Re-Volta.pl

Forum główne => Towarzyskie => Wątek zaczęty przez: Alvika Listopad 10, 2008, 19:47:00



Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 10, 2008, 19:47:00
Czekam, aż Strzydze miną 24h i wstawi aktualne foto Pinesski.
A w międzyczasie...

Jak wam idą przygotowania Ogoniastych do warszawskiej listopadowej wystawy?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 10, 2008, 19:50:00
A ja się na poważnie zastanawiam czy nie zgłosić mojej rudości na jakaś wystawkę... Bo sama weterynarz mi to zaproponowała posługując się argumentem 'bo rudych samiczek jest mało ogółem'.
I tak mi jakoś zaczęła myśl kiełkować, ze coś w tym jest... ;)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Listopad 10, 2008, 19:54:00
                 
Alvika napisał:

Jak wam idą przygotowania Ogoniastych do warszawskiej listopadowej wystawy?


Ja moją nastawiam psychicznie, że... będę zachwycać się innymi kotami, a nie nią :wink:
Przez wystawę mi ściankę zamykają, więc pewnie się pojawię żeby nie poszło na marne Laughing


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 10, 2008, 20:43:00
Zrobiłam jej ostatnio fajne zdjęcie xD


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 10, 2008, 20:44:00
Joł. Byłyśmy dzisiaj u pani weterynarz z moją kotą i zostałyśmy potraktowane jak para z dzieckiem, więc założyłyśmy wspólne konto.
Kot został po raz drugi odrobaczony, zbadany i kupiłam karmę Royala. Wszystko z nim ok, tylko prawdopodobnie ma kłaczki w jelitach i dlatego kaszle, ale trawa już powoli kiełkuje Cool Jednak jest jeden problem Cool Kota pozostała bez imienia, bo stwierdziłam, że Sasza to nie to. Chyba za radą Cieciorki zostanę przy szakalu Evil or Very Mad
Cieciorka każe napisać, że tęskni za Alviką i pozdrawia, a ja mam pytanie odnośnie surowego mięsa. Można je podawać?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 10, 2008, 20:49:00
Najlepiej sparzone.

Bo surowe może być siedliskiem tasiemca i innych bakterii. Ja swojej czarnej parzyłam wątrobę i nerki. Przynajmniej tak zalecał wet w kwestii surowego mięsa. Kurczak i wszelakie inne tez było parzone


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 10, 2008, 20:51:00
kurczaka zawsze gotowalam, ale wolowinke surowowa dawalam. jak to parzyc? do goracej wody?
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 10, 2008, 21:02:00
Tak, na parę min do gorącej wody, albo przegotować troszkę. Bo jeśli podaje się surowe jest ryzyko wystąpienia robaków, mimo odrobaczenia kota. Moja czarna kilka razy niestety się tak dorobiła [mimo, ze mówione było, żeby nie dawać Rolling Eyes]


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 10, 2008, 21:05:00
O jest edycja postów! Mr. Green Może zostaniemy tu na stałe? Laughing Tylko beznadziejne emotikonki są Rolling Eyes
okw.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 11, 2008, 10:10:00
Ja nie wiem po jaką cholerę kupuję te wszystkie karmy, puszki i frykasy.
W nocy potwory zeżarły stygnącego murzynka z gruszkami.

Za godzinę mam gości, sklepy pozamykane, w lodówce tylko echo odpowiada...
Podam gościom kocią karmę i potrawkę z najwolniejszego kota, który z przeżarcia mi teraz nie ucieknie. Coś za coś.

 Evil or Very Mad


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 11, 2008, 11:27:00
Alvika, to wiedz, że kotu uwielbiają t5eż biszkopt ;) I sernik. W sumie szarlotką też nie pogardzą...
Ja zawsze ciasto zamykam w spiżarni, bo środek byłby na bank wyżarty. Jak zawsze Razz


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 11, 2008, 12:39:00
Ost6atnio zrobiłam ciasto, i gryz był dla mnie, a gryz dla Pinkacza.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dworcika Listopad 11, 2008, 16:55:00
Taaa...polazłam jak taki najgorszy naiwniak pożegnać się z moim kotem i uświadomić mu, że szybciej niż za 1,5-2,5 tygodnia, to on mnie nie zobaczy. A ten cham mi chuchnął prosto w twarz. Odechciało mi się obiadu jeść...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 11, 2008, 20:43:00
ja mam takie chuchanie dzień w dzień.

Kolejna fotka z cyklu joga na co dzień:
http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_5137.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 12, 2008, 11:53:00
mój kot jakos nie przepada za ludzkim jedzeniem, i dobrze, przynajmniej mogę spokojnie ciasto zjeść, niestety współlokatorki nauczył ją podjadac mięso i teraz jak coś mięsnego się je to probuje zebrac, ale mysle ze szybka terapia szokowa ją tego oduczy Razz

kot na 'wyjazdowym', tj cały dzien biegania po podworku
http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1480488.jpg
http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1480479.jpg



te wakacje był jej najlepszą terapią odchudzjącą. wygląda teraz naprawde dobrze, jest w formie i mam nadzieje ze za dużo nie utyje przez zimę


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: k_cian Listopad 12, 2008, 12:53:00
gabik świetne zdjęcia :) a jak koteczka się przestawiła z trybu mieszkaniowego na tryb wolnożyjący? nie było problemu z pilnowaniem się i uważaniem np na samochody, psy itd?

ps. jak poszukiwania konia?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 12, 2008, 14:09:00
na początku była wystraszona nieźle i nie chciała wychodzić wcale, musialam ja na sile brac na spacery, potem coraz swobodniej wychodziła aż wreszcie spodobało jej się bieganie i zazywanie kapieli piaskowych
dodatkowym elementem straszącym był pies - kocha koty, ale mufka o tym nie wiedziała przeciez ;)
wychodziła z obróżką ale szybko jej się pozbyła

psów luzem biegających w tamtych okolicach nie ma, samochody jezdził bardzo wolno bo droga przy stajni dziurawa. zawsze jest pewne ryzyko, ale to na szczescie taka prawdziwa wies jest

teraz mój kot żyje na 3 trybach
- dziki łowca na wsi
- jęczący leń w wawie
- pół roczny kociak w białymstoku
to jakby miec 3 koty w jednym

konia jeszcze brak, ale szukam intensywnie


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Listopad 12, 2008, 14:56:00
Oto Pan Rudy,koci bezdomny arystokrata spod trzepaka prosto z Libiąża,mój ulubieniec którego dokarmiam i dopieszczam,przemiziasty jest i nieziemsko rozmowny


A tu dla przypomnienia mój spaslaczek


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 12, 2008, 17:56:00
dziewczyny! wklejajcie zdjecia w LINKACH, bo jak tak będziecie wrzucać, to forum już długo nie pociągnie.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 12, 2008, 19:51:00
Rudości nad rudościami

A to moje rudości.
Niestety internet nie pozwala na wrzucenie większej ilości zdjęć...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 12, 2008, 20:22:00
Laito obłędna rudość prayer

-okwiat


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 13, 2008, 00:31:00
http://img241.imageshack.us/my.php?image=dsc05517fo0.jpg

No to teraz obstawiam zakłady Cool
Drogie pani, ile dałybyście jej? Chodzi o wiek :)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 13, 2008, 09:53:00
Od tyłu na 2 wygląda Cool
Royal ma promocje. Za 20zł można kupić zestaw dwóch karm po 400gram. Mój szakal już dostał Guy with axe fajna emotikonka

A jeszcze co chciałam dodać. Jak już widomo kilka dni przebywała u mnie cieciorka, pożyczyła mi swojego clicera i szakal po kilku krótciutkich clickerowych sesjach nauczył się wkakiwania na łóżko. Postaram się kupić dziś jakieś smakołyki i będziemy praktykować dalej :)

-okwiat


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 13, 2008, 12:08:00
nie mam pojecia ile moze miec lat.
cudowne kociaki.

czy zmrożenie zabija bakterie w miesie?

-cieciorka


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 13, 2008, 19:11:00
Uuu okwiat, grubo się pomyliłas :>

Obecnie ma 4-5 miesięcy :D


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 13, 2008, 19:35:00
Oj no... Wygląda na zdjęciach na dorosłego. Mój ma prawie 3 a wygląda jakby też miał 3, ale tygodnie... Przesadziłam Razz Wygląda na ok 1,5ms.

-okwiat


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 13, 2008, 19:56:00
A czy ja coś mówię?Razz
W sumie moja będzie dużym kotem. Widać to już teraz, a jest naprawdę wyrośnięta jak na swój wiek.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 13, 2008, 20:04:00
ja bym chciała takiego tygryska dużego mieć Cool Mam nadzieję, że moje szakalisko wyrośnie jeszcze na potężną kocicę Cool


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 13, 2008, 20:23:00
Nie, wcale nie chcecie dużych kocic.

Ile razy znajomi się zachwycali "jeeej, ale masz pięknego kocura, jaki silny i duży!".
Niestety, ZAWSZE chodziło im o Dudafona.
Dwa razy w porównaniu na ringu pominięto nas z marszu jako kastrata - bo przecież takie sykliwe cielsko nie może być milusi koteczką.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Listopad 14, 2008, 14:57:00
a moja kocica będzie raczej duża, bo w chwili obecnej ma 8 miesięcy i waży 3,8 kg ale i tak jest słodziak :)
http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/kot.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 14, 2008, 15:14:00
zważyłam ostatnio swoją kocice i waży teraz (tylko) 4.6 kg
zrzuciła przynajmniej kilogram z ostatniej zimy i o wiele lepiej jej teraz


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 14, 2008, 19:49:00
A Pinkozżarł schudł był O.o
Tylko nie mam jakiegoś reprezentatywnego zdjecia.
I mamy sukcesso, nie wiem czy już pisałam o tym, że nie budzi mnie w nocy. Jestem mega szczęśliwa ;]


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 14, 2008, 20:53:00
moja szakalica:

"czego?"
http://i124.photobucket.com/albums/p32/wlochata-asia/aaas.jpg
"weź spadaj"
http://i124.photobucket.com/albums/p32/wlochata-asia/aas.jpg

-okwiat


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Miszka Listopad 14, 2008, 22:59:00
Hej kociary :)
potrzebuję diety dla starszego kota
dostaje suche dla kastratów pow.10 roku życia
no i wet zalecił, żeby zamiast surowego mięsa (tak niestety został przyzwyczajony) przejść na gotowe puszki dla seniora
ale same puszki? nie wiem czy to takie dobre...
no i kot tez nie jest tym zachwycony :(


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 14, 2008, 23:36:00
A np gotowana ryba z jajkiem? Takim na pół miękko gotowanym? Moja czarnucha dostawała to i jej służyło. Lekko strawna przynajmniej była.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Miszka Listopad 15, 2008, 00:14:00
Laito, dzięki, spróbuje:) rybę uwielbia, ale też podobno nie za często można :/
wogóle to właśnie znalazłam na miau fajny wątek o domowym jedzeniu dla kota /hmm..nie mogę wstawić adresu.../
najbardziej mi się podoba pomysł z galaretką domowej roboty :D


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 15, 2008, 00:17:00
a jak to zmrożone mięcho??

Alvika kiedy bedziesz w warszawie?

ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 15, 2008, 00:38:00
szykowanie kotu w domu jest przydatne, ale nie dam rady wejśc do mięsnego i dokonać zakupow potrzebnych ... wiec mowy nie ma o takim gotowaniu


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 15, 2008, 01:02:00
No ja za często nie podawałam, ale chociaż raz czy dwa razy w tygodniu. No czasem trzy. A tak to , to wet zalecił te juniorki dla niej albo royala.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 16, 2008, 10:53:00
Cieciorku, jeszcze sprawa nie przesądzona.
Jednak mam zjazd pokrywający się z listopadową wystawą. A na zjeździe dwa koła giganty. Jeżeli uda się je przełożyć (nad czym pilnie pracuję) - to będę w ostatni weekend listopada.

A teraz kocio:

czyli strzałka wzdłuż okiennej ramy. Najlepsze zimowe uszczelnienie okien Wink
(ten egzemplarz mocno ofutrza się w podszerstek na zimę i z nienawiścią spogląda w okresie jesienno-zimowym na każdy kaloryfer)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kleopatra66 Listopad 16, 2008, 12:59:00
Jadzia


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 16, 2008, 15:57:00
alvika, przyjedz! i koniecznie napisz co i jak :)
mozna mieso zrozic zamiast sparzyc czy to nie wystarcza?

-cieciorka (podpisuj się!!!)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 16, 2008, 21:49:00
Dziobaczek:


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Listopad 17, 2008, 19:53:00
Rosnie mi kolejny mutant...Czy to normalne zeby trzy miesieczny kociak wazyl trzy kilo?? nie jest spasiony jest poprostu strasznie duży i nabity... zaczynam sie martwic :)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 19, 2008, 01:44:00

ninja jest chory Sad
snuje sie, oczka ma kaprawe, nic nie robi.
bylysmy u doktora, ale doszedl nowy problem. on najprawdopodobniej popuszcza...
czy ty moze byc w zwiazku z przeciebieniem?
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 19, 2008, 18:00:00
Cieciorku, może ale nie musi.
To już tylko wet powinien oceniać. Dobry wet - nie taki co tylko rzuci okiem i dowali zestaw na wszystko: niesterydowy przeciwzapalny, antybiotyk o przedłużonym działaniu i witaminy na wzmocnienie. I każe po 3 dniach do kontroli przyjść.
No, może tabletki jeszcze na pęcherz przepisze.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 19, 2008, 20:40:00
jutro druga wizyta, nic wiecej juz z kota nie wycieklo. po lekarstwach dzis wyraźnie czuje się lepiej.
chodze do doktora, ktorego ty mi polecilas (od znajomej). obejrzał, osluchał, zajrzał do paszczy i dał dwa zastrzyki.
uwazasz ze to ok czy nie wystarczajaco? jaki witaminki moge mu dawac? gapa (pies) dostawala kiedys takie cos, i wet powiedzial ze kotu tez moge dawac, tylko ze polowke..
jak sprawa z wystawa?
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 19, 2008, 21:16:00
Cieciorku kochany, ja nie jestem wetem. Nie wiem.
Jedyne w czym mogę pomóc - to kwestia doświadczenia własnych obserwacji i choróbsk przechodzonych u własnych ogonów. W drugiej kolejności nasza kocia mafia, czyli "hodowca hodowcy...".
Ale co z tego, jeżeli każdy kot może mieć inny przebieg tej samej choroby? Do czegoś takiego tylko wet na poziomie, najlepiej z polecenia Wink

Co do tabletek - może chodziło o scanomune? Często podawane przy lekach, bo poprawia odporność organizmu.
Trzymam kciuki za Japońca, mocno!

Z wystawy w listopadzie będą nici. Właśnie wróciłam z koła z marketingu. Dowartościowana, bo powierzono mi fiu fiu projekt - i dobita, bo zajmie mi koszmarną ilość czasu...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 20, 2008, 13:11:00
ninja czuje sie lepiej.
szkoda ze nie bedzie cie, a moze w grudniu?
tabletki to nie scanomune, jak sprawdze to napisze co to, ale to chyba psie jest.
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 20, 2008, 23:05:00
http://au.youtube.com/watch?v=LQ-jv8g1YVI
 Very Happy


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Listopad 21, 2008, 11:44:00
KOT W PRACY



Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 21, 2008, 19:31:00
                 
Alvika napisał:
http://au.youtube.com/watch?v=LQ-jv8g1YVI
 Very Happy


Gdzie można to kupić?

Choć znając Pinkozaura, pewnie zeszłaby na zawał jakby to zobaczyła...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 21, 2008, 20:18:00
i co to za urządzonko jest na tym filmie bo nie bałdzo łapie?

Dodofon: serio serio? cały dzień w pracy? nie nudzi sie po jakims czasie i nie zaczyna szalec?
moj kot wypłosz, musi minac czas zeby w nowej sytuacji sie odnalazla


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 21, 2008, 20:20:00
Już widziała. Zero zainteresowania.... dopóki na Rumbie nie wylądowała miska, a w misce zawartość mięsnej, pachnącej saszetki :]
Wtedy dopiero zrobiło się wesoło! Pineska vs. Rumba: Stój! - Sprzątam... - Ale stój! - Sprzątam... - Przytrzymam cię łapą Smile - I tak sprzątam... - No nie ruszaj się już! - Sprzątam...

Rumba pożyczona była, bo cena u polskiego dystrybutora jest, łagodnie mówiąc, na wyrost.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 21, 2008, 20:29:00
Tak, jej chwytne łapki zadziwiają głownie moją mamę, która nie może przestać sie dziwić, że jak nie chce, żeby Pinka dawała jej buzi i odwraca jej głowę, to kot sam ją sobie przesuwa...

Myślę, ze jakby Rumba miała doczepione sznureczki, zabawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Ostatnio nieopatrznie ubrałam bluzę z kapturem ściąganą sznureczkiem. Ile było zabawy w "Uduś Panią"...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Listopad 21, 2008, 21:13:00
to fota jak widać z 2005 roku,
a kot to kociak... chory był i dostawał co godzinę krople i leki więc chodził ze mną do pracy...tu śpi na kolanach


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Szalona;) Listopad 21, 2008, 22:43:00
Boskie te Wasze kociaki Very Happy
Ja pozbierałam się już po śmierci mojego rudego kocurka (najwspanialszy kot jakiego miałam:-)) i na chwilę obecną jestem posiadaczką takiej kocicy Wink

http://i124.photobucket.com/albums/p35/Szalona111/misiaki/2112008263.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 21, 2008, 22:45:00
no może jak chory to faktycznie głównie spiący - tak czy inaczej super

czyli mam rozumiec ze ta rumba to jakas maszynka do sprzatania?
chyba dywanów przy tym mieć nie można?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 22, 2008, 01:43:00

oznajmiam ze ninja ma sie lepiej
alvika, przyjedziesz w grudniu?
przyjedz koniecnzie...

ciocior.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 22, 2008, 08:39:00
Alvika robi teraz za grzędę kocią, a powinna się ubrać, umalować, założyć bryczesy, lecieć do stajni, przejechać 2 konie, przebrać się, lecieć na uczelnię, zaliczyć 2 ważne wykłady i zaraz po nich wrócić do domu. Czyli około 23.
One to wiedzą, dlatego mnie puścić nie chcą.

A grudzień to piękny miesiąc Smile
Całusy dla mojego ulubieńca - Japońca.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 22, 2008, 16:51:00
piekniejszy jest styczen.
to jak?
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 23, 2008, 20:41:00
jaki transporter polecicie do przewożenia dwóch kotów - na razie niewielkich, ale jeden z nich jeszcze sporo podskoczy na pewno
lepiej kupić jeden większy czy może dwa oddzielne - co będzie bardziej praktyczne?
gdzie w internecie można korzystnie nabyć takowe pudełeczka - nie chce przepłacić niepotrzebnie


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 23, 2008, 21:48:00
nie wiem jakie wybrac, ale polecam animalia, powyzej 300zl do warszawy dowoz gratis. jesli sie nie zamkniesz w tej kwocie to moge cie zamowic- ty skorzystasz z moich znizek, mnie dorobisz punktow rabatowych i bedzie okazja zeby sie spotkac :)

alvika wybacz ze cie molestuje, ale kiedy przyjedziesz? zostaw meza, prace, pakuj koty i wbijaj!

ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 23, 2008, 22:15:00
dzięki za propozycję :) zobacze co mi tam wydzie z zakupów (pewnie całą wyprawkę od razu kupie) i dam znać

a tak ogólnie - jaka firma chociaż? ferplast, trixie, yarro?
swój kupiłam bo nie było wyboru tak duzego...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 23, 2008, 22:31:00
ja mam clippera- jest fajny pod tym wzgledem ze ma najrozniejsze rozmiary, mozna zamontowac kolka, smycz do noszenia, pojnik, wiatraczek i inne gadzety. natomiast jest bardzo nie wygodny w noszeniu. jesli mialbym kupic jeszcze raz wybralabym taki z miekkimi sciankami i materialowa siateczka na suwak w celu przenoszenia kota. moj plastikowy moglby sie sprawdzac np w aucie, ale moje koty tego strasznie nie lubia i źle znosza. kupilam wiec samochodowa smycz- jest szersza i posiada dodakowy pasek na piersi odaz wtyczke do pasow. tak wypiete koty spokojnie podrozuja spiac na tylnim siedzeniu :)
c


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 23, 2008, 22:43:00
" z miekkimi sciankami i materialowa siateczka na suwak"

a jak z ich wytrzymałością? nie rwą się jak kot zacznie pazurami po nich jezdzic?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 23, 2008, 23:01:00
pazurki sie obcina, a ścianki zrobione są z wytrzymałych materiałów sentetycznych


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 23, 2008, 23:31:00
Ja polecam plastikowe kratki na froncie - jeżeli kot będzie przewożony w samochodzie, to w razie wypadku czy ostrego hamowania nie rzuci nim na metal.

Atlas, Marchioro, Ferplast - zależy od upodobań wizualnych i od docelowej wagi kota.

Z doświadczenia kilka sugestii:
Nawet dwa najbardziej zżyte ze sobą koty przewożone razem w jednym transporterze do weta będą zdenerwowane, słyszące w poczekalni szczekanie psów, wrzaski innych kotów, o innych dochodzących zza drzwi gabinetu odgłosach niewinnych zwierząt zarzynanych tabletką na odrobaczenie Wink nie wspominając... Czasem dostają kuku i wpadają w panikę. Wtedy mogą być dla siebie niebezpieczne (pal licho przyjaźń, one muszą przecież o życie walczyć! - w ich mniemaniu).
Ja bym zaryzykowała i zainwestowała w dwa transporterki, 2 i 1. Na razie dwójkę na transport obu w warunkach niestresowych (dopóki nie załapią, że transporter dziwnie często oznacza tego pana w białym kitlu i ze strzykawką w łapie), potem dwójka zostanie dla większego, a jedynka dla drugiego kociambra.
Mimo wielu zalet transporterów otwieranych od góry - też podeszłabym do tego rodzaju sceptycznie. Dwa razy poszło mi zapięcie w takiej dwójce (poprzednia wersja kolekcji Marchioro), na szczęście koty były tak skołowane, że łaskawie pozostały w środku nie korzystając z wolności na środku dworca kolejowego. Dwa, kot w transporterze na ogół najszczęśliwszy nie jest, więc otwarty sufit nie daje mu zbytniego poczucia bezpieczeństwa. Najfajniej przecież jak jest cicho i ciemno.
I jeszcze jedno, dla "Dużego" wybrałabym transporter o mocnych bocznych zapięciach (najlepiej góra z dołem spięte na stałe lub klipsami - dużymi i mocnymi) i mocnym, twardym plastiku. Powód? Baxter nie przekroczył limitu wagi przewidzianej do przenoszenia jedynką, a mimo to w Capri po zapakowaniu kota odpadło denko. Z kotem. Klipsy puściły z jednego boku i tyłu. Kot zachował zimną krew, nie w takich warunkach nim rzucano Wink Kochałam staruszka za to.

Ja dalej używam Transporterów Trixie (1x3, 2x2, 2x1) i Ferplasta (2x1). Z kółkami, z paskami, z pokrowcami na zewnątrz - i wszelkimi innymi cudami.
Na koniec wskazówka: jadąc z kotem w pociągu gdzie najlepiej schować portfel? Do transportera, oczywiście! Plus komentarz "kot zdenerwowany mocno drapie i gryzie" - i spokojnie można iść spać.

Cieciorku,
naprawdę będę się starała! Ale mężowi Twojego posta nie pokażę Wink


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 23, 2008, 23:50:00
dziękuję za radę
plastiki też do mnie przemawiają najlepiej jeśli pomyśleć o wypadku i chyba tylko trixie ma te specjalne otwory do zapięcia w pasy w samochodzie?
dzięki też za poradę co do rozmiarów

no i przygód z transporterami miałaś wiele ! fajnie tak się teraz pośmiać, ale musiało być nieciekawie w chwili takiego 'wypadku'


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Brzask Listopad 24, 2008, 20:46:00
b. dawno mojeje koty nie wstawialam wiec prosze :)

http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/IMG_4157.jpg
http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/IMG_4150.jpg
http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/IMG_4153.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Mia Listopad 24, 2008, 20:56:00
Cudowne oczęta!


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Listopad 24, 2008, 22:06:00
To ja zaznaczam teren :) dzisiaj tutaj trafiłam i jeszcze trochę się motam ;)
Wasze koty, jak zwykle, cudowne :)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 24, 2008, 22:37:00
cieciorka - jak długo trwa przesyłka z animalii?
szykuje się zamówienie złożone z 2 transporterow, kuwety krytej, łopatki i zestawu misek ... nie wiem czy nie prościej byłoby to przysłać po prostu do mnie, bo wozic w ta i z powrotem będzie mało wygodnie

a to mój kociambr na wyjazdowym weekendzie w stajni :)
http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/zima/P1480920-1.jpg
http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/zima/P1480884.jpg

a to panowie dla których ta cała wyprawka :)
bonifacy i filemon-killerek
http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/zima/P1480870.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 24, 2008, 22:44:00
Ale klony O.o
I jak Ty je rozpoznasz?

Ja mam ambitny plan zabrać Pinkozaura na spacerek na śnieg...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 25, 2008, 00:10:00
boni jest bardzo masywny, ma szeroki pysk i wysokie skarpetki z tyłu, ah no i gruby ogon
kiler jest drobny bardzo,ma oczy w kształcie migdała i białe paluszki na łapkach, ma bardziej wampirkowaty wyraz pyszczka

sa zupełnie różne Razz
obaj przytulaki i kombinatorzy - potrafią światło w stajni zapalać i bawią się poidłami ...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 25, 2008, 09:08:00
Strzyga, ty.... MORDERCO TY! Twisted Evil

gabik, jeżeli zamawiasz przez cieciorkę, to wystarczy, że ona przy wprowadzaniu zamówienia zmieni adres dostawy na twój - i po kłopocie. Ja wysyłam zamówienie na 4 różne adresy (zależnie od tego, który oddział koci akurat muszę zaopatrzyć) i nie ma z tą procedurą najmniejszego kłopotu.

A co do animalii - zastanawiam się co będzie, jak już pyknę ten 7. poziom. Kwiatki może jakieś dostanę Wink - pochwalę się.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 25, 2008, 12:57:00
tak chyba trzeba będzie zrobić, bo wyjdzie pare pudeł zamówienia
jeszcze przejdę sie po zoologicznych w okolicy - porownam ceny chociaż Razz

robią moze jakies "kapciuszkii" dla kotow - bo mufce widocznie było zimno w lapki - co nie przszkodziło jej siedziec na podrowku 7godzin




Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 25, 2008, 13:10:00
Kurcze- śnieg się topi ;/
Może jutro jeszcze będzie, bo chciałam wykorzystać mamę, żeby Pinkozauraz prowadziła, a ja bym parę fotek okolicznościowych syjama w śniegu zrobiła

Alvika- należy jej się za to ciągłe miauczenie. Może jej adrenaliny brakuje?
Ps. Czy u Ciebie też stała przy misce i miauczała do ściany?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 25, 2008, 13:22:00
Strzyguś, poprzez pewną analogię:
a czy ty przemawiając do podwładnych - których z założenia tej historii masz mieć w głębokim poważaniu - spoglądałabyś na ich twarze?
Wink

Moje kociambry śnieg uwielbiają, oczywiście po pokonaniu pierwszego obrzydzenia pt "błe, ten dywan do łap się klei i miedzy poduszeczki się wciska".


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 25, 2008, 13:28:00
moja w takim razie mnie szanuje bo prosząc o saszetke gapi się we mnie jak się drze, za to jak o chrupki prosi, kiedy mi się zapomni, to przychodzi i cichutko popiskuje jakby "wiesz, nie chcę cię odrywac ale chrupki mi się skończyły, dasz jak bedziesz miała chwilke?"


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 25, 2008, 13:30:00
Taa... to dlatego pewnie pozwalam sobie robić z twarzy poduszkę...

Ostatnio hitem w domu jest "A pokaż co jesz?"


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xgosiekx Listopad 25, 2008, 15:00:00
To ja przedstawię mojego kocurka

Oto Vincent - pan i władca



Spójrzcie tylko... cóż za nóżka, jaka gracja... mrau


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 25, 2008, 16:41:00
Dla mojej Zuzy foliowa torebka, najlepiej x2 większa od niej jest najlepszą kryjówką i zabawką. Po 2 godzinach szaleństw torba jest w strzępach ;)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 25, 2008, 21:45:00
Żeby nie było, że swoich kotów nie kocham - w weekend montujemy kolejny drapak:
(zdjęcie ze strony dystrybutora):


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 26, 2008, 11:34:00
Wow jakie królestwo. Wstaw koniecznie fotki swoich ogonków jak je testują ;)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 26, 2008, 14:49:00
ja musze ojca namówić żeby w domu zrobił. Bo jak na razie nie stać mnie na takie cacko. A z chęcią bym zaopatrzyła moją rudą w takie coś do wyżywania się.

A prędzej przemówię ojcu do głowy żeby coś takiego zrobił, bo 'kasy na szajs nie mam' =/


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 26, 2008, 22:47:00
Wiem, że ten malpi gaj jest made in China, znam przecież jego cenę, ale:
1. przy moich ogonach nie ma drapaków wiecznych. Ten jest enty z rzędu, dobijamy powoli do dziesiątki.
2. w użytku obecnie są u nas 3 drapaki, z czego jeden dogorywa, a drugi składa się już z 2 części. Jak ten straci fason, to przynajmniej będę miała kilkanaście komponentów "luzem" z których sklecimy kolejny drapak Cool Tutaj nic się nie marnuje.
3. Moje niebieskie potwory z drapaków uznają tylko budki (foto zrobić się nie da), bocianie gniazda (od dołu niewiele widać) i naturalnie pieńki (akcja pieńkowa trwa kilka sekund i już ich nie ma). Trudno je będzie obfocić "w akcji". Może jak w końcu Strzyga zawita....

Drapak domowej roboty też mamy. Najbardziej kotoodporny drapak, jaki widziałam. Rury wzmocnione wstawkami metalowymi, nagwintowane płytki wspawane w rury, podstawa ważąca coś koło 20kg, mój własny projekt wykonany przez kotoluba, który wie do czego zdolny jest 6kg pocisk armatni. Znaczy się, 6kg uroczy kotek w lekkim truchcie Twisted Evil
Niestety, robocizna, materiały i czas... To po prostu nieekonomiczne.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 27, 2008, 13:25:00
Alvika trzymam cię za słowo! Cool

gabik to twoje zwierzaki? :)
przesyłka trwa w zaleznosci od dostepnosci prokutku, pol do tygodnia. mozesz na bierzaco obserwowac status zamowienia.

ktos sie orientuje ile moze kosztowac przesylka do lublina?

ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 27, 2008, 14:02:00
Strzyga bardzo chętnie by zawitała... i Ty do Strzygi odwiedzić Pinkozżarła też byś mogła...
Ja mam drapaczek niewielki, ale Pinka nie wygląda jakby cierpiała z tego powodu. Poprzeciąga się na nim, poostrzy pazurki i już.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 27, 2008, 14:50:00
Bo Pinek to taka kacza dama. Niby dama, ale ciut podrabiana Wink (prawdziwa dama nie wyżera z cudzego talerza, prawda? A przynajmniej nie tak, żeby inni to widzieli)

Chyba wrzuciłam sobie za dużo na głowę, sypiam od 2 miesięcy po 4h dziennie i powoli kończą mi się akumulatory. Muszę pojechać na jakąś kocią wystawę choćby tylko po to, żeby odpocząć. Zajmiecie się w Wawie Siusiem, jak ja będę pod klatką chrapała, prawda?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 27, 2008, 15:44:00
Prawdziwa dama nie wyżera ze śmietnika...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 27, 2008, 23:07:00
koty stajenne - tj w stajni od małego, ale wyraźnie im to nie pasuje i wolą być kanapowcami, sieją postrach i zniszczenie w stajni, więc adoptuje je moja mama :)

jutro dam ci znac co dokladnie chciałabym zamówić :)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laito Listopad 28, 2008, 01:01:00
Strzyga A stado kotów powoduje tajfun w domu Cool [Moja znajoma coś o tym wie Razz]

Jeny, jak ja do mojej Rudej tęsknie. A tutaj nie mogę jej mieć, a jak się przeniosę na przyszły semestr do akademika to już w ogóle nie mam co marzyć... :(


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 28, 2008, 15:18:00
Wy uważajcie co piszecie, bo Pinka siedzi na podłokietniku i inwigiluje. Żeby potem waszym kotom nie przekablowała...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 28, 2008, 15:28:00
Pinek za kablowanie dostanie w kaczy dziubek i będzie po sprawie!

Drapak dotrze dopiero w poniedziałek. Bu. A już się tak cieszyłam na weekendowe skręcanie mebla w wyłącznej asyście niebieskiej rady nadzorczej.
A tak, rada będzie złożona z 3 niebieskich autochtonów i 2 maminych podrzutków - Polcia i Gruby wpadają do nas na miesiąc. Będzie kolejny argentyński serial - Fredzia wciąż niecierpi Polci, Polcia kocha Siuśka, Siusiek nie pała miłością do Grubego, Gruby kocha Dudę, Duda kocha tylko mnie i nienawidzi jak w domu robi się kocio-ciasno.
Może bilety na te przedstawienie będę sprzedawać? Są chętni?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 28, 2008, 15:33:00
I jeszcze mi po klawiaturze chodzi.

Pinka to powinna dostać w dziób za to notoryczne miauczenie.

Ale zrobimy sobie kotleciki z syjama, to przynajmniej z niej pożytek będzie.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 28, 2008, 16:08:00
Kotleciki? No wiesz?!
S Z A S Z Ł Y K !!
I pamiętaj o cebulce.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 28, 2008, 16:36:00
z mojej pomimo ze schudła, byłby baleronik piękny :)
moje współlokatorki by ją przerobiły w momencie kiedy łazi po mieszkaniu i wydziera sie na pusto - robi tak jak prześpi moment kiedy wychodze z domu i jak sie obudzi jest przestraszona ze zniknelam


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 28, 2008, 17:12:00
Mi się wydaje, że Pinka nie ma powodu do miauczenia. Robi to od tak. Żeby nas poirytować.


I uszka w galaretkce =)


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 28, 2008, 18:08:00
hehe po prostu zbiera jej się na dyskusje - nie można ignorować takich przebłysków, może akurat o mądrościach różnych chce porozmawiać, a ty ją tak zbywasz hehe


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 28, 2008, 18:13:00
24/7?
Kot miauczy i się przeciąga, kot miauczy i ziewa. Kota przeciągając się i ziewając miauczy.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 28, 2008, 18:19:00
ziewanie i miauczenie tez przerabiamy - a jakie odgłosy wtedy wychodza
ciekawe jest tez jak wracam do mieszkania a kotu nie chce sie wstac to lezy i wrzeszczy "tu jeeeestem, choc i sie przywitaj bo mi sie nie chce"


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 28, 2008, 22:33:00
Alvika
jasne, tylko przyjedź wreszcie...

gabik
to czeka je chyba kawałek drogi, nie?
z zamowieniem nie ma sprawy, ale myslałam, ze zdecydowałas sie na własne konto :)

ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Listopad 28, 2008, 22:58:00
no przeprowadzą się do b-stoku :)
e po co mi konto, to pojedyńcze zamówienie, jak tylko porozumiem się z mamą czy jej na pewno to wszystko odpowiada to dam ci znać co dokładnie bym chciała, bez autoryzacji niestety ani rusz ;)j


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 28, 2008, 23:39:00
ok, spoko ;]


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 29, 2008, 13:26:00
Alvika- ale ja na serio zapraszam Cool na przykład na jutro. Bo niedziela to taki jeden dzień w tygodniu w którym jestem w domu, więc chętnie przyjmiemy wizytację, sprawdzisz jak się Pinkozaur chowa, czy niczego jej nie trzeba...


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 29, 2008, 19:09:00
Chyba, że tak z partyzanta...
Mam do 13.30 zajęcia w głównym potem jestem wolna jak ptak - do wieczora, trzeba koty mamy do nas przetransportować. Nie wiem tylko, czy będę nadawała się do użytku jakiegokolwiek (na zajęciach robią mi pranie mózgu).


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Listopad 29, 2008, 19:42:00
Tata wstaje o 6.30 ( bo nie idzie do pracy Cool), ja się zbudzę gdzieś koło 9 i od tego czasu mam wolne.

Ciapongiem prawie pod mój dom podjedziesz 12 i 6 centralnie pod mój dom.

Herbatę na pewno mieć będę, ciasteczka też się jakieś znajdą Cool


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Listopad 29, 2008, 20:22:00
6 powinnam złapać pod wyżynną, pod PKP się nie doczołgam, nie ma bata.
Ja już jestem fizycznie zmęczona myślą o jutrzejszych zajęciach...

Chwile po tym, jak wróciłam ze stajni Dudafon ostentacyjnie poprowadziła mnie przez cały parter, po schodach do góry, do pokoju, do biurka... i namiauczała na kaloryfer obok. Niedobry mąż nie odkręcił grzejnika koło jej ulubionego biurkowego koszyka.
Mały, ruski kablarz.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Listopad 29, 2008, 21:00:00
alvika padłam :D:D
ninja przytulił sie do sciany i leży niewzruszony.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Grudzień 01, 2008, 17:12:00
Wreszcie znalazlam zastepcze foryum volty ;)
Co do mojego kocura... :)
Musze się pochwalić ze synuś jajka ma już wycięte, zniósł całkiem dobrze.
Wstawiłabym zdjecia, ale jest ograniczenie na posty.
hm.


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 02, 2008, 14:53:00
Drapak już stoi. Niestety, skręcanie odbyło się w asyście gości (z kotopedii moich sierściuchów: gość w dom = wróg w dom), tak więc drapak nie został nawet przetestowany.

Ostatecznie obwieszę go zielonymi szmatami i za choinkę będzie robił. O!


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 02, 2008, 15:00:00
Poranne kocie impresje:
http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_5561kopia.jpg


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Grudzień 02, 2008, 15:06:00
Strzyga piękne zdjęcie


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 02, 2008, 15:07:00
Jo sem Pinek-netoperek...
Cudo!


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 02, 2008, 15:18:00
Dziobak mnie rano terroryzował, więc mu się odwdzięczyłam Cool


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Grudzień 02, 2008, 15:21:00
świetne!
faktycznie gacek Razz


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 02, 2008, 20:29:00
AAA dramat!
 Kocię mi gdzieś część siebie zgubiło.
http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_5565.jpg
Nie wiem co zrobić, bo to oczywiście wylizuje i drapie. Smarować maścią witaminową czy zostawić, żeby samo się wygoiło?


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Grudzień 02, 2008, 22:06:00
wow, ale super oswietlenie na pierwszym zdjeciu.

ona w ogole jakas malo owlosiona jest, nie przybylo jej nic na zime?

ponieważ męczyduszą jestem: alvika- i jak? :D:D

moje dostały dzisiaj prezent, bo nie wytrzymalam do szostego i musialam rozpakowac :D za to ten docelowy na wigilie schowalam do szafy i obiecialam ze nie dam wczesniej Razz
jest to duzy tunel, z dwoma rekawkami :D ninja lubi takie rzeczy. boniek sie troche boi ale juz pare razy przeszedl przez niego :)
tunel ma dwa boczne rekawy, ale sa wezsze i nie umiem wytlumaczyc ze mozna przez nie tez wychodzic.

poza tym mam pytanie odnosnie kocich zachowan. czasami koty tak maja ze w zabawie, czy tez podczas głaskania podgryzaja- przytrzymuja i jelsi sie nie reaguje puszczaja.
ninja ma odwrotnie. on w ogole ulomny jest pod tym wzgledem- nie jest zbyt przytulasny. ale czasami ma atak i ociera sie, ociera i nagle wgryza w reke, baaardzo mocno i zamiast puscic dociska. mowie wtedy glosne fe, i przestaje na niego zwracac uwage. przed kastracja zdazalo mu sie nie puscic i konczylo sie potrzasnieciem za kark. nie wiem, dlaczego tak robi, jak powinnam reagowac?
ciec


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gabik Grudzień 02, 2008, 23:36:00
te rękawy są szeleszczące? kiedyś takie widziałam i nie wyobrażam sobie kupienia czegoś takiego - toć spokoju w mieszkaniu by nie było Razz


Tytuł: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka&okwiat Grudzień 02, 2008, 23:43:00
na ja mam juz dwa, po pierwszym ciezko powiedziec, bo krotki, a z drugim sie jeszcze nie rozkrecily. szeleszcza, ale do zniesienia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Grudzień 03, 2008, 12:33:38
Moje sierście ostatnio bardzo grzeczne. Nawet się łasić zaczyna. Ciekawe co się będzie działo jak wrócę do pracy. w końcu ponad pół roku w domu byłam, a teraz znów kotowata będzie sama. Może nie rozniesie mieszkania  ;)

Nie zapomnijcie o ozorkach  ;D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 03, 2008, 14:19:45
Strzyguś, jeżeli się nie babrze, to bym zostawiła.
Jeżeli by mnie łapy świerzbiły, żeby zastosować "leczenie", to bym potraktowała maścią propolisową albo czymś w ten deseń (jak zliże, to przynajmniej w niczym jej to nie zaszkodzi).

Cieciorku, ja pamiętam :-)
Mama pojechała, a Gruby ogłosił strajk: nie będzie jadł i pił dopóki Siusiek żywy stąpa po tej ziemi... Jeżeli nie zacznie do piątku zaglądać do misek, to znów będzie dyżur z SUKiem. Zapowiadają się urocze święta.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 03, 2008, 15:22:48
Nie, nie babrze się, jest lekko otarte, ale już zastrupkowane. Drapać też mocno nie drapie, ale jak ona sobie to zrobiła, to wam nie powiem O.o


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 03, 2008, 15:32:50
A nie ma tam przypadkiem bąbla?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 03, 2008, 15:36:05
Nie. Tylko brak skóry i lekkie otarcie, tuż przy wąsach. Krewka się tam nawet nie pojawiła, tylko czerwone.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 03, 2008, 15:37:33
Hm... może ocieranie się o nóż rzeźnicki? :->


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 03, 2008, 15:43:26
cóż, całkiem prawdopodobne  8)
Siedzi teraz przy myszce wyprostowana, ze spuszczoną głową. Pewnie żałuje za grzechy...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 03, 2008, 15:47:41
Yyy... że niby co robi?
Jaki żal? Jakie grzechy? Halo, czy my wciąż o tej samej Pinakoladzie piszemy?

W takiej pozycji mniej się jej odbija po kolejnym łapczywie przełknietym, a nie przeżutym kąsku, ot co.
:-]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 03, 2008, 16:02:22
Przeczytała co napisałaś i przeniosła się na moje nogi a pyszczek usadowiła na kaloryferze.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 03, 2008, 19:10:05
Hm, przekaż jej, proszę, że "ja ją też!"  ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 03, 2008, 19:13:09
sama sobie przeczyta. Zaraz Ci prześlę zdjęcie jak to robi ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 03, 2008, 20:21:44
[/quot
poza tym mam pytanie odnosnie kocich zachowan. czasami koty tak maja ze w zabawie, czy tez podczas głaskania podgryzaja- przytrzymuja i jelsi sie nie reaguje puszczaja.
ninja ma odwrotnie. on w ogole ulomny jest pod tym wzgledem- nie jest zbyt przytulasny. ale czasami ma atak i ociera sie, ociera i nagle wgryza w reke, baaardzo mocno i zamiast puscic dociska. mowie wtedy glosne fe, i przestaje na niego zwracac uwage. przed kastracja zdazalo mu sie nie puscic i konczylo sie potrzasnieciem za kark. nie wiem, dlaczego tak robi, jak powinnam reagowac?
ciec

poradzi ktos??

alvika o czym pamietasz?

boniek wchodzi na szafe i skacze z niej na muchy...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 03, 2008, 21:37:53
cieciorka
tez mam taki przypadek... co to może znaczyc?
taki wyraz emocji?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Grudzień 04, 2008, 09:29:50
cieciorka, gabik - kot koleżanki ma podobnie. Tylko że on niestety potrafi ugryźć na tyle mocno że zostają blizny :/

a moją wczoraj odwiedził kot znajomych - Maine Coon... nie była futrzasta zadowolona z wizyty... przez pół nocy chodziła po mieszkaniu i wąchała czy aby na pewno "ten większy" sobie już poszedł  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 04, 2008, 11:28:17
Cieciorka, reakcja zależy od "kumatości" szacownego ogona i relacji z nim.
Jeżeli rozumie komendy "nie" albo "fe" - stosować. Jeżeli szał zabijania ręki  ;) jest na tyle silny, że gadaj zdrów, bo do kota nie trafia - proponuje dywersję ukochaną zabawką kota: dalej niech ją już miętoli i niech w nią kły i szpony wbija.

U moich ogonów tylko Fredziszon ma takie zachowania od czasu do czasu. Ja odczytuję to jako ewidentne zmuszanie mnie do podjęcia bardziej aktywnych form zabawy. Bo wg. jej potrzeb jestem za mało ruchliwa, ograniczam się do rzucania jej piłeczek do aportowania. Czasem wystarczy poklaskać za kotem i udawać przeganianie, czasem w ruch idzie wędka z zabawką i kot fruwa po pokoju.
A jak bardzo namolnie chce energię konkretnie w bójce zużyć - robię ring Fredźka vs. Duda vs. Siuśkin. Po godzinie wszystkie mają dosyć  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 04, 2008, 11:36:16
kot ktorego ja mialam na mysli robi tak w czasie głaskania, jak mu tak super dobrze, wykreca sie zeby jeszcze tu i tam podrapac i raptem takie cap! nie mocno, mozna reke zabrac bez szwanku, i za chwilke znowu kot rozanielony...
zachowanie dosyc dziwne


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Grudzień 04, 2008, 15:41:55
Mnie moje futro dalej czasem gryzie i drapie, choć wie, że nie wolno.
Z kastracji dobrego mam tyle, ze wreszcie w nocy śpi. Amen :D

http://i5.photobucket.com/albums/y160/awia/mentos/DSCN0483.jpg
http://i5.photobucket.com/albums/y160/awia/mentos/DSCN0492.jpg
http://i5.photobucket.com/albums/y160/awia/mentos/DSCN0496.jpg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 04, 2008, 16:33:51
o ludzie jaki bysior się z niego robi :)
jak szła nauka chodzenia na szelkach?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Grudzień 04, 2008, 16:44:18
Oj tam bysior. Futra dużo ma :D

Nauka chodzenia na szelkach?:>
Powiem tak. Nie rzuca się, jak je ma na sobie, ale chodzi tam, gdzie on chce.,
Takze on na szelkach chodzic nie umie, ale chociaz tyle, ze mu nie przeszkadzaaja :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 04, 2008, 17:00:21
hehe
jeszcze ma czas zeby nauczyc się biegać przy nodze


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 04, 2008, 18:17:11
Tata wrócił z pracy i mówi, że Pinka coś dziwnego przy butach robiła. Podchodzi bliżej a Pinkezżarł wyciąga z butów sznurówki...

Ja nie wiem skąd się wziął ten kot...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Grudzień 04, 2008, 19:43:30
Marzenka, synuś przepięknie wyrósł. Normalnie pogratulować takiego chłopaka!
Moja też tak lubi, miziać, miziać i nagle z pazurami  :( U mnie działa dmuchanie w nos.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Grudzień 04, 2008, 23:59:30
A moja Zuza ostatnio przeszła samą siebie. Jako że smarkacz jest nadpobudliwy to wszystkie ruchome ozdóbki, kwiatki czy szklanki trzeba przed nią chować wysoko żeby nie dosięgnęła...
Ostatnio sama była w domu dwa dni [kuzynka przychodziła ją karmić] i zrobiła sobie melanż w kwiatkach. Mama oczywiście drzwi do pokoju nie domknęła i kot dostał się na moje biurko. Wszystko było w ziemi.  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Grudzień 05, 2008, 09:28:42
w ramach popisów umiejętności kocich... moja nauczyła się wyjmować z tablicy korkowej kolorowe pinezki i od godziny 5 rano kocica gania uwolnione z tablicy karteczki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Grudzień 05, 2008, 12:37:25
Hanka ostatnio uwielbia siedzieć na górze oparcia fotela lub sofy. Dla nas super, bo mamy gratisowo futrzany, cieplutki zagłówek  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 05, 2008, 14:39:06
oba egzemplarze ze stajni które moja mama zaadoptuje lubią się bawić poidłami - jak tylko kona nie ma w boksie wskakują i łapami naciskają dozownik i gapią się jak woda leci ;]
dodatkowo chcąc otworzyc sobie drzwi do domku skaczą na klamkę .. zapalając przy okazji światło w stajni hehe


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 05, 2008, 20:13:40
gabik, to wesoło twoja mama bedzie miała :)

Marzena! ale on urósł! i jaki się przystojniak zrobił  :cool:

FE poki co działa, ale i tak boli, wolałabym, ze tego nie robił. rzecz w tym, ze w takich sytacjach nie mam pod reka zadnej zabawki wtedy... z tym ze on nie puszcza, tylko trzyma i zaciska w przeciwienskie do kpikowego kota.
staram sie jak najwiecej z nim bawic, ale podczas zabawa tak nie robi, tylko najczescie w łóżku

macie moze liste niezdrowych dla kotow roslin??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 06, 2008, 15:03:32
Marzena- ale bysior ;]

Ja mam genialny sposób na to, żeby Pinkozaur nie wylewał wody z miski. Właśnie zauważyłam jak wypija mi wodę ze szklanki i z tym naczyniem radzi sobie o niebo lepiej niż z miską...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 06, 2008, 17:28:46
a masz jakis sposob zeby boniek nie wrzucal suchego do wody? ;P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 06, 2008, 17:36:37
większy odstęp wody od suchego ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 06, 2008, 18:52:41
ech, no tak... ale to sa takie miski polaczone stojaczkiem :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 06, 2008, 23:16:03
miski masz w kolejności suche->woda?
jeśli tak to moze po prostu kot przezuca głównie jedzenie na prawą strone i mu wypada? zmien miejscami wode z suchym
a moze podchodzi do misi 'od dupy strony' ? tj staje nad wodą sięgając do suchego? wtedy moze ustawic miski tak zeby dostep mial tylko z jednej strony?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 06, 2008, 23:37:18
miski stoja przy szafce i nie mam juz jak ograniczyc dostepu.
on po porstu rozrzuca. w innym miejscu tez ma jedzenie, bez wody obok wiec laduje wszystko sucho. on bierze do pyska, podnosi i gryzie a przy okazji wypada mu. jezeli chodzi o mieso to wyjmuje z miski i je na blacie. kiedys sie nakrecil, mruczal i zaczal ocierac polikami o chrupki i oczywiscie wszystko wysypal.
ninja ładnie je, nie robi bałaganu ;) ale kiedys bardzo lubił jeść na leżąco lub bawic się wodą- zanurzac łapę, wyciagac i patrzec jak kapie :P
apropos zamownienia- brakuje im jeszcze tylko tansporterka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 07, 2008, 00:02:17
hm poza rozdzieleniem misek nie mam innego pomysłu ...

kotki jadą za tydzień - mysle ze zdążą


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 08, 2008, 08:26:41
Dostałam foty moich ostatnich maluchów w nowych domach.
Szczęśliwe, apodyktyczne, niebieskie potwory  :kocham:

Szczególnie jeden potwór płci pięknej "spodnóżkował" sobie nieco starszego, rudego MCO. Pięknie to wygląda!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Grudzień 08, 2008, 16:39:07
A ja mam drugiego kota, na dodatek trójuchego  :lol:
I teraz pytanie za sto punktów: Kiedy sytuacja w domu się unormuje?? Tośka łazi po ścianach, tak się mendy boi, a ta ją bezlitośnie gania... Kota mam od dwóch tygodni...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 09, 2008, 12:31:47
to chyba sprawa indywidualna i nie ma recepty... nie przeszkadzac im za bardzo jedynie możesz i tyle ...

moj kot boi się inych kotów bardzo bardzo (kiedys obrywała pożądne pranie) i przez to w ramach obrony atakuje jako pierwsza... przez co w stajni nazywają ją "stara rura" :P no coż


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 09, 2008, 20:18:06
U nas znów rewolucja.
Z okazji nowych lokatorów Siusiek został wyeksmitowany na parter, a piętro (i kociarnia) zostały oddane w łapy Grubego i Polci. I miałam powtórkę z rozrywki: od kiedy Polcia została przywitana przez ruska mafię - leje wszędzie, tylko nie do kuwety. Grrr...
Wytrzymałam 3 dni. I kolejna reorganizacja: chłopaki (jajeczny i odjajczony) siedzą razem w kociarni, Polcia na parterze, ruski bez zmian. Nie licząc kilku bójek i obrażeń Grubego (cóż, chłopcy musieli się "poznać i dotrzeć") - cisza, spokój i sielanka. I to lubię 
 :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 09, 2008, 20:25:26
Za to Pinka niereformowalna:
 
Dziecko, nie siedź tak blisko monitora, bo wzrok sobie popsujesz
http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_5693kopia.jpg

Zamknij się stara prukwo. I tak nic nie możesz mi zrobić...
http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_5692kopia.jpg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 09, 2008, 20:40:41
Strzyguś,  :lol: :kwiatek: (ikonkowo)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 09, 2008, 22:39:54
Strzyga, zmienia maść na zime? :D
moj tez :)

Alvika masz pw! :D
kpik, ty tez :)

te zmiany to ze wzgledu na to ze koty od mamy przyjechaly do ciebie?

makrejsza jakto trzyuchy? trzymam kciuki za poprawne stosunki :P

moze nie dluga beda jakies fotki od nas.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 10, 2008, 15:12:17
ciec- a w lato była innego koloru O.o? Ja w sumie żadnej zmiany kolorystycznej nie zauważyłam...



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 10, 2008, 15:22:52
Syjamy są wybarwiane "termalnie": tam gdzie zimno - są ciemniejsze.
U nas jest ok. 19 stopni - Polcia była u nas mocna sealką. U mamy w domu jest 22 minimum - tam Polcia rozjaśniała.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 10, 2008, 15:25:17
Całkiem możliwe, ja tam Pinkowej sierści mało widzę, wszystko przesłania mi WIELKA paszcza, która woła "JEEEŚŚŚĆĆĆ"


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Grudzień 10, 2008, 20:28:40

makrejsza jakto trzyuchy? trzymam kciuki za poprawne stosunki :P



była kastrowana jako bezdomna i tak jej ucho obcięli, że zamiast jednego ma dwa


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 11, 2008, 17:49:24
strzyga - sliczna kocica :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 14, 2008, 22:11:51
wczoraj sie conajmniej trzy razy potrknelam o swojego kota.
za to dzis doszlo do czegos niezwyklego. zaprowadzil mnie do poslania i kazal sie głaskac.
kpik, jak twoje towarzystwo?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 14, 2008, 22:13:25
Ja się nie potykam, częściej siadam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 14, 2008, 22:20:38
Również się nie potykam. I nie siadam. Raczej jestem obsiadana.
Taka nowoczesna grzęda jestem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 14, 2008, 22:23:20
ja sie o frodacznego non stop potykam.. jak se ubzdura ze bedzie za mna chodzic to nie moge isc bo mam go ciagle pod nogami centralnie  :|  


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 14, 2008, 23:50:26
To nie macie tak, że najodpowiedniejszym miejscem do kociego spania jest to, gdzie człowiek właśnie zamierza usiąść?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 15, 2008, 12:24:50
cieciorka - kociaki juz w nowym domu - boni przyssał się do miski a filek przyssal sie do kolan :)
w nocu buszowały po lodówce i innych wysokich miejscach - szkód na razie nie odnotowano ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Grudzień 15, 2008, 20:01:24
Ja się o moje koty potykam regularnie. Nie siadam, obsiadane jestem również. Najlepiej się im śpi na moim laptopie, więc musze go zamykać...

Mój kocur od jakiegoś czasu upodobał sobie kąpiele ze mną - tzn ja się kąpię a on się gapi z rogu wanny :D
Jak go nie zabiorę do łazienki, to awantura pod drzwiami.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Grudzień 16, 2008, 12:41:04
opolanka - moja kocica tak robi od samego początki  :lol: słyszy że się odkręca wodę w wannie to jest tam pierwsza... fakt, że dzięki temu ostatnio zaliczyła kąpiel, ale jej to nie zraziło  :lol:  a podobno koty wody nie lubią  :icon_rolleyes: :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Grudzień 16, 2008, 13:11:30
Moja gruba co kapiel to kolęduje na brzegu wanny,pare razy z rozbiegu wskakiwała do wody a ja po takiej akcji wyglądałam jakbym spod kosiarki cudem uciekła,cała w krwawych pręgach :mad:,jak juz pisałam na poprzednim forum często kwitnie w umywalcei chleje wode kapiacą z kranu. :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Grudzień 16, 2008, 13:14:09
czarnapanda witaj w klubie  :lol:  moja ostatnio sobie leżała w umywalce i w niczym nie przeszkadzało jej że leci na nią ciepła woda (bo akurat zęby myłam). Trwała w tym błogostanie mrucząc do momentu... kiedy się nie zorientowała że jest prawie cała pod wodą i dała dyla  :lol:  zostawiając oczywiście za sobą litry wody kapiące z sierści  :swirek: ale jej mina była bezcenna :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 16, 2008, 23:24:42
boniek
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture003.jpg)
ninja :)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture191.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture192.jpg)
:)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture095.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture095n.jpg)
jak sie podoba?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 17, 2008, 08:06:02
BARDZO  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Michelle Grudzień 17, 2008, 14:38:52
Niech mi ktoś wyjaśni jak mój kot oddycha  :cool: on potrafi tak pół dnia przespać ;)

(http://images24.fotosik.pl/306/e314c5c5a49d25a9.jpg) (http://www.fotosik.pl)


A tu już w naturalnej pozycji

(http://images30.fotosik.pl/305/3131bef6b6066bad.jpg) (http://www.fotosik.pl)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 17, 2008, 18:38:22
no to cieszę się.

a kiedy przybywasz? :>:>

jeden filmik co mi na PB nie chciał wejść:
http://www.wrzuta.pl/film/gcQQGO9BXL/
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/th_Picture089.jpg) (http://s152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/?action=view&current=Picture089.flv)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/th_Picture195.jpg) (http://s152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/?action=view&current=Picture195.flv)

(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/th_Picture086.jpg) (http://s152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/film/?action=view&current=Picture086.flv)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 17, 2008, 21:25:06
Pamiętacie małą gromadkę maluchów=dzikusów znalezionych przypadkiem wśród słomy?
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/a11.jpg)

No więc teraz już nie są takie małe, dzielnie zwiedzają świat, tyją, pochłaniają tony mięsa oraz łapek kurzych i odganiają mi myszy spomiędzy worków owsa :hihi:
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k2.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k3.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k4.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k5.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k6.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 17, 2008, 21:28:34
Laguna- świetne zadziory ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kujka Grudzień 17, 2008, 21:45:37
edit


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 17, 2008, 21:53:16
Ten z łatka na nosie to ona, a drugi to on. Oba trzeba będzie ciachnąć, aby mi się nie pojawiało stadko ze związku kazirodzczego ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 17, 2008, 22:06:11
ale fajnie zobaczyć innego kota w akcji :)
gratuluje
moja kocica niestety ma ciut pomiezane w głowie bo nie mam stałej wskazówki ... wiec siada zawsze,nawet jak jej nei prosze ...
za to na tylnych łapkach stanac umie :P i machać jedną


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 17, 2008, 22:24:30
kala, ważne zeby miał motywacje, np ciacho :)

kpik, tego własnie chcialabym ninje nauczyc, moze masz jakies rady?

jak sie zadomowiaja czarnuchy? dalej bezproblemowo?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Carmen Grudzień 17, 2008, 23:16:40
cieciorka jestem pod dużym wrażeniem :) Strasznie sympatyczny filmik :D Jak długo zajęło Ci nauczenie tych sztuczek?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 17, 2008, 23:53:44
do stawania na tylnych łapach: podnosilam wysoko wskazówke i zachęcałam mocno
machanie jedną łapą sama opanowała - używa tego często przy zabawach  jak jej się nie chce ruszać to łapą wymachuje

kociaki są rozkoszne :) zero demolki, kryta kuweta pasuje, wczoraj wreszcie odeszły od miski zostawiając troche na potem (przyzwyczajenia z jedzenia na czas bo przy 5 kotach nie można zostawiać na potem)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Grudzień 18, 2008, 00:06:04
Cieciorka, extra ten Twój kot. Z moją bym spróbowała, bo bardzo kumata jest, ale ten kliker ma taki dzwięk, że za każdym razem podskakuję.
Są jakieś łagodniejsze wersje klikerów?

Moja paskuda, póki co sama otwiera sobie drzwi, przybiega na wołanie, miauczy w wannie gdy chce by jej odkręcić wodę, zaczepia mnie za nogawkę (ale bez pazurów) gdy chce się bawić, wita nas gdy wracamy do domu, przychodzi do mnie i usiłuje mi dać do zrozumienia, że micha w kuchni jest pusta,  itp, więc raczej bystry z niej zwierz.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 18, 2008, 12:03:30
kpik, daj jakies zdjecia koniecznie jak mama zrobi. dostosowały sie do warunkow domowych czy wychodza?
kurcze, moj nieskory do stawania na dwóch łapach, ale bede kombinowac.

carmen ok tygodnia na kazdy element (czas nauki kojarzenia komendy) ale potem trzeba powtarzac.

yegua, niektore maja regulowana głośnośc, ale ten mój nie jest taki straszny, mysle ze to głośnik go tak przetrowzył w aparacie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 18, 2008, 12:08:56
Myślę, że Pinka by na to nie poszła, bo nie ma takiej nagrody, którą by wszamała z rączki. Damie nie przystoi ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 20, 2008, 21:20:50
Ale są nagrody powolnie opadające z dłoni w kierunku kociej paszczy...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 20, 2008, 22:55:28
och, alvika dawno cie nie bylo!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 20, 2008, 23:03:46
wiem, opuszczam się ;) ale u mnie kocia stagnacja.
Jutro przed wyjazdem do stajni postaram się cyknąć fotki ogonów na ich nowym drapaku. I wstawię je naturalnie w kocim kąciku.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 20, 2008, 23:54:17
och,apropos drapakow..
zdaje sie ze na miau wstawiali ludzie zdjecia wykonanych w domowy sposob kondygnacji drapakowych, jak ta bardziej obeznana w miau, moglabys poszukac?

kiedy przyjedziesz? doczekam sie ciebie kiedys? ostatni snilo mi sie ze bylam na obiedzie u ciebie, ale to tak na prawde bylo u mnie a twoj kon pasl sie za oknem :P

jak sie podoba cyrkowy ninja?

masz moze liste szkodliwych dla kotow roslin?
co robicie jesli wam koty kwiatki zjadaja?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 21, 2008, 00:05:30
uuu... ale to stary temat był, http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=21057&postdays=0&postorder=asc&start=0 (http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=21057&postdays=0&postorder=asc&start=0)

edit: pewnie chodziło ci o przełomowe dzieło Agnieszki i Piotra? To link do ich strony:
http://kocia-stronka.republika.pl/drzewko-01.html (http://kocia-stronka.republika.pl/drzewko-01.html)
PS. Wciąż na ich stronie wisi mój opis historii Grubego "ku pocieszeniu" właścicieli innych kocich inwalidów. I zdjęcia stare są  :)  Jaki on wtedy był chuuuudy!

O trujących tez tam poczytasz, o zabezpieczeniu okien też.... Wiadomo, miau  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 21, 2008, 00:22:00
oj, rzeczywiscie stary, ale cos tam znalazlam, dzieki.
w stosunku do poprzedniego forum i tak jestes aktywniejsza :)
alvika, nie unikaj trudnych pytan!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 21, 2008, 00:30:51
Alvika- a jest coś za czym ona tak przepada przepada ( oprócz kruchej wołowiny)?

U nas zjechała rodzina na święta i kot znów spędza dnie pod kołdrą. Żal mi jej, a jakoś rodzina nie chce przestać przyjeżdżać z uwagi na Pinkę  :/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 21, 2008, 10:26:08
cieciorku, no dobra, nie bronię się przed "trudnym pytaniem": Ninja cyrkowy podoba się przeokrutnie!
(o to chodziło?  :diabeł: )


Strzyguś, jak rodzina chce na dłużej zostać, to niech już zaczną zastraszonego koteczka dokarmiać - zobaczysz jak szybko Pinesska lody przełamie! A za czym Pinek przepada? Wędzonka krotoszyńska, oliwki, pieczony schabik, udko wrednego RUSka? Kiedyś lubiła to przegryzać, ale dla niej zawsze w systemie premiowania człowiek był od żarełka ważniejszy.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Grudzień 21, 2008, 12:09:27
potrzebuję porady. jedna z moich koć strasznie się boi wybuchów petard. jest wtedy w totalnym amoku, a teraz przecież strzelają malutko. boję się co będzie w sylwka :???:. czy kotom podaje się jakieś tabletki uspokajające, zastrzyki? no i jak ochronić takiego spanikowanego kota, żeby nie zrobił sobie krzywdy?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 21, 2008, 12:13:26
Czyli myślisz, że głaskanie by lepiej działało?

Jedną siostrę już spokojnie zaakceptowała, bo zrobiła jej masaż uszu, więc jak siostra wchodzi do pokoju, to kot się nadstawia, ale druga siostra z jej 3 letnią córką to jest taki potworny strach, że lepiej nie mówić. W nocy nie poszła zjeść kolacji, musiałam jej miski do pokoju przynieść.

kurczak- idź do weta i poproś o tabletki uspokajające, on dobierze najlepsze i powie Ci jak dawkować.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 21, 2008, 12:33:55
Kurczak, w te pędy do weta. Obojętnie, czy da hydroksyzynę, czy sedalin - podaj teraz i sprawdź jak działa, ile h, jak znosi to kota.
Widziałam koty faszerowane hydroksyzyną w ilości kilkudziesięciu tabletek - bynajmniej nie działało to na nie uspokajająco  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Grudzień 21, 2008, 13:01:09
vetka do nas przychodzi jutro, więc na pewno nam coś wyda.
straszne to jest, psa też mam bojącego się, ale on idzie do łazienki, albo chce być tuż przy mnie i jak już sobie znajdzie miejsce to jest spokojny. a kiciek masakra-dwa wystrzały gdzieś daleko, a kot biega na podkurczonych nogach po mieszkaniu i nie wie co ze sobą zrobić :???:.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 21, 2008, 13:03:11
To Pinka tak samo reaguje na rodzinę...
Na huki i wystrzały chyba nie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 21, 2008, 13:10:44
U nas na sylwestra zasłanialiśmy szczelnie okna, do tego w każdym pokoju głośno TV lub radio. Czyli: oszukujemy, że nic się nie dzieje.
Teraz mam łatwej - domek na wsi, jedyny wariat z petardami to mój szanowny małżonek, więc wystarczy wysłać go gdzieś na drugi koniec stepu i da się przeżyć.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 21, 2008, 20:37:17
alv, a o przyjeździe i roślinkach wiesz cos?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 21, 2008, 21:20:19
uhuhu sajgon w domu
mufka kontra dwa kociaki
mufka przestraszona syczy, chodzi na miękkich łapach i traktuje każdą probe zbliżenia się jako atak ;/ zawsze w domu zmieniała się w kociaka - zaczepiała do zabawy i ganiała cały dzień
a teraz wypłoszek się stresuje - przejdzie jej?
już nawet zaczeła w miarę swobodnie chodzić kiedy zobaczyla ze jeden z kotków idzie w jej strone- pisk, pazury w ruch i podskoczyło wszystkim ciśnienie


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 21, 2008, 22:02:31
Dzisiejsze

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary3.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary2.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary1.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary4.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary5.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary6.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary7.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary8.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Grudzień 21, 2008, 22:24:48
O rany, Laguna te Twoje kociaki to zdecydowanie mój ideał kota!! Genialne, buraski z krotkimi ryjkami , na krótkich nózkach, takie kulki :):) boskie. 

Moj mastodont nadal rośnie. Zaczynam sie juz zastanawiac czy wszystko z nim ok. ma 4,5 miesiaca a waga wskazuje juz 3,600. Nie jest gruby, nie ma tluszczyku- jest poprostu strasznie nabity.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 21, 2008, 22:49:16
Cieszę się,że Ci się podobają. Ja się na nie napatrzeć nie mogę jak się bawią i poznają świat :D

Były jeszcze dwa białe w paskowane łaty. Niestety jednego uśpiliśmy w październiku, drugi zdechł 2 tygodnie temu :smutny:

(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/a10.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Grudzień 23, 2008, 12:57:33
Koty koleżanki - Hose i Horhe ( muszę dopytać który jest Hose a który Horhe  :hihi: )

(http://img360.imageshack.us/img360/6189/dsc0164iu7.jpg)

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 24, 2008, 11:29:18
Słoodkie  :kocham:

A to mój psotnik przygarnięty ze stajni. Mam jeszcze inne dwie przybłędy ale to innym razem ;)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/l018-1.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/k0102.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/l006-1.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/p008.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/p011.jpg)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/p006.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 24, 2008, 11:39:09
Na pierwszym i trzeci zdjęciu taki megawypłosz. ładne rude  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 24, 2008, 12:31:51
Wypłosz bo to był pierwszy dzień w domu  :hihi: Ale zaraz potem zaopiekował się nim mój pies i do dziś broni go przed parsknięciem reszty kotów lub chociażby krzywym spojrzeniem z ich strony  :hihi:

Najlepsze jest, że brałam go ze stajni w przekonaniu i zapewnieniach, że to kotka...a później nagle okazało się, że Psotka jest Psotkiem  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 24, 2008, 14:21:27
moja totka jest po operacji.. wczoraj wycieli jej guzka, na brzuchu przy przednicha lapkach miala.. szkoda ze dopiero teraz do niektorych dotarlo ze zgrubienie to niekoniecznie moj wymysl tylko naprawde cos bylo :|
totka ma 13 lat, lezy, nie je, nie pije nawet.. moge jej jakos pomoc? jutro na zastrzyk idzie.. co jej w ogole do jedzenia naszykowac jak juz sily odzyska na tyle by jesc? wybredna jest bardzo wiec ciezko moze byc :/
smutno mi jak na nia patrze jak sie meczy bidula


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 24, 2008, 14:28:52
Magda bardzo współczuje :( Sama znam ból patrzenia na ukochanego zwierzaka, który się męczy a ja w zasadzie nie moge mu pomóc ( w moim wypadku był to psiak). Trzymaj się ciepło a Totka na pewno da rade :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Wizja Grudzień 24, 2008, 15:16:56
Lukasowa - przepiekny jest ten kocurek!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Muffinka Grudzień 24, 2008, 15:38:42
Jak tak patrzę na te Wasze kociaki to i mnie nachodzi żeby mieć.
A po tym jak odszedł od nas nasz ostatni kot postanowiłam sobie że już nigdy wiecej.
No ale zobaczymy co mi będzie pisane ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 24, 2008, 19:56:04
magda, kciuki i łapki trzymamy za szybko powrót do zdrowia.
Po narkozie ciężko jest kotu przełknąć cokolwiek. Jeżeli ogólnie jest słabsza, to zamiast wody do podpicia spróbuj podać glukozę. Może saszetka dla rekonwalescentów? Mix lekko półpłynny, w małej porcyjce sporo wartościowych rzeczy.
Siedź z kotą, głaszcz i gadaj... Pogaś światła, wycisz pokój.
Są różne narkozy, różne tempo wybudzania. Początki nigdy łatwe nie są - grunt, że guz wycięty, szanse koty na powrót do pełnego zdrowia duże (13 lat - toż to młódka!).
Będzie dobrze!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 24, 2008, 21:06:27
skad takie glukozy i saszetki brac? jutro kota idzie na jakis zastrzyk.. teraz sie bidula probowala wylizywac, jeczac obolala :( tak to przysypia calutki dzien nie ruszajac sie z fotela.. tylko sie podnosi lekko, kladzie inaczej i szuka wygodnej pozycji.. martwi mnie tylko ze nic nie pila.. ja bym ja najchetniej zabrala do gda ze soba.. tylkoze raz ze dluga podroz, dwa ze przeprowadzka a trzy ze drugi kot tam jest no i mnie malo w domu widywalaby..
do sobotniego poranka jestem, bede patrzec co z nia i mam nadzieje ze szybko lepiej bedzie..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: LOVELY Grudzień 24, 2008, 21:24:02
lukasowa- jakie oczęta na # foto  :emoty327: :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 25, 2008, 00:41:11
Magda- ale szwów nie ma jak sobie wylizać?żeby jej się to nie rozbabrało. Da radę kocinka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 25, 2008, 10:39:10
magda- a u weterynarza nie można kupić jedzenia dla rekonwalescentów własnie takiej wysoko odżywczej i łatwej do jedzenia? mój a cały asortyment weterynaryjnej karmy

nie wiem jak trawienie pracuje po narkozie i co można podawać żeby nie zaszkodzić, ale chcąc zeby kot zjadł cokolwiek dałabym choćby i serka waniliowego, albo jogurt naturalny - troche płynne a na pewno smakować bedzie - dopytaj się weta z czym można probować

mam nadzieje ze wróci do siebie po narkozie, ale jeśli nie bedzie tak się działo, myśle ze wet zaordynuje kroplówki na odżywienie i wzmocnienie.

trzymamy kciuki


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 25, 2008, 10:59:06
Magda, kota jest oszołomiona po narkozie, leki przeciwbólowe też z czasem przestają działać, to nie nastraja "konsumpcyjnie". Może daj jej jeszcze troszkę czasu, jest dobrze utrzymaną dziewczynką i szybko sił nie straci - to moje założenie, ale to ty znasz ją lepiej i sama będziesz wiedziała, kiedy coś zaczyna być podejrzane.

daj znać, jak po zastrzyku będzie się czuła.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 25, 2008, 11:52:36
zastrzyku jeszcze nie miala, ale juz lepiej wyglada -napila sie i zjadla jogurciku na ktory zywymi oczkami zareagowala. zalozylam jej kolnierzyk samorobke z papieru - spi w nim bez problemu, a szwy osloniete.. troche zla byla ze nie moze wylizywac szwow, ale nie ma sil na tyle by probowac sie tego skutecznie pozbyc.. nawet cala noc w tym przespala i szfke juz jedna otworzyla co zawsze robi jak sie nudzi  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 25, 2008, 11:54:34
To jak by nie patrzeć - dziewuszka już na prostej. Cudownie!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 25, 2008, 13:27:29
No to całe szczęście ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 25, 2008, 17:14:21
magda, trzymam kciuki
luka- kot super :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 25, 2008, 19:30:17
totka zjadla juz nawet troche suchego dla kotow seniorow ;) i przywitala nas miauuu jak wrocilismy do dom z obiadu wiec jest pomalu lepiej ! kolnierzyk papierowy wczoraj zrobiony nadal sie trzyma tylko czasem totka zahaczy gdzies o framuge czy co innego bo nie kojarzy ze cosszerokiego ma na sobie ;)
teraz tylko niech to sie szybko wygoi i niech wiecej takich sensacji nie bedzie.. w sobote kolejny zastrzyk a za 8 dni zdjecie szwow (rozpuszczalne ale babka powiedziala ze lepiej zdjac by nie zahaczyla pazurkiem kiedy)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Burza Grudzień 25, 2008, 19:45:59
Dziewczyny czy któryś z waszych kotów miał sytuację pt coś zeżarł ( sztucznego?) i ani w tę ani w tę? Jeśli tak proszę odezwijcie się na pw :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 26, 2008, 18:16:45
Ja też z pytaniem natury gastryczno-weterynaryjnej. Moja kotka często wymiotuje. Ogólnie nie ma problemów z przyjmowaniem pokarmów, jest regularnie odrobaczana i szczepiona, jest to ten mój kot, który mieszka w mieszkaniu i nie wychodzi na dwór. W domu mamy wszelkie środki czystości i inne "niebezpieczne" rzeczy pochowane w szafce na klucz, więc na pewno nie je takich rzeczy. Nie mamy tez w domu, żadnych trujących roślin, a te co są nie są objadane.

Mam w mieszkaniu dwa koty. Kotka często wymiotuje, kot nigdy odkąd go mam (2,5 roku).

Mam dwa "pomysły" na tą sytuację:
-kule włosowe- kotka często myje persa i możliwe, że jej się przyklejają włosy do żołądka. Jednak po pierwsze regularnie dostają ode mnie i paszę i pastę na kule. Po drugie są takie okresy że przez 2-3 tygodnie nie rzyga wcale, a są takie tygodnie, że codziennie.

-zachłanność w jedzeniu- kotka jest strasznie zachłanna na jedzenie i czasami je karmę w ogóle jej nie gryząc, po czym ona pęcznieje jej w żołądku i stad wymioty.


Jakie wy macie pomysły? Doświadczenia w tym temacie?

Bo myślałam że padnę jak wróciłam z wigilii, a cały pokój zarzygany łacznie z parapetami :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 26, 2008, 18:18:24
Pinka jak chapie i nie gryzie to już czekam z środkami czystości coby po niej posprzątać. Jak pół miseczki pogryzie, a pół pochapie to jej się tylko odbija.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 26, 2008, 20:07:27
może karma w wiekszych kawałkach coś pomoże?
moja ma reakcje podobnie jak kotka Strzygi - tj z odbijaniem - jest lepiej jak dostaje royal canin oral - na zęby, to są dosyć duże kawałki które wymagają troche czasu na pogryzienie


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 26, 2008, 20:12:53
Duże kawałki są pogryzione niedokładnie ( toż to się spieszyć trzeba...) i tak jest pawik.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 26, 2008, 21:50:55
wróciłam dzisiaj od dziadków. ich rudy jest naprawde rudy, nie jakiś zżółkły i wyblakły jak mój- prawdziwa wiewióra! chyba złożę reklamację..


http://leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/dom/rosliny_szkodliwe


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Grudzień 27, 2008, 00:42:50
Gdzie najlepiej się śpi? :hihi:
Tam gdzie nie wolno ;)

(http://i719.photobucket.com/albums/ww199/Notarialna/Zuza/DSC00055.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 27, 2008, 00:55:23
Kpiku- obawiam się (znając talent mojej kotki i jej zachłanność w jedzeniu), że takie duże tez by słabo gryzła :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 27, 2008, 13:08:54
kocia bieżnia :)
http://www.youtube.com/watch?v=1hhW76BIwP4


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 27, 2008, 19:38:59
Robię porządek w PB i oto co znalazłam :D
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/Bal064.jpg)

A teraz wygląda tak:
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/maniek3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 27, 2008, 20:48:11
Eeej wie ktoś w jaki sposób wokół kociego oka może znaleźć sie rozpuszczona czekolada? Bo mnie to już od dwóch dni nurtuje...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 27, 2008, 20:58:10
Jesteś pewna, że to była czekolada?

Moja kotka miała często wokół oka taką czekoladopodobną wydzielinę. Okazało się, że ma infekcję. Zakraplanie gentamycyną pomogło


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 27, 2008, 20:59:36
A czy ta wydzielina pachnie czekoladą?

Ja się przestraszyłam bardzo póki nie \pomacałam  i nie powąchałam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Grudzień 27, 2008, 21:48:33
Help!!!Baby!!!Normalnie pochlastam sie chyba!!!Kto mi pomoże???  :oczy2:
Taka stara jestem,kotów stado miałam a nikt mi w życiu nie powiedział najważniejszego,że w kocim ogonie jest trucizna!!!  :???:

wycięte z wątku o psach:

Cytuj
Mam problem z moim psem. Niedawno, kilka dni temu mój pies źle się poczuł, ledwo mógł chodzić, to już zdarzyło się wcześniej, w nocy bodajże. Podejrzewaliśmy, że to może ktoś przez płot go otruł, albo pogryzł kota ( kot w ogonie ma truciznę)

Ktoś se jaja robi czy ja taka stara i głupia jestem?  :cool:  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 27, 2008, 21:53:48
A jaką dokładnie? Cyjanek? Arszenik? Koty mam od urodzenia. Może dlatego jestem taka nienormalna, bo któryś mnie ogonem zatruł?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Grudzień 27, 2008, 21:55:28
A jaką dokładnie? Cyjanek? Arszenik? Koty mam od urodzenia. Może dlatego jestem taka nienormalna, bo któryś mnie ogonem zatruł?
no własnie próbuję sie dowiedziec,ale Mistrz jest oporny...  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 27, 2008, 21:56:10
Trzeba któremuś uciąć i zobaczyć co tam chowa.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Grudzień 29, 2008, 13:24:39
no szlag mnie zaraz trafi. Bacia siusia z krwią. lecimy do veta :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Grudzień 29, 2008, 22:36:01
Żaba, daj znać, jaka to trucizna ; mam teraz dwa koty na stancji i strach mnie obleciał  ;)

Kurczak, dawaj znać, co się dzieje.

A tak btw, zostałam posądzona o to, że mojego nowego kota wzięłam, bo chciałam z niego zrobić... skórkę  8|
Mój wet jak to usłyszał, to mnie ochrzanił, że tak od razu sprawy nie postawiłam, bo ten głupi świerzb, którego tak namiętnie leczymy, to tylko defekt estetyczny - przy wyprawianiu skórki uszy by się obcięło  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Grudzień 29, 2008, 23:05:50
Kurczak, trzymam kciuki.

Makrejsza, mój padre namawia, żeby moją kotkę wypchać póki futerko nie wyliniało i postawić na telewizorze. Ja chyba wolę jednak rękawiczki.  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Grudzień 30, 2008, 10:59:21
na pomysł rękawiczek nie wpadłam, trzeba będzie o tym pomyśleć

Kurczak, co z Twoim kotem??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Grudzień 30, 2008, 11:21:36
Dziewczynki jak sprawic zeby podróż autem nie była dla kotki histeryczki dramatem.Wiozłam ja ostatnio do Rodziców na Święta,najpierw za chiny nie chciała sie dac zapakowac do klatki,jak już ja spacyfikowałam to zaczęła tak okropnie drzeć pyska ze myslałam ze mi uszy zwiędną jezyk wystawiony,ziajała jak zasapany pies,zamykała sie tylko na światłach,ruszam kot w ryk,przykryłam klatke recznikiem w swej naiwności myslac ze to ja uspokoi ale to nic jeszcze...najlepsze przyszło na autostradzie-sforsowała zamkniecie klatki jednym rzutem cielska i zaczeła skakac po całym aucie-cud boski zesmy sie nie pozabijały i innych na drodze.Jestem przerazona bo w sobote czeka mnie powrót do krakowa.Nie ma kto ze mna wracac zeby ja zajac czymkolwiek nawet mizianiem i nie wiem co robic :?: :?: :?:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 30, 2008, 13:25:54
ja swoim kupiłam smycz samochodową. ma regulowaną długość, szersze paski plus jeden na klacie dodatkowy i wtyka się ją tak jak pasy. dużo lepiej znoszą podróż kiedy siedzą luzem niż w kontenerku. nie drą się i są spokojniejsze. możesz go wtedy przypiąć do przedniego siedzenia, jak usiądzie to widzi co za szybą i możesz pogłaskać jedną reką. u mnie jedyny problem to taki ze poza ręcznikiem do leżenia kładę pod spód folię bo dwa razy zdarzyło mi się gwałtowniej hamować i kotek ze strachu zrobił kupkę, co gorsza raz w nowym samochodzie mamy, ale bez plam na szczęście. polecam też wybrać się do weterynarza po coś na uspokojenie, póki nie masz smyczy i nie wypróbujesz jej na krótszych dystansach np do weta, to będzie to lepsze rozwiązanie, lekko ją przyćmi dacie radę dojechać. mam nadzieję, że pójdzie bezproblemowo. ps, zwykła smycz też można chyba jakoś umocować, ale nie próbuj na długa drogę bo może twój  kot i tak będzie wędrować i szarpać a jak sie zerwie to będzie niebezpiecznie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 30, 2008, 13:47:14
moja na szczescie jest bardzo doswiadczona w jezdzeniu samochodem i jak tylko wejdzie do auta to idze do tylu na polke za siedzeniami, albo na tylny fotel, kladzie sie i lezy spokojnie poki nie dojedziemy na moiejsce :) nawet do weta ja wiozlam, wsiadlam z przodu, to od razu do tylu poczlapala mimo ze taka bezsilna byla!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Grudzień 30, 2008, 13:49:59
Pinkę wiozłam jeden jedyny raz, jak sie do nas przeprowadzała i tylko arie wyśpiewywała przez całą drogę. Kociątko na początku drogi też zawsze płakało,ale już po 15 minutach była cisza. A że zawsze z nami jeździła w dłuższe trasy, to nie wspomnę jak się na nas ludzie patrzyli w restauracjach. jedno krzesełko dla mamy, drugie dla taty, trzecie dla mnie, a czwarte dla kota w transporterku...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Grudzień 30, 2008, 13:59:43
jest stan zapalny. prawdopodobnie albo przeziębienie, albo ma to podłoże neurologiczne (już kiedyś pisałam, że Baciunia trafiła do nas z "przetrąconym" ogonem-ktoś mocno szarpnął i rdzeń został przerwany). na szczęście nie znaleźli kryształków w szczochu. krew też przebadaliśmy i jest świetna. czekam na sygnał od vetki, kiedy przyjedzie do nich odpowiedni lek-nie pamiętam jak się nazywa, chyba jakoś na k i podaje się go kotu raz na dwa tygodnie. ma być dzisiaj jakoś niedługo. wstrzykniemy i będziemy dalej obserwować-za dwa tygodnie kolejne sprawdzenie szczocha.

więc generalnie odetchnęłam, bałam się, że sprawa znaaacznie poważniejsza.
mam tylko nadzieję, że to nie przez ogon, bo to by znaczyło że jeszcze nie raz będziemy się z tym borykać.

załączam zdjątko Baciuni z pierwszego dnia u nas


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 30, 2008, 14:06:27
mam w koncu foty mojej nastolatki

w kolnierzyku..
(http://i22.photobucket.com/albums/b336/hekuba/kot3.jpg)

uszko sie nie miesci czasem..
(http://i22.photobucket.com/albums/b336/hekuba/kot4.jpg)

ale ogolnie to da sie po kociemu..
(http://i22.photobucket.com/albums/b336/hekuba/kot2.jpg)

łapeńka..
(http://i22.photobucket.com/albums/b336/hekuba/kot1.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Grudzień 30, 2008, 15:45:48
Kurczak, cieszę się, że w miarę pozytywnie :) Trzymam kciuki, żeby to nie był ogon  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Zuziasta Grudzień 30, 2008, 16:14:42
Moje kocie...
Wyjazdowo
(http://i376.photobucket.com/albums/oo204/Prima_Zuz/DSC01373.jpg)

I remontowo...  :hihi:
(http://i376.photobucket.com/albums/oo204/Prima_Zuz/DSC02049.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Grudzień 30, 2008, 16:16:20


Cytuj
Mam problem z moim psem. Niedawno, kilka dni temu mój pies źle się poczuł, ledwo mógł chodzić, to już zdarzyło się wcześniej, w nocy bodajże. Podejrzewaliśmy, że to może ktoś przez płot go otruł, albo pogryzł kota ( kot w ogonie ma truciznę)

Ktoś se jaja robi czy ja taka stara i głupia jestem?  :cool:  :hihi:

:ke: chyba ktos pomylil kota ze szczurem...

Co za bzdura.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Zuziasta Grudzień 30, 2008, 16:21:38
Czy ja czegos nie wiem, jaka trucizna w ogonie?  :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Grudzień 30, 2008, 17:27:44
no jak to, serio o tym nie wiedzieliście?
A oprócz trucizny mają jeszcze taką grzechotkę, którą wrogów odstraszają jak są złe. No i ten kolej jadowy u kocurów!
 :hihi:

Magda, ona ma bardzo mądre spojrzenie. Bardzo lubię takie koty - mówiące oczami.

Kurczak, uf uf.

Czarnapanda: ja obstawiam transporterek, szczególnie że podróż na tym etapie jest "be". W transporterku obowiązkowo jakieś twoje ubranie i koci kocyk. Transporterek niech się pojawi w zasięgu jej wzroku już teraz, on ma jej się kojarzyć z normalną codziennością - nie odświętnie stresującą niespodzianką  ;) Ja bym histeryczkę zostawiła przypiętą (w transporterze) pasami po prawej stronie na tylnym siedzeniu. Widzi kierowcę - ciebie, osobę jej znaną - ale niewiele więcej. Jeżeli to pierwszy etap oswajania z jazdą, to im mniej dziwnych i nieznanych bodźców, tym lepiej. Ustal jakiś "święty otwór" - np wejście do transporterka - który nigdy nie będzie zasłaniany. Kot ma się czuć w transporterze bezpiecznie, a nie szamotać się jak dziki walcząc jak zwierzę uwięzione w pułapce. Przez święty otwór można przełożyć kilka palców, pozwolić jej się o nie otrzeć.
Nie gadać z kotem. Na pewno masz jakiś sygnał proszący kota o wyciszenie decybeli w warunkach domowych, jakieś "ciiiii" czy coś. Tylko tym sygnałem odzywaj się do kota. Nasze ludzkie rozmowy kota może potraktować jak rozmawianie z nią, zachęcanie jej do podejścia.... i będzie znów żałosny miauk więźnia. Jak się rozmiauczy - sama ocenisz, czy uciszanie ją nakręca, czy rzeczywiście uspokaja i wycisza. Nie daj się złapać w syndrom papużki falistej: im głośniej i częściej ty, tym głośniej i częściej odpowiada kot.
Oczywiście to wszystko wyżej będzie miało sens, jeżeli kota rzeczywiście najbardziej boi się samej podróży i rzeczywiście wpada w histerię robiąc się mało przewidywalna.
Dopiero gdy siedzenie w samochodzie przestanie być straaaaszne, zaczęłabym etap drugi, czyli siedzenie z tyłu razem z kotem na szelkach i w jakimś kojcu. Etap trzy: kot siedzi sam w szelkach, szelki przypięte do tylnych pasów. Luzem nie puszczam.
Aha, też z doświadczenia: nie uznaję transporterów z metalowymi drzwiczkami. Bardzo kontuzjogenne w razie wypadku czy ostrego hamowania.

PS. Pozbyłam się wreszcie kotów mamy. Oba odchudzone, i przeszczęśliwe, że ich właściwa karmicielka wróciła. Mama już się odgraża, że w 3 dni koteczki nadrobią braki i ponownie "napuchną"  :icon_rolleyes: Honsu i reszta niebieskiej brygady lata teraz po mieszkaniu i ofukuje obce zapachy. Nie wiem tylko czemu w pralce węszą...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Grudzień 30, 2008, 21:34:56
dzięki za wsparcie dziewczyny :kwiatek:
dziewuszka o 15 dostała zastrzyk (convenia) teraz obserwujemy i 11-12 oddajemy do badania kolejnego szczocha. vetka powiedziała, że jeśli stan zapalny ma podłoże neurologiczne, to nie może stwierdzić na 100% czy problemy się powtórzą, czy też nie. jak wyzdrowiejemy, to mamy przykazane profilaktycznie badać szczocha co pół roku.

edit: więc myślę, że jest w miarę pozytywnie :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Grudzień 30, 2008, 21:57:51
o jak widać teraz wiele kotów na wyjazdowym świętuje :)
Zuziasta: kanapa dobierana do koloru oczu :P? śliczny kot
Magda- panienka rozkoszna - pogratulować zdrówka pomimo operacji (mój 15latek był bardzo schorowany :()

Czarnapanda:
-czy kotka była wcześniej przyzwyczajana do transportera? faktu siedzenia w nim i bycia noszoną?
-niektóre koty miauczą bo im niedobrze w czasie drogi - może to jest też problem?dlatego może siedziała cicho jak samochód stał na światłach?
zainwestowałabym też w porządny wygodny transporter którego kot sam nie otworzy w drodze
jeśli jej zachowanie wynika ze strachu można podać środek uspokajający, jeśli z faktu że się nudzi albo nie jest zadowolona że siedzi zamknięta - można popróbować, tak jak dziewczyny pisały, z szelkami dopinanymi do pasów. Tylko lepiej najpierw przetestowac to rozwiązanie na któtkich dystansach

moja kotka zawsze wiedziała gdzie jedzie i czy jej sie będzie tam podobało - jak wracałyśmy do domu do bstoku zawsze jechała grzecznie - kocha to mieszkanie, jak jechałyśmy do wawy - darła się całą drogę- od początku do ostatnich minut, do stajni jezdzi cichutko :)
kiedy widzi że wystawiam walizki i torby ona pakuje się do transportera i czeka w nim




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Grudzień 31, 2008, 18:32:26
magda, rzeczywiście bardzo ładna kotka. masz dwa?

zuziasta- już kiedyś wstawiałaś i zapisałam u siebie, bo bardzo podobny zwierzak do mojego w wersji zimowej!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 02, 2009, 01:25:40
totka moja moja - choc nie mieszka ze mna :( ona w bialym, ja nad morzem..
a frodak nie moj, ale mieszka ze mna.
przeprowadzilabym totke, ale raz ze podroz dluga na jej lata i przeprowadzka stresujaca, dwa ze z frodakiem by sie pewnie bila :/ bo towarzyska jest malo.. a trzy ze mnie nie ma w domu 20h/dobe ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Styczeń 02, 2009, 17:01:59
Oj nie  :lol: Kitka odstawia takie wycia , ryki w transporterze i poza nim ( na smyczy oczywiście ) , że się nie da wytrzymać  :icon_rolleyes: Ona zaczyna nawet jak w domu jest i się ją wsadzi do trasporterka  :hihi: Tak było od małego , panicznie boi się dworu  :ke: Ale powiem , że lubi na parapet wychodzić i jak się otwierało okno u mojej siostry urządzała sobie spacery po daszku nad klatką schodową . Ale nie daj boże spadnie z parapetu w kuchni to drze się , wścieka  :lol: Pare razy kotkę sąsiadów przesiadującą pod oknem przegoniła i latało się ją łapać , próbowała wskakiwać do sąsiadów na okno  :swirek: Hiszpan pomiaukuje w transporterze , ale nic poza tym :) Cezar i Salomon zachowują lub zachowywały ( Cezar nie żyje )  się przykładnie i są samochodowo-transporterowymi milczkami  :D Za to w domu gadają / gadały na okrągło ( w książce "Koty dla bystrzaków" - polecam ! - piszą , że main coony to koty milczące - bzdet , co widać po moich  :lol: )

Moje koty - Hiszpana nie mogę dorwać  :lol:

Kitka
(http://img152.imageshack.us/img152/6581/dsc0636zf8.jpg)
(http://img244.imageshack.us/img244/5463/dsc0652fl0.jpg)
(http://img48.imageshack.us/img48/9809/dsc0656wm8.jpg)
(http://img244.imageshack.us/img244/820/dsc0661ou1.jpg)
Salomon
(http://img152.imageshack.us/img152/7986/dsc0639pl4.jpg)
Tu obserwuje walkę Valoueva z Holyfieldem  :lol:
(http://img152.imageshack.us/img152/4554/dsc0645tf9.jpg)
Ciało skręcone niemal o 180 stopni  :???:
(http://img244.imageshack.us/img244/3122/dsc0650hu1.jpg)
Z Kitką która go nie lubi  :hihi:

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Pinesska Styczeń 02, 2009, 17:55:38
A teraz wygląda tak:
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/maniek3.jpg)

Laguna czy to pół pers?
Mam takiego podobnego, niby pers a jednak trochę inny

(http://images20.fotosik.pl/380/74db6df157b93a24.jpg)

a niżej "biały" Rysiu (sierota, wychowany z siostrzyczką przez labladorkę znajomych)

(http://images21.fotosik.pl/325/ba95a46bb30d7b78med.jpg)
(http://images21.fotosik.pl/317/5dbb210a8a71dd89med.jpg)
(http://images23.fotosik.pl/174/3743c06e67c4a081med.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Styczeń 02, 2009, 18:01:34
Śliczne te Wasze futra.
Hanuś w wersji letniej:
(http://lh3.ggpht.com/_gYv-nNBp8MI/SHsJwoKFImI/AAAAAAAAAuk/Ac6U5yozQZ8/s912/DSC00863.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 02, 2009, 19:37:04
pinesska, super ostatnia fota, kot wyszedł jak godzilla :P

magda, no cóż, pozostaje ci tesknic, ale pociecha taka, ze masz inny ogon na miejscu :)

teraz ja was zawale fotami:
latający ninja.
nie smiac sie z mojego wdzianka, to taka podomka :)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5075.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5113.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5116.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5125.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5127.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5129.jpg)

tu muszę złożyć zażalenie na naszego rudego, bo wyblakł i jest już żółty. dla porównania leo dziadków, prawdziwie pomarańczowy
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00495.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00494.jpg)

dzicz okwiat
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00475.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00474.jpg)
na pierwszym u weta, na drugim kot u mnie w nogach, jakby ktos nie mogl znaleźć. doktorka nas traktowała jak pare z dzieckiem :P

milusi kotek mieszkający pod szkołą i witający wszystkich wychodzących. niesamowicie serdeczny i uczuciowy pieszczoch, strasznie przykro że nie ma domu
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00464.jpg)

no i jeszcze trochę mojego robaka
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00489.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00487.jpg)

z bońkiem
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00472.jpg)

wampirek
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00460.jpg)

godzilla
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00459.jpg)

a tak śpimy
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/DSC00467.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Styczeń 02, 2009, 20:01:54
Cieciorka normalnie genialne koty  :) A Ninja to dla mnie kotoodrzutowiec  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 02, 2009, 22:09:51
dzieki :)
o kurcze, szkoda że wypadło w ostatnim poście na stronie, nie będą nas podziwiać- wracać więc stronę wstecz i oglądać! ;)

spią teraz razem, przytulone a mi aparat w komórce siada i nie mam czym zdjęcia zrobic :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 02, 2009, 22:18:38
Cieciorko, cudne ogony :) Najfajniejsze zdjęcia w locie, szkoda, że zamazane....
Moje ganiają się po domu, nie wiem czy to zabawa czy bitwa, niby udają, że chcą się lać po pyskach, ale do niczego nie dochodzi - nie syczą przy tym, nie prychają, no nie wiem, no...
Z pozytywów - w końcu się wysypiam, bo Tosia przestała drzeć pysia po nocach, chyba się nudziła sama i dlatego wyła, jak myślicie??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Styczeń 02, 2009, 22:58:04
cieciorka piękne koty :) Rudy najładniejszy :)
Bischa L Salomon śliczny kociak :)
a to moja kotka syberyjska neva masquarade :)
(http://images49.fotosik.pl/45/f587120c45f668b0.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 00:40:45
cieciorka piękne koty :) Rudy najładniejszy :)
:zemdlal: ja ci dam, rudy ładniejszy, tak?  :nunchaku:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Styczeń 03, 2009, 01:07:42
to tak xD uzekł mnie swoją urodą  :hihi: Rudzielec jest cuuuudny :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 01:10:50
no to słuchaj, chyba sie nie polubimy, bo.. :allcoholic: to ninja rządzi  :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Styczeń 03, 2009, 01:14:51
ona też jest cudna ;) ale Rudy ma takie spojrzenie ;P wstaw więcej wyraźnych  zdjęć ninji żeby ją mogła sobie dokładnie obejrzeć  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 01:17:26
 :głupi_łeb: przecież ninja to mężczyzna.... :???:
chyba jeszcze nikt nie palnął tylu gaf za jednym razem  :wysmiewa:

ps. tobie chodzi o mojego rudego, czy rudego dziadkow?
bo ten dziadkowy poza tym, ze gruby to rzeczywiscie jest fajny. no ale ninja oczywiście lepszy  :cool:

a co do wyraźniejszych zdjęć, to gdzieś wstawiałam, zaraz poszukam.
na tej stronie masz filmiki z tresuro zabawy:
http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,12.180.html
i tu kilka fotek
http://voltopiry.pl/forum/index.php/topic,12.150.html


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Styczeń 03, 2009, 01:22:48
ojj  :icon_redface: przepraszam niewiedziałam..
ten Rudzielec na 7 i 8 zdj :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 01:56:55
to dziadkowy

co prawda były, ale jeszcze nie tutaj, więc dla odświerzenia pamięci.. ;)
ninja
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-57878030.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-52124259.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-49732787.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-46590875.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-41581557.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-36324410.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-66424239.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-43261774.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-64272114.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-30119591.jpg)

siostra ninjy
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-28033185.jpg)

piękna ritka
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-35495664.jpg)

albinotyczny kot cioci
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-46591554.jpg)

boniek
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-64272117.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-70412987.jpg)
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-64272124.jpg)

co nie znaczy, że nie pamiętam o innych swoich, lub tych, którymi się zajmowałam kotach  :kwiatek: :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Styczeń 03, 2009, 09:48:04
ninja ma śliczne oczka na 1 i 2 zdj cuudnie wygląda :) ile on ma miesięcy-lat ?
siostra ninjy i rudzik też niczego sobie ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 03, 2009, 11:00:33
normalnie uwielbiam wchodzic na ten wątek i ogladac foty Waszych szczęśliwych kotiksonów!!!  :emoty327:

A to moja tylko cześc ekipy i mój myśliwski pies-morderca  :swirek:  :lol:

(http://images44.fotosik.pl/45/8bdabe994d1f805dmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images33.fotosik.pl/434/4555ac75a97e8631.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images32.fotosik.pl/428/6fbb2f87943c8d4bmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
kiepskiej jakosci bo fociłam fonem


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Styczeń 03, 2009, 16:46:44
Żaba boskie  :kocham:
Mało się wczoraj nie zlałam w łóżko - przyszedł do mnie Salomon do pokoju i siadł na moment przy łóżku , ale po chwili wstał i się obrócił . Na podłodze leżał kawałek papieru z rolki do czyszczenia ubrań i przykleił się Salomonowi do ogona  ;) Coś mu zaszeleściło , obejrzał się i zaczął jak młynek się kręcić w coraz większej panice bo nie mógł tego dosięgnąć i nagle wyrwał z pokoju - hurgot papieru i próba ucieczki od tego "potwora" powywracane w kuchni kocie miski , zalana podłoga ( miska z wodą do góry dnem  :lol: ) , ale jakimś cudem się tego czegoś pozbył , ale nie mogłam tego znaleźć - kuchnię sprzątnęłam , Salomon dumnie przetratował przez przedpokój  :lol:
Mama dziś rano znalazła "potwora" przyklejonego do firanki  :hihi:

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 17:18:54
Olcia_93, ninja za 4miesiace bedzie miał 2 lata
zaba, jaki tatusiek :D jak im wychodzi współżycie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 03, 2009, 17:52:40
zaba, jaki tatusiek :D jak im wychodzi współżycie?
że tak powiem-bardzo profesjonalnie  :cool:  ;)
Pies został uświadomiony już jako dzieciak,że koty mają u nas pierwszeństwo  ;)
A tak na serio-u nas zawsze koty kochały psy i na odwrót.Nawet nie było innej możliwości.Pies,który nie kocha kotów nie miałby u mnie prawa bytu  ;)

No i muszę Wam jeszcze koniecznie przedstawic jednego z dwóch naszych najnowszych członków rodziny  :).Znalazłyśmy go z Mamą jak przechodził ulice,ciągnac za soba tylnią nóżke...zakatarzony i strasznie wychudzony,mozna było namacac kazdą kosteczkę.Teraz jest najszczęśliwszym kotem na świecie  :kocham:

Oto Jinks  :)

(http://images34.fotosik.pl/429/0f753a0a9a9b43d3.jpg) (http://www.fotosik.pl)

pózniej przedstawie Wam Pana Marchewkę  :cool:




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 17:56:08
zaba, znam juz jednego kota o takim imieniu :) bardzo ładny, ile ma?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 03, 2009, 17:59:12
myślę,że koło 4 miesięcy,nie więcej...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Styczeń 03, 2009, 19:01:38
Zaba przecudne stadko !! Zazdroszczę takiej licznej gromadki :) a co u Ślepotka? jak sobie radzi?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 03, 2009, 19:13:05
A dziękuję!!!  :kwiatek:
Ślepotka jest niesamowita!!!  :emoty327:  Nikt sie nie spodziewał,że tak doskonale będzie sobie radę w życiu dawała!Uwielbia przebywac na dworze,ale trzyma się tylko tyłu domu i nawet nie myśli żeby gdzies się oddalic.Buszuje w krzakach i skacze po drzewach.Jest wyjątkowa!Kocha resztę naszych kotów i Arkadiusza  :).Ale z ludzi uznaje tylko mnie i moją Mamę...  np jak usłyszy dzwonek do drzwi daje dyla pod segment...  :lol:  ;)

A ja Hexa czekam na fotki Twojego małego wielkiego szaraczka!!!  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 03, 2009, 19:17:45
kosmicznie wygladaja na zdjeciach, na jednym posłaniu. koniecznie musze przeczytac o ich relacjach! :)
Hexa, mogłabyś wstawić fotki swojego koniszcza w ślazakach ;)
[zakochałam i się nie mogę napatrzeć] :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Styczeń 03, 2009, 19:54:07
ZABA :rozga:

Ja miałam pierwsza Jinksa  :konik:

Mój Jinks ma już 2 lata i 7 miesięcy.
Oto on :hurra:
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/maniek3.jpg)
I jako kociak
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/Bal068.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/Bal064.jpg)
I z Mańkiem :D
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/Konie111.jpg)


Ale ta ekipa jest "de best"
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary8.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary7.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary4.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/szary1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k5.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/k2.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 04, 2009, 01:15:51
ZABA :rozga:

Ja miałam pierwsza Jinksa  :konik:

Mój Jinks ma już 2 lata i 7 miesięcy.

nawet nie wiedziałam...  :icon_redface:
ten nasz przypominał nam tego kreskówkowego  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kujka Styczeń 04, 2009, 01:45:42
edit


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 04, 2009, 14:09:44
no co ty kala, przecież wszyscy wiedzą, kim są wojownicze żółwie ninja, one wszystkie były płci męskiej!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 04, 2009, 17:09:26
Żaba, również uwielbiam oglądać fotki z tego wątku, a moim ulubionym zwierzakiem z tej strony jest Twój Arkadiusz  :emoty327: Boski jest.

Ja mam tylko Kiddy, 5 letnią koteczkę dachową.
(http://images33.fotosik.pl/435/ffd5cfc5841b7d92.jpg)[/URL]
(http://images27.fotosik.pl/309/51512eae9feab68c.jpg) (http://www.fotosik.pl) (http://images35.fotosik.pl/45/30416228d8152c40.jpg) (http://www.fotosik.pl) (http://images41.fotosik.pl/45/e487e3cc427342f8.jpg) (http://www.fotosik.pl) (http://images38.fotosik.pl/45/740b749156bbf83e.jpg) (http://www.fotosik.pl) (www.fotosik.pl)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emade Styczeń 04, 2009, 17:14:48
nasz stajenny  :hihi:  :
(http://images45.fotosik.pl/45/f6acf8efceef223d.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images25.fotosik.pl/309/0bda1376c3992881.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images47.fotosik.pl/45/35a8138e37b11de7.jpg) (http://www.fotosik.pl)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 04, 2009, 18:25:51
Żaba, również uwielbiam oglądać fotki z tego wątku, a moim ulubionym zwierzakiem z tej strony jest Twój Arkadiusz  :emoty327: Boski jest.

dziękuję!  :kwiatek:
szczególnie w imieniu Arkadiusza!  ;)

Tosio był najukochańszym kotem Arkadiusza,razem się wychowywały...

(http://images45.fotosik.pl/45/1ea9e56f5ece1031.jpg) (http://www.fotosik.pl)
niestety znowu telefoniczna fota  :S


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 04, 2009, 23:14:10
Zaba, Tosio był? Co się stało?

Arkadiusz ma takie niewinne oczka, aż by się chciało go przytulić.
Moja kotka ma podobne spojrzenie jak coś przeskrobie np. zrzuci wazon (uwielbia wypijać wodę z wazonu).

Laguna, piękne zdjęcia i szaraczki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 05, 2009, 00:12:30
Zaba, Tosio był? Co się stało?

Ano był... odszedł 29 sierpnia zeszłego roku po ciężkiej,ponad 2-tygodniowej walce o jego życie  :smutny:. Jakiś sk****** wyłożył truciznę! Nie było na tyle dużo by kot zszedł od razu,ale też nie tak mało by można było go uratowac  :smutny:
Miał rok i 3 miesiące,był rówieśnikiem Arkadiusza  :(
W życiu nie miałyśmy tak całuśnego kota.Właził na nas i uderzał pyszczkiem w usta,mrucząc przy tym jak stara zamrażarka!Ehhh...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 05, 2009, 12:03:58
Żaba, straszne jest to, co piszesz... My się ciągle zastanawiamy, co się stało ze Srajdusią, od kwietnia jej nie ma  :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 05, 2009, 12:47:29
My się ciągle zastanawiamy, co się stało ze Srajdusią, od kwietnia jej nie ma  :smutny:


Nam w taki sposób przepadło w zeszłym roku kilka kotów  :(  :icon_rolleyes: 
Po prostu-wyszły i zapadły się pod ziemię.Ani widu,ani słychu.  :???:
Dziwna sprawa,bo wszystkie trzymają się tylko naszego ogrodu,ewentualnie ogrodów sąsiadów mieszkających obok... Nasze koty tolerują tylko nas-domowników.Podejrzewałyśmy nawet,że może zaczęły "przeszkadzac" sąsiadom (ale niby czym?bo wszystko pokastrowane).Ale trudno kogoś oskarżac,jak się nie przyłapało na gorącym uczynku...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Styczeń 05, 2009, 14:17:23
Moja ciotka swoich kotów nie wypuszcza ( gdzieś wcześniej , albo na starej volcie były foty kotów mojej ciotki ) , bo sąsiad ... strzela do kotów  8| :swirek:

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 05, 2009, 15:04:20
sąsiad ... strzela do kotów  8| :swirek:


co za świr!!!  :swirek: :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 05, 2009, 16:10:47
a moja młoda ciągle rośnie... chyba mam mastodonta a nie kota bo w wieku 9 miesięcy waży 4,7 kg a tłuszczu nie ma... a nie jest to bynajmniej żaden Maine Coon tylko zwykły dachowiec... ups przepraszam :icon_redface: europejczyk :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 05, 2009, 19:59:38
Delfin, koty moich rodziców obecnie bardziej przypominają bobry niż koty ;) Kolorowa waży ponad 6 kg, Piękny Marian prawie 9kg, tylko Niebieskooka nieco ponad 5 kg. Tylko, że to są koty wychodzące, zrobiły zapas tłuszczu na zimę.
Moje dwa futra też nie wychodzą i wychodzić nie będą, inna sprawa, że gdybym mieszkała w takiej okolicy jak moi rodzice i gdyby moje koty tak się zachowywały jak ta trójka z piekła rodem, to pewnie bym zmiękła. Zaznaczam, że mnie nie trzeba uświadamiać, że dzikiego kota można "udomowić" na amen (mam takie dwa) - futra moich rodziców są po prostu niereformowalne :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Cenciakos Styczeń 05, 2009, 20:32:21
cieciorka- rude kocisko wstawione przez Ciebie jest cudowne!
zaba - pięknie  :emoty327:

a to moj 1.5 roczny czarny, zwany kicmurem, ciurexem, czarnuchem lub surojadkiem  ;)
(http://i134.photobucket.com/albums/q84/dagnys/IMG_0753.jpg)

(http://i134.photobucket.com/albums/q84/dagnys/IMG_0756.jpg)

(http://i134.photobucket.com/albums/q84/dagnys/IMG_0750.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 05, 2009, 20:44:56
czy po tym jak kot schudł i zostalo mu skory sporo, ona jeszcze ściągnie się? i zniknie?
czy z okazji jej urody (fałdka tygrysia) jest też skazana na madmiar skóry w innych miejscach?
bo na razie starczy jej na jeszcze jednego małego kotka :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 05, 2009, 22:52:51
kpiku - Twoja kotka też ma melancholijnie bujającą się fałdę na brzuszku?  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 06, 2009, 00:53:45
taaak ;] jest jej dumną posiadaczką
teraz dodatkowo jak leży na plecach po bokach można ułożyć futerkowy dywanik ze zbędnej skóry
ale przynajmniej teraz bez nadwagi jest zdrowsza ;]

jest tak, troszke pod złym kątem...
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490762-1.jpg)

a było tak, nie wiem czy widać dobrze ale to była prawdziwa tłusta klucha
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1430506.jpg)

pare innych noworocznych
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490760.jpg)
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490786.jpg)
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490761.jpg)
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490756.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 06, 2009, 09:32:49
jaka boSSka!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 06, 2009, 10:47:30
heh dziękujemy
ostatnio stresa przeżywa bo gdzie nie pojedzie to obce koty się pałetają przy niej
w bstoku, w stajni i nawet wczoraj u mnie kuzynka przyjechala z kotem
co z tego ze bez zapowiedzi i ze nastepnego ranka wyjechala do pracy zostawiając mi go na głowie (bez wcześniejszeo ustalenia) co z tego ze darł jape ciagle i ze znaczył teren bo nie jest kastrowany !

przeżyłyśmy jakos i cieszymy się dzisiaj ciszą i spokojem


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Styczeń 06, 2009, 12:34:30
hej a pytania odnośnie kotów to też tutaj??
Moje przygarnięte zwierze ma już ok. 6-7 miesięcy. No i zastanawiam się kiedy czas na kastrację...
I słyszałam już dwie opinie, ze lepiej jak najpóźniej (ze względu na rozwój psychiczny) lub że jak najwcześniej (żeby te KOCUROWATE zachowania nie weszły mu w krew :P)

No i sama nie wiem co robić... Ktoś posłuży jakąś radą??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 06, 2009, 13:58:36
Postanowiłam zepsuć Pince dzień i wyrzucić ją na dwór. Mama kategorycznie zabroniła krzycząc, że się Pinkozaur przeziębi, że jestem zimno, a ona taka biedna. Ale że jestem straszną osobą, nic sobie z tego nie zrobiłam i po chwili sPinka darła się już w niebogłosy.

Wyprowadzili ją w jakieś dziwne miesjce
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6722kopia.jpg)

Okazało się, że dziwne białe coś przypominające mleko, wcale mlekiem nie jest, a ponadto jest mokre i zimne
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6727kopia.jpg)

Kot próbował wołać pomocy, ale nikt go nie słyszał
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6730kopia.jpg)

Odszedł więc kawałek...
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6736kopia.jpg)

... i zawołał głośniej
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6733kopia.jpg)

Dziwna kobieta z aparatem nie zareagowała
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6743kopia.jpg)

Więc kot wołał dalej
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6747kopia.jpg)

W końcu zobaczył nić ratunku
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6748kopia.jpg)

Gdzie znów zawołał o pomoc...
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/CopyofDSC_6750kopia.jpg)

... i nareszcie ją otrzymał
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/DSC_6761kopia.jpg)

W objęciach Pani
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/DSC_6765kopia.jpg)

Wyprzytulany
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/DSC_6767kopia.jpg)

I wymiziany
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/DSC_6771kopia.jpg)

Mógł odetchnąć z ulgą
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/zima/DSC_6773kopia.jpg)

tak w wieeeelkim skrócie wyglądał 3 minutowy spacer Pinki ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 06, 2009, 14:09:58
ahh uratowana! bo ten śnieg to jej krzywde chciał zrobić haha
piękna sesja


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 06, 2009, 15:13:13
Uuu  ;) moja gruba tez ma cudowny,faflowaty,łopoczący w ruchu bebzonik,niestety chwilowo ne posiadam swieżych fotek gdyz kociszcze zostało u Rodziców po swiętach,nie odwazyłam sie zapakowac jej znowu do auta...musze nabyc tą smyczke i szeleczki samochodowe,dzieki dziewczyny za rady.Spróbuje  tłuściocha spacyfikowac w weekend bo tesknię za jej sympatycznym ofutrowanym tłuszczem :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 06, 2009, 15:41:39
hej a pytania odnośnie kotów to też tutaj??
Moje przygarnięte zwierze ma już ok. 6-7 miesięcy. No i zastanawiam się kiedy czas na kastrację...
I słyszałam już dwie opinie, ze lepiej jak najpóźniej (ze względu na rozwój psychiczny) lub że jak najwcześniej (żeby te KOCUROWATE zachowania nie weszły mu w krew :P)

No i sama nie wiem co robić... Ktoś posłuży jakąś radą??

My generalnie obserwujemy jak rozwijają się jąderka  ;) i jeżeli kota mocz zaczyna dużo intensywniej "pachniec",to znaczy to,że czas najwyższy.
Generalnie kocura kastruje się wtedy gdy jego penis już nie jest zrośnięty z napletkiem, u różnych w różnym wieku,lekarz musi poprostu to sprawdzić. Przestrzegam przed czekaniem na ewentualne znaczenie terenu bo są kocury które po kastracji nadal znaczą teren chociaż mocz tak nie śmierdzi.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Styczeń 06, 2009, 19:09:41
dzięki za odpowiedź..
Jeśli chodzi o zamiane zapachu moczu może być ciężko by to dostrzec gdyż kot załatwia się już na dworzu (mieszkam w domku jednorodzinnym)
Muszę z nim podjechac do weta w takim razie :) nie chciałam go stresować podróżą no ale chyba czas najwyższy :D

I jeszcze jedno pytanko:

Czy ciepłe uszy u kota coś oznaczają?? (np. u psa ciepły nos to gorączka)
Przed chwilą zauważyłam ze mojego kocurka uszy są jakieś nadzwyczajnie ciepłe... Zachowuje się normalnie (biega, skacze, bawi się, wszędzie go pełno :P) Co prawda na zwykłe jedzenie zmniejszył mu się apetyt (tak od ok. 2-3 dni) wszelkie smakołyki natomiast wcina bez zastanowienia wiec nie traktowałam to jako nic nadzwyczajnego do póki do szczęścia nie doszły te ciepłe uszy...

Może panikuję ale wolę się upewnić :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 06, 2009, 20:14:05
Strzyga super kocisko :D ale czemu on paszczę tak drze?

Moje szakalisko:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/x-1.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/y.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/4ea3e811.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 06, 2009, 20:18:41

I jeszcze jedno pytanko:

Czy ciepłe uszy u kota coś oznaczają??


kot ma ciepłe uszy jak mu ciepło, jakby miał gorące to należałoby się zacząć
martwić - ale wtedy doszedłby brak apetytu i inne objawy


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 06, 2009, 20:19:41
Strzyga,  :kocham:
Jesteś wspaniała!

Z tym znaczeniem terenu różnie może być - mój kocur, jajeczny i kryjący, nie znaczy wcale. Nawet jak mu w pokoju inna kocurza konkurencja na miesiąc zamieszkała, to nie siknął poza kuwetę. No ale Grubego sprał  :icon_rolleyes:
Za to dziewuchy... oj, te potrafią mi lać na potęgę  :mad: poprawiając jedna po drugiej!
Mam ochotę zmienić układ hodowlany na jedną kotkę i całe stadko kocurków - naturalnie, takich jak Honsu.

Okwiat, obłęd! Kocham szylkretki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 06, 2009, 20:28:58
okwiat,  bo to Hrabina Wielka Dama jest. To są miauki pełne oburzenia, że kot został postawiony w niekomfortowej sytuacji.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 06, 2009, 20:36:26
Alvika szylkrecik zrobił się z niej jakiś miesiąc temu, wcześniej nie było żadnych oznak, że zacznie mi się tu robić rudawa  :ke:  Chociaż na dobrą sprawę, jej ojciec jest cały rudy...  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Styczeń 06, 2009, 20:37:43

I jeszcze jedno pytanko:

Czy ciepłe uszy u kota coś oznaczają??


kot ma ciepłe uszy jak mu ciepło, jakby miał gorące to należałoby się zacząć
martwić - ale wtedy doszedłby brak apetytu i inne objawy



ok, to może panikuję.. Mam dwa koty w domu i po prostu porównałam... Moja kotka miała normalne, poweidzmy "letnie" uszy a kocurek ewidętnie ciepłe.

a tak notabene to jak u kota można poznac podwyższoną temperaturę?? (pomijając fakt zachowania)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 06, 2009, 20:46:01

a tak notabene to jak u kota można poznac podwyższoną temperaturę?? (pomijając fakt zachowania)

generalnie koty przy podwyższonej temperaturze robią sie osowiałe,nie mają apetytu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Styczeń 06, 2009, 21:00:50
To to akurat mogę wykluczyć :P zdejmowałam go przed chwilą z choinki :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 06, 2009, 23:54:19
Cenciakos, kpisz chyba, najpiekszniejszy jest ninja
kpik, sliczna jest, zazdroszcze wam wyjazdów do stajni itd :)
Strzyga, świetne zdjęcia- kocica ma niezłą mimike no i doskonale widać, co chce powiedzieć  ;)
może bardziej bo polubiła spacery w jakąs przyjaźniejszą pogodę?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 07, 2009, 00:17:25
Myślę, że żadna forma aktywności ruchowej nie jest przez Pinkę mile widziana.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Styczeń 07, 2009, 09:51:13
Hehe, tej fałdki pod brzuchem to już nie ma szans usunąć ;) - moje dwie mają - od 2 lat obiecuje im operacje plastyczne, ale chyba najpierw zrobię sobie usuwanie zmarszczek albo co :P

A kociambry macie super - zresztą to są genialne zwierzaki. Zakochałam się jakieś 8 lat temu i przy dwóch wariatkach w domu, które czasem jednak chciałabym udusić -trzyma mnie nadal :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kujka Styczeń 07, 2009, 13:38:50
a to moj ciapaty, podczas swiatecznego wyjazdu na mazury do dziadkow :)
(http://i81.photobucket.com/albums/j208/kalynca/swieta2008001.jpg)
(http://i81.photobucket.com/albums/j208/kalynca/swieta2008004.jpg)
(http://i81.photobucket.com/albums/j208/kalynca/swieta2008005.jpg)

no i przygarniety przez babcie kot, o ktorym pisalam kiedys w watku (lekarz najpierw stwierdzil ze nie w ciazy, dopiero potem ze kocur)
Kinio jako pulapka na ptaki
(http://i81.photobucket.com/albums/j208/kalynca/swieta2008015.jpg)

co robi Kinio w zmywarce? myje sie oczywiscie xD
(http://i81.photobucket.com/albums/j208/kalynca/swwieta2008002.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: 777 Styczeń 07, 2009, 14:33:39
kpik mój kot - bardzo podobny do tego Kinia któregoś roku w te największe mrozy jakimś cudem został uwięziony w ulu i po kilku dniach poszukiwań udało sie nam go odnaleźć
do dzisiaj nie wiem jakim sposobem tam sie znalazł - podejrzewam ze to dobrzy sąsiedzi go w tym ulu uwięzili
a to moja kocica
(http://i155.photobucket.com/albums/s302/oldena/kot.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 07, 2009, 20:46:04
łoł po prostu w ulu coś miauczało? niezle dobrze ze już jest w domu

ja absolutnie nie martwie się fałdką tygrysią, taka jej uroda, zastanawia mnie tylko duuża ilośc zbędnej skóry która jej została po wyeliminowaniu nadwagi

co do ciepłoty uszu - moja kotka miala pewnego razu super gorące - ogolnie ciepło z niej biło ogromne, ale wiedziałam że to nie choroba a reakcja organizmu na przesiedzenie całęgo dnia na dworzu przy minusowych temperaturach - kocicy się tak podobało ze nie chciała wracać...

a co z nosem - mokry/suchy?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 07, 2009, 20:54:16
777, rewelacyjny futrzak :) Uwielbiam długowłose, ale z pielęgnacją takiej sierści miałabym problemy...
To ja Was teraz zamęczę szaraczkami moich rodziców, niestety aparat mi siadł przy zgrywaniu zdjęć i świeżych moich domowych futrzaków teraz nie wkleję, zrobię to jutro  :icon_rolleyes:
To startujemy z kotami - bobrami
Piękny Marian:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1241.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1243.jpg)
Wszystko-mówiąca mina Mari ana:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1278.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1264.jpg)
Kolorowa:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1254.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1288.jpg)
Tutaj z Niebieskooką na kanapie:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1270.jpg)
I sama Niebieskooka:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1287.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/DSCF1272.jpg)

Teraz zdjęcia trójuchej Balbiny, z listopada (zdjęcia robione przez moją koleżankę):
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/PB284784.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/PB284785.jpg)
No i stare zdjęcie Tosi:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/PB284788.jpg)
Na dzisiaj koniec, jutro poprawię ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 07, 2009, 21:03:57
Poprawiaj się, poprawiaj - bo ogony piękne!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Styczeń 07, 2009, 21:05:50
Dawno mojej nie było ;)

(http://i719.photobucket.com/albums/ww199/Notarialna/Zuza/DSC05529.jpg)

(http://i719.photobucket.com/albums/ww199/Notarialna/Zuza/DSC05536.jpg)

Zuza wywrotkowa
(http://i719.photobucket.com/albums/ww199/Notarialna/Zuza/DSC05533.jpg)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 07, 2009, 21:07:32
A dziękujemy :) Szkoda, że nie widziałaś mojej miny, jak mi aparat zgasł :( czemu te akumulatorki tyle się ładują??  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 07, 2009, 21:38:53
Ah,Baby-piękne te Wasze kotiksony!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 07, 2009, 22:07:35
Znalazłam stare płytki ze zdjęciami. Kto pamięta jeszcze Polcię?
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/SNOwka/decb644e.jpg)
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/SNOwka/fced0b9f.jpg)

I coś dla Strzygi - to Drahma, córcia Pinesski:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/SIAmy/1eb94c9a.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 07, 2009, 22:09:44
Booooziu,te oczyska są obłedne!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Styczeń 07, 2009, 22:15:09
Polcia była, jest i będzie piękna, cudowna po prostu.

A córusia podobna do mamusi :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 07, 2009, 22:16:36
Łaaa- ten sam wzrok mówiący : A teraz niewolniku głaszcz mnie!
Ale uszyska ma większe niż Pinka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 07, 2009, 22:56:57
Alvika, cudo, no ale przecież wiesz :)
Notarialna, ładniejsza od moje rodego :>
kujka, on jest piekny!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: 777 Styczeń 08, 2009, 13:37:07
Makrejsza masz klony heheheh


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 08, 2009, 19:47:20
Alvika, kociambry cudne. Te niebieskie oczy... Można się w nie zapatrzeć.
777 Żadne klony, każdy jest inny  ;)
Kolorowa jest szylkretką (?) - ma rudy nos i plamę na klatce piersiowej, Niebieskooka ma białe wstawki, prawdziwy szarak to tylko Piękny Marian.
Moja Tosia to też szylkretka (?) ma rudą plamkę za uchem i rudości na grzbiecie, więc nie klony, trzeba się przyjrzeć ;)
To dzisiaj poprawiam :) Zaczynam od Tosi, bo ta nienawidzi aparatu  :icon_rolleyes:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz001.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz040.jpg)
Na tym zdjęciu jest ruda plamka jak wół (tzn. ma ok. 8 mm średnicy ;) )
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz201.jpg)
"proszę idź sobie już z tym aparatem"
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz060.jpg)

i teraz Balbina
szeroki uśmiech
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz052.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz190.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz144.jpg)
tutaj widać "delikatne" przycięcie ucha po kastracji  :icon_rolleyes:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz011.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz017.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz025.jpg)
Dłuuugi ozór Balbiny
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz149.jpg)

Edit: Notarialna, Twoje rude też jest piękne :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 08, 2009, 20:23:06
Balbina ma taką mimikę twarzy, że nie mogę :respect: :respect: fenomen!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 08, 2009, 20:25:12
No, nie da się ukryć, nieraz jak strzeli minę to ja niemal płaczę ze śmiechu :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Styczeń 08, 2009, 22:24:28
Moje kanapowce wczoraj weszły na wyższy poziom..... mebli ;)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/ekipa1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/ekipa2.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/ekipa3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Styczeń 09, 2009, 19:01:10
Najukochańszy wątek  :emoty327:

Misza vel maślak z dziś. Poranna prasówka nie może się obejsc bez "synka przy piersi". Jego ulubiona pozycja spania :)

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/Snapshot_20090109_1-1.jpg)

Babki możecie polecic mi jakis dobry suplement na sierśc? Mlody jak sie okazalo pomimo regularnego odrobaczania nadal mial pasożyty - za słaby srodek odrobaczający, moze przytargalam cos ze stajni, nie wiem...
Generalnie mamy to juz za sobą kot w pelni sil i humoru ale nadal ma matową, szorstką siersc.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 09, 2009, 20:48:41
Hexa-jaki on juz wieeeelki!!!  :diabeł: Prawdziwy ksieciunio,hehe  :love:


Babki możecie polecic mi jakis dobry suplement na sierśc? Mlody jak sie okazalo pomimo regularnego odrobaczania nadal mial pasożyty - za słaby srodek odrobaczający, moze przytargalam cos ze stajni, nie wiem...
Generalnie mamy to juz za sobą kot w pelni sil i humoru ale nadal ma matową, szorstką siersc.

Niby jest tych preparatów od cholery na naszym rynku,ale my swoim Potworom dajemy tran (z łososia albo ten z aptek LYSI)!Uwielbiają go (pewnie dlatego,że cuchnie rybką  ;) ).Wszystkie lśnia jak foczki !


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 10, 2009, 16:32:22
ninji łzawi oko a z rudym spać sie nie da bo mruczy i dosyć głupi jest- nawet mama czyli najkochańsza pańcia musiała przyznać :P

heXa, a dostaje dobrą karme? moze ma taki gatunek sierci? śliczny ma pyszczek :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 10, 2009, 20:26:35
Moj najnowszy tymczasik. Jeszcze troche i zacznie szukac domu  :)

(http://upload.miau.pl/3/166441m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/166441)
(http://upload.miau.pl/3/166443m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/166443)
(http://upload.miau.pl/3/166445m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/166445)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 10, 2009, 22:42:12
chyba troche przestraszony?
ładny kociak, mam nadzieje ze szybko znajdzie dom :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 10, 2009, 22:55:18
jest wrecz przerazony, ale spoko nie syczy, daje sie brac na rece, mruczy, beda z niego koty  ;)
a ze wystraszony, w koncu z piwnicy ciemnicy trafil do swiata zywych, to i roznica spora dla takiego malucha
mam tylko nadzieje, ze jutro pozostala dwojka tez da sie zlapac  :!:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 10, 2009, 22:56:35
znając życie będzie z niego kanapowiec jak się patrzy ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 10, 2009, 23:09:41
W imieniu niebieskookich jędz dziękuję za zachwyty. Na szczęście po domu pałętają mi się same zielonookie smoczyce i niech tak już na razie zostanie. A za 2 miechy może więcej niebieskich będzie, bo jak mąż nie odróżnia kocura od spasionej kotki i zostawia na noc lovelasa z kotką sam na sam w pokoju...  :icon_rolleyes:

Hexa, Efa Oli albo ludzkie tabletki pt skrzyp polny z witaminami (takie walące drożdżami - koci afrodyzjak jakiś). Jeżeli kwestia szorstkiego ofutrzenia jest sprawą jakichkolwiek niedoborów, to te dwa cudeńka powinny pomóc.
I coś, co zacznę do swoich porad zawsze dopisywać: przed użyciem skonsultuj sie z lekarzem weterynarii lub farmaceutą ;)


Baba, jaki faaajny marmurek!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Styczeń 10, 2009, 23:10:35
baba_jaga mam taki same kafelki jak Ty :P
 :offtopic:

a jutro postaram się wstawić zdjecia mojej kochanej pary zwierzów które sie szczerze nienawidzą (a raczej jedno nienawidzi drugiego :P)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: buyaka Styczeń 11, 2009, 20:27:10
To i ja się może pochwalę moim kotowatym  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 11, 2009, 20:31:32
Drugi marmurek dolaczyl. Otwieram zapisy na rodzenstwo  ;)


(http://upload.miau.pl/3/166977m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/166977)


i kolejny ancymonek, rudy okolo polroczny krolewicz
jeszcze na mnie nie syczy (moze dlatego, ze jajka wlasnie stracil), oby tak mu pozostalo inaczej wroci do miejsca zlapania  :(
(http://upload.miau.pl/3/166973m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/166973)


p.s. zdjecia otworza sie wieksze, gdy na nie kliknac


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 11, 2009, 20:45:14
baba jaga, cudne futra :) z resztą reszta w tym wątku też. Ja mam z resztą słabość do marmurków  :kocham: trzymam kciuki, żeby rudy nie zaczął syczeć


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 11, 2009, 23:19:48
sliczne koty.. szczegolnie marmurki baby_jagi i rudzia notarialnej i alvikowe :)

moja mum nie moze wytrzymac z moim kotem natomiast :| kota nastolatka, po operacji, nie moze miec zastrzykow hormonalnych ktore zawsze miala i po prostu.. wyje.. cos sie da na to poradzic? znow wracam do marzen by ja do sibie sciagnac, ale rozwazajac za i przeciw stwierdzam ze to niemozliwe :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 11, 2009, 23:42:41
Magda
dlaczego kota nie zostala wycieta ? jakies wzgledy medyczne ?


a marmurki, zwlaszcza dzisiejsza 'nowka' jak sa przestraszone to nawet oczy im lataja  :lol:
rudy doszedl do siebie i patrzy, trzymajcie kciuki za oswojenie  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 12, 2009, 00:02:16
ja nie chcialam.. nie mialam zaufania do vetki najblizszej od domu (i nadal nie mam) a nie bylo szansy na zawiezienie koty do kogo innego


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Pinesska Styczeń 12, 2009, 22:15:01
dzisiejsze kocury :)

Wezyr
(http://images33.fotosik.pl/440/d579521ecfd73788med.jpg)

(http://images31.fotosik.pl/436/d8b07328de872216med.jpg)

(http://images25.fotosik.pl/312/c943cfc808edbe1amed.jpg)

(http://images30.fotosik.pl/313/4e7271abe1d7c5c7med.jpg)

i Ryszard
(http://images26.fotosik.pl/313/5771251c93c8352dmed.jpg)

(http://images40.fotosik.pl/48/03f2c9750d8241d2med.jpg)

(http://images24.fotosik.pl/313/80b64b684108ab3dmed.jpg)

(http://images35.fotosik.pl/48/308c4fa2bffdd4d6med.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Styczeń 12, 2009, 23:02:22
Pinesska, oba piękne futrzaki, aż chce się takiego pomiziać.

Edit: Magda, moja rada- wysterylizuj kotkę, jeśli względy medyczne tego nie wykluczają.
Nasza nam podczas rui całe mieszkanie zasikała, no prawie całe- bo mój pokój i mamy. Wykładziny musieliśmy zrywać.  Nie wspomnę już o trudnościach w spaniu, gdy młoda wyła, jak płaczące przerażone dziecko.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Styczeń 13, 2009, 00:16:17
Moja Izyda  :hurra:
(http://i37.tinypic.com/2vc6agk.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 13, 2009, 09:40:20
Chess - super kocica :) na prawdę śliczna.

a ja wczoraj wróciłam do domku po 14 godzinach nieobecności, kocica się łasi więc ja ją na rączki, mizianie aż nie weszłam do dużego pokoju.... myślałam że tej ogoniastej stworze wyrwę co nieco bo całą firankę mi zerwała... a okno maleńkie - ponad 3 metry szerokości. I tak na dobranoc miałam gimnastykę z drabinką i firanką :/ ale co się dziwić skoro się młoda nudziła... Wasze też tak rozrabiają?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 13, 2009, 10:11:18
Pinesska toż to..."Złe czarne bobo" ten Wezyr,cudny!!! :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kenna Styczeń 13, 2009, 15:55:34
Moja Gwiazdeczka też jeszcze nie wysterylizowana, bo ona jest taka malutka...  :(  ;) Ma 1,5 roku a łepek mieści mi się w dłoni. Ogólnie wybredna co do jedzenia, nie mogę jej utuczyć, chuda taka i histeryczka do tego. No i mam z nią problem, bo ona chodzi po domu i non stop miauczy  :swirek: Nie jest to miauczenie rujkowe, tylko takie zwyczajne, przeciągłe, mieeeee, mieeeee... mieeeee.... Jakby ktoś na skrzypcach ciągle jedną i tą samą strunę grał. I tak Gwiazdka miauczy przed zrobieniem kupki, po zrobieniu kupki, jak się nudzi (przez większość czasu) - po prostu siada na środku pokoju albo w przedpokoju (lepsza akustyka, czy co?), patrzy w sufit i miauczy. Jak ją zawołam, to przylatuje zaraz z mrauczeniem, wskakuje na kolana, ale zeskakuje z drugiej strony i idzie sobie dalej miauczeć. Objawów rujkowych (poza rujką ;) ) ani bólowych nie wykazuje. Najgorsze, ze potrafi tak w nocy. Budzi mnie o 5, więc wołam ją do łóżka. Przyleci zadowolona, udepcze sobie miejsce, kładzie się, zasypiamy. Budzę się za 20 minut a jej nie ma, bo jest w przedpokoju i sprawdza akustykę... Potrafię ją 10x wołać w czasie jednej nocy. O przespaniu w wolny dzień jednym ciągiem do 10 mogę pomarzyć...
p.s. Nudzić się nie powinna, bo ma starszego brata Bandziora, z którym dokazują na codzień i strasznie się kochają. Z Bandziorem nie mam prawie żadnych problemów (oprócz tego, że wyżera Gwiazdce jedzonko, jak im zostawiam więcej na czas mojej nieobecności  ;)). Natomiast Gwiazdka - młodsze dziecko o bardzo małym rozumku...  :icon_razz: Co radzicie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 13, 2009, 16:20:52
Co radzicie?

Przyzwyczaić się. Pinkozaur ma 7 lat i zachowuje się dokładnie tak samo. Z kotami jak z ludźmi, niektórzy są gadatliwi, inni milczący.... chociaż ja to się zawsze odgrażam, że podetnę jej struny głosowe, ale nie bardzo ją to wzrusza...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 13, 2009, 16:37:15
kenna może to zimowa deprecha? :hihi:

a ja już się cieszyłam, że Batmanica ma tylko stan zapalny, a tu dziś przy rutynowym badaniu szczocha okazało się że to KAMICA MOCZOWA  :smutny: . tak mi szkoda tego kota, ona nie miała łatwego startu, a tak kocha ludzi. jak nie urok to.....
ona ma dopiero DWA LATA.


załączam wczorajsze zdjęcia naszej chorowitki (sory za jakość komórkową)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kenna Styczeń 13, 2009, 17:23:11
Strzyga Pewnie nie pozostanie mi nic innego, jak właśnie przyzwyczaić się  :S Albo zmienić lokum na większe (kiedyś, kiedyś..)
kurczak_wtw - deprecha raczej nie, chyba że u mnie  :lol: Zachowuje się normalnie, dokazuje, bawi się, a miauczy od dzieciństwa  :icon_rolleyes:
Może u Twojej chorowitki nie będzie tak źle...? Odpowiednia karma etc.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 13, 2009, 17:39:50
na pewno będzie ok, ale po prostu się zdołowałam. poprzednie badanie szczocha nie wykryło kryształków i tak się strasznie z tego powodu cieszyłam, a tutaj masz babo placek :icon_rolleyes: . szkoda mi kociuchy, bo jak by nie patrzeć stan zapalny=ból


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 13, 2009, 17:54:47
kurczak_wtw, trzymam za małą kciukasy.

kenna,  ja Pinkę mam od sierpnia i mówiąc szczerze już się do tego miauczenia przyzwyczaiłam. Tylko rano się boję, żeby mamy nie obudziła. Wiesz, trzeba to wyważyć, bo z jednej strony nie zwracać uwagi za każdym razem jak kot miauczy, a z drugiej dużo z nim rozmawiać.

Co do spania- na początku miałam jeszcze gorzej niż Ty, teraz zwierzuj wstaje razem z moim tatą, ale nie budzi mnie miaucząc i dając mi buzi, choć wracają jej jeszcze to zachowanie, jak się boi czegoś, bo na przykład ktoś obcy jest w domu...

Testowanie nowego obiektywu:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_6827.jpg)

Najukochańsza zabawką, którą jednak sPinka się BAWI  :hurra:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_6832.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 13, 2009, 22:27:38
Kenna, a nie obawiasz sie u malej chocby ropomacicza ? Z reguly widac je (zwlaszcza dla laika) dopiero, gdy stan zwierzecia jest juz bardzo ciezki i musi isc natychmiast na stol.
Poza tym chuda moze byc od takiego wlasnie spalania, pomiaukiwania i rujkowania (moze ona ma ciche i tego nie zauwazasz ?!).
Stosujesz jakies srodki ? (tabletki hormonalne, zastrzyki, inne)

Frakcja (znowu  ;) ), z ktora sie utozsamiam kastruje kocurki i kotki w wieku ok. 5-6 miesiecy, kocurki gdy tylko zaczyna byc mocniej czuc ich mocz (tak jak 'moj' obecny tymczasik), a kotki gdy tylko nabiora troche masy.
Fakt, ze dla nas to jest o tyle wygoda, czy raczej pewnosc, ze taki kot na pewno nie zasili szeregu bezdomnych zwierzat. Jest to o tyle istotne, ze jesli - odpukac  :!: - zle trafi z domem tymczasowym, to przynajmniej ten problem 'mamy z glowy'. Fakt, ze koszty z naszej strony sa wowczas wyzsze, ale ta pewnosc jest tego warta.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 14, 2009, 12:21:33
kurczak, będzie dobrze. U kotek leczenie idzie łatwiej, bo przewody moczowe mniej "pozawijane" i nieco krótsze, więc kryształkom trudniej się gdzieś wbić na dobre. Trzymam kciuki!

Strzyguś, nowy obiektyw jest be. Niewystarczająco uwydatnia boskość Pinesski. Wymien na inny model (obiektyw, nie Pinakoladę!)

kenna, syjamka którą ostatnio straciliśmy (Pasiątko) miała taki gadatliwy feler ;) od zawsze i na zawsze. Wszystko komentowała: gadała do okna, do ptaszków, do nas, do siebie, do telewizora, do kuwety, do misek, do Grubego (no, jemu to akurat zwisało zupełnie, bo jest kotem głuchym jak pień). W nocy nie daj Boże jakiś zły sen, bo łaziła po wszystkich łóżkach omówić swoje prorocze wizje.
Moje niebieskie dziewuchy są na ogół ciche, ale Honsu - ten to nawija makaron na uszy kiedy tylko ludzi widzi. A że ma tubalny, mocny kocurzy miauk, to niesie go pięknie po całym domu.
Trzeba pokochać, bo zmienić się nie da. Albo pokochać stopery  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 14, 2009, 12:24:59
moja kocica też gada jak najęta. I co zrobić? polubić bo zwalczyć się nie da  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 14, 2009, 12:41:17
Alvika- światło słabe było xP


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 14, 2009, 12:49:30
Moja niestety w ogóle nie miauczy... :mad:jak juz cos to raczej poskrzekuje jak jest bardzo głodna albo jak wracam do domu po całym dniu w pracy.
Czemu ja nieszczęsna nie mam normalnego kota :oczy2:który GADA.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 14, 2009, 13:10:13
czarnapanda,  mogę odstąpić głos nienaoliwionych zawiasów. Baardzo melodyjny i donośny ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 14, 2009, 13:18:16
 :hihi: a wiesz,ze chętnie??? ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 14, 2009, 14:16:50
czarnapanda, to świetnie, ja się za kota-milczka nie obrażę ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 14, 2009, 16:01:17
Dzięki za kciukasy dziewczyny! ja wiem, będzie dobrze, po prostu wczoraj byłam w szoku.

moja Hanka gada tylko jak jest głooooooooooooodna , generalnie jest ucieleśnieniem "Simons cat"  :hihi:

Batmanica z kolei, prawdopodobnie z powodu przebytego zapalenia gardła, ma strasznie słodki głosik, najczęściej jest to takie " mnia! mnia! ". jest to odgłos na jedzenie, albo jak czuje się Najbardziej Samotnym Kotkiem Na Tym Okrutnym Świecie. zazwyczaj jak gada do nas i do psa(którego kocha) wydaje z siebie takie długie, cichutkie "ułaaaaaaaaaa". lubię ją wtedy przedrzeźniać, mówię "No, jak robi wilczek?" a ona na to ułaaaaaaaa, ułaaaaaaaa  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 14, 2009, 16:22:05
moja kocica ma czas kiedy gada sporo- jak się nudzi, jak mnie wita, jak jej 'odwala' i biega jak szalona albo jak obudzi sie ze zlego snu

ale przez wiekszośc czasu siedzi cicho - często włącza tryb cichy i jakby miauczy ale nie wydaje dźwięków tylko wypuszcza powietrze hehe - barzo przydatna opcja :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Styczeń 14, 2009, 18:33:59
moje mruczadło było wczoraj na kastracji, cały dzień łaził sćpany. Dziś wszystko ok, tuli się, jakby nas miesiąc nie widział  :oczy2: . Młody za to wogóle nie zauważył, że ubyło trochę Maydaya  :hihi:.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Styczeń 14, 2009, 20:51:47
kurczak też masz Hankę?  ;)
Moja tygrysia jak najbardziej należy do gatunku wygadanych pierdółek  ;)  Gada do wszystkich i o wszystkim. Ostatnio upodobała sobie dyskusje z dzieckiem. Wygląda to mniej więcej tak:
Siedzą na przeciwko siebie i:
Kota: mrau
Dziecko(niemowle): bla bla
Kota: mrau
Dzicko: bla bla
 i tak przez pół godziny  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 14, 2009, 21:10:37
Ej, ja to na prawdę mam księżną w domu:

http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_6835.jpg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 14, 2009, 21:24:29
Drimeth oui.  ;)
oto i ona, mój obfutrzony wieloryb :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 14, 2009, 22:18:09
U mnie rudzik pierwszy raz dzisiaj pomruczal  :konik:
Ale co sie wczesniej nabuczal i nasyczal to moje  ;)
Et voila chlopaczek, wypuscilam go na troche z klatki do lazienki, coby girki wyprostowal:

(http://upload.miau.pl/3/168120m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/168120)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Drimeth Styczeń 15, 2009, 12:24:11
Kurczak, prześliczna dziewczyna.
Wstawiałam swoją kilka stron wcześniej, ale coś nie widać fotki  :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 15, 2009, 17:41:35
Moja gruba wczoraj wieczorem nieco mnie zmartwiła,siedziała u mamy na kolanach,mama ja miziała i ogladały razem tv.I nagle kota sie posikała...tak konkretnie.Pierwszy raz w zyciu sie cos takiego zdarzyło,jest zdrowa,futerko błyszczace,super apetyt,kuwetka czyściutka...zastanawiam się co sie stało... :szczeka:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: buyaka Styczeń 15, 2009, 19:59:17
Pierwszy raz słyszę o czymś takim  :ke:
Może się kocina w fabułę filmu wciągnęła i nie chciała stracić wątku?  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 15, 2009, 20:24:59
No przeszło mi to przez mysl :hihi: bo dziś juz jest gitara...ale na wszelki wypadek  wet nieuchronnie,mojej przyjaciółce w sylwestra na rekach umarł jej 5-cio letni kocur,sekcja wykazała ciezka niewydolnosc nerek a kocina tez nie miała ŻADNYCH objawów... :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kenna Styczeń 15, 2009, 20:35:45
baba_jaga - właśnie boję się ropomacicza i chcę ją wysterylizować oczywiście. Ale z racji tego, że kotka powinna przed tym zabiegiem, jak sama napisałaś, nabrać trochę ciała, cały czas czekałam, aż Gwiazdeczka choć odrobinę przytyje. Ale chyba ten typ tak ma i trzeba to zrobić mimo szczupłości i małych rozmiarów. W sumie to niedowagi nie ma, tłuszczyk pod skórką też jest. Ona jest po prostu takich drobnych gabarytów :) Moje koty są niewychodzące, a Bandzior jest kastrowany, dlatego Gwiazdeczka nie dostaje żadnych hormonów.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 16, 2009, 18:28:33
czarnapanda, mojemu grubemu się tak raz zdarzyło. Przysnął głaskany, miziany, ułożony na kolanach i opatulony w polarku... i porządne siuuuur poleciało. Może mu się coś przyśniło albo stare dobre kocięce czasy mu się przypomniały?  :icon_rolleyes:

Strzyga, ja się niezmiernie dziwię twojemu zdziwieniu  ;) :lol:  Nie uważasz, że Księżna mogłaby na wiosnę nieco schudnąć? Tak odrobinkę?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 16, 2009, 18:44:16
Alvika,  ale ona jest chuda! Poza tym od dziś ćwiczymy codziennie bawiąc się białym, puchowym cosiem i demolując przy okazji mieszkanie ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 16, 2009, 18:51:01
a może bardzo im się chciało, ale nie obudziły się a przyśniło im sie że poszły do kuwety? ludziom się zdarzają takie sny to kotom może tez?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 16, 2009, 20:06:52
to tylko mała częśc naszej ekipki...  :cool:

podleczony i odpasiony Jinio:
(http://images34.fotosik.pl/438/5826c90a15582391.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images43.fotosik.pl/49/06d017d37b22c4e4.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Jinio i Dżony Glut vel Listewka  :hihi:
(http://images32.fotosik.pl/437/02af7c6a88e129a0med.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Wacusiowa:
(http://images27.fotosik.pl/313/a549d8cebc537d79med.jpg) (http://www.fotosik.pl)

ślepaczka :
(http://images25.fotosik.pl/313/303fe426b629ffb0.jpg) (http://www.fotosik.pl)

i dwie czarnuchy (Kicia i Pika-Czu) z serii "prawie jak blizniaczki"  :hihi:
(http://images37.fotosik.pl/49/1c3148b21bbc5f9cmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

tu z rudym Klemensem:
(http://images41.fotosik.pl/50/5de4a10d91b25ae3med.jpg) (http://www.fotosik.pl)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 16, 2009, 20:23:39
cudne :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 17, 2009, 01:00:39
zaba, cudne :)
a takie niedyskretne pytanie: slepa koteczka ma dziury w oczach? zrośnietę? jak to u niej wygląda?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 17, 2009, 12:56:02
slepa koteczka ma dziury w oczach? zrośnietę? jak to u niej wygląda?

Tak,zostały jej puste oczodoły...  :(
Ale nie będziemy ich jej zaszywac.Nie ma sensu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Styczeń 17, 2009, 13:03:52
Zaba przepiękna gromadka. Slepotka to moja ulubienica a jakie ma  sliczne futerko geste  :kocham:

Żab  :respect:

ps. dzieki wszytskim za rady odnosnie suplementów.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 17, 2009, 13:09:20
Zaba przepiękna gromadka. Slepotka to moja ulubienica a jakie ma  sliczne futerko geste  :kocham:
dziękuję!  :kwiatek:
przekaże! ;)
A Ślepotki futerko rzeczywiście jest śmieszne,zupełnie inne jak u całej reszty!Bardzo gęste ale delikatne i puszyste w dotyku.Jak u Angory!Nic,tylko sie wtulac!  :love:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: nerechta Styczeń 17, 2009, 15:18:32
Kenna moja kocica tez byla dosc chuda, ale jakis czas po sterylizacji bardzo nabrala i jest juz porzadnym kociskiem :) takze moim zdaniem nie przejmuj sie tym za bardzo, po zabiegu kocia na pewno odbije.

a jak juz przy kotach jestesmy ;) kiedys pytalam o piasek, musze bardzo ale to bardzo pochwalic zwirek drewniany. 2 miesiace temu kupilam 10 l i jeszcze mam 1/3. Tak wydajnego, wygodnego i niesmierdzacego piasku jeszcze nie mialam. Najlepsze, ze kupilam zapas 40 l i chyba bede go miala przez nastepne 5 lat  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 17, 2009, 17:17:05
ale jakoś jej te oczka musiły zarosnąć bo inaczej by się babrało, nie? czy trzeba to cały czas pielęgnować?
wszystkie piękny... ile ich tam u ciebie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 17, 2009, 18:10:05
ale jakoś jej te oczka musiły zarosnąć bo inaczej by się babrało, nie? czy trzeba to cały czas pielęgnować?
Nic właśnie nie zarosło,pogoiły się tylko te podziargane i pobabrane rany.Zostały puste oczodoły.Wypływa z nich troszkę żółtawej mazi,ale pielęgnujemy jej te oczka-nawilżamy specjalną maścią i przemywamy co kilka dni.Mała nawet to lubi-mruczy jak stara pilarka i ślini się  :hihi:


Cytuj
... ile ich tam u ciebie?


yyy...duuuużo  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kujka Styczeń 17, 2009, 18:32:54
zaba, najcudniejsze blizniaczki i slepaczka, jej futerko wyglada jak pluszowej zabawki :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 17, 2009, 18:47:07
zaba, najcudniejsze blizniaczki

Ano,jak dwie krople wody  :D a najśmieszniejsze jest to,że nie są ze sobą spokrewnione w żaden sposób.Pikusię przyniosła nam sąsiadka,bo ktoś jej małą czarna kulkę podrzucił,mała wdrapała się na śliwke i nie mogła z niej zejsc a Kicię porwała moja mama z jakiejś fermy drobiu od swoich hodowców,bo została sponiewierana przez nowego kundla właściciela fermy.
Czasem je mylę.Obie są wielkie i futra mają jak foki-śliskie i błyszczące.I te wieeeelkie ślipia...z tym,że Pika-czu ma większy wytrzeszcz i jest bardziej wygadana  ;).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 17, 2009, 18:57:45
zaba, to jak bede w poznaniu wpadam do ciebie- im wiecej do miziania tym ja szczęśliwsza! :D

rudy mnie ostatrnio molestuje, slini mnie i musze nagrac jego zabawy z bierzacą wodą. ninja w miare dobrze, dzisiaj sie wyprzylulalismy :)
pod domem tworzy sie nam mała armia norek amerykańskich, mam nadzieję że nie pożrą mi kota.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 17, 2009, 19:02:47
zaba, to jak bede w poznaniu wpadam do ciebie- im wiecej do miziania tym ja szczęśliwsza! :D
Zapraszam,ale nie do Poznania tylko do Świebodzina-100km dalej.Tam mieszka moja Mama z całym naszym Kocim dobytkiem  :konik:
W Poznaniu mam ze sobą tylko psiaczego śmierdziela  ;)
A jak wpadam do Mamy (tak często jak tylko mogę) to miziania końca nie ma.Niektóre to już na sam mój widok spitalają,bo wiedzą,że ich z rąk nie wypuszczę... :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 17, 2009, 19:05:31
masz to jak w banku  :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 18, 2009, 17:47:58
zaba co w ogóle stało się kotkowi? bo ja nie obczajona jestem. śliczny futrzak. jak sobie radzi nic nie widząc?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 18, 2009, 19:37:32
zaba co w ogóle stało się kotkowi? bo ja nie obczajona jestem. śliczny futrzak. jak sobie radzi nic nie widząc?

Pisałam na starej volcie.A po krótce-przypuszczamy,że najprawdopodobniej jakiś kretyn próbował maleńkiemu,ślepemu jezszce kociakowi otworzyc na siłę
oczka.Druga wersja jest taka,że zostały wydłubane krótko po tym jak kociak je otworzył...  :mad:
Ale "maleńka" ma się teraz wysmienicie i jeszcze lepiej radzi sobie.To wyjatkowa istota!!!  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Styczeń 18, 2009, 19:46:34
Żaba świetna gromadka :ukłon:
A Jinio przypomina mi moje Mysiątko (tylko, że nie ma plamki pod noskiem) ;)
(http://i41.tinypic.com/2cscuv6.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 18, 2009, 21:20:14
Dziewczyny, aż się we mnie zagotowało. Na allegro sprzedają pasy naturalne z kotów  :mad: Czy to jest legalne? Na razie wysłałam link i preent screena do straży dla Zwierząt z tym pytaniem, ale może ktoś mi tutaj odpowie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 18, 2009, 21:25:14
Dziewczyny, aż się we mnie zagotowało. Na allegro sprzedają pasy naturalne z kotów  :mad: Czy to jest legalne? Na razie wysłałam link i preent screena do straży dla Zwierząt z tym pytaniem, ale może ktoś mi tutaj odpowie...

Qr** co za debile!!!  :mad:Niech z siebie poszyją,bezmózgowce!!!!
Niby nie legalne,ale sama wiesz jak to jest z tym naszym polskim prawem...  :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 19, 2009, 00:08:50
Brakuje mi "mięsa", żeby to skomentować  :mad:
Poszły maile do allegro.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 19, 2009, 00:15:30
Raven, jakie brzebrzyste wąsy ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 19, 2009, 00:46:22
Brakuje mi "mięsa", żeby to skomentować  :mad:
Poszły maile do allegro.
Obawiam sie dziewczyny,że to walka z wiatrakami!  :(
Trzeba by udowodnić, że ten kot został zabity W TYM CELU a nie udowodnimy tego,bo niby jak?  :mad:
No i ja mam nadzieję że nie był... choc trudno mi uwierzyc:(
Zaraz nam napiszą,że inne wyroby naturalne też można na allegro kupić...
Ludzie to potwory!!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 20, 2009, 00:19:52
Dziewczyny... sprawa jest niestety przegrana :( nóż się w kieszeni otwiera i tyle.

A dla złagodzenia nastrojów nieśmiało wstawię fotki mojego futerka :)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/kot-1.jpg)

i jej uśmiech :)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/zadowolenie.jpg)

i na koniec na dziś
(http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/spioch.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 20, 2009, 00:24:42
Jaki słodziak...

A to może i ja mojego gentelmena ujawnię... zdjęcia z sierpnia teraz jest ciupkę większy i ciemniejszy...
(http://images50.fotosik.pl/51/e617c4226febea7bmed.jpg)
(http://images32.fotosik.pl/440/ac599dbaa567aca0med.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 08:38:25
O jejku jejku!!!!  :emoty327: Co za rozkosz!!!!  :love:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 20, 2009, 08:48:19
zaba dzięki  :icon_redface: ona taka jest cały czas :) ale Ty (Twoja mama) macie też piękną bandę... i to ile..... :)

calathea czy mi się zdaje czy on jest ... mocno wesołym stworkiem? :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 09:09:21
Delfin-ona jest przesłodziasta!!! Bardzo mi przypomina naszego Kacperka,który zginął nam rok temu  :(

Calathea-to Małe jest obłędne!!!Z rąk bym pewnie nie wypuszczała!!!  :kocham:

Chyba mam kociego świra...  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 20, 2009, 09:18:42
no ona taka jest. Każdy może z nią zrobić co chce a ona będzie tylko leżała i mruczała... ewentualnie będzie zastanawiała się jak by tu opuścić ręce dręczyciela ale... na zastanawianiu się często kończy :lol: i nie gryzie i nie drapie. Mój pierwszy kot ale jestem w niej zakochana :)

a co kociego świra to nie przejmuj się zaba wszyscy mamy tego bądź innego ale się nie przyznajemy  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 20, 2009, 12:35:36
zaba ja go nie lubię... nawet bardzo go nie lubię... mam dosyć sprzątania po nim... teraz ma prawie rok i coś mu się pod kopułką poprzewracało, bo zamiast do kuwety załatwia się na środku mieszkania  :marze:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Styczeń 20, 2009, 12:35:50
mam pytanie techniczne;

mam kotkę, ok. ośmiomiesięczną. nie wychodzi, a jeśli już to naprawdę sporadycznie i pod stałą kontrolą. pierwsze objawy rujki już wystąpiły i tragedii nie odnotowałam. miauczenie miauczeniem, ale raczej bez jakiegoś strasznego plamienia gdzie popadnie, okazała się kotem czystym.
do czego zmierzam:
sterylizowac czy nie...?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 20, 2009, 13:14:01
sterylizować. moje dwie w ogóle nie wychodzą, mimo to obie są ciachnięte. nie zastanawiałam się nawet przez chwilę. tu to fajnie opisali: http://arka.strefa.pl/nie%20_rozmnazaj2.html


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 20, 2009, 13:48:17
sterylizowac.


moja kocica jest kochana! muszę się uczyć i ona to rozumie i nie przezkadza mi, nie gapi się na mnie pół dnia, nie miauczy- nawet bezgłośnie, po prostu zajmuje się sobą lub śpi, a ja jej to wynagradzam wieczorem.. :)
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/P1490905.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 13:56:40
zaba ja go nie lubię... nawet bardzo go nie lubię... mam dosyć sprzątania po nim... teraz ma prawie rok i coś mu się pod kopułką poprzewracało, bo zamiast do kuwety załatwia się na środku mieszkania  :marze:

może on próbuje jakos zwrócic na siebie uwagę...:icon_rolleyes:

mam pytanie techniczne;

sterylizowac czy nie...?

sterylizowac!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 20, 2009, 15:00:26
mam pytanie techniczne
sterylizowac czy nie...?

sterylizować!
to że tragedii jeszcze w zachowaniu nie ma, wcale nie znaczy, że jej w przyszłości nie będzie, a tak będziesz miała święty spokój


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Styczeń 20, 2009, 17:03:25
dziękuję bardzo, rozwiałyście moje ostatnie nieśmiałe wątpliwości;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 20, 2009, 19:11:01
Calathea czasami to, że kot nie załatwia się do kuwety jest spowodowane żwirkiem, który mu nie pasuje... może spróbuj z innym?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 20, 2009, 20:56:21
Ogólnie to jest tak, że mój kot 90% czasu spędza na dworze (dom z ogródkiem), a kuwetę ma tylko po to, że jakby mu się w nocy zachciało to... nie ma żwirku w kuwecie, tylko zwykły piasek i ma ten sam piasek ( z tego samego miejsca) od zawsze i nigdy nie było problemu, a jakiś tydzień temu coś się mu powaliło i się zaczął załatwiać na środku mieszkania... nie wiem dlaczego...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 22:49:44
a jakiś tydzień temu coś się mu powaliło i się zaczął załatwiać na środku mieszkania... nie wiem dlaczego...
i dlatego go nie lubisz????  :ke:
to co ma powiedziec matka,która odstawiła dziecko od pieluch a te nadal jej w gacie posrywa?  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 20, 2009, 23:00:45
ale idzie na środek i ostentacyjnie się wypina? czy przypadkiem mu się robi?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 20, 2009, 23:27:33
ordynarnie... a kuweta stoi metr dalej...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 23:40:12
a może mu rzeczywiście nie odpowiada już ten piasek...  :icon_rolleyes:
spróbuj ze żwirkiem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 20, 2009, 23:51:53
ehh... bardzo możliwe, że mu piasek nie odpowiada choć powiem wam, że jak wraca ze dwora tzw. to sadza zadek do kuwety i robi swoje. Jest tak wybrednym zwierzakiem, że 2 razy się do 1 piasku nie załatwi, więc lecę i zmieniam przed nocą, a on i tak zrobi na podłogę... nie rozumiem tego zwierzaka... z jego matką nie ma takich problemów...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 20, 2009, 23:59:33
eh,może trudny okres dojrzewania  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Calathea Styczeń 21, 2009, 00:02:38
może... to niech szybciej dojrzewa, albo mu kurde cewnik założę  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Styczeń 21, 2009, 13:24:51
Calathea, pampersa xD


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Manta Styczeń 21, 2009, 14:44:11
Calathea - ja bym do weta się przeszła (tj akurat właśnie też będę sama szła do weta z tym problemem), coby obmacał kociambra i badania zlecił. Może jakieś niemiłe rzeczy z pęcherzem lub cewką moczową lub innym czymś sie kotu dzieją, dlatego poza kuwetą się załatwia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 21, 2009, 15:30:06
ja rok temu mialam problem z laniem mojej kocicy gdzie popadnie- a najlepiej na moje lozko, ale to bylo niecale pół roku po sterylizacji i mysle ze jeszcze hormony jej nie zeszły, bo w tym roku spokoj już jest.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 21, 2009, 15:41:16
a ja przed chwilą zostałam obszczochana, tak jak to opisała czarnapanda- kota na kolankach, głaszczę, miziam i nagle siuuuuuuuuuuuuuu :lol: :lol: :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 21, 2009, 15:48:37
gratulacje :P nie zazdroszczę tej wątpliwej przyjemność haha
samospelniająca się przepowiednia? :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 21, 2009, 15:51:30
cudowne uczucie :lol: kota dostała 10 pkt za styl, bo oprócz mnie zdołała obszczochać fotel i podłogę :lol: kocham te je..ne sierściuchy 


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 21, 2009, 15:55:40
Supa!Supa! :icon_rolleyes:moja kota sobie dała na wstrzymanie z laniem "po babci" takowoz po innych lokatorach.Teraz za to spędza całe godziny koło wanny polując na rybiki.Siedzi i gapi sie na płytki i nie daj Boziu zeby jakies "żywe sreberko" wylazło spod wanny :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 21, 2009, 15:57:00
Nie chcę krakać, ani zapeszać... ale jest szansa, że Dudafon zostanie mamusią
 :hurra:

Kurczak, Pinesssska kiedyś pięknie załatwiła skórzane buty mojego męża (miał je wtedy oczywiście na nogach). Usiadła mu na tych butach, popatrzyła głęboko w oczy, zaczęła po swojemu do S. gadać.... i siuuuuuuur.

Butów mąż już nie odzyskał  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 21, 2009, 16:11:52
oooo a propos butów to ja też miałam siuuur i to regularnie, a było to w okresie, gdy rzadko w domu bywałam. Hanusia chciała mnie mieć tylko dla siebie i jak tylko przychodziłam do domu-szczoch do buta :emoty327: . a że buty długo schną po praniu, to chcąc nie chcąc musiałam zostać co najmniej na noc :lol:
(jakoś miałam to szczęście, że buty udało się za każdym razem uratować)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 21, 2009, 16:54:46
Alvika, nie wierzę, że Pinesska byłaby do tego zdolna. Dziś ciemno było w sypialni rodziców, patrzę jakaś plama chyba na łóżku jest, doskoczyłam, macam, ale sobie przypomniałam, że ja Pinkę mam a nie Kociątko. Oczywiście tylko narzuta była powygniatana ;]
W ogóle sPinka się zrobiła ostatnimi czasy bardzo aktywna O.o lata, bawi się sznurkami, gumkami, przewraca się, szok.

Ps. testowania obiektywu ciąg dalszy czyli powraca seria pt. "Joga na co dzień"

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC6966.jpg)
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC6965.jpg)
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC6963.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Styczeń 21, 2009, 18:26:23
Alvika, Ps. testowania obiektywu ciąg dalszy czyli powraca seria pt. "Joga na co dzień"
Sorki za OT, ale co to za szkło?  Fajne  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 21, 2009, 18:30:28
50 mm 1.8
Tyl, że u mnie w domu bardzo ciemno jest.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Styczeń 21, 2009, 18:40:15
Bardzo fajne indeed  ;)
Koniec  :offtopic:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 21, 2009, 21:31:47
Strzyga-ostatnia fota mnie położyła!!!  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Styczeń 21, 2009, 22:12:15
aaaaaaa! dupoliz  :wysmiewa:  :hihi: !


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 21, 2009, 22:42:59
A wasze to się niby tam nie liżą?  :marze:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Styczeń 22, 2009, 01:07:57
Niestety zdjęcia są kiepskiej jakości, bo z komórki, ale to ostatnie jakie zrobilam Zuzowatej przed wyjazdem ;-)




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 22, 2009, 08:25:33
Dziewczyny... sprawa jest niestety przegrana :( nóż się w kieszeni otwiera i tyle.
Jednak się okazało, że sprawa nie jest przegrana, najprawdopodobniej ;) Ja się tym nie zajmuję, ale jedna z dziewczyn z miau to zgłosiła na policję - sprawa wygląda tak, że zabicie kota jest w tym kraju przestępstwem i jeśli facet nie udowodni, że ma te skórki z legalnego źródła, to będzie miał proces za paserstwo.  Aukcję już zamknął, bo ktoś go wystraszył, na szczęście zrobił to przed administracją allegro i dziewczyna zrobiła zrzut z aukcji.

Wasze koty, jak zwykle są cudne.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 22, 2009, 10:38:11
Strzyga, naszych kotów się w takich momentach nie podgląda, a przynajmniej nie fotografuje!
PS. Fajne szkiełko. Jak ja się cieszę, ze aparat mi ukradli  :icon_rolleyes: a fotki wszystkie robię idioten-aparatem, bo miałabym kolejne kosztowne hobby.

Makrejsza, temu się niestety upiekło  :mad:
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-65421.html (http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-65421.html)
Oby kolejny nie wpadł na pomysł argument z cyklu "one stare są".


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 22, 2009, 10:54:03
Mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie, tym bardziej, że zabrali się do tego z całkiem innej strony. jeśli się mylę, to mnie poprawcie, ale nawet jeśli to stare skóry, to nie zmienia faktu, że pochodzą z przestępstwa, a facet chciał je sprzedać teraz, więc zarzut sprzedaż rzeczy pochodzących z czynu zabronionego nie będzie przedawniony...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 22, 2009, 11:29:44
nowe zdjecia moich slodziakow  :)

rudzik, jest lepiej, ale jeszcze dluga droga przed nami
na dzien dzisiejszy moge juz wlozyc reke do klatki i go posmyrac, mruczy wtedy i prezy sie przecudnie  :) ale i tak od czasu do czasu syczy  :icon_rolleyes:
(http://upload.miau.pl/3/170946m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170946)

i marmurki
puszczam je juz 'na salony', niech sie przyzwyczajaja do przestrzeni
zaczynam poszukiwania domu stalego dla chlopczyka, jesli macie kogos chetnego prosze o kierowanie do mnie  :)
z podstawowych warunkow : dom tylko i wylacznie niewychodzacy, umowa adopcyjna i wizyta poadopcyjna (sprawdzenie czy kotek zostanie zaszczepiony i wykastrowany)
(http://upload.miau.pl/3/170948m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170948) (http://upload.miau.pl/3/170950m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170950) (http://upload.miau.pl/3/170952m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170952) (http://upload.miau.pl/3/170954m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170954) (http://upload.miau.pl/3/170956m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170956) (http://upload.miau.pl/3/170958m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170958) (http://upload.miau.pl/3/170960m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170960) (http://upload.miau.pl/3/170962m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170962) (http://upload.miau.pl/3/170964m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170964) (http://upload.miau.pl/3/170966m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170966) (http://upload.miau.pl/3/170968m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170968) (http://upload.miau.pl/3/170970m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/170970)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Styczeń 22, 2009, 13:16:43
no to pokażemy się.

moja Puma, zwana podłym sierściuchem  :cool:

(http://wd3.photoblog.pl/p1/1D/D8/28485194.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 22, 2009, 13:31:48
Ale diabełeczek :kocham: i te cudne podunie do smyrania :am:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 22, 2009, 14:58:35
Alvika, to jest sztuka! Jak akty ;p

Ps. gdzie kupić miarkę do dawania żarełka? Bo mama uparcie twierdzi, że tata daje kotu rano za mało, wiec kot chodzi, jest głodny i miauczy ( podsłuchane: no tak, taki kotek jest głodny, moja Pineczka biedna, choć pani ci da...), mama dokarmia, tata też nie umie obojętnie przejść koło kota...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 22, 2009, 15:44:22
Taaak, a moje dyskretne uwagi o odchudzeniu kota są zbywane ;)
A akty to są wtedy, jak foci się jakiegoś świńksa!

PS. Miarkę powinnaś dostać w każdym zoologiku gratis.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 22, 2009, 15:48:59
No bo ona nie jest gruba! Ona nawet biega, do kulania jej jeszcze daleko...
Tylko mama uparcie twierdzi, że tata rano daje jej za mało i chce, żeby ją miareczką karmił.


Wiesz, maszynkę mam, ogolimy ją i będzie świnks.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Manta Styczeń 22, 2009, 22:45:40
Strzyga - do każdej karmy są osobne miarki z danej firmy. Czym karmisz? Nie każda karma ma miarki, przynajmniej z moich obserwacji ;P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 22, 2009, 22:54:15
Manta,  a to zależy, staram się nie karmić jedną karmą, bo by mi osobiście odbiło jedząc przez parę lat jedynie kotleta z ryżem na ten przykład. jednak najczęściej dajmy purinę.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 23, 2009, 00:10:22
W ostatecznosci waga kuchenna i sprawdzanie tabel z opakowan.
Przy czym najprawdopodobniej lepsze karmy beda do zadawania w mniejszej ilosci, a chlam w wiekszej.


Sie chwale, rudzik daje sie glaskac  :hurra: Choc - jak widac na koncu - jeszcze dziczy. Ale szanse ma coraz wieksze  :)

http://s7.photobucket.com/albums/y285/as_78/?action=view&current=100_8769.flv (http://s7.photobucket.com/albums/y285/as_78/?action=view&current=100_8769.flv)

(http://upload.miau.pl/3/171423m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/171423) (http://upload.miau.pl/3/171425m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/171425) (http://upload.miau.pl/3/171429m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/171429) (http://upload.miau.pl/3/171431m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/171431)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 23, 2009, 17:57:11
baba_jaga, "Rudy Rudolfino" robiący inspekcję swoich włości  ;)
Chwała ci za włożoną w oswajanie (i leczenie, i pozostałe okołokocie roboty ciężkie) prace  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Styczeń 23, 2009, 19:05:19
mojego kotowego problemu ciąg dalszy.
no więc kocica dalej olewa drapaka. spray z kocimiętką nie działa. jak kot wyczuje, podejdzie, powyciera sie i pojdzie. a w nocy meble w kuchni idą do drapania..... help?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 23, 2009, 20:37:20
Drapak pionowy czy poziomy? Może dziewczę wolałoby drapać w nieco innej pozycji?
Próbowałaś sama drapać ten sizal tak, żeby kocica to usłyszała? Nie podłączyła się do takiej zabawy?

Profilaktycznie cięłabym też regularnie i na tępo pazurki - przynajmniej kociszon dużych szkód tym drapaniem mebli nie narobi...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Styczeń 23, 2009, 20:43:45
Kociszon ma pazurki przycinane obowiązkowo, kotem domowym jest więc nie ma na czym ścierac za mocno. drapak ma w formie słupka taki stojaczek. drapałam ten sizal zeby ją zachęcić , przypinałam do niego jej ulubioną fioletowa myszkę, a ona ma gdzieś. chyba musze się przyzwyczaić do zasłaniania szafek na noc szmatami


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Styczeń 24, 2009, 00:23:38
baba_jaga, strasznie podobny do naszego :)
moge spytac z jakiej okazji zgarniasz wszystkie koty? jestes z jakiejs organizacji czy tak prwyatnie całkiem?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 25, 2009, 17:56:23
Ej a powiedzcie mi, czemu mojemu kotu jedzie z paszczy tak, że ciężko przy nim wytrzymać... Ma 5miesięcy i je karmę raczej dobrej jakości. To normalne?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Styczeń 25, 2009, 18:11:34
A może zapalenie dziąseł lub coś w tym rodzaju? Moja pożera Purinę dla kociąt, czasem Royal Canin [ale spadł na psy, nie jest już tak dobrej jakości jak kiedyś...] i z paszczy jej nie śmierdzi...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 25, 2009, 19:06:51
W tym wieku zapalenie? Hmm nie wygląda.. Moja właśnie też Royala wcina. Przeczytałam na jakimś forum kocim, że to może być kwestia smrodu po zjedzeniu mokrej karmy. Będę musiała wyczaić po nakarmieniu jej saszetką czy wtedy tak samo śmierdzi.
Muszę się pochwalić, że mimo iż nie mam żadnego doświadczenia z klikerem- tyle co cieciorka mi trochę pokazała, to nauczyłam mojego kota robić siad, leżeć i hop czyli stawanie na tylnych nogach  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Styczeń 25, 2009, 20:17:22
Ej a powiedzcie mi, czemu mojemu kotu jedzie z paszczy tak, że ciężko przy nim wytrzymać... Ma 5miesięcy i je karmę raczej dobrej jakości. To normalne?

Zmienia zeby ?


baba_jaga, strasznie podobny do naszego :)
moge spytac z jakiej okazji zgarniasz wszystkie koty? jestes z jakiejs organizacji czy tak prwyatnie całkiem?

Juz kiedys wspomnialam o skarbnicy wiedzy i pomocnych rak, jaka tworzy forum.miau.pl  :)
Wiekszosc osob tworzy siatke prywatnych rak. Dziala tam tez kilkanascie fundacji. W niektorych miastach osoby lacza sie tworzac nowe fundacje.
Ja zgarniam akurat minimalne ilosci, a w zasadzie to nei zgarniam tylko mi przywoza i to z reguly z naddatkiem  ;)

Ogolna zasada jest taka, ze kazdy pomaga DOBROWOLNIE w taki sposob jaki jest dla niego dogodny, np.
- DT - dom tymczasowy - przetrzymywanie kotów do czasu znalezienia domu (albo na wlasny koszt, albo przy wsparciu finansowym/karmy/zwirku/lekow innych osob)
- TDT tymczasowy dom tymczasowy - przetrzymywanie kotow na doslownie kilka dni, np po sterylkach, albo w okresie wzmozonego leczenia, inne
- transport lokalny - pomoc w przewozeniu ludzi/zwierzat/darow/inne np. z miejsc lapanek do klinik i spowrotem, glownie pomoc osobom niezmotoryzowanym
- transport krajowy - mamy podwieszony watek transportowy gdzie zaznacza sie jakiego transportu potrzeba, badz jaki sie oferuje (np. jezdzisz co miesiac do rodzicow z Warszawy do Kielc, wyjazdy w okresie swiat, urlopow, inne), glownie dla darow i zwierzat, ktore znalazly dom staly w innym miescie
- tworzenie banerow dla kotow poszukujacych domu
- zbieranie darow/ organizowanie zbiorek
- rozpowszechnianie wiedzy (1%, 6%, kastracje bezdomnych zwierzat, inne)
- udzial w lapankach - z reguly wczesnie rano lub pozna noca, zastawianie klatek-lapek i czekanie az COS raczy sie zlapac, przekladanie 'szczesciarzy'  ;) do transporterow i nastawianie lapek na kolejnych chetnych, odgruzowywanie obrzydliwych piwnic (np. warszawskich brodnowskich  :icon_rolleyes: ), czolganie sie pod samochodami, dyplomatyczne rozmowy z wlascicielami piwnic z prosba o otwarcie, no ogolnie brud syf i malaria, ale i kilkugodzinne mile i ciekawe z reguly towarzystwo innych lapaczy
- pomoc finansowa (adopcje wirtualne, rozne kluby - puchatkow/brzusiow/inne, zbiorki jednorazowe, pomoc fundacjom, bazarki)
- i wiele, wiele innych
 :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: magda Styczeń 26, 2009, 14:58:08
jaka jest szansa na pogodzenie 14-letniej kocicy ktora mieszka od zawsze sama (warczala na inne koty raczej..) z 4-letnim kocurem kastratem, ktory mieszkal wiekszosc czasu z kotem i jest przyjacielski?

znow zastanawiam sie nad przewiezieniem mojej koty do gda.. tylko te setki km dodatkowo odstraszaja..

kota po operacji, doszla do sibie, zaczela miauczec. ale miala nie dostawac zastrzykow hormonalnych, to jakos to przeszlo. tylkoze przerwa, spokoju troche i znow zaczela i mum nie wytrzymala -zawiozla na zastrzyk :(
jedzenie odemnie dostala takie co sie u weta kupuje, ale po co je dawac skoro mozna kitikety tansze?

juz nie mam sil po prostu.. :( szkoda mi zwierzaka.. i to mojego wlasnego..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 26, 2009, 20:23:41
Właśnie dzwoniła do mnie Mama... dzisiaj,koło godz 17 zginął tragicznie nasz młody rudziaszka (ur.16.04.208) Klemens...  :smutny: :smutny: :smutny:
Straszna jest dla mnie świadomośc tego,że Go juz nigdy więcej nie zobaczę,nie utulę...  :smutny:
Głęboko wierzę,że tam,dokąd poszedł też mu jest dobrze...[']

(http://images31.fotosik.pl/445/d1b02af1cf8b7f81.jpg) (http://www.fotosik.pl)

[']['][']-za wszystkie Kocie Duszyczki!!! :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 26, 2009, 20:31:21
[']
zaba współczuję straty :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 26, 2009, 20:59:21
Współczuję straty.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 26, 2009, 22:09:21
zaba strasznie współczuję :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 27, 2009, 08:23:00
zaba, trzymaj się dzielnie  :smutny:
To absolutnie niepoważne, ale wierzę, że w innym ciele, może w innym kolorze - ale Klemens wróci.
[']

magda, kiedyś powiedziałabym, że nie ma szans na to, że rozpieszczona kocica jedynaczka w wieku dojrzałym zaakceptuje w pełni drugiego kota. Teraz to odszczekuję. Dudafon wciąż za Honsu nie przepada, ale są już w stanie mieszkać razem bez demolki mieszkania i wzajemnych łapoczynów.
Ale bitwa o koszyk przy laptopie jest zawsze  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 27, 2009, 09:28:06
Trzymaj się Żaba...strasznie przykro


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 27, 2009, 15:08:08
Dziękuję Wam Baby za ciepłe słowa otuchy!  :kwiatek:

Ciężko strasznie!Łapie się,głupia na tym,że w każdej wolnej chwili przeglądam jego fotki i wyję jak dziecko!  :smutny:  Cieszę się,że mam Was,bo przynajmniej tutaj mogę się wyżalic,bo mało kto rozumie.Bo przecież to był TYLKO kot...  :smutny:

Ostatni raz wklejam moje najukochańsze Rude Futerko  :(
(http://images24.fotosik.pl/318/f31e73ccc7fd6ae8med.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images24.fotosik.pl/318/48213ab51356a52amed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images24.fotosik.pl/318/ad577dc459d795eemed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images44.fotosik.pl/54/23c04c98d6f03185med.jpg) (http://www.fotosik.pl)

(http://images44.fotosik.pl/54/2e5b790e730bd9dbmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

Żegnaj... This is not a goodbye, this is just until we meet again!!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 27, 2009, 15:31:38
Piękny był.

zaba, nie wiem kto Ci powiedział, że to TYLKO kot, ale raczej nie miał on z nimi wiele wspólnego. Ja ciągle płaczę myśląc o Kociątku, zastanawiam się  co się z nią dzieje, przeglądam zdjęcia. Pierwsze miesiące po jej zaginięciu strasznie bolały. Brak ciepłej kuleczki w łóżku, ciemnego konturu skatującego na mewy przy oknie, brak tych wszystkich małych czynności, które składały się na nasz dzień.

Ja, z uwagi na to, że jestem samotnikiem i średnio dogaduję się z ludźmi, bardzo przywiązuje się do moich kotów. Bez Alpiny teraz też bym nie mogła żyć. I mimo, że znów jest u mnie rodzina, więc Pina nie daje mi spać, siedząc godzinami nad moją twarzą i mrucząc mi do ucha, to jednak bardzo ją kocham i cieszę się, że jest przy mnie.

Trzymaj się cieplutko  :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Styczeń 28, 2009, 10:30:03
zaba, strasznie mi przykro :( Dobrze wiem, jak to jest stracic ukochanego kociaka... :(


makrejsza, michelle - wasze buraki sa cudowne! Najbardziej takie lubie.

Troche moich (niestety zostaly w domu rodzinnym w Warszawie, takze od 3 lat widuje je jedynie okazjonalnie - potwornie mi ich brakuje :()

Brunszwik vel Icek vel Cincio, czyli
żydowskie dziecko porzucone na warszawskiej Starej Pradze, które szczęśliwym zrządzeniem losu trafiło pod nasz dach. Najmłodszy z miotu, ledwo udało nam się go odratować. Filigranowy kot morderca, prawdziwy praski zakapior, niezmordowany łowca- ma na swym sumieniu dziesiątki gołębi, kilka wróbli i srokę :] Boi się obcych, ale nas bardzo kocha:) nikt nie potrafi patrzec w oczy z miłością tak jak on:))

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/icek.jpg)

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/gallery-32010052-500x500.jpg)

Piekny vel Synus
Synek jest pięknym zwierzakiem, który przeżył prawdziwy dramat, gdy pewnej zimy wyszedł na dwór i już nie wrócił. Gdy już straciliśmy nadzieję na jego powrót, bo wszelkie akcje odnalezienia go okazały się bezskuteczne, okazało się, ze jest zamknięty w piwnicy w drugim bloku, którą notabene wcześniej sprawdzaliśmy. Odnalazł się w środku zimy, po sześciu (!) tygodniach spędzonych w zamknięciu. Wychudzony i ledwo żywy, szybko się odkuł i teraz jest prawdziwym olbrzymem, grubym, miękkim i wesołym:)

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/syn.jpg)

W tej doniczce nic juz raczej nie wyrosnie...
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/gallery-22677159-500x500.jpg)

Nurek- namiętnie nurkujący w torbach z zakupami- to kot zupełnie niesamowity. Jest jak Lester Burnham z American Beauty- sfrustrowany i znudzony życiem. Urodzony obserwator, niechętnie wychodzi na dwór. Lubi być w centrum zainteresowania, ale jednoczesnie nie cierpi jak się go dotyka, kiedy on nie ma na to ochoty. Jak jest zły, gryzie i rzuca się, potrafi biegać za obcymi po domu jak pies i kąsać ich w łydki, bądź z zaskoczenia skoczyć im się na plecy wbijając pazury  :kocham:

Nurek za mlodu:
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/gallery-1388660-500x500.jpg)

Nurek obecnie - fiu fiu, wyszedl na dwór!
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/nurek.jpg)


A na koniec: klony :)

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/kotky.jpg)







Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 28, 2009, 11:25:25
Hiacynta-Twoje klony prawie jak moje czarne bliznaczki  :hihi:

Kiedyś miałyśmy miot,w którym były same szaraczki-sztuk 4.Przez kilka pierwszych tygodni były dosłownie kropka w kropkę,pręga w pręgę takie same.Ni hu hu odrózic nie można było  ;). Kochane Szaraczki  :love:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Styczeń 28, 2009, 19:36:11
o Hiacynta, widzę, że masz podobny układ do mnie - zgraja burasów + krówka - nawet ryjki maja podobne  :D cudne futra  :D
Żaba, szkoda maluszka
  • i to nie był TYLKO kot, to był AŻ kot... Kim jest człowiek, żeby oceniać jak bardzo wartościowe jest życie innych istot?
Alvika, to nie jest w żadnym wypadku głupie - one ZAWSZE wracają, w innym futerku, ale wracają...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Styczeń 29, 2009, 10:16:39
Makrejsza  :kwiatek: wyobraz sobie, ze Twoj Marian jest niebywale podobny do mojego najukochanszego i najmadrzejszego kota Zelusia, który odszedl juz ponad dziesiec lat temu, przegrawszy walke z fiv-em. Byl równie królewski i równie piekny :)
Zaba - cale szczescie, ze masz inne futra - teraz cala milosc nalezna Klemensowi rudzince mozesz - a wrecz musisz! - przelac na nie... A blizniaczki sa genialne :) Moje szaraki tez nie sa spokrewnione, tak naprawde w ogóle nie sa do siebie podobne - tylko tak sie akurat ulozyly. Nurek Outsider nigdy nie spi przytulony do innego kota, gdyby tam byly Icek z Synusiem, to zapewne lezalyby jeden na drugim :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 29, 2009, 10:27:55

Zaba - cale szczescie, ze masz inne futra - teraz cala milosc nalezna Klemensowi rudzince mozesz - a wrecz musisz! - przelac na nie...


Wszystkie nasze Futerka kochamy bardzo,tak samo bardzo bardzo  :) I każdego śmierc jest dla nas ogromnym bólem!  :smutny: Z resztą-co ja Wam będe,Baby,tłumaczyc-Wy akurat wiecie o czym ja mówię!

Rudzielca mamy jeszcze jednego-Pana Marchewkę.Moja Mama porwała go kika tygodni temu schorowanego z którejs fermy drobiu  :hihi: Pewnie przedstawię Wam go niedługo,ale na razie Marchwiacz jest na etapie socjalizacjii i nie zadręczam go jeszcze robieniem zdjęc  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 29, 2009, 13:00:20
Zaba - strata każdej istotki boli tak samo mocno, chyba tylko czas pomaga

dodofon: moja kota jest wygrzebana na miau.pl :) z torunia dokladnie. byla w TDT, DT i przez ponad pół roku tak się tułała. nigdy nie chcialam czarno-bialego kota, ale opis jej chatkeru do mnie przemówił. Taki DT ma czas zapoznać się dobrze z kotem i potem dobrze dopasować go do nowego właściciela :) mi udało się wyadoptować 2 koty, wiec gratuluje zapału i wkładanej pracy :)

co do drapaków - czasem nie tylko jest to kwetia pion/poziom ale i innej firmy, jeden z nowych kotkow mamy nie chciał używac drapaka- takiego standardowego- sizalowego z czarnymi pasami i czarną kulką, kupiłśmy inny, tez pionowy, z większą podstawką i węzszy w obwodzie i drapie jak szalony.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 29, 2009, 14:13:19
A propos hasła ze to "TYLKO KOT" czy "TYLKO chomik,kanarek...itp" w zyciu nie puszcze nikomu płazem takigo stwierdzenia,w listopadzie umarła moja szczurcia a mój osobisty narzeczący skomentował ten fakt-"Nie płacz,przeciez to tylko SZCZUR"-jak się miałam siły zeby ruszyć palcem wstałam i tak mu dałam w papę,ze ognia dało.Tak go zatkało ze nawet nie mrugnął.
Dobrze,ze my tu mamy siebie na forum i rozumiemy nasze odczucia,czy to dotyczy mniejszych czy wiekszych futer.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 29, 2009, 15:01:38
A propos hasła ze to "TYLKO KOT" czy "TYLKO chomik,kanarek...itp"

Uważam,że w ten sposób wypowiadają się tzw.ludzie-sieroty!Ludzie bardzo ubodzy wewnętrznie!!!Ludzie zimni,którzy są egoistami!!!
Staram się omijac takich wieeelkim łukiem!A jak już sie na takiego osobnika natknę,zawsze głośno mówię co myślę! :diabeł:
Dla mnie dom bez jakiegokolwiek zwierzaka to pusty i smutny dom!

Dla mnie Kot to istota nade wyjątkowa!Nie wiem jak Was,ale mnie Koty wyciszają,dają mi spokój wewnętrzny.Uwielbiam wtulic się w kocie futerko... i tak przeważnie zasypiam!

Cytuj
Dobrze,ze my tu mamy siebie na forum i rozumiemy nasze odczucia,czy to dotyczy mniejszych czy wiekszych futer.

całe szczęście!!!  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Styczeń 29, 2009, 15:06:07
a jak się taki w ciebie wtuli to nawet jak nie chcesz zasnąc to jakos tak wychodzi ze się usypia haha


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 29, 2009, 15:16:02
Jezu,tak mi się jakos skojarzyło..."każdy zasypia gdy może przy małym włochatym...traktorze..."... ;) brakuje mi mojej kluski...małego fuczacego traktorka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Styczeń 29, 2009, 22:46:27
dziewczyny, znacie na pewno taką bardzo mądrą prawdę życiową, że jakość człowieka można poznać po jego stosunku do zwierząt. ci, którzy nie szanują nawet najmniejszego zwierzaka, nie szanują też innych ludzi i siebie samych. ja takim osobnikom współczuję, bo nigdy się nie dowiedzą co to jest miłość, przyjaźń, taka bezwarunkowa, jaką nas obdarzają nasze ukochane koty/psy/szczurki/konie.
a koty to rzeczywiście wyjątkowe stworzenia. moje każdego dnia wywołują u mnie masę uczuć od miłości po szał  :emoty327:.
Hiacynta mam nadzieję, że się nie obrazisz, ale twój Nurek strasznie przypomina mi Dr. House'a  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 29, 2009, 23:22:19
moje każdego dnia wywołują u mnie masę uczuć od miłości po szał  :emoty327:.


Taaa,coś w tym jest  ;)
A swoją drogą nasi sąsiedzi to pewnie myślą,że niezłe z nas świruski  :swirek:
Gadamy z nimi (bardzo często odpowiadając sobie niby w ich imieniu,hehe),połowa naszego stada ma ludzkie imiona (co dla tych sierot kalekich jest nie do pomyślenia...),no i kto mógłby ganiac po trawniku za Ślepaczką o godz.2 w nocy w piżamce,cienkim sweterku i bamboszach przy -5 stopniach mrozu...  :swirek:  :hihi:
Tak,można oszalec!  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kujka Styczeń 29, 2009, 23:35:37
zaba, wspolczuje Ci bardzo, piekny rudasek byl..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 30, 2009, 00:30:13
zaba   :( przykro mi... trzymaj się kochana jakoś.

Hiacynta jaki piękny olbrzym na dwóch pierwszych, umaszczenie czarnego jest świetne  :)

Ja dziś zakupiłam kompakt i oto dwa zdjęcia z około 30 na których cokolwiek widać... Dopiero poznaję aparat, więc i tak jestem zadowolona  :cool:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/zx2.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/zx.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 30, 2009, 09:42:42
Ała, ty niedobra, fleszem po patrzałkach ;)

W ramach unikania nauki zaczęłam przeglądać stare zdjęcia... i znalazłam jedno, o którym nic nie wiedziałam.
Autor: mój mąż
Tytuł: "Poranny Komitet Powitalny"
Występują: Śpiąca Królewna i Komitet

(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/b56c27e9.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yga Styczeń 30, 2009, 09:55:22
okwiat- ale smieszny ten twój kot. Co to za rasa?  :lol:
Alvika- super zdjęcie ;)
Rudy:
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/nowe/photo133.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/nowe/photo134.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/nowe/photo129.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/nowe/photo127.jpg)
z przygarniętą kotką, którą nie widziałam już dobrych paru miesięcy..
Ogólnie stadko nam się teraz rozłosło, z 2- 6  :D lecz zdjęc nie posiadam.

Ukochany kot koleżanki
mr Ździsław:
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3148.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3139.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3141.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Styczeń 30, 2009, 09:55:44
Boże jak cudnie :D ja tez tak chcę!!!!!!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Styczeń 30, 2009, 10:19:45
Dziewczyny! pytanie ... czy Wasze koty też Was budzą codziennie rano wylizując Waszą twarz? co to znaczy? i ile można znosić tych kocich "czułości"? dziś mi moja zafundowała od 3 nad ranem do 7 - kiedy musiałam wstać...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Styczeń 30, 2009, 11:56:17
Alvika ustawiłam najmniejszą lampę, ale masz rację i tak dałam d...  :icon_rolleyes: Więcej nie będę  :icon_redface:
Iga to kundelek  :cool:
A Twoje rządzą, szczególnie zdjęcie na którym jeden śpi w tyłku drugiego  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 30, 2009, 12:57:31
o i kto mógłby ganiac po trawniku za Ślepaczką o godz.2 w nocy w piżamce,cienkim sweterku i bamboszach przy -5 stopniach mrozu...  :swirek:  :hihi:
Tak,można oszalec!  :diabeł:


Tak samo jak ganiać po osiedlu w dwóch różnych butach, płaszczu i pidżamie, bo się człowiekowi wydawało, że to kociątko miauczało...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 30, 2009, 13:04:18


Tak samo jak ganiać po osiedlu w dwóch różnych butach, płaszczu i pidżamie, bo się człowiekowi wydawało, że to kociątko miauczało...

Hehehe...  :hihi: Uwielbiam tak pozytywnie zakręconych Ludzi!!!  :love:

yga-słodziaki,a Rudy dał mi znowu do myślenia...  :smutny:
Alvika-Twój Komitet Powitalny rozłożył mnie na łopatki!!!  :zemdlal:  :kocham:




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 30, 2009, 13:11:36
My tak z matką mamy. Idzie się przyzwyczaić. Pinkozaur znów robi za szafoluda.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yga Styczeń 30, 2009, 13:55:10
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3023.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3022.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/nananan/DSCN3019.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/DSCN2899.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/DSCN2919.jpg)
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/Jesien/DSCN2938.jpg)

już więcej nie męczę;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 30, 2009, 20:25:06
zaba, Komitet jest... denerwujący.
Bo co z tego, że czasem mąż już jest na chodzie, może pogłaskać i nakarmić. Nieeee... To JA mam głaskać i JA mam chrupki sypać. Rano "marnuję" godzinkę w łóżku na samą obsługę futer: wygłaskać, wydrapać, wyklepać - każdego z osoba, wysłuchać miauków jak to noc spędziły, do każdego coś zagadać... Przestałam się nawet do pracy malować, żeby zaoszczędzić jeszcze kilka minut snu  :icon_redface:

yga, fajny mruczkens! A koleżance pogratuluj Zdziśka - cud miód krówek!

Delfin, ja długo spałam ze spryskiwaczem do kwiatów przy poduszce w ramach ozwyczajania kotów od takich praktyk. Zresztą, nie kotów a kota: to Pinek bardzo dbał o naszą higienę osobistą. A szorstki ozorek na powiece - brrr!

okwiat, się nie stresuj  ;) Ja mam tylko idioten-aparat i nie mam opcji "bez flesza", chyba że paluchem zasłonię. A koty przez 4 lata miały na wszystkich zdjęciach zamknięte patrzałki  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Styczeń 30, 2009, 20:42:43
Alvika, mnie ze dwa razy próbowała rano umyć, ale po ukazaniu jej mego niezadowolenia, jedyną formą twarzowej czułości, jest dawanie buzi nosem (ale to, że potrafi to robić 15 minut i jeździć owym nosem po całej mojej twarzy to już cąłkiem inna sprawa...)

Szafolud:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_7500.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Styczeń 30, 2009, 20:48:28
Strzyga, to jedne z najpiękniejszych zdjęć Pinkozaura jakie widziałam  8| :szok:
Szacunek, koleżanko  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Styczeń 30, 2009, 21:35:03
zaba, Komitet jest... denerwujący.
 szorstki ozorek na powiece - brrr!


wierzę!  :hihi:
dlatego jak chcemy się w końcu wyspac,to zamykamy się w sypialni,bo jak  stado wpadało nad ranem to... no właśnie-WYOBRAZCIE SOBIE SAME!  :diabeł:  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Styczeń 31, 2009, 11:25:19
kurczak wtw - hahah, cos w tym jest :)
alvika - i jak tu spac, jak tyle par oczu sie w Ciebie wgapia? :)
okwiat- pieknosci kocio, to jakas konkretna rasa czy mieszaniec? Mialam kiedys podobnego, tez takiego dlugowlosego jakiegos, przyblakal sie za mlodu. Nazwalismy go Puchatek... Niestety to bylo jeszcze zanim nastala era cyfrówek, wiec fot nie ma, a szkoda.
yga- zarówno rudziak jak i kocurek kolezanki sa przepiekne!

Ale Wam dziewczyny zazdroszcze! Ja usycham z tesknoty do kotów :( Ale niestety zanim nie osiade gdzies na stale, nie moge sobie pozwolic na posiadanie zadnego zwierzaka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Luty 01, 2009, 13:55:08
Mam pytanie. Ile 8 miesieczny, kastrowany kocur powinien jesc dziennie?
Bardzo nie chciałabym, żeby się spasł mój młodziak. Je niecałą saszetkę dziennie, plus suche chrupki (zjada nie wiecej niz 30gram dziennie)
poza tym rzadko jakiś kawałek surowego kurczaka, acz niewielki.
Dużo?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 01, 2009, 14:16:37
Nasze jedzą 3 razy tyle,albo i więcej  ;)  :hihi:
Ale jeśli nie chcesz zapuścic swojego Futerka,radzę pomyślec o specjalnej karmie dla kastratów.Na opakowaniach znajdziesz wszystkie wskazówki odnośnie karmienia takich delikwentów  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Manta Luty 01, 2009, 14:26:00
mojego kotowego problemu ciąg dalszy.
no więc kocica dalej olewa drapaka. spray z kocimiętką nie działa. jak kot wyczuje, podejdzie, powyciera sie i pojdzie. a w nocy meble w kuchni idą do drapania..... help?

Ja mogę tylko połączyć się w bólu... tj boli to moich rodziców, bo meble z salonu (fotele, wersalka) mimo, że nowe (choć rodzice odwlekali długo moment zakupu przez rudzielca wrednego, ale wkońcu kupili) już wyglądają na rogach nieciekawie... a nie udało się kota oduczyć od 9 lat =P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Luty 01, 2009, 14:32:14
Narazie jest na Acanie dla kociąt jeszcze.

Manta - mój w sumie niewiele zniszczył, dzielnie przyuczałam go do drapaka. Przede wszstkim nie zawsze umiejscowienie drapaka sie kotu podoba - powinien byc jak najblizej miejsca, w które drapie, mojemu natarłąm tez drapak walerianą i pyłem z kuwety od żwirku.
No i zabawa, zabawa, zabawa. Patyczek z piorkami na koncu i ganiamy wokół drapaka. I ataki na sam drapak też. Patyczek jest najlepszy bo kot rąk nie podrapie. Mój uwielbia ten szelest piórek o drapak i z lubością sie w niego wbija :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 01, 2009, 14:36:36
A prawda jest i tak taka,że kot najlepiej i najwiecej wybawi się z drugim kotem  :cool:
Dokładnie to samo tyczy się dwóch psów!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 01, 2009, 22:10:16
Mam pytanko - ile najwięcej może być kotów na przypuśćmy metrze kwadratowym ? Na moją logikę to jeden  ;) Pytam bo od przyszłego roku będę mieszkać sama na ok 35 metrach kwadratowych ( rodzice się wyprowadzają , siostra oddziela się bo ma alergię i będzie na 45 metrach ) i chciałabym wziąć jakieś 3-4 koty ze schroniska , choć pewnie Kitka u mnie pozostanie , bo się z Salomonem nie znosi - Salomon i Hiszpan pewnie z rodzicami wyjadą  ;) Nie chciałabym być w sytuacji , że będą miały za mało dla siebie miejsca  :icon_rolleyes:

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 01, 2009, 22:20:01
Myślę,że tu nie tyle najważniejsze jest miejsce w domu a miejsce w sercu i twarde nerwy  ;) ,bo już takie stadko  też potraf dac czasem do wiwatu  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 01, 2009, 22:47:31
Marzena - myśle ze dawkowanie wygląda ok, a jak to kociak pewnie sporo się rusza? ruch w sumie najważniejszy - co z tego ze moja kotka jadla dokladnie ile producent przewidzial na karme light i ze jadla pol saszetki dziennie (nie dojadajac z miski nawet) skoro ciezko bylo ją zagonic do wysilku wiekszego i się zwierze porządnie spasło - mimo ze jeść dostawala w dolnych widelkach.
przy zmianie karmy na taką dla dorosłych możesz za to zanotować spadek wagi ;) bo taka karma inaczej sie przyswaja


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Luty 01, 2009, 22:49:05
Bischa
Przede wszystkim te 40m2 to jest w poziomie !!! dla Ciebie ludziku  ;)
Dla kotow powierzchnia jest znacznie wieksza dzieki wszelkiego rodzaju poleczkom, tubom, deskom, drapakom i meblom  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Luty 01, 2009, 23:52:40
W zeszlym roku wybrawszy sie na swiateczny spacer do pobliskiego zamku spotkalam kota. Zeby bylo zabawnie, w tym roku, spacerujac swiatecznie w okolicach zamku spotkalam tego samego kota - znaczy sie, jest to kot rezydent :) Pare fot kota zamkowego:

Oto foty kota z zeszlego roku:


(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC250196.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC250197.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC250199.jpg)



A oto foty kota z tego roku:

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270094.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270095.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270096.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270097.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270099.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270100.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270107.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC270108.jpg)

Jak widac duzo sie kot nie zmienil - ciagle wyglada jak pluszowa kula :) I jest tak samo przytulasny i glaskalny :)
Za rok tez na pewno pojde na zamek :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 02, 2009, 00:32:33
Co do kociego adhd :hihi:

Moja zazwyczaj szaleje z reklamówką. Po kilku godzinach zostają z niej same strzępy. Wczoraj jak zaczęła szaleć to myślałam, ze się posikam ze śmiechu. Kilka razy wyrżnęła w drzwi albo nie wyhamowała na zakręcie, a u mnie w domu głównie parkiet jest  :hihi:

Wasze ogony też urządzają serenady pod balkonowym oknem jak widzą ptaki?
Moja Zuza potrafi siedzieć tak cały dzień i podniecać się widokiem ptoków :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 02, 2009, 02:23:13


Wasze ogony też urządzają serenady pod balkonowym oknem jak widzą ptaki?


Nie wiem czy mogłabym to nazwac serenadami,ale moje Drapieżniki wydają baaaardzo nietypowe dzwięki... coś a'la szczeko-bek połączony z drgawkami całego ciała  :swirek:  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 02, 2009, 08:41:15
Notarialna, ptaki za oknem to jak Big Brother 24h Live. Moje oczu nie mogą oderwać. I też jest skat pt. co bym ci zrobił gdybym cię złapał. I od czasu do czasu głośne łup rozpłaszczanego na szybie kota, bo ptaszek na parapecie po drugiej stronie przysiadł  :wysmiewa:
Niestety, teraz przeniosłam się wgłąb lądu i ptaszorów mniej, ale mieszkając w blokowisku blisko plaży - to były czasy! Najmniejszy sztorm na zatoce i cała masa rybitw i mew na osiedle leciała. I obsiadała nasze parapety. Koci raj, a zmora mojej mamy, wielbicielki czystych okien  ;)

Hiacynta, fajny ten zamkowy kustosz czworonożny.

Bischa L, u nas w regulaminie jest określone minimum na nie mniej niż 6m2 na kota patrząc po powierzchni poziomej pomieszczenia nie niższego niż 1.8m i przy zapewnieniu dla kota minimum 2 poziomów w tej przestrzeni.
(I mam nadzieję, ze ktoś te kulawe wywody zrozumie). Ale tak jak pisała zaba, czasem metraż ma się nijak do bójek, rozrób i miejscowego zatłoczenia - przecież i tak każdy kot chce leżeć w koszyku koło laptopa:

(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/gi/DSC01371.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: pokemon Luty 02, 2009, 08:59:09
Mam pytanie. Ile 8 miesieczny, kastrowany kocur powinien jesc dziennie?
Bardzo nie chciałabym, żeby się spasł mój młodziak. Je niecałą saszetkę dziennie, plus suche chrupki (zjada nie wiecej niz 30gram dziennie)
poza tym rzadko jakiś kawałek surowego kurczaka, acz niewielki.
Dużo?
Jeżeli łączysz saszetki+sucha+domowe to tak: patrzysz na saszetki (na opakowaniu jest napisane ile wychodzi dobowa ilość) - ile dziennie i dzielisz przez 3, patrzysz ile suchej i dzielisz przez 3, a co do kawałka surowego mięsa, no ile - no kawałek  :hihi:, zależy jaki kot wielki.
Jeżeli jest ok, nic nie zmieniasz; jeżeli jednak tyje - zmniejszasz porcje, jak chudnie zwiększasz. "Złoty środek" w tym przypadku nie istnieje.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Luty 02, 2009, 10:12:38
Alvika super ten Twój kosz.. a jego zawartość  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Luty 02, 2009, 12:13:17
Alvika genialne :)

Posiadaczki wiecej niz jednego kota: Zauwazylyscie u swoich kotów syndrom podbierania drugiemu nowo wynalezionej miejscówki? Mnie to zawsze strasznie rozsmieszalo, kiedy widzialam, ze np. Synus znalazl sobie nowe miejsce na oparciu starego fotela/w lezacym gdzies pudelku/ w donicy na balkonie, a nastepnego dnia dokladnie w tym samym pudelku czy donicy znajdowalam zadowolonego z siebie Icka :)
Czasem jak którys z kotów za bardzo pilnowal miejscówki, to drugi potrafil sie bezceremonialnie wpakowac na niego i konczylo sie tak jak na zdjeciu Alviki :) Ech te koty...  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 02, 2009, 12:33:04
Alvika-niczego sobie ta zawartośc koszyka!  :emoty327:  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 02, 2009, 15:42:12
Dziękuję w imieniu futer. Zdjęcie niepozowane ;)
Ruskom "nie wadzi" sypianie na zakładkę. To nie jest model kota, który da się wyprosić z raz zajętego, a dobrego strategicznie miejsca. Niestety, dotyczy to również mojego* łóżka - jak śmiem lekko przesunąć któregoś nogą, to miauk i foch, że niby co ja sobie wyobrażam!
* - w związku z powyższym nie wiem, czemu uparcie wciąż nazywam ten mebel moim łóżkiem.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 02, 2009, 16:13:01
moja kotka gapiąc sie na ptaki za oknem wydaje dzwieki jak grzechotnik - ruszają jej się prz tym tylko wąsy - odgłos niesamowity


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Luty 02, 2009, 16:17:29
kpik, skad ja to znam - zawsze wtedy mówie, ze moje koty 'spiewaja do ptaszków' :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 02, 2009, 17:40:01
to jest takie dziwne zachowanie! w sumie dobrze ze nie wydaje zadnego faktycznego dzwieku bo czesto to robi i mozna by oszaleć ;P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 02, 2009, 18:05:10
To był Kociątkowy cel życia.
Całymi dniami przesiadywała na parapecie. Pamietam doskonale wystający zza firanki ogon nerwowo uderzający o parapet, ruszające się wąsiki i miauko-warczenie. Warczała na prawdę jak tylko ktoś przechodził pod oknem. Swojego terenu potrafiła bronić do upadłego ( co z tego, że zza szyby?). No i kiedyś ją to zgubiło.
A przelatujące pod balkonem mewy potrafiły skłonić kota do takich oto akrobacji:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSCF7814.jpg)

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSCF7812.jpg)

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSCF7825.jpg)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Luty 02, 2009, 18:24:03
Moja gruba podobnie jak kotka kpik na widok ptaszencji za oknem macha wąsiskami i wydaje z siebie takie coś jakby "kkkchhhhh" albo tez machając wasem "eee,eee eee" zreszta ona w ogóle jakas zepsuta jest,nie miauczy...juz pisałam o tym :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 02, 2009, 18:47:51
czarnapanda - piękne dźwiękonaśladownictwo ;D
ale oddaje charakter tego dziwnego czegos hehe


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 02, 2009, 20:21:37
Ile kotów mieści się na Anky padzie świeżo po praniu?

5 dorodnych, tłustych sztuk.
Odbiło im.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 02, 2009, 20:33:56
Ile kotów mieści się na Anky padzie świeżo po praniu?

5 dorodnych, tłustych sztuk.

hahahahahah!!!!  :lol:
muszę to zobaczyc!  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 02, 2009, 20:53:54
Moja jak tylko weszła zaczęła rozbebeszać przedpokój :swirek:
Czasami naprawdę myślę, ze ona ma adhd... :hihi:

I tak trochę wspomnieniowo :smutny:

Jedno z jej ostatnich zdjęć:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 05, 2009, 23:52:49
ninja chciał mnie dziś zabić...
ale potem razem pracowaliśmy przy biurku
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/Obraz005.jpg)
swoją drogą...
(http://img152.imageshack.us/img152/2978/ad91503a80wv3.jpg)

kto się wybiera na wystawę w warszawie?

edit: idę spać, a tu....
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/Obraz002.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/Obraz003.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/Obraz004.jpg)
 :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 06, 2009, 14:35:34
łał niezle sie w siebie wtulają :)

moja w stajni jest wielkim tygrysem odkrywcą i nie czas na przytulanki
(http://lh6.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SYw6XoNbd1I/AAAAAAAAAOo/ChA0tzjF1Ro/s640/P1500066.JPG)

(http://lh5.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SYw6uWe7XPI/AAAAAAAAAOw/4XSZPjPT-S4/s640/P1500074.JPG)

(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SYw69NpK57I/AAAAAAAAAO4/kpJST41TkMg/s640/P1500081-1.JPG)

(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SYw7Bgno9QI/AAAAAAAAAPA/79sZtqz46aA/s640/P1500094-1.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Brzask Luty 06, 2009, 19:56:59
(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/IMG_5110.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Luty 07, 2009, 11:58:13
kpik, zajebiste foty :)
Brzask, ale masz fajnego olbrzyma :) I jaka piekna czarna bródka  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 07, 2009, 12:08:43
A kiedy jest wystawa ?

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: _kate Luty 07, 2009, 12:45:57
dlaczego kot ugniata miejsce, gdzie ma zamiar się położyć?
Tomasza nie ma, koty grasują
(http://images28.fotosik.pl/323/312209d0769bdcf4med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images45.fotosik.pl/58/d191583bdd460497med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images45.fotosik.pl/58/fbaaccdf482f650fmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
teoretycznie nie wolno im wchodzić na łóżko, praktycznie jak tylko drzwi się zamknął to tam są  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: my_karen Luty 07, 2009, 12:47:37
kpik uwielbiam Twojego zwierza :love:
cieciorka i jak Wam sie ulozyla wspolpraca? :lol:
Brzask cudny olbrzym ;)

Ja niespecjalnie moge sie w watku udzielac, gdyz od smierci mojego najukochanszego kocurka prawie 2 lata temu jakos nie moge sie zebrac i przygarnac nastepnego.
Przedstawiam wiec Wam mojego niezapomnianego... madrzejszy od niejednego psa... :oczy2: ba, pomagal mi nawet sciagac na klasowkach  :hihi:

Łobuz vel Joseph vel Józek


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 07, 2009, 13:55:39
Kate koty generalnie ugniatają różne miejsca , ponoć gdy czują się bezpiecznie - tak samo robią gdy się do maminego cycka przysysają i ugniatają wokół sutka , chyba po to by pobudzić wydzielanie mleka , ale w dorosłym życiu nie wiem czemu służy to ugniatanie  ;) Ponoć ugniataną osobę uważają za swoją najbardziej zaufaną  :D My w domu na to mówimy "ugniatanie drożdżowego"  ;)

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: _kate Luty 07, 2009, 14:42:14
ooo, miło. Bo mnie ugniatają oba.  :D

Nie muszę nadmieniać, że Tomasza żaden  ;)

tak szczerze, to zastanawiam się czy będę w stanie oddać moje pociechy. Kotkę bez problemu, ale "mojego" czarnuszka?  :???:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 07, 2009, 16:16:42
Mnie tylko Kitka zaczęła niedawno ugniatać , ale ona w ogóle chyba zmieniła "preferencje" - zawsze spała z rodzicami lub z siostrą , a ostatnio tylko ze mną chyba , że pójdzie do siostry , a siostra zamknie drzwi . W ogóle lubi u mnie w dzien spać i na oknie ( albo w kuchni ) czas spędzać . Coraz częściej pojawia się u mnie także Hiszpan  :D

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Brzask Luty 07, 2009, 18:22:03
dziękuję, cóż dziewczynka ma rubensowskie kształty  :hihi:
(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/DSCF2603.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/HPIM3323.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/DSC00394.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/DSCF2154.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wiorek Luty 07, 2009, 19:32:31
Brzask fajniuśki leniuch

a to moj kocurek gdzieś pod koniec lata:
(http://images31.fotosik.pl/380/5867a3358b279332.jpg)
(http://images45.fotosik.pl/19/9998c8a795871338.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yga Luty 10, 2009, 00:46:20
łooooo jaki słodziak :!:
(http://i30.photobucket.com/albums/c321/ygaaa/DSCN3885.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: _kate Luty 10, 2009, 13:58:49
Yga
mój wymarzony  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yga Luty 10, 2009, 14:05:25
a no, fajny jest, tylko trochę wredny. ;)
bym Ci pożyczyła, ale to największy pieszczoch mojej mamy,  nawet sobie nie wyobrażam co by mnie wtedy w domu czekało..  8|


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Luty 10, 2009, 14:46:52
Pies broni kota przed wszystkim i wszystkim (2 dorosłe koty w domu) a kot wtula się, bawi, gryzie i tarmosi psa  :hihi: trzeba przyznać, że się bardzo lubią :)

(http://i16.photobucket.com/albums/b26/Szeptem/011.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kasjopea Luty 10, 2009, 15:25:31
To mój bandyta Chester:
1 kiedy byłem mały...
2 lubię duże zabawki
3 regularnie czytuje Re-volte


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 10, 2009, 17:00:21
Mój Salomon też ale voltopiry , może nie regularnie , ale czytuje - jak go przyłapię zdjęcie zrobię  :D

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Luty 10, 2009, 20:18:31
mogę zadac bardzo brutalne pytanie czysto techniczno-finansowe??

ile wynosi koszt sterylizacji kotki?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 10, 2009, 20:22:44
Oddam kota!  :konik:
ładny, miły, niegroźny. Niestety zawsze zajmuje najlepsze miejsce, chrapie i wyjada biszkopty!

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_7719.jpg)

Złapana na gorącym uczynku:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_7855.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yga Luty 10, 2009, 20:26:00
to ja takiego darmozjada to nie chcę  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 10, 2009, 20:29:57
ja już nie pamiętam, kiedy dane mi było usiąść na całym fotelu, a nie na samym jego brzeżku, bo Pinka akurat sobie śpi...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 10, 2009, 20:30:43
A mnie to nie przeszkadzałoby  :D

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 10, 2009, 20:31:34
Ponoć ugniataną osobę uważają za swoją najbardziej zaufaną  :D My w domu na to mówimy "ugniatanie drożdżowego"  ;)

Pozdrawiam :)

Często gniotą niewyssane kocięta-takie,które za wcześnie zostały odsadzone od cyca.Ale nie ma chyba na to jednej reguły.Bardzo wiele kotów robi tak w ramach pieszczot.Niektóre ślinia sie przy tym niemiłosiernie-np nasza Ślepotka!  :hihi:
My na to mówimy "szycie butów" albo "ugniatanie kapusty"  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 10, 2009, 20:32:54
Kociątko namiętnie ugniatało. Nie do pomyślenia, żeby kot poszedł spać bez ugniatania. Pinka natomiast robi to tylko podczas pieszczot i raczej wysuwa i chowa pazurki niż ugniata.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 11, 2009, 09:10:34
Tak zbiorczo - piękne kociambry się pojawiają na waszych fotkach   :kocham:
Ale nie byłabym sobą, jakbym nie napisała, że Brzaskowa kocica powala na kolana. Prawdziwa kobita!

Co do ugniatania, to Duda z rzadka zniża się do takich praktyk, ale Fredziszon i Honsu mogą godzinami łapami przebierać. Ot, taki atawizm (bo raczej nie wczesniejsze odstawienie od cyca, bo Fredzik de facto od cycka nigdy nie odeszła  :icon_redface: )

Strzyguś, ty się ciesz, ze to tylko biszkopty. A nie karp z wigilijnego stołu ściągany bez pardonu na oczach wszystkich gości i rodziny  :icon_rolleyes:  A jak teściu kota chciał pogonić, to jeszcze osyczany został.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Luty 11, 2009, 09:42:56
Moja grubasica też ugniata namiętnie szczególnie mój brzuch-bo na nim zwykła zasypiać-chowając i wysuwając pazurki ale robi to na tyle delikatnie ze jeszcze mnie nie zahaczyła ;)-wie ze to grozi lotem koszącym z łózka (...a tego by kociamber nie chciał,o nie),ja to nazywam "ciastolinka",kota prawie zawsze przy tym mruczy i czasem wysuwa koniuszek jezyka-to mi sie kojarzy z małym dzieckiem które jest czyms szalenie zajete i z przejecia wystawia jezyk-podobno sama tak robiłam jak rysowałam :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: JULI-Anka Luty 11, 2009, 19:09:06
Moje kici ;)
(http://i116.photobucket.com/albums/o21/niuniawa/P1012410.jpg)
(http://i116.photobucket.com/albums/o21/niuniawa/P1012409.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 11, 2009, 19:10:23
słodki,różowy nosek!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 11, 2009, 21:18:07
Strzyga, ale ona brzebrzysta ;)

Ninja znowu się zatkał, ale wspólnymi siłami udało nam się zrobić dwie kupki. musiało oczywiście bardzo boleć. ale już lepiej.
trzeba było też nasikać, bo pancia zamiast zabawiac dopieszczała psa.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 11, 2009, 22:52:08
JULI-Anka, jaka szlachetna głowa! Śliczności.
Nasze białe jest na wskroś pospolite. I pyzate:

(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/3ac35a45.jpg)

(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/0b42272f.jpg)

Cieciorka, posiadanie miłego, zdrowego, bezproblemowego kota byłoby takie... nudne  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Luty 12, 2009, 17:24:35
Cuuuuuudne....  :kocham: Kto to?
JULI - Anka Twoja bestia też cudna. To kocur czy kotka? I ile ma latek?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: JULI-Anka Luty 12, 2009, 20:33:49
dziękuję ;)
To kotka, ma 2 lata


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 12, 2009, 23:19:29
To-to moje* białe to Gruby, lat 13, wydmuszka, główny służący i chłopak do bicia dla wszystkich naszych kotek  :wysmiewa:  Ze względów zdrowotnych już nie taki gruby jak 5-6 lat temu, ale fartuszek piękny mu został dając obraz nisko zawieszonego podwozia.

*no i tak naprawdę nie moje, bo od 4 doby naszego wspólnego życia mama mi go z pokoju na noc podkradała. Skończyło się to ich wielką wzajemną miłością; Gruby świata poza mamą (i miską) nie widzi.

JULI-Anka, ani jednego włoska w innym kolorze i zieloniutkie oczyska - po prostu piękność, dama!
Gruby ma żółte ślepia i nieświeży oddech. I kiepskie maniery. I kradnie krakersy brydżowe tylko po to, żeby je przegryźć a potem wypluć. Wiejski prostak.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Luty 12, 2009, 23:26:35
ile czasu się Wasze mruczące kobietki "wylizywały" po sterylizacji???


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 13, 2009, 08:33:33
1,5 doby i obie jak nówki sztuki ;)
Wszystko zależy od ilości podanej narkozy, wielkości cięcia, stanu ogólnego kotki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Luty 13, 2009, 09:44:40
moje ok. 1 doby. Z tym, że były kastrowane przez nas jeszcze w stanie dzikim i pewnie stres to przyspieszył...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 13, 2009, 13:02:20
och, ile bym dała za nudnego kota...  :ukłon:
ale i jak go kocham....  :icon_rolleyes:

a skoro jesteśmy przy takich klimatach to przedstawię wam naszego rodzinnego albinoska
(http://grono.net.s3.amazonaws.com/gallery-46591554.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Luty 13, 2009, 19:54:36
AAAAAAAAle ozorek słodki :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 14, 2009, 15:43:38
z dzisiaj :)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture001.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture003.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture007.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture008.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture009.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture010.jpg)
kto zgadnie co to? ;]
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture011.jpg)

edit:
mama ze swoim pluszakiem  ;)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture012.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture013.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/vv/Picture014.jpg)

Maksowa, jak mu ładnie na zielonym  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Maksowa Luty 14, 2009, 17:03:26
Mr.Bonkers
(http://i249.photobucket.com/albums/gg219/corgea/24558515.jpg)

moj maly brzdąc


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 14, 2009, 17:19:40
Maksowa piękny! a jakie ma oczy...  :emoty327: :emoty327:  :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Luty 14, 2009, 18:39:26
Cieciorka, Ninja ma taką samą piłeczkę jak moje kociska, a podobny tunel jest w drodze do nas :) Zazdroszczę ci tego, że możesz z kotem na szelkach wychodzić na spacer, u mnie nie dość, że koty dzikusy, to jeszcze okolica niefajna :/
Maksowa, mr. Bonkers ma cudne pysio i te rozmarzone oczy  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 14, 2009, 19:34:26
To i ja się dopisuję do klubu posiadaczy kotów_posiadaczy_miękkich_"golfówek"
Fredziszon uwielbia je aportować. Niestety, jeżeli między mną a fredźkowym pyskiem zatkanym wspomnianą piłeczką znajdzie się fontanna lub miska z wodą... otrzymuję do ręki coś neoprenowo-obrzydliwego ociekającego wilgocią. Fuuuj!

Maksowa
, dawaj więcej Bonkersa!

Cieciorek, ale się Japoniec puszy  :D No i, ekhm, on już nie jest z żadnej strony chudy, prawda?  :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 14, 2009, 19:36:56
http://evy-and-cats.deviantart.com/gallery/ patrzcie jaką fajną deviantkę znalazłam  :) Moim zdaniem swietne ujęcia. Przejrzałam całą galerię i jestem pod wrażeniem, ja nawet nie umiem aparatu ustawić (JESZCZE NIE UMIEM  :cool:) żeby zrobić fotę jak moja Kotowata ziewa.

Cieciorka jak dobrze Cię widzieć  :kocham: Mama super wyszła z Rudasem, pozdrów oboje  :D Z Ninjulkiem już dobrze? Co to za Albinos?

Maksowa podbijam posta martynakoniki- rewelacyjne oczy!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Maksowa Luty 14, 2009, 20:37:56
okwiat super ta galeria
dziekuje za komplementy Bonkersa i wiecej Bonków wrzucam na zyczenie

(http://i249.photobucket.com/albums/gg219/corgea/bonk1.jpg)

(http://i249.photobucket.com/albums/gg219/corgea/bonk2.jpg)

(http://i249.photobucket.com/albums/gg219/corgea/bonk3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emade Luty 14, 2009, 20:40:53
Maksowa  cudowny Bonkers !  :kocham: :kocham: :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 14, 2009, 23:42:14
Makrejsza tunel jest fajny, mamy też taki krótki - 0,5m z promocji karmy, ale ninja lubi w nie wbiegać z zadartym ogonem, więc tunel się na nim składa :P
ten miał być prezentem na mikołajki, ale nie wytrzywałam i otworzyłam wcześniej :D
co ciekawsze, kupiłam go w sklepie, za 20/30zł, ma 125cm a necie takie kosztują koło setki  :swirek:
a co do piłek to są fajne do póki pies ich nie zje. ale fajnie się podzieliły- robak kulki a rudy myszki. rudy tuneli się raczej boi, ale obydwa lubia drapak i wędki. ulubiona zabawa ninjy to berek  :lol: niezaleznie od tego czy on goni czy ucieka i czy bawi się ze mną, czy z drugim kotem.
rudy za to uwielbia bawic sie woda- bo tej bierzącej pić nie umie,

Alvika jakto się puszy?
no a że masy nabrał to jasne :D już od dawna się chwalę że dał się słusznie podtuczyć i teraz to proporcjonalny kotek :)

okwiat miśku, przecież to kot mojej cioci z białej :)
pozdrowienia przekażę. a robak dobrze- dziś zrobił ładną kupkę  :)
dawaj filmiki z kotą :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 14, 2009, 23:53:00
Pinka- Świnka jest okropna. Nie lubię jej. dziś, aby urozmaicić mi życie, gdy mama się ubierała, kot postanowił sprawdzić, co jest w szafie. Nie wiedział jednak, że drzwi do szafy są przesuwane, wiec sama ich nie otworzy. Po jakiejś godzinie zdziwiłam się, że kota nie widać i nie słychać i zaczęłam go szukać. Wołam, ale nic nie słychać Wpadłam wiec w panikę, ponieważ jeden zaginiony kot to dla mnie za dużo. W końcu jednak przytłumione odgłosy dochodzące z szafy naprowadziły mnie na trop zaginionej. I oczywiście szuja nie miała żadnych wyrzutów sumienia  :głupi_łeb:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 15, 2009, 00:04:27
mój pierwszy kot nie dość że nigdy nie miał wyrzutów sumienia, to zawsze w razie czego na nas krzyczał.
parę razy wybiegła i została na noc na podwórku. rodzice nawet wracając wieczorem: patrz jaki podobny kot do Mopci/// E, tam.
a rano kota nie było, więc trza szukać. znalazła ją babcia, kicia oburzona wybiegła spod innego domu na jej widok a potem bura na wszyskich domownikow. ale się nagadała.
jak wyleciała przez okno było podobnie.
albo siedziała na gałęzi, na wysokości okna i gada. a mama szuka, szuka, słyszy ale nie widzi.
tak, czy siak, to był najmądrzejszy kot jakiego znałam.

ale ninja podobny numer mi odwalił. dzień przez wyjazdem-  do trójmiasta zresztą wyszedł i nie wracał. przeszła ogromniasta burza, a kota dalej nie ma. nie wrócił też na noc. ja z postanowieniem, że nie jadę, aż się nie znajdzie szukałam go w krzakach z latarką po mroku, wstałam i piątej i wychodzę, wołam, szukam dalej- kot się nie pojawił. juz miałam dzwonić do znajomych, żeby na mnie nie czekali ale tknęło mnie żeby sprawdzic gdzieś jeszcze. otworzyłam drzwi, i wybiegła zguba. nie przyszło mi do głowy tam szukać bo w ciągu w dnia i wieczorem ktoś tamtedy przechodził i kot mógł wrócić. uch, ale to jak się bałam.... :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 15, 2009, 00:22:26
Cieciorka, przez ciebie kupiłam dla kociambrzycy mojej tunel. :rozga:
A co tam, niech szaleje, w końcu się rozwija :hihi:

No i doszło kilka zabawek z allegro dla rudziszona :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 15, 2009, 08:22:08
Dobra. Wrzucam filmik z moją Kotą. Z tym, że w góry ostrzegam. Nie znam się na pracy z klikerem- tyle co Ciecior mnie nauczyła a potem sama kombinowałam... Więc proszę bez bulwersacji, że nie poprawnie coś wykonujemy, bo krzywdy kotu nie robię  ;)

http://s401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/?action=view&current=HPIM5738.flv


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 15, 2009, 13:50:33
moim zdaniem powinnaś pocwiczyć klikanie.
fajne cwieczenia są w ksiązce od kurczaka. cały czas ja mam, jak przyjedziesz, to pójdziemy skserować dla ciebie, chcesz? wybiorę odpowiednie fragmenty
oto ćwiczenia, na klikanie w odpowedznim momencie:
weź w jedną rękę klucze, w drugą kliker- upuść klucze i kliknij dokładnie w momencie uderzenia o ziemię. jak to opanujesz, kliker położ na stół, i rób to samo, z tym że możesz go wziąć do ręki po wypuszczeniu kluczy i to tą samą ręką.
chodzi o to, by kliknięciem zaznaczyć odpowiedni moment. wyobraź sobie, że to ma być "zdjęcie" zdjęcie jak kot siada, nie kiedy jest pupą nad ziemią, lub się podnośi.
druga sprawa to kolejność" kliknięcie i zaraz po tym, ale zawsze po- smakołyk.
nie jestem pewna, że powinno się kota smakołykiem nakłaniać do wykonania zadania. może zapytaj Teo- ona bardziej obcykana i obklikana.
wiem, ze masz trudniej bo kot młody, w dodotku conajmniej nie okiełznany, poza tym kliker szwankuje, ale próbować można.
myślę że ksero bardzo by ci pomogło.
fajnie kota robi leżeć :D

masz filmiki z toru przeszkód, czy skasowałaś? jeśli nie, dawaj koniecznie!

Notarialna, co tam u twojej rodzynki?

kurcze, na razie czasu nie ma, więc ten rok odpada, ale myślę że w następnym będziecie mogli podziwiać ninje na wystawach :D
kurczak, miałaś mi wysłać info na ten temat :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 15, 2009, 14:07:41
cieciorka, \Rudziszon rodzynkowy właśnie przechodzi [przechodził, nie wiem czy jeszcze ma bo mnie w domu nie ma akuratnie] pierwszą rujkę. Oszaleć można.
Ostatnio wzięłam jej pudełko tekturowe ze sklepu i zrobiłam jej taką jakby budę z otworem na bocznej ściance. Wyobraźcie sobie jak pokój wyglądał po nocy :hihi:. Cały w tekturze poobgryzanej z boków otworu :P

A niedawno mi numer odwalila taki, że myślałam, że zastrzelę kotisona. Na blacie w kuchni lezała torebka z kaszą jaglaną. Wyszłam na pół godz z domu a jak wrocilam to oczywiście cała kuchnia w kaszy tak samo stół. rozgrzebała i rozwlekla po kuchni torebke. :mad:

Niedługo [jakoś w marcu czy w kwietniu] daję rudą na sterylizację... Ale już nie do tego co czarnuchę mi patroszył.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Luty 15, 2009, 14:12:50
ciecior, zapomniałam, cholercia :emot4:
muszę poszukać tej gazety, a po niedawnym remoncie będzie to truuudne. ale dam radę, przynajmniej się postaram ;).
co do nakłaniania smakołykiem, to się nazywa naprowadzanie, można to robić, właśnie tak jak robi okwiat. czyli np. jak chcemy, żeby kot/pies się położył, pokazujemy smakołyk między przednimi łapkami itp. itd.
jedyne co mi się w filmiku nie podoba(w sensie szkoleniowym) oprócz tego co napisała cieciorka, to fakt, że pracujesz nad dwoma zachowaniami jednocześnie-siad i leżeć. na początku lepsze efekty daje praca nad jedną rzeczą podczas sesji. rozumiem, że robiłaś też siad, żeby kot wstał-czyli żeby można było go znowu "położyć" ;). ale lepiej jest inaczej nakłonić go do wstania-ja z psem robiłam np. tak- po siad zamiast dać smakołyk do pyska, rzucałam go, żeby musiał wstać. albo po waruj i nagrodzeniu robiłam dwa kroki w tył, wtedy wstawał żeby być bliżej "smakołykodawacza" ;).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Luty 15, 2009, 15:11:24
Maksowa-ta ostatnia fotka,ze stópkami w górze-REWELACJA!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 18, 2009, 11:34:43
No to przyznawać się, co kociszony dostały z okazji swojego święta?
U nas była mnogość dań (suche, puszki, świeżyzna, rybka wędzona, owoce - morza i te zwykłe), aż się boję dzisiejszego sprzątania kuwet po powrocie z pracy  :icon_rolleyes:
No i w ramach prezentu: kolejne piłeczki, kolejne myszki, kolejne tasiemki... ale kolejnego drapaka już nie.

Dziewuchy są ostatnio nie w sosie. Duda tłucze córcię kiedy tylko może  8|  Zastanawiam się co się święci, bo wrogość im wzrasta w ramach przyszłego macierzyństwa, a żadna mi na brzuchatą mimo wszystko nie wygląda.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Luty 18, 2009, 12:50:26
Mojej na swieto 'zafundowalam' wyjazd gosci. Od razu odzyla  :diabeł:
Jeszcze maluchy wydam, to sie kocina rozkreci na maska. Bo na razie to na maksa wsciekla chodzi  ;)


Przy okazji, czy slyszeliscie juz o wczorajszym otwarciu Koterii w Warszawie :)

http://www.koteria.org.pl/ (http://www.koteria.org.pl/)
"KOTERIA to pierwszy w Polsce ośrodek świadczący opiekunom kotów miejskich bezpłatne usługi sterylizacji i leczenia."


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 18, 2009, 12:58:49
baba_jaga, koteria swietna!
ale skad beda wiedziec czy ktos nie chce sobie prywatnego kota leczyc?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Luty 18, 2009, 13:11:03
baba_jaga, koteria swietna!
ale skad beda wiedziec czy ktos nie chce sobie prywatnego kota leczyc?


Zawsze jest szansa, ze oszusci tanio lub bezplatnie beda chcieli swoje koty ciachac,
ale :
- po pierwsze forma bezdomniakow z reguly latwo pozwala je rozpoznac (niestety)
- po drugie znamy sie miedzy soba karmiciele/fundacje/wolontariusze i wiemy kto, czym i w ktorym regionie sie zajmuje
- a po trzecie - jak to ktos ostatnio napisal - ktora paniusia zgodzi sie na przyciecie ucha domowemu pupilowi  ;) bo na szczescie koty beda znaczone (nie wszystkie lecznice godza sie na ten proceder, co znacznie utrudnia kastracje bezdomniakow  :S )


Przy okazji juz niedlugo powinna ruszyc ogolnokrajowa marcowa akcja tanich kastracji  :!:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 18, 2009, 16:36:28
Ja już swojej sprezentowałam tunel. kilka zabawek i smyczkę nową z szelkami.
Już nie mogę się doczekać jak przyjdzie paczka :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Liliana.Ishi Luty 18, 2009, 17:31:02
(http://upload.miau.pl/3/181047.jpg)

czy to nie najpiekniejsze kocie oczy na swiecie ? ;)
spotkalam tego kotka rok temu , dodam ze to zwykly dachowiec zyjacy na ulicy, niestety z przyczyn technicznych  nie moglam go przygarnac  :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 18, 2009, 22:10:44
wyglada jak miks rudego, snow shoe i syjama :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Diakonka Luty 18, 2009, 22:17:18
miałam kiedyś takie koty:
(http://i241.photobucket.com/albums/ff74/Diakonka/aliisafir3.jpg)
(http://i241.photobucket.com/albums/ff74/Diakonka/saphir8.jpg)
(http://i241.photobucket.com/albums/ff74/Diakonka/ali3.jpg)

niestety jak rozstałam się z facetem pokomplikowało się trochę z nimi i musiałam je oddać. serce mi pękało, ale wiem, że mają dobrze.
niebieski to kot tonkijski (o bardzo przymilnym, wręcz upierdliwie charakterze), drugi to kundel; tupeciarz i indywidualista


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 19, 2009, 00:50:27
mam swojego kota kochanego ale dalej MARZE o tonkijskm kocie  !!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 19, 2009, 09:46:42
Ujć, tonki potrafią dać do wiwatu. Ja je zawsze będę traktować na równi z burmą: w domu kici-misi, cacy-cacy, a na wystawie MRAAAAAAUUU... i krwawiący sędzia, bo musiał sprawdzić czy oba jajka są na miejscu  :diabeł:
Szkoda, że sprawa pewnej "hodowli" tonków w Polsce spowodowała awersję do tej rasy  :icon_rolleyes:
Liliana.Ishi, poczekaj do jutra, to może wynajdę skan zdjęcia z dzieciństwa Poleczki. I będzie wiadomo, dlaczego wołamy na nią "ciasteczko"  :am:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 20, 2009, 19:10:38
ej te koty tonkijskie to wypisz wymaluj mój robak:
http://www.tonkijski_krotkowlosy.koty.tasdj.pl/
http://img262.imageshack.us/img262/1769/p2200219newow8.jpg
http://www.koty.org.pl/zdjecia/rasy/kot_tajski.jpg niby tajski ale wyskoczył po wpisaniu tonkijski
moj widac do nie zaden tajski czy syjamski tylko tonkijski :P
tylko skąd wówczas haczyk na ogonie? :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 21, 2009, 20:34:51
kurcze.... mam tyle nowych fot, że nie mogę się zdecydować, które wstawić!
a przeciez nie wrzucę wszystkich... :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 21, 2009, 21:48:26
Ja muszę jakieś swoim kociastym zrobić  :hihi: Dawno sesyjki nie miały  ;)

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 21, 2009, 23:07:32
no i nie mogłam się zdecydować, więc będę co kilka dni wrzucać jakąś seryjkę  :hihi:
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz001_1.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz002.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz003.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz004.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz006.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz009.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz010.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz012.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz014.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz015.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Luty 21, 2009, 23:43:07
Już się śniegu nie boi ? ( mam nadzieję , że osób nie pomyliłam  :lol: )

Pozdrawiam :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 22, 2009, 11:30:23
ciecior Ninja boski, tylko mogłabyś przez zamieszczeniem na volte zmniejszać rozmiar na kompie, bo nie wiem jak reszcie, ale mi przez taki format strony otwierają sie znacznie dłużej.
A moja Kota zaczyna chyba PO-WO-LIII poważnieć. Od kilka dni sama z własnej woli przychodzi żeby ją pogłaskać i częściej mruczy. Dziś w nocy zdarzyło jej się nawet obudzić mnie, ale nie po to jak zwykle, żeby mnie podrapać i pogryźć, tylko żeby ją pogłaskać. Co więcej weszła pod kołdrę i nie gryzła mnie, tylko się przytuliła!!!  :ke: :ke: :ke: Zaczynam się zastanawiać, czy nie jest chora  :hihi: Chociaż chyba nie- właśnie wskoczyła na futrynę i sobie tradycyjnie wisi...  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 22, 2009, 16:36:53
okwiat, miśku foty sa przepisowej wielkosci- czyli jak wszystkie na volcie.
dawaj filmiki!!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Luty 22, 2009, 18:45:09
Cieciorka Ninja rewelacja!! Jaki puchaty :)  ja smieję się ze przyszłej zimy wystawiam kota na godzinę dziennie na balkon , zeby nabral takiego pieknego zimowego futra  :hihi:

 Zarzucę Was dzis zdjęciami całej "mojej" kociej rodziny + nowy lokator- czyli kot, ktory konsekwentnie dążył do celu :)

    Siedziałam kilka dni w mojej leśnej głuszy u kuzynki - miejscu gdzie do najblizszego sklepu są 4 km. Zeby bylo hardcorowo to najczesciej wybieramy się tam na piechote uzbrojone w piersiówki z rozgrzewaczem  :cool:
   
   Tym razem nie inaczej- uzbrojone w latarki  itp ruszylysmy przez las. Jakies 1,5 km od domu w poblizu dwoch schowanych pod lasem domostw dołączyl do nas kot - na oko mlodziak, nie więcej niż rok. Nie zważajac na "psssikania" postanowil kontynuowac wedrówke razem z nami. Po kolejnym  kilometrze zorientowalysmy  sie, ze to nie zarty i szarak wcale nie zamierza wracac do domu - no to kota za pazuche zeby nie marzl i idziemy dalej. 
 
    W drodze powrotnej podeszlysmy pod gospodarstwa  spytac się, czy to  ich kot, nie zdazylysmy dojsc do pierwszej bramy, kiedy szczeknął pies - kot w nogi i pobiegl gdzies hen daleko za stodoły. Nic to, pomyslalysmy - znaczy pobiegl do domu.
   
  Przeszlysmy moze kilometr- nagle jakas ciemna plama zakrecila nam sie kolo nog szczesliwie wrzeszcząc - "miauuuu". Co bylo zrobic?  kota pod pache i idziemy do domu. Na miejscu telefon do jednego z wczesniej wspomnianych gospodarstw. "Pana kot? yhm.. no to zaraz przyniesiemy"
   Kolejne kilometry... Kot oddany wlascicielowi, schowany w domu. Spokoj... i troche smutku, bo kociątko przepocieszne przewedrowalo z nami prawie 10 km.


 Kilka dni pózniej, jestem już we Wroclawiu. Telefon...

"Marta, nie uwierzysz, wczoraj otwieram rano drzwi i wiesz co widze i slysze???"
"miauuuu?"

 :D


Teraz fotki , do kazdego kociego zdjecia jakas facjata gratis ale niestety tylko takie miałam :)

Łezka :

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/lezka.jpg)
(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/lezka1.jpg)

Król Maciuś I zwany potocznie Maciorkiem :

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/maciorek.jpg)
(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/maciorek3.jpg)

I moj domowy efekt powyższego mezaliansu- Misza :

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/img_1467a-1.jpg)

z serii " Czy nei wydaje Ci sie , ze zapomnialas czegos zapakowac na wyjazd??"

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/miszka-1.jpg)



A na koniec  Zuzanka, ktora sama wybrala sobie dom :)

(http://i7.photobucket.com/albums/y277/Hexowska/zuzia.jpg)


edit - literowki


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: margaritka Luty 22, 2009, 18:48:17
nawet nie wiecei jak wam tych kocurkow zazdroszcze! wczoraj kolezanki kotka weszla mi na rece i zaczela mruczec to myslalam ze sie poplacze, bo tak mi teksno do mojego kota  :smutny: na wakacje bedzie rok a ja nadal otwierajac drzwi od domu czekam na niego az wybiegnei :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Luty 22, 2009, 19:58:39
Ale cudne koty  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 22, 2009, 21:43:41
Hexa, poniewaz jak juz kiedys pisałam ogladam strony internetowe od dołu najpierw zobaczylam zdjecia, ale od razu wiedziałam, że jak takie ładne i z taką piękną dziewczyną to na pewno twoje :)

czyli jak, kotek wrócił do koleżanki?? :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Luty 22, 2009, 22:30:50
Cieciorka  :kwiatek:

Oczywiscie, ze Zuzanka zostala u mojej kuzynki.
Dlugo trwaly pertraktacje z reszta domowników - głownie Cioci ,bo juz "pełna chałupa kotów" i srednio usmiechal im sie jeszcze jeden. Początkowa wersja byla - zostaje  ale jako,że to gospodarstwo to bedzie kotem "stodołowym" z zakazem wstepu na salony.
 Może bym w to uwierzyla, gdybym nei znala miekkiego serca mojej rodziny. Dlugo się kot podwórkowym nie nabył. Wczoraj dzwoniłam o cos się cioci spytac i slysze tylko " a wiesz, nie mam gdzie usiasc bo na jednym fotelu spi Zuzanka a na drugim Łezka"
Te koty to jednak cwane są... :cool:
 


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Luty 22, 2009, 23:02:17
Hexa, świetna historia.
Moja kotka też wybrała sobie dom- po prostu mały futrzak pojawił się pod bramą kamienicy. Kociątko wgramoliło się na moje kolana i zasnęło. Nie miałam serca zostawić jej na noc na dworze. Miało być tymczasowo... i tak już od prawie 6 lat.  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Luty 22, 2009, 23:12:48
heh, Yegua bo te koty to maja chyba jakis dodatkowy zmysl podpowiadajacy gdzie bedzie im wygodnie :D

Z moim obecnym siersciuchem historia też była smieszna. Najbardziej rozwrzeszczany z gromadki Łezkowego przychówku. Któregoś dnia, moja wyżej już wspomniana kuzynka wzięła telefon, wykręciła moj numer, przystawiła do sluchawki tą drącą sie wniebogłosy paszcze, dała powrzeszczec i pyta się
 - slyszalas co mowi? nie? To ja Ci przetlumacze - on mowi, ze chce do Wroclawia! Koniecznie!

Co było zrobic? Wszak kotu się nie odmawia  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Luty 22, 2009, 23:45:00
o nie wiecie, że zazwyczaj kotu najwygodniej jest tam gdzie akurat inny domownik chce usiąść lub siedzi? :emoty327:

I jeszcze te oczy patrzące na człowieka z wyrzutem, ze ten zajął miejsce przeznaczone na kocie leżakowanie :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Luty 23, 2009, 00:14:55
Chora mama i skatowany kot:
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_8109.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 23, 2009, 11:11:11
Hexa cudeńka  :emoty327: :emoty327: :emoty327:

Cieciorka wreszcie się doczekałaś. Wczoraj wgrałam na serwer filmiki i proszę bardzo:

1. Tor przeszkód stworzony przeze mnie i cieciorkę, chociaż bardziej cieciorkę  :hihi: Nie wiem już kto tu jest normalny...  :hihi:

http://s401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/?action=view&current=MVI_0060.flv

2. Proszę nie zwracać uwagi na bałagan- uczyłam się  :cool:, dziś już jest czysto  :hihi: W tym filmiku uwagę proszę zwrócić na zabawkę- mysz, która zanim została własnością mojej kotki, miała całe wyposażenie twarzy  :hihi:

http://s401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/?action=view&current=MVI_2105.flv

3. Tutaj tylko początek jest godny oglądania, niestety kota zaczęła później zbytnio interesować się mną i tym co robię, zamiast pokazać swoje prawdziwe "ja"  :hihi: Zwróćcie uwagę na dźwięki które wydaje. Kota nie umie normalnie miałczeć.

http://s401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/?action=view&current=MVI_2107.flv

Korzystając z edycji dodam jeszcze świeżutkie zdjęcie śpiącej Koty:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/xs5.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/xs3.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/xs4.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 24, 2009, 21:29:00
Chciałam napisać po prostu, że przepiękne kociszony się tu objawiają - wszystkie, co do jednego!
Jednocześnie naszła mnie refleksja: przecież kto jak to, MY TO WIEMY najlepiej jakimi cudami są Ogoniaste i dodatkowo nam chyba tego mówić nie trzeba, prawda?
 :kocham:

Coś z Dudą jest nie tak. Gorączki nie ma, gardło czyste, stanów zapalnych niet, wyniki ok, ale widzę, że coś jest po prostu nie tak. Smutna, melancholijna, odgania od siebie inne koty, woli siedzieć sama w jednej z kocich dziupli. Śpi zdecydowanie więcej, niż dotychczas - a sypiała i tak sporo. Grymasi przy jedzeniu, czego normalnie nie robi (typ odkurzacza). Mrauczy skarżąc się.
Ja też ostatnio zalatana jestem, może zaniedbałam ją bardziej, niż mi się wydawało.
Martwię się  :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 25, 2009, 09:22:00
okwiat, słodko na ostatnim zdjęciu :)
Alvika, trzymam kciuki zeby było ok, może to przez pogode- ja tez ostatnio gorzej sie czuje.
Hexa, rudek też sam sobie nas wybrał i był na prawde bardzo zde3terminowany żeby zostać  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 25, 2009, 10:13:31
marzec się zbliża  :hihi: Moja Kota też dziwna ostatnio. Wczoraj zapisałam nas na sterylizację. Termin 17.03 o 18:30. Jakieś rady? Wskazówki? Coś szczególnego o co trzeba zadbać? Ma ktoś może pozyczyć transporter koci na ten czas? Kupować raczej mi się nie opłaca, bo nie używam. Mam nosidełko, ale ono na bank nie zda egzaminu kiedy trzeba będzie pozszywaną Kotę wieźć do domu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kenna Luty 25, 2009, 11:51:44
Podłączam się pod pytanie okwiat - też w najbliższym czasie będę sterylizować Gwiazdeczkę. Jakie macie rady? W domu jest jej brat Bandzior - czy trzeba je będzie na czas rehabilitacji małej odseparować?

Tak mi jeszcze przyszło do głowy w zw. z wątkiem o naszych dziwactwach - dziwactwa naszych kotów. Bandyta jest jak pies: aportuje, jest usłuchany, karny, przychodzi na zawołanie, szuka i przynosi swoją myszkę na komendę (np. jak śpi i mu powiem "Bandziorku, gdzie jest myszka?!", to wstaje, szuka myszki po domu i przynosi, żebym mu rzucała), jak wieczorem dokazują i powiem mu że jest noc i czas spać to się kładzie i śpi, nie ruszy jedzenia z Gwiazdeczkowej miski (która jest obok), kiedy mu zabraniam (oczywiście jak mnie nie ma dłużej, np. cały dzień, to już nie mam wpływu), oba moje koty nie lubią mleka (oczywiście nie daję im normalnie mleka).  Ale bardzo rzadko, kiedy robię kotlety mielone, mam około pół kubka mleka w którym namaczam bułkę. Po odciśnięciu tej bułki zostaje trochę słodkiego mleczka, które żal mi wylewać. Daję im wtedy na zasadzie przysmaku. Niestety: Gwiazdka reaguje spojrzeniem "ale co ty nam tu dałaś?!", a Bandzior chłepnie z grzeczności kilka razy, ale jego spojrzenie też mówi "no mamusia pyszne ale mogę już nie pić...?" :)

Gwiazdeczka udeptuje w nieskończoność. Wieczorem jak kładę się spać, to potrafi deptać kapustę kilka minut, aż w końcu nie wytrzymuję i ją "pacyfikuję" do ziemi, tzn. przygniatam dłonią żeby się wreszcie położyła. Albo podwijam jej tylne nóżki, a jak już siedzi dupką na kołdrze, to stwierdza, że chyba udeptane i daje spokój. A Bandzior ssie kocyk i masuje łapkami (na leżąco). Mruczenie wchodzi w taką fazę, że aż furczy (opluwając oczywiście pół metra kwadratowego naokoło) ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 25, 2009, 12:15:13
 :hihi: :hihi: :hihi:
kenna to koty faktycznie masz udane. Moja swego czasu też aportowała- ja rzucałam jej piłeczkę, a ona biegła po nią i mi przynosiła. Teraz już nie przynosi, ale jak rzucę, to zawsze za nią biegnie  ;) Chociaż i tak za wielki sukces uważam nasze zabawy z klikerem. Nie miałam pojęcia, że kot jest w stanie nauczyć się robić siad, czy leżeć przy pomocy wskazówki. Moja mama jak jej pokazałam, to stwierdziła, że to pies a nie kot  :hihi: A z takich charakterystycznych odpałów mojej Koty to bieganie po ścianach i rzucanie się na wysokość conajmniej 1,5m na futryny drzwi i wiszenie na niej dopóki da radę  :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 25, 2009, 18:23:52
dalej mój robak
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz016.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz018.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz019.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz020.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz025.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz046.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz034.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz035.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz039.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz029.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz030.jpg)
panienka z okienka
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz041.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz042.jpg)
okwiat udało cie się umówic na tańsza sterylkę?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 25, 2009, 18:47:17
Tak  :) Udało się i Kota będzie wysterylizowana ze wszystkimi kroplówkami i zdejmowaniem szwów za 100zł  :tanczacalinka: : :hurra:  :tanczacalinka: 

To jakby ktoś ten koci transporter miał pożyczyć byłoby super- mogłabym zabrać od kogoś z Wwy w dniach 13-15 a oddać 21ego (Torwar)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Luty 25, 2009, 20:35:33
u mnie sterylizacja razem z kropelkami do ślepków, antybiotykiem i zdejmowaniem szwów wyniosła 120, a ubranko 20.

najgorzej wspominam noc po zabiegu - wymioty po narkozie, wycie (bo miauczeniem tego nie nazwę) i niemożnośc ogarnięcia przez kicię, jak należy się poruszac, żeby nie upadac co krok. rano pojechałyśmy na zastrzyk z glukozy i sterydu, a potem było już super. oczywiście połowę szwów wylizała, a wszystko trochę się rozlazło, ale na wystawy hrabina jeździc nie będzie :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 25, 2009, 22:42:06
A to mój potFór:
Jak byłem mały:
(http://images40.fotosik.pl/67/7643eeb56551ae94m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7643eeb56551ae94)

Tu musiałem matce trochę pokazać, kto nosi w domu spodnie!
(http://images36.fotosik.pl/67/427e125c10f971c4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=427e125c10f971c4)

No, a tu mi zrobiła świństwo i wycięła to i owo!
(http://images43.fotosik.pl/71/49ae466aba729da1m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=49ae466aba729da1)
(http://images37.fotosik.pl/67/1d0ddd6f829a3e0cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=1d0ddd6f829a3e0c)
(http://images46.fotosik.pl/71/09a403dff10a3ce9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=09a403dff10a3ce9)
 :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Luty 26, 2009, 10:16:46
możesz wziąć mój transporter. nie wiem czy jest jeszcze (czy go nie oddałam) ale chyba mam jeszcze taki wiklinowy, z ktorego oddawaniem jesli pozyczysz nie ma pospiechu bo mamy jeszcze inny. jak nie to pożyczysz ten nowszy.
musze kupić sobie taki materiałowy, będzie lepszy  :)

moj kot, kiedy miał głupiego jasia, położyłam go między ulelkami z goraca wodą (owiniete w reczniki) ale on próbował się dostać na łóżko, więc całość przeniosłam w nogi na łóżko, a on w nocy sie wybudził i chciał do mnie przyjść. popuścił i wypłynęły z niego siuski- strasznie dużo i w dodatku śmierdzące (miał problemy z brzuszkiem)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 26, 2009, 10:26:12
łoj, bidusie. Ja wychodząc od wetki widziałam jak mu jajka goli, był taki biedny, lejący się - trochę bałam się o niego, ale wszystko jest OK, osiurał panią weterynarz jak Go przenosiła, hehe, dobry kociak!
A w domu długo spał, potem pierwsze co, to próba dokulania się do kuwety na siku, biedaka musiałam trzymać, bo się przewracał. Potem pospał, następnie szwędaczek się włączył, apetyt jak u tygrysa, a na drugi dzień już się bił ze mną jakby nigdy nic.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Luty 26, 2009, 12:33:23
Pamiętam jak dziś kastrację Grubego.

Pierwszy głupi jaś, zapas ligniny i do poczekalni za pergolką (taka wydzielona, zaciemniona poczekalnia specjalna dla "jaśkowych"). Pielęgniarki przemiłe, doktorek uśmiechnięty - każdy gada znał i miał go dość (wspominałam o obsłudze w rękawicach spawalniczych i wiązaniu łap bandażem w celu... posmarowania 2cm2 ogonka? A pomyślcie co było przy leczeniu świerzbowca).
Każdy wiązał z odjajczeniem kocura spore nadzieje.
Po określonym czasie pielęgniarka wyszła po Grubego. Widząc, że przelewa mi się już przez ręce zdjęła rękawice, wyciągnęła łapki po kocurka... i na podłogę popłynęła krew.
Gruby walczył o pompony do końca.
Była więc powtórka jasia. I jeszcze powtórka powtórki, zanim zabrali naszą gadzinę na stół.

Niestety, odjajczenie nie zmieniło charakteru Grubego. Zasugerowano nam więc zmianę gabinetu wet.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 26, 2009, 12:49:33
Gruby walczył o pompony do końca.

 :wysmiewa: Monitor sobie oplułam - dobre!

Mój u pierwszego weta był tygrysem, tak się darł, drapał i gryzł, że ludzie w poczekalni mieli oczy wielkie jak denka od jaboli kiedy wychodziłam :oczy2:, a tam małe wstrętne oczka na nich zerkały wściekle.
Jak pojechałam z nim na kastrację, to od razu mówię wetce, że to diabeł wcielony, że poprzedni wet musiał się napocić, po czym wyciągam małego z transporterka, a tam trusia taka mała, że szok, łapki mokre ze stresu, kłębulek po prostu.
Babka tak patrzy i pyta:
- To ten zabójca tak?  :hihi:
Ja: Yyyy... nooo tak, ten sam!    :/
Wetka: A jak ma na imię?
Ja: Szeryf
Mina wetki bezcenna  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Luty 26, 2009, 22:06:20
Whisper_777 druga fota przypomina mi moją kocicę podczas wybuchu wulkanu energii  :hihi: Fajne miny wtedy kociska robią- takie mega przygłupy  :hihi:

Cieciorka ja chętnie piszę się na ten transporter  :hurra:

Pamiętam jak mojego ś.p. Lucka kastrowaliśmy i jak po wybudzeniu męczył się. Szwy sam sobie zdjął i krwawił paskudnie... Mam nadzieję, że moja Kota sobie rany nie rozwali jeśli dostanie kołnierz, chociaż kto ją tam wie... Dużo piszecie o kastracji, a jak tam ze sterylkami było? Operację mamy we wtorek 17ego o 18:30, a w środę na 8:00 mam ważne ćwiczenia, z których nie mam możliwości zwolnić się. Mam nadzieję, że ktoś ze współlokatorów zostaje, to zwalę mu kotkę na głowę. Albo brata wynajmę jeśli on nie będzie miał ćwiczeń.
Co do ceny, to w mojej przychodni powiedziano mi, że za sterylkę biorą 250zł bez zniżki, więc jeśli teraz mam okazję zrobić to za 100zł, to bardzo fajnie :) Tylko kurcze... Zaczynam mieć stresa na myśl o tym jak Kota będzie się męczyła po operacji...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 26, 2009, 23:14:03
moje kocisko chyba zlapało coś od kotów stajennych - tj przeziebienie chyba jakieś ... chyba bo jakoś to dziwnie wygląa - kot kicha tylko w domu jak drzemie sobie. w podrozy w samochodzie tez drzemala- nie kichala, w stajni tez drzemala- nie kichala ...
nie widać kataru, je i bawi sie normalnie,przez ostatnie dni spala wiecej- ale ja też (przez pogode :P)
złapała przeziebienie domowe czy jak??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 27, 2009, 08:47:47
Okwiat, sznupy są boskie. Do tego moje kocie nie jest chyba normalny tak do końca, bo się stawia, ja mu tylko palcem pogroże, a on właśnie takie akrobacje odstawia.

Do tego jurny jest.  :hihi:

Właśnie, czy ktoś z Was miał takiego kota? Wykastrowany, a nadal przychodzi deptać kocyk, co rano mam oprawdziwego mężczyzne w łóżku, niby przychodzi ugniatać i mruczeć, a tu nagle tryk tryk i jurne stworzenie z niego wychodzi. Może taki gatun? Belmondo cholera!  :diabeł:

My jak sterylizowaliśmy kotki siostry to były tylko ospałe, nic się nie działo, a że to było juz jakieś 10 lat temu, to trzeba było im tam zasypką robić, przemywać miejsce, ale jakiś czas temu moja znajoma sterylizowała kotkę i bezproblemowo poszło, kocica na drugi dzien odzyskała humorek. :icon_razz:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 27, 2009, 12:29:37
kociarze: isc z kichajacym kotem do weta czy nie ma co stresowac zwierza? poza tym zadnych innych objawów


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 27, 2009, 12:35:36
Jeżeli nie smarkuli, to Ja bym nie szła, tym bardziej, że tylko w domu kicha. :-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: asior Luty 27, 2009, 20:56:36
stajenna Gruba  :hihi:

(http://i32.photobucket.com/albums/d8/asior/gruba1.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Luty 27, 2009, 23:06:09
łał ale kocisko!
gruba bo stajnia w myszy obfituje czy dobre dusze dokarmiają kotka :P?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Luty 27, 2009, 23:12:03
Asior - nooo to się nazywa porządna kota :) hehe


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: asior Luty 28, 2009, 18:07:48
kpik - Gruba, bo jak byla mala, to predzej by sie toczyla niz biegla  :hihi: Teraz juz wyglada w miare normalnie. Poluje na myszy (i przynosi mi np. jakas polowe jej  :ke:), ale tez jest dokarmiana ... troszke  ;)

A to Grubas jakies 2 lata temu:

(http://i32.photobucket.com/albums/d8/asior/gruba3.jpg)  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Grzegorz2 Marzec 01, 2009, 03:05:25
Pytanie na pewno się pojawiło, ale szukajka jakoś niczego przydatnego z siebie nie wypluła, a nie mam czasu by przewertować cały wątek, tak więc z góry przepraszam za powtórzenie.
Wracając do sedna - jak sobie poradzić z uporczywym znakowaniem danego miejsca przez kota? Nie chodzi mi o radzenie sobie z efektami - w tym wprawę już mam,  ;) ale istnieje jakiś sposób na to, by kociak zrezygnował ze swego niecnego procederu? Wypróbowałem już alkohol i nawet podziałało przez kilka dni, ale jest może coś trwalszego? Nie będę przecież cały czas biurka spirytusem smarował.  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Marzec 01, 2009, 09:20:38
Grzegorz-my załatwiamy obcych jajcarzy kocimiętką  :)
Można kupic w doniczce albo w sprayu.Jęsli kupisz roślinkę-postaw w tym miejscu gdzie cyka,a sprayem popsikaj  ;)
U nas działa!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 01, 2009, 13:24:16
u mnie kocimietka wcale nie działa. ale wszystko wyciete.
stosowal ktos feromony? to zdrowe i czy rzeczywiscie działa?
moze jesli popsikam mieszkanie mietka rudy stanie sie smielszy i odwazniejszy? panicznie boi sie obcych odkad (jak mama mowi) probowano go ukrasc


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 01, 2009, 14:02:15
Stwierdzam, że mój kot ma kocie adhd...

Dzisiaj dopadła ją mega głupawka. Ja zaczęłam szaleć z nią, przegoniłam ją parę razy po całym mieszkaniu. A jej się to wyraźnie podobało :swirek:
Jeszcze jak zaczęła się jeżyć nie wiadomo z czego. A miny robiła jakby była totalnym przygłupem :hihi:. Mnie już brzuch boli od śmiechu z niej. :wysmiewa:
A teraz poszła spać :hihi: i na 3-4 godz spokój :D

I dodatkowo zaliczyła kilka wpadek na drzwi czy ścianę. No cóż nie wyrobiła na zakręcie :hihi:

Edit: literówka


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 01, 2009, 14:41:30
Maine coon, rudy, rasowy, młody kocur Biscuit szuka koteczki- cel założenie rodziny  ;),
może znacie jakąś chętną pannę we Wrocławiu i okolicach?
Koleżanka chciałaby faceta rozmnożyć, zanim go wytnie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Marzec 01, 2009, 17:56:49
Ej, czy wasze koty też się tak lenią??!!
Moja kotka (dachowiec) leni się cały rok, ale teraz to już wybitnie! Raz ją dotknę, a już jest kupa kłaków :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 01, 2009, 18:01:50
Strucelka, chyba linieją. Ale fakt, Pinka leni się cały rok. właśnie odpoczywa po drzemce...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 01, 2009, 18:18:56
Moje powoli zaczynają , Salomon najmniej , Kitka - masakra  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 01, 2009, 18:59:11
moje tez zaczynaja liniec ;)
edit, tym razem pluszi dla odmiany
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz131.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz132.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 01, 2009, 21:02:36
Notarialna... Jakbym czytała o własnym kocie... Mój potrafi wskoczyć mi na plecy, uczepić się pazurami do bluzy i wisieć, ewentualnie jak już się ubieram do wyjścia to skacze na wysokość brzucha i tam wisi. Często też jak idę przedpokojem, to wyskakuje zza rogu i mnie straszy. A z takich stałych faz to bieganie po ścianach jak Matrix i skakanie na framugi drzwi.
Wczoraj również tak jak Ty postanowiłam się z nim pobawić z tym że ja w pewnym momencie już nie wiedziałam kto tu jest bardziej przygłupi... Całe szczęście, że nie mieszkam sama w domu i trochę wstydziłam się przed współlokatorkami mojego zachowania, więc ogarnęłam się zanim mnie usłyszały i zobaczyły...  :hihi:

Strucelka, może wiosna idzie  :cool: Moje konisko, tzn już nie moje, ale wciąż często się z nim widuję  :cool: linieje jak durny, a kocica jak na razie nie bardzo zrzuca futro i całe szczęście  :ukłon:

Ciecior ślicznie wyszłaś na drugim zdjęciu  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 01, 2009, 21:12:39
okwiat, Czasem takiego głupa walą że ledwo wytrzymuje ze śmiechu. Moja sobie upodobała ślizgi na zakrętach i galop z pełnej pary na dywaniki. A dywaniki leżą na linoleum więc kończy się to widowiskowym ślizgiem pod same drzwi wyjściowe :hihi:

Czasem ma też fazy, że robi się dwa razy większa nie wiadomo od czego. potrafi też znienacka wskoczyć mi pod nogi (za co ja kiedyś zabiję, bo z czajnikiem z wrzątkiem szłam i bym na nią go wylała :rozga: ), wspiąć się po nogawce od spodni czy niespodziewanie wylecieć jak z procy zza drzwi :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 01, 2009, 21:15:02
dzięki :)
czy kot może byc osowiały z powodu robakow? wczoraj odrobaczałam, ale rudisz jest jakis smutny, mniej je.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 01, 2009, 21:18:01
Moja też nie wyrabia częśto na zakrętach, ale to durne, bo młode, myślę, że z wiekiem jej przejdzie ta dzicz  :oczy2: Jak na razie mam wrażenie, że Kota zachowuje się jak małpa wypuszczona z klatki  :hihi: A była taka sytuacja, bardzo podobna do Twojej, tylko że moja współlokatorka szła z gorącą zupą w misce do siebie do pokoju z kuchni. Kota chciała ją przestraszyć i wyskoczyła na nią zza drzwi. Cała zupa wylądowała na ziemi, ale jakimś cudem Kotka się nie poparzyła. Chyba ledwo co udało jej się zwiać. Durny to ma szczęście  :hihi:

Cieciorka mi się wydaje, że to nie kwestia robaków, tylko pogody. Moja ostatnio też spokojniejsza była. Tzn teraz już do normy wróciła, ale jak tydzien czasu siedziałam w domu, bo byłam chora, to zupełnie inny kot- przychodziła żeby ją głaskać i spała 2x więcej niż zazwyczaj.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 01, 2009, 21:38:31
cieciorka, Moja ostatnio miała rujkę pierwszą i mała dawka leku na rujkę zwaliła ją z nóg. Chodziła osowiała kilka dni, ale jej później przeszło.
Pogoda też może być tego skutkiem jak napisała okwiat

Właśnie przed chwilą znowu numer odwaliła...
Chciała wskoczyć na biurko, ale jakimś cudem nie wyrobiła i próbowała się złapać papierów leżących na blacie. W ostatniej chwili ją złapałam.

Jeszcze z takich numerów ciekawszych w wykonaniu mojej koty to zauważyłam, że ma zamiłowanie do rozrywania toreb z ziemią, wszelkimi kaszami czy solą... Po prostu zaczyna się bawić taką torebką  i przy okazji rozwleka całą jej zawartość po kuchni lub po reszcie pokoi :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 01, 2009, 21:50:42
 :hihi: To ja swojej już ofiarowuję jednorazówki (puste) i mam ją z głowy na bite pół godziny. Uwielbia siedzieć w siatkach, torbach i nie pogardzi też noszeniem jej w wymienionych rzeczach  :cool: Drugi sposób na "załatwienie" Koty to no jak muszę jej umyć ogon  :oczy2: to gania go potem ponad godzinę...  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 01, 2009, 21:57:56
okwiat, nie wiem jak ty, ale ja wyobrażając sobie to dostałam głupawki :hihi:

Ooo torby to najlepsza zabawka. Najlepiej jak się ją rzuca w powietrzu i można ją złapać dając wielkiego susa przy okazji :hihi:.
Nie raz z rodzicami się brechtam i mówię, żeby zanieść ja w foliówce tudzież w ekologicznej torebce do weta. Nowy sposób na transportowanie kotów :hihi:

A z tych toreb z kaszami itp to zazwyczaj tak rozgarnie te produkty jak ma do nich niechcący dostęp. Jak n kasza jaglana na wigilię :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 01, 2009, 22:15:56
moja sierściuszyca bawi się namiętnie moimi gumkami do włosów. są wszędzie :oczy2:


a teraz ma wielkie pretensje, że się nią nie zajmuję i próbuje łazic po klawiaturze, a jak ją wyganiam, to atakuje monitor  :swirek:



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Marzec 01, 2009, 22:29:17
Strucelka, chyba linieją. Ale fakt, Pinka leni się cały rok. właśnie odpoczywa po drzemce...

fakt :kwiatek:
ja zawsze mówię, że kotka "się leni" :hihi:

Bo pomyślałam, że to wręcz nienormalne i jest już coraz gorzej (kotka ma niewydolność nerek)... Ale jak mówicie, że Wasze też zaczynają, to trochę mi ulżyło...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 01, 2009, 23:35:35
Mój najeźdźca uwielbia kraść papierki po cukierkach, walają się wszędzie, a najwięcej pod moim łóżkiem, tam ma schowek. raz na tydzień robię tam porządek i myję podłogę, no i znajduję cały zapas różnych rzeczy zachomikowanych.
No i nie jest typowym kotem, chyba, w zabawie nie ustępuje, ja mu grożę palcem, a on "Taaak? Taka jesteś? No to masz maszkaro wycisk!". Nie jest agresywny, ale nie odpuszcza tak łatwo.

I co mnie dziwi, kocur po kastracji na początku tego roku, a dalej... yy.. rucha. Przychodzi rano i chodź mała i usiłuje "jechać na kołdrze", za co oczywiście zrzucam go od razu i nie pozwalam. Czy może ten gatun tak ma? Czy po prostu jurny mi się trafił? Nie widziałam jeszcze takiego łobuza jurnego.
Do tego dyda. Często przychodzi i dyda moją bluzkę leżąc mi na ramieniu, ugniata i tak głośno ssie koszulkę, ze aż druga osoba w kuchni to słyszy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 02, 2009, 09:51:18
Niektóre tak mają.
Gruby już tyle lat po kastracji, dookoła kupa dziewczyn z rują... a on i tak woli zabawiać się z flanelową koszulą mamy  :zemdlal:

Moje ogony tez gubią pióra w systemie całorocznym. A teraz mam jeszcze uroki efektów ciążowych - czyli futra gęste i miękkie jak aksamitki; szynszyle kolegi nie mają taaaakich cudnych kłaków!
I już zaczyna się walka o kojce i kartony, czyli która znajdzie lepsze miejsce do porodu. Wciąż zadziwiają mnie swoją kreatywnością.
Jak ktoś się nudzi, to może powymyślać imiona (rosyjsko brzmiące najlepiej) na "H" oraz "I".


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 02, 2009, 11:16:29
Hestrajow
Iwanotrow

Dużo jest imion w książkach wojennych, takich nawet fajnych jak znajdę to poszukam ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 02, 2009, 12:24:39
Ale zaznaczam, że to ma być imię dla słodkiego, uroczego, niewinnie wyglądającego kociaka, który dopiero po 3. miesiącach podporządkuje sobie całą rodzinę, sąsiadów i wszystkie okoliczne psy  :hihi:
Gdyby imię sugerowało od razu twardy charakter RUSka, nieustępliwość i jego wrodzone przekonanie o nadrzędnej pozycji względem ludzi - to kto by w ogóle chciał takiego malucha?
 :diabeł:

PS. I tak jedna połowa kocurów w nowych domach kończy jako Igory, a druga jako Borysy. :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 02, 2009, 18:18:00
Alvika, Irkuck? Igor, (H)Ipolit, Ivan ;], Irisha, Irina. Z takimi słodkimi i puchatymi imionkami to średnio.

A co będzie jak już dojdziesz do Z?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 03, 2009, 01:41:31
Ludzie, powiedzcie, że się nie mylę...

Dyskutowałam sobie na gadu z kumpelą o szkodliwości krowiego mleka. Ona twierdzi, że można zadawać do woli i nie będzie z tym problemów.
Ja jestem zdeka przeciwniczką mleka po ostatnich sensacjach z czarną (*). Sam wet mi powiedział, że mleko krowie też mogło być przyczyną otłuszczenia wątroby i innych narządów.
Ja uważam, ze zdrowiej dawać wodę niż to krowie mleko...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 03, 2009, 06:53:57
I masz rację  :)
Koleżanka niedoinformowana (to razem się pisze...? :oczy2:)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 03, 2009, 09:13:04
Strzyguś, wtedy znów na A będzie trzeba szukać.
A przy okazji nie dublować imion ze swojego poprzedniego zestawu alfabetu, nie dublować imion RUSków z innych hodowli polskich i zagranicznych i jeszcze tak wykombinować, żeby imiona ładnie z przydomkiem hodowlanym współbrzmiały.

Notarialna, ależ koty powinny pić mleko!  :diabeł:  Ale wyłącznie jako sysaki, i wyłącznie mleko kociej matki (lub kocie mleko zastępcze). I tyle w temacie mlecznym. Większość kotów dorosłych nie toleruje w ogóle (lub bardzo słabo) laktozy i podawanie mleka kończy się paskudną biegunką, odwodnieniem i samymi kłopotami.
Jakby koleżanka twierdziła, że krowie mleko jest bardziej "odżywcze" od wody... to wyjaśnij, że krowie mleko w porównaniu z kocim mlekiem ma tyle białka co przysłowiowy kot napłakał. A że te resztki nie są nawet przez kota przyswajane powodując wspomniane wyżej objawy... to wniosek nasuwa się sam.

PS. Moim czasem obija i o mleko żebrzą, ale tutaj o zapach mleka chodzi, a nie o jego smak.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 03, 2009, 11:37:47
Alvika, No to moja była ewenementem bo za mlekiem była jak głupia. Potrafiła wychlać cała miskę na raz. Ale w sumie to był błąd matki, bo przyzwyczaiła się do leka jak była młoda i wody pić nie chciała.
Ruda natomiast mleka nie lubi, a wodę uwielbia.

Tak samo kocica z działki. Uwielbia mleko, a wody tylko wtedy jak musi, a rudzielec numer 2 nie lubi [pochłepta, ale woli napić się wody]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 12:53:44
A mnie możecie zlinczować, bo czasem Pinkozaur mleczka dostaje. Wyczaiłam takie u nas w sklepie mleko dla kotów i jak zasłuży zwierzyniec, to dostaje.

A tu jeszcze z zabaw z atlasem ( i nie tylko): Hanko, Hetian, Hun, Illion, Ijon (Tichy ;]), Imphal, Inuvik,Izmir.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 03, 2009, 13:06:19
Strzyga, Moja zanim skończyła pół roku właśnie takie mleko bez laktozy dostawała...

Ale za to babka w sklepie zoologicznym mnie rozłożyła na łopatki twierdzeniem:
'bo to takie mleko dla kotów uczulonych na laktozę' :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 13:14:10
Alvika, a zaprosisz mnie do siebie jak będą maluchy?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 03, 2009, 17:44:38
Za takie pytanie powinien być foch do kwadratu! Masz stałe zaproszenie, przecież - jakby nie patrzeć - rodzina jesteś.
Już przy poprzednich maluchach miałaś być - i nie dotarłaś, niedobra  :rozga:



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 17:47:27
No jak to, przecież dotarłam. W sierpniu jeszcze maluchy były  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 03, 2009, 19:21:17
Zaczynam poszukiwania domu dla rudzika Franciszka.
Gdybyscie slyszeli o chetnych, przekazcie prosze moje dane :) Wrzucilam ogloszenie do adopcji.

A za ponizsze piekne zdjecia dziekuje cioteczce  :kwiatek:


(http://upload.miau.pl/3/185657m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185657)  (http://upload.miau.pl/3/185659m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185659) (http://upload.miau.pl/3/185661m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185661) (http://upload.miau.pl/3/185663m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185663) (http://upload.miau.pl/3/185665m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185665) (http://upload.miau.pl/3/185667m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185667) (http://upload.miau.pl/3/185669m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/185669)


Co do mleka, w sklepach zool. dostepne jest mleko dla kotow Klara.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 19:38:25
Zapomniałam jeszcze o tym, że Pinka codziennie konsumuje na spółkę z mamą jogurcik naturalny, choć czasem trafi się rarytasik- aktvia:

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_7886.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 03, 2009, 19:41:12
O rany... Cudny rudziszon! Do mojej by pasował ;)

Moja ruda z wczoraj ;)
(http://wd4.photoblog.pl/p1/1E/A7/33313363.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 03, 2009, 20:12:38
skoro juz przy rudiszach... mój chory, ma gorączke :(
ale juz lepiej dzis, przynajmniej je i jakoś przytomniej wygląda :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 03, 2009, 20:31:27
oj cieciorka to niefajnie - zachowuje sie jak prawdziwy facet - umiera przy przeziebieniu :P
moja cichutko spała, jadła i było ją słychać tylko jak kichała

teraz juz dużo lepiej, kot bawi sie i gania po mieszkaniu :) czasem tylko kichając


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: martika Marzec 03, 2009, 22:02:26
a jam mam takie pytanko: gdzie Wasze Kotowate śpią?
Mam kotkę właśnie, która ma swoje posłanko, ale w nocy w ogóle go nie używa (czasem w dzień). Miejsce do spania zmienia średnio co tydzień najczęściej to:
- fotel u mamy w pokoju
- krzesło w moim pokoju
- moje łózko - śpi w nogach
-mamy łózko - śpi zaraz obok poduszki
-kanapa w pokoju psa (nikt tam nie mieszka tylko pies)
- ostatnio łazienka - pralka ale tylko jak leży tam jakiś ciuch czy ręcznik ;]
- szafka w przedpokoju
właściwie to można wymieniać i wymieniać... jak kiedyś miałam kota to wiadomo w różnych dziurach siedział, ale na noc kładł się zawsze w to samo miejsce ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 22:08:25
w dzień:
-Mama
-Brat
-Łóżko rodziców
-Ja
- mój fotel
-moje łóżko
W nocy:
-Moja głowa
-Moja twarz
Nie ma innej opcji, żeby nie
- Jej poduszka( taka zwykła duża poduszka, leży obok mojej)
- moja poduszka

Dziś w nocy obudziłam się z ręką przy twarzy. Na dłoni miałam kociambrowaty pysk, a Pinkers przytulał sie do mojej ręki ( tak normalnie obejmował ją łapkami)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: martika Marzec 03, 2009, 22:12:19
strzyga czyli Twój kot jest bardziej pokręcony od mojego na ludzi nie włazi  :cool: cóż... ten gatunek chyba tak ma :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 03, 2009, 22:19:08
rudy włazi- uwielbia na głowie
ninja ma swoja poduszke obok mojej


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 03, 2009, 22:20:24
Pinkęzżarł to Prawie Egipska Bogini, co nie Elu?  :hihi: Więc obowiązują ją trochę inne zasady. Uwielbia wskakiwać mi na ramiona i spać sobie na moich barkach, rano jak ja idę do szkoły Pinka idzie do mamy do łóżka i śpi wtedy na niej, potem mama wstaje i  ścieli, więc kot śpi na pościelonym, a potem to już zależy, czasem na trochę w szafie, potem wpada do nas mój brat, więc pośpi z nim, potem ja wracam ze szkoły i siedzę na kompie, więc kot śpi mi na nogach, albo za plecami, czasem śpi na zagłówku łóżka, a potem idziemy spać i kot wchodzi pod kołdrę, potem z niej wychodzi, tak, żeby być przykrytą w 3/4 i przytula się do mojej twarzy.  


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 03, 2009, 22:25:57
moja:

Rozkraczona na nagłówku fotela
We wszelakich torbach, pudłach
W nogach, przy głowie i na brzuchu rozwalona na całej długosci
W pozycji na fotelu która sugeruje, że zaraz sie zwali z tego fotela
U mnie w pokoju za monitorem
Na złożonym laptopie :swirek:
Pod biurkiem na niskiej szafce
I ostatnim hitem jest szafa komandor :hihi:

Strzyga widać Pinka jest bardzo uczuciowym kotem :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 03, 2009, 22:40:32
hm to dobry pomysł z osobną poduszką dla kota! bo mufka rozpycha się o poranku i musze jej poduszke wydzierać - bo co to to nie! nie oddam :P
a mój kot sypia w tradycyjnych miejcach - z rana na mnie/przy mnie blisko, potem przenosi się na woją półeczkę z kocykiem przy kaloryferze, potem do innego pokoju na fotel przy kaloryferze, następnie na pufę obok, potem lezy na puchatym dywanie (najlepiej zeby byla na nim jeszcze jakas moja książka/kartka z notatkami-wtedy centralnie na niej) po południu na moich kolaanch a nocą zawsze na kołdrze- co mnie niesamowicie wkurza bo mam jakies klaustrofobiczne wrażenia jak nie mogę swobodnie kołdrą poruszyć, więc niestety kot jest często zwalany jak nie raczy się usunąc na brzeg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 03, 2009, 23:28:59
Moja odkad ma wloczniaczka nieczesto wybiera inne miejsca  :)
Faktem jest tez, ze przenosze jej tego wloczniaczka, w ciagu dnia na dole, w nocy u mnie w pokoju.

(http://upload.miau.pl/3/186228m.jpg) (http://upload.miau.pl/show.php?u=3/186228)


A tutaj odbior techniczny innego wlokniaczka  ;)
(http://images37.fotosik.pl/41/eb2829295ed0f380m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=eb2829295ed0f380)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 04, 2009, 00:27:01
haha odbiór techniczny przebuegł pomyslnie z tego co widac ;]
(nie widziałam wcześniej czegoś takiego. to jest w środku miękkie a obrzeża mogą robić za drapkę?)
moja miała kiedyś swoje legowisko - jak tylko do mnie przyszła bardzo się przydało- wiedziała ze to miejsce tylko dla niej tak samo jak pojechałyśmy do mnie do domu do białegostoku- czuła się tam bezpiecznie... do czasu aż nie opanowała wszelkich innych mebli ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 04, 2009, 10:29:49
U mnie w łóżeczku kocim tylko Salomon sypia i sypiał Cezar . Kitka jak jeszcze Cezar żył raz w tygodniu ze złości sikała do niego  :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 04, 2009, 11:32:02
haha odbiór techniczny przebuegł pomyslnie z tego co widac ;]
(nie widziałam wcześniej czegoś takiego. to jest w środku miękkie a obrzeża mogą robić za drapkę?)
(...)

Wloczniaczek jest dziergany na drutach. W rancie i spodzie jest gabka, dodatkowo spod jest podszyty filcem.
Jako drapak nie (od razu bedzie postrzepione i moze sie spruc), jako legowisko i owszem :)
Na miau jest cudowna osoba, ktora dzierga wspomagajac w ten sposob koty, glownie z klubu puchatkow :)

Inne wlokniaczki, czyli dla kazdego cos milego i pasujacego kolorystycznie do wnetrza i/lub kota ;)

(http://images31.fotosik.pl/400/f531419bf46a1090m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f531419bf46a1090)(http://images45.fotosik.pl/30/57f1990bf45b6a50m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=57f1990bf45b6a50)(http://images37.fotosik.pl/30/9788a4679046586bm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9788a4679046586b)(http://images50.fotosik.pl/30/776dac0c4855dd56m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=776dac0c4855dd56)

(http://images23.fotosik.pl/65/8ca4f5fe9c39e548m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8ca4f5fe9c39e548)
(http://images21.fotosik.pl/397/acd6e8b5b368ca6dm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=acd6e8b5b368ca6d)(http://images13.fotosik.pl/101/0556f2b9c49642ecm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0556f2b9c49642ec)(http://images32.fotosik.pl/23/b8f23a352d2e2750m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b8f23a352d2e2750)

(http://images32.fotosik.pl/63/842ada156a33df16m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=842ada156a33df16)(http://images28.fotosik.pl/132/fb563298d84ec4d0m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fb563298d84ec4d0)
(http://images34.fotosik.pl/202/80a89cea04ace710m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=80a89cea04ace710)(http://images30.fotosik.pl/195/027af1c0391bc8eem.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=027af1c0391bc8ee)

(http://images26.fotosik.pl/221/70b4d25a34058160m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=70b4d25a34058160)(http://images24.fotosik.pl/235/cd1db7151511b4bfm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cd1db7151511b4bf)(http://images34.fotosik.pl/315/9ccbe44e932b8564m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9ccbe44e932b8564)(http://images28.fotosik.pl/260/78ad77ddcf036072m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=78ad77ddcf036072)

(http://images45.fotosik.pl/15/c0aa723306d79d23m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c0aa723306d79d23)
(http://images33.fotosik.pl/383/316febe5890a7008m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=316febe5890a7008)(http://images34.fotosik.pl/386/ae2f27116a11ec74m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ae2f27116a11ec74)(http://images33.fotosik.pl/394/32c5890947e50936m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=32c5890947e50936)

(http://images33.fotosik.pl/401/409fde48c343a7d0m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=409fde48c343a7d0)(http://images33.fotosik.pl/404/0b1e6b2719bd5a25m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b1e6b2719bd5a25)
(http://images33.fotosik.pl/409/34ec2b18fc4b633fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=34ec2b18fc4b633f)(http://images25.fotosik.pl/298/9bc63e9ed9e7bf91m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=9bc63e9ed9e7bf91)

(http://images42.fotosik.pl/37/cf1ca0d89bdad4b5m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf1ca0d89bdad4b5)(http://images29.fotosik.pl/303/0f4d054ecdb1ebe4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0f4d054ecdb1ebe4)(http://images50.fotosik.pl/42/715534f92cb935a3m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=715534f92cb935a3)
(http://images35.fotosik.pl/45/57b37c713fdb6e2dm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=57b37c713fdb6e2d)

(http://images44.fotosik.pl/45/7923b8f5af706af3m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7923b8f5af706af3)(http://images43.fotosik.pl/47/cf93987919cfb626m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf93987919cfb626)(http://images49.fotosik.pl/56/71b82544a9fd3083m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=71b82544a9fd3083)(http://images41.fotosik.pl/68/d77f2bf1ded225c9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d77f2bf1ded225c9)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 04, 2009, 11:36:43
łaaaaał!
szkoda ze moja by juz nie zachwyciła się czyms takim ....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 04, 2009, 12:07:03
Ja po raz kolejny oświadczam z całą stanowczością, że Pinakolada jest w każdym calu wyjątkowa!

Patrzę od dłuższego czasu z podziwem i tęsknota na te śliczne legowiska. Ale co ja poradzę, że moje koty preferują styl kloszardowo-dworcowy? Liczą się tylko kartony i pudełka  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 04, 2009, 12:12:02
Ja po raz kolejny oświadczam z całą stanowczością, że Pinakolada jest w każdym calu wyjątkowa!

Patrzę od dłuższego czasu z podziwem i tęsknota na te śliczne legowiska. Ale co ja poradzę, że moje koty preferują styl kloszardowo-dworcowy? Liczą się tylko kartony i pudełka   :icon_rolleyes:


Bo one wlasnie zapewniaja rancik ! Jakze potrzebny przy zwijaniu sie w klebek  ;)
Ja odkad mam wloczniaczka moglam w koncu wywalic z pokoju kartony przeznaczone dla Luny  :tanczacalinka:
Nadmienie, ze wloczniaczki sa przygotowywane na bazarek i na wymiary (w zaleznosci od srednicy kota zwinietego w klebek - srednicy jakze roznej przy MCO czy takim malym dachowcom jak moje niecale 3 kg kota  :)

A kartony sa super do drapania, lepsze niz meble  ;) :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 04, 2009, 12:30:20
Nie, kartony się OBGRYZA... robiąc co noc burdello w pokoju.

Baba, moje już nie pamiętają co to jest to zwijanie się w kłębek ;) Obie wylegują się plackiem na plecach, łapy rozkrzaczone na zewnątrz, jedno oko na komputery, a drugie na miski z żarciem łypie. Duda jako jedyna zachowuje resztki kociej godności i czasami leży na łóżku w pozycji opisywanej w moim domu rodzinnym dwojako:
- na kadłubka ("Łolaboga, nóżki jej nie wyrosły?" "Wyrosły, ino się pod tłuszczem pochowały i teraz nic nie widać"  :diabeł: )
- na wańkę-wstańkę (potrącisz, przesuniesz, przewrócisz, podrzucisz... po 3 sekundach jest w tym samym miejscu, w tej samej pozycji, udając że przeniesienie się w inną lokalizację jest niemożliwe, bo łapki mają właśnie tryb off-line)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 04, 2009, 12:30:41
moj kot na szczeście drapie w drapke tylko, rozwala się na półkach, zwija w kłębek na moich kolanach a karton potrzebny jest do zabawy i chowania się ;]
jak tylko dostaję jakąs paczkę karton niezależnie od wielkości jest anektowany niezmiernie szybko ;]
śliczne te włóczniaczki... juz widze zeswat kolorostyczy pasujący idealnie do mojego pokoju ... buu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 04, 2009, 15:22:22
Mój się w kosze wiklinowe upycha, nie wiem jakim cudem jest mu tam wygodniej, wygląda na to, ze im mniej miejsca na tyłek, tym mu lepiej. Kartony też uwielbia.
Wczoraj go przyłapałam na gorącym uczynku, otwarłam sobie jogurt, ale sreberka nie odczepiłam, tylko wisiało jeszcze, mówiłam coś do ojca i czuje, że mały siada mi na kolanach, obracam się, a on zamarł i mina w stylu "O kuźwa, widzi mnie!", jęzor na sreberku i wielkie oczyska. No myslałam, że się zleję ze śmiechu, misior jeden!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 04, 2009, 15:35:17
Hiszpan uwielbia pić owocowe koktajle , zrobione przez moją mamę  :D I to koniecznie z kubka/szklanki  :hihi: Ze spodeczka jak mu mama da nie wypije  :lol:
Moja trójca :

Kitka :
(http://img230.imageshack.us/img230/5988/dsc0214.jpg)
Hiszpan :
(http://img230.imageshack.us/img230/5892/dsc0202i.jpg)
Salomon :
(http://img18.imageshack.us/img18/8895/dsc0204.jpg)
Tu w swoim łóżeczku :
(http://img230.imageshack.us/img230/9892/dsc0207.jpg)

Jak zobaczyłam zdjęcia łóżeczek kocich i dywaników  :emoty327: Tamto co w nim prawdziwy kot jest - ten kot jak Cezar zupełnie wygląda  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 04, 2009, 19:08:56
Blischa Salomon jest rasowy? Jakie uszy!!!  :emoty327:

Chociaż nie powiem  :cool: moja Kota też uszy ma fajne, a raczej długaśną sierść wyrastającą jej z uszu  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 04, 2009, 19:23:12
co do 'rozmiarówki' kocich częsci ciała -> moj kot ma dziwnie krotki ogon ... chyba go w dzieciństwie zadne dziecko za ogon nie ciągało hahaha


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 04, 2009, 19:35:58
kpik  :hihi: mój za to ma strasznie długi, znacznie dłuższy niż jego tułów...  :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 04, 2009, 19:54:04
Bischa_L

Podobienstwo wynika zapewne z tego, ze odbior techniczny wlokniaczkow 'realizuja' rodowodowe MCO  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 04, 2009, 20:55:18
Okwiat tak  ;) Moja ukochana kocia rasa - main coon  :D
Żebyście widziały ogon Salomona - zdechlasty jakiś  :icon_rolleyes: Końcówka znaczy , ciagle go gryzie , gania - czy to może być wynik tego podgryzania ? Spróbuję zrobić zdjęcie i pokazać , Cezar miał piękny , choć przy porodzie złamany ogon .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 05, 2009, 10:19:03
baba, gdzie mozna takie legowska kupic? ile kosztuja?
sa boskie, ale ninja ma swoje, a rudy nie spi zwiniety.

nie ma mnie kto z kotem do weta zawieźć a ja sie o robaka martwie.. coś za czesto ma te zatwardzenia

nikt z warszawy nie chce miłego kocurka z krawacikiem?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 05, 2009, 14:24:07
baba, gdzie mozna takie legowska kupic? ile kosztuja?
sa boskie, ale ninja ma swoje, a rudy nie spi zwiniety.

nie ma mnie kto z kotem do weta zawieźć a ja sie o robaka martwie.. coś za czesto ma te zatwardzenia

nikt z warszawy nie chce miłego kocurka z krawacikiem?


Wlokniaczki sa do zlicytowania na bazarku miau.
Dzisiaj do 20 mozna licytowac ten niebieski:
(http://images41.fotosik.pl/68/d77f2bf1ded225c9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d77f2bf1ded225c9)
(http://images39.fotosik.pl/68/5009908fa35548bcm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5009908fa35548bc)
Obecna cena to chyba 90 zl.

Mnie sie w grudniu udalo wbic z zamowieniem  ;)  moj kosztowal 50 albo 70.


A co do Twojego kocurka z krawacikiem. W jakim jest wieku ?
Jesli chcesz go wydac, szukaj mu domu bbbbb. pilnie, za moment bedzie wysyp kociakow i trudniej bedzie znalezc dom mlodziezy i doroslym kotom.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 05, 2009, 19:33:38
dostalam zdjęcia od wpółlokatorki...
kot w trybie normalnym
(http://lh5.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SbAYfrvKYxI/AAAAAAAAAT8/BugN-3AKTgA/s512/HPIM3692.jpg)

kot w trybie mega wytrzeszcz  :oczy2:  :cool:
(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SbAYkvkcoGI/AAAAAAAAAUE/db-cLt3gWxA/s512/HPIM3695.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 07, 2009, 13:39:26
A ja chciałam zapytać co sądzicie o firmie Winston. Ostatnio zauważyłam, że w Rosmanie można kupić dużo produktów kocich tej firmy w niskiej cenie. Porównywałam też skład karm mokrych i okazuje się, że jest właściwie identyczny jak skład karm znacznie droższych i uznanych za lepsze jakościowo. Winston produkuje poza karmami suchymi, mokrymi i poza "kiełbaskami" - przysmakami, mleka. 200ml dostaniemy za niecałe 2zł. Jednak nie miałam możliwości porównania składu do innych kocich mlek. Dlatego...

Czy ktoś orientuje się czy skład:
mleko i produkty pochodzenia mlecznego, oleje i tłuszcze, produkty pochodzenia roślinnego (inulina min. 0,4%), składniki mineralne, cukier.
Skład: Białko 3,5%, Tłuszcz 3,3%, Popiół 0,8%, Błonnik 0,4%, Wilgotność 85,0%, Laktoza 0,4%, Wit. D 70j.m./kg, Wit. E 3,5mg/kg, Tauryna 450mg/kg, Żelazo 11mg

jest odpowiedni dla kota?

I czy ktoś poza cieciorką  :cool: spotkał się z kocimi mlekami produkowanymi przez Łowicz? Gdzie można je dostać? Na oczy nie widziałam w żadnym sklepie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 07, 2009, 14:01:08
to mleko łowicza wygląda tak: http://www.opinie.senior.pl/grafika/OSM-Lowicz/Mleko-dla-kota,9622_1.jpg

firmy o ktorej piszesz nie znam.

baba_jaga, kocurek ma rok-dwa lata. jest bardzo miły i ladny, przytulak starszny! ma krawacik i plamke na ogonie. mógłby egzystować z naszymi kotami biblioteczymi, ale jest nie wykastrowany i znaczy, jest nachalny i awanturuje sie gdy sie mu uwagi nie poswieca. "nasze" koty ktore mieszkaja w piwnicy, ale na czas otawrcia biblioteki przychodza, spia u nas i jedza sa spokojne. tamten znaczy, każe sie głaskac i je tyle co dwa pozostałe koty. poza tym jest strasznie miły, przystkich wita, pcha sie na kolana, mruczy jak traktor. chciałabym go komus oddac, troche robi problemow, poza tym kraży blisko drogi i boję się że ktos go potrąci. może ktoś wie coś na temat chetnych? dowiozę kota w warszawie!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 07, 2009, 15:51:29
Cieciorka
A czemu go nie kastrujecie ?
Teraz nie dosc, ze jest marzec (miesiac tanszych zabiegow), to jeszcze w gminach sa talony, no i mam nadzieje, ze za moment ruszy pelna para Koteria. A tak szkoda, zeby lazil i kotki zapladnial. No i fakt, pelnojajeczny kocur to i smrodzik, i problem w wiekszej grupie kotow.

KOniecznie go wykastruj, a w miedzyczasie daj ogloszenia.
Ostatnio jedna z dziewczyn znalazla takiemu pingwinkowi dom, poszedl niemal prosto z ulicy  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 07, 2009, 18:55:21
Baba-jaga, możesz podać link do bazarku na miau?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 07, 2009, 21:15:50
ale on burasek z białym, nie pingwinek
jest problem z załatwieniem mu lokum po kastracji, i nie ma kto z nim pojechac. w koterii mi uwierza ze to kot uliczny skoro nie jest chudy i się łasi?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wisienka Marzec 07, 2009, 21:17:53
Mam pytanie, nie macie jakiś sposobów na koty, które nie chcą załatwiać sie do kuwety?
Mam 3 koty i czasem im sie cos uwidzi i sikają na płytki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 07, 2009, 22:41:53
Cieciorka, Koteria jeszcze nie działa... Inspekcja wet się ociąga z wydaniem pozwolenia na stosowanie środków usypiających (czy coś takiego).

Mam pytanie, nie macie jakiś sposobów na koty, które nie chcą załatwiać sie do kuwety?
Mam 3 koty i czasem im sie cos uwidzi i sikają na płytki...
Pierwsze pytanie - czy kastrowane
Drugie - jak się zachowują (czy grzebią w kuwecie, pomiaukują, czy jest tak, że wchodzą do kuwety i robią kilka kropli moczu...) i czy był przegląd techniczny (tzn. badanie krwi i moczu)?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 07, 2009, 22:48:24
A może mają brudno? Może musisz im częściej sprzątać?  Pinka na przykład nie ma takiego parcia, że jak raz nasiusia, to już drugi nie, ale z Kociątkiem tak było. Kot w brudnym robił nie będzie, więc szła na dywan/ łózko/kanapę i manifestowała ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 07, 2009, 23:35:59
hej, skoro przy temacie- czym myjecie kuwety?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 07, 2009, 23:38:38
Zależy. Najczęściej cillitem bangiem i innym podobnym jemu specyfikami. Raz na 2 tyg. robię porządną kurację domestosem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 07, 2009, 23:51:03
Makrejsza
Zeby dostac sie na bazarek, trzeba sie zalogowac.
W razie co akurat wloczniaczki maja w tytule zawsze swoja nazwe.

Cieciorka
A to przepraszam, zapatrzylam sie w kocisze kpik  :icon_redface:
Z buraskiem tym pilniej trzeba szukac !
Jakie lokum po kastracji ?? Przeciez kocura na nastepny dzien, a nawet wieczorem mozna juz wypuscic ?! Ewentualnie przetrzymac nocke w transporterze. No cos Ty, przy kotce to rozumiem, ze kilka dni trzeba przetrzymac, ale o co kaman z kocurem ?

Kuwete myje domestosem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 07, 2009, 23:53:26
ja ogólnie zmieniam żwirek raz na 2 tyg. i wtedy też myje. ale mam dwie kuwety, może dlatego na dłużej starcza. używam ajaxa, cifa i tym podobnych. to im nie szkodzi? słyszałam ze nie szkodzi i dobry jest roztwor wybielacza- ktos słyszał? może ktos uzywa jakieś specjalne kocie specyfiki?

nie wiedziałam, że kocura można od razu wypuścić. na przetrzymanie nie ma możliwości. moze u weta? czy jest strona w necie z lista lecznic ktore biorą ucziadł w tej akcji tanich kastracji? czy jesli wezme talon z gminy on moze sie zsumowac z tanszym zabiegiemi byc jeszcze tanszy? :P
jak mogę umówic się z wetem, nie mając pewności czy kot się pojawi danego dnia, a zwłaszcza na tę godzinę? u nas same kotki są, jedyny kocurek należący do grona kotów bibliotecznych to mój ninja ktory spi sobie teraz w pokoju obok.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 07, 2009, 23:54:56
Kociątko 7 lat żyło z kuwetą mytą specyfikami co 2-3 dni i bynajmniej źle się z tym faktem nie czuło.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 08, 2009, 00:15:51
Cieciorka
Czy tylko mi sie wydaje, czy tez zamiast rozwiazan szukasz problemow  ;)

Koszt kastracji w ramach tanszych zabiegow to chyba 60 zł. Lista lecznic z podzialem na wojewodztwa:
http://www.arkastrefa.fora.pl/spis-klinik-bioracych-udzial-w-akcji-sterylizacji-2009,31/ (http://www.arkastrefa.fora.pl/spis-klinik-bioracych-udzial-w-akcji-sterylizacji-2009,31/)

Czy przetrzymanie kota zamknietego w transporterze w lazience czy innym pomieszczeniu (garaz, pomieszczenie gospodarcze/ grunt, zeby niezbyt cieple miejsce) naprawde jest takim problemem ?
U weta niekiedy mozna przetrzymac, trzeba to sprawdzac z poszczegolnymi lecznicami.
Najlepiej sprawdz w lecznicach jak stoja z miejscami i czy mozesz im przywiezc kocura 'z marszu'.

Z talonami sytuacja wyglada inaczej. Majac talon nic nie placisz. Ale najpierw musisz sie udac do swojej gminy i tam sie zarejestrowac jako kastratorka i/lub karmicielka (jesli tylko jako kastratorka to od razu mozna sie zrzec karmy). Ewentualnie zagadac z karmicielkami z Twojej okolicy i wyprosic talon :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 08, 2009, 10:52:45
A to przepraszam, zapatrzylam sie w kocisze kpik  :icon_redface:

hi hi to przez ten wytrzeszcz

Cieciorka - z kastracją nie ma co czekać, wiele lecznic może wykonać taki zabieg własnie z marszu. Poza tym można uprzedzić ze sie postarasz przyprowadzić, ale przecież wet zrozumie jak się nie uda- toć to nie domowy kotek który czeka na kanapie


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 08, 2009, 12:48:38
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/katy1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/brudas6.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 08, 2009, 15:50:44
Laguna, swietne kocury i super zdjęcia :D
baba_jaga, dzięki za link, mojej lecznicy tam nie ma, przejdę się zatem jutro i zapytam czy może jednak się wet zgodzi, a jak się krawaciak pojawi to ciachniemy.

czy wasze koty też gryzą wszelką tekture itp?

ledwo udało mi się wyprosić kociaka, zeby nie sikał na podłoge, kiedy nie nocuje to zaczał mnie gryźć. wiem, że gryzie mniej, jak się z nim pobawie i zmęczę. czy wasze koty też się napalaja przed snem i rzucają na rękę?

oto my
(http://lh6.ggpht.com/_Im5xj3kQVQo/SbLVjN1bD4I/AAAAAAAAFe8/r3v56DqqYd4/s640/img_4668.jpg)
(http://lh6.ggpht.com/_Im5xj3kQVQo/SbLVcIxziqI/AAAAAAAAFeM/NfkMZcPqOdU/s912/img_4658.jpg)
ninja wysiaduje jajko
(http://lh4.ggpht.com/_Im5xj3kQVQo/SbLVeU74BqI/AAAAAAAAFec/doKbDjd0Ogk/s912/img_4661.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Maksowa Marzec 08, 2009, 16:57:10
Laguna super zdjecia

cieciorka moj nie gryzie ale przed snem tez ma faze "baw sie ze mna" miauczy i skacze po mnie tak dlugo az zaczne sie z nim bawic


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wisienka Marzec 08, 2009, 17:11:39
Makrejsza Jedna była sterylizowana i nie jest to sprawa czystości kuwety bo jest świeżutko umyta i czasem stoi pusta.
Nie było żadnego badania krwi.
cieciorka sliczny kotek, moja kumpela ma takiego, ale rozmiar XXL :)
Laguna super tygrysy :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 08, 2009, 19:11:43
Wasze kociambry jak zwykle, cudne :)
Cieciorka, moje wyżywają się na sobie nawzajem, dostaje mi się czasem od Balbiny, gdy przesadzam z drapaniem po brzuchu, Tosia wobec mnie agresji nie przejawia w ogóle.

Wisienka - jakiej płci jest pozostała dwójka? Kotki czasem sikają gdzie popadnie podczas rui... Jeśli jest kocur, to też może znaczyć... Któryś z nich dołączył ostatnio? Jaki mają żwirek? Może im po prostu nie pasuje? Przyczyn sikania może być od groma i ciut ciut...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 08, 2009, 19:13:59
Tygryski lada moment czeka sterylizacja i kastracja.
Bo albo bym miała kazirodztwo w stajni albo by mi się lada dzień po wsi rozbiegły ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wisienka Marzec 08, 2009, 19:18:03
Makrejsza dwie kotki, jedna sterylizowana i kocur, ale młody, za niedługo będę sterylizować, bo jednej sie dupsko uspokoiło, pozatym kotka i kocur pod jednym dachem oznacza jedno : :oczy2:

ee żwirek gra :D własnie tez mi sie wydawało ze kocurek znaczy, ale on normalnie sie załatwia :)


kochacie jakość komorkową, prawda?  :rozga:



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 08, 2009, 19:39:49
wisienka: moja mama z tym samym sie boryka aktualnie, adoptowala dwa koty w grudniu, kastrowani bracia, jeden leje koło kuwety, ot idzie i leje. Czesto też robi do kuwety :P.
mamy kilka teorii bo moze mowi ze nie pdoba mu się ze mamy długo nie ma, moze uważa ze jest za brudno w kuwecie (koty 2, sprzatane kilka razy dziennie) a moze czuje wiosne i tak wlasnie usiluje znaczyc teren? choć koty byly wczenie wykastrowane, moze wie ze gdzieś dzwoni a nie wie w którym kościele?

tyyyle jest możliwości ;/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 08, 2009, 19:42:59
Może to być też kwestia żwirku. Za ostry, może zapach nie pasuje itp


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wisienka Marzec 08, 2009, 19:46:42
No możliwości jest wiele, to fakt, ja kupilam sobie nawet taki płyn co sie zwie "akyszek" (uwielbiam tą nazwe :))
Psikasz nim tam gdzie kot sika... taa, ale jak sie mieszka w domu, to musialabym wszystko spryskac, ale nawet dziala, np jak kot drapie tam gdzie nie powinien, podchodzi powącha i ucieka.

Słyszałam, że na sikanie dobra tez jest koci-miętka, wsypujesz do kuwety, ale nie za dużo bo podobno tak koty przyciąga, ze mogą nie wyjśc :)
tylko jest dośc droga, u mnie kosztuje jakos 40 zł i własnie wybiore się ją zamówić :)


Żwirek, raczej nie próbowałałam już wiele rodzajów.... :marze:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 08, 2009, 19:54:02
zwrek odpada raczej, bo był benek zwykły, zapachowy, był też silikon i takie bardziej trocinowate coś


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 08, 2009, 21:15:15
Kpik
A kuwet kryta czy odkryta ?
I czy jest tylko jedna ? Bo moze warto gdzies w domu postawic druga.
Ewentualnie zrobic profilaktycznie badanie moczu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 08, 2009, 21:49:00
kuweta kryta, były przyzwyczajane do zamykanej i nie było problemu, a czasem jest, też poradziłam żeby zdjąć wierzch. na razie drugi dzień spokoj, ale i mama przebywa dlużej w domu bo na zwolnieniu lek. jest

myślisz ze druga kuweta może pomoc? tylko nie ma za bardzo gdzie jej postawic... no chyba ze zaraz obok tej obecnej...

edit: Boni znowu nalał, tym razem w przedpokoju... mama tym bardziej wkurzona ze cały wieczor leżał przy niej i się przymilał... żal o tyle duży ze mama marudzi ze niepotrzenie go brała. Domyślam się ze to tak powiedziane w złości na niego

przez to jego lanie nie jest traktowany gorzej ani z mniejszą sympatią- zeby nie dawać mu kolejnego powodu do sikania, tylko po samym fakcie jest foch ;P a potem na takich samych zasadach jak filemon.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 09, 2009, 09:59:50
Dzień dobry, szczepicie regularnie swoje DOMOWE koty?
Ja moją szczepiłam, co roku przeciwko kilku kocim choróbskom i wściekliźnie. W zeszłym roku mi się zapomniało...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 09, 2009, 11:49:08
Rudej jeszcze nie szczepiłam, czarna była szczepiona przed wakacjami na koci katar i wściekliznę. I chyba jeszcze na coś.

Macie jakiś sprawdzony sposób na nauczenie kota chodzenia na smyczy?
Bo w wakacje zazwyczaj wyjeżdżamy na mazury i pilnowanie jest bardzo uciążliwe
A puszczać tak całkiem bez niczego jej nie chcę...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 09, 2009, 12:22:58
Ja się też podłączam do Notarialnej, bo moje zwierze małe jak zakładam puszorek i pod łapkami mu zapinam to jest masakra, kot jakby za kare to miał, stłamszony, cały dziki, brzuchem po ziemi, aż żal zwierzaka, a jak tylko obróżka to luz blues... czy jakiś inny puszor kupić? Dla królika?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 09, 2009, 13:50:14
Whisper, moja ma szelki. Z początku ich nie cierpiała, a teraz jak chce wyjść do ogródka to sama przychodzi, żeby jej szelki założyć. U nas to była kwestia czasu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 09, 2009, 13:54:46
Salomon  :D

(http://img209.imageshack.us/img209/5097/dsc0220.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 09, 2009, 14:19:27
Notarialna,  po prostu trzeba czasu zeby kot się przyzwyczaił. musi się zaintereować swiatem dookola i zapomniec o szelkach, a to przychodzi z czasem. moja szybko polubila szelki (szybko = ok2mies i chodzila na zupełnym luzie) ale byla przyzwyczajana stopniowo, najpierw w domu- i faktycznie chodzila jak za kare, dlatego potem dodalam rozne el. ktore ją zainteresują = wychodziłyśmy na klatke schodową, a tam było tyle interesujących zapachów ze pomimo szelek i czołgania się po ziemi, lazła dalej i dalej aż w końcu śmigała po schodach

jak zaczełysmy wychodzić na dwór doszło jezcze wybieranie kierunkow spacerowania ... i tu jak pojawila się niezgodność kotka potrafila się wywalic brzuchem do gory na chodniku w wyrazie protestu ;]
ale jej przeszło i się przyzwyczaiła

Whisper_777,  co to puszor?  :icon_redface:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 09, 2009, 15:30:41
Ekwilibrystyka na schodach na łóżko i niszczenie ogona w wykonaniu Salomona :

(http://img212.imageshack.us/img212/3074/dsc0330.jpg)
(http://img398.imageshack.us/img398/6885/dsc0336.jpg)
mało brakło  ;)
(http://img212.imageshack.us/img212/5348/dsc0338.jpg)
(http://img212.imageshack.us/img212/1371/dsc0343.jpg)
Powiszę głową w dół a co mi szkodzi  :hihi:
(http://img398.imageshack.us/img398/3186/dsc0341.jpg)
Idę coś przekąsić , bo tym szaleństwem się zmęczyłem i zgłodniałem .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 09, 2009, 15:51:17
widząc takie puchatki zawsze ma się wrażenie że toto się nie zmieści nigdzie i zonk jest jak się tak wygina- zapominam tylko ze wiekszość kota to futro :P a nie cielsko hehe

widze że nie tylko moja gania swój własny ogon...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 10, 2009, 11:00:05
kpik - puszorki dla kota - coś takiego mam: http://www.allegro.pl/item561603333_puszorki_dla_kota.html
http://www.zwierzakowo.pl/produkt/trixie-szelki-smycz_2311.html

yegua, a szelki jak zakładane są?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 10, 2009, 19:49:07
A co ze zbójem madejem moim - nic nie mówicie  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wisienka Marzec 10, 2009, 19:53:16
Jak dla mnie jest bomba ! nie przestała bym go przytulać ! :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 10, 2009, 20:32:51
kpik - puszorki dla kota - coś takiego mam: http://www.allegro.pl/item561603333_puszorki_dla_kota.html
http://www.zwierzakowo.pl/produkt/trixie-szelki-smycz_2311.html

yegua, a szelki jak zakładane są?

nie widze różnicy między szelkami a tym czyms... nigdy też nie słyszałam słowa 'puszorki' ... one musza się czms różnić?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 10, 2009, 20:39:19
kpik, to jedno i to samo ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 10, 2009, 20:53:37
haha no tak z obrazka niczym ie nie różniły... ale śmieszna nazwa, skąd się wziela?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 10, 2009, 21:08:44
Puszorek to stara nazwa ludowa oznaczająca uprząż.
Dla mojej mamy konie zawsze pracowały albo w chomontach, albo w puszorkach (uprząż szorowa).

Na kocie szelki i na nasze psie szelki zaprzęgowe też woła mi wciąż "puszorki"  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 10, 2009, 22:27:34
czy może mi ktoś orientacyjnie napisac jadłospis swojego kota, łącznie mniej - więcej z porami karmienia?

moja kota wydaje się cały czas byc głodna (a może symuluje?)...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 10, 2009, 22:32:03

moja kota wydaje się cały czas byc głodna

Moja też, ale czy ma tak od 7 miesięcy czy od 7 lat, to trzeba spytać Alviki  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 10, 2009, 22:36:49
Moja przy dawaniu żarełka zachowuje się jakby od miesiąca nie jadła... Mrauczy, mruczy, rzuca się na michę (nawet na pustą) niesiona w ręce. No i popisowym galopem zawsze biegnie do kuchni jak ktoś w jej kierunku zmierza...
Raz nawet dała takiego susa, że wytrąciła mi miskę z żarciem mokrym... Wyobraźcie sobie jak podłoga wyglądała...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 10, 2009, 22:43:47
Alvika zeznaje, że omawiany model po prostu kocha samą czynność, jaką jest jedzenie. A w zasadzie czynność pt. machanie szczęką. Stąd miłość do jedzenia i wiecznego gadania  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 10, 2009, 22:50:43
Najbardziej lubię jak się coś je, patrzy się, a obok Ciebie takim sunącym ruchem pojawia się kot, który ma minę pt. "cześć, jak się masz... widzę, że jesz coś fajnego. nie, żeby coś, ale ja też mam ochotę"

Ps. Dziś się ważyłyśmy. Przytyła, co prawda o 20 dkg, ale jednak...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 10, 2009, 23:18:46
moj kot dziennie dostaje suchego tyle ile wymierza miarka danej karmy, do tego saszetke raz dziennie  dostaje ją wieczorem- nie wiem czy to dobrze czy nie, ale rano zwyczajnie mam zbyt poszarpany grafik tygodnia zeby dało się o jednej godzinie karmic.
... tyle że jak dawałam całą saszetke to zostawiała duuużo - mimo ze rzucała się jakby głodzona była, jak dawałąm pół też zostawiala ... więc daje 1/3 i zdarza jej się nie wyjec do końca!
a kot ma troche za duzo ciałka...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 10, 2009, 23:27:44
mojej na noc daję saszetkę mokrego z Whiskasa zwykle, a rano dostaje suche i męczy je cały dzień, w międzyczasie potrafiąc wyżerac suce z michy. sierściuch po sterylizacji, gdzieś w okolicach maja skończy rok, nie wiadomo dokladnie,bokota kradziona  :hihi:
boję się jej zapasc,żeby misię nie kulała po chałupie, stąd to pytanie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 10, 2009, 23:33:12
U mnie suche jest stale dostepne. Mam zgrabna nastoletnia panienke (2,7 kg), ktora swietnie sobie sama wydziela.
Mokre zarcie dostaje wieczorem. W zasadzie nie kupuje puszek/saszetek, bo po pierwsze nie mam pewnosci z czego to, a po drugie drogo wychodzi. Moja dostaje mieso (surowa wolowina; a gdy mam tymczasy niekiedy z zazdrosci skubnie gotowany drob  ;) ), niekiedy troche masla czy kawalek sera zoltego/bialego. Ogolnie kiepska jest z zarciem  :icon_rolleyes:

Tymczasy ten sam system : suche stale (chyba, ze widze ze zra jak swiniaki, to wtedy zaczynam dawkowac) i mokre wieczorem. Przy kociakach z reguly daje wiecej mokrego i - zaleznie od tego jak maly jest kociak - rowniez mleko dla kotow. Ogolnie maluchy i wszelkie tymczasy staram sie przyzwyczajac do bbbb. zroznicowanego zywienia od drobiu gotowanego z ryzem, przez surowe mieso, dodatki w stylu serki, jak i witaminy czy pasty.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 10, 2009, 23:45:02
suche było zawsze dostępne, ale niestety musze suche teraz dawkować bo mi kot tyje od powietrza ...

widze, ze juz kilka osob wypisalo ze mokre zarcie dają wieczorem - pocieszające
na szczęście znajoma kupując hurtowe ilości saszetek dla kotów, kupuje i mi, takiego czteropaka, a ze moj kot je 1/3 saszetki to starcza mi na prawie 2 tyg i wychodzi taaanio. Fajnie byłoby karmić mięskiem czystym, ale ja nie dam rady sama sobie miesa zadnego kupic, a co dopiero kotu ;/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 11, 2009, 00:12:26
moje mają zawsze dostep do suchego i wody, rano i wieczorem dostaja po łyżce mokrego.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 11, 2009, 07:56:34
Puszorek to stara nazwa ludowa oznaczająca uprząż.
Dla mojej mamy konie zawsze pracowały albo w chomontach, albo w puszorkach (uprząż szorowa).

Na kocie szelki i na nasze psie szelki zaprzęgowe też woła mi wciąż "puszorki"  :swirek:

OK, a poza zbędną dyskusją nad znaczeniem słowa "puszor" vs "szelki" to nic konkretnego w temacie nienawidzenia przez kota tego ustrojstwa się nie pojawiło.  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 11, 2009, 10:06:43
OK, a poza zbędną dyskusją nad znaczeniem słowa "puszor" vs "szelki" (...)

Kpik pytała, Alvika odpowiedziała - that's all.

W temacie nienawidzenia mogę napisać ci tylko jedno - przyzwyczajać. Niewiele kotów wita szelki od razu z miłością w oczach. Łącz na początku zakładanie z jakimś pozytywnym akcentem, np:
zakładam szelki - w misce pojawia się saszetka
zakładam szelki - bawimy się wodą z kranu
zakładam szelki - szalejemy z piłeczką pingpongową
i wyrabiaj efekt Pawłowa.
Na początku obraza kociego majestatu jest wielka, ale zakładam, że znasz swojego kota na tyle, ze znajdziesz coś, co jest w stanie tą obrazę przełamać i zainteresować kota czymś innym niż jego własne cierpienie szelkowe.

Dla mnie mistrzynią w dziedzinie szelkowania kotów jest moja przyjaciółka Renata - tylko zadzwoni szelkami, a wszystkie ogony migiem zjawiają się pod drzwiami z błaganiem w oczach, żeby je ubrać i zabrać na spacer. Mój pies nie patrzy z taką miłością i uwielbieniem na obrożę, jak tamte futrzaki na swoje szelki.

EDIT:
Strzyga, utrudnianie kotu pomieszkiwania w kanapie poprzez utuczenie do masy krytycznej uniemożliwiającej przeciśnięcie się przez otworki wejściowe to nie jest rozwiązanie  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 11, 2009, 10:52:50
Moje w przeciwieństwie do Waszych mokre dostają rano . O 4 w dodatku ( mama tak wstaje ) , więc jak rodziców nie ma to jest wrzask , miauczenie nad uchem i pretensje , że misy puste . Szczególnie Cezar potrafił długo i donośnie drzeć się  :lol: I cóż było robić - trzeba było się zwlec z łóżka i dać , bo nie dało się wytrzymać . Suche i woda - stały dostęp , wieczorem gdy miski puste po garstce na noc do 3 sypię . Jeśli Kitka siedzi na oknie w kuchni gdzie ma żarcie i krzyczy to :
a) nie ma żarcia
b) nie ma wody
c) jedno i drugie
d) chce do kibelka  :lol: Tak się boi Salomona , że sama do kibelka nie pójdzie  :hihi: Za człowiekiem się ogląda jak jest na podłodze i ktoś się napatoczy i drzwi trzeba zamknąć ( sama sobie otwiera ) . Inaczej nasika na parapet , blat lub do zlewozmywaka  :icon_rolleyes: I to do komory gdzie kładziemy czyste rzeczy  :S Zasłaniamy tacą .
Surowe mięso ? Nie , żaden nie weźmie , Hiszpan lubi tuńczyka w oleju , Kitka wszelkiego rodzaju pasztety , Salomon w sumie nie wiem . Cezar wszystko jadł . Czasem dostają wszystkie 3 kociowane mleko . Lubią serki waniliowe , koktajle owocowe ( Hiszpan tylko ) .
To chyba tyle  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 11, 2009, 11:11:33
Whisper_777,  zapytałam się, dostałąm odpowiedź i tyle, a co do wrażeń kotów o szelkach to ja nie wiem czy ty nie czytalaś poprzedniej strony i naszych opisów szelkowych, czy po prostu nie wyłuskałaś z tego rad dla siebie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 11:57:37
Moje rodzinne koty - wszystkie pokolenia, a bylo ich z 6 - sa karmione surowym miesem, raz dziennie, najczesciej sercami wieprzowymi. Jak akurat nie ma swiezych, to kupuje sie im jakas piers z kurczaka czy cos w tym stylu.
Saszetkowy badziew jedza tylko wtedy gdy nie ma innego wyjscia
A tak to na okraglo w miskach suche, czyli 'ciasteczka' - tzn przy obecnych kotach to 'na okraglo' raczej nie jest, bo Synus wszystko wciaga jak odkurzacz - bez gryzienia - i nic w miskach nie zostaje, takze dosypujemy im po troszku wg potrzeb.
Wode pija z miski, w której stoi odstawiona do kwiatków.
:)

Z dziwnych upodoban - Synus urodzil sie na Mazurach, na dzialce moich dziadków. Dziadkowie nigdy w zyciu kotów nie mieli, wiec traktowali je 'po dziadkowemu' - do dzisiaj Synus przepada za pieczywem - szczególnie buleczkami - zawsze jak jem, to przybiega i wyciaga do mnie lape po okruch. Lubi tez ciasto, a takze niektóre owoce  8| Generalnie chyba najpierw pozera, a potem mysli ;) Kochany gluptak

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC090800.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/PC070693.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Marzec 11, 2009, 11:58:15
moje też kiedyś miały stały dostęp do suchego, ale teraz:
-jedna po sterylizacji zaczęła przybierać na wadze, więc jej muszę dawkować
-druga je po troszku, więc jak bym jej nie dawkowała, to ta pierwsza by ją obżarła :icon_rolleyes:
nie dostają mokrego, bo pierwsza gruba, a druga struwitowa.
dostają 3 razy dziennie-ok 6 rano, 15 po południu i 22-23 wieczorem

edit: z dziwnych upodobań kulinarnych, to moja struwitka uwieeeeeelbia melony! jak ktoś je, to krzyczy, płacze, rzuca się z niemocy :lol: . ale już jej nie daję, bo nie wiem czy "kryształkowe" koty mogą jeść melony


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 11, 2009, 12:11:15
Kpiku, alvika - dzięki wielkie.

Whisper_777,  zapytałam się, dostałąm odpowiedź i tyle, a co do wrażeń kotów o szelkach to ja nie wiem czy ty nie czytalaś poprzedniej strony i naszych opisów szelkowych, czy po prostu nie wyłuskałaś z tego rad dla siebie?
Kpik, nie nic nie wyłuskałam dla siebie, bo to co tam było napisane zostało przetestowane, moja kocina już trzeci miesiąc ma tłumaczone, że szelki są fajne i że tylko w nich ma szansę poszlajać się po dworze  :konik:. Dawałam jedzenie, zabawa przy zakładaniu i to wszystko o czym było pisane, ale obawiam się, że to taki gatun, który się przystosować nie umie :głupi_łeb:. Na razie nie odpuszczam, bo jeżeli się nie dostosuje to będzie skazany na siedzenie w mieszkaniu. Mieszkam w bloku i jakiekolwiek jego wyjścia wiążą się właśnie z założeniem szelek i pójściem na działkę, którą mam dosyć blisko.  :icon_razz:
A kocurro jak tylko widzi szelki to po oczach widzę, że jak za kare je traktuje. Na początku wychodziłam z nim na klatkę schodową, teraz tak sobie wymyśliłam, że może jeżeli na samą obróżkę traktuje dobrze, tzn. nie jedzie brzuchem po ziemi, to może w niej tylko go będę na klatkę puszczała, jak się przywyczai, że coś mu wisi na szyi, to możliwe, że dalej pójdzie już z górki. Chociaż widzę to w czarnych kolorach.  :mad:
Pozdrawiam  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 11, 2009, 13:04:05
skorot o oporny przypadek to moze faktycznie najpierw obrozka, ale tylko na klatke schodowej- nie na dworze bo chwila moment i zostanie Ci sama obróżka.
mojej zajeło to 2 miesiące ale męczyłam ją codziennie, do tgo stopnia aż poszła w zelkach spać z nudów. Twojemu najwidoczniej potrzeba jeszcze więcej czasu.
aha- czy te szelki są na pewno dobrze dopasowane? bo może coś go uwiera?

Może to być też taki kot który nie polubi wychodzenia- samego w sobie, nie tyle szelek, co świata zewnętrznego - i takie widziałam.
Bo jednak kot któremu wychodzenie się podoba, choćby się na szelkach czołgał i przywierał do ziemi, będzie sobie niuchał, słuchał i oglądał, aż krok po kroku się przejdzie gdzieś, aż po centymetrze będzie się odrywał od chodnika ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 11, 2009, 13:09:05
Kitka wręcz panikuje jak spadnie z parapetu i wbija sie pazurami jak się z nią przez podwórko niesie po spadnięciu z okna  ;) I oczy ma wielkie jak spodki . Ale na parapet lubi wychodzić :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 11, 2009, 13:56:03
Alvika, i mówisz mi to dopiero teraz?!!!!!!

A moja nie jada mokrego w ogóle. A żyje i ma się całkiem nieźle....



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 11, 2009, 14:10:27
Kpik, mój dostaje świra jak chce popatrzeć przez okno, miauczy, biega, jakies dzikie odgłosy - całym sobą pokazuje, że chce poaptrzeć, ale musze dziada trzymac, bo gotów wyskoczyć, aż się boję lata, chyba założę na drzwi balkonowe siateczkę, albo zamontuje wręcz takie dodatkowe drzwi z siatką, żeby skurczybyk nie pofrunął, bo bym się zapłakusiała - ostatnio na płatkiem śniegu chciał zrobić skok batmana! ALE może wykorzystam też ten jego pęd do okna i w momencie jak będzie chciał to wtedy ciach i szeleczki.
Wydaje mi się, że są dobrze dopasowane, bo moge tam palucha wsadzić, nie uwiera na bank. Z obróżką to taak, tylko na klatkę, ostatnio poszliśmy i szedł sąsiad, moja bestia postanowiła za wszelką cenę obedrzeć mnie ze skóry próbujac uciec. Ale mam za to fajną sąsiadkę i jak zobaczyła, ze on panikuje, to wyszła do nas, pogadała do niego, pogłaskała, on zarzucił żyrafkę do jej mieszkania, ale i tak cały dziki, aczkolwiek może jak zobaczy, że nikt mu krzywdy nie robi i jest bezpiecznie, to będzie lepiej. Inni sasiedzi to dziwnie patrzą, że z kotem po klatce się szwędam, ale mam ich gdzieś.
Ehh... normalnie z tym moim gadem to same przygody mam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 15:02:09
Wg mnie trzymanie kota w domu bez mozliwosci wolnego wychodzenia na dwór, jest bardzo niefajne dla owego kota - szczególnie, jak jest sam, bez kociego towarzycha. Wiem, wiem, niektórzy nie maja mozliwosci kota wypuszczac, bo mieszkaja na entym pietrze, a poza tym, powiecie, skoro kot od malego nie widzial 'dworu', to mu nie zal (jak z tego wierszyka o starym i mlodym czyzyku, pamieta ktos?), z reszta hodowlane rasowe kanapowce maja pewnie tak sltumione instynkty, ze maja inne potrzeby niz zwykly dachowiec. Jednak mimo wszystko, nie wyobrazam sobie trzymac kotow w zamknieciu i na pewno nie bede miala kotów, jezeli nie bede mogla im zapewnic swobodnego wyjscia na zewnatrz.
Moje rodzinne koty - jak sie je ubierze w szelki (testowo, bo nie ma potrzeby ich uzywac, mieszkamy na parterze i koty wychodza do ogródka), to natychmiast sie klada. I nic ich nie ruszy. A jak juz musza wstac, to sie przemykaja z brzuchem przy ziemi, a jakiekolwiek obrózki od razu z siebie chca zdrapac. Dlatego wszystkie chodza zupelnie wolno. Wyprowadzanie kota na spacer tez jest dla mnie pomylka. Kot to nie pies, musi miec wolnosc wyboru, inaczej spacer nie bedzie dla niego przyjemnoscia, a wielkim stresem - szczególnie w wielkim miescie, gdzie tyle sie dzieje naokolo, a wyjscie ze spokojnego domu odbywa sie od wielkiego dzwonu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 11, 2009, 15:07:14
Hiacynta, cóż twoja racja "szczęścia kota" będzie twoją racją do czasu ( daj Boże, żeby Ci się to nigdy nie przytrafiło), kiedy kot nie wróci potracony przez samochód, zagryziony przez psa, poturbowany przez gówniarzy. dziękuję bardzo, Pince tego nie zafunduję.

Z resztą dyskusja o tym była już wiele razy i jak to mówią, prawda jest jak dupa...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 11, 2009, 15:23:29
Cezar w poprzednim domu był kotem wychodzącym , u nas ze względu na ulicę przestał wychodzić - z początku protestował , potem się przyzwyczaił , a jak pare razy nie zmieścił się na parapecie i wypadł to darł się i czekał na dole , aż ktoś po niego przyjdzie . Mam to szczęście , że mieszkam na parterze i taki upadek groził tylko pokłuciem w krzakach  ;) U mnie pod domem ludzie - przyszli kierowcy uczą się różnych manewrów i wiadomo , że bardziej patrzą na to co sami robią i żeby w coś nie przydzwonić , niż na to , czy im kot nie wlezie pod koła .
Jak się nazywa rasa kocia , co ma krótkie łapki jak u jamnika ? Jakoś na M - Muchcini czy jakoś tak ?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 11, 2009, 15:24:53
Moja bambaryła niestety nalezy do tych nieszczęśników co to na wysokosci w bloku egzystują,wyjscie na balkon na 9 pietrze jest dla niej zawsze sporym wyzwaniem (było 7-me w Krk a teraz nadal 9-te piętro w Libiążu) ale jak juz wylezie to wielka radochą :hurra:.Kociamber zyje w ogromnej zgodzie z psem,spią razem,jedza razem(mój pies jest dziwny-nie zje i nie napije sie jak ktos patrzy-ale kot wyzerający mu z michy mu nie przeszkadza),czasem nawet głupawke maja jednoczesnie i wtedy to jest kabaret.
Co do żarcia to gruba dostaje rano pół saszetki mokrego i pół po południu (po połowie bo cała to za dużo i potem się to wala po kuchni) i ma cały czas miseczke chrupków Royala( dla niepełnojebliwych)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Marzec 11, 2009, 15:29:54
Hiacynta - ja bym mu nieba przychyliła, żeby tylko mógł wychodzić, i na pewno nie jestem z tych chuchających, trzymających zwierza w domu, bez możliwości powahania choćby jak pachnie dwór, czasem stoję z bandytą w oknie, trzymam go, zeby chociaż pooglądał sobie co jest na dworze z okna, na balkon wychodzimy, marzne, on też, ale póki co tylko w taki sposób moge mu pokazywać co na dworze jest :-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 15:40:13
Hiacynta, cóż twoja racja "szczęścia kota" będzie twoją racją do czasu ( daj Boże, żeby Ci się to nigdy nie przytrafiło), kiedy kot nie wróci potracony przez samochód, zagryziony przez psa, poturbowany przez gówniarzy. dziękuję bardzo, Pince tego nie zafunduję.

Z resztą dyskusja o tym była już wiele razy i jak to mówią, prawda jest jak dupa...


to co, dziecka tez na dwór nie puscisz? Na nie czyha jeszcze wiecej zagrozen niz na kota.
Moje koty nie raz wracaly podrapane czy z wygryzionym futrem, do tego spotkalo je wiele pare innych przygód i wypadków na dworze- ale cóz, taka kolej rzeczy. Swiat jest pelen niebezpieczenstw.
Poza tym moje niezyjace juz koty wcale nie zeszly z powodu potracenia przez samochód czy zostania pozartym przez psa, a w konsekwencji chorób - fiv, niewydolnosc nerek - które nie specjalnie maja zwiazek z wychodzeniem na dwór.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 11, 2009, 15:44:05
Hiacynta, na dziecko patrzeć będę jak będzie wychodziło, a kota nie upilnujesz. Swoją drogą, to konia też wypuszczasz poza granice stajni, żeby sobie pobiegał? I psa luzem wypuszczasz, niech lata, jak zmarznie i zgłodnieje i wydrapie dziurę w drzwiach, to go wpuścisz? Moja wypadła przez balkon. To był ostatni raz kiedy ją widziałam. i to nie dlatego, że tęskniła za wolnością. Urodziła się i wychowała na wolności,zanim jej nie wzięłam,  ale jak wypadła przez balkon, to leciała pod drzwi wejściowe do klatki i urządzała panikę całemu blokowi. ten jeden raz dopadły ją inne koty.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 11, 2009, 15:48:30
Fiv akurat może mieć wiele wspólnego z wyjściem na dwór , z tego co czytałam to coś jak u nas HIV , zresztą mojej cioci śp kotka prawdopodobnie na to padła , a całe dnie spędzała na dworze . Są różni ludzie - już kiedyś pisałam , mimo , że moja ciocia mieszka w domu z ogrodem sporym kotów nie wypuszcza , bo ... sąsiad do nich strzela - do wszystkich .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 11, 2009, 15:50:05
Jak się nazywa rasa kocia , co ma krótkie łapki jak u jamnika ? Jakoś na M - Muchcini czy jakoś tak ?
Munchkin.


Puszczać luzem czy nie?
Decyzja należy do nas, ludzi.  Ale konsekwencje za nią poniesie nasz ukochany kot.
Mi tyle wystarcza.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Marzec 11, 2009, 15:55:11
jak bym mieszkała na jakiejś kompletnej wiosze, bez ludzi, ulic, samochodów, to może i bym puszczała. a w mieście nie widzę absolutnie takiej możliwości. za dużo samochodów, dzikich psów, popiep*** oszołomów trujących zwierzęta.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 16:06:41
O jezu, juz nie dramatyzujmy tak z tymi straszliwymi konsekwencjami...

Nie sprowadzajmy dyskusji to poziomu pt "konia tez puscisz samego w miasto?", bo przeciez nie w tym rzecz. Kot to nie kon, kot to nie pies. O ile koni ani psów, tak samo z reszta jak papuzek czy wezy sie samopas po prostu NIE PUSZCZA, tak kota MOZNA.  Kot jest sprytny, maly, szybki, wroci do domu z daleka. Nikt go nie ukradnie, nie da sie latwo zauwazyc ani zlapac. A wypadki - coz, chodza po kotach tak samo jak po ludziach.
Dziecko w pewnym momencie podrosnie, bedziesz musiala (chyba z bólem) pogodzic sie z tym, ze nie zawsze bedziesz miala na nie oko.

Bischa - FIV moze sie rozwijac latami, równie dobrze kot moze sie nim zarazic od wlasnej matki, takze moze byc kanapowcem od urodzenia, a i tak zachorowac.

I po raz kolejny - sa koty, które sa szczesliwe w domach, bo innego zycia nie zaznaly. Ja z kolei mam kota, który od malenkosci mieszka u nas, takze nie jest udomowionym dzikiem - ale ma takie geny, ze zachowuje sie i wyglada jak dachowy dzikus. Cale dnie spedza na polowaniach, a ludzi - nawet znajomych - boi sie jak sto piecdziesiat.  Gdybym takiego miala trzymac w domu, zameczylby sie.
(Cincio, bo o nim mowa - jest na zdjeciu z Synusiem, na poprzedniej stronie).



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 16:10:17
jak bym mieszkała na jakiejś kompletnej wiosze, bez ludzi, ulic, samochodów, to może i bym puszczała. a w mieście nie widzę absolutnie takiej możliwości. za dużo samochodów, dzikich psów, popiep*** oszołomów trujących zwierzęta.

rozumiem, nie kazdy ma taka mozlwosc - gdybym mieszkala przy Marszalkowskiej czy gdzies na betonowym kwadracie bez skrawka zieleni, to  tez bym sie na to nie zdecydowala.
Ale ciagle uwazam, ze nie jest to najszczesliwsze rozwiazanie dla kota-  tak samo z reszta, jak trzymanie psa w mieszkaniu i wychodzenie z nim 2 razy dziennie na 3min pod klatke.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 11, 2009, 16:16:23
Kociątko wolności zaznało i nie czuło się strasznie nieszczęśliwe żyjąc w domu.

Hiacynta, wiesz ile kotów corocznie ginie przez to, że wpadają do piwnic z których nie mogą wyjść? Giną z głodu i pragnienia, ile ginie pod kołami samochodów, ile jest pogryzionych przez inne psy. Nigdy, na prawdę nigdy nie chciałabym, żeby to przydarzyło się mojemu kotu...
Ale czy ja mówię, że zawsze? bardzo daleko mi od nadopiekuńczej osoby. Ale jak dziecko ma 3 czy 5 lat to się go samego na dwór nie puszcza. Taka prawda.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 11, 2009, 18:39:09
Ja niestety z moją na klatkę nie mogę wychodzić bo po sąsiedztwie mieszka amstaf. A pies ten kotów za bardzo nie lubi i nie chciałabym się na niego natknąć w pewnym momencie...

Już raz poszarpał psa sąsiadów drugich i raz zeżarłby kota dzikiego.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 11, 2009, 18:57:27
"Wychodzący kot to Twoja decyzja, ale to ON codziennie gra w rosyjską ruletkę"

Jesli sa warunki, to mozna zaryzykowac.
Jesli nie ma, na pewno NIE.
W miescie absolutnie.

Moje koty na tymczasie wydaje tylko i wylacznie do domow gdzie NIE beda mialy mozliwosci wychodzenia. Zawieram tez takie oswiadczenie w umowie adopcyjnej. W umowie osoba adoptujaca oswiadcza rowniez, ze zabezpieczy przynajmniej jedno okno lub balkon, by uniknac wpadek typu wyskoczenie kota za ptaszkiem.

A jesli chodzi o to cudowne zycie 'na wolnosci', zapraszam do towarzystwa na lapanki  :icon_rolleyes:
Zapraszam do pomocy w leczeniu tych wolnozyjacych (ostatnio robilysmy podliczenie jednego miotu, 4 kociaki, samo leczenie grubo ponad 1000 zl, a gdzie tu utrzymanie zwirek karmienie ...).

Zdaje sobie sprawe, ze sa koty, ktore maja potrzebe wychodzenia. Wowczas nalezy im znalezc BEZPIECZNY dom wychodzacy.

Wiele (wiekszosc ?) zlapanych kotow bezdomnych, po zabraniu do domu i odchuchaniu, nawet nosa nie wystawia za drzwi. Nie wiem jak wyglada kwestia kociej pamieci, ale widocznie na swoj sposob wiedza co czeka je za drzwiami.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 11, 2009, 20:21:49
chyba większość została powiedziana
spacer z kotem to pomyłka? mój kot to uwielbiał i sam się dopominał o wyjście. Pies też na początku nie wie o co chodzi z chodzeniem na smyczy, a się uczy - ja doszłam do takiego momentu kiedy kot biegł przy mnie przy nodze w tym samym tempie.
Jednak po zaatakowaniu nas przez psa kot tracił tą radość wychodzenia i przestał się dopominać o to. a uratowało ją tylko to że w porę podciągnełam ją na smyczy na ręce- ona tego psa nie zauważyla, bo zaslonij  jej gęsty żywopłot.

Jak jestem poza miastem, w stajni, puszczam kota luzem bo tam jest o niebo bezpieczniej- nie ma właścicieli szczujących psy, nie ma ruchu ulicznego ani miejsc w które kot może wpaść


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 11, 2009, 20:23:44

Wiele (wiekszosc ?) zlapanych kotow bezdomnych, po zabraniu do domu i odchuchaniu, nawet nosa nie wystawia za drzwi. Nie wiem jak wyglada kwestia kociej pamieci, ale widocznie na swoj sposob wiedza co czeka je za drzwiami.

moja co prawda juz nie bezdomna, ale jak w zeszle wakacje zniknela na kilka dni i ją dobrzy ludziska nam oddali, to nawet nie ma ochoty wychodzic na dwor inaczej niz na rekach, a i wtedy szybko chce do domku. i czasem tylko widze jak siedzi na stole w kuchni i tesknie patrzy przez okno na sroki i wroniska grasujace po ogrodku


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 11, 2009, 20:54:33
Kociątko znalezione na zatoczce postojowej. Całe życie dwór z balkonu/parapetu to było to. Ale tylko z balkonu/ parapetu. Poza tym, świat był straszny i Kociątko mogło podnieść głowę jedynie gdy cała reszta schowana była u mnie pod kurtką.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 11, 2009, 23:01:24
Moja kocica kiedys na sam brzek smyczy zwiewala gdzie pieprz rosnie !
Obecnie, gdy nauczylam ja, ze smycz oznacza polazenie po ogrodku, jak tylko podzwonie poszorkami, od razu przybiega pod drzwi balkonem  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 11, 2009, 23:45:26
"Wychodzący kot to Twoja decyzja, ale to ON codziennie gra w rosyjską ruletkę"

Jesli sa warunki, to mozna zaryzykowac.
Jesli nie ma, na pewno NIE.
W miescie absolutnie.

Moje koty na tymczasie wydaje tylko i wylacznie do domow gdzie NIE beda mialy mozliwosci wychodzenia. Zawieram tez takie oswiadczenie w umowie adopcyjnej. W umowie osoba adoptujaca oswiadcza rowniez, ze zabezpieczy przynajmniej jedno okno lub balkon, by uniknac wpadek typu wyskoczenie kota za ptaszkiem.

Na szczescie ani schronisko, ani ludzie, od których bralismy koty, nie mieli takich pomyslów. Podkreslam, wiele pokolen kotów wychowalismy i poki co to glownie choroby zbieraly swoje zniwo, nie zadne straszliwe wypadki.
A wypadek moze zdarzyc sie równiez w domu - kazesz ludziom podpisac klauzule, w której zobowiazuja sie dopilnowac, zeby zaden kociak nie zostal zmiazdzony skladanym lozkiem? (znam taki przypadek - oczywiscie nie ze swojego domu)

Cytuj
A jesli chodzi o to cudowne zycie 'na wolnosci', zapraszam do towarzystwa na lapanki  :icon_rolleyes:
Zapraszam do pomocy w leczeniu tych wolnozyjacych (ostatnio robilysmy podliczenie jednego miotu, 4 kociaki, samo leczenie grubo ponad 1000 zl, a gdzie tu utrzymanie zwirek karmienie ...).

Nie mówimy tu o kotach wolnozyjacych przeciez...

Cytuj
Zdaje sobie sprawe, ze sa koty, ktore maja potrzebe wychodzenia. Wowczas nalezy im znalezc BEZPIECZNY dom wychodzacy.

A co to znaczy bezpieczny? Czyli, ze np. na wsi kota nie dorwie pies? Oj, mam wrazenie, ze to nawet jest bardziej prawdopodobne niz na podwórku na osiedlu, gdzie psy sie nie walesaja i glownie sa prowadzane na smyczach. Takze Twoje warunki wydaja mi sie troche nierozsadne. Ale, to Twoje warunki, takze mi nic do tego. Bede jedynie pamietac, zeby do Ciebie nie uderzac, kiedy bede chciala kota - oby tylko zaden kot w ten sposob nie stracil szansy na fajny, cieply, kochajacy dom. Chociaz Ty pewnie uwazasz nas za kocich oprawców, co wysylaja zwierzaki na pewna smierc...

Cytuj
Wiele (wiekszosc ?) zlapanych kotow bezdomnych, po zabraniu do domu i odchuchaniu, nawet nosa nie wystawia za drzwi. Nie wiem jak wyglada kwestia kociej pamieci, ale widocznie na swoj sposob wiedza co czeka je za drzwiami.

Widocznie wolnosc im sie kojarzy z glodem, chlodem i wieczna walka o przetrwanie.  Moje koty glodu ani chlodu nie zaznaja, bo mieszkaja w domu i na dwór ida, kiedy chca - i zareczam, ze nikt ich nie musi tam wypychac.


Drogie panie, Strzyga ma racje co do tej prawdy. Kazdy ma swoja. To troche jak dyskusja wlascicieli koni przebywajacych caly dzien na padokach z tymi, których konie widza powietrze (albo hale...) przez 60min dziennie. Niech kazdy robi tak, jak uwaza za stosowne.

Jeszcze kilka zdjec moich rosyjskich ruletkowiczów:

Synus:

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P8310071.jpg)


Icek - Cincio

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P9010131.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P8310076.jpg)

Nurek

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P8310075.jpg)
(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P9010119.jpg)







Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 12, 2009, 00:18:34
Hiacynta,  chyba zwyczajnie różnimy się doświadczeniami
może po prostu mieszkasz w miłym miejscu, gdzie faktycznie psy wyprowadzane są na smyczach, albo przynajmniej w kagańcach i nie ma tam niepełnosprytnych ludzi którzy czyhają i kombinują jak tu by się ze zwierzęciem 'zabawić'
i faktycznie można tylko pozazdrościc Twoim kotom możliwości korzystania z wolności

Jednak typowe osiedle to niestety wolno hasające psy, właściciele nimi szczujący, możliwość kradzieży kota lub otrucia

mam kota z miau.pl i też mam w umowie stwierdzone ze kot nie moze byc luzem wypuszczany


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 12, 2009, 00:34:36
U mnie niestety tacy niepełnosprytni są. Kilka amstafów, dobermanów czy owczarków. I to dosyć agresywnych. Ja wolę nie ryzykować z wychodzeniem.

Pamiętam taką sytuację, że potężnej budowy amstaf wystartował do kocicy z kociętami, które odbywały chyba jeden z pierwszych spacerów po okolicy.
Trzeba było widzieć minę psa i właściciela. Pies spierdzielał aż się kurzyło, a kotka w furii wskoczyła mu na grzbiet i trochę go potarabaniła. :respect:
A ja sie kulałam na balkonie ze śmiechu :wysmiewa:

Mina właściciela durnego psa i reakcja psa bezcenne :wysmiewa:
A dla kocicy niepotrzebny stres :rozga:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 12, 2009, 00:40:10
Moze to moja kotka byla ... to troche w jej stylu :P
w wakacje z bandy skoczyla na konia, bo poczula sie zagrozona jak podjechal blisko ... nikt nie wiedział ze ona tam jest, na szczęscie nic nikomu się nie stało, nawet bez zadrapań się obeszło!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Marzec 12, 2009, 00:41:07
Dzisiejszy Kulkosław - Izyda  ;)
(http://i44.tinypic.com/9pvmtt.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 12, 2009, 00:48:00
Na szczescie coraz wiecej osob zaczyna sobie zdawac sprawe, ze kot to nie tylko przyjemnosc, ale i obowiazek. Na szczescie nawet schroniska zaczynaja wprowadzac procedure wydawania zwierzat na warunkach, a nie jak leci.

Dla Ciebie zapewnienie odpowiednich warunkow to m.in. wolnosc. Dla mnie jest to m.in. bezpieczenstwo.

Jak napisalam wyzej, skoro masz warunki, ktore uznajesz dla kotow za bezpieczne, to podejmujesz ryzyko.
Ja mieszkam w Warszawie i w zasadzie tylko lokalnie koty oddaje. Tutaj NIE ma warunkow, by koty mogly bezpiecznie wychodzic.

Co do dziwnych warunkow, ktore zaczynasz sobie wymyslac (z braku argumentow ?), to mi przypomina probe porownania zagrozenia zycia wspinaczka gorska, na co ktos inny odpowiada, ze przeciez na ulicy przed domem tez moga nas zabic - z innego forum.

wypuszczenie kota na warszawskie blokowiska
niezabezpieczone okno/balkon
uchylne okno
to sa realne zagrozenia, ktore skutkowaly smiercia kotow w ilosci wiekszej niz 1 z Twojego przykladu o skladanym lozku

Z gory jasno okreslam zasady, na ktorych wydaje kota.
W zamian wielu chetnych na kota probuje mnie oszukac i ukrywa przede mna rozne fakty. Na szczescie rozmowy i wizyty adopcyjne (zapowiedziane oczywiscie) sa w stanie pewne sprawy wyjasnic.
Ty bys ode mnie kota nie wziela, ja bym Tobie kota nie wydala.
Nie znam Cie, wiec nie wiem czy jestes oprawca czy nie. Skoro Twoje koty zyja z Wami dlugo i w zdrowiu, to zapewne stwarzacie im dobre warunki.
Jednak ja dla moich tymczasow szukam innego typu domu.
Na szczescie obie mamy wybor  :)


Ale ciagle uwazam, ze nie jest to najszczesliwsze rozwiazanie dla kota-  tak samo z reszta, jak trzymanie psa w mieszkaniu i wychodzenie z nim 2 razy dziennie na 3min pod klatke.
Czyli to oznacza, ze - Twoim zdaniem - ludzie w miescie nie powinni miec w domu kota/kotow, bo nie sa w stanie zapewnic im odpowiednich warunkow zgodnych z Twoimi zasadami  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 12, 2009, 00:56:41
Surprise surprise! Koty mieszkaja w Warszawie.

Oto zdjecie kota w samym sercu dzikiego, niebezpiecznego miasta (gdzies juz je wstawialam, sorki za dubel)

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/nurek.jpg)


A oto widok z okna na kotozerczy swiat zewnetrzny

(http://i228.photobucket.com/albums/ee175/keyti_de/P8300003.jpg)









Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 12, 2009, 00:59:24
Ja niestety nie miałabym możliwości nie wyjeżdżania z kotem. Ewentualnie 'wyprowadzka' do siostry ciotecznej na czas wyjazdu.
Ale z doświadczenia wiem, że wychodzenie np. na moje osiedle jest równoznaczne z paniką, ucieczką lub innym nieszczęśliwym wypadkiem.

Moja jest przyuczana do szelek, ale tylko ze względu na np. wyjście do weterynarza (zapakowana uprzednio w transporter) lub przewiezienie do tymczasowego lokum na czas naszej dłuższej nieobecności (też w transporterze)

Jakoś nie napawa mnie optymizmem wychodzenie z kotem na dwór jak nie ma ku temu potrzeby. Wygodnie mu w domu, to niech siedzi w domu. Po co ja mam go uszczęśliwiać na siłę?

Czarna (*) jak jeszcze była z nami niestety musowo wyjeżdżała na Mazury na działkę. Dłuższa nasza nieobecność powodowała tęsknotę, chudnięcie i marnienie kota. Byliśmy po prostu zmuszeni.
Zuziastą chcemy przyzwyczajać do obcych miejsc.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 12, 2009, 01:03:37
Masz szanse na bogactwa !
Gdy tylko opatentujesz i w jaki sposob kota wypuszczac, by ten trzymal sie domu, wracal na zawolanie, nie chodzil do piwnic, nie podchodzil do obcych, w tym psow, nie chowal sie pod maskami aut, no i inne takie, ktorych Twoje zwierzaki sie nie dopuszczaja  :lol:

p.s. srednio-miastowy ten widok ...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 12, 2009, 09:59:31
Masz szanse na bogactwa !
Gdy tylko opatentujesz i w jaki sposob kota wypuszczac, by ten trzymal sie domu, wracal na zawolanie, nie chodzil do piwnic, nie podchodzil do obcych, w tym psow, nie chowal sie pod maskami aut, no i inne takie, ktorych Twoje zwierzaki sie nie dopuszczaja  :lol:

p.s. srednio-miastowy ten widok ...


Jak sie przyjrzysz, to po lewej stronie dostrzezesz wielki szary blok :) To najbardziej miastowe z miastowych osiedli w samiuskiej Warszawie :)
Jeszcze nawiazujac do klauzuli o nie wypuszczaniu kota na zewnatrz. Mysle, ze w przypadku fundacji czy osób organizujacych to na duza skale, jest to po prostu swoiste pojscie na latwizne. Wydaje mi sie, ze moje zdjecie idealnie obrazuje, iz miasto miastu nierówne. Po raz kolejny podkreslam, ze mieszkajac przy ruchliwym skrzyzowaniu w centrum, tez by mi do glowy nie przyszlo, aby kota wypuszczac.

Zamiast zabraniac wypuszczania zwierzat wszystkim jak leci, mozna by po prostu przyjsc - skoro i tak maja byc wizyty 'kuratorskie', zobaczyc warunki, POROZMAWIAC - samemu ocenic, czy zwierzeciu bedzie lepiej, jak bedzie moglo sobie pohasac po ogródkach i wspiac sie na mini sosne (moje koty czesto w lecie mozna znalezc, jak sobie drzemia gdzies w ogródku w krzaczorach - chyba czuja sie bezpiecznie, skoro tak robia?), czy tez bedzie mu lepiej, jak na ten widok bedzie mógl sobie popatrzec wylacznie zza szyby -  ach, na pewno bedzie mega szczesliwy, ale przeciez grunt, zeby czlowiek mial czyste sumienie, nie?
Ale, chyba latwiej i szybciej wszystkich wrzucic do jednego wora pt "nieludzcy wypuszczacze kotów wprost pod kola samochodów", niz dopuszczac pewne rozwiazania w zaleznosci od sytuacji...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Marzec 12, 2009, 12:02:47
to wszystko zależy. ja mieszkam na ursynowie, więc nie w centrum, jest tu dużo zieleni, niby spokojnie, fajnie. ale-tuż przed oknami mam szkołę, dzieciaki do niej chodzące często mają dziwne pomysły. obok jest ulica, może nie jak na Marszałkowskiej, ale jeżdżą tam jak wariaci. jest mnóstwo szwendających się bezpańskich psów. kilka razy były przypadki otrucia psów i kotów przez jakiegoś debila.
gdybym mieszkała na spokojnym osiedlu, też pewnie bym puszczała. ale tak-biorę szelki, kota i heja.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 12, 2009, 12:28:12
Bawiac sie ze swoimi 2 kotkami oczywiscie mozna sie tak cackac.

Niestety w chwili, gdy kotow potrzebujacych pomocy jest zbyt wiele (ilosci hurtowe), a ludzi pomagajacych zbyt malo, tak powiem szczerze ide na latwizne ! Stosuje wypracowane i dzialajace zasady. Zbyt duzo czasu i finansow schodzi na lapanie i leczenie kotow, zbyt wiele czasu trzeba poswiecic na znalezienie domow/ na dopilnowanie czy domek na pewno wykastrowal malucha/ czy zabezpieczyl okno/ czy zaszczepil/ czy doleczyl. Nie mam czasu i ochoty na zabawe w domyslanie sie czy dane blokowisko jest mniej lub bardziej bezpieczne.
Jesli jestes w stanie pomoc w praktyce zapraszam  ! Teoretyczne aspekty tez przemysle, jednak Twoje argumenty mnie nie przekonuja.

Kolejny raz juz podkreslam, kazdy z nas ma wybor i swiadomie podejmuje decyzje.
A ze roznorodnosc jest wsrod nas, to i decyzje sa rozne. Jesli kazda z nas widzi pozytywne rezultaty tych decyzji, to oby tak dalej  :)


I najwazniejsza sprawa, uwaga uwaga KOTERIA ruszyla  :!:
Trzymam za nich kciuki !
p.s. Zbieraja 1%, gdyby ktos jeszcze nie podjal decyzji, a byl w trakcie rozliczania  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Marzec 12, 2009, 19:50:24
Normalnie musiałam zrobić fotkę jak ją dzisiaj zobaczyłam  :wysmiewa:
Foka niepozowana jak coś, znaczy ja nic nie poprawiałam
(http://b62.grono.net/190/94/gallery-74190099-500x500.jpg)
A potem się wariatka przesiadła na drugą stronę kolegi  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 12, 2009, 20:46:55
boskie!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 12, 2009, 20:58:21
buahaha ciekawe co ona sobie myslala w tym momencie

puma w wersji domowej
(http://lh6.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sbl1kSXHDaI/AAAAAAAAAXc/A8TODWoPi88/s512/P1510268.JPG)

(http://lh6.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sbl1gbUX-SI/AAAAAAAAAXU/W1hEF9dydlA/s640/P1510256.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 14, 2009, 20:17:57
Trzymajcie kciuki - Fredzik od rana kula się między jedną porodówka a drugą a trzecią a czwartą.
Może do poniedziałku będzie wysyp stonki  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 14, 2009, 21:30:41
Odwołuję alarm - Betbet czyli Bartek już jest u swoich właścicieli.

Wiem, że to nie ten wątek, ale... może któraś z was mi pomoże..
Ludki, szczególnie z Trójmiasta, bardzo proszę o pomoc. w czwartek znalazłam w tramwaju owczarka niemieckiego - psa, jest bardzo spokojnego, wet go ocenił na ok. 1 rok. Brak tatuażu, czipa, czy innych cech szczególnych, miał założoną czarna parcianą obroże. Podobno jakieś dresy wsadziły go do tramwaju, pies jest u mnie na tymczasie i szukam właścicieli - psiak ewidentnie zgubiony. Czy ktoś z Trójmiasta mógłby wydrukować i wywiesić ogłoszenia? Moje dokładne namiary podam na pw... Aha, pies ma już wątki na dogomanii, miau i owczarkach...
A oto zdjęcia:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Betbet001.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Betbet002.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Betbet004.jpg)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 15, 2009, 14:25:59
Psze Państwa,
Nowa, jeszcze świeża ;) niebieska stonka:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/ejcz/a5885f3a.jpg)
(coś mi się wydaję, że mamy zapotrzebowanie na 3 imiona męskie na "H". )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Marzec 15, 2009, 15:19:53
Alvika, jakie one mają śliczne maleńkie różowe poduszeczki na łapkach...
Na H... to mi się Homer podoba.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 15, 2009, 15:30:58
Słodko to wygląda, niestety z doświadczenia wiem, że tylko na obrazku ;) Bo potem maluchy ostro dają w kość :) Co nie zmienia faktu, że są cudne...
Intruza już nie ma, moje futra się relaksują:
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/dwafutra003.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/dwafutra006.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/dwafutra011.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/dwafutra015.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/dwafutra023.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 15, 2009, 16:54:21
Makrejsza, uwielbiam Twoje zwyklaki :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 15, 2009, 17:15:48
Jak zaczną dawać w kość, to będę zapraszała chętnych na "wybawienie" młodzieży - może dadzą wtedy zasnąć przed 1 w nocy ;)

Makrejsza, z paszcz widać już ich radość - fotel odzyskany, mrrrau!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 15, 2009, 17:29:32
No ba! byłam bardzo zdziwiona, bo to Tosia próbowała za wszelką cenę ominąć psa i do mnie przyjść się popieścić, a w końcu to ona miała cięższe życie od Balbiny (chociaż ta też jest po przejściach...) Ale teraz już mogą chodzić swobodnie po domu...
hiacynta, dziękuję :), chociaż pozwolę się w jednej kwestii nie zgodzić- Balbina na pewno nie jest zwyklakiem - Ile znasz kotów z trojgiem uszu?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 15, 2009, 17:55:51
Makrejsza, moje się już nie krępują: jak pies zawadza na drodze kot-kolana, to nawet go nie obejdą i nie przeskoczą. Nominalnie po nim idą  :icon_rolleyes: a Gruby potrafi jeszcze cofnąć się, niuchnąć futro Ryby i z obrzydzeniem markować zakopywanie 50-kilogramowego psiego "smierdziela"  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 15, 2009, 18:08:24
No, niestety, moje jeszcze miały opory... generalnie, planuję mieć psa, ale jak już trochę się z mym chłopem ustatkujemy, ale zdecydujemy się albo na coś mniejszego, może nawet dorosłego (jamnik  :kocham:  ) albo na szczeniaka, żeby mogły go sobie ustawić, tutaj miałam duże opory - Bartek od czwartku chodził z uwiązem przypiętym do obroży, żebym mogła w razie czego interweniować...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 15, 2009, 19:59:28
Moja kocica, gdy ma ruję, pała nagle ogromną miłością do kocura (kiciusia wlaściwie  :hihi:), a teraz własnie w łózku jeden leży mi pod kołdrą miedzy nogami, a drugi wierzchnio - na stopach :D

Musze porobić nowe fotki ;)

Moj lekko prześwietlony kiciuś:

 


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: brzoskwinia Marzec 15, 2009, 20:05:55
Nasz stajenny kociak ma teraz gips... połamał tylnia łapkę. cała kita i brzuszek w gipsie. :(((


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 15, 2009, 21:39:15
To mój pierwszy post w tym wątku, chociaż czytuję go regularnie.. Przyjmiecie do swojego grona kolejną kociarę ? :)
A to moje  Futra : Pingwinka  - Savana, już 9 cio latka :( , olbrzymia kotka o jeszcze większym serduszku, paskowany Żbik - miziak nie z tej ziemi i czarna - do niedawna jeszcze dzikuska którą dokarmiałam - Baghera, która pewnego dnia postanowiła wprowadzić się do nas..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 15, 2009, 21:42:13
Alvika, AAA, maluszkiiii. No tak, w końcu to już marzec...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Marzec 15, 2009, 22:19:41
Alvika-nawet nie wiesz jak Ci zazdroszczę tych maluszków!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 16, 2009, 00:00:22
sanna,  witamy witamy :) śliczna gromadka - już lubie pingwinka :)

Alvika, poduszeczki rozbrajające- właściwie po nich zaczelam się orientować w kształtach kocich- bo troche się zlewają ze sobą :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 16, 2009, 00:23:11
Alvika, czy Ty może udzielasz się na Miau? Jakoś tak mocno kojarzę Twój avatar...

A to zdjęcie jednej z moich dwóch wariatek ;) -na zapoznanie...

(http://i283.photobucket.com/albums/kk319/epk77/DSC04545.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 16, 2009, 00:30:01
epk, Prawie jak klon mojej czarnej (*)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 16, 2009, 00:33:40
hehe, czarne rządzą ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 16, 2009, 00:45:41
A tam, wszystkie czarne, nie czarne są fajne :) Bez wyjątków :)

A właśnie! Przypomniała mi się pewna rzecz!

Alvika niedobra ty! :rozga:
Nie pokazałaś foty tego cacka dla kociambrów. A miałaś fotę wstawić jak już zamontujecie to ustrojstwo do drapania i pomieszkiwania :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 16, 2009, 09:16:02
Sanna - pieknosciowe sa wszystkie :)
Makrejsza - dawaj foty trzeciego ucha ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 16, 2009, 10:14:09
Post grupowy:

W imieniu małych klusek dziękuję wszystkim za ciepłe myśli  :kwiatek:
Oby po prostu rosły zdrowe! Na razie powolutku kontaktują się ze światem pozakojcowym - już na obce zapachy pachają i drą się wniebogłosy, jak tylko Fredzik spróbuje z kojca chyłkiem wybyć.
A poza tym na razie "leniwie ssaczą"  ;) jak mawia moja znajoma. Jeden szczególnie mnie ciekawi, pewnie dorobi się osobnej foto sesji (ciekawe do kogo tym stwierdzeniem piję...  :kwiatek: ).

yegua, Homer mało rosyjsko brzmi, ale szczerze, to chodzi za mną to imię. Bardzo, ale to bardzo pasuje mi właśnie do tego jednego, szczególnego niebieściucha.

opolanka, masz szczęście, że tam mało inwazyjne są twoje koty. Moje uważają, że robią mi wielką łaskę pozwalając mi spać w "ich" łóżku (bo wg nich kwestia prawa własności do łóżka jest oczywista).

brzoskwinia, będzie dobrze. Widziałam koty śmigające z gipsem na łapce z prędkością iście kosmiczną. Kilka dni na rozpoznanie jak się to-to zachowuj i dlaczego nie można tego odgryźć - a potem po staremu. Trzymam kciuki za szybkie rozkucie kota z tej skorupki.

sanna, też pytanie! Witamy w klubie ludzi posiadanych przez koty  :hihi:

zaba, nie wiesz co mówisz. One są słodkie tylko w 2 momentach - jak się rodzą i są mruczykije bardzo nieruchliwe, i jak są uwieczniane na zdjęciach w swoich nowych domach  :diabeł: A w międzyczasie to tajfuny nieokiełznanej energii, armia siejąca zamęt i zniszczenie oraz brygada złodziei wszelkiej_żywności_nie_zalecanej_dla _kociąt. Ja to uwielbiam; mój mąż jeszcze myśli, że z tym można walczyć. Tak, jaaasne...  :cool:

kpiku, mam jeszcze kilka zdjęć pt "ile kotów zmieści się w jednym koszyku" - plątanina łap, uszu i ogonów. Kiedyś pokazywałam je późniejszym właścicielom ogoniastych z pytaniem "a rozpoznają Państwo swojego brzdąca?". Zgadnij jaki był wynik.
Zła kobieta jestem  :diabeł:

epk, na miau od 2003 jestem, ale ostatnimi czasy wpadam tylko od czasu do czasu poczytać ciekawsze wątki. Kilka spraw nadszarpnęło moją wiarę w ludzi wciąż aktywnie się tam udzielających. Nie lubię rozdwojenia real-net, więc nie podnoszę sobie ciśnienia i w wielu wątkach się nie wypowiadam. Po prostu robię swoje - i z domowym towarzystwem rasowym, i z nierasowym towarzystwem blokowo-podwórkowym.
Czarrrrrne ma w sobie to coś! Muszę wyżebrać kilka fotek znajomego czarnucha - Louisa vel Lujka.

Notarialna, poprawię się i zrobię na dniach. Teraz Duda dostała eksmisję z sypialni (dzieci fredziowe kradła) i zamieszkała na tym małpim gaju. Pozdejmuję tylko poświąteczne bombki  :icon_redface: z kinkietu obok drapaka i obfocę i drapak, i Dudafona w akcji testowania jego stabilności.

No, to wracam do pracy  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Marzec 16, 2009, 10:36:08


zaba, nie wiesz co mówisz. One są słodkie tylko w 2 momentach - jak się rodzą i są mruczykije bardzo nieruchliwe, i jak są uwieczniane na zdjęciach w swoich nowych domach  :diabeł: A w międzyczasie to tajfuny nieokiełznanej energii, armia siejąca zamęt i zniszczenie oraz brygada złodziei wszelkiej_żywności_nie_zalecanej_dla _kociąt. Ja to uwielbiam; mój mąż jeszcze myśli, że z tym można walczyć. Tak, jaaasne...  :cool:


Wiem,co to znaczy...ale mimo wszystko uwielbiam  :swirek:
Taka banda potrafi wywrócic dom do góry nogami,ale czyż ten ich urok nie rekompensuje nam poniesionych strat?  ;)  :hihi:

Np nasza sw pamięci już (odeszła nagle tydzień temu  :smutny: ) Klementynka (swoją drogą-mamusia tego rudiksona,którego zabiło nam ostatnio auto...) upodobała sobie na wykocenie i odchów małych naszą szafę w sypialni.I tylko sobie to wyobrazcie Baby... szczególnie jak wpadła na pomysł roznoszenia maluchów po półkach-każdego potrafiła zostawic na innej!!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 16, 2009, 11:18:14
Fredziszon na szczęście robi się mamą coraz bardziej samodzielną - poprzednie maluchy zaczęła rodzić na mnie w łóżku i sporo czasu zajęła perswazja, żeby łaskawie dokończyła w przygotowanej porodówce. Teraz udał mi się myk z kojcem dosłownie obok łóżka, ale z obowiązkowym gadaniem do niej i poświęceniu jednej koszulki (koszulka w kojcu = to prawie jakbym ja tam była, prawda?  ;) ).

Duda jest bardziej kłopotliwa - beze mnie nie rodzi, koniec i kropka. Jak wychodzę, to ona poczeka tych kilka godzin i dokończy po moim powrocie. No i zawsze musi mieć przy porodzie paszczę koło mojej ręki (głaskać, głaskać niewolniku!). Po takiej nocy na podłodze z powyginanym ramieniem tydzień chodzę połamana jak paralityk.

A największe kongo zaczyna się, jak młode wchodzą w etap rozpełzającej się stonki, a każda z kotek ma własną wizję "opanowania sytuacji". Łapią młode jak popadnie i wynoszą - naturalnie każda w inne miejsce. Potem próbują uzupełnić swój składzik kociąt o te brakujące z konkurencyjnego składzika.
Młode poznają całe mieszkanie zanim same nauczą się biegle z łapek korzystać  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 16, 2009, 12:27:23
Alvika ja też się czuje posiadana przez moje koty ;) Moja kota to generalnie uważa się za panią domu i ma wszystkich w nosie ;) Nawet owczarka.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 16, 2009, 12:33:57
taa.... moja wczoraj się obraziła na mnie że ją śmiałam wygonić ze stołu kuchennego i... poszła leżeć na kilka godzin do umywalki  :lol:
a swoją drogą znacie jakiś myk, żeby kot nie zdejmował z upodobaniem firanki z okna? mam już wprawę... 2 razy dziennie ją wieszam :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 16, 2009, 13:40:50
dobrze, ze masz na czym wieszać, Boni tak firanke demontuje, że zrywa ją nie tyle co z "żabek" co żabki z .. no tej rzeczy do ktorej są na gorze przyczepione :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 16, 2009, 14:06:57
ja znam - nie miec firanek xD

dziewuchy, a jak wyperswadowac sierściuchowi, żeby nie załatwiał potrzeb fizjologicznych dodoniczek...? ja to bym te kwiatki w ogóle oddelegowała gdzie słońce nie dochodzi, ale mamuśka się buntuje. aha, przestawienie "piętro wyżej" nie pomaga - kota wlezie wszędzie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 16, 2009, 15:07:06
1. Kupić roślinkę testową, np. jukę.
2. Przesadzić do naprawdę dużej doniczki
3. Dookoła pnia posadzić mini kaktusiki z serii "5sł za sztukę" (wybieramy egzemplarze nie piękne, ale cechujące się sztywnymi kolcami)
4. Stawiamy tak spreparowaną doniczkę z kwiatkiem na podłodze i czekamy, aż kot sam dojdzie do właściwych wniosków.

U mnie przez 2 lata stały wyłacznie kaktusy, zanim koty straciły zainteresowanie florą pokojową.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 16, 2009, 15:11:55
a może po prostu trzeba zmienić żwirek? bo ten który masz nie pasuje kotu?

Alvika przecież Ciebie trzeba podać do TOZ-u! ;) kaktusiki...  :lol:

kpik no bo moja kluska wiesza się dla zabawy... a że waży ponad 5 kilo to żadna żabka jej nie utrzyma...

znajomi namawiali mnie na usunięcie pazurów bo kot typowo domowy ale to chyba zbyt drastyczne....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 16, 2009, 15:31:07
A tam TOZ od razu. Po prostu kaktusy polubiłam i chciałam tą miłość do przyrody w kotkach zaszczepić  ;)
Alpinex czekając w kolejce na swoją turę pieszczot potrafiła się nawet o kaktusa czule drapać. I mrukać przy tym.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 16, 2009, 15:48:03
masochistka?  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 16, 2009, 15:51:05
Strzyga, słyszysz? Nieposzlakowaną opinię twojego królewskiego kota tu brukają o masochizm posądzając  :diabeł:
EDIT: o ile Strzyga już wróciła

Masochizm to cecha Dudafona. Mam nawet na to świadków  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 16, 2009, 16:13:36
 :lol:

a teraz wracając do tematu usuwania pazurów - czy ktoś się z tym kiedyś spotkał? bo dla mnie to brzmi makabrycznie trochę :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 16, 2009, 16:15:56
Zna ktoś może dobrego weta w Łodzi?
Nie chcę kolejny raz ryzykować u tego wszarza co dałam czarną do niego na stół.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 16, 2009, 16:52:57
Karolcia, z tego co wiem, to u nas, wogóle w Europie jest to zabronione - dość popularne jest w USA - dla mnie makabra totalna - koszmarek i już. Ja dość często, co jakieś 3 tygodnie obcinam pazury obu kotkom, w większości rozwiązuje to większość problemów, ale nie wszystkie. No ale to kot - jak go brałam, to wiedziałam,że pazury ma ...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 16, 2009, 16:57:57
epk wiem że to kot i ona mi nic nie niszczy :) tylko zdejmuje tą cholerną firankę  :lol: wszyscy się śmieją że powinnam się jej pozbyć i założyć żaluzje ale jestem uparta... nie mniej niż kocica  :lol:
edit: pazury ma regularnie obcinane i nie broni się bo od małego nauczona


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 16, 2009, 16:59:25
Alvika, Jestem, już jestem.

Alpinex i masochizm... tak, to trochę zawiły temat.

Swoją drogą ostatnio coś dziwnego się z nią dzieje. Od jakiegoś czasu zmieniła się nie do poznania. nie wiem czy to przez wiosnę, ale urządza dzikie wyścigi po domu i rzuca się na absolutnie wszystko co w jakikolwiek sposób przypomina sznurek. Nie wiem co się z nią dzieję, ale nie poznaję jej, tej pełni energii i chęci do zabawy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 16, 2009, 17:46:01
Makrejsza - dawaj foty trzeciego ucha ;)
A proszę Cię bardzo - lewe jest podwójne - ma dwa koniuszki ;)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz096.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz149.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Szaga Marzec 16, 2009, 19:28:05
Alvika, Jestem, już jestem.

Alpinex i masochizm... tak, to trochę zawiły temat.

Swoją drogą ostatnio coś dziwnego się z nią dzieje. Od jakiegoś czasu zmieniła się nie do poznania. nie wiem czy to przez wiosnę, ale urządza dzikie wyścigi po domu i rzuca się na absolutnie wszystko co w jakikolwiek sposób przypomina sznurek. Nie wiem co się z nią dzieję, ale nie poznaję jej, tej pełni energii i chęci do zabawy.

WIOSNA! Moja ma tak samo. Biega jak szalona po domu, rzuca się na wszystko- łącznie z moimi kończynami i przeraźliwie duuużo gada :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Marzec 16, 2009, 20:45:03
wracając do tematu usuwania pazurów - czy ktoś się z tym kiedyś spotkał? bo dla mnie to brzmi makabrycznie trochę :(
bardzo popularne na zachodzie... niestety!  :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Marzec 16, 2009, 21:12:10
Makrejsza - dawaj foty trzeciego ucha ;)
A proszę Cię bardzo - lewe jest podwójne - ma dwa koniuszki ;)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz096.jpg)
(http://i210.photobucket.com/albums/bb219/makrejsza/Obraz149.jpg)


Haha, faktycznie  :) Taka jej uroda, czy cos ja chapnelo bidulke?  :S


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 16, 2009, 21:22:18
była kastrowana jako bezdomna i tak jej ucięli :/ na dodatek miała wtedy świerzba w uszach i sobie poprawiła pazurami...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 16, 2009, 21:41:55
a propos usuwanych pazurków, to znałam jedna kotkę po takim zabiegu, wet miał usunąć z przednich łapek, "przy okazji" usunął ze wszystkich łapeczek.. Gdy widywałam później tą koteczkę, zawsze siedziała sobie cichutko przy okienku, taka zamyślona, już nie było problemu, że po domu biega radosny mały szkodnik :(  Gdzieś czytałam, że usuwanie pazurka związane jest z amputacja ostatniego paliczka paluszka.. :mad: Nie chce nawet myśleć jaki to ból, okaleczenie.. Po takim zabiegu kot czuje się chyba bardzo niepewnie, po coś w końcu ma te pazury, no i kwestia psychiczna - te radosne ostrzenie, to chyba coś więcej niż "kosmetyka" paznokci..  Nie wyobrażam sobie zrobić coś takiego swoim kotom, wole już zmasakrowany dywan (chociaż drapaków wokół pod dostatkiem Pasek pastwi się z upodobaniem nad moim dywanikiem  :ke:) Tak wiec nie polecam. lepiej co jakiś czas przycinać szponki ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 16, 2009, 22:52:30
Karolcia,  testowo zawiesić zamiast zwykłej firanki taką złożoną tylko z frędzli :P powinna być nieźle zdziwiona i może jak wróci normalna firanka przejdzie jej?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 16, 2009, 22:57:44
My jutro wieczorem jedziemy na sterylkę. Kota niczego nie świadoma skacze radośnie po ścianach i futrynach a ja zaczynam już powoli się stresować.

Edytuję żeby jeszcze podpytać co robić gdy kot jest chamsko zlośliwy, czasami wręcz agresywny. Otóż moja kotka, jak już pisałam wiele razy w tym wątku, jest niezwykłą furiatką i ma w sobie codziennie ogromne złogi energii, którą wyładowuje w różne sposoby. Z tym że czasem staje się to uciążliwe, ponieważ za nic w świecie nie mogę obciąć jej pazurków, ani zapiąć szelek w normalnych warunkach. Dopiero kiedy zaśnie mogę się do niej dorwać. Kiedy nie śpi jest to totalnie niemożliwe. Wczoraj próbowałam zapiąć jej szelki, bo była ładna pogoda i stwierdziłam, że możnaby wyjść z nią na dwór. Po pół godziny prób cała podrapana zrezygnowałam. Kiedy chcę zrobić którąś z powyższych czynności Kota wpada w furię, syczy, prycha, drapie, gryzie i wyrywa się jak durna. Próby robienia tego przy pomocy smakołyków również nie skutkują. Nie wiem już jak mam się z nią dogadywać... To samo jest kiedy muszę ją "podmyć", rzuca się jak durna, muszę zakrywać szczelnie ręce żeby mnie nie podrapała i mocno trzymać żeby się udało... Może znacie jakieś sposoby na koty-furiaty?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 17, 2009, 09:52:29
okwiat - nie chcę Cię martwić, ale taki sam ma charakterek kocica mojej siostry... i po sterylce niewiele się zmieniło. Pomógł dopiero 3 tygodniowy pobyt siostry non-stop w domu jak była po operacji.

kpik- jak tylko znajdę tyle frędzli to spróbuję ;) okno jest "malutki" - 3 m szerokości  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 17, 2009, 10:08:02
Nie wiem w jakim wieku jest twoja kotka - moja miała takie napady jak miała pół roku - niestety przejaw dość typowy dla dojrzewających kotów, czasem nawet do roku... Większość zakoconych znajomych twierdziło że potrzebny jest drugi kot, na co ja patrzyłam dość sceptycznie - nie potrzebny mi był drugi taki świr... Przez przypadek pojawiła się u nas na przechowanie kotka do wydania - nigdy nie widziałam czegoś podobnego - w tydzień moja półroczna domownica zmieniła się nie do poznania i pozostałą już na zawsze - 8 rok mija najsłodszym i najczulszym kotem jakiego znam ;) - poprostu potrzebowała kociego a nie ludzkiego towarzystwa - koty to jednak zwierzęta stadne...

Więc jeśli powód jest taki a nie inny kastracja nie pomoże, albo w niewielkim stopniu. Jeśli to hormony grają, to się uspokoi.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 17, 2009, 10:47:12
Drapakos & Dudafonos przy żłobie:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/DRAPAK.jpg)
(zdjęcie przy sztucznym świetle terrarium, więc kolory mocno przekłamane. Jest bardziej kremowy niż żółty).
Jedyny feler to brak obić na ścianach wewnątrz budek, ale koty jakoś to tolerują  ;)
Poza tym, idealnie wypełnia nam kącik między ścianą a kominkiem => ominęła mnie konieczność zakupu jakiejś trefnej komódki w tamto miejsce.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 17, 2009, 11:03:07
powiem tylko tyle  :emoty327:
u mnie niestety nie ma tyle miejsca ...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 17, 2009, 11:18:09
kpik- mufka jest piekna :)

krawaciarz się nie pojawia, chyba wie, co go czeka, lub wiosna wygnała go w dalsze rejony w poszukiwaniu kotek, z ktorych ma większy pożytek.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 17, 2009, 15:18:59
Alvika, Świetne :)
Tunel dla kotisona już w drodze :hurra: jak przyjdzie to wstawię parę fot, a może i jaki filmik :) z pierwszych oględzin :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wer Marzec 18, 2009, 01:55:18
kociarze mam do was pytanie - jak często powinno się karmić kota?

pytam ponieważ mama mojego chłopaka wyczytała gdzieś iż "kot powinien mieć zawsze coś w misce i jeść kiedy ma na to ochotę" :swirek:

mam wątpliwości co do tego stwierdzenia z uwagi na to iż aktualnie kot (dokładnie to kotka) wygląda jak kluska (mała główka, chude nogi i wieelki brzuchol)  :S :ke:
ruchu ma dość mało - tzn sama za bardzo nie chce wychodzić i co mruknie to zaraz ktoś jej leci wrzucić jedzonko do miski...  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 18, 2009, 09:20:34
a oto poranna ulubiona poza mojej koty

(http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/kot-2.jpg)

oczywiście u mnie na poduszce ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 18, 2009, 09:53:09
A my dzisiaj już w lepszej formie niż wczoraj. Kota spisuje się na medal. Dużo śpi, bardzo mało się rusza, co najważniejsze nie rusza rany i zastanawiam się czy jest sens zakładania jej "kubraczka" żeby nie rozwaliła szwów skoro do tej pory nie interesowała się nimi...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 18, 2009, 09:57:39
okwiat - lepiej zostaw kubraczek lub kołnierz. Moja się raną nie interesowała  a jak na moment zdjęłam to od razu szew był bardzo ciekawy. Lepiej nie ryzykować. za 3-4 dni kota będzie zachowywała się normalnie ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 18, 2009, 10:42:20
okwiat, zostaw kubraczek.
wer, moje mają cały czas w misce i są chude, dodatkowo rano i wieczorem mokre.
może kup odpowiednią karme dla kotow otyłych i nie aktywnych i podawaj wg miarki podanej na opakowaniu? przy okazji weź sznurek, na koncu zawiąż frotkę i poganiaj ogona, może schudnie


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 18, 2009, 11:15:30
ja sypie rano odmierzoną ilośc i to ma starczyć na cały dzień. jeśli kot akurat duzo biega i zje wszystko baardzo wcześnie, czasem na noc dosypuje troszke, zeby mogła sobie coś skubnąć. pod zadnym pozorem nie ulegam żebraniom, bo wiem ze kot dostaje tyle ile trzeba.

Jak dosypywałam więcej kot mi utył niesamwicie


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 18, 2009, 11:25:58
daj dwa razy dziennie rano i wieczorem. Tylko suche - po połowie miarki zalecanej przez producenta. Ostatnio nawet mniej bo mimo iż karma LIGHT to mój kot ma tendencje do bycia kluseczką ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Szaga Marzec 18, 2009, 11:39:18
okwiat zostaw kubraczek, on nie jest tylko po to żeby szwów nie ruszała, ale tez zmniejsza ryzyko przepukliny po naruszeniu powłok brzusznych.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 12:16:16
Moja ma cały czas w misce suche, tylko wieczorem 1/3 saszetki dostaje. A suche sama sobie dawkuje. Nie napycha się na siłę na szczęście.

kocur z działek (rudy też :kocham: ) miał taką manie, że potrafił zjeść cała małą puchę dla kotów i jeszcze trochę drugiej. A na zmię robił się z niego po prostu potwór, taki był duży


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 18, 2009, 12:32:32
Jak moja przygarnięta z działek kotka wpierniczała wszystko jak leci i zrobiła się jak kula, to niestety obie kotki poszły na porcjowane jedzenie - dostawały tylko tyle, ile zjadały na rano i potem wieczorem - przy czym jadły oddzielnie, jedna zamknięta w łazience, żeby druga jej nie odganiała i nie wyjadała. Potem okazało się, że w miskach zostaje i dostają poprostu rano na oko ;) - i sobie porcjują przez cały dzień. Działa - ta która była wielką kulą ma naprawdę ładniutką figurę (oprócz wiszącej skóry na brzuchu, ale to wynik ciąży przebytej + tej tuszy wcześniej), ta która zawsze jadła mało jest niestety większą kulką, ale już widzę, że na wiosnę zaczyna chudnąć... :)

Edycja:
Polecam popatrzeć na skład karm - nawet te karmy typu light, mają spory udział węglowodanów a mały mięsa (mówię tu o karmach typu Royal Caninn, Purina z wyższej półki, Iams). Generalnie koty powinny jeść karmy, w których udział mięsa jest ok. 60% i więcej, o czym mało ludzi wie... Ja karmię ostatnio karmami typu Leonardo, Orijen i widzę, że efekty są super - koty nie tyją, są żywotne, sierść super błyszcząca... Jest jeszcze trochę takich karm, te mi przyszły na szybko do głowy - chodzi o to, że zawartość mięsa jest sporo wyższa i nie ma, lub niewielka jest zawartość węglowodanów - dostałam takie info od dwóch hodowców i przyznam, że się sprawdza.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 16:08:28
Dzisiaj przyszedł tunel. kota szaleje jak wariatka :D

Ale jest jedno ale.. Opakowanie paczki pozostawię bez komentarza...
Oryginalne opakowanie zostało owinięte w worek od śmieci o.0


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 18, 2009, 17:14:15
Dziewczyny, ale kotka nie dostała żadnego kubraczka, ani kołnierza. Pani wet powiedziała że jak chcę to mogę sama jej uszyć i spróbować założyć. Coś tam wyciachałam z rękawa bluzki bawełnianej, ale boję się ją dotykać, bo wiem że wciąż ją boli, więc na razie nie zmierzam kombinować z zakładaniem, po prostu boję się, że zrobię jej krzywdę. Sterylizację miała wczoraj o 19 i szwy nie zostały niczym zabezpieczone. Mimo to ich nie rusza.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 17:19:57
okwiat, Taki kubraczek dostaniesz w każdej lecznicy. ja swojej (*) kupowałam za 10 zł. nam od razu zaproponowali założenie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 18, 2009, 17:47:25
No ja rozumiem, ale mi nikt takiego gotowego nie zaproponował, co więcej pani wet dodała że nie jest to koeczne, ale gdyby coś to mogę sobie uszyć.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 18:21:13
okwiat, Konieczne jest jeśli kocie się za bardzo interesuje szwami i rusza je. Jeśli jednak nie rusza, to raczej tylko stały nadzór powinien wystarczyć...

Ale ja nie rozumiem samej wetki...
Obowiązkiem lecznicy jest posiadanie takich kubraczków i dla psów i kotów. :icon_rolleyes:

Z dzisiejszej zabawy w tunelu ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wer Marzec 18, 2009, 21:10:32
kot nie jest mój tylko mojego chłopaka - mój kocur dostaje raz dziennie żarełko - jak mu mało to niech sobie upoluje ;) (bo uważam że kot musi polować) dodam że wygląda baaardzo okazale (ale oczywiście nie jest zatłuszczony!)  :D

co do ruchu tamtej kotki to jej jedynym sportem jest zabawa z moim chłopakiem (ganianie, polowanie, "gnębienie"  ;) ) ale on bywa mało w domu więc kot głównie sie wylegiwuje...

a co do tego co najczęściej w ciągu dnia dostaje to żarcie z puszki - więc tłusto :icon_rolleyes:

jeśli kot będzie miał w misce sucha karmę a raz lub dwa razy dziennie dostanie z puszki to będzie ok?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 18, 2009, 21:14:00
Notarialna, ja ci wyślę moje koty (może być pojedynczo, niekoniecznie całe stado na raz), a ty je przyuczysz do zabawy w tunelu, OK?
Bo jakieś niekumate są. Tunele tolerują, o ile są to sztywne rury. Te szeleszczące są już strrrraszne  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 18, 2009, 21:19:14
Moja od razu wparowała do środka z podniesioną kitą i szaleńczym galopem zaraz wybiegła ;)
Rękawy również zostały wypróbowane. Dupsko się jeszcze mieści w nie, ale gorzej będzie jak jeszcze podrośnie ;-)

Alvika, nie ma sprawy :hihi:
Ruda cała ciekawa była jak już paczkę rozpakowywała. Ocierała się o niego jak nie wiadomo czym by był :hihi:


A tak w ogóle planuję 'nieplanowane' sprowadzenie drugiego ogona do domu. Tylko na razie nie ma skąd ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 18, 2009, 21:29:09
Alvika, przywoź futra do mnie - masz bliżej :) Moje na punkcie szeleszczącego tunelu mają świra  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 18, 2009, 21:29:34
Aaaa Pinka ma nowego schiza. Mianowicie jest w stanie jeść jedynie wtedy, gdy ktoś ( czyli ja lub mama) na nią patrzy. Budzi więc mamę (bo ja jestem odporna na jej budzenie) i każe jej iść do kuchni, zjada i idzie spać  :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 18, 2009, 22:11:59
A tak w ogóle planuję 'nieplanowane' sprowadzenie drugiego ogona do domu. Tylko na razie nie ma skąd ;-)

miau.pl :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 19, 2009, 10:56:39
hm, rudy w stosunku do tuneli jest ostrożny, ale ninja uwielbia. kiedys miałam taki któtki, delikatny (grats do karmy) wbiegał do niego i zostawał mu na podniesionym ogonie :)

okwiat, ja tylko jajka ucinałam, ale kiedy robak miał bolaka na brzuchu i miał kołnierz był strasznie nieszczęśliwy więc zrobiłam mu kubraczek ze staych majtek. chronił ranke i zniechecało do gmerania, sam kot zas czuł sie duzo lepiej niż w kloszu. pozniej majtki sie zuzyly i wzielam stare mamy ktore po jakims czasie zgubił... i znalazły się na trawniku sąsiadów :P
wszystkie moje zwierzaki po takich zabiegach miały kaftaniki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 19, 2009, 11:06:41
Ja swojej nic nie zakładam. Wciąż nie jest zainteresowana szwami, więc nie widzę sensu ani potrzeby. Za to wreszcie wraca do formy. Sporo już je, wskakuje na biurko z ziemi i mruczy, więc wszystko idzie ku dobremu  :) Na razie nie ma tylko siły żeby się bawić, więc zadrapania które mam na rękach i nogach mają czas się zagoić  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 19, 2009, 11:52:49
okwiat, Ja mam kilka blizn naprawdę takich fest. I parę razy się juz mnie pytano czy się cięłam żyletką :swirek:
'Nie to kotek podrapał' :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 19, 2009, 12:02:48
Okwiat, na jej szwy uważaj za 2-3 dni, jak zacznie się goić będzie swędziało. Nasza zaczęła wylizywanie dopiero po tygodniu, jak rana już przyschła i myśleliśmy, że kłopot za nami. Wylizują jak zaczyna się goić - na początku działają jeszcze środki przeciwbólowe i nie interesują się szwami specjalnie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wer Marzec 19, 2009, 13:21:04
ponawiam moje pytanie.. :icon_rolleyes:

co do sterylizacji, ta sama kotka wyżej wymieniona miała kilka miesięcy temu właśnie taki zabieg i tez nic nie miała zakładane, rana ładnie sie goiła - jedyne co mnie trochę zszokowało to fakt iż nie miała szwów rozpuszczalnych, ale chyba nie było większych problemów przy zdejmowaniu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 19, 2009, 15:45:57
wer- zależy ile tego dostanie. A nie możecie przejść tylko na suchą?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 19, 2009, 17:25:35
epk będę obserwować i w razie potrzeby zakładać to co stworzyłam :)
Kotka właśnie weszła do reklamówki i zasnęła  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 19, 2009, 17:57:12
przepraszam, musiałam to tu wstawic :hihi:

KOCIE PRAWA:

1.PRAWO KOCIEJ INERCJI
Kot będzie dążył do pozostania w spoczynku, jeśli nie będzie na niego działać żadna zewnętrzna siła (jak na przykład otwieranie puszki z kocim jedzeniem lub przebiegająca mysz).

2.PRAWO KOCIEGO RUCHU
Kot będzie się poruszał po linii prostej, chyba że zaistniał dobry powód do zmiany kierunku.

3.PRAWO KOCIEGO MAGNETYZMU
Czarne ubrania przyciągają kocią sierść wprost proporcjonalnie do nasycenia czerni w materiałach, z jakich są zrobione.

4.PRAWO KOCIEJ TERMODYNAMIKI
Ciepło przepływa z cieplejszego do chłodniejszego ciała, z wyjątkiem kota, którego całe ciepło przepływa do kota.

5.PRAWO KOCIEGO PRZECIĄGANIA
Kot wyciągnie się na długość proporcjonalną do długości drzemki, z której się przebudził.

6.PRAWO KOCIEGO SNU
Koty śpią z ludźmi, gdy tylko jest to możliwe, w pozycji tak niewygodnej dla ludzi, jak to tylko możliwe dla kota.

7.PRAWO KOCIEJ DŁUGOŚCI
Kot może wydłużyć swoje ciało tak, by dosięgnąć do dowolnej krawędzi, która kryje cokolwiek ciekawego.

8.PRAWO KOCIEGO PRZYŚPIESZENIA
Kot zwiększa swą prędkość ze stałym przyśpieszeniem, aż będzie gotów by się zatrzymać.

9.PRAWO OBECNOŚCI PRZY STOLE
Kot będzie uczestniczył przy wszystkich posiłkach, jeśli tylko będzie podawane coś smacznego.

10.PRAWO ODPORNOŚCI NA POLECENIA
koci opór jest wprost proporcjonalny do ludzkiej chęci zmuszenia kota do czegokolwiek.

11.PIERWSZE PRAWO ZACHOWANIA ENERGII
Koty wiedzą, że energia nie może zostać stworzona lub zniszczona, tak więc zużywają tak mało energii, jak to tylko możliwe.

12.DRUGIE PRAWO ZACHOWANIA ENERGII
Koty wiedzą również, że energia może być zachowana tylko poprzez długie drzemki.

13.PRAWO OBSERWACJI LODÓWKI
Jeśli kot wystarczająco długo obserwuje lodówkę, w końcu pojawi się ktoś, kto wyciągnie coś dobrego do jedzenia.

14.PRAWO PRZYCIĄGANIA ELEKTRYCZNEGO KOCYKA
Włącz elektryczny kocyk, a kot wskoczy na niego z prędkością zmierzającą do prędkości światła.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: wer Marzec 19, 2009, 19:47:39
hmm sądziłam że "mokre" jedzenie jest też kotu potrzebne..  ? :oczy2:
dzięki za odpowiedzi, będe walczyć o właściwą figurę tego kotka  :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 19, 2009, 19:49:10
Mój ( nie wiem czy mogę już tak napisać?) jedyne mokre jakie jada to mięseczko z zupki lub rybka z mamą na spółkę. I żyje. Energii ma od cholery, na zdrowie też raczej nie narzeka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 19, 2009, 21:08:29
Moja też preferuje wszystko inne niż sucha karma. Najbardziej smakuje jej surowe mięso, lubi też mokre karmy, a z suchych toleruje jedynie Royala i Profilum. Inne to zło konieczne, a szczególnie Purina- fuj, do pyszczka nie weźmie choćby ją głodzić  :zemdlal:

Po sterylizacji jadła do dziś tylko mokrą karmę i mięso, niedawno dałam jej suchą i od jutra wracamy już do normalnego karmienia, czyli głównie do suchej karmy.

IloveMosiek fajne prawa, ale większość z nich nie ma nic wspólnego z moim kotem, a raczej jego charakterem  :hihi:

Kota zakochała się w transporterze Cieciorki. Spędza w nim około 1/3 dnia... Chyba będę musiała jej zafundować podobny  :hihi: Odebrałam też drapak i niestety Kota pojęcia nie ma do czego on służy... Wskakuje tylko czasem na górną część (http://p.animalia.pl/img/produkty/zoomy/auto/a96999.jpg) i tam sobie siedzi. Usiłuję się z nią bawić i wymusić na niej poprzez zabawę wbijanie pazurków w drapak, ale niestety to nie skutkuje...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 19, 2009, 21:09:35
Moja jada na razie Profilum. Niedawno przy zakupie jednej paczki za 9 zł drugą gratis dostałam :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 19, 2009, 21:12:11
Pinka suche wciąga, mokrego to za bardzo nie lubi, jak jej Alvika kiedyś kupiła ( bo my z mamą się boimy mokrego, wiem, że jesteśmy dziwne), to pół dnia leżało, niż kot łaskawie raczył posmakować.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Marzec 19, 2009, 21:55:01
Hej  :oczy2:
kiedyś pisałam w tym temacie na starej volcie, ale pewnie nikt mnie nie pamięta ;).
Co prawda bardzo się interesowałam kotami, czytałam gazety o nich, jednak nie podejrzewałam, że kot do nas kiedyś trafi i to tak szybko :) . Nie będę Was jednak zanudzać tą historią ;).

moje koty jedzą głównie suche (zazwyczaj Royal, oprócz tego eksperymentujemy z innymi karmami: Orijen, Sanabelle, Purina, Iams), czasem dostają saszetki, mięso (kurczak, ryba, wołowina) nieregularnie, ok. raz w tygodniu. Oprócz tego to, co same sobie upolują z garnka (nauczyły się zdejmować pokrywki  :marze:) czyli ziemniaki, makaron, zupa (szczególnie młodszy kocur, który jest wiecznie głodny)  :głupi_łeb:

Mayday (starszy) jest bardzo odporny na moje nauki, ani razu nie drapał drapaka, zawsze kanapę  :mad: . Mały natomiast nigdy nie był uczony i sam wybrał drapak-kanapy nie tknie. Szkoda, że tylko w tym przypadku koty nie uczą się nawzajem :P . Nie mam już pomysłów jak Maydaya nauczyć i oduczyć drapania, tak samo jak wskakiwania na lady i stół :? (tylko gdy ktoś ma je na oku nie wchodzą)

Po kastracji Maydaya nie zauważyłam żadnych zmian w zachowaniu (oczywiście poza  oznaczaniem terenu). Na miesiąc przestał skakać do klamek (najpierw stoi pod drzwiami i wyje, jeśli nikt go nie wpuszcza zaczyna skakać na klamkę aż do skutku), ale potem znów zaczął. Nie grubnie, nie jest bardziej ospały :)

fotki robione jakieś 3 miechy temu

(http://img231.imageshack.us/img231/5714/dscn07641ud0.jpg)
nasz drapak (niestety żaden z kotów nie wchodzi do środka)
(http://img136.imageshack.us/img136/4886/dscn0276dc3.jpg)
(http://img217.imageshack.us/img217/9562/jedenlx5.jpg)
(http://img75.imageshack.us/img75/167/dscn0805qs1.jpg)
(http://img88.imageshack.us/img88/6534/dscn04511jt8.jpg)
http://img74.imageshack.us/img74/8118/dscn07741pd2.jpg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 19, 2009, 22:12:06
moja zje każde suche w każnej ilości - royal, purina, animonda, nawet dorwala kittycata dla podworkowych kotow- czy jak to tam się pisze


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Marzec 19, 2009, 22:36:12
moja kota wciąga z upodobaniem Whiskasy, Kitekaty, Friskiesy i Royale. uwielbia mokre saszetki Whiskasa, jest od nich wręcz uzależniona. je jedną dziennie. w jej jadłospisie znajduje się także mięsko lub rybka, wyżebrane podczas przygotowywania posiłków lub bezpośredniej konsumpcji.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 19, 2009, 22:42:33
Rul jakie śliczne koty!!!  :emoty327: Genialna fota z królikiem :!: :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 19, 2009, 23:02:40
Rul - nie widzialam twojego postu pisząc swoj, wec teraz dodam - fota z krolikiem super! (plus stajenny kontekst z dzisiaj = koty zagryzły malusieńskiego zająca :( instynkt był silniejszy jednak)
więc tym bardziej podziwiam!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 20, 2009, 12:07:33
Voltowi kociarze - potrzebuję rady.

Jak wprowadzic nowego, dorosłego kota, do domu, w którym sa już dwa inne koty, a hierarchia ustalona? Dodam, że kot niezbyt dobrze widzi i jest po przejściach.

Czy to ma rację bytu, jak to zrobić?? Proszę o rady, bo na Was zawsze można liczyć  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 20, 2009, 14:19:07
Jest do zrobienia :)
Sposób ten sam jak z wprowadzeniem każdego nowego kociszona... Pamiętam, że już kiedyś to pisałam, chyba na volcie tymczasowej lub starej. Poszukam i wkleję, chyba że ktoś inny zdąży się do tego dokopać (mam baaaaaaaardzo szybie łącze w pracy ;) )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 20, 2009, 14:23:26
Będę zobowiązana. Zalogowałam się na miau ale dla mnie tam taki jakis rozgardiasz panuje, że muszę sie wgryźć. Mam jeszcze ok 3 tygodnie na przygotowanie domu, z moimi kotami zamierzam przeprowadzić poważną rozmowę, że powiększy się nam rodzina  ;)
Poszukam jeszcze na starej Volcie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 20, 2009, 21:31:28
Whiskasy, Kitekaty, Friskiesy
czyli moim zdaniem najwieksze szity ;)

my z mamą mamy pozwolenie na trzeciego kota. paweł powiedział, że mu to nie robi różnicy. tym razem ja stawiam opór- wystarczy! :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 20, 2009, 22:04:53
 :hihi: :hihi: :hihi: cieciora to bierz tego ze szkoły  :hihi:

Moja już w zupełniej formie. Dziś jak za dawnych czasów (czyli że przed sterylizacją) pogryzła mnie i podrapała rozzłoszczona, że jak to ja ją głaszczę kiedy ona sobie nie życzy  :cool: Małpa podła, ale i tak ją uwielbiam  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dzionka Marzec 20, 2009, 22:10:55
Dla fanów kotków, obejrzyjcie koniecznie ku przestrodze :D
http://www.myvideo.de/watch/4842861/South_Park_1203_Major_Boobage_Part_1_3
http://www.myvideo.de/watch/4843190/South_Park_1203_Major_Boobage_Part_2_3
http://www.myvideo.de/watch/4844660/South_Park_1203_Major_Boobage_Part_3_3



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 21, 2009, 00:17:10
tygrys
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz047.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz048.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz050.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz051.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz053.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz054.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz062.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz063.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz071.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz074.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz077.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz078.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz081.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz082.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 21, 2009, 13:47:33
Moja decyzja o przyjęciu trzeciego kociego lokatora była bardzo spontaniczna. Pół dnia zastanawiałam sie, jak przekonać mame, że musimy go wziąć. Z tata wiedziałam, że bedzie latwiej, jak mame bede mieć po swojej stronie.
Ku mojemu zdziwieniu, nie musiałam ich wcale namawiac :)
A moj tato dzisiaj dzwonił i pytał, czy miejsce już przygotowane  :emoty327:



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 21, 2009, 13:54:04
gratuluję (wybrańcowie też) i życzę dużo cierpliwości!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 21, 2009, 15:27:54
oj przyda się, przyda ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Marzec 21, 2009, 22:07:36
hah, widzę że nie tylko mi i siostrze chodzi po głowie trzeci (czwarty, piąty :P ...) kot  :hihi: możecie się śmiać, ale prawie codziennie śni mi się, że mamy np. 59 kotów  :swirek:

cieciorka aaah  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 21, 2009, 23:36:28
Rul na stos z Tobą!  :hihi: 59 to pewnie jakaś kolejna szatańska liczba. Mój ogon właśnie zasnął, a ja poznałam dziś na Torwarze kilka voltowych kocich fanek  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 22, 2009, 13:43:06
 :tanczacalinka: :tanczacalinka: Mój kot wreszcie obczaił do czego służy drapak!!  :hurra: :hurra: Właśnie od około 40sekund siedzi i ostrzy sobie pazurki  :cool:

Ulubiona zabawka  :cool:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/C2.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/C.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/C3.jpg)

A na drapaku można też ostrzyć zęby  :cool:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/C4.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Marzec 22, 2009, 15:19:40
Śliczności te Wasze mruczki.

Ja wstawiam moją Wiórkę, widuję ją raz na ruski rok i bardzo za nią tęsknię  :S Przepraszam za ilość.
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/drakula.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC_0183.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC01096.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC01098.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC02115.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC_0194.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC_0208.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC_0211.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 22, 2009, 16:38:44
Kociarze pomocy!!

Moja kotka jakiś czas temu się grzała. Że nie wychodzi na dwór, a w domu mam tylko kastrata to nic z tego nie wyszło ;)

Jednak jej się 3 dni temu ubzdurało, że ma małe. Chodzi po całym domu, szuka ich, płacze i nawołuje.

Pomóżcie bo jej mi żal, a ja się nie wysypiam :marze:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 22, 2009, 16:40:03
hah, widzę że nie tylko mi i siostrze chodzi po głowie trzeci (czwarty, piąty :P ...) kot  :hihi:

mój facet , jak sie dowiedział, to skwitował, ze jestem nienormalna. Niestety, nie z uśmiechem na twarzy, lecz z zachowaniem pelnej powagi chwili. W swojej głupocie powiedzialam mu, ze kot jest niewidomy. Nie napisze, co odpowiedzial.
Cale szczescie, ze nic tu od niego nie zalezy.

Laguna a gdyby dac jej do adopcji jakiegoś malego miśka? Tak robiła moja koleżanka w podobnej sytuacji, z tym, że w przypadku suczki.
Ale specjalista nie jestem.


I jeszcze raz prosze o pomoc w poprawnym wprowadzeniu kota do stada, bo nie znalazłam nic w necie (choć szukam nadal).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 22, 2009, 16:49:46
Maskotki już próbowałam- zostały odrzucone przez wyrodną matkę ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 22, 2009, 16:58:52
Opolanko, co do miau, wejdź w temat "kocie ABC" w dziale "KOTY", tutaj wkleję wątek (strasznie długi), "drugi kot w domu"
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=6346&postdays=0&postorder=asc&start=0
Myślę, że trzeba dać się kotom dogadać, ewentualnie zainwestować w Feliway lub krople Bacha, ale jak ja wprowadzałam Balbinę, to z tego nie korzystałam... Jeśli kot jest niewidomy, to najpierw go wprowadzić do jakiegoś małego pomieszczenia, żeby je poznał, a dopiero później pozwalać mu poznać resztę domu...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 22, 2009, 17:31:49
Dziękuję  :ukłon: :ukłon: :ukłon:

Dziś kupiłam mu całkiem nowiutkie legowisko i zestaw misek :D

Laguna a jakby ją popsikac kocimiętką w spreyu? Nie wiem czy widziałyście coś takiego, dziś zobaczylam to pierwszy raz w sklepie zoologicznym. Nie wiem czy pomoze ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 22, 2009, 17:58:50
Opolanko, ja może tylko, z własnego, dość świeżego, doświadczenia, podpowiem, ze dobrze byłoby gdyby Nowa Kocia miała jakiś kącik, w którym mogłaby się schować przed ewentualnym zbyt natarczywym lub naładowanym niechęcią kontaktem z rezydentami. Moja Baghera była zaganiana przez Savanę za szafki i tam osaczana na dłuuugie kwadranse. Po kilku dniach zrobilam Bagherze "azylek" za szafka telewizyjną, obok postawiłam kuwetke (krytą) ( zdarzało się, że Savana rozkładała się obozem centralnie i biedna Baghera nie miała szans na dotarcie do kuwet, mimo iż na 3 koty były 3 kuwety ustawione  w 2 róznych miejscach :( ) , wszystko tak lekko pozastawiane szafką, drapakiem, aby Baghera czuła się wewnątrz  bezpiecznie.
Laguna współczuję.. A może sterylka byłaby dobrym rozwiązaniem? Póki co, przyjrzyj się może sutkom swojej Koteczki, czy nie zbiera się tam mleko, bo wówczas jeszcze bardziej się to skomplikuje.. Ale radziłabym wizytę u weta, to może to potrwać, Ty się wykończysz przy tych kocich lamentach a dla kotki to tez ogromne obciążenie, pod każdym względem..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 22, 2009, 19:07:03
Dzięki sanna, myślałam o tym, żeby nowego zakwaterować na początek w innym pokoju, tam zostawić mu legowisko, kuwetkę i miski. Niech się koty poznają na razie przez szparę pod drzwiami ;)

Spróbuje zrobic taki azyl. Kot jest niewidomy, więc tym trudniej chyba będzie mi go ochronić przed moimi dwoma kotami.

Choć wydaje mi się, że Kocurek (ponieważ jest z tych bojaźliwych) raczej będzie unikał kontaktu, ale niewykluczone, że będzie też się najeżał i prychał.

Kotka też róznie moze zareagować - albo olać, albo zaakceptować. Nie wiem, czy nie bedzie broniła terenu, choć zdecydowanie ona jest panią parteru, a Kocur - piętra...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 22, 2009, 20:58:10
Lotnaa uwielbiam patrzeć się na obrazki kot+pies  :D

Mój ogon niestety faktycznie wreszcie dobrał się w końcu do szwów co widać odrobinę na zdjęciu. Okazało się, że uszyłam za krótki kubraczek, poza tym podczas większych wygłupów sama sobie go zdejmuje, więc jeszcze dziś wieczorem postaram się uszyć coś lepszego.

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/asa-1.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Marzec 22, 2009, 21:09:57
aaaaa mam takie same poszewki  :hurra:
koniec :offtopic:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 22, 2009, 22:18:01
ja też, ja też  :hurra:

Mam też kilka fotek: kota plus owczarek, wstawie jutro po pracy ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 22, 2009, 23:17:34
opolanka, przepraszam, ciężki weekend zjazdowy był  :icon_redface:
A w piątek jeszcze bardzo, bardzo głupią rzecz w pracy zrobiłam i serwer powiedział mi nunu w kwestii szperania po necie.
Przepis na szczęśliwe dokocenie już masz - ja trzymam kciuki za całą operację. Czasem jest wojna, a czasem... miłość od pierwszego wejrzenia. Stawiam na tą drugą opcję. Chwal się wieściami z placu boju  ;)

PS. Stare kot + pies z serii "szepnąć ci coś na ucho?"
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/093.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Condina Marzec 22, 2009, 23:27:06
no to mój stajenny czworonog  :)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 23, 2009, 07:42:58
Dzięki za wsparcie :) Prawie przebrnęłam już przez 90 stron watku na miau.pl ;)

Jak dokocenie nastąpi, to poinformuje ;) Choć największy bój o to prowadze z mokm facetem :/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 14:40:30
Problemów ciąg dalszy. Dzisiaj do lamentów, biegania po domu w poszukiwaniu "czegoś", dołączyło się kompletne odmawianie jedzenia.

Chyba czeka nas wizyta u weterynarza :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 23, 2009, 15:03:28
aaaaa mam takie same poszewki  :hurra:
koniec :offtopic:

I ja! I ja!

Opolanko, faceci zawsze mają jakieś "ale", mój jak wzięłam Balbinę na "tymczas" niemal się obraził, a potem sam zdecydował, że zostaje...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 15:16:21
Jestem po rozmowie telefonicznej z weterynarzem.

Powiedział, że albo ma takie zaburzenia hormonalne i wtedy najlepiej ją ciachnąć, bo to się może w przyszłości powtarzać.

Albo jest to pierwszy objaw zapalenia macicy.

Jestem na poniedziałek umówiona na sterylizację, chyba że się przez ten tydzień pogorszy to mam z nią zlądować wcześniej.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 23, 2009, 15:18:27
http://www.youtube.com/watch?v=0LSkvGpvc-Q


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 23, 2009, 15:18:39
Ja swoją daje jakoś na początku kwietnia...
A się boję tego momentu, zaczynam powoli panikować.
Wiem, ze jest młoda i nie powinnam, ale to silniejsze ode mnie...

Po przejściach z czarną nie mam zaufania do wetów... :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 15:20:58
To teraz mi jak krowie na rowie proszę o opis co i jak z sterylizacją.

Kastrację już przeżywałam u persa.

Ale to będzie mój pierwszy zwierzak sterylizowany i wiem tylko tyle, że ma być od rana na czczo (sterylizacja o 15.00)
Czy rany się babrzą?
Czy będzie musiała chodzić w kołnierzu?
Co i jak z jedzeniem?
Czy potrzebuje jakiegoś specjalnego nadzoru?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 23, 2009, 15:23:08
Laguna,  rany jak to rany po każdym zabiegu. Prawidłowo pielęgnowane nie będą się w ogóle babrać.
Kołnierz lub kubraczek na szwy by się przydał. O jedzeniu na pewno powie Ci wet. ja niestety już nie pamietam jak to z Kociątkiem było.
Na pewno potrzebuje nadzoru tak koło 2 dni po operacji.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 23, 2009, 15:28:04
Laguna, trzymam kciuki.

u mnie na gospodarstwie za to jest odwrotnie- znaczy ja chora. ninja przytula i siedzie przy mnie (mino ze wczoraj mnie poglyzł) ale ja go nie chce przytulac bo boje sie ze zaraze. dzis zalepionego ropa oka otworzyc nie moglam. do kitu..

a rudy godzinami siedzie u mnie w łzaience, na dywaniku lub w wannie, patrzy na kran i czeka aż się spełni


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 15:30:25
A jak pielęgnować rany?

Codziennie przemywać?

Bo ja w ten poniedziałek oprócz kotki "domowej" zawiozę też do sterylizacji kotkę ze stajni (i kocura do kastracji ze stajni). I teraz problem bo w stajni nikt mi o nie nie zadba, a w domu na dwóch pokojach będzie mi trudno pogodzić obecność 4 obcych sobie kotów...


Cieciorka-  :hihi: Czeka na mannę z nieba ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 23, 2009, 15:36:37
Laguna, niczym przemywać nie musisz. Tylko zabezpieczyć przed tym, żeby kociambrom nie zachciało się własnozębnie szwów zdjąć. Potem tylko do veta, żeby zdjął szwy i powinno być gucio.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 23, 2009, 15:38:06
Wiesz co, powiedz w gabinecie, ze to stajenne koty, żyjące na wolności - oni podają wtedy inne leki, antybiotyki o przedłużonym działaniu i zabezpieczają rany czymś takim podobnym do alusprayu, bardzo fajnie się rany goją pod tym i koty nie ruszają.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 15:39:34
A po ilu dniach zdejmują szwy?

Bo mi już zapowiedzieli po zabiegach jeszcze 2 wizyty: w środę i piątek na podanie czegoś tam.

Z tym zabezpieczeniem ran już czuję, że będą cyrki :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 23, 2009, 15:43:08
Laguna,  http://miau.pl/edu/ster.php


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 23, 2009, 20:51:14
http://www.youtube.com/watch?v=PfBStD6_4tY&NR=1
gadające koty  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 23, 2009, 20:58:40
padłam  :zemdlal:  :kocham: :kocham: :kocham: :emoty327: :emoty327: :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 23, 2009, 21:01:00
Popłakaliśmy się z mężem :hihi:

A ja myślałam, że mój kot ma bogaty zasób dźwięków

Ciekawe czy to montaż czy on naprawdę gada :ke:
http://www.reallivetalkingcat.com/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 23, 2009, 21:36:51
http://www.youtube.com/watch?v=-LeAKeUyAVQ
To też jest niezłe :wysmiewa:

A przy mówiących kotach popłakałam sie :hihi:

Znalezione na yt: :hihi:

http://www.youtube.com/watch?v=7tRWRSfcDuQ
http://www.youtube.com/watch?v=jbEXr9-5UjI 
(u mnie na osiedlu to normalka :hihi:, rudego wyraźnie poniosło :hihi: )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 23, 2009, 21:51:05
Notarialna końcówka jest najlepsza- kot na kiblu i jakaś dziwna zabawa z łapkami, myślałam na początku, że to lustro, ale kurde nie  :ke:  :hihi: :respect:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 24, 2009, 13:28:57
Dla mnie środkowy filmik wstawiony przez Notarialną jest przerażający... to kukła czy ten kot ma jakiś atak?

Okwiat mi się najbardziej podobał kot "boksujący" się z panią  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 24, 2009, 13:49:16
Makrejsza, Prawdopodobnie kotka ma początki rui. Moja też dziwnie mrauczała jak się ją drapało po grzbiecie :hihi:

Ruda jak ma fazę też się boksuje :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 24, 2009, 14:55:12
macie moze linka do kota z aparatem na sobie?

(http://widelec.org/stuff/pies_z_kotem2/pies_z_kotem_52.jpg)
http://widelec.org/index.php?page2=1&site=blog&action=detail&blog_id=1096&site=blog&section=1&text=&pages=10
http://widelec.org/zdjecie,kot-i-kurczaki,1072.html
http://www.youtube.com/watch?v=-5yuThKi4I4&feature=related
http://widelec.org/film,milosc-kota-i-psa,2151.html
http://www.youtube.com/watch?v=Owpt_On-Rjk
http://widelec.org/film,kot-ninja,2392.html
http://widelec.org/film,kot-pianista,2251.html
http://widelec.org/zdjecie,latajace-koty,1566.html
http://widelec.org/zdjecie,wyluzowane-koty,398.html
http://widelec.org/index.php?page2=1&site=blog&action=detail&blog_id=503&site=blog&section=1&text=&pages=10
http://widelec.org/index.php?page2=1&site=blog&action=detail&blog_id=1509&site=blog&section=1&text=&pages=10
a z ninja bede tak:
http://www.youtube.com/watch?v=bFJENAwi3AI&feature=related


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 24, 2009, 21:26:57
o co chodzi mojemu kotu ...
przychodzi, miauczy, wyraźnie prosi o zainteresowanie, odrywam sie od tego co robie, ona zachwycona podbiega, daje sie poglaskac raz czy dwa po czym idzie cos zjesc albo położyć się na swoim kartoniku kochanym ...
robi mnie w bambuko czy o cos faktycznie jej chodzi??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 24, 2009, 21:28:41
nudzi się. weź drugiego kota ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 24, 2009, 21:47:30
skoro się tylko nudzi to dlaczego pozwoli  mi przejechac ręką po grzbiecie doslownie dwa razy, albo raz rzucić zabawkę- a potem idzie robic swoje sprawy ...

drugi kot nie wchodzi w gre- za dużo podrózuje (tj jeżdżę z nią), towarzystwo 4 kotów ma jak zabieram ją do stajni- widzi je kilka razy w tyg, ale trzyma się z daleka, a 2 jak jeździmy do domu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 24, 2009, 21:56:49
widać nudzi się, ale nie jest co do tego do końca przekonana.  ;) więc zgodnie z powiedzeniem, że pies ma pana, a kot obsługę - głaszcz mnie niewolniku, głaszcz...a potem się bujaj ;)

Co do drugiego kota, to nie wiem czy pamiętasz, że moją Tośkę zabierałam od moich rodziców, bo była tak zestresowana obecnością innych kotów, że sikała dosłownie wszędzie. Za to jej zdjęcia z Balbiną mówią chyba wszystko o ich relacjach - między kotami też musi zaskoczyć :) Oczywiście w takiej sytuacji, w jakiej jesteś nie zachęcam Ciebie więcej do przygarnięcia drugiego kota - wystarczy, że ja po podróży do domu mam ręce do samej ziemi...  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 24, 2009, 22:02:50
Skoro już linkujemy, to ja zachęcam do obejrzenia kota na zupełnym chillout-cie  :respect:

http://www.youtube.com/watch?v=Mp1GVI54Jr8


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 24, 2009, 22:06:17
na pewno ważna jest chemia między kotami- w stajni jest taki jeden- zdrapany z asfaltu kicius ktory ledwo przeżył, wyglada okropnie, wszyscy wołają "o fuj" jak go widza :P a ona go lubi, gania z nim po mieszkaniu, raz on ją pacnie łapą, potem ona jego. Na pewno było by fajnie z dwoma kotami, ale nie wyobrażam sobie jeżdżenia do stajni 4 razy w tyg z dwoma kotami... no i zwalania się włąścicielom stajni z takim zwierzyńcem... a w domu 4 koty - 2 vs. 2 obce to byłby sajgon hahaha

widać nudzi się, ale nie jest co do tego do końca przekonana.  ;) więc zgodnie z powiedzeniem, że pies ma pana, a kot obsługę - głaszcz mnie niewolniku, głaszcz...a potem się bujaj ;)

buahaha ślicznie... czyli dawać się czy nie? nie mówię o ignorowaniu, ale może bardziej ... pomęczeniu kotka aż się odczepi na dłużej  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 24, 2009, 22:08:19
No wiesz, Kpiczko, jak już jesteśmy sługami, to chyba musimy się dawać ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 24, 2009, 22:17:56
na razie też taką politykę stosuje...
na szczęscie przynajmniej w stajni zajmuje się sobą i widze ją dopiero wieczorem na łóżku


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 25, 2009, 12:02:23
ostatnia "rata" :)
kulek
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz086.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz088.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz091.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz094.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz096.jpg)
tu widziano go poraz ostatni...
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz105.jpg)
.
.
.
.
.
.
aż pojawił się brudny i szczęśliwy :)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz106.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz112.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz116.jpg)

zniesmaczony śniegiem rudy
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz119.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz121.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz125.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Obraz126.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lena Marzec 25, 2009, 14:19:42
Urocze  :)

Alvika jak tam małe ogonki? Może jakieśnowe fotki  :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 25, 2009, 17:03:31
cieciorka, jaką kulek ma fajną pręgę nastroszoną na grzbiecie na ostatnim zdjeciu - taki irokezik malutki, rudy faktycznie zniesmaczony... trzeba go bylo przetrzymac na sniegu aż sie przekona ze to coś włażące między palce nie jest takie złe :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 25, 2009, 19:02:51
Moja nadal chodzi po domu, płacze i szuka.....

Ja na łep dostanę :swirek: Bo ona chyba już dostała  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Marzec 25, 2009, 19:09:04
moje kocice OBIE
mają RUJĘ!!

normalnie masakra... :konik: :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 25, 2009, 19:24:07
cieciorka czytając "tu widziano go po raz ostatni" myślałam, że Ninja Ci zginął i już prawie zaczęłam się bać  :hihi: uff  ;)

Ja byłam dziś na zdejmowanie szwów po sterylizacji Koty, ale niestety wetka powiedziała, że rana nie jest zbyt piękna, sprzedała mi kubraczek, jakąś maść na smarowanie ranki oraz dała 4próbki karmy m.in. Royala Young Female w sam raz dla koteczki po sterylce. Wcina aż się uszy trzęsą. Teraz mamy wizytę w piątek żeby sprawdzić czy rana już zagojona. A tymczasem Kota jest wyraźnie nieszczęśliwa w kubraku...  :(

I jednak człowiek uczy się na własnych błędach. Każdego kto sterylizuje swoją kotkę zachęcam do kupienia kubraczka zaraz po operacji! Mi niestety nikt takiego nie dał, co więcej nawet nie poinformował, że można taki kupić.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 25, 2009, 19:27:34
Moja mama sie przekonała do royala i ostatnio kociambrowi kupiła półkilową packę Royala z kurczakiem o.0 :swirek:

Zdziwiona na maxa byłam bo do tej pory numerem jeden był PROFILUm ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 25, 2009, 19:53:34
Laguna, moze ona ma taką rujkę?

okwiat, sucha karma  :hurra:

kpik, on ma takiego iroka jak się zjeży- wygląda jak smok ;)
rudy nie lubi jak jest zimno, chciałam mu porobic zdjecia i musiałam go siła wyciaganc, a on tylko na okno "wpuszczac!"- zrwoc uwage na mine i wasy na pierwszej focie :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emkaka Marzec 25, 2009, 21:53:27
do Ciebie szłem :)

(http://i5.instantgallery.pl/a/al/alexa/fe63130e2a3cfa5d3b4c8f6ea6dfd651146875.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 25, 2009, 21:56:36
mrau! twój też ma M na czole, tylko że mój wyraźniejsze ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 25, 2009, 22:44:42
Jaka fota śliczna!!!  :ke:  :respect:  Już Cię lubię emkaka  :cool: i Twojego kota i Twój aparat  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emkaka Marzec 25, 2009, 23:00:09
Tak właściwie to kot mojej przyjaciółki :) Ja na razie w domu mieć nie mogę, bo pies by zawału dostał ;)

A aparat jak dostanie jeszcze jeden obiektyw, to będzie dla mnie naj, naj, naj  :)  (przynajmniej na razie hihihi...)

to była moja kotka Rajdka
(http://i3.instantgallery.pl/a/al/alexa/86b21c2e94d2c389336d249b2da57e09146883.jpg)

to szanowny Tiger
(http://i2.instantgallery.pl/a/al/alexa/5b99ac300ebefcd00d6400eb658884ed146882.jpg)

a to jest Bucik
(http://i1.instantgallery.pl/a/al/alexa/70a4ea3f2e8a623ffece1ab7200863a8146881.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 26, 2009, 10:24:14
Moja wciąż nieszczęśliwa w ubranku:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/zn.jpg)

Może jutro szwy będą zdjęte  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Marzec 26, 2009, 13:24:46
A to,Babeczki widziałyście?
Padłam...  :lol:

 http://www.youtube.com/watch?v=Wvo-g_JvURI&feature=related


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: emkaka Marzec 26, 2009, 14:34:11
Mój ulubieniec to ten walczący z kaktusem :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 26, 2009, 15:05:53
Z dzisiaj :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 26, 2009, 15:28:13
twoja też ma M? :>


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 26, 2009, 15:49:57
Też ma :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 26, 2009, 23:18:48
Krótkie sprawozdanie z wczesnej epoki stonki:
2 fajne chłopy, 1 mniej fajny mięczak  ;)
Fajne chłopy łypią oczkami na ten dziwny świat, lubią być noszone na rękach, jeden nawet sam na rękę "wraczkowuje". Mięczak brany na rękę od razu włącza auto-alarm i wyyyyyje donośnie.
Będzie wesoło.

PS. Na razie mamy roboczo Homera i Hamstera. Mięczak nosi imię robocze Histeryk  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 27, 2009, 17:48:42
Wybaczcie, ale musiałam to wstawić, nie mogę z tego zdjęcia :P

Cwaniak w akcji czyli 'jak złapać ten dyndający sznurek' :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 27, 2009, 17:50:26
jaka koncentracja w oczach!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 27, 2009, 18:08:57
Notarialna rudziak jest po prostu przecudowny,wpadnę i ukradnę :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 27, 2009, 18:17:35
czarnapanda, Prędzej w panice ruda ci zwieje na ulicy :hihi:

jeszcze mam takie: o


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Marzec 27, 2009, 18:19:20
emkaka - ale piękny rudy  :kocham: ! Moje szarobure mogą się schować  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 27, 2009, 18:22:52
Rul, ruda jest moja :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Marzec 27, 2009, 20:39:19
okwiat a wet nie mówił, że z ubrankiem będzie lepiej?

nasza jak była sterylizowana, to sami robiliśmy jej kubraczki ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Marzec 28, 2009, 11:32:19
ups  :hihi:
Mayday też ma M, chyba wszystkie pręgowane je mają :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Manta Marzec 28, 2009, 13:33:46
ups  :hihi:
Mayday też ma M, chyba wszystkie pręgowane je mają :)

ano mają =)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 28, 2009, 15:00:06
A ja tak tęsknię za moją kula spasioną :( siedzi bida u Taty mojego i pewnie płacze po nocach za mamusią.Ostatnio mnie uratowała od zaczadzenia,tata nastawił żarcie dla psa i zasnął spaliło sie wszystko z kościami razem i garem(wyobrażcie sobie jaki smród) i ta moja tłuścioszka tak długo mnie prała łapami po pysku i miziała się z siłą wodospadu az się obudziłam i opanowałam sytucję.Wyła przy tym jak syrena mimo ,że jak wczesniej pisałam mam kota bezdżwiękowego.


Bunia,kluseczko :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Marzec 28, 2009, 15:56:42
Dziewczny nie wiem, czy tu mozna czy wrzucac w ogloszenia ale poszukuje rudego kociaka.
Znajomemu milosnikowi kotów udalo sie przekonac rodzine do przygarniecia siersciucha ale postawili jeden warunek - kociak MUSI byc rudy :)
 Zwierzak trafi do dobrego domu samych doswiadczonych juz kociarzy ( w domu jest juz jeden kot- byly dwa niestety drugiego po ciezkiej chorobie zmuszeni byli uśpic),  kotek byłby niewychodzący. Najlepiej gdyby byl to Wroclaw i szeroko pojete okolice :)
 Gdybyscie cos wiedzialy to bylabym wdzieczna.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 28, 2009, 16:02:24
O rudzielcach:
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=89268


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Marzec 28, 2009, 16:09:16
Dzieki Strzyguś  :kwiatek: zabieram sie za lekture :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Ramires Marzec 28, 2009, 20:07:36
Syf i smród a w samym środku mega szczęśliwy kot w króliczej pozycji...
(http://i687.photobucket.com/albums/vv233/Ramires2/Zdjcie0038.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 28, 2009, 21:58:52
Rul, ruda jest moja :hihi:

Notarialna Emkaka wcześniej swoją wstawiła łarzącą po balustradzie  ;)
Ja jutro do ciotki jadę , mającej stadko 4 kotów , już kiedyś wstawiałam zdjęcia Ferdzi , Dymony , Boczka i Maluta - w poniedziałek wrzucę nowe i może swoje upoluje  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Marzec 28, 2009, 22:54:05
Notarialna piękne rude! :love: A to ostatnie zdjęcie na avatar! :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Marzec 28, 2009, 23:01:13
notarialna, super  zdjecia!

strzyga, ale sa piekniachne.... to jeden z powodow na ktorych nie bywam na miau. pierwszy to wszyschogarniajacybalagan, lub tez porzadekktoregojanieoragniam, ale drugi powod te cudowne mardki- serce mi sie kraje, ramiona otwieraja- wszystkie bym przygarnela, a w przeciwnym wypadku miała wyrzuty sumienia.

pamietam jak mi sie w podstawowce sniły oczy myszki z terrarium jakiegos gada (na pożarcie) w sklepie zoo. ale ryczalam... tylko co by dalo jej wykupienie? :(

skoro juz jestesmy przy odcieniach modnych w tym sezonie to przedstawie wam moj fason. dzis wyjatkowo bez ninjulka na czele.
rudek udowania ze czasem daje sie lubic- tu z okwiat :)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_2410.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_2418.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_2602.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_2605.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hexa Marzec 28, 2009, 23:06:59
Cieciorka masz to samo co ja... Ja nie moge tego ogladac bo wyje jak bóbr nawet nad allegrowymi kotami do adopcji bo nie moge im wszystkim pomóc :):)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 29, 2009, 12:19:25
cieciorka, dlatego ja też na miau nie bywam. Jak patrzę na te pingwinki ze schroniska w Sopocie... Ale nie dość, że Pinka mogłaby mieć problemy z innymi kotami, dlatego przecież jest u mnie, to jeszcze więcej kotów byłby na prawdę dużym problemem, zwłaszcza, ze często wyjeżdżamy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Marzec 29, 2009, 15:14:53
 :offtopic:  cieciorka mma takie samo nakrycie i poduchy :P

Ale kota masz esktra, moj kicius też sie tak ze mną uczy i czyta ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Ramires Marzec 29, 2009, 18:05:43
A to mój kyciak zawsze gdy usiłuję się uczyć albo czytać kładzie sie na tych własnie najwazniejszych kartkach.. w końcu ON potrzebuje wiecej uwagi....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 29, 2009, 18:10:12
A moja mama wyjechała, wiec znów spanie mam z głowy. Nie ma to jak kot, który, nie wiem, próbuje pokazać, że TAK BARDZO mnie kocha,  żebym się go nie pozbywała jak mamy? W ważdem razie mizia mnie przez całą noc. A potem sama radośnie odsypia, a ja się szlajam jak zombie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Rul Marzec 29, 2009, 20:31:50
Strzyga-łączę się w bólu. Dziś pół nocy wpuszczałam/wypuczałam koty z mojego pokoju, przeganiałam gdy gryzły kwiatek, karmiłam, uciszałam i robiłam im miejsce na moim łóżku  :swirek: ... A jakie są urażone gdy w ciągu dnia ja je budzę  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 29, 2009, 20:36:34
Rul, Taaa, Pinka właśnie śpi, coby zacząć mnie budzić koło 2. Ale chyba dziś spasuję i jak zacznie mi okazywać miłość, to będzie musiała spać w innym pokoju. Niestety mama wyjechała na 2 tygodnie, a ja przez ten czas zamierzam spać.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Condina Marzec 29, 2009, 20:36:55
wiosennie :)

(http://i32.photobucket.com/albums/d39/Condina/Kociaki/IMG_8136.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 29, 2009, 22:54:37
Ja dzisiaj przeżyłam chwile prawdziwej grozy. Mamy młodego kota w domu, taki urwis pół roczny(tzn to kotka własciwie) i mój ojciec przez przypadek zamnkął ja na balkonie(bo on gamoń jest i nie zauważa takich rzeczy jak kot na balkonie) i kot chciał się dostać do domu i wskoczył w szparę w oknie, takim uchylanym plastokowym i się zaklinował. Darl się tak, że myslałam że się przeciął w pół, nie mogłam go w ogóle wydostać(na szczęście byłam w pokoju obok i od razu poleciałam tam gdzie balkon jak go usłyszałam), ale w końcu sie udało delikatnie podnosząc do góry. Matko, jak się wystraszyłam! Nigdy w życiu, ile lat mamy koty(jeden ma 17, a jest córką innego, który był u nas..)nie zdarzyło sie nam by kot wskoczył w taką szczelinę. Ten malec jednak to zrobił. Na szczęście nic się nie stało poważnego, z początku był otępiały ze strachu i się chował, ale wymacaliśmy go dobrze na brzuchu, nie prostestował wcale, żebra są całe, myśle że nic w środku się nie stało, ale boli go łapa i lekko na nią utykał cały dzień, ale teraz już przestał właściwie(złamana nie jest, może ją poobijał lub naciagnął). To było rano, w południe już zaczął się łasić i normalnie zachowywać, więc nie pojechaliśmy do weta, ale jutro na wszelki wypadek pojedziemy, zeby zobaczył tę łapkę.
Ech te zwierza, zawsze stracha napędzą. Nawet stara kotka, która młodej nie lubi, przejęła się i ją obwąchiwała, i polizała po uchu. A ja teraz się zastanawiam nad zamontowaniem jakiś siatek ochronnych tam gdzie się uchylają okna - co prawda mogę zalożyć, ze drugi raz tego mała nie zrobi, ale ona jest taka, że cholera ją wie... MA ktos takie siatki na oknach?

PS Tak w ogóle macie piękne koty :) Ja te zwierzeta lubię na równi z końmi i zawsze 2 koty mieliśmy(jedna koteczka odeszła w zeszłym roku, miała 16 lat, to siostra drugiej co mamy 17letniej... i teraz jest z nami właśnie ta mała głupia kotka, która jest piwniczna znajdą).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 09:54:00
Dzisiaj zawożę do sterylizacji moje dwie kotki i jednego kota do kastracji. Trzymajcie kciuki


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: espana Marzec 30, 2009, 10:16:15
Przedstawiam Państwu:
Oto NIKITA

(http://images38.fotosik.pl/90/534db0b22c10659fmed.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images42.fotosik.pl/90/ba55c8dfe2aa0658med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images38.fotosik.pl/90/c075e7ab3677be39med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images49.fotosik.pl/94/d23330000442ea47med.jpg) (http://www.fotosik.pl)
(http://images38.fotosik.pl/90/5042cb5bbdcd779amed.jpg) (http://www.fotosik.pl)

 :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 11:33:09
Jaka śliczna kuleczka :kocham:

Ja za 30 minut wiozę moją do kliniki. Mam stracha :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: espana Marzec 30, 2009, 11:37:54
Jaka śliczna kuleczka :kocham:

raczej foka ;)

Cytuj
Ja za 30 minut wiozę moją do kliniki. Mam stracha :(

Będzie dobrze, moja jest po dwóch zabiegach i nadal skacze po ścianach :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 30, 2009, 13:05:08
Obiecane zdjęci kotów mojej cioci :

Malut przechrzczony na Celestyna , nie wiem czemu  ;)
(http://img257.imageshack.us/img257/5181/dsc0702u.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/8122/dsc0834u.jpg)

Dymona
(http://img257.imageshack.us/img257/2756/dsc0836.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/8065/dsc0842l.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/1125/dsc0847d.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/5046/dsc0849s.jpg)

Boczek
(http://img257.imageshack.us/img257/8199/dsc0837v.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/2975/dsc0852.jpg)
"Ciotka nudna się robisz z tymi zdjęciami"
(http://img257.imageshack.us/img257/3831/dsc0855.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/8152/dsc0869.jpg)

Ferdzia
(http://img257.imageshack.us/img257/1135/dsc0838m.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/8828/dsc0880.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/6655/dsc0882b.jpg)
(http://img257.imageshack.us/img257/6914/dsc0894.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 30, 2009, 13:19:34
Laguna,  i jak?

mufka w wersji stajennej indoor
(http://lh5.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdC0xW1_WXI/AAAAAAAABSE/y1bsI9gTB3A/s512/DSC_8839.JPG)

(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdC058RPwlI/AAAAAAAABSQ/pcAND31MDDw/s720/DSC_8852.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 14:57:45
Wszystkie trzy koty w końcu po niezły perypetiach dowiezione do kliniki (kocur w czasie jazdy ze stajni otworzył kratkę od klatki i przy moim 110 km/h na zegarze wskoczył mi na deskę rozdzielczą :zemdlal: ).

Mam je odebrać przed 19.00.

Nawet się dobrze złożyło, że postanowiłam akurat dzisiaj je sterylizować i kastrować, bo kocurek dzisiaj w stajni pojawił się z częściowo oskalpowaną tylną łapką. Tak więc jak go znieczulą do kastracji to przy okazji zajmą się też łapką. :(

Zdziwili mnie, bo kotki nie będą miały szwów.
Będzie zastosowane jakieś szycie śródskórne dzięki czemu nie będą musiały mieć kołnierza i nic sobie nie powyciągają.

Już się nie moge doczekać kiedy je odbiorę


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 30, 2009, 15:22:16
Szycie śródskórne-świetna sprawa.praktycznie nie ma sladu po zabiegu,kot nie odczuwa swędzenia w procesie gojena a jesli nawet to bardzo zminimalizowane więc nie interesuje sie miejscem z "ranką".

Moja własnie dzięki tym szwom zniosła sterylkę 100% bezproblemowo.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 15:34:49
Czyli bedą zastosowane jakieś szwy "w środku"? Rozpuszczalne?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 30, 2009, 15:40:47
Laguna,tak szwy sa rozpuszczalne,tak mi wet tłumaczył.Brzusio wygladało jak po zabiegu kosmetycznym.Mikro nacięcie a brzegi ranki wyglądały jakby...ja wiem...zlepione.W każdym razie był święty spokój,a kota błyskawicznie doszła do siebie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 30, 2009, 16:54:59
O. A ja pierwsze słyszę o takich szwach. Słyszałam, że można stosować szwy rozpuszczalne, ale o śródskórnym pojęcia nie miałam. Pytałam swojej wetki, czemu rozpuszczalnych mojej Kocie nie załozyła i dowiedziałam się, że czasem zdażają się powikłania i akurat ich klinika unika takich szwów.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 18:43:08
No więc mam teraz w domu szpital.

Kocur jest w najlepszej kondycji. Już mi zwiedza pokój i łazi po klawiaturze.

Kropka całą drogę z kliniki wymiotowała,a teraz spokojnie sobie śpi. Jest w miarę już przebudzona.

Bystra jest w najgorszym stanie. Chyba ją robili jako ostatnią, bo nie może się utrzymać na nogach. Raczej pełza po podłodze niż chodzi i co chwila zasypia.

Aż mi serce pęka. Nie lubię jak moje zwierzaki się źle czują :(

Ale ranki wyglądają b.dobrze. Bardzo małe, zero szwów. Dostały na dupska dziecięce pieluszki, aby nie sikały pod siebie póki znieczulenie nie minie :hihi:

Jak myślicie? długo je będzie trzymało to znieczulenie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 30, 2009, 18:55:30
hmmm,moja była niekumata chyba ze 3 godziny po wybudzeniu,ciągnęła łapersony za sobą genralnie poruszała sie jak gasienica,wpełzała do kuwetki bo bidula nie chciala za wszelka cenę się zsiusiac na podłogę.Otumanione to było bidactwo.Znieczulenie trzymało długo,mysle ze chyba do rana (zabieg był o 20) bo szalała po półkach cała noc za to potem przespała cały ranek,mysle ze wtedy własnie zaczęło ja pobolewać.Natomiast mniej więcej od południa juz była jak  całkiem nowa.
Laguna uszy w górę,kociamberki szybko dojda do siebie a Bystrej daj troszke czasu,moze faktycznie była ostatnia w kolejce to jej bidulce dłużej zejdzie dochodzenie do formy :)
Pozdrawiam ciepło.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 18:59:21
Wytłumaczcie mi postępowanie mojego persa? :ke:

Świata za Bystrą nie widzi, a odkąd ją przywiozłam z kliniki fuka na nią i prycha :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 30, 2009, 19:05:41
Może zapach,nie w sensie ze już niepełnobzykbzyk kobitka tylko ten specyficzny,od weta,lekarski.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 19:09:20
Mam nadzieję że mu przejdzie :S

A teraz fotki

Nieprzytomna, zakamuflowana w namiocie kropka (która ciągle wymiotuje)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/kropa1.jpg)

I kocurek, który z minuty na minutę czuje się coraz lepiej i już broi :hihi: I zobaczcie te gustowne majteczki :hihi:
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/kot1.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/kot2.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/kot3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 30, 2009, 19:12:35
Gatki kapitalne  :emoty327: Jak Ty żeś to na kota założyła ? Ciekawska jestem  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 30, 2009, 19:13:31
Ja moją Kotę przywiozłam wieczorem około 2tygodnie temu ze sterylizacji. Całą noc spała na zmianę z pełzaniem, w ciągu dnia już się nie przerwacała, ale starałam się jej nie dotykać w miejscu brzucha, bo byłam pewna, że ją boli. Po kolejnej nocy była już w miarę żywa, a następnego dnia chyba już nie pamiętała, że ją ktoś pociął  ;)

Fajny pomysł z tą pieluchą.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 30, 2009, 19:14:58
Super pielucha!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 19:18:33
A wasze wymiotowały?

Ciekawe ile będę musiała siedzieć w nocy ze śliniaczkiem :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 30, 2009, 19:21:02
moje wymiotowały... mój wet mówił, żeby nie karmić do następnego dnia, żeby to zminimalizować...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Marzec 30, 2009, 19:21:55
Rzygała jak...kot.Ale max do pół godzinki po wybudzeniu.Najbardziej mnie rozczulała u niej zabandażowana łapunia po wyjęciu wenflonu.Taka mała rączka,jak u dzieciuszka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 30, 2009, 19:25:28
Moje kocice sikały pod siebie tylko , natomiast Salomon to nie wiem , bo miałam nockę w pracy i mnie nie było a kastracja była wieczorem , jak wróciłam ciuteńkę skołowany był i poruszał się powoli .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 19:27:31
Kropka była cięta o 16.00 i nadal wymiotuje. Wprawdzie z odstępach około godzinnych, ale ciekawa jestem jak długo jej się to utrzyma.

A karmić nie mam ich do jutra w południe. Tylko woda


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 30, 2009, 19:52:21
Odruch wymiotny po znieczuleniu czy narkozie są normalnym objawem. Moja psica po steryzlizacji wymiotowała, kot stary kiedyś jak był sterylizowany to chodził po ścianach i też wymiotował(zreszta także przy innych okzjach po narkozie), a mały kot jeszcze nie sterylizowany, ale wymiotuje ze strachu po wizycie u weta - także się nie przejmuj, mój wet zawsze powtarza, że takie wymioty przy narkozie czy ze stresu sa normalne u kotów ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Marzec 30, 2009, 20:27:44
A moja wcale nie wymiotowała...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 30, 2009, 20:36:55
Bo to zależy - oba koty brata też nie wymiotowały. Ale moje tak, więc to sprawa indywidualna, ale nie ma co się przejmować na zapas, chyba że by trwały 2-3 dni, to wtedy trzeba podejść do lekarza czy zadzwonić.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 30, 2009, 21:15:27
Mam kryzys :(

Zaczynam żałować, że je wycięłam. Kropka nadal wymiotuje, a Bystra nadal się do końca się nie wybudziła, płacze, jak się ją dotknie to fuka. Widać, że ją boli :smutny: :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 30, 2009, 21:18:10
Laguna w tej chwili je boli, a ten zabieg zapobiegł wielu problemom w przyszłości. Lepiej, że kotki zostały wycięte teraz, gdy są w dobrej kondycji i jutro już dojdą do siebie, wolałabyś je wycinać gdy miałby to być zabieg ratujący życie, bo wdało się ropomacicze? Podjęłaś najlepszą z możliwych decyzji dla kotek :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 30, 2009, 21:19:25
Ja już zaczynam się stresować na samą myśl. Z początkiem drugiej poloy kwietnia idziemy rudą ciachnąć....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: espana Marzec 30, 2009, 22:15:56
Laguna jak Ci wysterylizowali kotki? Cięcie brzuszne czy boczne? Tylko jajniki czy jajniki + macica?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 30, 2009, 22:42:31
Laguna - moja psice bolało po sterylizacji i chodziła otępiała chyba 3 dni. Nie jadła, byla smutna. Ale to jej uratowało zycie, bo miała nieprawidłowo umeijscowione jajniki i jakąś cystę. Nikt o tym nie wiedział, gdyby nie sterylizacja w młidym wieku ie byłoby jej dzisiaj z nami. Także dobrze zrobic ten zabieg u młodego zwierza, bo jak są wrodzone nieprawidłowości to lekarz je wykryje - bo jak dokonuje sterylizacji to ogląda czy wszytsko dobrze, w razie czego usunie też np macicę, no i ogólnie zozbaczy co sie dzieje tam w środku. Dachowce i kundle bardzo często maja problemy z układem rozrodczym i wczesna sterylizacja niejednego ratuje!
Jedyne co to kotki po sterylizacji mogą mieć problemy z nerkami  i otyłością na starość więć zaleca się speclajną karmę dla kotów sterylizowanych. Wszytskie karmy dla starszych kotów też wspomagają pracę nerek, więc jakby nie ma tu większego ryzyka teraz niz o kotów nie sterylizowanych.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 31, 2009, 00:09:52
Jedyne co to kotki po sterylizacji mogą mieć problemy z nerkami  i otyłością na starość więć zaleca się speclajną karmę dla kotów sterylizowanych.

to raczej kwestia osobnicza,a nie zależna od płci.
mój kocur bujał się z nerkami aż do końca :(


tak na inny temat: zawsze uważałam, że fałda tygrysia to po prostu element urody danego kota, ale czy może ona być potęgowana lub wręcz spowodowana ciążą lub sterylizacją?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 31, 2009, 00:15:08
Tak, u moich kotek ta fałda się pojawiła po ciążach.
Może nerki to kwestia indywidualna i ogólnie koty na nei często chorują, ale koty po sterylizacji są obciążone większym ryzykiem, nie oznacza to ze zaraz wszytskie zachorują, ale trzeba co jakis czas, szczególnie jak sa starsze zbadac mocz i najlepiej dawac karmę dla kotów po sterylizacji, przynajmniej okresowo czy jako dodatek(np jak kot je i suche i mokre, to mokre ormalne, a  suche dla sterylizowanych).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Marzec 31, 2009, 08:42:32
Laguna - i jak koteczki? lepiej już?  to chyba normalne że jak widzimy że się nasze zwierzaki męczą a mamy ponurą świadomość że to (częściowo) przez nas bo to my podjęliśmy decyzję o sterylce to jest nam strasznie. Ale drugiego dnia "po" przeważnie już jest całkiem ok a 4-5 dnia kot zachowuje się jak nigdy nic. Więc uszy do góry - będzie ok a decyzja była słuszna.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Marzec 31, 2009, 11:51:58
ja jestem bardzo zadowolona, że ciachnęłam moje kotki. nie drą mi się po nocach, są zadowolone, zrelaksowane. ale na początku, jak się wybudzały z narkozy to rzeczywiście nie był najprzyjemniejszy widok. na szczęście kotki szybko dochodzą do siebie po zabiegu i przysięgam ci Laguna że za parę dni nie będziesz nawet pamiętać o tych cięższych chwilach.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 18:15:13
Mam mały dramat. Czy ktoś wie może czego kotu brakuje, że wyżera wszelkie trawopodobne roślinki? Włączając w to siano? Pinka wcina jak szalona, a potem... same możecie sobie wyobrazić   :mad:

Mam dziś bardzo ambiwalentne uczucia jeśli o Pinkę chodzi. Z jednej strony sprawa z jedzeniem trawy i wszystkie związane z tym obrzydliwości, poza tym nie daje mi spać i sypie się z niej jak z choinki, wiec kocią sierść mam absolutnie WSZĘDZIE, no a z drugiej...

Nigdy nie lubiłam syjamów. Takie wychudzone nie wiadomo co, udziwnione przez człowieka, żeby było maksymalnie chude i miało maksymalnie długi pysk.  No po prostu brzydkie. Ale od kiedy mam Pinkozaura, to każdy dzień jest odkrywaniem nowego spojrzenia na tego kota. Każdy dzień to inna przygoda. Po 8 miesiącach patrzę na tego małego potwora i widzę w nim niesamowite piękno... z resztą same oceńcie:

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9167.jpg)

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9177.jpg)

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9178.jpg)

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9183.jpg)

(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9187.jpg)

+SUPER EXTRA JUICY BONUS SPECIALLY FOR ALVIKA
(http://i237.photobucket.com/albums/ff209/zawodowo/Pinka/DSC_9168.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 31, 2009, 18:30:31
Strzyguś, i co ja mam napisać....
 :kocham:

Może tylko jedno pytanie...
Cytuj
Nigdy nie lubiłam syjamów. Takie wychudzone nie wiadomo co
TO CO TO MA ZNACZYĆ  :?:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/SIAmy/3a21d09f.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 18:32:54
To jest fałda zwisającej skóry... poza tym wiesz, dzieciom w Afryce też brzuszki puchną z głodu...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Marzec 31, 2009, 18:42:19
Cudna  :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 31, 2009, 18:43:22
Zwisanie fałdek ma chyba coś wspólnego z grawitacją, prawda?
Pinkozaura grawitacja na boczki też rozciąga?  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 31, 2009, 18:45:40
Dziewczyny, pomozcie jesli mozecie  :!:

Jesli ktos siedzi na miau lub dogo moze kojarzy comiesieczna akcje na krakvecie, w wyniku ktorej co miesiac jedno wybrane miejsce (azyl, schronisko, osoba prywatna) otrzymuje wsparcie w kwocie 2-4 tys. pln.
W marcu kandydata do glosowania wybralo dogo (mamy system wyboru kandydata co dwa miesiace - raz miau, raz dogo). Wybor padl na Jedrzejow. Pomozcie uzbierac glosy  :!: :!: Jest kiepsko, ale z pomoca ludzi juz nie z takich opalow udalo sie wyjsc obronna reka  :)

Jesli macie konto na krakvecie, wystarczy wejsc w dzial 'Pomoc dla schronisk', tam wybrac temat 'Przyklejony: [ Ankieta ] Głosowanie na schronisko które otrzyma pomoc - marzec 2009, a nastepnie w ankieciie wybrac Stowarzyszenie "Obrona zwierząt" z Jędrzejowa.

Gdy brak konta na krakvecie, Instrukcja głosowania w Krakvecie:

1. wchodzisz na stronę http://www.krakvet.pl/forum
2. wciskasz link Rejestracja http://www.krakvet.pl/forum/profile.php?mode=register
3. wyskakuje opis, a Ty zaznaczasz „zgadzam się na te warunki i mam powyżej 13 lat”
4. wyskakuje wniosek rejestracyjny, a Ty go wypełniasz: pole użytkownik, email, dwa razy hasło oraz wpisujesz kod z obrazka i wciskasz „wyślij”
5. dostajesz na maila (często laduje on w spamach), którego podałeś, wiadomość aktywacyjną i klikasz na ten przysłany link
6. logujesz się na Forum Krakvetu http://www.krakvet.pl/forum/login.php wpisując nazwę użytkownika i hasło
7. na forum wybierasz dział "Pomoc dla schronisk"
8. dalej wybierasz „Głosowanie na schronisko, które otrzyma pomoc-marzec 2008”
9. wyskoczy Ci ankieta- zaznaczasz Jędrzejów i klikasz pod ankietą „wyślij”.


Mamy czas do polnocy !!

Z gory dziekujemy za pomoc  :!:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 18:56:01
Zwisanie fałdek ma chyba coś wspólnego z grawitacją, prawda?
Pinkozaura grawitacja na boczki też rozciąga?  :wysmiewa:

ona ma tak dużo futra, że ją ciągnie, no przecież...  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 31, 2009, 18:58:18
Strzygo ale cudo  :kocham:
Babo Jago mój głos już poleciał, mam nadzieję, że się uda.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 31, 2009, 19:16:15
Mam mały dramat. Czy ktoś wie może czego kotu brakuje, że wyżera wszelkie trawopodobne roślinki? Włączając w to siano? Pinka wcina jak szalona, a potem... same możecie sobie wyobrazić   :mad:


jest zakłaczona - teraz koty linieją i zżerają więcej włosów. możesz dać jej malt soft pastę, karmę odkłaczającą albo hodować kocią trawkę


Co do karm dla kastratów - jest to doskonały sposób producentów na zbicie kasy, a tak na prawdę pic na wodę fotomontaż. Koty mi się po tym spasły jak świnie, teraz wcinają Orijena + Taste of the Wild + surowe przemrożone mięso + surowe żółtko od czasu do czasu i jest ok - kotki nabite mięśniami jak te lale, tłuszczyku bardzo mało. Krótko mówiąc - wszystkim karmom zawierającym zboża ja i moje koty mówimy zdecydowanie NIE.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Marzec 31, 2009, 19:24:46
Strzyga - moje jedzą roślinki cały rok, a na dworze się pasa jak konie :lol: Tzn pasły jak siostra mojej starszej kotki żyła, bo mały kot ma krótką sierść póki co, więc teraz tylko jeden kot się "wypasa" :D . Ale ona ma sporo futra choć to zwykły dachowiec, więc jak jest pora linienia to się zakłacza i wymiote tym i tą trawą. Można odkłaczyć jak Makrejsza radzi, choć moja ma 17 lat i wet juz odradzał. A w ogóle koty lubią to co zielone, moja nawet śliwki wcina czy pomarańcze. I kwiatki to cały rok obgryzają niezaleznie od pory linienia i tego czy zakłączone czy nie ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 31, 2009, 19:25:44
Rudej hodujemy trawkę (nie tylko kocią, ale też żyto i pszenicę) i dajemy jej royal canin na odkłaczenie. Na szczęście nie rzyga.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 31, 2009, 19:27:51
baba_jaga,  nie mogę zagłosować w tej ankiecie ! ona już nieaktywna?

też mnie zawsze te chudości syjamow i im podobnych fascynowały ;] a wylądowałam z tłuściutkim pingwinkiem
(http://lh5.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdJdjU-VW4I/AAAAAAAABUQ/xTPCy6_EH5o/s720/DSC_8682.JPG)

(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdJdrdtjOCI/AAAAAAAABUY/T3PGHgx7DAQ/s720/DSC_8696.JPG)

(http://lh6.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdJdv_XEPfI/AAAAAAAABUg/eb8PCXfkbw8/s720/DSC_8702.JPG)

właścielka dwóch myszek... musi je pilnować caały czas. przy okazji ugniatania kochanego kartonika
(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/SdJd0WHLc8I/AAAAAAAABUo/wgq9tLGHfwI/s720/DSC_8709.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 19:28:43
Makrejsza, rozmawiałam z Alviką. Dostanie karmy, bo mamy jeszcze na składzie, a po niej zawsze wymiotuje. Zobaczymy, co dalej.

A trawek nie ma nigdzie, ale może coś się wykombinuje. Ew. w weekend ojciec pojedzie na pole i przywiezie nam trochę żyta.

Jak się filmik załaduje., to wrzucę Kociątko pożerające Wielkanocny Stroik


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Marzec 31, 2009, 19:31:37
Ja kupiłam nasiona w zoologu za 2 zł i moim hoduję, bo wszystkim plują  :icon_rolleyes: Następny do pożarcia szykuje się papirus.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Marzec 31, 2009, 19:33:54
Następny do pożarcia szykuje się papirus.
Strzyga, "a nie mówiłam"?  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 31, 2009, 19:43:03
kpik, Zawsze mi się podobała mordka twojej koty :D. Słodka jest :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 19:44:46
Ja chyba papirusa w domu nie mam  :oczy2:

Ale wasze nie jedzą pietruszki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Marzec 31, 2009, 19:47:18
Strzyga, A twoja je szczypiorek z cebuli? :hihi:
Bo moja tak ;-)

No i kilka łyków wody z kubeczka z cebulą obowiązkowe :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 31, 2009, 19:48:17
Nie mamy szczypiorku w domu. Mama wyjechała, wiec żyjemy tak średnio...

A tu Kociątko jak pojadacz Stroików:
http://s22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/?action=view&current=DSCF8120.flv


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 31, 2009, 20:24:28
Notarialna,  dziekujemy ;] niesety teraz jej paszczęka coś ode mnie chce, ale nie może się zdecydować co dokładnie ... wkurzające, bo probuje film obejrzeć ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Marzec 31, 2009, 20:36:34
Właśnie wróciłam do domu z pracy. Ech... czworo najbardziej czasochłonnych podopiecznych wróciło z zawodów w Arezzo i znowu dzień pracy wydłużył mi się do 12 godzin :icon_rolleyes:

Koty były cały dzień pod opieką mojego tatki.
Kocur i Kropka ok. Jedzą, piją, normalnie się załatwiają i zaczynają broić.

Gorzej z Bystrą. Nie chce jeść, cały dzień zakamuflowała się na szafie i nie daje się dotknąć.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 31, 2009, 20:37:37
Moje też trawolubne ;)
W tym roku jeszcze się za balkon nie zabrałam, ale w zeszłym była i trawka w doniczce do podjadania, w innej - idealna do drzemki = medytacji, a jak tego było za mało, to spacerek po "zielonym :) (a że doopsko było grube strasznie, to spacerek cały czas obowiązkowy  :ke: )
 
Przeczytałam o Bystrej.. Laguna mocno trzymam kciuki aby to było tylko złe samopoczucie i aby koteczka szybciutko odzyskała formę !


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Marzec 31, 2009, 20:44:06
sanna,  łaa zupełnie jak moja rok temu :P
(http://i73.photobucket.com/albums/i236/ga6ik/kot/nik245.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Marzec 31, 2009, 20:48:36
hi-hi, Kpik, tłusciutkie pingwiny rulez  :konik: :D  :offtopic:
Ale  rzeczywiście teraz jest czas na zrzucanie zimowego futra, moje też żrą trawę na potęgę ( i zygają po niej równie konkretnie, na szczęście zazwyczaj na spacerku ..)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 01, 2009, 01:31:56
Branka jeden z voltowych sie w ten sposob powiesil. znalam dodatkowo jeszcze jednego takiego. dlatego ja zawsze mozliwie zabezpieczam okna otwarte na uchylne


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Kwiecień 01, 2009, 10:24:20
Też będę musiała to zrobić, póki co jak je uchylamy to tak żeby kota  w pokoju nie było - ale nie pcha się teraz do okien inna sprawa, jeśli nie są całkiemw szerz otwarte. Myśmy 17 lat koty mieli i żadnemu do głowy takie cos nie przyszło więc teraz się zszokowaliśmy.
A jak zabezpieczyć te uchylane okna, żeby kot sobie nic nie zrobił? Mój ojciec protestuje przed siatką, ale ja mu mówię, że będzie miał mniej komarów w domu przy okazji ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 01, 2009, 11:22:23
Czarna pchała się na parapety, ale nie u nie w pokou. Bała się go, bo był śliski (taki metalowy), na balkonie grzecznie się opalała albo spała na słoneczku.
Ale ta? No po prostu strach odejść od smarkacza, bo zaraz wskoczy na futrynę, już raz ledwo co ją złapałam na zewnętrznej krawędzi balkonu. Nie daj bże zobaczy ptaka - wtedy to siłą ją muszę trzyać by nie poleciała za nim.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Kwiecień 01, 2009, 11:28:27
Moje młode tez takie głupie. Ale ja mam z balkonu drabinke na drzewo w ogrodzie i koty po niej schodza na dwór. Tzn stara schodzi jak jest ciepło, bo jak zimno ma zakaz ze względu na nerki.
Młode na razie drabinki się boi, ale jak widzi ptaszka to mam wrażenie, że skoczy za nim w powietrze... A teraz mi sie ściga z psem po całym domu i po drodze co chwila coś zrzucają, normalnie jakies wariatkowo. Pies leci za kotem jak za piłką, a ten wskakuje np na stół i jedzie elegancko z całą serwetka i wszystkim co na stole na ziemie. Co nam sprzeliło do łbów, żeby do młodego psa wziąć młodego kota... :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 11:31:52
Moje chodzą po parapetach , okna są uchylane i żadnemu nie przyszło do głowy - nawet Cezarowi który u poprzednich właścicieli wychodził na dwór stał , krzyczał , żeby wypuścić go na dwór , ale nie próbował wyłazić przez uchylone okno . Z czasem mu przeszło , przyzwyczaił się do braku wychodzenia na dwór . Wszystkie wychodziły sobie na parapet w kuchni , nigdy dalej , chyba że nie kontrolowany poślizg i spadały z okna , lub dupencjał się nie zmieścił jak w przypadku Cezara nie raz :lol: Na szczęście u nas parter . Teraz wychodzą na parapet Hiszpan i Kitka , trochę się boimy Salomona wypuszczać na parapet .

Siatka - nie stosujcie takiej na owady , kot łatwo ją pazurem zaczepi i "otworzy" , a pod ciężarem napierającego kota może łatwo wylecieć . Moja ciocia taką za pierwszym razem stosowała i szybko koty ją rozpracowały . Słyszałam też od innych że jest za słaba .

Kiedyś słyszałam historię o gołębiu , który kotu życie uratował . Kot za nim z balkonu z piętra między 7 a 10 wyskoczył , wczepił się w biednego gołębia , a ten jakimś cudem machając skrzydłami bezpiecznie scholował go na ziemię .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 01, 2009, 11:44:39
Ja właśniemam u siebie zamiar zrobić siatkę w oknie w pokoju. Ale będę zamawiać na wymiar, bo mam okno podwójne, a chciałabym w lat trochę powietrzć otwierając okiennice na oścież


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 01, 2009, 12:27:24
mam delikatny problem z balkonem... kot wychodzi tam na szelkach i wszystko było by ok,długośc dopasowana, lina mocna, ale po bokach również mam balustradki, a po jednej stronie nad nami gołębie mają gniazo... w dodatku kot mogłby  przez parapet bezpośrednio na tą balustrade wejść.
ucze ja ze na parapet pod groźbą ucięcia łapy wejść nie może, no ale jak gołąb skrzydłami zafurgocze to za nią nie ręcze... i jeśli skoczy to po prostu zawiśnie na szelkach i będzie tak wyndać- lina jest taka psia- wytrzyma spokojnie ciężar kota
mam trzy wyjścia -
-zostawić jak jest i jeśłi coś się zdaży wciągać kota na balkon :P
-wstawić siatkę/kratkę i zaciemnić sobie już totalnie pokoj, plus zablokować i tak skąpy widok z okna
- nie wypuszczac kota na balkon...

hm


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 01, 2009, 12:38:53
A tu moj Tatuś z "wnusią"-Gruba oczywiście z fochem na dziobie ;)
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/tatazklusk.jpg)


A tu coś słodkiego :)
http://www.youtube.com/watch?v=Ae4y0Ywl0cw


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 15:29:27
Słyszeliście kawał o dwóch kotach idących przez pustynię ?
Jeden do drugiego mówi
- nie ogarniam tej kuwety

 :wysmiewa: :lol: :respect: :emoty327: :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 01, 2009, 15:47:26
Oj słyszałam to :respect: rewelacja (nie wiem czemu kojarzy mi sie to z Filemonem i Bonifacym...)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 15:52:05
Czarnapanda tygrysia cudna, ja przepadam za takimi 'brzusiami"  :kocham:
Twój Tato ma super rozanieloną twarz  :D :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 01, 2009, 15:58:55
sanna dziękujemy :kwiatek: mój Tatko nie chciał słyszeć o tym że kocie dupsko u niego zamieszka a teraz ma takie ajlowju w oczach na jej widok ze koniec świata ;)  nakładając jej żarcie woła:"wnusia do dziadzia" :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 16:10:58
Hi- hi to z Wnusi mała cwaniara, że potrafiła owinąć sobie Twojego Tate wokół ..pazurka  :D
Zawsze bardzo mnie biorą takie historie, gdzie kot potrafi zjednać sobie, rozkochać w sobie początkowych sceptyków  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 16:47:37
Miałam w sumie o to zapytać . Zarówno mój wujek ( niestety już nie żyjący ) jak i mój tata , kotów nie cierpieli , zapraszali jak to oni mówili na polowanie na wystawnym zaproszeniu . Wujek swojej żonie przywiózł maleńką koteczkę z ... polowania ! I kot stał się największym przyjacielem i zawsze mówił :
- Chodź Kiszka , dziadzio Piotruś da jedzonko  :love:
A potem , jak mówi moja ciocia zabrał ją ze sobą do nieba - Kiszka padła krótko po wujka śmierci ...

U mnie jest to samo , tata w kotach zakochany , Kitka największa miłość i przyjaciółka , przyklejeni na butapren  :lol: Wchodzi do domu i mówi
- A gdzie moje ukochane koty !?
Nie ważne czy domownicy cali i zdrowi , czy ktoś nie umarł , nie zachorował , nie zaginął i czy generalnie u nas ok - ważne , gdzie są koty  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 17:11:01
A potem , jak mówi moja ciocia zabrał ją ze sobą do nieba - Kiszka padła krótko po wujka śmierci ...

Koteczka nie chciała zostać tu, na Ziemii, bez Niego.. On Ją zawołał, i pobiegła do Niego..

Bischa.. :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 17:19:58
Wiesz , ja jestem ateistką i w Boga i niebo nie wierzę  ;) Ale czasem mam wrażenie , jakby naprawdę coś tam gdzieś było .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 17:37:11
Ja tez nie wierze w sensie takim katolicko -bajkowym. (przepraszam! nie chciałam urazić niczyich uczuć!  :ukłon:)
Ale (chyba) już wiem, że Ci wszyscy którzy odeszli SĄ  - Tam, po tej Drugiej Stronie Drzwi..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 17:52:41
Wiesz , też bym chciała by tak było , żebym mogła spotkać po swojej śmierci ukochane osoby które zmarły , ale kto to wie co tam tak naprawdę jest , przecież nikt stamtąd nie wrócił ...

Dobra koniec  :offtopic:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 01, 2009, 17:58:14
No to jeszcze porcyjka Grubsona
Dziadzia z Wnusią part II
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/dziadziaiwnusia.jpg)
Zdechła Wnusia
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/zdechakota.jpg)
Mega zła wnusia-"Bachor odejdz!!!!"-Tysięczne zdjęcie robiła wnusi 5-cio letnia Klaudia (jakosc fotki mówi sama za siebie ;))
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/zakluska.jpg)
 To co wnusia kocha najbardziej oprócz Dziadzia
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/Sonko.jpg)

 :kocham:Kocham mojego kociamberka


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 18:01:07
Niby nie wrócił, ale.. jednak można znaleźć sporo relacji z takich spotkań.. NA PEWNO spotkamy wszystkich tych których kochałyśmy.. Inaczej to wszystko nie miałoby sensu!
Sorki za  :offtopic:

wow :) Twój Tato i Tygrysia  na wszystkich zdjęciach tak się wtulają w siebie i w sumie nie wiadomo, kto bardziej szczęśliwy  :kocham:  Czarnapanda, baardzo fajne, cieplutkie zdjęcia  :D

no to ja wrzucam  coś do pośmiania się  ;)
1. Mały wlazł sobie do pudełka
2. Savana zainteresowała się i
3. mina Małego gdy Savana (przeszło 8 kg  :( ) usiadła sobie na tym pudełku  :oczy2: :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 01, 2009, 20:04:49
Ale slodziaki  :kocham: mina kociambra na pierwszym zdjęciu warta wszelkie pieniądze ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 20:13:25
Ostatnie kapitalne  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Kwiecień 01, 2009, 20:23:59
Sanna to w pudełku rewelka :wysmiewa: :emoty327:

to ja przedstawię moje dziewuchy :)

Pysia - dachowiec
(http://lh5.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/RhQIYesvrKI/AAAAAAAAATE/AB287hVJPvQ/s400/DSC00107.JPG)

(http://lh6.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nMB1D9JII/AAAAAAAAHd8/7_i9Xnf47dI/s400/DSC06052.JPG)

(http://lh4.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nMDVD9JJI/AAAAAAAAHeE/-NvXaJFaYjE/s400/DSC06075.JPG)

a tu zła kicia :hihi:
(http://lh3.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nLlFD9I9I/AAAAAAAAHcg/cAPb4iUnX2c/s400/IMG_4752.JPG)

(http://lh6.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nLm1D9I-I/AAAAAAAAHco/7oBxni4mhTQ/s400/DSC00429.JPG)

i na widok psa :wysmiewa:
(http://lh4.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/RhQJrOsvrPI/AAAAAAAAATs/NKje2hnLnm8/s400/DSC03363.JPG)

i Punia vel Panda (bądź Futro :hihi:) - persica trikolor
(http://lh4.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nLzVD9JCI/AAAAAAAAHdI/L9r2RXCLr3c/s400/DSC04220.JPG)

(http://lh5.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/Rv1sTboCVMI/AAAAAAAACWY/sFTKBmQm_R4/s400/Punia%20%281%29.jpg)

(http://lh4.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/Rv1r9LoCVAI/AAAAAAAACUw/m1d8z4s9PVE/s400/IMG_0680.JPG)

i w siatce :)
(http://lh3.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/R8nMFFD9JKI/AAAAAAAAHeM/9T851M_BiX4/s400/DSC06346.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 20:46:00
Lubisz persy ? Ja nie mogę za cholerę się przekonać do nich , tak samo do psów typu mops czy buldog - chodzi o ten spłaszczony nos/kufę - dla mnie to potworne wynaturzenie . Ale jak to się mówi , o gustach się nie dyskutuje  :D Pytam z czystej ciekawości , nie złośliwości/chęci potępienia itp  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 20:54:45
Ta biała buzia Pysi  :kocham: i oczko za winkla  :love:
A Futrzana Punia to taka do wtulenia się buzia i wycałowania kazdego kędziorka z osobna  :kocham:. I ma przepiękne oczy - takie kochane  :kocham:, bo Pysia ma spojrzenie bardzo konkretne  = rezolutne :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 01, 2009, 21:03:06
8kg! marsz zabrać się za odchudzanie :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 21:05:55
Mój 9 , ale to main coon  :icon_razz:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Kwiecień 01, 2009, 21:16:37
Bischa L wiesz co, szczerze powiedziawszy, to się przyzwyczaiłam do tej jej mordki ;) a dostałam ją w prezencie na urodziny jak byłam mała, więc nie miałam wiele do gadania ;) poza tym wyglądała jak futrzana kulka z oczami :emoty327:

Sanna też uwielbiam to oczko :kwiatek: i fakt, że Punia ma oczy takie... bursztynowe, "ciepłe", a Pyśka takie poważne trochę :)

Swoją drogą, zauważcie jakie wibrysy ma Pysia, a jakie Punia. Pysia ma prawie "druty", są mega proste, za to Punia zawsze ma je zawinięte do wewnątrz :hihi: nie wiem od czego to się bierze?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 21:46:06
Kpik Savana od dawien dawna jest na diecie.. i na spacery chodzimy, coby troszkę sadełka zgubić.. Ale Ona, z drugiej strony, jest duuuża. Wysoka, długa, masywna. Taki kawał kota. Gdyby zeszła do 7, byłaby pewnie akurat. Ale juz było 7,5 przez zimę znowu  przybrała no i dalej wydzielam chrupki RD  - jak kazała wetka - mało i często..
Tak dla porównania, +- 4 kg Baghera - cienka ale nabita i Savana.. Głowa Savany jest 2 x większa.. wszystko jest 2x wieksze.. A brzuszek to nawet ze 4 x .. :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 01, 2009, 21:53:04
Jaka różnica  :hurra: Ile kotowatych masz w domu ?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 01, 2009, 21:54:41
od niedawna 3.. Baghera wprowadziła się - z własnej inicjatywy - w połowie listopada


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 02, 2009, 10:59:40
sanna,  :wysmiewa: :zemdlal: swietne!

ninja wczoraj sie rozchashaał i pogryzł mi reke. widac bylo, ze jest podniecony i niewiele mu trzeba, ale kazde FE działało i nawet sie nie zamierzał. aż skoczył i wgryzł się strasznie mocno, aż musiałam za kark odciagac :mad: wyglada jakbym sie suchą bułką pochalastała  :(

mamy tez inny problem. jakby zaciął sie w nauce. tzn, nic nowego sie nie umiemy nauczyc. przybijanie piatki cwiczymy bite miesiace bez efektow. inne cwiczenia zapamietywal w tydzien. moze ja nie umiem, moze jemu sie nie podoba? macie jakies pomysly, czego kota nauczyc?

krawaciaza nie ma. najwyraźniej znalazł sobie bardziej przydante kocice, mam nadzieje ze nic mu nie jest...

kpik, siatki na muchy nie zaciemniaja pokoju, moze o 1% takie z liroy merlin. ale nie wiem czy sa wystarczajace na kota. tzn jesli bedzie chciał to bez problemu sobie z nia poradzi, ale jesli o tym wiedziec nie bedzie to pewnie sam widok ja powstrzyma. siatki dla kotow sa troche inne, maja doze oczka i sa mocniejsze.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 02, 2009, 11:19:32
Nocka zarwana..
Miau - mrau - miauuu- mru - mrau - miiiiiau - MRAU i tak w koło Macieja.
Tłumaczę:
"Matka, wychodzę - zostań - no cooooty - siad na tyłku - spadówa - nie pyskuj (chwyt za kark i wciąganie tłustego kociaka wgłąb kojca) - matka, puszczaj!"

Stonka ma 2 tygodnie i pełza - to oznacza, że czas przenieść kojec kotów z dala od łóżka. Tak powiedzmy na drugi koniec pokoju. A może do innego pokoju?  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 02, 2009, 14:26:18
Alvika, współczuję, ale z drugiej strony one tak szybko dorastają i nieraz będziesz wspominała te pobudki ciemna nocą  :lol:
Ja tez mam takie nocne alarmy, tylko inna technika budzenia - bęc- bec- BEEC - BEECC - Savana wali łapką w drzwi szafy  :hurra:  Ale ja lubię te nocne pobudki po kilka chrupeczek lub małe mizianko, bo moja Dziewczynka ma już 9,5 roczku i czasami bardzo się martwię o Nią.. Eh, czas tak szybko leci.. Dopiero co była malutkim, chudziutkim Pimpusiem..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lena Kwiecień 02, 2009, 14:37:59
Alvikuś sfotografuj stonkę plizz  :ukłon: One są przecudne.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 02, 2009, 15:25:56
Co do nocnych pobudek to mnie czesto budzi ciamkanie:mlask,mlaaaaask ,ciaaaaam ciam ,ciam ,ciaaaaaaam ;) Gruba szamie kwiatki :rozga:
Pipka robi to w nocy bo wie co będzie w dzień,ze dopadnie ją cięzka ręka sprawiedliwości :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Kwiecień 02, 2009, 19:00:45
Lubisz persy ? Ja nie mogę za cholerę się przekonać do nich , tak samo do psów typu mops czy buldog - chodzi o ten spłaszczony nos/kufę - dla mnie to potworne wynaturzenie . Ale jak to się mówi , o gustach się nie dyskutuje  :D Pytam z czystej ciekawości , nie złośliwości/chęci potępienia itp  :kwiatek:

Ja kiedyś nie lubiłam. Ale potem tata przyniósł od swojej pracownicy Jinxa i się zakochałam :kocham:
http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/ekipa3.jpg
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/maniek3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 02, 2009, 19:05:16
Można by dociekać gdzie  dziób a gdzie zadek ;) śliczne futro :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Kwiecień 02, 2009, 19:14:10
Na pierwszym zdjęciu łatwiej rozróżnić ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Kwiecień 02, 2009, 21:00:43
moja Kocica znow ma odpały.
przestała jeśc, nie pomagają zmiany jedzenia, a żarła(bo tego jedzeniem nie dało się nazwać) wcześniej na potęgę.
do tego zaczyna strasznie miauczeć, domagać się pieszczot, zainteresowania.
myslalam ze to ze wzgledu na wiosne ale w sumie dajemy jej tabsy na hormonki .
odrobaczana byla wiec juz zglupialam.
no i do tego wrocilo jej mszczenie sie za to ze nikt nie ma ochoty wstac jej poglaskac kolo 2-3 w nocy wiec zaczyna drapac.
czaicie cos z jej zachowania? czego moze jej brakowac?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 02, 2009, 21:11:29
thaya, Kociego towarzystwa - stawiam na to, że tego jej brakuje


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 03, 2009, 11:33:02
Laguna, jestes pewna ze to 100% pers?

mnie sie nigdy nie podobały, a po tym, co Alvika mi o nich opowiedziała, persy uważam za zło i pomyłke ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 04, 2009, 14:14:57
Persy mogły się nie podobać ;)- dopóki nie zobaczyło się Footer Strucelki i Laguny  :kocham:
A  nas wiosna :) Baghera vel Niteczka szaleje na drapaczku a Savana.. Savana opala brzuszek na balkonie  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 04, 2009, 21:55:53
sanna,  jaka błogośc na ostatnim!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 05, 2009, 06:20:10
Raport z placu boju:

Ktoś dziabnął Homera w oczko. Zatłukę winnego! Oczko już wydobrzało, ale Homer w ramach zemsty próbuje wgryźć się w każdy napotkany koci udziec. To nauczyło Histeryka, dotychczasową ulubioną ofiarę dwóch starszych bracholi, że nie ma co się wydzierać - tylko trzeba wiać. I tak oto Histeryk przerósł w sztuce chodzenia i fikania Hamstera i Homera razem wziętych.

Fotek wciąż niet, aparat został u konia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 05, 2009, 14:16:16
Ja mam już trzeciego kota w domu. Miał dziś ciężki dzień, bo przejechał ok. 400km ;) Po drodze obiskując moją mamę :P

W domu z początku był bardzo wystraszony, chował się po kątach. Moje koty zupełnie go olały  8|

Jest w pokoju sam (bez rezydentów) - z kuwetą, kuchnią, koszykiem, w którym się chowa i poduszką. Obsikał kilka rogów, ale ostatecznie już trafia do kuwety.

Na razie się oswaja. Niesamowita przylepa, mógłby być głaskany bez końca. Na razie nic nie jadł, troszkę się napił. Zwiedza pokój, który chwilowo będzie jego światem.

Mam nadzieje szybko go oswoić z całym domem, radzi sobie świetnie.

Dziękuję Presji za opiekę nad nim przez ostatnie 2 tygodnie i Pokemon za opiekę wet  :kwiatek: :kwiatek:

P.S. Wydaje mi się, ze może jego wzrok sokoli nie jest, ale jednak coś widzi ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 05, 2009, 15:18:40
super jest, i ma świetne uszy :)

na ile widzi? jak sie porusza?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: pokemon Kwiecień 05, 2009, 18:53:50
Opolanka - nie wiem, czy Presja Ci mówiła, że trzeba mu bezwzględnie powtórzyć ten preparat na świerzbowca.
Szkoda, że nie udało się go odjajczyć  ;) no ale był w bardzo kiepskiej formie.
A co do wzroku - ja tam nie zauważyłam, żeby nie widział.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 05, 2009, 18:57:21
Śliczny ten Czarny Nosek  :kocham: ja w ogóle mam szczególną słabość do krówek..
Udało się Kociakowi  :cool: nie znam Jego historii, ale myślę, że właśnie przytrafiło Mu się coś najpiękniejszego w życiu - własna Duża, Domek i Koledzy za chwilkę, jak już wyjdzie z separatki :)
Opolanko  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: nesta Kwiecień 05, 2009, 23:59:43
a to moje 'zezowatki' :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Kwiecień 06, 2009, 00:05:13
czarnapanda, piekna ta Wasza kota. Iscie królewska :)

sanna, wszak to wiadomo nie od dzis, ze pudelko najlepszym przyjacielem kota. Z reszta, nie tylko pudelko! Pudlo, wór, worek, siata - byle byloby nowe i nieznane :) Genialne fotostory :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 06, 2009, 07:28:59
Opolanka - nie wiem, czy Presja Ci mówiła, że trzeba mu bezwzględnie powtórzyć ten preparat na świerzbowca.
Szkoda, że nie udało się go odjajczyć  ;) no ale był w bardzo kiepskiej formie.
A co do wzroku - ja tam nie zauważyłam, żeby nie widział.

tak tak widziałam w książeczce zdrowia ;) Wybiore się z nim do weta, żeby mu zaaplikował :)

Nie szkodzi, że nie odjajczony. Co prawda zaznaczył mi kilka ścian, ale chyba już wie, że to jego miejsce i sika do kuwety :)

On chyba ma cos z oczkami, bo czasem wchodzi w różne przedmioty, ale źrenice mu się zachowują poprawnie, więc sama nie wiem. Zapytam tez mojego weta, ciekawe, co on powie :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 06, 2009, 08:07:56
Opolanka - Cieszę się że mogłam go oddać w takie dobre ręce , mam nadzieję że będziesz z nim tak zżyta jak ja byłam bo krecik jest tak wdzięcznym kotem i tak kochanym że szybko okaże Ci swoją miłość za trochę Twojego zainteresowania :)

Co do wzroku - oczy ma ok ale wiem że ma coś ze wzrokiem , potem chodził już na pamięć miał stałą drogę a gdy był w nowym miejscu uderzał w różne szafki i przedmioty stojące mu na drodze , chociaż teraz przytył (szkoda że nie przyszłam go do pok zważyć bo zdaje się że że ważył 2kg?równe) teraz na pewno przybrał na wadze co było widoczne gołym okiem :)

Oby Ci się dobrze chował  :kwiatek:

P.s - też dziękuje pok że pomogła  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 06, 2009, 10:05:09
Mam nadzieje, ze bedzie się chował dobrze :)

Licze na to, że świeżb sie juz nie rozprzestrzenia ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 06, 2009, 10:37:04
Nowa porcyjka mojej Grubci ;)
zmęczona upałem kota
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/zmczonakota.jpg)
trochę jogi na codzień
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/trochjoginacodzie.jpg)
lekko wnerwiona
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/zaklusjiora.jpg)
słodziak
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/sodziak.jpg)
drapu-drapu wściekła na nowa obróżkę
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/drapudrapu.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 06, 2009, 11:41:37
Opolanka, gratki  :kwiatek:
Sama słodycz, nie kot.
Dużo wspólnej radości życzę!

czarnapanda, prawdziwy "zielony kot"  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 06, 2009, 11:45:59
Dzięki, będę Wam zdawać relacje na bieżąco :)

czarnapanda słodka Twoja kicia


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 06, 2009, 14:10:15
POMOCY
nie wiemy już co zrobić z jednym z ksero-kotów!
ciągle leje nie do kuwety.
Było podejrzenie, że to jeszcze hormony - chociaz był kastrowany juz ponad rok temu
mysleliśmy ze to kwestia krytej kuwety- ale to nie ma znaczenia
testowane żwirki od silikonów, przez piaskowe po wiorowe, zapachowe i niezapachowe
wet podejrzewał jeszcze ze może to być kwestia zaakcentowania dominacji nad drugim kotem- i fakt role się zmieniły troszke w tej parze, ale kot dalej leje...
do wanny, pod wieszak, na torby, koło kuwety- a dzisiaj - i to doprowadziło mame do rozpaczy - do buta...
nie miauczy przy tym, nie popuszcza, nie jest tak że "nie dobiegnie", wskakuje do wanny i robi! <- stąd nie wygląda to na chorobe fizyczją, wet nie proponował zadnych badań
nie zależnie od tego czy mama jest czesto w domu czy dluzej zostaja same


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Kwiecień 06, 2009, 14:27:19
Matko święta mój kot skacze z parapetu na balkon i z balkonu na parapet. Co za kretyn... I łazi po poręczy balkonu tak, że zaraz spadnie a dół z hukiem, hehe(u nas nisko na szczęscie i na ogród jak coś).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 06, 2009, 16:08:43
Kpik ja obstawiam, że on ma jakiś problem z tym drugim kotuchem, no i sobie znaczy.. Pogubiłam się, który dominuje.. ale jeśli Lejek, to potwirdza swój prymat, jesli jest zdominowany, to pewnie źle mu z tym bardzo, wciąż pewnie ma nadzieję na zmianę sytuacji a frustracje wylewa po kątach.. Współczuje, bo to , qrcze, nie wiadomo, co zrobić..
Czarnapanda Twoje Cudo to ma tak złocisty, że aż pomarańczowy, brzuszek  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 06, 2009, 16:24:36
czarnapanda - super kotek :) lubię takie kotki do których jest się gdzie przytulić  :hihi:

A to moja szyszka na sobotnim kamieniu obserwacyjnym  :cool:
(http://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/DSC09867.jpg)

kpik - też obstawiam że to może jakaś dominacja albo chęć zwrócenia na siebie uwagi.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 06, 2009, 17:18:05
Dziekujemy za wszystkie miłe słowa :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Presja Szyszunia słodka,ma bardzo sympatyczna mordeczkę ;)

Mojej brzuszek tak wyrudział w ciagu ostatniego roku,wczesniej miała taki w sumie popielaty,mój tata sie smieje ze my obie takie brzuchate-no cóż,jaki pan taki kram :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 06, 2009, 17:26:52
kpik nie zazdroszczę Ci, bo ja się borykam z podobnym moczowym problemem, z tym, że u mnie kotka lub kiciuś sikają gdzie popadnie, gdy kuwete uznają za brudną (choć kiciuś rzadziej na dywan / łóżko, czasem korzysta z bidetu  :hihi:), ale kotka potrafi być wredna i do butów nie raz mi nasikała.

Może fakltycznie jest to problem dominacji lub bycia zdominowanym. nie poradze, bo niestety nie mam doświadczenia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 06, 2009, 18:42:15
Szyszka na taka puchatą Dziewuszkę wygląda  :love: Ona jest jednobarwna z pręgą, czy prążki - ciapki nie wyszły na tym zdjęciu ? No i kolejna właścicielka magicznych oczu  i cudnego noska :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: branka Kwiecień 06, 2009, 18:47:19
Posikiwanie gdzie popadnie może miec jeszcze związek z nerkami lub jakąś choroba układu moczowego. Żeby to wykluczyc trzeba sie udać do weta, który ma maszyne do badania moczu. Najlepiej jak kot bedzie się zalatwiac podstawić pojemniczek mu pod tyłek i złapać siuśki i zawieść do badania ;) Albo jak kot akurat będzie miał pełny pęcherz u weta, to o może wydusić trochę moczu. Wystarczy bardzo mało. Lepiej dmuchac na zimne i miec pewnośc, ze to nie względy zdrowotne.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: hbc Kwiecień 06, 2009, 19:50:29
(http://i40.tinypic.com/33wuoex.jpg)
(http://i42.tinypic.com/30lks39.jpg)
(http://i44.tinypic.com/2jihix.jpg)

 :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Kwiecień 06, 2009, 19:56:18
jaki wampir na ostatnim!! super


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 06, 2009, 20:31:16
hbc Co to za cuuudoo ??  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: hbc Kwiecień 06, 2009, 20:32:35
pers, bodajże mieszanka szynszylowego i birmańskiego. Niestety kastrat, ale wyjątkowo spokojny, złośliwy tylko czasem ;d


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 07, 2009, 10:55:43
hbc świetny kocur  :respect:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 07, 2009, 11:27:53
hbc-kotik mistrzostwo świata :kwiatek:
okwiat kotę na avatarku masz wypisz wymaluj moja w pozie"jestem nawalona i dobrze mi z tym" :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 07, 2009, 13:13:29
czarnapanda, akurat ten kot tańczył breaka na masce jakiegoś samochodu :cool: :cool: :cool: Przypadkiem przyłapałam go na ulicy  :hihi:

A tutaj mój ogon który zobaczył psa w domu martiki i zrobił się 3razy większy :hihi:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/HPIM5820.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/HPIM5821.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 07, 2009, 13:31:07
Matko święta :wysmiewa: ale go naczochrało :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 07, 2009, 21:11:37
jeszcze maja szanse sie polubic :P


kpik, moze potestujecie jakies feromony? ja nie mam zdania na ich temat, kupilam, by stastowac, ale problem sie rozwiazal i nie bylo potrzeby. wet mowi, co pokrywa sie z wypowiedziami internautow ze sa rozne opinie: jedym kot sie robi milisi, innym koty sie denerwuja, na nie dziala jakby odwrotnie- tych jest mniej. ma dzialac na niepokoj kota, posikiwanie, przyzwyczajanie do nowych rzeczy


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 07, 2009, 21:20:15
Mały irokez  :D Ale musiało się dziecko wkurzyć  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 07, 2009, 21:46:08
Sanna / czarnapanda dzięki przekaże kocicy obojnakowi  :hurra:

hbc - cudeńko , mój facet by Ci go już ukradł  :hihi:

okwiat - wesoła ferajna :D jak ja uwielbiam kotki:)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 07, 2009, 21:58:50
Czy kastratowi mogą wrócić zachowania nie kastrata ni z gruchy ni z pietruchy ? Salomon chyba napastuje seksualnie Hiszpana  :swirek: :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Kwiecień 07, 2009, 22:06:46
Jak juz przy kastracji jesteśmy to moje małe kocie właśnie dzisiaj przeszło zabieg i byłam zadziwiona super stanej kota przy "odbiorze". Gdy pare lat temu kastrowałam w innej klinice oddano mi dwa zarzygane, zaszczane (w tym pers) koty, w brudnych budkach i na w pół przytomne a dziś w innej, fantastycznej klinice dostałam kotka czystego, w swojej czystej buddce, zupelnie wybudzonego ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Seksta Kwiecień 07, 2009, 22:18:16
mój kocur ( kastrat)ma 10 lat, 10 kg ( duży jest, ojcem jest żbik z podpoznanskiego lasu ), nie ma kawalka ucha, kawalka powieki, wytarty prawy posladek od przeciskania sie tam, gdzie sie nie miesci i ogolnie straszny lobuz z niego ;) ogolnie jest przytulanka, do obcej osoby nie podejdzie- caly dzien potrafi lezec na srodku mojej ulicy ale jak tylko zauwazy kogos obcego z daleka to znika...uwielbia sie ze mna bic,rzucac na wszelkie czesci ciala- przyzwyczailam sie.
Jest wielki i kochany :))


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 07, 2009, 22:20:30
dziewczyny dzięki za odpowiedzi
Lejek to ten który wcześniej był nieśmiały, a od jakiegoś czasu wyraźnie potrafi pokazać swoje zdanie i np zając miejsce na kolanach przed tym drugim - wcześniej zawsze kładł się w nogach albo na dywanie pod stołem.
Dziwne zeby miał aż tak duży problem z tym drygim kotem, bo to bracia...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 08, 2009, 07:34:46
kpiku, u mnie często matka z córcią idą tak "na noże", że trzeba którąś kocurowi wystawić do spacyfikowania  :icon_rolleyes: 

I stało się:
stonka rozpełzła się na całą sypialnię.  Będą święta - będzie czas za dnia - będą foty.
Histeryk przestał być taką beksą, ale wciąż jest workiem treningowym dwóch starszych braci. Maluchy bardzo szybko odkryły świat dwunogów i jak tylko w polu widzenia pojawią się ludzie stopy, to kocie paszczorki idą w górę i domagają się noszenia na rękach.
I paskudy budzą mnie liżąc po stopach  8| Brrr... (wymiar efektywny ozorka to ok. 3mm na 6mm, a człowieka w mog na nogi podrywa)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 08, 2009, 08:51:21
Alvika zazdroszczę Ci tej stonki ;)

ja za dwa tygodnie jade na poprawkę odświeżbowania, będę też pytać o kastrację - może już będzie się dało na weekend majowy, to będę mieć Krecika pod okiem ;) Chociaż nie może się opędzić od wielbicieli, ciągle ktoś go nosi, głaszcze albo dokarmia :D



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 08, 2009, 13:23:06
A co z moim pytaniem ?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 08, 2009, 14:09:16
Czy kastratowi mogą wrócić zachowania nie kastrata ni z gruchy ni z pietruchy ? Salomon chyba napastuje seksualnie Hiszpana  :swirek: :ke:

mogą :D mój kocur regularnie kryje moją kotkę, ale wygląda to trochę jak zabawa.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 08, 2009, 14:21:11
Mogą. Mój kastrat jest wiernym partnerem seksualnym flanelowej koszuli  :wysmiewa:
Ogólnie, kryjące kastraty są dość częstym przypadkiem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 08, 2009, 14:27:40
Bischa tak jak napisały Opolanka i Alvika: mogą
Jak wprowadziła się do nas Baghera, pełna kotka, zdeprawowała nam Małego  - prawie-prawie 3 latka odjajczonego  szybciutko w dzieciństwie, który był  - jak sama ksywka mówi -  straszny dzieciuch. Orgietki trwały nieomalże bez chwili wytchnienia równo tydzień, do dnia sterylki Baghery.  Mielismy z TŻ tem wielkie oczy  8| 8|, że się nam kastracik zbisurmanił, wystarczyło, że kobietę poczuł  :oczy2: :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 08, 2009, 15:18:42
Ale moje kotki obie są po sterylce  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 08, 2009, 15:50:15
jeden z moich tez był i to w wieku, w którym nie zdążył zorientowac się, że w istnijee cos takiego jak seks  :hihi:
w ogóle słyszłam sporo opowieści jak to kastraciki obojga płci potrafią się "zabawiać"
tak więc cóz zostaje powiedzieć.. samo zycie  :oczy2: :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 08, 2009, 15:55:15
Gdybyście zobaczyli dwóch kastratów mojej znajomej :hihi:
Zabawiały sie sobą godzinami leżąc na sobie w wiadomym celu. :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 08, 2009, 16:55:46
I niech ktoś powie, że kastracja to okaleczanie zwierząt... Kotuchy w końcu mogą uprawiać bezpieczny seks bez ograniczeń ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 08, 2009, 17:01:30
Makrejsza, No ale facet z facetem? :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 08, 2009, 17:02:20
Czemu nie? Skoro im jest fajnie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 08, 2009, 17:04:04
Haha w sumie jak u nas są geje to u kotów też się mogą zdażyć takowe zachowania :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 08, 2009, 17:05:53
geje są nawet u pingwinów, to u kotów tym bardziej mogą być ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 08, 2009, 17:32:27
Gorzej nawet u słoni  :hihi: Dzisiaj w Teleexpressie mówili  :hihi: Dali mu samice pod nos ( trąbę  :cool: ) , to bardziej go kolega interesował  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 08, 2009, 17:55:19
Ja mam psa geja,ze szczególnym ukierunkowanie na jamniki :???:

Klękajcie narody 8|


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 08, 2009, 18:39:27
(http://i12.photobucket.com/albums/a223/dzastinka07/DSC09901.jpg)
Moja sysunia z miną "O ja Cię kręcę co to jest ?" :hihi: :hihi:



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 08, 2009, 18:49:19
Makrejsza, No ale facet z facetem? :hihi:

Powiadają, że na bezrybiu i rak ryba .. :cool:

Czarnapanda
, padłam  :lol:

Presja Twoje Cudeńko to Mała Bystrzacha  :love: (a co Ona tam zobaczyła?? )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 08, 2009, 20:14:08
Presja, po prostu cudna  :emoty327: :emoty327: :emoty327: :kocham: :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 08, 2009, 21:33:59
jutro bede w domu więc naocznie sprawdze sytuację,... jak to jest z tą dominacją

Presja,  piękny kot i super podpis :)

dziki kot w akcji!
(http://lh3.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sd0DIWeQaKI/AAAAAAAABXo/nRc9TMy68K4/s512/P1520042-1.JPG)

(http://lh4.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sd0DPAcCMLI/AAAAAAAABXw/gcXWuldwNt0/s640/P1520054-1.JPG)

lustrujemy okolicę
(http://lh4.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sd0CVxz7pdI/AAAAAAAABXY/uOJBexOwETs/s640/P1520079.JPG)

jesteśmy na wczasach...
(http://lh4.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sd0Cko6AImI/AAAAAAAABXg/Y9fBnvmZ6cw/s640/P1520088.JPG)
kot też ostatnio coraz chętniej zagląda do stajni - przestała bać się koni... oby tak jak stajenne koty nie probowala np korzystać z końskiej nogi jak z drapaka :P
(http://lh4.ggpht.com/_EHeMaSTIlvI/Sd0AxNPK81I/AAAAAAAABXQ/UwxnnqDsfXU/s640/P1510821.JPG)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 08, 2009, 22:15:35
Pierwsze świetne  :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 09, 2009, 07:35:33
Drugie też :respect:
Presja przesliczna ta Twoja dziewusia :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 09, 2009, 09:56:33
Ja dziś jade z moim kiciusiem do weta... (z kastratem).
W moczu pojawiła się krew ...
Kot jest wesoły, je normalnie, zachowuje się normalnie, jak zwykle.

Co to moze byc?
Nerki?

:(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Kabbi Kwiecień 09, 2009, 10:11:47
Kpiku w weekend fotografowałam niemalże identycznego kota u mnie pod domem może to był twój  :D Jutro wstawię fotki


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Kwiecień 09, 2009, 11:05:48
Pimpuś Sadełko vel Szeryf Morderca i słoneczna kąpiel:
(http://images23.fotosik.pl/283/bfc3faef5bbb35f7m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bfc3faef5bbb35f7)
(http://images44.fotosik.pl/19/7026fb3f53fba6e4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7026fb3f53fba6e4)
(http://images37.fotosik.pl/19/c9bd6453b82342aem.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c9bd6453b82342ae.html)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kurczak_wtw Kwiecień 09, 2009, 12:28:01
opolanko może struwity? trzymam kciuki, oby to nie było nic poważnego! :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 09, 2009, 12:38:55
przy struwitach, chyba by go bolało, posikiwałby po kątach... chociaż do końca nie wiem, bo się z tym nie spotkałam (odpukać w nie malowane). Grunt, że idziesz z kotem do weta


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 09, 2009, 13:14:32
ide idę, ale dopiero o 16-17, bo wcześniej nie przyjmuje.
Trzymajcie kciuki, dam znać, jak wróce.

P.S. Wyczytałam, że te struwity, o których piszecie, mogą być wynikiem podawania suchej karmy, a mój kot głównie taka je (mokrą je sporadycznie, woli suchą).
Zobaczymy...

Mam nadzieje, ze to tylko "głupie" zapalenie pecherza, albo co łatwo wyleczalnego.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 13:25:19
Kpik ale ta Twoja pingwiniasta dopalacze włączyła  8| 1i 2 zdjęcie o prostu szok  :ke: :kocham:
Opolanko moja Savana miała krew w moczu przy idiopatycznym zapaleniu pęcherza - rewelacyjnie pomógł CYSTAID - drogi, ale odbudowujący białowe scianki pecherza w moment. Czekamy niecierpliwie na relacje, co u Kiciatego. Kciuki zciśnięte!
Whisper skąd takie imionka ? po pierwszym spodziewamy się misiaczka- przytulaczka, po usłyszeniu drugiego mozna sie kociatego juz bać ? Czyzby 2 przeciwstawne osobowości ukryte pod białym futerkiem? :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 13:36:07
oj tak dopalacze to ona potrafi włączyć, ale zaręczam ze nie dałąby rady wpaśc do bstoku na sesyjkę ;)Kabbi,  hehe


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Ramires Kwiecień 09, 2009, 13:47:37
Co do kryjących kastratów to mój czasami tak ni z gruchy ni z pietruchy kryje... to co napotka na drodze. Wszystko jedno co, wazne ze miekkie.  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 09, 2009, 14:58:35
No dobra, to ja się przyznam: jedna z naszych kotek, Polcia, mieszka u mojej mamy, a nie z nami. Dlaczego?
Bo mi inne kotki kryła  :marze:

Opolanka, trzymamy kciuki za "głupie" zapalenie.
Gruby, rocznik '96, jest zaawansowanym SUKowcem, a trzyma się świetnie - a tyle razy już krzyżyk na nim stawiali i kazali kartonik szukać. Ze struwitami da się powalczyć. Piszę tylko na uspokojenie, bo nie ma co panikować! Infekcja i tyle  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 15:16:49
Alvika, Ty niedobra, nie masz zrozumienia dla potrzeb Koteczki  :głupi_łeb:  ;)  :kwiatek:
Dziewczyny, czy koty mogą jeść słoninę?  :icon_redface: dokarmiam osiedlowe dziczki czym się da - puszeczki chrupki a nasz znajomy rzeźnik daje mi regularnie resztki  :kwiatek:, sparzam te ścinki mięsa i daję a kotom aż uszy się trzęsą. No a teraz dostaliśmy jeszcze płaty słoniny i troszkę nie mam na ta sloninę pomysłu - nie zaszkodzi im??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 15:19:58
Cytuj
kpiku, u mnie często matka z córcią idą tak "na noże", że trzeba którąś kocurowi wystawić do spacyfikowania  icon_rolleyes 

Alvika, co jeśli nie mam dodatkowego kota do wykorzystania? jak spacyfikować lejka. co zrobić zeby "wyrażał swoje ja" w inny sposób?
już doszłam jak to z hierarchią najprawdopodobniej jest- ten co leje chciały być wyżej ale jest za mało przebojowy- najwidoczniej rozmiar to nie wyszstko  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 09, 2009, 16:02:58
Kpik, próbowałaś Feliway albo krople Bacha? Krople na miau są bardzo chwalone, ja z Tośką będę z ich pomocą walczyć po świętach :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 16:27:12
Ja tez z powodzeniem stosowałam krople Bacha (od Pani Karpińskiej) przy behawioralnych problemach Savany.. Tak wiec polecam, tym bardziej, że można skomponować skład pod konkretny problem.
Feliwayem pryskałam i nic.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 16:36:13
pryskane było już wszystkim =] i chemia i domowe sposoby.
poszukam tych kropel bacha... to od weta się dostaje?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 16:43:59
nie, weci raczej nie mają. ja np. sciągałam je od Pani Karpińskiej z Gdyni -  wypełniłam formularz (dostałam go mejlem) rzucający swiatło na sytuacje, od siebie dodałam o problemach które ja zauwazyłam, pani Karpińska dobrała odpowiednie składniki. koszt ok. 60-70 zł z butleczkę która starcza na bardzo długo bo podaje sie po kilka kropelek dziennie. jesli chcesz, poszukam namiarów na  p. K.
znalazłam stronke , tam jest all, jesli sie zdecydujesz, kontakt również
http://natura-medica.pl


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 16:56:53
dziękuję bardzo. pewnie trzeba bedzie się zaopatrzyć

czy takie krople podaje się już do końca ? tj czy one zaleczają problem czy go leczą?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 16:58:59
nie, to krótkoterminowa kuracja, jedno opakowanie powinno wystarczyc (mi zostało tak z 1/3 buteleczki )
W moim przypadku, a raczej Savany, problem zniknął i już nie powrócił. A było baaardzo poważnie.
dodam jeszcze uczciwie - u nam pomogło, czytałam na miau sporo super opini, ale zawsze istnieje jakieś % ryzyka, ze na kocia nie zadziała. Ale, chyba, nie masz, niestety,  za duzego wyboru..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 09, 2009, 17:05:56
Mojej dzisiaj cos odbiło i zaczęła szaleć jak torpeda po domu...
Niedawno skoczyła mi na ramię uwieszajac się rękawa bluzy i tak wisiała dopóki jej nie zdjęłam, co było trudne do zrobienia (trzęsłam się ze śmiechu :hihi: )

Dodatkowo uporczywie trzymając sie mnie zrobiła mi piękne rozcięcie na pół centmetra między kciukiem, a palcem wskazującym. Bosko.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 17:15:26
Notarialna, ale jedną rękę miałaś wolną, gdzie zdjęcia?  :oczy2:  ;) :kwiatek:
Mam nadzieję, że rozcięcie szybciutko się zagoi, bo takie kocie ślady, nawet zrobione "w dowód miłości" lubią się grzebać..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 09, 2009, 17:21:48
No zrobiła to tak szybko, że ja sama w szoku byłam :hihi:
A w domu nikogo nie było by miał to obfocić, a biegać z kotem wiszącym na ramieniu raczej nie zamierzam :hihi:

Moja czarna (*) lubiła drapać, skakać i gryźć. Mimo, ze blizny mam kilka lat po niej (dosyć spore, już nie jeden raz się mnie pytali czy się tne :hihi: ) to w ogóle nie zeszły :/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 09, 2009, 17:22:16
no, ja już po wizycie.

Pani wet obejrzała, pomacała i powiedziała, ze może być to ten syndrom urologiczny, ale nie wyklucza również zapalenia pęcherza.

Kiciuś dostał antybiotyk w zastrzyku i furaginę (1/2 tabletki rano i wieczorem). Oprócz tego dała mi próbkę karmy Royal Canin Neutered Skin Young Male, która kiciusiowi smakuje nad wyraz :)

Odizolowałam go na razie, mam prawie szpital w domu :D Każdy kot ma swój pokój ;) Do toalety chodzi często, ale sika raczej niedużo, czasem z krwią, czasem bez. Pani wet powiedziała, ze to dobrze, że w ogóle sika, bo gdyby tego nie robił, to mogłoby to świadczyć o zatorze (czy czymś w tym stylu).

Jutro i po jutrze jadę na kolejną dawkę zastrzyków, a potem zobaczymy.


Mój drugi lokator - Krecik - czuje się u mnie coraz lepiej, zjada codziennie dwie saszetki whiskasa i 250g suchej karmy. Zaczyna nabierać masy, już nie czuć prawie wcale kręgosłupa. Zaczynają wychodzić zastosowane przez Presję odżywki :)

Zaczyna już szaleć po pokoju, ma swoje legowisko i generalnie wszyscy się nim cieszą.

Umówiłam się już na kolejną dawkę Advocata, a po wizycie zdecydujemy, kiedy kastracja. Ale Krecik będzie juz od początku odpowiednio żywiony, żebym nie popełniła zywieniowego błędu po raz drugi i nie musiała boegać po wetach...

Dzięki za wsparcie, będę dawać znaki z placu boju :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 09, 2009, 17:41:53
kpik ona jest sliczna i swietnie ze moze sobie biegac w stajni. jak ja przezwyczailas do tego? zdjecia swietne

Presja sliczna, prawdziwa kobietka ;)

znalam faceta ktory mial dwa lesbijskie koty i chcial załozyc stowarzyszenie wlascicie4li lesbijskich kotow  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 17:44:55
opolanka, oby szybko się paskudztwo wyleczyło i już nie wracało
sanna, dziękuję bardzo za poradę :) teraz mozemy probowac pomóc boniemu.
cieciorka, prawdę mówiąc samo wyszło, ja tylko trochę pomagałam - tj jak na początku była nieśmiala i nie chciała wychodzić, pakowałam ją w szelki i ciut na siłe wyprowadzałam :P ludzie się śmiali i to baardzo. ale po tym jak zobaczyla okolice i bylam pewna ze wie gdzie uciekac w razie czego zostawilam ją zupelnie luzem. i tak krok po kroczku wyszło :) teraz jak krązy wokół stawu przychodzę do niej i się w berka bawimy hehe sesja właśnie z momentu jak zasuwala wokol mnie ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 09, 2009, 17:54:16
a jaka macie okolice? nie bałas sie jej zostawic?
i jak reaguja konie, na ktorych ktoy probuja sie drapac? ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 09, 2009, 18:19:49
Kpik, kropel Bacha spróbuj od Ryśki z miau.pl - za buteleczkę wyszło mi, jako forumowiczce, 36 zł.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 18:49:27
Makrejsza,  dzięki, u niej też wypełnia się formularz?
cieciorka,  ogolnie dookoła pola, teren ogrodzony, ale kot i tak pod bramą się przeciśnie. wiem ze jak wychodzi poza teren to idzie w pola na przeciwko stajni. psow bezpańskich nie ma raczej, ruch samochodowy mały. wiekszość czasu spedza jednak nad stawem i ogolnie szwedajac się wokół stajni.

kot używający nogi końskiej jako drapaka niestety dostał kopa- stał na tyle blisko ze go tylko odrzuciło solidnie na ziemie- co też odchorował- więcej się to nie powtorzyło.
mufka za to pierwszy raz w stajni na widok innego kota probowala wskoczyc do boksu- ale zrezygnowala widząc konia. za chwilkę jednak znowu probowala wskoczyc- tym razem otworem nad żłobem do podawania owsa- musialam ją za fraki ściągać... dodam jeszcze ze raz z bandy skoczyla koniowi na szyje- jakims cudem wlazla na hale- a zawsze jej pilnowalam... nikomu nic sie na szczescie nie stalo


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 09, 2009, 18:56:28
Ja opisywałam po prostu z czym jest problem, Ryśka zadawała kolejne pytania...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 09, 2009, 19:57:24
Opolanko, czyli sytuacja powoli opanowana ? Czyli możemy już się cieszyć ?  :D
Czy możesz mi jeszcze wytłumaczyć jak stosujesz Advocate ? Ściągnełam sobie z Polski 3 tubeczki i teraz nie chce przedobrzyć..
A tak jeszcze, to mój Mały Chłopczyk, mój Synuś, właśnie kończy 3 latka, jak ten czas leci  8|, jeszcze przed chwilka był takim Maleńkim Kłębuszkiem..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 09, 2009, 21:45:47
sanna, sto lat sto lat! ale był śliczny kurdupelek :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Kwiecień 09, 2009, 22:43:54
sanna, Szeryf bo się stawia namiętnie, już od małego był w wojowniczym nastroju, zasmarkaniec, ale kitka w górze i łapki gotowe do boju. Nie dość, że kastrat gwałciciel kocyków oraz ewentualnie próbuje moją rękę rano dosiąść, co od razu stawia mnie na nogi, to się stawia. Nie spotkałam jeszcze takiego kota. Do tej pory koty na moje machnięcie ręką odchodziły, rzucały mi odpowiednie spojrzenie, albo olewały, a ten nie odpuszcza, łomot musi być, boczek boczek i Stara, bo zarobisz! Gdzie te grabie pchasz! :mad: - Na poparcie słów, fotka jak był mały, dwa oblicza Pana Kotka:
Kochaj mnie mocno!
(http://images40.fotosik.pl/67/7643eeb56551ae94m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7643eeb56551ae94)
oraz
ATAKE STARA!
(http://images36.fotosik.pl/67/427e125c10f971c4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=427e125c10f971c4)
Taki gatun mały podły, ale kocham Go najbardziej, małego charakternika cholernika :cool: Mimo, że taki wariat, to nie jest agresywny, żeby nie było, po prostu lubi poszaleć  :kocham:
(http://images29.fotosik.pl/283/901644ec3279472am.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=901644ec3279472a)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hiacynta Kwiecień 09, 2009, 23:19:18
kpik, na drugim zdjeciu prawie jak zajac!
whisper_777, slicznosciowy jest diabelek  :)
opo, furagina u ludzi przynosi nadspodziewane efekty i to niemal natychmiast, oby pomogla tez Twojemu zwierzowi!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Kwiecień 09, 2009, 23:32:31
Dzięki, diabełek właśnie zasnął na moim łóżku i teraz nie mam jak sobie pościelić, bo jak tylko Go ruszę, to pewnie zarobię od razu!
Nic, raz kozie śmierć... idę obudzić demona. Kolorowych wszystkim :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 10, 2009, 06:58:28
Makrejsza , Sanna , kpik , cieciorka - Dziękuję ślicznie  :kwiatek:

Wstawiać ludzie jakieś zdjęcia z jajem :D przed świętami a co :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 10, 2009, 07:51:01
Dzięki za miłe słowa i wsparcie ;)

Teoretycznie cieszyć się możeszmy, choć dopóki nie będzie wyleczony, to ja ostrożnie się cieszę ;)

Co do advocata, to Krecikowi podała go Pokemon, a teraz pójdę do weta, żeby podał. Sama tego nie robię.

A myślicie, że warto tego advocata stosować np. raz w roku dla wszystkich kotów?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 10, 2009, 11:08:42
Whisper, zdjecia 2 róznych kotów  :lol: Takie kochane Diabełki są niesamowite, maleństwa pełne wiary , że są ssstrasszzznyyni tygrysami   :lol: :kocham:
Opolanka, czy mozez zapytać weta, tak przy okazji, jak stosować? ja mam zapas 3 tubeczek -mój wet dał mi dla Savany, abym codzinnie podawała po jednej kropelce na kark, ale te 3 tubeczki na jedna kotke to tak mi troszke duuzo, tym bardziej, ze mam 3 koty, i jesli z Savany wytłukę wszystko co tam ewentualnie ma (a raczej nie ma, bo odrobaczam i pilnuje ) to  tak z 3 dni złapie cos co ewentualnie ma jeszcze Baghera (do niedawna dziczek)
Prasja - zdjecie Savany wysiadującej cos tam w doniczce może być?  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 10, 2009, 13:19:36
sanna,  z profilu jest bardzo podobna do mojej :) i ten szeroki śliniaczek ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 10, 2009, 18:26:25
sanna będę jutro na ostatnim zastrzyku, to zapytam, jak nie zapomnę ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Kwiecień 10, 2009, 19:02:16
gdyby ktoś miał wątpliwości, co znaczy określenie "kot-dachowiec"  :cool:

(http://wd7.photoblog.pl/lvp4/200904/02/35963426.jpg)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 10, 2009, 19:09:02
ooo jaka Czarna Zgrabniara  :kocham: Wygląda jak moja Baghera  :cool:
przeczytałam podpis i padłam ze śmiechu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 10, 2009, 19:15:46
ritka raz weszla ale zapomniala jak to zrobila i trzeba sie po nia bylo wlamac do sasiada :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 10, 2009, 23:44:34
Whisper, zdjecia 2 róznych kotów  :lol: Takie kochane Diabełki są niesamowite, maleństwa pełne wiary , że są ssstrasszzznyyni tygrysami   :lol: :kocham:
Opolanka, czy mozez zapytać weta, tak przy okazji, jak stosować? ja mam zapas 3 tubeczek -mój wet dał mi dla Savany, abym codzinnie podawała po jednej kropelce na kark, ale te 3 tubeczki na jedna kotke to tak mi troszke duuzo, tym bardziej, ze mam 3 koty, i jesli z Savany wytłukę wszystko co tam ewentualnie ma (a raczej nie ma, bo odrobaczam i pilnuje ) to  tak z 3 dni złapie cos co ewentualnie ma jeszcze Baghera (do niedawna dziczek)
Prasja - zdjecie Savany wysiadującej cos tam w doniczce może być?  :hihi:


Sanna - to wygląda jak baranek wielkanocny na trawce jeszcze tylko chorągiewkę mu dopiąć  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 11, 2009, 11:03:17
No i mamy Święta.. Życzę Wam, Dziewczyny, Waszym Najbliższym oraz Waszym Footrom spokojnego, radosnego Czasu, aby każda chwilka była cudowna, niezwykła, magiczna!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 11, 2009, 16:31:08
(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_9569.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 11, 2009, 17:54:55
Ja również składam najlepsze życzenia Wam i Waszym kotom :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 11, 2009, 18:56:08
Chciałam dziś wstawić foto jajek Honsiaka, ale to by było... obsceniczne  :icon_redface:
Wesołych, rozmruczanych Świąt wszystkim kotom i posiadanym przez nich ludziom  :kwiatek:

PS. Strzyguś, ona lepiej trafić nie mogła  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 11, 2009, 19:35:47
Alvika, Nie przesadzaj już. I pamiętaj, że do mnie możesz walić jak w dym. Zawsze.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 12, 2009, 08:46:29
I ode mnie zdrowych świąt dla Was i Waszych podopiecznych!

Ja dziś jadę na kolejny zastrzyk, niestety rano kot jeszcze sika z krwią (nie dużo, ale zawsze).

Powiedzcie czy powinnam zrobić mu badanie moczu i krwi? Bo powiem szczerze, że pani wet diagnozę postawiła "na oko", na podstawie oględzin i wysłuchania z czym kłopot. Czy powinna była wziąc od razu jakiś materiał do badania?



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 12, 2009, 10:35:21
Wymuś chociaż badanie moczu - to już coś wskaże - chociażby poziom ph - a to z kolei wykluczy lub potwierdzi struwity.. Bedziesz na pewno wiedziała co było powodem.. Mam nadzieje, że to tylko jakis malutki, przejsciowy problmik, ale - tfu- tfu - jesli powtórzyły sie za chwilke albo to objaw jakiegos konkretniejszego schorzenia, , to nie zostanie on "nakryty kocykiem" tylko mozna wszystko wyłapać na początku. Jesli badanie moczu nic nie pokaze , a problem nie zniknie, wówczas koniecznie zrób badanie krwi. Moja Savana przy sikaniu moczem, chociaż wet tez ""na oko" wskazał stres (i miał rację ) to jednak Kotkę obejrzał z kazdej strony, wymacał, zrobił USG brzuszka. I obiecał testy krwi jesli za 2-3 dni nie przejdzie ( po podanych jakiś lekach)
Trzymam kciuki aby Kocio za chwilke sikał pieknym strumieniem!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 12, 2009, 14:40:50
Dzięki :) Teraz dostaje antybiotyk, to badanie moczu chyba nie jest wskazane?

Na razie sika, chodzi nawet często, z początku chodził co chwile i sikał kilkoma kropelkami, teraz jest już coraz lepiej. Jeszcze jutro dostanie zastrzyk i zobaczymy, co dalej.

edit. a z tego wszystkiego zapominam ciągle spytać o ten advocat. Ale polecam Ci PW napisać do Pokemon, ona z pewnoscia wie ile tego sie podaje :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 12, 2009, 14:46:48
Opolanko, cieszę się, że jest lepiej :) :hurra:  Co to w końcu było - bakteryjne zapalenie pecherza? idiopatyczne zapalenie pęcherza? struwity ? Sorki, że tak wnikam i magluje, ale wymuś na wetce aby Ci to okresliła, przynajmniej na ile to mozliwe.. Jesli paany jest antybiotyk, to ph i tak powinno wyjść, bo wetk wie co9 podaje i jak to wpływa.. A potrzebujesz tej wiedzy, aby - ewentualnie- wejśc na odpowiednia karmę i nie zabałaganić więcej, jesli to rzeczywiście struwity.. a jesli idiopatyczne zapalenie- może warto podac coś na regeneracje scianek..
W kazdym razie super wieści, teraz juz tylko czekamy, na wiadomośc, że wszystko jest juz absolutnie ok :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 12, 2009, 14:57:11
Wet przy pierwszej wizycie powiedziała, że jest to ten syndrom urologiczny (bo prawdopodobnie nie jadł kastraciej karmy). Ale jutro dopytam jeszcze o szczegóły. Mój kiciuś jest takim panikarzem, że jak z nim wchodze do gabinetu, muszę go pilnować i zapominam o bożym świecie :D

Też się cieszę, że jest lepiej, mam nadzieje, ze będzie już dobrze i że objawy nie powrócą.

Tak swoją drogą dostałam dla niego karmę z Royala, ale zastanawiam się, czy Purina też może być? Niedługo dojdzie mi drugi kastrat, będę karmić je tym samym, a nie chce pójśc z torbami  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 12, 2009, 16:50:13
A co ma jedzenie kastraciej karmy do kastrowania?
Jakoś nie słyszałam zeby kot po kastracji, który nie jadł 'specjalistycznej' karmy miał jakieś problemy...

Dzikusom kastrowwanym też będę nosić taką karmę? A nie wiadomo co żarły. Myszy, zdechłe napoczęte ptactwo czy inne śmieci?

Kastraty z działek jakoś jej nie jadły a mają się wręcz spiewająco.

opolanka, Nie bierz tego do siebie, bo to nie jest atak, ale sama teoria wetki to mi się nieprawdopodobna wydaje? :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Kwiecień 12, 2009, 16:57:21
sanna Twoja kota jest bardzo podobna do mojej Mysi :)
Gośka, tu jest śnieg...
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA73176.jpg?t=1239550644)
Ohoho ptoszki na horyzoncie:
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA73184.jpg?t=1239550613)
Hilfeee...
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74296.jpg?t=1239551139)
Puma na łowach :)
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74308.jpg?t=1239551173)

Niestety zdjęcia nie są super jakości, bo Myś nie jest wdzięczną i cierpliwą modelką ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 12, 2009, 17:00:33
Raven, A ja lubię takie czarnuszki :)
ma fajnie kuloski umaszczone :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 12, 2009, 17:11:46
Raven wypisz-wymaluj Savana 3 kg temu  :kocham:
Ja koochhamm pingwiny  :kocham:
Opolanko, obawiam sie, że Notarialna ma rację.. Ja sama szalałam z karmami dla kastratów całe życie, łacznie z tym, ze Urinary dla Savany woziłam z Polski .. Ale taka karma jest chyba tylko wówczas zasadna, gdy coś z ph moczu jest np nie tak i mozna to ładnie karmą podregulować  - Notarialna, popraw mnie, proszę, jesli pisze brednie.. Ale chyba rzeczywiście, to cały przemysł karm dla kastratów kwitnie bo nam wmówiono, ze one tego potrzebują..  Jakie ja męki przezywałam swego czasu, ze "moja" kastrowana dziczka je zwykłe żarcie. Przyznaje się od razu, ja "lecę" na  Royalu bo mam 9-cio latke, lekko grubiutką, która całe życie wcina chrupki i gardzi miękkim, ale rzeczywiście chyba troszkę to wszystko naciągane.. No i ja jestem juz chyba typową "kocią mamą"  :oczy2: która sama nie zje, a kotu da.. Podsumowując, może rzeczywiście teraz , gdy pęcherz podrażniony warto podawać jakieś jedzonko, które będzie ukierunkowane na pęcherzyki po przejściach, a potem możesz śmiało purinę, ale tak w ogóle, to kot pewnie sam Ci powie, co chce dostawać na śniadanko, obiadek, kolacje i w międzyczasie  :wysmiewa: :lol: Moja Nitka, jeszcze niedawno śmietnikowa księżniczka, je tylko saszetki Puriny, wszystko inne jest be. A Synuś przy niej tez się rozbestwił  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 12, 2009, 17:24:12
sanna, Ruda leci na Purinie, Profilum i z Royalem na zmianę. Ale tylko dlatego, że po doświadczeniach z whiskasem (największe gie karmowe jakie może byc) przestałam to kupować i zastąpiłam lepszym.
A ona żre suche na potęgę, też gardzi puszkowym, a na rybę już nosem kręci i się obraża.

Royal canin ma ofertę kilku(nastu?) rodzai karm na różne dolegliwości. na sierść, odkłaczanie czy kamień nazebny (ja tylko te trzy rodzaje stosuję, bo się przekonałam, ze naprawdę działają). Wcześniej kastrowano koty i nie dawano im takich karm, a miały się naprawdę dobrze. Więc sądzę, ze te karmy tylko dla zysku wymyślono.
Może w jakiś tam sposób zmieniają w małej ilości ph w moczu, ale to nie o to chodzi. Głównie tutaj wiele do powiedzenia ma sposób leczenia i podawane leki, a nie karma.

opolanko, Z tego co czytam wetka wymysla niezłe teorie. Albo jest niekompetentna albo po prostu nie umie sobie poradzić z problemami Twojego ogona. Ja bym poszukała innej.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 12, 2009, 17:40:05
Notarialna, to ja tak nieśmiało z moim pytaniem się przypomnę.. czy coś śłyszałas, aby jakieś dziczki radziły sobie z tym:
Dziewczyny, czy koty mogą jeść słoninę?  :icon_redface: dokarmiam osiedlowe dziczki czym się da - puszeczki chrupki a nasz znajomy rzeźnik daje mi regularnie resztki  :kwiatek:, sparzam te ścinki mięsa i daję a kotom aż uszy się trzęsą. No a teraz dostaliśmy jeszcze płaty słoniny i troszkę nie mam na ta sloninę pomysłu - nie zaszkodzi im??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 12, 2009, 17:48:15
sanna, Poradzą sobie. Byleby ta słonina nie bła solona. Dzikusy działkowe dostawały rybie flaki, słoninę czy kaszę z najgorszym otłuszczonym mięchem razem wymieszanym z kaszą ugotowaną. jak głód do tyłka zajrzy to zjedzą :)

Po prostu nasze kociambry mają 'wymiziane' układy pokarmowe i dostają lżejsze jedzenie bo zołądek by tego nie wytrzymał (jak w dużej ilości), a te podwórkowe kotkki mają juz uodporniony organizm na takie żarełko. Przyzwyczajone są po prostu.

A co maja powiedzieć dzikie koty w afryce które jedzą całą ofiarę łącznie z kośćmi, tłuszczem i sierścią? ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 12, 2009, 18:31:49
Dzięki Notarialna   :kwiatek: mam tych dziczków troszkę, nie jestem w stanie ich wyciąć  :(, wiec pewnie jeszcze mi kilka dzieciaków dojdzie na dniach.. Wiec pomagam jak mogę, z kupowaniem puszek juz nie nadążałam, wiec dary od rzeźnika biorę jak leci i się cieszę, potem dopiero mam dylemat  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Kwiecień 12, 2009, 18:58:33
Czy Waszym kotom też się czasami coś śni?
Moja persica potrafi spać jak kamień i w pewnym momencie, ni z gruchy, ni z pietruchy wydrzeć się na cały pokój :ke: szuka mnie z przerażeniem, po czym jak ją zawołam to przybiega w tempie światła i znów się drze, tak jakby chciała mi powiedzieć "Powiedz, że to tylko zły sen" :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Kwiecień 12, 2009, 19:10:11
Strucelka moja "pije" przez sen i czasami cichutko sobie "popłakuje" ;)
Notarialna, Sanna dzięki za miłe słowa :) Przekażę Mysiątku, może to ją zmobilizuje do bycia lepszą i bardziej cierpliwą modelką ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 13, 2009, 09:05:08
opolanka gdzie zdjęcia krecika  :marze:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 09:27:30
Raven Twoja Pięknota musi przyzwyczaic sie, że jest fotografowana, bo my tu chcemy oglądać ją regularnie  :cool:
No właśnie, a gdzie zdjęcia reszty forumowych kotów???  :głupi_łeb:  :D
Strucelka super ze Twoja Kota ma takie zaufanie, że leci do Ciebie po pomoc  :D A koty sny mają - czaami baardzo burzliwe i głośne  :hihi:, mój Synuś regularnie ciamka przez sen - tak jakby ssał mamusię, on w ogóle ciamka i we śnie i na jawie.. Do tego popiskuje jak dzieciak, a to stary koń - trzylatek  :lol: No a Savana albo tez mlaska, bo cos wcina - we śnie bez diety, wiec się cieszy  :lol: albo tak chrapie, warczy, sapie, ze kiedys jak nas tym obudziła, to pierwsze podejrzenia poleciały na sąsiada za ściany  :ke:, dopiero za chwilke okazło sie, ze to nasza Gruba tak dźwieki produkuje jakby Bóg jeden wie co robiła  :wysmiewa: :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Kwiecień 13, 2009, 10:17:34
sanna ale czasami mnie to przeraża, bo ona się przeraźliwie drze :hihi:
Twój stary koń? Moja kotka ma 12 lat :zemdlal: i takie jaja odprawia :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 13, 2009, 10:19:52
moja kotka tez czasem budzi się przerażona i mnie woła. zawsze jestem ciekawa co tak strasznego musiało jej się śnić.

a ja mam wiadomości z frontu:
lejek nie leje już pare dni. chyba koty sa zbyt zaaferowane obecnością mojej królowej i swoje walki wstrzymał na razie.
a królowa ustawila sobie xero-chłopaków tak że nie podchodzą już do niej na metr, wcześniej probowaly naiwnie, ale doszło do łapoczynow i jest spokoj. teraz wystarczy jak mufka syknie przechodząc obok- tak na wszelki wypadek :)
potrafią siedziec w jednym pokoju i zadne z nich nie kuli się przestraszone ;] idzie ku lepszemu :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 13, 2009, 10:27:11
wiecie co, ona nie powiedziała mi, że Kiciuś ma kłopot z przewodwm moczowym, bo nie jadł karmy specjalnie dla kastratów. Powiedziała mi tylko, że ponieważ jest kastrowany, to takie problemy mogą wystąpić. Karmę dała zeby poprawić stan, niekoniecznie docelowo.
Ale kilka osob (nie wet) mówiło mi, że koty kastrowane powinny jeść taka karmę. Stąd może ja sama tak wywnioskowałam.
Może to reklama, kto wie. A moze to wynik tego, że jak piszecie, Whiskas i kitekat to "gie" i to może być przyczyną. Sama nie wiem.
Kiciuś dziś dostał piątą dawkę antybiotyku. Niby jest lepiej, ale nie do końca. Lata do kuwety co chwile (myślę, że czasem nawet raz na 20minut) i sika niedużo (a moze tyle ile trzeba?).
Może to "zwykłe" zapalenie pęcherza? ...

P.S. Zdjęcia wstawię za chwilkę.

edit: wrzucam kilka fotek. Na pierwszej mój rekonwalescent Kiciuś. Na pozostałych Krecik. Od razu zaznaczam, że fotograf ze mnie żaden ;) A Krecik to żywe srebro, musze się schować, żeby fotkę strzelic, bo ledwo sie rusze, już mam go na rękach. Tu jeszcze przed kąpielą.
Dla porównania też zdjęcie Krecika, wykąpanego już przez Presję, ale niedługo po znalezieniu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 10:53:10
Opolanko, antybiotyk który dostaje kocio powinien już chyba  wygasić ewentualne zapalenie pęcherza..
Ja bym się chyba próbowała skonsultować z innym wetem, sprawy moczowe to u kotów bardzo czuły punkt i przeciąganie się ich bywa niebezpieczne..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 13, 2009, 10:56:13
Dzięki Sanna, martwię sie o niego... W sumie niby pani jest wetem i sie zna na rzeczy, a z drugiej sama nie wiem :( Zobaczę co będzie jutro i może pojadę z nim na konsultację...

W sumie po 5 dniach podawania antybiotyku powinno być już dobrze. Jest lepiej, bo nie sika już krwią, pojawia się krew w moczu, ale wygląda na "starą" (nie żywe płytki krwi), ale moze tylko mi sie zdaje. Może na oko nie da sie tego określić...

Powiem szczerze, że troche sie obawiam konsultacji z innym wetem, bo oni się wszyscy znają i pewnie przekazują sobie informacje... Choć mogę nie mówić kto go leczy... Wiem, głupie to. jak jutro nie będzie lepiej to pojadę.

Tu jeszcze kilka zdjęć Krecika:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 11:21:17
Opolanko pal licho czy sobie przekazują, konsultacja to konsultacja. ja miałam podobna sytuację - Savana przestała sikać, co kilka - kilkanascie minut wchodzila do kuwetki i z płaczem napinała się.. . Wetka "na oko" stwierdziła zapalenie pęcherza, ale dodała jeszcze coś o stresie, dała antybiotyk, po 2-3 dniach było super, po 2 tygodniach Savana znowu przestała sikać, a dokładniej zaczęła sikac krwią.. pojechałam do innego weta, i tak jak pisałam wcześniej - obejrzał, pomacał, wysłuchał, zrobił USG brzusia, obiecał testy krwi jesli problem się utrzyma, dał jakies lekarstwa i powiedział, że problem wynika ze stresu. Daliśmy te lekarstwa, sciągnełam z Polski krople Bacha, ściągneliśmy z Irlandii Półocnej Cystaid, w kilka dni załatwiliśmy Savanie nowego towarzysza - Synusia i problem zniknął, co pomogło - nie wiem, może wszystko po trochu.. Gdybym pozostała tylko przy antybiotyku, a problem był w głowie Savany, bujalibyśmy sie pewnie długo i niewiadomo z jakim skutkiem..  Wracając do Twojego Kiteczka - może tylko dobrze byłoby znaleźć jakiegos weta polecanego przez kociarzy ? Takiego, który podejmie sie "poprawiać" po koledze, bo z tym tez róznie bywa... Może to rzeczywiście tylko zapalenie i za dzień - dwa będzie juz ok.. ale ja bym mimo wszystko poszukala inego, który nie leczy na oko, nawet tak "banalnych" przypadków jak zatkanie :(
Trzymajcie sie i pisz, co jak postepy w zdrowieniu !
A Krecik cudny  :kocham: Juz sie chłopak na zwiedzanie calego mieszkania , widzę, szykuje :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 13, 2009, 11:31:18
Dzięki za cenne rady. jeśli stan się nie poprawi, na pewno odwiedzę innego weta. Mam namiar na poleconego przez koleżankę, mam nadzieje, ze będzie dyskretny ;)
Nie wiem czemu mój Kiciuś lubi sikać do umywalek, bidetów, miednic. Dzięki temu mam kontrolę nad jego moczem, nie ginie w piasku kuwety. Mam nadzieje, ze będzie już coraz lepiej.

A Krecik to mały rozbójnik :) Gdyby nie to, że jest jeszcze kocurem i znaczy każdą ścianę, to już dawno chodziłby po całym domu :) Na razie tylko na rękach.

Jeszcze raz dzięki za miłe słowa i wsparcie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: yegua Kwiecień 13, 2009, 11:39:17
Opolanka, trzymam kciuki za szybki powrót kociaka do zdrowia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 13, 2009, 11:56:27
nie-dzięki :) Mam nadzieje, ze wszystko szybko wróci do normy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 12:02:58
Opolanko MUSI za chwilkę być bardzo dobrze! Nie ma innej opcji!
A teraz mała zagadka: co TO jest ?  8| :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Enii Kwiecień 13, 2009, 12:14:09
Jakaś  narzuta z frędzlami ?  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Kwiecień 13, 2009, 12:16:46
A ja zgaduję że to ... kot - patrząc na temat wątku  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 13, 2009, 12:24:23
gdyby to nie był wątek koci stawiałabym na nieuczesanego yorka :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 12:27:05
Moje koty uwielbiają ucinać sobie drzemkę pod narzutami  :lol:  Tutaj Savana, wiec jest spory pagórek, ale ostatnio Synuś tak rozpłaszczył się pod kołdrą, ze całe szczęście że położyłam na nim tylko torbkę a tyłkiem przysiadłam 2 cm od niego..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 13, 2009, 14:36:16
haha skąd ja to znam- jeśli chcesz gdzieś usiąśc sprawdz zawsze czy pod tobą nie ma kota ;P filemon się tak uwielbia chować


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Raven Kwiecień 13, 2009, 14:59:09
opolanka ale Krecik ma super ryjek umaszczony :)
Mostatnio Synuś tak rozpłaszczył się pod kołdrą, ze całe szczęście że położyłam na nim tylko torbkę a tyłkiem przysiadłam 2 cm od niego..
Moja też tak zwinnie się potrafi wsunąc pod kołdrę, że nie widać nawet małej górki, ani zagiętego materiału :cool: Dlatego też kontrolnie najpierw muszę wymacać powierzchnię czy coś się w niej nie kryje ;)

Poganiałam moją kotę po ogródku...
Gonisz mnie?
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74343.jpg?t=1239630128)
Uff jak gorąco...
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74347.jpg?t=1239630023)
Bawimy się, czy nie??
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74363.jpg?t=1239630079)
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74364.jpg?t=1239630163)
Zmęczyłam się...
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74366.jpg?t=1239630197)
Szczurek ;):
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74362.jpg?t=1239630253)
A ku ku:
(http://i657.photobucket.com/albums/uu297/GosikaM/STA74369.jpg?t=1239630291)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 13, 2009, 15:14:20
Świąteczni pomocnicy :

Hiszpan i Salomon
(http://img2.imageshack.us/img2/7055/dsc0113.jpg)
(http://img2.imageshack.us/img2/3509/dsc0117u.jpg)
(http://img2.imageshack.us/img2/5941/dsc0122e.jpg)
(http://img2.imageshack.us/img2/9531/dsc0123k.jpg)
I wylegująca się dziś na słonku w kuchni Kitka :
(http://img2.imageshack.us/img2/1166/dsc0126n.jpg)

Wiadra nie wywaliły , chociaż później na szczęście na gołej podłodze , wywalił je Salomon w przedpokoju .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Kwiecień 13, 2009, 16:22:13
Ooo dzięki opolanka , krecik cudo i wiedziałam że będziesz z niego zadowolona :)
Mam nadzieję że drugi kiciuś wróci do zdrowia...

sanna - cudnie:)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 13, 2009, 19:08:11
Raven, kiedyś przyjadę i Ci ukradnę pingwina  :oczy2: :D
Blischa, te Twoje łobuziaki  po prostu wymiatają  :kocham: I do tego kolejny pingwin i tygrysio :) jakbym na moje cudaki patrzyła  :lol: I Kitka, zaspana laleczka :kocham: Moja pierwsza Koteczka była krówką - Maleńka Księżniczka w czarnej pelerynce i czarnym ogonkiem, teraz jak gdzieś widzę krówkę, to wymiękam...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 14, 2009, 06:44:02
Raven super kot!!!

Presja - Krecik super, zaczyna pokazywać pazur ;)

A Kiciuś wczoraj wieczorem sikał pięknym czystym strumieniem  :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 14, 2009, 11:47:10
Opolanko bardzo sie ciesze ! :hurra: gratulacje dla Kiciusia  :cool:
Tak a propos, to my Kiciusia jeszcze chyba tutaj nie widziałysmy?? Zdjęcia poprosze  :cool:
A póki co, foto-story "przyłapani" .. :ke: :hihi: :hihi: Zdjecia sa kiepskiej jakosci, strzelalismy fotki komorka na szybko..
1. Salsa i Suynus bardzo zajęci
2. Oburzenie: co, qrcze, nas podglądasz i przeszkadzasz!
3. Synus: Savana, ukryj mnie..
4. juz lepiej..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 14, 2009, 11:49:55
 :kocham: :kocham: :kocham: :kocham: :kocham: :kocham: :kocham: :kocham: :kocham:
jakbym moje widziała...
Opolanko, to świetnie :) Pilnuj kiciucha :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 14, 2009, 12:03:01
Dziś rano też już siusiu było ładne ;) Więc chyba już idzie ku lepszemu.
Jedna fotka Kiciusia jest na poprzedniej stronie, dziś trochę cyknę to wstawię :)

Sanna koty ekstra, moje też się tak kochają, jak kotce zbliża się ruja - wtedy kocha cały świat :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 14, 2009, 12:31:21
Jest coraz gorzej.
Rano obudziłam się z Dudą na twarzy i Fredźką na brzuchu. Norma. Oczy wciąż zamknięte, prawa ręka dla Dudy, lewa dla Fredziszona, 10 minut z głowy. Po 10 minutach obie bromby poszły w cholerę, przeciągam się, obracam głowę...
Koło poduszki siedzą 3 stonki i gapią się jak w posąg. A potem chórek MIAUUU i 3 chuchra nadstawiają się do wygłaskania i wydrapania.
Miesiąca jeszcze nie mają, a już wiedzą gdzie dobrego niewolnika trafić można. Matka z babcią dobrze je wychowują, oj dobrze...
 :mad:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lena Kwiecień 14, 2009, 12:52:48
Fotki stonki plizzz  :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 14, 2009, 13:00:44
Alvika, kto mówił, że będzie lekko? ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Brzask Kwiecień 14, 2009, 20:47:55
moje kocie beztroskie dzisiaj rano:

(http://i19.photobucket.com/albums/b198/brzask/DSCF8822.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 15, 2009, 16:11:02
Tak zbiorczo powiem: Wszystkie wasze kotuchy są cudne!
Alvika Prosimy o zdjęcia stonki! :kocham: :emoty327:

A ja się dzisiaj przekonałam o skuteczności gumowego zgrzebła dla kopytnych, bije na głowę grzebień i szczotę razem wzięte.
Na balkonie wyczesałam swoją rudą (Czego skutkiem są latające kłaki po calym osiedlun  zbite w kule :hihi:) i wyczesałam w ten sposób ponad 1 wiaderko sierści złażącej na wiosne z mojej ogonki.  :ke:
Aż sąsiadka wyszla na balkon spytać co ja tak głośno kaszlę, a kaszlałam dlatego, ze parę kocich wlosów dostało mi się do nosa i gardła.

A widok kocich kłaków latających po osiedlu bezcenny.
Za to rudości zadowolone i wymiziane  :kocham: :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 15, 2009, 16:57:15
eee to jest super pomysł! może też przetestuje, bo mam już dość tych kłaków


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 15, 2009, 17:09:01
kpik, tylko jeden warunek  albo na podwórku albo na balkonie, bo cale mieszkanie w kłakach będzie, serio :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 15, 2009, 18:26:41
Kiciuś zdrowy  :hurra: Dziś zakończyłam leczenie. Czekałam z nim 1,5 w kolejce  :hihi: Tak się zmeczył, że nawet w aucie już nie miauczał - pierwszy raz.

We wtorek idę na konsultacje w sprawie odjajczenia Krecika :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 15, 2009, 19:01:43
Opolanko  :hurra: bardzo się cieszę :) wymiziaj Kitka ode mnie  :cool:
Brzask tylko wycałować ten biały brzusio  :kocham:
Alviko dołączam się do próśb o zdjęcia Maluszków  :D
Notarialna taką używasz? gorąco ja polecam, ja odkąd używam tego gumowego zgrzebła, mam kolejkę chętnych do wyczesania, wymasowania, wyczochrania  :lol: Savana nie tolruje kocich grzebieni, moze sa za ostre i sprawiaja Jej ból? W kazdym razie swoją końska szczotkę kocha  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Brzask Kwiecień 15, 2009, 19:13:29
sanna , tak robie ale dziewczynka nie ma duzo cierpliwosci  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 15, 2009, 19:17:11
sanna, ja używam zwykłego najzwyklejszego zgrzebła końskiego za 8 zł, takie gumowe, ale zastanawiam się nad zainwestowaniem w osterowe lub stallionowe skie zgrzebełko ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 15, 2009, 19:29:17
Brzask bo to pewnie typ Małej Księżniczki  :cool: Jej się hołdy należą, ale tylko kiedy Ona chce i w zakresie na jaki wyrazi zgodę  :cool: kocham takie koty, moja pierwsza Kotka tez taka była ( i też miała biały brzusio do wycałowania.)
Notarialna tak jak pisałam wyżej, polecam gorąco zgrzebło które wstawiłam  - fajnie wyciąga z kota włosy i koty je bardzo lubią, bo jest delikatne, miękkie. Odkąd je mam skończyły mi się walki z Savana która ma futro jak niedźwiedzica a szczerze nienawidziła wszelkiego wyczesywania, nawet baaaardzo delikatnego. Teraz mamy sesyjki - w wannie  :cool: , bo wannę Salsa kocha miłością wielką (w suchej oczywiście ;) )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 15, 2009, 19:33:16
Dzięki szystkim za dobre słowa ;) Kisiusia wymiziałam :D
I chyba też go uszczęśliwie czesaniem zgrzebłem końskim, bo futra ma strasznie duzo.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 15, 2009, 19:36:15
Opolanko a pokażesz nam Chłopaków..? Krecik ostatnio tu zajrzał - i powinien ponownie  :cool:,  ale Kitka to ja chyba nie widziałam..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 15, 2009, 19:56:05
obiecuję z reka na sercu, że jutro wrzuce nowe fotki. Tak na szybki dwie starsze ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 15, 2009, 20:04:40
Jaki zadumany na 1 zdjęciu  :love:, jest śliczny  :kocham:
On ma zielone oczyska?
Chłopak w czapeczce, łatką na koszulce i czarnym ogonkiem  - po prostu się zakochać  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 15, 2009, 20:19:31
Aparatu wciąż nie ma, to i zdjęć wciąż nie ma  :(
Stonka dziś odkryła dobrodziejstwo ręczników kąpielowych suszących się na prętach suszarki - teraz mam Stonkowy Klub Wspinaczki Ręcznikowej. Niestety, odkryły też papierowe ręczniki. Ktoś zgłasza zapotrzebowanie na confetti?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 15, 2009, 20:26:45
Alviko gdybym była w kraju, to chyba bym Ci mój aparat podesłała.. takie ujęcia stonki w akcji przepadają :smutny: Chociaz opisuj nam dokładnie to co Młodziaki wyprawiają, bo to pewnie sytuacje rodem z kreskówek  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 15, 2009, 20:43:33
O tak stonki czasem takie rzeczy wyprawiają, ze tylko ze śmiechu kulać się można :hihi:

Rzeczona stonka znaleziona na yt: :D
http://www.youtube.com/watch?v=BIkKDXB-wyM


I niespodzianka - ujawniam się (chociaż częściowo ;) )


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 16, 2009, 06:49:59
Dzięki Sanna :) On w ogóle ma dość długą sierśc, muszę mu zrobić fotkę jak się przechadza, bo przy tylnych nogach i brzuchu ma takie długie kudły wiszące :D Ciekawa jestem z kim się jego mamusia przespała  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 16, 2009, 08:40:31
Jak po każdym weekendzie nowa porcja Kluski
Myju-myju chlastu plastu nie mam łapek jedenastu ale mam ozorek ;)
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/jzorek.jpg)
Męcionam
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/apersonki.jpg)
Na "krzywy ryj"
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/oczko.jpg)
 :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 16, 2009, 11:44:25
Ciężkie jest kocie życie , oj ciężkie  :lol:

(http://img10.imageshack.us/img10/9195/dsc0130nxh.jpg)

Zrobione przed momentem - Salomon na łóżku rodziców :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 16, 2009, 13:54:02
Mrau, jak ja kocham pręguski...  :kocham:

Prawie się dokociłam - cud malinka pingwinek przemykał się pod ogrodzeniem działki. Dzikus, ale dokarmiany. Maleństwo, może rok, dwa góra. Kiciane podbiega, ale niedotykalskie jest. Wcina i mokre, i suche. Wcina cokolwiek w misce wylądowało.
Jeżeli pojawi się jeszcze kilka razy, a maluchy będą już po szczepieniu, to może wprowadzę odrobinę zamieszania w niebieskiej chałupie.

PS. Dziś w nocy kilka razy eksmitowałam młodzież z łóżka, ale coś czuję, że ta walka jest z góry skazana na porażkę. Czas pazurki poprzycinać - i zobaczymy kto będzie górą następnym razem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 16, 2009, 13:56:45
A ja dziś zakupiłam gumowe zgrzebło i torturowałam Pinacoladę. Na początku była panika, pacanie w zgrzebło, ale nie było przeproś i pół siatki włosów wyczesane + cały balkon w futrze. Coś czuję, że jeszcze przez jakiś czas czesanioterapię trzeba będzie powtarzać. Ale fakt, rzeczywiście sprawdza się lepiej niż kocie szczotki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 16, 2009, 14:04:46
Moja ciciolinka uwielbia czesanie ;) zapodaje "troche jogi na codzień" -czyli pozycję psa czy jak to się tam nazywa w każdym razie dupsko ma w górze na paluszkach tylnych łapek stoi i "mruczy ino furczy"-mimo ze nie z mruczków jest.A włosów jest tona.Poduszki mozna wypychac.w sam raz dla alergików :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 16, 2009, 14:07:16
Ja jestem dozgonnie wierna takim rombowym szczotkom pastikowo-gumowym z kolcami. Nie wyrywają włosów jak zwykła guma, a pięknie usuwają "wypadłą martwicę".
BTW, kiedyś załatwiłam sobie kota przed wystawą gumowym końskim zgrzebłem. Wyczesałam mu prawie cały podszerstek  :wysmiewa:

Za to najlepszym bogato ofutrzonym testerem szczotek jest... mój pies (wiem, nie ten watek). Na razie żadna szczotka się u niego nie popisała, więc raz w tygodniu po prostu psa odkurzam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 16, 2009, 14:10:13
rombowe się u Pinki obecnie średnio sprawdzają. 15 minut czesani, kot wychodzi i zostawia za sobą srebrną ścieżkę. a po zgrzeble nawet się z niej specjalnie nie sypie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 16, 2009, 14:41:07
Strzyga, mała ssawka na odkurzacz i jazda  :diabeł:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 16, 2009, 14:42:51
Ale jak ona widzi odkurzacz to wpada w panikę  :oczy2:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 16, 2009, 14:44:08
Moja też :oczy2: normalnie matrix-lata po scianach i rura do wersalki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 16, 2009, 14:47:12
U mnie tylko dorosłe wiedzą czym grozi spotkanie z Wielką Ssawką.
A stonka?
Wniebowzięta! Polują na dyndającą rurę, odstawiaja dzikie ataki na ssawkę plus prychanie na wydech (bo biednym koteckom zawsze wiatr w oczy... nawet wiatr wylotu odkurzacza ;)  ).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 17, 2009, 19:35:17
No to moja straciła przed chwilą ochotę na zabawę sznurkami. W pogoni za takim chyba jedna nitka weszła jej między zęby i zacięła się.
Jak zobaczyłam krwawiące dziąsło to się przestraszyłam nie na żarty....

A sznurek raczej gruby i ściśle wiązany jest...

Coś jej będzie czy czekać aż sie zagoi?

 :icon_redface: :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 17, 2009, 20:10:27
Moim zdaniem zagoi się, jesli to tylko lekkie zranienie. Ale mogło też zostać naruszone zębisko. Sprawdzałas?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 17, 2009, 20:48:00
Sprawdzałam.
Jest trochę dziąsło zaczerwienione. Ale rozcięcia samego nie widać. A rozcięła się tam, gdzie są jedynki niedaleko połączenia przedziałka noska
Jej jeszcze ząbki chyba wypadać będą, bo dopiero 8 miesięcy ma.

Na początku krew trochę pociekła, ale teraz po jakimś czasie widać, że nie krwawi.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 17, 2009, 21:23:20
Notarialna, moja Dżampa tez tak się kiedyś skaleczyła, straciła przy tej okazji ząbka :( , ale nie widac bylo po Niej, żeby cos tam wielkiego się wydarzyło.. Tak wiec, mam nadzieje, że u Twojej Koteczki za chwilke nie będzie juz sladu po przygodzie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 17, 2009, 21:57:05
Moja na razie respektuje sznurek i nie podchodzi do niego. Tak jakoś przyciszyła się i nie szaleje, ale może to z powodu szoku...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hija Kwiecień 17, 2009, 22:09:06
Pozwolicie, że się w wątek wtrącę, ja kota nie mam, ale szukam prezentu dla miłośnika tych zwierzaków. Chce książkę jakąś taką zabawną do poczytania, nie jakieś rady.
Myślałam nad Pratchetta "Kotem w stanie czystym", może ktoś czytał i powie czy fajna, albo poleca coś innego?
Baaaardzo proszę o jakieś sugestie jak ktoś coś wie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 17, 2009, 22:13:21
Hija, Moze jakie przybory d czesania, może szelki ze smyczką?
Ja w tamtym roku dostałam szelki czerwone na urodziny ;-)

A z książek to polecam:
http://www.empik.com/dewey-wielki-kot-w-malym-miescie-ksiazka,prod2270094,p


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 19, 2009, 21:08:48
Hija, kota w stanie czystym polecam średnio.
Tzn polecam baaardzo miłośnikom Pratchetta  :diabeł: ale kotomaniacy mogą miejscami prychać na pewne treści, a zwykłe normalne kotoluby po prostu nie łapią klimatu książki - pratchettowskie pióro do nich nie trafia i tyle.
Szkoda, że odpada poradnik, bo "Jak żyć z neurotycznym kotem" oraz "Jak żyć z właścicielem neurotycznego kota" by się kłaniały.

A co do fotek ślicznej blue stonki... Będę kabel i napiszę, że Strzyga już nas odwiedziła. Wiecie co to oznacza  :cool:                         




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 19, 2009, 21:15:30
fotki  :diabeł:

mnie wczoraj ninja internet odłączył

wybaczcie ze takiej kiepskiej jakosci, o to rudy, gdy zobaczył jamnika  :pije:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hija Kwiecień 19, 2009, 21:32:59
Alvika, Notarialna dzięki za rady bardzo. Zdecydowałam się jednak na Pratchetta. Książka to prezent więc pewnie i tak usłyszę odpowiedz, że się podobała :)
Myślałam jeszcze o "Feng shui dla kotów" podobno rewelacyjna, ale nie ma jej już w księgarniach, a na allegro tylko 1 i to do tego używana :( A takiej przecież nikomu nie dam.
W każdym razie mam nadzieje, że się spodoba :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 19, 2009, 23:19:26
Hija, Nie ma za co :)

Dzisiaj ruda dostała rui... Idzie oszaleć. Mrauczy, miauczy i się wypina. Ścierka do podłogi. Mam dosyć.
A w nocy to już szczególnie koszmar nie do przeżycia. Jak nie zamknę jej w pokoju rodziców (kuweta i miska są w tym pokoju w nocy ;-) podczas rui) to się nie wyśpię.

Koszmar na czterech nogach.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 19, 2009, 23:35:24
to może to?
(http://www.taniaksiazka.pl/images/products/popups/33487100231KS.jpg)
jesli nie ksiazka to jakas kociotematyczna bizuteria? nie wiem, co ta osoba lubi...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 09:40:10
Czy ktoś ma doświadczenie w montowaniu siatki zabezpieczającej na balkonie? Najpóźniej w czerwcu chcę taką zamontować ze względów bezpieczeństwa, ale nie wiem gdzie bardziej opłaca się ją kupić- w animalii, na allegro, czy może w normalnym stacjonarnym sklepie zoo.? Na allegro znalazłam to:

http://allegro.pl/item612913230_siatka_zabezpieczajaca_okna_bezpieczny_kot_od_ss.html

Czy istnieje prawdopodobieństwo, że kot będzie wspinał się po siatce? Nie chciałabym zasłaniać całego balkonu, tylko część na wysokość około 1,5-2 metrów. Więc jeśli okaże się, że kot może się po niej wspinać, to jaki jest w ogóle sens jej montowania, skoro i tak może wylecieć przez balkon  :/ ?
Cena niska wcale nie jest, więc proszę o rady, żeby nie okazało się, że tylko wywaliłam kasę na bezsens.
Czy montaż jest możliwy własnoręcznie, czy raczej jest to zbyt skomplikowane?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 20, 2009, 09:52:41
zapewne to zależy od siatki i jej możliwości monatażu, ale wiekszosc, przy odrobinie talentu mozna zamontowac samemu.
czy kot fizycznie mzoe sie wspinac? może, ale czy bedzie trudno powiedzieć. znając twojego....  :diabeł:
zorientuj sie w cenach, sprawdź ile gdzie kosztuja i jak wyglądają. siatki na kota nie mam, ale mam na owady, polecam te czarne, bo sa prawie niewidoczne z zewnatrz i widok przez nie tez lepszy. tobie proponuje poleciec do sasiadow wyzej i zapytac o mozliwosc wykorzytania ich balkonu, a w pokou zamonuj zwykla siatke na owada, to bedzie chronic przez kotem i dodatkowo komarami :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 09:57:59
okwiat, Ja dzisiaj jadę do kakadu w manufakturze łódzkiej to się zapytam przy okazji jaka cena jest. Też zastanawiam się nad balkonem i moim oknem bo dzieciak ma adhd i muszę go pilnować, raz ją nawet przyłapałam na chodzeniu po zewnętrznej balustradzie balkonu o.0


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 20, 2009, 10:28:46
Odrobina jogi na codzień-sorki za ta dupinkę ale nie mogłam sie oprzeć ;)
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/odrobinajoginacodzie.jpg)

tupećki pańcine
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/tupeki.jpg)

masowanie bebzonka
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/masowaniebebzonka.jpg)

oraz mały żulik
(http://i71.photobucket.com/albums/i155/czarnapanda/mauul.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 10:37:51
Notarialna to ja czekam na info.
Nekrofil, ale ja nie chciałabym zakrywać całego balkonu siatką, chciałabym żeby chociaż 1,5m od góry było widac świat, tym bardziej że w pokoju gdzie jest balkon mieszkają dziewczyny, jedna z nich pali, a druga ma świra na punkcie balkonowych kwiatków...  :S Więc one raczej też nie byłyby za tym żeby zasłaniać cały balkon. Myślę, że sąsiedzi z góry bez problemu by się zgodzili, ale będzie problem z kasą, bo ja nie dość że od kiedy jestem studentką to cały czas chodzę zadłużona, to mam mega wielki balkon jak na warunki blokowiskowe i taka siatka, która zakryłaby mi caly balkon kosztowałaby około 400zł. Czy jest na volcie ktoś kto już ma zamontowany taki sprzęt? Proszę o pomoc.

czarnapanda moja Kota nie daje się dotknąć do brzucha...  :icon_rolleyes: Zresztą ona w ogóle nie lubi jak się ją dotyka, kiedy nie ma na to ochoty  :emot4:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 10:49:28
okwiat, A może udałoby się zrobić coś takiego jak zagięcie siaty przed balustradą, w taki sposób, żeby powstał łuk i kota by wskakiwać nie mogła?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 10:56:23
O tym nie pomyslałam, ale fakt- to zawsze jest jakiś pomysł. Tylko że zagięcia musiałyby być spore, bo Kota jest niezwykle skoczna i skłonna do chodzenia po ścianach oraz do góry nogami, gdy tylko jest do czego pazury przyczepić... Pomyślimy, a tymczasem ja wciąż szukam kogoś, kto już siatkę ma i może podzielić się wrażeniami.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 20, 2009, 11:34:01
okwiat moja sama wystawia brzuszek do masowania,preży łapki i grucha jak gołab,pełna ekstaza :D ale własnie wiem ze wiele kotów nie toleruje dotykania brzuszka.Moja jak mnie tylko widzi to myk na plecki,bebzonek do smyranka gotowy ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 20, 2009, 12:35:22
okwiat,  moja mama montuje taką siatkę dzisiaj. dopytam się wieczorem co i jak i dam znać, cyba ze już po ptokach?

na cwile obecną wiem ze znalazła gościa który się tym zajmuje, ma siatki różnej maści takie od ptaków i je montuje

w czym współlokatorkom bedzie przeszkadzała siatka? tej palącej przecież nie zablokuje dostępu powietrza. ta lubiąca kwiatki będzie musiałą jedynie zrezygnować z tych co zwisają na zewnątrz.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 13:31:08
Kpik będę bardzo wdzięczna za informacje od mamy ile zapłaciła za siatkę i czy montaż jest trudny. Z tego co wyliczyłam będzie potrzebna mi długość 8m i wysokość (jeśli chcę zakryć wszystko) jakieś 3metry plus minus, ciężko stwierdzić na oko. Zapytaj też jeśli możesz czy można kupić tą siatkę od tego samego faceta o ile koszty nie są wygórowane. Z góry dzięki  :kwiatek:

Zrobione przed chwilką  :hihi:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/KOTA2.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/KOTA5.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/KOTA4.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/KOTA.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 13:48:38
No więc wróciłam z Manufaktury.
Pytałam w kakadu o siatkę i na 'wymiarowe' okno pcv takowa siatka kosztuje 190 zł.

Mogą zamawiać również na wymiar typu balkon czy drzwi siatkowe.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 13:50:33
Notarialna to jakoś strasznie drogo. W tym linku który podałam wyżej jest znacznie taniej i to jest siatka specjalistyczna zabezpieczająca przed wypadnięciem kota z balkonu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 13:52:53
okwiat, W kakadu takie rzeczy zawsze były drogie :/
Jedyne co im się chwali to akwarystyka w miarę przystępna i kocie karmy. :)

Zastanawiam się czy nie kupić 1,5 kg profilum. Kocica dostałaby kuwetę gratis :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 14:06:05
:O kuweta gratis? jaka? podrzuć linka jak masz gdzieś  :oczy2:  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 14:24:12
Sklepu internetowego nie mają :/
Ale jak kupię to pokażę :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 20, 2009, 14:58:17
Niestety stonka tylko taka wyszła. Najwięcej jest Fredziszona.

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_0564.jpg)

(http://i22.photobucket.com/albums/b326/StrzygoNimfa/DSC_0524.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Arwena Kwiecień 20, 2009, 15:29:06
Matko jakie piekne!! tez kcem takiego :kocham: ;P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 20, 2009, 15:32:58
Nie pryskałabym takiej stonki chemią tylko przytulała,miziała i całowała :kocham:

Absolutnie boskie.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 20, 2009, 16:50:26
uff, jestem taka szczęśliwa  :lol:  :tanczacalinka: Moja Savana, ktora "lubi" zatkać sie od czasu do czasu, znowu miała ten problem.. Od 2 dni bezopet, olej parafinowy, masowanie brzusia, gorąca linia z wetem.. I przed chwilka, poszły 2 maleńkie bobki, twarde, malutkie, ale to znak, ze brzuszek zaczyna powoli pracować, że wszystko wraca powoli do normy :) Mala zaczyna już jeść :), teraz to juz , mam nadzieje, z górki  :hurra:
jeść, tak sie cieszę.. musialam podzielic sie ta moja ulga, radościa, z Wami  :icon_redface:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Hija Kwiecień 20, 2009, 18:26:11
to może to?
(http://www.taniaksiazka.pl/images/products/popups/33487100231KS.jpg)
jesli nie ksiazka to jakas kociotematyczna bizuteria? nie wiem, co ta osoba lubi...
Biżuteria nie bałdzo, bo to prezent dla osobnika płci brzydkiej ;) Ale książka wydaje się fajna, tylko, że na empiku niby jest, ale bez ceny i zamówić też nie można, a na allegro tylko używana. Mam pecha jakiegoś do tych książek :(

Strzyga- te małe są boskie, wklej więcej zdjęć :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 20, 2009, 20:09:24
Strzyga drugie obłędne  :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 20, 2009, 20:14:47
Stonka jest obłędna, ja chcę takiego! :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Kwiecień 20, 2009, 23:49:01
odp od mojej mamy:

Cytuj
Każdy balkon jest inny, bo ma różne zakamarki, dlatego fachowiec musi dokłšdnie zmierzyć. Nie wiem, ile metrów, ale za siatkę + stalowe linki do naciagu (od góry, w załamaniach balustrady, itd) zapłaciłam 230zł wraz z montażem.
Niwe robiłam tej siatki do podłogi, tylko do poręczy balkonu, poniewaz od poręczy do po podlogi mam trzy płyty z szyby, wiec szkoda było marnowac siatke

Dodatkowo kazałam przyczepic te siatke do poręczy w paru miejscach, poniewaz sa to siatki przeciw ptakom, al kot - jak oprze sie, to taka siatke łatwo odsunie i wylezie, dlatego takie zaczepy do balustrady czy poręczy sš potrzebne)
jeszcze zabudowałam przerwy pomiędzy szybami, wypełniajšcymi dół mojego balkonu, a tam, gdzie nie było szyby, tylko same prety - wstawiłam dwie folie z pleksy.

Za wszystko, lcznie z zakupem pleksy zapłaciłam 400zl.

Firma z B-stoku, od zabudowy balkonów (w ofercie musi miec siatki przeciw ptakom). Wystarczš siatki od większych ptaków, bo nie sa tak gesto, a przez to mniej widoczne


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 21, 2009, 12:23:46
dziękuję kpiku za informacje  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 21, 2009, 12:36:39
Ja przy kupnie większej paczki paszy dostałam puszkę na żarcie o taką :

(http://img266.imageshack.us/img266/7092/dsc0001b.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 21, 2009, 12:49:26
To chyba będę na promocje czaić się od dzisiaj :hihi:

A co do ząbków to tak:
Podniebienie trochę spuchło, a dziąsło zaczerwienione. Wygląda na to, ze albo straciła górną i dolną jedynkę, albo jej same wypadły.
Nic nie krwawi tylko jest lekko zaczerwienione.
A łączenie noska z dziąsłem wygląda na naderwane, na szczęście się goi już.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Wredny Kwiecień 21, 2009, 12:56:22
Koty to dranie! chętnie oddał bym je wszystkie. Chce ktoś może 20 kotów?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 21, 2009, 17:52:30
Ja do Royala Canin też dostałam puszkę, ale z inną górą i z taką przezroczystą miarką na szerokość 2cm, żeby widzieć ile jeszcze karmy jest w puszce. Notarialna co z tą kuwetą? Ile kosztuje 1,5kg Profilum? Bo ja za Royala zapłaciłam 58zł.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 21, 2009, 18:01:41
Z tego co widziałam 1,5 kg w Kakadu kosztuje 35 zł


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 21, 2009, 18:11:03
Tanio! To ja muszę się dowiedzieć. Jutro postaram się pojechać do sklepu zoo., może u nas też są takie promocje.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 21, 2009, 18:27:55
Wredny czekamy na zdjęcia Twojej gromadki  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 21, 2009, 19:33:26
Ja się cieszyłam jak głupi do sera,ze odkąd zawiozłam gruba do tatka i juz nie ma u mnie w domu takiej inwazji alergenów to moja astma pójdzie sobie pomalutku w pi***.Ale niestety,nie jest w sumie ani odrobinę lepiej a jak jade do Taty to świszczę tak strasznie ze dramat.Jak zwykle leki były 2xdziennie nawet jak kot był u mnie to teraz jak ja widze tylko w weekendy to dawka jest x4.Zgroza.Jestem załamana :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 22, 2009, 20:17:57
Szanowni Panstwo, czas mija - a stonka wciąż jest "nołnejm".
Rosyjskie imiona na H to jakaś porażka, niestety, więc szukamy zestawu tematycznego, np. coś w ten deseń:
Homer - Hektor - Herkules.
Jakieś propozycje?

Honsu (szczęśliwy tatuś, co to własnych dzieci jeszcze nawet nie widział) miał się nazywać Hattori Hanzo  :wysmiewa: ale nijak mi to do naszej hodowli nie pasowało, więc wymusiłam zmianę imienia. A teraz sama z tym H mam zagwozdkę  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 22, 2009, 21:06:06
może humus hasan husajn hesotti  :wysmiewa:
srednio sie znam ale ruski to chyba mało tego h używają


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 23, 2009, 18:41:07
Dziś u mnie w pracy przyszło na świat 6 cudnych kociaków. Jest też gromadka sprzed ok. 10 dni i wszystkie są obłędne  :emoty327:  A to jeszcze nie koniec kocich porodów  :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 23, 2009, 23:17:40
A ten obrazek mnie rozwalił :hihi:

Sorry za bajzel :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Kwiecień 23, 2009, 23:54:40
Dziś u mnie w pracy przyszło na świat 6 cudnych kociaków. Jest też gromadka sprzed ok. 10 dni i wszystkie są obłędne  :emoty327:  A to jeszcze nie koniec kocich porodów  :zemdlal:

Skoro nie koniec porodow, to znaczy ze czas jest jeszcze na sterylki aborcyjne !


U mnie dwa maluchy. Mala czarna pojdzie od reki, jak juz raczy wyzdrowiec co od ponad miesiaca sie nie dzieje  :icon_rolleyes: przy zastrzykach skacze jak pchla - dziekuje bardzo w jakim stanie mam rece.
W zamian maly bury klusek no cudo, ale dziiiiiiiiikie dzikie  :smutny: Nie robi praktycznie zadnych postepow w oswajaniu, a wchodzi zaledwie w czwarty miesiac zycia buuuuuuuuuuuu
Tylko sie wieszac  :zemdlal:

Moja Luna standard wsciekla na tymczasy  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Kwiecień 24, 2009, 08:33:37
mój kot przeważnie się reprezentuje tak
http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/Zdjcie0142.jpg

ale czasami uda jej się wyglądać :)

http://i228.photobucket.com/albums/ee203/zulficzka/Zdjcie0150.jpg

dumnie :)
(/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif) Zbyt duże zdjęcia. Dopuszczalny rozmiar to 800 x 800 pikseli. Wygasa 1 maja.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 24, 2009, 21:03:42
Skoro nie koniec porodow, to znaczy ze czas jest jeszcze na sterylki aborcyjne !

Zabrzmiało groźnie  :ke: ale kiciusie urodzą się lada dzień więc nikt ich likwidować nie będzie.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Kwiecień 24, 2009, 23:37:43
A ja zaopatrzyłam się w promocyjne Royale Canin'y. 800g za 18zł. Na łacinie dowiedziałam się że canis to pies... i chyba ma to sporo wspólnego z canin. Kupujcie Royale zanim inni wszystko wykupią!  :hihi: Wybaczcie za chrzanienie po północy, ale j.rosyjski zlasował mi mózg. Dobranoc!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 25, 2009, 08:13:47
Skoro nie koniec porodow, to znaczy ze czas jest jeszcze na sterylki aborcyjne !

Zabrzmiało groźnie  :ke: ale kiciusie urodzą się lada dzień więc nikt ich likwidować nie będzie.



Lotnaaa, nie dziw się, tyle jest bezdomnych kotów na świecie, po co dopuszczać do powiększania się ich ilości? Kotka nie zdaje sobie sprawy z tego, że będzie matką aż do porodu, sterylizacja aborcyjna to humanitarny sposób ograniczania bezdomności. Tak z czystej ciekawości - co się dzieje z tymi kotami jak dorosną? Wszystkim znajdujecie domy?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 25, 2009, 09:13:34
okwiat, ja już się zaopatrzyłam ;]


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 25, 2009, 18:40:21
Czy sterylizacja = sterylizacja aborcyjna?  :icon_redface:

Nie dziwię się i jestem jak najbardziej za. Ale nie wszędzie jest masa bezdomnych kotów. Pytałam się szefowej, co robi z małymi, czy jakoś się ogłasza itd. I powiedziała, że nigdy nie miała problemów ze znalezieniem dla nich domów, bez ogłaszania, tylko przez "word of mouth" - znajomi znajomych itd. A nawet jeśli nie dało by się dla nich znaleźć opiekuna, to zawsze mają zapewniony byt w stajni. I nie wydają się narzekać.

Swoją drogą, odchodząc nieco od tematu, nie wiem, jaka jest cena takiego zabiegu, ale w tym kraju koszty usług weterynaryjnych są po prostu przerażające. Rok temu coś było poważnie nie tak z jednym z małych, więc próbowali go leczyć. W końcu wet powiedział, że prawdopodobnie ma uszkodzony kręgosłup i trzeba go uśpić. Tylko za ten ostatni zastrzyk dla małego kociaka zapłacili 70 funtów, czyli jakieś 350zł... Niedawno koleżanka, która pracuje w klinice vet musiała uśpić pięknego długowłosego rocznego owczarka niemieckiego, bo właściciele nie mieli pieniędzy na leczenie (nie skomentuję postawy właścicieli...). Masakra.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 25, 2009, 18:45:22
Lotnaa, nie, nie, nie. Sterylkę można robić zawsze i nie wiąże się ona absolutnie z aborcją. Chyba, że to jest właśnie sterylka aborcyjna.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Kwiecień 25, 2009, 19:21:10
a jak u was przebiega odrobaczanie?
czym, jak i dlaczego?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 25, 2009, 19:54:49
Moją odrobaczam pastą. A koty dzikusy z działki tabletkami.

Ruda jakoś spokojnie to znosi. A odrobaczam ją bo możliwe, że będzie wożona na działkę na mazury (ale to nie jest jeszcze pewne na 100%). Znosi to na razie spokojnie i bez wyrywania ;)

A dzikusy mają wpychane do jakiegoś super luksusowego kawałka mięska po tabletce i taki smakołyk pałaszują w sekundę. Szybko i bezboleśnie ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 25, 2009, 20:38:26
Czy sterylizacja = sterylizacja aborcyjna?  :icon_redface:
Co do sterylizacji aborcyjnej- to (tak jak Strzyga pisała) sterylizacja kotki w ciąży. Z tego, co czytam na miau, w Polsce jest dosyć często wykonywana, szczególnie w dużych miastach, ja w ubiegłym roku nie znalazłam w Wałczu weta, który by się tego podjął...
O tym, że w Anglii kocia bezdomność nie jest dużym problemem też słyszałam, ale to nie jest chyba powód do tego, żeby rozmnażać te koty bez ograniczeń ;) Myślę, że warto pomyśleć o sterylizacji Waszych kotek, w końcu jeśli duża liczba osób pozwoli na rozmnażanie futer bez żadnej kontroli może w końcu się okazać, że sytuacja diametralnie się zmieniła....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 25, 2009, 21:07:12
pamietam jak w ziemie wieszkalam w u takich austryjakow. mieli sliczne kocieta i trzy duze koty.
niby sie o nie troszczyli, trzymali małe w lazience zeby bylo cieplo, pytali znajomych, wiele razy dzwonili po ludziach i nikt kotkow nie chciał. byly przesliczne. gospodarz powiedzial ze musi je oddac, inaczej bedzie musial zabic, choc tego nie chce.  zapytalam dlaczego  nie wysterelizuje kotki. powiedzial ze to u nich za drogie. nastepnego dnia poszłam do kotkow, spotkałam faceta po drodze, powiedział że je zabił. poryczałam się i nie raz jeszcze w ciagu tygodnia płakałam, czułam sie strasznie bezsilna  :głupi_łeb:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Makrejsza Kwiecień 25, 2009, 21:21:31
No, niestety, warto pamiętać, że tam, gdzie jest pod względem bezdomności kotów (i innych zwierząt) lepiej niż u nas, nieraz uzyskano to poprzez masowe usypianie bezdomnych zwierząt. W niektórych stanach w USA do dzisiaj usypia się zwierzaki, które w określonym czasie nie zostaną wyadoptowane. Szkoda by było, żeby ich śmierć poszła na marne i trzeba było wrócić do tego....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Kwiecień 25, 2009, 21:44:51
ja najpierw tabsy, ale miałam dość pilnowania czy zjadła jedzonko, czy nie wypluła
więc wolę dać więcej za pastę i mieć święty spokój.
ale zastanawiam się, czy robale sie nie uodparniają? czy nie poszukać czegoś nowego?
do tej pory dostawała Flubenol KH


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dodofon Kwiecień 27, 2009, 08:34:33
Skoro nie koniec porodow, to znaczy ze czas jest jeszcze na sterylki aborcyjne !

Zabrzmiało groźnie  :ke: ale kiciusie urodzą się lada dzień więc nikt ich likwidować nie będzie.



Lotnaaa, nie dziw się, tyle jest bezdomnych kotów na świecie, po co dopuszczać do powiększania się ich ilości? Kotka nie zdaje sobie sprawy z tego, że będzie matką aż do porodu, sterylizacja aborcyjna to humanitarny sposób ograniczania bezdomności. Tak z czystej ciekawości - co się dzieje z tymi kotami jak dorosną? Wszystkim znajdujecie domy?

możesz mi napisac na jakiej podstawie twierdzisz, ze zwierzę nie zdaje sobie sprawy z tego, że zostanie matką??
rozumiem, że przygotowywanie gnizada przez kotke, wyskubywanie sierści wokół "cycków", wylizywanie intymnych części ciała, zbieranie szmatek i maskotek jest tylko FANABERIĄ??
mam 2 kotki w domu - i miewam kociaki i widze jak zachowanie kotek zmienia się podczas tych 60-ciu dni...
wiec nie wierzę w takie teorie,
ba, jedna zaciążona kotka z racji tego, że przed terminem porodu miała duże brzydkopachnące "upławy została poddana cesarce - i okazało się, ze kociaki sa martwe (w brzuchu)
usunięto je więc
kotka dochodziła do siebie 2 miesiące, jęczała, robiła gniazdo, kradła szmatki i chusteczki,
ba zaatakowała MNIE jak wróciłam ze szpitala z dzieckiem, które się rozpłakało...

kot to też czująca istota!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 27, 2009, 21:44:51
Mnie też się to nie spodobało. Rozumiem dać zastrzyk w kilka dni po pokryciu, ale później? Przecież takie zwierzaki mają strasznie silny instynkt,,,

Dla rozładowania atmosfery "moje" ciężko pracujące stajenny koty  ;)
Morgan
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00100.jpg)

Te dwa po prostu się kochają, zawsze śpią razem itd, chociaż Twitch to kotka a Morgan wysterylizowany kocur.
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00102.jpg)

Tata
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00103.jpg)

I niedoszła mama na 2 dni przed porodem
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00098.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Kwiecień 27, 2009, 21:55:01
ile do miziania  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Ramires Kwiecień 27, 2009, 22:09:10
mój nunuś

(http://i687.photobucket.com/albums/vv233/Ramires2/nunu.jpg)

W końcu po coś wymyślono łózka...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Kwiecień 27, 2009, 22:12:00
Aaaaaa!!!!

Morgan jest obłędny :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 27, 2009, 22:13:19
Lotnaa czemu niedoszła ?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Kwiecień 27, 2009, 22:24:33
Bischa L , już "doszła", chodziło mi o to że wtedy była tuż przed urodzeniem maluchów  ;)

Laguna , wiem! Jest niesamowicie puchaty, z uszu wystają mu długie włosy i w ogóle, chcę go ukraść  :emoty327:

cieciorka, a to dopiero początek  ;) W czwartek może się zaczaję się na dzidziusie.

Ramires, bardzo podobnego mruczka mam w domku w PL (z cyklu: "pies ci mordę lizał  ;) ).
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/drakula.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 27, 2009, 22:29:20
A bo niedoszła , to mi się kojarzy , że miała być w ciąży , ale nie była , albo urodziła martwy miot , albo sterylka aborcyjna czy coś w tym stylu  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 28, 2009, 08:14:56
Obłędne te koty ;)

A my - ja i Krecik - wybieramy się na kastrację w czwartek. już tak nabrał sił, że rozrabia. Moje koty średnio go lubią, wolą obchodzic na około. Jeden został nawet ranny, ale mam nadzieje, ze sie zagoi (uciekał i gdzieś przygrzał grzbietem, oskalpował sobie kawałek sierści z grzbietu...).

Mam nadzieje, ze gdy Krecik nie będzie już kocurem, sytuacja się unormuje.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 28, 2009, 09:21:04
Stajenne kotki  :D Niedługo mam nadzieję zrobię zdjęcia kociąt - jedna już ma , ale na razie nie wychodzą . Druga na dniach będzie miała .

(http://img209.imageshack.us/img209/1222/dsc0234t.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/3121/dsc0238.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/1425/dsc0245m.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/3821/dsc0255.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/9701/dsc0262.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/5753/dsc0269.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/5784/dsc0271.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/9796/dsc0277.jpg)
I obie :)
(http://img209.imageshack.us/img209/6368/dsc0265.jpg)
(http://img209.imageshack.us/img209/4452/dsc0266g.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Kwiecień 28, 2009, 10:37:21
Jeszcze moglabym zrozumiec, ze ktos przyczyni sie do przyjscia na swiat kociat, bo nie dopuszcza mysli o sterylce aborcyjnej (dajmy na to wzgledy etyczne).
Ale jesli ktos stale rozmnaza i PO odchowaniu kociat kotka nie jest sterylizowana to ja juz tego pojac nie potrafie ;(
Co innego rzetelna, zarejestrowana i postepujaca zgodnie z zasadami hodowla.

U mnie z kociakami nadal kiepsko :(  Po odstawieniu zastrzykow, po 3 dniach masakryczny nawrot kk, glut, rzezenie, charczenie, oczy zaropiale i goraczka.
Na szczescie dzieciaki pieknie jedza, pija, bawia sie i nieziemsko wkurzaja moja kocice  ;)
Od kilku dni jest u mnie moj rodziciel, jeszcze sie nie skapnal, ze mam w pokoju dodatkowe czworonogi  :icon_rolleyes: i oby tak zostalo ...
Mala czarna przylazi w nocy do lozka, niech ja juz ktos wezmie  :lol: Bury dzika dzicz nadal  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Kwiecień 28, 2009, 11:10:13
Ja jako , ze rodzice się wyprowadzą za jakiś czas i zabiorą prawdopodobnie wszystkie 3 koty najprawdopodobniej wezmę dwa kociaki od tych kotek ze stajni i jakiegoś ze schroniska . Oczywiście od razu sterylka/kastracja jak będzie można już to zrobić .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 29, 2009, 08:34:45
Zdarzało się, że do weta podrzucałam kotki na sterylkę aborcyjną - czasem tego nieświadoma, a czasem już o ciąży wiedząc.
Nie mogę zagwarantować każdemu kociakowi dokarmianych dachówek, że znajdę mu odpowiedzialną rodzinę, dom i sterylizację w przyszłości. Mimo to dokarmiam te "Matki-Polki", więc jestem odpowiedzialna za to, co się z nimi i z ich dzieciakami będzie działo.

A moje stonkowe dzieciaki weszły w kolejny etap ścieżki rozwoju osobistego pt. "Oprócz_cyca_są_jeszcze_na_tym_świecie_pyszne_galaretki_z_mięsem_a_od_biedy_sucha_karma". Zaczęły się więc bójki przy misce i zapasy we wspomnianej galaretce.
Pojawiła się też ewidentna postawa roszczeniowa: siada to-to przy kapciu, drze się "MIAAAAA!", żąda wzięcia na ręce i obnoszenia po sypialni celem zwiedzania innych płaszczyzn ich ograniczonego jeszcze wszechświata.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Kwiecień 29, 2009, 10:45:31
Alvika ja po prostu kochać te Twoje stonkowe opowieści :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 29, 2009, 13:25:31
Ja też :) Miło się czyta.

A ja jutro na kastrację. Powiedzcie mi - kot nie powinien nic jeśc 12h przed, prawda?

Drugiego kota rannego w walce (czytaj: w ucieczce przed Krecikiem) doleczam, nie ma to jak środki stosowane w stajni ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 29, 2009, 13:51:50
Mru, dziękuję  :icon_redface:
Stonka jest wiecznym źródłem inspiracji.

Np. dziś rano dokonały przełomowego odkrycia pt. czym się różni oderwany od drapaka tunel od przewróconego małego koszyka na śmieci.
Odpowiedź brzmi: denkiem, które posiadała opcja śmietnikowa, a której to brakuje w tunelu.
Niemniej, empiryczną różnicę miedzy obiema konstrukcjami musiały sprawdzać wielokrotnie wbiegając z rozpędem w losową konstrukcję.
Odgłosy zasłyszane (zależnie od wybranej alternatywy): tutup - tutup - tutup - tutup    lub    tutup - tutup - tutup - BUM!
Cóż, jednostki stonki bojowej trafiające na śmietnik nie miały zadowolonych pyszczków.

(komentarz małżonka: i tak powstały koty perskie)


Opolanka, wystarczy na ogół odpuścić jeden posiłek przypadający przed zabiegiem.
My ciachaliśmy Grubego z pełnym brzucholem, niestety, "na żywioł".


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: pokemon Kwiecień 29, 2009, 13:57:55
A ja jutro na kastrację. Powiedzcie mi - kot nie powinien nic jeśc 12h przed, prawda?
Ja kastruję nawet takie obrzyganiuchy z biegu  ;) ale wygłodzony lepiej znosi sytuację znieczuleniowo-wybudzeniową.

BTW - czy Wasze koty też tak mają: ja mówię do mojej Mieci - Miecia, a ona pada jak trup, po czym przetacza się na plecach w różnych kierunkach świata, od czasu do czasu zataczając kołowrotki. Znaczy, że co?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 29, 2009, 13:59:35
chyba nie lubi swojego imienia...

Ja mam problem z moim kotem, gdyż przestaje miauczeć dopiero wtedy, gdy bierze się go na ręce, szepce do uszka i maszeruje po domu. Zamiast miauczenia wydaje odgłos jakby go pochrobotało. Czy trzeba go oddać na gwarancję?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 29, 2009, 14:01:57
Wiesz Strzyguś, trzeba by się upewnić, bo na ogół zwrotu towarów wyraźnie używanych nie przewiduje się, a naprawa może być baaardzo kosztowna  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 29, 2009, 14:06:28
Alvika, jaka ona wyraźnie używana? Nówka nieśmigana...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 29, 2009, 16:12:13
Alvika, No i powiedz jak tu takiej stonki nie kochać :kocham:
Rozkoszne są te maluchy, a przy okazji odkrywania świata domownicy mogą mieć niezły ubaw z nich :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Kwiecień 29, 2009, 19:16:41
wybaczcie paskuda jakosc ale nie moglam sie powstrzymac.
KOTOSURYKATKA


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Kwiecień 29, 2009, 21:40:19
Sluchajcie, potrzebuje rady. Jestem zrozpaczona. Moje dwa 9 miesieczne kociaki sikaja mi na lozko i kanape. Nie zdarza sie to codziennie, jednak dosc regualrnie, zawsze jak sa takie nakrecone i ganiaja po domu. Jak sypialnia jest zamknieta to leja na kanape. Nie skutkuje Akyszek, ani inny troche drozszy odstraszacz. Jestem po prostu zalamana. Koldra po raz 5 w tym miesiacu poszla do pralki. Z reszta koldra o jeszcze pol biedy, ale ile wytrzymaja poduchy na kanapie?? Juz nie wiem co mam robic, nie moge ich przeciez uderzyc czy pogonic, bo nie zlapalam malpiszona na goracym uczynku.Juz naprawde rozwazam oddanie ich. Mam dosc. Macie jakies rady na to?? Niemozliwe, zeby nie mozna bylo z tym nic zrobic. Musze jeszcze napisac, ze one nie maja problemow z zalatwianiem sie w kuwecie. Doskonale wiedza do czego ona sluzy, zawsze maja w niej czysto (akurat o to bardzo dbam) i duzo zwirku. Po prostu mam dosyc kocich sikow w lozku! Pomocy!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Kwiecień 29, 2009, 22:10:57
Sluchajcie, potrzebuje rady. Jestem zrozpaczona. Moje dwa 9 miesieczne kociaki sikaja mi na lozko i kanape. Nie zdarza sie to codziennie, jednak dosc regualrnie, zawsze jak sa takie nakrecone i ganiaja po domu. Jak sypialnia jest zamknieta to leja na kanape. Nie skutkuje Akyszek, ani inny troche drozszy odstraszacz. Jestem po prostu zalamana. Koldra po raz 5 w tym miesiacu poszla do pralki. Z reszta koldra o jeszcze pol biedy, ale ile wytrzymaja poduchy na kanapie?? Juz nie wiem co mam robic, nie moge ich przeciez uderzyc czy pogonic, bo nie zlapalam malpiszona na goracym uczynku.Juz naprawde rozwazam oddanie ich. Mam dosc. Macie jakies rady na to?? Niemozliwe, zeby nie mozna bylo z tym nic zrobic. Musze jeszcze napisac, ze one nie maja problemow z zalatwianiem sie w kuwecie. Doskonale wiedza do czego ona sluzy, zawsze maja w niej czysto (akurat o to bardzo dbam) i duzo zwirku. Po prostu mam dosyc kocich sikow w lozku! Pomocy!!

Dolqa
1. to juz nie kociaki, tylko podrostki ! ;) jakiej sa PLCI ?
2. czy oba/obie wykastrowane ?
3. badania moczu !!!!
4. czy maja niezbedne szczepienia, odrobaczanie w terminie ?
5. jesli sa nakrecone, ganiaja sie, etc., to moze ustalaja miedzy soba relacje i - sikajac - znacza teren !!
6. czy probowalas zmienic zwirek na inny, kuwete na inna (np. kryta), przestawic kuwete w inno miejsce, dostawic druga kuwete ?
7. przydaloby sie wyciagnac smrod sikow z kanapy, lozka - tutaj nie mam doswiadczenia, koncowo niekiedy pomaga skropienie cytryna, ale najpierw trzeba to wywabic


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Kwiecień 30, 2009, 05:52:11
baba mądrze prawi.
Ad 7 - tu doświadczenie mam i niezmiennie polecam produkty Vitopara.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 30, 2009, 07:06:19
Alvika napisz coś więcej o tym, jak pozbyć się smrodu z łóżka czy kanap.
Mój Krecik znaczy teren, wiec kanapy dają mocno po nosie...

Dolqa są jeszcze takie elektroniczne odstraszacze, ale właściwie dobrze by było poznać przyczynę.

I ja też prosze o radę z cyklu trudne sprawy - moje koty - i kotka i kiciuś - nie akceptują zbytnio Krecika. Nie atakują go i w tej sprawie jest spokój, ale kiedy on się zbliża do któregoś z nich prychaja i warczą  :ke:

Czy jak już będzie odjajczony, sytuacja moze sie zmienić? Martwi mnie to o tyle, ze kiciuś jest ranny po ucieczce od Krecika (zdarł sobie skórę na grzbiecie - okolice łopatek - i w sumie nie wiem czy nie skonczy się to u weta - jak uwazacie?).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Kayra Kwiecień 30, 2009, 10:58:49
Mój kocio po wizycie u weterynarza :)
(http://img90.imageshack.us/img90/3748/kocio.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Kwiecień 30, 2009, 12:11:10
Odpowiadam.
Koty to kocur i kotka, oba wykastrowane, badanie moczu bylo robione, bo po wzieciu ich badalismy kompelksowo na wszystko co sie dalo. Wszystkie szczepienia i odrobaczanie sa zropbione tak jak byc powinny. Kuwete maja kryta, ale moim zdaniem to nie jest problem w tym, ze one nie chca siakc do kuwety, tylko w tym ze albo zaznaczaja teren, albo maja jakies inne porachunki miedzy soba. By cmoze ustalaja przywodztwo, ale one sa ze soba od malenkiego, wiec chyba to juz powinno byc dawno ustalone? Za kazdym razem jak znajduje siki, to kotka od rana zachowuje sie jakby miala ruje. Chodzi i miauczy, nie ociera sie i nie przysiada, ale jest marudna i znudzona. Najlepsze jest to, ze kocur to ostatnio nalal na kanape, jak moj narzeczonysiedzial doslownie pol metra dalej przy kompie. Poki co poduchy jeszcze daja sie wyczyscic, ale niestety nie jest to mebel przystosowany do ciaglego czyszczenia. Preparaty Vitopar mam, nie znosze smrodu kocich sikow, wiec duzo tego u nas idzie :)
A opowiem Wam co dzis przezylam. Brat mojego narzeczonego zadzwonil do mnie przedwczoraj, ze niedaleko nas na drzewie siedzi kot. Troche to zbagatelizowalam, no bo siedzi to siedzi, zejdzie. Okazalo sie, ze nie zszedl. Od rana wczoraj bylo wydzwaniane do strazy pozarnej, ktora odmowila interwencji, bo kot zejdzie... W koncu, wieczorem po tym jak postraszylismy ich telewizja powiedzieli, ze przyjada rano jesli nadal bedzie siedzial. Dodam, ze nie tylko my dzwonilismy, mieszkancy pobliskich domow tez wydzwaniali, bo serce sie krajalo na widok tego kotka!! Oczywiscie rano kot siedzial, wiec kolo 9 zjawilam sie pod drzewem w bojowym nastroju, straz zostala wezwana i po wielkim marudzeniu przyjechal woz strazacki z dwoma podsmiewajacymi sie ze mnie panami. Po chwili zorientowali sie, ze jednak nie jestem taka idiotka za jaka mnie mieli na poczatku. Kot nadal na drzewie (4 dzien) wychudzony, wystraszony, miauczacy w nieboglosy. Panowie po srednio milej rozmowie ze mna stwierdzili, ze oni nie maja wystarczajaco dlugiej drabiny i trzeba wezwac straz z Pruszkowa. Po pol godzinie przyjechala straz z wysiegnikiem (bardzo fajni panowie, o wiele sympatyczniejsi i chetni do pomocy), ale okazalo sie, ze musza podjechac pod samo drzewo, wiec potrzebne bedzie zatrzymanie ruchu (glowna ulica w Brwinowie!! ), wiec trzeba wezwac policje. Po 30 minutach policja raczyla sie zjawic i zatrzymac ruch. Strazacy weszli na wysiegnik, pozakladali te swoje helmy i okulary (takie jak do pozaru!!!!!) i rekawice. Jak ich zobaczylam w tym pelnym rynsztunku, to wiedzialam ze dobrze nie bedzie bo kot sie ich po prostu wystraszy i ucieknie wyzej! Oczywiscie sie wystraszyl, na szczescie podeszli do niego lekko od gory, wiec nie uciekl wyzej tylko zaklinowal sie w rozgalezieniu. No i go zlapali. Cale szczescie wzielam z domu transporter i jak wjezdzali na gore to im wcisnelam, bo wyobrazcie sobie, ze nawet nie mieli gdzie tego kota wlozyc. Kocur caly i zdrowy dojechal na ziemie, ale okazalo sie, ze panowie nie zamkneli klatki, wiec wyprul z tej klatki z predkoscia swiatla i uciekl do ogrodka obok. Juz myslalam, ze go stracilismy, na szczeescie byl tak wyczerpany, ze dal sie zlapac. Jest przesliczny. Ma okolo roku, rozowy nochal, biale lapy i bury grzbiet. Napewno jest kotem domowym, bo pieszczoch jakich malo. Bylam z nim juz u weta, zostal obejrzany i odwieziony tymczasowo do mnie do stajni. Bedziemy mu szukac nowego domu. Chetnie bym go wziela, ale na moich 43 metrach trzy koty i owczarek niemiecki, to troche za duzo. Moze ktos z Was chce kocurka??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: aurelia Kwiecień 30, 2009, 15:40:42
Słuchajcie, teraz już wiem, że to mój najbliższy sąsiad strzela z wiatrówki do moich kotów. Nie widziałam jego, ale usłyszałam szczęk, a moja kocica zaczęła spierdzielać. Wszystko na działce mojego sąsiada, którą widzę siedząc w ogrodzie. Co robić? Zadzwonić po straż miejską czy co? Strzelać z wiatrówki do kotów? Co ja mam kotu powiedzieć, żeby nie chodził do jego oczka wodnego z rybami?  :swirek:
Poradźcie coś...

Acha, z jednego kota już śrut wyciągałam, więc wiem, że ktoś strzela. Głośno zapytałam "czy ty człowieku jesteś normalny? Może ja zacznę do twojego yorka strzelać, co?" Ciiiisza...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Kwiecień 30, 2009, 15:55:58
aurelia ja bym sie chyba odezwala do strazy miejskiej, bo nie wolno strzelac z wiatrowki w poblizu zabudowan. Pomijajac, ze strzelanie do kota jest karygodne, to ma dodatek moze uszkodzic czlowieka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Kwiecień 30, 2009, 19:43:30
Dziewczyny wróciłam z kastracji. Krecik jeszcze dosypia. Powiedzcie jak z jedzeniem jutro? Bo wiem, że po narkozie to układ trawienny powoli wraca do normy.
A zapomniałam zapytać pani wet.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Enii Kwiecień 30, 2009, 20:02:51
Słuchajcie, teraz już wiem, że to mój najbliższy sąsiad strzela z wiatrówki do moich kotów. Nie widziałam jego, ale usłyszałam szczęk, a moja kocica zaczęła spierdzielać. Wszystko na działce mojego sąsiada, którą widzę siedząc w ogrodzie. Co robić? Zadzwonić po straż miejską czy co? Strzelać z wiatrówki do kotów? Co ja mam kotu powiedzieć, żeby nie chodził do jego oczka wodnego z rybami?  :swirek:
Poradźcie coś...

Acha, z jednego kota już śrut wyciągałam, więc wiem, że ktoś strzela. Głośno zapytałam "czy ty człowieku jesteś normalny? Może ja zacznę do twojego yorka strzelać, co?" Ciiiisza...

My "strzelamy" z wiatrówki bez śrutu (chodzi o efekt dźwiękowy) do psów. Wiatrówka bez śrutu daje pokaźny huk, a psy reagują na ucieczką na swoje podwórko.  Niestety nałogowo przechodzą do nas psy sąsiadów mimo ciągłego łatania dziur pod ogrodzeniem ( co raz to jakaś nowa robią)  :icon_rolleyes: Żadne zwierze przy tym nie ucierpiało a działa skutecznie.
Ale strzelać ze śrutem do zwierząt !? Ja bym do tego faceta zaczęła strzelać  :rozga:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Kwiecień 30, 2009, 20:11:44
Moja przechodzi kryzys samotniczy :(
Jak widzi kota to płacze, chce się wydostać z domu na dwór. Myślę, że niedługo pójdę do schroniska po nowego zwierza...
No i ogólnie taka smutna chodzi chociaż staram się jej dzień urozmaicać...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Kwiecień 30, 2009, 20:15:28
Mnie dziś namawiano na drugiego syjama  :swirek:

Już mam mało miejsca w łóżku i nie wyobrażam sobie dzielenia go z dwoma syjamami. Pinka wchodzi pod kołdrę, wyłazi z niej tak, żeby od szyi w dół być zakrytą, po czym obejmuje mnie łapkami, przytula nosek do noska i tylko w takiej pozycji zasypia. gdzieżby się tam drugi kot wcisnął?!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Kwiecień 30, 2009, 21:18:43
Strzyga, na pewno drugi Kotuch sobie poradzi i na pewno znajdzie  miejsce dla siebie  :hihi: :D Tylko czy Ty sobie poradzisz i uda Ci się znaleźć odpowiednio dużo mniejsca aby  ułożyć sie wygodnie we własnym łóżku?  :D Ja to mam na co noc  :lol: i moim 2 kotom na pewno jest wygodnie (3ci na szczęście sypia na sofie), co do mnie - nie zawsze  :lol:
A co do sikaczy, to mnie Baghera dyscyplinuje lepiej niż kiedyś własna Matka  :hihi: i teraz codziennie zmieniam ściereczki w kuchni - bo czyste i świeże są poza kręgiem jej zainteresowań, ale jeśli tylko jakąś zostawię dłużej niz 2 dni.. Tak samo ręczniki - nie mogą leżeć np na pralce.. Nie wspomnę juz o brudnych ciuchach  TŻta które jeszcze do niedawna mogły sobie leżeć obok pralki a nie wewnątrz  - i to zamkniętej - bo juz przyłapałam Baghere jak leje na rzeczy do prania siedząc w bębnie  :ke  Tylko na moje rzeczy nie leje, nawet te przyniesione ze stajni..  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 01, 2009, 12:15:27
OT

Idą dwa koty przez pustynię. Mija godzina... druga... trzecia...
W końcu jeden kot mówi do drugiego:
-Kurde, stary, nie ogarniam tej kuwety!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: pokemon Maj 01, 2009, 17:53:11
Słuchajcie, teraz już wiem, że to mój najbliższy sąsiad strzela z wiatrówki do moich kotów. Nie widziałam jego, ale usłyszałam szczęk, a moja kocica zaczęła spierdzielać. Wszystko na działce mojego sąsiada, którą widzę siedząc w ogrodzie. Co robić? Zadzwonić po straż miejską czy co? Strzelać z wiatrówki do kotów? Co ja mam kotu powiedzieć, żeby nie chodził do jego oczka wodnego z rybami?  :swirek:
Poradźcie coś...

Acha, z jednego kota już śrut wyciągałam, więc wiem, że ktoś strzela. Głośno zapytałam "czy ty człowieku jesteś normalny? Może ja zacznę do twojego yorka strzelać, co?" Ciiiisza...
Masz tego śruta? Na policję i bez dyskusji. Kończy się to wyrokiem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 01, 2009, 20:00:10
wybaczcie paskuda jakosc ale nie moglam sie powstrzymac.
KOTOSURYKATKA


buahaha Thaya dobre! :wysmiewa:

wielką miłością moich kotek są koszyczki:
Pysia i Punia
(http://lh3.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/SftEDgcpcvI/AAAAAAAASBU/wvECw3bXP5Y/s720/IMG_3420.jpg)

Pysia
(http://lh3.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/SftEGQYqDkI/AAAAAAAASBc/vkNzxKHdTkQ/s512/IMG_3421.jpg)

(http://lh5.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/SftEHHrBb4I/AAAAAAAASBk/-MupIV7jln4/s720/IMG_4312.jpg)

(http://lh6.ggpht.com/_oGtD8jtPM_E/SftEH-yr0PI/AAAAAAAASBs/AkktPmniexs/s512/IMG_4314.jpg)


czy ktoś z Was ma kota chorego na niewydolność nerek? Wykryto to u mojej Pysi w grudniu zeszłego roku. Przez święta podawałam jej kroplówki, ale kot się strasznie męczył. Dostałam lekarstwa - dwie tabletki, syrop i proszek i podawałam jej to przez jakieś dwa tygodnie. W badaniach poprawy nie było, więc zrezygnowałam z podawania leków, bo kotka przez cały dzień siedziała schowana gdzieś za szafą.
Wszystko było dobrze. Minęło pół roku, choć wet dawał 2 miechy życia. Byłam ostatnio na badaniach kontrolnych, ale nic się nie zmieniło, nie jest gorzej (bo lepiej raczej być nie może). Obie kotki zawsze mają pełno w miskach, niestety Pysia coś ostatnio niechętnie je. Kupiłam jej saszetki, ale zlizuje tylko sosik i zostawia. Jest już bardzo chuda (w porównaniu do tego jaka była). Martwię się o nią, nie jest już młoda, ma 10 lat. Dziś znów zaczęłam podawać lekarstwa, zobaczymy po jakim czasie zacznie uciekać na mój widok. Bardzo ją kocham i zależy mi na tym, żeby spędziła ostatnie swoje chwile szczęśliwie. Eh, nie wiem co robić :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 01, 2009, 20:37:25
Strucelka
Nie mam (w sumie to na szczescie !) doswiadczenia w problemach nerkowych kotow.

Polecam watek na miau:
'Watek dla nerkowcow'
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=68516

Najlepiej bedzie jesli sie tam wpiszesz, tylko KONIECZNIE przygotuj wszystkie informacje, wyniki badan !!, jakie dokladnie (nazwy !) leki i inne Twoj kot dostawal, w jakich ilosciach i w jakim okresie (moze masz to w ksiazeczce zdrowia ?, wez wypis ze swojej lecznicy), co dokladnie je, jakie jest zachowanie kota.

Skrocona informacja z pierwszej strony w/w watku:

Przede wszystkim dla kogo jest wątek:

Dla kotów, u których stwierdzono, lub podejrzewa się niewydolność nerek, a szczególnie przewlekłą niewydolność nerek (PNN). Wątek nie dotyczy kotów z innymi chorobami układu moczowego!


Lektura obowiązkowa:

1. To link do najlepszej chyba obecnie polskojęzycznej publikacji na temat niewydolności nerek w portalu Vetserwis. Artykuł jest systematycznie uzupełniany o najnowsze informacje, zachęcam do przeczytania wydłużonej wersji:

http://www.vetserwis.pl/pnn_kot_2.html

Zwróćcie proszę uwagę na tabelkę pokazującą poszczególne fazy niewydolności. Podobny system klasyfikacji stosuje się również za granicą.


2. Doskonała strona na temat niewydolności nerek w j. angielskim, także z tłumaczeniem na j. niemiecki. Gorąco polecam!

http://www.felinecrf.org/

3. I jeszcze jedna:

http://www.felinecrf.com/

To sporo wiedzy, ale pamiętajcie proszę, że ta dziedzina weterynarii ciągle się rozwija i zmiany zachodzą dosyć dynamicznie. To bardzo dobrze, ale czasami powoduje małe zamieszanie.
Czytając powyższe linki daje się też zauważyć, że w naszym kraju podejście do leczenia jest inne niż na zachodzie Europy, a także w USA. W dużej mierze spowodowane jest to dosyć konserwatywnym podjeściem do sprawy w naszym kraju, ale także ograniczonym dostępem do nowych badań i metod leczenia.


Objawy:

Są tak różne, że aż trudno wszystkie wymienić, skupiam się na podstawowych.
- nadmierne pragnienie, kot pije dużo więcej niż zwykle, często "wisi" nad miską
- oddawanie zwiększonej ilości moczu
- osowiałość
- brak apetytu
- chore dziąsła
- utrata wagi
- matowa (u czarnych kotów brunatna), sztywna, sierść
- nieprzyjemny zapach z pyszczka


Te wszystkie objawy nie muszą występować jednocześnie i co bardzo ważne widoczne są dopiero przy bardzo zaawansowanej niewydolności, dlatego tak bardzo istotna jest profilaktyka.
Każdy zdrowy kot powinien mieć przynajmniej raz w roku robione badanie kotrolne krwi i moczu !!!


I jeszcze krótko jak wykrywamy niewydolność nerek, czyli:

Jakie badania należy wykonać
żeby mieć pełen obraz sytuacji, jeśli u kota podejrzewamy PNN

1. Mocz
tu się sporo zmieniło, bowiem według całkiem niedawnych doniesień okazało się, że być może najwcześniej PNN można odkryć właśnie z moczu, licząc stosunek białka do kreatyniny, ale są to informacje nie do końca jeszcze potwierdzone. Być może wskaźnik ten bardziej będzie się przydawał w ocenie nerek jeśli chodzi o potencjalne stany zapalne.
Informację na ten temat będę uzupełniała w miarę dostepu do nowych źródeł wiedzy.
nieco więcej na ten temat pisze w swoim poście Nan tutaj (pierwszy post na stronie):
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=68516&postdays=0&postorder=asc&start=30

Ponadto ogólny obraz moczu daje nam wiedzę na temat funkcjonowania nerek i ich zdolności do zagęszczania moczu (ciężar właściwy), a także potencjalnego stanu zapalnego.

Przy podejrzeniu stanu zapalnego zawsze warto wykonać posiew moczu!!!

2. Krew
- kreatynina

- mocznik
to dwa główne parametry nerkowe. Jeśli są za wysokie może się okazać (ale nie musi!) że mamy do czynienia z PNN

-morfologia

ASPAT, AIAT
bardzo często okazuje się, że wyniki nerkowe są nieprawidłowe ze względu na chorą wątrobę, dlatego zawsze trzeba ją zbadać

-niezbędne elektrolity (potas, wapń, fosfor, chlorki)

- testy na FIV i białaczkę

- badanie hormonów tarczycy


3. USG nerek i jamy brzusznej

4. EKG/Echo serca - konslutacja kardiologiczna

5. Pomiar ciśnienia krwi

Ideałem jest, gdy kot ma wykonane wszystkie powyższe badania, ale pamiętajmy, że każdy kot powinien być traktowany indywidualnie i badania zleca się stosownie do potrzeb w danym momencie, tak więc w jakimś konkretnym przypadku ta lista może się jeszcze wydłużyć!



Na koniec kilka najważniejszych haseł z poprzedniego wątku:

1. Kot z PNN musi być pod stałą opieką lekarza weterynarii, który ma doświadczenie w prowadzeniu kota z niewydolnością nerek. Polegajmy na forumowych rekomendacjach. Niezwykle ważne jest doświadczenie w leczeniu PNN. Nawet jeśli mamy znajomego weta, który jest doskonałym chirurgiem czy dermatologiem nie oznacza to, że dobrze poprowadzi naszego nerkowca, a przy tej chorobie za błędy weta kot może zapłacić własnym życiem!


2. Nasze stare hasło - leczymy KOTA nie wyniki, czyli zawsze zwracajmy uwagę na samopoczucie czworonoga.

3. Jeśli kot ma podwyższoną kreatyninę i /lub mocznik nie oznacza to od razu, że automatycznie należy go przestawić na karmę dla kotów z PNN, a także stosować inne intensywne metody leczenia !!! . Przede wszystkim należy dalszą diagnostyką potwierdzić, czy to rzeczywiście jest PNN, następnie ocenić stopień zaawansowania choroby i dopiero potem, ostrożnie dobierać sposób leczenia!
To bardzo ważne. Specjalistyczna dieta i leki wdrożone zbyt wcześniej mogą szkodzić !
Więcej na ten temat m.in w postach Nan na stronie 3 tego wątku.

4. PNN, mimo, że jest chorobą nieuleczalną nie oznacza wyroku. Odpowiednio wcześnie wyłapana i leczona choroba pozwala kotu przez długi czas cieszyć się życiem. A nam cieszyć się kotem Smile


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 01, 2009, 20:39:11
Strucelko rozumiem Ciebie z Pysią... to strasznie trudne - czy dać spokój z lekarstwami czyli tym samym stresem czy jednak podawać i przedłużyć zycie, pewnie równiez uwolnic od bólu.. Dla mnie, po wielu przemyśleniach w równie trudnych chwilach, doszłam do wniosku, że jakość życia jest chyba najważniejsza.. Ja mam teraz troszkę podobnie z lekarstwami - muszę podawać  odkłaczacz - bo mi sie kota zatyka co chwilkę i się boje, żeby mi sie nie przytkała w końcu na amen , bo to tez juz prawie 10 cio -latka i operacynje udraznianie tu gdzie teraz mieszkam jakos czarno widze :( i preparat na stawy, a kotka nie chce tego w pokarmie, więc wciskam na siłę  :smutny: i efekt taki, ze jak mnie Savana widzi z miseczką- łyzeczką - czymkolwiek w ręku - ucieka pod łózko.. Moja ukochana kotka ucieka na mój widok.. Nie chcę nawet mysleć, co by było, gdybym musiała podawać jakieś leki wspomagające działanie organów...
Nie wiem, czy zaglądałaś na www.miau.pl, warto, tam jest duzo osób z nerkowymi kotami, na pewno coś mądrego doradzą, podziela się swoim doświadczeniem, wesprą, na pewno podpowiedzą jaka karma będzie najlepsza, nie obciązająca nerek, a czego unikać. Coś mi sie  ipektyne teraz kojarzy, że osłania nerki, ale głowy nie dam..
Trzymaj się, a my zaciskamy kciuki, ślemy dobre fluidy , aby Twoja Pysia miała sie tak dobrze jak to tylko mozliwe i byla z Tobą jeszcze długo, długo i szczęśliwe ! :przytul:
Teraz doczytałam, że Baba Jaga kompetentnie napisała co i jak robić  :kwiatek: wiec ja się powtórzę : Strucelko, trzymaj się! I pisz nam o swoich koteczkach :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 01, 2009, 20:53:10
Odpowiadam.
Koty to kocur i kotka, oba wykastrowane, badanie moczu bylo robione, bo po wzieciu ich badalismy kompelksowo na wszystko co sie dalo. Wszystkie szczepienia i odrobaczanie sa zropbione tak jak byc powinny. Kuwete maja kryta, ale moim zdaniem to nie jest problem w tym, ze one nie chca siakc do kuwety, tylko w tym ze albo zaznaczaja teren, albo maja jakies inne porachunki miedzy soba. By cmoze ustalaja przywodztwo, ale one sa ze soba od malenkiego, wiec chyba to juz powinno byc dawno ustalone? Za kazdym razem jak znajduje siki, to kotka od rana zachowuje sie jakby miala ruje. Chodzi i miauczy, nie ociera sie i nie przysiada, ale jest marudna i znudzona. Najlepsze jest to, ze kocur to ostatnio nalal na kanape, jak moj narzeczonysiedzial doslownie pol metra dalej przy kompie. Poki co poduchy jeszcze daja sie wyczyscic, ale niestety nie jest to mebel przystosowany do ciaglego czyszczenia. Preparaty Vitopar mam, nie znosze smrodu kocich sikow, wiec duzo tego u nas idzie :)

W sumie masz w domu podrostki, moze jednak hormony buzuja ?
W jakim wieku wzieliscie kociaki ?
Moze warto zrobic ponowne badania ?
Czy cos sie zmienilo ? przeprowadzka, zmiana Waszego trybu zycia, inne ?
Jesli mlodziaki docieraja sie pod katem hierarchii, to moze sprobowac uspokajaczy w stylu feliway lub terapia kroplami Bacha (mozesz sie w tej sprawie skontaktowac z ryska z miau (http://www.czarny-kot.pl) ?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 01, 2009, 21:55:55
baba_jaja, sanna baaardzo Wam dziękuję :kwiatek: napewno jutro zasiądę do lektury. Jeszcze raz wielkie dzięki :kwiatek: :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 02, 2009, 09:46:04
a więc tak, poczytałam co nie co, ale póki co nie mogę znaleść wyników Pysi. Więc mam lekarstwa:
rano:
- 1/3 tabletki ziołowej (na listku ni ma pełnej nazwy, taka brązowa)
- 1/2 łyżeczki Ipaktine
wieczorem:
- 1/2 tabletki Fortekor 5 (chlorowodorek benazeprilu)
- 2ml syropu Kalium Gluconicum

i tak jak sanna uważam, że jakość życia jest najważniejsza. Więc na razie nie pozostaje mi nic, jak podawać lekarstwa i czekać. Bo i tak źle (widzę, że źle się czuje) i tak niedobrze (nienawidzi lekarstw). Więc jestem pomiędzy młotem a kowadłem  :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 02, 2009, 13:58:39
To ja może połączę, Strucelko, nasze problemy z podawaniem lekarstw - suplementów itp i gorąco poproszę doświadczone  w tej materii Kociary o jakieś sprawdzone rady, sprytne myki pozwalające podać kotu to co musimy a kot zdecydowanie nie chce a co gorsza, znika nam później (a potem coraz częściej "przed" ) na długie godziny w czeluściach szafy .. Mnie udało się podać w zeszłym tygodniu 2 x Gelagan fast w tuńczyku w sosie własnym.. I chyba zaraz polecę po kolejną puszeczkę, bo dziś powinnam ten Gelagan ponownie podać.. Obawiam się tylko, ile takich porcyjek tuńczyka (niedużych)  mogę bezkarnie tygodniowo podać, aby nie obciążyć nerek - wątroby i jak długo bedzie on Savanie pasował, jesli bedzie dostawała go 2-3, moze nawet 4 razy w tygodniu..?? Bezopet do tej pory Savana traktowała jako przysmak, niestety, po zatkaniu, gdy wpychałam w Nią tenże Bezopet w duzych ilościach wprost do pysia - bo odmawiała współpracy, a podać go musiałam, koteczka znienawidziła go  :icon_rolleyes: I teraz muszę znowu do niego wrócić, gdy podaje troszkę w miseczce, obok chrupeczek - słyszę tylko tup-tup-tup - szybciutko pod łózko.. :(
Poradźcie coś, prooszę  :ukłon:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 02, 2009, 19:15:36
OT

Idą dwa koty przez pustynię. Mija godzina... druga... trzecia...
W końcu jeden kot mówi do drugiego:
-Kurde, stary, nie ogarniam tej kuwety!

było :!: :!:

czyja się kiedykolwiej naucze, że nie wszystkim kotom na świecie można pomóc, przytulić i uszczęśliwić?!? :głupi_łeb:

ninja po okresie zimowych krągłości znowu chudy :icon_rolleyes:, nie wiem jak on to zrobił, ale zrobił się cienszy i o połowę lżejszy w ciągu trzech dni.
przyleciał steskniony i łaził za mną, ale uciekł bo się obraził bo go wymaltretowałam, wyczesałam i obciełam pazurki.

na podwórku biega drobniutki sliczny pingwinek i jego płochliwa koleżanka. cuuudowne. kupiłam im żarcie, ktos tez je dokarmia, musze sie z ta osoba dogadac, zeby karmin np na zmiane i zorganizowac kastracje itd...

dodaję zdjęcie Leo (filemon)- rudy- kot dziadkow, strasznie pomarańczowy i Mopci- mojej pierwzej i najmądrzejszej kotki jaką znałam :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 02, 2009, 20:28:12
Sanna a nie masz specjalnej karmy dla nerkowców? Ja mam i suchą i saszetki, choć drogie są pierońsko... (jakieś 4zł za jedną)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 02, 2009, 21:16:24
ninja chrapie  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Maj 02, 2009, 21:30:40
Przepraszam za fatalną komórkową jakość, ale flashem po świeżo otworzonych oczkach nie chcę świecić

(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00117-1.jpg)

I starszaki  ;)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00114.jpg)
(http://i19.photobucket.com/albums/b200/Lotna/DSC00110.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 02, 2009, 21:37:03
Strucelka
Jako ze nie mam doswiadczenia przy problemach z kocimi nerkami, to leki i ich dawkowanie nic mi niestety nie mowia  :(
Polecam rejestracje na miau.pl i wpisanie wszystkich danych do podlinkowanego przeze mnie watku dla nerkowcow. Przy okazji przygotuj tez informacje o karmach i wypijanych ilosciach wody (jesli jestes w stanie to wychwycic).

Ja z moja Luna trafilam do weta, zobaczymy w tygodniu co sie dzieje :(


Lotnaa, sliczne maluszki. Pewnie szybko znajda domki, gdy nadejdzie czas.
Ale jednak szkoda, ze ktos swiadomie sprowadzil je na ziemie, gdy tak wiele jest porzuconych i bezdomnych czekajacych na dom.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 02, 2009, 21:39:00
 :emoty327: :emoty327: :emoty327:
osiwiałabym tam ze szczescia  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lotnaa Maj 02, 2009, 21:44:17
baba_jaga, proponujesz import z Polski?
Ja w tym kraju jeszcze bezdomnego kota nie widziałam.

cieciorka, po prostu zachorowałam na kota, są cudowne i co jeden to piękniejszy. Chociaż wiem, że nie byłoby to teraz odpowiedzialne z mojej strony, wynajmowane mieszkanie, brak planów na przyszłość itd. Pozostaje mi się rozkoszować nimi tam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 03, 2009, 11:27:26
Strucelko moje koty, dzięki Bogu, nie maja problemów z nerkami, mamy problem z zatykaniem się i stawami, wiec na różnych royalach, hilsach i leonardo dajemy radę. Wspólny problem to podawanie - leków - suplementów..
Czy znacie jakąś karmę,która jest naprawde skuteczna przy kulach włosowych?  byłabym wdzięczna..
lotna a ja mam, tu na Wyspie,  całe stadko dziczków.. jedną zaadoptowałam, dla 2 znalazłam domki.. a chciałabym dla wszystkich.. A Twoje  maluszki cudne :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 03, 2009, 16:00:41
Sanna ja dla persicy mam Royal Canin dla persów i nie podaję żadnych leków na kłaczki. Kiedyś jak karmiłam Whiskasem to wymiotowała kulki (jak kot w Shreku :P), ale odkąd zaczęłam podawać Canina to problem zniknął. Je go już od dobrych klilku lat i kłaczki znajduję tylko "luzem latające" po domu :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 03, 2009, 18:40:10
widziałyście jaki słodziak w ogłoszeniach?  :love:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 03, 2009, 19:14:05
Strucelko dzięki  :kwiatek: może w przypadku Savany też zadziała tak ładnie..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 04, 2009, 09:06:23
Stonkowa aktualizacja:
dziś szczepienie i pierwszy przegląd weterynaryjny dzieciaków :)
a w ramach niespodzianki... poznały Tatusia.
Mam 2 przerażone i napuszone stoneczki, które pchają mi się na kolana i błagają o ratunek. I jednego stonka (Homera), który patrzy w ojca jak w obrazek, łazi za nim krok w krok, ociera się, mrauka do niego. Pełna fascynacja.

Kurka, nie mogę się doczekać, aż Fredźka pójdzie na hormony i będę mogla stadko razem puścić. Oczu od Siuśka oderwać nie mogę. Jest piękny, zwinny, skacze z taką gracją! Tylko jest przeraźliwie chudy  :mad:
(jak jakaś baba drze ryjca, że ma ruję - on przestaje jeść. Jeszcze tydzień i zaklajstruję czymś paszczę Dudafona, bo inaczej kocura śmiercią głodową stracę. Wyglada, jakbym go głodziła  8| 2 tygodnie ma areszt na chałupę, bo wszędzie ślady dziewuch go podkręcają.  Już trzeci raz mi taki numer wywija, ale jak dotąd szybciej mu mijało i zaczynał jeść normalnie. Chyba go do weta ze stonką zabiorę, dostanie witaminy w dupala albo mu też hormony podadzą, żeby się ciut wyciszył)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Maj 04, 2009, 09:30:16
baba_jaga kociaki wzielismy malenkie, po przejsciach. Mialy kolo 6-8 tygodni, nikt nie byl w staniepowiedziec ile dokladnie maja bo oba byly niedozywione i w kiepskim stanie.  Poki co od ostatniego sikniecia cisza (odpukac!), jesli sie powtorzy bede robic ponownie badania, moze cos z zywieniem jest nie tak. Zobaczymy wyniki.

edit: a to moje sikajace potworki, biala to Bubinka, czarny to Filemon:
(http://i28.photobucket.com/albums/c213/dolqa/obraz016.jpg)
(http://i28.photobucket.com/albums/c213/dolqa/obraz010.jpg)
(http://i28.photobucket.com/albums/c213/dolqa/obraz010-1.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: dagaaa Maj 04, 2009, 12:54:48
To i ja pokaze mojego kocurka :) Rasa Maine Coon, 11 czerwca bedzie mial rok. Wolamy na niego Tiger, w rodowodzie ma wpisane Alberto  :wysmiewa:
Jesli bedziecie chcieli, moge pokazac wiecej zdjec ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 04, 2009, 13:04:17
dagaa ale ma ogon  :emoty327: :) Piękny jest :)

Dolqa widze, że pałają do siebie miłością ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 04, 2009, 21:23:41
W ramach odreagowywania stresów dnia dzisiejszego wysprzątałam pięknie "kawalerkę" kocura; dumna jak paw nawet mu okna umyłam, naprawiłam filtr w poidle i wychodząc na moment nieopatrznie zostawiłam otwarte drzwi. Wpadły niebieskie laski, nasikały na oba drapaki i kanapę, kuwetę ominęły łukiem, zeżarły puszkę kocurzą (one są na diecie i takich frykasów nie dostają) - po czym słysząc mój wrzask dały z kawalerki dyla z kreskówkowym poslizgiem na wykładzinie.
 :mad:
Mam ochotę nogi z tyłka im powyrywać.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 05, 2009, 08:22:06
hahahahahah uwielbiam Twoje opisy ;)

U mnioe w domu też kino: 3 koty i jeden owczarek. Kotka wielka pani, której nie wolno wchodzić w jej osobistą przestrzeń życiową, bo zabije Cię wzrokiem, jak bazyliszek. Kiciuś vel Kropek vel Synu boi się wszystkiego, cienia własnego też. Potrafi zawału dostać, gdy kichnie. Owczarka boi się panicznie, ale jednak to jego owczarek, znaja się 4 lata, więc okazał się mniej straszny, niż nowy kot, który za pewne go zje ;)
Więc Kiciuś zmyka na dół i zamieszkał na najwyższej szafce w kuchni ;)
A Krecik nie przejmuje się niczym, chciałby się bawić, ale najbardziej się zaprzyjaźnił z moim owczarkiem :) Łazi po nim, śpi z nim i generalnie ma wszystko i wszystkich w nosie.
Przestał własciwie znaczyć teren, co mnie cieszy, bo jego pokój muszę odkażać  :emoty327:

Alvika jakie masz poidło dla kota?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 05, 2009, 10:18:04
Ze względu na większą ilość ilość kotów u wodopoju mam kopułkę Cat-Ita, taką:
http://animalia.pl/produkt,3778,48,CatIt_Poide%C5%82ko_fontanna_dla_kota_dla_kot%C3%B3w_i_ps%C3%B3w_3.0l.html (http://animalia.pl/produkt,3778,48,CatIt_Poide%C5%82ko_fontanna_dla_kota_dla_kot%C3%B3w_i_ps%C3%B3w_3.0l.html)
Niestety, nie jest idealna - sama się nie czyści. Fredzisława nie potrafi aportować zabawki bez jej uprzedniego namoczenia w poidle, a reszta stada przy jedzeniu ma maniery rodem ze średniowiecza, więc co 2 tygodnie wyławiam z filtra poidła resztki rozmoczonych chrupek, okruchy neoprenowych piłeczek, oberwane ogonki z futrzanych myszek, nitki, anilinę z wypełnień zabawek... norma.

Mam wrażenie, że twój Kropek charakterologicznie dogadałby się idealnie z Fredźką  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 05, 2009, 10:20:50
Lotnaa
Import akurat na Wyspy to sprawa minimum 6 miesiecy, czyli kiszka  ;)
Jesli faktem jest, ze na Wyspach koty w schroniskach nie sa przetrzymywane wiecznie, tylko przez pewien z gory okreslony czas (nastepnie DT/DS/eutanazja, to wiadomo juz skad u nich roznica - w porownaniu do Polski - w oblozeniu schronisk.
Z tego co sama mialam okazje zobaczyc, podejscie do kotow jest inne, nie wiem czy nazwalabym to bardziej odpowiedzialnym (moze horrendalne ceny u wetow maja na to wplyw ?), anizeli u nas (we Francji kwestia cennika na pewno odgrywa znaczna role). Moze ludzie sa lepiej poinformowani o korzysciach plynacych z kastracji (chociaz czytajac o rozmnazaniu kotek u Twoich znajomych jakos watpie).


U mojej kotki wstepna diagnoza zwyrodnienie kregoslupa  :(
Czekam na wyniki badan, mam nadzieje, ze wyklucza problemy z nerkami i watroba.
Maluchy tez srednio, czeka je rentgen, bo leczenie kk przez 2 miesiace to jednak duuuuuuza przesada  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Kabbi Maj 05, 2009, 10:44:34
Dolqa jakie śliczne a ten pierwszy bardzo podobny do mojej kici

(http://i289.photobucket.com/albums/ll228/kabbi1/kicia2.jpg)

(http://i289.photobucket.com/albums/ll228/kabbi1/kicia1.jpg)

(http://i289.photobucket.com/albums/ll228/kabbi1/kicia.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 06, 2009, 06:59:18
Obiecuje, obiecuje i w końcu się udało ;)

Ze specjalnymi życzeniami dla Presji Krecik ;)
Dodatkowo mój obrażony na mnie kiciuś Synu, w swoim bajecznie kwiecistym ubranku (rana się w końcu goi, bo przestał ją drapać).



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kpik Maj 06, 2009, 09:39:36
łał dużo zaległości do czytania mam :)
Dolqa,  moja mama boryka się z czymś podobnym... też dwa koty, też znają się od małego, też kastrowane wcześnie, i też mama już groziłą ze odda lejka,
skończyło się w momencie kiedy przyjechałam do mamy ze swoim kotem... chyba boni uwierzył ze filuś jest na wyższej pozycji i cieszył się ze on nie musi stawić czoła nowemu kotu :)
plus cały czas była odsłonięta kuweta, w dzień kiedy się zakładało górę był problem.

i tak już ponad 3 tyg spokój. dwa dni temu boni spadł z kratki 'scianki-wspinaczkowej' na balkonie i wet powiedział ze zwichnął sobie staw skokowy- pomimo że nie kuleje, ale traci równowagę co jakiś czas, i chyba z powodu gorszego samopoczucia znowu leje :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 06, 2009, 19:03:10
Niestety, nie przedstawię teraz żadnego artyzmu jak na fotach Strzygi, ale jedno małe spostrzeżenie sprzed kilku chwil:
moje koty są genetycznie uwarunkowane do przyjmowania określonych pozycji  :wysmiewa:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/ejcz/geny.jpg)
(babcia Duszka + wnuczek Homer)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Maj 06, 2009, 20:33:32
U mnie na razie spokoj (odpukac!!!!!!!!!!!!!!). Ale chcialam Wam pokazac co innego. Pisalam wyzej o kociaku na drzewie, kociak znalazl cudowny dom u jednej z naszych pensjonariuszek. Jest juz wykastrowany i otoczony taka opieka, o jakiej wiele kotow moze tylko snic. A ponizej fotki z akcji ratunkowej... Jakos komorkowa, ale widac jak kociak byl wysoko.
Dzien wczesniej:
(http://i28.photobucket.com/albums/c213/dolqa/JaiFlorianokowoko1.jpg)

i akcja...
(http://i28.photobucket.com/albums/c213/dolqa/Zdjcie0401.jpg)



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 06, 2009, 20:40:36
Kilka dni temu na osiedlu miałam ubaw nieziemski. Oczywiście z kota.
Srok na wierzbie mają gniazdo, a wierzba z 10 metrów od mojego balkonu. Zastanawiałam się czemu tak skrzeczą głośno.
No i dokładniej się przyjrzałam drzewku. Okazało się, ze na wysokości 1,5 pietra sroki mają gniazdo, a w gnieździe siedział kot :hihi: Atakowały go zaciekle, a ten nic. Nadal siedział :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 06, 2009, 21:26:30
ja ostatnio widziałam jak kot wierzgną na srokę, czy wronę. obydwoje się czaili na coś i ptak postanowił przegonić konkurenta, a ten przyłozył mu tylem :wysmiewa:

Dolqa- super że kot ma dom :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 06, 2009, 21:33:44
Albo jak sroka naciera na kota, a ten skacze do góry przy okazji zwalając sie na krzaczek :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Presja Maj 07, 2009, 11:47:24
Nie mój , po sąsiedzku przyłapałam go dwa razy jak szłam w plener :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 08, 2009, 16:39:22
Gruba dziś przyniosła mi w dowód swej ogromnej włochatej admiracji mej skromnej osoby  półzywego GOłęBIA.Do łożeczka.  :zemdlal:
Przypominam-wieżowiec,9 piętro.
Cieszę się,że jeszcze mam kota.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 09, 2009, 14:03:42
Znowu przegoniłam rudą po chałupie. Zmęczył mnie bachor :hihi:

Kilka razy zaplątała się w biegu w reklamówkę, która spowodowała napad paniki i jeszcze szybszego galopu w stronę pokoju rodziców.
Następnie nastąpiła seria przeskoków przez tunel i pozycje a'la 'co stawiasz się?' i dodatkowe galopy po mieszkaniu.
W rezultacie kilka razy przygrzmociła w biegu w ścianę, nie wyrobiła się na zakrętach i ogólnie sajgon zrobiła, a ja miałam ubaw nieziemski :hihi:

Na koniec nie wiedziałam kto jest głupszy i bardziej zmęczony: ja czy ona :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Maj 09, 2009, 16:54:47
Ostatnio uświadomiłam sobie że ona ma już ... prawie 9 lat
(http://i43.tinypic.com/zl5e7p.jpg)
Wczoraj podczas "zabawy" z psem musiała ratować się ucieczką na parapet  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 09, 2009, 17:17:02
chess- padam  :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Chess Maj 09, 2009, 17:21:37
No co ?  :hihi:
Tutaj kota w wersji zmęczonej, ostatnio strasznie dużo śpi ... i na dodatek chrapie  :oczy2:
(http://i39.tinypic.com/ket5qq.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 10, 2009, 14:16:32
Dziewczyny, jakie męskie imię na H pasuje do zestawu Homer - Horacy - H.........?
Muszę najpóźniej jutro papiery na rodowody wysłać, a w głowie pustka.

Najmłodsze moje dziecię od dziś ma zaklepany domek. Dobry dom, naprawdę miła i mądra rodzina - a i tak się poryczałam.
Teraz pamiętam dlaczego nie lubię mieć kociąt  :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Wizja Maj 10, 2009, 14:21:45
Chess - obłędny futrzak!!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 10, 2009, 14:27:01
Alvika, Heliot - Hour - Hronos - Herod - Hamlet - Hojrak (na przekór ch :hihi) - Histeryk :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: incognito Maj 10, 2009, 14:27:22
Śliczne macie kotki ;) tez miałam nie jednego,ale juz od dłuższego czasu nie mam i tak sobie myśle,że chciałabym kotka ,ale takie do domu,a nie do stajni,zeby spal ze mna w łózku i siedział na kolanach kiedy ja zakuwam do szkoły...tylko jakos watpie w to,ze mi sie to uda,bo tato kotow nie lubi,a, w domu to juz w ogole... :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 10, 2009, 14:28:04
Hefajstos
Henryk
Honos
Hipolit
Hadrian
Horus
Hades
Helios
Hektor
Herkules
Herakles
Heros
Hermes
pomieszane mitologie i pojecia ale moze cos sie przyda


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 10, 2009, 17:32:36
Notarialna, a wiesz, że to właśnie Histeryk (roboczo) nową rodzinę ma? Ale ma dostać rodowód z imieniem Homer ;)

Dziewczyny, ajlawju  :kwiatek:
Został nam woklany wariat z ADHD - może Hipek? Tzn. Hipolit? Heliot też ładnie brzmi i pasuje mi do młokosa.
oraz leniwy pączuś, "najdoroślejszy", szpanujący przed resztą tym, że już suche chrupki z matką wcina - może Hektor?

Tym sposobem Horacy nam z listy poleciał  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 10, 2009, 17:44:43
Alvika, daj znać jesli zostane matką chrzestną.

muszą być antyczne? może husajna byś wolała? ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Maj 10, 2009, 18:12:48
A może Hero/Hiro ( japońskie imię)?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 10, 2009, 18:21:11
Alvika, Będę zaszczycona jak zostanie wpisany 'Heliot'. Odznaczę się nadaniem imienia w historii kociego rodu :hihi: :P

A moze jak taki rozrabiaka to Hultaj?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 10, 2009, 18:56:43
To będzie noc głębokich przemyśleń, a przynajmniej do 23., bo potem Seabiscuit leci na jedynce  :konik:
Jak imiona będą przyklepane - pochwalę się w kąciku.

A w międzyczasie:
Homer...
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/ejcz/Homer2BN.jpg)

...mówi do-bra-noc!
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/ejcz/HomerBN.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 11, 2009, 06:31:37
Alvika, I jak 'sesja' myśleniowa? :hihi:

A zdjęcia świetne :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 11, 2009, 06:58:29
Dziewczyny poradźcie coś.

mam kłopot w moim kocim stadzie.

Z początku, gdy przywiozłam Krecika, koty obchodziły go z daleka, on też do niech zbytnio nie podchodził.
Z biegiem czasu on zaczął rozrabiać, a koty coraz bardziej są nastawione wrogo.
Syczą, warczą.

Nie wiem co robić, przeciez nie moge miec w domu ruchu wahadłowego cały czas...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 11, 2009, 09:47:49
może przyzwyczajaj je pojedyńczo?
ile masz kotów w domu? nie wpuszczaj całej zgrai na jednego, tylko indywidualne spotkania.
z moich doświadczen z dwoma kotami na raz (rita vs ninja i nnja vs rudy) wynika że lepiej koty przetrzymac w swoim towarzystwie by się doszły, nawet ceną paru kłaków niz by się unikały. fakt, że ninja jest inny niż rita, ale efekty zamkniecia go w domu z rudym też nieporównywalnie lepsze. mimo miauczenia "wypuście mnie!"
jak nie pomoże spróbuj feromonów. moja znajoma ma dwa ogromne koty, maincoona i norwega- jeden ze schroniska, drugi oddany z hodowli, bo maltretowal go inny samiec. jeden był agresywny, drugi niesmialy. w domu miała sajgon. w połowie mieszkania zainstalowała siatke, po jednej stronie jeden, po drugiej drugi kot. i tylko taki miały ze sobą kontakt, przyzwyczajaly się. wet podał im leki homeopatyczne, jednemu na opadniecie emocji, drugiemu podnoszace pewnosc siebie, to ponoc podzialalo, koty się teraz kochają nad życie.
on muszą sobie ustalic hierarhie i nie od razu przyjma kazdego nowego, musza sie dojsc ze soba, to nie uniknione. trzymam kciuki z bezkrwawość tego etapu :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Maj 11, 2009, 12:46:42
Przymierzam się do kupna tej końskiej szczotki , której używacie do wyczesywania kotów , bo mam dość walki z wyrywającym się Salomonem przy wyczesywaniu metalową szczotką sierści . A nie mogę znaleźć jaki to rodzaj poza zdjęciem tu w wątku .

Moje nogi , szczególnie lewa jak sito wyglądają . Pare razy Salomon skądś spadał - między innymi z mojego łóżka i żeby nie wywalić się hamował wbijając się pazurami głęboko w moje udo  :ke:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 11, 2009, 12:53:12
dzieki, mam oprócz Krecika kotkę i kastrata.

One sie zazwyczaj nie trzymają razem, ale teraz chyba zawarły pakt.

Kotka nie chce, zeby Krecik wchodził w jej przestrzeń życiową, a kastrat sie po prostu go boi.

Staram sie je przyzwyczajac, ale łatwo nie jest. Będę walczyc, dzieki.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 11, 2009, 14:24:35
Bischa L, A prosze bardzo ;-)

http://amigo-konie.pl/sklep/advanced_search_result.php?keywords=Oster+&x=0&y=0


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 11, 2009, 16:19:02
Kilka minut temu...

Przygotowania                                                                                                                                                           
(http://images43.fotosik.pl/122/78f526e9c17c368am.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=78f526e9c17c368a)

 :mad: Staaraaa, przeszkadzasz mi!
(http://images38.fotosik.pl/118/45f06aab81fc8a14m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=45f06aab81fc8a14)
 
:cool: Już? Napatrzyła się?
(http://images37.fotosik.pl/118/37a593050706664em.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=37a593050706664e) Noo... błogi sen!  ;) (http://images46.fotosik.pl/122/d3e070abdec29b1dm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d3e070abdec29b1d)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 12, 2009, 09:13:55
Notarialna, Cieciorku, jesteście oficjalnie matkami chrzestnymi:
Hektor, Homer, Heliot  :kocham:

Papiery poleciały.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 12, 2009, 09:56:51
o super, napisz jeszcze jak odróżniasz, który jest który :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 12, 2009, 11:06:50
Miło mi :)
Może jakieś zdjęcia naszych chrześniaków? :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kasjopea Maj 12, 2009, 21:44:03
Mój banditos
(http://c11.wrzuta.pl/wm8265/a2799720000fa9444a09db66/kotek) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/9jgmI3wF8aR/kotek)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 12, 2009, 21:47:58
kasjopea, Jaki ogon :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kasjopea Maj 12, 2009, 22:24:12
Wyciorek  :hihi:,z dworu przynosi na nim dużo pamiątek.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 13, 2009, 12:48:49
wyczesałam dzisiaj rudego tak, że aż łupież zaczął z niego leciec. wyszła kupa sierści i nie weim, czy szczorką zdarłam naskórek, czy odkopałam jakis problem skórny który siedział w futrze.
nie mam jak kotow odizolowac od siebie, mam nadzieje ze ninja nie bedzie sie dzis do niego kleił. do skóry rudego nie ma ja sie dostac- za duży gąszcz. bedę obserwac- jakies rady?

ninja mnie denerwuje ostatnio tym, ze zamiast kłaść sie na swojej podusi kładzie się na moich nogach i strasznie mi nie wygodnie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 13, 2009, 13:09:47
cieciorka, Przede wszystkim skontrolować u weta. Bo tak to w niepewności nadal będziesz żyła, a po co mieć dwa problemy skoro jeden można zaraz rozwiązać?
Słyszałam o kilku przypadkach kiedy to po wyczesaniu właściciel odkrył świerzba czy właśnie łupież i jedynym sposobem na leczenie było ogolenie na zero całej sierści i kąpanie w specjalnych szamponach na te dolegliwości...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 13, 2009, 13:19:29
to mnie wystraszyłaś  :szok:
zapytam mamy czy moze jutro z kotami pojechac...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 13, 2009, 13:51:27
Nie chciałam... :icon_redface:
Ale wierzaj mi czasem lepiej dmuchać na zimne...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 13, 2009, 14:00:44
Dziewczynki,wiem ze to powinno byc w wątku "Coś smiesznego" ale nie mogłam sie oprzeć:
http://www.demotywatory.pl/komentarze/2061#komentarze
 ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 13, 2009, 14:26:26
Mojej rudej obsesja - parepet ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 13, 2009, 14:32:10
Ja mam teraz bal z parapetem bo Bunia wyczaiła,ze jaskółeczki buduja chatynkę w rogu okna.Siedzi tam całymi dniami i skrzeczy i macha wąsami ale mali budowniczy maja ja w głębokim poważaniu :D jedyny ból,ze teraz kiepsko z otwieraniem okna w kuchni ale szkoda mi maluchów,tak dzielnie pracują,a takie sliczne że szok:)
Po południu jak juz nie latają koło domku to gruba siedzi dalej na parapecie i gapi sie w to jedno miejsce jak sroka w gnat :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Maj 14, 2009, 10:08:42
Mój kot zaczął kichać. Słyszałam go wczoraj, i dziś znowu... Dość często też muje sobie nosek, ale nie zauważyłam żadnego kataru... Czy to już są objawy do "paniki" i wizyty u weta?? Kocurek jest młody ma ok. roku....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 14, 2009, 10:23:56
wet powiedział ze teraz to normalne o tej porze.
ninja i tak juz lzizal z rudeło łupież.
teraz sie przypila bo wczoraj go sfukałam bo sie napalił i mnie ugyzł  :oczopląs:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 14, 2009, 13:56:38
Czy ja zawsze trafiam na jakieś wybrakowane koty?
Potwierdzam, że mój kot ma adhd.

Zdążyła się dzisiaj wygrzmocić z regału z drugiej półki (czyli już dosyć wysoko, bo mam jeszcze szuflady na dolnych partiach), wypierdzielić się z narożnika (chciała się obrócić i pewno źle oceniła ilość miejsca i zleciała :hihi: ), a przez całą noc dulczyła mi pod oknem by wypuścić ją na parapet.

Dopiero początek dnia... :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 14, 2009, 14:32:00
xxagaxx mój stwór też kichał jakiś czas, teraz mniej, ale katarku nie było, tylko takie psikanie śmieszne :) już jest dobrze, więc chyba rzeczywiście nic strasznego. Za to dzieckowe ma cały czas nochal lekko zakrwawiony, nie wyrabia zakrętów mała wyścigówka i sobie załatwił klupola:)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Maj 14, 2009, 15:12:49
ok, to jeszcze poczekam i zobacze co z tym jego kichaniem...  Mi się to nie wiem czemu odrazu z kocim katarem skojarzyło.
Mój "chory" przyniósł dzisiaj do domu mysz...i nie wiem gdzie ona teraz jest  :ke: :ke: Jest jeden mały ślad krwi i nic więcej. Mam nadzieję że nie uciekła mu i nie chowa się teraz gdzieś w jakimś zakamarku w domu... ehhh mam w domu killera, a nawet killerów dwóch :P


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 14, 2009, 15:35:18
Notarialna moja tez ma adhd,urządza regularne "matrixy" i pościgi za czyms co widzi tylko ona.
We wtorek robila ciągi w kłusie z najezonym ogonem tylko dlatego ze akurat wyszłam z pokoju i prawie na nia wlazłam bo pojawiła sie znikąd :hihi:
Durny ten mój kociamber ale... :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 14, 2009, 21:21:35
Notarialna, i tak nie pobijecie kota okwiat  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 16, 2009, 00:00:51
'Mój' piekniś z działek :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Maj 16, 2009, 11:50:23
Cieciorka uważam to za komplement i bardzo dziękuję  :hihi: :hihi: :kwiatek:
Na początku gdy jeszcze nie byłam aż tak zakochana w moim kocie, rozważałam czy by go nie oddać z powodu jego adhd, które niesamowicie utrudniało życie moim współlokatorom. I naprawdę nie przesadzam, bo Kota potrafiła doprowadzić do furii i pod moją nieobecność rozwścieczone dziewczyny (z mieszkania) zamykały ją na cały dzień w moim pokoju. Na szczęście udało mi się Kotę nieco wychować i wytłumaczyć, że drapanie po twarzy śpiących, czy też zasypiających nie jest stosowne. Kiedyś musiałam chodzić przez miesiąc z wielką szramą na policzku, bo Kota tak ładnie mnie z samego rana załatwiła  :swirek: Myślałam że uduszę gada... Sterylizacja jej nie uspokoiła. Jedynie sprawiła, że Kota znacznie przytyła z czym stale walczę. Ale równy debil z niej nadal  :respect:

Filmik chyba kręcony miesiąc temu. Niestety Kota nie pokazała tu na co ją stać, bo była zbyt rozkojarzona faktem, że ktoś ją nagrywa...  ;)

http://s401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/?action=view&current=HPIM5777.flv


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 16, 2009, 12:22:57
Czy możliwym jest 2 tygodniowa ruja?
Wcześniej dostała taki 'cukrowy' lek do rozpuszczenia w wodzie, bo nie szło wytrzymać.No i jak jej przeszło to po 4 tygodniach ma ruję. Kilka dni przerwy i znowu...

Chyba czekają nas konsultacje u weta z rudą...
Zaraz ją zastrzelę.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 18, 2009, 09:49:18
okwiat, ale bosko... mój killer też taki szał czasem ma. A dziś rano obudziło mnie mlaskanie - 6 rano, szukam, odgarniam zasłonę, a mój stworek sobie higiene intymną tam tak głośno odstawiał. I ten wzrok na mnie karcący, że go podglądam i mu przeszkadzam... no aż mi się głupio zrobiło, sznupa moja kochana :-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Maj 18, 2009, 11:51:56
Haha whisper to zazdroszczę takiej pobudki, bo moja Kotka ustaliła sobie robienie kupy na 4rano, co więcej kuweta stoi u mnie w pokoju, więc co za tym idzie- ostatnie kilka dni budzę się w mega smrodzie po godzinie 4rano i muszę sprzątać...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 18, 2009, 12:04:28
Co prawda nie psi wątek ale muszę to napisac bo peknę.Mój kundziachel niedawno zajarzył że w kibelku stoi kocia kuweta no i doszedł do wniosku,że juz nie trzeba co chwilę sepic o spacerek bo mozna siknac do owej kuwety a i cos grubszego ukręcic.Czy to jest normalne?Juz sama nie wiem czy kupic druga kuwete dla psa zeby nie załatwiały sie do jednej czy gonic go z łazienki...problem w tym ze drzwi sa cały czas uchylone zeby kotka mogła swobodnie z kuwetki korzystać.
Ja rozumiem ta symbioze ze jedza i pija z jednej miski ale zeby kupichy sadzic razem to juz troche dziwne...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 18, 2009, 12:18:29
czarnapanda, a może drzwi takie zamontu, kocie drzwiczki, żeby pies nie właził, a kot mógł sie dostać swobodnie. Chyba nie jest dobrym pomysłem, zeby i pies i kot korzystali z jednej kuwety, co innego dwa koty, a co innego dwa gatuny.

okwiat, kuwete też mam w pokoju i mały też mi czesto robi testy toksyczne, czy przeżyje, wiem co to oznacza. Tudzież jak mam gości, chyba to wpływa na perystaltykę jego jelit, bo jak tylko ktoś dłużej u mnie posiedzi, to mały zaraz idzie rzucić ciężar z tyłka!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Maj 18, 2009, 15:36:20
właśnie odkryłam, że moja kota boi się burzy. zaczął padac deszcz i siedziała przy oknie, zafascynowana, co to tam na tarasie się dzieje. chciała nawet przezszybę łapkami łapac krople. a kiedy grzmotnęło, to w momencie półkota nie ma, wypłosz totalny i fruuu na moje kolana. jeszcze się pazurkami wczepiła, coby jej sie czasem za nie pozbyc... potem wtuliła się we mnie tak, że jakby mogła, to by mi chyba pod bluzę wlazła.

Wasze też tak mają?   


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 18, 2009, 16:46:01
W piątek zabieg sterylki... Boję się strasznie... :(
Trzymajcie kciuki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 19, 2009, 09:28:40
Notarialna, będzie dobrze :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 19, 2009, 17:31:44
Dawno mnie tu nie było.
Miętek skonczył już roczek i na chwile obecną nie wiadomo, czy na tym nie poprzestanie :(
Od 2 tygodni ma problem z oddychaniem, najpierw stwierdzili przeziebienie, inni zapalenie płuc, dzisiaj miał robiony rtg i cien przysłania serce.
W czwartek badania krwi.
Na tapecie rak, chłoniak i inne rzeczy.
Jestem załamana, jeśli to chłoniak to nie ma czego zbierac, mój kotek tego nie przezyje  :smutny:
nie wiem, co robić....


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 20, 2009, 09:35:25
Marzena
a usg juz mial robione ? wyniki krwi i moczu jakie ?

trzymam kciuki !!!


i ... lacze sie w bolu, bo nie wiadomo czy 'moja' mala czarna na tymczasie przezyje :(
mocznica z dwukrotnie przekroczona norma, w wieku 5 miesiecy :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Tania Maj 20, 2009, 10:15:42
JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ
1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.
2. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.
3. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu.
Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.
4. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.
5. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.
6. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.
7. Przyduś kota do podłogi klinując go między kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylne łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewnianą linijkę między zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki między rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do połknięcia.
8. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nową tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.
9. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę między rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.
10. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedną butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramię, a następnie przy pomocy ciepłej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.
11. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następną tabletkę. Przygotuj następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki „recepturki” strzel tabletką między rozwarte zęby.
12. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódką w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podartą koszulę możesz już wyrzucić.
13. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier…. Kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w płot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulicę. Wyjmij kolejną tabletkę z opakowania.
14. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylne łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła, żeby spłukać tabletkę.
15. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramię i wyjąć resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.
16. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie mają chomików.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Lena Maj 20, 2009, 10:43:10
Stare jak świat, ale niezmiennie mnie bawi.
A jest wersja " Jak zaaplikować tabletkę chomikowi ? "  :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: pokemon Maj 20, 2009, 10:46:01
Chomiki dzięki bogu same wciągają  :hihi:

W piątek zabieg sterylki... Boję się strasznie... :(
Trzymajcie kciuki...
Łeeeeee, nie masz czego. To najłatwiejszy zabieg. To się nawet krew nie leje  :) czasem gazik sztuk jeden jaki mam przygotowany zużywam tylko na usuniętą maciczkę, bo se ją na nim kładę  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: CeraŁ Maj 20, 2009, 12:40:52
mam pytanie :D
Mam w planach zakup kota :) we wrześniu :) myslalam nawet o syjamskim :)

Ale tak ogólnie to powiedzcie mi jedno - lepszy jest kocur czy kotka? Jeśli chodzi o lepsze 'utrzymanie', mniej problemów itd :).


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Tania Maj 20, 2009, 13:06:36
mam pytanie :D
Mam w planach zakup kota :) we wrześniu :) myslalam nawet o syjamskim :)

Ale tak ogólnie to powiedzcie mi jedno - lepszy jest kocur czy kotka? Jeśli chodzi o lepsze 'utrzymanie', mniej problemów itd :).
Pół na pół czyli kastrat tak czy owak.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Maj 20, 2009, 14:33:27
Notarialna ja będę trzymać kciuki za Twojego ogona :D
A ja dziś zauważyłam, że mojej Kocie wąsy się roztrajają...  :oczy2: Tzn jeden wąs, ale dziwnie o wygląda... Końcówka podzielona na3.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 20, 2009, 16:12:52
Najlepsze foto dzisiejszego dnia :konik:
Reszta wyszła do bani :/

No a kota się uspokoiła i nie ma już rui. Zdążyła się wyrobić, bo tak to byłoby nie ciekawie jakby miała zabieg w trakcie tej rujki...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 20, 2009, 19:09:33
Marzena, mocno kciuki trzymam, żeby to jednak błędnie opisane badanie było.
Baba_jaga, o żesz kur..... Wiadomo co nerki rozwaliło?
Notarialna - sterylka to pikuś, cięcie na 1-1.5cm, a kot po wybudzeniu jak nówka sztuka (nie licząc kilku krępujących chwil, gdzie jeszcze kota narkoza trzyma, ale siku trzymać to już nie chce  ;) ). Będzie dobrze.

Kcj90 - podpisuję się wszelkimi kończynami pod kastratem. Ja tam osobiście wolę kocury i lepiej się z nimi dogaduję, a moja Duszka to po prostu wyjątek (ona i tak bardzo kocurza jest). A co do syjama: jesteś absolutnie pewna, że dojrzałaś już do bycia niewolnikiem?  :cool:
Okwiat, a wiesz jak wyglądają wąsy kota wciskającego mordę nad zapalony palnik gazowy? Wolałabym już "rozdwajające się końcówki" niż smród w całej kuchni i cud-baranka na paszczy Grubego  :swirek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karmelita Maj 20, 2009, 20:26:19
Tania,  hahahah, oplułam monitor! :D:D:D

A co do płci, ja zdecydowanie wolę kotki, mam w domu stadko składające się z czterech osobowości :trzy kotki i kastrata i dziewczynki są zdecydowanie przyjemniejsze i bardziej kontaktowe ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: xxagaxx Maj 20, 2009, 20:36:29
Ja mam kotke i kocura (oboje po zabiegu) i powiem ze chyba płeć nie ma znaczenia. Oboje są tak samo kochani. Wydaje się że najweikszy wpływ ma wychowanie i podejsćie do kota :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 20, 2009, 21:40:27
Jutro z rana na badanie krwi.
Jak myslicie,  kiedy beda wyniki?

Kotek osłabł, widocznie ciezko mu sie oddycha, staramy sie go zachecac do jedzenia i picia.
Wygląda niestety źle to wszystko. Mam nadzieje, ze sam se nie podda. Nie pogorszylo mu sie, ale i nie poprawiło od wczoraj.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 21, 2009, 09:28:45
Marzena, wyniki beda pewnie po godz. 14 tego samego dnia ! Krwi na pewno, moczu nie pamietam.
Na brak apetytu mozna podawac pewne dodatki, poza tym dokarmiac i dopajac strzykawka.
W zaleznosci od wynikow moga byc specyficzne zalecenia co do zywienia, ale na poczatek najwazniejsze, zeby jadl - nawet byle g*** whiskasa.


U nas wynik badania moczu sugeruja odmiedniczkowe zapalenie nerek  :smutny:
Maluchy od 10 marca sa leczone na przewlekly kk, pluca nie sa w zlym stanie, nerki na usg zmienione - zapalenie? Mocznica u czarnej 120 przy normie 70, bury ok. buuuuuuuuuuuuuuu


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 21, 2009, 10:18:54
ja mam dwa kastraty i kotke i powiem szczerze, że kotka to menda prawdziwa jest - samowystarczalna, złośliwa, obrazalska ;)

teraz ma ruję, więc kocha cały świat. Wykorzystuje to do tego, zeby sie zaprzyjaźniła z Krecikiem ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 21, 2009, 12:53:47
Marzena, trzymam kciuki, wyjdzie z tego :!:

kot komandos:
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/th_Picture077.jpg) (http://s152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/?action=view&current=Picture077.flv)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 21, 2009, 13:01:35
cieciorka, Moja lata identycznie tylko, ze niestety nie ma takiej przestrzeni jak ty. A czasem jej się zdarzy rozpłaszczyć na ścianie jak leci za myszą :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 21, 2009, 13:23:34
Takie wygibasy u mojej to jest odpowiedz na wlączony odkurzacz :cool:
cieciorka kotafon zajeżysty;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Seksta Maj 21, 2009, 13:37:01
Ja za to z aplikacja jakiejkolwiek tabletki szczurom nie mam problemu- kazdemu daje po jednej w lapki i sobie gryza  :swirek:

Moj kocur 10 letni kastrat w dodatku 10 kg i żbikowaty jest najwiekszym pechowcem na swiecie.
Aktualnie chodzi z pomaranczowymi pregami na policzku- otarl sie o swiezo malowane cos tam w ogrodzie, poza tym ma lysy prawy bok od przeciskania sie pod plotem, wybity jeden palec, uszczerbione jedno ucho i ubytek w "trzeciej powiece".
Poza tym jest wredny- jak sie obrazi to obsikuje na oczach kogolwiek szafke, sciane etc. Rzuca ( i to nie sa zwykle zadrapania a wbijanie sie pazurami i zebami z mega zloscia, ja sobie z nim radze w takich sytuacjach ale goscie i wszyscy moi znajomi nie chca do niego podchodzic, tak sie go boja :P )sie nawet jak mu sie nie spodoba ze ktos "za dlugo" go glaszcze. Czasami ma przeblyski i jest bardzo przymilny ( szczegolnie jak kroje surowe filety z kurczaka haha ), czasami nawet sam z siebie jest mily ( o dziwo! ), poza tym jest bobasem noszonym przeze mnie na rekach ( przy 10 kg jest co nosic :P ),wychodzi z domu i wraca czasem po 2 dniach, walczy ze wszystkimi zwierzetami w okolicy, ogolnie jest "panem ulicy"- lezy na srodku ulicy a reszta kotow omija go szerokim lukiem,psy rowniez :) Potrafi pol dnia lezec w ogrodzie na plecach i przewracac sie z boku na bok, odpowiada jak cos sie nie niego mowi. No ale i tak jest glupolem :P
Poza tym przy braniu na rece zachowuje sie zupelnie jak kot rasy ragdoll :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: gwash Maj 21, 2009, 13:52:30
Seksta mam identyczny wredny, wolnołażący egzemplarz, który przeżył już 16 lat. Niezły wynik jak na takiego drania ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 21, 2009, 15:50:53
wyniki krwi sugerują FIPa, jutro zrobimy badania na kocie wirusy.

szanse, ze to cos innego są nikłe ale sie bedziemy tego trzymac.
idziemy do innego weta.


edit:
inny wet zalecił usg jamy brzusznej i kręci głową na FIPa
kot ma tylko podwyższone leukocyty, reszta w normie.
przeciw FIPowi swiadczy brak goraczki, która pojawiła sie tylko raz, i objawy tez sie nie do konca zgadzają.
Ale innej diagnozy nie ma... spróbujemy drogą eliminacji.

tylko żey kotek sie trzymał i walczył, bo jak sie podda to żadna diagnoza nie pomoze  :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 21, 2009, 22:34:54
wyniki krwi sugerują FIPa, jutro zrobimy badania na kocie wirusy.

szanse, ze to cos innego są nikłe ale sie bedziemy tego trzymac.
idziemy do innego weta.


edit:
inny wet zalecił usg jamy brzusznej i kręci głową na FIPa
kot ma tylko podwyższone leukocyty, reszta w normie.
przeciw FIPowi swiadczy brak goraczki, która pojawiła sie tylko raz, i objawy tez sie nie do konca zgadzają.
Ale innej diagnozy nie ma... spróbujemy drogą eliminacji.

tylko żey kotek sie trzymał i walczył, bo jak sie podda to żadna diagnoza nie pomoze  :smutny:

Marzena, trzymam kciuki zeby tylko nie to !!!!!!!!
Usg da Wam obraz czy jest plyn, chociaz fip moze byc rowniez bezwysiekowy :(
Dobre usg to podstawa, bo weci czesto dosc pochopnie diagnozuja fip, zwlaszcza gdy objawy sa niejednoznaczne.
Badania krwi robilas podstawowe, czy profil nerki-watroba ?
Test na przeciwciała koronawirusów może nie być rozstrzygający, chociaz nie zaszkodzi.
Testy na fiv/felv (bialaczke) jako kolejna droga eliminacji.

On je/ pije?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 22, 2009, 08:00:48
ja nawet nie wiem, co robilam, wetki nas nie informują na co te badania robią, zrobiona zostala morfologia i biochemia, z której wynika ze wątroba w porządku.

zrobiły punkcje brzuszka, ale nie pojawił sie płyn.
na rtg widac, ze plyn sie zbiera wokół płuc.
kot tez nie ma gorączki.

ja odrobiłam prace domową ;) wiem, ze nawet pozytywny wynik na fipa nie znaczy, ze wlasnie na to choruje, tylko mógł w dziecinstwie mieć biotyp jelitowy i wytworzyl przeciwiała.

jeść srednio chce, wczoraj na siłe wepchnęłam mu troche miesa z kurczaka i napoiłam strzykawką, dzis sam zjadł niewielkie sniadanie. Lepiej wygląda. Sikał, kupkę zrobił.

Walczymy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 22, 2009, 08:08:09
trzymam kciuki.
co to jest fip?
ninja miał kiedys podejzenie bialaczki. leukocyty dwokrotnie podwyzszone, potem znow skoczyly w gore, potem zaczely spadac. badalam go takze na cukrzyce. bardzo sie tego byłam.
myszke tez musialam karmic recznie, to bylo dla mnie strasznie trudne, ryczalam i nie wiedzialam, czy jej pomagam czy krzywdze ja bardziej. umarla po tygodniu- zrobilam z mama wszystko co moglam, zeby jej pomoc. do weta jeździlysmy codziennie. przynajmniej sie juz nie meczy..
przepraszam, ze koncze tym pesymistycznym akcentem, ale to apropos karmienia mi sie przypomnialo..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 22, 2009, 09:11:49
Kot odstawiony do lecznicy, do odbioru po 20 (calodobowa)
Ja się tak stresuję, że od 7 nie śpię. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Karolcia Maj 22, 2009, 09:27:37
notarialna - będzie ok. Moja też jest po sterylce i nic się jej nie działo. Poza tym, że przez okres noszenia kołnierza ochronnego była bardzo nieszczęśliwa bo nie mogła się porządnie wymyć  :lol:

Marzena - mam nadzieję, że kot się wyliże z tego ...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 22, 2009, 10:15:42
fip to jest zakaźne zapalenie opłucnej.

niestety, diagnoza potwierdziła białaczke, ostrą w dodatku.
ale kot jest młody i silny, zaczelismy podawac leki, trzymamy kciuki.
Oby zadziałały.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 22, 2009, 10:35:26
Cieciorku, to zapalenie otrzewnej. Kijowe, odwirusowe, szybkie i śmiertelne świństwo.

Marzena, trzymamy bardzo, bardzo mocno kciuki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 22, 2009, 22:58:17
Raport dnia pierwszego.

Kocica śpi cały dzień. I dużo pije. jednak nie chce jeść. nawet swoich ulubionych smaczków i chrupek. Co zrobić by zachęcić ją do jedzenia?
Obolała znacznie jest, ale chodzi w miarę.

Dostala rozpuszczalne szwy, więc nie bedzie problemu i nerwów związanych z ich usuwaniem.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Maj 23, 2009, 02:59:21
Notarialna, ale ona nie powinna jeść dobę po operacji. Przynajmniej z tego co mówił mój wet i z tego co wiem z doświadczenia. Kota powinna dostać jeść (suche) dopiero dobrę po operacji, na razie niech pije dużo. Trzymam kciuki.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Maj 23, 2009, 09:48:07
Duzi bracia naszych mruczków - wczorajsza wizyta w Warszawskim zoo  :D

(http://img190.imageshack.us/img190/2474/dsc0156x.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/5336/dsc0169.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/4425/dsc0170a.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/1001/dsc0175c.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/7593/dsc0181x.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/2597/dsc0225r.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/4528/dsc0240s.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/2010/dsc0290.jpg)
(http://img190.imageshack.us/img190/5462/dsc0291s.jpg)




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 23, 2009, 14:04:56
No własnie mama mi powiedziała, ze wet ją zawiadomił. dwie godziny po powrocie do domu wychłeptala 3/4 wody ze swojej miseczki.
Na razie jest dobrze. dużo śpi,  odpoczywa. cięcie malutkie. I z tego co widzę wewnętrzne, bo szwów nie widać.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Maj 24, 2009, 22:27:06
a ja od wczoraj, za pośrednictwem cisawej, mam nowego domownika: biało - rudego kocura Franka, pierwszego pieszczocha Rzeczypospolitej.  :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 24, 2009, 22:35:55
IloveMosiek, Fotki prosimy!

Ruda w porządku, tylko nieszczęśliwa, że musi nosić bandaż dookoła szycia.

Mam plan. Za 2 miesiące będą młode najprawdopodobniej, bo osiedlowa kotka ma ruje i słychać dzikie wrzaski walk do rana. Zamierzam podjąć się wyłapania i wysterylizowania kotków jak będą odpowiednim wieku.
Ktoś będzie chętny na kociaki? O ile będą, ale wszystko wskazuje na to, ze będą.

Jednego planuję zatrzymać ;-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 25, 2009, 08:18:58
IloveMosiek, Fotki prosimy!

Ruda w porządku, tylko nieszczęśliwa, że musi nosić bandaż dookoła szycia.

Mam plan. Za 2 miesiące będą młode najprawdopodobniej, bo osiedlowa kotka ma ruje i słychać dzikie wrzaski walk do rana. Zamierzam podjąć się wyłapania i wysterylizowania kotków jak będą odpowiednim wieku.
Ktoś będzie chętny na kociaki? O ile będą, ale wszystko wskazuje na to, ze będą.

Jednego planuję zatrzymać ;-)

 :ke:
Rece mi opadly, wszystko mi opadlo  :zemdlal:

Zlap kotke, wysterylizuj ja TERAZ.
A kociakow jest obecnie takie ZATRZESIENIE, ze naprawde nie musisz dopuszczac do pojawienia sie nowego miotu, by wybrac sobie z niego jednego kociaka.
Skontaktuj sie z dziewczynami, ktore bardzo preznie (acz z reguly nad swe sily) dzialaja w Lodzi:
http://kotylion.pl/ (http://kotylion.pl/)
i ustal czy mozesz pozyczyc sprzet na lapanke i gdzie mozesz kotke wysterylizowac.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 25, 2009, 09:45:14
Ja się nie znam, bo nigdy kotów nie łapałam.
Tylko jest problem też, bo osiedlowa babcia się opiekuje tymi kotami i też sama prężnie je łapie, więc będę musiała z nią porozmawiać. Koty jej ufają, nie boją się jej więc sprawa byłaby ułatwiona.

Przy najbliższej okazji porozmawiam i spytam się co i jak ze sterylką. Ewentualnie załatwię to w lecznicy


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Maj 25, 2009, 19:56:48
Pamiętacie moje tygrysy, które kastrowałam i sterylizowałam ostatnio?

Te dwa stajenne maja się nadzwyczaj dobrze. Żyją sobie na wolności, rosną jak na drożdżach i mają prawidłową wagę.
Natomiast ta w domu po operacji zaczęła tylko jeść i spać :ke:
Nie wykazuje prawie żadnej większej aktywności, a kiedyś było jej pełno w całym domu :(
Aż żałuję....
I strasznie przytyła- ma straszny apetyt....

Dzisiejsze wylegiwanie się w słońcu stajennych tygrysów
-kot rozjechany
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/tygrys1.jpg)
-"Taki duuuużżyyyyy!!!"
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/tygrys2.jpg)
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/tygrys3.jpg)
-"A tam co się dzieje?"
(http://i16.photobucket.com/albums/b39/Ewa-Solarska/Koty/tygrys4.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Maj 25, 2009, 21:40:44
Pierwsze i trzecie najlepsze  :hurra:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 25, 2009, 22:48:46
Ale słodziuch :-) U nas w stajni też wesoła gromadka, muszę im zdjęcia porobić, bo ładne mordki są i Wam wstawię. Dziś wyjeżdżając musiałam poczekać aż jedna z kotek łaskawie podniesie swój szanowny kuper i mi zejdzie z drogi, nie pomogło podgazowanie i narobienie hałasu, dopiero jak opuściłam szybę i ją opierdzieliłam, to szanowna królewna się przesunęła, ale tylko na tyle, żeby moje auto przejechało. W ogóle się mną nie przejęła... niedobrze w sumie, bo jest szarakiem i kiedyś jej ktoś na parkingu stajennym nie zauważy :-/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Maj 26, 2009, 07:27:46
A moje koty zaczynaja sie tolerować! :)

 :hurra: :hurra: :hurra:

Co prawda Kiciuś vel Synu zamieszkuje najwyższą szafkę w kuchni albo siedzi na górze mojej szafy w sypialni, ale kotka juz nawet go nie odgania :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Maj 26, 2009, 07:51:43
Laguna pierwsza fotka a`la koci trawniczek jest cudna ;) reszta też (do zamiziania jeden krok) ale kot rozjechany miażdży :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 28, 2009, 08:23:45
Laguna, zdjęcia suuuper. moze karme domowej zmien? te twoje stajenne to pol dzikie czy miziac sie dają?

Marzena, przykro mi :( trzymam mocno kciuki!

Notarialna, mnie równiejsz wszsytko opadło, łącznie z zębami- łap kotkę.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Laguna Maj 28, 2009, 13:55:01
Laguna, zdjęcia suuuper. moze karme domowej zmien? te twoje stajenne to pol dzikie czy miziac sie dają?

Karmę od razu po zabiegu zmieniłam na light i sterilised, ale ona ma takie łaknienie jak nigdy 8|

A stajenne są jeszcze większe pieszczochy niż domowe. Wszędzie łażą za mną jak psy :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 28, 2009, 13:56:40
Moja po sterylizacji wsuwa PURINA ONE (dla kotów po sterylizacji i kastracji). Wcina aż się jej uszy trzęsą.

Edit: literówka


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 28, 2009, 20:19:06
Kot mi sie nawet trzyma, apetyt ma, futerko sobie myje, pazurki ostrzy, nawet sie miejscami próbuje bawić.
Z oddychaniem od czasu punkcji i odessania płynu z opłucnej tez nie ma problemów.
Wet stwierdził anemie ale poza tym zadowolony, ze kot przy tak ostrym stanie ładnie sie poprawia.

Cóz, ciągle czekamy az minie najgorszy stan, białaczka mnie do konca nie przeraża, mam czas pogodzić sie z tym, ze Mentos moze sie skonczyc szybciej, nizbysmy sobie i jemu życzyli, ale sa tez szanse na kilka lat w dobrym zdrowiu i na to liczymy.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 28, 2009, 20:37:06
Marzena, cieszę się, że Kocio ma się lepiej i trzymam kciuki za Mentosa aby tych wspólnych lat było jeszcze wiele :) Wymiziaj, proszę,  dzielnego Chłopczyka od cioci sanny  :cool: :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 28, 2009, 20:45:55
moja kotka znów źle się poczuła :(
wczoraj nic nie jadła, ani nie piła.
Poszłam z nią dziś do weta - kroplówka podskórna dziś i przez kolejne 5 dni. Dała jej babka też coś przeciwbólowego i domięśniowego.
No i nie wiem dlaczego, siedzi ze mną w lekko oświetlonym pokoju a źrenice ma jak pięcio złotówki 8| Nigdy takich nie miała, nie wiem co się dzieje :(
Poza tym, dawno temu była sterylizowana i zostały jej takie małe worki po bokach, a teraz cała ta woda zeszła jej w te worki i wygląda jakby karmiła :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 28, 2009, 21:13:54
Strucelka, im mniej światla tym większe źrenice.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 28, 2009, 21:15:35
Cieciorka wiem, wiem. Ale mam ją już 10 lat i nigdy nie miała takich wielkich źrenic. Ledwo widać jej resztę oka 8|


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Maj 28, 2009, 21:52:13
mam dla Was trochę mojego kocurka  :hihi:
oto kolega Franek.

drzemka w wydaniu porannym
(http://img34.imageshack.us/img34/5695/zdjcia0113.jpg)

wieczorne lenistwo
(http://img132.imageshack.us/img132/1993/zdjcia0111.jpg)
j
akiż ja jestem słodki...
(http://img38.imageshack.us/img38/9162/zdjcia0112.jpg)

pańcia i bursztynowe uOczyska
(http://img34.imageshack.us/img34/8504/frankowo.jpg)


trzymam kciuki za zdrowie Waszych ścierściuchów, dziewczyny!  :kwiatek:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 28, 2009, 21:59:47
IloveMosiek, Gratuluję nowego kota i witam w gronie kociarzy :)

A moja pierwszy raz zobaczyła mega ulewę.
Siedziała na balkonie (o dziwo spokojnie sobie leżała). Nagle zerwał się wiatr, ale ta nadal twardo siedzi. I zabsorbowana tym co się na drzewach dzieje.
I nagle lutnęło znienacka to zwiewała aż się kurzyło :hihi:. po drodze zaliczyła wpad na ścianę plaskaczem i na zakręcie nie wyrobiła. :hihi:
Ale później od okna się oderwać nie mogła ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: IloveMosiek Maj 28, 2009, 22:09:16
ja chyba jednak na dwóch potworach poprzestanę  :hihi:

moja kota jeszcze trochę zdezorientowana nowym towarzyszem, który jej z michy żarcie defaruduje, ale lepiej dla niej, schudnie  :diabeł:
jeszcze trochę, a zaczęłaby się kulac po chałupie  :wysmiewa:

już na Frania aż tak głośno nie prycha i nawet zdarza im się razem spac na moim łóżku.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: asiowe Maj 28, 2009, 22:42:02
Wprawdzie kot nie taki znowu mój ale "szwagierki"..
Od 5 tygodnia jego życia zadręcza on mojego psa ale kot z psem potrafią żyć.
Z racji że to małe rude stworzonko denerwuje mnie na codzień to normalnie uwielbiam go  :diabeł:
Ale no cóż czego można od kocurka wymagać..
Będzie kastratem to się chłopak uspokoi.. mam nadzieje..

Ostatnio był jego debiut w podbijaniu dworu.. odrazu go na działkę wywieźliśmy..
Chłopak był cały brudny i każdy krzak był jego ;p

Tu kilka fotek Pana Mariana vel. Mańka xd

od maleństwa po kocurka..

(http://img17.imageshack.us/img17/612/b39f8dac85.jpg/obrazek.gif)
(http://img29.imageshack.us/img29/6870/dsc04966.jpg/obrazek.gif)
(http://img32.imageshack.us/img32/1976/dsc05042q.jpg/obrazek.gif)
i taki przyczajony tygrysek
(http://img20.imageshack.us/img20/377/p5250675.jpg/obrazek.gif)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: thaya Maj 29, 2009, 07:53:42
z moja kocica cos sie niedobrego chyba dzieje. zaczela jesc na potęge, porcja suchego ktora strczyla jej na dwa dni znika w pol. do tego ciagle spi i nie chce sie wogole bawic nawet sowimi ulubionymi do tej pory zabawkami. ząbki sprawdzałam wyglądają ok, niedawno szczepiona i odrobaczana.
kurcze czy to depresja?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Maj 29, 2009, 18:01:55
asiowe, bo ja wiem, czy się uspokoi, moje złe bobo to istne ADHD, poza tym po kastracji gwałci nadal... co rano prawdziwy mężczyzna w łóżku - chyba dam mu coś na uspokojenie, bo to normalne nie jest, żeby kocisko po zabiegu gwałciło nadal... do tego jak był małą strzałką z turbinką w tyłku, tak jest nadal, uszol jeden... no i próbuje mnie zdominować za każdym razem, ale za każdym razem pacyfę dostaje.. eh, jak tu nie kochać kotów? Nie da się :-)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Maj 29, 2009, 21:11:02
thaya moja ma na odwrót z jedzeniem. normalnie wcinała 3 razy dziennie a teraz od 3 dni nie jadła nic  8|
podobno schudła, ja widze tylko, że ma smutny pyszczek  :(
całymi dniami śpi i rusza sie tylko, żeby sie załatwić i to jeszcze w kuwecie a nie na dworze
może też dlatego, że ciągle pada i nie ma za bardzo jak wyjść, ale ona zawsze znalazła sposób
jak się zachowują wasze kity po szczepieniu??
czytałam, że z reguły osowiałe i zmęczone, ale żeby aż tak?
whisper, 'mężczyzna' mnie powalił  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: asiowe Maj 29, 2009, 21:29:57
Whisper_777 proszę nie załamuj mnie..  8|
on i tak już atakuje mojego psa bo nauczył się gryźć
wyjada z garnków jedzenie bo jego pokarm nie jest taki dobry ale czystość potrafi zachować :)
na szczęście gwałcić nie gwałci a ADHD ma chyba najwyższego stopnia
no ale kochany jest ale jak śpi ;p


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 30, 2009, 09:25:29
nie mogę, po prostu nie mogę :(
Pysia siedzi w koszyku cały dzień, głowę ma schowaną w kącie, jak ją głaszczę, to nawet na mnie nie popatrzy...  :(
Wczoraj byłam na kroplówce, dzisiaj znów mam iść. Ale serce mi się kraje, jak widzę, jak cierpi. Jak wetka robi z niej "sitko" nakłuwając ją za każdym razem ze 3 razy. Nie wiem co z nią zrobić, nie mogę patrzeć jak tak siedzi i nic nie robi, ale z drugiej strony nawet przez myśl nie przychodzi mi ta ostateczna decyzja... Wkońcu ma tylko 10 lat, to nie jest dużo. Mamoooo :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: epk Maj 30, 2009, 11:20:21
thaya moja ma na odwrót z jedzeniem. normalnie wcinała 3 razy dziennie a teraz od 3 dni nie jadła nic  8|

ja bym poszła do lekarza - kot nie może tyle nie jeść - kota żołądek produkuje kwasy ciągle - jeśli kot nie pobiera pokarmu dłuższy czas, a 3 dni to już niestety dłuższy czas, to żołądek zaczyna trawić sam siebie...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Graba. Maj 30, 2009, 12:00:52
Strucelka, Czasem trzeba pozwolić zwierzakowi odejść. Będąc ludźmi musimy zrobić wszysko, by nasze zwierzę nie cierpiało. Nawet jeśli jedynym wyjściem jest eutanazja.

Sama to przeżyłam 2 razy i za każdym razem tak samo boli. Pierwsza kotka po tygodniu walczenia o życia była nie do odratowania. Słabła z każdym dniem. Pod koniec prosiła mnie, żebym pozwoliła jej odejść.

Wiem, ze to boli, ale jesteśmy z Tobą. Trzymaj się.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 30, 2009, 12:15:23
Strucelko  co mówi wetka, co jest powodem takiego stanu kotki?
Trzymajcie się obie  :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 30, 2009, 16:13:27
niewydolność nerek, to główna przyczyna całego jej stanu :(
dziś dostała kroplówkę dożylnie, leki przeciwbólowe, jakieś witaminy. Ale niestety cały dzień leży w koszyku. Karmię ją papką w strzykawce. Jutro powtórka...
Robię co tylko mogę, ale jeśli jej stan nie polepszy się w ciągu 2-3 dni, chyba będę musiała podjąć najtrudniejszą decyzję... :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 30, 2009, 16:26:35
Wiem, co przeżywasz.. :smutny: mocno trzymam kciuki aby Twojej koteczce polepszyło się, aby nereczki podjęły pracę, abyście miały jeszcze trochę - jak najwięcej - czasu dla siebie.. Bardzo mi przykro.. Trzymaj się jakoś, Kochana. Mam nadzieję, że jednak będzie dobrze.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 30, 2009, 16:48:54
Graba., Sanna wielkie dzięki  :kwiatek: :kwiatek:
trzeba mieć nadzieję...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 30, 2009, 18:43:27
Strucelko tego się trzymaj! Otaczaj Kicię samymi dobrymi myślami, przyciągaj do Niej dobrą energię. My tez ślemy do Twojej Koteczki dobre fluidy, pozytywna energię! Pisz, proszę, co u Niej, jak się czuje.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 31, 2009, 09:22:26
o 10.06 pozwoliłam Pysi odejść... Niech ma się tam dobrze, niech będzie szczęśliwa.
nie mogłam patrzeć na jej cierpienie...
Pysiu, zawsze Cię kochałam i będę kochać...
  • :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Maj 31, 2009, 09:29:13
przykro, trzymaj się!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Maj 31, 2009, 09:35:02
Strucelko, nasze myśli są z Wami. Trzymaj się, Kochana.
My też musieliśmy podjąć tą trudna decyzję. Psia mać, ja musiałam. Nie chcę nigdy więcej.



.
Marzena, jak się trzyma Mentos? Już na prostej?



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Maj 31, 2009, 10:01:01
Ehh, Mentos ostatnio gorzej.
Bardzo osłabł, schudł (prawdopodobnie ze wzgledu ze od ponad tygodnia dostaje leki moczopędne i jest odwodniony)
Duzo śpi, apetyt na szczescie w miare ma.
Takze ciezko cos powiedziec, moze byc lepiej, moze byc gorzej,
We wtorek kontrola, musze z wetem pogadac jakby mu pomóc sie wzmocnić.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kolebka Maj 31, 2009, 10:21:54
Strucelka

Tak mi przykro..... Trzymaj się  :(   


Przedstawiam Wam moje dwa tygrysy:

Badyl, 2,5letni kocur (kastrat), znaleziony w piwnicy jednego z krakowskich bloków:
(http://img188.imageshack.us/img188/6613/p4270103.th.jpg) (http://img188.imageshack.us/my.php?image=p4270103.jpg)

Drasia ,8letnia kotka, znaleziona na ulicy, jej wszystkie zęby niedawno zostały usunięte, ale daje sobie radę dzielnie ;)
(http://img46.imageshack.us/img46/5770/drasia.th.jpg) (http://img46.imageshack.us/my.php?image=drasia.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Graba. Maj 31, 2009, 12:31:07
Strucelka, jesteśmy z Tobą.  :przytul: Teraz pokazałaś jak bardzo ją kochasz i pozwoliłaś jej odejsć bez bólu.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Maj 31, 2009, 14:05:44
Strucelka,trzymaj się!

Czy waszym kotkom po sterylizacji teżsięzrobiła taka grudka na brzuchu w miejscu rozcięcia? Lekarz powiedział, że moze tak być przez jakiś czas. Co to moze byc?
Bo już się martwiłam,ze ma przepuklinę...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Maj 31, 2009, 14:26:29
dziewczyny wielkie dzięki :kwiatek: :kwiatek:
jest mi bardzo ciężko. Cały czas mam wrażenie, że jak położę się na sofie, to ona zaraz przybiegnie, położy się i zacznie mruczeć...
Tym większy mój ból, że druga kotka jest typem samotnika - śpi przez cały dzień gdzieś schowana, je i załatwia swoje potrzeby. Nigdy nie przychodzi się przytulić i sama nie lubi gdy biorę ją na ręce i przytulam...
Jest ciężko, nikomu z Was nie życzę przeżywania takich trudnych chwil :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Maj 31, 2009, 17:22:23
Strucelko bardzo mi przykro.  Twoja Pysia już biega szczęśliwa, tam tyle kotów z którymi może się bawić..
Wiem jak Cię boli Jej strata..  :( Trzymaj się..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Wizja Maj 31, 2009, 19:25:42
Czy mial ktos z Was moze kiedys do czynienia z kotami rasy Ragdoll i mialby cos do powiedzenia o tej rasie?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Czerwiec 01, 2009, 10:03:22
Strucelka - doskonale Cie rozumiem, mnie sie mój kot tez konczy,  dzisiaj dostał kroplówkę bo jest bardzo odwodniony po lekach moczopędnych, mial robie rtg, woda w płucach sie juz nie zbiera, ale białaczka wyniszcza go całego.
Wisi nad nami podjecie decyzji o uśpieniu. Jeszcze nie teraz, jeszcze walczymy, ale bialaczka wygrywa:(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 01, 2009, 13:12:38
Marzena, miej wiarę w Mentosa!
Czasem przecież wygrywamy z chorobą. Może jednak uda się przeważyć szalę na waszą korzyść.

Cukrzyca zabrała mi Baxtera w niewiele ponad tydzień. Tak szybko, ze chłopak nie miał nawet szansy podjąć walki.
Pasiątko walczyło dzielnie, ale była za słaba. Wiek i przeszłość dały znać o sobie. Niewydolność wielonarządowa. Przegraliśmy.
A Gruby wygrał. Choroba niby "lekka" (SUK), ale zmiany które wywołała są bardzo poważne (nerki w rozsypce, pęcherz - szkoda gadać). Ze względu na kiepskie serducho Gruby nie nadaje się na operację. Jesteśmy uzależnienie od leków i karmy specjalistycznej. Tekturowe pudełko kazano nam szykować kilka razy. Wyniki miał tak fatalne, że nie miał dożyc 4. roku życia - bo jak nie choroba, to leki miały go dobić. Ma teraz lat 13 i naprawdę uśmiechniętą paszczę.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Czerwiec 01, 2009, 13:57:07
ja podrzuce troche swierzych fotek.

dzis odrobaczałam zwierzaki.
nie wiem, co sie ninjy stało: pokasłuje i oddycha jak lord vader. przemókł i się przeziębił? czy tabletka mu gdzies utknęła?
je, bawi się, ale wykonuje ruchy jakby miał zwymiotowac. podałam parafinke, skoro daje poślizg kupie, to może talbetce też da. mam nadzieję, że szybko minie. dziwnie oddycha, zawsze się wtedy denerwuje  :???:
nawet jak się budze, a on chrapie, ale jeszcze nigdy nie pokasływał

(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture001.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture016.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture052.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture054.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture055.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture056.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture058.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture060.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture063.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture064.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture066.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/Picture067.jpg)

i dla przypomnienia, zeszłoroczne loty
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5113.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5116.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5125.jpg)
(http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kot/IMG_5127.jpg)
nie smiac się z sukienki, to taka podomka, czyli domowy dres w wersji letjniej ;)

życzę wszystkim chorym kotom, by ich historie kończyły się conajmniej tak dobrze, jak Grubego Alviki

to chyba przeziebienie, ninjy oczka zaczeły łzawic ;/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Czerwiec 01, 2009, 17:39:04
Marzena, miej wiarę w Mentosa!
Czasem przecież wygrywamy z chorobą. Może jednak uda się przeważyć szalę na waszą korzyść.
Wiesz, on walczy juz od miesiaca. Dopiero od 2 tygodni niespelna jest poprawnie zdiagnozowany.
Ja sie nie poddaje, robie co moge, wydaje ostatnie pieniadze na wizyty u weta i leki, ale niestety jest gorzej.
Schudł przeokrutnie, jest odwodniony i po oczach widać, ze powoli odpływa.
Ja jestem w srodku sesji, przeryczałam już długie godziny. To jest roczny kotek, na boga.
Bardzo bym chciala, zeby bylo lepiej, łapie się kazdego strzępu dobrej wiadomości.
Nie ma gorączki, czyli żadnego nowego stanu zapalnego. Nie zbiera mu sie woda w opłucnej wiec nie ma zagrożenia, że sie udusi.

Ale lezy sobie od kilku godzin bez ruchu, prawie nie reaguje, nic jeszcze nie jadl dzisiaj, raz sikał. A mnie serce pęka.
Nie chce i nie moge pozwolić mu odejść. Ale jeśli on sam się podda, to ja nie mam nic do gadania.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Bischa Czerwiec 01, 2009, 19:05:53
Ciecórko , aż oczy zabolały od tej zieleni  :D Szkoda , że ani moje , ani ciotki koty nie wychodzące i nie mogę takich zdjęć porobić . Może w niedzielę jakieś na Służewcu "wyścigowce" złapię . Teraz wysyp kociąt w stajniach mają . Kiedyś była taka stara rozsypująca się stodoła z sianem , która po zimie spłonęła - ileż tam było kotów zawsze .

Ja z moim pierwszym main coonem nie miałam szans się pożegnać - spałam , gdy padł prawdopodobnie z powodu udaru mózgu między 5 a 6 rano po gonitwach z Hiszpanem :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 01, 2009, 19:18:01
Ciężko się czyta o chorych kotach  :smutny: straszna jest ta bezradność, gdy w zasadzie już nic  więcej nie możemy zrobić, tylko patrzeć, płakać, czekać na cud..
U a mnie kolejny kot, małe może 8 tygodniowe kocie.. Dzisiaj rano znaleźli je sąsiedzi zaklinowane głowa w jakiejś części motocykla, gdzieś przy silniku, do tego motor był przykryty pokrowcem, wiec koci miał dużo szczęścia że ktoś usłyszał jego lament, podniósł pokrowiec, bo przy upale który nas nokautuje, nie wiem, jak długo kocio by tam przeżył,  lekko podwieszony za tą główkę.. No i sąsiedzi w te pędy do nas, bo wiadomo, że my kociarze.. TŻ poleciał, wyciągnął z pułapki i przyniósł małego diabełka który tylko warczy, fuka, gryzie.. Teraz siedzi w dużej klatce w której ma transporter gdzie się zaszył - (chciałabym zamienić go na kocie łóżeczko - kapeć który już "wychował" poprzedniego znajdę  ;), w którym może się fajnie zaszyć, ale mały jest spanikowany, więc siedzi tak jak go szybciutko rano wsadzilismy, nie chcę go dodatkowo stresować wyciąganiem.) Troszkę już zjadł, w transporterku ma miseczki z jedzonkiem i wodą, ale martwię się, bo małe tego wciągnął.. Troszkę TŻ go nakarmił, bo jak mały otwierał pysio do fukania/gryzienia, to TŻ mu palec z gerberkiem wkładał  8|, wiec mały siłą rzeczy coś tam wciągnął.. No i siedzi dziecko, całe przestraszone, czasami zaczyna popiskiwać, popłakiwać, a ja nie mogę mu pomóc, utulić, bo jak się zbliżam do klatki, mały zaczyna warczeć  :(.
Mam nadzieje, że za kilka dni mały zrozumie, że nic mu nie grozi.
Wesprzyjcie mnie jakimiś radami jak ucywilizować małego dziczka.. Pierwszy raz mam kociaka który jest tak dziki, niedostępny, przestraszony.. Teraz tez popłakuje.. :(  idę z nim pogadać..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 01, 2009, 19:57:18
Do klatki koło transportera wrzuć koszulkę, najlepiej taka "po pracach ogrodowych". Będzie powoli poznawał twój zapach - koszulka się nie rusza, nie straszy, po prostu tobą pachnie, więc będzie mało inwazyjna w mniemaniu kota ;) A zapach jakiś taki bliższy się stanie.
I mimo wszystko: mów do małego. Nawet zza drzwi, nawet z odległości 6 metrów. Nie patrz, ale mów, dużo, spokojnie. Ja czasem mruczałam do dziczków - dębiały. Ale potem, gdy pierwsza bariera nieufności była przełamana, najłatwiej mi było je usypiać trzymając je na rękach i mrucząc do nich.

Aha, uważaj co mówisz: żadnego szszszsz.... chchchchchc... jakichkolwiek dźwięków sycząco-pychających. U mnie "nowi ludzie" maluchów długo nie potrafią nauczyć się, że ich lekki śmiech w obecności młodego kociaka jest dla brzdąca syczeniem obcych stworów - no i jak wtedy nie uciekać?

No i z uporem maniaka - wymiana wody, kocyka, jedzenia: na spokojnie, powoli, gadając łagodnie, nie patrząc na kotka jak łowca na swój obiadek, na chwile połóż rękę w jego pobliżu - i tyle, ręka leży i nie łapie, więc po co focha strzelać. Strach przed ludźmi to podstawa przeżycia dziczków. Przewartościowanie tego systemu zazwyczaj trochę zajmuje - ale za to potem! potem jest gratyfikacja, o jakiej marzyć tylko można :)

I najważniejsze: ALE TYYYGRYS!  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 20:30:13
sanna, ale mordka kochana, ucywilizuje się... :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 01, 2009, 20:42:36
Alviko :kwiatek: koszulka wylądowała już u Kocia, gadam, ćwierkam do niego co chwilkę, ostatnim razem już nie fuczał tyle co wcześniej, tylko oczka zamykał -  maluszek jest mocno zmęczony tym wszystkim , no i tak sobie razem te oczy przymykaliśmy.
Jest śliczny, mam nadzieję, że za kilka dni będzie już misiaczkiem ładnie bawiącym się, korzystającym z kuwetki itd. Muszę poszukać mu domku, mam już 3 koty, nie mogę go zostawić.. Póki co, chcę zrobić z niego miłego, umiejącego ładnie (i czysto) zachowywać się maluszka, bo wówczas szansa na fajny domek jest dużo większa.
Alviko, kuwetka stoi tuz przy transporterku, przy wejściu - zarówno do transporterka jak i samej klatki -  czy mogę się nie martwić, że maluszek do niej - w końcu -  nie trafi, czy próbować jakoś "przemeblować" klatkę? No i nakryłam klatkę cieniutką poszwą na kołdrę, tak wiec maluszek jest w takiej "kryjówce", teraz zasłoniłam klatkę zupełnie, chcę aby mały zasnął nie niepokojony przez zaglądające do niego moje footra.
Tak to wygląda ( maluszek zwinął się w kłębuszek w kąciku, nawet go nie widać...)
WHisper, mam nadzieję, póki co, nie wierzę własnym uszom i oczom, że tak malutkie ciałko może generować tak złowieszcze dźwięki..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 20:45:26
sanna, oj może może, uwierz mi, moja siostra przyniosła 10 lat temu taką samą małą wkurzoną kulkę do domu... dźwięki były niesamowite, mała wkurzona kulka, zła na cały świat! A teraz? Największa przylepa, głaszcz mnie i kochaj całą... :) trochę miłości i się dziecie przekona :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 01, 2009, 20:54:24
Whisper, balsam na moje uszy lejesz  :D :kwiatek: Do tej pory wszystkie moje koty, zarówno rezydenci jak i tymczasy to były albo straszne miziaki albo - przynajmniej - pokojowo nastawione kociska, które chętnie zacieśniały więzy miłości i oddania  :D A ten mały diabełek, roboczo nazwany Gargamelem, chociaż nie wiem czy to chłopak czy dziewczynka, wygląda jak ucieleśnienie złości i strachu  :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 21:07:39
Eh, myślę, że będzie dobrze, jak się przekona, że jest miło i fajnie, to powinien/powinna być miziasta. Moje bobo z kolei miziaste było, a teraz mu się odmieniło, ataki mi robi, chyba ma taki wiek jakiś durny-ma rok już-wykastrowany, do tego gwałci, poranne gwałty, już pisałam o tym, ale się nasila... nie wiem, czy to próba dominacji?
Bywało tak na początku:
(http://images36.fotosik.pl/67/427e125c10f971c4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=427e125c10f971c4)
I tak... Czy ta mordka może kłamać?
(http://images40.fotosik.pl/67/7643eeb56551ae94m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7643eeb56551ae94)
A teraz jestem taki duży Szeryf vel Johnny Fresh:
(http://images47.fotosik.pl/101/f2dcc8b3a938c12cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f2dcc8b3a938c12c) to tylko pozory...
(http://images38.fotosik.pl/97/7ef041a28f7cdd89m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7ef041a28f7cdd89)
(http://images38.fotosik.pl/118/45f06aab81fc8a14m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=45f06aab81fc8a14)
Łysol jeden, ale kocham Go jak nie wiem co!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Czerwiec 01, 2009, 21:08:32
Ceciorka masz piękne potworki! To słodkie, że tak się kochają.

Sanna czas i cierpliwość, to najważniejsze w cywilizowaniu takiego malucha. Życzę powodzenia :kwiatek:


A mnie nadal jest bardzo ciężko...
W domu jest strasznie pusto. Sypię jedzenie dla Puni do miski i mam wrażenie, że jak zwykle była to robić, Pysia przybiegnie by sprawdzić co dobrego sypię do jedzenia...
Siadam na sofie, przykrywam się kocem i mam ochotę ją zawołać, przytulić się do niej, usłyszeć jak mruczy.
Nigdy bym nie sądziła, że tak bardzo będzie mi jej brak. Została totalna pustka...
Zamykam się w pokoju, czekam aż podrapie w drzwi... Czekam i czekam, a przy okazji, cicho sobie popłakuję...
To takie trudne :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 21:10:26
Strucelka, wiem, że to Ci nie pomoże, ale czas leczy rany. Pamiętaj Ją taką jaka była... samej mi się kręci łza jak to czytam, bo wiem jak boli strata przyjaciela. Jesteśmy z Tobą...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Czerwiec 01, 2009, 21:18:45
Whisper_777, Normalnie kocham pierwszą fotkę. Moja też takiego głupa wali, będę musiała ją kiedy przyłapać w takiej pozie. :hihi:
Czy ja ci już mówiłam, że Twój dominant jest moim ulubionym kotem na volcie zaraz po Ninji i Polci Alviki? :)

sanna, Mrrr, ale tygrysek :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 21:22:23
Notarialna, - nie, nic nie wiem, że ma fankę :) A to miło... dziękuję z Jego imieniu :) muszę łysolowi fotki porobić, bo ostatnio sznupy robi nieziemskie :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Czerwiec 01, 2009, 21:30:01
Whisper_777, No to ja czekam na wariackie pozy i wygłupy kotisona, bo takie fotki zawsze poprawiają mi humor :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 01, 2009, 21:44:03
Strucelko, powtórzę to co napisała Whisper - to bardzo, baaardzo mocno boli, gdy odejdzie ukochany kot.. Jeśli mozesz pisac o swojej Pysi - pisz o Niej, będziemy wspominać Ją razem z Tobą.. Jeśli jeszcze za wcześnie, każde wspomnienie boli za mocno,  wiedz, że Cię rozumiemy, że wiemy, jak Ci ciężko, wiemy co dzieje się w Twoim serduszku i że jesteśmy z Tobą. Wiesz, jak odchodził któryś z moich kotów, zawsze zapalałam świeczuszkę przy jego zdjęciu, świeczuszkę na Dobra Drogę na Drugą Stronę. To mi pomagało, nie wiem, na jakiej zasadzie, ale przynosiło ukojenie, takie pożegnanie, danie przyzwolenia na pójście Tam, gdzie wędrują wszystkie koty - i te nasze, najukochańsze, i te, których nikt nigdy nie pokochał. Strucelko, Twoja Pysia jest w miejscu, gdzie nie ma już bólu, gdzie jest dobrze, bezpiecznie. Być może Jej maleńki Duszek jest gdzieś blisko Ciebie gdy łzy za Nią płyną po Twoich policzkach a nie może Ci powiedzieć, że Tam, gdzie teraz jest, jest szczęśliwa. I ze kiedyś Ją spotkasz. Bardzo, bardzo mocno Cię przytulam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Czerwiec 01, 2009, 21:49:33
Whisper, Sanna, wielkie dzięki :kwiatek: takie słowa dodają otuchy :kwiatek:
Sanna, odeszła Pysia, Punia, to persica, która nadal żyje, ale jest taka cicha, że nie czuję, że w ogóle jest...
i chyba faktycznie zapalę świeczuszkę.. :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 01, 2009, 21:53:56
Przepraszam.. juz lecę poprawic.. Raz jeszcze baaardzo przepraszam..  :icon_redface: Punia to teraz będzie z Tobą 100 lat!
Zapal, koniecznie..
Moje małe zasnęło w trakcie mojego mruczenia mu kołysanek  :) Ale tylko tylko na chwilke , teraz znowu popiskuje, a ja nie mogę wziąć go do łózka aby ukoić, aby spokojnie zasnęło wtulone we mnie..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 01, 2009, 21:54:19
Notarialna, oj na pewno będą, bo obiekt się coraz bardziej rozbisurmania i dzikie wygibasy na każdym kroku, tylko, żeby nadążyć z aparatem za nim :)

Strucelka,  :przytul: Jak tylko masz ochotę to pisz :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 02, 2009, 09:22:28
U mnie chyba przełom  :D Rano TŻ wziął po prostu Gargamela na ręce, pomiział i za chwilkę mieliśmy rozmruczanego Maluszka. Nakarmiłam go dzisiaj strzykawka, zdecydowanie lepiej mu z niej idzie, chociaż jeszcze ze 2-3 dni i powinien załapać sam :) Po nakarmieniu brzusio został wymasowany a potem Kocio zasnął wtulony w TŻta :) Oczka są jeszcze niebeskawe, wiec pewnie ma ok 7 tygodni, może kilka dni mniej. Wczoraj jak TŻ go przyniósł, Mały miał mgiełkę na oczkach, dziś oczyska są  czyste i śliczne :)
Tylko na mnie jeszcze posykuje, więc dzisiaj do klateczki poleciala jeszcze moja koszulka, bo wczoraj Mały spał z koszula TŻta, dzisiaj ma obie i własnie na nich drzemie  :cool:
No i juz wiadomo, że to mały facet  :cool: :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Czerwiec 02, 2009, 10:27:41
A widzisz...Sanna-szybciej niż się spodziewałaś!!!  :hurra:
Maluszek jest niesamowity.Poobserwował Was,stwierdził,że zaufać mozna,bo krzywda mu się nie dzieje i maie teraz kochane futrko!  :kocham:
I dałabym mu nie więcej jak 6 tygodni  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 02, 2009, 10:54:45
Żaba, dzięki  :D On jest, qrcze, naprawdę śliczny. Jest u nas 24 godziny a już zaczynam się w nim zakochiwać, chociaż nie powinnam, bo wiem, że jak tylko go odchuchamy to muszę mu znaleźć dobry Domek.. Pocieszam się, że na pewno trafi tak jak nasza poprzednia Kluseczka, która po prostu nie mogła lepiej. Eh, chce mieć duuuży dom z olbrzymim ogrodem aby móc zatrzymywać te wszystkie maluchy..
6 tygodni.. to straszny maluch z niego..myślałam, że jest troszkę starszy, a to maciupinek jeszcze.
Gargamel dostał przed chwilą kolejną porcyjkę gerberka, wciąż ze strzykawki i teraz drzemie sobie słodko :)
Przepraszam,ze tak Was zalewam postami o maluszku, ale chyba mam syndrom młodej mamusi  :ke: :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Czerwiec 02, 2009, 11:19:26
i chyba faktycznie zapalę świeczuszkę.. :smutny:
zapal!Koniecznie!!!
na naszym małym kocim cmentarzyku,który mamy na tyłach ogrodu,każdy kiciuś ma swojego aniołka-stróża... i świeczuzki też im palimy...

Eh, chce mieć duuuży dom z olbrzymim ogrodem aby móc zatrzymywać te wszystkie maluchy..

To jest choroba,ale cieszy mnie,że coraz wiecej ludzi na nią "zapada"...  :swirek:
Dokładnie tak robi moja Mama-ratuje WSZYSTKIE!!!  :D
Nie było jeszcze kota,obok którego przeszłaby obojętnie!Każdego potrafi zapytać "masz domek"  :cool:
Nie zawsze uda się takiemu odchowanemu i wychuchanemu delikwentowi znalezć nowy domek,więc zostaje u nas!Poza tym my się steasznie szybko w tych Bidach zakochujemy a i one okazują to w niesamowity sposób!  :love:
Tylko przy takiej ilości kociego szczęścia można się wykończyć nerwowo...bo jak któryś spózni się albo,nie daj Boże,nie przyjdzie na śniadanie/obiad/kolacje to obie jesteśmy chore!!!  :( 


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Marzena Czerwiec 02, 2009, 11:48:27
Mentos odszedl dzis o 12.20. Decyzje podjęlismy po długim leczeniu, które nie przyniosło rozultatów. Bialaczka byla zbyt rozwinięta, zniszczyla cały szpik, kotek nie był w stanie sam stanąć na nogach.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Czerwiec 02, 2009, 11:52:04
Marzena-bardzo mi przykro...  :smutny: Trzymaj się!  :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 02, 2009, 12:08:52
  •   :smutny:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Graba. Czerwiec 02, 2009, 14:40:49
Co się dzieje... Smutno czytać, jak kolejne Kocie istnienie umiera... ;(

Trzymaj się.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Czerwiec 02, 2009, 14:47:52
dzięki dziewczyny :kwiatek:
zapaliłam, i paliła się całą noc. I dziś znów zapalę. I jutro. Póki tylko będę pamiętać...
Marzena bardzo, bardzo mi przykro. Mogę powiedzieć tylko tyle, że wiem, co teraz czujesz i łączę się z Tobą w bólu :(
nie jesteś sama :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 02, 2009, 15:13:31
Marzena  :przytul: bardzo mi przykro...


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 02, 2009, 22:29:40
Marzena,   :przytul:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Grafitkowa Czerwiec 03, 2009, 07:35:23
Mój kotek kochany.
Marzena, wiem co czujesz, my kilka lat temu musieliśmy uśpić mojego persa...Trzymaj się


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: opolanka Czerwiec 03, 2009, 09:22:20
Marzena mnie również jest bardzo przykro, to straszne, gdy odchodzi przyjaciel.



Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Czerwiec 03, 2009, 12:21:14
Marzena- bardzo mi przykro.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 03, 2009, 12:26:45
A u nas jest i koopa i sioo do kuwetki, i rozrmczuczany pieszczoszek nadstawiający brzuszek do wymiziania :) I pierwsze zabawy z myszka tez już zaliczyliśmy :) No i przed chwilka mały Gargamel zainteresował się chrupkami, tak wiec strzykawkę i  gerberka można już chyba odstawić :)
Zadziwia mnie ten szkrabek, jest taki rezolutny, co chwilkę potrafi już coś nowego  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: zaba Czerwiec 03, 2009, 13:13:41
  :kocham:  Aaaaaaaaaaaaaa!!!Słodziutki,rozkoszny,ajajajajaj!!!  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 03, 2009, 21:03:11
Dobrze, niech będzie - przyznam się publicznie.
Mam 3 maluchy na wydaniu, ale o tym już wiecie.
Nie wiecie, że ja nie chcę wydawać dwóch z nich  :(  Jeden ma już zaklepany domek z bardzo miłą rodziną. Ale Hipek jest taki pocieszny... Jest jak Biaszka, która odeszła od nas za wcześnie. Tak samo bezstresowo i otwarcie podchodzi do wszelkich nowych odkryć, po prostu kot bez kompleksów. A Helek - co tu pisać, on po prostu jest prze-pię-kny. Dawno nie jeździłam na wystawy, a wszystko wskazuje na to, że Helek mógłby tam sporo namieszać  :emoty327:  . Takie perełki nie rodzą się za często. Jest poza tym szalenie odważny i rozsądny jak na swój wiek, taki 'mały dorosły'. Będzie dużym i mocnym kocurem, mój ulubiony typ kociego lovelasa -> "wiem, ze jestem wspaniały i nie zawaham się tej wiedzy użyć". Mrau...

Jak ja mam to wytłumaczyć mężowi?

W ramach aktualizacji - Homek:
(http://i80.photobucket.com/albums/j173/Alvika/RUSki/ejcz/Homer01.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 03, 2009, 21:10:04
sanna, jeszcze pamiętam jak mój stwór był taki mały... tylko on to się pchał drzwiami i oknami do mnie, zakatarkowany na maxa, od razu wiedziałam, że będzie mój  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 03, 2009, 21:13:20
Alviko, ależ on jest piękny  :kocham:
Co do argumentów które podziałałaby na Twojego męża, to te które tu przedstawiłaś są bardzo przekonywujące :)  Kopia utraconej Koteczki i przyszły Champion -  ich po prostu nie wolno wydać. Mam nadzieję, że Twój mąż szybciutko ulegnie :)
No i mam również nadzieję na kolejne zdjęcia Twoich Pięknisiów  :cool:
Whisper ja go już kocham ale muszę poszukać mu domku.. Tu, w Irlandii, mieszkamy w wynajętym mieszkanku, nie mogę mieć 4 kota.. :smutny: Ale już obiecuję Gagusiowi, ze znajdę mu najlepszego Człowieka pod słońcem, który będzie go kochał całym sercem, tak jak na to zasługuje taka mała, cudna, futrzana kuleczka.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Czerwiec 03, 2009, 21:24:01
Alvika, No to stań na swoim i zatrzymaj :kocham: Bo kocisko przepiękne jest. Lubię twoje niebieskie ogony :)

No i wizja namieszania na wystawach brzmi bardzo zachęcająco :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 03, 2009, 21:32:55
sanna, ja to bym mogła każdego maluszka po swój dach przygarnąć, gdybym tylko warunki miała... uwielbiam :) Trochę potFora z wczoraj  :kocham:
(http://images50.fotosik.pl/137/0f71fcec7c5170b4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0f71fcec7c5170b4)
(http://images47.fotosik.pl/137/0e86167ffca9f729m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0e86167ffca9f729)
"Staaaraaa... widzę Cię!"
(http://images50.fotosik.pl/137/8b5dbfde9898542cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=8b5dbfde9898542c)
 :cool: :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 03, 2009, 22:08:17
Whisper, Twój potfoor ma takie niewinne spojrzenie  :kocham: Wygląda jak uosobienie łagodności  :D :kocham: (chyba nawet już tak o Nim pisałam przy okazji innych zdjęć  :lol: )
eh, ja tuz grudniowymi świętami z bólem serca wyadoptowałam innego maluszka znalezionego na wyśokosci +- 5-6 m na drzewie - teraz Holly wyrosła na piękną koteczkę, ma naprawdę wspaniały Domek, a teraz muszę znaleźć dokładnie taki sam domek Gargamelowi, chociaż serce boli  :( Póki co, robię mu setki zdjęć, miziam, tulę, bo mamy tak mało czasu.. Już jeden tymczas  został oficjalnie naszym kotem - roczniaczka, więc trudniejsza do adopcji (tu w Irlandii ludzie chcą tylko kociaki) no i ona zaufała nam, każdy inny to tak samo wróg jak za czasów gdy była jeszcze dziczkiem. No i za chwilkę wysyp kociaków, pewnie znowu jakiś prosto z tarapatów trafi do nas na wychowanie. Ja przez wiele, wiele lat miałam tylko swoje koty, teraz pojawiły się te maluchy w potrzebie, strasznie mi ciężko przestawić się, że kociaka którego już się  pokochało, wychowuje się ze świadomością, że za chwilkę ktoś go zabierze. Rozpisałam się..rozżaliłam się..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 03, 2009, 22:20:35
sanna, doskonale wiem co czujesz. Ja swojego w pracy "znalazłam", a raczej to On znalazł mnie. Znalazłam fotki jak był jeszcze dzikuskiem + jego rodzeństwo.
(http://images45.fotosik.pl/137/843288e3e8d8c823m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=843288e3e8d8c823) (http://images43.fotosik.pl/137/23763f8009183f55m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=23763f8009183f55)
(http://images48.fotosik.pl/137/46a1a1fb8e6f7ef5m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=46a1a1fb8e6f7ef5) (http://images40.fotosik.pl/133/cf3cc0282ba913dbm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=cf3cc0282ba913db)
(http://images39.fotosik.pl/133/13e3b24a7de9081fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=13e3b24a7de9081f) (http://images38.fotosik.pl/133/6df242ac1796a307m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6df242ac1796a307)
Jak widać zakatarkowany był cholernik, ale już zawadiackie spojrzonko miał, ale doszedł do siebie ładnie. Pozostałe dwa kotiksony z fotek to koteczki, jedna wydana została, a druga mi gdzieś zbiegła i nie wiem, czy ktoś się porządził i ją sam zabrał, czy poszła sama, ślad zaginął  :S
Wiesz, on taki milusi tylko na fotkach, na co dzień to kawał kochanej cholery :konik: :konik: :konik:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Czerwiec 03, 2009, 22:34:12
sanna Twoje kociątko jest przesłodkie!
whisper_777 Tobie już pisałam kiedyś, że kota masz udanego  :cool:

A ja wczoraj taki oto widok zastałam na moim łóżku :

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/asdg.jpg)

proces sprzątania Kocie nie przeszkadzał  :hihi:

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/asdg2.jpg)

(http://i401.photobucket.com/albums/pp91/okwiat/asdg3.jpg)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 03, 2009, 22:39:27
Mały twardziel  :cool: Swoja drogą, udało się Chłopakowi, z tym katarkiem mogło nie być tak wesoło na dłuższą metę na wolności..
Słodziaki te maluchy  :kocham:
Okwiat, dziękuję  :kwiatek: Twój jest przepiękny  :kocham:  co to za rasa ? Ma piękne umaszczenie  :kocham: a ogon :) i ta poza luzaka do tego  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Whisper_777 Czerwiec 03, 2009, 22:41:52
okwiat, dziękuję w imieniu małego :)
A Tobie najwyraźniej ktoś się wprowadził do łóżka. Przesunęło się kocie chociaż jak chciałaś się położyć?
sanna, a mówią, że te znalezione, odratowane, to się odwdzięczają po dwakroć... a mój póki co to z całych sił próbuje mi pokazać, kto tu rządzi, żebym czasem nie myślała, że to ja jestem panią tego domu... ja tu tylko sprzątam wg niego  :swirek: Eh... kochane stworzenie  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 03, 2009, 22:54:39
hi-hi Whisper, moje niby miziaki a też rządzą - na komendę otwieram drzwi na balkon, wydaję chrupki, miziam, wychodzę na spacer - jednym słowem  - staff  :lol: I jeszcze jestem szczęśliwa, że mogę  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Wizja Czerwiec 03, 2009, 23:03:43
Same slodziaki!!  :kocham:

Ja bede miala swojego ogona wreszcie we wrzesniu, jak juz przeniose sie na swoje!! Juz sie nie moge doczekac  :emoty327:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Czerwiec 04, 2009, 10:45:21
sanna, moja Kota to kundel :D Być może dziadkowie, czy pradziadkowie byli rasowi, ale nic mi na ten temat nie widadomo. Kolor sierści odziedziczyła po mamie, a samą sierść i ten wielki ogon po ojcu. I miałczeć nie umie  :hihi: Tylko jakieś dziwne odgłosy często wydaje...  :hihi:
whisper_777 nie kładłam się wtedy, więc na szczęście królowa nie musiała się przesuwać  :hihi: Ale ona nie lubi się przytulać w porach wyznaczonych przeze mnie, więc pewnie by zwiała. Jak ma ochotę to wtedy przyłazi i każe się głaskać  :hihi:
wizja to my czekamy na wrześniowe foty  :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 11:17:05
Okwiat tu z pewnością jakiś norweg albo iny puchacz namieszał  :D  Jest niesamowity  :kocham:
Wizja w takim razie witamy w gronie kocich miłośniczek :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 04, 2009, 12:29:44
Sanna, a gdzie kolejne gargamelkowate foty?  :rozga:
Trzymam mocno kciuki za nowy dom dla pręguska.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: monia Czerwiec 04, 2009, 12:43:05
trochę naszych fotek  :) :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: okwiat Czerwiec 04, 2009, 12:53:52
:wysmiewa: :hihi: :hihi: :hihi: :wysmiewa: rewelacyjne foty monia! Dawaj więcej!  :D


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: monia Czerwiec 04, 2009, 13:21:41
Dzięki wielkie okwiat ,daje następne fotki  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 13:29:39
Monia, ale super :) chcemy jeszcze  :cool:
Alviko dzięki  :D już się bałam, że za bardzo rozpanoszyłam się z tym moim Gargamelem  :oczy2:
Dzisiaj Gaguś odkrył drapaczek i tunel   :konik: Tunel fajniejszy, Mały teraz w nim szaleje  :D
No i z wujaszkiem Żbikiem powoli się zaznajamia :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Czerwiec 04, 2009, 13:44:36
sanna prześliczny maluszek,zawsze mnie rozkłada na łopatki taki zdziwiony wzrok kocich maleństw.Absolutnie cudowny :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: monia Czerwiec 04, 2009, 13:50:18
SANNA świetne te twoje kotki ,teraz wysyłam zdjęcie mojej kotki Huty z małymi


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 13:52:50
o my God! Monia, słów mi brakuje z zachwytu :kocham: I to dumne spojrzenie Mamusi.. wymiękłam  :kocham:
edit.  a ta mała Czarna Kluseczka  to po tatusiu taka ?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: czarnapanda Czerwiec 04, 2009, 13:54:43
Dumne spojrzenie to jedno ale z drugiej strony jest w nim cos co mozna odczytać jako-"gdzieś mi tu babo wlazła z tym aparatem?dzieciaki mi pobudzisz!!! ;)"


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 13:56:31
Czarna, masz rację, Mamusia jest dumna z dzieci ale z pewnością nie zawaha się dać popalić każdemu kto w Jej ocenie im zagrozi :)
edit. Dziewczyny, pomocy.. Maluszek odkrył wczoraj miseczki reszty kotów i zjadł troszkę (saszetki puriny),wiec dzisiaj dostał takie jedzonko w wersji kitten. No i jest koopa - baaardzo miękka  :( Czy mam powód do niepokoju, czy to po prostu reakcja na nowe jedzonko? Czy mam wrócic do gerberka i chrupeczek, czy mogę dawać Mu nadal "miękkie" Puriny kitten? Koteczek jest wesoły, żwawy, bawi się, nie ma rozwolnienia, jest  - póki co - jedna baaaaardzo luźna  koopa..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: monia Czerwiec 04, 2009, 16:11:28
dodam jeszcze kilka fotek i czekam na wasze zdjęcia kotków  :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: McBetka Czerwiec 04, 2009, 17:09:07
To i ja Wam się pochwalę Edwardem - kocurkiem, dla którego poszukiwałam domku. Przygarnęła go rodzina z takim oto małym Bąblem, który z "kotą" bawi się różnie...ale kocie najwyraźniej to zbytnio nie przeszkadza, wręcz już się na tyle przyzwyczaiła, że potrafi tak wożona w wózku zasnąć  ;)


(http://img197.imageshack.us/img197/3618/edwarda.jpg)
(http://img15.imageshack.us/img15/6898/edward1g.jpg)
(http://img19.imageshack.us/img19/2866/edward2.jpg)




Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 04, 2009, 18:54:30
sanna, to częsta i wręcz normalna reakcja kociaka na... chemię mięsnych saszetek  ;) Ja bym postawiła na suche, a saszetka raz na jakiś czas.
McBetka, łaaaał, ja sama tak koty podwórkowe w dzieciństwie "maltretowałam"  :icon_redface: ;) tylko wózek miałam taki głęboki, wiklinowy. I czapeczki kotom nawet zakładałam. Edek - jak widać - zupełnie wyluzowany, więc można mu tylko zazdrościć takie wpasowania w nową rodzinę!
monia, maluchy jak zawsze rpozbrajające. Nowe domki już zaklepane? Macie coś na oku?

Dziś byłam na drugim szczepieniu z podrostkami. Mąż musiał mnie od reszty gawiedzi odizolować, bo bym gołymi rękami pozabijała, takie farmazony nawijali! Że koteczka musi mieć dzieci, bo antykoncepcja to zło wszelakie i grzech, a kocurek musi się iść wyszumieć na osiedle, jak jakaś kotka jest chętna. Plus kilka ciekawych uwag w kwestii psów. No po prostu rzucało mną  :mad:

W Polsce powinny być zezwolenia na posiadanie zwierząt lub przynajmniej obowiązkowy kurs informacyjny z zakresu psychologii, fizjologii oraz chowu wybranych zwierząt domowych.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 19:16:05
Alviko, dzięki za pomoc  :kwiatek: saszetkę dojadł Żbik, Maluszek dostał chrupeczki, nie jest szczęśliwy- wolał saszetkę, ale brzuszek ważniejszy od podniebienia. A swoja drogą, okazuje się, że niezły syf jest w tych saszetkach dla kociaków..
A co do "mundrości ludowych" dotyczących kotów, to rzeczywiście, kałasznikow się ładuje w kieszeni.. Troszkę obarczam winą za ciemnotę ludu wetów, zawsze można, chociażby podczas wypisywania książeczki, recepty uświadomić, otworzyć umysły na te chociażby kluczowe sprawy.. Ja sama, ciemnota, nie sterylizowałam mojej pierwszej Koteczki, natomiast weci pod których opieka była, nigdy nie zająknęli się o takiej możliwości, o skutkach i  korzyściach dla kotki wynikających z tego zabiegu.. Zamiast tego wypisywali prowerę, bez jednego słowa o możliwości, wręcz konieczności sterylki. Tak samo, jeden z wetów odradził mi szczepienie jeszcze malutkiej Dżampy, bo "jeśli przeżyła do tej pory to dalej tez pożyje" a Kociaczek miał wówczas niecałe 8 tygodni. Ale to był mój pierwszy Kociak i głupia byłam  :(

Coraz bardziej, o ile to możliwe, kocham Żbika  - tak fajnie, delikatnie bawi się z małym Gargamelem  :D No ale Żbik to już doświadczony Wujaszek, wcześniej wychowywał Kluchę - Holly, nie trzeba było pilnować wciąż Malej, wystarczyło mieć oko gdzie jest Żbik, bo tam gdzie była Klucha, tam tez był uważny Synuś :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 04, 2009, 19:39:52
Na szczęście nasz wet ma zacięcie uświadamiające  :cool:
Ale już mu współczułam tych kolejnych "pacjentów". Bo to wybitnie oporne jednostki są.
PS. Z drugiej strony, zanim nie trafiłam kilkanaście lat temu w azylu na obecnego weta, to też zwierzyniec leczyłam o pobliskiego konowała. Sama miałam luki w edukacji, a komu miałabym nie wierzyć jak nie wetowi! A cyrki wtedy z moimi zwierzętami wyprawiał...  :icon_rolleyes:

Co do saszetek i mokrego mięcha puszkowego:
Niektórym maluchom (i dorosłym) nie szkodzi ono wcale. Pisząc szkodzi mam na myśli rozstroje żołądka, nie ciężkie zatrucia. Im lepsza jakość takiego mięcha - tym mniejsze kłopoty kuwetowe sprawia (po whiskasie latam za kotami non stop do kuwety, po shebie jakoś sprzątania mam mniej). Maluchy w 95% wolą miękkie żarełko - łatwiej się je połyka, mniej kłopotów z gryzieniem, dają mocniejsze bodźce zapachowe. Najbardziej oporne jednostki utrzymywały u mnie proporcje puszka-suche 2:3 aż do czwartego miesiąca. Ale jak już zaczęły wymieniać zęby na stałe - same przerzucały się w kierunku suchego i kończyły na proporcjach 1:5. Sucha karma ułatwia utrzymywanie higieny zębów i dziąseł; jest równie mocno przetworzona jak karma mokra, ale zawiera mniej substancji konserwujących; jest łatwiejsza i bezpieczniejsza w dozowaniu. Plus wiele innych zalet  ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 20:01:23
Mam problem z kotem! A właściwie z kotką, mam ją od małego w tym roku skończyła 13 lat. Od paru miesięcy wszędzie sika - do łóżek na parapety. Że źle robi chyba wie, bo gdy ktoś podczas jej "wyczynów" pojawi się na horyzoncie, natychmiast ucieka w popłochu:D na jakimś kocim forum brat wyczytał, że może trzeba wymienić kuwetę, i będzie po problemie, bo fakt faktem kupę lat miała swoją toaletę. Tak też zrobiliśmy, ale nie pomogło. Nie mam pojęcia co może być przyczyną takiego zachowania, i co z tym zrobić?!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 04, 2009, 20:09:31
Wykluczyć kwestię zdrowotną (zapalenie pęcherza, kłopoty z SUKiem i te pe), a potem zająć się "główką" kota.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 20:35:54
Kojot trzymam kciuki aby to był jakiś baardzo błachy problem, napisz po wizycie u weta co stwierdził, no i oczywiście czekamy na wieści jak się miewa Koteczka!
Alviko czyli - zdecydowanie suche. Moja najstarsza Savana preferuje suche, dwójkę Młodych od dziś przestawiam w tym kierunku - jedzą suche, ale kochają saszetki puriny, szczegolnie te dla kociąt  :icon_rolleyes:, no i oczywiście przysmaczki sheby - wówczas wszystkim uszy się trzęsą. Ale, chrupki (kupuję przeważnie RC, czasem Hillsa, Lamsa lub Leonardo - te ostatnie lubi Savana) są codziennie, teraz będzie ich jeszcze więcej.
Jeśli mogłabyś jeszcze pociągnąć temat suchej karmy - jakie jeszcze z niej płyną korzyści dla kota  ..
Wiem, że Cie zamęczam, ale jesteś kopalnia wiedzy i muszę z niej troszkę uszczknąć dla dobra moich footer  :cool: :kwiatek:
A Gargamel ma małą sraczkę  :( w trakcie zabawy, popuścił biedny.. Czy mam powód do niepokoju, czy spokojnie poczekać na normalną koopę?  Mam nadzieję, że za chwilkę brzusio się wyreguluje


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 20:44:43
sanna i tu jest problem, bo ja kota do weta chcę zabrać już dłuuuugo, ale matka się na to nie zgadza prezentując argumenty, że kot się zestresuje, że jest za stary,że nigdy u weta nie był, więc po co itd. uważa, że jak jest lekarzem, to zwierzętom też diagnozę może stawiać, i twierdzi, że kotu się orientacja pomyliła (nie jest wysterylizowana). Ciężko będzie;/ chyba trzeba to będzie zrobić jakoś po kryjomu. Chociaż też ciężko, bo ja na weekend tylko w domu jestem, i w sumie co przyjadę czeka mnie niemiła niespodzianka w postaci obszczanego łóżka;/


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 20:52:54
To jakbym słyszała swoja matkę jak jeszcze mieszkałyśmy na tyle blisko, że próbowała ingerować w "kocie sprawy" Tylko, że 13 -letnia kotka nie sioosia nagle bez powodu po kątach.. To mogła robić, gdy była młodsza i miała ruję  :( W każdym razie, zawsze gdy kot zaczyna sikać po kątach nalezy tak jak napisała Alvika - pedzic do lecznicy aby wykluczyć problemy zdrowotne, a u 13-sto latki już , niestety, łatwo o takie, chociazby z nereczkami - tfu-tfu, aby nie zapeszyć! Wet to zawsze stres, ale to niestety, wkalkulowane. Koka nie powie, że cos nie tak werbalnie- ona może jedynie pokazywac że jest problem sikając nie tam gdzie zawsze to robiła - to taki transparent powiewający nad kotem - "coś jest nie tak, pomóż!".
edid. Kojot, tak jeszcze pomyślałam, może rzeczywiście zabierz ja do lecznicy całodobowe jak będziesz w domu (jestes z Chełmna czy z Gdańska?), albo umów się z wetem na wizyte w weekend, jak powiesz, w czym problem, powinien wykazać zrozumienie i przyjąć Was w pasującej Tobie porze. W każdym razie jeszcze mocniej zaciskam kciuki, aby to wszystko się dobrze skończyło!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 21:19:04
sanna niestety z małego Chełmna... tzn w Gd studiuję, ale kot mieszka w Chełmnie. Nie wiem, trzeba będzie coś pomyśleć jak wolne będę miała. Matka twierdzi, że kot jest zdrowy jak ryba, bo zdrowo wygląda.taa... trochę uzupełniłam swoją niewiedzę, na temat ów zwierzęcia, więc też naczytałam się, że prawdopodobnie to sikanie, to wołanie o pomoc, ale wytłumacz to matce, gdzie ona nas wszystkich w domu traktuje z przymrużeniem oka jeśli chodzi o jakiekolwiek choroby-no tak najgorzej mieć lekarza w domu!


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 21:24:00
Raczej nie wytłumaczysz, a juz szczególnie lekarzowi. Lekarze zawsze wiedzą najlepiej  :S Coś o tym wiem. Czyli zostaje tylko opcja wizyta w weekend. Masz tam u siebie jakiegoś weta z którym mogłabyś ustalić taka wizytę?

edit. juz mam wetów z Twojego miasta, to ze strony dogomani, więc powinni być ok. Któryś musi się zgodzić

"Abvet" Usługi Weterynaryjne
Chełmno, ul. Młyńska 7,
tel. 0601686745
http://www.abvet.ballarin.com.pl/
(doczytałam na ich stronie, ze przyjmują w soboty, są równiez dostepni w razie nagłych wypadków i oerują wizyty domowe.

Fafiński Stefan Modrzyński Michał Plichta Tomasz S.C. Przychodnia Weterynaryjna
Chełmno, ul. Krótka 1 b,
tel. 056 686 20 60


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 21:37:49
Pewnie są dostępni, bo w sumie tam mieszkają:D coś wymyślę. Rodzicielka wybiera się na urlop niebawem, więc kota trzeba będzie cichcem zabrać do weta.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kasjopea Czerwiec 04, 2009, 21:50:27
Mój pozer Chester  :D
(http://c7.wrzuta.pl/wm2455/610674de000a9c014a282d7b/kotek_1) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/3loN3GyNIbD/kotek_1)
(http://c2.wrzuta.pl/wm19074/142d1e740005e6c74a282d7c/kotek_2) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/3XwAbgbuo53/kotek_2)
(http://c14.wrzuta.pl/wm19600/d035fcfb000a455d4a282d7d/kotek_3) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/5pXbidAtMzD/kotek_3)
(http://c5.wrzuta.pl/wm15975/475762430014b40c4a282d7e/kotek_4) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/29qgCHS0RAd/kotek_4)
(http://c2.wrzuta.pl/wm18650/1d0f03df0015fdc84a282d80/kotek_5) (http://kasjoo.wrzuta.pl/obraz/2EEpWjh3sW5/kotek_5)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 21:54:10
Kojot, to ja teraz ładnie poproszę o zdjęcia Twojej Koteczki  :cool:
kasjopea czy ja dobrze widze, że Twój Chester ma ogon jak wiewiór ? On takie pozy przyjmuje, że powinniśmy raczej mówic o Nim "Hrabia Chester"  :lol: Jest cudny  :kocham:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 21:56:14
sanna na tym kompie może być problem:D więc zalinkuję. Trochę stare, ale kot się nie zmienił w sumie, trochę białych włosów jedynie przybyło :D
http://photos.nasza-klasa.pl/2636819/10/main/a75a18ea07.jpeg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 22:03:55
Istna Czarna Pantera  :kocham: Kocham czarne koty  :cool:  Jak będziesz w domu, wymiziaj Ją od cioci Sanny  :D
Jest piękna  :love: Czarne koty mają w sobie coś magicznego  :cool:
Mam nadzieje, że zobaczę Ją w większych ilościach . :cool:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kasjopea Czerwiec 04, 2009, 22:07:27
sanna dzięki, przekarzę mu, a określenie "Hrabia" trafne pod każdym względem zachowania, charakteru, wybrzydzania przy jedzeniu itp... . Ogonem "pomaga" mi w sprzątaniu  :hihi:. Twoje maleństwo też prześliczne :kocham: .


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kojot Czerwiec 04, 2009, 22:13:27
sanna chyba niestety nie dam rady wymiziać, bo mój kot nie lubi :lol: taki typowy drapieżnik. Sam musi przyjść na kolanka i do pogłaskania jak ma ochotę, w innym przypadku ugryzie, albo podrapie :lol:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Notarialna Czerwiec 04, 2009, 22:21:27
Co do saszetek mięsnych moje rude adhd wybrzydza niemiłosiernie. Najlepiej jej wchodzą te z dużą ilością sosu lub galaretki. Ale mięsa nie zje. No jak juz jest głodna naprawdę to wcina. Ale tak to jedzie na purinie one dla kotow sterylizowanych, czasem na royalu odklaczającym i na zęby.

Poprzednia kocica moja natomiast odwrotnie. Wpierniczała mięsne aż jej się uszy trzęsly, a jak sie nałożyło jej suchej to obrażona księżna zadkiem się odwracała i pogardliwie patrzyła na wszystkich :hihi:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 04, 2009, 22:48:08
Dziewczyny, ratunku! koty mi się ścięły, Żbik i Baghera, które były zawsze w bardzo dobrej komitywie. Były na balkonie, jak usłyszałam hałas, okazało se, że Baghera zaatakowała Zbika, a ten przerazony uciekał. Złapałam Bagherę, uspokoiłam - wydawało mi się - a ta nagle mi się wyrwała, dostała ogon, szerokie wkurzone źrenice  i popedziła szukać Zbika. Na to wkroczyła do akcji Savana - 2 razy większa od Baghery, bałam sie aby te się nie ścieły. Teraz: Svana sie myje, czyli ok, Żbik przerazony wygląda z zakamarków czy jest juz bezpieczny, a Baghera szaleje w transporterku. Jezu, co mogło się stać?? Tekoty były zaprzyjaźnione, całe dnie spedzały na zabawach.. Czy to oznacza wojnę? czy im , to znaczy Bagherze przejdzie? Czy może znow zaatakoać Żbika?? Teraz Baghera płacze aby ją wypuscic. Co robić??
Pierwszy raz widziałam taką furię, zaciekłość u kota  8|
Baghera uwzieła się na Żbika  :( Dla mnie jest łagodna, chodzi jej tylko o Żbika.  Wypuszczona z transporterka leci go atakować. Co jej odbiło?? Te koty spedzały ze sobą wiekszośc dnia na zabawach, Baghera nasladowała Zbika we wszystkim, a teraz ta jej złość na niego. Czy to moze sie dobrze skończyć??


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 05, 2009, 08:03:41
Czasem bójki się zdarzają. Czasem trzeba przypomnieć, kto kim rządzi, a kim pomiata. Czasem jeden z kotów wkręci sobie irracjonalny film pt "ratuj się kto może, bo biją" i jednym miaukiem postawi resztę brygady na nogi. A brygada w stanie alarmowym ma to do siebie, że żyje własnym życiem, niekoniecznie kierując się przy tym logiką.
Przykład z mojego podwórka:
S. wstając z fotela przydepnął łapkę maluchowi. Maluch wrzasnął. Wpadła mamuśka Fredźka - najeżona, bo przecież jej dziecko biją! Na widok najeżonej mamuśki - zjeżyły się wszystkie młode i zaczęło się zbiorowe pachanie, bo skoro matka jest czołg bojowy, to znaczy, że jest wojna i trzeba walczyć o przeżycie. Pachające maluchy strasząc się wzajemnie wpadły na babcię Duszkę. Duda syknęła im ostro (nie lubi jak bez zaproszenia narusza się jej przestrzeń osobistą), na co Fredźka podleciała do niej i ją zaatakowała (córka - matkę, od zawsze mieszkające razem, razem wychowujące kocięta). Duda nie została dłużna i mocno spacyfikowała Fredźkę, regularna bitwa była. A jak bitwa z odgłosami - to w progu naturalnie pojawił się kocur. Podleciał zjeżony do dziewczyn mijając młode, młode w jeszcze większą panikę wpadły (matka najeżona, ojciec najeżony, to nie wojna - to armagedon!) i zaczęły warczeć w panice. Matka ruszyła do młodych - a skoro obok stał kocur, to rzuciła się na kocura. Kocur zwiał do kojca, a w kojcu trafił na Dudę... Zaczęło fruwać pierze i zrobiło się groźnie. Do tego kojca dołączyła Fredźka - też atakując cokolwiek się tam pod łapy nawinęło.
A RUSki nie biją się "na żarty". One od razu skaczą sobie do gardeł. Dosłownie, nie w przenośni.
Wtedy do akcji musiałam wejść już ja, niestety, bo zrobiło się bardzo niebezpiecznie.
A następnego dnia? Miłość wielka, każdy z każdym się mizia. Jakaś wojna niby była? Wolne żarty, to jakieś pomówienia!

Ja bym na twoim miejscu uzbroiła się w broń dalekiego rażenia (spryskiwacz do kwiatów albo ze dwa mokre ręczniki średnich gabarytów), puściła wszystkie koty luzem, huknęła na nie zbiorowo (w ramach przypomnienia kto jest szefem stada) i dała im szansę na poprawę wzajemnych stosunków. Jak się zaczną prać - szmata w ruch. To jest tajemna moc mokrej szmaty: trzeba zapomnieć o większości kocich niesnasek w stadzie w obliczu mokrego (brrr...), ciężkiego (brr!) i szybko latającego wroga (BRRR!). Nagle koty zajmuja się ratowaniem własnego tyłka a nie szukaniem kłopotów i bójek.

O suchym napiszę, ale po weekendzie, dobrze? W pracy - sporo pracy ;) a w weekend szkółka (grr...). A ja tymczasem z forum zmykam.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 05, 2009, 08:17:39
Alviko  :kwiatek: :kwiatek: już mi raźniej  :D uff, to pierwsza taka akcja była, bo regularnego zapędzania przez Savanę świeżo adoptowanej Baghery za szafki i trzymanie jej tam kwadransami - Savana na plecach z zadowolona mina przed szafka, a Baghera skulona w najciasniejszym zakamarku za - nie liczę.
Baghera spedziła noc w karcerze. Rano  z transporterka wyszedł absolutny anioł  8|, od razu dała baranka Żbikowi, jakby rzeczywiście, nigdy nic się nie stało. A Zbik tak jak wczoraj w panice uciekał przed Baguszką, w nocy spał lekko na baczność, profilaktycznie schowany za Savanę, dziś prezentuje totalny luz względem agresywnej jeszcze przed chwilka koleżanki  8|
Koty to jednak nie są normalne do końca  :icon_rolleyes: :lol:
edit. przed chwilką znowu -  Żbik warczy bo sie boi a Baghera ze zjerzonym ogonem goni go  :( wszstko było juz dobrze, pokłócili się nagle, bez racjonalnego powodu  :( Jeszcze, póki co, nie dopadli sobie do futer, na razie Baghera goni a Żbik spieprza ..
A teraz, po pół godzinie pełna sielanka. One jakieś fazy  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Czerwiec 05, 2009, 10:56:32
Sanna czy Baghera jest sterylizowana? Zdaża się, że kotki (tak jak kobiety ;)) mają swoje humorki.
Ale Alvika dobrze pisze, weź szmatę i czekaj, aż coś zacznie się dziać. Jak będzie trzeba - wkrocz. Tak jak Alvika pisała, koty muszą pamiętać kto tu rządzi!

Ja tymczasem dojrzewam do decyzji o adopcji małego kotka. Nie nastąpi to napewno prędzej niż we wrześniu, bo mam dużo planów na wakacje. Doszłam do wniosku, że chcę dać jakiemuś biednemu maluchowi ze schroniska ciepły i kochający dom. Pysię
  • też wzięłam jako biedną, małą i przestraszoną kicię. Tak więc mam nadzieję, że dojdzie to do skutku, bo dom jest bardzo pusty :( Punia jest jakby nieobecna.
Swoją drogą, kiedyś, czasami zdarzało jej się w dzień lub w nocy przeraźliwie miauczeć. Teraz zdarza się to coraz częściej... W pierwszą noc po odejściu Pysi strasznie dobijała się do drzwi mojej sypialni. Musiałam ją wpuścić, po czym sama domagała się pieszczot. Tak, jakby było jej przykro, smutno, czuła się sama... Dziś nad ranem (o 5.00) znów miauczała. Nie bardzo wiem o co chodzi :( Woła Pysię? Mnie? Żeby się nią zająć?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Czerwiec 05, 2009, 11:03:51
Kociarze, mial ktos z Was problemy z kocimi nerkami lub pecherzem? Zaczelam dokladniej analizowac posikiwanie moich kotow i doszlam do wniosku, ze kocica moze miec jakas chorobe. Zamowilam juz zwirek do pobierania moczu i jak tylko uda mi sie go zlapac, to pedze do weta. Troche sie martwie, bo to moje ukochane dziecko. Nie moge tez juz wytrzymac tego sikania, codziennie  mam zasikana kanape i dywanik w lazience, ilez mozna. Kupilam nawet Feliway, ale to nie dziala, wiec pewnie to cos zdrowotnego. :(


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 05, 2009, 11:12:13
Strucelko tak, Baghera jest sterylizowana, ale pomimo iż młodziutka, to już po kociakach, miała je jako kilkumiesięczna dziczka.  Teraz na dobrym żarciu nabrała masy, pewnie tez pewności siebie. Jest bardzo miła, delikatna, dlatego wczoraj byłam w ciężkim szoku ,tym bardziej, że Żbik, jako jedyny kot nie - po - przejściach jest uosobieniem dobroduszności i sam z siebie nigdy nie prowokuje, wczoraj tez nie wdał sie w bójke z rozwścieczona babą, tylko zmykał zjeżony ile sił w łapach.
Co do zachowania Puni, to bardzo prawdopodobne że Ona tęskni, bo w Jej życiu nastąpiła ogromna zmiana. Myślę, że pomysł z kociaczkiem - nowym towarzyszem dla Puni jest bardzo dobry. U mnie było podobnie- po odejściu Dżampy wpadłam w deprechę, ale co gorsza moja Savana która zawsze była trzymana przez Dżampeczkę na dystans - również. Przestała sikać, potem zaczęła sikać krwią. 2 wetów, niezależnie od siebie, jako przyczynę stwierdziło stres. Kiedyś pisałam o tym. W każdym razie Cystaid + krople Bacha+ kociaczek czyli Żbik - pomogli - nie wiem kto i co w jakich proporcjach, ale wszystko, dzięki Bogu,  wróciło do normy.
Tak więc pewnie teraz byłoby dobrze poświęcić Puni bardzo dużo uwagi, Ona wyraźnie tego potrzebuje. No i ten kociaczek, może jednak warto go wziąć wcześniej, tym bardziej, że w wakacje pewnie nie będziesz miała dla Puni za duzo czasu, bo to zdecydowanie najlepsze lekarstwo dla osamotnionej Koteczki..
Dolga to tak jaku kotki Kojota.. Ja bym zabrała kotkę do weta jak najszybciej, bez czekania na ten żwirek, wet sobie poradzi bez tego, a czasami czas jest czynnikiem decydującym o skuteczności działania weta. Jak wykluczysz problemy zdrowotne - oby tak było! - to wówczas trzeba zająć się główka kotki, u mnie tez była taka opcja , że jesli nie pomoże wymieniony wyżej zestaw, Savana wskoczy bodajże na prozac. Ale obyło se bez tego.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strucelka Czerwiec 05, 2009, 14:43:31
Sanna kotki nigdy nie były związane ze sobą, raczej się unikały, ale podejrzewam, że jednak Punia odczuwa brak Pysi.
Dużo nad małym kotkiem myślałam i jest dużo rzeczy, które przeważają o wzięciu go dopiero we wrześniu. Mieszkam w piętrowym domu, więc kotka ktoś musiałby mieć na oku - nie chcę, by spadł ze schodów. Po drugie, planuję aktywne wakacje, oczywiście, będę poświęcać Puni czas, ale boję się, że przegapiłabym najciekawszy i najważniejszy okres w życiu kotka - kiedy trzeba go wychować i zawiązać więź.
Poświęcam teraz Puni dużo czasu, ale nie chcę też "tłamsić" jej wolności i samotności, którą zawsze miała. Jak chce się popieścić, to sama przychodzi i ociera się o nogi ;)

Co do wychowywania kociąt - Jak uczycie maluchy korzystać z kuwety?
Gdy Pysia była mała, zamykałam ją z Punią w łazience z kuwetą na noc, na czas nauki korzystania z niej (ale również przed obawą spadnięcia ze schodów). Niestety, później, odbiło się to na jej psychice. "Nabawiła" się klaustrofobii, i gdy tylko niechcąco zamykałam ją gdzieś w pokoju, od razu przeraźliwie miauczała.
Jak bezstresowo nauczyć kotka załatwiania się do kuwety?


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 05, 2009, 14:56:46
Kociarze, mial ktos z Was problemy z kocimi nerkami lub pecherzem?
Ma.
Jak rozumiem, kłopot jest w złapaniu materiału do badań? Masz możliwość załapania się na jakieś lab. wet. wykonujący analizy moczu? Na początek wystarczy niewielka ilość, dosłownie kilka kropel zebranych do jałowego naczynka (koszt niewielki, całe 50gr) - i test paskowy na pH. Większa ilość będzie potrzebna do wykonania biochemii, ale pogadaj z babkami z labu. Często mają przystawki do badań z kapilary - wtedy potrzeba 100x mniej materiału niż przy klasycznym badaniu probówkowym.

Jak bezstresowo nauczyć kotka załatwiania się do kuwety?
Nie trzeba - instynkt je tego uczy. Drapieżnik nie może zdradzać swojego położenia zostawiając tak smrodliwe ślady  ;) Jak młode nie ma możliwości podglądać starszego osobnika, to zachowujemy się jak kocia mamuśka: karmimy / poimy, wysadzamy do kuwety, trochę się tam bawimy w kopanie dołka, potem masujemy brzucholka i czekamy na efekty. Kuweta zawsze czysta, najlepiej sypnąć większą ilość żwirku, żeby kot mógł pobawić się w koparkę i przy tym całkowicie "ukryć smrodka". Wtedy wiedząc już o tak sprytnym wyjściu jak kuweta nie będzie szukał obiektów zastępczych.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 05, 2009, 15:01:10
Strucelko, moje 2 Koty tez nie były w zażyłych stosunkach a jednak był szok. To dobrze, że Punia lgnie teraz do Ciebie, a Ty masz dla Niej czas, na pewno jesteś dla Niej ogromnym wsparciem, źródłem z którego czerpie szczęście, miłość i to wszystko czego potrzebuje  :cool:
Ja mojej pierwszej Koteczce po prostu pokazałam kuwetkę i Ona wiedziała od razu co i jak.. Savana po prostu naśladowała starszą Dżampe, od razu trafiła, pewnie po zapachu albo przez podglądactwo.  2 ostatnie maluchy - dziczki miały/mają swoja malutka kuwetkę w klatce w której mieszkają i niejako nie mają wyboru, a jak raz trafią ,to potem tak już im zostaje. Z tym, że Gargamela wstawiłam na chwilkę do kuwety dużych kotów - posprzątanej, ale jednak troszkę jednak capiącej tym do czego służy, po momencie Maluch kucnął i miałam pierwszą, piękną koope, włożony za chwilkę do swojej klatki, pobiegł prosto do swojej kuwetki na soo. Tak więc jeśli masz już kota - nauczyciela którego Maluch będzie we wszystkim kopiował, po prostu wsadź Maluszka do kuwetki tego dorosłego, z zapaszkiem a on powinien błyskiem zorientować się o co chodzi. Albo podpatrzy starszego kota, gdy ten przykucnie na tronie :)

edit. właśnie dostałam, gadające koty  :D: http://www.youtube.com/watch?v=PfBStD6_4tY


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Dolqa Czerwiec 05, 2009, 19:04:04
Dzieki Alvika, juz mi sie udalo. Nawet mam diagnoze. Kamienie nerkowe. Tak duze, ze widac je golym okiem (na pocztaku myslalam, ze zlapalam troche zwirku), dziwne to bo kocia ma 9 miesiecy :(. Dzis rozpoczelysmy kuracje antybiotykiem i przechodzimy na inna karme. Wazne, zeby jej nic nie bolalo.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Alvika Czerwiec 06, 2009, 21:06:49
OK, monologu na temat kociego jedzenia ciąg dalszy:

dalsze, mniej już spektakularne zalety suchej karmy:
- łatwo ją odmierzyć i podać. Odmierzanie puszek i ich podział między koty zawsze kończył się wywaleniem ich na kilka talerzy i grupowym żarciem. Duda tuczyła się jak zawsze, Biaszkun dziubał jak ptaszek i nie utył nigdy, bo jej przydział zżerała reszta. Ale to już chyba mój problem... No i puszkami koty często się obżerają na wyrost.
- duży wybór smaków, łatwo jest dobrać coś dla każdego "niejadka"
- wygoda dawkowania. Większość kotów lubi jadać bardzo mało, ale często. Jedzenie suche może być dostępne cały czas, ale nie ściąga do siebie wszelkiego okolicznego robactwa latająco-pełzającego. Nie łudzę się, że to "sama natura", ale ze względu na formę i konsystencję wymaga mniej konserwującej chemii niż karma wilgotna i bezpiecznie może leżeć tą dobę na powietrzu.
- tyle samo składników odżywczych, ale w lżejszej formie. Omijasz uroki pt. konsumpcja puchy, potem kilka skoków - i pawik, bo żołądek jest jednak zdeczko przeciążony.


Wady suchej karmy:
- jest sucha, czyli nie dostarcza kotom żadnej wodę ekstra. Nie wszystkie koty "żłopią" chętnie, dla nich najlepszym wyjściem były i będą puszki... albo system zachęcający do częstszego picia poprzez oferowanie czystej, chłodnej wody w ruchu (poidła z wymuszonym obiegiem, fontanny)
- zawartość cukrów wyższa niż wynika z badań naukowych nt diety kotów dziko żyjących i kociego zapotrzebowania. Doszłaś boże do diety BARF? Polecam, ciekawe :) (ale przy BARFie każde przetworzone jedzenie będzie złe - i suche, i puszkowane). Kiedyś BARFa próbowałam na Duszce, ale ona tylko patrzyła na mnie jak na jaskiniowca ery kamienia lizanego."Surowe? Kobieto, źle się czujesz czy ci za długi gaz odcięli i ugotować/usmażyć dla mnie mięsa nie możesz?". Dałam sobie spokój.


Jakbym miała tylko jednego, góra dwa ogony - pewnie przygotowywałabym im jedzenie naturalne ("domowe") plus suplementy, a suche dostawałyby od święta (z okazji mojego lenistwa i wyjazdów). Ale moja rzeczywistość przedstawia się ciut inaczej  ;)

edit:
Dolqa, kamienie nerkowe? Na pewno nie struwity?
Cokolwiek wet rozpoznał - trzymamy kciuki i łapki. Szybkie rozpoznanie - szybkie leczenie - szybciuteńki powrót do zdrowia  :)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: kisiel Czerwiec 07, 2009, 10:36:54
Dolqa będę wam  :hurra: !

dziewczęta, zabieracie swoje kociaki na wakacje, dalsze wyjazdy? jak to przeżywają? i wy?
ja się zastanawiam, czy swojej nie brać na długi weekend nad jezioro  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 07, 2009, 11:36:27
Alviko, dziekuję  :kwiatek:przeczytałam uażnie. U mnie już dominuje suche. Pierwsze śniadanie to był wielki foch  -Żbik i Baghera  zmierzyli mnie wzrokiem i zbojkotowali chrupki. Jednak uległam i za chwilkę dostali troszkę saszetki. Teraz w zasadzie lecą tylko na suchym, chyba powoli tracą nadzieje, że wymusza na mnie saszetkę..
Przed chwilka starły mi się Kobity  :( Baghera postawiła się Savanie. W ruch poszła zalecona mokra szmata, rzeczywiście skuteczna. Teraz Baby obserwują się - jedna pod łóżkiem druga tuz przy. Chłopaki wykazali się zdrowym rozsądkiem - jeden spylił do sypialni, drugi zaszył się w tuneliku.
Martwie sie, bo najwyraźniej Baghera postanawia pokazać, że jest duża, silna i chętna do przejęcia władzy.. Nie chce aby Savana miała jakis stres, to prawie 10 - cio latka, moja kochana Duża Dziewczynka, chce aby jako strarsza juz Pani cieszyła sie luzem, spokojem. Czy sa jakieś suplementy które mogę podawać aby załagodzić zachowanie kotek??
Dolga no to teraz mam nadzieje, z górki, skoro diagnoza już jest, trzymam kciuki aby jak najszybciej wszystko wróciło do normy!
Kisiel to chyba zalez od samego kociaka, czy to lubi, czy kazdy wyjazd to ogromny stres. Moja pierwsza Kotka kochała wszelkie podróże, wypady samochodem. Od pierwszej minuty czuła się doskonale w każdym nowym miejscu  bylebym ja była z Nią. Zabierałam Ją nieomal zawsze i wszędzie za sobą, zawsze był wielki fun. Moje obecne koty kochają spacerki, ale w samochodzie jest wielki lament, czasami nawet wymioty i omdlenia, więc jeżdżę tylko do weta i raczej nie wyobrażam sobie zabrać ktoregokolwiek z nich na jakis wyjazd, bo byłaby tojedna wielka tragedia.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Czerwiec 07, 2009, 11:50:49
Mam kota samobójcę ;/
Wyjechałam sobie wczoraj do Rakowca na zawody na cały dzień, mama do mnei nie dzwoniła, żebym się nie martwiła. A Pinka nie jadła i nie piła nic przez cały dzień, tylko wymiotowała. Jak mama chciała już ją pakować do weta, to kota magicznie zwymiotował, końcówkę palmy wielkanocnej.Dramat.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 07, 2009, 12:50:57
No to dużo szczęścia w tym wszystkim było, że ta palma wyszła w końcu. Jak teraz czuje się Twoja Piękność? Mam nadzieje, że wszystko jest juz dobrze..


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Czerwiec 07, 2009, 12:53:18
dobrze, chociaż suchego nie do końca chce jeść. Ale zachowuje sie normalnie. Od wczoraj nie wymiotowała.


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 07, 2009, 13:16:50
No to już chyba można odetchnąć z ulgą  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Czerwiec 07, 2009, 13:17:46
Albo zacząć się zastanawiać co zje następnym razem  :zemdlal:


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: Olcia_93 Czerwiec 07, 2009, 16:57:02
Słuchajcie, mam prośbę ;) moze macie jakieś fajne ciekawe pomysły na nazwe hodowli kotów Syberyjskich ? Nazwa musi być np. Niosąca Radość tylko w innym języku, lub coś w tym stylu, przewineły mi się nazwy hodowoli np. Słońce Sajan, Harmony Houm, Dworek Bojara itd..
Macie jakieś pomysły ? ;)


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: cieciorka Czerwiec 07, 2009, 17:45:45
zaba jak bym mogła, to też bym je wszystkie przygarmiała i kochała  :icon_rolleyes:
nigdy się nie naucze...

Marzenabaaardzo mi przykro, trzymaj się  :przytul:

sanna sliczny maluch

Alvika męża trzeba spić to przestanie liczyć te koty, albo oddac komus na miesiac i pod pretekstem interwencji "odebrac" skatowanego i męczonego kota ;)
musicie sie na wystawach pokazywac, obiecywałaś, że przyjedziesz z kotami do stolicy i nic  :diabeł:

I miałczeć nie umie  :hihi: Tylko jakieś dziwne odgłosy często wydaje...  :hihi:
apropos niemiuczących kotów... mój instruktor o d prawka miał takiego, wypadł niezauwazony przez okno. wszyscy go szukaja po domu, nie wiedza gdzie jest i nagle slysza zza okna zbiorowe miau! wyglądają, a tam 6 kotów siedzi w kółku, w srodku ten właściwy i wszystkie z zadartymi głowami miauczą do góry. zeszli na dół, gromadka się rozbiegła, został ten jeden :hihi:

chciałam wam przedstawić stryjecznego Małego:
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kajka/DSCN0320.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kajka/DSCN0328.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/kajka/DSCN0331.jpg

i rodzinke kotów z milorda, wszystkie mają "umoczone" ogony, sami zobaczcie :)
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture086.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture087.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture088.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture089.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture090.jpg
http://i152.photobucket.com/albums/s167/cieciorka/milord/Picture091.jpg


Tytuł: Odp: KOTY
Wiadomość wysłana przez: sanna Czerwiec 07, 2009, 18:03:46
Ciciorka, prawie spadłam z krzesła z tym niemiałkiem w kręgu innych ogonów :lol:
Dziękuję za uznanie dla mojego Gagusia  :kwiatek:
Te Twoje to istne cuda  :kocham: a te plamki na końcu ogonka  - pierwszy raz widzę  :D są niesamowite  :cool:

U nas momentami komicznie : przed chwilka zobaczyłam jak Żbik trzyma Gargamela zastygnietego w bezruchu za kark i taszczy go sobie gdz