Aktualności:
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Strony: 1 ... 1044 1045 [1046] Odpowiedz Drukuj
Autor Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy  (Przeczytany 2935935 razy)
agull
Skąd: mazowieckie.


Dążąc do celu



« #31350 : Lipiec 17, 2020, 12:08:59 »
Odpowiedz cytując
Muszę zrobić badania u lekarza medycyny sportowej (zachciało mi się startować w zawodach  hihi) - kompletnie nie wiem jak się za to zabrać  zemdlal
Pytanie - proszę o podpowiedź, do którego lekarza w okolicach Kozienic (Radom, Puławy, itd.) mam się skierować by to w miarę szybko ogarnąć. Będę wdzięczna za namiar  ukłon
#link
Meise


WWW
« #31351 : Lipiec 24, 2020, 10:59:45 »
Odpowiedz cytując
Co dokładnie oznacza takie namiętne oblizywanie się konia i memłanie w danych sytuacjach:

a. mój koń robi tak najczęściej przy siodłaniu, czasem przy czyszczeniu - ogólnie przed jazdą.
b. na filmach z zawodów widzę, że konie to robią przed startem, np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=7MqiU07Jvxg
c. na fb jest filmik jak chłopak gra i śpiewa koniowi na takim dziwnym instrumencie i koń stoi nad nim zasłuchany i zrelaksowany, a mimo to tak samo przeżuwa i oblizuje się.

Jakie to ma w końcu podłoże?

Czy jest godna polecenia książka o behawioryźmie koni?  uśmiech
#link
maluda


Moje ogłoszenia
« #31352 : Lipiec 25, 2020, 20:58:35 »
Odpowiedz cytując
Przeżuwanie bądź oblizywanie warg, oznacza "przyjęcie" danej sytuacji/nauki/kary.
W naturalnej szkole (mocno uogólniam) układania koni, przeważnie kończy się każde ćwiczenie w momencie jego "przeżucia".
#link
Sankaritarina


Moje ogłoszenia
« #31353 : Lipiec 25, 2020, 23:03:27 »
Odpowiedz cytując
Nie wiem nic na temat wpływu muzyki na konia, natomiast przeżuwanie, oblizywanie warg raczej świadczy o relaksie, ale w takim kontekście, że "wcześniejsza" sytuacja była dla konia stresująca, powodowała "suchość" w pysku, natomiast gdy koń zaakceptował ową sytuację, to nastapiło "odpuszczenie", żucie, relaksacja i zaakceptowanie sytuacji przez konia. Tak, warto wtedy pochwalić. Takie "aha, okej, nic mi nie jest". Nie wiadomo czy jest to oznaka relaksu czy "środek", pomoc w osiągnięciu relaksu.
Nie wiem czy dobrze interpretuję, ale gdy stawiam jakieś konkretne zadanie moim koniom (szczególnie, jeśli jest nowe) i one reagują żuciem w momencie odpuszczenia, to interpretuję taką sytuację jako dobrą oznakę. Zdarza się i przy młodzikach i przy starym wyjadaczu wink który czasem jakby nie był "pewien" sytuacji (taki typ, raczej wycofany, nie jest typem lidera).

I tu drobna uwaga: konie dużo, dużo wcześniej "reagują". Tj. niż nam się wydaje. Bywa, że konie reagują stresem na same okoliczności(!), które kojarzą z dyskomfortem. "Fajnie" to widać po głupio jeżdżonych koniach - taki jest zestresowany już w momencie siodłania.... Albo w momencie, gdy dany człowiek wejdzie do jego boksu.
Albo gdy konie miały jakąś niekomfortową sytuację np. związaną z transportem = samo ubieranie! ochraniaczy transportowych może powodować u koni stres.
Mam takiego nieufnego młodziaka. Dopóki kogoś nie poznał, to był w stanie nawet nie podchodzić i nie dawać się pogłaskać (dla porównania - mój małopolski 5 latek to typ "przyjaciela wszystkich ludzi". Nawet początkujące dziecko byłoby w stanie go sprowadzić z pastwiska, wyczyścić, osiodłać....).

Wypsikałam się dzisiaj sprayem na komary... Śmierdziałam z daleka, to pewne. wink No i koń na "dzieńdobry" dyskretnie wcisnął się w kąt boksu, niepewny, czy to aby NA PEWNO ja jestem. Wprawdzie szybko zorientował się, że nic się nie dzieje (i tu nastąpiło zawieszenie głowy oraz przeżuwanie duży uśmiech odstawienie nogi, no "bier pani, czyść"). Niesamowite, jak dla mnie...

agull, Chyba był jakiś osobny wątek o Puławach.... coś kojarzę.... napisz tam. Zapytaj. Albo wygugluj i zorientuj się jakiego masz lekarza medycyny sportowej w okolicach. Po prosto dzwonisz i mówisz, że chcesz badania sportowe, bo chcesz startować w zawodach. Podaj tam w rozmowie swój wiek - o ile dobrze pamiętam, to do któregoś roku życia, badania może wypisać lekarz rodzinny coo?? ale nie jestem pewna.
Zapytaj co potrzeba - bo różni lekarze mają różne potrzeby wink np. niektórzy chcą, byś wykonała badanie krwi i moczu, niektórzy krew, mocz + zdjęce rtg płuc... wink Także zapytaj co konkretnie jest potrzebne. Robisz potrzebne badania i z wynikami idziesz do sportowego.
edit: Aaa, no i potem skan badań do wzj - razem z innymi papierami potrzebnymi do startów i rejestracji.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2020, 23:05:11 wysłane przez Sankaritarina » #link
W tym szaleństwie jest metoda
Risa


« #31354 : Lipiec 27, 2020, 23:15:38 »
Odpowiedz cytując
Nie wiem czy moje pytanie nadaje się do tego wątku, ale nie wiedziałam gdzie najlepiej je zadać.

Mianowicie mam kucyka, który dostaje tabletki z powodu dychawicy. Musi brać je ciągle ale.. nie chce ich jeść w żadnej formie. Wepchnięte w jabłko jadła przez 3 dni teraz nie je jabłek z marchwią i suchym chlebem jest to samo. Kiedy rozkruszałam je i mieszałam z sokiem jabłkowym i wciskałam strzykawką do pyska to wszystko i tak lądowało na ziemi a teraz już jak widzi, że z tym idę to nie daje się złapać.. Nie próbowałam jeszcze kostek cukru, chociaż obawiam się iż może być to samo co z jabłkami i resztą.
Sprawa ma się tak samo z preparatem Cortaflex, który weterynarz kazał jej podawać z powodu anemii, kiedy podaje jej paszę z dolanym nim do środka nic nie skłoni jej aby podeszła do żłobu..
Nie wiem już co mam z tym zrobić, myślałam może o jakiejś super smakowitej paszy lub meszu ale kobyłka jest bardzo wybredna, dostaje małe porcje (wiadomo, bo to kuc) ale i tak nie dojada ich do końca. Poza tym nie chce też przedobrzyć z dietą aby do listy jej chorób nie doszedł ochwat.
Spotkaliście się kiedyś z takim koniem? Może są jeszcze inne sposoby aby przemycić niesmaczny lek do paszy?
#link
mindgame


« #31355 : Lipiec 28, 2020, 06:17:13 »
Odpowiedz cytując
u mnie też jest wybredny niejadek i suple z paszy potrafią zastać na dnie żłobu. Jedyna skuteczna metoda w moim przypadku to dorzucanie do meszu (irish mash z st hippolyt).
#link
Milla
Skąd: Łódź.



Moje ogłoszenia
« #31356 : Lipiec 28, 2020, 07:31:48 »
Odpowiedz cytując
Czy koń może jeść suszone jabłka?
Została mi mega duża paczka, ale przez chwilę zwątpiłam, czy koń może takie zjeść.

#link
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #31357 : Lipiec 28, 2020, 07:32:46 »
Odpowiedz cytując
Risa, po pierwsze na dychawicę nie ma tabletek. Porażenie nerwu krtani można leczyć jedynie operacyjnie, zaczęłabym zatem od ew. zmiany weta i diagnostyki.
Co do leków - można je podawać strzykawką w musie owocowym.
Co do anemii - robiliście test na niedokrwistość zakaźną? Skoro kuc nie chce jeść prepararu cortaflexu, może warto znaleźć inny suplement żelaza? Ew podować np buraki ćwikłowe?

Milla - może
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
espana
Skąd: Wrocław.




« #31358 : Lipiec 28, 2020, 08:05:21 »
Odpowiedz cytując
_Gaga popłynęłaś z tą niedokrwistością zakaźną. Po pierwsze jest to choroba wirusowa i nie diagnozuje się jej po obniżonym poziomie żelaza  ke. Po drugie od 60 lat nie odnotowano żadnego przypadku w Polsce, więc po co straszyć ludzi w wątku dla żółtodziobów, jak opisane objawy nie wskazują zupełnie na tę chorobę. Po trzecie - żaden burak nie podniesie poziomu żelaza, za to podniesie poziom cukrów, co u kuca nie jest wskazane.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2020, 12:39:02 wysłane przez espana » #link
azzawa
Skąd: z Novej Alexandrii.




« #31359 : Lipiec 28, 2020, 10:41:02 »
Odpowiedz cytując
Czy koń może jeść suszone jabłka?
Została mi mega duża paczka, ale przez chwilę zwątpiłam, czy koń może takie zjeść.



Ja użwam suszonych jabłek jako smaczków. Są super poręczne - nie psują się (tzn. jeśli są dobrze zasuszone), nie rozwalaja w kieszeni czy od zamoknięcia, zawsze mozna je podrzeć na mniejsze kawałki paluchami bez brudzenia się i jeszcze nie spotkałam konia ktoremu by nie smakowały
« Ostatnia zmiana: Lipiec 29, 2020, 08:05:31 wysłane przez azzawa » #link
Gillian
Skąd: Koszalin.


four letter word


WWW
« #31360 : Lipiec 28, 2020, 16:21:13 »
Odpowiedz cytując
Te doustne preparaty z żelazem/wit B są przeraźliwie gorzkie, jak kiedyś polizałam przez przypadek Hemolyan to prawie poszłam się wyrzygać. Obrzydliwe. Strzykawka, kantar, konwekcja. Zrób to szybko. Najpierw konia złap, zabezpiecz i dopiero podchodź wink strzykawka głęboko i jazda. Bez przesady, to kuc a nie 180cm bydlaka żeby sobie nie poradzić.
#link
a jak nie Ty - to kto mi został...?
dea
Skąd: Gdańsk.


primum non nocere



« #31361 : Lipiec 29, 2020, 06:59:55 »
Odpowiedz cytując
Pytanie jeszcze, czy kuc nie potrzebuje miedzi, a nie żelaza. Anemia u koni bywa wtórna, z braku miedzi a niski poziom żelaza to tylko widoczny skutek. Żelaza w końskiej diecie jest sporo jak na zapotrzebowanie konia (tym bardziej - kuca). Jeśli nie miał np. krwotoku, który fizycznie pozbawił go hemoglobiny i żelaza, to mało prawdopodobne, że mu go naprawdę brakuje. Suplementacja żelaza utrudnia wchłanianie miedzi i czasem efekt jest odwrotny, więc warto obserwować. Upewnij się, że kuc nie ma objawów niedoborów miedzi lub nadmiaru żelaza (rozjaśnienia czarnej sierści, jeśli taka ma, podatność na grzybicę skóry, strzałek, łuszczący się naskórek i trudny do wyczesania, tłusty brud - to takie przykłady na szybko, może być też problem z robakami).
#link
Umysł należy mieć otwarty... ale nie tak, żeby mózg wypadał
YMMV!
"The only real mistake is the one from which we learn nothing."-- John Powell
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #31362 : Lipiec 30, 2020, 19:49:13 »
Odpowiedz cytując
Pytanie o wcierke lub coś innego.
Mam kucynce rozgrzewać przed i po pracy mięsień czworogłowy (mam nadzieje że nie pisze głupot, chodzi o mięsień przy kolanie-wizualnie wiem który lol ) i szukam czegoś skutecznego. Wet mówił coś o arnice i o Absorbinie (możliwe że chodziło o to https://animavet.pl/absorbine-gel-embrocation-340-ml.html ?) ale może macie coś sprawdzonego, tak żeby podgrzać ten mięsień przed pracą?
I pytanie o wcierke po pracy, smarować po występowwniu(u nas to zwykle takie 20min) czy odczekać jakiś czas aż koń całkiem ostygnie?
Przykrywać czymś zad czy w aktualną pogodę nie ma potrzeby?

Jestem zielona jak szczypiorek,wcierki robiłam tylko na chore nóżki Seniorki uśmiech
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
Madzik_kos


Moje ogłoszenia
« #31363 : Lipiec 30, 2020, 22:35:04 »
Odpowiedz cytując
Robaczek M. Zawsze możesz rozrobić spirytus z wodą w jakimś psikaczu i wcierać (tylko nie podpijaj :p ), rozgrzeje fajnie przed pracą, później alkohol wyparuje, a nie zostawi zlepionej sierści jak po wcierkach.
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #31364 : Lipiec 31, 2020, 01:08:45 »
Odpowiedz cytując
Oj, z tym bym uważała. Intensywne spirytusowe wcierki mogą wywołać długotrwałe przeczulenie skóry.
Robaczek M., ja bym ci poleciła jakiś, dowolny, żel z arniką, dodać do tego arcalen (sam się źle wciera, za to ma sporą koncentrację arniki) plus ze dwie krople kamfory.
Jest fajny ludzki żel z arniką, do masażu, z Farmaceris (Irena Eris, ale do kupienia w aptekach).
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Robaczek M.
Skąd: Kraków.


i jej gniade szczęście:)



« #31365 : Lipiec 31, 2020, 06:56:03 »
Odpowiedz cytując
Dziękuje bardzo uśmiech choć nie ukrywam, że jestem tym typem człowieka, który chce mieć konika na etykiecie jeśli produkt ma być przeznaczony dla konia  kukunamuniu
halo i na taką małą butelke arniki ile tego Arcelanu? Jedna tubka czy więcej?

I kolejne pytanie, jeśli np zabieram młodą do pracy popołudniu, nasmaruje przed i po (po np o 18) to mam zmyć jakoś późnym wieczorem lub rano to miejece czy po wyczyszczeniu na drugi dzień nakładać na nowo? Czeka nas takich minimum 6tyg.
I jak to z tym wcieraniem po pracy, na występowanego konia czy dopiero po jakimś czasie jak już będzie "wystudzony"?
Mam straszne lęki przed maściami rozgrzewającymi, raz zrobiłam sobie krzywde (pamięta ktoś ludzką maść rozgrzewająca ABC? icon_rolleyes ) a drugi raz widziałam jak poparzyło końskie nogi pod owijkami (tu smarowane już czymś końskim) brrr uśmiech
#link
"Ktokolwiek powiedział, że szczęścia nie można kupić za pieniądze, nie wiedział że można kupić konia"
_Gaga


Moje ogłoszenia
« #31366 : Lipiec 31, 2020, 08:15:56 »
Odpowiedz cytując
Robaczek M., ja polecam Absorbinę, ale w płynie nie w żelu. Jakoś wydaje mi się że się lepiej wchłania. Nie trzeba jej zmywać. Nie powoduje problemów skórnych, jak "domowe sposoby". Warto wcierać w rękawiczce bo ma specyficzny zapach, który trudno zmyć (nie że brzydki, ale silny). Nie pali, pomaga. Sama czasem pokradnę koniom wink
#link
Lepiej profesjonalnie odstawiać amatorkę, niż amatorsko silić się na profesjonalizm
Puma


Moje ogłoszenia
« #31367 : Lipiec 31, 2020, 10:34:09 »
Odpowiedz cytując
Absorbina w płynie jest fajna. Polecam założyć psikacz na butelkę, bo wtedy aplikacja jest łatwiejsza, bo to płynne jest całkiem uśmiech
#link
Gdyby nie porażki, nie potrafilibyśmy docenić zwycięstwa...
tajnaa
Skąd: okolice Trzebiatowa.




« #31368 : Lipiec 31, 2020, 11:18:17 »
Odpowiedz cytując
Ja mieszam absorbine z denaturatem i ciepłą wodą. Efekt WOW uśmiech
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #31369 : Lipiec 31, 2020, 12:02:28 »
Odpowiedz cytując
Robaczek M., arcalen jest gęstą maścią. Chodziłoby o to, żeby rozcieńczyć do postaci umożliwiającej bezproblemowe nakładanie.
Arnika działa bardziej rozluźniająco, absorbina, spirytus - rozgrzewająco.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
anil22
Skąd: a kto to wie...



WWW Moje ogłoszenia
« #31370 : Sierpień 02, 2020, 18:29:58 »
Odpowiedz cytując
Czy taki ubytek na ochraniaczach może wpłynąć na ich trwałość?
Nowe ochraniacze i na obu takie coś.
#link
halo
Skąd: księstwo mazowieckie.




« #31371 : Sierpień 02, 2020, 23:07:30 »
Odpowiedz cytując
Na trwałość nie wpłynie, ale to niedoróbka produkcyjna. A raczej nadróbka, punktowo zgrzało się za mocno.
#link
Człowiek kulturalny musi dojść do najwyższego artyzmu w trzech rzeczach: chodzeniu po mieście, ujeżdżaniu konia i elokwencji.
L. Alberti.
Dużo, dużo łatwiej wyrządzić krzywdę człowiekowi czy zwierzęciu niż ją Naprawić.
Strony: 1 ... 1044 1045 [1046] Odpowiedz Drukuj 

Re-volta.pl  |  Forum główne  |  Konie  |  Wątek: kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

poprzednia następna
Skocz do:  


Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2008, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.035 sekund z 19 zapytaniami.