Re-volta.pl

Forum główne => Konie => Wątek zaczęty przez: Lukasowa Październik 09, 2009, 20:56:52



Tytuł: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Październik 09, 2009, 20:56:52
W Kąciku Rekreanta padła propozycja takiego oto tematu to zakładam  ;)

Wszystko o zwyrodnieniach, leczeniu, tego jak wpłynęło to na pracę pod siodłem.
Jakie suplementy polecacie jakich nie, co sądzicie o wcierkach.
Jak postępuje zwyrodnienie i kiedy lepiej odpuścić i zafundować łąki a kiedy ruch jest absolutnie nie zbędny.

Czyli wszystko co powinien wiedzieć każdy kto ma doczynienia ze zwyrodnieniem stawów u konia  ;)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Październik 09, 2009, 21:03:51
Ja mogę polecić gorąco stride-ha-solution ze sklepu bobera, drogie ale skuteczne w porównaniu chocby z cortaflexem, na który się skusiłam, bo tańszy tylko nie zadziałał.
Koń "trzeszczał" na wszystkich stawach (w kąciku, rencisty, inwalidy napisałam o nim. Koń niepracujący (z mojego wyboru), ale na początku naszej "znajomości" miał kontrolowany ruch w stępie i kłusie w ręku, po prostych i łagodnych zakrętach.
Na noc zimą (w okresie letnim non stop na pastwiskach więc ciągle w ruchu) wcierki rozgrzewające i owijki (zwyrodnienia w st. pęcinowym).


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Październik 09, 2009, 22:13:10
To i my z Czardaszem się zapisujemy ;)

"Mamy" zwyrodnienie stawu pęcinowego, tkz - a spędzający mi sen z powiek - lewy tył. Na szczęście owe zwyrodnienie jest pilotowane na bieżąco przez weta od kiedy kupiłam Czardasza (wyszło ono w badaniu tuż po kupnie). Prawdopodobnie jest ono następstwem starej, nie leczonej kontuzji.

U nas główny problem jest z chrząstką która - jak wytłumaczył mi weterynarz - wyciera się. Na rtg na powierzchni chrząstki występuje coś na kształt ubytku-"blizny" i w tym miejscu chrząstka wyciera się najbardziej co prowadzi do bolesności i kulawizny.

Niestety koń został kupiony z aparatem ruchu w bardzo słabej kondycji, jak to ujął weterynarz: "humor trzylatka, nogi osiemnastolatka", czyli skrzypiące, pełne opojów i nakostniaków szkitki bez chęci do życia (w przeciwieństwie to główki pełnej pomysłów).

Mając na uwadze powyższe u nas opieka przebiega mając na uwadze te  najważniejsze aspekty:
-suplementacja mająca na celu regenerację chrząstki i poprawienia smarowania stawów
-maksymalna opieka i pielęgnacja kończyn z uwzględnieniem tendencji do opojów i nakostniaków
-minimalizacja dyskomfortu wywołana meteopatią którą koń wykazuje

Jest z tym dużo zachodu ale warto! Koń odmłodniał, nogi mu odmłodniały a zwyrodnienie - tfu tfu - nie postępuje. I odwdzięcza się jak może, chyba czuje że jest już "prywatny" i "szportowy" bo fuka, furczy i foszy się jak rasowy, ale przede wszystkim jak mody!

Pozdrawiamy innych "zwyrodnialców"!


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Remedioss Październik 09, 2009, 22:25:16
Gigant - szpatowiec od 9 roku życia. Dziś 14 lat nie kuleje, chodzi pod siodłem i jest w tfu tfu odpukać, bardzo dobrej formie. Nie okazuje oznak choroby.
Suplementy, różne na przemian. Teraz MSM. Kiedyś różne z glukozaminą, potem Cortaflex itp.
Wcierki? Tylko na noc i tylko jeśli ma opoje, które zazwyczaj znikają jak się porusza.
Najlepsze lekarstwo... duże stado 24 h na powietrzu.

pozdrawiam wszystkich zwyrodnialców


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Precelek Październik 09, 2009, 22:40:24
Lukasowa proponuję zmienić nazwę na "klub zwyrodnialca"  :hihi:

ja też się dopisuję. Co prawda mój zwierz zwyrodnienia ma minimalne, podobno normalna rzecz w jego wieku, to jednak chucham i dmucham, suplementuję i kuruję terapią magnetyczną :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Październik 09, 2009, 22:41:56
O tak! Padok i ruch przede wszystkim!

Wcierek nie stosuje bo mam konia który się od wcierek uczula, za to w sezonie jesienno-zimowym stosowałam ocieplacze na noc, a obecnie na noc ma zakładane Magnetici. Widać wyraźną poprawę i ulgę odkąd je stosuje.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 09, 2009, 22:49:23
moj skary akurat po duzej dawce pastwisk sie rozsypal dokumentnie, wiec z tym niekontrolowanym ruchem to tez nie do konca jest tak supa kul.

skary ma kostniejacy staw kopytowy, w chwilach kryzysu podawane preparaty z glukozamina, na zime ocieplacze. powinien miec bardzo duzo ruchu kontrolowanego- z duzym naciskiem na kontrolowany. puszczany na laki rozrywal sobie to, co kostnialo (pisze w duzym uproszczeniu, weci nie bic :kwiatek: ) i zabawa w kulawizne zaczynala sie od nowa.
w dalszym ciagu wstrzymuje sie przed korekcyjnym kuciem na okraglo, ciagle wstrzymuje sie z wcierkami- kon ma dopiero 11 lat.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Zapalkowa Październik 09, 2009, 22:51:26
Moja kobylka ma zwyrodnienia w stawach skokowych, baardzo zaawansowane.
Mam ja 2 lata, na poczatku wystarczylo samo wypuszczenie na pastwisko przez kilka miesiecy, potem doszly 30 minutowe jazdy stepem na jakies 3 miesiace, kilka krokow klusa itd.
Sama laka nie wystarczala, musiala jeszcze chodzic pod siodlem, wtedy opoje schodzily,chod stawal sie bardziej elastyczny.
+ dodatkowo wcierki, ocieplacze na noc, propolis, arnika na poprawienie krazenia, zelatynka na stawy.
Dzis Kiegla ma 22 lata, od pol roku jest tylko na lace, chcialam kobylce pomoc, mam wrazenie ze zaszkodzilam, nogi jak balony.

A  po takim czasie nie mam serca jej brac znow pod siodlo.




Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 09, 2009, 22:53:11
a nie mozesz jej brac w reku na spacery na stepa?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Zapalkowa Październik 09, 2009, 22:57:14
Stepowanie niestety jej nic nie daje, nie w takich zaawansowanych zwyrodnieniach.
Kilka dni temu wzielam ja na lonze, na stepo-klusa i nawet po tym opuchlizna nie schodzi.

Zaznaczam ze kon calymi dniami na lace, na noc w boksie.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: zen Październik 09, 2009, 23:01:06
bardzo mi przykro :( a co na to weterynarz? cos zaleca?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Październik 09, 2009, 23:06:55
ja też niestety w klubie... zwyrodnienia kolan ;)
Chwilowo pracujemy - im więcej tym jest lepiej. Kuracja homeopatyczna + Diabli Szpon = full natural ;)
No i padok w największej możliwej dawce ;)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: Zapalkowa Październik 09, 2009, 23:07:33
Mozna sprobowac faszerowac sniezynke tymi kwasami, ale boi sie ze niestety tutaj efektow nie bedzie, laki jej absolutnie nie zabierac, dbac o to zeby nie stala duzo w boksie(alergiczka na dodatek)  noi co jakis czas preparaty wspomagajace stawy, typu zelatyna przede wszystkim.

No ale w sumie czego oczekiwac od konika w tym wieku.
Nie boli jej widac, lecz niestety przeszkadza.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Październik 10, 2009, 07:46:59
Takie mam pytanko do "zwyrodnialców". Jakie są Wasze doświadczenia/opinie na temet stosowania naturalnych preparatów przeciwzapalnych (wyciągi z czarciego szponu itp). W jakich przypadkach używaliście? Jakie były efekty? Zastanawiam się czy warto kupić taki preparat (tak na wszelki wypadek), bo z jednej strony jest to drogie, ale z drugiej zastrzyk ze sterydu daje efekt cudowny, tylko nie leczy a likwiduje objawy (np. obrzęk, ból).


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Bandos Październik 10, 2009, 08:14:06
Głupie ptanie: Czarci Szpon = Diabelski Szpon?

jeśli tak, to stosowałam Inflamex z Cortaflexu u mojego psa po operacji i w 3 x krótszym czasie niż zakładany moja Starsza Pani doszła do oczekiwanej sprawności. Oczywiście przy tym dostawała jeszcze Corta-Vet. U Konia stosuję Cortaflex 2 razy w roku mniej więcej w czasie Tildrenu. Bandos oprócz "trzeszczkozy" ma zwyrodnienia stawów koronowo-kopytowego i pęcinowego w obu przodach. Jak na razie w wieku 14 lat możemy jeździć bez większych ograniczeń. Na jakieś skoki pozwolenie też mamy. Mówiłam już, że uwielbiam naszą Panią Doktor?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Październik 10, 2009, 08:16:38
Tak, Czarci Szpon = Diabelski Szpon = Devil's Claw. Jeszcze niektózy nazywają to Czarcim/Diabelskim Pazurem.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: katija Październik 10, 2009, 08:21:40
ja czarci pazur stosowalam na miesnie. i dziala. nie wiem jak ze sprawami stawowo- kostnymi.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Bandos Październik 10, 2009, 08:24:29
Pies to nie koń, ale.... Moja sunia miała operację rekonstrukcji więzadeł kolanowych. Bez Inflamexu bolało ją bardzo po zdjęciu gipsu. A to chyba to samo co Butelles (moglam przekrecic literki) tylko odpowiednik dla malych zwierzat.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: lets-go Październik 10, 2009, 08:28:07
Naturalnie zapisuję się do klubu.  :konik: W naszym przypadku podstawą są ocieplacze Back On Track (fenomenalne, rewelacyjne, padam przed nimi na kolana  :ukłon: ) + suplementy (Equolyt ) + wcierki (po cięższym treningu).


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Alice Październik 10, 2009, 09:00:35
Takie głupie pytanie... co to jest MSM?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Październik 10, 2009, 09:13:44
Chociażby trochę możesz poczytać tutaj:
http://www.equistore.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=66&Itemid=13
http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=330&lang=pl
Czy też w jakimkolwiek innym sklepie patrząc na produkty z MSM

A tu cały wątek o MSM: http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,1303.0.html

Warto trochę się zaznajomić z Googlami i wyszukiwarką na forum...


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Październik 10, 2009, 09:18:39
Alice, tak na szybko:

"Zawarte w MSM związki siarki są jednym z podstawowych składników budulcowych tkanki łącznej. MSM gwarantuje przywracanie pełnej sprawności naszym stawom w całkowicie naturalny sposób. Jego stosowanie skutkuje regeneracją tkanki chrzęstnej przy jednoczesnym działaniu przeciwbólowym oraz przeciwzapalnym. Doskonale nadaje się zarówno do walki z kontuzjami w sporcie jak i profilaktyki oraz leczenia sztywności oraz ograniczonej ruchomości stawów. Najlepsze efekty daje w połączeniu z glukozaminą i chondroityną. Polecany jest w profilaktyce chorób zwyrodnieniowych i zmian przeciążeniowych."


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Październik 10, 2009, 09:39:10
To i my się dopiszemy. Zwyrodnienie stawu skokowego. Staw wygląda jak balonik, cały "zalany" chrząstką, co nie pozwala na całkowite jego zginanie. Kobyła miała robioną na to jakąś operacje przeszło 8 lat temu, jak jeszcze nie była moja. Pozostała kulawizna. Ostatnio (2miesiące temu) przeszłyśmy zapalenie tego stawu. Pomogły jakieś zastrzyki i antybiotyk.
Teraz pozostaje suplementacja, wcieranie, zawijanie i mimo tej kulawizny(weterynarz twierdzi, że nie kuleje z bólu tylko ze względu na to, że ten staw jest nieruchomy, czyli z powodu niewygody) ruch- zarówno kontrolowany jak i pastwisko.
Kobyłka ma 17 lat i niestety już jest na emeryturce. Spacerujemy duuużo i widać, że to też pomaga. Nie wyobrażam sobie co by się stało jakbym przestała ją ruszać( w ręce rzecz jasna :))
A co o tego MSM... polecacie? Bo muszę coś zakupić bo pogoda się już psuje, a bóle zaczynają się właśnie na jesień.
I jeszcze jedno... jak mogę zawijać staw skokowy? Mam taka naciąganą "skarpetę" :hihi: robioną na drutach ale po paru godzinach zjeżdża ona na dół i właściwie nic nie daje :S
Pozdrawiam:)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Październik 10, 2009, 09:55:32
Swojego konia zawijałam normalnie owijką polarową. Teraz co prawda nie mam przy sobie zdjęcia, ale przy odrobinie wprawy taki bandaż trzymał się całą noc. ;)

Gdy Czardasz musiał mieć okład idący od stawu skokowego do nadpęcia super rozwiązaniem okazały się takie siatki elastyczne stosowane u ludzi do podtrzymywania opatrunków:
(http://image.ceneo.pl/data/products/2190134/product.jpg)
Wystarczy kupić odpowiedni rozmiar (od 1-5 chyba) i wszystko się super trzyma. Także możesz podłożyć jakiś ocieplacz na wcierkę i na to ewentualnie tą siatkę, lub siatkę na tą twoją skarpetę. Myślę, że wtedy nie powinno być problemu z jej zsuwaniem. Także polecam!

MSM też polecamy, u nas jest w zasadzie już stałym składnikiem diety w związku z jego właściwościami budulcowymi i regeneracyjnymi względem chrząstki. Obecnie podaje mu preparat: Glukosamine 10 000 + MSM i obserwuje tkz efekt: WOW. Ten preparat polecam bardzo!


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Październik 10, 2009, 10:14:07
Ooo dziękuje  :kwiatek:
Muszę spróbować z tymi siatkami elastycznymi, bo chce żeby jednak ten staw był zawinięty w zimie.
https://www.mksklep.pl/cortaflexglucosamine10000plusmsm900g-p-893.html mówisz o tym? Chyba zamówię skoro polecany :)
W sumie i tak u nas cudów na pewno nie będzie po stosowaniu tego preparatu ale nie chce żeby kobyłkę zaczęło boleć


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Październik 10, 2009, 10:26:22
Dokładnie ten.

Czardaszowi co opakowanie zmieniam preparat na stawy, ponieważ choć wiele ma bardzo podobny skład, to różnią się zbilansowaniem, proporcjami i dodatkami (jak MSM właśnie, Yucca, Bromelina, Czarci Pazur itp.) Miesiąc temu kupiłam mu preparat z twojego linku i naprawdę, jeśli to Placebo, to udzieliło się i mojemu koniowi, i trenerce i postronnym obserwatorom. Może to trening, może aura, może dobre oddziaływanie kosmiczne... nie wiem, ale naprawdę po tym preparacie obserwuje super efekt.
 


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Remedioss Październik 10, 2009, 11:43:59
No właśnie koń to nie pies i nie człowiek. Problem z preparatami jest taki, że nikt nie dowiódł ich działania.
Po pierwsze glukozamina w preparatach jest prawie nie wchłaniana przez konia (roślinożercę), niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę, ale ponoć wchłania się niecałe 20 % dostarczanych siarczanów. U ludzi i psów jest inaczej, preparaty z glukozaminą działaja świetnie  bo wchłaniane jest około 80 %.
Kolejny problem to maskowanie. Jeśli podajemy koniowi środki przeciwzapalne i przeciwbólowe, jakim jest np. Czarci Szpon, to uśmierzamy ból. Mniejszy ból - koń automatycznie więcej rusza chorym stawem, co niekiedy ma zły skutek, bo koniowi nie przetłumaczysz, że ze szpatem (jak u mojego konia) nie wolno wyskakiwać z ogrodzeń 170cm.
Kolejny problem to że stawy uzależniają się od tych środków - znowu proszę o poprawienie jeśli się mylę. Jeśli non stop dostarczamy budulec dla mazi stawowej to organizm przestaje go produkować. Dlatego często po odstawieniu suplementu następuje pogorszenie. Niektóre konie są na tych środkach do końca życia.

Jest nadzieja. U ludzi wprowadzono niedawno nową technologie leczenia zwyrodnień chrząstki stawowej. Zamiast wstawiać nowe stawy obecnie wprowadza się do stawu jakiś specjalny żel który oplata panewki kości, twardnieje i zastępuje chrząstkę. Jest elastyczny i działa ponoć rewelacyjnie. Może niedługo u koni też to zastosują?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: EKornik Październik 10, 2009, 13:53:49
(...) Kuracja homeopatyczna + Diabli Szpon = full natural ;) (...)

Możesz napisać, jakie preparaty stosujesz?
Weterynarz zalecił?

Kiedyś, dawno, rozmawiałam z wetką o homeopatii, ale była tak sceptycznie nastawiona, że zostawiłam temat... :(


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: repka Październik 10, 2009, 15:47:24
Kiedyś dawałam preparat z czarcim pazurem na stawy 3 latce, która nie do końca sie swobodnie poruszała i strzlały jej stawy przy każdym ruchu. Razem z regularną pracą pomogło jej to świetnie, koń zaczął się lepei j ruszać i ustało to strzykanie :)

Może zmnieńcie ten "klub zwyrodnialca" na jakiś milszy oku, bo zwyrodnialec to mi się źle kojarzy :D


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Październik 10, 2009, 18:52:39
Oto nasze ustalenia po dzisiejszej wizycie ( zwyrodnienia stawów skokowych + wada budowy, beczkowata)

2 miesięczna kuracja msm, czarcim szponem i kwasem hialuronowym + jeśli uda mi się gdzieś dopaśc to butapirazol na 5 dni + zastrzyki witaminy b12 i rozczyszczanie korekcyjne

Praca pod siodłam lekka, w dosiadzie skokowym, bez pełnego siadu. W stepie jak najbardziej elementy z L, w kłusie na co koń pozwoli, praca na drążkach kawaletkach z zachęcaniem do wydłuzenia szyi w dół. Rozgrzewka 20min stępa, pare kółek galopu przez nózkę (bo okazuje się ze to go odpręża i rozgrzewa) a potem praca w kłusie.

Ma ktoś zdjęcia zdrowych stawów skokowych bo mam fotki Luka na kompie i chciałabym porównać jak  bardzo odbiega od idealu  :hihi:
To jaki w końcu tytuł chcecie bo już 2 razy zmnieniałam ;) ?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Październik 10, 2009, 19:09:20
EKornik już piszę :)

My się borykamy z kulawiznami zwyrodniałych kolan. Najpierw problemy były z prawym, aktualnie gorsze jest lewe...
Ostatni etap naszej weterynaryjnej przygody miał miejsce gdzieś w maju/czerwcu kiedy zakuleliśmy sobie na lewy tył. Koń dostał steryd i zaczął chodzić, ale jakieś 2/3 tygodnie później był szczepiony na grypę i po tym szczepieniu praktycznie przestał stawać na tę nogę. Masakra...
Sterydu podać nie mogliśmy, bo za blisko po szczepieniu więc trzeba było czekać minimum 2 tyg.
I w międzyczasie polecono mi panią lek wet homeopatkę...
Efekt jest taki, że aktualnie mój koń chodzi od ponad miesiąca w trzech chodach pod siodłem... zdarza mu się chodzić gorzej (gdy jest zastany albo pogoda nie taka) a zdarza tak, że praktycznie nie widać że coś mu jest. Ruch się bardzo poprawia w trakcie pracy. On jest jeszcze o tyle przypadkiem specjalnej troski, że bardzo kiepsko widzi i mimo padokowania prawie przez cały dzień przemieszcza się po padoku bardzo ostrożnie i nie robi zbyt wielu km... ;)

Co podajemy?

Zastrzyki - Pierwotnie był to Traumeel, Mucosa i bodajże Hepar Compositum. Aktualnie do tych trzech doszedł Coenzyme Compositum, Lymphomyosot i Galium. Różne dawkowanie i podział tych preparatów...

No i kuleczki homeopatyczne ;) rozpuszczane w wodzie i podawane dopaszczowo:
Ruta Gravolens, Graphites, Harpagophytum Procumbens, Calcarea i Kalium
Też różne dawkowanie w zależności od uznania pani wet.

Poza tym mój koń przez jakiś czas był pijawkowany ku uciesze połowy stajni ;)

Z innych suplementów podaję właśnie diabli szpon (ale zamierzam powoli zmniejszać dawkowanie, zrobić przerwę i dać serię jointflexu) i od tygodnia mniej więcej a może dwóch preparat na mięśnie (tkz budyń;))

Myślę, że przed nami jeszcze długa droga, bo chwilowo przede wszystkim odbudowujemy mięśnie zadu, zamiast których na lewym pośladku jest wielka dziura ;) To na pewno też w dużej mierze przełoży się na ruch.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: deborah Październik 10, 2009, 19:25:15

Poza tym mój koń przez jakiś czas był pijawkowany ku uciesze połowy stajni ;)


jakie były efekty?
poważnie zastanawiam się nad zastosowaniem takiej kuracji..


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Październik 10, 2009, 19:35:08
IMO poprawa zarówno ruchowa jak i wzroku :)

W ogóle podczas tej kuracji homeopatycznej kondycja organizmu się bardzo poprawiła. Sierść lśniąca, jabłuszka, kopyta rosną szybko i dość mocne, nastawienie do człowieka o wiele lepsze, większa kontaktowość :) Jak to określiła pani wet - jak jesteś chory i wszystko Cię boli to nie zwracasz uwagi na otoczenie. Jak zdrowiejesz odzyskujesz normalne spojrzenie na świat i wszystko zaczyna Cię znowu interesować :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Październik 11, 2009, 22:40:22
Jeśli mamy jeść czarci pazur, kwas hialuronowym i msm to jakie konkretnie mieszanki polecacie?

Każde oddzielnie czy może jakieś 3w1 ?

Poważnie zastanawiam się nad tym :

https://www.mksklep.pl/equiminsflexijointliquid1000ml-p-2894.html  (ale tylko na miesiąc starcza)



Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: demon Październik 12, 2009, 09:36:19
 My mamy zaawansowane zwyrodnienie stawu kopytowego. Tildren co 5 miesięcy i dużo ruchu, ale właśnie kulejemy od tygodnia.
 BANDOS dlaczego podajesz przy tildrenie jeszcze cortaflex. mój wet powiedział ,że  cortaflex przy tildrenie to jak wit c przy antybotyku, wiec nie ma sensu wydawać kase na corta. bo i tak bardziej nie pomoże


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Bandos Październik 12, 2009, 10:46:33
Tildren działa na kości? tak? A Cortaflex ( w uproszczeniu) na odżywienie stawu, chrzastek, mazi itd.
Więc Tildren sam nie odżywi mi całych stawów? chyba, że źle rozumiem.

edit: ort


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Claudine Październik 26, 2009, 21:27:11
Dziewczyny jak to jest w waszym przypadku- wam wet zalecił leczenie? Pytam, bo mój polecił wysłać kona na łąki i dać mu święty spokój. Zaznaczam, że nie wet XYZ, tylko naprawdę dobry. Oczywiście była opcja leczenia, ale powiedział, że zwyrodnienia w naszym przypadku są na tyle duże, że jest to praktycznie bez sensu. A jak jest w waszym przypadku?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Kaprioleczka Październik 26, 2009, 22:50:13
ja i moja kochana kobyla tez powinnysmy tu byc  :hihi:

mamy zwyrodnienie trzeszczek kopytowych w przodach. Bylysmy na leczeniu (konkretnie kobyla, ja mam cale stado naderwanych sciegien, miesni i zwyrodnien, ale to dzial konie jak by nie patrzec :hihi: ) u dr. Golonki (polecam polecam  :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: :hurra: ) w Gliwicach. Konia dostala przerazajaca diagnoze, zostala ostrzyknieta kwasem hialuronowym i zostala skazana na 3 miesiace przerwy od jazdy oraz kucie korekcyjne na wkladke katujaca,  ktora po jakims czasie, jak juz kopyta sie "skatowaly" zostala wyjeta.
Bylo duuuuuuzo lazenia w reku, tak buchala energia ze kilka razy malo brakowalo a ja przyplacilabym to jakas kontuzja ale dzielnie chodzilam na spacerki ;) jak w koncu moglam ja puscic na wybieg to w zyciu nie widzialam szczesliwszego konia.
kiedy zabieralam konia bylam poinformowana, ze prawdopodobnie za jakis czas kuracje trzeba bedzie powtorzyc. To bylo 5 lat temu i poki co tfu tfu, odpukac, choroba nie nawrocila. Konia byla kulawa raz, ale nie od trzeszczek, tylko jakims cudem naderwala sobie sciegno w boksie  8|

kujemy normalnie, nie przeciazamy (kon w treningu uj., mniej wiecej na poziomie N obecnie), nie skaczemy, nie szalejemy jak wariaci po terenach i mam nadzieje, ze ogonka bedzie sie jeszcze cieszyla dluuuuugo dobrym zdrowiem.  :love:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Październik 27, 2009, 13:41:44
Kaprioleczka, jak leczyłyście naderwane ścięgno? Jak długo trwało, zanim kobyła wróciła do normalnych trenigów?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Kaprioleczka Październik 27, 2009, 14:37:32
powrot do zupelnie normalnych jazd to byly 2 miesiace (do takich zupelnie normalnych treningow ujezdzeniowych).

Leczenie na cale szczescie odbylo sie dosc "bezinwazyjnie" - 5 razy dziennie wcierki, chlodzenia woda, 2 spacerki, glinka na noc na goraco i tak w kolko.
potem jeszcze przez jakis czas noga byla chlodzona woda i byl wcierany eclipse, ale wygoilo sie ladnie, bez sladu prawie ze ;) tzn. widac "zabliznienie" na USG (bylo robione zaraz po naderwaniu sciegna a potem kontrolnie w polowie i pod koniec leczenia) ale sama noga z zewnatrz wyglada zupelnie nomalnie ;) siersc odrosla i skora przestala schodzic bo od wcierek naskorek zlazil ogromnymi platami.
wcieralismy Hirudoid i eclipse blue na zmiane (takie bylo zalecenie od weta). nazwy glinki nie pamietam, ale robilo sie ja na goraco i ona najpierw rozgrzewala a potem miala chlodzic ;)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Październik 27, 2009, 14:41:24
Ja moge powiedzieć, że u nas po 1 rozczyszczeniu korekcyjnym, podawaniu arto-veyxalu i msm'u oraz chwilowej przerwie od siodła( czekam na nowe) zrekompensowanej pracą na lonży juz widzę poprawę. Koń stał się luźniejszy i swobodniejszy (chyba za sprawą czarciego), nowy sposób rozgrzewki też widać, że mu pomaga i kłus nie jest już aż tak bardzo nie regularny jak pare tyg. temu :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Listopad 14, 2009, 13:40:37
U nas przysłowiowa "zima". :/

W związku z nieoczekiwanym brakiem hali koń pracuje mniej. Niestety jak większość z was nie mogę sobie pozwolić na luksus pracowania go na podłożu gorszym niż dobre czy bardzo dobre... W związku z tym płynnie przeszliśmy do niepracowania wcale. Poprzedni miesiąc w każdej wolnej chwili uciekaliśmy do lasu, bo tylko tam można było porządnie pogalopować czy dobrze pokłusować. Po wichurze jaka przeszła został w lesie bałagan w postaci zwalonych drzew itp. także póki byliśmy w formie, to na pożegnanie sezonu poskakaliśmy sobie kłody, zwalone drzewa. Potem był Hubertus, a po Hubertusie zasłużony dla Czardasza odpoczynek. Teraz też "uciekamy" przed zimą do lasu, ale uciekamy stępem ;) Wychodzimy na długie spacery, uskuteczniamy porządne marsze. Teraz ma wolne nie tylko od roboty, ale i ode mnie. ;)

Z jednej strony szkoda wielka, bo koń chodził dobrze jak nigdy. W planach na sezon halowy mieliśmy zawody (Open w skokach, jakieś dwie L'ki-P'tki towarzysko w ujeżdżeniu i srebro) i szlifowanie tego co przyniósł nam sezon letni. Z drugiej strony może dobrze? Może trochę "zagalopowałam się" w tym jak dobrze koń łazi i jak świetnie się czuje. To jednak podły zwyrodnialec, a ten sezon otwarty pozwolił mi -  nie licząc comiesięcznej suplementacji i pilnowaniu zakładania mu magneticów - trochę o tym zapomnieć.

Teraz koń ma wolne, wychodzi na swój padok (a nawet z padoku  :rozga:), bawi się z łaciatym kumplem, spaceruje sobie po całym obejściu irytując przy tym inne - zamknięte! - konie.  :hihi: Dostaje suplementy, odpoczywa i się regeneruje. Należy mu się! Był bardzo, bardzo dzielnym Zwyrodnialcem!

Pozdrawiamy kącik bardzo ciepło, z krainy meszu i marfeffek  :wysmiewa:
 


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 15:31:24
No i mamy problem....kuracja 3 miesięcy czarcim pazurem odniosła średni efekt. Raz jest lepiej raz gorzej ale nie ma znaczącej poprawy - wet stwierdził, że kiepsko to wróży i sugeruje łąki. Zastrzyki z kwasu do stawowo uznała za bezsensowne, ponieważ zwyrodnienia są zbyt zaawansowane. Podawanie leków doustnie gdy nie przynoszą szałowych efektów również. Jako ostatnią deskę ratunku zasugerowałą miesięczną kurację 4 zastrzyków domięśniowo mieszanka glukozaminy i czegoś tam nazwa na "co...." oraz homeopatię, ponieważ Lukas silnie reaguje na zmiany pogody.
Trochę nie chcę mi się wierzyć, że dla 10 latka nie ma już żadnej nadzieji na poprawę i mam go wysłać na emeryturę dlatego...jakieho weterynarza z Warszawy możecie polecić w tej sprawie? Kogoś kto się specjalizuje w stawach i zwyrodnieniach?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Grudzień 18, 2009, 15:36:35
Daniela
Zawiez do kliniki ?
Tam masz grono wetow, pomysla, podyskutuja. Moze znajda sposob.
Ostatnio jeszcze leg's wspomniala o metodzie stosowanej w zagranicznych klinikach (nazwa cos na h) sprawdzania zwyrodnien za pomoca wstrzykiwanego kontrastu. Ta metoda miala byc dostepna w Olsztynie, ale ostatnio jeden z wetow wspomnial, ze w Olsztynie jednak inwestuja w innego rodzaju sprzet. Czyli ta metoda jest mozliwa tylko wywozac konia za granice.


p.s. moja kobyla wyladowala na przelomie 9/10 roku zycia na lakach
zycie to nie je bajka  :(


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 18, 2009, 15:43:05
Ja niezmiennie polecam dr Gębkę, zresztą "ich" klinikę również. Jeśli zjawi się tu Anaa to myślę, że ona poleci Ci dr Ulę, która jej zwyrodnialca wyprowadziła na prostą homeopatią właśnie.

Pozdrawiamy z Czardaszyskiem!


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Grudzień 18, 2009, 15:44:44
Jak dziala homeopatia na zwyrodnialce ?
Usmierza bol (nie niszczac watroby, jak typowe leki), inne dzialanie ?

Sierra
Piszesz o tej klinice z okolic Kampinosa ?
Mozesz cos wiecej z pozycji klienta ?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 18, 2009, 15:52:41
Ad homeopatii to Anaa jest na bieżąco, ale efekty widziałam po jej koniu i są szokujące in plus  8|  :respect:

Na szczęście z punktu widzenia klienta nie miałam "przyjemności" z nimi - z kliniką - obcować, ale dr Gębka jest naszym ortopedą odkąd koń mój został zdiagnozowany (zresztą przez doktora G właśnie) i szczęśliwie tfu tfu dzieje się z nami zupełnie dobrze. Natomiast odkąd "wynieśli" się na swoje, od znajomych bliższych i dalszych słyszałam o tej klinice, poziomie oferowanych usług, a nawet cenach w samych superlatywach.

Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Bandos Grudzień 18, 2009, 15:55:46
Ja się przyłączam do pochwał dla ekipy Szpitala w Psucinie :) Nas prowadzi dr.Kalisiak


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 18, 2009, 16:13:06
Dopisuję się do klubu własiciela zwyrodnialców.

Mamy osteochondrozę, która jest na szczęście szybko zdiagnozowana (przez zupełny przypadek, bo koń ma 10 lat i tylko raz wykazał 2 dniową niedyspozycję- ale niezwiązaną ze stawami, a podbiciem na padoku), regularnie monitorowana (raz na kwartał przeprowadzane próby zginania przez lekarza prowadzącego), Glukozamina, MSM, wcierki chłodzace po wysiłku i owijki magnetyczne na noc.

Ponieważ weterynarz dał "zielone światło", koń nigdy mi nie kulał, zwyrodnienie się nie pogłębia i jest stale "monitorowany" chodzi normalnie w sporcie (skoki 120-130 cm)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 18, 2009, 17:03:55
Jak dziala homeopatia na zwyrodnialce ?
Usmierza bol (nie niszczac watroby, jak typowe leki), inne dzialanie ?

Przepraszam, ze wtrące swoje trzy grosze...homeopatia, wymyślona wiek temu, zakłada, że silny lek rozcieńczony do proporcji np.1:1000 działa równie skutecznie jak normalna dawka leku...tłumacząc bardziej obrazowo :jeśli pchła ma pchły, a te pchły mają tez pchły itd aż do powiedzmy stu zapchlonych pchel , to ta najmniejsza jest równie skuteczna jak ta pierwsza , największa - kapewu ? Obecnie nauka śmieje się z homeopati ...Nie znaczy to, ze leki homeopatyczne są bezskuteczne ! Czesto taki lek + wiara = 100% wyleczenia ...w tym równaniu wiara = 99%


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 18, 2009, 17:16:08
KOŃ TRAKEŃSKI sugerujesz efekt placebo u... konia?!  :lol:

Anaa jak wytłumaczyłaś koniowi, że ten lek ma zadziałać tak samo dobrze jak te nierozcieńczone w proporcji 1:1000, bo wierzysz w skuteczność tej terapii w co najmniej 99%?  :ukłon:

 :hihi: :hihi: :hihi:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 18, 2009, 17:16:55
No trochę niezupełnie z tymi pchłami w tym wypadku. Homeopatia mówi: jeśli duża dawka specyfiku wywołuje swędzenie, to ten sam specyfik w baaaardzo małej dawce będzie likwidował swędzenie. Czyli gdyby "duża pchłą" robiła wysypkę, to od "małej pchły" wysypka ma schodzić.

Czesto taki lek + wiara = 100% wyleczenia ...w tym równaniu wiara = 99%
Tylko czyja wiara w przypadku konia? Konia? Właściciela?

Jak dziala homeopatia na zwyrodnialce ?
Usmierza bol (nie niszczac watroby, jak typowe leki), inne dzialanie ?
Homeopatia ma leczyć źródło choroby, która uzewnętrznia się np. w postaci zwyrodnień. Tak mówi "klasyczna homeopatia", czyli taka, która dobiera lek do danego osobnika, do jego specyficznych objawów. Przeciwstawiam to tutaj "homeopatii aptecznej": boli głowa - środek x, boli gardło - y, katar - z. Klasycznie byłoby dociekanie: jak boli (widziałam spisy "sposobów bolenia" - niezłe poezje ;)), czy poprawia się w cieple/zimnie/ruchu/bezruchu/..., jak nastrój i samopoczucie. (Swoją drogą dla człowieka taki szczegółowy wywiad to jak spotkanie z terapeutą, dawka zainteresowania. Co zwierzę na analogiczne obserwacje, z braku możliwości rozmowy, nie wnikam.)
Wspomniana Urszula Hellmann jest od tej klasycznej homeopatii.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 18, 2009, 17:51:39
KOŃ TRAKEŃSKI sugerujesz efekt placebo u... konia?!  :lol:

Anaa jak wytłumaczyłaś koniowi, że ten lek ma zadziałać tak samo dobrze jak te nierozcieńczone w proporcji 1:1000, bo wierzysz w skuteczność tej terapii w co najmniej 99%?  :ukłon:

 :hihi: :hihi: :hihi:
To U Ciebie konie same sobie ordynują leki ?W takim razie poczytaj im o homeopati..albo wstaw kompa do stajni...


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 18, 2009, 17:53:40
KONIU TRAKEŃSKI kpisz ze mnie? Jeśli tak, to mocno nieudolnie.  :cool: Wiadomo, że człowiek ordynuje leki, jednak efekt jest widoczny u ... KONIA. Jeśli go nie ma, to ok, zmieniamy kurację. Jeśli efekt jest to co... komp w stajni, tak? Placebo? ...



Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 18, 2009, 17:56:40
Koń trakeński- naprawdę nie rozumiesz w czym tkwi sprzeczność w tym co piszesz?
Że jeśli rzeczywiście wg Ciebie efekt działania homeopatii to tylko i wyłącznie wiara PACJENTA w efekt leczniczy takiego leku, to jak niby miałaby homeopatia działać u konia? :icon_rolleyes:
Musiałby być świadomy tego że to co dostaje ma mu pomóc.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 18, 2009, 18:04:01
No trochę niezupełnie z tymi pchłami w tym wypadku. Homeopatia mówi: jeśli duża dawka specyfiku wywołuje swędzenie, to ten sam specyfik w baaaardzo małej dawce będzie likwidował swędzenie. Czyli gdyby "duża pchłą" robiła wysypkę, to od "małej pchły" wysypka ma schodzić.

Czesto taki lek + wiara = 100% wyleczenia ...w tym równaniu wiara = 99%
Tylko czyja wiara w przypadku konia? Konia? Właściciela?

Jak dziala homeopatia na zwyrodnialce ?
Usmierza bol (nie niszczac watroby, jak typowe leki), inne dzialanie ?

Homeopatia zaklada że lek bardzo rozcieńczony działa równie skutecznie jak nierozcienczony.Mówimy o leku , a nie o alergenie..nie przekręcaj i czytaj ze zrozumieniem...
Co do tego przykladu z pchłami ...przyznaje nie wyszło zbyt fortunnie...

Homeopatia ma leczyć źródło choroby, która uzewnętrznia się np. w postaci zwyrodnień. Tak mówi "klasyczna homeopatia", czyli taka, która dobiera lek do danego osobnika, do jego specyficznych objawów. Przeciwstawiam to tutaj "homeopatii aptecznej": boli głowa - środek x, boli gardło - y, katar - z. Klasycznie byłoby dociekanie: jak boli (widziałam spisy "sposobów bolenia" - niezłe poezje ;)), czy poprawia się w cieple/zimnie/ruchu/bezruchu/..., jak nastrój i samopoczucie. (Swoją drogą dla człowieka taki szczegółowy wywiad to jak spotkanie z terapeutą, dawka zainteresowania. Co zwierzę na analogiczne obserwacje, z braku możliwości rozmowy, nie wnikam.)
Wspomniana Urszula Hellmann jest od tej klasycznej homeopatii.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Laguna Grudzień 18, 2009, 18:12:46
Koń trakeński-  :offtopic: pisz poza nawiasem cytatu, bo wygląda jakbyś tylko cytował innych posty


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Teodora Grudzień 18, 2009, 18:25:13
Homeopatia zaklada że lek bardzo rozcieńczony działa równie skutecznie jak nierozcienczony.Mówimy o leku , a nie o alergenie..nie przekręcaj i czytaj ze zrozumieniem...
Co do tego przykladu z pchłami ...przyznaje nie wyszło zbyt fortunnie...
Przekonanie o skuteczności homeopatii lub jej braku to jedno, a znajomość jej założeń to drugie.
Nie, homeopatia nie mówi: "bardzo rozcieńczony lek działa równie skutecznie jak nierozcieńczony".
Homeopatia mówi: "chorobę można wyleczyć poprzez podawanie substancji, która u zdrowej osoby wywołałaby objawy identyczne z objawami chorobowymi pacjenta". Hipokratesowskie similia similibus curentur. I tak - leczenie alergii w homeopatii to podawanie bardzo rozcieńczonego alergenu . W tym wypadku alergen = lek.

A, Hahnemann pisał, że im bardziej rozcieńczoną substancję się podaje (dobraną na zasadzie podobieństwa - do objawów, nie do "typowego" leku), tym większa siła działania.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 19:00:13
baba_jaga - niestety nie mam takich finansów żeby zawieśc konia do kliniki i powiedzieć, żeby prześwietlili na wszystkie strony i dlai mi recepte na zdrowe nogi...taka wycieczka to koszt zapewne paru set złotych a z końcem roku i początkiem nowego takie wydatki są wręcz nie osiagalne :(

Sierra - faktycznie nie zauważyłam, że Anna opisywała wyżej pozytywne dzaiłanie homeopatii, dajecie mi nadzieje  :love:
Co do lekarza polecono mi też p. Olgę Kalisiak więc teraz muszę pomyśleć kogo wybrać...

Niestety muszę przyznać, że mam ograniczone fundusze i mocno utrudnia to sprawę a jednocześnie nie chcę się poddac i wysłać go już na łaki bo na drugiego konia stać mnie nie będzie...


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Grudzień 18, 2009, 19:04:19
Jak dziala homeopatia na zwyrodnialce ?
Usmierza bol (nie niszczac watroby, jak typowe leki), inne dzialanie ?

U mojego konia homeopatia pierwotnie miała go oczyścić.
Był długo leczony różnymi lekami - w tym przeciwbólowe, przeciwzapalne, sterydy, kwas HA itp. Do tego znieczulenia przy podawaniu w.wym. leków - to wszystko obciąża organizm. (typowa rada normalnego weta wtedy - jak koń nabił sobie krwiaka na nodze - 20 naproxenów...)

Odkąd zaczęliśmy terapię homeopatią dawaliśmy różne leki - raz było lepiej a raz gorzej - co jest normalne i działa bodajże wg zasady, że jeśli jakiś organ się oczyszcza to wydala szkodliwe substancje, co niestety może powodować że partie osłabione (np stawy zwyrodnialca) będą funkcjonować gorzej. Taka sinusoida = długotrwały proces leczenia i czyszczenia organizmu.

Ja nie wierzyłam, ale złapałam się tego jako ostatniej deski ratunku. Efekt jest taki, że koń, który ledwo łaził chodzi pod siodłem w 3 chodach (fakt - są gorsze i lepsze dni - głównie ze względu na pogodę - ale i tak z tygodnia na tydzień jest progres w motoryce ruchu). Poprawiła się sierść, poprawił się kontakt z człowiekiem, G stał się zupełnie innym zwierzakiem ;)

KOŃ TRAKEŃSKI, - jeśli uważasz, że to wszystko bujda - to jesteśmy wyjątkiem od Twojej Złotej Reguły ;)

i tak jak mówiła Sierka - Daniela - jeśli się zdecydujesz na tę właśnie metodę to służę pomocą :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 19:09:36
Anaa - w zasadzie nie pozostaje mi juz nic jak ta metoda na chwile obecną :(

Plan jest taki, że od nowego roku zaczynamy regularnie się ruszać bo przez ostatnie miesiące było zamieszanie z siodłem itd więc koń głównie spacerował/lonżował się. Tak więc zaczniemy powrót pod siodło, spróboje dać mu cos nowego dopaszczowo - póki co arto veyxal miał bardzo dobre wyniki, cortaflex butelles za to beznadziejne - co możecie polecić jeszcze? Do tego homeopatia i pewnie jakieś dodatki paszowe ale jeszcze nie wiem co ( aktualnie kończy 2 miesięczne pudełko msm cortaflexa).

A co do samej homeopatii, wet powiedział, że się do mnie odezwie z receptą na konkretne leki więc póki co to pojęcia nie mam co nam zaleci a i tak nie wiele mi to powie. Więc jakbys przybliżyła mi jakieś konkretne leki to byłabym wdzięczna :) Wzpomniała mi tylko, że będa to krople podawane 2 razy dziennie, jedna butelka na okres 6 tygodni.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Grudzień 18, 2009, 19:24:28
Daniela, poszło PW :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Grudzień 18, 2009, 19:35:55
Ja mam przyjemność konia Anyy oglądać na codzień i od jakiegoś czasu dość regularnie się na nim przmieszczać. Poprawa po homeopatii jest u niego niesamowita - zaczynali ze stanu kiedy ledwo ją obicążał, w chwili obecnej przez większość czasu nie można się dopatrzeć najmniejszej kulawizny. Tylko moim zdaniem jeśli się naprawdę chce pobawić w homeopatię to warto wezwać właśnie dr Hellmann, która się w tym specjalizuje. No i trzeba się liczyć z tym, że efektów homeopatii nie widać "na już", przeważnie poprawa zachodzi powoli. Również niestety te  leki wychodzą dość drogo.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 20:19:17
Anaa- dziękuje  :kwiatek:

Koniczka - U nas o tyle dobrze, że koń obciąża tę nogę większość czasu, kulawizna się pojawia głównie w pracy w kłusie. Wet mnie uprzedził, że efekty homeopatii widać dopiero po dłuższym czasie ale co mi zależy, czas mnie nie zbawi, chce jedynie żeby mógł zostać ze mną a nie jechać na łaki. Co do kasy wet mi powiedział akurat, że homeopatia w jego wypadku jest najtańszym wyjściem...


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 18, 2009, 21:05:28
Jeśli chodzi o Czarci Pazur, to my skarmiliśmy opakowanie Devil's Relief NAF'u (https://www.mksklep.pl/nafdevilsrelief1000ml-p-705.html) i było widać, że koń odczuł różnicę. Dlatego w pace mam jeszcze jedno opakowanie zapasowe, bo - umówmy się - zima to nie najlepszy czas dla naszych zwyrodnialców.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: caroline Grudzień 18, 2009, 21:20:39
u nas buteless sprawdził się bardzo dobrze. co zwyrodnialec to metoda ;)

co do homeopatii i innych "innych" terapii - homeopatii nie stosowałam na moim koniu (zapewne tylko na razie "jeszcze nie" ;)), ale widzialam efekty leków homeopatycznych dobranych dla innego konia - i jego postawiły na nogi dosć szybko. ja stosowałam natomiast zioła i uważam, ze dawały więcej niz zadowalający efekt. sama wybierałam które rodzaje ziół dawać, sama też "wymyślałam" dawkowanie - bo akurat nie miałam kogo się konkretnie poradzić. a mając konie specjalnej troski nie pozostaje nam nic innego niż wytrwale poszukiwac sposobób na doprowadzenie ich do stanu uzywalności ;)



Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 22:31:09
Dzięki Sierra, w takim razie spróboje w styczniu jeszcze z tym Czarcim Naf'u  :kwiatek:
A właśnie czy trzeba robic jakies przerwy w podawaniu czarciego?
My już skarmiliśmy butelke Arto Veyxalu starczającego na 2 tygodnie (drogi jak na kilkanaście dni bo 140zł ale były efekty) i jestesmy przy końcu Buttellesa niby na 2 miesiące ale nam zszedł w 1,5 nie wiem jak  :icon_rolleyes:
No i własnie przyjmujemy druga dawkę equipalazone, jedna była  w październiku 5 saszetek a teraz 8, podobno nie przyjazdny dla wątroby ale najszybciej działa na Lukasa i ze względu na kopa w tą chora noge dostał teraz drugą dawkę.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: caroline Grudzień 18, 2009, 22:39:19
z tego co czytałam przy stosowaniu czarciego pazura u ludzi z reumatyzmem zalecane jest robienie 3-4 tygodniowej przerwy po 6-8 tygodniach stosowania czarciego pazura. w czasie tej przerwy nalezałoby przyjmowac coś co oczyściłoby i wzmocniłoby wątrobę, którą mocno obciąża czarci.
u koni - przy stosowaniu duzych dawek czarciego, zapewne nalezałoby postapić podobnie.
ja planuję taką przerwę u mojego, w tym czasie będzie eksperymentalnie dostawał inne przeciwzapalnie dzialające ziółko (takie, które nie ma negatywnego wpływu na wątrobę). przyznaję - jedynie planuję przerwę mimo że w naszym wypadku wypadałoby już ją zrobić... ale nie w tę pogodę, nie mam odwagi w tej chwili odstawić czarciego pazura mojemu koniowi (na wszelki wypadek dostaje tez rownoczesnie ziółka dzialające osłonowo i wzmacniająco na wątrobę, oczywiście). jednakże co się odwlecze... ;)


jestesmy przy końcu Buttellesa niby na 2 miesiące ale nam zszedł w 1,5 nie wiem jak  :icon_rolleyes:
dawałas wg. zaleceń producenta?
kiedy moj kon zakulał to się nie patyczkowałam - butelka butelessa poszła w niecały miesiąc (dostawał podwójną dawkę) - gdyby to nie pomogło to dostałby niesterydowe leki przeciwzapalne, a gdyby i te nie dały rady - dostałby i steryd. czarci dał radę sam ;)
na połówce dawki dziennej trzymam go "na stałe", po bardziej obciążających jazdach, kiedy widzę, ze zaczyna się coś dziac - przez parę dni dostaje pełną dawkę.
...ale to wszystko - wyłącznie na podstawie obserwacji mojego konia.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: rewir Grudzień 18, 2009, 22:45:00
U nas Butelles zdecydowanie króluje i zdecydowanie jest najlepiej przyswajane przez Rewa, nie dostaje na stałe, mamy pare miesięcznych przerw w roku.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 18, 2009, 22:55:40
caroline - no własnie w te wybitnie gorsze dni, gdy sam wyraz jego pyska mówił, że ma dość życia dawałam mu większe dawki ale to się zdarzyło kilka razy tak to zawsze dawałam 1/2 miarki...

Skoro przy czarcim trzeba robić przerwy ( w sumie to logiczne skoro obciąza watrobe, domyślna jestem  :zemdlal: ) to w takim razie chyba zostane przy arto veyxalu, który naprawde postawił go w kilka dni na nogi. Potem przerwa wg ich zaleceń 2-3 miesiące a w tym czasie jakiś ziołek poszukam i ta homeopatia.

A co sądzicie o maściach z czarcim pazurem? Podrzucono mi linka do takiego preparatu, którym smaruje się chore stawy na troche przed jazdą w gorsze dni...zastanawiam się czy to moze coś pomagać. Wet stwierdził, że guzik warte maści przy takich zwyrodnieniach no ale może ktoś z was ma pozytywne doświadczenia... ;)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 19, 2009, 08:27:20
Sierro, Teodoro, Anoo Hahneman wymyślił teorię dociekając do jakiego stopnie mozna rozpuścić truciznę , żeby stała się lekiem. Zupełnie jak dociekanie, ilu diabłów zmieści się na główce szpilki.xD...Znalazł naśladowców - wyznawców i homeopatia stała sie dziedziną medycyny...wielu ludzi poświęciło młode lata, aby te diabły policzyć...obecnie nauka medyczna uważa leki homeopatyczne za para-leki. Napewno nie szkodzą ale i nie pomagają Zupełnie jak woda święcona...To kwestia wiary...Gdy choruje koń to boli też i jego właściciela...W praktyce wygląda to tak, ze leśli klient /właściciel chorego konia/ ma poczuc sie lepiej, do leków "klasycznych" dodaje sie te właśnie para-leki. Jeśli wet ordynuje tylko leki homeopatyczne to jest osz...Pozdrawiam i życze aby wasze konisie nie potrzebowały żadnych leków .Najlepiej profilaktycznie pokropić je wodą święconą...Jest okazja...Merry Christmas...


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Averis Grudzień 19, 2009, 09:59:57
KOŃ TRAKEŃSKI Gratuluję posiadania koni o tak wysokim stopniu empatii, że potrafią dostosować stopień odczuwanego dyskomfortu do aktualnego stanu emocjonalnego właściciela.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 19, 2009, 10:12:04
A gdzie tak jest napisane ? Nie umiesz czytac ze zrozumieniem?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: ewuś Grudzień 19, 2009, 10:18:16
Gdy choruje koń to boli też i jego właściciela...W praktyce wygląda to tak, ze leśli klient /właściciel chorego konia/ ma poczuc sie lepiej, do leków "klasycznych" dodaje sie te właśnie para-leki. Jeśli wet ordynuje tylko leki homeopatyczne to jest osz...

Koń trakeński ale właśnie to sugerujesz swoimi postami!!! Wyraźnie piszesz, że jeśli właściciel poczuje się lepiej, to koń też.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 19, 2009, 10:21:23
KONIU TRAKEŃSKI A ty umiesz czytać ze zrozumieniem, czy jesteś tak ograniczony przez własną percepcję, że nie sposób do Ciebie dotrzeć ani słowem pisanym ani żadnym innym? Bo zważ, że tak Cię odczytujemy, jak raczyłeś sformułować swoje myśli poprzez własne posty...  :icon_rolleyes:

I wiem, wiem, to my wszystkie (ja, Averis, Anaa, Ewuś, Teodora itp.) nie umiemy czytać ze zrozumieniem, kiedy ty wysławiasz się tak jasno i zrozumiale. Być niezrozumiałym przez Volto-grono, hm... let me just say: It must really suck to be You right now. And yeah: Merry Christmas to You to!  :tanczacalinka:

Pozdro600  :icon_rolleyes:

Daniela Pierwsze opakowanie Butellesa zeszło nam w 5tygodni, drugie starczyło na prawie 10. Cóż, każdemu wg potrzeb. ;) Teraz mamy NAF bo ma ciekawszy skład a ja miałam wówczas trochę więcej kasy (niestety jest sporo droższy, a mniej przy tym wydajny niż Cortaflex). Po obu widziałam po koniu wyraźna ulgę.


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Grudzień 19, 2009, 10:22:44
to w takim razie chyba zostane przy arto veyxalu, który naprawde postawił go w kilka dni na nogi.
Daniela , jak dokładnie nazywa się ten preparat, nie moge go znależć w necie, a potrzebuję coś zadać koniowi, bo przy tych mrozach widzę, że gorzej się rusza  :(
Dostaje od dwóch tygodni czarci pazur, ale guzik to daje narazie.
Dawał ktoś kwas hialuronowy dożylnie?


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 19, 2009, 10:42:07
He, he..to już sie robi jak w tym żydowskim dowcipie w sprawie pożyczki pienięznej...Icek, a jakiej rasy ten PIES!!! ? Oto Specjalne tłumaczenie dla cekaemów: Wspólczujacy swemu koniowi własciciel chciałby użyć w chorobie wszelkich leków aby go wyleczyć.Mądry wet wie jakich leków ma użyc,ale żeby usatysfakcjonowac "biedę" właściciela/dżizas, czy cekaemy ten aspekt zrozumieją?/dopisuje in plus leki homeopatyczne...nie pomogą , nie zaszkodza a zaspokoja ego właściciela chorodupka..poniali...?

Ps.leki homeopatyczne to placebo


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 19, 2009, 10:47:24
A KOŃ tak w kółko, choć sam pyta się czy my poniali, sam nie poniał nic a nic...

...żal. ŻAL.PL :lol:

I ostatni raz się spytam: jak chcesz udowodnić efekt PLACEBO u konia, który nie ma zdolności do rozumowania abstrakcyjnego?! Bo to koń dostaje lek a nie właściciel i to po koniu (a nie właścicielu) spodziewamy się zobaczyć efekt?! Jeśli on jest to co? Efekt PLACEBO u konia?!

Dla mnie EOT  :lol: :lol: :lol:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: caroline Grudzień 19, 2009, 10:47:54
koń trakeński, twoja światłoćmiąca teoria nie wyjaśnia tego, ze zdrowieją konie, którym podaje się WYŁĄCZNIE leki homeopatyczne :cool:


azbuka, podejrzewam, ze Daniela gdzieś musiałą popełnic literówke ;) podejrzewam, że chodzi jej o ten preparat: Hippo  Veyxin Arthro ;)
opis pasuje ;) http://www.veyx.de/datenbanken/broschueren/pferd_e.pdf
http://www.veyx.de/datenbanken/produkt_bilder/pdf_dateien/HV_Arthro_plus_engl.pdf
http://www.veyx.de/datenbanken/produkt_bilder/pdf_dateien/HV_Arthro_engl.pdf


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: KOŃ TRAKEŃSKI Grudzień 19, 2009, 10:54:37
Zanim padne ze śmiechu....czytając wasze "mądre" odpowiedzi


http://www.psychomanipulacja.pl/tem/homeopatia.htm


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 19, 2009, 10:57:47
Wracając na chwilę do tematu ziół. Czardasz obecnie dostaje mieszankę dwuskładnikową z pokrzywy i mniszka lekarskiego (oba komponenty firmy Zuzala). Zainspirował mnie preparat Dodsona&Horella Lymphangitis Mix przeznaczony dla koni cierpiących z powodu opoi lub innych opuchlizn nóg. Przy okazji doczytałam co nieco o tych dwóch ziołach, i wyszło mi, że może to być również niedużym kosztem mała detoksykacja organizmu, w sam raz np. po kuracji czarcim pazurem ;)

  


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: caroline Grudzień 19, 2009, 11:03:24
Sierra, jesli walczysz z opojami to włącz również przytulię czepną - daje rewelacyjne efekty
http://www.equiversum.pl/makana-makana-przytulia-czepna-p-137.html
http://www.equiversum.pl/makana-makana-przytulia-wlasciwa-p-454.html

do detoksykacji wątroby z ziół (z tego co wiem) najlepszy jest ostropest
jest jeszcze jedno ziółko rewelacyjne do tego celu, ale o tym napiszę jak je już przetestuję


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Averis Grudzień 19, 2009, 12:23:07
Sierra Ja bym zaczęła baczniej obserwować Czardasza. Mnie ostatnio koleżanka oświeciła, że u osób stosujących homeopatię zdarzały się przypadki opętania przez szatana. A ona sama tego brać nie będzie, bo wierzy w Boga  :cool: Także wiesz- jak wyrosną Rudemu rogi, to się nie zdziw  :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Anaa Grudzień 19, 2009, 13:27:43
He, he..to już sie robi jak w tym żydowskim dowcipie w sprawie pożyczki pienięznej...Icek, a jakiej rasy ten PIES!!! ? Oto Specjalne tłumaczenie dla cekaemów: Wspólczujacy swemu koniowi własciciel chciałby użyć w chorobie wszelkich leków aby go wyleczyć.Mądry wet wie jakich leków ma użyc,ale żeby usatysfakcjonowac "biedę" właściciela/dżizas, czy cekaemy ten aspekt zrozumieją?/dopisuje in plus leki homeopatyczne...nie pomogą , nie zaszkodza a zaspokoja ego właściciela chorodupka..poniali...?

Ps.leki homeopatyczne to placebo

gdzie są moderatorzy? ;> Koniu Trakeński - radzę bardziej myśleć nad treścią wypowiedzi, bo kultura to u Ciebie mocno kuleje (nomen omen) ;>
A ludzie, którzy wyznają tylko swoje zasady i nie umieją choćby zgodzić się z tym, że ktoś inny ma prawo myśleć inaczej/wierzyć w co innego... IMO są po prostu ograniczeni ;)

caroline - mój ozdrowiał na SAMEJ homeopatii ;) ale to ja jestem oszołomem, nie? ;)
Averis, to mojemu już dawno powinny urosnąć... sprawdzę dziś :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Grudzień 19, 2009, 13:44:24
Azbuka - no tak źle napisałam nazwę, chodzi dokładnie o ten lek, który podlinkowała caroline ->  https://www.mksklep.pl/veyxhippoveyxin815arthro500ml-p-182.html

Sierra- też się właśnie zastanawiałam nad tymi ziółkami dodsona bo opis brzmi bardzo ciekawie :)


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: Sierra Grudzień 20, 2009, 10:25:52
Daniela ja z przyczyn finansowych zrobiłam home made mieszankę z Zuzalowych: Pokrzywy i Mniszka. Jak chłopaki ją zjedzą to rzeczywiście wypróbuję - czyli domieszam - polecaną przez Caroline przytulię. Na razie na wcześnie, żeby widać było efekty tych ziółek, ale przynajmniej koń chętnie je.

Sama muszę kupić nabyć sobie książkę Cornelli Witek, bo tam są bardzo fajne przepisy na ciepłe herbatki ziołowe dla koni, a wiem że mój koń bardzo lubi takie ciepłe napary (np. Echinacee pił w poidła jak herbatkę, gdy mu parzyłam w ramach przeziębienia). Zaparzyłabym mu coś na odporność i coś ta górne drogi oddechowe, aby wspomóc działanie Secrety. No i dlatego, bo go lubię trochę...  ;)

Averis mój to się urodził "rogami" na świat  :diabeł:, ja teraz podaje zioła, sekretne napary i odczyniam egzorcyzmy nam wiaderkiem paszy aby mu się wchłonęły  :diabeł:



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Grudzień 23, 2009, 13:41:30
Daniela, dziekuję za link. Obejrzałam wszystkie preparaty z tej strony i po konsultacji z dr Golonka wybrałam Corta Vet HA. U mojego zmiany są juz baaaardzo zaawansowane, w zasadzie same dziury w trzeszczce, więc...
No, taki prezent pod choinkę mu zrobiłam. Zobaczymy za miesiąc jak to działa .


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnialca
Wiadomość wysłana przez: dempsey Grudzień 23, 2009, 13:56:18
Zanim padne ze śmiechu....czytając wasze "mądre" odpowiedzi


http://www.psychomanipulacja.pl/tem/homeopatia.htm

ja juz padlam  :zemdlal: :
Cytuj
DLATEGO informuję:

Przyjmowanie niektórych „leków” homeopatycznych może być działaniem samobójczym!
cyt. za Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz, http://www.psychomanipulacja.pl/art/homeopatia-o-muerte.htm
 :wysmiewa: niektorym nienawisc mozg zalala


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Styczeń 02, 2010, 15:45:38
Konsultowałam sprawę Lukasa z innym weterynarzem i powiedział mi, że takie zmiany jakie ma on to są poprostu zmiany szpatowe. Zdziwiłam się bo poprzedni wet tak tego nie nazywał. W każdym razie zasugerował mi, że wiele koni bardzo dobrze reaguje na pół roczne przyjmowanie kwasu hialuronowego i że radzi to spróbować przed homeopatią. Bo jak mi powiedział przy homeopatii nie ma za dużego sensu stosować innych dodatków typu msm itd bo ich działanie znosi się wzajemnie. Tak więc spróboje teraz w raz z powrotem do pracy podawać mu kwas tylko kazał mi zwrócić uwage na wielkość cząsteczek - że powinna być jak najmniejsza tylko nie za bardzo widze wzmianke o tym w opisach produktów. No i cena preparatów z samym kwasem lekko przerażająca jak na kurację 6 miesięczną  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Styczeń 02, 2010, 16:50:08
Daniela, co do kwasu to najskuteczniejszy jest podany dostawowo.
Co do preaparatow to chyba Cortaflex ma najlepiej przyswajalny, ale to nadal slabo. Ktorys z corta vet jest najslilniejszy, ale cena "niezla".
Wspomagajaco wszelkie takie preparaty to i owszem, ale leczniczo to przy duzych zmianach jakos nie bardzo to widze.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Styczeń 02, 2010, 17:38:41
Dostawowo powiedziano mi ze nie ma sensu zebym wywalała kase na takie kuracje bo szanse są 50na50% a poza tym Lukas panicznie boi się zastrzyków i o ile w szyje da sie rade go jakoś unieruchomić to już w nogę czarno to widzę  :zemdlal: Ja wiem, że nic wielkiego sie dla niego zrobić nie da i nic go nie uleczy ale wet mi powiedzial, że wiele koni na taka kuracje reaguje bardzo dobrze i kulawizna w dużym stopniu sie zmniejsza stąd ta sugestia :)

myślałam nad tym bo cena na 4 miesiące znośna :

http://animalia.pl/produkt,10373,558,Equine_Cortaflex_Powder.html

a to na początek kuracji bo cena zabija tak jak pisałaś

http://animalia.pl/produkt,7024,558,Equine_Cortaflex_HA_Solution.html


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Styczeń 02, 2010, 17:42:49
Daniela, zastrzyki dostawowe są robione na głupim jasiu/innym znieczuleniu - to zbyt inwazyjne miejsce, żeby ryzykować, że koń się poruszy, a igła nie trafi tam gdzie ma trafić...

ad. "nic się zrobić nie da" - radzę zmienić nastawienie ;) bardzo często "coś" się da :)

ja z kolei nie za bardzo wierzę w cortaflexy wszelakie - u mojego konia były podawane właśnie po zastrzyku dostawowym - "osłonowo" można powiedzieć. Żadnych specjalnych fajerwerków po tym w moim odczuciu nie było...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Styczeń 02, 2010, 17:48:16
Faktycznie nie pomyślałam na głupim jest szansa że dałby się wkłuć...ale tez to róznie z nim bywało  :hihi:

Co do nastawienia, to nie tak, że skreśliłam go już uważam za wraka nie nie! Poprostu jestem świadoma, że nie stanie się żaden cud i stawy nie ozdrowieją i wrócą do prawidłowej pracy itd. Wiem, że mogę jedynie szukać sposobu na załagodzenie tej dolegliwości tak by mógł w miarę normalnie pracować pod siodłem :) A szukam cały czas z tym samym zapałem i nadzieją, że trafie na coś co na niego zadziała pozytywnie :) Wiem już, że czarci pazur średnio działa ale np że kwas (który zawierał własnie arthro veyxal) miał super działanie. Dlatego ten pomysł wydał mi się sensowny zanim spróboje homeopatii :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Styczeń 02, 2010, 17:49:01
Daniela, próbuj - najważniejsze jest dobre nastawienie :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Styczeń 02, 2010, 18:17:39
Daniela, powiem Ci tak. Te wszelkie preparaty to jaki napisala Anaa, podaje sie raczej oslonowo. Po lekach, zabiegach, leczeniu urazow itp. itd. Maja za slabe dzialanie zeby leczyc. Faktycznie poprawiaja elastycznosc aparatu ruchu, ale wlasnie np. usuwaja sztywnosc u konia po operacji czy urazie stawu. To jest za slabe zeby leczylo samo z siebie.
Ja bym na twoim miejscu sprobowala wlasnie kwasu bezposrednio do stawu. I nie warto rezygnowac, bo on nie lubi zastrzykow. To mu wet poda glupiego jasia i tyle. Po wyglupach skoro nie potrafi ustac.
A tak na marginesie. Znam konia ze sporymi zmianami szpatowymi. Dostaje cyklicznie dawki dostawowo i ma sie bardzo dobrze. Poza tym wlasciwym leczeniem dostaje caly czas tego typu preparaty, ale jak pisalam, wspomagajaco jedynie.

Co do preparatach to ja pisalam o jeszcze innym cortaflexie. Corta vet, ktory jest drozszy od tego HA, ktory wkleilas.
Przy zwyrodnieniach nie masz po co wydawac kase na ten pierwszy (powder), bo jest zupelnie slabiutki. Nie ma szans zeby cos ruszyl. Ewentualnie ten mocniejszy HA (drugi, ktory wkleilas), ale i ten to raczej oslona niz leczenie.

Pamietaj, ze podany do stawu w pelnej dawce dociera tam gdzie powinien. W przypadku wszelkich preparatow doustnych sama przyswajalnosc jest niewielka badz srednia a ile wedruje tam gdzie powinoo to jeszcze inna kwestia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Styczeń 02, 2010, 18:50:07
używałyście kiedyś Gellapony z biosweliną? czy to jest tożsame z czarcim pazurem?
Gellapony dostałam od weta, już się kończy i zastanawiam się, co teraz kupić.  :) Złotemu puchną tyły, stawy pęcinowe. Nie powodują bolesności ani kulawizn. Znikają po paru minutach stępa. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Styczeń 02, 2010, 20:02:36
Daniela, zdecydowanie nie powinnaś się załamywać. Sama mam konia ze zmianami szpatowymi w obu stawach skokowych. U nas bardzo pomogło podanie kwasu hialuronowego bezpośrednio do stawów. Podawaliśmy tylko raz, bo jednak kwas ma też działania uboczne - zwapnienia. Ponad to weterynarz mówił coś o sterydach podawanych dostawowo - gdyby kwas nie pomógł - na szczeście nie było konieczności.

W ramach profilaktyki stosujemy cortaflex (ten który wkleiłaś jako pierwszy, bo nasz wet uważa że kwas podawany dopyszcznie w zasadzie nie dział) na przemian z czarcim pazuerm - po 6 tygodni - ten system sprawdza nam się doskonale już 3 rok.




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Styczeń 02, 2010, 20:18:09
Oooo to mnie bardzo pocieszyłaś :) Porozmawiam o tym z weterynarzem bo będzie u nas w poniedziałek a propo innej kontuzyji (Lukas nie ma szczęścia ostatnio 2 kontuzje w ciągu miesiąca) a zdjęcia stawu wysłałam mu mejlem więc może coś wymyślimy nowego :) Bo poprzedni wet nie dał mi już wielkich nadzieji, raczej wprost powiedziało łąkach i stracie pieniędzy w leczeniu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Styczeń 02, 2010, 20:23:53
Daniela
Ja z kwasem miałam do czynienia u psa. Pies miał staw rzekomy. Cierpiał okrutnie, po nieleczonym złamaniu nogi ( wzielismy Go ze schroniska ) leczyliśmy kwasem około 6 miesiecy( gdyby żył pewnie byśmy stosowali dalej, albo w wiekszych odstepach czasu profilaktycznie ,ale musieliśmy Go uśpić z zupełnie innego powodu ) dostawowo, efekty były niesamowite, pies biegał, skakał i najwazniejsze nie wył z bólu podczas zmian pogody. Gydby miała zastosować to u konia, to na pewno tylko dostawowo. To jest i tak wydatek ogromny, a wolałabym spróbowac skuteczniejszej metoy niż działać tak raczej hmm zapobiegawczo?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Styczeń 02, 2010, 20:26:30
Daniela, nie dobijaj mnie... nie takie trupy wracały do roboty! ;) a twój jeszcze młody, daleko mu do emeryturki, niech się chłopak nie przyzwyczaja do wakacji :cool:

podpisano:
nie wiem ile razy juz wdrazałam konai z powrotem do treningu
nie pamietam czy mamy jeszcze jakieś w miare zdrowe nogi
a moj kon uparł się i nie chce odmłodnieć :P

acha, jeszcze jedno, najwazniejsze! jestem bankrutem, ale kon jest zdatny do uzytku i CZYSTY w każdym chodzie. jednak nawet z takimi typkami SIĘ DA ;)


P.S. my nie mamy szpata, ale kwas był wstrzykiwany co najmniej w 3 miejsca i to był totalny efekt ŁAŁ :emoty327:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Styczeń 02, 2010, 20:27:30
Daniela, ja znam dwa konie ze sporymi zmianami szpatowymi.
Jeden z nich jest pod stala opieka weta, dostaje dostawowo kwas (kiedy potrzeba, ale to tak co pol roku/rok) + caly czas jest na suplementacji wspomagajcej (preparaty typu cortaflex, gelapony, gonex) i coz, moge powiedziec, ze ma sie wrecz bardzo dobrze.
Ani nie jest specjalnie kuty ani nic poza tym. Biega bryka, czysciutki we wszystkich chodach, normalnie pracuje.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Styczeń 02, 2010, 20:28:10
Daniela, u mojego 17-latka na szpat najlepiej sprawdza się "zestaw do samodzielnego składania" pod tytułem kwas hialuronowy + kucie ortopedyczne + ochraniacze magnetyczne.

Do kwasu ewentualnie steryd, jesli występuje spora bolesność. Przez dwie ostatnie zimy koninho miał  robione zastrzyki dostawowe steryd + kwas hialuronowy.  Jak na obustronny szpat, poprawa była dramatyczna: ruszał jak młody bóg. Efekt utrzymywał się mniej więcej do następnej jesieni. BTW, tak jak pisze Anaa, zastrzyki były na głupim jasiu (i dutce), nic więcej nie było potrzebne. Potem tydzień zresztu w boksie. Koszt to 250 zł za nogę, ale wszystko zależy od tego, jakiego kwasu użyje weterynarz, bo są lepsze i gorsze.

W tym roku, ponieważ na konia i tak praktycznie nie wsiadam, odpusciłam sobie zastrzyki i kupiłam "kurację zastępczą", czyli skondensowany corta-vet. Działa ładnie, ale też koń nie prezentował tej zimy jakiejś wybitnej sztywności. Polecam sporwadzić corta-vet z zagranicy, opakowanie mozna kupić za 380 zł z wysyłką, a w Polsce kosztuje absurdalne 500.

Ochraniacze magnetyczne (magnetic hock boots) kupiłam na angielskim ebayu. Trochę czasu mi zajęła nauka ich zakladania  :ke: Ale rzeczywiście rozgrzewają stawy, pytanie, czy bardziej przez neopren czy przez pole magentyczne :)

A i tak uważam, że dobry kowal to podstawa. Kucie z wkładkami potrafi tak zmienić ukątowanie stawu, że zmniejszenie bolesności nastepuje momentalnie. atomiast homeopatię kompletnie zignorowałam, ale ja w to nie wierzę u ludzi, a co dopiero u koni.  :D



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Styczeń 02, 2010, 20:31:45
Cieszę się :) Dla szpatowca zawsze jest nadzieja - bo staw się zrasta i przestaje boleć, tylko ten proces jest indywidualny dla każdego konia. U Teo Teodory na ile dobrze pamiętam poszło bardzo szybko - cos około 1 roku to trwało a u mojego konia proces zachodzi bardzo wolno - przez ostanie 3 lata niewiele sie zmieniło na RTG.

Z doświadczenia wiem że każdą diagnozę warto skonsultować - mi kiedyś jeden wet powiedział że mój koń ślepy jest i nic nie pomoże (przepłakałam kilka nocy a potem okazało się ze to tylko uszkodzona rogówka - 3 tygodnie i nie było śladu)

A wracając do szpata - jak bedziesz miała chwilę to przeszukaj stare forum volty - tam Teodora opisywała co można a czego nie można koniowi ze szpatem. I na ile dobrze pamiętam to którys koń Bronty też miał/ma szpat i też już zrośnięty. No i tak jak ktoś już pisał kucie orotopedyczne też bardzo pomaga.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Styczeń 02, 2010, 20:35:26
hypnotize - Nie ukrywam, że wydatek ogromny i na pełną kurację czyli jakiś 1000zł nie mam pieniędzy w najbliższym czasie :(
No i jeszcze fakt, że wte powiedział, że nie widzi sensu w tej kuracji bo daje szansę poprawy 50 na 50.
Ale teraz konsultuje się w tej sprawie z innym i zobacze jakie on ma zdanie na ten temat po obejrzeniu zdjęć.
Poszukuję tak tych dodatkow dopaszowych bo jednak zawsze lepsze to niż nic szczególnie, że dużą zmianę zauwazyłam gdy koń dostawał arthro veyxal ale ze nie można go dawać długo (miesiąc, 2-3 przerwy i znowu) to szukam czegoś w zamian.
Tak naprawdę kogo nie spytam co robić odpowiada mi - SPRAWDZAĆ bo każdy koń reaguje inaczej...

caroline - wiem wiem i jesteś w tej kwestii moim guru, które daje wiare, że się DA  :hihi:
do bankruta momentami mi blisko bo chocby obecna wizyta do tego nie fortunnego fikołka na lodzie jest na kredyt u weta  :icon_rolleyes: no ale koniec roku byl wiadomo nagłe wydatki nie specjalnie mile widziane (jednoczesnie ja mialam kontuzję i konik zeby nie bylo nudno :wysmiewa: )

jak tylko obydowje dojdziemy do ładu ze swoimi nogami to robimy wielki powrót pod siodło - aż nie chće myślec jak będzie to wyglądać bo to nasz 1 taki powrót po konkretnej przerwie z konkretnych powodów

klami, zulu - dziękuje bardzo za wypowiedz  :kwiatek: chyba naprawdę powaznie rozwaze te zastrzyki. Co do kucia to poprzedni wet odradzil jedynie rozczyszczenie ortopedyczne... spytam obecnego :hihi: O ochraniaczach jeszcze nic nie czytałam a weta o pomoc z zewnątrz pytałam jedynie o wcierki i uznał je za bezsensowne przy takich zmianach

Natasha -  :kwiatek: :kwiatek: zaraz pogrzebie na starej volcie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Styczeń 02, 2010, 20:39:35
Daniela, szanse 50 na 50 to w weterynarii przy powazniejszych sprawach nie tak malo. To przy odprysku w stawie mozna dac 90% szans (porownaj sobie procenty, a pamietaj, ze na ta chwile jest to bardzo rutynowy zabieg). Szczegolnie, ze szpat dotyczczy czegos czego nie da sie odtworzyc / odbudowac na nowo. To nie jest tak malo. Tylko niestety duzo zalezy od finansow. :/
Efekt uzyskany u opisywanego przeze mnie konia zdziwil nawet samego weta. Nie dawal za wielkich szans na cokolwiek. A tu prosze. ;) Niedawno powrocil nawet do startow w zawodach i wcale nie wyglada zeby mu cos doskwieralo.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Styczeń 02, 2010, 20:43:26
tak jeszcze mi sie przypomniało - w stajni ostatnio zaczelismy zartować, ze jak nam którys kon kuleje i nie wiemy co mu jest, bo dopiero czekamy na weterynarza, to trzymamy kciuki za to, zeby to były trzeszczki albo szpat - bo z tymi dwoma i weterynarze i my potrafimy sobie radzic ;) po prostu - oswojone kontuzje :)
...i najwazniejsze - niby tak tragicznie brzmia, ale... naprawdę duzo da się przy nich zrobić i konie wracają dość szybko do pracy. nie ma wakacji :diabeł:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Luty 12, 2010, 17:33:43
A jak pracujecie gdy sa gorsze dni? Czyli kiedy pogoda nie sprzyja, widać, że stawy pobolewają, pojawia się nie regularność w ruchu?
Wiadomo, że stanie nie sprzyja więc ja aktualnie wywalam na padok jak najwięcej a pod siodłem pracujemy tylko w stępie. W naszym wypadku wystrzegam sie tez lonzy czy karuzeli. No i większa dawka czarciego. Coś jeszcze? Jakie Wy macie sposoby na gorsze dni z kulawizną/ skracaniem?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Luty 12, 2010, 17:53:37
ja wtedy tylko stępuję (w ręce/pod siodłem), a w stajni wcierki rozgrzewające i owijki na tyle stawów ile mi się uda "opakować".
przy czym u mojego są rózne stopnie "gorszości" gorszych dni - bywa, ze jest sztywnawy na początku jazdy, wtedy wystarcza mu długie rozprężenie z krótkimi nawrotami delikatnego kłusa; a czasem bywa tak, ze zakłusuję i na tym kończę jazdę, bo szkoda konia. a bywa i tak, ze np. po paru kołach galopu jednak sie rozchadza. po prostu jest różnie, to są każdorazowo decyzje "jednorazowe" i wyłącznie na podstawie moich i trenerki obserwacji tego konia oraz mojego zgadywania o co mu chodzi, co go może boleć, etc.

generalnie to w takich sytuacjach polecałabym dużo stępa (w takim tempie jakie odpowiada koniowi), wcierki rozgrzewające, owijki stajenne, może masaż rozluźniający.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Luty 12, 2010, 18:05:06
Dziękuje  :kwiatek: W takim razie jutro dostanie wcierki. A staw skokowy da się jakoś zapakować w ocieplenie? Tak myślę, że chyba tylko jakieś domowej roboty ocieplacze... Akutalnie od 2 dni jazda to godzinny stęp pod siodełm ale na kontakcie i praca nad rozluźnieniem i wygięciem. Dzisiaj juz było znacznie lepiej bo od początku był luźny na dwie strony. W kłusie sprawdze jutro jak się ma :)

A od masażu mi się koń uzależnił  :zemdlal: Nie da się go normalnie szczotką wyczyścić bo odrazu sie nadstawia  :emoty327:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zapalkowa Luty 15, 2010, 13:26:29
Da się skokowe zapakować:)

Ja robię mojej emerytce tak:
najpierw ocieplacz stajenny na nadpęcie itd. potem do stawu skokowego przykladam kompres rozgrzewajacy, zawijam owijka, i ocieplacz stajenny wraz z tą oto owijeczką b.ładnie trzyma:) Oczywiście jeśli koniczka moja nie lata jak nawiedzona po boksie :marze:

Zdarza się, że zamiast ocieplacza stosuję inny kompres, żelowy , nadmuchiwany-też trzyma:)



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Luty 15, 2010, 13:30:29
Daniela, więcej stępa, można dać więcej suplementu jak już pisałaś... my nawet w gorszych dniach pracujemy, ale oczywiście lżej. Takie mamy zalecenia od wet. :)
Generalnie te gorsze dni będą na przełomie jesień/zima i zima/wiosna, wtedy kiedy jest wilgotno i zmiany pogodowe największe...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 16, 2010, 12:45:48
Mój kobył ma dość duże zwyrodnienie stawu w prawym przodzie spowodowany przez odprysk kości kopytowej, który miał usunięty w połowie października zeszłego roku.
Weterynarz ocenił jego szanse 50 na 50 że powróci do normalnej pracy. A jeżdżę rekreacyjnie.
Przez 2 miesiące dawałam mu Cortaflex HA Solution, w styczniu dostał zastrzyk z kwasu hialuronowego w staw. Na szczęście dudka wystarczy, koń stoi grzecznie, jak anioł.
Zaczęłam też dawać MSM + glukozamina Cortaflexu. Cały czas ma też tą nogę w owijce stajennej.
Jutro dostanie 3 i ostatni zastrzyk z kwasu, MSM z glukozaminą jeszcze go końca kwietnia mamy.
Później mam zamiar zrobić przerwę 2-3 miesięczną w specyfikach... i zobaczymy jak będzie.
Tylko nie wiem czy taka przerwa jest wskazana  :?: Bo juz tak szczerze mówiąc to zaczynam kuleć finansowo i przydałoby się mojemu portfelowi nabrać trochę oddechu.
W tej chwili koń chodzi 15 minut dziennie pod siodłem, co tydzień zwiększamy czas o kolejne 5 minut.
Od maja powrót do normalnej pracy i padoki wreszcie, jeśli wszystko będzie dobrze... :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Marzec 16, 2010, 14:28:02
Agnieszka, dziwne - mój koń 2 tygodnie po zastrzyku z kwasu (jednym) wracał pod siodło... skoro zastrzyk robiłaś 2 miesiące temu to ile czasu po nim nie pracowaliście?....


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 16, 2010, 16:00:11
Anaa, mój koń miał robione zastrzyki co miesiąc. Jeden w styczniu, potem w lutym i trzeci będzie robiony jutro. Dwa dni po zastrzyku stoi w boksie, potem znów rekonwalescencja.
Koń, zgodnie z zaleceniem lekarza operującego na SGGW (operacja była 20.10.09) miał 2 miesiące stać w boksie, potem 2 miesiące oprowadzania w ręku, teraz od marca chodzi pod siodłem stępem.
Do pracy - za kolejne 2 miesiące czyli w maju.
Zwyrodnienie niestety jest duże, dlatego lekarz określił jego szanse na pełny powrót do zdrowia pół na pół.
Koń w stępie nie kuleje. Jeżdżą na nim 2 moje znajome, bo jestem po złamaniu trójkostkowym po glebie z innego konia (dziś 3 miesięcznica :S) Mam jeszcze w nodze 5 śrub i blachę, choć mam zamiar wsiąść w 1 dzień wiosny ale nie na swojego tylko spokojniejszego konia...  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Marzec 16, 2010, 16:04:33
Agnieszka, rozumiem :) powodzenia w takim razie...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 16, 2010, 16:08:03
Dziękuję  :kwiatek:
A znasz może jakiś dobry środek dla mojego konia, który mogłabyś polecić?
I co sądzisz o przerwie w podawaniu specyfików?
Ja nie mam zbyt rozległej wiedzy  :icon_redface:, to mój pierwszy koń, a ile osób tyle opinii...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Marzec 16, 2010, 16:35:10
I co sądzisz o przerwie w podawaniu specyfików?
Ja nie mam zbyt rozległej wiedzy  :icon_redface:, to mój pierwszy koń, a ile osób tyle opinii...
porozmawiaj o tym z twoim weterynarzem - jego opinia będzie najbardziej miarodajna.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lukasowa Marzec 16, 2010, 16:38:27
No cóż...ja mogę się wypisać (przynajmniej narazie) z kącika zwyrodnieniowców. Diagnoza okazała się jak kulą w płot ;)
Kulawizna pokazująca się w przodzie nie jest żadnym przełożeniem zwyrodnienia z lewego tyłu.
1) Jest zbyt silna
2) Zad jest wyjątkowo symetrycznie umięśniony jak na przewlekłą nieregularność
3) Na zdjęciach zmiany są bardzo małe

Czyli założenie, że chodzi o lewy tył a przodem nie ma się co martwić było błędne.
No cóż...kilku wetów mówiło mi wcześniej, że to chodzi o prawy przód i nim trzeba się zająć, ale zaufałam temu, który stwierdził, że to lewy tył i kulawizna po skosie...
Za tydzień mamy zaplanowany całodzienny maraton badania nóżki. Prawdopodobnie problem kryje się w górnej części (bark) ale będziemy od dołu wykluczać przez znieczulenia. Proszę więc o kciuki bo mój koń nienawidzi zastrzyków i igieł w swoim otoczeniu a co dopiero w nodze ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 16, 2010, 16:59:27
To życzę powodzenia dla Ciebie i konia :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Marzec 17, 2010, 21:40:56
To ja się zapisuję. Witam, pozdrawiam, dziękuję za posty.
Dzisiaj naliczono u Felka już tyle zwyrodniałych stawów, że postanowiłam wreszcie się ujawnić. Od palców do kolan jeszcze siedziałam cicho i zbierałam na preparaty dla mojego kucyka (te czeskie _PONY;), kręgosłup i kręgi szyjne jeszcze potulnie zniosłam, ale biodra... :zemdlal:

Miał ktoś konia ze zwyrodnieniem stawów BIODROWYCH? :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 17, 2010, 21:44:59
Felix a jak Ci zdiagnozowali biodra?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Marzec 17, 2010, 21:49:44
Szybko i tanio - MACANIEM. Dobrze przycelowane macanie dało zaskakujący efekt - koń zrobił przysiad. Na oba biodra identycznie. Od sierpnia 2008 słyszałam już różne diagnozy, ale tę kupiłam... A co, też masz biodra?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 17, 2010, 21:58:36
oficjalnie nie zdiagnozowane, ale takie jest podejrzenie. Podobno zdiagnozowane już kilka lat temu, ale nie postępuje. Generalnie jest raczej ok, czasami ma gorsze dni i skraca tą tylną nogą, czasami jak się usztywni to też widać. Odciąża też zawsze tą nogę, przez co ma troszke nierówno umięśniony zad. Wet mówi, że z dokładną diagnozą jest raczej ciężko, bo nie ma sprzętu, żeby biodro prześwietlić


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Marzec 17, 2010, 22:02:46
Hm. Rozumiem. U Felka wygląda to tak, że nogę wewnętrzną na małym kole na lonży pociąga jak w krakowiaczku. Na prostej, kiedy nie jest kulawy, wciąż jest nieregularny i krzywy. Dodatkowo biodra są tkliwe. ALE nie robiono RTG ani nic. Tylko oględziny i macanie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 17, 2010, 22:06:07
jakieś propozycje leczenia?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Marzec 17, 2010, 22:11:51
Tak, Cartrophen - seria zastrzyków domięśniowych i odpowiedni ruch.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 17, 2010, 22:16:16
o Agr też miał całą serię, akurat nie specjalnie na biodra, ale z myślą, ze może coś pomoże. Ponieważ jak dostawał, to nie był już kulawcem, ciężko powiedzieć jak zadziałało


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Marzec 17, 2010, 22:19:30
Na pewno Cartrophen pomógł, w końcu działa "inteligentnie", czyli wybiórczo reperuje zmiany, podobno... Najważniejsze, że nie kuleje!
Ale w przypadku zwyrodnień nie mówi się raczej o leczeniu, tylko o traktowaniu :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Marzec 17, 2010, 22:24:54
powodzenia w leczeniu i daj znać jak efekty  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Marzec 17, 2010, 22:51:58
Agnieszka, popieram caroline - najlepiej podpowie wet. A przerwy zawsze odciążają cały organizm więc zwykle są wskazane... ale to też warto skonsultować z wetem...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 18, 2010, 13:37:24
Anaa, Caroline:
weterynarz zalecił 2 - 3 miesięczną przerwę w podawaniu preparatów.
Powiedział też, że warto zmieniać je a nie stosować cały czas ten sam żeby organizm konia się nie przyzwyczaił  :icon_rolleyes:
Polecił dla niego gelapony chondro, ze względu na dużą zawartość glukozaminy i chondroityny.
Tylko koszt zakupu wiaderka z zapasem na 2 miesiące to 465 zl  :ke:
Masakra.
W związku z tym w maju w rocznice poprzednich zdjęć wykonam kolejne tej 1 chorej nogi, żeby sprawdzić czy nie jest gorzej.
Bo jeśli jest to Chondro nic nie da i nie pomoże... :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kaja Marzec 19, 2010, 11:04:22
Dołączamy do Szacownego Klubu razem z moim 17-letnim konikiem polskim Wuzlem, u którego miesiac temu zdiagnozowano zwyrodnienie w stawie nadgarstkowym . Koń znaczyć zaczął zimą, ale tylko na kole w prawą stronę i to mało widocznie- ja to czułam pod siodłem. Po znieczuleniach wyszedł nadgarstek a na zdjęciu małe zwyrodnienie. Niestety zanim zaczęliśmy leczyć koń zaczął naprawdę mocno kuleć i po wkłuciu się w staw okazało się, że ma tam krew. Nie wiadomo czy od poprzedniego zastrzyku czy dlatego , że zwiał mi raz z padoczku na którym stoi (ma COPD i stoi cału czas na dworze ma tylko wiatę bez drzwi). Aktualnie ma staw wypłukany solą - choć tak naprawdę warto mu by było wyczyścić  staw artroskopowo, podany steryd długodziałający i kwas hialuronowy. Posiew z płynu stawowego ma ujemny. Noga jest już sucha ale staw jeszcze ciepły- dziś znów go doktor obejrzy. Zamknęłam go we wiacie na razie , póki ma tak mocny stan zapalny. Dam mu jeszcze Gelapony Chondro i myślę o polu magnetycznym. Kwas ze sterydem dostanie jeszcze 2 razy co 3tyg- leczyłam już 2 inne konie taką metodąi efekty super. Ale to były tylko zkręcenia bez zmian RTG. Jeden koń wyrżnął się na lonży i nadwyrężył kolano a 2 poślizgnął się zimą na padoku i skręcił staw kopytowy- obydwa wyleczone elegancko. Muszę popytać doktora o ten ćartrophen. Zobaczymy co dalej - na szczęście jest to nasz koń rodzinny i może tej nogi nawet wogóle nie mieć a i tak u nas zostaje do śmierci ale mój syn uczył się na nim jeżdzić i super im razem szło. Na artroskopię na razie mnie nie stać bo niedawno zaliczyłam dwie u mojego Siwego rozrabiaki padokowego.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Marzec 19, 2010, 11:11:19
Agnieszka, ja zaraz będę dzwonić do mojej Pani Wet i pytać o przerwę... teraz daję superflex i chcę podawać preparaty do czasu aż pogoda się ustabilizuje... Czyli prawdopodobnie czeka mnie wkrótce zakup pudła czarciego pazura... potem jeśli wet pozwoli przerwa i powrót do suplementu.
A - i nie łudź się że preparaty coś naprawią na zdjęciach - preparaty działają osłonowo - pomagają nie pogłębianiu się zmian, ale nie leczą...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sierra Marzec 19, 2010, 11:36:26
Wczoraj dostałam telefon że Czardasz gorzej się czuje, że skraca...ich zdaniem lewym przodem. Cóż, ostatnio też wszyscy "widzieli" lewy przód, kiedy to koń skracał prawym zadem. Gdy poprosiłam o konsultację osoby ze świeżym okiem i zasugerowałam obserwowanie nie tylko przodów, ale i zady trzyosobowa komisja nie miała wątpliwości, że skraca prawym zadem. Jeśli to prawda, to byłaby to względnie dobra wiadomość.

Dzisiaj po pracy śmigam go obejrzeć, i mam cichą nadzieję, że gorzej się czuje i jest "nieszczęśliwy" z okazji swojej wrażliwości na zmienne warunki pogodowe, ciśnieniowe i temperaturowe. Widziałam go przed wczoraj i był bardzo ok: w dobrym humorze, z suchymi nogami, zaczepnie nastawiony to otoczenia. Ale wtedy było -1C a nie +8 (jak wczoraj)  :ke:

W każdym razie dostał "radioaktywną" (podwójną, jak ulotka nakazuje) dawkę czarciego, dostał sądowy nakaz spacerowania spokojnym, równym stępem mimo skracania - jeździec chciał zdezerterować z kulawego konika  :hihi: - i czeka go inspekcja. Cóż, taki urok bycia emocjonalnie i prawnie związanym z rezydentem tego klubu :/  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 19, 2010, 14:33:15
Anaa, wiem,  że preparaty niczego nie naprawią.
Ale chcę działać osłonowo (tak jak napisałaś o działaniu preparatów), żeby jego stan sie nie pogorszył i wspomóc funkcjonowanie stawów.
Jeśli jest gorzej niż rok temu, to nie wiem czy podawanie drogich wspomagaczy nie mija się z celem...
Po to mi RTG.
Koń jest dość młody, nie ma 9 lat, ale w przypadku czarnego scenariusza musze podjąć decyzję co dalej.
Czy nie oddać go na emeryturę.
Glukozamina z MSM wystarczy mi jeszcze do końca kwietnia, wtedy już powinno być ładnie i ciepło i wtedy to odstawię na 2-3 miesiące.
Napisz mi proszę co Twoja Pani weterynarz sądzi na temat przerwy.

literówki  :icon_redface:

Anaa: zmieniłam  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Marzec 19, 2010, 14:36:12
Agnieszka, - chyba MSM? ;)

poza tym ja i mój koń i moja pani Wet jesteśmy dość specyficzni - mój koń już od roku jest leczony tylko homeopatią.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Marzec 19, 2010, 21:22:16
Dzisiaj w Jastrzebcu odbyla sie podobno miedzynarodowa konferencja w temacie 'osteo'.
Ktos cos wie ? Ktos cos slyszal ? Jakies podsumowania ?
Byl ktorys z naszych forumowych wetow ?  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Kwiecień 14, 2010, 18:46:30
Odświeżam temat..

U nas mija właśnie pół roku i nie jest ciekawie. Choć może to kwestia czasu...
Może się rozchodzi...oby.

Koń jest po operacji wyciągnięcia odprysku wyrostka wyprostnego kości kopytowej w prawym przodzie, który spowodował spore zwyrodnienie w stawie,
2 miesiące stał w boksie, kolejne 2 prowadzony był w ręku, potem chodził stępem pod siodłem.
W poniedziałek wypuściłam go na maneż, były też pierwsze kroki kłusa pod siodłem (zg z zaleceniem weta).
No i dupa  :zemdlal:

Koń jak biega sam, chodzi jak na moje i innych obserwatorów oko czysto we wszystkich chodach. I obie strony.
Pod siodłem w prawo idzie kłusem dobrze, na lewą stronę kuleje. Raz mocniej raz słabiej, ale nie jest to czysty chód.
Stęp jest ok.

Miał operowaną prawą nogę, ale nie potrafię jednoznacznie stwierdzić, tak na 100% że na tą nogę właśnie kuleje.
Tak się wydaje i byłoby to logiczne, ale głowy nie dam.
Czy to, że kuleje na lewo potwierdza bolesność tej prawej :?:
Będę wdzięczna za podpowiedź  :kwiatek:
Bo nie wiem  :icon_redface:

I nie mam pojęcia co dalej. Zadzwonię znów jutro do W-wy, skonsultuję.
Może jak go podkuję na przody będzie lepiej, bo w podkowach zawsze dużo lepiej chodził, bo on ogólnie jest taki krzywy  8|
Chwilami jetsem załamana.
Próbuję sama siebie pocieszać i szukam pocieszenia u innych, że będzie dobrze.
Wet powiedział, że jeśli operacja i zastrzyki z kwasu nic nie dały, to więcej nie da się zrobić.

To mój pierwszy, ukochany koń, z cudownym charakterem i serce mi pęka...
Nie stać mnie na utrzymanie kulawego i kupno i utrzymanie kolejnego zdrowego, do mojego rekreacyjnego dupoklepactwa.
Bo na Bakarata i jego leczenie wydałam prawie wszystko co miałam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kaja Kwiecień 15, 2010, 12:01:16
Cześć Aga ! Powiem tak- u mojego konia za pierwszym razem wszystko poszło bez najmniejszego problemu- a miał tą samą kontuzje co Twój aktualnie. Tylko, że on był na stole operacyjnym 3 tyg po urazie. Po czasie stępa zaleconego przez doktora ruszył kłusem bez nalmnieszej kulawizny. Okulał w maju a jesienią szedł huberta i cała zimę skakał w pełni sił. Ale po zrobieniu zdjęcia po pół roku miał tam tylko małe zwapnienie. Natomiast aktualna kontuzja jest dużo gorsza. Operacja była w styczniu a przed nami jeszcze długa rehabilitacja. Na razie od kompletnie kulawego w kłusie konia doszłam do lekkiego znaczenia w kłusie w lewo. Ale o galopie to mogę pomarzyć jeszcze. Już wiem że będzie koniem spacerowym a to już dla mnie dużo. Dlaczego tak jest ? Dlatego że mimo że nie ma zwyrodnienia ( zdjęcie jest idealne) to staw pęcinowy zadniej nogi puchnie bardzo długo i goi się nawet rok , może też zostać powiększony na zawsze. Ja go trzymałam bardzo długo na Butapirazolu, żeby nie zrobiło się zwyrodnienie i jak na razie noga puchnie coraz mniej i jest coraz bardziej chłodna. Doktor mi od razu powiedział że ten uraz był bardzo poważny i rokowania sa ostrożne . Jeśli chodzi o taki przypadek jak Twój to jeśli zwyrodnienie się zrobiło ( jako skutek obecności chipa) to trzebz się liczyć ztym, że Bakarat będzie koniem do kochania a nie do jeżdżenia. Ja jestem w tej samej sytuacji co Ty - już wiem, że najprawdopodobniej na 3 moje konie 2 będą kalekami w mniejszym lub większym stopniu. Na szczęście mam swoją stajnie i jakoże moje konie są dla mnie niesprzedawalne to w cenie jednego konia w hotelu mogę utrzymać trzy i to na dobrym żarciu. Ja się nauczyłam, że konie to bardzo chorowite zwierzaki i niestety kupując konia trzeba się z tym liczyć że on ma prawo chorować i nie nadawać się do pracy. Wtedy albo to przełknąć i znależć mu tani dom z odpowiednimi warunkami na emeryturę albo sprzedaż jeśli się uda . Ja nie umiem sprzedawać więc już mam 3 stwory .Zwyrodnienia też się leczy choć na tyle aby koń żył bez bólu a ja ze swojego doświadczenia wiem że organizm ma wielkie możliwości naprawcze i czas też ma wielkie znaczenie. poczekaj jeszcze parę miesięcy zapewniając mu regularny kontrolowany ruch - nie pozwalaj na latanie luzem- każdy uskok i bryk nie pomaga w leczeniu- i wtedy zadecydujesz co dalej.  U Casio widziałam efekty każdego rozrabiania w czasie łażenia z nim w ręku następnego dnia w postaci większej opuchlizny. Teraz chodzi pod siodłem i jest na szczęście bardzo posłuszny. Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Kwiecień 15, 2010, 15:30:26
Kaja jak ja Ci zazdroszczę własnej stajni... Marzenie.
Już nie wiem, czy i komu mam wierzyć. Spędziłam dziś pół dnia na telefonie ale do lekarza prowadzącego się nie dodzwoniłam. W pracy podobno był.
To wzmogło dodatkowo moją frustrację i musze sie pilnować, żeby nie wyżywać się na bezbronnych osobach, które są w moim pobliżu.
Wymiękam psychicznie.

Doktor po pół roku zezwolił na wypuszczanie konia, tak więc jest to ruch niekontrolowany. Ale dr chyba wie co mówi...taką mam nadzieję.
Przed tym wypuszczaniem próbowaliśmy parę kroków kłusa pod siodłem i na lewo kulał tak jak teraz.
I jednak kuleje jak sam lata na wybiegu na łukach na lewo. Dziś wyraźnie to zaobserwowałam.
Daję mu spokój z siodłem na 2 dni, jutro podkuję na przody. W sobotę zobaczymy jak będzie.

Wet dawał 50% szans na to że koń wróci do zdrowia, ale rokowania co do użytkowania konia były ostrożne.
Tak więc zdawałam sobie z tego sprawę, ale miałam nadzieję, że jako koń do rekreacji jeszcze trochę mi posłuży.
Bardzo bym chciała, żeby tak jak piszesz, czas był tu najlepszym lekarzem. Ale ile można?
Bujam się tak prawie od 2 lat.

Być może trzeba będzie pogodzić się z myślą, że się rozstaniemy. I znaleźć mu nowy dom.
Albo mogę zaryzykować i szukać rozwiązań u innych wetów, ale nie wiem u kogo  :icon_rolleyes:
Może ktoś zna dobrego weta od nóg?
Ale nie dr Golonka.
I najlepiej z pomorskiego jeśli takowy jest.

Jeśli z Bakaratem się nie uda to nie wiem czy mam ochotę w przyszłości posiadać konia.
Zbyt dużo mnie to kosztuje nerwów i zbyt emocjonalnie podchodzę do sprawy.
A wtedy zarzucę wątek z ogłoszeniami wyprzedażą końskich akcesoriów.

Ryczeć mi się chce.
Chyba skoczę po flaszkę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Samba Bati Kwiecień 15, 2010, 17:34:10
Odważyłam się na na wypowiedz,tylko dlatego że ,jak napisałaś,jesteś w rozpaczy.Ja kupiłam konia pięcioletniego świadomie ze zwyrodnieniem w zadnim stawie skokowym.Koń jeszcze nie kulał,ale miało to byc jedynie kwestią czasu,dr.Golonko konsultując jego rtg.dziwił sie ze nie kuleje.Jesteśmy razem już 5 lat,koń chodzi codziennie,zawsze dużo w tereny,czasem bardzo ciężkie,nie skakałam właśnie z obawy o nogę,ale także dlatego że gdy go kupiłam właśnie zaczynałam swoja przygodę z jeżdziectwem i  to w wieku 45 lat i byłam baaaardzo długo baaardzo kiepskim jeżdzcem,fotelowy dosiad i zawsze poza ruchem.Byłam bardzo wytrwała,jeżdżę codziennie ,dwa razy w tygodniu z trenerką.Jak widzisz ,koń trochę się biedny ze mną namęczył,ale zawsze mu to rekompensowałam naprawdę dobrą opieką i dbałością.Ale do żeczy,teraz już skaczemy!!!!Odważyłam się, bo po pierwsze ,koń nigdy nic nie pokazał z nogą,pomimo fatalnych rtg,a po drugie, w końcu usłyszałam po pięciu latach od trenerki że mój dosiad jest OK i PODĄŻAM ZA RUCHEM KONIA!!!!!Koń jest stale wspomagany homeopatią ,a prowadzi go dr.wet.Marlena Piechura- Stokowska.Powtarzam,napisałam tylko dlatego że zrobiło mi się Ciebie bardzo żal.Wiem jaki jest stosunek koniarzy do homeopatii więc nigdy nie zabieram głosu w tej sprawie.Złamałam dzisiaj tą zasadę.Jeśli będziesz miała taką potrzebę to skontaktuj się ze mną. Bardzo serdecznie pozdrawiam :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Kwiecień 15, 2010, 17:50:17
Samba Bati
Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź.  :kwiatek:
Nawet nie wiesz jak mnie ucieszył Twój post. Daje mi to nadzieję. I widzę, że z moich okolic jesteś :)
Napisałam wiadomość na PW.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: arivle Kwiecień 15, 2010, 18:55:09
To wychodzi na to, że się tu zapiszę. A tak chciałam tego uniknąć.
Mamy problem z lewym przodem. Czekam na rtg. Coś z kośćmi.  :zemdlal:
A akurat zaczynało być dobrze. Bardzo dobrze.  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniara108 Maj 07, 2010, 20:27:57
To my tez musimy sie dopisac :S zwyrodnienie stawow w przedniej prawej nodze. Wet kazal podawac cos w stylu cortaflexa lub naf. Co polecacie? A kobyla dopiero 5 lat..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 07, 2010, 21:29:45
A kuleje? Bo tak sobie myślę, że sporo koni ma problemy ze zwyrodnieniami tylko sie o tym nie wie.
Nie znam ludzi w mojej stajni, którzy robili tyle zdjęć RTG co ja a koni jest ponad 80.
U prawie każdego konia można by znaleźć wiele ciekawych rzeczy...
Podawałam i Nafa i Cortaflex ale nie wiem na ile to pomogło. Zależy też od stopnia zwyrodnienia.
Nam wet zalecił teraz Gelapony Chondro ze względu na dużą zawartość glukozaminy i chondroityny.
Teraz jesteśmy tydzień po zdjeciach i na szczeście nie jest gorzej w porównaniu z RTG z zeszłego roku.
Ma lekki stan zapalny w stawie kopytowym i na razie mam codziennie robić wcierki z Absorbiny i zawijać.
Czekam też, póki co bezskutecznie na konsultacje co co RTG z wetem z W-wy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniara108 Maj 07, 2010, 22:06:36
No kuleje wlasnie :S wet mowi ze to nie jest duzy stopien zwyrodnienia no ale wiadomo ze lepiej sie za to wziac zeby sie nie pogorszylo... A dopiero co prawie przestalismy walczyc z tylna noga..Ale to juz inna sprawa  :S


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Maj 08, 2010, 13:57:20
nas niestety zmogła aktualna pogoda :/
więc wracamy na ziółka, bo koń taki sztywny i obolały się zrobił z dnia na dzień, że serce mi się kraje :(
wcześniej rewelacyjnie sprawdziły się u nas pokrzywa (w duuuuzych ilościach) plus kora wierzby - więc od wczoraj koń znowu je dostaje plus dodatkowo zaszalałam i kupiłam gotową mieszankę ziół dla reumatyków przygotowaną przej Ojców Bonifratrów. mam nadzieję, że za kilka dni będzie już z Kaszem lepiej.

...jak długo ziółka dadzą radę, tak długo będę się starała nie wracać do chemii i leków.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: DoSia Maj 13, 2010, 22:30:57
Witam, niestety chyba również pasuję do tego wątku...

Chciałabym zapytać ile płaciłyście za kwas hialuronowy i skąd go brałyście? Właśnie szukam najtańszej opcji kupienia kwasu na jeden zastrzyk dostawowy. Może komuś został?


pozdrawiam


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dramka Maj 13, 2010, 22:33:16
"Bo tak sobie myślę, że sporo koni ma problemy ze zwyrodnieniami tylko sie o tym nie wie."

Tak samo jak my, ludzie ;)

Moja ma zwyrodnienie kręgów szyi. Zimą na padoku kiedy pada śnieg zakładam kołnierz.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 14, 2010, 14:21:50
Dramka, mogę się założyć. A mój koń niedługo będzie najdroższym w stajni...bo władowałam w niego tyle kasy, że nowego i zdrowego mogłabym kupić.
Ale serce nie sługa.
Teraz po konsultacji mojego weta z prowadzącym w W-wie zalecają kwas hialuronowy ze sterydem, bo jest stan zapalny w stawie kopytowym i koń nadal, choć lekko kuleje na tą nogę.
Jeden zastrzyk to koszt 280 zł, ma mieć min. 3  :zemdlal:
DoSia, za 1 zastrzyk robiony i przywieziony przez weta płaciłam 220 zł (z dojazdem). Miał serię 3 zastrzyków.
Sama w życiu nie podjęłabym się zrobienia zastrzyku dostawowego.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: DoSia Maj 14, 2010, 19:36:16
Agnieszka bynajmniej nie zamierzam robić tego sama:P Szukam po prostu opcji kupienia kwasu taniej - tak umówiłam się z wetem:)

pozdrawiam


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 14, 2010, 19:42:51
Jeśli uda Ci się kupić, to daj znać za ile.
Ciekawa jestem ile mnie wet dodatkowo kasuje ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dramka Maj 14, 2010, 21:07:47
Agnieszka A Ja ok 5000zł wydałam na diagnostyke konia która nic nie wyjasniła. To boli. Pieniądze wyrzucone w błoto. A koń w nocy się świeci  :hihi:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 14, 2010, 21:38:06
Dramka, ło matko :!:
Ja choć przejechałam się z koniem do wypasionej kliniki 400 km w jedną stronę, zostawiłam go na 3 tygodnie i dostałam odprysk kości na pamiątkę.
A w sumie też sporo wydałam ale trudno mi się teraz doliczyć.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dramka Maj 14, 2010, 21:50:07
Pobyt w klinice to pryszcz.."na waciki"  :hihi:

Sam Tildren ponad 1000zł...który był zupełnie nie potrzebny  :mad:

2 razy stałam w klinice, za drugim razem gratis.. :zemdlal: I powiedziano mi ze moj kon juz sie nie nadaje.  :hihi:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 15, 2010, 08:25:59
Dramka, a chodzi koń pod siodłem? Nie kuleje?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniara108 Maj 15, 2010, 13:17:41
a nie ma ktos moze na sprzedaz cortaflexa (np ha solution, cotravet ale moga byc inne) lub superflex z nafa?
Moja tez do niczego sie nie nadaje i wet na moim miejscu juz dawno by sie jej pozbyl... No ale serce nie sluga..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Maj 15, 2010, 13:22:30
Koniara108,
Corta-Vet najbardziej opłaca się sprowadzić np z Anglii, koszt nieporównywalnie mniejszy. Za duże opakowanie-900g wychodzi ok 300zł


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Maj 15, 2010, 22:39:01
hehe, mój koń już dawno jest "najdroższy" ;)

ale za to jest na chodzie :) nawet teraz - "zaatakowałam" ziółkami i kon mimo pogody znowu czuje się dobrze :hurra:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 19, 2010, 21:30:34
Dziś Baks dostał pierwszy z 3 zastrzyków: kwas hialuronowy + sterydy. Powtarzamy za 3 tygodnie i za 6.
W związku z tym znów areszt boksowy, choć nie całkowity ale na padok/łąkę nie pójdzie co najmniej do 20 lipca.
Straaaasznie mi go żal. Dopiero co zaczął chodzić na trawkę a teraz znowu dupa  :(
4 dni po zastrzyku mogę wziąć go na spacer w ręku, po 10 na stępa pod siodłem max. 40 minut. Nic więcej.

Czy u Was było podobnie? Ten szlaban po zastrzykach?

No i trochę się boję, że znów po staniu 24 h w boksie będzie szalał, a chciałabym wziąć go na trawkę i pojechać na spacer do lasu.
Czy w związku z tym bezpieczniej wziąć go na trawkę na długą lonżę a nie uwiąz?
Chodzi mi również w dużej mierze o własne bezpieczeństwo.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Maj 19, 2010, 21:37:18
Agnieszka, z lonżą będzie dużo bezpieczniej - jak zacznie fikać to zawsze możesz wypuścić trochę lonży, a na uwiązie często w takim momencie ma się już tylko wybór albo puścić, albo jechać na butach za ;) + przy dużych gagatkach polecam naprawdę się w kolec zaopatrzyć, albo chociaż w kantar sznurkowy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 19, 2010, 21:52:48
Koniczka dziękuję  :kwiatek:
Nie mam kantara sznurkowego ale kolec pożyczę i będę brała go na lonżę.
Bo kiedyś wzięłam na ogłowiu i miał mnie gdzieś...biegał w kółko jak opętany a ja nie miałam nawet jak się odsunąć...
Wypłosz z niego i to potężny koń.

A co z tym szlabanem? Wiem, że to co wet powiedział to święte i nie będę kombinować na własną rękę ale tak z ciekawości pytam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Maj 19, 2010, 23:25:59
Agnieszka, mój też miał po kwasie i sterydach trzydniowy areszt, potem stopniowo trochę stępa i po tygodniu kłus. Ten szlaban był konieczny, bo inaczej groziło mu coś strasznie strasznego, nie pamiętam dokładnie - chyba ochwat.

W tym roku obyło się bez zastrzyków. Corta-vet + ochraniacze magnetyczne = cud nad Odrą  :hurra: . Mój szpatowy koń zaczął się nieśmiało rozluźniać, a nawet czasem z partyzanta zrobi przejście od zadu  8|  Normalnie druga młodość  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Madźź Maj 20, 2010, 09:53:49
Moja też po nastrzykiwaniu stawu kwasem+sterydem musiała stać, a później stęp w ręku. Teraz jesteśmy już po dwóch zastrzykach i kobyła chodzi cały dzień luzem na trawce, czekając na trzeci zastrzyk.
Kolec przydał się bardzo, chociaż nawet na nim potrafiła pokazać co potrafi  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Maj 20, 2010, 10:09:51
Po ingerencji w staw koń musi stać, jak sama nazwa wskazuje :( Felek też stał 3 dni, to chyba taka norma, pewnie zapobieganie powstawaniu powikłań ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 20, 2010, 15:07:50
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:
Kolec już mam tylko jest bardzo zardzewiały. Od godziny traktuję go pastą do zębów  ;)
A może ktoś zna prosty domowy sposób na pozbycie się rdzy :?:
Wezmę paski od ogłowia i po problemie. Btw zauważyłam, że jeden pasek się dość ostro przeciera i czeka mnie kurde kolejny wydatek.
Nazrywałam mu dziś siatkę trawy ale zjadł to w 5 minut i czekał biedaczek na resztę.
W poniedziałek mogę wziąć go na spacer w ręku i wtedy więcej sam sobie skosi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Maj 20, 2010, 21:58:39
Domowy sposób na rdzę? To chyba cola  :) Jak sama nazwa i tu wskazuje, cola na kolec  :lol:
Trzymajcie się, będzie lato, będzie lepiej!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 20, 2010, 22:07:22
Wypróbowałam sposób mojej przyjaciółki: kwasek cytrynowy (3 łyżki) rozcieńczony w miseczce gorącej wody...i po kilku godzinach cud normalnie  :hurra: Przetarła kolec gąbką i już jest efekt ale poczekam do rana.
Co do coli: niezły to syf co rdzę rozpuszcza.
A kary w ramach osłodzenia aresztu boksowego dostał do kolacji taczkę świeżo skoszonej trawy :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Maj 21, 2010, 10:26:56
Jesteśmy po wizycie dr Okońskiego. Bardzo się cieszę, że ktoś wreszcie powiedział mi gdzie konkretnie leży problem. Tak jak przypuszczałam, nie jest to szpat, a stary uraz biodra. Wg. doktora koń i jego organizm bardzo dobrze przystosował się do stopnia swojej niepełnosprawności, radzi sobie na swój sposób kiedy się porusza; nawet puszka kopytowa jest przystosowana do innego sposobu chodzenia. Skoro koń radzi sobie od kilku lat z tym problemem, biega i bryka na pastwisku, to nie należy w żaden sposób ograniczać mu ruchu, a wręcz zachęcać do niego. Doktor pochwalił ładne, "suche" nogi, pokazał w której partii zadu widać niedorozwój mięśnia czworogłowego.
Jest to sprawa nieuleczalna niestety; jeśli chodzi o rokowanie, to zdaniem doktora koń powinien mieć zapewniony ruch pod siodłem na miarę swoich możliwości, aby nie dopuścić do pogorszenia rozwoju tej partii mięśni. Możliwe, że mięśnie się wtedy nadbudują, co trochę polepszy motorykę stawu. W razie wystąpienia kulawizny odradził ostrzykiwania czy podawanie środków przeciwbólowych, przeciwzapalnych, ponieważ zaburzą koniowi odczuwanie bólu, co w efekcie może pogorszyć stan stawu, gdy będzie przeciążony. Corta-Vet raz w roku jak najbardziej wskazany. Podsumowując, koń będzie żył długo i szczęśliwie, należy pogodzić się z tym, że jest "pełnosprawny inaczej" i rehabilitować ruchem w zależności od chęci konia.
Czyli ogólnie-jest dobrze, sprawdziły się moje przypuszczenia, moje wcześniejsze postępowanie było zgodne z obecnymi zaleceniami


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Maj 21, 2010, 10:37:29
Oo, to podobnie jak Felix. I pewnie mnóstwo koni, leczonych obok problemu - na szpata, czipy i inne. Świetnie, że udało się z diagnozą. Dobrze mieć diagnozę i zalecenia, czekałam na to aż 1,5 roku :!:
Teraz ruch, ruch i cartrophen, i ruch  :konik:
Wiecie, co jest najgorsze? Prześladowania bezmyślnych pseudodresażystek i podejrzenia przypadkowych osób, naprawdę nie rozumiejących, że odpowiedni ruch to zdrowie. (Przydałaby mi się już grupa wsparcia, mam powoli dość docinków:)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jl Maj 21, 2010, 12:54:35
co polecacie kiedy koń już od bardzo wielu lat jest leczony, raz kuleje, raz nie, dostaje cortavet i miał wiele różnych innych kuracji?
(poczynając od wcierek, glinek, owijek, magnetyków, zastrzyki, przeróżne środki doustne, ruch kontrolowany, 3 pobyty w 2 klinikach, pewnie o wielu zapomniałam.........)
zwyrodnienie stawów: pęcinowego, skokowego i kolanowego w jednej nodze

szukam jakieś alternatywy, słyszałam ostatnio o kuracji ozonowej, polem magnetycznym? czy to faktycznie może mu coś dać?
może jakiś super hiper specjalista w tych sprawach jest?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 21, 2010, 14:02:03
Polecam trawę i łąki. Bo to co piszesz to lekka masakra jest.
Albo jeździj, jak jest ok, jak kuleje to przerwa.
Ja tak robiłam, 3-4 miesiące w siodle, potem 2 miesiące kulawizny i koń w boksie.
Teraz przez ok 9 miesięcy w sumie będę miała konia niezdatnego do jazdy o ile wszystko dobrze się ułoży :icon_rolleyes:

Choć z drugiej strony rozumiem Cię, bo mój koń ma zwyrodnienie w stawie kopytowym i też z tym walczę, kupę forsy wydałam i ciężko się pogodzić z tym, że wyczerpałam w zasadzie wszystkie możliwości. W tym finansowe.
Nie znam super hiper specjalisty ale też baaaardzo chętnie poznam, jeśli byłaby gwarancja, to nawet kredyt bym wzięła, ale mam powoli dość tej zabawy po omacku.

wł. Felix-Huston, forever felicis!, mogę się przyłączyć do Twojej grupy wsparcia  :lol:.
Albo zmień stajnię. 



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Maj 21, 2010, 14:04:14
Jl
Ale pod jakim katem szukasz alternatywnej kuracji ?
Kon jest uzytkowany ?
W klinikach byla na operacji (np. wyciaganie chipow) czy cos innego ?


Moja ma zwyrodnienia w stawie pecinowym jednej nogi. Od lat postepuja, ale wolno.
Kon od ponad 7 lat jest wylaczony z uzytkowania, regularnie chodzi na padoki/ pastwiska.
Ostatnio sprobowalismy polaczenia : masaz + rozgrzewanie na noc + magnesy na padok + buteless (w naszym przypadku sam czarci pazur juz raczej by nie pomogl).
Widze lekka poprawe. Aczkolwiek cudow juz nie mam co oczekiwac.

Teraz sprobuje chyba jeszcze zakladanie na staw pecinowy sztywniejszego ochraniacza, ktory bedzie wymuszal mniejsza ruchomosc tego stawu.
Moze dzieki temu kostnienie pojdzie troche szybciej.

W gre wchodzi jeszcze operacja - wyczyszczenie stawu i stale polaczenie, czyli swego rodzaju mechaniczne doprowadzenie do skostnienia (jesli dobrze wszystko zrozumialam).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Maj 21, 2010, 21:47:36
A używacie na schorowane końskie nogi produktów back-on-track? http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,327.0.html Szkoda, że drogo.
Straszne te opisywane zwyrodnienia, pewnie też strasznie kosztowne, na domiar złego.

Dziękuję za wsparcie! Z końcem miesiąca wyruszam daleeeko, gdzie nikt mnie nie znajdzie, zaszyję się z koniem w borze i wreszcie będę mogła go bezkarnie KATOWAĆ :diabeł:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jl Maj 24, 2010, 09:22:33
Polecam trawę i łąki. Bo to co piszesz to lekka masakra jest.
Albo jeździj, jak jest ok, jak kuleje to przerwa.
Ja tak robiłam, 3-4 miesiące w siodle, potem 2 miesiące kulawizny i koń w boksie.
Teraz przez ok 9 miesięcy w sumie będę miała konia niezdatnego do jazdy o ile wszystko dobrze się ułoży :icon_rolleyes:

kuleje, ale lekko, weterynarze mówią "jeździć", ale jak tu jeździć ujeżdżenie na takim nieregularnym koniu? niektórzy tego w ogóle nie widzą
widać, że mu to w nie przeszkadza, jest radosny i bryka na padoku
ale tu już bardziej chodzi o mnie, nie chce się poddać, mam na prawdę super konia, gotowego również na zawody, postartowałabym sobie, ale nie chce robić obciachu na nieregularnym koniu

baba_jagaw klinikach był na diagnostyce, nie ma czipów tylko martwicę chrząstki w stawach
teraz jest w lekkim treningu ujeżdżeniowym wg zaleceń weterynarza
+corta vet
wcierki rozgrzewające i owijki na noc
przed jazdą na stępa do karuzeli ok 40 min, jazda tylko po miękkim
cały dzień padok

załamka  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Maj 24, 2010, 17:53:53
Nie załamuj się!
Choć wierzę, że jest Ci ciężko, ja mam dni, a w zasadzie chwile, kiedy chętnie pozbyłabym się kłopotu.
Ale kupiłam tego zwierzaka i muszę ponieść odpowiedzialność za jego los.
Z tym, że ja marzę tylko o tym, żeby klepać tyłek rekreacyjnie.
A Ty chcesz jeździć sportowo.
Piszesz, że bujasz się z tym już kilka lat...a cudów nie ma.
Więc pozostaje tylko pogodzić się z faktami.
Współczuję Ci, bo dla Ciebie te zawody to chyba tak jak dla mnie klepanie tyłka. Robisz wszystko a efekty mierne.
Ja też jestem zboczona na punkcie kulawizny, widzę a bardziej czuję nawet lekkie znaczenie i jak tu jeździć ze spokojnym sumieniem?

Poszłam dziś z moim osiołkiem na spacer na trawę po 4 dniowej przerwie po zastrzyku. Uzbrojona w kolec i lonżę.
I dobrze, bo znów strzelał barany i szalał. Dzięki kolcowi jakoś się ogarnął. Nie widać, żeby go coś bolało i coś mu dolegało.

Trzymaj się  ;)




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jl Maj 25, 2010, 07:45:00
Agnieszka, btw - wszędzie widzę kulawe lub sztywne konie ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 23, 2010, 21:13:46
pisałyście kiedyś, że absorbina już nie jest tak superasta jak była. Czego wobec tego używacie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Czerwiec 23, 2010, 21:14:32
_kate, do czego?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 23, 2010, 21:22:54
jako wcierka


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Czerwiec 23, 2010, 21:38:00
_kate, ja nie słyszałam żeby absorbina się pogorszyła. imo jest dobra.
może EPF pod owijkę jeśli ma być rozgrzewająca?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Czerwiec 24, 2010, 07:38:19
Czy ktoś z Was na zwyrodnienia używał magnetycznych ochraniaczy, kaloszków albo czego kolwiek innego ale magnetycznego? Ktoś mi mówił że działa..  :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 24, 2010, 08:45:36
Ja uzywam magnetików, co noc zakładamy kasztanowi, od niecałego roku.
Czy to działa - ciężko powiedzieć, źle nie jest, teraz nawet jest idealnie, ale nie wiem czy to za sprawą magnetików, corta flexu, pogody, pory roku, humoru, kierunku wiatru itd.  ;)

Czy ktoś stosuje HA ( kwas hialuronowy ) dożylnie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Czerwiec 24, 2010, 08:48:25
Azbuka
A kwas hialuronowy mozna stosowac dozylnie tez? Ja sie spotkałam tylko z dostawową aplikacją :???:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Czerwiec 24, 2010, 08:57:47
wszystko "magnetyczne" działa na zasadzie pobudzenia krążenia krwi, co przyspiesza procesy regeneracji uszkodzonych tkanek, przyspiesza odprowadzanie toksyn i złogów.
w zależności od tego jakiego rodzaju jest schorzenie oraz doboru mocy i umiejscowienia magnesów, takie ochraniacze/kalosze/derki/etc. mają szansę wydatnie wspomóc leczenie. natomiast równie dobrze mogą nie dać żadnego efektu - w zależności od tego jakiego rodzaju jest schorzenie oraz doboru mocy i umiejscowienia magnesów. jednym słowem: to czy zadziałają zalezy od wielu czynników i nikt nie da gwarancji, ze u danego konia na pewno zadziałają.

ja stosowałam ochraniacze magnetyczne. co prawda nie z powodu zwyrodnień, ale ogólnie mój koń skorzystał bardzo z tych ochraniaczy.
ale nie ukrywam, ze skorzystał równie wiele, lub nawet więcej, z podkładek z owczej wełny i back-on-track, wcierek, ochraniaczy chłodzących, ziół, etc. - bo otrzymywał cały arsenał środków wspomagających krążenie.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 24, 2010, 09:00:33
Hypnotize
Można, można, nasmarowane są wtedy wszystkie stawy, a nie jeden. A wiesz jak u starszych koni - wszystko strzela  ;)
Ciekawi mnie jakie są przeciwskazania.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Czerwiec 24, 2010, 10:05:00
Azbuka
no wlasnie ciekawe jest to co piszesz, bo nie słyszałam o tej metodzie, a przydało by sie cos takiego zastosowac u Siwego naszego... . jak bedziesz wiedziała cos wiecej to chetnie sie dowiem tez ;)  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Czerwiec 24, 2010, 10:21:19
Dozylny ha - czy macie na mysli (jesli dobrze pamietam nazwe) cartofen ?
Za ok. 1000 zl ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 24, 2010, 10:23:24
Babo_jago nazwę dowiem sie dziś, ale ampułka jest po 190zł i trzeba dwóch na jeden wlew.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Czerwiec 24, 2010, 10:41:29
baba_jaga cartrofen to raczej coś innego


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Czerwiec 24, 2010, 10:55:45
A nie podaje sie go przypadkiem domięśniowo? Dożylnie nigdy nie słyszałam jeszcze..

Hm mamy zwyrodnienie stawu kopytkowego, w tym tygodniu jedziemy do kliniki na serie zastrzyków dokopytnych i sie zastanawiam nad kaloszkami magnetycznymi..

Pijemy Cortaflex HA, i chlodzimy nogi po pracy wodą. Nic innego wet nie kazał  :oczy2: teraz pewnie Dr z kliniki zaleci wszystko dokladnie i jego tez podpytam o kaloszki ale tu tez chciałam sie zorientowac ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Czerwiec 24, 2010, 11:15:04
Azbuka, podaje się dożylnie, ale podawanie dożylne z tego co wiem jest bardziej osłonowe i jeśli problemy są konkretne to nie za bardzo zadziała...
My mieliśmy 6 iniekcji dożylnych właśnie bodajże (musiałabym się doszukać gdzieś w starych papierach informacji) i poprawa ruchu była, ale bardzo delikatna - kulawizna nie ustąpiła od tego - no i ogólnie później się dowiedziałam, że to trochę wywalanie pieniędzy w błoto.
HA działa najlepiej jak jest aplikowany dokładnie w miejsce schorzenia...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 24, 2010, 11:24:56
Właśnie na pewno ktoś pisał, że Absorbina to już nie to, co było. Ale wtedy mnie to aż tak nie interesiło, więc nie pamiętam gdzie i kto.
a co to jest EPF?
wet powiedział- chłodzić, rozgrzewać i zobaczyć na co lepiej reaguje. Wtarłam mu absorbinę, zawinęłam. Wieczorem chcę wodą ochłodzić, potem znowu absorbiną i zawinąć na noc.
Szukam właśnie preparatów dla niego, ale trudno mi się zdecydować. Wszystkie są opisane jako genialne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Czerwiec 24, 2010, 11:30:01
_kate, EPF10 to wcierka firmy equistro. Jak się wetrze i zawinie na noc to grzeje...
here you have it:
http://www.tofivet.pl/pl/opis/59
w opisie figuruje jako chłodząca - reakcja "na rękach" po wtarciu rzeczywiście jest taka mrowiąco - chłodząco - relaksująca - ale pod owijką na 99% grzeje ;) Zresztą - niech mnie ktoś skoryguje jeśli się mylę, bo używałam jej już dobrych kilka lat temu...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Czerwiec 24, 2010, 12:06:57
Przebiłam się przez wasz wątek i kilka innych stron, po czym zauważyłam w tych wszystkich suplementach pomagających zwyrodnieniowcom i mam pytanie: część z nich opiera się na msm (np. preparaty NAF), inne na peptydach kolagenowych CHP (różne rodzaje Gelapony). Obie te substancje według tych producentów mają stymulować syntezę kolagenu i nie znalazłam żadnego produktu zawierające je razem, więc rozumiem że nie wolno ich łączyć? Cała reszta składników w zasadzie się wszędzie powtarza; glukozaminę, chondroitynę, witaminę C, magnez itd. można znaleźć zarówno połączone z msm (NAF Superflex), jak i połączone z peptydami kolagenowymi CHP (Gelapony Chondro). A może obie te substancje mają podobną moc? Albo to ta sama substancja z różnymi nazwami?  :oczy2:

I jeszcze jedno pytanie: pisałyście, że stosujecie czarci pazur, ale razem z msm/peptydami kolagenowymi CHP i spółką (jw. chondroityną, glukozaminą, wit. C, magnezem, miedzią itd.), czy wymiennie? Czy połączenie obu tych substancji może wywołać jakiś negatywny skutek?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Czerwiec 24, 2010, 12:25:23
busch, ja stosuję czarci wymiennie z superflexem. Czarci jest bardzo mocnym specyfikiem, więc łączenie go z czymkolwiek to już jest suplementowa bomba...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Czerwiec 24, 2010, 12:28:13
A mi zdarzało sie stosowac czarci pazur z cortaflexem HA - po konsultacjach z wet. oczywiście. Wg naszego doktora taki zestaw ma tylko i wyłacznie dobre strony i nie powinien wywoływac żadych ubocznych skutków.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Czerwiec 24, 2010, 12:42:28
Cortaflex w ogóle zagina czasoprzestrzeń, nie ma w sobie ani msm, ani peptydów kolagenowych CHP, ani nawet glukozaminy, czyli żadnego wspomagacza sytezy substancji budujących chrząstkę stawową, jedynie kwas hialuronowy (którego wchłanianie przez układ pokarmowy jest kwestionowane), plus odżywiacze typu mangan czy l-glutamina  :S
W dodatku przy Inflemexie (dla psów), czyli preparacie z juki i czarciego szponu jest napisane, że sugerują łączenie go z cortaflexem, czyli jakby nie patrzeć stworzenie bomby suplementowej.

I a propos czarciego pazura - jest przedstawiany jako przeciwzapalny, przeciwbólowy i przeciwobrzękowy, zwiększający odporność organizmu - brzmi to dla mnie jak środek maskujący objawy, ale niekoniecznie pomagający w odbudowie stawów.

Ej no, chyba muszę iść na studia na chemię żeby to objąć swoim małym rozumkiem i zdecydować, który z tych specyfików najlepiej działa  :swirek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: quantanamera Czerwiec 24, 2010, 13:33:36
busch, jak najbardziej czarci ma działanie przeciwbólowe, skądinąd jest całkiem nieźle skuteczny - dlatego np. we Włoszech jego podawanie jest zabronione dla koni startujących (doping). Ale ja bym diablego nomen omen ;) nie demonizowała - działa też przeciwzapalnie, więc to nie tylko tak, że konika przestaje boleć, ale też wspierane są procesy leczenia.
A Cortaflex to też dla mnie enigma - zazdrośnie chronią wszelkie informacje o składzie preparatów, pamiętam, że kiedyś mailowo pytałam o zawartość jakiegoś składnika i dostałam info, że są to informacje tajne :cool:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Averis Czerwiec 24, 2010, 13:38:58
quantanamera, a jakaś analiza chemiczna nie dałaby rady?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Czerwiec 24, 2010, 14:00:29
Cytuj
busch, jak najbardziej czarci ma działanie przeciwbólowe, skądinąd jest całkiem nieźle skuteczny - dlatego np. we Włoszech jego podawanie jest zabronione dla koni startujących (doping). Ale ja bym diablego nomen omen  nie demonizowała - działa też przeciwzapalnie, więc to nie tylko tak, że konika przestaje boleć, ale też wspierane są procesy leczenia.

Tyle że stan zapalny jest wtórny i stanowi próbę samoobrony organizmu, a nie objaw choroby do wyeliminowania. Gdyby nie było uszkodzonego stawu/niedostatku mazi stawowej, nie byłoby też stanu zapalnego. Z jednej strony trudno oczekiwać spektakularnego odbudowania się stawu tylko dlatego, że podam któryś suplement poprawiający syntezę substancji budujących staw, czy nawet substancji będących naturalnymi amortyzatorami stawu (chondroityna). Jeśliby tak było, to trwałe wyleczenie byłoby możliwe.
Ale z drugiej strony jeśli podam czarci pazur, to w pewnym stopniu zamaskuję objawy bólowe i zapalne, koń poczuje się lepiej, zacznie biegać i w ten sposób może pogorszyć swój stan.
W idealnej sytuacji połączyłabym preparaty działające na źródło problemu (czyli te opierające się chociażby na msm, glukozaminie czy peptydach kolagenowych CHP) z czarcim pazurem (który ulżyłby koniowi) z zastrzeżeniem, że niekoniecznie chęci konia będą proporcjonalne do możliwości, jakie daje mu aktualny stan stawów.

Tyle że, po pierwsze - czarciego pazura podobno nie wolno z niczym łączyć, po drugie - jak ocenię te aktualne możliwości przerobowe stawów konia? Postawię tarota? Będę naświetlać konia rentgenem aż zacznie świecić jak stuwoltowa żarówka i UE wlepi mi karę za nieekologicznego konia?  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Czerwiec 24, 2010, 14:08:08
Busch,
mnie weterynarz zalecił podawanie CortaVetu bądź GP Chondro,  a w okresach kiedy wystąpi kulawizna odradził podawanie środków przeciwbólowych, czy ostrzykiwanie, bo tak jak napisałaś, tylko maskują problem, a mogą przyczynić się do pogorszenia stanu stawu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Czerwiec 24, 2010, 14:20:15
A mojemu koniowi który kuleje/kulał (teraz z powodu szlabanu nie mogę nawet tego sprawdzić),
wet zalecił trzy zastrzyki z kwasu + sterydy...
Kilkanaście dni temu przed drugim zastrzykiem wet obejrzał konia w kłusie w ręku i stwierdził, że jest lepiej.
Trzeci zastrzyk będzie w poniedziałek, a po kolejnych trzech tygodniach mam podawać Gelapony Chondro.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Czerwiec 24, 2010, 14:29:31
Busch,
mnie weterynarz zalecił podawanie CortaVetu bądź GP Chondro,  a w okresach kiedy wystąpi kulawizna odradził podawanie środków przeciwbólowych, czy ostrzykiwanie, bo tak jak napisałaś, tylko maskują problem, a mogą przyczynić się do pogorszenia stanu stawu.

CortaVet jest dwa razy silniejszym Cortaflexem, czyli podajesz dwa razy więcej kwasu hialuronowego + dodatki odżywiające. Kwasu hialuronowego, którego wchłanianie przez układ pokarmowy jest bardzo dyskusyjne i niedostatecznie potwierdzone...

Poza tym problem ze środkami przeciwbólowymi jest taki, że w okresie ich podawania masz spore szanse uniknąć kulawizn - konia nie boli, więc nie kuleje. Zalecenie lekarza jest zatem nielogiczne, chyba że zrozumiem je tak, że po prostu całkiem odradza podawanie środków przeciwbólowych, wtedy wszystko nabiera sensu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Czerwiec 24, 2010, 15:09:09
Tak, dokładnie tak. Źle się wyraziłam. Odradza podawanie jakichkolwiek przeciwbólowych, a zaleca jedynie suplementację preparatami na stawy. Dodam, że problemem są zmiany zwyrodnieniowe w biodrze.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Czerwiec 24, 2010, 16:09:25
Cartrofen to na 100% co innego niż dożylny kwas. Dożylnie podaje się z tego co wiem dokładnie ten sam kwas co dostawowo. Jeżeli koń ma problem z jednym stawem to dużo lepiej podać kwas dostawowo, bo podany w problematyczne miejsce ma dużo większą szansę zadziałać. Ale np mam jednego podopiecznego, który ma zwyrodnienia w większości stawów i jemu w momencie kiedy widać, że zaczyna się gorzej czuć podają kwas dożylnie, żeby miał szansę wspomóc wszystkie stawy. Jeszcze jako ciekawostka - za granicą często podaje się koniom przed sezonem kwas dożylnie, żeby konia "naoliwić". Nawet w gazetach reklamują prepraty z kwasem do podawania dożylnego.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 24, 2010, 16:46:16
Azbuka, podaje się dożylnie, ale podawanie dożylne z tego co wiem jest bardziej osłonowe i jeśli problemy są konkretne to nie za bardzo zadziała...
My mieliśmy 6 iniekcji dożylnych właśnie bodajże (musiałabym się doszukać gdzieś w starych papierach informacji) i poprawa ruchu była, ale bardzo delikatna - kulawizna nie ustąpiła od tego - no i ogólnie później się dowiedziałam, że to trochę wywalanie pieniędzy w błoto.
HA działa najlepiej jak jest aplikowany dokładnie w miejsce schorzenia...
Anaa, kasztan nie jest kulawy, ma trochę sztywny ruch. W tej chwili jest na Cortaflexie HA, który na niego dobrze działa, ale to dopiero pierwszy tydzień serii. Zimą dostawał Corra Vet HA i efekty były rewelacyjne. Chcę mu zafundować wlew, bo jest juz w wieku, kiedy wszystkie stawy zaczynają trzeszczeć.
Owszem, mamy zwyrodnienie trzeszczki kopytowej, ale jak napisałam wcześniej obecnie nie jest kulawy. Natomiast podanie HA dostawowe u niego nie jest już mozliwe ze względu na daleko posuniete zmiany - istnieje duże ryzyko uszkodzenia i tak juz zdezelowanego stawu - wtedy tylko łączka i krzyżyk na drogę.
Jestem juz po rozmowie z wetem, nie ma przeciwskazań do podawania HA dożylnie  :hurra:  wlew dostanie w przyszłym tygodniu.

A co do czarciego pazura, to nie wierzyłabym w jego cudowne działanie przeciwbólowe. Może przy łagodnych zmianach, ale kasztana jak boli to nic nie pomaga. Trzeba go wtedy oszczędzać, zawijać i kochać dalej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sosi Czerwiec 24, 2010, 20:41:20

Tyle że stan zapalny jest wtórny i stanowi próbę samoobrony organizmu, a nie objaw choroby do wyeliminowania. Gdyby nie było uszkodzonego stawu/niedostatku mazi stawowej, nie byłoby też stanu zapalnego.

ee no niekoniecznie
stan zapalny nie zawsze jest tylko i wyłącznie odpowiedzią na np uszkodzenie, ale może pojawić się 'z nikąd' (w sensie nie znane przyczyny) i sam w sobie jest przyczyną destrukcji stawu
dlatego bardzo ważne jest rozpoznanie i postawienie właściwej diagnozy, która określi który to rodzaj zapalenia


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 25, 2010, 07:16:05
tak jak czytam, pytam to mam wrażenie, że istnieje parę sposobów na radzenie sobie ze zwyrodnieniami.
1. wcierki, czarci pazur, ziółka itp
2. homeopatia
3 shock wavy

ale niewiele z was decyduje się na trzecią możliwość. Dlaczego? Ponoć to może zupełnie zlikwidować dokuczliwe zwyrodnienie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Czerwiec 25, 2010, 08:05:37
A podawał ktoś lubrisyn? :)  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 25, 2010, 08:50:03
Oh _kate shock wave nie działają na zwyrodnienia, działają na tkanki miękkie.
Poza tym zwyrodnień nie da się wyleczyć, gdyby tak było to ludzie nie chodziliby z protezami bioder czy łokci  :S
Możemy tylko wspomagać, łagodzić okresowe stany zapalne, ot tyle, a może aż tyle  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Czerwiec 25, 2010, 11:25:36
I a propos czarciego pazura - jest przedstawiany jako przeciwzapalny, przeciwbólowy i przeciwobrzękowy, zwiększający odporność organizmu - brzmi to dla mnie jak środek maskujący objawy, ale niekoniecznie pomagający w odbudowie stawów.
na przykładzie mojego konia:
żeby jego stan się poprawił, musi mieć dobrą muskulaturę (w dużym skrócie i po laicku: mieśnie mają podtrzymywać, stabilizować i odciążać stawy). żeby mieć muskulaturę musi pracować. i to jeszcze najlepiej jakby poprawnie pracował.
dzieki czarciemu pazurowi, który działa przeciwbólowo, mozemy spokojnie pracować, bo konia nic nie boli. dzięki działaniu przeciwzapalnemu i leczniczemu czarciego pazura, pracując nie pogarszamy aktualnego stanu, a nawet mamy szansę na to, ze mimo pracy stan konia będzie się polepszał.
bardzo długo trzymałam konia na czarcim pazurze (łącząc z innymi ziołami przede wszystkim). wg. mnie efekty były rewelacyjne.

Tyle że, po pierwsze - czarciego pazura podobno nie wolno z niczym łączyć, po drugie - jak ocenię te aktualne możliwości przerobowe stawów konia? Postawię tarota? Będę naświetlać konia rentgenem aż zacznie świecić jak stuwoltowa żarówka i UE wlepi mi karę za nieekologicznego konia?  :zemdlal:
to wbrew pozorom prostsze niż to przedstawiasz.
dlaczego daję czarci pazur/msm/glukozamine/etc.? bo jakieś niepokojące objawy zauważyłam. a to sztywniejszy ruch, a to oszczędzanie zdrowej nogi, a to niezmiernie nasilone strzelanie stawów... daję suplement i obserwuję - objawy się zmniejszają? no to działa :cool:

znowu na przykładzie mojego:
- kon wraca do pracy po dłuzszej przerwie, zwiększają się obciązenia... wyglada na to, ze jest nieczysty w kłusie. zwiększyłam bardzo mocno dawkę czarciego pazura - kon zaczął się znowu lużniej poruszać, objawy kulawizny zniknęły (zaznaczam, ze konia znam już jakiś czas, nogi miał prześwietlane, więc wiem, ze ma pewne chroniczne problemy. dlatego nie zaczełąm od wezwania weta - bo na początku zaleciłby mi to samo co zrobiłam: dac przeciwzapalny i przeciwbólowy. a jakby to nie zadziałało, to wrócilibysmy do diagnozowania i pewnie na czymś mocniejszym podanym dostawowo by się i tak skończyło.)
- moj kon zachowuje się trochę jak reumatyk - bardzo widac po jego ruchu jaka jest pogoda (mniejsza/wieksza elastyczność w ruchu). deszcz lejący przez dwa tygodnie (czyli utrzymująca się wysoka wilgotnośc powietrza, chłód, przeciągi, zmiany cisnienia) spowodowały, ze moj kon zaczął strzelać chyba wszystkimi dostępnymi stawami... to już nie było na moje siły (jeden strzelający staw dzielnie ignoruje - z zalecenia weta). dałam mu preparat glukozamina+msm. po kilku dniach kon widocznie zaczął czuc sie lepiej, stawy w koncu przestały tak strzelać.


literówka


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 25, 2010, 13:30:57
Caroline,
jakiej firmy czarciego używasz? łączysz go z czymś?

Azbuka,
ok, rozumiem  :kwiatek: myślałam, że shoki dadzą mi cudowne ozdrowienie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Czerwiec 25, 2010, 13:36:59
Caroline,
jakiej firmy czarciego używasz? łączysz go z czymś?

juz o to pytałas, a już ci na to odpisywałam...
i pisałam już też, że łączę z innymi ziołami...

jest parę produktów, które mają czarci pazur w sobie, jakich używacie?
chodzi mi o działanie profilaktyczne i przeciwzapalne

_kate, temat rzeka ;)

produkty, które ja dawałam/stosowałam lub znam, ale nie stosowałam -

- suplementy:
- Devil's Relief (NAF) - http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=355&lang=pl
- Buteless (Cortaflex) - http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=332&lang=pl
- Moblity (Dodson&Horrell) - http://dodsonhorrell.pl/product/index/68/mobility
- Devil’s Claw Root (Dodson&Horrell) - http://dodsonhorrell.pl/product/index/69/devils-claw-root

- Flexadin (Equistro) - http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=2274&lang=pl
- Su-Per Substitute Liquid (GP Equine) - http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=2330&lang=pl

- pasze z czarcim pazurem:
- Sixteen Plus (Dodson&Horrell) - http://dodsonhorrell.pl/product/index/30/sixteen-plus-mix

- maści/wcierki:
- Devil's Claw Gel (Equimins) - http://sotesklep.animavet.pl/go/_info/?user_id=2665&lang=pl


jak masz jakies konkretne pytania, to pytaj - wrzuciłam linki przy każdym wymienionym produkcie, zeby na zaś nie musieć się zbytnio o nich rozpisywac ;)


moim zdaniem to ziółko działa... na każdym froncie :cool:
w zeszłym roku konia z kulawizny wyprowadziłam Butelessem, potem "podtrzymująco" i profilaktycznie koń wylądował na Sixteen Plusie - stan konia oraz jego motoryka zostały bardzo dobrze ocenione przez weterynarza. a sam kon czuje sie bardzo dobrze i dokazuje tak jakby nic mu w nogach nie "siedzialo" - jednym słowem: stanów zapalnych brak, bolesnosci w ruchu brak. więc jak pisałam na samym początku - czarci pazur działa :)


acha, jeszcze sporo o czarcim pazurze znajdziesz w wątku o koniach ze zwyrodnieniami ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 25, 2010, 13:38:43
Azbuka, z tego co mi wiadomo to czesc wetow na podstawie jakichs badan twierdzi, ze SWT moze (ale nie musza) bardzo poprawic stan zwyrodnionej trzeszczki pecinowej.
Co, gdzie, jak dokladniej, nie wiem. Czytalam jakis czas temu taki artykul weterynaryjny a po nim trafilam nawet na wyniki badan, ale nie pamietam....


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 25, 2010, 13:46:25
ok, dzięki. Pamiętam tylko myślałam, że może coś się zmieniło.  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 25, 2010, 15:10:43
Klami, _kate, był czas , że chwyciłabym sie wszystkiego, że pomóc kasztanowi, ale sam Golonka powiedział, że to wyrzucone pieniądze. Ale ja pytałam go o trzeszczki kopytowe. Wiem, że SWT mają świetne działanie na uszkodzone ścięgna. Ale co innego jest wstrząsać tkanką miękką, a co innego kością zwyrodniałą.

Naczytałam się tutaj o czarcim pazurze i... już zamówiłam z Naf`u. Będzie na czarną godzinę. Narazie odpukać jest dobrze. Ale koń mi z masy bardzo zszedł  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 25, 2010, 20:48:39
Azbuka, mnie to tez jakos "nie gra", ale skoro w jakims artykule natknelam sie na taka informacje to wspomnialam.
;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Czerwiec 26, 2010, 21:00:14
Azbuka
Stosujemy czarci pazur z Nafu od roku, poczatkowo przynosił rewelacyjne efekty, teraz juz nie widac ich wogole... zmieniamy na Cortaflex


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Czerwiec 26, 2010, 21:05:28
Hypnotize, szkoda. Czarci to typowo przeciwzapalny specyfik. Jeśli był stale stosowany, to konio musiał się do niego przyzwyczaić i przestał reagować. Może rzeczywiście przerwa na coś innego pomoże. Mnie zawsze Aldona mówiła, żebym nie przyzwyczajała kasztana do jednego środka, tylko stosowała co 2 miesiące co innego, a o podobnym działaniu.
Nie ma lekko z naszymi sztywniakami  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Czerwiec 26, 2010, 21:08:12
Azbuka
nam powidziano ze Siwemu i tak nic nie pomoze i jak chcemy cos zrobic to tylko czarci pazur. Nigdy nikt nic nie mowił o zmianie specyfiku, generalnie doszlysmy do tego ostatnio po tym jak Siwy zaczał sie faktycznie gorzej czuc.Narazie konczymy butelke która rozpoczał , konsultujemy z wetem i zaczynamy najpewniej jakies powazniejsze leczenie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Czerwiec 27, 2010, 20:18:35
_kate shock waves jak najbardziej jest na zwyrodnienia...w leczeniu trzeszczki pęcinowej skuteczność to ok 70% u nas to była ostatnia deska ratunku...niestety tylko 20% kulawizny było od trzeszczkia 80% od międzykostnego. Mój koń miał robione zabiegi falami w oba miejsca. wszystko zależy od tego w jakim stanie jest trzeszczka i czy  nie uciska np na więzadło pierścieniowe. Czarci pazur polecam z nafa devils relief  jest tam też msm...Pan ze spilersa ma w bardzo dobrej cenie:)) Na efekty leczenia falami czeka się ok 3 miesięcy:((((


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 28, 2010, 19:04:46
a kto wam to zalecił? i gdzie robiliście?

dzwoniłam do doktora i okazało się że nie mogę zastosować Thildrenu, bo on jest na ubytki a mój koń ma kalafiora  :S
znowu zapomniałam zapytać o kwas.  :swirek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Czerwiec 28, 2010, 20:20:13
_kate Hogart też ma kalafiora zamiast trzeszczki... :swirek: ehhh tylko, że my mamy na tylnej nodze;(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 29, 2010, 21:56:13
nie wiedziałam, że Ty to Ty  :icon_redface:
i jedna możliwa dla was opcja to były Shoki? ale dlaczego skoro działają tylko na tkanki miękkie? czy zwyrodnienie jest tkanką miekką?

czy z czarcim jest tak samo jak z biotyną, że np. sukces ma tylko biotynę w nazwie?  ;) Tak naprawdę o to mi chodziło w pytaniu do Caroline, czy jest różna zawartość czarciego w czarcim? Może niektóre z nich sa bardziej skuteczne od innych


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 29, 2010, 21:59:52
_kate, juz pisalam gdzies wyzej, ze wedle badan dzialaja nie tylko na tkanki miekkie, ale ogolnie "pobudzaja" i podobno nawet dosc skutecznie dzialaja na zwyrodnione trzeszczki. Przyjelo sie, ze sa na sciegna, bo do tego sa chyba najczesciej uzywane, dokladniej na przyczep miedzykostnego.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 29, 2010, 22:09:44
wiem, co napisałaś. Z kolei Pearl napisała, że ich skuteczność właśnie na trzeszczkę pęcinową jest 70%. Raczej z kosmosu sobie tego nie wzieła, więc dopytuję o więcej informacji.
W żaden sposób nie odnosi się to do ciebie. Dla mnie Twoje pobudzenie a jej skuteczność 70%, to zasadnicza różnica.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 29, 2010, 22:15:25
_kate,, tak ogolnie to sie odnioslam do tej czesci twojej wypowiedzi: "ale dlaczego skoro działają tylko na tkanki miękkie? czy zwyrodnienie jest tkanką miekką?"

A tak poza tym. Czytalas artykul, ktory Ci podlinkowalam?? Tam chyba byly wlasnie wyniki badan oscylujace w takich granicach skutecznosci. A znowu z drugiej strony w jednym artykule czytalam twierdzenie, ze jesli ktos uwaza / obiecuje, ze juz duze zwyrodnienie da sie naprawic to jest .... Z tym, ze to bylo o zwyrodnieniach stawow, nie trzeszczek.
Co do pobudzenia. W przypadku trzeszczek / zwyrodnien to jedt jedyne co mozna i co sie robi. Wywoluje odpowiednia reakcje organizmu i liczy sie, ze tak wlasnie zareaguje, bo wcale nie musi. Nawet tildren nie zawsze dziala, bo nie kazdy organizm zareaguje jak by sie chcialo. Zeby sie dalo to tak zewnetrznie naprawic (jak wiele innych schorzen) to zwyrodnienia nie bylyby nieuleczalne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 29, 2010, 22:26:47
tak, czytałam i artykuł, i Twoje wypowiedzi i mimo to chcę wiedzieć, w jaki sposób koń Pearl jest leczony.
Również dlatego.
Z tym, ze to bylo o zwyrodnieniach stawow, nie trzeszczek.

BTW jej wet to też Twój wet.
A znowu z drugiej strony w jednym artykule czytalam twierdzenie, ze jesli ktos uwaza / obiecuje, ze bardzo zdewstowany staw da sie naprawic to jest ....



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 29, 2010, 22:43:16
_kate, one more time. Ten pierwszy zacytowany przez Ciebie fragment mojej wypowiedzi tyczy sie tego drugiego zacytowanego przez Ciebie. To znaczy to, ze duzego zwyrodnienia nie da sie naprawic i jesli ktos twierdzi inaczej to sa to bzdury, tyczylo sie wypowiedzi (chyba jakiegos  niemieckiego specjalisty) lekarza o zwyrodnieniach stawow a nie trzeszczek. Teraz chyba nie zamotalam tej czesci.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Czerwiec 29, 2010, 22:54:30
ja nadal nie widzę problemu w moim pytaniu do Pearl. Ten artykuł jest autorstwa p. Przewoźnego i on również pisze, że zwyrodnienia trzeszczki pęcinowej mają 70 i 60% skuteczność. I nadal ciekawi mnie, co o możliwościach leczenia usłyszała Pearl jako że ma to samo schorzenie a prowadzi ją inny wet.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Czerwiec 29, 2010, 22:56:54
_kate, ale mi o co innego chodzilo.
Zreszta, dobra....


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Czerwiec 30, 2010, 11:34:56
Muszę się pochwalić  ;)
Jesteśmy po 3 i jak na razie ostatnim zastrzyku z kwasu i sterydów.
Wet obejrzał konia w kłusie w ręku i stwierdził, że jest ok i w zasadzie nie ma się do czego przyczepić  :hurra:
Sama też wcześniej sprawdziłam go na lonży, po minucie w każdą stronę i w sumie chodził czysto. Obserwatorzy to potwierdzili.
Jest w końcu małe światełko w tunelu...
Teraz znowu areszt, potem spacery w ręku i mogę powoli zacząć kłusa pod siodłem a za miesiąc jak będzie dobrze, małe galopy.
Ale na pastwisko/padok nie może chodzić jeszcze przez 2 miesiące, doktor zaleca raczej ruch kontrolowany.
Za 3 tygodnie kupuję Gelapony Chondro.
A kolejny zastrzyk/zastrzyki, jeśli będzie potrzeba, za pół roku.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wł. Felix-Huston, forever felicis! Czerwiec 30, 2010, 15:57:49
Super, byle do przodu! Wolę chyba Cartrophen niż te GelaPony, bo cenowo podobnie, ale podawanie jest prostsze ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Czerwiec 30, 2010, 16:21:46
Dzięki  :kwiatek:
Ale jeszcze trochę przed nami...
Jestem teraz dobrej myśli, choć staram się robić sobie zbyt dużych nadziei...ale już widze te galopy w lesie  ;)
Kupuję Gelapony bo tak poradził wet.
Po zastrzykach Chondro ma jedynie wspomóc powrót do formy (ktoś fajnie porównał antybiotyk do witaminy C  ;))


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Czerwiec 30, 2010, 20:49:44
_kate nie wiem jak bedzie, ale jak narazie kulawizna się zmniejszyła, za 5 tyg podrzucam konia do wawy bo tam będzie dr Golonka i mam nadzieje,że powie mi co i jak dalej....troche żałuje, że nie zawiozłam konia do dr Przewożnego bo w cenie 3 zabiegów w Gliwicach u dr przewoźnego ma się 5 no i o wiele bliżej z trójmiasta. Dr Przewoźny proponował też jakieś ultradźwięki wspomagająco - koszt zabiegu ok 30 zł. U nas jak wiesz sytauacja była złożona bo jeszcze ten międzykostny nawalił. Shock waves jest na tkanki miękkie, ale nie oznacza to, że nie może być skuteczny w leczeniu zwyrodnień trzeszczki, tym bardziej, że trzeszczka pęcinowa jest chrząsteczką, a nie np wielkim jak wiadro stawem kolanowym.  Jeżeli zwyrodnienie trzeszczki jest niewielkie to faktycznie można próbować to rozpuścić jakimiś specyfikami, jednak u nas na to było już za późno. _kate a mieliście usg?? czy trzeszczka nie uciska na więzadło pierścieniowe?? może spróbuj podesłać jeszcze komuś zdjęcia...z doświadczenia wiem, że same suplementy niewiele dają....


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 10, 2010, 09:57:06
Podnoszę temat i mam pytanie : czy ktoś stosował Tildren jako zastrzyk dostawowy ( do stawu kopytowego) ? Możliwe, że mój kasztan będzie tak mieć, dlatego szukam info  :oczy2:
 oraz czy w Polsce stosują już Orthokin ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Lipiec 10, 2010, 10:21:21
Pearl,
dziękuję za odp  :kwiatek: zauważyłam dopiero teraz. Dr nie mówił, żeby naciskała na cokolwiek. Wiązadła są ruszone, ale w sensie, że był tam stan zapalny.
Na dzień dzisiejszy wyjeżdżam, ale po powrocie chcę zrobić mu ponowne zdjęcia i skonsultować jego stan z innym wetem. Te zdjęcia które mam są ruszone i może to zasadniczo rzutować na diagnozę. Obecność zwyrodnienia jest bezdyskusyjna, ale wielkość...?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Lipiec 10, 2010, 18:40:40
Azbuka, jednej mojej podopiecznej to serwowali, nic w jej wypadku nie pomogło niestety.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 10, 2010, 19:34:08
Koniczko, ja szukam każdego sposobu, czy wiesz może co jeszcze dostanie lub co jej pomogło?
Mój kasztan jest po pierwszym wlewie HA dożylnie, dopiero dziś zobaczyłam jak żwawo się rusza. Cały się taki luźniejszy zrobił, ale odzywa się staw kopytowy i to muszę jeszcze zwalczyć. Łatwo i tanio nie będzie napewno  :zemdlal:
W przyszłym tygodniu robimy całą diagnostykę od nowa i przyjeżdża do nas RTG cyfrowe. Podobno jakość zdjęć jest nieporównywalna , widać każdy szczegół a zdjęcia dostanę na CD.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Lipiec 10, 2010, 19:36:29
Skrobię Ci PW ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Lipiec 15, 2010, 14:17:44
Właśnie jestem po wizycie kowala, który kuje mojego łobuza ortopedycznie, do szpatu. Wrzucam foty: asymetryczne wkładki na tyłach zmieniają ukątowanie stawu skokowego w dwóch płaszczyznach. Koń wraźnie lepiej chodzi, mniej się usztywnia.
(http://images37.fotosik.pl/310/1c214209441840e0.jpg)
(http://images38.fotosik.pl/311/df1248d87a7f6694.jpg)
(http://images50.fotosik.pl/315/a169388539421e9d.jpg)
(http://images50.fotosik.pl/315/7aab110acd52e180.jpg)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 15, 2010, 14:52:31
Zulu, ja nie pozwoliłabym tak zakuwać konia. Może chwilowo ma lepiej ze stawami skokowymi, ale po czasie pójdą mu stawy pecinowe. Ten kon ma krzywo postawione kopyta  :ke:  na dodatek strzałki ma w powietrzu. Okropne  :S
Przody też macie nieźle zakute, a tak ścieśnionych pietek daaaawno nie widziałam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Lipiec 15, 2010, 16:50:45
Przody są bardzo dobrze zrobione - ma wąskie kopyta i w związku z tym jest kuty na pełne, "jajkowe" podkowy, robione na wymiar. Kopyta mu się ładnie rozszerzyły, widać znaczną poprawę w stosunku do np. dwóch lat spędzonych boso na łące.

Natomiast tyły - cóż, tu liczę na dyskusję. Do zmiany ukątowania stawu w płaszczyźnie "wzdłuż grzbietu" (ostatnie zdjęcie), czyli podniesienia piętek nie mam zastrzeżeń i rozumiem mechanikę lepszej pracy stawu (na tyle na ile orientuję się w budowie stawu skokowego  :cool: ).

Ale asymetria w płaszczyźnie "w poprzek zadu" mnie zastanawia. Chodzi właśnie o to,  że jest tylko jedna wkładka, od zewnątrz. Poprzedni kowal kuł na dwie wkładki, symetrycznie. Ten kuje od roku na jedną i koń zdecydowanie lepiej chodzi. 
Więc chyba chodzi o mniejsze zło?  :ke:
 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: piglet Lipiec 15, 2010, 22:16:02
na tej samej zasadzie co masz w tej chwili okute tyły można konia korekcyjnie werkować i efekt będzie ten sam bez negatywnego działanie podkowy...trzeba tylko wiedzieć jak werkować i robić to czesto...i nie jest to wcale takie trudne...ja sama tak werkuję swojego konia ze szpatem, co więcej sama do tego doszłam, że trzeba tak werkować(tzn na podwyższoną zew. piętkę) a żadnym mistrzem kowalstwa nie jestem ;)

w to że przednie kopyta poszerzyły się na okrągłych podkowach nie uwierzę  :icon_rolleyes: ponieważ zamknięte podkowy blokują mechanikę kopyta i z założenia uniemożliwiają jego rozszerzanie  :cool: co nawyżej kopyto zostało mechanicznie rozciągnięte na boki w ścianach przedkątnych...

prawdziwe poszerzenie kopyta ma miejsce gdy zwiększa się odległość pomiędzy kątami wsporowymi a tę przestrzeń wypełnia poszerzająca się strzałka

to, że kopyta nie poprawiły się po pobycie na łąkach znaczy, iż były nieprawidłowo i/lub zbyt rzadko werkowane...

czy twój koń jest użytkowany wierzchowo? bo na zdjęciu od tyłu widać, że ma zero mięśni zadu  :( co mu napewno nie pomaga bo wszystkie obciążenia idą w stawy niestety :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Lipiec 16, 2010, 10:46:45
Dzięki za informacje. Czyli jest w tym kuciu tyłów jakaś metoda. A przody się owszem, rozszerzyły - kwestia doboru rozmiaru podkowy. Dodatkowo zamknięta podkowa chroni trzeszczki, a te nie za ładnie wyszły na rtg.
Koń ma 17 lat i jest na emeryturze - ze względu właśnie na szpat, a także COPD oraz uraz kręgosłupa. Wszystko to wyklucza intensywniejsze treningi. Natomiast większe rozluźnienie i ewidentny brak bólu jest widoczny w zwykłej, lekkiej jeździe, z czego się bardzo cieszę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 16, 2010, 11:00:56
zulu -
mój był kuty na przód tak samo - po roku zrezygnowałam z kowala i teraz dziewczyna (też kowal ale z wiedzą lepszą :) przyjeżdża  do nas do wrocka z opola  i naturalnie go rozczyszcza a na przód zamiast  tych jajek ma otwarte podkówki na trzeszczki. koń chodzi o niebo  lepiej - problem był z szyją teraz go nie ma
koleżanka też u niej robi szpatową kobyłę od teraz.

mojego rozkuwam od jesieni do wiosny żeby kopytko miało czas się mocniej rozszerzyć - mój zmiany miał duże w jednej nodze - trzeszczki
swojego też bym tak nie zakuła ....
....i tak przeszłam przemianę od kucia konia, teraz chodzi w podkowach na przód  tylko ze względu na podłoże , ale jest tak zrobiony, że to kopytko pracuje, strzałki niebo lepiej wyglądają niż na jajku i gdybym miała 17 letniego konia to rozkułabym go w cholerę i wzięła osobę do naturalnego werkowania - co oczywiście jest moim zdaniem,  bez urazy żadnej oczywiście :kwiatek: nasz vet się teżprzekonał takiego robienia i rozkucia trzeszczkowego konia a na początku było że co mc będą zdjęcia :) i bez jajek koń fajnie chodzi i z trzeszczką jest ok- zdjęcia są co 6 mce kontrolne
pozdrawiam ;)
pzdr


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 16, 2010, 13:37:24
Mój w jajkowych podkowach i wkładkach Luvex chodził, też niby na trzeszczki, a ciągle i notorycznie sie potykał. Masakra jakaś  :zemdlal:
Po rozkuciu, jakbym mu kajdany ściągnęła z nóg. Bez porównania.
A zakuwanie starszego konia, który nie jest w treningu to  :swirek: Takie jest moje zdanie poparte doświadczeniem .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 17, 2010, 20:44:35
Melduję, że Baks mimo 2 serii zastrzyków nadal kuleje  :smutny:
Skończyły mi się pomysły.
Jest tak samo jak ponad 2 miesiące temu przed sterydami i kwasem.
Czyli kuleje w kłusie na lewo. Na prawo i po prostej jest ok.
Przez tydzień jeździłam kłusem w lesie, cała zadowolona, a dziś z powodu ulewy przeniosłam się na halę i wyszło szydło z worka  :zemdlal:

Co teraz?
Jeździć tylko prosto i w prawo?
Oddać go?
Wzywać kolejnych weterynarzy?

Wyląduję w zakładzie zamkniętym przez tego konia albo wszyscy dookoła mnie "znielubią" bo staję się monotematyczna i nie potrafię o niczym innym myśleć i mówić...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Lipiec 17, 2010, 20:51:34
Agnieszka, nie pamiętam czy o tym pisałas, więc pytam: czy twój koń miał robione RTG pod kątem ewentualnej trzeszczkozy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 17, 2010, 20:59:52
Miał RTG i zgodnie z opisem z SGGW ma w obu przodach "nieznaczną sklerotyzację trzeszczek".


Zdjęcia były robione rok temu i pod koniec kwietnia tego roku i wet nie stwierdził dalszych zmian.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 17, 2010, 22:14:53
Wet nie stwierdził dalszych zmian, ale zastrzyki przestały pomagać, dlatego jest kulawy. Ta sklerotyzacja to nic innego jak twardnienie
Napewno trzeszczki czy w ogóle choroba zwyrodnieniowa nie jest dla osób niecierpliwych. Jest to nieuleczalne i postępujące w róznym tempie. Nawet jak podasz koniowi Tildren, bedziesz musiała czekac na efekty.
Pytasz co teraz: to zależy od grubości twojego portfela  :cool:
Albo nie robić nic, czekać ...
Ale oddawać konia bo się zepsuł??? To mi sie nie mieści w głowie. Ile ty masz lat?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Lipiec 17, 2010, 23:58:29
Agnieszka, czy stać Cię tylko na to żeby oddać ukochanego niegdyś konika tylko dlatego że teraz jest kulawy na jedną nogę?!  to STRASZNIE PRZYKRE i PRZYGNĘBIAJĄCE !!! Tak postępują dzieci ze swoimi zabawkami gdy im się znudzą. Jesteś niedojrzała i nie powinnaś mieć własnego konia...
Jeżeli nie wiesz co mu jest i jak go leczyć to konsultuj się z innymi wetami, dzwoń po klinikach... jest wiele rozwiązań jeżeli się tylko czegoś naprawdę chce. A jak wolisz  pójść na łatwiznę i oddać konia byle tylko pozbyć się problemu to nie zawracaj głowy ludziom na forum!!!

TWÓJ KOŃ TO ŻYWE STWORZENIE ZA KTÓRE JESTEŚ ODPOWIEDZIALNA - NIE PLUSZOWA ZABAWKA!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Lipiec 18, 2010, 00:33:38
Jesli konia nie bedzie sie dalo wyleczyc, a dziewczyna chce sie dalej rozwijac jezdziecko (nie majac jednoczesnie funduszy na 2 konie, w tym jednego renciste), to zaleczenie konia na tyle, na ile pozwala dzisiejsza medycyna i znalezienie mu nowego domu badz (opcja bezpieczniejsza ?) oddanie go gdzies jako konia do towarzystwa (zatrzymujac kontrole nad jego losem), wydaje sie rozsadnym wyjsciem.

Jak to latwo osadzac, gdy nie zna sie dokladnie sytuacji i/lub nie jest sie w takiej sytuacji.
Mniej emocji, wiecej przemyslen, sugestii oraz podtrzymania na duchu - tylko tyle, a niekiedy az tyle by sie przydalo.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 18, 2010, 01:10:14
Agnieszka, czy stać Cię tylko na to żeby oddać ukochanego niegdyś konika tylko dlatego że teraz jest kulawy na jedną nogę?!  to STRASZNIE PRZYKRE i PRZYGNĘBIAJĄCE !!! Tak postępują dzieci ze swoimi zabawkami gdy im się znudzą. Jesteś niedojrzała i nie powinnaś mieć własnego konia...
Jeżeli nie wiesz co mu jest i jak go leczyć to konsultuj się z innymi wetami, dzwoń po klinikach... jest wiele rozwiązań jeżeli się tylko czegoś naprawdę chce. A jak wolisz  pójść na łatwiznę i oddać konia byle tylko pozbyć się problemu to nie zawracaj głowy ludziom na forum!!!

TWÓJ KOŃ TO ŻYWE STWORZENIE ZA KTÓRE JESTEŚ ODPOWIEDZIALNA - NIE PLUSZOWA ZABAWKA!

Takie przekonania mogą wyrosnąć tylko z przeświadczenia, że tylko z pańcią konisiowi będzie najlepiej. Otóż niekoniecznie - jeśli mądrze wybierzesz nowy dom dla swojego zwierza, to może mieć tak samo dobrze, a nawet i lepiej. Gwarantuję, że koniowi nie będzie przykro w nowym miejscu jeśli będzie miał zapewnione dobre warunki bytowe; trawę, towarzystwo, boks i żarcie. Oczywiście jesteśmy odpowiedzialni za swojego zwierza, ale bez przesady; tak czasem w życiu bywa, że trzeba się rozstać czasowo/na stałe, szukać innego rozwiązania, poddzierżawiać i tak dalej. Dobrobyt konia jest najważniejszy, więc pańcia musi zadbać o to, by mu się dobrze powodziło - co absolutnie nie jest równoznaczne z trzymaniem za wszelką cenę zwierzaka przy sobie.

Siwek doprawdy, nie zawsze wystarczy "dzwonić po klinikach" i szukać "wielu rozwiązań", żeby konia wyleczyć - w przypadku zwyrodnień chodzi tylko o zahamowanie procesów chorobowych i ułatwienie koniowi życia z tym, co już ma w stawach. Nikt przy zdrowych zmysłach nie "dzwoni po klinikach" żeby znaleźć taką, w której koń magicznie zostanie wyleczony  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 18, 2010, 11:04:46
Azbuka mam 32 lata. Nie jestem rozhisteryzowaną nastolatką, tylko osobą która od wielu lat jest na własnym utrzymaniu a nie na garnuszku rodziców, jak niektóre panienki tutaj na forum. Muszę utrzymać siebie, konia, opłacić rachunki i spłacać raty kredytu przez najbliższe 26 lat, bo mamusia nie kupiła mi mieszkania.

Siwek jeśli byś się trochę wysiliła i przeczytała kilka moich wcześniejszych postów to wiedziałabyś, że koń w październiku 2009 był operowany w klinice w Warszawie i nie za biedronki tylko za ciężkie tysiące. I nie ty będziesz mi mówiła, czy mam pisać na forum, czy nie.
Z pluszowych zabawek wyrosłam dwadzieścia parę lat temu.

Z Baksem bujam się tak 2 lata i podjęłam ryzyko świadomie. Wierzyłam, że da się go podleczyć na tyle, żebym mogła godzinkę dziennie potelepać się rekreacyjnie. Za jego leczenie mogłabym kupić innego zdrowego konia lub nawet dwa, podliczając wszystkie RTG, wizyty wetów, klinikę, drogie suplementy. Nie oszczędzałam na nim, wręcz sama chodziłam w starych lumpach, żeby kupić Chondro czy Cortaflex. Na samego weta i zastrzyki wydałam w tym roku, lekko licząc, 2 tysiące.

Wiele osób mówi, że gdyby nie ja koń wylądowałby na haku już dawno temu, bo kupiłam go właściwie za cenę mięsa a on swoje waży.
Oddanie go, tak jak słusznie zauważyła Busch i baba_jaga, to nie na rzeź, tylko na wcześniejszą emeryturę, gdzieś gdzie będzie łaził sobie po łąkach i innymi końmi. Zależy mi na zapewnieniu mu dobrego życia, a w tej chwili ma niecałe 9 lat, więc sporo jeszcze przed nim.
Nie będę na nim jeździć na siłę, jeśli się to tego nie nadaje, ale spróbuję wszystkiego co w mojej mocy, żeby koń był szczęśliwy.
Wczoraj podjęłam decyzję (przy winie z moją przyjaciółką Julie) o konsultacji z jej zaufanym wetem i jutro będę się umawiać na wizytę, może on coś wymyśli i zaproponuje.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 18, 2010, 11:51:17
Co teraz?
Jeździć tylko prosto i w prawo?
Oddać go?
Wzywać kolejnych weterynarzy?
Wyląduję w zakładzie zamkniętym przez tego konia albo wszyscy dookoła mnie "znielubią" bo staję się monotematyczna i nie potrafię o niczym innym myśleć i mówić...
Agnieszko, te słowa wywołały  mnie taką a nie inną reakcję.
Ja przechodziłam przez to samo co ty, ale ja już się pogodziłam z tym. Możliwe, że ja mam hopla na jego punkcie, ale nawet gdybym już nigdy nie mogła na niego wsiąść -nie oddam.  A co dalej robić, to właśnie zależy od grubości portfela, ja ciągle szukam, czekam, może coś nowego kiedyś wymyślą.
Bush, ja niestety nie znam takich miejsc, gdzie bez systematycznego dogladania konia zadbają o niego jak należy. Mogą jedynie wpuszczać, wypuszczać na łąkę, a że koniowi coś dolega to nie zauważają. Nie mam zaufania do ludzi może po prostu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 18, 2010, 12:25:34
Azbuka ja też szukam różnych możliwości. Dwa lata to nie jest krótko. Dlatego zadałam te pytania, które Cię zbulwersowały.
Też mam "hopla" na jego punkcie, jak tylko mogłam po wypadku łazić o kulach, to codziennie do stajni przyjeżdżałam.
Teraz też tak jest i wracam do domu po 12-13 godzinach, bo zarabiać trzeba a nie wyobrażam sobie nie jeździć codziennie do stajni. Ty wsiadasz na konia - a Bakarat przez pół roku po operacji nie widział siodła. To też jest trochę inna sytuacja.  Nie wspomnę już o kilku 2-miesięcznych przerwach międzyczasie, kiedy kulał.

Gdybym miała gwarancję podleczenia konia to mogłabym nawet kolejny kredyt zaciągnąć.
Tylko chciałabym choć trochę jeździć na nim bo po to kupowałam konia a na utrzymanie dwóch koni mnie nie stać.
Nie chcę skakać, nie chcę nawet w małych zawodach stajennych uczestniczyć. Swoje ambicje jeździeckie dopasuję do jego możliwości.
Bo jest to mój pierwszy, ukochany i wymarzony koń. Wielki, kary, łagodny. Taki, jakiego wymyśliłam sobie prawie 30 lat temu.

Nie sprzedam go nigdy ale oddam w dobre ręce, jeśli nic więcej nie da się zrobić. A nowego domu, jeżeli będzie trzeba, będę szukać do skutku, nie spieszy mi się.
Od wielu miesięcy stoi w boksie, bo na więcej niż spacery w ręku a od niedawna pod siodłem, lekarze nie zezwolili.
I to na pewno jest dla niego gorsze niż bezcelowe łażenie na pastwisku i oglądanie człowieka tylko wtedy, gdy dostaje żarcie.
Widzę w jego oczach, że jest smutny i szaleje w boksie, kiedy inne konie wybiegają na padok a on zostaje w stajni sam...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Lipiec 18, 2010, 12:45:25
Agnieszka
Moja kolezanka ma konia który juz w zasadzie nigdy nie bedzie chodził pod siodłem. Kon ma chore trzeszczki . Sa dni kiedy ledwo z boksu wychodzi. Jak mial stac w boksie to szalał, wrzeszczał, nawolywal, krecił sie, skakal. Jako ze postanowiła go leczyc, ale juz nigdy na niego nie wsiadac, pozwoliła mu mimo wszsytko wychodzic na padok. On sobie sam dawkuje ruch, w zasadzie to jak go bardziej boli to stoi sobie i je trawe, jak sa dni kiedy niewiele sie dzieje to czasem sobie podkłusuje. Czasem powoli zagalopuje. Lekarz tez nie do konca pozwolił wypuszczac, ale pytanie brzmi jaki sens trzymania konia w boksie jesli wiadomo ze nie da sie go wyleczyc, a leki które dostaje i tak tylko zmniejszaja dolegliwosci.

swoja droga czy ktos z was miał do czynienia z wycieciem nerwów bólowych u trzeszczowego konia , który faktycznie ma to w zaawansowanym stanie? Oczywiscie biorac pod uwage fakt ze kon NIGDY juz nie bedzie chodzil pod siodłem. Kwestia ulzenia mu na stare lata w momencie wychodzenia z innymi konmi na padok.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Lipiec 18, 2010, 13:53:01
Cytuj
Bush, ja niestety nie znam takich miejsc, gdzie bez systematycznego dogladania konia zadbają o niego jak należy. Mogą jedynie wpuszczać, wypuszczać na łąkę, a że koniowi coś dolega to nie zauważają. Nie mam zaufania do ludzi może po prostu.

Widzisz, a ja znam takie miejsca i takich ludzi i zapewniam Cię, że nie tylko w Twoich rękach konisie mają się dobrze, a w każdych innych czeka je tylko cierpienie i śmierć na haku. Ja wiem, że to wszystko jest fajne i miłe kiedy można sobie zostawić przy sobie każdego konia, którego się spotkało - ale czasem nie można, a czasem zwyczajnie człowiek o zgrozo! w swoich egoistycznych dążeniach chce jednak trochę pojeździć. Absolutnie nie uważam, że zepsutą zabawkę trzeba gdzieś wyrzucić i poszukać sobie nowej, ale są przecież różne rozwiązania, pośród których można wybierać bez szkody dla konia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 18, 2010, 17:51:54
Z tego co umówili weterynarze mój koń kuleje od zwyrodnienia w stawie kopytowym a nie od trzeszczek.
Zmiany w trzeszczkach są niewielkie i pozwolę sobie sądzić, że sporo koni takie zmiany może mieć.
Tylko się o tym nie wie (gdzieś to kiedyś pisałam). Bo jak z koniem jest wszystko ok to po co robić RTG.
Koń nie ma problemów z ruchem ogólnie rzecz biorąc.

Byliśmy dziś na spacerze w lesie, 95% stępa i troszkę kłusa. I nic się nie działo...szedł czysto.
Chyba pozostanę przy opcji: do lasu i w prawo o ile nie będzie przy tym kulał. Ruch jest mu potrzebny, nawet dla zdrowia psychicznego.
I oczywiście jutro telefon do weta i umawianie wizyty, tak z czystej ciekawości, co powie. Trudno, będę lżejsza o te 200 zł.
To będzie czwarty z kolei wet oglądający Bakarata  :zemdlal:
Mam nadzieję, że wkrótce pozwoli na wychodzenie na padok.

Busch, skąd jesteś, jeśli można wiedzieć? Może być na PW.
Bo jeśli Baks się z tego nie wygrzebie to bardzo bym chciała znaleźć mu dom u odpowiedzialnych i dobrych ludzi.




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 18, 2010, 18:39:06
Agnieszka- mój też tak miał kulawizna w lewo tylko w kłusie
dostał tildren rok temu -raz
dostaje profilaktycznie glukozamine, ma kaloszki magnetyczne na 8  h dziennie, werkowany naturalnie + kucie na przód ale otwarte

w sierpniu minie rok od rozpoczęcia leczenia- koń pracuje już jak przed leczeniem, skoki aktualnie metrowe mamy

co lekarz mówi na podanie Tildrenu?

wklejam opis mojego: rok temu sierpień:
 p.p.: W obrazie RTG palca prawego w projekcji bocznej  widoczne skostnienie w okolicy wyrostka dłoniowego. Poza tym wydłużenie obrysu trzeszczki kopytowej z niewielkiem odczynem odokostnowym  krawędzi bliższej. W projekcji oxspring widoczny luźny fragment kostny z krawędzi dalszej z ogniskiem lizy(czip). Ognisko lizy kory w obrębie powierzchni zginaczowej trzeszczki kopytowej prawej. Asymetria trzeszczki z ubytkiem  krawędzi dalszej.
> USG: Powiększenie zachyłka dłoniowego stawu kopytowego.
> Rozpoznanie: Trzeszczkoza. Zapalenie stawu kopytowego.

w sierpiu rtg tragedia, w styczniu super wyglądało kopytko - po weekendzie będę robić znowu zdjęcia po 6 mcach :)

acha - mój od sierpnia do stycznia tylko stępował i spacery w ręce (szaleje na padokach) dopiero od stycznia zaczął być wdrażany do pracy po 5, 10, 15 minut kłusa itd czyli tak naprawdę to od marca zaczęliśmy coś robić więcej, teraz już padoki i pod siodłem chodzi. Ma 6 lat aktualnie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Lipiec 18, 2010, 20:06:00
Hypnotize, jeden z b. znanych lekarzy twierdzi, że koń po neurektomii może wrócić nawet do sportu (wedle jego słów - pół kadry dzięki temu jest na nogach). Szczerze mówiąc dla mnie ten zabieg ma rację bytu właśnie w celu ulżenia koniowi na emeryturze/rencie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 18, 2010, 20:15:06
Dzięki maxowa  :kwiatek:.
Ale u Baksa problem nie tkwi w trzeszczkach.
Ale zapytam o Tildren.

Na opisie RTG prawego przodu z zeszłego roku przed operacją jest tak:
"Odczyny okostnowe na guzku więzadłowym dalszej nasady kości pęcinowej i bliższej nasady kości koronowej.
Odczyny okostnowe po bocznej/przyśrodkowej stronie nasady bliższej kości koronowej.
Widoczne złamanie wyrostka wyprostnego kości kopytowej z rozległym odczynem okostnowym otaczającym odłam; odczyn na tylnej powierzchni nasady bliższej kości koronowej w miejscu przyczepu torebki stawowej.
Nieznaczna sklerotyzacja powierzchni dalszej trzeszczki kopytowej z widocznymi kanałami naczyniowymi.
Zalecenia: operacyjne usunięcie odłamu wyrostka wyprostnego prawej kończyny piersiowej w celu zahamowania postępu zmian zwyrodnieniowych.
Ze względu na mnogość zmian radiologicznych rokowanie co do użytkowania sportowego konia jest ostrożne."

Reszty z opisu pozostałych nóg nie będę przepisywać...

W tym roku - opis "słowny" tzn. mój wet dalszych zmian nie znalazł i potwierdził to z wetem z SGGW.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 18, 2010, 20:22:42
trzymam kciuki naprawdę - żeby coś vet postanowił i było lepiej

wiem jak to jest ciągle myśleć o leczeniu konia, ja miałam pierwsza diagnoza - pięciolatek na łąki bo zmiana była na rtg duża i z cystą. Robiliśmy aż dwukrotnie, bo bardziej był podejrzany międzykostny. A tu nagle  prawy przód zmiany ech życzę powodzenia naprawdę - ja też prawie szukałam łąk dla Maxa żeby sobie wypoczywał a ja bym go odwiedzała ale chodzi i jest ok i sprawdzam co 6 mcy (zobaczymy teraz zdjęcia ) powodzenia :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 18, 2010, 20:50:51
Jak miło czytać takie słowa pocieszenia, mimo, że się nie znamy i mieszkasz na drugim końcu Polski  :)
Bo tak naprawdę tylko ktoś, kto znalazł się w podobnej sytuacji wie jak to jest...i jak jest ciężko.

Jeszcze żyję nadzieją.
Do wizyty weterynarza, prawdopodobnie w tym tygodniu.

Parę znajomych osób już pytało, czy po Bakaracie kupię nowego konia.
Na chwilę obecną nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Sorry, jeśli kogoś męczy moje smucenie



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Lipiec 22, 2010, 09:05:06
Agnieszka w ramach pocieszenia napisze coś o moim Rumaku:) kupiony z miłości:) 2 lata temu w wieku 12 lat, wcześniej jeździłam na nim 2. Po przewiezieniu do nowej stajni okazało się, ze koń wywala się o własne nogi...kilku wetów, niby mięśniochwat później się okazało, że nie i nie wiadomo co to było. Zataczał się 6 miesięcy, w międzyczasie wizyty weterynarzy, oprócz porażenia zadu silna kulawizna...leczyłam przez 8 miesięcy nie ten staw( zła diagnoza:()  w kwietniu rok temuy wizyta dr Golonki okazało się, ze staw kolanowy (a nie skokowy jak sugerował przez 8 mies inny wet)
jest w tragicznym!!! stanie jedyne wyjscie operacja w Gliwicach rokowania baaaardzo ostrożne...no to pojechaliśmy 600 km:) koń wrócił dłuuuuga rehabilitacja ostrzykiwanie, suplementy...cień nadziei konia bedzie można użytkować rekreacyjnie...pilnie jeździłam codziennie do stajni rehabilitowac, kon weslo brykal po padoku...po roku, gdy mieliśmy zaczynać galop... koń okulal:( na tę samą noge. Przyjechał gr Golonka i koń znów musiał jechać do Gliwic...rozpoznanie zwyrodnienie trzeszczki pęcinowej i zapalenia mięśnia międzykostnego...kulawizna na szczęście nie od kolana...2 miesięczne leczenie w klinice shock waves, 3 miesiące stępa 2 razy dziennie po 30 min, kucie ortopedyczne i rokowanie znów baaardzo ostrożne...ale mam nadzieje... w zyciu go nie oddam, a na drugiego tez mnie nie stac...coz poczekamy na lepsze czasy. Teraz kiedy mam na mazurach kilka mlodzch koni do jazdy kon z rekreacji zlamal mi kosc srodstopia i gips na 4 tyg ehhh jak nie urok to s....


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Lipiec 22, 2010, 09:25:47
Agnieszko (imienniczko i równolatko) ja sie borykam z diagnozą "trzeszczka i zwyrodnienee stawu koronowego" od niecałych 2 miesięcy. Zadbałam o rozsądne struganie, ruch (koszmarnie u nas wazne) ale w butach dla wygody i amortyzacji wstrząsów (używam wkładek) i w tej chwili koń hmm rusza się znacznie, znacznie lepiej. Nie kuleje już, chwilami jest nieregularny ale chyba tylko ja to widzę. Zauważyłam, że im więcej w ciągu doby stoi w boksie, tym gorzej się porusza. Było kilka dni, że konie spały na dworze i w ogóle nie wracały do stajni i wtedy miał się najlepiej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 22, 2010, 22:53:25
Dziewczyny,  :kwiatek:
Po wizycie weterynarza we wtorek mam już jaśniejszy obraz sprawy i plan.
Wielkie zmiany przed nami, bo zmieniam weterynarza, kowala i wkrótce coś jeszcze  ;)
Ten człowiek był pierwszym, który koniowi poświęcił tyle czasu, rozmawiał ze mną i tłumaczył, odpowiadał na pytania i nie czarował.
Nie jest magikiem  :diabeł:
Nie obiecuje cudów.
I nie skasował dużo.
Ale skoro koń jest po w sumie 6 zastrzykach w ciągu 6 miesięcy nie wykazuje poprawy to coś musi być na rzeczy.
I jest, co innego, trzeszczki...

Na szczęście nie w stopniu znacznym (2 stopień) ale jest to również powodem kulawizny i mogłabym dalej ostrzykiwać staw do usranej śmierci.
I wydawać bez sensu kolejne tysiące.
Mam już umówionego kowala, który konsultował się z weterynarzem i będzie konia robił na telefon z wetem.
Tildren na razie nie jest konieczny.
A dla stawów w zasadzie nie da się nic więcej zrobić.

Teraz trzeba zadbać o kopyta, na co nikt inny nie zwrócił uwagi, a moja wiedza w tym temacie jest niewielka.
Cejloniara mój koń póki co stoi w boksie, ale myślę, że jeśli będzie ok, to za miesiąc doktor pozwoli go wypuszczać.
Bo na razie musi to być ruch kontrolowany. Ale sam wet powiedział, że nie ma sensu trzymać go w boksie i oszczędzać.
Tym bardziej, że jak się już rozchodzi, to nie ma tragedii. Z tym, że po tylu miesiącach aresztu boksowego trzeba stopniowo go wdrażać, żeby czegoś jeszcze sobie nie uszkodził, jak zacznie szaleć na padoku.
Poza tym za kilka dni będzie miał nowe "butki" i będzie musiał się do nich przyzwyczaić.

Pearl, miłość jest ślepa. Niesamowici są ludzie, też koniarze, którzy mówią mi: pozbądź się go, kup zdrowego.
Za takie teksty mam ochotę obić delikwentowi mordę.
To niesprawiedliwe, że niektórzy zapewniają zwierzowi tylko żarcie i łąki a koń piękny i zdrowy.
Współczuję złamania, ja miałam złamanie trójkostkowe w stopie, 6 miesięcy siedziałam na L4 i do tej pory czasami kuleję.
Dobraliśmy się z Baksem  ;)
Życzę Ci jak najszybszego powrotu do formy.


Wierzę w to, że jeśli zmienię całkowicie podejście i metody to może uda mi się poklepać w siodle na Bakaracie jeszcze parę lat.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: korsik Lipiec 23, 2010, 10:10:29
czy ochraniacze magnetyczne na stawy sokowe pomogą chociaż trochę szpatowcowi?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Ruda_H Lipiec 23, 2010, 11:43:46
korsik, mam zamiar to sprawdzić. Nie korzystałam jeszcze z terapii magnetycznej i mam nadzieje, że zadziała


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: korsik Lipiec 23, 2010, 11:55:43
a jakie będziesz kupować?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Ruda_H Lipiec 23, 2010, 13:28:25
jak na razie zdecydowałam się na ochraniacze firmy aerborn chyba, że znajdę coś ciekawszego.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Lipiec 23, 2010, 18:28:12
korsik, znajomy szpatowiec korzystał i sobie bardzo chwalił


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: korsik Lipiec 23, 2010, 18:31:31
chyba kupię jakieś z angielskiego ebaya. Pisałam do Torpola i ponoć własnie 'stworzyli' taki produkt -200zł za sztukę  :zemdlal:

zastanawiam się nad tymi: klik (http://cgi.ebay.co.uk/Pair-of-Magnetic-Hock-Boot-Wraps-2-FREE-Boosters_W0QQitemZ360282418513QQcategoryZ16239QQcmdZViewItemQQ_trksidZp3907.m263QQ_trkparmsZalgo%3DSIC%26itu%3DUCI%252BIA%252BUA%252BIEW%252BFICS%252BUFI%252BDDSIC%26otn%3D20%26pmod%3D360282921429%26po%3DLVI%26ps%3D63%26clkid%3D6915939079461819749)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Ruda_H Lipiec 23, 2010, 19:42:29
korsik, też się nad nimi zastanawiałam chyba są nawet trochę tańsze

tak wyglądają aerborn'y też do kupienia na ebayu

(http://www.aerborn.co.uk/Img/MAG-PICTUR50_xl.jpg)

http://www.aerborn.co.uk/MAGMAIN.htm (http://www.aerborn.co.uk/MAGMAIN.htm)




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Vanilka Lipiec 23, 2010, 19:48:40
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 23, 2010, 21:01:35
mi też wszyscy mówili żebym Maxa dała na łąki
jasne oczywiście najłatwiej pozbyć się problemu - dałabym go na łąki jeżeli nic by z leczenia nie wyszło i nie sprzedała na pewno.
każdy zwierzak u mnie ma dożywocie i koniec


dzisiaj robiliśmy zdjęcia kontrolne trzeszczek:
1. rok po diagnozie i podaniu tildrenu(lipiec 2009)
2. pół roku po ostatnich kontrolnych zdjęciach gdzie wszystko wyglądało rewelacyjne - brak cysty równiez (styczeń 2010
3. wczoraj żadnej zmiany niż ze stycznia - dalej pięknie to wygląda, vet powiedział że jakby robił zdjęcia po raz pierwszy temu koniowi to w życiu nie powiedziałby, że to trzeszczkowiec
4. lewa noga jak rok temu czyciuteńka

AKtualnie: rok po traumie - koń jest użytkowany tak samo, skaczemy już 1-1,10 znowu i idziemy do przdu

Kontrolne zdjęcia jak zawsze po 6 mcach
za 2 tyg go rozkuwamy i werkowany dalej naturalnie tyle że już bez podkówek do tego

 :hurra: :hurra: :hurra:
ach życie jest piękne ! a rok temu prawie został kosiarką !


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Vanilka Lipiec 23, 2010, 21:08:15
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 23, 2010, 21:20:14
trzeba wierzyć i uzbroić się w cierpliwość

a rok temu byłam załamana i pierwsze co to wybuchnęłam płaczem, potem już się oswoiłam że dam go niedaleko domu na łąki do koleżanki i będę odwiedzać po prostu.. ech :smutny:

Max 6 mcy tylko stępował - w ręku lub karuzeli, bo na padokach szalał głupek więc spacerowałam i uzbroiłam się w wiarę i cierpliwość, gluzakozaminkę je tylko profilaktycznie, tildren dostał RAZ, zmieniliśmy kowala i jednak nasz przypadek jest że zmiany nie postępują, tildren cuda zrobił i czyściutko ;)

naprawdę życzę tego wszystkim trzeszczkowcom bo warto  walczyć o zdrowie podopiecznego:kwiatek:
sorrki ale jestem taka szczęśliwa że już nie mogę :) włąśnie wróciłam dodatkowo po wynikach zdjęć z treningu skokowego  ;)

no i kaloszki magnetyczne zostają u nas  dalej !


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Lipiec 23, 2010, 23:22:22
A czy  ktos z Was stosowal derbymed mobilyty hcc? Ja wlasnie zaczelam kuracje i zastanawiam sie czy efekty sa tak dobre jak zapewnia wet i czy sa adekwatne do ceny...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Likier Lipiec 24, 2010, 07:15:26
W gidranie jest coś takiego:
http://www.sklepgidran.pl/DURA_TECH_Owijki_magnetyczne_na_stawy-148.html


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Lipiec 24, 2010, 09:00:00
Julita, podopieczna zjadła 2 opakowania tego. Efektów nie zauważyłam niestety.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Vanilka Lipiec 24, 2010, 12:10:07
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Lipiec 24, 2010, 12:17:45
Eh no to kiepsko....
U nas jest to kwestia malego zwyrodnienia, wiec pozostaje mi miec nadzieje, ze bedzie dzialalo.... zobaczymy co wyjdzie na zdjeciach kontrolnych...
Wg weta skutecznosc mobilyty w zatrzymywaniu zmian to 80%.... 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Donia Aleksandra Lipiec 29, 2010, 13:47:05
Jeśli w złym wątku pisze to z góry przepraszam, ale mam pytanie:
Najpierw jedna klacz zaczęła mi kuleć na prawą przednia nogę, starsznie pomagała sobie głową w ruchu w kłusie, w stepie kulawizna byłą niewidoczna, w galopie tez.Weterynarz nie mógł przyjechać, powiedział zeby poczekać pare dni, a jak nie przejdzie to przyjedzie.Jednak po tygodniu kulawizna minęła.Dodam ze kopyto z zew. strony było ciepłe.
Dzisiaj 2 klacz to samo, identycznie ta sama sytuacja....
 Moze ktoś miał podobna sytuacje?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Palomita Lipiec 29, 2010, 20:04:00
Niestety też muszę się tu dopisać.
Jakieś półtora roku temu stwierdzomo u mojego 8-letniego rumaka zwyrodnienie stawu pęcinowego w prawym przodzie. Na szczęście niewielkie, do tego żadnej opuchlizny, tylko znaczył. Przeszedł miesięczną kurację, przy tym blokery, wyjścia tylko na stępa w ręku... Oj ciężko było, szczególnie z tym "stępem" jak już koń się z zamknięcia wydostał :icon_rolleyes:  Potem stopniowo lonża, padok, pierwsze jazdy i cały czas wcierki, zawijanie, kucie i kontrole weta.
Ale... udało się :D Jedyne zalecenie, jakie dostałam na przyszłość, to żeby nie przesadzać ze skokami, bo całe obciążenie idzie wtedy na przód. Więc właściwie zmieniłam dyscyplinę i uderzyliśmy w dressage.
Zimą pojawiła się sztywność, puki koń się nie rozgrzał, więc po konsultacji z wetem kupiłam OST-O-FLEX, właśnie żeby na miesiące zimowe dodawać do paszy i jak "ręką odjął".
Jak dotąd (tfu, tfu!) koń wszystkie kontrole przechodzi śpiewająco :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Lipiec 29, 2010, 22:06:12
Palomita - GRATULACJE /!!! :hurra:
tak tak też fruwałam z koniem przy stępowaniu w ręce jak już wyraźnie pobrykałby a nie łaził hehe



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Sierpień 02, 2010, 22:40:13
Do osob, ktore zastosowaly dozylni kwas.
Czy konie 'po' inaczej traktowaliscie (zywienie, padokowanie) ?
Czy tuz po iniekcji, ich stan ulegl pogorszeniu ?
Czy sa osoby, ktore stosuja te iniekcje systematycznie (czy powinny byc okresy przerwy miedzy poszczegolnymi i.) ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2010, 11:04:20
baba_jaga, mój kasztan jest świeżo po.
Kwas był podany w dwóch dawkach w odstepach 21 dni.
Rzeczywiście po podaniu stan uległ pogorszeniu na dwa dni, a potem aż miło było patrzeć jak biega  :D
Nic nie zmieniałam w jego trybie życia po podaniu kwasu, ale kasztan tez nic wielkiego nie robi. Czasem przewiezie mnie na grzbiecie, a resztę czasu spedza na padoku.
Sądzę, że gdyby nie miał dużych zmian, a ma, nie potrzebowałby niczego innego na poprawę swojej motoryki ruchu. Jak się za bardzo rozbawi i rozbiega to lewa noga zaczyna go boleć i kulawy jest trochę, ale poza tym bardzo luźno sie rusza. Juz nie jak konik drewniany.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Sierpień 03, 2010, 11:11:59
baba_jaga my stosowaliśmy dożylne kwas. koń po wlewie chodzi przez 2-3tyg.tylko w ręku, a później powoli po 5-10-15min.kłusa na lonży. czuł się tak sobie, czasem gorzej - nie chciał wstawać :(  jedzonko musiałam przyciąć bo utrzymać się go nie dało po kilku dniach. po 2mieś.dopiero pod siodło wrócił, ale trwała poprawa była dop.po 3-4mieś.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2010, 11:21:28
Siwku, a nie pomyliło ci się coś? Taki schemat jak przedstawiłaś to po podaniu dostawowym  :oczy2: U mnie tez nie zadziałał w drugiej serii.
Dożylnie niektórzy zawodnicy podają kwas przed sezonem startowym, nie wyobrażam sobie na ten czas wyłączać konia z treningów  8|

Z tego co piszesz o swoim siwku, jest bardzo, ale to bardzo źle  :(  Możesz pokazać na zdjęciu jego nogi? Może ktoś z nas dojrzy coś czego inni do tej pory nie zauważyli. Pokaż te kopyta. Poważnie.

Edit: literówka


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Sierpień 03, 2010, 11:26:13
nie pomyliło mi się, bo dokładnie tak mam rozpisane zalecenia z kliniki. tylko że wtedy Siwek miał jeszcze iniekcję do stawową oprócz wlewu dożylnego i być może dlatego tak a nie inaczej 3ba było się nim zajmować. A i cała dawka kwasu była podana w jednej kroplówce! Tylko że to było 1,5roku temu...

Mam tylko takie fotki kopytek na razie... i co?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 03, 2010, 11:49:56
Kurcze a ja sie ciagle zastanawiam co z magnetycznymi kaloszkami- a zwyrodnieniem stawu kopytowego?
W zeszlym roku leczono go na szyje, kręgosłup, prawą nogę, i tylna zanim w końcu wet w klinice powiedział ze to lewy przód- zwyrodnienie.
Dostał serie zastrzyków z kwasu, wrócił do pracy baaardzo szybciutko, wrecz momentalnie, wszystko było super, ale po pół roku konie uciekly z pastwiska, zerwał porzadnie podkowe, odnowiło sie.. Znowu zastrzyk tym razem pojedyńczy, 2 tyg stępa i wrócił do pracy, po roku znowu sie odezwało.. Koń ciągle kuleje, na lewo, czasem na prawo- bo dociaża lewą.. Czekamy na weta który ma byc na poczatku tego msc, i na zastrzyk. Doktor Karcz robił nam zdjecia na koniec czerwca, wyszło że zrobila sie 'obrecz' tam gdzie to zwyrodnienie, ze trzeba tylko ostrzykac, ale przez 3 tyg Pan Karcz nas zbywał, mimo ze był 3 razy w naszym miescie. Wiec przyjedzie inny wet, podobno otropeda, nazwiska nie moge niestety zapamiętac..  Mam nadzieje ze kulawizna ustapi.. Oczywiście kulejemy tylko w klusie.. Stęp, i galop czysty, mało tego ostatnio nasluchałam sie kwików, i pisków dzikich przy galopie  :hihi:
Ale juz nie moge patrzec jak on kuleje.. I nie moge sie doczekac az w końcu wet mu ulży.. Podobno go to nie boli, a przeszkadza, ale czy to prawda? On mi nie powie a szkoda.. Po kowalu zawsze kuleje strasznie i widac ze boli, ale dwa dni po juz sobie biega także mam nadzieje ze nie boli go to mocno..
Czy kalosze pomogą jako wspomaganie zastrzyku i cortafexu? Ehh juz lapie sie wszystkiego co sie da..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Sierpień 03, 2010, 11:57:02
Młoda, mam kaloszki i zakładam regularnie ale trudno powiedzieć czy to pomaga :icon_rolleyes: możesz spróbować bo to jednarazowy wydatek przecież. jedni weci.mówią że naprawdę to pobudza krążenie inni że strata pieniędzy. ja kupiłam ponieważ próbuję wszystkiego żeby ulżyć Siwemu. a używasz jakichś suplementów?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bischa Sierpień 03, 2010, 12:11:57
Ja mam swoją drogą pytanie . Może głupie , laickie . Jak poznać że koń w kuleje w galopie . Gdy jest to niewielka kulawizna , nie mówię o skrajnych przypadkach . Piszecie o czystym galopie . W kłusie i stępie nie mam problemu żadnego , w galopie przy niewielkiej kulawiznie jestem ślepa . Na co patrzeć ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Sierpień 03, 2010, 12:15:25
może na to czy nie pomaga sobie szyją żeby odciążyć którąś kończynę? mój np.macha dziwnie nogami(podrzuca przednie) i wścieka się machając głową - zupełnie jakby chciał mi pokazać że go boli :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 03, 2010, 12:52:21
Hm jedlismy cortafex o ten najpierw : http://cortaflex.pl/index.php?page=2&action=view_one&id=55 (http://cortaflex.pl/index.php?page=2&action=view_one&id=55)
potem mielismy ten : http://cortaflex.pl/index.php?page=2&action=view_one&id=79 (http://cortaflex.pl/index.php?page=2&action=view_one&id=79) skonczylismy w zeszłym msc.. Teraz nie jemy nic bo czekalismy na weta ktory przez 3 tyg nie mogł do nas dojechac.. I jeszcze chwile poczekam, zobacze co powie ten ortopeda ktory ma przyjechac na dniach.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2010, 17:49:57
Ja mam swoją drogą pytanie . Może głupie , laickie . Jak poznać że koń w kuleje w galopie . Gdy jest to niewielka kulawizna , nie mówię o skrajnych przypadkach . Piszecie o czystym galopie . W kłusie i stępie nie mam problemu żadnego , w galopie przy niewielkiej kulawiznie jestem ślepa . Na co patrzeć ?

Pytanie nie jest głupie  ;)
Mój kasztan jak jest kulawy, to kuleje na lewy przód, dlatego galop na prawo ma strasznie wybijający.
Nie wiem natomiast jak poznać kulawiznę na tylne nogi w galopie  :S


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bischa Sierpień 03, 2010, 20:41:56
Bardziej o to jak widać z ziemii mi chodziło  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 04, 2010, 07:25:51
Bisha L, no właśnie z ziemi ciężko to zauważyć  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 04, 2010, 08:35:19
My jestesmy z Siwym po diagnostyce wczoraj. W końcu po 4 tygodniach czekania i zwodzenia nas ze dr Golonka przyjedzie... ale nie przyjechał :/ 
Uratował nas dr Pędziwiatr i musze kolejny raz powiedziec ze ten człowiek jest strasznie slowny i jesli umawia sie na konkretna godzine to zawsze na nia dotrze.
Póki co robilismy RTG nóg przednich i tylnych. nie bylo potrzeby robienia USg kregoslupa chociaz chciałysmy to zrobić.
Diagnoza nie jest pozytywna. Koń dzieki swojej przeszłosci ma zwyrodnienia prawie wszystkich stawów nóg przednich i tylnych, pomijajac staw kolanowy nogi prawej.  Przy okazji trzeszczki w stanie opłakanym.  Pod siodłem juz od jakiegos czasu nie chodzi, ale zal patrzec jak sie na padoku meczy, w zwiazku z tym podjelysmy decyzje o intensywnym leczeniu.
Póki co mamy w planie kuracje kwasem hialuronowym dostawowo, minimum do 4 stawów, no i Tildren, a potem zobaczymy co z tego wyjdzie... .

Miał ktos kiedys do czynienia z tym u konia z bardzo duzymi zwyrodnieniami? Poprawialo to jakos zycia? i na jaki czas?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 04, 2010, 19:22:50
Hypnotize, dr Golonka był w waszej stajni w zeszły piątek. Do niego na diagnostykę to najlepiej konia zawieźć.
A te dostawowe zastrzyki to jednocześnie w 4 stawy? Czy np. zaproponował zacząć od najgorszego?
Ja teraz juz bałabym się kasztanowi dawać dostawowo ze względu na daleko posunięte zwyrodnienia. Igłą można dodatkowo uszkodzić.
W każdym razie życzę powodzenia i trzymam kciuki  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Palomita Sierpień 05, 2010, 11:35:41
Mój Qń przeszedł jakieś półtora roku temu kurację po stwierdzeniu zmian w przednim stawie pęcinowym. Od tego czasu niby wszystko dobrze (z resztą opisałam "naszą historię" na poprzedniej stronie).
Zastanawiam się jednak, czy warto by jakoś lepiej zadbać, żeby problem nie wrócił. Co polecacie prewencyjnie na taki przypadek? Suplementy dadzą radę, czy może coś magnetycznego by się zdało?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 05, 2010, 13:23:38
Azbuka
Jeśli Golonka był to nie u nas, bo my sie go nie moglysmy doprosic o wizyte. A diagnostyka w klinice nie jest mozliwa, bo siwy jest niejezdny.
Siwy nie ma najgorszego stawu. wszystkie sa w oplakanym stanie. wiec zastrzyki do kazdego od razu. nie wierze ze w jego stanie jest jeszcze co uszkadzac. taka terapia kwasem i tildrenem to jego jedyna szansa. albo sie uda, albo niestety trzeba mu bedzie ulzyc. bo wyglada to póki co srednio ciekawie... :( :( :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 05, 2010, 13:31:48
Jakos nie przemawia do mnie podawanie kwasu do wielu stawow.
Po pierwsze zeby dzialal przy duzych zwyrodnieniach to bedzie pewnie podawany na sterydzie i to dosc silnym. Tyle iniekcji jest dosc ryzykowne. Pamietam jak musielismy mojemu podac dostawowo do dwoch stawow i sie nad tym mocno zastanawialismy i baaardzo pilnowalismy ilustamdniowych odstepow miedzy iniekcjami zeby nie sciagac niepotrzebnego ryzyka.
To juz chyba nie jest stan do leczenia miejscowego. Nie wiem, nie znam dokladnie sytuacji, ale bym to chyba konsultowala.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 05, 2010, 13:39:36
Klami
no wlasnie na sterydach ma to  byc robione.
Swoja droga jakie to niesie za soba ryzyko? o o tym nic nam nie mówiono a ja jestem w temacie zupełnie zielona.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 05, 2010, 13:45:24
Hypnotize, szczerze? Nie ostrzykiwalabym na sterydzie kilku stawow na hop. My sie cackalismy przy dwoch. Chyba musial byc odtep minimum (chyba bo konkretnie nie pamietam) 10 dni lub wiecej miedzy kazdym kolejnym pojedynczym zastrzykiem.
Jakie ryzyko? Mega oslabienia calego organizmu. Od narazenia na glupie infekcje po problemy z ukladem pokarmowym, nawet kolki czy ochwat. Z tego co mi wiadomo jest jakas ustalona granica obecnosci sterydu w organizmie. Poza tym jak mu sie wbijecie do ilus stawow to te nogi na prawde beda go bolec. No i jeszcze samo podawanie kwasu w duzych ilosciach moze spowodowac zwapnienia tkanek w tych konkretncyh rejonach. To tak z tego co mi wiadomo, ale oczywiscie najlepszym zrodlem informacji bedzie lekarz.
Ryzykowne moim zdaniem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 05, 2010, 15:48:24
Hypnotize, ja wiem, że po przedawkowaniu sterydów może wystąpić ochwat i kolka. Dlatego kasztan miał podawany zastrzyk co 3 tygodnie na wszelki wypadek i to w jeden staw. Bardzo ryzykowną terapię polecił wam ten doktor. I to jeszcze w warunkach stajennych.
A co do Tildrenu - podobno działa tylko w początkowym stadium, kiedy jest jeszcze co odbudowywać.
Chciałabym Ci cos dobrze doradzić, są świeże zdjęcia Rtg, umówcie sie na konsultację w klinice u Golonki. Zabierzcie zdjęcia, porozmawiajcie z nim. Napewno warto.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 05, 2010, 16:59:32
Dziewczyny ja to juz nie wiem co mam wlascielce doradzic, bo Ona jest w tych sprawach zupełnie zielona :(  Ja tez wiem teraz mniej niz wiedziałam zanim weterynarz przyjechał i napisałam na forum. Wiem ze dla Siwego nie ma w zasadzie innego ratunku, stoi to zwierze rozkraczone na padoku, z przednimi nogami wyciagnietymi przed siebie najdalej jak sie da i calymi dniami nie rusza sie z miejsca.
NIE MA OPCJI POJECHANIA DO KLINIKI. Jakiejkolwiek. Ani kon nie jest jezdny, ani nie ma na to mozliwosci finansowych.
w zasadzie to sie zastanawiam teraz czy jest sens meczyc go takim leczeniem , jesli w zasadzie w jego stanie nie domkonca ma to jakiś sens , mozemy sprawe pogorszyc, a on sam ma emeryture i juz nigdy pod siodło nie wróci. Czy moze podawac cos ogolnie na zmniejszenie samych dolegliwosci bólowych bez wiekszych ingerencji.
Dostawal swojego czasu czarci pazur i pomagalo jakis czas, po kilku seriach przestalo.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Sierpień 05, 2010, 18:46:34
Hypnotize
a rozwazaliscie podanie kwasu dozylnie ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 05, 2010, 19:38:42
Hypnotize, hmm.... mowiac szczerze to powaznie zastanowilabym sie nad ta proponowana terapia. Ryzykowna zabawa, jeszcze w stajni. No i droooooga, a piszesz, ze finanse sa problemem. W najlepszym razie jeden zastrzyk kolo 250zl (chociaz najprawdopodobniej wiecej). Kazdy staw to na pewno 3 lub wiecej iniekcji. Mnostwo pieniedzy. Pamietam jak z niewatpliwym zdziwieniem podliczylam, ze takie ostrzykiwanie zaledwie dwoch stawow zachowawczo kosztowalo mnie doslownie grosze mniej niz pelna operacja stawu. A kwas i tak od jakiegos czasu jest zdecydowanie tanszy, bo pojawila sie konkurencja wsrod dostawcow.
Przede wszystkim bym to jednak skonsultowala z ortopeda, co juz propunuje powyzej Azbuka. Najlepszego macie wrecz pod reka, czego szczerze zazdroszcze.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 05, 2010, 21:45:48
Hypnotize, przede wszystkim nie dajcie sie naciągnąć na kasę od jakiegoś powsinogi  ;) Piszesz, że nie ma mozliwości finansowych na klinikę, a jeden zastrzyk dostawowy to ok. 300zł x 4nogi =1200zł A wiadomo po jednym lepiej nie będzie, trzeba conajmniej 3 razy podać  :( , czyli 3600zł
A Tildren z podaniem ok. 2000zł.
Nie wiem co sobie ten doktór pomyślał, ale być może chciał was tylko zbyć, proponując tak kosztowną terapię. Nie wierzę, że takie coś chciał robic w stajni  8|
Najlepszym wyjściem teraz jest wziąć zdjęcia i pojechać na konsultację do Golonki, daleko nie jest, rozmowa nie kosztuje.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 05, 2010, 21:58:14
Poza tym jak mu sie wbijecie do ilus stawow to te nogi na prawde beda go bolec. No i jeszcze samo podawanie kwasu w duzych ilosciach moze spowodowac zwapnienia tkanek w tych konkretncyh rejonach. To tak z tego co mi wiadomo, ale oczywiscie najlepszym zrodlem informacji bedzie lekarz.
hmmm... mój koń w sumie "zarobił" trzy zastrzyki dostawowe (za każdym razem inna noga). po kazdym miał kilka dni spacerów w ręce i powrót do pracy (na początku lekkiej). za żadnym razem nie zauważyłam bolesności w ostrzykanej nodze - ani tuz po zastrzyku ani w następnych dniach po zabiegu.

a co do zwapnień - tak, owszem, zdarzają się. ale jak się powtarza bardzo często wlewy i przez długi czas. słowem: w Niemczech się zdarza, nie w Polsce, gdzie kwas wstrzykuje się kiedy widac juz potrzebę zrobienia tego zabiegu, a nie kiedy miną równe 3 miesiące. dlaczego? bo nas na to nie stać zazwyczaj... ;)

i jeszcze jedno - u nas jednokrotne podanie kwasu przyniosło bardzo wyraźną poprawę w przypadku każdego stawu tak potraktowanego, a efekt utrzymywał się bardzo długo.

wbrew przedmówczyniom, ja jednak - jesli taka jest wola i możliwości właścicielki konia - spróbowałabym tej terapii. jest to jakaś szansa na ulżenie temu koniowi. przepraszam za to jak to zabrzmi, ale jesli dobrze odczytuję przekaz pomiędzy wierszami - koń wygląda na tak obolałego, że właścicielka chce skrócic jego męczarnie... albo kwas pomoze albo załatwi to inny zastrzyk... tym bardziej uwazam, że jednak warto spróbowac z tym kwasem.

przy okazji - pół roku na czarcim to trochę za długo. co 6-8 tygodni warto robic przerwę i podawać wtedy suplementy/zioła oczyszczające i wzmacniające wątrobę - wtedy jest i zdrowiej i czarci po takiej przerwie znowu lepiej działa. a żeby koń się nie sypnął kiedy czarci nie jest podawany, mozna dać np. korę wierzby (tez działa przeciwzapalnie) lub spróbowac z lapacho (u ludzi taki system dobrze działa; czytałam, ze u koni też. sama tego nie wypróbowałam, sprawdziłam opcję z korą wierzby - działa).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 05, 2010, 22:08:26
caro, co do bolesnosci mialam na mysli wbijanie sie do x stawow w wiecej niz jednej nodze. No, ale moge sie oczywiscie mylic, bo to akurat moja dedukcja a nie sprawdzone info.

Ja bym przede wszystkim poszukala jakie sa inne mozliwosci, z jakim prawdopodobienstwem zadzialania, kosztami itp.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 05, 2010, 22:31:14
Azbuka, dlaczego po jednej iniekcji dostawowej ma nie być poprawy? To są cholernie mocne specyfiki... Mojemu za każdym razem wystarczał jeden zastrzyk na ok. roku...
caroline, napisz coś więcej o tej wierzbowej korze proszę - co to i skąd to wytrzasnąć? :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 05, 2010, 22:49:49
Anaa, w zielarniach i w większości aptek.
a co to - no pokruszona kora z drzewa wierzba ;)
wrzuć w googla hasło "kora wierzby" - duzo fajnych haseł wyskakuje :)

a w skrócie: kora wierzby zawiera kwas salicylowy (tzw. naturalna aspiryna), który ma działanie przeciwbólowe, przeciwgorączkowe i przeciwzapalne. w ziołolecznictwie ludzi jest wykorzystywany m.in. w leczeniu zapaleń stawów, chorób zwyrodnieniowych stawów, leczeniu reumatyzmu.
w przeciwieństwie do czarciego pazura nie obciąża wątroby; jest łagodny dla żołądka.

w czasie odstawienia od czarciego dawałam koniowi dawkę kory wierzby, problemy stawowe nie wracały. dopiero zostawienie konia bez żadnego wspomagacza odbiło się na nim negatywnie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 05, 2010, 22:59:18
caroline, dzięki :) spróbuję :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 06, 2010, 07:12:33
Azbuka
Same uzbieranie pieniedzy na terapie to juz jest wyzwanie, dolozenie do tego opłaty za klinike to juz kaplica... :/

Swoja droga długo wczoraj gadałysmy na ten temat i faktycznie A. bedzie to konsultowala z Golonką, moze tym razem znajdzie sekunde czasu zeby chociaz zdjecia RTG zobaczyć. Jesli taka terapie wedlug G. nie bedzie miala sensu, bedziemy myslały jak koniowi ulżyc w innyu sposób.

caroline
Tak, kon juz w ogole nie wyglada :/ co prawda nie kuleje, ale jego kogi w stawach juz sie nie prostują, chodzi na sztywnych nogach. O ile zechce w ogole chodzic.90 % czasu spedza na staniu rozkraczonym na padoku.
Aktualnie kon stoi bez żadnego wspomagacza. I widze wyraźne pogorszenie. swoja droga jest bardzo gruby, a ma 182 cm w kłębie i chcemy go tez odchudzić. Zastanawiamy sie powaznie nad zakupieniem czegos + paszy jakiejś dla takiego konia. Jestes w stanie nam jakkolwiek pomóc?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 06, 2010, 07:19:58
Hypnotize, postaram się. tylko wiesz jaki jest problem z grubymi końmi...? że one powinny albo się ruszać, żeby spalić zapasy, albo jeść niestety bardzo mało. a przestrzeganie restrykcyjnej diety bywa najtrudniejsze... dla opiekunów konia ;)
ale zgadzam sie z tobą: na pewno będzie to dla zdrowia tego konia dużo korzystniejsze, jeśli udałoby się go odchudzić.

jeszcze jedno - jesli ten koń całymi dniami stoi w bezruchu, moze dopytajcie się weta czy zostawić to tak jak jest czy np. brać tego konia na spacery w ręku, powolutku i jego tempem, zeby te stawy delikatnie rozruszać (nie namawiam oczywiście, ale może warto jednak o to spytać)
oraz dopytajcie czy zdaniem weta wcierki/owijki/rozgrzewacze/oklady/magnetoterapia/naświetlanie lampami/etc. - czy cokolwiek z takich "powierzchownych" rozwiązań może dawać koniowi chociaz chwilę ulgi (a jesli tak, to co uważa za najsensowniejsze jego zdaniem). sa przecież preparaty (żele, wcierki) zawierajace substancje i zioła (w tym też czarci pazur), które działają kojąco na obolałe stawy.
a magnesy o odpowiedniej mocy i umieszczone we właściwych miejscach tez potrafią zdziałać cuda. tak samo lampy. czasami taki nietypowe rozwiązania bardzo skutecznie wspomagają leczenie "tradycyjne"/farmakologiczne, dlatego warto też się i o to dopytac. a jeśli wet nie będzie umiał/chciał nad tym podumac, to warto samemu poszukać i poczytać.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 06, 2010, 07:40:00

jeszcze jedno - jesli ten koń całymi dniami stoi w bezruchu, moze dopytajcie się weta czy zostawić to tak jak jest czy np. brać tego konia na spacery w ręku, powolutku i jego tempem, zeby te stawy delikatnie rozruszać (nie namawiam oczywiście, ale może warto jednak o to spytać)
oraz dopytajcie czy zdaniem weta wcierki/owijki/rozgrzewacze/oklady/magnetoterapia/naświetlanie lampami/etc. - czy cokolwiek z takich "powierzchownych" rozwiązań może dawać koniowi chociaz chwilę ulgi (a jesli tak, to co uważa za najsensowniejsze jego zdaniem). sa przecież preparaty (żele, wcierki) zawierajace substancje i zioła (w tym też czarci pazur), które działają kojąco na obolałe stawy.
a magnesy o odpowiedniej mocy i umieszczone we właściwych miejscach tez potrafią zdziałać cuda. tak samo lampy. czasami taki nietypowe rozwiązania bardzo skutecznie wspomagają leczenie "tradycyjne"/farmakologiczne, dlatego warto też się i o to dopytac. a jeśli wet nie będzie umiał/chciał nad tym podumac, to warto samemu poszukać i poczytać.

Juz własnie zaczełam czytac i szukac na temat lamp i magnetoterapii. mamy cala liste pytan wypisana, do Dr G. żeby wiedziec co robic w razie nie stosowania kwasu itp.
swja droga jak tak sobie przypominam, to u tego konia taka powazna zapaśc wystapila wlasnie w momencie kiedy został zupełnie odstawiony od pracy. Jeszcze 3 miesiace temu nie bylo tak źle. I byłam nawet  z A. w terenie na stępa i troche kłusa. To siwy nie chcial kłusował, galopował i brykał. Nogi zawsze po jeździe przestawały byc takie sztywne. Rozgrzewka u niego stepem trawała co prawda zawsze około 40 minut i potem było zdecydowanie lepiej. Moze faktycznie masz racje ze mozna by go chociaz oprowadzac.  On z moim koniem sa najlepszymi kumplami i chetnie razem gdzies wychodza, czy to wb teren czy na spacer. 
po konsultacji z G. o ile nam sie go uda dorwać, przedstawie tutaj plan naszego działania i pewno bede miała jeszcze milion pytan. Mam nadzieje ze jakkolwiek uda sie pomóc, bo to bardzo poczciwy koń i jakby nie bylo wcale nie jest stary... :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 06, 2010, 08:07:47
Ruch jest bardzo potrzebny przy zwyrodnieniach, podczas ruchu właśnie wytwarza się w stawach naturalny smar. I bardzo prawdopodobne jest to, że po odstawieniu siwego od pracy jest jak jest.
Dr G. dziś na bank jest w klinice na miejscu  ;) Rozważcie również podanie HA dożylnie, naprawdę fajnie działa, ale ogólnie. To w razie gdyby nie można było podać dostawowo.
POWODZENIA  :)

P.S. Koszty kliniki to 25zł/dzień.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 06, 2010, 08:21:13
Azbuka
Nie bierzemy pod uwage kliniki. A. ma jeszcze 2 konia, tez musi go utrzymac i nie zarabia kokosów. Siwy jest nie jezdny przy okazji. Nie ma takiej opcji.

Swoja droga wet zalecił nam takze kucie Siwego na okragłe podkowy z silikonowa wkładka i uniesienie troche tylów kopyt.  Kiedys jakis kowal zalecił wkrecenie haceli i postawa konia wyraźnie sie poprawiła. Ktos z was kuje trzeszczkowca jakos specyficzniej? Myslimy tez nad zupełnym rozkuciem , chociaz tak na prawde kon mocno kuleje po rozkuciu i nie do konca wiem czy to dobry pomysł.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 06, 2010, 08:38:56
Na temat podkuwania trzeszczkowców rozmawiałam niedawno z innym wetem. Wspólnie doszliśmy do w niosku, że przy zniszczonych stawach podkuwanie może mieć negatywny skutek, ponieważ od podków powstają drgania, a kopyta nie pracują. Jak wiadomo pracujące kopyto pompuje krew, tkanki są lepiej odżywione itd. To w wątku o naturalnej pielęgnacji kopyt jest dobrze opisane.
Polecam również lekturę książki "Ochwat" i obejrzenie zdjęć. Jest tam dużo na temat trzeszczek i negatywnego wpływu kucia.
Jest jeszcze w sieci artykuł przetłumaczony przez Wiwianę ( lub Dea ) na temat syndromu trzeszczkowego , skąd się bierze i co dalej, oraz przede wszystkim fragment , który wyjaśnia dlaczego nie wolno podnosić piętek  :!:
Bardzo mozliwe jest jeśli siwy był kuty przez wiele lat, że będzie miał trudności w poruszaniu się. Dlatego, że przez te lata podeszwa kopytowa była zastapiona podkową i jest nie przygotowana, za cienka na przyjęcie ciężaru konia. Na to trzeba czasu, ok 6-9 miesięcy, na ten czas zakłada sie koniowi buty.
Niestety żadnej z powyżej poruszonych spraw nie da się wyleczyc czy zniwelować w tydzień czy dwa.
Na wszystko trzeba czasu.
Dlatego warto jest wziąć pod uwage rozkucie, może po zlikwidowaniu bólu w stawach ( nie wszystko na raz  ;) )
Ale kucie na okrągłe podkowy, pewnie z dwoma kapturkami kopyt zacieśnionych nie powinno mieć miejsca. To błedne koło, a cierpi koń i nasz portfel  :(  Cóż z tego, że koń dostanie zastzyk dostawowy, jak w kopycie jest za malo miejsca  :S

Link do artykułu Wiwiany, jest długi ale naprawdę warto:
http://www.parelli-info.waw.pl/articles.php?article_id=155

Edit: ort :icon_redface:





Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 06, 2010, 08:50:06
Azbuka
dzieki. Faktycznie siwy ma zaciesnione kopyta . Swoja droga ja caly czas sie zastanawiam nad tym czy nie lepiej byo by go samemu powoli robic, obserwowac i korygowac wtedy kiedy potrzeba anie wtedy kiedy kowal zechce przyjechac.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Sierpień 06, 2010, 12:02:30
To ja jeszcze na chwilkę wrócę do tematu kilku zastrzyków dostawowych na raz, mój koń miał jednocześnie ostrzykane kwasem 3 stawy, nic nie wskazywało na to, żeby jakoś specjalnie cierpiała po tym zabiegu. Ostrzykiwał dr. Golonka w stajni. Różnica w jakości ruchu konia była naprawdę zauważalna.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zuź Sierpień 06, 2010, 12:23:30
Natasha Ale to były zastrzyki z samego kwasu, czy kwas+steryd. Bo tu chodzi głównie o podawanie kilku zastrzyków ze sterydem.

Spotkał się ktoś z kulawizną widzoczną niemal wyłącznie w galopie (i to tylko w pełnym siadzie, na kontakcie)? W kłusie widać coś tylko sporadycznie. Galop na kontakcie jest bardzo wybijający, z ziemi widać skracanie i takie jakby "bujanie się" :swirek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 06, 2010, 15:55:22
Azbuka
dzieki. Faktycznie siwy ma zaciesnione kopyta . Swoja droga ja caly czas sie zastanawiam nad tym czy nie lepiej byo by go samemu powoli robic, obserwowac i korygowac wtedy kiedy potrzeba anie wtedy kiedy kowal zechce przyjechac.
Dobry pomysł  :)  Tylko trzeba sie dobrze dowiedziec jak i co. Może jakiś kursik kopytowy? We wrześniu chyba będzie u Strasser nad morzem. Info ( na stronie ochwat.pl )powinno być lub dopiero się pojawić.
Nie będę mieć dostępu do neta przez tydzień  :(  ale potem z chęcia poczytam co u was dobrego, trzymam kciuki za wszytskie zwyrodnialce re-voltowe!  :icon_razz:  Trzymajcie za mojego kasztana też  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 06, 2010, 16:18:38
Własnie myslimy z A. powaznie o kursie. Jej sie przyda w praktyce, ja z samej ciekawosci. A póki co mamy termion kolejnego kowala, wiec zastanawiamy sie co zrobic.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Sierpień 06, 2010, 22:02:56
Zuź to był sam kwas, natomiast w przypadku gdyby nie zadziałał zgodnie z oczekiwaniami, miał być podawany ze sterydem w takiej samej konfiguracji - tj. jednocześnie do 3 stawów. Szczęśliwie na razie nie ma takiej konieczności.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 16, 2010, 08:49:07
Azbuka, dlaczego po jednej iniekcji dostawowej ma nie być poprawy? To są cholernie mocne specyfiki... Mojemu za każdym razem wystarczał jeden zastrzyk na ok. roku...

Anaa, jak widac każdy kon jest inny  :( Mojemu kwas pomógł po czwartym zastrzyku dostawowo, wystarczyło na pół roku, a po kolejnej serii przestało działać  :(

Mój kasztan jest po diagnostyce, mogę tylko powiedzieć , że od rozkucia półtora roku temu zwyrodnienia się nie posunęły dalej  :hurra: kopyta sie poszerzyły i wzmocniły  :hurra:  Podbicie nie zdarzyło sie ani razu  :hurra:

Kucie na trzeszczki czy zwyrodnienia w stawach to jakiś mit i nieporozumienie.

Edit: diagnostyka diagnostyce nie równa. Co za bzdury tu napisałam  :icon_redface:. Na byle jak zrobionych zdjęciach wcale nie było widać zwyrodnień  :mad:
Dopiero profesjonalne podejście i diagnostyka w klinice pokazały jak bardzo się wcześniej pomylono  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 17, 2010, 08:28:29
Czy ktoś z Was miał do czynienia z Panem Pędziwiatrem? Podobno ma zrobić nam zastrzyk z kwasu, ale nie słyszałam o nim wcześniej i zastanawiam sie czy sie doczekam aż przyjedzie czy może rzuca słowa na wiatr?  :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 17, 2010, 08:38:09
Młoda, wysil się i przeczytaj poprzednią stronę choćby  :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 17, 2010, 09:47:44
Młoda
Pędziwiatr akurat jest bardzo slowny i jesli sie umawia to na pewno przyjedzie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 18, 2010, 10:16:16
Azbuka akurat post Hypnotize przeczytałam zanim napisałam pytanie bo znalazłam go w wyszukiwarce wpisując "Pędziwiatr", a że był jedynym na jego temat to zapytałam w wątku  :icon_rolleyes:
Więc jak sama widzisz wysiliłam się.


Hypnotize kurcze bo do nas jedzie juz miesiąc.. Fakt że Kraków a Białystok to troche daleko no ale eh, poczekamy..  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 18, 2010, 10:40:41
Mloda
U mnie był w Tarnowskich Górach 2 razy. Zawsze punktualnie na umówiona godzine i zawsze w dacie. Jesli cos wypadło zawsze dzwonił i proponowal inny termin.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 18, 2010, 14:41:08
Mija właśnie 10 miesięcy od operacji usunięcia odprysku kości kopytowej i zero poprawy  :(
Mimo tylu zastrzyków z kwasu (3) a później kwasu hialuronowego ze sterydem (też 3).
Teraz dostaje Gelapony Chondro, choć w sumie nie wiem, czy jest sens.
Wet powiedział, że mogę podawać,więc podaję i bankrutuję.

Jest o tyle lepiej, że od piątku, 13-go jesteśmy w innej stajni, gdzie koń ma zapewnione indywidualne traktowanie. Chodzi z końmi na pastwiska.
Jest na nie wyprowadzany i sprowadzany w ręku.
Codziennie staram się na nim jeździć, bo wet zalecił ruch. Tylko jak tu jeździć na kulawym koniu?  :zemdlal:
Co prawda, po pół godzinie, jak sie rozrusza jest trochę lepiej. Ale bez rewelacji.

Mam zamiar zainwestować w kwas hialuronowy, sprowadzany z Niemiec, Mobility HA, dawany do paszczowo.
Czy ktoś słyszał lub podawał  :?: Będę wdzięczna za info  :kwiatek:
Podobno wchłania sie w 80 % a oddziaływuje na cały organizm. Tylko koszt...600 zl za miesięczna kurację a trzeba podawać 2-3 miesiące. To nic, ze co poniektórzy pukają się znacząco w czółko.
Dodatkowo karym zajmuje sie teraz bardzo doświadczony kowal, jedno werkowanie a koń inaczej stawia nogi (bo jest krzywy jak 150, hodowcę Baksa powiesiłabym za jaja za to, że tak skrzywdził konia). Ale zaznaczył, że odpowiednie ustawienie konia zajmie rok.
Najlepsze jest to, że bez RTG kowal powiedział, co koń ma w nogach. To sie nazywa fachowiec.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 18, 2010, 15:25:37
Azbuka akurat post Hypnotize przeczytałam zanim napisałam pytanie bo znalazłam go w wyszukiwarce wpisując "Pędziwiatr", a że był jedynym na jego temat to zapytałam w wątku  :icon_rolleyes:
Więc jak sama widzisz wysiliłam się.
Słabo, to i tak nie ten wątek.
O wetach jest tu  :icon_rolleyes:  : http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,199.0.html


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 18, 2010, 15:30:04
Codziennie staram się na nim jeździć, bo wet zalecił ruch. Tylko jak tu jeździć na kulawym koniu?  :zemdlal:
Co prawda, po pół godzinie, jak sie rozrusza jest trochę lepiej. Ale bez rewelacji.
jeśli ufasz wetowi, który ci to zalecił, to staraj się jak najwięcej jeździć - zgodnie z zaleceniem.

swego czasu na Kaszu też jeździłam mimo kulawizny, bo tak wet zalecił. rozprężałam konia tylko w stępie i galopie, potem robiłam co się dało z ćwiczeń w stępie, praca w galopie i jeśli kon miał dobry dzień - to też trochę pracy w kłusie, bez względu na to czy szedł czysto. zwracałam uwagę tylko na to czy kon chce iść tym kłusem czy sprawia mu to trudność. jeśli chciał, to pracowaliśmy w kłusie, jeśli wyraźnie niedomagał, to albo konczyłam jazdę albo - jesli kon miał nadal power i chciał jeszcze polatać - wracałam do pracy w galopie albo pozwalałam na dzikie galopady, żeby się po prostu wybiegał ile potrzebuje i ile ma ochotę.
po paru miesiącach, kiedy nabudowała się muskulatura i ustabilizowała czy odciążyła nieco stawy, które były w najgorszym stanie, koń przestał znaczyć w kłusie. jednym słowem - u nas jazda bardzo pomogła i odkulawiła mi konia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 18, 2010, 15:36:55
Agnieszka, z tym zaleceniem ruchu to zapewne lekarzowi chodzi o to, że przy zwyrodnieniach i kulawiznach często uruchamiamy myślenie: 'kurczę, koń kulawy, boli go, to do boksu'- a ruch powoduje wytwarzanie mazi, która otacza staw, czyli wskazana jest jak największa ilość ruchu. U nas jest tak samo- w 'gorsze' dni Skaremu musiałam rozgrzewać stawy albo 'chemicznie' albo dużą dawką stępa. Czasem jeździłam tylko stęp/galop, bo inaczej się nie dało. W ogóle do operacji Skary był rozprężany po dłuuugim stępie galopem. Jedyne czego nam zakazano, to jazd po kiepskim podłożu (kamienie, korzenie etc.). A może korekcyjne kucie, np. na okrągłe podkowy...?
Jeździj i nie rezygnuj :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 18, 2010, 16:04:52
caroline, czyli kłus bardziej go obciąża?
Wetowi ufam, nie mam wyjścia. Kon juz za długo był zamknięty w boksie (przez poprzednich wetów, tak jakby to była recepta na wszystko, dokładnie tak jak piszesz zen.) .
Wet mówił o wszystkich chodach, wprowadzanych stopniowo ale boję sie galopu, zeby go jeszcze bardziej nie bolało. I żeby nie zaszkodzić.
Koń jest nabuzowany, mimo wychodzenia na kilka godzin na pastwisko, i wczoraj ciężko mi było utrzymać go w kłusie, tak zapierniczał.
Chętnie pozwoliłabym mu na galop.
Tylko  ludzie mogą się dziwnie patrzeć, że jakiś męczykoń jestem (nie porównując do Rewir  :))

caroline, zen  :kwiatek:
Bardzo sobie cenię wasze rady i doświadczenie.

Co do kucia - najpierw trzeba korygowac kopyta co 3 tygodnie. Później pomyślimy o podkowach.
  


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dempsey Sierpień 18, 2010, 16:09:39
zastanawiam się nad preferowaniem galopu w takich przypadkach.
czy faktycznie galop mniej obciąża układ ruchu niż kłus, czy raczej koń w galopie mniej pokazuje obciążenie ze wzgl. na asymetrię chodu?
kłus zawsze obciąża dwie kończyny więc powinien być bezpieczniejszy niż galop, w którym koń obciąża pojedyncze kończyny


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 18, 2010, 17:01:09
dempsey, na pewno jest na to racjonalne wytłumaczenie anatomiczno-fizjologiczne. ja nie chciałabym tutaj snuć swoich wizji, czy rozpisywać się co mi się wydaje ;) wiec tylko powtórzę co powiedział mi na temat sposobu uzytkowania mojego "zwyrodnialca" uznany wet - żeby pozwolić koniowi rozgrzać się najpierw w dłuuuuugim stępie a potem od razu galopować (radośnie, do przodu, w półsiadzie) - aż koń się wybiega i rozluźni (u nas oznaką rozluźnienia jest wtedy wyparskiwanie się ;)). dopiero po takiej rozgrzewce próbować kłusa. i to uczyniło cuda jesłi chodzi o elastycznośc chodów tego konia. że nie wspomnę o odkulawieniu ;)
a z perspektywy mojego konia - jesli chce chodzic, a coś go pobolewa lub niedomaga - to będzie chciał galopować (czasami z lekką tendencją do zaczynania galopu od lepszej strony), jesli po galopie poczuje się lepiej to będzie kłusował, jeśli nie - to wyraźnie pokazuje żeby jednak sobie ten kłus darować. obserwując go mogę z cała pewnościa stwierdzić, że kłus go obciąża bardziej niż galop.

Agnieszka, jeśli koń chce iść, nawet mimo kulawizny, a wet zalecił RUCH, to jeździj! staraj się o długie rozgrzewki, staraj się jeździć rozsądnie, ale jesli wet zaleca ruch w 3 chodach, a koń az się rwie do roboty - to daj mu chodzić :) i pamiętaj, że nawet jeśli jest kulawy, to praca pod siodłem jest dla niego rodzajem terapii. więc nie odbieraj mu tego i nie bój się tej terapii stosować. zwłaszcza jeśli koń sam pokazuje entuzjazm dla tej metody ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 18, 2010, 18:25:42
Agnieszka mój w styczniu jeszcze był kulawy -  jak go znowu zaczęłam powoli wdrażać to jeździłam na kulawym, z dnia na dzień, z mca na miesiąc malało skracanie a to dlatego, że koń stał długo, tylko stępował, mięśnie spadły, sztywny był straszliwie   - a racjonalne jazdy nabudowały go, rozluźniają dalej i teraz nie mamy skracania, czasami rzadko kiedy się usztywni w szyi lub grzbiecie to rozluźniamy i mija, skacze także, ale ruch mu pomagał bo też po ruchu było po protu lepiej- jak vet zaleca to jeździj - z głową dużo stępa i długie  rozgrzewki -i zobaczysz po prostu po tygodniu, dwóch, trzech - i czekamy wtedy na wpis ale jak napisałaś sama po ruchu jest lepiej no to jeździjcie ! ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Sierpień 18, 2010, 18:52:31
Ja również dostałam od weta zalecenie (w naszym wypadku chodzi o zwyrodnienie biodra), żeby jeździć stępem i galopem (jeśli koń chce i nie broni się), a unikać kłusa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 18, 2010, 22:27:31
Miałam dziś jeździć ale zdążyłam karego tylko wyczyścić, bo się rozpadało.
Przy tylu pozytywnych opiniach, za które bardzo dziękuję  :kwiatek: moje wątpliwości w znacznym stopniu się rozwiały.
Bo ja marny rekreant jestem, uczono mnie, że 10 minut stępa, dużo kłusa i trochę galopu pod koniec. Potem znów stęp, a tu trzeba inaczej.
Nie dostałam dokładnych wskazówek od weta, ile i czego.
Spróbuję jeździć tak jak Wy.
Tylko proszę jeszcze o opinię: jak z jazdą po "górkach?" Wolę jeździć w lesie niż na placu lub hali, póki są warunki pogodowe i jest długo widno.
No i koniowi jest wygodniej po prostej niż w kółko, bo na łukach wyraźnie kuleje.
I nikt nie będzie tego widział  ;)




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julie Sierpień 18, 2010, 22:49:27
Aj tam, aj tam...
Luz.
Poczekaj.
Zaufaj.
Waldek wie co robi.
Aguś ja wiem jak to było ze mną i ze Śniegiem.
Dobry kowal + wiara w cuda czyni cuda :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 18, 2010, 23:25:11
Dwa lata ponad się tak bujam, a wiesz, że do cierpliwych nie należę.
Ten koń daje mi dużo radości ale i łez (oraz debetu na koncie).
Waldek powiedział: rok.
Poczekam, nie mam wyjścia. Tylko od czasu do czasu załamka mnie chwyta, tak jak wczoraj. Ale coraz szybciej przechodzi, zauważyłaś?  ;)
Julie, dzięki za wszystko, cieszę się, że jestem "u was" .

Lecę spać, bo wstaję za 5,5 godz.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 19, 2010, 06:15:44
maxymalnie dużo stępuj, kłusy po obwodzie tylko i prostych
powolutku wdrażałam kłus i galop, czasem tylko był stęp i galop, jak galop to luźny jadąc w półsiadzie, były też jazdy że było źle to tylko stępowałam długo koń to pokazuje, czujesz jak idzie  - u Ciebie mówisz że sam się pcha do roboty to jeździj  ;)
powoli bo powoli ale było lepiej
teraz  mamy dobrego kowala, wiarę , rozsądny trening, jakieś tam wzmacniacze typu kaloszki magnetyczne czy glukozaminę z przerwami i jest ok, trzeba wierzyć :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Sierpień 19, 2010, 07:15:25
Cejlon ma zwyrodnienie trzeszczki i stawu kopytowego w lewej przedniej nodze. Jest odpowiednio werkowany od połowy czerwca br. Po pierwszym miesiącu poprawiło się na tyle, że zaczęłam wsiadać na stępa. Zakładałam mu buty i koń chodził całkiem fajnie. Po 2 tygodniach znowu zakulał. To było akurat po upałach, jak pojawiły się deszcze. Od razu tez popsuła się strzałka. Zauważyłm, że bardzo dużo od niej w jego ruchu zależy. Wystarczy, że strzałka ma za mocny kontakt z podłożem i juz jest o wiele gorzej. Ponieważ do lekkich nie należę pomyślałam, że za szybko i za mocno obciążłyłam konia. Teraz koń znowu jest czysty i to na każdym podłożu. A jeszcze 20 dni temu wyraźnie kulał. Rano z boksu wychodził małymi kroczkami po polbruku, teraz wybiega. Kopyto już znacznie się zmieniło. Ale nie wisadam tylko bardzo intensywnie się odchudzam (już mam -4 kg jupi!) a z koniem łażę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 19, 2010, 12:48:58
Azbuka w tamtym watku dr. Pędziwiatr został wymieniony 3 razy, np o robieniu zebów. Nie interesuja mnie takie informacje, pytam o tego dr. i konkretne schorzenie, dlatego pisze w watku zwyrodnieniowców. Odsyłanie mnie tam jest troche bez sensu wiec nie wiem o co cały problem? Bez przesady.  ;)


My kulejemy tak ze nawet ruszac jest mi już szkoda.. No i czekamy na zastrzyk jak na zbawienie..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 19, 2010, 14:18:40
Młoda to możemy sobie podać ręce. Ale mój kasztan ma dodatkowo te pieprzone odpryski i kulawy jest w pień. Żal patrzeć, dzisiaj dam mu cały dostępny na ta chwilę arsenał, wcierki i magnetiki. Jutro spotkam sie dr Golonka porozmawiać o tym co jak i ... kiedy  :(
Oj biedny mój kasztan  :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Wiwiana Sierpień 19, 2010, 16:15:08
Cytuj
Link do artykułu Wiwiany, jest długi ale naprawdę warto:
http://www.parelli-info.waw.pl/articles.php?article_id=155

To tłumaczenie Dei, nie moje.

Tak tytułem sprostowania ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 19, 2010, 22:50:16
No to daliśmy dziś czadu  :konik:
Najpierw trochę stępa na placu, później dobre pół godziny w lesie i...galopik pod górkę!
Taki krótki, może ze 30 sekund, ale tak się rozruszał, że ciężko było mi bydlaka otrzymać, cały czas chciał biegać.
No to pozwoliłam mu jeszcze dwa razy  :) Po galopie spróbowałam kłusa i było duuużo lepiej.
To działa!!  :hurra:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 20, 2010, 06:01:47
no i super  :hurra:
czekamy na następne wpisy :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 20, 2010, 08:13:30
Agnieszka, super wiadomość! i obyś nam coraz więcej takich dobrych wiadomości mogła przekazywać :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 20, 2010, 12:12:36
Agnieszka, jeśli już żadna chemia nie daje większych rezultatów to zainteresowałabym się na Twoim miejscu homeopatią.
A ruch jak wiadomo - czyni cuda :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 12:19:28
Agnieszka, cudowne wieści, jak miło sie czyta!!
Natomiast u nas bardzo, bardzo źle.  Dzis byłam na rozmowie z doktorem: artroskopia która nie wiadomo czy da pozytywny efekt albo eutanazja. Kasztan ma tak silne bóle, że się już prawie nie porusza - stoi  :smutny:
Pocieszcie mnie, bo wyć mi się chce  :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: epk Sierpień 20, 2010, 12:23:22
Azbuka, kurcze, nie wiem co powiedzieć - wszystko takie banały, że będzie dobrze, że myśl pozytywnie :(, ehhh. Kurcze


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Sierpień 20, 2010, 12:35:19
Moja M. również ze zwyrodnieniem z tym, że stawu skokowego. Miał niegdyś operacje, która nie do końca się udała (nie znam szczegółów, koń nie był jeszcze mój). Z tego co wiem, nie zadbano o odpowiednią rehabilitacje i staw zalał się chrząstka. W wyniku tego nie do końca się zgina, koń nią ciągnie.
I tak jak tu mówicie...ruch ruch i jeszcze raz ruch. Widzę to po koniu, że ruch (koniecznie bardzo dużo stępa) dobrze wpływa na tą nogę. Jestem u niej codziennie, więc spaceruje czy to w ręce czy pod siodłem, ale gdy zdaży się jeden dzień wolnego (wolne od ruchu wymuszonego-koń cały dzień na wybiegu) sztywność powraca.
A i po galopie znacznie lepiej jej sie chodzi, czyli coś w tym "rozruszaniu" bez kłusa jest, chociaż niewiem czemu nie mam odwagi wprowadzić tego pod siodłem ;)

Jeszcze pytanie...jesteśmy z Krakowa, więc do kliniki mamy kawałek. Jak myślicie, jak wyśle zdjęcia RTG i opis choroby są w stanie względnie i na odległość powiedzieć czy da się coś z tym więcej zrobić czy tylko suplementy i odpowiednia porcja ruchu? Zastanawiam się czasem nad jakąś operacja, zabiegiem, ale nie chce ciągnąć konia tak daleko nie wiedząc czy jest taka możliwość...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 20, 2010, 12:39:50
Azbuka, przecież jeszcze niedawno widziałam Was pod siodłem... to jakaś masakra co piszesz - aż się nie chce wierzyć...
(chyba że to inny kasztan a nie Brylant)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Młoda Sierpień 20, 2010, 12:40:10
Azbuka ale może warto probować? Chyba że fundusze Cie blokują.. To straszne jest patrzec na takiego cierpiącego zwierza, ale nie poddawaj sie! Jesteśmy tu wszyscy po to żeby za siebie nawzajem trzymac kciuki, zobacz ilu osobom sie udało, ile koni wychodzi pomału na prosta, nie załamuj sie, trzeba działać..!  :kwiatek: :kwiatek:


A ja jestem po rozmowie z dr. Pędziwiatrem, bardzo miło mi sie rozmawiało, wstępnie będzie u nas we wtorek, na 85 %, obiecał że do piątku będzie po zastrzyku, bardzo rzeczowo ze mną rozmawiał, obiecal że jak przyjedzie na miejsce to "Usiądziemy, porozmawiamy, pomyślimy co zrobić dalej, jak pracować, jak kuć, jak to wszystko poskładać do kupy zęby było ok". Bardzo mnie podniósł na duchu szczerze mówiąc.. Aj byle do zastrzyku..

A konia nie ruszam do jego przyjazdu, bo mimo ze patrząc na zdjęcia weci mówią że go to nie boli- porostu mu przeszkadza- to nie mam serca, jak tak bardzo kuleje..  :smutny: I jeszcze właściciele stajni nie rozumieją ze koń ma chodzić na małym padoczku i ma być sprowadzany w reku. Ostatnio wracam z pracy, jadę do niego, a koń biegnie z wielkiego padoku pełnym galopem zakręty 90 stopni, po czym wpada szaleńczym galopem do wybetonowanej stajni  :ke: Myślałam że zabije ich i malo sie nie rozpłakałam. Zabieram go gdzie indziej. Zapłacę 500 zł więcej ale nie będą mu robili krzywdy  :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 12:58:56
Epk, Anaa, Młoda dzieki za wsparcie  :kwiatek:  Niestety to jeden i ten sam Brylant.
Do niedawna był na chodzie, być może za bardzo,  w ciągu miesiąca był pod siodłem 1 raz na stępa, a wychodził tylko na padok ze stadem.  Tam wstąpił w niego diabełek  ;), bo zachowywał się jak kryjący ogier, dosłownie krył wszystko, a potem nie pozwalał sie zabrać do stajni. Stajenni łapali go po 40 minut, aż sie wygalopował. A to że to nieprofesjonalna obsługa to inna historia. I to przyczyniło sie do tak drastycznego pogorszenia  :(  Bo co za dużo to niezdrowo.
Nie mam do nikogo pretensji, bo znam tego konia z 10 lat i wiem co czasem potrafi wyczyniać jak sie dobrze czuje. No ale w tym przypadku nadmiar ruchu z tym, że ruchu niekontrolowanego miał negatywny wpływ.
Sytuacja jest o tyle trudna, że moja rodzina nie rozumie, dla nich zepsuty koń = handlarz lub rzeźnia. Cała historia sprzed dwóch lat pewnie się powtórzy. Juz sie boję.
Ale to już nie ten wątek.
Pozdrawiam!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Sierpień 20, 2010, 13:05:00
Azbuka, aż boli, jak się czyta :( to te odpryski? Ona już były wcześniej? Coś wiesz może, co taki szaleńczy ruch mógł konkretnie spowodować? :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 13:08:45
Kasztan ma bardzo duże zwyrodnienia na kości koronowej w lewej nodze i małe w prawej. Te szaleństwa prawdopodobnie spowodowały poodrywanie sie małych kawałeczków kości.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 20, 2010, 13:17:06
Azbuka, robiłaś zdjęcia?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 15:18:33
Anaa, kasztan był na pełnej diagnostyce tydzień temu w klinice Equivet.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 20, 2010, 15:25:22
Azbuka, strasznie mi przykro :(  i trzymam kciuki za to, żebyście jednak wyszli jakoś z tego...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 15:41:02
Jakoś musi być, ja niewyobrażam sobie życia bez niego. Nie muszę na nim jeździć, byle tylko był i nic go nie bolało  :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 20, 2010, 15:45:47
Azbuka, ja mogę Ci napisać tylko to co już pisałam Agnieszce - jak chemia nie daje rady to spróbuj homeopatii...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 20, 2010, 15:49:11
To po artroskopii. Wet powiedział, że po operacji kon powinien dostać Mobility HCC, potem spróbuję homeopatii. Napewno zwrócę sie do ciebie o radę gdzie i do kogo  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 20, 2010, 17:21:25
Azbuka, kurcze..... przykro sie czyta. Nawet nie wiem co powiedziec. Trzymam kciuki bardzo bardzo mocno zeby jednak artroskopia dala efekt.

Robaczek M., wyslij, conieco na pewno lekarz bedzie w stanie powiedziec. Chociazby czy to co widzi kwalifikuje jego zdaniem do przeprowadzenia dalszych badan. Czy ma to sens.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Sierpień 20, 2010, 19:24:42
Klami właśnie o to chodzi, chce się dowiedzieć czy jest sens wogóle to ruszać. Koń ma "już" 18 lat i nie chce "na starość" zrobić jej większej krzywdy.
A taka historię choroby, czy jak to się tam nazywa, dostanę od weterynarza prowadzącego? Zdjęcia wystarczą samego chorego stawu czy całej nogi? Niewiem czy dostanę takie informacje od mojego weta czy lepiej pytać tych z kliniki...a jak klinika to która od nożnych problemów lepsza?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 20, 2010, 19:32:35
Robaczek M., jesli dobrze mysle to przy zwyrodnieniach przydadza sie zdjecia glownie chorego stawu, ale z roznych okresow zmian. Wet prowadzacy przechowuje taka historie choroby, a juz na pewno wszelkie zdjecia, wyniki itp. W kazdym razie powinien. Dla pewnosci dopytaj sie jednak juz konkretnie lekarza, z ktorym bedziesz to konsultowac, jakie konkretnie zdjecia / dane chcialby zobaczyc.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 22, 2010, 08:18:58
Azbuka, bardzo mi przykro :( próbuj wszystkiego, coś musi zadziałać! Bardzo mocno trzymam za was kciuki!

Skaremu podałam preparat tecnozoo joint flex, o taki (http://www.mksklep.pl/tecnozoo-joint-flex-1000-p-538.html?manufacturers_id=41) - nie wiem czy to lepsza forma konia czy ten preparat, ale w każdym razie konia nie mam kulawego. W tej chwili zamówiłam drugie opakowanie i oby jesień udało nam się przetrwać w niezmienionej niekulawej formie. Rozważałam jeszcze ten (http://www.mksklep.pl/audevard-ekyflex-repair-1000-p-2961.html) preparat, ale on nie ma MSM i magnezu (co dla mnie jest ważne). Za to ma kwas hialuronowy. Ehh, i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze. Ciężko jest tak naprawdę dobrać preparat, który miałby wszystko, więc najwyżej będę stosować wymiennie te dwa suplementy..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 22, 2010, 19:51:30
Maxowa, caroline, Azbuka dziękuję  :kwiatek:

Azbuka wyobrażam sobie jak jest Ci ciężko  :przytul:. Ale walcz, póki masz siłę i pieniądze na leczenie.
A z tego co piszesz, ten zwierzak jest całym Twoim światem.
Zdarza się, że nawet beznadziejne przypadki, spisane na straty przez wetów, powracają do zdrowia.
Mocno trzymam kciuki za Twojego kasztana!

U mnie regres. Koń miał 2 dni wolnego od siodła (wyjechałam ale wychodził na pastwisko) i dziś ledwo szedł, 40 minut stępa go nie rozluźniło.
Spróbowałam trochę galopu i kłusa ale było kiepsko. Trochę jeszcze pojeździłam, spróbowałam znowu galopu i znów fatalnie.

Więc chyba zapeszyłam. Dodatkowo koń zaczął skracać prawym zadem!
To już trochę za wiele.
Wet będzie dopiero za tydzień, więc na razie nie panikuję, może dostał kopa na pastwisku (choć nie widać śladów).

Anaa  ja też się do Ciebie zgłoszę. Za miesiąc mam zamiar kupić Mobility HCC, w tej chwili moją ostatnią deskę ratunku.
Mam nadzieję, że zadziała.
Chętnie skorzystam z Twoich rad i doświadczenia, jeśli pozwolisz  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 22, 2010, 20:40:37
Agnieszka mój jak wtedy miał przerwę od jazdy to też było gorzej (jak byłam w szpitalu 1,5 tyg i chodził na padoki tylko) to poszedł pod siodło i była masakra no straszliwa  - jak tylko wrócił do jazd to poprawa znowu i jak regularnie chodził  codziennie to coraz lepiej
bywały też dni gorsze i wtedy tylko duuużo stępa ale w miarę mcy regularnych stopniowych jazd było lepiej a teraz jest super także proszę się mi tu nie poddawać :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 22, 2010, 21:14:20
Tak jest  ;)
A przynajmniej postaram się.
Martwi mnie jeszcze ten prawy tył...  Trudno, poczekam na weta, a może samo przejdzie.
Dziś posmarowałam mu tą nogę żelem Leoveta, nie zaszkodzi a może pomoże.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 22, 2010, 21:53:21
Zen, Agnieszka dziekuję za kciuki - napewno sie przydadzą  :kwiatek:
Dziś było z nim lepiej, stępował sobie.
Ciągle mam wątpliwości  :icon_rolleyes: nie wiem, czy ma sens męczenie starszego ( 17 lat ) konia operacjami, kiedy wiadomo, że szanse są małe. Sam zabieg tez nie jest bezbolesny, zamknięcie na 21 dni, potem rekonwalescencja i niepewny powrót do jako takiej formy.
Rozmawiałam o tym z mężem ( udało mi się zacząć temat ), on twierdzi, że nie ma co starego konia męczyć, niech sobie chodzi na tyle ile może, a w razie pogorszenia można mu sporadycznie dac cos przeciwbólowego.
Z drugiej strony obce ciało może zniszczyć staw na tyle że Brylant przestanie sie poruszać  :(  , i wtedy na artroskopię będzie za późno, tak?
Trudne to wszystko  :(

Agnieszka, naszło mnie teraz na przemyślenia i doszłam do wniosku, że takie niepełnosprawne konie nie trafiają sie byle komu. Nie mam tu na myśli kwestii finansowych, czy statusu społecznego, mnie Brylant trafił się, kiedy nie miałam pieniędzy na leczenie, kombinowałam jak mogłam.
Znam ludzi, którzy pozbyli by sie takich koni z prędkością światła, nie ważne gdzie, ważne żeby sie pozbyć problemu.
Ja za żadne skarby świata nie oddałabym mojego rudego "problemu".


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Sierpień 22, 2010, 22:12:25
Azbuka będzie dobrze!!  :kwiatek:  Musi być!
Ja też mam chwile zwątpienia kiedy przychodzą gorsze dni, słyszę ciągle: po co ci ten koń skoro nawet nie można na nim normalnie pojeździć...
Ale to jest TEN czarny, ukochany problem, nieważne, że kulawy. Ważne, że jest.
Ja też chciałam jechać do kliniki, ale w naszym wypadku nic się nie da zrobić z biodrem niestety  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Sierpień 22, 2010, 22:21:45
Azbuka, a co na to wasz weterynarz prowadzący? Sama nie wiem czy w przypadku 17 latka zdecydowałabym się na operację :( Skary np. miał problemy z plecami po narkozie, musiał się nieźle ponaciągać przy wstawaniu. Areszt boksowy jakoś przeżyliśmy, spodziewałam się, że będzie znacznie gorzej. Z tym zniszczeniem stawu przez ciało obce- masz zdjęcia RTG kontrolujące 'poczynania' odprysku? Ja mam takie od 2003 roku i dopiero od 2009 zaczęło się niestety lawinowo sypać i trzeba było podjąć decyzję o wyjęciu odprysku.. Jeśli u Was zmiany nie są jakieś koszmarne, to może faktycznie nie operować..? Kurczę, chciałabym potrafić napisać coś bardziej pocieszającego :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 22, 2010, 22:29:10
Azbuka masz rację.
Ja na tego wymarzonego konia czekalam bardzo długo i nie mam zamiaru zbyt łatwo się poddać.
Każde pieniądze, po opłaceniu rachunków i zapłaceniu kredytów przeznaczam na karego.
Odkładam nawet najmniejszy grosz, żeby mieć kasę na czarną godzinę.
Dlatego stać mnie było na klinikę, wetów, zastrzyki i suplementy.
Kupuję sobie coś tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne.

Nawet nie wiesz ile razy słyszałam, że powinnam sobie odpuścić, bo nie ma sensu ładować w tego konia kolejnych tysięcy, że lepiej byłoby kupić nowego, zdrowego konia  :icon_rolleyes:
I tyle samo razy słyszałam, że gdyby nie ja ten koń dawno wylądowałby na haku.
Wkurza mnie to.

Będę walczyć ile się da, bez szkody dla konia. Bo jeśli lepiej będzie dla niego, żeby już nigdy nie nosił jeźdźca to zrobię wszystko, żeby zapewnić mu spokojne i dobre życie.
Tak jak Ty :kwiatek:



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Sierpień 22, 2010, 23:33:50
U mnie regres. Koń miał 2 dni wolnego od siodła (wyjechałam ale wychodził na pastwisko) i dziś ledwo szedł, 40 minut stępa go nie rozluźniło.
Spróbowałam trochę galopu i kłusa ale było kiepsko. Trochę jeszcze pojeździłam, spróbowałam znowu galopu i znów fatalnie.
wyluzuj! takie konie bardzo często po nawet krótkiej przerwie chodzą znacząco gorzej.
zaciśnij zeby i weź go znowu pod siodło - na sam stęp.
a kolejnego dnia znowu wsiądź i dopiero wtedy spróbuj go delikatnie rozruszać. powinno być lepiej. bo "zwyrodnialcom" pomaga nie tylko sam ruch, ale regularny ruch przede wszystkim.
nawet jeśli chodzi na pastwisko - żeby go ktoś chociaz na spacer w ręce wziął na 15-20 minut, kiedy nie możesz przyjechać i wsiąść, bardzo by mu pomogło.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 23, 2010, 09:22:34
Zen, wet twierdzi , że jeśli nie zdecyduję się na artroskopię powinnam go uśpić.
Z drugiej strony on pewnie tez chce zarobić, może to brzydko, że tak piszę. Poprostu wszyscy naookołu mi mówią, że to bez sensu !! :mad: Wyrzucone pieniądze !!
Ja bardzo chcę mu pomóc, ale nie chcę pogorszyć.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ash Sierpień 23, 2010, 09:24:45
Azbuka a konsultowałaś to z innym wetem? Może warto zasięgnąć opinii innego specjalisty.
Trzymam kciuki za Was!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 23, 2010, 09:26:21
Azbuka
A nie mozesz go po prostu odstawic tak jak my odstawiłysmy Siwego? I próbowac mu jakimis specyfikami ulzyc w bólu? Ja bym mu dala czas. Na operacje na pewno bym sie nie zdecydowała.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 23, 2010, 09:38:09
ash, wet który go teraz prowadzi jest najlepszym ortopedą w PL, ale może i racja, zadzwonię jeszcze do naszej dawnej pani wet  :kwiatek:
Pomyslałam nawet , żeby ten prep. Derbymed Mobility HCC dawać mu juz od teraz ( a miał być po artroskopii ).

Hypnotize, Brylant jest już odstawiony, tylko wychodzi na padok. Tylko sytuacja jest trochę inna niż  siwym, bo siwy chyba nie ma odprysków w stawach? Brylant jak za dużo sobie postępuje to widać, że go bolą nogi  :(  W zasadzie musiałby tylko stać ( ze względu na odpryski ) co nie jest dobre przy jego zwyrodnieniach. Koło sie zamyka.

A nie zdecydowałabyś sie na operację ze względu na jego wiek, czy tak ogólnie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Sierpień 23, 2010, 09:48:09
Azbuka
Ze wzgledu na wiek i to ze jest to operacja nóg, w tym wieku i w takim stanie raczej nie miałabym sumienia skazywac go na dodatkowe stresy i ból zwiazany z operacja, zamknieciem w boksie po zabiegu, transportem itp. Chyba wolałabym go odstawiac i jesli juz faktycznie było by bardzo źle, pozwoliłabym mu mimo wszystko odejść.

a Siwy ma odpryski w prawej przedniej nodze. U niego zwyrodnienia obejmuja wszystkie stawy nóg przednich + lewa tylna + trzeszczki. Ja sie pocieszam tym ze jak bedzie zimno niedlugo, to Siwy bedzie w duzo lepszej formie :)  A swoja droga zauwazyłam ze jak jest przeniesiony na padok piaszczysty to nie rozkracza sie prawie wcale, biega sobie po nim i unika chodzenia po trawie bo jest tam twardsze podłoże.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Sierpień 23, 2010, 09:56:37
Azbuka
Nawet nie wiesz ile razy słyszałam, że powinnam sobie odpuścić, bo nie ma sensu ładować w tego konia kolejnych tysięcy, że lepiej byłoby kupić nowego, zdrowego konia  :icon_rolleyes:
I tyle samo razy słyszałam, że gdyby nie ja ten koń dawno wylądowałby na haku.
Wkurza mnie to
Tez to juz pare razy slyszalam, ze za kase ktora wywalam na leczenie juz dawno mialabym mlodego przyzwoitego konia... No i taka prawda... Ale co ja poradze na to, ze nie chce zadnego innego konia;)
Naprawde koszt leczenia jest masakryczny... ale nawet jesli byloby 5razy tyle ile wynioslo mnie to do tej pory to i tak kazda kase ladowalbym w Kluskowa nozke.... Tyle, ze Klus najprawdopodobniej odzyska zupelnie sprawnosc...a przynajmniej tak naraziei zapewnia wet... nie wiem jakbym postapila w sytuacji gdy szanse sa znikome... Pwnie bym odpuscila... zrobila co trzeba zrobic, zeby konia nie bolalo i odstawila na laki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Sierpień 23, 2010, 10:45:30
Agnieszka, zapraszam na PW :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trzeszczki Sierpień 23, 2010, 13:34:35
Azbuka myślę, że jeśli masz jakieś wątpliwości to powinnaś zabrać zdjęcia i skonsultowac to z 1-2 wet. Może Przewoźny no i niezmiennie polecam Turka. Moja Ruda miala odpryski w stawie pęcinowym (dokładnie 5 kawałków mam na pamiątkę) - nie zastanawialam sie nad operacją tylko ją zrobiłam. Operował nas dr Turek. Kulawizna pojawiła się nagle i była koszmarna. Kobyła ledwo stępem szła, bałam się, że niedowiozę jej do kliniki. Potem długa rekonwalescencja i faszerowanie konia i lekami i homeopatią, zastrzyki dostawowe. Byłam pogodzona, że będę miała kosiarkę. Dziś (ponad 1,5 roku od operacji) jest cudownie - nie mamy juz takiej formy jak przed operacją ale pracujemy sobie delikatnie (3 chody, jakieś ustępowania, jeździmy w tereny...) Może nie jeżdże 7 dni w tyg a 4-5 ale i tak jestem szczęśliwa.

Zatem skonsultuj to może jeszcze i miej wiarę WIELKĄ a ja trzymam kciuki.

Z preparatów to polecam NAF Superflex i MSM NAF, Gelapony Arthro a z ziółek Mobility Dodsona i duzo cierpliwości.

Pozdrawiam,

P.S. zapomniałam dodać, żebyś tylko nie mówiła Golnce, że chcesz konsultowac dr Przewoźnym bo oni się baaaaaardzo nielubią


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 27, 2010, 08:25:08
Dziś zapadnie decyzja, czy kasztan jedzie do kliniki, czy go uśpimy. Ewidentnie cierpi, nie można tego już dłużej ciągnąć  :smutny:
Nie wiem czy sobie z tym poradzę ...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 27, 2010, 09:20:49
Azbuka  :smutny: trzymaj się jakoś, wszyscy tutaj trzymamy kciuki żeby jednak było dobrze ...
nie wiem co napisać , na pewno jest to straaaszliwie ciężkei, ale pamiętaj ten koń jest twoim przyjacielem, jak cierpi to tzreba zrobić wszystko żeby nie cierpiał....  ale.... jeszcze jakaś nadzieja jest i trzeba wierzyć kochana


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 27, 2010, 12:06:36
Azbuka zdaję sobie sprawę, że nia ma słów, które by Cię pocieszyły.
Trzymaj się dzielnie kobieto, jesteśmy z Tobą  :przytul:
I koniecznie daj znam znać, jaka jest decyzja.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Sierpień 27, 2010, 19:41:03
Azbuka, trudno cos napisac kiedy chodzi o tak znaczaca decyzje. Napisze wiec tylko, trzymaj sie !


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Wrzesień 09, 2010, 09:35:03
Pamietacie Siwego którego diagnozowałysmy z przyjaciółka ostatnio? Kon stał ledwo na nogach, 90% Czasu na padoku stał rozkraczony albo leżał. Przednie nogi nie zginały sie w stawach, kulał na lewa przednia nogę.  zalecenia weta były takie: kwas hialuronowy dostawowo ze sterydem do wszystkich stawów + kucie korekcyjne na trzeszczki. Długo sie zastanawiałysmy co mamy zrobić, czy narazac konia na podawanie kwasu w takiej ilosci w warunkach stajennych, czy kuć, czy zastosowac areszt boksowy który tez był zalecany.

Po wielu rozmowach z innymi włascielami koni o podobnych dolegliwosciach, podjełysmy decyzje ze robimy cos zupełnie innego. Po 1 kon został postawiony na padoku trawiasto-piaszczystym żeby mógł stac tak jak mu sie podoba, a nie szukac odciazen nóg w wykopanych pzrez siebie dołkach na twardym podłozu. Po 2 rozkułysmy go - co było ryzykowne, ponieważ poprzednie rozkucie skonczyło sie olbrzymia kulawizna i niechecią konia do jakiegokolwiek ruchu. Odstawiłysmy owies zupelnie. Kon dostaje pasze Dodsona + Sureflex tez z Dodsona. No i przede wszystkich odchudziłysmy go. Był dosyc gruby a ze jest olbrzymi, to musiał troche zrzucic. Na dokładke wprowadzilysmy ruch. 3-4 razy w tygodniu godzinne oprowadzanie zywym stepem po piaszczystej ujezdzalni lub zywy step na oklep tez po tej samej ujezdzalni.

Efekt jest taki że nie moge uwierzyć. Po 1 nogi zginaja sie w stawach. Po 2 nie widziałam tego konia rozkraczonego juz bardzo dlugo. Jest zywszy, dotrzymuje kroku zdrowym koniom(wczesniej zawsze zostawal z tyłu ), a wczoraj sam od siebie galopował po piachu, brykał, tarzał sie i zaczepiał kolege :)
Czesc drogi prowadzacej na padok jest kamienista, brak podków zupelnie nie zrobił mu róznicy, wrecz osmiele sie stwierdzic ze ulzyło mu ze ich nie ma, bo po tych kamykach spokojnie sobie kłusuje, nawet nie znaczy.
Jak go wczoraj zobaczyłam takiego wesołego, brykajacego i zadowolonego to uwierzyc nie mogłam ze jeszcze miesiac temu brałysmy pod uwage decyzje o eutanazji... .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bischa Wrzesień 10, 2010, 15:20:54
Super, że tak się skończyło  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Wrzesień 10, 2010, 15:34:16
Hypnotize, niesamowicie pozytywne to co piszesz :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Wrzesień 10, 2010, 15:59:41
Bischa L, Anaa
tez sie ciesze ze narazie to idzie w taka stronę. Teraz tylko pozostaje nam utrzymywac efekt :) Dużo daje tez to że zrobiło sie chłodniej, nie wiem dlaczego ale Siwy zawsze na jesien, zime i wczesna wiosne zdecydowanie lepiej sie czuje :) Oczywiście nie wyglada to idealnie i Siwek ma momenty sztywnosci nóżek, szczególnie jak wychodzi z boksu po nocy, ale to juz nie jest to co sie działo od czerwca, kiedy odmawiał wychodzenia na dwór nawet. Teraz pierwszy na padok idzie i wraca z niego rownie szybkim tempem, a wczesniej tzreba go było recznie ściagac, albo batem poganiaczeby zechciał stepem iść. Ryzykowne z naszej strony było odrzucenie zaleceń weterynarza, ale obawiam się ze uziemienie tego konia, zastrzyki dostawowe i inne zabiegi pogorszyły by jego sta. A tak ma emeryturke i moze sobie brykac dowoli bez wiekszych bólów :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Wrzesień 24, 2010, 11:53:23
Mam pytanie dotyczące kwasu hialuronowego: Po jakim czasie od podania zastrzyk dostawowy zaczyna działać?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aniaagre Wrzesień 24, 2010, 14:01:55
Dziewczyny jak tam wasze konie? Azbuka, co z kasztanem?
trzymam kciuki. Jak tak czytam o waszych przejściach z końmi to jestem wdzięczna Bogu, że moim nic nie dolega..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Wrzesień 24, 2010, 20:07:45
Aniaagre, kasztan jest ze mną nadal, inaczej nie mogłam, jest już po  ;) I czekamy, a ja mam czas  :) Moge tylko napisać, że teraz czuje sie napewno lepiej niz przed operacją.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Wrzesień 24, 2010, 20:10:14
Azbuka, wspaniale ! Musi być dobrze !
;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Wrzesień 24, 2010, 22:05:22
super :) bałam sie zapytac, bardzo sie cieszę ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aniaagre Wrzesień 25, 2010, 06:47:04
Azbuka, trzymam kciuki i życzę zdrówka dla kasztana!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Październik 15, 2010, 14:01:55
Cicho tu ostatnio  ;)
Karemu chyba najbardziej ze wszystkich suplementów i innych cudów-wianków służy ortopedyczne kucie.
Z konia lecącego na ryj przy każdym kroku i zabijającym sie o własne nogi zrobił się koniem lekko znaczącym (osoby nieznające całej historii nawet tego nie zauważają), mimo jeżdżenia na hali a nie tylko po prostej do lasu.
Ale jak zboczenie to na całego, w związku z powyższym, mimo kosmicznych pieniędzy do tej pory wydanych również na kucie, mam zamiar zakupić Gelapony Arthro polecone przez nowego kowala-cudotwórcę  :ukłon:.
Koń dodatkowo dostaje musli i witaminy Egerssmana (mała dawka dla koni lekko pracujących) ale w związku z planowanym podawaniem Arthro zastanawiam się, czy nie będzie dostawał ich za dużo?

A to skład w gelapony:
Gwarantowany skład w 1 kg:
peptydy kolagenowe CHP 987000 mg;
prowitamina A (beta-karoten) 17000 µg;
witamina B1 600 mg;
witamina B2 500 mg;
witamina B5 200 mg;
witamina B6 300 mg;
witamina B12 1000 µg;
witamina H (biotyna) 10000 µg;
witamina C 5000 mg;
witamina E 4000 mg;
selen 4000 µg;
cynk 1170 mg;
miedź 300 mg

Jak uważacie, czy dawać do tego niewielką ilość witamin?  :kwiatek:
Koń jest codziennie pod siodłem w lekkiej pracy, ale na razie nie wychodzi na padoki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 17, 2010, 19:41:12
Agnieszka To Super, że wreszcie możesz pojeździć i że Twój koń czuje się lepiej...mój niestety kulawy shock waves nie przyniósł pożądanych efektów. Jutro wizyta dr G. zobaczymy... Napisz kto jest Twoim kowalem, bo właśnie też zmieniłam. Mój nowy kowal zdziwił się jak wogóle można leczyć konia, a nie zwrócić uwagi na fatalne ustawienie kopyt;] Wcale nie był zdziwiony, że koń kuleje...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Październik 17, 2010, 20:05:38
Pearl no jeżdżę, ale nadal na "nieczystym" koniu  (jak to zabrzmiało  :diabeł:
Raz jest lepiej, raz gorzej, ale ogólnie progres, a nie stanie w miejscu jak do tej pory.
Kowal (Waldek) załamał się kopytami Bakarata i zapowiedział, że będzie z tym sporo roboty. Uprzedził, że na efekty będzie trzeba czekać co najmniej do wiosny.
Ale już po 1 kuciu jest lepiej, choć majątek mnie to kosztowało i za tydzień-dwa powtórka.
I powiem Ci, że to tej pory tylko 1 z 4 wetów zwrócił uwagę na złe skątowanie kopyt.
Jako leczenie zalecił o dobrego kowala.

 



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 17, 2010, 21:00:13
U nas też Waldek...i też się załamał. Niestety nie mogłąm być przy kuciu, ale zadzwonił do mnie i pierwsze jego słowa to "masakra", a póżniej, że na jego oko to nikt wcześniej nie brał pod uwagę dobra mojego konia tylko pieniądze...kuł go ortopedycznie na 4...ehh na efekty też musimy czekać, ale wydaje mi się że już lepiej chodzi...mój jest kulawy w pień...i tak już od 2lat i 3 miesięcy w tym 2 wyjazdy do kliniki i setki wtopione w suplementy...teraz oglądało go 2 wetów 2 alternatywy leczenia...szanse 50%/50% jutro wizyta dr Golonki zobaczymy pewnie będzie 3 różna opinia co by mi się nie nudziło:D :konik:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Październik 17, 2010, 21:24:05
nie martwcie się, nami Waldek też jest notorycznie zawiedziony. Bo to ani przyrostu ani jakości.

Z nowości powiem wam, że mój zwyrodnialec zerwał sobie podkowę stojąc w boksie i to oczywiście na zwyrodniałym przodzie. Natychmiast mu ten przód napuchł, więc witki opadają.
Z dobrych wiadomości- od diagnozy /czerwiec/ nie kulał.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Październik 17, 2010, 21:46:09
Bakarat ma niezłe kopyta i przyrost jak na mój gust.
Ale nogi tak krzywe, że masakra.
Byłam poprzednio przy kuciu i teraz też mam zamiar być, o ile dostanę urlop, bo pracuję od 10 do 18.
Waldek chciałby zobaczyć zdjęcia RTG, choć w sumie rentgena to on ma w oczach  ;)
Tekst pt. szansa 50 na 50 też słyszałam, ale nam się nie udało. Trzeba walczyć na inne sposoby, w klinice byliśmy dokładnie rok temu.
Kilka tysięcy poszło w pi.du.

Ja też mam miszcza świata, który potrafi podkowy ściągać w boksie. Teraz na szczęście po 5 tygodniach podkowy nadal na miejscu, bo chyba bankruta bym strzeliła.
Jestem nawiedzona, bo codziennie jak przyjeżdżam do stajni, pierwsze co robię, to oglądam kopyta i liczę podkowiaki  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _kate Październik 17, 2010, 22:03:02
nam się to pierwszy raz zdarzyło, co tylko świadczy o tym, jak jakość kopyt spadła. W ciągu poprzednich trzech lat udało mu się ścignąć może z raz- na parę dni przed przekuciem, więc może gwoździe były poluzowane.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 17, 2010, 22:07:40
Będzie dobrze:)
Agnieszka wydaje mi się, że możesz podawać i gelapony i witaminy...ja tak robie + jeszcze biotyna i jak narazie nic się nie dzieje:) ;)  też teraz daje chondropony i przymierzam się do zakupu mobility HCC...ma go też Kacprzyński jak byś chciała w cenie 600 zł.
Kate też u nas biała jest linią czarną:) dziś moczyłam w RWL Resolutio jutro jadę zakupić vilkon czy jak to się tam zwało...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Październik 17, 2010, 22:25:51
Też tak do tej pory robiłam, dawałam witaminy+Gepalony Chondro+biotynę Hovelera.
Na Mobility obecnie mnie nie stać ze względu na kosztowne kucie ortopedyczne. Dr Kacprzyński też mi o tym wspominał i polecał...
Z tym, że przystałam wierzyć w te "magiczne" środki a kucie przyniosło efekt, lepszy od spodziewanego. I tak w przyszłym miesiącu kupię Arthro. Może choć trochę wspomogę te biedne stawy.
Ale dzięki  :kwiatek:

I jeszcze jedno: sama mam uszkodzoną chrząstkę stawową i znajomy aptekarz polecił kupić glukozaminę. Może sprowadzić dla mnie tanie tabletki, ich miesięczny koszt to ok 14 zł. Spytałam, czy będzie można to podawać dla konia i jaką dawkę, żeby była porównywalna z Chondro.
Wyliczył, że koń musiałby dostać jakieś 4 razy więcej, czyli koszt to 56 zł na miesiąc a Chondro to ponad 170 zł.

Co o tym sądzicie?? Różnica cenowa jest kolosalna.
Pan z apteki uważa, że glukozamina to glukozamina i nie ma tu różnicy...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Październik 17, 2010, 22:58:47
Co do mobilyty, moja kobyla jest po miesiecznej kuracji.
Po 4miesiacach od operacji juz zaczelam siadac. Za miesiac mam zaczac galopowac i pomalu wdrazac w trening.
Przed kuracja kulawizna byla okropna. Na obecna chwile kobyla jest czysta.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 18, 2010, 07:39:14
Julita napawasz mnie nadzieją :kwiatek:jednak też wypróbowałam prawie wszystkie suplementy na stawy i nie moge powiedzieć, że nie ma efektów...koń rusza się lepiej...ale wiadomo, że one nie leczą a wspomagają.
Dziś dr G. jednak nie będzie...
a co do glukozaminy ludzkiej to ona ma inne nośniki.. w przypadku koni ludzka podobno nie działa...sama nie sprawdzałam to jest opinia weta, więc istnieje szansa, że po prostu musi tak mówić bo inaczej nie wcisnął by nikomu swoich specyfików...myśle, że można spróbować


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Październik 18, 2010, 09:18:28
Pearl, nas tez dr G. prowadzi:) Zobaczysz bedzie dobrze:) Ja do naszego pierwszego spotkania z G. bylam zalamana... Wet, ktory nas wczesniej prowadzil nie byl w stanie powiedziec nam jakie sa rokowania co powodowalo, ze bylam nastawiona na to ze to juz koniec, i ze bede miec kluska do przytulania:) Golona przyjechal i konkretnie powiedzial co i jak, zrobil zdjecia, jako jedyny 'wpadl' na to zeby zrobic zdjecia po skosie, na ktorych dopiero bylo widac zwyrodnienie... Ani w klinice, anie poprzedni wet nie zrobil skosnych zdjec...
A Kluska chyba juz zapomniala, ze jest po operacji i ze ma zwyrodnienie... 2a dni temu skakala z padoku na padok, na koniec wyskoczyla na manez i siala postrach galopujac miedzy jezdzacymi ludzmi.....
Co do suplementow... ja aktualnie nie podaje nic... Przed HCC dawalm naf'a, ale wg G. nie ma sensu dawac tych wszystkich superflexow, cortaflexow itd...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 18, 2010, 20:23:16
Pearl, nas tez dr G. prowadzi:) Zobaczysz bedzie dobrze:) Ja do naszego pierwszego spotkania z G. bylam zalamana... Wet, ktory nas wczesniej prowadzil nie byl w stanie powiedziec nam jakie sa rokowania co powodowalo, ze bylam nastawiona na to ze to juz koniec, i ze bede miec kluska do przytulania:) Golona przyjechal i konkretnie powiedzial co i jak, zrobil zdjecia, jako jedyny 'wpadl' na to zeby zrobic zdjecia po skosie, na ktorych dopiero bylo widac zwyrodnienie... Ani w klinice, anie poprzedni wet nie zrobil skosnych zdjec...
A Kluska chyba juz zapomniala, ze jest po operacji i ze ma zwyrodnienie... 2a dni temu skakala z padoku na padok, na koniec wyskoczyla na manez i siala postrach galopujac miedzy jezdzacymi ludzmi.....
Co do suplementow... ja aktualnie nie podaje nic... Przed HCC dawalm naf'a, ale wg G. nie ma sensu dawac tych wszystkich superflexow, cortaflexow itd...

A mi mówił, żeby podawać suplementy:) 6 tyg dawać i 6 tyg przerwy... nas G prowadzi już od kwietnia 2009 r. wcześniejszy wet leczył nie ten staw co trzeba przez 8 miesięcy:D a on go zdiagnozował w 15 min. Niestety mój koń był już u niego w klinice 2 razy. raz na operacji kolana (efekt oszołamiający...koń przestał kuleć a miał tylko/aż 60% że będzie ok. Rokowania były ostrożne).
jednak w kwietniu znów okulał...zywrodnienie trzeszczki pęcinowej i m. międzykostnego pojechał poniwnie 600 km na shock waves...ale nie pomogło. Czekam na dalsze możliwości leczenia. Niestety będzie u nas jak dobrze pójdzie dopiero za tydzień.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 18, 2010, 20:49:55
http://www.jezdeckepotreby-grosek.cz/products/nutri-horse-chondro-plus/


Słyszeliście o tyxh suplementach na stawy? Byłam dziś w hurtowni weterynaryjnej i 1 kg kosztuje 120 zł...jakaś nowość z czech...a skład niewiele gorszy niż w chondropony...chyba tylko glukozaminy jest mniej :ke: jakieś to podejrzane :???:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Październik 21, 2010, 21:41:09
Proszę o radę: Mam starszego konia ze zmianami zwyrodnieniowymi w stawach. Daję mu MSM z glukozaminą Cortaflex. Kilka tygodni temu dostawowo miał podany kwas hialuronowy. Niestety, jakość ruchu nie poprawiła się. Jesteśmy przed kolejną wizytą weterynarza, ale Cortaflex powoli się kończy i chcę zamówić... no właśnie, co? Koń ma dostawać MSM z zalecenia weterynarza. Jeżeli nie z Cortaflexu (nie widać po nim żadnej zmiany) to jakie? Na ile ważna jest do tego glukozamina? Dodatkowo myślałam o suplemencie z czarcim pazurem i tu też mam wątpliwość: czy lepszy będzie chwalony na forum Buteless, czy np. "czysty" czarci pazur jako granulat z Makany? Który będzie lepiej przyswajany? Z góry dziękuję za pomoc.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Październik 21, 2010, 23:14:43
Olivia, najlepiej dawac to co wet zaleci... Ja tak jak juz pisalam wczesniej dawalam superflexa a pozniej mobility. I moja jest czysciutka teraz i zaczela wyskakiwac z padoku:/:p aktualnie nie daje nic, a jeslu cos sie zacznie dziac to zrobie kolejna kuracje mobility.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Październik 22, 2010, 08:06:16
MSM będę podawać nadal. Dołożę czarci pazur, zastanawiam się tylko, który zadziała szybciej i skuteczniej? W płynie czy w granulacie? Ktoś może podawał ten granulat z Makany?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caroline Październik 22, 2010, 09:52:42
msm, glukozamina i czarci pazur to trzy preparaty o zupełnie innym działaniu. weź ty się lepiej trzymaj tego co ci mówi weterynarz a nie kombinuj sama :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Październik 22, 2010, 10:08:52
Dodanie czarciego pazura konsultowałam z weterynarzem. Prepratów zawierających go jest dużo, ja nigdy dotąd nie stosowałam, więc pytam o opinie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trzeszczki Październik 22, 2010, 11:03:50
polecam mobility dodsona sprawdzone przez wiele lat i na kilku koniach - efekty w swobodzie motoryki juz po 2-3 tyg.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: smiler Październik 28, 2010, 13:35:41
Ja kupiłam ponad rok temu konia z rekreacji, który ma szpata. Przed kupnem miał zrobiony komplet zdjęć nóg oraz próby zginania, ale mimo widocznego szpata zdecydowałam się na kupno z miłości do mojego konika. Przez rok podawałam głównie EQUINE AMERICA Cortaflex HA Solution, czasem zmieniałam NAF Five Stars Superflex Liquid - tak zalecił wet. Po roku znów miał zrobione zdjęcia RTG i wet powiedział, że jest o wiele lepiej, staw zalał się mazią i rokowania są bardzo dobre i że prawdopodobnie mój koń nigdy nie zakuleje na szpata, z tym, że tylne nogi nie zginają się aż tak mocno jak u innych koni - szczególnie widać to w galopie. Dalej podaję Cortaflex, konik ma butelkę z płynem przywiązaną do boksu i stajenny codziennie polewa mu owies. Do tego przed każdą jazdą i po jeździe stępuję 10 minut minimum, z zegarkiem w ręku. Wet pozwolił też skakać, z tym, że rozkład treningów musi być rozsądny. Obiektywnie mogę powiedzieć, że Cortaflex działa, niezależnie od samopoczucia konia czy pogody, zostały zrobione po roku czasu zdjęcia, na których widać poprawę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Październik 28, 2010, 16:18:24
Oliwia7 polecam devil's relief nafa...ja różnice widze już po kilku podaniach. Ma on w składzie też MSM...ale ostatnie nowinki ze świata weterynarii mówią, że MSM nie działa...i bądź tu mądry....  na polskim rynku pojawiły się czeskie suplementy w dobrej cenie i skład podobny do orlinga
http://www.jezdeckepotreby-grosek.cz/products/nutri-horse-chondro-plus/


...jak narazie są dostępne w 1 hurtowni w 3mieście...nie wiem jak w innych miastach:) pzdr


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Październik 29, 2010, 08:54:46
Dziękuję za odpowiedź. Na razie kupiłam Cortaflex Buteless (znalazłam kilka pozytywnych opinii na forum). MSM podaję oddzielnie. Koń jest po dostawowym zastrzyku z kwasu hialuronowego. Teraz trzeba odczekać kilka dni. Mam nadzieję, że będzie poprawa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Listopad 24, 2010, 12:26:30
Znalazłam przypadkiem w necie, jak szukałam art. na temat kostnienia stawów, może komuś sie przyda:
http://www.heel.pl/files/kwartalnik/38_14.pdf

Czy orientuje sie ktoś dlaczego Osteoheel nie jest dostępny w sprzedaży??


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 24, 2010, 17:37:54
jest dostępny tylko chyba pod nazwą Heel...podawałam swojemu ogonowi włąśnie Heel i Zeel T, bez szału;/


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 26, 2010, 18:55:47
Agnieszka jak Ci się sprawdza gelapony artro? Dziś Waldek powiedział, żeby to dawać...i nawet jak mu pokazałam moje suplementy  to stwierdził, że to jest najlepsze...w sumie cena też nie odstrasza ;)  a tak pozatym wreszcie rozumiem dlaczego mój koń ma takie problemy...kto by pomyślał, że zwyrodnienia w lewym tyle są spowodowane odciązaniem prawego przodu?? żaden weterynarz na to nie wpadł...a ewidentnie widać, że prawy przód jest ochwatowy!! Waldek kuł mi dziś drugi raz :) nawet udało się na zimę tyły rozkuć :hurra: a na przodach ma wkładki antyśniegowe (których w opinii innych kowali nie mógł nosić :hurra:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 26, 2010, 20:24:43
Pearl, to dziwne, że żaden wet nie zwrócił na to uwagi, bo mój ma problem z lewym przodem, który odciążał skutkiem czego przeciążał prawy przód. Weterynarz od razu mi powiedział, że problem będzie niestety w obu nogach (a było to 6 lat temu)..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 26, 2010, 20:38:58
Zen nie mam pojęcia a wydaje się, że to oczywista oczywistość :ke:... u nas na pomorzu naprawde cieżko z trafnymi diagnozami :( przez 8 miesięce leczyłam staw skokowy, który okazał się później czysty jak łza...a jeden z 3miejskich weterynarzy widział zwyrodnienie...i po co te zastrzyki dostawowe, owijanie... :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 26, 2010, 20:58:21
Ważne, że w końcu zdiagnozowane ;) U nas bez większych sukcesów, ot, raz kulawy bardziej, raz mniej, raz wcale.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 26, 2010, 21:06:18
koń mojej znajomej ma ten sam problem co Twój...zawijasz go na noc?? jej cały czas w ocieplaczach...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 26, 2010, 21:54:03
Tak, od późnego lata stoi w magnetikach.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Listopad 27, 2010, 22:12:47
Pearl, daję Gelapony Arthro 1 miesiąc. Koń jest bardziej ruchliwy, mniej trzeszczy w stawach. Ale wielkich cudów nie można się spodziewać.
To tylko wspomagacz, i wg mnie sprawdza się nieźle.
Ale od kilku dni koń jakby bardziej znaczy w kłusie na lewo, przynajmniej na początku jazdy. Po 30-40 minutach jest lepiej.
Waldek uprzedzał, że tak będzie, więc się nie załamuję, mam czas.
Tylko czasem głupio jeździć przy ludziach na kulejącym koniu, bo teraz tylko hala nam została.
Choć mam wrażenie, że większości ludzi w stajni powiedziałam naszą historię, tak na wszelki wypadek, żeby uprzedzić ewentualne zarzuty i ploty (jestem w tej stajni od sierpnia).

Ten mokry śnieg okropnie wbija mu się w podkute przody, po kilkudziesięciu metrach od stajni do hali miał obcasy na parę cm.
A kuty musi być. Mogę zapomnieć o lesie w zimie  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Listopad 27, 2010, 22:13:43
Agnieszka, załóż wkładki śniegowe


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Listopad 27, 2010, 22:16:40
A co to takiego?, Można zakładać i zdejmować czy to na stałe?
Gdzie można kupić? Tylko u kowala?
Sorry, ale pierwszy raz o tym słyszę  :icon_redface:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Listopad 27, 2010, 22:29:48
http://shop.bober.com.pl/product_info.php?cPath=1274_1289&products_id=7033

montuje się przy przekuwaniu każdym konia :) warto mieć własne, bo kowal potrafi sporo policzyć za wkładki.
Są wielorazowego użytku :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Listopad 27, 2010, 22:34:38
Dzięki wielkie, pogadam o tym z kowalem, mamy termin za tydzień  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Listopad 27, 2010, 22:36:25
pogadaj - generalnie ta guma zapobiega gromadzeniu się śniegu :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 27, 2010, 22:42:24
U nas w śniegowych wkładkach śnieg zalegał podobnie jak bez nich ;) Możesz spróbować z 'domowych' sposobów po prostu nasmarowac spód kopyta smarem do kopyt (omijając podkowę). Nie powinien śnieg się tak mocno wklejać.

Agnieszka, a próbowałaś po dłuuugim stępie od razu galopować?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Listopad 27, 2010, 22:55:26
Hmmm...to porażka z tymi wkładkami. Ale zobaczę co Waldek powie. Ufam mu w 100%.
Co do smarowania smarem do kopyt...bardziej zależałoby mi na długotrwałym efekcie, szczególnie jak koń jest na padoku (a ja w pracy).
Bez lasu jakoś przeżyję, jak będę musiała, a na halę mogę chodzić z kopystką w razie czego.

Zen, co do galopu po długim stępie, to jeździłam w ten sposób latem. Ale poprawa była dopiero po robocie kowala.
Międzyczasie jakoś mi to z głowy wyleciało. Jestem przyzwyczajona do standardowej jazdy. Stęp, kłus i pod koniec galop.
Może spróbuję znowu  ;)



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 27, 2010, 23:16:12
no właśnie wkładki!!! mamy od wczoraj i się sprawdzają:) :konik: są na stałe. wczoraj Waldek nam założył. 25 zł za sztuke. Nie prawda że śnieg się nabija!!! wczoraj zanim mój opgon miał założone była jakaś masakra!! a dziś rewelacja!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Listopad 27, 2010, 23:21:24
Aaaa! To super! Mam nadzieję, że u nas też się sprawdzą i kary nie będzie chodził jak na szczudłach.
Okaże się za kilka dni  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 27, 2010, 23:25:49
Może teraz jakieś lepsze robią? My nosiliśmy jakieś 5 lat temu i niewiele pomagały ;)

W ogóle teraz ciężki czas dla 'zwyrodnialców' :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Listopad 27, 2010, 23:31:31
zen być może...śnieg się odrobine nabija, ale zaraz odpada...jak narazie jestem mile zaskoczona... cięzki czas oj cięzki...chociaż jak śniegu dużo napada to pół biedy..gorzej jak gruda lub te paskudne błoto. Jakie masz owijki magnetyczne? ja zakupiłam torpolu i nogi suchutkie aż miło :emoty327:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Listopad 27, 2010, 23:43:50
Od kilku lat niezmiennie veredusowe- niedawno wymieniłam starszy model na nowszy- i jestem zadowolona :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: busch Listopad 28, 2010, 01:19:58
U nas w śniegowych wkładkach śnieg zalegał podobnie jak bez nich ;) Możesz spróbować z 'domowych' sposobów po prostu nasmarowac spód kopyta smarem do kopyt (omijając podkowę). Nie powinien śnieg się tak mocno wklejać.


Przetestowane na oleju jadalnym i smarze do kopyt - nie działa :S


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Grudzień 10, 2010, 14:23:47
Melduję, że mój zwyrodnialec ma wkładki śniegowe w boskim różowym kolorze  :konik:
I faktycznie mniej się nabija, ale nadal się ślizga i chodzi jak kaleka. Także nawet nie będę kombinować z hacelami do lasu bo się boję, że się rozjedziemy i wywalimy. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że dwie śrubki w podkowie tyle zmienią.
Poza tym jakby stanęliśmy w miejscu. A czasami nawet jest gorzej.
Już byłam taka szczęśliwa, choć Waldek uprzedzał, że tak może być i że koń i kopyto potrzebuje wielu miesięcy, nawet roku...
Ech.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Marzec 02, 2011, 14:42:37
Mam pytanie do osób, których konie miały podawany dostawowo kwas hialuronowy: po jakim czasie trzeba było było podać kolejne zastrzyki? Inaczej mówiąc, na jak długo taki zastrzyk wystarczał w przypadku Waszych koni? Pewnie zależy to od stopnia i rodzaju zwyrodnień, ale chciałabym mieć chociaż ogólną orientację. Z góry dziękuję.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Marzec 02, 2011, 15:01:36
Jak jeszcze działały to:
cała seria 6 zastrzyków co 3 tygonie - starczyło na pół roku
pojedyńczy - na 1 miesiąc  :S
A teraz juz wcale nie działają  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trzeszczki Marzec 03, 2011, 08:42:24
A my miałyśmy 2 serie zaraz po operacji (odłamkowe złamanie stawu pęcinowego) i poprawka rok później i na razie wiecej nie a kobylicho nie kuleje  :hurra:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: smiler Marzec 29, 2011, 13:43:04
Mój weterynarz na zwyrodnienia stawów polecił Corta-VET HA, który jest silniejszy od Cortaflexu. W Polsce Corta-VET jest dostępny tylko przez wetów i 1l kosztuje 500zł, ale można kupić przez internet w Anglii http://www.cortaflexha.co.uk/ , nie trzeba być wetem, a w przeliczeniu razem z transportem koszt 1l to ok 350-360zł w zależności od kursu waluty. Jak chcecie płacić w funtach to kartą kredytową - nie ma opłat za przewalutowanie a kurs jest przyzwoity, jeśli przelewem to w EURO do krajów UE, bo są tanie przelewy np w ING 5zł bez opłat międzybankowych (sprawdzone).
Początkowo stosowaliśmy Cortaflex z myślą o szpacie, ale okazało się, że przednie nogi też nie są całkiem ok, stare zwyrodnienia stawów pęcinowych i zwapnienia stawu kopytowego dają znać o sobie, szczególnie jak koń został rozkuty na zimę i chodził boso. Wet zalecił okucie z podkładką amortyzującą. Mam nadzieję, że pomoże, bo dwa razy się już zdarzyło, że po rozkuciu koń zaczął znaczyć na przód, więc już lepiej go nie rozkuwać, nawet na zimę :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Kwiecień 07, 2011, 19:00:25
Podnoszę, bo właśnie wyczytałam, że lek diprophos weci podają do stawu skokowego przy szpacie. Czy ktoś stosował u swojego konia i z jakimi efektami?  :oczy2:

I melduję, że Mobility HCC działa  :hurra: Szkoda tylko , że takie drogie  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maliniaq Kwiecień 08, 2011, 19:12:13
Czy ktoś miał z was do czynienia z wypadającą rzepką? jaka kuracja została zastosowana? czy pomogła?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lily Kwiecień 08, 2011, 19:45:37
maliniaq kobyła znajomego załatwiła sobie rzepkę, gdy podczas zimy galopując wpadła w poślizg i zawisła na ogrodzeniu (ścięgna też poszły co było większym zmartwieniem) :S. Jakieś maści dostała (trudno mi powiedzieć jakie) i areszt boksowy- ze względu na ścięgna również. Wet powiedział, że zazwyczaj rzepka sama po pewnym czasie wskakuje w bloczek wymaga to czasu, ale gdyby notorycznie wyskakiwała konieczny będzie zabieg. Wiem, że kobyłce wyskakiwała- musieliśmy nastawiać, aczkolwiek po pewnym czasie sama zaczęła sobie świetnie radzić. Na zabieg ją nie dano. Teraz poszła w inne ręce jako kosiarka podejrzewam ;).


Mam również pytanie: trudno mi przebrnąć przez cały wątek. Czy szuranie kopytem po ziemi podczas kłusa było u któregoś z Waszych zwyrodnieniowców objawem zwyrodnienia? Koń nie kuleje, w stępie normalnie chodzi, nie odczuwa dyskomfortu, na wybiegu biega i szaleje z kumplami. Po nocy stania w boksie nie jest jakiś sztywny, nie kuleje.
Czekam na weta i się doczekać nie mogę :icon_rolleyes: dzwonię, proszę i słyszę ciągle, że w następnym tygodniu, następnym tygodniu... :zemdlal:dlatego tutaj pytam narazie :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maliniaq Kwiecień 08, 2011, 20:47:33
a czy ktoś miał do czynienia z ostrzykiwaniem tego?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: baba_jaga Kwiecień 30, 2011, 22:04:55
W jaki sposob wspomagacie swoje zwyrodnieniowce przy naglych pogorszeniach ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Maj 01, 2011, 14:32:01
Wcierka, magnetiki, podwójna dawka HCC.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwek Maj 12, 2011, 09:38:04
my podobnie jak Azbuka... podwójna dawka syropu, ew.przez kilka dni fenylobutazon, spacerujemy w ręku, glinka przeciwzapalna na ciepło lub wcierka i magnetiki 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zen Maj 14, 2011, 10:11:58
U nas podobnie, ale z tą różnicą, że konia nie odstawiam od pracy- pracujemy wtedy oczywiście głównie w stępie, jak się koń nie rozchodzi (rozgrzeje nogi spacerem), to odpuszczam pozostałe chody. Jak po kontrolnym zakłusowaniu jest poprawa, to galopujemy śmiało do przodu, luźna wodza. Ale ja generalnie trochę inaczej w ogóle rozgrzewam konia, bo po długim stępie często od razu galopujemy luźno do przodu, ostatnimi czasy jednak zaniechałam tej metody, bo więcej do odrobienia mamy właśnie w kłusie i stąd po staremu jeździmy. Na noc wtedy idzie w ruch wcierka z arniką plus magnetiki. Ale generalnie u nas zawsze podstawą jest bardzo dużo ruchu. Zwłaszcza jak noga zaczyna niedomagać.

Poza tym mam niekulawego konia już któryś miesiąc, więc jestem zadowolona. Pogoda nam sprzyja w miarę, odstawiłam rozgrzewanie nóg na noc magnetikami i obym mogła do nich wrócić dopiero na jesień ;) Z podawanych suplementów, to miesiąc temu skończyliśmy kontrolną glukozaminę, a teraz rozważam podanie zastrzyków z cartrophenu (tzn. podam na pewno, ale czekam na fundusze..).

Pozdrawiamy wszystkich 'zwyrodnialców' :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Czerwiec 09, 2011, 08:39:49
a czy ktoś podawał ostatnio catrofen i wie ile aktualnie kosztuje?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 09, 2011, 10:31:47
Forta ja jestem w trakcie podawania :) i walczenia z małą stawową niedyspozycją (tzn już po walce, wygranej  :konik: ) także jestem na bieżąco ze wszystkimi chyba możliwymi preparatami i lekami

cartrophen znalzłam najtaniej za 235zł :

edit: za jedną ampułkę oczywiście


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Czerwiec 09, 2011, 11:05:58
dzięki Precelek, to pocieszające, że od 1,5 roku nie podrożało. Tak mi się kojarzyło, że 4 zastrzyki to ok 1000 zł


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 09, 2011, 11:35:19
trochę podrożało. ja ostatni raz przeboje miałam 3,5 roku temu wtedy płaciłam 800zł-900zł
http://fortehealthcare.com/Poland/poland%20cartrophen%20main.html

pocieszam się, że nasze ostatnie przeboje nie były "naturalną koleją rzeczy" tylko wypadkiem przy pracy i sytuacja jest już w 100 % opanowana  :ukłon:

Forta warto  jeszcze spróbować Audevard Ekyflex Repair jako supelementu ditey. drogie jak cholera ale skuteczne... jak żaden inny lek. Zresztą starczy zerknąc na skład i porównać go z jakimkolwiek innym preparatem  :) to jest względna nowość na rynku, i z autopsji powiem- działa działa działa  :konik:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Czerwiec 09, 2011, 11:35:45
wczoraj przemieliłam cały wątek i niestety muszę się zapisać do klubu z btw moją 4 letnią kobyłą  :smutny: Zmiany w przednich nogach , zawężenia . Trzeszczki 2 stopień wstępnie .  Tył jeden strzyka coś ostatnio . Niedługo dzwonię do Golonki . Waham się bo czuję że finansowo nie podołam :(

 Kogo możecie mi polecić jeszcze , kogoś kto nie koniecznie myśli kategorią tylko kucia i dojeżdża z warszawy ?  Czy po prostu jechać z rtg i zdjęciami do kliniki ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 09, 2011, 11:36:46
szuwar  są też inni dobrzy specjaliści -wysyłam pw :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Czerwiec 09, 2011, 13:26:51
Rozgrzewacie koniom staw skokowy na noc? Wcierkami, glinkami? Np przy szpacie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 09, 2011, 14:45:27
Ponieważ kilka osób pytało na pw-> wrzucam ku ugólnej informacji
Torpol szyje ochraniacze magnetyczne dla koni, zdecydowanie można wyczarować sobie ochraniacz magentyczny stajenny na zamówienie, w PL niestety jedynym dostępnym ochraniaczem na staw skokowy jest proffesional choice. (sprowadzenie go do PL niestety graniczy z cudem  :zemdlal: ) Ja akurat nie mam większych problemów stawowych z koniem -na dzień dzisiejszy czysta profilaktyka- nie chciałam więc mieć dwóch oddzielnych ochraniaczy na jednej nodze (jeden na sam staw skokowy a drugi na nogę, bo podejrzewam że mogłoby to nie być dla konia komfortowe ;) ), ale jeśli ktoś użera się np. z problemami szpatowymi-moim zdaniem rewelacja. Przy najbliższym zastrzyku gotówki, wymienię stajenne veredusy na również przedłużoną wersją przednich ochraniaczy.
model z moich zdjęć to zmodyfikowany model grand prix
wykonali ochraniacz co do każdego drobnego szczególu który sobie wymyśliłam także   :respect:

ciekawa jestem wrażeń z użytkowania, magentyczne veredusy całkowicie wyeliminowały problem porannych lekko nabranych nóg  :) zobaczymy jak zadziała torpol!
(http://i73.photobucket.com/albums/i225/Bohunowa/DSC02396.jpg)
(http://i73.photobucket.com/albums/i225/Bohunowa/DSC02395.jpg)
(http://i73.photobucket.com/albums/i225/Bohunowa/DSC02398.jpg)
http://i73.photobucket.com/albums/i225/Bohunowa/DSC02397.jpg


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bischa Czerwiec 09, 2011, 15:04:04
Ciekawe, czy faktycznie Torpol ma dobre rzeczy, ja w przyszłości chciałabym zamówić u nich posłanie dla kota (http://www.torpol.eu/pl/kot-i-pies/poslania-dla-psow-i-kotow), swego czasu robiłam też dla nich sesję (http://www.torpol.eu/pl/ambasadorzy/andrzej-lemanski)- 4 zdjęcia na dole. Ponoć fajne magnetyczne derki mają, dobre dla koni z chorobami (także zwyrodnieniami) kręgosłupa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 09, 2011, 15:09:19
Bischa L ja też planuję zamówić posłanie z Torpola, tylko dla pieska  :)
wg mojego weta Veredusy i Torpole działają, Veredus nie uszyje mi niestety "kosmicznego ochraniacza" wg moich "zachcianek" w związku z tym wybór padł na Torpola. W sumie to fajnie, bo to Polska firma, jutro crash testy  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Idrilla Lipiec 13, 2011, 10:35:52
CORTAFLEX Corta Vet HA Powder  - godny kupienia?  Potrzebuje czegoś o dużym stęzeniu kwasu ha, msm i glukozaminy dla konia o zdezelowanych życiem nogach.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Lipiec 13, 2011, 12:15:02
lepiej zainwestować w to:

http://wetfarma.pl/audevard_05.php


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Lipiec 13, 2011, 13:30:46
Endurka, napiszesz coś więcej? Stosowałaś? Jakie efekty? Jakie koszty, bo na stronie nie ma cennika. Szukam czegoś skutecznego na podtrzymanie efektów zastrzyków dostawowych z kwasu hialuronowego. Z góry dziękuję.

Co do kosztów, to już znalazłam, że 1 kg (zapas na 1 miesiąc) to koszt ok. 95-100 EUR. Nadal bardzo mnie interesują informacje na temat skuteczności.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: piglet Lipiec 13, 2011, 20:55:54
http://www.mksklep.pl/audevard-ekyflex-repair-1000-p-2961.html (http://www.mksklep.pl/audevard-ekyflex-repair-1000-p-2961.html)
tu jest cena podana


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 13, 2011, 21:19:13
Olivia7 ja dawałam przy okazji  małego wypadku zdrowotnego po konsultacji z dwoma dobrymi wetami. Podobno jeden z najlepszych środków dostępnych na rynku. Ja widziałam efekty i jestem bardzo zadowolona.
Polecam. chociaż cena... boli  :oczy2: no ale zdrowie najważniejsze  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Lipiec 14, 2011, 13:49:26
preparat ma najlepszy skład na rynku i widać jego efekty.
co do cortaflexu, to przemilczę...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Lipiec 14, 2011, 14:37:24
czy ktoś używał NAF Superflex ?

szkoda że ten Audevard to tylko miesiącznia kurcja ...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trzeszczki Lipiec 15, 2011, 13:12:46
Ja używałam Superflexu już parę opakowań. Mam kobyłkę po dość poważnej operacji. Kupuję te średnie opakowanie. Jestem zadowolona z efektów ale to zalezy na co potrzebujesz. Na pewno u nas jest lepsze smarowanie stawów, większa elastyczność. Podaję 2 razy do roku na wiosnę i na jesień czyli gdy pogoda jest mocno niesprzyjająca dla stawów. Bardzo opłaca się ściągać go z angelskich sklepów www bo cena nieporównywalnie niższa nawet doliczając koszty pzresyłki. Jak masz jakies pytania to pisz na pw.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 15, 2011, 15:28:44
Endurka niieee podziel się wiedzą proszę  :kwiatek: kiedyś podawałam, teraz podobno zmienił się skład jak i wygląd samego opakowania. Co jest teraz nie tak?  :) to cenne info i zawsze warto wiedzieć!
teraz akurat eksperymentuję z Nafem

Do tej pory bezkonkurencyjny jak dla mnie był właśnie Audevard Ekyflex Repair, porównania składu nie wytrzymuje żaden preprat na który do tej pory patrzyłam

w ramach ciekawostki: słyszałam też że podobno pojawił się jakiś niemiecki preparat o nazwie Mobility(żadna znana mi firma) który nie jest jeszcze dostępny bezpośrednio w PL. Ma najmocniejsze działanie ze wszystkich preparatów dostępnych na rynku, ciekawa jestem składu. cena to ok 600zł za miesiąc kuracji  :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Lipiec 15, 2011, 15:46:20
Precelek, na temat Mobility HCC troche dyskutowałyśmy z Pearl i Julitą na 14 str. wątku.
Mojego karemu nie dawałam, teraz jest z nim całkiem nieźle. Jest to zasługa dobrego kucia, regularnego i odpowiedniego jeżdżenia konia (i tu ukłon do mojej trenerki Izy :kwiatek:)
Ale podobno, wg opinii innych, jest to najskuteczniejszy środek o udowodnionym działaniu.
Za takżą cenę to juz powinien...  ;)
Sprowadza go dr. Golonka i Kacprzyński.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 15, 2011, 18:26:19
Agnieszka dzięki za info  :kwiatek:
słyszałam że preparat jest mega super, dobrze wiedzieć że są już na rynku takie mocne leki.
Na całe szczęście (odpukać) też nie mam żadnej potrzeby próbować  :hihi:
działam tylko wspomagająco, przy bardzo dużym koniu, ze sporymi obciążeniami w pracy, co by za kilka lat na starość nie mieć niemiłej niespodzianki  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Lipiec 15, 2011, 19:04:36
trzeszczki dziękuję :) Aktualnie czekam na ten preparat zobaczymy czy cokolwiek zadziała , na razie na coś droższego mnie nie stać .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 15, 2011, 19:13:59
Precelek, dawałam Mobility HCC mojemu koniowi po poważnym wypadku. Staw barkowy rozwalony i niemal nieruchomy. Dostał dwie butelki tego i stępował. Efekt, koń biega sobie bez problemu w stadzie. Galopuje również z tej nogi i skacze przez wyimaginowane przeszkody (np. sterta kamieni). A stopień uszkodzenia stawu był ogromny.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 15, 2011, 19:39:17
Klami wow słyszałam że efekty są super ale że aż tak?  :zemdlal: widziałam zdjęcia, koń wygląda kwitnąco!
podajesz mu coś jeszcze wspomagająco czy funkcjonuje tylko dzięki temu?
(ile czasu jest od podania preparatów?)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 15, 2011, 19:45:15
Precelek, w tej chwili nie dostaje nic szczególnego. Tzn. żadnych preparatów typowo stawowych. Chyba, że się uderzy, pokopie z innym koniem co spowoduje wyraźne pogorszenie. Mobility dostawał jakoś grudzień/styczeń.
Wiesz, w jakimś stopniu kulawy jest i już raczej będzie, ale porusza się bez problemu i nie sprawia wrażenia żeby coś mu doskwierało (galopady codziennie urządza takie, że ho ho). A miał ogromne problemy ze stępowaniem, a zakłusować mógł na dosłownie kilka kroków i leciał na łeb.  
O ile dobrze pamiętam to rudzielec Azbuki też dostawał HCC i również poprawa była wyraźna.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 15, 2011, 19:54:15
Klami superowo że może w miarę sprawnie funkcjonować!!!
i wogóle super sprawa że pojawiają się coraz skuteczniejsze leki dla koni z takimi problemami


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 15, 2011, 20:05:06
Precelek, mój już prawie miał iść na stół na artroskopię diagnostyczną żeby obejrzeć ten staw od środka, a potem jakieś dalsze działania, ale doktor stwierdził, że nie ma co go od razu kłaść itp. spróbujemy podać to HCC. No i jest na prawdę dobrze.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 16, 2011, 09:24:29
Ja podaję Mobility HCC, działa  :cool:  Na rynku nie ma niczego silniejszego - przetestowałam wszystko.
Wiem, że jest bardzo drogi, ale bez niego mój koń nadaje się do eutanazji.
Wahałam się co do zakupu preparatu polecanego przez Precelka, ale powyżej Precelek sama napisała, że stosowała go raczej zapobiegawczo - i dziękuję, że to napisała, bo wyrzuciłabym 500zł w błoto.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: croopie Lipiec 22, 2011, 22:19:13
Znalazłam informacje o Mobility HCC

W celu wsparcia regeneracji chrząstki stawowej w konia.

derbymed HCC Mobility z kwasem hialuronowym - daje płynu stawowego jego efekt smarowania i ma właściwości absorbujące wstrząsy . Na powierzchni chrząstki cząsteczki kwasu hialuronowego tworzą coś w rodzaju warstwę ochronną.

Informacje zawarte w derbymed HCC Mobility kwas hialuronowy jest obecny w specjalnie przygotowanym formularzu . Po przejściu przez ścianę jelita, ponownie rozwinął swoją pełną aktywność biologiczną. We wspólnym, mogą stymulować chondrocytów zawarte w torebki stawowej do produkcji kwasu hialuronowego.

Siarczan chondroityny jest składnikiem chrząstki i zapewnia wysoką wytrzymałość na ściskanie chrząstki.

Witamina E należy do witamin rozpuszczalnych w tłuszczach w organizmie i zapewnia, że wolne rodniki są neutralizowane. W ten sposób przyczynia się do ochrony komórek.

Składniki:  popiół 0,5%, sacharoza 37,4%, białko surowe <0,5%, tłuszcz <0,5%, włókno surowe <0,5% Dodatki na kg: Witamina E (DL-alfa-tokoferol) 750 mg, potasu sorbinian E 202


Ja jestem zdecydowana :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Lipiec 25, 2011, 13:23:28
Masakra, z tłumacza ani chybi :/  że też się nie chciało tego przetłumaczyć na "bardziej polski" :/


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Lipiec 26, 2011, 13:02:24
niestety witam w klubie :/
od jutra zaczynamy m.in. Audevard Ekyflex Repair wraz z innymi lekami...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Lipiec 26, 2011, 15:39:07
Endurka, trzymaj się  :przytul:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 26, 2011, 15:44:36
O, proszę. Galopuje sobie chłopak z lewej nogi, czyli tej strzaskanej w wypadku. Jeszcze jak ją do przodu daleko wyciąga, czyli to co najbardziej ucierpiało (zostało niemal doszczętnie chrząstki pozbawione) dość mocno pracuje. ;)




To tak na pocieszenie dla zwyrodnieniowców.

Endurka, trzymaj się.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Lipiec 26, 2011, 19:05:51
Klami gratulacje ! ! !

Endurka :( trzymam kciuki !


Moja jest po kuracji cortaphenem - wg . mnie nic nie zadziałał , dzisiaj stawy znowu strzykają :( Tyle kasy w błoto wyrzucone  :smutny: . Zastanawiam się nad Tildrenem .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 27, 2011, 01:38:43
szuwar, merci.

Hmm... biorac pod uwage, ze w zeszlym tygodniu minal dopiero rok od wypadku, a kon porusza sie nawet nie pol roku (wczesniej pokonanie stajennego korytarza bylo wysilkiem) a od niedawna cale dnie chodzi po lace, to na prawde nie wykluczam, ze jeszcze na niego wsiade i wybierzemy sie na zwiedzanie okolicznych lasow. Teraz kulawizna jest na prawde nieznaczna a zmiany na lepsze sa bardzo wyrazne. Moge to dobrze zaobserwowac nie widzac go na codzien a odwiedzajac co jakis czas. Kon jest bardzo wesoly, rusza sie chetnie. Moze mu tez jeszcze cos podamy, we will see. 


P.S. Wybaczcie brak polskich znakow, ale nie mam ich na tym lapku.   :S


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Lipiec 27, 2011, 08:46:44
Klami aż miło popatrzeć  :hurra:  :kocham:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Lipiec 27, 2011, 09:56:37
szuwar a na co dokładnie podawałaś cartrophen? mój też właśnie skończył kurację


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Lipiec 27, 2011, 11:39:01
Forta dużo by wymieniać .  Ogólnie aby ją "nasmarować" . Ponadto głównie na zdeformowaną i z ubytkiem trzeszczkę pęcinową no i nasze zwapnienia i zwyrodnienia w 4 stawach zwłaszcza w lewej przedniej. Co wszystko składa się na kulawiznę . Zresztą doktor mówił że jeśli po 2 zastrzyku nie będzie poprawy to kuracja nie zadziała .  Loteria z tymi lekami .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Lipiec 29, 2011, 07:14:07
My również dołączamy do Klubu...

U siwego wykryto delikatne zwyrodnienie w lewym tyle, najprawdopodobniej spowodowane nieprawidłowym rozczyszczaniem (sądząc po kształcie tylnych kopyt, celem kowala było uformowanie ich w kulkę!  :marze:). Przez co lewy tył jest skrzywiony, staw pęcinowy nieprawidłowo pracuje i mamy zwyrodnienie... Dodam, że koń ma 5 lat i 4 miesiące lekkiej pracy pod siodłem za sobą  :zemdlal: Więc zwyrodnienie podwójnie mnie martwi z uwagi na wiek i ilość pracy.

Co sądzicie o takiej kuracji: Magnetiki, Specjalne rozczyszczanie (bądź kucie, czego za wszelką cenę chciałabym uniknąć, bo wtedy mogę się pożegnać z padokowaniem), Devil's Claw Root Dodsona, ew. Mobility -> czy ktoś stosował czarci pazur w żelu? Jest sens? Jak to działa?

Cały czas się waham czy zostawić, czy zwrócić konia. Jest mój dopiero miesiąc i przerażają mnie wydatki + ew. ryzyko. Z drugiej strony wszystko rekompensuje jego wspaniały charakter.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cobrinha Lipiec 29, 2011, 07:19:23
Brzoza, wszystko zależy IMO od stopnia zwyrodnienia.. a co powiedział weterynarz, jakie rokowania?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Lipiec 29, 2011, 09:28:21
Brzoza
U nas czarci pazur działał na poczatku. Potem już w ogole.
Zaraz po diagnozie - zwyrodnienia wszelkich istniejacych stawów w nogach przednich i tylnych - koń zaczął dostawać to http://dodsonhorrell.pl/product/index/70/sureflex (http://dodsonhorrell.pl/product/index/70/sureflex) i była bardzo, bardzo wyraźna poprawa. Aktualnie nie powiedziałabys ze koń jest chory. Po pół roku stosowania Sureflexu preparat był zmieniany na inny , działajacy podobnie , ale tak zeby sie organizm konia nie przyzwyczaił do jednego.
Rozczyszczanie , gdzie kowal robił to na bazie RTG każdego kopyta do tego, magnetiki , i swobodny ruch na padokach. Pod siodłem nie chodził około roku po diagnozie. Aktualnie spokojnie chodzi, tylko w tereny co prawda, ale nie ma śladu kulawizny.

A co do zwrotu konia, to już Twoja indywidualna decyzja po co tego konia kupiłaś, jak długo go znasz itp. Gdybym kupiła konia do sportu, to poważnie bym sie zastanawiała, jsli do rekeracji i kochania to chyba raczej by został.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Lipiec 29, 2011, 10:48:13
Rokowania... Weterynarz powiedział, że nie sposób przewidzieć postępu zwyrodnienia lub jego braku. Chciałabym go do ambitnej rekreacji/małego sportu (skoki do L, sporadycznie, praca głównie ujeżdżeniowa, docelowo do N, może C -> i tu problem jest z obciążeniem zadu). Dostałam zalecenia: kucie na tył (mocno ograniczone padokowanie) + cotraflex(chemia), ale i jedno i drugie przeczy moim przekonaniom z powodów wymienionych w nawiasie. I jeszcze zastrzyki z kwasu hialuronowego, ale czytałam ostatnio opinię pewnego lek. wet. o tym, że to ostateczność, bo uszkadza torebkę stawową itp. Chciałabym zdjęcia rtg skonsultować z jeszcze innym weterynarzem, może kogoś polecacie? Myślałam o dr Golonce.

Konia znam... od miesiąca. Myślałam, że skoro jest to dopiero początek delikatnego zwyrodnienia, koń podobno (tak mówili poprzedni właściciele) nigdy nie kulał, to Czarci Pazur wystarczy, wolałabym uniknąć chemii i zamykania konia w boksie. Weterynarz w ruchu nie dostrzegł żadnych niepokojących objaw, ani cienia kulawizny. Martwię, że się może ona wyjść z czasem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zu Lipiec 29, 2011, 11:02:49
Czy ktoś podawał Mobility HCC na trzeszczki kopytowe?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Lipiec 30, 2011, 14:15:09
Brzoza, rozumiem Twoje dylematy, ale szczerze? Ze swojej perspektywy wymieniłabym go.

Wiem, że to przykre, ale to lepsze chyba niż późniejsza bezsilność


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Lipiec 30, 2011, 17:37:02
Endurka na Twoim miejscu radziłabym to samo, ale niestety... nie jestem na Twoim miejscu...

A co sądzicie o glukozaminie + chondroitynie ? Stosował ktoś może?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Lipiec 30, 2011, 18:15:43
Brzoza, a badałaś go przed kupnem?

Współczuję Ci bardzo, bo ledwo go kupiłaś, a już coś wyszło. Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, ale jakiś rok temu znalazłam konia, który mi odpowiadał pod każdym względem i bardzo chciałam go kupić - przy badaniu kupno-sprzedaż wykryto trzeszczki II stopnia. Jako, że nie chciałam odpuścić, dużo czytałam, poszukiwałam rozwiązań, kontaktowałam się z voltowiczami werkującymi naturalnie. I byłam na 90% pewna, że się zdecyduję.

Natomiast kilka osób stanowczo mi odradziło zakup, mówiąc, że skoro mam wybór, to żebym nie pakowała się w coś takiego. Zwłaszcza, że to ma być koń na lata, jak cos wyjdzie w międzyczasie to trudno, ale że dobrze jest zaczynać z "czystym kontem"

Wiele przepłakałam, ale nie kupiłam go. Teraz mam wałka, który również miał robione pełne badania i jest czysty. Oczywiście przytrafiły się już nam drobne kontuzje, ale póki co nic poważnego, dzięki czemu nie muszę się zamartwiać (a przynajmniej na tym etapie posiadania konia).

Na Twoim miejscu byłoby mi pewnie ciężko, ale gdybym mogła to... bym go chyba wymieniła. Bo miesiąc to nie rok, jest odrobinę łatwiej...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Lipiec 30, 2011, 19:40:24
Słysząc, że Ty wycofałaś się przy II klasie trzeszczek, aż głupio napisać mi, że oprócz zwyrodnienia u nas wyszła III klasa radiologiczna trzeszczek...

I jestem w kropce, bo postanowiłam go zostawić, a tu tyle głosów zewsząd na nie... Tylko co, jeśli trafi w ręce kogoś, kto nawet nie sprawdzi stanu jego nóg? Nie będę miała wpływu na to kto go kupi od poprzednich właścicieli...  :smutny: Za kilka dni przyjeżdża do nas Pani Sylwia Marchewka, która naturalnie rozczyszcza kopyta. Posłucham też jej opinii.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 30, 2011, 19:43:01
Brzoza, 5 lat, niewiele pracy za sobą. Zwyrodnienie stawu, 3 na trzeszczkach co czesto oznacza juz cysty. Coś jeszcze ? 
Cóż, moim zdaniem to nie jest najlepszy pomysł żeby sie w tego konia pakować.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: madzia Lipiec 30, 2011, 20:31:33
Ja na Twoim miejscu na 100% nie zdecydowałabym się na zostawienie tego konia, skoro jest możliwość zwrotu hodowcy. Ale może podchodzę do tego w ten sposób, bo sama ze swoimi końmi sporo przeszłam, jeśli chodzi o kwestie zdrowotne i na sam dźwięk słowa "zwyrodnienie" dostaję dreszczy :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Lipiec 31, 2011, 07:43:03
i pytanie czy serce czy zdrowy rozsądek rozstrzygnie?
Albo osąd ile mam $$ by się pakować w kłopoty...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Hypnotize Lipiec 31, 2011, 08:50:39
Brzoza
Dopiero jak teraz przeczytałam co temu koniowi w pelni dolega, to wiem ze ja bym go nie zostawiła. Nie byłoby mnie stać na takiego konia i na dokładke emocjonalnie bym sie wykonczyła przy leczeniu. Gdyby ten koń był starszy i byłby tylko do klepania tyłka i kochania. Ale jest młody, Ty chcesz cos z koniem robić, wiec nie jest to raczej dobry pomysł.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 01, 2011, 11:04:51
A ja kojarzę kobyłkę, surowa, pięć lat, trzeszczki miała II i III. Zaniedbania pastwiskowe (nie strugana w ogóle). Kulawizna wyszła przy próbach wdrożenia do pracy. Rok postała u nas, regularnie prawidłowo rozczyszczana. Kulawizna przeszła w 100%. Poszła do nowego domu, z gwarancją prawidłowego rozczyszczania. Z tego co teraz wiem, nic jej nie dolega i zaczęła pracę pod siodłem. Do hodowli bym jej nie brała, ale myślę, że jeśli nikt jej nie zapuści tak jak było zanim do nas trafiła, to ma szansę w zdrowiu lepszym niż "czyste na rtg" konie pochodzić całe, niekrótkie życie. Wszystko zależy od przypadku, same trzeszczki, szczególnie u względnie młodego konia, to jeszcze nie wyrok.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 01, 2011, 11:54:32
kupując młodego konia, chciałabym, żeby tych zwyrodnień jednak nie było. Co innego koń 10-12-letni, chodzący jakieś konkursy itd, wtedy wiadomo, że idealnie zdrowy nie będzie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 01, 2011, 13:06:27
Brzoza, daję mojemu Gelapony chondro, które zawiera glukozamine i chondroitynę, i faktycznie mniej mu trzeszczy w stawach, lepiej się rusza.
Z tym, ze koszt 2 mies. kuracji to 350 zł. Jeszcze wiecej tych składników ma chondropony, kosztuje ok. 460 zł. Ale cudów nie ma, koń raz mniej, raz więcej znaczy na chorą nogę.
Pytanie: czy chcesz się ładować w taką drogą imprezę, która prawdopodobnie Cię czeka? Czy będziesz w stanie ponosić takie koszty?
Życzę Ci podjęcia przemyślanej i mądrej decyzji  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 01, 2011, 21:30:01
Niestety jestem zmuszona dopisać się do klubu  :S
U mojej klaczy zdiagnozowano zwyrodnienie w stawie pęcinowym, w przyszłym tygodniu czeka nas zastrzyk do stawowy z kwasu hialuronowego.
 Mam pytanie jaka jest skuteczność podania takiego zastrzyku?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Sierpień 02, 2011, 10:35:32
O zastrzyku dostawowym słyszałam, że uszkadza torebkę stawową i powinien być zastosowany wyłącznie w ostateczności, ale nie jestem weterynarzem i nie potrafię się do tego obiektywnie odnieść. Choć intuicja mówi mi, że coś w tym może być. Ja bym w każdym razie szukała mniej inwazyjnej metody, ale ja generalnie stronię od leków, chemii, zastrzyków.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Sierpień 02, 2011, 10:45:48
Czy ma ktos dośwadczenie z izoksupryna??Ktos ściągał? Dziala?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 02, 2011, 20:37:19
 Od 1,5 miesiąca dostaje cortavet, przez 5 dni dostawała granulki z fenilbutazone 2g/10g  w dniu wizyty weta dostała zastrzyk dożylny ( nie pamiętam co to było). Kulawizna zmniejszyła się, w stępie jest prawie dobrze natomiast w kłusie dalej kiepsko :S


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 02, 2011, 20:52:22
Rosek, gdzieś kiedyś czytałam na forum o izoxuprynie, ale nie miała potwierdzonego działania  :( Chyba Tomek_J coś kojarzę sie wypowiadał, ale to było dawno temu.

Flama zastrzyki dostawowe dobrze działają precyzyjnie podane, tylko w końcu przychodzi czas, kiedy przestają działać niestety.
O Cortavecie słyszałam, że jest przereklamowany, szkoda, że za taką kasę  :icon_rolleyes: Też go próbowałam - bez efektów.
A fenillbutazone to nic innego jak saszetka przeciwbólowa/przeciwzapalna - to nie leczy, jest dorażną pomocą w razie dużej kulawizny  :(
Mój wet zalecił dla mojego ekstremalnie zwyrodniałego Mobility HCC zamiast zastrzyku dostawowego.
I powtórzę się po raz n-ty: DZIAŁA.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: piglet Sierpień 02, 2011, 21:13:23
ja dawałam isoxupryne jakieś 8 czy 9 lat temu...była zalecona "na trzeszczki"...nie wiem czy coś zadziałało, bo wtedy nie potrafiłam tego ocenić...oprócz tego koń natychmiast został okuty na krągło(okresowo)

z tego co pamiętam ma to działanie rozszerzające naczynia, zwiększające ukrwienie i odżywienie...jest to uznawane za doping i przed zawodami podawać nie można

na pewno nie uleczyło trzeszczek, bo jak dwa lata temu robiłam pełne rtg nóg w klinice to zmiany w trzeszczkach są nadal ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 02, 2011, 21:27:52
Z chwili na chwile czuje się coraz bardziej bezradna  :smutny:
Diagnozę stawiał dr Kalinowski i on też będzie podawał zastrzyk.
Azbuka gdzie można kupić Mobility HCC


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2011, 08:12:14
Flama, Mobility u Golonki. Zawsze możesz wybrać się do niego ze zdjęciami RTG na konsultację. Nie namawiam do zmiany weta, ale dobrze przegadac temat jeszcze z innym.
Powodzenia, wiem, że ci ciężko. Jesteście zdaje się na początku tej drogi ( ze zwyrodnieniami ) więc walcz póki się da.
A konia masz podkutego, bosego, kto werkuje?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Sierpień 03, 2011, 13:03:56
Zdaje sobie sprawe, ze izoksupryna nie uleczy mi trzeszczek ale moze troche zahamuje proces zwyrodnienia...Jak nie pomoże to bede zbierać na Tildren. Teraz tez jestem mocno zainteresowana tym Mobility HCC. Jakie jest koszt miesiecznej kuracji? Wiem, ze gdzieś było ale nie mogę znaleźć  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2011, 13:31:09
Gdyby u mnie coś Tildren pomógł nie wahałbym się, ale trzech wetów powiedziało, że już za późno, a to było z trzy lata temu  :(
Izoksupryna nie zahamuje procesu zwyrodnienia, to jest środek poprawiający ukrwienie, natomiast Tildren podobno leczy wczesne stadia. Więc jeśli się jeszcze da, to nie ma co zwlekać.
Miesięczny koszt Mobility HCC to 600zł - tylko czy to leczy, to trzeba zapytać doktora, ja tylko wiem, że dobrze smaruje ( wysoka dawka wysokoprzyswajalnego HA )


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Sierpień 03, 2011, 13:48:54
Ja mam 2st trzeszczkozy, więc pewnie Tildren dla nas to i dobre rozwiazanie.No i chyba zaczne na niego odkładać, bo walczymy rowniez ze szpatem , a ponoć jest również skuteczny i w tej nierównej walce... Izoskupryna zwieksza ukrwienie , odzywia czym samym hamuje degradacje.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 03, 2011, 18:15:49
Azbuka mój koń od ok 5 lat chodzi boso, przez ten cały czas kopytami zajmuje się ten sam kowal. Problem z kulawizna pojawił się jakieś 2 miesiące temu, konisko w styczniu będzie miało 18 lat.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sez Sierpień 03, 2011, 18:22:30
ja studiuje wet i co wiem na cały ten temat zwyrodnień(nie czytałam całego wątku;>>), to to, że faktycznie działa Cortavet HA. Co prawda u żadnego ze "swoich" koni nie miałam an szczęście potrzeby jego stosowania, aale jeżdżąc w tereny z lekarzami i obserwując rozwój wydarzeń różnych przypadków, muszę powiedzieć, że co do tego cortavetu ha jestem przekonana i w razie co tfu tfu absolutnie za NIC innego bym tyle nie zaplacila, za zadne glukozaminy itp, bo np. glukozamina się nie wchłania!a przynajmniej nie w takim stopniu, żeby osiągnąć stężenie terapeutyczne w stawie!
Btw, jesli o sam kwas chodzi, to wlasnie wyczaiłam, ze na stronie cortaflexów tez to maja i to za 200zl za miesiac:>>>


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: maxowa Sierpień 03, 2011, 18:39:47
mówisz o Lubricu?

rosek - zbieraj na tildren, i tak cena już jest niższa o wiele niż kiedyś
)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 03, 2011, 20:42:32
Sez, 1 butelka Cortavetu HA kosztuje 550zł i sprzedają to tylko weci.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: reniferek Sierpień 03, 2011, 21:28:09
rosek0 ja mam konia ze zdiagnozowanym syndromem trzeszczkowym. Wykryty w wieku około 4/5 lat. Teraz koń ma 15. Przeszłam z nim przez wszystko. Szmuglowana nielegalnie z zagranicy izoxupryna (na samym początku problemów - trochę pomogło, na początkowym etapie). Potem koń długie lata kuty na okrągło. Było coraz gorzej. 3 razy został mu podany Tildren (jakies 4 lata temu - bez efektu). Pomogło dopiero rozkucie. Teraz kopyta jeszcze nie są idealne - daleko im do tego stanu - ale, przy odpowiednim ruchu i częstym werkowaniu, od ponad 2 lat koń biega czysto w trech chodach i - tfu tfu pukać w niemalowany łeb - problemów nie ma. Także zanim zacznie się ładować w bardzo kosztowne kuracje, dobrze sprawdzić jak tam kopyta. Ja już nie miałam nadziei, ale okazuje się, że trzeszczki to nie wyrok  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Sierpień 03, 2011, 22:03:05
Sez, jeszcze dużo się musisz nauczyć  :cool:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: milusia Sierpień 04, 2011, 09:53:29
Nie bardzo mam czas na wertowanie całego wątku, wiec z gory prosze o wyrozumiałość  :kwiatek:
Mam pytanie o dobrego lekarza ortopede z okolic Warszawy(najlepiej bo do wawy mam stosunkowo blisko-170km) Potrzebuje fachowca ktory w koncu zdiagnozuje mi porzadnie konia. Lord ma 4 lata, rok temu zakulal, po dluuugich poszukiwaniach wet znalazl chipa w stawie koronowym, a po jeszcze dluzszym czasie kon w koncu został zooperowany.wrocił do domu ok 2 ms temu i raz bylo lepiej, raz troche gorzej, wczoraj był czysciutki, dzis kulawy w pien  :smutny: Od weta operujacego dowiedzialam sie, ze kon do sportu to sie raczej nadawac nie bedzie, bo w stawie sa juz zmiany(jakie, jak duze itd nic wiecej sie nie dowiedzialam, informacje byly dosc pobierzne i lakoniczne)Tak na dobra sprawe nie wiem co sie dzieje w tej nodze, moze to nie tylko ten staw? Ale moze nie wszystko jest jeszcze stracone? Kon jest mlody, ale strasznie duzy, masywny, praktycznie surowy, wiec nigdy praca nie byl przeciazony, ale wet powiedział ze ma predyspozycje do probelmow ze stawami  :icon_rolleyes:
Mam nadzieje tylko, ze wlascicielce starczy samozaparcia i dobrej woli by wciaz inwestowac w tego konia pieniadze  :icon_rolleyes:

Wiem, ze wiele osob chwali dr.Golonke, ale kurcze do niego mam pol Polski do przejechania  :zemdlal:

jestem załamana


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sez Sierpień 04, 2011, 11:01:43
maxowa -tak,właśnie poszperałam w necie i faktycznie, jeśli chodzi o samą ilość kwasu, to w Mobility jest dużo więcej niż w Lubricu, pytanie o przyswajalność :cool: choć pewnie jest taka sama lub podobna jak w innych tego typu preparatach, które mają już ten roślinny kwas o niskiej masie, który ma właśnie takie właściwości, że przechodzi przez jelita i osiąga potem aktywność biologiczną(czym różni się od tego w iniekcjach, nie wiem czy teraz, ale kiedyś go pozyskiwano z grzebieni kogutów;> i mial tak duzą masę cząsteczkową i tak długie łańcuchy, że tylko podanie bezpośrednie do stawu wchodziło w grę). Natomiast ta cena....no, ale to zależy od przypadku konkretnego na jakie leczenie i wspomaganie się decydujemy. Bo też nie samym kwasem żyją stawy  ;)
Co do cortavetu ha - fakt:) przez lekarzy.Niemniej jednak ja zdania nie zmienię,kiedyś przeglądałam sobie składy różnych takich preparatów i.... jedne mi się podobały, inne mniej;>. Przede wszystkim chrząstkom potrzebny jest cały pakiet suplementacyjny ;)Czyli lepiej jeśli skład dostarcza wiele różnych rzeczy, a wszystko w odpowiednich proporcjach, niż kilka, a np. zwłaszcza jedną w wysokiej proporcji - bo mechanizmy regenereacyjne są złożone, wymagają wielu reakcji, a te wielu substratów. Przede wszystkim ta glukozamina - nie wchłania się, w stawie praktycznie jej nie ma (ostatnia konferencja w Łodzi, w kwietniu!), a występuje we wszystkich preparatach prawie....Ok - jest ważna, bo staw to też torebka, więzadła, przyczepy...potem dalej ścięgna - wszystko to ma ....duzo;]...tkanki łącznej, a w niej mukopolisacharydów..też dużo. I na takie struktury glukozamina działa, bo jest ich składnikiem.  Dalej idąc preparat odbudowujący stawy zwyrodniałe, gdzie toczą się procesy zapalne, powinien w sobie mieć jakiś antyutleniacz. Cortavet HA ma wit. C(właśnie widzę, że Mobility ma tez- wit E) - bo wolne rodniki skutecznie obniżają skuteczność obronną organizmu, kiedy próbuje on się naprawiać. Cortavet ma też wit B6, która przez swój wpływ na układ nerwowy u ludzi zmniejszała ból i zesztywnienie stawów w rękach, ale też pirdoksyna jest koenzymem wielu enzymów biorących udział w metabolizmie białek i cukrów  - a wiadomo, że tam gdzie praca wrze i organizm buduje, przebudowuje, odbudowuje - potrzeba enzymów, które to robią, a ich aktywność zależy często tylko! od koenzymów(kofaktorów organicznych), więc jak ich nie ma - część enzymów czeka w rezerwie, podczas gdy inne pracują. W związku też z glukozaminą pociągnę dalej temat substratów - jeśli nie glukozamina, to co - i to mi się podoba, że właśnie tylko Cortavety mają składniki mukopolisacharydów - czyli orpócz kwasu glukuronowego, który w kilku innych też występuje(np. w tym AUDEVARD Ekyflex Repair) proste aminokwasy (glicynę, kwas glutaminowy itp), które są cegiełkami i z nich i cukrów organizm może sam odbudować chrząstkę i ją chronić.  Dlatego właśnie i dlatego, że widziałam sporo zwierząt, które temu zawdzięczają ..zycie?komfort? ja jestem całą sobą za. Natomiast podoba mi się też ten Mobility i chyba jak będę miała okazję, to może podszepnę tu i ówdzie, żeby go spróbować przy jakimś ewidentnym hardcorze, bo faktycznie - ma tego kwasu sporo i jeśli o samą maź chodzi, to na pewno tutaj będzie dobrym preparatem  - maź składa się głównie z kwasu hialuronowego i to maź jak ulegnie zapaleniu , działa jak domino - kwas jest dzielony przez enzymy na krótsze łańcuchy i potem sam staje się inicjatorem zapalenia i jest jeszcze gorzej, więc na samym początku (np. uraz) dobrze jest walnąć coś z dużą dawką kwasu, a potem/ albo od razu / - wspomóc resztę struktur w obrębie stawu, żeby zachować ciąg wydarzeń zmierzający w dobrym kierunku. Acha i ja cały czas mówię o tym nasilniejszym -  HA, żeby nie było nieporozumień. A jeśli o cenę chodzi - ok, 524(jak właśnie sprawdziłam) dokładnie, ale to jest na 2 miesiące, czyli na miesiąc jest ok. 260zł, a moim zdaniem i tego nie zmienię, bo już dużo widziałam, naprawdę działa.
Co do Tildrenu - ja osobiście nie słyszałam i nie czytałam aż tak wiele, żeby zająć konkretne stanowisko, ale z tych w sumie niewielkich informacji, które posiadam - nie jestem przekonana i sama na dzień dzisiejszy nikomu bym takiego leczenia nie poleciła. No, ale czas pokaże, może tu chodzi o inny nośnik, może o dodatek czegoś, żeby miał potwierdzoną skuteczność, powtarzalną. No, ale wszystko przede mną;>


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 04, 2011, 11:20:29
Sez, wow  8| jeszcze nigdy i nigdzie nie przeczytałam tak wyczerpującego opisu działania składników w syropkach na stawy. Jestem pod wrażeniem  :respect:
Jesli chodzi o Cortavet HA, to miałam w zeszłym roku, leczniczo 1 butelka wystarcza na miesią, natomiast zapobiegawczo, owszem na 2 miesiące. Ale mniejsza z tym, mojemu kasztanowi nie pomogło. Nie wiem czym tak bardzo rówżni się Mobility, na czym polega jego magiczna moc  ;) ale pomaga.
Wiem również że dr Golonka ma pod opieką konia po ropnym zapaleniu stawu kopytowego z ekstremalnym zwyrodnieniem jak mój, i tamten też jest kurowany Mobility i również na niego działa  :)
A może na mojego to działa, bo on już nie ma chrząstki w stawie? Mamy zalecenie spokojnego czekania aż staw skostnieje, może o to chodzi, że u nas nie ma już czego regenerować i dlatego HCC tak bogate w kwas HA przynosi ulgę? Sez, jak myślisz?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Sierpień 04, 2011, 11:26:54
sez :0 a masz jakieś doświadczenia z Lubrisynem? Z tego, co napisałaś tak się zastanawiam, że po 2miesięczne kuracji takim preparatem z kwasem HA czy nie powinno się zastosować jakiegos jeszcze słabszegow spomagacza? Wiesz o co mi chodzi? Jakoś tak trudno mi się wysłowić  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Vanilka Sierpień 04, 2011, 11:27:31
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Sierpień 04, 2011, 11:34:06
Zeby to były tylko trzeszczki... Jest jeszcze załamana linia palca z mozliwym przykurczem m.zgiacza i m.miedzykostnego... Werkowanie naturalne plus buty u nas cienko zdaja egazamin... Wet zaleca nbsy... Kobył jescze nigdy w tak tragicznym stanie nie był...Wet twierdzi,ze trzeszczka tak nie dokucza jak to zalamanie. Tak czy siak ściagnę izoksupryne, jeżeli miałoby to pomoc chociaż troche, a jak mi sie nie uda to mysle o pijawkach... Bo jednak krążenie w kopycie jest bardzo wazne .

Maxowa a ile teraz kosztuje Tildren?

Mysle powaznie również o cartrophenie, bo rowniez działa na caly organizm ale czy daję jakies spektakularne efekty??Jak sie ma do Tildrenu w sensie skutecznosci?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Sierpień 04, 2011, 12:55:04
droga Sez, glukozamina się wchłania, ale bardzo słabo, więc nie siej herezji - konferencje 6 lat temu już o tym mówiły, osiąga 10% stężenia we krwi, z niego 6% w mazi stawowej, więc lipnie trochę, w porównaniu do ludzi gdzie jest prawie 90%

przy zmianach w stawie zaleca się bardziej zwrócić uwagę na siarczan chondroityny niż na glukozaminę


Jeśli chodzi o Tildren, to opinie są podzielone
w końcu został wycofany z jakiegoś powodu swego czasu (bo grupa placebo po p/zap czuła się lepiej niż ta po Tildrenie i p/zap)
ze względu na mechanizm działania sens ma podawanie go wtedy gdy stan nie jest zaawansowany

zapobieganie kostnieniu stawu gdy proces już postępuje wydłuża wręcz czas do samoistnej ankylozy przedłużając ból


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ash Sierpień 04, 2011, 13:03:57
Czy sama glukozamina pomoże na postrzykiwania w stawach, które pojawia się tylko przez 5- 10 minut pierwszego stępa? Wet był, rtg robione żadnych zmian nie ma, koń nie kuleje. Wet zalecił podawanie glukozaminy, ale nie wiem jaką wybrać.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Sierpień 04, 2011, 13:09:16
powinna pomóc, bo to drobna sprawa, wręcz fizjologia - póki nie ruszy smarowanie coś tam strzyka, niektórzy wogóle przymykają na to oko i nie polecają nic podawać, tylko dłużej stępować


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 04, 2011, 13:11:00
ash nam na strzykanie pomaga to:
http://pasi-konik.pl/pl,product,232770,gp,equine,su,per,msm,liquid,946,ml.html


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ash Sierpień 04, 2011, 13:15:47
Dzięki  :kwiatek: :kwiatek:

edit: szkoda, że wszędzie jest niedostępny!  :marze:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosek0 Sierpień 04, 2011, 13:23:37
U mnie problem strzykania zniknął całkowicie po podaniu gelapony atrhro, no i wet zalecił aktywny step przynajmniej przez 20min.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sez Sierpień 04, 2011, 16:11:01
"bo np. glukozamina się nie wchłania!a przynajmniej nie w takim stopniu, żeby osiągnąć stężenie terapeutyczne w stawie!" - toteż właśnie to napisałam Endurko. Przy tak niskiej wchłanialności nie ma ta substancja większego znaczenia terapeutycznego, bo jak tu mówić o jakiejkolwiek biodostępności, skoro w miejscu docelowym ze 100% zjedzonej glukozaminy jest , jak mówisz 6%, a ja słyszałam o 5 %. Nieważne.
Co do Tildrenu - zgadzam się, dokładnie tak - nie wykazano różnic względem grupy placebo http://ec.europa.eu/health/documents/community-register/2010/2010072274228/anx_74228_pl.pdf
Jeśli o Cortavet HA chodzi, to wszystkie tego typu produkty są zarejestrowane jako dodatki paszowe i nimi w istocie są, są suplementami, nie wyleczą z zaawansowanej i już długo trwającej podotrochleozy czy szpatu - natomiast poprawiają komfort życia, usprawniają funkcjonowanie objętych procesem chorobowym struktur, stymulują organizm do naprawy, poprawiają warunki biochemiczne w stawie i tym samym w większosci mogą zlikwidować nawet dośc znaczne kulawizny czy problemy, ale nowych kości, nowej nogi:P nie zbudują. W stosowaniu ważny piekielnie jest czas i odpowiedni dobór preparatu i logicznie ułożona długoterminowa kuracja. To nie jest niedobór magnezu, który po podaniu automatycznie uzdrawia zwierzę - to są chrząstki,więzadła, słabo ukrwione struktury, które potrzebują czasu na odnowę.
Co do samego Lubricu - ze względu na to, że tam jest sam kwas hialuronowy, ja znam przypadki łączenia go z Cortavetem HA i innymi chondroprotektykami, ale też w leczeniu zapaleń ścięgien, bo w tkance łącznej tam również istotną rolę odgrywa ten kwas. Znam nawet słonia, który zaczął chodzić po kuracji m.in.tymi właśnie produktami, a wcześniej był przywiązany długo łańcuchem i ma zdeformowaną przednią nogę i przed kuracją praktycznie się nie poruszał...Sam kwas działa jest b.ważny, zwłaszcza w początkowej fazie zapaleń, pomaga też w zwyrodnieniach, natomiast osobiście nie polecałabym kuracji samym tylko kwasem, ze względu na to, że to tylko 1 składnik, 1 rodzaj cegiełek i o tyle o ile idzie do płynu maziowego i tam nie tylko przywraca właściwą masę cząsteczkową(a płyn to głównie kwas - wiąże wodę i nadaje płynowi lepkości, elastyczności, właściwości amortyzujących i smarujących), ale też "ściąga" komórki likwidujące zapalenie i w tym sensie fajnie hamuje proces zapalny, ta maź jest gęstsza -> zmniejsza się ból i poprawia ruchomość i to widać, natomiast oprócz kwasu do prawidłowego funkcjonowania stawu, do odbudowy ubytków chrząstki, potrzebne jest wiele innych składników, bez których proces regeneracji się wydłuża, natomiast efekty przeciwbólowe utrzymujemy wraz z dawką kwasu. Nie wiem czy jasno się wyrażam. Kwas jest składnikiem płynu maziowego i tkanki łącznej właściwej - która występuje zarówno w chrząstce jaki i w więzadłach, torebce, ścięgnach, więzadłach - on stanowi w tkance rodzaj szkieletu, do którego dołączają się inne jej składniki - proteoglikany, czyli też mukopolisacharydy, tylko połączone z białkami, czyli np. siarczan chondroityny( i inne). Dlatego po prostu sam kwas nie zapewnia kompleksowej ochrony i optymalnych warunków regeneracji, aczkolwiek pokusić się można o tezę, że jest jeśli nie naj, to bardzo bardzo ważny ;)
Co do cortaflexów, bo mi się przypomniało  - moja koleżanka ma konia ze szpatem i ogólną "sztywnością" stawów i żabką i też dostała zanim kupiła cokolwiek darmowe miksy od tej firmy :hihi: i pomogło. Ale tak jak mówię - zależy w czym problem i jak długo trwa ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Sierpień 04, 2011, 22:20:16
Cortaflex to akurat nie jest dobry wybór


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Sierpień 05, 2011, 21:18:11
Sez a czy możesz polecić produkty innych firm wspomagające funkcjonowanie stawów?  :kwiatek:
Szczerze mówiąc, trochę zawiodłam się na Cortaflexie, lepsze efekty były po Gepalony...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sez Sierpień 06, 2011, 08:59:14
nie ma co się ścierać, bo każdy ma swoje spostrzeżenia i do czego innego będzie przekonany. Poza tym fakt jest taki, że każda firma proporcje i sposób produkcji ma unikatowy dla swojej marki i to naprawdę zależy od tego w czym jest problem i czego dany organizm potrzebuje więcej.
Ja cały czas o Cortavecie HA(nie o Cortaflexie, który jest typowym preparatem PROFILAKTYCZNYM, czyli jak się nic nie dzieje, stosujemy go, żeby się nie zadziało. Bo jak już się dzieje, to Cortaflex będzie jak wit.C na zapalenie płuc - przynajmniej nei zaszkodzi :hihi:) mówiłam, bo akurat ten preparat znam z praktyk, widziałam leczone nim przypadki, bo akurat tak mi się trafiło i jak już mówiłam osobiście zdania nie zmienię, podoba mi się bardzo ten Mobility HCC i jeśli kiedyś uda mi się być lekarzem, to on na pewno znajdzie swoje miejsce w bagażniku ;)
Tak, gelapony jest też fajny, z tym że to akurat wiem tylko dlatego, że kiedyś koleżanka w stajni dawała to swojemu koniowi. Nie ma co prawda kwasu hialuronowego,  ale za to ma inne fajne rzeczy - taurynę, która łagodzi nieco odczuwanie bólu przez wpływ na rec.Gaba, kolagen - główny składnik włokienkowy chrząstki, odpowedzialny za jej wytrzymałość, no i wit C, wit E i całą resztę...w tym preparacie jest nawet biotyna - czyli podejście że tak to ujmę - holistyczne. Fajna rzecz natomiast ja bym do tego dorzuciła wisienkę w postaci kwasu i wtedy myślę, że byłby to na pewno mój drugi faworyt. Bez kwasu - ja nie dałabym go na pierwszy ogień, ale jako chondroprotektyk albo kontynuacja kuracji - już tak. Ale jak mówię - to biologia, preparatów jest mnóstwo i każdy znajdzie swoją grupę zwolenników, bo akurat w danym przypadku właśnie ten, a nie inny okaże się trafiony... Wyraziłam swoje zdanie, ale kłócić się o wyższość świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą (z czym akurat się zgadzam :hihi:) nie będę ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 06, 2011, 09:20:29
Chodzi o Mibility HCC:
A może na mojego to działa, bo on już nie ma chrząstki w stawie? Mamy zalecenie spokojnego czekania aż staw skostnieje, może o to chodzi, że u nas nie ma już czego regenerować i dlatego HCC tak bogate w kwas HA przynosi ulgę? Sez, jak myślisz?
No wlaśnie, Sez jak myślisz?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: mikstura Sierpień 24, 2011, 18:27:40
Dziewczyny, czy któraś z Was stosowała może weterynaryjny MOBIFOR ultra? Macie jakieś opinie na temat tego specyfiku? W wątku nie znalazłam informacji.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cintra Sierpień 26, 2011, 21:19:11
Dziewczyny, wypisujemy się z Klubu.  :hurra: Dziś Mundial miał ponownie wykonane zdjęcia, tym razem przez dr Golonkę. Nie ma śladu żadnego zwyrodnienia, ani tym bardziej trzeciej klasy trzeszczek  :konik:

Dziękuję Wam wszystkim za pomoc i cenne rady, w szczególności ukłony w stronę Amnestrii  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 29, 2011, 17:22:06
dziewczyny jak się postępuje z koniem po podaniu dostawowo kwasu? coś mi się kołacze po głowie, że ma areszt boksowy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 29, 2011, 17:45:19
Forta nam wet zalecał spacerki.
Czy wasze konie z problemami zwyrodnieniowymi wyraźnie reagują na zmiany pogody ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 29, 2011, 17:50:44
Forta, 3 dni aresztu boksowego, a potem spacerki stępem.
Flama, oj reagują  :S

Brzoza, gratulacje  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 29, 2011, 17:54:10
długo się spaceruje? pewnie z tydzień w plecy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Sierpień 29, 2011, 18:00:03
Forta, my spacerowaliśmy 3 tygodnie.
Azbuka, Ostatnio przy zmianie pogody z chłodnej, pochmurno - deszczowej na gorącą i słoneczną mój koń zareagował sztywnością i wyraźniejszą kulawizną  :S
A zawsze wydawało mi się, że  wszelkie sprawy zwyrodnieniowe najgorzej reagują "na deszcz".


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 29, 2011, 18:11:57
Spaceruje się trzy tygodnie, mój dostawał serię 4 zastrzyków, więc w plecy było dużo więcej, a pomogło na pół roku  ;)

Właśnie idzie zmiana pogody, dlatego też podejrzewam mój Rudy choć nastrój ma dobry, to jest trochę kulawy. Cóż takie uroki ...  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 29, 2011, 18:21:30
strasznie długo  te trzy tygodnie, to z czegoś wynika?  :(  podawałyście kulawcom czy profilaktycznie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Sierpień 29, 2011, 18:25:27
Był jakiś dosyć poważny powód takiego długiego spacerowania, ale zapomniałam, coś mi świta, że to przez steryd podawany razem z kwasem.
Mój Rudy dostawał bo był bardzo kulawy, ale to już dawno temu, potem i tak kolejna kuracja już nie pomogła  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Sierpień 29, 2011, 19:04:06
Ja u 2 koni (1 profilaktycznie, drugi leczniczo) ostatnimi czasy miałam w 1 przypadku 1 tydzień stępa i do roboty, w 2 2 tygodnie stępa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: croopie Sierpień 29, 2011, 19:09:56
Forta, 3 dni obowiązkowo areszt boksowy. Później stęp, wg zaleceń weterynarza. :)
Moja kobyła jest na łąkach już ponad 2 miesiące, co miesiąc mamy iniekcje kwasu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 29, 2011, 20:02:17
Koniczka o anreszcie dobre wieści  :D a jaki wet podawał kwas?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniczka Sierpień 29, 2011, 20:04:02
Przewoźny. W wypadku konia nr 1 po 2 tygodniach od podania kwasu koń mógł wrócić do skoków.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Sierpień 29, 2011, 20:08:43
to super, podejrzewam, że u nas też tak będzie, bo kwas będzie podany w sumie profilkatycznie. Skraca  kilka pierwszych kroków po wyjściu z boksu, potem się rozchadza, a wiadomo, że z seniorami to różnie bywa... ja chyba poproszę dr. Gębkę


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Wrzesień 11, 2011, 19:53:42
dziewczyny - mam pytanie - czy ktoś podawał kwas hialuronowy ogólnie-dożylnie po kuracji Cartrophenem?

Moja klacz dostaje suplementy chondroprotekcyjne, jest kuta ortopedycznie, nosi magnetiki, jest po kuracji Cartrophenem, stępuje min 3h dziennie

nie spodziewam się cudów, bo za krótki czas minął, widzę, ze jak pracuje w stępie plus czasem po 2 min kłusa jest przyzwoicie, ostatnio nawet była czysta, generalnie jest bardzo chętna do roboty

nie dostawała nic przeciwzapalnego (ale to przemyślę), nie chcę dawać iniekcji dostawowych (efekt wątpliwy i mnóstwo iniekcji w naszym przypadku)

dziś mój niedawny entuzjazm zgasiła gdy poobserwowałam ją na padoku jak stojąc przestępowała z nogi na nogę... chociaż poprzednio cały czas odciążała jedną, teraz sama nie wie, której dać odpocząć (ale była też jeszcze przed swoim 1,5h stępowaniem)

myślę nad kwasem dożylnie - ktoś moze dawał z efektem??

edit - oczywiście chodzi o szpat


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Wrzesień 14, 2011, 09:23:06
czy ktoś stosował Equitop Gonex?
edit:I co wg Was lepiej działa: Gelapony chondro, D&H Sureflex czy własnie Gonex?



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ta co kocha konie Wrzesień 16, 2011, 21:05:46
 w sumie już nieważne  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 24, 2011, 21:23:25
Mam pytanie- jak długo mogę podawać GelaPony Arthro? Tzn. ile mniej-więcej powinna trwać kuracja? Czy mogę po skończeniu jednego opakowania dawać następne czy zrobić przerwę?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 24, 2011, 22:06:17
ashtray, o ile dobrze pamietam to arthro jest raczej preparatem zapobiegawczym, a nie uzywanym do kuracji.
Na opakowaniu jest, że podawanie minimum 2 miesiące.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kurczak Październik 24, 2011, 22:38:30
To ciekawe co piszecie o glukozaminie. Trochę mnie zaniepokoiłyście. Mamy w stajni klacz, która od jakiegoś czasu kuleje. Wet stwierdził zmiany w stawach. Zdjęcia wstawiam poniżej. Zalecono, aby na początek podawać klaczy przez dwa miesiące glukozaminę (polecono nam Cortaflex lub Flexidan Equistro) i teraz tak się zastanawiam jaki sens ma podawanie glukozaminy, skoro nie ma ona w zasadzie żadnych właściwości leczniczych, tym bardziej jeżeli już coś złego z nogami zaczęło się dziać.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Anaa Październik 24, 2011, 23:37:04
endurka - ja podawałam swego czasu kwas dożylnie, co prawda nie na szpat - ale efekty były marne jeśli nie prawie żadne...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 25, 2011, 07:00:12
Klami dzięki. :kwiatek: W takim razie bez stresu będę zaczynać kolejne opakowanie po skończeniu tego, które mam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: RIH Październik 25, 2011, 07:41:21
ASHTRAY. Gelapony Arthro się podaje codziennie przez dwa miesiące.Powtarza się dwa-trzy razy za rok. W razie potrzeby można podawać bez przerwy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 25, 2011, 08:04:24
RIH thx.  :kwiatek: Lekarz zalecił podawanie GP Arthro na międzykostny, którego regenracja trwa już trochę (  :icon_rolleyes: ). Chciałam podawać przez całą zimę, podczas której koń będzie miał spokój i odpoczynek. A na wiosnę powtórzyć usg i zobaczymy co dalej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Październik 25, 2011, 08:22:02
Kurczak a zmiany w których stawach wet odkrył? pytam z ciekawości, bo interpretacja zdjęć to czarna magia  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kurczak Październik 25, 2011, 08:58:26
Ha! I to jest zagadka  :icon_redface: Najprawdopodobniej chodzi o staw nadgarstka (?), o to miejsce, które jest mniej więcej na wysokości piętki. Laik ze mnie zupełny jeszcze w tym temacie, ale obiecuję się dokształcić  :icon_redface: Przy kolejnej wizycie wetka chce jeszcze znieczulić staw koronkowy, bo być może i w nim są jakieś problemy. Ogólnie wykluczyła kobyłę z ambitniejszych jazd, a szkoda, bo to koń z ogromnym potencjałem i zaledwie 13 letni :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bischa Październik 25, 2011, 09:35:49
Nadgarstek jest wyżej, to co niektórzy błędnie kolanem nazywają ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kurczak Październik 25, 2011, 09:53:28
W takim razie może staw pęcinowy? Idę sobie czytać o budowie końskich kończyn, bo czuję, że się co raz bardziej pogrążam  :głupi_łeb:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 25, 2011, 12:08:47
Najniżej masz kopytowy, może treszczka kopytowa się nie podobała? Ona jest w okolicy piętek. Wyżej masz koronowy (tam się zdarzają zwyrodnienia u koni ze sztorcowymi kopytami, takie mam obserwacje), pęcina jest jeszcze wyżej, to jest ten staw, w którym noga zakręca i dalej już idzie pionowo w górę ;) a nadgarstek w połowie nogi około. Łokieć pod samym brzuchem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 26, 2011, 17:06:42
ashtray, jeśli dobrze pamietam to chcesz to podawać w trakcie leczenia miedzykostnego. W takim przypadku, jak sie domyslam, wskazane byłoby raczej stałe podawanie w tym czasie. Te kuracje 2-3 razy w roku to zabawa w zapobieganie / wzmacnianie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Październik 26, 2011, 20:25:21
Tak właśnie będę robić. Dziękuję Ci za pomoc  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Październik 26, 2011, 21:10:53
ashtray, prosze. Powodzenia w walce z miedzykostnym.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Październik 28, 2011, 21:42:23
Hej piszę tutaj, bo pewnie jesteście (niestety) doświadczeni co do końskich kontuzji, kulawizn itd itp. Co byście podejrzewali: koń zaczął kuleć prawdopodobnie po szaleństwach na padoku, bo przez mnie jest używany bardzo oszczędnie- żadnych skoków ani innych wyczynowych rzeczy. Kulawizna dopiero po drugim kłusie na lewy przód przy jechaniu w prawo, w lewą stronę czysty choć trochę sztywny. Oczywiście wizyta weta- RTG - ok, nakostniak, którego ma odkąd pamiętam nie bierze w tym udziału, trzeszczki ok, ogólnie noga -brak opuchlizny, nie grzeje, wet wyginał i zmacał w niej wszystko co się dało- stwierdził, że prawdopodobnie gdzieś sobie ją wykręcił i zalecił ograniczenie ruchu i equipalazone. Po tygodniu, tzn, dzisiaj koń po drugim kłusie znowu znaczy ale o wiele mniej niż tydzień temu( ale czysty nie jest). Najbardziej kuleje na lonży przy mocnym wygięciu w prawo, na luźnej lonży prawie w ogóle- i tu pytanie co sądzicie, bo międzykostny jest raczej wykluczony, ponieważ na lonży bardziej obciążona jest noga wewnętrzna a on kuleje na zewnętrzną, tak jakby od łopatki choć sama pewna nie jestem, bo nie wiem jak wygląda typowa kulawizna od łopatki... Macie jakieś sugestie?? dzięki za każdą z osobna!!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: asior Październik 28, 2011, 22:13:22
czy ktoś stosował Equitop Gonex?
edit:I co wg Was lepiej działa: Gelapony chondro, D&H Sureflex czy własnie Gonex?



Porownac nie moge, ale dawalam Gonex w sumie profilaktycznie, w treningu **-owym, Glut nie wychodzil z boksu sztywny. Dawalam na zmiane z Myoplastem na miesnie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Flama Listopad 05, 2011, 17:17:09
Czy moglibyście polecić jakiś preparat, który nie obciąży już i tak mocno nadszarpniętego budżetu dla konia ze zwyrodnieniem w stawach. Do tej pory stosowałam cortavet.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Indiannka Listopad 06, 2011, 09:45:20
Niestety też muszę dołączyć do tego klubu, Indianin ma szpat. Pierwszy atak bardzo bolesny, z pastwiska na trzech nogach wrócił, wet mówił, że kopa musiał dostać :(. Na początku kucie ortopedyczne, spacery, dużo ruchu. Czarci szpon zapobiegający stanom zapalnym i cortaflex. Do tego żelatyna, znajomi mają piekarnie, hurtowo zamawiają więc mam taniej. No i wcierki. Od 5 lat nie kuleje, czasem na zmianę pogody, wtedy dopaszczowo butapirazol. Słyszałam też, że można za pomocą zastrzyków, bądź operacyjnie zespolić kilka segmentów stawu, albo pozostawić do samoczynnego zalania


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: incognito Listopad 08, 2011, 14:04:22
Zauważyłam, że koń ma lekką opuchliznę pod stawem pęcinowym, lewa tylna noga. Nie kuleje wprawdzie, ale zastanawiam się co to w takim razie może być? Czekać i obserwować zapewne najlepiej?
Weterynarz będzie krew pobrać do kontroli do końca tygodnia, więc o ile nie zejdzie lub jeśli się powiększy to wtedy pomyślimy, ale chciałam zapytać czy mogę zrobić coś doraźnie?
Koń pod siodłem nie chodzi, stoi w stajni i pare godzin dziennie sie pasie, wiec nadwyrężenie raczej nie wchodzi w grę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kusandra Listopad 17, 2011, 20:17:27
Witam,
ratujcie.. nie wiem co robić.. wykryto u mojego 3,5 letniego konia zwapnienie stawu skokowego.. miał być przeznaczony do sportu głównie nacisk na skoki. Co robić poradźcie, proszę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Forta Listopad 17, 2011, 20:19:02
a jak wykryto? i jakie to daje zewnętrzne objawy? kulawy jest?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kusandra Listopad 24, 2011, 21:01:11
zrobiłam zdjęcia.. w piętrze środkowym stawu skokowego ma mała zmianę. Niestety znaczy tą noge a jest od niecałych 3 msc w treningu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Endurka Listopad 24, 2011, 21:50:48
pewnie po prostu młodzieńczy szpat


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Pearl Luty 27, 2012, 15:56:28
Czy kotś może stosuje kwas hialuronowy lub supelemnty na stawy od p. Podkowy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: mtc Marzec 01, 2012, 12:53:18
Czy kotś może stosuje kwas hialuronowy lub supelemnty na stawy od p. Podkowy?

Podbijam ;) Jakie macie doświadczenie? Właśnie zakupiłam HA od P. Podkowy i chcialabym poznć opinie ;) Zawsze na stawy kupowałam cortaflexa (cortavet ha od weta po diagnozie zwyrodnienia stawu kopytowego, potem okresowo dla podtrzymania efektu cortaflex, cortaflex HA, Glukozamina + MSM - z powodu kosztów rodzaj zależał od promocji cenowej lub jeśli klacz mi kulała to brałam mocniejsze: cortaflexa HA). Z efektów cortflexów jestem zadowolona, klacz z powodu wieku (18 lat) i stawów nie jest intensywnie użytkowana (nie skacze, ale chodzi w tereny i pracuje na ujeżdżalni w 3 chodach, wiec jakoś bardzo nie jest oszczędzana, chyba że pojawia się kulawizna - wtedy spacerki stępem), gdy nie kuleje (brak wyraźnej sztywności czy chociaż lekkiej kulawizny) to dostaje tańsze flexy (MSM, cortaflex) z przerwami po skończeniu opakowania, a gdy pojawi się kulawizna to inwestuję w mocniejsze (np.: z HA). Jak na razie metoda się sprawdza, ale nie oszukujmy się: Cortaflex nawet preparaty profilaktyczne ma dość drogie :( Szukam tańszego rozwiązania, ale wole wydać 200zł na coś co działa niż 100 zł na "mąkę" bez jakiegokolwiek efektu...
Ostatnio kulawizna nie pojawia się (tfu, tfu od ok. 6 miesięcy) wiec skoro jest promocja to postanowiłam spóbowac HA od Podkowy.. Zobaczymy jakie będą efekty ;) Najgorzej jest oceni działanie, gdyz z powodu osteofitów zdarzało sie że klacz krzywo stanęła (jak brykała po wybiegu bo miała humor) to pojawiał się ból i lekka kulawizna nawet w trakcie stosowania flexa :/ Liczę, że preparaty chociaż pobudzą produkcję mazi stawowej i złagodzą ewentualne sztywności...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trzeszczki Marzec 01, 2012, 14:21:20
Kusandra

 Zwapnienia to zmiany patologiczne. Jeśli juz po 3 miesiącach pracy pod siodłem wykazał kulawiznę, to do sportu marne szanse. Często konie mają stany zpawnienia ale nie wykazują kulawizn bądź wykazują juz w podeszłym wieku natomiast kulawizna jest objawem bólu więc...

Zwapnienie, o ile się orientuję, jak na razie nie jest uleczalne a jedynie można zwolnić proces lub w jakimś stopniu zapobiegać jego zaistnienia.

skonsultuj wyniki badań (rozumiem prześwietlenia) z innym DOBRYM specjalistą od aparatu ruchu. W temacie o wetach na pewno znajdziesz kogoś z Twojej okolicy godnego zaufania lub też zawieź konia na klinikę.

trzymam kciuki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Karina7 Marzec 11, 2012, 11:27:03
Witam nie wiem czy w dobrym wątku pisze.  :icon_rolleyes:

Mojej klaczy 13 letniej na przednich nogach obydwu w okolicah nadpęcia(nie wiem czy tak to się odmienia)
robią się takie gulki na jednej nodze jest miekka ta gulka,na drugiej twardsza..robi jej sie to od pewnego czasu.Po jakimś czasie znika czasami.co to może byc?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Martolina Marzec 12, 2012, 08:48:00
Kusandra mój koń również ma zwapnienia. Współczuję. Niestety, nieuleczalne. Można ewentualnie zaleczyć....nam poradzono wcierki rozgrzewające i pomogło. Ale do sportu nie da rady.

Powodzenia


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: mamba1986 Kwiecień 25, 2012, 22:14:49
Witam,

Ma ktoś namiary na fizjoterapętę na śląsku który wykonuje zabiegi magnetoterapi ale zmiennym polem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Czerwiec 18, 2012, 21:38:14
Czy ktoś ma może doświadczenie w podawaniu suplementów od p. Podkowy- MSM, kolagenu, glukozaminy?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Czerwiec 18, 2012, 23:58:34
ashtray, podaję od jakiegoś czasu wszystkie wymienione przez ciebie specyfiki, plus kwas hialuronowy. Łączę 2 specyfiki, np. kolagen z vit. C, teraz MSM z vit. C, wcześniej kwas z glukozaminą.
Koń po urazie międzykostnego i z początkiem zwyrodnienia staw kolanowego, długo i intensywnie leczony w zeszłym roku.
Preparaty na aparat ruchu muszę dawać już do końca jego życia, z małymi przerwami.
Uważam, że preparaty od p. Podkowy  są skuteczne: koń jest teraz w treningu ujeżdżeniowym 4x w tygodniu, 2x w tygodniu dość mocne tereny, nic nie strzyka, nóżki sprawne. Te preparaty daję od lutego. Daję też algi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Czerwiec 19, 2012, 19:09:20
Dzięki  :kwiatek: Napisałam jeszcze PW do Ciebie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Czerwiec 19, 2012, 21:03:23
Ja podaję kwas hialuronowy od p. Podkowy i jestem bardzo zadowolona. Wcześniej z powodu zwyrodnień stawów, które okresowo powodowały wyraźną sztywność w ruchu, koń miał podawany kwas hialuronowy w zastrzykach dostawowych. Kwas od p. Podkowy podaję od kilku miesięcy. Od ostatnich zastrzyków minął ponad rok i na razie (odpukać) nie są potrzebne. Muszę jednak dodać, że kwas nie jest jedynym preparatem na stawy, który podaję koniowi. Dostaje też inne suplementy + dodatkowe kuracje ziołami (też od p. Podkowy). Taka kombinacja w przypadku mojego konia daje naprawdę świetne efekty.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Czerwiec 20, 2012, 08:50:32
Dopisuję się do Olivii7 z ziołami. Chyba niedoceniany dodatek - a można dawać różne  kombinacje prawie cały czas, więc jest osiągnięty efekt działania ziół, a i cenowo wychodzi bardzo korzystnie, szczególnie jak się kupuje u producenta na kg.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kurant Lipiec 24, 2012, 20:31:56
Pytanie do Zwyrodnieniowców którzy stosowali Mobility HCC. Jak przemycaliscie lekarstwo w paszy? Jakos mi sie nie usmiecha ładowac przez miesiac dopaszczowo mojej koninie lekarstwa, bo mnie na trzeci dzien wyniesie ze stajni.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Lipiec 24, 2012, 20:35:52
kurant ja podawałam strzykawką prosto do pyska i nie miałam z tym problemu... Mojej to smakowało i oblizywała strzykawkę;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gillian Lipiec 24, 2012, 20:37:19
ile teraz kosztuje Mobility HCC i ogólnie na ile starcza?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 24, 2012, 20:49:16
My zawsze wszystkim koniom podajemy bezpośrednio do paszczy strzykawką. Zapewniam, że nawet najwieksze marudy po kilku dniach najchetniej by tą strzykawke połkneły w całości.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arimona Lipiec 24, 2012, 21:02:53
Gillian

Opakowanie (2 butelki) na 40 dni. Przy 3ch opakowaniach - 1500zl (500zl za kazde), jedno opakowanie kosztuje cos okolo 600-640zl. 

Ja sie teraz zastanawiam nad mobility, tylko nie wiem czy tylko jedne wezme, czy jednak zrobic cala kuracje - 3 opakowania

Jesli bede brala jedne, to pewnie bede szukac kogos do zamowienia.  ;)

Moj dostawal w paszy i bylo ok, dzialalo tez. Nawet w sumie nie wiedzialam ze trzeba strzykawka. A jest jakas roznica?



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kurant Lipiec 24, 2012, 21:06:09
dobrze sprobuje. Skoro inne konie nie protestuja to sprobujemy bezposrednio do pyska. Kupowalam bezposrednio z Niemiec z wysylka wyszlo wlasnie ok. 630 zl- jedno opakowanie.
pierwszy raz bede to stosowac- czyli na konia ok. 450-500 kg brac mniejsza dawke czy ta wieksza czyli 30 ml?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gillian Lipiec 24, 2012, 21:09:41
Dzięki za info. Rozważam, ale mamy problem bardziej z kaletką i zwyrodnieniem przyczepu więzadła karkowego - hcc się na to nada?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arimona Lipiec 24, 2012, 21:15:59
Gillian
z tego co wiem, to HCC nadaje sie na caly aparat ruchowy, nie tylko stawy, tak ze w sam raz.

kurant
ja niestety dawki nie pamietam doklanie, bo nie dawalam sama, w tym czasie kto inny sie moim koniem zajmowal.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Lipiec 24, 2012, 21:18:13
30 to dawka podstawowa. W razie potrzeby sie ją zwieksza. Przynajmniej tak mi świta.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kurant Lipiec 24, 2012, 21:25:39
dzieki dziewczyny. Mam nadzieje ze skutki dzialania beda pozytywne. Dam znac.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: korsik Wrzesień 04, 2012, 14:18:16
Możecie polecić mi jakieś witaminy dla konia za szpatem? Nie kuleje, witaminy chcę podać zapobiegawczo. W zeszłym roku podawałam superflex naf'a


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Azbuka Wrzesień 07, 2012, 14:08:07
Polecam artykuł o nowych metodach leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów u koni:
http://www.equi.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=94:nowe-metody-leczenia-choroby-zwyrodnieniowej-stawow-u-koni&catid=42:koskie-zdrowie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: n Wrzesień 09, 2012, 18:57:20
niestety dołączam do klubu  :( początki szpatu + 2 stawy z chipem + trzeszczki. Spodziewałam się odesłania konia z miejsca na emeryturę, ale jednak walczymy (prowadzi dr Przewoźny). Koń dostał zastrzyki dostawowe + zalecone kucie na NBSy. Po 2 miesiącach kontrola - jest dużo lepiej, ale nadal nie ma szału. Chociaż w obecnie dokuczają już "tylko" trzeszczki. Koń przekuty na okrągłe podkowy + shock waves. Z tego co słyszałam, to zdania o okrągłych podkowach są podzielone, ale komu wierzyć, jak nie temu wetowi. Chociaż ciągle mam wątpliwości czy te próby zaleczania konia mają jakikolwiek sens...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Wrzesień 14, 2012, 10:41:26
Ktoś miał do czynienia ze zwyrodnieniem trzeszczek stopnia 2/3 bez objawów klinicznych wykryte przypadkowo? W ciagu prawie roku brak widocznego pogorszenia w RTG. Wet nie zalecił na razie nic oprócz wspomagania preparatami z czarcim szponem( Na min. Zmiany szpatowe w dolnym pietrze stawu),kon chodzi boso jedynie na grude w zimie zalecono buty... Kon 15 lat ze mną 9 lat, brak kulawizny na przód w przeszłości nie wliczając ropy która przeszła po kreolinie... Byłabym wdzięczna za podzielenie sie doświadczeniem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kika Wrzesień 14, 2012, 10:59:20
my mamy 2 stopień - od 8 lat bez pogorszenia - koń od roku bez podków - w zasadzie czysty okresowo tylko ma pogorszenia - zwłaszcza przy przesileniach wiosenno/jesiennych - teraz zaczął znaczyć - więc się suplementujemy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Wrzesień 14, 2012, 11:04:15
To ja nie kumam. Pan Przewoźny zalecił n kucie na okrągłe podkowy a Kika pisała, że polecił rozkuć. To jak to jest z tymi wetami? Zależy od zaawansowania? Bólu? stopnia kulawizny?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Wrzesień 14, 2012, 11:26:44
A czym suplementujesz?
Mnie sie wydaje ze bez sensu kuc profilaktyczne, jeśli nie ma objawów klinicznych, ważniejsze jest prawidłowe struganie. W chwili wolnej muszę te wszystkie tajniki strugania zglebic...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kika Wrzesień 14, 2012, 11:44:04
Cejloniara - ja jak zaczynałam swoją drogę przez trzeszczki to się w zasadzie tylko kuło - więc i ja kułam - Przewoźny jest naszym lekarzem prowadzącym i nigdy tego kucia nie kwestionował - to ja zaczęłam drążyć temat i po ok 2 latach wahań podjęłam decyzję ale po konsultacji z lekarzem - zapytałam wprost czy przy tym etapie zaawansowania choroby mogę zdecydować się na rozkucie - i on po zrobieniu RTG powiedział że tak -  ale ja zainicjowałam proces - więc może po prostu zapytaj go co jeśli nie zdecydujesz się na kucie - bo ono zadziała - znieczulająco i efekt będzie bo koń nie będzie czuł bólu... Lekarz pewnie sam z siebie jeszcze nie będzie proponował alternatywy ale może przystać na nią jeśli to zasugerujesz....
Prib - suplementacja raczej klasyczna dla zwyrodnień - glukozamina, chondroityna, kolagen, msm ziołowy, kwas hial drobnocząsteczkowy - dawki lecznicze a potem zapobiegawcze - i tak 3mce jesieni i 3mce wiosny


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cejloniara Wrzesień 14, 2012, 13:18:43
Kika, dzięki, chyba ze strzępków informacji zbudował mi się niepełny obraz :)  Teraz to już zupełnie logicznie się układa. Nam dwa lata temu lekarz tez dał zielone światło na "nie kucie" i przez ten czas koń był użytkowany "nawet" z powodzeniem az do hisotri z czerwca z międzykostnym. Mam nowe rtg i zmiany się nie pogłębiły więc tak się jakoś tym troszkę śmiem pocieszać :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Martuha Wrzesień 16, 2012, 21:41:25
które kaloszki (poza magnetycznymi, bo na razie nie mam na nie kasy :() nadadzą się jako stajenne ocieplacze stawu koronowego?
mustangi z futrem?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Wrzesień 16, 2012, 21:44:21
dłuższe i niżej zawinięte podkładki stajenne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aniaagre Październik 22, 2012, 13:20:33
Pilnie potrzebuję info czy ma ktoś dostęp (najchętniej z Anglii) do leku Cartrophen vet...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Listopad 08, 2012, 21:38:15
Mimo całej sympatii :kwiatek: to i my niechętnie dopisujemy się do wątku :)
Nie sądziłam, że nastąpi to tak szybko, ale po tych wszystkich przebojach chyba niewiele mnie już zdziwi.

Duszek ma zwyrodnienie w stawie koronowym w prawym tyle (tym, który leczyyyymy od marca). Na szczęście nie ma tragedii, dopiero się rozwija. Kulawizna jest niewielka (wręcz niezauważalna), ale noga jest grzejąca, a więc coś tam się dzieje. Póki co dostaje dostawowo kwas hialuronowy. Liczymy, że to szybko zareagowaliśmy będzie nam sprzyjać. Choć niepokojące jest tempo rozwoju :(

No i zaraz chyba będę musiała się zabrać za lekturę wątku, bo widzę porad tu od groma.
Na pewno będę myślała o jakichś ziółkach, zawsze byłam zwolenniczką naturalnych metod leczenia/profilaktyki.

Heh, ciężko się trochę zebrać w sobie, ale jeszcze wierzę, ze kiedyś będę na nim jeździć... :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: archeo Listopad 08, 2012, 21:53:04
amnestria przy zwyrodnieniach bardzo ważny jest ruch, ile się da. Także stęp, stęp jak najwięcej stępa.
Więc jeśli lekarz prowadzący wam pozwoli możecie stępować w siodle. O ile na duszku będzie to bezpieczne dla was obojga.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Listopad 08, 2012, 22:10:08
archeo, tak wiem - ruch to podstawa :kwiatek:
zresztą wspólnie debatując stwierdziliśmy, że konia trzeba jak najszybciej wdrażać, ponieważ ewidentnie sypie się od stania. Wyleczymy jedną nogę, zaraz kuleje na drugą... Wyleczyliśmy ten feralny przód to zakulał na tył.

Tyle, że stęp na nim :zemdlal: Póki co mam nie wsiadać, ponieważ dostał zastrzyk, a przez cały czas trwania kuracji ma być oprowadzany w ręku. Ostatnio też tak robiliśmy. Nie wiem czy to normalna, zwyczajowa praktyka, no ale zamierzam się stosować do zaleceń. Jednak z dwojga złego wolałabym jeździć niż oprowadzać.



Zakładam opcję optymistyczną (czyli, ze zastrzyki zadziałają tak jak chcemy żeby zadziałały) i już rozglądam się za czymś co może nam pomóc w walce. Na razie poszukuję jakiejś wersji ekonomicznej, ponieważ leczenie, rezonans, wszystkie te wizyty weta kosztowały mnie już bardzo dużo pieniędzy i zwyczajnie ich nie wyczaruję. A teraz jeszcze ten zastrzyki...
Gdzie kupujecie ziółka? W sklepach ze zdrową żywnością czy np. Zuzali? Co się bardziej opłaca?
MSM trzeba podawać w uzgodnieniu z wetem czy można samemu, bez konsultacji?

Aha, usłyszałam, ze zwyrodnienie stawu koronowego to jedno z gorszych zwyrodnień jakie może się przytrafić. Czemu? Myślałam, że najgorsze są np. kolana albo kaletki choćby.

Sorry za głupie pytania, od wczoraj jestem trochę oszołomiona. Jakby mnie ktoś obuchem pierdzielnął w głowę ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: archeo Listopad 08, 2012, 22:18:16
Makana ma mieszankę na stawy z m.in czarcim pazurem i żywokostem. My pewnie będziemy próbować.
Wcześniej podałam dwie butelki apto-flex (ma ciekawy skład) ale na razie na trzecią kasy brak
Odkładam na drugą dawkę tildrenu

Znalazłam mieszankę :
http://www.equiversum.pl/makana-makana-ziola-wspomagajace-aparat-ruchu-p-144.html?osCsid=f4c125e62dfd97cb15b62573f565c6e5 (http://www.equiversum.pl/makana-makana-ziola-wspomagajace-aparat-ruchu-p-144.html?osCsid=f4c125e62dfd97cb15b62573f565c6e5)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kika Listopad 08, 2012, 22:45:50
ja kupuję zioła u Podkowy - masz tam fajny poradnik co i jak - kupujesz albo wszystko osobno albo mieszanki albo zrobią pod Ciebie jak napiszesz jaki problem;
msm też u niego kupowałam - możesz podawać sama w dawce terapeutycznej;
nam do zwyrodnienia trzeszczek i chrząstki kopytowej doszedł we wtorek kręgosłup:)
witaj w klubie wesołych zwyrodnieniowców - grunt to ruch i dobry humor:)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: weera141 Listopad 17, 2012, 23:28:29
Hej dziewczyny , również dołączamy z moją kobyłką :( ... Przeczytałam cały wątek od dechy do dechy ;)
Jeśli chodzi o nas..od kwietnia zmagamy się z problemem kulawizny, z początku leczona była u Pani doktor, która dała błędną diagnozę, mianowicie stwierdziła że problem tkwi w stawie kopytowym ,leczone było dostawowym kwasem hialuronowym, brak ruchu, niestety to nie przynosiło efektów , pani rozłożyła ręce więc w porę zmieniłam weterynarza... Dzięki Bogu tym razem wet dał dobrą diagnozę ( miała robione dokładne zdj rtg, blokady itp... ) sprawa tyczy się zwyrodnienia trzeszczek :( ... jeśli chodzi o leczenenie, z początku dostąła serię danilon equidos , przede wszystkim wskazany ruch , pastwisko (z początki spacerki 30min) i podawanie cortaflexu ha solution... z początku bez rewelacji , kobyłka kulała nieustanie... ale od 5tyg widac znaczną różnicę, jednak są momenty że czasami kuleje... jednak nadal martwie się ażeby nic się dalej nie pogorszyło... Czy jesteście w stanie podac mi jakieś nazwy dobrych preparatów płynnych ? i jakieś ewentualne sugestie w dodatkowym wspomaganiu ?
Przepraszam, jestem 'świeża' w tych tematach :-(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Listopad 17, 2012, 23:40:44
z początku dostąła serię danilon equidos

Co to za lek/preparat?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: weera141 Listopad 17, 2012, 23:42:23
http://lekowet.pl/index.php?option=products_details&id=5420

Było to dane odrazu po zdiagnozowaniu -10dniowa kuracja.
uhmm... cieszę się że trafiłam na to forum (przeczytałam duzo cennych wskazówek) bo jednak samemu być z tymi sprawami ciężko  :kwiatek:
teraz jednak nie wiem, czy zmienić preparat na inny, czy też nie... dr kazała poszukać samemu jakiegoś preparatu (ale ważne by był z kwasem hialuronowym) no i wybrałam ten cortaflex...
(/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif) Brak edycji - post pod postem


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Listopad 18, 2012, 06:47:49
weera141 wg mojej wiedzy najsilniejszy i najbardziej efektywnie działający jest na dzień dzisiejszy Mobility HA
ja również podawałam kiedyś cortaflex, bez jakiś efektów WOW. Dużo lepszy był Audevard Ekyflex Repair ale i tak nie wytrzymały konkurencji z Mobility HA.
Myślę że jeśli tylko masz możliwość finansową w ten środek się zaopatrzyć, warto spróbować :) efekt myślę, że może pozytywnie zaskoczyć.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: weera141 Listopad 18, 2012, 10:47:55
Precelek, dziękuję za odpowiedz   ;)
A jak wygląda podawanie/ dawkowanie tego Mobility HA ? na ile starcza ? i czy to podaję się jednorazowo (całe opak.) czy też jest kontynuacja ? Z tego co czytałam, dużo osób z tego forum pozytywnie mówi o tym preparacie  ;) czyli chyba warto zainwstowac  ;)  Jeżeli naprawdę jest bardzo skuteczny , to pozbieram  ;) . Kurcze, naprawdę chciałabym ulzyć mojej kobyłce, dużo dla mnie znaczy (pierwszy koń) ale niestety, kupiłam ją chorą :( podobno zmiany sprzed kilku lat i co dziwne, mam ją od 2,5lat , użytkuje normalnie a kurcze teraz się to pojawiło  :smutny: ... Nic, ciężko będzie ale trzeba pomóc  . ;) następnmy sprzęcior do sprzedaży :( jestem studenką, utrzymuje sama konia, trochę mnie spłukało po weterynarzach, niektórzy mówią że się wykończę , że mam sprzedać 'darmozjada"  :mad: , ale my im jeszcze udowodnimy jakie jesteśmy silne  ;)  konik jest przeeeeekochany, mimo że takie coś nam się przytrafiło , postaramy jakoś radzić sobie.  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Listopad 18, 2012, 11:12:19
weera141 w opakowaniu są dwie buteleczki po 500ml.

w Polsce, dystrybucją zajmuje się tylko i wyłącznie klinika Equivet w Gliwicach

przy ciężkich przypadkach 30ml dziennie (najlepiej strzykawką do pyska, szkoda żeby środek się zmarnował i koń wyrzucił go z paszą na ziemię podczas karmienia)
przy lżejszych wiadomo mniej, ja myślę że dawkowanie dobiera się indywidualnie, najlepiej skonsultować to z weterynarzem

mobility jest bardzo słodkie, konie je uwielbiają :)

http://www.fuetternundfit.de/Pferde/Muskulatur/derbymed-Mobility-HCC.html

rzadko jest tak, że problemy stawowe są nie do przezwyciężenia, niestety trzeba się liczyć z tym że sporo gotówki pójdzie na leczenie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: weera141 Listopad 18, 2012, 11:34:13
Precelek , dziekuję za odpowiedź  ;) porozmawiam z moją wet odnośnie mobility HA, ewentualnego dawkowania itp  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: mela86 Listopad 18, 2012, 21:32:28
Nie wiem czy dobrze trafiłam,
wet stwierdził u mojej kobyły zajęczaka, powiedział że to wada piękności i juz tak zostanie.

Spotkał się ktoś w takim czymś? Chętnie dowiadziałabym się czegoś więcej, a dziadek google niewiele na ten temat mówi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Listopad 18, 2012, 22:58:18
A ja melduję, że Duszek bardzo dobrze zareagował na terapię kwasem, za parę dni kontrola. Noga przestała grzać, a opuchlizna zeszła :hurra:
Jeszcze 2-3 serie zastrzyków.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: epk Listopad 20, 2012, 14:36:08
amnestria, podajesz dożylnie? Na jakie zwyrodnienia?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Listopad 20, 2012, 17:32:01
epk, dostawowo. U Duszka zdiagnozowano początki zwyrodnienia stawu koronowego.
Ujawniło się dopiero teraz, jeszcze przed 3 miesiącami na RTG nic nie wychodziło. Ale, że pojawił się znowu stan zapalny to noga została poddana kolejnej diagnostyce.

Jest bardzo duża poprawa, można wreszcie wymacać wszystkie stawy, co było niemożliwe, z uwagi na stałą opuchliznę (dziwną, ciastowatą - pojawiła się wraz z pierwszą kontuzją i ze zdiagnozowanym zapaleniem stawu kopytowego). Koń dostał skrzydeł i pokazał bardzo dobre, równe kłusy. A wcześniej oprócz kulawizny, zdarzało się, że skracał. On nie ma ruchu, ale teraz jest o niebo lepiej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agares Luty 17, 2013, 20:03:05
Czy ktoś kiedyś spotkał się z przeskakiwaniem "czegoś" w stawie skokowym z towarzyszącym dźwiękiem strzelania? Koń ma 19 lat, jest po karierze skokowej, kilka lat temu zdiagnozowane zwyrodnienie stawów skokowym w lekkim stopniu ( tyle wiem od poprzedniego właściciela ) . Aktualnie w bardzo lekkiej pracy. Przeskakiwanie zauważyłam w kłusie podczas pracy na lonży. W pewnym zakresie ruchu widać to bardzo wyraźnie. Towarzyszy temu dźwięk strzelania. Nie ma kulawizny, opuchlizny, grzania, bólowej reakcji na dotyk. Weterynarza mamy dopiero za 2 tygodnie ( na chwile obecna uważam że nie powinnam panikować, jeśli nic nie puchnie i nie boli ) , aktualnie konia obserwujemy.

EDIT:
Zapomniałam napisac ze strzelanie dotyczy obu zadnich nóg, natomiast dodatkowe przeskakiwanie tylko prawej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: quantanamera Luty 18, 2013, 01:32:23
A jak to przeskakiwanie wygląda, to jest raczej blokada nogi w pewnym momencie - przeskok - i dalej kontunuowanie ruchu nogi, czy bardziej jakby w momencie przeskakiwania koń podrywa nogę, przyspiesza jej ruch w zgięciu czy w stosunku do drugiej nogi?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agares Luty 18, 2013, 09:00:39
quantanamera
Ani tak, ani tak. To przeskakiwanie które widzę w ogolę nie zaburza rytmu ruchu. Zauważyłam to tylko dlatego że nigdy wcześniej nie słyszałam takiego strzelania w stawach u mojego konia i koniecznie chciałam zlokalizować gdzie tak strzela.
A przeskakiwanie widoczne jest w miejscu które zaznaczyłam  na zdjęciu. Widać je w momencie kiedy noga odrywa się od ziemi, ugina i następuje ten przeskok zanim noga całkowicie zakończy ten ruch ( czyli przed pełnym zgięciem ).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: belivewecanfly Marzec 04, 2013, 19:52:06
nie wiem czy to pasuje tutaj, ale mam pytanie czy jeśli koń stale odciąża tą samą nogę może to świadczyć o czymś złym? koń nie kuleje, ale chciałabym zacząć treningi i boję się , że może zacząć kuleć


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zoyabea Marzec 17, 2013, 17:25:06
Niech mnie ktoś mądry oświeci.
Z tego co widzę głównymi składnikami  derbymed Mobility HCC jest Chondroityna, wit E i kwas hialuronowy. Czy komponując te składniki samemu np. z preparatów p.Podkowy otrzymamy podobne dzialanie za przyjemniejszą cenę?? Ktoś robił takie eksperymenty?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 17, 2013, 18:06:54
zoyabea, nie wiem jak z chondroityną, ale kwasu hialuronowego nie uzyskasz w takim stężeniu. W HCC jest chyba 3-krotnie wyższe. Szczerze mówiąc ja ostatnio po raz kolejny podawałam kwas od p. Podkowy i niestety efektów brak kompletnie. Zamierzam teraz z Czech sprowadzić HCC.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zoyabea Marzec 17, 2013, 18:27:44
zoyabea, nie wiem jak z chondroityną, ale kwasu hialuronowego nie uzyskasz w takim stężeniu. W HCC jest chyba 3-krotnie wyższe. Szczerze mówiąc ja ostatnio po raz kolejny podawałam kwas od p. Podkowy i niestety efektów brak kompletnie. Zamierzam teraz z Czech sprowadzić HCC.

Ach...czyli pewnie w tym stężeniu jest myk  :cool:
Z ciekawości  - po ile jest HCC w czechach?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: epk Marzec 17, 2013, 18:30:42
zoyabea, jak się mocno wysilisz to z przesyłką wyjdzie niecałe 500zł - myk jest taki, że ja nie znalazłam sklepu w Czechach, który by wysyłał cokolwiek do Polski. Ja jak na razie znalazłam pewne dojście - ale przez osobę będącą tam na miejscu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Marzec 17, 2013, 18:31:23
zoyabea, w stężeniu to jedno, ale główny "myk" leży w sposobie przygotowania, spreparowania i połączenia składników oraz w samym nośniku preparatu, który ma kluczowy wpływ na przyswajalność.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zoyabea Marzec 17, 2013, 18:54:40
Dzięki dziewczyny  :kwiatek:
Znowu przegapiłam wiosnę i nie przygotowałam się do niej.
W zeszłym roku zrobiłam mu kurację homeopatyczną i po 3 tyg to był inny koń - aż miło bylo patrzeć jak sobie używa życia ;)
Niestety jak i wszystko, trzeba i to leczenie powtarzać, ale chyba przy nim zostanę i oszczędzę sobie trochę pieniędzy  :cool:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zulu Kwiecień 04, 2013, 21:48:33
Dałam pierwsze opakowanie HCC Mobility i koń szpatowo-trzeszczkowy zaczął poruszać się ruchem jednostajnie prostoliniowym  :hurra:
W kazdym razie poprawa jest spektakularna.

W jakim - excuse le mot - protokole podawałyście ten preparat? Jeden miesiąc i 3 miesiące przerwy, czy 3 na 3?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nakarzynka Maj 12, 2013, 15:56:15
Niestety muszę tutaj dołączyć...

Mój koń ma mniej więcej od roku opuchnięty staw skokowy. Na początku miał bardzo - wyszło to gdy do stada dołączył nowy koń, połączyłam to z kopniakami przy walce.
wet zbadał, stwierdził krwiaka pozastawowego i kazał smarować Liotonem 1000. Zeszło. Potem trochę się pojawiło, potem zeszło. Od miesiąca jesteśmy w intensywnym treningu ujeżdżeniowym, staw spuchnął bardzo. Podejrzewał wet czipa, na zdjęciach wyszło zwyrodnienie, które puchnie bo jest w fazie ostrej.
i tu moje pytanie - co dalej?
z wetem widziałam się tylko na chwilę bo na zawodach był lekarzem i ma przyjechać we wtorek, ale do wtorku to ja zeświruję
mówił coś że trzeba czekać aż staw się zniszczy do końca a potem jak dobrze pójdzie to koń będzie normalnie funkcjował

czy może mnie ktoś oświecić o co chodzi?

we wtorek mamy robić jeszcze 4 zdjęcia i wysłać do dr Golonki na konsultacje. Do kogo jeszcze polecacie wysłać?

koń ma 10 lat


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arimona Maj 12, 2013, 19:59:11
Jak jest stan zapalny to raczej trzeba to ogarnac, a nie czekac az sie zniszczy staw zupelnie. Jakas dziwna teoria twojego weta, chyba ze ty cos zle zrozumialas.
Golonke lepiej sciagnac od razu do zdjec i kontroli, zazdwon moze akurat sie uda to zrobic normalnym kosztem, bo bedzie mu po drodze, on sporo po polsce podrozuje.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nakarzynka Maj 12, 2013, 20:06:01
coś mówił o ostrzykiwaniach stawu i suplementacji

jak wygląda przebieg takiego zwyrodnienia? na co się mam nastawić?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agaEl Maj 12, 2013, 20:16:59
nakarzynka to nie teoria weta, to opis klaszycznego Szpatu.
Poczytaj czym to zwyrodnienie jest.

Ja mam konia szpatowego. Po suplementacji i leczeniu chłopak wraca do formy. Najważniejsze niwelować wszystkie stany zapalne i koń musi się ruszać. Konia trzeba długo i dobrze rozgrzać do pracy.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nakarzynka Maj 12, 2013, 20:24:41
czytam, czytam i wszędzie jest napisane że to zależy indywidualnie od konia
to akurat wiem, przeczytałam cały wątek więc też wiem że wszystko zależy od konia

niby wszystko wiem
wiem, że nie można nic przewidzieć

rokowania są złe, bo to nie odwracalne

chyba chciała bym żeby ktoś napisał że to nie koniec świata i że będę jeszcze na nim jeździć  :kwiatek:

bo najbardziej się boję że będzie mi robił za kosiarkę do trawy



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agaEl Maj 12, 2013, 20:34:09
Jeśli to Szpat to w większości przypadków nacieszysz się ogonem i to długo. Nie jest to koniec świata są gorsze choroby i zwyrodnienia.
Mój też w połowie marca kulał. Rtg wykazało szpat. Teraz koń bardzo dobrze chodzi i pracujemy sobie normalnie przy początkowym 20 minut stępa na rozgrzewkę.

Najważniejsza jest szybka reakcja na stan zapalny, a później odpowiednia suplementacja, ruch i ewentualnie jeszcze inne dodatki.
Jak koń wracał do pracy nagrzewałam staw lampą solux, także teraz wspomagamy się magnetoterapią.

Uszy do góry  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nakarzynka Maj 12, 2013, 20:42:30
dziękuje za pocieszenie :)
trzymam się tego jak tonący brzytwy

choć bardziej będzie to zwykłe zwyrodnienie
bo taka znikająca i pojawiająca się opuchlizna jest od roku
boję się że był to obrzęk w stawie ( choć wet twierdził żę to pozastawowy - inny wet niż teraz na leczy) i że był tam krwiak
a krew jak się rozkłada to wapnieje i niszczy chrząstkę stawową...

mam zdjęcia ale nie chcą mi się otworzyć więc nie dam rady tutaj wstawić


dam znać we wtorek co i jak :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arimona Maj 12, 2013, 21:39:03
nakarzynka
Da sie zyc, multum koni ma zwyrodnienia i funkcjonuja, ba nawet startuja. Rzeczywiscie kwestia osobnika, leczenia i odpowiedniej suplementacji.
Tak ze trzeba to porzadnie ogarnac i miec nadzeje na lepsze,  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nakarzynka Maj 13, 2013, 21:51:01
jednak dzisiaj przyjechał wet

zrobił kolejne zdjęcia i próbę zgięciową która o dziwno wyszła negatywna, Koń ani na kroczek nie zakulał...

dziwne to zaczyna być, jutro mam dzwonić co wyszło na zdjęciach


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: martkagd Lipiec 16, 2013, 10:43:17
nakarzynka , I jak diagnoza, szpat się potwierdził ? Ja zadecydowałam zainwestowac w hcc mobility, mam pytanie dwie buteleczki to kuracja na jaki okres czasu?


Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lutien Lipiec 16, 2013, 14:36:02
Mi dwie butelki HCC starczają na miesiąc (30 ml dziennie).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: martkagd Lipiec 16, 2013, 14:58:05
I po jeden kuracji widziałaś już efekty ? Czy robisz jakieś przerwy w podawaniu ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lutien Lipiec 16, 2013, 15:10:59
Efekty były widoczne i właściwie przeszły moje oczekiwania, nie spodziewałam się tego (także polecam). Podawałam najpierw przez miesiąc, teraz, po przerwie podaję znów, przez trzy miesiące.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: martkagd Lipiec 16, 2013, 15:12:11
Dziękuję za info :kwiatek: Jeszcze pytanko przez ile ten efekt się utrzymuje ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Lutien Lipiec 16, 2013, 15:21:39
W dużej mierze zależy pewnie od konia. Mój koń przy bardzo dużych zwyrodnieniach lepiej poruszał się przez ok miesiąc, może dwa (ale to była tylko miesięczna kuracja).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Heniulek Październik 15, 2013, 08:32:29
Witam wszystkich :)

Chciałam do Was dołączyć, bo u mojego konika też wykryto zwyrodnienia, dokładnie stawów koronowych tylnych nóg.





Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arizma Listopad 06, 2013, 23:53:51
Witam czy ktoś z Was może opisać to zdjęcie. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniuszy98 Styczeń 03, 2014, 21:38:45
Skąd biorą się różne zwyrodnienia u koni?
Mogą one pokazać się w każdym wieku?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Heniulek Styczeń 16, 2014, 12:17:46
Niestety w każdym... Mi wet powiedział, że jeśli w młodym wieku, to są to "predyspozycje" genetyczne. W starszym wieku to normalne, stawy się zużywają, a jak szybko to się stanie, to zależy jak był użytkowany koń.
W przypadku, gdy pojawiają się tego typu problemy, ważne jest zapewnienie ruchu koniowi.
Jeśli kuleje, to na lonży, jeśli nie, to może pod siodłem, tylko ważna jest długa rozgrzewka.
Ważne jest też podłoże, po którym chodzi koń, w przypadku zwyrodnień, nie może być ono zbyt twarde.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: milkiwaj Styczeń 16, 2014, 14:34:45
Skąd biorą się różne zwyrodnienia u koni?
Mogą one pokazać się w każdym wieku?

temat rzeka :!:

zwyrodnienia mogą być na różnym tle i mogą dotyczyć różnych narządów, nie ma jako takich wrodzonych, ale wrodzone wady budowy czy szlaków metabolicznych prowadzą do powstawania zwyrodnień

głównie powodem są błędy w użytkowaniu - niedoborowe żywienie i zły trening, przeciążenia
dodatkowo badania wskazują, że jednym z ważniejszych momentów jest dorastanie źrebaka i pierwsze lata pracy konia. To jaką będzie miał opiekę, żywienie i trening wpływa na resztę jego życia.


te zwyrodnienia, które pojawiają się na starość, są sumą tego co koń przeżył i powoli szwankujących szlaków metabolicznych, które przestają być wydolne u starszego zwierzaka


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dementek Styczeń 16, 2014, 18:17:56
Mój koń miał zwyrodnienia w stawach nadgarstkowych od urodzenia (podłoże genetyczne). Według dwóch kowali  (którzy przewinęli się przez ten czas, jak miałam konia), możliwe było wyprowadzenie konia w okresie źrebięcym do stanu normalności. Najprawdopodobniej hodowca zawalił sprawę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Styczeń 19, 2014, 17:37:15
może komuś się przyda  :)
na podstawie długoletnich obserwacji kilku koni, mogę z czystym sumieniem polecić-> cortaflex HA (ale wersja amerykańska) oraz Mobillity HCC jako dwa suplementy na stawy które nie są wywaleniem kasy w błoto-?tylko faktycznie widać efekty. Mobility HCC jest najmocniej chyba działającym dopaszczowym suplementem dostępnym aktualnie na rynku. Faktycznie efekt WOW, cena niestety także ale nie pozytywnie  :lol:. Profilaktycznie przy starszym mocno pracującym koniu, podaję jednak cortaflex HA, jako że jest zarówno ekonomiczniejszy i delikatniejszy niż mobility. W porównaniu z innymi dostępnymi produktami typu: equistro wszelkie dodsony, nafy, gelapony,veyxy i cała reszta(próbowałam chyba 90% suplementów dostępnych na końskim rynku) na oba zwierzaki za każdym razem najlepiej  działał cortalfex ha(usa) (oczywiście są mocniejsze preparaty typu wspomniane wcześniej Mobility HCC oraz cortavet cortaflexu) Jednak stosunek przyswajalności i efektywności do ceny przy tym preparacie wychodzi mi najlepiej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Styczeń 19, 2014, 17:38:43
Precelek zamawiałaś Cortaflex internetowo? Jeśli tak, to z jakiej strony? :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Styczeń 19, 2014, 17:40:47
ashtray podeślę ci pw


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ashtray Styczeń 19, 2014, 17:42:20
Dzięki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Heniulek Styczeń 21, 2014, 11:19:05

Również polecam Cortaflex, na mojego konia też super działa. Podaje dwa miesiące, potem miesiąc przerwy, znowu dwa miesiące itd.. Cenowo nie wychodzi najgorzej :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Styczeń 21, 2014, 11:23:41
pieska z dysplazją także cortaflex postawił mi na nogi :) Polecam też kurację z zastrzyków cartrophen vet, rewelacyjne efekty tylko cena niestety nie jest przystępna. Zadziałało zarówno na koniu jak i na psie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Marianna Styczeń 21, 2014, 21:50:59
Precelek, czy ten amerykański cortaflex można dostać gdzieś w PL?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Styczeń 21, 2014, 22:22:42
Marianna z tego co się orientuje w PL wyłącznie ten przewidziany na rynek europejski. Z mniejszą zawartością kwasu HA i droższy. Ale oczywiście mogę się mylić


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Marianna Styczeń 21, 2014, 22:25:37
A możesz podać mi namiary na ten amerykański? Bo szkoda mi kasy na polski, a skoro amerykański jest niewiele gorszy od Mobillity a tańszy jak piszesz, to może spróbuję.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Styczeń 21, 2014, 22:26:58
Marianna po prostu zamawia się jak wszystko przez sklepy internetowe, albo na zagranicznym ebayu. Oferty sklepów tak jak i w PL się zmieniają, pojawiają się też okresowe promocje, trzeba być czujnym.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Marianna Styczeń 21, 2014, 22:29:58
Ok, dzięki :kwiatek:. Nigdy nie zamawiałam z zagranicy, ale może dam radę  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: atri Luty 27, 2014, 17:25:14
a może by pozbierac pare chetmych osob do kupna preparatow z usa bo cortaflex jest prawie o 100 zl tanszy a na paczke sie zrucic?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szemrana Luty 27, 2014, 19:28:37
Atri
pomyśl o cle zanim złożysz takie zamówienie :)

Bo przywieżć dla siebie jedną czy dwie butelki to jedno a zbiorowe zamówienie ???? celnicy lubią większe ilości w paczkach.
Niekoniecznie musi wyjść tanio.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Karla:) Luty 27, 2014, 19:31:59
Nawet z clem wychodzi taniej, poza tym mozna sie dogadac ze sklepem zeby podzielic zamowienie i wyslac do 2 osob- transport nawetx 2 taniej wychodzi niz zakup w pl.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aneciakom Marzec 03, 2014, 16:20:15
Miał ktoś doczynienia z skreceniem stawu nadgarstkowego teraz z zwyrodnieniami?!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aneciakom Marzec 04, 2014, 08:16:38
Pilne ! poptrzebuje opini osoby która spotkała się z zwyrodnieniami w nadgarstku u 15 miesięcznego konika (chodzi o młode konie) !


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Marzec 04, 2014, 15:49:12
ja bym sie pisała na zamówienie tego mocniejszego cortaflexu ze stanów... ktos chętny?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Arroch Marzec 04, 2014, 16:00:46
Ja też bardzo chętnie się przyłącze do zamówienia  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: haruś Marzec 04, 2014, 17:59:42
ja też  :hurra:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aneciakom Marzec 04, 2014, 18:17:16
może by ktoś tak mi odpisał...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Marzec 04, 2014, 21:21:59
aneciakom  może nikt nie miał z takim przypadkiem do czynienia i stąd brak odzewu


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kojot Marzec 04, 2014, 23:38:28
Jak cenowo wypada ten sprowadzany cortaflex? Może też bym się skusiła, skoro takie cudo :)  sama pewnie niestety bym nie ogarnęła takiego zamówienia :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: quantanamera Marzec 04, 2014, 23:52:30
Prawie na pewno dopłacicie Vat i cło. Ceny w Europie nie są wyższe tak dla kaprysu :( Opodatkowane i oclone są praktycznie wszystkie paczki. Szczególnie jeśli się w nich znajdują nowe, nieużywane produkty, a już na 1000% jeśli w paczce będzie rachunek ze sklepu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ganasz Marzec 05, 2014, 01:46:22
ceny preparatów w Stanach np. https://www.horseloverz.com/category/main/105/1/


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Marzec 05, 2014, 08:55:05
a jest tu ktoś kto już to przerabiał? może też chce coś zamówić albo pomóc w ogarnieniu :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sivson Marzec 08, 2014, 00:48:26
ja bym się również dołączyła do zamówienia ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Marzec 12, 2014, 21:42:09
u mojego konia zdiagnozowano zwyrodnienie w stawie kopytowym dodatkowo z przewlekłym stanem zapalnym. Podany został przeciwzapalny z kwasem, za miesiąc powtarzamy iniekcje. Czy ktoś z Was ma/ miał podobny problem i podzieli się jak wyglądało leczenie i jakie są prognozy ? U nas zwyrodnienie nie duże, stan zapalny długo się utrzymywał , od początku pierwszy wet nie widział problemu w stawach leczył konia na co innego, może kilka mc temu prawidłowa diagnoza uniknęłaby zwyrodnienia :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sivson Marzec 13, 2014, 17:48:32
szuwar obecnie mam kontakt z 3 końmi ze zwyrodnieniami i różnie przebiegało leczenie. Jeden z nich miał wykryte zwyrodnienie ok 2 lata temu, chyba też leczony kwasem, obecnie w miarę normalnie użytkowany, zalecane tylko unikanie ciasnych wolt i twardego podłoża. Z tego co wiem czasami widać lekkie skracanie tą nogą gdyż jak wiadomo ruchomość stawu jest ograniczona. Dwa kolejne niestety skończyły na łąkach.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Agnieszka Marzec 13, 2014, 19:06:23
Mój koń też ma zwyrodnienie w stawie kopytowym. Zazwyczaj jest ok. Czasem skraca tą nogą ale po pierwszym kłusie jest lepiej.
Najważniejszy dla niego jest regularny ruch pod siodłem, najlepiej codziennie, najdalej co drugi dzień. Jest duża różnica po np. tygodniowej przerwie.
Choć na padoku szaleje jak młody bóg i nikt by nie powiedział, że ten koń ma problemy z nogami...
Dostaje suplementy 2-3 razy do roku, w zeszłym tym roku miał też zastrzyk z kwasu, bo było średnio.
Dajemy radę już parę lat, przy lekko ambitnej rekreacji  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Marzec 14, 2014, 18:48:46
eh dzięki  :kwiatek: mam nadzieje ze po 2 tyg od zastrzyku poprawi się w ruchu, bo jak teraz to mi się płakać chce przez to wszystko, już jedną kalekę mam na utrzymaniu na łąkach, jak dojdzie druga to wole nie myśleć, dość mam przechodzenia przez to wszystko po raz drugi :(

Stosował ktoś dożylnie kwas firmy bonharen ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kasztelanka77 Marzec 14, 2014, 23:41:28
Niestety dołączam do klubu...

Od początku (czyli roku) przerobiłam już kilka suplementów (Cortaflex, kwas hialuronowy w formie dopaszczowej (po tym wydaje mi się, że była poprawa) i zioła od Pana Podkowy). Stawy trzeszczą! Dodatkowo klacz ma jeden nadgarstek z przerastającą chrząstką. Po konsultacji z moją lek wet zastanawiam się nad zastrzykami Cartrophen Vet. Czytałam różne opinie i... Nie pojęcia co robić! Środek jest drogi. Boję się, że może nie być po tym rezultatów.
Stawy trzeszczą z powodu słabego oliwienia (klaczka jest emerytką) + ten biedny nadgarstek. Mam pełną świadomość, że nie odmłodzę jej o 10 lat i nie zrobię z niej znowu sportowca... Zależy mi na poprawieniu smarowania w stawach i jakości życia.
Co myślicie o Cartrophenie w tym przypadku?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szuwar Marzec 20, 2014, 00:46:30
w jakim czasie po iniekcji dostawowej powinna być widoczna poprawa ? Tydzień po zastrzyku z przeciwzapalnego i kwasu , pierwszy nieśmiały kłus na lonży i jakby nie widzę różnicy in plus  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aneciakom Marzec 26, 2014, 14:41:41
Cześć wam wszystkim  :)

Miał ktoś styczność z zwyrodnieniami w stawie NADGASTKOWYM  :???:



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Marzec 29, 2014, 19:33:54
Czy ktoś znalazł jakiś sklep w Czechcach, który wysyła do Pl?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: atri Kwiecień 13, 2014, 17:04:33
uświadomiłby mnie ktoś jak wyglada procedura podania kwasu ze sterdydem do stawu kopytowego , jakie reguły powinny byc zachowane czy po zastrzylu jakis opatrunek jak z rehabilitacja itp ? jak było u was , ja usłyszalam tylko 5 dni w boksie. 5 dni step i mozna brac do roboty. czy moga byc jakies powiklania po takim zastrzyku?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tulipan Kwiecień 16, 2014, 11:31:37
atri - my co prawda nie podawaliśmy do stawu kopytowego, ale może i tak Ci się przyda. Po zastrzyku opatrunek na 7 dni i przez cały ten czas koń stał w boksie. Potem stęp w ręku (około 5 dni), potem pod siodłem też około 5 dni. Po 10 dniach stępowania zaczynaliśmy kłusować po kilka minut na każdą stronę. Jak doszliśmy do 20 minut kłusa to wprowadziliśmy galop. Jak już galopował pod siodłem to poszedł również do karuzeli i niedługo po tym wrócił do padokowania  ;) Jeśli chodzi o powikłania po zastrzyku to mi wet nic nie mówił. Jedynie to, że nie ma 100% pewności, że kwas przyniesie oczekiwane efekty  ;)

Muszę suplementować Rudego i tutaj pytanie do Was. Cortaflex Vet czy 5 gwiazdkowy NAF ? Weterynarz powiedział, że jeden i drugi się nada, a NAF jest o połowę tańszy, więc jeśli skuteczność ta sama to wolę mieć 200zł w kieszeni  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Natasha Kwiecień 16, 2014, 13:26:57
Atri mój koń po takim zastrzyku stoi 3 dni w boksie w opatrunku potem 5 dni stęp w ręku, a dalej powoli do normalnej pracy.

Do samego zastrzyku: miejsce wkucia jest golone i wielokrotnie dezynfekowane. Po zastrzyku lekarz "psika" miejsce iniekcji antybiotykiem w spayu i zakłada opatrunek - u nas na całe kopyto aż pod staw pęcinowy.

Możliwe powikłania to zapalenie stawu ale to raczej w kwestii informacyjnej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sharivari Kwiecień 17, 2014, 08:05:30
Czy ktoś stosował preparat Hyalutidin MOBILITY HCC? Jest to podobno tańszy odpowiednik Derbymed Mobility HCC. Potrzebuję opini odnośnie efektów stosowania :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: atri Kwiecień 19, 2014, 11:10:07

Ciach!

Proszę przeczytac regulamin

(http://re-volta.pl/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif) Reklama w złym miejscu oraz post pod postem


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kojot Kwiecień 19, 2014, 12:01:13
Nie dość, że post pod postem, to jeszcze typowe ogłoszenie...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ReQuidia Kwiecień 20, 2014, 14:17:33
Sharivari MOBILITY HCC jest raczej najlepszym z dostępnych środków, kilka znajomych stosowało u swoich koni i zawsze był pozytywny efekt, jednak cena za miesięczną kurację w PL jest wysoka.

Niestety wraz z moim koniem dopisujemy się do wątku. Na razie jesteśmy po do stawowym podaniu kwasu ha ze sterydem (staw pęcinowy), dodatkowo dostaliśmy leki przeciwzapalne w saszetkach, co więcej mamy zacząć suplementację.  Z racji finansowej zdecyduję się na początku na NAF ***** Superflex Liquid, według lekarza jest w miarę dobry.

I tutaj pytanie do osób, które dłużej borykają się ze zwyrodnieniami - Jak wygląda u Was suplementacja? Czy podajecie preparaty każdego miesiąca, czy jakimiś seriami co kilka miesięcy w razie potrzeby? Jak często podajecie do stawowo kwas HA?
U nas zwyrodnienie jest nieznaczne, koń młody, więc mam nadzieję, że do końca życia nie będziemy musieli każdego miesiąca faszerować się suplementami...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kinia16322 Kwiecień 20, 2014, 15:59:08
a jak u Twojego konia się to objawiało ? kulawizną ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ReQuidia Kwiecień 20, 2014, 17:55:29
Kulawizną to ciężko nazwać, bardziej "znaczenie", bardziej wyraźne w jedną stronę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sharivari Kwiecień 22, 2014, 08:50:43
ReQuidia właśnie wiem, że cena Mobility jest wysoka, ale po przeczytaniu opinii tutaj na forum muszę spróbować - mam nadzieję, że efekty będą pozytywne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kinia16322 Kwiecień 23, 2014, 21:09:04
Pytam dlatego, bo mam konia ktory jest nieregularny, najbardziej w klusie, np na lonzy na lewo bardziej. Nie jest to typowa kulawizna, ale widac, ze chod jest nie czysty. Byk wet, sparwdzil po prostym, proby zginania zrobione - ok, na lonzy tez nie zauwazono niczego niepokojacego, ale ciagle mi cos nie daje spokoju. Jego ruch nie jest taki jaki powinien byc, jedna noge skraca,  nawet w stepie wyczuwalne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kinia16322 Kwiecień 23, 2014, 21:10:24
Przepraszam, ze post pod postem, ale nie moge edytowac :/ ma ktos moze filmik z ruchem konia ze zwyrodnieniem? Chcialabym zobaczyc jak to wyglada..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniuszy98 Kwiecień 24, 2014, 17:23:47
Ostatnio zauważyłam coś takiego! (zdj)
Co to może być? Czy mam sie martwić?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Kwiecień 24, 2014, 21:34:29
Nakostniak?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: koniuszy98 Kwiecień 24, 2014, 21:38:52
To jest miekkie  :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Kwiecień 25, 2014, 16:51:07
To moze jakiś wlokniak, mój takie cos miał taka miękka gulka troche mu sie zmniejszyło ale ma to cały czas juz kilka lat.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: karola2500 Maj 10, 2014, 19:12:10
Czy ktoś z was stosował MSM?
Jeżeli tak, to jakie efekty ?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cobrinha Lipiec 10, 2014, 08:16:15
Mam pytanie do lepiej obeznanych w temacie.

Od dłuższego czasu koń z którym pracuje zaczął kuleć na przód.
Początkowo kulawizna była niewielka - stwierdzono zwyrodnienie jak mniemam w rejonach stawu koronkowego bo i też w to miejsce został skierowany zastrzyk.
W sumie zastrzyków było już 5 (na wszelki wypadek ostrzykiwano i drugą nogę) - więc 3 na tą chorą i 2 na drugą w odstępach czasu, ponieważ nic nie pomagało.
Ostatnia seria z żelu była jakieś 2 tyg temu - dalej bez zmian, niezależnie czy koń ma wymuszony ruch czy nie, więc znowu wylądował na łąkach bo i tak nie da się z nim pracować mimo suplementacji glukozaminą oraz podawaniem Metacam. Widać w prawdzie niewielką różnicę przy jego podawaniu ale jest to raczej działanie środka przeciwbólowego.

Moje pytanie, czy w przypadku zdjęć rentgenowskich, konieczne jest zdejmowanie podków dla poprawnego zdiagnozowania? czy można opierać się tylko na zastrzykach z "blokadą" (nie wiem jak się to u nas nazywa).
Czy w przypadku stwierdzenia zwyrodnienia w stawie pomiędzy kością koronową a kopytową (wnioskując po miejscu iniekcji) zawsze podaje się zastrzyk od przodu kopyta tuż nad koronką?
Czy możliwe jest, że blokada zadziałała również na trzeszczkę i to ona jest problemem?
Zaznaczam, że koń ma bardzo wysokie piętki - niestety tutejszy kowal to guru, ja zaś mały parobek i się nie znam - tym bardziej, jeśli wet też uważa, że obniżenie piętek w takich wypadkach (trzeszczkozy) nic nie daje....
Z ciekawostek... to koń ma nienaturalnie wygięte plecy w koci grzbiet - widać to szczególnie wyraźnie, gdy wymaga się od niego przesunięcia zadu - widać, że ciężar przenoszony jest na zad, miednica idzie pod kłodę (coś jak polewanie zimną wodą pod ogonem), plus ten grzbiet...
No ale co ja się tam znam... przestałam już udzielać rad, ale może sama dla siebie czegoś się dowiem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Lipiec 11, 2014, 22:08:06
Cobrinha - nasz koń kiedyś miał stwierdzone znieczuleniami diganostycznymi ("blokady") "zapalenie stawu kopytowego" (to ten, o którym mówisz, miedzy kością kopytową a koronową). Niestety wtedy nie wiedziałam tego co teraz i pozwoliłam na jednokrotne podanie sterydu dostawowo w ten staw (tak, podaje się nad koronką z przodu)... co było bez sensu, bo tylko poleciał ochwat (hucuł, wrażliwa na to rasa). Nie pomagało zamykanie w boksie - jakikolwiek ruch i kulawizna wracała, koń stał 2 miesiące bez sensu. Potem zmieniłam podejście - wywalony na dwór ze spokojnym kumplem i zaczęłam obserwować co szkodzi a co pomaga (zaczynałam wtedy dłubanie w kopytach). Okazało się, że najlepiej robiło mu solidne skrócenie pazura. Teraz patrząc na zdjęcia jego kopyt widzę, co było problemem - miał długi pazur, piętki dość wysokie (choć nie tragicznie) i chodził z palca. Przy długim pazurze urażał sobie okolice stawu kopytowego, róg ściany "wbijał się" w to miejsce. Skrócenie pazura likwidowało ten efekt i kulwizna stopniowo się zmniejszała. Piętki obniżone na tyle, żeby chodził z piętki. Problem zniknął i do tej pory nie wrócił, długie lata. Oczywiście u Twojego może być inaczej, ale myślę, że jest dość prawdopodobne, że problem wynika z nieprawidłowego kopyta. Może np. za wysokie piętki powodują przeciążenie przodka kopyta i efekt "wbijania pazura w staw"?
Jak wygląda rtg, tzn położenie stawu kopytowego względem góry puszki?
Niezależnie i na pierwszy rzut oka: jak wygląda koronka i sierść w okolicy pazura? Nie ma widocznej lekkiej "bulwy", nieco uniesionej, nastroszonej sierści? To bardzo mało widoczny efekt dla niewprawnego oka, ale jak się przyjrzeć, to widać.

Jeśli problem jest w trzeszczce kopytowej czy ogólnie w tyle kopyta (tylko albo głównie), to będzie widoczna zmiana w kulawiźnie po pierwszym znieczuleniu. Jesli po pierwszym nie ma wyraźnej poprawy, po drugim jest - to problem jest w kopycie, ale poza rejonem tyłu kopyta (wtedy najczęściej podejrzana jest okolica stawu kopytowego właśnie). To nie wyklucza, że problem "typu trzeszczkowego" również jest, ale w takim przypadku nie wyłącznie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: atri Lipiec 12, 2014, 13:59:27
u mojej kobyły tez pomogło obnizenie piętek i skrócenie pazura i podkowy kwadratowe , przy których pazur cały czas sie ściera po takim kuciu i lekach przeciwzapalnych objawy ustały po 4 dniach , a zastrzyk podany po paru miesiach praktycznie nie nie pomogł kobyła czasmai znaczyła na małych woltach ale to normalne u takich koni , poszła na padok na 1,5 miesiac bo nie miałam czasu zbytnio jezdzic wczesniej stała w boksie jak jezdziłam i po padokach bardzo sie poprawiło bo było tam duzo górek i był to rodzaj rehabilitacji dla niej , teraz podaje zachowawczo cortaflex buteless najmniejsza dawke ale jak kobyła nie dostanie pare dni tez sie nic nie dzieje a zmiany są raczej zaawansowane i ma troszke lat juz takze suplementacja raczej wskazana


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cobrinha Lipiec 16, 2014, 12:15:19
dea, wielkie dzięki.
Piętki ma zdecydowanie za wysokie, pazur też... co do linii kopyta, nie zauważyłam niczego odbiegającego od normy.
Nie bardzo rozumiem co miałaś na myśli ze znieczuleniem:
Jeśli problem jest w trzeszczce kopytowej czy ogólnie w tyle kopyta (tylko albo głównie), to będzie widoczna zmiana w kulawiźnie po pierwszym znieczuleniu. Jesli po pierwszym nie ma wyraźnej poprawy, po drugim jest - to problem jest w kopycie, ale poza rejonem tyłu kopyta (wtedy najczęściej podejrzana jest okolica stawu kopytowego właśnie). To nie wyklucza, że problem "typu trzeszczkowego" również jest, ale w takim przypadku nie wyłącznie.
Blokadę miała robiona tylko jednorazowo żeby określić w którym stawie jest problem, czy pęcinowym czy niżej bo nie było wiadomo. Zmianę na plus po blokacie (zastrzyku tuż na koronką) było dobrze widać.
Miała też robione próby zgięciowe które wykazały dużą kulawiznę w pierwszych krokach kłusa.
Zdjęć niestety rtg nie mam a i też nie do końca jestem pewna czy były robione, bo koń z kliniki zawsze wracał w podkowach.
Koń stawia kopyto wyraźnie od palca, piętki są bardzo wysokie, pazur dość długi...

Niestety jak juz pisałam, moich rad i tak nikt nie posłucha bo co ja wiem... kowal i wet to guru hehe nawet jeśli ja mam inne zdanie ;)
Tak na marginesie ten koń w zupełności mógłby pracować bez kucia bo nie gra na wysokim poziomie hehe o ale skoro wszyscy kują bo to profi...  :swirek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Sierpień 13, 2014, 09:03:59
Dużo czasu minęło, ale ja teraz na forum bardziej z doskoku wpadam... może się jeszcze przyda, to odpowiem:

Koń stawia kopyto wyraźnie od palca, piętki są bardzo wysokie, pazur dość długi...
Jak dla mnie nie ma co szukać gdzie indziej. To jest przepis na katastrofę, wielopunktową.

Co do tych znieczuleń to jakieś inne definicje mamy. Piszesz o zastrzyku nad koronką (z przodu kopyta, zakładam?) to jest bezpośredni dostęp do stawu kopytowego (nie pęcinowego - ten jest przecież sporo wyżej) i AFAIK nie stosuje się tego w celach diagnostycznych, tylko leczniczych. W celu diagnostycznym podaje się zastrzyki w tył nogi, zaczynając "od dołu", znieczula się nerwy od ich "końców" - najpierw odpowiedzialne za doczuwanie bólu w tyle kopyta ("typ trzeszczkowy"), później nieco wyżej znieczula się nerwy odpowiadające za unerwienie całego kopyta, później są kolejne (pęcina, mięsień międzykostny...). Podawanie zastrzyku w staw w celu diagnostycznym wydaje mi się dziwne co najmniej, to jednak jest ryzykowne (zawsze przy zastrzyku jest ryzyko zakażenia, a zakażenie stawu to bardzo poważna sprawa) - o ile znieczulenia były robione "w polu", to kiedy robiony był zastrzyk dostawowy, po pierwsze koń musiał stać naprawdę bez ruchu (sedacja), po drugie, miejsce iniekcji było dokładnie ogolone i odkażone.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: atri Wrzesień 07, 2014, 07:03:21
czesc ;) mam pytanie co do kwasów i ich cen i działania bo jak wyglada sytuacja na dzień dzisiejszy ? interesują mnie dożylne bo zwyrodnie jets duzo jaki kwas polecacie najbardziej i ile kosztuje ?  co myslicie o bonharenie i cartophren , czy lepiej kupic od dr.golonki hcc mobility? nie ukrywam ze zalezy mi na opcji korzystnej cenowo... w tym moemcie dostaje doustne preparaty non stop i mam powoli tego dosc i w skali roku w cale nie wychodzi taniej  lub czy znacie jakis kwas który mozna podac dozylnie z UK bo moge sprowadzic


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: karoszata Listopad 12, 2014, 10:48:55
Witam chciałabym się dowiedzieć czy ktoś z was używał maści z czarciego pazura zwykłego z apteki dla konia ze szpatem i czy przynosi efekty?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Listopad 12, 2014, 12:19:17
karoszata a nie lepiej podawać dopaszczowo czarci pazur? jak jest jakieś bolesne miejsce to może lepiej naproksen?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kolebka Luty 14, 2015, 20:05:17
wpisujemy się niestety w kącik... zwyrodnienie stawu kopytowego i zwyrodnienie stawu skokowego. Póki co Rudy dostał dostawowo zastrzyki z kwasu + steryd. Zaczynamy stępy w ręce, potem sprawdzimy w kłusie ;) Na szczęście zmiany nie są bardzo duże.

Trochę się podłamałam, bo chciałam w tym roku pokazać się na zawodach, a w sumie nie wiadomo co będzie...
Prawdopodobnie czeka nas też kuracja HCC Mobility, na pewno nie zaszkodzi.

Czy suplementujecie swoje zwierzaki stale czy raz np. na rok robicie kurację czymś mocniejszym  :kwiatek: ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Leilaaa Marzec 01, 2015, 23:33:05
Ja też się dołączam.. Niestety.
Zwyrodnienie w stawie skokowym u 2,5 letniej klaczki hucuła. Objaw - delikatna kulawizna po galopie. Być może od urazu, ale najprawdopodobniej genetyczne. Najgorsze było to, że weterynarz, praktykant, który przyjechał z dr Szpotańskim popatrzył na mojego konika z połową pochodzenia i stwierdził, że leczenie może być drogie i takiego to pewnie lepiej uśpić.  :(
Dostała w staw silny antybiotyk i kwas hialuronowy. Daję jej cały czas środek na stawy z owsem. Nie kuleje wcale, jedynie odstawia nogę po padokowych szaleństwach.
Boję się tylko że w trakcie ujeżdżania kulawizna może powrócić :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Julita Marzec 02, 2015, 09:18:44
kolebka ja robię serię kwasu dożylnie i później nic nie podaję. Serię zrobiłam w czerwcu i do stycznia wszystko było super. W styczniu trochę mi kobyła znaczyła dlatego dałam jej HCC bo dostawa kwasu będzie dopiero pod koniec tego miesiąca więc na doczekanie chciałam jej coś podać. Gdybym miała dostęp do kwasu nie dawałbym tylko od razu zrobułabym serię.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: karola2500 Marzec 02, 2015, 11:03:51
Więc witam się z moim rudym  :kwiatek:
Czy ktoś w Was spotkał się z tak widocznymi zwyrodnieniami ? ( staw pęcinowy i kopytowy) dodam ,że w drugiej nodze podobnie.
Koń przez 8 lat w szkółce , kopyto totalny platfus kuty na okrągło , ''leczony'' na zwyrodnienie trzeszczek ....
Podawane blokady , przez co prawdopodobnie powstały te skostnienia  ( to moja wersja ,bo wet twierdzi , ze to nieleczony uraz)
Pytanie czy ktoś uporał sie z takim cholerstwem ?
Kiedy kupowałam Rudzielca , właściwie nie był w stanie chodzić , teraz śmiga w miarę swoich możliwości....
Do tego kopyta były w fatalnym stanie , flara ogromna,piętki niskie ,wbijające się w podłoże ( wcześniej podkowę )
a wiadomo jak platfus to wrażliwa podeszwa , koń chodzi w butach do tego regularne werkowanie ( co 5 tyg, sama skracam pazur co,1,5 tyg)
W sumie problemy są dwa , kopyta i zwyrodnienia .Podejrzewam , że jedno z drugim ma wiele wspólnego.
Pytanie co dalej ?
http://re-volta.pl/galeria/moja/album/5955




Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Beatti2 Marzec 11, 2015, 16:48:56
mam do was pyt. zastanawiam się nad kupnem klaczy na której jezdze od prawie roku, w ostatnim czasie dowiedzialam się ze konisia jest podkuta na przodu poniewaz jak była młoda w stawie nadgarstkowym pekl jej kawalek chrzastki podobno od złego stawiania kopyta(od palca)(tzw. wedrujaca chrzastka)  od tego czasu była podkuta ortopedycznie(dluzsza podkowa od tylu by wymusic inne stawianie kopyta), gdy miala 3 lata zmienila właścicieli na obecnych, którzy o tym nie wiedzieli i ja rozkuli. Po 2 latach wrocila kulawizna, jednak dobry wet i po ponownym podkuciu wszystko wrocilo do normy. Konis ma teraz 9lat i od tamtej pory nie kuleje i jest w 100% sprawna. Jednak jak to przed kupnem zastanawiam sie jakie moga byc nastepstwa w przyszlosci. Miala któraś z was z czyms takim do czynienia? Dodam ze bardzo bym chciala by byla moja jednak obawiam sie ze w przyszlosci ewentualne koszty leczenia mnie przerosna..Poradzcie cos prosze


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: quantanamera Marzec 11, 2015, 17:38:01
Beatti2, zrób zdjęcia rtg i niech lekarz ortopeda oceni, w jakiej kondycji jest noga. Tajemnicza wędrująca chrząstka to pewnie po prostu czip, na który ortopedyczne kucie nie ma wpływu. Stawianie kopyta ma największy wpływ na kości palca (i ich ewentualne zwyrodnienia) oraz trzeszczki. Zrób próby zginania plus komplet zdjęć we wszystkich projekcjach i dopiero wtedy będziesz wiedzieć, czy koń jest sprawny - bo teraz jak rozumiem, to sprzedawca obiecuje te 100% sprawności?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ReQuidia Marzec 11, 2015, 17:40:38
Beatti2 odpuść, prędzej czy później znowu coś odezwie się, a jeżeli nie masz "worka pieniędzy" to nie możesz patrzeć poprzez sentymenty. Według mnie odpowiednie kucie nie jest zlikwidowaniem problemu, a jedynie jego zamaskowaniem. Na pewno, jeżeli zdecydujesz się na kupno, to koniecznie zrób dokładne badania kupno-sprzedaż i na tym nie oszczędzaj, co więcej nie ufaj nigdy nikomu na słowo! Sama mam problematycznego konia, którego kupiłam właśnie przez sentymenty i zapewnienia o 100% sprawności przez zaufaną osobę, a teraz te same sentymenty sprawiają, że zarabiam tylko na konia, a i tak nie stać mnie żeby chociażby wysłać go np. na dokładną diagnostykę do Niemiec. Niestety uczymy się na błędach, ale Ty masz jeszcze okazję nauczyć się na cudzych ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Beatti2 Marzec 12, 2015, 15:52:56
ReQuidia bardzo Ci dziękuję :) Rozmawiałam wczoraj z wetem i niestety powiedział to samo :( jestem bardzo do niej przywiązana i każdy koń którego oglądam nie ma tego czegoś co ma ona ale niestety moja rodzina i moje finanse muszą być ważniejsze...Szkoda


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kolebka Marzec 14, 2015, 21:52:39
Słyszałam dość egzotyczną opinię, że na stawy pomaga... żelatyna  :lol:

Nie potrafię sobie wyobrazić, jak koń miałby to jeść i jakby to miało działać... ktoś, coś ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Alaska Marzec 14, 2015, 22:13:20
Nie wiem jak ze skutecznością i możliwościami jej działania, bo są chyba dość wątpliwe ( zwłaszcza, że to przecież produkt pochodzenia zwierzęcego), ale widziałam kiedyś dawanie koniowi żelatyny. Akurat w tym przypadku to miało byc tak na ,,wzmocnienie" bo to był młody, rosnący jeszcze koń. Nie pamiętam już dokładnie, albo dawali sypki albo robili taki roztwór w szklance i dolewali do owsa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kolebka Marzec 17, 2015, 09:58:54
I kolejne zapytanie moje  :ukłon:

Koń jest po ostrzykaniu kwasem i tfu tfu na razie jest czyściutki jak łza, wdrażamy się do pracy. Pytałam weta o suplementy na stawy, polecił tylko HCC Mobility, ale ze wskazaniem że jest to silny środek.
Aktualne finanse nie pozwalają mi na zakup tego plus nie jestem pewna, czy jest sens juz podawać Mobility, skoro jest dobrze?
Zastanawiam się, czy nie podać od przyszłego miesiaca Cortafexu HA Solution, słyszałam same dobre opinie...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: martkagd Kwiecień 03, 2015, 14:31:33
Ja mam na środę umówione ostrzykiwanie ,mój koń dostał kopa w nogę nieszpatową i odciążał ją kosztem szpatowej :( A było już tak wspaniale i czysto eh...

kolebka , ile czasu  twój koń stoi w boksie po ostrzykiwaniu? Bo coś mi się kojarzy, że mój po ostatnim, stał 10 dni. Czy u was podobnie?

Ja zakupiłam Orling Gelopony fast ...znowu .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Leilaaa Kwiecień 06, 2015, 19:46:48
Powiedzcie mi, czy klacz, która w wieku 2 lat miała wyrodnienie stawu w tylnej nodze (potraktowane sterydem i kw hialuronowym) najprawdopodobniej mogła je mieć od urazu czy to wina raczej genetyki? Jej matka w młodości miała cystę w stawie wyleczoną kw hialuronowym (też w tylnej nodze) i teraz jestem ciekawa czy moja klacz może tę wadę przekazać swojemu ewentualnemu potomstwu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Kwiecień 20, 2015, 12:25:59
ja też się chyba dopisuje do wątku... czekam na info od wet bo ma porównać zdjęcia. Wizyta miała być przeglądowa- koń na twardym czysty, na miękkim też, a że Pani wet jest bardzo skrupulatna to zrobiła mimo to próby zgięcia- i bach.... lewy przód kulawy strasznie. Aż sama byłam w szoku bo nic nie wskazywało, że coś tam się dzieje... Koń w maju kończy 18 lat i może i dobrze że wyszło teraz zanim zaczął kuleć sam z siebie... Mieliście tak że problem się uwidocznił całkiem przypadkiem właśnie przy próbie zginania? My na razie czekamy na decyzję czy ostrzykujemy czy nie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: esmeralda77 Maj 04, 2015, 22:57:05
Witam serdecznie, nie wiem czy trafiłam w temat.. może ktoś z Was mnie oświeci i podpowie co dalej robić i gdzie szukać informacji..
Od stycznia mój konio 17 lat nagle okulał, prawdopodobnie w wyniku jakiegoś urazu mechanicznego w boksie czy na wybiegu. Przy badaniu palpacyjnym odczuwał ewidentny ból w okolicach stawu biodrowego. Lekarz podał dożylnie leki przeciwzapalne 5 dni pod rząd, derkowanie, po tygodniu wcierki, NAF do paszy, spacerki po prostej, etc.  Po 3 tygodniach minimalna poprawa.. kolejna wizyta: "noo po twardym całkiem niezle mu sie chodzi". A koń dalej właściwie kuleje. Inny lekarz. Przyjeżdża z Warszawy. "Chyba miał zerwane więzadło, to głęboko to bez sensu robić usg, zablokowany jest staw krzyżowo-biodrowy, miednica się nie rotuje i pewnie są już zwyrodnienia dlatego tak ciągnie tą nogę, można go ostrzykać ale lepiej do sierpnia dać mu w ogole  święty spokój". Czy rzeczywiście właściwie nie ma podstaw do wykonania RTG lub USG? Wiem, że RTG robi się w znieczuleniu ogólnym, może ktoś się orientuje ile to kosztuje w Lublinie na klinikach? Co się dzieje z tymi lekarzami, że prosić się trzeba? Ostrzykiwać czy nieostrzykiwać? Co z tym zablokowanym stawem krzyżowo-biodrowym? Samoistnie do sierpnia ma się odblokować? Nie usłyszałam odpowiedzi od pani weterynarz. Z Warszawy. A sprawa toczy się w Lubelskim, na wschodzie. :ke:
 Obecnie koń oczywiście nie pracuje, chodzi na pastwisko, niedokracza, nie obciąża do końca kończyny tak jak powinien. O ile w stępie jeszcze może być, to w kłusie "odpycha się" tą kończyną. Do jedzenia dodatkowo dostaje Devil's Flex (mam nadzieję, że się sprawdzi bo o NAFIE nie mam ŻADNEGO zdania), mieszankę ziołową na aparat ruchu. Martwi mnie stan zwierzaka i nie chcę czekać.
Liczę na Wasze doświadczenia  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Maj 05, 2015, 08:07:11
Może spróbuj się skontaktować z Kasią Żukiewicz? Ja bym nie czekała, jeśli ma coś przestawione w okolicy miednicy, to się samo nie naprawi raczej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: esmeralda77 Maj 05, 2015, 11:57:51
Dzięki wielkie  :kwiatek:
na dniach będę się kontaktowac, zbieram jeszcze informacje o innych ;) Możesz opisać wasz przypadek i doświadczenia z tą panią weterynarz?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: bjooork Maj 05, 2015, 12:02:17
esmeralda77  Kasi Żukiewicz niestety nie ma stale w Polsce :( prawdopodobnie będzie w okolicach lipca.

Jeśli potrzebujesz pilnej konsultacji to jest jeszcze Olga Kulesza - Oliwet może szybciej pomoże


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: asio Maj 06, 2015, 20:36:32
Poczytajcie, bo to ciekawe:
http://www.irap.pl/
Też węszę, szukam co tu zrobić, bo rok temu kulawizna (były blokady, okazał się niegdyś uszkodzony i szyty nadgarstek-pooprzedni właściciel- który daje już znać o sobie) została zażegnana, ale teraz po roku powtórka.
Automatycznie przyklejam się do "Klubu Zwyrodnialców" ;) czego żałuję.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Maj 06, 2015, 23:22:31
esmeralda77 - nastawiała nam jedną i masowała dwie kobyły - gigantyczna oprawa w ruchu, odblokowanie spiętych mięśni. Dała też wytyczne do dalszej pracy. Słyszałam też inne pozytywne opinie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agaj Czerwiec 22, 2015, 20:19:40
Witam czy ktoś może wie coś na temat zapalenia stawu koronowego jakie leczenie i czy można wyleczyć lub zaleczyć ? Czy kon będzie mógł chodzić w rekreacji ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Czerwiec 22, 2015, 21:12:30
napiszę też w tym wątku może będzie jakikolwiek odzew:
Czy miał ktos z was do czynienia ze zwyrodnieniem mięśnia miedzykostnego (konkretnie odnoga przyśrodkowa) w zadniej nodze? Na usg brak uszkodzenia jedynie zmieniona struktura sciegna, wyglada to jak nakostniak tyle ze na sciegnie, kon nie kuleje... Ma 18 lat. Ciekawa jestem waszych doswiadczen


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: lovejackdaniels Czerwiec 29, 2015, 23:21:20
Razem z Ammeronem musimy sie dołączyć  :(
W marcu zdiagnozowanou Ammerona zwyrodnienie stawu koronowego w przedniej prawej nodze.
W czwartek ma byc kowal,który podkuje Siwego na Arthrophatixy.
A.dostaje Foran na kopyta,Keralit-smarowidelko i mieszankę na stawy(chondroityna,glukozamina,msm,czarci pazur).
Wet uspokaja mnie,ze w porównaniu do dnia diagnozy jest 90% poprawy.I,ze teraz trzeba go okuć a pozniej doktor czas.

Ja oczywiscie nadgorliwa doszukuje sie coraz to nowych suplementów,diagnoz itd.tragediaaaa :rozga:

Ponize wklejam link do filmiku z klusa-oceńcie prosze jak to wyglada....


https://m.youtube.com/watch?v=0jZxWRafTWo


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: karoszata Lipiec 18, 2015, 15:00:37
Ktoś stosował na szpat tą mieszankę  od podkowy?? Jakie efekty? http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Mieszanka-na-stawy-Flexi-typ-IV/1468


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sardynka Sierpień 22, 2015, 17:09:20
Czy ktoś może wie ile kosztuje u Pana dr Golonki diagnostyka stawu skokowego oraz ile kosztuje dojazd do klienta (jestem z Lublina). Ktoś zapraszał doktora do siebie do stajni?.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Cava Wrzesień 03, 2015, 14:05:14
Ktoś stosował na szpat tą mieszankę  od podkowy?? Jakie efekty? http://podkowalinypl.shoper.pl/pl/p/Mieszanka-na-stawy-Flexi-typ-IV/1468

Też jestem ciekawa tych mieszanek. Czy ktoś z Was stosował czarci pazur od podkowy? W ogóle jakiej firmy( w płynie, proszku i td.) możecie polecić czarci pazur?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: siwaaa Październik 11, 2015, 17:24:20
Nie wiem gdzie zapytać. Może tutaj kogoś znajdę.  ;)
Czy jest ktoś kto ma/miał konia z urazem kolana po uderzeniu??


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: espana Listopad 23, 2015, 11:52:16
Czy ktoś z Was stosował Tildren przy osteolizie? Czy były efekty? Nie pytam o trzeszczki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dudini Listopad 29, 2015, 21:04:36
Cześć wszystkim...
Niestety nie znalazłam wątku żadnego o tym, stad zakładam nowy.
Interesuje mnie mianowicie WSZYSTKO na temat zwyrodnienia kości w kopycie (narośl).
od diagnozy po samo leczenie.
ktoś coś ?
Zaczęło się od niedokraczania... aż zakończyło się kulawizną.
Zdiagnozowano u konia zwyrodnienie kości kopytowej, był bardzo duży stan zapalny, upuszczono płyn z krwią, koń dostał dożylnie leki przeciwzapalne i 4 saszetki na 4 dni do jedzenia. Po 4 dniach kulawizna ustała, koń został ostrzyknięty hormonem z kwasem hialuronowym do stawu. Większośc lekarzy poleca artroskopię ponieważ uważają, żę ostrzykiwanie nie ma sensu (niweluje ból, a kości nadal się ocierają bądź uciskają na prostownik.). Interesuje mnie dosłownie wszystko, moze ma ktoś konia po artroskopii? Jakie sa szanse powrotu konia do treningów? Jak długo zajęłą rekowalescencja (wiem, ze to są indywidualne czynniki- interesuje mnie coś strikte teoretycznie). Słyszałam od któregoś z lekarzy, że nie ma pewności, że narośl nie odrośnie większa i szybciej....

Interesuje mnie także skad sie to mogło wziąć; koń nie kulał, nie miał opuchnietych nóg, chodził w ochraniaczach. nie doznał urazu- nie zauwazyłam nic wskazującego na uraz...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 04, 2015, 21:59:41
hej :kwiatek: przyszedł dzień kiedy i ja niestety zawitałam do tego wątku... ze szpatem u kobyły.
pozwolę sobie zapytać: właściciele "zwyrodnialców" - jak sobie radziliście w tym pierwszym momencie po diagnozie? bo, szczerze mówiąc, nie wiem nawet czym zając myśli na tą chwilę...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Grudzień 05, 2015, 19:59:27
Gniadata a czy koń kuleje? jeśli nie to na takie zwyrodnienia najlepszy jest ruch, sama mam 18 latka z jakimiś tam zwyrodnieniami stwierdzonymi przypadkiem na RTG i najgorsze co bym mu zrobiła to odstawić od pracy. Wychodzi na padok, do karuzeli, jeżdżę sobie regularnie i odpukać widzę duża poprawę w ruchu i dziad ma energii za dwóch :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 05, 2015, 20:30:06
prib jak pień;) ale generalnie zalecenia mam jasne - ma dużo chodzić, na padoku i w ręku, jak nie kuleje to jeździć no i to jest jasne. Barsziej chodziło mi o taką "psychiczną" stronę poradzenia sobie z problemem, bo, nie powiem, trochę mnie to uderzylo


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Grudzień 06, 2015, 08:52:07
Gniadata jak patrzę na konie , które były też bardzo kulawe ale wyszły z tego i na możliwości regeneracyjne to wydaje mi się, że nie ma co się załamywać... Są przecież konie, które po poważnych operacjach wracają do sportu nawet... Wszystko zależy od przypadku- nie ma co się martwić na zapas tylko wyleczyć ostry stan i potem monitorować :) będzie dobrze :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 06, 2015, 10:58:20
prib  :kwiatek: dzięki za pociechę
U nas właściwie nie ma co leczyć bo szpat juz jest na koncowym stadium (pewnie w zeszlym roku to on się odezwal... A nie miedzykostny, co mi powiedzial wet) wiec to mnie trochę przybiło.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Grudzień 06, 2015, 11:16:50
Gniadata ruch, ruch, i jeszcze raz ruch dodatkowo preparaty wspomagające typu HCC lub Arthro Plex Mulgat i ogarniety kowal który nie będzie ,,na siłe,, ustawiał nóg ,, w jedynie słusznym ,, skątowaniu :) i o szpacie zapomnisz, wiele koni go ma a właścicidele nawet sie nie orientują bo nie ma ,,ostrych,, objawów


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agaEl Grudzień 06, 2015, 22:33:24
Gniadata to nie jest koniec świata, są znacznie gorsze zwyrodnienia. Ja też byłam przybita po diagnozie i jak pierwszy raz koń był kulawy. Teraz z wiadomym szpatem, żyjemy już 2,5 roku i jest bardzo dobrze. Najważniejsze to wyleczyć ten stan zapalny i pilnować by nie zrobił się znowu mocny stan zapalny. Powinnaś mieć na wszelki wypadek "pod ręką" leki p.zapalne najlepiej dawki na 3 dni. Możesz podawać zioła (żywokost i czarci) i obserwować jak koń chodzi, a szczególnie jak wychodzi zastany z boksu- to bardzo dużo mówi :)

Obecnie z koniem nie mamy żadnych ograniczeń. Czasami noga się odzywa ale nie jest to często :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 06, 2015, 23:02:10
blucha, agaEl dzięki :kwiatek: to pocieszające, co piszecie. Jak dotąd kojarzyłam i wciąż niestety kojarzę szpat wyłącznie z wyrokiem (mimo słów weterynarza, oczywiście), chociaż - tak samo było z COPD, a mimo to jakoś sobie radzimy...
Póki co mam zapas przeciwzapalnych w liczbie sztuk jeden, przy najblizszej okazji się zaopatrzę w więcej, bo od piątku kobyła wcina i faktycznie widzę sporą poprawę w tym jak idzie. Zioła i suple też zorganozuję, no i oczywiście to, co będzie najtrudniejsze - muszę przeorganizować pół życia, żeby ją ruszać więcej, bo od smętnego toczenia się po padoku raczej jej sie nie poprawi. Jeszcze raz dzięki za wsparcie :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Grudzień 07, 2015, 00:14:10
agaEL, jak podajesz żywokost ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Grudzień 07, 2015, 07:11:35
blucha całkowicie się z Tobą zgadzam, ja mam starszego konia (18 lat) i gdybym go odstawiła od jazd to by się być może posypał... U nas świetnie sprawdza się karuzela


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: agaEl Grudzień 07, 2015, 13:53:55
Grace podaje korzeń od podkowy- uśredniona dawka. Kiedyś robiłam sesje 4 tyg podawania i 4 tyg przerwy i znowu (2 sesje podawania w sezonie) -> tak przez okres 1,5 roku łącznie z czarcim (razem lub wymiennie) na wiosnę i zimę kiedy widziałam zapowiadające się problemy.
Teraz nie podaję, bo nie muszę, ale pod ręką mam leki p.zapalne (zwykły naproxen w odpowiedniej dawce) :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 07, 2015, 22:16:12
agaEl a jaka jest taka jednorazowa końska dawka naproxenu?  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: espana Grudzień 14, 2015, 14:20:12
Mam nadzieję, że moderacja mnie nie pogoni, bo piszę to już w kilku wątkach.
W najbliższy weekend przyjeżdża do nas (Wrocław) doktor Kemilew, specjalista od komórek macierzystych. Może jest ktoś zainteresowany - choćby samą rozmową z doktorem? Proszę o wiadomość :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dywizja Grudzień 14, 2015, 17:13:19
Proszę ukierunkować mnie czy wątek dobry...  :ukłon:
Jutro rehabilitantka zakłada mi aparat Stacka. Miał ktoś to może? Były jakieś efekty? I co z jazdą, można czy średnio na jeża?
Zakładany jest apropo przytrzaśniętego palca
.
O kurczę, nawet nie spojrzałam na odpowiedzi :rozga: Przepraszam bardzo ale jestem po kolokwium i nie ogarniam życia...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gniadata Grudzień 14, 2015, 19:32:20
dywizja o ile się nie mylę to wątek o końskich zwyrodnieniach ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zmierzchunkowa Styczeń 14, 2016, 15:43:47
Hej :) Chcę wydzierżawić konia, jednak ma on zmiany zwyrodnieniowe stawu koronkowego. Czy jeśli chcę jeździć z nim w tereny, na długie wycieczki i ćwiczyć ujeżdżenie trochę to coś mu się stanie? Jest większe prawdopodobieństwo skręcenia nogi??? PILNE!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Czerwiec 02, 2016, 17:02:07
Nie wiem czy tu dobrze pytam, ale nie znalazłam wątku typowo o zdjęciach RTG.. Czy ktoś ma pomysł gdzie mogę znaleźć przykładowe zdjęcia RTG zdrowych końskich nóg? Chciałabym sobie porównać, bo mam zdjęcia konia z problemami w stawach, ale ja nic szczególnego nie widzę.. Jest opcja znaleźć takie książkowe zdjęcia? :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Czerwiec 03, 2016, 22:22:02
Przepraszam, że post pod postem, ale zależy mi na odzewie ;) Czytam wątek, ale 26 stron to na jeden wieczór za dużo, wyszukiwarka nic nie wypluła i nawet google nie, więc spytam tu: czy ktoś miał do czynienia z zastrzykiem do stawowym z silikonu?? Bo ja pierwszy raz o tym słyszę na początku myślałam, że się przesłyszałam i może chodzi o HA, ale nie, za każdym razem ze słów wet padało słowo silikon. Dziś koń miał podany silikon w obydwa przednie stawy kopytowe. Domyślam się, że podobnie jak HA ma zwiększyć ruchomość stawu, zwiększyć komfort i nawilżenie okołostawowe, ale ma jakieś inne właściwości, działanie? To jakaś nowa metoda? :oczy2:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Czerwiec 05, 2016, 11:50:00
gllosia, tu masz o tej metodzie:
http://www.thehorse.com/articles/14818/silicone-to-lube-joints-aaep-convention-2004
i tu bardziej ogólnie o różnych metodach, w tym zastosowaniu silikonu:
http://www.equiforce.com/something-extra-for-joints.aspx


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Czerwiec 06, 2016, 14:57:37
Grace, super, wieeeelki dzięki!  :kwiatek: A w Polsce ta metoda jest stosowana, czy że tak powiem jesteśmy z tym jeszcze za murzynami?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kamyla00 Czerwiec 13, 2016, 07:56:16
Witajcie. Moja kobyła ma 15 lat zostało zdiagnozowane zwyrodnienie stawu skokowego w lewej nodze i powyżej koronek na pęcinie i wszystkie cztery. Stwierdzenie weta wyglądało tak że pomacała dwie nogi tylne, popatrzyła i o to takim sposobem zdiagnozowała zwyrodnienia i Cortaflex załatwi sprawę. Chodzi na padoku od rana do nocy, dodatkowy ruch ma co drugi dzień, troszkę polatałam po forach to rozgrzewanie na noc stosuję. No i na razie nie kupiłam żadnych leków bo nie wiem jakie. I teraz moje pytanie co mam robić dalej, bo już czuję się bez radna.  :( :( :( :?: :?: :?: :?: :?: :?:  A też nie stać mnie na drogie leczenia a pragnę aby koń był zdrowy. Co można zastosować na zwyrodnienia prócz drogich preparatów  :?: :?: :?:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Precelek Czerwiec 13, 2016, 09:00:34
kamyla00 diagnozowanie zwyrodnień bez zdjęć RTG to trochę jak wróżenie z fusów. Nie możesz mieć żadnej pewnosci że diagnoza jest trafiona, tylko podejrzenia.
Niestety leczenie konia ze zwyrodnieniami nie należy do tanich rzeczy. Przede wszystkim zmień weta na bardziej kompetentnego i właściwie konia zdiagnozuj żebyś wiedziała co masz leczyć. Potem doświadczony weterynarz dobierze ci leczenie pod kątem potrzeb twojego konia.
Na twoim miejscu przeczytałabym ten wątek od deski do deski, spokojnie znajdziesz odpowiedzi na twoje pytania. Ruch kontrolowany w dużej ilości jest jak najbardziej zalecany, rozgrzewanie, preparaty także,. Powodzenia w leczeniu, dużo zdrowia dla konia  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Katasia Czerwiec 21, 2016, 20:11:42
Mam pytanie do szpatowców. Wspomagająco lepiej podawać Boswelię, MSM z Acerolą i wit. C, czy sobie darować i działać tylko przy nawrotach stanu zapalnego?
Koń 9letni, zdiadgnozowany ok 3 miesięcy temu na podstawie RTG. Delikatnie znaczyła w stępie i w zasadzie nic ponadto - wszyscy się ze mnie śmiali, że mam urojenia, bo ledwo coś było widać. Podobno mamy sam początek szpata i mam się tym nie przejmować (ha, łatwo powiedzieć). Był podany Cortaflex Super Fenn, potem kwas hialuronowy dożylnie + penthozan + artryl w iniekcjach (glukozamina), potem jeszcze opakowanie czarciego. Stan zapalny wydaje się, że zażegnany i właśnie się zastanawiam co dalej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olson Czerwiec 21, 2016, 20:14:31
Katasia, nic ;) Szpat dopada znakomitą większość koni. Zależy oczywiście w jakim stopniu zaawansowania to jest, ale dla +/- 10 letniego konia szpat na poziomie TUV "2" to bardzo przyzwoity stan.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: secretary Lipiec 21, 2016, 16:35:34
Witam. Mam konia u którego po 2 miesiącach sporadycznej kulawizny na zdjęciach rtg w końcu zdiagnozowano zwyrodnienie stawu koronowego powstało w wyniku pewnego wybryku konia, jestem niemal na 99% pewna.. Podaliśmy sterydy, teraz konisko stoi. Czy miał ktoś z Was przypadek, że kulawizna później powracała? taki koń wraca do pełnej sprawności? Chodzi mi o wypowiedź ludzi którzy to przeszli. Pozdrawiam :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Lipiec 21, 2016, 20:58:48
Na zwyrodnienie - sterydy? Raczej na ostry uraz się daje. Może źle zrozumiałaś diagnozę?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: secretary Lipiec 21, 2016, 21:05:42
Tzn tak ma zbite to miejsce, ale na rentgenie wyszły jakieś zmiany. Może coś poplątałam


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Na_biegunach Lipiec 28, 2016, 19:13:42
Po dzisiejszej diagnozie jeszcze zbieram się w garść. Zwapnienia po zewnętrznej stronie kopyta, skutek starego urazu najprawdopodobniej. Wykluczona z pracy, o komfortowy ruch luzem powalczymy  :smutny:

Katasia, niech się śmieją lepiej sprawdzić. Ja sobie nie mogę darować, że nie naciskałam może rokowania byłyby lepsze :mad: Przez 2 lata 4 wetów konia oglądało z tytułu zakulania. Wszyscy byli zdania, że jeśli przechodzi po przeciwzapalnych to nie ma sensu robić badań.

Biorę się za czytanie wątku, tymczasem gdyby był tu podobny przypadek dajcie znać proszę


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Katasia Lipiec 28, 2016, 19:49:36
Na_biegunach - u mnie też wet wcale sam nie proponował RTG, ale powiedziałam mu, że ja się w zgadywanki bawić nie chcę. Niech robi to, co trzeba, bo ja chce wiedzieć na 100% co tam się dzieje. Nie ma co na takich rzeczach oszczędzać.

Olson - za późno, tym razem już kupiłam msm z boswelią  ;) Ale też ostatnio doszłam do wniosku, że mało koni (głownie tych niesportowych) jest zdiagnozowanych, co wcale nie oznacza, że wszystkie są zdrowe. Stopień w cyferkach nie wiem jaki, ale wet powiedział, że początkowy i mam się tak nie martwić. Fakt faktem, że niedługo po diagnozie koń zaczął protestować przy czyszczeniu kopyta od chorej nogi. O dziwo próba zginania przy drugiej wizycie weta wypadła dużo lepiej, a przy próbach podniesienia tej nogi do czyszczenia są problemy. Fakt, że moim zdaniem koń trochę za bardzo panikuje i dam radę dojść z tym jakoś do ładu na spokojnie, ale że problem wyszedł jak byłam w ciąży, to nie bardzo mogłam się za to zabrać.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Na_biegunach Lipiec 29, 2016, 09:48:34
Mi poprzedni wręcz odradzali rtg i usg... Klient prosi, chce płacić i gdzie tu sens? Za dużo roboty czy co?  :zemdlal:

Przeczytałam wątek, wnioski mało optymistyczne.

Kiepskie miejsce. Operacja usunięcia bardzo ryzykowna i możliwy nawrót nawet większego ustrojstwa...
Propozycje dra to okucie i steryd z kwasem hialuronowym dostawowo. Kwas bez sterydu podobno niewiele da :/ Steryd to za duże ryzyko. Jakby miała 10 lat więcej to bym się zastanawiała, ale jeszcze kawał życia przed nią. To duży koń - 165 w kłębie jakby jeszcze doszedł ochwat przy ograniczonym ruchu...
Będę konsultować u kilku wetów co jeszcze da się coś zrobić oprócz suplementacji.
Na razie dostała Super fenn powder cortaflexu a dzisiaj będzie strugana "ortopedycznie" z odciążeniem ściany w miejscu zwyrodnienia i zapakowana w buty na stałe.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Banandi Sierpień 21, 2016, 21:56:59
Hej! Mam 23 letnią klacz ze zwyrodnieniem oraz zmianami w ścięgnach. Pod siodłem chodzi stępem- jak mówił pan weterynarz. Ostatnio znaczy mi strasznie długo  :smutny:.  Wet wspominał o cortaflexie super fenn+ czarcim pazurze. Jak zawijałam (na przody magnetyczne ochraniacze, tyły owijki po rozgrzaniu, później bez bo się uczuliła) to miała ładne te nogi. Teraz zmieniłyśmy stajnie i to zaniedbałam i opuchlizna się pojawia. Chyba znowu zacznę zawijać. Może macie jakieś doświadczenia z tym cortaflexem? W sumie to nie wiem o co jeszcze mogłabym się zapytać, czytałam wątek i większość moich wątpliwości została rozwiana.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kivik Wrzesień 05, 2016, 09:32:50
Studiowalam  wątek ale  do końca nie znalazłam odpowiedzi.  Wet zalecil kucie korekcyjne na szpat. Odezwał się nam po 2.5 roku spokoju ostrym stanem zapalnym. Staw jest niestabilny i dlatego ma być okuty. To moje pierwsze kucie więc mam pytania. Jak Wam się sprawdzało kucie korekcyjne? Czy to były poszerzane podkowy (tak zrozumiałam,  że mają takie byc) Na jak długo trzeba okuc, żeby coś to dało?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Olivia7 Wrzesień 15, 2016, 12:18:59
Mam pytanie do osób, które podawały koniom ze zwyrodnieniami stawów Cortavet Ha i zaobserwowały poprawę. Po jakim czasie podawania preparatu była ona widoczna? Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Wrzesień 16, 2016, 21:14:15
Czy jest na re-volcie ktoś kto miał do czynienia ze zwyrodnieniami w stawach kopytowych w przednich nogach u konia i może się podzielić informacją czy koń z tego wyszedł i jakimi metodami? My już próbowaliśmy chyba wszystkiego i na obecną chwilę jest tragicznie, tzn kulawy jest w pień, jestem załamana. Wet ma być w przyszłym tygodniu na kontrolę, ale mam przeczucie, że koń już zostanie ostatecznie skreślony, wszyscy już tracą nadzieje..  :smutny:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Wrzesień 16, 2016, 21:28:21
prześlij mi zdjęcia rtg tych kopyt jak masz blucha1@wp.pl , chociaż wątpię żeby zrobiono cokolwiek czego wet nie potwierdzi, a weci często kładą ,,kreskę,, na przypadkach które można wyprowadzić, w zakresie kopyt pisze .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Wrzesień 17, 2016, 13:27:55
Ten wet akurat kreski nie stawia, wręcz przeciwnie - staje na głowie, by nam pomóc. Pyta innych, dzwoni do klinik itp. Natomiast nastąpiło znów pogorszenie, a pomysły się wyczerpały, dlatego napisałam, że prawdopodobnie koń pójdzie już dożywotnio na padok i tyle.. Natomiast zdjęcia mam, już wysyłam. A co do kopyt.. To one są teraz znów korygowane, bo kowal trochę partaczył. Teraz robi go inny, który współpracuje z wetem. Jest okuty na zwykłe podkowy (uff!) z wkładką silikonową i dodatkowym silikonem pomiędzy kopytem, a wkładką. Wcześniej kuty na okrągło z samą wkładką, ale źle kątowany. A jeszcze wcześniej na aluminium co było tragedią.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Wrzesień 30, 2016, 08:12:53
Witajcie, czy ktoś robił może w ostatnim czasie rezonans kopyt i wie jaka jest cena (np we Wrocławiu) i gdzie jeszcze można zrobić ? Oczywiście będę się dowiadywać ale może ktoś ma doświadczenia w tym temacie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Wrzesień 30, 2016, 08:23:16
Equivet Golonki 2200 zł


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Wrzesień 30, 2016, 08:29:34
blucha dzięki, to całościowy koszt czy coś jeszcze trzeba doliczyć (np. sedacja) i z kiedy te dane.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Wrzesień 30, 2016, 08:37:41
a tego to nie wiem, zapytałam tylko z ciekawości o koszt w Equivecie i taką odpowiedż dostałam :) wysłałam ci pv


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: karta Wrzesień 30, 2016, 09:26:41
gllosia, mam aktualnie temat zwyrodnień w stawach kopytowych na bieżąco. U nas dodatkowo są zwyrodnienia w stawach koronowych. Koń dostał zastrzyki do stawu z kwasu hialuronowego. Póki co pomogło i nie kuleje. Z zaleceń mamy dużo swobodnego ruchu i suplementacje MSM, glukozamina i wszystko co na stawy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 02, 2016, 18:38:26
karta, to wszystko mamy już dawno za sobą ;) Pomoglo, ale u nas na krotko. Suplementacja non stol  choc teraz zminilismy na inny produkt, chyba lepszy. Poki co, odpukac, jest dobrze po shockwave, mozemy pracowac! :hurra: :hurra: Juz drugi dzien za nami  :kocham:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: toronto Październik 02, 2016, 21:39:10
Tulula, w Olsztynie koszt rezonansu to 1100 zl, tyle ze w pelnej narkozie. Berlin 1500
Euro bez narkozy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Październik 03, 2016, 12:40:33
toronto dzięki, dość duża rozbieżność, jeszcze co do Brna się spróbuję dowiedzieć.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 07, 2016, 10:02:34
Witam, wertuje watki na temat zwyrodnienioców. Mój 3 latek, ma małe zwyrodnienie w stawie kopytowym- w okolicy wyrostka wyprostnego i/oraz ostre obie krawedzie wyrostka wyprostnego (lewa-prawa noga). spowodowane prawdopodobnie budową. Zastanawiam się co w takim przypadku można zrobić? Wiem, ze można to łyżeczkowac artroskopowo- u poprzednika robilismy niestety kon po ingerencji nie wrócił na obecna chwile pod siodło (po zabiegu prawie rok- kulawizna).
Koń nie kuleje (zdjęcia rtg wykonane na moje widzimi się) i odkryliśmy ową rzecz.
witaminy: MSM, algi morskie, marshalla Force oraz żelatyne najzwyklejszą- dostawal zapobiegawczo nim wykonano RTG.
Czy mam zacząć się martwic i odliczać dni do pierwszej kulawizny?
Z drugiej strony kiedyś konie nie miały robionych badań rtg, zreszta sa takie przypadki do dzisiaj i żyją z zwyrodnieniami.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Październik 07, 2016, 11:16:36
Ja bym się tym nie przejmowała. Myślę, że jakby większość koni przeskanować to wszędzie coś wyjdzie. I wcale to nie oznacza, że się kiedyś odezwie.
Zresztą z ludźmi to samo, ja mam przezwyrodnienia w nogach, a jestem mega aktywną osobą. Nie uważam, że takie rzeczy trzeba olewać, ale też nie należy się nimi przesadnie martwić. Zwłaszcza, że znając życie tych zwyrodnień z wiekiem i tak będzie mu przybywać, a niekoniecznie objawią się kulawizną. Mój koń też w jednej nodze "coś ma" i nigdy odkąd go mam na nią nie zakulał. W dodatku to "coś" nie postępuje. Traktuję go jak zdrowego konia, nie suplementuję niepotrzebnie (tzn. teraz ze względu na wiek, coś już dostaje), pozwalam organizmowi sobie z tym radzić.

Grunt, że wiesz, że on coś ma i możesz to monitorować.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 08, 2016, 12:15:17
Poradzcie mi prosze jakie sa metody leczenia czy też poprawy komfortu zycia w przypadku konia ze szpatem? Mam w pracy kobyłkę rekreacyjną która została kupiona jako "zdrowy kon"  :cool: niestety niedługo pozniej wyszło klika chorób w tym szpat. Nie mam możliwosci zeby całkiem odstawic ją od pracy, dlatego daje ją głównie w tereny i na pojedyncze jazdy, zrezygnowałam całkowicie z lonży.
Chciałabym jednak dodatkowo ją wspomóc, zaraz zerknę na preparaty, czy mamy cos do 200 zł co względnie działa ?


EDIT: Po bliższym zapoznaniu z wyszukiwarką znalazłam odpowiedź na większosc pytan  :D

Natomiast mam pytanie odnośnie iniekcji dostawowych z kwasu i sterydu.
Mój prywatny koń ma przewlekły stan zapalny w stawie kolanowym, było tez niewielkie uszkodzenie wiezadła pobocznego przyśrodkowego. Kontuzja spowodowana urazem sprzed 2 lat. Wtedy miał przepłukiwany staw artroskopowo, i po przebytej rehabilitacji był czysty w chodach. Niestety w lipcu tego roku kontuzja powróciła z takim samym nasileniem. Nie stać mnie na kolejną artroskopie (i finansowo i czasowo na reabilitacje) i mam powiem szczerze, średnie wsparcie lekarzy na miejscu tzn. nikt za bardzo nie wie czy cos jeszcze da sie zrobic. Konia zostawiłam na łąkach, ale problem polega na tym ze kuleje, na padoku chetnie biega jednak w boksie odciąza noge i ledwo na niej staje  :icon_rolleyes: Miał juz iniekcje dostawowe ale chaotycznie (raz w klinice, raz w lipcu br) miał podane komórki macierzyste i tez żadnej różnicy. Robie mu ultradźwięki na maści przeciwzapalnej zeby doraźnie zmniejszyc stan zapalny.
Czytan wątek i widze ze praktykujecie podawanie sterydu + kwasu kiedy istnieje taka potrzeba. Czy jest to działanie stricte objawowe czy któremus koniowi pomogło to wyjsc z kontuzji i spowolnić proces zwyrodnienia?
Zawsze byłam przeciwna sterydom jako panaceum na wszystko, jednak możliwosci leczenia mi sie skonczyły. A nie mam u siebie doktora który jednoznacznie by mi powiedział czy stosowac takie leczenie- czy zostawic konia na łąkach i efekt bedzie ten sam. Bo ciśnienia na jazde juz nie mam (choc przydało by sie konia ruszać bo ma rao).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 08, 2016, 19:19:47
Evson, masz aktualne zdjęcia?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 08, 2016, 19:23:05
Grace nie, przy nawrocie było robione tylko usg (na drugi dzien od pojawienia sie kulawizny oraz mniej wiecej po dwoch tygodniach od podania sterydu).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 08, 2016, 20:05:28
mój miał początki zwyrodnienia w stawie kolanowym kilka lat temu, było i usg i rtg. Dostał wyłącznie kwas hialuronowy - 4 zastrzyki. Od tamtej pory spokój. czy Twój dostał 2 serie zastrzyków z kwasu?
Z kolei na zerwane wiązadło (jakieś mało znaczące) robiłam 2 serie ultradźwięków - 2 różne programy, przeciwzapalny i regenerujący, po 10. Całkowicie wyleczony.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 08, 2016, 20:51:46
Grace
W zasadzie to nie pamietam czy on kiedykolwiek miał robione RTG tego stawu, bo diagnoza była na podstawie USG. Podano steryd+ kwas, było lepiej ale koń mało co robił, gdy już miałam jeździc a nie był zbyt grzeczny- niestety wszystko wróciło. Wtedy zawiozłam do kliniki i miał artroskopie, ale diagnoza tez byla tylko USG + artroskopia. Teraz sie zaczynam martwic ze nie zrobiłam RTG przy nawrocie (ze wzgledu np na czipy czy cysty), jednak nikt tego nie zaproponował. Zawołam lekarza na dniach i poproszę o to.
Tak jak pisałam podania sterydu były chaotyczne-  miesiac od urazu, 4 miesiace od urazu (w klinice po operacji) i teraz przy nawrocie, ale raz.
Nie mam juz pieniedzy na kolejną operacje natomiast skłoniłas mnie zeby jeszcze raz to skonsultować.
Rozumiem że kwas robiłas dostawowo? W jakich odstępach czasu?
Z ultradźwiękami też teraz wkraczam, zobaczymy czy cos pomogą.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 09, 2016, 06:56:18
4 zastrzyki dostawowo z kwasu zrobiono w jednej serii, nie pamiętam dokładnie odstępów ale nie dłużej jak tydzień jeden od kolejnego. Staw kolanowy jest ogromny i nawet były rozmowy o 5, ale ostatecznie wystarczyły 4.
Te początki zwyrodnienia to też nie była świeża sprawa, ale nie wiadomo było kiedy dokładnie mogły nastąpić.

Ultradźwięki robiłam codziennie po 20 min, odstęp między jednym programem a drugim był 3 tygodnie.

Pzapalnie działa imbir, jest też łagodny dla żołądka, nawet znalazłam info że przy wrzodach dobry. Ja dawałam na miodzie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Październik 09, 2016, 08:19:29
Evson, mój koń ma dość zaawansowane zwyrodnienie st.kolanowego i u nas po jednej iniekcji dostawowej doktor powiedział że jeśli kulawizna powróci w przeciągu 6 miesięcy to mija się z celem podawanie kolejnej. Doraźnie mamy zalecone podawanie Diclofenacu w tabletkach, plus Ulgastran. Ale rozumiem,  że w sytuacji wrzodow to rozwiązanie odpada. My mamy RAO I stopnia, kulawizna od czasu do czasu, nieregularność jest, nie wsiadam, a na padoku koń zachowuje się jak szalony ;) Przy diagnozie miał RTG z USG.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 09, 2016, 09:19:17
czardasz , jeden zastrzyk do bardzo dużego stawu jakim jest kolanowy - to jednak mało. zawsze jest niepewność czy zadziała skutecznie, ale większa pewność że tak - przy większej dawce kwasu. Tym bardziej, że to naturalny składnik stawu. w moim przypadku takiego zdania było 2 wetów - tak się złożyło.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniuszek Październik 14, 2016, 17:20:53
Witam, kupiłam konia ze zwyrodnieniami trzeszczek stopnia III, nie kuleje, podkuty jest na ,,szybkie kopyto,, daję mu glukozaminę - wet mówi, że tragedii nie ma. Myślałam nad zakupem kaloszków magnetycznych i dodaniem różnych suplementów. Koniś dostaję 2 miesiące glukozaminy, potem miesiąc przerwy i tak w kółko. Polecacie jakieś dobre suplementy? Może wcierki?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 20, 2016, 23:24:32
Co myslicie o shock waves na male zwyrodnienie na kosci kopytowej? Niedajace znakow o sobie, Fale podobno zatrzymuja takze zwyrodnienia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 22, 2016, 20:59:18
U nas shockwave pomaga, na razie za nami 3 serie co 2 tygodnie w tym pierwsze 2 razem z podaniem leku, a ostatni raz samo schocwave. Dla nas to poki co najlepsza metoda ze wszystkich zastosowanych. Kon pracuje 6 dni w tygodniu od 3 tygodni poki co i jak na na niego i po takim czasie to jest na prawde dobrze
!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 24, 2016, 14:37:11
chodzi mi o shock waves na takie "zwyrodnienie" ?
ktoś coś? bo sa rozne opinie

Za duże zdjęcie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 25, 2016, 21:16:03
Stosuje ktos masci/kremy z czarcim pazurem na zwyrodnienia, artroze? Jesli tak, to codziennie czy np. kiedy kon jest bardziej obolaly, na noc, przed praca, zawijacie?

Co do allogenicznych komorek i ryzyka z nimi niesionymi, to wet mi wytlumaczyla, ze glownym problemem jest zdolnosc komorek do aktywacji niechcianych problemow. Ponoc bylo sporo przypadkow, gdzie komorki mialy leczyc staw, ale zaatakowana zostala kosc. Co do naszego konkretnego przypadku to powiedziala, ze gdybysmy to zrobili 2 lata temu to moze, ale teraz ryzyko jest zbyt duze, jak rowniez ten typ zwyrodnienia, ktory mamy niesie ryzyko dodatkowe. Powiedziala, ze jak spojrze na zdjecia to zobacze, ale ja nic nie widze, bo zielona w temacie jestem. Takze jak we wszystkim, wszystko zalezy od sytuacji i danego przypadku. Osobiscie mam zamiar bardziej zglebic temat i poznac blizej za i przeciw.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 25, 2016, 21:18:57
gllosia o jakim zwyrodnieniu mowa? masz zdjecie ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 26, 2016, 12:31:15
Artroza stawow kopytowych (lub koronowych?) - to chyba poprawna nazwa. Nigdy nie jestem pewna czy staw jest koronowy czy kopytowy :icon_redface:
Dodalam album ze zdjeciami nog przednich, w lewej problem jest wiekszy: http://re-volta.pl/galeria/album/6855


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 26, 2016, 21:37:08
jeździsz na nim?
znajoma ma konia z tym samym, kon pastwiskowany, rozgrzewanie nic nie dawało- efekt chwilowy.
poszedł w odstawke, po roku sporadycznie jest brany pod siodło- czysty.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 27, 2016, 12:36:27
Poki co (odpukac) pracujemy codziennie (oprocz dnia wolnego) juz miesiac :hurra: Co prawda bardzo delikatnie, przy scianie tylko, zmiany kierunkow tylko przez stepa i po przekatnej, duuuzo stepowania. Ale nawet wet zdziwiona ze dlugo nie dzwonilam  :lol: Tylko my na schocwave od poltorej miesiaca co 2 tygodnie. Potem bedziemy zmniejszac czestotliwosc..
Leczymy go od kwietnia/maja i zawsze po ok. 2 tygodniach pogorszenie, a momentami kulawy w pien, ze sie plakac od patrzenia chcialo. Przed rozpoczeciem terapii schockwave nawet wet oczy wytrzeszczyla jak go zobaczyla na kole :smutny: W ciagu tego miasiac mial tez pogorszenie na poczatku po tygodniu pracy, ale po kolejnym schocwave trzymalismy sie dobrze kolejne 2 tygodnie, teraz mial podawane 2 dni temu i dzis bylo jak na niego naprawde super.
My doskonale wiemy, ze on nie bedzie juz nigdy w 100% czysty, ale tak jak chodzi teraz jest naprawde dobrze. Nie jest kulawy, ale na prawo czuc roznice zwlaszcza na poczatku klusa.

Spytalam wetke o ten czarci pazur, powiedziala ze zawsze moge uzywac, chcialam uslyszec jakies zalecenia jak, ile, kiedy itp., ale byla rozchwytywana wiec zanim zdazyla wypowiedziec pierwsz slowo to tu telefon, tak ktos pyta, tu cos trzeba przygotowac, wiec odpuscilam, stwierdzilam, ze spytam tu. Czytalam caly ten watek wiec pamietam, ze ktos pisal o stosowaniu tego tylko chyba bardziej w suplemencie, jako syrop czy cos takiego. A ja myslalam o wcieraniu masci..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Październik 27, 2016, 20:33:56
Ja podawałam w proszku do jedzenia 8g przez 7 dni, potem po 5g i znow 8g przez tydz i tak w koło przez 4 tyg, potem robiłm tydzien pauzy by zołądek odpoczał bo podobno nie za bardzo go lubi. i znowu to samo +
non stop/ raz dziennie: algi morskie 40g + żelatyna (1,5stołowej łyzki w 500ml wody) + msm 10g + glukozamina 5g  + chondroityna 5b+ pokrzywa 30g+ aronia 30g+ 30tabl wit c= wszystko raz dziennie. u konia ktory był po artroskopi stawu kopytowego + zwyrodnienia. podalismy tildren + 6 zastrzyków irap + później wcierałam maść z żywokostu. kucia na podkowy od dr Pędziwiatra (aluminium odwrócone)- BONAPARTIX xL -- po blisko roku walki koń wyjechał na łąki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 28, 2016, 06:13:01
gllosia, czy rozmawiałaś o dostawowym kwasie hialuronowym?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 28, 2016, 11:45:12
Grace, pisalam juz praokrotnie w tym watku, ze to juz dawno bylo zrobione.. I pytalam o czarci pazur jako wspomagacz..


Tytuł: Odp: Klub zwyrodnieniowca
Wiadomość wysłana przez: sania997 Listopad 04, 2016, 10:52:11
Witam, czy jest tutaj ktoś kto borykał się z problem u swojego konia takim jak  ZWYRODNIENIE KOSCI PECINOWEJ popularne zwane obrączka lub żabką . chodzi mi o przebieg leczenia . proszę o info


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Listopad 06, 2016, 23:27:21
Czy ktos stosowal gelaPony arthro orlinga w plynie? Wlasnie zakupialm 3 litrowe opakowanie by odzywic stawy (3latka) poniewaz zaczyna prace. Dostaje glukozamine (msm i c razem skoncentrowane) stad pytanie czy te gelapony podawac razem z glukozamina czy nalezy odstawic?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Listopad 21, 2016, 12:46:55
Mam prośbę o opinię. U konia zdiagnozowano zwyrodnienia w stawach kopytach (przez dwóch wetów) i kości koronowej. Zalecono (minn.) zakucie na NBS ponieważ linia kość kopytowa- koronowa nie jest zachowana, czyli kopyto jest "położone" i to powoduje zwiększone "tarcie" w stawie. Koń rozkuty gdzieś w maju, chciałam, żeby bez podków chodził, ale nie wiadomo za ile to się da wyprowadzić.
Jak uważacie, czy przy takim ułożeniu, pozostawienie bez podków i próby wyprowadzenia naturalnego mogą faktycznie pogorszyć stan stawu (no i okolicznych struktur) ?
Zdjęcia w linku:
http://re-volta.pl/galeria/album/6888


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Grudzień 12, 2016, 22:21:56
Żeby rozwiązać źródło problemu, trzeba by zadbać o rozwinięcie tyłu kopyta. Im starszy jest koń, tym trudniej, no i mogą być konieczne zmiany trybu życia (max swobodnego ruchu - nie tkwienia na dworze w jednym punkcie). Jeśli masz sporo czasu i na koniu zależy Ci bardziej niż na użytkowaniu w określony sposób, możesz walczyć, ale proste to nie jest. Jeśli koń starszy, nie masz czasu i możliwości zmienić mu warunkow, to pewnie podkowy cofające punkt odbicia są jakims rozwiązaniem. Możesz na jakiś czas okuć i obserwować jak kopyto odpowiada (polecam zdjęcia, pamięć zawodzi) - czy kąty nie kładą się bardziej, piętki nie "chudną", robiąc się szpiczaste, strzałka się nie zwęża.
Niezależnie czy kuty czy bosy, nie można przeciągać terminów! kopyto tego typu rośnie mocno w przod a to szkodzi całemu układowi ruchu i pogłębia problem. Jeśli koń się potyka jakiś czas po struganiu, to wtedy dzwoń po kowala/strugacza najpóźniej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Grudzień 14, 2016, 15:15:46
Dzięki za odpowiedź :) Koń niestety nie jest najmłodszy, 14 się zbliża. Konia ostatnio więcej leczę niż użytkuję, użytkowanie nie jest priorytetem, choć oczywiście wolałabym na nim jeździć :) Koń większość życia spędzał na padokach. Obecnie w dzień stoi na padoku, w zimę mniejszym ale i tak nie są to małe kwaterki tylko spory padok. Niestety ostatnio spędził prawie 3 miesiące w ogródku z racji urazu ścięgna ale karcer się już skończył.
W "międzyczasie" podjęłam decyzję o kuciu, jednak kowal przekonał mnie, żeby w tym momencie tego nie robić. Kopyta rosną wolno co uniemożliwia częstsze przekłucia. Najpierw biotyna, jak zaczną rosnąć i nadal będzie wskazanie to będziemy kuć. Mam tylko nadzieję, że parę miesięcy zanim albo się uda poprawić istniejący stan albo kopyta zaczną na tyle rosnąć, że będzie możliwe częstsze przekuwanie nie wpłynie na pogorszenie sytuacji w stawach ...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Grudzień 14, 2016, 22:11:28
Koniecznie cofajcie mocno pazur i pilnuj, najlepiej zdjęciowo, czy się w podkowie kąty wsporowe nie wyłożą bardziej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: top_siwek Styczeń 14, 2017, 10:46:16
.
(/forum/Themes/multi_theme/images/warnmute.gif) Całkowita edycja posta


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: aronka Styczeń 20, 2017, 17:54:44
Nie wiem czy dobry wątek jak nie, przekierujcie  :kwiatek:
Ktoś miał doczynienia z leczeniem i rehabilitacja starego urazu? Koń 10 lat, za źrebaka kopniety, złamana rzepka, klinika, wyjęcie tego co sie oderwało. Koń sie zrósł, trafił pod siodło. Noga po wypadku jest mniej ruchoma, koń "znaczy", problem nogi przekłada sie na cały grzbiet, problem z kontaktem itd. Nie przeszkadza mu to w jeździe, staw zrósł sie tak ze jest ograniczony ruchowo. Wykonane rtg i usg, rzepka krzywa z wybrzuszeniem, wiezadło poboczne było zerwane ale sie zregenerowało. są zrosty które powodują to graniczona ruchomość. Wet pierwszego kontaku zlecił próbować pogłębic ruchomość, rozwalić zrsty falami magnetycznymi. Ale obawiam sie że koń który 10 lat tak chodzi, nagle przestawiony, moze dopiero zaczac kuleć, bo noga nie poradzi sobie z nowym obciązeniem. Chciałabym go skonsultować z ortopedą, ale może ktoś zna podobny przypadek z autopsji? :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: equinestory Luty 04, 2017, 08:42:45
A ja mam pytanie do was.. Jak psychicznie radzicie sobie z diagnozą zwyrodnień...?  Ja od momentu gdy usłyszałam, co jest tak naprawde z moim koniem, nie mogę spać, nie mogę jeść... To jak jakiś wyrok  :smutny: :smutny:  :smutny:  U mojego 5 latka zaczynały się problemy ze stawem kopytowym. Nikt nie potrafił z wetów okolicznych tego zdiagnzować. Później próbne leczenie sterydem dało efekt na około pół roku. Gdy wszystko wróciło, Konio dostal 2x IRAP i 3 IRAP + kwas hial. Wetka mówi że jedno ostrzykiwanie na pół roku to naprawde jeszcze nie tragedia.. ale sama świadomość, że ukochany i całe życie wyczekiwany koń,nie będze mógł niedługo pracować, odbiera mi chęci do życia.. Mieszkam w bloku, konia mam w pensjonacie.. Wszyscy mówią: sprzedaj, jako konia do towarzystwa, a serce nie pozwala. Bo i tak całe życie bede sie martwić co u niego słychać. Czeka mnie chyba ważna decyzja o sprzedaży mieszkania i wyprowadzce. Tylko jak tu powiedzieć rodzinie (która koniarska nie jest) że tak duże życiowe decyzje robi się dla konia, którego boli noga...?  Przepraszam, że tak się tu wyżalam...  Ale może ktoś z was pomoże mi to przetrwać... :(  Nie ma jakiegoś wątku dla zdołowanych? :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Luty 04, 2017, 10:57:52
też kiedyś miałam takie podejście, jak coś się działo to tak reagowałam. Jestem właścicielką konia już ponad 10 lat i muszę powiedzieć, że z biegiem czasu zaczęłam coraz lepiej radzić sobie z takimi sytuacjami. Poza tym nie ma co wyrokować, bo przez różne kontuzje przechodziłam z koniem i po diagnozach zaskakiwał wszystkich łącznie z wet w sposób jak dochodził do siebie (a przerabiałam nawet złamanie szczęki, gdzie rokowania przy koniu łykającym z podparcia były bardzo ostrożne). Nie ma się co załamywać, tylko zastanowić się czy stać Cię na leczenie konia, jeśli nie to przenieść do jakiegoś pensjonatu z pastwiskami, gdzie koń będzie radośnie sobie żył. Pomyśl o ludziach, których konie zeszły na kolki, znam parę takich przypadków. Koń w pełni zdrowia nagle dostaje kolki i po nim. Przy takim stanie zagrożenia życia fakt kontuzjowanego konia lub konia, który z jakiegoś powodu nie może chodzić pod siodłem, wydaje się błahostką. Niestety takie są uroki posiadania konia, że trzeba liczyć się właśnie z takimi sytuacjami. Zawsze zostanie przyjacielem, nawet jeśli nie będziesz na nim jeździć. Naprawdę w życiu dzieją się czasem dużo gorze rzeczy, także głowa do góry. Porozmawiaj szczerze z weterynarzem, zapytaj się jak kosztowo będzie to wyglądało i jakie są rokowania.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: equinestory Luty 04, 2017, 21:00:48
Dziękuję prib. Tak właśnie często sobie powtarzam.. I musi być dobrze... 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: SIWA FOLBLUTKA Luty 06, 2017, 16:59:04
Jak diagnozowaliście zwyrodnienia? Tzn. skąd wiedzieliście, że są w konkretnym miejscu? Rentgen? Usg? Fizjoterapeuta wskazał miejsce?

Czy podwał ktoś z Was wapń koralowy? Podobno u ludzi działa cuda, a jak z końmi?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Luty 06, 2017, 21:16:55
SIWA FOLBLUTKA, dobry i doświadczony wet od układu ruchu potrafi z dużym prawdopodobieństwem zdiagnozować problemy  widząc konia w ruchu. A badania - takie jakie potrzebne - rtg i/lub usg.

Wapń koralowy - ciekawy trop, tyle ze b. drogi. Dobra jest też ziemia okrzemkowa - firmy Perma-Guard.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: SIWA FOLBLUTKA Luty 08, 2017, 15:52:38
Tylko, że wapń koralowy działa na tkankę kostną a w opisie ziemi okrzemkowej nie widzę nic na ten temat. Możesz mi coś więcej na temat tej ziemi napisać?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ostaosta Luty 20, 2017, 21:06:44
Hej! Czy ktoś z Was miał może do czynienia ze zwyrodnieniem stawu krzyżowo-biodrowego? Jakie metody leczenia, rokowania, jakie ćwiczenia na rehabilitację?  Przejrzalam już wiele wątków na ten temat, jednak głównie na forach angielskojęzycznych, a do tego w miarę starych a teraz coraz to nowsze metody się pojawiają. Z góry dziękuję za odpowiedzi!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: joanka Kwiecień 03, 2017, 09:49:42
Witajcie. Mam konia od ok. Miesiąca. Weterynarz stwierdzil zwyrodnienie stawu koronowego i zwapnienie chrzastek. Kon kuleje na jedną noge w klusie. Co można mu podać w sensie suplementów, aby to wspomóc ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Kwiecień 03, 2017, 10:35:41
joanka A co zalecił wet?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: joanka Kwiecień 03, 2017, 10:37:36
Na razie nic yhm. Tylko że trzeba by po kolei dawać te blokady aby dojść konkretnie do tego co to boli.. Widziałam na stronie pana podkowy suplementy na te stawy i skład wydaje się być niezły. Ktoś to stosował ? Nie wiem w sumie co robić. Czy na tym koniu będzie można w sumie jeździć w.ogóle chociaż w stepie i klusie ?

P.s co polecacie cortavet HA czy to mobyliti hcc ? Czy to ma podobny skład ?
P.s jednak chodzi o zwyrodnienie stawu kopytowego.:(
Edytuj posty! :rozga:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Maj 02, 2017, 18:28:27
Mam pytanko do osób, które mają konia ze zwyrodnieniem - czy wspomagacie jakoś oprócz suplementacji? Na moim została w zeszłym roku postawiona kreska  jedyna alternatywa, że koń w ogóle może robić cokolwiek - nurektomia. Na szczęście do niej nie doszło. Przez zimę koń nie robił nic, a od lutego znów chodzi pod siodłem (planowo tylko na stępa, żeby mu zapewnić dodatkowy ruch i poczucie, że coś robi), nie kuleje. Pierwsze 2 miesiące to głównie stęp i dosłownie 3 kółka kłusa na lewo 3 na prawo i tyle samo galopu, parę razy dodałam parę kółek więcej, nic poza tym. Od kwietnia działamy ciut więcej tzn. nie liczę już kółek tylko po prostu jeżdżę, zmieniam kierunki przekręcę czasem jakąś woltę, ale wciąż jazda asekuracyjna i nie obciążeniowa. W zeszłym tygodniu na 2 jazdach miałam wrażenie, że jest mniej komfortowy na nogę w której jest problem (zapomniałam wspomnieć, że zwyrodnienie jest w stawie kopytowym) i wydaje mi się, że to od zwiększenia ruchu, większego obciążenia itp. Oczywiście jak obserwowałam coś takiego to przestałam jeździć, a po jeździe smarowałam żel z MSM i czarcim pazurem. Na drugi dzień było znów ok, jednak martwi mnie to, że odrobina więcej pracy już sprawia jakiś dyskomfort czy nawet ból w stawie.. Generalnie była nadzieja na powrót do skoków, ale teraz słabo to widzę.. Zastanawiam się zatem czy ktoś z was, kto ma konia ze zwyrodnieniem i jest on użytkowany pod siodłem - czy stosujecie jakieś maści, żele wcierki czy cokolwiek innego, żeby bardziej o tę problemową nogę zadbać? Bo suplementacja u nas już jest, zastanawiałam się nad czymś używanym zewnętrznie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Maj 07, 2017, 06:08:06
Może to banał, ale też czasem warto napisać - szczególnie jak staw kopytowy, to kowal jest ważny i wszystko co prowadzi do działających poprawnie kopyt (odpowiedni ruch - rozluźnienie, dużo swobodnego; czystość w boksie itp.). Jak jest dyskomfort i ruch z palca, to stawy dostają bardzo, a w kopytowym dzieją się sceny z horrorów ;) zwyrodnienie to czasem tylko objaw, przyczyna bywa gdzie indziej. Jak ją wyeliminujesz, to spora szansa, że wrócicie do sensownego użytkowania.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Maj 07, 2017, 08:15:09
To do mnie? Jeśli tak, to wiem o czym mówisz, odkąd mamy kowala profesjonalistę, całe kopyto wygląda inaczej, inaczej układa się staw (aż wet był zdziwiony) i uważam, że właśnie dzięki kowalowi koń chodzi pod siodłem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: szachowa Maj 07, 2017, 10:06:02
Joanka ja swojemu inwalidzie podaje czarci pazur i superflex firmy NAF. Co prawda do tanich nie należą, ale przetestowałam to na swoich dwóch koniach i pomogę powiedzieć, że naprawdę pomagają. Pazur działa przeciwzapalnie a superflex "uelastycznia".


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: PumCass Maj 13, 2017, 00:09:24
Czy znajdzie się tutaj jakaś dobra dusza z Pomorskiego, która mogłaby polecić weterynarza znającego się na rzeczy w kwestii zwyrodnień?
Lub ewentualnie do kogo można pisać w sprawie konsultacji zdjęć RTG? Jeden weterynarz kazał się nie martwić, że koń dojdzie do siebie (robił zdjęcia, widział konia i obmacał nogę), drugi (widział tylko zdjęcia) wykrył na nich zwyrodnienia.... :zemdlal:  tak dwie sprzeczne informacje zmuszają mnie do szukania pomocy dalej.
Ogólnie koń zachowuje się jak zawsze, poza tym że jest kulawy w pień i odciąża nogę, wyciągając ją przed siebie...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Maj 13, 2017, 19:44:27
Najprostsza ewentualność przy nieobciążanej nodze - ropę w kopycie bierzesz pod uwagę?
Jeśli to nie ropa i przednią wyciąga przed siebie - brzmi jak okolica trzeszczki... Niekoniecznie sama trzeszczka, może to być np. uraz przyczepu ścięgna zginacza głębokiego palca, albo ogólnie tego ścięgna gdzieś w rejonie kopyta, albo jakiegoś więzadła. Jeśli tak nagle okulał z dnia na dzień to raczej nie przez zwyrodnienie, tylko uraz/zrobił się jakiś stan zapalny...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: PumCass Maj 13, 2017, 21:52:26
deaJako, że jesteś już drugą osobą, która sugeruje ropę - jutro zrobimy generalne sprawdzenie, jeśli to faktycznie ropa, to chyba nawet wiem gdzie mogła się zebrać... :am: i jeśli to to - sama strzele sobie w łeb, że nie zareagowałam szybciej.
Generalnie koń jest poochwatowy, miał rotację kości i kowal powoli próbuje "postawić go na nogi". Domyślam się, że to między innym własnie dzięki ochwatowi dorobił się tych zmian zwyrodnieniowych, na które uwagę zwrócił weterynarz.
Za to lekarz, który robił zdjęcia zwrócił uwagę na coś, co według niego jest mikropęknięciem na kości koronowej ale powiedział, że okostna sama sobie z tym poradzi. Zalecił areszt, bez leków bo koń czuj się dobrze, je, noga nie jest spuchnięta i nie grzeje, kopyto ma zimne.
Na prędko zamówiłam mu Devil's Flex'a, bo czuję się trochę bezradna z tym wszystkim.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Maj 14, 2017, 10:06:27
PumCass Jeżeli kopyta nadal są wyprowadzane na prostą po ochwacie, to wciąż się przebudowują, ropa jest bardzo prawdopodobna w takim wypadku.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Matadorowa Maj 25, 2017, 09:04:06
Hej !
Piszę z prośbą o radę - mam 13-letniego wałacha, w połowie śląskiego, w połowie zimnokrwistego.
Wczoraj był u nas weterynarz - ponieważ skaczę na nim przeszkody do metra włącznie, poprosiłam o gruntowny przegląd Matadora, co by zapobiegać, a nie leczyć. ;)
Wg. doktora wszystko jest w należytym porządku, nie widzi żadnych objawów zwyrodnień czy przeciążeń, powiedział, że mam zwracać uwagę na konia, że on powie mi w którym momencie mam sobie odpuścić swoje skokowe fantazje. To samo powiedziała nasza fizjoterapeutka.
Lekarz powiedział, że mogę wspomagać konika suplementami - kw. hialuronowy, chondroityna i podobne, stąd moje pytanie do Was, jakie preparaty polecacie?
Fizjoterapeutka poleciła mi boswelię Swansona z preparatów ziołowych, ale wdzięczna będę za wskazanie przez Was także innych preparatów - może ktoś jest w podobnej sytuacji, co ja ? :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Maj 25, 2017, 11:35:16
boswelia działa przeciwzapalnie, jak wszystko jest z koniem ok, to nie ma sensu jej podawać. Dużo swobodnego ruchu na padoku to najlepszy suplement na stawy :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Nique Maj 25, 2017, 11:46:34
"Boswellia Serrata to naturalny i bezpieczny suplement diety stanowiący efektywne wsparcie dla stawów. Swanson Boswellia zawiera ekstrakt z Boswellia Serrata - wykazujący silne działanie przeciwzapalne. Odżywka korzystnie wpływa na kości i stawy, ułatwia dopływ krwi do stawów, a także regeneruje uszkodzone naczynia krwionośne."

To nie tylko działanie przeciwzapalne :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Czerwiec 03, 2017, 08:19:44
Witam :)
Chciałabym zadać kila pytań w sprawie zwyrodnienia stawu skokowego.
Moja Seniorka ma 25 lat, mam ją od 12 lat i mniej więcej do tego czasu chodziła w sporcie (skoki). W lewym tyle ma szpat, który w niczym jej nie przeszkadza, bo prowadzi raczej "lajtowe" życie ;) im więcej chodziła tym było lepiej, więc spacery stały się codziennością aż do dziś.
W czwartek koń wrócił na padok z pastwiska i spaceru i po jakimś czasie zaczęła bardzo "zaciągać" tą zdrową nogą. Jako że wieczór był dość chłodny i wilgotny uznałam, że to powód (przy zmianach pogody i wilgoci miewa od dawna sztywniejsze tylne nogi). Następnego dnia rano koń ledwo wyszedł ze stajni, szła stawiając malutkie kroki, ledwo przeszła przez próg mający może 15cm. Wyglądało to tragicznie. Po czasie troszkę to rozchodziła (niewymuszony ruch) ale dalej wyglądało to kiepsko. Popołudniu przyjechał weterynarz, po próbie zginania ewidentnie było widać, że problem jest w stawie skokowym. Na zdjęciach wyszło, że te szczeliny w stawie (są trzy i nie mam pojęcia jak je nazwać  :icon_redface:) są praktycznie zalane. Widać tylko małe prześwity. Wet twierdzi, że to stan nie do odwrócenia, głównie ze względu na wiek. Ponoć najlepiej będzie jak ten staw się już zaleje tak jak w drugiej nodze. Dostała wczoraj zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbólowy (nazwa na "A", żółty, ponoć najdelikatniejszy bo koń z delikatnym brzuchem) i kolejne na niedziele i wtorek.
Miał ktoś może styczność z takim przypadkiem? Co mogło wywołać aż tak gwałtowne pojawienie się objawów? Czy faktycznie zalanie się tego stawu do końca to najlepsze rozwiązanie? Mam zapewnić jej swobodny ruch, od rana do późnego wieczora koń ma otwartą stajnię i dość dużo spaceruje po wybiegu i pastwisku. Weterynarz zalecił podawanie czegoś na stawy z glukozaminą i MSM- co będzie najskuteczniejsze? Akurat w zeszłym tygodniu po dwóch miesiącach skończyłyśmy butelkę Cortaflexu i zrobiłam jej przerwę. Jakieś wcierki/maści? O to nie dopytałam z wrażenia, a może coś by pomogło? Wieczorem i rano posmarowałam staw Voltarenem (tylko to miałam pod ręką :icon_redface:).
Dziś rano wyglądało to lepiej, wyszła z boksu podciągając sztywną nogą przez kilka kroków i dość sporo pochodziła całkiem nieźle (co jakiś czas utyka, skraca wykrok).
Weterynarz mówił, że jak ten staw się zaleje to koń będzie poruszał się w miarę sprawnie i bez bólu. Jeśli faktycznie stanie się to co w drugiej nodze to jest na to duża szansa, bo ten od dawna chory staw nie zbyt często o sobie przypomina.
Jak mogę jej jeszcze pomóc? Myślałam, że już nic złego jej nie spotka :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zoyabea Czerwiec 03, 2017, 12:15:55
Kupując na Allegro Boswellie swansona warto wybrać wersje "ekstrakt" czyli 800mg koszt to ok 28zl. Ja za miesięczna kuracje ( teraz akurat jest taka potrzeba) w wersji max czyli 5000mg ( troche więcej niz w dziennej dawce Boswelli Dromy) płace ok 100zl.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Fiszbino Czerwiec 20, 2017, 11:23:56
Ja z kolei chciałaby się poradzić, otóż moja kobyłka - 4 lata, ma zdiagnozowaną "lekką cechę zwyrodnieniową" stawu pęcinowego w dwóch tyłach. Zastanawiam się nad wprowadzeniem profilaktyki (czarci pazur, coś innego?) Czy zabieranie się za to teraz jest zasadne?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: julka177 Wrzesień 26, 2017, 14:52:29
Jak dbacie o nogi swoich zwyrodnieniowców? Moja kobyła ma zwyrodnienie w stawie pęcinowym, mam zawijać na noc, bo stale utrzymuje się lekki obrzęk, prawdopodobnie jest podrażniana torebka stawowa i maź stawowa tworzy takie dwie grudki. Po pracy zawsze chłodzę nogi wodą z węża, szczególną uwagę zwracając na tą chorą. Nie mamy niestety myjki wewnętrznej i zastanawiam się co robić zimą? Do tej pory, przy zdrowych nogach, gdy nie było czynnej myjki po prostu nóg nie chłodziłam, ale od czasu kontuzji do ostatniej diagnozy trochę czasu minęło i bujałyśmy się dość długo więc teraz chucham i dmucham ;)
Czy zakładanie ochraniaczy stajennych będzie dawało taki sam efekt jak zawijanie? Nie ukrywam, że jest to dość upierdliwe ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: patid1220 Wrzesień 26, 2017, 16:30:30
Robaczek M. i jak tam kobył?
julka177 ja niestety mam ten sam problem co ty- czyli brak myjki wewnętrznej, więc chłodzenie sobie odpuszczam.. my stosujemy w zimie częściej niż w lecie ochraniacze magnetyczne plus zawijanie i też z racji upierdliwości zajęcia myślałam nad ochraniaczami stajennymi, więc podłączam się do pytania  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Wrzesień 26, 2017, 19:03:02
patid1220 miło że pytasz  :kwiatek:
Odpukać od tego czasu staw nie dokucza, suplementujemy się i staramy dużo ruszać :) Choć nie powiem, martwie się o te nogi bo pogoda raczej kiepska dla zwyrodnieniowców. Chcę jej kupić ochraniacze stajenne+ochraniacze na stawy skokowe, może to będzi dobre rozwiązanie na zimne noce.
A polecacie jakieś maści na stawy? Coś na co można ubrać ochraniacze (okropnie się boję wcierek rozgrzewających, nie wiem czemu ale mam wrażenie, że wypalą jej skóre  :icon_redface: ). Ktoś mi kiedyś polecał taką zwykłą maść z żywokostu, ma to jakiś sens? :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: patid1220 Wrzesień 27, 2017, 18:16:21
Robaczek M. ja właśnie smaruje maścią z żywokostem  :) Jeśli chodzi jeszcze o poprzedni post, to dwa miesiące temu zostałam uświadomiona przez wetkę, że u małej ilości koni te szpary całkowicie się zalewają, a ta pierwsza od strony stawu skokowego praktycznie nigdy...powtarzaliśmy zdjęcia po prawie 2 latach i jakie było moje zdziwienie jak zobaczyłam, że szpary nie są zalane


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: caballera96 Październik 01, 2017, 17:17:53
Cześć Wam, czy ktoś z Was spotkał się z przypadkiem kiedy koń leżał ponad 24h, ewidentnie nie mógł wstać i przy tym miał zimne przednie nogi ? (koń normalnie je, ma apetyt, wypróżnia się oraz oddaje mocz). Wg weta to może być zatrucie ale właściciele konia nie są przekonani do tej diagnozy. Czy ktoś spotkał się z czymś takim i wie co to może być za dolegliwość/jak leczyć ? Pilne
Z góry dziękuję.
Pozdrawiam(PS. Koń ma około rok, jest to typ zimnokrwisty i prawdopodobnie jest to pierwszy taki przypadek u niego)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: edyta1525 Październik 04, 2017, 10:12:33
Cześć, chciałam się zapytać czy miał ktoś doczynienia z pękniętą kością koronową z wolnymi fragmentami (staw koronowy) i z złamaną trzeszczką koptową? Wiem że oba urazy nie rokują dobrze i mogą się skończyć zwyrodnieniami.
Mój koń na nieszczęście ma je oba.  Trzeszka w 4 kawałkach, ale bez przemieszczeń, odłamki kości koronowej zostały operacyjnie usunięte. Teraz jest w gipsie, potem będzie kuta ze względu na trzeszczkę na zamkniętą podkowę. Zastanawiam się na ile możliwy jest powrót do jakiejkolwiek pracy, wet mówi że jest to mało prawdopodobne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniuszek Październik 04, 2017, 10:28:44
edyta1525, niedawno chyba o czymś takim czytałam na facebooku. Ja znam konia, który za mlodziaka rozwalił sobie trzeszczke, nie wiem na ile kawałków ale był w klinice i chodził w gipsie, jest kuty i chodzi w delikatnej rekreacji, na lonzy step i klus pod dziećmi, fajny zwierz, grzeczny i spokojny ale wypadek był za zrebaka i podobno ładnie mu się tam wszystko zagoilo, trzymam kciuki za Was  :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: lusia722 Październik 04, 2017, 10:50:18
edyta1525 ze swojej strony mogę poradzić Ci tylko, albo aż konsultacje z kilkoma weterynarzam.
Zadzwoń, wyślij dokumentacje mailem i może ktoś podpowie Ci co zrobić, żeby było najlepiej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: olq Październik 04, 2017, 11:19:27
A ja znałam kobyłę, która po kopnięciu przy kryciu miała trzeszczkę w kawałkach. Postała rok a potem śmigała jeszcze parkury więc nie traciłabym wiary! :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: edyta1525 Październik 04, 2017, 11:40:06
Niestety jest jeszcze kość koronowa, pęknięcie śródstawowe. Co oznacza że dojdzie do artrozy i tego boję się bardziej. Moja kobyła ma 11 lat.
Koniuszek ale że teraz niedawno czyłaś? Bo w sumie o Frytce też pisałam u mnie na stronie więc to może to o niej czytałaś. Generalnie pech na całego, jeszcze weci mówili żeby rozważyć eutanazję.
Że temat świeży to chciałabym żeby doszło do jak najmniejszego zwyrodnienia w stawie koronowym. W jakimś stopniu kość na pewno obleje się okostną, tylko pytanie czy można to zminimalizować...Czy mamy na to jakikolwiek wpływ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: marlin1990 Październik 13, 2017, 09:11:19
Dołączamy do zwyrodnieniowców :zemdlal: Mam 9 letnią klacz, pojawiły się zwyrodnienia w stawie skokowym tylnej nogi, wet kazał suplementować, po jeździe robić wcierki i jeździć, jeździć i jeszcze raz jeździć. Zaproponował kucie z wkładkami amortyzującymi, koń aktualnie jest podkuty na 4 nogi, chciałam rozkuć na zimę i teraz się zastanawiam czy lepiej podkuć czy zostawić bosą?
Czytałam jeszcze o ochraniaczach magnetycznych, tylko nie do końca wiem jak ich używać (przed/po/w trakcie jazdy?) i czy sprawdzą się u konia, który 24h na dobę spędza na dworze ( błoto, wilgoć). I jeszcze jedno jeśli mamy zwyrodnienia tylko na jednym stawie to wystarczy 1 ochraniacz na chory staw? Chciałabym kupić veredusy, bo z tego co czytałam są najlepsze, ale czy znajdę coś o podobnej skuteczności w niższej cenie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Rooficek Październik 17, 2017, 12:16:20
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wean Październik 27, 2017, 21:51:45
u nas jedna noga cała zwyrodniała od pęcinowego po  kolanowy , ale  kolanowy  jest  najprawdopodobniej przyczyna  kulawizny . Czy oprócz  suplementów jakies  wcierki stosowac  ? Ocieplac i ochraniac to nie bardzo jest  chyba jak ?  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 28, 2017, 09:51:51
Mój ma pewnie zwyrodnienia juz w kolanowych, bo od dwoch lat sa z nimi problemy. Przyjmuje suplementy, w razie zaostrzenia objawów ma wykonywane zabiegi fizyko oraz ostrzykiwanie (steryd plus kwas lub IRAP). Ale u nas działanie jest bardziej na stan zapalny


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 28, 2017, 14:48:38
Uważałabym na sterydy, mój od tego ma w stawach masakrę i został w wieku 12 lat skreślony z użytkowania. Na szczęście przerwa w leczeniu, najlepszy kowal oraz zmiana weterynarza doprowadziły do tego, że koń dziś jest 100% czysty pod siodłem, również na twardym, choć na kole niestety widać nieczystość. Szans na sport już raczej nie mamy, choć nowy wet mówi, że możemy spróbować jeszcze jednego leku. Czy będziemy próbować to zależy jak się będzie miały jego stawy zimą. Generalnie obecny wet na sterydy tylko pokiwał głową, a ja już wiem, że to tylko pomocne na chwilę, a jak się staw potem sypnie, to po całości. I sterydy są tak mocne, że jak się przestanie je używać, to już praktycznie żaden inny lek nie ma szansy zadziałać, bo jest za słaby. Więc wszelkie żele hialuronowe, silikony czy inne metody jak np. shock wave to można sobie potem wsadzić.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 28, 2017, 17:56:15
Tylko ze ja niestety nie za bardzo miałam wyjście bo raz dostał iniekcje po operacji w klinice i to standardowe postępowanie. Kolejne dwa razy były wtedy kiedy koń stał na trzech nogach lub przez większość dnia leżał. To działanie doraźne ale nie miałam wredy innego wyjścia, biorąc pod uwagę, że koń nie może nawet dostać przeciwzapalnych.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 28, 2017, 21:28:11
Rozumiem. Taka sytuacja zmienia postać rzeczy. Ale z twojego postu wynika, że nadal dostaje w razie potrzeby zastrzyk ze sterydu? Tak to w sumie zabrzmiało, że jak się koń gorzej poczuje to od razu ląduje steryd.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Październik 28, 2017, 21:45:07
Wiem wiem, źle to zabrzmiało, zbyt ogólnikowo napisałam.  Tak było przy dwóch powaznych pogorszeniach, kolejnych na razie brak a i mam juz inne "narzędzia" (albo przynajmniej tak mi sie wydaje) w postaci irapu i fizykoterapii. Ja juz go w myślach usypiałam kilka razy, tak źle to wyglądało wiec musialam jakos koniowi pomoc. Teraz bogatsza o doswiadczenie zaczynam kombinowac inaczej, aczkolwiek to trudna kontuzja.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: gllosia Październik 28, 2017, 22:55:26
Nie no jasne, taka sytuacja to jest zupełnie coś innego niż po prostu przypadek zwyrodnienia. Myślałam, że to kolejna historia, że gdzieś tam w nodze pojawiło się zwyrodnienie, a wet od razu leci ze sterydem. Tak było u nas. Niestety wetów którzy lubią sterydy nie brakuje, tylko potem sami z tego wybrnąć nie potrafią, a inni leczy już nie są w stanie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wean Listopad 04, 2017, 14:37:53
u mnie od razu proponowali steryd  bez wyjaśniania  skutków ubocznych  i wogóle  po co i na co ...  Ale  nie zdecydowałam sie i koń dostał  przeciwzapalne.  jest nieco lepiej po iniekcji w kolanowy  ale dalej  po dwóch kółkach kłusa na lonży zaczyna kuleć . 
Nie wiem czy tylko ja tak mam ,ale  wiecej wiem  z  forum niż od  wetów ... mam diagnoze ,ze stan zapalny w  stawach całej nogi  , ale zero wyjaśnień czy  np  bilsko zalania  są  stawy jaki jest  stan  itd, a jak wyczytałam  to  róznie  sie podchodzi w zaleznosci od stanu  .  Teraz zajmują sie kolanowym a resztą nie ...  Staram sie dopytywac ,ale  odpowiedzi  sa  raczej w stylu: no jest  zwyrodnienie ..... albo  tak medycznie i opisowo  ,ze  i tak nic nie wynika dla laika .


Evson jakie są koszty IRAP  ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Listopad 04, 2017, 22:41:15
wean a co u Was jest przyczyną tak dziwnego poniekąd stanu? Ze tylko jedna noga ma tak duzy problem i to wszystkie stawy (chyba ze reszta nóg tez tylko w mniejszym stopniu) ?
No ja na Twoim miejscu tez raczej nie bylabym usatysfakcjonowana taką informacją. Napisz cos wiecej, co wiadomo, czy wiadomo jaka przyczyna itd.

Za IRAP płaciłam coś koło3 tys, tam było kilka iniekcji z jednego pobrania (chyba 5 w sumie ale nie pamietam, wiem ze to gorsze kolano dostało o jeden wiecej). Na wiosnę chce powtórzyć jak uzbieram fundusze.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wean Listopad 04, 2017, 23:01:31
Evson  dobre   pytanie ... , nie wiem
Jest jeszcze  jedno małe zwyrodnienie  w stawie kopytowym w lewej  przedniej .  po prawej nic nie ma.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Bacoma Listopad 12, 2017, 19:52:14
Rooficek wiem że z dużym opóźnieniem ale moja kobyła ma zwyrodnienia L3-L4, L4-L5 i L5-L6. Była ostrzykiwana + mezoterapia. Poprawa zawsze praktycznie natychmiastowa. Pierwsze strzykanie wystarczyło na pół roku, ale to był efekt urazu mechanicznego ( po wyłamaniu wylądowałam jej na szyi), potem strzykana była 2 krotnie w odstępie chyba około miesiąca ( problemy z szyją powodują kulawiznę, kulawizna nasila problemy z szyją a do tego tłukła się w stadzie i dodatkowo nadwrężała). O tamtego czasu czyli ponad 2 lata (tfu tfu) nie wymagała ostrzykiwania, dwukrotnie ( bezpośrednio po zabiegu i po około roku) miała przez miesiąc podawany nodoolox. Oprócz tego zimą derkowanie (z półkapturem/kapturem w zależności od pogody i temperatury), czasami pojawia się potrzeba wcierki rozgrzewającej w szyję. Aha... W zimie golona, padokowana, większe obostrzenia co do pogody/temeratury przy której jest kąpana. To tak w skrócie :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Katharina Grudzień 26, 2017, 20:29:38
Bacoma   widziałaś poprawę po Nodolox  ??


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Styczeń 03, 2018, 07:32:51
Witajcie ;) jak radzicie sobie w obecną pogodę? Wilgoć , błoto... Odezwał się nasz "bardziej chorszy" staw skokowy. Koń nie kuleje ale odciąża noge ile może, widać że boli. Do weta będę dzwonić ale z nią jest problem żeby podać coś przeciwzapalnego bo od razu brzuch dokucza :/ jak sobie radzą Wasze zwierzaki? Moja suplementowana cały czas, ruchu sporo ale pogoda już tak dokucza okrutnie :( możecie polecić jakieś wcierki? Co używacie na obolałe stawy? Rozgrzewających się boje, na noc posmarowałam arnika bo w sumie tylko to miałam.
A jak z wcierkami w dzień jak koń wychodzi na padok? Smarujecie czy raczej nie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosallie Styczeń 03, 2018, 11:52:08

Jakie macie doświadczenia z serią zastrzyków z kwasu? Jesteśmy 3 tygodnie po pierwszym, ale poprawy jak nie było tak nie ma. Przekopałam cały wątek ale pisały o tym może 3 osoby.
Wiem, że szpatowcom bardzo szybko pomaga, chodzi bardziej o inne stawy - u nas łokieć. Btw, leczył ktoś w ogóle staw łokciowy? :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Banandi Styczeń 10, 2018, 15:23:34
Hmmm... w sumie to nie wiem czy wybrałam dobry wątek ale na pewno macie jakąś wiedzę w temacie  ;) . Chciałabym podawać młodemu koniowi coś wspomagającego stawy- zaczyna pracę. Najlepiej coś naturalnego. Co mi polecicie? Wcześniejszemu koniowi- starszej klaczy ze zwyrodnienia podawałam cortaflex i czarci pazur ale nie wiem czy dla niego nie będzie za mocne  :icon_redface:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Styczeń 10, 2018, 23:03:41
rosallie a tu patrzyłaś? http://re-volta.pl/forum/index.php?action=printpage;topic=6190.0
Co prawda głównie o podaniu dożylnym, ale info o dostawowym również się przewijają.

Przy okazji z pytaniem- czy ktoś stosował Pentosan? (iniekcje)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosallie Styczeń 11, 2018, 11:25:37
Evson, dzięki  :kwiatek: ale przekopałam całe forum i dużo jest info o podawaniu dożylnym albo dopaszczowym, a o dostawowym w serii bardzo malo :(



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: wean Styczeń 11, 2018, 19:18:37
Evson   u nas  była ostatnio fizjo i bardzo polecała  dozylnie  kwas ( podaje swojemu koniowi )    i  ja sie chyba  też zdecyduje na wiosne 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Thilnen Marzec 10, 2018, 04:27:59
Jestem załamana, mój 10-latek ma od września zapalenie stawu kolanowego. RTG wykazało cystę w kości. Dostał dwa razy steryd plus kwas hialuronowy, Super flex z NAFa i niby było lepiej. Potem zmiana stajni i  od razu mocna kulawizna. Wet po USG dziś stwierdziła, że właściwie trzeba go wysłać co najmniej na rok na łąki. Operacja nie na sensu, bo w zasadzie szansa na poprawę jest bardzo mała. Miał ktoś taką sytuację? Znacie kogoś, z kim by się można skonsultować?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: marszylka Marzec 10, 2018, 07:58:26
Thilnen, która Wet?
Może być na priv. Wtedy będę mogła polecić może kogoś.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Marzec 10, 2018, 15:18:09
wiem, że cysty się wypełnia już :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Thilnen Marzec 10, 2018, 18:57:41
tajnaa a wiesz może kto to robi? Dżamala leczy dr Kalisiak, dobra specjalistka i ufam jej ocenie. Po prostu zanim podejmę jakieś decyzje chciałabym rozważyć wszystkie opcje i zasięgnąć opinii innych osób.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Marzec 10, 2018, 19:12:08
Thilnen, kiedy wdrożyłaś leczenie od pojawienia sie kulawizny?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Marzec 10, 2018, 19:19:00
tajnaa a wiesz może kto to robi? Dżamala leczy dr Kalisiak, dobra specjalistka i ufam jej ocenie. Po prostu zanim podejmę jakieś decyzje chciałabym rozważyć wszystkie opcje i zasięgnąć opinii innych osób.
Pojęcia nie mam, trzeba się kontaktować w tej sprawie z klinikami.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Marzec 10, 2018, 19:39:22
Wiem, że wypełniają cysty (ale też nie każda się chyba kwalifikuje) jakąś substancją z komórkami macierzystymi. To znaczy, słyszałam o czymś takim, ale nie wiem na ile to jest jeszcze w trakcie badań, a na ile faktycznie wprowadzone w życie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Thilnen Marzec 10, 2018, 20:49:29
Grace niestety nie tak szybko, jak bym chciała, bo właściciel stajni mnie nie poinformował, że koń zaczął kuleć podczas mojej nieobecności. Więc od wyraźnej kulawizny jakiś tydzień. Leczymy się już od końca września, po drodze było już całkiem dobrze, ale jak tylko koń ma więcej ruchu, to kulawizna wraca.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Paulina01 Marzec 27, 2018, 20:50:43
.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: seczuanowa Marzec 29, 2018, 06:25:32
A ja trochę z innej beczki. Jakich wcierek używacie jako wspomagacz przy zwyrodnieniach? Ja osobiście byłam zadowolona z tej z MSM, widziałam efekty od razu na drugi dzień (dużo swobodniejszy ruch):
http://sklepkarina.pl/pharmacare-plyn-chlodzacorozgrzewajacy-z-msm-500ml-p-4851.html
Ale może możecie polecić coś innego, lepszego?

I jako dodatkowe info dla wszystkich tych którzy borykają się z problemami w dolnych okolicach kończyn, Torpol wypuścił bardzo fajne ocieplacze stajenne magnetyczne z dopinaną przedłużką na staw koronowy i kopyta:

https://www.torpol.eu/ochraniacze-magnetyczne-hoof-care

Cytuj
Technologie Hoof Care™ oraz Magnetic Field Therapy™ to rozwiązanie w profilaktyce, rehabilitacji i jako wspomaganie leczenia po urazach stawu koronkowego i kopyta, a także u koni ze skłonnościami do opojów - po urazach ścięgien i stawów. Działanie pola magnetycznego prowadzi do zmniejszenia bólu i eliminacji obrzęków. Dwuczęściowe ochraniacze magnetyczne składają się z zewnętrznego korpusu oraz dopinanej, przedłużonej wkładki magnetycznej Hoof Care™. Korpus wykonany został z ortalionu, połączonego z siatką dystansową oraz mikrofazą, na której naszyto rzepy, będące jednocześnie zabezpieczeniem umieszczonych pod nimi magnesów. Dopinaną wkładkę uszyto z dzianiny wełnianej, włókniny silikonowej oraz płótna bawełnianego. W dolnej części wkładki umieszczono magnesy i wzmocniono ją tkaniną Ripstop. Ochraniacze wykończone przeszyciami, charakterystycznymi dla zaawansowanych technologicznie produktów z kolekcji Master Tech.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Kwiecień 10, 2018, 10:10:08
Jestem po nowych zdjęciach RTG i po konsultacji, wychodzi na to że zwyrodnienia można leczyć. 8|


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Kwiecień 10, 2018, 10:48:48
Jak?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Kwiecień 10, 2018, 22:38:47
_Gaga morbitalem - morbital leczy wszystko  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Kwiecień 12, 2018, 08:07:00
o tak, kulawizna znika od razu po podaniu. Mało tego - wystarczy jednorazowe podanie.  :emoty327:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Malina_M Kwiecień 19, 2018, 15:27:15
czy ktoś z was podkuwał konia z drobnym zwyrodnieniem na wkładki amortyzujące? czy to coś pomaga?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 10, 2018, 13:29:29
Zastanawiam się nad zastosowaniem na zwyrodnienia u koni borowiny. Moja mama ;) ma zwyrodnienia, dokucza jej ból dłoni i lekarz zalecił jej paste z borowiny, o taką https://www.rehshop.pl/p3,biochem-plastry-borowinowe-lecznicze-18-x-30cm-5-sztuk.html?gclid=Cj0KCQjw28_XBRDhARIsAEk21FiaOyChrJ6JX1k2v8THUS6fMcgCy9Eie_vcRKJBwLMas1K_TEMCtQ8aApQbEALw_wcB
Wystarczy to podgrzać i ciepłe nakładać na bolące miejsca. Moja mama twierdzi, że bardzo to pomaga, nie budzi jej ból w nocy, nie ma nabrzmiałych rąk. I tak się zastanawiam czy na Monetkowe stawy skokowe można by spróbować. Słyszeliście o czymś podobnym w leczeniu koni? :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Maj 10, 2018, 15:32:58
Robaczek M., kiedyś się używało głównie borowiny jak nie było całej tej dostępnej obecnie chemii. Ona po prostu grzeje, nic mniej nic więcej. Zaszkodzić nie zaszkodzi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 10, 2018, 16:24:14
Klami a to dziękuje, dopytam jeszcze weterynarza na wszelki wypadek ale taki okład to może nie do końca głupia sprawa.
Monetka słabe ma te nogi, nie podnosi ich do końca jak chodzi, szura kopytami o ziemie. Podaje jej Mobility HCC i jest lepiej niż po innych suplementach.
O jakich zabiegach rozmawiać jeszcze z weterynarzem? Żeby wzmocnić te nogi, żeby nie bolały, żeby może zaczęła się kłaść. Wet coś mówił o ostrzykiwaniu stawów, to te "blokady" tak? One działają jakiś określony czas, prawda?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Maj 10, 2018, 16:35:32
Robaczek M., a ona ma jakieś konkretne zwyrodnienia zdiagnozowane, czy tak ogólnie słabo się czuje jeśli chodzi o układ ruchu ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 14, 2018, 13:58:34
Klami Monetka ma stary szpat w jednej nodze, a w drugiej staw się zaczął zalewać w zeszłym roku. Dużo gorzej chodzi tyłami, szura kopytami bo nie podnosi do końca nóg. Sporo odciąża nogi, nie podnosze jej do czyszczenia ani strugania, bo podciąga je pod brzuch i nie może utrzymać równowagi na drugiej nodze. Przy zmianach pogody jest najgorzej.

Był u nas właśnie wet i pytałam przy okazji o te nogi. W gre wchodzi ostrzykiwanie ale nie wiadomo jak z efektami. Mówił jeszcze o zastrzyku domięśniowym, który podaje się cztery razy w odstępie tygodnia. Na śmierć zapomniałam nazwy, jakoś na P.. Ponoć regeneruje wszystkie stawy.
Przeglądam też strone jednej kliniki i w ofercie mają terapie Pro Stride, miał ktos z Was może z tym do czynienia? Szukam czegokolwiek, pokusze się o stwierdzenie, że koszty nie grają roli, bo po rozpoczęciu leczenia Cushinga koń tak pięknie odżył (tfu tfu tfu) że chcę ze wszystkich sił zapewnic jej komfortowe życie.
Jakieś masaże, fizjoterapia ma tu jakiś sens? Co jeszcze można obgadać z weterynarzem? Mamy tu kogoś ze starszym zwyrodnieniowcem, który po jakiejś metodzie poczuł sie znacznie lepiej? Monetka ma 26 lat i ogromną chęć do życia, dziś tak pieknie galopowała po łące :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Maj 14, 2018, 15:17:33
tak masaże regularne mają sens, koń ze zwyrodnieniem jest napewno ponapinany. Wszystkie usztywnienia przenoszą się potem na stawy. A i skuteczność tych zabiegów jest większa od suplementów.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Maj 16, 2018, 13:44:16
Robaczek, moja klacz miała Pro-stride 2 miesiące temu i widzę poprawę w ruchu ale u niej to na zwyrodnienia w stawie kolanowym (jak na zdjęciu), nie wiem czy na szpat też to działa. Poprzednio (rok temu) pomogły jej zastrzyki z bronharenu dożylnie tylko nie wiem na co (podobno te zwyrodnienia w stawach kopytowych co zdiagnozowano wtedy to jednak niewielkie i nie powinny być przyczyną kulawizn). W tym roku kwas nie pomógł (też czeski tylko inna nazwa) albo może trochę i pomógł ale nie na to kolano. Co do masaży, myślę, że najlepiej wziąć rehabilitanta i niech oceni czy koń pospinany, jeśli tak, masaże jak najbardziej.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 16, 2018, 14:58:50
Dziękuje za odpowiedzi :)
Do masażu z pewnością w takim razie kogoś ściągnę.
Tulula powiedz mi prosze jak to Pro Stride wygląda, są jakieś przeciwskazania? To się podaje dożylnie? I kto Ci to wykonywał? To się podaje w stajni czy konieczny wyjazd do kliniki? Ile Twój koń ma lat?
Te zastrzyki na ile pomagały? Dobrze sie koń po nim czuł? Bardzo się boje, bo po ostatnim urazie kolana i podaniu przeciwzapalnych koń się masakrycznie posypał i przestał na prawie miesiąc jeść.
Nasz wet mówił też o jakimś zastrzyku domięśniowym który fajnie regeneruje wszystkie stawy i nie działa przeciwzapalnie (mój kon ma wrzody i w tym wieku ja już bardzo się boje ryzykować).

Wiem że nie ten wątek ale może polecicie kogoś do masażu konia ze zwyrodnieniami? Bardzo się boję kogoś po jakimś zwykłym kursie, nie chce jej większej krzywdy zrobić .
A jak z ochraniaczami magnetycznymi? Myślicie, że mogą jakoś ukoić ból np przy zmianie pogody?
Dziś koń znacznie lepiej, wczoraj też troche pobiegała.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Tulula Maj 16, 2018, 18:55:54
Robaczek podaje się dostawowo, to jest coś podobnego do IRAP i PRP, tylko jakiś nowy wynalazek łączący obydwa. Podaje się raz i ma działać ok rok. Pobiera się krew od konia, odwirowuje, wzbogaca i podaje się dostawowo. Całość ok godziny, może ciut dużej.
Nie słyszałam o przeciwwskazaniach. Podobno jest minimalne ryzyko "odrzucenia" przez organizm konia. Oczywiście podanie na głupim jasiu. Konieczne podanie przeciwzapalnego w zastrzyku - u nas był jeden ze względu na wrzody właśnie, normalnie kilka dni, ale u nas zupełnie nic się nie działo i wystarczyło. Zalecenia 2 dni w boksie - ze względu na ryzyko infekcji, ale akurat tak było wszystko zmrożone, że baktery nie miały szans na zewnątrz i koń dzień stał. Nie było żadnych ubocznych efektóe, koń czuł się dobrze.
Robi się w klinice. Nie ma od razu efektu, trzeba poczekać ok miesiąc.
Mogę wysłać filmik wcześniej i teraz.
Co do masażu u nas działa Maria Soroko. Ponad rok temu koń cały pospinany (najbardziej szyja ale zad też) + KSS. Ostatnia wizyta brak spięc, plecy już wcześniej elastyczne. No chyba, że terapia przyniosła efekty i koń się wyluzował w końcu ;)
Jak sobie przypomnisz nazwę tego leku co tak na wszystko pomaga to napisz proszę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Maj 16, 2018, 20:23:03
Robaczek M., zgaduje, że ten domięśniowy zastrzyk na P to może być pentosan. Słyszałam sporo dobrych opinii na temat tego leku.
Jeśli chodzi o staw skokowy to poza stricte iniekcjami np. z kwasu, czy metod typu IRAP można spróbować jeszcze np. ocieplaczy z magnesami na staw. Opinie co do działania są podzielone, ale może ? https://www.equishop.com/pl/ochraniacze-dla-konia/1401-ochraniacze-magnetyczne-na-staw-skokowy-magnetik-hock.html


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 17, 2018, 06:41:17
Tulula dziękuje za wyjaśnienia, z pewnością temat do przedyskutowania, bo niestety patrzac po ostatnim to zastrzyk przeciwzapalny może tym razem doprowadzić do śmierci.
Jeśli to nie problem to z ciekawości chętnie bym zobaczyła filmiki :)

Klami  taaak, w 90% jestem przekonana że chodziło o pentosan. A mozesz coś więcej powiedzieć o koniach, które miały ten zastrzyk podany?  :kwiatek:
A takie iniekcie z kwasu to jakiś inwazyjny zabieg? No i czy można jakimś zastrzykiem dostawowym zrobić krzywde?
A orientujesz się może czy takie ochraniacze magnetyczne Veredusa różnią się jakoś znacząco od tych np z Premier Equine? Poza ceną rzecz jasna ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Klami Maj 17, 2018, 15:49:53
Robaczek M., hmm... jeden to był koń mający juz trochę km i skoków w nogach. Klinicznie nic mu nie jest, ale dostał jako wsparcie. Pozostałe to konie ze zwyrodnieniami różnymi z mniejszymi bądź większymi objawami klinicznymi. Widać było u nich poprawę zarówno jakości ruchu jak i chęci do ruchu.
Iniekcje z kwasu to klasyczna iniekcja dostawowa. Ryzyko jest zawsze, jak przy wszystkim. Nieumiejętnie podany czy niesterylnie podany zastrzyk dostawowy może spowodować zakażenie stawu co jest bardzo groźne. Natomiast w praktyce takie przypadki to jakiś promilowy odsetek. Kwas podawany bez sterydu ma słabsze działanie końcowe, ale też nie występują tu zagrożenia i niepożądane efekty podawania iniekcji sterydowych.
Co do ochraniaczy magnetycznych to niestety nie pomogę, nie znam się. Jedyne co w tej kwestii zdarzyło mi się usłyszeć to, że Veredus to jednak Veredus. Nie wiem natomiast czy to realna różnica i z czego ona wynika.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: edyta1525 Maj 20, 2018, 18:20:03
Dołączamy do zwyrodnieniowców. Hucuł lat 12, niby małe w stawie kopytowym, ale z rozwaloną trzeszczką(po wieloodłamowym złamaniu) powodują znaczącą kulawiznę. Zwyrodnienie pourazowe- złamanie( odpryśnięcie) kości koronowej, fragmenty usunięte chirurgicznie. O ile na rtg 4 miesiące od operacji nie było nic widoczne, tak w tym momencie czyli po 8 miesiącach już jest.
Tak naprawdę nie wiem co ją boli bardziej i nie mam jak się tego dowiedzieć niestety. Była raz ostrzykana i lepiej staje na nodze, generalnie chodzi jej się również lepiej, ale zastanawiam się jak ją dalej prowadzić bo przy tym jak ona obecnie funkcjonuje nie ma raczej szansy na jakiekolwiek użytkowanie więc zostaje koniem łąkowym. Na łąkę, niestety, też jeszcze wyjść nie może bo trzeszczka w teorii goi się do roku dlatego do tego czasu zostaje jej padoczek i kontrolowany stęp.
Próbował ktoś może na zwyrodnienia pulsacyjne pole magnetyczne bądź laser? Pomagały cokolwiek? Jakieś suplementy? Teraz dostaje preparat z czarcim pazurem, juką i m.s.m.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Maj 20, 2018, 18:53:55
RobaczekM. - o pro stride na stronie Dr. Przewoźnego, omawiał m.in. tą metodę na szkoleniu na którym wczoraj byłam, rozmawiałam chwilę na temat jednego z koni z naszej stajni - jak dobrze kojarzę Twój koń ma Cushinga i doktor mówił, że Cushing "wali po stawach" - tak skrótowo.
Tu jest opisana ta metoda: https://www.omveterinary.com/pro-stride


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Maj 21, 2018, 07:05:10
 :offtopic: też w sobotę byliśmy wiec pewnie się gdzieś widziałysmy, zdawałam duzo pytań i siedzieliśmy z mężem przy wyjściu na dwór  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Maj 21, 2018, 09:17:21
O patrz :) a ja w pierwszym rzędzie od strony recepcji. Jeśli będą kolejne szkolenia, to się wybieram, więc może się spikniemy :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Maj 21, 2018, 09:24:04
Ja też, mamy blisko więc warto posłuchać :) Byłam 2 lata temu, też było ciekawie. Organizatorka to nasz wet pierwszego kontaktu jest :) O ile wiem to planują robić te spotkania cyklicznie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 21, 2018, 10:05:42
zielona_stajnia nasz wet też właśnie mówił że stawy w naszym przypadku głównie pewnie przez Cushinga obrywają.
Czytałam o tym wlasnie na stronie tej kliniki, wszystko brzmi obiecująco ale niestety ponoć trzeba podać po tym leki przeciwzapalne, a tego chcę ze wszystkich sił uniknąć.
Najlepiej z takimi problemami zwrócić się do dr Przewoźnego czy jeszcze do kogoś innego? Chodzi o kogoś kto bywa w małopolsce, bo nie dam rady jej taki kawał wozić (nogi już są za słabe moim zdaniem na takie wycieczki, poza tym to straszny nerwus).


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zielona_stajnia Maj 21, 2018, 10:11:35
RobaczekM. - jest jeszcze Noltrex - podaje się też dostawowo. Tu masz opis ludzki: http://www.noltrex.pl/
Mogłabyś zadzwonić do dr. Przewoźnego, podpytać jaką metodę by polecił i zapewne zna kolegów, którzy te metody stosują, to może kogoś z Twoich okolic również.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Ramirezowa Maj 21, 2018, 10:51:21
Ja też, mamy blisko więc warto posłuchać :) Byłam 2 lata temu, też było ciekawie. Organizatorka to nasz wet pierwszego kontaktu jest :) O ile wiem to planują robić te spotkania cyklicznie.

ja też mały  :offtopic: a z ciekawości gdzie było to szkolenie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Maj 21, 2018, 11:04:22
Rokocin "Hubertus" pod Starogardem Gdańskim.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Maj 21, 2018, 11:53:22
zielona_stajnia dziekuje  Ci bardzo :)
Dr Przewoźny jest w miare dostępny jeśli chodzi o taką konsultacje przez telefon?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Maj 25, 2018, 16:58:34
to chyba zależy dla kogo, dla jednych jest milusiński a część ocenia go jako kawał chama ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Czerwiec 23, 2018, 22:18:21
Witam
Dobrzy Ludzie, na którą nogę ten koń kuleje?  :kwiatek:
https://www.youtube.com/watch?v=qyKIpOe2Ws0&t=4s


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Czerwiec 24, 2018, 05:56:45
Lewy przód


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Wrzesień 20, 2018, 10:05:48
Dzięki
A ten koń jak wygląda?
https://www.youtube.com/watch?v=-l3Sbcwdinw
Wydaje mi się, że coś jest nie tak.
Jeszcze raz proszę o opinię  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Gillian Wrzesień 20, 2018, 11:00:15
Matko Święta, jaki spasiony!  :zemdlal: porusza się świńskim truchtem...  :zemdlal:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Na_biegunach Wrzesień 20, 2018, 11:24:40
Drobi i porusza się od palca wszystkimi kopytami. PT chyba najsztywniejszy. Dopiero wraca do pracy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Wrzesień 20, 2018, 11:43:05
Właśnie o ten prawy tył się martwię. Czyli może pracować? To nie jest kulawizna?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dorhej Listopad 09, 2018, 18:32:50
Cześć, czy ktoś z was podaje żelatynę zamiast "normalnych" suplementów typu chondroityna, glukozamina, kolagen? W jakiej formie i ilości podajecie? Czy można się spodziewać podobnej skuteczności do suplementów?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: nokia6002 Listopad 11, 2018, 06:51:04
Dorhej wiesz co, ja kiedyś podawałam psu. Weci chcieli mi go uśpićw wieku ok2 l, ale się nie zgodziliśmy. Sami zaczęliśmy podawać żelatynę w ilości dużej stołowej łyżki dziennie. Przez jaki okres to nie pamiętam, byłam dzieckiem. Pies był dość chudy(nie zabiedzony) ok 30kg, był duży ale nie tył zbyt mocno.
W chwilach, bardzo ciężkich nie wstawał na tylne łapy, piszczał, podnosiliśmy go i wynosiliśmy na dwór, nigdy nie załatwił się w domu.
Żył 10lat, najgorzej było zimą lub gdy kładł się na zimne kafelki, ciężko było mu iść po wstaniu.
Ogólnie nie było takiego stanu cały czas, pies normalnie funkcjonował i chodził, biegał, czy lisa pogonił. Tylko codziennie dostawał właśnie żelatynę.
Dawka dla konia to pewnie ze 2-3paczki na raz. Pies jadł z ręki, nie raz miał pysk obklejony, to nie wyobrażam sobie jakby koń wyglądał po całej paczce :lol:
Bo zaparzona nie ma tych właściwości.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dorhej Listopad 11, 2018, 08:05:01
Nie ma tych właściwości?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Listopad 11, 2018, 09:58:48
Zastanawiam się czy koń ma odpowiednie enzymy aby przyswoić żelatynę. Jest roślinożercą a żelatyna to produkt pochodzenia zwierzęcego, jak wiadomo.
Fajnie jakby wypowiedział się ktoś z wiedzą na ten temat  :kwiatek:

 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 11, 2018, 10:11:56
Żelatyna to po prostu białko. Jeśli dobrze pamiętam, białka roślinne i zwierzęce mają strukturę taką samą. Różnią się procentowym składem aminokwasów. Koń powinien strawić normalnie i będzie z tego miał "worek z aminokwasami".


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 11, 2018, 20:35:29
monikimiki, a prześwietlaliście tego konia?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Listopad 11, 2018, 22:23:54
tajnaa Jeśli chodzi o rudego to tak, ale tylko przody.
Ale już jest ok  :) 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniuszek Listopad 12, 2018, 13:59:40
Jeśli koń ma zwyrodnienia trzeszczek, na razie na szczęście bez objawów, i chcę kupić mu magnesy, to lepie kupić ochraniacze, czy same  kaloszki?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Roni95 Listopad 13, 2018, 17:36:21
https://animalia.pl/equine-america-glucosamine-12000-plus-msm-ha-900g/szczegoly/16087/

Czy ktoś mógłby mi powiedzieć czy w ogóle warto to kupować? Czy lepiej Cortaflex Kentucky Joint Solution?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tajnaa Listopad 17, 2018, 15:48:51
Koniuszek, Spróbuj znaleźć jakiekolwiek badania naukowe potwierdzające działanie magnesow :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniuszek Listopad 17, 2018, 21:11:21
tajnaa nie szukałam, ale sama chodzę na rehabilitację i polecono mi właśnie na moje problemy opaskę magnetyczną. Czyli magnesy to strata kasy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 19, 2018, 10:25:27
Pod kątem trzeszczek przede wszystkim prawidłowy wzorzec ruchu, prawidłowe kopyta. Jak to pominiesz albo "zaufasz ekspertom" nie kontrolując ich, to żaden magnes nie pomoże. Wiesz jak chodzi Twój koń (na której części kopyta ląduje)? Jaki jest stan tylnej części jego kopyta? Czy ma wybieg skłaniający do ruchu i wychodzi na niego na wystarczająco długo?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Koniuszek Listopad 19, 2018, 12:35:39
dea przód od piętki, tyły od palca. Ma postawę podsiebną(bardziej u tej kozińcowej nodze) i kozińca na jednej nodze. Na padoku jest cały czas, od wiosny do jesieni na łące, w ogóle nie zamykam go w boksie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 19, 2018, 23:20:07
Masz jakiś film, zdjęcia stojącego kopyta od tyłu?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 21, 2018, 16:22:36
Pracowity czas. ;) Jedna z klinik po obejrzeniu wyników badań rozpoczyna próby leczenia zwyrodnień-zwapnień metodami jakie zastosowałem.Wiedzą już jak, preparaty zostały zamówione.Może niedługo po testach zostanie wprowadzone.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: _Gaga Listopad 21, 2018, 17:56:10
Zdrowykoń, a kiedykolwiek zdradzisz jakie metody stosujesz, czy pozostanie to owianie mgiełką tajemnicy?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 21, 2018, 23:14:25
Ma ktoś jakieś doświadczenia ze zwyrodnieniem okolicy stawu kopytowego? Na razie poczytałam trochę o buttress foot/pyramid disease, ale niedużo jest informacji o tym. Będę wdzięczna jeśli ktoś coś skrobnie  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: halo Listopad 22, 2018, 02:31:36
dea, mam tylko takie, że po x latach bujania się, na różnorakie sposoby - nieodmiennie kończyło się na pastwiskach,
po frustrujących okresach nabierania nadziei.
Sądzę, że szukasz bardziej optymistycznych info.
Też chętnie poczytam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Listopad 22, 2018, 07:20:47
Nie mój to koń, ale faktycznie wolałabym, żeby miał lepszą perspektywę. Przeszłość ma sportową, aktualnie ma ciężki ochwat z takim właśnie bonusem. Ostatnio jakby światełko nadziei, że z tego wyjdzie, ale myślę, czy do użytkowości i w jakim stopniu może wrócić. Młody zwierzak... Dzięki za głos.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 22, 2018, 12:05:07
Zdrowykoń, a kiedykolwiek zdradzisz jakie metody stosujesz, czy pozostanie to owianie mgiełką tajemnicy?
Myślę że może kiedyś, wolał bym żeby to robił wet.
Na razie u jednego dało się cofnąć zmiany.
U drugiego o którym pisałem, od 7 miesięcy nie kuleje chodzi galopuje, trenuje do zawodów od nowego roku będzie startował ujeżdżenie. Miał już jechać teraz ale właścicielka nie chce już go teraz opłacać bo koniec roku. Weci którzy mają stosować to nie podjęli się leczenia tego konia, po diagnozie stwierdzili że niema możliwości nic z tym zrobić. A jednak coś tam jeszcze można.
Trzeci koń zwyrodnienie staw skokowy, szpat dwa lata nie chodził pod siodle po niecałym miesiącu wczoraj poszła pod siodło szału jeszcze niema ale chodzi.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Listopad 26, 2018, 13:11:09
dea Czy przy zwyrodnieniu stawu kopytowego tak jak u mnie, przy słabym tyle kopyta, może by do butów włożyć wkładki podwyższające tył kopyta? Coś to polepszy mechanikę ruchu?

Jak wygląda kucie przy zwyrodnieniu stawu kopytowego, czy tył kopyta jest podwyższany podkową lub jakimiś wkładkami żelowymi? Ma ktoś jakieś zdjęcia takiej podkowy lub podkutego kopyta w ten sposób?

Mamy kryzys, koń od paru dni mocno kuleje  :smutny: Już zaczynam panikować  :swirek:
Czytałam tu na forum, że stosowaliście Pro Stride i PRP, jakie efekty po dłuższym czasie, po roku, dwóch.
Jaki preparat suplementowy typowo na zwyrodnienia stawowe polecacie, takie gdzie był widoczny efekt, poprawa. Istnieją takie? Sama stosowałam kilka i nie widziałam efektu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: seczuanowa Grudzień 10, 2018, 13:24:22
Z innej beczki trochę. Mam pod opieką staruszka, 26 lat, b. duży koń (ok. 180 w kłębie). Chodził w dużym sporcie, pół życia szpatowiec.
Z nogami różnie, raz lepiej, raz gorzej, teraz jest zdecydowanie gorzej. Bardzo mocno zastanawiam się nad wdrożeniem leków przeciwbólowych (np. Danilon), lek weci z którymi rozmawiałam odradzają (ze względu na to, że obciążają wątrobę), sugerują suple z msm.
Koń suple dostaje, reaguje na nie różnie, ale widzę, że pomału zaczyna ciężko mu się chodzić, raczej się w ogóle nie kładzie. Nie sądzę, żeby nawet najlepsze suple sprawiły, że zacznie brykać i szaleć.

Moje pytanie - macie doświadczenie z regularnym podawaniem zwyrodnieniowcom leków przeciwbólowych? Co na to Wasi lekarze?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Grudzień 11, 2018, 13:35:33
jest to błędne koło.
czy koń ma dużo swobodnego ruchu, w sensie, że może sobie chodzić po jakimś większym padoku, łące, tak, żeby stawy cały czas pracowały? nie mam na myśli tu wypuszczenia na padok, gdzie koń się przebiegnie, a potem stoi jak kołek godzinami bo nie ma co robić. Ruch dla konia ze zwyrodniieniami  jest zbawienny i nie zastąpią tego najlepsze suple. Z mojego doświadczenia po HCC od Golonki koń się lepiej rusza. Poza tym zainwestowałabym w wizytę fizjoterapeuty (choć rozumiem, że to nie Twoj koń?), prawdopodobnie przez te zwyrodnienia jest pousztywniany i seria masaży by mu naprawdę pomogła.
Lekami tylko mu rozwalisz żołądek i wątrobę, niestety.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Grudzień 11, 2018, 14:15:55
Na zwyrodnienia masaże?  ;) :lol: Na pewno pomogą.  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: sotniax Grudzień 11, 2018, 14:31:31
Na zwyrodnienia masaże?  ;) :lol: Na pewno pomogą.  ;)

Czowieku naucz się czytać. nikt nie napisał że na zwyrodnienia masaże ... a na dolegliwości "około zwyrodnieniowe" jeśli konia boli to oszczędza daną kończynę, jeśli odciąża jedną to dostają po dupie inne bo są przeciązone, serio trzeba Ci tłumaczyć takie rzeczy? ponoć taki mądry jesteś. logiczne jest że sam masaż na zwyrodnienia nie pomoże ale przynajmniej ułatwi funkcjonowanie reszty ciała i zdejmie niepotrzebne przeciążenia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: seczuanowa Grudzień 11, 2018, 14:54:45
Miszka, jest to mój koń. Chodzi na padok codziennie z grupą koni, nie stoi jak kołek - więc ruch jako taki ma. Z użytkowania pod siodłem został wyłączony 8 lat temu ze względu na RAO. Koń jest ogólnie bardzo średniego zdrowia, liczę się z tym, że mogą mu po prostu te nogi zaczynać odmawiać posłuszeństwa (szczególnie jeśli dodamy do tego szpat + karierę sportową + wzrost). Stąd też pytanie o leki bardziej jako opiekę... no niestety, powiedzmy paliatywną niż leczenie które ma na celu przywrócenie mu swobodnego, radosnego ruchu.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Grudzień 11, 2018, 15:33:19
jeszcze raz zatem polecę Ci dobrego fizjo, niech konia obejrzy i obmaca ;-) zobaczysz, czy jest różnica w ruchu, a wydasz mniej niż na suplementy, których skuteczność jest hmmm.. różna


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Grudzień 11, 2018, 22:14:27
Na zwyrodnienia masaże?  ;) :lol: Na pewno pomogą.  ;)

Czowieku naucz się czytać. nikt nie napisał że na zwyrodnienia masaże ... a na dolegliwości "około zwyrodnieniowe" jeśli konia boli to oszczędza daną kończynę, jeśli odciąża jedną to dostają po dupie inne bo są przeciązone, serio trzeba Ci tłumaczyć takie rzeczy? ponoć taki mądry jesteś. logiczne jest że sam masaż na zwyrodnienia nie pomoże ale przynajmniej ułatwi funkcjonowanie reszty ciała i zdejmie niepotrzebne przeciążenia.
Konia bolą nogi, co mu ten fizjo wymasuje? Dopuki będą bolały cały czas może przeciażać inne. Jak cie boli noga to drugą masujesz czy plecy?  ;) To już zamiast tego masażu lepiej mesz mu zrobić tak samo nic nie pomoże, koń będzie bardziej zadowolony i w kieszeni zostanie.  ;) :lol:
Seczuanowa jak wet zaproponował msm to kup dmso za jeden masaż będziesz miała na miesiąc-dwa.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Evson Grudzień 11, 2018, 23:23:30
Jak cie boli noga to drugą masujesz czy plecy?  ;) To już zamiast tego masażu lepiej mesz mu zrobić tak samo nic nie pomoże, koń będzie bardziej zadowolony i w kieszeni zostanie.  ;)

Ty tak na serio? ..


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Grudzień 12, 2018, 11:21:37
Z punktu widzenia naszego zwyrodnieniowca: wychodzenie na padok i wracanie do boksu na wielogodzinny postój nie jest dobrym trybem. Nasz zdecydowanie lepiej się rusza, odkąd stado stoi 24 na dworze. Im bardziej wybieg stymuluje do ruchu, tym lepszy jest jego stan. Kiedy stał w boksie, rano kulał jakby mu nogę urwało. Czy Twój chodzi gorzej rano czy wieczorem? Poobserwuj, może warto. Kilka innych rencistów w takim trybie też widziałam.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: seczuanowa Grudzień 13, 2018, 00:07:18
Tutaj wlasnie duzo gorzej jest gdy wraca z padoku, rano wychodzi zywo, wraca przystajac co chwile, wloczy nogami.
Kon jest strasznie specyficzny, nie dalo sie go postawic na zewnatrz. Przestal jesc i stal pod pastuchem tak dlugo, az sie go nie zabralo. Ma ogromny boks w chlodnej stajni z dobra wentylacja - w upaly np. w ogole nie chce wyjsc na dwor, woli siedziec w srodku.

Tak czy siak dziekuje za wszystkie rady i tu i w PM :kwiatek:

EDIT: Chwiejny chód po ponownej konsultacji z wetem okazał się wynikiem zaburzeń równowagi, które to znowu mają swoje źródło w arytmii. Sytuacja na ten moment stabilna. Piszę to jako ciekawostkę, obserwowałam tego konia codziennie i nigdy bym nie obstawiła, że włóczy nogami przez serce.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Roni95 Marzec 13, 2019, 19:14:05
Dla starszego konia ze zwyrodnieniami w przednich nogach- lepiej całoroczny wolny wybieg z nieograniczonym niczym ruchem czy stajnia w której chodzi od rana do wieczora na padoku a na noc do boksu?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: edyta1525 Marzec 14, 2019, 09:52:14
Zdecydowanie gdybym miała do wyboru to wybrałabym 24 h na dworze bo moja też wychodzi kulawa w stępie z boksu... Mamy zwyrodnienie w stawie kopytowym i trzeszczki kopytowej( po złamaniu). Na wybiegu jest przyzwoicie i wraca po całym dniu tylko nieregularna w kłusie  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Marzec 14, 2019, 12:40:54
A ja uważam, że każdy koń potrzebuje czegoś innego.
Sama marzyłam o stajni wolnowybiegowej dla Monetki ale próba przestawienia jej na taki tryb tylko pogorszyła stan jej nóg (źle zniosła wilgoć, która ciężko ograniczyć na zewnątrz mimo otwartego ciągle boksu).
O ile w lecie nogi miały się super tak od jesieni było tylko gorzej. Mimo marzeń o całodobowym padokowaniu zamykałam wiwczorem w ciepłym i suchym boksie, zamiast drzwi były pasy pcv i to w znacznym stopniu poprawiło komfort.
Dlatego moim zdaniem wolnowybiegówka nie jest koniecznie super rozwiazaniem dla zwyrodnieniowców :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kori Marzec 17, 2019, 14:18:40
Witam, mam pytanie o suplementacje konia ze zwyrodnieniami. Co podawać? Czy stosować wcierki? Jeśli tak to jakie? Wet zalecił jedynie ruch, koń nie kuleje i jak na razie nie kulał odkąd go kupiłam. Na pastwisku stoi 24h.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: magdas80 Marzec 31, 2019, 23:00:41
Czy ktoś używał lampy sollux na zwyrodnienia, stan zapalny, sztywność czy cokolwiek? Proszę dajcie znać jakie efekty, jeśli w ogóle;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: rosallie Kwiecień 01, 2019, 07:29:09
Kori, pastwisko to zdecydowanie najlepsze, co można dla zwyrodnieniowca zrobić, super, że stoi tam 24/h!  :hurra:
Z suplementów polecam bardzo msm + wit C (zwiększa wchłanianie msm), albo seria dożylna kwasu hialuronowego (rozwiązanie tańsze, niż najlepsze preparaty dopaszczowe na stawy, a np. u nas dało super efekty). Jeśli chodzi o glukozaminę to nie jest potwierdzone, że na pewno działa na stawy (też byłam w szoku, jeśli macie jakieś nowsze info i jednak zrobiono badania, to dawajcie znać).
Wcierki - nam wet zalecił rozgrzewać, a na noc zimą zakładałyśmy ocieplacze stajenne. Zaznaczam, że nie miałyśmy tam aktywnego stanu zapalnego - nie jestem wetem, ale domyślam się, że to może mieć jakieś znaczenie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: marlin1990 Kwiecień 01, 2019, 07:37:12
Kori ja używam wcierkę absorbine pomarańczową przed i po jeździe, często "zastępuję ją" też ochraniaczami magnetycznymi przed i po jeździe. Co do suplementacji kilka razy do roku stosuję cortaflex plus MSM plus chondroityna (trzeba czytać ulotki bo cortafex cortaflexowi nierówny- w razie czego uzupełniam składnikami dokupionymi w podkowie). Bardzo ważna jest też rozgrzewka: ja stępuję od 15 min do 30 min i zaczynam od razu od rozgrzewki w galopie, dopiero później przechodzę do kłusa. Chów wolnowybiegowy to jest to  :kocham: trzymam kciuki oby pozostało bez kulawizn  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Kori Kwiecień 02, 2019, 10:09:47
rosallie, marlin1990 bardzo dziękuję :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: huzarova Czerwiec 24, 2019, 08:27:13
U nas w diagnozie zwyrodnienia stawu koronowego zaproponowano dwie opcje leczenia:
1) steryd z HA
2) Noltrex
Czy może się ktoś podzielić informacją czy u niego któreś się sprawdziło, zadziałało, jakie były efekty?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Czerwiec 24, 2019, 10:57:56
Żadna z tych opcji nie leczy, może czasami na chwilę poprawić jakość chodzenia ale na dłuższy czas będzie tylko gorzej. Wszystko zależy jakie te zwyrodnienia już są.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Czerwiec 24, 2019, 11:12:30
Huzarova, a jaki jest sopień zaawansowania zwyrodnień?
Mój był dość wcześnie zdiagnozowany, pochodził ok 6 lat bardzo intensywnie. Zastosowaliśmy steryd z HA, potem w zasadzie... robota. I ruch, ruch, ruch.
Jakąś metodą (w zaawansowanym stadium) jest atrodeza. Ale to jak już nic nie działa. Jest parę success stories, ale nie na tyle, by traktować to jako wyznacznik. Ja ostatecznie się nie zdecydowałam i konia wysłałam na emeryturę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Czerwiec 24, 2019, 11:42:47
Atrodeza  ;)  a może lepiej zastanowić się co powoduje zwyrodnienie i spróbować wyleczyć? Napewno zwyrodnienie nie jest z powodu braku sterydu.  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: amnestria Czerwiec 24, 2019, 11:46:32
Literówka. Oczywiście, że artrodeza :icon_rolleyes:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: huzarova Czerwiec 24, 2019, 20:24:54
amnestria, ZdrowyKoń, stopień jest na tyle zaawansowany, że występuje kulawizna, w stawie jest mało produkowanej mazi i koń odczuwa dyskomfort. Nie wiem co robić, czy dalej walczyć, czy odpuścić i dać mu spokój ...


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Czerwiec 24, 2019, 22:39:12
Wszystko zależy jak te zmiany wyglądają, ile koń ma lat, czy znajdziesz kogoś kto coś wymyśli. ;) Łatwe to nie jest ale do zrobienia. Porozmawiaj z wetem niech poszuka przyczyny, usunąć stan zapalny(przyczyn wiele), poprawić gospodarkę "wapniową" (wchłanianie, itd), może za wysoki jest PTH, może czegoś brakuje, można wykorzystać antagonizm  ;) Wet powinien wiedzieć tylko czy będzie mu się chciało. A co zrobisz to Twoja sprawa, za dużo niewiadomych żeby doradzać.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 02, 2019, 12:21:24
Nie bardzo wiedziałam w którym wątku napisać . Może komuś się przyda ta informacja bo to nam wyszło  jako efekt uboczny.
Suplementacja od marca krzemem i później borem spowodowała zmianę skątowania kopyt - na poprawne.
I ogólnie nie zdiagnozowanego 'czegoś' co było określane jako ochwat , insulinooporność , cussing .Kucyk lat naście .


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: ewelin_n Październik 02, 2019, 16:11:37
jolka
A możesz napisać jaki suplement dokładnie stosowałaś ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 02, 2019, 17:55:12
to ja może napiszę od początku ( już bez skrótów myślowych) bo takiego obrotu sprawy u kucyka się nie spodziewałam . A chciałam jedynie dodatkowo jeszcze odrobaczyć swoje zwierzaki. Czym ? okrzemkami czyli krzemem

Zaczęły dostawać w marcu ( pełna suplementacja 6 miesięcy teraz już 'na oko' ). Jakoś po miesiącu zaczęło coś się dziać z kucykiem . Z nogami , kopytami . Trudne do uchwycenia ale widocznie . Kopytka jakby zaczęły wyjeżdżać do przodu .Ale biegał , brykał - zachowywał się praktycznie jak zwykle. Tyle ,że coraz bardziej było widoczne ,że coś się dzieje. Kopytka nie dość ,że zaczęły iść do przodu to również się ( nie wiem czy fachowo się wyrażam) wypłaszczać . Miseczki po prostu zniknęły. Katastrofa nastąpiła w maju. Pewnego ranka - kulawy . I zaczął się dosłownie sypać . Parę rzeczy akurat się wydarzyło w tym czasie .  Jest też razem z dużą klaczą - bardzo chciał ją pokryć w tym czasie . Co robili w nocy - nie wiadomo .Faktem było to ,że rano kulawy. Pierwsza myśl - naciągnął się , naderwał ...  Zaczął się 'sypać' . Diagnozy - ochwat . Było i leczenie klasyczne i dostał dwa wlewy z dmso . I nadal byle jak . Najlepiej się czuł jak moczył kopytka w roztworze z dmso. Trawa zabrana , puszczony na trawę - tak samo do kitu. Zwalałam na słodkie śliweczki bo też się do nich dorwał parę razy .A to chodziło o prędkość z jaką się do nich udawał . Wyglądało to tak ,że jak poczuł się lepiej- biegał i zaś od początku chodził jak ochwatowiec . Czyli praktycznie nie chodził . Kolejna diagnoza początek insulinooporności , cussinga .Badań nie robiliśmy bo to za wcześnie aby wyszły. Dostał specjalny zestaw witamin dla insulinooporności, cussinga . Uzupełniałam ludzkimi specyfikami . W sumie przez miesiąc. Zjadał wszystko . Było lepiej ale nadal to nie to czego oczekiwaliśmy . W międzyczasie dwa razy , ze wszystkich czterech kopyt , w odstępach miesięcznych zeszła mu podeszwa . Czyli nie ochwat . Insulinooporność - też tu nie pasuje. Dostał więc ostatni suplement bor i szybkość regeneracji muszę przyznać zaskoczyła nas maksymalnie.
 Podsumowanie wychodzi tylko jedno - usunięcie zwyrodnień o których nie miałam pojęcia . Gdyby nie wpisy na revolcie Zdrowego Konia,  muszę przyznać - nie wiedziałabym co podać .

Żałuję tylko jednego - brak dokumentacji bo .... nie wierzyłam do końca  we wpisy i rady Zdrowego Konia ,że można coś usunąć. Zresztą nikt z nas też nie wiedział co się dzieje. Byłam uczona czegoś innego. Ale patrząc się na kucyka , jak się zmienił i jak wraca do nowego siebie - tempo ... Szok to dobre określenie.
...dodatkowo dostaje msm , wit c, dużo magnezu



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 02, 2019, 21:41:26
A wet na to niemożliwe  ;)
 Jolka to teraz wisisz mi dwa serniki. :D
No to i ja się pochwale ;) koń z zwyrodnieniami o którym pisałem przeszło rok temu nadal chodzi i galopuje, a miał być na łące według dobrego weta.

Następny miał być sprzedany okazało się że ma czipa, zwyrodnienia w przodach i małego szpacika ;) do tego kilka nakostniaków. Czip wyjęty, teraz działamy ze zwyrodnieniami, po dobrym miesiącu nakostniaki o połowę mniejsze. Co w środku to się okaże, koń w treningu.Jeszcze ktoś się będzie zachwycał przy kupnie jaki zdrowy koń.  ;)

Następny koń z zwyrodnieniami, najgorsze zwyrodnienie w stawie kopytowym, kulawy. Już chodzi nie kuleje. Więcej pewnie za jakiś czas napisze właścicielka bo to koń z forum.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 02, 2019, 21:56:43
Podeszwa zeszła - czyli nie ochwat? Ciekawa konkluzja. Z Twojego opisu wygląda, że ochwat był. Z jakiej przyczyny, może rozjechana równowaga mineralna, może wiosenna trawa? Fajnie, że pomogła suplementacja. Usunięcie zwyrodnień o którym piszesz to chyba jednak skrót myślowy. Co jest dowodem na zwyrodnienia? Bo chyba nie ta schodząca podeszwa?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 03, 2019, 06:36:45
Ja ochwatowych koni "pod nożem" miałam w życiu tylko kilka, ale u połowy z nich tak właśnie po czasie zeszła podeszwa, nie wykruszyła, nie mylić, zeszła, odwarstwoina cała, także taka odchodząca podeszwa jak dla mnie jednoznacznie wskazuje na ochwat. No chyba, że kuc miał potężne ropy po kolei we wszystkich kopytach, bo wtedy też tak potrafi podeszwa zejść jeśli ropa była tam umiejscowiona, a to jednak mało prawdopodobne, żeby we wszystkich 4 nogach taka sytuacja była ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 03, 2019, 07:18:18
dea masz rację . Pomogła suplementacja i były niedobory. Ważne jest czego niedobory . Ochwat jeśli możecie pomińcie . To nie jest ważne akurat w tym przypadku.

Nauczyliśmy się suplementować np. magnezem , selenem , witaminami b...itd można wymieniać.
Z bólem ( bo było trochę krzyku na innych wątkach) siarką - msm . Kto wie dlaczego ? Dlaczego taniej i prościej jest podać msm . Gdzie ona (siarka) występuje , w ilu procesach jest niezbędna, jaką funkcję pełni w organiźmie. Książkę można napisać .
A kto wie o krzemie i borze ? Bo literatury jakoś brak.
Tak z ciekawostek , ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie o tym czytałam .U człowieka jeśli poziom krzemu spada do 1,2 jednostek - wylew i zawał, 1,4 - cukrzyca, wirus zapalenia wątroby rozwija się gdy spada do 1,6 a rak rozwija się przy 1,3 jednostkach. Potrzebujemy mieć  zdaje się ,że 4,7 jednostek.To o ludziach bo tej wiedzy potrzebowałam prywatnie.

zostawiam to tutaj. Może ktoś będzie chciał kiedyś poszukać , spróbować , może się przyda.

zdrowy koniu -zapisuję się na kurs gotowania i pieczenia ;)))) sernik musi być perfekcyjny :)))


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: asiek13 Październik 13, 2019, 09:26:28
Czy ktoś się spotkał z czymś takim jak na zdjęciach (tylne kończyny)? Czekamy na weta, natomiast od przodu na obu nogach są rany, nie wiem czy to zwyrodnienia czy opuchlizna spowodowana tymi ranami. Koń leży w boksie i wstając tak sobie wyciera. Może jakieś ochraniacze na noc powinnam zakładać? Nie mam na razie pomysłów.
Chodzi normalnie, nie kuleje, generalnie tylko stęp-kłus. Na padoku od rana do wieczora. Starsze konisko, ma zdiagnozowanego szpata.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 15, 2019, 16:27:03
Tak to tu zostawię.  ;)
Koń kulawy kilka miesięcy, udało się go uruchomić  :D chodzi galopuje. Wet oglądał bez zastrzeżeń, próby zginania przeszedł. A było tak.
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/10/15/15293661_4_332_034.jpg)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 15, 2019, 18:51:30
a rtg po tym cudownym uruchomieniu masz ? czy to ,,ozdrowienie,, to nie zasługa czegoś  przeciwbólowego ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 16, 2019, 11:46:35
Blucha, cudowna to jest woda z Lichenia.  :lol:
To się normalnie leczy, nie ma skutku bez przyczyny. Znajdź przyczynę nie będzie choroby. Mogło by to być zasługą przeciwbólowego środka, pod warunkiem że znasz przeciwbólowe co działają po kilka miesięcy.  ;)  Zdjęcia rtg nie mam i mieć nie będę.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 16, 2019, 12:03:59
jeśli nie masz ponownego rtg to skad my ,,szaraczki,, mamy wiedzieć że to zostało ,,wyleczone,, ? bez potwierdzenia jest to czcza przechwałka,  jak zauwazyłeś twoje leczenie, ktore de facto leczeniem cieżko nazwać, jest dość ,,tajemnicze,,
większość widząca to rtg i tak nie bedzie wiedziała na co patrzeć, a ci którzy wiedzą na co patrzeć są ciekawi efektu końcowego, np. ja, nie możesz udokumentować, nie wierzę ci :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 16, 2019, 12:17:30
Rtg tego konia nie będzie a szkoda, w tajemnicy Ci powiem sprzedany. Ale spoko robią się kolejne i tych zdjęcia będę miał.
Ci co nie wiedzą co jest na zdjęciu zawsze mogą zapytać się weta.  ;) A ci co wiedzą, to też wiedzą że uruchomić  ;) takiego, na właśnie da się, jak myślisz?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 16, 2019, 12:20:35
jak będziesz miał inne z przed i po to chętnie obejże


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 16, 2019, 13:28:08
Mam też takiego do uruchomienia.
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/10/16/15298540_received_2530784010484250.jpeg)
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/10/16/15298549_Screenshot_20191016-135939.png)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 16, 2019, 13:34:10
Ci co nie wiedzą co jest na zdjęciu zawsze mogą zapytać się weta.  ;) A ci co wiedzą, to też wiedzą że uruchomić  ;) takiego, na właśnie da się, jak myślisz?
Ja nie wiem, ale chętnie bym się dowiedziała. Z tym, że nie na tyle chętnie, żebym miała wzywać weta do konsultacji zdjęcia obcego konia. Nie dam się zrobić w konia  ;)

Rzucasz jakimiś szczątkowymi informacjami, truizmami typu „Znajdź przyczynę nie będzie choroby”, Jolka podobnie, opisuje jakiś przypadek w tajemnicy trzymając, co tak naprawdę wyleczyła suplementacją krzemem. Nie rozumiem, czemu mają służyć wpisy typu „wiem, ale nie powiem, bo jak powiem, źle to zrobicie”. Chyba robieniu w konia  ;)

Opisu Jolki też nie rozumiem.
Pierwsza Informacja:
Cytuj
Suplementacja od marca krzemem i później borem spowodowała zmianę skątowania kopyt - na poprawne.
Tu zrozumiałam, że krzem pomógł

Druga
Cytuj
to ja może napiszę od początku ( już bez skrótów myślowych) bo takiego obrotu sprawy u kucyka się nie spodziewałam . A chciałam jedynie dodatkowo jeszcze odrobaczyć swoje zwierzaki. Czym ? okrzemkami czyli krzemem
Zaczęły dostawać w marcu ( pełna suplementacja 6 miesięcy teraz już 'na oko' ). Jakoś po miesiącu zaczęło coś się dziać z kucykiem . Z nogami , kopytami . Trudne do uchwycenia ale widocznie . Kopytka jakby zaczęły wyjeżdżać do przodu
Tu zrozumiałam, że krzem zaszkodził

Trzecia informacja
Cytuj
Dostał więc ostatni suplement bor i szybkość regeneracji muszę przyznać zaskoczyła nas maksymalnie. Podsumowanie wychodzi tylko jedno - usunięcie zwyrodnień o których nie miałam pojęcia.
Tu zrozumiałam, że jednak pomógł, ale skąd wniosek, że kucyk miał zwyrodnienia, które usunął krzem z borem?

Cytuj
Ochwat jeśli możecie pomińcie
Ale dlaczego pominąć? Na jakiej podstawie wyeliminować ochwat? Usunięciem zwyrodnień, o których Jolka nie miała pojęcia? Przecież ochwat nie jest wieczny. 

Cytuj
Pomogła suplementacja i były niedobory. Ważne jest czego niedobory .
Skąd Jolka+ ZdrowyKoń wiedzieli, czego niedobory i w jakiej ilości je uzupełniać? Też tajemnica.

Z całej wymiany zdań Jolki i ZdrowegoKonia zrozumiałam, że Jolka piecze serniki, a ZdrowyKoń je zjada.  :lol:   


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 16, 2019, 13:39:56
Nic nie rozumiesz  ;) Jolka ma sernik zrobić dopiero.  :lol:
Jak by to było takie proste to wet by to robił.  ;)  :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 16, 2019, 13:40:51
...Z całej wymiany zdań Jolki i ZdrowegoKonia zrozumiałam, że Jolka piecze serniki, a ZdrowyKoń je zjada....
chciałabym napisać że to jedyny pewnik z tego co piszą, ale niestety, o ile Jolka piecze różne smaczne rzeczy  :kwiatek: to sernika jeszcze u niej nie jadłam  :wysmiewa:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 16, 2019, 13:48:46
No i kicha, nawet tego nie zrozumiałam. Ale tyle czasu o tym serniku gadacie, że myślałam, że już został skonsumowany, a dwa wyczekiwane to kolejny dług.    :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 16, 2019, 14:31:29
Piekę serniki, lepsze niż... pierogi z.. Tel mi usuwa tekst Trusia poszukaj w necie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 16, 2019, 15:36:13
Nic nie rozumiesz  ;) Jolka ma sernik zrobić dopiero.  :lol:
Jak by to było takie proste to wet by to robił.  ;)  :lol:
Wet by zrobił sernik?  :swirek: :emoty327:

Mnie się już nie chciało robić tak dogłębnej analizy logicznej. Dzięki, trusia.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 16, 2019, 17:17:46
nie , wet nie robi sernika . Zjada i zabiera ze sobą :)

A na poważnie , skoro wiecie czym skutkuje np . niedobór selenu to możecie się zainteresować się również krzemem i borem .

To ja tu taką jeszcze ciekawostkę zostawię ( odnośnie ludzi ) o germanie , który jest bardzo rzadki. Należy do tej samej grupy co krzem. Jeśli człowiek nie dostarcza go z pokarmem , a zużyty german opuszcza organizm , to zastawki ( układ pokarmowy )słabną , mięśnie zwieraczy tracą elastyczność . Przestają wykonywać jak należy polecenia mózgu i przy otwartych odźwiernikach zaczyna przebiegać trawienie.Wszystko się miesza. A przy niedoborze  KRZEMU  w organiźmie nie można uruchomić produkcji germanu . Jeśli brakuje krzemu to brakuje energii do produkcji brakujących pierwiastków w gruczołach.
Tak w telegraficznym skrócie.
Może przydałaby się ta informacja właścicielom koni wrzodowych ?
Kłamstwo czy prawda ?
Jak jest u koni ?

Skoro można usunąć alergię u konia . Blucha obserwuje konia , chyba już uwierzyła ?:) . Nawet gdyby kiedyś się pojawiła na nowo , wiem jak zadziałać . Na alergię ..nie na Bluchę ..;) ...
Skoro można identycznie u kota zadziałać i identycznym wlewem grzybicę usunąć - w lecznicy :) i przy okazji inne rzeczy.


A co z jodem ?

Literatury , informacji nie brakuje . Czy to prawda czy fałsz niech każdy sam sobie ocenia.

blucha , nie martw się sernika spróbujesz
Zdrowy koń musi poczekać aż dojdę do perfekcji ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 16, 2019, 17:58:18
Dlaczego zdrowykon nie pisze publicznie o sposobach leczenia? Bo nie warto zbawiać świata i pouczać tych, którzy nie zamierzają przyswajać wiedzy, która jest "niekonwencjonalna" w porównaniu od tej sprzedawanej publicznie ;) Tak to już w dzisiejszym świecie jest, że prawda jest dla tych którzy nie dali się omamić systemowi.
Skoro lekarze tacy świetni, a sterydy nie działają, to dlaczego nie szukają innych sposobów na walkę z RAO?! (To raczej pytanie retoryczne).
Mojemu koniowi zdrowykon pomógł i zrobił to bezinteresownie (!!) co dziś się raczej "nie zdarza". Na dodatek przyjechał do mnie osobiście, wytłumaczył, dał suplementy. ZADZIAŁAŁO, za co bardzo serdecznie dziękuję i koń na pewno też! Bo ze zwierzaka który rokował tylko na łąki, chodzi normalnie pod siodłem.

PS.: I możecie sobie pisać co chcecie ale ja też nie napiszę co konkretnie było robione ;) bo uważam, ze człowiek powinien się trochę postarać, żeby udzielono mu pomocy. Choć minimalny wysiłek, a nie trollowanie na forum.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: anyann Październik 16, 2019, 18:24:58
Dorzucę swoje, jako że mam konia, którego ewentualnie hak czeka, jak położy się i już nie wstanie, to od przyszłego tygodnia też wchodzę z suplementacją wg Zdrowego konia. Zobaczymy co to będzie, zaszkodzić pewnie nie zaszkodzę, a jak cokolwiek się poprawi to będzie super.

Edytuje, z tym hakiem, to przenośnia, bo na hak oczywiście nie pójdzie, eutanazja ewentualnie. Ale poprawiam, bo tu łapanie za słówka ciągle się szerzy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 16, 2019, 20:22:08
Suplementacja spoko, ale produkcja pierwiastków to już dość dawno swoją naukę miała. Zwie się ona alchemia. Czego trzeba dostarczyć, żeby wyprodukować złoto?

Może i te metody działają, ale takie wypowiedzi rozwalają mi mózg od środka. Pewnie to znak, żem niegodna dostąpić zbawienia. Będę z tym żyć...

EDIT wkurza mnie to niepomiernie, że sensowną alternatywę, niedostrzeganą przez lekarzy - ziołolecznictwo, suplementację, dietę itp miesza się z jakimiś czarami typu homeopatia albo produkcja pierwiastków. Tym sposobem wylewa się dziecko z kąpielą - a szkoda.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: jolka Październik 17, 2019, 07:52:10
dea ,żeby wyprodukować złoto wystarczy bakteria  Cupriavidus metallidurans  :)
co prawda ona ołowiu w złoto nie zmienia , ale toksyczne związki już tak :)

i żeby temat pasował do zwyrodnień , złoto koloidalne i srebro koloidalne też można w tych przypadkach stosować tylko ze względu na wagę zwierzęcia i czas suplementacji  jest to ogromnie kosztowne
...ale w przypadku zwierząt mniejszych już nie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 17, 2019, 11:54:54
Piekę serniki, lepsze niż... pierogi z.. Tel mi usuwa tekst Trusia poszukaj w necie

Nie rozumiem. Czego mam poszukać w necie? Jak robić pierogi i sernik? Nie mam takiej potrzeby, ja nie gotuję ani nie wypiekam. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 17, 2019, 12:47:28

Skąd Jolka+ ZdrowyKoń wiedzieli, czego niedobory i w jakiej ilości je uzupełniać? Też tajemnica.

Niedobory to jedno, drugie to synergizm i antagonizm dla niewtajemniczonych jeśli chcemy się czegoś pozbyć(obniżyć) nie koniecznie trzeba obniżać podaż danej "substancji" bo jest to naprzyklad niemożliwe, możemy zadziałać antagonistą i odwrotnie bez synergii niektóre nie działają. Jest wiele też sprzeżeń zwrotnych np podając jakąś "substancje" możemy wpłynąć na inną nawet zmienić poziom hormonu.
Przestrzegam nie róbcie tego w domu.  ;)

Tuch, nie tak bezinteresownie, mam obiecaną kawę, a to nie są tanie rzeczy, kawa, cukier.  :D

Można zrobić jeszcze więcej, o tym to napewno nie napisze :lol:  nawet Tuch zrobiła chyba wielkie oczy jak wspomniałem. Tak głośno myślę, ciekawe czy dało by się przyspieszyć jeszcze regeneracje, a jak by tak można było zrobić żeby było więcej komórek macierzystych, to by było coś.  ;)  :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 17, 2019, 13:57:50
Ale i tak sprowadza się to do tego, czego brakuje, a czego jest w nadmiarze. Ja nie pytam o skład suplementów, ale na jakiej podstawie oceniasz, jakie składniki i w jakiej ilości.  Na razie ślizgasz się po każdym temacie, konkretów zero. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: olq Październik 17, 2019, 14:17:31
Tuch a na jakiej podstawie uważasz, że wszyscy tutaj "nie zamierzają przyswajać wiedzy, która jest "niekonwencjonalna" w porównaniu od tej sprzedawanej publicznie"?

Wydaje mi się, że wszyscy zainteresowani jak najbardziej chcą się uczyć i przyswajać wiedzę - tylko - żadnej konkretnej wiedzy nie przekazujecie, same ogólniki faktycznie trącące wodą święconą.
Ja jak najbardziej wierzę w zioła, suplementy itp, ale przykro mi - "produkowanie pierwiastków" (dla przypomnienia: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pierwiastek_chemiczny) to jednak jakaś trochę totalna brednia...chętnie dowiedziałabym się od Was czegoś więcej. A jeśli niczym szamani z dawnych lat wolicie zachować tą wiedzę dla siebie i górować nad światem - to również mi przykro - dzięki Wam wiele koni może nie otrzymać wsparcia, na jakie zasługują  :kwiatek:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 17, 2019, 14:19:52
Tuch a na jakiej podstawie uważasz, że wszyscy tutaj "nie zamierzają przyswajać wiedzy, która jest "niekonwencjonalna" w porównaniu od tej sprzedawanej publicznie"?

Wydaje mi się, że wszyscy zainteresowani jak najbardziej chcą się uczyć i przyswajać wiedzę.

Jest dostępna na PW i na spotkaniu, żaden problem :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 17, 2019, 14:27:02
a czy ktokolwiek to ,,leczył,, konia metodą Zdrowegokonia lub sam Zdrowykoń zrobił kiedykolwiek badania mikro i makro koniom lub koniowi ktorego chcą suplementować ? chociażby ot tak dla sprawdzenai ? czy wszyscy wierza na słowo - braki NA PEWNO są bo mają je wszyscy i zawsze, ludzie i zwierzeta


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 17, 2019, 14:32:34
Tak. Mój miał robione badania krwi, wyniki w normie, wręcz idealne, nawet selen.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 17, 2019, 14:34:13
a był tam też oznaczony  krzem ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 17, 2019, 14:36:39
blucha Nie. Ponieważ to było zwykłe rutynowe badanie morfologia + biochemia + miedz, cynk, selen.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 17, 2019, 14:44:11
ok, dziękuje za odpowiedż


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 17, 2019, 14:50:10
Tuch a na jakiej podstawie uważasz, że wszyscy tutaj "nie zamierzają przyswajać wiedzy, która jest "niekonwencjonalna" w porównaniu od tej sprzedawanej publicznie"?

Wydaje mi się, że wszyscy zainteresowani jak najbardziej chcą się uczyć i przyswajać wiedzę.

Jest dostępna na PW i na spotkaniu, żaden problem :)
Ja też bym się chętnie dowiedziała czegoś więcej. Uczyć się trzeba przez całe życie. To że dowiadujemy się czegoś, czytamy, rozmawiamy na jakieś tematy, poszerzamy swoją wiedzę, nie oznacza, że wszystko wypróbowujemy na własnej skórze przecież :icon_rolleyes: No sorry, ale to że przeczytam książkę, czy publikację o np. uprawie batatów nie oznacza, że zaraz zacznę je uprawiać, czy o hinduizmie, że zacznę wierzyć w Winszu ;) Ale nie, lepiej nic nie mówić, bo zaraz wszyscy zaczną sobie w żyłę coś dawać ;) . Tu nie ma widzę miejsca na fajną, rzeczową dyskusję, czy wymianę poglądów, jest tylko puszczanie bezsensownych postów, które nie wiadomo co mają na celu. Wzbudzenie zainteresowania? Bez sensu, skoro potem się człowiek od ściany odbija :swirek:

tuch oznaczanie poziomu pierwiastków w organizmie z krwi jest w większości przypadków bardzo niemiarodajne. Ja się zawsze śmieję, że żeby to poprawnie oznaczyć, trzeba by konia zmielić, zhomogenizować i potem zbadać ich ilość dopiero :hihi:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 17, 2019, 14:56:01
zembria No jasne, że tak. Ale mimo wszystko staram się raz do roku robić rytynowe badanie, żeby mieć choć jakikolwiek wgląd do tego co dzieje się w organizmie. A tam się działo, wiec tym bardziej, zrobiłam badania krwi. A potem zaczęłam szukać niekonwencjonalnych metod. Bo te zalecane przez lekarzy rozwaliły mnie na łopatki.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 18, 2019, 12:23:41
Ale i tak sprowadza się to do tego, czego brakuje, a czego jest w nadmiarze. Ja nie pytam o skład suplementów, ale na jakiej podstawie oceniasz, jakie składniki i w jakiej ilości.  Na razie ślizgasz się po każdym temacie, konkretów zero. 
Składniki wybrane na podstawie badań i praktyki wielu lekarzy-profesorów i na logikę co jak działa i co jest potrzebne do prawidłowego działania. Ilości oparte na badaniach, większość przelicza się na gr/kg masy, inne na stosunek podaży jednych do drugich i to też jest oparte na badaniach. Później można obniżyć ilości dla bezpieczeństwa, bo przy większych możliwych ilościach trzeba by było monitorować stany. Co też nie jest łatwe, ponieważ jak wiemy bardzo często we krwi organizm utrzymuje względnie takie same poziomy, kosztem "zabrania" tych składników z innych miejsc gdzie powinny być.
a był tam też oznaczony  krzem ?
Wiedząc jakie są możliwe ilości do podania i skutki ubocze ;) Jaki jest sens?

Ale nie, lepiej nic nie mówić, bo zaraz wszyscy zaczną sobie w żyłę coś dawać ;) . Tu nie ma widzę miejsca na fajną, rzeczową dyskusję, czy wymianę poglądów, jest tylko puszczanie bezsensownych postów, które nie wiadomo co mają na celu. Wzbudzenie zainteresowania? Bez sensu, skoro potem się człowiek od ściany odbija :swirek:

Ci co chcą znają kierunek co trzeba zrobić i mogą sobie doszukać w badaniach, to jest właśnie poszerzanie wiedzy. Dla osób które nie chcą się uczyć taka wiedza nie jest potrzebna, bo może zabużyć światopogląd,  ;) a to może prowadzić do depresji  :lol:
To tak jak byś się dowiedziała, że mama całe życie cię kłamie.  :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Majowa Październik 18, 2019, 13:23:21
Zdrowykoń, wysłałam PW, proszę o kontakt


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 18, 2019, 13:46:08
tuch, oczywiście, że „nie warto zbawiać świata i pouczać tych, którzy nie zamierzają przyswajać wiedzy, która jest "niekonwencjonalna" w porównaniu od tej sprzedawanej publicznie”.  Tylko jak coś można chcieć przyswajać, skoro nie wiadomo, o co chodzi? Rzucacie hasłami, za którymi, jak im się dokładnie przyjrzeć, nic nie stoi.

Wiemy, że trzy konie: kuc jolki, koń tuch i koń w tajemnicy sprzedany były chore, a teraz są zdrowe. Trochę mało jak na dzielenie się wiedzą. Nie mówię, żeby podawać recepturę jakiegoś suplementu, ale wyjaśnić, co koniowi było, jak doszło się do takiego, a nie innego leczenia i pokazać rezultat leczenia. Bo stwierdzenie, że koń był kulawy, teraz galopuje, jest o kant d… potłuc. Mój też kiedyś kulał, a teraz galopuje – i co z tego wynika? Nic poza tym, że się z tego cieszę. 
 
Tak samo jak ulubiona kwestia ZdrowegoKonia „Znajdź przyczynę nie będzie choroby”.  Jest to totalna bzdura. Bo gdyby to była prawda, by nie było chorób nieuleczalnych. Wiem, wiem, w wersji ZdrowegoKonia wszystkie choroby są uleczalne, tylko trzeba chcieć internet przetrzepać.
 
Pierwszy raz słyszę, że suplementacja jest niekonwencjonalna. Czy ktoś kwestionuje suplementację? Ja na pewno nie, bo od lat suplementuję, i nie na pałę, ale na podstawie badań określających, czego moim koniom brakuje. Konkretnie moim koniom, a nie ogólnie populacji końskiej, co jak dla mnie kompletnie dyskredytuje metodę ZdrowegoKonia:
Cytuj
Składniki wybrane na podstawie badań i praktyki wielu lekarzy-profesorów i na logikę co jak działa i co jest potrzebne do prawidłowego działania.
Co działa na logikę i co jest potrzebne to jedno, ale „co w koniu piszczy” to drugie.  Dodam jeszcze, żeby trochę ściągnąć ZdrowegoKonia z piedestału innowacyjnego suplementowania, że ZdrowyKoń nie odkrył krzemu. Moja wetka, która opracowuje suplementację dla moich koni (uwaga, uwaga, na podstawie badań), też włącza krzem.

Ale nie, lepiej nic nie mówić, bo zaraz wszyscy zaczną sobie w żyłę coś dawać ;) . Tu nie ma widzę miejsca na fajną, rzeczową dyskusję, czy wymianę poglądów, jest tylko puszczanie bezsensownych postów, które nie wiadomo co mają na celu. Wzbudzenie zainteresowania? Bez sensu, skoro potem się człowiek od ściany odbija :swirek:
zembria, dokładnie to samo miałam napisać. Gdyby ZdrowemuKoniowi naprawdę chodziło o to, żeby koniom pomagać, w inny sposób by komunikował swoją wiedzę. Ale robi tylko o szum wokół swojej osoby. Bezsensowny słowotok, jak poniżej, interpretacje od czapy i upajanie się własnymi pomysłami:       
Cytuj
Dla osób które nie chcą się uczyć taka wiedza nie jest potrzebna, bo może zabużyć światopogląd,  ;)  a to może prowadzić do depresji  :lol:
To tak jak byś się dowiedziała, że mama całe życie cię kłamie.
Pomijając, że posługiwanie się depresją dla dodania pieprzu swoim wypowiedziom jest po prostu beznadziejne. Może jak się spotkasz z przypadkiem prawdziwej depresji pomyślisz chwilę, zanim depresję będziesz zamieniać w żart.     

Tak. Mój miał robione badania krwi, wyniki w normie, wręcz idealne, nawet selen.
tuch, te wyniki, jeśli chodzi o pierwiastki, nic nie mówią. Krew, z racji „dokarmiania” najważniejszych organów, zabiera z organizmu to, czego potrzebuje. Krew może być O.K., ale reszta nie.
   
A potem zaczęłam szukać niekonwencjonalnych metod. Bo te zalecane przez lekarzy rozwaliły mnie na łopatki.
A możesz powiedzieć, bez jakiś szczegółów, co koniowi było i jakich niekonwencjonalnych metod użyłaś? 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 18, 2019, 14:01:52

  
Pierwszy raz słyszę, że suplementacja jest niekonwencjonalna. Czy ktoś kwestionuje suplementację? Ja na pewno nie, bo od lat suplementuję, i nie na pałę, ale na podstawie badań określających, czego moim koniom brakuje. Konkretnie moim koniom, a nie ogólnie populacji końskiej, co jak dla mnie kompletnie dyskredytuje metodę ZdrowegoKonia:
Cytuj
Składniki wybrane na podstawie badań i praktyki wielu lekarzy-profesorów i na logikę co jak działa i co jest potrzebne do prawidłowego działania.
Co działa na logikę i co jest potrzebne to jedno, ale „co w koniu piszczy” to drugie.  Dodam jeszcze, żeby trochę ściągnąć ZdrowegoKonia z piedestału innowacyjnego suplementowania, że ZdrowyKoń nie odkrył krzemu. Moja wetka, która opracowuje suplementację dla moich koni (uwaga, uwaga, na podstawie badań), też włącza krzem.

Skoro masz opracowaną że swoją wetka profesjonalnie suplementacje, to po co szukasz, przecież już wiesz wszystko co potrzeba.  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: zembria Październik 18, 2019, 14:16:16
Żeby się dowiedzieć, poszerzać wiedzę, dokształcać, czy jak to inaczej nazwać. Własnie o to chodzi, że ludzie nie koniecznie chcą się uczyć dopiero kiedy już nóż na gardle mają, czasem sami z siebie szukają ciekawostek i się dokształcają. Ale jak widać takie podejście jest dla niektórych niezrozumiałe.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 18, 2019, 14:16:26
A skąd ten pomysł, że szukam suplementacji? Pytałam gdzieś o konkretną recepturę? Spójrz na tytuł tego wątku. Czy on brzmi „jak suplementować”? Czy inaczej rozumiemy słowa pisane? Bo ja widzę „… zwyrodnienia wszelakie”.   

Wyobraź sobie, że czytam, żeby poszerzyć swoją wiedzę. Bo wbrew temu, co głoszą tu niektóre osoby, wypytywanie o powody leczenia i pokazanie jego skutków to nie jest dowód na trollowanie i brak chęci do przyswajania wiedzy. Wręcz przeciwnie.

Ale znowu wykazałam się naiwnością – po wszystkich twoich wpisach na temat cudownych przez siebie opracowanych metod znowu się nabrałam, że jednak jakieś konkrety podasz. Ale przynajmniej jedno już wiem – dlaczego tych konkretów nie chcesz podać.   


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 18, 2019, 14:19:23
trusia Ale po jakiego dzbana mam pisać o suplementacji którą stosowałam na forum? :lol:
Ci co chcą bo potrzebują to pytają i dostają odpowiedź.

edit.: Oboje jesteśmy z Twoich okolic. Skoro tak bardzo chcesz dowiedzieć szczegółów tej metody to dlaczego nie napiszesz, nie poprosisz o kontakt telefoniczny? Można się nawet spotkać osobiście omówić przypadki, pokazać konie. W czym problem? Tak BARDZO jesteś głodna wiedzy, ze nie chce Ci się ruszyć te 20 km? :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 18, 2019, 14:48:15
Po żadnego dzbana, bo przecież nie pytam o suplementację. Skoro uznałaś za stosowne pisać o swoim koniu, zapytałam, co konkretnie mu było, jaką niekonwencjonalną metodą się posłużyłaś (bo chyba nie suplementację miałaś na myśli, skoro piszesz o metodzie niekonwencjonalnej) i jaki jest skutek tego leczenia. Bo jak dotąd to tylko czytam, że ZdrowyKoń pomógł.
 
Tekst o głodzie wiedzy i 20 km jest na poziomie komentarza ZdrowegoKonia na temat konia w tajemnicy sprzedanego:  "Ci co nie wiedzą co jest na zdjęciu zawsze mogą zapytać się weta". Ha, ha, pomysł przedni, już ściągam weta z prośbą o interpretację zdjęcia obcego konia. Ha, ha, już pędzę 20 km, żeby dowiedzieć nie-wiadomo-czego. 

Myślałam, że pisze się tu to, żeby dzielić się wiedzą, a nie żeby napędzać ZdrowemuKoniowi wypiekaczy serników. Ale jak widzę, myliłam się. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 18, 2019, 14:54:32
Po żadnego dzbana, bo przecież nie pytam o suplementację. Skoro uznałaś za stosowne pisać o swoim koniu, zapytałam, co konkretnie mu było, jaką niekonwencjonalną metodą się posłużyłaś (bo chyba nie suplementację miałaś na myśli, skoro piszesz o metodzie niekonwencjonalnej) i jaki jest skutek tego

Innej niż proponował lekarz czyli osphos, tildren, podkowy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 18, 2019, 15:29:41

Tekst o głodzie wiedzy i 20 km jest na poziomie komentarza ZdrowegoKonia na temat konia w tajemnicy sprzedanego:  "Ci co nie wiedzą co jest na zdjęciu zawsze mogą zapytać się weta". Ha, ha, pomysł przedni, już ściągam weta z prośbą o interpretację zdjęcia obcego konia. Ha, ha, już pędzę 20 km, żeby dowiedzieć nie-wiadomo-czego.  


Jeśli nie wiesz co jest na zdjęciach, to też nie masz pojęcia jakie są rokowania dla takich koni. Jak nie wiesz to przy najbliższej okazji pokaż wetowi i zapytaj, może to rozjaśni Ci coś. Tym co wiedzą co jest na zdjęciach, tłumaczyć nie potrzeba.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: dea Październik 18, 2019, 16:27:58
Ja mam więcej niż 20 km, bo mam dość daleko do trusi ;) i też się chętnie dowiem konkretów i również rozbraja mnie robienie dziwnych tajemnic. Kiedy ja coś odkrywałam, czy to było o suplementacji w kierunku kopyt, czy o utrzymaniu koni np. bez strugania i "leczeniu ruchem" - pisałam tutaj. Zupełnie nie rozumiem po jakiego dzbana ;) coś tam pisać ale nie do końca, a reszta to jak się sernik upiecze albo zadzwoni osobiście. Wszyscy mają dzwonić? Po ten sernik ktoś do mnie przyjedzie czy mam go wysłać pocztą?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 18, 2019, 17:13:21
No widzisz, a ja jestem kompletnie niewypłacalna, bo żadnego sernika nie upiekę. A może ZdrowyKoń zażyczy sobie zupę pomidorowę? Albo gołąbki? Na listę dłużników trafię i banki karty kredytowe mi zabiorą.  :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: tuch Październik 18, 2019, 17:44:11
Dea Nie jest to moja metoda a zdrowegokonia. Jeśli on nie chce podawać publicznie informacji to ja nie będę tego robić w jego imieniu z czystej przyzwoitości. Mojemu koniowi pomógł ze zwyrodnieniami. Z kulawego jest niekulawy, chodzący normalnie pod siodłem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: blucha Październik 18, 2019, 20:14:16

[/quote]
Jeśli nie wiesz co jest na zdjęciach, to też nie masz pojęcia jakie są rokowania dla takich koni. Jak nie wiesz to przy najbliższej okazji pokaż wetowi i zapytaj, może to rozjaśni Ci coś. Tym co wiedzą co jest na zdjęciach, tłumaczyć nie potrzeba.
[/quote]

ci co wiedza co jest na zdjeciach nie wierzą że twoją metoda koń zostal wyleczony ( co nieco wiem o co chodzi w twoim ,,odkrywaniu Ameryki,, ) a dowodów nie przedstawiłeś , no cóż na SŁOWO nie uwierze.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 18, 2019, 20:20:08
a czy ktokolwiek to ,,leczył,, konia metodą Zdrowegokonia lub sam Zdrowykoń zrobił kiedykolwiek badania mikro i makro koniom lub koniowi ktorego chcą suplementować ? chociażby ot tak dla sprawdzenai ? czy wszyscy wierza na słowo - braki NA PEWNO są bo mają je wszyscy i zawsze, ludzie i zwierzeta

no własnie, kluczowe pytanie.  bylam w paru stajniach,w tym w sportowych. I badań - podstawowych - prawie nikt nie robił częściej niz raz na parę lat. gł. przy chorobie.  Witaminy były dawane ogólne, na podstawie opinii z re-volty głównie, nawet bez patrzenia w jakiej formie sa skladniki. Przy temacie badań 2x w roku zabito by śmiechem. Znam 1 osobe, która robila regularnie, bo koń startował w rajdach. Absolutnie nie wierzę w wypowiedzi revoltowe, że sie robi badania itp.. znam osoby z forum, które tak pisza, a badań nie robią. Badania rozszerzone - raz od wielkiego dzwonu.

Co do poziomu różnych pierwiastków i witamin. problem polega na tym, że nie ma norm na te spoza standardowej listy, m.inn dla  krzemu, wit D, Niektóre labki oznacza poziom paru innych ale bez odniesienia do normy, ale wiekszości nawet sie nie oznaczy.
A przyczyn problemów aparatu ruchu jest dużo, poczynając od upośledzonego wytwarzania mazi stawowej do uszkodzeń mechanicznych. Więc i metody leczenia musza być różne.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 19, 2019, 15:17:40

ci co wiedza co jest na zdjeciach nie wierzą że twoją metoda koń zostal wyleczony ( co nieco wiem o co chodzi w twoim ,,odkrywaniu Ameryki,, ) a dowodów nie przedstawiłeś , no cóż na SŁOWO nie uwierze.
Wierzyć nie musisz, mamy demokrację.  ;) Jest tyłu dobrych wetów masz z czego wybierać.
Mam konie które się "naprawiają" już, następne za chwilę. Zobaczymy co wyjdzie, nigdzie mi się nie śpieszy. A stawka jest fajna z masakrą w przodach, szpaty, zdjęcia rtg są, to może i po będą.  ;)
Poczekaj dwa-trzy miesiące może się coś uda.

Blucha przecież możesz zapytać się w pracy co sądzą o zdjęciach?  ;)
No dobra jak już wiemy  ;) to mój pracownik miał wielki problem z kolanem, w tamtym roku chodził z kulą. W marcu zaczął pracować ledwo chodził, regularnie jeździł do profesora do wawy i strzykał mu kolano, miał zaleconą operacje "czyszczenia". Tymi samymi metodami co dostają konie wyleczył kolano, nie chodzi na zastrzyki, nic nie boli. Prace ma w dużym ruchu i na operację się nie wybiera.



Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Adrenaline Październik 21, 2019, 08:15:52
Hej  :kwiatek: Mój koń doskonale wpisuje się w tematykę,  dostaje msm z wit C i glukozaminą, latem 24/7 pastwisko, ale teraz przyszła jesień i krótsze dni - nogi zaczęły nabierać bo wraca na noc do stajni i podjęłam decyzję o zakupie ocieplaczy stajennych.  Nie chciałam pytać stricte w wątku o ochraniaczach z tego względu, że chodzi mi bardziej o wpływ na konia ogółem niż o konkretny produkt - zastanawiam się między dwoma typami i tym, które są lepsze - te z futrem, czy podkładkami które jakby "wystają" z ochraniaczy (z podkładkami)? Ktoś miał porównanie? Jakie sprawdzają się lepiej (bez wcierek jakieś się sprawdzają?) Będę bardzo wdzięczna za podpowiedź, jak to w praktyce wygląda.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: trusia Październik 21, 2019, 08:35:44
Mam konie które się "naprawiają" już, następne za chwilę. Zobaczymy co wyjdzie, nigdzie mi się nie śpieszy. A stawka jest fajna z masakrą w przodach, szpaty, zdjęcia rtg są, to może i po będą.  ;)
Szpat w jakim stadium leczysz? 

Cytuj
No dobra jak już wiemy  ;) to mój pracownik miał wielki problem z kolanem, w tamtym roku chodził z kulą. W marcu zaczął pracować ledwo chodził, regularnie jeździł do profesora do wawy i strzykał mu kolano, miał zaleconą operacje "czyszczenia". Tymi samymi metodami co dostają konie wyleczył kolano, nie chodzi na zastrzyki, nic nie boli. Prace ma w dużym ruchu i na operację się nie wybiera.
Wylecz Kaczyńskiego, też ma w planie operację. 


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 21, 2019, 16:20:29
Ja nic nie lecze, leczą weci ;) ja tylko uzupełniam to co potrzeba żeby koń sam się wyleczył. ;)
Szpat w takim stanie że ślepy na rtg by zobaczył że jest tam trochę nie tak. Chcesz zdjęcie? Za jakiś czas będzie więcej wiadomo, bo to że nie chodziły i chodzą to za mało dla niektórych.  ;) Nie przywiazywałem wagi do tego i za mało zdjęć jest narazie, więc trzeba poczekać. A dzieją się bardzo fajne rezultaty. Zwapnienia się zmniejszają, powiększają się "szczeliny stawowe" ciekawe dlaczego. ;) Jeden z koni który półtora roku temu miał być na łąkach dalej chodzi pod siodłem a od marca nic nie dostaje.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: paa Październik 21, 2019, 18:32:31
Adrenaline, ja wolę z futrem. Te wystające części podkładek bardzo się brudzą i nasiąkają.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 21, 2019, 19:37:49
adrenaline, jak futro to z merynosa albo welna jak w Torpolu. Ja mam torpolowskie a na skokowy z merynosem, uszyła Caball. Polecam. Jak dajesz msm i wit C to w innym posiłku radze podać choćby wysłodki, bo siarka zakwasza organizm, a to nie jest dobre.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Październik 24, 2019, 12:37:45
Grece, a w jakim stopniu msm zakwasza organizm ;) równie dobrze można by powiedzieć że jak jecie warzywa to pamiętajcie o mięsie, bo warzywa alkalizuja a to też jest niebazpieczne.  :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Październik 24, 2019, 14:35:55
bzdury piszesz i tyle. :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 12, 2019, 12:10:56
Tak to tylko zostawie ;) lubię takie wiadomosci, szpat+ zwapnienia, staw o połowę grubszy od drugiego. Trzy tygodnie Ciekawe jak będzie za dwa miesiące.  ;)
"Dzisiaj na nią wsiadłam ja, bo ostatnio tylko dzierżawczyni. Wow, fajna :) pierwszy stęp u niej zawsze taki kwadratowy, sztywny, a dziś fajna - mięciutka, dużo bardziej elastyczna. Noga wygląda inaczej - zazwyczaj taka obła, opojowa, a dzisiaj miała kształt bardziej przypominający staw, nie taka ulana. Po terenie (2h, głównie stęp, może łącznie 10-15 minut kłusa i w drodze powrotnej dwa galopy) ten staw jest bardzo podobny do drugiego. Dalej duży, ale zdecydowanie lepiej, po ruchu jeszcze mniej opojowy niż przed. Wow!


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Nirv Listopad 12, 2019, 12:58:44
Zdrowykoń, niecałe 3 tygodnie, 3 będą w piątek :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 12, 2019, 14:35:37
W sumie tak, wiesz co robić, nigdzie się nie spieszy spokojnie poczekamy. Tylko nie mów nikomu że to o Twojego konia chodzi. Taka nasza tajemnica.  ;) :lol:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: anyann Listopad 12, 2019, 18:44:51
Mój koń jest też od około 2 tyg na suplementacji, jest poprawa, zwłaszcza w zachowaniu. Jakaś taka bardziej żywa, mniej znaczy na nogę po urazie, chętniej biega sama z siebie. No zobaczymy w okolicy świąt jak to będzie wyglądało


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 14, 2019, 09:20:01
Parę dni temu napisała do mnie osoba, że pisałem o zmiejszajacych się nakostniakach. Sprawdziłem stan obecny, konia leczymy na zwyrodnienia, a to taki skutek uboczny.
Jakieś dwa miesiące temu.
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/11/14/15441706__20191114_090514.JPG)

 I dzisiaj.
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/11/14/15441708__20191114_090740.JPG)
Można się domyśleć dlaczego konie lepiej chodzą.  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: anyann Listopad 14, 2019, 19:16:52
Ja na razie jestem zadowolona z efektów, ale to dopiero początek, koń na pewno czuje się lepiej, więc choćby to miało trwać jakiś czas to niech sobie pożyje w lepszym komforcie


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Sivens Listopad 16, 2019, 23:15:29
Zdrowykoń A to były stare nakostniaki czy świeże?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 17, 2019, 11:55:05
Najnowszy nakostniakach to taki jakiś roczny inne starsze. Musiałbym dopytać.

Sprawdzone: ostatni nakostniak rok temu wcześniejsze 2 i 3 lata.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: unity Listopad 17, 2019, 21:07:38
Czy tutaj ktoś może próbował leczyć/usprawniać zwyrodnienia stawów też poprzez ruch (konkretnie w stawach skokowych)? Czy stosujecie jakieś regularne ćwiczenia? Właśnie rozważam coś takiego wprowadzić.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Listopad 18, 2019, 16:59:48
Sam ruch to trochę za mało żeby "coś" zrobić z zwyrodnieniami.
Tego z nakostniakami "leczymy" na zwyrodnienia, nakostniak znikają to mam nadzieję    ;) że zwyrodnienia w stawach też się zmniejszają. Niedługo zdjęcia cykniemy.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Listopad 18, 2019, 17:37:19
Ruch jako profilaktyka zwyrodnień bardzo fajnie działa. Moja Seniorka od dnia zakupu miała zwyrodnienia stawu skokowego ( z czasem dołączył drugi staw skokowy i na koniec kolano) i przy wymuszonym i bardzo regularnym ruchu poruszała się znacznie swobodniej, nogi dużo mniej bolały. Miałyśmy zalecony aktywny stęp (w miare możliwości) po prostych, miałyśmy unikać kłusa, rozgrzewka to zawsze z 35-40 minut stępa i spokojny, równy galop. Lonża tylko dwa razy w tygodniu na bardzo dużym kole (na całą lonże ale ja i tak dodatkowo za nią chodziłam, czasami nawet po całej ujeżdżalni). Unikałyśmy górek, nierówności. Skoki odpadły w dniu diagnozy. No i odpadało kopne podłoże.
Z tym że mój konik był typowo spacerowy, te spacery w ręku bardzo dobrze wpływały na nóżki.
Monetki stawy np nie lubiły grzania, smarowałam maściami przeciwzapalnymi sprawdzając wcześniej na sobie czy nie grzeją :)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: unity Listopad 18, 2019, 19:48:35
Robaczek, i był jakiś powód polecenia unikania kłusu?

Też dostałam polecenie uważania i nie przeciążania na kole - i to było w sumie pierwsze gdzie pojawiły się problemy - skracanie przy galopie na kole i uciekanie w chodach bocznych przy obciążaniu mocnym jednego tyłu. Ciekawe dlaczego kłus nie i równy galop tak?
Ogólnie na razie i tak czas od czasu próbuję obciążać tyły w chodach bocznych, ale patrzę, co mówi koń. Na lonży (też unikam małego koła) robię tylko stęp/kłus, jeżeli galop, to tylko do sprawdzenia, czy nie skraca wykrok. Pod siodłem galopować czas od czasu nie chce, ale często tylko włosy za nami wieją  :) - nie mam pojęcia od czego to zależy, po prostu pytam konia, co chce robić. Zastanawiałam się, czy może są jakieś specjalne ćwiczenia, które można by było uprawiać, np. rozciąganie (w sensie inne niż standardowa praca) - bo jest problem np. z wyciąganiem nóżek do tyłu, tylko też nie chce te nogi bardziej "zepsuć" i na razie nie rozciągam. Przy czyszczeniu/struganiu tyły nie są mocno wyciągane. Przody koń lubi rozciągać sam, ale tyły sobie sam nie rozciąga.

Kiedyś też dostałam polecenie od jednej trenerki ujeżdżenia, którą bardzo szanuję, że ludzie często całkowicie zapominają o chodach roboczych i że na utrzymanie konia w zdrowiu do wysokiego wieku poprawna jazda w chodach roboczych całkowicie wystarcza i że u koni z problemami w tyłach nawet nie jest wskazane obciążanie tyłów poprzez zebranie. Ciekawa jestem waszych doświadczeń w tym temacie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Robaczek M. Listopad 18, 2019, 20:46:39
Wyszło mi mocno uogólnione, chodziło o unikanie kłusa na słabo rozgrzanym koniu. Miałyśmy zalecone stępowanie przez jakieś 35-40 minut i spokojny galop, dopiero później ewentualna praca w kłusie. Widać było po koniu wyraźnie, że wygodniejsze było dla niek rozruszanie się w galopie, w kłusie miała dużo sztywniejsze nogi, skracała i niedokraczała zadem. Po galopie kłus był przyjemny dla oka. Zresztą ona nawet na padoku zawsze galopowała przez nóżke, mało kiedy sama od siebie kłusowała.
Taka praca pomogła nam utrzymać nogi w względnym zdrowiu przez wiele lat, szczerze widząc efekty nie zgłębiłam tematu. Pod koniec było znaczenie gorzej, Monetka się nie kładła bo jie mogła wstać, nie podnosiła nóg do czyszczenia czy strugania, wszystko robiliśmy z opartym na czubku kopytkiem. Problem był nawet z przekroczeniem progu w stajni, musiałam go wyrywać bo koń nie mógł wyjść z boksu.
Nam pomogło utrzymanie jej w regularnym ruchu (z tym że to nie był od początku koń pod siodło), komórki macierzyste, suplementy (Monetce pod koniec podchodził tylko Mobility HCC) no i co jakiś czas kwas.
Skonsultuj się z dobrym ortopeda lub wetem, który popatrzy całościowo na konia, zaleci dodatkowe wsparcie (serdecznie polecam Panią doktor, która u nas ostatnio była- Marta Rykała)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Grudzień 02, 2019, 13:43:54
Lubię takie wiadomosci:
"Wow! Nie było mnie kilka dni,..... się padokowała. Dzisiaj moje małe siostry przyjechały, pierwszy kłus - spodziewam sie sztywnej i kulawej......., a ona fajnie podróżuje! :) mega!"

Coś tam powoli idzie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Malachitowa Grudzień 02, 2019, 19:42:39
Mam pytanie, bo mam wałaszka z krzywymi bioderkami i zastanawiam się jak pracować co warto angażować w pracę, jakieś witaminy czy coś?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: angelika95 Grudzień 05, 2019, 16:47:35
Witam wszystkich :).

Mam pytanko, w stajni w której pracuje mamy konia z problemem trzeszczek ( ocena 3). Jak pracować z takim koniem? na co uważać ? Coś najlepiej robić ?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Zdrowykoń Grudzień 30, 2019, 13:04:49
Mam też takiego do uruchomienia.
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/10/16/15298540_received_2530784010484250.jpeg)
(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2019/10/16/15298549_Screenshot_20191016-135939.png)

 
Koń działa, właścicielka nawet małe przeszkody skacze.  :D


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: milagi Styczeń 04, 2020, 00:18:55
Cześć. Zdrowy odezwij się na priv.  :kwiatek: nie umiem wstawiać zdjęć a chceCi coś pokazać


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Styczeń 12, 2020, 22:27:03
czy miał kto do czynienia z desmopatią/zwyrodnieniem więzadła pobocznego w ok stawu pęcinowego w przedniej nodze?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: kaloe Styczeń 12, 2020, 22:39:32
Mam u siebie konia na pensjonacie z tą przypadłością z tym że jest to już bardzo zaawansowane ale staramy się poprawić mu komfort życia i jak na razie idzie to w dobrym kierunku.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Styczeń 23, 2020, 16:15:10
 Jak podawać bor? Konkretnie Boraks ile gram na konia 600kg. Zrobić roztwór wodny i strzykawką do pyska, czy do owsa wsypujecie?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Czardasz Luty 22, 2020, 22:39:38
Szukałam poprzez wyszukiwarkę, ale niewiele znalazłam.
Czy mamy na forum kogoś, kto podawał Noltrex lub Osphos u konia ze zwyrodnieniami i może się wypowiedzieć na temat bardziej długofalowych skutków, pozytywnych bądź negatywnych?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Luty 23, 2020, 08:49:15
monikimiki boraks i kwas borny to 2 różne związki. Skoro piszesz w tym watku to domyślam się że chodzi Ci o uklad ruchu i kwas borny. jest preparat - mieszanaka krzemu i kwasu z dodatkiem wit B

https://biogo.pl/pl/p/Krzem-z-borem-Silica-with-Boron-Silor-B-1000ml-Invex-Remedies/30687

a u masz jeszcze z jodem:
https://www.inatural.com.pl/en_GB/p/Silor-B-J-Silica-with-Boron-and-Iodine-300ml-INVEX-REMEDIES/305

ale  myślę, że dodanie alg morskich załatwiłoby sprawę jodu.

Czemu chcez podawac bor? vet polecił Ci?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Luty 24, 2020, 12:09:30
monikimiki boraks i kwas borny to 2 różne związki. Skoro piszesz w tym watku to domyślam się że chodzi Ci o uklad ruchu i kwas borny. jest preparat - mieszanaka krzemu i kwasu z dodatkiem wit B

https://biogo.pl/pl/p/Krzem-z-borem-Silica-with-Boron-Silor-B-1000ml-Invex-Remedies/30687

a u masz jeszcze z jodem:
https://www.inatural.com.pl/en_GB/p/Silor-B-J-Silica-with-Boron-and-Iodine-300ml-INVEX-REMEDIES/305


jakie dawkowanie musiałoby być dla konia, jeżeli dla człowieka jest 45 ml/ dzień ? Ta butla na 2 razy by wystarczyła


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Luty 24, 2020, 19:15:48
Miszka, to już inna sprawa. Produkt jest ludzki. z krzemem czy jodem nie ma problemów dla konia , ale bor...dlatego zapytałam się kto polecil suplementacje borem.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Luty 25, 2020, 12:43:40
Grace Tak, dokładnie, chodzi o układ ruchu. Niestety zwyrodnienia wszelakie, od szpata się zaczęło poprzez oba przody, koń krzywy jak S - tu odciąża, tu przeciąża  :S itd. Ćwiczymy z ziemi, odwiedza nas fizjoterapeuta. Weci jak to weci proponują sterydy, osphos, itp. a to mi nie pasuje. Sama próbuję suplementacji. 
Dzięki, polecasz świetną polską firmę tylko tak jak Miszka zauważyła, sporo to by kosztowało w końskich dawkach. Może i mam altmedowe podejście, ale sama dla siebie boraks kupiłam, więc dlatego pytam czy ktoś i jak podawał koniom boraks.
Dla większości to pewnie szok, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Od dłuższego czasu zgłębiam takie tematy, zresztą to mój lekarz, który postawił mnie na nogi, zalecił mi kilka altmedowych suplementacji. Tu podaję link jeżeli ktoś się głębiej zainteresował:
https://www.youtube.com/watch?v=ND_ZF0UF_XQ&t=585s
to nie jest mój lekarz  ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Miszka Luty 25, 2020, 15:52:49
 monikimiki byłam na tym wykładzie Barbary Kazany i też się zastanawiałam nad stosowaniem u koni. Byłaby to bardzo korzystna cenowo alternatywa


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Luty 25, 2020, 21:05:42
monikimiki, powtórzę, że boraks i kwas borny to 2 różne rzeczy. Tak samo jak organizm czlowieka i konia. Czemu to mylisz? Poczytaj o skutkach ubocznych, które sa niebezpieczne. Kolejne niebezpieczeństwo to ryzyko przy dobieraniu dawki kwasu, który w nadmarze wszelakim niszczy wątrobę. Koń nie powie Ci tego, a stan może być juz b. poważny.
A  źródlo w postaci filmu z YT to słabe jest, dla mnie żadne. Trzeba szukac opracowań medycznych i weterynaryjnych. Dużo sie dzieje w tych tematach, tez rózne mity sa obalane.
Warto abys zgłębiła temat wzajemnych powiązań pierwiastków i witamin, ja oczywiscie zawsze  daje jeszcze mieszanki ziołowe, bo mam po tych kompozycjach efekty.
Nie leczy sie takich stanów na podstawie filmu na YT czy przypadkowego artykułu. Tyle ode mnie.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Alajg7 Luty 27, 2020, 09:22:30
Szukałam poprzez wyszukiwarkę, ale niewiele znalazłam.
Czy mamy na forum kogoś, kto podawał Noltrex lub Osphos u konia ze zwyrodnieniami i może się wypowiedzieć na temat bardziej długofalowych skutków, pozytywnych bądź negatywnych?

Stosowałam terapie Osphosem na dość zaawansowanym szpacie u młodego konia, koń dostał 3 dawki Osphosu w kilkumiesiecznych odstępach czasu, później raz sterdy i raz kwas hialuronowy. Na początku weci stwierdzili, że koń pójdzie na łąki, a aktualnie liczymy na starty w zawodach w tym roku. ;)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Alajg7 Luty 27, 2020, 09:29:17
Zastanawia mnie tez opinia osób stale suplementujących konie z zaawansowanym szpatem czego używacie?
Odpada Cortaflex próbowałam i efektów brak.
Stosowałam Orling Chrondo i Arthro, całkiem fajnie się sprawdzało.
Przeszłam też samo MSM i czarci pazur.
Może przeoczyłam jakiś super suplement faktycznie działający na te nieszczęsne stawy  :???:


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Luty 27, 2020, 11:33:26
monikimiki, powtórzę, że boraks i kwas borny to 2 różne rzeczy. Tak samo jak organizm czlowieka i konia. Czemu to mylisz? Poczytaj o skutkach ubocznych, które sa niebezpieczne. Kolejne niebezpieczeństwo to ryzyko przy dobieraniu dawki kwasu, który w nadmarze wszelakim niszczy wątrobę. Koń nie powie Ci tego, a stan może być juz b. poważny.
A  źródlo w postaci filmu z YT to słabe jest, dla mnie żadne. Trzeba szukac opracowań medycznych i weterynaryjnych. Dużo sie dzieje w tych tematach, tez rózne mity sa obalane.
Warto abys zgłębiła temat wzajemnych powiązań pierwiastków i witamin, ja oczywiscie zawsze  daje jeszcze mieszanki ziołowe, bo mam po tych kompozycjach efekty.
Nie leczy sie takich stanów na podstawie filmu na YT czy przypadkowego artykułu. Tyle ode mnie.
Grace Nie zarzucaj mi, że mylę kwas borny z boraksem. Ja pytałam o boraks. To Ty piszesz o kwasie bornym. I czemu niby mylę człowieka z koniem?  :S
Każda substancja w nadmiarze zaszkodzi, to też wie każdy.
Autorka tego filmu na YT jest naturoterapeutką z odpowiednim wykształceniem i jak widać nie jest to filmik "kręcony na blacie kuchennym w przerwie na kawę".
A Walter Last? Też będzie dla Ciebie niewiarygodny? Biochemik i chemik na medycznych wydziałach wielu niemieckich uniwersytetów oraz w Laboratoriach, żywieniowiec i terapeuta. Polecam lekturę: https://longevitas.pl/spisek-w-sprawie-boraksu/
A propos mitów: kilka lat temu, też zaprzestałam podawania MSM (na jakiś czas), bo w poważnym artykule czytałam, że uszkadza mózg. Dzisiaj już tego nie znalazłam.
Także, możesz mi wierzyć, zgłębiam temat. I wcale nie zamierzam przeciwstawiać się Twoim ugruntowanym i chyba już zabetonowanym poglądom, po prostu pytam o boraks.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: KonieAMI Luty 27, 2020, 12:04:38
monikimiki - napisałam Ci priva, bo jak wiadomo jeśli nie chorujesz, nie leczysz się, nie umierasz wg procedur to brakuje ci tylko aluminiowej czapki na głowę :-)


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Grace Luty 27, 2020, 19:01:44
monikimiki, znam p. Kazanę. Nie robią na  mnie wrażenia stanowiska p. Lasta. Pisząc o żródłach miałam co innego na mysli. Uważam, że tu potrzebna jest i wiedza i doświadczenie  i  zdrowy rozsadek. Szczególnie w tych czasach. Czlowiek powie co boli, jak sie czuje, zwierzę nie. I tym punkcie  tak, mam  niewzruszone poglady, bo znam kilka przypadków niefrasobliwości czlowieka.  W swoich postach odniosłam się do boraksu, także były na temat.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: xxmalinaxx Luty 28, 2020, 21:40:38
Zwyrodnienia w obrębie stawów skroniowo-żuchwowych. Poza ostrzykaniem i fizjoterapią - coś jeszcze? Czy z Waszego doświadczenia suplementy mają cokolwiek "do powiedzenia" w tym wypadku? No i, jak już, to jakie - aby było bezpiecznie - bo dopadło mi starą dobrą Rudzinę, a to przecież wrzodek jest.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: prib Luty 29, 2020, 07:30:59
czy ktoś się spotkał przy zwyrodnieniach z dziwną kulawizną? Koń np. idzie najpierw ok, a czasami wychodzi kulawy z boksu, idzie tak parę metrów i kulawizna się zmniejsza? jestem na etapie diagnostyki, na razie zdiagnozowaliśmy lekkie zapalenie międzykostnego w tej nodze, ale dr mówił, że taka mocna kulawizna, która zanika to raczej nie to, bo gdyby było uszkodzenie to by cały czas kulał.


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Alik Kwiecień 14, 2020, 19:47:37
Czy ktoś może stosował te ochraniacze na staw skokowy:
https://www.gnl.pl/ochraniacze-na-staw-skokowy-hkm-mr-feel-warm.html
jako tańszy zamiennik back on track? Jak się sprawdzają? Nie zsuwają się? Czy można ich używać na trening/lonże?


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: Dambala Kwiecień 30, 2020, 13:30:19
No i niestety muszę dołączyć do wątku ze zwyrodnieniami u mojej :( Narazie z zaleceń weta mam suplementację, ruch oraz kucie ortopedyczne. Problem jest taki, że to było konsultowane telefonicznie na podstawie zdjęć rtg. Moglibyście mi polecić weterynarza i kowala w mazowieckim, którzy mogliby mi pomóc? Że się czuję zagubiona to mało powiedziane, bo nie wiem do kogo pod Warszawą się odzywać szukając pomocy :(


Tytuł: Odp: Klub Zwyrodnieniowców - czyli zwyrodnienia wszelakie
Wiadomość wysłana przez: monikimiki Sierpień 21, 2020, 14:37:44
Mam konia ze zwyrodnieniem kości kopytowych gdzie niestety dostały również trzeszczki. Koń już ustawiony ortopedycznie w podkowach. Wet zalecił ostrzykanie dostawowe po dwóch tygodniach od podkucia. Do wyboru: kwas hialuronowy lub IRAP lub steryd. Prześledziłam wątek.
Chciałam zapytać osoby, które stosowały te metody, jak czują się ich konie z perspektywy czasu? Która metoda okazała się skuteczna?