Nie no po oźrebieniu. Jak maluch już wstanie i się pierwszy napije to dopiero po nim 🙂 Moim zdaniem dorota napisała ok, ja zrozumiałam 😉 Chodziło jej o to czy może ściągnąć siarę od klaczy która już kiedyś miała źrebaki, ale nie napisała tylko, że po oźrebieniu. Chociaż myślę że to oczywiste.
Apropo. Nasze kobyłki zrobiły nam psikusa i obie wyźrebiły się 2,5 tygodnia przed czasem. Tak się zastanawiam czy taki rok czy jakieś inne wpływy, że co słyszę to wszędzie klaczki się lęgną. U nas dwie w tym roku, i klacz którą sprzedaliśmy jako wysoko źrebną tez ma klaczkę 🙂
wiecie co? z tym zdajaniem to moze i dobry pomysl jesli ma sie kilka klaczy i po troszku od kazdej zbierac i mrozic, ale nie odwazyla bym sie nawet po pierwszym napojeniu sie malego zabrac mu cokolwiek. chyba jednak wolalabym miec "sztuczną" , byle maly sie napil po sam sufit 🥂
Ja mam kobyłę która muszę doić do 3-4 dni po porodzie, pomimo obcięcia treściwych do garści musli mleka ma tyle że nie pozwala się źrebakowi położyć i zębami przystawia go do cyca. I u takiej kobyły dojenie nie zaszkodzi na pewno. Jeżeli się posiada kilka klaczy i kilka źrebaków co roku to na pewno dobry pomysł.
mleka ma tyle że nie pozwala się źrebakowi położyć i zębami przystawia go do cyca.
o matko, naprawde?! 🤔 no nie, jasne ze przy takim przypadku trzeba doic.. ja pierdziele, pierwszy raz sie z tym spotykam, zeby az tak sie zachowywala 🤔, zazwyczaj widzialam po prostu ze kobyla sikala mlekiem na lewo i prawo jak miala za duzo.. 🤔
Dokładnie o tym pomyślałam,po wyźrebieniu.Kurczę muszę się nauczyć że tutaj trzeba pisać dokładnie żeby było zrozumiane. Dziękuję secretary za uratowanie mojego tyłka i wytłumaczenie. :kwiatek:
[quote author=Louisa link=topic=57.msg1713242#msg1713242 date=1363107428] mleka ma tyle że nie pozwala się źrebakowi położyć i zębami przystawia go do cyca.
o matko, naprawde?! 🤔 no nie, jasne ze przy takim przypadku trzeba doic.. ja pierdziele, pierwszy raz sie z tym spotykam, zeby az tak sie zachowywala 🤔, zazwyczaj widzialam po prostu ze kobyla sikala mlekiem na lewo i prawo jak miala za duzo.. 🤔 [/quote]
Nom, pierwszego źrebaka pierwszej nocy po porodzie tak załatwiła, ze wyglądał jak alu-srokacz, jak wypsikałam "ubytki". I na antybiotyki maluch poszedł, potem kaganiec i dojenie. A małego musieliśmy kłaść bo się bał położyć taki był sterroryzowany. Nadgorliwa mamusia dodatkowo uwiązana. Przy drugim źrebaku tylko kaganiec i dojenie i nieznaczne ubytki sierści nie wymagające ingerencji weta 😁 Dwa następne źrebaki bez kagańca, samo dojenie wystarczało 😉
Z pierwszym w ogóle ciekawie było bo to jej pierwszy źrebak i nie chciała go dopuścić do bolących, przeogromnych cyców. Przy podniesionej przedniej nodze jak nie mogła go kopać tylną mały się napił przy dzikich kwikach mamusi. Po pierwszym zdojeniu jak kobyła stwierdziła "takk, źrebak jest fajny jak pije bo cyce nie bolą" zębami go podnosiła i przystawiała sobie do cyca a ten biedak już nie mógł wypić więcej. Żeby nie było klacz dostawała wtedy zero treściwych i uspokajacze żeby ją wyciszyć.
nie było wpływu, z innymi końmi wychodził przez rok, i jak był malutki to się normalnie kładł na padoku, potem chodził sam, bo sprzedałam go ogierem. miałam go 3,5 roku i żadnych odchyleń nie było. Jak mama się uspokoiła mały błyskawicznie wrócił do normy, kładł się w boksie normalnie na padoku też. Jedyny ślad to w dwóch miejscach minimalnie rzadsze włosy, co tylko w lecie było widać.
To trzymam kciuki , mojej się nie spieszy , czuje po kościach ,że jak się zrobi cieplej to się rozsypie , już nie mogę się doczekać co będzie ,chce ogierka 😍
A mniej więcej po ilu dniach wypuszczacie na zewnątrz? Bo jedna stajnia po 6 tygodnia wypuszcza dopiero, inne po tygodniu, a inni na drugi dzień... Zależy to też od pogody, a teraz niestety nie jest zbyt piękna 😕
heh... no mi sie marzy zeby zrebiły sie na dworze i juz zostaly, ew. przy duzych ulewach z wiatrem bym chowala pod dach... ale pewnie nic z tego nie bedzie 😉
Popieram, u mnie wychodzą od razu, i jeszcze mi sie nie zdarzyło by coś się działo nie tak. Za to znam stajnie, które późno wypuszczają źrebaki po urodzeniu (po 10 dniu) i często u nich zdarzają się kłopoty z zapaleniem płuc u małych :/
Hszonszcz Tak jak piszą dziewczyny jeśli pogoda jest słoneczna i sucha to można wypuścić tego samego dnia/na drugi dzień 🙂 Najważniejsze, żeby malec się nie położył, bo teraz ziemia jest bardzo zimna, mokra. Ale na 10-15 minut to spokojnie wyjść może 🙂
Hm.. No bo teraz te pogody to wiadomo- różnie bywa... Ale ponoć też można robić wietrzenie stajni, żeby malec do zimna się przystosował... Nie mogę się doczekać.. Ale kobyła dzisiaj nas atakowała na wybiegu, musiałam się postawić bo z zębami... Ciężko będzie
A mniej więcej po ilu dniach wypuszczacie na zewnątrz? Bo jedna stajnia po 6 tygodnia wypuszcza dopiero, inne po tygodniu, a inni na drugi dzień... Zależy to też od pogody, a teraz niestety nie jest zbyt piękna 😕
Moja się oźrebiła na zewnątrz (kwiecień), cały dzień stały na zewnątrz, łącznie z nocą. Raz tylko sprawdzaliśmy czy nie jest małej zimno w nocy, ale nic się nie trzęsła (a było coś tam na minusie lekko). Do tej pory mała nie narzeka 😉
Słuchajcie.... Oźrebiły nam się w ciągu jednej nocy DWIE klacze 😀 Miała termin na 20 marca, ale pośpieszyła się z zazdrości, że nasze poczciwe Gniade ma źrebaka 😀 Szczęśliwie urodziła nam się parka 😅