawem innej, poważniejszej choroby jak np. kamicy nerek.
Jeśli nie gorączkujesz i jeśli ból nie jest jakiś mocny możesz spróbować z tym Uroseptem lub Furaginem. Ale jeśli Ci nie przejdzie, to pewno skończy się antybiotykiem.
To taka porada, o ile wypada radzić poprzez neta w takich sprawach.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Czerwiec 25, 2010, 12:44:30
Tunrida dzięki za radę, zaraz pojadę po Furagin.... Próbowałam się umówić do lekarza to najbliższy wolny termin na przyszły tydzień... Masakra jakaś.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 25, 2010, 12:49:26
Jeśli cię w ciągu weekendu złapie gorączka, to jedź po antybiotyk na pogotowie/ nocną świąteczną pomoc lekarską/ lub coś w tym stylu. Ogólnie- do lekarza wtedy jedź.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Czerwiec 25, 2010, 12:52:27
ok, ok ;) Jak nie przejdzie będę kombinować, dzięki ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 25, 2010, 14:58:05
Dziwna rzecz mi się dziś przydarzyła - po kąpieli stopy zrobiły mi się sine, czułam dziwne mrowienie - zresztą dalej je czuję, pomimo że minęło już pół godziny od tej kąpieli. Wszystkie żyły mi widać i nogi mam jakieś takie sinawe.
Zdenerwowałam się troszkę, nie miałam nigdy czegoś takiego... czasem mi nogi drętwieją jak mam niskie ciśnienie, ale nie mam takiego dziwacznego mrowienia w stopach... i nie widac mi nigdy aż tak żył, obojętnie czy w czasie czy po kąpieli.

Myślicie, że to powód do zmartwienia?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 25, 2010, 15:07:57
Tak na zdrowy rozum to biorąc. Krew Ci zalegała w stopach i nie chciała popłynąć wyżej poprzez łydki, nie? Stąd szerokie żyły i zasinienie i mrowienie (bo lekkie niedokrwienie)
Nie masz żylaków jakichś na podudziach? Może kąpiel była zimna i Ci naczynia się zwęziły? Obserwuj się.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 25, 2010, 15:11:59
Kąpiel była ciepła. CO do żylaków nie mam pojęcia czy je mam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 25, 2010, 15:14:37
A nie robią Ci się białe końce palców (nóg, rąk, albo jednych i drugich), jak zmarzniesz choć trochę?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 25, 2010, 15:16:57
A nie wiem. Zwykle mam blade ręce i nogi bo marznę prawie cały czas(przez niskie ciśnienie ponoć to jest, że czasem wydaje mi się jakbym miała ręce i nogi wyjęte z lodówki). Ale czy białe końcówki palców? Musiałabym się przyjrzeć.
Mrowienie mam dalej :S w ogóle źle się czuję, ale mam okres to może dlatego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 25, 2010, 15:17:31
Myślisz o zespole Raynauda? Drętwienie, bladość i silny ból pod wpływem zimna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 25, 2010, 15:23:02
Spytałam, bo ja mam chorobę Raynauda - chłód prowokuje skurcz tętniczek w dłoniach/stopach i palce się robią blade. Jak włożę do ciepłej wody, to po kilku minutach robią się wręcz fioletowe, tam gdzie były białe. Potem czerwienieją, tak już "normalniej". Mrowienie przy tym ogrzewaniu czasem czuję. Tak mi się skojarzyło z tym, co opisałaś. To "moje" nie jest niebezpieczne, tylko niezbyt przyjemne i niezbyt ładne. Wystarczy trzymać kończyny w cieple. Ale może "twoje" to zupełnie co innego... W każdym razie takie zsinienie to może być, jak krew się zdecyduje pohulać w miejscu, gdzie przez jakiś czas gorzej krążyła.

P.S. No właśnie, Tunrida. Chociaż przy zwykłym zbieleniu końcówek (chłodno) bólu nie czuję. Co innego, jak jest prawdziwy zimowy mróz, potrafi być b. przykro.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Czerwiec 25, 2010, 15:34:41
JAK widzę opis Raynauda to raczej nie jest to to. Nie mam takiego bladnięcia palców i nie robią mi się potem takie czerwone. Miałam dziś te stopy sine, takie bardziej fioletowo-niebieskie. mrowienie nie ustaje, no nic pojadę do stajni pojeździć, może mi przejdzie. Jak nie to będę się martwić.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Czerwiec 26, 2010, 22:06:04
Mam zapalenie przydatków, biorę Amoksiklav, Metronizadol, Flumycon, Orgamentril.
Biorę je od środy, czyli już 4dni.

Wczoraj wieczorem, gdy już zasypiałam, nagle złapał mnie skurcz? nogi.
Ale taki, że aż krzyczałam.

Nie wiem, czy był to skurcz, bo masowanie nic nie pomogło. Jak trochę przeszło, nie mogłam wstać z łóżka. A chciałam iść do WC.
Doszłam trzymając się ścian, ale ból sakramencki.
Teraz trochę boli mnie mięsień na łydce, jak ją napnę, ale nic poza tym.

W ulotkach nie ma nic o takim działaniu ubocznym od leków.

Martwić się, czy czekać, co będzie?
Wyniki krwi (biochemia) mam dobre.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Czerwiec 26, 2010, 22:22:19
Magnez, magnez i jeszcze raz magnez...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Krusek Czerwiec 26, 2010, 23:05:45
Mam problemy z kolanem i biodrem.
Ortopeda powiedział mi, że mam brać Arthron Complex, a jeśli to nie pomoże to dostane zastrzyki do stawowe z kwasu hialuronowego.
Arthron nie pomaga mi nawet w małym procencie, a wizytę u ortopedy mam dopiero 17 lipca.
Wpadłam na pomysł, żeby brać kapsułki z kwasem hialuronowym (Hialumax duo).
Nie mam się jak spytać lekarza czy w ogóle ma to sens, dlatego pytam się tutaj.
Myślicie, że taki kwas w tabletkach w ogóle sie wchłania i pomaga stawom?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Czerwiec 26, 2010, 23:23:35
Na problemy z kolanem ortopeda zalecił mi FLEXUS, zawiera m.in. kolagen, glukozaminę i kwas hialuronowy. Po pierwszym opakowaniu (starcza na 15 dni) już był efekt. Niestety ten suplement jest dość drogi, opakowanie kosztuje prawie 70 zł. Nie w każdej aptece go mają, czasem trzeba zamawiać. Dla mnie jest to jednak znacznie tańsza alternatywa dla zastrzyków.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Czerwiec 28, 2010, 11:24:07
Help. Od kilku dni drętwieje mi kciuk w prawej dłoni. Nie uderzyłam się, nie przycisnęłam. Tak sam z siebie. Co to może być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 29, 2010, 19:46:05
Mam 2 pytania dotyczące alergii.

1. Czy istnieją plastry bez tego klasycznego kleju pod spodem? Pojawia mi się po nim odczyn i nie chce zejść przez 2 tygodnie nawet. Jest jakiś sposób na inne przyklejenie opatrunku? Niestety zawinięcie bandażem odpada.

2. Czym potraktować użądlenie owada - czegoś co się potocznie nazywa końską muchą (w paski, podłużny, oczy jak u muchy, tnie do krwi)? Wzięłam Telfast, posmarowałam Komarolem, ślad po ugryzieniu ma wielkość mojej dłoni i zamiast zanikać to się powiększa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Seksta Czerwiec 29, 2010, 19:55:25
a ja tu do dempsey mam pytanko.
Otoz, bylam w piatek u internisty, dostalam skierowanie na morfologie, rozmaz, poziom cukru we krwi i takie tam = wyniki idealne ( procz podwyzszonego OB przez stan zapalny ).
Przez weekend przybylo mi 8 aft....myslalam, ze oszaleje- 11 aft na przelyku, prawie z bolu umarlam.
Dzisiaj bylam u laryngologa, posmarowal vagothylem i powiedzial, ze skoro aft nie mialam nigdy w zyciu a pojawily sie 2 miesiace temu i caigle wychodza to znaczy, ze mam wirusa w sobie i zaatakowal w momencie oslabionej odpornosci ( po kuracji antybiotykowej ). Jutro i pojtrze jade na smarowanie czyms tam i kontrole- ale boje sie, ze to nie pomoze. Moze poprosic o skierowanie na pobranie wymazu z gardla? Boje sie, ze to jakas bakteria, albo grzyb...

Tyle sie naczytalam o tej kandydozie i mam kilka objawow: afty, bole glowy, zapalenie pecherza, bol przy oddawaniu moczu i pieczenie  ( mialam w weekend :/), metaliczny posmak w ustach ( chlopak tak twierdzi ), niska temperatura ciala- 35,8 .....juz nie wiem co myslec. Zaufac lekarzowi? Zrobic dodatkowe badania?

poza tym...wyszla mi wysypka w zgieciach rak i wyszlo, ze to skaza bialowa- mleka do dzisiaj pilam duzo, jadlam duzo nabialu. Dzisiaj robie test- jak nie zniknie przez 10 dni- ide do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Czerwiec 29, 2010, 19:57:52
abre - są plastry hypoalergiczne, mają zastosowany inny rodzaj kleju - podobno nie uczula.
Możesz też kupić plaster w sprayu - https://www.hartmann24.pl/products.php?id=1029

Na ukąszenia owadów (jak swędzi, boli i puchnie) używam żelu Fenistil  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 29, 2010, 20:12:45
Majorka, dzięki, poszukam w aptece obu rodzajów. Potrzebuję czegoś na doraźne łatanie ale też takiego który zabezpieczy szwy przed zbytnim podrażnianiem.

Jeśli chodzi o ukąszenie to świąd czy ból są znośne. Problem w tym, że to się cały czas powiększa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 29, 2010, 20:15:48
abre-dobra by była jakaś maść ze sterydem. Masz coś takiego w domu? ( wszystkie te maści niestety są na receptę)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 29, 2010, 20:22:25
Przeszukałam apteczkę i znalazłam Bedicort G. Nada się?

Poczytałam w necie i w końcu zdecydowałam się posmarować. Jak opuchlizna nie zejdzie do czwartku to jadę do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Czerwiec 29, 2010, 20:50:24
Moim skromnym zdaniem się nada. Jeśli skóra alergicznie zareagowała na ugryzienie ( a tak właśnie bywa) to powinno pomóc.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 29, 2010, 20:55:45
Są takie dni, kiedy do natury czuję szczególne obrzydzenie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kucyk Czerwiec 30, 2010, 14:35:07
do usunięcia, znalazłam lepiej pasujący temat.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 30, 2010, 14:45:48
kucyk, wyrówna. To świeży naskórek, który zbrązowieje. Skoro jest różowy, to znaczy, że jeszcze nie "dojrzał" do odsłonięcia - jak ranka pod strupkiem. Jeśli spaliłaś się naprawdę poważnie to może się okazać, że zrzucisz skórę raz jeszcze, nim się wszystko unormuje. Stosuj Alantan + w kremie albo Panthenol w spray'u (jeśli dotyk sprawia ból). Na szczęście zazwyczaj jedno linienie wystarcza.

tunrida, dzięki za radę, ślad po ugryzieniu na nodze złazi. W ogóle zauważyłam coś dziwnego. Wcześniej w rękę ugryzł mnie zwykły komar - pojawił się bąbelek, swędzący, ale bez reakcji alergicznej. Po ugryzieniu przez muchę, ślad po komarze powiększył się jakieś 40x - z małego bąbla do placka o średnicy 4 cm.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kucyk Czerwiec 30, 2010, 14:48:07
abre :kwiatek:
Pocieszyłaś mnie, bo jak na razie wyglądam jak dziwoląg. Wszystko blade jak ściana, tylko brązowy dekolt w różowe plamki...  :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Czerwiec 30, 2010, 14:52:48
kucyk, spoko, sama przeżywam to co roku. Mimo stosowania kremów z filtrem ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Lipiec 06, 2010, 11:53:07
W moim mieście burza idzie, ja mam w rodzinie samych niskociśnieniowców. Wstałam rano i nie byłam w stanie ustać na dwóch nogach, ręce mi się diabelnie trzęsły. Minęły jakieś 2h i powoli mi przechodzi, bo nie ruszam się zbyt aktywnie. Zmierzyłam ciśnienie jest 114/86, tętno 62. Mieszczę się w normie, czy to już mało?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Lipiec 06, 2010, 15:20:48
Brzmi całkiem normalnie. Samopoczucie pewnie Ci się poprawi, jak już ta burza dolezie do Was. Ja też od rana śnięta, kawa pomogła minimalnie - czekam na ten deszcz.... Koń zresztą miał tak samo ;) Półsen i plączące się nogi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: umc Lipiec 07, 2010, 11:20:15
Czy jest tu ktoś, kto potrafi 'czytać' zdjęcia rtg?

Na początku maja złamałam obojczyk, na 3 tygodnie założono mi gips, potem około tygodnia na temblaku i jakieś ćwiczenia. W 2 połowie czerwca było z ręką już dobrze, odczuwałam ból jedynie w nocy, kiedy mimowolnie przekręcałam się na poturbowany bark.
Niestety pod koniec czerwca, a dokładnie 26 wpadłam na ściane-uderzyłam z dość dużą siłą tym barkiem. Po raz pierwszy od zagipsowania czulam taki ból w tej ręce, ale mogłam nią ruszac praktycznie w dowolnym kierunku (po złamaniu nie było mowy, żeby ja podnieść choć trochę od tułowia) uznałam, że to nic poważnego, że pewnie coś się nadwyrężyło i tyle. Zwlekałam z pójściem do lekarza, cały czas mając nadzieję, że to nic poważnego, ale tak jak ból kiedy stałam/chodziłam był do zniesienia tak na leżąco cholernie bolało. Wczoraj czyli po ok 10 dniach byłam u lekarza, zrobił zdjęcie, stwierdził, że nic nie widać, że mam mocny zrost i duże uwapnienie, więc pewnie mocno łupnęłam i coś nadwyrężyłam. Mam chodzić następne 10 dni w temblaku i ew. smarować fastum czy voltarenem.
Kurczę, byłam zadowolona z lekarza u którego leczyłam rękę, ufałam mu w 100% bo przy wcześniejszych zdjęciach zawsze mi wszystko tłumaczył i pokazywał, ale dla spokoju chciałabym, żeby ktoś kto siedzi w temacie zerknął na moje zdjęcie z wczoraj...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Lipiec 07, 2010, 21:42:39
Sluchajcie, co moze oznaczac pocenie sie podczas snu? Przy czym nie chodzi mi o zlewne poty, kiedy czlowiek sie musi pare razy w nocy przebierac bo jest caly mokry, ale o pocenie sie wylacznie na szyi, dekolcie, karku i glowie? Na pewno nie ma to nic wspólnego z temperatura w pokoju, posciela ani przewiewem, bo nic sie w tej kwestii nie zmienilo od lat, a od jakiegos czasu wlasnie mam takie dolegliwosci - nie co noc, ale czesto.

Heh, z nocnego pocenia sie na szyi i glowie wyleczyla mnie... witamina D. Gugle mi wypluło kila forów, na których zmartwieni rodzice opisywali podobny problem dotyczący ich małych dzieci. Odpowiedzi były głównie takie, że prawdopodobnie to niedobór witaminy D. Chociaż sama małym dzieckiem już dawno nie jestem, postanowiłam spróbowac. I zadziałało!
Tunrida - czy ma to jakikolwiek sens?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Lipiec 15, 2010, 18:36:22
Ile powinno wynosić prawidłowe ciśnienie w oku?
Byłam dzisiaj u optyka, opowiedziałam o bólu w oku, 'obejrzała, popatrzyła' powiedziała możliwe przyczyny i stwierdziła, że jak będzie się powtarzać (zmieniłam właśnie okulary - większa wada w tym oku) to mam iść do okulisty. Ciśnienie też miałam badane - w prawym 21, a lewym 18.5 mmHg ale nic nie powiedziała na ten temat  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Manta Lipiec 18, 2010, 10:37:06
Po jakim czasie po balonikowaniu i zalozeniu stendy mozna nosic jakies mocno ciezkie rzeczy i miec jakies wiekszy wysilek? O ile w ogole mozna?

Jakie moga byc niebezpieczenstwa przy przemeczaniu sie tydzien po takim zabiegu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Lipiec 18, 2010, 12:57:44
Manta
Generalnie takie rzeczy powinien powiedziec lekarz prowadzacy, dobierajac ewentualny wysilek i obciazenie do konkretnego pacjenta. Wszystko jest dostosowane do tego w jakim wieku jest pacjent, w jakim stanie fizycznym i jak zaawansowana ma chorobe wieńcową.

Swoja droga przy pracy z pacjentami po balonikowaniu ( szczególnie jeśli odbywało sie to przez tetnice udową ) najbardziej balam sie o to ze rana po zabiegu sie otworzy, stad unikanie wiekszych wysilków i nadmiernego ruchu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Manta Lipiec 18, 2010, 13:18:59
mężczyzna 52 lata, fizycznie roznie, niby czuje sie dobrze, ale ma tez cos z kregoslupem (poki co ja nie wiem jakie to sa problemy, ciezko wypytac w sumie), przy koronorografii wyszlo, ze gdyby nie zglosil sie do szpitala teraz to w przeciagu prawdopodobnie dosc krotkiego czasu doszloby do zawalu. Tam gdzie ma stende w jakiejs dosc duzej tetnicy (zyle?) to obok jakas mniejsza jest przytkana ale nie dalo sie jej przetkac a ona robi juz obejscie. Zabieg byl w ubiegly piatek. A w czwartek tata pojechal na wies i mama sie skarzy ze on juz wszystko robi zamiast tylko drobnostki i odpoczywac. Dlatego pytam bo sie jednak troche martwie i nie wiem, czy moge czyms tate postraszyc, czy tylko go opieprzac bez jakis wiekszych argumentow. I tak, bylo to robione przez tetnice udowa z tego co wiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 18, 2010, 13:34:02
Ile powinno wynosić prawidłowe ciśnienie w oku?
Byłam dzisiaj u optyka, opowiedziałam o bólu w oku, 'obejrzała, popatrzyła' powiedziała możliwe przyczyny i stwierdziła, że jak będzie się powtarzać (zmieniłam właśnie okulary - większa wada w tym oku) to mam iść do okulisty. Ciśnienie też miałam badane - w prawym 21, a lewym 18.5 mmHg ale nic nie powiedziała na ten temat  :icon_rolleyes:

Według tej strony (http://www.zdrowie.med.pl/oczy/badania/cisn.html) prawidłowe ciśnienie nie powinno przekraczać 22mmHg, więc u Ciebie wszystko jest w normie  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: okwiat Lipiec 26, 2010, 13:12:43
Więc ja mam dwa pytania...

1. Czy ktoś spotkał się z ukąszeniami czarnej pszczoły? Lub owada, który wygląda jak wielka, czarna pszczoła? Może ktoś widział na ten temat jakiś artykuł?
Obecnie przy stajni mamy ich chyba kilka, bo rano ja zostałam ukąszona, a przed godziną moja koleżanka... Dawno nie czułam takiego bólu, do tej pory siedzę z zamrożonym szpinakiem  na nodze, która spuchła i pali ogniem... Na początku byłam cała spocona, rozgrzana i w kompletnym szoku z bólu, ale teraz został już tylko nieporównywalnie mniejszy ból i opuchlizna. Natomiast koleżanka nie jest w stanie chodzić, zdrętwiały jej nogi i ręce, jest cała rozpalona, nie była w stanie prowadzić samochodu w związku z czym jej ojciec przyjechał po nią i pojechali do szpitala.

Właścicielka stajni oczywiście zajęła się już tematem i prawdopodobnie będziemy używać jakiegoś sprayu, ale chciałabym dowiedzieć się więcej na temat tego owada i skutków ukąszenia...  :S Podkreślam, że jestem w Anglii.

2. Od około 2 tygodni w nocy drętwieją mi dłonie...  :icon_rolleyes: Budzę się ok 2 x w nocy i muszę układać ręce tak, aby krew spływała do samych palców = nie mogę spać z ręką podłożoną pod głowę... Magnez zaczęłam przyjmować jakieś 8dni temu, ale nie widzę ŻADNYCH zmian poza tym, że zrobiłam się senna i przymulona. Dłonie dalej drętwieją...  :???: :swirek: Ktoś się spotkał z takim przypadkiem?

Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje, choćby ogólnikowe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: gwash Lipiec 26, 2010, 13:37:13
Okwiat ale ta "pszczoła" cię ukąsiła czy użądliła? Widziałaś żądło?
Bo jeśli ugryzła to raczej nie pszczoła może coś z bąkowatych?
O tu na sam koniec strony masz przegląd gryzącego badziejstwa, może coś z tych?

http://dioskorides.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?318566


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: okwiat Lipiec 26, 2010, 14:07:56
Chyba nie użądliło, ale porządnie ukąsiło. Zaraz po tym jak poczułam, że TO COŚ mnie gryzie wpadłam w kompletny amok... Widziałam tylko wielkie czarne odlatujące coś. Bąk bydlęcy to raczej nie jest. Nie wiem czy to nie 'European dark bee'. W opisie na wiki znalazłam, że owad o tej nazwie lubi żądlić bez żadnego powodu:
Cytuj
'Hybrids have a defensive character and have the reputation of stinging people (and other creatures) for no apparent reason.'

http://en.wikipedia.org/wiki/European_dark_bee

Ze mną już prawie wszystko w porządku, ale zastanawiam się jak koleżanka... Wyglądało to jakby miała naprawdę silną reakcję alergiczną. Niebawem powinni przyjechać specjaliści z jakimś spray'em na to świństwo...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Lipiec 26, 2010, 15:52:53
busch  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Lipiec 27, 2010, 11:28:07
Czy ktos wie, jakie witaminki czy suplementy lykac na zbyt mala liczbe plytek krwi? Chora nie jestem, ale od jakiegos czasu minimalnie ponizej normy...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Lipiec 27, 2010, 12:03:01
kto mi powie jak powstaje zapalnie torebki stawowej? bo własnie sie tego nabawiłam


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Lipiec 27, 2010, 22:19:47
Od jakiegoś tygodnia w paluchu u lewej stopy mam miejsce (na spodzie), które jest cały czas jakby zdrętwiałe i nie mam czucia w tym miejscu.. Co to może być? :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Lipiec 28, 2010, 21:23:32
Podbijam.. Nikt nie wie? Zaczyna mnie to lekko martwić. Właśnie próbowałam igłą sprawdzać czucie, dopiero po przebiciu skóry poczułam lekkie ukłucie, wcześniej nic.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Lipiec 28, 2010, 21:37:24
Zaburzona funkcja nerwu skórnego który unerwia ten obszar.
TYLKO to Ci dolega? Nic więcej? Nie masz żadnych bólów (pleców, nóg), drętwień, mrowień?
Jeśli nie, to co może być przyczyną. Hm.. Jakiś jałowy stan zapalny? Nadwyrężenie? Na obcasach latasz dużo i taki odczyn ze strony nerwu skórnego? Nie mam pojęcia.
Zamiast kłuć szpilką  ;) to może pobierz komplet witamin B, pooszczędzaj stopę, a jak nie minie to do lekarza rodzinnego idź. Albo sam coś poradzi, albo pokieruje do neurologa.

Ja kiedyś miałam zaburzenia czucia na skórze po upadku w tym miejscu. Dłuuugo mi się utrzymywało. Kilkanaście tygodni. No, ale wiedziałam, że to po upadku, więc byłam spokojna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 28, 2010, 21:41:27
Wiecie może czy zwykłe lekarstwo na alergie pomoże na alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa?  :oczy2: (tzw. Krwawienie z nosa ;) )


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Lipiec 28, 2010, 22:01:49
Alergiczne zapalenie błony śluzowej nosa to raczej przewlekłe katary niż samo krwawienie. Krwawienie jest raczej skutkiem uszkodzenia śluzówki z powodu przewlekłych katarów. No chyba że się mylę i może być krwawienie z nosa jako jedyny objaw alergii bez kataru.  8|

Zależy jaki lek "na alergię" masz na myśli. Zyrtec (allertec)  nie bardzo pomoże, ale już stary, dobry Ketotifen dający objawy uboczne pod postacią nadmiernego apetytu czy ospałości dobrze sobie radzi. Tyle, że ma właśnie dużo działań niepożądanych. Są też nowoczesne specyfiki jakieś doustne bardzo dobre na alergiczne katary. Zabij, ale nazwy nie pamiętam. Mam w domu zapisane, bo trzymam tę broń w zanadrzu dla mojego małego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 28, 2010, 22:19:27
Tunrida, dziękuje  :kwiatek:  Ja mam to bez kataru  ;) Chociaż szczerze gdybym mogła to zamienić na katar to bym zamieniła. :hihi: P. Doktor gdy mi "stwierdzała" to coś to nic mi nie przepisała, już trochę się z tym męczę, na razie nie mam jak iść do lekarza więc kombinuję z czymś bez recepty ale właśnie nie wiedziałam co pomoże  :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Lipiec 28, 2010, 22:28:11
A zwykły rutinoskorbin? Zawsze troszkę uszczelnia ścianę naczyń krwionośnych. Jeśli masz problem z krwawieniami to jakaś tam szansa teoretycznie, że pomoże jest. I jest bez recepty.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 28, 2010, 22:34:04
O może, dziękuje ci jeszcze raz  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Lipiec 28, 2010, 22:36:29
A do tego calcium. Też powinno trochę pomóc. Innego sposobu nie znam a niestety wiem co czujesz, sama tak mam od oparów benzyny, na którą się uczuliłam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 28, 2010, 23:01:46
Niestety wątpię aby wapno mi pomogło bo ile ja je razy brałam na jakieś wysypki czy coś to nie pomagało. Chyba jestem na nie odporna ;/ Nienawidzę tego, szczególnie gdy leci mi krew dość często i wtedy jestem osłabiona :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Lipiec 28, 2010, 23:07:11
Hmm. nic innego mi nie dolega, na obcasach chodzę raz na ruski rok, nie wiem nawet dokładnie, kiedy się zaczęło. Po prostu któregoś dnia zauważyłam jakieś zdrętwienie dziwne, później się zorientowałam, że częściowo czucia nie ma ;) Ani się w tego palca nie uderzyłam, ani nic.. Nie mam pojęcia z czego to może być.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Lipiec 29, 2010, 07:45:16
na krwawienia z nosa jest dostępna skuteczna maść hemostatyczna EMOFIX ok 25 zl w aptece bez recepty :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 29, 2010, 10:30:06
O super  :D Ja mam sobie nią nos smarować, zatoki czy co?  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Lipiec 29, 2010, 10:57:42
Alabamka, wapń uszczelnia i wzmacnia naczynia krwionośne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Lipiec 29, 2010, 11:46:13
O super  :D Ja mam sobie nią nos smarować, zatoki czy co?  :hihi:

do nosa jest specjalny aplikator- wciskasz maść i mozesz troche rozsmarować patyczkiem do uszu np :) tylko nie palcem i uwaga na patyczek zeby sie dodatkowo nie uszkodzić  :lol:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jolaa :) Lipiec 29, 2010, 12:05:50
Od jakiegoś tygodnia w paluchu u lewej stopy mam miejsce (na spodzie), które jest cały czas jakby zdrętwiałe i nie mam czucia w tym miejscu.. Co to może być? :S

mam tak samo, tylko, że ja od góry. Zero czucia. Przeczytałam w internecie że to może być miażdżyca lub stwardnienie rozsiane, boję się pójść do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Lipiec 29, 2010, 12:30:19
Miażdżyca w waszym wieku raczej mało prawdopodobna. Gdyby nawet, to miałybyście inne objawy tejże miażdżycy, bardziej widoczne i męczące. Dla stwardnienia rozsianego to również nie jest typowy objaw. Również inne objawy się pojawiają pierwsze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jolaa :) Lipiec 29, 2010, 13:00:36
tunrida  :kwiatek:

agniecha930 daj znać jak się dowiesz o przyczynie braku czucia, ja poczekam jeszcze trochę i jak nie przejdzie to pójdę do lekarza, chciałabym to wyjaśnić bo pod koniec sierpnia na pół roku wyjeżdżam z Polski.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Lipiec 29, 2010, 19:55:08
O super  :D Ja mam sobie nią nos smarować, zatoki czy co?  :hihi:

do nosa jest specjalny aplikator- wciskasz maść i mozesz troche rozsmarować patyczkiem do uszu np :) tylko nie palcem i uwaga na patyczek zeby sie dodatkowo nie uszkodzić  :lol:
A no tak  :lol: Dzięki  :kwiatek: To ja zapytam o tą maść i dodatkowo zacznę brać rutinoscorbin  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 29, 2010, 23:16:46
Od jakiegoś tygodnia w paluchu u lewej stopy mam miejsce (na spodzie), które jest cały czas jakby zdrętwiałe i nie mam czucia w tym miejscu.. Co to może być? :S

mam tak samo, tylko, że ja od góry. Zero czucia. Przeczytałam w internecie że to może być miażdżyca lub stwardnienie rozsiane, boję się pójść do lekarza.

Ja miałam bok lewego uda w ten sposób odcięty; bez czucia, zarówno na dotyk, jak i na ciepło/zimno. Jak nie moje - nawet nie wiem kiedy, ale już jakiś czas temu przeszło i teraz jest w normie  :)  U mnie to było spowodowane dość silnym uderzeniem w to miejsce.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Lipiec 30, 2010, 00:44:37
Mam do was radę, złotą i do zapamiętania na wieki... jeśli kiedykolwiek chociaż POCZUJECIE swoje ucho to BIEGIEM do Laryngologa. Jaka by kolejka nie była, jakby wydawało wam się to bzdurne.. LEĆCIE !
Nie zaznałam gorszego bólu niż ból ucha, a pisze to osoba która była połamana 3 miejscach naraz, osoba która spadła łbem [skronią] na beton i żwir, osoba która miała wyrwany duży fragment skóry z dłoni. Nie rodziłam ale znalazłam wypowiedzi, że ból jest podobny. Także błagam, uczcie się na moich błędach i nie czekajcie do ostatniej sekundy.

Od 2 miesięcy męczę się z zapaleniem skóry w uchu. Jest sucha więc pęka[nie boli], pęka więc się zakaża [czuć ucho], w zakażeniu robi się czyrak [boli jak ja ******] , ropniak pęka [apogeum bólu, zawroty głowy, omdlenia, odruch wymiotny i w ciągu sekundy ulga], skóra się leczy [swędzi] ale dalej jest sucha, więc pęka i kółko się zamyka.
Właśnie jestem znowu na etapie zakażenia więc za najdalej 3 dni przeżyje znów ten koszmarny ból. :/

Jutro idę na badanie krwi pod kątem cukrzycy, bo tylko ona wyjaśnia ciągły brak poprawy mimo miliona leków.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Sierpień 05, 2010, 21:06:45
Jak długo goi się złamany nos (z przemieszczeniem, już nastawiony) ?

Nie polecam nastawiania  :zemdlal:
3letnie ogiery mnie kochają...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 10, 2010, 02:24:08
Czy można sobie wyrządzić jakąś trwałą krzywdę namiętnie obgryzając paznokcie?

Kilka godzin temu cofnęłam sobie linię paznokcia o jakieś 2-3mm na raz, już kiedyś mi się tak zdarzało, ale nigdy na paznokciu małego palca, gdzie taka odległość to naprawdę dużo. Teraz ta okrągła krawędź kończy się z dwóch stron tam, gdzie zaczynają się skórki paznokcia :zemdlal: . Na początku bolało cały czas, łupało tak, że nie umiałam się na niczym skupić, teraz tylko jak się dotknę do czegokolwiek, to czuję przeszywający ból przez cały palec, a potem jeszcze przez kilka minut taki tępy i pulsujący.

Myślicie, że wreszcie się doigrałam i wyrządziłam sobie porządne kuku?  8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Sierpień 10, 2010, 02:30:08
Właśnie jestem znowu na etapie zakażenia więc za najdalej 3 dni przeżyje znów ten koszmarny ból. :/

I znowu. :(


Busch złamałaś Ty kiedyś paznokieć czy nie miałaś co łamać nigdy ?  ;) To standardowy ból gdy ułamiesz paznokieć do miejsca w które jest za głęboko / jest już bardziej "przyklejone" do skóry. Zaplastruj, uważaj na niego, skóra stwardnieje, ból zmaleje. Paznokieć odrośnie ból zniknie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 10, 2010, 10:05:24
Wiele razy sobie wyżerałam zdecydowanie za dużo, po czym z trudem używałam rąk bo mnie palce bolały - ale ten mnie zaskoczył, jak mocno może łypać od każdego dotknięcia. Dotąd po prostu po takich ekscesach miałam trudności z łapaniem czegoś opuszkami, a tym razem odginam palec żeby się nie spotkał z drugim  8|

Chociaż dziś na tyle się uspokoiło, że jestem w stanie określić, z której strony ból jest największy, a na którą tylko promieniuje - wczoraj cały opuszek bolał równie mocno  :zemdlal: . Trochę mi ulżyło, ten paznokieć jest tak krótki po moim wczorajszym wyczynie i bałam się że sobie uszkodziłam macierz paznokcia, albo zaczął mi się wrastać  :emoty327:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jolaa :) Sierpień 13, 2010, 21:12:57
busch pamiętasz może ile czasu nie miałaś czucia w udzie? bo mi nadal nie wróciło czucie w palcu i bardzo mnie to wkurza  :mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Sierpień 20, 2010, 12:02:59
czy miał ktos robiona akupunture na bol głowy? jak to wszystko wyglada, jakie sa efekty? Dla mnie od dziecka towarzyszyły zawsze bóle głowy a przez ostatni miesiac to juz jest jakas masakra bo boli mnie praktycznie dzien w dzien, ale najlepsze jest to że biorę tabletke i mi przechodzi. Czasami aż tak bardzo mnie boli że robi mi się nie dobrze, zaczynają mnie boleć oczy i samo patrzenie na coś sprawia mi ból ale tak jak pisze po tablekach mi przechodzi ale ile tego można łykac?! Najczesciej ten ból jest w okolicach skroni i czoła. :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Sierpień 20, 2010, 12:29:14
emade, byłaś u neurologa? Psychologa? Robiłaś badania? Wiem że Teodora miała robioną aku. Sama miałam iść, ale po badaniach i obserwacji okazało się, że bóle są na tle stresowym oraz spowodowane pogodą. Wyeliminowałam stresujące bodźce i bóle niemal całkowicie przeszły.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Sierpień 21, 2010, 15:42:32
Tak, miałam akupunkturę - na migreny. Po pierwszej serii miałam spokój przez ładnych parę miesięcy. I jeszcze takie fajne rozluźnienie mięśni ramion, szyi (mi się łączą migreny z napięciami w tych miejscach). Dopiero silny stres wywołał pierwszą migrenę po przerwie. Po drugiej serii kłucia (kwiecień/maj) jest OK. Tzn. miałam jeszcze jakąś (ale uchwyconą na etapie aury, moment życia zresztą był stresujący), ale od jej czasu spokój. U neurologa z tym tematem nie byłam, za psychę się bardziej wzięłam - i to na pewno ma znaczenie. Poznałam też trochę czynników, które u mnie wyzwalają migrenę (z winem na czele, a jak się do tego dołoży zaburzenie rytmu snu lub jazdy pogodowe to już w ogóle). Obecnie zdarzają mi się bóle głowy - ale nie migreny, tylko takie związane z cyklem. Do zwalczenia prochem zwykłym, albo i samą kawą.

W przypadku głowy ból bólowi nie równy, jak Abre pisze, trzeba by najpierw określić, z czym masz do czynienia. Zatoki, ciśnienie, oczy, stres, migreny, neurologia - lista możliwości jest długa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Wrzesień 03, 2010, 14:28:19
Czy jeśli (ok 12 sierpnia) przechodzac przez plot spadlam z niego i kolanem uderzylam o kraweżnik( ba! - zdarlam sobie przy tym ladny kawal skory) to moglo sie cos powaznego stac?  Dodaje ze przy bieganiu nadal odczuwam lekki bol w tym kolanie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Wrzesień 07, 2010, 15:26:06
Kobitki, pomocy!!
Teraz mogę coś napisać, bo jestem na prochach, jeszcze dodatkowo spijam piwko...

Zaczęło się w zeszły czwartek zaje...tym bólem w okolicy nerki i lewego boku.
Ibupromu nie poczułam, później wzięłam ketonal 100. Rewelacji nie było.
Po 3 godzinach masakry i jęczenia wezwałam pogotowie. Wzięli mnie na SOR, robili badania przez 12 godzin i nic nie ustalili!!
Miałam mnóstwo badań, również pod względem ciąży i zapalenia płuc. W końcu zaczęli przypuszczać, że mam zapalenia układu moczowego.
Bo sikalam co pół godziny, po kilka kropel (ale to nie bolało). Na RTG i USG nic nie wyszło.
Odesłali do domu z receptą na antybiotyk i no-spą forte.
W piątek, po koszmarnej nocy, matka znów zabrała mnie na SOR (taką starą krowę) i zażądała ponownych badań.
Wyszło mocno podwyższone biało we krwi i moczu i złogi w nerce.
Kamienia urolog nie znalazł, ale powiedział, że widocznie jest maly i musze sama go wydalić. Może to zająć dzień lub tydzień, mogą przyjąć mnie na oddział ale mogą też przepisać leki i odesłać do domu.
Nienawidzę tego szpitala, więc wróciłam. I nie ma poprawy. Bez leków przeciwbólowych nie funkcjonuję, biorę je co 6 godzin, a powinnam brać 2-3.
Czopki nie pomagają, tylko ketonal forte z no-spą forte przynoszą mi ulgę.

Za półtora tygodnia mam wesele w rodzinie i zaraz potem dawno zaplanowany wyjazd do Włoch.
Co robić?
Iść na ten cholerny oddział?
Bo juz powoli żołądek mi wysiada od leków a tam dają w kroplówce. 
Czy ktoś tak miał? Ile to może jeszcze trwać?

Sorry, ale nie mam siły czytać całego wątku, jeśli cos było w tym temacie.
I za chaos też.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Wrzesień 07, 2010, 15:51:20
Iść na oddział. Przebadają dokładnie i znajdą przyczynę. jeśli to będzie kamień, laserowo go rozbiją. Jeśli to będzie coś innego, na pewno Cię nie odeślą bez diagnozy.
Ja bym się nie zastanawiała ani sekundy. Zwłaszcza jeśli masz za 1,5 tygodnia jakieś plany wyjazdowe.
No chyba nie wybierzesz się do Włoch ryzykując nawrót bólu niewiadomego pochodzenia?  8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Wrzesień 07, 2010, 16:13:23
Dzięki  :kwiatek:
Jutro w końcu się wybiorę, liczę jeszcze na to, że jakoś sama dziś urodzę ten piiiip kamień.
Laserem nie rozbiją bo jest za mały.
Na RTG i USG nie wyszedł.
A dokładnie stwierdzili kolkę nerkową i prawdopodobny kamień.
Podobno poród przy tym to pikuś  :icon_rolleyes:
Nie wiem i nie wierzę, bo jak zlamałam nogę w kostce w 3 miejscach to samo słyszałam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Wrzesień 07, 2010, 18:21:47
Agnieszka z własnego doświadczenia radzę coś z tym zrobić TERAZ, bo 2 lata temu tak sprawę zostawiłam i tym samym popsułam sobie wakacje (a dokładnie konny obóz) pobytem w szpitalu.  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Wrzesień 07, 2010, 18:54:05
Agnieszka, mój kolega miał też okropne bóle nerek, w nocy do niego pogotowie przyjeżdżało, potrafił chodzić nocami po domu. 70m do szpitala potrafił pokonywać w 1,5h :/ i nikt nie ustalił co my dolega. Dopytam się go dokładnie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mraulin Wrzesień 07, 2010, 19:12:53
Mam do was pytanie . Otóż znalazłam wątek o alergiach jednak tutaj udziela się więcej osób i częściej. A mianowicie chodzi o to,że moja siostra jest od  jakiegoś tygodnia lub więcej na diecie Dukana. I od wczoraj zaczęły pojawiać się jej małe bąble na rękach i plecach. Chciałam się zapytać czy jest to może związane z tą właśnie dietą czy to jakieś inne złośliwe coś, a i dodaje zdjęcie jak również przepraszam za jakość..komórkową  icon_redface


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Wrzesień 07, 2010, 19:37:17
To może być uczulenie na białko. Ma jakieś inne objawy?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mraulin Wrzesień 07, 2010, 20:01:45
nie tylko te bąble poza tym czuje się dobrze i żadnych innych objawów na razie nie ma ... Też tak myślałyśmy,że to przez białko no ale przecież dieta trwa ponad tydzień a wcześniej też jadła dużo białka i dopiero teraz jej wyskoczyło takie coś ... No nie wiem trzeba się chyba udać do lekarza  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Wrzesień 07, 2010, 20:12:43
Ja bym poszła. Mnie np. nietolerancja laktozy "wyszła" nagle, gdy wypiłam litr mleka w ciągu dwóch dni. Wcześniej, jeśli miałam jakieś objawy, po prostu ich z mlekiem nie łączyłam.

Tu może być podobnie - zauważalna reakcja organizmu nastąpiła po wystawieniu go na działanie dużej ilości alergenu. Wcześniej objawy mogły być na tyle nieuciążliwe, że siostra nie łączyła ich pojawienia się ze spożytym posiłkiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Wrzesień 08, 2010, 06:44:31
Mraulin
Ja bym poszła do lekarza a nie wystawiala takie zdjecia n forum :/ Pij wapno, ewentualnie posmaruj to hydrokortyzonem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mraulin Wrzesień 08, 2010, 21:25:06
Dzięki za odpowiedzi  :kwiatek: :kwiatek: Chciałam,się najpierw was dopytać bo nie za bardzo mogłyśmy jechać do lekarza. Teraz powoli jej to schodzi ale i tak jedziemy jutro do lekarza... Jeszcze raz dzięki za odpowiedź  :hurra:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Wrzesień 09, 2010, 07:11:59
Agnieszka, wypytałam kolegi o tej jego nerki i mówił, że na pierwszych usg nie widać było w ogóle kamieni nerkowych. Nadal ma ich kilka, jeden ma prawie 1cm, a bóle łapią go teraz rzadko.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Wrzesień 09, 2010, 16:14:13
a ja dopiero dzisiaj bylam u lekarza, z moimi bólami głowy i dwoma atakami migreny w przeciągu 2miesięcy. Dostałam skierowanie na badania tarczycy itd, okulista oraz juz jestem zapisana do neurologa. Wczoraj miałam taki ból tylko jak wsiadłam do samochodu ból głowy-straszny,mdłości, zaczeły mnie boleć uszy i standardowo oczy miałam ochote się schować, albo połozyc do łozka i to przespać  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Wrzesień 09, 2010, 20:10:33
emade
Cierpie na powazne migreny od lat. Poza bolami głowy i nudnosciami, mam tez zaburzenia widzenia i zaburzenia mowy. Zamiast mówic belkocze, nie potrafie z siebie wydusic poprawnie wypowiedzianego słowa. Jestem, po badaniach u okulisty, neurologa, po badaniach tarczycy i innych badziewiach. I nic. Zalecili mi aromaterapie  :swirek:
Zauwazyłam natomiast kiedy dopadaja mnie takie migereny. Zazwyczaj dzieje sie to w centrach handlowych przy sztucznym osietleniu i pracy przy komputerze, musze miec naturalne swiatło, albo takie bardzo zólte.
Szczerze powiedziawszy "marzy mi sie" jakas tomografia albo cokolwiek co ma zwiazek z badaniem mózgu. Przerazaja mnie takie napady bo jestem wtedy zupełnie wyłaczona. Zaliczam totalny zgon i na dokładke nie umiem powiedziec co mi jest.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: fasolkabolka Wrzesień 10, 2010, 07:33:41
miał ktos z was złamana żuchwe?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Wrzesień 11, 2010, 23:01:36
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:
Czuję się całkiem dobrze, wczoraj wyszłam na przepustkę weekendową ze szpitala.
Ani ja ani lekarze nie chcieli ryzykować całkowitego wypisu, żebym mogła w każdej chwili wrócić na oddział, jeśli by się pogorszyło.
Jara, ja właśnie kamień mam, albo miałam, bo bóle praktycznie całkowicie ustały, od czasu do czasu tylko z lekka mnie ćmi, jakby echo bólu...
Lekarze zalecili dużo ruchu i zgodzili się na jazdę konną  :konik:
W poniedziałek wracam na oddział, mam nadzieję, że tylko na badania i po wypis.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Wrzesień 21, 2010, 18:00:10
Zdaje relacje, okulista+badanie dna oka =wszystko wporzadku, wyniki standardowe też ok oprócz niedoczynnosci tarczycy dostałam juz skierowanie do endykronologa = non stop chce mi się spać, w ogóle się nie wysypiam. Dzisiaj jestem po wizycie u neurologa stwierdził, że bóle są na tle nerwowym i jak same się pojawiły to same znikną oraz ze nie ma powodu do obaw + moje migreny jak będą się powtarzac przez kolejne 2 miesiace to musze znowu do niego wrócić to wtedy przepisze mi jakieś leki.
Brałam tabletki uspokojające labofarm ktos mi z rv je polecił, ogólnie delikatne tabletki i po 2 opakowaniu juz był słabszy efekt zbliza się jesien a ja znowu mam wahania nastrojow i ogólnie brak checi do zycia, jest jakis na to sposob?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Wrzesień 21, 2010, 18:05:12
Ok, po kolei, mniej więcej stopniowo. Mniej więcej.

Wzięcie się w garść, sprawianie sobie drobnych przyjemności, pozytywne nastawienie i praca własna nad sobą (zmiana tego co jest w nas złe, co generuje gorsze nastroje a nad czym możemy powalczyć sami), tabletki ziołowe z dziurawca (na humor) czy melisy/waleriany na uspokojenie, rozpoczęcie terapii u psychologa ( co wiąże się już z postawieniem jakiejś diagnozy, np. DDA, współuzależnienie, zaburzenia osobowości), wizyta u psychiatry (innego rodzaju diagnoza np zaburzenia depresyjne, lękowe, nerwica) i przyjmowanie leków na receptę.( + czasem terapia)

Mogłam o czymś zapomnieć.  ;) ( nawet wiem o czym, jeśli wyrównasz hormony tarczycy, możliwe, że nastrój wyrówna się sam)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mgła Wrzesień 22, 2010, 19:18:03
No i się doigrałam :(
W sobotę po bieganiu delikatnie bolała mnie prawa łydka- myślałam, że to zwykłe zakwasy. We wtorek na początku biegu zaczęło ,ćmić" ale rozbiegałam i.. po 30 minutach złapał mnie taki ból, że myślałam, że wrócę do domu na rękach.  Od tego czasu BOLI, szczególnie, gdy nagle wstanę. Po kilku krokach jest lepiej ale nadal aż za dokładnie czuje swoją nogę.
Co to może być? Iśc z tym do lekarza, czy poczekać kilka dni? Smarować czymś?
Ból umiejscowiony po wewnętrznej stronie łydki, może nawet trochę tylnia część, nad kostką. Może to achilles? Nie mam pojęcia, BOLI, a nie mogę już wytrzymać siedząc i nic nie robiąc, w dodatku mając świadomość, że konie muszą z tego powodu stać.
Pomóżcie :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Wrzesień 27, 2010, 20:33:43
Mgła,  iść do lekarza - koniecznie. przechodzilam pare kontuzji i no pukam sie w glowe bo sama nei wiem czemu...

tera ja cos zapytam..
od jakiegos czasu mam zawroty glowy :( nie zmienilam nic w zyciu oprocz mieszkania (Z czego sie bardzo ciesze). nie mam jakichs mega stresow, wszystko w normie.. badania w pracy robione mialam w styczniu i wyszlo wszystko idealnie w normie (fakt - dawno, ale jednak bylo tak) czasem jest wszystko ok, czasem nagle lapia mnie takie zawroty, ze musze sie zatrzymac i odczekac chwile. ale jak juz zaczelam na to zwracac uwage to w sumie dosc czesto mam takie mikro zawroty glowy. do lekarza sie wybieram na dniach, ale moze wiecie co potencjalnie moze byc przyczyna?
mam ogolnie niskie cisnienie (w szpitalu jak mam mierzone to mi zawsze noralne dosc wychodzi ale ze stresu sie podnosi wiec takie wyniki). nie pale, nie pije jakos duzo.. nie przemeczam sie, choc sporo wysilku mam.
troche sie boje czy to nie cos powaznego.. i juz na pewno nie wejde na drabine poki nie dowiem sie czy cos mi jest..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Wrzesień 27, 2010, 21:23:53
Ja mam podobnie jak magda, tylko zazwyczaja tak mam ze jak wstaje z miejsca to mam zawroty, czarne plamy i rozmazany obraz. Staram sie nie wstawac szybko ale to i tak na jedno i to samo wychodzi  :oczy2: wczoraj miałam kolejna migrene czyli odwiedzamy ponownie neurologa za 2 miechy  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Wrzesień 28, 2010, 04:55:35
jakby to bylo jak za szybko wstaje to bym sie nie przejmowala wcale...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Wrzesień 28, 2010, 06:08:52
Takie zawroty głowy przy nagłym wstawaniu mogą świadczyć o niskim ciśnieniu. Cierpią na to zwłaszcza osoby wysokie. nazywa się to "ortostatyczne spadki ciśnienia". Zaleca się powolne wstawanie i tyle.

Natomiast jeśli podczas wstawania robi się dodatkowo słabo i ciemno przed oczami, to najprostszym powodem jest osłabienie organizmu. Np przy diecie odchudzającej. ( ja mam tak właśnie podczas odchudzania  ;)) Niby morfologia i wyni9ki w normie, ale organizm jednak odczuwa odchudzanie, oj odczuwa.

Tyle mogę poradzić.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Wrzesień 30, 2010, 09:58:18
Co zażyć na uspokojenie?
Takie doraźne, nie na sen.
I takie,żeby można było auto potem prowadzić?
Wkurzył mnie ktoś właśnie okrrrrutnie i zimna woda nie pomaga.
Muszę zaciskać zęby i do końca akcji być spokojna.
Zwykle się udaje siłą woli ale teraz ..... mam ochotę kogoś rozszarpać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ciri Październik 01, 2010, 17:58:02
Tania-Persen jest dobry

od wczoraj nie moge nic jesc, zoladek boli praktycznie non stop, nie moge stac, bo zgina mnie wpol, mialam goraczke, ale po aspirynie przeszlo, krople zoladkowe nie pomagaja zbyt wiele, wzielam jeszcze no spe i w sumie bylo troche lepiej, ale bez szalu
jak jeszcze moge sobie pomoc?
nie przypominam sobie, zebym zjadla cos nieswiezego czy ciezkostrawnego, zoladek boli mnie dosc czesto, ale teraz to juz jest przegiecie :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Październik 01, 2010, 18:35:39
ciri- mialam to samo od wczoraj, o 6 rano obudzil mni taki bol, ze tez zginalo mnie wpol i koniec. niedawno mi przeszlo, chociaz wciaz czuje taka ciezkosc na zoladku i ciagle cos mi po nim 'jezdzi'. Problemy z brzuchem mam od czerwca i trzymaja sie mnie do tej pory, raz ladowalam nawet na izbie przyjec, ale taki bol zoladka to jeszcze mnie nie spotkal.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 01, 2010, 19:28:10
ciri- weź po prostu coś przeciwbólowego, bo aspiryna nie działa przeciwbólowo, a no-spa działa tylko rozkurczowo. Weź jakiś apap czy ibuprom. Niby oba te leki drażnią lekko żołądek, ale aspiryna też drażni a wzięłaś. ;) Powinno pomóc.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ciri Październik 01, 2010, 21:35:30
Tunrida-aspiryne bralam na goraczke, bo ponad 39 mialam, ale rzeczywiscie nic przeciwbolowego nie bralam, sprobujemy :kwiatek:

Pony-a robili Ci jakies badania? od czego masz takie bole? bo mnie zoladek boli od dawna, ale przyzwyczailam sie po prostu do lekkostrawnej diety, u lekarza nigdy nie bylam, jakos alergie mam na sama mysl  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 02, 2010, 10:08:31
Tania, ja mam ziołowy camelis - nie wiem, czy pomogl czy akurat sie uspokoilam, ale fakt faktem ze nerwy puscily


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 04, 2010, 14:27:58
do migrenowców :)  ja właśnie odebrałam wyniki ze szpitala bo też miałam podejrzenie migreny. Okazało się, że mam migrenę z aurami (tzn przestaje widzieć i mówić, ktoś to opisywał i drętwieją mi kończyny) oraz niedoczynność tarczycy utajona

u mnie KT głowy wykazało,że mam  ognisko 0.9 cm podobno jest normą przy migrenie oraz EEG nie prawidłowe. Dostałam leki: Divascan i polocard. A w razie bólu: Frimig 50 mg 1-2 tab, i polopiryne S 1 tab (wcześniej 2 rozpuszczone miałam brać) i filomag B6 ale to chyba im się pomyliło bo ja to biorę codziennie

no i mam pytanie jaka jest norma TSH? U mnie jest 5,870 uFT3 6,42pmol/1FT4 17,94  kurcze ale to wszystko trudne do odczytania :d


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Październik 04, 2010, 18:53:31
Może ktoś polecić jakiegoś dobrego dermatologa kobietę w Poznaniu?  :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 04, 2010, 21:26:15
Chuda, to jest niedoczynność, i to taka "zauważalna". TSH ma jakoś od 0,4 do 4, ale to tak bardziej "po staremu", teraz się nawet przy mniejszym niż to 4 działa. Ja powyżej trzech się czuję podle. Przeszłabym się do endokrynologa, FT3 i FT4 masz też poza normą. FT4 bardziej, o ile pamiętam normy (nie mam ich przed nosem). Generalnie - będzie Ci się żyło dużo lepiej, jak sobie wyregulujesz tarczycę. Nie wiem, czy migrenowo lepiej, ale "ogólnie". Warto, bardzo warto się  tym zająć.

Kołacze mi się po głowie, że jak FT4 jest "bardziej poza normą" niż FT3 to warto sobie sprawdzić żelazo i selen.

A migren współczuję :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Październik 05, 2010, 00:57:51
Czy orientuje się ktoś ile kosztuje [mniej więcej oczywiście] prywatna wizyta u Kardiologa + badanie co się zwie "holder" - nie jestem pewna czy dobrze napisałam, ale chodzi mi o noszenie przy sobie urządzenia do EKG przez 24 godziny.
Dzisiaj mi lekarz to zlecił ale kolejka do kardiologa jest na 3 miesiące, a oczekiwanie na to urządzonko pewnie drugie tyle.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Październik 05, 2010, 05:59:43
ninevet- holter. Mialam, ale nie pamietam ceny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 05, 2010, 09:21:52
Teodora do endykrologa ide dostałam skierowanie, zaraz ide szukać do jakiego :)
żelazo zawsze miałam niskie, tak samo wapń i potas


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 06, 2010, 18:39:57
dorobilam sie.. wczoraj prawie zemdlalam wiec w koncu dzis u lekarza wyladowalam. skutek? skierowanie na morfologie, rozmaz, potas, glukoze i TSH oraz EKG...
no i zwolnienie - co akurat bardzo mi odpowiada bo w koncu pozadnie odpoczne!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 06, 2010, 19:21:44
To poważne, jeśli dorobiłam się zapalenia/naciągnięcia/naderwania (chociaż w to ostatnie bardzo wątpię) achillesa, w miejscu łączenia z piętą?
Bolało mnie przez kilka dni, jak miałam na sobie buty, które uciskały mi to miejsce. Momentami kulałam dość mocno, bo tak bolało. Ból przechodził automatycznie w momencie ściągnięcia butów/założenia balerinek/szpilek, które nie dosięgały tego miejsca łączenia. Teraz momentami mnie boli, ale rzadko i lekko, nie sprawia mi to żadnego problemu.
Ale WF-istka mnie wystraszyła, że z achillesami nie ma żartów, że po zapaleniu robią się blizny (czy coś takiego?) na tym ścięgnie i że mogę w przyszłości nawet zerwać je, jeśli będę bagatelizowała tego typu rzeczy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 08, 2010, 10:15:44
agniecha930 naciągnięcie to raczej nie jest ale zapalenie jak najbardziej :) jeżeli masz u siebie gabinet fizjoterapeutyczny idz do niego i poproś o zabiegi np, ultradźwięki


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Październik 08, 2010, 11:45:54
Ja jak ziewam to zawsze strzeli /chrupnie/ mi żuchwa bardzo boleśnie. Ma ktoś z was coś podobnego?  8|
Po dłuższej jeździe konno boli mnie okolica krzyża i biodra, mam wrażenie wyskakiwania kości udowej z panewki stawu biodrowego, czasem jak kaszlę to boli mnie w krzyżu. Poza tym gdy siedzę w autobusie i jestem oparta mocniej /dłuższy czas/ w prawo to drętwieją mi nogi. Dopiero 25 lat a już jak kombatant wojenny.

Wiem brzmi przekomicznie ale nienawidzę chodzić po lekarzach bo po prostu im nie ufam  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 08, 2010, 12:48:54
ninevet, pisz do zen, powinna być dość na bieżąco.

agniecha930, w ogóle z ścięgnami sprawy ciągną się długo. Jeśli masz wątpliwości - idź do ortopedy. Z domowych sposobów - poprawa krążenia w tym miejscu, np. poprzez masaże na przemian strumieniem zimnej i gorącej wody.

tajnaa, o szczękę podpytaj dentystę na kontroli. Prawdopodobnie problem ze zgryzem spowodował drobne uszkodzenia "zawiasów" ;)

O biodro i kręgosłup oczywiście ortopedę. To może Ci zasugerować coś http://www.biomedical.pl/choroby/ukladu-kostnego/biodro-trzaskajace-599.html


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 08, 2010, 13:42:50
ninevet, holter ekg w Alfie (Warszawa) - 120 zł. Ceny pewnie mogą być różne, ale skala jakaś taka.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Październik 08, 2010, 14:44:30
abre zgryz mam jak najbardziej prawidłowy, po szczęce nikt mnie nie bił a uczucie takiego przeskakiwania żuchwy jest okropne, gorący i tępy ból w okolicy zawiasów. Boje się, że kiedyś ziewnę i mi nie wróci szczęka  :hihi:

Tunrida z racji tego, że specjalizujesz się psychiatrią mogłabyś mi powiedzieć jak leczy się emetofobię?  :(
To chyba mój największy problem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 08, 2010, 16:56:49
Mi zawsze "przeskakuje" tak żuchwa, jak otworzę szeroko paszczę :lol: Ale nie boli mnie to, ani nic, mam już tak dłuuuugo, nic z tym nie robię.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maliniak Październik 10, 2010, 14:21:05
czy po operacji kręgosłupa usunięcie dysku L4-L5 można jeździć konno?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Październik 10, 2010, 15:20:28
w sierpniu dość mocno uderzyłam się w kolano o skałę. ranka ok 1cm/0,5cm, ale skóra zdarta głęboko i silnie obite. goiło się do końca września, ropiało. dziś już zarośnięte wypukłą blizną.
mam silne bóle w tym kolanie, zwłaszcza gry się na nim opuszczam lub podnoszę, wzmaga się kiedy przymraznę. ostatnio ból się nasilił.
czy to przypadek, że to to kolano mnie boli? jeśli nie, to co to może być i co powinnam zrobić?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maleństwo Październik 10, 2010, 15:28:20
cieciorka, myślę, ze może to nie być przypadek. Niestety. Kolana baaaardzo lubią się psuć. Mój tata za czasóe studenckich spuścił sobie na kolano metalowy kontener i do dziś mu się ciągle coś dzieje akurat z tym kolanem. Myślę, że warto ortopedzie pokazać...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Październik 10, 2010, 18:00:01
Czy mamy na forum internistę? Ewentualnie kogoś z książką do interny?
Bardzo pilnie poszukuję infromacji o badaniu szyi i klatki piersiowej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 11, 2010, 06:40:04
Dzisiaj w nocy (około 2) spuchła mi górna warga, aż do "pod nosem" i na boki, powyżej kącików ust. Jest 3-4 razy większa, niż dolna warga, wyglądam jak ryba i nie mogę normalnie mówić, bo seplenię :zemdlal: Jestem uczulona na ukąszenia owadów (ale odkąd skończyłam 1,5 roku nie miałam poważniejszych problemów z tym, właściwie z wiekiem się odczuliłam i teraz, kiedy mnie coś ugryzie mam tylko troszeczkę bardziej spuchnięte niż inni).
Co z tym robić? Miałam nadzieję, że samo przejdzie, ale od 2 już minęło trochę czasu, a mam wrażenie, że jeszcze bardziej napuchło..  Postaram się zaraz wrzucić jakieś zdjęcie, nie idę do szkoły, bo by mnie chyba wszyscy wokół wytykali palcami, tak to okropnie wygląda..

Edit: dodałam zdjęcia.. :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kenna Październik 11, 2010, 07:38:38
Mi kiedyś dawno (jeszcze w podstawówce) dokładnie tak samo spuchła warga od zęba, który absolutnie w ogóle mnie nie bolał. Ani ząb (jedynka), ani dziąsło nad nim, ani nic. Prawdopodobnie był już martwy i nie czułam stanu zapalnego. Poszłam do pielęgniarki szkolnej i ona wysłała mnie do szkolnego dentysty, który polecił dentystę prywatnego, bo w zębie była ropa.. Nie wiem, może u Ciebie to uczulenie na coś, może coś innego, ale sprawdź też ząbki lepiej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Październik 11, 2010, 09:13:57
wypij wapno

jeśli będzie się długo utrzymywało, lub niebezpiecznie rosło to idź do lekarza pierwszego kontaktu ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 11, 2010, 09:21:19
wapna nie mam w domu, mama ma przywiezc z pracy dopiero. Przeplukalam szalwia i powoli schodzi, opuchlizna juz jest sporo mniejsza, niz kiedy wstalam.. To chyba jednak było jakieś ukąszenie, ale dzięki i tak :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Październik 11, 2010, 09:38:53
a nie możesz skoczyć sobie do apteki i kupić>? Wapno jest tanie, a po nim takie obrzęki powinny szybko schodzić


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 11, 2010, 10:58:45
do najbliższej mam jakieś 10 km. ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Edytka Październik 11, 2010, 18:02:10
Edyta odstaw wszysto co ma z mlekiem doczynienia, chodzi mi o laktoze. masz typowe objawy nietolerancji.

stara sprawa, ale chciałam odświezyć. Gienia, tak jak radziłaś, odstawiłam produkty mleczne.
generalnie od kwietnia ani razu nie pojawiły się żadne problemu ze strony układu pokarmowego :)

jogurty jem teraz bardzo rzadko, z mlekiem uważam i ograniczam (uht nie piję od ponad 3 lat, jak muszę to kupuję tylko świeże mleko). pije dużo mleka sojowego (znalazłam bardzo fajne organiczne z dodatkiem alg).

na to wychodzi, że moje problemy rzeczywiście wynikały ze spożywania zbyt dużych ilości broduktów mlecznych. bardzo dziękuje za pomoc  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 11, 2010, 22:18:15
a mi chyba nie pomaga odpoczynek na tyle skutecznie jak powinien.. kropelki tez nie... no ale jeszcze dzien dwa poczekam z uderzaniem do lekarza ponownym...
fakt faktem ze dzis znow pare osob powiedzialo ze zle wygladam...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Październik 11, 2010, 23:27:59
maleństwo, dzięki za odpowiedź, od wczoraj usiłuję dobić się do doktora, mam nadzieję, że to nie jest groźne!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Październik 12, 2010, 07:37:33
Edyta, ciesze sie ze pomoglo, lacze sie w bolu. ja dzisiaj na sniadanko buleczka s serkiem ziolowym, lae takim bez laktozy. W niemczech na szczescie jest raj dla mnie, gorzej jak jade do Polski... tylko ze ja NIC, doslownie NIC z laktoza nie moge :(

magda, a jak wyniki? masz juz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 12, 2010, 09:58:05
tak i oprocz lymp (limfocyty?) wszystko ok... babka mowi ze nie widzi podstaw mojego zlego samopoczucia


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 14, 2010, 19:00:06
Czy przy wyniku 13 erytrocytów w moczu (człowieczym) należy:
a) olać sprawę, skoro nie ma objawów a norma jest do 10
b) łyknąć coś z "domowej apteki", albo apteki bezreceptowej (co?)
c) jednak przejść się do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: nagana Październik 14, 2010, 20:49:27
A norma przypadkiem nie jest w okolicach 2-3 erytrocytów w polu widzenia? Ew u kobiet "w okolicach" miesiączki może być więcej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 14, 2010, 20:57:17
Teodora- a świeże czy wyługowane? Bo to ważne. Taką ilością świeżych głowy bym sobie nie zawracała, ale wyługowanych już chyba tak. 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Październik 14, 2010, 21:11:51
kurde, może to bardziej to tematu o pielęgnacji ciała ale trudno.
Mam paskudnie pękniętą piętę - około 5 cm bruzda. BOLI jak sam s... ledwo daję radę stanąć na stopie. Chodzenie to jeden wielki ból.
Może mi ktoś doradzić cokolwiek, co mi pomoże???

pięty lubiły mi zawsze pękać, ale bardzo delikatnie i nieboleśnie. Kupiłam krem na pięty, smarowałam uczciwie i o, pękło sobie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 15, 2010, 10:49:04
Teodora- a świeże czy wyługowane? Bo to ważne. Taką ilością świeżych głowy bym sobie nie zawracała, ale wyługowanych już chyba tak. 
Nie mam pojęcia jakie. To było badanie pt. "mocz ogólny" i było napisane po prostu: erytrocyty. Nie wiem, może to oczywistość, że w takim badaniu sprawdza się obecność tych świeżych albo tych drugich? Czy nie sprawdza się dokładniej i lepiej byłoby zrobić jeszcze jakieś badanie, dokładniejsze?

kurde, może to bardziej to tematu o pielęgnacji ciała ale trudno.
Mam paskudnie pękniętą piętę - około 5 cm bruzda. BOLI jak sam s... ledwo daję radę stanąć na stopie. Chodzenie to jeden wielki ból.
Może mi ktoś doradzić cokolwiek, co mi pomoże???

pięty lubiły mi zawsze pękać, ale bardzo delikatnie i nieboleśnie. Kupiłam krem na pięty, smarowałam uczciwie i o, pękło sobie.
Współczuję... Pamiętam, jak to boli :(
Zdaje się tylko czas pomoże i oszczędzanie nogi (tylko jak normalnie żyć? trudno tak na palcach kicać). Pamiętam, że stosowałam jakieś takie plastry, które były jak glutek, zapomniałam nazwę... Na "com" chyba się zaczynały.

Prewencyjnie to u siebie wiem, że muszę baaardzo uważać, żeby pięty były mięciutkie i bez żadnej warstwy rogowej. Bo wtedy nie pękają. A grubieć u mnie niestety lubią, taki urok niedoczynności tarczycy. Więc trzeba uważnie dbać dzień po dniu. Werkowanie ;), nawilżanie, natłuszczanie. Nie znam innych sposobów. No, może jeszcze próba namierzenia, z czego wynika problem - np. jak u siebie podregulowałam tarczycę, to i pod tym względem jest lepiej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kpik Październik 15, 2010, 11:03:40
a ja am takie pytanie. Latem zdarzylo mi się tak, że otworzyl mi się podskorny krwiak/pekniete naczynko (bylo tam od kiedy pamietam) na palcu u ręki. Wyglądało niewinnie, ale okazało się, że to pekniete naczynko jest połączone z tętniczką, krew płynela sobie miarowym tepem w rytm tetna przez ponad 2 godziny zanim dojechalam do szpitala (niczym co mielismy w stajni nie dalo sie tego zastopować), tam lekarz byl dosyc rozbawiony sytuacja, nalozyli spongo- cośtam i się zasklepiło. 

i teraz pytanie : po zasklepieniu i zejściu strupka wrócilo wszystko do stanu przed krwawieniem - tj mam dalej to pekniete naczynko/dojscie do tetniczki- pikna czerwona kropka, okolica jest ciut wypukla, wrażliwa i ogolnie delikatna, podatna na uszkodzenia - co z tym można zrobić zeby to zlikwidować?

lekarz pomogl doraźnie, ale nic nie wspomnial co dalej ze sprawą robić, a ja jakos o tym nie mylalam w tamtej chwili.
Chciałam najpierw zasięgnąc czyjejś opinii zanim pojde stac w kolejkach. jakie est prawdopodobieństwo ze powiedza mi nie wiedza co z tym zrobić?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 15, 2010, 11:11:50
Teodora- zrób badanie ogólne moczu z osadem ( chodzi o to, by krwinki zliczała laborantka pod mikroskopem a nie maszyna. Wtedy laborantka zobaczy, czy krwinki są świeże czy wyługowane. Świeże pochodzą z pęcherza, z dróg moczowych i świadczą zwykle o infekcji ( ale to i leukocyty powinny wzrosnąć) lub o kamieniu/piasku w nerkach, czyli generalnie- nic strasznego. Zaś wyługowane pochodzą z wyższych partii, czyli z kłębuszków nerkowych i tym bym się już właśnie martwiła)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 15, 2010, 11:15:03
Dzięki, sprawdzę.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kucyk Październik 15, 2010, 12:11:44
Faktycznie wapń ogranicza wchłanianie żelaza? Przeanalizowałam wszystkie swoje ostatnie "objawy chorobowe" i doszłam do wniosku, że mogłam się nabawić anemii... :S Dzisiaj rano byłam na pobieraniu krwi, ale do wyników jeszcze trochę czasu, a ja jestem nie do życia przez ciągłe zmęczenie i senność. Czym ewentualnie mogłabym się poratować, żeby sobie jednak trochę tego żelaza dostarczyć?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 15, 2010, 12:20:14
Tak, wapń utrudnia wchłanianie żelaza, ułatwia je kwaśne środowisko. Czyli np. jak sałaty, pietruszki, to z octem lub cytryną. I w ogóle witamina C potrzebna w diecie. Nadmiar mleka może się przyczyniać do anemii. A jak tego mleka i mlecznych jest tylko tak trochę, z umiarem, to i tak jadłabym w miarę możliwości osobno od "źelazowego" jedzenia. Żelazo jest w mięsie (chude czerwone, indyk, kurczak, wątróbki), rybach (nie wiem, czy we wszystkich tyle samo?), jajkach, w warzywach intensywnie zielonych, czerwonych, ciemnym pieczywie, orzechach.

Ja jem np. surówki typu sałata, ogórki, pomidory, seler naciowy i takie tam, a polewam winegretem (ocet/cytryna, oliwa, itd.), który w blenderze miksuję z pietruszką w dużej ilości, albo świeżą kolendrą, bazylią. Albo robię picie typu zblenderowana pietruszka, sałata, jabłko, trochę cytryny albo pomarańcza, woda). Żeby się nie zanudzić liśćmi sałaty na amen.

Z żelazem to jest tak, że jego poziom we krwi się waha. Ja sobie oznaczam jeszcze ferrytynę, żeby zobaczyć, jak tam zapasy w organizmie. Przy niedoborach można brać pastylki doustnie, albo dostawać zastrzyki. Ja niestety miałam kiepskie doświadczenia z pastylkami, bo tak mnie to podtruło, że wylądowałam na pogotowiu. Ale zwykle skutki uboczne są jednak duuużo lżejsze, o ile są.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kucyk Październik 15, 2010, 12:47:39
Mięsem się niestety nie poratuję, bo od co najmniej pięciu lat jestem wegetarianką, tym bardziej mnie dziwi ta wizja anemii, bo nigdy wcześniej nie miałam takich problemów. Ale jak się nad tym zastanowiłam, to faktycznie ostatnio codziennie biorę wapń z witaminą C w tabletkach musujących + mam dużo mleka i ogólnie nabiału w diecie. Do tego pewnie można by dorzucić osłabienie po ostatniej chorobie i dużo stresu. No cóż, w takim razie na razie zamienię płatki z mlekiem na kolację na zielone surówki, a w przyszłym tygodniu z wynikami badań wybiorę się do lekarza.

Dziękuję za odpowiedź. :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 15, 2010, 13:20:34
Płatki same w sobie są ok, tylko z mlekiem gorzej. Na szczęście w warzywach też jest żelazo :) Chociaż chyba z b12 może być średnio w bezmięsnej diecie - a ten niedobór też może się objawiać osłabieniem. Można uzupełniać tabletkowo. Podpytaj i o to lekarza, jak u niego będziesz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 15, 2010, 14:13:48
a ja mam pytanie biore tabletki którym skutkiem ubocznym jest ból żołądka znacie może jakieś sposoby aby jakoś to zmniejszyć? Bo nie powiem boli strasznie

aha biore polocard(bo tym mnie boli) i divascan


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 15, 2010, 14:20:54
Gillian, te plastry to pewnie Compeed. Są między innymi takie silnie zmiękczające zrogowaciały naskórek.
Ja używam tych na obtarte pięty. Działają świetnie - mimo często głębokich ran po zaklejeniu po prostu nie czuję żadnego bólu.

kpik, może da się to naczynko zamknąć, np. laserowo?

Chuda, jaki to ból? Może wystarczy przyjmować lek w trakcie posiłku, wziąć no-spę albo robić sobie gluta osłaniającego z siemienia lnianego? Co na to lekarz? Powiedział, że tak ma być i już?

Sprawdziłam ten Polocard i to po prostu kwas acetylosalicylowy. Stawiam na podrażnienie żołądka. Radziłabym się zgłosić z tym do lekarza bo możesz się nabawić wrzodów. Niestety wszelkie "aspiryny" mają takie działanie. A na tę chwilę myślę, że możesz sobie robić siemię lniane 3-4 razy dziennie. Zadziała osłonowo. Tylko nie jedz siemienia razem z tabletką, raczej na 1-2 godziny przed lub po.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 15, 2010, 14:24:44
jest to ból taki hmm dość ostry czasem nawet musze iść do łazienki bo z bólu dostaje rozwolnienia ( :icon_redface:) u lekarza nie byłam jeszcze czekam na wizytę
ostatnio jak wziełam no-spe to troche pomogło


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 15, 2010, 14:34:05
A, i sugeruję jałową dietę. Mało soli, bez ostrych przypraw i sztucznych napojów jak np. cola, owoców cytrusowych, alkoholu itp. Dużo gotowanego i pieczonego jedzenia zamiast smażonego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 15, 2010, 14:51:22
Kwas acetylosalicylowy przed wszystkim brałabym razem z posiłkiem. Tak, by nie łykać go na pusty żołądek.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 15, 2010, 15:21:28
polocard staram się brać mniej więcej razem z posiłkiem bo biorę raz dziennie na rano. Co do siemia lnianego mogę zamiast tego np jeść więcej jogurtów itp? a z cole itp ograniczę bo nie powiem pije jej dużo :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 15, 2010, 15:25:28
Chuda, mnie jogurty szkodziły i też odstawiłam. Za to glut działał świetnie, po 3 dniach ustały objawy, po  miesiącu zaczęłam jeść w miarę normalnie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Epikea Październik 15, 2010, 15:44:51
a ja mam takie pytanie, możne ktos miał cos podobnego
otóż pękają mi naczynka (?) pod płytką paznokcia, tu gdzie paznokiec jest "zywy"
takie mikro pęknięcia nie dłuzsze niz 1mm o szerokosci przysłowiowego włosa
wbrew pozorom boli to jak diabli
nie sa one wynikiem zadnego urazu mechanicznego, bo wtedy byłyby logiczne i wytłumaczalne
one tak same z siebie na dowolnym palcu
jakies pomysły??


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 15, 2010, 15:44:57
z tym, że ja normalnie jem. ten ból przychodzi nagle


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 15, 2010, 15:54:49
Chuda, wrzody, refluks, nadkwasota. Naprawdę, przejdź się do lekarza.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Październik 15, 2010, 16:01:22
wiem, pójdę pójdę :) tylko chciałam wiedzieć co zrobić jak mnie złapie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 15, 2010, 16:09:40
Wziąć coś zobojętniającego kwasy żołądkowe i czekać aż przejdzie.
Sama miałam takie ataki, że wyjąc w łazience w restauracji modliłam się o koniec bólu.
Ale lepiej zapobiegać: dobra dieta i siemię lniane ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Październik 17, 2010, 15:37:11
apikna czerwona kropka, okolica jest ciut wypukla, wrażliwa i ogolnie delikatna, podatna na uszkodzenia 
Takie dwie mam na prawej rece. Raz jedna mi pękła i była podobna sytuacja a ja z oczami jak 5ciozłotówki patrzyłam jak z takiej małej ranki moze leciec tyle krwi  :swirek: Nie mam pojęcia czy to to samo co masz Ty ale byłam zdziwiona...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Październik 17, 2010, 16:33:41
Ja mam teraz od pracy nerwobóle w przestrzeniach międzyżebrowych przy kręgosłupie.
Leki i dużo ruchu i może za tydzień mi przejdzie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kpik Październik 18, 2010, 13:36:11
aga020596, i tez leciało w rytmie bicia serca?
abre, można laserem kombinowac przy tetnicy? balabym sie chyba, to jest takie malutkie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: abre Październik 18, 2010, 14:38:21
kpik, nie wiem. Znajdź gabinet dermatologii kosmetycznej w swoim mieście, zadzwoń i zapytaj. Ja planuję zrobić kilka takich zabiegów ale nim podejdę do tematu to jeszcze sporo czasu upłynie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Październik 18, 2010, 14:39:07
a ja dalej potrzebuję internisty. Ktoś tu  jest internistą? Pomocyyyyyyyy


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Październik 18, 2010, 15:06:24
Epikea miałam to samo w zeszłym roku o tej porze!!
w tym roku odpukac nic sie nie dzieje, ale tez to mialam bol niemiły. Mi samo przeszło, ale wiem ze u mnie mialo to zwiazek z zimnem .Jak przestaly mi pekac naczynka pod paznokciami,to znowu palce , robiły sie martwe i sinofioletowe tak mniej wiecej do polowy, ma to jakas nazwe ale nie wiem jaka.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Październik 23, 2010, 22:16:09
Ostatnio często bolą mnie stawy w nogach. Do tego stopnia, że we wtorek obudziłam się o 6.30, z powodu bólu kostki, kiedy miałam do szkoły na 11 (a zazwyczaj trudno mnie dobudzić przed 10).
Boli mnie dzisiaj kostka, a w poniedziałek bolały mnie oba kolana, biodra i jedna kostka, we wtorek rano druga kostka zaczęła. Maści pomagają, ale teraz, po 2-ch godzinach od posmarowania, znów mnie kostka zaczęła boleć..

Mam 2 hpotezy
Albo od glanów (bo akurat w te 2 dni miałam na sobie glany, w inne nie)
Albo od jazdy konnej (akurat w te 2 dni byłam w stajni, w inne nie :zemdlal:)
Albo od obydwu..
No i do tego dochodzi fakt, że musiałam jakoś dojść do stajni- 3km spacerek (w jedną stronę, bo w drugą w obu przypadkach mnie ktoś podwiózł)

Zwykłe nadwyrężenie, nie przejmować się, czy może coś się zaczynać niedobrego, czy nie powinnam nosić glanów, czy nie wiem..? :swirek:

Edit:aha, przypomniało mi się. W poniedziałek wieczorem jechałam cienko ubrana, motorem, więc stwierdziłam, że mogło mnie po prostu przewiać, bo chłodno było. A najbardziej nie bolały kolana. Ale dzisiaj, w glanach, raczej nie było szans, żeby mi przewiało kostkę, więc trochę mi to moją teorię obaliło. :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Październik 24, 2010, 06:32:48
Przyczyny bólów stawów.
Od najbanalniejszych typu: przewianie, przeciążenie na koniu czy przeciążenie od długich spacerów w ciężkich glanach, poprzez różne poważne rozpoznania- np. zapalenia stawów na różnym tle, po najpoważniejsze typu- białaczka.
Nikt Ci NIC nie poradzi przez net.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Październik 24, 2010, 10:43:28
Mnie stawy 'kręcą' na zmianę pogody, konkretniej na deszcz, biodro kolano i kostka ałć....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Październik 28, 2010, 19:55:08
Podbijam.
Od 2 dni mam potworne bóle w okolicy żołądka promieniujące na całą jamę brzuszną i plecy plus kłucie nad biodrami po obu stronach. Najgorzej jest wieczorem, miewam ataki /paniki?/ z tego powodu, dochodzą drgawki, szybsze tętnienie serca, szybki oddech i gorączka i czasem biegunka, chce mi się wymiotować. W ciągu dnia uczucie płynnego ołowiu w brzuchu lub nadmiaru powietrza.
Domyślam się, że to sprawy nerwicowe, nie wiem czy są jakieś leki bez recepty przeciwlękowe?
Pomocy bo chcę normalnie spać  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kot Październik 28, 2010, 20:51:16
Do lekarza,a nie na forum. :rozga:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Październik 28, 2010, 20:56:41
Mnie do lekarza wygonić to mistrzostwo świata, ale jak do końca tygodnia nie przejdzie idę na pewno. Mam dość  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Październik 28, 2010, 21:50:17
hm chyba bym na drugi dzień pobiegła...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 14, 2010, 18:44:57
Nie pamiętam w którym wątku ktoś pytał, czy jak zwlekał z zajęciem się niedoczynnością tarczycy, to bardzo sobie nagrabił. Wtedy napisałam, że raczej tylko się źle czuł niepotrzebnie. A teraz myślę - powinnam uzupełnić... Dłuższe niewyrównywanie poziomu hormonów tarczycy może zrobić bałagan w organizmie. Nie z dnia na dzień, ale długofalowo to i owszem.

Np. przy hashimoto czasem b. siada wchłanianie żelaza i B12 - nie pomaga dobra dieta. Reszta biochemii też może leżeć i kwiczeć. Czasem przy hashi można się wzbogacić i o cukrzycę. Czasem cholesterol jest wysoki mimo sensownej diety - a to droga do problemów mało fajnych. Tycie i kłopot ze zrzuceniem wagi też zdrowe nie są. To nie koniec listy, tylko sugestia, żeby nie lekceważyć podejrzeń. I jeszcze jeśli coś nam nie gra, a TSH wychodzi w normie, to podrążyć dalej (FT3, FT4 na początek, nieźle dodać ATPO i ATG oraz usg tarcycy).

Niestety, to częsta przypadłość, więc lepiej w porę ją za łeb chwycić :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 14, 2010, 19:30:22
Ooo to chyba do mnie było, bo faktycznie pytałam ;) Dzięki za rozbudowaną informację ;) Idę jutro się już na 100% zarejestrować do lekarza, bo dziś nie przespałam nocy ze względu na ból stawów kolanowych i biodrowych. Łykałam jeszcze w marcu jakiś specyfik na odbudowanie mazi stawowej, ale że tak powiem - kupę mi to dało.

I tu pojawia sięmoje pytanie - jaka ew maść na zlikwidowanie bólu? Leczyć będzie to mam nadzieje lekarz, ale szybko muszę kupić coś przeciwbólowego, bo nie mogę spać, jest gorzej niż kiedykolwiek... a ani wilgotno, ani zimno nie jest, nie wiem już co się dzieje :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 14, 2010, 19:50:33
Ból kolan pojawia się czasem przy Hashimoto. Co doraźnie poradzić, to nie wiem, niestety. Ale jak będziesz u endokrynologa, to mu koniecznie o tych bólach powiedz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: remendada Listopad 17, 2010, 13:41:53
Zmagał się ktoś kiedyś z kurzajkami?
Myśłalam, że to odcisk na stopie, a okazało się, że jednak nie.
Próbowałam smarować płynem, ale nie wiem, na ile to jest skuteczne.

Jutro ide po skierowanie do dermatologa, ale z tego co czytałam, nie jest to takie proste do wyleczenia  :icon_mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 17, 2010, 13:52:54
Podobno są środki do wymrażania w aptekach. U znajomego zadziałało.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: remendada Listopad 17, 2010, 14:05:53
Wiem, wiem.
Tylko bardziej chodził mi, czy ktoś osobiście miał z nimi styczność/

Aż żałuję, że naczytałam się tyle o tym w necie, bo zdesperowani ludzie którzy nie mogli sobie z nimi poradzić i rozsiewali je po całym ciele trochę mnie nastraszyli  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Listopad 17, 2010, 14:10:07
jak bylam jeszcze w szkole to mialam na rece z dwa trzy razy i wymrazalam wtedy jeszcze u dermatologa. pomoglo! moj maz mial na stopie, ale bardzo mala, odrazu wymrozilam mu tym z apteki, tez zeszlo :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 17, 2010, 14:16:21
Ja miałam dwie - na kolanie i koło nosa. Babcia mi zrobiła jakieś magiczne wiązanie nad tym nitki, zakopała tę nić w doniczce z kwiatem i powiedziała, że jak ta zgnije to kurzajki znikną. Jako dziecko śmiałam się z tego ale kurzajki zniknęły  8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Isilya Listopad 17, 2010, 16:45:39
na kurzajki rewelacyjny "domowy" sposób to skórki z cytryny namoczone w occie. nie wiem co w tym jest, ale naprawdę jest skuteczne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 17, 2010, 16:50:47
- sposób domowy - wypalenie (np. rozgiętym spinaczem trzymanym nad kuchenką)
- sposób szkolny - punktowo kwasem solnym (jeśli masz dostęp)

jedyny sposób działający na mnie: wypalenie laserem w klinice. Niestety, bo kosztuje (a oba powyższe miałam gratis). Wymrażanie nie zawsze pomaga, w szczególności na takie już mocno rozrośnięte.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 17, 2010, 19:50:31
jeszcze wysuszanie jaskółczym zielem podobno pomaga :> ja smarowałam verummalem, ale to chyba na receptę...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Listopad 17, 2010, 22:02:50
Również polecam Verumal- do smarowania. Na receptę. Skuteczny, już po kilku dniach widać olbrzymią różnicę. Pozbyłam się kokosianek u dziecka na zawsze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 17, 2010, 23:09:28
przy czym najlepiej namoczyć skórę w wodzie z szarym mydłem i posmarować skórę dookoła kurzajki pastą cynkową i dopiero na to verumal - świetnie wysusza i usuwa na zawsze :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 18, 2010, 11:52:53
Od paru dni nie mam w ogóle apetytu, przed wczoraj zjadłam jednego owoca, wczoraj kromkę chleba a dziś jeszcze nic, mam wrażenie, że jak wezmę cos do ust to zwrócę. Nerwy?  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Listopad 18, 2010, 13:40:08
a masz powody?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: my_karen Listopad 18, 2010, 13:50:29
remendada, ja smarowałam jaskółczym zielem i wypróbowałam chyba wszystkie możliwe domowe sposoby, nic. Ciotka kupiła mi w aptece Brodacid, kilka dni i było po brodawce.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 18, 2010, 13:53:44
a masz powody?
Niestety mam i to jeden.  :smutny:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: akzzi Listopad 18, 2010, 13:58:02
A jak rozpoznać czy to odcisk czy kurzajka??  :???: mam na małym paluszku u stopy i nie wiem czy to od nierozchodzonych butow, czy to moze kurzaja ;/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Listopad 19, 2010, 20:44:42
Mam od jakiegoś tygodnia problemy z zasypianiem niezależnie o której się połoze 20,24 czy 2 w nocy kręce się z boku na bok i męczę się zeby zasnac przynajmniej godzine  :ke: możecie mi polecic coś na sen ale żebym mogła rano wstać tzw swierza?  :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Listopad 19, 2010, 22:58:37
duzo osób tak ma, między innymi ja, niestety taka pora roku. Trochę lepiej wychodzi jak się wywietrzy pokój i np napije kakao, ciepłego mleka na sen. Leków na razie nie tykam, ale jeśli już to an penwo coś w stylu Benosenu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Listopad 19, 2010, 23:02:26
dzięki będę próbować, a Benosen jak dziala?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Listopad 20, 2010, 11:20:10
Podbijam.
Od 2 dni mam potworne bóle w okolicy żołądka promieniujące na całą jamę brzuszną i plecy plus kłucie nad biodrami po obu stronach. Najgorzej jest wieczorem, miewam ataki /paniki?/ z tego powodu, dochodzą drgawki, szybsze tętnienie serca, szybki oddech i gorączka i czasem biegunka, chce mi się wymiotować. W ciągu dnia uczucie płynnego ołowiu w brzuchu lub nadmiaru powietrza.
Domyślam się, że to sprawy nerwicowe, nie wiem czy są jakieś leki bez recepty przeciwlękowe?
Pomocy bo chcę normalnie spać  :(

Miałam te same objawy, z wyłączeniem ataków lęku i paniki, i na drugi dzień wylądowałam na ostrym dyżurze miesiąc temu - okazało się, że mam zapalenie trzustki i chcieli mnie zostawić na tydzień w szpitalu. Ból był tak niesamowity, że na pewno nie wysiedziałabym w domu kilku dni. Leć do lekarza jeśli ci to wraca, a lęki i ataki paniki skonsultuj z psychiatrą - nie ma co się męczyć.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 21, 2010, 11:53:42
Dzionka  :kwiatek:

Póki co bóle ustały, teraz forma zmieniła się na inną  ''całkowity brak apetytu" przez kilka dni, musiałam wmuszać w siebie jedzenie,  :(
Sytuacja troszkę się poprawiła, na razie stresy ustały. Ale fakt - do lekarza muszę iść bo nie radzę sobie. :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Listopad 21, 2010, 18:52:30
Mam może dziwne pytanie ale internet tak sie rozwija, że... :D  Jest może jakaś stronka www gdzie wpisuje się objawy/dolegliwości i wyskakują w odpowiedzi możliwe, czy przypuszczalne choroby ?  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 21, 2010, 18:56:47
Na przykład tu: http://www.nhsdirect.nhs.uk/CheckSymptoms możesz sobie poszukać po objawach.
Gdzieś tam jeszcze jest taki "test", żeby ocenić, czy jeszcze dychasz, czy już nie bardzo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Listopad 21, 2010, 19:37:29
Aventia- jeszcze jest medonet.pl


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Listopad 21, 2010, 19:40:08
Jak się już "nie bardzo dycha" to ciężko cokolwiek sprawdzić  ;)

Od kilku dni boli mnie lewa pięta. O nic nie uderzyłam, buty mam wygodne. Ktoś ma pomysł skąd taka dolegliwość?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 21, 2010, 20:19:19
To teraz ja  :D

W czerwcu urodziłam dziecko. Niedługo później na dłoniach pojawiły mi się dziwne zmiany:
- na lewej dłoni tylko na kancie, ma kształt podłużnego paska, długości ok. 3 cm. szerokość ze 3 mm, ciemne, chropowate, wypukłe.
- na prawej takie samo podłużne, plus na górze dłoni dwie plamy, powierzchnia mniej więcej 1 x 1 cm każdej z nich

Raz się bardzo uparłam i to się da zdrapać (tę część "narośniętą"), pod spodem jest to samo, tylko mniej. Wraca do stanu sprzed zdrapania. Wygląda jak takie przebarwienie, dużo ciemniejsze niż reszta dłoni. Ale jest chropowate i wypukłe, więc to nie tylko zmiana barwy - ale jeszcze jakiś bonus.

Co to za cholerstwo? Jest w dość dziwnych miejscach i jest ze mną od ponad 4 miesięcy. Co mam zrobić...? Wie ktoś, co to może być?

Na I focie zaznaczyłam gdzie, ale dodaję też "czyste" zdjęcie. Mogę też zrobić przy świetle dziennym, widać lepiej - jeżeli tylko ktoś mógłby pomóc, będę bardzo wdzięczna  :kwiatek:

edit: za duże foty, zmniejszałam.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Listopad 23, 2010, 16:23:52
Tydzień temu dostałam skierowanie na tomografię oraz rezonans i mam problem, mianowicie w 2 szpitalach, w których mogę się zarejestrować nie ma wolnych miejsc do końca roku, więc następne rejestracje będą przyjmowane dopiero w 2011 roku. Szukałam informacji na temat ważności takich skierowań i znalazłam sprzeczności. W jednym miejscu czytam, że takie skierowanie ważne jest tylko miesiąc, w innym, że do momentu wykonania badania i wyleczenia schorzenia.
Jako, że Re-voltowicze mają wiedzę niezwykle wszechstronną, liczę na pomoc w rozstrzygnięciu mojego problemu :)
Pozdrawiam!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 23, 2010, 17:06:00
dopisz sobie "cito" na skierowaniach  ;)


niedawno w tv był reportaż o tracących ważność po roku skierowaniach do sanatorium, więc stawiam, że są ważne ponad miesiąc.


bardzo bardzo proszę kogoś o pomoc nt. dłoni...  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Listopad 23, 2010, 17:12:01
shagyaaa, najszybszy sposob na zrobienie tych badan to polozenie sie do szpitala. uniknelam w ten sposob czekania w kolejkach do 3 roznych specjalistow. fakt, ze dwie nocki musialam przelezec ale cos za cos...
tez mnie jeszcze rezonans czeka i mam nadzieje ze uda sie w miare szybko go wykonac..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 23, 2010, 17:28:11
Magdalena - spróbuj smarować te miejsca kremem Clotrimazolum 1%. Nie zaszkodzi, ale może pomóc  :D


edit: Pimafucort też jest dobry (zawiera 3 czynne substancje), ale tylko na receptę i pod kontrolą lekarza. Przy karmieniu piersią odpada....


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 23, 2010, 17:48:54
Majorka, ogromne dzięki, już któryś raz pomagasz  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek: (ps. wygrałam z pocztą  :hurra:) Póki co  ;))

smarowałam tridermem (byłam u dermatologa i przepisał) oraz maścią zrobioną w aptece, z wit. A i innym świństwem. Nie pomogło, więc to nie grzyb, bakteria ani wirus (na to działa triderm). Ew. jakiś, którego w spektrum tej maści nie ma.

Co robić...?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: shagyaaa Listopad 23, 2010, 17:53:39
Nie mam skierowania do szpitala niestety i raczej nie położyłabym się w najbliższym czasie- piszę pracę inżynierską, poza tym chyba nie umiałabym naściemniać, zemdleć na zawołanie albo co :) W zeszłym roku miałam możliwość poleżeć w szpitalu, wtedy szybko zrobiliby badania, ale jak zobaczyłam oddział neurologiczny i starszych ludzi na nim, podziękowałam. Później była próba diagnozy, a raczej diagnoza na podstawie wywiadu, bez patrzenia w karty konsultacyjne ze szpitala, dopiero tydzień temu trafiłam do miłej, dokładnej lekarki, która stwierdziła, że te badania są jednak potrzebne. Jeśli tak rzeczywiście skierowanie ważne jest tylko miesiąc, to będę musiała iść do mojej lekarki ogólnej po skierowanie do neurolożki, która mi wypisywała tamte skierowania i poprosić o wystawieie ich ponownie. Z tym, że czytałam, że kiedy się już było u specjalisty ze skierowaniem, to na kontrole itd. nie potrzeba więcej skierowania. Służba zdrowia w Polsce pozostawia wiele do życzenia, tylko wziąć i umrzeć :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 23, 2010, 17:57:51
A to nie mogą być plamy związane z hormonami?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 23, 2010, 18:04:04
Teodora - nie wiem, a mogą...?
Czy to się jakoś nazywa? - Pogooglałabym, może coś wynajdę. To nie tyko plama, ale takie chropowate w dotyku, da się zdrapać i odrasta. Teoretycznie hormony pasują (ciąża, poród). Czy da się to jakoś zaleczyć/zlikwidować? Myślałam jeszcze o alergii, ale na co - nie mam pojęcia, nic się w moim życiu nie zmieniło (poza porodem)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 23, 2010, 19:12:40
Magdalena - hormony i plamy to ostuda, ale ona występuje u kobiet w ciąży a po porodzie ustępuje.
Z tego co zrozumiałam z Twojego opisu, to nie są tylko przebarwienia skóry, ale także coś co pojawia się na powierzchni tej plamy i ma minimalną grubość. Czyli przebarwienie + produkcja czegoś na powierzchni. Dla mnie to podchodzi pod grzybicę.
Ciąża, poród, osłabienie organizmu, częste mycie rąk i detergenty spowodowały osłabienie flory bakteryjnej...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 23, 2010, 19:37:44
Ostuda występuje nie tylko u kobiet w ciąży. Można dostać też przy antykoncepcji hormonalnej, albo przy kłopotach z tarczycą (a te potrafią wyjść przy okazji ciąży), albo innych hormonalnych. Ja bym swojemu ginekologowi to pokazała. Jeśli to hormony, to trzeba je wyregulować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 23, 2010, 19:47:22
Teodora - masz rację, zasugerowałam się, że Magdalena jest już po porodzie...  :głupi_łeb:

Nie mam jednak pewności - czy ostuda nie występuje przypadkiem tylko na twarzy?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 23, 2010, 19:53:35
Hej,

dzięki  :kwiatek:
Poczytałam w necie, występuje nie tylko na twarzy (choć głównie). Jestem 5 miechów po porodzie.
O grzybicy czytałam i oglądałam grafikę w googlu, żadne ze zdjęć nie jest nawet trochę podobne do mojego. Ale przeczytałam o związku z cukrzycą - w ciąży miałam tzw. cukrzycę ciążową. I zaczęłam się bać. Do gina mam iść, czy do diabetologa, do ogólnego...?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Listopad 24, 2010, 19:35:59
Czy lek uspokajający o następującym składzie:
Valerianae officinalis radix - 60 mg
Humuli lupuli strobuli - 40 mg
Passiflorae incarnata herba - 40 mg
może być zastosowany przed prowadzeniem pojazdu? Czy może mieć jakieś skutki uboczne zaburzające koncentrację, refleks itd. ?
Pytam, bo chcę zażyć ten środek na noc przed egzaminem na prawko, żeby spać normalnie (niestety przed poprzednim zżarł mnie stres i spałam tylko 2 h, czego skutki były nieciekawe)...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 24, 2010, 19:45:32
Mistral - korzeń kozłka lekarskiego (Valerianae radix).


Tradycyjne zastosowanie leków z kozłka lekarskiego wskazuje na możliwość wystąpienia ospałości lub utrudnienia zdolności do prowadzenia pojazdów mechanicznych i obsługiwania urządzeń mechanicznych w ruchu. Pacjenci, których to dotyczy, nie powinni prowadzić pojazdów mechanicznych ani obsługiwać urządzeń mechanicznych w ruchu.

edit: to oczywiście cytat ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Listopad 24, 2010, 19:49:28
czemu odczuwam głód (silny bądź wkurzająco odczuwalny) skoro jem? nawet po zjedzeniu dużego posiłku, kończę i dalej jestem głodna. Mija 20 minut i nic, dalej czuję głód. Tak jakbym nie mogła się najeść. O co cho? :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Listopad 24, 2010, 19:56:30
Majorka- dzięki ;)
Wydaje mi się, że chyba wszystkie środki uspokajające bez recepty zawierają walerianę, więc może być ciężko znaleźć coś odpowiedniego...
Przeczytałam w sieci informacje do kilku leków, ale do każdego była adnotacja, że nie powinno się prowadzić pojazdów ani obsługiwać urządzeń.
Jeszcze się zapytam w aptece, może tam coś doradzą. ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 24, 2010, 20:01:00
Mistral - zaparz sobie podwójną melisę na sen... działa i można prowadzić samochód na drugi dzień  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Listopad 24, 2010, 20:04:42
O, stara, dobra herbatka z melisy! O tym całkowicie zapomniałam, dzięki :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Listopad 24, 2010, 20:10:22
Mistral - tego też nie zażywaj przed egzaminem  ;)

Leki, po których lepiej nie prowadzić samochodu

Leki stosowane w leczeniu przeziębienia, grypy i kataru:
Acatar Acti-Tabs
Acatar Zatoki
Actifed
Actitrin
Cirrus
Disophrol
Febrisan
Fervex
Gripex
Gripex MAX
Gripex NOC
Ibuprom Zatoki
Modafen
Tabcin trend
Theraflu Extra GRIP

Leki przeciwkaszlowe:
Butamirat
Thiocodin i inne leki złożone zawierające kodeinę

Leki przeciwbólowe:
Antidol
APAP NOC
Ascodan
Nurofen PLUS
Solpadeine

Leki przeciwalergiczne:
Cetyryzyna (Alerzina, Allertec, Zyrtec, Zyx 7)
Loratadyna (Aleric, Loratan)

Leki stosowane w chorobie lokomocyjnej:
Aviomarin

Leki przeciwbiegunkowe:
Loperamid (Imodium, Laremid, Stoperan)


Gillian - nie jesteś sama ;)  według mnie, to po prostu zima  :( nawet moje zwierzaki pakują w siebie ile fabryka dała...



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Listopad 24, 2010, 23:43:13
Idzie zima , a z nią mój mały zimowy koszmar.. :zemdlal:
Marznące dłonie na jeździe. Grabiejące z zimna łapy, zdrętwiałe od mrozu, znieczulone z przewiania...
Tak jest co roku gdy temperatura spadnie poniżej powiedzmy -5 stopni.
Rękawice, dwie pary jedna na drugą - niewiele pomagają.
Nie zapobiegają tylko odraczają moment koszmaru.

Przeważnie podczas pierwszego stępa ręce są ciepłe, bo rozgrzane czyszczeniem konia itp (chyba, że już podczas siodłania na wietrze zgrabieją..). Do pierwszego kłusa tego ciepła raczej  nie starcza, już zimno w ręce. Podczas kłusa stopniowo ale nieubłaganie ręce zamarzają. Gdy czas na galop lub np. coś co wymaga wysiłku, drągi, jakiś kłopot podczas jazdy w terenie - wtedy nagle odkrywam że nie mam dłoni tylko drewniane końce.. Wodze się wyślizgują. Zatrzymuję konia, wodze w zęby i rozgrzewam, rozcieram, macham. I nastawiam się na ból, bo gdy fala ciepłej krwi w końcu dociera do palców, to ból mnie na pół minuty rozkłada - tzn. zaciskam zęby z całej siły, czasem lecą łzy, z wodzami nic nie mogę zrobić...w ogóle ledwo siedzę na koniu. Czasem daję głos ;) jak jestem sama na łące.
Po tym bólu już koniec - przez resztę jazdy mogę lepić gołymi rękami piguły ze śniegu, a śnieg by mi topniał w rękach, tak są gorące.

Oczywiście jeśli robię solidną rozgrzewkę w stępie, z wymachami ramion tak długo, aż ręce się rozgrzeją do samych palców, i mi jest całej gorąco - to wtedy koszmar przyjdzie dopiero po np. 15 minutach, a nie po 5.
Problem z tym, że podczas jazdy ręce raczej nie mają zbyt wiele do roboty (w moim przypadku powinny nie robić nic poza rozluźnianiem się...) a to nie sprzyja przepływowi krwi.
A tak kocham zimę i śnieg i mróz, i jazdy zimowe. Tylko moje dłonie nie.

Mam jakiś defekt zapewne. Dłonie lodowate zimą, nocą, w lecie chłodne. Stopy też. Ciśnienie raczej niższe niż wysokie.
Pamiętam babcię moją już bardzo staruszkę, jak palce jej się robiły zielono-białe - to pewnie po niej.

Ktoś też ma te atrakcje? Jak z tym walczycie? HELP!
(aż mam chęć osobny wątek założyć..)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 25, 2010, 10:51:56
Mam mam, plus lata jazdy zimą w nie do końca ciepłych butach - wiecznie odmrożone stopy. Tylko trochę chłodniej sięrobi i mi od razu paluchy marzną. Z tym, że ja mam dodatkowo młodzieńczy reumatyzm, co wyeliminowało mój problem - nie jeżdżę niestety.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 25, 2010, 10:53:55
dempsey nie jesteś sama, mam podobny problem, ale podobno zimne stopy i dłonie to domena kobiet. Pozostają narciarskie rękawice z wkładką rozgrzewającą  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maleństwo Listopad 25, 2010, 11:03:17
Dempsey, to typowo babskie ponoć - problemy z tzw mikrokrążeniem.
Ja mam tak, ze jak mi się zrobi chłodno, to zaraz bieleją palce, drętwieją... Moja mama ma to samo, lekarz powiedział, ze owszem, są na to leki, ale niszczą wątrobę. Jako alternatywę zaproponował... rękawiczki.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Sankaritarina Listopad 25, 2010, 11:10:14
Znowu nas natura jakimś ustrojstwem pokarała.  :zemdlal:
Mnie bardziej marzną stopy, przez co obowiązkowo mam jakieś nieprzemakalne buty + grube, wełniane skarpety na zwykłe skarpetki. Też daje radę. Choć, zeszłą zimę udało mi się przedreptać w sztybletach.
Ale z marznącymi dłońmi ciężko :/ Sama mam polarowe rękawiczki, takie długie, za nadgarstek i ogólnie dają radę, ale na jeździe znowu dłonie marzną. Nie ma czasem termoaktywnych rękawiczek....?  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Listopad 25, 2010, 12:48:32
No to pozdrawiam zgrabiałych...
Ja używałam kiedyś w największe mrozy takiej wkładki rozgrzewającej:
http://allegro.pl/ekstra-gadzet-ogrzewacz-do-rak-mega-hit-zimy-i1316824360.html
Wkłada się to do wrzątku, energia jakoś (magicznie ;) ) jest magazynowana w żelu, potem żel tężeje a energię uaktywnia się poprzez wygięcie blaszki zatopionej w żelu. Blaszka robi "pyk" i żel zmienia stan skupienia uwalniając ciepło.
Edit: kurcze może jednak odwrotnie z tymi stanami skupienia, już nie pamiętam  :icon_redface:

Tylko że jeżdżąc i trzymając wodze w dłoniach to się tego nie użyje - trzeba robić przerwy na trzymanie tego w dłoni zaciśniętej. A nie zawsze da się robić przerwy.
No ale lepsze to bylo niż nic.
Muszę kupić w tym roku znów.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 25, 2010, 13:47:05
Też jestem ręcznie grabiejąca i na zimę się (pod tym względem) mało cieszę...
U mnie to po pierwsze tarczyca - warto sprawdzić, jak ktoś jest przesadnie marznący (a do tego ma jeszcze jakieś objawy z pakietu).
A po drugie choroba Raynauda - też autoimmunologia. I też zwykle przypadłość kobiet. Jak ktoś ma z tym duże problemy, może dostać leki, ja póki co próbuję po prostu chronić ręce i nogi. Idzie opornie.... (objaw R. to bielejące głównie pod wpływem zimna, ale czasem też stresu, palce dłoni, stóp, czasem też nos - to naczynka się panicznie kurczą w odpowiedzi na bodziec).

To tak trochę obok, bliżej wątku dietowego (zwanego odchudzającym) i pięcioprzemianowego - warto przemyśleć dietę. I na przykład rozważyć, czy nie je się za dużo rzeczy "wychładzających" (wg 5 przemian) - nabiału, owoców (zwł. kwaśnych). To też potrafi robić różnicę. Każda odrobina ogrzania się liczy, nie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 25, 2010, 15:00:29
Ja dopiero dziś oddałam krew do laboratorium i zobaczymy, czy mój problem także jest wywołany tarczycą. Też używałam takiego ogrzewacza, ale szybko się zużywają i stosowałam raczej siedząc obok konia na hali, niż na koniu, a tu już lepiej w łapy kubek z ciepłą herbatą wsadzić :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Listopad 25, 2010, 16:25:54
też mam. Na stopy są tzw. skarpety myśliwskie, http://allegro.pl/elektryczne-grzejace-skarpety-na-baterie-i1321160521.html
(na baterie  :wysmiewa: Ale działają)

Nie mam pojęcia, czy jest odpowiednik na dłonie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ciri Listopad 25, 2010, 17:13:17
ale czadowe te skarpety! tylko cena odstrasza 8|

juz dawno przywyklam, ze jak mi stopy zamarzaja jakos na poczatku listopada to odmarzaja dopiero w maju ;)  dlonie tez, tylko je latwiej rozgrzac
w zeszlym roku zaopatrzylam sie w futrzane goralskie rekawiczki (daly rade nawet jak robilam za fotografa przez 2 godz w ok 15stopniowym mrozie :respect: ) a na ten rok mam jeszcze skerpety i bluze z Islandii-czyli zaden mroz mi nie straszny :cool: ale to to raczej trudno w Polsce dostac...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Listopad 25, 2010, 17:18:34
futrzane goralskie rekawiczki (daly rade nawet jak robilam za fotografa przez 2 godz w ok 15stopniowym mrozie :respect: )
ciri, a jak obsługiwałaś aparat w tych rękawicach?
bo ogólnie te co są ciepłe, to wykluczają używanie rąk (trzymanie wodzy np)

Magdalena elektro-skarpety rulez !  :emoty327:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ciri Listopad 26, 2010, 10:40:44
na poczatku latwo nie bylo, zwlaszcza, ze to byly rekawiczki 2palcowe, ale kilka minut cwiczen i nie przeszkadzaly w robieniu zdjec. o dziwo wiecej zabawy bylo ze zlapaniem aparatu w odpowiedniej pozycji niz obslugiwaniem przyciskow, pokretelek itp ;) na spacerach z psem tez spisuja sie swietnie
tylko jezdzic czy zajmowac sie koniem rzeczywiscie nie da rady :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: udorka Listopad 26, 2010, 14:25:13
Czy lek uspokajający o następującym składzie:
Valerianae officinalis radix - 60 mg
Humuli lupuli strobuli - 40 mg
Passiflorae incarnata herba - 40 mg
może być zastosowany przed prowadzeniem pojazdu? Czy może mieć jakieś skutki uboczne zaburzające koncentrację, refleks itd. ?
Pytam, bo chcę zażyć ten środek na noc przed egzaminem na prawko, żeby spać normalnie (niestety przed poprzednim zżarł mnie stres i spałam tylko 2 h, czego skutki były nieciekawe)...


Mistral, czy to Valerin sen?
Na mnie nie działa... bezsenność na maksa, od 2 tygodni nie mogę zasnąć a nocą się budzę kilka razy i też nie mogę usnąć.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Listopad 26, 2010, 16:52:29
Udorka, nie- Valused w tabletkach :)



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: monia Listopad 30, 2010, 21:27:54
Macie może jakieś sposoby na bolące dziąsło ,miałam właśnie usuwane korzenie po zębie mądrości ,chirurg zrobił to nawet sprawnie ale teraz jak zeszło znieczulenie to nie wyrabiam już .Tabletek już zjadłam dość dużo i nie pomogło ,robiłam zimne okłady i dalej nic. :smutny: 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Listopad 30, 2010, 21:40:06
Przy lekkiej anemii pozbyć się całkowicie papierosów z życia? Oprócz tego mam mnostwo innych problemów ze zdrowiem, któe właśnie wyszły na wierzch i przytłoczenie problemami nie pomaga mi zapomnieć o papierosach...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Listopad 30, 2010, 23:23:13
Monia kup sobie dentinox:). To jest taki żel do smarowania.Na zęba bez recepty możesz kupić Voltaren albo Aleve w tabletkach. Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: monia Grudzień 01, 2010, 10:53:18
Chaff dzięki wielki ,dzisiaj już lepiej wczoraj myślałam że umrę  :zemdlal:  czuje po kościach że przez te dziąsło mam parę dni diety ,chłop zadowolony bo mało mówię  :hihi: 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 01, 2010, 14:26:45
Przy lekkiej anemii pozbyć się całkowicie papierosów z życia? Oprócz tego mam mnostwo innych problemów ze zdrowiem, któe właśnie wyszły na wierzch i przytłoczenie problemami nie pomaga mi zapomnieć o papierosach...
A co Ci powychodziło?

Jak dla mnie każdy powód dobry, żeby rzucić papierochy ;)
Pomyśl sobie może, że żelaza mniej, transport tlenu marny - i jeszcze sobie pogarszasz "natlenianie" papierosami. Może nie warto...?

Jeśli wyszły problemy z tarczycą, to po wyrównaniu poziomu hormonów i z żelazem powinno być lepiej. Choć to czasem ponoć też w drugą stronę działa - bywa, że hormony trudno wyrównać, póki mało żelaza, b12 i innych takich cudaków, bo przetwarzanie FT4 w FT3 idzie gorzej.  Ja liczę, że u mnie żelazo wróci do normy, jak dojdę do ładu z dawką Letroxu. Powoli podnosimy. Bo był zjazd i teraz jest gramolenie się na prostą. Suplementowania żelaza trochę się boję, bo miałam nieprzyjemne przejścia -  ale to nie norma.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 01, 2010, 23:56:53
Fajki powoli eliminuję ze swojego życia, bo teraz widzę, że zdrowie się ma tylko jedno, poza tym anemia mi życia nie upraszcza :/

Generalnie u mnie wyszły zupełnie inne rzeczy niż kiedyś. Mam niedobory żelaza, magnezu i potasu (dwa ostatnie już wyrównane, zniknęła mi dzięki temu lekka arytmia serca), za to wykryto u mnie jakieś bakterie w moczu i teraz czekam na wyniki posiewu i termin usg brzucha.

Co do moich kolan, wyszedł ogólny stan zapalny w stawach, mam masakryczne pogorszenie objawów, ledwo sypiam od tygodnia tak boli. Jutro lecę ze skierowaniem do reumatologa i mam nadzieję na szybką diagnozę, bo do licha mam tylko 18 lat... Pierwsze podejrzenie niezbyt wesołe, bo lekarka twierdzi, że objawy sugerują reumatoidalne zapalenie stawów.

Ja też boję się wyrównywania żelaza, bo słyszałam o nieprzyjemnych skutkach ubocznych...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 02, 2010, 13:26:08
Ponoć zwykle nieprzyjemne skutki uboczne brania żelaza to pobolewanie brzucha, zaparcia, czarne stolce - nieprzyjemnie, ale do przeżycia. Mnie otruło bardziej (do wylądowania na pogotowiu), ale to jednak rzadkie nasilenie. Podobno też różne preparaty różni ludzie różnie przyswajają. Więc może udało by Ci się jakoś bezboleśnie?

Ja sobie teraz sprawiłam homeopatyczny preparat na przyswajanie "w ogóle". Nie wiem, czy coś da, nie wiem, czy w to wierzę, ale próbuję, nie zaszkodzi przynajmniej.

B12, magnez, wapń, sód, potas - to wszystko bada się przy tarczycy (bo potrafi fikać). Rozumiem, że skoro o niej nie piszesz, to z nią wszystko OK? Reumatoidalne zapalenie stawów (mam nadzieję, że lekarz na wyrost się martwi!) to też autoimmunologia. A one lubią pojawiać się stadami. Choć nie ma musu, można mieć jedno świństwo. Wystarczy ;)

Spójrz na jaśniejszą stronę - jesteś młoda, wykryją Ci (jeśli jest co) wcześnie, wcześniej zaczniesz dbać o siebie, wyregulujesz, co się da, opanujesz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 02, 2010, 22:13:24
Tak, tarczyca według lekarki jest okej. Teraz zaczęłam uzupełniać niedobory i biorę antybiotyk na te cholerne bakterie, który mnie sstrasznie sponiewierał, bo z wyrka prawie nie wychodzę taka senna jestem.

Co do stawów, zarejestrowałam się do reumatologa dopiero na 17 lutego, taa publiczna służba zdrowia... Na razie piję herbatki przeciw zapalne i nie widzę poprawy, a mój stan się bardzo pogorszył w ciągu ostatniego tygodnia. Generalnie świat mi się zaczyna i kończy w łóżku, albo siedzę przy kompie i oglądam zaległości filmowe, albo śpię, albo akurat ryczę, bo tak mnie stawy bolą.

Boję się, że przypuszczenia lekarki się sprawdzą, ale właśnie mój wiek ma ten plus, że szybko leczona szybko mogę wrócić do normalnego funkcjonowania. Dzięki za odzew ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 03, 2010, 17:03:27
Biedna z tymi stawami jesteś i bakteriami.
Termin wizyty faktycznie badziewny. Może się uda wcześniej?
A z ciekawości, po jakich badaniach/wynikach lekarka powiedziała, że tarczyca OK?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 03, 2010, 17:47:35
sluchajcie, mam chyba dosc kretynskie pytanie :icon_redface:
mamy zastrzyk, zazwyczaj pielegniarka czy lekarz wbija igle od dolu, ku gorze(mam nadzieje, ze jasno tlumacze)
mam robic sobie zastrzyki w brzuch, wygodniej bedzie mi samej wbic sobie igle od gory, mozna tak, ma to wogole jakies znaczenie? To tylko zastrzyk podskorny, wiec domyslam sie, ze nie :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 03, 2010, 18:01:08
Pony raczej nie ma znaczenia, złap sobie najepiej fałd tłuszczyku ze skórą:) (bez obrazy bo każdy ją posiada), wbij w nią ampułkostrzykawkę i ostrożnie raczej powoli zaaplikuj zawartość:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 03, 2010, 18:03:10
dziekuje Chaff:) Tak wlasnie jak mowisz pokazywala mi wczoraj pani w szpitalu, do dziela wiec:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 03, 2010, 18:16:02
Nie ma sprawy, dawałam tak zastrzyki kilku osobom i było ok. A to clexane, czy fraxiparine czy coś innego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 03, 2010, 18:23:36
clexane:) na szczescie to nic nie boli tylko nieprzyjemnie pieeeecze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 03, 2010, 18:41:32
Teodora, ogólnie miałam badane: crp, rf, aso, tsh, glukozę, ast, alt, sód, potas, żelazo, kreatyninę (egrf ,o wyszło 79.5 - łagodnie obniżony), rozmaz krwi, ob, badanie ogólne moczu, morfologię.
Morfologia wyszła prawidłowo, obniżone żelazo, magnez i potas, no i te bakterie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 03, 2010, 18:46:39
W Twojej sytuacji (podejrzenie reumatoidalnego zapalenia stawów) zbadałabym jednak przy okazji FT3, FT4 i przeciwciała antytarczycowe. A TSH uznała za dobre, jeśli jest gdzieś w okolicach 2, nie wyższe. Ale na pewno wszystko po kolei. W każdym razie przyjrzałabym się temu jednak na wszelki wypadek. Objawy niedoczynności obce Ci nie były w końcu, o ile pamiętam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 03, 2010, 18:55:26
Właśnie tak i to już dwa lata temu lekarz mi zlecał wizytę u endokrynologa, ale tsh mam 2,206. Teraz czekam na wyniki posiewu plus usg w przyszłym tygodniu.

Jeszcze mnie teraz przeziębienie dopadło... Jak tak dalej pójdzie, to zawalę tą maturę ;/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 03, 2010, 19:08:21
To rzeczywiście mała szansa na Hashi :) Ale znam jedną dziewczynę, która miała TSH poniżej 1 a i tak Hashimoto. Więc jakby objawy podejrzane Ci nie przechodziły, to podrąż.
Ale zaiste wystarczy już tych atrakcji, dodatkowych nie  potrzeba.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 03, 2010, 19:11:19
Nieprawdaż? Dobrze chociaż, że ma mnie kto pocieszać, bo jak mnie jeszcze coś dopanie, to wezmę łopatę i pójdę kopać dla siebie dziurę w ziemi. Z ciekawości, jakie masz wykształcenie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 04, 2010, 12:58:35
Polonistyka ;) Ale mam Hashimoto, więc musiałam się trochę o tym dowiedzieć... Na pociechę powiem Ci jeszcze, że anemia może dawać podobne objawy do tarczycowych (zdechnięcie, rozkojarzenie i cały pakiet innych), więc może przynajmniej to Ci ustąpi, jak wyrównasz żelastwo.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Grudzień 05, 2010, 09:46:11
Dziewczyny - jaki macie skuteczny sposób na opryszczkę? W czwartek trochę przemarzłam i wczoraj rano mi to cholerstwo wyszło :marze: Kupiłam reklamowane plasterki Compeed i obklejam się od wczoraj, ale nie widzę jakiejś poprawy. Bąble się powiększają, jedyny plus to to, że ich nie podrażniam. Któraś z Was je stosowała? Jak z ich skutecznością?
Dodatkowo co jeszcze poza Zoviraxem lub jego polskim odpowiednikiem mogę zastosować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 05, 2010, 10:11:23
Jest jeszcze acyklovir w tabletkach ( na receptę). Ale czy silniej zadziała? Nie mam pojęcia. Zwykle ma zwykłą opryszczkę na ustach ( typu 2-3 bąble) nie stosuje się leków doustnych. Raczej te miejscowe.
Można co prawda acyklovir doustny pobrać pod kontrolą lekarza przez wiele tygodni, by pozbyć się opryszczki raz na zawsze. Ale to i tak musisz iść do lekarza rodzinnego i z nim to wszystko ustalić.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: akzzi Grudzień 06, 2010, 16:50:08
co może oznaczać dużo podwyższona zawartość amylazy we krwi?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 06, 2010, 17:00:07
możliwe, że trzustka nawala.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: konie24 Grudzień 06, 2010, 21:06:56
dziwne, bo amylaza to enzym trawienny występujący w ślinie, ale czemu on we krwi może występować?!  :lol:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 06, 2010, 21:16:46
acyklovir można kupić pod nazwą Heviran, ma różne moce więc warto zacząc od delikatnego. A poza tym pełno jest maści na receptę, które działają błyskawicznie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 06, 2010, 23:04:47
dziwne, bo amylaza to enzym trawienny występujący w ślinie, ale czemu on we krwi może występować?!  :lol:

bo jest amylaza ze śliny i z soku trzustkowego :) o ile mnie pamięć nie myli, to jeszcze jelito cienkie ma izoenzym amylazy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 06, 2010, 23:44:04
Coś dziwnego mam na nodze. Jakby krwawy podciek, koloru czerwono-brązowego wielkości 2 cm, niby nic dziwnego gdyby nie fakt, ze widać go tylko wtedy gdy w nogi jest mi nagle ciepło. Np. gdy wchodzę do wanny, albo po powrocie do domu staje bosymi stopami na kafelkach w kuchni gdzie mam ogrzewanie podłogowe. Bezbolesne to jest, ale zaciekawiło mnie to. Jakieś pomysły ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 06, 2010, 23:56:31
ile czasu dac lekom by sprawdzic czy bedzie poprawa? biore nowe tabsy od 2 dni i mam wrazenie ze jest gorzej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: dempsey Grudzień 07, 2010, 01:06:00
Coś dziwnego mam na nodze. Jakby krwawy podciek, koloru czerwono-brązowego wielkości 2 cm, niby nic dziwnego gdyby nie fakt, ze widać go tylko wtedy gdy w nogi jest mi nagle ciepło. Np. gdy wchodzę do wanny, albo po powrocie do domu staje bosymi stopami na kafelkach w kuchni gdzie mam ogrzewanie podłogowe. Bezbolesne to jest, ale zaciekawiło mnie to. Jakieś pomysły ?
chyba lepiej na wszelki wypadek zapytac lekarza
ja jakoś przestałam lekceważyć nogi, gdy wśród znajomych pojawiły się przypadki zakrzepicy. nie chcę straszyć broń Boże. tylko lepiej zapytać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 07, 2010, 08:43:17
Taka zagadka:
ALAT, ASPAT, ALP, GGTP - w idealnej normie, a bilirubina całkowita przekroczona o 97%
Alkoholu niet, leków niet, hormonów też niet, jedzenie zdrowe i lekkie... Więc o co szanownej wątrobie chodzi?
Lekarz na urlopie, a mnie ciekawość zżera. Jakieś wskazówki?



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 07, 2010, 08:57:10
Alvika- a jakie wyniki bilirubiny miałaś kiedyś? Istnieje coś takiego jak bilirubinemia wrodzona. Wówczas poziom bilirubiny jest właśnie podwyższony. I z tego co wiem, nie zaleca się intensywnego wysiłku fizycznego takim osobom.
Nie ma wyjścia...musisz czekać na swojego doktora.
Czasami też można myśleć o błędzie laboratoryjnym i warto powtórzyć badanie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 07, 2010, 09:21:48
Przyznam, że o ile morfologię robiłam regularnie, to próby wątrobowe... eee... yyy... wieki temu, i pewnie ze 3 razy w życiu tylko. Niemniej, wtedy wyniki zawsze były w normie - okaz wątrobowego zdrowia.

Próbowałam wbić się do innego lekarza, ale nie ma takiej opcji. Poza tym, teraz do lekarza czekają ludzie naprawdę chorzy, a ja tylko z wynikami mam się stawić - nie mam serca zajmować obcemu lekarzowi czasu. Mojemu lekarzowi mogę, i tak nie jest zbyt lubiany i "popularny" w ośrodku  :diabeł:
Na razie szperam jeszcze w sieci.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: hanoverka Grudzień 07, 2010, 09:23:43
Coś dziwnego mam na nodze. Jakby krwawy podciek, koloru czerwono-brązowego wielkości 2 cm, niby nic dziwnego gdyby nie fakt, ze widać go tylko wtedy gdy w nogi jest mi nagle ciepło. Np. gdy wchodzę do wanny, albo po powrocie do domu staje bosymi stopami na kafelkach w kuchni gdzie mam ogrzewanie podłogowe. Bezbolesne to jest, ale zaciekawiło mnie to. Jakieś pomysły ?

a nie byłaś kiedyś uderzona w to miejsce? Ja mam taki na stopie dokładnie jak wchodze pod prysznic, lub stanę na kafelkach. Dwa lata temu koń mi stopę rozdeptał, była peknięta, ale lekarz był baranem i nie zauwazyl tego na zdjęciu, więc tak sobie chodziłam. do tej pory wychodzi mi krwiak plus, czasem mam silny ból jak chce stopę wsadzić do buta :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 07, 2010, 12:26:18
chyba lepiej na wszelki wypadek zapytac lekarza
ja jakoś przestałam lekceważyć nogi, gdy wśród znajomych pojawiły się przypadki zakrzepicy. nie chcę straszyć broń Boże. tylko lepiej zapytać.

jezu nie strasz !  8| Pójdę do lekarza jak do tygodnia to samo nie zniknie.

a nie byłaś kiedyś uderzona w to miejsce? Ja mam taki na stopie dokładnie jak wchodze pod prysznic, lub stanę na kafelkach. Dwa lata temu koń mi stopę rozdeptał, była peknięta, ale lekarz był baranem i nie zauwazyl tego na zdjęciu, więc tak sobie chodziłam. do tej pory wychodzi mi krwiak plus, czasem mam silny ból jak chce stopę wsadzić do buta :/
Wiesz jak byłam to bardzo dawno temu, a wyskoczyło mi to niedawno, kilka dni temu. Jest zupełnie bezbolesne z resztą jak cała stopa, mogę naciskać, wyginać, wszystko.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 07, 2010, 17:00:30
ile czasu dac lekom by sprawdzic czy bedzie poprawa? biore nowe tabsy od 2 dni i mam wrazenie ze jest gorzej.
To chyba zależy jakim lekom?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Grudzień 07, 2010, 17:02:41
magda, jeśli pytasz o tabletki antykoncepcyjne to podobno po 3 miesiącach można stwierdzić czy są dobre!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 07, 2010, 23:01:58
nie, nie...
od neurologa leki (a wiadomo ze do neurologa ciezko sie dostac...)
jeszcze pare dni przeczekam, jak nie bedzie zmian to chyba sie wybiore powiedziec ze jest gorzej :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 08, 2010, 11:19:05
magda, nie wiem dokładnie jakie to leki ale często następuje przejściowe załamanie nastroju przy określonych grupach leków, które może trwać ok. trzech, czterech tygodni.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 08, 2010, 11:58:26
ale to tez nie dotyczy nastroju, to nie od psychologa tylko neurologa leki. na neurologiczne problemy. i to uciazliwe jak sie jest w pracy :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 08, 2010, 13:31:44
magda-ale piszesz tak niejasno, że nikt Ci tu nie odpowie. Schorzeń neurologicznych jest cała masa i objawów również. Od bólu głowy, zawrotów, drętwienia twarzy, niedoczulicy na lewem palcu, po nietrzymanie moczu, zaburzenia pamięci, zaburzenia chodu, czy niedowład czterokończynowy.
Sama rozumiesz, że pytasz niejasno.
To tak jakbyś spytała "jak długo czekać na efekt leczniczy leków od pediatry?"  ;) Wiesz...zależy. Antybiotyk powinien dać poprawę już po 2-3 dniach, lek przeciwbólowy po 30 minutach, a lek zapobiegający nawrotom alergii wziewnej zadziała za np 2 miesiące, nie?
Podobnie jest z lekami neurologicznymi.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 08, 2010, 16:47:07
Magda musiałabyś podać nazwę chemiczną leku żebym cokolwiek mogła Ci pomóc ale to jest twoja osobista sprawa. Każdy reaguje indywidualnie.Neurolog bardzo często stosuje leki z grupy OUNerwowego. Leki mają wielorakie działanie. Tunrida ma rację, za mało informacji.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Nalle Grudzień 10, 2010, 08:16:54
Od jakiegoś czasu bolały mnie palce u rąk przy zaciskaniu pięści czy innym tego typu nacisku. Teraz, po wstaniu widzę, że wszystkie są lekko opuchnięte.
Co to może być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 10, 2010, 13:01:02
Odmrożenie? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 10, 2010, 13:28:16
odmrozenia niedawno doznalam, co prawda palcow u stop, ale mowy o zadnym zginaniu nie bylo. Ale bol i napuchniecie juz tak. Pewnie roznie sie to objawia w zaleznosci od stopnia odmrozenia. Nalle, mialas okazje sie odmrozic? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewabe Grudzień 10, 2010, 13:43:20
Alvika, Alvika,

Np cos takiego:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_Gilberta
u mnie poziom biirubiny waha się od górnych granic normy do 250% górnego poziomu. Absolutnie nic mi poza tym nie jest :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Grudzień 13, 2010, 01:15:19
Może ktoś polecić dobrego ortopede we Wrocławiu?

Mam problemy z plecami, od wypadku latem było dobrze, ale dziś poskakałam więcej niż 2-3 stacjonatki i znowu się odezwały. Nie mam tu dobrego lekarza w tej chwili a potrzebuje się do takowego udać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: hanoverka Grudzień 13, 2010, 10:12:30
branka dr Jerzy Michajłow. Przyjmuje na ul. Gajowickiej. Wspaniały lekarz, byłam u niego dwa razy z dzieckiem z polecenia mojego ginekologa i ciotki która pracuje w szpitalu na Borowskiej. Jedynym minusem jest to, że nie rejestruje z na wybrany dzień tylko z dnia na dzień. Nie da rady umówić się na wizytę np. na za dwa tygodnie. Dodzwonienie się graniczy z cudem, rejestracja jest przez godzinę chyba i trzeba dzwonić cały czas. Ja raz dzwoniłam 189 razy! No ale warto moim zdaniem.  Jak coś to pytaj ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ovca Grudzień 13, 2010, 15:17:11
A wrocławski neurolog? chciałabym się zgłosić do kogoś więcej niż lekarz z pogotowia...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 13, 2010, 21:30:46
Dziewczyny poradźcie.
Boli mnie brzuch, konkretniej nadbrzusze (okolice żołądka/wątroby). Ból jest tępy, jednostajny, przytłaczający. Pojawił się nagle. Najgorzej jest jak leżę i stoję. Do tego nie mam na nic siły. Ostatnimi czasy zero nienaturalnych stresów. Używek nie biorę. Sztucznych zupek etc. staram się nie jeść od dłuższego czasu. Leków też nie biorę (tzn, co jakiś czas Saridon na ból głowy, ale to tyle). Mam zgagę, zwłaszcza podczas jedzenia. Co chwila odbija mi się.
Nie jest to pierwszy raz. Odkąd pamiętam z raz w miesiącu, czasem rzadziej miałam tego typu bóle, które same przechodziły po tygodniu, dwóch. Ostatnio miałam je 1,5 roku temu, a teraz ni z gruszki ni z pietruszki znowu :(
Robiono mi kieeeedyś jakieś badania krwi, ale nic w nich nie wyszło, więc pani doktor stwierdziła, że są to nerwy i przepisała syropki ziołowe, które nic mi nie pomogły.
Poszperałam w necie i podejrzewam, że to może być refluks.
Tylko, czy mogłam go mieć przez tyle lat i ujawniał się co jakiś czas?

Jutro zamierzam iść do internisty po skierowanie do gastrologa, ale znając realia będę musiała czekać na wizytę ze trzy miesiące, a do tego czasu ból ustąpi. Czy mimo to lekarz wykryje ten refluks, skoro nie będę miała w danym momencie typowych objawów?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Aventia Grudzień 13, 2010, 21:53:37
Mnie na podobne objawy kazano zrobic gastroskopie, badania krwi szczegółowe z tymi tarczycami,trzustkami, próbami watrobowymi itp. Do tego usg jamy brzusznej. Przyczyn może być wiele, od wrzodów, refluksu po zespol jelita drażliwego, chorą trzustke itp itd. Takie objawy może dawać wiele przyczyn. Oczywiście nie jestem lekarzem tylko pisze z wlasnego doświadczenia  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Grudzień 13, 2010, 21:57:31
jak wygląda pomoc od strony ortodonty dla kogoś kto ma ''przesuniętą szczękę'' ? To znaczy bylam u laryngologa z czym innym, a okazalo się że szczęka pszesuwa mi się do tylu  :???: i dolne zęby mi się ścierają, wygląda to tak że jak zagryzę zęby to góre zęby calościowo zakrywają mi dolne... mam na 18 stycznia wizyte u ortodonty ale ciekawi mnie czy aparat bylby koniecznością?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 13, 2010, 22:19:26
Jasnowata, ja przez kilka lat cierpiałam na koszmarne bóle żołądka, które praktycznie nie pozwalały normalnie funkcjonować kiedy już się pojawiały, a moi rodzice, lekarze, którzy lecą w środku nocy do szpitala, bo obcy człowiek potrzebuje pomocy, mieli na mnie zupełnie... :brzydkie_słowo: no.  :zemdlal: ciągle słyszałam: to od coli, chipsów, zupek, McDonalda, etc, etc, etc, co z tego, że ja takich rzeczy praktycznie wcale nie jem! W końcu w tym roku zrobiłam cyrk: na wycieczce przez 4 dni praktycznie nic nie jadłam i wzięłam trzykrotną dawkę leków na receptę w ciągu jednego dnia, a później, w czasie obozu, zaczęłam się zwijać z bólu na koniu, ojciec po mnie przyjechał i W KOŃCU zostałam wysłana na badania. Pierwsza morfologia: nic. Druga: nic. Trzecia: nic. Czwarta: NIC. USG: okaz zdrowia, wszystko w najlepszym porządku! Już mnie chcieli słać do psychloga, bo sobie uroiłam, bo stres, bo sprawdziany, bo śnieg.  :swirek: Ale stwierdzili, że jeszcze jedno ostatnie badanie: gastroskopia. I co? Jeszcze trochę i miałabym ślicznego wrzoda, ale nie, ja sobie wszystko uroiłam!  :zemdlal: Tak więc samemu nie ma co wymyślać, sprawdzać i kombinować, zapisać się do lekarza i nie płakać, nawet jak zleci jakieś beznadziejne badania, bo w zamian za brak tego bólu zgodziłabym się jeszcze na 10 gastroskopii! Brałam leki i odpukać od kilku miesięcy mam spokój, czasami coś mnie zaboli, ale w porównaniu z tym, co było kiedyś, to jest pikuś.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 13, 2010, 22:27:21
Altiria i tak przez kilka lat ten wrzód się formował i nic się z nim nie działo? podejrzewałam wrzody, ale wszyscy jęczą, że za młoda jestem i już dawno by mi pękł albo coś gdybym go miała  :swirek:
Moje bóle nie są może takie, że zwijam się na dywanie, ale zdecydowanie ciężko mi funkcjonować, bo jest mi diabelnie niewygodnie. :( Dzisiaj żeby pojechać z klasą na kulig wypiłam sporo syropu na nerwy, łyknęłam dwie tabletki Saridonu, no-spę, wielki kubek mięty i nie bolało przez 2 godziny, a potem znów to samo. Już nawet miałam nadzieję, że zaraz zemdleję z "przedawkowania", ale no cóż... mam za mocną głowę ;)
Jutro idę po skierowanie. No nic, będę się kłócić o badania.

edit: Moja mama ma zespół drażliwego jelita, ale zupełnie inne objawy od moich. Brat miał kiedyś refluks.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 14, 2010, 00:12:51
Jasnowata, nie trzeba od razu mieć wrzodów, na początku robią się nadżerki i one z tego co wiem hodujesz sobie nawet kilka lat, a długo nie leczone i w dodatku zaprawiane alkoholem i różnymi syfami typu chipsy i fast foody mogą się przetegować we wrzody. Ja po gastroskopii nie mogłam uwierzyć, że tak mikro COŚ sprawia mi tyle potwornego bólu.  :swirek: I to jest bzdura, że jak jesteś młoda, to nie możesz mieć, bo przy obecnym trybie życia, gdzie każdy gdzieś biegnie, je jak mu się przypomni i faszeruje się prochami, to choroby, które kiedyś występowały u ludzi po 50 obecnie pojawiają się już u 20 latków. Taki jest ten nasz cudowny świat.  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Grudzień 14, 2010, 00:31:17
Jasnowata Ja miałam takie bóle, okazały się na tle nerwicowym. Podobny ból jak twój(tak samo bym go opisała), ale jednak umiejscowiony trochę bardziej po lewej niż prawej stronie. Czasem się pojawia, najbardziej pomaga na niego zajęcie się czymś, czymkolwiek co nie jest siedzeniem i myśleniem o tym ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Grudzień 14, 2010, 18:46:39
jak wygląda pomoc od strony ortodonty dla kogoś kto ma ''przesuniętą szczękę'' ? To znaczy bylam u laryngologa z czym innym, a okazalo się że szczęka pszesuwa mi się do tylu  :???: i dolne zęby mi się ścierają, wygląda to tak że jak zagryzę zęby to góre zęby calościowo zakrywają mi dolne... mam na 18 stycznia wizyte u ortodonty ale ciekawi mnie czy aparat bylby koniecznością?

nikt nie wie?
 
mam pytanie czy ktoś brał antybiotyk Amoksiklav QUICKTAB-nie tabletki powlekane, a tabletki do rozpuszczenia? Jak jest ktoś taki to proszę o kontakt na pw... naczytalam się że często występują efekty uboczne bigunka,zawroty glowy i uczulenia więc czy dobrze by bylo przed dawką wziąć lakcid? i czy będzie jakaś rożnica jak tabletke połknę a nie rozpuszcze?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 14, 2010, 18:55:35
Emade, mojej mamie zeskakuje szczęka z tych takich zawiasów ;) Dostała od ortodonty aparat. Myślę, że w Twoim przypadku też dostaniesz druty.


Byłam dziś u lekarza. Dostałam skierowanie na badania morfologiczne, USG. Na razie usłyszałam choroba wrzodowa, albo refluks.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 14, 2010, 20:13:25
Jasnowata, jak już mówiłam, ja miałam cztery morfologie i usg, które wykazały, że jestem książkowym okazem zdrowia, a dalej bolało.  :icon_razz: W przypadku chorób żołądka takie badania niestety niezbyt często coś wykazują.  :zemdlal: Dopiero na gastroskopii wyszło szydło z worka (w tym przypadku: wrzód z żołądka, hahaha, żarcik.  :hihi:  :emoty327: ). Jeśli miałaś już kiedyś gastro, to wiesz, jak to jest, jeśli nie, to się nie wzbraniaj, kiedy zaproponują, zaciśnij zęby i jechane.  ;) Dostałam wtedy leki już pasujące do mojej choroby i już od kilku miesięcy nie miałam takich koszmarnych bólów jak jeszcze w kwietniu, maju.  :hurra:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 14, 2010, 21:14:31
Miło by było jakby mi to zrobili przed świętami, ale rodzice nie chcą dać kasy na prywatną wizytę, więc pewnie będę chodzić i chodzić.

Cytuj
zaciśnij zęby
no, chyba raczej nie  :hihi: Nigdy nie miałam. Może uda mi się wybłagać głupiego jasia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Grudzień 14, 2010, 21:38:05
Ze swojego doświadczenia dodam, że to badanie do najprzyjemniejszych nie należy, ale nie trwa długo, więc idzie wytrzymać :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 15, 2010, 00:14:06
Podstawą jest dobre znieczulenie gardła. Mnie dobrze przygotowali i przeszłam bez problemu, zakrztusiłam się może 2-3 razy w ciągu całego badania. Jak leżałam spokojnie i równo oddychałam to było zupełnie znośnie.  :) Co do zaciskania zębów, to ja je ściskałam na ustniku, więc ta metafora nawet tu pasuje.  :hihi:
Jak już dostaniesz skierowanie, to najlepiej postarać się załatwić jak najszybciej - bach i po sprawie, bez zbędnego myślenia. O 15 byłam u lekarza, na 7 rano następnego dnia miałam już się stawić w szpitalu. Jakoś koło 9 już byłam w domu z wynikiem badań. Ach, i praktyczna rada: najlepiej nie rozmawiać ze znajomymi na ten temat - od koleżanki, która bladego pojęcia o medycynie nie ma usłyszałam, że będę się dusić i przez dwa tygodnie będzie mnie tak strasznie bolało gardło, że nic nie będę mogła jeść. A skąd to wie? Mówiła jej ciocia babci koleżanki siostry kuzynki mamy sąsiada.  :zemdlal: Napędziła mi tylko bezpodstawnego stracha swoimi świetnymi, praktycznymi radami, bo nie takie gastro straszne, jak je malują.  :emoty327: Nic tylko podziękować i zaprosić na kielicha.  :pije:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 15, 2010, 08:43:04
A ja uważam, że gastroskopia to PIKUŚ w porównaniu z bronchoskopią, którą przeszłam.  :zemdlal:

W gastroskopii rurę wpychają ci tam, gdzie teoretycznie różne rzeczy są wpychane ( pokarm) Czyli wpychają rurę zgodnie z fizjologią.
zaś podczas bronchoskopii wpychają rurę w miejsce zupełnie niefizjologiczne, bo w oskrzela. I mimo znieczulenia i zrozumienia i psychicznej akceptacji badania, ma się ochotę wyciągnąć tę rurę natychmiast. na zasadzie odruchu. No bo weź se człowieku i wepchnij rurę poprzez krtań do oskrzeli. Normalnie człowiek się krztusi i kaszle jak tylko maluśki paproszek mu wpadnie w te okolice. A tu?? cała rura. mało tego. Jeszcze wlewają wodę do oskrzeli i je płuczą.

Gastroskopia to malutki pikuś.  ;) Nie ma się czego bać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ankers Grudzień 15, 2010, 11:06:14
mam złamaną nogę i  zastrzyki przeciw zakrzepom krwi, czy coś w tym stylu. zastrzyki te daje się w tkankę tłuszczową i powiedzieli mi w szpitalu, że  tylko na brzuchu. muszę robić je sobie codziennie jeszcze 5 tygodni, a brzuch już mam cały pokłuty i obolały. naprawdę można je dawać tylko w brzuch? na przedramieniu mam trochę tłuszczyku, nie może być tam? i kilka innych miejsc z sadełkiem by się jeszcze znalazło  :hihi:.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Grudzień 15, 2010, 11:19:03
A propos wrzodów i młodego wieku, byłam parę miesięcy temu na ostrym dyżurze z moim wspaniałym zapaleniem trzustki (nie polecam nikomu) i razem ze mną w gabinecie był facet 28 lat. Przywieźli go karetką w stanie przedzawałowym z pracy. Spytany przez lekarza czy jeszcze na coś choruje, powiedział, że od 3 lat na chorobę wrzodową. Normalnie padłam, chciałam go zapytać gdzie pracuje żeby przypadkiem nigdy tam nie trafić :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ovca Grudzień 15, 2010, 11:21:57
A ja uważam, że gastroskopia to PIKUŚ w porównaniu z bronchoskopią, którą przeszłam.  :zemdlal:

podpisuję się pod tym rękami i nogami-brrrr, aż mi się słabo zrobiło na samo wspomnienie  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Grudzień 15, 2010, 11:39:43
mam złamaną nogę i  zastrzyki przeciw zakrzepom krwi, czy coś w tym stylu. zastrzyki te daje się w tkankę tłuszczową i powiedzieli mi w szpitalu, że  tylko na brzuchu. muszę robić je sobie codziennie jeszcze 5 tygodni, a brzuch już mam cały pokłuty i obolały. naprawdę można je dawać tylko w brzuch? na przedramieniu mam trochę tłuszczyku, nie może być tam? i kilka innych miejsc z sadełkiem by się jeszcze znalazło  :hihi:.

Również to przeżyłam! Lekarz mi powiedział że tylko w brzuch!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 15, 2010, 12:40:17
jak nie było gdzie, to dawaliśmy podskórnie w udo, w ramię, w pośladek.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 15, 2010, 14:43:26
gastro sie nie boje, a wrecz czekam z niecierpliwoscia na skierowanie, bo dzis boli duzo bardziej i juz nie wiem jak sie ukladac, zeby choc troche ulzylo :-(  co do zastrzykow w brzuch, to ja tez je mialam z zalecenia krakowskiego lekarza na pogotowiu gdy przyjechalam ze zlamana noga. tydzien pozniej poszlam na wizyte do swojego chirurga, ktory oznajmil mi, ze te zastrzyki, to niepotrzebne wydawanie pieniedzy i klucie brzucha, bo podaje je sie starszym osobom lub takim z problemami krwi. tyle ode mnie. ehh


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 15, 2010, 15:13:05
ja niedawno wlasnie skonczylam robic zastrzyki,mialam odmrozone stopy (chociaz sama sie w tym nie zgadzam:P). PRzepisal mi chirurg, mama sie nie zgodzila bo powiedziala tak jak pisze Jasnowata- ze to dla ludzi z taki i takimi problemami. Wiec zadzownila do lekarza zaufanego i on powiedzial, ze mam koniecznie je brac. No to bralam.
Ankres- ja wprawdze nie bralam tak dlugo jak Ty masz brac. Ale po zastrzykach nie mialam sladu. Tzn-mialam ze 3 mini krwiaczki bo raz nie moglam trafic i sie poklulam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 15, 2010, 15:30:17
Jasnowata, to pogratulować chirurga półgłówka, który nie wie co się dzieje pod gipsem. P/zakprzepy podaje się przy każdym unieruchomieniu!!! po to, żeby nie dochrapać się np zatoru w żyle. Ludzie  :zemdlal:

ankers, może nieprawidłowo robisz zastrzyki skoro masz aż taki obolały ten brzuch.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ankers Grudzień 15, 2010, 15:43:29
być może, nie mam wprawy w robieniu zastrzyków, robię tak żeby mniej bolało, bo kiedy ktoś mi robi, to z bólu lecą mi łzy. i może nie to, że brzuch jest obolały, ból po wprowadzeniu tego płynu ustępuje po kilku minutach. i też mam kilka takich "sińców" po średnio udanych wkłuciach.
wkłuwam się pod kątem 45 stopni, może nawet mniej. wtedy najmniej mnie boli. to bardzo źle? po takich zastrzykach nie mam śladów.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 15, 2010, 15:43:44
Lekarzem nie jestem, wiec nie bede sie klocic. 4 razy chodzilam w gipsie i wszystko bylo dobrze bez zastrzykow.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 15, 2010, 15:47:28
Janowata, no to masz więcej szczęścia niż rozumu.

ankers, igła ma wejść pod kątem 90 stopni, całkiem na wprost.
http://www.youtube.com/watch?v=w_grUJScsm8


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ankers Grudzień 15, 2010, 16:02:13
zatem tak będę robić. dzięki :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 15, 2010, 17:09:50
co do zlaman, to powiem Wam, ze bylam polamana trzy razy. Raz jednoczesnie mialam zlamana noge (gips od stopy do kolana) i reke ('koszulka' z gipsu, od szyi niemalze do pepka) I wtedy bylam unieruchomiona, najpierw dwa tyg w szpitalu, potem dobre kilka miesiecy w domu(prawie pol roku). I..nie mialam zadnych zastrzykow przeciwzakrzepowych. I dzis ciesze sie, ze nic mi sie nie stalo :ke:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 15, 2010, 22:18:52
do dermatologa kolejki :( wiec moze poradzicie cos doraznie...
mam nawrot atopowego zapalenia skory i o ile na nogach jakos potrafie to cholerstwo opanowac to na twarzy nie :( konkretnie mam problem ze skora na ustach - od dluzszego czasu smarowalam mascia nagietkowa i bylo wszystko ok. a teraz piecze jak oparzenie slabe :( no a jak nie posmaruje to wiadomo - skora peka łuszczy sie i jest jeszcze gorzej... i nie mam juz pomyslu czym to smarowac a wyprobowalam wszystko co mam w domu :(
zanim dotre do dermatologa to przeciez szalu dostane...
do tego na powiekach mam tez problem i wokol oczu... a nie maluje sie niczym

macie cos co moglabym wyprobowac?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 15, 2010, 22:27:10
A zwykła wazelina nie pomaga? Ja wszystko nią smaruję, bo nie wysusza właśnie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 15, 2010, 22:27:56
Oh, usta to mój kolejny problem - nie rozstaję się z pomadką nivea (taką blękitną, hydro care) i smaruję sobie nią pół twarzy.  :swirek: Taka jedna pomadka starcza mi średnio na... góra dwa tygodnie, bo używam jej po kilkadziesiąt razy dziennie. Próbowałaś smarować sudocremem albo jakimś innym mazidłem np. dla dzieci? One dobrze nawilżają, a to się zwłaszcza zimą przydaje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 15, 2010, 22:34:24
magda a proobowalas jakies kremy z serii emolium? A moze, jesli do dermatologa nie dasz rady, przejdz sie chociaz do apteki, jest sporo kremow i inych specyfikow dostepnych bez recepty, pani napewno Ci doradzi:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 15, 2010, 23:34:33
przejde sie.. emolium dopiero pierwszy raz mam - emulsje do kapieli leczniczych. wczesniej cos takiego z oilatum mialam. innych specyfikow z tych serii nie probowalam.
obawiam sie ze zadne wazeliny i pomadki nivea nie pomoga - kiedys probowalam i po max kilku tygodniach psula mi sie skora. nagietka uzywalam kilka lat! i klops :( a smarowac musze - po myciu zebow absolutnie zawsze, tak mi wysusza :(

co to jest sudocrem?

do dermatologa kolejki a prywatnie nie pojde bo w ciemno isc do kogos i placic jeszcze za to to jakos nie mam zaufania :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 15, 2010, 23:42:03
magda, Sudocrem jest między innymi do skóry alergicznej, podrażnionej, na pieluszkowe oparzenia itd. Na AZS powinno pomóc, spróbuj. Do nabycia w aptece, są małe i duże słoiczki.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pianissima2003 Grudzień 16, 2010, 14:18:07
do dermatologa kolejki :( wiec moze poradzicie cos doraznie...
mam nawrot atopowego zapalenia skory i o ile na nogach jakos potrafie to cholerstwo opanowac to na twarzy nie :( konkretnie mam problem ze skora na ustach - od dluzszego czasu smarowalam mascia nagietkowa i bylo wszystko ok. a teraz piecze jak oparzenie slabe :( no a jak nie posmaruje to wiadomo - skora peka łuszczy sie i jest jeszcze gorzej... i nie mam juz pomyslu czym to smarowac a wyprobowalam wszystko co mam w domu :(
zanim dotre do dermatologa to przeciez szalu dostane...
do tego na powiekach mam tez problem i wokol oczu... a nie maluje sie niczym

macie cos co moglabym wyprobowac?

ja mam ten sam problem. bez pomadki nawilzajacej nigdzie sie nie rusze


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tamtam Grudzień 16, 2010, 14:58:18
Magda -  ponieważ mam tez tendencje do nadmiernego wysuszania skóry przetestowałam już całą gamę różnych specyfików... teraz używam Cetaphil MD Dermoprotektor -  do kupienia w aptece... polecam


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Grudzień 16, 2010, 15:03:39
Dziewczyny, broń boże w te mrozy nie używać pomadek nawilżających typu hydro care! Tylko natłuszczające. Te zawierające wodę zamarzają na skórze i "dobijają" i tak uszkodzoną skórę, nic a nic nie chronią.
Cetaphil również polecam, ale na noc - bo też nawilżający.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Grudzień 16, 2010, 15:05:49
do dermatologa kolejki :( wiec moze poradzicie cos doraznie...
mam nawrot atopowego zapalenia skory i o ile na nogach jakos potrafie to cholerstwo opanowac to na twarzy nie :( konkretnie mam problem ze skora na ustach - od dluzszego czasu smarowalam mascia nagietkowa i bylo wszystko ok. a teraz piecze jak oparzenie slabe :( no a jak nie posmaruje to wiadomo - skora peka łuszczy sie i jest jeszcze gorzej... i nie mam juz pomyslu czym to smarowac a wyprobowalam wszystko co mam w domu :(
zanim dotre do dermatologa to przeciez szalu dostane...
do tego na powiekach mam tez problem i wokol oczu... a nie maluje sie niczym

macie cos co moglabym wyprobowac?

ja mam ten sam problem. bez pomadki nawilzajacej nigdzie sie nie rusze

też mam atopowe zapalenie skóry. Dotego niekoniecznie mogę maziać się tymi chemicznymi specyfikami. Dermatolog polecił używanie zwykłej wazeliny lub wazeliny z Wit A. Posmarowałam na noc wszystkie zmienione miejsca i rano nie było już prawie śladu. Teraz smaruję jak tylko czuję pioeczenie, bądź widzę zaczerwienienie. Minus jest taki że wazelina jest ,mega tłusta. Ale ważne że pomaga.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 16, 2010, 15:33:13
obawiam sie ze zadne wazeliny i pomadki nivea nie pomoga - kiedys probowalam i po max kilku tygodniach psula mi sie skora.
Czysta wazelina nie powinna nic psuć - ona nie przenika przez skórę ani błony śluzowe, to tylko taki płaszczyk ochronny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 16, 2010, 17:13:13
no wlasnie parzyła mi skore! dzis odrobine lepiej... przyjelam zasade - niech sie łuszczy i ciagnie, posmaruje dopiero jak bedzie juz pieklo na maksa i to iloscia mikro (nagietek nadal...)
mam nadzieje ze pomoze...
i tak nie smaruje sie jakos czesto tylko po myciu zebow i w dzien w razie wyraznej koniecznosci wiec nie wiem skad taki wyf mi sie zrobil :( moze jakies bakterie na rece mialam i dlatego...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 16, 2010, 17:39:29
A może uczulenie na mróz tak się objawia?

Nie słyszałam, żeby wazelina kogoś uczulała albo drażniła, ale może to na takiej zasadzie, jak drażni dotknięcie czymkolwiek do ranek?
Jeszcze maść cholesterolowa jest z takich łagodnych. Miałam gdzieś przepis na maść chol. z dodatkiem witamin (A, E) - mogę poszukać. Jak dowolny lekarz/weterynarz wypisze, można realizować w aptece. Można by jeszcze gotową maść witaminową z apteki wypróbować, też ochronna, łagodna.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewabe Grudzień 16, 2010, 20:25:44
magda, A próbowałaś takich naturalnych produktów, jak oleje i masła? Podobno świetnie działają:
http://mazidla.com/component/virtuemart/?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&product_id=350&category_id=16

http://mazidla.com/component/virtuemart/?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&product_id=475&category_id=16

http://mazidla.com/component/virtuemart/?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&product_id=512&category_id=16


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 16, 2010, 23:27:42
potrzebuję bardzo tłustą maść, bez recepty !
Od mrozu pęka mi ucho znowu, nie chce by znowu bolało... :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 16, 2010, 23:28:15
ninevet, LINOMAG!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 16, 2010, 23:29:08
ewabe, nie probowalam! poczytam i moze cos zakupie.
dzis na szczescie juz lepiej jest...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 16, 2010, 23:31:12
ninevet, LINOMAG!
lece do apteki, dobrze mieć ją na rogu  :hihi:
Dziękuję Ci za szybką odpowiedź  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: pony Grudzień 17, 2010, 08:40:37
ninevet- juz pewnie polecialas do apteki, ale nie zaszkodzi mi napisac-mojemu tacie co zime pekaja palce, tak powaznie. I jedyne co pomaga to masc Aksoderm  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 17, 2010, 13:26:53
Już wiem co mi jest i jestem w lekkim szoku. Otóż w badaniach krwi wyszło mi, że mam pasożyty  :zemdlal: Super... Dostałam leki. Na razie bez wizyty u gastrologa. Mam zgłosić się na kontrolę jak leki się skończą.
W sumie cieszę się, że to nie wrzody. Z drugiej strony to bardzo ciekawe, że przez tyle lat nikt nie wiedział co mi jest, aż w końcu wyszło... po takim czasie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 17, 2010, 13:39:21
Jasnowata, zdziwiłabyś się, jaki odsetek ludzi regularnie odrobaczający swoje zwierzęta (konie, psy, koty, inne) kiedykolwiek pomyślało chociaż o profilaktyce antypasożytniczej swojej własnej, skromnej osoby...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Grudzień 17, 2010, 14:47:30
potrzebuję bardzo tłustą maść, bez recepty !
Od mrozu pęka mi ucho znowu, nie chce by znowu bolało... :/
nin a wazelina to pies. Tłusta i bez recepty, i tania jak barszcz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Grudzień 17, 2010, 14:49:23
Już nabyłam linomag i maść z witaminą A.  Smaruje sobie na zmianę, może dotrwam żywa do poniedziałkowej wizyty u laryngologa :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Grudzień 17, 2010, 15:24:51
Już nabyłam linomag i maść z witaminą A.  Smaruje sobie na zmianę, może dotrwam żywa do poniedziałkowej wizyty u laryngologa :)
Żywa napewno... może tylko ucho odpadnie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 17, 2010, 15:29:25
ale drugie zostanie :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Grudzień 17, 2010, 18:41:46
Czym się faszerować żeby podnieść swoją odporność? Znowu jestem dość mocno przeziębiona. Katar doprowadza mnie do szału, a na samą myśl o kaszlu boli krtań...
Help  :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 17, 2010, 21:43:41
Czosnek, cebula, a na poprawę samopoczucia herbata z malinami, mleko z miodem.  ;)
Z apteki preparaty aloesu, aronii, tabletki czosnkowe.
Ale przeziębienie, jak to przeziębienie- musi swoje pomęczyć człowieka.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 17, 2010, 21:44:31
na odpornosc - tran!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Grudzień 17, 2010, 21:52:53
Czosnkiem i cebulą oraz tranem faszeruję się od jakiegoś czasu, i d... blada. Jakaś zaraza mnie dopadła, mówić nie mogę już prawie wcale. Do kompletu gorączka (rzecz rzadka u mnie) i generalnie zdycham sobie  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 17, 2010, 22:21:01
No wiesz....to nie jest tak, że jak faszerujesz się czosnkiem itp to na nic nigdy w życiu nie zachorujesz.  ;)
Odporność spada także:
- po chorobach
- kiedy jesteśmy niewyspani, zestresowani, głodni i kiedy nam zimno
A bywają też wyjątkowo super zjadliwe wirusy.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Grudzień 18, 2010, 13:49:11
na odpornosc - tran!
Amen!
Podpisuję się rękami i nogami :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Grudzień 18, 2010, 17:46:15
Znacie coś skutecznego na obniżenie gorączki (39,5C) ?  :S  biorę także Furaginum na pęcherz.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Grudzień 18, 2010, 18:30:45
- kiedy jesteśmy niewyspani, zestresowani, głodni i kiedy nam zimno

Z tym glodem to potwierdzam! Do tej pory jakos sie trzymalam, mimo ze wokol wszyscy kichali, kaszleli i rozkladali sie na grypy i inne swinstwa. Ale jak tylko przestalam rano jesc w domu sniadanie przed wyjsciem do pracy, od razu zlapalam ostre przeziebienie. Moze to przypadek, a moze jednak nie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 18, 2010, 19:40:51
Florcik, jeżeli nie jesteś uczulona to pyralgina ewentualnie paracetamol np: musujący efferalgan:)
Jeżeli chodzi o podniesienie odporności to trzy sprawdzone środki(na  dużej grupie pacjentów) to Padma Basic, Immunoglukan, Citrosept. Trzeba brać przez dłuższy czas i pomaga, tran także najlepiej w kapsułkach dobrej firmy:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Grudzień 18, 2010, 21:05:05
Chaff - dziękuję, to jest bez recepty dostępne rozumiem. :) ? jeśli tak to z rana zakupię.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 18, 2010, 22:26:01
Eeee...Florcik...to Ty siedzisz z gorączką 39,5 od 19:00 i lek przeciwgorączkowy kupisz jutro?  ;)

Gorączkę obniżają dostępne bez recepty ( nawet w kioskach są) preparaty:
- Paracetamolu ( Apap, Panadol, Paracetamol, Efferalgan)- zwykle się bierze 4 razy po 1 lub po 2 tabletki ( w zależności od masy ciała)
-Ibuprofenu ( Ibuprom, Ibum, Nurofen)- zwykle 3 razy po 1 tabletce ( czasami po 2, w zależności od masy ciała)

Są dostępne w aptece leki złożone stosowane przy przeziębieniach również zawierające paracetamol w składzie ( Gripex, Tabcin i inne). W aptece też kupisz Pyralginę- w sumie chyba najsilniejszy lek przeciwgorączkowy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Grudzień 18, 2010, 23:18:16
Tunrida-codziennie na wieczór mam gorączke większą od paru dni . Narazie robiłam okłady z mokrego recznika i trochę lepiej jest. Dopiero dzisiaj temperatura tak wzrosła, wcześniej było 38,2  ;) Dziękuję za długi post  :kwiatek: :kwiatek: Raczej zdecyduję się na Pyralginę. ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Grudzień 19, 2010, 11:54:08
Przecięłam sobie wczoraj palec robiąc kopyta przy kciuku, dosyc głęboko, krew ciekła przez dobre 2 godz. Dzisiaj palec spuchł, mocno boli, ale jak dotykam przy ranie to w ogóle jakbym tam czucia nie miała :/
Nie wiem czy zrobić opatrunek z czymś? Jakimś rivanolem? wczoraj tylko polałam wodą utlenioną i robiłam opatrunki bez niczego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: remendada Grudzień 19, 2010, 12:15:23
Ja nie mam pojęcia co mi się dzieje.
Jakieś półtora miesiąca temu, pobolewała mnie głowa przez kilka dni co jakiś czas w jednym miejscu, ale przestała boleć i w ogóle o tym zapomniałam.

Potem miałam zapalenie  migdała, ale w sumie szybciutko mi to przeszło.

I jakoś tak 3 tygodnie temu gadałam z koleżanką o bólach głowy, dotkęłam sie w to miejsce co mnie boało, i mówie, że jak dobrze, że mnie juz głowa nie boli.
I od tego czasu, boli mnie dzień w dzień  8|
Zasypiam z bólem głowy, gdy się budzę nawet nie boli, ale w czasie dnia czuje, cała lewą stronę.
Byłam ponad tydzień temu u lekarza, babka powiedziała, że to może od infekcji, która miałam.

Idę jutro do innego lekarza, bo zwyczajnie zaczęłam się martwić..Szczególnie, że ja miewam bóle głowy bardzo, bardzo rzadko.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 19, 2010, 12:17:52
Pyralgina jest fajna, ale trzeba uważać, bo niestety dużo ludzi jest uczulonych.
 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Frania Grudzień 19, 2010, 12:36:54
To chyba nie jest normalne że dzisiaj od rana bolą mnie WSZYSTKIE zęby prawda?  :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Grudzień 19, 2010, 12:52:37
Frania ja tak miewam jak łapie mnie choroba i mam gorączke


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Grudzień 19, 2010, 13:30:33
Czyli mogę sobie tran spokojnie łykać na wzmocnienie odporności i pomoże? Kiedy jeszcze jeździłam konno, to nigdy nie chorowałam, teraz przy anemii i innych problemach jestem przeziębiona non stop i w szkole od początku grudnia może byłam z 5 razy.
Zażywam żelazo, magnez, potas i leki przeciwzapalne (plus antykoncepcja) i do tego mogę sobie tran dokupić?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Żeglarz Grudzień 19, 2010, 13:47:50
Jeszcze żyję, choć wczoraj było kiepsko  ;)
Głodna nie chodzę, ciepło się ubieram. Przemęczona może trochę, ale nie aż tak żeby zaraz się rozchorować. Myślę, że to jakiś wirus, w otoczeniu mam więcej osób podobnie "przeziębionych". Jutro kontrola, bez L4 raczej się nie obejdzie.
Gdy już będę zdrowa odwiedzę laryngologa, może coś doradzi na chroniczne kłopoty z krtanią.

Dziękuję wszystkim za porady odpornościowe :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 19, 2010, 16:56:54
Już wiem co mi jest i jestem w lekkim szoku. Otóż w badaniach krwi wyszło mi, że mam pasożyty  :zemdlal: Super...
Z ciekawości - jest jakiś związek między Twoimi pasażerami a zwierzętami w Twoim otoczeniu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Jasnowata Grudzień 19, 2010, 21:13:49
Teodora, pani doktor od razu zapytała się czy mam zwierzęta w domu, więc pewnie ma to jakiś związek. Chociaż moje odrobaczane dwa razy w roku, czasem częściej. Ale jest jeszcze stajnia, a tam psy i koty, również odrobaczane regularnie, ale wiadomo... Na pewno od teraz będę pamiętać o tabletkach dla siebie samej.
Ufff, ale biorę leki, brzuch nie boli, wracam do życia :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Altiria Grudzień 19, 2010, 22:51:33
No i to jest najważniejsze, skoro już wiadomo, co Ci jest i można przeprowadzić leczenie, to masz ponad połowę sukcesu za sobą. Pozostaje tylko życzyć szybkiego powrotu do zdrowia.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Grudzień 20, 2010, 11:18:24
Pilne pytanie.
Dziecko chore na szkarlatyne, wczoraj wystapily objawy.
A od kiedy zaczelo zarazac otoczenie  :?:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 20, 2010, 11:48:29
z tego co pamiętam od 2 do 5 dni?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Grudzień 20, 2010, 20:51:40
Kompulsywne objadanie się leczy się u psychologa/psychiatry? Terapią? Lekami?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 20, 2010, 20:55:54
Zależy. Czasem u jednego, czasem u drugiego, a czasami u obu na raz. Wszystko zależy od osoby, stopnia zaawansowania, obecności innych objawów ( a nawet schorzeń, bo takie objadanie się może być tylko jednym z wielu objawów innej choroby), dostępności do terapii itd itp.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Grudzień 20, 2010, 21:04:51
Czyli pierwszy krok to wybrać się do psychologa na pogadankę?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Grudzień 20, 2010, 21:15:17
Lub do psychiatry, który nie ma tendencji do nadmiernego przepisywania leków wszystkim, którzy tylko do niego przyjdą.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 20, 2010, 21:59:00
oo rzeczywiście to działa?
i oni mogą zrobić tak żebym nie jadła cały czas i co chwile?  :) Najlepsze leki na niejedzenie juz wycofano z aptek...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 20, 2010, 22:15:41
Rtk one nie były takie najlepsze :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 20, 2010, 22:23:16
znam wiele ludzi, którzy brali i mało kto miał efekty uboczne. U mnie również się nie pojawiły. Wszystko można brać, tylko z głową i na własną odpowiedzialność.
tak naprawde tylko jedna koleżanka musiała brać antyarytmiki..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chaff Grudzień 21, 2010, 17:58:07
Rtk, znam sprawę od kuchni, nie chcę poruszać dyskusji i fakt, że tobie , twoim znajomym i mojemu mężowi (również) nic się nie stało nie zmnienia faktu, że podczas ostatniej fazy badań klinicznych wystapiły zgony pacjentów. Było wiele takich leków, które zostały wycowane ze względu na fakt, że ryzyko było zwyczajnie za duże, szczególnie leki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Bezpieczniej stosować dietę dostosowaną do siebie, tyle, że jest to kłopotliwe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Grudzień 21, 2010, 17:59:20
Moja znajoma po Meridii dwie ciąże straciła.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 21, 2010, 18:31:36
i oni mogą zrobić tak żebym nie jadła cały czas i co chwile?  :)
Ani psycholog, ani psychiatra nie zrobią nic ZA człowieka ;) Mogą wspierać, radzić, psychiatra pomóc lekami itd. Ale samo się nie zrobi. Ani cudzymi rękami :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Magdalena Grudzień 21, 2010, 20:27:05
Co może sugerować niedobór kreatyniny we krwi? Trzykrotnie poniżej normy.
Jest 0,33 mg/dl, a poziom 0,9-1,20. W moczu jest 21,40, ale nie podano normy. Znalazłam w necie tylko ogólne info, że problemy z nerkami. Może wie ktoś coś więcej? Pacjent ma 6 miesięcy, lekarz w czwartek - przekładać na cito? Dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 21, 2010, 22:02:43
Moja znajoma po Meridii dwie ciąże straciła.

a moja nerkę. I do dziś się leczy z pozostałych skutków ubocznych.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 22, 2010, 10:18:03
jak długo brały?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Grudzień 22, 2010, 10:31:36
Jednego opakowania nie wzięła nawet.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Grudzień 22, 2010, 12:42:56
pół opakowania.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Grudzień 22, 2010, 14:50:42
łał, nie spotkałam się z takimi reakcjami. Ale ryzyk-fizyk, każdy lek psuje wątrobę i nerki.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Grudzień 22, 2010, 14:55:06
Tak, ale brany garściami przed długi czas.
A nie według ulotek przez nie cały miesiąc.
;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agniecha930 Grudzień 23, 2010, 16:57:44
Dzisiaj w nocy (około 2) spuchła mi górna warga, aż do "pod nosem" i na boki, powyżej kącików ust. Jest 3-4 razy większa, niż dolna warga, wyglądam jak ryba i nie mogę normalnie mówić, bo seplenię :zemdlal: Jestem uczulona na ukąszenia owadów (ale odkąd skończyłam 1,5 roku nie miałam poważniejszych problemów z tym, właściwie z wiekiem się odczuliłam i teraz, kiedy mnie coś ugryzie mam tylko troszeczkę bardziej spuchnięte niż inni).
Co z tym robić? Miałam nadzieję, że samo przejdzie, ale od 2 już minęło trochę czasu, a mam wrażenie, że jeszcze bardziej napuchło..  Postaram się zaraz wrzucić jakieś zdjęcie, nie idę do szkoły, bo by mnie chyba wszyscy wokół wytykali palcami, tak to okropnie wygląda..

Edit: dodałam zdjęcia.. :S

Znów to samo.. :zemdlal:
Wtedy zeszło po kilku/kilkunastu godzinach. Tyle, że tym razem nie spuchło rano, czy w nocy, tylko po południu, nagle. Nic mnie nie ukąsiło, nie zjadłam nic dziwnego. Wkurzające. :mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Styczeń 02, 2011, 11:54:41
Jestem paranoikiem lekowym więc poradźcie czy można brać aspirin C i sudafed jednocześnie. Czuję że zaraz mózg razem z katarem wydmucham. A boje się bo w sudafedzie jest ta cała pseudoefedryna. No i oczywiście nigdzie w ulotkach nie ma info o wplywie na skutecznosc antykoncepcji...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Styczeń 02, 2011, 17:49:29
można brac razem ( jest nawet gotowa taka mieszanka- aspirin complex sie zwie :)

takze spokojnie można łączyć
antykoncepcji tez nie przeszkadza  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Styczeń 03, 2011, 15:59:23
dzięki , ale i tak dzisiaj wylądowałam na L4  z antybiotykiem i mam odpoczynek od pracy do poniedzialku


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 06, 2011, 18:58:28
Rozważam tematy "krwiste".
Badałam jakiś czas temu między innymi ferrytynę. Wyszło mi  6,61 (13 - 150) czyli -5% normy. Raczej licho ;) Żelaza sobie wtedy nie badałam, ale oznaczę przy najbliższym ciągnięciu krwi. B12 też wyszła mizerna, ale tu już działam, dostaję ją w zastrzykach. Ogólnie niziutkie poziomy nie dziwią, bo mam Hashimoto, czyli nic dziwnego, że przyswajanie żelaza i B12 słabe.
Z tym żelazem póki co nic nie robię. Kiedyś, dawno, dawno temu brałam w pigułkach, ale mnie totalnie zatruło i nie planuję powtórki. Endokrynolożka też nic nie zaproponowała. Trochę liczę, że mi się poziom żelastwa poprawi, jak wyrównam hormony tarczycy. Ale może to będzie za mało? Może lepiej byłoby pomyśleć o jakichś kroplówkach z żelaza?
Nie mam jakiegoś szczególnego parcia na lekarzy, ale może powinnam poleźć do hematologa?
Chciałabym trochę więcej sił życiowych...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Styczeń 06, 2011, 21:53:51
Ja nie mam siły ostatno dotrzeć do żadnego lekarza, a to dlatego, że dla odmiany znowu się czuję do pupy i święta jakoś przetrwałam, ale w sobotę się zatrułam. Jak wyszłam z zatrucia, to się przeziębiłam. Jak nie urok, to sraczka i to dosłownie. Biorę to cholerne żelazo i magnez, ale jak byłam senna, tak jestem i ciągle choruję, a lekarka mówi 'czekać'. Fuck.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 08, 2011, 13:51:03
Łeee... Miałam pierwszy zastrzyk z b12 (a właściwie całego zestawu B, z Miligammy). Wszystko cacy, tylko następnego dnia dostałam jakiejś wściekle swędzącej wysypki (bladej) na łydkach. Uczulenie po zastrzyku? Na razie się wstrzymuję z ciągiem dalszym (miało być 10 dawek). Przesadzam, że się wstrzymuję? Bo tak myślę - tym razem wysypka, a następnym może jakieś gorsze atrakcje? Lekarza będę gnębić dopiero po weekendzie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:22:41
Coś dziwnego, nawet nie wiem jak wam to opisać ;)
Dlatego też nie idę do lekarza czy nie wstukam sobie w google, bo nie wiem jak to nazwać.

Swędzi mnie. Ale czasami i wszędzie. Tak dziwnie, jakby swędzi i kuje naraz, pod wpływem podrapania/nacisku przestaje. Nie mam wysypki, nie mam żadnych śladów na skórze, nie zmieniłam kosmetyków i nie wprowadziłam niczego nowego do diety. Sprecyzuje "czasami i wszędzie". Np. teraz siedzę przy komputerze i swędzi mnie pod lewą piersią, drapie się i mam kilka minut spokoju. Po tych minutach swędzi mnie pod brwią, potem przerwa i na kostce czy pod kolanem. Bez żadnej systematyczności, w zasadzie powtarza się tylko jedno miejsce - to lewo podcyckowe, a tak to pełen random.
 :ke: Wkurza mnie to i nie daje się skupić, mam tak już chyba 3 dzień.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Styczeń 09, 2011, 22:28:04
Hmm, swędzenie występuje na głodzie heroinowym  :cool:
A na serio, nie jestem pewna, ale coś mi świta, że tak się objawia niedobór którejś witaminy  :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:31:54
Hmm, swędzenie występuje na głodzie heroinowym  :cool:

że też sama o tym nie pomyślałam  :hihi:

A na serio, nie jestem pewna, ale coś mi świta, że tak się objawia niedobór którejś witaminy  :???:

Wiesz, od tygodnia piję Sanostol i o ile wierzyć ulotce to powinien mi uzupełniać braki witamin, ale nie wiem czy wszystkich i czy w wystarczającym stopniu. Ale jest dobry, smakuje jak środek z nimm2 i jestem w nim zakochana ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Styczeń 09, 2011, 22:35:36
a Sanostol nie jest only dla dzieci? tam zawsze dzieci śpiewały w reklamie...  :hihi:
jak tak smakuje, to chyba też sobie kupię, bo się ostatnio sypię  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Styczeń 09, 2011, 22:36:12
ninevet, z niedoboru zelaza moze swedziec. Albo np. na tle nerwowym :)
A moze spalas ostatnio gdzies w hotelu...hymmm moze to glupie ale moja znajoma przywlekla sobie kiedys z calkiem porzadnego hotelu wszy materacowe a okazalo sie to dopiero jak jej mama chciala zmienic posciel i wypatrzyla male czarne kropeczki z nozkami...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 09, 2011, 22:39:49
ej tam ja chłepię Sanostol i żyję, a stara baba jestem  :hihi:
kiedyś kupiłam inne witaminy. Musiałam je schować pod klucz, żeby nie wypić wszystkiego na raz bo były tak słodkie i pyszne  :emoty327: tylko oczywiście nie pamiętam nazwy  :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:42:17
a Sanostol nie jest only dla dzieci?

nie, na odwrocie jest normalnie dawkowanie dla dorosłych i wiesz co ? AAaa.... można pić go DWA RAZY WIĘCEJ niż w dzieciństwie  :emoty327:

Pegasuska - nie w hotelu nie spałam. Żelazo ? A kupię, nie zaszkodzi.

Nic mnie tak nie wkurza jak "na tle nerwowym" [nie piję do Ciebie Pegasusko tylko tak ogólnie  :kwiatek: ] to takie nowe "nie chce mi się sprawdzać" u lekarzy.
1. Idę do lekarza, serce mnie coś kłuje - "na tle nerwowym". Wtedy stresów nie  miałam żadnych, ale gdzie ja będę babie tłumaczyć jak ona wie lepiej. Obiecałam sobie, że następnym razem się nie dam.
2. Idę do lekarza z mocnym uciskiem w brzuchu - "na tle nerwowym"
- Ja: "nie, Panie idźże sprawdź co to jest, bo zaraz Pan będzie miał limo pod okiem na tle nerwowym"
Po usg okazuje się, że to kolka jelitowa.

edit: jezu ale byk...  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 09, 2011, 22:44:05
Nine, jak ucho?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:47:09
Nine, jak ucho?

a nie drażnij mnie nawet.
Sypie się - dosłownie się wysypuje, bo mam w nim łuszczycę na którą nic nie pomaga.
Na razie nie boli ale... on maja nie włożyłam tam palucha/słuchawki/nie wlałam wody/nie wsadziłam patyczka.
Uszy czyści mi laryngolog, co chwila dając nową maść na Bóg-jeden-wiec-co, która nie pomaga.
Jak tylko zaczyna boleć - a zaczyna co najmniej raz w miesiącu- lecę na ostry dyżur po leki.
jakie leki ? a jakiekolwiek byle o szerokim zastosowaniu i przeciwzapalne. Jak zdążę zażyć czyrak mi nie wyrośnie, jak nie zdążę mam tydzień wyjęty z kalendarza na ketanolu.
Aaaa... życie jest piękne.

edit: dopisałam


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Pegasuska Styczeń 09, 2011, 22:48:14
ninevet z tym -na tle nerwowym- to sie zgodzic musze :cool: kiedys mialam kolke nerkowa i tez podobno na tym tle... :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:52:08
Jak dla mnie to może to być nawet na tle błękitnego nieba ale niech sprawdzą cóż to, bo po "na tle nerwowym" zazwyczaj słyszałam "samo przejdzie jak stres zniknie" ...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 09, 2011, 22:52:24
ninevet, to trzeba obciąć  :emota2006092:

a tak serio, skoro się sypie - była brana zeskrobina do badań? może to grzybol jakiś wstrętny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 22:56:09
Gillian - Była brana do wyhodowania tej bakterii i dobrania antybiotyku. Pewnie o tym samym myślimy.
Mam wizytę za tydzień więc pewnie wtedy dostanę coś nowego ... mm... już się cieszę

po tych wszystkim antybiotykach [jeszcze chwila i będzie rok] cerę mam paskudną, mój pot śmierdzi jak męski, pocę się jak szczur, w czasie okresu leje się ze mnie jak z kranu...  :/ jeszcze chwila i te uszy to będzie mój najmniejszy problem :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Styczeń 09, 2011, 22:58:04
a Sanostol nie jest only dla dzieci?

nie, na odwrocie jest normalnie dawkowanie dla dorosłych i wiesz co ? AAaa.... można pić go DWA RAZY WIĘCEJ niż w dzieciństwie  :emoty327:

kupuję  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 09, 2011, 22:59:55
bo tak myślę może by to jaką maścią przyatakować ale trzeba by znać podłoże. No przerąbane :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 09, 2011, 23:02:54
mam 22 lata [za chwilkę] i mogę gadać o chorobach jak stara baba. Fy-spaniale :/ 

To swędzenie pewnie też od antybiotyków, ale wracając ... jakieś inne pomysły oprócz żelaza ?
Może znacie jakieś dobre witaminki [bo w Sanostol tak średnio wierzę ;) ] które mi wszystko, lub znakomitą większość uzupełnią ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Styczeń 09, 2011, 23:15:33
nienevet, mam 18 lat (nooo juz prawie prawie 19) i trochę inne problemy zdrowotne, ale sam reumatyzm mnie kwalifikuje na wyższe miejsce na podium :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Melepeta Styczeń 09, 2011, 23:28:57
kiedyś kupiłam inne witaminy. Musiałam je schować pod klucz, żeby nie wypić wszystkiego na raz bo były tak słodkie i pyszne  :emoty327: tylko oczywiście nie pamiętam nazwy  :hihi:
Bailey's Irish Cream?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 10, 2011, 03:07:22
;) niestety nie ale to też dobre :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: equi.dream Styczeń 10, 2011, 10:54:19
ninevet najlepiej zrób badania krwi pod kątek pierwiastków i na tej podstawie dobierz witaminki. Witaminy do codziennego łykania reklamowane w tv średnio się nadają do uzupełniania niedoborów, pokrywają dziennie zapotrzebowanie i to też nie wszystkie w pełni


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Styczeń 10, 2011, 12:01:27


To swędzenie pewnie też od antybiotyków, ale wracając ... jakieś inne pomysły oprócz żelaza ?

może to zwykłe przesuszenie skóry. Czasem mam takie napady swedzenia w roznych miejscach co 5 minut, glownie zimą. Często pomaga porządny tłusty balsam albo krem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 10, 2011, 13:34:55
ninevet z tym -na tle nerwowym- to sie zgodzic musze :cool: kiedys mialam kolke nerkowa i tez podobno na tym tle... :hihi:
W rodzinie ostatnio miałam bóle zamostkowe na tle nerwowym  :zemdlal:
Dobrze, że się w końcu trafił lekarz, co nie robił założeń tylko dobadał. I zdążył przed zawałem.

Niedobór b12 może dawać różne dziwne mrowienia, drętwienia nie wiem, czy swędzenia też.
Niedobór magnezu też może dawać różne dziwne odczucia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 10, 2011, 14:40:29
Kupiłam żelazo+kwas foliowy i magnez+ b6, kompleks witamin B mam w domu. Jestem 40 zł lżejsza ale na pewno mi to nie zaszkodzi :)
Kremem się posmaruje zaraz, zanim zwariuje do reszty.
W czasie przerwy na uczelni poczytałam o niedoborach magnesu. Generalnie... z 17 objawów podanych na tej stronie (http://www.zdrowylink.pl/niedobor-magnezu-uzupelnianie) mam spokojnie bez naciągania 13  :ke:
Jutro idę do ortopedy [jeśli się wreszcie uda] to poproszę o skierowanie na szczegółowe badania krwi, bo nie chce mi się znowu płacić :/

Powiedzcie mi tylko... z bólami kręgosłupa to do kogo ? Też ortopeda czy jest jakiś "plecowy" lekarz ?



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Styczeń 10, 2011, 16:01:12
ortopeda albo chiropraktyk, ale z tym drugim ostrożnie bo niefachowym grzebaniem przy plecach można zrobić niezłe kuku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 13, 2011, 21:07:24
Sprawa co prawda nie dotyczy mnie, ale bliskiej osoby, lecz jestem po prostu przerażona :(
A mianowicie- o czym mogły by świadczyć powiększone węzły chłonne w dolnej okolicy szyi po lewej stronie?
Dotychczasowe wykonane badania- mammografia, badania krwi, usg jamy brzusznej wyszły ok. Pozostałe węzły- bez zmian. Na usg szyi wyszedł właśnie powiększony węzeł bądź guzek na nim. We wtorek ma być wynik prześwietlenia klatki piersiowej.
Dodam, że owa osoba jest w trakcie konsultacji onkologicznej (ze względu na przebytego 10 lat temu raka piersi), gdzie nie postawiono jeszcze jednoznacznej diagnozy. Lekarz powiedział, że ta zmiana albo do leczenia chirurgicznego albo farmakologicznego (chemia???).

Boję się, żeby to nie była jakaś groźna zmiana nowotworowa... ;(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: annn Styczeń 13, 2011, 21:15:41
Jak się objawia AH1N1? Jakie objawy różnią ją od normalnej grypy? Serio jest taka groźna i tak szybko się rozprzestrzenia jak dudnią w mediach? Jak zapobiegać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 13, 2011, 21:51:40
Świńska grypa ma takie same objawy jak zwykła grypa. Trzeba też pamiętać, że przeziębienie, a grypa to też dwie inne choroby, które odrobinę inaczej się objawiają.
Przy grypie świńskiej występuje też biegunka, wymioty, nawet omdlenia i dezorientacja.
Jedynie badania laboratoryjne mogę potwierdzić lub wykluczyć chorobę.

Jak zapobiegać? Higiena przede wszystkim. Jak się ostatnio dowiedziałam choroby takie jak grypa nie przenoszą się drogą kropelkową, a przez kontakt fizyczny z chorym np podanie ręki. Już po 8h mogą pojawić się pierwsze objawy grypy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 14, 2011, 17:42:25
od rana skacze mi dolna powieka przy kaciku oka - tak jakby non stop skurcze na miesniu byly ( o ile tam jakis miesien jest ;) ) najesc sie magnezu i powinno przejsc czy sie niepokoic?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 14, 2011, 17:46:15
Brać magnez i coś na uspokojenie, bo to często też skutek nerwów. Możesz popróbować coś ziołowego.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karesowa Styczeń 14, 2011, 18:00:33
U mnie pomaga sam magnez, drgająca powieka to w moim przypadku pierwszy objaw niedoboru magnezu, następny to skurcze łydek. Do apteki i powinno być dobrze :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 14, 2011, 19:58:43
Podbijam.
O czym mógłby świadczyć powiększony węzeł chłonny (1,5 cm ma?) w dolnej części szyi, niebolesny, lekko przesuwalny pod palcem  u osoby, która 10-11 lat temu leczyła się onkologicznie. Badania: mammografia, usg brzucha- w porządku. Pozostałe węzły chłonne bez zmian. Morfologia robiona w listopadzie też w normie.
Do tego dochodzi uporczywy kaszel- internista twierdzi, że to alergia na kurz/grzyby. Dodatkowych niepokojących objawów- brak.
Wiem, że przez net nie stawia się diagnozy i nie oczekuje tego, ale może ktoś miał z czymś takim do czynienia i ma jakieś sugestie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: equi.dream Styczeń 14, 2011, 20:28:29
Mistral masz go z jednej strony tylko ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 14, 2011, 21:09:51
To nie chodzi o mnie, ale o bliską osobę, o którą się bardzo niepokoję.
Tak, tylko z jednej strony jest powiększony.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 14, 2011, 21:33:46
mistral- nie wiem czego oczekujesz. Jestem lekarzem (co prawda psychiatrą), ale nie podejmuję się gdybać w takiej sprawie. Węzeł chłonny może świadczyć o stanie zapalnym ostrym ( tu akurat nie podałaś danych świadczących o istnieniu ostrego stanu zapalnego) lub przewlekłym, chorobie zakaźnej, jakimś zwapnieniu wewnątrz węzła, nowotworze w węźle, lub może być przerzutem. Może świadczyć o wielu sprawach.
Zdecydowanie zbyt mało danych z wywiadu i zbyt mało znanych wyników badań.
Jeśli ta osoba miała wywiad nowotworowy, to z pewnością zostanie przez lekarza przebadana dokumentnie i zdiagnozowana porządnie.
Nie sądzę by ktoś mógł napisać tu coś na tyle mądrego, co nasunie lekarzowi w realu jakiekolwiek pomysły. Onkolog w realu jest bardzo dobrym lekarzem do diagnozowania takiego węzła.
powodzenia


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 14, 2011, 21:39:17
tunrida oczekuje tylko sugestii, o czym taki stan mógłby świadczyć ;). Najbardziej boje się, że to może być coś nowotworowego. Diagnoza onkologiczna w trakcie, we wtorek mają być tylko wyniki pozostałych badań (rtg klatki piersiowej i usg szyi)... Do onkologa u nas czeka się ok. 2 tyg. (nawet prywatnie), więc pewnie za tyle czasu będzie wiadomo, co Jej jest.
ja zwariuję do wtorku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 14, 2011, 21:46:37
No więc tak jak mówię.
Może być:
-nowotworowa
-zapalna ( różnego rodzaju zapalenia w okolicy mogą dawać taki obraz, ale także infekcje zakaźne typu mononukleoza)
-stara zmiana pozapalna ( i wówczas taki węzeł po prostu będzie powiększony i już)
Tak więc może być coś bardzo poważnego, a może to nie być nic.
Współczuję czekania.  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 14, 2011, 21:57:40
A jeśli to by było coś nowotworowego nie daj Boże, to taki obraz może dawać tylko coś złośliwego, czy nowotwór łagodny też wchodzi w rachubę?
Przepraszam, że zadaje takie banalne pytania, ale od wczoraj, kiedy dowiedziałam się o całej tej sprawie, chodzę tak zdenerwowana i bezsilna...
Jeśli się okaże, że będzie potrzebna operacja, to będzie to zrobione z pewnością prywatnie (chodzi o to, żeby jak najszybciej się tego pozbyć). :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Styczeń 14, 2011, 22:22:52
Mieliśmy robiony poziom TSH we krwi ?
Czy to prawda, że powinien być robiony w 3-5 dniu cyklu ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 14, 2011, 22:42:45
Jeśli już nowotwór węzła, to raczej złośliwy.
Ale głowy sobie uciąć nie dam.
Co do TSH, to pierwsze słyszę, żeby cykl miesiączkowy miał na niego jakiś wpływ. Ale w tarczycy to teodora siedzi i pewno wie lepiej.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 15, 2011, 01:20:06
Brać magnez i coś na uspokojenie, bo to często też skutek nerwów. Możesz popróbować coś ziołowego.


nerwy powiadasz.. z jednej strony wydawalo mi sie ze wlasnie sie ostatnio uspokoilam, ale z drugiej to juz kolejny potencjalnie nerwowy objaw :/ no coz.. na joge czas wrocic koniecznie.

gozej ze do apteki nie mialam jak isc, znajomi nie maja czym poratowac a powieka nadal skacze okropnie :( paskudne uczucie... oby przez noc przeszlo!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 15, 2011, 07:11:48
No np w moim przypadku, skacząca powieka to tylko i wyłącznie stres. I to nie taki ostry stres, ale taki... długofalowy, toczący mnie jak kornik drewno.
Jak mam Wielki Problem, który trwa i mi zatruwa życie, to powieka lubi mi poskakać od czasu do czasu.
Mi pomagają ziołowe leki na bazie waleriany czy melisy.
Ale ponieważ kawy pijam z 4-5 dziennie, to kiedyś nawet zrobiłam sobie podczas takiego skakania poziom magnezu we krwi i wyszedł- w normie. Niski, ale w normie.
Dlatego Tobie radzę i magnez i coś ziołowego.  ;) Jedno lub drugie będzie słuszne.

I jeszcze jedno. Nie raz słyszałam, jak ktoś mówił "Wzięłam magnez i zaraz przeszło". Skoro ZARAZ przeszło, to przyczyną nie był raczej niedobór. Bo zanim ten magnez się rozpuści, zanim dotrze do krwi, zanim niedobór zostanie uzupełniony ( a raczej nie stanie się to po 1 tabletce) to na logikę, nie ma prawa przejść "zaraz".
Jeśli przechodzi "zaraz", to znaczy, że przyczynę są nerwy a tabletka magnezu działa jak placebo. Człowiek wie, że to ma pomóc, cieszy się że połknął, czuje się spokojniejszy i podświadomie lek pomaga, człowiek się uspokaja i skakanie mija.

Placebo i ludzka wiara czynią CUDA.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Styczeń 15, 2011, 11:37:16
TSH niezaleznie od dnia cyklu, wiem bo tez w tym siedze, niestety.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 16, 2011, 18:27:06
przeszlo mi - wczoraj rano jeszcze troche skakala, a dzis juz nic a nic :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Styczeń 18, 2011, 14:15:12
Od kilku dni mam stan podgoraczkowy (37,2-37,5). Biore Apap, ale to obniza temperature tylko do 37st. i nic poza tym. Czuje sie fatalnie, jestem bardzo oslabiona. Nie mam zadnych typowych objawow przeziebienia badz grypy (zadnego bolu gardla, kaszlu, bolow miesni, bolu zatok).  Co to moze byc, skoro grypa (ludzka, swinska, ptasia, konska, krowia) ani przeziebienie to to nie jest?! :( Strasznie sie mecze, a wlasnie musze leciec do pracy :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Styczeń 18, 2011, 14:17:49
Mój narzeczony tak miał, przez dłuższy czas. Żadnych objawów poza niewysoką gorączką. Też leczył się apapem i gripexem. Tydzień temu okazało się że ma bardzo długo przechodzone zapalenie płuc :rozga:
Leży teraz w domu na 3 tygodniowym zwolnieniu z antybiotykiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Styczeń 18, 2011, 14:18:59
ash, jak to sie diagnozuje? rtg tylko? czy jakos osluchowo tez mozna?

edit: aha, jeszcze mi krew z nosa leci do tego. Nie jakos ciurkiem, ale jednak troszke tego jest.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 18, 2011, 14:30:12
Warto od razu tak zbijać gorączkę? Póki nie jest jakaś super wysoka, może lepiej uznać, że organizm walczy i mu nie przeszkadzać?
A jak nie przechodzi kilka dni, to iść do lekarza. Bo może rzeczywiście jakieś bakteryjne świństwo?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Styczeń 18, 2011, 17:02:55
Teodora, oczywiscie, masz racje, lepiej nie zbijac, ale jak musisz isc do pracy, to robisz wszystko, zeby sie postawic na nogi, a ja nawet przy lekko podwyzszonej temperaturze czuje sie okropnie. Ale juz postanowilam, ze wale wszystko, niech mi odbiora moje projekty, ja przez najblizszy tydzien leze w lozku i sie kuruje. Moze gdybym wczesniejsze dwie infekcje wylezala do konca, to byloby dzis inaczej :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: m.indira Styczeń 18, 2011, 17:19:18
dopadł mnie kamyczek w nerce, bólu nikomu nie życzę
rozbijany, lecz nie za bardzo dziadowi pomogło prócz tego że sobie powędrował kawałek dalej, za 3 tyg dostanie następną dawkę "pastucha"
prócz garści tabletek,dużej ilości płynów, coś ziołowego może? no i to piwo brr i ruch by się przemieścił...
poradźcie coś, bo nie uśmiecha mi się żarcie przeciwbólowych garściami i modlenie się o cud


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Styczeń 18, 2011, 17:30:48
Co do mojego wcześniejszego postu- dzisiaj była reszta wyników- i wszystko ok. Prawdopodobnie jest to tłuszczak, ale ma być jeszcze konsultacja u specjalisty w innym mieście.

m.indira znam ten ból. Zarówno ja jak i mój ojciec solidarnie, rodzinnie to przechodziliśmy. U mnie skończyło się tylko na antybiotykach i płynach typu Nefrol, kamyczek był mały. U mojego ojca mniej miło- rozbijanie ultradźwiękami, które do końca nie zdało egzaminu.
Z leków, co nam pomagały, to: Spasmalgon w zastrzykach, ojciec jadł też Refastin, ale to wszystko leki na receptę.
Po za tym piwo, płyn Nefrol, ojciec też zażywał jakiś wyciąg z konika morskiego (nazwa na G, nie pamiętam już dokładnie, bo to dawno było).
Życzę jak najmniej ataków kolki i abyś się szybko pozbyła tego paskudztwa. ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: salto piccolo Styczeń 19, 2011, 18:17:06
Mononukleoza - zetknął się już ktoś z tym?
Mam podejrzenie na 99 procent  :mad: jutro badania potwierdzające.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 19, 2011, 19:19:00
salto piccolo, teraz się przyznaj z kim się całowałaś  ;)
A tak na poważnie nie lekceważ choroby. Ja osobiście nie miałam, ale brat mojego ex tak. Długi czas lekarze nie wiedzieli co mu jest i w końcu wylądował w szpitalu.
Najgorsze w niej jest to, że jak się wyleczysz z niej to i tak przez bardzo długi okres zarażasz tą chorobą innych i leki się długo bierze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: salto piccolo Styczeń 19, 2011, 19:23:32
Właśnie problem w tym,że teraz boję się o mojego mężczyznę bo żegnaliśmy się dokładnie pierwszego dnia mojej gorączki. Może na tych swoich Wyspach mu się to nie rozwinie. No i szczęście w nieszczęściu,że go widzę dopiero w kwietniu,to zdążę się mam nadzieję wyleczyć.
Podobno nie ma na to lekarstw,tylko leżenie i odpoczywanie.
Świetnie,zaraz sezon się zaczyna!  :mad:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Styczeń 19, 2011, 20:14:45
dopadł mnie kamyczek w nerce, bólu nikomu nie życzę

Umyj ziemniaki i ugotuj je w mundurkach. Po ugotowaniu odcedź wodę, wystudź ją i pij pół szklanki na czczo i pół wieczorem. Nikt nie wie dlaczego to działa, ale działa. Faktem jest, że emalia w garnku do gotowania ziemniaków ( jeśli stale używa się tego samego) bardzo szybko znika.  Kamyk też rozpuści. Sposób podpowiedziany, po cichu, przez szpitalną pielęgniarkę. Działa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karolass Styczeń 21, 2011, 12:41:26
POMOCY!!

Mam problem z kolanem. Bieganie bylo moja pasja, mam na koncie polmaraton i maraton. Wlasnie po tym drugim zaczelo bolec mnie kolano i przestalam biegac. Od wrzesnia zaczelam treningi w klubie, dosc intensywne... Dlatego juz na poczatku listopada zaczelam odczuwac bol, przestalam biegac w grudniu. Zrobilam USG i rezonans, mialam zalozone tejpy. Mam pare objawow: zmiany przerostowe blony maziowej, uszkodzenie dystalnego przyczepu miesnia obszernego bocznego. Z rezonansu wyszlo, ze mam zmiany przeciazeniowo-urazowe rogu tylnego lakotki przysrodkowej i ACL, cechy bocznego przyparcia rzepki i wysokosygnalowe struktury w kosci udowej, niewykluczona obecnosc wlokniaka niekostniejacego i zalecenie zrobienia tomografu.

Wlasnie wracam do fizjoterapeuty, mam tylko zalecone cwiczenia na niestabilnosc. Jestem w kropce i nie wiem, co mam robic. Jak myslicie, czy dobra opcja jest pojechanie do W-wy, do Carolina Medical Center?  :ukłon:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Styczeń 21, 2011, 13:16:10
strzeszynopitek, trzeba dodać, że to cholerstwo do picia jest ohydne. Polecam też żórawinę do jedzenia, picia. A ból przy rodzeniu kamienia?...no również nie polecam...ale cóż zrobić


Tytuł: Wszystko
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Styczeń 21, 2011, 19:10:28
Nie wiem co zrobić. Od rana mam cholerna gorączkę trzydzieści dziewięć stopni wzięłam paracetamol. Nie pomaga. dotego boli mnie gardło i mam kaszel raczej suchy. Na jutro muszę przynajmniej zwalczyć gorączkę  co robić!?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Styczeń 21, 2011, 19:18:19
szalonakobyła, jak masz grype, to niestety do jutra sie raczej nie pozbierasz. Zwlaszcza, ze jesli to wirus to mozna tylko lagodzic objawy i "przelezec" niestety. Jak jakas bakteria Cie dopadla, to antybiotyk Cie postawi na nogi (mnie postawil, a tez sie dlugo meczylam z goraczka, paracetamol zbijal ja tylko na chwile). Proponuje isc do lekarza.


Tytuł: Wszystko
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Styczeń 21, 2011, 19:22:21
Nie mogę iść do lekarza. Czuję że dostałabym zwolnienie. Muszę do jutra jakoś się pozbierać. Przenoszę konia w pensjonat na reszcie. A może spróbować duomox jedyny antybiotyk jaki mam.


Tytuł: Wszystko
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Styczeń 22, 2011, 08:53:24
Proszę o wybaczenie i sklejenie bo pisze z tel i nie mam takiej możliwości. Wziętan duomox gorączka spadła mam już tylko kaszel gardło i katar się zaczął. Zaraz pakuje konia i jedziemy. Trzymajcie kciuki


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 22, 2011, 09:45:59
szalonakobyła, przepłucz gardło 1szkl kory dębu lub szałwii, ból przejdzie.


Tytuł: Wszystko
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Styczeń 22, 2011, 10:16:52
Dzięki jara puki nie uda im się załadować konia do przyczepy to ja mam akurat szałwie to przeplucze oby pomogło


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maracuja Styczeń 23, 2011, 19:29:47
Od paru dni moja babcia była osłabiona - chodziła śpiąca, zmęczona. Dzisiaj się dowiaduje, że wczoraj mierzyła temperaturę i było +- 33, 34st :ke: rodzina od razu chciała babcię zawieźć do lekarza, ale z racji że jest uparta, nie bo nie, foch z przytupem, została w domu. Dzisiaj jest już w miarę normalnie, 36,4-5st.
Nie wiedziałam, że człowiek może mieć tak niską temperaturę ciała 8|


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: karolinag4 Styczeń 23, 2011, 20:11:20
Ze dwa razy tak miałam, koszmarne uczucie. Jakbym miała zaraz zemdleć, zimno - ale byłam cała mokra, do tego się trzęsłam, byłam mega blada. Za pierwszym razem  tak miałam jak jechałam na uczelnię w mega zatłoczonym autobusie, ledwo doszłam do budynku. Za drugim razem obudziłam się, wstałam i od razu położyłam. Musiałam zjeść coś słodkiego, a jako, że cała rodzinka spała to ledwo doczłapałam się z 1 piętra na parter. Zjadłam batona i wypiłam słodką herbatę, i było coraz lepiej. No i na uczelnię poszłam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 24, 2011, 00:08:15
Jak leżałam w szpitalu to przy codziennym mierzeniu temperatury miałam 31,5 :D
Te cudowne termometry elektroniczne tak mierzyły, że trzeba było 5 stopni dodać ;) :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Styczeń 24, 2011, 00:15:55
Co robić z trzęsącymi się rękoma? Czasami delikatnie mi drżą, czasami trzęsą się bardzo mocno, ale nie zauważyłam reguły. Generalnie najbardziej mogę zauważyć, gdy np. nadgarstek mam oparty o biurko, a w dłoni trzymam długopis i wszystko lata. Zazwyczaj prawa drga mocniej niż lewa. Czasem czuję tak mocne drganie, że nie mogę trafić palcami w klawiaturę (np. teraz). Z reguły jestem osobą odporną na stres, nie spożywam ogromnych ilosci kawy czy red bulli (no, może jak się uczę do późna). Przyzwyczaić się, czy iśc do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Olga Styczeń 24, 2011, 15:23:43
Co może oznaczać jednorazowe krwioplucie? Odkasłałam normanie 'ślinę' z pasmami krwi takiej intensywnie czerwonej wczoraj, dzisiaj się nie powtórzyło


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Styczeń 24, 2011, 15:25:04
Co może oznaczać jednorazowe krwioplucie? Odkasłałam normanie 'ślinę' z pasmami krwi takiej intensywnie czerwonej wczoraj, dzisiaj się nie powtórzyło
Nic. Naczynko pękło.
Pozażywaj rutinoscorbin.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Olga Styczeń 24, 2011, 15:37:13
czyli niekoniecznie rak? bo ja już mam jakies chore wizje


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Styczeń 24, 2011, 20:37:01
czyli niekoniecznie rak? bo ja już mam jakies chore wizje
Niekoniecznie.  ;)
Mogą być galopujące suchoty.  :konik:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 27, 2011, 18:11:12
szlag mnie trafi i krew zaleje.
Na języku zrobił mi się "łysy" placek.
Nie chce iść do laryngologa.. NIE CHCE iść znowu do laryngologa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Styczeń 28, 2011, 12:37:46
Mi od 3 dni praktycznie nieustannie drży lewa górna powieka, łykam magnez - szlag mnie trafia, od czego to może być? czytałam, że z niedoboru magnezu drży raczej dolna a nie górna. To nie daje mi pracować!!!!  :marze:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Styczeń 28, 2011, 16:14:41
To normalne, że po szczepieniu na tężca i błonicę potwornie zaczęło mnie boleć ramię przy byle jakim dotknięciu?
Szczepiłam się wczoraj po południu i nic specjalnego nic mi się nie działo...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Styczeń 28, 2011, 20:21:44
Co robić z trzęsącymi się rękoma? Czasami delikatnie mi drżą, czasami trzęsą się bardzo mocno, ale nie zauważyłam reguły. Generalnie najbardziej mogę zauważyć, gdy np. nadgarstek mam oparty o biurko, a w dłoni trzymam długopis i wszystko lata. Zazwyczaj prawa drga mocniej niż lewa. Czasem czuję tak mocne drganie, że nie mogę trafić palcami w klawiaturę (np. teraz). Z reguły jestem osobą odporną na stres, nie spożywam ogromnych ilosci kawy czy red bulli (no, może jak się uczę do późna). Przyzwyczaić się, czy iśc do lekarza?
Mam ten sam problem... Akurat nie teraz, ale zdarzają mi się problemy z trafianiem w klawiaturę a nawet mega problemy z pisaniem :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Styczeń 28, 2011, 20:26:32
Co najlepiej działa u was na grypę? Szukam czegoś dobrego, bez pseudoefedryny.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 31, 2011, 11:07:19
Czy magnez wybranej firmy może na mnie nie działać ?
Kupiłam, zażyłam już pół opakowania [25 tabletek], a poprawy nie widzę.
Wszystkie objawy niedoboru dalej się utrzymują a jak ciągnęło mnie do czekolady, tak ciągnie dalej, mimo, że mi nie smakuje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Styczeń 31, 2011, 11:10:18
dopisuję się do pytania rtk, co najlepsze na to paskudztwo?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Styczeń 31, 2011, 11:21:08
culula, ja już zaczynam wracać do życia.
Najbardziej pomógł mi sen.
Za to branie Coldrexu maxgrip było wielkim błędem, bo ma kofeinę, byłam bardzo zmęczona, a nie mogłam się wyspać...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 11:22:53
- Na katar przy przeziębieniu to właśnie preparaty z pseudoefedryną, bo ta substancja obkurcza śluzówki i zakatarzony nos się odtyka. Ja ostatnio stosowałam Sudafed. Ma tej pseudoefedryny nie za wiele, a tak w sam raz. Gripex też ją zawiera. I Tabcin

- Jeśli nie chcemy z pseudoefedryną,  to można wybrać Fervex.

- A tak poza tym, to : do łóżka, wypocić się, czosnek, cebula, herbata z malinami i cytryną, mleko z miodem, nagrzać się lampką nagrzewającą, nie wyłazić z domu ze 2-3 dni.
Wirusówki organizm musi zwalczyć sam. My mu możemy jedynie pomagać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Styczeń 31, 2011, 11:29:09
tunrida, wszystko fajnie, tylko do pracy trzeba.
Z tego co się orientuję przy temperaturze 37st. najlepiej nic nie robić, organizm sam próbuje walczyć, mam rację?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 11:31:56
Ja bym brała coś, nie dlatego, że lek zbija goraczkę, ale dlatego , że Ibuprofen ( paracetamol także, choć w mniejszym stopniu) działa też przeciwzapalnie i w związku z tym jest pomocny przy leczeniu wirusówki.
Osobiście wzięłabym Fervex. Zwłaszcza jeśli masz iść do pracy. Mijają bóle mięśni, kości, stawów, głowy. Człowiek czuje się lepiej i może jakoś pracować. Tylko uważaj, żebyś się nie zapociła i nie przewiała.

No przecież to nie jest tak, że jak zbijesz temperaturę 37 to organizm przestanie walczyć z infekcją.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Styczeń 31, 2011, 11:38:09
tunrida, mnie chodzi o to, że przy 37st lepiej nic nie robić, żadnych leków zbijających temperaturę, dopiero przy wyższej temperaturze powinno się zacząć stosowanie leków. aj, chora jestem to i piszę masło maślane, ale mam nadzieję, że mnie rozumiesz :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Styczeń 31, 2011, 11:52:26
To normalne, że po szczepieniu na tężca i błonicę potwornie zaczęło mnie boleć ramię przy byle jakim dotknięciu?
Szczepiłam się wczoraj po południu i nic specjalnego nic mi się nie działo...
Zawsze tak jest, ja też się na to szczepiłam i w tym samym dniu mnie nic nie bolało, ale przez następne 3 dni ,ledwo co się ubierałam i musiałam uważać na tą rękę . :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 11:52:58
A ja osobiście jak czuję, że bierze mnie infekcja ( katar, kaszel, bolą mnie mięśnie) a muszę iść do pracy, to nawet nie mierząc gorączki łykam Fervex i wcale się nie przejmuję, czy miałąm 37 i czy on ją zbił, czy nie miałam gorączki wcale. ( Fervex zawiara paracetamol, więc ewentualną gorączkę zbije)

Bo lek biorę licząc na jego działąnie przeciwzapalne. Nie interesuje mnie jego działanie przeciwgorączkowe w tym momencie.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 31, 2011, 18:42:52
No przecież to nie jest tak, że jak zbijesz temperaturę 37 to organizm przestanie walczyć z infekcją.  ;)
Ale niektórzy twierdzą, że będzie mu trudniej:

"Tymczasem podwyższona- temperatura ciała to nie kapitulacja, ale właśnie zwieranie szyków: stymuluje układ immunologiczny do walki z infekcją – twierdzi w pracy opublikowanej w „Nature” Sharon Evans, immunolog z Roswell Park Cancer Institute w Buffalo.

Podwyższona temperatura (u człowieka powyżej 37,5 stopnia Celsjusza) jest naturalną odpowiedzią układu odpornościowego na rozpoczynający się stan zapalny. Wiemy, że znaczenie tego objawu to obronna odpowiedź organizmu na atak wirusów, bakterii, grzybów, obecność ciał obcych, alergenów, martwych fragmentów tkanek i innego dziadostwa. Do niedawna przyjmowano jednak, że funkcja obronna gorączki polega jedynie na zaburzeniu metabolizmu chorobotwórczych mikrobów przez ich lekkie „podgotowanie”.

Tymczasem Sharon Evans oraz współpracownicy przeprowadzili serię doświadczeń na myszach i wykazali, że podniesienie temperatury ciała zwierząt to znacznie bardziej wyrafinowany mechanizm: działa jak inkubator na nasze siły obronne – zwiększa liczbę komórek układu immunologicznego, które w cieple szybciej dojrzewają i nabierają zdolności do rozpoznawania i niszczenia wroga. Dlatego autorzy pracy sugerują, żebyśmy podczas przeziębienia zastanowili się, zanim przyjmiemy leki na obniżenie temperatury, bo ewolucja wiedziała, co robi, wymyślając gorączkę. Nie bez powodu zmiennocieplne jaszczurki, kiedy zachorują, przenoszą się do cieplejszych miejsc i nagrzewają swoje ciała, wywołując rodzaj sztucznej gorączki. Zaobserwowano też, że stare szczury, które mają zaburzone mechanizmy termostatyczne, również szukają cieplejszych miejsc.
"

Z art. http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,7548.html


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 18:46:53
No dobrze Teodora..czyli jak? Iść do pracy z gorączką? Osobiście źle mi się pracuje z temperaturą, bólem głowy i mięśni.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Styczeń 31, 2011, 18:49:26
No dobrze Teodora..czyli jak? Iść do pracy z gorączką? Osobiście źle mi się pracuje z temperaturą, bólem głowy i mięśni.  ;)
A może wpadnij do NPL? Tam doradzą, pomogą....... :wysmiewa:
Przepraszam, nie umiałam się oprzeć pokusie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Styczeń 31, 2011, 19:18:23
Ja niestety niczego z pseudoefedryną nie mogę wziąć bo jestem na nią bardzo mocno uczulona. Fervex tak naprawde nie ma w sobie nic szałowego, taki wspomagacz, ale łykam.
NLPZów nie mogę wziąć, mam okres. Wzięłam przedwczoraj i niestety musiałam się podłączyć pod płyny...

Nigdy w życiu grypa mnie nie rozebrała tak jak teraz. Dobrze że jest już progres...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Styczeń 31, 2011, 19:22:33
NLPZów nie mogę wziąć, mam okres. Wzięłam przedwczoraj i niestety musiałam się podłączyć pod płyny...
:oczy2: :oczy2:
rtk-współczuję -trzymaj się.
NPL -miałam na myśli taka dyskusję z porannego wątku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 31, 2011, 19:23:11
ninevet, a jakie masz objawy? Skurcze mięśni?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 19:24:27
rtk-"Nigdy w życiu grypa mnie nie rozebrała tak jak teraz. Dobrze że jest już progres..."

Może to ta ptasia cię dopadła?
Ja również z powodu grypy w tym roku cierpiałam dużo bardziej niż w ubiegłych latach. Jakieś zaciekłe dziadostwo. Na Fervexach i Sirdaludzie przeżyłam. 


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 31, 2011, 19:29:01
Ja pamiętam chorobę sprzed dwóch lat. Tak mnie rozłożyła, że nie mogłam z łóżka wstać. Byłam w takiej desperacji, że w jeden dzień dwa razy tą samą książkę czytałam (skończyłam i zaczęłam czytać od początku), bo nie byłam w stanie wstać do półki z książkami.
Augumentin wtedy na nogi mnie postawił.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Styczeń 31, 2011, 19:46:28
ptasia to na 100% nie jest, bo nie mam problemów z oddychaniem. Kaszlę i bardzo rzadko odkrztuszam. Po prostu czuję ogólną niemoc, bardzo szybko się męczę, cały czas bardzo boli mnie głowa, wymiotuje. Dobrze że jest laptop, bo bym umarła z nudów


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 31, 2011, 20:04:08
ninevet, a jakie masz objawy? Skurcze mięśni?

Skurcze mam, mam zmęczenie, mam puchnące stawy, mam czasami drgającą powiekę.
No i przede wszystkim czekoladę. Nie lubię, nie smakuje mi, od dziecka nie jem i co ? Ciągnie mnie do niej ! :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Styczeń 31, 2011, 20:07:29
ninevet, a próbowałaś oprócz magnezu zażywać potas?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Styczeń 31, 2011, 20:08:31
ninevet, a jakie masz objawy? Skurcze mięśni?

Skurcze mam, mam zmęczenie, mam puchnące stawy, mam czasami drgającą powiekę.
No i przede wszystkim czekoladę. Nie lubię, nie smakuje mi, od dziecka nie jem i co ? Ciągnie mnie do niej ! :/

Mojej mamie lekarz polecił magnez musujący, nazywa się Magnesol


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Styczeń 31, 2011, 20:11:16
Lepiej chyba przyjmować preparat magnezu z wit B6, bo witamina poprawia wchłanianie i przyswajanie magnezu. Są gotowe preparaty, np "Magne B6"


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 31, 2011, 20:18:22
No dobrze Teodora..czyli jak? Iść do pracy z gorączką? Osobiście źle mi się pracuje z temperaturą, bólem głowy i mięśni.  ;)
Wiem, wiem, świat bywa okrutny i czasem zmusza do pójścia do pracy. Wtedy się wybiera wzięcie zbijaczy gorączki i poprawiaczy samopoczucia, ale to nie jest obojętne i nie powiedziałabym, że nie ma znaczenia dla walki organizmu z chorobą.

Swoją drogą jestem za tym, żeby jak się da, to walczyć o prawo do chorowaniu w domu. Przecież to nawet z punktu widzenia pracodawcy głupota, jak chory pracownik przychodzi do roboty - zaraża innych, sam jest średnio wydolny (i to czasem długo, bo taka przechadzana choroba potrafi się wlec), czasem i tak idzie na zwolnienie z czymś poważnym, co się rozwinie jako powikłanie niedoleczonego przeziębienia czy grypy...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Styczeń 31, 2011, 20:23:55
Lepiej chyba przyjmować preparat magnezu z wit B6, bo witamina poprawia wchłanianie i przyswajanie magnezu. Są gotowe preparaty, np "Magne B6"

Własnie ten co nie działa jest z witaminą B6.
Aktualnie dostałam od znajomej jakiś inny nazwą ale podobny składem, czyli razem z B6 tez.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 31, 2011, 20:46:23
Może zbadać poziom magnezu? Będziesz wiedziała, czy to to jest problemem. No i potem mogłabyś porównać.

Podobno wchłanianie magnezu utrudniają:
tłuszcz
błonnik
fityniany
wapń
witamina D
Może popatrz, czy nie przyjmujesz za blisko magnezu i tych cosiów?

PS
Taką tabelkę o wchłanianiu znalazłam:
http://zdrowezywienie.w.interia.pl/ciekawostki.htm#wchlanianie


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 01, 2011, 10:39:58
od czwartku prawie nic nie jem.. wczoraj byl 'rekord' ilosci jedzenia, bo byly to az 4 kanapki, grejfrut i mala paczka herbatnikow..
myslalam ze juz jest ok pomalu ale dzis znow mam po sniadaniu rewolucje w brzuchu.. do tego caly czas wzdety jest.. mam wrazenie ze niebardzo cos trawie. poza tym czuje sie ok, tylko wiadomo - zmeczona, ospala..
isc w koncu do lekarza? (pewnie termin na piatek albo przyszly tydzien dopiero by byl) czy cos doradzicie z apteki i scislejsza diete? niebardzo mam pomysl co jesc w tej sytuacji :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Design Luty 01, 2011, 15:46:37
Pomóżcie... Jestem chodzącym pechem i co rusz coś sobie łamię. Dzisiaj przez nieuwagę (swoją) dostałam kopniaka z półobrotu od klaczki. Trafiła mnie w łopatkę lub żebro i na kilka chwil straciłam oddech. W sumie żadnego, porządnego bólu nie czułam, raczej zdenerwowanie. Właśnie wróciłam do domu i tak jak się spodziewałam siniak jest. Ból na początku doskwierał tylko przy większym ruchu typu schylanie jednak teraz zauważyłam opuchliznę. Nie mam dostępu do samochodu a do najbliższego lekarza mam 20 km. Stronię od szpitali, więc karetki na pewno nie wezwę.
Poradźcie jakiś sposób na uśmierzenie bólu poza lekami. Czy poza stłuczeniem, ewentualnie złamaniem mogło mi się stać coś gorszego? I czy "olanie sprawy" jest w tej sytuacji wyjściem?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 01, 2011, 15:50:32
jeśli masz złamane żebro, to mogło ono Ci przebić płuco, wątrobę, przeponę, wszystko zależy od tego jak się ułożyło. Słyszałąm o przypadku, gdzie złamane żebro przebiło serce.

Ale Tobie raczej nic takiego się nei stało, skoro siedzisz przed komputerem i piszesz z sensem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Design Luty 01, 2011, 16:34:16
Chodzi mi głównie o ból, który z każdą chwilą wzrasta. Co raz trudniej mi się wstaje, chodzi a opuchlizna się zwiększyła.  Łyknęłam już dość silny przeciwbólowy, co jeszcze mogę zrobić? Czy zawinięcie klatki piersiowej coś da?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 01, 2011, 20:25:34
Z tego co wiem, nie zawija się klatki piersiowej przy złamaniu pojedynczego żebra, ponieważ człowiek wówczas płycej oddycha, co sprzyja powstawaniu nawet zapalenia płuc.
Aczkolwiek sama miałam złamane żebro wiem, że kiedy owinęłam się bandażem elastycznym było mi lepiej. Z tym, że pilnowałam by raz na jakiś czas wziąć głęboki wdech.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Design Luty 01, 2011, 21:48:39
Dzięki dziewczęta. Na chwilę obecną umieram z bólu przy ruchu, nawet po lekach. Oddycham lekko i prawie bezboleśnie jednak przy głębokim wdechu ból narasta. Wysmarowałam się maścią przeciwbólową i obserwuję tworzące się, różnokolorowe dzieło sztuki na mych plecach:)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Kejsa Luty 02, 2011, 07:31:45
ja od pół roku, kilka razy w miesiącu (choć ostatnio rzadziej), jak budzę się rano to jestem cała mokra, łącznie z piżamą, na pewno nie jest to kwestia temperatury w pokoju, ani za ciepłej kołdry, zresztą temperatura ciała też jest normalna. Mam PCOS i różne przygody z insuliną, poziomem glukozy we krwi, może to być powodem?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Luty 02, 2011, 12:48:11
od czwartku prawie nic nie jem.. wczoraj byl 'rekord' ilosci jedzenia, bo byly to az 4 kanapki, grejfrut i mala paczka herbatnikow..
myslalam ze juz jest ok pomalu ale dzis znow mam po sniadaniu rewolucje w brzuchu.. do tego caly czas wzdety jest.. mam wrazenie ze niebardzo cos trawie. poza tym czuje sie ok, tylko wiadomo - zmeczona, ospala..
isc w koncu do lekarza? (pewnie termin na piatek albo przyszly tydzien dopiero by byl) czy cos doradzicie z apteki i scislejsza diete? niebardzo mam pomysl co jesc w tej sytuacji :(

spróbuj moze Iberogast w kroplach z apteki bez Rp- pomaga na problemy trawienne łacznie z objawami zespołu jelita drażliwego etc.
no i lekka dieta bez surowych owoców i warzyw, bez tłuszczu


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 02, 2011, 15:39:04
magda, próbowałaś olejku z rokitnika? jest obrzydliwy w smaku, łykałam go z płaczem ale pomaga na dolegliwości tego typu.
tutaj jest opis - http://www.suplementydiety.pl/index.php?id=4


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Luty 04, 2011, 22:50:21
Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby na zbicie temp.? Od rana utrzymuje mi się 38,8-38,9 i ani paracetamol, ani ibuprofen ani polopiryna ani specyfik na grypę nie pomógł. W pracy mało nie umarłam.  :zemdlal: Moja normalna temp. to 36 stopni  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 04, 2011, 23:52:20
Pyralgina dobrze zbija temp


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Horciakowa Luty 07, 2011, 15:07:35
Pomocy.
Od dwóch tygodni męczy mnie kaszel :zemdlal: Najpierw był płytki, potem coraz "głębszy", mokry. Poszłam do lekarza - dostałam naproxen w tabletkach na ból mięśni i stawów i ACC. Ból przeszedł, a po ACC do kaszlu doszedł mega katar. I taki już drugi tydzień. Dodatkowo jest to dziwne, bo rano i późnym wieczorem kaszel bardzo płytki, duszący, a w ciągu dnia z dużą ilością wydzieliny. Katar jeden dzień bezbarwny, następnego zielony i tak w kółko już drugi tydzień. Gorączki nie mam. Od wczoraj doszedł mi ból w klatce piersiowej przy kaszlu, ale tylko rano. No i dzisiaj ciągnie mi od ucha i boli mnie szyja od strony tego ucha.

Mam się bać, czy będę jeszcze żyć?

Możecie polecić coś sprawdzonego na kaszel? Póki co mąż zrobił mi miksturę z cytryny, czosnku i cebuli, ale przecież w pracy nie będę tego piła, bo wszyscy uciekną :D

Do lekarza mogę wybrać się najwcześniej w środę - dzisiaj ani jutro nie ma już terminu, a do ośrodka zdrowia nie pójdę, bo znów mnie zleją.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 07, 2011, 18:42:39
plizzz: http://www.voltopiry.pl/forum/index.php/topic,20.msg888488.html#msg888488


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trupka Luty 08, 2011, 19:54:57
Co to może być jeśli w okolicach nosa ,między brwiami, na szyi i na tułowiu wyskakuje mi taka czerwonawa 'kaszka'? Nie boli, nie swędzi ale wyglądam jakbym namiętnie się drapała i miała po tym czerwone strupki. Jestem umówiona do dermatologa ale dopiero za 2 tygodnie, a google nic mi nie wypluło:( Może ktoś już miał coś takiego i wie co to (i od czego to może być)?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Luty 08, 2011, 20:19:00
Kejsa: tak poty nocne mogą towarzyszyć zaburzeniom przemiany cukru.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 09, 2011, 00:17:46
Kesja : podobno niedobór magnezu też się tak objawia.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cavaletti Luty 09, 2011, 21:07:05
Od południa dziwnie buczy mi w uchu. Zaczęło się po przyjściu do stajni. Kilkanaście sekund i przestało. Kiedy wróciłam do domu znowu buczenie. I długo długo nic. Byłam chwilę temu na powietrzu, dosłownie kilka sekund, teraz boli mnie ucho w środku przy "głębokim" przełykaniu. Muszę iść do lekarza, czy samo przejdzie?  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 09, 2011, 21:08:08
ucho = lekarz ZAWSZE ! :!: :!: :!:
Z uszami nie ma żartów !


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cavaletti Luty 09, 2011, 21:12:35
dzięki, ninevet  :kwiatek:
kurcze, a tak chciałam uniknąć wizyty...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 09, 2011, 21:15:57
Ja unikałam wizyty dopóki nie wyłam z bólu.
W maju będzie rok jak się z uszami męczę, chociaż ostatni antybiotyk mocno poprawił stan moich uszu i po cichu liczę, że będzie tym ostatnim  ;)
Ale do końca życia nie mogę słuchać muzyki na słuchawkach.


A ja mam pytanie swoje. Spuchły mi dwa palce, mały i wskazujący, puchnąć zaczęły od stawów, teraz już całe palce są grubiutkie, zaczerwienione na stawach. W piątek wyjeżdżam i nie zdążę pójść do lekarza. Pół dnia smarowałam naproxenem przeciwzapalnie a teraz mam je zawinięte w altacet ale nic nie pomaga. Jakieś pomysły na "odchudzenie" ich ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Luty 10, 2011, 12:38:21
a to nie odmrożenie?

http://www.ofeminin.pl/dolegliwosci-choroby/sposoby-na-odmrozenia-jakie-sposoby-na-odmrozenia-d17300c246675.html


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 10, 2011, 18:42:33
honey, dzięki za chęci ale udałam sie jednak do lekarza, bo rano obudziłam się już z całą spuchnięta ręką.
Mam zapalenie stawów, dostałam lek doustny, jutro idę na kontrole.  Jeżeli spuchnie mi coś jeszcze poza tą dłonią czyli łokieć, kolano, stopa to idę do szpitala :/ coś powoli czuję, że z wyjazdu nici :/ :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: branka Luty 10, 2011, 19:42:40
aaa jestem pół żywa. czułam, że od 2 dni łapie mnie choroba - moja cała rodzina się równo rozłożyła, ale ja uznałam że nie mam czasu na chorowanie i się dzielnie trzymałam (heh miałam plan wmówić sobie, że będe zdrowa - jadłam tylko jakieś witaminy).
No ale teraz mam już temperature 38 i jest niewesoło. zastanawiam się czy brać jakiekolwiek leki czy dac organizmowi walczyć samemu(zazwyczaj nie biore leków właśnie i szybko wracam do zdrowia, no ale teraz mnie mocno złapało). To jest wirus bo rodzice byli u lekarza, a ja mam to samo, więc antybiotyku nie ma co brać(zresztą ja antybiotyków unikam jak ognia, po tym jak kiedyś mi rozwaliły odporność - jakiś mądry lekarz kazał mi brać antybiotyk przez rok czasu...).

Jak byście zrobili - brać leki? mówię o takich na kaszel, na zbicie gorączki... moi rodzice są chorzy od tygodnia, biorą te leki i dalej sie czują fatalnie. Więc nie wiem czy jest sie sens czymś faszerować jak i tak muszę swoje wyleżeć.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Paulinka Luty 10, 2011, 20:18:46
branka 2 tygodnie temu wszyscy się rozłożyliśmy, leki trochę pomogły, ale półtorej tygodnia każdy przecierpiał ;)

Półtorej tygodnia temu pojawił mi się problem z lewą kostką. Próbując zrobić krok, postawiłam stopę (buty na szerokim obcasie) i kostka zjechała mi na dół, tak bez niczego, jakbym nie czuła nogi. Stanęłam na zewnętrznym boku stopy. Mocno zabolało, zrobiłam drugi krok - tak samo. Potem szłam już normalnie. Bolało, przez jakieś dwa dni, zero opuchlizny, ani siniaków. Nie byłoby problemu tylko że zaczęła mi ta noga permanentnie uciekać. A kilka dni temu dołączyła do uciekania prawa noga, z którą żadnych przygód nie miałam. Dzieje mi się tak nawet w butach płaskich i na prostej, gładkiej drodze, bez wyraźnego powodu. Trochę pomogło zabandażowanie bandażem elastycznym.
O jeździe nawet nie myślę  :S
Czy miał ktoś podobny problem? Iść do lekarza czy przejdzie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: honey Luty 10, 2011, 21:10:23
ninevet, witaj w klubie, za tydzień mam wizytę u reumatologa, na którą czekam trzy miesiące. Ja nie mam obrzęków, ale szpitalem też byłam straszona.

branka, paracetamol i do łóżka, ja tak w dwa dni wygrałam z gorączką ponad 39 st. Też walczyłam, ba na studniówce z tą gorączką byłam, ale mnie pokonała :/ Teraz wiem, że tylko sen, fervex i człowiek wraca do życia jak nowy :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 10, 2011, 21:20:00
ninevet, witaj w klubie, za tydzień mam wizytę u reumatologa, na którą czekam trzy miesiące. Ja nie mam obrzęków, ale szpitalem też byłam straszona.

Ja bym pewnie do tego lekarza nie poszła gdyby nie fakt, że wczorajsza opuchlizna powiększyła się do tego stopnia, że dwa palce prawej ręki [oczywiście jestem praworęczna] nie jestem w stanie zgiąć, a dwa pozostałe wczoraj zdrowe wyglądają jak "chore" wczorajsze, czyli tez już są grubiutkie.
Ciekawe z czym się jutro obudzę :/

Po cholere ja wczoraj za 200 zł rękawiczki na snowboard S'ki kupiłam skoro teraz ledwo w bratową Mkę wchodze !? :/
Moje ciało musi mnie nienawidzić. :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Łosiowa Luty 12, 2011, 20:22:23
A ja mam takie dziwne pytanie :P
Dostałam wczoraj od lekarza tabletki na alergie i suplement na cerę. Mam je brać 2 razy dziennie po tabletce. Wieczorem biorę tabletki antykoncepcyjne. Mogę brać razem i hormony i leki na alergie i witaminy na skórę? Czy lepiej te dwa brać w południe? Trzy różne tabletki na raz przerażają trochę ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 12, 2011, 21:03:50
możesz brać te 3 na raz wieczorem


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Luty 12, 2011, 21:09:01
Wróciłam ze stajni, cały czas kicham, mam już podrażnione pod nosem od smarkania, leci wodnisty katar cały zcas  :marze: i czuję ,że  się zaczynam rozkładać.. a dopiero co byłam chora niecałę 2 tygodnie temu. Poradźcie coś,żeby się nie rozłożyć jeszcze i na ten okropny katar (dookoła mnie 493653465 zużytych chusteczek i łzawiące oczy.. )


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Łosiowa Luty 12, 2011, 21:22:02
Tunrida dzięki  :kwiatek:

Florcik  gripex?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 12, 2011, 21:30:08
Na katar Sirdalud- w tabletkach, świetnie pomaga przyhamować wodnisty katar. W aptekach bez recepty.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Luty 12, 2011, 21:54:12
no i znów powtórka z rozrywki, gardło zaczyna mnie boleć jak wcześniej....tunrido ratuj!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 13, 2011, 12:39:48
culula, jeśli cię tak ciągle rozbiera może zacznij stosować czapkę?  :cool:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 13:12:56
CuLuLa- a jak ja mam Cię niby ratować?  ;) Sama już wiesz, że trzeba by ktoś Ci w gardło zajrzał, bo ostatnio anginę miałaś.

Aczkolwiek przy anginie, to zazwyczaj się gorączkuje. A widać ją, zazwyczaj nie w pierwszej dobie, lecz ciutkę później, więc do NPL-u bym nie biegła dziś, tylko spokojnie poczekała na rozwój wypadków do jutra.

A do tej pory: czosnek, cebula, herbata z malinami, mleko z miodem, inhalacje parą wodną, płukanie gardła szałwią, płukanie gardła wodą z solą, jakieś leki do ssania bez recepty i cierpieć czekając na rozwój wypadków.
Jeśli masz katar, to mój ukochany Sirdalud.

Jak zagorączkujesz- do lekarza zobaczyć, czy nie angina. Jak nie będzie ból przechodził przez ...no nie wiem...ze 2 dni- do lekarza. Ale może Ci przejdzie za 2 dni, bo to zwykła wirusówka?



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 13:16:51
CuLuLa, płukaj szałwią lub korą debu. Mi po pierwszej szklance przechodzi ból.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 13:22:43
A mi jak ścieka katar wodnisty po tylnej ścianie gardła i od tego gardło boli, to NIC nie pomaga. Ani leki do ssania, ani płukania, ani nic. Ulgę przynosi- jedzenie czegokolwiek, bo jedzenie tak miło drapie po śluzówce.

I w ogóle..odkąd przypomniałam sobie, że na katar jest przecież Sudafed, to chyba będę go mieć na stałe w domowej apteczce.  ;) Nie ma nic gorszego, niż okropny, wodnisty katar nasilający dodatkowo ból gardła.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Luty 13, 2011, 13:24:12
Dzięki dziewczyny za rady
rtk, czapa na głowie jest moja prywatna ratowniczko, jeśli chodzi o rozbieranie to i owszem....rozbierana jestem codziennie  :kocham:
JARA, gdyby to było takie proste, płukałam szałwią i nic.
tunrida, jakiekolwiek Twoje słowo powoduje u mnie polepszenie samopoczucia, także niby nic a jednak  ;)
do żadnego NPL-u biegać nie zamierzam, mam Hascosept, psikam sobie. Dziś jest już lepiej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 13, 2011, 15:36:28
I mnie rozłożyło, choć się zarzekałam, że się nie dam...
Na razie leczyłam się po domowemu (sen, imbir, cytryna itp.), ale teraz katar pożółkł i się zastanawiam, czy nie czas na lekarza. Czas?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 15:47:06
Powiem Ci Teodora co ja robię w takich sytuacjach.
Kupuję sobie Bioparox ( na receptę niestety)- taki chemioterapeutyk (powiedzmy, że to półantybiotyk) w sprayu. Ma końcówki donosową i doustną. Kosztuje z 50 zł, ale jest bardzo wydajny i mi styka na rok leczenia siebie i rodziny.
Na porządne infekcje jest za słaby, śmiem twierdzić, ale na takie katary, które zaczynają się nadkażać bakteriami jest świetny.

Zakładasz końcówkę donosową i na wyczyszczony nos 4 psiknięcia do każdej dziurki na raz. I to jest jedna dawka. Powtarzam to co 4 godziny, także w nocy. I zwykle już na drugą dobę stosowania jest dużo lepiej.
Zwykle dłużej niż 3 dni nie stosuję, bo nie ma takiej potrzeby.
Kolorowe katary znikają.

Katar żółto-zielony ma prawo być po nocy. W ciągu dnia powinien być biały. Jeśli jednak jest żółto-zielony w ciągu całego dnia, to ja sięgam po Bioparox.

No chyba, że mam kolorowy katar, ale ogólnie czuję się świetnie. To nie sięgam, tylko smarkam i grzecznie czekam
Jeśli jednak nos przytkany, ogólne rozbicie, źle się czuję, to stosuję Bioparox.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 16:06:03
tunrida, Tobie naprawdę ten lek pomaga? Ja niestety mam po nim jeszcze gorzej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 16:10:40
Na Żółto-zielone gile? Zawsze !!
Tyle, że trzeba psikać sumiennie. 4 do jednej dziurki, 4 do drugiej. I co 4 godziny !! Czyli 6 razy na dobę. Wtedy działa.
Może za rzadko psikasz?
Na porządne infekcje jest do bani, ale na kolorowe, bakteryjne katary jest ok.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 13, 2011, 17:07:15
Dzięki za odzew. Pamiętam, że kiedyś tym czymś psikałam.
Jeśli jutro nie będzie postępów, to pójdę do lekarza. I poproszę może o Bioparox.
A katar kolorowy rzeczywiście był rano, teraz już nie. I tfu tfu zatoki nie bolesne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 17:16:05
To może się wstrzymaj.
Kolorowy katar ma prawo po nocy być. Bo: ( napiszę tak mnie więcej) katar nam zalega w nosie, nadkaża się bakteriami ( bo to świetna pożywka dla nich) ale bakterie nie atakują naszej śluzówki w nosie, tylko mieszkają w katarze. Wydmuchamy nos i problem z głowy. Świeży katar mamy biały, bez bakterii. Jest dzień, dmuchamy nos często i bakterii nie mamy w nosie.

Jeśli katar jest kolorowy całą dobę, to znaczy, że tych bakterii już jest tak dużo, że chcą zamieszkać w naszej śluzówce. Mogą również pomieszkiwac w naszych zatokach ( jeśli nas do tego boli głowa w rzucie zatok) i wówczas wskazane zastosowanie Bioparoxu, żeby zwalczyć dziady. ( bakterie)

Sorki, że tak to opisuję, ale chyba powoli głupawka mnie dopada.  ;) To jest takie olbrzymie "mniej więcej".  :emoty327:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 13, 2011, 18:19:16
Bardzo czytelne mniej więcej :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Luty 13, 2011, 19:27:37
tunrida czy ty napewno masz na mysli Sirdalud- ten na skurcze miesni w schorzeniach ukł kostno stawowego ? który jest na dodatek na recepte czy to jeszcze cos innego bo szczerze mówiac to nie kojarze zeby to na katar działało, ale może sie myle ? ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 19:34:21
Napisałam Sirdalud?  8|
Nie- S U D A F E D miałam na myśli. Ten na katar.  ;)

Idę zmienię, bo jeszcze ktoś przeczyta i spisze nazwę.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Luty 13, 2011, 20:08:37
spoko tak własnie myślałam ze to chyba nie o to chodzi :)

ale lepiej poprawic dla potomnosci  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 20:14:28
Tunrida nie chodzi mi o to, że lek mi nie pomaga, tylko że po nim mi się objawy nasilają :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 13, 2011, 20:18:23
No...w pierwszym momencie katar poleci mocniejszy, bo to jest żrące w smaku i ostre. I nawet oko się załzawi. Ale to nie ma działać natychmiast, tylko po czasie. Lekarstwo zapobiega namnażaniu się nowych bakterii i takie jest jego działanie.
Ona nie zmniejsza kataru, tylko zabija bakterie powodujące kolorowy/ropny katar.

Więc po użyciu może katar się nasilić i zwykle się nasila. Efekt leczniczy jest po no ....2 dniach.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 20:31:39
Nie stosowałam tego nigdy do nosa, ale na gardło. Miałam to głównie przepisywane na zapalenie krtani. Po stosowaniu ból się wzmagał i następował okropny kaszel, który strasznie męczył.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 13, 2011, 23:07:21
a ja od jakiegoś miesiąca męczę się z jakimś koszmarnym uczuleniem, w czasie kąpieli +- 5 min po wejściu do wody zaczyna mnie swędzieć brzuch, klatka, ręce i plecy ogólnie od pasa w góre ale to jest takie swędzenie że nie sposób się drapać  :zemdlal: potrafi mnie tak drażnić przez jakieś jeszcze 15 min po wyjściu z wanny. Odstawiałam wszystko co się da, mydło nawet po tym dla alergików mnie swędziało, płyny do kąpieli, balsamy, żele itp i dalej to samo bez zmian, dermatolog powiedziała żebym kąpała się w letniej wodzie, i co? też nic  :swirek: robią się czerwone plamy a w środku tych plamek krostka


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 13, 2011, 23:14:10
emade, proszek? płyn do płukania? (ręczniki) chlor?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 13, 2011, 23:17:53
proszek na pewno mnie bo jak pisałam zaczyna się po kilku minutach wejscia do wody, gdyby był proszek przyczyną to bym miala takie długotrwale uczulenie a to znika i pojawia się przy kolejnej kąpieli aaa i jak biorę prysznic to jakby nigdy nic  :ke: ręczniki tez odpadają


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 13, 2011, 23:24:23
masz sucha skore? moze dodaj paczke sody oczyszczonej do kapieli - zmiekcza wode


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 13, 2011, 23:35:44
magda, tak mam strasznie suchą skóre więc jutro będe próbować.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: zen Luty 13, 2011, 23:50:47
Mi od kilku lat NIC na takie dolegliwości nie pomaga całkowicie. Po prostu nic- jak są mrozy, w domu kaloryfery grzeją, to niestety moja skóra tak reaguje- nie wiedzieć czemu po kąpieli :( Przechodzi wraz z nadejściem wiosny..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Luty 14, 2011, 07:59:28
Piszę to co roku, może komuś się przyda:
-na katar, zatoki-pomaga solarium.
Tak z trzy wizyty po 5-6 minut.
UV zabija zarazki a lampy na twarz wygrzewają dodatkowo.
Sprawdzone, skuteczne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Luty 15, 2011, 18:14:19
mam problem. Dzisiaj odkryłam, że mi jeden szew puścił. Rana się nie rozlazła (rana po zabiegu - robiony był w środę), "okoliczne" szwy też się trzymają. Mój lekarz jest na urlopie w tym tyg. Czy mam jechać na najbliższą izbę przyjęć, czy póki rana się nie rozeszła to zostawić w spokoju i tylko na siebie uważać?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: izkadul Luty 15, 2011, 18:53:51
jak sie rana nie rozchodzi to ja bym nie panikowała
no chyba ze jest w newralgicznym miejscu i duze prawdopodobienstow ze sie rozejdzie albo puszcza nastepne szwy

ew w aptece można kupić takie specjalne plasterki do sklejania brzegów ran ciętych, pooperacyjnych itd- Steri strip sie nazywają- można nimi chwycic brzegi i powinno sie trzymać


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 15, 2011, 18:54:12
6-ta doba po zabiegu? Jeśli tak, to ja bym nigdzie nie biegała.
A kiedy masz mieć zdejmowane szwy? Bo zwykle zdejmuje się je w 7-ej, 10-ej dobie, więc już niedługo.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Luty 15, 2011, 20:23:59
szwy są rozpuszczalne, w szpitalu powiedzieli tylko, że jak będą mi przeszkadzały to żebym przyszła, to mi zdejmą, ale kiedy, nic nie mówili. W przyszłym tyg mam wizytę kontrolną, więc spokojnie poczekam.
Dziękuję za uspokojenie mnie :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 15, 2011, 21:29:15
ewuś, e tam, jeden szew to jeszcze nie dramat.

ja mam pytanie- jak zabezpieczyć ranę na ręce by pójść na basen?
słyszałam o plastrach na tatuaże, może coś takiego da radę?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Luty 15, 2011, 23:09:49
cieciorka dzięki :) dziewczyny też już mnie uspokoiły :) Spanikowałam trochę, bo pierwszy raz w życiu mam szwy założone ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Luty 16, 2011, 13:57:28
Mam niemal wiecznie zimne dłonie i stopy. Szczególnie bardzo gdy jestem wystraszona bądź zdenerwowana. Jeśli rączki są ciepłe to uznane jest to jako "cud", a  normalnie służę znajomym swymi łapkami jako ochładzacz  :lol:
Jakie mogą być tego przyczyny ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Luty 16, 2011, 14:55:14
aga020596, słabe krążenie?

Dzisiaj w autobusie, jakas miła starsza pani wbiła mi obcas w nogę. Poczułam mało przyjemne ciepełko i szczypanie. W domu zzdjęłam but i poczułam ból. Skarpetka bardzo zakrwawiona. Trzy czwarte paznoksia poszło się "...." Jest cos co pomoże głownie na ból. Jechac do lekarza czy nie panikować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 16, 2011, 16:54:54
aga020596, może być krążenie, może być niedoczynność tarczycy (przemyśl - może masz też inne objawy), przy Raynauda miałabyś z kolei bielejące końcówki, ale za to zgadzałby się związek z emocjami.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Luty 16, 2011, 17:02:35
Krążenie, hmmm....
A jakie mogą być inne objawy niedoczynności tarczycy?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 16, 2011, 17:20:56
aga020596, zajrzyj tu: http://hashimoto-pl.appspot.com/test#0
Test daje jakąś tam orientację, czy drążyć temat.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Luty 16, 2011, 17:20:56
aga020596 mam tak samo! wiecznie zimne dłonie i stopy! Mam słabe krążenie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: aga020596 Luty 16, 2011, 18:19:07
Test nie wyszedl za ciekawie... :S Ale czy ja nie jestem czasem za młoda na takie coś? Chyba, że na tę chorobę nie ma reguły wieku ...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 16, 2011, 18:22:04
Zawsze miałam zimne ręce i stopy. Moja koleżanka też. Nauczyłyśmy się z tym żyć.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 16, 2011, 18:38:25
Na niedoczynność "reguły wieku" nie ma. Warto zrobić badania, jeśli test to sugeruje.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 16, 2011, 19:04:34
dopisuje sie z rozwalonym kolanem...
jakies 3 tyg temu wywalilam sie na nie na lodzie - pobolalo chwile i przeszlo bez siniaka, opuchlizny ani czegokolwiek... po czym po tygodniu mniej wiecej zaczelo bolec. siniaka nadal nie bylo, opuchlizny ani cieplego miejsca tez nie. nie boli non stop, a raczej w zaleznosci od dnia slabiej lub gorzej - dzis boli np okropnie. przeszkadza w jezdzeniu (o krotkich strzemionach moge zapomniec), przeszkadza w chodzeniu po schodach. a dzis boli non stop coraz mocniej mimo ze siedze, troszke chodze...
ma ktos jakis pomysl co to moze byc? chyba w koncu sie wybiore do lekarza, boje sie tylko ze powie ze nic tu nie ma, ze mam nie jezdzic to przejdzie  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Luty 16, 2011, 19:17:52
aga020596, słabe krążenie?

Dzisiaj w autobusie, jakas miła starsza pani wbiła mi obcas w nogę. Poczułam mało przyjemne ciepełko i szczypanie. W domu zzdjęłam but i poczułam ból. Skarpetka bardzo zakrwawiona. Trzy czwarte paznoksia poszło się "...." Jest cos co pomoże głownie na ból. Jechac do lekarza czy nie panikować?
po mnie kiedyś przebiegł koń, zawieźli mnie do lekarza, bo strasznie mdlałam. Pamiętam, że zdjęli mi tego paznokcia i założyli opatrunek, który trzeba było codziennie zmieniać


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Luty 19, 2011, 22:13:47
Od wczoraj czuję nieprzyjemny ból w uchu, taki rozpierający od wewnątrz...
Poza tym boli mnie głowa, mocniej z lewej strony właśnie.
I mam takie dziwne uczucie, jak ruszam szczęką... To tak jakby coś w tym uchu przeskakiwało  :ke:

Iść do laryngologa ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Luty 19, 2011, 22:18:30
rtk, dzięki. Byłam u chirurga. Zdjeli mi reszte paznokcia. Bolało jak jasny piorun. ale jest git ;d
kolebka, koniecznie!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 19, 2011, 22:30:48
magda, idź do lekarza, ja też schrzaniłam sobie kolano- upadkiem na skałę, pomogła rehabilitacja- ale zapewne nie na zawsze.
a na teraz: nie wystawiaj kolana na mróz, noś coś pod spodnie, kup sobie np reparil gel n.

ja mam słabe kolana, a tamto sobie doprawiłam. zniosło wiele- poślizgnięcie się w jeziorze i upadek na ostry kamień > ropiejąca rana. upadek z murku na kolano > zdarcie starej blizny i narośnięcie nowe. przywalenie kolanem w drzewo w galopie. no i w ostatnie wakacje ratowałam w górach aparat ja straciłam równowagę i zabrakło już rąk > silne stłuczenie i dość głęboka rana.
ale tak na prawdę uderzenie nie musi być silne i rany też nie musi być. możliwe, że się rozejdzie, ale nie lekceważ jeśli ból nie ustąpi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 20, 2011, 01:22:38
kolebka, najpierw możesz iść do lekarza rodzinnego, jeśli powie, że to "tylko" zapalenie to zapewne przepisze antybiotyk. Do tego czasu możesz podgrzać sól (najlepiej morską, ale może być zwykła) w garnku lub w mikrofalówce, przesypać w szmatkę czy ręcznik i wygrzewać ucho :)


Mogło też Cię przewiać. Znam przypadki, że przewianie doprowadziło do czegoś w rodzaju paraliżu twarzy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 20, 2011, 01:27:53
cieciorka, tfu tfu ale dzien po moim poscie w miare przeszlo i pobolewa tylko w ekstremalnych sytuacjach.. na mroz to nie ma szans nie wystawiac w obecnych temperaturach, ale mam cos mocno rozgrzewajacego wiec w razie czego bede sie znow smarowac


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cavaletti Luty 20, 2011, 17:55:17
Od rana mam opuchniętą dolną powiekę. Wewnętrzna strona jest czerwona (przy drugim oku różowa). Ból promieniuje aż do kości policzkowej, nie widać żadnych grudek czy ropy, oko trochę bardziej łzawi. Ogólnie czuję to tak, jakby coś było pod tą powieką, nic nie widać. Nie wygląda mi to na zapalenie spojówek, ani jęczmień (miałam już, objawy trochę inne). Do lekarza będę mogła pójść dopiero jutro wieczorem, a chciałabym dowiedzieć się co to może być i jak załagodzić ból i zmniejszyć opuchliznę  :kwiatek:

I jeszcze jedno. Mam wiecznie zimne i czerwone dłonie. Widać też na nich siateczkę żyłek, są bledsze plamki. Najbardziej czerwone są przy wałach paznokci, ale ogólnie kolor jest nieciekawy. Przy temperaturze poniżej 15 stopni kolor zmienia się na siny. Borykam się z tym od kilku lat. Chyba czas wybrać się do lekarza...  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Luty 21, 2011, 17:32:15
mam prośbę :) Czy ktoś wie jak rozszyfrować wynik badania histopatologicznego? Wizytę mam dopiero w czwartek.
Oto co mam na wyniku: 1973 - Naevus preacipuae dermalis. Excisio completa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 21, 2011, 21:51:57
znamię barwnikowe skórne, wycięte kompletnie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Luty 21, 2011, 22:08:34
dziękuję bardzo :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Luty 21, 2011, 22:39:05
Któa postać magnezu jest bardzo wskazana w uzupełnianiu braków : węglan magnezu czy tlenek magnezu?
bo mam dwa środki jeden w skladzie ma :
 tabletka zawiera:

•magnez 60 mg - 20%* (w postaci zasadowego węglanu magnezu)
•witamina B6 2,0 mg - 100%*


a drugi:
•tlenek magnezu (jony magnezu) - 621,9 mg (375 mg)
•witamina B6 - 1,4 mg



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Luty 22, 2011, 20:29:25
Czy przy łupieżu występuje swędzenie skóry głowy? Mam coś niby łupież, ale leci dopiero wtedy, jak się podrapię, no i swędzi - i nie wiem, czy to faktycznie łupież, czy jakieś uczulenie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 24, 2011, 14:50:56
Wczoraj przytrafiła mi się niezbyt przyjemna historia  :S
Przy sercu (nie potrafię fachowo opisać miejsca) złapal mnie okropny ból. Coś w rodzaju kłucia, ucisku, następujące co kilka chwil. Nie mogłam przy tym wypuścić do końca powietrza, a oddechy musiałam robić płytkie i raczej szybkie. Trwało to dobre 20 minut i zakończyło się okropnym ukłuciem przy sercu, był to taki ból, że aż mnie ścięło w pół. Potem już nic mnie nie bolalo.
Przestraszyłam się nie na żarty i zastanawiam się co to mogło być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 24, 2011, 15:09:33
nerwoból?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 24, 2011, 15:19:13
nerwoból !
Przyczyny:
-przeciążenie mięśni w obrębie klatki, barków
-przewianie
Co predysponuje?  Np zmiany w kręgosłupie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agull Luty 24, 2011, 15:27:13
Ech, a więc może to być przyczyna np. dźwigania skrzynek z drewnem - bo to właśnie wczoraj robiłam po pracy.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 24, 2011, 15:31:35
Jest to dość prawdopodobne.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 24, 2011, 15:34:26
Pod żuchwą wymacałam jakąś gulkę, prawdopodobnie węzeł chłonny znacznie powiększony.
Tydzień temu miałam pełne badania krwi i wszystko łącznie z Ob wyszło zaskakująco w normie więc raczej od zakażenia to nie jest. Co mam brać by gulka wróciła do normalnych rozmiarów [niewyczuwalnych] ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 24, 2011, 15:37:04
Pod żuchwą masz prawo wyczuć i węzły chłonne i migdałki. Zwłaszcza, jeśli się chorowało często na przeziębienia. czasami węzły chłonne, czy migdałki będą "macalne", przerośniete i wcale to nie świadczy o ich chorobie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 24, 2011, 15:40:12
Nie, migdałki to nie są. Gulka znajduje się bezpośrednio pod żuchwą, przylega do niej od spodu czyli najbardziej pasuje węzeł chłonny. Raczej jeszcze tydzień temu tego nie miałam, bo bym czuła. W aktualnym powiększonym stanie czuje, że to mam ale nie, że boli czy jakiś dyskomfort, właśnie nie tylko coś..no po prostu czuje, że to tam jest i się pojawiło ;) [ciężko to opisać]


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 24, 2011, 15:43:55
A zęby ok? Śluzówka w buzi ok? Skóra na zewnątrz ok? Ciężko radzić nie widząc. :)
Nic nie rób, obserwuj co kilka dni. Jeśli to powiększony węzeł chłonny, z powodu jakiejś błahostki,  to powinien zniknąć. Jeśli nie zniknie przez dłuższy czas pokaż lekarzowi. ( ale nie w NPL-u  :hihi: sorki  ;))


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 24, 2011, 16:00:38
Jezeli to może być od zębów to mamy winowajce.
Na 4 ósemki 3 wyrosły mi zepsute :/ ciągle się zbieram by dojść do dentysty... chyba nadszedł czas :/

Dzięki :)
Ostatnio polubiłam sie z moją lekarką rodzinna, bo niesamowicie mi pomogła przy zapaleniu stawów które przeszłam :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Graba. Luty 24, 2011, 21:02:43
Ktoś mi powiedział, że srebro odbarwiające się na skórze może sygnalizować jakąś chorobę. Prawda? Od kilku dni mój srebrny flet zaczął mi zostawiać ślady i nie wiem czy mam się martwić.  :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 24, 2011, 22:49:50
ninevet, ja kiedyś znalazłam gulkę- po lewej stronie, raz była pod samą żuchwą z tyłu, raz bardziej na szyi, a co najlepsze mogłam ją sobie w pewnych granicach przesuwać, a nawet wprowadzić na żuchwę. Już nie pamiętam, co powiedział lekarz, chyba że jakiś włókniak, czy tłuszczak i żeby nic nie robić :P aż się obmacałam, czy już nie czuję, od dawna o niej nie pamiętam :P


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 24, 2011, 23:15:41
Moja jest nieruchoma i twarda :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 25, 2011, 00:39:33
U mnie normą są powiększone węzły. Odkąd przekułam język ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ambrozja Luty 25, 2011, 00:58:07
A ja od 3 tygodni jestem chora. Na początku było zapalenie gardła, teraz ta sama doktor powiedziała że wirusowa grypa.
Mam okropny kaszel, szczególnie przy zasypianiu, mało przez to śpię..  :zemdlal:
Nie mam już siły.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Luty 25, 2011, 06:32:37
Jeśli masz męczący kaszel przy zasypianiu i w nocy to weź coś porządnego przeciwkaszlowego na noc.W ciągu dnia nie powinno się hamować kaszlu, ale na noc możesz sobie coś łyknąć. 1 tabletkę Thiocodinu, lub Acodin w syropie. Ostatnio ponoć bez recepty się to kupuje.
I jeśli bierzesz w ciągu dnia leki wykrztuśne, to staraj się nie brać ich później niż o 15:00.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 25, 2011, 15:22:42
Pomaga jeszcze spanie bardziej "pionowo", np. na kilku poduchach. I sól emska dobrze robi, ale to już raczej przy suchym kaszlu. W każdym razie niby takie małe, tanie i brzydkie, a pomaga i łagodzi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Luty 25, 2011, 17:34:06
4 tydzień choróbska. Nic już nie biorę. Suchy kaszel doprowadza mnie do szału, katar mam wrażenie, że dochodzi mi do mózgu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 25, 2011, 17:44:35
Kurde, jakieś 2 tygodnie temu się przeziębiłam i przez 2 dni kurowałam się polopiryną i fervexem byle pójść na urodziny kolegi. Miałam katar i coś stało mi w gardle, tak że mnie muliło. Po urodzinach czułam się źle - kac. Trwało to 2-3 dni. Katar utrzymuje mi się do dziś, jednak przed wczoraj wieczorem zaczęła mnie mulić głowa, a wczoraj i dziś czuje się kiepsko. Tzn jak siedzę, leżę lub jestem na dworze jest ok, ale w domu ciągle chce mi się spać, czuję się jakbym najadła się czegoś tłustego, niby coś mnie muli w żołądku.
Zmierzyłam sobie ciśnienie wczoraj i było 115/75, wypiłam pół szklanki kawy i po jakimś czasie znów zmierzyłam ciśnienie 107/70 :/ wczoraj też nie lepiej czuł się mój kuzyn.
Dzisiaj do 14 czułam się ok, zjadłam tosta i znów się zaczęło, senność, jakieś przewracanie w brzuchu. Poszłam na godzinny spacer i teraz zmierzyłam ciśnienie 115/75.
Już sama nie wiem czy to przez to ciepło w domu (23/25/27 stopni), czy to tak pogoda kiepsko wpływa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Moon Luty 25, 2011, 18:05:25
Nine, miałam kiedyś coś podobnego, chociaż ja miałam bliżej środka, że się tak wyrażę :P - w każdym razie nie bolało mnie to, przesuwało się, było dość twarde, ot po prostu było i w pewnym momencie się deko powiększyło. Moja rodzicielka to jakoś dojrzała, zrobiła rabanu na całą rodzinę (babcia pielęgniarka, już się w szpitalu "konsultowała"  :swirek: ) poszłam najpierw do mojego rodzinnego lekarza i okazało się, że... ślinianka mi tak wyszła. ;]
Miny mamy i babci - bezcenne.  :cool:


Tytuł: Odp:
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 25, 2011, 20:23:44
Jesli mulenie to nudnosci, to po 3 dniach takiego lekkiego dyskomfortu rozwinela mi sie fest, acz krotka, wirusowka zoladkowa. Wszystko niecaly tydzien po wirusie typu goraczka-katar. Ale w rodzinie 2 osobom przeszly jakos same te mdlosci po poprzednim wirusie.  No, obie wziely na to aku... Jara, nie daj sie!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Libella Luty 26, 2011, 07:29:43
Obudziłam się dziś z mega bólem brzucha w okolicy pępka (a w zasadzie pod pępkiem), ale jakimś dziwnym... Opisałabym go jako ból mechaniczny. Boli mnie jak próbuję się mocniej wyprostować albo jak podnoszę wyżej nogę, mocno boli jak próbuję wciągnąć  brzuch. Boli też przy ucisku.
I nie wiem co to może oznaczać? Nigdy wcześniej mnie w ten sposób brzuch nie bolał. Tylko kilka dni temu też była sytuacja, że od razu po przebudzeniu czułam podobny ból np. przy podnoszeniu nóg ( :ke:) ale po kilku minutach przechodził. A ten jakoś nie chce


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Luty 27, 2011, 04:41:25
Wyrostek?_możliwe?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 27, 2011, 21:19:45
Moja powiększona gulka [węzeł chłonny] jednak zwiastowała chorobę.
Aktualnie mam katar, temperaturę i czuje się jakby mnie ktoś pobił.
Mam dziwny zakwas w ustach, co pomoże mi go zneutralizować ? Nie jest to zwyczajna zgaga, bo takie miewałam, to jest dosłownie zakwas w jamie ustnej. Uniemożliwia mi picie wszystkich fervexów i innych theraflu, bo one są kwaśne. Wypiłam jedną saszetkę i później myślałam, że sobie język i wszystkie zęby powyrywam, bo uczucie kwasoty jest nie do zniesienia.....  :icon_rolleyes:

nawiasem mówiąc mam dosyć tego wątku, a raczej mojego ciała. Mam 22 lata i powinnam tu zaglądać znacznie, ZNACZNIE rzadziej ! :/ :/ :/  :marze: :marze: :marze: :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Luty 27, 2011, 22:46:06
a mnie kolano nadal pobolewa  :/
i klops bo to juz naprawde dlugo, a sie obawiam ze jak pojde do lekarza pierwszego kontaktu to mnie znow wysmieja i powiedza ze tu nie ma co leczyc i wymyslam :/
nie puchnie, siniaka nie ma..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 27, 2011, 22:56:19
Mam pytanie z gatunku dziwnych. Przeraziłam się ostatnio, że mam pierwsze siwe włosy. Z boku głowy wyrasta mi kępka srebrnych włosów, z jednego miejsca. Dzisiaj obejrzał to mój chłopak i okazało się, że mam tam zgrubienie i zaczerwienioną skórę:O Co to może być? Ktoś się spotkał z czymś takim już? Trochę mnie to zaniepokoiło, nie pamiętam żebym się uderzyła, nic mnie też nie boli... Olać to czy iść do lekarza?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: strzeszynopitek Luty 28, 2011, 01:31:52
Olej. Sekcja wykaże, co to było.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maleństwo Luty 28, 2011, 11:06:57
Dzionka, niestety - ale w naszym wieku już się siwe zdarzają, mi też rosną póki co w jednym miejscu. Jak się martwisz zgrubieniem - to chyba nic, jak tylko pójść do dermatologa ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 28, 2011, 11:15:04
strzeszynopitek, dżizas, nie strasz mnie ;P

maleństwo, jakim NASZYM, ja jestem chyba ze 2 lata młodsza, nie :D? Nie chcę mieć siwych włooosóóów :( :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: maleństwo Luty 28, 2011, 11:17:55
Aj tam, teraz to już 2 lata w te czy we wte, IMO, to mała różnica. Mam kolegę, który siwiał już w liceum.
Nie ma nie chcę, takie jest życie, brutalne ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 28, 2011, 11:37:55
Mój chłopak też już w jakiejś 1/5 siwy :) Ale on ma kruczoczarne włosy, a takie szybciej siwieją podobno :) No nic, będę miała powód żeby sobie jakąś farbę trzasnąć wreszcie, a nie ciągle taki natural :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kujka Luty 28, 2011, 11:40:26
Dzionka, moja przyjaciolka (ma podobne wlosy do Witka) tez ma kilka PASEMEK siwych wlosow. Dorobila sie ich kiedy ciagnela 2 kierunki na roznych uczelniach rownoczesnie, generalnie posypalo jej sie zdrowie, dostala anemii i nie wyszlo jej to wszystko na dobre. Od tamtej pory ma  tych siwych wlosow sporo (choc o ile mi wiadomo nie robi ich sie poki co wiecej).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 28, 2011, 11:41:59
Kurde, ja też mam ostatnio mocno nerwowy okres - może to dlatego :/


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kujka Luty 28, 2011, 11:44:00
Dzionka, moze byc.
ninevet chyba pisala ze na jej oczach chyba jej mamie wysiwiala w kilka minut grzywka (?).

bratu mojej babci wysiwiala cala glowa, kiedy podczas II WW Niemcy zatrzymali go na drodze i zabrali mu woz z 2 karymi ogierami.

wiec cos z tym stresem chyba jest na rzeczy..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Luty 28, 2011, 11:57:29
O shit, chyba czas na jakąś meliskę, bo źle się to skończy. Słyszałam też historię o nauczycielce, które po dowiedzeniu się o śmierci kogoś z rodziny na drugi dzień przyszła do szkoły zupełnie siwa, mimo młodego wieku.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Luty 28, 2011, 13:26:50
Siwienie włosów to predyspozycje genetyczne. Mój ojciec ma 63 lata, kruczoczarne włosy i ani jednego siwego.

Dzionka możesz parę razy przepłukać głowę rumiankiem.

A co do teorii; siwienie vs stres
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/nauka/stres-nie-jest-przyczyna-siwienia-wlosow,49640,1


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Luty 28, 2011, 22:17:56
Co by mogło sugerować: podwyższone ciśnienie (średnio w granicach 130-140 skurczowe i 80-105 rozkurczowe) i tętno skaczące powyżej 90 (nie jest to jednorazowa sytuacja)?
Nerwica?
Czy jeszcze coś innego?
Po Propranololu zażytym doraźnie wg zaleceń lekarki z pogotowia, wartości maleją...
Dodam, że miałam z tym problem 4 lata temu, brałam leki na obniżenie tętna i ciśnienia. Po jakimś czasie kazali odstawić, ze to niby z powodu burzy hormonów, związanej z okresem dojrzewania (miałam wówczas 15 lat).
Zamierzam w tym tygodniu poradzić się swojego lekarza rodzinnego.



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Luty 28, 2011, 22:26:17
A co ja się będę powtarzać ;) wujcio google (http://www.google.pl/search?q=podwy%C5%BCszone+t%C4%99tno+przyczyny&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a)

A z własnych doświadczeń duże ilości nikotyny, stresu i kofeiny czyli sesja ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Luty 28, 2011, 22:34:13
Wujcia Google już pytałam i nic konkretnego w sumie nie znalazłam ;)
Nie palę, nie piję napojów kofeinowych, alkoholu tez nie spożywam za często ;)
Sesja będzie mnie dotyczyć w następnym roku akademickim dopiero ;) Ale fakt, stresów trochę teraz mam...
Mimo wszystko rodzice mi jęczą, abym wyjaśniła sprawę u lekarza...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agull Marzec 01, 2011, 14:08:43
Moje bóle przy sercu pan dr określił jako nerwobóle.
Co ciekawe od pamiętnego, bardzo mocnego bólu, każdego następnego dnia miałam lekkie uciski w tym samym miejscu.
Dostałam skierowanie na badania krwi i moczu, oprocz tego od teraz magnez do łykania i łagodne tableteczki na uspokojenie  :zemdlal:
Chyba muszę mniej się przejmować niektórymi sparawami.  :icon_redface:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Marzec 01, 2011, 16:28:06
Nie szukajcie w sobie na siłę choroby. Mistral, ciśnienie 70-90 / 110-130 to normalne ciśnienie. Tętno zawsze skacze wyżej, jeżeli je sobie mierzymy i nakręcamy się tym, że jest wysokie. A po propranololu, jak po każdym innym antagoniście receptorów beta-1 i beta-2 adrenergicznych ciśnienie spada. To normalne, że lek działa.
Jeżeli czujesz się źle to idź do lekarza rodzinnego, wykonaj badania, EKG i wtedy będzie wiadomo czy to u Ciebie fizjologiczne, czy trzeba to ciśnienie obniżać na siłę farmakologicznie


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Mistral Marzec 01, 2011, 18:27:27
Rtk, wybacz, ale ja nie z tych, co wyszukują sobie problemy na siłę i lecą do lekarza z byle kichnięciem.
I znam ogólnie działanie tego typu leków, bo przerabiałam kiedyś ten temat. Napisałam, że spadło, aby zaznaczyć, ze lek zadziałał. ;)
Obecnie stawiam na stres/sprawy nerwicowe. Doszłam jednak do wniosku, że jak mi się będzie znów coś działo (tfu tfu), to pójdę wtedy do lekarza i tyle.
No chyba, że rodzice mi będą marudzić , bo oni wyczuleni na sprawy "ciśnieniowe".

edit: błąd stylistyczny


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 01, 2011, 20:30:28
Wczoraj przytrafiła mi się niezbyt przyjemna historia  :S
Przy sercu (nie potrafię fachowo opisać miejsca) złapal mnie okropny ból. Coś w rodzaju kłucia, ucisku, następujące co kilka chwil. Nie mogłam przy tym wypuścić do końca powietrza, a oddechy musiałam robić płytkie i raczej szybkie. Trwało to dobre 20 minut i zakończyło się okropnym ukłuciem przy sercu, był to taki ból, że aż mnie ścięło w pół. Potem już nic mnie nie bolalo.
Przestraszyłam się nie na żarty i zastanawiam się co to mogło być?


Jak ja tak miałam najpierw podejrzewali nerwobóle, ale po echu serca z dopplerem wyszło ze mam wypadanie płatka zastawki z dużą falą zwrotną. Więc może warto się dokładniej przebadać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: remendada Marzec 02, 2011, 10:46:17
Dzisiaj rano, wyczułam taka ze 4 cm-trową ruchomą, miękką gulę/ guz na ramieniu, tak na górze obok obojczyka.
Jest pod skóra, w ogóle nie rzuca się w oczy, dlatego jej wcześniej nie zauważyłam.
Czy wiecie co to może być, jestem przerażona.
Zarejestrowałam się do lekarza, ale dopiero na poniedziałek..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Marzec 02, 2011, 10:58:09
może to tłuszczak. Ja mam takich gulek 6 w różnych miejscach na ciele. Nic z nimi nie robię, bo mi nie wadzą i nie są groźne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: agull Marzec 02, 2011, 11:16:04
thaya no weź nie strasz  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 02, 2011, 11:18:02
thaya no weź nie strasz  :zemdlal:


nie ma czego się bać, dużo ludzi to ma i na razie nie umieram :)
ale sprawdzić warto :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 02, 2011, 12:23:11
Jesli mulenie to nudnosci, to po 3 dniach takiego lekkiego dyskomfortu rozwinela mi sie fest, acz krotka, wirusowka zoladkowa. Wszystko niecaly tydzien po wirusie typu goraczka-katar. Ale w rodzinie 2 osobom przeszly jakos same te mdlosci po poprzednim wirusie.  No, obie wziely na to aku... Jara, nie daj sie!

Mija tydzień i nie wiele się zmieniło. Najgorsze jest to, że jak z zegarkiem w ręku ok 15 zaczynam być zamulona, chce mi się spać.
Pobolewa mnie żołądek, tak jak boli z nerwów. Jak coś zjem to w brzuchu mi się przewraca i przez chwilę mnie mdli. Mam uderzenia gorąca.
Czy może to  być na tle nerwowym? Mama podejrzewa hormony, ale nie możliwe żeby po prawie 2 latach wystąpiły skutki uboczne. Robiłam nawet test ciążowy - negatywny - mimo, że biorę tabletki i używam prezerwatyw.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Orzeszkowa Marzec 02, 2011, 13:44:15
JARA, też tak miałam przez całą maturalną klasę i sporadycznie na studiach - ból żołądka (czasem aż trudno się było wyprostować), uderzenia gorąca, ogólne osłabienie. Potrafiło trzymać przez pół dnia.
Lekarz twierdził, że to nerwica żołądka, środki przeciwbólowe przepisane przez niego nie działały, no-spa w ilości zdecydowanie większej od zalecanej pomaga nieznacznie i na krótki moment. Metodą prób i błędów doszłam do tego, że:
- doraźnie pomagają środki na zgagę (typu alugastrin, manti),
- długofalowo - wyeliminowanie z diety produktów drażniących, ciężkostrawnych i generalnie wszystkiego, czego wrzodowcy i ludzie z refluksem nie powinni jadać.

Ja na przykład nie mogę jeść orzechów, szczególnie ziemnych, masła orzechowego i papryki, bo "atak" mam jak w banku.

W ramach ciekawostki - od kiedy jestem na "diecie zgodnej z grupą krwi" nie miałam ani jednego ataku bólu. Od prawie roku! A produkty, które najgorzej na mnie działały, mam dziwnym trafem w grupie "unikać" ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 02, 2011, 14:49:13
Czego bym nie zjadła to mi się w brzuchu przewraca, aż strach cokolwiek jeść. Wzięłam sobie jakaś lajtową tabletkę uspokajającą (Validol), ale zbliża się 15sta i powoli oczy zaczynają być ciężkie :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: BASKIL Marzec 02, 2011, 16:45:09
JARA a próbowałaś może bioprazol?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 02, 2011, 17:15:59
Nie, nie próbowałam żadnych leków, ponieważ mam bardziej "wrażenie", że jest to powodowane przez "sprawy" psychiczne.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: BASKIL Marzec 02, 2011, 17:19:09
Możliwe. Ja też przeżywałam kiedyś coś podobnego i okazało sie, że to bakteria Helicobacter robi spustoszenia w moim żołądku. Tak czy inaczej, brana na czczo tabletka Bioprazolu, zminimalizuje wytwarzanie kwasó żołądkowych. Nawet jeśli to przez stres czy nerwy, mi zawsze pomaga wiec polecam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 04, 2011, 21:17:11
znowu ja-
od wtorku straszliwie boli mnie prawa ręka. w poniedziałek byłam na basenie, ale raczej mnie nie przewiało.
boli zaraz po barkiem i boli tak, że się aż uginam.
mogę nią ruszać w przód i tył i nie boli, ale nie mogę jej unieść prostopadle do ciała. czy jeden mięsień odpowiada za ruch ręką w tych płaszczyznach?
co mogę zrobić? smaruję ketonalem, mam też domu repail.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 04, 2011, 21:41:31
BASKIL, przechodziłam przez Helicobacter i to nie jest to.
Powoli mija i wydaje mi się, że to stres nową sytuacją życiową.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Marzec 04, 2011, 23:22:29
cieciorka, ja myślę, że jeśli to taki silny ból to idź do lekarza. Takie gdybanie via net pewnie nie pomorze.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Marzec 05, 2011, 17:37:08
Mam pytanie do interesujących się zdrowiem i medycyna  ;)
Czy ktoś z Was ma może w domu książkę o pediatrii? muszę sprawdzić jedną rzecz, a nie mam dostępu do żadnej...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: umc Marzec 05, 2011, 18:23:26
od wtorku straszliwie boli mnie prawa ręka. w poniedziałek byłam na basenie, ale raczej mnie nie przewiało.
boli zaraz po barkiem i boli tak, że się aż uginam.
mogę nią ruszać w przód i tył i nie boli, ale nie mogę jej unieść prostopadle do ciała. czy jeden mięsień odpowiada za ruch ręką w tych płaszczyznach?

Miałam identyczne objawy po złamaniu obojczyka. Niby wszystko było okej, bez większego bólu, ale próba uniesienia reki (właśnie tak, jak piszesz, prostopadle do tułowia) wiązała się z okropnym bólem. Bolało także jak kładłam się na plecach lub wstawałam z łóżka. Położenie sie na bolącym boku w ogóle nie wchodziło w grę.

Może wspomnę też o tym, że lokalizowałam odczywalny ból w zupełnie innym miejscu niż było to złamanie, które zobaczyłam potem na zdjęciu u chirurga. Jakoś tak trochę w łopatce, trochę w barku, ale na pewno nie w obojczyku (który swoją drogą mogłam sobie uciskać i nic nie czułam).


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Marzec 05, 2011, 20:11:38
rtk - poradziłaś sobie? Jeśli nie, to napisz co chciałaś sprawdzić. Może być PW  :D


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 06, 2011, 20:07:18
Jaki ból głowy powinien mnie zaniepokoić? Od trzech dni prawie nieustannie boli mnie głowa. Przez większość czasu jest to słaby, tępy ból nie zlokalizowany w żadnym konkretnym miejscu, ale potem przychodzą fale uderzeniowe. Wtedy zaczyna mnie boleć z tyłu głowy po lewej stronie jakby mi ktoś przywalił czymś ciężkim w głowę i od tego mocno pulsowało. "Ataki" przyszły m.in. dwa razy na jeździe, ale nie na całej, bo potem przeszły. Raz jak pochyliłam głowę do przodu, ale też nie z każdym pochyleniem przychodzi "atak". Czasem na kilka godzin mi przechodzi, ale potem znowu wraca.

Dwie piguły Apapu Extra nie dają jakichś szczególnie dużych rezultatów...  :S

Myślicie że z takim bólem głowy powinno się już iść do lekarza? A jeśli tak, to do jakiego? Mój rodzinny jest jakieś 300km ode mnie żeby się z nim na luziku konsultować, a z drugiej strony głupio mi iść do neurologa bo mnie główka trochę boli  :S .Dodam, że jak dotąd raczej głowa mnie prawie nigdy nie bolała, również podczas zmian ciśnienia, po nieprzespanych nocach itd.  A może powinnam poczekać i popatrzeć jak się sprawa rozwinie?



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Marzec 06, 2011, 23:17:37
Po jakim czasie pojawiają się objawy niedoboru magnezu? Wszyscy mi mówią, że już u mnie widać. Częste krwotoki z nosa, drżące ręce i powieki, mięśnie, ogólne osłabienie. Mam się bać, czy jak na razie zignorować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 06, 2011, 23:22:16
bush- a ciśnienie sobie mierzyłaś? Niby młoda jesteś i nie powinnaś mieć raczej problemów z ciśnieniem, ale warto zmierzyć. Zwłaszcza jeśli boli właśnie tył głowy.

Jeśli do tej pory NIE miewałaś bólów głowy ( czyli nie masz żadnych migren, nerwic), a obecnie trzyma Cię od 3 dni, i nie wiążesz tego ani z przeziębieniem, ani ze stresem, to ja bym poszła właśnie do neurologa, bo rodzinny Ci zbyt dużo nie pomoże ( tak myślę)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Marzec 06, 2011, 23:27:12
Dręczy mnie pytanie. Co się może stać jak ktoś podczas krwawienia z nosa się odchyli i mu będzie krew do gardła leciała?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Marzec 06, 2011, 23:31:33
Alabamka, zakrztusić się można. A poza tym, krew zbyt smaczna nie jest ;) wiem z autopji :hihi:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 06, 2011, 23:33:07
Lov a nie możesz sobie profilaktycznie łykać jakiegoś magnezu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 06, 2011, 23:37:20
umc, szalonakobyła, planowałam iść jutro do lekarza, ale poprawiło się bardzo- smaruję i rozgrzewam. dzięki wielkie!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Marzec 06, 2011, 23:43:53
ewuś, ja tak nie lubię :hihi: jestem z tych, co do lekarza w ostateczności idą. Co właściwie skutkuje takim niedoborem na dłuższą metę? Jak zbadać poziom? Bo w necie lipne informacje..


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ewuś Marzec 07, 2011, 00:18:18
Lov ja jak miała objawy niedoboru magnezu (ogólne osłabienie, drżenie mięśni itp) to sobie po prostu kupiłam magnez w aptece bez recepty i zaczęłam łykać i się poprawiło. A poziom zbadać można w badaniach krwi pewnie ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 07, 2011, 08:32:31
bush- a ciśnienie sobie mierzyłaś? Niby młoda jesteś i nie powinnaś mieć raczej problemów z ciśnieniem, ale warto zmierzyć. Zwłaszcza jeśli boli właśnie tył głowy.

Jeśli do tej pory NIE miewałaś bólów głowy ( czyli nie masz żadnych migren, nerwic), a obecnie trzyma Cię od 3 dni, i nie wiążesz tego ani z przeziębieniem, ani ze stresem, to ja bym poszła właśnie do neurologa, bo rodzinny Ci zbyt dużo nie pomoże ( tak myślę)

Zawsze miałam skłonność do zbyt niskiego ciśnienia, ciekawa jestem czy to się mogło zmienić. Kurde, nawet nie mam przy sobie niczego do pomiaru tego ciśnienia  :icon_mad: A czy może być tak, że ogólne jest niskie, a w czaszce wysokie? Czy to niemożliwe jeśli nie doszło do żadnego urazu głowy?

Nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie, ale zaczęło się gdy jeździłam. Nagle było takie pyk i tak mnie rozbolała głowa, że stwierdziłam iż wcześniej jej zupełne pod tym względem nie doceniałam  :ke:  To był tak wyraźnie skoncentrowany ból z tyłu po lewej, że miałam przez chwilę wrażenie że mi coś tam w środku pękło. Nic się nie działo na tej jeździe, po prostu sobie grzecznie jeździłam.

Dziś też boli, od chwili gdy wstałam z łóżka  :zemdlal: Ja ogólnie łatwo i często się stresuję, ale nigdy od tego mnie nie bolała głowa. Nie bolała nawet jak byłam przeziębiona, no naprawdę prawie nigdy. Trochę dziwnie mi iść do neurologa bo poszperałam na różnych stronach zdrowotnych i tam mówią że do lekarza jak ból utrzymuje się przez ponad 15 dni  8| No i też mówią że chodzi się z bólem który utrudnia funkcjonowanie, mnie przez większość dnia takim tępym ćmieniem niczego nie utrudnia, poza tym że mnie stresuje samą swoją obecnością  :S


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 07, 2011, 08:43:22
tam mówią że do lekarza jak ból utrzymuje się przez ponad 15 dni  8| No i też mówią że chodzi się z bólem który utrudnia funkcjonowanie, mnie przez większość dnia takim tępym ćmieniem niczego nie utrudnia, poza tym że mnie stresuje samą swoją obecnością  :S

A gucio prawda tam piszą.
Poszło na priva


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 07, 2011, 13:52:34
ewuś, ja tak nie lubię :hihi: jestem z tych, co do lekarza w ostateczności idą.
Po magnez nie trzeba do lekarza - wystarczy apteka.
Poziom magnezu też możesz zbadać na własną rękę (cena ok. 10 zł...).

Cytuj
Co właściwie skutkuje takim niedoborem na dłuższą metę? Jak zbadać poziom? Bo w necie lipne informacje...
Pytasz o skutki czy o przyczyny?

Jeśli o możliwe skutki, to: osłabienie, łatwe męczenie się, drętwienie rąk i nóg, problemy z zębami, wypadanie włosów, skurcze, mdłości, pogorszenie nastroju (aż do nerwic i depresji), osłabienie odporności, problemy z sercem (arytmie) itd. Generalnie - nie warto. Zwłaszcza że uzupełnienie nie jest kłopotliwe.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Marzec 07, 2011, 13:56:33
Tylko ten magnez trzeba tak cierpliwie pobrać trochę. Co najmniej dwa tygodnie zanim się niedobór uzupełni.
Nie trzeba się zrażać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 07, 2011, 13:58:56
Moje zaskoczenie było w odwrotną stronę :) Myślałam, że dopiero po jakimś miesiącu cokolwiek poczuję, a tu z tydzień brania i zmniejszyło mi się drętwienie nóg. I znikło nie tak długo potem. Więc może zmiany nie są z dnia na dzień, ale też nie jakieś straaasznie odległe w czasie (może to zależy od stopnia niedoboru?).

EDIT

Pytanie nie o leczenie, ale prewencję.
Czy jest gdzieś w jednym miejscu spisane, kiedy powinno się zacząć wykonywać jakie badania, jak często itd.?
Np. że mammografia to od czterdziestki co ileś tam, a cholesterol to coś tam.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 07, 2011, 15:10:54
Zjadłam w pracy na szybko 4 placki ziemniaczane. Minęła godzina a ja mam wrażenie, że za chwilę zwymiotuję :zemdlal:
Herbata zielona nie pomaga! Co mam wziąć żeby poczuć się lepiej?!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 07, 2011, 15:16:01
Z tego co wiem, to nie ma
Na pewno systematycznie kobiety powinny robić cytologię, na pewno ta mammografia, o której piszesz. U mężczyzn na pewno prostata po którymś tam roku życia.
Kiedyś rtg klatki zalecano co rok u palaczy, a u nie palących chyba co 2- 3 lata.
Ale pozostałe badania ( usg brzucha, cholesterol, cukier) z tego co wiem wykonuje się WEDŁUG WSKAZAŃ. Na pewno robi się rutynowo cukier kobietom ciężarnym. Na pewno częściej cukier bada się u osób z grupy ryzyka. Cholesterol będziemy kontrolować osobom z podwyższonym poziomem.
Z tego co wiem nie ma ścisłych wytycznych odnośnie badań w kierunku cukrzycy, miażdżycy u osób zdrowych.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: trzynastka Marzec 07, 2011, 15:17:54
ash - mi na każde mdłości [nawet te naprawdę ostre poalkoholowe] pomaga coś miętowego. Guma, pastylka, herbata miętowa... cokolwiek byle z miętą.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 07, 2011, 15:23:59
a może coca cola ?  ;) czasami pomaga, aczkolwiek osobiście też wolę miętę


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: remendada Marzec 07, 2011, 17:02:14
bush, też miałam przejścia z bolącą głową (listopad-grudzień)
Głowa bolała mnie przez 2 miesiące.Byłam u 3 lekarzy, raz lekarka stwierdziła"wszystkich teraz nas boli głowa"i olała sprawę, kolejny lekarz powiedział, żebym brała codziennie po 6 appapów , a jak nie przejdzie,żebym do niego wróciła..  :zemdlal:
Ostatnia lekarka, powiedziała, że może to nowotwór (TAK WŁASNIE POWIEDZIAŁA- bez żadnych badań, ani bez niczego) i dała skierowanie do neurologa.
Jednak miałam czekać miałam na wizytę ponad 2 miesiące.
Poszłam więc, do znajomej do szpitala, zrobili mi tomografie,nic nie wyszło, neurolog powiedziała, że to od kręgosłupa.
I faktycznie.
Dodatkowo, stres (spowodowany bólem), chore wizje różnych chorób mi ten ból spotęgował.
Budziłam się z bólem i z nim zasypiałam.
Cały czas o tym myślałam, zastanawiałam się czy mnie boli etc. Nasza psychika działa cuda!
Najlepsze jest to, że jak dowiedziałam się, że nic mi nie jest ból po 2 dniach ustąpił  :zemdlal:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Lov Marzec 07, 2011, 23:01:27
ewuś, w badaniach krwi poziom zazwyczaj wychodzi poprawny. Z tego, co wiem, chodzi głównie o magnez znajdujący się w błonach komórkowych, a tego nie wykażą badania krwi.

Nienawidzę tabletek :swirek: czy to normalne, że nawet rutinoscorbin muszę przeciać na pół, żeby z bólem przełknąć?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Florcik Marzec 07, 2011, 23:18:29
Lov- ja tez przecinam nawet najmniejsze tabletki na częsci..nie umiem polykać tabletek i od niedawna mam jeszcze większy uraz bo się zmusiłam,że połknę i stanęła mi w przełykui niestety wylądowała w toalecie :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: ash Marzec 08, 2011, 08:12:09
ninevet, tunrida dzięki! miętowy cukierek a potem cola bardzo mi pomogły! :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Majorka Marzec 08, 2011, 08:42:41
Lov - kup sobie w aptece magnez musujący. Rozpuszczasz i pijesz. Nie musisz przełykać tabletki  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: udorka Marzec 08, 2011, 14:00:55
Od kilku dni nocą drętwieje ( cierpnie ) mi prawa noga..... dwa razy zdarzyło się prawej ręce.... to coś z krążeniem, czy co?
Nic się nie zmieniło ani w moim łóżku, ani pozycji w której śpię, długości spania....



Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Marzec 09, 2011, 01:16:11
Zacznij od magnezu i powerade...
Poważnie. Uzupełnij elektrolity, bądź pewna, że nie jesteś odwodniona i dopiero potem się martw.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: udorka Marzec 09, 2011, 14:53:23
Dzięki.
Ostatnio chyba o siebie przestałam dbać.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Marzec 10, 2011, 23:27:29
Od kilku dni mam wrażenie, że mi coś siedzi w gardle na ściance i cały czas tam jest - czuję to jak przełykam....  :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 10, 2011, 23:38:42
szepcik, poinhaluj się szałwią i rumiankiem na wieczór, popłucz gardło sodą.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2011, 06:18:50
I porozwieszaj mokre ręczniki przy łóżku na noc, żeby było wilgotno w pomieszczeniu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 11, 2011, 10:43:23
Czy napięcie mięśniówki jelita grubego to zespół jelita drażliwego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 11, 2011, 10:49:07
Z tego co się orientuje, to zespół jelita drażliwego, to takie nieskoordynowane skurcze i rozkurcze jelita grubego. I zamiast normalnego pasażu treści jelitowej, pojawiają się zaparcia/biegunki, bóle brzucha, wzdęcia.
Przyczyna często nerwicowa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 11, 2011, 10:58:13
Czyli to dwie różne przypadłości.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ekspert Hasco-Lek Marzec 11, 2011, 13:47:27
[CIACH]
(/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif) REKLAMA NA FORUM- UCISZENIE DO CZASU ZMIANY NICKA


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: szepcik Marzec 11, 2011, 21:42:52
I porozwieszaj mokre ręczniki przy łóżku na noc, żeby było wilgotno w pomieszczeniu.


Ale nie czuję suchości w gardle, żadnego drapania, tylko jakby mi się coś przykleiło  :oczy2:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Marzec 12, 2011, 00:51:08
I porozwieszaj mokre ręczniki przy łóżku na noc, żeby było wilgotno w pomieszczeniu.


Ale nie czuję suchości w gardle, żadnego drapania, tylko jakby mi się coś przykleiło   :oczy2:

Też to miałam. Ja na wszelkie zło w gardle stosuję korę debu, nic nie pomaga lepiej.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 12, 2011, 07:12:57
Ja przez 4 dni miałam wrażenie, że mi coś w gardle przerosło. Nie migdałek. Nie węzły chłonne, te typowe, ale coś pod migdałkiem. Pewno tkanka chłonna, bo nic tam innego nie może przerosnąć, ale uczucie było OKROPNE. W ogóle nie mogłam przełykać śliny, bo mnie blokowało. Zwłaszcza wieczorami.
Mokre ręczniki przy łóżku rozwiązały mój problem.
Jestem zagorzałą fanką mokrych ręczników i inhalacji.  ;)


Tytuł: Wszystkooa
Wiadomość wysłana przez: szalonakobyła Marzec 12, 2011, 18:37:03
Czy możliwe jest naciagniecie mięśni położonych głębiej np mięśnia tarczowo-gnykowego?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: unicorna Marzec 12, 2011, 20:35:23
Dobre duszyczki poradźcie mi coś na zapalenie pęcherza - coś co podziała szybko i ulży mi.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: CuLuLa Marzec 12, 2011, 21:23:58
unicorna, jesteś w ciąży i nie wiem co dla Ciebie na szybko. Ja zawsze biorę Furaginę, dwie tabletki na raz i piję profilaktycznie sok z żurawiny. Może Urosept możesz...kurcze....nie wiem


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Marzec 12, 2011, 21:29:29
Znacie jakieś sprawdzone (domowe bo u nas nie ma apteki 24h) sposoby na powiększony migdałek?
Płukanie rumiankiem nie pomaga.  :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: salto piccolo Marzec 13, 2011, 02:01:32
Pol szklanki cieplej wody + 2 lyzeczki wody utlenionej. Tym wyplukaj  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: natchniuza Marzec 13, 2011, 11:55:45
Mozna tez plukac woda z sola, mi zwykle pomaga.

A co na zapalenie zatok? :( Od tygodnia mam goraczke, ledwo zyje. Antybiotyk nie dziala, nawet kortykosterydy w spray'u nie pomagaja tak, jakbym tego oczekiwala! A jutro musze isc do pracy przeciez :(


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Alabamka Marzec 13, 2011, 11:56:45
Dzięki dziewczyny, będę płukać  :kwiatek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gagulec Marzec 13, 2011, 20:05:52
Mam coś z lewą ręką, a konkretnie dłonią.
Cos a'la cierpnięcie, ale to jednak nie to. Trace czucie i czuję mrowienie. Muszę się skupic i poruszać jakiś czas, aż wróci do normy. Dodatkowo czasem mam tak, ze najpierw 3 palce (srodkowe) staja sie biale, sa lodowate (podczas gdy reszta reki ma normalny kolor), trace czucie, a potem sinieją... Nie mam pojecia co jest!


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Chuda Marzec 13, 2011, 20:13:16
słuchajcie neurolog mi powiedział o nazwie jakiejś choroby(objawie) i nie pamiętam. Chodzi o to, że jak np przejadę paznokciem po brzuchu to ten odczyń zostaje dłużej niż normalnemu człowiekowi (15 minut mnie) to ma powiązanie z nerwami,nadwrażliwością


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 14, 2011, 17:21:16
Mam coś z lewą ręką, a konkretnie dłonią.
Cos a'la cierpnięcie, ale to jednak nie to. Trace czucie i czuję mrowienie. Muszę się skupic i poruszać jakiś czas, aż wróci do normy. Dodatkowo czasem mam tak, ze najpierw 3 palce (srodkowe) staja sie biale, sa lodowate (podczas gdy reszta reki ma normalny kolor), trace czucie, a potem sinieją... Nie mam pojecia co jest!
Może być zespół Raynauda. Jeśli to to, nie bój się, ręce od tego nie odpadają. A przynajmniej nie od razu.
To jest taki głupi skurcz malutkich naczyń krwionośnych, które blokują dopływ krwi do palców (częściej rąk, czasem też stóp) - wtedy palce bieleją. Jak krew rusza znowu, to najpierw palce robią się sino-fioletowe, potem czerwone, potem wracają do normalnego stanu. Robi się pod wpływem zimna, emocji albo licho wie, dlaczego. Jeśli choroba nie dokucza za bardzo, to się po prostu stara trzymać końcówki w cieple. Jeśli jest gorzej, to są leki. Potwierdza się toto kapilaroskopią (ogląda rękę pod specjalnym mikroskopem). Toto może być albo "samo w sobie", albo objawem jakiejś choroby autoimmunologicznej (i to jest gorsza wersja), krążeniowych problemów.

edit

Pytanie: jeśli nagle zaczęłam czuć, że coś mnie drażni w oku, a nic nie widzę niepokojącego, to co to może być?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Marzec 14, 2011, 21:43:09
Teodora rozwijające się zapalenie spojówek ?
U mnie ostatnio tak przebiegało, że zaczęło mnie coś drażnić w oku, później coraz bardziej do tego stopnia, że nie mogłam założyć soczewki no i ropiało.
Inna sprawa, że przy okazji wizyty u okulisty dowiedziałam się, że w drugim oku mam wbity jakiś śmieć i trzeba było usuwać  :swirek:  A zupełnie tego nie czułam, poza lekkim dyskomfortem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Orzeszkowa Marzec 14, 2011, 22:06:05
Czy doustna antykoncepcja hormonalna może nasilać objawy zespołu cieśni nadgarstka :???:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 15, 2011, 07:12:34
teodora- a nie masz na brzegu powieki malutkiego, przezroczystego pęcherzyka? Bo ja zwykle, kiedy oko mnie drazni, dopatruję się takiego maleństwa na brzegu powieki. ledwo toto widoczne. I zawsze czekałam, aż samo pęknie. I trwało to ileś tam godzin. Po czym mąż mi powiedział, że on to coś zdrapuje paznokciem i ulgę ma od razu. najpierw się  :swirek: ale potem wzięłam i zdrapałam i faktycznie. Miał rację. Od tej pory zdrapuję.  :icon_redface:

orzeszkowa- podobno tak. Doustne antykoncepcyjne moga wywoływać zaburzenia gromadzenia się wody w organizmie, a to może mieć wpływ.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: udorka Marzec 15, 2011, 13:39:56
a czy zrezygnowanie z doustnej antykoncepcji może spowodować nieustanny codzienny ból głowy? :) czy to zbieg okoliczności?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Marzec 15, 2011, 15:52:19
raczej zbieg okoliczności  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 15, 2011, 16:02:33
Zdaje się, że to moje podrażnione oko to jakieś leciutkie (oby) zapalenie albo coś podobnego. "Ziarenka" nie znalazłam, zresztą to uczucie trochę mniej jednomiejscowe. Trochę dyskomfortu czuję do dziś, ale dużo mniej. Płuczę solą fizjologiczną i wkraplam krople ze świetlikiem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 17, 2011, 19:57:54
a czy zrezygnowanie z doustnej antykoncepcji może spowodować nieustanny codzienny ból głowy? :) czy to zbieg okoliczności?

myślę że to wpływ pogody, niestety. Mnie od dwóch dni non stop boli głowa a zazwyczaj takich akcji nie mam a i przeciwbólowce są raczej rzadkością dla mojego organizmu.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 30, 2011, 21:45:03
coraz czesciej mi sie zdarza, ze nie moge gleboko oddychac. mam wrazenie, ze brak mi tchu -co chwile chce ziewac, ale tak gleboko, a nie sennie...
wiem, ze od jakichs 3 tyg. mam mniej wysilku fizycznego, wiecej siedze i to niezbyt prosto - klatka pozamykana, mniej miejsca dla pluc. myslicie ze to od tego, czy raczej moze byc cos zlego? mialam kiedys powazne zapalenie pluc, pozniej w jedne lato ataki dusznosci. spirometria nie byla idealna, ale tez za slabych wynikow nie mialam wtedy...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Marzec 31, 2011, 08:01:22
Problemy z wdechem czy wydechem? Kaszel? Odksztuszanie wydzieliny?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 31, 2011, 09:35:59
raczej z wdechem, kaszlu brak, wydzieliny brak. tylko i wylacznie brak mozliwosci zaczerpniecia glebokiego oddechu, a 'normalne' oddechy tak splycone, ze organizm domaga sie w takich momentach wciaz tego glebokiego oddechu

dokladniej rzecz ujmujac - jakbym sie stuknela mocno w plecy to podobne uczucie (nie boli nic tylko oddech)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Kwiecień 03, 2011, 21:42:57
Czy są na forum osoby z zespołem cieśni nadgarstka ?

5lat temu zaczął mnie boleć nadgarstek, bolał i bolał, prześwietlany, smarowany różnymi specyfikami i nic.
W końcu poszłam na usg, tam wykryto zgrubienie nerwu głównego - w tym czasie zaczęły mi już drętwieć palce.
Neurolog potwierdził ZCN, na podstawie kilku testów.
Trzykrotne EMG nerwu w nadgarstku i łokciu dało idealne wyniki, tzn zespołu cieśni nie ma...

I generalnie to tak zostało. Przestał mnie boleć, zniknęło drętwienie.
Niestety od tygodnia ból powrócił, ostry, kłujący i ogólnie mam wrażenie, że mam słabszą tę rękę.


Jakie rady, wskazówki ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karmelita Kwiecień 04, 2011, 07:37:00
Dziewczyny POMOCY.
Mam bardzo ważny tydzień przed sobą, generalnie od środy do niedzieli powinnam wyglądać nieskazitelnie, a tymczasem dzisiaj w nocy zaczął mi się robić jęczmień na oku :( Jeszcze jest niewidoczny, ale już boli i czuję, jak tam się wszystko zbiera. Jak to powstrzymać i czy jest szansa, że do środy się go pozbędę? :(
Ja to zawsze mam takie szczęście.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Kwiecień 04, 2011, 07:53:59
Dziewczyny POMOCY.
Mam bardzo ważny tydzień przed sobą, generalnie od środy do niedzieli powinnam wyglądać nieskazitelnie, a tymczasem dzisiaj w nocy zaczął mi się robić jęczmień na oku :( Jeszcze jest niewidoczny, ale już boli i czuję, jak tam się wszystko zbiera. Jak to powstrzymać i czy jest szansa, że do środy się go pozbędę? :(
Ja to zawsze mam takie szczęście.
Złotem to dawniej kazano pocierać.
Obrączką -nie sztabką.
Nie wiem czy pomagało.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Kwiecień 04, 2011, 07:56:49
Ja tarłam  złotem nie raz i mi pomagało.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Karmelita Kwiecień 04, 2011, 08:01:08
No właśnie już wyczytałam w necie, że ponoć to pomaga, siedzę od 15 minut i trę, domyślam się, że mam to robić jak najczęściej?
Zdesperowana jestem trochę ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Tania Kwiecień 04, 2011, 08:02:41
Częste tarcie podgrzeje okolicę powstającego ropnia i przyśpieszy proces.
Może , jak już się "wylęgnie" to załóż Oxycort oczny?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: magda Kwiecień 04, 2011, 16:11:59
ktos cos na moje powyzsze wpisy moze doradzi? poki co raczej przeszlo, ale obawiam sie ze wroci


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: lhp Kwiecień 04, 2011, 16:27:32
Dziewczyny POMOCY.
Mam bardzo ważny tydzień przed sobą, generalnie od środy do niedzieli powinnam wyglądać nieskazitelnie, a tymczasem dzisiaj w nocy zaczął mi się robić jęczmień na oku :( Jeszcze jest niewidoczny, ale już boli i czuję, jak tam się wszystko zbiera. Jak to powstrzymać i czy jest szansa, że do środy się go pozbędę? :(
Ja to zawsze mam takie szczęście.

kiedys dosc czesto mi sie to przytrafialo (od kilku lat, odpukac w niemalowane- nic), jedyna rzecza ktora pomagala byl... zovirax. jak czulam ze cos sie tworzy i posmarowalam, nie pojawialo sie w ogole. nic innego nie skutkowalo, mimo iz pozniej na studiach uczyli ze to dziadostwo jest bakteryjne. moje wygladalo jak typowy jeczmien, nawet lekarz wtedy ogladal i przypisywal masc antybiotykowa, ktora nic nie pomagala.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 07, 2011, 10:52:26
Dla mnie najlepsze na jęczmienia jest butelka z gorącą wodą.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Kwiecień 07, 2011, 11:55:51
Jeśli chodzi o ciepło, to koleżanka okulistka poleca ... jajko.  :D Ugotowane na twardo ciepłe ( nie za gorące) jajko.
A dlaczego?
A dlatego, że długo utrzymuje ciepło i kształt ma na tyle odpowiedni,. że jak się je połozy na zamknięte oko, to ono nie spada i można sobie tak z tym ciepłym jajkiem na powiekach leżeć.
A takie ciepło sprzyja temu, że wspomaga to organizm w walce z zakażeniem, jakim jest jęczmień.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Kwiecień 10, 2011, 15:45:16
Jak zahamować (małe) krwawienie z  (małej) ranki? Uporczywe. Krew po lekach przeciwzakrzepowych.
Uciskać? Chłodzić? Unosić? Czymś posypać/posmarować?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Kwiecień 10, 2011, 16:16:59
Teodora, ucisnąć, podnieść powyżej poziomu serca, chłodzenie to też dobry pomysł :).
Jeśli jest uporczywe to gaza na ranke i zawinąć bandażem dookoła, niech chłonie.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Kwiecień 10, 2011, 16:42:56
Dzięki.
A Akutolem psiknąć?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: emade Kwiecień 17, 2011, 21:51:47
bardziej mi chodziło o objawy wyżej wymienione, moze ktoś miał coś podobnego wiadomo jak to się człowiek naczyta tego syfu w internecie...


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Kwiecień 17, 2011, 22:00:48
chcesz zaleczyć w domu, bez lekarza raka odbytu?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Gillian Kwiecień 18, 2011, 08:38:58
emade, żaden z wymienionych objawów nie należy do takich, które można zlekceważyć i nie porozmawiać z lekarzem.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: majek Kwiecień 18, 2011, 12:08:20
Ja kaszlę.
Jakieś dwa tygodnie temu byłam mocno przeziębiona, ale zamiast leżeć musiałam być na nogach (egzamin).
Potem wszystkie dolegliwości typu gorączka, brak sił itd przeszły. Został ten kaszel, z którym poszłam do lekarza.
Lekarz powiedział, że właśnie wychodzę z mocnego zapalenia oskrzeli (a! i w ciąży jestem. Kurowałam się domowymi sposobami i apapem najwyżej) i teraz muszę to wszystko odkasłać.
Ale to trwa już dwa tygodnie, tak sobie odkasłuję. Na początku piłam jakiś syrop typu mucosolvan i ambrosol, żeby to wykrztusić, ale w sumie lepiej mi się kaszle (tzn nie aż tak mnie boli gardło) bez tych syropów.
Czuję się dobrze, tylko tak ze dwa razy dziennie mnie bierze taki atak, że muszę lecieć do łazienki i pluć tym całym syfem...
Mąż twierdzi, że to po rzuceniu palenia teraz wszystko ze mnie wyłazi.
Możliwe, że to tak?

Jak dzwonię z kaszlem do mojego lekarza, to mówi, że jak nie zmienia się na gorzej to on i tak nic nie poradzi...

Długo jeszcze?

czy takie nic nie robienie z kaszlem nie będzie potem powodem dalszych... powikłań?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: jl Kwiecień 18, 2011, 12:46:56
kiedyś rozmawiałam z jednym weterynarzem (właśnie oboje mieliśmy kaszel) - mówił, że taki niedoleczony kaszel, przemienia się w chroniczny i jest dużo groźniejszy niż ten pojawiający się wraz z chorobą (typu grypa itp)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ada Kwiecień 18, 2011, 15:23:12
Mam straszne bóle kręgosłupa, od 2 lat chodziłam regularnie do Tybetańczyka, który nastawiał co trzeba i było jak najbardziej ok. (nie pytajcie dokładnie co bo sama nie wiem)
Niestety wyjechał z Polski, kręgosłup zaczyna boleć coraz bardziej.
Gdzie się udać, do neurologa czy ortopedy?
(od razu mówię że do lekarza pierwszego kontaktu mogę iść dopiero w maju a zdycham z bólu)

edit:
podpowiedziano mi że mam udać się do neurologa, jaki może być koszt prywatnie?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: rtk Kwiecień 18, 2011, 16:09:53
Ada, koszty są różne, zależy od lekarza, każdy ma swój cennik :). Ja bym wybrała się najpierw do ortopedy, jak on nie poradzi to do neurologa. Najważniejsze jest RTG kręgosłupa, dopiero na podstawie zdjęcia będą mogli coś radzić więc pewnie zajmie to więcej niż jedną wizytę.
A do lekarza POZ czemu nie możesz iść? Formularz zmiany lekarza POZ zajmuje chwilkę, można zmieniać ich nieskończenie wiele w ciągu roku więc możesz się zarejestrować w miejscu, gdzie mieszkasz. Zaoszczędzisz pieniądze na specjalistach jak wystawi Ci skierowanie do odpowiedniego ;).
majek, ja kompletnie nie znam się na wpływie leków na dziecko, napewno istnieją takie, które można stosować, ale z tym lepiej zgłosić się do lekarza, który siedzi w temacie i wie co można brać żeby nie przeszło przez barierę krew-łożysko i nie zaszkodziło dziecku.
Mi zawsze lekarze mówili, że póki się odkrztusza to jest dobrze, gorzej jak kaszel jest nieefektywny. Może lepiej, żeby forumowy lekarz się wypowiedział, a najlepiej jakiś ginekolog znający się na lekach ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: equi.dream Kwiecień 18, 2011, 17:21:21
To ja też problemem  :kwiatek: . Głowa boli mnie nieustannie, codziennie od około 7 tygodni z różnym nasileniem ( wiem, że długo, ale jestem migrenowcem w dodatku dosyć odpornym na ból i pewien czas nie zwracałam na to większej uwagi  :rozga: ). Podejrzeń miałam milion-pierwsze padło na kręgosłup, potem z głowy zrobiła się cała prawa strona ( zęby, ucho, oko). Na zatoki nigdy nie chorowałam. Ból ostatnio bardzo się nasilił, dzisiaj nie zmrużyłam oka, tabletki nie działają. Jestem po wizycie u dentysty, miałam zrobione zdjęcie. Mam leżącą 8kę rosnącą w 7, dentysta raczej nie uważa, żeby to mogło być przyczyną całego tego zamieszania. Na pewno wybiorę się do laryngologa sprawdzić zatoki. Jakieś pomysły co to może jeszcze być  ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ada Kwiecień 18, 2011, 17:38:00
rtk, po prostu mój lekarz pierwszego kontaktu ma urlop i wraca od maja. Wolałabym nie zmieniać, chyba że mogę być zapisana w 2 miejscach na raz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 18, 2011, 17:41:58
Ada, mogę załatwić Ci ćwiczenia. Moja przyjaciółka w wieku 22 lat miała zdiagnozowane zwyrodnienia kręgosłupa. Masaże, naświetlania nic nie pomogły. Chodziła do rodzinnego, do ortopedy, neurologa, miała robione prześwietlenia. W końcu trafiła do lekarza, który dał jej ćwiczenia i przeszło.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ada Kwiecień 18, 2011, 17:59:11
JARA, oooo a możesz powiedzieć coś więcej? Jakaś fizjoterapia?

Generalnie zaczęło się od tego że już mając jakoś 15-16 lat miałam straszne bóle w odcinku lędźwiowym.
Został mi polecony gabinet medycyny Tybetańskiej. Doktor stwierdził że jeden bok mojego ciała jest o kawałek wyżej od drugiego, a mianowicie że mięśnie jednej strony są cały czas podkurczone/ściśnięte (?).
Przeszło po kilku wizytach (bańki, masaże, nastawianie), byłam bardzo zadowolona z efektu.
Niestety jakiś czas później pojawiły się właśnie bóle, które nękają mnie do tej pory (mam 19 lat), w górnej partii kręgosłupa.
Są to kręgi/dyski (?), które przestawiają się samoistnie, czuję to np. gdy zasypiam i wiercę się w łóżku lub gdy jeżdżę konno.
Powodują one ucisk na nerwy (? chyba), co powoduje ból. (o ile dobrze zrozumiałam)
Do tej pory chodziłam regularnie do gabinetu medycyny Tybetańskiej i było w miarę ok. Ruszać się samo ruszało, ale doktor nastawiał i było ok.

A teraz... muszę zacząć działać, dzisiaj już doszło do tego że nie byłam w stanie siodła na konia założyć i z jazdy zrezygnowałam bo nawet ledwo go wyczyściłam.

edit:
miałam też robione jakiś czas temu prześwietnie i oprócz skrzywienia kręgosłupa nic więcej niepokojącego na nim nie było


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Kwiecień 18, 2011, 18:03:21
Ada, ćwiczysz sobie w domu na dywanie :) Co to dokładnie za ćwiczenia to nie wiem, ale mogę zadzwonić do kumpeli żeby dała je zeskanować.

Na basen chodzisz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Ada Kwiecień 18, 2011, 18:10:54
JARA, oooo jakbyś mogła  :kwiatek:
Basen, generalnie tak, ale ostatnio z pewnych problemów zdrowotnych nie mogłam i jeszcze przez jakiś czas nie będę, ale już bliżej jak dalej  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Kwiecień 19, 2011, 19:34:16
Korzonki
Co mozna z tym zrobic ? Zwlaszcza, czy sa jakies domowe sposoby ?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: halo Kwiecień 19, 2011, 20:55:34
Ketofen? Plastry rozgrzewające? I... leżenie? Ale dobrego zastrzyku w d* nic nie zastąpi :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: wistra Maj 12, 2011, 12:44:01
czego oznaka moga byc krostki/guzki pojawiajace sie na dloniach i pietach? Sa wypelnione bezbarwnym plynem.
Te na pietach swedza bardzo, te na dloniach powoduja luszczenie skory (pojawiaja sie w 99% tylko na palcach)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2011, 15:01:16
Infekcja wirusowa? Tzw "krostowica dłoni i stóp"? Vratizolin w maści powinien pomóc. ( o ile można coś diagnozować przez net) Przejdź się do rodzinnego i spytaj, czy to może być infekcja wirusowa.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Maj 12, 2011, 20:37:28
Pomógłby ktoś zinterpretować wyniki hormonów tarczycy  :kwiatek: ?
Na pw wyślę :)

Żeby nie było - w przyszłym tygodniu endokrynolog.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2011, 21:04:49
A nie masz obok wyników zakresu norm?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Maj 12, 2011, 21:14:50
(http://i1099.photobucket.com/albums/g394/Agnieszka_Kondraciuk/Rozne/img258.jpg)
Ja byłam dziś u lekarza i mimo, ze dziewczyny sugerowały za wysokie TSH, lekarz powiedział, że wszystko ok.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2011, 21:19:33
No jak za wysokie, skoro zmieściłaś się w normie?  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: JARA Maj 12, 2011, 21:21:13
No właśnie, niby w normie. W antykoncepcyjnym wątku baby mówiły, że normy się zmieniły i że prawidłowy wynik to w okolicach 1. Skoro w okolicach 1 to norma powinna być do 1 a nie do 4.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2011, 21:27:03
Czasami też tak jest, że różne laboratoria mają różne normy. Nie wiem czy to się tyczy hormonów tarczycy.
Pierwsze słyszę, żeby obniżono normy TSH. Endokrynolog powinien to wiedzieć najlepiej, nie?  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Maj 12, 2011, 21:41:03
Mam normy, ale nie wiem co te wyniki mogą znaczyć.
w I badaniu wyszło mi TSH dwukrotnie ponad normę.
II badanie - fT3 przekroczone.
III badanie - antyTPO trzykrotnie przekroczone, antyTG przekroczone, fT3 w górnej granicy.

 :swirek:


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 12, 2011, 21:59:03
Podwyższony poziom przeciwciał przeciwtarczycowych a-TG może być w każdym zapaleniu tarczycy, czasami bywa podwyższone u zdrowych i podobno badanie to mało co wnosi.
Podwyższony poziom anty-TPO może świadczyć o tym, że jesteś zdrowa, lub że masz jakieś zapalenie tarczycy ( nawet takie z niedoboru jodu) Ale już poziom bardzo, bardzo wysoki- około kilku tysięcy świadczy o chorobie Hashimoto. ( jeśli masz przekroczone tylko 3-krotnie to nie tyczy się to ciebie raczej)

Podwyższone TSH mówi o tym, że jest niedoczynność tarczycy i przysadka wydziela to TSH w dużej ilości, żeby pobudzać słabo działającą tarczycę. Przy niedoczynności tarczycy poziom fT3 może być w normie. A przy niedoczynności tarczycy z niedoboru jodu może być właśnie nawet podwyższone.

czyli - prawdopodobnie masz niedoczynność tarczycy z jakiegoś powodu ( być może właśnie z powodu niedoboru jodu)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: kolebka Maj 12, 2011, 22:18:27
tunrida   dzięki wielkie za info  :kwiatek:

Niedoczynność myślę, że mam, to nawet na podstawie samych objawów jestem w stanie stwierdzić.
Zobaczymy, co lekarz na to.


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 13, 2011, 18:29:27
No jak za wysokie, skoro zmieściłaś się w normie?  ;)
Ta norma jest dużo za szeroka (po stronie niedoczynnościowej) jak na "nowe" rozumienie. I jak na młode kobiety. Teraz się mówi o zmianie normie do 2,5. W każdym razie górna połowa obecnej normy to dla mnie, w hashimockiej praktyce, już za duże TSH.

Na jakiej zasadzie działa podwyższenie i TSH i FT3 w niedoczynności z niedoboru jodu, o której wspominasz?


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 13, 2011, 18:49:24
Nie mam pojęcia szczerze mówiąc. Tak podają strony endokrynologiczne.  :hihi:
Stronę prowadzi ( jak sam podaje) dr nauk medycznych, więc chyba można mu zaufać.
http://www.endokrynologia.net/tarczyca/hormony-tarczycy-tsh-ft4-ft3 (http://www.endokrynologia.net/tarczyca/hormony-tarczycy-tsh-ft4-ft3)

Ja tm tylko pamiętam ze studiów, że hormony T3 i T4 badane na obwodzie mogą mieć rózne wartości, zarówno przy nadczynności, jak i przy niedoczynności. I że wcale to nie była taka prosta zależność, że jak dużo TSH, to jest niedoczynność i MUSI być mało hormonów tarczycy. A jak niskie TSH, to nadczynność i koniecznie zawyżony poziom hormonwó tarczycy.
Tyle pamiętam.

A wyżej podana strona wygląda sensownie.  ;)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 13, 2011, 19:07:25
Ja się całą tarczycologią nie interesowałam, tylko tym, co mnie dotyczy. Taki minimalizm.
Ale i z tego wiem, że TSH nie zawsze jest miarodajne - np. można mieć bardzo niskie FT3 i FT4, czuć się licho, a TSH mieć ładne.

Co do tych norm. Np. na http://www.termedia.pl znalazłam w jednym z artykułów:

"Biorąc pod uwagę powyższe badania oraz szereg innych, Amerykańska Narodowa Akademia Biochemii Klinicznej (NACB – National Academy of Clinical Biochemistry) postuluje, aby górna norma TSH wynosiła 2,5 mIU/l, powołując się na fakt, że ponad 95% zdrowych ochotników bez wywiadu tyreologicznego, obecności wola, seronegatywnego miana aTPO, aTG (anti-thyroglobulin antibodies – przeciwciała antytyreoglobulinowe) oraz niezażywających leków ma stężenie TSH w przedziale wartości 0,4–2,5 mIU/l [10]. Wydaje się zatem, że w wielu przypadkach stężenie TSH > 2,5 mIU/l wskazuje na obecność utajonej choroby tarczycy, np. zapalenia autoimmunologicznego "

I ta informacja się często pojawia. Moja obecna endokrynolog też się tego trzyma. Na szczęście, bo to wcale nie takie powszechne wśród endokrynologów...

Gienia-Pigwa pisała o jeszcze niższej górnej granicy, ale nie wiem, czy to nie dotyczy tylko osób leczonych na Hashimoto. Może napisze co i jak :)


Tytuł: Odp: kącik pomocy medycznej, czyli: czy to coś powaznego i jak temu zaradzić
Wiadomość wysłana przez: tunrida Maj 13, 2011, 19:23:42
Możliwe, że tak jest, skoro mówisz że tak jest.
Ja się w sumie nigd