Re-volta.pl

Forum główne => Towarzyskie => Wątek zaczęty przez: Strzyga Październik 24, 2018, 09:57:06



Tytuł: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 09:57:06
Uważam, że wątek ważny i potrzebny.

Zirołejstujecie? Macie jakieś patenty i haki?

Ja się staram, choć nie jestem restrykcyjna, na przykład w kwestii podpasek.
Mam płócienne torby i stare foliówki, których używam wiele razy, mam własną butelkę, nie kupuje jedzenia w pracy, na kanapki mam własne 2 pojemniki. Staram sie robić przetwory i wykorzystywać to, co naturalne, zamiast Np. Kupować dżemy czy masła, hoduje kiełki.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: KonieAMI Październik 24, 2018, 10:03:26
Pewnie, że ważny!

Ja zawsze mam torby na zakupy w aucie i w torebce. Zrezygnowałam z foliówek na śniadanie do pracy, używam plastikowego pojemnika, który mogę umyć. Mam swoją butelkę na picie, wlewam do niej wodę z przefiltrowaną wodą z kranu.

Z takich innych rzeczy, mam dwie komory w zlewie, w jednej używam płynu do naczyń, w drugiej stoi pojemnik i myję tam np. owoce, warzywa, cedzę makaron, generalnie wszystko bez mydlin. Taką wodę zlewałam do specjalnej beczki w ogródku. Zbierało się jej w ciągu dnia mnóstwo i bardzo przydała się podczas suszy.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Październik 24, 2018, 10:25:15
Ja też mam swoją butelkę a w domu dzbanek do filtrowania. I piję tylko kranówkę. W sumie biorąc pod uwagę ile ja litrów wody wypijam dziennie to bym się nie wypłaciła na zgrzewki wody w sklepie  :)
Tam gdzie mogę to staram się ograniczać śmieci, chociaż nie jest to moim głównym celem w życiu i nie daję się zwariować na tym punkcie. W sklepie owoców i warzyw nie pakuję w foliówki, torby na zakupy mam swoje wielokrotnego użytku. Mam takie woreczki próżniowe z ikei też wielokrotnego użytku i one są świetne do przechowywania produktów. Jedzenie staram się przygotowywać sobie do pracy i nosić w pudełkach. Jak kupuję np. musztardę czy masło orzechowe, to wybieram te pakowane w szklane słoiki a później używam tych słoików do różnych rzeczy w domu.

Strzyga rozwiniesz na czym polega zero waste w kwestii podpasek?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: niesobia Październik 24, 2018, 10:33:33
Na mojej wsi ludzie zaczęli produkować śmieci dopiero w momencie kiedy wywóz śmieci stał się obowiązkowy .  :hihi: przedtem śmieci od nas zabierali tylko od osadników z miasta .Makulatura i plastiki do pieca , szkło na zaprawy , albo w betonowe wylewki , bioodpady na gnojownik ,  na wsi śmieci nie ma  .


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Październik 24, 2018, 10:35:08
Palenie plastikiem - na wsi śmieci nie ma :kocham:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ushia Październik 24, 2018, 10:35:55
tiaaaa, a co sie nie spali to do lasu  :mad:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 24, 2018, 10:36:26
Na mojej wsi ludzie zaczęli produkować śmieci dopiero w momencie kiedy wywóz śmieci stał się obowiązkowy .  :hihi: przedtem śmieci od nas zabierali tylko od osadników z miasta .Makulatura i plastiki do pieca , szkło na zaprawy , albo w betonowe wylewki , bioodpady na gnojownik ,  na wsi śmieci nie ma  .
Bo są w lesie lub powietrzu  :ke:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 10:38:12
infantil, szycie bawełnianych podpasek/kubeczki menstruacyjne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 24, 2018, 10:43:18
Palenie plastikiem - na wsi śmieci nie ma :kocham:

U mnie też mnóstwo osób pali śmieci, okna nie da się w zimie otworzyć, a niby Stolica  :zemdlal:


Ja nie kupuję worków na śmieci - jak czasem zapomnę torby na zakupy i muszę wziąć foliówkę, to najpierw noszę w niej jedzenie, następnie np buty na siłownię, a jak jest już brudna to używam jako worka na śmieci. Tylko na moim osiedlu nikt śmieci nie segreguje, i później te moje posegregowane i tak mieszają się z innymi  :S

Bardziej zwracam na to uwagę, od kiedy mamy na dr przedmiot "bezpieczeństwo ekologiczne". Wiedzieliście, że na Pacyfiku pływa wyspa plastiku wielkości 4,5 raza większej od Polski? No, może tu na forum większość wie, ale w codziennym życiu ludzie dookoła chyba niezbyt zdają sobie sprawę z ilości produkowanych przez siebie śmieci.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 10:49:35
smarcik, wiem i jestem przerażona. No i na przykład nie jak słucham muzyki to nie z youtuba. Bo to tez potrzebuje ogromnych ilości energii.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 24, 2018, 10:52:45
Staram się ograniczać śmieci, choć widzę że mam jeszcze sporo do zrobienia w tej kwestii. W pracy przeraża mnie, ile ludzi chodzi po obiad i wraca z obiadem w najgorszym syfie, czyli styropianie. Dzień w dzień wielkie dwa-trzy kubły tego się zbiera. Staram się delikatnie uświadamiać, że styropian to syf, że śmieci... ale nic to nie daje. Nie rozumiem, czemu to taki problem zjeść obiad w barze a nie brać dzień w dzień na wynos :(
Moja koleżanka uszyła sobie kilka woreczków na warzywa i owoce, też muszę się po takie uśmiechnąć albo poprosić o użyczenie maszyny. Ponadto chciała robić kompostownik w mieszkaniu, ale na to to już nie widzę miejsca w domu :D Za to mogłabym częściej robić swój humus i nauczyć się zawsze mieć siatkę ze sobą.
Jeśli chodzi o wodę - w zdecydowanej większości jak nie wszędzie kranówa nadaje się do spożycia bez filtrowania i gotowania.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: jagoda1966 Październik 24, 2018, 10:52:49
smarcik wczoraj oglądałam o tym program, tych wysp śmieciowych jest już kilka niestety i każda taka ogromna.

Ja używam pojemników na jedzenie, nie kupuję słomek i torebek plastikowych, mam dzbanek z filtrem na wodę, materiałowe torby na zakupy. Segreguję śmieci, nie kupuję badziewnego jedzenia. Staram się oszczędzać wodę i energię elektryczną. Nawet zaczęłam ekonomiczniej jeździć autem, ale ta raczej ze względu na cenę benzyny... To chyba tyle.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 24, 2018, 10:56:41
Apropos plastiku, to sa najnowsze bandania, ktore wskazuja na obecnosc mikroczasteczeczek plastiku w ludzkim kale, sa podejrzenia, ze moze to dotyczyc nawet 50% ludzi. Tu link do artykulu:
https://www.theguardian.com/environment/2018/oct/22/microplastics-found-in-human-stools-for-the-first-time?CMP=share_btn_tw

Jednym z najwiekszych zrodel tych mikroczasteczek, nie sa wcale kosmetyki, a nasze ubrania, ktore podczas prania gubia miliony wlokien. Np jeden polar moze dostarczyc nawet 250 tysiecy mikrowlokien podczas jednego prania. Te wlokna sa za male zeby byc wylapanym przez filtry w oczyszczalniach sciekow, wiec wracaja one do nas w wodzie.

Niestety przemysl modowy jest wielkim winowajca. Jako klienci mozemy kupowac mniej ubran i wybierac te z naturalnych wlokien. Ta cala plastikowa odziez jest najgorsza.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 24, 2018, 11:03:24
O, i jazda autem! Dopóki nie ma tragicznej pogody staram się wszędzie jeździć rowerem  :) Choć przyznam, że motocykle mam dla przyjemności, a to mało ekologiczne  :icon_redface:


Najbardziej nie lubię rzeczy, które muszę kupić, a które są w okropnych plastikowych opakowaniach. Na przykład kosmetyki - no nie obejdę się bez niektórych, a smuci mnie ogromnie częste wyrzucanie opakowań np po szamponach do włosów  :(


W którejś z knajp dostałam kiedyś jedzenie na jadalnym talerzyku z otrębów. Myślę, że mogłoby to być stosowane na szerszą skalę w dostawach. Oczywiście nie sądzę, żeby ktoś skusił się na zjedzenie takiego opakowania, które nie wiadomo kto trzymał w rękach, ale na pewno jest ono szybciej degradowalne niż plastik czy styropian.

Ubrania często kupuję w second handach, a jak mi się znudzą/"wyrosnę" ( :hihi:) itp. to trafiają do kontenera. I tu pytanie - macie może jakieś sprawdzone sposoby, żeby takie używane ubrania rzeczywiście trafiały tam gdzie trzeba? Dużo złego słyszy się o tych kontenerach.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Październik 24, 2018, 11:11:06
O, ubrania! Ja od dłuższego czasu ubieram się właściwie tylko w lumpeksach. Głównie ze względów ekonomicznych (jak mogę mieć torbę ubrań za 15 zł a w byle jakiej sieciówce kiepskiej jakości tshirt kosztuje 30 zł no to..  ;) ) I w 'normalnych' sklepach kupuję tylko buty i bieliznę. Jakoś nie miałam świadomości, że to faktycznie jest proeko  :)

Co do kontenerów to sama chętnie się dowiem, bo nie mam co robić z ubraniami, w których już nie chodzę.
U mnie w obrębie 200 metrów od bloku jest z 8 kontenerów, chociaż jakoś mnie one nie przekonują.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 24, 2018, 11:11:28
Ja też jestem sceptyczna w kwestii tych kontenerów. Kiedyś było prościej pod tym względem, bo nie było aż tylu ciuchów - ubrania po nas zawsze mama dawała jakiejś koleżance z pracy z młodszymi dzieciakami, ktoś zawsze miał jakąś rodzinę na wsi, której można było w ten sposób pomóc. Teraz jest trudniej to jakoś sensownie ogarnąć

Mi się podoba to, co zaobserwowałam np. w Niemczech. Jak ktoś ma coś niepotrzebnego - lampkę, książki, naczynia, whatever to nie musi główkować, co z tym zrobić, nie musi tego wyrzucać, tylko wystawia w kartoniku przed domem i każdy sobie może to wziąć. I te rzeczy faktycznie znikają, znajdują nowych właścicieli, którym jeszcze mogą długo posłużyć


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: niesobia Październik 24, 2018, 11:18:34
Tylko że na wsi jak palą plastyki  są tego świadomi  palą nocami , a w mieście  wyrzucają plastik do kosza z napisem plastik i uważają ,że są ok , sprawa załatwiona , a ich plastik nie zagraża już planecie .  Niestety ich plastyk też najprawdopodobniej  zostanie spalony lub zadołowany ,tylko ktoś na tym zarobi by miastowy spał dobrze z czystym sumieniem i poczuciem jaki on jest cool , a jakie to chamy na wsiach mieszkają  i palą w piecach plastiki .

 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 11:21:01
smarcik, do pracy jeżdzę na rowerze, jeśli nie ma śniegu i do -20’c.
Ubrania tez często w ciucholandzie. Staram sie nie kupować tanich butów, a te, które mną, wychodząc na maksa.

magda, sa butelki z filtrami :)



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Październik 24, 2018, 11:22:48
niesobia no tak, bo palenie nocą załatwia problem  :wysmiewa: noc ma magiczne właściwości oczyszczające powietrze  :emoty327:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 24, 2018, 11:28:16
Ja pamiętam jednego pacjenta z dwubiegunówką, który w fazie maniakalnej miał m.in. gonitwę myśli i rozkminy na różne tematy. Np. analizowanie jednego słowa pół dnia, skąd się wzięło, czemu brzmi tak a nie inaczej etc. Ale miał też takie rozkminy w różnych innych kwestiach, w tym o Ziemi. I stwierdził, że człowiek tak się martwi tą Ziemią, bo ją niszczy, dewastuje, tak, jakby to jej robił krzywdę. A prawda jest taka, że człowiek nie jest w stanie zniszczyć Ziemi jako planety, może ją zniszczyć dla siebie, zniszczyć warunki, które pozwalają mu na niej żyć. A Ziemia ma to gdzieś, ona dalej sobie będzie istniała, tylko będzie brudna i bez ludzi na pokładzie. I to co mówił było mega ciekawe, nie jestem w stanie tego odtworzyć w 100% ale zostało to we mnie do dzisiaj. Bo my sobie Ziemię możemy masakrować na różne sposoby, ale ona ma to w zasadzie w nosie, dalej się będzie kręcić z tym syfem na swojej powierzchni. Dbając o nią nie robimy przysługi jej, ale sobie - bo to my jako gatunek (i wszystkie inne gatunki, niestety) będziemy ponosić konsekwencje obecnych działań


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 24, 2018, 11:30:55
Strzyga, ale właśnie po co filtrować wodę skoro jest dobra, taka jak źrudlana butelkowa?! Masa moich znajomych nie pije kranówy, bo niby niedobra. Bzdura!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: niesobia Październik 24, 2018, 11:34:02
Infintil nie o to mi chodzi , wpis jest prowokacją , a głównym problem z zanieczyszczaniem planety jest ludzka ignorancja  , hedonizm i hipokryzja . Mój przekaz ma być taki ,że wyrzucając plastyki do worka dla plastików nie załatwiasz sprawy , robisz dokładnie to samo jak ktoś wrzucający plastyk do pieca  , różnicie się tylko samopoczuciem , ten wyrzucający do pieca ma świadomość ,że źle robi i będzie się starał to ograniczać , a ty masz poczucie czystego sumienia , wiec nie widzisz konieczności zmian .  Tak cię właśnie producenci okłamują  .
 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Październik 24, 2018, 11:42:07
niesobia tylko widzisz, moim argumentem jest to, że zredukowałam produkcję plastikowych odpadów przez siebie do minimum a Twoim to, że na wsi nie ma śmieci, bo się je pali  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 24, 2018, 11:45:51
a Twoim to, że na wsi nie ma śmieci, bo się je pali  ;)

A to nie było prześmiewcze?  :oczy2: Zdaje się, że niesobia po prostu sobie kpi z tych ludzi palących śmieci  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 24, 2018, 11:47:58
Ja czesto wystawiam niepotrzebne rzeczy (ale zdatne do uzytku jeszcze) na smietnik i znikaja. Mozna tez pozbywac sie rzeczy przez OLX. Za darmo to sie rozchodza na pniu.

Ja tez organizuje tzw zamiany ubraniowe: spotykamy sie dwa razy do roku w gronie kolezanek i wymieniamy ciuchami, oczywiscie za darmo. Sporo ciuchow sie tak pozbylam.

W domu, mozna tez uzywac tylko mydel w kostkach (w plynie starczaja na krocej, plus pudelko do smieci), kupowac kosmetyki/proszki w wiekszych opakowaniach. W kostkach tez bywaja szampony i odzywki do wlosow. Zamiast pieciu tubek roznych kremow do rak, stop, itd uzywam poprostu dobrego balsamu do ciala. Peeling mozna samemu wykonac z kawy i jakiegos olejku do ciala. Patyczki do uszu wybierac te papierowe (np w Auchan juz takze sa) a nie plastikowe i absolutnie nie wrzucac ich do toalety.

Na podroz, mam male pojemniki na kosmetyki, ktore mozna napelniac ponownie. Nie kupuje tych malych kosmetykow.

Wracajac do prania, to emisja tych mikrowlokien jest mniejsza jesli pierzemy w niskch temperaturach, krotkie pranie i uzywamy plynow do prania.

W torebce zawsze mam skladana torbe na zakupy, na wieksze zabieram tez takie cienkie plocienne torebki na warzywa i owoce, zeby nie brac foliowek.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Październik 24, 2018, 11:49:34
Strzyga, ale właśnie po co filtrować wodę skoro jest dobra, taka jak źrudlana butelkowa?! Masa moich znajomych nie pije kranówy, bo niby niedobra. Bzdura!

Tak aporpo tego, to wczoraj czytałam taki artykuł (https://portal.abczdrowie.pl/dzbanki-filtrujace-wode), ogólnie chodzi o to, że nie wiemy w jakim stanie są rury, które doprowadzają tę wodę do naszych mieszkań :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 11:50:36
magda, bo piszesz, ze nie wszędzie wodę z kranu można pic, to Ci pisze, ze sa tez filtry :)

vanille, prócz nas na tej planecie sa tez inne gatunki zwierząt i roślin. I one regularnie przez nas znikają.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 24, 2018, 11:56:35
Ten artykul jest napisany z inspiracji producentow filtrow Brita. Kiedys uzywalam, ale stwierdzilam ze to bez sensu kase wydawac i smieci produkowac. Kranowka jest ok bez filtrow. jesli ktos jest wlascicielem ma czy mieszkaniu moze zalozyc filtr na kran w kuchni lub na cala instalacje wodna w domu, woda jest super miekka, mniej osadu do czyszczenia w lazience I kuchni.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Październik 24, 2018, 11:58:29
Ale jak ktoś wynajmuje i nie może w nic ingerować, to lepiej kupić sobie filtrujący dzbanek niż "miliard" zgrzewek wody :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 24, 2018, 12:15:16
Wszedzie w UE wodna z kranu  jest zdatna do picia, czuwa nad tym unijna dyrektywa dot. Wody zdatnej do picia. Nawet niedlugo ma byc jej reforma zeby wziac pod uwage nose szkodliwe substancje.

Wiadomo, ze lepiej brita niz butelki plastikowe. Tym bardziej ze ukazalo sie niedawno badanie ktore mowi, ze w 8 na 10 butelek plastikowych z woda stwierdzono zawartosc mikroplastikow (podejrzewa sie ze czesc to niewidzialne odpryski plastiku podczas otwierania korka).

Jeszcze wg mnie waznym punktem, jest unikanie kawy i jedzenia na wynos. Jesli chodzi o kawe, to te kubki jednorazowe ida na wysypisku lub do spalarni, bowiem do ich recycklingu potrzebna jest specjalna instalacja, ktorej wlasciwie nie ma. Wiec ten znaczek na kubku o recyclingu to zaslona dymna. Dodatkowo te wszystkie opakowania do zywnosci na wynos nie sa zdrowe, mimo ze dopuszczone do zywnosci. Niestety chemia pod wplywem temperatury i tluszczy przechodzi do zarcia.

Co jeszcze mnie bardzo irytuje, to wysyp knajp, szczegolnie w stolicy, gdzie podaje sie jedzenie w knajpie wylacznie na jednorazowych talerzach i sztuccach. Plus nie maja nawet segregacji odpadow. Dla mnie to jest skandal! Nie jadam w takich miejscach.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Październik 24, 2018, 12:19:40
Ja nie twierdzę, że woda z kranu jest niezdatna do picia, ale na przykład jak ktoś mieszka w starej kamienicy, ze starymi rdzawymi rurami, no to nie, nie, nie wypiłabym takiej wody z kranu...


Edit - a, żeby nie było że robie jakas reklamę, nie mam dzbanka tej firmy co podlinkowalam :p


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 24, 2018, 12:22:23
Dzbanek filtrujący mam, ale tylko po to by do czajnika nie lać wody prosto z kranu - mniej kamienia się osadza. Natomiast gdyby nie to, że go dostałam to bym go nie kupiła.

Plastiki w knajpach są rzeczywiście problemem znacznym. Tu gdzie chadzam na obiady były zawsze normalne talerze i sztućce. Jakiś czas temu zrobili eksperyment i ankietę - zaczęli podawać jedzenie tylko na plastikach wysokiej jakości (czytaj wszystko grube). Gdyby nie to, że teraz dają wybór - na pewno bym tam już nie chadzała. Ale niestety połowa (albo i więcej!) jedzących na miejscu wybiera plastiki :( Przerażający jest brak świadomości!
Albo te modne diety pudełkowe... Ok, wygodne, ale ile to śmieci dzień w dzień :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 24, 2018, 12:36:05
Unia wlasnie pracuje nad dyrektywa dot niektorych plastikow jednorazowych, zeby zmniejszyc ich emisje. Np Francja juz zakazala uzywania, z wyjatkami, jednorazowych talerzy i sztuccy.

A zapytaj w tej knajpie czy segreguja odpady chociaz? Mozesz tez ich opisac na fejsbuku, moze kogos przekonasz zeby wybieral jedzenie na ceramice..

Tak, diety pudelkowe to problem. Znajomy, ktory zywi sie caly czas w ten sposob (nienawidzi gotowac i ma kase), ustalil z ta firma ze beda mu dostarczac w pojemnikach do zywnosci. I tak robia, ma trzy wymienne zestawy. Takze trzeba pytac i zwracac uwage firmom.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Październik 24, 2018, 13:45:35
Poza segragacja śmieci nie robię w sumie nic... siatki staram się zabierać, ale nawet jak potrzebuje reklamówkę w sklepie to potem służy ona jak worek na śmieci.
Jaki dzbanek z filtrem kupić żeby pic kranówkę ? Takie np z Biedronki są Ok ?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 24, 2018, 13:47:53
Ten artykul jest napisany z inspiracji producentow filtrow Brita. Kiedys uzywalam, ale stwierdzilam ze to bez sensu kase wydawac i smieci produkowac. Kranowka jest ok bez filtrow. jesli ktos jest wlascicielem ma czy mieszkaniu moze zalozyc filtr na kran w kuchni lub na cala instalacje wodna w domu, woda jest super miekka, mniej osadu do czyszczenia w lazience I kuchni.


Jakoś nie wierzę w to, że woda z kranu jest taka super, a wszystkie artykuły sponsorowane. Niestety bez dzbanka z filtrem czajnik u mnie w pracy po dwóch tygodniach nadawałby się na śmietnik. W tak koszmarnym tempie osadza się kamień. I w pracy mam dzbanek Brita, to w domu mam Dafi (dużo tańsza wersja Brity) i oba sprawdzają się bardzo dobrze.


A co do ubrań to można je nosić bezpośrednio do Caritasu. Przyjmują tam wszystko i faktycznie idzie do niezamożnych rodzin.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Październik 24, 2018, 13:49:06
Ja też mam Dafi, Dafi to polska firma, Brit niemiecka. Wybrałam z tego powodu Dafi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 24, 2018, 13:51:32
JARA, o, zapomniałam. We Wrocku, a właściwie na Bielanach jest tzn 'empty shop' PCK w tamtejszym centrum handlowym. Zdarzyło mi się tam zostawić worek z ciuchami


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 24, 2018, 13:55:29
Przypadkiem trafiłam na link z paroma podstawowymi zasadami:

http://www.nanowosmieci.pl/10-najczestszych-pytan-o-recykling/

I tu parę kwestii o których bym nie pomyślała - paragony powinny lecieć do śmieci zmieszanych (nie nadają się do recyklingu!) a biodegradowalny plastik do bio.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 24, 2018, 14:44:37
O paragonach wiedziałam.
Natomiast co do wody to, niestety, kupuję duże ilości butelkowanej :( Muszę dużo pić, a takiej z kranu i niegazowanej po prostu się nie napiję, bo mi nie smakuje. Owszem, w momencie pragnienia ugaszę je byle czym, ale te ilości, które powinnam wypić - no nie daje rady :( Też mam w domu Dafi. I serce boli jak codziennie wyrzucam więcej niż jedną 1,5l butelkę pet.

edit. litereczka


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 24, 2018, 14:48:52
Tak apropos wody butelkowej to mam taką anegdotkę. Opowiadał ją kolega z pracy, ale nie wiem czy to nie jest jakaś historia krążąca po necie.

Jakiś rolnik został wezwany do dostarczenia do sanepidu wody, którą poi krowy. Bał się, że jego miejscowa woda nie będzie spełniała wymogów, więc wymyślił sobie, że kupi sobie wodę źródlaną w sklepie i tą dostarczy na badania. Okazało się, że woda butelkowa dla ludzi nie spełnia wymogów wody zdatnej do picia dla krów ;)

Inna historia to jak na jakiejś uczelni studenci badali różne wody mineralne i woda z popularnego dyskontu miała skład porównywalny niemal do wody z rzeki ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 15:40:28
espana, można kupić syfon i robić sobie gazowana. Pamiętaj, ze ta butelka na wodę tez jest mega szkodliwa.

Ja przestałam brać potwierdzenia jak płace karta, wypłacam z bankomatu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 24, 2018, 15:53:44
Odnośnie paragonów to dla mnie jakaś masakra. Nie podlegają recyklingowi, a jednocześnie nie są trwałe i trzeba je kserować, bo blakną.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: halo Październik 24, 2018, 16:12:48
My chyba mamy fisia na punkcie ratowania starych rzeczy.
Co tylko możliwe znajduje swoje drugie życie.
Włącznie z domem.
Duże zakupy przenosimy w pudłach kartonowych ze sklepu, małe w plecaczku.
Te potem idą do pieca (albo na jakieś słoiki) bo to czysta tektura.
Spalamy wszystko, co da się czysto spalić.
Zmieniliśmy piec na dolnego spalania, wykorzystujący energię ze spalin.
Gdy zrealizujemy plan docelowy - piec będzie grzał gigantyczny zbiornik z wodą i chodził na maksa co 2-3 dni.
Takie rozwiązanie przesunie go do V generacji.
Mamy kompostownik, a resztki mięsne nie dla psa możemy zakopać.
Śmieci zmieszane są suche, nie trafia tam nic bio.
Co na kompost się nie da, np. chwasty - giną na ognisku (mamy miejsce na ognisko) przy okazji ogniska właśnie.
Wykorzystujemy stare drewno z ogrodu lub resztki z tartaku.
Reklamówki wyżyłowuję do imentu, a potem (zależy jaka) do plastików albo z boku kompostu.
Butelkę mam z filtrem na kranówę, ale wolałabym, żeby była szklana.
Staramy się używać do jedzenia (na pewno do gorących rzeczy) tylko szkła, ceramiki, stali, drewna.
Nawet ogrodowe kinderbale były na normalnych talerzach.
Namiętnie ubieram się w secondhandach i dużo szyję.
Naprawiamy każdy sprzęt jeździecki, który tylko daje jakieś szanse.
Po wsi (ciągnie się przez parę kilometrów) jeżdżę rowerem.
W sumie na eko podejście schodzi mi masa energii i życia, ale to w porządku.
Co nie jest si?
Nie wykorzystuję ogrodu, jedynie szczypiorek, jakieś zioła, lawendę.
Mamy jedynie winogrona, mirabelki, jabłka, krzak porzeczek, śliwki.
Wynika to z dwóch rzeczy: narobiłam się w polu i w ogrodzie w dzieciństwie, oraz nie toleruję chemii w ogrodzie
- a bez tego (albo Czasu) rezultaty były demotywujące. Więc ogród mam na maksa naturalny, wręcz zapuszczony.
I truję myszy :( Łapanie i wypuszczanie nic nie dawało, kot też się nie sprawdza.
No i muchy i komary tłukę bez litości (chemia też odpada).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Magdzior Październik 24, 2018, 16:29:02
O super wątek! Z tą wodą to ja Wam powiem, że przynajmniej w moim otoczeniu bardzo ciężko przekonać ludzi, że najtańsza woda źródlana nie jest wcale lepsza od tej z kranu... mam butelkę z filtrem (Dafi) a czasem piję bezpośrednio z kranu i mam się dobrze. Oszędzam i plastiki i czas i siły potrzebne na noszenie zgrzewek wody a i regularniej tą wodę wtedy piję. Ale gdy mówię o tym znajomym to.. tylko nieliczni się nie dziwią i codziennie nowa butelka do śmieci.;/

Na zakupy oczywiście ze swoją torbą, plecakiem jeżdżę. W Lublinie praktyczni w 100% przeniosłam się na rower.

Reszta to takie podstawowe czynności, które myślałam, że są oczywiste jak nie kupowanie nadmiaru jedzenie żeby się nie psuło, nie zostawianie włączonego światła gdy nie ma potrzeby czy robienie prania gdy uzbiera się tyle żeby wypełnić pralkę. Dla mnie są to oczywistości, dlatego w głowie mi się nie mieściło jak współlokatorka na praktykach co drugi, trzeci dzień wrzucała kilka rzeczy do pralki, bardzo to było dla mnie dziwne i w życiu bym na to nie wpadła.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 24, 2018, 16:40:01
halo, jesteś pewna że ta czysta tektura jest czysta? ;)

Naprawdę liczę na to że ludzie się choć trochę opamiętają i zaczną szanować naturę. W sklepach każdy kawałek jedzenia jest na wielkim plastiku (no dobra, przesadzam... ale!) - ciasteczko w pudełku plastikowym, kawałek mięsa na tacce styropianowej, wędlina w plastiku, sałata w worku.

Tak przy okazji - znacie jakieś dobre, nieprzeciekające pudełka na zupę?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 24, 2018, 16:42:53
Magdzior o tak, zostawienie zapalonego światła, jak mnie to irytuje  :diabeł: Takiego prania też nie rozumiem.

Zastanawiam się nad zmywarką - czy to rzeczywiście jest taka oszczędność wody w stosunku do zmywania ręcznego? No i sama zmywarka to przecież kupa blachy i plastiku..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Rul Październik 24, 2018, 16:50:37
warto pamiętać o rozebraniu wkładu filtra na części pierwsze nim się go wyrzuci :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Październik 24, 2018, 16:56:41
smarcik w przypadku żarówek energooszczędnych lepiej jest zostawiać je dłużej włączone niż co chwila gasić i zapalać


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 24, 2018, 17:04:43
magda, ja mam zakręcane z branq. Wożę rowerem w plecaku zupę do pracy, w 95% nie przecieka
https://image.ceneostatic.pl/data/products/66070749/i-branq-pojemnik-na-zywnosc-zakrecany-rukkola-twist-1l-111201.jpg


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Październik 24, 2018, 17:07:48
Szmaciane siatki na zakupy od lat.
Dzbanek filtrujący, choć zużyte filtry to niestety też plastikowe śmieci.
Soki często kupuję w szkle (marchewkowe np.), może złudnie, ale wydaje mi się, że szkło jednak jest bardziej przyjazne.
Obuwie praktycznie tylko skórzane - po części ze względów "zdrowotnych", ale też dlatego, że przy moim dbaniu takie buty starczają na kilka sezonów, gdzie syntetyki rozpadały się na ogół znacznie wcześniej.
Kocham się w mydłach w kostkach.
Często jemy z deski do krojenia (kanapki np.), resztki dojadamy bezpośrednio z garnków/rondelków - mniej zmywania.
Plastikowe nakrętki zbieramy i oddajemy w punkcie zbiórki.

Niewiele, to fakt. Głównie mam wyrzuty sumienia z powodu ręczników papierowych. Mam je w domu i w aucie i nie potrafię bez nich żyć. Mam też tonę ściereczek wszelakich, które regularnie piorę, ale i tak ręczniki zużywam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 24, 2018, 17:09:54
smarcik w przypadku żarówek energooszczędnych lepiej jest zostawiać je dłużej włączone niż co chwila gasić i zapalać

W żaden sposób nie usprawiedliwia to zapalania 6 źródeł światła w 4 różnych pomieszczeniach w domu, gdzie są dwie osoby i siedzą razem w jednym pokoju.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 24, 2018, 17:30:13
Z takich drobnych, codziennych rzeczy, poza tymi wspomnianymi, mnie dziwi jeszcze wlewanie do czajnika elektrycznego wody w nadmiarze. Wcześniej nie wiedziałam, że mnie to drażni, ale jak przyjechała moja mama i miała wstawić wodę na kawę, to ze zdziwieniem spojrzałam, że wlała jej chyba z 1.5litra. Gdzie ja dla siebie zawsze nalewam do dolnej kreski (minimum), a i tak mi starczy na luzie na dwa napoje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: borkowa. Październik 24, 2018, 17:51:58
super temat, bardzo aktualny ;) na zakupy staram się chodzić ze szmacianą torbą, jedzenie na uczelnie biorę w pudełka, od dawna ubieram się w lumpach, choć bardziej ze względów ekonomicznych i z takich, że można wygrzebać perełki za grosze :hihi: warzywa w sklepie biorę do łapki, nie lubię pakowania pojedynczo w woreczki, jedynym utrapieniem jest woda - pijam tylko gazowaną, ale są saturatory, dzięki którym można z kranówy gazowaną, w moim domu już dyskutowano na ten temat, więc może niebawem pojawi się, wydaje mi się, że to super sprawa: jeden nabój na 80 litrów wody :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 24, 2018, 19:56:43
Ja chusteczki jak i reczniki papierowe wyrzucam na kompost.  U mnie w pracy ręczniki papierowe schodza metrami :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Meise Październik 24, 2018, 20:51:41
U mnie nie ma butelkowanej wody, tylko kranówa.
Na zakupy torba materiałowa.
Warzywa i owoce zawsze biorę luzem i potem układam "gatunkami" na taśmie, żeby łatwiej je było zważyć i wycenić. Nikt nie robi o to fochów. Jak widzę, jak ludzie wkładają to jednej reklamówki dwa jabłka, do drugiej pomidorka, do trzeciej 3 kiwi i tak nabiorą nawet 15 takich plastikowych torebek na jedne zakupy, to mi się słabo robi  :S
Jak już są u nas jakieś reklamówki, to zawsze je jeszcze przez jakiś czas użytkuję, aż pójdą ze sraką królików do kontenera...
Ogólnie wody i jedzenia się u nas NIE marnuje.

Dużo jeszcze takich przykładów mam, ale mózg mi powoli nie działa. Jak se przypomnę, to dopiszę :)

Aha, króliki to najlepsze bio-śmietniki ever  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ogryzek Październik 24, 2018, 21:16:46
Tak przy okazji - znacie jakieś dobre, nieprzeciekające pudełka na zupę?

Polecam zwykły słoik :) jak wlejesz ciepłą masz 99% gwarancji szczelności (wyjątkiem będzie jak będziesz wiozła czerwony barszcz w sukni ślubnej, w takiej sytuacji raczej przecieknie), jak zimną 98% ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 25, 2018, 06:34:15
Słoiki są spoko, tylko mają jedną wadę - są szklane, przez co ciężkie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Pandurska Październik 25, 2018, 09:25:36
O! Wątek dla mnie. Odkąd wkręciłam się w liceum w temat codziennej ekologii, to w myśl rational choice theory staram się na codzień choć trochę ogarnąć problem śmieci i zanieczyszczania środowiska.  Na mojej liście jest prawie wszystko to, co większość z was wymienia, tj.
-nie kupujemy wody mineralnej w butelkach, czyli korzystamy z kranówy,
-nie używamy własciwie plastikowych toreb. Jeśli już bardzo muszę, to proszę o te papierowe,
-mój mąż czasem kupuje napoje w butelkach, ale bierzemy tylko szklane wymienne,

poza tym:
- moja córka lubi pić smoothie przez rurki :icon_rolleyes: używamy ich wielokrotnie myjąc bezpośrednio po kazdym użyciu. Zdaje to całkiem nieźle egzamin,
- zrezygnowałam zupełnie z ręczników papierowych w kuchni. Kiedy sobie policzyłam, ile papieru marnuje się przez to rocznie, to...hmm.. wybieram zwykłe szmatki, których mam spory stosik i piorę na bierząco,
- a propos prania i zmywania. Używam TYLKO krótkich programów w celu oszczędzania energii. Z tego samego powodu nie posiadam suszarki do prania, bo to dla mnie czyste wygodnictwo i marnotrawstwo. Ubrania da sie wysuszyc bez problemu nie zuzywając do tego niepotrzebnie energii,
- nie kupuję środków czystości w opakowaniach nie pochodzących z recyclingu, ewentualnie cięzko poddających się owej przeróbce, np. butle z płynem do prania. Oglądałam niedawno dokument stricte na ich temat. Zgroza!!! Zdecydowanie są alternatywy na rynku.

No i chyba najważniejsze, bo podejmując decyzję o budowie domu specjalnie decydowaliśmy się na opcję wysokoenergooszczędną (mamy dom prawie pasywny). Tym samym zużycie energii na wytworzenie ciepła i podgrzanie wody mamy wręcz śmieszne.

Mogłabym pewnie dopisać wiele rzeczy do tej listy, ale akurat z tymi wszystkimi czuję się dobrze i cieszę się, że udało mi się tyle przeforsować w moim domu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 25, 2018, 09:43:12

- moja córka lubi pić smoothie przez rurki :icon_rolleyes: używamy ich wielokrotnie myjąc bezpośrednio po kazdym użyciu. Zdaje to całkiem nieźle egzamin,

Ja też lubię pić takie rzeczy przez słomkę, mam jedną grubą plastikową z Pepco i służy mi już drugi rok, także polecam  :)


Jeszcze dopisałabym do tego używanie dużych opakowań różnych rzeczy. Np perfumy w opakowaniu 100 ml starczą na więcej niż 3 opakowania po 30 ml.. co prawda jest to jednorazowo większy wydatek, ale jednak zużywamy znacznie mniej surowca na 1 duże opakowanie niż 3 małe.


P.s. był chyba kiedyś podobny wątek.. pamiętam, że ktoś w nim opowiadał o żywieniu się resztkami ze śmietnika  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Październik 25, 2018, 10:05:17
smarcik, o żywieniu się ze śmietnika to był chyba nawet kiedyś program o ile dobrze kojarzę ;-)

W domu staram się ograniczać zużycie ręczników papierowych (swoją drogą: jaka tkanina najlepiej wytrze lustra zamiast ręcznika papierowego + psikadła?) pocięłam stare ścierki do naczyń i nimi wycieram kurze czy myje kuchnię/łazienkę. W aucie niestety tylko papierowe zdają egzamin :/ kanapki do pracy pakuję w pudełka, nie kupuję już folii aluminiowej.
Dzięki P. od zawsze nie ma u nas wody butelkowanej, tylko filtrowana przez dzbanek (obecnie butelkowaną piję bardzo rzadko i mi nie bardzo smakuje O.O) lub kranówka. Na zakupy tylko materiałowe siatki / foliówki z domu.
Sukcesywnie zaczynam wymieniać już w 100% kosmetyki na takie, których firmy nie testują produktów na zwierzętach i które chociaż w jakimś stopniu dbają o środowisko.

Pandurska, jakie alternatywy znasz ad. płynów do płukania w wielkich, grubych plastikowych butlach?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Rul Październik 25, 2018, 10:13:57
właśnie z alternatywami środków czystości w PL ciężko i to jest dla mnie największy problem. Nie mam czasu na robienie własnych z sody i tym podobnych, czasem jak mi pieniądze zbywają kupię eko, ale te też są w plastiku. Jedynie proszek do prania jest w małych kartonikach. Papier toaletowy kupuję pochodzący 100% z makulatury, ale co z tego skoro pakowany jest w plastik :D. Owszem, są pojedyńcze rolki opakowane w papier, ale one są typowe szaro-dworcowe...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 25, 2018, 10:19:50
Rul a czy takie domowe środki z sody nie sprawiają, że ubrania szybciej się niszczą? Więc w efekcie trzeba częściej kupować..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 25, 2018, 10:53:24
Fajny temat :) My też staramy się jakoś w zgodzie z sumieniem żyć. Dom budowaliśmy tak, żeby był energooczszędny właśnie, ogrzewanie mamy z pompy ciepła, nie produkujemy spalin, no czasem w kominku napalimy ;) Docelowo mamy nadzieję założyć ogniwa fotowoltaiczne i użytkować w części choć własny ekologiczny prąd. Własna przydomowa oczyszczalnia ścieków. Woda wyłącznie z kranu już od wielu lat, jak mieszkaliśmy w Gdańsku to z dzbanka z filtrem, a teraz mamy super smaczną w rurach. Reklamówki na zakupy własne z tkanin, albo pakujemy w kartonik ze sklepowej póki jeśli zapomnimy siatki. Potem taki kartonik koty użytkują ;) Porządnie segregujemy śmieci też, takich zmieszanych to po 2 tygodniach, bo tak odbierają, mamy może 2-3 worki, niepełny mały standardowy kubeł. Reszta segregowana. Tu jest chyba największy problem z odpadami, bo segregacja i przetwórstwo tego dalej kuleje. Przecież taki LDPE można przetwarzać wtórnie praktycznie bez końca. Jeśli system przetwarzania i skupu takich tworzyw byłby skuteczniejszy, to i te śmieci by tak nie "fruwały" :/ To samo dotyczy papieru, na kartony, na papier toaletowy... A właśnie, papier toaletowy wybieramy MAKULATUROWY, często w sklepach można znaleźć papier z wielkim "kuszącym" napisem "celulozowy" ;) Tak zmyłka dla klienta. Jedyne czego nie jestem w stanie przejść to reklamówki które zużywam na sprzątanie kocich kuwet :/ codziennie jedna taka z zawartością trafia do kosza :/ Kombinowałam z wiaderkiem i wynoszeniem tego na obornik, ale kurka zbieranie kociego wychodka i odstawianie we wiaderku niestety śmierdzi okrutnie. Mamy jedną kotkę długowłosą więc żwirki drzewne, które można wrzucać do toalety zupełnie się nam nie sprawdziły, wynosiła to na kudłach i zostawiała po całym domu, włącznie z moją poduszką w łóżku :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ogryzek Październik 25, 2018, 11:10:18
swoją drogą: jaka tkanina najlepiej wytrze lustra zamiast ręcznika papierowego + psikadła?

są specjalne ściereczki z mikrofibry do szyb, pani która sprząta u nas w biurze twierdzi, że takie z rossmanna (https://www.rossmann.pl/Produkt/flink-sauber-scierka-z-mikrofibry-do-czyszczenia-okien-1-szt,116404,6345) są idealne, a zamiast kupowanego płynu ja używam wody z octem. Gorzej jak komuś przeszkadza zapach, niby można dodać olejek eteryczny, ale mi np. to średnio pasuje; trzeba własnym nosem ocenić.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Pandurska Październik 25, 2018, 11:32:55
Moon Piore tylko we Froschu,a ten wg mojego info jest dostepny tez w PL. W ogole Frosch ma super produkty i bogata palete.

No wlasnie.Zwirek dla kota.Jak widze te silikonowe,to mi slabo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 25, 2018, 11:43:28
Pandurska jest dostępny w Polsce, ale też jest w plastikowej butelce  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 25, 2018, 11:45:41
Ściereczka z mikrofibry i sama woda wystarczy. a z octem to już w ogóle.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Październik 25, 2018, 12:56:03
Rul eko srodkow czystosci jest ocaly grom, w tym momencie kupisz je w kazdym jednym sklepie - ceny sa takie same jak zwyklych (wiadomo, jedne tansze, drugie drozsze, ale na pewno nie sa drozsze od zwyklych). Poza tym mozna zyc bez wielu produktow - jedyna domowa "chemie" (oczywiscie ekologiczna) uzywam do prania i zmywarki, do sprzatania uzywam czystej wody i "szmatek" Raypath, ewentualnie ocet jablkowy domowej roboty na zacieki. Nic wiecej nie trzeba.
Opakowania sa owszem w wiekszosci plastikowe, ale nie udawajmy swietych tez i nie przesadzajmy - mozna kupowac zwyczajnie mniej, w wiekszych opakowaniach, w takich ktore nadaja sie do przetwarzania. Wielokrotnie uzywac tych samych opakowan/toreb itd.
Glownym problemem jednak jest to, ze w Polsce recykling nie dziala. Zero waste to utopia, ale fajnie jest robic wszystko co mozna zeby wplyw na srodowisko miec tak maly jak sie da.

a, i mysle ze wszystkie domowe sprzety to wygodnictwo - ktore w pewnym momencie jednak staly sie standardem i nikt juz nie pomysli, ze pralka czy zmywarka to wygodnictwo i marnotrastwo energii. Z suszarka jest jak dla mnie tak samo, mi bardzo, baaaardzo ulatwia zycie po prostu i powoli w pl tez staje sie standardem :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Październik 25, 2018, 13:43:28
zembria, są biodegradowalne worki, możesz ich używać na odchody. Ale kuwetkowe nieczystości i tak muszą iść do zmieszanych a nie do bio.
Ręczników papierowych ja nie używam wcale. Ścierki mikrofibrowe są super, można je spokojnie prać, więc starczają na dłuuugo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 25, 2018, 13:46:14
magda mi raczej chodziło o wrzucenie tego na obornik, a nie do kosza ;) U mnie odbierają osobno tylko plastiki (+metal), szkło i papier, reszta pomieszana, czegoś takiego jak odpady Bio u nas nie ma bo na wsi każdy takie odpadki na kompost wyrzuca.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 25, 2018, 13:52:12


a, i mysle ze wszystkie domowe sprzety to wygodnictwo - ktore w pewnym momencie jednak staly sie standardem i nikt juz nie pomysli, ze pralka czy zmywarka to wygodnictwo i marnotrastwo energii. Z suszarka jest jak dla mnie tak samo, mi bardzo, baaaardzo ulatwia zycie po prostu i powoli w pl tez staje sie standardem :)

Pytałam już wcześniej, ale bez odzewu - no właśnie, czy zmywarka to marnotrawstwo energii? Czy jednak oszczędzanie wody? W wielu miejscach trąbią, żeby zmywać w zmywarce, bo jest dużo oszczędniej  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: JARA Październik 25, 2018, 14:03:12
Cytuj
Z tego samego powodu nie posiadam suszarki do prania, bo to dla mnie czyste wygodnictwo i marnotrawstwo


Jeśli masz dom to być może jest to wygodne. Jak masz mikro mieszkanie to niestety często staje się koniecznością.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kokosnuss Październik 25, 2018, 15:18:14
Mam mikro mieszkanie i nie mam suszarki :oczy2:

A nie jestem jakims zapalencem no waste ;) tylko jakos nie czuje potrzeby.

Znaczy jakby podliczyc to moze niechcacy mi wychodzi, nie biore foliowek :hihi:, mam eko srodki czystosci, wyposazenie chaty z drugiej albo i piatej reki i jezdze do pracy rowerem. A wszystkim przejetym polecam kupowac lokalnie, transport true superfoodsow :hihi: z drugiego konca swiata  i hipermarketowa logistyka to marnotrawstwo i syfienie jak w morde strzelil ;)

Takze zamiast awokada i cytrusow polecam kapuste, buraki i inne Januszowe witaminy :P


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Rul Październik 25, 2018, 15:49:23
smarcik ci którzy tak piorą twierdzą, że nie.
nerechta właśnie o te butle mi chodzi. Robię tak jak piszesz, kupuję duże opakowania, ale to stanowi u mnie największą produkcję platikowych śmieci i myślę jak to rozwiązać. Chociaż tyle, że nie mam kilkunastu płynów każdy do innej powierzchni jak to niektórzy uskuteczniają. Widziałam gdzieś zdjęcie eko płynu do prania w kartonowej butli, niestety pamiętam tylko, że był produkcji niemieckiej.

biodegradowalnego żwirku nie należy spłukiwać w wc (http://www.nanowosmieci.pl/biodegradowalny-zwirek/).
Na grupach zero waste co jakiś czas powraca temat biodegradowalnych/kompostowalnych worków na śmieci czy psie kupy, tu artykuł na ten temat (http://www.nanowosmieci.pl/biodegradowalne-oksydegradowalne-kompostowalne/)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Październik 25, 2018, 18:12:00
o widzisz, ja drewniany zwirek wrzucam do ubikacji...
Jesli o opakowania chodzi, to mozna probowac uzywac produktow w formie stalej - do zmywarek tabletki, do prania proszek i te bez problemu kupi sie w kartonie, a inne rzeczy mozna (jesli oczywiscie ma sie chec i czas :) zrobic samemu (jak ten ocet jablkowy) i wlewac do szklanych pojemnikow. Mydel mozna uzywac "stalych". Jak sie czlowiek uprze to faktycznie jest w stanie mocno ograniczyc zuzycie plastiku, a jak juz sie cos kupi to zazwyczaj i tak starcza na kilka mcy wiec az takiej tragedii nie ma :)

Ja po prostu niecierpie wieszac prania - jeszcze latem spoko, na dworze suszy sie szybko i przyjemnie pachnie, ale jak mialam rozstawiac suszarke w domu to dostawalam bialej goraczki. No nie, nie chce, nie lubie, nie podoba mi sie rozstawiona suszarka na pol pokoju, wieszanie, sciaganie itd :)

smarcik co do zmywarki mowi sie, ze zuzywa mniej wody (na pewno na trybie eko zuzywa "malo", moja np 12l), ale nie jestem przekonana, plus do tego dochodzi plukanie naczyn zanim sie je wlozy do zmywarki a to kolejna woda, plus energia. Ja przy duzej zmywarce ktora srednio chodzi co 2 dni + pralka o wiekszej pojemnosci (9kg) mam sporo wieksze rachunki za wode niz bez zmywarki i przy pralce z wsadem 5kg - ale przeciez z nich nie zrezygnuje :) Jestesmy tylko ludzmi i wygoda + oszczedzony czas jest tez wazna.

kokosnuss tez poruszyla wazny temat - produkty i ich transport. A nawet uprawa.

Jak dla mnie, jak juz mowilam, nie da sie zyc pod tym wzgledem idealnie i nie ma co sie czarowac i udawac idealnego tylko trzeba robic co mozna i co jest dla nas akceptowalne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: halo Październik 25, 2018, 19:10:51
magda, wiem która tektura jest si. Bo... to "widać, słychać i czuć".
Mieliśmy okazję przetestować lata temu, w starym "śmieciuchu".
Wiem też (z racji artystycznego wykształcenia) które barwniki są szkodliwe przy spalaniu.

Natomiast mam spory problem pt. stare czasopisma, stare bezużyteczne podręczniki
(moje dzieci zaliczały rok po roku kompletną zmianę podręczników - to dopiero było marnotrawstwo).
Na razie "rozwiązuję" go tak, że je... gromadzę.
Bo oto: na makulaturę Nie Biorą (lakiery, barwniki).
Spalać się tego nie da (lakiery, barwniki).
Do zmieszanych wyrzucić kiepsko, bo nazbierało się tego Dużo.
I z kolei jest dym, że "papier do zmieszanych???"


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Październik 25, 2018, 19:25:59
może do biblioteki oddaj?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: olga96 Październik 25, 2018, 19:36:11
halo ja stare podręczniki pooddawałam do skrzynek z książkami (mam w galerii obok mnie) na następny dzień już około połowa zniknęła :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kokosnuss Październik 25, 2018, 21:43:17
nerechta, bo mialam watpliwa przyjemnosc robic w logistyce spozywki ;) i znam branze "od kuchni" i to jest serio przerazajace.

Juz pomijajac syf zwiazany z importem towarow z drugiego konca swiata, to na przecietnym magazynie niewyobrazalne ilosci zarcia ida w smietnik :/ Bo kilka dni przed uplywem daty wszystko leci w smietnik, bo uszkodzony zewnetrzny karton albo jedno opakowanie w kartonie (!) - calosc leci w smietnik. Czasem jest jakas tolerancja do 25% czy 30% uszkodzenia, ale w wielu firmach np jeden uszkodzony kubeczek jogurtu na tacce z 20 jogurtami - calosc do smieci :swirek: A i 30% to zadne rozwiazanie, dziennie setki nieruszonych butelek wina/piwa/soku szly na przemial, bo cos sie w kartonie potluklo, a z punktu widzenia konsumenta to przeciez pelnowartosciowy towar.
Do tego czesto gesto towar krazy w te i z powrotem po kraju (importer-posrednik-posrednik nr2-magazyn danego supermarketu-supermarket) wiec i syf z transportu i straty w towarze po dacie waznosci. A przy swiezych, gotowych posilkach bywa jeszcze zabawniej.

Nie ukrywam, ze zawsze mnie to doluje, akurat marnowania zarcia nie lubie tak co do zasady.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kotbury Październik 25, 2018, 23:25:17
Strzyga, ale właśnie po co filtrować wodę skoro jest dobra, taka jak źrudlana butelkowa?! Masa moich znajomych nie pije kranówy, bo niby niedobra. Bzdura!
Ponad rok temu założyłam akwarium i zbadałam kranówke- to się nie nadaje nawet do prania gaci...
A testy miałam podstawowe... Strach pomyśleć co by bylo gdybym zbadała fluor i chlor... Czy aluminium z rur.

Mnie strasznie boli, że wodą z mycia rąk mogłabym spuszczać kibelek... A jak chcialam tak@ instalację 6 lat temu to mi wszyscy mowili, że odbioru budowlanego nie dostanę. Kurde podobno na księzycu byliśmy a kibla wodą z pralki czy z mycia rąk nie umiemy spuszczać.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: lazuryt00 Październik 25, 2018, 23:57:11
kokosnuss i na takim czymś korzystają freeganie. Tak nawiązując do wcześniejszych wiadomości o jedzeniu ze śmietnika. Mój znajomy był na takiej diecie i przerażało go, ile jedzenia, dobrego, zapakowanego jedzenia, się marnuje tylko przez brudną butelkę czy trzy dni do końca daty ważności.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 26, 2018, 00:07:17
lazuryt00, a mogę wiedzieć jak w praktyce wygląda taka dieta? Ktoś chodzi pół dnia sprawdzając, czy coś wartościowego nie wylądowało na śmietniku? Chodzi się do restauracji czy do sklepów i pyta? Ciężko mi sobie wyobrazić normalny tryb życia (praca, obowiązki etc) połączony z takim polowaniem na coś zdatnego do zjedzenia


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kokosnuss Październik 26, 2018, 07:06:13
lazuryt00, akurat z tego nie korzystaja, bo to wszystko jest wrzucane w szare kontenery na hali i bezposrednio odbierane do utylizacji, tj jakis nie-pracownik nie bedzie mial do tego dostepu a pracownik jakby wzial to wyleci za kradziez :hihi: ;) U nas potem niby chcieli ograniczac wyrzucanie i jedzenie za stare do marketu, ale nie po dacie moglismy kupowac za jakies smieszne grosze, no ale to kropla w morzu. W samych marketach jest podobnie, tyle co dadza to przeceny po 35 czy 50% na koncowce przydatnosci z czego chetnie korzystam :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 26, 2018, 15:12:51
Fajnie, że jest wątek.

Z ostatnich rozkmin – czy któraś używa wielorazowych maszynek do golenia (nogi, pachy)? Oswajam się z taką po dziadku, zaparłam się, że ogarnę temat. Kilka ranek było, ale chyba idzie mi coraz lepiej. Wielorazówki z plastiku to jakieś góry śmiecia... Podobno metal łatwiej przerobić. Mam nadzieję, że drobnicę pt. żyletki – też. Póki co zbieram zużyte do pudełeczka, mogę przy okazji gdzieś oddać do recyklu, a nei wrzucać do suchej fracji.

Na zakupy mam plecak, szmaciane torby, sakwy, siateczki z tiulu na owoce, warzywa i grubsze sypkie. Trochę to mniej odpadów, ale i tak tyle się przynosi... Na pewno mogłabym zmniejszyć to śmieciotwórstwo bardziej – np. wracając do zamawiania na spółkę większych ilości kasz, nasion itp.

Większość moich podróżyto rower, trochę autobus/pociąg, w weekendy połączam się pod rodzinne auto (benzynę spalam, opony ścieram, ale przynajmniej nie ma kolejnej blachy, akumulatora itd.). Ale to nie dla każdego, zależy, gdzie się mieszka, gdzie pracuje. Wody używam karanowej oraz oligoceńskiej ze pobliskiego źródełka.

A, zamieniłam dezodoranty kupne na własne miksy soda + olej kokosowy (podeszłam jak do jeża – ale to działa; bardziej niż np. kupne nieantyperspiranty). Kremów używam możliwie uniwersalnych (czyli nie do każdego kawałka ciała co innego, wystarcza mi podział twarz-ciało). No i mam kubeczek menstruacyjny. I wkładki szmaciane jako asekurację.

Chętnie dowiedziałabym się czegoś o szamponach w kostce. Moje włosy się plączą, radzą sobie z nimi np. szampony/odżywki Alterry (plus za nietestowanie na zwierzętach, minus za opaowanie). Ciekawe, czy jakieś kostkowe kosmetyki by dały radę? Ma któraś doświadczenia?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gillian Październik 27, 2018, 18:28:27
Teodora, jeśli chodzi o mydło w kostce - rozpień je w rękach i myj :) nie będą się plątać jeśli rozczeszczesz przed myciem w pozycji, w jakiej będziesz myła. No i odżywka służy do poprawy rozczesywalności ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Rul Październik 27, 2018, 18:51:10
podobno dobre szampony do włosów w kostce ma Cztery Szpaki i Kremoland (fb), ale nie próbowałam ich jeszcze :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 29, 2018, 10:27:07
A gdzie można kupić szampony w kostkach? Nigdzie nie widziałam.  Chętnie się przerzucę. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Październik 29, 2018, 21:27:14
Firma Lush ma. Ale nie wiem czy oni sa w Polsce.
Moze na jakichś targach eko?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 30, 2018, 08:13:17
Trusia,
http://ekologika.edu.pl/wielki-test-szamponow-w-kostce/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 30, 2018, 11:33:50
madmaddie, dzięki. Już napisałam do Joanny wymienionej w tym linku z zapytaniem, jaki szampon mi poleci. Co prawda nie wiem, jako-porowate mam włosy (skąd to wiadomo, fryzjera powinnam zapytać?), ale mam nadzieję, że pani Joanna mi doradzi.

A czy są środki do prania w kostkach?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gillian Październik 30, 2018, 11:42:26
Są orzechy piorące :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 30, 2018, 12:27:51
https://wwwlosy.pl/test-porowatosci-wlosow/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Październik 30, 2018, 19:59:51
mozna tez stosowac mydlo aleppo, i do ciala i do wlosow :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 31, 2018, 09:11:02
Wyguglalam orzechy piorące i wyszło, że zabrudzeń nie usuwają, raczej nadają się do odświeżenia.
 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Listopad 09, 2018, 16:05:26
Pani Joanna od szamponów w kostce napisała:

Cytuj
Proszę się nie martwic, śniło mi się kiedyś, ze robiłam kostki do prania i do zmywarki ;-) kto wie co się z tego wykluje.

Nadzieja jest  :hurra:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: gopi Grudzień 07, 2018, 21:03:19
Ja staram sie segregowac smieci, ale nie zawsze mi wychodzi (czasem lenistwo wygrywa niestety) na zakupy zawsze mam swoje torby. Wspoldomownikow gonie tez, zeby foliowek w sklepach nie brali. Jak to tylko mozliwe kupuje warzywa i owoce luzem, ale niestety w UK maja manie pakowania wszystkiego w folie :/
Moja siostra uzywa kasztanow do prania i jest zadowolona - jak pytalam o opinie to mowila, ze wszystko sie dopiera, noo chyba, ze jakies mega plamy ma to dodaje jakichs eko srodkow dodatkowo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: safie Styczeń 27, 2019, 11:07:54
Chciałam się dopytać o torby na zakupy - gdzie dostanę takie z szerokim dnem? Czaiłam się na te od "żenibyfit", ale nie mam szczęścia.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 27, 2019, 18:34:20
safie, ja mam takie z Lidla (2) i z Biedronki (1). Szerokie dno, duże, parciana rączka, bez śladów zniszczenia po kilku latach używania, mocny materiał (trochę przypomina mi materiał niebieskiej torby z Ikei). Są przy kasach razem z tymi mocnymi plastikowymi i papierowymi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 27, 2019, 18:52:41
wiecie, czy gdzieś dostanę kompostowalne worki na śmieci 60l? Znalazłam tylko takie małe  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Luty 27, 2019, 19:56:21
Niniejszym dołączam do grona posiadaczy butelek filtrujących  :hurra: kupiłam brita active. Wkurza mnie jej wygląd (czarna, brzydka i wygląda jak bidon na rower) ale przekonał mnie dodatkowy uchwyt  ;) może ktoś używa i może się o niej wypowiedzieć? :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 27, 2019, 21:57:13
smarcik, ja mam butelkę Brita Fill & Go. Używam jej w pracy zamiast butelkowanej wody, która jest zapewniana przez mojego pracodawcę. Przenoszę tylko do domu na weekend. Na pewno minusem tej mojej jest fakt, że jest nieszczelna. Nie nadaje się do tego, żeby trzymać ją w torebce i gdzieś z nią chodzić, bo przecieka jeśli nie jest w pozycji stojącej - wypełniona może wywołać powódź. Poza tym jest w porządku - woda jest smaczna, ustnik ok, wygląda ogólnie fajnie.

Używałam też tej butelki do biegania i też się sprawdzała. Napełniałam do połowy, brałam w łapkę i szłam biegać te 30-60 minut. Bez problemu się ją trzymało, mimo że żadnych uchwytów tam nie ma. Nie przecieka aż tyle, żeby w czasie biegania mi to przeszkadzało. Bardziej problem jest jak leży bokiem, niż jak się nią chlupie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: somebody Luty 27, 2019, 23:08:52
busch może trafiła Ci się wadliwa, moja nie przecieka.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Luty 28, 2019, 08:01:35
bush a ta zwykła brita ma taką uszczelkę koło filtra? Kurcze, byłam pewna że będzie szczelna, zmartwiłaś mnie  :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Luty 28, 2019, 08:31:03
busch albo somebody, mogę którąś z Was poprosić o zmierzenie średnicy Brita Fill&Go? Mam strasznie wąską kieszeń na bidon w plecaku i mało która butelka się tam mieści :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Luty 28, 2019, 08:50:10
fin dafi jest znacznie węższa :) brita jest szeroka, porównywalna do normalnego kubka. No i zwykła brita jest twarda, a sportowa i dafi są miękkie.

Edit: zwykła brita 7,2cm według producenta :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Luty 28, 2019, 09:34:04
Moja Dafi nie wchodzi w boczną kieszeń na bidon Kankena, ale ja mam tę największą (0,7 litra), więc może te mniejsze by weszły  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Luty 28, 2019, 09:35:25
Dokładnie o Kankena chodzi i te nieszczęsne boczne kieszenie... No nic, będę szukać dalej, dziękuję za zmierzenie :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Luty 28, 2019, 09:48:30
Znalazłam info, że dafi 0,5 ma 7cm średnicy  :oczy2: pewnie ta 0,3 jest jeszcze mniejsza :)

Moja brita active ma z kolei 7,5 cm. Szkoda tylko, że jest brzydka  :swirek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 01, 2019, 17:14:25
Czy są jakieś bambusowe szczoteczki do zębów, które mają gładką powierzchnię w okolicach włosia? Kupiłam bambusową szczoteczkę, ale nie jestem w stanie jej używać bo koszmarnie podrażnia mi wnętrze jamy ustnej :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 01, 2019, 17:21:13
smarcik, ma uszczelkę. Wokół tej uszczelki właśnie zwykle przecieka. Nie wiem, może faktycznie mam wadliwą. Ale wymieniać nie będę, bo spełnia moje wymagania.
fin, moja butelka nawet wizualnie jest gruba, nawet w zwykłym plecaku nie ma co marzyć że wejdzie w kieszeń boczną. Mogę zmierzyć jeśli będziesz chciała (chociaż gdzieś miarkę posiałam), ale wg mnie nie ma sensu


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Marzec 01, 2019, 20:08:32
Nie masz wadliwej, moje obie przeciekają i mała i większa. Funkcjonują tylko w pionie. Kupiłam specjalnie do latania, żeby nie płacić za lotniskowe wody. Już po pierwszym razie miałam zalany bagaż podręczny.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: flygirl Marzec 01, 2019, 20:10:45
Moja Dafi też przecieka z jednej strony. Jak jest mocno przechylona, ale nie miałam okazji sprawdzać, czy walająca się w torbie zalewa mi zawartość.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 07, 2019, 10:10:10
Ponieważ od słomek ten wątek się zaczął, melduję, że ostatnio kilkakrotnie spotkałam się ze słomkami tekturowymi. Nie nazwę tego ogólnie przyjętą praktyka, ale, jak widać, jaskółki już się pojawiły.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Marzec 07, 2019, 11:07:44
busch, przypadkiem wpadłam na te butelki ostatnio w dziale kuchennym w markecie i faktycznie są bardzo szerokie, nawet nie próbowałam ich wciskać do kieszonki. Ostatecznie kupiłam Bubble Bottle sport, bo po zdjęciach wyglądała na wąską, ale brakuje dosłownie 5mm żeby weszła do bocznej kieszeni :icon_rolleyes: No trudno, będę nosić w środku, albo zaniosę plecak do krawcowej żeby mi trochę poszerzyła kieszonkę :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 07, 2019, 11:18:10
fin a ta kieszeń to nie jest przypadkiem na małą parasolkę?  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Marzec 07, 2019, 11:26:24
smarcik, może i jest, kto ją tam wie ;) ale na przykład wąski termokubek ze Starbucks i najmniejszy termos Primus tam wchodzą :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 07, 2019, 11:28:12
fin, bobble możesz spokojnie wrzucić do plecaka, używałam długo - nic nie przecieka.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Marzec 07, 2019, 11:33:25
Ponieważ od słomek ten wątek się zaczął, melduję, że ostatnio kilkakrotnie spotkałam się ze słomkami tekturowymi.

Spotkałam się z tym już dawno. "Smak" tych słomek jest dla mnie nie do przyjęcia... Na szczęście staram się nie używać jakichkolwiek.
Mam zapas słomek plastikowych w domu, które normalnie myję w zmywarce.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 07, 2019, 11:40:43
Ja w ogóle nie zwróciłam uwagi, że mają jakiś smak. Dla mnie były bezsmakowe.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Marzec 07, 2019, 12:15:10
sa ludzie, ktorym nie odpowiadaja takie rzeczy w ustach, moj maz np nie znosi smaku drewnianego patyczka od loda.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Marzec 07, 2019, 12:26:07
Też tak mam, normalnie mi zęby cierpną jak poczuję drewno czy tekturę w ustach. Nawet jak to piszę, to mnie wzdryga już  :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Marzec 10, 2019, 12:38:51
(Przepraszam, jeśli to pytanie i odpowiedź już padły)
Jak, w czym gromadzicie i wyrzucacie do kontenerów zbiorczych bio-odpady? W kilku miejscach znalazłam informację, że może wyrzucać w woreczkach foliówkach. W kilku artykułach, że tylko woreczki biodegradowalne, a kolejnych, że takie woreczki to ściema. Na jednej stronie piszą "jedyna słuszna opcja to kubełek w domu, niczym nie wykładany, tylko bezpośredniego z niego do kontenera", na innej "wyłóż kubełek gazetą, ale wyrzucając oddziel ją od bio"...
U mnie bio-odpadków jest bardzo mało. Gromadzenie ich oddzielnie i czekanie aż nawet mały pojemnik/foliówka się zapełni powoduje... nieprzyjemne efekty zapachowe ;) Poza tym to co gnije zaczyna się mazać i trudno to później oddzielić od tego, w czym jest przechowywane. Aktualnie sprawdzam różne opcje. Ale jestem ciekawa jakie rozwiązania stosują inni w swoich mieszkaniach w blokach. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dobby Marzec 10, 2019, 14:57:16
Ascaia, ja nie gromadzę, chyba że gotujemy mocno w weekend to do kubełka i wynoszę wieczorem idąc z psami. Na co dzień też wynoszę max. 2-3 h po gotowaniu. W tygodniu przy gotowaniu zostawiam w plastikowym pojemniku/talerzu i idą z psami wynoszę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: safie Marzec 10, 2019, 15:01:46
Ascaia, ja akurat mam kubełek i zanoszę na działkę (tam od razu opłukuję), ale moi dziadkowie mają kubełek wyłożony gazetą i wyrzucają z tą gazetą


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Marzec 10, 2019, 15:25:20
Najlepiej zapytaj w firmie ktora odbiera te odpady. Jesli woreczki, to tylko kompostowalne (a nie tylko biodegradowalne). Chyba ze te carina ma system oddzielania worków od odpadów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 19, 2019, 11:21:17
Kupiłam wczoraj eko szczoteczkę do zębów. Zastanawiam się czy oprócz tego, że jest droga i brzydka, to rzeczywiście jest taka eko  :)

Generalnie mam wrażenie, że moim największym problemem są kosmetyki. Było już o szamponach w kostce, ale może macie jeszcze jakieś kosmetyczne patenty na ograniczenie śmieci? Marzy mi się drogeria, do której mogłabym przyjść ze swoimi pojemnikami i nalać sobie dany kosmetyk :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 19, 2019, 12:25:29
Mieszam sobie domowy dezodorant (olej kokosowy, soda, ew. trochę mąki ziemniaczanej: podgrzane, wymieszane, przełożone do słoika, szybko i krotko schłodzone w zamrażalniku - zanim się rozwarstwi). O dziwo zupełnie dobrze działa. Tzn. nie blokuje potu, ale rozkład i pracę bakterii czy innych takich. W zimie się sprawdzał. Latem zobaczymy. Myję od jakiegoś (niedługiego) czasu twarz olejowo (olej awokado, rycyna), ale nie wiem, czy przy tym zostanę, bo chyba jednak mnie wysusza. Nie wiem, czy to jest eko... Może gdyby jakiś olej bardziej lokalny?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 19, 2019, 12:39:58
Teodora dzięki  :kwiatek: dezodorant to już dla mnie zbyt hardkorowo  :hihi: (używam tylko jednego, zaleconego przez dermatologa).
Pytanie brzmi - oleje kupujesz w jakichś dużych butlach, albo możesz wlewać do swoich? Mi zależy przede wszystkim na ograniczeniu produkcji śmieci, bo zdecydowanie mam ich za dużo. Butelka z filtrem weglowym to był dobry pierwszy krok, teraz chcę pójść dalej :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 19, 2019, 12:42:57
Smarcik, mi się do mycia twarzy dobrze sprawdzają delikatne, naturalne mydła, możesz obczaić marsylskie, Cztery Szpaki. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 19, 2019, 13:18:46
Fajnie wyglądają! Polecasz któreś konkretnie? Ja mam spore problemy z cerą ale i tak nie znalazłam jeszcze środka do mycia, który odpowiadałby mi w 100%, może akurat takie mydło dałoby radę :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 19, 2019, 13:21:21
ja teraz próbuję różnych, więc trudno mi powiedzieć które konkretnie. Do mojej mieszanej cery dobre są marsylskie z delikatnymi olejami. Do ciała uwielbiam ziołowe <3


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 19, 2019, 18:15:40
Kupuję olej kokosowy w słoikach – czyli teoretycznie w materiale poddającym się recyklingowi. Ale na pewno nie jest to opcja naprawdę czysta – bo dochodzi transport z daleka. Jeśli chodzi o hardkorowość, to oczywiście na początek sprawdziłam w systuacji, kiedy nie miałam styku z ludźmi ;) Ale że zadziałał zaskakująco* dobrze, to używam. Jeśli przestanie starczać (nie wiem, upały? większe wysiłki?), to oczywiście wrócę do bardziej standardowej opcji.

* Zaskakująco, bo np. ałun zupełnie mi się nie sprawdził, sprawdzałam też jakiś dezodorant-nie-antyperspirant (Alterra?) i też była kicha. A tu olej z sodą daje radę :-o

Olej awokado też mam w szklanej butelce (zwykły spożywczy – nie przypasował mi smakowo, więc został elementem do olejowania włosów oraz ostatnio również do mycia twarzy, moje ciało jakoś go lubi). Olej rycynowy niestety mniej eko – jakaś buteleczka z Rossmanna, czyli ta sobie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: borkowa. Marzec 19, 2019, 18:22:35
Teodora nie umiem sobie tego wyobrazić, on nie brudzi ubrań?  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Marzec 19, 2019, 18:51:09
Jakoś nie. Myślę, że: olej się po prostu wchłania zanim się założy ubranie (to tylko baza), a soda normalnie schodzi z wodą


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: borkowa. Marzec 19, 2019, 18:59:20
Teodora myślę, że wypróbuję, bo zapowiada się całkiem ok :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Marzec 19, 2019, 19:53:24
smarcik, czy Twoja szczoteczka jest zupełnie gładka przy główce? Na poprzedniej stronie pytałam czy ktoś używa bambusowej szczoteczki, bo skusiłam się i poszła do kosza bo mnie podrażniała okrutnie. Jakiego dezodorantu używasz i dlaczego takie zalecenie od dermatologa?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 19, 2019, 20:11:08
magda jest całkiem gładka, tylko ona niestety nie jest z bambusa, tylko z jakiegoś dziwnego plastiku, który jest rzekomo eco-friendly. Nie wiem ile w tym prawdy, obczaj sobie szczoteczkę Jordan, taką w szarym kartonowych opakowaniu :)

A co do dezodorantu to używam Vichy z zieloną zakrętką. Większość dezodorantów mnie podrażnia, ale to do tego stopnia że skóra robi się mega czerwona, schodzi i swędzi  :S kiedyś dermatolog polecił mi stosować tylko Vichy i problem zniknął, a po kilku latach kupiłam dezodorant nivea, który wydawał się ok.. i po kilku miesiącach znowu było to samo, inny dermatolog znowu polecił mi to zielone Vichy, no i od tamtej pory kupuję i płaczę w aptece, bo to koszt 40 zł  :S ale dzięki temu problem zniknął :) wiem wiem, on w ogóle nie jest eko, ale trudno, boję się eksperymentować z czymkolwiek innym.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 25, 2019, 09:46:20
A mnie taka wątpliwość dopadła.

W Australii do recycligu biorą tylko plastik „sztywny”, tzn. opisują go jako taki, który kształtu nie traci. Czyli wszelkie torebki plastikowe czy inne opakowania miękkie nie podlegają recyclingowi.

Zastanawiam, się, czy u nich technologia odzysku jest mniej zaawansowana czy nasza to taki trochę pic na wodę?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dobby Marzec 25, 2019, 16:36:22
trusia, a skąd masz taką informację? Bo ja znam firmę w Australii, która bierze właśnie tylko miękki plastic, bo twardego nie może przerobić. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 26, 2019, 08:38:36
dobby, z autopsji, byłam w Australii. W jednym miejscu, w domu, który wynajmowaliśmy, taką instrukcję zostawili właściciele. W innych miejscach na pojemnikach było napisane, co gdzie wrzucać. Miękkie plastiki łapały się do śmieci zmieszanych. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Marzec 26, 2019, 09:03:41
dziewczyny, to nie tak.
Sa plastiki, ktorych nie da sie zrecyklingowac w ogole. Niektore centra recyklinguja jedne plastiki, a innych nie. Dlatego w roznych miejscach (u mnie np zalezy od gminy - rejonu przypisanego do centrum). Dlatego w jednym rejonie mozna wrzucac i te i te, a w innym trzeba rozdzielac.
Ja np w poprzednim miedjcu zamieszania wrzucalam wszystko, co moglo byc przetworzone do jednego kosza (papier, plastiki, szklo, nawet stare deski) a teraz musze te wszystkie rzeczy dzielic na 4 rozne kosze.
Trzeba sie dowiedziec - tam gdzie sie mieszka - co gdzie wrzucac.
NIe ma generalnej zasady.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: remind3 Marzec 26, 2019, 13:03:32

* Zaskakująco, bo np. ałun zupełnie mi się nie sprawdził, sprawdzałam też jakiś dezodorant-nie-antyperspirant (Alterra?) i też była kicha. A tu olej z sodą daje radę :-o

Alterra to ta mrka z Rossmanna? Jakoś nie mam do niej przekonania. Kiedyś wpadł mi w ręcę jakiś ich szampon i chyba mydło. Niby wszystko takie eko, bez parabenów itp, ale w użyciu słabo wypadało.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 27, 2019, 09:30:05
dziewczyny, to nie tak.
Sa plastiki, ktorych nie da sie zrecyklingowac w ogole. Niektore centra recyklinguja jedne plastiki, a innych nie. Dlatego w roznych miejscach (u mnie np zalezy od gminy - rejonu przypisanego do centrum). Dlatego w jednym rejonie mozna wrzucac i te i te, a w innym trzeba rozdzielac.
Ja np w poprzednim miedjcu zamieszania wrzucalam wszystko, co moglo byc przetworzone do jednego kosza (papier, plastiki, szklo, nawet stare deski) a teraz musze te wszystkie rzeczy dzielic na 4 rozne kosze.
Trzeba sie dowiedziec - tam gdzie sie mieszka - co gdzie wrzucac.
NIe ma generalnej zasady.

OK, czyli zależnie od technologii jedni przerabiają twarde plastiki, inni miękie, inni te i te. U mnie zabierają wszystkie plastiki (plastiki razem z metalem).  Ale skoro piszesz, że nie wszystkie plastiki daje się zrecyklingować, to u mnie ta segrekacja jest w pewnym stopniu ściemą (mam nadziaję, że tylko w pewnym). 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Marzec 27, 2019, 09:39:23
Te plastiki są potem jeszcze sortowane odpowiednio. My w domach robimy tylko wstępną segregację przecież. Nie zmielisz razem LDPE i HDPE przecież, a do jednego worka się je w domu pakuje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kotbury Marzec 29, 2019, 23:58:43
Bardzo mało plastików jest realnie recyklingowalnych niestety.
To, że my wrzucamy do kosza i się z tym dobrze czujemy nijak sie ma potem do tego ile z tego co wrzuciliśmy nadaje się do recyklingu.
Np. większosć opakowań po kosmetykach sie nie nadaje - mają te znaczki ile metrów pod ziemią to trzeba potem zakopać...
Większość torebek, reklamówek, podstawek do warzyw i owowcow, folii - nie jest recyklingowalna. To samo z butelkami plastykowymi- nie każda jest pet...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Kwiecień 09, 2019, 10:06:00
Ciekawe czy w Polsce kiedyś dojdą do tego (https://www.boredpanda.com/environment-ecology-supermarket-leaves-packing-plastic-reduce-thailand/), żeby używać liści zamiast plastiku :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Kwiecień 16, 2019, 11:48:24
 :hurra:

Pierwszy butelkomat do skupu plastiku w Polsce (http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,24663194,10-groszy-za-butelke-krakow-stawia-pierwszy-w-kraju-butelkomat.html?fbclid=IwAR2CRs23nhA5_LGlfqq2N8DtEWnZ39-LeUwbo7KaBGowQ33J3W4EcPMUEm4)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Kwiecień 16, 2019, 11:50:37
Nareszcie, bo w tej materii jesteśmy 100lat za zachodem.
A tak btw znacie jakieś marki odzieżowe, które w procesie produkcji zużywają mało plastiku/żadnego plastiku? Mam ostatnio okazję obserwować ile folii produkują marki odzieżowe, każda sztuka pakowana w osobną folię i zwykle jeszcze kilka sztuk zebranych w kolejną folię... mnóstwo wieszaków, które idą do śmieci, bo sklepy wieszają na swoich. Przy tym te płatne foliówki w sklepach wydają się jakimś absurdem, bo to kropla w morzu... znam markę NAGO i oni są eko, ale może ktoś zna jeszcze jakieś inne polskie?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Kwiecień 16, 2019, 11:59:25
a materialy budowlane to dopiero produkuja smieci


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Kwiecień 16, 2019, 12:31:05
butelkomat jest jest w kauflandzie w Oświęcimiu, podejrzewam, że gdzie indziej też  :icon_razz:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: honey Kwiecień 16, 2019, 13:21:35
vanille, nie wiem jak z produkcją większości rzeczy, ale kupiłam torbę Jack Wolfskin, która według producenta wykonana jest w z odzyskanych materialow :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Kwiecień 16, 2019, 13:33:57
butelkomat jest jest w kauflandzie w Oświęcimiu, podejrzewam, że gdzie indziej też  :icon_razz:

Mozliwe, jesli firma postawila go sama na swoj koszt i sama za butelki zwraca. Tu natomiast mowa o inicjatywie miasta.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Kwiecień 16, 2019, 14:09:19
Czy torby papierowe są droższe od platikowych? Pytam, bo w sklepie, gdzie kupuję pieczywo, standardowo pakują w plastikowe. O papierową muszę się dopominać. Zastanawiam się dlaczego i jedyne, co mi przychodzi do glowy to że personel ma tak nakazane, żeby ciąć koszty. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dobby Kwiecień 16, 2019, 22:57:23
vanille, marka Sea Shepherd (ta od połowów) produkuje swoje cichy i sprzedaje ekologicznie (dystrybutorzy mają zakaz pakowania w folię). Ubolewam że mają tylko czarne ciuchy i bardzo słaby wybór. Ja przestałam kupować wysyłkowo, bo najwięcej foli idzie właśnie w sklepach wysyłkowych - każda rzecz pakowana oddzielnie plus później zbiorowo jak mówisz. W stacjonarnych częściej trafiają ciuchy pakowane tylko zbiorowo.

madmaddie, w większej ilości Kauflandów są już automaty. U nas stanął jakoś 1,5 roku temu 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Kwiecień 16, 2019, 23:16:36
dobby, to nie tak. To nie jest kwestia sklepów wysyłkowych. KAŻDA wyprodukowana sztuka od producenta przychodzi w folii... tak samo, jak do Ciebie do domu przez kuriera. Tylko ktoś stoi na magazynie i każdą taką paczuszkę rozdziela na mniejsze, a potem z tych mniejszych wydobywa pojedynczy ciuszek. I wiesza na wieszaku. Dlatego fakt, że te ciuchy wiszą w sklepie bez folii oznacza jedynie tyle, że ktoś tą folię już zdjął - a nie, że jej nigdy nie było. Niestety. Dlatego mam awersję.
I tak jak wspomniał ktoś na wcześniejszej stronie o budowlance... niestety ale to, co my produkujemy kupując foliówki (czy wcześniej biorąc za free) w sklepach, to jest nic. Tzn oczywiście - super, że wzrasta świadomość i każdy dorzuci swoje 3 grosze do ochrony środowiska. Ale tak naprawdę w skali zużycia folii przez przemysł nasze działania to kropla w oceanie. Ktoś się powinien solidnie dobrać do d** tym wszystkim firemkom.

A poza tym dziękuję za Wasze sugestie w kwestii sklepów,niestety jak widać chyba nie ma ich zbyt wiele :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Kwiecień 18, 2019, 21:53:53
Gdzie zaopatrujecie się w kosmetyki i 'gadżety'? Chciałabym sobie kupić szampon (nie mydło) do włosów, np z Czterech Szpakow albo Tinktury, jakies mydło do twarzy, a przy tym słomki (metalowe np). Ale jak sobie pomyślę że każdą zvtycu rzeczy mam kupić oddzielnie na stronie producenta to mi się słabo robi :/ gdzieś mi mingnął taki 'zbiorczy' sklep ale za nic go odnaleźć nie mogę D:
nawet pies ma już szampon w kostce a ja nie mam :hihi:

A co do toreb na zakupy to ja uwielbiam moje woreczki na owoce/warzywa/orzechy z... nie używanych zasłonek! Upcykling jak się patrzy ;) na pieczywo muszę ogarnąć bawełnianą ale materiału w czelusciach szafy znaleźć nie mogę :P

Marzyły mi się też papiery z wosku pszczelego ale jak zobaczyłam cenę to przestały :P może kiedyś...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Kwiecień 20, 2019, 17:33:19
Smartini mogłabyś cyknać fotkę tych swoich toreb?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Kwiecień 20, 2019, 18:51:04
nokia6002, jasne :)

mam w przeróżnych wielkościach, od takich małych na orzeczy czy pomidorki paprykowe po duże na ziemniaki ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Kwiecień 21, 2019, 05:49:12
Ale czad!! Super są.  Sama muszę nad takimi pomyśleć. Dzięki  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: celsijs Kwiecień 21, 2019, 06:32:18
Gdzie zaopatrujecie się w kosmetyki i 'gadżety'? Chciałabym sobie kupić szampon (nie mydło) do włosów, np z Czterech Szpakow albo Tinktury, jakies mydło do twarzy, a przy tym słomki (metalowe np). Ale jak sobie pomyślę że każdą zvtycu rzeczy mam kupić oddzielnie na stronie producenta to mi się słabo robi :/ gdzieś mi mingnął taki 'zbiorczy' sklep ale za nic go odnaleźć nie mogę D:
nawet pies ma już szampon w kostce a ja nie mam :hihi:.

Ja zamówiłam na AliExpress :)
Zestaw szamponów 5 szt za 60 zł plus 1 zł wysyłki, slomki jakieś grosze z darmową wysyłka.
Na razie czekam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dobby Kwiecień 21, 2019, 07:15:04
smartini, dość duży wybór jest w www.econa.com.pl (http://www.econa.com.pl)


W Niemieckim radiu zaczęli prowadzić audycje, jak produkować mniej plastiku. Natomiast w sklepach wprowadzili papierowe torebki na warzywa i można kupić te siatkowe woreczki (jak wstawiła smartini). 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Maj 22, 2019, 07:42:52
czy znacie jakiś internetowy sklep z żywnością, który mi nie zapakuje produktów w plastik? Potrzebuję: bakalii, kasz, olejów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Maj 22, 2019, 20:22:09
Hej,używacie woskowijek?może ktos robił sam?są już do kupienia w Polsce?jak wrażenia z użytkowania?  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Maj 22, 2019, 20:33:15
andzia1, chciałam kupić dopóki nie zobaczyłam ceny :P


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Maj 22, 2019, 20:45:22
Podobno zrobienie samemu nie jest trudne-dam znać jak zrobię. :pije:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Maj 22, 2019, 23:15:38
Mam, wygrałam w jakimś konkursie, więc ceną się nie musiałam przejmować ;)
Zazwyczaj owijam nim swój chleb (duży bochenek by się nie zmieścił, ale mój domowy gryczak jest mały i płaski).
Do zabrania ze sobą kanapki czy orzechów też się nadaje. Więcej zastosowań nie sprawdzałam. Zwykle jest to po prostu owijka chlebowo-domowa.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: krysiex213 Maj 23, 2019, 20:47:28
Zobaczyłam na Facebooku i musiałam - Zero Waste level PRO

https://k-mag.pl/article/waszyngton-pierwszy-stanem-pozwalajacym-na-kompostowanie-zwlok-5ce52de9f60f422183091f22 (https://k-mag.pl/article/waszyngton-pierwszy-stanem-pozwalajacym-na-kompostowanie-zwlok-5ce52de9f60f422183091f22)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: FurryMouse Maj 24, 2019, 11:25:57
madmaddie https://pliczko.pl nie wiem jak pakują do wysyłki, ale myślę że warto się skontaktować i zapytać, bo jak zamawiam z odbiorem osobistym to wszystko jest w papierowych torbach i torebkach (papier level hard, bo torby mają udźwig kilku kg!). No chyba, że zawitasz to Kato to możesz nakupić zapasów i odebrać sama ;)

edit: oliwy są w szkle, nie wiem jak z olejami.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Maj 25, 2019, 07:33:03
Czy żwirek dla kota, drewniany, taki co się rozpada jak jest mokry, to jest odpad bio?

Dopiero teraz postawili u nas osobny kontener i nie wiem gdzie wyrzucać  :icon_redface:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Maj 25, 2019, 09:27:52
Nie wiem jak żwirek ale odchody na pewno nie są bio, więc nie wyrzucałabym tego do bio.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Maj 25, 2019, 09:54:59
Odchody czyli mocz?  :oczy2: bo kupę wrzucam do ubikacji.

Swoją drogą dlaczego nie są bio, skoro to w pełni naturalne, końskie są przecież nawozem? Z ciekawości pytam bo naprawdę nie wiem  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Maj 25, 2019, 10:09:16
Zużyte żwirki typu Benek można stosować jako nawóz, więc może wyrzucać bezpośrednio pod kwiatki, drzewa?
Do brązowych kubłów nie można https://czystemiasto.gdansk.pl/chapter_76344.asp


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Maj 25, 2019, 10:11:24
Nie wiem, tak czytałam np tu: https://czystemiasto.gdansk.pl/chapter_76344.asp (piona espana ;) ) Może robi różnicę to że koń to zwierzę roślinożerne a kot mięsożerne? Ale Końskich bułeczek nie wrzucamy do kontenerów bio ;) a kocimi bobkami nie nawozimy doniczek ;)

drewno ma wysoce kwaśny odczyn więc chyba niewiele roślin to lubi (obornik z trocinami mało rolników chce brać z tego co słyszałam)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Maj 25, 2019, 10:16:33
Pewnie chodzi o to, że ktoś jeszcze się w tym babrze, segreguje to, taki nieskompostowany nawóz jest żrący :?:
Zostawię jeszcze tutaj polską alternatywę dla plastiku:
skrobia (http://www.national-geographic.pl/nauka/ta-polska-technologia-moze-nas-uwolnic-od-plastiku-sekret-maka-ziemniaczana?fbclid=IwAR1wVkCYGD1GeqFvWz34SiuoL4D4VOcyBtbigypaDSbQqi6rj44Ntm0blI0)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Maj 25, 2019, 11:38:29
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:

To ostatecznie gdzie wrzucać ten żwirek, jeśli nie do bio?  :oczy2: mój blok jest nieco zacofany, i do tej pory było rozróżnienie tylko na czystą tekturę i całą resztę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Maj 25, 2019, 12:28:37
Zmieszane. Albo pod drzewo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Maj 25, 2019, 14:45:06
Do zmieszanych.

Mnie natomiast zastanawiają te cienkie foliówki. Zaje się że to też zmieszane?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Maj 27, 2019, 07:35:41
FurryMouse, dzięki!  :kocham: za jaką gramaturę są podane ceny, orientujesz się?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: FurryMouse Maj 27, 2019, 08:37:22
madmaddie przy każdym produkcie za taką jaką masz domyślnie wypełnioną w polu z ilością (np. tu https://pliczko.pl/pl/p/BABKA-JAJOWATA-LUPINY/374 35zł/1kg) ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Maj 27, 2019, 08:49:50
aaa, ok, ślepa jestem!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 05, 2019, 21:54:05
Kupiłam szampon w kostce – i teraz potrzebuję rady bardziej doświadczonych.
Jak użyć? Czy potem normalną odżywką, czy to będzie działanie na przekór?

Jutro w pracy brak spotkań, to czy będę miała siano, klapciaka, czy super-włos, wszystko ujdzie ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Czerwiec 06, 2019, 11:53:22
Teodora, jeśli szampon, to używasz normalnie jak szampon w płynie. Chyba, że producent zaleca coś konkretnego. Co innego jak masz mydło do włosów, wtedy po myciu trzeba robić płukanki i generalnie chyba dogadanie się z mydłami jest dużo trudniejsze


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 06, 2019, 13:58:30
smartini, nawet nie wiem! Opisane jako szampon w kostce. Od tych wytwórców kupiłam: https://www.facebook.com/chwasciarnia Póki co lekko poolejowałam przed (amlą, bo moje włosy lubią), umyłam, dobrze wypłukałam, przelałam wodą z octem jabłkowym (litr:łyżeczka), wypłukałam i zostawiłam w spokoju. Na razie przeżyły. Mimo braku odżywki – następnym razem może zakończę tą odżywką co zwykle, za to pominę ocet.

BTW skład ma toto taki: SCI, henna , olej kokosowy, masło kakaowe, shikakai, olejek bergamotkowy, olej z bawełny, glinka biała. Wzięłabym coś do kręconych włosów (to jest do normalnych), ale tam są cytrusy z którymi mam się tak sobie (przynajmniej jeśli chodzi o twarz).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Czerwiec 06, 2019, 14:02:38
Teodora, jak jest opisane jako szampon to powinien być szampon, bez mydeł w środku więc powinien działać normalnie jak szampon. Najlepiej napisz do autorów, znają swój produkt do wyjaśnią dokładnie jak go używać :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Czerwiec 10, 2019, 11:53:09
Mój mąż był na finale konkursu (Enactus Polska), gdzie studenci prezentowali swoje pomysly na start-upy z różnych dziedzin, m.in. z ochrony środowiska. Jedna z grup przyjechała z projektem Grandbag – sprzedaż woreczków wielorazowego użytku, uszytych przez seniorów z upcyklingowanego materiału. Sprzedają te woreczki na fb – Grandbag.enactus.

Tutaj link do tgeo prijektu  https://enactus.pl/grandbag-2/ 
 
Uważam, że warto wesprzeć. Z jednej strony ochrona środowiska, z drugiej wspomaganie potrzebujących.
 
Zamówiłam zestaw tych toreb. Można je prać, na pewno do chleba mi się przydadzą, też np do owoców miękkich. Twarde warzywa i owoce wkładam do woreczków po mandarynkach (tych co z jednej strony mają płótno, z drugiej siatkę), ale one raczej do prania się nie nadają.  A już na pewno nie do chleba.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Czerwiec 11, 2019, 19:10:33
trusia, ja jestem jakaś tępa ale nie widzę na tej stronie opcji kupna. Gdzie to się kupuje?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Czerwiec 12, 2019, 05:15:25
busch na fb ;) trzeba po prostu do nich napisać za pośrednictwem fanpage.

Natomiast tak ogólnie to są po prostu woreczki z firanek, temat był wałkowany kilka stron temu i kilka osób wspominało, że same sobie szyją takie :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Czerwiec 12, 2019, 07:48:29
Wiem, że z firanek, wiem, że niektórzy sami szyją (podziwiam takich niektórych) ale:

1.   Nie mam firanek, ani starych, ani nowych, w ogóle nie używam
2.   Nie potrafię szyć, w życiu nic nie uszyłam

Czyli dla mnie jest to jedyna sensowna opcja posiadania takich worków. 

busch, tak jak smarcik napisała, przez fb. Mąż zamówił, bo ja żyję bez fb. Wybrał odbiór osobisty, będę je miała 18. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Czerwiec 12, 2019, 08:40:39
Ależ ja nie twierdzę, że to coś złego! Inicjatywa zacna  ;) mówię tylko, że nie jest to innowacja, tylko coś co już było, nawet w wątku :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Czerwiec 12, 2019, 13:55:10
A  w czym mrozić mięso? Bo ilości woreczkow codziennie wyciaganego mięsa z zamrażarki mnie przeraża. ..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Czerwiec 12, 2019, 17:02:26
nokia6002, ja mroze różne rzeczy w pojemnikach. Wielorazowe, acz plastikowe.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Czerwiec 12, 2019, 23:27:39
Dziewczyny czy któraś z was miała do czynienia z szamponem w kostce? Zastanawiam sie czy to warte uwagi czy pic na wodę


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Czerwiec 13, 2019, 05:22:10
Pierwszy post na górze strony ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Czerwiec 13, 2019, 07:18:22
ja tylko chciałam powiedzieć, że zrobiłam zamówienie z pliczko.pl i wszystko przyszło w papierze, w dodatku dobrej jakości i smaczne. Polecam!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Czerwiec 13, 2019, 07:57:15
nokia6002, ja mroze różne rzeczy w pojemnikach. Wielorazowe, acz plastikowe.

Ja też tak robię. Na lepszy pomysł nie wpadłam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Czerwiec 13, 2019, 09:05:25
vanille, jak widać, dopiero zaczęłam próby. Na razie może tak...
1. Nie ma plastikowego opakowania, nie ma oleju palmowego – to na plus. Tzn. ja kupilam w zwykłej szarej papierowej torebce, więc rzeczywiście typu zero waste.
2. Technika mycia – pieni się, myje, jest OK. Trzeba naprawdę dobrze spłukać – może mini minus za większe zużycie wody. A może to pomijalne, bo oceniam na oko.
3. Działania dodatkowe, np. płukanka octowa po – nie mam zdania, nie wiem, czy potrzeba, czy wszyscy potrzebują, jak często itd. Ponoć zależy też od włosów. Jakby co, to zabieg niekłopotliwy.
4. Wpływ na włosy i skórę – myślę, że trudno ocenić hurtem wszystkie mydła. W końcu tradycyjne sampony też się ocenia jednostkowo: ten dobrze na mnie działa, tamten gorzej, ów tragicznie. A i różne włosy to różne reakcje.
5. Przechowywanie – za wcześnie sądzić. Nie podróżowałam np. z kostka. Tak to sobie leży w łazience na suchej powierzchni.
6. Wydajność – też za wcześnie. Poza tym nie wykluczam różnic między poszczególnymi specyfikami.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Czerwiec 13, 2019, 11:26:40
Hahaha, sorry, zaraz będę czytać, jakoś mi umknęły te posty.
Zastanawiam się właśnie od praktycznej strony jak to wygląda. W weekend się przyinteresuje jak będę mieć troszkę więcej czasu na pobuszowanie w internetach


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Lipiec 09, 2019, 14:35:36
Muszę się pochwalić. Miałam „unexpected shopping”, nie uległam pokusie torby plastikowej, małe rzeczy jakoś upchnęłam do torebki, ale „ręcznie” niosłam bluzę, spodnie i koc!    :hurra:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Lipiec 22, 2019, 10:26:56
moja filtrująca Dafi umiera, a chciałabym dopieścić jakoś poczucie estetyki jakąś ładną butelką z filtrem. Czy jest coś ładnego oprócz Birty i Bobble Bottle?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Lipiec 22, 2019, 10:35:18
madmaddie a czemu umiera i po jakim czasie ?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Lipiec 22, 2019, 10:50:49
Ja się przesiadłam z Dafi na Britę i mimo, że wizualnie jest bardziej toporna i jakaś taka większa się wydaje, to jest sto razy lepsza i bardziej wygodna!  :hurra: I chyba wydaje mi się porządniejsza.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Lipiec 22, 2019, 10:54:45
efeemeryda, przecieka, wygląda koszmarnie i jest dla mnie za mała. Plastik jest kiepski. Kupiłam chyba w kwietniu.

infantil, nie przecieka?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Lipiec 22, 2019, 11:03:25
ja mam Dafi 0,7l już też jakoś od kwietnia i działa bez zarzutu, wizualnie jest ok, choć widać, że używana, a nie oszczędzam jej ani trochę  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Lipiec 22, 2019, 11:08:34
jak za taką cenę, to jest ok. Ja wcześniej miałam Bobble, odczucia całkiem inne ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Lipiec 22, 2019, 11:15:35
Ja mam britę sportową, tę czarną, od marca, i zdecydowanie jest fajna ;) tylko zgubiłam do niej zakretkę w uberze  :zemdlal:

Ale ma duży gumowy uchwyt, przypinam ją karabińczykiem na wewnątrz plecaka, no i jest wielkości uchwytu na bidon rowerowy, więc można z nią jeździć. Od początku była brzydka, ale po kilku miesiącach nie widać zużycia a męczę ją okrutnie w skałach :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: infantil Lipiec 22, 2019, 11:28:31
Maddie No właśnie nie przecieka nic a nic - a Dafi mi przeciekała.
Naprawdę, kompletnie bez porównania, jestem zachwycona. I filtr jest znacznie lepszy i cały system i mechanizm. I ma duży otwór, więc można ładować cytrusy i zioła do oporu bez walki z wyjęciem, którą toczyłam z Dafi.
Ja mam tą klasyczną vital, dorwałam na promocji w Auchan  :tanczacalinka:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Lipiec 22, 2019, 12:40:25
to pójdę w Britę :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 23, 2019, 19:49:37
madmaddie, tylko nie bierz Brity Fill & Go jeśli Ci będzie przeszkadzać przeciekanie. Moja przecieka - trzeba trzymać cały czas w pozycji pionowej, żeby tego nie robiła. Mi to nie przeszkadza bo stoi sobie w pracy, nie podróżuję z nią za bardzo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Lipiec 24, 2019, 08:44:00
Ale brita nie ma innych butelek  :oczy2: tylko fill and go - zwykła i active. Czy pojawiły się jakieś nowe na rynku?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 24, 2019, 16:36:28
Dafi też przecieka. To są jakieś co nie przeciekają?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: tunrida Lipiec 24, 2019, 16:46:50
Water-to-go- też przecieka.  ;)
Z jednej strony uratowała mi tyłek w Afryce, gdzie wodę czerpałam skądkolwiek. A z drugiej..ile razy mi zalała plecak, to tylko ja wiem. masakra. Nie polecam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Lipiec 24, 2019, 17:26:36
Brita nie przecieka jakoś okrutnie, po prostu ma taki filtr, że zbiera się na nim woda i wycieka właśnie ta zebrana część, ale tego jest malutko. Ja natomiast przyczepiam ją po prostu karabińczykiem na zewnątrz plecaka, i nie muszę się tym przejmować - bardzo polecam :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 24, 2019, 17:59:53
Mam też rozwiązanie w 10000% niekapkowe, a jest to Esbit Majoris Drinking Bottle:
https://8a.pl/catalogsearch/result/?q=butelka+turystyczna+esbit (https://8a.pl/catalogsearch/result/?q=butelka+turystyczna+esbit)
Tej to bym się w ogóle nie bała wpierdzielić do torby - jest mega szczelna. Poza tym może stanowić narzędzie do samoobrony jak trzeba :hihi:. Nie jest przy tym ciężka. Wykonana tak dobrze, że pewnie będę ją używać jeszcze na emeryturze :hihi:. Tylko to nie jest filtrująca butelka, więc nadaje się jeśli mamy skąd nalewać wodę i nam takie rozwiązanie pasuje.

Brita Fill&Go jest do pracy, gdzie mi się nie chce targać codziennie wody, chcę sobie nalewać kranówę i mieć spokój. Nie mam oczekiwania szczelności. Z kolei Esbit biorę na siłownię i dosypuję do niej elektrolitów, więc bez sensu by był bidon z filtrem :lol:. No i można Esbita władować w plecak bez absolutnie żadnych obaw że coś zaleje - do plecaka razem z notatnikiem z planem treningowym, telefonem komórkowym i słuchawkami w sam raz :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Lipiec 24, 2019, 18:10:56
Po co filtr w butelce? W zdecydowanej większości kraju mamy dobrą wodę, porównywalną do źródlanej albo i lepszej mineralnej. Ja mam butelkę nalgene wide mouth 1l i jest świetna, nic nie przecieka. Jedyne co - jest szeroka. Z jednej strony trudniej się ją trzyma i mam nakładkę żeby zmniejszyć otwór, z drugiej szeroki otwór pozwala w niej przenosić koktajle i ułatwia mycie środka. Butelkę tą można myć w zmywarce :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Lipiec 24, 2019, 18:46:10
ja mam Dafi i moja nic a nic nie cieknie  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Lipiec 24, 2019, 19:20:34
z tego co piszecie, to chyba pójdę w Bobble, bo nie przeciekała :)

magda, niby tak, ja w miejscach gdzie wiem, że kranówka spoko, to piję prosto z kranu. Ale nie wszędzie rury np. są ok. Więc na trasie czy w nowych miejscach wolę przefiltrować.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Lipiec 25, 2019, 17:06:19
magda, bo jeździmy do innych krajów i pijemy wodę ze źródeł różnych?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: szemrana Lipiec 25, 2019, 21:29:45
Słuchajcie...czy ktoś z Was używa orzechów piorących??
Ma to sens ??


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Lipiec 26, 2019, 07:33:37
pokemon dokładnie :) choć mnie ostatnio Ukraina pokonała pod tym względem i zdecydowałam się na zakup mineralnej w plastiku  :icon_redface: Do tego: miasta może i dbają, żeby woda była czysta i zdatna do picia, ale jakość rur i kranów, zwłaszcza w starych budynkach, to coś zupełnie innego. Np na ścianie na którą chodzę najczęściej (w starej szkole) krany są tak obleśne, że w życiu nie napiłabym się wody bez przefiltrowania  :hihi: Czy np będąc w górach albo na wsi, i mając wodę ze studni, też wolę filtrować. Skoro jest taka możliwość i kosztuje niewiele to aż szkoda nie korzystać :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Lipiec 26, 2019, 21:48:57
Te klasyczne filtry typu brita sa czesto gęsto wylęgarnia zarazków. Nie wiem, która woda wtedy lepsza ;)

My pijemy od lat kranówkę, ale mamy dobra. Teraz ma bardzo duzo kalku,  ale przez to bardzo dobrze smakuje. Szkoda byłoby mi taka wodę odkalkowywać, szczegolnie ze ja sie podczas przepuszczania przez filtr porządnie wzbogaca sodem a tego wole unikać. No i bakterie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Rul Lipiec 27, 2019, 11:47:22
smarcik ale te filtry nie wyłapują bakterii


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Lipiec 29, 2019, 07:25:30
Rany, dziewczyny, czy naprawdę jest potrzeba toczenia tej samej dyskusji w kilku wątkach jednocześnie? Przecież nikt nikomu nie każe używać takich butelek, jeśli ktoś nie ma ochoty ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Risky Sierpień 02, 2019, 08:04:22
Nie wiem czy typowo się wpisuje w temat wątku, ale jednak trochę jest to Z-W ;)

Czy ktoś z Wawy ma do oddania lodówkę, która "umarła na śmierć" i sobie gdzieś zalega niepotrzebna?

Chciałabym jej podarować drugie życie w roli... inkubatora do jaj :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 04, 2019, 10:30:27
Przychodzę zameldować, że od kiedy infantil dała namiary na grupę na fb gdzie można wymieniać różne rzeczy w Warszawie, moje życie nabrało nowego sensu  :hihi: hiperbolizuję oczywiście, ale to naprawdę jest super! Zgarnęłam już dwie fajne rzeczy za jedzonko, sama też mam trochę na wymianę (np kosmetyki które mi nie podpasowały - przecież nie sprzedam, wyrzucić szkoda..). Strasznie fajna inicjatywa w klimacie zero waste!  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: gopi Sierpień 04, 2019, 19:38:21
Szemrana - ja uzywam od zeszlego roku. Piore wszystko, nawet plamy z wisni zeszly. W instrukcji bylo napisane, ze wystarczy 5 calych lupinek na jedno pranie, ale ja wrzucam do woreczka wiecej (ok 10-15) tak na oko). Potem woreczek z lupinkami wieszam razem z praniem. Takie lupinki mozna wykorzystac do ok 10ciu pran (wg instrukcji) i tak mniej wiecej zmieniam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Sierpień 07, 2019, 17:39:17
Pragnę poinformować,że w Kauflandzie są butelki Dafi 0,7l w promocyjnej cenie bodajże 26 zl  z 2 filtrami.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 09, 2019, 11:35:21
Polecam ku uwadze
https://przekroj.pl/spoleczenstwo/zasada-stu-mil-monika-kucia?fbclid=IwAR2thof_zMeOq3QBLB14bzd8LZwMpKBlLI_CLunSGevNgqaIo3CI8bltaqY
Osiągnęliśmy stan, w którym od naszego widzimisię zależy, czy zjemy na obiad danie koreańskie, rosół czy może sałatkę z pomidorów i awokado. To ostatnie robi zawrotną karierę, tymczasem aktywiści grzmią na alarm, że przesadziliśmy (my, mieszkańcy pierwszego świata) z naszym upodobaniem do smaczliwki, bo do wyprodukowania jednego owocu potrzeba średnio (w skali globu) 237 litrów wody podziemnej lub powierzchniowej dostarczanej przez systemy nawadniające (a dodatkowo 849 litrów wody deszczowej). Jeśli kupujemy awokado z Chile, to korzystamy aż z 320 litrów wody na jeden owoc (!). Dla porównania do wyprodukowania kilograma jabłek w Polsce potrzeba średnio jednego litra wody (plus 424 litry deszczówki). Do tego w Polsce woda jest wspólna, a w Chile prywatna, czyli w rękach potentatów. Zwiększone zapotrzebowanie na produkcję awokado powoduje też wycinanie lasów (ponad 70% lasów tropikalnych wycięto na potrzeby produkcji żywności). A to tylko jeden przykład efektu globalnego rynku i naszego szaleństwa konsumpcyjnego oraz braku umiaru. To są fakty, nie trzeba być eko­freakiem, aby to widzieć w ten sposób. I już właściwie samo to wystarczy, żeby powziąć solenne postanowienie o hamowaniu się przed kupowaniem importowanej żywności.
Podkreślenie moje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Sierpień 09, 2019, 11:51:09
w ogole fajny caly artykul...

Wiecie co, ugotowalam kompot z mirabelek, rosna obok stajni, nikt nie zbiera. Jeju, jakie to jest dobre...

A tak odnosnie tematu - boli mnie, ze jezdze dieslem, ale po okolicy wybieram rower. Staram sie kupowac co sie da luzem itd. Ale jak widze, ile smieci produkuje sie codziennie na zwyklej budowie. To jest dopiero problem!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Sierpień 09, 2019, 12:31:04
Ja pracuje w firmie produkującej gotowe dania obiadowe... Folia zmarnowana w kilometrach dziennie, kartonów tony. Jak na to patrze to aż serce boli.

Co wrzucacie do tych butelek filtrujacych, znaczy jakie owoce żeby woda była lepsza? Powiem szczerze, że chce się przerzucić na taką wode, bo ilości butelek w domu mnie przerażają (z tym że ja jestem uzależniona od coli).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Sierpień 09, 2019, 15:44:58
Robaczek M., Ja wlewam po prostu wodę, a potem przelewam do innego dzbanka i dodaje cytrynę. Do samego dzbanka filtrującego nic nie wrzucam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Sierpień 10, 2019, 17:45:25
Czytałam gdzieś,że awokado jest najczęściej pokazywana rośliną na świecie na insta czy tam pinterescie.zdjęcie z awokado jest takie trendy,insta friebdly i w ogóle pro..po prostu jest na to moda szkoda,że mało kto wnika jak to wygląda od strony ekonomicznej..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 10, 2019, 18:31:45
andzia a co jest nie tak a awokado?  :oczy2: ja lubię, bo zawiera dużo zdrowych tłuszczy, ale kupuję tylko raz na jakiś czas ze względu na wysoką cenę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Sierpień 10, 2019, 18:34:34
Smarcik przeczytaj artykuł,który wyrzuciła wyżej madmaddie.ja też lubię,czemu nie ale gdy mam wybór jem sezonowo nasze :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 10, 2019, 18:49:11
Sorry, jakoś ominęłam wcześniej ten post  :icon_redface: ciekawa jestem ile w tym jest prawdy - dziś rano słuchałam w radio audycji, że jedynym ratunkiem dla ludzkości jest ograniczenie spożycia mięsa i jedzenie właśnie głównie warzyw i owoców.

Jaka jest nasza polska roślina, którą można porównać do awokado, jeśli chodzi o wartości odżywcze?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 10, 2019, 19:07:02
awokado jest unikalne pod względem zawartości l-karnityny, jako jedyna roślina ma jej tak dużo.
Natomiast jeśli chodzi o tłuszcze, to tutaj spokojnie można pójść w polskie siemię lniane.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 10, 2019, 19:19:58
smarcik, z tym przejściem tylko na roślinne to jest taka modna mowa ostatnio. Ale co jakiś czas odzywają się inne głosy naukowe (mniej medialne i popularne), które twierdzą, że tak po prawdzie to na jedno wychodzi.
Bo żeby żyć tylko pokarmem roślinnym człowiek musi go jeść zwyczajnie duże ilości. (pamiętam chociażby rozmowy toczone tutaj na forum z infantil, kiedyś pokazywała swój wózek z zakupami - dla mnie to są hurtowe wręcz ilości warzyw i owoców).
Czyli nadal musielibyśmy wykorzystujemy taką samą ilość lub więcej pól uprawnych. Czyli zużycie wody wcale się nie zmniejsza. Czyli produkowanie CO2 i innych gazów się nie zmniejsza, bo maszyny pracują intensywniej - wyprodukowanie roślin pastewnych dla zwierząt, a roślin jako żywność dla ludzi to jednak inne normy. Poza tym zgodnie z obecnym anty-podejściem do glutenu to zamiast zbóż potrzeba by było uprawiać inne rośliny. Do tego dochodzi nam więc zwiększenie ilości środków ochrony roślin, pestycydów, nawozów, itd.

Jak czytałam tego typu artykuły, to... no przemawia to do mnie. Zabronienie jedzenia mięsa chyba naprawdę nie rozwiązuje tematu.
Nas jest po prostu za dużo jako gatunku. Żywienie nas, ubieranie, zapewnienie podstawowych potrzeb to dla Ziemi za dużo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 10, 2019, 19:33:13
Tak, w tej audycji której słuchałam (nawiasem mówiąc niestety w mojej ulubionej stacji radiowej) prowadzący walnął taką głupotę: kiedy ludzie przejdą na dietę roślinną ziemia będzie w stanie wchłonąć więcej CO2  :ke: domyślam się, że chciał powiedzieć, że będziemy mniej emitować.


madmaddie czyli ciężka sprawa z tym awokado  :( siemię lniane to jednak dla mnie zupełnie co innego, ja nie umiem tak jeść dla samych wartości odżywczych, bez zwracania uwagi na walory smakowe - dobre jedzenie jest dla mnie ważne. Ale jeśli to prawda z tą ilością zużywanej wody, to odechciało mi się awokado chyba już na zawsze  :S


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 10, 2019, 20:02:51
Ascaia, ignorujesz jedną rzecz; przetwarzanie roślin na mięso do jedzenia (karmienie zwierząt rzeźnych) to nie jest bezstratny proces, chociażby dlatego że zwierzę to nie jest worek z mięsem, tylko żyjąca istota. Nie ma takiej opcji żeby wykorzystywać tyle samo lub więcej pól uprawnych kiedy wszyscy przejdą na wegetarianizm lub weganizm. Poza tym zwierzę też emituje gazy cieplarniane, w tym dużo gorszy dla środowiska metan. Więc nawet gdybyśmy faktycznie wykorzystywali tyle samo lub więcej pól uprawnych hodując tylko rośliny dla ludzi(a to jest zwyczajnie niemożliwe), to i tak zyskujesz bo Twoje jedzenie powoduje emisję gazów cieplarnianych tylko w jednym cyklu (uprawa roślin), a nie dwóch (uprawa roślin i hodowla zwierząt). No i rośliny wchłaniają CO2 z atmosfery, a krowy je tylko emitują :)

Jeśli nie chcesz rezygnować z mięsa, to nawet ograniczanie jego spożycia ma pozytywny wpływ na środowisko. Mięso z laboratorium to też może być przełom dla środowiska, bo jakoś nie wierzę w ludzi hurtowo rezygnujących z kotleta.

Jak czytałam tego typu artykuły, to... no przemawia to do mnie. Zabronienie jedzenia mięsa chyba naprawdę nie rozwiązuje tematu.
Nas jest po prostu za dużo jako gatunku. Żywienie nas, ubieranie, zapewnienie podstawowych potrzeb to dla Ziemi za dużo.

To jest podejście typu - nie ma sensu wprowadzać żadnej zmiany do swojego życia, bo żadna nie "rozwiąże tematu". Albo innymi słowy; lepiej połóżmy się i umrzyjmy :lol:.
Uważam, że to jest szkodliwe. Nikomu korona z głowy nie spadnie jeśli zacznie wprowadzać zmiany w swoim życiu, a może jednak nasza sprawa nie jest aż tak przegrana? Na położenie się i umarcie zawsze jeszcze będzie czas :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 10, 2019, 20:08:28
busch ale przecież Ascaia nigdzie nie napisała że nie ma sensu wprowadzać zmian, trzeba się położyć i umrzeć  :oczy2: czy to nie jest aby nadinterperetacja z Twojej strony?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 10, 2019, 20:09:19
Ascaia, czy chodzi m.in. o ten (https://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,40418?fbclid=IwAR1v5N8c2NenP0co2mraw2k4qQtrLKk1-OMw4YmABMp8eEQgpDcmktfSpd4)artykuł? Czy wiesz, że ten pan to kierownik Pracowni Badania Surowców i Produkcji Rzeźnianej? To tak jak ten jeden prof. co pisał Gowinowskie reformy, a badania wcześniej finansowała mu duża korpo finansowa. ;)

dieta infantil jest specyficzna ;) ja np. bazuję na zbożach (w postaci kasz, płatków) i strączkach, dokładam do tego warzywa w rozsądnej ilości. Czasem jem mięso, ale ilość warzyw na moim talerzu wtedy nie zmienia się. Dieta roślinna to nie żywienie się wyłącznie owocami i warzywami. Taka dieta może być też w takiej samej cenie jak dieta biorąca pod uwagę mięso.
tutaj już nieco starawy artykuł, ale wciąż myślę aktualny
http://www.woda.edu.pl/artykuly/woda_a_produkcja_miesa/

kiedy mocno siedziałam w wegańskich sprawach, to akurat gdzieś tam wchodziła na polski rynek książka Spectrum dr Ornisha, która jest wegetariańska i też zalecana pacjentom z chorobami serca. Dieta roślinna nie jest obecnie ani niedoborowa, ani niezdrowa.
Poza tym, ja zawsze proponuję próbę ograniczenia jedzenia mięsa. Był kiedyś (i chyba dalej jest, tylko ma fancy nazwę) trend, żeby jeść mięso tylko w weekendy - wychodziło taniej, zdrowiej (przy założeniu, że jeśli jemy je rzadko, możemy kupić lepszej jakości)

smarcik, jasne. Ja tam gotuję wegańsko, więc tam zawsze sobie to siemię wkomponuję. Bardziej chodziło mi o to, że to turbo dobre źródło wszystkiego prawie ;) ale takie jakieś mniej popularne ;)
a z tym wchłanianiem CO2 nie chodziło o to, że pochłaniają je rośliny?

No i jako czytankę polecam jeszcze
https://kukbuk.pl/artykuly/trend-zero-waste-jest-dla-uprzywilejowanych


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 10, 2019, 20:19:58
Właśnie nie, nie chodziło  :swirek:

A siemię jest spoko, nie mówię że nie, też jem, tylko no nie dam rady uznać go za zamiennik awokado, bo z siemienia nie zrobię pysznego guacamole z dużą ilością czosnku  :hihi:

Z innej beczki - wpadła mi w oko reklama mydeł himalajskich. Hand made, również do twarzy i włosów. Czy może któraś z Was używała?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 10, 2019, 20:24:52
madmaddie, nie, nie o ten artykuł. Przecież to, co podlinkowałaś mówi już na wstępie "jedzmy więcej mięsa", więc? ... :oczy:

Nie ma takiej opcji żeby wykorzystywać tyle samo lub więcej pól uprawnych kiedy wszyscy przejdą na wegetarianizm lub weganizm.
No jakoś myśląc logicznie to wydaje się więcej niż prawdopodobne.
Ale ogólnie nie chce mi się wchodzić w dyskusję gdy wyskoczyłaś tak z góry.

Avokado jeść nie mogę, więc przynajmniej w tym aspekcie proszę mnie rozgrzeszyć.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 10, 2019, 21:05:26
Ascaia nie z góry, ale ze szkoły pamiętam: każde kolejne ogniwo łańcucha pokarmowego zużywa podobnie: 90% na oddychanie, 10% na masę. Nawet jeśli te procenty są bardzo przybliżone, to pewnie rząd wielkości orientacyjnie się zgadza. W czasach kiedy byłam w szkole nikt nie praktykował żadnej wrażej wege propagandy, więc nie ma motywu, by to przekłamać. Inaczej mówiąc, jedna dziesiąta tego, co zwierzę zje, jest przez nie wbudowana w tkanki. Reszta "się marnuje", tzn jest przez ten organizm przepalana. Może nie zdajesz sobie sprawy, ile upraw, które obecnie istnieją, jest stworzonych na potrzeby wykarmienia zwierząt jadalnych? Jakby je zastąpić roślinami dla ludzi, różnymi, to nie będzie więcej - jakim cudem może być więcej? Żeby nie wiem ile człowiek zjadł, nie będzie tego 10x tyle co mięsa. A ile mięsa się marnuje. Też jadło i brudziło, jak żyło ;)

Z tą głupotą z CO2: jeśli zamiast obory z dwustoma krowami będzie w tym samym miejscu pole uprawne, to zamiast emisji dwutlenku węgla, będzie jego pochłanianie. Też nie widzę głupoty ;)

A swoją drogą, ludzi jest za dużo ogólnie i to na pewno jest problem. W cywilizowanych krajach zaczyna się sam rozwiązywać ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 10, 2019, 21:26:40
Trudno tę dyskusję kontynuować. Bo potrzebne by były bardzo konkretne wyliczenia, statystyki, itd.
Tylko tak sobie myślę - zastąpmy na całym świecie (!) każdy(!) plasterek wędliny, plasterek sera, kubeczek jogurtu, łyżkę twarogu, jajko, szklankę mleka, masło, wszystkie regionalne potrawy z mięsem, wszelkie kotlety, pieczenie, gulasze, itd.... wszystkie produkty odzwierzęce produktami roślinnymi. Śmiem twierdzić, że to będzie oooooogromna ilość produktów roślinnych.

I tak jeszcze tylko nieśmiało zapytam - co miałyby wtedy jeść nasze psy i koty?

PS. Obecnie mięso się marnuje i produkty roślinne się marnują. Tu akurat nie dyskryminujemy żadnego rodzaju żywności, po prostu marnujemy na potęgę. :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 10, 2019, 21:32:30
Jest konkretne wyliczenie: 10%. Taka sama jest proporcja mniej więcej przy mięsożernych. Czyli: gdybyśmy jedli psy i koty hodowane w tym celu, to by było jeszcze 10x drożej :lol:
W Azji to praktykują również.

Realnie: zapewne redukcja do zera jest niemożliwa, ale ograniczenie ilości do minimum wszystkim by wyszło na dobre. I zdrowiu ludzi, i planecie. W temacie zero waste: często biegam z koszykiem do warzywniaka i są się kupić owoce, warzywa bez opakowań. Gorzej z kaszami, strączkowymi, ale też nie jest fatalnie - można znaleźć na wagę z większych paczek. A to co wspomniałaś wyżej: wędlina w plasterkach: tacka plus folia, ser: tacka plus folia, jogurt za sklepu: obowiązkowo w kubeczku plastikowym... Nie da się inaczej. Nikt już chyba nie kupuje sztuki mięsa zawiniętej w papier.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Sierpień 10, 2019, 21:32:50
A mi się wydaję,że nie ma co popadać w skrajności..moim marzeniem jest aby mięso nie bylo produkowane na taka skale,bo to jest produkcja a nie hodowla,zeby bylo na tyle dobre jakosciowo,ze cena bylaby adekwatnie wyzsza.na tyle wysoka,ze nie jedlibysmy go na codzien,na kazdy posilek.dla mnie osobiście jest to nieetyczne bo mamy wybór i popyt napędza podaż.myślę,że kiedyś  (może w dalekiej przyszłości )to się zmieni i mięso będzie towarem luksowym.chociażby ze względu na coraz wieksze dysproporcje na świecie i świadomość ludzi może też będzie większa...ot takie mrzonki.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 10, 2019, 22:07:05
dea, wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz. Jakie 10%? czego? 10% jedzenia idąc na budowę masy?
I co ma zjadanie psów do tej rozmowy?

Wędliny, sery i mięso kupuję na ogół zawinięte w papier. (chociaż niestety ostatnio wprowadzili papier foliowany, nie wiadomo po co).
A niestety bardzo często warzywa i owoce są w foliowo-papierowych opakowaniach.

dopisek.
Tak czy siak - uważam, że bardzo popularne obecnie stwierdzenie "tylko weganizm i pełna likwidacja hodowli zwierząt uratuje planetę" to tylko medialne, naciągane hasło.


Z innej beczki -
w całym słusznym eko-przyjaznym trendzie wkurza mnie zrzucanie wszystkiego na pojedynczego człowieka, na dół piramidy społecznej. Tak bardzo irytuje mnie brak systemowych rozwiązań. Ot, tak wydaje się prosta sprawa jak dostępność do papierowych, stricte papierowych, makulaturowych toreb. Żeby je wykorzystać czy jako śmieciówki do bio-odpadów, czy jako śmieciówki do papierowych odpadów, czy do pakowania. Taki towar powienien być dostępny w każdym sklepie i sklepiku. Nie ma, towar ekskluzywny. Woreczki kompostowalne - to samo.
Albo problem psiarza - woreczki na kupki. Ile się tego zużywa codziennie. U mnie idą 3-4 foliówki, które przecież są mało wykorzystane (w sensie pojemnościowym). Kupiłam biodegradowalne - ale ostatnio się doczytałam, że to taka trochę ściema, że trzeba by było używać kompostowalnych. Kompostowalnych małych woreczków jeszcze nie znalazłam, wszystko od 10 litrów w górę...
Rządy, organizacje, naukowcy dają potrzebne i rozsądne sugestie i nakazy dotyczące segregacji i innych sposób ochrony środowiska. Ale nie dają konkretnych narzędzi, nie dają praktycznych rozwiązań - w tym względzie to człowieku radź sobie sam. 




Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Maea Sierpień 10, 2019, 22:19:08
Nam się udało ogarnąć temat zakupów, by nie wychodzić z plastikiem. Ciągle też nie mogę wymyślić jak ogarnąć temat w kuchni, by torba na plastiki i kartony z papierem nie stały na zewnątrz, bo kosz w zabudowie mamy za mały ;/
No ale np. mięsa to ja nigdy nie ograniczę do zera, już nie będę robić na swoim organizmie eksperymentów, 8 lat nie jadłam i pościerałam sobie stawy przez brak kolagenu, już się boję, jak będę funkcjonować na starość, bo "wypadające" biodro, ból nadgarstków przy minimalnym obciążeniu, ból kolan, sztywność w stawach... no nie jest fajnie ;) Mięso jem raz-dwa razy w tygodniu obiadowo, kanapka z wędliną czasem się zdarzy, generalnie my np. zastępujemy sporo mięsa dziczyzną, wydaje się zdrowsze ("czystsze"?) i bardziej eko. I tak, dzik zestrzelony przez myśliwego.

A z takich rzeczy co chyba nie były poruszone w wątku to ja w takich małych-daleko idących zmianach polecam wszystkim rodzicom zapakowanie pupki dzieci w pieluszki wielorazowe, bo nawet te ekologiczne nie są do końca biodegradalne ;) I od razu mówię, że (jedno albo kilka, sorki, ale mogę poszukać, bo nie pamiętam) pranie całego kosza pieluch to tyle wody co produkcja jednego pampersa.

Ascaia, mam podobną frustrację.
Tak samo wkurza, że np. pieluchy wielorazowe zostały uznane za element garderoby i mają vat 23% (tak, wspieranie polskiego przemysłu i ekologii, zachęcanie do aktywizacji zawodowej mam, które to szyją), a pieluchy jednorazowe 8% - polski rząd wspiera P&G czy o co chodzi? :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 10, 2019, 22:54:34
busch ale przecież Ascaia nigdzie nie napisała że nie ma sensu wprowadzać zmian, trzeba się położyć i umrzeć  :oczy2: czy to nie jest aby nadinterperetacja z Twojej strony?  :oczy2:

Jeśli nie wierzymy w zmiany w stylu życia ludzi, tylko w to, że jest nas po prostu za dużo - to pole do popisu w naszym indywidualnym ogródku się znacząco zawęża... ;)

dea, wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz. Jakie 10%? czego? 10% jedzenia idąc na budowę masy?
I co ma zjadanie psów do tej rozmowy?

Tak, tylko 10% paszy dla zwierząt jest przetwarzane na mięso dla konsumenta, pozostałe 90% zwierzę zużywa do życia. Czyli o ile weganie nie zjadają 10x więcej warzyw niż nieweganie (a nie zjadają), to nie zamienimy upraw dla zwierząt na uprawy na ludzi, tylko drastycznie zmniejszymy potrzebny teren na uprawy.

Zjadanie psów ma to do tej rozmowy, że pies też je mięso. Więc jedzenie przez ludzi psów, jak i innych drapieżników, jest znacząco gorsze dla środowiska niż jedzenie roślinożerców, bo dodajesz jeszcze jedno ogniwo straty 90% zasobów na życie i tylko 10% na "worek mięsa". Na szczęście ludziom rzadko takie głupoty do głowy przychodzą, chociaż też nie tak że nigdy - tuńczyk to jeden z przykładów drapieżników dosyć częstych w diecie.

Co do tego co mają jeść nasze koty i psy - raczej to samo, co teraz. Koty szczególnie. To jest w tej chwili jałowe pytanie bo jesteśmy bardzo daleko od zakazania jedzenia mięsa komukolwiek, być może do czasu, gdy zaczniemy się tym interesować, to już będą laboratoryjne kolonie mięsa  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 11, 2019, 08:27:44
bush ja słowa Ascai zrozumiałam tak: samo niejedzenie mięsa to stanowczo za mało, musimy robić o wiele więcej bo ludzi jest na planecie za dużo. Źle zrozumiałam?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 11, 2019, 08:42:34
busch Dzięki, miło, że ktoś mnie zrozumiał. Dokładnie o to mi chodziło.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 09:22:28
smarcik, dokładnie.

Do tego nawiązując do audycji, której słuchałaś o "ograniczeniu mięsa i przejściu głównie na produkty roślinne", odniosłam się do bardzo często ostatnio nurtu (z którym spotykam się nader często w dyskusjach via facebook) "pełna likwidacja hodowli/ produkcji zwierzęcej i przejście tylko na produkty roślinne".
Dywaguję sobie o takiej hipotetycznej sytuacji, która znajduje coraz większą ilość zwolenników.

I dywagując dalej...

Nadal widzę lukę w myśleniu przedstawionym przez deę i busch. To o czym piszecie to tylko jedna z kilku zmiennych.
-> Pytanie ile procent ludzkiej diety obecnie stanowią produkty odzwierzęce?
-> Pytanie ile kg produktów roślinnych jest w stanie to zrównoważyć? Zrównoważyć kaloryczność, zawartość białka, tłuszczów. Zrównoważyć nie tylko brak stricte mięsa, ale też masła, sera, mleka i jajek.
-> Pytanie czy jesteśmy w stanie wrócić do sytuacji żywienia się wyłącznie lokalnymi produktami roślinnymi? Tymi naturalnie przynależącymi do danej strefy klimatycznej. Bo co jeśli chcielibyśmy korzystać w Polsce masowo np. z tłuszczy w postaci oliwek, oleju kokosowego i awokado? Tego się nie da uprawiać na polach gdzie wcześniej rosły rośliny pastewne. To oznacza dalsze wycinanie lasów, w tym lasów tropikalnych w innych rejonach świata. Albo białko roślinne - soczewica w Polsce nie uprawia się dobrze, jednak to roślina innych warunków klimatycznych.
-> Wspominane już pytanie o karmienie domowych zwierząt mięsożernych.
-> I pytanie co z takimi gatunkami jak krowa, świnia czy kura? Zostawiamy kilka sztuk do skansenów i ogrodów zoologicznych? Zostawiamy jako zwierzę towarzyszące? (na marginesie - one nadal, tak jak konie, wymagają wtedy żywienia, więc część produkcji roślinnej pod karmienie zwierząt i tak zostaje)

Oczywiście to jest wszystko tylko hipotetycznie. Ale takie aspekty nie są poruszane w wypowiedziach "przejdźmy na dietę roślinną dla dobra planety". Przynajmniej ja się nie spotkałam z holistycznym ujęciem.


A nie dywagując, lecz mówiąc o życiu codziennym, moim życiu codziennym to oczywiście, że staram się robić co mogę dla środowiska. Strasznie mnie to frustruje (o czym napisałam wcześniej). Mało jest dobrych rozwiązań, dostępnych, także cenowo. 
Im więcej czytam, chcąc się dokształcić, tym bardziej wychodzi, że 100% dobrych rozwiązań po prostu nie ma. Bo biodegradowalny nie zawsze oznacza ekologiczny. Bo nawet jeśli ja się staram "na dole piramidy" to okazuje się, że w kolejnym kroku, systemowo to idzie na marne.
 

 
 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Jabberwocky Sierpień 11, 2019, 10:13:35
Ekhem, ale lasy tropikalne wycina się głównie pod uprawę soi jako paszy dla zwierząt, spokojnie ta sama soja może być używana jako źródło białka dla ludzi. Nie ma potrzeby zagospodarowywania terenów o innych warunkach uprawy. Oczywiście, że sprawa nie jet ani prosta ani zero-jedynkowa, ale w żaden sposób ograniczenie (bo nikt nie postuluje całkowitego wykluczenia) spożywania produktów odzwierzęcych nie spowoduje lawinowego zapotrzebowania na nowe obszary uprawne.  Jałowienie gleby występuje niezależnie czy uprawia się pasze dla zwierząt, czy pokarm dla ludzi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 11:43:00
Khem, khem, bo właśnie chyba nie głównie pod soję, tylko pod palmy -> olej palmowy. Produkt, który obecnie jest we wszystkim!

Soja może być używana jako źrodła białka, ale jest jednocześnie jednym z najbardziej, (o ile nie najbardziej) zmodyfikowanym genetycznie gatunkiem.

I po raz drugi -> ja piszę o sytuacji właśnie całkowitej likwidacji spożywania zwierząt. Nie wiem jak to jest, ale do mnie takich postulatów dociera internetowo bardzo, bardzo dużo. W wypowiedziach znajomych i nieznajomych na fb, w artykułach, w kampaniach, itd.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 11, 2019, 20:27:22
Patrząc realnie, nie ma opcji na całkowitą rezygnację z mięsa dla ludzi jako gatunku. Chodzi o to, żeby poszczególne jednostki szły w tym kierunku. Bardzo daleko jesteśmy od pytań, czy zachować ostatnia kurę w skansenie. Natomiast aktualna przemysłowa produkcja mięsa i nabiału to naprawdę coś, co daje środowisku i ludziom w kość (bo takie produkty również zdrowe nie są). Z tego by się trzeba wycofać. Gdyby tylko ludzie jedli produktów odzwierzęcych mniej, tak by wystarczyła produkcja na małą skalę, to już by był postęp.

Soja i kukurydza są faktycznie najbardziej popularnymi roślinami modyfikowanymi, i to w stronę tolerancji na chemię, więc "brzydką" stronę. Dlaczego akurat te gatunki, hmmmm.... Dlaczego to się opłacało najbardziej.... Pasze ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 20:33:02
Od lat we wszelkich pro-wege i pro-eko dyskusjach stoję na stanowisku, że powinny wrócić hodowle wolnowybiegowe, hodowla o mniejszym pogłowiu, itd. A za tym naturalnie poszłoby ograniczenie spożycia mięsa, bo stałoby się jeszcze droższe niż jest to obecnie.
Więc w tym się z pewnością zgadzamy.

Nie zgodzę się z tym, że produkty odzwierzęce są niezdrowe.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 11, 2019, 20:38:05
Pisałam o produkcji masowej. Moje koty są "uczulone" na kurczaka. Wet mówiła, że to częste teraz. Myślisz, że drapieżnik ma uczulenie na swoją podstawową zdobycz w naturze?

Produkcja masowa i nadmierna ilość - to szkodzi. Niewielka ilość z naturalnego chowu jest dla człowieka naturalna.

 Dodatkowy plus to mniejszy "waste" ;) ja mam mleko od krowy z gospodarstwa, gotuję sobie i trzymam dwa tygodnie w szklanych butelkach. Jajka od kur z tego samego miejsca, albo ze stajni. Opakowania wielokrotnego użytku, a źródło znam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 11, 2019, 20:42:03
Ja też jestem za tym żeby mięso było drogie. Teraz jest za tanie. Idzie za tym bardzo niska jakość oraz 'nadużywanie' mięsa. Jak dla mnie nie ma potrzeby jeść go codziennie, po kilka razy. Można je ograniczyć. Poza tym niskie ceny powodują, że ludziom nie jest szkoda go w razie czego wyrzucić, zakupy są mniej przemyślane. Jak się zepsuje to trudno. Kiedyś mięso kosztowało więcej, zresztą chyba też stąd się wzięło sławetne 'ziemniaki możesz zostawić ale mięso masz zjeść'. Teraz niektórzy ludzie wszystko wywalają bez sentymentów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 11, 2019, 20:44:32
I to jest ten moment, kiedy chciałabym klepnąć lajka  :cool:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 20:49:42
A ja to na lajka za hodowle wybiegowe nie zasługuję? ;) ;) ;)

Co do wyrzucania to już chyba nawet cena ludzi nie powstrzymuje. Za dobrze nam i tyle.
Mnie boli każda najmniejsza ilość zepsutego jedzenia. A niestety zdarza mi się, co muszę ze wstydem przyznać. Jem mało, naprawdę mało i wiele produktów jest dla mnie sprzedawana w zbyt dużych objętościach. I czasem nie zdążam jednak wykorzystać wszystkiego. I mam o to do siebie zawsze pretensje.
Ale też mam pretensje to producentów, że tak wiele produktów jest chyba specjalnie niedostępna w wersji "singiel".


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 11, 2019, 20:56:01
Tak, z tym też się zgadzam. Ja też mieszkam sama i czasem zdarzy mi się przegapić jakiś termin ważności. Wiele rzeczy tak jak piszesz jest sprzedawana w zbyt dużej dla mnie ilości, nie jestem w stanie tego przejeść na czas, albo to po prostu moje zaniedbanie. Pewnie dałoby się jakoś to poprawić. Też nie lubię wyrzucać, u mnie w domu nigdy nic się nie wyrzucało. Byłam w szoku jak czasem szłam do znajomych i zobaczyłam, że niektórym rodzice pozwalają np. nie dojeść obiadu (chociażby te wspomniane ziemniaki). U mnie zawsze trzeba było zjeść wszystko do końca. Same sobie nakładałyśmy i miałyśmy to później wszystko zjeść. Tak byłam nauczona i tak robię do dzisiaj, nie mam w śmietniku praktycznie żadnych resztek jedzeniowych.

Mi się wydaje, że jednak cena miałaby jakiś wpływ na to, co ludzie kupują. Oczywiście mamy teraz dobrobyt, więc nikt już nie będzie z taką nabożnością niestety podchodzić do żarcia. Ale jednak jak ktoś ma chętkę na dobrą wołowinę czy tuńczyka to kupując to od razu wie, co z tego zrobi, jak przyrządzi i zwykle zjada od razu. Jest to jednak coś 'specjalnego', jakiś lepszy obiad. Nad wędliną za kilka złotych nikt się nie będzie zastanawiał, ludzie mają swoje upodobania i kupują to z automatu, bo chcą mieć w lodówce. Jak akurat nie zdążą zjeść no to trudno, nie jest szkoda wyrzucić, drogie nie było.
Tak samo jak komuś się uda kupić coś domowego, jakieś sery czy kiełbasę 'od chłopa'. Też się to inaczej traktuje, jak specjał. Dużo kosztuje, ale i lepiej smakuje. Nikt tego raczej nie wywala, a fileta z supermarketu za 5zł czemu nie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 21:07:45
Dokładnie to samo napisałam - hodowla wybiegowa o mniejszej populacji = wzrost cen = ograniczenie spożycia. ;)

Filet za 5 zł... a gdzie to tak? ;) Takie ceny to już mało za co.

Powiem szczerze, że na szczęście nie znam domów, gdzie wyrzucałoby się wędlinę "z automatu".


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 11, 2019, 21:22:29
Teraz chociażby w Tesco promka 11,99zl za kg. W paczce jaka ja zwykle kupowałam było koło 0,5 kg. To niech będzie 6zl :D a tak serio to od wielu miesięcy nie kupuje mięsa wiec nie jestem na bieżąco ;) ale za studenckich czasów miałam takie rzeczy obcykane :-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Jabberwocky Sierpień 11, 2019, 21:27:37
Taaak, z perspektywy pierwszego świata dość łatwo rozważać o hodowlach wolnowybiegowych i podniesieniu cen. To też mocno przesuwa argumenty przeciw krwiożerczemu GMO. A może należałoby w kocu zacząć dyskutować jakie cechy roślin/zwierząt hodowlanych nie powinny być wprowadzane do środowiska, a nie fetyszyzować się techniką ich uzyskiwania. A wracając do wolnowybiegowych, co przeszkadza w indywidualnych wyborach i zakupach droższych produktów? Czy raczej widzicie to tak, że ktoś z zewnątrz, mityczni "oni" miałby narzucić obowiązek takiej zmiany hodowli? Bo to w zasadzie interesujące, czy oczekujemy, że ktoś decyduje za nas? I komu mianowicie można by tak zaufać by społeczeństwo spokojnie przełknęło podniesienie cen?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Naboo Sierpień 11, 2019, 21:32:37
Nie tylko cena, ale i swiadomosc ludzi musi wzrosnac.

Ja czasem klne na ceny zywnosci w Norwegii, ale trzeba przyznac, ze jest to bardzo dobra szkola na przemyslane zakupy. Nauczylam sie tak kupowac, ze prawie nic nie wyrzucamy. Mieso, ryby i nabial sa tu naprawde drogie, ale juz wiekszosc sieci wycofalo sie ze sprzedazy jajek z hodowli klatkowej. W telewizji leca cudne kampanie spoleczne na rzecz dobrostanu zwierzat hodowlanych. Ostatnio w zwiazku ze zmieniajacymi sie przepisami dotyczacymi wielkosci boksow dla swin, byla kampania pod tytulem: podnoszenie swinek. Mozna bylo jechac do chlewni i poprzytulac swinki :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 21:36:56
Jabberwocky, jak już pisałam dla mnie ważne, by przestano zrzucać ochronę planety wyłącznie na indywidualne działania. Dlaczego zmiany nie miałyby być zmianami systemowymi?

Wolnowybiegowe hodowle mają też istotny aspekt zwiększenia dobrostanu zwierząt. Dwa w jednym na plus.

Co do aktualnej sytuacji - zwyczajnie nie znam źródeł mięsa i nabiału (sery, mleko) od "szczęśliwych" zwierząt. Jajka od "szczęśliwych" kur to akurat mam dostępne. Ale to tyle.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: somebody Sierpień 11, 2019, 21:47:17
Ja też jestem za tym żeby mięso było drogie. Teraz jest za tanie. Idzie za tym bardzo niska jakość oraz 'nadużywanie' mięsa. Jak dla mnie nie ma potrzeby jeść go codziennie, po kilka razy. Można je ograniczyć. Poza tym niskie ceny powodują, że ludziom nie jest szkoda go w razie czego wyrzucić, zakupy są mniej przemyślane. Jak się zepsuje to trudno. Kiedyś mięso kosztowało więcej, zresztą chyba też stąd się wzięło sławetne 'ziemniaki możesz zostawić ale mięso masz zjeść'. Teraz niektórzy ludzie wszystko wywalają bez sentymentów.

Polecam przeprowadzkę do Szwajcarii, kilogram mięsa kosztuje ok 30 franków, czasem na promocji się uda kupić kurczaka po 15 co i tak w przeliczeniu na złotówki daje kosmiczną kwotę.
Bardzo lubię jeść mięso chociaż faktycznie dzięki tym cenom jem trochę mniej, staram się jeść np więcej ryb. Bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia i zazwyczaj mi się udaje tego nie robić, chociaż mieszkając w pojedynkę czasem się zdarzy że czegoś nie zdążę zjeść.

Naboo to samo mam w Szwajcarii, np. jajka też są dość drogie w porównaniu do Polskich cen. Staram się na maxa wszystko wykorzystywać żeby nic się nie marnowało.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 11, 2019, 21:52:00
Jabberwocky, ja kupuję droższe produkty, a czasem nawet nie trzeba brać droższych, wystarczy czytać składy. Pierwszym produktem, który brałam z górnej półki (albo wcale) mimo, że byłam studentką i nie miałam kasy były jaja. Nie potrafię kupić tych tanich, z chowu klatkowego. Ale nie zawsze tak było, ktoś mi musiał kiedyś powiedzieć lub musiałam gdzieś zobaczyć jak żyją takie kury. Uważam, że od świadomości trzeba zacząć. Ludzie nie są źli z natury, po prostu pewne rzeczy robią automatycznie i bez zastanowienia. Jak mają do wyboru teoretycznie takie same jaja za 7 lub 12zł a nie wiedzą na czym polega różnica, to jaka część osób weźmie te droższe? Skoro nawet nie widzą w tym sensu? Jest nadzieja, bo ludzie coraz więcej myślą i zwracają większą uwagę na to, co jedzą. Ale trzeba uświadamiać. Ja często jak jestem z kimś na zakupach i stoimy chociażby przy tych rzeczonych jajach to rzucam jakieś hasło, że biorę takie, bo. Bez narzucania swojego punktu widzenia. Albo nie kupuję bluzki tylko dlatego, że kosztuje 19zł i w sumie nie jest najgorsza,może kiedyś założę. Część osób już 'podsłuchałam', jak komuś innemu tłumaczą to, co ja im kiedyś rzuciłam. Mi też kiedyś ktoś rzucił coś o tych jajach i od tego się zaczęło.

somebody, mieszkałam w Szwajcarii niemal rok i ceny tam dały mi się we znaki. Ale przyznam, że tam byłam super hiper zorganizowana i nie marnowałam kompletnie nic - czyli da się. W PL pewnie się trochę też rozleniwiłam ale ta dyskusja mnie motywuje do lepszego przyjrzenia się temu, co i w jakich ilościach kupuję i co da się jeszcze poprawić :-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 11, 2019, 22:13:05
Dokładnie o takie rzeczy chodzi, o tę świadomość, a tę najgorszą "produkcję", typu zwierzak, który nie rusza się o pół metra przez całe życie, zdelegalizować. Wtedy ceny z automatu pójdą w górę, a reszta za tym. Te dwie akcje powinny iść w parze.

Jabberwocky - nie rozumiem o co Ci chodzi z krwiożerczym GMO, ale jeśli o to, że ludzie się tego boją, bo jedzą geny, i nawiązujesz do mojego postu, to kula w płot. Studiowałam biotechnologię, genów się nie boję - ale geny są jak nóż, to jest tylko narzędzie. Akurat modyfikacja w soi i kukurydzy dotyczy odporności na round-up. Czyli inaczej mówiąc, kiedy kupujesz "soję GMO" to tak jakby kupujesz "soję potencjalnie laną większą ilością roundupu". Też nie mówię, że roundup zabija na miejscu - ale dobrze jako konsument mieć tego świadomość (dlatego cieszą mnie etykietki informacyjne) i dobrze mieć wybór GMO/non-GMO, właśnie z tej przyczyny chociażby. Ja na przykład, pomimo braku lęku przed genami, nie mam ochoty wcinać pestycydów i herbicydów, ani karmić nimi dziecka. Ani kotów ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 11, 2019, 22:21:28
To macie lepsze zdanie o ludziach, mówiąc ogólnikowo. Bo wydaje mi się, że trzeba być ślepym i głuchym, by nie mieć obecnie świadomości jak wygląda chociażby chów klatkowy kur i skąd biorą się jajka "trójki". I raczej byłabym gotowa oskarżyć większość społeczeństwa nie tyle o brak świadomości, co o kompletny tumiwisizm.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 11, 2019, 22:37:02
Być może ludzie słyszeli coś tam. Ale biorąc pod uwagę ilość informacji w dzisiejszych czasach, bardzo długa jest droga od usłyszenia czegoś do przyjęcia tego do świadomości. Nie mówiąc o przeniesieniu tej informacji na własne czyny. Czasem ludzie potrzebują czegoś mocniej doświadczyć. Zobaczyć jakiś film, zdjęcie, usłyszeć jakąś historię, zobaczyć coś na własne oczy, zyskać poczucie, że to ich również dotyczy. Po prostu nie tylko usłyszeć suchy fakt, ale też poczuć. Są osoby o dużej wrażliwości, którym niewiele trzeba danych by zacząć walczyć w jakiejś sprawie, a są takie, które potrzebują mocniejszego bodźca. Trzeba mieć nadzieję i wierzyć w ludzi, na postawienie krzyżyka i oskarżenie o tumiwisizm zawsze przyjdzie czas. A próbować uświadamiać zawsze warto. Czasem nawet nie trzeba nic mówić, ludzie się uczą również poprzez obserwację. Jak się prowadzi określony styl życia to bliscy się niekiedy zaczynają sami interesować i pytać, czemu coś kupujesz, czemu coś robisz, a czegoś nie robisz, co to daje i czemu tak jest.
Słyszy się np. tyle o tym, że azjatyckie dzieci pracują po wiele godzin, składając, szyjąc lub robiąc wiele innych rzeczy, które trafiają na nasz rynek. Ile osób sprawdza skąd pochodzi kupowana przez nich rzecz, ile osób się zastanawia jak została wyprodukowana? Myślę, że niewiele - bo nas to jakby nie dotyczy, jest pewną abstrakcją. I choć wiemy, że praca dzieci jest zła i myślę, że każdy zapytany o to byłby oburzony, to jednak temat jest zbyt odległy, by zacząć działać, by poczuć, że ma się jakiś wpływ, że nas to też dotyczy. A jak empatia w stosunku do ludzi na drugim końcu świata tak słabo nam idzie, to ciężko oczekiwać, że będzie jakaś dużo większa w stosunku do drobiu. Tylko dlatego, że się usłyszało jakąś informację, nawet oburzającą, ale nie na tyle bliską sercu, żeby chcieć coś z tym robić


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Sierpień 12, 2019, 09:01:36
Czekajcie, czekajcie, ale my tu sobie tak rozmawiamy, a jak to w końcu jest pod kątem prawnym z pozyskiwaniem mięsa i innych produktów zwierzęcych od "szczęśliwych" zwierząt?
Można oficjalnie i legalnie kupić kiełbasę zrobioną przez znajomego, co ma w gospodarstwie trzy świnki ryjące nosami w błotku?
A co z pozwoleniami, bioasekuracją, normami i papierkologią?
O ile pamiętam rozmowy tutaj na forum to nasze dziewczyny-weterynarze pisały o tym.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Sierpień 12, 2019, 12:05:54
Można też pójść do lasu po najzdrowsze mięso ;)
Takie swojskie wyroby jak ktoś robi na własny użytek to chyba nie może ich wprowadzać w obieg, po cichu może dać w prezencie. Tak jak i myśliwy zresztą.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 12, 2019, 17:11:52
A wracając do wolnowybiegowych, co przeszkadza w indywidualnych wyborach i zakupach droższych produktów? Czy raczej widzicie to tak, że ktoś z zewnątrz, mityczni "oni" miałby narzucić obowiązek takiej zmiany hodowli? Bo to w zasadzie interesujące, czy oczekujemy, że ktoś decyduje za nas? I komu mianowicie można by tak zaufać by społeczeństwo spokojnie przełknęło podniesienie cen?

Ja myślę że realne zmiany na dużą skalę jednak nie nastąpią bez presji cenowej, na przykład poprzez delegalizację masowej produkcji w najgorszym wydaniu. Oczywiście akcje informacyjnie można jednocześnie emitować, ale ja tam nie wierzę że w jakimś w miarę bliskim horyzoncie czasowym coś przyniosą. Sądzę, że jest duża grupa ludzi których temat po prostu nie obchodzi i nie obejdzie, dopóki go nie poczują na własnej skórze.

O jednorazówkach z marketu też się trąbiło, ale dramatyczny spadek nastąpił dopiero gdy trzeba było za nie płacić.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Naturalsi Sierpień 13, 2019, 09:35:15
Tylko jeszcze ludzie musieliby zacząć zarabiać powyżej najniższej, żeby ich obchodziło czy najtańsze ubrania szyją biedne dzieci... Czy kura która zniosła najtańsze jajko żyła w godnych warunkach... ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Sierpień 14, 2019, 16:43:29
Naturalsi, wiesz co, ja myślę że może i w niektórych przypadkach ludzi determinuje brak środków ale w innych (i jest ich imho więcej) jak człowiek zacznie zarabiać więcej, to kupi sobie 10 tanich koszulek zamiast 1, a nie 1 ale nie od biednych dzieci. Zwłaszcza jeśli mówimy o takim kraju jak Polska, a nie na przykład Malawi.

Już chyba bardziej do mnie trafiają akcje uświadamiające i przede wszystkim ułatwianie ludziom podejmowania dobrych decyzji - a nie że musisz samemu zorientować się co to znaczy mieć ubrania wyprodukowane w Bangladeszu, sprawdzić status etyczny firm, doszukiwać się takich z etycznymi praktykami itp. itd.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 14, 2019, 20:21:20
Dokładnie. Ja też bym wolała, żeby to było prawnie ogarnięte, a nie zastanawiać się przy każdym produkcie, czy jakąś krwią okupiony. Ludzie zwyczajnie nie mają czasu na to. Każdy sklep jest pełen pułapek.

Właśnie mi się skończyły wiejskie jajka w domu, a akurat tort piekę... No to rajd do sklepu ze strachem, czy cokolwiek tam znajdę, czy będzie tort z połowy porcji... Jeszcze kilka lat temu były tylko "klatkowe" jaja (jako konsument nie miałam wyboru - znaczy miałam, jechać na wieś ;)). Dziś zapytałam, i pani z zaplecza przyniosła mi "jedynki". Świeżość dyskusyjna, białko się lało jak woda, a żółtko jedno "w marmurek", ale w ogóle były. A jutro sobie na wsi kupię jaja zero waste, jeszcze ciepłe spod kury  :cool:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Jabberwocky Sierpień 14, 2019, 20:53:33
dea, piję do tego, że szanuję jeśli ktoś nie chce wspierać (jest przeciwny) uprawom roślin o podwyższonej tolerancji na glifosat (substancję czynną w roundupie). Ba, mogą mu przeszkadzać rośliny o wyższej odporności na suszę. O niższej zawartości karotenów. Albo takie, co mają jedną nóżkę bardziej.  Ale nie podoba mi się jeśli przeszkadzają komuś GMO per se, nieważne jaką cechę niosą.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 14, 2019, 20:57:48
A komu przeszkadzają GMO per se?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Sierpień 14, 2019, 21:09:02
Czy ktoś używa na co dzień mydełek od Ministerstwa Dobrego Mydła? Chciałabym się na to przerzucić zamiast żeli pod prysznic z plastiku, ale okrutnie nie lubię tej takiej.. szorstkiej warstwy jaką zazwyczaj mydła do dłoni w kostce zostawiają (takie tępe uczucie na skórze). Jeżeli ktoś używał - czy mogę liczyć na brak tego efektu z ich mydeł?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Sierpień 14, 2019, 21:15:22
Ja używam mydeł z Aleppo (pakowanych tylko w karton) i one mają różny procent oleju laurowego (im więcej tym droższe). Na pewno po nich nie ma tępego uczucia jak po mydłach. Właściwie skóra wygląda jakby została naoliwiona.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 14, 2019, 21:29:44
Ja używam Czterech Szpaków i marsylskich. skora jest bardzo fajna.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Sierpień 14, 2019, 21:30:57
To wezmę jedno na próbę, oby było dobrze, dziękuję!  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Sierpień 15, 2019, 06:26:53
Też mam 4 szpaki-Pomarańcza i Rozmaryn.chociaż Waligóra męża ma nieporównywalnie lepszy zapach (taki żywiczny) więc korzystam z obu,nie naciagaja skóry,mają oleje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 15, 2019, 12:38:33
Ja mydła bardzo polubiłam. Jakoś prysznic jest o wiele przyjemniejszy, nie wiem czemu :) używałam wcześniej hipoalergicznych, delikatnych żeli, ale i tak mi wysuszały skórę. Marsylskie są niestety zapakowane w folijkę, ale mozna napisać do sklepu (marsylskie.pl), może mają jakieś w kartonie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Sierpień 28, 2019, 10:54:21
No dobra, a co z byciem eko i mydełkami jeżeli mydełka zazwyczaj mają olej palmowy? Niby z certyfikowanych upraw itp, ale jednak?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 28, 2019, 11:01:44
bez problemu można dostać takie bez oleju palmowego ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Sierpień 28, 2019, 11:44:58
madmaddie podpowiesz jakieś firmy może? Wczoraj kupiłam w Wytwórni Dobrego Mydła, bo mam ich stacjonarnie i w domu doczytałam skład, że jest olej palmowy z certyfikowanych eko upraw  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 28, 2019, 11:47:44
Cztery Szpaki lub https://www.marsylskie.pl/pl/c/100g-bez-oleju-palmowego/248


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Sierpień 28, 2019, 11:48:06
Te mydła z Aleppo nie mają oleju palmowego, np TO (https://eko-banka.pl/pl/p/ALEPIA-Mydlo-Aleppo-Tradition-190g/1881?gclid=EAIaIQobChMI3rrO37Gl5AIVhuiaCh09cgsnEAQYBSABEgJ-y_D_BwE)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 28, 2019, 11:48:39
Dziewczyny a czy któraś z awas używała mydeł himalajskich Mandhu? Warto?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Sierpień 28, 2019, 11:50:30
mnie kuszą te szale, może zamówię i przy okazji wezmę mydło :P


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 28, 2019, 14:35:59
Ja mam teraz mydło z lass naturals i również jest bez oleju palmowego. W ogóle bardzo polecam, obecnie mam róża + kardamon i jest obłędne :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Sierpień 28, 2019, 15:18:32
I one naprawdę nadają się do mycia włosów, twarzy itp?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Sierpień 28, 2019, 15:25:50
smarcik, włosów nim nie myłam, więc nie wiem. Ja je kupuję do mycia twarzy i do tego bardzo dobrze mi się sprawdza, wizualnie jest ładne i pachnie pięknie :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ogryzek Sierpień 29, 2019, 07:02:21
Dowiedziałam się dziś o ciekawych appkach, więc wrzucę i Wam, może ktoś skorzysta.
Foodsi i TooGoodToGo
Raczej dla mieszkańców większych miast, pozwalają kupić z restauracji/ sklepów świeże jedzenie, które np na koniec dnia lądowałoby w koszu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Sierpień 29, 2019, 12:34:57
Kupiłam dziś w Tchibo taką siatkę, do owoców zamierzam używać. Nazewnictwo jest różne: w sklepie wisiała jako siatka do owoców, na paragonie mam siatka na zakupy, a w sklepie internetowym objawila się jako torba plażowa.  :) 

Do końca weekendu w Tchibo jest 25% zniżki na wszystko.

https://www.tchibo.pl/granatowo-biala-torba-plazowa-z-siatki-p400135415.html (https://www.tchibo.pl/granatowo-biala-torba-plazowa-z-siatki-p400135415.html)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Wrzesień 03, 2019, 23:53:36
trusia, ja za to kupiłam na owoce te firankowe torebki z grandbag i są super :kwiatek: Półprzezroczyste, żeby kasjerka mogła skasować, dobrze wykonane, ładne. Transakcja przez facebooka w pełni trochę mnie stresowała, ale niepotrzebnie, bo cała transakcja poszła sprawnie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 04, 2019, 06:11:56
U mnie w dzielnicy dziewczyna zbiera stare firanki od ludzi i szyje im z nich te torebki za drobną opłatą :) bardzo fajna inicjatywa.

Kupiłam szampon w kostce  :oczy2: jeszcze nie używałam, bardzo jestem ciekawa efektu. Teraz zastanawiam się nad możliwością bardziej eko.. golenia nóg ;) czego używacie? Mam bardzo delikatną i skłonną do podrażnień skórę, więc zawsze używam tylko męskiego żelu do golenia, ale nie chcę produkować tylu opakowań, jeszcze pod ciśnieniem  :( są jakieś inne produkty? Wosk się u mnie nie sprawdza zupełnie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 04, 2019, 06:45:12
Moje może nie "zero-waste", a "less-waste" działa  :kocham:
Kupiłam nowe woreczki w wielu rozmiarach od sakwabag i nawet P. chodzi z nimi na zakupy :love: Nie mam ani jednej foliówki w domu <3 Boli mnie jeszcze kilka aspektów, np ilość chemii w plastikach, no ale na tę chwilę nie widzę zmiany szamponu przy długości i gęstości moich włosów, niestety.

Wiem, że kiedyś tu się to pytanie pojawiło - czym myć okna, żeby nie używać psikacza i miliona papierowych ręczników? Pamiętam, że było coś o occie rozcieńczonym...?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 04, 2019, 07:29:28
Jeśli chodzi o plastiki z żelami, szamponami, odżywkami, etc. to można wybierać te, które powstały z surowców wtórnych. Np produkty Nature Box (których składniki same w sobie pochodzą ze zrównoważonych upraw) pakowane są w opakowania wykonane w 25% z plastiku pochodzącego z recyklingu. Kupuję je w Rossmannie w promocjach 2+2, bo są dość drogie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 04, 2019, 07:52:09
espana, dzięki, luknę przy najbliższej okazji, bo obecnie mój szamponowy asortyment to niestety Elseve, Pantine i fryzjerskie Goldwelle...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Wrzesień 04, 2019, 07:54:16
coraz więcej firm wprowadza opakowania z plastiku z recyklingu, jak będziesz mieć czas to przejdź się do drogerii i obejrzyj etykiety  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 04, 2019, 07:54:29
busch, cieszę się, że pomysł się sprawdza  :)

Teraz zastanawiam się nad możliwością bardziej eko.. golenia nóg ;) czego używacie? Mam bardzo delikatną i skłonną do podrażnień skórę, więc zawsze używam tylko męskiego żelu do golenia, ale nie chcę produkować tylu opakowań, jeszcze pod ciśnieniem  :( są jakieś inne produkty? Wosk się u mnie nie sprawdza zupełnie.

Ja używam depilatora elektrycznego, żadnych "wspomagaczy" nie wymaga, na sucho to robię.

Ja z kolei zrezygnowałam z pomidorków koktajlowych, chociaż je uwielbiam, bo sprzedają w plastikowych opakowaniach. Kupuję tylko wtedy, jeśli trafię gdzieś na wagę.

Zapienia mnie, że w pracy prenumerowane gazety dostarczane są w plastikowej folii, podzielone na sekcje, więc tej folii sporo.  Spróbuję uderzyć do szefa, żeby zmienić warunki dostarczania gazet. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Wrzesień 04, 2019, 07:56:44
ja tak samo depliator. Dobry starczy na lata. Mam delikatną skórę i golenie zawsze kończyło się miliardem podrażnień.  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 04, 2019, 08:00:55
trusia, ja zrezygnowałam z rukoli, bo pakują ją w plastikowe pudełko i jeszcze w folię. #ściana
Wyczaiłam u nas w osiedlowym sklepie taką w doniczce, ale raz że o wiele mniej jej jest, to i tak jest zapakowana w folię...  :zemdlal: Muszę znowu posadzić swoją w doniczce.

Pakowanie gazet w folie to jest hit hitów. Tak samo bary na plaży - nie dalej jak w niedzielę, powiedziałam żeby mi dali piwo w butelce, dolali do niego soku i nie - nie chcę słomki! Mina sprzedawcy i ludzi z kolejki - bezcenna.  :hihi: :S


edit: używacie dezodorantów w kremie? Działają? Pachną jakoś?



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Wrzesień 04, 2019, 08:14:43
Wiem, że kiedyś tu się to pytanie pojawiło - czym myć okna, żeby nie używać psikacza i miliona papierowych ręczników? Pamiętam, że było coś o occie rozcieńczonym...?

Z ciekawości - co jest złego w papierowych ręczniczkach?
Psikacza (sprzętu) to czy tak czy siak się używa. ;) Ale do środka można nalać wodę z octem (zmieszane pół na pół). Ze względu na zapach można najpierw octem zalać np. skórkę z pomarańczy, zostawić na kilka dni i później zmieszać z wodą pół na pół.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 04, 2019, 08:19:20
Moon dodatkowo te rukole czy roszponki, czy wszystkie inne rwane sałaty pakowane w folię mają bakterię kałową E. coli (ponad 90% badanych opakowań ją miało  :oczy2: )


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 04, 2019, 08:20:34
Ascaia, to, że myjąc okna produkuję mimo wszystko śmieci. Chodziło mi o środek, nie o psikacz sam w sobie, właśnie ten ocet, dzięki ;-)

espana, no właśnie, masakra totalna!  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Wrzesień 04, 2019, 09:56:04
Moon,
A o rukoli już pisałam, że u mnie w warzywniaku rukole sprzedają na małe pęczki.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Wrzesień 04, 2019, 13:47:53
Moja sąsiadka,starsza pani myje okna gazetami.tylko to nie mogą być te ze sliskiego papieru.takie w starym stylu dzienniki.podobno się sprawdza.nie próbowałam.ja myje ściereczką bawełnianą,mam kilka trakcie mycia i też jest ok.później piore i jest na kolejny raz.
Trusia-wbiedronce i na ryneczku są pomidorki na wagę:) te salaty/rukole w opakowaniach to jest świństwo totalne,baktwrie to tylko procent tego co tam znajdziesz.są pryskane/plukane w takiej mieszance chemicznej żeby nie gily:(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Wrzesień 04, 2019, 14:42:23
Ja mam pomidorki koktajlowe na balkonie. Zero opakowań ;) tylko szkoda, że są naprawdę w sezonie. Trzeba cierpliwie czekać do połowy sierpnia. Dzisiaj w Biedronce się wkurzyłam - u mnie cały balkon w pomidorach, a u nich na sprzedaż - holenderskie  :ke:

Rukolę na przyszły rok sobie chyba przesadzę jakąś z łąki (wiecie jakie to dziadostwo popularne? Na każdym trawniku rośnie, trzeba tylko znaleźć czyste miejsce).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Wrzesień 04, 2019, 15:57:45
Za rok będę miała już swój ogródek,nie mogę się doczekać!moja mama ma swoją rukole,e tym roku posadzila jakaś odmianę odporną na pierwsze przymrozki :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 04, 2019, 17:55:38
trusia, madmaddie u mnie depilator odpada, szukam sposobów na golenie nóg ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Wrzesień 04, 2019, 20:44:01
Lasera próbowałaś? U mnie był najlepszy efekt, najmniej podrażnień, ale działa trwale tylko na ciemne włosy. Jasne rosną nadal. No i sporo kosztuje... Choć ja nie żałuję wydatku - teraz mam depilator raz w miesiącu, wcześniej po trzech dniach się nie dało wyjść do ludzi ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Wrzesień 04, 2019, 20:54:53
Mnie dobijają przesyłki. Wszystko jest tak mocno zapakowane w folię, że aż wstyd wynieść to do śmietnika. Masakra, przecież są produkty które nie wymagają w cale folii jak np. ubrania. Po co to tyle ładować folii barokowej jeśli kupuję bluzkę czy pasek. ..  No nie zrozumiem tego nigdy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gienia-Pigwa Wrzesień 04, 2019, 22:15:58
Na smugi na oknach jest najlepsza zwykła gazeta. Wyciągi w laboratoriach tak sie szoruje ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Wrzesień 04, 2019, 23:18:45
Papierowa gazeta to tak średnio zero waste ;) I obecnie chyba też rzadziej spotykany towar. Osobiście musiałabym specjalnie w tym celu ją kupić :hihi:
Ja mam stare koszulki bawełniane do mycia okien. Zwykle pierwszy etap to ściera z płynem do naczyń i ściągacz, później zmiana na czystą, sucha szmatkę i niestety ten psikacz. Spróbuję następnym razem wody z octem. Jakaś proporcja wypróbowana?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Wrzesień 05, 2019, 07:23:33
Mi ostatnio w pracy polecono patent na czyste okna - czysta woda + ściereczka z mikrofibry - i dzieje się MAGIA! :) Tylko musi być z tych gładkich, bo widziałam, że jest parę wersji. Te do mycia okien konkretnie mają jakieś wypustki, ja mam i naprawdę wystarczy sama woda :)

(https://image.ceneostatic.pl/data/products/23407758/i-gosia-scierka-do-szyb-i-luster-mikrofibra-glass-30x40-cm-sc185.jpg)

Mam nadzieję, że nie będzie potraktowane jako reklama  :icon_redface:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cień na śniegu Wrzesień 05, 2019, 20:57:38
dea do mycia szyb najlepsza jest woda z octem w proporcji 1:1. Jednak zdecydowanie ładniej pachnie woda z cytryną, na 2,5 litra wody sok z jednej cytryny.
Do polerowania najlepsza jest stara gazeta lub nylonowa pończocha.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Wrzesień 05, 2019, 21:30:43
Dzięki, wypróbuję.
Serio kupujecie papierowe gazety?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cień na śniegu Wrzesień 07, 2019, 12:31:52
dea mam zapas  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kenna Wrzesień 07, 2019, 12:48:23
Zapytam tutaj, bo ten wątek gromadzi głównie osoby dbające o środowisko. Czy ktokolwiek z Was badał kiedyś wodę z własnego kranu na przydatność? My zawsze do picia kupujemy w Biedrze wodę w 5l baniakach, bo z własnego ujęcia mieliśmy strasznie żółta i zamanganioną wodę, ktora teoretycznie do spożycia się nie nadawała (były badania). Od jakiegos czasu mamy wodę z wodociągów i kiedy nalewam np. wody do wanny potrafi na dnie osadzić się sporo drobinek rdzy - oznaką sypania się naszych rur. Mój TŻ twierdzi, że nawet jeśli, to jest to nieszkodliwe i możemy taka wodę spokojnie pić bezpośrednio z kranu, nawet nieprzegotowaną.  Czy ktoś z Was robił takie badanie wody z kranu w domu?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Wrzesień 07, 2019, 13:01:00
dea, ja do tego wykorzystuje gazetki promocyjne, których zawsze masa zalega w skrzynce lub jej okolicach :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 07, 2019, 16:56:48
kenna ja nie badałam, po prostu piję. Teraz w Warszawie jest afera o te ścieki, które wpłynęły do Wisły, ale wychodzę z założenia, że miasto nie mogłoby pozwolić sobie na klamanie w temacie bezpieczeństwa wody, bo mieliby przekichane gdyby ktoś zachorował i np umarł ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Poncioch Wrzesień 07, 2019, 19:23:20
trusia, madmaddie u mnie depilator odpada, szukam sposobów na golenie nóg ;)

ja od lat używam odżywki do włosów zamiast pianek. Zazwyczaj jeśli coś mi się nie sprawdza na włosach głowy - ląduje na nogach  :lol: Są bardzo fajne odżywki Kallos w litrowych opakowaniach - niestety opakowanie to plastik, ale litrowa odzywka wystarczy na pół roku spokojnie ;) więc i tak mniej śmiecimy tym, a pustą puszkę można wykorzystać np. na działce lub w stajni.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Wrzesień 07, 2019, 21:59:11
smarcik, te ścieki ciągle były do Wisły spuszczane, tylko nikt nie wiedział ;) Teraz się afera nakręciła.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 07, 2019, 22:06:28
Poncioch ooo ciekawy pomysł, spróbuję, dziękuję!  :kwiatek: odżywki przynajmniej nie są w opakowaniach pod ciśnieniem, więc zawsze to jakiś plus. Choć docelowo i tak chcę próbować używać do włosów tylko produktów w kostce  :emoty327:


Cricetidae to chyba trochę jak ze smogiem, który przecież też nie pojawił się przecież z dnia na dzień.. Tylko nagle zrobiło się głośno. A okres przed wyborami jest idealny na tego typu afery w mieście, w którym rządzi opozycja  :emot4:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Wrzesień 08, 2019, 22:06:08
Ja będę badać w tym tygodniu,wlaśnie się wprowadzilismy.wiem że muszą być jalowe zbiorniczki z sanepidu.co chcesz wiedzieć?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kermit Wrzesień 09, 2019, 07:36:52
A czy ma ktoś doświadczenie czy opinie na temat produktów do 'gazowania' wody typu soda stream ?

Czy to działa ? Czy ktoś nabijał gazem te naboje ? Kupowaliście dodatkowe butelki ?

Mocno się zastanawiam nad tym gdyż uwielbiam gazowaną wodę i świadoma jestem też tego, że moje śmieci się głównie składają z plastikowych butelek  :mad:
Ale nie chce wydać 350 zł jeśli to tylko bajer  :cool:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 09, 2019, 07:41:15
kermit to tak jak ja  :icon_redface: Jeśli woda nie będzie gazowana to nie wypiję jej w takiej ilości. Moimi bolączkami śmieciowymi są plastiki pet i folia oddzielająca plasterki w szynkach hiszpańskich  :diabeł:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 09, 2019, 08:56:16
W sobotę mój mąż biegł w Business Run w Katowicach. Organizatorzy zamiast standardowej wody w plastikowych butelkach zaprosili uczestników do nalewania wody do bidonów. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 12, 2019, 10:53:10
Wracam z tematem szamponu w kostce.

Kupiłam taki w rossmannie (za 4 dyszki  :icon_rolleyes:) i niestety totalnie mi nie pasuje. Sama idea szamponu w kostce podoba mi się bardoz, natomiast po tym konkretnym pomimo dwukrotnego mycia kolejnego dnia rano mam już bardzo tłuste włosy. Czy możecie polecić jakieś godne uwagi szampony w kostce?  :) zależy mi na mocnym nawilżeniu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Wrzesień 13, 2019, 13:07:30
smarcik, a próbowałaś no poo? Na przykład maki żytniej?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Wrzesień 13, 2019, 14:17:02
kermit, Soda Stream działa bardzo dobrze. W Szwecji prawie każdy ma, nikt nie narzeka raczej. Czasem korzystam u mamy mojego męża i woda jest smaczna.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 13, 2019, 14:53:56
Strzyga nie, i szczerze mówiąc nie planuję  ;) Szampon w kostce jest dla mnie jak najbardziej ok. Byle nie ten konkretny  :hihi: Ale kolejne testować będę dopiero jak się skończy, to malutka kostka więc nie przewiduję, żeby starczyła na długo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Wrzesień 14, 2019, 10:30:03
Strzyga, a ja właśnie testowałam makę ż. Oszałamiające dwa razy :lol: Włosy nawet umyte, mąka się zmyła dobrze, skóra głowy OK – tylko włosy jakieś takie chaotyczne. Tu skręt, tu trochę wyprostowania, ni to, ni owo. To raczej nie będzie moja metoda mycia, ale dobrze wiedzieć, że jest i taka opcja na sytuacje awaryjne (coś jak z pastą do zębów soda + olej koko --> za ostre IMO na dłuższą metę, ale jako podróżny zestaw w porządku; zwłaszcza że ten sam skład może być dezodorantem). Wodą octową przepłukałam, ale nie olejowałam przed – może to by zrobiło różnicę.

Czekam na powrót szamponu w kostce, który mi przypasował, ale to mała manufakturka, więc jest pauza. W międzyczasie spróbowałam 4Szpaków, a włosy się po nim zrobiły jakieś proste i śliskie (a ja swój skręt lubię). Przekazałam dalej, niech się może innym włosom sprawdzi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 20, 2019, 11:54:26
Jakie szampony w kostce stosujecie? Też zależy mi na mocnym nawilżeniu, ich ceny są mimo wszystko wysokie i wolałabym mieć coś sprawdzonego.

Zamówiłam wielorazowe waciki do demakijażu, bambusowe patyczki do uszu i szczoteczki do zębów a także tampony z bawełny organicznej. Ciągle nie mogę przekonać się do kubeczka  :ukłon: ale przestałam stosować wkładki i to był strzał w dziesiątkę! Mniej śmieci a i lepszy komfort :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Wrzesień 21, 2019, 18:40:20
ja się czaję na 4 szpaki właśnie, ale na razie próbuję wykończyć nazbierane zapasy w plastiku.

a czy ktoś ma coś z Miodowej Mydlarni? :) fajne?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 24, 2019, 08:34:38
kolebka, koniecznie daj znać jak Ci się sprawują wielorazowe waciki do demakijażu! :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 24, 2019, 08:55:53
Moon stosuję od tygodnia, jestem zadowolona! Są spore i dwustronne, jedna strona z gładkiego materiału a druga z frotte - więc można dobrze doczyścić twarz. Jak już są brudne, to piorę w wannie jak się kąpie  :wysmiewa: ładnie się czyszczą, ja głównie oczy zmywam plus przecieram twarz płynem miceralnym po myciu żelem wieczorem, rano stosuję tylko micelarny.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 24, 2019, 08:59:42
kolebka, o, super! Ja tylko wieczorem jadę płynem do demakijażu. Muszę koniecznie je nabyć! :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 24, 2019, 09:25:52
kolebka pokaż, które masz.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 24, 2019, 10:00:38
kolebka pokaż, fajnie to brzmi!  ;)


Dziewczyny, a macie jakieś sprawdzone sposoby na przechowywanie mydła/szamponu w kostce? Nie chcę kupować plastikowych mydelniczek i generować kolejnych śmieci  :icon_rolleyes: trzymam w opakowaniu po odżywce do włosów ale przez brak ociekacza mydła są mokre i rozpuszczają się - może ktoś ma jakiś ciekawy patent?  ;) Chciałabym wykorzystać opakowania itp, które już mam, zamiast kupować kolejny plastik  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 24, 2019, 10:03:42
smarcik, ja mam ceramiczną miskę (z Tigera akurat) a do niej wsypane kamyki (takie, co to się wsypuje do akwariów, jakichś ozdobnych doniczek itp), na tym leżą wszystkie moje mydła :) miska stoi na wannie ale w miejscu, gdzie się nie chlapie mocno wodą więc ładnie ociekają i nie mokną niepotrzebnie, woda spływa na dół i mogę zlać, jeśli zbierze się jej dużo. Musiało być i praktycznie i estetycznie, sprawdza się, mogę wrzucić zdjęcie jak wrócę do domu
w słoiku na półce trzymam też tak szampon w kostce dla psa :P


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 24, 2019, 10:11:24
Gdzie kupuje się te wielorazowe waciki?

Ja przerzuciłam się z wilgotnych chusteczek do wycierania koniom nosów na szmatki, które moczę, a potem suszę. Co prawda nie wiem, jak będę je suszyć, gdy zrobi się zimno.

Dziewczyny, a macie jakieś sprawdzone sposoby na przechowywanie mydła/szamponu w kostce? Nie chcę kupować plastikowych mydelniczek i generować kolejnych śmieci  :icon_rolleyes: trzymam w opakowaniu po odżywce do włosów ale przez brak ociekacza mydła są mokre i rozpuszczają się - może ktoś ma jakiś ciekawy patent?  ;) Chciałabym wykorzystać opakowania itp, które już mam, zamiast kupować kolejny plastik  :)

Ja trzymam na jakimś wygrzebanych sitku, któremu odcięłam rączkę.  Mam zgrabny okrągly pojemniczek, na którym nie stoi woda. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 24, 2019, 11:01:47
Kamyki!  :kocham: świetny pomysł, dziękuję!

smartini pokaż proszę jak będziesz miała możliwość  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Wrzesień 24, 2019, 11:10:15
smarcik, ja mam ceramiczną miskę (z Tigera akurat) a do niej wsypane kamyki (takie, co to się wsypuje do akwariów, jakichś ozdobnych doniczek itp), na tym leżą wszystkie moje mydła :) miska stoi na wannie ale w miejscu, gdzie się nie chlapie mocno wodą więc ładnie ociekają i nie mokną niepotrzebnie, woda spływa na dół i mogę zlać, jeśli zbierze się jej dużo. Musiało być i praktycznie i estetycznie, sprawdza się, mogę wrzucić zdjęcie jak wrócę do domu
w słoiku na półce trzymam też tak szampon w kostce dla psa :P

Brzmi genialnie! Też z chęcią zobaczę :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 24, 2019, 11:42:30
Mam dokładnie te:
https://www.drogeria-ekologiczna.pl/waciki-gabki-chusteczki-patyczki/7647-wielorazowe-platki-waciki-kosmetyczne-bawelna-organiczna-i-frota-bambusowa-5-szt-woreczek-do-prania-soft-moon.html

Z tamtej strony zamawiałam też tampony Ginger Organic, ciekawa jestem jak wrażenia :) plus patyczki do uszu bambusowe.

https://myecobrush.pl/    a stąd mam szczoteczki :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Wrzesień 24, 2019, 11:44:08
Dobry pomysł z kamyczkami!

Natomiast nieestetycznie i plastikowo – ale czasem w domu zalega nieużywana – mogła by się nadać taka siatkowa drapiąca myjka do naczyń. Też mogłaby iść na dno miseczki / słoika i robić za ociekacz. Jeden plus, że się nie rozsypie w transporcie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 24, 2019, 11:50:59
kolebka, a dlaczego zamówiłaś białe a nie niebielone? Chodzi mi o ew. praktyczne wady/zalety jednych i drugich, bo nie wiem, jakie mam chcieć  ;)   


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 24, 2019, 12:22:19
trusia  szczerze? Chyba tylko kwestia przyzwyczajenia, że wacik ma być biały  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 24, 2019, 13:54:39
Wobec takiego argumentu też zamówiłam białe  :emota200609316:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 24, 2019, 14:01:21
A bielone nie są przypadkiem mniej eko?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Wrzesień 24, 2019, 14:15:52
espana, są, bo czymś je trzeba wybielić.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 24, 2019, 17:00:36
macbeth, smarcik, proszę bardzo :D tylko jakość tostera niestety




Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Wrzesień 24, 2019, 18:58:57
A myślicie że taki wacik wielorazowego użytku da radę sobie z codziennym zmywaniem mocno kolorowych rzeczy typu mascara, cień do brwi, róż, podkład, korektor itd.? Nie umiem sobie za bardzo wyobrazić tego że będzie się na tyle dobrze zmywać z niego kolor, żeby to miało sens, może się mylę? Może potrzebuję np. dwóch zestawów wacików, z czego jeden się moczy, a drugi używam? Co sądzicie?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Wrzesień 24, 2019, 21:13:11
Ciągle nie mogę przekonać się do kubeczka  :ukłon: ale przestałam stosować wkładki i to był strzał w dziesiątkę! Mniej śmieci a i lepszy komfort :)

Kiedyś spróbuj, serio. Ja kupiłam jakiś najtańszy na początek. Przez ostatnie 3 miesiące nie wydałam na swój okres ani grosza ;) i nie wyprodukowałam żadnego menstruacyjnego śmiecia :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Wrzesień 24, 2019, 21:28:11
Mogę powiedzieć to samo, tylko że u mnie okres nie generuje kosztów dla mnie ani środowiska oraz żadnych zapachów nawet w najgorsze upały :hurra: od hmmm... siedmiu lat! Z półtoraroczną przerwą na ciążę, ale i tak fajnie ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 25, 2019, 07:29:41
busch myslę że spokojnie, to bardziej kwestia dobrego płynu :) te waciki można prać, jest dołączony woreczek - a pranie bankowo Ci je doczyści. Ja myję wieczorem twarz żelem, wiec zmywam wstępnie wszystko - domywam potem oczy i twarz płynem micelarnym. Tyle że ja się maluję podkład+tusz+kredka, wiec nigdy nie miałam problemu ze zmyciem makijażu no i te waciki mogę wyprać w wannie, jak się kąpię.

Cricetidae, dea  powiem Wam, że zaczynam myśleć o kubeczku, może sobie kupie faktycznie najtańszy i zobaczę... Wcześniej to było właściwie niemożliwe, bo pracowałam w centrach handlowych gdzie umywalka była poza kabiną plus ofc spora ilość ludzi... Teraz pracuję w biurze, warunki komfortowe to można sprobować.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Wrzesień 25, 2019, 07:37:43
kolebka, też miałam te rozterki co Ty, w końcu kupiłam kubeczek z Rossmanna z firmy Facelle - bo tani (względem innych kubeczków) i nie żal by było, jakbyśmy się nie polubili :) Jestem zadowolona! :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 25, 2019, 07:56:50
kolebka zmywasz tusz do rzęs żelem do twarzy? Ale jak?  :oczy2:

No i jak jest z kwestią higieny w przypadku takich wacików? Ja codziennie wieczorem zmywam makijaż dwoma wacikami - po jednym na oko. No ok, mogłabym je później umyć mydłem antybakteryjnym tak jak pędzle do makijażu, ale myślę że w procesie schnięcia i tak będą namnażać się bakterie  :oczy2: jednak bałabym się o oczy. Wiem, że można je prać w 60 stopniach, ale takie pranie po każdym użyciu jest dla mnie nierealne ;)

smartini piękne!  :emoty327: szkoda że od strony użytkowej zupełnie nie dla mnie  :hihi: ale spróbuję chyba z takimi kamyczkami w opakowaniu po odżywce, może się sprawdzi :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Wrzesień 25, 2019, 07:59:44
smartini, właśnie umknęło mi. Bardzo fajnie to wygląda :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 25, 2019, 08:02:17
smarcik ja jestem trochę YOLO, bo pędzle i gąbeczki myję zwykłym mydłem  :wysmiewa:  Nie mam skłonności do podrażnień ani skóry ani oczu, nawet teraz w trakcie kuracji Izotekiem.

A oczy myję żelem w trakcie mycia twarzy  :hihi: myję całą twarz, myje oczy, spłukuję, wycieram twarz, biorę wacik i płyn micelarny, domywam wszystko :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 25, 2019, 08:05:24
Rany, ja nie byłabym w stanie zmyć tuszu w ten sposób  :hihi: żeby nie było - próbowałam w jakichś tam awaryjnych sytuacjach i nieeee, nie do życia, rano budzę się jak panda  :swirek:

Pędzle myję mydłem protex, sprawdza się i jest tanie  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 25, 2019, 08:25:42
Ja też muszę najpierw porządnie domyć twarz zanim sięgnę po wacik. Mam wrażenie, że żadnymi mleczkami i płynami nie domyję skóry, mimo że mocno się nie maluję. Podkład, puder, róż, maskara. Najchętniej myję twarz i oczy mydłem (aleppo, marsylskie) - wtedy mam dopiero wrażenie, że skóra jest domyta. Dopiero potem płyn micelarny. Po umyciu oczu mydłem nie mam śladów tuszu na waciku.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Wrzesień 25, 2019, 08:29:29
ja delikatnie zmywam mleczkiem fitomedu oczy, zostawiam je tak przetarte mleczkiem, biorę prysznic, a dopiero potem myję twarz żelem i wszystko schodzi. Wodoodporne i inne. Te żele fitomedowe zawsze mi wszystko domywają i nie ma nic na waciku, więc wacików używam tylko do oczu ;) Ale to też chyba opcja nie dla mnie. Twarz wycieram ręcznikiem jednorazowym, bo ręcznik bym musiała prać codziennie :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 25, 2019, 08:32:31
Ja przeważnie mam niewielką ilość makijażu więc dwufazowy płyn miceralny mi w zupełności wystarcza (potem myję twarz dodatkowo), jak mam więcej to zmywam olejem (przeważnie kokosowym). No i pytanie, spierał ktoś oleje z takich wacików? Bo przyznam że kiedyś próbowałam nie używać do tego wacika tylko mięciutkiego ręcznika i po kilku razach był strasznie tłusty a po praniu w pralce od tego oleju robił się turbo nieprzyjemny :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Wrzesień 25, 2019, 08:45:04
smartini ja zmywam wszelkie oleje, kremy, maseczki gąbką (taką, co zasycha). Świetnie się dopiera zwykłym mydłem.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 25, 2019, 08:48:39
espana, ooo, dobry pomysł :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 25, 2019, 09:25:26
Ja przeważnie mam niewielką ilość makijażu więc dwufazowy płyn miceralny mi w zupełności wystarcza (potem myję twarz dodatkowo),

No właśnie! Najpierw płyn dwufazowy a dopiero potem mycie twarzy, prawda?  ;) Jakoś nie wyobrażam sobie robić tego w drugą stronę i po myciu twarzy paćkać ją jeszcze jakimiś dodatkowymi "zmywaczami" - przecież one zostają na skórze brrr. Po myciu używam kremu na czystą twarz :)

Swoją drogą dwufazowy płyn jest genialnym wynalazkiem, świetnie zmywa wodoodporne kosmetyki (moje ulubione to Mixa i Ziaja).


Po umyciu twarzy mydłem mój tusz pozostaje w stanie nienaruszonym - korzystam z tej opcji np na wyjazdach, kiedy w ogóle nie używam kosmetyków oprócz tuszu, a z racji upału, brudu itp twarz myję kilka razy dziennie  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Wrzesień 25, 2019, 09:34:08
smarcik, jakie bakterie miałby się namnażać? Zwłaszcza jak to normalnie wysuszysz, a nie będziesz trzymać wiecznie wilgotnej :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 25, 2019, 09:46:16
smarcik, nie no, jak czasem zapomnę, to najpierw myję twarz jak się kąpię a potem domywam płynem :P nie jestem ortodoksem :hihi: ten płyn co mam jest fajny, nie mam poczucia, że coś mi zostało na twarzy


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 25, 2019, 10:03:37
smarcik hahaha ja mam dokładnie na odwrót :D aplikuje krem jak po przetarciu płynem skóra trochę obeschnie. W ogóle bez tego płynu mam taką ściągniętą skórę, nawet jak się wysmaruję masłem shea.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Wrzesień 25, 2019, 10:55:31
A czy któraś z Was zmywa olejkiem?
Ja używam już 3 buteleczkę oleju ze słodkich migdałów i nie ma nic lepszego do zmywania makijażu. Do tego zero wacików - zmywa się palcami/dłońmi. Potem umyć buzię żelem/pianką i gotowe. Zero śmieci ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Wrzesień 25, 2019, 11:00:25
Fokusowa, no ja, albo kokosowym albo z pestek awokado :) i też 'myję' samym olejem, wszystko się pięknie rozpuszcza tylko potem czymś to muszę spłukać/zdjąć z twarzy


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 25, 2019, 17:23:35
Trochę Wam zazdroszczę możliwości takiego dowolnego mycia twarzy, moja nie wybacza takich rzeczy  :icon_redface:


Strzyga nie wiem jakie konkretnie bakterie, nie znam się na tym ;) może te same, które sprawiają, że ręczniki śmierdzą po kilku użyciach choć wyciera się nimi czysty człowiek?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Wrzesień 25, 2019, 18:46:13
Te ręczniki to ja nie wiem od czego tak naprawdę śmierdzą, bo moje przestały śmierdzieć w ogóle jak zaczęłam suszyć w suszarce bębnowej.
Wcześniej nawet wysuszone w mega upale śmierdziały po paru użyciach.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Wrzesień 25, 2019, 19:05:01
smarcik, no, ale ręcznika nie pierzesz po każdym użyciu, a waciki tak.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Wrzesień 25, 2019, 20:06:27
busch myslę że spokojnie, to bardziej kwestia dobrego płynu :) te waciki można prać, jest dołączony woreczek - a pranie bankowo Ci je doczyści. Ja myję wieczorem twarz żelem, wiec zmywam wstępnie wszystko - domywam potem oczy i twarz płynem micelarnym. Tyle że ja się maluję podkład+tusz+kredka, wiec nigdy nie miałam problemu ze zmyciem makijażu no i te waciki mogę wyprać w wannie, jak się kąpię.

Nie rozumiem za bardzo o jakim płynie piszesz? Micelarnym do twarzy czy jakimś płynem do mycia tych wacików?

Ja najpierw używam płynu micelarnego na waciku do zmycia makijażu, a dopiero potem myję twarz żelem do twarzy. Odwrotnie jakoś sobie tego nie wyobrażam, mam wrażenie że tusz do rzęs bym sobie tylko po twarzy rozprowadziła a la turbo panda gdybym próbowała odwrócić kolejność. I nie mam problemu z domyciem makijażu z twarzy ale widzę jak upierdzielony jest wacik jak zmyję nim tusz i cień do brwi. No i teraz próbuję sobie wyobrazić codzienne próby domycia go z powrotem do względnej białości - w zlewie chyba, bo nie kąpię się nigdy w wannie, wolę prysznic (zresztą też dramatycznie mniej wody się zużywa pod prysznicem niż w wannie, więc nie będę zmieniać przyzwyczajeń dla wacików :D). Pranie robię raz na tydzień, więc co? Kupić siedem wacików na siedem dni tygodnia? :lol: Liczyć że je dopiorę w zlewie od prawie czarności-brązowości? Wniknąć jak się zmywa olejem twarz? Dla mnie to ostatnie to czarna magia. Dziewczyny, jak zmywacie maskarę tym olejem bez wacika??? :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 25, 2019, 20:55:41
busch o, w końcu ktoś mnie rozumie, piąteczka  :hihi: do tego zastanawia mnie czy ktoś te waciki wrzuca takie brudne do pralki.. Bałabym się o ubrania ;)

Żeby nie było - wacików chętnie spróbuję, ale higiena jednak jest na pierwszym miejscu ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Wrzesień 25, 2019, 21:27:17
Fokusowa, no ja, albo kokosowym albo z pestek awokado :) i też 'myję' samym olejem, wszystko się pięknie rozpuszcza tylko potem czymś to muszę spłukać/zdjąć z twarzy

Ja mam taką silikonową.. myjkę? Z wypustkami taka, za 5 ziko, nakładam na nią żel, myję twarz, spłukuje wodą i jeszcze raz żelem myje, spłukuje i pielęgnacja. Rewelacja pod względem braku wacików. Polecam wszystkim :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 26, 2019, 07:21:30
busch moze trochę nieskładnie napisałam  :hihi:  chodzi mi ofc o płyn micelarny! Ja rano przecieram twarz tylko płynem micelarnym, wieczorem myję twarz żelem i później płyn micelarny; nie mam żadnych specjalnych płynów do czyszczenia wacików.

smarcik yyy a nie boisz się prać brudnych ubrań :D przecież to taka sama zasada, pranie to pranie. Do wacików jest dołączony woreczek, wrzucasz do woreczka i do pralki :) przecież one nie są zabrudzone smarem czy nie wiem, olejem samochodowym żeby ubrudzić resztę - szczerze to ja wszystkie myję zwykłym  mydłem jak się kąpię, są jak nowe.

Zresztą laski, ja Was nie namawiam  :kwiatek: u mnie super opcja, sprawdza się, dlatego się podzieliłam. Nic na siłę  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Wrzesień 26, 2019, 07:24:32
kolebka no nie, ubrań nie mam zabrudzonych czarnym tuszem. Więc owszem, to jednak bliżej smaru niż zwykłych ubrań ;) jak mam ciuchy w których grzebię np przy motocyklu upaćkane smarem to nie piorę ich z ubraniami do pracy, to chyba jasne :)

Przecież pytamy dlatego, że nas to interesuje, a nie dlatego, że uważamy to za głupotę i chcemy udowadniać, że waciki są bez sensu  :swirek:  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Wrzesień 26, 2019, 07:26:07
smarcik  mój tusz do rzęs i kredkę domywa woda z żelem, jak wieczorem zmywam makijaż :D wiec nie ma opcji, żeby cokolwiek się zabrudziło w praniu :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Wrzesień 26, 2019, 07:38:49
Fokusowa, też taką myjkę mam!  8|  Tylko, że ja jej używam do mycia żelem, już po demakijażu... Ale spróbuję używać jej jak ty, to odpadnie mi dylemat produkowania brudnych wacików czy kupowania wielorazowych  :hurra: :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Wrzesień 26, 2019, 07:55:31
Strzyga nie wiem jakie konkretnie bakterie, nie znam się na tym ;) może te same, które sprawiają, że ręczniki śmierdzą po kilku użyciach choć wyciera się nimi czysty człowiek?
Moje nie śmierdzą. Może masz wilgoć w łazience?

Ja mam taką silikonową.. myjkę? Z wypustkami taka, za 5 ziko, nakładam na nią żel, myję twarz, spłukuje wodą i jeszcze raz żelem myje, spłukuje i pielęgnacja. Rewelacja pod względem braku wacików. Polecam wszystkim :D 
Możesz jakąś fotę wrzucić? Bo nie potrafię zgadnąć, o jakiej myjce mówisz.

Moje „kolebkowe” waciki już w drodze. Ta firma przy wysyłce ma opcję do wyboru "zero waste", czyli bez nadmiernego opakowywania. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Fokusowa Wrzesień 26, 2019, 08:43:06
trusia coś takiego: (pierwsze lepsze z neta) klik (https://www.ezebra.pl/pl/products/pielegnacja/pielegnacja-twarzy/oczyszczanie-demakijaz/pozostale/donegal-silikonowy-platek-do-mycia-i-masazu-twarzy-50899.html?gclid=Cj0KCQjww7HsBRDkARIsAARsIT6eJHhdDnaBHdbs7HGzYjsIQ5m1xUnW1ta-yN_M4flHv-QvBfg2tP8aAsgyEALw_wcB&gclsrc=aw.ds)

Moon tylko ja najpierw olejkiem łapkami zmywam makijaż i dopiero sam olejek już praktycznie zmywam myjką z żelem ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 02, 2019, 11:14:23
Jeśli nie macie pomysłu co zrobić ze starymi, nawet zniszczonymi ciuchami, to KappAhl proponuje ciekawą akcję:
klik (https://www.kappahl.com/pl-PL/o-kappahl/zrownowaony-rozwoj/ty-tez-mozesz-pomoc/nasze-zbiorki-tekstyliow/?utm_campaign=AEWELCOME-3-PL&utm_content=ae-welcome-email-3-pl&utm_medium=email&utm_source=apsis-anp-3)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 16, 2019, 10:53:29
To samo Intimissini.

Nie tylko przyjmują stare tekstylia, ale bony dają, np za biustonosz bon o wartości 14 zł  - naturalnie do wykorzystania w sklepach Intimissini  :).  Bistonosz najwyzej został wyceniony, ciekawe dlaczego, bo sweter już tylko 8 zł.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 16, 2019, 10:56:54
Bo biustonosz kupisz w tym sklepie a sweter niekoniecznie  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 16, 2019, 11:26:29
Nie rozwiązałaś mojego problemu  ;)  Majtki i bokserki po 4 zł lecą, mimo że też kupię je w tym sklepie  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 16, 2019, 11:55:43
trusia wiesz może do kiedy trwa ta akcja w Intimissimi? tzn do kiedy można przynosić ciuchy? :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 16, 2019, 12:58:17
Na ulotce nie ma nic na temat do kiedy można przynosić ciuchy, niestety nie zapytałam, jak tak byłam, czy to jest stała akcja. Natomiast bony należy zrealizować do 31 grudnia 2019, z tym że akcja bony skierowana jest do tylko do uczestnikow programu lojalnościowego My Intissimi.

Ubrania można oddawać jakiejklwiek marki. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 17, 2019, 12:06:37
od jakiegoś czasu myślę nad listą sklepów, które pakują przesyłki w duchu less waste. Jako, że przerzuciłam się praktycznie całkowicie w zakupy w internecie, ilość plastiku, która potrafi przyjść wraz z paczką strasznie mnie mierzi  :icon_redface: Co Wy na to?
Ja mam dwa sklepy na razie:
pliczko.pl - spożywka
I zooplus dla zwierzaków


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 17, 2019, 12:14:39
Jak zamawiam z Conrada (technika, elektronika) przesyłki zawsze pakowane są w karton z makulatury, zaklejony papierową taśmą pakową, wypełniony chrupkami kukurydzianymi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 17, 2019, 12:23:25
Serio? Takimi jadalnymi? Czad :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 17, 2019, 12:36:05
A nie przypadkiem takimi (https://izipak24.pl/Chrupki-SKROPAK-400-litrow-worek,3,6859,453?gclid=EAIaIQobChMI1o-X4Zmj5QIVzBoYCh3FvAarEAQYASABEgL_EfD_BwE)?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 17, 2019, 12:49:06
No tak, to są wypełniacze ze skrobi kukurydzianej. Nie są do jedzenia, ale ja oczywiście próbowałam  ;) W każdym razie są w 100% bio. Można je nawet w wodzie rozpuścić czy wrzucić do kwiatków.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 17, 2019, 13:03:56
A ja już widziałam flipsy w kartonie  :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: TRATATA Październik 18, 2019, 09:03:18
We wtorek byłam na pogrzebie, ilość sztucznych kwiatów i wieńców była zatrważająco duża. Zakaz produkcji foliowych torebek za jakiś czas wejdzie w życie, czemu nikt nie interesuje się tymi wiankami, które niedługo po pogrzebie lądują na śmietniku.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 18, 2019, 09:16:49
TRATATA, bo nikogo to tak naprawdę nie obchodzi? Ja to tu tylko zostawię klik (https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2555070341219356&id=100001492441768)
Z zakazu produkcji wianków nie będzie hajsów więc po co?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Moon Październik 18, 2019, 09:23:41
smartini, Amen.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 18, 2019, 09:33:24
od jakiegoś czasu myślę nad listą sklepów, które pakują przesyłki w duchu less waste. Jako, że przerzuciłam się praktycznie całkowicie w zakupy w internecie, ilość plastiku, która potrafi przyjść wraz z paczką strasznie mnie mierzi  :icon_redface: Co Wy na to?
Ja mam dwa sklepy na razie:
pliczko.pl - spożywka
I zooplus dla zwierzaków

Super pomysł. Proponuję listę umieścić w pierwszym poście i uzupełniać nowymi informacjami, bo w środku zginie. 

https://www.drogeria-ekologiczna.pl/ (https://www.drogeria-ekologiczna.pl/)



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Październik 20, 2019, 06:28:11
Tak sobie myślę o kwiatach, że naturalne generują też gigantyczne zużycie energii, dla środowiska kicha...
U nas mentalność, że nie może być symbolicznie, to by trzeba zmienić..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: TRATATA Październik 20, 2019, 10:06:50
To prawda aczkolwiek wieńce w głównej mierze składają się z igliwia. Muszę zapisać jako ostatnią wolę, żeby każdy przyszedł na mój pogrzeb z maks 1 badylem  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 21, 2019, 08:34:37
Odzież używana w H&M (https://innpoland.pl/155607,h-m-otwiera-second-hand-w-szwecji-sprzedaz-na-razie-w-internecie)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 21, 2019, 09:28:14
Szczerze - dla mnie słabo  ;) second handów i tak jest od groma, a jak widać tu nie chodzi o sprzedaż używanych ciuchów w aktualnych sklepach h&m tylko stworzenie nowej marki, czyli znowu - kasa, kasa, kasa, pod przykrywką ekologii  :S a swoich niesprzedanych ubrań już nie palą? to co teraz z nimi robią?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 21, 2019, 09:35:44
no, to teraz ciuchy z secondhandów będą droższe bo 'sygnowane' marką a nadwyżkę nowych ubrań nadal będą utylizować, ale wszyscy o tym zapomną 'bo przecież tak się troszczą o środowisko' :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Październik 21, 2019, 17:28:21
Właśnie, tak a propos marek odzieżowych - gdzie kupujecie, żeby nie wspierać tego szaleństwa zwanego 'fast fashion'? Jakie marki dostępne w Polsce są etyczne? Jestem w stanie zapłacić więcej w granicach rozsądku. Second handy jakoś nie przemawiają do mnie bo nie mam czasu na czatowanie rano określonego dnia na nową dostawę, nie lubię przekopywać się przez sterty ubrań szukając "perełki" itd. Poza tym naprawdę rzadko coś sobie kupuję nowego, a stare ubrania noszę aż się dosłownie rozpadają na mnie (tylko zmieniając im przeznaczenie na coraz mniej "oficjalne"), więc nie widzę specjalnego problemu żeby raz na kilka lat kupić z pierwszej ręki.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Październik 21, 2019, 17:47:13
Ja kupuję na zalando - są ciuchy z dopiskiem "przyjazne środowisku", przy każdym wytłumaczone dlaczego przyjazne.
Np. pierwsza z brzegu:
https://www.zalando.pl/bershka-bluza-beige-bej21j03b-b11.html


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 21, 2019, 17:58:02
busch, bardzo dobre pytanie, sama chętnie się dowiem.Ostatnio chciałam sobie nieco odświeżyć szafę. Kupuję coś nowego raz na rok (dosłownie...), podobnie jak Ty noszę ciuchy aż się nie rozpadną. Wiele z nich pamięta jeszcze wczesne studia albo i liceum. Naprawiam, przerabiam, jak już nie ma opcji to tnę na szmaty lub staram się jakoś inaczej wykorzystać. Każdy mój zakup jest przemyślany i 10 razy się zastanawiam, czy coś mi jest potrzebne. Nie kupuję jednorazówek za 20zł, które za chwilę się rozpadną albo będą wyglądać rzeczywiście jak szmata. Nie kupuję niczego spontanicznie, 'bo tanio i może się przyda'. No i wracając do tematu miałam duży problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca. Są firmy ekologiczne typu NAGO, ale asortyment jest mocno ograniczony, w dodatku ostatnio usłyszałam jednym uchem w TV u rodziców, że bawełna to najgorszy materiał, koszmarnie wpływa na środowisko, a tymi certyfikatami to często można sobie tyłek podetrzeć. Sztuczne włókna też nie budzą mojego entuzjazmu, wszak dużo się ostatnio mówi o tych mikro włókienkach, które trafiają do wody a potem to pijemy... Im bardziej wchodzę w temat tym bardziej myślę, że tu nie ma idealnego rozwiązania i zawsze, jak już mi się wydaje, że coś jest w miarę ok to za chwilę się okazuje, że pojawia się jakieś ALE(jak ktoś znalazł takie rozwiązanie to niech się podzieli). Ja swoje zakupy ostatecznie zrobiłam na vinted, wychodząc z założenia, że jak już i tak te szmaty weszły do obiegu i komuś się znudziły to chociaż je donoszę. Ogólnie zaczynam się wręcz brzydzić branżą odzieżową, szokuje mnie nieświadomość ludzi, którzy pompują ogromne pieniądze w swoją garderobę. Którzy z jednej strony są wege, eko i wszystko co się da, a z drugiej strony kupują sobie 'przy okazji' buty w lidlu, te wspomniane badziewne podkoszulki za dwie dyszki i generalnie w ostatecznym rozrachunku kupują sobie często zupełnie przypadkiem nową szmatkę co tydzień. Bo akurat było to może się przyda. Nie wiem czemu aż tak do tego podchodzę ale mega mnie to wkurza.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 21, 2019, 18:05:39
Ja akurat lubię second handy  :emoty327: polskie firmy też lubię, ale niestety często są drogie (tzn słusznie, za coś muszą żyć, tylko po prostu zazwyczaj mnie nie stać  :hihi:). Lubię takie firmy jak Nubee, Hultaj Polski, bielizna White Rvbbit, akcesoria od Joanki Z. i Uszyte, a ostatnio kupiłam sobie bluzę sportową narciarskiej firmy Majesty i też jest uszyta w Polsce.

Niestety eleganckie ciuchy typu marynarki kupuję jednak w sieciówkach ze względu na cenę, najczęściej Orsay  :icon_redface: albo właśnie używane ;)

Edit:aaa i byłabym zapomniała - Chrum! Świetne jakościowo koszulki z nadrukami ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: MATRIX69 Październik 21, 2019, 20:01:15
Im bardziej wchodzę w temat tym bardziej myślę, że tu nie ma idealnego rozwiązania i zawsze, jak już mi się wydaje, że coś jest w miarę ok to za chwilę się okazuje, że pojawia się jakieś ALE(jak ktoś znalazł takie rozwiązanie to niech się podzieli).
Jest jedna możliwość. Len ręcznie tkany, taki jak dla ultra historycznych rekonstruktorów. Rośliny można wyhodować w sposób ekologiczny, przerobić na przędzę a następnie utkać z tego tkaninę można bez użycia prądu. Farbować można naturalnymi barwnikami, ale w sumie nie trzeba bo taki materiał ma ładny naturalny kolor. Samo szycie ubrania też można ogarnąć bez prądu - szycie ręczne. Jeśli ktoś podejmie się takiego własnoręcznego zrobienia ubrania to na pewno będzie je nosił długo, w razie zniszczenia będzie je łatał i naprawiał. Piszę to trochę z przymrużeniem oka, ale im bardziej wgłębiam się w temat nurtu zero waste, tym bardziej dochodzę do wniosku, że jeśli by tak wprowadzić to w 100%, to w niektórych aspektach życia cofnęlibyśmy się do średniowiecza i to wczesnego.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 21, 2019, 20:05:08
MATRIX69, czyli zadowala Cię obecny stan rzeczy? Bo prawdę mówiąc nie wiem jak interpretować Twoją wypowiedź.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: marszylka Październik 21, 2019, 20:21:38
Ja właśnie ostatnio myślałam - wolę wydać więcej na coś co przetrwa dłużej. Tym bardziej kiedy byłam w USA i rzeczy w sklepach typu Calvin Klein i Ralph Lauren Polo są "made in indonesia", "made in cambodia", to wzbudziło we mnie wstręt, bo to nawet nie tania sieciówka. Dlatego ostatnio zaczęłam więcej szukać o polskich markach, szyjących w Polsce. Wystarczy wpisać w Google'a.
Jeszcze nic nie kupiłam, ale właśnie przeglądałam takie oto zestawienie:
https://www.macademiangirl.com/2018/11/15-polskich-marek-ktorych-ubrania-chcialabys-miec-w-szafie.html 
Jak przygotuję listę potrzebnych mi rzeczy (a nie fanaberii), to usiądę i coś pewnie kupię.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 21, 2019, 22:05:06
busch, https://www.facebook.com/Kwark-313461865341152/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 22, 2019, 06:54:47
Ja właśnie ostatnio myślałam - wolę wydać więcej na coś co przetrwa dłużej. Tym bardziej kiedy byłam w USA i rzeczy w sklepach typu Calvin Klein i Ralph Lauren Polo są "made in indonesia", "made in cambodia", to wzbudziło we mnie wstręt, bo to nawet nie tania sieciówka.
W tym temacie - ale nie pod względem zero waste, polecam tę książkę:
https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/w-cieniu-swietej-ksiegi
Mnie serce totalnie łamie Benetton, bo bardzo lubię tę markę. Z Sisleya mam rzeczy długo, wcale nie dbam, nic się z tym nie dzieje.

Matrix, ale wiesz, że my od 50 lat latamy z powodzeniem na Księżyc i generalnie MOŻEMY wyprodukować coś, co nie zasypie środowiska plastikiem i użyć do tego mniej wyniszczających planetę procesów? I tak, jak linkowała wcześniej smartini, wielki przemysł też musi się w to włączyć, ALE - ja widzę np. po wege żarciu, jak wiele robią konsumenci - 3 lata temu wejść do biedry czy lidla i kupić sobie wegańskie śniadanie, obiad i przekąski do pracy? Nie do pomyślenia ;) A teraz? Wchodzę i mam. Zmienia się. Tylko trzeba tych zmian z różnych stron.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Październik 22, 2019, 07:43:26
Ja bardzo rzadko kupuję coś w sklepach, zazwyczaj czekam na końcówki wyprzedaży - ostatnio kupiłam trzy pary spodni po 25-30zł za parę i w sumie to jedyny zakup w tym roku. Sporo ciuchów mam od siostry, na fejsie jest taka fajna grupa Kraków się dzieli - można wymienić albo dostać praktycznie wszystko  :hihi: w ten sposób oddaję ciuchy, w których już nie chodzę a mogę znaleźć coś fajnego :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 22, 2019, 11:03:47
madmaddie, a w Stanach całe półki super zdrowych wege przegryzek - warzywa i owoce poobierane, pokrojone i wsadzone w plastikowe pudełka z plastikowym widelczykiem. CAŁE lodówki, jak u nas nabiał czy mięsa. A w biurach papierowe i plastikowe kubeczki - naszą część teamu z Chicago niezmiernie zadziwia, że u nas każdy ma ceramiczny kubek. U nich każdy na callu codziennie ma nowy papierowy kubeczek z pokrywką.
Myślę, że w Polsce jeszcze nie jesteśmy tak zalani plastikiem i syfem, mamy wyższą 'ekokulturę' jakkolwiek by tego nie nazwać. No więc cieszy nas, że zabronią platikowych woreczków, że jest więcej dań wege w lodówkach.
Ale to nadal kropla w morzu produkcji, na którą nie mamy jakiegokolwiek wpływu. A nawet jeśli mamy to w takim tempie jak te wege dania to nam planeta dawno wybuchnie i się zapadnie :P albo wyginiemy i będzie sobie radzić bez nas :hihi:

Kupowanie bluzy z Bershki, która co 2 miesiące ma nowe kolekcje ale! zrobiła bluzę z ekobawełny też chyba służy jedynie tłumieniu linczu i konsumenckiego poczucia winy niż realna zmiana. Nie piję do Ciebie pokemon, broń boże, po prostu to smutne dla mnie, że tak nas w ciula robią odpowiedzialni za ten bajzel.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: marszylka Październik 22, 2019, 11:05:18
Ja bardzo rzadko kupuję coś w sklepach, zazwyczaj czekam na końcówki wyprzedaży - ostatnio kupiłam trzy pary spodni po 25-30zł za parę i w sumie to jedyny zakup w tym roku.

Właśnie ja staram się nie ulegać presji wyprzedaży. Nie kupuję zazwyczaj na wyprzedażach, bo nieraz już miałam tak, że kupiłam i później nie nosiłam, bo tak naprawdę podobała mi się cena, a rzecz już średnio. Jedynie jak zakładam, że wchodzę kupić np. 2 T-Shirty i akurat są na wyprzedaży, to wtedy kupię je z wyprzedaży.
Nauczyłam się nie korzystać z kart lojalnościowych, bo one tylko zwiększają chęć zakupów, co też jest na plus. :)

Madmaddie,
Ciekawa pozycja. Poszukam czy gdzieś da się zdobyć idą tropem - wypożycz, zamień się, kup używaną ;)



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 22, 2019, 11:10:30
smartini, wiem, ten plastik też mnie mierzi, raczej odnosiłam się do tego, że jak zaczynałam weganizować, to w sklepach było drogie i ohydne alpro i jakieś równie ohydne wege parówki za niebotyczne pieniądze ;)
Tempo jest za wolne, fakt. Otwiera się nowa kopalnia w okolicach Jastrzębia - fakt. Parę innych stara się o koncesję - fakt. I pewnie ją dostanie i tak dalej, i tak dalej.
Ale podejrzewam, że Lidl nie chwali się, że plastik zredukował o 20%, bo tak bardzo się o środowisko troszczy ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 22, 2019, 11:35:41
marszylka w Warszawie jest grupa na FB "zamienię na jedzenie". infantil poleciła, i teraz ciągle coś tam wymieniam i oddaję, choć z dnia na dzień niestety pojawia się coraz więcej madek i starych bab z bólem tyłków o wszystko, i zaczął dominować handel naklejkami z biedronki  8| ale są też oczywiście fajne osoby, wymieniające normalne towary za inne, więc generalnie polecam  :D oddaję tam na przykład kosmetyki, które mi nie przypasowały, a nie chcę żeby leżały i się kurzyły a potem przeterminowały  ;) ale też np ciuchy, buty itp.



W sumie mogłybyśmy mieć tutaj na r-v taką wymienną grupę  :emoty327:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Październik 22, 2019, 11:38:52
marszylka absolutnie nie ulegam wyprzedażom :) po prostu czekam z zakupem do momentu wyprzedaży, bo mogę coś dostać za grosze. Nie mam ochoty wydawać 100zł za szmatke pt. spodnie,a niestety większość ubrań w sieciówkach tak wygląda.

smarcik na krakowskiej grupie też wymieniam wszystko :D ciuchy, rośliny, gadżety domowe - zazwyczaj na herbatę  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Październik 22, 2019, 19:25:38
Dzięki wszystkim za sugestie. Popatrzę, posprawdzam. Nie mam na razie żadnego doświadczenia w temacie, a właśnie nie chodzi mi o wspieranie jakichś tam udawanych działań pod publiczkę typu bershka i ich bluzy z ekobawełny.

smartini, ostatnio youtuberka Weronika Truszczyńska też o tym mówiła że w USA jest takie parcie na wygodę i konsumpcjonizm, że przy nich Polska jest już teraz ultra eko :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 22, 2019, 20:23:13
busch, byłam niedawno tydzień w Chicago i zaprawdę, ilość plastiku i opakowań mnie przygniotła. Tylko w pracy mieliśmy eko talerzyki i sztućce do ceteringu ale obstawiam, że to po prostu był bardzo dobry catering a takie drewniane talerzyki to modne więc takie mają :P
A najlepsze są cukierki. Wielka paka cukierkow ala frutella, w niej po dwa cukierki w kolejnej folii a każdy cukierek dodatkowo w woskowanym papierku... xD


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 22, 2019, 20:43:53
Pracowałam kilka lat w polskim oddziale amerykańskiej firmy. Mieliśmy kubki ceramiczne, swoje. Czasem ktoś zapomniał, kubek zostawał w kuchni i stawał się "społeczny". Nazbierało się tego sporo przez lata. W pewnym momencie zrobili akcję: zabieraj swoje kubki, albo pojadą na wysypisko. Wystawili tę  porzuconą ceramikę w kartonach. Przygarnęłam kilka ;) ale było ich serio, jak kundli w schronisku. Dla pełnego obrazu: tak było w starych budynkach. Zbudowali i oddali do użytku właśnie nowy. Kuchnie tam były puste. Argument oficjalny przeciw kubkom był taki, że się szafki urwą (?!?). Pytanie, dlaczego nie przenieśli ich do nowego budynku (tak, zadałam je). Pytałam też w czym będą pili goście, albo my, kiedy mamy np. całodzienne szkolenie w innym budynku. Często przyjeżdżał ktoś z zagranicy, delegacje. Co usłyszałam? Ano, że goście uważają te ceramiczne kubki za NIEHIGIENICZNE i w związku z tym pojawiły się "eko", "papierowe" jednorazówki. Zapytałam co zrobili temu papierowi, że go można wrzątkiem zalać? Dostałam kartę produktu. Ogólnie, nasączane jakimś tworzywem. Trucizna, śmieć, po zalaniu czystym wrzątkiem normalnie śmierdzi, ale przecież jest na kawę - z kawą nie poczujesz.
Opadły mi ręce.
Oczywiście nic nie wskórałam, powalczyłam z wiatrakami, koledzy trochę współczuli, trochę się podśmiewali.

Niehigieniczna - ceramika umyta w zmywarce. Amerykanie są inni, to fakt. I mają głębiej niż inni w rzyci świat, to też fakt...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Październik 22, 2019, 21:00:52
Ej no, najbardziej absurdalny argument jaki słyszałam...
Współczucia.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kokosnuss Październik 22, 2019, 21:12:41
dea, u nas tez jest "zakaz" wlasnych kubkow, szafek nawet nie ma, to i wszyscy zuzywaja po pierdylion papierowych dziennie. Holandia, nie Ameryka :lol:

Jak chce miec swoj to musze targac w torbie albo trzymac na nielegalu w szafce na laptopy :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 22, 2019, 21:18:30
dea, e, no to nie, tak zle u nas nie jest. My też polski oddział amerykańskiej firmy, mamy kubki i naczynia ogólnodostępne, większość ma swoje prywatne (ja mam kubek, szklanke, butelke na wode i miseczke na musli na śniadanie, co poradze ze lubie swoje i ladne :hihi: ). W Chicago w hq mieli stojaczki zachęcające, by ludzie korzystali z ceramicznych no ale jak mają papierowe to im wygodniej w papierowy a potem do kosza, nawet do kuchni nie trzeba odnosić. Jak przylatują do nas to korzystają z ceramicznych, uważają to za 'fajne i ciekawe' ale chyba raczej traktują jako kulturową ciekawostkę niż coś, co faktycznie można przenieść na własne podwórko. Mam wrażenie (ale mówię, to tylko wrażenie) że tam te eko kubki starbaksa czy słomki z bambusa to modny gadżet a nie sposób na zredukowanie przynajmniej własnego śladu węglowego.

Kubki możemy trzymać u siebie (boże, oszalałym jakby mi ktoś mówił co mogę trzymać w swojej szafce a czego nie o.O) albo w kuchni, szafki mają podzielone półki na prywatne i 'publiczne' ;)

A w ogóle to znalazłam na aliexpress czadowe zestawy sztućców. Pokrowiec a w nim łyżka, nóż, widelec, zestaw pałeczek i dwie różne słomki + szczoteczka do nich. Dość często jadamy na mieście i takie zestawy (mamy podstawowy z Tigera) świetnie nam się sprawdzają, polecam :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Październik 22, 2019, 23:55:15
Dziewczyny, Szwecja, kraj super eko, warzywa na kilogramy pakowane w folię...serio, pietruszka jest foliowana. Jeden korzeń pietruszki. NA WAGĘ. Widział ktoś z was pojedynczą, małą pietruszkę w folii? :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 23, 2019, 06:45:48
Spoko, do Polski to idzie. Ostatnio w naszym małym, osiedlowym warzywniaku pytałam czy jest tylko kukurydza zawinięta w stretch. Tak, bo kiedy kupią taką gołą, zawiniętą w liście, to muszą obierać z liści i zawijać w stretch z "okienkiem"... Serio? :zemdlal:

Co do tych kubków, to nie wiem kto to powiedział dokładnie - ludzie którzy do naszego zespołu przed kubkową rewolucją przyjeżdżali, pili wcześniej w różnych ceramicznych i nie przecierali ich uprzednio alkoholem :lol: ale taką dostałam oficjalna odpowiedź od organizatorów akcji, kiedy zaczęłam kwestionować niską wytrzymałość szafek kuchennych ;) Fakt, że ktoś tak mógł powiedzieć. Firma jest duża, wtedy ten oddział miał ok. 2000 ludzi. Wystarczy, że jakaś jedna szycha była niezadowolona i poszło.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kokosnuss Październik 23, 2019, 07:51:37
emptyline, ja :p i marchewki, pojedyncze ogorki, papryki, baklazany...

Odnosnie kubkow - u nas wlasnie goscie z zewnatrz firmy maja ceramike, bo wstyd na private banking papier czy plastik rzucic. To tylko stali pracownicy maja jednorazowki :swirek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 23, 2019, 10:04:43
Co do slomek, to dla mnie jest jakies nieporozumienie. Naprawde nie mozna napic sie ze szklanki, tylko koniecznie przez slomke? :hihi: Az wkleje mema.



Przy okazji tez natknelam sie dzisiaj na ciekawy post na fb. Zacytuje:

Cytuj
Sylwia Laabeda
10 października o 15:33
Jestem zła.
W trosce o środowisko kupiliśmy wcale nienajtańszą pralkosuszarkę Boscha. Jest, a w zasadzie była, enorgooszczędna, wodooszczędna. Zakładałam, że będzie nam dobrze służyć przez długie lata.
Minęło 6 lat. Wysiadł elektrozamek. Wymiana ponad 200 zł.
Miesiąc później szlag trafił pompę. Zapłaciliśmy jakieś 500 zł.
Minęło kilka miesięcy - coś zaśmierdziało, pralka zapomniała odwirować i przestał działać programator. Oczywiście drzwiczki pancerne, człowiek sam nie może tego otworzyć bez pomocy serwisu. Pan serwisant właśnie wyszedł. Naprawa będzie kosztowała 1900 zł. Tym razem padł mały elektroniczny sterownik zatopiony w plastiku, do którego nie ma zamienników, bo producent tak go stworzył, żeby nikt tego nie podrobił. ŻEBY NAPRAWA BYŁA NIEOPŁACALNA. Ponieważ to jego trzecia wizyta, dostaliśmy przynajmniej rabat na ekspertyzę...
Przy okazji zajrzałam do środka. Bęben jak nowy. Podobnie jak reszta pralki. Tylko jeden mały element uszkodzony.

Efekt jest taki, że muszę wyrzucić całą piękną pralkę, dlatego, że nie opłaca się wymienić jednego małego elementu, który kosztuje tyle co dobrej klasy telefon komórkowy. A w produkcji zapewne jakieś 5 zł.

Jeśli jeszcze ktoś będzie próbował wywołać we mnie poczucie winy, że nie dbam o środowisko biorąc w sklepie torebkę foliową, to mu chyba napluję na buty. To jest przerzucanie odpowiedzialności na nas, na konsumentów. To ja mam przereorganizować swoje życie, podlewać ogródek deszczówką z beczki, nosić torby ekologiczne, kupować bio-sro marchewki, jajka od szczęśliwych kur, nie jeść mięsa, kosmetyki tylko z domowej manufaktury, 10 koszy na śmieci pod zlewem... A producenci agd robią wszystko, żebym musiała co kilka lat wymieniać w domu cały sprzęt.
I co się z tym sprzętem teraz stanie? Gdzie trafi? Poza tym jednym spalonym gównem (a głowę dam, że ktoś ostro nad tym myślał jak to zrobić, żeby się po 6 latach spaliło) moja pralka jest w idealnym stanie.

Serce mnie boli na takie marnotrawstwo surowców, pieniędzy, energii. Ktoś musi wyprodukować nową pralkę emitując masę śmieci, zanieczyszczeń, dwutlenku węgla, a potem sprzęt z niewielką usterką zezłomować. Ale to JA jestem winna plastikowym patyczkom do uszu w oceanie i bocianom budującym gniazda z torebek foliowych.

Czuję się teraz jak kompletna frajerka.

Nie kupuję dzieciom jednorazowych plastikowych zabawek. Żadnego brokatu (mikroplastik), plastikowych naklejek, jajek Kindera, pierdół z Mc Donalda, modeliny, czy innych bzdetów, które po 5 minutach trafiają do śmieci, gdzie będą zalegać kolejnych 500 lat.
Nie jemy śmieciowego żarcia.
Segreguję śmieci.
Noszę materiałowe torebki na zakupy. Mam nawet wózek na kołach na większe zakupy, żeby nie jeździć samochodem.
Nie mamy drugiego samochodu, bo uważam, że jest zdrowiej dla mnie i dla środowiska żadnym poszła codziennie na stację 1,5 km, albo pojechała na rowerze /rolkach lub hulajnodze. Od 5 lat zmuszam do tego moje dzieci. W każdą pogodę, cały rok maszerują od pociągu do domu piechotą. W imię troski o środowisko i ich zdrowie.

A wielki biznes ma to w dupie. I jestem jeszcze zmuszona kupić nową pralkę.

Udostępniajcie to proszę. Może trafi to do kogoś, kto się puknie w czoło i coś z tym zrobi.

Jestem ciekawa co o tym sądzicie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 23, 2019, 10:25:14
ashtray, Czasem się bez słomki nie da, na przykład w kinie :P
Generalnie, jak ktoś lubi pić przez słomkę to w zasadzie czemu nie?

Linkowałam ten wpis trochę wyżej :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 23, 2019, 10:35:50
A to nie jest tak, że Szwecja spala 99% swoich śmieci, zmieniając je na energię? (żeby nie było, pakowanie osobno marchewek jest idiotyczne, tylko pytam)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 23, 2019, 10:44:51
ashtray, Czasem się bez słomki nie da, na przykład w kinie :P
Generalnie, jak ktoś lubi pić przez słomkę to w zasadzie czemu nie?

Linkowałam ten wpis trochę wyżej :D

A sorry, nie widzialam Twojego wpisu.
Hm, kino. Papierowy kubek, plastikowa zatyczka (jak to sie nazywa?) i przyniesiona z domu metalowa slomka= czyste sumienie :D No spoko, kazdy robi co moze. Ja nosze w torebce swoja wode czy tam inne napoje i wnosze do kina albo po prostu nie kupuje picia i jedzenia w kinie. Przez 2 godziny nie umre z pragnienia i glodu.
Dla mnie to jest troche bezmyslne nakrecanie kolejnych koncernow pod chwytliwa przykrywka eko, produkujacych rzeczy, ktore tak naprawde sa bezuzyteczne i niepotrzebne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Październik 23, 2019, 16:09:44
ashtray, ja te kiedyś tak myślałam ale natknęłam się na filmik, który mi uzmysłowił że np. dla ludzi niepełnosprawnych słomki mogą być naprawdę ważne, a te wielorazowe nie stanowić dobrej alternatywy. Bardzo polecam te filmiki:
https://www.youtube.com/watch?v=3XGIxUXDWqw (https://www.youtube.com/watch?v=3XGIxUXDWqw)
https://www.youtube.com/watch?v=4IBH0pcKzlY (https://www.youtube.com/watch?v=4IBH0pcKzlY)

Wszystko moim zdaniem sprowadza się do tego, że dla każdego z nas coś innego jest za dużym poświęceniem. Chyba większość z nas się zgodzi, że nie mamy prawa na przykład powiedzieć kobiecie w ciąży, że powinna ją usunąć, bo nowe dzieci to ogromne obciążenie dla środowiska. Jest to przykład ekstremalny ale pokazuje, że nikt z nas nie jest idealny, a każdy z nas ma pewne granice dbania o środowisko kosztem własnego dobrobytu. Może dla Ciebie słomka to kompletnie zbędne akcesorium (i dobrze - możesz zrezygnować z niego i dołożyć swoją cegiełkę do rozwiązywania problemu), ale pewnie jest coś innego, czego nie zamierzasz sobie odpuścić dla środowiska - może lubisz podróżować samolotem bo zwiedzasz świat, a może lubisz tak bardzo borówki do swojej owsianki, że będziesz kupować je nawet w plastikowym opakowaniu.

Tak jak zacytowałaś niżej - nasze indywidualne zachowania mają ograniczoną moc, znacznie większą miałaby np. legislatura, w wyniku której każda korporacja byłaby odpowiedzialna za śmieci, które produkuje - czy to w procesie produkcyjnym, czy też w wyniku planowanego lub naturalnego końca życia produktu. Od razu by się pojawiało znacznie więcej sensownych eko rozwiązań :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 23, 2019, 16:46:18
busch ależ jasne, ze tak i zupełnie sie z Toba zgadzam i nawet nie zamierzam dyskutować. Sama nie jestem święta  i uważam, ze w obecnych czasach zycie zero waste jest po prostu niemozliwe. Totalnie rozumiem osoby niepełnosprawne czy dzieci, ktore musza słomek używać. Wyciągnęłam te słomki, ponieważ hype na nie powoduje ze opadają mi wszystkie kończyny i cycki. Teraz każda blogerka zamawia metalowe słomki z aliexpress szczycąc sie jaka to jest eko. Jest to dla mnie o tyle zabawne, ze widze przez pryzmat tych cholernych słomek podwójne standardy. Słomka w kinie jest taka sama fanaberia jak 15 szmaciany t-shirt z h&m czy Bershki.
Rownież przykład, ze w kinie bez słomki sie nie da mnie troche osłabił. No da sie. Mysle, ze jesli jest sie dorosła, pełnosprawna osoba da sie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 23, 2019, 17:28:46
ashtray, ale wiesz, że nie chodziło mi o to, że nie da się w ogóle pójść do kina bez użycia słomki? I że to był tylko luźny przykład kiedy taka wielorazowa może się przydać?
Bo jak kupisz colę w tym nieszczęsnym kubku to bankowo się oblejesz, musisz wziąć słomkę. Ok, mogę też kupić w sklepie ale to znowu plastikowa butelka albo puszka - przeszla rozlewnie (w kinie to chociaz rozcienczona z duzych porcji koncentratu), pakowanie, owijanie palety folią, transport. Czyli w zasadzie nie mogę kupić coli, soku też nie bardzo, chyba ,ze to jakis fancy ekologiczny w szkle. Ale jego produkcja tez kosztowala wode, co2 w transporcie. Czyli zostaje woda z filtra. Ale same filtry są plastikowe...
W ten sposób można dojść do paranoi. Ja nie zamierzam się samobiczowac i odmawiac sobie wszystkiego dla idei. Uwazam, ze i tak nie jestem najgorsza jezeli chodzi o smiecenie i konsumpcjonizm więc jeśli ra na ruski rok sobie kupię tą nieszczęsną cole w kubeczku do popcornu to spokojnie mogę mieć wielorazową słomkę.

Dla kazdego co innego jest fanaberią, ja czesto jem na miescie i mierzi mnie, jak dostaję plastiki do jedzenia. Mam jeść rękoma? Czy może w ogóle nie jeść na miejscie bo przeciez umiem sobie ugotowac i to nie najgorzej?
No ja wolę jednak kupić sobie jeden mobilny zestaw sztuccow na kilka lat niz resygnowac z czegos, co sprawia mi w zyciu bardzo duzay przyjemność


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 23, 2019, 21:02:21
Smartini, ale nie musisz sie tłumaczyć. Kazdy ma swoje wybory. Byc moze ja nie mysle logicznie, ale nie rozumiem czemu ubrania no weźmy tego Calvina Kleina budzą wstręt i odrazę, a chińskie metalowe słomki produkowane na potęgę nie? Moze sa roznice w procesie produkcji, zużycia wody, pracowników- nie wiem. Jednak tak po prawdzie i jedno i drugie to badziew. Tylko ten co ma w szafie 20 par majtek CK powinien sie wstydzić, a ten co ma słomkę z Ali moze sie chwalic, bo przecież ratuje planetę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 23, 2019, 21:34:05
Zauważ, że ja nigdzie nie pisałam, że KC to wstręt i należy linczować kupujących ;) generalnie mało rzeczy budzi we mnie wstręt, najbardziej to chyba zmuszanie ludzi do ograniczania samych siebie gdzie powinno się tak naprawdę ograniczać firmy, producentów, korporacje. Wywoływanie ogromnych wyrzutów sumienia (u nastolatków np coraz częściej diagnozuje się depresje z powodu zanieczyszczania środowiska... to straszne) w ludziach, którzy nie są głównym problemem.
Nie tłumaczę się tylko pokazuję, że dla ciebie to może nie być żaden kompromis a dla innych odmówienie sobie czegoś, co bardzo lubią. Pewnie na odwrót Tobie byłoby ciężko zrezygnować z jakichś rzeczy, które mi są całkowicie niepotrzebne do życia. I też się nie chwalę - zwyczajnie się cieszę, że znalazłam coś, co mi się podoba (tak, lubię ładne rzeczy) i do tego rozwiąże pewien mój problem, bo jednak jak mogę jednym zakupem wyeliminować wieeeeele plastikowych sztućców no to mnie to zwyczajnie cieszy ;) świata tym nie zbawię, żółwi nie uratuję, nie ugaszę Amazonii czy syberyjskich lasów. Ale też nie zrobię tego nie kupując sobie spodni na wyprzedaży, nie zrobię tego kupując mydło w kostce zamiast w plastikowej butelce czy karmiąc barfem ograniczając tym ślad węglowy żarcia mojego psa.
Ba, powrót do stylu życia rodem z epoki kamienia łupanego przez garstkę ludzi, którzy się przejmują, też nic nie zmieni. I to jest smutne


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Październik 24, 2019, 00:34:03
madmaddie, tak, nawet chyba spala część z Norwegii czy Danii, ale nie wiem, czy to jest rzeczywiście 99%. I to jest akurat super. Jest tu też kultura segregacji, ale dalej nie aż taka, żeby pakować pietruszki w folię. :hihi: Czekam aż ofoliują pojedyncze ziemniaki. :hihi:
kokosnuss, o nie, u was też?  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 24, 2019, 06:10:42
U nas na pewno też niedługo to dojdzie. Jak coś kosztuje 25zł/kg to można, nawet trzeba! zapakować to tak, żeby nie wyschło.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Październik 24, 2019, 08:48:53
Powiem tak: nawet spoko, że mam depresję, bo mi nie zależy na długim życiu  :wysmiewa: :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 25, 2019, 08:18:16
madmaddie, ja nie mam problemu, ze system emeryturkę padnie, bo pewnie emerytury nie dożyje. Mieszkania tez nie ma co kupować. Jak słyszę, ze znajomi kupują nad morzem mieszkanie za 800000 to mam mega bekę :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 25, 2019, 11:15:57
Mieszkania tez nie ma co kupować. Jak słyszę, ze znajomi kupują nad morzem mieszkanie za 800000 to mam mega bekę :D

Dlaczego?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Październik 25, 2019, 12:53:46
smarcik, bo ich zaleje :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Październik 25, 2019, 13:33:36
Pamiętam, jak Teodora kiedyś pisała o dezodorantach z sody i oleju... Kupiłam jakiś czas temu takie cudo: https://la-le.pl/kolekcja/frontpage/dezodorant-ekologiczny-w-kremie-z-olejkiem-green-tea-opakowanie-szklane-120ml

I działa! Na początku używałam tylko w domu, teraz normalnie na codzień i jest super :) czysto, świeżo, nawet na trening daje radę. Niemniej nie wiem jak w przypadku osób, które mocno się pocą.
Plus za MEGA wydajność tego dezodorantu, serio używam już chyba pół roku a może połowę zużyłam :D codziennie daję tak mniej więcej wielkość paznokcia na jedną pachę i wmasowuję.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Październik 25, 2019, 14:13:14
Mam 4 szpaki,cytrusowo-ziołowy,też na poczatku miałam obawy ale nie widzę teraz różnicy,też ma sodę oczyszczona w składzie na pierwszym miejscu,glinke i olejki.jedyny dyskomfort to resztka pod paznokciem i pachy nie są tak szczelnie zaklejone jak przy zeyklym sztyfcie,takie miałam odczucie gdy stosowalam tradycyjny.Tutaj fajnie się zmywa wieczorem.Jedyna moja rozkmina to taka że byloby super uzupełniać pusty słoiczek w stacjonarnym.Może kiedyś. .


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 28, 2019, 19:13:01
andzia1, może przestuj opcję robienia w domu? Na początek może być minimalistycznie: olej kokosowy + soda + ewentualnie troszkę mąki ziemniaczanej. Ultra tanio, a do tego prosto. A dodać olejek eteryczny, glinkę czy shea też przecież zawsze można.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 28, 2019, 19:18:35
Teodora, w jakich proporcjach?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Październik 28, 2019, 19:27:50
Jeśli chodzi o ciuchy/buty/torby, od lat jestem minimalistką. Staram się kupować tylko "na wymianę". Mam 4 torebki: zimową, letnią oraz dwie wizytowe. Butów mam mniej, niż TŻ. Kurtki po jednej na sezon. Nie kupuję ubrań, bo fajne, albo bo przecena. Staram się pilnować zasady, że jak coś się zużyje, kupuję coś innego w zamian. Malutkie mieszkanie w tym zdecydowanie pomaga.
To samo z rzeczami do domu typu garnki, szkło, foremki do zapiekania. Od 3 lat regularnie coś wystawiam i nadal mi niczego nie brakuje. W tym czasie kupiliśmy tylko zestaw kieliszków do wina. Poza tym ciągle coś "wylatuje". Mamy na klatce taką "ladę". Od kilku lat sąsiedzi wykładają tam różne rzeczy. Gazety, książki, przedmioty do kuchni, czasem małe zabawki lub bibeloty. Od pewnego czasu się dokładam. Zawsze daję tym przedmiotom pewien czas, np. jeśli nikt ich nie przygarnie w ciągu 2 dni, wylądują w koszu, bo nie chcę zaśmiecać klatki. Teraz zagadka: ile rzeczy wyrzuciłam do kosza? Zero! Mamy na dzielnicy sporo starszych, skromnie żyjących ludzi, którzy przygarniają różne drobiazgi. Prasa i kolorowe magazyny to już na klatce dobro wspólne. Zdarzało mi się zostawić kilka egzemplarzy prasy motoryzacyjnej i wyjść do sklepu pod blokiem. Gdy wróciłam, już ich nie było. Jeśli ktoś mieszka w blokowisku, polecam spróbować. Sama byłam zaskoczona, jak fajnie działa ten niepisany sąsiedzki układ ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 28, 2019, 22:34:42
Lena, u nas tak funkcjonuje parapet przy wejściu. Już kilka moich doniczek i innych drobiazgów znalazło nowego właściciela (zniknęły w ciągu doby), my się poczęstowaliśmy pianką do desek rozdzielczych i po czyszczeniu puściliśmy dalej :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Październik 29, 2019, 08:33:36
Lena, smartini, ale genialne rozwiązania, mega!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 29, 2019, 08:37:16
Też bardzo mi się podoba to rozwiązanie, szkoda że w moim bloku nie ma szans na coś takiego.. Chętnie bym oddała trochę rzeczy. A tak pozostaje mi jedynie grupa na fb, tam też jest spoko, ale jednak potrzeba trochę zachodu żeby umówić się, dojechać itp ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 29, 2019, 10:26:50
Super pomysł, szkoda tylko w bloku może funkcjonować.


świadomość konsumentów nie każdemu w smak (https://finanse.wp.pl/nowy-trend-nie-w-smak-hm-prezes-daje-do-zrozumienia-ze-swiadomi-ekologicznie-klienci-szkodza-gospodarce-6440278041786497a)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Październik 29, 2019, 11:54:13
Dokładnie. Ja grubsze rzeczy wstawiam na olx, i też szybko wydaję, no ale każdą pierdę trudno.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Październik 29, 2019, 13:39:13
vanille, zasadniczo na oko, ale w sieci jest dużo przepisów. Proporcje trochę się różnią. Jak będzie za mało tłuszczu, to się będzie pruszyć. Jak za mało sody, to myślę, że może słabiej działać (plus rozwarstwiać się w cieple). Zapachów nigdy nie dodawałam, ale jakby co – to ma być parę kropli olejku eterycznego.

Przykładowe proporcje:
--> 4 łyżki oleju kokosowego + 3 łyżki sody oczyszczonej + 3 łyżki mąki/skrobii ziemniaczanej
--> 4 łyżki oleju kokosowego + 2 łyżki sody oczyszczonej + 2 łyżki mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej

Rozpuszczam w garnuszku (albo w kąpieli wodnej w naczynku do topienia czekolady) olej koko, dodaję sodę (mąkę ziemniaczaną nie zawsze). Mieszam. Przelewam do słoiczka. Mój patent jest taki, żeby to szybko schłodzić (najpierw chwila lodówki, potem trochę zamrażarki). Wtedy się nie rozwarstwia podczas stygnięcia.

trusia, ano, nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Październik 29, 2019, 14:31:16
Ja właśnie oddałam trochę ubrań, chemii domowej, tampony :P, welon na grupie śmieciarkowej. Rozeszło się w 5min, nie nadążałam odpisywać...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 29, 2019, 14:32:32
Cricetidae w której grupie?  :oczy2: Bo może przegapiłam jakąś fajną  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Październik 29, 2019, 14:33:58
smarcik, Uwaga śmieciarka jedzie, nie ma Cie tam? wydawało mi się, że to właśnie Ty mi ją podsunęłaś :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Październik 29, 2019, 14:34:32
ja wczoraj odłożyłam na parapet uchwyt do mopa i wiadro bo mamy inny i tak leżał w piwnicy, zniknęły przez noc :P


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 29, 2019, 14:37:24
Ja zostawiam takie rzeczy na murku od śmietnika albo przy murku, nawet spożywcze (np. słoiki z przetworami). Wszystko znika.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Październik 29, 2019, 14:40:33
Cricetidae to na pewno nie ja, bo nie znałam tej grupy, ale już wysłałam prośbę o dołączenie  :hihi: chociaż najbardziej podobają mi się grupy, w których można się wymieniać za jakieś drobiazgi  :)


espana zostawianie pod śmietnikiem moim zdaniem wcale nie jest fajne. Owszem, czasami zabierze ktoś potrzebujący, ale zazwyczaj robi się po prostu syf - jedzenie roznoszą zwierzęta, inne rzeczy zabierają dzieci czy młodzież dla zabawy i wyrzucają gdzie popadnie, albo coś leży tygodniami bo panowie śmieciarze nie biorą tego co nie jest w kubłach. Jednak zdecydowanie wolę dedykowane miejsca do takiego oddawania  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Październik 29, 2019, 14:43:43
smarcik, ja właśnie chciałam wszystko oddać ;) Starałam się wybrać po jednej osobie do grupy rzeczy, bo wkurzają mnie takie odpowiedzi - biorę wszystko... a tam ubrania, proszek do prania, posłanie dla kota, welon... Po co komuś wszystko? Dlatego teraz codziennie jestem z kimś poumawiana haha :D

Ja też nie zostawiam przy śmietniku. Albo można zostawić i wrzucić na grupę, wtedy na pewno ktoś odbierze.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Październik 29, 2019, 14:59:48
smarcik u nas znika to szybko, mamy takiego pana, co codziennie rano zwiedza wszystkie śmietniki, zbiera puszki, etc. Jak ktoś zostawia gabaryt to zabiera to śmieciarka, jeśli do jej przyjazdu to zostanie. Generalnie nie jest naśmiecone, gdyby coś co zostawię było tam nadal podczas kolejnej mojej wizyty w śmietniku to wyrzuciłabym to, ale tak się jeszcze nie zdarzyło. Aha, i zbieram po sąsiadach koce, ręczniki, pościel i na zimę wywożę do schroniska.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Październik 29, 2019, 15:35:06
Teodora, Dzieki, bede próbować :-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 03, 2019, 14:55:07
Lena, smartini, ale genialne rozwiązania, mega!

Dziś w ofercie szampon i mgiełka do ciała, ledwie napoczęte. Widocznie którejś sąsiadce nie podpasowały, więc puszcza w obieg ;)

Ja natomiast dojrzewam do decyzji o zakupie czytnika ebooków. TŻ ma od lat, ja jakoś zawsze trzymałam się papieru, głównie ze względu na fakt, że mam kilku swoich ulubionych autorów, których książki zbierałam przez lata i dziwnie mi było w trakcie zmienić format. Co ciekawe w pracy od lat staram się rezygnować z drukowania i jak najwięcej archiwizować tylko w wersji elektronicznej. Jak u Was? Też odchodzicie od tradycyjnych książek?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 03, 2019, 16:25:37
Lena od książek? nigdy w życiu  ;) tyle że książek nie trzeba przecież gromadzić  :D ja ostatnio namiętnie kupuję książki na aukcjach charytatywnych - mam co czytać i tym samym wspieram zwierzęta  ;) a jak przeczytam to puszczę dalej w świat  :D często korzystam też z biblioteki.

Mam jakiś czytnik ebooków, dostałam lata temu, użyłam go dosłownie 1 raz - to zupełnie nie dla mnie. A teraz leży i się kurzy. Chociaż może przekonałabym się, gdybym miała porządny czytnik typu Kindle, niemniej i tak wolę papierowe książki  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Listopad 03, 2019, 17:56:37
Odkąd mam kindla, czyli jakieś 6-7 lat, nie lubię już czytać papieru. Nie kupuje w ogóle, czasem coś dostanę  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 03, 2019, 18:17:22
ja czytnik głównie ze względu na miejsce i kręgosłup, ale jednak zapamiętuje się mniej przy takim czytaniu (udowodnione) i wzrok ma mniej punktów oparcia. Książek nie podciągam pod "less waste", bo to nie śmieci ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Listopad 03, 2019, 20:41:53
Przecież domowa biblioteka to skarb! :)
Kupuję książki dość regularnie i nigdzie ich dalej nie wypuszczam. ;) Mają u mnie stały dom.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Listopad 03, 2019, 23:07:55
Ja rozważam Kindla na podróże, a że ostatnio nie jest ich u mnie za wiele to się wstrzymuję. Uwielbiam papier, to z resztą najtrwalszy nośnik informacji (kupiłam właśnie biografię da Vinciego, większość treści oparta o... jego własne notatniki, mające już kilka setek lat jakby nie patrzeć!). Część książek, które nie wywarły na mnie jakiegoś większego wrażenia puszczam dalej, większość zostaje ze mną, pożyczam pewnym osobom, one pożyczają mi. Sporo książek dostałam od rodziców, Ojca Chrzestnego to chyba czytałam jedno z pierwszych wydań, ledwo przeżyła moje czwarte czytanie... Jeśli kiedyś będę mieć dzieci to będą miały co czytać ;)



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Poncioch Listopad 03, 2019, 23:13:35
W ciągu ostatnich sześciu lat przeprowadzałam się hmmm... 9 razy? W tym do bloków bez windy, więc podziękuję za skarb w postaci biblioteczki, bardziej cenię sobie zdrowy kręgosłup. Są biblioteki osiedlowe, uczelniane, można książki kupować i odsprzedawać na allegro.

Polecam z kolei śledzenie grup śmieciarkowych w okolicy. Trafiają się perełki - jakiś czas temu dałam cynk na warszawskiej śmieciarce, że pod blokiem stoi stolik kawowy. Okazało się, że ktoś wyrzucił na śmieci duński stolik z drewna tekowego z lat 60tych, wart kilka tysięcy złotych. Dla konesera niezła gratka. ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Listopad 03, 2019, 23:23:52
Poncioch, każdy ceni sobie coś innego ;)

moja mama odnawia meble więc takich z odzysku mam w mieszkaniu sporo. Stół i krzesła, stolik pod tv, pod umywalkę w łazience, biblioteczkę, fotel z lat 60 czeka na tapicerkę. Do tego samodzielnie wykonane blaty, wieszak, ławkę. Biurko i bieliźniarka czekają w kolejce ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 04, 2019, 02:43:02
Ja miałam rok, podczas którego przeprowadzałam się ze cztery razy. W ogole przeprowadzalam sie bardzo czesto przez ostatnie lata, a wiadomo, filolog przeprowadzający się z książkami to jest dramat :) ale w życiu bym ich nie oddała.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Listopad 04, 2019, 12:00:57
Dla mnie kindle to super rozwiązanie, zwłaszcza dla osób, które często są w trasie. Dużo łatwiej zabrać na wyjazd jeden mały czytnik niż x ciężkich książek. Nawet w komunikacji miejskiej łatwiej korzystać z czytnika niż targać ze sobą książkę. W domu natomiast sto razy bardziej wolę papier, dość regularnie kupuję książki. Ale wyłącznie takie, które chcę mieć. Nie ma tu miejsca na przypadki. Przypadkowe tytuły miewam na czytniku, w formie papierowej mam tylko takie, które są dla mnie ważne, są dobre i chce, żeby ze mną zostały.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 04, 2019, 17:50:59
Przypadkowe tytuły miewam na czytniku, w formie papierowej mam tylko takie, które są dla mnie ważne, są dobre i chce, żeby ze mną zostały.

Hmm, to ja mam takich w domu ze 200 ;) Nie mieszczą się na regale, więc stoją w dwóch rzędach, ewentualnie piętrowo. Moje ukochane serie są nie do ruszenia, ale nowe pozycje spróbuję już przenieść na czytnik. Oddawanie/wymienianie książek mam nieco utrudnione, bo czytam głównie po angielsku. Po polsku tylko to, co zostało po polsku napisane, ale nawet hiszpańskojęzycznych pisarzy lepiej mi się czyta po angielsku, a to nie jest aż tak popularne w mojej okolicy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 04, 2019, 17:53:57
Lena oddawanie utrudnione? Ludzie dadzą się pokroić za angielskie książki, bo w sklepach są one drogie ;) sama chętnie bym od Ciebie wzięła  :wysmiewa:

Za to w warszawskich grupach śmieciarkowych chodzą takie rzeczy, że momentami pozostaje tylko robić wielkie oczy - dzisiaj ktoś oddawał pogniecione puste kartonowe pudełko po ptasim mleczku  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 04, 2019, 18:39:04
No właśnie, ot paradoks. Od lat kupuję używane książki na alledrogo lub evilbay'u. Nawet kiedyś na forum w wątku czytelniczym proponowałam wymianę, ale odzewu nie było. Biblioteki w okolicy mają raczej szczątkowe ilości książek po angielsku, więc kupowałam dalej ;) Mam prawie 40 pozycji Dicka Francisa, sporo Patricka Robinsona, Philipa Margolina, Ellis Peters, Joanne Harris, nawet Nicholasa Evansa (tego od Zaklinacza Koni). No i oczywiście Lee Childa, bo mnie TŻ zaraził niejakim Reacherem. Czy bym je oddała? Tylko jak trafię na promocję ebooków, bo żadnej z tych książek nie chciałabym się pozbyć. Kostovej też nie, ani Hosseiniego, ani C.S. Lewisa... Nie jestem normalna :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Listopad 05, 2019, 08:32:34
Kiedyś nawet wątek na ten temat założyłam

 Życie książek przeczytanych (http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,40024.0.html)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: marszylka Listopad 05, 2019, 09:19:05
Ja próbowałam sprzedawać książki angielskojęzyczne  na grupach Facebookowych czy na OLX, to powiem, że odzew praktycznie zerowy pomimo niskich cen - czyli podobnych w jakich sprzedawane są polskie książki.
A nie chcę oddawać książek autorstwa Rushdiego na "śmietnik". Gdyby to były romansidła jakieś kupione na chwilę, to czemu nie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 05, 2019, 09:31:40
marszylka to wystaw po 10 zł, albo na grupę zamieniarkową  ;) przecież to nie śmietnik. A 30-40zł za książkę to dla niektórych wciąż sporo, zwłaszcza jak dojdzie koszt przesyłki. O, albo na licytacje charytatywne wystaw, polecam  ;)


Grupa zamieniarkowa zaczyna mnie przerażać. Wystawiłam bardziej wartościowy przedmiot i teraz mam na pw licytacje "kto da więcej"  :zemdlal: Rany, nie chcę więcej, umówiłam się z pierwszą osobą, która się zgłosiła, a pozostałym napisałam, że jest rezerwacja. Jak o ścianę - dalej piszą z nowymi propozycjami  :swirek:  ;) aż zaczynam żałować, że nie dałam tego na jakąś aukcję, skoro odzew jest taki duży..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: marszylka Listopad 05, 2019, 09:36:18
smarcik
No właśnie wystawiałam większość po 10 zł, 15 zł. I odzew kiepski.
Może jednak muszę poszukać innych grup :(

Aukcje charytatywne do bardzo dobry pomysł - ostatnio kilka innych rzeczy wystawiłam i byłam w szoku jakie ceny zdobyły przedmioty. Domu nie zagracją, a ktoś będzie miał pieniądze na leczenie.

A jakie grupy zamieniarkowe polecasz?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 05, 2019, 09:45:07
Ja z polecenia infantil korzystam z warszawskiej grupy "zamienię na jedzenie"  :) można tam zamieniać nie tylko na jedzenie - ja zazwyczaj proszę o jakieś niskobudżetowe kosmetyki typu pasta do zębów czy mydło  :) ale staram się też nie pisać że chcę jakąś konkretną rzecz i tylko to, bo moim zdaniem to nie w porządku wobec drugiej strony, dlatego chętnie przyjmuję też coś, co ktoś akurat ma w domu (ostatnio dostałam mgiełkę avon, wcześniej jakieś bakalie itp :) ).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 05, 2019, 11:05:04
co macie do oddania konkretnie? bo ja chętna na coś po angielsku? :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 05, 2019, 19:28:34
Może przenieśmy się do wątku założonego przez Trusię z konkretami :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Listopad 07, 2019, 14:45:17
Uwaga, uwaga, oto jaką perełkę znalazłam: książka pt. Zero Waste Home. The Ultimate Guide to Simplifying Your Life by Reducing Your Waste.

Nie jest to jakaś broszurka, calkiem pokaźna książka, 290 stron.  Ja mam w podpisie 3R, autorka tej książki stosuje 5R: Refuse, Reduce, Reuse, Recycle, Rot.  Refuse i reduce dla mnie to jedno i to samo, ale rot w mojej wersji nie istniało.

Spis treści:
•   The 5 Rs and the Benefits of the Zero Waste Lifestyle
•   Kitchen and Grocery Shopping
•   Bathroom, Toiletries, and Wellness
•   Bedroom and Wardrobe
•   Housekeeping and Maintenance
•   Workspace and Junk Mail
•   Kids and School
•   Holidays and Gifts
•   Out and About
•   Getting Involved
•   The Future of Zero Waste

Mam nadzieję na jakieś dające się zrealizować pomysły.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 07, 2019, 15:02:13
Dla mnie najbardziej bolesny był remont mieszkania. Chyba przez 10 lat nie wyprodukowałam tyle śmieci, ile powstało w czasie remontu :( Teraz właśnie w biurowcach, w których ma siedzibę moja firma, robią remont. Niedawno stawiane, ale pewnie zmienił się dzierżawca. Wielka góra płyt kg, aluminiowe szkielety, rozwalone meble...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Listopad 07, 2019, 16:51:28
Budowa domu to jest dopiero produkcja...:( ilość odpadów,folii i wyrzycanego plastyku jest OGROMNA.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 07, 2019, 19:05:13
No właśnie, na tym tle ta jedna buteleczka szamponu na miesiąc albo dwa wygląda śmiesznie :( tysiąc tubek po silikonie, wiaderka, puszki po farbach, fugach, pędzle, packi itp. wszystko jednorazowe. Chyba nic się z tym nie da zrobić.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: wilk Listopad 08, 2019, 15:42:00
Sporo fajnych pomysłów na tym forum. Ja dodam, że staram się nie kupować zbędnych ubrań a te stare sprzedaje na portalach ogłoszeniowych. Rzeczy dla dziecka tez wszystkie przechodzone od innych rodziców. Przemysł modowy marnuje ogromne zasoby wody, którą też trzeba oszczędzać.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 09, 2019, 10:20:37
Dziewczyny, jak zero waste to i ekologia, więc mam nadzieję że to dobry wątek: mignęło mi na fb, że któraś z revoltowiczek udostępniła post o złym składzie mydła biały jeleń.. Z tej okazji chciałam zapytać - macie jakieś sprawdzone, bezpieczne, drogeryjne produkty? Staram się przerzucać na mydła w kostce zamiast żeli pod prysznic czy do mycia twarzy, ale chciałabym robić to z głową, a nie bardzo mam możliwość studiowania wszystkich składów. Macie swoje drogeryjne "must have" na zasadzie wchodzę do Rossmanna, biorę i wiem że to będzie dobre i dla mnie i dla środowiska?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 09, 2019, 10:40:38
Już pisałam o mydłach z Aleppo z olejem laurowym pakowane tylko w karton. Prosty 2/3-składnikowy skład (masło maślane). Mydła marsylskie - wybieraj te bez oleju palmowego. Niestety spotkałam tylko pakowane w folię.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 09, 2019, 11:16:47
espana one są do dostania w zwykłej drogerii?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 09, 2019, 11:24:04
Mydło z Aleppo na pewno jest w Rossmannie (https://www.rossmann.pl/Produkt/Mydla/Alepia-mydlo-Alep-5-oleju-laurowego-190-g,304432,8584). Jest też w Carrefour i ostatnio kupiłam je tam w promocji. Są jeszcze z 10% oleju laurowego, są ciut droższe ale czuć na skórze różnicę - po kąpieli jesteś już naoliwiona ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 09, 2019, 11:36:22
Super, dziękuję!  :kwiatek: Twarz też nim myjesz? :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Listopad 09, 2019, 12:46:42
Ja kocham miłością przeogromną mydła z Ministerstwa Dobrego Mydła. Mam trudną skórę, te mydełka naprawdę robią mi dobrze. Cena - no umówmy się, ponad 20zł za sztukę to nie jest super okazja, ale wg mnie są warte tych pieniędzy. Pakowane wyłącznie w papier, kupuje 3-4 mydła jednorazowo i wystarcza mi to na kilka miesięcy. Zaczynają być dostępne stacjonarnie poza sklepami firmowymi: https://www.ministerstwodobregomydla.pl/strona/sklepy-stacjonarne


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 09, 2019, 14:42:43
Super, dziękuję!  :kwiatek: Twarz też nim myjesz? :)
Twarz przede wszystkim, miejsca intymne też  ;)

ekhem z tego co widzę te mydła mają olej palmowy w składzie, a także dwutlenek tytanu  8| i pełno alergenów. W ogóle ten skład długaśny, ja bym tego nie kupiła.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 09, 2019, 18:20:42
niezmiennie polecam Cztery Szpaki, w Warszawie mają chyba sklep stacjonarny. Ja po prostu robię co jakiś czas zakupy w necie i np. makeup.pl ma darmową wysyłkę od 7 dyszek, więc akurat krem, tonik i mydło ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 09, 2019, 18:42:19
Dziewczyny, a odżywki do włosów? Szamponu używam w kostce, ale odżywki nie spotkałam - są takie w ogóle? A jeśli tak, to które warto wybrać? Mam długie włosy z tendencją do plątania ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Listopad 10, 2019, 11:03:27
Sorki smarcik ze Ci się po chamie wcinam w pytanie ale mam jedna zagwozdke. Czy da się gdzieś kupić ten szpinak baby nie w foliowych torbach? :( uwielbiam go ale boli mnie to zawsze ze w sumie na niedużo szpinaku plastiku idzie sporo...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: santa Listopad 10, 2019, 11:10:33
Dziewczyny, a odżywki do włosów? Szamponu używam w kostce, ale odżywki nie spotkałam - są takie w ogóle? A jeśli tak, to które warto wybrać? Mam długie włosy z tendencją do plątania ;)
Ja używam odżywek z Tinktury i Lusha. Wiem, ze miodowa mydlarnia też ma.
Lush jest bardzo trudny do stosowania, przynajmniej dla mnie.
Tinktura jest lepsza (lepiej się rozprowadza) ale nadal to wymaga trochę roboty.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 10, 2019, 16:26:40
Gniadata sama chętnie się tego dowiem  :kwiatek:


santa dzięki! Co to znaczy trudny do stosowania? :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 10, 2019, 17:03:24
Nie macie w Wawie jakichś bazarków? Ja w Kato kupowałam na Placu Miarki niepakowany szpinak (ale zwykły) :) Chyba na lokalnyrolnik też by można było znaleźć i poprosić, żeby nie pakować w plastik. Albo jakiś sklep zero waste? Kooperatywa spozywcza?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Listopad 10, 2019, 17:11:43
espana, olej ze zrównoważonego źródła, alergeny nie we wszystkich mydłach - wszystkie dokładnie wyłuszczone. Co jest nie tak z dwutlenkiem tytanu?  8|  Bo na mnie - kimś kto stosuje makijaż mineralny i ochronę przeciwsłoneczną nie robi on żadnego wrażenia... może to źle. Nie jestem wcale przekonana, że im krótszy skład tym lepiej dla każdego. U mnie mydło Aleppo, (które Tobie odpowiada) nie sprawdziło się zupełnie, nie wspominając o tym, że ja potrzebuje, żeby myjadło pachniało, a nie... no.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: santa Listopad 10, 2019, 18:52:46
Gniadata sama chętnie się tego dowiem   :kwiatek:


santa dzięki! Co to znaczy trudny do stosowania? :)
Wcierasz, wcierasz i masz wrażenie że nic na tych włosach nie masz. I sam produkt jest jakiś taki tępy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 10, 2019, 19:47:52
Dziękuję  :kwiatek:

Obejrzałam stronę miodowej mydlarni - obłęd  :kocham: najchętniej wykupiłabym pół sklepu, ale to nijak nie wpisuje się w zero waste ;) może następny szampon w kostce wypróbuję stamtąd, do tego balsam do rąk i maseczki bardzo kuszą.. :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Listopad 11, 2019, 10:36:23
santa, a jaką masz konkretnie? Ja uwżywam szamponu i odżywki w kostkach z Lush i nie zauważyłam, żeby odżywka ciężko się nakładała.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Listopad 11, 2019, 12:45:30
Mówicie że ta miodowa mydlarnia taka super? Będziemy mieli w kooperatywie w najbliższym czasie, to byłaby okazja skorzystać  :icon_razz:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: santa Listopad 11, 2019, 21:41:20
santa, a jaką masz konkretnie? Ja uwżywam szamponu i odżywki w kostkach z Lush i nie zauważyłam, żeby odżywka ciężko się nakładała.
Mam Sugar Daddy-O i Big.
Odżywki Tinktury nakładają się jak dla mnie dużo lepiej i sprawniej.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 12, 2019, 08:27:20
jak ktoś się dorobi Miodowej Mydlarni, to prosiłabym o krótką recenzję na forum  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: santa Listopad 12, 2019, 09:22:04
Też się przyłączam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Listopad 12, 2019, 09:34:29
dostalam niedawno od meza mydla w kostce robione przez jego znajomych we Wroclawiu, sa po prostu mega zarabiste. Swietnie myja, nie wysuszaja, pieknie pachna. Spytam sie go jak sie nazywaja. Pakuja w papierek :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Listopad 12, 2019, 09:46:52
nerechta, oni te mydła produkują na sprzedaż, czy dla siebie i znajomych? Dla mnie mydło musi pachnieć  :lol:

Co do produkcji śmieci … Jakim producentem jest Bieg Niepodległości!  W Warszawie dobiegło ponad 18 tys., zarejestrowanych było ponad 22 tys.  I potem ci ludzie biorą te złote folie, którymi okrywają się przez kilka minut, a potem gniotą i sru do śmieci (naturalnie są też tacy, którzy je składają do kolejnego wykorzystania, ale to rzadkie przypadki).  Plastikowe butelki po napojach w ilościach wprost niewyobrażalnych. Krajobraz po biegu był straszny, mimo że na bieżąco te śmieci zabierali. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Listopad 12, 2019, 10:17:22
trusia jako stały uczestnik biegów, niestety potwierdzam... Wszędzie plastikowe kubki  :ukłon: każdy punkt odżywczy to jest śmietnisko po prostu. Do tego niektórzy biegacze po skonsumowaniu żelu energetycznego, nie mają oporów żeby puste opakowanie wyrzucić na ulicę czy nawet na leśnej trasie  :swirek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Listopad 12, 2019, 15:02:01
z tego co wiem mozna u nich kupowac, maz wroci z pracy to go wypytam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Listopad 12, 2019, 16:14:27
kolebka, żeby tylko po żelu... pod moim mieszkaniem był punkt pojenia biegaczy na jakimś biegu. Ilość plastikowych butelek, kubeczków i gąbek (WTF?) była zatrważająca, padało więc ulica dosłownie spływała plastikiem.
Wrzuciłam zdjęcie tego syfu na fb tegoż biegu z pytaniem 'ale jak?!' to usłyszałam, że przecież to wielcy biegacze i muszą pić a po biegu firma jedzie i sprząta... ok, ale ten plastik nadal jest zanieczyszczeniem, czy leży na ziemi czy na śmietnisku czy w oceanie. Jak się zapytałam jak to oni trenują bez wody (bo przecież nikt im nie podaje kubeczków na treningach) i czemu skoro na treningu mają swoją wodę to na biegu nie mogą już nikt nie był w stanie odpowiedzieć.

Najśmieszniejszy (przez łzy) jest bieg w Londynie, po którym w ostatnim roku było bodaj 150k plastikowych kubeczków zużytych.
Bieg jest - uwaga - dla środowiska... :kill_me:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Listopad 13, 2019, 08:42:06
smartini  dobrze, że Cię nie zjedli za takie uwagi  :hihi:  i mówię to serio, biegacze są nawiedzeni. Ofc nie wszyscy, ale spora większość traktuje siebie samych jak bogów, a bieganie jak świętość w myśl zasady: wszystko mi wolno bo jestem biegaczem  :ukłon:
Na szczęście coraz częściej zdarzają się biegi, gdzie organizatorzy proszą o przyniesienie własnych kubków - nawet nie wiecie jakie gunwoburze się kręcą  :emoty327:  na dystansie 5 czy 10km na jesień nagle wszyscy muszą żłopać hektolitrami...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Listopad 13, 2019, 09:39:27
Bieg jest raz na jakiś czas. A Co się dzieje po imprezach plenerowych i po koncertach. Dla mnie ilość śmieci naprodukowana w ciągu jednej doby jest na prawdę zatrważająca. ..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 13, 2019, 09:45:43
nokia raz na jakiś czas? Przecież biegów jest multum, do wyboru do koloru ;) na imprezach też się dzieje źle, ale nie wiem po co to porównywać/wartościować co jest gorsze ;) z imprezami jest ogólnie problem, że na większość nawet nie można przynieść swojej butelki/kubka, tylko trzeba korzystać z tych jednorazowych syfów  :(

P. S. Prawie kupiłam wczoraj mydło z Aleppo, ale jednak ten zapach mnie odstrasza  :zemdlal: są jakieś wersje pośrednie, które nie pachną aż tak źle, ale nie są nafaszerowane chemią?  :icon_redface:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 13, 2019, 09:56:21
smarcik, w drogerii poza aleppo to ciężko :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 13, 2019, 10:03:08
smarcik ostatnio kupowałam na Allegro marsylskie mydła z bardzo fajnym krótkim składem. Wszystkie pachną.
karite (https://allegro.pl/oferta/mydlo-marsylskie100g-maslo-karite-kwadrat-bop-7317731557?snapshot=MjAxOS0wOS0xMFQxMToyMzoxMS4zNzFaO2J1eWVyOzdmYTg1NzEyZDVkZGIwNDVkMmUyNjQxOTU0NzI1NTk0YjBhYjhmMzZlNzlkZDUzY2M1ODEwM2RmZjhiMjNkNGM%3D)
ośle mleko (https://allegro.pl/oferta/mydlo-marsylskie100g-osle-mleko-kwadrat-bop-ziola-7317707785?snapshot=MjAxOS0wOS0xMFQxMToyMzoxMS4wNzdaO2J1eWVyOzcyZmM1NjM3YzFmOTBiNGE3ZWVmYTU5MTVlNTNhZTVmZWE5YzViMDQ0YTEyZGI4ZGE0OTc2MTA1YWMzNWU1NmE%3D)
werbena (https://allegro.pl/oferta/mydlo-marsylskie100g-werbena-kwadrat-bop-ziola-7317733468?snapshot=MjAxOS0wOS0xMFQxMToyMzoxMS44MjRaO2J1eWVyO2E5NzExOGNkMGI1NWZjYjkxZjE4MGEzMWM4NmQ4ZjE3OWFhNzE4NjU4ZGJjZWUxYTdmMDYxN2JmOWZhOGFhNTA%3D)

edit: sprzedający ma wiele mydeł marsylskich w ofercie, ale niektóre z olejem palmowym (palmitan sodu, sól potasowa kwasów tłuszczowych oleju palmowego), SLS - trzeba sprawdzać składy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 13, 2019, 10:17:37
Myślałam że może te z Aleppo są też robione w jakiejś innej wersji :) generalnie w sklepie był spory wybór takich niby bio, ale w składzie wszystkie miały właśnie sodium palmate albo co gorsza sodium tallowate, fuuuuj  :ke: co sprawia, że w ogóle można takie produkty sprzedawać jako "bio"?  :???:

No nic, znalazłam w Warszawie sklep, który ma w ofercie kilka produktów miodowej mydlarni, jak w końcu uda mi się wyjść z domu to wybiorę się tam  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 13, 2019, 10:19:28
na marsylkie.pl jest fajny wybór mydeł, są i np. 4szpaki, i Aleppo no I marsylskich cały przekrój.

smarcik, fitomed też ma fajne mydło - w Wawce mają sklepy stacjonarne i w zielarniach np. często są. Na stronie mają spis :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 13, 2019, 10:37:52
I jak tu teraz coś wybrać, kiedy jest tyle ciekawych rzeczy do przetestowania?  :emoty327:

Aleppo na pewno też w końcu wypróbuję, ale tylko do ciała, a póki co priorytetem jest ogarnięcie twarzy  :icon_redface: fitomed też wygląda super! Eh, tyle możliwości! ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 13, 2019, 10:41:12
Można też szukać w necie greckich mydeł. W zeszłym roku przywiozłam kilo mydła za 5 euro, w greckiej wsi gospodynie sprzedawały to na każdym rogu. Mydło z oliwy z oliwek, robione w domu, rąbane na krzywe kostki  :hihi: Sprawdzałam w internecie, można znaleźć :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 13, 2019, 10:49:14
smarcik, a masz jakiś problem z twarzą? Jak tak, to węglowe na oczyszczenie, albo dziegciowe na problemy skórne. Tak, to polecałabym coś delikatnego, właśnie jak fitomed albo Miś 4szpaków
ode mnie pod choinkę wszyscy dostaną mydło  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Listopad 13, 2019, 10:56:49
Ale super, że jest tu tyle osób mających wiedzę w tym temacie, dziękuję dziewczyny  :kwiatek:


madmaddie tak, mam problemy na tle hormonalnym :( mam skórę na twarzy która jednocześnie przesusza się i jest tłusta w strefie T, a na policzkach robią mi się paskudne zaskórniki  :swirek: ogólnie mam spory problem z hormonami, no ale to inna bajka ;) dziegciowe brzmi fajnie! :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 13, 2019, 11:09:04
Polecam jeszcze mydło marokańskie hammam - 100% naturalne i polecane do problematycznych cer. W ogóle hammam to cała seria zabiegów i pielęgnacji.
Tutaj przykładowa stronka (http://www.hammam.pl/czarne-mydlo/)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: fin Listopad 13, 2019, 11:10:09
smarcik, zdaj proszę relację jeśli wypróbujesz dziegciowe :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Listopad 13, 2019, 11:49:18
Biegi są co chwila, jak imprezy plenerowe i festiwale. Z tymi drugimi czasem da się coś zrobić, wystarczy chociażby zerknąć na SLOT Festiwal. Bez syfu, bez tony kubeczków, organizatorzy zachęcają do własnych kubków i innych naczyń. Nie ma chlania i rozwalania śmieci po całym terenie czy niszczenia klasztoru, na którego terenie wszystko się dzieje. Także de się. Ale częstotliwość nie ma znaczenia, z różnymi formami rozrywki trzeba zrobić porządek i znaleźć alternatywy.
Gorzej, że światek biegaczy jest agresywny, problemu nie dostrzega i żadnych alternatyw nie chce :P 'Bo raz na jakiś czas', 'Bo muszą przecież pić bo zasłabną?!' ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ashtray Listopad 13, 2019, 12:08:58
Maraton w Londynie (https://www.boredpanda.com/plastic-seaweed-water-pouches-london-marathon-ooho/?utm_source=google&utm_medium=organic&utm_campaign=organic) byl pierwszym, ktory wprowadzil "kulke" z woda zamiast plastikowych kubkow/butelek. Moze sie przyjmie na swiecie niedlugo.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Listopad 20, 2019, 15:52:09
Wkurza mnie ilość produkowanych śmieci u nas w firmie  :zemdlal:  ręczniki papierowe na okrągło, ludzie biorą nieomalże pół rolki do starcia odrobiny wody z czajnika... ręczniki, chusteczki, woda w butelkach - idzie tego sporo, a pracuje nas w biurze 8 osób!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 22, 2019, 17:59:51
U nas woda jest zamawiana w tych wielkich butlach do dystrybutora. Skoro firma je potem puste odbiera, to chyba używają ich ponownie? Ktoś coś wie o tym?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Listopad 22, 2019, 22:02:53
Lena, tak, wielokrotnie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Listopad 28, 2019, 10:40:00
U nas niestety cisowianka w zgrzewkach... 0.5l i 1.5l butelki  :ukłon:

Btw, jakiś czas temu pisałam o wielorazowych wacikach do demakijażu - sprawdzają sie super, jestem z nich bardzo zadowolona!
Kupiłam też tampony z bawełny organicznej, niechlorowane... i klapa. One są takie jakby mega szorstkie i mnie obcierają przy wkładaniu :/
https://www.drogeria-ekologiczna.pl/tampony-ekologiczne/10704-tampony-bez-aplikatora-normal-18-szt-certyfikowane-100-organic-ginger-organic.html

Chyba rozmiar mini mam z innej firmy, muszę przyuważyć.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Listopad 29, 2019, 12:15:57
W szaleństwie Black Friday IKEA proponuje Na Dłużej :love:
https://www.ikea.com/pl/pl/this-is-ikea/sustainable-everyday/na-dluzej-pubd8fe7350


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Listopad 29, 2019, 19:10:01
Fajny przekaz, taki niekomercyjny ;)

Z innej beczki, walczę u siebie w robocie z chorobliwym wręcz drukowaniem wszystkiego. Zdarza się, że ktoś mi przynosi wydrukowanego maila, zamiast mi go po prostu przesłać... Dla niektórych współpracowników starszej daty papier jest święty niemalże. Trudno im zrozumieć, że pliki w chmurze też są w porządku. Staram się edukować, wymagać nawet, ale wbrew pozorom idzie to ciężko. A potem się dziwimy, że archiwum pęka w szwach...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: magda Grudzień 01, 2019, 11:10:31
Ja próbowałam przekonać ludzi że noszenie jedzenia z kantyny za ścianą lub 5 min. spacerem od biura to tylko zanieczyszczanie środowiska. Nikt się nie przekonał. Bo wszyscy chcą jeść w towarzystwie, bo w barze śmierdzi, bo mycie talerzy też zanieczyszcza środowisko! Hit... Także wszyscy po kolei brali jedzenie w styropian, który po paru minutach lądował w koszu. Przykre to jest...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Grudzień 01, 2019, 12:03:06
Lena, to u nas wręcz odwrotnie (przynajmniej w produktowym, deweloperskim poletku), jest raczej zakaz drukowania firmowych rzeczy, papier widzę jedynie w HRach/kadrach  i to większość tych papierów z tego co wiem wymaga od nich prawo (jak np pisemne zebranie nr konta do wypłaty, co jest uważam wybitnie głupie). No ale mamy też pieciokoszowe segregowanie śmieci, do tego stopnia że przy boxach w openspace nam wymieniają w przyszłym tygodniu mieszane na jakieś trzy. Także znacznie lepiej niż choćby w HQ w Chicago :lol:

tak mysle, że to może dlatego że sami sprzedajemy cloudowe aplikacje więc jakby z zasady musimy im ufać :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Grudzień 01, 2019, 17:21:43
Jak pracowałam w korpo, to w każdym raczej był zakaz druku maili, a i chyba nikomu nie przyszłoby to do głowy. Nie chodzi tu tylko o papier, ale też o to, że po prostu wystawia się poufne dane na większe ryzyko wypłynięcia jakby nie było ;) A w obecnej firmie, to tylko umowy się drukuje i inne papiery do HR, ale tu w ogóle inny świat, bo jest zasada, żeby wysyłać tak mało maili, jak tylko można ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: TRATATA Grudzień 01, 2019, 19:23:34
U mnie na porządku dziennym jest drukowanie ustaw po 300 stron.... Najdrobniejsza nowelizacja i tłuką od nowa.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Grudzień 02, 2019, 14:34:03
Btw, jakiś czas temu pisałam o wielorazowych wacikach do demakijażu - sprawdzają sie super, jestem z nich bardzo zadowolona!
Ja też!

Byłam w lesie i załamałam się na widok puszek tam zalegających. Nie pojmuję: przychodzą ludzie z napitkami, czyli w czymś je przynoszą - co stoi na przeszkodzie, żeby potem puste puszki tam włożyć i wyrzucić w miejscu do tego przeznaczonym? Przecież one są lekkie, a po zgnieceniu mało miejsca zajmują.  Podejrzewam, że to działalność grzybiarzy, bo kto inny po krzakach łazi? (no, jeszcze ludzie na spacerze z koniem :)  ).

Pozbierałam te puszki, ile udało mi się w kieszeniach upchać. Następnym razem z plecakiem się wybiorę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Grudzień 03, 2019, 22:44:47
hej, daję znać, jeszcze nie zgłębiłam tematu ale Yope lubię więc może ktoś tu też ;)
otóż do Yope można odesłać ich (nie wiem czy inne też) butelki , oni mają firmę, która recyklinguje je w pelet a z niego powstają nowe butelki ;) nie wszystko da się kupić w kostce, mie każdy ma czas szukać czy robić samemu - myślę, że to ciekawy kompromis


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Grudzień 04, 2019, 07:10:01
Żeby się jeszcze dało odesłać, nie używając opakowań ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: maiiaF Grudzień 04, 2019, 12:34:09
Może nie zero waste, ale zdecydowanie less waste ;) bardzo miło się zaskoczyłam, patyczki higieniczne Isana z Rossmana są teraz papierowe :) kupiłam zupełnie nieświadomie, także dzielę się tą radosną nowiną :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Grudzień 08, 2019, 23:35:34
Właśnie wróciłam z imprezy, może nie masowej, ale sporo ludzi się przewinęło. Z radością zauważyłam, że ilość użytkowników własnych butelek na wodę, termosów i kubków termicznych jest naprawdę duża. Nawet ochroniarz w budynku miał taką butelkę :) Niestety ja się nie zdecydowałam na użycie swojej, bo nie było nigdzie w okolicy dystrybutora wody, a kranówka okazała się dla mnie paskudna nawet przy płukaniu zębów pomimo zapewnień, że można ją bezpiecznie pić. Czułam się trochę, jakbym płukała paszczę w basenie :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Grudzień 11, 2019, 13:24:34
Dizajnerska nowinka odpadkowa (https://www.whitemad.pl/biodegradowalne-opakowania-z-ryzu-kawy-i-kokosow-maja-trafic-do-samolotow/?fbclid=IwAR3RKjcVEy3tOPMxnccS77SSG2M-PFCsHI155T1TitFxSNvnaSZNUopHxhs)
no brałabym taką butelkę :kocham:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 06, 2020, 16:34:25
Jako,że w nowy rok wchodzę z założeniem żeby ogarnąć się ostatecznie z tematem śmieci,mam płaszczyznę której do tej pory nie byłam w stanie ruszyć.PRANIE.mam małego hopla na punkcie zapachów i pomimo całej wiedzy czym te płyny są napakowane nie mogę znaleźć pachnacej alternatywy do drogeryjnych płynów.Jak Wasze doświadczenia na tym polu?Robicie proszki samodzielnie?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Styczeń 06, 2020, 18:35:47
Przyznam, że u mnie ten temat też zupełnie leży, więc chętnie poczytam. Płuczę wszystko w różowym cocolino.

Za to postanowiłam nie kupować nowych ubrań w 2020 ;) ostatnio oddaję sporo rzeczy na grupach facebookowych więc mam nadzieję, że jeśli będę naprawdę potrzebować jakiegoś ciucha to uda się dorwać tam używkę :) a jak nie to obejdę się bez  :emoty327: przyznam, że chyba kupuję trochę za dużo ubrań (tzn więcej niż naprawdę potrzebuję) więc bardzo jestem ciekawa, czy to "wyzwanie" okaże się dla mnie problematyczne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Styczeń 06, 2020, 19:25:13
Jestem mistrzynią świata i okolic w gospodarce no waste w kuchni. Samo wyszło.
Polecam, jestem w szoku, jak mało wystarczy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 08, 2020, 18:17:14
Basznia rozwiniesz?nikt nic w temacie prania?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: krysiex213 Styczeń 08, 2020, 23:03:15
andzia1 my przerzuciliśmy się na duże opakowania płynu i koncentratu do prania ze SWONCO. Świetnie pierze, płyn super pachnie i co najważniejsze jest meeeega wydajny a prania przy dziecku, koniach i psach idzie dużo


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 09, 2020, 10:53:13
Jeśli chodzi o kuchnię to u mnie też zero waste - nie wyrzucam jedzenia. Przegląd lodówki - produkty blisko terminu lądują w garze. Resztki mięsne, z zupy, kości, etc. wywożę zwierzakom stajennym lub pod ambonę. Chleb suszę. Resztki warzywne (kaczany z kapusty, noga z brokuła) wożę koniowi. Od zawsze segreguję wszystkie śmieci.
Jeśli chodzi o pranie to słyszałam o orzechach do prania, niestety nie próbowałam jeszcze. Alternatywy dla płynu do płukania nie znam.
Jeśli chodzi o ekologiczną chemię do domu to polecam:
https://www.golddrop.eu/pl/pdt/cty/ekologiczne-srodki-czystosci
(firma mojego kuzyna  :icon_redface: stąd znam produkty)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Styczeń 09, 2020, 12:05:47
andzia1, proszki frosch znasz? dostępne w tekturze, biodegradowalne. pachną, ale wiesz, zapach takiej superchemii to to nie jest ;) i nie wiem czy jest do odtworzenia w naturze.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 09, 2020, 21:19:36
Krysiex123-czy te plyny sa też w wersji
W  biodegradowalnym opakowaniu tym ala tektura?widzialam na stronie tylko plyny do zmywania.do prania w plastiku.
Ekhem-znam ale nie uzywalam do prania..tylko ta cena za kartonik dość wysoka.
Espana-naprawdę uważasz że wyrzucanie resztek pod ambona jest godne naśladowania?Jakichkolwiek a miesnych to już w ogóle...no brak słów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Styczeń 09, 2020, 22:03:12
Ja po prostu jeżdżę mało na zakupy i gotuję to co mam. Faktem jest, że czasem to nie są super hiper posiłki, ale w dzisiejszych czasach to akurat raz na czas nie jest problem... Raczej bonus zdrowotny.
Polecam spróbować po prostu ograniczyć kupowanie. Wzięłam się za to ostro, bo ceny szaleją i sama jestem w szoku, że mogłam to ograniczyć.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Styczeń 09, 2020, 22:12:15
Myślałam, że będzie o własnej produkcji jogurtu ;)  o czym piszecie to chyba nie jest "zero waste" tylko "less", bo nadal z tej kuchni fura opakowań jest...
U mnie nienajgorzej, bo najwięcej idzie warzyw i owoców - jak świeże to kupuję w lokalnym warzywniaku, z własnymi siatkami przychodzę. Ale jest zima. Mrożonki mam w torebkach jednak. W Auchan niby są na wagę i na upartego można by wziąć w jakieś pudełko, ale są jakieś paskudne w smaku. Może przez ten brak opakowania właśnie, "walą lodówką". Poza tym mleko migdałowe kupuję, tetra pak - i tu już zupełnie nie widzę opcji. Traktuje to jak źródło wapnia, więc pewnie powinnam jeszcze więcej tego pić, teraz mam karton na tydzień...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: BASZNIA Styczeń 09, 2020, 22:15:29
No waste żarcie :D.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Styczeń 09, 2020, 22:21:59
Eee to taki no waste mam od dawna :) mama na to reaguje "rany, ale tu przeciąg!" (zaglądając do lodówki, w której jest jeden lub dwa posiłki i kilka jarzyn na najbliższe 2-3 zupy). Ile mam mieć, jak mieszkam tylko z pięciolatką ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: krysiex213 Styczeń 09, 2020, 22:40:16
andzia ja właśnie mam w tych dużych opakowaniach jak tłoczone soki z jabłek. No jest tektura i jest worek ale są bardzo wydajne i starcza na długo. Z chemii pakowanej w szkło/papier mam jeszcze do zmywarki z Balja i proszek i sól i płyn
U nas w ogóle zero food waste - to co mogą zjeść psy w ramach smaków jedzą psy, to co mogą konie jedzą konie, a reszta co mogą zjadają kury (a te to wszystko opędzlują :) )


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 10, 2020, 07:43:55
Krysiex123 a czy możesz w wolnej chwili wrzucić mi linka?na stronie znajduję tylko w plastiku do prania.Chyba się pokusze.Na celowniku mam teraz własną produkcję jogurtu (grzybek tybetański ),mleko mam zaklepane od wiosny od krowy sąsiadów,jak się krówka ocieli.odnośnie resztek jedzeniowych też mam przetworstwo rozwinięte we własnym zakresie tak że nic w zasadzie nie marnuje.Zakupy robie na giełdzie rolnej,wszystko to swoich pojemników.na mrozonki polecam duże strunowe woreczki wydake mi się mniejszym złem bo po umyciu starcza na wieeele razy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Styczeń 10, 2020, 10:05:53
andzia kiedys robilam sama proszek (soda, boraks i platki mydlane bodajze, juz nie pamietam dokladnie) ale szczerze mowiac w tym momencie wydaje mi sie to bez sensu - raz ze teraz dostep do eko proszkow jest ogromny (w tym wybor opakowan, wielkosci itd), dwa ze te wszystkie boraksy itd przychodzily w workach plastikowych, trzy ze nie pralo za dobrze. Nie warto moim zdaniem. Co do zapachow to przez alergie dziecka odzwyczailam sie od pachnacych ubran, nie przeszkadza mi to a wrecz to lubie. Czasem dorzucam 2 krople olejku lawendowego i troche pachnie ale mi akurat na tym nie zalezy.
Uzywalam tez kuli pioracej, fajnie dzialala ale krotko wiec dla mnie na nie.

kosci dla psow/do lasu?  :icon_rolleyes: chyba ze zeby zakopac...

znacie https://www.ograniczamsie.com/ (https://www.ograniczamsie.com/) ?

edit: Ciekawa jestem waszego zdania - czy uwazacie papier za smieci? W sensie, zauwazylam, ze jesli cos jest papierowe = super. A to tez przeciez smieci. Jasne, ze latwiej zutylizowac, ale czy na pewno jest taka duza roznica miedzy papierem a pastikiem czy szklem? Co myslicie?

i jeszcze jedno - z "chemii" mam w domu tylko plyn i tabletki do mycia naczyn i plyn do toalet. Wszystko sprzatam szmatkami z nanosrebrem. Sa drogie w zakupie, ale nie trzeba kompletnie nic innego a czysci sie rewelacyjnie. Takze tez w perspektywie warto zainwestowac i miec szybkie sprzatanie bez chemii :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 10, 2020, 10:08:41
Dzik doskonale sobie radzi ze wszystkimi kośćmi (chyba tylko czaszce ludzkiej nie da rady). Kości z sarny, jelenia daję psu, co w tym złego?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: nerechta Styczeń 10, 2020, 10:15:16
to ze z kosci robi sie piasek, jak Ci sie kiedys pies przytka (czy raczej jego jelita) i trzeba bedzie go otwierac to nie bedzie fajnie.
To sie naprawde zdarza.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 10, 2020, 10:16:52
espana, kości gotowane (jakiekolwiek) są niebezpieczne dla psów - po pierwsze struktura pod wpływem temperatury się zmienia i z giętkiej kości robią się ostre odłamki które mogą uszkodzić przewód pokarmowy. Surowe powinny być przede wszystkim mięsne i dostosowane do wielkości psa (i nie nośne, bo na takich nawet duży pies może złamać ząb - wilki np. nie zjadają kości nośnych!) a pies musi być przyzwyczajony do trawienia surowizny więc w zasadzie tylko barfny pies może bezpiecznie jeść kości mięsne (taka kość nie za bardzo jest odpadem, bo musi mieć sporą ilość mięsa wokół). Do tego czy surowa (u psa chrupkowego) czy gotowana kość jest ciężkostrawna i może tworzyć czopy w jelitach i ostatecznie zabić psa.
Czasem lepiej coś naprawdę wyrzucić niż na siłę 'wykorzystywać' ryzykując zdrowie i życie psa :icon_rolleyes:

Mam psa na barfie, zjada rybie głowy i skóry, szyjki kurczaka (przed gotowaniem rosołu), 'dupki' marchewek, pomidora, ogórków (surowych i kiszonych) ale absolutnie nie traktuję go jak dodatkowego śmietnika...

A jeżeli ktoś jada dzika to broń boże nie dawać psu niczego, Polska nie jest wolna od wścieklizny rzekomej, bada się na to tylko żywe osobniki więc ryzyko jest bardzo duże (a chroba Aujeszky'ego jest śmiertelna i nieuleczalna). Wirus ginie chyba w obróbce b. wysoką temperaturą więc ewentualnie mocno gotowane mięso (bo tu kości znowu odpadają)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 10, 2020, 10:26:00
psy często się zatykają od kości, ale smartini już wyjaśniła. Psy jedzące suche chrupki absolutnie nie powinny dostawać kości.

ja robiłam sama jogurt - akurat sojowy. Na zakwaskach vivo, robi się prosto i sojowy wychodził, więc krowie mleko powinno tym bardziej "działać"


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 10, 2020, 10:28:16
Pisałam o kościach surowych. A jeśli chodzi o dzika to obróbka termiczna jest konieczna przede wszystkim ze względu na włośnia.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 10, 2020, 10:36:09
espana, no to jeśli nie masz psa na barfie a te kości nie są miesne i dopasowane do wielości psa to możesz zrobić naprawdę krzywdę. Znam przypadki, że piesek, który sobie obgryzywał gnaty typu apha spirit nagle schodził i na sekcji wychodziło, że jelita były zapchane bryłami wiórków z kości. Nie warto, po prostu nie warto. Tak samo jak ryzykować i podawać dzika


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 10, 2020, 15:47:36
Espana a zostawianie resztek miesnych w takich miejscach jak pobliże ambony czy wogole w lesie nie wydaje Ci się delikatnie mówiąc nieetyczne?las to nie tylko dziki.to też wilki,rysie czy inne padlino/miesozerne.Kojarzenie człowieka i jego zapachu jako dostawcy pożywienia do tego w pobliżu ambony..serio?Pomijam sam zwyczaj necenia i przyzwyczajania zwierzat do pozywienia pod  sama ambona.Takie wyrzucani resztek niesie za sobą poważne zmiany w zachowaniu zwierząt,zmiany w relacji dzikie zwierze/człowiek i az się prosi o konflikt.Pomijam fakt że mieso/kości jadane przez ludzi nijak się ma do tego co oferuje natura.Antybiotyki i hormony raczej tam nie występują.Takie zwierzaki zmieniają swoje przyzwyczajenia,koncentruja sie w takich miejscach i ma to cholerny wpływ na cały ekosystem jak i inne gatunki.Nie bez powodu czatownie fotograficzne sa już zakazane,niestety prawo łowieckie ma chyba inne wytyczne w tym temacie?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 10, 2020, 15:55:09
andzia1 różne resztki ludzie wyrzucają pod ambony. Wilki tam nie przyjdą, bo resztki mają zapach człowieka. Lisy i dziki jak najbardziej i na to można polować z ambony i nęcić (zwierzyna czarna i drapieżniki). I o to chodzi, żeby koncentrowały się w tych miejscach, żeby nie wychodziły w pola. W Bieszczadach mamy zagrodę dziczą i tam w ogóle się nie wyrzuca żadnych resztek, dziki rąbią nawet torebki po herbacie.
To co znajduje się w mięsie, które spożywa człowiek ma się nijak do tego co znajduje się w kukurydzy, w której żeruje dzik. Kiedy nie było ingerencji genowej dziki miały miot w roku po kilka sztuk. A po kukurydzy GMO 3 mioty rocznie po 14 sztuk.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 10, 2020, 16:16:10
Bzdura.Młody ciekawy i uczacy się świata wilk sprawdzi co to,a to że się do wilka nie strzela to też bzdura,skoro mówisz o bieszczadach to co z niedzwiedziami?no tak i jak zawsze pojawia się argument dzikow,ich wielkich miotów i niszczonych upraw.a co z resztą?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Styczeń 10, 2020, 16:25:00
Dziewczyny, jest chyba jakiś wątek o myśliwych, może się przeniesiecie?  :kwiatek: temat trochę kontrowersyjny i podejrzewam, że nie każdy w wątku o zero waste chce czytać takie treści  :S


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 10, 2020, 16:32:47
smarcik, no ale chyba jednak dotyczy tematu, bo bycie zero waste wcale nie oznacza wyrzucania śmieci gdzie popadnie / w miejscach nieodpowiednich / skarmiania nimi zwierząt, które skarmione takim odpadem być nie powinny.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 10, 2020, 17:19:47
andzia1 ja w Bieszczadach nie poluję, tam gdzie poluję nie ma wilków, niedźwiedzi czy rysiów. A młody uczący się wilk nie opuszcza watahy i robi to co dorosłe osobniki, czyli stroni od zapachu człowieka.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Styczeń 10, 2020, 17:20:36
Kiedy nie było ingerencji genowej dziki miały miot w roku po kilka sztuk. A po kukurydzy GMO 3 mioty rocznie po 14 sztuk.
Wowowow, czy ja dobrze rozumiem, że wprowadzenie GENU do kukurydzy spowodowało większe mioty dzików?  8| a to nie jest czasem gen oporności na Roundup? Co ma piernik do wiatraka?
Dziki pasione genami...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Styczeń 10, 2020, 17:36:18
smarcik, no ale chyba jednak dotyczy tematu, bo bycie zero waste wcale nie oznacza wyrzucania śmieci gdzie popadnie / w miejscach nieodpowiednich / skarmiania nimi zwierząt, które skarmione takim odpadem być nie powinny.

A czemu miałoby to oznaczać? Bo nie rozumiem.


Mi na przykład niezbyt miło czyta się o zabijaniu kogokolwiek. Rozumiem, że można np uświadamiać kogoś, że szkodzi swojemu psu dając mu kości, ale jeśli ktoś celowo nęci zwierzynę pod ambonę żeby ją zabić to raczej i tak nic sobie nie zrobi z tego, że kości czy inne resztki mogą być dla tych zwierząt niebezpieczne  ;) A temat zszedł już na polowania a nie bycie zero waste, zatem niezbyt wątku dotyczy. No nic, pozostaje mi nie wchodzić tu przez jakiś czas  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 10, 2020, 18:03:33
Kiedy nie było ingerencji genowej dziki miały miot w roku po kilka sztuk. A po kukurydzy GMO 3 mioty rocznie po 14 sztuk.
Wowowow, czy ja dobrze rozumiem, że wprowadzenie GENU do kukurydzy spowodowało większe mioty dzików?  8| a to nie jest czasem gen oporności na Roundup? Co ma piernik do wiatraka?
Dziki pasione genami...  :zemdlal:
Generalnie nawożenie i zwiększanie odporności oraz poprawianie plonowania zwiększyło też plenność loch i liczebność miotów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 10, 2020, 18:05:23
A skąd ta pewność,że nie ma?populacja wilkow rosnie i watahy sie przemieszczaja,powstaja nowe rodziny( na szczęście).Wilki doskonale znaja zapach czlowieka i niestety nie moga sobie pozwolic na luksus aby od niego stronic,malo jest miejsc gdzie czlowiek nie zostawia po sobie bytnosci.Dzikie zwierzeta doskonale lacza te  dwa fakty,zapach czlowieka z zarciem,resztkami,smieciami,wnetrzosciami po wypatroszeniu itd.Przez co szansa że beda kiedys przy ewentualnym kontakcie z czlowiekiem "problamatyczne",bardziej zzuchwale,smiale czy oswojone,proszace sie o odstrzal.
Poza tym nie wierze,że inne zwierzaki nie rozsciagaja resztek po lesie.
Dobra,rzeczywiscie robi się off.Reasumujac-dla mnie to sa śmieci człowieka jak każde inne a w tym przypadku nawet gorsze.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 10, 2020, 20:31:13
[edit: Ciekawa jestem waszego zdania - czy uwazacie papier za smieci? W sensie, zauwazylam, ze jesli cos jest papierowe = super. A to tez przeciez smieci. Jasne, ze latwiej zutylizowac, ale czy na pewno jest taka duza roznica miedzy papierem a pastikiem czy szklem? Co myslicie?

Jak dla mnie różnica jest, jaki to konkretnie śmieć. Szkło się dobrze recyklinguje, papier jakoś ujdzie jeśli chodzi o recykling albo chociaż biodegradację, a plastik to masakra (brak wydajnej metody wielokrotnego przerabiania plastiku, nie ma metod biodegradacji). Wątpię by udało nam się kiedykolwiek wykluczyć konieczność używania opakowań w ogóle, więc sądzę że lepiej wspierać chociaż te "lepsze" śmieci i unikać tych "gorszych".

No i, co najważniejsze - nie można zamykać ruchu zero/less waste żeby to miało sens dla naszej planety. Garstka ekstremistów nie dokona niczego poza poprawieniem sobie humoru ale jeśli każdy z nasz przyczyni się na tyle, na ile umie, to możemy dokonać realnej zmiany. Nasze życia są skomplikowane, a popierając ruch less waste też po części trochę sami sobie utrudniamy życie, więc wg mnie przesada absolutnie nie jest dobra. Przekonanie ludzi, by zamienili plastik na biodegradowalny papier jest możliwe, przekonanie żeby nie używać żadnych opakowań - to abstrakcja.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 11, 2020, 10:02:27
busch, Nieprawda, akurat mój mąż ma wiele wspólnego z plastikiem i są wspaniałe metody wielokrotnego przerobu plastiku, tylko przerabiane jest jakieś chyba 10% tylko w EU, bo taniej jest wyrzucić  niestety. Regranulat możesz użyć do produkcji wielu rzeczy, choćby znowu opakowań czy boisk do koszykówki.
Nie da się nagle cofnąć postępu i rezygnować z plastiku, ale można by go znowu używać.
Metoda ponownego przerobu plastiku jest bardziej eko niż produkcja papieru bo nie niszczy drzew ani nie zużywa litrów wody, bo woda jest w obiegu zamkniętym.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Styczeń 11, 2020, 12:21:28
A wracając do zero waste to właśnie we wrocku pojawiła sie miejscówka, gdzie można kupić płyn do naczyń, do prania, mydło etc na wagę, do własnego pojemnika :D póki co widziałam na Fb ale może uda mi sie tam zajrzeć w najbliższym czasie :-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 11, 2020, 12:29:53
vanille wiesz gdzie?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Cricetidae Styczeń 11, 2020, 12:52:40
Perlica, to prawda co piszesz. Oprócz nakładu energii elektrycznej to wszystko, co jest potrzebne. Szkoda, że nie opłaca się tych tworzyw przetwarzać :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: vanille Styczeń 11, 2020, 12:56:07
espana, na Fb można ich znaleźć pod nazwa Kolor Zielony, z tego co widzę maja sklep przy jedności narodowej


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 11, 2020, 18:45:51
Cricetidae, niestety, a szkoda bo możliwości jest wiele.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 12, 2020, 22:20:13
Perlica, wg mojej wiedzy nie jest wcale tak różowo, ponieważ:
-do recyklingowanego plastiku zazwyczaj też trzeba dodać nowy plastik
-z każdym przetworzeniem plastik nadaje się tylko do coraz gorszej jakości rzeczy
-generalnie proces działa 2-3 razy
-niektóre rzeczy tworzone z plastiku same potem są szkodliwe dla środowiska, np. ubrania emitują mikroplastiki kiedy je myjemy w pralce
-przetwarzanie plastiku jest, jak sama stwierdziłaś, mało opłacalne, a do tego najchętniej przetwarza się ponownie nie plastik od konsumentów, ale odpad z procesu produkcyjnego
-plastik najczęściej jest efektem ubocznym pozyskiwania ropy naftowej, od której powinniśmy odchodzić bo inaczej słabo nam pójdzie w walce ze zmianami klimatycznymi

Jak dla mnie w tej chwili to oznacza że przetwarzalności plastiku nie ma co porównywać np. z takim aluminium czy szkłem (przetwarzalne nieskończoną ilość razy), wiadomo dobrze że są jakieś technologie bo coś z tym trzeba zrobić, tym niemniej ja bym nie powiedziała że mamy wydajne metody wielokrotnego przetwarzania plastiku. Sama "wielokrotność" to słowo mocno na wyrost jeśli mówimy o procesie do wykonania 2-3 razy w idealnych warunkach.

Co od papieru, w przeciwieństwie do ropy naftowej drzewa są odnawialne jako surowiec, więc o ile materiał jest pozyskiwany w zrównoważony sposób, to niszczenie drzew nie jest tu problemem. Poza tym papier się rozłoży, a plastik nie, a nawet przed rozłożeniem można go przetworzyć do 7 razy (więcej niż plastik).

Niestety jest jeszcze kwestia emisji, dopóki transport nie jest "czysty", to lekkie materiały jak plastik mają taką zaletę, że generują mniej zanieczyszczeń niż ciężkie szkło. I wracamy kółeczkiem do ruchu zero waste, bo recykling powinien być ostatnim krokiem, gdy nie udało się w żaden inny sposób uniknąć powstania danego śmiecia, a nie usprawiedliwiającym konsumpcjonizm skrótem ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 12, 2020, 23:59:44
busch, prawda to co piszesz, owszem robisz mieszankę z regranem i musisz tez dodać granulat "pure".
Chodziło mi o to , że technologie są i można by to wykorzystać, a nie zaśmiecać oceany, bo nie wierzę, że nagle cały świat przestanie pakować produkty w plastik, matki przejda na tetry, a maratończyk będzie biegł ze szklaną butelką, więc można minimalizować negatywny impakt na środowisko, bo nie zatrzymamy już konsumpcji.

Gdzies były jakieś badania, że ekologiczniej jest przerobić plastikową torbę, niż produkować papierowe jednorazówki, z uwagi na zużycie wody.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 13, 2020, 16:51:19
a ja tak z plastiku przeskoczę na... chleb ;) jak ktoś nie mrozi a lubi lub po prostu czasem nie wyjdzie ogarnięcie życiowe i wyschnie - nic straconego. Wiadomo, można zawieźć koniom ale to nie najzdrowsza przekąska, można spóbować któryś z 12 włoskich przepisów na drugie życie pieczywa (https://www.kukbuk.pl/artykuly/12-wloskich-sposobow-na-suchy-chleb/?fbclid=IwAR0MpgWdvSlDIrEOeefEYoAhYwuiVkSEo-vSKpjNr-PsMsKahYq7icXNMLY) :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 20, 2020, 18:03:17
Na spontanie i na szybko zakupy w Rossmanie.Daaawno tam nie byłam,skończyło mi się mydło,generalnie zaopatruje się w 4 szpakach.Moje spostrzeżenie jest takie:coś się powolutku zmienia,jakaś alternatywa dla pkastiku powstaje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 20, 2020, 19:05:32
Perlica, każdy specjalista od ekologii, jakiego dotąd słyszałam (filmy dokumentalne, artykuły czy jutubki) twierdzi że nie wykaraskamy się recyklingiem z problemu plastiku. No nie dopina to się najzwyczajniej w świecie. Myślę że rozwiązania jednego nie ma, bo milion problemów trzeba rozwiązywać na milion sposobów.

andzia1, też mam takie spostrzeżenia że naprawdę z roku na rok ludzie w końcu się budzą i coś się dzieje. Mam nadzieję że nie za późno i nie za mało.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Styczeń 21, 2020, 12:55:24
Zmieniając temat: kosmetyki naturalne Dushka - ktoś stosował? One w ogóle są "naturalne" czy tylko tak się nazywają? Mają na stronie szampony w kostce, ale większość kosmetyków jest niestety w opakowaniach - zastanawiam się czy przynajmniej są one szklane.


A z innej beczki - oddaję ostatnio na śmieciarce takie rzeczy, że w życiu bym się nie spodziewała, że ktoś to zechce. Super, że funkcjonują takie grupy  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 14:43:17
busch, pewnie,że, bo już na to za późno, ale gdyby państwa lub UE zmieniły przepisy i wymagały jakiegoś konkretnego % recycklingu to można by choć w części ten problem rozwiązać , a na pewno wspomóc.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekwan Styczeń 21, 2020, 15:14:44
Perlica, UE od 2008 ustanowila % recyklingu roznych materialow w tym plastiku, ktore panstwa maja wypelniac. Stad w PL pojawila sie segregacja smieci obowiazkowa. Nowe cele zostaly uzgodnione na rok 2030 i tez jest dyrektywa nakazujaca % tworzywa z recyklingu w opakowaniu. Wejdzie tez zakaz pewnych artykulow jednorazowych z plastiku jak np slomki. Niestety przegrywamy z koorporacjami ktore zalewaja nas plastikowymi jednorazowymi opakowaniami bo dla nich jednorazowe opakowanie to wieksza sprzedaz plus opakowanie to marketing. Ilosc petow wprowadzanych na rynek przez np coca cole idzie w miliardy. Te kooporacje i przemysl plastiku nie chca, blokuja wprowadzanie np systemow kaucyjnych. Nasz rzad sie wlasnie wycofal z pomyslu pd presja biznesu. Pamietajmy ze plastik to ropa i koncerny chemiczne rowniez wiec zadzierasz z najwiekszymi...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 16:04:51
ekwan, na to nic nie poradzę, tylko z drugiej strony te nie tak, że niedobre korporacje, bo dla kogo produkują to wszystko pięknie opakowane w opakowania jednostkowe? Dla siebie? No nie, dla nas ! My to kupujemy, a oni robią design pod wymagania konsumenta, bo obecnie jest era konsumenta, który może wybierać i przebierać, a nie jest zmuszony kupić to co jest na półce.
Z drugiej strony konsument chce mieć najwyższą jakość mikrobiologiczną czyli super szczelnie opakowane, bo przecież obecne dzieciaki nie mogą przypadkiem zjeść bakterii  ;) za minimum cenowe.

Podsumowując : w d..ach nam się poprzewracało  ;)



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 21, 2020, 16:34:07
Perlica, a ja się nie zgodzę, użytkowników rośnie i raczej producenci nie doganiają tych oczekiwań + przeginają. Niedawno kupiłam jakąś pastę (curry czy coś) w szklanym słoiku, z metalową nakrętką. No fajnie że nie plastik, wzięłam. Jak się w domu okazało, było szczelnie zawinięte plastikiem... PO CO? Raczej nie dla klienta, brandingu na tym nie było. Kupienie pasty do zębów bez niepotrzebnego opakowania kartonowego graniczy z cudem. Na Islandii się wkurzyli i zabronili producentom past do zębów dodatkowego kartonowego opakowania. Ale to Państwo musiało wymusić producenta. I magicznie się okazało, że chyba 90% tego typu produktów jest tylko w tubkach. Da się? Da się. Tylko korporacje same z siebie tego nie zrobią a ostateczny kilent nie zawsze ma wybór. Lub ma, ale znalezienie tego wyboru praktycznie graniczy z cudem (albo np wymaga dojazdu na drugą stronę miasta autem co jest tak NIEEKO że już lepiej kupić w folii)

Ja już tu np pisałam, że nie mam żadnego sensownego ryneczku w okolicy by zrobić zakupy, kupić bez jakichkolwiek opakowań, lokalne itp. No nie mam, jest jeden na którym ostatnio jak byłam to były (mimo szczytu sezonu) same pomidory plastikowe z Holandii czy innego importu...
Ktoś powinien zacząć to kontrolować i tym kimś powinno być Państwo, całość winy wcale nie leży na leniwym i skąpym konsumencie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 17:04:37
smartini, jest popyt to pod dopasowuje się producent, biznes jest biznes. Po co firma produkcyjna miałaby produkować czego nie sprzeda? Totalnie nie opłacalne.
Konsument jest wygodny ( ja także) i nie kupuję rzeczy luzem na wagę  w markecie tylko kupuje opakowane, dlaczego? Nie wiem czemy wydaje mi się, że na wagę to jakieś gorsze ( nie doszukuj się tu logiki).
Każdemy wygodnie kupić batonika i wrzucić go do torebki niż nosić coś w pudełkach.

Co do produktu o który pytasz to nie mam pojęcia, bo go nie znam, ale może być kilka przyczyn np shelf life.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 21, 2020, 17:32:51
Byłam dziś w Auchan,akurat produkty sypkie z bazarku tam omijam,przywloklam stamtąd mole spożywcze i widuje tam regularnie. Mam sklepy na wagę obok pracy i pewnie ryzyko podobno no ale przełamać się nie mogę.Jakościowo to jest to jest często tosamo co w opakowaniach,oni to nawet przesypuja do tych pojemników z dużych opakowań, tego samego producenta co robi małe.Szkoda że opakowania i tak idą do kosza.Ale natknęłam się na chemii na takie sympatyczne kartoniki


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 21, 2020, 18:01:46
Perlica, smartini, obie macie rację, konsument, producent i rząd są konieczne. Nie da się osiągnąć sukcesu bez wszystkich trzech.

W Stanach Zjednoczonych niektóre miasta usiłowały wprowadzić ban na torby jednorazowe, taki jak mamy w UE. Nie udało się mimo woli lokalnych społeczności bo petrobiznes przeforsował korzystne dla siebie prawo, więc taki ban jest u nich niekonstytucyjny (!!!), mimo że w Europie przyniósł same korzyści dla środowiska. To pokazuje z jak zawiłymi i wieloetapowymi procesami mamy do czynienia.

Sam konsument nic nie zdziała, bo zwyczajnie brakuje wyboru w wielu dziedzinach. Jak ja jako konsument mam pozyskać eko i fair trade elektronikę typu telefon komórkowy? Nawet jeśli bym była skłonna zapłacić 2/3x więcej? Jak ja mam wpłynąć na to, żeby opakowania nie były produkowane z miksu tworzyw, żeby dało się je recyklingować? Jak mam wpłynąć na politykę zwrotów za kaucją opakowań do producenta? No niestety, czasem trzeba firmy po prostu zmusić do czegoś co im się nie podoba bo osiągną mniej zysku (nie straty, po prostu mniej zysku dla akcjonariuszy). A jak już konsument ma wybór, to wtedy dopiero ma sens promowanie nowego stylu życia.

Naprawdę nie wybielajmy biednych korporacji które tylko produkują co chce klient, bo ekwan słusznie zwróciła uwagę że biznes lobbuje nieekologiczne rozwiązania, często właśnie tylko po to, żeby nie musieć pokazywać akcjonariuszom/zarządowi że trochę mniej zarobili niż prognozowali. System kaucjowy by był dla nich niewygodny i by generował dodatkowe koszty, pewnie większe niż wynajęcie lobbystów, stąd po prostu przeforsowali że tego nie będzie i tyle. Mimo że system kaucji jest świetny i bardzo poprawia % opakowań oddawanych do recyklingu.

Korpo to kasa, a skądś eko inicjatywy trzeba fundować. Na razie prywatyzujemy zyski ($$$ dla korpo), a nacjonalizujemy straty (niszczenie środowiska dla wszystkich), szybko się wszystko usprawni i ulepszy jeśli powiążemy korporację z pełnymi kosztami produkowania dóbr, w tym związanymi z recyklingiem i gospodarką rabunkową środowiska.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 21, 2020, 18:27:10
busch, dokładnie o to mi chodziło, potrzeba chęci zmian na trzech frontach, sami konsumenci niewiele zmienią a taka doprowadza tylko do samobiczowania jednostki. Aktualnie lobbowane są te rozwiązania eko, które opłacają się producentom a nie które są dobre i potrzebne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Styczeń 21, 2020, 19:12:31
Perlica, czasem kupuje leniwie, czasem tak, jak się da (tzn. jakie ma dostępne opcje).

I na przykład skąd ma producent wiedzieć, że klient wolałby pastę albo krem do twarzy bez zewnętrznego pudełka? Jeśli wszystko jest w pudełkach. Islandczycy się zawzięli i zaczęli kupować bez pudełek, ale wielkość kraju ma tu też moim zdaniem znaczenie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 21, 2020, 19:25:02
wiecie co, patrząc na rynek produktów wege przez ostatnie 5 lat - to moda, konsument, mogą wiele. Kiedyś jedyną wege rzeczą, jaką mogłam kupić na szybko, był ohydny deserek alpro, a nawet mleka sojowego trzeba było poszukać. A teraz każdy dyskont ma w ofercie kilka rodzai mlek roślinnych i wegańska oferta naprawdę powala. To coś. To naprawdę duża zmiana. A Lidl zmniejsza zużycie plastiku i używa światła do skanowania warzyw na pewno nie dlatego, że się tak troszczą o środowisko (a już na pewno nie tylko dlatego ;) )

zgadzam się z Wami, ale wydaje mi się, że konsumenci mają tu sporo do powiedzenia też


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 21, 2020, 19:27:45
madmaddie, jasne, że mogą wiele ale nie są jedynymi winowajcami stanu, w którym się znaleźliśmy. I nie tylko na nich i na oddolnych inicjatywach powinny oparać się zachodzące zmiany. A już wybielanie producentów przerzucając odpowiedzialność na konsumenta jest po prostu nie fair :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 21, 2020, 19:38:47
toć ja nie mówię o tym, i żyłka mi pęka jak sobie myślę o światowych koncernach. Rozchodzi mi się o to, że to czy wybierzemy jabłka pakowane czy na luz może mieć znaczenie.

mnie naprawdę ta cała sprawa klimatu głęboko dobija. Mam 26 lat i już dawno nie ma zim, jakie pamiętam. To strasznie smutne, jak się o tym pomyśli.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 21:58:12
Teodora, akurat obecnie pracuję w korporacji, w której ukierunkowanie na potrzeby konsumenta jest bardzo rozwinięte i badane na całym świecie, gdyż robimy produkty, które do życia konieczne nie są, ale je umilają. Tego typu firma sprzeda tylko jeśli konsument będzie chciał tego konkretnego produktu, bo ma tyle zamienników na półkach, że musi chcieć i lubić ten konkretny akurat.
Stąd upieram się,że  konsument ma realny wpływ, ale jak napisała busch, sam konsument to za mało.
madmaddie, dokładnie jak piszesz : moda.
Głupie avocado jakie wyrządziło szkody ( historie z karczowaniem lasów pod jego uprawę, mafia avocado itp), ale nie jak wstanę rano to musze zjęść kanapkę z pastą z avocado, bo przecież A. Lewandowska ma foto na insta, że po tym jest fit.
Generalnie gdybyśmy jedli jak kiedyś czyli sezonowo to co jest dostępne lokalnie byłoby też fajnie, ale zjedzenie śliwki nie brzmi już tak egzotycznie :lol:



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 21, 2020, 22:04:14
Perlica, jest druga strona medalu, pisałam już kilka razy - ciężko mi znaleźć w sezonie normalne, lokalne polskie produkty. Prawdziwe malinówki, owoce, lokalne jaja. Nie ma. Musiałabym jeździć kilometry na kleparz żeby kupić coś, vo powinno być dostępne w pierwszej kolejności. Szybciej znajdę awokado, komosę czy mandarynki niż prawdziwą malinówkę, rabarbar czy mirabelki. A serio chciałabym :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 21, 2020, 22:19:37
A próbowałaś Lokalny Rolnik?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 22:27:34
smartini, w zwykłej Biedrze, są owoce od lokalnych dostawców. Ja kupuję jajka i wędliny tylko z gospodarstwa, owoce i warzywa też od rolnika prosto ze szklarni,ale takich miejsc nie znajdziesz na necie, bo ci ludzie tego nie ogarniają, trzeba lokalnymi kanałami.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: marszylka Styczeń 21, 2020, 22:44:38
Chciałam nadmienić, że nawet takie Stany Zjednoczone budzą się i wychodzą z inicjatywą.
Ostatnio byłam w Oregonie, gdzie od 1szego stycznia - sklepy i restauracje mają zakazane dawanie darmowych toreb. Muszą sprzedawać za 5centów papierowe lub recyklingowalne.
Od razu widać w sklepach, że ludzie przychodzą ze swoimi - czyli podobnie jak u nas w Europie. Cieszę się, że za Oceanem też już patrzą mniej krótkowzrocznie.

Niestety boli mnie, że nie ma w Polsce systemu kaucjowego za napoje gazowane na większą skalę.
Jednym z moich ostatnich odkryć była woda źródlana gazowana z syfonem. Jest w plastikowym opakowaniu, ale wielokrotnego użytku - wymienia się za kaucją. Naprawdę super opcja dla osób lubiących wodę gazowaną, niestety ogromna szkoda, że nie ma podobnego system dla innych napojów typu cola.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 21, 2020, 23:03:44
Perlica, widziałam afery z jabłkami w Biedronce niby z Polski a będącymi importem z Hiszpanii... z resztą, nie ma tam wszystkiego a jak jest rabarbar czy brzoskwinie to ceny mają z kosmosu. Jest to frustrujące.
Kojarzę Lokalnego rolnika, znam targ pietruszkowy, inicjatywę krakowską. Nie mam na to zwyczajnie czasu, jakbym miała jeździć po całym krakowie i zaopatrzac sie w tych kilku pojedynczych miejscach + kombinowac z dostawami to by mi nawet czasu zabraklo na zjedzenie potem tego. Wybadalam, pojechalam na targ niedaleko mojego mieszkania uradowana, że chociaż będę miala gdzie warzywa kupic i dupa, ziemniaki, trochę marchwi i plastikowr pomidory. A był szczyt sezonu na wiele sezonowości.
Wspominając targi na których bywałam w hiszpanii, wloszech, na Ukrainie, Węgrzech, w Rumunii - u nas chyba zapomniano o takim tworze jakim jest targ/rynek i pojedyncze miejsca urastają do rangi fancy hipsterskich, drogich miejsc.
Lubię czasem pojechać np na Kleparz i kupić swietne tamtejsze produkty, lokalny ser itp. Ale nie mogę tego robić non stop a to, co mam w okolicy (mieszkając w dużym mieście) nijak nie daje mi wyboru. I co, to wina tego, że po prostu lubię smak awokado i czasem je kupię? Nie wydajr mi się :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 21, 2020, 23:23:05
smartini, to napiszę jak Ty napisałaś mi w wątku psim : jak się chce to można wszystko zorganizować  ;) w kontekście tego , że do wioskowego sklepu zabieram psa :)

Co do avocado nikomu nie zabraniam go jeść,  tylko sama pokazałaś skąd się to wszystko bierze, to teraz zadaj sobie pytanie : co by było gdyby każdy człowiek na ziemi tak robił ?  ;) 
Prócz wycinki lasu trzeba jeszcze je tu przetransportować itp.

Żeby nikt mnie źle nie zrozumiał , pokazuje tylko mechanizm,,że sami sobie zgotowaliśmy ten los, nie ma targowisk już ,  bo się nie opłaca małemu producentowi , bo wygrywa korpo,  a tylko korpo może dać najniższą cenę.
Już się tego nie zatrzyma realnie patrząc, a przerąbane będą miały obecne malutkie dzieci.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 22, 2020, 00:32:40
Perlica, akurat zabranie ze sobą psa i zostawienie go pod sklepem nie rozwiązałoby w żaden sposób problemu więc przytyk bez sensu.
Ja się po prostu nie zgadzam na twierdzeniem, że konsumenci sami sobie są winni i to przez nich biedne korporacje produkują jednorazowe foliowki, pakują w plastik pojedyncze ogórki i pory, krem do twarzy zawijaja 3 razy w folie i 2 razy w kartonik. Korporacje i rządy też są temu winne, przyczyniają się dużo bardziej niż pojedynczy konsument do produkcji niepotrzebnego plastiku i jeżeli ktoś ich nie weźmie za fraki, to będzie tylko więcej 'wielorazowych eko toreb' (gdzie jedną trzeba użyć ok. 2000 razy by się ekologicznie 'zwrocila'), awokado bedzie latwiej kupic niz rabarbar a opakowania na kaucję będą miejska legendą.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 22, 2020, 08:28:47
smartini, totalnie mnie nie zrozumiałaś... chodzi mi o organizowanie komuś życia i tłumaczenie mu, że da się tak zoorganizować.
 To ja ci piszę, że mieszkając pod samą tabliczką  Wrocław kupuje wszystko od rolników z okolic łodzi i Wrocka ( owoce, warzywa, jajka i wędliny), a nie w markecie, bo da się  ;) Czyli jeśli ja mogę to teoretycznie Ty także  ;)

Już wyżej zostało napisane, że musi się połączyć : rząd i przepisy, wpływając na przedsiębiorstwa plus chęć konsumenta, żeby ciut sobie pokomplikować życie i kupić lokalnie.

Wszyscy jesteśmy wygodni, dodatkowo wiele osób wogóle nie ma pojęcia o tym co dzieje się na świecie, kolejne osoby ( co ciekawe wiele młodych matek) mają to gdzieś, więc wszysycy zginiemy , pytanie czy wcześniej czy później.



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dobby Styczeń 22, 2020, 10:39:04
marszylka, ależ jest taki system również z colą - Soda Stream. W Polsce nie ma za dużo smaków, ale na amazonie można przebierać w dowolności. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 22, 2020, 12:52:23
Smartini,a jakies kooperatywy spożywcze? Nie macie tego u siebie?ja mam to szczęście że codziennie przejezdzam kolo giełdy rolno-towarowej.3/4 stoisk zaopatruje się w hurtowniach.Ale mam swoją pania,która sezonowo sprzedaje ze swojego gospodarstwa.Jest trochę drożej ale czuć różnicę w smaku.Pomimo tego,że ma twraz tylko ziemniaki,dynię, topinambur czy seler to zawsze jest do niej kolejka.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 22, 2020, 13:17:05
andzia1, jak pisałam wcześniej - nie mam nic w okolicy ani na trasie praca - dom. Mamy kooperatywę, z której można odbierać w środy o 18-19. Ja wtedy ledwo dojeżdżam do domu po pracy, odbiór w ścisłym centrum więc dojazd to stanie w korku tak z 1,5h (z pracy do punku, z punktu do domu). Ani mój czas nie jest z gumy ani to ekologiczne, jak już musze jeźdźić samochodem do pracy to nie chcę dowalać więcej i jednak załatwiać jak najwięcej rzeczy 'po drodze'. To samo z dwoma kleparzami, też ścisłe centrum, otwarte w godzinach mojej pracy. I pewnie jakby stanąć na głowie i nie robić nic innego prócz takich wyrafinowanych zakupów, to by się dało, tylko czy o to chodzi? Skoro mam niedaleko normalny rynek, to czy nie powinny być na nim standardowe produkty? Czy normalny, lokalnie wyprodukowany ziemniak, ser czy jajko powinny być sprzedawane w kilku punktach w mieście? Uważam, że to bez sensu i wiele należałoby zmienić, by to poprawić. I tak jak było wyżej pisane, że to wina konsumentów, bo są leniwi - nie zawsze. Nie jestem leniwa, po prostu, najzwyczajniej w świecie, nie mam sposobu na rozsądne (!) dotarcie do takich produktów. Bo już nawet w osiedlowej budce z warzywami (w której staram się robić zakupy ale często już jest zamknięta jak wrócę do domu...) czasem łatwiej o to nieszczęsne awokado niż malinówkę czy brokuła niezawiniętego w folię :/

Nie mówię, że konsument nie jest bez winy, ale to na nim wiesza się psy, na niego krzywo się patrzy jak weźmie woreczek na pomidorki koktajlowe (może akurat zapomniał swoich siatek z firanki po babci?) to on musi zjechać miast wzdłuż i w szerz by kupić protukt, który nie wywoła u niego wyrzutów sumienia. A taki Lidl może sobie rzucić dynię i selera bio z tatuażem zamiast woreczka jednocześnie marnując tony jedzenia i wszyscy mu przyklasną. Smuci mnie to po prostu, drażni i męczy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 22, 2020, 14:23:05
ooo, a z tym oddawaniem jedzenia, to nie jest tak, że bardziej się opłaca wyrzucić? Był kiedyś reportaż o takim piekarzu? Tutaj chyba państwo skopało.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 22, 2020, 14:26:38
We Wrocławiu jest Targ-Piast - rynek hurtowy, gdzie można kupić warzywa, owoce i inne produkty prosto od rolnika. Taniej niż w sklepie, często prosto z pola, niestety nie zawsze się uda z ilością detaliczną (ale np dynie kupowałam po 1 sztuce).
Mam kolegę rolnika spod Trzebnicy i od niego biorę jajka, owoce, warzywa, nawet jęczmień dla konia.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 22, 2020, 14:37:19
madmaddie, no był taki case, że jakiś piekarz oddawał niesprzedany chleb potrzebującym i go ktoś zgłosił, Państwo dojechało że omija podatki i trzeba było zwinąć interes. Nie wiem czy jednak coś się nie zmieniło i nie ma jakichś przepisów nt oddawania niesprzedanego jedzenia. Ale czy to było o planach czy o faktycznych przepisach to sobie nie przypomnę


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: epk Styczeń 22, 2020, 16:31:06
Tam nie chodziło o omijanie podatku od sprzedaży a odliczenie podatków od zakupu surowców, który nie był kosztem uzyskania przychodu. Ale aferę nakręcili i w gazetach i tv poszło to co ludzie chcieli usłyszeć ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Styczeń 22, 2020, 16:57:44
epk, możliwe, ja jestem bardzo kiepska w podatki D:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Styczeń 23, 2020, 08:04:16
Wczoraj robiłam zakupy w Rossmannie. W ofercie szampony w kostkach pakowane w sam karton - w promocji. L`biotica - skrzyp polny i aloes oraz malina nordycka i olej z róży - 82 g w promocji za 19,99 zł; oraz Love Beauty and Planet - 100% vegan - woda kokosowa i kwiat mimozy oraz masło muru muru i olejek różany - 90 g w promocji za 20,99 zł. Kupiłam to drugie, kokosowe. Zgodnie z zapewnieniem producenta kostka wystarczy na 50 myć, więc szampon w butelce jest bardziej wydajny i tańszy, ale od lutego mają wejść szampony w kostce Isana, na pewno będą tańsze.
Kostka Love Beauty and Planet to białe gładkie mydło w kształcie serca, pięknie pachnie, dobrze się pieni, w moim odczuciu dobrze zmywa wszystkie stylizatory, włosy po umyciu są tępe ale się nie plączą, uniesione od nasady, nie puszą się. Pozostałe produkty tej marki, butelkowane, pakowane są w opakowania pochodzące w 100% z recyklingu, są wegańskie i cruelty free. Niestety nawet w promocji są dość drogie. Fajnie, że będzie alternatywa w postaci tańszej marki własnej Rossmanna.
Jeśli chodzi o mydła do ciała to coraz więcej jest pakowanych w sam papier, a mydła z Aleppo są obecnie w promocji.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Styczeń 23, 2020, 09:34:42
Koleżanka właśnie zrecenzowała mi szampon w kostce od 4szpaki. Podobno sztos - bardzo fajnie się pieni, choć trzeba wyczuć jak go używać, włosy są miękkie i dłużej świeże. Promocja -10% na wszystko z kodem dyszka na zakupy za min. 90zł


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 23, 2020, 16:47:03
Ekhem mam ich dwa rodzaje.ten bez sznurka jest moim zdaniem lepszy.Który masz?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Styczeń 24, 2020, 08:25:56
Ja jeszcze nie mam :) Koleżance zamawiałam przed świętami, poużywała trochę i wypytałam jak wrażenia. Ma ten bez sznurka - ze sznurkiem to chyba mydło do włosów? Inny produkt, mydło ma inne pH i powinno się włosy zakwasić po użyciu. I ponoć inaczej się używa - gdzieś kiedyś czytałam że trzeba jakby rozrobić mydło z wodą i dopiero nanosić na głowę..? Nie jestem pewna. Szamponu koleżanka używa prosto na włosy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 24, 2020, 08:53:06
Ano rzeczywiście mydło  do włosów.Na karteczce pisze,że używać jako alternatywy dla szamponu,używać jak inne mydła.Zapytam w sklepie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Styczeń 24, 2020, 15:17:47
Ktoś parę stron temu pisał, że w Rossmanie są papierowe patyczki higieniczne. Poszłam, żeby je nabyć, ale zrezygnowałam, bo są w plastikowym pudełku. Producent miał pólpomysł.    :rozga:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 24, 2020, 15:52:22
Trusia ja kupilam w kartonowym,zdaje się w biedrze też już są.a czy trafilscie na torby na śmieci /worki biodegradowalne?Ktoś mi mówił że są w aldi kartonowe.Nie bardzo wiem w czym wyrzucać zmieszane..ostatecznie mogę bez worka.czy wtedy też oproznia kosz spod domu ? To jest już chore,do jakiego stopnia plastik  wtopil się w nasze zycia...człowiek uczy się żyć na nowo na kazdej,  cholernej płaszczyźnie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 24, 2020, 17:11:50
andzia1, ja mam biodegradowalne worki do śmieci bio (od ledwie dwóch miesięcy w moim mieście są takie śmieci). Trochę ich się naszukałam, nie znalazłam ani w Lidlu, ani w Rossmannie, ani w Carrefourze. W końcu znalazłam w niesieciówkowym sklepie zwykłego "prywaciarza". Gdyby tam nie było, to zostają tylko zakupy w internecie...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Styczeń 24, 2020, 17:27:25
Możesz napisac jaki producent?U mnie na szczęście bio we własnym zakresie udaje mi się "zutylizowac"...co robią z tym po zebraniu?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 24, 2020, 17:55:16
To stronka producenta, była na opakowaniu do worków (niestety opakowanie do bio worków nie jest bio....) : http://ibiplast.com/ (http://ibiplast.com/)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 24, 2020, 18:30:58
Z bio jest całkiem osobna historia, bo niby są bio,a nie można ich powtórnie przerobić, ani użyć do regranulatu jak tradycyjne plastiki.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Styczeń 24, 2020, 19:02:42
My dostajemy od spółdzielni, odkąd wprowadzili frakcję bio do segregacji. Mamy te: https://biobagworld.com/

A jest w nich coś magicznego. Odkąd ich używam, zapomniałam o śmierdzącym płynie stojącym czasem w wiadrze na śmieci. Wiadro od zmieszanych mam idealnie suche (jest ich zresztą bardzo mało, najwięcej, co mnie martwi, mam plastików... Mimo że redukuję jak mogę), a te mokre odpadki które idą do bio, jakoś wysychają? Nic nie cieknie, woda w worku nie stoi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 26, 2020, 11:39:17
Perlica, a czy biodegradowalne worki mają się rozkładać w kompostowni, a nie być powtórnie przerabiane? Ja nie widzę problemu w braku możliwości powtórnego przerobienia jeśli ten worek się rozłoży razem z resztkami jedzenia, w końcu po to kupuję bio worki, żeby nie trzeba było ich wygrzebywać z masy rozkładającego się jedzenia jak plastikowych.

dea, ja w swoich nie dostrzegam tej magiczności, a szkoda :lol:

Ciekawy artykuł o tym, ile ze śladu węglowego pochodzi z poszczególnych etapów produkcji... Rozróżnienie lokalny/nielokalny wygląda jakby nie było szczególnie istotne w porównaniu z rozróżnieniem mięsne/wegetariańskie/wegańskie.
https://ourworldindata.org/food-choice-vs-eating-local?fbclid=IwAR3Is8ha7SA890RwLRa4KR36-yhdkevCfrOVTxfZBaTejBwxbnzQVq8lj1M (https://ourworldindata.org/food-choice-vs-eating-local?fbclid=IwAR3Is8ha7SA890RwLRa4KR36-yhdkevCfrOVTxfZBaTejBwxbnzQVq8lj1M)

Oczywiście kupowanie lokalnie nadal ma swoje pozytywy, jak wspieranie zwykłych ludzi zamiast korporacji i zmniejszenie zużycia plastiku.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Styczeń 26, 2020, 12:45:34
Nie znajdę w tej chwili tego artykułu, ale czytałam że jeśli coś jest tylko biodegradowalne to jest troszkę eko-ściemą. Rozkłada się biologicznie (bakterie), ale po rozłożeniu to nadal drobinki plastiku, które zostają w środowisku. Konkluzja była taka, że należy używać produktów (woreczków) o oznakowaniu biodegradowalne i kompostowalne. Na ogół są robione ze skrobi kukurydzianej.

Prawda to czy nie, do odpadków bio używam właśnie takie biodegra i komposto woreczki... kupowane jako woreczki do psich odchodów. ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Styczeń 26, 2020, 13:42:10
busch, czyli wychodzi, że moda na wege wychodzi wszystkim na dobre :) ciekawe jak to się ma do produktów gotowych wege.

Ascaia
, zooplus ma woreczki ze skrobi.
https://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/toaleta_dla_psa/worki/726940
https://www.zooplus.pl/shop/psy/maszynki_pielegnacja_psa/toaleta_dla_psa/worki/673536


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Styczeń 26, 2020, 14:08:55
madmaddie, dokładnie o tych woreczkach napisałam. Używam akurat zielonych czyli z drugiego linku.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 26, 2020, 14:54:11
Ascaia, aż sprawdziłam te moje i mają oznaczenie że są kompostowalne


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Styczeń 26, 2020, 16:09:41
I o to chodzi! :)

Mnie tylko zastanawia czy pracownicy sortowni umieją takie woreczki rozpoznać. Czy przypadkiem nie jest tak, że i tak je rozrywają i odrzucają. Więc piszę ołówkiem na woreczku "skrobiowy" - może ktoś zauważy? ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Styczeń 26, 2020, 17:31:10
Dziewczyny przykro mi, ale poczytajcie przepisu EU, jeśli co jest biodegradowalne to znaczy, że w 50% składa się z bio, a pozostałe 50% to zwykły plastik czyli jak Ascaia, bo taka jest definicja w EU.
Przoduje w tym BASF, ale też nie osiągnął ponoć póki co  nikt więcej niż 50% :-(
Więc lepsze dla środowiska jest to co można powotornie zregranulować, niż wpuścić do gleby.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Styczeń 26, 2020, 17:35:22
Perlica, tylko my już teraz pisałyśmy o woreczkach nie tylko biodegradowalnych, ale również kompostowalnych. Z naturalnych materiałów jak skrobia kukurydziana.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 26, 2020, 20:04:41
Perlica, poza tym co napisała Ascaia, to wg mojej wiedzy worki czy woreczki plastikowe i tak nie są poddawane recyklingowi, bo są za lekkie żeby być dobrze przetwarzane przez maszynerię. Więc tak czy siak nikt by nie przetworzył tego w regranulat.

Ascaia, na karteczce z instrukcjami co do śmieci bio było napisane, że powinno się je wyrzucać w biodegradowalnych workach, stąd zakładam że te moje przetworzą razem z obierkami i resztą. Ale widziałam w moim blokowym śmietniku niestety też zwykłe worki, więc sama jestem ciekawa jak pozbędą się takiego zanieczyszczenia.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Styczeń 26, 2020, 22:25:34
U nas właśnie dlatego zrobili "atak wyprzedzający" i rozdali te worki. Jak wyrzucam moje bio, to widzę w śmietniku tylko takie. Aż mnie zdziwiło (i chyba władze spółdzielni też, sądząc po wiadomościach które wysyłają), że to tak działa. Żeby jeszcze psiarze zaczęli kupy zbierać to by było super :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Styczeń 27, 2020, 19:03:56
dea, no właśnie jak dla mnie bardzo takiego "ataku wyprzedzającego" brakowało, zwłaszcza kiedy wcale nie jest łatwo samemu kupić takie worki. Ja jestem zmotywowana, więc szukałam aż znalazłam ale wielu jest takich ludzi, co nie doczytali / nie znaleźli / nie zależało im tak bardzo i wrzucają jak jest...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 05, 2020, 11:01:25
Na allegro jest mnóstwo worków opisanych jako biodegradowalne kompostowalne.  busch, w swoich poszukiwaniach wyeliminowałaś je z jakiś względów?

Pierwszy z brzegu przykład
https://allegro.pl/oferta/worki-kompostowalne-biodegradowalne-10l-az-20szt-8897241323



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: pokemon Luty 05, 2020, 11:19:19
Bo chyba ich biodegradowalność polega na tym, że po prostu rozpadają się na małe cząstki plastiku? I ciągle ten plastik jest, tylko go nie widać.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 05, 2020, 11:34:13
pokemon, nie – biodegradowalne kompostowalne są ze skrobi kukurydzianej (może z innych naturalnych materiałów też je się robi, nie wiem).  Mówię o biodegradowalnych kompostowalnych, nie o biodegradowalnych.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 05, 2020, 14:27:37
Z tego co mi mówił mąż to nawet te które są kompostowalne też nie są całkiem biodegradowalne, bo zawierają plastik i że jest tak jak pisze pokemon, . Muszę go o to dopytać, bo pracuje w takim biznesie od 20 lat, więc wie jak to wygląda od środka.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 05, 2020, 15:33:40
Zacytuję fragmenty z opisu z mojego linka:

Cytuj
WORKI CAŁKOWICIE KOMPOSTOWALNE I BIODEGRADOWALNE
rozkład tworzywa - 45 dni od rozpoczęcia procesu kompostowania
kompostowalność potwierdzona certyfikatem
Nie zawierają polietylenu
Są wykonane ze skrobi kukurydzianej
Są kompostowalne zarówno w warunkach przemysłowych jak i domowych
W pełni biodegradowalne i kompostowalne zgodnie z normą EN13432:2000.
Tworzywo: Wyprodukowane z Mater-Bi - tworzywa na bazie odnawialnych surowców naturalnych, niemodyfikowanych genetycznie.
Tzn. że to wszystko ściema? Czekam na odpowiedź męża Perlicy.

A tu coś dla dei a propos jej magicznego odkrycia:
Cytuj
Dzięki odparowaniu wilgoci, bioodpady schną. Zażegnany zostaje problem gnicia i powstawania nieprzyjemnych zapachów.

Edit:

Tak czy owak, nawet jeśli zawierają plastik, im mniej go tym lepiej.

Tylko jestem ciekawa, czy tak jak mówi pokemon, te z allegro mają plastik, a te które busch namierzyła są lepsze (w sensie mniej plastiku).  busch


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 05, 2020, 15:44:02
trusia, dam znać, jak się dowiem, jest w delegacji. Sama jestem ciekawa jak to jest.

Edit :
"Nie ma 100% bio. Musisz mieć plastik bo to sie nie bedzie trzymac kupy. 50% bio to max co wymyślił BASF ".

Czyli ściema, bo tego już nie zrecyklingujesz nawet.

Edit2: kompostywalnych idea jest taka, że ten plastik jest rozkładany/zjadany czy jak to nazwać przez bakteriei robale które siedzą w kompoście i powstaje biomasa czyli kompostowalne mają znikomy wpływ na środowisku jeśli użyć je zgodnie z przeznaczeniem . Czyli nie jest tak źle  :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 05, 2020, 16:49:43
trusia, chciałam w pierwszej kolejności kupić stacjonarnie w swoim mieście. W internecie bym kupiła gdybym nic bio i kompostowalnego (no dobra, przyznaję że nie wpadłam na to że musi być kompostowalne póki mi Ascaia nie zwróciła uwagi) nie znalazła bez płacenia za wysyłkę, stąd nie patrzyłam na allegro. Nie jestem w stanie porównać śladu węglowego zakupu w sklepie stacjonarnym kontra allegro więc może bez sensu taki model przyjęłam ale przy jeżdżeniu po sklepach wykorzystałam swoje własne nogi albo rower, a ponadto od teściowej miałam kilka worków bio na czas poszukiwań, więc na chłopski rozum stwierdziłam że w tym wypadku lepiej kupić na miejscu :lol:.

W tym samym duchu się wypowiadałam ogólnie o bezsensie frakcji bio bez łatwego dostępu do worków - myślę że tylko zmotywowane osobniki jak Ty czy ja w ogóle rozważają kupowanie worków na śmieci w internecie, a zwykły Kowalski po prostu kupi co znalazł w biedrze i tyle.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 06, 2020, 10:50:52
busch, dzięki. Wobec tego pozostaję przy allegro, bo sklepy stacjonarne wymagają jednak poświęcenia więcej czasu, którego w nadmiarze nie mam. W większosci wypadków udaje mi się uniknąć kosztów przesyłki z allegro, bo mam smart na rok za całe 40 zł.  Ale fakt, nie rozumiem, dlaczego nie są one łatwo dostępne w sklepach.

perlica, skoro plastik w kompostowalnych jest zjadany przez bakterie, to niech sobie tam będzie, skoro musi być  :lol:   


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 06, 2020, 11:31:48
trusia, jasne, tylko że jak wrzucisz nie do kompostownika to nikt go nie zje.

Edit: mam już dane z normy 90% w 365 dni dla domowych i w 180 dni dla industrial. Czyli tylko 10% zostaje, to i tak bardzo dobry wynik w porównaniu do BIO ( 50%)  :D
Czyli śmiało można używać.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 06, 2020, 12:41:51
Co rozumiesz przez „nie wrzucisz do kompostownika”?  Ja wrzucam do pojemnika, z którego śmieci są zabierane. 
 
Nie kontroluję, gdzie firma odbierająca śmieci je wrzuca. Ale wydawało mi się, że tam, gdzie to się jakoś rozkłada. 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 06, 2020, 12:43:27
trusia,no, że jak nie wrzucą tego na wielki kompostownik to nie ma bakterii i się to nie rozłoży. Nie wiem także co robi z tym firma odbierająca.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Luty 07, 2020, 15:53:13
Ja tylko gdybam. Czy gdyby (na duza skale) instalowac mlynki do odpadkow w zlewie i z woda spuszczac wszystko do kanalizacji co sie da (tzn mam na mysli resztki jedzenia, obierki itd) czy kanalizacja/oczyszczalnie/rzeka da sobie potem z tym rade? Czy to nie jest eko rozwiazanie, bo mlynek zapitala na prad?

BTW jedna z sieciowek u nas korzysta z biodegradowalnych torebek, sa wyprodukowane z czegos co sie rozpuszcza pod wplywem wilgoci, bo nawet nie zalecaja w nich przechowywac np. warzyw w lodowce. Ja ich uzywam do zbierania kup z ujezdzalni jak jezdze na wynajetej (bo jade wierzchem  na trening i nie biore ze soba nic, a tam na miejscu kazdy sprzata po sobie do swoich prywatnych wiaderek czy taczek).




Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Luty 07, 2020, 18:58:11
Moja mama pół życia zawodowego spędziła "w ściekach i wodzie" i mówi, że to jest najgorsze co można robić. W oczyszczaniu ścieków z osadem jest największy problem. Im go mniej, tym lepiej idzie proces.

Jeśli macie więcej oleju, np. po frytkach czy faworkach, to też nie lejcie do zlewu. W słoik i do zmieszanych, niestety...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Luty 08, 2020, 09:14:19
Dea, o tłuszczu wiem, przyznaje, że zapomnialam. Podobno najgorszy to taki tłuszcz z mięsa np jak się odlewa smazac mięso mielone.
W Londynie jacyś kolesie robili paliwo z tego tłuszczu z kanalizacji.
A gdyby nie lać tłuszczu to miałoby to sens?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Luty 08, 2020, 23:08:00
Nie, nie miałoby :( niestety dotyczy to frakcji stałej również, tłuszcz osobno przy okazji napisałam, bo się go "łatwo" do zlewu leje, a później jest z nim problem.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Luty 09, 2020, 20:59:41
Pytanko z innej beczki. Jak Wasze doświadczenia z kupowaniem produktów do własnych opakowań? Komu się udaje pójść po np. kapustę kiszoną z własnym słoikiem? Jak na razie mnie tylko opakowania na jajka udaje się oddawać "na wymianę", innych manewrów nie próbowałam. Co mogę wziąć luzem, to biorę (pomidowy, owoce, twarde warzywa),a  co z np. surówkami na wagę?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Jabberwocky Luty 09, 2020, 22:21:03
Surówki to akurat proste, chodzę z własnym, małym, pudełkiem zamykanym, na żywność. To działa zwłaszcza jeśli waży i pakuje sprzedawca, bo taruje wagę na pudełko.  Trudniej z serami"mokrymi" typu twaróg czy koryciński, trudno zwalczyć by sprzedający zawinął w papier i włożył mi do pudełka bez uprzedniego wepchnięcia w torebkę plastikową.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Luty 10, 2020, 07:52:22
Jako przykład podam Ci moje zakupy w Auchan z soboty.Nie wynioslam żadnego plastiku poza opakowaniem jogurtu naturalnego.Pierś z indyka zapakowana do własnego na zatrzaski,tak samo łosoś.Mrożonki do torebek na suwak,warzywa do swoich plociennych,lub bez i naklejka np.na cebule.orzechy,ciastka na wagę do papierowej (mają teraz ładne brazowe bez plastikowych okienek).Opakowania zgłoś ochronie przy wejściu,na stoisku zanim poprosisz o produkt uprzedz,że masz własne,zanim psni sięgnie po torebke.Ja nie mialam w Auchan nigdy problemu.Ogórki kiszone kapuste kupuję na wagę do swoich opakowan na ryneczku,twaróg też.Wydaje mi się,że podstawa to zapytać przed czy można do swojego i uśmiech.Działa prawie zawsze.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 10, 2020, 12:39:55
Same here. Jak wiem, że będę kupować 'mokre' rzeczy luzem to zabieram zestaw pudełek i proszę obsługę o pakowanie do nich (podaję je jeszcze zanim powiem co chcę ;) ). Czy w sklepach typu Carefour czy na festiwalach i w małych sklepikach/budkach, nigdy nie miałam problemu, czy to oliwki luzem, surowe mięso czy sery. Zawsze mam też siateczki uszyte z nieużywanych firanek (na warzywa, owoce i bakalie) i woreczki na pieczywo z resztek tkaniny na zasłony ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Luty 10, 2020, 15:31:54
Z swojego doświadczenia,co mi pomaga w zakupach to taki mały trik,dla osób z autem:mam wiklinowy elegancki,babciny koszyk a w nim 3 opakowania na zatrzaski na "mokre",kilka torebek na suwak i zestaw plociennych.woze ze sobą w aucie,w razie nieprzewidzianych zakupów, mam pod ręką pakiet i wybronie sie przed foliowka.a opakowania pełne z mokra zawartością też się wygodniej transportuje poukladane w koszyku.W torebce mam zawsze zwinieta torebke na zakupy ale koszyk mnie poratowal nie raz.Do auta zawsze się można wrócić.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Luty 11, 2020, 17:42:52
Dobrze wiedzieć. Z plusów to nasz bar w budynku bez problemu nalewa zupę do przyniesionych misek, nakłada dania, a kawę do własnego kubka sprzedaje nawet ze zniżką. Zachęciłyście mnie by spróbować też w sklepach. Dzięki :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Piaffallo Luty 11, 2020, 19:54:25
a czy na stacjach benzynowych typu Orlen, BP, mogę prosić o zrobienie kawy do mojego termosu? (oczywiście jeśli rozmiarem pasuje po ten ich "kranik" )


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 11, 2020, 19:55:54
Piaffallo, myślę możesz, bo nawet na BP mieli reklamę , że w kubku termicznym mogą ci zrobić Twoim ( co prawda takim u nich kupionym).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Piaffallo Luty 11, 2020, 21:00:59
No w tym ich to widziałam, ale fajnie by było jakby można i swoim  :icon_rolleyes:
Trzeba sie zebrać na odwage i sprobować  :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: DeJotka Luty 11, 2020, 21:09:52
Piaffallo - pracowałam na BP, bez problemu nalewaliśmy klientom kawę w ich kubki, jedyna różnica to taka, że do firmowego kubka była zniżka na kawę, a do każdego innego w regularnej cenie ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Luty 11, 2020, 21:14:19
U nas w mieście jest sieć barów mlecznych i nie sprzedają nic do swoich pojemników :( Tłumaczą sie sanepidem, przepisy sa chyba wszędzie takie same tym bardziej teraz nie rozumiem..


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 11, 2020, 21:19:20
andzia1, nie są, jedzenie nie można wydawać do nie swoich pojemników niestety.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Luty 11, 2020, 21:36:43
Odniosłam się do tego,co pisała  Lena wyżej.U niej w mieście wydają,dlatego nie rozumiem?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 11, 2020, 21:39:00
andzia1, zgodnie z systemem Haccp nie powinni jeśli nie chcą mieć problemów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 11, 2020, 23:06:39
Polecam (https://magazynpismo.pl/zywnosc-ekologiczna-jedzenie-warzywa/?fbclid=IwAR0O_gNvEEcblzb080z85vEQOqbW0YjavOe0sRzGDyW5d-Ys107gHdzZA5I#)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 12, 2020, 10:59:38
Ale to jak, surówkę sklep może nałożyć do pudełka ale knajpa już nie nałoży? Brzmi bez sensu.
Na Orlenie np w ogóle ekspresy do kawy są 'na zewnątrz', ja mam kubek Huskee i już nie raz robiłam do niego kawę. Mamy kilka kawiarni w Krk, które do własnego kubka robią kawy ze zniżką a taki Czyżyk ma zniżkę na ciasta, śniadania i lunche na wynos jeśli przyniesie się swoje pudełko. Fajne to :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Luty 12, 2020, 12:52:21
no no madmaddie ciekawy artykul.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 12, 2020, 13:39:33
co do jajek to od zawsze powtarzam, że trójki najbezpieczniejsze. Wiele badań było na ten temat, czy kura szczęśliwa czy nie, jajko tak samo dobre.
Kupuję ściółkowe lub inne eko tylko dlatego, że szkoda mi kur, ale dziecku bym takich nie dała, za bardzo boję się patogenów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 12, 2020, 16:00:24
efeemeryda, jakieś badania ktoś robił, że jajka od kur z wolnego wybiegu miały więcej szkodliwych substancji niż klatkowe, bo kury jadły sobie ziarenka, a teren był zanieczyszczony po nawozach.
Jakich patogenów? Przecież od zawsze jadło się jajka z kurnika, a skorupek chyba nikt nie oblizuje, niezaleźnie skad pochodzi kura.

Dziwny ten artykuł, bo przesada w żadną stronę nie jest dobra, ale uprawy ekologiczne certyfikowane, a nie "eko” bo ktoś twierdzi, że ma eko, bo ze wsi. Prawdziwe certyfikowane są badane, mają badane nawet próbki gleby i ustaloną sekwencję co można siać po czym danego roku, a kiedy ziemia musi odpocząć itp.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 12, 2020, 17:27:12
Perlica a to ciekawe, bo o tym nie wiedziałam, ale jestem w stanie uwierzyć :-)

Patogenów takich jak choćby salmonella, no sory ale dla dorosłego bardzo niebezpieczna, a co dopiero dla dziecka... także ja swojemu dziecku na pewno żadnego eko jajka nie podam. Nie trzeba oblizywać skorupek, wystarczy jajko na miękko, nie daj boże wcześniej umyte.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 12, 2020, 17:31:49
efeemeryda, rozwiń co masz na myśli?
Ja jestem zawodowo związana z tematami food safety, wiec mnie to naprawdę interesuje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 12, 2020, 19:23:07
Dziwny ten artykuł, bo przesadza w żadną stronę nie jest dobra, ale uprawy ekologiczne certyfikowane, a nie "ek"o bo ktoś twierdzi, że ma eko bo ze wsi są badane, mają badane nawet próbki gleby i ustaloną sekwencję co można siać po czym danego roku, a kiedy ziemia musi odpocząć itp.
? Przecież nie jest napisane, że Eko jest zła, tylko skąd w nas ciągoty do Eko. I że naturalne od babci, to nie zawsze super, ale tam nie ma znaku równości między tym A sklepowy "bio". I że w ogóle nic nie jest czarno białe, a ślad węglowy swoje. I że żywność jest bezpieczna tak generalnie. Fajny, wyważony, do przemyślenia. Nawet się zdziwiłam, że taki nieprzegięty, ale jak Napiórkowski maczał w tym palce, to wiele wyjaśnia;)

efeemeryda, jak z tym jajem? Bo ja mam od sąsiadki i czasem rzucam psu. Bezpieczne to? ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 12, 2020, 19:57:22
madmaddie, To przecież to napisałam, bo dla mnie „eko” to właśnie od babci ze wsi. Tylko nie użyłam przecinków i zrobiłam błędy, więc mogę być nie do zrozumienia.

Już poprawiłam  :głupi_łeb:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 14, 2020, 10:45:16
Wypowiedzi na temat jajek w tym artykule pochodzą przecież od producentów jajek klatkowych, więc co mają mówić?  Muszą znaleźć jakieś pozytywy swojej hodowli i negatywy wolnego wybiegu. Dla jednego producenta będzie to zdrowe jajko/niezdrowe jajko:

Cytuj
Najbardziej bezpieczne jest jajko z klatki. Wbrew pozorom, wbrew wszystkim opiniom. Kury z wolnego wybiegu mają dostęp do własnych odchodów, one to dziobią, grzebią w tym, a tam są bakterie, pasożyty. Interwencje lekarza są trzykrotnie częstsze niż przy chowie klatkowym. Kura w klatce dostaje czystą wodę, bezpieczną paszę, zachowana jest czystość.
Jak tej kurze jest dobrze! Dostaje czystą wodę i paszę, nic nie musi robić, a żarełko samo pojawia się przed dziobem. Po prostu kurzy raj.

Wg innego różnicy zdrowe/niezdrowe nie ma, ale istnieją różne ceny – ceny dla mądrych i głupich: 
 
Cytuj
Ale jak ktoś jest głupi, niech płaci 90 groszy za jajko. Ja kupuję zazwyczaj najtańsze. W markecie. Walory smakowe? Nie wiem. Jeśli chodzi o zdrowie, to te jajka są identyczne. Jeżeli ktoś się lepiej poczuje, bo wyda więcej, bo uważa że to jest zdrowsze i lepsze, to jego sprawa. Niech każdy kupuje, co chce – mówi jeden z producentów jaj.

Patogenów takich jak choćby salmonella, no sory ale dla dorosłego bardzo niebezpieczna, a co dopiero dla dziecka... także ja swojemu dziecku na pewno żadnego eko jajka nie podam. Nie trzeba oblizywać skorupek, wystarczy jajko na miękko, nie daj boże wcześniej umyte.

efeemeryda, dlaczego „nie daj boże wcześnie umyte? Co złego w myciu jajek? Pytam, bo myję.  Gotowanie nie zabija salmonelli? 

Uważam, że jeśli ja nie mogę konkretnie pomóc, to moim psim obowiązkiem jest przynajmniej nie dokładać się do wyrządzania szkody innym stworzeniom.  Dlatego nie kupię jajek klatkowych, mimo że różnicy w smaku nie czuję. A jak jakaś matka boi się takie jajka dawać dziecku, wyjście jest proste – w ogóle nie dawać dziecku jajek. Jakoś jestem przekonana, że nie umrze z tego powodu. 

Przypomnę film, który pojawił się w innym wątku podczas dyskusji o jajkach i kurach:

https://www.youtube.com/watch?v=s462lbbxdOI


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: kolebka Luty 14, 2020, 11:00:56
Ja tylko kupuję jajka z wolnego wybiegu, nie będę dokładać do biznesu fermowo-klatkowego. Więzienie to faktycznie super sprawa dla kury  :swirek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 14, 2020, 11:23:32
"Ale jak ktoś jest głupi, niech płaci 90 groszy za jajko. Ja kupuję zazwyczaj najtańsze. W markecie. Walory smakowe? Nie wiem. Jeśli chodzi o zdrowie, to te jajka są identyczne. Jeżeli ktoś się lepiej poczuje, bo wyda więcej, bo uważa że to jest zdrowsze i lepsze, to jego sprawa. Niech każdy kupuje, co chce – mówi jeden z producentów jaj"

kurcze, ale tu chodzi o dobro kury a nie o lepsze samopoczucie że wydaję więcej...  kupuję jajka od sąsiada, widzę te kury jak sobie dziobią i fajnie, grzeją kuperki na słoneczku, kąpią się w błocie, nie znam się na kurzych emocjach ale wydaje mi się, że są raczej szczęśliwsze od kury zamkniętej w klatce mimo wszystko...


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 11:32:33
Gillian, oczywiście na pewno są, choćby widzą światło dzienne ;-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Gillian Luty 14, 2020, 11:40:47
a no może i to moje subiektywne odczucie ale jem od kilku miesięcy jajka od wsiowej kury i niestety, jest różnica w smaku. Jajka sklepowe nie smakują mi już.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 11:50:57
Gillian, bo zawartością jajka można bardzo łatwo sterować po przez karmienie kury ;-)
Moim promotorem na Technologii był prof Trziszka, spec od jajek :-)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 12:21:10
W ocenianiu dobrostanu zwierząt należy wyzbyć się bambinizmu i nie przenosić swoich emocji i wyidealizowanej infantylnej wizji przyrody na zwierzęta. Na studiach mieliśmy kury na bateriach. Kury nie znały innego życia. Miały puszczaną muzykę klasyczną. Nie odnotowano żadnych upadków. Czyli że dobrostan był. Nie miały powyrywanych piór, nie dziobały się, etc. Oczywiście warunków tych kur nie można porównywać z chowem wielkotowarowym nastawionym na produkcję.
Ja jednak nawet od takich kur, szczęśliwych w klatkach, nie chciałabym jeść jajek. Od lat kupuję jaja od kolegi, który ma swój drób, dobrze je karmi, wypuszcza na dużym terenie, gdzie mogą skubnąć trawkę czy robaka. O składzie już kiedyś pisałam - nie ma istotnych różnic. Ale różnicę w twardości skorupki czy żółtka już dostrzegam. Jajka ze wsi nigdy mi nie pękają w trakcie gotowania, a żółtko nigdy mi się nie rozlewa w trakcie wybijania.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 13:04:06
espana, istotnie różnice są w zależności od rasy kury i sposobu jej karmienia, utrzymania.
Jest w tym temacie wiele prac naukowych,popartych badaniami, choćby samego Trziszki.
Co to są kury na bateriach?
Nawet miałam jakieś materiały odnośnie stresowości kur, bo miałam z tego kolokwium.
Stres ma wpływ.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 13:10:48
Perlica pisałam o istotnych różnicach w składzie. Nie ma. Wszystkie jajka mają podobną wartość pokarmową. Nie piszę tu o walorach smakowych, bo jak ktoś daje mączkę rybną albo kura dziobie plamy po oleju silnikowym to jajko może wonieć.
Kury na bateriach to kury utrzymywane w klatkach piętrowych. Czyli tak jak u nas odbywa się produkcja jaj. Te kury, o których pisałam, nie miały stresu. Też studiowałam na Akademii Rolniczej i miałam chów i hodowlę drobiu. "Nasze" kury (czyli te uczelniane na bateriach), pokazywane były w ramach ciekawostki, bo nigdzie nie zdarza się, żeby było 0% upadków. A tu było.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 14, 2020, 14:01:40
W ocenianiu dobrostanu zwierząt należy wyzbyć się bambinizmu i nie przenosić swoich emocji i wyidealizowanej infantylnej wizji przyrody na zwierzęta. Na studiach mieliśmy kury na bateriach. Kury nie znały innego życia. Miały puszczaną muzykę klasyczną. Nie odnotowano żadnych upadków. Czyli że dobrostan był. Nie miały powyrywanych piór, nie dziobały się, etc. Oczywiście warunków tych kur nie można porównywać z chowem wielkotowarowym nastawionym na produkcję.
Ja jednak nawet od takich kur, szczęśliwych w klatkach, nie chciałabym jeść jajek. Od lat kupuję jaja od kolegi, który ma swój drób, dobrze je karmi, wypuszcza na dużym terenie, gdzie mogą skubnąć trawkę czy robaka. O składzie już kiedyś pisałam - nie ma istotnych różnic. Ale różnicę w twardości skorupki czy żółtka już dostrzegam. Jajka ze wsi nigdy mi nie pękają w trakcie gotowania, a żółtko nigdy mi się nie rozlewa w trakcie wybijania.

Skoro uważasz, że nieakceptowanie kur w klatkach to bambinizm, z radością przyjmuję na klatę (nie klatkę), że jestem bambinistką o wyidealizowanej infantylnej wizji przyrody.  W dodatku na razie nie planuję wyzbyć się bambinizmu,

Pies, który od urodzenia będzie trzymany na łańcuchu i któremu ktoś będzie mu śpiewał arie operowe, też będzie miał zapewniony dobrostan, bo nie pozna innego życia, a arie skojarzy z wyciem do księżyca. I koń od zawsze trzymany w ciasnym boksie – tak samo.  Koniowi chyba country najlepiej by było puszczać? A może disco polo? 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 14:08:56
espana, to ciekawe, bo ja na tej samej uczelni uczyłam się czego innego, i spożywana pasza ma wpływ na wartości odżywcze w jaju, oczywiście nie są to drastyczne różnice, ale są, tylko że jak Technologi Żywności, a nie Zootechnice  :D


Pierwszy lepszy artykuł ,który to potwierdza:
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C460284%2Csggw-sklad-jaj-zalezy-od-sposobu-karmienia-a-nie-od-rodzaju-chowu.html

edit: tu już praca naukowa mojego promotora:
file:///C:/Users/jdl1715/Downloads/075_084_Kazimierska.pdf



Stres ma wpływ na mięso, ale wiadomo że to ma największe znaczenie przy uboju np krów.
Jeśli chodzi o jaja to pasza ma wpływ, a warunki utrzymania nie mają wpływu na samo jajko, ale na dobrostan kury już na pewno tak.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 14, 2020, 14:27:24
oczywiście, że jajka od wsiowej kurki, która grzała się na słoneczku i wyjadała robaczki z trawy będą inaczej smakować niż jajko od kury z klatki. Tak samo, jak inaczej będzie smakować mięso świnki, która chodziła po łące i lesie, wyjadała korzonki, trenowała mięśnie na nierównościach i została zabita 'z zaskoczenia' niż tej, która tylko leżała i tyła a do tego zginęła w wysokim stresie. Ba, inaczej wygląda, pachnie, inną konsystencję ma tłuszcz takich zwierząt, mięśnie mają delikatniejszą strukturę.  Nie bez powodu najdroższa wołowina, ta najsmaczniejsza, pochodzi od krów pasących się na trawie w rytm Shopina i masowane codziennie witkami ;) to nie tylko fanaberia, to mięso jest smaczniejsze a krowa miała fajne życie przed śmiercią.
Jadałam szynki i kiełbasy z takiej świnki sąsiada, co to dojadała ziółka i spacerowała po podwórku, nie ma porównania ;)

Jest kilka fajnych odcinków na Netflixie (już chyba kiedyś o tym pisałam) pokazujący świadome hodowle krów i świń, omawiane są tak ich warunki życia jak i różnice w jakości późniejszego produktu.

I jeśli kupując jajka (czy mięso) nie myślę jedynie o tym, jak mi to będzie smakować i co sobie tym dostarczę ale jak żyło to zwierzę, dzięki któremu mam jedzenie jestem idealistką... to chyba to nie jest takie straszne ;)
Nie jestem wege i nigdy nie będę, ba, jest trochę opracowań naukowych mówiących, że przerzucenie całej populacji ludzkiej na wege miałoby raczej dramatyczne skutki (ekologiczne), można natomiast wiele rzeczy robić lepiej. Nie tylko z myślą o nas ale z myślą o zwierzakach. Bo krowa nie musi nigdy nie zobaczyć światła dziennego, kura nie musi spędzić całego życia z innymi kurami na głowie a ryba nie musi się dusić w siatce zanim wyląduje na mojej patelni. I chciałabym dożyć czasów, w których to nie będzie odkrycie ameryki i nie trzeba będzie stawać na głowie, by takie produkty zdobyć ;) równowaga jest kluczowa, przesada w żadną stronę jeszcze nikomu dobrze nie zrobiła


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 14:35:20
trusia nie do końca mnie zrozumiałaś. Zwierzęta nie mają uczuć abstrakcyjnych, czyli nie tęsknią za tym czego nie znają (np wspomniane kury, które całe życie żyły w klatce). A dobrostan okazują m.in. tym, że się niosą, są zdrowe, nie dziobią się, nie wyrywają piór i nie upadają. Co nie zmienia faktu, że ja jestem przeciwna trzymaniu w klatce jakiegokolwiek zwierzęcia. I jajka kupuję tylko wsiowe, od kur, których warunki chowu znam i widziałam na własne oczy.
Perlica akurat w tym artykule nie ma wykazanych różnic, że np kura karmiona soją składa jajka o 15% zawartości białka, a kura karmiona kukurydzą - o 13%. Oczywiście odrzucam skrajności i biorę pod uwagę podobne pasze stosowane w różnych systemach chowu (oparte głównie na zbożach), a nie żeby udowodnić te różnice to walnijmy mączki rybne kurom w klatkach, a siemię lniane i czarnuszkę kurom ekologicznym - wtedy wiadomo, że pierwsze jajo będzie śmierdzieć i będzie wodniste, a drugie będzie miało wysoki poziom kwasów omega-3 i obniżony poziom cholesterolu.
Co do stresu to największy wpływ na jakość mięsa ma u trzody chlewnej. U świń mięsność jest pozytywnie skorelowana ze stresowością, czyli im wyżej mięsna rasa tym bardziej się stresuje. Do tego stopnia, że tych najbardziej mięsnych świń się nie bije a używa się ich jedynie do poprawy mięsności u innych świń. Sam transport takiej wysoko mięsnej świni może ją tak zestresować, że mięso robi się blade, wodniste, kwaśne i właściwie niejadalne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Luty 14, 2020, 15:27:42
Moje dziecko od 5,5 roku je tylko jajka od gospodarzy i pije mleko od krowy, przegotowane w domu. Ja również. Żadna z nas nie padła na dziwną zarazę, nie miałyśmy salmonelli, listeriozy ani zatrucia jadem kiełbasianym. Oczywiście, to, że nadal żyjemy, to tylko cud ;) ale zamierzam, mimo mojej głupoty i nieodpowiedzialności, kontynuować to bambinistyczne postępowanie. Poza etyką, podobna mi się w tym podejściu aspekt zero waste właśnie.

Trochę inny temat w temacie. Szukam jakiegoś źródła wapnia dodatkowego. Jakoś czas kupowałam fortyfikowany napój migdałowy z alpro, ale skład mu się popsuł... I tak myślę, czy nie sensowniej byłoby kupić to, czego dodają jako źródło wapnia (to chyba jakieś algi) i sobie sypać do różnych produktów? Odpadłaby produkcja śmieci z tetrapaków po gotowcach z dodanym wapniem, kupuję tylko to czego potrzebuję i w jednym opakowaniu tej wartości więcej... Ktoś próbował?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 15:39:36
espana, Ty czytałaś tą pracę naukową? Cytuję:
"Przeprowadzona analiza porównawcza jaj wykazała zróżnicowaną zawartość luteiny w poszczególnych grupach badawczych. Oznaczone w pracy zakresy tego parametru wahały się w przedziale od 1,17 do 3,84 mg/100 g żółtka (tab. 1). Największą zawartość luteiny oznaczono w jajach pochodzących od kur z chowu wolno wybiegowego (TWW). W jajach tych (,,wiejskich’’) poziom luteiny był średnio ponad 50 % wyższy niż w surowcu z własnego stada doświadczalnego (kury rasy Zielononóżka kuropatwiana). "
To nie artykuł to praca naukowa.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 14, 2020, 16:06:49
Dea, zwykłego wapnia można dodać, imho wygodniej po prostu suplementowac normalnie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 16:34:44
Perlica nie czytałam, bo dałaś link do swojego dysku  :lol:
Ja nie neguję tego, że żywienie ma wpływ na skład jaj - więcej: doskonale to rozumiem. Ja tylko zaznaczam, że nie ma istotnych różnic między składem jajka z 3 a jajka z 0. W domyśle - pasze używane do skarmiania kur w różnych systemach utrzymania jest podobna  :D Mam nadzieję, że teraz się jasno wyraziłam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 16:50:06
espana, nie da się tego inaczej zlinkować , trzeba to pobrać przeglądarką niestety.
Jeśli 50% różnicy to nie jest dla Ciebie istotna różnica....


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 14, 2020, 16:58:01
Perlica, z lokalnego dysku C nikt nie pobierze ;D (podałaś do folderu 'Downloads' na swoim komputerze)
wrzuć na jakiś drive do pobrania bo ja chętnie przeczytam w wolnej chwili


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 17:20:51
smartini, wiem, że z mojego dysku nikt nie pobierze  ;)
Ale nie wiem, gdzie można to wrzucić, nie mam żadnego dysku ogólnodostępnego.
Każdy może to wyszukać w google:
MAŁGORZATA KAŹMIERSKA, BARTOSZ KOSMALSKI, BOGDAN JAROSZ,
MAGDALENA LIGOR, TADEUSZ TRZISZKA
WPŁYW ZRÓŻNICOWANEGO SYSTEMU CHOWU KUR
NA ZAWARTOŚĆ LUTEINY W JAJACH



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 14, 2020, 18:20:55
http://agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.agro-139a664f-29fb-414d-aa84-d504a3a2a3f5/c/075_084_Kazimierska.pdf

A czy kupujecie czasem soję? Miałam ostatnio problem z dostaniem, a chciałam wrócić do sobie robienia czasem tofu. Najlepiej, żeby było: stacjonarnie, lepiej nie zza oceanu, jak sądzę, czy bio to nie wiem, zależy, jak to się na kosztach odbija.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 14, 2020, 18:48:50
Perlica, jeśli masz konto google (gmail np) to masz też 15gb na drive.google :) a jak nie masz to warto, 15gb jest darmowe ;) a stamtąd możesz już wysyłać linki do pobrania, pdfa to nawet przejrzeć można


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 19:05:14
Perlica praca dotyczy luteiny, hormonu. Nie jest to wartość odżywcza (mam na myśli białka, węglowodany, witaminy, makro i mikroelementy).


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 14, 2020, 19:28:05
espana, bo to była pierwsza praca, która mi wyskoczyła. Miałam osobny przedmiot o jajkach z Trziszką na zajęciach i nawet już wtedy były eksperymenty z jajkami.
Chcesz to sobie poszukasz, nie musisz mi wierzyć, możesz sobie jeść klatkowe, mi nic do tego.

smartini, dzięki, fajna opcja, ale z kompa, który mam to ja prawię nic nie mogę, bo to służbowy, a że pracuję 16h na dobę to tylke tego kompa używam, pewnie na tablecie bym mogła tego używać, bo konto jakieś mam na gmail, ale nie używam, jakoś się nie przekonałam nigdy i męczę wp stare.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 14, 2020, 20:44:41
Perlica ale ja Ci wierzę, tylko nie do końca się rozumiemy. I klatkowych jajek nie jem. Od wielu lat kupuję wsiowe.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 15, 2020, 00:34:24
oczywiście, że jajka od wsiowej kurki, która grzała się na słoneczku i wyjadała robaczki z trawy będą inaczej smakować niż jajko od kury z klatki. Tak samo, jak inaczej będzie smakować mięso świnki, która chodziła po łące i lesie, wyjadała korzonki, trenowała mięśnie na nierównościach i została zabita 'z zaskoczenia' niż tej, która tylko leżała i tyła a do tego zginęła w wysokim stresie. Ba, inaczej wygląda, pachnie, inną konsystencję ma tłuszcz takich zwierząt, mięśnie mają delikatniejszą strukturę.  Nie bez powodu najdroższa wołowina, ta najsmaczniejsza, pochodzi od krów pasących się na trawie w rytm Shopina i masowane codziennie witkami ;) to nie tylko fanaberia, to mięso jest smaczniejsze a krowa miała fajne życie przed śmiercią.
Jadałam szynki i kiełbasy z takiej świnki sąsiada, co to dojadała ziółka i spacerowała po podwórku, nie ma porównania ;)

Jest kilka fajnych odcinków na Netflixie (już chyba kiedyś o tym pisałam) pokazujący świadome hodowle krów i świń, omawiane są tak ich warunki życia jak i różnice w jakości późniejszego produktu.

I jeśli kupując jajka (czy mięso) nie myślę jedynie o tym, jak mi to będzie smakować i co sobie tym dostarczę ale jak żyło to zwierzę, dzięki któremu mam jedzenie jestem idealistką... to chyba to nie jest takie straszne ;)
Nie jestem wege i nigdy nie będę, ba, jest trochę opracowań naukowych mówiących, że przerzucenie całej populacji ludzkiej na wege miałoby raczej dramatyczne skutki (ekologiczne), można natomiast wiele rzeczy robić lepiej. Nie tylko z myślą o nas ale z myślą o zwierzakach. Bo krowa nie musi nigdy nie zobaczyć światła dziennego, kura nie musi spędzić całego życia z innymi kurami na głowie a ryba nie musi się dusić w siatce zanim wyląduje na mojej patelni. I chciałabym dożyć czasów, w których to nie będzie odkrycie ameryki i nie trzeba będzie stawać na głowie, by takie produkty zdobyć ;) równowaga jest kluczowa, przesada w żadną stronę jeszcze nikomu dobrze nie zrobiła

Jaką pracę naukową masz na myśli i co to za dramatyczne skutki? Pierwsze słyszę coś takiego.

Za to mam poważne wątpliwości co do sentymentu "da się inaczej". Może dla smartini wraz z rodziną tak ale na dużą skalę? Braknie nam miejsca i zasobów. Plus pokusa zarobienia trochę więcej kosztem zwierząt.... Hmm. Znów dla smartini - znajdziesz pewnie takie etyczne miejsce, ale mało realne to jest na dużą skalę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 15, 2020, 08:49:22
espana, Spoko  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 15, 2020, 11:36:53
busch, czytałam kilka takich opracowań ale Ci ich nie odszukam bo nie kolekcjonuję :) ale - gwałtowne wymarcie wielu gatunków (bo nikt krowek dla funu jak koni trzymac nie bedzie) ekspansja pół uprawnych kosztem innych obszarów zielonych, wzrost wykorzystania pestycydow itp. Gwałtowna rezygnacja z hodowli zwierząt nie byłaby taka cudowna jak mogłoby się wydawać.
A co do tej dużej skali - to już sobie pomarzyć nie wolno? :P na pewno zmiana w kierunku zrównoważonej hodowli i rzadszego jedzenia lepszej jakosci produktów pochodzenia zwierzęcego jest bardziej realna na dużą skalę niż całkowita rezygnacja z tych produktów.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 15, 2020, 13:13:20
smartini, ekspansja pól uprawnych nie nastąpi, wręcz przeciwnie. 1/3 pól zasianych zbożami jest dla wykarmienia zwierząt hodowlanych. Te pola mogłyby być oddane naturze w hipotetycznym świecie gdzie wszyscy z dnia na dzień przeszli na weganizm. Tak naprawdę sprawa jest prosta, zwierzę nie żyje po to, by przekształcić się w pysznego kotleta, ma też inne procesy życiowe które jedzenie wspomaga. Tak więc z punktu widzenia produkcji pożywienia dla ludzi hodowla zwierząt jest dramatycznie nieefektywna, zdecydowana większość kalorii podanych zwierzęciu "idzie w gwizdek", więc wiadomo że podanie tych samych kalorii bezpośrednio człowiekowi (no może niekoniecznie pszenżyta ale wiadomo o co chodzi :lol:) da znacznie mniej zapotrzebowania na pora uprawne. Pojawiają się dane typu - dwa stadiony piłkarskie wykarmią jedną osobę która jest miłośnikiem mięsa i 14 wegan. Nie wiem ile jest prawdy akurat w tych konkretnych liczbach ale wiemy że "przebitka" jest ogromna.

Co gorsza, zmiana w kierunku zrównoważonej hodowli może pogorszyć sprawę, ponieważ nie mamy miejsca, żeby te wszystkie zwierzęta np. wypasać. Jak dla mnie w krótkim horyzoncie czasowym jedynym dobrym rozwiązaniem jest promować wegetariańskie i wegańskie opcje. Myślę że ludzie się za bardzo skupiają na opcjach zerojedynkowych i jeśli nie wyobrażają sobie siebie weganem, to nie robią nic. To błąd! Każdy z nas może coś zrobić w dobrym kierunku. Może ograniczyć mięso. A może mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego. Może to być podmiana tylko jednego posiłku w tygodniu, a może wszystkich poza jednym? Garstka pustelników nie ma zauważalnego wpływu na świat ale duża grupa ograniczająca swoje spożycie już ten wpływ będzie mieć bardzo duży.

Długofalowo myślę że jedyne sensowne wyjście z tej sytuacji to rozwinąć mięso z probówki i sprzedawać je zamiast zwykłego. Trudno powiedzieć kiedy to nastąpi, technologia jest nowa i na razie droga. Ale bardzo jej jako gatunek potrzebujemy.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 15, 2020, 13:32:33
oczywiście, że przebitka jest ogromna. Zaledwie kilka procent światowej produkcji soi jest konsumowane przez ludzi. Resztę zjadają zwierzaki, żeby zostać mięsem. Cosik mało prawdopodobne mi się wydaje, że globalny weganizm doprowadziłby nas na skraj zagłady, bo no jest to całkiem nieporównywalne.
A wyginięcie krów? Może to trochę brutalne, ale w porównaniu z bioróżnorodnością jaką niszczą wspomniane uprawy np. soi, to pikuś :(

btw. też bardzo promuję dietę fleksi. I zastępowanie choć paru posiłków roślinnymi. To jest osiągalne i coraz więcej ludzi tak robi.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Luty 15, 2020, 16:20:01
busch, nie jestem w stanie dyskutować na artykuły naukowe, bo nie śledzę aż tak tematu i nie mam zbiorów na dysku, ale  czytałam kilka takich, gdzie jednak stawiano pod dużym znakiem zapytania jakie skutki dla środowiska miałby wegetarianizm wszystkich ludzi.
Mniej więcej były takie argumenty przytaczane:
- dostarczenie niezbędnych kalorii i składników odżywczych - pożywienia roślinnego trzeba dostarczyć ilościowo więcej niż w przypadku gdy w diecie są produkty odzwierzęce
- soję, która jest łatwa w uprawie, odrzucane ze względu na liczne modyfikacje genetyczne - na zasadzie, że jak ma być zdrowo i eko i powrót do natury, to soję należałoby wyeliminować
- inne rośliny potrzebuję jednak pól, a przede wszystkim sporo wody - i to było postawione jako główny problem
Przesłania tego, co czytałam było takie, że to jednak mogło by równie mocno obciążać planetę, chociaż tym razem w innym aspekcie.

Za dużo nas, po prostu jest nas za dużo. Za dużo jemy, za dużo oddychamy, za bardzo się rozwinęliśmy (elektryfikacja, transport). I jakby do tego nie podejść to przeciążamy planetę naszą obecnością.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 15, 2020, 17:39:53
- soję, która jest łatwa w uprawie, odrzucane ze względu na liczne modyfikacje genetyczne - na zasadzie, że jak ma być zdrowo i eko i powrót do natury, to soję należałoby wyeliminować
tu nie chodzi o to, żeby było eko i naturalnie, tylko, żeby ślad węglowy był mniejszy. Rolnictwo ekologiczne jest mniej wydajne niż rolnictwo nie-eko.
Tutaj można sobie poczytać
klik (https://www.totylkoteoria.pl/2019/11/rolnictwo-ekologiczne-zywnosc-ekologiczna-bio.html?fbclid=IwAR1WQn_cLjP_p4ZsBNTEVpvzl4DT5hPHVemSx6AuF3aL3QmPe1-yV34btVc)
Moim zdaniem, to podstawowy błąd - idąc w wege wcale nie trzeba być bio eko, tylko normalnie dorzucić sobie tofu czy kotlety z ciecierzycy do obiadu zamiast schabowego. O. Po prostu. Bez filozofii.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Luty 15, 2020, 19:12:42
"tu nie chodzi o to"
???
 :ke:
No mnie akurat chodzi o to. O to, o czym napisałam.
Na podstawie artykułów, które czytałam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 15, 2020, 19:15:43
No w tych artykułach, to nie wątpię. Chodzi mi o "wege dla klimatu", które zasadza się na prostej podstawie - jedz głównie rośliny. Tyle. A nie że łopaniematkobosko, GMO to nie.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 15, 2020, 19:28:50
Ascaia, mam flashbacki, już kiedyś o tym pisałam na forum i nawet kontrargumenty były takie same.

Odpowiedź też będzie bardzo podobna jak wtedy: nie ma takiej możliwości że naród wegan potrzebuje na tyle więcej pożywienia, żeby wyszło chociaż w przybliżeniu podobnie do obciążeń związanych z hodowlą zwierząt. Jak pisałam wyżej, to jest naprawdę proste do pojęcia, wystarczy przez chwilę pomyśleć jak potężna ilość zasobów jest potrzebna do wyhodowania zwierzęcia, które potem ktoś zje.

Podobnie jak madmaddie nie wierzę w bio eko, dla mnie to jest ściema, jak dla mnie umiejętnie używane GMO będzie nam już wkrótce konieczne do przetrwania że zmieniającym się klimatem i zwiększającą populacją ludzi.

Naprawdę podlinkujcie jakiś artykuł bo chętnie coś takiego przeczytam, zwłaszcza że "jedz mniej mięsa" to jest tak silnie przez naukowców propagowany kierunek, że trudno o jakąkolwiek ekologiczną radę z większym poparciem.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Ascaia Luty 15, 2020, 19:35:44
Ej, naprawdę nie zapisuję wszystkich artykułów jakie czytam. ;)

Nie używajmy GMO. Nie ma senu ;)
Mamy 30 lat jako gatunek.
I bardzo dobrze!


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 17, 2020, 19:05:32
dea, może pasta z migdałów?


trusia nie do końca mnie zrozumiałaś. Zwierzęta nie mają uczuć abstrakcyjnych, czyli nie tęsknią za tym czego nie znają (np wspomniane kury, które całe życie żyły w klatce). A dobrostan okazują m.in. tym, że się niosą, są zdrowe, nie dziobią się, nie wyrywają piór i nie upadają. Co nie zmienia faktu, że ja jestem przeciwna trzymaniu w klatce jakiegokolwiek zwierzęcia. I jajka kupuję tylko wsiowe, od kur, których warunki chowu znam i widziałam na własne oczy.

Wobec tego niezrozumienie po obu stronach. Przecież nikt nie twierdził, że kury w sensie ludzkim tęsknią za czymś. Ale każdy gatunek ma jakieś zakodowane wrodzone potrzeby i zachowania. W klatce są stłumione, co nie znaczy, że po wypuszczeniu z klatek te kury nie będą potrafiły dziobać na podwórku. Dlatego nie można mowić o dobrostanie kury w klatce, bo nawet jeśli ma co jeść, nie może wyrazić standardowych kurzych odruchów i nie ma swobody ruchów. Nie wiem, jak Beethoven może zastąpić swobodę ruchów.


Wrócę do mojego pytania do efeemerydy, która pojawiła się z apokaliptyczną wizją dzieci chorujących po zjedzeniu jajek od kur wolnowybiegowych i niestety zniknęła. Czy ktoś może wie, co jest złęgo w myciu jajek? Męczy mnie to, bo ja myję, ale może nie powinnam. Przypomnę, skąd to pytanie: “wystarczy jajko na miękko, nie daj boże wcześniej umyte."


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 17, 2020, 21:21:02
trusia spieszę z odpowiedzią  :kwiatek:
Jajka maja naturalna barierę ochronna na powierzchni, dzięki której bakterii nie przedostają się do środka. Taka bakteria która może bytować na powierzchni jajka jest Salmonella. Zatem jeśli mamy jajko, które ma na powierzchni Salmonellę i umyjemy je pod woda to sprawimy ze bakterie, których wcześniej w środku jajka nie było dostaną się tam, dodatkowo jeśli spozyjemy takie jajko bez konkretnej obróbki termicznej tzn. na miękko czy tam kogiel mogiel albo płynna jajecznica to zatrucie gotowe. 

Zdanie na temat bezpieczeństwa żywności wyrobiłam sobie podczas studiów, jest poparte zdobyta wiedza, doświadczeniem wykładowców, a także własnym doświadczeniem w czasie stażu w zakładach przetwórstwa czy na fermach.
Nie mam natomiast zamiaru tu żadnej krucjaty prowadzić, niech sobie każdy robi co chce.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 18, 2020, 08:46:16
efeemeryda, dzięki za odpowiedź. Pociągnę dalej temat.  Surowe jajka - rozumiem. Ale wyguglałam, że salmonella ginie w temperaturze 60-65 stopni.  Dlaczego wobec tego by miała skazić jajka na miękko? 

Czy sparzenie wrzątkiem zamiast mycia jej nie zabije? 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 18, 2020, 08:48:37
trusia
zależy jakie na miękko  :lol: ja np. lubię mocno lejące i nie jestem taka przekonana czy ona wtedy zginie czy nie  ;)
najlepiej nie myć jajek w ogóle ! po prostu umyć ręcę po kontakcie z jajkiem i tyle, a zawartość jajka ugotować czy tam inaczej obrobić  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 18, 2020, 08:49:52
trusia, tu info ze stacji PSSE:
https://www.psse.bielsko.pl/a-salmonella.html

Z tego co ja zrozumiałam to każą myć jajko.

efeemeryda, ja nigdy nie słyszałam tego co piszesz, a skończyłam Techn. Żywności.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 08:58:07
Ja jem bardzo rzadkie lejące jajka, nawet białko nie do końca ścięte, jajecznicę też tylko aby aby. Nie myję jajek, kupuję ze wsi, nigdy się nie zatrułam.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 18, 2020, 09:00:41
espana
może właśnie dlatego, że ich nie myjesz  :icon_razz: też nie myję, też jem wiejskie i też wszystko lejące  :icon_razz:

Perlica
nie wiem co mam na to odpowiedzieć, mnie uczono o tym na mikrobiologii na drugim roku już, a potem w katedrze Higieny zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego, tzw. "mięso" i tzw. "puszki"  ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 18, 2020, 09:03:56
trusia
zależy jakie na miękko  :lol: ja np. lubię mocno lejące i nie jestem taka przekonana czy ona wtedy zginie czy nie  ;)

Jakie by nie było, chyba zawsze gotuje się we wrzątku, a konsystencja zależy od czasu gotowania. Mylę się?

Perlica, dzięki za linka.  Przed smażeniem będę parzyć, ale zastanawiam się, czy jest sens parzyć przed gotowaniem, skoro i tak we wrzątku wylądują – zakładając, że wkładam do wrzącej wody, a nie do zimnej – może to robi różnicę?

He, he, wydawało mi się, że przygotowanie jajek jest takie proste, a tymczasem im więcej się o tym myśli, tym więcej pytań powstaje. Dobrze, że swoje kulinarne zapędy do jajek ograniczam, bo w bardziej zaawansowanych potrawach bym pewnie w rozprawach naukowych ugrzęzła i z głodu zdechła, zanim do jakiś wniosków bym doszła.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 09:09:44
espana
może właśnie dlatego, że ich nie myjesz  :icon_razz: też nie myję, też jem wiejskie i też wszystko lejące  :icon_razz:


Może :) Tzn myję je bezpośrednio przed włożeniem do wrzątku jak są z kupą, bo jednak nie chcę ich gotować w kupie  :hihi: A takie wiejskie są jednak ubrudzone. No i przez skorupkę to przenika.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 18, 2020, 09:15:05
espana
no kupę też bym pewnie umyła gdybym miała je gotować całe, bo jak tylko rozbić to nie  :icon_razz: ale znam osoby które potafią myć mydłem czy innym detergentem każde jajko przed użyciem  8|


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Luty 18, 2020, 09:25:48
Generalnie wydaje mi się rekomendacje PSSE powinny być ok, ale nie wiem sama.

Ja nie myję, gotuję w kupie :D i też żyję. Ja nigdy w życiu nie miałam sraczki nawet, raz jelitówkę tylko  :hihi:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 09:33:04
efeemeryda, Perlica ja to w ogóle mało higieniczny tryb życia prowadzę, a co do sraczki to u mnie też prędzej w drugą stronę  :hihi: Klątwa faraona nigdy mi nie grozi, na wyjazdach mam odwrotny problem  :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: efeemeryda Luty 18, 2020, 09:52:47
dziewczyny ja tym bardziej sterylnego trybu życia nie prowadzę  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 18, 2020, 10:26:59
"jedz mniej mięsa"
Mniej, nie 'przestawmy cały gatunek ludzki na weganizm' ;) Z jedzeniem mniejszych ilości mięsa całkowicie się zgadzam.
Nie zgadzam się natomiast z radosnym używaniem GMO. Po pierwsze, silniejsza roślinność wypiera lokalną (Meksykanie i ich +50 różnorodnych gatunków kukurydzy mają ogromy problem, bo wypiera je masowo superkukurydza - modyfikowana - z USA). Silniejsze rośliny mają też wpływ na powstawanie silniejszych pasożytów i chorób tychże roślin, to napędza stosowanie pestycydów. I się kółko zamyka. Serio stosowanie GMO na szeroką skalę jest potencjalnie groźne dla naszej planety na równi z masową hodowlą chorych zwierząt.
Mamy globalny problem 'jedzeniowy' i popadanie w skrajności nas nie uratuje.

Po za tym, ja sobie nie wyobrażam tyle jeść. Znajoma w pracy ma ustawioną przez dietetyka dietę wege. Wege, nie wegan, je jajka, czasem nieortodoksyjnie rybę. Dieta ustawiona pod badania i pod jej aktywny styl życia. I już rzyga ilością cieciorki i innych strączków, które musi jeść, poważnie rozważa włączenie w dietę odżywek białkowych bo nie wyrabia z dostarczeniem go roślinnie.
Nie, dziękuję, wolę czasem zjeść mięso :/


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 18, 2020, 10:29:14
wszystko zależy jak się tę dietę ułoży. Da się być grubaskiem na weganie ;P faktycznie, jedzenie ma mniejszą gęstość kaloryczną, ale to wszystko zależy od tego, ile tłuszczu wrzucimy w dietę.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Teodora Luty 18, 2020, 10:37:31
Jakie by nie było, chyba zawsze gotuje się we wrzątku, a konsystencja zależy od czasu gotowania. Mylę się?

Konsystencja zależy od tego, do jakiej temperatury doprowadzi się jajko – w zależności od temperatury ścinają się kolejne białka (czy jakoś tak, specjaliści to lepiej opiszą).
Możesz włożyć do zimnej wody, zagotować i zostawić do wystygnięcia. Jeśli wody było wystarczająco dużo, to w trakcie jej zagotowywania wystarczająco dużo ciepła przeniknie do jajka, podgrzeje je i zetnie. Możesz zalać zimne jajo wrzątkiem – i przy zachowaniu super warunków, bez strat ciepła, przy odpowiedniej ilości wody i dłuuugim czasie jajo się zetnie. Możesz włożyć do wrzątku i gotować ileś tam minut. Ostatecznie liczy się ta górna granica, do której się białka podgrzały, procedura rzecz osobna.

Teoretycznie można gotować w 57. stopniach przez godzinę i jajo będzie totalnie lejące (nawet nie "na miękko"), ale też będzie sterylne, pasteryzowane. Nie wiem, po co takie komu ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 18, 2020, 10:38:31
ale ja nigdzie nie napisałam o byciu grubaskiem. To nie ilość kalorii jest problemem, problemem jest ilość jedzenia, które musi zjeść by dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość białka. Co by nie było takim problemem (nie byłoby tak objętościowe) gdyby czasem zjadła kawałek wołowiny :P dieta ułożona przez ogarniętego dietetyka, pod treningi wspinaczkowe. I fanka cieciorki już nie może na nią patrzeć :P



Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 18, 2020, 10:39:52
a co jest nie tak z odżywką białkową?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 10:41:19
smartini oprócz GMO to również nawożenie i pestycydy. W USA od 200 lat na jednym polu kukurydza bez płodozmianów  :ke: Bez silnej chemii nie ma to racji bytu. Monokultura na takich obszarach prowadzi również do wyginięcia zwierzyny drobnej, więc również zmienia się populacja zwierząt, nawet gdy ich nie jemy.
Polecam zmianę z jedz mniej mięsa na jedz szczęśliwe mięso. Ja mam ten luksus, że mogę wyjść do lasu i wrócić z najzdrowszym mięsem. Dziczyzna jest teraz coraz bardziej dostępna w zwykłych sieciówkach a i cena nie jest wygórowana, a patrząc na galopujące podwyżki to stek wołowy jest większą fanaberią. Od kolegi, od którego kupuję jajka, biorę również kury rosołowe i króliki, ostatnio kupiłam gęś. Zawsze to jakiś kompromis, no i mam pewność, że nie ostrzykane jakimś syfem.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 18, 2020, 10:48:58
To, że sprawia, że wątpię w pełni zbilansowaną wege dietę dla każdego, szczególnie wegańską, i że to takie proste i cudowne ;)

espana o to to :) ja jeśli tylko mam możliwość dorwać dziczyznę to z tej okazji korzystam. Teraz sąsiadka w bloku przywiozła od rodziców jajka, od szczęśliwych kurek. O zgrozo nawet pieczątki nie mają :P a jakie dobre to żółtko <3 w Krakowie jest dostawca wołowiny, u którego ja wprawdzie nie byłam ale znajoma i owszem bo się z nimi przyjaźni, krowy mają wielkie łąki na pagórkach, dodatkowo właściciele pracują nad przywróceniem terenów łąkowych w tych okolicach, razem ze zwierzyną drobną, lokalną roślinnością itp. Super sprawa.
To jedz mniej mięsa dla mnie to właśnie mniej ale dobrej jakości z dobrego źródła. Bo dla niektórych to faktycznie jest codzienny obiad ze schabowym. I ani to dobre ani zdrowe. I tu ta redukcja ma bardzo dużo sensu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 18, 2020, 10:56:53
sport zmienia zapotrzebowanie i naprawdę wielu sportowców się suplementuje czy korzysta z odżywek. Wegańskich i mięsnych. Jedynymi suplami, których potrzeba na weganie to D3 i B12, ale ludzie z niedoborami to nie tylko weganie.
Nie namawiam nikogo, ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że to rocket science. Oczywiście, jak ktoś był do tej pory na tradycyjnej polskiej diecie, to może wydać się trudne.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 18, 2020, 10:59:54
madmaddie, ona żaden sportowiec, chodzi sobie na ściankę. Może i nie rocket science ale nie remedium na całe zło tego świata.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Luty 18, 2020, 11:02:54
remedium byłoby duże, gwałtowane zmniejszenie populacji ¯\_(ツ)_/¯


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Luty 18, 2020, 11:15:47
espana, nie ma opcji zapewnić szczęśliwsze mięso wszystkim ludziom. Nie mamy dość miejsca na coś takiego. W związku z tym Twoje rozwiązanie działa tylko dla małej, wybranej grupy ludzi. W skali makro tylko wege/wegan się dopina... Lub wojny klimatyczne :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 18, 2020, 12:52:44
Jakie by nie było, chyba zawsze gotuje się we wrzątku, a konsystencja zależy od czasu gotowania. Mylę się?

Konsystencja zależy od tego, do jakiej temperatury doprowadzi się jajko – w zależności od temperatury ścinają się kolejne białka (czy jakoś tak, specjaliści to lepiej opiszą).
Możesz włożyć do zimnej wody, zagotować i zostawić do wystygnięcia. Jeśli wody było wystarczająco dużo, to w trakcie jej zagotowywania wystarczająco dużo ciepła przeniknie do jajka, podgrzeje je i zetnie. Możesz zalać zimne jajo wrzątkiem – i przy zachowaniu super warunków, bez strat ciepła, przy odpowiedniej ilości wody i dłuuugim czasie jajo się zetnie. Możesz włożyć do wrzątku i gotować ileś tam minut. Ostatecznie liczy się ta górna granica, do której się białka podgrzały, procedura rzecz osobna.

Teoretycznie można gotować w 57. stopniach przez godzinę i jajo będzie totalnie lejące (nawet nie "na miękko"), ale też będzie sterylne, pasteryzowane. Nie wiem, po co takie komu ;)

Kiepsko sformułowałam, co miałam na myśli. Chodziło mi o to, że po włożeniu do zimnej wody, zanim ta woda dojdzie do zabójczej dla salmonelli temperatury, jajko straci swoją naturalną barierę ochronną, o której pisała efeemeryda, tak jak podczas mycia.  I że może z tego powodu jajka na miękko mogę mieć salmonellę. Chociaż takie rozumowanie kupy się nie trzyma, bo do jajek na twardo też by przeniknęła podczas podgrzewania wody.
 
Więc nadal nie rozumiem, skąd salmonella w jajku, które było w wodzie o temperaturze powyżej tej, w której salmonella ginie, czy to jajko o konsystencji płynnej, czy innej.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 12:57:11
Wydaje mi się, że większość zarażeń bierze się z niewłaściwej obróbki przemysłowej czy braku zachowania wymogów higienicznych w przetwórstwie (kawiarnie, producenci, restauracje), jakieś kremy na bazie surowych jaj, desery, etc a nie w gospodarstwach domowych. A jednak duzi odbiorcy kupują pewnie najtańsze jaja - w domyśle "trójki".


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 18, 2020, 13:37:21
espana, niewielkie miejsca gastro, które nie mają wydzielonego pomieszczenia na jajka (pomieszczenie w którym się je rozbija, nie robi się tego bezpośrednio w kuchni) kupują jaja już rozbite, zapakowane w woreczki (próżniowe często) więc pytanie też jak wygląda ten proces


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: espana Luty 18, 2020, 13:42:23
Ano właśnie, albo, co gorsza, jaja w proszku.

edit: skoro jesteśmy w temacie jaj to dopiszę jeszcze, że sieci takie jak Aldi, Biedronka, Lidl, Carrefour, Auchan, Tesco, Kaufland, Netto i Stokrotka zadeklarowały wycofanie jaj "3" ze sprzedaży do 2025 roku. Dodatkowo Aldi deklaruje wycofanie tych jaj ze wszystkich produktów własnych. Warto zatem patrzeć nie tylko na to co się kupuje ale także gdzie :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Luty 18, 2020, 14:58:10
No i między innymi stąd te wypowiedzi producentów jajek od kur z klatek.  Widzą trend i się bronią.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Luty 18, 2020, 19:05:41
Z myciem chodzi o to, żeby nie myć po kupieniu, długo przed użyciem. Bezpośrednio przed użyciem można, a nawet trzeba umyć jeśli jest w kupie. Jak się umyje przed włożeniem do lodówki, to salmonella i inne dziady mają szansę sobie swobodnie zmigrować do wnętrza jajka w czasie przechowywania. W czasie gotowania nie zdąży ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Lena Luty 19, 2020, 20:49:13
Melduję, że dzisiaj zapytałam w osiedlowym supersamie, czy po spożywkę luzem można przyjść z własnym pojemnikiem i miła pani potwierdziła, że oczywiście, bez problemu. Warto zatem pytać :)
Co sobotę za to zjeżdżają do nas lokalni rolnicy, a oni już absolutnie nie mają problemu z własnymi opakowaniami. Kurę rosołową można nawet wziąć pod pachę ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Luty 24, 2020, 13:22:55
podrzucam fajny pomysł. Jak się chce, to można kreatywnie podejść do problemu opakowań :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 04, 2020, 10:02:44
A mój kolega z pracy ma taki pomysł na wspieranie środowiska:

https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/9633


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: andzia1 Marzec 07, 2020, 21:57:08
Wydaje mi sie,ze sa lepsze sposoby na ochrone środowiska niz  wspieranie WWF.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Marzec 08, 2020, 08:23:00
andzia1, po ostatniej aferze to na pewno :wysmiewa:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 09, 2020, 09:54:55
Wydaje mi sie,ze sa lepsze sposoby na ochrone środowiska niz  wspieranie WWF.

Nie mówię, że nie są, ale każdy robi, co uważa za słuszne, i krytykowanie czegoś, co ktoś robi, nawet jeśli są lepsze sposoby, jest słabe. Zbiera pieniądze dla sprawy, w którą wierzy, a czy ktoś wpłaci – jego wybór.  Najłatwiej jest krytykować.  Przeczytałaś, co napisał w opisie akcji?   

Jaka afera z WWF?



Moja gmina organizuje bieg, który będzie polegał na tym, że biegnąc po trasie wytyczonej przez gminę uczestnicy będą zbierać śmiecie. Gmina przylega do otuliny Parku Kampinoskiego, a niestety ludzie (nie wszyscy, naturalnie) uważają las za miejsce do wyrzucania śmieci.

Uważam, że to super pomysł, nie tylko ze względu na uprzątnięcie śmieci, ale też jako akcja edukacyjna – las to nie śmietnik.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Marzec 09, 2020, 10:08:00
kiepsko sie biega i zbiera smiecie, lepiej isc !


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 09, 2020, 10:45:20
Bieg chyba lepiej brzmi marketingowo niż spacer.  :D 


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 09, 2020, 12:05:27
Lidl wprowadził wielorazowe woreczki, dodatkowo, odlicza ich wagę na kasie. Fajosko. Mam nadzieję, że inne markety pójdą ich śladem (z moim obserwacja biedra nadal ostro ma to gdzieś), bo u mnie jak sobie pomykam z wielorazowymi to wyglądam jak UFO.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Marzec 09, 2020, 14:14:53
madmaddie, ale jak to działa ?

trusia, Poszukaj w necie, było mega głośno.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 09, 2020, 21:11:56
madmaddie, pamiętam jak pani na kasie w Lidlu jeszcze niedawno mi mówiła, że mają wprowadzić takie wielorazowe woreczki jakie ja mam :D. Super sprawa, martwi mnie tylko że ludzie będą je traktować jak jednorazowe jeśli będą za darmo. Aż sama jestem ciekawa jak to dokładnie skonstruowali :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 09, 2020, 21:22:04
Ja jeszcze nie byłam, info od Wegan Nerd: kupuje się woreczki przy warzywach, kosztują 2,99 o ile pamiętam. Zanim za nie nie zapłacimy, nie pakować do nich. Woreczki mają metkę, która pozwoli pracownikowi starować na kasie taki woreczek przy zakupach :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 10, 2020, 08:16:20
Byłam wczoraj w Lidlu i nic takiego nie widziałam niestety. Ale szczerze wydaje mi się, że mało które warzywa potrzebują osobnych woreczków, ja wrzucam wszystko luzem do koszyka a potem z resztą zakupów do szmacianej torby.

Jeśli to takie woreczki jak np niektórzy szyją z firanek to fajnie :) ale jeśli najpierw trzeba je kupić a potem wrócić się i kupić warzywa, to pewnie mało osób będzie korzystać.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: macbeth Marzec 10, 2020, 08:48:00
Ja jeszcze nie byłam, info od Wegan Nerd: kupuje się woreczki przy warzywach, kosztują 2,99 o ile pamiętam. Zanim za nie nie zapłacimy, nie pakować do nich. Woreczki mają metkę, która pozwoli pracownikowi starować na kasie taki woreczek przy zakupach :)

Byłam wczoraj w Lidlu i nic takiego nie widziałam niestety. Ale szczerze wydaje mi się, że mało które warzywa potrzebują osobnych woreczków, ja wrzucam wszystko luzem do koszyka a potem z resztą zakupów do szmacianej torby.

Jeśli to takie woreczki jak np niektórzy szyją z firanek to fajnie :) ale jeśli najpierw trzeba je kupić a potem wrócić się i kupić warzywa, to pewnie mało osób będzie korzystać.

A chyba właśnie tak jest, z tego co pisze madmaddie


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 10, 2020, 09:00:03
macbeth właśnie na wypowiedzi madmaddie oparłam swój post, bo do mojego Lidla jeszcze woreczki nie dotarły  :( ale miejmy nadzieję, że rzeczywiście będą to woreczki eko, a nie jakieś wielorazowe plastiki  :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: busch Marzec 10, 2020, 20:26:19
smarcik, ja mam woreczki z firanek, więc założyłam że takie właśnie wprowadzi Lidl kiedy pani kasjerka mi powiedziała że już wkrótce będą woreczki takie same jak moje :)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 10, 2020, 20:59:00
https://www.f5.pl/ekologia/lidl-wprowadza-woreczki-wielokrotnego-uzytku-na-warzywa-owoce
:)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 11, 2020, 08:24:14
Poliester - czy to jest jakkolwiek ekologiczne? Woreczki z firanek są o tyle fajne, że pochodzą z recyklingu - a tu jak rozumiem produkt tworzony od 0.

Ja ogólnie Lidla lubię, już jakiś czas temu usunęli np dodatkowe przykrywki z wege past, czasami zauważam jakieś inne eko kroki. Natomiast wczoraj chciałam kupić banany i okazało się, że są poobklejane szerokimi taśmami, żeby ludzie nie rozrywali kiści  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Marzec 11, 2020, 09:00:51
smarcik, tak jest 100% do recyklingu


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 11, 2020, 09:16:18
Perlica to wiem, zastanawiam się raczej, czy w tym konkretnym przypadku woreczki są zrobione z poliestru już pochodzącego z recyklingu.


Można w to pakować pieczywo, czy raczej nie ma sensu i szybko wyschnie?  :???:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 11, 2020, 09:41:24
smarcik, gdzieś czytałam, że ludzie nie chcą kupować tych "samotnych" oderwanych bananów i one po prostu się marnują. Więc może to jest w jakiś sposób less waste ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 11, 2020, 09:46:21
W Lidlu koło mnie od lat wisi kartka, żeby nie rozrywać bananów. Być może faktycznie ludzie nie chcą takich kupować (czego nie rozumiem), ale owijanie bananów folią z pewnością nie jest sposobem na less waste. Znalazłam zdjęcie jak dokładnie to wygląda: https://gazetka-24.pl/lidl/lidl-gazetka-AEMFOm4er6-4 (https://gazetka-24.pl/lidl/lidl-gazetka-AEMFOm4er6-4) - reklamowane jest jako banany dla dzieci. Jak ktoś będzie chciał rozerwać to i tak rozerwie, ale tak ogólnie to całkiem niezły sposób na zwiększenie sprzedaży - ja chciałam 1 banana, a musiałam wziąć 3, bo to była najmniejsza oklejona ilość.

Pójdę dzisiaj poszukać tych woreczków  :konik:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Marzec 11, 2020, 09:53:08
Ja też trochę rozumiem sklejanie bananów razem bo to co czasem zastaję to aż przykre. Zwykle wyszukuję tych pojedynczych bo mi to bez różnicy a wiem, że ludzie ich raczej nie chcą ale często są porozrywane, zgniecione - generalnie do wywalenia :( ludzie są beznadziejni i jak chcą 5 a w kiści jest 6 to odrywają byle jak i potem nie ma co z tym zrobić. Może plastik nie jest najlepszym rozwiązaniem ale może dojdą do lepszych. Bo ludzi się raczej nie nauczy kultury i szacunku do jedzenia


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: maiiaF Marzec 11, 2020, 10:41:37
No niestety, też rozumiem, większość z tych porzuconych samotnych bananów jest oderwana w taki sposób, że skórka jest rozerwana, poza tym takie pojedyncze dużo szybciej ciemnieją i się psują.
(https://bankizywnosci.pl/wp-content/uploads/2018/08/banany.jpg) :D


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: majek Marzec 11, 2020, 10:52:35
W niektorych tesco u nas na polkach sa po prostu pojedyncze banany sprzedawane na sztuki, odciete ladnie przez obsluge sklepu.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: ekhem Marzec 11, 2020, 11:06:33
smarcik, tylko te banany dla dzieci i czasami bio banany w Lidlu tak mają. Są też droższe od standardowych bananów (bo czemu nie, przecież są specjalne, DLA DZIECI  :wysmiewa: ). Ludzie ich rzeczywiście nie rozrywają, przynajmniej u nas w Lidlu. Bo nie cieszą się specjalnym powodzeniem, kiedy obok są najnormalniejsze w świecie banany luzem ;)

teraz to zwykłe plotkarstwo, bo woreczków wielo z lidla ani nie miałam w ręku, ani nawet nie widziałam na oczy, ale słyszałam, że są dziadowskiej jakości, że się rwą i rozpadają bardzo szybko. I że do firankowych bez porównania.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 11, 2020, 11:19:35
ekhem w moim Lidlu wczoraj leżały dwa wielkie pudla tych bananów, a żadnych innych nie było :(


Jeśli chodzi o to macanie, to banany i tak nieźle sobie radzą, najgorsza masakra jest z pomidorami  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: krysiex213 Marzec 11, 2020, 22:54:22
Jeśli chodzi o woreczki z Lidla

- Są przy warzywach i owocach
- Jeśli się je kupuje i chce się od razu użyć to trzeba zachować tekturkę (sprzedawane po 2szt) i przy kasie po prostu dać tą tekturkę do skasowania
- pieczywo w nich wyschnie i za długo nie poleży
- jeśli chodzi o jakość to są dość cienkie i nie za duże. W Rossmanie kupowałam sporo większe i porządniejsze


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 11, 2020, 23:37:59
A tak btw. To moja gmina od początku roku wprowadziła dokładną segregację śmieci. I albo mi się mieni w oczach, albo część koszy na śmieci zniknęła spod sklepów i ulic. Śmieci odbierane są rzadziej. Śmieci zawsze ludzie wyrzucili gdzie popadnie, ale teraz to masakra, dramat. Aż łapię doła na spacerach z psem.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: flygirl Marzec 15, 2020, 20:51:14
Dziewczyny. Chciałam być less waste, kupiłam butelkę Dafi rok temu i wszystko było ok. Niestety wróciłam z Norwegii i nie jestem w stanie przełknąć tej szczecińskiej wody, jest zwyczajnie obrzydliwa. Patrzyłam w google, czy są jakieś filtry zmieniające smak, ale albo nie widzę albo nie ma. Nie chcę znowu wracać do kupna wody w plastiku. Inna sprawa, że też nie każda mi podchodzi i w zasadzie tak naprawdę bez krzywienia się mogę wypić tylko Żywca. :zemdlal: Czy w stacjonarnych sklepach jest opcja wody niegazowanej w szkle? Nigdy nie widziałam, ale też nie patrzyłam. A może macie pomysł na inne rozwiązanie tej patowej sytuacji, bo aktualnie siedzę i wlewam w siebie litry herbaty, bo mi niedobrze na samą myśl o tej wodzie. :swirek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: FurryMouse Marzec 15, 2020, 21:30:34
flygirl na pewno cisowiankę perlage robią w szkle, bo mamy w firmie taką "reprezentacjną".


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Marzec 15, 2020, 22:46:40
Woda w butelkach szklanych ma większy footprint carbon ponoć niż plastik, bo transport.

Polecam stację uzdatniania z filtrem profesjonalną w domu na instalacji. My założylismy rok temu i nie kupujemy wcale wody, pijemy z kranika. Naprawdę polecam.
Tzn. Można sam filtr, bez stacji. Stacja oczyszcza wodę dodatkowo z kamienia, więc nie muszę już myć kabiny  :hurra:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: dea Marzec 16, 2020, 00:07:47
A dodajesz potem mineralizację, czy pijesz też taką miękką? Bo to akurat zdrowe nie jest.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 16, 2020, 01:34:34
flygirl, dodawaj cytryny, ogórka, miodu, mięty?


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: flygirl Marzec 16, 2020, 08:40:04
Strzyga spróbuję, tylko wtedy zostaje mi chyba tylko opcja picia prosto z kranu? Czy normalnie mogę wrzucić cytrynę i miętę do butelki z filtrem? Bo mi się coś kołacze po głowie, że ten filtr musi być czysty, a takie drobinki cytryny mogą go zanieczyścić. :oczy2:

Nie wiem i tak, czy dodanie czegoś pomoże jakoś bardzo, bo pierwszą rzeczą, która mnie odrzuca od kranówki, to jej konsystencja. W porównaniu do norweskiej, to ta jest taka gęsta. Tak samo te w butelkach, tylko Żywiec jest w miarę rzadki. Brzmię teraz jak wariatka :emoty327: bo przecież woda to woda, ale serio, niektórych próbowanych przeze mnie marek nie byłam w stanie dopić.

Spróbuję bardziej zwizualizować o co mi chodzi z tą gęstością wody. Jak macie górski strumień, to on jest taki bystry, wartki, przezroczysty. Jakbym tam wlała wodę z kranu, to ten strumień zrobiłby się od razu mętny, ciężki, nie płynąłby tak szybko. :D Ja muszę mieć taką, jak w tym oryginalnym strumieniu. :lol:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Perlica Marzec 16, 2020, 09:13:53
dea, wodę miękką się nie pije, tylko leci  ona w kranach w cały domu, myjesz się w niej czy sprzątasz.
Dodatkowy kranik w kuchni zawiera wodę do picia, z filtra.
To są 2 osobne instalacje.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Marzec 16, 2020, 09:18:34
flygirl, ta rada Ci się nie spodoba, ale... przestaw się na taką wodę, do jakiej masz dostęp ;) będzie na początku smutno ale organizm ludzki ma niesamowite możliwości adaptowania się Jak będziesz kombinować jak koń pod górę, to ta woda zawsze będzie paskudna Kup cytryn, grejfruta, ziół, ogórka i heja ;) ja osobiście nie lubię niegazowanej, no póki nie jestem spragniona po wysiłku to nie przechodzą mi przez gardło więcej niż 3-4 łyki. Ale szlag mnie trafiał z butelkami więc mamy dzbanek na filtry, dorzucam plaster cytryny czy ogórka i piję. I ta woda robi się jakaś taka... smaczniejsza ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Marzec 16, 2020, 09:22:38
flygirl, znam ten problem, dla mnie polska woda też jest obrzydliwa. Przefiltrowana ma okropny posmak, mineralne niektóre, z Cisowianką na czele to też dramat. Zostałyśmy rozpieszczone przez Skandynawię. Mi niestety cytryna i mięta nie pomagają za to Soda Stream już tak, jeśli lubisz gazowana. A jak nie to, niestety w plastiku, ale Primavera jest dobra.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: Strzyga Marzec 16, 2020, 09:37:09
flygirl, to lepiej kupić wtedy czajnik jak jesteś w domu, przefiltrować, potem dorzucić coś smacznego.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: flygirl Marzec 16, 2020, 09:39:10
smartini ale sądzisz, że ja nie piłam tutaj wody przez 25 lat swojego życia? :D Od zawsze miałam problem ze znalezieniem odpowiedniej dla siebie wody, przerobiłam niemal wszystkie marki ogólnodostępne, kupno butelki Dafi złożyło mi się z wyjazdem, teraz wróciłam, chciałam korzystać nadal, ale no nie da rady.

emptyline uff bo myślałam, że jestem nienormalna. :wysmiewa: Najgorszy był ten moment, jak tu wróciłam, na pewniaka sobie zalałam butelkę z filtrem, bo przecież kranówka taka dobra, a tu zonk. No i mówię, w Polsce od zawsze miałam problem ze znalezieniem czegoś, naprawdę się łudziłam, że mój problem się skończy, jak się przerzucę na kranówkę. Wolałabym niegazowaną, chociaż od biedy gazowaną wypiję. I teraz sądzę, że prędzej się przestawię na gazowaną na stałe niż na to wszechobecne niegazowane obrzydlistwo. :lol: SodaStream nawet w domu mam, bo moi rodzice piją tylko gazowaną.

Strzyga też właśnie o tym dzbanku teraz pomyślałam, skoro raczej i tak na razie się nigdzie za granicę nie wybiorę. Spoko pomysł.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smartini Marzec 16, 2020, 09:42:32
flygirl, a czy ja głupia? :P.Ale jak się przyzwyczaiłaś do produktu ekskluzywnego to będzie tym trudniej się z powrotem przyzwyczaić do czegoś gorszego :P Dzbanek jest spoko ;)


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: madmaddie Marzec 16, 2020, 09:49:58
dawno temu u mnie kupowało się wodę w butelkach szklanych, w skrzynkach - jak się wypiło, to się wymieniało. Gdzieś ostatnio widziałam taką opcję, w którymś z mniejszych sklepów, pamiętam, bo mi się rzuciło w oczy, że jeszcze istnieje. Przeszłabym się po takich sklepach osiedlowych w okolicy, może gdzieś jest.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: trusia Marzec 16, 2020, 10:56:53
flygirl, ja usmaczniam kranówkę dodając lód. Smakuje zupełnie inaczej, ale inna sprawa, że nie jestem "wydelikacona" wodą z innych stron świata.


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Marzec 20, 2020, 21:38:19
flygirl, nie nie, to jest norma, polska woda po prostu nie jest smaczna, choćby ktoś się nie wiem jak upierał. Być może inaczej jest w górach, ale większość kraju na prawdę ma słabą wodę.  Mój mąż polskiej wody również nie znosi. :hihi: Powodzenia w znalezieniu rozwiązania. :kwiatek:


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: smarcik Marzec 21, 2020, 07:40:48
emptyline dziwi mnie określenie "polska woda nie jest smaczna" biorąc pod uwagę fakt, że w każdym miejscu jest inna woda. Co znaczy "polska"?


Byłam ostatnio w biedrze przed zamknięciem i byłam świadkiem jak pracownica uczyła nową panią co robić ze starym towarem. A mianowicie panie stały na sałatach, sprawdzały daty ważności i wszystko co miało ważność do dziś ładowały do koszyka i na śmietnik. Stałam obok, płakać mi się chciało, ale nie umiałam się przemóc żeby podejść i poprosić żeby mi to przeterminowane jedzenie oddały  :icon_rolleyes: na koniec ich obchodu po samych lodówkach z sałatami miały pełny koszyk, wszystko to produkty typu kiełki albo 3 obrane marchewki zamknięte w folii  :(


Tytuł: Odp: Zero waste - jak żyć bez śmieci
Wiadomość wysłana przez: emptyline Marzec 21, 2020, 15:23:26
smarcik, no ie jest. W porównaniu do wody w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii czy Bośni np. po prostu nie jest smaczna. Nie wiem jak mam Ci to inaczej wytłumaczyć. :kwiatek: Okej, nie próbowałam wody w każdym mieście, ale ani warszawska, ani żyrardowska, czy gdańska, krakowska, mialnowska, łódzka i jeszcze kilka innych nie były dobre. Może mam wybitnego pecha i wszędzie trafiłam akurat na słabą, ale nie sądzę.